Dodaj do ulubionych

jak co miesiac@@@@@@@@@@@@@@@

10.02.05, 23:23
jest mi zle!!!coraz mniej mam nadzieji na to ze sie uda!boje sie ze nigdy nie
zosatane mama.jest mi z tym zle!2dni spuznial mi sie okres i mialam
cichutenka nadzieje,ze moze cos tam sie wytworzy,ale przyszla @ i marzenia
prysly!!!czuje sie okropnie i mam jeszcze takie bolesne miesiaczki.jest mi
zle!!!
Obserwuj wątek
    • marta2816 Re: jak co miesiac@@@@@@@@@@@@@@@ 11.02.05, 01:52
      hejka! nie martw sie nie jestas sama, jak miesiac w miesiac przezywam to samo.
      czeka mnie operacja/laparoskopia/ - ale cos mi sie wydaje ze to nie zalatwi
      mojego problemu. czasami nie mam juz sił i nie mam nawet komu sie pozalic,
      zadna z kolezanek i przyjaciolek chyba nie jest w stanie mnie zrozumiec -
      wszystkie maja juz swoje pociechy.
    • dawida_24 Re: jak co miesiac@@@@@@@@@@@@@@@ 11.02.05, 11:14
      A ja już się przed chwilą tak wyryczałam, że mnie głowa boli, kolejny cykl
      zmarnowany, trafia mnie szlag, żyć mi się nie chce, @ jak w cholernym
      szwajcarskim zegarku, a miałam taki ładny pęcherzyk i pregnyl podany, i
      wydawało mi się że pierwszy raz faktycznie była owulacja, bo bolał mnie dół
      brzucha, i co? I nic, nadziejsa umyka mi cząstka po cząstce każdego miesiąca.
      • trzykrotka Re: jak co miesiac@@@@@@@@@@@@@@@ 11.02.05, 11:23
        Dawida wiem co czujesz co mięsiać w miesiąc to przeżywam a powinnam chyba się
        już do tego przyzwyczaić. Nawet nie wiem jak mam Cię pocieszyć? A własnie moze
        w koncu napiszesz do mnie na gg. NUmer wyslalam na Twoją pocztę.
        Pozdrawiam Ania
    • pattaja Re: jak co miesiac@@@@@@@@@@@@@@@ 12.02.05, 21:20
      Właśnie przeżywam to samo. Co gorsza tak mnie boli, że chyba nigdy nie miałam
      tak ciężkiej @! Oczywiście też było ryczanko jak nadeszła ehh... A teraz dla
      rozluźnienia kosztuję Redd'sa. Wasze zdrówko dziewczyny!. Kolejny miesiąc,
      kolejne wyzwanie i nie poddawajcie się! Musi się udać!
      • niunia90 Re: jak co miesiac@@@@@@@@@@@@@@@ 12.02.05, 21:26
        Jeśli was to pocieszy, to dzisiaj ja również dostałam @,po 5 dniach opóźnienia.
        Ale nadal mam nadzieję i wierzę, że się uda.
        Pozdrawiam.
        • pattaja Re: jak co miesiac@@@@@@@@@@@@@@@ 12.02.05, 21:35
          Przyznam się, że mnie rozbawiłaś a to znaczy, że pocieszyłaś!
          Trzymaj się cieplutko!
          Co nas nie zabije to nas umocni.
    • samanta25 Re: jak co miesiac@@@@@@@@@@@@@@@ 12.02.05, 22:40
      Skąd ja to znam buuuuuuuuuuuu
      Co miesiąc @ i okropne bóle brzucha ..........

      ********
      czekam na cud 37 cykl
      www2.fertilityfriend.com/home/samanta
    • renatadz Re: jak co miesiac@@@@@@@@@@@@@@@ 13.02.05, 19:04
      Posłuchajcie mojej historii:
      Przeżywałam to samo przez rok. Gdyby nie wizyta u endokrynologa (ktory, a raczej która, mnie odstresowała - mówiąc, ze nie ma rzeczy niemożliwych i najważniejsze, to cieprliwie czekać) pewnie do dziś, co miesiąc nienawidziłabym siebie, męża, a zwłaszcza rozpoczętej miesiączki. Mój ginekolog, niby świetny fachowiec, a przez rok niewiele (tzn. nic) mi nie pomógł. Cały czas powtarzał tylko, ze szanse są małe, bo mam zespół policystycznych jajników (PCO). Koleżanka namówiła mnie na wizytę u tej kobiety endokrynolog. Poszłam tam z juz zrobionymi podstawowymi badaniami swoimi i męża. To podstawa. Najlepiej pójść z konkretami. Ale okazało się, ze trzeba zrobić jeszcze jakieś badania hormonalne i czekać na wyniki CAŁY MIESIĄC. Perspektywa nieciekawa, bo przecież, to zawsze strata kolejnego jajeczka. Ale cóż, postanowiłam poczekać. Skoro i tak nic sie nie da zrobic przez miesiąc, to może warto sobie odpuścić i najzwyczajniej odpocząć, aby potem móc ostro zabrac się do roboty... (tak pomyślałam) Daliśmy sobie z mężem na luz. No i stało się ... tydzień po wizycie u tej endokrynolog spontanicznie poczęliśmy nasze dziecko. (Własnie 3 lutego Pawełek skończył 2 latka.) To naprawdę był cud... Wierzę mocno, że WAM WSZYSTKIM OCZEKUJĄCYM na CUD - da sie go doświadczyć!!! Oczywiście samo odstresowanie nie wystarczy,ale to 80% sukcesu. Stres hamuje jajeczkowanie. Moich kilka koleżanek ma podobne historie... Im tez się udało...

      • inga30 Re: jak co miesiac@@@@@@@@@@@@@@@ 13.02.05, 20:17
        u mnie też @, wyjątkowo rozczarowująca bo po drugim in vitro, i
        wyjątkowo "wściekła" bo przed in vitro wzmacnialam śluzówkę i po też.
        W luzowaniu się mam wielkie sukcesy, po prawie 3 latkach starań i kolejnej
        wielowymiarowej klęsce ( brak ciąży, olbrzymie nadzieje, duża kasa) płakać nie
        jestem w stanie. Z pewnością z samego luzu nie zachodzi się w ciążę, ale na
        pewno łatwiej jest żyć. Gwiżdżę na wszystkie porażki, które mnie spotkały,
        rozpamiętywane ich nic nie da, zbieram siły na kolejne podejście.
        Dziewczyny @ to nowy cykl, a nowy cykl to w moim przypadku zupełnie znikoma ,
        ale jednak szansasmile. Wszystkim Wam życzę wytrwałości, siły i żeby następna @
        przyszła po wykarmieniu dziecka. Pa! Inga
      • reno78 Re: jak co miesiac@@@@@@@@@@@@@@@ 14.02.05, 18:49
        Ależ mi to Walentynki - z @! Mam nadzieję, że "luzowanie się" to najlepszy lek
        na nasze problemy. W tym cyklu mam HSG, a następny będzie przymusowy
        odpoczynkowy i kto wie...
    • monisia81 Re: jak co miesiac@@@@@@@@@@@@@@@ 14.02.05, 18:33
      dzieki dziewczynki za wsparcie!!!
      co bierzecie na bolesne miesiaczki,bo ja ketonal i jeszcze jeden mocniejszy(nie
      znam nazwy)pozdrawiam qwszystkie starajace sie!!!
    • jam_30 Re: jak co miesiac@@@@@@@@@@@@@@@ 14.02.05, 18:51
      hej- ja też mam co miesiąc- od 6 lat, ale trzeba się trzymać i być dobrej myśli-
      będziesz mamą!!!!!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka