Dodaj do ulubionych

terapia antybiotykowa w chlamydii

27.09.04, 22:33
a pytanie dotyczy współzycia po zakończeniu brania antybiotyków w leczeniu
chlamydii
kiedy można współżyc? czy po odstawieniu całkowitym leków?czy po 2 tygodniach
od skonczenia ich brania po zrobieniu powtórnych badan
pytam bo zdania sa podzielone
dzieki
Obserwuj wątek
    • stachewicz Re: terapia antybiotykowa w chlamydii 28.09.04, 08:19
      mi lekarz nie dawal zadnych zakazow jadnak sama je sobie niarzucilam. celibat
      cala kuracje i az do wynikow. Okazalo sie ze dobrze zrobilismy bo maz sie
      wyleczyl a na mnie lek nie zadzialal. Widzisz problem jest taki ze ja bym go
      znowu zarazila, ta swieza infekcja mogla by nie wyjsc na kontroli a potem on by
      mnie zarazal i tak w kólko. Z chorobami zakaznymi i to tak zjadliwymi lepiej
      uwazac.Jestem w trakcie drugiej kuracji. Coz... sex albo wcale albo z uzyciem
      prezerwatyw.
      A jakie leki bierzesz jezeli mozna spytac?
    • megi74 Re: terapia antybiotykowa w chlamydii 28.09.04, 09:38
      czesc
      bardzo dziekuje za opowiedz bo właśnie problem jest w tym ze lekarze nie
      informuja o tym co ważne
      jeżeli kuracje zakonczymy w pt(1,10) to jaki czas powinniśmy odczekać by
      powtórzys badania i by zaczać współżyć bez "strachu:"przed chlamydią
      lek który bierzemy to doxycyklina ja pierwszego dnia 2 tabletki przez nastepne
      po 1 mąż przez 10 dni po 2
      mielismy zapisany sumamed ale cena mnie "powaliła" i wyprosiliśmy doxy, u pani
      mgr w aptece
      z góry dziekuje za odpowiedz ta i wczesniejsza
      • stachewicz Re: terapia antybiotykowa w chlamydii 28.09.04, 10:01
        wspolzycie bez strachu mozna rozpoczac jak odbierzecie odoje negatywne
        wyniki... ja pierwsze leczenie mialam takie ja ty ale do tego jeszcze
        metronidazol dopochwowo i klacid uno... i to wszystko nie zadzialalo niestety.
        jezeli doksycyklina u ciebie rowniez nie zadzial radze sie skusic na sumamed -
        ja tak teraz zrobilam... do tego jeszcze metronidazol i cipronex. zobaczymy jak
        zadziala. sumamed ma te zalete ze bierze sie go tylko 1 lub 2 dni wiec czasami
        bardzij sie oplaca kupic te trzy tabletki sumamedu niz 5 opakowan innych lekow,
        tak jak bylo to w moim przypadku. badanie kontrolne wykonaj 14 dni po
        odstawieniu antybiotyku. zycze szybkiego wybicia chlamydia i powrotu do milego,
        beztroskiego przytulanka
        pozdarawiam
        • Gość: ania67 Re: terapia antybiotykowa w chlamydii IP: *.net.external.hp.com 28.09.04, 10:19
          Czesc dziewczyny!
          Tez przechodzilam terapie chlamydiowa (z doxy) ale to juz bylo jakies 6 lat
          temu. Teraz probujemy zajsc w ciaze, na razie 2 razy sie nie udalo. Ale ja juz
          niestety troche sie martwie po od tego mozna sie zalapac na niedroznosc
          jajowodow. Wiem ze po 2 razach to nic nie oznacza i ze byly tu juz tego typu
          tematy, ale mam pytanie czy ktoras z Was moze juz do sprawdzala? Czy myslicie
          ze nie ma na razie takiej potrzeby.
          Pozdrawiam!
          • stachewicz Re: terapia antybiotykowa w chlamydii 28.09.04, 11:13
            czesc,
            moze wykonaj chlamydie - to ze raz sie jej pozbyliscie to sukces ale ona moze
            wracac. Nawroty pojawiaja sie u ok 30% badanych w ciagu trzech pierwszych lat.
            Lekarze odradzaja hsg po chlamydii, tweirdza ze to szukanie choroby na sile.
            Badania zagraniczne do ktorych sie dokopalam stweirdzaja ok 7% nieplodnosci
            jajowodowej po kazdym incydencie z chlamydia. Im wiecej infekcji i im dluzsze
            byBy tym wieksze szanse na zrosty.
            Pozdrawiam
            • Gość: ania67 Re: terapia antybiotykowa w chlamydii IP: *.net.external.hp.com 28.09.04, 11:52
              Czesc,
              Dzieki za odpowiedz. Tez znam te statystyki i wiem tez ze 2 nieudane razy to
              nic nie znaczy, ale kazdy dzien to o 1 dzien za duzo. Chyba mnie rozumiesz.
              Czy mozesz mi cos wiedzej powiedziec na temat HCG? Co to za badanie, gdzie je
              sie robi itp?
              Dzieki.
              • stachewicz Re: terapia antybiotykowa w chlamydii 28.09.04, 13:21
                o hcg niewiele weim bo jeszcze sie z tym nie zmiezylam. czytalam ze tradycyjna
                badanie, czyli wlanie kontrastu i wukonanie zdjecie, jest raczej bolesne i
                nieprzyjemne. mnie moj ginio wspominal o alternatywnej metodzie jakies tam
                woreczkow z gazem - jest to podobno zabieg "przyjemniejszy" i mniej inwazyjny.
                szczegolow nie znam. na zabieg umawiasz sie do szpitala i tyle... albo
                odplatnie w prywatnej klinice. hcg pozwala na ocene anatomiczna narzadu rodnego
                i pokazuje zrosty i inne nieprawidlowosci. ja mam powiedziane ze jak przez 4
                mies nici to hcg. wiekszosc lekarzy bagatelizuje jednak - ja mialam np cesarke,
                lyzeczkowanie, chlamydie, zapalenie przydatkow - czyli wszystko co moze
                powodowac zrosty a jeden koniwal powiedzial mi zebym sie nie wyglupiala z tym
                hcg. dopiero moj obecny gin powaznie mnie traktuje
                pozdrawiam
                • Gość: ania67 Re: terapia antybiotykowa w chlamydii IP: *.net.external.hp.com 28.09.04, 13:37
                  Przykro slychac o tych Twoich zajsciach. Probujesz zajsc w ciaze? Jesli tak to
                  Ci zycze powodzenia!
                  Pozwol ze jeszcze jedno pytanie Ci zadam (algo ktokolwiek kto cos wie smile): czy
                  te zrosty powoduja braki owulacji czy cos podobnego? Moze tu jakas niedouczona
                  jestem, ale kupilam sobie testy owulacyjne. Wiec w tym cyklu sobie sprawdze i
                  moze nastepnym sobie sprawdze.
                  Pozdrawiam
                  • stachewicz Re: terapia antybiotykowa w chlamydii 28.09.04, 14:59
                    jajnik wupuszcza komorke jajowa cienka rurka (jajowodem) do macicy. zrost to
                    blizna zatykajaca te rurke - czyli jajeczko nie moze przedostac sie do macicy.
                    to czy masz owu a czy sa zrosty to dwie rozne sprawy. tak mi to tlumaczono smile
                    • Gość: ania67 Re: terapia antybiotykowa w chlamydii IP: *.net.external.hp.com 28.09.04, 15:26
                      Przez chwile sie zastanawialam i chyba rozumiem. Testem owulacyjnym zrostow sie
                      nie odkryje. Tylko tyle ze bede wiedziala kiedy mamy probowac. A to oczywiscie
                      nie zaszkodzi.
                      Mowilas ze twoj gin jest lepszy teraz od tego poprzedniego. Czy to oznacza ze
                      moze wybierasz sie na to badanie?
                      • stachewicz Re: terapia antybiotykowa w chlamydii 29.09.04, 10:37
                        jeszcze sie nie wybieram, ale jest lepszy o tyle ze nie poweidzial mi ze mam
                        przyjsc za dwa lata jak mi nadal nic nie wyjdzie, albo ze mam sobie nie wmawiac
                        chorob, tylko zetelnie mnie poinformowal co i jak...to juz cos bo najczesciej
                        odnosze wrazenie ze lekarze uwazaja ze jestem za glupia by cokolwiek zrozumiec
                        wiec po co mi tlumaczyc
                        • vecka Re: terapia antybiotykowa w chlamydii 29.09.04, 22:06
                          Witam,

                          lekarze nie lubią zbyt madrych pacjentów. Zauwazyłam to juz dawno. Najlepiej
                          nie zadawac zadnych pytan i robic jak kaza, doprowadzajac sie do upadku
                          finansowego i zdrowotnego.Niestety.
                          Pozdr.
        • vecka Szczerze watpię .... 28.09.04, 14:15
          Witam,

          szczerze watpie, aby cipropol i klacid pomógł na chalamydie.Cipropol dziala
          tylko na drogi moczowe, choc pewnie o to chodzi, bo nie jest do konca wiadomo
          gdzie te chamlydie maja pierowtne gniazdko, ale chyba nie jest to najlepszy lek
          na chalydie. Cipropol nie działa kompletnie na beztlenowce, a chlamydia do
          takowych własnie nalezy o ile sie myle.
          Co do klacidu to chyba jeszcze mniej trafione jesli chodzi o chlamydie, bo
          klacid jest na zapalenia gornych i dolnych drog odechowych, na zapalenia skory
          i ewentulanie na zakazenie H.pylori w owrzodzeniu dwnuastnicy. Klacid jest
          pierwszym i najczesciej stosowanym lekiem w zapaleniu ucha, gardla i pluc.
          Przerzucialm troche ksiazek i nigdzie nie ma mowy o chlamydiach czy zakazeniach
          dolych odcinkow drog moczowych i narzadów rodnych, ktore by sie leczylo
          klacidem. Stosowanie go w nieuzasadnionych przypadkach, zwlaszcza po 10-
          dniowej kuracji doxą, moze nawet doprowadzic do zapalenia jelit, nie wspomne
          juz o watrobie, ze sitko po niej zostanie jak sie tak bedzie wtracac co
          popadnie.
          Chlamydie sa wrazliwe na doxycyline, na erytromecyne ,na detreomycyne oraz
          azithromycyne i o tym sie po prostu wie, dlatego nie robi sie mni. przy
          posiewie antybiogramu.
          Jak tak dalej pojdzie to do tych chalmydii dojdzie ci jeszcze dzika grzybica.
          Mam nadzieje, ze bierzesz zapobiegwaczo flukonazol doustnie przeciwgrzybiczo.
          Pozdr.
          • vecka Re: Szczerze watpię .... 28.09.04, 14:16
            To bylo do "stachewicz".
            • stachewicz Re: Szczerze watpię .... 28.09.04, 21:47
              dziekuje za rady wink... co do klacidu to faktycznie trudno doszukac sie
              wzmianek o nim w polskim pismiennictwie, jednakze lekarze go zapisuja i tyle...
              moze zdania sa podzielone ..zreszta i tak sie rozstalam z tamta lekarka. co to
              cipronexu to ciproflaksacyna jest wymianiana jako lek o duzej skutecznosci w
              leczeniu chlamydia trachomatis w kilku wytycznych - jezeli cie to interesuje
              szersza grupe lekow zalecanych znajdziesz na
              www.mp.pl/artykuly/index.php?
              aid=15529&_tc=F089FB9DA88344489F79B345462E30EC
              oraz
              www.borgis.pl/czytelnia/nm_urologia/14.phppozdrawiam
              ha det bra
              • stachewicz Re: Szczerze watpię .... 28.09.04, 21:51
                linki raz jeszcze

                www.borgis.pl/czytelnia/nm_urologia/14.php
                www.mp.pl/artykuly/index.php?_tc=023CAA14844D4E91A09C0D4357AEDDE1




                • vecka Dużo sie jednak chyba nie pomyliłam. 29.09.04, 10:07
                  Witaj,

                  owszem jest tam napisane o ciprofksynie, ale jest napisane, ze 4 tygodnie po
                  leczeniu cipropolem wyniki badań mikrobiologicznych były niezadowalające, tzn.
                  jak w kazdym przypadku, kiedy dana bakteria nie jest wrazliwa na dany
                  antybiotyk. Jezli masz jakies zapalenie i wiesz co to za bakteria,potem
                  bierzesz antybiotyk, to aby sprawidzic, czy dana bakteria po danym antybiotyku
                  zdechla, to wykonuje sie wymaz najmniej po 3 tygodniach od ostatniej dawki
                  antybiotyku i wtedy jak nie ma taj baterii w wymazie, to oznacza, ze zdechła,
                  bo na poczatku, w poczatkowych dniach po zakonczeniu kuracji, to nic w wymazie
                  nie widac. Bakterie moga sie tylko przybic, ale nie zdechnac i jak sie zrobi za
                  wczesnie wymaz i wyjdzie, ze nic nie ma, to potem moze okazac sie po dluzszym
                  czasie, ze jednak jest i bylo, tylko lekarz nie wie, ze trzeba odczekac ok. 3
                  tygodnie aby zrobi ckolejny wymaz i sprawdzic skutecznosc antybiotyku. I tutaj
                  jest pytanie kolejne, czy lekarz tego nie wie czy robi to celowo, bo jak sie
                  chodzi prywatnie, to jak za szybko zrobi sie wymaz, to nic nie wyjdzie i
                  teoretycznie sa "efekty" kuracji. Pacjentka jest zadowolona, bo
                  lekarz "pomógł", ale w ciaze dalej zajsc nie mozna i nikt nie wie czemu, a
                  lekarz szukajac dalszych przyczyn bedzie kase bral...
                  Przydarzylo mi sie to wielokrotnie, dopoki sama sie nie doczytałam, ze trzeba 3
                  tygodnie najmniej oczekac, aby miec prawdziwy wynik.
                  Z klacidem, to daj sobie spokoj, bo w ulotce o ile dobrze pamietam jest
                  napisane, ze mozna po tym dostac"pironujacej marskosci watroby". Marskoci sie
                  nie nabawilam, ale dlugo watrobe doprowadalm do porzadku.Nigdy tego swinstwa
                  wiecj nie wezme, a juz na pewno nie pomoze ci na chamydie, bo ten antybiotyk
                  kompletnie nie ma w tym zastosowania, a nabawisz sie tylko jeszcze grzybicy,
                  zaburzen flory bakteryjnej. Moze warto by bylo zaczac od wspomagania sil
                  obronnych organizmu? Organizm sam jest w stanie zwlaczyc nawet i chlamydie,
                  tylko czasem trzeba mu pomoc.
                  Pozdrawiam.
                  • stachewicz Re: Dużo sie jednak chyba nie pomyliłam. 29.09.04, 10:18
                    sama nie wieem co o tym myslec.... moze wlasnie dlatego mam ten ciprenex w
                    leczeniu skojarzonym z sumamedem. to co mam teraz wypisane wyjem juz sobie o
                    potem do kontroli. co do kontrolowania sie po co najmniej 2 tyg stosuje sie do
                    tego od poczatku, choc lekarz kazal mi sie kontrolowac po 5 dniach - moze z
                    tych powodow o ktorych piszesz.
                    jestem strasznie wkurzona bo wlasnie przeczytalam wytyczne leczenia dla wielkij
                    brytani i tam pisze ze kazda kobieta przed zabiegiem lyzeczkowania powinna byc
                    przebadana na chlamydia i ze podanie potem doxy zapobiegawczo nie jest
                    rozwiazaniem - u mnie dokladnie tak bylo, lekarz mnie wylyzeczkowal, dal doxy a
                    po 10 dniach zapalenia przedatkow. kurwa, czy my zyjemy w sredniowieczu,
                    dlaczego w angli juz sie polapali jak postepowac z kobietami a tu nie.
                    rece mi opadaja. doxy nie pomogla, jak teraz azithromycinum nie pomoglo to bede
                    szukac dalej...moze poprosze o tetracykline
                    jak tak dalej pojdzie to chyba sama pojde na medycyne i bede sie kurde leczyc
                    sama bo juz sil nie mam
                    co do czekania az moj organiz wybije chlamudia to w zadnym wypadku - poronienie
                    i zapalenie przydatkow mi wystarczy...zreszta skoro maz ja wybil to i ja w
                    koncu sie tego pozbede
                    • stachewicz jeszcze jedna ciekawostka.... 29.09.04, 10:35
                      vecka, to co pisalas o zbyt szybkim teatowaniu przez lekarzy to jedno, tez
                      bulwersujace, ale niektorzy to w ogole ida w zaparte z tymi badaniami. Mi na
                      kontroli 12 dni po pierwszej kuracji wyszedla wynik slabo dodatki. Lekarka mi
                      na to ze wynik jest swietny i mam to tak zostawic. Ale ja to pytam? - A wie
                      Pani, nawet do pol roku po kuracji cos moze wychodzic, a wazna ze jest slabo ,
                      s-l-a-b-o dodatni. Acha, a czy nie jest s-l-a-b-o dodatni bo antybiotyk je
                      troche wybil i wlasnie sie na nowo namnazaja? - No skoro sie pani upiera to dam
                      pani jeszcze jeden antybiotyk. i tak to jest.
                      • vecka Re: jeszcze jedna ciekawostka....,wiem jak to jest 29.09.04, 21:59
                        Witaj ,

                        wiem jak to jest, nie musisz mi mówic, bo przeszlma juz nie jedno i gdybym sama
                        sie nie doksztalcila, a juz jestem specjalistą z zakresu laryngologii ( 2 lata
                        wiecznie angina,migdaly wielkosci sliwek wegierek, dusilam sie, a co niektorzy
                        szuklali u mnie AIDsa-hahaha...- skończyło sie operacja po 2 latach i
                        calkowitym ozdrowieniem)...., potem jestem specjalista z zakresu urologii( 1, 5
                        roku zapapelnie pecherza, zjedzona cala apteka wszytkich antybiotykow i w koncu
                        szukanie raka nawet....Okazało sie, ze byla to alergia- alergolog mnie wyśmiał
                        wczesniej, bo o alergii dowiedzialam sie od irydologa-taki gosciu co czyta
                        choroby z teczowki oka)...., no i potem jestem specjalista z zakresu
                        alergologii, bo rok bilam sie o to aby alergolog dal mi skierowanie na testy,
                        bo twierdzil, ze mam na pewno chorobe weneryczna, chlamydie albo gruzlice...-
                        hahaha).Stad tak duzo wiem o chalamydiach, gruzlicy, gronkowcach, paciorkowcach
                        i tysiacu innych bakterii, ktorych sie kolejno doszukiwalm w swoim organizmie
                        przez lata..., testujac na sobie wszelkie dostepne antybiotyki.
                        PO 12 dniach wynik słabo dodatki oanacza, ze antybiotyk nie pomógł i tyle.
                        Pewnie dostalas ten klacid wtedy...Paranoja do kwadratu.
                        Pozdrawiam serdecznie.
                        • majkawl Re: jeszcze jedna ciekawostka....,wiem jak to jes 29.09.04, 22:12
                          Co sadzicie o szczepionce Uro-vaxam
                          • vecka Uro-vaxam 29.09.04, 22:29
                            SZczeopionka Uro-vaxam jest szczepionka tylko na jeden typ bakterii-
                            escherichia coli. Jest to bakteria pochodzaca z odbytu, a dokladnie z przewodu
                            pokarmowego, ktora przy zlym np. poscieraniu sie czy przy stosunku plyciowym
                            moze dostac sie do pochwy lub cewki moczowej, powodujac ich zapalenie. Uro-
                            vaxam jest skuteczny, ale tylko przy potwierdzonej badaniem mikrobiologicznym
                            hodowli baterii typu e. coli. Na chalamydie to kompetnie nie działa i nie z
                            nimi nic wspólnego.Na pewno nie pomoze tutaj.
                            Pozdr.
                    • vecka Doxa jest pochodną teracykliny, to jest to samo. 29.09.04, 19:49
                      Piszesz stachewicz, ze poprosisz o tetracykline, wiec juz mowie na wstepie, ze
                      doxa jest pochodna tetracykliny, wiec juz to jadłas.
                      Zapewne Cie nie pocieszyłamsad
                      POzdr.
    • megi74 Re:do Vcka 29.09.04, 10:22
      słuchaj mam pytanie
      czy po odstawieniu antybiotyków i po odczekanych 3 tyg wskazane jest zrobienie
      wymazu z pochwy czy można sprawdzic efekt leczenia poprzez zbadanie krwi w
      kierunku chlamydii(ja i partner)?
      dzieki
      • vecka Chlamydia siedzi na ręcznikach! i moze pow.ślepotę 29.09.04, 22:26
        Witaj,

        3 tygodnie to jest przy klasycznych bakteriach. Chlamydie nie sa zwyklymi
        bakteriami, sa przebiegle na takiej zasadzie, ze one sie czesto utrzymuja w
        organizmie cale lata i to, ze danego dnia masz niskie miano, nie oznacza
        wyleczenia raz na zawsze, bo one przy oslabieniu organizmu moga wstac i sie
        namnozyc.Najlepiej nie spieszyc sie z robieniem badania na antyciala z krwi za
        szybko, odczekac jak najdluzej, oczywiscie nie rok, ale tak z kilka tygodni
        nawet.
        Mysle tez, choc jest to moja wlasna teoria, ktora buduje na obserwacjach, ze
        zamiast sie truc tymi klacidami i innymi, to lepiej zaczac wzmacniac sily
        odpornosciowe organizmu, ktory sam umie sobie z tymi chlamydoami poradzic
        lepiej niz wszytkie antybiotyki. Doxe mozna wziac, ale jak ona nie pomoga, to
        sprobowac wzmacniac odpornosc np. jezówka, czosnkiem, witamina C,cebula
        itd...Pomocne moga byc cwiczenia wizualizacyjne, ktore mozg pobudza do
        dzialania.
        Taka ilosc antybiotykow zaburzy flore bakteryja pochwy i bedzie kolejny problem-
        dzika grzybica, a przy grzybicy w ciaze raczej tez sie nie zachodzi, wiec
        trzeba uwazac.

        Kolejna uwaga:
        chlamydie w temperaturze 80 stopni C gina w ciagu 2 minut, w teperaturze 60
        stopni C gina po 10 minutach. W kurzu zyja kilkanscie miesiecy.
        I teraz najwazniejsze, a mianowicie, chlamydie gina od slonca dopiero o kilku
        godzinach, a bytuja tez na recznikach i mozna sie nimi zarazic przez wspolny
        recznik, a wiadomo, ze reczniki wisza w lazience i swiatla tam jako takiego nie
        ma.Oczywicsie pierze sie je co jakis czas, ale moze byc tak, ze je sie ta doxe
        czy erytromecyne i to nic nie daje, bo sie np. podcierasz recznikiem, ktorym
        sie wycieralas wczesniej i na tym reczniku siedza te chlamydie i sie zarazasz
        kazdego dnia na nowo!!! O tym ci na pewno zadne lekarz nie powie. Doczytalam
        sie tego w mikrobilogii...Wszystkie reczniki po kuracji trzeba gotowac, a jesli
        jest sie w trakcie kuracji, to kazdego dnia wycierac tylek innym!!!
        Facetów tyczy sie to samo.
        Jeszcze jedna rzecz wazna...Uwazajcie przy amorach aby sie chalmydia nie
        dostala do oczu, bo moze wywolac jaglice od ktorej mozna ośeplnac...
        To tyle, wiesci sa mało optymistyczne...
        Pozdr.
        • Gość: megi74 Re: Chlamydia siedzi na ręcznikach! i moze pow.śl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.04, 23:31
          to kiedy można zaczać współżycie?jeżeli ona jest wszedzie i wszedzie mozna sie
          nią zarazić- to brzmi jak jakiś obłed?czy przy chlamydii zdarza sie zajśc w
          ciąże- czy jak sie zajdzie to może byc nią zarażaony płód?
          dzieki za odp.
          • vecka Re: Chlamydia siedzi na ręcznikach! i moze pow.śl 29.09.04, 23:45
            Wszedzie to ona nie jest. W pokoju jak ci slonce swieci, tam gdzie jest dostep
            switła, to ona zdycha, wiec wszedzie nie to nie jest, ale reczniki trzeba
            zmieniac.
            Płod raczej nia zarazony byc nie moze, bo półd ma taka bariere, przez która
            chlamydie nie przejda, ale jak sa chlamydie u matki, to poród chyba powinien
            sie odbywac przez cesarke, bo dziecko w czasie porodu moze zarazic sobie
            chalmydia spojówki i moze nabawic sie jaglicy, a potem slepoty.Gdzies tak
            czytalam, ale juz nie pamietam gdzie.
            Pozdr.
            • stachewicz Re: Chlamydia siedzi na ręcznikach! i moze pow.śl 30.09.04, 07:38
              ja poronilam, w badanich wyszla chlamydia i dowiedzalam sie ze to przez nia....
              chlamysia infekuje narzad rodny (a w endometrium zmienionym zapamnie fasolki
              nie lubia rosnac) uposledza znacznie parametry nasienia, powoduje zrosty w
              jajowodach zwiekszajac odsetek ciazy ektopowych, powoduje nieplodnosc u
              mezczyzn i kobiet
              nie radze zachodzic z chlamydia - ja sie przekonalam
    • Gość: mloda Re: terapia antybiotykowa w chlamydii IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 30.09.04, 09:29
      widzę że są tu osoby które wiedzą sporo w temacie badań na chlamydię więc proszę o Wasze opinie..
      jakie w końcu badanie jest najlepsze .. z krwi czy z wymazu?? czy wymaz może nie wykazać obecności chlamydii?
    • Gość: megi74 Re: terapia antybiotykowa w chlamydii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 09:44
      dziekuje bardzo za zainteresowanie tematem i za udzielone odpowiedzi
      pozdrawiam
    • budeczka Do Asi i Vecki:-) 30.09.04, 10:14
      Asiu, serdeczne pozdrowienia!
      Ty też pewnie czekasz teraz po tym summamedzie na badanie. Jak bedziesz miała
      wyniki koniecznie daj znać na Poronieniu! U mnie minął tydzień po
      doksycyklinie. Poczekam jeszcze za dwa i sprawdzę. Im więcej czytam o Waszych
      doświadczeniach tym bardziej się boję, że ta doxy nie dała rady...

      Vecka, proszę napisz coś więcej o wzmacnianiu odporności organizmu. Jestem po
      dwóch poronieniach, oprócz chlamydii mam wysokie przeciwciała IgG cytomegalii,
      co może świadczyć o niedawnym przechorowaniu lub reaktywowaniu się wirusa.
      Chciałabym przed nastepną ciążą maksymalnie wzmocnić organizm. Piję codziennie
      wodę z miodem i cytryną, jem tabletki z echinaceą. Co jeszcze można zrobić??
      Słyszałaś o czyms takim jak Lyphosil Forte?
      Pozdrawiam
      Kasia
      • vecka Re: Do Asi i Vecki:-) 30.09.04, 11:02
        Hej Budeczka,

        genarlnie budeczka nie denerwuj sie, bo nerwy maja przełożenie na zdrowie
        fizyczne. Postarj sie tym tak nie przejmowac i ja bym proponowala wlasnie
        cwiczenia wizualizacyjne na odpędzenie lęków zwiazanych z ta cytomeglia i
        chlamydia, bo na pewno caly czas sie to neka, boisz sie, ze przez to nie uda ci
        sie.
        Nie wiem w tej chwili jakie cwiczenia byloby dla Ciebie najlepsze, bo cos
        musialabym skabinowac i oszukac czegos,co by razem odganialo strach czy lek, ze
        ci sie nie uda zajsc i ednoczesnie wzmacnialo odpornosc. Jezli chcesz, to
        chetnie ci takie cwiczenie napisze, tylko musze chwile poszukac i pomyslec.
        Jesli chodzi o leki, ktore pomagaja zwiekszyc odpornosc, to tak jak pisalam
        jezówka, czosnek- w kapsułkach bezzapachowych, biostymina np. w ampulkach-
        najlepiej ja brac w formie zastrzykow, ale mozna ja tez pic rano na pusty
        zoladek po jednej folce dziennie.
        Ostanio dopatrzylam sie w zielarskim takiego czegos jak sok z brzozy- bardzo
        odnosi odpornosc tez. Butelka kosztuje 6 zł ok.
        Jedz duzo witamin, zwlascza C, zakwasza oragnizm i bakterie zdychjaja w kwasnym
        srodosku. Witamina C nie jest grozna, bo nie mozna jej ptrzedawkowac, jezeli
        jest jej za duzo, to organizm sam ja usuwa za pomoca nerek i sie ja wysikuje po
        prostu, co dodatkowo stwarza kwasne srodowisko w pecherzu, a chamydie tego nie
        lubia. Na wit . C trzeba uwazac jak sie ma skłonnosc do kamicy nerkowej, ale
        tak genralnie, to mozna jej jesc duzo. Poza tym duzo pic, aby czyscic pecherz,
        wtedy te chamydie sie nie nadzaja mnozyc i latwiej jest je wybic.
        Zanim mi usunieto migdaly dlzugo czas bardzo mi pomagał tez Amol, 3 razy
        dziennie z cukrem albo do herbaty...
        Jezli ta chamlydia siedzi w pecherzu,. to jest tez takie ziolo jak mącznica
        lekarska, ktora jest rewelacyjna na zapalenia pecherza, nawet te bezobjawowe.
        Jest udowodnione, ze zabija ona wiele roznych bakterii i nie wstaja one potem,
        bo na ziolo nie jest lekiem syntetycznym i bakterie sie na nie nie uodporniaja.
        Mącznica działa tez ogolnoustrojowo, czyli nie tylko na pecherz. O ile dobrze
        pamietam, to zabija tez grzybki. Trzeba tylko uwazac z nia i pic jak jest
        napisane w instrukcji, bo zbyt duze dawki draznia zoładek.
        Bak cos mi sie jeszcze przypomni, to dam znac, musze pomyslec...
        generalnie, nie denerwuj sie...
        Acha,ja tez mialam cytomegalie wykryta u irydologa, testy potwierdzily to i
        irydolog kazal mi jesc przez 2 tygodnie po pol kilko czarnych( nie czerwonych)
        winogran, bez pestek i skórek...Cytomegalia poszla sobie w diably po
        tym...Czarne winogrona jak sie potem doczytalam takze wspomagaja odpornosc.
        Maja o ile sie nie myle min. salicylany , podobnie jak maliny, ktore pomagja na
        zapalenia pecherza moczowego.
        OK, jak cos mi do glowy jeszcze przyjdzie, to dam znac. Mozesz sprobowac tych
        winogron, mnie to pomoglo na pewno.Francuzi pija czesciej czerwone wino z
        czarnych winogron i rzadziej choruja na cytomegaliesmile- tez tego sie potem
        gdzies doczytalam...
        Serdecznie pozdrawiam, jak cos mi jeszcze przyjdzie, to napisze...
        Pozdr.
        • stachewicz Re: Do Asi i Vecki:-) 30.09.04, 11:22
          Kasienko, ja tez sie stresuje tym zakazeniem. na poczatku tewj kuracji udalam
          sie na terg, zakupilam nowe reczniki, bielizne, wszystko wygotowalam i lykalam
          leki. jutro rano biore ostatnio tabletke cipronexu.. bralam jeszcze
          metronidazol i sumemed. juz kilku lekarzy, w tym ten na naszym bocianie,
          poweidzieli ze wylykalam w ten sposob dostepne srodki. jakos tego nei umiem
          pojac - czy to moze oznaczac ze tego nie da sie u mnie wyleczyc? czy moge miec
          lekooporna chlamydie? i niby co wtedy! gumki do konca zycia. czekam 10 dni i
          badam sie. jak wyjdzie + lece do lekarza. jak wyjdzie - czekam w umierkowanym
          optymizmem kolejne 10 dni i znowu sie badam. jestem tym zmeczona. chcialam jak
          najszybciej zapomniec o tym poronieniu, zaczac normalnie zyc a tu codzien mysle
          o tym ze nie umiem sie pozbyc przyczyny mojego nieszczescia. odezwij sie
          jeszcze Kasiu
          pozdrawiam
          asia
          • budeczka Asiu 30.09.04, 12:11
            Myslę o Tobie i z całego serca życzę sukcesu!!!
            Na pewno się jeszcze odezwę i czekam na twoje wyniki.
            Ja po pierwszym poronieniu , kiedy wykryto u mnie enterococcusa faecali (raczej
            wynik obumarcia płodu niż przyczyna) zaczęłam za namową lekarza uzywać do
            wycierania intymnych miejsc ręczników jednorazowych. Może teraz przyda mi się
            to w walce z chlamydiąsmile
            Usciski!
            Kasia
        • budeczka Vecka! 30.09.04, 12:03
          Wiesz, ja w ogóle mam skłonność do takiego wewnetrznego rozdygotania i stresu
          bez przyczynysad Myslałam o wizycie u jakiegoś psychologa albo o kuracji
          farmakologicznej. Na razie zaczęłam brać jakieś ziołowe tabletki na
          uspokojenie, może wyciszą mnie trochę wewnetrznie.
          Jestem zaintersowana twoimi ćwiczeniami. Będe wdzięczna jak coś podeśleszsmile
          Wewnetrzny spokój - to jest to czego mi potrzebasmile
          Wydrukowałam sobie twój post i spróbuję coś dla siebie wybrać. A czy polskie
          czarne winograna też mogą być? Bo u moich rodziców jest tego zatrzęsienie!
          Dzięki wielkie!
          Kasia
          • vecka Re: Vecka! 30.09.04, 17:09
            Witaj,

            polskie czarne winogrona moga byc jak najbardziej, tylko zeby byly czarne,. a
            nie czerwone, bo te czarne maja jakas tam substancje. Nie umiem juz powtorzyc
            co, nie pamietam. Troche ci to zajmie czasu , to obieranie ze skorek i z
            pestek, ale mozesz zawsze wysyac wszytko ze srodka, wypluwac pestki i jak masz
            tych winogron duzo, to jesc ich wiecej niz pol kilo dziennie, zeby sie
            wyrównało, bo ja je akurat jadalm zima i nie za bardzo moglam je dostac,
            musialam cudowac.Nie wiem czemu nie nalezy jesc skorek i pestek, moze cos sie
            tam gryzie jakos, nie wiem, bo juz tego irydologa nie pytalam.
            Mam teraz troche roboty, ale wieczorem napisze Ci jakies cwiczenie, takie
            jakies latwe na poczatek, zobaczysz, ze ci pomoze i ze sie wyciszysz dosyc
            szybko, o ile bedziesz systematyczna w ich stosowaniu.Mozna robic to wszedzie
            praktycznie i twa to 2-3 minut.
            Serdecznie pozdrawiam.
            • budeczka Re: Vecka! 01.10.04, 09:19
              A wiesz, że ja zawsze jem winogrona bez skóry i pesteksmile Tak mi lepiej smakuja.
              Tylko przeraża mnie ta dzienna porcjasmile Mam nadzieję, że można ją rozkładać na
              cały dzień. Zmobilizowałaś mnie i wczoraj kupiłam najmocniejszą wit. C jaką
              znalazłam i echinaceę - powtórzę kurację z jeżówką.
              Na ćwiczenia oczywiście czekam, napisz jak będziesz miała czas.
              Pozdrowieniasmile
              • vecka Re: Vecka! Dalsze wskazówki i ćwiczenia:-) 01.10.04, 12:54
                Hej,

                sorrki, ale wczoraj juz nie dalam rady tego poszukac i napisac, bo mam tego
                strasznie duzo , a przy tym wszytkim o czym piszesz jest duzo rzeczy do
                naprawienia, a na to trzeba kilku ciwczen roznych, ale nie mozna stsowac
                wszytkich jednoczesnie, bo mozg tego nie podniesie.
                Wyszukałam kilka ćwiczen na niepokoj i na zakpalenia pochwy.Jest tez np.
                cwiczenie na ogolne wzmocnienie odpornosci,ale zawsze przy jakis
                dolegliwosciach trzeba szukac zródła. Nie wystarczy stwierdzic, ze ma sie niska
                odpornosc i jesc tonami wit. C i jezówke, bo one tez duzo nie zdziałaja, jak
                sie nie dotrze do przyczyny. UCiebie moze to byc zamartwianie sie i zycie w
                niepokoju i stresie, wynikajacym z posiadania tych chalmydii i cytomegalii, bo
                byc moze to zle wplynie na Twoja upragniona ciaze. Zeby organizm podniesc do
                walki z tymi intruzami, trzeba zaczac od zdejmowania z organizmu ciezaru
                niepokoju i stresu, bo to go eksploatuje bardzo i kolo sie zamyka.
                Jezli bys jeszcze cos konkretnego chciala, to napisz. Okresl co ci dolega, czy
                czujesz zal czy smutek, czy zlosc czy moze jeszcze cos innego, bo na kazde z
                tych rzeczy sa inne cwiczenia.

                Jest kilka zasad, ktore trzeba przestarzegac stosujac te cwiczenia:

                1. Zawsze zanim zaczniesz cwiczenie musisz sobie wyznaczyc cel cwiczenia.
                Muisz wiedziec co chcesz nim zdzialac.
                2. Nie nastawiac sie na natychmiastowy efekt cwiczen, choc w przypadku klopotów
                na tle nerwowym czy tyczacych sie psychiki, odczuwa sie ulge natychmiast
                przewaznie po cwiczeniu, ale aby uzyskac trwaly efkt, trzeba je dluzej
                powtarzac i systematycznie. Jezeli bedziesz ciagle cwiczyc i wiecznie
                wypatrywac efketów i ich nie widziec, to bedziesz sie denerowac, ze ich nie ma
                i to bedzie za soba pociagalo dodatkowy stres i zniweczy dzialanie cwiczen.
                Kazdy organizm jest inny, kazdy potrzebuje innego czasu na osiagniecie celu i
                sukcesu. Wiele tez zalezy od predyspozycji indywidualnych, umiejetnosci
                tworzenia obrazów mentalnych- wyobrazen.
                3.Najlepsza pozycja do cwicen, to wyprostowany kregoslup, siedzi sie na
                krzesle, prosto i lokcie na oparciach.Mozna tez wykonywac to cwiczenie na
                lezaco, na plecach i rece wzdluz ciala, ale wtedy jest szansa, ze mozesz w
                czasie cwiczenia zasnac, gdyz w stanie relaksacji zachciewa sie czesto spacsmile
                4.Musisz sie tez nauczyc oddychac. Przed kazdym cwiczeniem robisz 3 wydechy i 3
                wdechy, ZACZYNAJAC OD WYDECHU!! Nauczysz sie tego szybko. Dzieki takiej
                kolejnosci mozg wejdzie szybko w odpowiedni stan, w ktorym bedzie podatny na to
                co mu przedstawisz w swoim wyobrazeniu.

                Ok, teraz cwiczenia:
                Cel: Wyzbyc sie uczucia niepokoju.
                czestotliowsc:Kazdego dnia9 3 razy dziennie) i w kazdej chwilii gdy poczujesz
                niepokoj.

                Zamknij oczy i wykonac 3 wdechy. Wyobraz sobie, ze wchodzisz na pustynie niosac
                ze soba plecak. W dali zauwazasz czarna chmure, ktora zbliza sie do
                ciebie.Wiesz, ze nadchodzi piaskowa burza niepokoju. Wyjmujesz wiec z plecaka
                zamniety namiot, rozkladasz go i ustawiasz, wbijajac w piasek kolki. Wchodzisz
                do srodka i zamykasz wejscie. Słyszysz, jak burza szaleje wokol ciebie, a pisek
                uderza w dach namiotu. TY siedzisz w stodku bezpieczna. Burza przechodzi w
                koncu, a ty wychodzisz z namiotu i wiesz, ze niepokoj wraz z burza cie opucil.
                Otworz oczy.

                Zakazenie pochwy:
                cel; zlikwidowac zakazenie
                czestostliwosc: 3 razy dziennie ( wczesnym rankiem, o zmierzchu i przed snaem,
                1-3 minut.

                Wyobraz sobie, ze wchodzisz do wnetrza kwiatu wanilii. czujesz jej zapach.
                Jedna minaiturowa dlonia chwytasz straki wanilii i zabierajac je ze sioba
                whcodziz do srodka. Teraz dostajesz sie do wnetrza pochwy. Przyjrzyj sie
                scianom pochwy, a potem miekka, zlota szczoteczka usun dokadnie zakazone
                komorki. Teraz twoja malutka dlon kladzie piekna wanilie tam gdzie byly
                zakazone komorki. Widzisz jak ze scian pochwy wyrastaja piekne , biale
                orchidee. POtem w drugiej dloni trzymasz malutka konweke, krora podlewasz te
                kawiaty. W konewce jest czytsta , deszcowa woda. Widzisz jak kwiaty sie
                rozwijaja. Czujesz ich zapach.Twoja pochwa wraca do zdrowia.Teraz wyjdz ta sam
                droga, ktora weszlas i otworz oczy.

                Ok, pamietaj o celu przed cwiczeniem.

                jak mas jakies pytania, to pytaj.
                Zycze milych doznan w czasie cwiczensmile
                Ja jakis czas uprawiałam wizualizacje i zaczelam po zcasie odczwac ceplo na
                stopach, na spodzie, tyakie cieple punkty. zaczelam o tym szperac, bo
                przyrafialo mi sie w bardzo roznych sytuacjach...czasem np.na
                przystanku...Stoje i czuje jakby mi soc stopy grzalo nagle, takie mile cieplo...
                Okazalo sie, ze na stopach jest duzo punktów enregetycznych i tak sie objawai
                wlasnie przeplyw enrgii. czesto przy chorobach ten przeplyw jest zaburzony.
                Wizualizacja pomaga przywrocic ta rownowage.
                TYlko teraz zeby ktoas nie napisal mi, ze bzdury pisze o nergii, mam n mysli
                energie kosmiczna oczywiscie, zbadab i dokryta dawno temu juz przez naukowcow.Z
                reszta jak tkos zna zasade z lekcji fizyki, ze w Przyrodzie nic nie gonie, tzn.
                ebergia jest "stala", tylko przechodzi z jedenj formy w druga i
                nieustannie "wedruje" po wszechswiecie, to wie o co chodzi.
                Acha, i jeszcze jedna rzecz. Drezwa bardzo pomagaja w prawidlowym przeplywie
                enrgii i powrocie do zdrowia oraz pobudzaja wlasciwosci obronne organizmu.
                Trzeba sobie wybrac jakies drzwo w parku czy w lesie i sie do niego
                poprzytulacsmile, tylko teraz juz nie wiem jakie drzewa sa na co, na jakie
                dolegliwosci...Czytalam o tym w "Medycynie dla ciebie " kiedys, potem gdzies na
                forum tez...Ludzie, ktorzy maja lepszy przeplyw enrgii, czuja mrowienie w
                konczynach po przytulenieu sie do drzewa...Jezli zaburzony jest przeplyw
                energii, to zaczynami chorowac i nie bronimy sie dobrze...
                acha, i co jeszcze moge poradzic...Mysle, ze moze warto by bylo sprobowac na
                bezplodnosc czy problemy z zajsciem i te chamydie akupunktury, ktora polega
                wlasnie na wyrownywaniu enrgii i pobudzaniu poszczegolnych narzadow do pracy.
                Mysle, ze akupunktura mozna o wiele bardziej skutecznie pobudzic jajniki do
                prawidlowej pracy i bez efktów ubocznyc, niz tymi hormonami i chemia.

                Pozdrawiam serdecznie.
    • Gość: xxx Re: terapia antybiotykowa w chlamydii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.04, 18:12
      troche zmieniłyście treśc wątku - czy czasem na pogaduchy nie warto założyc
      własnego nowego wątku i tam pisać o winogronach????????????
      • vecka O co ci chodzi? 01.10.04, 23:27
        Witam,

        słuchaj o co ci chodzi? Zmiana tematu w miedzy czasie jest naturalna rzecza w
        dyskusji. Forum jest po to aby dyskutowac, wymeiniac sie potrzebnymi
        informacjami.To, ze czarne winogrona nie sa wazne dla Ciebie, to nie oznacza ,
        ze sa rowanie malo wazne dla kogos innego, a fakt, ze na ich temat zeszlysmy
        jest naturalba rzecza uwazam..., bo przy chlamydiach zostal poruszony temat
        cytomegalii, a skoro go wedlug Ciebie poruszac nie mozna, bo to watek o
        chlamydii, to gratuluje logicznego toku myslenia.
        Pozdrawiam.
        • Gość: xxx Re: O co ci chodzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.04, 01:20
          wiesz dziwna z Ciebie osoba i strasznie przewrażliwiona- zauważyłam już to w
          wielu wątkach- napewno Twój tok myslenia zawsze jest logiczny- gratuluję
          ja równiez pozdrawiam
          • stachewicz Re: O co ci chodzi? 04.10.04, 09:26
            a to niby nie jest zmiana tematu? po co takie uwagi. zatrzymajcie je dla siebie
        • badarka Vecka - pytanie mam do Ciebie 04.10.04, 10:17
          Nie traktuj tego prosze jak ataku, bo to nie atak, ok?

          Chodzi o chlamydie. Wyczytalam, ze to paskudztwo nie jest w stanie przezyc poza
          ludzkim organizmem. Jest to powod dla ktorego nie robi sie posiewow. Ty z kolei
          piszesz, ze to sobie zyje na niezmienianych recznikach, w kurzu itepe. Mnie sie
          to kloci ze soba, albo czegos nie wiem... Moglabys podac zrodlo swojej wiedzy?

          pozdrawiam
          • badarka Re: Vecka - pytanie mam do Ciebie 04.10.04, 11:54
            chyba jest cos, co moze moje watpliwosci choc w czesci rozwiac. Otoz doczytalam
            sie, ze chlamdydia jest pasozytem, ktory do wzrostu i namnazania potrzebuje
            zywej komorki. Byla nawet kiedys przez to traktowana jak wirus... A wiec to
            moze wygladac tak, ze ona sobie na tym reczniku siedzi az do swojej naturalnej
            smierci, nie rosnie, nie rozmnaza sie, a jesli ktos sie tym recznikiem wytrze
            gdzie nie trzeba, to nieszczescie gotowe sad Tylko jak dlugo taka komorka moze
            sobie zyc?

            No i przyciagnelam fajna linke:
            www.bact.wisc.edu/Bact330/lecturechlamydia
            choc niektore punkty, np. leczenie i zapobieganie, sa mocno nieaktualne, to
            sama biologia jest chyba ok.
            • vecka Re: Vecka - pytanie mam do Ciebie 04.10.04, 21:17
              hej,

              dokładnie jest tak jak piszesz z tymi ręcznikami...
              Zródło mojej wiedzy: " POdstawy mikrobiologii lekraskiej"-podręcznik dla
              studentów pod redakcją Prof.dr hab. med. Leona Jabłońskiego.
              Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka