magdalena1811
01.04.05, 11:25
Dziewczyny!Jestam mamą 9-cio miesięcznego Szymonka, ale zanim sie pojawił na
świecie też miałam problemy. Przez rok staralismy sie i nic. Nie miałam
owulacji. Juz myślelismy że nic z tego nie bedzie. Mój mąż interesuje się
takimi różnymi bajkami jak numerologia, hiromancja, feng-shui i różnego
rodzaju wróżby. Jego ulubionym programem kiedyś był taki program nie pamiętam
juz na którym programie gdzie przy telefonie dyżurowały jasnowidze, wróżki
itd itp, można było do nich dzwonić... W jeden dzień dyżurowała pani Edyta
Ostrowska która zajmuje się runami. I zadzwoniła jakaś pani która miała
problemy z zajściem w ciążę. Wtedy pani Edyta doradziła jej żeby masowała
nadnercza ruchami kolistymi w stronę kręgosłupa ( odwrotnie do ruchu
wskazówek zegara)kilka razy dziennie po kilka minutek.Już nie pamiętam jak to
wytłumaczyła, w każdym razie i ja postanowiłam to zrobić. Czy uwierzycie że
TO MI POMOGŁO?????!!!!! Tak myślę, że to to, bo co innego??? Naprawdę miałam
za sobą rok nieudanych prób! A tu od razu po tym masowaniu sie udało! Napewno
nie zaszkodzi a pomóc może. Spróbujcie....
Mój synek-Szymonek
**********%%%%********
Szymuś już jest duuużym chłopcem