Dodaj do ulubionych

okropne dni po transferze

05.12.08, 10:04
Dziewczyny,
powiedzcie mi czy po transferze byłyście na zwolnieniu,czy
oszczędzałyście się w jakis szczególny sposób?
Ja mam jakąś schizę i mam wrazenie ze jak tylko cos zrobie np.
zaczne prasowac, to zaszkodzę sobie i moze przez to nie będę w
ciązy. to jest okropne!!! Staram się nie myslec ,ale czas dłuży sie
niemiłosiernie.
Czy miałyście jakies objawy zaraz po transferze? ból brzucha czy cos
takiego?
Obserwuj wątek
    • gocha500 Re: okropne dni po transferze 05.12.08, 11:06
      ojjj wiem co to znaczy wyczekiwanie na to czy sie udalo czy nie!!!ja
      niemoglam wytrzymac i uz w 11dpt zrobilam test!ale po transferze
      jakies 5 dni po wyjechalismy z mezem i moimi rodzicami na wakacje w
      gory i tak sobie spacerowalam ,wsjo fajnie spokojnie ale w 10dpt
      pojechalismy na slowacje do jaskini belianskiej,no myslalam ze tam
      sie wejdzie polazi troche po laskim i wyjdzie a tu trzeba bylo
      zasuwac prawie kilometr w gore a potem w jaskini jeszcze 800 schodow
      w gore bylo myslalam ze ducha wyzione,na duzych dawkach hormonow i
      sterydow mialam dosc!!!!a potem jeszcze do zakopca pojechalismy
      polazic,w tym dniu bylam padnieta na maxa i stwierdzilam ze chyba po
      tym to moje malejnsrtwo na pewno ze mna nie zostanie!rano test byl
      pozytywny!
      taaaa i ja mialam sie oszczedzac hehehe!
      wiec spoko prasowanie ci nei zaszkodzi,sopaxcerki trez nie!
      najwazniejsze to nie dac sie zwariowac!

      zycze ci tego zebys ujrzala piekne 2 krechy!!!!
      powodzenia!
      • kolebeczka Re: okropne dni po transferze 05.12.08, 11:40
        Ja zaledwie nastepnego dnia po transferze wybralam sie z rodzina na
        spacer, ktory okazal sie podobnie jak wyzej, wspinaczka gorska.
        Kilka dni potem dostalam szalonego i dziwacznego apetytu, przez co
        zignorowalam bole przestymulowania i...podejrzenie, ze sie STALO!
        Na pewno nie ma co szalec w tym okresie, ale- kobiety zachodzace
        naturalnie zwykle nie wiedza, co sie w srodku dzieje.
        Nasze obawy wynikaja wlasnie z dokladnej wiedzy-
        wiemy "kiedy", "ile" i "jak" i co najtrudniejsze: kiedy chwycic po
        test... Tak, naturalnie jest o wiele spokojniej, ale nam los tego
        nie dal, wiec pozostaje mi zyczyc z serca: Powodzenia!
    • iw80 Re: okropne dni po transferze 05.12.08, 16:46
      po tranferze starałam się żyć normalnie. zrezygnowałam tylko z
      intesywnych ćwiczeń fizycznych. rozumiem twoje wątpliwosci i strach
      ale nie ma co przesadzać. nie sądzę żeby prasowanie czy inne temu
      podobne czynności były powodem nie przyjecia się zarodka.
      miałam bolesne piersi i ból brzucha ale to bardzo indywidualna
      sprawa. jedne kobiety mają jakieś objawy inne nie. mam nadzieję, że
      doczekasz się 2 kresek czego z całego serca zyczę i pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka