dobdob0106
04.07.07, 08:30
Dziewczyny kochane, czytam Wasze posty jak tylko mogę, odezwałam sie po raz
pierwszy na początku czerwca i cieszę sie że to zrobiłam , bo troszeczke mi
lżej i jakby nabrałam wiecej nadzieji. Jeszcze miesiąc temu nie myślałam o
kolejnym invitro , a teraz zaczyna mi to powoli , bardzo powoli gdzieś tam
kiełkować. Problem jest tylko z moim mężem , od poprzedniego nieudanego (
prawie trzy lata temu ) nie chce słyszeć o żadnych badaniach itd, w sumie to
wcale nie rozmawiamy na ten temat, poprostu udajemy że go nie ma. Boję się że
kiedy zacznę znowu to drążyć to mój M znowu się zablokuje tak jak było
poprzednio, będzie awantura i sytuacja nie do wytrzymania , milczenie itd. I
w sumie nie mam pojęcia jak go przekonać .A jeśli mi sie nie uda, to czy moje
małżeństwo po raz kolejny to przetrwa ? Co robić?