katiko
23.05.12, 05:20
Czesc dziweczyny,
Niedawno 2010 zalozyla majowe in-vitro a tu czas szybko leci i co niektore z nas szykuja sie na majowe.
Ja dzis wlasnie dostalam telefon z mojej kliniki, ze moje nowe ubezpieczenie medyczne zaaprobowalo pokrycie 1 cyklu leczenia IVF-ICSI, ktore musi zakonczyc sie w ciagu 3 miesiecy. Przyznam, ze do tej pory to cale leczenie traktowalam raczej czysto teoretycznie a tu wyglada, ze juz za 2 tyogdnie ma sie na prawde rozpoczac.
Wiec przerazenie mnie ogarnia i tyle. No bo czy ja jestem gotowa na to cale zamieszanie? czy dam sobie rade? czy sie uda? czy dam rade pracowac na tych lekach? czy?...
I czy ja jestem gotowa na dziecko?
I rece mi sie trzesa jak mam sie zabrac za czytanie stosow literatury, ktorymi mnie uraczono w klinice. I musze podpisac tysiace form o mrozaczkach, o pokryciu ewentualnych dodatkowych kosztow leczenia, o...
Tak wiec - jak juz ktos powiedzial - w kupie razniej.
Ktos jeszcze ma leczenie zaplanowane na czerwiec?