Dodaj do ulubionych

Jak go przekonać?

04.07.07, 08:30
Dziewczyny kochane, czytam Wasze posty jak tylko mogę, odezwałam sie po raz
pierwszy na początku czerwca i cieszę sie że to zrobiłam , bo troszeczke mi
lżej i jakby nabrałam wiecej nadzieji. Jeszcze miesiąc temu nie myślałam o
kolejnym invitro , a teraz zaczyna mi to powoli , bardzo powoli gdzieś tam
kiełkować. Problem jest tylko z moim mężem , od poprzedniego nieudanego (
prawie trzy lata temu ) nie chce słyszeć o żadnych badaniach itd, w sumie to
wcale nie rozmawiamy na ten temat, poprostu udajemy że go nie ma. Boję się że
kiedy zacznę znowu to drążyć to mój M znowu się zablokuje tak jak było
poprzednio, będzie awantura i sytuacja nie do wytrzymania , milczenie itd. I
w sumie nie mam pojęcia jak go przekonać .A jeśli mi sie nie uda, to czy moje
małżeństwo po raz kolejny to przetrwa ? Co robić?
Obserwuj wątek
    • kita36 Re: Jak go przekonać? 04.07.07, 12:17
      Wiesz faceci to jednak trochę inny gatunek. Może Twój mąż boi się bardzo, nie
      chcę jeszcze raz przeżywać wszystkiego na nowo. Bo wie ile kosztowało Was
      rozczarowanie. Może udałoby Ci się w spokojnej rzeczowej rozmowie przedstawić
      swoje zadanie, ale wiesz tak w odpowiednim momencie bez pośpiechu. Z reguły
      faceci nie są zbyt wylewni i ciężko z nich wydusić co czują. Ja wiem że
      starania mogą wywołać kryzys ale jeśli nie możecie się dogadać, oczywiście nie
      chciałabym Cię urazić może wizyta u psychologa. Może potrzebna jest taka osoba
      z zewnątrz. Życzę Ci powodzenia i trzymam kciuki za Was.
      • dobdob0106 Re: Jak go przekonać? 05.07.07, 07:41
        Dzięki za ciepłe słowa, pewnie masz rację, ale nie sądzę żeby udało mi sie go
        zaciagnąć do psychologa, wczesniej myślałam że jemu poprostu nie zależy, teraz
        wiem że to nieprawda, zrozumiałam co czuł kiedy czekał na mnie w trakcie tej
        całej procedury invitro. Nie chciałabym stawiać go przed wyborem invitro albo
        sie rozstajemy. Po tym wszystkim jestem pewna jednego, że chcę mieć dziecko z
        moim M, a jesli to nie możliwe to trzeba nauczyć się jakoś z tym żyć, jeszcze
        nie wiem jak ,ale co zrobić . Dobrze , że jest to forum i tu można wylać swoje
        żale . Dzięki jeszcze raz. Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka