Dodaj do ulubionych

majowe ivf ;-))

    • eva-braun do raportu wzywam! ;-) 15.01.14, 14:54
      Jak maluchy? Jak mamusie?
      • cpt1 Re: do raportu wzywam! ;-) 15.01.14, 16:56
        A ja dziś sobie właśnie o Was pomyślałam smile) I zastanawiałam się co u Was? Czy maluchy już na świecie?
        U mnie 34tc. Waga +11kg. Wielki brzuch, opuchnięte stopy (nie mam prawie butów które by na mnie pasowaly), problemy ze spaniem - bo wszystko boli , problemy z chodzeniem bo jak za długo chodze to bola nogi i kregoslup. Wszystko dla dzieci już kupione, torby do szpitala spakowane. Od nowego roku jestem na L4 no i czekam na rozwiązanie smile Chcialabym już zobaczyć te moje blizniaki smile
        Dziewczyny piszcie co u Was?
        • any-time Re: do raportu wzywam! ;-) 15.01.14, 17:41
          Dziewczyny chyba się intuicyjnie tu ściągnęłyśmy, bo dziś rano nawet odgrzebałam ten majowy wątek żeby przeczytać ostatnie wpisy w nim, ale niestety nie miałam czasu nic napisać i miałam to zrobić właśnie wieczorem smile))
          U mnie już ostatnia prosta, termin cc wyznaczony na 03.02., więc tylko 2,5 tygodnia zostało i mam nadzieję że wytrzymamy do tego czasu, aby wszystko poszło zgodnie z planem. Pokoik urządzony, wszystkie rzeczy poprane i poprasowane poukładane w szafkach, walizka na w razie czego stoi w gotowości. Więc teraz to już tylko relaks. No i dobrze, bo 13 kg na plusie dosyć mocno mi ciąży, do tego od soboty ledwo chodzę, a właściwie to się toczę koślawo, bo chyba mam jakiś ucisk na nerw kulszowy i dosyć uciążliwy ból w biodrze promieniujący na nogę i pośladek. No i kręgosłup dokucza również. Mały wierci się, przeciąga i rozciąga, ale uwielbiam to słodkie falowanie brzucha, no chyba że przez przypadek dostanę gdzieś pod żebro, wtedy robi się mniej przyjemnie.
          Na kiedy macie terminy? Która z nas pierwsza? Eva mam nadzieję, że córcia siedzi jednak jeszcze w brzuchu?
          • justin-75 Re: do raportu wzywam! ;-) 15.01.14, 19:06
            hej!

            dobrze że się odezwałyście, bo jakoś nie mogłam się sama zebrać... 7 listopada o 15.25 przez cc urodziłam Frania w 30+2tc 1650 g 42 cm... przez 44 dni był na intensywnej ale od 20 grudnia jesteśmy już w domciu .... mały rozwija się dobrze... do tej pory wszystkie badania wychodzą prawidłowo... ma już ponad 3200g 55 cm także spoko...
            • eva-braun Re: do raportu wzywam! ;-) 16.01.14, 08:37
              Justin, a dlaczego był poród przedwczesny?
              Super, że wszystko jest prawidłowo. Ja też Starszą urodziłam w niepełnym 31 tc z wagą 1380g. Teraz to śliczna 8-latka, najlepsza w klasie, choć zachodu był z nią duuużo (ale ona miała wylewy dokomorowe, nie wiem, jak Twój Syncio). Bądź dobrej myśli!
          • eva-braun Re: do raportu wzywam! ;-) 16.01.14, 08:44
            i ja mam ból, w lewym pośladku i czasami w prawej pachwinie - to na bank jakiś nerw jest uciskany, choć czasami mam wrażenie, że w tej pachwinie to żyły mnie bolą. Też mam jakieś 12-13 kg na plusie, choć po mnie tego w ogóle nie widać. W zasadzie mam tylko brzuszek nieduży jak na ten tc, bo wielkości piłki do siatkówki, no i wszyscy się dziwią, gdzie ta nasza Basia się tam mieści. A dziewczę już całkiem, całkiem, bo na wczorajszym usg wyszło, że waży 2650g. Gdyby pół roku temu ktoś powiedział mi, że w tym tygodniu ciąży będę jeszcze ją nosić, to bym mu się wtedy w twarz roześmiała, a tu proszę... Niezbadane są wyroki... wink
            CC planowo będę mieć 10 lutego, no chyba że akcja zacznie się wcześniej.
            Mam tylko w sobie takie lęki, czy Basiek zdrowy będzie, czy wszystko z nim ok...?
        • eva-braun Re: do raportu wzywam! ;-) 16.01.14, 08:39
          Nieźle wytrzymałaś w tej robocie! Szalona! wink
          Ale i z Twoimi Maluszkami to nawet ten tydzień ciąży, to już pięknie! Czekasz na rozpoczęcie porodu sn, czy masz wyznaczony termin cc?
          • cpt1 Re: do raportu wzywam! ;-) 16.01.14, 12:46
            W przyszłym tyg ide do szpitala na konsultacje i mam nadzieje ze wysznacza mi termin cc. Jedno z dzieci polozone poprzecznie wiec musi być cc. Poza tym ja porodu sn wogole nie biore pod uwagę. Dzis mamy wizyte u naszej p.doktor. 2 tyg temu dzieciaki na usg wazyly 1800 i 1700 g wiec może do 2 kg już się podtuczyly smile Co noc mi się sni ze rodze, ze wody odeszly itp. Boje się porodu i martwię żeby wszystko było ok. Ale musi być !
            Mam taka propozycje. Jak już wiosna będzie to moze byśmy się dziewczyny spotkaly na jakas forumowa kawke? Maluchy by się poznaly no i mamy tez smile
            Co Wy na to?
            • eva-braun Re: do raportu wzywam! ;-) 17.01.14, 08:47
              łał! Niezła waga, jak na bliźnięta! Pięknie! A wciąż masz tam parkę? Imiona wybrane?
              Co do porodu, to odkąd od środy mam wpisane w kartę ciąży, że mam miec cc, to już się nie boję. Bardziej tego nieogarnięcia przed (jak zacznie się wcześniej, niż zaplanowany termin cięcia) i dezorganizacji po (w domu), a także tego, czy uda mi się karmić piersią (bardzo bym chciała!). A co do położenia poprzecznego, to niestety na Karowej i w takim przypadku każą rodzić naturalnie - mam przykład wśród bliskich znajomych - ciąża bliźniacza, jedno dziecko ułożone poprzecznie i poród sn na Karowej trwający kilkanaście godzin, ostatecznie zakończony cc, ale z jedną dziewczynką nie wiadomo było, co będzie uncertain Na szczęście wszystko ok, a dziewczynki maja już po 4 lata skończone. Niestety, na Karowej mają p...ca na punkcie porodów sn i dlatego w 33 tc dałam nogę z tamtej poradni.
              Jeśli chodzi o kawkę, to ja jak najbardziej jestem za! big_grin big_grin big_grin
              Możemy nawet nalot w Novum zrobić wink
              A w jakich częściach W-wy mieszkacie? Ja - Wawer.
              • kavainca muszę się pochwalić 17.01.14, 10:46
                dziewczynki,
                jestem w 9tym tc smile)) po programie rządowym
                • eva-braun Re: muszę się pochwalić 17.01.14, 10:48
                  łaaaaaał! smile
                  Wspaniale!!! big_grin
                • koralik35 Re: muszę się pochwalić 17.01.14, 10:53
                  Dziewczyny wszystkie pamiętam ze starań majowych! I Wy juz konczycie!! smile A mi się udało w październiku i teraz 18 tcsmile i mam evka to co Ty miałaś - strachy różne brrr, ale na szczęście moje czarne wizje się nie sprawdzają. Jak ja się dziwilam, ze Ty się tak balas nawet po usg serduszkowym-to teraz mam za karewink życie od USG do USGwink i kavainka też w ciąży!!! Wow! Gratulacje. Kavainka - moze wpadniesz do wątku udane in vitro listopad grudzien-nie miałam gdzie się przytulic wiec tam siedzesmile
                  • eva-braun Re: muszę się pochwalić 17.01.14, 11:06
                    Koraliku, podczytuję dość regularnie Cię na wątku listopadowo-grudniowym wink Nie schizuj! Będzie ok! wink
                    • koralik35 Re: muszę się pochwalić 17.01.14, 18:57
                      Ależ się pięknie wątek zreaktywował, obudził smile i ile już z niego dzieci na świecie smile
                      Evka - no staram sie nie schizować -i tak jest o niebo lepiej niż w I trym, ale kurcze jednak psycha to moj najslabszy punkt. Sama nie wiedzialam ze jestem taki strachulec! Tzn w innych sprawach nie jestem a tu prosze - milion lęków. Najnowszy od tygodnia - czemu ja jeszcze nie czuję ruchów dziecka? Początek 18 tygodnia - dokładnie 17 t2d i wiem że mam czas i wiem, że one jak plumkanie rybki i wiem ze skoro mam sporo tluszczyku to slyszlnosc (?) - wyczuwalnosc trudniejsza - ale juz bym chciala i sie martwie ze nie ma. Tydzien temu na USg widzialam jak sie Malenstwo noga zapiera...ale czuc nie czuje. Jelita to owszem pracuja - ale to naprawde są jelita bo zawsze po posiłku wink no i same widzicie - Wy juz podskakujecie od kopniaczków ja marudze ze nic sie jeszcze nie dzieje.
                • any-time Re: muszę się pochwalić 17.01.14, 11:01
                  Kava super, ogromne gratulacje!!!!!!!!! I trzymam kciuki, żeby Maleństwo dalej zdrowo rosło smile)
              • any-time Re: do raportu wzywam! ;-) 17.01.14, 10:59
                Cpt faktycznie jak na bliźniaki to waga imponująca smile A tak w ogóle to strasznie Cie podziwiam, że wytrzymałaś w pracy aż do nowego roku. Mi kręgosłup dokuczał już na jesieni, tak że siedzenie przy stole w Boże narodzenie było masakrą, a nie wyobrażam sobie siedzenia po kilka godzin w pracy za biurkiem.
                Justin cieszę się, że z synkiem wszystko ok, mimo że urodził się tak wcześnie i takie było z niego maleństwo.
                Ja dosyć długo wahałam się pomiędzy porodem sn a cc. Ale wbrew pozorom, w podjęciu decyzji pomogła mi szkoła rodzenia i wykład o powikłaniach (próżnociągi, kleszcze, pęknięcia krocza i tym podobne przyjemności ;-/). Teraz po wyznaczeniu daty cc jestem spokojniejsza i mam dokładnie takie same odczucia jak Ty Eva. Też boję się tego samego, a szczególnie tego że poród zacznie się jednak wcześniej i cały plan szlag trafi. Dodatkowo na ostatniej wizycie okazało się, że skraca mi się szyjka więc mam zalecenie dużo odpoczywać. Więc staram się leżeć i mam nadzieję, ze dotrwamy do terminu. Eva gdzie rodzisz skoro nie na Karowej?
                Ja również bardzo chętnie spotkam się wiosną na jakąś kawkę z maluchami. Mieszkam na Ursynowie, więc pewnie najbardziej optymalne będzie jakieś miejsce w centrum.
                • eva-braun Re: do raportu wzywam! ;-) 17.01.14, 11:05
                  na Wołoskiej. A Ty?
                  • any-time Re: do raportu wzywam! ;-) 17.01.14, 11:36
                    Na Żelaznej
                    • sylles3 Re: do raportu wzywam! ;-) 17.01.14, 12:08
                      Hej dziewczyny!!! Wszystkim Wam gratuluje serdecznie!!! Kava trzymam mocno kciuki - jednak wiara czyni cuda - pamiętam Twój opis: Czy przydarzy się kolejny cud??
                      Moje bliźniaki mają już rok i są boskie - Cpt zbieraj siły - wiem, co piszę wink Wątek majowy okazał się szczęśliwy - jestem tylko ciekawa co u założycielki wątku - nic się nie odzywa. Jeszcze raz trzymajcie się dziewczyny!!!
                      • eva-braun Re: do raportu wzywam! ;-) 17.01.14, 12:16
                        pisała, pisała smile
                        o tu: forum.gazeta.pl/forum/w,191,135380670,146999518,Re_majowe_ivf_.html?t=1389957322737

                        i tu: forum.gazeta.pl/forum/w,191,144075901,144129079,Re_Drugie_ciaze_jakies_oporne_.html

                        • cpt1 Re: do raportu wzywam! ;-) 17.01.14, 12:48
                          Eva ja podobnie jak Any-time jestem z Ursynowa smile)
                          Kavainca - super gratulacje !!!!!! smile))
                          Co do tego czy to parka to na 100% niewiadomo. Chlopak na pewno. Na usg 2 tyg temu pan doktor stwierdził ze nie powie jaka plec drugiego bo nie jest w stanie zobaczyć. Wczoraj nasza p.doktor stwierdzila ze to dziewczynka. Co będzie zobaczymy. Wazne żeby zdrowe były smile
                          Ja planuje rodzic w szpitalu Orlowskiego na Czerniakowskiej. U nich podobno 50% to porody przez cc. Karowa od razu odrzuciłam bo z opinii slyszalam wlasnie ze bardzo cisna na porody sn.
                          Na wczorajszej wizycie p.doktor powiedziała ze jeszcze ok 4 tyg musze się pomeczyc. Zobaczymy co powiedzą na konsultacji w szpitalu.
                        • sylles3 Re: do raportu wzywam! ;-) 17.01.14, 12:57
                          Ale kiedy to było wink
                          • ciort85 Re: do raportu wzywam! ;-) 17.01.14, 13:42
                            Cześć dziewczyny! Ja 9 grudnia urodziłam w 32 tc bliźniaki - waga: córcia -1850 i synek -2100! 2 tygodnie spędziliśmy w szpitalu! Obecnie rozwijają się bardzo dobrze smile Pozdrawiam
                            • cpt1 Re: do raportu wzywam! ;-) 17.01.14, 15:25
                              Gratulacje smile
                            • sylles3 Re: do raportu wzywam! ;-) 17.01.14, 16:26
                              Gratulacje!! Moje bliźniaki również są z 9 grudnia wink Tylko rok starsze!! Ale wagę miały super jak na ten tydzień ciązy!!
                              • madzik614 Re: do raportu wzywam! ;-) 18.01.14, 20:11
                                Cześć Dziewczyny, ja niestety nadal walcze. Przystępujemy do programu rządowego właśnie. Trzymajcie kciuki, bo Wy już jesteście na ostatniej prostej ! Powodzenia !
                                • starajacasie82 Re: do raportu wzywam! ;-) 20.01.14, 11:41
                                  Kavanica, ale superowa wiadomość. Pisałaś kiedyś, że podchodzicie do rządowego, ale potem jakoś się nie ujawniałaś, a tu taka niespodzianka !!!
                                  Kurcze większości się udaje, więc moja nadzieja wzrasta wink

                                  Gratuluję wszystkim i jednocześnie "zazdroszczę", że macie to już za sobą
                                  • kavainca Re: do raportu wzywam! ;-) 20.01.14, 18:15
                                    no nie ujawniałam się bo założyłaśmy wyprowadziłyśmy jeden z wątków na facebooka (jako zamkięta grupa -akbyście chciały do nas dołaczyć to dajcie znać) Na niepłodnośc juz w zasadzie nie zaglądam.
                                    • cpt1 Re: do raportu wzywam! ;-) 21.01.14, 13:24
                                      Termin cc wyznaczony. 07.02. Teraz to dopiero zacznę się stresować smile
                                      • amika3 Re: do raportu wzywam! ;-) 22.01.14, 14:17
                                        hej dziewczyny.. 30 listopada urodziłam bliźnięta w 33 tyg c. 3 tygodnie byliśmy w szpitalu( Piterek 1590 Asia 1830), ale teraz wszystko dobrze, dzieci śliczne i zdrowe. niespodziewanie odeszły mi wody i trzeba było ciąć. dzieciaki mają teraz 2 miesiące, ja nawet do kompa za bardzo nie mogę podejść bo taka jazda z małymi szkodnikami. Cały dzień wypełniony dziećmi.. ale rosną jak na drożdżach smile salles a w którym tyg urodziłaś? jakie byly początki przy bliźniakach? ja układam sobie życie na nowo uncertain cavainca wielkie gratki smile) napisz tu na tym forum czasami bo jeszcze tylko tu sporadycznie zaglądam. Trzymam za Was wszystkie kciuki i gratulacje dla tych którym się już udało smile
                                        • amika3 Re: do raportu wzywam! ;-) 22.01.14, 14:27
                                          starajacasie jak tam sytuacja wygląda? pytam na tym wątku, bo w tych nowym jestem już całkiem zielona.. tyle nowych staraczek..
                                        • kavainca Re: do raportu wzywam! ;-) 22.01.14, 16:53
                                          amika,
                                          gratulacje smile
                                          mam nadzieję, że dalej wszystko potoczy się wg planu smile
                                          • amika3 Re: do raportu wzywam! ;-) 24.01.14, 11:04
                                            sylles3 napisz proszę coś pocieszającego o bliźniakach sad dziś kolejna nieprzespana noc sad
                                            • starajacasie82 amika3 24.01.14, 13:35
                                              Miło, że pamiętasz. Ja też nieraz myślałam co tam u Ciebie, ale nawet nie spodziewałam się, że masz już 2 miesięczne dzieciaki. Super, ogromne gratulacje !
                                              Ja jak to się mówi dalej kibluje, cały czas coś wyskakuje. Z tego co pamiętam to ostatnio pisałyśmy w trakcie mojego nieudanego podejścia. Wówczas zostały mi 3 zarodki, wiec przed następnym transferem lekarz zaproponował biopsję endometrium. Nie wiem czy to miałaś, ale w Provicie to praktykują po 2 nieudanych transferach. Po prostu to jest takie jakby poszarpanie endometrium, aby ułatwić zagnieżdżanie. Na dzień przed transferem zadzwonili do mnie, że źle mi wyszedł wynik z tej biopsji, bo okazało się, ze pobrany materiał dają do badania histopatologicznego. Najadłam się strachu przez ten jeden dzień do wizyty u lekarza. Na szczęście okazało się, że to nic strasznego ( endometrium z cechami rozrostu prostego) ale transfer trzeba odłożyć i dostałam hormony na 3 cykle, więc teraz jestem w trakcie zażywania, potem muszę powtórzyć biopsję i jak będzie ok to transfer, ale z tego co liczę to to wyjdzie przy dobrych wiatrach pod koniec marca. Tak więc czas niemiłosiernie ucieka, zbliża się 10 rocznica ślubu a my dalej sami. Czasem to już mi się nie chce ciągnąć tego dziadostwa, ale jeszcze 3 zarodeczki czekają i je na pewno wykorzystam a co z tego będzie to wie tylko Ten na górze ...

                                              Amika skrobij czasem coś, oczywiście jak bliźniaki pozwolą ;
                                            • sylles3 Re: do raportu wzywam! ;-) 24.01.14, 21:14
                                              Hej Amika, co ja Ci kochana mogę napisać.....A co chcesz wiedzieć? Pewnie kiedy prześpią całą noc wink Napiszę tak, bycie mamą bliźniaków to wspaniałe przeżycie, ale też ogromne wyzwanie. Jak sobie przypomnę początki to.......... jak mąż szedł do pracy na noc to zostawałam sama w domu. Niekiedy nie kładłam się wcale, bo zanim nakarmiłam dwójkę to zostawała godzina snu - nie opłacało się kłaść do łóżka, więc szłam prasować. Moje brzdące były dwa miesiące na intensywnej, więc jedynym plusem pobytu w szpitalu, było to, że jadły regularnie co 3 h i nie były nauczone noszenia na rękach. Jadły i spały o tej samej porze, darły się w zasadzie też o tej samej. Ogólnie były grzeczne, nawet ładnie spały, ale jak przyszły kolki to MASAKRA (Delicol, Sab Simplex, Ekspumisan, okłady z termoforku) i oczywiście noszenie na rączkach. To był horror, ale spokojnie to mija. Teraz faza zębów, ale jest już lepiej. Pisz, co Cię nurtuje, chętnie Ci odpowiem. Musisz uzbroić się w cierpliwość - czeka Was piękny, a zarazem cholernie ciężki okres. Pozdrawiam
                                          • eva-braun Re: do raportu wzywam! ;-) 28.01.14, 13:29
                                            kava, Ty już 11 tc zaliczasz? Kiedy połówkowe?
                                            • kavainca Re: do raportu wzywam! ;-) 29.01.14, 08:20
                                              dziś zaczęłam 11tc. 10.lutego mam prenatalne.
                                              kiss
    • eva-braun any-time, cpt1, Wy jeszcze na ciążowym pokładzie? 28.01.14, 13:28
      czy już może która się wyłamała? wink
      Ja jeszcze jestem, choć dziś o północy była już panika i w popłochu depilowanie nóg i nie tylko wink Baśka mi tak napierała tam w dole, że czułam ją, za przeproszeniem, niemal w pochwie. Nie wiem, czy mi na szyjkę tak napierała i ta się rozwierała może, ale ból taki, że oddechu momentami nie mogłam złapać. No i ze trzy bolesne skurcze co 8 minut. Takie świdrowania i skurcze gdzieś od tygodnia mnie gnębią, ale nocna akcja z tymi bólami to pierwszyzna. Rany... zejdę nim urodzę, bo kurna nie wiem kiedy ma jechać do szpitala uncertain Czop nie odszedł, brzuch się nie obniżył, wody nie odeszły, ale wiem, że wcale to nie musi nastąpić, a boję się, żeby mi się za mocno akcja nie rozkręciła, cobym na cięcie zdążyła.
      • cpt1 Re: any-time, cpt1, Wy jeszcze na ciążowym pokład 28.01.14, 13:54
        Eva ja jeszcze w domu. Za tydzień do szpitala bo chcą dzieciom podawac przez 2 dni sterydy. Ale codziennie po cichu licze ze się może dzieciaki zaczna wcześniej pchac na swiat. Chodze ledwo. Boli wszystko. Ale najgorsza noc. Niespie. Biodro boli tak ze czasem az plakac mi się che sad Chcialabym już urodzić smile
      • any-time Re: any-time, cpt1, Wy jeszcze na ciążowym pokład 28.01.14, 15:29
        Ja jeszcze w domu. Mam się stawić w szpitalu w niedziele wieczorem. Mam nadzieję, że wytrzymam do tego czasu. Na wizycie w zeszłym tygodniu szyjka miała ok. 2 cm - w sumie to nie wiem na ile powinna być już skrócona na tym etapie.... Ale na wizycie jeszcze 2 tygodnie wcześniej usłyszałam, że ma 2,5 cm i powinnam odpoczywać. U mnie delikatne pojedyncze skurcze, takie trochę jakbym miała okres, pojawiają się sporadycznie od ok. 2 tygodni, ale na razie nie panikuję bo są naprawdę ledwie wyczuwalne. Nogi i nie tylko, staram się utrzymywać wydepilowane bo to teraz już wszystko może się zdarzyć smile
        Cpt u mnie ból biodra taki niemiłosierny, że praktycznie już nie chodzę, trochę tylko kuśtykam po mieszkaniu. W niedzielę jakoś źle usiadłam i aż popłakałam się z bólu. Od lekarza usłyszałam, że to rwa kulszowa i ma podobno przejść po porodzie. Mam nadzieję, że tak będzie, bo nie wyobrażam sobie funkcjonowania z tym bólem przy maleństwie.
        • cpt1 Re: any-time, cpt1, Wy jeszcze na ciążowym pokład 28.01.14, 19:34
          O to widze ze biodro to nie tylko moja zmora smile moja szyjka tydzień temu miała 3,5 cm to chyba jeszcze za dużo żeby rodzic. Ale termin cc wyznaczony mam za 1,5 tyg i ciesze się bo ktoś to zle wymyslil żeby ciaza tak długo trwala smile Any-time Ty jako pierwsza z nas zobaczysz swoje maleństwo smile
          • any-time Re: any-time, cpt1, Wy jeszcze na ciążowym pokład 28.01.14, 20:23
            No tak, jeśli wszystkie wytrzymamy do wyznaczonych terminów to jestem pierwsza smile Już nie mogę się doczekać. No to moja szyjka szaleje, bo moja miała 2,5 cm na 3,5 tyg. przed wyznaczonym terminem. Dobrze, że chociaż do zeszłego tygodnia utrzymała się na tych 2 cm.
            Gdyby nie to biodro bolące od 3 tygodni, to moja ciąża była by dla mnie idealnym stanem, a tak to przez to cholerstwo chcę już urodzić jak najszybciej, tzn. w wyznaczonym terminie cc smile
            • eva-braun Re: any-time, cpt1, Wy jeszcze na ciążowym pokład 28.01.14, 20:32
              eeee... wydaje Ci się, że szaleje, bo moja 2 tyg.temu miała 1,5 cm smile Jutro mam wizytę, ciekawam jak się ma sytuacja, bo po minionej akcji nocnej, to mam wrażenie, że Baśka sobą ją rozwarła na maksa wink
              Ale tak w ogóle to nie wiem, czy jutro znów nie dostanę skierowania do szpitala i nie będzie rozwiązywana ciąża, bo badałam dziś mocz i wyszło mi dużo erytrocytów wyługowanych (20-25 dla normy do 2), a jak poczytałam dr Google, to może świadczyć o infekcji i to poważnej, więc zważywszy na to, że już 38tc być może doktorek stwierdzi, że zakończy tę ciążę. Zobaczymy.
              • any-time Re: any-time, cpt1, Wy jeszcze na ciążowym pokład 29.01.14, 10:22
                Aaa to myślałam, ze moja już super krótka jeszcze przed czasem, a tu okazuje się że jednak nie jest tak źle smile
                Eva jeszcze się za chwile okaże, że to Ty jesteś z nas pierwsza smile
                • cpt1 Re: any-time, cpt1, Wy jeszcze na ciążowym pokład 29.01.14, 15:44
                  Mnie ostatnie badanie moczu tez wykazalo erytrocyty i leukocyty ale tylko pojedyncze. Robilam je 2 tyg temu. Wiecej nie kazala mi robić lekarka.
                  Do tego cholernego biodra to mam jeszcze bóle dłoni. Najgorzej po nocy. Palcy nie mogę zgiąć i nadgarstek boli jakbym dzwigala jakies ciężary i sobie cos naciągnela. Masakra jakas. Mam nadzieje ze to wszystko przejdzie. I gdyby nie to moja ciąża też byłaby idealna smile)
                  • any-time Re: any-time, cpt1, Wy jeszcze na ciążowym pokład 29.01.14, 19:54
                    No to u mnie dokładnie to samo, dłonie mnie też bolą - szczególnie palce, muszę robić sobie "gimnastykę" żeby je jakoś rozruszać, mam problemy np. z odkręceniem jakiejś mocniej zakręconej butelki. A w nocy ciągle mi drętwieją dłonie.
                • eva-braun Re: any-time, cpt1, Wy jeszcze na ciążowym pokład 29.01.14, 19:44
                  Mam skróconą szyjkę i rozwarcie na palec. Jadę na KTG i jeśli będzie czynność skurczowa, to dziś mnie tną.
                  • cpt1 Re: any-time, cpt1, Wy jeszcze na ciążowym pokład 29.01.14, 19:47
                    O mamo! Zaczełam się stresować. Eva trzymam kciuki smile Trzymaj się smile
                    • koralik35 Re: any-time, cpt1, Wy jeszcze na ciążowym pokład 29.01.14, 19:53
                      łooo jezu! Evka pojechała, ale cpt1 może Ty mi powiesz - bo ja zieloniutka - to kobieta sama z siebie wyczai moment rozwarcia i skrócenia szyjki? Czy np. eva byla u doktora i on stwierdził? Ja myślałam, że skurcze są pierwsze.
                  • any-time Re: any-time, cpt1, Wy jeszcze na ciążowym pokład 29.01.14, 19:58
                    Eva no to trzymam mocno kciuki na "w razie czego". Jakby co, to niech wszystko pójdzie szybko i sprawnie, i żebyś szybko doszła do siebie już po.
                  • lidia1978 Re: any-time, cpt1, Wy jeszcze na ciążowym pokład 30.01.14, 10:00
                    Hej dziewczynysmile Piszę w imieniu evy-braunsmile Wczoraj przed północą przyszła na świat Basia!!!smilesmile...eva miala cc, wszystko poszło dobrze- dziewczyny czują się dobrzesmile Pozdrawiam gorąco.
                    • lidia1978 Re: any-time, cpt1, Wy jeszcze na ciążowym pokład 30.01.14, 10:03
                      Basia wazy 3140 i ma 53 cm dlugosci- resztę Wam pewnie eva opisze jak juz będzie mogła.
                    • any-time Re: any-time, cpt1, Wy jeszcze na ciążowym pokład 30.01.14, 10:05
                      Ogromne gratulacje dla obu dziewczyn smile))))
                    • cpt1 Re: any-time, cpt1, Wy jeszcze na ciążowym pokład 30.01.14, 12:08
                      Gratulacje i uściski dla obu dziewczyn smile))
                      Any-time - tak jak mowilas Eva pierwsza, teraz kolej na nas. Ja dziś mam wizyte u lekarza i zobaczymy jak moja szyjka ale nie czuje objawów takich jak Eva wiec pewnie poczekam do wtorku żeby stawic się w szpitalu i tam poczekam na cc smile
              • koralik35 Re: any-time, cpt1, Wy jeszcze na ciążowym pokład 29.01.14, 19:06
                eva-braun dzięki za wieści u mnie pozostawione. ja się już czuję lepiej - tzn już się oswoiłam, wyciszyłam, zaczełam brać leki (no już 3 tabletki magnezu wink do teraz i jedną na obniżenie ciśnienia) i od razu ciśnienie niższe - tzn jakieś tam 115-120/65-70 wink nigdy nie miałam syndromu białego fartucha, ale może od tego mojego wkręcania się ciśnienie mi się podniosło, a potem to już panikowałam że mam za duże i się nakręcało wink
                Ale z tego co czytam to Ty już naprawdę na ostatnich nogach!
                Ależ Wy macie fajnie dziewczynki! Już za chwilę już za momenciksmile
                Ale z drugiej strony ja sobie chętnie jeszcze z moim Maleństwem poleniuchuję wink
                Będę tu podczytywać co słychać bardziej w okolicach porodówki wink
                Kava, Ty chyba nie jesteś zestresowana nie? Ale kciukac mogęsmile
                • amika3 Re: do sylles i nie tylko.. 30.01.14, 12:53
                  Eva wielkie gratulacje, wreszcie marzenie się spełniło smile sylles, mały ma refluks a mala kolki, generalne jest b ciężko, każde jest inne i trudno je ogarnąć.. wiem że będzie lepiej .. kiedyś musi, tylko co z teraz? nie mogę się w domu nawet za bardzo poskarżyć bo kiwają palcem, że sama chciałam..ach
                  • sylles3 Re: do sylles i nie tylko.. 31.01.14, 20:38
                    Amika męża do pracy przy dzieciakach zagoń, nie rób wszystkiego sama, bo opadniesz z sił szybciej niż myślisz. Początki są bardzo ciężkie, najważniejsze to wpaść w ten rytm. Z pewnością już jesteś na dobrej drodze. Jedno jest pewne za trzy lata Ty będziesz miała "odchowane brzdące", które się będą sobą zajmować, wspólnie się bawić. A Twoje koleżanki będą miały kolejne dziecko i będą w punkcie wyjścia. A Ty już będziesz najszczęśliwszą mamusią, która nie musi myśleć o pieluchach, kolkach i ząbkowaniu. W całym tym bliźniaczym ambarasie trzeba szukać pozytywów i Bogu dziękować, że mamy takie skarby.
                    Pozdrawiam
                    Eve gratulacje i za Was mamuśki na finiszu trzymam mocno kciuki!!! smile
    • cpt1 Re: majowe ivf ;-)) 01.02.14, 21:24
      Any-time jak nastroj? Jutro idziesz do szpitala? trzymam kciuki za Ciebie i maleństwo smile)
      • any-time Re: majowe ivf ;-)) 02.02.14, 09:43
        Noc minęła całkiem dobrze, choć myślałam ze nie będę mogła spać ze zdenerwowania. A tu niespodzianka, bo w zasadzie niedawno sie obudziłam smile No ale muszę przyznać, ze zaczynam się bać i zastanawiać sie jak to bedzie, czy wszystko przebiegnie ok i dla maleństwa i dla mnie, i jakoś nie dociera do mnie, że to już, ze za chwile będziemy juz we trójkę. Strasznie szybko zleciało te 9 miesięcy. Dam znać jak juz będę po smile
        • kavainca Re: majowe ivf ;-)) 02.02.14, 10:26
          any-time,
          ciesz sie spokojem, będziesz za tym tęsknić wink))
          wszystkiego dobrego smile
      • eva-braun od wczorajszego wieczora jesteśmy w domu 02.02.14, 12:47
        Tak, jak już lidia78 doniosła, 29-go stycznia jednak się rozszypałam. rzeczucia jednak mnie nie myliły, a te napinania od ub.weekendu to juz były normalne porodowe skurcze. W środę na wizycie wieczornej okazało się, że mam calkiem zgładzoną szyjkę i rozwarcie na palec, więc lekarz kazał pojechać na KTG, żeby sprawdzić, czy te moje skurcze, to te właściwe i w razie czego żeby mi od razu zrobili cięcie (zadzwonił też do lekarza dyżurnego, żeby byli w pogotowiu). W szpitalu okazało się, że akcja skurczowa jest co 3 minuty(!) a rozwarcie na jednen palec to swobodnie, a dwóch już lekarz nie próbował, bo bał się, że nie wytrymam do tego cięcia. Podczas cięcia miałam już rozwarcie na 4cm, więc gdyby nie ta środowa wizyta i szybka decyzja, to nie wiem, czy zdązyłabym np.następnego dnia na cięcie wink
        Aktualnie mała Basia słodko sobie śpi i tak właściwie naprzemienie z jedzeniem jest ciągle smile Ssie cudnie od początku, tylko problemy małe są od wczorajszego poranka, bo ja mam nawał i dziewczę nie może sobie poradzić z wielkim cycem. No i laktator musiał pójść w ruch, ku mojemu wielkiemu smutkowi i łzom, bo po poprzednim porodzie i odciąganiu co 3h przez 10 m-cy obiecywałam sobie, że już nigdy w życiu uncertain Udało się minionej nocy dwa karmienia zaliczyć piersią, rano dziś butelka, ale po godzinie jak się przyssała do piersi, to kolejną porcję chyba zciągnęła. Słodka jest!
        Co do cc, to sama operacja tak "na żywo" to jak dla mnie czad, jak można przypominac lekarzom, żeby ładny szew zrobili wink (poprzednią miałam w całkowitej narkozie), ale funkcjonowanie po uruchomieniu (po 12h) do najprzyjemniejszych nie należy. Szczególnie trudno wstać z tych szpitalnych łóżek, bo dzisiejsza noc na o wiele niższej domowej kanapie już znacznie lepiej wyglądała. No i na boki raczej trudno się przekręcać, bo szew ciągnie, ale tu wiadomo, że z każdym dniem będzie lepiej smile
        Trzymam za Was kciuki dziewczyny! Dacie radę! smile
        • beauty-madlena3 Re: od wczorajszego wieczora jesteśmy w domu 02.02.14, 17:51
          Przeczytałam wasze historie dziś od deski do deski. Przy historii justy75 łza mi się w oku zakręciła. Eva Braun Twoja.historia też mnie wzruszyła, lilly ale najważniejsze, ze zakończone happy endem smile ja też zaczynam "walkę" narazie jestem na anty ....
          Pozdrawiam i gratuluje wszystkim mamuskom!!!
        • cpt1 Re: od wczorajszego wieczora jesteśmy w domu 02.02.14, 18:14
          Eva super wieści smile Ciesze się ze wszysko ok i zazdroszczę ze masz już to za sobą smile Ja ide we wtorek do szpitala i zobaczę co mi tam powiedzą na temat terminu cc.
          • koralik35 Re: od wczorajszego wieczora jesteśmy w domu 02.02.14, 19:25
            Evka, mega gratulacje! Ale się szybko zorganizowałaś i uwinęlaś. Teraz już rozumiem, że byłaś na wizycie i to lekarz stwierdził z tą szyjka i rozwarciem. Cieszę się, że już jesteście "osobno" i mam nadzieję, że Basieńka jest zdrowa i śliczna i jej mama jest już spokojniejsza ciutek, bo teraz pewnie pojawiają się nowe "strachy". Kurcze, a pamiętam Basieńkę od etapu bety! wink Wszystkiego dobrego Dziewczyny.
            Any-time dzisiaj rodzi? W każdym razie trzymam kciuki smile
            • any-time ja też już po :-) 12.02.14, 19:12
              Dziewczyny melduję, że u mnie wszystko odbyło sie zgodnie z planem - urodziłam 02.02. Poród odbył się szybko i sprawnie, chociaż nie najlepiej zniosłam znieczulenie (wymioty już na stole operacyjnym), ale bardzo szybko doszłam do siebie, i właściwie już dobę po całkiem sprawnie śmigałam po korytarzu szpitalnym. Mały napędził nam trochę strachu tuż po porodzie, bo miał problemy z oddychaniem, miał podawany tlen i podejrzenie zapalenia płuc, więc zobaczyłam go tylko przez chwilke i został zabrany na oddział noworodkowy gdzie na początku leżał na obserwacji. Na szczęście wszystko skończyło się ok. Prawie od tygodnia jesteśmy już w domu i jest mega słodki, tylko raz zdarzyła nam się nieprzespana noc z powodu bólu brzuszka. A ja jestem w nim tak zakochana, że kiedy na niego patrzę to łzy same płyną mi z oczu ze szczęścia smile))
              • kavainca Re: ja też już po :-) 12.02.14, 19:14
                any,
                serdecznie gratuluję
                cieszę się, że synek zdrowy i że tak dobrze sobie radzicie.
                ucałowania
                kava
              • koralik35 Re: ja też już po :-) 12.02.14, 19:39
                Wow, gratulacje. Jak tak czytałam, to aż też się wzruszyłam, no ale teraz mam wyjątkową łatwość. A jak Ty się czujesz teraz po tym Cc? Już pełna sprawność?
                W takim razie z Waszej trójki jeszcze ctp1??
                Wszystkiego dobrego smile
                • any-time Re: ja też już po :-) 14.02.14, 19:42
                  Po cc jestem całkowicie sprawna. Już po ok 36 godzinach sama chodziłam lekko zgięta (pierwsze godziny mąż woził mnie do synka na wózku), a już po 2 pełnych dobach nawet się bardzo nie zginałam. Więc teraz jest już zupełnie ok, sama nawet już pojechałam na zakupy, na zdjęcie szwu smile Szew fajnie się goi, położna poleciła mi na bliznę plaster silikonowy sutricon, już zamówiłam sobie przez internet więc zobaczymy jak zadziała.
              • eva-braun Re: ja też już po :-) 13.02.14, 08:53
                Super, że masz już swojego Słodziaka w domu smile
                U nas wczoraj były problemy brzuszkowe, najprawdopodobniej po ciastkach, których nawpierniczałam się przedwczoraj uncertain Od wczoraj już ani kawałka, ale nie wiem jak dam radę. No ja muszę coś słodkiego...
                Ty jakąś dietę utrzymujesz?
                Dzwoniłam do Novum z wieściami - i dr O., i dr L. megazadowoleni smile Oczywiście, mam się pojawić z Małą za m-c, półtora.
                • eva-braun Re: ja też już po :-) 13.02.14, 08:56
                  Aha, mieliśmy we wtorek wizytę położnej, przed którą stresowałam się tak, że okno umyłam to najbrudniejsze, coby warunków bytowych dziecka źle nie oceniła wink Babeczka bardzo miła, fajnie się gadało. Stwierdziła, że mam już całkiem obkurczoną macicę i poleciła na ranę (ja mam już zagojoną) maść Cicatridine z kwasem hialuronowym, żeby bliznę i skórę wokół niej uelastycznić, bo mam mocno suchą i taka naciągniętą. Piszę to, bo może którejś się przyda smile
                  Dziś z kolei mamy wizytę kontrolną u pediatry. Ciekawam, czy Basia odpowiednio przybiera. Chwila prawdy przed nami wink
                  • justin-75 Re: ja też już po :-) 13.02.14, 10:39
                    super że już urodziłyście... zobaczycie 3 tyg po cc obudzicie się jak nowe...

                    u Nas super ... Franio ma już 4500 g kawał chłopa...w poniedziałek byliśmy na pierwszym szczepieniu i lekarka nie mogła się nadziwić jak się super rozwija jak na wcześniaka aż zawołała pielęgniarkę żeby pokazać jak wysoko podnosi głowę smile)) my właśnie weszliśmy w rozmiar 62... rośnie mi synek jak na drożdżach... niestety jest alergikiem i pije Bebilon pepti 1 DHA a poza tym złote dziecko smile)

                    trzymajcie się cieplutko
                • cpt1 Re: ja też już po :-) 13.02.14, 19:58
                  My od wtorku też już w domu. Dzieciaki urodzily się 07.02. Jasiek 2920 i 50 cm , Łucja 2300 i 47 cm. Dostały po 10 punktów. Sa słodkie. Nie bardzo rwaly się do ssania wiec były na sztucznym w szpitalu a teraz sa na Bebilonie. Ja cesarkę zniosłam dobrze ale po długo dochodziłam do siebie. Teraz tez mam male problemy zdrowotne ale mam nadzieje ze szybko się skoncza. Spimy mało. Dzieciaki karmione co 3 godz ale budza się częściej. Mala spokojna ale braciszek straszna beksa smile wiec chodzimy ledwo zywi. Jutro tez mamy wizyte poloznej.
                  • sylles3 Re: ja też już po :-) 13.02.14, 20:02
                    Dziewczyny gratulacje!! Cpt trzymaj się i śpij kiedy tylko możesz, bo najbliższy czas będzie dla Was szczególnie wyczerpujący, ale z czasem będzie coraz lepiej. Pozdrawiam mama bliźniaków wink
                    • justin-75 Re: ja też już po :-) 14.02.14, 09:43
                      a tak za pamięci... z NFZ przysługuje Wam 6 wizyt położnej do dziecka... nie dajcie się wyrolować że mniej... za tyle dostają kasę...zamiast jeździć do przychodni na ważenie niech przyjeżdża do domu... lekarka pediatra też ma tzw wizytę patronażową ...
                • any-time Re: ja też już po :-) 14.02.14, 19:52
                  To u mnie analogiczne problemy były w poniedziałek, prawdopodobnie po ciastkach i ciastach których najadłam się w niedzielę. Więc mogę pożegnać się ze słodyczami, zresztą może to dobrze bo na razie po ciązy 7 kg na plusie uncertain. Do tej pory nie miałam żadnej specjalnej diety, bo w szpitalu powiedzieli że można jeść w zasadzie wszystko, ale po nieprzespanej nocy widzę, że jednak pewne pokarmy trzeba będzie eliminować. Ja małego jeszcze dokarmiam bebilonem, bo w szpitalu nie miałam zupełnie nic pokarmu i w 3 dobie stracił 10% masy. Teraz udało mi się rozkręcić laktację herbatkami i systematycznym odciąganiem do tego stopnia, że synek je pół na pół mleko modyfikowane i moje, ale mam nadzieję że przejdę zupełnie na swoje. U mnie położna była w środę, a dziś mieliśmy pierwszą wizytę u pediatry.
                  • amika3 Re: do cpt i nie tylko :) 14.03.14, 12:24
                    wielkie gratulacje, piękne wagi i wymiary smile na razie nie będzie łatwo, najtrudniejszy jest 2 miesiąc, bo w pierwszym dzieci dużo śpią, w drugim zaczyna się jazda, ale każdy dzień prowadzi do lepszego, wiem co mówie smile u mnie dużo lepiej, skończyły się kolki, dzieci wpadły już w rytuały więc zapanowała cisza i radość smile a jak u was dziewczyny?
                    • starajacasie82 amika3 14.03.14, 15:49
                      No witam, witam. Super, że wszystko idzie w dobrym kierunku, bo ostatnie Twoje posty nie napawały optymizmemwink
                      U mnie dalej pod górkę, nie wiem czy doczytałaś ostatnio, bo Ci odpisałam ale nie widziałam Cię więcej, więc nie wiem. W każdym razie transfer miałam mieć początkiem grudnia, ale wówczas okazało się po biopsji endometrium, że mam jakiś przerost błony w macicy i dlatego dostałam hormony i teraz w marcu mieliśmy znów robić biopsję aby sprawdzić czy to dziadostwo się wyleczyło, no ale jak to u mnie bywa wyniknął kolejny problem, pojawiła mi się torbiel czynnościowa. Ja już normalnie nie mam sił, stale coś, w tamtym roku walczyłam o zarodki,a teraz mam ich 3 i nie mam jak podać. Jak nie urok to stacz...
                      Pozdrawiam
                      • cpt1 Re: amika3 14.03.14, 16:12
                        U nas dzieciaki rosna jak na drozdzach. W miesiąc kazde po kilo przybylo smile Ale okazuje się ze anemie maja wiec teraz leczymy żelazem i witaminkami. A ja choć bym się nigdy o to nie podejrzewala mam depresje poporodowa... Ciezko jest ale walczymy.
                        • kavainca Re: amika3 15.03.14, 11:10
                          cpt1
                          ja tez miałam depresję poprodową sad i byłam na lekach
                          to jest dość charakterystyczne dla dziewczyn które długo walczyły...
                          warto sprawdzić hormony tarczycy
                          gdybys chciała pogadać, to pisz na priva
                          ucałowania
                          kava
                          • lili2010 Re: amika3 17.03.14, 13:56
                            o ranyści, ale się wątek rozwinął! długo tu nie zaglądałam. Kava, Justin i inne dziewczyny GRATULACJE!!!! Mój Szymcio ma już 14 miesięcy, rozwija się super i jest cudny. Teraz się zastanawiam nad wróceniem po zamrożony zarodek, 23 kwietnia mam wizytę i sama nie wiem co zrobię dalej. Pozdrawiam serdecznie!!
                            ps. jaka to grupa ta fc? można dołączyć??
                            • kropas24 Re: amika3 18.03.14, 19:15
                              jasne, że można dołączyć, my dzielnie walczymy a jakoś na FB jest raźniej i dużo nas z forum jest big_grin wyślij mi swoje namiary na malinamp@interia.pl abym Cie dodała i wrzucam Cia na max anonimową i tajna grupę ;D
                              • kavainca Re: amika3 18.03.14, 19:23
                                no, korpas24 mnie ubiegła
                                zapraszamy smile
                            • eva-braun lili2010 09.05.14, 09:55
                              byłaś na wizycie? Kiedy crio?
                    • eva-braun Re: do cpt i nie tylko :) 23.03.14, 14:02
                      u nas jakoś się kręci, nawet nie jest źle - niewyspana nie chodzę, kolki jakos Małą omijają, tzn.jest czasami płacz z powodu niemożności pruknięcia, ale to nie typowe kolki, dziewczę pięknie się uśmiecha, jakiś dzwięk czasami z siebie wydaje, w pt.ważyła 4500g, a jutro szczepienie nas czeka, ale ciągle nie podjęłam decyzji jakimi szczepionkami (czy kupować te skojarzone). Najgorsze, co spotkało mnie od porodu, to problemy z piersiami - leczyłam już grzybicę, zapalenia i ostatecznie przeszłam nacięcie piersi i usuwanie ropnia, który wyhodował się wielkości jaja kurzego uncertain Na szczęście nadal karmię piersią i mam nadzieję, że najgorsze już za mną.
                      • cpt1 Re: do cpt i nie tylko :) 24.03.14, 16:54
                        My mamy szczepienie za tydzień i tez nadal nie wiem jak szczepic. Chyba zdecyduje się na 5 w 1 i dodatkowa osobno gruzlica. Dzieciaki rosna jak szalone. Już maja ponad 4 kg. Ale okazało się ze maja anemie (choć ani wygląd ani zachowanie na to nie wskazuje ale podobno bliźnięta tak maja). Wiec dostajemy zelazo i mase witamin. Dzieciaki w nocy dokazują, w dzień tez wiec chodzimy niewyspani. Jedynie spia na spacerach i w samochodzie smile
                        • justin-75 Re: do cpt i nie tylko :) 24.03.14, 18:17
                          my szczepimy Frania 5w1 osobo żółtaczka, rotawirusy dwudawkową, pneumokoki... gruźlica była w szpitalu... w czerwcu ewentualnie oprócz ostatniej dawki żółtaczki meningokoki... ale jeszcze się zastanawiam.. szczepienia przeszedł bdb.... dylemat mam tylko co do szczepienia później na odrę itp
                          • cpt1 Re: do cpt i nie tylko :) 25.03.14, 14:47
                            A faktycznie ta 6 szczepionka to zoltaczka. I chyba się na to 5 w 1 zdecyduje. Dodatkowo dostaniemy pneumokoki bo uznano dzieciaki za wcześniaki (37tc) smile
                            • eva-braun Re: do cpt i nie tylko :) 25.03.14, 16:34
                              cpt1, a Twoi to 37 skończony, czyli 37 i ileś tam dni, czyli w praktyce 38 ? Bo ja w wypisie ze szpitala też mam 37tc, więc może udałoby mi się i moje dziewczę podciągnąć pod pneumokoki wink
                              • cpt1 Re: do cpt i nie tylko :) 25.03.14, 20:27
                                U mnie to byl nie do konca pelny 37. Skonczony 36 i 5 dni.
                              • cpt1 Re: do cpt i nie tylko :) 25.03.14, 20:29
                                Ale o darmowych pneumokokach to zadecydowala nasza pediatra. Ja nawet nie zdazylam zapytac. Ona sama zaproponowala. Zapytaj swojej pediatry moze tez sie zalapiecie.
                      • any-time Re: do cpt i nie tylko :) 27.03.14, 19:25
                        Eva my to chyba jakieś pokrewne dusze jesteśmy smile Ja już kilka razy powtarzałam moim bliskim, że najciemniejszą stroną macierzyństwa jest dla mnie laktacja. Jeszcze w szpitalu, po porodzie mały wisiał mi na piersi po 3 godziny, aż po 3 dniach i odciąganiu laktatorem okazało się że zupełnie nie mam pokarmu i łaskawie pozwolono mi go karmić mieszanką. Do domu wróciłam z tak poranionymi brodawkami, że do laktatora którym próbowałam pobudzić laktacje leciało mleko z krwią uncertain. Coś tam udało mi się wypracować, ale w dalszym ciągu wystarcza tego na połowę karmień. Od 2 tygodni mam w jednej piersi zgrubienie też mniej więcej kurzego jaja. Od zeszłego piątku biorę antybiotyk, a przedwczoraj byłam ponownie w poradni bo nic mi nie schodzi. Lekarka podejrzewała ropień, na szczęście po zrobionym na szybko usg okazało się że to "tylko" zatkane przewody i stan zapalny. Jakiś czas temu miałam też zatkane ujście przewodu - taki biały pęcherzyk na brodawce, przez który nie chciało lecieć mleko, na szczęście samo pękło...
                        Mały na szczęście wynagradza wszelkie dolegliwości, jest cudownym dzieckiem, płacze tylko jak jest głodny. A jest okropnym żarłokiem, zjadł by chyba każdą ilość mleka jaką bym mu dała. Waży już 4900. Wczoraj byliśmy na szczepieniu. My bralismy 5 w 1 + dodatkowo żółtaczka engerixem, i rotawirusy. Na następnej wizycie będę go jeszcze szczepiła na pneumokoki.
                        • amika3 Re: do cpt i nie tylko :) 24.04.14, 10:38
                          hej dziewczyny co u Was słychać? u mnie jedzą i rosną a potem znowu jedzą i znowu rosną w międzyczasie robią zdrowe kupki, no i się dużo śmieją, są naprawdę super...nocki bywają jeszcze różne.
                          Starajacasie jak piszesz na tym wątku to cały czas go monitoruję ( właściwie to jedyny wątek na który ostatanio zaglądam ze względu na czas smile trzymam za Ciebie kciuki, te wszystkie niepowodzenia związane z niepłodnością szybko się zapominaj jak patrzę na te uśmiechnięte dzióbki hihih wytrzymaj jeszcze trochę w końcu się musi udać, musisz to powtarzać sobie, jak mi się udało Tobie też się uda, przecież Wiesz jak beznadziejnym przypadkiem byłam...
                          dziewczyny pozdrowienia dla Waszych maluchów. cpt jak tam bliźniaki?
                          • cpt1 Re: do cpt i nie tylko :) 24.04.14, 11:30
                            Blizniaki rosna i daja w kosc. Maja 2,5 miesiacs. W nocy spia ale w dzien za nic w swiecie i placza w dziec i placzasad ale pocieszam sie ze to.przejsciowe.
                          • starajacasie82 Re: do cpt i nie tylko :) 02.05.14, 14:53
                            Amika, to teraz trzymaj kciuki szczególnie mocno, bo jeśli nic nie stanie na przeszkodzie to w przyszłym tygodniu biorę swoje kruszynki i potem czekamy na cud. Właśnie dzisiaj jadę na wizytę i jeśli wynik z biopsji będę mieć dobry , to ok 7 maja transfer!!!

                            Cieszy mnie to jak piszesz, że wszystko się u Was już unormowało i bliźniaki dają czadu wink A to fakt, byłaś przypadkiem podobnym do mnie ,a teraz masz już swoje szczęścia. Ja tez jeszcze wierzę. Daję szanse tym swoim 3 zarodkom, a jak nic z tego ,to odpuszczam. Może adopcja, ale to czas pokaże.

                            Cpt,, widzisz Amika tez miała ciężko na początku z bliźniakami, a teraz sama radość bije z Jej postów, tak więc głowa do góry i pomyśl o czasach jak o Nie walczyłaś. Myślę, że nie chciałabyś się wrócić, he , wręcz jestem pewna . Powodzenia.
                            • amika3 Re: do cpt i nie tylko :) 08.05.14, 19:40
                              starajacasie jak tam? udało sie wczoraj ? wzięłaś kruszynki? trzy naraz? hihi smile
                              kava jak tam ciąża który to juz tydzień, jak się czujesz?
                              eva co u Ciebie i małej?
                              cpt jak dzieciury? smile
                              • cpt1 Re: do cpt i nie tylko :) 08.05.14, 21:25
                                Oj dają popalić. Syn strasznie płaczliwy się zrobił. W zasadzie caly dzień upływa mu na placzu i marudzeniu. Już nie mam pomysłu jak go zabawiać. No i potwory nadal nie chcą spac w dzień wiec cale dnie zabawiam, karmie, przewijam itd. Już się czasami taka ogłupiała czuje od tego smile Wczoraj skonczyly 3 miesiące i mam nadzieje ze za kolejne 3 będzie lepiej. Amika a jak u Ciebie?
                              • eva-braun Re: do cpt i nie tylko :) 09.05.14, 10:07
                                dzień za dniem lecą, wszystkie podobne wink
                                Wczoraj znów mnie dopadło zapalenie piersi i tak koszmarnie dawno się nie czułam - byłam tak słaba, że nie byłam w stanie drzwi przesuwnych przesunąć. Temp.ponad 39 i zaordynowałam sobie antybiotyk uncertain A 2 tyg.temu walczyłam z zastojem. Beznadziejne wciąż u mnie to karmienie, no ale może jakoś do tych 6 m-cy jeszcze pociągnę. Poza tym ok - Basik spokojny, bezproblemowy, tylko coś ją wysypało i ja od poniedziałku na diecie beznabiałowej i bezjajecznej. Nigdy w rodzinach naszych nie było alergii i kompletnie nie wiem "z czym to się je", no ale dietuję. Już od przedwczoraj zmiany o wiele łagodniejsze, więc może to ten nabiał...?
                                Małą ważyłam we wtorek: 5560g. Ćwiczę z nią trochę Bobathem, bo miała wzmożone napięcie w osi i ogólnie chyba mało chętna jest do kolejnych etapów rozwoju fizycznego, za to gadanę ma jak stara wink
                                Dziewczyny, kiedy spotkanko? My jak na Boże Ciało wybędziemy, to dopiero na rozpoczęcie roku do W-w wrócimy, więc streszczajmy się, co? W następnym tyg. mamy dni wypełnione (w tym szczepienie uncertain ), ale może po przyszłym weekendzie...?
                                • starajacasie82 Re: do cpt i nie tylko :) 09.05.14, 12:50
                                  Amika, tym razem udało się i w środę miałam transfer 2 zarodków. Az tak bardzo nie szalałam i tego 3 sobie zostawiłam wink W pierwszy dzień troszkę pobolewał mnie brzuch, a od wczoraj nic, cisza, zupełnie nic się nie dzieje. Póki co to jestem spokojna jak nigdy, jakoś podchodzę do tego bez większych emocji. Zobaczymy czy wytrwam w takim nastawieniu. Betę planuje zrobić 19 maja, więc póki co to czekamy cierpliwie.

                                  Pozdrowienie dla wszystkich smile
                                  • madzik614 Re: do cpt i nie tylko :) 09.05.14, 13:52
                                    Cześć Dziewczyny, ja jestem właśnie na stymulacji do kolejnego in vitro. Czekam na liczę jajeczek.

                                    Starająca się- kciukam za Ciebie !

                                    Cpt i reszta- cieszcie sie z malców. Pozdrawiam wink
                                  • cpt1 Re: do cpt i nie tylko :) 09.05.14, 16:34
                                    Eva ja jak najbardziej chetna jestem na spotkanie smile W przyszłym tyg tez mamy szczepienia ale w następnym mamy luźniej wiec koniecznie musimy się dziewczyny spotkać smile
                                    Amika kiedy Twoje bliźniaki wyluzowaly trochę bo ja rade ledwo daje sad Synus placzacy potwornie sad Daje popalić ostro!
                                    • eva-braun Re: do cpt i nie tylko :) 09.05.14, 17:43
                                      mogłaby się any-time odezwać, to do spotkania byśmy ją dokoptowały wink
                                      • amika3 Re: do cpt i nie tylko :) 09.05.14, 20:15
                                        starajacasie super!!! wreszcie, teraz czekać aż śnieżynki się zadomowią smile u mnie żadnych objawów nie było, a jak jakieś były to takie same jak wtedy kiedy nic nie wychodzilo..byle wytrwać do 19 maja smile
                                        cpt u mnie chyba się bardzo poprawiło kiedy dzieciuchy skończyly 3,5 m szczególnie u małej skończyly się kolki a u małego osłabł refluks. potem było super.. dzieci się uśmiechają cały dzień, ale dalej potrzebują uwagi, też zabawiam cały czas. z nockami też różnie bywa jak jedno trochę lepiej to drugie się częściej budzi a w następnej nocy zmiana, żeby nikt nie był stratny. do tej pory odkladałam dzieci po kąpieli do łóżeczka i pięknie zasypiały a od tygodnia maly nie może zasnąć nie wiadomo czemu.. rozmawiałam z koleżanką która urodziła bliźnięta i powiedziała że trzeba poczekać do półtora roku, a po trzecim roku będzie już naprawdę super hihi także cpt musimy uzbroić się w cierpliwość smile)
                                        eva ja też na początku miałlam zapalenie piersi (ok 6 razy) ale dopiero kiedy zaczęłam ściągać pokarm do końca (do miękkich piersi) to zapalenia i zastoje odpuściły. Pokarm ściągam do tej pory. ja też chętnie bym się wyrwała na spotkanie ale niestety mieszkam na śląsku smile
                                        • eva-braun Re: do cpt i nie tylko :) 09.05.14, 21:07
                                          u mnie to nie zadziała, bo jak będę ściągała laktatorem do pustych piersi (mam wrażenie, że u mnie takie nie występują), to będę dodatkowo nakręcać laktację, a co za tym idzie piersi wiecznie nabrzmiałe, zastoje itd. uncertain
                                        • starajacasie82 Re: do cpt i nie tylko :) 12.05.14, 19:53
                                          Jak ostatnio pisałam to miałam totalną ciszę, a teraz objawy na mega okres sad Od transferu przez 1 dobę miałam bóle okresowe, potem 1 dobę ciszy, a potem zaczęły się ponownie bóle okresowe i tak to trwa. Dzisiaj jestem 5 d op transferze, brzuch boli, plecy bolę i cycki ogromnie, dlatego bardziej nastawiam się na nie, a w każdym razie bardziej będę zaskoczona jak coś z tego wyjdzie aniżeli, że nie wyjdzie. Jedyna różnica z poprzednimi transferami, że już się tak nie spinam i jestem spokojniejsza psychicznie, bo już tyle mnie złego po drodze spotkało, że chyba się uodporniłam, co nie znaczy, ze jak będzie duuuupa to łzy się nie poleją. Jeszcze muszę wytrzymać tydzień....
                                          • madzik614 Re: do cpt i nie tylko :) 13.05.14, 07:33
                                            Starająca się 82- trzymaj się ! Ja też wiele przeszłam i się nie poddaję. Trzeba walczyć o swoje szczęscie wink
                                            • starajacasie82 Re: do cpt i nie tylko :) 14.05.14, 10:38
                                              Jeszcze walczę, ale coraz mniej sił na to kopanie się z życiem/losem. W poniedziałek robię betę i będzie wszystko wiadomo. Tym razem czekam cierpliwie, brzuch boli ale co tam wink

                                              A u Ciebie jak produkcja jajeczek ? Które to Twoje podejście do ivf? I gdzie się leczysz?
                                              • madzik614 Re: do cpt i nie tylko :) 14.05.14, 14:20
                                                Obecnie na Gonalu jestem na protokole długim. Mam go jeszcze brać do momentu gdy na Usg będę mieć jajeczka ok.20 -22 mm. Niewiem ile uda mi sie wyprodukować... Ostatnio były 3 tej wielkości a reszka to drobnica, ale i tak doktor pobrał wszystkie a zostało 6 które połączono w 3 pary i miałam 3 podejścia w sumie. Teraz mam drugi raz cały protokół z dofinansowania,bo inaczej to byśmy już nie podeszli tak szybko. Leczę się w Bydgoszczy w Genesis. wiem że są różne opinie na temat tej "kliniki" ale tylko tam dostaliśmy nadzieję że możemy mieć jeszcze "własne" dziecko, więc trzymamy się rękami i nogami tego miejsca wink
                                                • starajacasie82 Re: do cpt i nie tylko :) 15.05.14, 12:40
                                                  To faktycznie macie też już sporo za sobą. Ale przynajmniej zakwalifikowaliście się do rządowego, więc zawsze to trochę oszczędności, ale i tak leki drogie. My w ogóle robimy wszystko za swoją kasę, więc jak się teraz nie uda, to mam 1 mroziaka i jakby co,to koniec "zabawy". Ja nie znam w ogóle tej kliniki, bo ja z południa, ale w sumie nie dziwię Ci się, że tam podchodzicie, skoro tylko tam była szansa, człowiek chwyta się wszystkiego.
                                                  To trzymam kciuki żeby jajca rosły. Jak masz ochotę to pisz co się u Ciebie dzieje, ja podczytuję i kibicuję smile
                                                  • amika3 Re: do cpt i nie tylko :) 19.05.14, 13:22
                                                    starajacasie, jak tam wynik? bo mnie już ręce bolą od trzymania kciuóow smile))
                                                  • starajacasie82 Re: do cpt i nie tylko :) 19.05.14, 14:41
                                                    Szkoda było trzymać sad Porażka kolejna.
                                                  • amika3 Re: do cpt i nie tylko :) 29.05.14, 10:59
                                                    starajacasie, bardzo mi smutno, ale jest jeszcze jedna śnieżynka, nie możesz się poddawać...napisz co dalej planujesz
                                                  • starajacasie82 Re: do cpt i nie tylko :) 02.06.14, 20:10
                                                    Pomału idzie w zapomnienie, jak to się mówi głową muru nie przebiję. Teraz w czwartek mam wizytę i jak mi się uda w tym cyklu zrobić biopsję to planuję transfer w następnym cyklu. Natomiast jak się nie uda tak zrobić to sprawa przeciąga mi się do września, bo akurat przez wakacje mamy kilka dużych imprez rodzinnych i nie chce w tym czasie jeździć po klinice lub czekać na wynik po transferze. Choć tyle chce sobie oszczędzić i coś pożyć, bo od 10 lat wszystko jest podporządkowane staraniom, więc jak już tyle czekamy to te 3 miesiące mnie wiele nie uratują. Śnieżynkę na pewno wezmę, a jak się nie uda to definitywnie koniec z ivf, do tego etapu już dojrzałam.Rozmyślam nad adopcją, ale to ciężki temat, ale coraz częściej chodzi po głowie. Może chociaż tak się uda.
                                                  • madzik614 Re: do starająca się 82 i nie tylko :) 03.06.14, 13:02
                                                    Głowa do góry !
                                                    U mnie hiperstymulacja jajników, więc w piątek ostateczna decyzja co dalej, na razie miałam odstawione leki a od dziś na nowo menopur i cała reszta...
                        • eva-braun any-time, gdzie jesteś?!?!?! 04.06.14, 11:56
                          co u Was słychać? Nie chciałabyś się spotkać?
                          • cpt1 Re: any-time, gdzie jesteś?!?!?! 04.06.14, 17:08
                            Spotkanie bardzo chętnie smile Własnie any-time gdzie jesteś? Ja czesu tez nie mam za dużo na forum bo bliźniaki daja popalić. Oj ciężko jest. Maja prawie 4 miesiące i wydaje mi się ze z tygodnia na tydzień jest coraz ciężej sad Duzo placza i marudzą a ja je przyzwyczaiłam od małego ze zawsze ktoś przy nich jest i ich zabawia ze teraz nie mogę się ruszyc na krok od nich sad
                          • eva-braun hop! hooop! podciągam! 10.09.14, 12:50
                            może się znajdzie... wink
                            Ja temat spotkania wciąż podtrzymuję. Całe wakacje byłam poza W-wą, ale myślę, że czas reaktywować temat wink
                            • justin-75 Re: hop! hooop! podciągam! 10.09.14, 16:50
                              Witam witam! Czasami się zastanawiam co u Was słychać? Jak starania, dzieciaczki? Szczerze szkoda, że nie można zdjęć wklejać byłoby przyjemnie popatrzeć na nasze bobasy... bardziej przyjazny jest fb... u nas wszystko dobrze... Franio ma już 10 mcy od trzech dni zaczął raczkować, chociaż urodził się w 30tc to prawie nie widać różnicy.. rozwija się pięknie, ma już prawie 10 ząbków...niedługo kończy mi się macierzyński i chyba jednak zostanę na wychowawczym... przekalkulowaliśmy i nie opłaca się żeby tak naprawdę Franio widział oboje rodziców tylko w weekendy... a co u Was? może jednak zaprosiłybyśmy się na fb?
                              • kavainca Re: hop! hooop! podciągam! 10.09.14, 19:15
                                justin-75,Ty już wiesz smile, ale reszcie się pochwalę: 28.08 urodziłam synka smile
                                • cpt1 Re: hop! hooop! podciągam! 10.09.14, 21:00
                                  Kavainca gratulacje smile A co do spotkania jestem jak najbardziej za smile
                                  • koralik35 Re: hop! hooop! podciągam! 10.09.14, 21:26
                                    Kavainka, GRATULACJEsmile
                                    • kavainca Re: hop! hooop! podciągam! 11.09.14, 14:04
                                      dzięki smile
                                  • eva-braun Re: hop! hooop! podciągam! 18.09.14, 10:32
                                    to kiedy? smile
                                    • eva-braun up up :-) 07.10.14, 15:23
                                      • amika3 Re: up up :-) 09.10.14, 13:33
                                        hej hej smile u mnie samo szczęście dzieci cudne, uśmiechnięte, Asia cały czas stoi, Piotruś jeszcze się czołga, Asia je wszystko, za to Piotruś woli kaszki i mleczko, ale za to lepiej śpi w nocy smile w tym tygodniu kończę karmienie piersią. Dziewczyny, nie wiem co ja robiłam jak nie było tych dzieci.. życie jest piękne, dobrze że są te kliniki i dają takie możliwości smile co u Was Evabraun jak córeczka?
                                        • eva-braun Re: up up :-) 13.10.14, 21:57
                                          Mała świetnie - siedzi, czworakuje, staje przy wszystkim, puszcza się, "gada" jak najęta, przedrzeźnia siostrę w piszczeniu i... długo bym mogła wink
                                          A dlaczego kończysz karmienie?
                                • lamia39 Re: hop! hooop! podciągam! 11.09.14, 15:28
                                  Gratulacje kava i dla wszystkich Mam.
                                  pamiętam Wasze historie, choć nie udzielałam się na forum za bardzo.
                                  Nie sądze, że mnie pamiętacie smile
                                  Ja 28.07 urodziłam córeczkę z criotransferu - udało się za pierwszym razem.
                                  pozdrawiam
                                  lamia
                                • eva-braun Re: hop! hooop! podciągam! 18.09.14, 10:33
                                  Kavo, gratuluję ogroooomnie! Wszystko z Małym, z Tobą ok?
                              • eva-braun Re: hop! hooop! podciągam! 18.09.14, 10:34
                                ja niefejsbukowa, więc nie zaproszę uncertain
                                • amika3 Re: hop! hooop! podciągam! 09.10.14, 13:35
                                  no i wielkie gratulacje dla kavy, tak się cieszę się, że nam się udało
    • eva-braun any-time, cpt spotkamy się ?!?!?! 10.10.14, 11:56
      spotkamy się może jakoś w przyszłym tygodniu, dopóki pogoda jeszcze sprzyjająca ma być?
      • cpt1 Re: any-time, cpt spotkamy się ?!?!?! 12.10.14, 21:20
        Ja chętnie. Jestem wolna tak po 13.30 bo wcześniej jesteśmy w żłobku.
        • eva-braun Re: any-time, cpt spotkamy się ?!?!?! 13.10.14, 21:52
          Ech, to kiepsko, bo ja własnie przed południem wolna, gdy Starsza w szkole sad
          • amika3 Re: any-time, cpt spotkamy się ?!?!?! 15.10.14, 09:25
            eva, minęło już 10 i pół miesiąca, dzieci urodziły się wcześniakami, więc cały ten czas odciągałam pokarm, już naprawdę nie mogę patrzeć na laktator ( chociaż uratował nam życie) wyciszam piersi od jakiegoś już czasu...no i postanowiliśmy z mężem wyjechać na weekend, bez dzieciorów smile)) sami...więc dziś ostatnie karmienie..a co je Twoja córeczka? ty jeszcze karmisz piersią? te zapalenia minęły?
            • amika3 Re: any-time, cpt spotkamy się ?!?!?! 15.10.14, 09:29
              cpt, a jak Twoje maluchy? rozwijają się tak samo? bo moje to jak po różnych ojcach hihihi
              • cpt1 Re: any-time, cpt spotkamy się ?!?!?! 15.10.14, 21:29
                U mnie tez roznie. Corka idzie ostatnio jak burza. Zaczela stawac przy meblach i nic innego nie chce robic. Jak ja klade to się wścieka. Ale nie siedzi. Syn rozwija się wolniej. Taki trochę leniuszek z niego. Niedawno zaczol się obracać na brzuch i pelzac. Do siedzienia i stawania mu jeszcze daleko smile
            • eva-braun Re: any-time, cpt spotkamy się ?!?!?! 16.10.14, 10:01
              aaaa! to w pełni rozumiem, bo Starszą - wcześniaczkę - też karmiłam jedynie odciągając pokarm przez 10 m-cy i taki uraz mi do niego pozostał, że gdybym musiała teraz go używać, to na pewno skończyłoby się na karmieniu mm. Wystarczy, że jak miałam te swoje zapalenia i próbowałam pomóc sobie laktatorem (bezskutecznie), to z płaczem to robiłam. Na szczęście zapalenia minęły, ropnie się już nie robiły, w wakacje jeden zastój, ale go ogarnęłam, no i karmimy się dalej smile Oprócz piersi obiadek i wieczorem kasza (manna, kukurydziana, Holle jaglana czy 3 zboża) z owocami, no ale dziewczęciu u tak najbardziej podchodzi to, co my jemy. Jak nas widzi jedzących, to nie odpuszcza - trzeba jej dać i tak tym sposobem wczoraj np.jadła chili con carne z ryżem wink
              • amika3 Re: any-time, cpt spotkamy się ?!?!?! 22.10.14, 12:23
                eee, no to super, mi u moich trochę brakuje tego , że nie idą za nowymi smakami.. patrzą bardzo jak jemy, ale nie chcą próbować sadale i mnie wygląda podobnie rozkład jedzenia. Eva, holle to jest firma, z której jest kasza jaglana? cpt u mnie też tak jest że mały rozwija się trochę inaczej, ale pewnie jak zacznie biegać to już nie dogonię hihi
                • eva-braun Re: any-time, cpt spotkamy się ?!?!?! 25.10.14, 17:29
                  tak, Holle ma jaglaną, wprawdzie z dodatkiem ryżu, ale u nas przechodzi smile O taka: greenmama.pl/195-holle-kaszka-jaglana-.html
    • eva-braun rok temu... 29.01.15, 23:04
      o tej porze byłam już przygotowywana do cc na sali operacyjnej, a za pół godziny urodziła się moja wyczekana córeczka - mój wielki CUD smile Wspaniały rok za nami! I oby jak najwięcej tylko takich w przyszłości! smile
      • amika3 Re: rok temu... 25.02.15, 20:40
        dziewczyny moje bąble mają już za kilka dni 15 miesięcy !!! nie wiem kiedy to minęło ale uwierzcie mi, są cudowne, każde z charakterkiem, rozwijają się książkowo..nie nie wyobrażam sobie życia bez nich. dobrze że jest dwoje, bo jedno normalnie zalizałabym na śmieć smile)) obydwoje już chodzą, jest tyle śmiechu w naszym domu..
        • koralik37 Re: rok temu... 25.02.15, 22:40
          Jak miło poczytać!smile moja Toska skończyła 8. Siada i czworakuje. Ale nie sylabizuje, nie naśladuje i mało kuma moim zdaniem. Mam nadzieję że ruszy z tym wszystkim lada moment. Też się zastanawiam jak mogłam żyć bez niejsmile Buziaki dziewczyny!
          • wiola8926 Re: rok temu... 28.02.15, 11:36
            ;
    • eva-braun chichot losu 15.04.15, 11:14
      jestem w ciąży...

      Zupełnie naturalnej, nieplanowanej, NIEREALNEJ przecież! W rok i 2 m-ce po urodzeniu Młodej, będącej owocem 5-letnich starań i 9 podejścia do ICSI...
      • koralik37 Re: chichot losu 15.04.15, 13:35

        matko Bosko!!!! Bosko!!!
        Gratulacje i buziaki!!!!
      • starajacasie82 Re: chichot losu 16.04.15, 10:57
        Aleś Evka zaszalała smilesmilesmile:
        Faktycznie chichot losu!!!! Ale taki szczęśliwy. No niezłe jaja!
        Zawsze Cię podziwiałam za upór i determinację w walce o dziecko, bo 9 podejść to niezły wynik a tu takie coś!!! Jak już zobaczyłam temat postu to od razu mi taka myśl przyszła, że to o to chodzi.

        Na kiedy termin ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka