28.12.08, 20:53
znów ta przekleta @.Dlaczego, dlaczego, dlaczego?boli jak cholera.jestesmy
takie młode a naszym jedynym marzeniem jest posiadanie tej kruchej słodkiej
istotki, dlaczego nie mozemy jej miec i kochac???Czemu zycie jest takie
okrutne? Nie mowiac juz o nieporozumieniach z M.Widze mojego Kochanego
Chrzesniaka i serce mi sie kraje ze niekrorzy chca miec i po 9 miesiacach maja
a MY?? sad((
Obserwuj wątek
    • apetita29 Re: zalamana 28.12.08, 21:02
      niestety to okropne. Zanim rozpoczęłam starania o zajście w ciążę,
      myślałam, że to ja decyduję kiedy chcę mieć dzieci i ile..Jejku jak
      życie rozczarowuje, jak uczy pokory. Dwa lata bez zabezpieczenia,
      staramy się z mężem, leczę się i nic. A zegar biologiczny bije.
      Pozdrawiam
    • she.78 Re: zalamana 28.12.08, 21:11
      Witaj! Co miesiąc mam dokładnie te same odczucia co i TY. My z M staramy się o malucha już od ponad 2 lat. Ja mam prawdopodobnie ednometriozę, od roku jestem leczona Clo+ Estrofem+ Duphaston - niestety bez efektów, nigdy nie udało mi się zajść w ciążę. Ogólnie to teraz mam najgorszy okres w moim życiu, dowiedziałam się miesiąc temu , że od marca na półtora roku będziemy zmuszeni z M zawiesić nasze działania. Mój mąż do tej pory był nosicielem żółtaczki typu B, a teraz wirus mu się uaktywnił i został zakwalifikowany do leczenia, które wyklucza jednoczesne starania o dziecko. Jestem już po jednej inseminacji ( w listopadzie br.), w grudniu miałam podejść do kolejnej inseminacji, jednak doktor stwierdził w 12 dniu cyklu, że jest płyn za macicą i jednocześnie pęcherzyki więc nie ma sensu robić zabiegu. Czuję się potwornie, bo mam wrażenie , że czas ucieka mi przez palce. W styczniu inseminacja odpada bo dr wyjeżdża na ferie więc zostanie mi tylko 1 miesiąc starań - luty. Mam wziąć nowy lek - Femarę, ale tracę nadzieję, nie wierzę , że się uda. Pozdrawiam wszystkie Forumowiczki bardzo serdecznie, Wasze posty to dla mnie skarbnica wiedzy, do tej pory raczej czytałam, a teraz zaczynam dopiero się udzielać....Dziękuję
    • mamma12 Re: zalamana 29.12.08, 11:48
      aniate
      trzymaj się dzielnie, wiem że to nie łatwe, ale co zrobić sad
    • kasia-96 Re: zalamana 29.12.08, 12:02
      witam ja mam tak od prawie pięciu lat,co miesiąc dostaje@ i caly
      czas w okul mnie sie dzieci rodza ostatnio mojego M bratowa urodzila
      dziewczynke po 2 latach starania moj M zostal w świeta chrzesnym jak
      trzymal ta mala to myslalam ze mi serce pęknie tak mi go sie szkoda
      zrobilo ze on nie ma a jego o duzo lat mlodszy brat zostal tata,ale
      jakos sie trzyma bo co innego moge zrobic,pozdrawiam
      • ada024 Re: zalamana 29.12.08, 16:07
        Witam dziewczyny.
        Przed nami Sylwester a ja nie jestem w nastroju do zabaw. Od soboty jestem w takim stresie że chyba już dłużej nie wytrzymam.
        Ale od początku. Od 9 lat czekamy z mężem na upragnione dziecko (tak od 9 ...nie pomyliłam się) Po roku daremnych prób rozpoczęliśmy leczenie. Najpierw mąż - wszystko O.K, potem ja. Przeszłam szereg badań w których niby wszystko dobrze, potem próby podawania różnych leków, hormonów itd. no i nic. Po trzech latach zrobili mi laparoskopię która wykazała że mam ogniska endometriozy jednak zdaniem profesora to nie jest główna przyczyna niepłodności. Po kolejnych dwóch latach kolejna laparoskopia- bo może coś się znajdzie. Ale nic się nie znalazło. Zmęczona tymi wizytami u gin. zastrzykami,inseminacjami i badaniami stwierdziłam że na jakiś czas trzeba przestać. Dokładnie rok temu w grudniu nie dostałam @ , test wyszedł pozytywnie. Nasza radość była... nie potrafię tego wyrazić. Trwała tylko kilka dni. Pojawiły się plamienia i potworny ból w prawym boku. Wylądowałam w szpitalu z ciążą pozamaciczną, w prawym jajowodzie. Moją upragnioną ciążę musieli usunąć! Płakałam dzień i noc. Nie mogłam pojąć dlaczego? Po tylu latach czekania, kiedy wreszcie się udało...
        Dzisiaj po roku przeżywam taki sam stres. Czwarty dzień nie mam okresu (który był jak w zegarku). Rano zrobiłam test. Wyszedł negatywnie ale ból w prawym boku jest taki sam. Mam złe przeczucia, potwornie się boję. Nie mam siły przechodzić tego jeszcze raz! Nie wiem co robić? Na lekarza chyba jeszcze za wcześnie? Gdyby to była normalna ciąża nie bolałoby mnie w boku? Na teście były by dwie kreski? Jestem przerażona sad
        • ochra Re: zalamana 29.12.08, 21:19
          A dlaczego nie robicie in vitro???
          • aneta-264 Re: zalamana 29.12.08, 21:39
            Witam. Staramy się z M od 2 lat i nic. Udałam się do prywatnej
            kliniki.Wykryli mi polipa, usunęli. Byłam pełna nadziei, że po tym
            zabiegu będzie super. Niestety, po nadziei na ciążę przyszedł
            smutek. Po kilku miesiącach prób pojechałam znów, zrobiłam
            prolaktynę, tarczycę- są wporządku. Co miesiąc mam objawy owulacji.
            Niby wszystko ok, ale...Do tego wszystkiego dopadło mnie
            nadciśnienie, nie wiem skąd, dlaczego? Tracę nadzieję. W święta moja
            siostra oznajmiła, że jest w ciąży, bez planowania poprostu tak
            wyszło, wpadka. Cieszę się razem z nią a z drugiej strony, wstyd się
            przyznać jest mi strasznie smutno, że nam się nie udaje. Nie wiem co
            mi się stało ale całe pierwsze święto przepłakałam. Złapałam
            okropnego doła, myślę, że ja już nigdy nie będę miała dziecka.
            Totalne załamanie. Do tego jeszcze to nadciśnienie. Wszystko mi się
            wali.
            • ochra Re: zalamana 29.12.08, 21:59
              Nic nie piszesz o mężu, u niego wszystko ok? nadciśnienie w młodym
              wieku czasem wskazuje że coś jest z nerkami nie tak.
          • ada024 Re: zalamana 29.12.08, 22:02
            In vitro? Decyzję odkładamy z miesiąca na miesiąc. Po pierwsze kwestia
            kasy,jeśli się nie uda za pierwszym razem skąd wziąć kolejne kilka tysięcy? Po
            drugie bardzo boję się całego przygotowania, faszerowanie hormonami, słyszałam
            że niektóre dziewczyny tak źle się czują że przerywają i rezygnują z zabiegu, do
            tego problemy z załatwieniem wolnego w pracy. Po trzecie to nadal mam nadzieję
            że wreszcie i my doczekamy sie potomstwa a po nieudanym in vitro już nic nie
            zostanie, nawet tej resztki nadziei...
            • aneta-264 Re: zalamana 29.12.08, 22:04
              U mojego męża jest ok. Miałam badaną kreatyninę ze względu na nerki,
              tez wyszło dobrze. Na początku wizyt w klinice robili mi drożność
              jajowodów i też dobrze.
            • ochra Re: zalamana 29.12.08, 22:09
              Muszę przyznać że kompletnie was nie rozumiem, na co tu czekać? W
              twojej sytuacji po tylu latach, kiedy już raz wystąpiła ciąża
              pozamaciczna tylko in vitro!
              • ada024 Re: zalamana 29.12.08, 22:23
                Po ciąży pozamacicznej profesor do którego chodzimy powiedział że może wreszcie coś się ruszy, że dzięki tej ciąży przynajmniej wiem że możliwe jest u mnie zajście w ciążę. No i tak czekaliśmy aż do teraz. W boku nadal boli i @ brak. Jutro idę zrobić badanie bety . Najgorsze jest to że jest Sylwester i Nowy Rok i gdyby coś się działo to nie mogę lecieć do swojego lekarza a do piątku chyba umrę ze strachu. Poprzednim razem po wizycie nawet nie pozwolił mi jechać do domu po piżamę tylko prosto na oddział, bo taka ciąża jest zagrożeniem życia gdyby pękła. Az boję się o tym myśleć. Mam nadzieję że tym razem tak się to nie skończysad
            • abi-agulka Re: zalamana 03.01.09, 12:30
              witam,jestem po nieudanym invitro odebralam wynik beta 31,12,08 i
              jestem zalamana pozbawiona nadzieji i pieniedzy,w czasie stymulacji
              i podczs brania lekow czulam sie dobrze jedynie podczas pobierania
              jajeczka stasznie sie rozchorowalam doslownie z godziny na godzine
              i po pobraniu,czyli punkcji okropnie mnie wszystko bolalo,narkoze
              znioslam calkiem ok,zadluzylismy sie w banku i takie nieszczescie bo
              sie nie udalo,odpowiem na pytania.........pozdrawiam
    • aniate23 Re: zalamana 29.12.08, 22:19
      Witam Was Kochane, my z M staramy sie od 2 lat, jestesmy młodzi ( ja 23 l, M -26
      l) i nic. Bratowa urodziła juz drugiego Synka a mnie serce boli, pałam
      nienawiscia do niej, ze ona ma to, czego ja nie mam i wogole nie chce jej
      widziec, a z drugiej strony jest mi stasznie wstyd za swoje mysli.Dlaczego te
      zycie jest takie okrutne??? w styczniu wybieramy sie na badania, Pozdrawiam Wad
      i zycze mocno -brak @!!!!
      • ochra Re: zalamana 29.12.08, 22:26
        Życie bywa okrutne, ale jeśli o mnie chodzi to uważam że są gorsze
        rzeczy niż oczekiwanie na dziecko.
        • ada024 Re: zalamana 29.12.08, 22:37
          Zgadzam się z Tobą Ochra w zupełności, że mogły nas spotkać gorsze rzeczy niż
          brak dziecka. Pozdrawiam Was i odezwę się jeszcze.
      • ada024 Re: zalamana 29.12.08, 22:42
        Anite, ja to samo czuję do swojej bratowej i jestem na siebie zła! Dwa tygodnie
        temu dowiedziałam sie że jest w ciąży sad Ale tak naprawdę to życzę im zdrowego
        ślicznego dzidziusia. Pozdrawiam i życzę dużo cierpliwości i byście nie stracili
        nadziei
        • ochra Re: zalamana 29.12.08, 22:47
          Ada, ja piszę o oczekiwaniu, bo wierzę że prędzej czy później każda
          z nas się doczeka.
          • slonko81marta Re: zalamana 29.12.08, 22:55
            Trzymajcie się dziewczyny.
    • ada024 Re: zalamana 30.12.08, 18:45
      Witajcie!
      No i jestem, właśnie odebrałam wyniki bety i już wiem że to nie ciąża. Sama nie wiem czy mam się cieszyć czy płakać. Uspokoiłam się bo wiem że to nie powtórka ciąży pozamacicznej ale jest mi BARDZO SMUTNO bo miałam cichą nadzieję że to jednak zdrowa ciąża. Więc skąd ten ból w boku i gdzie @ ? Zawsze było jak w zegarku, nie pamiętam żeby się spóźniła choćby dzień. No ale trudno, tak miało być, najważniejsze że nie wylądowałam na stole operacyjnym. Niech tylko przyjdzie @ i zaczynamy starania od nowa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka