anm-a
18.11.11, 15:05
Dziewczyny pomóżcie mi , bo już sobie nie radzę. Zmieniłam lekarza i wczoraj byłam na pierwszej wizycie. Pojechałam pełna nadziei a wróciłam do domu załamana. Lekarz po zbadaniu mnie i przejrzeniu dokumentacji leczenia postawił diagnozę: endometrioza II stopnia, nie uda się naturalnie, leczenie hormonami nie ma sensu, tylko in vitro. Od wczoraj beczę bez przerwy, mąż się nie zgadza na takie leczenie. Napiszcie jakie są wasze doświadczenia w tej chorobie.