Dodaj do ulubionych

prof. Malinowski Łódź- c.d.

IP: *.Eggs.pl 18.05.03, 10:20
Aniu i jak tam twoje próbowanie? Juz wiesz? U mnie dziś ostatni dzien brania
luteiny, a później czekanie na okres i USG czy nie ma żadnych cyst. Jak nie
ma, to "zabawa" od nowa.
Obserwuj wątek
    • Gość: Anna Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. IP: *.crowley.pl 19.05.03, 08:33
      Cześć Ula,
      z tego cyklu niestety nici (nie mam pojęcia dlaczego?).
      Ula ja już dłużej nie mogę sobie dać rady z tym oczekiwaniem, ciągłymi
      nadziejami. W piątek coś we mnie pękło i nie wytrzymałam, umówiłam się na
      wizytę z dr Rokickim z INVIMEDU - Europejska Klinika Macierzyństwa (konkurencja
      NOVUM). Jestem zachwycona wizytą u dr. R. - przesympatyczny człowiek. Na wizytę
      zabrałam męża, żeby spojrzał na nową klinikę obiektywnie. Stwierdził, że
      lekarze podchodzą tu przedmiotowo do pacjentki, pamiętają każdą kobietkę,
      poświęcają jaj bardzo dużo czasu, analizują wszystko co możliwe i nie chce już
      wrócić do Novum (twierdzi, że to fabryka, w której nie poświęca się pacjentce
      dużo czasu, robią tyle zabiegów in-vitro, że albo się uda albo nie a statystyki
      i tak mają dobre bo jest to najbardziej znana klinika w Warszawie). W
      INVIMEDZIE mają najnowszą apartaurę, wyśmienitych specjalistów i przy in-vitro
      robią coś (co dokładnie nie wiem jak się nazywa) takiego, że nacinają błonę
      pęcherzyka, żeby jajeczko po transferze miało łatwiejszą drogę do wydostania
      się do jamy macicy - robią to chyba jedyni w Polsce. Więcej Ci na dzień
      dzisiejszy nie jestem w stanie napisać, po wizycie w tym tygodniu (dokładnie
      nie wiem kiedy to będzie) podam więcej szczegułów. Wspomnę jeszcze tylko o tym,
      że odrazu na pierwszej wizycie dostałam od lekarza jego prywatny nr tel.
      komórkowego z informacją, że jak tylko będę miała potrzebę to mogę dzwonić.
      Pozdrawiam, odezwę się niedługo Ania
      • Gość: Uluś Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. IP: *.janow-podlaski.sdi.tpnet.pl 19.05.03, 11:02
        Aniu przykro mi, że nie wyszłosad A z N. masz rację- za duzo czasu to oni
        pacjentkom nie poświęcają inumeru telefonu też nikt mi nie dał. Napisz mi coś
        więcej(jak już będziesz wiedziła) o tej klinicie, gdzie się mieści, ile
        kosztuje wizyta. Ja w tym cyklu popróbuję u sibie na miejscu, a może dopiero w
        wakacje wyruszę znów na Warszawę.
        Aniu trzymam kciuki, kiedyś musi się udac, ja staram się jakoś trzymać, choć to
        jest trudne.
        • Gość: Anna Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. IP: *.crowley.pl 19.05.03, 11:36
          Hej Uluś,
          wejdź na stronę www.invimed.pl i dowiesz się od kiedy klinika działa w Palosce
          i gdzie się mieści.
          W tej klinice leczą się trzy moje dobre koleżanki i też są bardzo zadowolone.
          Jeżeli chodzi o pieniążki to jak wszędzie "kupa kasy". Za pierwszą wizytę,
          która trwała ok 45 min. zapłaciłam 100 zł. Myślę, że kolejne są trochę tańsze.
          Jeżeli chodzi o in-vitro to porównywale ceny z Novum.
          W tygodniu odezwę się z większą ilością szczegółów.
          Pozdrawiam, Anna
          • Gość: uluś Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. IP: *.Eggs.pl 23.05.03, 19:24
            a u mnie 1 d. c.
            • Gość: Anna Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. IP: *.crowley.pl 27.05.03, 13:42
              Cześć Uluś,
              ja zdecydowałam się w tym cyklu na kolejne podejście do in-vitro (oczywiście w
              klinice invi-med). U mnie wygląda to tak - lekarz stwierdził, że przeszłam już
              tyle badań, że robienie kolejnych nie ma sensu. Za żadną wizytę, usg i drobne
              badania (prolaktynę i jeszcze jedno) nie płacę, wszystko wchodzi w cenę in-
              vitro! Dostaję dwa zastrzyki w brzuch - rano (robi mi je mój dzielny mąż) i
              wieczorem jeden zastrzyk domięśniowo. W sobotę idę na wizytę kontrolną - ile
              pęcherzyków wychodowałam. Napiszę w poniedziałek co i jak wygląda.
              Pozdrawiam, napisz jakie Ty Ulua masz plany w tym cyklu?
              • Gość: Uluś Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. IP: Enigma:* / 192.168.10.* 27.05.03, 18:25
                Aniu u Ciebie się przynajmniej coś dzieje- masz nadzieję. A dzisiejsze uSg mi
                ja odebrało, bo mimo, iz zgodnie z zaleceniami N. brałam luteinę i wystapił
                okres, to mam 2 wielkie cysty(z niepekniętych pęcherzyków) i powiększony
                jajniksad lekarz powiedział mi, iż 5000 pregnylu to za mało (a tyle zapisano mi
                w N) i , że Luteina jest zbyt słabym lekiem na rozgonienie takich cyst.
                O nastepnej stymulacji nie ma mowy, mam iśc jeszcze na USg i sprawdzić czy nie
                rosną te cyty, bo wtedy będzie źle. Teraz lekarz nie może mi dać adnych leków,
                dopiero muszę czekać do 2 fazy cyklu. Tak więc nastpeny miesiąc straconysad
                Lekarz był miły, tylko nie mógł zrozumiec, dlaczego wybrałam N.( dobrze, że Ty
                zdecydowałas sie an inna klinikę i życze Ci szczęscia i gratuluję odważnego
                męża- mój by nie potrafił)
                • Gość: Anna Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. IP: *.crowley.pl 28.05.03, 13:41
                  Cześć Uluś,
                  Nie martw się tymi torbielkami, które się tworzą z cyklu na cykl. U mnie przez
                  ostatnie dwa cylke było identycznie. Ja po powrocie z Łodzi (po szczepionkach)
                  też przeszłam na luteinę, której wcześniej nigdy nie brałam. Zamiast niej w
                  drugiej fazie cyklu zażywałam duphaston. I na skutek zażywania luteiny po
                  pierwszym cyklu został olbrzymi pęcherzyk, który pękł dopiero podczas owulacji
                  w następnym cyklu. Natomiast ten, który przetrwał z drugiego cyklu pękł podczas
                  kolejnej miesiączki (więc znacznie szybciej). I teraz porównując nasze
                  przypadki dochodzę do wniosku, że nigdy więcej luteiny nie zażyję (mam
                  nadzieję, że nie będę musiała!!!!! nie będziemy musiały obydwie!!!!!!!!!!!!).
                  Ula, co do odwagi Twojego męża to myślę, że jakby była taka potrzeba to napewno
                  by się przełamał (chciaż ja osobiście nigdy nikomu bym nie zrobiła zastrzyku).
                  Uluś ciekawa jestem dlaczego Twój lekarz zdziwił się, że wybrałaś Novum? Jak to
                  skomentował? Ja wczoraj byłam zaskoczona - mile - ponieważ zadzwonił do mnie
                  osobiście dr. Rokicki z informacją o wynikach badań, które wczoraj rano robiłam
                  w klinice (badania wyszły OK, chociaż prolaktyna jest troszkę podwyższona
                  jednak stwierdził, żeby się tym nie denerwować). To było bardzo miłe i
                  niesądzę, żeby w Novum coś podobnego mi się przydażyło!!!
                  Ula wierzę w to, że tym razem to będzie moje ostatnie podejście ze szczęśliwym
                  zakończeniem i mam nadzieję, że następna będziesz Ty (oczywiście po moich
                  miłych doświadczeniach). Pozdrawiam ciepło (oj dziś bardzo ciepło!!!)
                  • Gość: Malina Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. IP: 217.153.130.* 30.05.03, 13:23
                    Czy czesto zdarza sie, ze po dwoch szczepionkach wynik (brak hamowania) nie
                    poprawia sie? Bardzo sie wczoraj zdenerwowalam,ze nie udalo sie mnie
                    nareperowac. Co mam robic?!
                    Malina
                    • Gość: uluś Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. IP: Enigma:* / 192.168.10.* 31.05.03, 14:15
                      Zaszczepić się jeszcze raz. Ania, z którą rozmwiam w tym wątku miała
                      odpowiedni wynik hamowania dopiero po 3 razach. (Poczytaj sobie cześć pierwszą
                      tego wątku)
    • dorocik Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. 01.06.03, 17:23
      Czesc dziewczyny. Dawno sie nie odzywalam, mimo ze sledzilam. Jestem teraz po
      pierwszej szczepionce u Malinowskiego (mialam ja w piatek) i wlasnie w zwiazku
      z tym mam pytanie - czy ktoras z was miala jakies niepokojace objawy po
      szczepionkach? Pytam, bo dzisiaj rano 3 razy wymiotowalam. Nie wiem, jakie moga
      byc przyczyny, moze to niestrawnosc, moze wczorajsze 2 drinki... Troche sie
      denerwuje.
      A tak przy okazji... Mialam laparo i 2 in vitro na Starynkiewicza i wlasnie
      ostatnio rozmawialismy z mezem, co dalej, jesli wyniki testow beda ok. Chyba
      juz nie wierze w nature, zakladam, ze bedzie to ponownie in vitro, tylko
      pytanie, gdzie. Myslelismy o Novum, jako o placowce z duzym doswiadczeniem, ale
      po waszych postach sie waham. Co radzicie?
      • Gość: Anna Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. IP: *.crowley.pl 02.06.03, 11:20
        Cześć kochane koleżanki!
        Najpierw kilka słów co u mnie słychać, więc dzisiaj raniutko byłam na USG i
        oglądałam ile wychodowałam pęcherzyków po decaptylu i menogonie (jest ich ok
        11). Naszczęście dzisiaj też jest ostatni dzień ww zastrzyków. O 23.30 idę na
        podanie pregnylu - w środę rano punkcja a w piątek transfer. Rozmaiałam dzisiaj
        z lekarzem, ile zarodków będzie chciał mi podać powiedział, że zastanawia się
        nad 3? Uluś dr Rokicki jest cudowny, za każdym razem dzwoni do mnie z wynikami
        badań, pyta się jak się czuję - jest przemiły. Mam wrażenie, że bardzo
        indywidualnie podchodzi do każdej pacjentki. Nie wiem ale ja z czystym
        sumieniem polecam tą klinikę (23 czerwca opiszę jak mi poszło).
        Pozdrawiam
        Jeżeli chodzi o moją reakcję na szczepionki w Łodzi to ja czułam się po nich
        bardzo dobrze (po pierwszej bolały mnie troche ręce i byłam senna). A
        zadawalający wynik hamowania, tak jak wspomniała wcześnie Ula uzyskałam dopiero
        po trzecim szczepieniu.
        Trzymam kciuki za nas wszystkie!!!!!!!!
        • dorocik Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. 02.06.03, 17:45
          Czyli jednak Invimed? Juz sie troche boje tych wyborow. Coraz wyrazniej
          uswiadamiam sobie, ze liczy sie tu kazdy szczegol - precyzja, doswiadczenie,
          wiedza itd itp.
          Ale myslmy pozytywnie. Usmiecham sie do waszych pecherzykow.
        • Gość: uluś Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. IP: Enigma:* / 192.168.10.* 02.06.03, 19:49
          Aniu trzymam mocno kciuki za Twoje pęcherzyki a później zarodeczki- może będa
          trojaczkismile
          Ja biorę lek na przestymulowanie i wyblokowanie organizmu i może w końcu te
          cholerne cyty znikną.
          Jestem juz w tak ponurym nastroju, że głowa małasad Tak bardzo chciałabym miec
          jeszcze jedną szansę i spróbowac po tych szczepionkach, a boję się, że do IX
          nic z tego nie wyjdzie.
        • Gość: uluś Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. IP: Enigma:* / 192.168.10.* 06.06.03, 18:31
          Aniu pewnie jesteś juz po transferze, trzymam kciuki, napisz jak się czujesz
          ja w pon lub wtorek idę na USG, aby stwierdzić, co z cystami i czy jajnik
          wraca na normalnych rozmiarów
        • Gość: uluś Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. IP: *.Eggs.pl 10.06.03, 18:29
          Aniu co u Ciebie? Cały cas trzymam kciukismile
          U mnie już lepiej, bo po braniu Lutenylu jedna cysta zniknęła a druga się
          zmniejszyła i jajnik zaczyna wracać do normalnych rozmiarów.
          Tak byłam przystymulowana, że lekarz, mimo tego nie chce ryzykować i przez 1
          albo nawet 2 cykle mam brać tabletki anty na dalsze wyhamowanie jajników.
          Tak więc nie wiem czy uda mi się choć raz spróbować stymulacji do IX. Więc
          pewnie będę musiała się ponownie szczepićsad
          • Gość: Anna Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.06.03, 13:41
            Cześć Uluś,
            cieszę się, że Twoje cysty zmniejszają się (tylko szkoda, że jakiś konował do
            tego doprowadził!!!).
            Mi dzisiaj dopiero podłączyli internet w domu, więc odrazu piszę do Ciebie, a
            więc:
            dzisiaj jaest 7 dzień po transferze, podano mi tylko dwa zarodki (ponieważ
            tylko dwa były super dobre, kolejne dwa niezbyt urodziwe). Leżę i bardzo się
            denerwuję co będzie dalej, czuję się dobrze tzn. do wczoraj bolały mnie sutki
            ale dzisiaj przestały, piersi mam trochę powiększone. Poza tym okropne nudy
            czekam na każdą reakcję mojego organizmu, każdy znak!!! Jednak jestem dobrej
            myśli MUSI SIĘ UDAĆ!!!! Całuję gorąco
            • Gość: Anka Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. IP: *.um.dzierzoniow.pl / 10.0.0.* 12.06.03, 14:45
              Cześć dziewczyny! Piszecie o szczepionkach i wyniku hamowania ( co to takiego
              ten wynik?)Ja leczę sie w Novum. W tym cyklu brałam clo, w 12 dc w prawym
              jajniku są 3 pecherzyki - 26 mm, 21 mm, 21mm, w lewym 1 - 17 mm.
              Ostatnio po pregnylu 5.000 jm. urosła mi torbiel o rozmiarach 55x 23 mm. W
              następnym cyklu brałam tabletki antykoncepcyjne i torbiel zniknęła.
              Aniu trzymam kciuki. Ulu głowa do góry, będzie dobrze. Anka
              • Gość: ulus Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. IP: *.Eggs.pl 12.06.03, 23:08
                wynik ten mowi o tym, czy szczepionki podziałały i wtedy można zachodzić w
                ciąże- jak się ma powyżej 40 % hamowania.
                Anka to znaczy tylko jeden pęcherzyk Ci nie pękł, a reszta pękła?
            • Gość: uluś Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. IP: *.Eggs.pl 12.06.03, 23:06
              Aniu pewnie, że musi się udać- trzymam kciukismile)))))))))))))))))))0
    • Gość: Anna Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.06.03, 17:47
      Uluś niestety nie mogę zwolnić Cię z trzymania kciuków. Stało się, dzisiaj rano
      dostałam okres. Dzwoniłam już do dr Rokickiego, który powiedział, że pomyśli co
      dalej robić. Nie mam pojecia co o tym wszystkim mam mysleć. Wydawało mi się, że
      tym razem zrobiłam wszystko co tylko było możliwe: szczepionki w Łodzi,
      histeroskopia, zastrzyki z clexane, ograniczony tryb życia itp. i co NIC!!!
      Teraz myślę tylko o jednym, żeby wyjechać najdalej jak tylko się da. W
      poniedziałek wracam do pracy, idę do najbliższego biura podróży i wykupuje
      zasłużone dwa tygodnie wypoczynku (niestety urlop mam dopiero w sierpniu).
      Przez cztery ostatnie lata nigdzie z mężem nie wyjeżdżaliśmy. Ciągle musieliśmy
      oszczędzać pieniądze na leczenie, odmawialiśmy sobie prawie wszystkiego. Myśl o
      wydaniu większej sumy pieniędzy na wyjazd letni czy zimowy zaraz zdominowana
      zostawała leczeniem, kolejnym zabiegiem itp. Teraz naprawdę muszę odpocząć
      (chociaż gdzieś w głębi ciśnie się, że to połowa sumy na kolejne in-vitro). To
      okropne, że trzeba wybierwać między jednym i drugim. O rany ale się rozgadałam.
      Uluś a co u Ciebie słychać, kiedy będziesz miała kolejne USG i kiedy zaczniesz
      kolejny cykl?
      Uluś wczoraj na bocianie przeczytałam post KatarzynyJ, temat postu "Po 12
      latach walki II kreseczki", polecam żebyś go przeczytała i proszę zwróć
      szczególną uwagę na lek o nazwie Costagnus. Pozdrawiam Anna
      • Gość: ulus Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. IP: Enigma:* / 192.168.10.* 18.06.03, 21:40
        Aniu bardzo mi przykrosad(((
        Zastanawiam się, kiedy wygramy tą walkę, pewnie musimy uzbroić się w
        cierpliwość. Ja jestem w pierwszym cyklu z anty i też wybieramy się z mężem
        gdzies pojechać w Polskę podobnie jak Ty już 3 lata nigdzie nie wyjeżdżalismy
        na wakacje, bo oszczędzalismy na leczenie, aż teraz powiedziałam sobie dość.
        Nie można żyć tylko leczeniem. Aniu wyjedź, odpocznij od tego wszystkiego a
        może zdarzy się cud, będziecie mogli chociaż próbować, bo ja na cud biorąc
        anty nie mam co liczyć.
        Nie wiem, kiedy znów będę mogła przystapić do stymulacji, bo organizm jeszcze
        nie wrócił do normy, ale możę do IX choć raz zdążę spróbować, jak nie to
        pewnie pojedziemy się doszczepić. Tak łatwo się nie poddam.
        Aniu musisz być silna, pozdrawiam Cię serdecznie
        • Gość: ulus Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. IP: Enigma:* / 192.168.10.* 18.06.03, 21:46
          Aniu a ten post czytałam, daje on nam nadzieję, a ten lek swego czasu brałam i
          nawet wyregulował mi łdnie cykle, ale teraz znów są pokrzanione prez tę
          stymulację.
      • Gość: uluś Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. IP: Enigma:* / 192.168.10.* 26.06.03, 20:49
        Witaj Aniusmile
        Ja nadal łykam anty, tylko jakoś dziwnie na nie reaguję, bo pobolewa mnie
        podbrzusze i piersi. Mam nadzieję, iż zniknie mi ta ostatnia cysta.
        A Ty jak się czujesz? Co mówi Twój lekarz?
        serdecznie Cię pozdrawiamsmile)))))
        • Gość: Anna Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.06.03, 15:45
          Uluś padniesz jak się dowiesz JESTEM W CIĄŻY - też nie mogę w to uwierzyć -
          dowiedziałam się dzisiaj (przypadkiem). Jak Ci wcześniej opisywałam po zabiegu
          in-vitro dostałam plamienia, a następnie naormalny jak co miesiąc okres
          (bolący, krwawiący z proszkami przeciwbólowymi). Po misiączce zaczęłam znów
          plamić, jednak tłumaczyłam to sobie tym, że po tak dużej stymulacji hormonalnej
          to może coś takiego się przytrafić - więc zbyt się tym nieprzejmowałam. Wczoraj
          zadzwonił do mnie dr Rokicki z propozycją wizyty - dzisiaj -, żebyśmy
          zadecydowali co dalej robić. I tak nieświadoma niczego pojechałam z mężem do
          kliniki InviMed. Zanim zaczeliśmy rozmowę powiedziałam dr, że trochę denerwuje
          się plamieniem, więc on stwierdził, że przed rozmową zrobimy USG. OK w trakcie
          badania dr zobaczył 3 spore torbiele i maleńki (a jakże cudowny) pęcherzyk i
          zapytał się mnie czy coś tu widzę, ja na to, że widzę jakiś mały pęcherzyk a
          on, że to nie jakiś tam pęcherzyk tylko ciąża. Zgłupiałam, powiedziałam, że to
          niemożliwe (normalna miesiączka, plamienia, bez obiawów ciąży!!!). A jednak!!!!
          Natychmiast zrobiono mi badania HCG (dwie godziny oczekiwania). Wyszliśmy z
          mężem z kliniki i natychmiast pojechałam do apteki po test ciążowy
          (stwierdziłam, że niewytrzymam do telefonu od dr). Zrobiłam test i wyszedł
          pozytywnie. Po godzinie zadzownoł dr Rokicki z gratulacjami, że HCG jest
          powyżej 1.500. Natychmiast pojechaliśmy do kliniki a tam okazało się, że HCG
          wynosi 7666,84. O rany!!! I tak się to stało. Narazie jestem w szoku i bardzo
          się denerwuję (tymbardziej, że na dwa tygodnie odstawiłam wszystkie lekarstwa).
          Dostałam dyskietkę z pęcherzykiem, który ma 5,4 milimetra? Nie wiem czy to mało
          czy dużo (dzisiaj jest 5 tydzień ciąży). Uluś jak widzisz cuda i to jakie??!!!!
          Dr Rokicki powiedział, że w jago karierze zawodowej nic podobnego nigdy się nie
          wydarzyło.
          Uluś mam nadzieję, że Twoje cysty się rozpłyną, hormony wrócą do normy i do
          Ciebie też uśmiechnie się szczęście - nawet nie wiesz jak szybko!!!! Życzę Ci
          tego z całego serca. Jeżeli pozwolisz to będę Cię informowała jak dalej się
          wszystko u mnie rozwija. Pozdrawiam, trzymam kciuki jak zawsze. Anna
      • Gość: kasia Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. IP: *.orasoft.net.pl 28.06.03, 19:36
        Gość portalu: Anna napisał(a):

        > Uluś niestety nie mogę zwolnić Cię z trzymania kciuków. Stało się, dzisiaj
        rano
        >
        > dostałam okres. Dzwoniłam już do dr Rokickiego, który powiedział, że pomyśli
        co
        >
        > dalej robić. Nie mam pojecia co o tym wszystkim mam mysleć. Wydawało mi się,
        że
        >
        > tym razem zrobiłam wszystko co tylko było możliwe: szczepionki w Łodzi,
        > histeroskopia, zastrzyki z clexane, ograniczony tryb życia itp. i co NIC!!!
        > Teraz myślę tylko o jednym, żeby wyjechać najdalej jak tylko się da. W
        > poniedziałek wracam do pracy, idę do najbliższego biura podróży i wykupuje
        > zasłużone dwa tygodnie wypoczynku (niestety urlop mam dopiero w sierpniu).
        > Przez cztery ostatnie lata nigdzie z mężem nie wyjeżdżaliśmy. Ciągle
        musieliśmy
        >
        > oszczędzać pieniądze na leczenie, odmawialiśmy sobie prawie wszystkiego. Myśl
        o
        >
        > wydaniu większej sumy pieniędzy na wyjazd letni czy zimowy zaraz zdominowana
        > zostawała leczeniem, kolejnym zabiegiem itp. Teraz naprawdę muszę odpocząć
        > (chociaż gdzieś w głębi ciśnie się, że to połowa sumy na kolejne in-vitro).
        To
        > okropne, że trzeba wybierwać między jednym i drugim. O rany ale się
        rozgadałam.
        >
        > Uluś a co u Ciebie słychać, kiedy będziesz miała kolejne USG i kiedy
        zaczniesz
        > kolejny cykl?
        > Uluś wczoraj na bocianie przeczytałam post KatarzynyJ, temat postu "Po 12
        > latach walki II kreseczki", polecam żebyś go przeczytała i proszę zwróć
        > szczególną uwagę na lek o nazwie Costagnus. Pozdrawiam Anna

        Ania myśle, że jeszcze nigdy w życiu nie byłaś tak szczęsliwa, że nie
        pojedziesz na urlopsmile)))
        Jeszcze raz ogromne gratulacje dla Was!!
    • Gość: sylvie79 Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. IP: 80.51.74.* 26.06.03, 21:45
      witam starajace siesmile jak sie domyslam - z Lodzi. Ja tez jestem z Lodzi.
      Wlasnie wczoraj wzielam 1 tabletke Clo w swoim zyciu. W marcu tego roku
      odstawilam femoden i mam problemy z miesiaczkowaniem - biore duphaston na
      wywolanie okresu, bo cykle mam po 50 dnisad(( buuuu....tym razem mam brac Clo od
      3 do 7 dc, czyli do niedzieli wlacznie. W kolejny czwartek - za tydzien!!! -
      ide na USG, zobaczyc sie (daj Boze) z moim pecherzykiem. Jak Wasze starania?
      Opowiedzcie mi cos o Waszych przejsciach i trudach w drodze do zaciazenia.
      pozdrawiam serdecznie,
      Sylwia
      • Gość: Uluś Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. IP: Enigma:* / 192.168.10.* 30.06.03, 23:32
        Hej
        Nie jesteśmy z Łodzi, ale łączy nas to, że obie jesteśmy zaszczepione
        limfocytami męża i miało to miejsce w Łodzi. A Clo też brałam wraz z Menogonem
        i raz zaszłam w ciążę, ale poroniłam, a teraz pęcherzyk mi nie pękł i
        nabawiłam się 2 cyst i teraz muszę to leczyć zanim przystąpię do kolejnej
        stymulacji.
        Trzymam kciuki za Twoje pęcherzykismile)
        • Gość: Anna Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. IP: *.crowley.pl 01.07.03, 07:51
          Uluś, przeczytaj mojego posta z 28 czerwca!!! A może już przeczytałaś?????
          Pozdrawiam
          • Gość: Uluś Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. IP: Enigma:* / 192.168.10.* 07.07.03, 19:57
            Aniu widzisz jaka ze mnie gapa, przecztałam dopiero teraz
            Serdeczne gratulacje, to prawdziwy cud!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!(I jak tu nie
            wierzyć w cudasmile))))
            Napisz czy byłaś już w Łodzi na szczepionce i na wizycie i jak rośnie
            kruszynka.
            I proszę o trzymanie kciuków za mnie, bo cyst już nie masmile i jak tylko pojawi
            się okres będę miała stymulację. Jak w tym cyklu się nie uda w nastepnym
            lekarz proponuje inseminację(mimo dobrych wyników męża), ale ja będę wszystko
            robiła, aby się teraz udało.
            • Gość: Anna Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. IP: *.crowley.pl 08.07.03, 10:17
              Cześć Uluś,
              oczywiście, że byłam w Łodzi na doszczepieniu - w ubiegłą środę. Dodatkowo
              miałam robione przeciwciała przeciwtarczycowe i jeszcze jakieś (nie pamiętam w
              tyej chwili jakie). Mam nadzieję, że kruszynka rośnie dobrze. Jutro idę na USG,
              więc po wizycie napiszę Ci coś więcej. Trzymam za Ciebie bardzo mocno kciuki i
              przesyłam pozytywne fluidy!!!!
              • Gość: Uluś Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. IP: Enigma:* / 192.168.10.* 08.07.03, 16:03
                hej Aniusmile))))))))
                A na wizycie u prof. też byłaś? Szczepienie nadal kosztuje 350 zł?
                • Gość: Anna Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.07.03, 15:33
                  Cześć Uluś,
                  będąc w ubiegłą środę w Łodzi byłam również na wizycie u prof Malinowskiego
                  (zlecił mi dodatkowo zrobienie ATA i ACA), szczepienie nadal kosztuje 350 zł.
                  Przeraziłam się natomiast kwotą, którą kazał zapłacić za 10 min. wizytę - 200
                  zł (darowałby sobie!!!!) - no ale cóż??!!!! Uluś wiem, że do końca lipca
                  klinika w Łodzi będzie nieczynna - robią remont (może stąd cena 10 min.
                  wizyty???)!!!!
                  Uluś dzisiaj rano byłam na USG i pierwszy raz w życiu widziałam moje maleństwo -
                  zarodeczek ma 4,4 mm - oraz pracę serduszka. O RANY!!!!!!!!!!!!!!!!! Od
                  dzisiaj jestem na zwolnieniu lekarskim do 4 sierpnia (czyli do terminu kolejnej
                  wizyty u dr Rokickiego). Mam zamiar wypoczywać i myśleć o głupotach. Tobie też
                  życzę dużo dobrego samopoczucia. Szczęścia chodzą parami więc teraz kolej na
                  Ciebie - cały czas wierzę, że Ci się uda!!!
                  Pozdrawiam, Anna
                  • Gość: uluś Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. IP: Enigma:* / 192.168.10.* 10.07.03, 00:02
                    Aniu to musiał być super widoksmile)))))))), ja nigdy nie widziałam bijącego
                    serducha (mimo 3 ciąż). Aniu a za wizytę to on zawsze bierze 200- chyba
                    niezależnie od czasusad
                    I co właściwie Ci powiedział, bierzesz Clexane i Luteinę czy Duphaston?
                    Aniu odpoczywaj i dbaj o fasolkę. U mnie dziś 1 d. c. ryzykowanego (może znów
                    zakończyć się cystami), ale jakże pełnego nadziei cyklu.
                    Pozdrawiamsmile)
                    • Gość: Anna Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.07.03, 08:52
                      Uluś właściwie prof Malinowski nie powiedział mi nic znaczącego. Poza tym, że
                      mam się do niego zgłosić jeżeli wyniki badań, - o których wspominałam wczśniej -
                      wyjdą źle. Clexane biorę cały czas ale to przepisał mi dr Rokicki - prof.
                      Malinowski powiedział, że on nie widzi takiej potrzeby, jednak przyznał, że
                      niektórym swoim pacjentkom też podaje clexane i to przez całą ciążę - więc się
                      nie denerwuję, że to zaszkodzi maleństwu. Luteinę biorę 3x2 tabletki dopochwowo
                      ponadto acard 1x1 i folik 1x1. Uluś trzymam kciuki za Twój nowy cykl - wierzę w
                      to, że bardzo płodny. Dbaj o siebie i w drugiej połowie cyklu dużo leż!!!!!!
                      Trzymam kciuki i pozdrawiam seredecznie. Pa
                      • Gość: Uluś Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. IP: Enigma:* / 192.168.10.* 16.07.03, 21:54

                        hej Aniusmile) Jak tam Twoja kruszynka?
                        Jestem już po 3 dniach CLo razy 2 i byłam na USG w 7 d. c. i coś może z tego
                        będzie. Jestem też po zastrzyku z Puregonu(cena tego zastrzyku wprowadziła
                        mnie w osłupieniesad Jutro nastepne USG.I nosze plasterek z estradiolemsmile
                        Pozdrawiam
                        • Gość: Anna Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.07.03, 20:25
                          Uluś trzymam kciuki, bardzo mocno!!! I błagam Cię oszczędzaj się w drugiej
                          fazie cyklu!!! I oczywiście informuj o wszystkich poczynaniach. U mnie wszystko
                          OK - poza małym incydentem we wtorek, kiedy o mały włos nie zemdlałam. Mąż
                          stwierdził, że najprawdopodobniej było to spowodowane tym, że tego dnia planowo
                          powinnam dostać miesiączkę i organizm musi się przestroić. Mam taką nadzieję,
                          że to było powodem omdlenia. Kolejna wizyta u lekarza dopiero 4 sierpnia. Uluś
                          trzymam kciuki...
                          • Gość: Uluś Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. IP: Enigma:* / 192.168.10.* 17.07.03, 23:09
                            Aniu to Ty uważaj na siebie, bo u mnie raczej znów nic z tego.
                            Byłam dziś na USG(9 d.c.) i śluzówka urosła, ale pęcherzyki rosną wszystkie na
                            raz, w obu jajnikach, a brak jest dominującegosad Lekarz powiedział, iż nie mam
                            sensu dalej stymulować, bo skończy się to przestymulowaniem jak ostatnio.
                            Jeżeli w niedzielę(mam mieć kolejne USG)nie pojawi się pęcherzyk dominujący,
                            mam dostać leki kończące cykl. Tak więc najprawdopodbniej nastpeny miesiąc
                            straconysad
                            Lekarz powiedział, iż mam PCO i ono jest przyczyną moich kłopotów, i że pewnie
                            swoich owulacji to już w ogóle nie mamsad
                            Już nie wiem, co mam robić, na pewno powalczę jeszcze w nastpenym cyklu a
                            dalej nie wiem...
                          • Gość: Uluś Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. IP: Enigma:* / 192.168.10.* 20.07.03, 23:06
                            Z tego cyklu nicisad
                            Spróbuję jeszcze raz w następnym
                            Aniu brałaś może Synaryl?, bo mnie też chyba to czeka.
                            Dbaj o kruszynkęsmile
                            • Gość: Anna Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.07.03, 10:04
                              Uluś Synaral brałam 2 razy, jak byłam przygotowywana do in-vitro w Novum.
                              Wstrzykuje się go do nosa (z tego co pamiętam chyba 3xdziennie). Podczas
                              ostaniej stymulacji byłam tylko na decapeptylu i menogonie. Pa Anna i maluch
                              • Gość: Uluś Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. IP: Enigma:* / 192.168.10.* 21.07.03, 11:51
                                Z tego co się zorientowałam to są ogromne kosztysad takich leków. Ty to brałaś
                                przed in vitro, a ja mam przed sexem w łóżeczku.(czyli mogę wydać kupę kasy a
                                nic z tego może nie być). Mój lekarz chce wyhodwać choć 1 dobry pęcherzyk,
                                będę tez brała Puregon lub Menogon. Zresztą dam Ci znać jak to będzie, bo
                                najpierw mam jeszcze 2 tyg tego cyklu.
                                • Gość: Uluś Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. IP: Enigma:* / 192.168.10.* 30.07.03, 13:24
                                  Aniu jak tam dzidzia?
                                  U mnie się po zmieniało, lek. stwierdził podwyższoną prolaktynę i mam brać 3
                                  Bromergony na noc i starać się naturalnie(bez żadnych stymulacji) aż do
                                  poczęcia(tylko wątpię, aby do IX zdążyła).
                                  • Gość: Anna Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.07.03, 17:37
                                    Uluś nie stresuj się tak bardzo wrześniem - może się uda!!! A jeżeli miało by
                                    się przeciągnąć to i tak jesteś na dobrej drodze bo pojedziesz do Łodzi tylko
                                    na jedno szczepienie i dalej masz szansę. Ja na Twoim miejscu bym się tak nie
                                    przejmowała tym wrześniem. Poza tym nie wiem dlaczego ale ja jestem dobrej
                                    myśli, że Ci się uda naturalnie i to niedługo - jakieś dziwne przeczucie!!!!!
                                    U nas wszystko OK, poza drobnymi wyjątkami, mianowicie jedno badanie u prof.
                                    Malinowskiego wyszło źle i jestem zapisana 3 września na wizytę w Łodzi. Mój
                                    mąż, począwszy od dzisiejszej nocy chyba przeniesie się spać do innego pokoju -
                                    z byle powodu w nocy dostaję histerii - ryczę jak nienormalna (a to mi za
                                    zimno, a to za gorąco, a to on za głośno oddycha, a to jakieś ćmy latają po
                                    pokoju i każę zamkonąć okno - wtedy obydwoje się dusimy!!!). Nie wiem jak on to
                                    długo wytrzyma a może wcześniej to minie. W poniedziałak idę na kolejną wizytę -
                                    więc zaraz po powrocie zdam Ci relację. Uluś trzymaj się cieplutko i produkuj
                                    (w spokoju) piękne pęcherzyki. Trzymam kciuki - trzymamy!!!
    • Gość: Anna Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.08.03, 20:24
      Cześć Uluś,
      tak jak obiecałam odzywam się po dzisiejszym USG - maleństwo ma już 33 mm
      (olbrzym!!!). Widziałam machającą rączkę i nóżki - niesamowite, co dzisiejsza
      technika może zdziałać w tak wczesnym stadium!!! W pzryszły poniedziałak jestem
      umówiona na badania prenatalne (z mojej krwi), a więc nie inwazyjne. Uluś
      ciekawa jestem co Ty sądzisz na temat takich badań i czy znasz kogoś, kto takie
      badania robił. Pozdrawiam ciepło i biegnę spać bo dzisiaj jestem padnięta. Pa
      • Gość: Uluś Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. IP: Enigma:* / 192.168.10.* 05.08.03, 11:23
        Aniu to cudnie, iż dzidzia wspaniale rośniesmile
        Niestety nie mogę Ci pomóc, bo nigdy nie byłam na takim etapie ciązy, aby
        myśleć o tych badanich i nie znam nikogo, kto by je robił. Ale jak to jest
        badanie nieinwazyjne, nie zagrażające dzidzi, to może zrób.
        Ja męczę się ze skutkami ubocznymi po Bromergoniesad
        • Gość: Anna Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.08.03, 21:45
          Uluś - jak to, skutki uboczne po bromergonie - jakie?
          Uluś ja też przez bardzo długi okres brałam bromergon, znam dziewczyny, które
          biorą po 2 tabletki dziennie i wszystko jest OK. Pamiętam, że lekarz mi mówił,
          że tan lek można brać latami i nic się nie stanie (żadnych skutków ubocznych).
          Uluś gdzie Ty bidulko trafiłaś. Od jakiegoś czasu same problemy - może coś z
          lekarzem jest nie tak? Przecież u Ciebie z zajściem w ciążę nie było
          problemów!!! Może warto zastanowić się nad zmianą lekarza? Pozdrawiam i życzę
          żebyś jak najszybciej wyszła na prostą!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          • Gość: Uluś Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. IP: Enigma:* / 192.168.10.* 06.08.03, 15:18
            Aniu biorę póltora tabletki, a docelowo mam dojść do 3. Te skutki uboczne to
            zawroty głowy(przy zmianie pozycji ciała, np. jak wstaję z łóżka- kiedyś też
            je czasami miewałam, ale teraz są często i złe samopoczucie. Ale biuorę ten
            lek dopiero ponad tydzien, więc może mój organizm się jeszcze nie przyzwyczaił.
            Aniu lekarza niedawno zmieniłam, wydaje mi się, że ten naprawdę chce mi pomóc.
            A biorę Bromergon, bo wyniki prolaktyny, które w N. uznano za ok- 345 mIU/mL,
            są za wysokie- wg lek. powinny być poniżej(dla kobiet chcących zajść w ciążę)
            100. On waża, że w podwyższonej prolaktynie tkwi brak mojej owulacji- przcież
            2 lata temu miałam swoją owulację(ciąża).
            Aniu przyplątało mi się jeszcze zaplenie pęcherza i tak mnie lek. rodzinny
            leczy, że przepisuje kolejne proszki, nie zrobiwszy przedtem nawet
            podstawowego badania moczu, nie mówiąc o posiewie. Także szlach mnie już
            trafiasad I jakoś nie mam wielkich nadziei na ciążęsad
            • Gość: Uluś Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. IP: Enigma:* / 192.168.10.* 06.08.03, 15:20
              Aniu z zajściem w ciąże nie małam problemów w wieku 25, 27 lat. Moja trzecia
              ciąża rok temu to już wynik stymulacji cyklu w N. (nie miałam owulacji). A
              teraz to już mam 29 latsad i zaczynam w pełni rozumieć osoby, które
              bezskutecznie starają sie o zafasolkować. To też jest przygnębiające, nie
              tylko poronienia.sad
              • Gość: Anna Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.08.03, 11:37
                Cześć Uluś, nie pisałam prawie dwa tygodnie, ponieważ spędziłam je w szpitalu.
                Przeżyłam koszmar - 6 sierpnia o godz. 12 siedziałam na kanapie, oglądając film
                na DVD i nagle poczułam jak coś ze mnie chlusnęło - nie dowierzałam, poszłam do
                łazienki i to co zobaczyłam wstrząsnęło mną (dostałam takiego krwotoku jakiego
                nie widziałam nigdy w życiu). Natychmiast mąż zawiózł mnie do kliniki gdzie dr
                Rokicki zrobił USG i natychmiast skierował mnie do szpitala. Okazało się, że z
                dzidzią jest wszystko w pożądku (ŻYJE!!!) ale otkleił mi się trofoblast i
                powstał olbrzymi krwiak. I tak spędziła dwa tygodnie w szpitalu leżąc plackiem
                (musiałam nawet zaprzyjaźnić się z basenem). Wczoraj mąż przywiózł mnie do
                domu, jednak wciąż leżę plackiem. Wolno mi tylko pójść do toalety. Przepraszam
                więc, że ten list jest taki nieskładny ale piszę go leżąc w łóżku z klawiaturą
                na brzuchu. Uluś nie życzę nikomu takiego przeżycia - tyle nerwów i strachu!!!
                Ale wierzą, że wszystko będzie dobrze, dzidzia ma już 5,5 cm - to
                najważniejsze, że rozwija się prawidłowo a ja jak trzeba będzie to będę leżała
                do końca (jestem już przyzwyczajona do tego, że nie jest łatwo!!). Uluś ściskam
                Cię mocno i ciekawa jestem co u Ciebie (dobrego!!!) wydarzyło sięprzez te dwa
                tygodnie? Pozdrawiam Anna
                • Gość: Uluś Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. IP: Enigma:* / 192.168.10.* 22.08.03, 20:12
                  hej Aniusmile
                  Aniu to leż dzielenie i się nie forsuj i dbaj o kruszynkę, bo przeraziłaś mnie
                  tym postem. Ale dobrze, że z dzidzią wszystko ok.
                  U mnie same smutne wieści, bo jem już 2, 5 tabletki Bromergonu, ale owulacji
                  nadal nie mam,endomedrium rośnie, a pęcherzyka dominującego nie ma. Lekarz już
                  chyba sam nie wie, jak mnie leczyć...sad Raz mówi tak, a innym razem co innegosad
                  teraz kazał mi zbadać insulinoporność, więc pojechłam do Warszawy i zbadałam,
                  za tydzien będę maiła wyniki, może one coś wykażą. Bo przecież coś musi być
                  nie tak, skoro nie mam owualcji, a kiedyś maiłam. A do ważności szczepień
                  zostało mi niewiele czasu- do 15 IX
                  Na dodatek mam problemy w pracy, więc odechciewa mi się już wszystkiego.
                  Ciąża uratowałaby mnie też przed pracą, w której traktują mnie jak piąte koło
                  u wozusad
                  Już sama nie wiem, co mam robić...
                  Kiedy jedziesz na wizytę do prof. i czy nadal bierzesz Clexane?
                  Pozdrawiam Cię gorąco
    • Gość: Anna Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.03, 14:07
      Cześć Uluś, bardzo się cieszę, że się odezwałaś!
      U mnie bez zmian na dobre, dzisiaj rano znów wylądowałam w szpitalu z
      krwawieniem - jednak tym razem obeszło się bez pobytu w szpitalu (sprawdzili
      tylko, czy u dzidzi wszystko OK i kazali leżeć w domu). Więc leżymy plackiem.
      Uluś jeżeli chodzi o wizytę u prof. M. to nie ma szans bo nie mogę się ruszać.
      Poza tym jestem na niego wkurzona!!! Podczas pobytu w szpitalu odstwili mi
      Clexane (tłumacząc, że ma to coś wspólnego z krzepliwością krwi itp.), więc
      postanowiłam zadzwonić do Łodzi i skonsultować się z prof. co mam robić -
      szkoda czasu na opisywanie tej rozmowy (zachował się jak nieodpowiedzialny,
      młodociany lekarzyna - w konsekwencji czego nie dowiedziałam się niczego).
      Musiałam zdać się na lekarzy ze szpitala i na mojego lekarza prowadzącego.
      Uluś, ja cały czas uważam, że może warto zmienić lekarza??? Brak owulacji w
      Twoim przypadku??? Pomyśl o tym! Może powinnaś z powrotem wrócić do Warszawy do
      którejś ze specjalistycznych klinik??? Czekam na Twoją odpowiedź i pozdrawiam
      mocno!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: uluś Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. IP: Enigma:* / 192.168.10.* 23.08.03, 16:35
        Aniu ciągle trzymam kciuki za Twoją dzidzięsmile A Clexane faktycznie zmniejsza
        krzepliwość krwi i dlatego pewnie Ci ją odstawiono. Moja koleżanka, która
        brała ją całą ciążę, musi mieć CC w znieczuleniu ogólnym, własnie z powodu jak
        wyżej napisałam.
        Na razie czekam na wyniki insulinooporności i pobiorę jeszcze Bromergon (biorę
        już 2,5 tabletki) i zbadam sobie prolaktynę i wtedy postanowię co dalej. Może
        znów wrócę do N.?(mimo tego, że mnie przestymulowali). A może doktorka namówię
        do jeszcze jednej stymulacji na miejscu,jakby prolaktyna i insulinooporność
        była ok)
        Zastanawiam się czy doszczepiać, czy nie..., bo to sporo kasy i działa tylko
        pół roku... Pomyslę jeszcze nad tym...

        • Gość: Anna Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.03, 16:42
          Uluś, czy napewno chcesz wrócićdo Novum? Ja namawiałambym Cię na zmianę
          kliniki - równie profesjonalnej! Może warto byłoby spróbowć?
          A co do doszczepiania się, to ja uważam, że tyle już przeszłaś i tyle czasu
          poświęciłaś na te szczepionki, że może warto się doszczepić (koszt samego
          doszczepienia nie jest tak wysoki wporównaniu z kosztami samych szczepionek).
          Pozdrawiam i czekam na Twoją decyzję.
          • Gość: Ulu ś Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. IP: *.net.Eggs.pl 01.09.03, 14:32
            Aniu a ile kosztuje doszczepienie?
            I jak się macie z maluszkiem?
            Ja na razie nie wiem, co zrobię, zrobiłam testy na insulinooporność, ale
            wyszły ok, więc już nie mam pomysłów na przyczyny braku owulacji. Nadal też
            łykam Bromergon- już miesiąc i pewnie niedługo zbadam prolaktynę, czy są tego
            łykania jakieś skutki.
            A poza tym zaczął się rok szkolny i wypada trochę popracować, więc nawet tę
            prolaktynę będzie mi ciężko czasowo zbadaćsad
            Pozdrawiamsmile
            • Gość: Anna Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.03, 16:54
              Cześć Uluś
              my nadal leżym w łóżku, miewamy się całkiem nieźle - dzidziuś ma już prawie 8
              cm!
              Pytasz o doszczepianie - ja zapłaciłam za doszczepiene 350 zł, więc to nie jest
              niesamowity koszt. A co z Twoją decyzją o powrocie do kliniki Novum?
              Pozdrawiam gorąco Anna
              • Gość: uluś Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. IP: *.net.Eggs.pl 01.09.03, 21:21
                Ale dzidzia szybko rośniesmile
                Ale mnie podróz do Łodzi kosztuje jeszce ponad 200złsad
                Ale jak bym chciała wrócić do N, to musiałabym się doszczepić, bo inczej oni
                nie podjęliby się mego leczenia.
                Na razie będę jeszcze leczyła się u siebie, bo rozpoczął się rok szkolny, nowy
                dyrektor i na razienie mam możliwości zwalniania się z lekcjisad

                • Gość: Malina Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. IP: 217.153.130.* 05.09.03, 16:18
                  Dziewczyny, nie rozumiem o co chodzi z tym doszczepianiem? Przeciez to jest
                  poprostu kolejne szczepienie, ktore kosztuje (od wrzesnia juz 400 zl. zamiast
                  350 z.)i wyglada tak samo jak pierwsze.
                  Malina
                  • Gość: Uluś Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. IP: *.net.Eggs.pl 06.09.03, 12:57
                    Zmartwiłaś mnie tym skokiem ceny, a dlatego doszczepienie gdyż po pól roku jak
                    się nie uda zajść w ciążę to wystarczy 1 raz- jedne szczepienie, a standartowe
                    szczepienie to 2 razy.
                    • Gość: Anna Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.03, 13:32
                      • Gość: Anna Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.03, 13:49
                        Cześć Uluś,
                        nie odzywałam się tyle czasu, ponieważ psychicznie nie czułam się najlepiej.
                        Chyba zrezygnuję z odwiedzania strony nasz-bocian, bo tylko się denerwuję
                        przypadkami innych dziewczyn. Ciągle mi się wydaje, że ja też powinnam zrobić
                        takie czy inne badania, dlaczego mój lekarz mi tego nie zlecił? Porównywanie
                        swoich wyników badań z wynikami innych dziewczyn. Wpadłam w pułapkę, nie
                        potrafiłam nabrać do tego dystansu. Ciągle wynajdywałam sobie różne
                        dolegliwości aż do dnia, w którym odbyłam bardzo poważną rozmowę z lekarzem i
                        mężem, którzy zabronili mi odwiedzać tego typu strony i denerwować się. Jednak
                        to jest silniejsze ode mnie. Ja chcę, żeby wszystko było dobrze i nie
                        darowałbym sobie, że nie zrobiłam czegoś co mogłoby pomóc dziecku. To chyba
                        jest całkim normalny tok rozumowania. Jeżeli oczywiście myśli się racjonalnie.
                        Ja wpadłam w taką pułapkę, że aż kilkudniowa kuracja "anty internetowa" była mi
                        potrzebna. Od dzisiaj "poprostu" nie czytam niektórych wątków - i tyle.
                        OK, teraz kilka słów co u mnie, dzisiaj jadę na badanie USG - więc jutro
                        napiszę Ci co u nas słychać. Poza tym czuję się "umiarkowanie" dobrze jednak
                        cały czas leżę w łóżku.
                        Uluś a co z Tobą, czytałam gdzieś na forum, że szczepienia immunologiczne
                        wykonują również w Warszawie, może tu mniałabyś trochę bliżej? Jak z Twoim
                        czasem "wolnym" po rozpoczęciu roku szkolnego - wywnioskowałam, że jesteś
                        nuczycielką. Tak?
                        Pozdrawiam gorąco Anna
                        • Gość: Uluś Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. IP: *.net.Eggs.pl 10.09.03, 16:06
                          Aniu mąż i lekarz mają rację, nie zaczytauj się tak we wszystkim i nie
                          zamartwiaj się. Choć wiem,że to trudne, ja w swojej trzeciej ciąży to tak się
                          zamartwiałam, że po nocach nie spałam.
                          Też wyczytałam o szczepionkach w Warszawie, tylko nie wiem, czy by oni chceli,
                          bo w sumie się leczyłam w Łodzi i być może nie zechcieliby niejako po kimś
                          kontynuować.
                          Tak jestem nauczycielką i dojeżdzam codziennie ponad 20 km do pracy, więc jak
                          o 16 jestem w domu, to jeszcze jest dobrze, przewaznie przybywam później.I
                          jestem strasznie zmęczonasad Teraz w szkole jest ciężko, bo wymagają darmowej
                          pracy po lekcjach, mam nowego dyr, więc jeszcze ciężej będzie ze zwolnieniem
                          choćby z jednej lekcji. Tak więc póki co nie dotarłam do swego lekarza, a
                          chciałam z nim pogadać czy nie stymulować następnego cyklu i czy nie czas
                          zbadać już prolaktynę, bo Bromergon biorę już ponad miesiąc w wysokiej dawce-
                          3 razy na noc.
                          A tak w ogóle Aniu to już nie wiem, co robić z tym leczeniem, zaczyna mi
                          brakować wiary, sił, no i pieniędzysad
                          Czekam na Twoją relację z USGsmile
                          • Gość: Anna Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.03, 15:41
                            Hej Uluś,
                            to cudowne móc podglądać swoją dzidzię jak fika w brzuszku - mogłabym być
                            podłączona do takiego aparatu non stop. A więc tak, maleństwo ma już ponad 9 cm
                            i jest na 90% chłopcem. To niesamowite, że w 16 tygodniu lekarz jest w stanie
                            tyle zobaczyć. Badaliśmy i mierzyliśmy wczoraj wszystko i najważniejsze
                            WSZYSTKO JEST OK. Dzidzia rozwija się bardzo ładnie. Badanie trwało UWAGA 50
                            min. - strasznie długo, ale pan dr był bardzo rozgadany i śmieszny. Wczoraj też
                            kupiłam sobie pierwsze dwie pary spodni ciążowych (ogrodniczki i dżinsy z pasem
                            pod biustem) - ale śmieszne te ubrania big_grin
                            Cieszę się, że wszystko jest OK. Zawsze po takim badaniu jestem spokojna,
                            jednak wiem, że minie dwa tygodnie i już będę myślała co u dzidzi?
                            Uluś, sama zrób wyniki prolaktyny. I pamiętaj, nie możesz się załamywać – ja
                            jestem żywym przykładem, że wszystko będzie OK. Nie mamy pojęcia dlaczego to
                            wszystko tyle trwa? Ale pamiętaj i wierz w to, że wszystko będzie dobrze. Ja
                            wierzę!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                            Pozdrawiam i całuję mocno Anna
                            • Gość: Uluś Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. IP: *.net.Eggs.pl 14.09.03, 12:47
                              Aniu to super, iż z dzidzią wszystko oksmile I jaka już jest duża!
                              U mnie leczenie zaczyna popadać w paranoję, bo lekarz stwierdził
                              insulinooporność, podczas, gdy inny powiedział, iż moje wyniki są ok.
                              Mam mieć stymulowany następny cykl, tylko tego cyklu końca nie widać- 35 d.c.,
                              pewnie to ten Bromergon mi tak namieszałsad
                              Masz rację chyba sama zbadam sobie prolaktynę, bo może 3 Bromergony to za
                              dużo. Jak brałam ziołowy lek na obniżenie prolaktyny- Castagnus- to cykle
                              miałam 30 dniowe.
                              Pozdrawiamsmile
                              • bas7 Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. 16.09.03, 16:44
                                Cześć Uluś,
                                na jakiej podstawie stwierdzono insulinooporność - co to znaczy?
                                Uluś jutro o 8.50 w programie 2 "Pytanie na śniadanie" będzie program
                                poświęcony niepłodności, myślę, że warto go zobaczyć?!
                                Coś się pokręciło z moją skrzynką, więc teraz będę się pojawiała jako bas7 (a
                                tak na marginesie Bas to imię mojego cudownego psiaka - wyżła weimarskiego - na
                                punkcie, którego mam bzika TOTALNEGO!!!).
                                Czy zrobiłaś już badanie prolaktyny?
                                Pozdrawiam Anna
                                • bas7 Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. 17.09.03, 20:45
                                  Cześć Uluś,
                                  śniłaś mi się dzisiaj w nocy - to był cudowny sen (mam nadzieję, że się
                                  sprawdzi). To niesamowite, że osoba której nigdy nie widziałam na oczy stała
                                  przede mną we śnie!
                                  Uluś pozdrawiam i całuję mocno Anna
                                  • Gość: Uluś Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. IP: *.net.Eggs.pl 17.09.03, 20:56
                                    Aniu, ale niespodzianka, w tym samym czasie pisałyśmy postasmile
                                    Aniu, to Ty mnie może ciężarną wysniłaś? ciekawe czy sniłam Ci się jako
                                    bruanetka czy blondynka?
                                    Jak już się śnię ciężarnym kobietom, to wszystkie znaki na niebie i na ziemi
                                    wskazują na to, że i mi musi się z tą ciążą udać!!!!!!!!!!
                                    Aniu ja też cały czas o Tobie pamiętam i ciepło myślę, rozumiesz mnie bardziej
                                    i wspieras niż niejedna koleżankasmile
                                    Dzięki i czekam na porady.
                                • Gość: Uluś Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. IP: *.net.Eggs.pl 17.09.03, 20:46
                                  Aniu trudno mi w to uwierzyć, bo cykl miał być bezowulacyjny (miałam USG w 6 i
                                  9 d.c. ), ale dziś na dwu testach zobaczyłam po 2 krechysmile))))))))))))))))
                                  Jak zadzwoniłam do lekarza, to zaniemówiłsmile
                                  Aniu oboje z mężem jesteśmy na równi szczęśliwi jak zmarwieni, bo pobolewa
                                  mnie podbrzusze jak w poprzednich ciążach i łapie mnie kaszel.
                                  Aniu doradź, kiedy warto iść na USG, aby było coś widać, dziś jestem w 38 d.
                                  c., ale owualcja musiała być późno- okoo 20 d. c. lub jeszcze później.
                                  A ja boję się USG , bo w ostaniej ciązy po USG zaczęłam plamić i już było po
                                  wszystkim...
                                  I kiedy najlepiej jechać się szczepić- myslę o następnej środzie. Wiem, że w
                                  piatki też szczepią, ale czy wtedy przyjmuje Malina?
                                  Biorę 3 Bromergony, więć muszę go spytać czy nadal je brać, bo różnie lek. na
                                  ten temat mówią.
                                  Aniu doradź
                                  Jak na razie słabo się czuje i męczę na lekcjach w szkole...
                                  • Gość: Malina Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. IP: 217.153.130.* 18.09.03, 10:18
                                    Ulus,
                                    sledzilam Twoj watek z Ania. Obserwowalam jak dzielnie trzymalas sie a terz
                                    taka niespodzianka. To cudownie! Jestes kolejnym dowodem na to ,ze jednak
                                    leczenie u Maliny pomaga.
                                    Sciskam Cie mocno,
                                    Malina
                                  • Gość: Anna Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.03, 11:50
                                    Uluś ale SUPER!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                    Ja już od wczoraj rana wiedziałam, że u Ciebie prawdziwa rewolucja!!!!!!!!!!!!!
                                    Chyba zacznę wróżyć?! To niesamowite, SNY SIĘ SPEŁNIAJĄ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                    Uluś ale się cieszę, jeszcze nie mogę uwierzyć w tyle zbiegów okoliczności (mój
                                    sen, że jesteś w ciąży, pisanie posta w tym samym czasie). Ale my o sobie
                                    myślimy. Ja cały czas wierzyłam - przeczuwałam, że się uda. Tylko Ty trochę nie
                                    chciałaś wierzyć w te moje przeczucia - a cofnij się kilka wątków do przodu,
                                    jak mówiłam "Uluś ja mam cały czas dobre przeczucia, że niedługo będziemy
                                    czekać na twój pozytywny test". Zobacz i w terminie się wyrobiłaś - koniec
                                    września - ale niespodzianka.
                                    Uluś co do duphastonu czy luteiny (w zależności co Ci przepisze lekarz) to
                                    musisz brać na początku ciąży KONIECZNIE. To jest progesteron na podtrzymanie
                                    ciąży. Ja na początku brałam 3x2 tabletki luteiny dopochwowo (przez 10
                                    tygodni), w szpitalu zmieniono mi progesteron na doustny duphaston + zastrzyki
                                    (kaprogest-bardzo silna dawka progesteronu). Teraz (17 tydzień) cały czas biorę
                                    duphaston 2x1 tabletkę (jeszcze przez tydzień), pomimo tego, że łożysko już od
                                    jakiegoś czasu produkuje progesteron. Jednak lekarze twierdzą, że w zagrożonej
                                    ciąży to nie zaszkodzi.
                                    Uluś jeżeli chodzi o USG - ja byłam w 6 tygodniu na USG (dokładnie w 38 dc) i
                                    widać było pęcherzyk. Po dwóch tygodniach - w 8 tygodniu - zobaczyłam bijące
                                    serduszko. Myślę, że nie ma sensu iść na USG wcześniej. Ale poradziłabym Ci
                                    zrobienie betaHCG. Ja robiłam co drugi dzień (3 razy) - jeżeli przyrost w ciągu
                                    24 godzin będzie min. 60% tzn., że wszystko jest OK. Ja w ten sposób
                                    uspakajałam się.
                                    Uluś jeżeli chodzi o doszczepienie w Łodzi - ja pojechałam w kolejną środę jak
                                    tylko zobaczyłam na USG pęcherzyk (czyli 6-7 tydzień) i prof Malinowski
                                    powiedział, że to dobry moment na doszczepienie. Miałam ze sobą wynik betaHCG,
                                    który mu pokazałam.
                                    Uluś natychmiast zacznij łykać kwas foliowy, robić zastrzyki z Clexane i
                                    koniecznie bierz duphaston. A jak masz bóle brzucha to śmiało bierz nospę – ona
                                    Ci w niczym nie zaszkodzi a działa rozkurczowo. Ja od wyjścia ze szpitala
                                    biorę ją non stop (niezależnie od tego, czy mnie coś boli czy nie). Lekarze
                                    powiedzieli, że należy ją brać jak jest zagrożenie poronieniem.
                                    Uluś cieszę się bardzo z Twojego szczęścia!!!!!! Jeszcze jedno – jak tylko
                                    zobaczysz serduszko – idź na zwolnienie – błagam Cię. Te pierwsze trzy miesiące
                                    są najważniejsze.
                                    Trzymam kciuki, odpoczywaj dużo i dbaj o WAS!!!!!!
                                    Całuję najmocniej jak potrafię.
                                    Ale FAJNIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                    • Gość: Uluś Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. IP: *.net.Eggs.pl 18.09.03, 19:44
                                      dzięki za gratulacjesmile
                                      Aniu nie ma to jak telepatiasmile))i Twoja wiara w moje możliwoścismile))))))))))
                                      Jak na razie załatwiłam sobie zwolnienei nieciązowe u lek. rodzinnego, bo nie
                                      dałam rady łazić po szkole i mam kaszel i mam leżeć w łóżku. Myslę o wyjeżdzie
                                      do Łodzi w środę, to będzie 45 d.c., ale owulację musiałam mieć późno- około
                                      20 d.c. lub po 20 d.c.(oby tylko męża zwolnili na ten dzień z pracy)
                                      Tylko nie wiem, co mam robić z Bromergonem- odstawić czy brać dalej?
                                      Mój lek. twierdzi, że brać, zapytam jeszcze Malinę.
                                      A beta HCG nie robię, bo u nas na wynik czeka się ponad tydzień, więc
                                      niewielki to ma sens.
                                      • Gość: Anna Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.03, 16:18
                                        Hej Uluś,
                                        jak się dzisiaj czujesz?
                                        Mam nadzieję, ze leżysz w łóżeczku na lewym boczku i się wygrzewasz. Zwolnienie
                                        lekarskie to bardzo dobry pomysł!!! Teraz Ty i dziecko jesteście najważniejsi -
                                        a praca niech czeka.
                                        Mi wyszły fatalne wyniki tarczycy i w przyszłą środę idę do endokrynologa.
                                        Ciekawe co on na to? Staram się nie denerwować!!!
                                        Czekam na wieści od Ciebie, przesyłam buziaki i trzymam kciuki.
                                        Pa Anna
                                        • Gość: uluś Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. IP: *.net.Eggs.pl 20.09.03, 15:37
                                          Przeważnie leżę w łóżku, ale mąż nie potrafi gotować, więć musiałam wstać
                                          zrobić coś do zjedzenia, a mam ochotę na prawdziwie ciepłe obiadki z mięskiemsmile
                                          Martwi mnie kaszel i do tego doszedł ból gardała i ogólnie jestem osłabiona,
                                          choć gorączki nie mam, bo 36,9 to chyba jeszcze nie jest gorączka?
                                          Zapisałam się na tę środę na szczepienie i na wizytę do Szpakowskiego, bo
                                          Maliny tego dnai nie ma, będę wtedy w 45 d.c. Z jednej strony chciałabym się
                                          jak najszybciej zaszczepić, bo ostatnio obumarła mi ciąża już w 5-6 tyg. A z
                                          drugiej nie wiem, czy taka wyprawa z kaszlem jeszcze mi nie zaszkodzi...
                                          (tydzien później- 1X też szczepią i wtedy jest Malina).
                                          W pon bedę u gina, to zapytam co on radzi i wezmę od niego receptę na Clexane.
                                          Zwol. mam do środy, więc może ktoś mi je przedłuzy, bo do pracy to ja się nie
                                          nadaję, a mam jeszcze olbrzymie zawroty glowy.Choć z drugiej strony wolałbym
                                          pracować, bo nie chciałbym, aby się rozeszła wiedza o moim stanie, a jak
                                          przyniosę zwol z litrką B to będzie nieuniknione.
                                          Aniu jak już będziesz wiedziała napisz co i jak z tą Twoją tarczycą.
                                          I napisz mi, w którym tyg ciązy Ty się szczpiłaś?
                                          • bas7 Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. 22.09.03, 13:38
                                            Cześć Uluś,
                                            leż w domku, nie wybieraj się do pracy (a jeżeli chodzi o zwolnienie lek. to
                                            możesz poprosić, żeby lekarz nie zaznaczał, że to ciąża).
                                            Ja na szczepieniu byłmam między 6 a 7 tygodniem.
                                            Uluś w Twoim przypadku bardzo ważny jest Clexane więc powinnaś go brać
                                            natychmiast. Wyślij męża po receptę jak najszybciej.
                                            Uluś w środę idę do endokrynologa więc zaraz po wizycie napiszę Ci co i jak z
                                            moją tarczycą.
                                            Całuję Cię mocno i cały czas trzymam kciuki.
                                            • Gość: uluś Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. IP: *.net.Eggs.pl 23.09.03, 15:52
                                              hej Aniusmile
                                              Od 2 dni mąz robi mi dzielnie zastrzyki, byłam u gina i mam pomału odstwiać
                                              Bromergon, na przeziębinie dostałam Biparox i na razie mam leżeć w łóżku, na
                                              szczepienie pojadę w piątek lub w przyszłą środę- zobaczę jeszcze jak się będę
                                              czuła. A czasami boli mnie podbrzusze i w krzyżusad , no i męczy mnie kaszel i
                                              katar.Pierwsze USG mam mieć około 8 tyg, aby teraz dzidzi nie przeszkadzać.
                                              Lek. powiedział, iż do 8 tyg to różnie może być, a ja sama wiem o tym niestey
                                              najlepiej, ale staram się nie dołować.
                                              Pozdrawaimsmile
                                              • bas7 Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. 23.09.03, 16:04
                                                Uluś, proszę i znów o tej samej porze na formu!
                                                Musisz myśleć pozytywnie, wierzę w to, że Clexane Ci pomoże, pomogło mnie musi
                                                pomóc i Tobie!!!!!!!!
                                                Ja jutro idę do endokrynologa - wreszcie jakaś rozrywka - trochę się denerwuję,
                                                ponieważ przyjmuję już leki na tarczycę, które przepisał mi mój ginekolog i nie
                                                wiem czy endokrynolog mi je zmieni czy nie? Ale zobaczymy jutro.
                                                Uluś dobrze, że nie jedziesz jutro do Łodzi, lepiej zostań w łóżeczku i się
                                                lecz - to teraz najważniejsze.
                                                Pozdrawiam cieplutko
                                                • Gość: uluś Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. IP: *.net.Eggs.pl 24.09.03, 16:15
                                                  Hej Aniusmile
                                                  Dziś sama zrobiłam sobie zastrzyk, ale byłam z siebie dumnasmile
                                                  A już nie wiem, co robić ze szczepieniami, bo mnie już ciut lepiej, ale męża
                                                  bierze choróbsko(pewnie zaraził sie ode mnie) i teraz mam obawy, że jak
                                                  pojedziemy się szczepić, a myslę o piątku lub następnej środzie, to znów mi
                                                  choróbsko wszczepią. Co Ty o tym sądzisz? I czy jest sens iść na wizytę po
                                                  szczepieniu do prof? Ty byłaś?
                                                  I czy Cię na początku pobolewało podbrzusze? mnie jak boli to się martwię, a
                                                  jak nie boli to też sie martwię, że coś nie tak.I jak tam endokrynolog?
                                                  • Gość: Anna Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.03, 16:55
                                                    Cześć Uluś,
                                                    moim zdaniem powinnaś poczekać, aż mąż będzie zdrowy (tym bardziej, że masz już
                                                    dzidziusia i on też dostałby to choróbsko - nie możesz do tego dopuścić). Może
                                                    uda się do przyszłej środy wyleczyć męża!!! Ja była bym za wizytą w środę -
                                                    dłużej bym nie czekała (chyba, że ta choroba??!!! - PRECZ Z NIĄ!!!). Uluś ja
                                                    byłam na wizycie u prof. (ten wyjazd kosztował mnie ok. 1.000 zł - niestety!:
                                                    350 zł szczepienia; 200 zł wizyta; ok. 500 zł przeciwciała ACA i ATA - kazał
                                                    zrobić prof.). Na tej wizycie nic ciekawego się nie dowiedziałam, poza tymi
                                                    badaniami przeciwciał. Jednak na kolejną wizytę już nie pojechałam, ponieważ
                                                    leżałam w szpitalu a potem nie mogłam się ruszać z łóżka - kontaktowałam się z
                                                    prof. telefonicznie i ku mojemu zdziwieniu uznał on, że ta wizyta nie była
                                                    konieczna - z wcześniejszej wizyty wynikało, że jest bardzo ważna, potrzebna.
                                                    Odniosłam wrażenie, że tu "troszkę" chodzi o kasę!!!
                                                    Dzisiaj byłam u endokrynologa - cieszę się i żałuję.
                                                    Żałuję, ponieważ pan dr stweirdził, że on jest lojalny wobec swoich kolegów po
                                                    fachu i oni napewno wiedzą najlepiej jak mi pomóc skoro już zażywam jakieś leki
                                                    na terczycę. Nie dowiedziałam się niczego, niczego nowego!!!
                                                    Cieszę się, ponieważ pan dr po obejrzeniu moich wyników badań stwierdził, że
                                                    zagrożenia dla dziecka nie ma. A ja zamiast chodzić po lekarzach powinnam
                                                    skupić się na myśleniu, że zostanę mamą. Po porodzie i wykarmieniu maleństwa
                                                    mam przyjść na wizytę, ponieważ mam jakieś trzy małe guzki - ale to potem.
                                                    Uluś co do mojego pobolewania w dole brzucha, to mnie cały czas coś bolało
                                                    (niezbyt mocno ale bolało). Lekarz nie kazał mi się tym przejmować - mówił, że
                                                    to macica się rozpulchnia, rozciągają się więzadła itp. Najbardziej denerwowały
                                                    mnie bóle takie jak przed miesiączką, ponieważ nie mogłam sobie wyobrazić co
                                                    taki ból może mieć wspólnego z np. rosnącą macicą. A jednak! teraz wiem, że
                                                    może. Uluś nie myśl (łatwo powiedzieć) o tych bólach, tylko myśl pozytywnie. Ja
                                                    cały czas myślę pozytywnie (wygląda na to, że za nas obydwie). Jeżeli chcesz to
                                                    możesz brać nospę. Ja napoczątku nie brałam, a teraz już drugi miesiąc biorę
                                                    3x1 i wszystko jest OK. U Ciebie też będzie - ja to wiem!!!
                                                    Całuję i czekam na kolejne wieści od Ciebie
                                                  • Gość: uluś Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. IP: *.net.Eggs.pl 25.09.03, 18:19
                                                    Aniu tak tez powiedział mój lekarz więc czekam, aż męża opuści wirus i wtedy
                                                    pojedziemy się szczepić.
                                                    Ja czuję się już fizycznie lepiej, ale psychicznie szkoda gadać, do 2 dni nic
                                                    mnie nie boli, to się zamartwiam, iż może ciąa omumarła jak w zeszłym roku i
                                                    dlatego nie boli.Dostałam od gina zwol na 3 tyg z literką B, więc w pracy jak
                                                    zobaczyli to już niezadowolenisad Boję się, że zabiora mi moja niezła klasęsad
                                                    Nie wiem jak ja wytrzymam do tego USG- to jeszcze z 10 dni.Tak więc radośc z
                                                    ciąży presłania strach o ciąże i o pracę.
                                                    Acha sama zrobiłam sobie zastrzyksmile
                                                    Dobrze, że u Ciebie wszystko ok.
                                                  • bas7 Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. 26.09.03, 17:51
                                                    Uluś, wszystko będzie dobrze. Kiedy jest Ci źle, pomyśl, że gdzieś koło
                                                    Warszawy (dokładnie w Chotomowie) jest koleżanka, która cały czas trzyma za
                                                    Ciebie kciuki i myśli o Tobie!!! Musi się udać - nam obydwu!!!
                                                    Uluś jak leżałam w szpitalu to trafiła dziewczyna, której ciąża obumarła - ale
                                                    ona bardzo krwawiła. Lekarze tłumaczyli mi, że jakieś niepowodzenie zwiastują
                                                    bardzo silne bule brzucha (takie ciągnące w dół). Jeszcze raz powtarzam, musi
                                                    się nam udać!!! A przyszłe wakacje spędzimy z naszymi maluszkami (może
                                                    wspólnie - chociaż weekend - co Ty na to?).
                                                    Ale jesteś dzielna z tymi zastrzykami - sama, no, no, no!!! Ja nie miałbym
                                                    odwagi. A może jestem rozpieszczona przez męża. Wiem, że na niego zawsze mogę
                                                    liczyć i przy nim czuję się tak bezpieczna. Więc jemu powierzyłam
                                                    ten "zaszczyt" robienia zastrzyków.
                                                    Całuję Cię gorąco, życzę miłego (spokojnego) weekendu. I w następnym poście
                                                    czekam na uśmiechniętą, radosną Ulę. Pa Anna
                                                  • Gość: Uluś Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. IP: *.net.eggs.pl 28.09.03, 12:55
                                                    Aniu tak cieszę się, że jest osoba, która o mnie ciepło myślismile A spotkanie w
                                                    przyszłości pewniesmile
                                                    Wg okresu zaczynam dziś 7 tydzień, nadal nic mnie nie boli(trochę piersi),
                                                    plamień na szczęście nie mam. Na piątek planuję szczepienie, ale wcześniej
                                                    jednak poproszę lekarza o USG, bo chcę wiedziec, czy to szczepienie ma sens.I
                                                    trwanie w tej niepewności już mnie wykańczasad Mąż mnie pociesza jak może a
                                                    nawet zdjęcie brzuszka ustawił sobie jako tapetę w komórcesmile)
                                                    Zastrzyki robię sobie sama jak męża nie ma w domu, jak jest to tez raczej
                                                    wolę, aby on mnie w tym wyręczyłsmile, trochę dziwnie jest wkuwać się samej w
                                                    siebiesmile A ty teraz bierzesz też Clexane?
                                                    pozdrawiamsmile)))))))))))))
                                                  • bas7 Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. 30.09.03, 09:37
                                                    Cześć Uluś,
                                                    cały czas trzymam kciuki i wierzę, że u Ciebie jest OK. Zresztą sama się
                                                    przekonasz na USG (już w tym tygodniu!!!).
                                                    Uluś wczoraj ja byłam na USG i oglądałam klejnoty - na 100% chłopak, ale się
                                                    cieszę. Zawsze myślałm, że będę miała synka (a nawet dwóch). U mnie wszystko
                                                    OK, za 3 tygodnie mam mieć robione USG 3D i wizytę - lakarz ma podjąć decyzję,
                                                    czy zakładać mi krążek na skracającą się szyjkę. Ja już dziś chciałabym, żeby
                                                    włożyli mi jakiś korek, żeby nic nie wyleciało! Wczoraj też było ważenie (3
                                                    razy sprawdzałam, czy aby napewno waga nie jest zepsuta) przytyłam UWAGA! 8
                                                    kg!!! Jestem okrągła, bardzo okrągła.
                                                    Uluś nie biorę zastrzyków z Clexane. Początkowo mój ginekolog powiedział, że
                                                    będę je brała do końca ciąży, jednak w szpitalu mi je odstawili (zamienili na
                                                    tabletki ACESAN, które biorę cały czas).
                                                    Uluś pozdrawiam Cię gorąco i czekam na Twoje wiadomości po USG (napisz mi kiedy
                                                    ono będzie?).
                                                    Pa Anna
                                                  • Gość: Ulus Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. IP: *.net.Eggs.pl 30.09.03, 15:38
                                                    Aniu gratuluję więc synkasmile
                                                    A czy ten Ascesan ma takie działanie jak Clexane?
                                                    Zadzwoniłam dziś do lek i jeżeli koniecznie chcę to on mi zrobi USG w środę,
                                                    to będzie (7tyd i 3 dni), ale on raczej uważa, że lepiej robić później.(A tak
                                                    w ogóle to on przez telefon, choć się przedstwaiłam, nie zczaił chyba, że ja
                                                    to ja.) I co mam zrobić? Pójdę do niego w tę środe i pogadam czy robić, czy
                                                    nie. Mam już dosyć niepewności i chciałabym wiedzieć czy ma sens wyjazd do
                                                    Łodzi, który planuję na piątek. Dziś w nocy zbudziłam się przerażona, dla męża
                                                    nie dałam spać, tak się źle czułam. Nerwy mnie chyba wykończąsad A USG być może
                                                    wyjaśniłoby sprawę.
                                                  • Gość: Uluś Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. IP: *.net.Eggs.pl 01.10.03, 13:47
                                                    Aniu to niesamowite, ale widziłam bijące serducho mojej kochanej
                                                    kruszynkismile)))))))))
                                                    Jestem taka szczęśliwasmile))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                                                    Lekarz też- nawet za wizytę nie wziąłsmile
                                                    Ciąża jest z tydzien młodsza niż wynika to z daty OM, tak jak myślałam -
                                                    miałam późniejszą owulację. Jadę w piątek się doszczepić, na razie nie będę
                                                    szła na wizytę i nie będę robiła tam innych badań.(Lekarz radził mi poczekać,
                                                    aż fasolka podrośnie). Juz teraz jestem pewna, skąd moje pojawiające się od 2
                                                    dni mdłoścismile
                                                  • bas7 Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. 01.10.03, 15:14
                                                    Uluś, ale się cieszę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                                    Teraz musi być już tylko do przodu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                                    Dbaj teraz o Was dwoje i się nie przeziębiaj!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                                    Pij codziennie szklaneczkę soczku ze świeżo wyciśniętych owoców i ubieraj się
                                                    cieplutko.
                                                    Ale super!!!!!! To, który to tydzień wg USG?
                                                    Życzę Ci szerokiej drogi do Łodzi (bez wybojów).
                                                    Pogratuluj mężowi!!!!!
                                                    Całuję Was z całej siły Anna
                                                  • bas7 Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. 03.10.03, 16:58
                                                    Uluś, już nie mogę się doczekać zdania relacji z wizyty w Łodzi. Mój mąż
                                                    siedząc przed gabinetem, w którym pobierali mu krew powiedział "jakże inne jest
                                                    to oczekiwanie będąc już w ciąży". Ciekawe, czy Wy też mieliście takie
                                                    odczucia? Ja zastanawiałam się, ile kobiet w tym dniu przyjechało tak jak ja na
                                                    doszczepienie, ponieważ są już w ciąży?
                                                    Uluś czekam na wieści, jak najszybciej.
                                                    Całuję mocno Anna
                                                  • Gość: ulus Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. IP: 212.244.54.* 05.10.03, 14:15
                                                    hej Aniusmile
                                                    Otóż wg daty OM to był 7 tydzień, a wg USG 6.
                                                    Wczoraj dopiero wróciłam, bo nocowałam w Wa-wie, aby się tak nie namęczyć (do
                                                    Łodzi mam 340 km). Jestem zaszczepiona, dr Sz. powiedział, że to był najlepszy
                                                    termin na szczepienie. Na 22X jestem zapisana na wizytę u prof. i pewnie wtedy
                                                    zrobię IMK i ACA. Czuję się dobrze, tylko czasami męczą mnie mdłości(choć na
                                                    razie bez wizyt w WC), tak że mąż zawiózł mnie w Łodzi na moje ulubione
                                                    jedzenie w Sphinksie, a ja przegryzłam parę razy i juz nie mogłam więcej.
                                                    I jakoś nabrałam optymizmusmile Jedno co mnie martwi, to praca, bo dyr jest
                                                    niezadowlony z mego zwol (mam do 15 X), nie wiem jak będzie dalej, ale prof.
                                                    M. już wcześniej mówił, że po takich preżyciach jak moje, to ciąża jest z tych
                                                    ciąż zagrożonych i nie ma mowy o pracy. A ja zaczynam tęsknić za moimi uczniami
                                                    (no może nie wszystkimismile Jak będę dalej na zwol, to będę musiała rozmówić sie
                                                    z dyr., a to na pewno nie będzie miła rozmowasad
                                                    A co do szczepień, to była kobieta, która ma już 3- letnią córeczkę i
                                                    szczepiła się na drugie dzieckosmile
                                                    Aniu pozdrawiam w ten pochmurny dzień
                                                  • Gość: Anna Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.03, 17:01
                                                    Cześć Uluś,
                                                    cieszę się, że już jesteś po szczepieniach. Tylko szkoda, że nie udało Ci się
                                                    załatwić wizyty u prof. M. w tym samym terminie (nie musiałabyś jechać 2 razy
                                                    tyle kilometrów).
                                                    U mnie na początku USG też wykazywało młodszą ciążę względem OM o tydzień -
                                                    potem wszystko się wyrównało.
                                                    Uluś jeszcze zdążysz zatęsknić za uczniami - daj trochę dzieciakom odpocząć od
                                                    siebie!!! A którą klasę uczysz? Jeżeli w szkole już wszyscy wiedzą, że jesteś w
                                                    ciąży to ja nie zastanawiałbym się nawet sekundy - poszłabym na zwolnienie
                                                    lek.!!! Ja tak zrobiłam jestem już ponad 3 miesiące na zwolnieniu i będę do
                                                    końca - potem będę się zastanawiała co dalej - czy będę miała gdzie wracać?!!!
                                                    Teraz mam inne sprawy (ważniejsze) na głowie. Jeżeli Ci się uda to spróbuj
                                                    porozmawiać z Panem dyr. - to też człowiek, może zrozumie?
                                                    Uluś ciekawa jestem jak się czujecie? Ja za chwilę mam dzownić do lek. w
                                                    sprawie wyników posiewu (jutro Ci napiszę co i jak), a w przyszłym tygodniu
                                                    wybieram się na badania krwi, kolejną wizytę u endokrynologa i USG 3D.
                                                    Pozdrawiam i całuję mocno Anna
                                                  • Gość: Uluś Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. IP: *.net.Eggs.pl 07.10.03, 18:10
                                                    Aniu ja jestem na zwolnieniu lek i jak będę musiała to będę dalej, bo dzidzia
                                                    najważniejsza. Ale ja musze mieć gdzie wrócic, bo z pensji męża(tez nauczyciel)
                                                    to się nie utrzymamy. A uczę w szkole średniej i moja klasa już za mną tęsknismile
                                                    W domu czuję się okropnie samotna, po całych dniach siedzę sama, raczej nikt
                                                    mnie nie odwiedza, bo moi znajomi nie mieszkają w tej miejscowości co ja, a
                                                    wczesniej prowadziłam aktywne życie. Męczą mnie okropne mdłości, już nie wiem,
                                                    co mam jeść... Jutro idę na badania krwi.
                                                    Jak Ty sobie radzisz z tym ogromem wolnego czasu?
                                                  • bas7 Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. 08.10.03, 10:33
                                                    Uluś ja "świetnie" organizuję sobie czas. Na razie!!! Sporo czasu spędzam w
                                                    internecie, wyszukując przeróżnych ciekawostek. Czytam książki (obecnie "Nianię
                                                    w Nowym Jorku"). Uczę się języków - SAMA - angielskiego i francuskiego. W
                                                    związku z tym, że nie gotuję (ponieważ nie mam siły) odwiedzają mnie obydwie
                                                    mamy i trochę umilają mi życie w tygodniu a w weekendy dom jest pełen znajomych
                                                    (czasami jest ich nawet za dużo!). I co najważniejsze jestem na etapie robienia
                                                    kuchni, co zajmuje mi bardzo dużo czasu koncepcyjnego - spotkania z aritektem,
                                                    wizyty w sklepach internetowych. W sobotę nawet jadę do "prawdziwego" sklepu -
                                                    ale wydarzenie (łączę je ze ślubem znajomych). I w ten sposób jakoś mija dzień
                                                    za dniem. Jeszcze jedno, często jeżdżę na wizyty do lekarzy - mąż przyjeżdża po
                                                    mnie w ciągu dnia i już jest jakaś rozrywka.
                                                    A i oglądam 2 "super" seriale w TV (ale wstydzę się napisać jakie), które
                                                    wciągnęły mnie na amen.
                                                    Ale jak jest bardzo pochmurny dzień to nic nie pomaga (żadne zajęcie). Wczoraj
                                                    wieczorem popłakałam troszeczkę mężowi w rękaw, że jest mi smutno samej - tak
                                                    też bywa.
                                                    Uluś ciekawa jestem jakiego przedmiotu uczysz?
                                                    Pozdrawiam ciepło Anna z fikającym bobasem
                                                  • Gość: ulus Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. IP: 212.244.54.* 08.10.03, 11:16
                                                    Aniu dziś miałam kontakt z ludźmi, bo byłam na badaniach krwismileJa w domu też
                                                    mam co robić z czasem (czytam, robię szkolną gazetkę, tez oglądam namiętnie 2
                                                    seriale- ciekawe czy oglądamy to samosmile, wędruję po Internecie, trochę
                                                    gotuję), ale brakuje mi spotkań z ludźmi. Jak się pracuje w szkole, to tego
                                                    kontaktu jest az nadto(np. jak się ma lekcję z 40 osobowa klasąsmile, ciagle ktos
                                                    coś ode mnie chciał, a teraz mi trochę tego brakuje.(Uczę polskiego) Czasami
                                                    nawet w wekeendy siedzę sama(mąż student), ale może zacznę jeździć do swoich
                                                    rodziców i trochę odwiedzać koleżanki.Bo tu gdzie obecnie mieszkam raczej nie
                                                    mam znajomych.
                                                    I chciałabym się nauczyć haftować, aby coś dzidzi ładnego zrobić, jedna moja
                                                    koleżanka umie i może mnie nauczy.
                                                    A kuchnię urządzałam- tzn. meble kuchenne sami z mężem projektowalismy w
                                                    tamtym roku, niezłe zajęcie.
                                                  • bas7 Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. 10.10.03, 09:23
                                                    Hej Uluś,
                                                    wczoraj odebrałam wyniki posiewu - i niestety!!! 2 bakterie. Dostałam
                                                    antybiotyk doustnie, krem dopochwowy i jeszcze jedno paskudstwo do łykania. Ja
                                                    tak się martwię dzidzią, że ona musi to wszystko znosić! Tymi bakteriami
                                                    przejmuję się bardzo, dlatego, że podczas pobytu w szpitalu nasłuchałam się
                                                    tyle złego na ten temat (niepotrzebnie). Dzisiaj byłam na badaniach krwi
                                                    (tarczyca, toksoplazmoza, morfologia) - zobaczymy w poniedziałek, co z kolei te
                                                    wyniki przyniosą?! Może chociaż one będą dla mnie łaskawe.
                                                    Ciekawa jestem, jak Wy się czujecie? Uluś jeżeli chodzi o mdłości - w szpitalu
                                                    leżałam z dziewczyną, która przed przyjazdem tam miała z torsjami duży problem
                                                    i lekarz zalecił jej zjeść kromkę chleba lub sucharka przed wstaniem z łóżka a
                                                    w ciągu dnia jeść często ale bardzo małe porcje i bardzo powoli - POMAGAŁO!!!
                                                    Mnie naszczęście ten problem nie dotyczył (ani razu)!
                                                    Uluś całuję Was mocno i życzę miłego weekendu Anna
                                                  • Gość: ulus Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. IP: 212.244.54.* 13.10.03, 12:20
                                                    Aniu bakterie na pewno wybijesz skoutecznie. Ja do doktorka idę w środę i
                                                    wtedy się okaże czy pójdę do pracy, czy bedę dalej na zwolnieniu. A z okazji
                                                    DN od moich kochanych dzieci dostałam olbrzymi kosz kwiatówsmile), szkoda, że nie
                                                    mogłam go osobiście odebrać. I jak tu do nich nie tęsknićsmile
                                                    Nadal męczą mnie mdłości przez 24 h na dobę, boję się wyjść z domu,że
                                                    zwymiotuję.
                                                    Aniu jak często badasz toxoplazmozę i w którym miesiącu zaczęłaś badać. I jak
                                                    wygląda pierwsza ciążowa wizyta u Maliny, czy on bada lub robi USG?
                                                    Pozdrawiam
                                                  • bas7 Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. 13.10.03, 17:12
                                                    Ależ Ci Twoi uczniowie są kochani. Chyba Ty też jesteś dla nich dobra.
                                                    Uluś prof. Malinowski nie bada ginekologicznie i nie robi też USG tylko się
                                                    gada i gada...
                                                    Toksoplazmozę pierwszy raz badałam w 10 tygodniu.
                                                    Jutro się odezwę po wizycie u endokrynologa.
                                                    Pozdrawiam gorąco Anna
                                                  • Gość: Uluś Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. IP: *.net.Eggs.pl 15.10.03, 12:16
                                                    Aniu i jak tam po wizycie?
                                                    A mnie wcoraj znów pobolewało podbrzusze i plecy i niszczą mnie nerwy(tak mnie
                                                    praca zdenerwowała, choć jestem na zwolnieniu), po nocach nie mogę spać,
                                                    wczoraj w nocy wymiotowałam, ale raczej ze strachu niż z mdłości, naszedł na
                                                    mnie paniczny lęk o ciążę. Mój mąż biedaczek to się ze mna ma, bo mu się
                                                    wyspać nie daję. Idę dziś do gina i powiem, aby coś mi dał na te nerwy, bo już
                                                    nie wyrabiamsad
                                                    Aniu a jak TY radzisz sobie ze stresem?
                                                  • bas7 Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. 15.10.03, 15:13
                                                    Hej Uluś,
                                                    po wczorajszej wizycie u endokrynologa jestem bardzo radosna. Wreszcie trafiłam
                                                    do super lekarza. Pani dr była przesympatyczna, przemiła i konkretna. Uspokoiła
                                                    mnie bardzo, powiedziała, że leki mam brać do końca ciąży, raz w miesiącu
                                                    kontrolować poziom hormonów tarczycy - a dzidzi nic nie grozi.
                                                    Teraz czekam do piątku na USG (połowinkowe) u dr Roszkowskiego - to już za dwa
                                                    dni.
                                                    A tak w ogóle to czuję się dobrze, maluszek wierci się i kręci na wszystkie
                                                    możliwe strony a ja się z tego cieszę.
                                                    Uluś, dlaczego denerwujesz się pracą, czyżby robili Ci jakieś problemy,
                                                    ponieważ jesteś w ciąży?
                                                    Jeżeli chodzi o nerwy – to na początku też były – no cóż jakoś sobie dawałam z
                                                    nimi radę. Starałam się być w czyimś towarzystwie – to mi pomagało.
                                                    Uluś, kiedy jedziesz do Łodzi?
                                                    Pozdrawiam gorąco Anna – dam znać w piątek po USG
                                                  • Gość: uluś Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. IP: *.net.Eggs.pl 15.10.03, 19:11
                                                    Aniu jestem po wizycie u gina. cudowny człowiek, poświęcił mi aż godzinę,
                                                    pocieszył i uspokoił. Zbadał i szyjka jest ok. Jutro mam mieć USG. Gin
                                                    powiedział, że jak się głowicy nie trzyma za długo to USG nie szkodzi.
                                                    i powiedział albo praca, albo dziecko i tym sposobem, chcąc nie chcąc mam 28
                                                    dni zwol. A na nerwy dostałam Valdispert- ziołowe tabletki, mam nadzieję,że
                                                    pomogą.Zadzwoniłam do pracy i powiedziałam o zwol, bo juz cały dzień dyrekcja
                                                    do mnie wydzwaniałasad, chcąc wiedzieć co i jak.
                                                    Koniecznie dokładnie opisz mi wrażenia po USG.
                                                    Do Łodzi jadę za tydzień.
                                                  • Gość: Uluś Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. IP: *.net.Eggs.pl 16.10.03, 20:32
                                                    byłam an USG. Moje szczęście ma całe 2 cm i jest wszystko ok. Tylko
                                                    prześladuje mnie ból głowy.
                                                  • Gość: Uluś Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. IP: *.net.Eggs.pl 20.10.03, 18:45
                                                    Aniu i jak tam twoje USG?
                                                  • Gość: Anna Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.03, 14:17
                                                    Hej Uluś,
                                                    byłam na USG u dr Roszkowskiego (tragiczny człowiek), gdybym wcześniej coś
                                                    widziała na jego temat nigdy bym się nie zdecydowała na USG u niego. Zrobił mi
                                                    takie USG, że brzuch bolał mnie przez dwa dni i z lusterkiem w ręku
                                                    sprawdzałam, czy nie mam siniaków. Czułam się jakby mnie ktoś pobił.
                                                    Na szczęście u dzidzi wszystko OK., maluch waży już prawie 0,5 kg, miewa się
                                                    świetnie. Mam nagranie na kasecie video i teraz cały czas wsłuchuję się i
                                                    wpatruję w telewizor na mojego aktora nr 1. A ja uwaga przytyłam 12 kg - to
                                                    dopiero wynik.

                                                    Nie odzywałam się wcześniej, ponieważ miałam chandrę (to chyba się zdarza) -
                                                    PRZEPRASZAM!!!!
                                                    Dzisiaj też nie jest najlepiej, bardzo mnie "coś" boli w dole brzucha. Gdybym
                                                    wiedziała, czy to ma tak być? To straszne, denerwuję się każdym bólem.

                                                    Całuję serdecznie Anna + 22 tyg. maluch
                                                  • bas7 Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. 23.10.03, 12:33
                                                    Uluś puk, puk, co u WAS????
                                                    Anna
                                                  • beata5555 Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. 23.10.03, 12:47
                                                    Aniu przepraszam ze sie wtrącam ale czytam wasz wątek od dawna mam propozycję
                                                    moze założycie nr 3 bo ten już strasznie długi.
                                                    Pozdrawiam Ciebie i ulę piszcie co u was.
                                                  • Gość: M&G Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. IP: 195.94.198.* 24.10.03, 16:00
                                                    Jestesmy po dosyc wielu przejsciach u Malinowskiego i innych speców od
                                                    zachodzenia w ciąże. Chętnie poradzimy początkującym.
                                                    M&G
                                                  • Gość: uluś Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. IP: *.net.Eggs.pl 25.10.03, 22:11
                                                    Aniu nie odzywałam się, bo byłam w Łodzi a potem kilka dni w Warszawie i nie
                                                    miałam dostepu do netu. W Łodzi za 5 min. rozmowy zapłaciłam 200, dowiedziałam
                                                    się, że Clexane będę na pewno brała do 16 tyg, a czy dalej to się okaże. Mam
                                                    badać co 2 tyg krzepliwośc krwi i zrobiłam badanie IMK i ACA i na początku XII
                                                    znów mam się pojawić u prof. A ja już miałam nadzieję, że to ostatnia
                                                    wycieczka do Łodzi, bo nie lubię tam jeżdzić i mam daleko, więc podróż mnie
                                                    strasznie męczy. I oczywiście prof. straszył mnie poronieniem w póżniejszych
                                                    tyg. ciązy i kazał założyć pesar na szyjkę macicy lub szew i to już teraz. Nie
                                                    wiem, co robić, pójdę poradzić się mego lekarza.
                                                    Oczywiście w 12 tyg mam iść na USG do Roszkowskiego (Malina mnie tam
                                                    kierował), ale po przeczytaniu Twoich przeżyć to już na pewno sobie to daruję
                                                    i zrobię USG u mego lekarza, tu na miejscu.
                                                    Aniu męczą mnie ciągle mdłości, a nawet wymiotuję. I do tego dochodzą
                                                    straszliwe bóle głowy...
                                                    Też czasami dopada mnie chandra jak ledwo żywa siedzę sama w domu, ale to mija.

                                                    Aniu to super, iż z Twoją dzidzią wszytsko ok, to jest najważnijsze,jesteś już
                                                    mocno zaawansowaną cięarówką. Ja mazę już o bozym Narodzeniu, bo wtedy będę
                                                    już w 5 mc i może będę się mniej bała.
                                                    Aniu a czy kupujesz już ciuszki dla dzidzi?
                                                    Pozdrawiam gorącosmile
                                                  • Gość: Anna Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.03, 11:04
                                                    Hej Uluś,
                                                    cieszę się, że już jesteś - tęskniłam za Tobą i przyznam szczerze troszkę się
                                                    denerwowałam. A wiesz w naszym stanie nerwy nie są mile widziane, więc żeby mi
                                                    to było po raz ostatni!!!
                                                    Uluś ja po wizycie u prof. Malinowskiego miałam dokładnie takie same zalecenia
                                                    jak Ty. Jednak ja nie pojechałam na kolejną wizytę (ponieważ byłam w szpitalu).
                                                    Jednak skontaktowałam się z nim telefonicznie i nie żałuję (stracony czas na
                                                    podróż i stracone pieniądze). Może i Ty spróbuj w ten sposób. Jeżeli chodzi o
                                                    krążek na szyjkę to mi też to proponowali na początku ciąży ale mój ginekolog
                                                    stwierdził, że będzie ją badał przy każdej wizycie i zobaczy. I tak miesiąc
                                                    temu zalecano mi (na 60%) założenie krążka a teraz lekarz mówi, że nie ma
                                                    takiej potrzeby bo szyjka jest długa. Uważam, że powinnaś to skonsultować z
                                                    lekarzem prowadzącym - jak nie trzeba, bo szyjka jak u łabędzia to po co się
                                                    męczyć!
                                                    Uluś my rzeczywiście czujemy się dobrze. Ostatnio nawet sporo szalejemy po
                                                    sklepach. Zastanawiam się, czy nie za bardzo się forsuję. Jeżeli chodzi o
                                                    ubranka to jeszcze nie kupuję, chociaż kilka dostałam już od koleżanek. W
                                                    zeszłym tygodniu wrócił mój znajomy ze Stanów i przywiózł mi kosmetyki do
                                                    pielęgnacji malucha i pampersy na pierwsze dni - zanim nie odpadnie pępuszek (z
                                                    takim specjalnym wycięciem na pępuszek). Szkoda, że takich rzeczy nie ma w
                                                    Polsce.
                                                    Może założymy nowy wątek - jak zaproponowała nasza koleżanka, która śledzi
                                                    nasze poczynania - ten rzeczywiście się rozciągnął, co Ty na to?
                                                    Uluś całuję Was mocno Anna
                                                  • 73.24.pl Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. 13.10.03, 08:44
                                                    WITAJ> czytalam wczesnie ze mialas podejrzenie o insulinoopornosc. MOje
                                                    wyniki : insulina po obciazeniu doustbym 75,0 g glukozy wynosza godz. o :4,04
                                                    po 60 min. 93,87 a po 120 min. 83,20 (podobno norma do 30 !). Napisz prosze jak
                                                    to bylo u Ciebie . bede wdzieczna .POZDRAWIAM .OLA
                                                  • Gość: Uluś Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. IP: 212.244.54.* 13.10.03, 12:13
                                                    Glukoza na czczo : 89 mg/dl (70-105)
                                                    podanie 75g glukozy
                                                    Glukoza po 1 godzinie 107mg/dl

                                                    insulina na czczo 9,7 uIU/ml (1-25)
                                                    podanie 75 g glukozy
                                                    insulina po 1 godzinie 29,1uIU/ml
                                                    insulina po 2 godzinach 15,0 uIU/ml
                                                    Ale moje wyniki wyszło, iż są ok.
                                                    Pozdrawiam
                                                  • 73.24.pl Re: prof. Malinowski Łódź- c.d. 13.10.03, 16:04
                                                    DZIEKUJE ULUS! BARDZO.
                                                    Ja tez jezdze do prof. Malinowskiego. Jestem po laparoskopii, wykryla u mnie
                                                    endometrioze ll stopnia i policystyczne jajniki aha i poskrecane jajowody.MOja
                                                    historia jest troche inna bo mam 10 letnie dziecko.Mam za wysoki testosteron i
                                                    nie wiem co z ta insulinoopornoscia.Mam zalecona kuracje CLO 1x i duph. 2x1,
                                                    prof. wspomnial jeszcze o leku hamujacym testosteron ale nie pamietam nazwy.
                                                    BEDE musiala do niego jechac. Dziekuje serdecznie ze mi odpisalas i trzymam za
                                                    CIEBIE kciuki . Pozdrowienia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka