Dodaj do ulubionych

jest szansa na ciążę czy lepiej oswoic się że nie?

14.10.06, 11:03
Dziewczyny, pisze tu już drugi raz w tej samej sprawie. Ostatnio odpisały mi
tylko 2 osoby (i to też w stylu, że nic z tego nie rozumieją). No ale zacznę
od początku. Jestem po iui (w ub. weekend - iui w sobotę i niedzielę). Byłam
stymulowana clo i dodatkowo piłam zioła o. Soroki. W sobotę lekarz ujrzał 2
pęcherzyki (w obu jajowodach) po 32mm. Dla mnie to olbrzymy i bałam się o to,
że mogą to być torbielki. Dostałąm w sobotę pregnyl i w niedzielę okazałąo
się, że pęcherzyk po lewej stronie pękł (lewy jajowód mam drożny na pewno
więc gin stwierdził, że dobrze się stało, że to lewa sterona odpaliłą). Z
prawej co prawda nie urósł ale i nie pękł. Gin stwierdził, że jeśli pęknie do
wieczora to jest szansa na uwolnienie kom. jajowej zdolnej do zapłodnienia,
jesli nie, to już ta komórka nie będzie dobra, bo przebierze właściwości
uniemożliwiające jej zapłodnienie. Ja poczułm w niedzielę wieczorem, że pękł
pęcherzyk z prawej strony (tak samo zreszta wyraźnie czułam moment pęknięcia
pęcherzyka po lewo w sobotę o 19. Iui miałam w sobotę i niedziele ok. 11
rano. No i tu rodzi się moje pytaie, czy Waszym zdaniem 32mmm pęcherzyk,
jeśli pękł po pregnylu, to miał szansę uwolnić naprawdę dobra komórkę jajową?
Pytałąm o to na Bocianie i tam lekarz powiedział, że skoro pęcherzyk pękł,
tzn. że komórka była dobra. Drugio z pęcherzyków natomiast to wg. niego
torbielka a nie pęcherzyk graafa. No i bądx tu człowieku mądry... Jesteście
bardziej doświadczone "życiowo". Proszę powiedzcie, czy wg. Was jest jakaś
szansa na ciążę? Pozdrawiam serdecznie. Agnieszka.
Obserwuj wątek
    • 56at Re: jest szansa na ciążę czy lepiej oswoic się że 14.10.06, 11:22
      moim zdaniem z pęcherzyków o takich parametrach nie ma sznsy na ciaze.
    • tymonka30 Re: jest szansa na ciążę czy lepiej oswoic się że 14.10.06, 12:45
      A ja Ci powiem, że nie wiadomo. Ale wierz w swojego gina, bo on najlepiej wie
      jak ten pęcherzyk wyglądał, jaki był jakościowo. Mój gin powiedział, że
      zdarzały mu się pacjentki, które zachodziły w ciążę z przrośniętych
      pęcherzyków. To była odp. na moje obawy kiedy miałam podobną sytuację. On nie
      powiedział nie! Myślę, że na nic tu nasze gdybanie. Wszystko pokarze czas. Ale
      rozumiem, że chciałabyś wiedzieć. Trzymaj się SP2 smile
      • szklanapulapka2 Re: jest szansa na ciążę czy lepiej oswoic się że 14.10.06, 13:42
        Dziękuję serdecznie za odpowiedzi i podtrzymanie na duchu. Ani (56at) nie
        dziwię się że napisała krótko acz treściwie, aż cierki po plecach przeszły, ale
        ona już trochę mnie zna i wie jak ze mną gadaćsmile. Dzięki i czekam na inne
        wpisysmile. Agnieszka.
      • agnieszka.krak Re: jest szansa na ciążę czy lepiej oswoic się że 14.10.06, 13:44
        maliniaczku wg mnie pecherze były zdecydowanie przerosniete, moj gin uwaza ze z
        tak przerosnietych nic nie bedzie ( u mnie gdy mialy po 28 mm mnocno zastanwial
        sie nad iui, a ze widzial ze prawie beczalam gdy powiedzial ze ni bardzo, to
        zrobial ja za darmo, oczywiscie nic z tego nie było, )Mimo wszystko, masz
        zrobiona ta iui wiec trzymam za Ciebie
        • szklanapulapka2 Re: jest szansa na ciążę czy lepiej oswoic się że 14.10.06, 13:51
          Wiesz co,nie chce mi się wierzyć, że mój gin, który już tyle mi pomógł,
          który "dał" mi już jedno dziecko i który jest naprawdę świetnym lekarzem, tak
          mnie zrobił w konia... On naprawdę nic nie powiedział, że pęcherze za duże,
          stwierdził nawet że ładne po obu stronach, oby tylko pękły. Kiedy na drugi
          dzień jeden pękł, lekarz był naprawde bardzo zadowolony. Nie dawał chyba zbyt
          dużych szans drugiemu pęcherzykowi i powiedział mi to otwarcie, więc...
          dlaczego miałby cyganić przy tym pierwszym? Kurcze, nic nie rozumiem. No ale
          Tymonka chyba ma rację. On widział ten pęcherzyk, wiedział jak wyglada, jaką ma
          strukturę i skoro nic nie powiedział to... chyba widział jakieś szanse, nie?
          Już sama nie wiem. Pozostaje tylko czekać do przyszłej soboty... PS. A ja tak
          tylko niweinnie zapytałąm bo "coś" mi samej nie pasowało i proszę... wyszło na
          to że wyrzuciłam 600zł. w błoto...
          • 56at Re: jest szansa na ciążę czy lepiej oswoic się że 14.10.06, 13:57
            aga czekaj i nie pytaj.
            ja juz zjebke dostałan za asiunie i co??
            niestety,ale wyszło na moje ja jestem po 8 iui i 5 programach ,więc wiem co mówie.
            czeklamy i nie ma rady,bedzie co ma byc
          • agnieszka.krak Re: jest szansa na ciążę czy lepiej oswoic się że 14.10.06, 14:00
            Aga, dlatego napisalam ze trzymam, ale pytalas i sadze ze chodzilo Ci o szczera
            odpowiedz wiec taka dostałas, jesli w 100 proc wierzysz lekarzowi i watpisz w
            jego pomyłke ( nie mowie o zlosliwym działaniu tylko pomyłce)to po prostu nie
            pytaj tylko kupuj test ciazowy, bo ile ludzi tyle doswiadczen i tyle wiedzy.
            Napsialam Ci dokłądnie to co wiem na ten temat i czego dowiedziałam sie od
            lekarzy i to od dobrych specjalistow od niepłodności.


            )))))))))))))))))))))))
            • szklanapulapka2 Re: jest szansa na ciążę czy lepiej oswoic się że 14.10.06, 14:04
              Już sama nie wiem, czy mu wierzę, czy po prostu... bardzo chcę wierzyć...
              • tekla12 Re: jest szansa na ciążę czy lepiej oswoic się że 14.10.06, 14:35
                Naprawdę pojąć nie mogę po co ty to sobie robisz. Masz zaufanie do lekarza,
                jesteś z nim w dobrym kontakcie to go pytaj. Może by ci powiedział, że widzi
                wzgórek jajonośny albo, że z jego doświadczeń wynika, że iui na pęcherzach
                takiej wielkości jest zasadna. Może by ci również powiedział, czy masz dalej pić
                ziółka, czy je odstawić. Ale ty mu wierzysz i jednocześnie zakładasz wątki w
                których dochodzisz do wniosku, że popełnił błąd w sztuce. Po co się dołujesz?
                • szklanapulapka2 Re: jest szansa na ciążę czy lepiej oswoic się że 14.10.06, 14:45
                  Naprawdę nie wiem... Jestem chyba sadomasochistką, może za bardzo chcę wiedzieć
                  czy sie udało, za bardzo i za wcześnie... Może zbyt się nakręcam i chcę, żeby
                  dziewczyny sprowadziły mnie na ziemię, może za bardzo chcę żeby się udało,
                  może... za szybko. O zioła pytałam, ale mój lekarz nie znał tej mieszanki, nie
                  wypowiadał sie na jej temat, nie wiedział, czy pić nadal czy odstawić. On jest
                  tradycjonalistą. Dla niego to leki przynoszą pożądany skutek i to dzięki clo
                  mój lewy jajnik ruszył do boju po 5 latach. Dla mnie jednak tu akurat się myli.
                  Dopóki nie piłam ziół lewy jajnik nie produkował ani jednego jajeczka, teraz
                  dopiero ruszyło i jestem na milion procent pewna, ze to wynik ziół. Co do
                  pozostałych kwestii, to faktycznie o wszystko trzeba go pytać, sam mówi
                  niewiele. Faktycznie chyba po prostu zadzwonię i z nim porozmawiam. Dziękuję
                  bardzo, jestem starą wariatką ślepo pragnącą dziecka i mopże dlatego tak się
                  terroryzujęsad.
    • marion35 nie zadręczaj się 14.10.06, 14:48
      Tak sobie czytam i widzę siebie po pierwszej IUI.
      Też kombinowałam.
      Czekaj na testowanie i nie zastanawiaj się.
      Czy jajeczka prawidłowe są w komórkach wiadomo tylko przy biopsji a to się robi
      przy invitro.IUI to trochę loteria podobnie jak naturalne próby.Choć jak tak
      więcej pomyśleć to całe starania są jak loteria,nikt nam przecież nie powie ile
      procent szansy mamy.Jak tak będziesz się nakręcała to ześwirujesz(przepraszam
      za określenie).A przecież musisz mieć siłę!
      Odpocznij i zajmij się czymś innym.
      pozdrawiam i powodzenia.
      marion
      • kaka73 Re: nie zadręczaj się 15.10.06, 21:08
        Ja co prawda nie miałam IUI, ale też byłam stymulowana i przy 1 dziecku
        pęcherzyk miał 30mm, dostałam zastrzyk na pęknięcie jajaeczka, ale lekarka
        powiedziała, że nic z tego nie będzie - poczekamy za miesiąc. Ja byłam
        zrezygnowana i nawet nie miałąm sie ochoty kochać z mężem. po 2 tygodniach
        okazało się, że jestem w ciąży. Kochałam się 4 dni przed wizytą u gina -
        plemniki przetrwały, jajeczko za duże niby pękło i móż 7 lat. Drugie też
        stymulowane, po 2 latach pracy urodzone. A trzecie totalna wpadka - bez
        stymulacji, karmiłam córkę i nie liczyłam że mogę zajść naturalnie, a mój
        najmłodszy skarbek ma już 10 mcy. A tak poza tym to mam PCO. I podobno ciężko
        zajść. Cykle 60 dniowe.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka