jeza_bell 23.11.12, 19:26 Trafiłam na blog, długo zastanawiałam się, czy go tutaj zalinkować ale no cóż samo życie... Czasem lepiej szerzej otworzyć oczy. prawiejakmama.bloog.pl/kat,705394,page,5,index.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dagmara-k Re: Adopcja 23.11.12, 20:56 coz, bywa roznie.. mysle ze ci co sie decyduja na adopcje wiedza o tym i sa w jakims stopniu przygotowani. mowie o tych co juz podjeli decyzje i obadali grunt a nie tych co pieknie mowia, ze to zrobia "jak im sie wlasne nie uda" Odpowiedz Link Zgłoś
apsik87 Re: Adopcja 23.11.12, 21:32 nie wiem po co ta kobieta tak ostentacyjnie zniechęca do adopcji...nie zawsze tak jest.znam kilka osob ktore adoprowaly dzieci.jest ich dokładnie 5 par.wiem ze to niewiele ale moge przytoczyc ich przyklady.pierwsza para to bardzo mili ludzie,dobrze sytuowani-ona pielegniarka on policjant.ich adoptowany syn pozal sie boze w wieku 19 lat siedzial w areszcie dal im mocno popalic...druga para rowniez bardzo dobrze sytuowani ludzie ona lekarz i on rowniez.maja syna z adopcji.chlopak swietnie sie uczy ma juz 10 lat,jest grzeczny,ruchliwy ale słucha rodzicow.trzecia para to ludzie juz gorzej sytuowani i ze slabm wyksztalceniem-on hutnik a ona cukiernik.mają adoptowaną córkę-dziewczynka ma 15 lat,bardzo religijne dziecko,najlepsza uczennica w swojej szkole,wolontariuszka w schronisku.czwarta rodzina rowniez nie jest najlepiej sytuowana-ona pracuje w call center a on robi remonty w mieszkaniach.ich syn ma 8 lat.dziecko zawsze bylo spokojne,kiedy poszedl do szkoly nigdy nie bylo z nim problemow,lubi czytac,chetnie sie uczy i nade wszystko kocha sporty-kazde odlozone pieniadze ładują w kółka sportowe zeby dziecko moglo ucześzczać.piąta rodzinka to stosunkowo młodzi rodzice-ona nie pracuje on jest marketingowcem - srednio sytuowani.mała ma 5 lat,wesoła slicznotka która nie wypuszczała by kredek z ręki cały dom jest w słodkich obrazkach.mozecie wierzyc lub nie ale poza malowaniem jej ulubionym zajeciem jest mycie podłogi mopem zabawką tak więc jak widac na 5 par tylko w jednej rodzinie zdarzyła się czarna owca...to że dziecko jest z dd nie znaczy że wyrośnie na margines społeczny... Odpowiedz Link Zgłoś
jeza_bell Re: Adopcja 23.11.12, 21:59 apsik87 napisała: > to że dziecko jest z dd nie znaczy że wyrośnie na margines społeczny... jak zwykle nic nie zrozumiałaś... Odpowiedz Link Zgłoś
dagmara-k Re: Adopcja 24.11.12, 00:02 jeza bell, poki sie tej pani nie znudzi moze lepiej jak bedziemy rozmawialy tylko o wynikach hormonow? albo tylko ze soba? Odpowiedz Link Zgłoś
teligo Re: Adopcja 26.11.12, 10:53 jeza_bell napisała: > Trafiłam na blog, długo zastanawiałam się, czy go tutaj zalinkować I co Cię przekonało do tego pomysłu? Odpowiedz Link Zgłoś
any-time Re: Adopcja 26.11.12, 12:32 Chyba łatwo się domyślić, że propagandowa kampania nt. adopcji uprawiana tutaj przez chwilę przez apsik... I bardzo dobrze, ze ten link tutaj się pojawił. Może to uzmysłowić, że adopcja może mieć też wiele ciemnych stron, może też pomóc się też na takie trudne przypadki przygotować.... Odpowiedz Link Zgłoś
jeza_bell Re: Adopcja 26.11.12, 15:26 > I bardzo dobrze, ze ten link tutaj się pojawił. Może to uzmysłowić, że adopcja > może mieć też wiele ciemnych stron, może też pomóc się też na takie trudne przy > padki przygotować.. Niektórzy tutaj naiwnie myślą, że macierzyństwo to wożenie słodkiego dzieciaczka po parku, a adopcja to jeszcze większy luzik. Taaa... jasne. Pora zrozumieć, że prawie ŻADNA normalna matka nie odda dziecka ot tak, nawet z biedy- tym bardziej nie odda. Oddaje patologia vel kobiety chore psychicznie- sama znam taką. Dzieci są z poważnymi problemami i nie każdy da radę zmierzyć się z rzeczywistością. Taka prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
jeza_bell Re: Adopcja 26.11.12, 15:27 teligo napisała: > I co Cię przekonało do tego pomysłu? Zdrowy rozsądek. Odpowiedz Link Zgłoś
teligo Re: Adopcja 26.11.12, 15:47 Ok ok, nie denerwujcie się Ja nie czytałam wątków apsik czy jak jej tam, bo omijam z założenia, nie wiem więc o jakiej kampanii piszecie. Jako przyszła adopcyjna matka oczy mam szeroko otwarte, bo nikt kto jest w procesie adopcyjnym, kto podjął taką decyzję nie myśli o rodzicielstwie adopcyjnym jak o wożeniu dziecka po parku. I większość kandydatów wie, kto oddaje dzieci i co się z tym wiąże. Nie bardzo rozumiałam dlaczego matka swoich biologicznych dzieci chce otwierać komuś oczy. I to na forum niepłodność, a nie adopcja Odpowiedz Link Zgłoś