Dodaj do ulubionych

proviron 25

IP: *.chello.pl 23.03.02, 20:53
mojemu mężowi po nieudanej kuracji clostilbegytem zalecono kolejną własnie taką
(nasienie - dobre i nieźle się rusza, ale maaaaaaaaaaaaało (przed leczeniem 2
mln., po leczeniu mniej niż 10.000 w ml)

czy ktoś ten proviron brał? z jakim skutkiem?
Obserwuj wątek
    • Gość: kasia.r Re: proviron 25 IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 09.04.02, 16:02
      Mój mąż brał. Przedtem miał 15 mln, a po leczeniu 30 mln. Teraz ma wziąźć
      jeszcze zastrzyki z pregnylu, żeby podtrzymać te wyniki.
      • agata30 Re: proviron 25 11.04.02, 17:52
        Jakie dzialanie ma ten lek?
      • Gość: Agna Re: proviron 25 IP: 212.244.73.* 12.04.02, 16:03
        Gość portalu: kasia.r napisał(a):

        > Mój mąż brał. Przedtem miał 15 mln, a po leczeniu 30 mln. Teraz ma wziąźć
        > jeszcze zastrzyki z pregnylu, żeby podtrzymać te wyniki.

        Czy brał 3 miesiące? ile?

        mój bierze 2 x dziennie po jednej tabletce już drugie opakowanie, więc ok. 2
        tygodni i jeszcze ma brać ponad 2 miesiące;

        • Gość: kasia.r Re: proviron 25 IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 15.05.02, 13:25
          Brał przez 2 miesiące po 3 tabletki dziennie, potem zastrzyki z pregnylu 1 raz
          w tygodniu. Teraz ma już 50 mln i ogólnie dobre parametry.
          • Gość: agata30 Re: proviron 25 IP: *.is.pw.edu.pl 15.05.02, 16:54
            CZyli jednak leczenie mezczyzny cos daje! Cierpliwosci dziewczyny a w koncu
            wszystkie bedziemy mamusiami!
    • Gość: Iwona26 Re: proviron 25 IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 15.05.02, 19:45
      Ja też się dziwię jak to jest z tym leczeniem mężczyzn. Dlaczego mojemu mężowi
      nikt nie zaproponował tego leku skoro ma takei cudotwórcze włąściwości.
      Dziewczyny, napiszcie na jakiej podstawie lekarz zalecił waszym mężom ten lek?
      Chodzi mi o to czy robili badania hormonalne i coś było nie tak z hormonami,
      czy nie robili żadnych innych badań i im przepisali proviron.
      • Gość: Malina Re: proviron 25 IP: *.ipartners.pl / 157.25.86.* 16.05.02, 08:25
        No wlasnie!!!!
        Malina
        • Gość: asja Re: proviron 25 IP: *.pbk.pl / 10.0.106.* 16.05.02, 09:32
          Agatko, wczoraj wlasnie po przeczytaniu tych rewelacji poruszyłam ten temat w
          wątku wątpliwości, myślę, że one zawsze będą, czy nie dałoby się jednak
          leczeniem doprowadzić do naturalnej ciąży, jednak cały czas dźwięczą mi słowa
          znanego Ci również lekarza, że w takich przypadkach jak mojego męża, Twojego
          myślę równiez cuda się nie zdarzaja, nie to żebym chciała odebrac Ci wiare i
          entuzjazm, ale piszesz cierpliwośći dziewczyny, a jeśli tej cierpliwośći będzie
          musiało starczyć na bardzo długie lata, które zastaną nas w wieku porozrodczym,
          a mimo to nadal mamusiami nie będziemy?, sama miewam chwile zastanowienia, czy
          nie można już było nic zrobić i rzeczywiście tylko icsi, ile jednak możemy
          czekać, na ile pozwoli nam nasza psychika?
          przed chwilą na innym forum przeczytałam,że innemu mężowi owe zastezyki nie
          pomogły ani ani, tak więc, sądzę, ze powinniśmy jednak ufac specjalistom i
          wierzyć , że dzięki nim doczekamy sie upragnionych pociech
          pozdr.
          • Gość: agata30 Re: proviron 25 IP: *.is.pw.edu.pl 16.05.02, 10:22
            Asja! Moze zle sie wyrazilam. Nie namawiam nikogo do czekania na cud. Sama Wiem
            ze czeka mnie ICSI i tylko z tego powodu ze mam zobowiazania w pracy i nie mam
            dysponuje w tej chwili takimi pieniazkami nie robimy tego juz. Leczenie roznymi
            preparatami traktuje jako podleczenie nasienia wlasnie do ICSI( zeby bylo z
            czego wybierac). Ale choc wiem ze wyleczenie farmakologiczne to bardzo, bardzo
            nikly pracent i zalezy od wielu czynnikow, to jednak zawsze mozna miec nadzieje.
            My leczymy meza juz bardzo dlugo. Usunelismy zylaki i troche pomoglo. Dla nas
            to juz i tak sukces ze z ZERA zrobilo sie 100 000. Mamy nadzieje ze jeszcze sie
            poprawi zanim przystapimy do ICSI, ale na wszelki wypadek mamy zamrozone to co
            jest teraz. Oczywiscie leczenie bywa kosztowne i kazdy sam musi wybrac metode
            jaka woli.
            Chcialabym jeszcze napisac o zylakach , ze nie musi to byc kosztowna operacja
            laparoskopowa. Mozna je usunac klasyczna metoda chirurgiczna i mozna to zrobic
            w ramach kasy chorych za darmo. Z tego co juz zdazylam przeczytac na ten temat
            warto sie ich pozbyc, jesli nie dla poprawy nasienia;bo efekty sa rozna: to dla
            ochrony jadra.
            Takze dziewczyny ,robcie na co pozwala wam czas , pieniazki i sumienie
            (niektore z nas tu obecnych neguje IVF) i zycze wszystkim zeby zostaly
            mamusiami czekajacych na nie gdzies dzieci.
            Agata
            • Gość: agata30 Re: proviron 25 IP: *.is.pw.edu.pl 16.05.02, 10:28
              Jeszcze co do lekow. Wydaje mi sie ze na kazdego moga wplywac inaczej. Trzeba
              zrobic dokladne badania , profil hormonalny. Moj maz ma wysokie FSH i LH ,
              niski testosteron i podwyzszana prolaktyne. Teraz przechodzi kuracje Clo i
              dostinexem ktorej zadaniem ma byc obnizenie prolaktyny, podwyzszenie
              testosteronu a tym samym zmniejszenie FSH( bo to wszystko dziala jak sprzezenie
              zwrotne) O efektach kuracji bedziemy wiedziec cos za pol roku. Zobaczymy, a
              moze cos te leki pomoga? Jak nie to mamy jeszcze nastepne 1/2 roku na inne
              leczenie.
            • Gość: asja Re: proviron 25 IP: *.pbk.pl / 10.0.106.* 16.05.02, 10:30
              wiesz, po prostu myślę, że niektóre dziewczyny, które dopiero usłyszały
              diagnozę-wyrok w odniesieniu do ich mężów mogłyby się zachłysnąć takimi
              rewelacyjnymi wynikami i starcić mnóstwo czasu, ja i mój mąż zmarnowaliśmy w
              ten sposób rok, gdyby nie to moze juz dzis miałabym swojego dzieciaczka..., ale
              z drugiej strony dobrze że tych starconych lat nie było więcej; jasne, ze
              trzeba leczyć, podleczać, robić co tylko się da, to na pewno nie zaszkodzi, a
              moze pomóc, Ty i ja zdajemy sobie sprawe z naszej sytuacji, ale wiele dziewczyn
              mysli, a pobierze trochę witaminki i wszystko będzie ok, takie rady dawała mi
              jedna z moich koleżanek;
              Agatko, życze Ci powodzenia z całego serca, cieszę się, ze jest coraz lepiej i
              mam nadzieję, ze w przyszłym roku, napiszesz ten upragniony post, tymczasm
              trzymaj za mnie kciuki, dziś 10 dzień stymulacji

              pozrawiam
              • Gość: agata30 Re: proviron 25 IP: *.is.pw.edu.pl 16.05.02, 17:23
                Dzieki Asja! Nadzieja mnie nie opuszcza mimo ze nasz przypadek nie nalezy do
                najlatwiejszych. Oczywiscie sledze TWOJA droge do szczescia i trzymam kciuki za
                Ciebie i wszystkie dziewczyny tutaj zagladajace. Bedzie dobrze!!
    • Gość: Agna Re: proviron 25 IP: *.chello.pl 08.07.02, 22:04
      kasia, a powiedz jeszcze jak długo mąż brał ten pregnyl? też 3 miesiące? i
      robiliście badania przed - 15 mln, po provironie 30 mln i po pregnylu - 50 mln?
      • Gość: kasia.r Re: proviron 25 IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 08.07.02, 22:56
        Zaczął brać od grudnia (proviron 3xdziennie i zastrzyk z pregnylu 1xw
        tygodniu). Proviron brał ok 2 miesiące. Pregnyl bierze jeszcze teraz, ale już
        co drugi tydzień. Ostatnie badanie robił już jakiś czas temu, było 50 mln, ale
        niestety androlog w ogóle nie przejął się tym, że w nasieniu są leukocyty, a
        więc jest stan zapalny. Teraz po kuracji antybiotykowej zleconej przez mojego
        ginekologa będzie musiał powtórzyć spermiogram łącznie z posiewem, a więc
        zobaczymy, czy te wyniki się utrzymały. Generalnie kuracja hormonalna u
        mężczyzny trwa na ogół nie dłużej niż pół roku, dłużej nie ma sensu się męczyć.
        • Gość: agata30 Re: proviron 25 IP: *.is.pw.edu.pl 09.07.02, 10:13
          Kasia, a jak bylo z hormonami u twojego meza? W normie?
          • Gość: kasia.r Re: proviron 25 IP: 217.153.83.* 09.07.02, 15:13
            No właśnie - w tym problem, że androlog w ogóle nie zlecił mu badań horm. tylko
            spermiogram. Nam zależało na szybkim poprawieniu wyników, bo byłam po
            elektrokauteryzacji, więc nie drążyliśmy tematu. Wyniki się poprawiły, a ciąży
            dalej nie ma, a my czujemy się jak króliki doświadczalne. Wolę nawet nie myśleć
            o strategii tego leczenia, bo to mnie załamuje, a latka lecą i szanse coraz
            mniejsze...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka