Niby dorosła ze mnie baba (31) i internet przeszukać potrafię, jednak w tej sprawie kiepsko mi idzie i potrzebuję Waszej porady. W skrócie moja historia: 10 lat Cilest, w styczniu 2012 odstawienie - efekt brak miesiączki. Wywołanie tabletkami - wystąpiło krwawienie i dalej już cisza. Badania w szpitalu, wstępna diagnoza zaburzenia hormonalne + czekam jeszcze na wyniki dodatkowych badań. Wynik za ok 4 tygodnie. Póki co kuracja: Estrofem 2mg przez 20 dni + w 12 dniu brania Estrofem'u dołączenie Duphaston 10mg (w sumie: 20x1 Estrofem + 10x1 Duphaston). Po odstawieniu obu ma nastąpić miesiączka. 12 lipca wzięłam ostatnie tabletki. 13 i 14 brunatne plamienie, dzisiaj 15 już nic. I teraz pytanie: czy to normalne i czy traktować to już jako objaw miesiączki? Czy prawidłowa miesiączka dopiero wystąpi? Jeśli tak, potencjalnie po ile dniach?
W 5dc mam powtórzy serię brania obu leków. Mój lekarz na urlopie, nie mam się jak z nim skontaktować i trochę jestem skołowana.
Jakie macie doświadczenia przy takim połączeniu leków i miesiączką po?
Piszcie dziewczyny, a będę wdzięczna za pomoc w zrozumieniu, co wyprawia mój zdezorientowany organizm