Gość: DONA Re: niepłodność - do wszystkich IP: *.powered-by.skynet.be 15.05.01, 20:47 Witam was wszystkie.Hather tak mi przykro ze sie nie udalo zbieraj sily na nastepny zabieg wiem ze to trudno sama to przezywalam .Ktoras z was pytala o rozmrozone blastoscyty, wiec ja mialam 3 i wszystkie mialam transferowane ale tez sie nie udalo to tylko 10% szansy ,robi sie to w czasie normalnego cyklu w 18 dniu kiedy na echo widzi doktor ze macica jest przygotowana do jajeczkowania nastepuje ten sam proces jak przy ivf a potem tylko czekanie . Ja sama musze isc w piatek do kliniki bede miec echo i doktor zadecyduje czy moge zaczac humegon wstrzykiwac .To juz moje 2 ivf. WSzystkim moim rodaczkom zycze sukcesu i pamietajcie mamy siebie nawzajem . Buziaczki dona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bacha Re: niepłodność - pomoc IP: 195.205.13.* 16.05.01, 09:31 Dzieki za odzew. Jesli chodzi o zakres tematu to duzo zalezy od nas. Poza tym dziennikarka, do ktorej sie zwrocilam czesto porusza wazne i trudne tematy wykazujac sie przy tym duza delikatnoscia i wrazliwoscia. Stad tez moj wybor. Ja tez nie chcialabym by ktos z butami wchodzil w moje bardzo osobiste sprawy, ale o problemie mozna powiedziec delikatnie i zrozumiale no i tak, zeby nikt nie poczul sie dotkniety. Mysle tez, ze nasze zdecydowanie pomoze innym, mniej odwaznym czy tez po prostu nie korzystajacym z internetu. Zreszta bardzo polecam Zwierciadlo zanim zdecydujecie sie na cokolwiek. Moim zdaniem jest w nim miejsce na to, zeby poruszyc temat, bez obawy, ze zmiesza sie ze straganiarstwem, plotkami i bylejakoscia. EwaP i Rebas - dzieki za telefon (nie wiedzialam, ze jestescie razem), ja rowniez pozostawiam swoj, na wypadek gdyby komus latwiej bylo sie w ten sposob kontaktowac: 0-604-969-156. I taka jak pisalam wczesniej, Zwierciadlo da znac za ok dwa tygodnie, po kolegium redakcyjnym. Hathor - gdzie jestes ? Serdecznie pozdrawiam wszystkich. Bacha. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Malina Do Sarah IP: 157.25.86.* 16.05.01, 15:57 Witaj, Nic nie pisalas, ze korzystaliscie z nasienia dawcy. Czy nie proponowali wam in vitro + mikromanipulacja? Przyznam Ci sie, ze i ja o takim sposobie rozmyslam. Jest to z pewnoscia trudna decyzja ale czy nie jest to lepsze rozwiazanie niz adopcja? Przynajmniej "w polowie" ma sie swoje dziecko (nosi sie je pod sercem, rodzi sie je, jest sie z nim od samego poczatku). Nie rozmawialam jeszcze o tym z mezem i doprawdy nie wiem jaka bylaby jego reakcja ale mam nadzieje, ze jezeli rzeczywiscie staniemy przed takim dylematem, bedzie to w stanie zaakceptowac. Wiem ,ze bedzie mu bardzo ciezko ale jestem pewna,ze pokocha te mala istotke, ktorej ja dalam zycie. Powiedz mi (o ile nie jest to temat, o ktorym wolalabys nie mowic) jak to u Was wygladalo? I jeszcze jedno - mimo nasienia dawcy musialas miec az 5 inseminacji? Jeszcze raz bardzo dziekuje, ze moge z toba "pogadac". Pozdrawiam, Malina Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sarah Do Maliny IP: *.ipartners.pl 16.05.01, 22:42 Cześć Malina Nie wspominałam o tym bo to trudny temat do rozmowy . Badania wykazały u męża brak plemników . Robiono mu również punkcję, która wykazała że raczej nie ma szans na wyleczenie tego stanu. Nie umiem ci powiedzieć jak bardzo nas ta wiadomość dobiła. Byłam pewna że z tematem macierzństwa mogę się pożegnać. Zastanawiałam się jeszcze nad adopcją ale ze wstępnych informacji wynikało że nie mamy szans na niemowle ze względu nanasz wiek, 40-stka na karku. Z .nas dwojga to mąż zaczął pierwszy się zastanawiać nad możliwością skorzytania z nasienia dawcy . Mnie się to wydawało takie dziwne , no bo jak to , będę miała dziecko nie wiadomo z kim, nie chciałam , chciałam urodzić jego ,żeby miało jego pogodny charakter, poczucie humoru, odstające uszy. Mąż mnie przekonał a użył dokładnie takich samych słów co ty: zawsze to będzie dziecko chociaż w polowie nasze. No i tak trafiliśmy do Novum. A 5 inseminacji było z powodu wieku. Dr Wojewódzki na każdej wizycie najperw pytał ile mam lat a następnie uprzejmie mnie informował że jestem za stara a dzieci należy rodziić jak się ma 20 anie 40. Na szczęscie udało się, a my nie potrafimy sobie wyobrazić życia bez dzidzi, mało tego chcemy zgodnie jeszcze jedno. Ozcywiście nikt nie wie o naszych problemach , natomiast cała rodzina i wszyscy znajomi zgodnym chórem twierdzą że dzidzia to kopia tatusia. Dziwne ale tak jest naprawdę. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elzbieta Re: niepłodność - pomoc IP: 213.25.84.* 16.05.01, 16:15 Kochane Dziewczyny. Jesteście bardzo mądre, wspaniałe i bardzo, bardzo dzielne. Z uwagą przesledziłam Waszą dyskusję. Jak się żyje bez dzieci po 10, 20 latach, znam z autopsji. Też lata przepłakane w poduszkę, rozsypane małżeństwo. Gorzej, jeśli nie zawini biologia, tylko psychika, nie ma na kogo zrzucić winy. Czas jednak leczy rany. Dużo pomaga skoncentrowanie się nie na sobie, ale na problemach innych ludzi. Moja praca, to rozmowy z ludźmi, czasami bardzo trudne rozmowy. Jak rozmawiać z matką, której 2 dorosłych synów popełnia samobójstwo w wojsku? Jak rozmawiać z ojcem niepełnosprawnej córeczki, którego żona nie wytrzymała presji środowiska i popełniła samobójstwo? Maju! Rzucić się pod samochód, lub wrzucić gaz do dechy - takie myśli często przychodzą do głowy. Pomyśl jednak nie o sobie, ale o swoich najbliższych, dla których Ty jesteś największą wartością. Ty jesteś radością dla swojego męża. On przecież też cierpi, chociaż może tego nie okazuje. życzę Wam wiele, wiele dobrego w każdej minucie życia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hathor Do Bachy - Re: niepłodność - pomoc IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 16.05.01, 17:30 Jestem - nigdzie nie uciekam, pewnie malo Was to pocieszy ale chyba jestem w calkiem dobrej formie wcale nie bedac w ciazy. Zapomnialam Wam napisac ze w pierwszych trudnych dniach, kiedy sobie oplakiwalam kolejna porazka (nie pasuje mi to slowo chyba lepiej "proba") przeczytalam sobie mnostwo wypowiedzi na forum na temat jak to nie zajsc w ciaze bo nie chce sie miec dzieci i ... jakie to smieszne, ze w sumie kazdy ma problem ciazy w swoim zyciu, albo jej nie chce albo chce albo w niej jest. Tak Was chcialam rozweselic. Niestety moj dramatyczny list (staralam sie wtedy przedstawic pelen tragizm sytuacji) na razie nie zwrocil uwagi p. Pietkiewicz albo do niej w ogole nie dotarl. Sprobuje powtornie. Bacha, wiem ze to trudne przejsc nad tym wszystkim od tak i mnie to zajelo wiele miesiecy (rok czy dwa samam nie wiem). Ale walcz ze wszystkich sil o pozbycie sie smutnych uczuc bo naprawde szkoda zycia i nikt tego nie doceni. Nie zebym byla super radosnym skowronkiem i miala prawo pocieszac Cie. Wiem ze smutne oczy widza wiecej i glebiej i ze nic nie cieszy choc wiele mamy - kochajaca rodzine i ...(sama dopisz co masz o czym inni ludzie marza). Bedzie Ci lzej, choc to wcale nie daje gwarancji ze w nastepnej probie zajdziesz w ciaze (patrz moj przypadek). Uff ale sie rozfilozofowalam - mam nadzieje ze nie macie mi tego za zle. Bardziej mnie teraz boli cierpienie innych bo sama swojego tak bardzo nie odczuwam. A to zawdzieczam Wam i temu forum. )) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iwona Do Bachy - Re: niepłodność - pomoc IP: 212.160.79.* 16.05.01, 18:00 Ja też niedawno wysłałam maila do Rozmów w Toku, po programie dotyczącym niepłodności, ale odzewu też nie ma. Hathor trzymaj się. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aśka Re: niepłodność - pomoc - do Bachy IP: *.pai.net.pl 16.05.01, 22:38 Ja chyba nie jestem najlepszym materiałem, bo od roku... "odpoczywam". Ale jak byś nie miała chętnych, to też jestem zainteresowana wzięciem udziału w wywiadzie dla Zwierciadła. Mój adres to ketups@poczta.fm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vida wywiad IP: *.public.uconn.edu 17.05.01, 04:54 Ja tez moge porozmawiac z pania ze Zwierciadla. moj adres >lili@poczta.gazeta.pl< Z braku odzewu na nasze listy do waznych osob (pamietacie- wyborcza nam naobiecywala dyskusje ze specjalista i tez nic) wynika,ze temat jest dalej tabu. Musimy byc chyba przygotowane na rozne reakcje z zewnatrz,chocby z powodu stanowiska kosciola w sprawie in vitro. Nie mam jednak watpliwosci , ze trzeba cos z tym zrobic. My i tak jestesmy w niezlej sytuacji.Pomyslcie o tych,ktore sa zupelnie same ze swoim nieszczesciem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Malina Do Sarah IP: 157.25.86.* 17.05.01, 09:10 Sarah, Bardzo dziekuje za odpowiedz, tym bardziej, ze temat jest naprawde trudny. Sledze Forum juz od dawna ale po raz pierwszy poplakalam sie. Tak pieknie napisalas o swoim mezu (i te odstajace uszy!). Szczere gratulacje, ze wam sie udalo. A jesli chodzi o mojego meza to nie jest ponoc tak zle (plemnikow jest cale 15 ml). Moze moje obawy sa na wyrost ale jest mi lepiej gdy mam swiadomosc, ze sa rozne sposoby na posiadanie potomstwa. Poki co, bedziemy walczyc abym zaszla w ciaze z mezem (i powiem Ci w sekrecie, ze gdzies w srodku czuje, ze sie nam uda) a jezeli okaze sie to nie mozliwe, nie bede (bedziemy) zwlekali z radykalniejszymi decyzjami. Goraca pozdrawiam, Malina PS. A co do podobienstwa, to tez znam taki przypadek. Moi znajomi adoptowali dziecko, ktore prawie jest kopia meza kolezanki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sarah Re: Do Maliny IP: 172.24.0.* / *.chello.pl 17.05.01, 20:05 Trzymam za ciebie /i za wszystkie dziewczyny z forum/ kciuki. A kiedy ci się uda,, . daj znać, może będę mogła ci w czymś pomóc. Ciąża i oród to kolejny temat-morze. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aśka Nagłośnienia cd. IP: *.pai.net.pl 17.05.01, 23:52 Przyznaję się, że dopiero dzisiaj przeczytałam wszystkie Wasze wypowiedzi (zapalenie spojówek murowane). Ale warto było!!!! Co do nagłośnienia, to mam jeszcze jeden pomysł. Co prawda amerykański, ale może się na naszym gruncie przyjmie. Otóż całkiem niedawno dostałam od koleżanki ze Stanów maila, który zawierał treść petycji do ich prezydenta (zawartość dla nas nieistotna) a pod nim chyba z kilkaset podpisów. Odbiorca podpisuje się imieniem i nazwiskiem i przesyła dalej. Co o tym sądzicie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iwona Re: Nagłośnienia cd. IP: 212.160.79.* 18.05.01, 16:35 Jestem jak najbardziej za!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aśka Re: Nagłośnienia cd. - do Maliny, Wrony , Bachy i do wszystkich IP: *.pai.net.pl 20.05.01, 19:09 Jeśli jesteście ZA, tak jak Malina, to ja jeszcze proponuję, żeby treść skomponowała Bacha (moim zdaniem ma dar pisania). Potem każda by wysłała takiego maila do co najmniej jednej osoby, w ten sposób szybciej ogarniemy większą liczbę ludzi. Pod naszą petycją przecież nie muszą się podpisywać wyłącznie osoby, które mają taki problem, lecz również te, które są nam przychylne. Wrono, ile czekałaś na odpowiedź od pani prezydentowej? Bo zastanawiam się kiedy napisać kolejny list do prezydenta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wrona Re: Nagłośnienia cd. - do Maliny, Wrony , Bachy i do wszystkich IP: 195.117.192.* 21.05.01, 11:56 Witam wszystkich. Dziękuję Wam drogie Panie, że tyle dowiedziałam się o życiu z naszych rozmów. Staramy się z mężem o dziecko już ponad 6 lat ( przez 5 lat robiliśmy tylko same inseminacje, bo lekarz u którego się leczyliśmy uznawał tylko tą drogę zapłodnienia) no i dopiero 2 wizyty w Novum. Kiedy leczyliśmy się w Lublinie mąż miał 36 mln plemników (to było pół roku temu), teraz po badaniach w Novum okazało się, że ma tylko 3 mln.. Czy to jest możliwe, czy ktoś popełnił błąd? Wykryli u mnie też bakterie Escherichia Coli, czy ktoś coś wie jak długo to się leczy i czy są z tym duże problemy? Na list od Prezydentowej czekałam miesiąc. Pozdrawiam. Dziękuję, że jesteście. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sarah Do wrony IP: *.ipartners.pl 21.05.01, 20:31 Ja miiałam tę cholerną bakterię. Leczenie trwało ok. 3 miesięcy bo to cholerstwo nie reagowało na żaden antybiotyk. Wkrótce po skończeniu trzeciego zachorowałam na zapalenie zatok i internista przepisał mi kolejny. Chyba dopiero ta kuracja uderzeniowa pomogła bo bakteria zanikła . . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wrona Re: Do wrony IP: 195.117.192.* 22.05.01, 14:03 Dziękuję Sarah za informację, jeśli Ty wygrałaś z tą paskudą to mam nadzieję, że i mi się uda. Pozdrawiam Wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosia Re: niepłodność - pomoc IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 18.05.01, 19:40 Czesc Ciesze sie, że Was znalazlam. Przynajmniej wiem, ze nie jestem sama. Ja z wiadomym problemem walcze od 2 lat i jak na razie efektow nie widac. Pierwszy lekarz, do ktorego trafilam chcial mnie prawie od razu polozyc na stol operacyjny (laparoskopia) nie interesujac sie nawet tym, jak sprawy wygladaja u mojego meza (pozniej sie okazalo, ze jego wyniki nie sa rewelacyjne). Teraz jestesmy na etapie inseminacji (ma byc za okolo 3 dni). W sumie to juz druga, ale z pierwszej nic nie wyszlo, bo po inseminacji okazalo sie, ze pecherzyk nie chcial peknac.Patrzac na niektore z Was, to jestem dopiero na poczatku drogi, ale fizycznie jestem juz wymaltretowana. Na USG chodze cala spieta, tak ze jest dla mnie bardzo bolesne. O psychice nawet nie wspomne, bo same wiecie. O naszym problemie nie wie nikt poza moja przyjaciolka, ale szczerze mowiac to jest mi coraz trudniej ukrywac przed rodzina wyjscia do ginekologa kilka razy w miesiacu. Na domiar zlego moja mama wiecznie sie dopytuje, kiedy bedziemy mieli bobaska, a tesciowa najprawdopodobniej mysli, ze nie mamy dzieci, bo dla mnie wazniejsza jest kariera zawodowa. Ja chyba juz stracilam nadzieje (mam 29 lat), choc tak prawde mowiac, to przed kazdym okresem ludze sie, ze moze jednak sie nie zacznie (nawet jak sie zaczyna to wmawiam sobie, ze moze to tylko na chwile i zaraz sie skonczy). Najgorsze jest robienie dobrej miny do zlej gry i udawanie przed calym swiatem, ze jest wszystko ok. O adopcji nawet nie mysle, bo nie wiem czy potrafilabym pokochac takie dziecko, a nie chce sie o tym przekonywac jego kosztem. W kazdym razie dobrze ze jestescie, bo samo cztanie Waszych listow troszeczke podnioslo mnie na duchu. Zeby jeszcze tylko latwiej bylo korzystac z tego forum, bo dla modemowca takiego jak ja sciaganie za kazdym razem wszystkich postow i szukanie tych nowych jest bardzo uciazliwe. Jednak nie mozna miec wszystkiego (o czym dobrze wiecie). Trzymam kciuki za wszystkie dziewczyny przed in vitro i przed inseminacja. W koncu komus musi sie udac. pa Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zosia niepłodność - pomoc IP: *.BMJ.net.pl 18.05.01, 20:56 W przyszłym tygodniu wybieram się na kolejną inseminację (4). Od czterech dni biorę Clostilbegyt i czuję ból w okolicach jajników. Za poprzednimi razami nie miałam takich dolegliwości. Czy miałyście podobne odczucie, czy to jest normalne, czy juz powinnam dzwonić do lekarza? Pozdrawiam, Zosia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Amal Re: niepłodność - pomoc IP: *.gessel.com.pl 21.05.01, 11:30 Zosiu, myślę, że ten ból raczej jest pozytywnym symptomem, ja brałam Clostilbegyt tylko przez jeden cykl (okazało się, że mój partner też jest 'winny' i teraz czekamy na jego operację i efekty) ale potem zaczęłam jajeczkować sama i taki ból jest dla mnie sygnałem, że to już za chwilę i jak dotąd za każdym razem się to potwierdziło (wzrost temperatury itd). Mimo, że na razie nie możemy tego jajeczkowania wykorzystać, przynajmniej cieszę się, że od czasu do czasu zdarza mi się normalnie funkcjonować.) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vida Do Gosi IP: *.public.uconn.edu 19.05.01, 22:38 Gosiu, Moje doswiadczenia sa bardzo podobne.Jesli choc troche cie to pocieszy,to po dramatycznych pierwszych dwoch latach,jakos teraz latwiej mi z tym zyc. Moze dlatego ,ze nie probowalam za wszelka cene ukrywac naszego problemu.Na pytania rodziny i najblizszych przyjaciol odpowiadalismy: " tak , sa pewne problemy,ale bedziemy probowali wszystkich mozliwych sposobow." Dzieki temu mamy ich wsparcie i zrozumienie. Nie chce brac udzialu w powszechnej zmowie milczenia na ten temat. To przeciez dlatego ciagle pokutuja w spoleczenstwie najrozniejsze przesady na ten temat ,a to uderza wlasnie w nas.Chyba czas to zmienic,problem zaczyna byc coraz szerszy,maja go tysiace malzenstw. Gość portalu: Gosia napisał(a): > Czesc > Ciesze sie, że Was znalazlam. Przynajmniej wiem, ze nie jestem sama. Ja z > wiadomym problemem walcze od 2 lat i jak na razie efektow nie widac. Pierwszy > lekarz, do ktorego trafilam chcial mnie prawie od razu polozyc na stol > operacyjny (laparoskopia) nie interesujac sie nawet tym, jak sprawy wygladaja u > > mojego meza (pozniej sie okazalo, ze jego wyniki nie sa rewelacyjne). Teraz > jestesmy na etapie inseminacji (ma byc za okolo 3 dni). W sumie to juz druga, > ale z pierwszej nic nie wyszlo, bo po inseminacji okazalo sie, ze pecherzyk nie > > chcial peknac.Patrzac na niektore z Was, to jestem dopiero na poczatku drogi, > ale fizycznie jestem juz wymaltretowana. Na USG chodze cala spieta, tak ze jest > > dla mnie bardzo bolesne. O psychice nawet nie wspomne, bo same wiecie. O naszym > > problemie nie wie nikt poza moja przyjaciolka, ale szczerze mowiac to jest mi > coraz trudniej ukrywac przed rodzina wyjscia do ginekologa kilka razy w > miesiacu. Na domiar zlego moja mama wiecznie sie dopytuje, kiedy bedziemy mieli > > bobaska, a tesciowa najprawdopodobniej mysli, ze nie mamy dzieci, bo dla mnie > wazniejsza jest kariera zawodowa. Ja chyba juz stracilam nadzieje (mam 29 lat), > > choc tak prawde mowiac, to przed kazdym okresem ludze sie, ze moze jednak sie > nie zacznie (nawet jak sie zaczyna to wmawiam sobie, ze moze to tylko na chwile > > i zaraz sie skonczy). Najgorsze jest robienie dobrej miny do zlej gry i > udawanie przed calym swiatem, ze jest wszystko ok. > O adopcji nawet nie mysle, bo nie wiem czy potrafilabym pokochac takie dziecko, > > a nie chce sie o tym przekonywac jego kosztem. > W kazdym razie dobrze ze jestescie, bo samo cztanie Waszych listow troszeczke > podnioslo mnie na duchu. Zeby jeszcze tylko latwiej bylo korzystac z tego > forum, bo dla modemowca takiego jak ja sciaganie za kazdym razem wszystkich > postow i szukanie tych nowych jest bardzo uciazliwe. Jednak nie mozna miec > wszystkiego (o czym dobrze wiecie). > Trzymam kciuki za wszystkie dziewczyny przed in vitro i przed inseminacja. W > koncu komus musi sie udac. > pa Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Malina Do Zosi i do wszystkich - endometrioza IP: 157.25.86.* 21.05.01, 10:11 Czesc Zosiu, Objawy, ktore opisalas sa mi znane. Przed pierwsza inseminacja tez bralam Clostilbegyt i w 9-tym dniu cyklu, podczas badania USG okazalo sie, ze moje jajeczko uroslo duzo za duzo (ponad 3 cm) i niestety z inseminacji nici. Od tej pory nie biore tego leku i teraz jajeczko (co prawda tylko jedno, a Clostibegyt pomaga w wyprodukowaniu wiekszej ilosci))jest piekne: rosnie ladnie, peka ladnie i mam nadzieje, ze kiedys bedzie z tego dzidzius. Tak to ponoc jest czasami, ze organizm woli sam pracowac i decydowac o sobie niz byc sztucznie zarzadzany. Czy ktoras z uczestniczek Forum miala do czynienia z endometrioza? Pozdrawiam, Malina Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Re: Do Maliny i do wszystkich - endometrioza IP: 212.244.46.* 21.05.01, 10:16 Tak, ja mam (miałam?) endometriozę - pisałam o niej wcześniej? A co byś chciała wiedzieć? Może będę umiała Ci odpowiedzieć... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AGA Re: Do Maliny i do wszystkich - endometrioza IP: 217.153.35.* 21.05.01, 12:13 ja tez mam endometrioze; moze razem z Ola mozemy w czyms pomoc (tzn. cos opowiedziec); powiedz co cie interesuje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Re: niepłodność - pomoc IP: 212.244.46.* 21.05.01, 10:20 Taaakiego maila napisałam do Was wszystkich i gdzie on jest?! No chyba się załamię! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Malina Do Oli IP: 157.25.86.* 21.05.01, 11:10 Czesc, Niepokoja mnie moje bole w dole brzucha. Potrafia sie pojawic (ale nie co miesiac) juz 14-15 dnia cyklu i trwaja do miesiaczki. Czytalam, ze takie bole moga sugerowac endometrioze. Zauwazylam tez jedna rzecz: w miesiacach, w ktorych mialam robiona inseminacje (2 razy) bol byl naprawde intensywny. W tym miesiacu (nie bylo inseminacji) i cos mi dokucza ale bardziej przypomina to zespol napiecia przedmiesiaczkowego. Prosze napisz mi o objawach jakie mialas (wiem, ze czesto choroba ta wystepuje bezobjawowo), jakie sa metody leczenia i wogole wszystko co o tym wiesz. Pozdrawiam, Malina Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AGA Re: Do Maliny IP: 217.153.35.* 21.05.01, 13:52 Ja mam bole bez wzgledu na dzien cyklu; te bole, to wlasciwie kilkunastosekundowe strasznie inensywne klucia w podbrzuszu i blizej odbytu; nie trwa to dlugo, ale takie ataki mam prawie codzienne lub co 2-3 dni; czasem sa tak intensywne, ze zastygam w miejscu nieruchomo i nie moge wydusic z siebie ani slowa, ale po chwili przechodzi; oprocz tego bolesne miesiaczki, a wlasciwie pierwszy dzien; to wszystkie moje objawy; endometrioze wykryto mi juz przy pierwszym badaniu USG, a potem potwierdzono po laparoskopii (jaki stopien, gdzie znajduja sie ogniska itp.). Przez 4 miesiace bralam zastrzyki (tzn. 1 raz na miesiac) – nie pamietam nazwy, ktore mialy m.in. zablokowac miesiaczkowanie (wprowadzaly organizm w stan przekwitania i towarzyszace jemu objawy – uderzenia goraca, suchosc pochwy itp). Wszystko po to, zeby troche “zaleczyc” endometrioze i zaczac proby inesminacji. Zadna nie wyszla, ale czy z powodu endometriozy ?. POnadto, nie zauwazylam zadnej roznicy w natezeniu bolu miedzy cyklami z inseminacja lub bez, miedzy cyklami stymulowanymi i zwyklymi. Mozesz wiecej (fachowo) doczytac o endometriozie w portalu Gazety – Zdrowie; pytania do eksperta, jak rowniez sciagnac sobie rozne artykuly na ten temat z internetu (wpisz: endometrioza na dowolnym portalu ogolnym, a wyswietli ci sie kilkanascie artykulow). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Malina Re: Do AGI IP: 157.25.86.* 21.05.01, 14:26 Dzieki. Juz zdazylam odwiedzic wszystkie dostepne strony poruszajace temat endometriozy ale bardziej mi zalezy na przykladach z zycia. Latwiej wtedy o dokonanie porownan, dowiedzenie sie z samego zrodla jak to naprawde jest. Nasunely mi sie pewne wnioski odnosnie moich dolegliwosci - moze to sa poprostu nerwy (no bo czym to wytlumaczyc?). Malina Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Re: Do Maliny IP: 212.244.46.* 21.05.01, 14:31 Wszędzie znajdziesz informację co to jest. W skrócie jest to wędrująca śluzówka macicy, która naturalnie się złuszczyła (jak co miesiąc) ale nie wypłynęła na zewnątrz, natomiast przemieściła się jajowodami do otrzewnej i tam wewnątrz jamy brzusznej osadza się na różnych organach (gdzieś czytałam, że nawet na płucach) i rozwija się tak jak ta wewnątrz macicy według cyklu miesięcznego. Staje się przyczyną niepłodności gdy osadzi się na jajnikach, w jajowodach. Ja również miewałam bóle, miewam je do tej pory, ale nie łączyłam tych dwóch spraw... I też zaczynały się po owulacji. Ale najgorsze były okresy; ból, plamienie przez 3-4 dni przed i tyle samo po. Jak mnie leczono: ponieważ endometrioza była mała (dwa nieduże ogniska) najpierw mi "wypalili" laparoskopem a później 3 miesiące bez owulacji (żeby "zasuszyć" ewentualne pozostałości). Taka endometrioza z czego się zoriętowałam nie bywa przyczyną niepłodności, ale ponieważ może obniżyć to należało ją leczyć. A teraz najgorsze... endometriozy nia można wyleczyć, można zaleczyć, ale ona kiedyś wyjdzie znów. Nie są znane przyczyny jej powstawania. Ostatnio przyczyn upatruje się w źle funkcjonującym układzie immunologicznym, ponieważ u zdrowych kobiet wykryto przeciwciała na komórki endometrium w otrzewnej, a u chorych nie było tej obrony organizmu. To wyczytałam w jakimś czasopiśmie medycznym. Tak więc ostatecznie endometrioza stanowi przesłankę do zabiegu in vitro. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aśka endometrioza IP: *.pai.net.pl 21.05.01, 18:59 Mojej koleżance (II stopień endometriozy) lekarka od razu powiedziała, że najskuteczniejsze w jej przypadku jest ... in vitro. Chyba w dobrym momencie jej to powiedziała, bo już za pierwszym podejściem zapłodnienie zakończyło się sukcesem!!! Mnie z kolei lekarz powiedział, że 3/4 kobiet ma endometriozę. To tak na pocieszenie . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aśka aglutynacja IP: *.pai.net.pl 21.05.01, 19:12 Skąd to się bierze? Czy można to zminimalizować? A tak w ogóle jak poprawić ruchliwość plemników? Mężowi mojej koleżanki lekarz polecił picie flegaminy, która ponoć miała rozrzedzić nasienie. Niby im się udało, ale to było długo po "flegaminowej kuracji". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zosia Re: aglutynacja IP: *.BMJ.net.pl 21.05.01, 19:57 Mojemu mężowi też lekarz zalecił picie Flegaminy albo innego tego typu syropu. Teraz widzę, że syrop stoi nieruszony, nie pamiętam czemu nie został wypity. To było rok temu. Ale dzięki, że o tym przypomniałaś. Pod koniec tygodnia idziemy na inseminację, więc od dziasiaj będzie pił! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Do Zosi IP: 212.244.46.* 22.05.01, 13:38 Jeszcze kilka słów na temat naszych sławetnych "grzybków". Cieszę się, że Citrosept działa na Ciebie, ale pamiętaj, że przy takich nawracających infekcjach należy go stosować przynajmniej 3 miesiące i jeśli już chorujesz z poważnymi objawami (pieczenie, serowate upławy) to musisz zastosować również środki grzybobójcze (np. antybiotyki). Polecam Ci również zastosowanie Lactovaginalu po każdym leczeniu lub nawet przeziębieniu. On przywraca równowagę biologiczną flory w pochwie. Muszę Ci powiedzieć, że ja z nimi walczę od 10 lat, zawsze było tak samo: leki, po lekach trochę przeszło i za miesiąc, dwa, co najwyżej trzy, znów wracało. A na razie po Citrosepcie (odpukać) mam spokój. Miałam dotego stopnia kłopoty, że po miesiączce się leczyłam przez około 2 tygodnie, do następnej miesiączki - wstrzemięźliwość, po niej niby ok, a w połowie cyklu znów się pojawiały. Horror! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mag Re: Do Oli IP: *.duke-energy.com 22.05.01, 17:41 Jeszcze raz chcialabym ostrzec przed nadmiernym szafowaniem antybiotykami przy zapaleniu grzybnym pochwy. Jesli ma sie drozdze Candida, to antybiotyki na to nie dzialaja, wrecz przeciwnie! Antybiotyki sa tylko na zapalenia bakteryjne. Lekarz ginekolog powinien pobrac probke sluzu i zrobic analize, co jest powodem zapalenia. Zdazaja sie zapalenia bakteryjne spowodowane przez te sama bakterie, co zapalenia pecherza moczowego, ale to tylko 10% wszystkich zapalen pochwy, reszta to wirusy i grzyby. Lekarze daja czesto antybiotyki "na wszelki wypadek" i to jeszcze pogarsza sytuacje. Im jest sie bardziej poinformowana, tym mniej szkody lekarze moga wyrzadzic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zosia Do Oli IP: *.BMJ.net.pl 22.05.01, 18:45 Olu, ale mnie pocieszyłaś! 10 lat! Ja walczę od roku i mam dość. W tej chwili nie mam poważnego stadium choroby, więc piję tylko Citrosept i jem czosnek w kapsułkach. I od miesiąca jest super! Nie boli mnie pęcherz, możemy współżyć normalnie i bez przykrych konsekwencji. Oczywiście mój mąż też się szprycuje tak jak ja. Zamierzamy kontynuować to przez 3 miesiące i mam nadzieję, że nie powróci. Czy Ty już nie zażywasz Citroseptu i nie masz kłopotów? W dodatku przeczytałam gdzieś, że Candida (to właśnie mój drożdżak) żywi się cukrami, więc aby go uśmiercić przestałam jeść słodycze, których spożywałam duuużo. No i mam dodatkowy efekt w postaci odzyskanych spodni do których już nie wchodziłam... Pozdrawiam, Zosia P.S. Jutro idę na USG, żeby zbadać stan pęcherzyków przed inseminacją. Trzymajcie kciuki! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Malina Re: Do wszystkich IP: 157.25.86.* 23.05.01, 10:17 Nie wiem czy moge sie cieszyc ale ostatni wynik badan mojego meza, przeszedl nasze najsmielsze oczekiwania. Bylo 15 mln teraz wynik pokazal 48 mln, w tym ponad 20 mln prawidlowych. Troche mi ulzylo. Co Wy na to? Malina Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Re: Do Maliny IP: *.konin.sdi.tpnet.pl 23.05.01, 16:41 Biorąc pod uwagę, że wystarczy jeden z tych 20 mln to masz spore szanse Mój mąż miał 2 razy badane nasienie i wyniki różniły się bardzo, aczkolwiek musiałabym spojrzeć do nich, żeby coś więcej napisać - bo nie pamiętam. Wyniki jak uznał lekarz, były nieco poniżej normy, ale na leczenie jakie kolwiek androlog się nie zdecydował. Druga sprawa to to, że wyniki zależą od sprawności fizycznej mężczyzny w danym dniu - czy jest zmęczony, zestresowany, dużo jeździł samochodem itp. Dziwi mnie fakt, że badania robi się po 3-4 dniach abstynencji, a przecież kochamy się "prokreacyjnie" co 2 dni - to jak to się ma do rzeczy? W ten sposób wyniki są dla mnie mało wiarygodne (miarodajne). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Amal Re: Do Maliny IP: *.gessel.com.pl 23.05.01, 18:13 Olu - małe sprostowanie - wyniki zależą głównie od tego, co było 2-3 miesiące wcześniej, wtedy kiedy to wszystko się produkowało, podobno głupie przeziębienie może spowodować niezły bigos, i potem cały ten czas od produkcji do wiadomo czago. To co działo się w dniu badania, może najwyżej wpłynąć na samą zdolność oddania próbki Dlatego właśnie wyniki trzeba powtórzyć w odstępie co najmniej jednego miesiąca. Drugie - to zapłodnienia potrzeba 500- 600 plemników, które opłaszczają jajeczko, a ich eznymy (chyba) rozpuszczają coś w rodzaju otoczki jajeczka, żeby ten jeden mógł dostać się do srodka. Dlatego potrzebne jest co najmniej 50% ruchliwych i prawidłowo zbudowanych plemników, żeby wyniki były OK. My z wynikami 6 mln i 20% ruchliwych, w tym prawie nic prawidłowo zbudowanych, nie mamy szans na tzw. naturalne poczęcie. Na szczęście wiemy co to jest (żylaki) i że może być dość łatwo naprawione (operacja w czerwcu). Co nie znaczy, że cuda się nie zdarzają. Androlodzy generalnie nie kwapią się do podejęcia leczenia hormonalnego - faceci są pod tym względem dużo bardziej skomplikowani niż my i nie da się ich tak wybiórczo stymulować, więc leczenie ma zdecydowanie gorsze wyniki. Malina - 48 mln i ponad 20 mln prawidłowych to dobry wynik. Trzymam kciuki. Dziewczyny, czytałam na webie, że na ruchliwość pomaga również kawa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mag Re: Do Maliny IP: *.duke-energy.com 23.05.01, 18:52 Kiedy moj maz i ja przechodzilismy te sama droge lata temu, to on rowniez zaczynal od bardzo zlych wynikow: niska liczba ogolna i bardzo maly procent prawidlowych (blisko zeru). Pamietam, ze lekarz nakazal mu brac witaminy i dodatkowo jeszcze kwas foliowy. Po kilku miesiacach jego wyniki podeszly do lekko ponizej sredniej. Wiem, ze w jego wypadku dieta miala bardzo duzy wplyw: duzo jarzyn, zwlaszcza zielono-lisciastych i ryby. Dzieci dorobilismy sie w koncu z IVF-u, ale bez mikromanipulacji, czyli plemniki spelnily swoja role. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Re: Do Amal IP: 212.244.46.* 24.05.01, 08:43 Z tym jednym plemnikiem to był mój żarcik. Ale nie wiedziałam, że skutki noszenia przyciasnych spodni występują dopiero po 3 miesiącach... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania Re: Do wszystkich IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.05.01, 11:02 Co był przyczyną i po jakiej kuracji Twój mąż ma takie dobre wyniki? Pozdrawiam i gratuluję! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aśka List do prezydenta - I odpowiedź IP: *.pai.net.pl 23.05.01, 21:16 Dostałam maila, którego treść cytuję poniżej: "Uprzejmie informujemy, że Pani list, który wpłynął do naszego Biura w dniu 14.05.br. przesłaliśmy do Biura Dyrektora Generalnego Ministerstwa Zdrowia z prośbą o rozpatrzenie oraz poinformowanie Pani o wyniku. Z serdecznymi pozdrowieniami Biuro Listów i Opinii Obywatelskich Kancelarii Prezydenta RP" PS. Ciekawe komu z kolei Biuro Dyrektora Generalnego Ministerstwa Zdrowia "zepchnie" naszą sprawę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AGA Re: List do prezydenta - I odpowiedź IP: 217.153.35.* 24.05.01, 07:37 czy mozesz przedstawic tresc tego listu na forum ? wlasciwie, to sie troche poglubilam na co chcemy zwrocic uwage mediom, ministerstwom i jeszcze innym, ktorych chcielibysmy zainteresowac ta tematyka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Malina Do Oli, Amal, Mag IP: 157.25.86.* 24.05.01, 12:47 Dziewczyny, Kazda na swoj sposob mnie pocieszyla. Dzieki. Zdaje sobie sprawe z tego, ze parametry nasienia ulegaja ciaglej zmianie i ten cudowny(!!!) ostatni wynik moze byc tylko chwilowym przypadkiem. Wiem, tez za zaplodnienie to praca zbiorowa, a nie jak napisala chyba Ola, sukces jednego plemnika. Wkrotce idziemy do Novum i jestem pewna, ze prowadzaca nas dr Sowinska, po zapoznaniu sie z wynikami ostatniego badania, stanie murem za kontynuacja inseminacji. Z jednej strony ciesze sie, ze jednak nie jest tak zle, ale z drugiej strony martwi mnie fakt, z przeciez ten "cud" moze sie zdarzyc np. za pare miesiecy.I znow pozostanie rozpaczliwe czekanie. Chyba wysle jeszcze raz meza do androloga - moze cos podpowie. Mam pytanie do Amal: o co chodzi z tymi 3 m-ca? Pozdrawiam, Malina Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Malina Re: Do Ani IP: 157.25.86.* 24.05.01, 13:06 Aniu, Nie mamy pojecia co spowodowalo, ze nasienie mojego meza odbiegalo (odbiega?) od normy. Nie pali, nie pije (jezeli, to ilosci sladowe), nie mial powazniejszych chorob. Chyba taka uroda. Nie wiemy tez co poprawilo ten nieciekawy stan (przychodzi mi tylko do glowy dosyc dlugi okres wstrzemiezliwosci). A wiec pozostaja nam pocalunki. Pozdrawiam, Malina Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zosia Niepłodność-pomoc IP: *.BMJ.net.pl 24.05.01, 14:36 Mam pytanie. Czy po inseminacji też należy leżeć plackiem przez jakiś czas (kilka dni, tydzień?), czy można normalnie żyć? Miałam już trzy inseminacje i lekarz nie zalecał mi leżenia, ale skoro po in vitro należy, to może teraz też byłoby wskazane...Co o tym myślicie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Malina Do Zosi IP: 157.25.86.* 24.05.01, 15:41 Zosiu, Nic mi nie wiadomo, o koniecznosci lezenia po inseminacji. Mialam dwie i po drugiej, w celu rozluznienia, poszlam na zakupy (tzw. odstresowanie). Moja kolezanka miala robione in vitro i tez nie zalecili jej lezenia. No oczywiscie, ma zakaz dzwigania ciezkich rzeczy, brania goracych kapieli i ogolnie musi zyc na zwolnionych obrotach ale nic wiecej. Jak ma sie nie udac to i swiety Boze nie pomoze. Malina Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EwaP Re: Niepłodność - do Zosi IP: 194.181.127.* 25.05.01, 14:08 Po in vitro leżenie jest wskazane ze względu na przestymulowane - bądź co bądź robi się w tedy około 20 jajeczek, jajniki są kilkakrotnie powiększone, a cały organizm przestawiony i stan kobiety może wymagać nawet hospitalizacji. Inseminacja jest tylko wspomożeniem naturalnego procesu po przez preparację nasienia i podanie go do macicy a mała stymulacja kobiety prowadzi tylko do wytworzenia kilku pęcherzyków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Amal Re: Do Oli, Amal, Mag IP: *.gessel.com.pl 24.05.01, 17:30 Cały cykl produkcyjny plemnika do osiągnięcia przez niego pełnej dojrzałości trwa jakieś 3 miesiące. Jeżeli na początku nastąpi jakieś zdarzenie, które wpłynie negatywnie na ten proces - np. choroba, albo kilka dni bardzo gorących i długich kąpieli, to cała partia jest do wyrzucenia. W początkowym okresie są po prostu najbardziej wrażliwe na takie zewnętrzne czynniki. Produkcja plemników (w odróznieniu od naszego jajeczkowania) trwa na okrągło, dlatego już kilka dni później facet może mieć bardzo dobre wyniki, bo w międzyczasie 'pozbył się' wybrakowanej partii (o ile się pozbył - to właśnie dlatego abstynencja przed badaniem nie powinna być dłuższa niż te 4-6 dni). Z drugiej strony na jakiekolwiek rezultaty leczenia trzeba czekać co najmniej te 3 miesiące, kiedy dojrzałość osiągną te wyleczone. A propos - z tego co wiem, to raczej złe wyniki są "wypadkiem przy pracy", dobre raczej przypadkowo się nie zdarzają . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kora ADRES KLINIKI DLA EWY IP: 10.1.10.* 24.05.01, 16:41 Ewo nie wiem ile masz jeszcze sily i pieniedzy na leczenie. Ale nie poddawaj się w Warszawie jest taka mala prywatna klinika. Specjalizują się w leczeniu bezpłodności. Moje koleżanki smieją sie że oni się specjalizują robieniu brzuchów, bo kilka moich kolezanek z ogromnymi problemami ma juz dzieci lub chodza w ciazy. Jesli zechcesz sprawdz. Na wstepne badania wydasz pewnie z 500 zł potem 100 na kazda wizyte. Klinika nazywa sie NOVUM Puszczyka 14 Warszawa tel 644 72 73 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miki Mam pytanie IP: *.lodz.tpnet.pl 25.05.01, 08:14 Jestem przerażona, nie spodziewałam się że niepłodność dotyczy tak wielu kobiet. Ja staram się z mężem o dzidziusia już 1,5 roku. Moja chęć leczenia zakończyła się klęską, pani doktor do której poszłam 3 miesiące temu, powiedziała że wszystko mam w porządku,/ żadne badania laboratoryjne nie były wykonywane/. I że mam przyjść po 2 latach nieudanego współżycia. Mam teraz 28 lat i nie wiem czy czekać jeszcze pół roku, czy też zacząć leczenie, badania. I kolejne pytanie jak leczenie , to gdzie czy od razu do klinik leczenia niepłodności o których była mowa, czy do lekarza ginekologa w przychodni. Jeszcze jedna prośba do dziewczyn z Łodzi - bardzo proszę o namiar na dobrego lekarza ginekologa, najlepjej w Łodzi. Dzieki z góry za pomoc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AGA Re: Mam pytanie IP: 217.153.35.* 25.05.01, 08:37 rozumiem,ze chodzi o namiar na ginekologa zajmujacego sie leczeniem nieplodnosci - wczesniej na tym forum pisalam, ze leczylam sie (czy raczej mialam zabiegi) w Lodzi, w prywatnej klinice Gameta, ktora prowadzi doc. Radwan - szef oddzialu leczenia nieplodnosci w CZMP; proponuje, zebys umowila sie z nim na wizyte (z nim albo z innym lekarzem, bo tam wszyscy pracuja na jego oddziale) i porozmawiala; pewnie zleci ci jakies badania, ktore bedzie mozna zrobic nieodpltanie u niego na oddziale (tak bylo 4 lata temu) albo odplatnie w klinice. Nie pamietam dokladnie obecnego adresu Gamety, bo sie przeniesli rok temu w inne miejsce - wejdz na strone "www.nieplodnosc.pl" i tam znajdziesz wszelkie namiary na nich; czy doc. Radwan jest na prawde dobry, trudno mi ocenic (osobiscie mialam kilka zastrzezen), ale na pewno najlepszy w Lodzi w sprawie leczenia nieplodnosci; ma w tym troche doswiadczenia i wlasna klinike prowadzi od 6 czy 7 lat, innej konkurencji w LOdzi chyba nie ma; polecam rowniez ewentualnie wizyte u prof Malinowskiego, ktory oprocz tego ze jest podobno niezlym ginekologiem, specjalizuje sie w immunologii - rowniez na tym forum rozmawialysmy o tym problemie; Malinowski przyjmuje w klinice Gynemed, tel.645 92 75, na Sczanieckiej k. CZMP. Jesli masz jeszcze jakies pytania, to chetni pomoge, jesli bede mogla. Pozdrawiam i glowa do gory. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Re: Mam pytanie IP: 212.244.46.* 25.05.01, 08:49 Miki, kiedy się zgłosisz do lekarza - do od Twoich odczuć najwięcej zależy. Jeśli wiesz, że przez te 1,5 roku kochaliście się zawsze w dni płodne to myślę, że powinnaś się rozejrzeć za jakąś klinikią leczenia niepłodności. Nie szukaj tzw. dobrych ginekologów - bo ich skuteczność w leczeniu takich problemów w dużej mierze zależy od przypadku. Ja chodziłam do różnych "dobrych" lekarzy... To była strata czasu (2 lata). Zanim jednak pójdziesz do specjalisty przygotój się - tzn. mierz temperaturę ciała, obserwuj śluz (metoda bodaj że Ogino- Knausa) i prowadz notatki: kiedy oulacja, kiedy stosunek itd. Na podstawie kilku takich cykli można powiedzieć czy występuje owulacja, czy są problemy z hormonami itd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miki Re: Mam pytanie IP: *.lodz.tpnet.pl 25.05.01, 09:31 Dzieki za naprawde szybką odpowiedź. Trudno powiedzieć czy na początku były to w dni płodne, raczej miłość spontaniczna, pozniej zaczęła się "zimna kalkulacja", mierzenie temperatury, jest skok w połowie cyklu. Później wyczytałam w interku gdzieś że dużo zależy również od psychiki i że nie należy się nastawiać i obsesyjnie myśleć o tych dniach płodnych. Po dwóch miesiącach zaniechałam mierzenia temperatury, ale chyba czas zacząć na nowo. Aga czytałam twoje wcześniejsze wypowiedzi, ale tak do końca nie przekonałam się do Gamety, ale myślę że na początku skieruję tam swoje kroki. I mam pytanko czy słyszałaś może coś o doktorze Jaczewskim? Coś mi się obiło o uszy że on także z CZMP. Dzięki Olu i Agnieszko za pomoc Już mi się zrobiło raźniej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AGA Re: Mam pytanie IP: 217.153.35.* 25.05.01, 13:37 niestety, nic nie slyszalam o dr Jaczewskim, ale w CZMP pracuje tyle ginekologow, ze nie sposob slyszec o kazdym z nich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mama Re: Mam pytanie IP: 157.25.125.* 25.05.01, 13:41 jeśli nie masz zaufania /co jest bardzo ważne/ do tamtych lekarzy, to mogę polecić Ci klinikę w Warszawie Novum. W końcu to tylko niewiele ponad 100 km od Warszawy. Dzięki nim mam dziecko. Są b. profesjonalni. Możesz wejść sobie na ich stronę www.novum.com.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mama Re: niepłodność - pomoc Do Petry IP: 157.25.125.* 25.05.01, 08:05 Co u Ciebie Petra? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Malina Do Miki IP: 157.25.86.* 25.05.01, 08:52 Czesc Miki, Moja rada - nie czekaj! Mnie tez zwodzili (bez wykonania badan!!!), ze trzeba czekac, ze za malo czasu aby stwierdzic, ze cos jest nie tak, a ze przesadzam, ze ksiazek sie naczytalam, ze trzeba wyjechac z mezem na wakacje itp. No i w ten sposob zmarnowalam ponad rok. Mam zal do lekarzy ale i do siebie. Zrobcie badania ty i maz. Oczywiscie u meza mozna prawie od razu stwierdzic czy wszystko jest OK. Z kobieta gorzej. Ale lepiej cos robic teraz niz pozniej zalowac, ze sie zaniedbalo ta sprawe. Pozdrawiam, Malina Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AGA Re: Do Miki IP: 217.153.35.* 25.05.01, 08:55 Trudno mi cokolwiek doradzac, ale osobiscie polecilabym ci, zebys skontaktowala sie z lekarzem znajacym sie na leczeniu nieplodonosci. Ja tez mialam 28 lat jak trafilam do Gamety i dobrze, ze to zrobilam, bo czasem leczenie trwa bardzo dlugo i szkoda czasu na lekarzy, ktorzy mowia, ze wszystko jest OK. Poprzednio tez chodzilam do innego ginekologa i poza badaniem nasienia meza, ktore bylo dobre, mowil tylko, ze mam prawidlowa budowe i na pewno zaraz bede w ciazy; w koncu wymusilam na nim, zeby wskazal mi lekarze-specjaliste i skierowal mnie do Gamety. Moze sie okazac, ze wszystko jest w porzadku z wami, ale mysle, ze warto to sprawdzic, choc jak nasze doswiadczenia pokazuja – jak juz trafisz do takiego lekarza, to bedzie zlecal taka ilosc badan, ze w koncu na pewno cos znajdzie (troche w tym przesady i prawdy). Jesli znajdzisz duzo czasu proponuje przesledzic wypowiedzi z tego forum od poczatku – moga byc troche dolujace, ale daja tez pewne wyobrazenie o tym co przechodzilysmy, co bardzo przydaje sie przy rozmowach z lekarzami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Malina Re: Do wszystkich IP: 157.25.86.* 25.05.01, 09:19 Czy ktoras z Was slyszala o tescie oezynowym? Taki test ma wykonac moj maz. Malina Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mag Re: Do Maliny IP: *.duke-energy.com 25.05.01, 17:26 Tyle znalazlam na Internecie (Encarta - encyklopedia elektroniczna): EOSINOPHILIA - a granular white blood cell that stains with the dye eosin and is thought to play a part in allergic reactions and the body's response to parasitic diseases. Zakladam, ze slowo eozyn, to angielskie slowo eosin. Jest to czerwony barwnik uzywany np. w wyrobach kosmetycanych, a w badaniach laboratoryjnych do barwienia probek. Jesli bedziesz miec klopoty ze zrozumieniem, to przetlumacze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Petra Re: niepłodność - pomoc Do Petry IP: *.*.*.* 25.05.01, 10:56 Niestety nic .... Powinno być super (tak mówią w Novum) a nie jest.... Idziemy dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mama Re: niepłodność - pomoc Do Petry IP: 157.25.125.* 25.05.01, 11:45 powoli tracę nadzieję że na tym formu znajdzie się szczęśliwa osoba, która napisze......jestem w ciąży. Ja dalej Ci kibicuję i życzę powodzenia następnym razem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Petra Re: niepłodność - pomoc Do Petry IP: *.*.*.* 25.05.01, 12:48 Dzięki za ciepłe słowa. Następny raz jest prawie zaraz - może tym razem sie uda. Wiara czyni cuda, ale nie za każdym razem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mama Re: niepłodność - pomoc Do Petry IP: 157.25.125.* 25.05.01, 13:16 a kiedy próba? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Petra Do MAMA IP: *.*.*.* 28.05.01, 09:09 Jak wszystko dobrze pójdzie gdzieś to na początku czerwca… Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EwaP Re: niepłodność - do Mamy IP: 194.181.127.* 28.05.01, 11:29 Napisz proszę jak Twoje "maluchy" - czy już odmroziłaś ?? a jeśli nie to kiedy?? ja jeśli dobrze pójdzie (będzie owulacja) to rozmrażam w przyszłym tygodniu. Może spotkamy się w Novum, chętnie bym z Tobą porozmawiała. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mama Re: niepłodność - do Mamy IP: 157.25.125.* 28.05.01, 12:59 moje maluchy zamierzam odmrozić /po dłuższym zastanowieniu/ po wakacjach. bardzo chętnie spotkam się z Tobą. Życzę udanego "przedsięwzięcia". Nie ukrywam, że i mną teraz targają emocje, ale jestem w komfortowej sytuacji, że ja już mam dzidziusia. jeśli chciałabyś skontaktować się ze mną "bardziej intymnie napisz na forum WWW. DZIECKO-INFO.PL do mnie, a ja do Ciebie się odezwę. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aśka Różne IP: *.pai.net.pl 26.05.01, 00:51 Miki, dziewczyny mają rację, idź od razu do kliniki. Jeśli chodzi o Gametę, to polecam pełną ciepła i rzeczową panią doktor Banaszczyk (pan docent potraktował mnie "taśmowo"). Słyszałam, że na Struga otworzyli przychodnię niepłodności (i podobno ma podpisane umowy z łódzką i branżową kasą chorych). Miki, zanim zaczniesz cały ten "show", pomyśl o jakimś "odstresowaczu" (joga, sport, hobby, techniki relaksacyjne, psycholog, itp.). Aga, niestety nie zachowałam treści listu do prezydenta. Napisałam w nim, że wiele małżeństw boryka się z problemem niepłodności, że diagnoza i leczenie trwają bardzo długo a ich koszty sięgają kilkudziesięciu tysięcy (nie przesadziłam, prawda?). Poprosiłam prezydenta, żeby rozpatrzył możliwość refundowania tych kosztów. List zakończyłam konkluzją, że przy obecnym spadku liczby urodzeń, problem niepłodności nie powinien być bagatelizowany. Dziewczyny, na formu "Gospodarka" rozpoczęłam wątek "UWAGA: ujemny przyrost naturalny!". Byłam ciekawa w czym ludzie upatrują przyczynę takiego stanu rzeczy. Na razie tylko kilka osób się wypowiedziało, ale żadna z nich nawet nie wspomniała o problemie niepłodności. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AGA Re: Różne - jeszcze do Miki IP: *.lodz.arges.pl 26.05.01, 19:27 tez mialam kontakt z dr Banaszczyk i rzeczywiscie zrobila na mnie calkiem dobre wrazenie; do doc. Radwana chce sie dostac kazdy i dlatego leczy troche tasmowo (przynajmniej na poczatku, bo bedac jego pacjentka przez ponad 1,5 roku mieslismy nawet sporo czasu zeby porozmawiac, zwlaszcza w niedziele przy inseminacjach, kiedy klinika byla prawie pusta), natomiast innym lekarzom tez cgyba wiedzy nie brakuje (a jak brakuje to konsultuja sie z doc. Radwanem), a moga (przynajmniej tak bylo kiedys)poswiecic troche wiecej czasu. Pozdrawiam. P.S. Mysle, ze mozesz byc nieco przerazona po tym naszym "zbombardowaniu" cie radami i sugestiami, ale mam nadzieje ze beda pomocne przy twoich dalszych dzialaniach i decyzjach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hania Inseminacja IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.05.01, 18:08 Cześć, podchodzę do drugiej inseminacji w Novum. Dla pokrzepienia serca szukam kogoś komu się udało w ten sposób.Uściski- Hania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EwaP Re: Inseminacja IP: 194.181.127.* 28.05.01, 10:30 Ja przeszłam 4 inseminacje bez powodzenia, ale słyszałam o osobach, którym to się udał. Ze względów finansowych a przede wszystkim zdrowotno - psychologicznych uważam że trzeba spróbować 4-5 razy dla świętego spokoju, in vitro to naprawdę mocne przejście i jeśli wiek i inne powody nie gonią to warto przeznaczyć na inseminacje kilka miesięcy. Byłam świadkiem kilku telefonów w Novum pań którym się udało nawet czasami za 1 razem. Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hania Re: Inseminacja IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.05.01, 21:49 Ewo bardzo Ci dziękuję za odpowiedź. Malino-dzięki.U nas przyczyna jest niezbadana. Narazie słaby wynik PCT- 'wrogośc śluzu'. Przede mną 1-2 inseminacje,potem HSG,jeśli będzie dobre- 4 następne.Zastanawiam się nad HSG, czy to nie daje powikłań? Może tak poprzestać na samych inseminacjach, a potem in vitro. Nie wiem czy dam radę... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EwaP Re: Inseminacja IP: 194.181.127.* 29.05.01, 08:57 Też miałam HSG po 3 inseminacjach, wiem że strasznie straszą tym badaniem ale tak naprawdę to przeżyłam w życiu dużo gorsze badania. Polega to na wstrzyknięciu kontrastu przez macicę i sprawdzenie na zdjęciach rentgenowskich jak kontrast przechodzi przez jajowody. Badanie nie jest bardzo skomplikowane a daje obraz drożności jajowodów oraz ustawienia i wielkości macicy więc warto go zrobić. Poza tym zrobienie HSG czasami potrafi przepchać niedrożne jajowody, dlatego po badaniu dobrze jest zrobić inseminację w następnym cyklu. Dużo zależy ile masz lat jeśli jesteś przed 30 to masz jeszcze sporo czasu. Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mama Re: Inseminacja IP: 157.25.125.* 29.05.01, 10:28 Haniu, wydaje mi się, że "wrogość śluzu" jest dla inseminacji zabójcza. Przecież To specjalnie spreparowane nasienie jest wstrzyknięte do Twojej pochwy i dalej musi przejść normalną drogę . Gdzie się leczysz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EwaP Re: Inseminacja IP: 194.181.127.* 29.05.01, 10:46 Inseminacja jest wprowadzeniem spreparowanego nasienia do macicy i głównym wskazaniem do jej przeprowadzania jest właśnie wrogość śluzu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mama Re: Inseminacja IP: 157.25.125.* 29.05.01, 11:02 w macicy nie dochodzi do zapłodnienia, tylko w narządach do tego stworzonych. Tak mówili mi lekarze, którzy m.in. robili mi inseminację. Ale może coś się zmieniło? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EwaP Re: Inseminacja IP: 194.181.127.* 29.05.01, 11:08 Wszystko się zgadza, do zapłodnienia dochodzi w jajowodach ale plemniki z macicy mają tam dużo bliżej niż z pochwy i nie muszą przechodzić przez szyjkę macicy z wrogim śluzem. A tak w ogóle to wszystko jedno byle się udało. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zosia Re: Inseminacja IP: *.BMJ.net.pl 29.05.01, 15:04 EwaP ma rację, taka jest idea inseminacji, aby ominąć śluz. Nasienie jest wstrzykiwane do macicy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mama Re: Inseminacja IP: 157.25.125.* 29.05.01, 15:31 a więc na tym przykładzie najlepiej widać jak lekarze podchodzą do tematu. Tę inseminację miałam przeprowadzaną w prywatnym gabinecie. Kilka lat temu. Przy bardzo złych parametrach nasienia miałam je podane do pochwy. Lekarz w klinice Novum gdy obejrzał wyniki nasienia powiedział, że z takimi parametrami nie ma co tracić czasu na inseminację. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zosia Re: Inseminacja IP: *.BMJ.net.pl 29.05.01, 15:44 Mama, a czy właśnie TA inseminacja o której piszesz była udana? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mama Re: Inseminacja IP: 157.25.125.* 29.05.01, 15:50 nie Zosiu! wczesniej pisałam o in vitro + mikromanipulacja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aśka ceny mikromanipulacji IP: *.pai.net.pl 27.05.01, 22:05 Czy ktoś mógłby mi wyjaśnić skąd bierze się tak duże zróżnicowanie cenowe mikromanipulacji? Z tego co wcześniej napisała Iwona tego typu "usługa" w Białymstoku kosztuje 600 pln, w Gamecie zapłaciliśmy 2000 pln (oczywiście oprócz 2000 pln za samo in vitro). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EwaP Re: ceny mikromanipulacji IP: 194.181.127.* 28.05.01, 10:48 To chyba wynika ze sposobu liczenia i płacenia - czy płaci się przy każdej wizycie, zabiegu czy całościowo. W Novum mikromanipulacja kosztuje do 5000 do 6000 ale w zakres tej ceny wchodzi wszystko od pierwszej wizyty sprawdzającej działanie leków blokujących przysadkę do transferu (wszystkie badania krwi, USG, anestezjolog do punkcji, zapłodnienie z ICSI i transfer). Najpierw płaci się dwie zaliczki a większą część dopłaca przy transferze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Re: ceny mikromanipulacji IP: 212.244.46.* 28.05.01, 14:49 W Poznaniu nie płaci się wcale - mikromanipulacja jest używana w wyjątkowych sytuacjach i jest w cenie samego zabiegu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miki Re: Do dziewczyn IP: *.lodz.tpnet.pl 28.05.01, 08:22 Dzięki za pomocną dłoń, dużo mi to pomogło. Ten miesiąc to będzie ostatnia szansą, jak się nie uda kieruję swe kroki do kliniki. Ale koniec cyklu jest zawsze straszny, to wyczekiwanie, nadzieja i rozczarowanie, nie moge przestać o tym myśleć. Mam pytanie jaka klinika na Struga, jaki adres, nazwa? Ale mam cichą nadzieję, że w tym miesiącu sie uda, bez pomocy lekarzy. Pozdrawiam Miki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Malina Re: Do Hani IP: 157.25.86.* 28.05.01, 11:22 Na Forum jest Sarah, ktorej udala sie inseminacja. Ja podobnie jak EwaP. bedac w Novum, slyszalam o udanych inseminacjach (widzialam tez jedna szczesliwie inseminowana, przyszla mame). Czasami rzeczywiscie udaje sie za pierwszym razem, czasami trzeba przeprowadzic 6-7 inseminacji a czasami trzeba dac sobie z tym spokoj i pomyslec o in vitro. A jaki jest powod inseminacji u Ciebie? Pozdrowienia, Malina Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hania Re: Do Maliny IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.05.01, 07:47 Dziękuję za odpowiedź.Mamy zły wynik PCT.Przed nami 1-2 inseminacje,potem HSG, potem jeszcze parę lub in vitro, zależnie od diagnozy . Proby trwają już 1,5 roku, a ja mam 30 lat. Czy HSG daje powikłania, jeśli pacjent ma skłonność do infekcji? Nie wiem czy się na to zdecydować...Może wystarczy kilka prób ins.,żeby zostać zakwalifkowanym do in vitro? Serd.pozdrawiam, Hania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aśka Do Miki IP: *.pai.net.pl 28.05.01, 19:02 Miki, dowiem się o adres tej przychodni, ale pomyśl po co psuć sobie wakacje? Dajcie sobie czas do jesieni. Spędźcie z mężem najbardziej zwariowane wakacje pod słońcem. Szalejcie, śmiejcie się, wyluzujcie i kochajcie kiedy i gdzie popadnie . Postanówcie sobie, że ... pomyślicie o dziecku jesienią a te wakacje będą ostatnimi bez niego . A jesienią do roboty no chyba, że już nie będzie trzeba PS. Nie zapomnij zostawić kalendarzyk i termometr w domu! Owulację i tak Ci zbadają na USG. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iwona Re: Do Agi i Zosi IP: 212.160.79.* 28.05.01, 20:19 Dziewczyny, dostałam dzisiaj wynik MLR, na który zdecydowałam się po przeczytaniu waszych informacji(czekam na IMK i ACA). No i co? No i wynik brzmi:brak hamowania. To pewnie źle, ale wiecie nad czym się zastanawiam, że my trzy jesteśmy jedynymi na tym forum, które robiły te badania. Ja mam wrażenie, że bez żadnych szczepień u każdej kobiety wynik byłby taki sam tzn.brak hamowania. Ja oczywiście pojadę na konsultacje do Łodzi i najprawdopodobniej się zaszczepię. Opiszcie mi, jeżeli możecie, jak to jest zorganizowane, czy można zmniejszyć do minimum ilość wyjazdów do Łodzi? Staram się jak najlepiej przygotować do jesiennego in-vitro i zrobiłabym każde badanie i zaszczepiłabym się nawet przeciw złemu humorowi, żeby zwiększyć prawdopodobieństwo ciąży. A jeszcze jedno właśnie przypomniało mi się, że na początku małżeństwa zdarzyło mi się, że trzy razy(w różnych miesiącach) miałam taki trochę pozytywny test ciążowy, może wypadł błędnie, a może to przeciwciała zabiły to kilkukomórkowe maleństwo? Proszę napiszcie do mnie i pocieszcie, bo znowu zaczynam wariować, a jak jeszcze pomyślę, że czeka mnie długa droga odnośnie immunologii w Łodzi, to na samą myśl chce mi się wyć. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AGA Re: Do Iwony IP: 217.153.35.* 29.05.01, 07:44 Ja tez pierwszy test mialam brak hamowania, czyli niedobrze. Po dwukrotnym zaszczepieniu sie mialam 43%, ale ostatnio, znow po dwukrotnym szczepieniu, ale troche w wuekszym odstepie od siebie mialam 39,7% (minimum 40%, choc prof Malinowski powiedzial, ze wlasciwie 30-35% juz przyjmuja jako akceptujacy wynik). Poinformowal mnie, ze po prostu jestem dosyc oporna na przyjmowanie limfocytow meza (taka natura), a ponadto, w moim majac podwyzszone przeciwciala ACA, leki je obnizajace powoduja rowniez obnizenie skutecznosci tej szczepionki. Troche to dolujace, ale jesli prawdziwe, to musze przyjac, ze tak jest. Moja znajoma, ktora niestety przezyla ostatnio 3 poronienie i to w dosc poznym okresie ciazy, rowniez robila sobie jakis czas temu pierwszy MLR i u niej od razu byl dobry wynik (52%). Na forum dziecko-info.com.pl przeczytalam ostatnio optymistyczna wypowiedz przyszlego ojca, ktorego zona po wielu latach leczenia i kilku zabiegach in vitro jest obecnie w ciazy. Niedwano robili szczepienia i MLR, i wyrazil zal, ze nikt wczesniej go nie poinformowal, ze takie szczepienia mozna bylo zrobic wczesniej. Jesli chodzi o jezdzenie do Lodzi to jest to rzeczywiscie dosc uciazliwe, poniewaz za kazdym razem (szczepienie, test) musimy brac dzien urlopu i w ten sposob z pojedynczych dni uviekly mi juz dwa tygodnie. Nie mniej jednak poniewaz pchodzimy z Lodzi mamy tam rodzicow, wiec na pewno jest nam latwiej i blizej (z W-wy). Tobie Iwonko, mimo wszystko radzilabym umowic sie z prof Malinowskim na konsultacje. Na mnie osobiscie zrobil dobre wrazenie, informujac o wszystkim na co chcialam uzyskac odpowiedz, dlatego, nawet jesli nie jestes do konca przekonana o koniecznosci szczepien w waszym przypadku, umow sie na wizyte po poludniu czy wieczorem i porozmawiaj, moze to cie troche uspokoi. (Zadzwon od razu, bo terminy oczekiwania na wizyte ma dosc odlegle). Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Malina Re: Do Hani IP: 157.25.86.* 29.05.01, 08:49 Co to jest PCT? Ja tez mam w perspektywie poddanie sie badaniu HSG i z tego co wiem, obecnosc bakterii wyklucza mozliwosc wykonania tego badania. Moga byc jakies komplikacje. Ktos na Forum pisal o zapaleniu przydatkow wlasnie po HSG. Nie wiem dokladnie o jaki rodzaj infekcji Ci chodzi. A co do zakwalifikowania do in vitro to oczywiscie zalezy to, od dlugosci leczenia, postawionej diagnozy itp. Ja tez jestem po 2 inseminacjach i wolalabym in vitro ale moja pani doktor jest troche oporna. Caly czas powatarza "Przy takich parametach nasienia powinna wystarczyc inseminacja". Jedna z moich kolezanek po dwoch nieudanych inseminacjach oswiadczyla, ze nie zamierza ich kontynuowac i decyduje sie na in vitro. Podpisala oswiadczenie i wlasnie jest w trakcie brania lekow. Wydaje mi sie, ze mozna wierzyc lekarzom ale, czasami warto dopuscic do glosu nasza intuicje. Pozdrawiam, Malina Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EwaP Re:HSG IP: 194.181.127.* 29.05.01, 09:41 Rzeczywiście do HSG trzeba mieć aktualną dobrą bakteriologię bo istnieje niebezpieczeństwo zakażenia jajników ale to samo jest przy IVF. Za to jeśli HSG wykaże brak drożności to przynajmniej wiadomo o co chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Malina Re: Do Hani, do wszystkich IP: 157.25.86.* 29.05.01, 11:34 Pisze jeszcze raz, bo gdzies wsiakl moj poprzedni list. Haniu, co to jest PCT? Co do zakwalifikowania do in vitro - to prowadze z moja lekarka pertraktacje i wnerwia mnie to, ze nie moge, ot tak poprostu powidziec: prosze mi dac spokoj z inseminacjami, chce in vitro. I nich ich przestana obchodzic moje finanse. No chyba sie zalamie. Wlasnie dzwonilam do Novum w sprawie wynikow na czystosc i okazalo sie, ze znow mam grzyby. Jeszcze nie wiem jak sie nazywaja (musze robic sobie ksero). Jedno wiem, te ktore byly miesiac temu znikly ale pojawily sie kolejne w obfitych ilosciach (jeszcze takich nie mialam). Dobre co? No i znow nie bedzie HSG! nie bedzie inseminacji! nie bedzie dzidzusia! Cholera jasna!!!! Malina Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Re: Do Hani, do wszystkich IP: 212.244.46.* 29.05.01, 13:42 Nie pytana odpowiem: PCT = post coitus test (mam nadzieję, że napisałam poprawnie) znaczy to test wykonywany 8-16 godzin po stosunku (oczywiściw w trakcie dni płodnych). Pobiera się wówczas śluz z szyjki macicy (dokładnie nie wiem z którego punktu) i ocenia się ruch plemników, ich przeżywalność w śluzie i bodajże ilość. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hania Re: Do Hani, do wszystkich IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.05.01, 19:47 Malino, nie martw się grzybami- potrafią zniknąć na dłuższy czas. Wystarczy uważać na antbiotyki, pić jogurty ( osobiście nie znoszę), są też takie pałeczki kwasu mlekowego w globulkach- rewelacja, ale najpierw trzeba potraktować te grzyby czymś spektakularnym .Odp dot: PCT( post coita test )to test przezywalności plemników w śluzie...Sama poezja..Uściski H. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EwaP Re: Do Iwony IP: 194.181.127.* 29.05.01, 09:09 Napisz proszę gdzie robiłaś badania. Po drugim nieudanym ICSI czekają mnie wyjazdy do Łodzi, a chętnie chociaż badania zrobiłabym bliżej. Też nasuwa mi się pytanie czy któraś z was miała dobre wyniki immunologiczne, czy u wszystkich wychodzą żle? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AGA Re: Do Iwony i EwyP - uzupelnienie IP: 217.153.35.* 29.05.01, 11:53 Po pierwszym wyniku testu – brak hamowania, miałam dwa szczepienia (standardowo na początek robią dwa), a później znowu MLR. Szczepienia robią w środy i piątki. Trzeba być o 8.30 w szpitalu CZMP – maz/partner na czczo, bo pobierają mu krew (niestety dość sporo, można być świadkiem wielu omdleń męskich, ale nie chcę nikogo straszyć). Potem o 14.00 podają szczepienia w Gynemedzie (po 4 nakłucia w każdą rękę, dość bolesne, ale do przeżycia). Koszt szczepienia 350 zł. Potem znowu MLR i w zależności od wyniku następne szczepienia lub “zielone światło” na jakiś czas na inseminacje i in vitro. Ja miałam już 5 szczepień. Ostatnie, 10 dni temu, bo teraz właśnie przygotowuje się do in vitro (jutro punkcja). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EwaP Re: Do AGI - uzupelnienie IP: 194.181.127.* 29.05.01, 12:16 Mam jeszcze jedno pytanie - ile czasowo trwają te szczepienia? A dla Ciebie powodzenia ........... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AGA Re: Do AGI - uzupelnienie IP: 217.153.35.* 29.05.01, 14:42 Między jednym a drugim szczepieniem musza minac 2 lub 3 tygodnie (nie pamietam dokladnie) i poźniej, po drugim szczepieniu trzeba odczekac około 3 tygodnie na zrobienie testu, na ktorego wyniki czeka sie kolejne 3 tygodnie; jesli wiec sie zaplanuje “zabawe w szczepienia” to trzeba na to poświęcić najbliższe 2-2,5 miesiąca. Wakacje sa chyba dobrym okresem, dla tych ktorzy sie zdecyduja, bo i tak np. w Novum nie roobia zabiegow w tym czasie. Odpowiedz Link Zgłoś
patik Re: Do Miki 29.05.01, 08:20 Drogie Panie! Przygladam sie wam juz od miesiaca - a moze lepiej, przysluchuje. Dopiero teraz odwazylam sie odezwac..A chcialabym sie od Was dowiedziec jakie sa warunki "zakwalifikowania sie " do in vitro w Bialymstoku. Wyniki mojego partnera - 3mln, z tego wiekszosc bardzo malo ruchliwa - wedlug androloga pozostaje nam tylko mikromanipulacja. O sobie nic nie wiem - z pomiarow temp. wynika, ze jestem mniej lub bardziej OK. Probowalismy od roku - nie mamy za duzo czasu na leczenie i czekanie (ja 31 on 15 lat wiecej. Czy w Bialymstoku beda nas probowac namawiac na leczenie czy po prostu (skoro "usluga pelnoplatna")zapisza do programu? Czy sa tam jakies listy i kolejki?? Bede wdzieczna za wasza pomoc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Re: Do Patik IP: 212.244.46.* 29.05.01, 13:51 Najwięcej do powiedzenia na ten temat mają Bacha i Hathor. Przejrzyj uważnie ich wcześniejsze wypowiedzi - jest tam adres kliniki w Białymstoku i telefon. Najlepiej jak zadzwonisz jak najszybciej... A poza tym Bacha lub Hathor (nie pamiętam która z dziewczyn) podała swój e-mail (invitro@sekretna.pl /sprawdź to jeszcze)- napisz do niej - na pewno odpowie na każde Twoje pytanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zosia Do Iwony, Maliny, EwyP IP: *.BMJ.net.pl 29.05.01, 14:43 Iwona, nie wiem, jak Cię pocieszyć, ja miałam od razu dobry wyik MLR (57% hamowania). Badanie zrobiłam po pierwszym szczepieniu, więc nie wiem, czy to ono pomogło, czy po prostu tak mam. Konsultowałam to z prof. Tchórzewskim z Gamety i polecił mi zaszczepić się mimo wszystko jeszcze raz. Tak też zrobiłam, ale kolejnych badań już nie robiłam. Szczepiłam się w Gamecie, a wygląda to tak: w piątek rano partner oddaje krew w CZMP (w moim przypadku, nie był to mój mąż, bo okazało się, że jest nosicielem cytomegalowirusa, więc miałam szczepionkę z trzech dawców, czyli innych mężów, którzy właśnie oddawali swoją krew), od 15 szczepią kobiety w Gamecie. Koszt 300 zł, po trzy ukłucia w każdą rękę.Trwa to w zależności od kolejki od 10 minut w zwyż. Ja czekałam niedługo.Iwona, myślę, że skoro masz brak hamowania, to może to być przyczyną problemów. Radziłabym się zaszczepić. Jeśli chodzi o bakterie i HSG, to problem polega na tym, że podczas zabiegu HSG wprowadzany jest kontrast, czyli jakiś płyn w dużych ilościach do jajowodów. I jeżeli w pochwie są bakterie, to one przewędrują razem z tym płynem do otrzewnej, a to już jest niebezpieczne. Natomiast w przypadku inseminacji ilość wprowadzanego płynu( czyli tego "przerobionego" nasienia) jest niewielka i nie ma obaw, aby nastąpiła infekcja. Tak mi mówił mój lekarz i wiedząc, że mam bakterie dopuścił mnie do inseminacji, a nie jest naciągaczem , ani oszołomem. Tak więc wydaje mi się, że bakterie nie są przeciwwskazaniem do inseminacji, a tym bardziej do IVF. Co nie znaczy, że mogą w jakiś inny sposób utrudniać zajście w ciążę, np. osłabiając plemniki. Pozdrawiam, Zosia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AGA Re: Do Wszystkich IP: 217.153.35.* 29.05.01, 15:32 Jesli chodzi o bakterie przy in vitro to są one przeciwskazaniem, dlatego, że komórki pobiera się przez pochwę i jeśli tam się zarażą, to mogą po prostu obumierać. Przy mojej ostatniej próbie była nieco odwrotna sytuacja, to mąż miał bakterie i jak się je (tzn. nasienie) zmieszało z moimi komórkami (szczęśliwie tylko częścią), to wszystkie obumarły. Wg mnie również przy inseminacjach powinno się zachować szczególną uwagę, ale nie jestem tutaj w stanie polemizować z lekarzami. Wielokrotnie przewija się wątek, że lekarze nie dopuszczają do in vitro. Ja też robiłam 4 inseminacje przed pierwszym in vitro (w Gamecie), ale jak przeniosłam się do Novum (nie mając prawie żadnej dokumentacji, jedynie wyniki HSG i laparoskopii) i powiedziałam, że przyszłam tutaj na in vitro i jestem już po dwóch próbach, to nie robili mi zupełnie żadnych problemów. Oczywiście standardowe badania były – hormony, czystość, jakies tam testy, ale to wszystko. Nie chcę nikogo zachecać do “zmyślania, że sie przeszło już długą drogę”, żeby szybciej zakwalifikowali do in vitro (jeśli ktoś by nieopatrznie zrozumiał moją wypowiedź), a jedynie powiedzieć, że jednak standardowo najpierw próbują “prostszych” i mniej kosztownych (finansowo/psychicznie) metod wspomagania zapłodnienia i ustalenia najczęściej występujących problemów (np. niedrożność jajowodów), a dopiero w ostatecznośći IVF i ICSI. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zosia Re: Do Wszystkich IP: *.BMJ.net.pl 29.05.01, 15:51 Nie miałam jeszcze robionego in vitro, ale zawsze wydawało mi się, że komórki pobiera się przez punkcję,a nie przez pochwę. Skoro tak, to po co znieczulenie? Jak to z tym jest? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mama Re: Do Wszystkich IP: 157.25.125.* 29.05.01, 15:53 komórki pobiera się pod kontrolą USG przez pochwę. To właśnie jest punkcja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mama Re: Do Wszystkich IP: 157.25.125.* 29.05.01, 15:54 jest to zabieg bardzo bolesny i dlatego stosuje się znieczulenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zosia Re: Do Wszystkich IP: *.BMJ.net.pl 29.05.01, 15:58 Dzięki za uświadomienie, teraz wszystko jest jasne. A ten lekarz, który robił Ci inseminację był chyba równie niedouczony jak ja ))pozdrawiam, Zosia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zosia Re: Do Wszystkich IP: *.BMJ.net.pl 29.05.01, 16:03 Mój lekarz zresztą też musi być niedouczony, skoro nie przeszkadzały mu moje bakterie (drożdżaki ściślej mówiąc)w inseminacji. Mało optymistyczne... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mama Re: Do Wszystkich IP: 157.25.125.* 29.05.01, 16:10 dlatego m.in. Zosiu polecam dziewczynom korzystanie z usług mniej lub bardziej profesjonalnych klinik specjalizujących się w leczeniu niepłodności, a nie z pokątnych prywatnych gabinetów lekarskich. Ja na szczęście nie mam już tego dylematu, czego i Tobie i innym życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AGA Re: Do Wszystkich IP: 217.153.35.* 29.05.01, 16:05 dzisiaj jest takie tempo dyskusji, ze nie zdazylam odpowiedziec Zosi, ale mama wszystko wyjasnila. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Malina Re: Do Oli, do wszystkich IP: 157.25.86.* 29.05.01, 16:21 Czyli PCT okresla czy sluz szyjkowy jest wrogo ustosunkowany do plemnikow? Jezli tak, to w przypadku inseminacji czy in vitro nie ma to chyba najmniejszego znaczenia. Popraw mnie jak sie myle. Dziewczyny czy wiecie czemu sluzy test Friberga (chyba tak to sie pisze)? Malina Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hania Re: Do Maliny IP: 217.99.20.* 29.05.01, 22:08 Malino, test Friberga to test na przeciwciała przeciwplemnikowe we krwi u obojga partnerów, zresztą moze się mylę, ale ja go miałam po PCT. Wynik wyszedł o.k. , ale to nic nie zmieniło. Lekarka twierdzi, że nie mam szans, nawet jeśli HSG wyjdzie dobre. Poza tym po ostatnim cyklu (clostilbegyt) mam torbiel....Aha, u kogo się leczysz? Hania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Re: Do Maliny, do wszystkich IP: 212.244.46.* 30.05.01, 08:34 No tak... Ma znaczenie przy stymulacji owulacji, kiedy próbuje się jeszcze w miarę naturalnie zajść w ciążę. No i przy ustalaniu przyczyny niepłodności, bo w niektórych przypadkach wystarczyłoby zmienić tylko to "wrogie nastawienie" śluzu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Amal Re: Do Miki IP: *.gessel.com.pl 29.05.01, 16:57 Czy androlog mówił coś o przyczynach? Wyniki mojego partnera były jeszcze gorsze (1.6 mln, pojedyncze ruchliwe) ale okazało się, że to żylaki powrózka nasiennego i po operacji powinno się poprawić na tyle, żeby zakwalifikować się do inseminacji (nie chcę na razie próbować z grubej rury, przeraża mnie stymulacja). Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iwona Re: IP: 212.160.79.* 29.05.01, 17:58 Dzięki Wam dziewczyny za info o szczepieniach. Teraz mam trochę szerszy obraz całej sprawy. Zamierzam się zaszczepić, ale jeszcze się zastanawiam czy zapisać się do prof. Malinowskiego czy do Tchórzewskiego, ale to żaden problem. Pozdrawiam Was serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iwona Re: Do Patik IP: 212.160.79.* 29.05.01, 18:33 Sama dzięki temu forum dużo się dowiedziałam, to może sama też się na coś przydam. Patik. Co do Białegostoku, to zasady tam są takie, że jeżeli jesteś zdecydowana na in-vitro, to nie robią tam żadnych trudności, z tym, że skoro nie masz żadnych swoich wyników, to na przykład nie można powiedzieć, czy twoja macica jest prawidłowo zbudowana i czy Twoje jajniki rokują odpowiedź na stymulację. Ale ja bym się tym na razie nie przejmowała. Umów się na wizytę w Białymstoku, tam zrobią ponowne wyniki Twojemu mężowi i jeżeli nadal wyjdą tak słabe to myslę, że też będą za mikromanipulacją. Mają tam także bardzo, bardzo dobrej jakości USG, to przynajmniej orientacyjnie ocenią kształt i rozmiary macicy. Ja pierwszym razem pojechałam do nich kilka dni po miesiączce, więc przy okazji stwierdzili wzrastający pęcherzyk, co znaczy, że jajniki rokują odpowiedź na stymulację. Nie przystępowałam od razu do in-vitro, bo poniekąd dałam się namówić na inseminację(chociaż dał mi pełny wybór jak sobie chcę). Lekarz powiedział, że mnie mocno przystymuluje, żeby zobaczyć jak mój organizm reaguje i żeby trafniej potem dobrać leki do in-vitro, a przy okazji skoro wyniki mojego męża były na 4-, 3+, to może z tego będzie bobo, ale niestety. Jesienią zeszłego roku podeszłam do in-vitro i też zdecydowaliśmy się na mikromanipulację, chociaż w dniu punkcji mój mąż miał rewelacyjne wyniki 90 mln/ml oraz sporo ruchliwych, ale niestety ma przeciwciała. Wolałam dmuchać na zimne. Jeżeli chcesz, to podam Ci telefon do dr Domitrza: 0-85 7468343-nie pamiętam czy to bezpośrednio do niego czy do rejestracji, ale zawsze możesz poprosić innego lekarza jeśli innego wybierzesz. Nie wiem, który z przyjmujących jest lepszy czy gorszy, ja po prostu za pierwszym razem przypadkowo trafiłam na tego i tak jak zaczął prowadzić, to już tak zostało. Aha jeszcze jedno. Taka pierwsz wizyta kosztowała bodajże około 100 zł.razem ze wszystkimi badaniami załatwionymi od ręki i z wynikami od ręki. Jeżeli od razu się zdecydujesz a lekarze nie znajdą przeciwskazań do in-vitro, to możesz przy tej pierwszej wizycie(żeby kilka razy nie jeździć) kupić też leki do stymulacji(i nie szukać w aptekach w swoim mieście, bo te leki ciężko gdziekolwiek kupić), więc niestety należy też mieć sporą sumkę pieniędzy Jeżeli chcesz jeszcze coś wiedzieć to pytaj, a kolejek żadnych nie ma w Białymstoku. Pozdrawiam cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Patik Podziekowania dla Iwony IP: *.chelmnet.pl 30.05.01, 09:50 Serdecznie dziekuje za wiesci. Zaraz to sobie przemysle i pewnie bede jeszcze o cos pytala. Pozdrowienia dla wszystkich Pan z forum. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anna Re: Podziekowania dla Iwony IP: 217.56.204.* 30.05.01, 15:04 Znalzzlam to forum dzis rano i zamiast skupic sie na pracy zaglebilam sie w czytaniu listow. Mieszkam we Wloszech gdzie in vitro jest refundowane prz<ez Wloska kase chorych Mam kolezanke , ktora przeszla invitro 4 tygodnie temu i za pierwszym podejsciem doszlo do zaplodnienia .Na razie jest wszystko w porzadku . To taka dobra wiadomosc dla dodania nadziej wszystkim innym Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aśka do dziewczyn przed i w trakcie inseminacji IP: *.pai.net.pl 30.05.01, 18:16 Ja miałam tylko jedną inseminację. Bez stymulacji i ... pokątnie (tak to jest jak się nie idzie do kliniki). To mnie zniechęciło do inseminacji i ... do lekarza oczywiście. Kolejne kroki skierowałam do Gamety z zamiarem tylko jednym: IN VITRO. Myślałam, że pani doktor będzie nalegać na inseminacje (no przecież taki jest "schemat leczenia niepłodności"), ale ona obejrzała wyniki męża i stwierdziła, że jedyne do czego się kwalifikujemy, to ... ICSI. Dlaczego to piszę? Bo gdybym się trzymała tamtego lekarza, to pewnie musiałabym przejść jeszcze niejedną bezowocną inseminację. Jeśli wyniki Waszych panów rokują nadzieje, to uważam, że trzeba próbować, ale jeśli stanowią maksimum kilka procent "optymalnego materiału", to nie pozwólcie sobie mydlić oczu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zosia Re: do dziewczyn przed i w trakcie inseminacji IP: *.BMJ.net.pl 30.05.01, 20:10 A co to jest kilka procent "optymalnego materiału"? W którym momencie samemu ocenić, że jest źle i inseminacja nic nie da? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hathor Do wszystkich o Bialymstoku IP: 213.76.41.* 30.05.01, 21:33 Kochane - az serce peka jak duzo czasu marnujemy i jak malo wiemy my i lekarze na ten trudny temat. Bialystok rzeczywiscie trakuje swoja prace jak produkcje i przyjmuje kazdego bez specjalnych badan. Teraz po 3 nieudanym in vitro okazuje sie ze mam bakterie (ureoplasma utealyticum) wiec mam i "winnego". Ale czy naprawde winne te nieszczesne bakterie ? W Bialymstoku nie zapytano nawet czy mialam robione badania bakteriologiczne, wprawdzie dostalam przed transferem jakies czopki (na wszelki wypadek). Teraz lezy przede mna kartka na ktorej jest napisane jakie badania powinny byc wykonane przed in vitro i jedynym zrodlem informacji czy naprawde to potrzebuje wykonac jest moj lekarz i Wy - ale bez obrazy, Wy tez piszecie co mówia Wasi lekarze i na przykladzie Mamy widac ze wiedza jest wzgledna. A przy in vitro nie upierajcie sie jezeli nie musicie - to nie jest ani latwe ani przyjemne. Dla dociekliwych polecam artykul w piatkowej Rzp 26/06 o wynalezieniu sztucznego jajowodu (na razie prototyp), ktory powinnien juz niedlugo zasadniczo podniesc skutecznosc in vitro. Zeby jeszcze ktos wynalazl cos co blokuje mozg na czas tego zabiegu bez wplywu na plod - chyba ze udowodnia wreszcie ze to moze byc alkohol w duzych ilosciach Pozdrw zniecierpliwionych Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EwaP Re: Do Hathor i wszystkich IP: 194.181.127.* 31.05.01, 08:44 Droga Hathor podpisuję się pod Twoim listem obiema rękoma i nogami. Rzeczywiście wiedza lekarzy bywa czasami delikatnie mówiąc "niepełna". Szkoda tylko, że to my płacimy za to. My zastanawialiśmy się nad Bałymstokiem ale po tym forum wiem jedno tylko Novum. Co prawda moje drugie ICSI też było nie udane ale podejście lekarzy tam jest naprawdę profesjonalne i Mama chyba to potwierdzi. Przed przystąpieniem do inseminacji czy in vitro dostaję się listę badań do wykonania (prawidłowa bakteriologia to jeden z głównych punktów) dodatkowo do in vitro trzeba mieć zrobione wszystkie badania ogóle i zgodę internisty (który zresztą też przyjmuje w Novum). W trakcie całej stymulacji naprawdę czuje się, że to nie jest rutyna dawki leków i czas ich podawania dobierane są indywidualnie oraz na bazie poprzednich prób i wyników badań. Za pierwszym razem miałam za dużo pęcherzyków (23) i przez to komórki jajowe były bardzo słabe teraz udało się doprowadzić tylko do 13 ale za to dużo lepszych, ale wiem, że to tylko dzięki indywidualnemu podejściu. Dodatkowo jeszcze jedna informacja mój mąż miał na początku tylko 2,5 mln a po leczeniu u Doktora Wolskiego (oczywiście też Novum) doszedł do 30-40 mln - czy to wymaga jakiegoś komentarza. Hathor nie pamiętam gdzie robiłaś poprzednie próby ale może spróbuj Novum, uda się czy nie ale oni chociaż nie popełniają takich kardynalnych błędów i jeśli bakterie są przy zapłodnieniu to mówią (to podobno widać - nie wiem dlaczego w Białymstoku nie powiedzieli Ci że przyczyną obumarcia embrionów były właśnie bakterie?). Poza tym dr Kozioł jest naprawdę dobra w mikromanipulaci, z moich 13 komórek poddanych zapłodnieniu zaczęło się dzielić 11. Co do inseminacji to zgadzam się z Tobą, że naprawdę warto próbować in vitro to naprawdę ciężki fizycznie i psychicznie zabieg i powinien być ostatecznością. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: REBAS Prywatne do EwyP IP: *.*.*.* 31.05.01, 08:48 Komórka padła (znowu) zdwoń... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mama Re: Do Hathor i wszystkich IP: 157.25.125.* 31.05.01, 08:59 Ewo, całym sercem podpisuję się pod Twoim listem. Aż włos mi się na głowie zjeżył kiedy przeczytałam, że lekarze nie zwracjaą uwagi na bakteriologię. W Novum nie dopuścili by do zabiegu bez takiego badania. Podstawa to cytologia, czystość i wymaz z kanału szyjki. Dziewczyny, przemyślcie i przeanalizujcie wypowiedzi na Forum. Szkoda tracić czas na szarlatanów i wydrwigroszów. Szkoda tracić nerwy i popadać w depresję. Przemyślcie to...... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EwaP Re: Do Mamy prywatnie IP: 194.181.127.* 31.05.01, 15:46 Napisz proszę czy na forum dziecko też jesteś Mama. Napisałam i nie mam odpowiedzi więc podejżewam, że występujesz jako inny użytkownik. Pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mama Re: Do Mamy prywatnie IP: 157.25.125.* 01.06.01, 12:03 napisz do mnie na dziecko-info w podtemacie "niepłodność" albo "in vitro" cokolwiek i podpisz się tak jak się tu podpisujesz. Z całą pewnością odpiszę. Występuję tam pod innym imieniem. Pozdrawiam i czekam na wiadomość. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Re: do Hathor IP: 212.244.46.* 31.05.01, 12:15 Napisz nam o tych badaniach, jakie trzeba zrobić przed in vitro. Ja jestem przed pierwszą próbą i mój leakarz zlecił mi oznaczenie estriadolu i FSH w drugim dniu cyklu. Ponadto mąż będzie miał ponownie badane nasienie i ja ocenę czystości pochwy. Mogę mieć jeszcze dodatkowe badania hormonalne, ale to już na miesiąc przed próbą - czyli prawdopodobnie we wrześniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AGA Re: do Hathor i innych IP: 217.153.35.* 31.05.01, 13:08 jesli nikt mnie nie uprzedzi,to przedstawię jutro listę badań, jakie musiałam zrobć przed pierwszą próbą in vitro w Novum; mam ich wykaz w domu, więc nie będę teraz na gorąco zgadywać, bo to było ponad rok temu; przed każdą kolejną próbą in vitro musiałam robić tylko bakteriologię i cytologię i mąż również bakteriologię. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aśka do Zosi i Hathor IP: *.pai.net.pl 30.05.01, 22:23 Zosiu, wyniki wahały się w granicach 0-5% (niestety najczęściej 0) plemników prawidłowo zbudowanych i o ruchu postępowym (przy ilości 30-50 tys/ml i objętości 3-5 ml). To dane z kilku badań, stąd te przedziały. Hathor, cieszę się, że się odezwałaś. Bądź z nami, bo "w kupie raźniej" . Napisz, proszę, co było w tym wykazie badań, które należy zrobić przed in vitro. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bacha Re: do wszystkich IP: *.waw.ppp.coolnet.pl 31.05.01, 00:01 Witam po dluzszej przerwie spowodowanej banalnymi problemami technicznymi urzadzen komputerowych. Swoja droga coraz trudniej sie dostac do Forum. Przesledzilam prawie wszystkie wypowiedzi (prawie bo zrobilo sie tego tak duzo, ze czesc zostawiam sobie na jutro) i najbardziej martwi mnie to, ze od poczatku naszej dyskusji nikomu nie udalo sie to, na co tak czekamy, a minelo juz ladnych pare miesiecy. To by bylo budujace i znowu dalo by nadzieje. Przeczytalam tez wypowiedzi Gosi. To niestety czeste, ze najblizsza rodzina nie wie o niczym. Przynajmniej na poczatku. Mam bowiem wrazenie, ze to jest tak, ze na poczatku nikomu sie o tym nie mowi w nadzieji, ze zaraz sie uda. A potem gdy to trwa latami i nic, to juz jest wszystko jedno, co powie rodzina i mowi sie o tym bez obaw. Dla nich czesto to jest szok ale bywa tez tak, ze staja na wysokosci zadania i ze zrozumieniem traktuja problem. Tak wiec wazne jest tez by nauczyc sie o tym mowic, bez histerii i bez paniki. Na teraz tyle. Pojawie sie jutro (o ile sprzet nie nawali) i zapoznam sie do konca z reszta wypowiedzi. Bardzo serdecznie pozdrawiam. Milo bylo znow zagoscic na Forum. Bacha Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AGA Re: Bacha - Do wszystkich IP: 217.153.35.* 31.05.01, 08:19 Tak naprawdę wypowiedzi na „naszym” forum jest już ponad 500, ale aktywnych uczestniczek/uczestników około 25, wiec myślę, że nie ma co się załamywać, że na razie jeszcze żadnej z nas się nie udało, oprócz mamy, tym bardziej, że jesteśmy na różnych etapach leczenia i nie wszystkie, w ciągu tych 4 miesięcy funkcjonowania forum podchodziły do jakiejkolwiek próby. Ale przynajmniej słyszałyśmy o innych, którym to się udało, więc głowa do góry. Najważniejsze, że możemy sobie tutaj swobodnie porozmawiać i o sprawach „medycznych”, i o lekarzach, i o psychice, i o czymkolwiek jeszcze, bo rozumiemy się nawzajem. Co do reakcji rodziny i najbliższego otoczenia to mam podobne spostrzeżenia jak Bacha. Ja na początku, tzn. przez ponad rok, w którym miałam 3 inseminacje, nie mówiłam rodzinie co się dzieje. Oczywiście byłam pytana od dawna „kiedy ?”, ale coraz rzadsze. W końcu kiedyś się przełamałam i powiedziałam mamie, i od tej pory po prostu mam wsparcie i pełne zrozumienie (czasami tylko niestety to ja musze pocieszać mamę, że wszystko będzie dobrze, bo zaczyna się martwić bardziej niż). Oprócz tego o naszym problemie wiedzą dwie moje bliskie koleżanki, do których mam pełne zaufanie i wiem, że nie traktują tego jako ciekawostkę i sensację, tak jak potraktowałoby to szersze grono moich znajomych. Niektórzy się domyślają, że pewnie mamy problemy, ale nikt nie umie się o to zapytać , więc mamy spokój. Ci którym chcieliśmy powiedzieć wiedzą, inni nie i myślę, że jest to dobre dla wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mag Re: Bacha - Do wszystkich - Jak dlugo IP: *.duke-energy.com 01.06.01, 19:29 Jestem ta "szczesliwa", ktorej sie w koncu udalo, i aby Was pocieszyc, to podam kilka liczb. Zaszlam w ciaze po szostym IVF, srednio robilam dwie procedury rocznie, wiec w sumie byly 3 pelne lata intensywnego leczenia, zanim zaszlam w ciaze. Dodam, ze byl to 16 rok naszego malzenstwa i cale lata (ok. 15) ciezkiej pracy, wydatkow finansowych i zalaman psychicznych, aby miec dzieci. Z tego powodu wyemigrowalismy z Polski, bo wowczas (lata osiemdziesiate) polska medycyna nie potrafila nam pomoc. Moje dzieciaki niedlugo skoncza szesc lat i juz nic z tego nie pamietam, poza tym ,ze ciezko jest byc rodzicem na starosc, bo kiedy dzieci moich kolezanek ida na studia, a one ida sobie do kin lub jada na wymarzone wakacje, ja jezdze z moimi na wrotkach i wstaje w nocy do chorego dziecka. I wiem, ze musze byc sprawna fizycznie, umyslowo i zawodowo do 65 roku zycia, bo dopiero wtedy skoncza studia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mama Re: - Do Mag IP: 157.25.125.* 04.06.01, 08:32 Długo czekałam aż ktoś napisze coś takiego. ja też mam dziecko dzieki in vitro. może to trochę podbuduje uczestniczki forum Pozdrawiam Ciebie i dzieciaczki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Patik Re: Do Hathor IP: *.chelmnet.pl 31.05.01, 08:16 Przylaczam sie do prosby o podzielenie sie lista badan, ktore powinno sie miec przed in vitro. Skoro lekarze podchodza do nas tak jak podchodza mozemy liczyc tylko na wlasne zrodla i wlasny rozsadek. A po drugie, jak lekarz widzi, ze pacjentka cos wie i rozumie co sie dookola niej dzieje to i ochota na lekcewazenie i splawianie takiej pacjentki jest mniejsza. A moze ciagle jestem naiwna? I tak bardzo prosze Hathor o ta liste. Pozdrowienia. Wiem, ze na razie Was Drogie Panie troche wykorzystuje - ale jestem bardzo swieza w tej branzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miki Re: Do Miki IP: *.lodz.tpnet.pl 31.05.01, 07:35 I może to jest dobry pomysl. Pare dni temu spotkałam sie z koleżanka ma 39 lat i rok temu udało jej sie po wielu probach urodziła dzidziusia. Miała bardzo dużo poronień, te moje 1,5 roku to nic w porownaniu z tym co ona przeszla. Jednak cuda się zdarzają, poczekam do jesieni, przed wakacjami chyba nie warto zaczynać urlopy, wyjazdy, badania musza byc aktualne a nie sprzed miesiaca. Jak sie nie uda mam namiary na doktora prof. Siach, oraz na Gamete. Pożyjemy zobaczymy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Patik wiecie cos o punkcji jadra? IP: *.chelmnet.pl 31.05.01, 14:42 Wlasnie odwiedzilam strone Gamety i tam znalazlam opis in vitro do ktorego uzywa sie plemnikow pobranych bezposrednio z jadra. Typowo powinno to byc stosowane u mezczyzn, ktorzy w ejakulacie praktycznie zadnych zdrowych plemnikow nie maja. To jedyna roznica - dalej wszystko identycznie. A "wydajnosc" 40-50%! Czy ktoras z Pan ktorej partner ma niezawiele plemnikow lub w ogole wie cos wiecej? czy w Bialymstoku tez to robia? Czy ktos leczyl sie i w Gamecie i w Bialymstoku i potrafi porownac? Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EwaP Re: wiecie cos o punkcji jadra? IP: 194.181.127.* 31.05.01, 15:18 z tego co słyszałam to robią to w Novum. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Amal Re: wiecie cos o punkcji jadra? IP: *.gessel.com.pl 31.05.01, 15:32 To jest alternatywa dla nas, gdyby po operacji żylaków mojemu partnerowi się nie poprawiło, robią to na pewno w Novum, kosztuje (o ile się nie mylę) dodatkowe 1200 złotych (oczywiście plus cały koszt mikromanipulacji). Jedna uwaga - te 40-50% to chyba lekka przesada, wszędzie czytałam, że skuteczność jest w zasadzie taka sama jak przy klasycznej mikromanipulacji. Przy okazji - jeśli znasz angielski, to na stronie uniwersytetu Cornell www.maleinfertility.com jest całe mnóstwo informacji o leczeniu 'czynnika męskiego', włacznie z danymi statystycznymi, ryzykami (są też bardzo mało apetyczne zdjęcia róznych zabiegów . Jeśli Amerykanie przyznają się do 30%, to wątpię żeby w Gamecie (z całym szacunkiem) mieli prawie dwa razy więcej. Główne ryzyko, to podobnie jak przy mikromanipulacji możliwość odziedziczenia przez synów poczętych w taki sposób defektu tatusia - ale zabiegi prowadzone są od niedawna, dzieciaki nie weszły jeszcze w wiek rozrodczy i nawet ci w Stanach nie mają jeszcze miarodajnych danych na ten temat. Cały zabieg robi się w pełnej narkozie (podobno bardziej ze względów psychologicznych niż z powodu bólu, po prostu jednocześnie od kobiety pobierane są jajeczka a od faceta plemniki (albo nawet nie plemniki tylko komórki plemnikotwórcze). BTW, nasza polska telewizja pokazywałą jakiś czas temu angielski film dokumentalny, gdzie u mężczyzny, u którego w całych jego (excusez le mot) jajkach lekarz nie znalazł żadnego plemnika, znalazł za to dwie (DWIE!!!) komórki plemnikotwórcze, i dzięki ICSI udało się. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iwona Re: do Hathor i wszystkich IP: 212.160.79.* 31.05.01, 18:03 Co do badań bakteriologicznych, to trafiłam na lekarza w Białymstoku, który przed in-vitro kazał mi takowe zrobić (stopień czystości, posiew+antybiogram, cytologię), dlatego dziwuę się, że Hathor tego nie polecili. Myślę, że może poniekąd dlatego, że szybko zdecydowała się na in-vitro, ja zgłosiłam się jakieś dwa miesiące wcześniej, zrobiłam w/w badania i miałam się u siebie w rejonie WYLECZYĆ!!! Pojechałam więc wyleczona i przygotowana. Teraz sama wiem, nawet jeśli mi nikt nie będzie kazał robić takich badań (przy następnej próbie in-vitro)to sama postaram się zrobić u "mojej" p.doktor w rejonie. Ja tak sobie jeszcze myślę, że lekarze, przynajmniej w Białymstoku traktują wszystkie kobiety podchodzące do in-vitro jako w pewnej mierze specjalistki, które to czy tamto same powinny wiedzieć(bardzo błędne myślenie, bo pomimo, że dużo wiemy, to dyplomów lekarza przecież nie mamy), co niestety nie zawsze jest trafnym podejściem. Rutyna czasem zabija nawet profesjonalizm. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aśka Fiu, fiu, fiuuuu... ale nas zaszczyt kopnął! IP: *.pai.net.pl 31.05.01, 18:46 W pierwszej chwili się zestresowałam, że nas ... usunęli z forum. A tu proszę jakie wyróżnienie. Miki, właśnie się dowiedziałam, że ta poradnia niepłodności jest już niestety pełnopłatna. Dokładny adres to "Salve" A.Struga 3, lekarz to dr Sobkiewicz, tel. 633-56-61, 633-78-01. Nigdy w tej poradni nie byłam, więc nie mam o niej wyrobionego żadnego zdania. Jedyne co przemawia "za" to fakt, że moja znajoma lecząca się u dr Sobkiewicza jest właśnie w ciąży . Ja też uważam, że Gameta "trochę" przesadziła z tymi wynikami. Ale wiem, że mają sukcesy (osobiście znam dwa i to za pierwszym podejściem!), dlatego tam za jakiś czas ponownie skieruję swoje kroki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AGA Re: BADANIA - do Wszystkich IP: 217.153.35.* 01.06.01, 07:52 Zobowiązałam się,że przedstawię standardową listę badań, którą robi się przed zakwalifikowaniem do pierwszego in vitro. Oto ona: 1) określenie grupy krwi, 2) badanie hormonów: 1-3 dc – FSH, LH, Testost, 11-12 dc – E2, PRL, 20-22 dc. Prog., PRL, 3) cytologia 4) stopień czystości pochwy, 5) posiew z kanału szyjki, 6) badanie ogólne + posiew nasienia, 7) badanie cytogenetyczne obojga, 8) HIV, HBs, WR, HCV – oboje, 9) Test Friberga – oboje, 10) Konsultacja internistyczna i zgoda na zabieg po wykonaniu badań (morfologia + płytki czas krwawienia, czas krzepnięcia, poziom białka w surowicy, EKG, mocz – badanie ogólne), 11) Przeciwciała w kierunku różyczki, 12) Przeciwciała w kierunku toksoplazmozy, 13) Przeciwciała antykardiolipinowe. Lista może wygląda pokaźnie, ale te wszystkie badania można zrobić prawie za jednym zamachem (pobranie krwi). Niestety, jeśli ktoś robi odpłatnie to trochę to kosztuje, ale może część uda się bezpłatnie (wcale nie trzeba było ich robić w Novum) lub po prostu przedstawi się w miarę aktualne wyniki.Te badania robi się tylko raz, przed pierwszą próbą. Potem tylko bakteriologia obojga, lub tylko kobiety przed transferem, jeśli jest on "jakiś czas" od in vitro, np. pół roku. Właściwie to zastanawiałam się nad celowością przedstawienia tej listy. Myślę, że tylko po to, że każda z was może porównać ją ze swoimi badaniami, robionymi czy zleconymi, bo nie wyobrażam sobie, żeby pójść do swojego lekarz i powiedzieć „ja uważam, że powinnam zrobić takie to a takie badania, bo inne dziewczyny takie robią”. Można próbować nakłonić lekarza do dyskusji na ich temat i zorientować się, jaką ma opinię (czy podchodzi sztampowo, bagatelizuje czy uważa, że nie ma potrzeby podając rozsądne argumenty). Samemu przecież nie ma sensu robić tych badań, bo ktoś musi prawidłowo odczytać ich wyniki. I tak samemu in vitro się nie zrobi. Z nadzieją, że dobrze wykonałam pracę domową i te info okażą się pomocne, pozdrawiam gorąco. P.S. Zaczęła się dyskusja między zwolennikami różnych klinik, zwłaszcza „Novum kontra Białystok”. Ja jestem zadowolona z Novum, ale to nie znaczy, że ufam bezgranicznie wszystkim lekarzom tam pracującym i wszystkiemu co robią. Mam trochę zastrzeżeń do leczenia i ich podejścia, ale w moim odczuciu to ich nie dyskwalifikuje i ponieważ „+” przeważają (a do tego po prostu mi wygodnie, bo mieszkam w W-wie) to zostaję w Novum. Ale wpadki mogą zdarzać się wszędzie i chyba każdemu ... oby ich jak najmniej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Re: do Wszystkich IP: 212.244.46.* 01.06.01, 08:42 To, że tylko "Zwierciadło" chce o naszej sprawie napisać świadczy o tym, że tak na prawdę ludzi nie obchodzi nasz problem. Pokątnie co niektórzy zazdroszczą, że nie mamy dzieci - a więc i problemów. Kiedyś moja koleżanka narzekała na brak pieniędzy, bo tak dużo kosztuje dziecko... A ja jej się zapytałam czy wie ile mnie kosztuje to, że nie mam dziecka... No więc straciłam koleżankę, bo okazało się, że nie ma o czym ze mną rozmawiać. Polacy uwielbiają narzekać na to co w sumie jest ich darem. A więc słyszymy jaki to problem mają kobiety z płodnością, jakie one z tego powodu są zniewolone. A co z nami? Napisałam maila do "Polityki" i podałam link do naszej strony. Ciekawe czy się odezwą? Pozdrawiam Was Ola Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AGA Re: Fiu, fiu, fiuuuu... ale nas zaszczyt kopnął! IP: 217.153.35.* 01.06.01, 08:38 nie wiem czy zauważyłyście, ale na nasze forum można również wejść z tematyki KOBIETA; to dobry początek na zwrócenie uwagi na nasze problemy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Patik Bialystok?? IP: *.chelmnet.pl 01.06.01, 14:44 Stoje przed koniecznoscia wyboru do kogo w Bialymstoku pojechac.Rozumiem ze i tak po stymulacji wszystkie trafiamy do Zakladu Endokrynologi - obojetnie czy od prof Sz. czy np. z Kriobanku? Czy ktos moze polecic Kriobank? Slynny Prof Sz ma strasznie oblozone terminy - ale jak warto do niego to poczekam.W Kriobanku przynajmniej przez telefon wszystko wyglada na dobrze zorganizowane i mam pewnosc ze podczas pierwszej wizyty zrobia sobie wszystkie badania i nie beda marudzic ze cos bylo zrobione u kogos innego...Dziekuje z gory. A i podziekowania za adres www.maleinfertility.com - zaraz zagladne.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AGA Re: do Patik IP: 217.153.35.* 01.06.01, 08:00 wczoraj cos napisałam, ale wsiąkło, więc dzisiaj w skrócie; nie mam porównania Gameta - Białystok, ale Gameta - Novum; w obu robiłm "tylko" in vitro, więc generalnie jakies wyobrazenie o tych klinikach mam. Moim zdaniem, te wyniki 40-50% to gruba przesada, bo (i) najlepsze światowe kiliniki mają max. 35% skuteczności i (ii) wg mnie, Gameta nie prowadziła żadnych statystyk swoich wyników (leczeniew Gamecie zakończyłam w styczniu 2000, więc może coś się zmieniło) - wówczas oni nie prowadzili prawie żadnej dokumentacji pacjenta i wg mnie nie byli w stanie tego kontrolować swoich wyników. Pamiętam, że przy docent mówił mi, że z in vitro mają skuteczność 40%, a w ostatnim miesiącu nawet 50%, ale chyba przesadzili. Ale z pewnością mają sporo sukcesów - widziałam tam wiele kobiet w ciąży i wiele z nich rodzi w CZMP (ostatnio ciągle jakieś bliźniki i czasem trojaczki się rodzą). Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Patik Do wszystkich IP: *.chelmnet.pl 01.06.01, 12:00 Stoje przed koniecznoscia wyboru do kogo w Bialymstoku pojechac.Rozumiem ze i tak po stymulacji wszystkie trafiamy do Zakladu Endokrynologi - obojetnie czy od prof Sz. czy np. z Kriobanku? Czy ktos moze polecic Kriobank? Slynny Prof Sz ma strasznie oblozone terminy - ale jak warto do niego to poczekam.W Kriobanku przynajmniej przez telefon wszystko wyglada na dobrze zorganizowane i mam pewnosc ze podczas pierwszej wizyty zrobia sobie wszystkie badania i nie beda marudzic ze cos bylo zrobione u kogos innego...Dziekuje z gory. A i podziekowania za adres www.maleinfertility.com - zaraz zagladne.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aśka Fiu, fiu, fiuuuu... ale nas zaszczyt kopnął! IP: *.pai.net.pl 31.05.01, 18:43 W pierwszej chwili się zestresowałam, że nas ... usunęli z forum. A tu proszę jakie wyróżnienie. Miki, właśnie się dowiedziałam, że ta poradnia niepłodności jest już niestety pełnopłatna. Dokładny adres to "Salve" A.Struga 3, lekarz to dr Sobkiewicz, tel. 633-56-61, 633-78-01. Nigdy w tej poradni nie byłam, więc nie mam o niej wyrobionego żadnego zdania. Jedyne co przemawia "za" to fakt, że moja znajoma lecząca się u dr Sobkiewicza jest właśnie w ciąży . Ja też uważam, że Gameta "trochę" przesadziła z tymi wynikami. Ale wiem, że mają sukcesy (osobiście znam dwa i to za pierwszym podejściem!), dlatego tam za jakiś czas ponownie skieruję swoje kroki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hania Re: do Mamy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.06.01, 10:22 Cześć, właśnie przeczytałam Twoją odpowiedź na mój list z 29.05.01, wcześniej mi jakoś umknęła...Masz jednak chyba rację z tymi przeciwciałami- jeśli są w szyjce, to jaka jest szansa, że nie ma ich gdzieś dalej?Może te inseminacje nic nie dają? Sama nie wiem...Pozdrawiam gorąco Ciebie i wszystkich. Malina, trzymaj się. Hania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aśka A właściwie czemu nie adopcja? IP: *.pai.net.pl 02.06.01, 22:33 No właśnie czemu nie? Czy chodzi wyłącznie o geny? Czy warto walczyć tak długo jak Mag? Moja znajoma bardzo późno urodziła dziecko. Jak poszła do przedszkola, to dzieci wołały "Piotrek, babcia przyszła". Mag się w końcu udało, ale jaką mamy gwarancję, że i nam się uda? A jeśli z tej walki nigdy nic nie wyjdzie, to co? I do kogo wtedy mieć pretensje? Jeśli zakładamy "moje, albo żadne", to czy tak naprawdę zależy nam na macierzyństwie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Re: A właściwie czemu nie adopcja? IP: 212.244.46.* 04.06.01, 08:33 Aśka, jeśli naprawdę tak uważasz, to zaadoptuj dziecko. Ja o tym pomyślę wówczas, gdy oboje (ja i mąż) stwierdzimy, że nie ma dla nas innego wyjścia. Bo człowiek na starość nie może być sam... tak myślę. Ale najbardziej się boję, że adoptowany nastolatek powie mi - nie jesteś moją matką więc nie muszę cię słuchać. Jak go wówczas przekonam, że wcale nie jest najważniejsze kto go urodził, tylko to kto go wychował... Aby uniknąć takiej sytuacji słuszne mi się wydaje powiadomić dziecko wówczas, gdy będzie dorosłe i będzie mogło to zrozumieć, ale w małej miejscowości jest to niemożliwe, bo zawsze znajdzie się "życzliwa" osoba, która skwapliwie dziecko poinformuje o jego pochodzeniu. Dla mnie przeszkodą w zaadoptowaniu dziecka nie są jego geny i inne obciążenia po naturalnych rodzicach, boję się tych specyficznych trudności w wychowaniu. Jako nastolatka miałam znajomego, który był adoptowany - niestety zmarł w wieku 17 lat - przedawkował. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mama Re: A właściwie czemu nie adopcja? IP: 157.25.125.* 04.06.01, 08:38 nie mam nic przeciwko adopcji, wręcz przeciwnie - to bardzo szlachetne uszczęśliwić opuszczone dziecko. Ale wybacz, śmieszą mnie powiastki, że dzici sie będą śmiały.....itp..... Ja jestem starą matką i chocby dzieci w przedszkolu nasmiewały sie ze przyszła, choćby prababcia, - to i tak nic sobie z tego nie bede robiła. poza tym jest to najlepsza motywacja, żeby nie wyglądać jak swoja własna mama. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: REBAS Re: A właściwie czemu nie adopcja? IP: *.*.*.* 04.06.01, 11:38 na forum: zdrowie/niepłodność jest nowy wątek dyskusji o adopcji.. zapraszam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MAMA Re: niepłodność - pomoc IP: 157.25.125.* 04.06.01, 09:09 Dostałam namiar na bioenergoterapeutę, który leczy podobne przypadki z pozytywnym skutkiem. podaję Wam telefon: Paweł Połonecki Warszawa ul. Poznańska 16 tel. 628-50-32 przyjmuje we wtorki i czwartki 9-14 kolejki są ponoć ogromne, ale może warto skorzystać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasmina Re: niepłodność - pomoc IP: 212.244.106.* 04.06.01, 12:04 Byłam w Białymstoku i powiedzieli mi ze jestem za młoda na in vitro. Mam 27 lat i ile jeszcze mam czekać? Powoli dojrzewam do mysli ze w zasadzie jest dobrze - że ja wcale nie chcę tego dziecka. Czytałam list Mamy o Połoneckim,moze spróbuję jeszcze tego a pózniej będę hodowac moje ukochane koty.Nie adoptujemy dziecka - to jest pewne -to poprostu rosyjska ruletka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mama Re: niepłodność - pomoc IP: 157.25.125.* 04.06.01, 12:13 nic nie wiem o Tobie, ale ponieważ piszesz o kotach - zbadaj sobie krew na toksoplazmozę. ona czasami powoduje różne trudności. koty są nosicielami, nie koniecznie Twoje, ale zawsze wato sprawdzić. A nawiasem mówiąc bardzo kocham zwierzaki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EwaP Re: niepłodność - pomoc IP: 194.181.127.* 04.06.01, 12:45 Mam kota ale jakoś to mi nie wystarcza, choć jest śliczna kochana i tulaczkowa, ale niestety to tylko kot. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beti Re: niepłodność - pomoc IP: *.isholf.is 04.06.01, 12:09 Witam wszystkie panie ! Wlasnie skonczylam czytac Wasze listy i podziwiam Was wszystkie za optymizm i wiare . Ja mam 25 lat i od dwoch lat staram sie o dziecko . Czytajac Wasze listy wiem jaka ciezka droga moze mnie czekac ale pociesza mnie fakt ze nie jestem sama . Zycze Wam wszystkim duzo wiary i nadzieji i bede trzymac kciuki na szczescie ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Malina Do wszystkich - UDAŁO SIĘ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 157.25.86.* 04.06.01, 12:23 Moja przyjaciolka po drugim in vitro jest w ciazy!!!!!!!!!!!! Zabieg byl wykonywany w Novum. Trzymajcie kciuki, zeby wszystko bylo dobrze. Malina Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasmina Re: niepłodność -do Mamy IP: 212.244.106.* 04.06.01, 12:38 Toksoplazmoza nie wchodzi w grę, sprawdziłam. A wracając do Białegostoku - oni ciagle robią mi nadzieje , bo raz mi sie udało. Tyle ,że ten raz to było 5 lat temu. A ja nie mam czasu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Malina Re: niepłodność -do Jasminy IP: 157.25.86.* 04.06.01, 14:08 Tzn., ze masz juz jedno dziecko?! Dziewczyno! jezeli to prawda to przestan panikowac. Popatrz na nas, ktore w wiekszosci, bedziemy pozbawione szczescia posiadania wlasnego dziecka. Kazda z nas, pewnie z tysiac razy, blagala Boga i kogo sie da, zeby tylko ten jeden, jedyny raz, zajsc w ciaze i urodzic dziecko. Przepraszam, ze jestem w tej chwili bez serca ale nie potrafie dzielic z Toba zmartwienia, ze nie mozesz zajsc drugi raz w ciaze. Tak samo jak nie potrafie zrozumiec rozterek przyszlych rodzicow, ze bedzie dziewczynka a nie chlopczyk (smiechu warte). Ludzie! doceniajcie to co dostaliscie i nie dolujcie innych, ktorzy oddaliby wszystko aby byc na waszym miejscu. A wiek 27 lat, to piekny wiek i masz jeszcze duzo czasu na to, by zostac mama. Malina Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: REBAS Re: niepłodność -do Jasminy IP: *.*.*.* 04.06.01, 14:52 Masz rację. Dla "pocieszenia" - w Maju br. we Francji 62 letnia Pani urodziła zdrowe dziecko (IVF)znalazła dawczynię komórki jajowej. zródło: LE FIGARO Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mama Re: niepłodność -do Jasminy IP: 157.25.125.* 04.06.01, 15:10 ufff!!!! to bardzo pocieszające, bo mogłabym być wnuczką tej pani, gdyby moi rodzice wcześniej zdecydowali się na dziecko. a tak tylko córką. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasmina Re: niepłodność -do Maliny IP: 212.244.106.* 04.06.01, 14:54 Czy gdybym miała już dziecko martwiłabym sie że nie mog miec drugiego? Chodziłam sobie w ciązy 5 miesiecy. I dlatego nie nadaję się (jeszcze)do in vitro.Mówią mi że jak raz się udało to trzeba próbować.I czekać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mama Re: niepłodność -do Maliny IP: 157.25.125.* 04.06.01, 15:08 czy lekarze nie kazali Ci przebadać się zaraz po poronieniu co było przyczyną takiego przebiegu ciąży? przypomina mi to przypadek z patologii, na której leżałam 2 miesiące. Leżała tam dziewczyna, która 4 krotnie roniła dość zaawansowane ciąże. Po dokładnej diagnozie okazało się, że ma wadę macicy. wada została usunięta i urodziła w rezultacie córeczkę. zwróć się do dobrej kliniki specjalizującej się w niepłodności. ja polecam zawsze Novum, bo dzięki nim mam dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Malina Re: niepłodność -do Jasminy IP: 157.25.86.* 04.06.01, 15:56 A, to bardzo Cie przepraszam. Zrozumialam, ze sie raz udalo tzn., za masz dziecko. Posluchaj Mamy. Ja tez slyszalam o takich przypadkach. I wydaje mi sie, ze racje ma Twoja Pani dr. Bo u Ciebie nie jest problemem zajscie w ciaze ale donoszenie jej i chyba in vitro tu nie pomoze. Malina Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasmina Re: niepłodność -do Mamy IP: 212.244.106.* 04.06.01, 16:07 Jakie badania masz na myśli?Cos konkretnego czy rutynowe? Pan dr.B powiedział ze powinni byli mnie zaszyć,bo przy tak niskim wskazniku Quicka i niedocisnieniu to standart. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bacha Re: niepłodność pomoc IP: 195.94.196.* 04.06.01, 18:01 Witam. Znowu cudem udalo mi sie dokopac do Forum. Bardzo za nim tesknie gdy technika odmawia mi posluszenstwa. Dobra wiadomosc. Dzisiaj zaraz po kolegium redakcyjnym zadzwonila do mnie Pani Renata Arendt - Dziurdzikowska ze Zwierciadla. Zajmie sie naszym tematem i redakcja sie temu przychylila. W przyszlym tygodniu spotkam sie z Pania Redaktor, a pozniej dam Wam znac co dalej. Druga sprawa to moje do Was pytanie: na czym polega histerioskopia ? W piatek udalam sie do poleconego mi na forum dziecko-com lekarza w Warszawie. Nie bardzo chcial ogladac moje badania. Spojrzal na HSG i stwierdzil, ze tam wyraznie widac, ze cos jest nie tak i ze zadne in-vitro nie moglo sie udac (jestem po dwoch probach). Bardzo sie zdziwil, ze inni lekarze to ogladali i nie wyciagneli wnioskow. 18 ide do szpitala. Prosze doswiadczonych o szczegoly. A swoja droga czy to nie dziwne, ze prof. SZ. w Bialymstoku nie zwrocil na to uwagi ? Inni lekarze tez uparcie twierdzili, ze wszystko jest OK i ze moj przypadek to nieplodnosc z niewyjasnionych przyczyn. Sama nie wiem co o tym myslec. Co do bioenergoterapeutow to jest tez inny w Warszawie, bardzo oslawiony na Ochocie (nie pamietam nazwiska). Kolejki bez przerwy, zapisy na trzy miesiace naprzod, zwlaszcza po kolejych artykulach. Bylam u niego dwa razy, raz sama, raz z mezem. Pytal co wolimy chlopca czy dziewczynke. Zrobil madra mine zamknal oczy i powiedzial, ze na razie bedzie tylko dziewczynka. To bylo ponad rok temu. I nie ma nawet dziewczynki. Nie zebym odradzala takie metody, cokolwiek pomoze to OK. ale bez euforii. Na teraz tyle. Serdecznie pozdrawiam. Bacha Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Do Bachy IP: 212.244.46.* 05.06.01, 08:26 Mam nadzieję, że nie wprowadzę Cię w błąd, ale wydaje mi się, że miałam robioną histeroskopię podczas zabiegu laparoskopijnego, a polegało to na pobraniu fragmentu tkanki macicy do badania. Można wszelkie nieprawidłowości struktury tkanki w ten sposób wykryć - głównie chodzi o nowotwory (nie tylko złośliwe!). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EwaP Re: niepłodność pomoc IP: 194.181.127.* 05.06.01, 08:34 Histerioskopia ( z tego co wyczytałam i usłyszałam od kolegi ginekologa) polega na obejrzeniu macicy od środka. Zabieg robi się pod narkozą, ale podobno jest niegroźny. Do zabiegu tzreba mieć prawidłową bakteriologię i cytologię. HSG wykazuje tylko duże zmiany w macicy histerioskopia jest dużo dokładniejsza i pokazuje nawet małe zrosty, które mogą być przeszkodą w zagnieżdżaniu się zarodka. Mnie też czeka to badanie (może wybierzemy się razem). Podobno najlepiej robią to w szpitalu na Bródnie. Napisz do jakiego lekarza teraz trafiłaś? Twoje informacje to jeszcze jeden dowód, że w Białystok to czysta rutyna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EwaP Re: niepłodność - ekspert IP: 194.181.127.* 05.06.01, 09:14 Czy ktoś kto leczy(ł) się w Novum zna dr Sowińską, która ma być ekspertem??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mama Re: niepłodność - ekspert IP: 157.25.125.* 05.06.01, 09:21 leczy się u niej moja koleżanka i ma bardzo dobre zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasmina Re: niepłodność - ekspert IP: 212.244.106.* 05.06.01, 09:39 Moja kolezanka z firmy Dorota leczyła sie u dr.Sowińskiej i ma juz 9 miesieczna córeczkę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mama Re: niepłodność -do Mamy IP: 157.25.125.* 05.06.01, 09:19 myślałam o zdiagnozowaniu głębszym jak np. histeroskopia lub wykrycie niedomagań hormonalnych, byc może jeszcze innych czynników. poniżej dziewczyny piszą o histeroskopii. znam przypadek ze wspomnianego szpitala Bródnowskiego - dziewczyny po zrobionej tam histeroskopii udało się zajść w ciążę i urodzić dziecko mimo, że wcześniej miała kłopoty z donoszeniem /całkiem dużej już ciąży. Przeczytałam, że niebawem na tym forum będzie można porozmawiać z p. dr. Sowińską z Novum. Polecam Ci skonsultowanie się z nią. Jest lekarzem i wskaże Ci właściwą drogę z całą pewnością. Pozdrawiam i życzę uśmiechu. Nie załamuj się. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Malina Re: niepłodność -do wszystkich IP: 157.25.86.* 05.06.01, 10:20 Ja sie lecze u dr Sowinskiej. Na razie nie jestem w ciazy ale mam nadzieje, ze wkrotce znajde sie w gronie tych szczesliwych pacjentek, ktore wielokrotnie widzialam w Novum, dziekujacych pani doktor za dziecko. Po pierwszej wizycie mialam mieszane uczucia ale teraz jest w porzadku. A teraz druga sprawa. Napisalam wczoraj o ciazy (in vitro) mojej kolezanki a tu cisza! No przeciez na to czekalysmy, zeby ktorej sie udalo. Myslalam, ze posypia sie gratulacje, pytania, ochy i achy. Co jest dziewczyny, nie wierzycie? Ja tez sama jeszcze troche nie dowierzam, bo kolezanka jest po naprawde ciezkich przejsciach (ciaza pozamaciczna, usuniety jeden jajowod, zaawansowana endometrioza) ale jednak udalo sie. Jest w ciazy!!! Malina Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Amal Udało się!!! IP: *.gessel.com.pl 05.06.01, 11:19 Malina, dopiero dziś udało mi się dostać na Forum (mój komputer strasznie nie lubi Gazety i ciągle się tu zawiesza). Wiadomość o Twojej koleżance jest świetna, mam nadzieję, że dalej też wszytsko będzie OK - ja natomiast mam lepszą wiadomość bo z pierwszej ręki. Dziś rano zrobiłam test i jest bezwzględnie niepodważalnie pozytywny!!!!! Jestem dopiero 13 dni po jajeczkowaniu (jeszcze okres mi się nie zdążył spóźnić), nie brałam w tym cyklu żadnych leków, mój partner ma tak słabe parametry nasienia, że nie nadajemy się nawet do normalnego in vitro, NIKT, dosłownie nikt z całego szanownego Novum nie dawał nam żadnej szansy na naturalne poczęcie. Udało się! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EwaP Re: Udało się!!! IP: 194.181.127.* 05.06.01, 11:35 Wielkie gratulacje ( a tak naprawdę to Ci zazdroszczę, na testy już powinnam mieć zniżkę w aptekach ale nigdy nie udało mi się zobaczyć tej przeklętej drugiej kreski). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: REBAS Re: Udało się!!! - do EwyP IP: *.*.*.* 05.06.01, 11:39 A widzisz... Nigdy nie mów nigdy bo nieznasz dnia ani godziny.. Całuski Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Re: Udało się!!! IP: 212.244.46.* 05.06.01, 11:42 Amal! Jestem w szoku! Udało Ci się - tzn. stał się cud! GRATULACJE!!! AMAL UWAŻAJ NA SIEBIE!!! POWODZENIA! (mam łzy w oczach, bo w końcu którejś z nas się udało, nie koleżance, nie znajomej, ale to tak jakby nam się udało - dziewczyny jest dla nas nadzieja!) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasmina Re: Udało się!!! IP: 212.244.106.* 05.06.01, 11:50 Jezu , Amal gratuluję!!!!!! To CUD!Uważaj na siebie( a wogóle to znaczy że może się udać każdej z nas) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mama Re: Udało się!!! IP: 157.25.125.* 05.06.01, 12:02 GRATULUJE!!!!!! i bardzo, bardzo cieszę się że udało się!!!!! trzymaj się i dmuchaj na zimne. Dziel się z nami swoimi odczuciami. trzymam kciuki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Malina Re: Udało się!!! IP: 157.25.86.* 05.06.01, 12:14 Cudownie, wspaniale,no.... brak mi slow. Co za cudowny tydzien! Jak to nie dawali Wam szansy?!?! Caluje, Malina Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Malina Re: Udało się!!! IP: 157.25.86.* 05.06.01, 13:05 To jeszcze raz ja. Czy byla w koncu ta operacja na zylaki? Malina Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Amal Do Maliny IP: *.gessel.com.pl 05.06.01, 15:08 NIE! Nie było - będzie dopiero pod koniec czerwca. Tym większy szok - już pogodziłam się z myślą że zaczniemy 'na poważnie' dopiero w październiku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Malina Re: Do Amal IP: 157.25.86.* 05.06.01, 15:24 No wiesz, to jest wprost niesamowite!!! Wiem, ze nie powinnas teraz dlugo siedziec przed komputerem ale musze Ci zadac jeszcze kilka pytan: czy mialas robione inseminacje (ile), czy parnter mial robiony test oezynowy, jaki byl najlepszy wynik nasienia, czy Tobie cos oficjalnie dolegalo i..... chyba wystarczy tych pytan na dzien dzisiejszy. Przepraszam, ze jestem taka "wscibska" ale mam nadzieje, ze moge liczyc na Twoja wyrozumialosc. Nawet nie wiesz jak bardzo ciesze sie Twoja ciaza! Malina Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Amal Re: Do Amal IP: *.gessel.com.pl 05.06.01, 15:42 Mieliśmy robione tylko testy hormonalne i badanie nasienia, do bardziej skomplikowanych badań ani zabiegów nie doszliśmy, bo od razu okazało się, że jego wyniki są fatalne. Najlepszy wynik u niego to 6 mln i 20% ruchliwych, 10% prawidłowo zbudowanych. Ja mam zespół policystycznych jajników i od zeszłego czerwca do lutego w ogóle nie jajeczkowałam, ale zaliczyłam tylko jeden cykl z Clostilbegytem (b. dobra reakcja już na 25mg), potem się okazało, że to nie tylko moja 'wina' i ten cykl to mój trzeci owulacyjny i drugi bez leków. Jezu, muszę już lecieć - zajrzę to później. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mag Re: Do Amal IP: *.duke-energy.com 05.06.01, 20:44 Gratulacje !!! No coz, jak mowi stare porzekadlo: "czlowiek strzela, Pan Bog kule nosi". Zycze Ci udanej ciazy, lekkiego porodu oraz dobrze spiacego i jedzacego dzieciaczka (to na dobry poczatek). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bambi Re: Udało się!!! IP: 217.96.11.* 05.06.01, 13:54 Amal, jestem tu nowa, ale z tym samym problem.... i jeszcze mam trochę pod górę. Gratuluję z całego serca! Na Twoim miejscu oprawiłambym testerek z DWOMA KRESKAMI w ramki i powiesiła na honorowym miejscu na ścianie! Dołączam się do trzymania kciuków za Twoje maciupeństwo! - pilnuj się, bądź dzielna i bardzo, ale to bardzo dbaj o siebie i sobie dogadzaj! Bambi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aśka Amal - dziękuję i gratuluję!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.pai.net.pl 05.06.01, 20:28 Amal, myślałam, że jak któraś z dziewczyn napisze, że jej się udało, to zdobędę się tylko na ... zazdrość. Ale to nieprawda!!!!!!!! A wiesz dlaczego? Bo dzięki Twojemu sukcesowi odnalazłam swoją nadzieję. Dziękuję Ci z całego serca i GRATULUJĘ!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
malgosiak Re: Udało się!!! 11.06.01, 22:26 Amal lepiej późno niż wcale- GRATULACJE!!! Chyba nie wierzyłaś w te wszystkie opowieści o cudach, a tu sprawdziło się na Tobie. Ciekawe co powiedzieli w Novum na to? Wlałaś otuchę w moje serce, bo mój małżonek też ma słabe nasienie. Buziaki, napisz coś o SWOJEJ CIĄŻY. Jestesmy łase na takie informacje. Małgosia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasmina Re: niepłodność - pomoc IP: 212.244.106.* 05.06.01, 13:21 Czy to prawda że przebyta wcześniej momonukleoza utrudnia donoszenie? Zasugerował mi to dzisiaj zwykły internista, ale czy to prawda? CZy kiedyś o tym słyszałyście? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: irys Re: niepłodność - pomoc do Jasmina IP: *.mi.is 05.06.01, 19:32 Witam ! Przeczytalam listy i rowniez twoj , ktory troche dal mi do myslenia , mianowicie ciaza ktora przeszlas czyli to piec miesiecy , nie musisz pisac co bylo przyczyna poronienia . Ja tez bylam w cazy 5 miesiecy i rowniez zakonczylo sie poronieniem . Moje pytanie do Ciebie to czy ta pierwsza ciaza byla naturalnie zaplodnona czy przez in vitro ? Prosze napisz mi bo ja rowniez planuje kolejna ciaze i zaczynam sie martwic . Napisz mi jesli to bylo naturalne poczecie to dlaczego nie mozesz zajsc ponownie , blagam napisz i dziekuje Ci za odpowiedz pozdrawiam i trzymam kciuki za wszystkie inne panie planujace Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasmina Re: niepłodność - pomoc do Iris IP: 212.244.106.* 06.06.01, 10:03 Witam Cię. Oto kilka szczegółów o które pytasz - w ciążę zaszłam najzupełniej naturalnie i przez 4 miesiące wszystko było ok.Póżniej ciagle mdlałam zaczęły się problemy z ciśnieniem i krzepliwością krwi. Po poronieniu przebadali mnie dość dokładnie iwłaściwie nie wiadomo dlaczego tak się stało. Wyniki mamy w normie, pomijając moje mięśniaki i momonukleozę w wywiadzie. I niestety , to że raz zaszłam naturalnie nie kwalifikuje mnie do in vitro, przynajmniej w tej chwili. Iris, poprostu próbuję i próbuję,biorę prochy, a teraz wybieram się do Połoneckiego,on podobno robi cuda. Uwierz ,że sie uda! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EwaP Re: niepłodność - do wszystkich IP: 194.181.127.* 06.06.01, 12:15 Proponuję od dnia dzisiejszego przejść na nowy wątek, bo tego nie da się już czytać. Otwieram nowy wątek z datą dzisiejszą Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: addd Re: niepłodność - do wszystkich IP: 217.67.198.* 23.06.01, 00:00 Jestem rok po ślubie i nie mogę zaiść w ciąże. Pierwsze badania hormonalne zrobiłam u ginekologa gdyż moja miesiączka się ciągle spóźniała. Ginekolog od razu stwierdził, że zna juz przyczyne nie mozności zaiścia w ciąże gdyz poziom hormonów jest bardzo niski.Przepisał mi bromergon i po miesiącu miesiączka się wyregulowała. Badania robiłam w pażdzierniku 2000roku.Już więcej do niego nie poszłam. Odczekałam 5 mcy i wczoraj pojechałam do Novum Do pana Doktora. Bardzo mnię zdziwił fakt pan dr. pyta skąd się pani dowiedziała o novum , a ja na to od siostry -no i co zaszła w ciąże - tak - a on na to -z invitro- nie leczyła sie 5 mcy u państwa i zaszła naturalnie.Pan doktor od razu stwierdził po badania z paźdz. 2000r, że nie mam owulacji.Zaprosił mnię na fotel, zbadał i powiedział że coś mi się osadza na jajnikach . Po czym przepisał mi Clostilbegutem. Prosze napiszcie mi co to za lek i czy waszym zdaniem bez żadnych badań tylko po Usg to normalne. Oczywiście z wizyty nie byłam zbytnio zadowolona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malgosia Do Add IP: 213.158.195.* 23.06.01, 00:00 Poruszyłaś wiele wątków.Napisz u jakiego lekarza się leczysz . Ja jestem pacjentką J, Wojewódzkiego i uważam, ze jest swietnym lekarzem. Podałaś moze za mało informacji, ale tak na pierwszy rzut oka sadzę, ze to nie odbiega od normy , ze podają od razu clo ( czyli clistilbegyt). Skoro miął Twóje badania hormonalne w ręku , zrobił Ci USG i przeprowadził wywiad, to mógł stwierdzić, że trzeba Cie trochę " podsymulować ". Pewnie dostałaś mała dawkę, jakieś pół albo jedną czwartę tabl. Ja za pierwszym razem dostałam właśnie tak mała dawkę i nic nie wyprodukowałam. Teraz w lipcu będe brać 2 tabletki. W poprzednim syklu wyprodukowałam 2 pęcherzyki. Sądzę również, ze Twój pan doktór chce Cię poobserowwać i jak zabaczy jak rwagujesz na leki, zaproponuje Ci ciś konkretnego. Będzie Ci robił kilka razy w miesiacu USg i sprawdzała co tam rośnie. Rozumiem, ze mąż też robi badania? Z Twojej wypowiedzi wnioskuję, ze jesteś trochę zagubiona w Novum i nie masz zaufania do lekarzy. Moim zdaniem trafiłaś najlepiej jak mogłaś. Oni przecież mają wyniki. To tyle, czekam na odpowiedź, M. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: addd Re: Do Małgosi IP: 217.67.198.* 25.06.01, 00:00 Dzięki za odpowiedź. Ja też się leczę u dr.Wojewódzkiego a trafiłam do niego przez siostrę , która też się u niego leczyła (trwało to ok.5 mcy- ma bliźniaki).To fakt, że na mnię po pierwszej wizycie nie zrobił wielkiego wraźenia a to dlatego,że nie zna aktualnych wyników. Usg robił mi w 30 dniu cyklu czy juz wtedy można stwierdzić,że nie mam jajeczkowania!. Przecież wyniki były z października 2000r.No ale Ok. Mój mąż dopiero w przyszłym tygodniu pojedzie na badania do Novum i zobaczymy czy z nim jest wszystko Ok.Napisz mi czy twój mąż bez problemu poszedł na te badania bo mój bardzo się stresuje. Ja nie będę robić poziomu hormonów (1-3d.c i 11-12d.c) w Novum, gdyż mieszkam 30km.od Warszawy zrobię to u siebię . Mam tylko nadzieję,że to nie będzie przeszkadzało. Pozdrawiam .Paaaa Odpowiedz Link Zgłoś
malgosiak Do Add 25.06.01, 00:00 Ja też jak Isa życzę Twojemu mężowi 100 milionów bardzo ruchliwych i żywotnych plemników. Mój mąż poszedł na badania bez żadnego problemu. Prawdę mówiąc za pierwszym razem ...... weszłam z nim i zajęło nam to 2 minuty. Jeśli jest oporny, po prostu zapisz go i poinformuj go o terminie. Powiedz, ze tam kilkudziecięsiu facetów dziennie robi to co on, więc na nikim to nie zrobi ządnego ale to zadnego wrazenia. Naprawdę, każdy z nich myśli tylko jak już stamtąd czmychnąć,a na pewno się nie zastanawia jakim przypadkiem jest ten pan obok. Tyle humoru, a tak naprawdę to nie wiem czy USG w 30 dniu cyklu jest dobre czy złe. Wiem, że zdarzały mi się przed braniem CLO cykle 50 dniowe i w takim wypadku , jeśli Ty tez miąłaś wcześniej takie długie cykle, to może po prostu JW sprawdzał Ci działanie ciałka żółtego. Jestem pewna, JW nie pomylił się tylko zrobiła to w jakimś celu. Nie zrozumiałam czy miął przed oczami jakieś Twoje stare badania? Mozesz napisać prywatnie malgosiak@poczta.gazeta.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Isa Do addd IP: *.arcor-ip.net 24.06.01, 00:00 dziwi mnie postepowanie lekarza z Novum. Jezeli bralas bromergon, to znaczy ze mialas podwyzszona prolaktyne. Taki stan powoduje brak owulacji. Wyniki badan z pazdziernika sa przestazale i nalezaloby zrobic nowe badania hormonalne, przede wszyskim stwierdzic jaki masz teraz poziom prolaktyny. Bierzesz nadal bromergon? Clostillbegutem jest lekarstwem powodujacym wzrost pecherzykow. Jest to proba lagodnej stymulacji i zapewne jak napisala Malgosia pan doktor chce Cie poobserwowac jak reagujesz na ten lek. Jezeli bedzie robil USG w trakcie tej stymulacji to OK ale mimo wszystko powinien moim zdaniem zalecic badania hormonalne w pierwszych dniach cyklu i dopiero wtedy zadecydowac o terapii. Co widzial na jajnikach? Mam nadzieje, ze spermiogram Twojego meza jest w porzadku. Zapewne wiesz, ze to pierwsze padanie jakie sie robi. Pozdrawiam Isa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: addd Re:Do Isa IP: 217.67.198.* 25.06.01, 00:00 Nie biorę nadal bromergonu brałam go przez 1 miesiąc.Przepisał go mi mój ginekolog. Po tym leku a brałam go w styczniu br. nareście w terminie dostaję miesiączkę a co najważniejsze w trakcie jej trwania nie musze brać serii tabletek przeciwbólowych. Myslę,że źle sprecyzowałam - dr.Wojewódzki oczywiście kazał mi zrobić nowe badania hormonalne.Tylko jeszcze raz piszę zdziwił mnię bardzo fakt,że robiąc mi USG w 30 dniu cyklu od razu stwierdził,że nie mam jajeczkowania. No ale zobaczymy jak to będzie. Moj mąź dopiero w przyszłym tygodniu wybiera się na badania. dzięki za odpowiedź- PAAAA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Isa USG w 30 dniu cyklu. IP: *.dip.t-dialin.net 25.06.01, 00:00 Z tego co piszesz dopiero jestescie na poczatku leczenia. Masz racje, to dosyc dziwne, ze pan doktor stwierdzil, ze nie masz jajeczkowania robiac USG w 30 dniu cyklu. Mysle mimo tego ze jestescie w dobrych rekach jak na polskie warunki. Badanie meza jest oczywiscie najwazniejsze, bo po co Ty masz brac Clom... jezeli sie okaze, ze nasienie nie jest wystarczajace do zaplodnienia. Mam nadzieje, ze nie obrazilam Was moim punktem widzenia ale niestety takie problemy sa bardzo czeste u nieplodnych par. Trzymam kciuki zeby bylo inaczej i zeby pod mikroskopem bylo widocznych wiele milionow przystojnych i szybko poruszajacych sie przyjacieli. Pa, Isa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ElaK Re: niepłodność - pomoc IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 06.07.01, 14:24 Dajcie sobie spokoj. Jesli jestes mloda, to na pewno doczekasz czasow, ze IN VITRO bedzie za darmo!!! Szkoda, dla mnie czas juz mija, a nie chce wydawac 10000zl na watpliwy zabieg zamiast wyjechac na wspaniale wczasy. Wystarczy poczytac statystyki, poziom urodzen wciaz maleje w zastraszajacym tempie! Ci, ktorzy sa w stanie plodzic dzieci, nie staraja sie o to, bo i po co? Mysle wiec, ze w Polsce tak bardzo starajacej sie o wejscie do UNII zmienia sie tez przepisy dotyczace zabiegow IN VITRO. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: groszek Re: niepłodność - pomoc IP: 2.4.STABLE* / 192.168.2.* 11.06.02, 08:40 uratujmy i ten wątek, szkoda żeby przepadł Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AGA Re: niepłodność - pomoc IP: 217.153.35.* 23.09.02, 12:48 Podciągnięcie tematu do góry Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agata30 Re: niepłodność - pomoc IP: *.is.pw.edu.pl 23.09.02, 15:55 Rzeczywiscie warto ten watek ratowac. To skarbnica wiedzy. Ja od jakiegos czasu mam to wydrukowane i sobie podczytuje )) Odpowiedz Link Zgłoś