ewa_z_drzewa 17.06.07, 23:16 napiszcie proszę, pozdrawiam ;) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
garg.krzysztof Re: joga w plenerze (Warszawa) - jak było? 18.06.07, 00:32 Mógłbym skwitować krótko: było, mz, eksta! Nie będę jednak taki i troszkę rozwinę tę opinię. Przyszło, wg mnie, dobrze ponad 100 osób w młodym, średnim i, jak ja, w starszym wieku (starsi byli w znacznej mniejszości). Poszedłem gnany ciekawością masowej jogi w plenerze.Chciałem tylko zobaczyć jak to wygląda i, w związku z tym, nie wziąłem maty. Jakoś tak się porobiło (jakaś energia grupy czy wstęp wygłoszony przez nauczyciela), że odbyłem całą 1,5-godzinną sesję ćwicząc na, lekko jeszcze wilgotnej, trawie. Sesję prowadził Grzegorz Nieścier, z którym jeszcze nigdy nie zetknąłem się (byłem ciekawy Jego sesji). Sesja nie była trudna - góra,drzewo,część pozycji stojącyh (trójkąt, kąt,wojownik,skłony do lewej i prawej nogi z namaste z przodu i z tyłu, skłon do przodu),rozciąganie ramion i barków, pies z głową do góry, kij,wielbłąd itd. Były powtórzenia i warianty w niektórych asanach. No i na koniec ok. 8min. relaks w pozycji nieboszczyka. Atmosfera była, mz, wspaniała we wspaniałym otoczeniu i silnym oddziaływaniem grupy. Jeżeli ktoś po raz pierwszy zetknął sie z jogą to mógł się nieco zorientować jak joga Iyengara wygląda. O ile się jogą zainteresował to powinien, Grzegorz to parokrotnie z całą mocą podkreślał, zapisać się do którejś z profesjonalnych szkół jogi. Następnie była prelekcja nt. jogi z pokazem asan - musiałem niestety z przyczyn rodzinnych oddalić się stamtąd. Wezmę, o ile nic mi nie przeszkodzi, udział we wszystkich sesjach w parku - WARTO!!! W razie niepogody spotkania będą się odbywać w pobliskich salach. Poradzono aby w niedziele rano zaglądać na stronę www.jogawparku.pl gdzie będą aktualne ew. komunikaty. Odpowiedz Link
na_fe Re: joga w plenerze (Warszawa) - jak było? 18.06.07, 23:03 fajnie, że napisałeś :) ciekawi mnie jeszcze, czy były też jakieś dzieciaki, czy jakieś słowo o ich możliwym uczestnictwie, bądź nie? pozdrawiam, n_f Odpowiedz Link
garg.krzysztof Re: joga w plenerze (Warszawa) - jak było? 18.06.07, 14:58 Aneks do mojego wpisu: na stronie www.jogawparku.pl w galerii są już fotki z wczorajszego pierwszego spotkania. Odpowiedz Link
ewa_z_drzewa Re: joga w plenerze (Warszawa) - jak było? 18.06.07, 17:27 dziękuję za relację :) pozostaje mi tylko się cieszyć i zazdrościć pozdrawiam - Ewa Odpowiedz Link
garg.krzysztof Re: joga w plenerze (Warszawa) - jak było? 18.06.07, 23:38 Myślę, że impreza nie przewiduje czynnego udziału dzieci w sesji "jogi w parku" - były wykonywane jak najbardziej "dorosłe" asany (np. wielbłąd). Prowadzący sesję Grzegorz Nieścior zastrzegł, że sesja nie jest przeznaczona dla kobiet z miesiączką i ciężarnych. Powiedział, że takie sesje odbywają się w szkołach jogi gdzie nauczyciel ma kontrolę - tutaj Grzegorz pozostawał cały czas na podium i demonstrował asany. Rozdano regulamin udziału w imprezie - myślę, że dokładnych informacji można zasięgnąć na stronie www.jogawparku.pl Odpowiedz Link
na_fe Re: joga w plenerze (Warszawa) - jak było? 20.06.07, 12:15 hmm, a na czym polega "dorosłość" wielbłąda? bo dzieci, zwyczajowo, wykonują tą asanę na zajęciach.. n_f Odpowiedz Link
garg.krzysztof Re: joga w plenerze (Warszawa) - jak było? 20.06.07, 16:55 Tak sobie myślę, że nie na pierwszych zajęciach "prosto z marszu" dzieciaki robią wielbłąda... Z tego, co się orientuję "joga w parku" nie będzie prowadzona cały czas przez jednego nauczyciela tak więc sesje nie będą kontynuacją poprzednich. Jeżeli ktoś chce bez przygotowania wykonać np.Salambę-śirsasanę, to jest jego święte prawo - nie może potem jednak labiedzić, że skręcił sobie kark. Odpowiedz Link
garg.krzysztof Re: joga w plenerze (Warszawa) - jak było? 21.06.07, 10:13 Uzupełnienie: na www.jogawparku.pl wywieszony jest regulamin uczestnictwa a zajeciach - czarno na białym wpisano ograniczenie wieku uczestnika sesji "15lat". "JEŻELI NIE WIESZ CO MASZ ROBIĆ DALEJ, ZAJRZYJ DO INSTRUKCJI" Odpowiedz Link
na_fe Re: joga w plenerze (Warszawa) - jak było? 21.06.07, 12:34 garg.krzysztof napisał: > Uzupełnienie: na www.jogawparku.pl wywieszony jest regulamin uczestnictwa a > zajeciach - czarno na białym wpisano ograniczenie wieku uczestnika sesji "15lat > ". > "JEŻELI NIE WIESZ CO MASZ ROBIĆ DALEJ, ZAJRZYJ DO INSTRUKCJI" ach, dziękuję za wielkie zaangażowanie, które wykazałeś. instrukcję, jak najbardziej, przeczytałam, już kilka dni temu.. jednak nasze interpretacje regulaminu różnią się, nieco :> ^ zwracam Twoją uwagę na punkt 4 Regulaminu (któreś z nas dostanie 0,00 punktów za czytanie ze zrozumieniem :) mam nadzieję, że nie ja) widzę, że nie jesteś wielkim entuzjastą dzieci i ja całkowicie Ciebie rozumiem ;) a to o skręconym karku (z poprzedniego postu), to chyba nie o małolatach, które zwykle mają ciała jak z gumy?? n_f Odpowiedz Link
garg.krzysztof Re: joga w plenerze (Warszawa) - jak było? 21.06.07, 20:27 Weszłaś na ścieżkę insynuacji pod moim adresem - mnie ten poziom dyskusji nie odpowiada i nie przynosi chwały czynnym joginom...Nie odpowiadam pięknym za nadobne i żegnam. NAMASTE Odpowiedz Link
na_fe Re: joga w plenerze (Warszawa) - jak było? 21.06.07, 23:47 garg.krzysztof napisał: > Weszłaś na ścieżkę insynuacji pod moim adresem - mnie ten poziom dyskusji nie > odpowiada i nie przynosi chwały czynnym joginom...Nie odpowiadam pięknym za > nadobne i żegnam. > NAMASTE jestem bardzo zaskoczona Twoją odpowiedzią, celowo maznęłam buźki, żeby nie było, że się wyzłośliwiam, bo rozbawiły mnie, trochę, Twoje wpisy, chociaż ten przedostatni napisany był, cokolwiek, nieprzyjemnym, pouczającym tonem... co się tyczy zaś samej praktyki, to mnie uczy, przede wszystkim, d y s t a n s u do siebie, czego i Panu, szczerze, życzę. NAMASTE Odpowiedz Link
garg.krzysztof Re: joga w plenerze (Warszawa) - jak było? 22.06.07, 00:44 Doooooooooooooobra!!! Niech będzie Twoje na wierzchu...Jestem w tak podeszłym wieku, że mi już nie zależy na splendorach...Szczęśliwa?... NAMASTE Odpowiedz Link
dz_joanna Re: joga w plenerze (Warszawa) - jak było? 29.06.07, 21:24 Nie wiem dokładnie z czego wynika takie a nie inne ograniczenie wieku. Rozumiem, że młodsze dzieci mogą się nudzić i przeszkadzać innym. Ja byłam z 10- letnią córką, przy czym Ania praktykuje jogę od około 2 lat, jeździła ze mną na warsztaty wyjazdowe i jest już dosyć zaawansowana. Byłyśmy na pierwszej sesji w parku. Ja byłam zachwycona, Ani nie porwała jednak energia grupy, przeszkadzała jej trawa "wchodząca" na matę, robaczki, ale myślę, że nie wynikało to z wieku tylko osobistych upodobań. Do zobaczenia na kolejnych sesjach. Odpowiedz Link
garg.krzysztof Re: joga w plenerze (Warszawa) - jak było? 26.06.07, 12:57 Jakoś brak innych wpisów z czynnego udziału w "jodze w parku"... Ja,nie teoretyzując, biorę czynny udział w imprezie. Drugą sesję poprowadził nauczyciel z Pracowni Asan z asystą innych nauczycieli z tej szkoły. W drugiej części spotkania Pani Dorota Zielińska wygłosiła prelekcję nt. terapii dźwiękiem przy pomocy mis tybetańskich i gongów. Po części słownej wysłuchaliśmy koncertu mis. Wrażenia moje są niezapomniane (misy widziałem i słyszałem po raz pierwszy w życiu). W piątek 29 czerwca idę na ok. 60-minutowy koncert mis tybetańskich w Pracowni Dobrego Zdrowia (www.pracownia.waw.pl) w wykonaniu Doroty Zielińskiej. Każdego, kto ma czas, namawiam do pójścia na ten koncert - jestem pewien, że przeżycia będą niezapomniane. W najbliższą niedzielę również idę na Pole Mokotowskie - nie teoria, ale praktyka... Odpowiedz Link
iza.podlaska Re: joga w plenerze (Warszawa) - jak było? 26.06.07, 16:32 Witam, dzieki Krzysztof za wszystkie relacje z tych zajec, ja sie co niedziela wybieram, ale dojsc nie moge. Mam nadzieje, ze w najblizsza niedziele zadne rodzinne obowiazki nie przeszkodza mi we wzieciu udzialu w tym niesamowitym przedsiewzieciu :) Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link
jest_bosko Re: joga w plenerze (Warszawa) - jak było? 28.06.07, 20:37 Krzysztof ma 100% racji. Joga w Parku odmieniła moje życie. 17 byłem na pierwszych zajęciach i ... coś we mnie pękło. Z dnia na dzień rzuciłem palenie, staram się rano wstać i ćwiczyć - ciężko to opisać słowami :D. Zapisałem się też na turnus jednego ze sponsorów - Wakacje z Jogą w Murzasichle. Zresztą prowadzący te warsztaty będzie na Jodze w Parku w tę niedzielę. Dziękuję Organizatorom i Pomysłodawcom tego wspaniałego pomysłu. (obym wytrwał). pozdrawiam wszystkich jogowiczów Artur Odpowiedz Link
garg.krzysztof Re: joga w plenerze (Warszawa) - jak było? 29.06.07, 08:26 Artur potwierdził moją tezę: nie teoretyzować, tylko praktykować! Życzę Ci powodzenia na niekończącej się nigdy ścieżce jogi (wejdź na priva). Odpowiedz Link
mala_lucyna Re: joga w plenerze (Warszawa) - jak było? 17.07.07, 08:57 kiedy są te zajęcia? Prosze o odpowiedz :) Odpowiedz Link
isabell_lilith Re: joga w plenerze (Warszawa) - jak było? 17.07.07, 09:33 W każdą niedzielę, na Polu Mokotowskim, od 10. Więcej informacji znajdziesz na www.jogawparku.pl albo na stronie jednego ze sponsorów -www.wakacjezjoga.pl Do zobaczenia!! ;) Odpowiedz Link
massagewarsaw wakacje z masazem kursy masazu tajskiego Warszawa 05.08.07, 11:44 WAKACJE Z MASAZEM - KURSY MASAZU TAJSKIEGO KAMPINOS k WARSZAWA massagethai.info Kursy odbywać się będą latem i trwać 30h (5 dni, od południa w poniedziałek do popołudnia w piątek), będą połączone z wypoczynkiem, socjalizowaniem się, a również degustacją tajskiego jedzenia. Dla chętnych również nisko płatne zabiegi masażu. Najblizszy turnus 20-24.08. Kursy są tańsze od innych kursów organizowanych do tej pory w Warszawie czy innych miejscach - i bardziej dostępne dla uczniów/studentów czy nowo wykwalifikowanych terapeutów masażu tajskiego, którzy nie są jeszcze płynni w technikach i chcieliby powtórzyć materiał. Jakkolwiek, kursy są otwarte również dla amatorów masażu, a nawet dzieci/młodzieży z opiekunem. Szkolenia odbywają się w gospodarstwie agroturystycznzm w Puszczy Kampinoskiej w gminie Leszno, przy trasie 580 (Warszawa - Sochaczew) i 579 (Blonie - Nowy Dwor Mazowiecki) zaledwie 33 km od centrum Warszawy. Do dyspozycji gości są 4 pokoje z łazienką w domu gospodarzy oraz 2 pokoje z aneksem wypoczynkowo- kuchennym, z łazienką i WC w oddzielnym domku. Gospodarze mogą zorganizować wypoczynek dla niewielkich grup dzieci, zapewnić im opiekę psychologa. Dojazd do Leszna autobusem podmiejskim 719 z pętli Osiedle Górczewska na ul Górczewskiej róg Lazurowej - autobusy odjeżdzają co 20 minut i przejazd trwa 25 minut. Minibusy w dni powszednie co kilkanaście minut ul Górczewskiej. PKP z dworca Warszawa śródmieście (przy Centralnym) i Zachodnia do Błonia (kierunek żyrardów, Sochaczew, Kutno) 25 minut. Również autobusy PKS z Nowego Dworu Mazowieckiego i Blonia. Z przystanku czy ze stacji zabiorą gospodarze. Atrakcje: 3 stajnie koni - jazda konna 30zł/h, nauka jazdy konnej 40zl/h, wokół szlaki turystyczne, trasy rowerowe, tratwa w pobliskim prywatnym 5 ha stawie, plac zabaw dla dzieci. Koszt 1000zl, 1800zl/2 osoby, 2550zl/3osoby - mieszkanie w pokojach 2, 3 lub 6 osobowych. Sniadanie i napoje włączone w cenę kursu - obiad grupowy (potrzeba około 10 osó u gospodarzy 20zl, kolacja 12zł Można dojeżdżać - 900zl, 1600zl/2 osoby, 2250zl/3 osoby. Samochodem z Centrum Warszawy zabiera 30 minut, gaz do dechy. Albo swoja przyczepa kempingowa czy namiot w ogrodzie 10zł od osoby. Osoby towarzyszące 400zł (mogą być modelami do masażu - królikami doświadczalnymi dla uczniów. Dzieci/młodzież na kurs 350zł lub 200zł jako osoby towarzyszące. Zajęcia poniedziałek 12 - 20, wt-czw 9 - 17, pt 8 - 15. Czekam na depozyt 150zł/kursant i 50zł/dziecko/osoba towarzysząca. Mam również plakat do wydruku i powieszeniu na tablicy ogłoszeń, wysyłki listowej itd. Treść tego plakatu można łatwo zmieniać, wstawiając np swoje dane kontaktowe. ========================== Masaż tajski jest jedną z czterech gałęzi tradycyjnej medycyny Tajów. Reprezentuje jedyny w swoim rodzaju styl terapii orientalnej opartej na zasadach współczucia. Twórcą masażu jest Jivak Kumarbhaccha. Jego podstawy zostały stworzone 2500 lat temu w Indiach, na bazie Ayurwedy oraz technik Jogi. Przez lata rozwijał się i był praktykowany przez mnichów w tajlandzkich w świątyniach. W masażu tym dokonuje się synteza wielu technik naciskania ciałem, refleksologii, pracy z kanałami energetycznymi i z krwiobiegiem, rozciągania oraz jogi i medytacji w związku z czym praktykujący go terapeuci wykorzystują więcej elementów własnego ciała niż w jakimkolwiek innym stylu leczniczej manipulacji. Jest to zabieg suchy (bez oliwy) wykonywany przez cienkie luźne ubranie na macie rozłożonej na podłodze, z dostateczną ilością miejsca wokół niej co umożliwia terapeucie swobodne przenoszenie środka ciężkości własnego ciała w różne położenia wokół pacjenta i nad nim. Łączy on w sobie bardzo powolne i rytmiczne uciskanie mięśni w celu ich rozluźnienia, a następnie ich rozciąganie w celu zwiększenia zakresu ruchów. Masażysta masuje nie tylko dłońmi, ale również przedramionami, łokciami, stopami i kolanami, układając ciało osoby masowanej w wybranej pozycji Hatha Jogi dlatego zwany jest czasami Jogą dla Leniwych. Osoba poddawana zabiegowi przyjmuje przy tym wiele różnych pozycji wywodzących się z pięciu zasadniczych postaw - leżenia tyłem, przodem i na boku oraz postaw odwróconej i siedzącej. Dzięki temu niezwykłemu połączeniu, masaż w sposób holistyczny poprawia kondycje fizyczną, duchową i intelektualną, przynosi fizyczne i psychiczne zrelaksowanie, wzrost sił witalnych oraz odczucie równowagi duchowej. Jednocześnie dzięki bardzo powolnemu medytatywnemu wykonywaniu jest bardzo głęboko relaksujący, rozciąga ciało, rozluźnia i uwalnia napięcia. Masaż Tajski cieszy się ogromną popularnością na całym świecie, w Polsce jest nową ciekawą propozycją. Stanowi alternatywę dla osób które nie mogą wykonywać ćwiczeń jogi. Na Zachodzie wielu nauczycieli jogi uczy się tajskiego masażu, ponieważ jego techniki pozwalają im na wzbogacenie swojego warsztatu, szczególnie w pracy z indywidualnymi klientami. ============== Jestem terapeutką i nauczycielką jogicznego masażu tajskiego, indonezyjskiego, tajskiego masażu stóp i tajskiego masażu ziołowego z kilkunastoletnim doświadczeniem. Wykonałam grubo ponad dziesięć tysięcy zabiegów, każdy trwający co najmniej godzine i wyszkoliłam w trybie indywidualnym w Tajlandii i Wielkiej Brytanii ponad 500 masażystów, jak również ponad setkę na kursach publicznych i prywatnych w Polsce. Jestem jedyną nauczycielką masażu tajskiego, indonezyjskiego, tajskiego masażu stóp i tajskiego masażu ziołowego w Polsce. Wykonuję również zabiegi indywidualne w Warszawie i Londynie. Do tej pory pracowałam w szkole masażu na Czerniakowie, w ośrodku sportowym na Powiślu, w Riverview Wellness Centre w hotelu Intercontinental, w Spa Celebrity, w Płockiej Akademii Jogi, w gabinecie masażu tajskiego na Ursynowie. Nadal pracuje w gabinetach odnowy biologicznej w Wilanowie, na Mokotowie (ul. Puławska) i w środmieściu (ul. Wilcza). Oto co o mnie i o moich kursach powiedzieli uczestnicy kursów: ********** Robert, Krynica Zdrój: Kurs bardzo milo wspominam. Był dla mnie naprawde interesujący a całość odbywała się bardzo luźno i w miłej atmosferze. Grupa która brała udzial w tym kursie była bardzo zgrana i nadal mam do nich kontakt telefoniczny. Czulem się bardzo na luzie w towarzystwie nauczyciela i sam stwierdzam, że odczułem na wlasnym ciele, iż technika tego masażu pozytywnie wpłynęła na samopoczucie i kondycję fizyczną całego organizmu. PS Jurek obronił pracę magisterską i jest już dyplomowanym fizjoterapeutą. Wysyłam wam kilka fotek z kursu Masażu Tajskiego. Pozdrawiam gorąco . ***************** Gosia, kurs masażu Krynica Zdrój: Mieszkam w Zielonej Gorze to mała miejscowość i trochę trudno mi w promowaniu tego masażu, ale się nie poddaje. Lubię robić ten masaż i cieszy mnie radość i zadowolenie w oczach moich pacjentów. Moi pacjenci to ludzie praktykujący jogę. Po masażach dużo łatwiej im praktykować jogę. Bardzo chciałabym nauczyć się wiecej masaży, które robi Kania. Ale Wy jesteście albo w Krynicy albo w Warszawie. Może byśmy pomyśleli na organizowaniu takich szkoleń w Zielonej Gorze. Tu na zachodzie Polski brakuje takich szkoleń. Pozdrawiam gorąco od siebie i od Romki (była ze mną na kursie) *************** Mariusz: Aloha Nui Miałem okazje spotkać Kanie na kursie masażu Tajskiego w Szczecinie zorganizowanego przez Darka Witkowskiego. Nazywam się Ziemann moje imię Mariusz. Interesuje sie masażami od 4 lat. Jestem po kursie masażu Mauri, Lomi Lomi i klasycznego. Masuje u siebie w domu lub u klineta jeżeli jest taka potrzeba. Jeżeli chodzi o masaż Tajski mam 3 osoby, które masuje stosunkowo regularnie i z bardzo pozytywnym efektem. ************ Odpowiedz Link
ulino Maribor Słowenia 05.08.07, 18:35 Witam, Wróciłam właśnie ze Słowenii gdzie w niewielkim Mariborze (150 tysięcy mieszkańców) wzięłam udział w ichniejszej "jodze w parku" byłam zaskoczona frekwencją - według moich obliczeń było około 250 osób. Atmosfera przemiła, joga (prostsza niż ta opisana w Warszawie) dużo starszych osób. Żądam jogi w parku we Wrocławiu !!!! pozdrawiam serdecznie i zazdroszczę Warszawiakom Odpowiedz Link