Dodaj do ulubionych

Bylem na Spitsbergenie i na Nordkapp...

05.08.02, 14:02
Wrocilem niedawno ze zorganizowanej samodzielnie wyprawy na Nordkapp i na
Spitsbergen - samochod na Nordkapp i samolot z Tromso na Spitsbergen.
Rewelacja. Jesli jacys milosnicy Arktyki potrzebuja chlodnych informacji,
sluze pomoca. Pozdrawiam. TP
Obserwuj wątek
    • Gość: Elka Bylem na Spitsbergenie i na Nordkapp... IP: *.wszins.tychy.pl 06.08.02, 12:23
      Spitsbergen to dla mnie za daleko. W czasie następnej wyprawy do Norwegii
      chcemy właśnie dojechać na Nordkapp i po drodze zachaczyć o Lofoty. Czy
      polecasz coś konkretnie do zobaczenia? A może jakąś fajną trasę samochodową?
      Gdzie nocowałeś? Czy baza noclegowa na północy jest równie dobrze rozwinięta co
      w regionie fiordów zachodniego wybrzeża? Czy wcześniej rezerwowałeś noclegi czy
      jechałeś w ciemno?
      • Gość: k Re: Bylem na Spitsbergenie i na Nordkapp... IP: *.it.volvo.se / 172.20.6.* 06.08.02, 12:47
        hej,
        w Norwegii polecam krotki pobyt we Flam (www.visitflam.com). Nocleg na campingu
        (sa domki).

        Gość portalu: Elka napisaý(a):

        > Spitsbergen to dla mnie za daleko. W czasie następnej wyprawy do Norwegii
        > chcemy właśnie dojechać na Nordkapp i po drodze zachaczyć o Lofoty. Czy
        > polecasz coś konkretnie do zobaczenia? A może jakąś fajną trasę samochodową?
        > Gdzie nocowałeś? Czy baza noclegowa na północy jest równie dobrze rozwinięta
        co
        >
        > w regionie fiordów zachodniego wybrzeża? Czy wcześniej rezerwowałeś noclegi
        czy
        >
        > jechałeś w ciemno?
      • tp2020 Re: Bylem na Spitsbergenie i na Nordkapp... 06.08.02, 17:00
        Elu,
        Ze wzgledu na Spitsbergen nie mialem czasu tym razem na Lofoty. Koniecznie
        musisz odwiedzic TROMSO, jest rewelacyjne (nazywane bywa Paryzem północy)
        www.destinasjontromso.no, tez po angielsku. Polecam tez Narwik, zwlaszcza dla
        lubiacych historie (cmentarz wojenny z mogilami Polskich zolnierzy oraz muzeum
        wojskowe z duza iloscia Polskich pamiatek). Podobne warto tez zobaczyc
        Hammerfest i Alta, ale to zalezy od czasu, zas Karasjok i Kautokeino to centra
        kultury Saamow (czyli rdzennych mieszkancow).

        Jesli chodzi o trase samochodowa, to jechalem promem Gdansk - Nynashamn, od
        Stokholmu na polnoc wzdluz wybrzeza Baltyku az do Finlandii, potem przez
        Rovaniemi, Ivalo i Karasjok do Lakselv. Polecam wyjatkowo urokliwie polozone
        schronisko mlodziezowe w Lakselv, ceny noclegu niezle i warunki wspaniale.
        Dalej z Lakselv to juz rzut beretem na Nordkapp, musisz pamietac, ze drogi jest
        przejazd nowym tunelem na Mageroy (NOK 135 od samochodu i NOK 44 od osoby), a
        takze sam wjazd na przyladek Norkapp (NOK 175 od osoby - wazne na 2 dni
        upowaznia do wejscia na teren i do hali, projekcja filmu i mini muzeum).
        Praktycznie droga powrotna to slynna droga E6 na poludnie az do Oslo.
        Nocleg mielismy zarezerwowany tylko w TROMSO, ale tu chodzilo tez o polaczenie
        lotnicze na Spitsbergen. Pozostale noclegi to:
        - schroniska mlodziezowe (siec w calej Norwegii, na polnocy tez, wiele
        informacji na stronie internetowej, adres nie pamietam dokladnie, ale link jest
        na stronie polskiego PTSMu)
        - tzw. hytta, czyli rodzaj domku kempingowego, prawie przy kazdym kempingu jest
        kilka domow, polecam strone niemieckich fanow Skandynawii: www.nordkap-
        polarkreis.de
        - wlasny namiot - tak spedzilismy kilka niezapomnianych nocy w gluszy,
        odjezdzajac troche na bok z glownej drogi. Czasem trzeba sie nieco naszukac,
        zeby znalezc fajne miejsce, ale naprawde warto. Przy tym jest to jak
        najbardziej legalne.

        Generalnie trase wspominam bardzo milo, mimo wielu godzin spedzonych za
        kolkiem. A-ha ostrzegam przed lekcewazeniem przepisow drogowych. Generalnie w
        Skandynawii, a zwlaszcza w Norwegii jezdzi sie bardzo spokojnie.
        Pozdrawiam, Tomek
        • Gość: norge Re: Bylem na Spitsbergenie i na Nordkapp... IP: *.kub.nl 06.08.02, 22:24
          Tromsø to rzeczywiscie niecodzienne miasto. Mieszkalem tam przez rok i bylem
          takze w Longyearbyen na Spitsbergenie. Byl to pewnie najbardziej przygodowy i
          niezwykly rok w moim zyciu. Milosnikom Norwegii Polnocnej polecam kolekcje
          fotografii pod adresem www.roefoto.no/ Natomiast pod adresem
          www.snsk.no/internet/no/kamera/kamera2.htm
          znajduje sie kamera internetowa ze Spitsbergenu.
          • tp2020 Re: Bylem na Spitsbergenie i na Nordkapp... 27.08.02, 16:51
            Hej,
            czy to już wszyscy miłośnicy Arktyki?
            Czekam cały czas na pytania....
            Mam tyle wrażeń, chciałbym się podzielić nimi...

            Ale chyba większość woli ciepłe kraje i smażenie na słońcu.
            pozdrawiam
    • Gość: Cler Re: Bylem na Spitsbergenie i na Nordkapp... IP: 10.120.22.* 28.08.02, 08:23
      Kocham Skandynawię ! Byłam 2 razy w Norwegii - od fiordów po Nordkapp,
      w Finlandii i Szwecji też. Po prostu extra ! W przyszłym roku chcę pojechać za
      koło podbiegunowe wczesną wiosną - ok.lutego,marca :)))lub latem na Spitzbergen.
      Pozdrawiam .
      • tp2020 Re: Bylem - do Cler 17.09.02, 09:48
        Witaj Cler,
        cieszę się, że w końcu znalazłem kogoś, kto lubi kraje północne.
        Lato na Spitsbergenie - wracają wspomnienia. Polecam zdecydowanie ;o))
        Ale luty, marzec za koło podbiegunowe - zazdroszczę odwagi - przecież tam
        dopiero zaczyna się dzień. Niemniej trzymam kciuki i podejrzewam, że też kiedyś
        się wybiorę zimą na północ, choćby po to, aby sprawdzić, jak to wszystko
        wygląda po ciemku (żadne pocztówki czy zdjęcia nie oddadzą tego, co można
        zobaczyć na własne oczy).
        Pozdrawiam ciepło ;o)))
        Tomek
        • norge75 Re: Bylem - do Cler 17.09.02, 17:32
          (...)Niemniej trzymam kciuki i podejrzewam, że też kiedyś
          >
          > się wybiorę zimą na północ, choćby po to, aby sprawdzić, jak to wszystko
          > wygląda po ciemku (żadne pocztówki czy zdjęcia nie oddadzą tego, co można
          > zobaczyć na własne oczy).

          Podczas nocy polarnej w Tromsø nie jest ciemno przez caly czas: kolo poludnia
          robi sie szaro na jakies 2 godziny, tak jak w Polsce o zmierzchu. Wszyscy nosza
          swiatelka odblaskowe, nawet niektore psy. Nad kwiatami doniczkowymi na
          parapetach sa zapalone lampy. Bardzo trudno jest wstac przed 11 i jest to
          raczej nieprzyjemny okres. W Tromsø noc polarna trwa 2 miesiace, za to w
          Longyearyen na Spistsbergenie przez 4, a przez 2 miesiace panuje calkowita
          ciemnosc i nie rozjasnia sie ani troche nawet w poludnie (ale na Spitsbergenie
          w zimie nie bylem).

          Jak juz napisal Tomek, nie potrzebne sa zadne przepustki zeby pojechac na
          Spitsbergen, jednak nie wolno przebywac poza zamieszkalym terenem bez
          odowiedniego uzbrojenia. W 1995 zdarzyl sie smiertelny wypadek nawet bardzo
          blisko samego Longyearbyen (2 studentki z Oslo zostaly zaatakowanie przez
          niedzwiedzia na gorze powyzej kosciola protestanckiego. Wybraly sie w gory i
          zobaczyly w oddali biale zwierze, myslaly ze to... renifer (chociaz renifery sa
          tam takze biale), ale gdy okazalo sie, ze to maly (80-kg.) misiek polarny, bylo
          juz za pozno. Mis rzucil sie na jedna z nich, druga zaczela uciekac, wowczas
          niedzwiedz zmienil plany i zaatakowal ta druga. Pierwszej studentce udalo sie
          zbiec do miasta, ale bylo juz za pozno i ciala drugiej studentki nigdy nie
          odnaleziono.). Rocznie okolo 3 niedzwiedzi jest zabijanych w samoobronie , ale
          z drugiej strony nie powinno sie wpadac w panike, bo przeciez ludzie tam
          normalnie mieszkaja.

          pozdrowienia!
    • Gość: Bianca Re: Bylem na Spitsbergenie i na Nordkapp... IP: 62.98.102.* 17.09.02, 13:23
      Nawet nie wiesz jak Ci zazdroszce -planuje podroz na Nordkapp juz od kilku lat
      i ciagle nie mam czasu bo jeszcze (po drodze na Nordkapp oczywiscie ) tyle
      rzeczy do zobaczenia......Mam "wyczytana" fajna plaze na Lofotach gdzie
      chcialbym sie pokapac..
      A propo Spitsbergena -potrzebowales jakies zezwolenia na wjazd tam.czytalam
      gdzies ze tam podobno nie za bardzo mozna tam "normalnie "wjechac"-jak jest
      naprawde ? jak tam w ogole wszystko wyglada? widziales biale misie tak po
      prostu na wolnosci?

      Skandynawie troche zwiedzilam ale najdalej bylam w Sztokholmie a wiec nie za
      wysoko.

      moze w 2003 roku uda mi sie choc troche zrealizowac marzenia...

      Serdeczne "zimne" pozdro
      • tp2020 Re: Bylem na Spitsbergenie i na Nordkapp... 17.09.02, 13:45
        Hej Bianca,

        Jeszcze parę lat temu potrzebne były specjalne zezwolenia wydawane przez
        gubernatora (Sysselmannen), ale teraz jest otwarty dla turystów, oczywiście nie
        na całej powierzchni, tylko okolice Longyearbyen, Sveagruva, Ny Aalesund,
        Barentsburg. Poruszać można się tylko pod opieką uzbrojonych przewodników.
        Najlepiej wykupić przygotowane wycieczki, ja przed wyjazdem zrobiłem sobie
        rezerwację kilku takich wypadów (na okoliczne góry, na lodowiec, statkiem po
        fjordzie). Co prawda białego misia na wolności nie widziałem, ale według
        przewodników to nasze szczęście, bo po pierwsze było kilka wypadków
        śmiertelnych takich ciekawskich osób, które może zbyt frasobliwie pochodziły do
        tematu, a po drugie biały miś jest tam mimo wszystko pod ochroną i teoretycznie
        nie wolno go śledzić ani ścigać.

        Jeśli chcesz sobie pooglądać Spitsbergen w sieci to zachęcam do obejrzenia
        strony - www.svalbard.net

        Na wyprawę na Nordkapp powinnaś mieć albo dużo czasu, żeby zobaczyć wszystko,
        co się chce zobaczyć, albo zrobić sobie 2 wyprawy - na Nordkapp i na Lofoty. Ja
        niestety zmuszony połączyć Nordkapp i Spitsbergen ominąłem Lofoty, ale miałem
        za to okazję podziwiać Tromso.

        pozdrowienia
        Tomek
        • Gość: Bianca Re: Bylem na Spitsbergenie i na Nordkapp... IP: 62.98.70.* 18.09.02, 11:13
          Hej!

          Wielkie dzieki za info!!!!!
          Mam nadzieje ze wykorzystam je wkrotce :)))
          A mam jeszcze jedno (jak narazie) pytanie-ile mniej wiecej kosztuja te
          wycieczki z przewodnikiem i jak dlugo trwaja? Ile osob jest w takiej grupie?
          I jak wczesnie przed wyprawa trzeba je rezerwowac?

          Pozdrowionka
          • tp2020 Re: Bylem na Spitsbergenie - Bianca... 18.09.02, 13:55
            Hej Bianca ;o)
            Na stronie, którą wcześniej podałem są linki to tour-operatorów na
            Spitsbergenie, którzy to wszystko organizują, oni na swoich stronach podają też
            ceny i szczegóły wycieczek.
            Generalnie mówiąc krótkie wycieczki po okolicy (lodowiec, górka, itp.) trwają
            kilka godzin, kosztują 400 - 500 Nkr, bardziej boląca dla kieszeni jest
            całodniowa wyprawa stateczkiem (np. do Barentsburga, do lodowca na drugą stronę
            Isfjorden) - ok 1000 Nkr od osoby.
            Jako informacja dodatkowa podam Ci ceny noclegów - praktycznie są tam albo
            hotele typu hostel (z którego korzystaliśmy, bardzo miła obsługa, mogę polecić,
            tzw. "hundreogto" czyli 102) za 750 Nkr za dwójkę, aż do hotelu Radison SAS,
            gdzie dwójka kosztuje Cię 1695 Nkr.

            Jeśli chcesz jeszcze więcej info, jestem do dyspozycji też pod e-mailem na
            adres tp2020@gazeta.pl

            pozdrawiam z wewnętrznym ciepłem mimo aury za oknem ;o)
            • Gość: Bianca Re: Bylem na Spitsbergenie - Bianca... IP: 62.98.68.* 19.09.02, 11:34
              Hej TOmek!!

              Wielkie dzieki za wszystkie info.Pozeglowalam troche tez po stronie ,ktora
              podales -jest super!
              Narazie tyle wiadomosci mi wystarczy.Jakbym miala jakies jeszcze watpliwosci to
              bede sie Ciebie pytac.

              GOrace pozdrowienia i nara
              • tp2020 Re: Bylem na Spitsbergenie - Bianca... 19.09.02, 14:40
                Hej Bianca,

                daj znać, jak się już zdecydujesz, no i oczywiście po powrocie opisz swoje
                wrażenia !

                pzrd i nara ;o)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka