Dodaj do ulubionych

Jak to jest z kobitkami na plaży???

03.05.05, 13:19
Planujemy podróż poślubną do pięknej Brazylii. Czytam wszystko,co dotyczy
tego kraju i natknęłam się kikakrotnie na informację o kostiumach kąpielowych
jakie nosza Brazylijki -a dokładnie w Rio. To były głównie komentarze panów,
być może przesadzone ;-),ale wynikało z tego,że kostiumy sa baaaaardzo skąpe.
Jestem bardzo zazdrosna i nie wiem czy zniosę pobyt na plaży,wśród półnagich
latynosek :-) Oczywiście fakt,że to podróż poślubna,może osłabić reakcję
mojego kochanego na wdzięki mulatek,ale nie wierzę w to za bardzo. Wolę się
przygotować psychicznie, kupić odpowiedni kostium. Czy ktoś może mi dokładnie
zrelacjonować jak tam po plaży się chodzi ???
Liczę na zrozumienie i kompetentne wypowiedzi. Pozdrówka
Obserwuj wątek
    • nocnylot Re: Jak to jest z kobitkami na plaży??? 03.05.05, 15:10
      Kostiumy sa rzeczywiscie dosyc skape. Ale nie ma topless, jesli Cie to moze
      pocieszyc. A kostium kup sobie najlepiej na miejscu. Nigdzie na swiecie nie ma
      chyba takiego wyboru a i ceny sa bardzo przystepne...
      nl
    • rudziel Re: Jak to jest z kobitkami na plaży??? 04.05.05, 09:45
      Standard kostiumu kapielowego w Brazylii to tzw. fio dental czyli...nitka
      dentystyczna. Nietrudno przelozyc sobie to na jezyk mody kapielowej :)
    • piina Nie martw sie! 04.05.05, 09:50
      przeciez to Wasza podroz poslubna! Brazylijki sa rzeczywiscie piekne, ale to
      ich piekno nie twki w skaposci strojow kapielowych - tak przynajmniej uwazam.
      Bylam w Brazylii przez miesiac w ubieglym roku i nie moglam sie na nie
      napatrzec - sa takie inne od Europejek. Chyba "kolorowe" i "jaskrawe" bylyby
      dobrymi slowami tutaj. Stroje nie sa jakies szokujaco skape, wydaje mi sie, ze
      spokojnie zobaczyc mozna podobne kreacje na polskich plazach, tylko pewnie w
      mniejszych ilosciach.
      Toplesu tez nie widzialam ani razu, a moj maz (Brazylijczyk) powiedzial, ze
      pierwszy raz widzial dziewczyny opalajace sie bez stanikow w.. Norwegii. W
      Brazylii faceci maja swira na punkcie tylkow bardziej niz biustow, wiec czesto
      i gesto widac na plazy stringi. Poza tym dziewczyny nosza takie
      polprzezroczyste albo siatkowe sukienki, ale to bardziej juz w drodze na lub z
      plazy, bardzo ladnie to wyglada (sukienki takie mozna kupic na plazy).
      Wydaje mi sie, ze nie masz sie co na zapas martwic, na pewno spedzicie czas
      cudownie. Kup sobie stroj tam na miesjcu, postaraj zmieszac sie z tlumem i
      przyjemnosci!!! pozdrowienia :)
      • komosia Re: Nie martw sie! 04.05.05, 11:04
        Byłam w Brazylii w listopadzie i potwierdzam. Kostiumy sa inne niż u nas:
        stanik bardzo skąpy,ale przykrywa co trzeba, natomiast majtki są dziwne,bo nie
        sa to stringi,są bardziej zabudowane z tyłu ale widać pośladki,nie wiem jak to
        wytłumaczyć, fajnie to wyglada. W stringach tak czesto nie chodza -
        przynajmniej w Rio ja nie wiedziałam za wiele. Wszystkie Brazylijiki noszą te
        kostiumy,bez względu na wiek i figurę :-) . Moje spostrzeżenie - najbardziej
        atrakcyjne sa te dość młode, mężatki z dziećmi na ogół były zaniedbane.
        Jest na co popatrzeć. Mężczyźni też są bardzo atrakcyjni - więc możecie
        wspólnie podziwiać :-)
        To inna kultura i kult ciała naprawdę jest tam widoczny,non stop uprawiają
        różne rodzaje sportów, nawet przy, czy na plaży (siatkówka). I to mi sie bardzo
        podobało-można by przenieść tę aktywność sportową no naszego kraju.
        Kup koniecznie tam kostium - ja nie mialam okazji i bardzo tego żałuję.
        Zazdroszczę Ci,ja palnuję podróż dopiero pod koniec roku.
        Pozdrawiam i powodzenia
    • zettrzy Re: Jak to jest z kobitkami na plaży??? 05.05.05, 03:52
      bylam na plazy w Rio i nie widzialam nic szokujacego, aczkolwiek istotnie
      kostiumy maja minimalna powierzchnie. Kupilam trzy, wlozylam potem jeden na
      Coney Island i zaobserwowalam ze jakies dwie baby gapia sie na mnie i cos tam
      poszeptuja... podsunelam sie wiec blizej i uslyszalam w czystej polszczyznie
      "jak ona moze to nosic... przeciez jest praktycznie gola" itp., ale byla to
      jedyna reakcja jakiej kiedykolwiek doswiadczylam.
      Brazylijki sa rozne, jedne sliczne inne nie, mulatek w Rio akurat nie ma wiele,
      tam mieszka glownie ludnosc biala, natomiast na polnocy, w Bahia, rzeczywiscie
      jest bardzo afrykansko.
      Plaza jak dla mnie byla dosc normalna, nie sadze ze bedziesz miala powody do
      zazdrosci.
    • userid Re: Jak to jest z kobitkami na plaży??? 05.05.05, 16:58
      Na mnie zupełnie nie działa tłum rozebranych kobitek.
      Nawet na plaży w Rio.
      Ale może ja nie jestem normalnym facetem?
      pzdr
      ;-)
      • komosia Re: Jak to jest z kobitkami na plaży??? 05.05.05, 20:53
        To może bardziej w Twoim guście są umięśnione torsy Brazylijczyków? Przyznasz,
        że są boscy.
        Pzdr
        • nocnylot Re: Jak to jest z kobitkami na plaży??? 06.05.05, 01:34
          umiesnieni, ale kurduple... w wiekszosci! :)
          nl
          • zettrzy Re: Jak to jest z kobitkami na plaży??? 06.05.05, 03:14
            kurduple i nie az tak umiesnieni - i do tego te buzki, z ktorych az bucha
            intelekt i blyskotliwosc
            kobiety sa duzo ladniejsze, mowie to jako estetycznie ustawiona hetero
            • piina hehe 06.05.05, 10:21
              mi sie tez bardziej kobiety podobaly (*v*)!
          • komosia Re: Jak to jest z kobitkami na plaży??? 06.05.05, 10:31
            No,niestety, że kurduple, to się zgodzę (bo jestem wysoka), ale z pozycji
            leżaczka nie było tego widać ;-D
            Odnośnie tego, że kobiety są ładniejsze, to tu bym polemizowała. Ale to
            przecież kwestia gustu.
            :)
        • userid Re: Jak to jest z kobitkami na plaży??? 07.05.05, 21:51
          Mnie chodzi tylko o to że nadmiar stępia zmysły :)
          Na miejscu fanki5 bardziej obawiał bym się jednej, niekoniecznie nawet
          rozebranej, nawet nie mulatki, niż tłumu gołych Brazylijek na plaży.
          A co do wdzięków Brazylijczyków to polegam na Twoim zdaniu komosiu :)))
          Zdrówko caipirinhą!
          :)))

    • posafega Re: Jak to jest z kobitkami na plaży??? 08.05.05, 03:41
      OK. Bylam - widzialam na wlasne oczy. Uprzejmie donosze.
      Kostium kapielowy przede wszystkim sklada sie z 2 czesci. Niezaleznie od figury
      i wieku, jednoczesciowych sie NIE nosi (no dobra, bywaja wyjatki :) w ciagu pol
      roku moze 1 widzialam). Radze wiec zaopatrzyc sie w bikini - faktycznie,
      najlepiej na miejscu bo ceny sa wrecz smieszne (najtansze mozna juz za 20 R$
      dostac 1R$ = ok 1,25 PLN), i bez krepacji paradowac po plazy tak jak
      prawidzwemu Carioce przystalo :) Gora zazwyczaj sklada sie z tradycyjnych
      trojkacikow, dosc skapych, lecz przykrywajacych to co przykryc trzeba. Dol
      natomiast jest bardziej zabudowany, stringi zadko sie spotyka (Brazylijki
      generalnie preferuja malenkie figi, stringi tylko w sklepach z ekskluzywna
      bielizna widywalam). Poza tym, mysle, ze nie masz powodow do obaw. Ciala
      przewalajace sie po plazach sa rozne rozniste. Nie tylko typy rozkladowkowe ;)
      Jak to moj Usz zauwazyl: maja dziury w tylkach (chodzilo mu chyba o rozstepy i
      cellulit ;)) i wcale sie tym nie przejmuja :) Raczej bardzo budujaca
      psychicznie taka wizyta na plazy jest. Tzn. samoocena sie podnosi troszke i
      kompleksy sie lecza :D Bo tam sie nikt naprawde nie przejmuje! (zeby nie bylo -
      ja mam ogromniste i uzasadnione kompleksy, a jednak odwazylam sie na tak
      drastyczny krok). Ah, no i na zakonczenie - idac na plaze, zazwyczaj zarzucaja
      na te stroje cienkie tuniczki, prawie przezroczyste. Chyba, zeby zachowac choc
      odrobine pozorow ;)
      Dluuugo wyszlo, ale mam nadzieje, ze pomoze i podniesie na duchu :)
      pozdrowki
      olga :)
      ps. Toz to Wasz miesiac miodowy bezdzie! Gdzie Dziad mialby sie za innymi
      ogladac?? ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka