aniak.1982
18.03.08, 00:41
Mam właśnie stymulację do in vitro. W czawrtek będę miała punkcję i
jak dobrze pójdzie w sobotę transfer. Na razie wszystko idzie
zgodnie z planem, tylko trochę wolno. Lekarz powiedział, że przez
to, że mam endometriozę szanse na powodzenie trzeba podzielić na
pół... Szkoda. Jest tu może ktoś, kto ma endometriozę i jest po
udanym in vitro. Przyda się słowo wsparcia i powiew optymizmu.
Odzywajcie się proszę.