Dodaj do ulubionych

Bardzo boję się HSG.

14.06.08, 10:28
Witam.
Od 6 lat nie mogę zajść w ciążę, ale jak na razie nic z tym nie robiłam
zbytnio.Jedynie mąż robił badanie nasienia i wyszło dobrze.
Ja miałam 2 operacje na jamie brzusznej, mam wysoki testosteron,owulacji,
powtarzające się torbiele w wyniku braku owulacji - czyli full wypas.
Lekarz podejrzewa, że mogą być niedrożne jajowody w związku z tymi
operacjami.No i tu jest problem.
Ja strasznie boję się badania drożności jajowodów.
W sumie nie bólu, ale promieniowania rentgenowskiego.
Miałam już w swoim życiu kilka prześwietleń, m.in. głowy, biodra, ze 3 razy
klatki piersiowej, zatoki, kręgosłupa.
No i zaczęłam się bać, że dostanę jakiejś choroby z powodu
promieniowania.Nawet nie chcę wymawiać nazwy.
To jest silniejsze ode mnie.Bardzo chcę jednak dziecka.Mam już 29 lat.
Chyba oszaleję, co robić? Pomocy
Obserwuj wątek
    • kulka_ulka Re: Bardzo boję się HSG. 14.06.08, 11:28
      Kobieto, badz powazna. Masz 29 lat i takie nawine obawy?
      Litosc, gdyby RTG bylo tak szkodliwe jak myslisz - nikt by go nie
      robil ! A tymczasem miliony lujdzi codziennie ma przeswietlane cale
      cialo i żyją ! Ba, nawet po przeswietleniach maja ratowane zycie!

      Nie marudz, przestan wyyslac dziwne rzeczy i idz na HSG! Pomysl, ze
      po HSG mocno wzrasta szansa na zaplodnienie! Ja jestem tego dowodem -
      po HSG, majac jeden niedrozny jajowód zaszlam w ciaze dzieki
      inseminacjismile

      • rachela27 Re: Bardzo boję się HSG. 14.06.08, 11:53
        A co z HSG-USG?
        Czy jest tak samo wiarygodne?
        Metoda USG jakoś bardziej do mnie przemawia, ale nie wiem czy to jest tak samo
        pewne.
        • aneta-264 Re: Bardzo boję się HSG. 14.06.08, 21:39
          Dlaczego się tak boisz?Ja się ucieszyłam,gdy doktor wreszcia wysłał
          mnie na hsg-usg.Na marginesie mówiąc zrobił to dopiero specjalista w
          klinice niepłodności,bo zwykli "lekarze" nie robia nic.To badanie
          nie jest straszne.Ja czułam tylko małe ukłucie w czasie wlewania
          kontrastu.Czasem właśnie to hsg udraznia jajowody.Zrobione przy tym
          usg wykazało polipa w macicy,którego juz mi usunięto.Nie można sie
          bać badań,a napewno nie tak bardzo.Pomyśl,że to ma ci pomóc a nie
          zaszkodzić. Dziewczyno więcej optymizmu a będzie dobrze.Głowa do
          góry.Pozdrawiam
          • aneta-264 Re: Bardzo boję się HSG. 14.06.08, 21:43
            Samo usg nie pokaże drożności jajowodów,dlatego jest robione hsg.
            Nie ma sie czego bac.Ja też mam 29 lat i też chciałabym wreszcie
            zostać mamą.
            • anulka59 Re: Bardzo boję się HSG. 15.06.08, 07:48
              Dziewczyno 6lat się leczyłaś i dopiero teraz HSG?Nie bój się RTG nie zabija a
              dawki promieniowania nie są aż tak duże a przy poprzednich rentgenach nie
              zastanawiałaś się nad szkodliwością?-robiłaś bo była koniecznośc i teraz też
              tak do tego podchodź.
    • izena Re: Bardzo boję się HSG. 16.06.08, 22:11
      Nie bój się, kobieta która pragnie mieć dziecko wszystko przetrzyma.
      Owszem trochę boli ale naprawdę trwa może kilkadziesiąt sekund a
      wcześniej podają zastrzyk p/bólowy. Promieniowanie nie zaszkodzi Ci,
      przecież gdy ktoś jest po wypadku i jest połamany to jednorazowo
      robią mu czasem kilka zdjęć i żyje do śmierci. NIe masz się czego
      bać. Głowa do góry. poza tym czasem po HSG zachodzi się zaraz w
      ciążę, więc może i Ty?!
      • zaxia Re: Bardzo boję się HSG. 17.06.08, 11:16
        ...ja też się boję, nigdy w życiu nie byłam w szpitalu, a na samą
        myśl o takim badaniu czuję przeogromne napięcie i stres w ciele.
        Wiem, że po fakcie stwierdza się zazwyczaj że diabeł nie taki
        straszny jak go malują, ale powiedzcie mi proszę czy przed tym
        badaniem wykonuje się lewatywę (i w jaki sposób?), bo gdzieś to
        wyczytałam, a tego najbardziej chciałabym uniknąć. No i jak się
        trzeba przygotować do tego HSG?
        • kulka_ulka Re: Bardzo boję się HSG. 17.06.08, 16:18
          Nie, nie ma zadnej lewatywy! W niektorych szpitalach lewatywa jest
          przed laparoskopia, ale w moim nie bylo lewatywy.
          A nawet gdyby byla - przeciez to TYLKo lewatywa!
          Do HSG wcale nie trzeba sie przygotowywac. Cale badanie trwa kilka
          minut, potem po znieczuleniu dochodzisz do siebie jakis czas i
          jedziesz do domu.
          Wierzcie mi, ze porod to setki razy powazniejsza sprawa.
          • zaxia Re: Bardzo boję się HSG. 17.06.08, 23:58
            Dzięki serdeczne, kulka_ulka, mocno mi ulżyło. Wiem, że to niby
            tylko lewatywa bywają pewnie gorsze rzeczy, ale może wynika to z
            mojej niewiedzy, bo lewatywa kojarzy mi się upokarzająco - z wężem
            wsadzonym w tyłek (przepraszam za dosadność, ale nie wim jak inaczej
            opisać moje skojarzenia), czy może inaczej to w dzisiejszych czasach
            wygląda? No ale to inny temat... A tak swoją drogą jak wiele
            błędnych informacji można się naczytać w necie, bo o tej lewatywie
            przeczytałam na jakiejś "mądrej" stronie o HSG.
            Jeszcze raz dzięki!
            • kulka_ulka Re: Bardzo boję się HSG. 18.06.08, 20:32
              Z tego, co wiem (bo moj maz mial przed operacja) lewatywe sie teraz
              robi bardzo kulturalnie. Mozna to zrobic nawet samemu i niektore
              ciezarne przed porodem tez to robia, zeby nie miec problemu z
              parciem. Taki zestaw do lewatywy kupuje sie w aptece, to roztwor w
              butelce. Mojemu mezowi to wpuscila pielegnarka w pupe, kilka minut z
              tym pochodzil i sruuuuu, pobiegł na kibelek. I to wszystko. Wiec nic
              strasznego.


              Wierz mi, ze to pieszczota w porownaniu z nacietym kroczem (chociaz
              oczywiscie nikogo nie zniechecam do rodzenia.)
    • martucha90 W kwestii hsg-usg 17.06.08, 11:39
      > A co z HSG-USG?
      > Czy jest tak samo wiarygodne?
      > Metoda USG jakoś bardziej do mnie przemawia, ale nie wiem czy
      > to jest tak samo pewne.

      Nie jestem pewna, ale wydaje mi się, że jest bardzo pewne o ile
      wszystko jest w porządku. Ja miałam hsg-usg, kontrast przeleciał w
      tę i z powrotem bez żadnych problemów, a samo usg po wlaniu
      kontrastu trwało może minutkę, bo nie było sensu mnie dalej męczyć.
      Gdyby jednak kontrast nie przeleciał, czyli z drożnością coś by było
      nie w porządku, to takie hsg nie powie nic więcej. W takim wypadku
      trzeba się wybrać na bardziej skomplikowane badanie.
    • furiatkanazawsze Re: Bardzo boję się HSG. 18.06.08, 20:10
      ja tez mam 29 lat i wlasnie dzis wrocilam ze szpitala gdzie miałam
      HSC i HSG. Nie bedę pisała, że to komfortowe badanie, ale nie ma się
      co bać. Jeśli chodzi o rtg, to tym bardziej, jakby nie było lekarz
      jest przy tym obecny i tez jest narażony na dawkę promieni, widać
      minimalną skoro robią to kilka razy dziennie wink
      także głowa do góry!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka