Dodaj do ulubionych

Birma - ile liczyc?

28.05.06, 12:42
planuje podroz do Birmy i szukam informacji ile powinnam na te podroz
przeznaczyc,.chcialabym spedzic tam 3 tygodnie, mozecie polecic jaka sensowna
linie lotnicza z ktora bede mogla tam doleciec?
Obserwuj wątek
    • besir1 Re: Birma - ile liczyc? 28.05.06, 15:34
      wydaje sie, ze przeznaczyc musisz coraz mniej :)...a to ze wzgledu na inflacje
      Kiata. W ub roku w Maju za jednego USD placono 900-1000 Kiatow, w tym (Styczen)
      1200Kiatow , a w Kwietniu Miguelski pisal, ze juz 1400 Kiatow. Ceny wewnetrzne
      natomiast nie poszly w gore.
      Zacznijmy jednak od poczatku - obecnie najsensowniejsza droga do Rangoon jest
      via Bangkok, ewentualnie mozliwa tez jest opcja przez Pekin. Z Bangkoku jesli
      lecisz Myanmar Aitlines , to bilet powrotny ok 200USDodrobine drozej Air Asia,
      a innych cen nie znam.
      # tyg to piekny czas , aby nie musiec sie za badto w Birmie spieszyc, a ciagle
      troche zobaczyc. Samoloty wewnetrzne bardzo dokladaja do ogolnych kosztow.
      Natomiast wewnetrzne pociagi, autobusy i statki (Irrawadi) sa bardzo wolne.
      Nie polecam Ci zbyt wiele czasu spedzac w samym Rangoon- jest piekielnie
      zasmrodzony smogiem. Hotel w Rangoon zaczyna sie od 15USD (pamietaj, ze w
      wiekszosci, szczegolnie malych hoteli warto cene negocjowac). Rowniez, jesli
      chcesz skorzystrac z oferty hoteli srednich i lepszych, to koniecznie zalatwiaj
      to poprzez agebcje turystyczne, ktore maja spory upust ( tam mozesz rowniez
      negocjowac do pewnego stopnia ceny tych hoteli, a nawet ceny biletow lotniczych
      {wewnetrznych).Cana posilku w takiej "knajpie" na ulicy wacha sie od 1000, do
      2500 Kiatow (najdrozej w Rangoon). Ze stolicy warto pojechac do Kiaytkyio
      (Golden Rock Pagoda), okolo 300km na poludniowy wschod. Pociag podjezdza
      stosunkowo niedaleko , ale jedzie caly dzien i pozniej trzeba autobusem i na
      koncy specjalna ciezarowka. Ostatnie patre kilometrow piekielnie stromej drogi
      jest wylacxznie dla miejscowych ( zaden kierowca nie wezmie tutaj turysty, ze
      wzgledu na niebezpieczenstwo) Natomiast zabiora Ci bagaze ( w Birmie raczej nie
      trzeba bac sie zadnych kradziezy, gdyz jest to kraj, ktory od lat zajmuje
      pierwsza pozycje na liscie najnizszych wskaznikow "tourism crime". Na gorze
      nocleg poza sezonem ( sezon to polska posna jesien i zima) do max 20USD (ale
      nalezy targowac sie) Spodziewaj sie w niektorych porach roku inwazji 12
      centymetrowych, latajacych karaluchow :)))...ale nie martw sie - one tak wiele
      Ci nie zjedza :) Na samej gorze warto spedzic pozne popoludnie i wieczor, a
      nastepnie byc tam ponownie przed switem i wczesnym trankiem. Dookola jakis
      milion pagod , ktore chcialabys zwiedzic...to zalezy juz tylko od Twojej
      fantazji i kondycji. Drugiego dnia wracasz i zatrzymujesz sie w Bago. Tutaj
      masz wspaniala stupe i caly kompleks dawnego palacu krolewskiego.Na zwiedzanie
      ( jednodniowy bilet strefowy kosztuje 10USD)przeznacz calutki dzien ...same
      Bago nie jest pieknym miastem...wrecz przeciwnie :) Nastepnego dnia wracasz do
      Rangoon i z tego miejsca robisz klasyczny trojkat - Inle Lake (3 dni), Mandalay
      (2 dni), Bagan (3 dni). Pamietaj jednak, ze mimo niewielkich fizycznie
      odleglosci srednia predkosc podrozy autobusem , czy pociagiem jest w Birmie
      zwykle nizsza niz 20 km/h :))) Z Inle Lake polecam przejazd do Madalay
      pociagiem, ( niesamowita trasa zwlaszcza w pierwszej czesci), ale to niestety
      niemal cala doba. Na Inle Lake polecam ktorys z hoteli na wodzie...absolutne
      cudo!!! , ale koniecznie nalezy to sobie zalatwic przez agenta w Rangoon
      jeszcze, gdyz wtedu jest prawie o p[olowe taniej. Ja za bungallow na wodzie dla
      2 osob placilem 40USD w sezonie...oczywiscie sa rpowniez o wiele tansze opcje,
      ale nie na wodzie. Lodka. ktora zawozi do hotelu kosztuje 10USD. Jest tez
      jednorazowa oplata za wstep w strefe jeziora (chyba 10USD od osoby) Lodka na
      caly dzien z dowozem do calej masy miejsc kosztuje 10-20 USD (zalezy od
      sezonu), ale na 1 lodke wchodzi chyba 6, albo 8 osob, wiec warto znalezc
      jeszcze kilku chetnych. Nastepnie zwiedzasz Mandalay (nie bylem) a z Mandalay
      statkiem do Bagan(tez nie bylem, ale ponoc bardzo tanio) W Bagan placisz
      jednorazowo 10USD za wstep, co zwazywszy jakie to miejsce jest nieprawdopodobna
      okazja. Polecam 2 -3 dni, ale do tego trzeba jeszcze absolutnie koniecznie na
      caly dzien wybrac sie do Mt Popa ( tam warto jechac wieczorem i zanocowac w
      hotelu w wiosce ( po negocjacjach w sezonie 10USD), aby do klasztoru podejsc o
      wschodzie slonca....basniowy widok. Z Bagan , polecam przejechanie do Ngapali
      (najwiekszego w Birmie morskiego kurortu ( w sezonie nawet rzadko jest tam
      powyzej kilkuset turystow). Miejsce - absolutne cudo!!!! Z Ngapali najlepiej
      przejechac do Mrauk U (nie bylem), ale ponoc cudnie ( ladniej, niz w Bagan)
      Jesli bedziesz poruszala sie autobusami i kolejami, to cena biletu jest po
      prostu smieszna. Jesli taksowka, to zwykle na caly dzien (w sezonie) kosztuje
      to 50-70USD (razem z paliwem) Samolot - przecietnie jeden odcinek ok 60-80USD
      Pamietaj tylko, ze najlepiej pieniadze wymienisz w Rangoon przy Sule Pagoda ( z
      pewnoscia podejdzie do Ciebie jakis konik, jesli staniesz na przeciw urzedu
      pocztowego ( duzy, zolty budynek obok pagody) Nie noj sie konikow - ja jeszcze
      nie slyszalem , aby kogokolwiek oszukano. pamietaj tylko, ze cene wymiany
      musisz ostro negocjowac! Zycze powodzenia!
      • Gość: estragoon Re: Birma - ile liczyc? IP: *.lns2.bne3.internode.on.net 04.06.06, 04:59
        nie polecalbym myanmar airlines bo to linia rzadowa.
        • karnacja Besir1 - bardzo zyczliwie :). 04.06.06, 05:22
          Nazwy miesiecy po polsku pisze sie z malej litery.
          Zapominasz, ze nie piszesz po angielsku (maj/May).

          I prosze, tnij swoje dlugie posty akapitami.
          Czyta sie wygodniej :).

          Pozdrowienia,
          karnacja.
          • Gość: migueluski Re: Besir1 - bardzo zyczliwie :). IP: *.10.36.129.revip2.asianet.co.th 04.06.06, 05:48
            besir praktycznie napisal wszystko, ale

            hotel w rangon zaraz za suley pagoda juz od 6 usd za dzien, i calkiem czystko i
            spokojnie.
            w mandalay co kto chce od okolo 4 usd w gore.

            obecnie autobus rangon -mandalay 8000-10 000 kyats . dolar teraz jest 1250 kyats
            prom mandalay -bagan 16 usd, pociag (jak na gorskiej kolejce 5 usd)

            wlasnie wrocilem z inla lake i jakos bylo tak sobie. powrot to byl koszmar z
            tandji do minktlaba jakies 200 km, 14 godzin !!!! pickupem.(4 usd) co chwila
            cos sie psulo, deszcz, gory i plucie + charchanie betelem non stop (caly pickup
            byl na czerwono)

            w sumie to koszt w wersji ekonomicznej jest 10 usd dziennie, bardziej na
            spokojnie 15, a 20 to juz moze byc luxus.

            warto tam pojechac popatrzyc, pomyslec tylko please NIE pracujcie tam.
            ja mam juz kompletnie dosyc i takiego balaganu i braku jakiejkolwiek
            kompetencji to ja jeszcze w pracy nie widzialem. cos mi sie wydaje ze w zwiazku
            z ciaglym brakiem pradu i meczaca propaganda rzadu na mundial to ja stad wyjade.
            pzdr
            m
          • Gość: magda Re: Besir1 - bardzo zyczliwie :). IP: 194.205.246.* 07.06.06, 17:53
            kobieto wiekszych problemow nie masz?
      • Gość: magda Re: Birma - ile liczyc? IP: 194.205.246.* 07.06.06, 17:58
        .".......jest to kraj, ktory od lat zajmuje
        pierwsza pozycje na liscie najnizszych wskaznikow "tourism crime........."
        nie wiem na ile ta lista jest wiarygodna :-)
        W sumie np Indie tez sa bezpieczne...a mnie tam okradli...zglosilam cale
        zdarzenie na policji (mialam ubezpieczenie).
        Policjant specjalnie przedluzal "dochodzenie" wykrecal sie ze bedzie prowadzil
        w tym celu sledztwo... wmawial mi ze klamie! tylko co tu wysledzic kiedy
        okradli mnie w wielkim miescie :-))) az wkoncu nadszedl dzien wyjazdu i
        certyfikatu z policji nie dostalam....
        Wg policjanta przestepstwa nie bylo...i tak oto w ten sposob zanizal sobie
        przestepczosc
    • besir1 Re: Birma - ile liczyc? 04.06.06, 07:45
      tylko wewnetrzne Myanmar Air sa wlasnoscia rzadu. Miedzynarodowe zas sa
      wlsnoscia konsorcjum z Hong Kongu ( z tego co pamietam, to wspoludzialowcem
      jest Cathay Pacific) Z linii wewnetrznych polecam Air Bagan i Air Mandalay
      • Gość: migueluski Re: Birma - ile liczyc? IP: *.10.36.129.revip2.asianet.co.th 04.06.06, 11:54
        teraz jest promocja Thai Airway, 89 USD + taxes, czyli jakies 145 usd w obie
        strony. wczesniej to samo mial Bangkok Airways (swietne jedzenie i ladne ale
        plastikowe stewardessy)
        pzdr
        m
    • brzydka_malwina Re: Birma - ile liczyc? 13.05.16, 00:18
      Aktualne ceny w Birmie:
      zplecakiem.pl/myanmar-ceny/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka