nieco_sopran
22.12.05, 09:55
dziewczyny jestem zdruzgotana.
Dziś o 7 rano pobrano mi oocyty.
Boszzzzzzzzzz,tylko 3!
W Wigilię tranzyt. Ale jak ty wierzyć,
że się uda. Wyję mężowi w koszulę.
Nie chce mi się z nikim gadać.
Bardzo, bardzo mi żle.
Dlaczego taka kiepska odpowiedź na stymulację?
Pytania mnożą mi się w głowie.
No i to główne: "Dlaczego właśnie ja?"
Pozdrawiam Was przez łzy