Dodaj do ulubionych

niepłodność- laparoskopia

08.08.11, 13:26
Witajciesmilerok temu dowiedziałam się że mam Pco i bardzo mnie to zaniepokoiło gdyż wiem iż nie leczone Pco prowadzi do całkowitej niepłodności.Lekarz zalecil mi branie lekarstw:Clostylbegyt oraz Duphaston>niestety nic nie pomogło nawet podwojna dawka Clo.W kwietniu moj ginekolog stwierdził że nie może mi pomóc i konieczna jest laparoskopia.Dostałam namiary na klinikę ale okazałosię że koszt wykonanej u nich laparoskopii wynosi3000 zł.Postanowiłam więc na własną rękę znależć szpital gdzie zabieg wykonuje się za darmo.Znalazłam w Krakowie super ginekologa dr Bodzka który dokładnie mnie zbadał i wypisał skierowanie do szpitalaRydygiera w Krakowie.Zabieg miałam wykonany 2 tyg temu,przyznam że bardzo się bałam ale teraz wiem że nie miałam czego.do szpitala przyjechałam w poniedziałek :czekało mnie badanie ginekologiczne,usg-od 12 nie mogłam nic jeść jedynie mogłam pić wodę'wieczorem jeszcze czekała mnie lewatywa i konsultacja z anestezjologiem.We wtorek rano 15 min przesd zabiegiem dostałam tabletke po której całkowicie przestałam się baćsmilei wywieżli mnie na blok operacyjny Pamiętam jedynie że anestezjolog powiedział mi żebym wdychała powoli powietrze z maski tlenowej W momencie kiedy pielegniarka wkuła się urwał mi się film.Po zabiegu obudzono mnie i przewieziono na salę Ogólnie czułam się dobrze nic mnie nie bolał i gdyby nie fakt że miałam na brzuchu trzy opatrunki to nie uwierzyłabym że jestem po operacji .Czułam się jedynie senna.Dopiero wieczorem poczułam ból pleców Dzieki Bogu nie byłam nawet cewnikowana i wieczorem mogłam już samodzielnie skorzystać z toalety.Rano w środę zostałam wypisana do domu.Przyznam ze po laparoskopii czułam się dobrze nawet nie wymiotowałam bolały mnie przez jakoś4 dni bardzo plecy i czułam ciągły głód dlatego też musiałam zażywać przez 4 dni ketonal.Oczywiście przez 10 dni musiałam sama robić sobie zastrzyk -przeciw zakrzepowy.Po około 5 dniach bóle mi przeszły czasami tylko kręci mi się w głowie.Rany szybko się zagoiły i sa praktycznie nie widoczne.Pobyt w szpitalu wspominam bardzo miło personel bardzo fajny i ogólnie było spoko.
Obserwuj wątek
    • sand-ra15 Re: niepłodność- laparoskopia 13.08.11, 15:29
      Witam wszystkich . Mam 15 lat , 2 lata temu miałam pęknięty jajnik , miałam laparoskopie i jajnik został zszyty natomiast chciałabym się dowiedzieć czy jestem płodna , lekarz po operacji powiedział , że to nie ma żadnego wpływu na niepłodność , jednak chciałabym się dowiedzieć , ponieważ chciałabym zacząć już się leczyć bo wiem , że trwa to bardzo długo . Pozdrawiam
    • lidek0 Re: niepłodność- laparoskopia 13.08.11, 17:18
      Nie bardzo rozumiem po co leki przeciwzakrzepowe, /nawet po cc ich nie dostałam - dają je po opracji pacjentom leżącym/ Ty nie miałaś laparoskopi oprecyjnej tylko diagnostyczną jak wnoszę z postu. Mnie laparo robiono 12 lat temu i leki były zbędne, tylko ból barków dokuczał.
    • wypalona_zarowka Re: niepłodność- laparoskopia 13.08.11, 18:28
      a ja nie rozumiem po co ten wątek??
      czy autorka mnie oświeci?
    • anusiadanusia Re: niepłodność- laparoskopia 14.08.11, 19:06
      optymaln.republika.pl/dz17.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka