soleil32 Re: Cuda się zdarzają 02.03.07, 13:46 Już dawno tu nie zaglądałam. Jednak teraz wiem,że cuda się zdarzają. Moja historia jest dość krótka. W ubieglym roku we wrześniu wykryto u mnie torbiel na jajniku. Odwiedziłam kilku specjalistów, każdy miał inne rozpoznanie, zgadzali się jedynie co do tego,że należy operować. Laparo była w listpoadzie. Przy okazji sprawdzono drożność jajowodów - niestety niedrożne. Przeżyłam wtedy szok. Czułam się winna, tak jak bym oszukała męża, który liczyl na potomstwo, opuszczona przez Boga. Lekarze byli zgodni, że jedynym wyjściem dla nas jest tylko IVF... Kontrola usg po laparo wykazała, że jajniki pracują prawidłowo. Mamy próbować starać się naturalnie przez 3 miesiące o dzidziusia, a potem wizyty w kilnice. Mieliśmy ustalony termin, robiłam pierwsze badania. Po pierwszym pelnym cyklu po operacji nagle miesiączka opóźnia się, co było raczej dziwne (do tej pory zawsze bylo jak w zegarku). Zrobiłam testy; na każdym wyszły dwie grube krechy! To był i nadal jest dla nas cud, ktory ma już 13,5 tygodnia i mocno "daje się we znaki" ( czyt. mdłości i wymioty przez cały dzień). Dziewczyny z całego serca życzę Wam takich cudów i szczęśliwych zakończeń Waszych historii. Wierzę w Was i trzymam kciuki. Przesyłam całe tony fluidków dla każdej z Was!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
katarzyna.br Re: dlaczego cud?????????? 22.03.07, 09:16 Dlaczego zaraz cud??????????????? Cud to byłby wówczas gdybyś ty i twój mąż byli całkowicie bezpłodni (np. nie miałabyś jajników w ogóle). A wartość diagnostyczna niektórych badań też jest względna. Ja miałam zapalenie przydatków (i to bardzo poważne) i sporą torbiel. Lekarz powiedział że po takim stanie zaplnym jajnki mogą być niedrożne i mogą być problemy z zajściem w ciąże, ze jest takie ryzyko ale on uważa że się uda. Nie było mowy o in vitro!! Zaszłam w ciąże w 3 miesiącu starań i bałam się tylko że ciąża będzie ektopowa, ale wszystko było dobrze. Czytając to forum można zauważyć że wiele par które są zuper zdrowe nie mogą począc dziecka latami, a kobiety z niedrożnymi jajowodami zachodzą w ciąże. Pamiętajmy że badania nigdy nie dadzą nam 100% pewności, są poprostu względne. Czy wiecie o tym że jeśli przy wykonywaniu badania hsg (sprawdzenie drożności jajowodów) kobieta ma skurcze to wynik może być fałszywie dodatni. Często jest tez tak że hsg lub laparoskopia udrożni jajowody. Tak czy naczej serdecznie Ci gratuluję!!!!!!!! Jesteż zdrową kobietą i zaszłaś bez problemu w ciąże. Odpowiedz Link Zgłoś
ana_31 Re: Cuda się zdarzają 22.03.07, 16:34 Gratuluję z calego serca i życzę zdrowej i spokojnej ciązy!! Niech dzieciatko zdrowo rosnie. Poczestuje sie fluidkiem,niech przyczyni sie do mojego potransferowego powodzenia) Buziaczki i pozdrawiam wszystkie staraczki i mamusie Odpowiedz Link Zgłoś
szklanapulapka2 Re: Cuda się zdarzają 02.03.07, 16:48 YYYYYYYYYYYYYYYYYYYYY...... też tak chcę. A poważnie, to serdecznie gratuluję)) i łapię fluidki. Powiedz mi jeszcze, w czasie laparoskopii udrożnili Ci te jajowody, czy tak naturalnie "same" sie odblokowały, bo nie bardzo rozumiem. Podobno przy niedrożnych ciąża jest wykluczona (tak mi powiedział lekarz). Ja mam jeden niedrożny, a drugi słabo owuluje, albo w ogóle. Więc jak to było, zaszłąś z niedrożnymi, czy po udroznieniu? Odpowiedz Link Zgłoś
kaska0404 Re: Cuda się zdarzają 02.03.07, 18:43 ogromniaste gratulacje i spokojnej ciązy a cuda się zdarzają wara czyni cuda ja mam niedrożne jajowody stwierdzone na hsg dziś miałam mieć laparo ale niebędzie jestem w 6 tygodniu ciąży Odpowiedz Link Zgłoś
prognoza3 Re: Cuda się zdarzają 02.03.07, 19:15 ja się do cudów przyłączam )) po dwóch in vitro, do trzech raz sztuka więc zrobilismy imsi w provicie i... jestem w 3 tygodniu ciązy, więc cuda się zdarzają, czego my jestesmy kolejny przykładem ))trzymajcie się więc dziewczyny i próbujcie dalej, uda się zobaczycie. Odpowiedz Link Zgłoś
soleil32 Re: Cuda się zdarzają 21.03.07, 16:59 Wiesz jak usłyszałam po laparo, że jajowody są niedrożne, moje nadzieje na maleństwo już całkiem legły w gruzach... Tym bardziej, że mój mąż był w czasie tej rozmowy obok łóżka szpitalnego... Nie byłam przygotowana na taką informację. Nie dość,że mam endomertiozę, która utrudnia zajście w ciążę to jeszcze są inne przeszkody i to tylko z mojej strony. Z tego co usłyszałam od ginekologa i kilku innych specjalistów, to że jeśli jajowody są niedrożne to pozostaje jedynie IVF. MIeliśmy odczekać 3 cykle od laparo i działać przy udziale klinik. Znalazłam na forum przepis na mieszanki ziołowe. Stwierdziłam,że nic mi nie zaszkodzi jeśli spróbuję. Piłam przez ok 3 tygodnie zioła o. Klimuszki przeciwzrostowe, dołączyłam też zioła o. Sroki pobudzjące pracę jajników ( na usg widać było pięknie pracujące jajniki -tyle pociechy). Równocześnie z ziołami stosowałam preparaty z ziół andyjskich (zalecone indywidualnie do mojej sytuacji przez lekarza z Andean Medicine Center). Więc tak do końca nie wiem, ćzy pomogły zioła i moja ogromna chęć posiadania potomstwa, czy też podczas sprawdzania drożności jajowodów udało się je udrożnić? Liczy się dla mnie fakt, że spodziewam sie naszego maleństwa. Jest to dla mnie najwspanialszy scenariusz jaki mógł mi sie zdarzyć po krótkiej i strasznej dla mnie historii. Dodam,że mam 32 lata. W pracy mam kontakt z dziećmi i ich rodzicami, więc każde ich pytanie czy mam już dzieci, albo w jakim wieku mam dzieci było jak rozdrapywanie ran do krwi i sypanie solą, a ja musiałam robić minę do złej gry... Pozdrawim serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa.sz3 Re: Cuda się zdarzają 22.03.07, 08:08 właśnie takie scenariusze z życia dają najwięcej wiary!! Serdecznie gratuluje Odpowiedz Link Zgłoś
monawy Re: Cuda się zdarzają 22.03.07, 15:57 coś więcej na temat ziół ... ja jestem po dwóch ciążach pozamacicznych ... czyli mam problemy z jajowodami .....Co to za ziółka ???? Odpowiedz Link Zgłoś
renia0306 Re: Cuda się zdarzają 25.03.07, 22:53 5 lat temu miałam robione HSG. Diagnoza-oba jajowody niedrożne. Pół roku później - laparo i wyrok, zespół lekarzy po konsultacjach stwierdził iż - naturalne zajście w ciąże jest niemożliwe tylko IVF może pomóc. Po laparo tylko raz miałam normalnie @ gdyż miesiąc później byłam w ciąży. Urodziłam zdrowego syna. Moja gin po porodzie stwierdziła (była obecna przy laparo), że mogę się nie zabezpieczać, gdyż cuda zdażają się tylko raz. Po trzech latach bez żadnych problemów ponownie zaszłam w ciążę. Obecnie jestem matką dwóch ślicznych synków. Pozdrawiam wszystkie "starające się" i życzę szczęścia takiego jakie ja miałam... Odpowiedz Link Zgłoś