cichutko 03.05.04, 23:08 czy któraś z Was stosuje wpaja zasady jogi jeśli chodzi o diete? O co w tym konkretnie chodzi? No tak wiem, że gdzieś dzownią tylko nie wiem w którym kosciele:-))) Niunia Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
woman-in-love Re: dieta 04.05.04, 21:10 nie słyszałam nic o istnieniu zasad dietetycznych w jodze. podobnie, jak nie ma wytycznych co do religii. A moze sie myle? Odpowiedz Link
boniedydy Re: dieta 05.05.04, 12:04 woman-in-love napisała: > nie słyszałam nic o istnieniu zasad dietetycznych w jodze. podobnie, jak nie ma > wytycznych co do religii. A moze sie myle? Jogin nie powinien jeść mięsa ryb i jajek. Oprócz tego nieformalnie przeciwwskazane są warzywa "cieżkie", np. cebula i czosnek. Jak tylko zaczełam ćwiczyc jogę, natychmiast przeszłam na laktowegetarianizm, ale po pół roku zaczęłam znów jeść jajka - jadłam głównie na mieście i niejedzenie jajek radykalnie zmniejszało wybór dostepnych potraw, i tak nienajwiększy. Usprawiedliwiam się przed samą sobą, że większość jajek pochodzi z ferm i nie jest zapłodnionych, bo w tym zakazie chodzi o ahimsę. Odpowiedz Link
magda.evie.zoe Re: dieta 07.05.04, 12:47 Są trzy rodzaje żywności :sattwiczna, rajasowa i tamasowa. Jest to związane z trzema Gunami (cechami energii). sattva - czystość, rajas - aktywność, pasja, zmiana, tamas - ciemność, inercja. Jedzenie sattwiczne - ziarna zbóż, owoce i warzywa, mleko i produkty mleczne, orzechy, kiełki, miód, ziołowe herbaty jedzenie rajasowe - niszczy równowagę, wzbudza niepokój umysłu - pikantne, stymulanty, ryby, jaja, sól, czekolada. do tej kategorii nalezy tez jedzenie w pośpiechu jedzenie tamasowe - zmniejsza energię, odporność, wzbudza negatywne emocje - mięso, alkohol, nikotyna, cebula, czosnek, żywność sfermentowana, nieświeża, przejrzała. do tej kategorii należy też przejadanie się Odpowiedz Link
lodzlodz Re: dieta 25.05.04, 23:55 wtrącę się i odpowiem (mimo tego, ze pytanie do mnie skierowane nie jest;) male :) jestem vegan od roku (wczesniej ok 3 lata vege) i to nie kwestia tzw. diety - stanowczo przekonań. jogi ucze sie od ponad roku, regularnie, co najmniej raz w tygodniu. nie wiem czy ktos mi te zasady wpoił ;) bo trener ani nie indoktrynuje ani sam vegan nie jest. jezeli chodzi o odczucia vege/vegan w relacji z joga - jak dla mnie to bez różnicy. no, może oprócz przyrostu masy mięśniowej, wyprostowania sylwetki i wielu innych ciekawych "chorób" ;) Odpowiedz Link