Gość: Agna
IP: *.chello.pl
23.03.02, 20:53
mojemu mężowi po nieudanej kuracji clostilbegytem zalecono kolejną własnie taką
(nasienie - dobre i nieźle się rusza, ale maaaaaaaaaaaaało (przed leczeniem 2
mln., po leczeniu mniej niż 10.000 w ml)
czy ktoś ten proviron brał? z jakim skutkiem?