Dodaj do ulubionych

Niepłodnosc bez wyjasnionej przyczyny

23.09.08, 20:11
Czesc Wam. Od roku jestem pacjentką Novum. Jestem po pięciu
inseminacjach i in vitro. Dzis mija 9 dzien od embriotransferu. Do
tej pory nikt mi nie powiedzial z jakiej przyczyny nie moge zajsc w
ciążę. Wyniki badan dobre. Czy któraś z Was jest w podobnej sytuacji?
Obserwuj wątek
    • edytka8080 Re: Niepłodnosc bez wyjasnionej przyczyny 23.09.08, 20:36
      Witaj! Dwie inseminacje i jedno inwitro oczywiście wszystko nie
      udane, i nikt nie może powiedzieć dlaczego się nie udaje lekarze nie
      wiedzą gdzie jest problem.Walcze już prawie 8lat.
    • edytka8080 Re: Niepłodnosc bez wyjasnionej przyczyny 23.09.08, 20:40
      Abigail a jakie przechodziłaś badania jeśłi można wiedzieć.
      • kotekk75 Re: Niepłodnosc bez wyjasnionej przyczyny 23.09.08, 22:12
        U mnie tez nie wiadomo dlaczego sie nie udaje. Miałam 6 inseminacji
        2 x in vitro przy pierwszym podejsciu sukces ale ciąża trwała 7 tyg.
        Drugie in vitro nie udane. Walcze juz 12 lat, ręce opadają.
        • lusiasia Re: Niepłodnosc bez wyjasnionej przyczyny 24.09.08, 17:28
          ale ile macie przy in vitro komorek? ja tez mialam dwie stymulacji do in vitro,
          ale wytworzylam 1 i 2 komorki jajowe
          a moj lekarz przy zdrowej pacjence chcial co najmniej 10-15

          przy tym mam przeciwciala, ktore napewno nie pomagaja

          itd
          • moniczka456 Re: Niepłodnosc bez wyjasnionej przyczyny 24.09.08, 17:35
            Dziewczyny,

            u mnie na razie również brak przyczyny a dziecka brak
    • ikakole Re: Niepłodnosc bez wyjasnionej przyczyny 24.09.08, 20:18
      U mnie dopiero po wielu latach staran zdiagnozowano ENDOMETRIOZE!!!
      te chorobe ciezko wykryc,mozliwe jest to podczas laparoskopi.Trzymaj
      siesmile
      • dorottis Re: Niepłodnosc bez wyjasnionej przyczyny 24.09.08, 21:59
        Lusiasia.Ja przy moim in vitro wytworzyłam o dziwo aż 14 komórek(a mam wysokie
        FSH, ostatnie przed in vitro było ok. 15).Udało mi się uzyskać 6 dobrych
        zarodków.Po pierwszym podaniu zarodków byłam w ciązy biochemicznej, a drugi
        transfer mrożaków nie powiódl sie.Mam jeszcze 2 zarodki.Brałam na początku po 3,
        a później po 4 ampułki leków.Myslalam, ze przy wysokim FSH będę miała mało
        komórek a tu az 14.Tyle tylko, ze jak na razie nie zaszłam w ciąże.Pozdrawiam
        • edytka8080 Re: Niepłodnosc bez wyjasnionej przyczyny 24.09.08, 22:03
          Ja rówież miałam 14komórek i tylko 2 zarodki dobre i nie udało się.
          • kolebeczka Re: Niepłodnosc bez wyjasnionej przyczyny 25.09.08, 11:30
            Hashimoto+endometrioza
            to wykryto u mnie tez dopiero po nieudanym in vitro
            • moniczka456 Re: Niepłodnosc bez wyjasnionej przyczyny 25.09.08, 12:58
              Kolebeczka,

              a czy takich rzczy nie można wykryć wczesniej?czy są jakieś objawy?
              • mohini83 Re: Niepłodnosc bez wyjasnionej przyczyny 25.09.08, 13:05
                Witam,
                ja takze cierpie na nieplodnosc idiopatyczna. Wszystkie wyniki, moje jak rowniez
                meza sa bardzo dobre. Jestesmy po nie udanym IUI, a teraz po IVF. Jestem 7 dzien
                po transferze. Po stymulacji "wytworzylam" 5 komorek jajowych i wszystkie sie
                zaplodnily. Czeka nas jeszcze tydzien niepewnosci. Narazie jestem na Utrogescie,
                6 kaps. dziennie. Mam nadzieje ze tym razem sie uda. Walczymy 4 lata... uncertain
                • moniczka456 Re: Niepłodnosc bez wyjasnionej przyczyny 25.09.08, 15:59
                  mohini83,

                  gdzie się leczysz jezeli mogę zapytać?Gdzie podchodziłas di ivf?
                  Ciekawi mnie to ponieważ w tym miesiacu chce podejsc do IUI a jezeli
                  nie wyjdzie to tez podchodze od ivf.Trzymam za Ciebie kciuki
                  • mohini83 Re: Niepłodnosc bez wyjasnionej przyczyny 25.09.08, 19:06
                    moniczka456,
                    lecze sie w Niemczech (bo tutaj mieszkam), dokladniej w Dortmund. Klinika jest
                    bardzo dobra, lekarze tez. Moglam podchodzic do IUI jeszcze 5 razy ( w Niemczech
                    Kasa pokrywa 6 razy IUI w 100%) ale lekarze stwierdzili ze szkoda mojego zdrowia
                    na branie hormonow. Po kazdym IUI powinnam robic conajmniej miesiac przerwy i
                    pewno ciagloby sie to w nieskonczonosc. Zaproponowali IVF... 50% pokrywa kasa
                    wiec nie jest tak tragicznie. Mam nadzieje ze sie uda, odliczam dni i codzien
                    patrze na zdjecie moich zarodkow, ktore dostalam po transferze, i mam nadzieje
                    ze sie dzielnie przyjely i rozwijaja... ehh byle do 2.10 wtedy bedzie wszystko
                    wiadomo.
                    Trzymam za ciebie kciuki zeby wszystko sie potoczylo po waszej mysli... trzeba
                    myslec pozytywnie smile
                    • coco17 Re: Niepłodnosc bez wyjasnionej przyczyny 10.10.08, 22:57
                      Dziewczyny
                      Mam również przypadłość idiopatyczna.Lekarze wykryli Hashi.Biore
                      tyroksyne.
                      Leczę sie od roku w Niemczech i tam po raz pierwszy zrobili mi
                      badania na selen.Mocno się zdziwiliśmy z mężem, ale po przeczytaniu
                      ulotki i paru artykułow na ten temat moge powiedziec Wam ,ze ma
                      ogromny wpływ na płodność oraz na hashim.Jest on wskazany również
                      dla mężczyzn, którzy maja sabe wyniki nasienia.
                      Jesteśmy po nieudanym icsi niedługo dzialamy dalej.
                      dodam,ze lekarze w Polsce-specjaliści od niepłodności!-nie wykryli
                      mi hashi,mimo ze robilam 6 iui.no coz,siano ważniejsze
              • kolebeczka Re: Niepłodnosc bez wyjasnionej przyczyny 25.09.08, 13:21
                moniczka456 napisała:

                > Kolebeczka,
                >
                > a czy takich rzczy nie można wykryć wczesniej?czy są jakieś objawy?


                Oczywiscie, ze mozna wykryc, ale wszystko zalezy od lekarza- i czy
                cie slucha. Bo ja akurat dokladnie sie obserwuje, ale poprzedni
                lekarze niedokladnie sluchali.
                Hashimoto- trudno podobno stwierdzic co jest przyczyna, ale faktem
                jest, ze w ciaze sie z pewna wysokoscia TSH nie zajdzie- nawet jesli
                miesci sie ona w tzw.laborytoryjnej normie.
                Mialam depresje, humory, wahania wagi ciala, wypadanie wlosow, bylam
                ciagle senna- wszystko to tlumaczylam sobie moim charakterem, no i
                okolicznosciami. Wreszcie ktos podpowiedzial, aby pojsc do
                specjalisty od tarczycy- no i wyszlo szydlo z worka.
                Endometrioza- od dziewczynki mam silne bole miesiaczkowe, przy czym
                te bole nasilaja sie i wydluzaja z wiekiem. Moj obecny lekarz-
                siodmy- wpadl na to wszystko poprzez moje maile z opisami moich
                obserwacji.
                Hashimoto jest nieuleczalne, ale bezbolesne- bierze sie leki
                hormonalne do konca zycia i TSH juz po dwoch miesiacach terapii
                zbliza sie do idealu czyli 1,0.
                Endometrioza nie ma, jak zapewnia mnie moj lekarz, wplywu na
                powodzenie w metodzie in vitro.
                Jestem obecnie jedynie w tzw.long protocoll/downregulation- czyli
                terapia zaczyna sie juz wiele dni przed miesiaczka.
                Mam kolejny zabieg- drugi, tym razem ICSI, za dwa tygodnie.
                Bede donosic o efektach lub ich braku.
                • kolebeczka Re: Niepłodnosc bez wyjasnionej przyczyny 25.09.08, 13:28
                  moze tylko dodam, ze "moja" endometrioza nie ma.
                  Lekarz proponowal mi zrobienie operacji dla mojego comiesiecznego
                  komfortu, ale nie dla zwiekszenia szans w in vitro.
                  • mraaau Re: Niepłodnosc bez wyjasnionej przyczyny 25.09.08, 20:54
                    Ja też mam Haschimoto, przekroczone normy przeciwciał tarczycowych i
                    TSH poniżej normy, ale lekarze nie leczą mnie, twierdząc, że na
                    razie jest to forma "subkliniczna" (czy jakoś tak) i skoro mam dobre
                    FT3 i FT4, plus dobre TSH i normalne owulacje, to wszystko gra.
                    Ja jednak czuję, że nic nie gra. Wraz ze zmianami w tarczycy
                    zmieniły mi się miesiączki na skąpe i krótkie. Pojawił się problem z
                    płodnym śluzem. Mój organizm nie zachowuje się tak, jak dawniej. Ale
                    lekarze orzekają, że moje Haschimoto nie wpływa na płodność - robię
                    więc IUI i szykuję się do IVF. Ale czy na pewno te zabiegi mają sens
                    przy tak niskim TSH? Przy przeciwciałach tarczycowych?
                    Kolebeczko, w jaki sposób Haschi wpływa na płodność? Czy mogłabyś
                    mnie trochę oświecic? Lekarze w mojej klinice dziwnie to ignorują.
                    Ale włosy też mi wypadają i też mam nieprzyjemne objawy Haschi. Czy
                    to słuszne, że proponuje mi się drogie IVF, a nic się nie robi w
                    sprawie tarczycy?...
                    • kolebeczka Re: Niepłodnosc bez wyjasnionej przyczyny 25.09.08, 21:36
                      Idz koniecznie do specjalisty, ale tylko od tarczycy.
                      To jest naprawde wazne. Od siedmiu lat zaden gnojek na to nie wpadl,
                      dopiero przerwane 1.in vitro- (nie doszlo nawet do powstania
                      embrionow, podczas stymulacji "produkowalam" wiele cyst) popchnelo
                      podejrzenia, ze moze to to. Moje wyniki TSH i reszty byly ponoc
                      zawsze idealne (owulacje OK i reszta wynikow OK)- miescily sie po
                      srodku wartosci podanych w nawiasie.
                      Klopot w tym, ze wielu lekarzy ignoruje tarczyce, bo po prostu nie
                      rozumie, ze do ciazy (takze jej donoszenia i do prawidlowego rozwoju
                      plodu) potrzebne sa inne wartosci TSH niz te w ramce dla ogolu
                      spoleczenstwa.
                      Uswiadamiam wiele kolezanek w sprawie Hashimoto- jak dotad u kazdej
                      stwierdzono zaburzenia w tym wzgledzie, bo wspolczesny wzrost ilosci
                      jodu w pokarmach jest za to glownie odpowiedzialny.
                      "Ustawienie" tarczycy jest bardzo proste i trwa krotko- nie warto
                      ryzykowac ani zdrowia ani pieniedzy.
                      www.resmedica.pl/zdart11002.html
                      • kolebeczka Re: Niepłodnosc bez wyjasnionej przyczyny 25.09.08, 21:39

                        inny link do Hashomoto i nieplodnosci:
                        www.skotnicki.pl/ginekologia/content/view/49/49/
                      • stopczyk22 Re: Niepłodnosc bez wyjasnionej przyczyny 29.09.08, 12:53
                        do kolebeczka i nie tylko: czy udało się którejś z was po leczeniu
                        tarczycy zajść w ciążę? Ja jestem po 3 inseminacjach i 2 In vitro.
                        niby zdrowa jestem podobno młoda bo 33 lata jedyny problem to
                        podobno wolno dojrzewają mi jajeczka a przy punkcji komórek na
                        pierwszym in vitro miałam aż 12 sztuk komórek z czego dwie się
                        zapłodniły i nic. po drógim zabiegu lekarz rozłożył tylko ręce bo
                        nie jest wstanie wytłumaczyć dlaczego. Nadmieniam że mam takie
                        objawy jak podawałyście: wypadanie włosów napady depresji, potliwość
                        nadwaga i wszystkie inne objawy.
                        • kolebeczka Re: Niepłodnosc bez wyjasnionej przyczyny 30.09.08, 13:04

                          bede mogla powiedziec cos ciut pozniej- w przyszlym tygodniu mam
                          kolejny zabieg i... 34 lata.
                          Mam tez wiele kolezanek, ktore naturalnie zaszly wlasnie podejmujac
                          terapie tarczycy. Ale wiadomo- wszystko inne musi byc wtedy na medal.
                          Doniose co to zmienilo lub nie w naszym przypadku.
                          W kazdym razie- depresji i innych objawow juz nie mam. Chocby
                          dlatego tez warto brac leki- pozdrawiam!
                        • agnieszkaela ciaza przy niedoczynnosci tarczycy 30.09.08, 14:56
                          Jak tylko zaczelam leczyc tarczyce, zaszlam w ciaze i jestem juz w
                          15 tygodniu. Wczesniej przez dwa lata staralismy sie od drugie
                          dziecko, przeszlismy szereg badan. Podobnie jak u innych dziewczyn
                          lekarze nie brali pod uwage tarczycy twierdzac ze skoro mam owulacje
                          jest wszystko OK. A objawy niedoczynnosci jakie mialam ignorowali.
                          W koncu zaszlam w ciaze, ale poronilam w 7tygodniu.

                          Od kwietnia bralam leki na niedoczynnosc tarczycy, a w lipcu zaszlam
                          w kolejna ciaze. Nie taka straszna ta choroba, tylko trzeba znalezc
                          sensownego endokrynologa albo samemu sie dokszlalcic, porobic
                          badania na wlasna reke i wtedy zadac leczenia od lekarzy.
                          • sylwia19791 agnieszkaela 24.10.08, 12:13
                            masz 100% racji ja sama drążyłam temat tarczycy ale lekarze mnie nie słuchali,
                            aż znalazłam super panią ginekolog która od razu zajęła sie moją tarczyca i
                            poleciła dobrego endokrynologa i dzięki temu od roku jestem szczęśliwa mamąsmile
                        • sylwia19791 do stopczyk22 24.10.08, 12:10
                          do stopczyk22 :u mnie wykryli niedoczynność tarczycy i jak zaczęłam brać leki
                          to TSH się unormowało i zaszłam w ciążesmilenaprawdę tarczyca ma duże znaczenie!!!
                          powodzenia
        • biala110 Re: Niepłodnosc bez wyjasnionej przyczyny 30.09.08, 12:37
          Synowa mojego kolegi przeszła 6 invitro. Nawet wyjeżdżali do klinik
          zagranicę. Odpuścili i adoptowali dziecko (3miesięczne). Gdy synek
          miał roczek okazało się że jest w 3m-cu ciąży. Obecnie urodziła
          zdrową córeczkę. Lekarze określali to cudem. Cóż mogę powiedzieć,
          organizm ludzki jest jedną wielką zagadką. Myślę że potroszku to
          wina psychiki, może rozmowa z dobrym psychologiem by coś pomogła,
          akupunktura itp. Wiem że nie powinnam się wypowiadać i się mądrzyć.
          Ja przeszłam 2 poronienia i wiem co to znaczy myśleć cały czas o
          dziecku, płakać, na ulicy dostrzegać tylko ciężarne kobiety, kłucić
          się z mężem...Pozdrawiam
          • biala110 Re: Niepłodnosc bez wyjasnionej przyczyny 30.09.08, 13:14
            Acha u mnie przyczyną poronień była tarczyca, mam chorobę Hashimoto.
            Tak jak u poprzedniczki byli lekarze (specjaliści z białej listy)
            którzy to ignorowali i mówili o subklinicznej niedoczynności której
            nie trzeba leczyć. Po 8 m-cach od diagnozy zaszłam w ciąże i
            urodziłam córeczkę.
            • stopczyk22 Re: Niepłodnosc bez wyjasnionej przyczyny 30.09.08, 18:04
              Narazie spróbuję pójść do lekarza i poprosić o zlecenie badań, chcę
              się upewnić czy to jest przyczyną braku ciąży. Narazie jestem
              niespełna dwa miessiące po nieudanym zabiegu IN Vitro więc mój
              organizm i tak musi odpocząć na na trzeci zabieg i tak nie mam kasy
              więc daje też odpocząć mojej głowie i duszy (choć jest ciężko).
              Życzę wszystkim powodzenia i czekam na wieści
              • kotekk75 Re: Niepłodnosc bez wyjasnionej przyczyny 30.09.08, 18:34
                U mnie też jak wspominałam ciąża obumarła w 7 tyg po ICSI lekarze
                twierdzą że jestem zdrowa jak ryba i nie ma sie czego przyczepić.
                Napiszcie mi jakie powinnam wykonać badania na tarczyce chce to
                zrobic na własna ręke.
                • agnieszkaela Badanie tarczycy 30.09.08, 18:55
                  Badnia tarczycy: TSH, Ft3, FT4 to na poczatek, mozna zrobic jeszcze
                  przeciwciala tarczycowe, ale najczesciej jesli sa problemy z
                  tarczyca widac to juz po pierwszych podanych wynikach, przeciwciala
                  o ile sa daja tylko pelniejszy obraz choroby.
                  Trzeba pamietac ze normy dla ciezarnych i starajacych sie o dziecko
                  sa inne niz dla zwyklego doroslego, a niestety wielu lekarzy o tym
                  nie pamieta, albo nie wie.
                  Polecam forum o chorobach tarczycy, swietne zrodlo informacji i
                  obraz- niestety nienajlepszy-diagnostyki w Polsce.
                  • kolebeczka Re: Badanie tarczycy 30.09.08, 19:07
                    Ach- nie ma co narzekac na Polske. Ja "zagramanica" tez musialam sie
                    przebijac do wiedzy o tarczycy.
                    Moje badania wygladaly tak: pobranie krwi, USG, badanie krwi w
                    stanie stresu.
                    W skomplikowanych przypadkach dochodzi jeszcze scyntygrafia, biopsja.
                    • kotekk75 Re: Badanie tarczycy 30.09.08, 19:37
                      Może sie któras z Was zna na wynikach tarczycy bo ja kilka lat temu
                      robilam i napiszcie czy sa w porzadku TSH 1.20 uUI/ml, i FT4 10.46
                      pmol/l
                      • stopczyk22 Re: Badanie tarczycy 01.10.08, 14:05
                        A czy któraś z Was wie gdzie w Łodzi o dobrego lekarza endo? i czy
                        trzeba mieć skierowanie na te badania TSH i inne? czy jeśli pójdę
                        prywatnie to mi zrobią bez skierowania?
                        • biala110 Re: Badanie tarczycy 02.10.08, 06:59
                          Badania TSH, FT4, FT3 oraz inne możesz zrobić prywatnie prawie w
                          każdym laboratorium. Proponuję zrobić również przeciwciała antyTPO
                          (tutaj tylko nieliczne lab. to wykonują). Moja koleżanka np. miała
                          ładne wyniki TSH i FT4 a przeciwciła wyszły 1000 w normie do 30.
                          Mimo że jej ginekolog nie widział takiej potrzeby ja namówiłam ja na
                          wizytę u endo i ta włączyła leczenie minimalną dawką. Dziewczyna
                          leczyła się niepłodność, miała 1 poronienie. Co się okazało dobrze
                          że była pod opieką endo bo potem w ciąży jak już zaszła
                          zapotrzebowanie na lek bardzo wzrosło, boję się pomyśleć co by było
                          jak by nie uzupełniała hormonów tarczycy. Teraz ma pięknego synka
                          Mateuszka (6m-cy).
                          • mraaau Re: Badanie tarczycy 02.10.08, 07:02
                            Ojej, to chyba tak, jak u mnie! Czy ona brała malutką dawkę
                            tyroksyny?... Zerknij, jeśli mozesz, na mój post poniżej... Czy u
                            Twojej koleżanki było podobnie?
                            To dla mnie bardzo ważna wiadomość!
                        • mraaau Re: Badanie tarczycy 02.10.08, 06:59
                          Prywatnie zrobią bez skierowania. Idź na czczo i zrób wszystko to,
                          co wymieniłam w poście poniżej. To są podstawowe badania tarczycy.
    • mraaau Re: Niepłodnosc bez wyjasnionej przyczyny 02.10.08, 06:58
      To ja się dołączam do kotekk75 z prośbą: Dziewczynki, help! Lekarze
      mącą, ale może wy wiecie, co oznaczają dla zajścia w ciążę i w ogóle
      następujące wyniki:
      TSH: 0,26 (norma 0,27 - 4,70)!
      FT3: 2,39 (norma 1,8 - 4,2)
      FT4: 1,46 (norma 0,8 - 1,9)
      Pciała anty-TG: 355(norma do 40)!!!
      Pciała anty-TPO: 49 (norma do 35)!
      Co to za choroba i jak ją leczyć? Nie wiem, czy mam nadczynność,
      niedoczynność... Lekarz powiedział: Ukryta niedoczynność tarczycy,
      Haschimoto w postaci subklinicznej, nie ma co leczyć.
      A u mnie: 1. brak dzidzi mimo szczerych starań, łącznie z IUI; 2.
      włosy wypadają; 3. humor i waga ok.; 4. miesiączka trwa 2 dni
      (kiedyś 5-6)... Czuję, że nie jest normalnie, coś się popsuło! Ale
      co? I jak to naprawić?
      Dziękuję, Kolebeczko, za link i miłe słowa! Właśnie szykuję się do
      IVF i mam obawy, czy z tym, co opisałam, ten drogi jak dla mnie
      zabieg ma jakieś szanse...
      • biala110 Re: Niepłodnosc bez wyjasnionej przyczyny 02.10.08, 07:10
        Link do forum Hashimoto:
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24776
        Poszukaj dobrego endokrynologa i nie słuchaj bredni o subklinicznej
        postaci choroby. Ja i moja koleżanka której przykład podałam
        wcześniej też to słyszała. Dobry lekarz nie leczy wyników tylko
        obiawy.
        • kolebeczka Re: Niepłodnosc bez wyjasnionej przyczyny 02.10.08, 10:08

          Oczywiscie, ze lekarze mowia , ze nie ma co leczyc takiego
          subklinicznego Hashimoto.
          Przeciez- nie da sie tego wyleczyc. Leki trzeba brac cale zycie.
          To jest choroba autoimmunologiczna, czyli organizm niszczy sam
          siebie. Czesto wystepuje w powiazaniu z innymi auto-schorzeniami.
          Nie umiera sie na to, nie boli, ale ignorancja lekarzy jest nie do
          pojecia. Mozna rzeczywiscie myslec, ze chodzi im o wyciskanie
          pieniedzy. Jedna ze znajomych miala oswieconego ogolnego lekarza
          domowego, ktory jej polecil zbadanie tarczycy i odwleczenie in vitro
          z 4 miesiace, na ktore byla juz zapisana. Po dwoch miesiacach zaszla
          w ciaze. Coreczka ma juz 3 lata.
          Ale to sa oczywiscie te przypadki, gdy inne "skladniki" bez zarzutow.
          Warto jednak sprobowac! Powodzenia!
          (a mnie rosnie wlasnie 12 jajeczek- dlugi protokol- w przyszlym
          tygodniu punkcja! Lekarz bada krew szczegolnie dokladnie podczas
          stymulacji, bo poziom hormonow w polaczeniu z lekami na tarczyce
          moze w tym okresie niezle "wariowac")
          • stopczyk22 Re: Niepłodnosc bez wyjasnionej przyczyny 02.10.08, 10:25
            chciałam dodać że przy ostatnim ICSI "naprodukowałam" dwanaście
            jajeczek z czego 3 były zdatnie do zapłodnienia i pani biolog
            powiedziała że było bardzo dużo oocytów i pobrano kilka pustych
            kumulusów bez komórki jajowej. Czy któraś miała coś podobnego?
            Pierwszym razem nie miałam tego a lekarz rozkałada ręce, czy to też
            może być wina tarczycy?
        • stopczyk22 Re: Niepłodnosc bez wyjasnionej przyczyny 02.10.08, 10:16
          Dzięki kobitki za informacje. Więc za czym podejdę do kolejnego ICSI
          które kosztuje fortunę zrobię badania znajdę lekarza odpowiedniego
          posłuchamy co ma do powiedzenia. Małżonka podkarmię witaminkami na
          poprawę jakości plemniczków no i w tedy zobaczymy... sądze że
          wszystkie objawy jakie mam a jakie wy opisywałyście mogą być
          przyczyną choroby tarczycy i do tego niemoc zajścia w ciążę. Z
          niecierpliwością czekam na rezultaty kolebeczki.
          • kolebeczka Re: Niepłodnosc bez wyjasnionej przyczyny 02.10.08, 13:27
            taa- ja tez nie wiem, czy to beda "slepaki" czy "jaja z jajami"

            Jedno jest pewne- nie produkuje teraz cyst ( w odroznieniu do
            poprzedniej stymulacji, zanim stwierdzono u mni Hashi)
            • mraaau Re: Niepłodnosc bez wyjasnionej przyczyny 03.10.08, 06:50
              Kolebeczko, wszystko mi się zgadza z tym, co piszesz! Poza kłopotami
              z tarczycą mam inne problemy autoimmunologiczne - poważne alergie na
              pyłki drzew. Czy Haschi sprawia, że pęcherzyki są cystami, nie mają
              dobrych jajeczek? U mnie co miesiąc rośnie pecherzyk, pęka i... nic!
              W połowie października mam zacząć stymulację do IVF i nie chcialabym
              tego odkładać. Powinnam więc szybko skontaktować się z dobrym
              endokrynologiem. Aż się boję, że znowu odeśle mnie "z kwitkiem"...
              Czy leczenie Haschi polega na podawaniu tyroksyny? Słyszałam, że
              tyroksyna, nawet podana zbyt pohopnie, jest bezpieczna dla ciąży i
              dziecka i ogólnie niegroźna. Czyżby wystarczyło tylko wziąć taki
              prosty w sumie lek - i można poważnie liczyć na dzidziusia?... smile
              Kolebeczko, poetko i życzliwa istoto! Niech z twoich 12 pęcherzyków
              wykluje się dzidziuś, a jak chcesz, to więcej dzidziusiów! smile
              • biala110 Re: Niepłodnosc bez wyjasnionej przyczyny 03.10.08, 07:08
                Generalnie tak, przy Hashi wystarczy brać odpowiednią dawkę
                tyroksyny. Ale.. jest to choroba z autoagersji, z którą mogą
                współistnieć inne choroby autoimmunologiczne. Jedni lekarze twierdzą
                że przeciwciała antyTPO powodują poronienia inni nie. Jednak z moich
                obserwacji wynika że jednak są odpowiedzialne za poronienia. Ja
                mojego gina poprosiłam o wprowadzenie Encortonu w dawce 5
                (dopuszczalna w ciąży 10) juz cykl przed planowanym zajściem w
                ciąże. Lek (sterydy) powoduje osłabienie układu odpornościowego a
                tym samym przeciwciał. Według mojego "babskiego" rozumu to przy
                defekcie układu odpornościowego (gdy się ma przeciwciała) to układ
                atakuje ciąże. Naukowcy cały czas sie zastanawiają nad fenomenen
                ciąży (normalnej), że oragnizm nie traktuje zarodka jak ciało obce i
                nie zwalcza go. Zarodek przecież ma często inną grupę krwi i.t.d.
                Dużo czytałam i często mówi się że defekt układu odpornośicowego
                poduje, że jednak ta ciąża jest zwalczana. Ja encorton brałam do
                15tc.
                Co do wpływu tyroksyny na oragnizm to poczytaj o tarczycy. jest ona
                odpowidzilna za parcę całego organizmu, za gospodarkę hormonalną. Ja
                o dziwo miałam prolaktynę w normie, w ciąże zachodziłam ale roniłam.
                lekarze szukali przyczyny, z mężem miałam badanie genetyczne,
                wysyłano mnie na hsg, a przyczyna była prosta: tarczyca i
                przeciwciała. Koleżanka natomiast miałą za wysoką prolaktyne przy
                wynikach TSH np. 3. Zbijano prolaktynę, pęcherzyki rosły ale nie
                pękały. Lekarz stymulował owulację, pęknięcie pęcherzyków. Jak
                zaczęła brać tyroksynę (jej gin był przeciwny) to prolaktyna sama
                się unormowała, pecherzyk sam urusł i pękł. Pozdrawiam Ania
              • kolebeczka Re: Niepłodnosc bez wyjasnionej przyczyny 03.10.08, 15:59

                Dzieki wielkie mraaau!
                (Dzis lekarz odkryl 13-e jajo, no ja tam nie jestem przesadna,
                ale... he he)

                Nie przyspieszaj z in vitro, zanim tarczyca nie w normie. Ja wiem,
                ze jestesmy wszystkie niecierpliwe, ale potem sie zaluje, gdy nie
                zrobilo sie wszystkiego co w naszej mocy.
                Tak prawde mowiac to mam wrazenie, ze lekarzom nie jest na reke to
                wyszukiwanie przyczyn i przez to zwlekanie z zabiegiem. Boja sie,
                czy do nich wrocisz, a konkurencji juz sie narobilo.
                Ja biore wlasnie tyroksyne (Euthyrox). Od prawie 3 miesiecy. Moj
                endokrynolog tez proponowal, zeby odczekac z nastepnym in vitro do
                chwili normowania sie wartosci. Dawke tyroksyny mam skontrolowac za
                miesiac- potem 1x w roku kontrola. W razie ciazy- ciagla kontrola.
                • mraaau Re: Niepłodnosc bez wyjasnionej przyczyny 06.10.08, 06:34
                  Kolebeczko, jak tam twoje jaja? Czy Trzynasty Wojownik także wyrusza
                  w drogę?..wink
                  • kolebeczka Re: Niepłodnosc bez wyjasnionej przyczyny 06.10.08, 10:50

                    Jutro (wtorek) bede madrzejsza. Zobaczymy, czy jeszcze zagdacze!
    • kotekk75 Re: Niepłodnosc bez wyjasnionej przyczyny 03.10.08, 12:02
      Chciałabym zrobic babadnie na przeciwciała przeciwtarczycowe i mam
      pytanie czy robi sie je w danym dniu cyklu czy to nie ma znaczenia
      który to dzień.
      • biala110 Re: Niepłodnosc bez wyjasnionej przyczyny 03.10.08, 13:22
        Nie ma znaczenia dzień cyklu
        • kotekk75 Re: Niepłodnosc bez wyjasnionej przyczyny 07.10.08, 08:57
          A mam jeszcze jedno pytanie czy wystarczy zrobić tylko anty TPO czy
          potrzeba tez anty TG ?
    • moniczka456 Re: Niepłodnosc bez wyjasnionej przyczyny 07.10.08, 09:16
      Dziewczyny,

      a czy którejś z was z niepłodnością bez wyjasnionej przyczyny udało
      się zajść w ciązę?
      Zadeje takie pytanie ponieważ szczerze mówiąc juz zaczynam bardzo
      czarno to wszystko widzieć.jestem właśnie po IUI(w poniedziałek)i
      jakoś niezbyt wierzę w jej powodzenie......
      • kugorki Re: Niepłodnosc bez wyjasnionej przyczyny 23.10.08, 19:01
        witam,
        podłączam się pod to pytanie. moja kolezanka (bez dostępu do neta) na styczeń
        planuje czwartą probę In Vitro, nie ma zdiagnozowanej przyczyny poronień. po In
        Vitro od razu po dwóch tygodniach "dostaje okres". wskazywałam jej wiele badań,
        jakie powinna zrobić. ale ona zbyt ufa lekarzom i robi tylko to, co oni zlecą.
        teoretycznie z tarczycą poziomy hormonów ma ok.
        może coś podpowiecie?
        co z tym selenem? pierwsze słyszę, żeby były robione badania w tym kierunku i co
        selen ma wspólnego z ciążą?
        życzę Wszystkim szczęśliwych podejść smile
        • ziolko4 Re: Niepłodnosc bez wyjasnionej przyczyny 24.10.08, 09:46
          Miło, ze chcesz jakoś pomóc koleżance, ale (wybacz szczerość) twoje
          próby nie mają wiekszego sensu. Te infomacje, które przekazałaś to o
          wiele za mało, żeby coś sensownie Ci (a raczej koleżance) poradzić.
          Jeśli (jak napisałaś) koleżanka po dwóch tygodniach od
          transferu "dostaje okres" to nie jest to poronienie tylko nieudany
          transfer, nie dochodzi do zagnieżdżenia zarodka. Przyczyn takiej
          sytuacji może być mnóstwo (zarówno po stronie kobiety, jak i faceta,
          np. zła morfologia plemników, dużo plemników z uszkodzonym DNA
          itp.). I wcale się nie dziwie kolezance, że ufa lekarzom a nie
          korzysta z twoich wskazań (znowu wybacz za szczerość, ale chyba nie
          za bardzo orientujesz się w temacie).
          Trzymam kciuki za koleżnakę, zeby 4 próba zakończyła sie sukcesem!
          • kugorki Re: Niepłodnosc bez wyjasnionej przyczyny 24.10.08, 18:17
            dziekuje za odpowiedź smile owszem nie jestem w temacie, ale proszę tu o
            zrozumienie-wszelkie informacje jakie dostaję to od niej, więc przez pryzmat
            tego co ona mi powie ja czytam w necie. a jak wiadomo są lepsze źródła informacji.
            a sama jestem w o tyle trudnej sytuacji, że spodziewam się drugiego dziecka i
            niemalże mam wyrzuty sumienia, że nam się udaje, a im nie sad
            • ziolko4 Re: Niepłodnosc bez wyjasnionej przyczyny 27.10.08, 10:07
              Kugorki, myślę że najlepsze co możesz zrobić dla swojej koleżanki to
              po prostu wspierać ją psychicznie/duchowo. Ja będąc na jej miejscu
              nie chciałabym wysłuchiwac rad medycznych od osoby, która niewiele
              wie na temat niepłodności. I nie rób z siebie ofiary tej sytuacji bo
              spodziewasz się drugiego dziecka. Ciesz się, że możecie mieć dzieci
              a względem koleżanki zachowuj się normalnie: ani nie podkreslaj tego
              jak wy macie dobrze ani nie mów o swojej trudnej sytuacji bo ty
              możesz a ona nie...
              Jeszcze raz zyczę powodzenia koelżance a Tobie spokojnej ciąży!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka