serce17
17.11.07, 21:35
Mam 32 lata.Od 2 lat próbujemy z męzem mieć rodzinkę.Też od 2 lat
leczymy mnie. Najpierw za dużo prolaktyny, później za mało
estradiolu, HSG niedrożność lewego jajowodu.Następnie okażało się że
pęcherzyki rosną do 11mm i na koniec po środowej laparoskopii
stwierdzono..tylko in vitro.Notabene nigdy by mi nie przyszło do
głowy że może być problem mając od 13 roku życia regularnie co 28
dni okres> Dzis wiem, to nie wszystko. Nie mam siły. To co czuję
dziś nie da sie opisać.Czuję ...wstyd? Sama nie wiem. Zastanawiam
się jak dam sobie z tym radę.Mój kochany mąż jest optymistą dla
niego nie ma problemu z in vitro. A ja no cóż...jak to zaakceptować?