aniaresz Re: Moze kogoś uraże, ale niecierpię słowa cud!!! 22.03.08, 20:27 Jak ciebie kiedyś spotka to pokochasz słowo- CUD!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Mnie spotakało po paru latach szczęscie bycia w ciąży i uwielbiam to słowo!!!!!!!! Także kochana cierpliwości i mniej zawiści!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aga7733 Re: Moze kogoś uraże, ale niecierpię słowa cud!!! 22.03.08, 21:02 Nie znam Twojej historii, ale mogę się jedynie domyślać powodów tej niechęci - cuda się zdarzają w ludzkim życiu, choć dla każdego to słowo oznacza co innego i inne szczęśćie ze sobą niesie. Pewnego dnia i Ty coś określisz mianem cudu i to będzie silniejsze od Ciebie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Moze kogoś uraże, ale niecierpię słowa cud!!! 22.03.08, 23:35 kurcze, a ja wlasnie zaczelam w to slowo wierzyc: zaszlam w ciaze po 6 latach walki o dziecko, pierwsze udane invitro nie dawali nam szans na naturalne poczecie,az tu... no wlasnie...po porodzie w pazdzierniku, zaszlam niepostrzezenie w ciaze, NATURALNIE w ogole sie przypuszczalam, ze to sie stanie...i jak to nazwac? trzymam za Ciebie kciuki zebys i Ty nidlugo mogla napisac post pt "stal sie cud" )) ale doskonale Cie teraz rozumiem, wiem co to znaczy czekac na dziecko, oj wiem... Odpowiedz Link Zgłoś
ritka1111 Re: Moze kogoś uraże, ale niecierpię słowa cud!!! 23.03.08, 08:41 czesc JULIA, mnie nie urazisz i wierze w cud. startuje zaraz do 3 in vitro i w co mam wierzyć jak nie w cud? w lekarzy ? całuje mocno PS pisz co chcesz i tak zawsze ktoś Ci odpowie. Odpowiedz Link Zgłoś
jula1232 Re: Moze kogoś uraże, ale niecierpię słowa cud!!! 23.03.08, 08:55 Nie wiem dlaczego mam awers do tego słowa! Moja walka to 4 lata, jednakże teraz musze skoncentrować sie na zachamowaniu endometriozy, która wyniszcza mi psychikę! Gdy przychodzi okres świąt zawsze łapię doła i wtedy czuje że jest mi źle3 Odpowiedz Link Zgłoś
hanna26 Re: jula 24.03.08, 11:12 Na pewno pokochasz kiedyś to słowo. Ja właśnie jestem owocem takiego cudu. Mojej mamie, po śmierci jej pierwszego dziecka powiedzieli, że z tak pocharatanymi drogami rodnymi i porozrywaną macicą nie ma niejmniejszych szans na drugie. (Miała wysokie kleszcze, obecnie już zabronione). A cztery lata poźniej ja się urodziłam. Dlatego ja, walcząc z niepłodnością zawsze wierzyłam w ten cud. Dziś jestem mama dwóch córeczek i wiem, że to też był cud. Odpowiedz Link Zgłoś
enella Re: Moze kogoś uraże, ale niecierpię słowa cud!!! 24.03.08, 13:22 jula**** widzimy dookola cuda, tylko nas one omijaja. Odpowiedz Link Zgłoś
misia322 Re: Moze kogoś uraże, ale niecierpię słowa cud!!! 24.03.08, 20:14 enela ja mam takie same odczucia.. dookoła cuda a mnie omijaja szerokim kołem..zaczyna mi brakowac sił..... Odpowiedz Link Zgłoś
nelcia181 Re: Moze kogoś uraże, ale niecierpię słowa cud!!! 26.03.08, 17:54 Ja się o ten cud modlę dopiero kilka miesięcy, ale wiem co to znaczy, gdy opuszczają Cię siły, dlatego polecam jeśli to możliwe jakiś krótki urlop, wyjazd, ja właśnie wczoraj z takiego wróciłam i znów naładowałam akumulatory, jeśli jesteś wierzącą osobą, to modlitwa też bardzo pomaga, uspokaja, dodaje sił i nadziei, pozdrawiam, życząc Wam i Nam CUDU RODZICIELSTWA Odpowiedz Link Zgłoś
aniaresz Re: Moze kogoś uraże, ale niecierpię słowa cud!!! 26.03.08, 22:57 Każda ciąza na tym forum to CUD, proszę was nie tracćie nadzieii bo jak widać jest nas sporo którym się wkońcu udało............ Ja jestem w 3 miesiącu i dalej nie wierzę że mi się udało bo straciłam nadzieje już......... Trzymam kciuki za was! Odpowiedz Link Zgłoś
krolik1107 Re: Moze kogoś uraże, ale niecierpię słowa cud!!! 29.03.08, 11:19 Ja nie znoszę, kiedy ktos mówi: na pewno wszystko będzie dobrze) Odpowiedz Link Zgłoś
dagmara-k Re: Moze kogoś uraże, ale niecierpię słowa cud!!! 29.03.08, 15:34 dla mnie to zadne cuda, tylko przypadki. ja zobaczylam dwie kreski tydzien po tym jak lekarz powiedzial, ze tylko icsi. moje endometrium 5mm, maz z 1% w ruchu A, przy 6mln/ml. cud? poltora tygodnia pozniej beta spadla. i po wszystkim. od historii zalezy comamy do slowa "cud". mnie wpienia. Odpowiedz Link Zgłoś
suzanah79 wierzę w Boga 02.04.08, 10:27 a życie to cud- cud poczęcia i możliwość donoszenia zdrowego dziecka.. życzę sobie , wszystkim takiego cudu Odpowiedz Link Zgłoś
kar1980 Re: Jula 02.04.08, 14:42 Mam pytanko do Ciebie jak hamujesz endometrioze bo ja tez ja mam ale narazie lekarz mi nic z nia nie robi tylko podchodze do kolejnych iui moze to bez sensu?..... Odpowiedz Link Zgłoś
jula1232 Re: Jula 02.04.08, 15:49 hej Kar Ja miałam kuracje hormonalną, u mnie trwała ok 6 m-cy. Potem lekarz robi 3 miesięczna przerwe. Ponadto prechodze co jakis czas kuracje duphastonem, on tez popmaga na endometriozę. Oczywiście mam po takich kuracjach przerwy potem, np. kilka m-cy, nawet do roku, ale cały czas jestem pod kontrolą. Odpowiedz Link Zgłoś
szarak20 Re: Jula 02.04.08, 22:02 Moje dziecko ma prawie 7 lat,ale jak czytam o waszych problemach, to po tylu latach mam łzy w oczach,bo jeszcze nie tak dawno temu przeżywałam to samo co Wy.Zobaczycie będzie dobrze,wcześniej czy później ,musi sie udać. Odpowiedz Link Zgłoś
kar1980 Re: Jula 03.04.08, 17:03 Jula a czy lekarz powiedział Ci ze bez leczenia Endometriozy nie mozna miec dzieci?Mama mojej kolezanki urodziła naturalnie dwoje dziecii tez miała.Matko moze ja bez sensu robie te iui i powinnam sie wziasc za jej leczenie ale z tego co wiem leczenie jest trudne i nie do konca skuteczne jednym słowem przerabane...a Laparoskopia?.... Odpowiedz Link Zgłoś
jula1232 Re: Jula 03.04.08, 19:02 Kara, Ja miałam laparoskopię w 2006 r. Potwierdziła u mnie endometriozę miednicy mniejszej, wszytsko mam drożne. Wg lekarzy są osoby które zachodzą w ciąże z ta chorobą, ale tez i takie które nie moga mieć dzieci. Najgorsze jest to że ta choroba jest wielką ginekologiczną zagadką. Najwazniejsze wg mojego gina to ja kontrolować, chamować, bo ona zawsze wraca. Nie mozna jej wyleczyć. Ale żaden gin nie odpowie ci czy przez nia nie masz dzieci, lub czy czy jest inna przyczyna. U mnie prawdopodobnie jej lokalizacja m.in. ogniska z lewej strony na macicy i jajniku to przyczyna niepowodzeń. Odpowiedz Link Zgłoś
kar1980 Re: Jula 04.04.08, 13:59 jednym słowem przechlapane.. ja nie wiem ktory mam stopien jeszcze ale myslałam ze ta laparoskopia cos pomaga?...a czy Ty ja jakos czujesz np przy badaniu ginekolog.?bo ja tak. Odpowiedz Link Zgłoś
jula1232 Re: Jula 04.04.08, 18:47 Karuś laparoskopia ma na celu diagnozę tej choroby, daje 100% potwierdzenie czy ją masz, czy nie. Ponadto podczas laparo mozna pousuwać ogniska endometriozy. Ja odczuwam endo tez przy badaniu, dokładnie po lewej stronie boli mnie jajnik przy dotyku Odpowiedz Link Zgłoś
aniak.1982 Re: Jula 04.04.08, 23:59 Dziewczyny, czy jak się ma stwierdzoną endometriozę, to warto robić laparo? Mój lekarz jest jej przeciwnikiem. Naturalnie i tak nie zajdziemy przez wyniki męża, a nasz gin leczy, a włściwie usypia endometriozę analogami (zastrzyki Diphereline), potem próby zajścia i później znów to samo. Nie wiem czy warto to wycinać, skoro to odrasta i nie zawsze pomaga. Mam dolegliwości endometrilane, ale jakoś nauczyłam się z nimi żyć. Tylko czy bez wcześniejszej laparo in vitro często się udaje? Jestem po pierwszym ICSI, nieudanym - tylko przyczyny nie znam i nigdy nie poznam, czy to ta endometrioza czy coś innego i tak naprawdę nie wiadomo co dalej. Kurcze, robi się przeszczepy serca, a na to diabelstwo nie ma lekarstwa. Napiszcie proszę jak się leczycie przed próbą zajścia w ciążę - analogi, laparo czy jescze inaczej? Odpowiedz Link Zgłoś
jula1232 Re: Jula 05.04.08, 08:43 Hej Ja uważam że warto zrobic laparo, bowiem samo stwierdzenie endometriozy na usg nie daje jej realnego obrazu, zaawansowania. Poza tym usuwa sie ogniska endo podczas laparo. Potem lekarz wie jakie kierunki leczenia obrac. Ja tez przeszłam leczenie analogami wywołujacymi sztuczna menopauzę. Ale po takim leczeniu najczesciej endo szybko wraca i czasem ze wzmozoną siłą. Odpowiedz Link Zgłoś