kitek29 28.07.06, 09:57 rozpoczynam nowy świeży wątek..bo lipiec zmierza ku końcowi... sa jakies delikwentki na sierpien???? k. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
julka20061 Re: sierpniowe invitrówki.... 28.07.06, 10:30 ja wybieram się na wizytę konsultacyją (jesteśmy już po wszystkich badaniach)i zaczynamy działać. Myślę, że rozpocznę we wrześniu. Ale już trochę zaczynam się denerwować Odpowiedz Link Zgłoś
asiat99 Re: sierpniowe invitrówki.... 28.07.06, 10:32 Ja się zgłaszam Jadę po śnieżynki. Teraz stymulowane mam endometrium do transferu. Mam nadzieję że urośnie, bo bywają z tym u mnie problemy. Zrobiłam cykl przerwy żeby oragnizm zacząl reagować na leki. Mam nadzieję że będzie ładnie przyrastało. We wtorek pierwsze podglądanko. Szczerze mówiąc czekałam po cichu na ten wątek. Dzięki. Jakoś razniej w kupie. Kto nas nie zrozumie tak bardzo, jak my same siebie. Pozdrawiam. Lipcówki prosimy o pozytywne fluidki Odpowiedz Link Zgłoś
ka_katka Re: sierpniowe invitrówki.... 31.07.06, 09:29 Asia, za Ciebie trzymam kciuki bardzo mocno. Bierz te swoje śniezynki i wracaj z nimi do domciu. Fluidki przesyłam a jakże ********************* Odpowiedz Link Zgłoś
lomre Re: sierpniowe invitrówki.... 28.07.06, 10:52 Kibicuję wszystkim. Jak lipcówka podsyłam fluidki ~~~~~~~~~~~~~~~~~~ Ja jadę 8.08 na wizytę i mam nadzieję, że wtedy już wyślę porządną porcję. Odpowiedz Link Zgłoś
kitek29 Re: sierpniowe invitrówki.... 28.07.06, 11:31 no to fajnie..watek uwazam za otwarty juz oficjalnie) ja dzis 1 usg..i boje sie o moje pecherzyki... k. Odpowiedz Link Zgłoś
asiat99 Re: sierpniowe invitrówki.... 28.07.06, 12:26 Kitek trzymam kciuki żeby były jak trzeba.Daj znać po. Odpowiedz Link Zgłoś
lomre Re: sierpniowe invitrówki.... 28.07.06, 12:47 Uhm, czekamy na wieści. E2 też badasz? Odpowiedz Link Zgłoś
kitek29 Re: sierpniowe invitrówki.... 28.07.06, 12:54 E2 mi nie kazali jeszcze badac Odpowiedz Link Zgłoś
ka_katka Re: sierpniowe invitrówki.... 01.08.06, 08:50 Kitek jakoś Wam kuleje ten wątek. Do roboty dziewczyny Odpowiedz Link Zgłoś
blondgadula Re: sierpniowe invitrówki.... 04.08.06, 07:37 I ja się dopisuję.... mam zabieg dzisiaj o 12 - w samo południe -)). Pęcherzyki 4 dni temu miałam 4 ich wielkość od 18 do 16 mm. Mam pytanie: czy przed samą inseminacją robi się jeszcze usg? Odpowiedz Link Zgłoś
lomre Re: sierpniowe invitrówki.... 29.07.06, 11:02 I jak sierpniówki? Co u Was? Jak postępy? Coś cicho tutaj! Odpowiedz Link Zgłoś
anaika Re: sierpniowe invitrówki.... 29.07.06, 13:44 ja sie zglaszam: lipcowo-sierpniowa, wczoraj mielismy transfer, dwa zarodki 6A i teraz czekamy niecierpliwie na efekt. maz nie pozwala wstawac mi z lozka i cudem wymusilam na troche komputer nie bylo nas 9 dni i super zaskoczenie po przyjezdzie z tymi czterema ciazami (jesli dobrze policzylam w biegu czytajac) in vitrowek lipcowych... cudnie dziewczyny, gratulacje Odpowiedz Link Zgłoś
ka_katka Re: sierpniowe invitrówki.... 31.07.06, 09:27 Anaika, lipcowe szczęściary będą Cie wspierać, ja na pewno. Nie przesadzaj z tym łóżkiem, fasolce trochę ruchu nie zaszkodzi a wręcz odwrotnie... Życzę Ci zeby te dwa tygodnie szybko zleciały i wysyłam fluidki ******************** Odpowiedz Link Zgłoś
anaika Re: sierpniowe invitrówki.... 31.07.06, 09:37 tylko jak to wytlumaczyc mojemu mezowi? a z drugiej strony to jakies dziwne bole w podbrzusza sie zaczely. Odpowiedz Link Zgłoś
ewelina011 sierpniowe invitrówki 30.07.06, 15:38 ja rozpoczymam zmagania 08.08. jedziemy do białestoku Odpowiedz Link Zgłoś
asiat99 Re: sierpniowe invitrówki 01.08.06, 12:20 Nie było mnie cały weekend w domu. Postanowiliśmy się z M. osdstresować i byczyliśmy się nad morzem przez 3 dni. Dzisiaj jadę na usg zobaczyć jak tam to moje endometrium urosło. Tradycyjnie odczuwam niepokój, ale nie jestem w stanie nic więcej już zrobić. Machina ruszyła. Kitek jak po usg? Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia.777 Re: sierpniowe invitrówki.... 01.08.06, 13:26 no to ja też dopisuje się do sierpniowych invitrówek co prawda dopiero 22 sierpnia ruszam z moim drugim tym razem długim programem ivf zakończe program dopiero we wrześniu ale chyba mogę się zaliczyć do sierpniówek - powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
kitek29 Re: sierpniowe invitrówki.... 02.08.06, 07:50 ja w zeszly piatek mialam usg..pecherze sie zaczely podnosic..ale nie bylo dominujacych... zwiekszono mi dawke na 150j gonalu... dzis mam 2 usg...i mam nadzieje ze te moje dziady zaczely rosnac!!!!!! gin jest dobrej mysli...mowi ze na bank po 5-6 wyhodujemy na kazdym jajniku!!! zobaczymy..oby sie ni emylil!!! k. Odpowiedz Link Zgłoś
kitek29 Re: sierpniowe invitrówki.... 02.08.06, 07:51 a od piatku jestem na urlopie..jak wszystko pojdzie dobrze W ROBOCIE!!!!wrrrr wiec chyba dopiero po 21 sierpnia dam znac co u mnie..... uprasza sie o kciuki!!!) k. Odpowiedz Link Zgłoś
lomre Re: sierpniowe invitrówki.... 02.08.06, 10:09 U mnie też najpierw wolno rosły i mały e2 a później po zwiększeniu dawek po paru dniach tak podbiły, że w sumie 14 kom. i e2 - ok. 18 tys. I jak widzisz wszystko dobrze - udało sie 10 zarodków Odpowiedz Link Zgłoś
kitek29 Re: sierpniowe invitrówki.... 02.08.06, 10:53 ciekawe jak to u mnie bedzie..dzis chyba juz sie okaze nie? dzis 13 dzien stymulacji...nic nie boli mam tylko wrazenie ze jajniki sa ciezkie...albo juz mi korba odbija.. i boje sie jak skurczysyn!!(( k. Odpowiedz Link Zgłoś
asiat99 Re: sierpniowe invitrówki.... 02.08.06, 11:52 Kitek nie bój się. Jakieś pęcherzyki napewno ci urosną. A jak dzisiaj jeszcze będą małe to zwiększą ci dawkę leku i na pewno wychodujesz piękne jajeczka. Ja po wczorajszym usg troszkę podbudowana. W 9dc endo ma troszkę powyżej 8mm-jak na mnie to osiągnięcie, bo jeszcze przede mną tydzień stymulacji, a normalnie to kończyłam z takim endometrium Marzy mi się chociaż 10 mm... Pozdrawiam. Głowa do góry. Nie taki diabeł straszny... Jajniki ciężkie bo w normalnym cyklu nie mają w sobie tylu pęcherzyków, to normalne. Ciężkie i ciągnące mogą kłuć też pa Odpowiedz Link Zgłoś
bertone2006 Re: sierpniowe invitrówki.... 16.08.06, 19:07 Hej! Witam przyszłe a może już obecne ciężarówki. Jutro jadę na betę nie mam jednak zbyt wiele nadziei, chyba zbyt dobrze się czuję. Dzisiaj cały dzień w pracy sprawdzałam czy piersi mi nie oklapły. Z uczuleniem od Luteiny poradziłam sobie troszkę Tantum Rosa. Asiat - poruszyłaś bardzo istotny problem, a mianowicie walka z niepłodnością a nasze małżeństwa. To niewątpliwie ogromna próba i nie wszyscy przez nią przechodzą. Meżczyźni inaczej do tego chyba podchodzą i choć niewiele nam o tym mówią, to bardzo to przeżywają. My przeszliśmy przez ciężką drogę i nie powiem że bez szwanku. Mąż cały czas tego nie rozumie i bardzo się boi konsekwencji wspomaganego rozrodu. Nie jest moim wsparciem, to raczej Ja jestem jego. Jesteście młodzi i w czasie tych wszystkich badań, analiz i oczekiwania nie zapominajcie o sobie. Cattleya - cieszę się że nie czekam sama, życzę powodzenia. Ja tak na wszelki wypadek zrobiłam porządek w papierach ZUS-y, PIT-y itd. Mąż bardzo się zaniepokoił zwłaszcza moimi porządkami w jego Firmie, ale gdybym musiała np. leżeć? Odpowiedz Link Zgłoś
cattleya Re: sierpniowe invitrówki.... 02.08.06, 13:26 Witajcie, i ja się zgłaszam na sierpień, jutro pierwsza wizyta, czekamy na @ i do dzieła. Podchodzimy do pierwszego IVM. Pozdrawiam Catt Odpowiedz Link Zgłoś
kitek29 Re: sierpniowe invitrówki.... 02.08.06, 13:54 wateczek nam sie rozkreca)) k. Odpowiedz Link Zgłoś
asiat99 Re: sierpniowe invitrówki.... 07.08.06, 13:10 Wąteczek nam ucichł... Co tam dziewczyny u was?U mnie nie najlepiej.Tak naprawdę to opadły mi ręce. Pierwsze usg 9dc i endometrium 8mm a trzy dni później niby 6mm. Ten sam lekarz robił usg i na tym samym sprzęcie. Nie wiem co mam myśleć. Możliwe, że się skurczyło? Jutro wraca mój gin z urlopu i on teraz będzie robił mi usg. Taką mam dawkę leków, że chyba koń by już po nich padł a mnie po nich tylko? łupie głowa.Pozdrawiam.Moje wątłe nadzieje co do powodzenia transferu znowu są w zaniku Odpowiedz Link Zgłoś
kitek29 Re: sierpniowe invitrówki.... 07.08.06, 16:36 Asia..a Ty do mrozakow podchodzisz?i na jakich lekach jedziesz? bo rozumiem ze wlasnej owu nie masz... ja dzis bylam u gina... i moje dziady ruszyly..jest ich z 15 chyba po ok 18 mm... jestem na granicy hiperstymulacji... zobaczymy co dalej..i jak estradiol wyjdzie... jutro rano wynik.. k. Odpowiedz Link Zgłoś
lomre Re: sierpniowe invitrówki.... 07.08.06, 17:40 Czekam z nieceierpliwością na wyniki e2. Tak samo Ci "skoczyły jak mi. Czułam że będzie dobrze - oby też szczęśliwie zakończone. Moje wyniki wskazywały na hiper, która siejednak na szczęście nie rozkręcił a e2 miałam ok. 18 tys. i pobranych 14 pęcherzyków. Trzymam kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
asiat99 Re: sierpniowe invitrówki.... 07.08.06, 17:56 Kitek nie martw się zawczasu, czy jak to tam się mówi. Przy pierwszym programie pobrali mi 21 komórek i miałam hiperstymulację - 2 tygodnie w szpitalu. Przy drugim programie pobrali mi 30 !!! i też miałam hiper...ale się nie przyznałam. Robią kłopoty z transferem jak już pewnie zdążyłaś się zorientować. I tak nie ma na to lekarstwa. Dużo pij i dużo siusiaj-jednym słowem pilnuj bilansów płynów - to jest najważniejsze! i dieta wysokobiałkowa. A jeśli chodzi o mnie, to tak, jadę po mrozaki-moja ostatnia partia. Ja mam problem - nieustający ze słabo przyrastającym endometrium. Mam przyklejony plasterek hormonalny Climara a oprócz tego biorę estrofem w tabletkach. Już psychicznie zbieram pokłady siły do kolejnego programu, nie wierzą że ten transfer się powiedzie. Przy programach i pełnych stymulacjach zastrzykami przynajmniej endometrium mi rośnie i mam jakieś szanse na ciążę, a tak... Odpowiedz Link Zgłoś
asiat99 Re: sierpniowe invitrówki.... 10.08.06, 14:43 Dziewczyny a co tu taka cisza? Jak tam stymulacje? Moje endo od biedy 8.4 mm. A że cykl bezowulacyjny to jeszcze je stymulejemy-mam nadzieję ze się nie przeterminuje Włg moich obliczeń przewidywany transfer jakoś pod koniec tygodnia,tak myślę... Pęka mi głowa po tych lekach Odpowiedz Link Zgłoś
zemfira.m Re: sierpniowe invitrówki.... 10.08.06, 18:46 część dziewczyny! ja po 15-stym mam mieć transfer z mrozaczków. Odpowiedz Link Zgłoś
asiat99 Do zemfira.m 11.08.06, 13:38 Jedziemy na tym samym wózku jak widzę Też jestem po 2-óch programach i teraz to będzie mój 5-ty transfer. Transfer mrozaków będę miała w przyszłym tygodniu w okolicach 14 sierpnia,jeszcze dokładnie nie wiem. Jak psychicznie się czujesz,bo ja w sobie wiary na powodzenie to raczej nie mam Nastawiam się na kolejny program, ale już absolutnie nie w Białymstoku. A ty gdzie podchodziłaś? Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
bertone2006 Re: sierpniowe invitrówki.... 12.08.06, 14:37 Cześć jestem nowa na forum ale w temacie "starania" już od dawna. Czytałam lipcowe invitrówki i właściwie czekałam na ten sierpniowy wątek. Jestem po wielu przejściach. Mam już jedno duuże dziecko, a po latach jestem w trakcie kolejnej staranki. Znam kilka klinik, wielu lekarzy, większość metod wspomaganych. Nadzieje i rozczarowania to dla mnie chleb powszedni od kilku (5- 6) lat. W lipcu rozpoczełam stymulację, już po 5x225 Gonal na pierwszym USG okazało się że jestem gotowa na Pregnyl 5 sierpnia dr TŻ pobrał 8 komórek z czego 6 się zapłodniło ale rozwinęły się 4. W poniedzieałek miałam transfer wszystkich czterech (tak postanowiliśmy gdyż ta jedna miałaby właściwie marne szanse). Teraz z niecierpliwoęcia czekam na wynik. Jest nas chyba niewiele w ten wakacyjny miesiąc więc proszę piszmy trochę więcej, bo smutno na tym wątku. Czy jest ktoś po transferze aż 4 zarodków? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
lomre Re: sierpniowe invitrówki.... 12.08.06, 15:23 Jestem co prawda lipcowa, ale z ciekawością i zaciśniętym kciukami podczytuję ten watek. Oby Ci sięudało, ale nie boisz sie trochę 4 zarodków? Nam lekarz proponował 3, ale wolałam 2 . Mamy jeszcze 8 mrozaczków, więc nie było problemy czy zamrozić 7 czy 8 - u Ciebie to uzasadnione. W każdym razie trzymam kciuki - zresztą za wszystkie! Kitek, co u Ciebie? Odpowiedz Link Zgłoś
bertone2006 Re: sierpniowe invitrówki.... 12.08.06, 16:43 Cześć, miło Cię poznać. Istotnie obawiam się, ale jestem po granicznym 35 roku życia a wtedy już znacznie spadają wskaźniki. Poza tym miałam kilka "niepotrzebnych" stymulacji (planowane oraz inseminacja)przy endometriozie którą u mnie wykryto po laparo 10 miesięcy temu, to ponoć zbędny trud. Po 3 latach miałam też kolejne HSG i jajowody nie wycieniowały się choć w czasie laparoskopii ponoć było ok. Tak więc przyjęłam z aprobatą radę lekarza, poza tym jak zadecydować, ady jeden jedyny został mrozaczkiem. Mam wielkie nadzieje ale też ogromnie rozterki: wiek, endometrioza. Miałam IVF + AZH co też trochę mnie niepokoi. Książkę prof. Radwana znam na pamięć, moja przyjaciółka - lekarz ogólny już ma problem aby ze mną polemizować na wiele tematów związanych z niepłodnością. Ale cóż pewnie wszystkie już jesteście ekspertami w tej dziedzinie. Któż lepiej może opisać, rozróżnić czy przewidzieć pewne reakcje w czasie leczenia? I jeszcze jedno, jak trafiłam do Novum miałam piękne FSH 4,0 więc rezerwa jajnikowa ok. Po 3 m-cach inny lekarz kazał zrobić badanie i wtedy tragedia 12,7 (to początek wygasania), ale nie dałam wiary i prędko w kolejnym dniu jeszcze raz zrobiłam wyniki - wyszło 8,0. Prawdopodobnie to wina odbytej w poprzednim cyklu stymulacji. Więc teoretycznie mam jeszcze niezłe rezerwy, jednak zegar bije a być mamo-babcią też jakoś dziwnie.Poczytam o twoim przypadku w lipcóweczkach - też życzę powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
lomre Re: sierpniowe invitrówki.... 12.08.06, 17:36 Ja mam 33 lata, staramy się5 lat, jestem po laparo, hydrotubacji, poronieniu i bynajmniej nie lekceważę Twoich obaw. Mam nadzieję tylko pondnieść Cię na duchu. Jestem jednak pewna, że gdy "los" będzie chciał mi popsuć moje szyki to nie jestem w stanie jej zapobiec, przewidzieć ani ułaskawić "dobrym sprawowaniem". W poprzedniej ciąży byłam w takim momencie życia, że angażowałam sięspołecznie i wydawało mi się, że jestem w ciąży "w nagrodę". Niestety radość trwała krótko i teraz staram sie podchodzić z rezerwą nie kusząc losu oczywiście iczekam na rozwój wydarzeń. Odpowiedz Link Zgłoś
bertone2006 Re: sierpniowe invitrówki.... 13.08.06, 17:13 Dziękuję za dobre słowo. Czytałam Twoją historię w czasie oczekiwania na ten cudowny wynik. Gdy zacytowałaś Twojego lekarza, łzy stanęły mi w oczach. Życzę Ci szczęścia, tym razem musi być dobrze.Postanowiłam iść Twoim przetartym szlakiem, dopiero w 12 dniu beta a testy domowe to chyba dla zabawy (wykupiłam przez ostatnie lata już chyba swój przydział). Zrobiłam 2 lata temu test zbyt wcześnie po Pregnylu, i rozbudziłam tyle nadziei a potem klapa. Odpowiedz Link Zgłoś
asiat99 Re: sierpniowe invitrówki.... 13.08.06, 12:09 Hej. Ja przy ostatnim transferze prosiłam o podanie przynajmniej 3 zarodków. No bo skoro tyle razy nie udawało się z dwoma, to może a nóż widelec ten trzeci by się zagnieździł-tak ja to sobie tłumaczyłam. Nikt nie wyraził zgody, pomimo moich próśb na dodatkowy zarodek. Jak pytałam sie, czy to nie zwiekszy szansy na ciąze to pan doktor odpowiedział mi, że owszem zwiekszy szanse na ciąze, ale wielopłodową i nie podał mi tego trzeciego zardodka. Transfer tradycyjnie zakończył sie niepowodzeniem. Trzymam kciuki za twoje mrozaczki. Odpowiedz Link Zgłoś
asiat99 Re: sierpniowe invitrówki.... 13.08.06, 12:12 Acha jeszcze mały szczegół. Ja będę miała transfer w piątek, chyba że nic się nie odmrozi...to wtedy już wiadomo. Odpowiedz Link Zgłoś
lomre Re: sierpniowe invitrówki.... 13.08.06, 17:55 Trzymam za Was dziewczyny i za stymulowane i za czekające "na Alasce" - chciałabym żeby było nas dużo!! Odpowiedz Link Zgłoś
bertone2006 Re: sierpniowe invitrówki.... 13.08.06, 20:06 Witajcie, proszę napiszcie czy brałyście Luteinę. Ja biorę 2 x 4 tbl. i zaczynam mieć czyba jakieś zmiany uczuleniowe - lekkie pieczenie. Mam też nabrzmiałe piersi w 7 dpt to trochę za wcześnie na takie zmiany. Czy miałyście lub macie takie same uczucie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
asiat99 Re: sierpniowe invitrówki.... 14.08.06, 10:46 Ja luteiny nie brałam. Biorę Ultogestan do transferu 1+1+1, a po transferze 1+1+2 Działanie takie samo. Też przy dłuższym braniu odczuwałam pieczenie i takie gorąco w środku,ale zaciskałam zęby i przyjmowałam dalej. Wiem, że mozna brać luteinę podjęzykowo,ale może zapytaj lekarza. Z pochwy lepiej się wchłania dlatego moze przetrzymaj to. Co do nabrzmiałych piersi, to może to wskazywać i na jedno czyli ciąze i na drugie czyli @. Nic nie pozostaje innego jak tylko uzbroić się w cierpliwość. W 10 dpt możesz zrobić już beta hcg. Odpowiedz Link Zgłoś
bertone2006 Re: sierpniowe invitrówki.... 14.08.06, 16:58 Dzięki za radę. Już wcześniej czytałam Twoje posy. Wszystkie pocieszasz ale dla siebie nie masz zbyt dużo wiary. Przed moim trnsferem spotkałam w klinice parę której się powiodło właśnie z mrozaczków i wcale nie byli zbyt młodzi.Jeśli chodzi o mnie to zaczynam wariować. Jeszcze na dodatek to uczulenie na Luteinę ale zaciskam zęby jak radziłaś. Podobno można złagodzić podrażnienie Tanrum Rosa 1 x pomiędzy aplikacjami luteiny. Pojadę na betę w piątek to będzie 11 dpt. Niech ten piątek będzie dla nas owocny, myślę o Twoich mrozaczkach. Odpowiedz Link Zgłoś
bertone2006 Re: sierpniowe invitrówki.... 15.08.06, 18:22 Witam, bardzo cicho na tym sierpniowym wątku. Czy naprawdę nikt nie czeka już na wynik? Czy macie wakacje od czekania i zostałam na placu boju sama? Do testowania zostało mi co prawda niewiele 8dpt, ale mam już niezły mętlik. Postanowiłam zabrać się za księgowanie ale właśnie widzicie jak to robię. Wiedziałam że będzie ciężko, ale nie wiedziałam że aż tak. Jak będzie dobra beta to i tak w moim przypadku ważne będzie usg bo to 4 zarodki, więc z czekaniem muszę się zaprzyjaźnić. Czy ktoś miał AH? Pozdrowionka! Odpowiedz Link Zgłoś
lomre luteina? 15.08.06, 18:51 Ja brałąm lueinę w dawce 3*4 czyli 12 dziennie i wkurzało mnie, że ona sietak do końca nie rozpuszcza i masę "wypływała". Powoedziałam o tym lekarzomi i przepisał mi progesteron w zastrzykach domięśniowych. Znoszę je bez problemów, idę raz dzienie i mam z głowy. Cena - nie pamiętam dokładnie, ale chyba też około 3 zł za 10 szt. (jeśli sie mylę to tak około, nie są to duże kwoty) Odpowiedz Link Zgłoś
finni Re: sierpniowe invitrówki.... 15.08.06, 15:36 Bertone, oby to byly objawy na ciaze Wcale nie za wczesnie. Ja nie mialam zadnych objawow, ale tez nie bylo ciazy Jesli masz takie uczulenie po luteinie, moze zadzwon do lekarza, moze cos mozna zastapic. Trzymam kciuki za powodzenie! Odpowiedz Link Zgłoś
finni Re: sierpniowe invitrówki.... 15.08.06, 16:03 Ale ze mnie gapa, oczywiscie trzymam kciuki za WSZYSTKIE dziewczyny! Odpowiedz Link Zgłoś
bertone2006 Re: sierpniowe invitrówki.... 15.08.06, 19:12 Więc jednak to wakacje. Czytałam na bocianie o zbieraniu sił, ale też o diecie i kosmetykach w dniu punkcji i transferu, że zabronione ich używanie. Dziewczyny były tam bardzo przekonujące. Co o tym myślicie? Odpowiedz Link Zgłoś
asiat99 Re: sierpniowe invitrówki.... 16.08.06, 10:57 Ja mam niecałe 25 lat, więc dlatego też nie chcieli mi podać więcej zarodókw niż dwa. Bertone2006 masz rację, pocieszam inne dziewczyny, a w swój sukces nie wierzę. Jak się dzisiaj czujesz? Póki nie plamisz to jest jak najbardziej ok. Ja osobiście myśle, że kosmetyki nie maja znaczenia jesli chodzi o powodzenie transferu, ale jak nie możemy zajść w ciążę to wymyślamy i słuchamy różnych dziwnych rad. Ja słyszałam zeby nie podnosić rąk do góry i nie leżeć z rękoma za głową. Za każdym razem tak robiłam i nic z tego nie wyszło. Za każdym razem byłam na zwolnieniu i dużo leżałam i też nic z tego.Nie ma reguły. Nie wiem od czego to zależy. Nie raz myślę że nie zasłużyłam,tyle dziwnych myśli przebiega mi przez głowę i strasznie się boję kolejnego niepowodzenia. Mam wrażenie nieraz że przez tą walkę sypie mi się małżeństwo, ale jak nie będę nic robić, to chyba będzie jeszcze gorzej... Nie pozostaje mi nic innego jak czekać do piątku a potem 10 dni na wyrok ... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
cattleya Re: sierpniowe invitrówki.... 16.08.06, 11:15 To widzę że każda z nas wyczytała wszystkie mądrości Ja jestem 3 dni po transferze, testuję za ponad tydzień ;/ Podali mi 3 zarodki i mamy nadzieję że chociaż jeden zostanie. Pozdrawiam wszystkie in vitrówki i życzę powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
bertone2006 Re: sierpniowe invitrówki.... 16.08.06, 19:09 Hej! Witam przyszłe a może już obecne ciężarówki. Jutro jadę na betę nie mam jednak zbyt wiele nadziei, chyba zbyt dobrze się czuję. Dzisiaj cały dzień w pracy sprawdzałam czy piersi mi nie oklapły. Z uczuleniem od Luteiny poradziłam sobie troszkę Tantum Rosa. Asiat - poruszyłaś bardzo istotny problem, a mianowicie walka z niepłodnością a nasze małżeństwa. To niewątpliwie ogromna próba i nie wszyscy przez nią przechodzą. Meżczyźni inaczej do tego chyba podchodzą i choć niewiele nam o tym mówią, to bardzo to przeżywają. My przeszliśmy przez ciężką drogę i nie powiem że bez szwanku. Mąż cały czas tego nie rozumie i bardzo się boi konsekwencji wspomaganego rozrodu. Nie jest moim wsparciem, to raczej Ja jestem jego. Jesteście młodzi i w czasie tych wszystkich badań, analiz i oczekiwania nie zapominajcie o sobie. Cattleya - cieszę się że nie czekam sama, życzę powodzenia. Ja tak na wszelki wypadek zrobiłam porządek w papierach ZUS-y, PIT-y itd. Mąż bardzo się zaniepokoił zwłaszcza moimi porządkami w jego Firmie, ale gdybym musiała np. leżeć? Odpowiedz Link Zgłoś
asiat99 podsumawanko 16.08.06, 19:27 Przepraszam jesli kogoś przez przypadek pominę lub coś... - anaika- transfer 28.07 - czekamy na wieści - kitek29 - pewnie już po transferze, też czekamy na wieści po uropie - bertone2006 - jutro testujemy - zemfire.m - transfer ok 15.08 miał być- czekamy na wieści - cattleya - transfer 13.08 - asiat99 - transfer 18.08 ma sie teoretycznie odbyć To chyba wszystkie nas wymieniłam sierpnióweczki-jak to ładnie brzmi... Bertone2006 trzymam kciuki. I serio mówię, że jak nic nie odczuwasz specjalnego to może być tylko dobrze. Jestem po 4 transferach, w tym dwóch mrożonych i zawsze czułam zbliżającą się @ i plamiłam przed magicznym 10 dniem po transferze. Robisz beta hcg? Odpowiedz Link Zgłoś
bertone2006 Re: podsumawanko 16.08.06, 19:48 Dzięki Asiat, jednak nie tylko ja zamiast urlopu wybrałam IVF. To oczywiście żarcik. Robię betę hcg a wynik niestety po kilku godzinach. Ale mam w zapasie kilka wrednych sikańców, które wychodziły tylko po Pregnylu. Testowałam kiedyś jak długo utrzymuje się w organiźmie - po 7 dniu miałam +. Etap brzuszka jak na @ mam już za sobą,przynajmnie narazie, to może efekt po stymulacji. Jestem taka podniecona tym testem. Myślę że jak dowiadujemy się że mieszka w nas dzidzia, to wtedy unosimy się nad ziemią jak anioły. Czasem mam to uczucie we śnie - jest dramatycznie cudownie!!!! Gdy się budzę nie wiem czy to sen czy jawa. Odpowiedz Link Zgłoś
asiat99 sierpniowe inwitrówki 17.08.06, 08:40 Bertone2006 uda się uda się uda trzymam kciuki i czekam na betę! Odpowiedz Link Zgłoś
lomre Re: sierpniowe invitrówki.... 17.08.06, 09:22 Bertone - o której będziesz znała wynik? Trzymam kciuki i czekam na wieści. Co do urlopu - wkurza mnie zagadywane (w sumie niewinne) "no i gdzie byliście na urlopie" i co mam powiedzieć "w klinice leczenia niepłodności"?? Więc jakoś zbywam i wtedy najczęsciej słyszę "no tak, nie wszyscy w końcu muszą gdzieś wyjeżdzać, niektórzy wolą w domu a my...." Ach ) Odpowiedz Link Zgłoś
anaika Re: sierpniowe invitrówki.... 17.08.06, 11:23 no to powinnam i tu się pochwalić... 12 dpt beta 82 14 dpt beta 234 19 dpt beta 1671 wgląda na to, że się udało asiat99 trzymam mocno kciuki za ten transfer, zeby to był już ten ostatni i za wszystkie inne invitrówki też Odpowiedz Link Zgłoś
asiat99 Re: sierpniowe invitrówki.... 17.08.06, 11:48 Długo czekałaś z tym chwaleniem się GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Wąteczek szczęśliwie nam się rozpoczął. Mamy pierwszą zafasolkowaną. Ja osobiście poproszę o fluidki. Anaika jak samopoczucie? Brzuszek jeszcze pobolewa? W którym dniu po transfrze zaczął cie boleć? To był taki ból jak na miesiączkę? Strasznie się cieszę. Dajesz nadzieję takim jak ja ;0 Czekamy teraz na Bertone2006 Odpowiedz Link Zgłoś
lomre Re: sierpniowe invitrówki.... 17.08.06, 12:36 Gratulacje Anaika! czekam na Bertone i trzyamam kciuki za resztę!!! Odpowiedz Link Zgłoś
anaika Re: sierpniowe invitrówki.... 17.08.06, 15:23 bo ja się chwaliłam na invitrówkach lipcowych, bo wałściwie taka jestem lipcowo-sierpniowa. co do brzuszka do daje o sobie znać coraz żadziej, ale nie chce sie zmniejszyć po stymulacji. co prawda spadł o 4 cm ale nic dalej, w większość spodni sie nie dopinam. a co do bólu to był raczej taki jak na @, choć może bardziej ciągnący i co najdziwniejsze z reguły jak już się położyłam. dziś 20 dpt i póki co to sobie choduję bobo w środku i staram się uwierzyć, że mi się udało. trudno to idzie. a tobie asia to podwójną nadzieję powinnam dać bo ja z Białegostoku tą ciążę przywiozłam. i Cię podczytuję od dawna i chciałabym wreszcie przeczytać, że i do Ciebie szczęście się uśmiechnęło. trzymam kciuki za wszystkie sierpniówki Odpowiedz Link Zgłoś
sun32 Anaika ! 17.08.06, 12:35 Gratuluję!!! ))) Ale super! Jejku dziewczyny dajecie nadzieję!!! Odpowiedz Link Zgłoś
cattleya Re: sierpniowe invitrówki.... 17.08.06, 13:06 Wielkie gratulacje )) Ale ten czas się dłuży do testowania ;/ To moje pierwsze IV i wszystko jest niesamowite. Mam nadzieję, że chociaż jeden z 3 maluchów zostanie. Życzzę powodzenia w dniu testowania wszystkim oczekującym ;-* Odpowiedz Link Zgłoś
akinom74 Re: sierpniowe invitrówki.... 17.08.06, 13:23 GRATULACJE !!!!!!!!!! Też bym tak chciała, hmmmmm. Odpowiedz Link Zgłoś
asiat99 Bertone2006 dlaczego milczysz???? 17.08.06, 14:40 Nie mogę skupić się na pracy, co chwilę tu zaglądam czy już napisałaś. Odpowiedz Link Zgłoś
bertone2006 Re: Bertone2006 dlaczego milczysz???? 17.08.06, 19:37 Witam, dzisiaj jest ten szczęśliwy dzień! Jestem w ciąży! Wprost szaleję z radości, to nieziemskie doznanie jak już pisałam wcześniej to faktycznie jak unoszenie się nad ziemią. Wszystko, poza tym małym okruszkiem, przestaje być ważne. Mam betę 133 w 10dpt. Dzwoniłam do lekarza, gdyż mam ciągle problem z tym uczyleniem po Luteinie i jutro jadę na wizytę. Zrobiłam rano test domowy, i jak przypuszczałam był negatywny, ale tak długo się w niego gapiłam, aż taki minimalny cień się pojawił i dał nadzieję do popołudnia, kiedy dostałam wyniki bety. Tak więc moje kochane, cuda są na tym świecie ale przychodzą niespodziewanie. Nie stosowałam diety, nie wyluzowałam, chodziłam do pracy, przed transferem wylałam na siebie Diora itd. jak widzicie nie ma reguł. Wysyłam wszystkim moje fluidki. Jestem pewna że też poznacie to uczucie. Teraz walczę dalej to początek mojej drogi ale już szczęśliwej!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
anaika Re: Bertone2006 dlaczego milczysz???? 17.08.06, 20:33 brawo, wielkie gratulacje wysoka ta beta, może będą bliźniaki Odpowiedz Link Zgłoś
lomre Re: Bertone2006 dlaczego milczysz???? 17.08.06, 20:33 Super Bertone!!! Gratulacje! To 133 w 10dpt. hmmmm, może bliźniaczki? Odpowiedz Link Zgłoś
sun32 Re: Bertone2006 :)) 18.08.06, 08:42 Bertone gratulacje!!! Trzymam kciuki ) Odpowiedz Link Zgłoś
anaika Re: ;))) 17.08.06, 15:43 za szybko enter wcisnęłąm dziękuję dziewczyny będę śledziła wasze poczynania, ściskając mocno łapki Odpowiedz Link Zgłoś
bertone2006 Re:Sierpniowy wątek z sukcesem! 19.08.06, 12:50 Więc doczekałam się tej chwili, dzisiaj 12 dpt beta 375 (tak, to może bliźnięta?) to podwójne szczęście choć wyzwanie dla organizmu większe. Mój lekarz się spisał, ale komóreczki też. Wiem jak silne pragnienie dziecka potrafi przysłonić całą radość życia i wpędza w stres, ale trzba uzbroić się w cierpliwość i spokojnie wierzyć że się uda. Wcześniej czy później. Dziękuję za miłe słowa i z całego serca życzę wam wszystkim powodzenia. Asiat - tearz Ty się nie odzywasz, czy wszystko jest ok? Trzymam za Ciebie kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
finni Bertone 20.08.06, 14:12 Gratulacje!! Czy to twoje pierwsze podejscie do IVF? Odpowiedz Link Zgłoś
bertone2006 Re: Bertone 20.08.06, 19:07 Hej! Tak to pierwszy raz, ale intensywne leczenie trwało już ponad 3 lata, a starania ho..ho, jak tylko pamiętam. W tym czasie miałam: HSG x2, laparo - mam endometriozę, badania, badania..., 5 stymulacji w tym do IUI . To było planowane jedyne podejście, potem miała być adopcja dwójki dzieci, niekoniecznie zupełnie małych. Jak długo walczysz, czy ten 36 odpoczynkowy to fakt? Pozdrawiam i rozsyłam fluidki. Odpowiedz Link Zgłoś
finni Re: Bertone 20.08.06, 20:15 Bardzo sie ciesze, ze sie udaje IVF. Naprawde szczere gratulacje!!! Wiem jakie to emocje i nadzieje. Wiem niestety tez jak to jest kiedy ciagle same niepowodzenia. Z lekarzem staramy sie "ledwo" 1,5 roku, nawet niecale. W sumie staramy sie tez niecale 3 lata. Jestem oczywiscie po calej serii inseminacji, 1 IVF i kolejnym tranferze z mrozakow. U mnie zwykle wyglada obiecujaco, a konczy sie jak zawsze. Stracilam wiare w powodzenie, pozostala mala nadzieja. Juz mam dosc. Dlatego robie jeszcze jedno podejscie i koncze. Tak, 36 stran w ogole, a ten odpoczynkowy, ale w nastepnym cyklu poki co jeszcze sprobujemy Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa jak miło was czytać, bo 20.08.06, 23:01 przypomina mi sie moja/nasza sytuacja do ICSI podchodzilismy na pocz maja, na duzym luzie, bo i tutaj (Niemcy) tez mają inne podejscie a my nie chcielismy sie dac zwariowac. dlatgego tez kilka dni po zaniepokoilo mnie tlyko, ze nagle wywalilo mi strasznie brzuch i mialam klopoty z oddychaniem. ale nie wiazalam tego z powodzeniem zabiegu. i tu sie mylilam. w 10dpt zrobiono mi badanie krwi, to sie chyba beta nazywa, po dwoch dniach kolejne, i juz wiedzielismy, ze sie udalo. a jakze wielkie bylo nasze zaskoczenie, gdy od razu dowiedzielismy sie o blizniakach.... dzis jestem w 19tc, dzieci rosną, czekamy na ich przyjscie, bo niestety ciaze przechodze powiedzmy zle (zeby nie powiedziec tragicznie). takz eoby jak najszybciej dobiegla do konca i maluchy pojawily sie na swiecie Zycze wam wszystkim powodzenia, tym podwojnie zafasolkowanym podwojnego powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
cattleya sierpniowe invitrówki.... 20.08.06, 17:41 Dziewczyny kiedy testujecie? Siedzicie w domu i odpoczywacie, czy chodzicie do pracy? Ja już drugi tydzień będę leniuchować i czekać na piątkowe testowanie. Pozdrawiam Catt Odpowiedz Link Zgłoś
bertone2006 Re: sierpniowe invitrówki.... 20.08.06, 18:06 Cześć, testowałam w czwartek tj. 10 dpt i test domowy był tylko zacieniowany i to po dłuższym wpatrywaniu się w niego, mimo wyniku bety w tym samym dniu 133. W piątek też test domowy tylko lekka kreseczka. Nie dałam za wygraną i zrobiłam jeszcze trzeci w sobotę, kreska nadal minimalnie zabarwiona, pomimo że miała już betę 375. Te domowe testy istotnie można robić dopiero po 14 dniach.Trzymam kciuki! Odpowiedz Link Zgłoś
cattleya Re: sierpniowe invitrówki.... 20.08.06, 18:51 ) super, ja też już nie mogę się doczekać testu bety, mam nadzieję, że będzie równie szczęśliwy. To moje pierwsze IV. W piątek ból brzucha był nie do zniesienia, tak to od początku po transferze do dzisiaj ćmi. Mam nadzieję że to dobrze. Ale staram nie doszukiwać się objawów itd bo już wiele razy się zawiodłam ;/ No nic zobaczymy co będzie Pozdrawiam Catt Odpowiedz Link Zgłoś
asiat99 Re: sierpniowe invitrówki.... 21.08.06, 14:32 Melduje swój powrót razem z dwoma śnieżynkami. Nie wiem jak to się stało, ale zostało nam jeszcze mrozaków na jeden lub nawet dwa transfery. Ładnie się odmrazały i były małe straty.Trochę jestem zła, bo ja już mam dosyć jeżdzenia taki kawał na darmo. 700 km w jedną stronę. W każdym bądź razie nie czuję się najlepiej. Od samego transferu ćmi mnie podbrzusze. Nie jest to jeszcze typowy ból jak na @ ale boli. Spać nie mogę tylko wsłuchuję się czy zaczyna bardziej boleć czy mniej. Latam do toalety czy zaczęłam już plamić... Zwariuję. W poniedziałek robię betę-chyba, ze do tego czasu dostanę miesiączkę tradycyjnie Na pocieszenie: poznałam tam dziewczynę której udało się za siódmym razem. Bertone czułam -nie wiem skąd- że bedzie pozytywnie. Gratuluje szczęśliwa mamusiu. Dziewczyny zarodki zagnieżdzają się w 3-4 dobie po transferze. A Jak to jest z blastocystami? Bromergonu nie biorę. Mam 3 dni wolnego więc poleguję sobie trochę, trochę chodzę,trochę sprzatam,spaceruję. Czyli robię wszystko tylko z większą ostrożnoscią i się nie przemęczam i co parę godzinek leżę trochę. Gratuluję wszystkim szczesliwym zafasolkowanym. Odpowiedz Link Zgłoś
cattleya Re: sierpniowe invitrówki.... 21.08.06, 15:20 Trzymaj się i odpoczywaj. Ja też miałam pobolewania po transferze. Super, że macie jeszcze mrozaczki, my mamy tylko jednego o ile wogóle się rozmrozi. Ja dzisiaj dostałam jakiś plamień, takie brązowawe, dzisiaj 18 dc, 7 dpt. Nigdy nie miałam plamięń między okresowych. Wszędzie czytam, że implantacyjne są jasno różowe, kawowe, a nie brązowe ;/ No nic, jeszcze 5 dni do testowania. Pzdr Catt Odpowiedz Link Zgłoś
gocha9911 Re: sierpniowe invitrówki.... 21.08.06, 16:28 witam Wszystkie dziewczyny jestem przed pierwszym IVF, strasznie się boje.. powiedzcie prosze jak wyglada procedura , jak się po tym czujecie i jakie są efekty dziękuje M Odpowiedz Link Zgłoś
asiat99 Re: sierpniowe invitrówki.... 21.08.06, 18:33 Zaczęłam plamić.Brzuch boli. Nie mam złudzeń. To raczej koniec. Czy jest sens jeszcze brać leki, chyba nie.A dzisiaj dopiero 4 doba po transferze.Mam wrażenie, że za późno był ten transfer zrobiony,ale moze się mylę. Niby cykl bezowulacyjny, ale transfer był robiony dopiero w 26 dniu cyklu. Chcieliśmy go z lekarzem sztucznie przedłużyc, żeby endo było dobre, ale organizm nie dał się oszukać i miesiączka bezlitośnie puka do mych drzwi ... Odpowiedz Link Zgłoś
cattleya Re: sierpniowe invitrówki.... 21.08.06, 20:07 Trzymaj się, do czasu jak nie dostaniesz "prawdziwego okresu" nie odstawiaj lekarstw. Pozdr. Catt Odpowiedz Link Zgłoś
samanta25 Re: sierpniowe invitrówki.... 21.08.06, 21:48 Asia może to implantacja ??????? Trzymam mocno kciuki )) ******** 57 cykl starań czerwiec '06 ICSI - radość trwała krótko (ciąża biochemiczna) Odpowiedz Link Zgłoś
lomre Re: sierpniowe invitrówki.... 22.08.06, 08:18 Asiat, to chyba nawet na @ za wcześnie. Bierz leki i poczekaj jeszcze. Bólem brzucha sięnie mart - tak jak na @ boli mnóstwo dziewczyn. Niewiadomo co z plamieniami - może przejdą. Słowem-poczekaj z wyrokowaniem Odpowiedz Link Zgłoś
bertone2006 Re: sierpniowe invitrówki.... 22.08.06, 16:40 Asiu, nie trać nadziei, masz na szczęście jeszcze śnieżynki i nie musisz długo czekać z następnym podejściem. A jeśli tym razem nie wyjdzie, to przynajmniej na podstawie tego transferu lekarz może zmienić przygotowanie do następnego. Spara endo jest chyba bardzo ważna, ja miałam bardzo grube, chyba 13. Moje ostatnie dwa dni to stres za stresem, wczoraj klęczałam na szosie nad dzieckiem po wypadku czekając na pogotowie a dzisiaj byłam świadkiem jak maleństwo 3-4 m-ce wypadło z wózka. A tak bardzo chcę na siebie uważać. Trzymaj się będzie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
asiat99 Re: sierpniowe invitrówki.... 23.08.06, 14:32 Hmm.Cisza... Więc ja coś napiszę. U mnie jest niewiadom co i nie wiem co mam sobie myśleć... Pisałam że plamię, to był 3 dpt. Mocno bolał mnie brzuch poszłam do łazienki i było to plamienie, a raczej wyglądało to jak małę brunatne strzępki lub skrzepiki. Położyłam sie i przeszło. Plamienie się już wiecej -póki co- nie powtórzyło. Ciągle czysto, ale brzuch dalej boli. Raz boli tak mocno ze myslę ze to już konec a potem przechodzi i cisza. Dzisiaj 5dpt i dalej nie plamię. Miałam już odstawiać leki a tu taka niespodzianka. Więc dalej obserwuję i czekam... A co u was dziewczyny? Odpowiedz Link Zgłoś
lomre Re: sierpniowe invitrówki.... 23.08.06, 17:40 Asiat, trzymam kciuki żeby jednak sięudalo. Dopóki beta nie wykaże ) wszystko może się zdarzyć. Nic nie możesz zrobić oprocz tego żeby leżeć, czekać, zbierać siły. Odpowiedz Link Zgłoś
bertone2006 Re: sierpniowe invitrówki.... 23.08.06, 20:33 Hej, Asia trzymam kciuki, te plamki to jakaś zmyłka, czekaj cierpliwie na betę (duuuuużą) i odpoczywaj. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
cattleya Re: sierpniowe invitrówki.... 23.08.06, 21:22 Też bardzo się cieszę że już nie plamisz, chyba że to implantacja dobrze, że nie odstawiłaś leków. Ja testuję w piątek, quick kupiony, ale chyba nie ma sensu robić bo nawet jak coś się zadziało to nie wyjdzie. Jutro prześpię połowę dnia to szybciej mi czas zleci. Brzuch boli, plamienia mam nadzieje, że implantacyjne już się skończyły, piersi rozmiar większe, no zobaczymy, czasem myślę że się udało, a czasem wręcz odwrotnie ;/ Pozdrawiam i trzymam za Was kciuki Catt Odpowiedz Link Zgłoś
asiat99 Re: sierpniowe invitrówki.... 24.08.06, 10:19 Wczoraj wieczorem znowu plamienie i ból brzucha. Potem przeszło. Noc spokojna i dzisiaj też na razie nie plamię. Brzuch dale pobolewający. Ale młynek myśli mam... Odpowiedz Link Zgłoś
anaika Re: sierpniowe invitrówki.... 24.08.06, 10:24 mam nadzieję,że się wszystko wreszcie unormuje bo ty biedna sie wykończysz.. dalej kciuki trzymam za wysoką betę u mnie troche smutku bo sie okazało, ze z pieciu zarodków zamrozili tylko jeden rozwijać sie podobno nie chciały a były całkiem dobrej jakosci. nie popisał się tym razem Białystok. nie sądziłam, że tak mi będzie żal... a póki co czekam, czekam... Asia, musi sie udać wreszcie! Odpowiedz Link Zgłoś
cattleya Dwie kreski?? 24.08.06, 10:24 Ja też mam cały czas plamienia, biorę cały czas lekarstwa, może to za mały progesteron, albo takie długie plamienia implantacyjne. Dopiero jutro mam wizytę u lekarza i test bety z krwi. Dzisiaj nie wytrzymałam i zrobiłam quick i ... są dwie kreski, nawet nie cień drugiej, ale wyraźna kreska. Boję się że to biochemiczna, wogóle jak na 10 dpt to chyba trochę szybko na pozytywny test? Albo się załapałam na to 20% szans jakie mieliśmy. Zwariować można. Pozdrawiam Catt Odpowiedz Link Zgłoś
asiat99 Re: Dwie kreski?? 24.08.06, 10:56 Zwariować to i owszem można. A jakie masz to plamienie? Oby było pozytywnie. Ja już kupiłam podpaski bo myślałam że już koniec po pierwszym plamieniu a tu raz tak raz siak. Przy wcześniejszych transferach jak już zaczynałam plamić to coraz mocniej aż bylo krwawienie a teraz to nic już nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
cattleya Re: Dwie kreski?? 24.08.06, 11:02 Plamienie jest lekkie, koloru ... kawa z mlekiem, czasem przechodzi w brązowy kolor. Biorę luteinę i duphaston 3*1 więc nie sądziłam że może to być za niski progesteron, ale ... I tak muszę czekać do jutra ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
asiat99 Re: Dwie kreski?? 24.08.06, 11:45 Pewnie to bliźniaki dlatego test już teraz wyszedł pozytywnie Te plamienia to tak jak u mnie tylko pierwsze w 3dpt było inne. Latam co chwilę do wc sprawdzam. Ja biorę ultrogestan dopochwowo i jak on wypływa to ja już lece i myślę że to @. Póki co czysto. Po pracy będe leżała. Ja jak dotrwam to betę robę w poniedziałek. Pozdrawiam i trzymam kciuki żeby wynik testu powtórzyła beta. Ciekawe jak w przypaku pozytywnej bety i z takimi plamieniami jak u nas to trzeba iść od razu do szpitala czy leżeć w domu czy co? Odpowiedz Link Zgłoś
cattleya Re: Dwie kreski?? 24.08.06, 12:43 Wszystkiego się podpytam jutro to dam znać Mam nadzieję, że jest wszystko ok. Mam przeczucie, że jak się udało to są to bliźniaki. Miałam podane 3 zarodki ale nie chcę krakać o trio ))) Ja mam wolne, do pracy dopiero w poniedziałek, chyba, że lekarz zadecyduje inaczej, ale nie wydaje mi się. Pozdrawiam Catt Odpowiedz Link Zgłoś
bertone2006 Re: Dwie kreski?? 24.08.06, 17:13 Catt i Asia, musi się udać, to ogromnie emocjonujące czekać na Was!!!! Moja beta: 10 dpt - 133, 12 dpt - 375, wczoraj 16 dpt - 1572. USG mam 1.IX. wtedy się dowiem ile serduszek bije, już nie mogę się doczekać. Catt test w 10 dniu był u mnie tylko zacieniowany, więc ho, ho musisz mieć dużą betę. Ile aplikujesz sobie luteiny? Ja jestem tylko na duphastonie 3x1. Ślę fluidki! Odpowiedz Link Zgłoś
cattleya Re: Dwie kreski?? 24.08.06, 18:31 Dzięki za fluidki mam nadzieję że przyniosę szczęście ) biorę 3*1 luteinę dopochwową i 3*1 duphaston, 1*acard, 3*1 estrofem. Kurcze jest duża szansa na bliźniaki. Byle nie było biochemicznej ;/ już dwa razy przez to przeszłam. Ale fakt, test nie był wtedy tak wyraźny. Czekam z niecierpliwością jutra mam nadzieję że wyniki będą szybko Odpowiedz Link Zgłoś
weronusia Re: Dwie kreski??do Bertone i Catt 29.08.06, 17:36 dziewczyny gratuluję czy mozecie zdradzić gdzie podchodziłyscie do zabiegu i u kogo??? Odpowiedz Link Zgłoś
bertone2006 Re: Dwie kreski??do Bertone i Catt 29.08.06, 18:50 Witaj, ArtMed Poznań to moja "kraina cudów" dr Żak. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
cattleya Re: Dwie kreski??do Bertone i Catt 30.08.06, 09:34 Dziękuję ja podchodziłam u dr Rokickiego - Invimed. Pozdrawiam Catt Odpowiedz Link Zgłoś
cattleya Re: Dwie kreski?? 24.08.06, 18:32 Mam nadzieję, że podziękuję jutro )) Pozdrawiam Catt Odpowiedz Link Zgłoś
asiat99 Re: Dwie kreski?? 24.08.06, 19:36 Boli cię brzuch tak jak na @????? Bo mnie nieraz nawet bardzo i już myślę że to koniec. Odpowiedz Link Zgłoś
cattleya Re: Dwie kreski?? 24.08.06, 21:13 Taki ból nie jest niczym złym, tzn ja go tak odbieram. Wcześniej, jak przestawałam go czuć, wiedziałam że to koniec i faktycznie tak było. Mój lekarz mówi, że im więcej się dzieje tym lepiej. Ból może oznaczać powiększanie się macicy i przygotowanie do nowego zadania Odpowiedz Link Zgłoś
asiat99 Re: Dwie kreski?? 25.08.06, 07:57 Ja mam wrażenie jakbym miałam korek w ... Czuje się pełna,obolała,plamię i tak myślę że jakbym tylko odstawiła leki to by wszystko poleciało Jakoś pozytywnie tego nie odbieram i myślę, że jeśli w ogóle dotrwam do poniedziałku to wynik nie będzie pozytywny:,( Nie mniej jednak trzymam za was wszystkie kciuki. Cattleya czekam na wynik bety. Jestem strasznie ciekawa jaka duża wyjdzie skoro już test ci wyszedł. AAAA mam pytanko jak ty to zrobiłaś że ci podali 3 zarodki. Ja już prosiłam 2 razy o trzy mrozaki i nie zgodzili się. Pozdrawiam i trzymam kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
kitek29 ale watek sie rozwinal... 25.08.06, 08:07 ja wrocilam z urlopu.. na urlopie mialam punkcje i transfer.. dzis 11 dzien po transferze...ale czuje ze nic z tego...nic mnie niby nie boli..czasem tylko krzyz..ale to od zapalenia pecherza ktore zlapalam..az sikalam krwia..a leukocytow bylo tyle w moczu ze pani w labo az krzyknela.. podali mi 2 zarodki klasy A..6 i 7 komorkowy.. jutro chyba na bete pojde..chyba ze @ przyjdzie.....ale staram sie nie nastawiac... jestem zrezygnowana..ale mam jeszcze 4 mrozaki klasy B.. pozdrawiam.. kitek Odpowiedz Link Zgłoś
asiat99 Re: ale watek sie rozwinal... 25.08.06, 08:29 Kitek na co ty czekasz. Biegnij na betę. Będzie pozytywna zobaczysz. Jak nie plamisz i brzuch nie boli to będzie ok. Poczytaj jak miały poprzednie dziewczyny. Jak tak długo nie plamiły to okazywało się że były w ciązy. Ja w 10 dpt-jak dotrwam-lecę na betę. Bo jak nic nie wykaze to jak najszybciej chcę odstawić leki.Mam ich dosyć.Źle się czuję Odpowiedz Link Zgłoś
kitek29 Re: ale watek sie rozwinal... 25.08.06, 08:32 jutro o 8 rano jesli nic nie bedzie sie dzialo zlego stawiam sie na becie..ja niestety nie moge biec na bete)w moim miasteczku mozna ja zrobic ale na wynik czeka sie tydzien..musze jechac do krakowa....bo wynik jest w tym samym dniu..ale jak juz pisalam nie nakrecam sie... k. Odpowiedz Link Zgłoś
asiat99 Re: ale watek sie rozwinal... 25.08.06, 08:37 No to czekam do jutra z niecierpliwością na wynik bety. Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
kitek29 Re: ale watek sie rozwinal... 25.08.06, 08:39 chociaz gdzie wyczytalam..ze jak boli to wlasnie jest dobry znak...bo sie cos dzieje..a ja zadnych objawow nie mam..nic..null.. ((( k. Odpowiedz Link Zgłoś
lomre Re: ale watek sie rozwinal... 25.08.06, 10:36 Kitek, chciałabym aby i Tobie się udało, wieć trzymam kciuki za jutrzejszą betę. tak czy inaczej będziesz spokojniejsza. Odpowiedz Link Zgłoś
asiat99 Cattleya jak wynik bety? 25.08.06, 12:12 Trzymam kciuki i czekam na wieści. Odpowiedz Link Zgłoś
cattleya Udało się ;))) 25.08.06, 12:48 Przed chwilą zadzwonił do mnie mój lekarz i potwierdził ciążę )) Beta chyba 66, powiedział że oczekiwał wyniku ok. 50, więc ok. Ale jestem szczęśliwa, a zarazem pełna obaw. Rano zrobił mi jeszcze usg, wszystko jest ok, duże endo, jajnik wreszcie małe, mam PCO. Co do plamień, od poniedziałku jak Wam pisałam mam brązowo-beżowe plamienia, gin powiedział, że to może być cały czas związane z implantacją. Biorę duphaston i luteinę, więc nie może być mało progesteronu. Kurcze aż mi słabo )) Przesyłam fluidki dla Was wszystkich i trzymam kciuki za Wasze wyniki ;-******************************************************* Catt Odpowiedz Link Zgłoś
asiat99 Re: Udało się ;))) 25.08.06, 13:03 O jej!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Aż mi serce podskoczyło jak zobaczyłam co napisałaś. GGGGRRRRRAAAAATTTTTUUUUULLLLLAAAACCCCCJJJJJEEEEEEEE Jesteś na zwolnieniu? To może u mnie też jest jakaś nadzieja. Ale ten brzuch, boli... Który to dzień po transferze? 13 czy 14? Co jeszcze ci powiedział? Uważaj teraz na siebie i ten mały promyczek który w sobie masz Odpowiedz Link Zgłoś
cattleya Re: Udało się ;))) 25.08.06, 13:16 Aż się popłakałam ))) Brzuch dalej pobolewa, to dopiero 11 dpt. a w poniedziałek idę do pracy. Mam siedzący tryb pracy więc nie ma mowy o forsowaniu się. Gin się ucieszył bo to pierwsze tego typu udane invitro u niego w klinice ))) I druga ciąża w Polsce IVM. Umówilismy się na wizytę za tydzień w poniedziałek 4-09. Odpowiedz Link Zgłoś
kitek29 Re: Udało się ;))) 25.08.06, 13:45 moje gratulacje))) ja jutro ide na bete...ale nic mnie praktycznie nie boli..a chyba nawet powinno... zobaczymy..u mnie bedzie 12 dzien po transferze.. mialas jakies objawy ciazowe???? k. Odpowiedz Link Zgłoś
cattleya Re: Udało się ;))) 25.08.06, 13:47 Dziękuję Brzuch bolący okresowo, plamienia implantacyjne, piersi większe o rozmiar. Ale objawy takie możę powodować też luteina i duphaston, więc ... Przy biochemicznych miałam takie same objawy ale do czasu ... potem beta spadała, ale max była 27 jednostek. Trzymam kciuki za jutrzejsze wyniki ;-* Odpowiedz Link Zgłoś
samanta25 Re: Udało się ;))) 25.08.06, 14:28 Cattleya gratulacje i życzę szczęśliwej ciąży ))) Kitek trzymam kciuki za Twoją betę ) Asia za Twoją betę też trzymam kciuki ) ******** 57 cykl starań czerwiec '06 ICSI - radość trwała krótko (ciąża biochemiczna) Odpowiedz Link Zgłoś
bertone2006 Re: Udało się ;))) 25.08.06, 17:34 Catt! Gratulacje!!!!!! Takie wiadomości to ogromna radość. Napisz coś o IVM bo jestem zupełnie ciemna na ten temat. Kitek i Asia trzymam kciuki! Z tymi objawami to doprawdy nie ma reguł, sama jestem na to przykładem. Asia gdyby to były symptomy @ to już by coś się wyjaśniło, więc czekaj cierpliwie. Odpowiedz Link Zgłoś
olutka75 Re: Udało się ;))) 25.08.06, 19:22 Dziewczyny, nie zwracajcie uwagi na zadne objwy, a plamienia kilka dni po transferze to moze byc tylko dobry znak, choc ja nie miałam. U mnie dopiero 7-ty transfer był udany, jeszcze nie bylam na usg, więc nie chcę zapeszać, ale póki co beta rosnie, usg w srodę. A opbjawy mialam dokladnie takie same, jak przy wczesniejszych próbach, kiedy to sie nie udawało, i tez myslałam juz, że to nic z tego. Tak sie cieszę, ale jednoczesnie cala drżę, aby było ok. To byl tak nawiasem mowiąc transfer mrozaczków. Trzymam za was kciuki. Ola A, mam jeszcze pytanie do zaciązonych- jak liczy się tygodnie ciązy? Od miesiaczki czy od zaplodnienia? Odpowiedz Link Zgłoś
bertone2006 Re: Udało się ;))) 25.08.06, 20:53 Witaj Olutka! Szczere gratulacje!!! Jak widzę a właściwie czytam to jesteśmy na podobnym etapie tzn. po becie ale przed usg (1.IX). Mija właśnie mój 18 dpt, licząc od pierwszego dnia @to już 5 tc. Czas do wizyty trochę się dłuży pewnie wszystkim, a mnie tym bardziej (moja duża beta). To nam się pięknie rozwiną ten sierpniowy wątek. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
cattleya Re: Udało się ;))) 25.08.06, 20:18 Dziękuję, To jest link o IVM, nadzieja dla dziewczyn z PCO, lub stymulujących się "za bardzo" forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=191&w=41546373&a=41549278 Pozdrawiam Catt Odpowiedz Link Zgłoś
bertone2006 Re: Udało się ;))) 25.08.06, 21:09 Dzięki za link, to bardzo interesujące, czytałam o tej metodzie w książce prof. Radwana ale nie znałam jej nazwy. Ominięcie stymulacji to duży krok w leczeniu. Granica przesymulowania jest bardzo cienka. Ja też miałam wizję zniszczonych jajników. Zresztą po kolejnych stymulacjach wzrosło niemiłosiernie FSH. To że się nam udało to ogromny sukces madycyny - choć jaszcze niewidoczny. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
asiat99 Re: Udało się ;))) 26.08.06, 20:45 Brzuch przestał ,mnie boleć, ale zwiększyło się plamienie. Dzisiaj plamie calutki dzień, ani przez momemt czysto. Catt a ty jak mocno plamisz? Ja do wczoraj włąsciwie brudziłam a teraz ewidentnie więcej tego brązowego. Mam przeczucie ze znowu lipa pomimo tego ze okresu jeszcze nie mam. Myśle ze to od duzej dawki estrofemu tak mnie trzyma. 2 plastry plus 3x estrofem plus 4 x ultrogetsan dopochwowo.Nie mam nadziei. Odpowiedz Link Zgłoś
cattleya Re: Udało się ;))) 27.08.06, 12:20 Asiat99 mnie też plamienie odpuszcza na dzień, a dzisiaj znowu plamię ;/ kolor cały czas taki brązowawy ;/ Wczoraj byłam u swojej starej gin, chciałam wziąść skierowania na badania i zrobić poza kliniką i podpytałam o te plamienia, powiedziała, że tak może być i nie ma co się denerwować, bardzo wiele dziewczyn tak ma. Biorę cały czas duphaston i luteinę, więc progesteron jest ok. Jutro idę na betę, zobaczyć czy przyrasta, mam nadzieję, że tak. Dostałam zwolnienie, na miesiąc ;/ Z jednej strony się cieszę, bo utrzymanie ciąży jest najważniejsze, ale jak myślę że jutro mam o wszystkim powiedzieć szefowi to aż mi słabo ;/ Wiecie co najgorsze jest nie to, że powiem itd. ale boję się że stracę ... i potem będę wysłuchiwała jak to wszystkim z pracy przykro itd. Pozdrawiam Catt Odpowiedz Link Zgłoś
bertone2006 Re: Udało się ;))) 27.08.06, 14:18 Cześć, Catt i Asia tak bardzo wam życzę aby wszystko było dobrze. Catt widzę że jesteśmy na podobnym etapie. Rozterki, radość przeplatana niepokojem. Wiem że to normalne, ale z drugiej strony tak się boję aby nic się złego nie stało. Wizytę mam dopiero w piątek a już teraz się martwię czy tylko duphaston, bromergon i witaminy wystarczą. Może jakieś badania, może sprawdzić jakieś hormony? Jak będą bliźnięta czy dam radę donosić ze względu na wiek? Czy iść do pracy aby nie myśleć, czy dać sobie spokój i zostać w domu , czy powiedzieć już teraz o moim stanie? Tak więc jak widzisz nie tylko ty masz takie dylematy. Pozdrawiam "Damy radę!" Odpowiedz Link Zgłoś
cattleya Re: Udało się ;))) 27.08.06, 15:29 Musimy U mnie już postanowione, muszę powiedzieć szefowi jutro, poproszę, aby nikomu nie mówił do poniedziałku 4-9 to po usg przyjadę i jak będzie wszystko ok to niech mówi Od początku starań postanowiliśmy że powiemy po 1 trymestrze, żeby była pewność że wszystko jest ok, niestety życia nie można zaplanować. Narazie jestem na etapie niedowierzania i strachu, że nie zagnieździło się dobrze i przyjdzie @. Ale wolę siedzieć w domu, wynudzę się, ale będę spokojniejsza, że zrobiłam wszystko aby było ok. W pracy różnie bywa, nawet na stanowisku biurowym ;/. Co do bliźniąt, wiadomo to jest obciążenie, ale pod dobrą opieką wszystko będzie ok więcej radości za jednym razem. Pozdrawiam Będzie ok Odpowiedz Link Zgłoś
cattleya Re: u mnie beta ujemna... 28.08.06, 13:33 Trzymaj się bardzo mi przykro, że Ci się nie udało Odpowiedz Link Zgłoś
magasi9 Re: sierpniowe invitrówki.... 28.08.06, 08:53 bardzo mi przykro, bo liczylam na to kitek ze ci sie uda widocznie mrozaczek albo sniezynka chca byc z taba ! trzymaj sie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kitek29 nie wierze juz w nic... 28.08.06, 09:39 stracilam wiare...ze moze sie udac.. Odpowiedz Link Zgłoś
lomre Re: nie wierze juz w nic... 28.08.06, 10:40 Przykro mi Kitek - ogromnie Ci kibicowałam. Daj sobie czas do odpoczynku. Przytulam mocno Odpowiedz Link Zgłoś
56at Re: nie wierze juz w nic... 28.08.06, 11:05 Podnos sie dziewczyno i zbieraj siły!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
asiat99 Re: nie wierze juz w nic... 28.08.06, 11:26 U mnie plamienie czarne?! Nic z tego nie będzie. Beta ma być o 14.00 Zrobiłam ją tylko po to, żeby sprawdzić czy może biochemicznej nie było. Pewnie będzie ujemna. Boli brzuch. Chciałabym żeby mnie nie było. Ale nie mam tyle odwagi. Czeka mnie 6 transfer. Pewnie ok 20 września. Nie mam siły. Nie chce stać mojemu męzowi na drodze do szczęścia. Za 4 miesiące kolejne swieta. A obiecał mi rok temu, ze te następne bedziemy spedzac już w trójkę,chociażby w brzuszku. Nikt mi nie potrafi pomóc.. Nikt. Odpowiedz Link Zgłoś
56at Re: nie wierze juz w nic... 28.08.06, 11:35 Asia jak sama sie nie pozbierasz i sobie nie pomozesz to faktycznie nikt ci nic nie zaradzi. Zbieraj sie kochana do kupy radzi ci to stara weteranka ** Odpowiedz Link Zgłoś
bertone2006 Re: nie wierze juz w nic... 28.08.06, 16:47 Witaj Kitek, pozłość się, popłacz i zabieraj do walki! Taki już nasz los o szczęście musimy walczyć. Trzymaj się, i Tobie się uda! Odpowiedz Link Zgłoś
elis27 Re: sierpniowe invitrówki.... 28.08.06, 12:13 Witam, jestem świeżo upieczonym nieszczęsnikiem, który w czwartek dowiedział się rzeczy całkowicie niespodziewanej....myślałam że mój mąż ma problem a okazało się że to ja mam zarośnięte jajowody. Jeszcze w piątek byłam zrozpaczona, trafiłam na wasze forum, czytałam i płakałam...droga przez mękę....ale tylu z Was się udało...to dało mi nadzieję. We wtorek idę do lekarza może uda mi sie zakwalifikować do in-vitro. Czy ktoś z Was ma doswiadczenie z krakowskimi lekarzami. Odpowiedz Link Zgłoś
kitek29 do asiat99... 28.08.06, 13:27 nie jestes sama kochana..ale Ania ma racje..musimy sie zbierac.. daj znac jak beta... k. Odpowiedz Link Zgłoś
asiat99 Re: do asiat99... 28.08.06, 14:30 Beta 26,3. Może oznaczac chyba wszystko i nic. Albo pomylili wyniki. Cała się trzęsę. W śrdoę mam powtórzyć jak przyratsa. Brzuch boli mnie teraz jeszcze bardziej Boję się cieszyć. To jakiś sen. Zobaczymy jakie będzie miał zakończenie. Odpowiedz Link Zgłoś
56at Re: do asiat99... 28.08.06, 14:35 asia na litośc boska napisz który to dpt!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
56at Asia dzieciaku kochany!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 28.08.06, 14:47 to cudna beta jak na 10dpt kochana oznacz w środe teraz wazny przyrost!!!!!!!!! ************************** ja kciuki trzymam mocno Odpowiedz Link Zgłoś
lomre Re: do asiat99... 28.08.06, 14:48 Asiat, nie chce cie napzac, ale skądś się musiało wziąć te 26. Jeszccze nie odstawiaj leków i spróbuj sie odprężyć Odpowiedz Link Zgłoś
asiat99 Re: do asiat99... 28.08.06, 14:48 Jak zobaczyłam wczoraj jak duże jest to plamienie, i że takie ciemne wręcz czarne. Pokazałam męzwowi. I zerwałam plastry... Leki doustne wszystkie brałam żeby nie robić wielkiego skoku hormonów. Ultrogestan tez jakoś cały dzien brałam łudzac się, że moze jeszcze jakimś cudem ta beta bedzie pozytywna. A teraz zwariowałam normalnie. Tu mi kapie, brzuch boli jak na @, a lekarz powiedział-zadzwoniłam, że wszystko wskazuje na to ze jestem w ciąży. Teraz czekać tylko jak beta bedzie przyrastała. mam powtórzyć w środę. Nie wiem czy już to pisałam. Mam kocioł w głowie. Odpowiedz Link Zgłoś
dziubania Re: do asiat99... 28.08.06, 14:47 No to można pogratulować!!!Wcześnie zrobiłaś test. Odpowiedz Link Zgłoś
asiat99 Re: do asiat99... 28.08.06, 14:51 Zrobiłam dzisiaj żeby odstawić ze spokoją głową te wszystkie prochy i żeby sprawdzić czy nie było biochemicznej. Sikańca nie robiłam. Leży w domu. Mąż jeszcze nie wie. Jest w trasie, nie chcę go z wrażenia skazac na śmierć na drodze Odpowiedz Link Zgłoś
asiat99 Re: do asiat99... 28.08.06, 14:52 To może jednak te święta nie będą takie złe...? Boję się robić sobie nadzieje. A jak nie przyrośnie? Ciągle kapie... Odpowiedz Link Zgłoś
asiat99 Re: do asiat99... 28.08.06, 15:18 Teraz to ja już za żadne skarby leków nie odstawię. Mam nadzieję że to nie zaszkodzi, że przez ta jedną noc i pół dnia odklejone miałam te cholerne plastry. A ja jeszcze wczoraj wieczorem, bo tak bolał mnie brzuch wzięłam ibuprom max. I szczerze się zdziwiłam że rano nie miałam jeszcze okresu ze świeżej krwi że tak powiem. Chwilę mnie to zastanowiło, ale przecież pogodziłam się już z tym że znowu czeka mnie wyjazd do Białegostoku. I pół nocy przeryczałam z tego powodu. Odpowiedz Link Zgłoś
magasi9 do asiat99... 28.08.06, 15:23 trzymam kciuki!!!! Bedzie dobrze, nie mysl o tych lekarstwach Odpowiedz Link Zgłoś
bertone2006 Re: do asiat99... 28.08.06, 17:04 Witaj, Asiat nareszcie i Twój promyczek rozjaśniał. Teraz już musi być tylko dobrze. Postaraj się odpoczywać i zrelaksować (łatwo powiedzieć) a beta do środy urośnie że ho, ho. Ciemne plamki oznaczają koniec @ więc dla Ciebie to na pewno koniec tego nieszczęsnego plamienia.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
cattleya Re: do asiat99... 28.08.06, 20:39 Asiat99 ja też za Ciebie trzymam kciuki, czekamy wszystkie z niecierpliwością na wyniki powtórnej bety. Wierzę, że będzie ok. Pozdrawiam Catt Odpowiedz Link Zgłoś
kitek29 Asiat99 bardzo sie ciesze... 29.08.06, 08:07 ze Ty sie cieszysz... a poza tym to mnie daje nadzieje na moje mrozaki!!!!! czy mozesz mi powiedziec czy podchodzilas na owulacyjnym cyklu czy bezowulacyjnym..i na jakich lekach??? please... a ja w tym czasie trzymam kciuki..jak bedziesz mi opisywac..))tylko ni eprzemeczaj sie kobito!!!)) k. Odpowiedz Link Zgłoś
asiat99 Re: Asiat99 bardzo sie ciesze... 29.08.06, 08:39 Bertone-plamek to ja raczej nie mam. Tylko czarna maź z jakimiś glutami w ilosci jakby to był okres czyli nie mało. Plamki to ja bym chciała mieć. W każdym bądź razie noc przeżyłam. Z bólem brzucha jak nie wiem,przedwczoraj wzięłam ibuprom, a wczoraj znając wynik tylko dwie nospy. Chyba zaczełam się po cichu i nieśmiało cieszyć. W końcu po tylu transferach coś ruszyło. Kitek-ja mam problemy ze słabo przyrastającym endometrium i dawkę miałam w tym cyklu końską. Jak nigdy wcześniej, ale jak widać jest rezultat jakiś. Chociaż mam też takie myśli, ze może pomylili się w tym laboratorium i to nie jest mój wynik. W każdym bądz razie mam 2 plastry Climara 50 plus 3x2mg Progynowa plus acesan 50 plus 4 x ultrogestan dowcipnie. Z tym też mam już problem. Piecze mnie już wszystko w środku. Cykl był bezoowulacyjny, a transfer dopiero w 26 dniu cyklu-jak endo było w miarę duże, chociaż bez szalenstw-9mm. Chyba wprowadziłam tu małe zamieszanie pisząc najpierw ze się nie udało. AAAA... Jak to jest teraz z tą betą? Ile powinna przyrosnąć prawidłowo? O 100% w przeciągu doby czy dwóch. Powtórke robię jutro-12dpt. Nie chce mi się wierzyć, że JA w ogóle o to pytam w swojej sprawie, ale jednak. Dziewczyny warto próbować do skutku,aż się uda. Chyba jestem na to dowodem. Mam nadzieję że moja radość nie zakończy się jutro. Tak się boję. Odpowiedz Link Zgłoś
kitek29 Re: Asiat99 bardzo sie ciesze... 29.08.06, 09:16 dziekuje za odpowiedz.. bedzie wszystko ok... a zarodeczki jakiej klasy mialas?ja sie boje ze moje klasy B..czterokomorkowe po rozmrozeniu moga przestac sie dzielic... acha..czy drogo wyszly Cie te leki do stymulacji endo??? ja chce odczekac miesiac i podchodzic do mrozakow..dzis przylazla @((( z drugiej strony moze dobrze ze szybko przyszla..szybciej zleci..nie? k. Odpowiedz Link Zgłoś
elis27 Re: Asiat99 bardzo sie ciesze... 29.08.06, 09:25 Asiu bardzo się cieszę!!!!! Napewno już teraz będzie wszystko w porządku. Czy ktos z was miał problemy z endometrium, czy to się leczy. Odpowiedz Link Zgłoś
lomre Do Asiat 29.08.06, 10:02 No Asiat - już lepiej!!! Beta przyrasta ok. (podkreślę około!) 100% w ciągu 48 h. Plastry miały wpłynąć na wzrost endo, więc skoro już się zafnieździło to nie są tak niezbędne więc się nie przejmuj. Ibuprom zamień na no-spę, nawet forte, ale jeśli go wzięłaś to też się nie martw. Leż i sprawdź betę. Trzymam kciuki żeby przyrastała. Odpowiedz Link Zgłoś
samanta25 Re: Asiat99 bardzo sie ciesze... 29.08.06, 14:31 Asiat99 trzymam kciuki aby to nie była biochemiczna ciąża )))) Oby jutrzejsza beta pięknie urosła ))))))))))) ******** 57 cykl starań czerwiec '06 ICSI - radość trwała krótko (ciąża biochemiczna) Odpowiedz Link Zgłoś
asiat99 Re: Asiat99 bardzo sie ciesze... 29.08.06, 14:39 Jutro o tej porze będę już wiedziała. Strasznie się boję. Zeby ta iskierka nie zgasła,proszę! Odpowiedz Link Zgłoś
bertone2006 Re: Asiat99 bardzo sie ciesze... 29.08.06, 17:25 Cześć Asiat, jeśli masz problem z pieczeniem to możesz zastosować 1 x dziennie pomiędzy aplikacjami Tantum Rosa. Ja miałam też uczylenie ale od luteiny i gin zamienił na duphaston. Jeśli ciągle będziesz to czyła to idź na konsultację, bo jeśli dojdzie do opuchlizny wewnątrz to zmniejszy się wchłanianie leku. Beta powinna przyrastać min 66% na 48. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
asiat99 Re: sierpniowe invitrówki.... 30.08.06, 08:53 Mam biegunkę i boli mnie brzuch. Umieram ze zdenerwowania. A jak los sobie ze mnie zakpił? Czekam na wynik bety. Odpowiedz Link Zgłoś
cattleya Re: sierpniowe invitrówki.... 30.08.06, 09:36 Trzymaj się dzielnie, wiem jak wtedy czas wolno leci ;/ O której będziesz miała wyniki? Trzymam kciuki. Catt Odpowiedz Link Zgłoś
sun32 Re: sierpniowe invitrówki.... 30.08.06, 09:47 Asiat ja też trzymam mocno kciuki... Odpowiedz Link Zgłoś
lomre Re: sierpniowe invitrówki.... 30.08.06, 09:53 Spokojnie Asiat. To tylko nerwy. NIC NIC NIC nimi nie wskórasz. Wiem, że łatwo się mówi, ale jeśli jest ładna beta to ją zobaczysz za parę godzin a jeśli nie, to pomartwisz sie później. Głęboko oddychaj, połóż się, pośpij jeśli możesz. Nerwami to tylko szkodzić możesz. Trzymam kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
asiat99 Re: sierpniowe invitrówki.... 30.08.06, 09:57 Raczej nie pośpię bo jestem w pracy Jak będzie wynik to mają zadzwonić albo przywieźć mi do pracy-tak trochę po znajomości Za każdym razem jak otwierają się drzwi mojego pokoju to zamieram bo myśle że to już wyniki. Wiem ,że nic nie zmienię ,ale nie potrafie zapanować nad emocjami , myślę że kazda z nas w takiej chwili tak to przeżywa. Odpowiedz Link Zgłoś
kitek29 Re: sierpniowe invitrówki.... 30.08.06, 10:08 doskonale wiem co czujesz...doskonale... i trzymam kciuki zeby bylo dobrze..i zeby beta byla piekna i wysoka.. buzi k. Odpowiedz Link Zgłoś
asiat99 Re: sierpniowe invitrówki.... 30.08.06, 11:18 To na tyle mojej ciaży. Beta spadła na 6.3 Odpowiedz Link Zgłoś
kitek29 przykro mi... 30.08.06, 12:13 tak bardzo wierzylam ze sie uda...bo to sprawialo ze ja tez mialam nadal nadzieje... przytulam mocno..wiem co czujesz... i wiem ze zadne slowa Cie nie pociesza... jestem z Toba myslami... k. Odpowiedz Link Zgłoś
lomre Re: przykro mi... 30.08.06, 12:28 Asiek, przytulam mocno. Bardzo chciałam żeby sie udało. Przykro mo ogromnie Odpowiedz Link Zgłoś
akinom74 Re: sierpniowe invitrówki.... 30.08.06, 12:59 tak mi przykro, trzymaj sie dzielnie i wierz że nastęnym razem się uda, napewno!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
cattleya Przykro ;(( 30.08.06, 14:23 Tak mi przykro, trzymaj się mocno ;-(((( Na pewno się niedługo uda, musi się udać Pozdrawiam Catt Odpowiedz Link Zgłoś
sun32 Re: Przykro ;(( 30.08.06, 15:47 Niech to szlag! Jakie to wszystko niesprawiedliwe Boże, nawet nie wiadomo co Ci napisać bo wszystko pusto brzmi Bądź dzielna (( Przykro mi strasznie ( Odpowiedz Link Zgłoś
cattleya ;-(((((((((((((((((((((( BETA SPADA 30.08.06, 21:37 Chyba krótka była moja radość z ciąży. W piątek beta 66, poniedziałek 251 cieszyłam się jak wariat, dzisiaj spadła do 240. Nie wiem co myśleć, wiem że taki spadek nie wróży nic dobrego, z drugiej strony beta 240 na 3 tydzień to dużo. Tylko mam jedną myśl, może miały być bliżniaki i jeden się rozmyślił. Tylko ryczeć się chce Odpowiedz Link Zgłoś
kitek29 Re: ;-(((((((((((((((((((((( BETA SPADA 31.08.06, 08:25 moze wlasnie tak byc!!!!nie martw sie na zapas..moja kolezanka miala identycznie.. najpierw zagniezdzily sie dwa szkraby..napeedzily bete..pozniej jeden uciekl...i bylo jak u Ciebie!!!! k. Odpowiedz Link Zgłoś
cattleya Re: ;-(((((((((((((((((((((( BETA SPADA 31.08.06, 09:09 Mam taką nadzieję, tylko to mnie trzyma do poniedziałku, ale nie mogę przestać ryczeć ;-(((((( Odpowiedz Link Zgłoś
asiat99 Re: ;-(((((((((((((((((((((( BETA SPADA 31.08.06, 09:59 Gdzie jest ku... ten Bóg o którym tyle się mówi. Mam dość trzymania się. Catt ... nie wiem co ci powiedzieć. Miejmy nadzieję że to jeden z bliżniaków rozmyślił się. Wyobrażam sobie jak musisz się czuć. Odstawiłam leki i jak na złość przestałam plamić i brzuch przestał boleć. Czekam na okres. Żeby tylko teraz szybko przyszedł. A było już tak blisko... Przechodzę tradycyjnie na wrzesień. Przytulam Odpowiedz Link Zgłoś
kitek29 Asiat... 31.08.06, 13:38 zadaje sobie to samo pytanie co Ty...ale odpowiedzi nie mam..nawet pomyslu na nia nie mam... ja juz koncze @... na poczatku pazdziernika chce podejsc do mrozakow..teraz cykl odpoczynku... k. Odpowiedz Link Zgłoś
kitek29 Catt... 31.08.06, 13:40 wiem ze to trudne jak cholera...ale sprobuj sie uspokoic..moze zaparz melise... wierze ze ten z blizniakow ktory zostal..potrzebuje spokoju mamy.. Odpowiedz Link Zgłoś
cattleya Re: Catt... 31.08.06, 14:36 Dzięki. Mam nadzieję, że wogóle jest jakaś szansa ;/ Brzuch boli tak jak bolał, piersi też, temp. 37.2 - 37.5. Jutro jadę znowu na betę, mam nadzieję że przyrośnie choć troszkę. Catt Odpowiedz Link Zgłoś
asiat99 Re: Catt... 01.09.06, 09:52 Catt daj znać jak beta. A plamisz dalej? Ja okresu dalej nie mam,dolegliwości bólowoskurczowe minęły.Plamię dalej,na brązowo. W ogóle nie czuje się jak na @. Leków nie biorę 3 dzień już i ciągle nic. Nie wiem co jest grane. Odpowiedz Link Zgłoś
cattleya Re: Catt... 01.09.06, 12:25 Ja od dwóch dni nie plamię, wogóle czuję się ok, brzuch boli jak bolał, piersi też. Zrobiłam betę, a wyniki mam odebrać o 15, więc za 2.5 h wszystko się wyjaśni. Strasznie się boję, że spadnie jeszcze bardziej, co będzie jednoznaczne ... Musisz poczekać jeszcze ze dwa trzy dni. Ja po odstawienia progesteronu dostawałam @ po jakiś 5 dniach dopiero. Trzymaj się ;-* Odpowiedz Link Zgłoś
samanta25 Catt, Asiat 01.09.06, 15:01 Asiat powtarzałaś betę ??? Catt mam nadzieję że jedno z dzieciaczków Was opuściło i będzie dobrze )) ******** 57 cykl starań czerwiec '06 ICSI - radość trwała krótko (ciąża biochemiczna) Odpowiedz Link Zgłoś
cattleya Re: Catt, Asiat 01.09.06, 15:41 Odebrałam wyniki, beta 208, czyli znowu spadła ((( Odpowiedz Link Zgłoś
akinom74 Re: Catt, Asiat 01.09.06, 15:56 przytulam mocno, może jeszcze nie wszystko stracone, może więcej dawki progesteronu??? trzymaj się dzielnie )) Odpowiedz Link Zgłoś
lomre Re: Catt, Asiat 01.09.06, 16:22 NIe wiem Cati, nie chcę Cię mamić, ale beta jak na spadanie to spada trochę wolno i uknułam teorię: spaa beta bliźniaków a rośnie jedynaka i dlatego takie różnice. Ale nie znam sięna tym - może sprawdź jakoś. Nic Ci nie zaszkodzi, bo oprócz nerwów nic nie tracisz a zyskać można wiele. Tego właśnie życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
cattleya Podsumowanie sierpnia ;(( 01.09.06, 15:55 Czas podsumować nasz sierpień, jakoś kiepsko wyszedł ;/ Już nie mam siły walczyć, odpadam na jakiś czas. Może trzeba się oswoić z myślą że będziemy już zawsze we dwoje Pozdrawiam Was wszystkie i dziękuję Catt Odpowiedz Link Zgłoś
asiat99 Re: Podsumowanie sierpnia ;(( 04.09.06, 14:03 Catt!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Nie poddawaj się, musimy walczyć dalej.Nie przyjmuję w ogóle do wiadomości żebym nie miała mieć dziecka.W końcu będziemy je miały i same je urodzimy. Dostałam w końcu okres. Dzisiaj mam 3 dzień cyklu i od dziś rozpoczełam stymulację do kolejnego transferu-6tego w moim przypadku. Wyliczyłam sobie że 25 września będę miała transfer. Powtarzałaś dzisiaj betę? Ściskam mocno. Skoro raz się udało i było już tak blisko to w końcu się uda. MUSI. Pokonamy ten pieprzony los i zostaniemy matkami i damy naszym mężom upragnione dzieci. Trzymaj się. Odpowiedz Link Zgłoś
cattleya Re: Podsumowanie sierpnia ;(( 04.09.06, 16:27 Byłam dzisiaj u gin, kazał odstawić leki, nic z tego nie będzie. Miesiąc robię przerwy i ... do boju, znowu. Chciałabym wiedzieć dlaczego się nie zagnieździły ;/ było tak blisko, nigdy nie mialam tak wysokiej bety, no ale ( Trzymam kciuki za Twój transfer )) Tak, gdzieś w środku wierzę, że uda się kiedyś. Szkoda tylko, że tyle stresu nas to kosztuje Trzymaj się Catt Odpowiedz Link Zgłoś
kitek29 zamykam watek 05.09.06, 08:49 strasznie mi przykro Catt.. bardzo wierzylam w to ze Tobie sie uda chociaz.. w sobote nawet do kafeji poszlam zeby zobaczyc jaka mialas bete w piatek...) tym smutnym akcentem zamykam wątek... k. Odpowiedz Link Zgłoś