wrobelptak
26.10.06, 18:20
Cokolowiek napisze, powiem to jest nic i bedzie nic z
tym co sie tam widzi na miejscu w Chinach...
rozwoj kraju jakiego swiat nie widzial jeszcze nigdzie.
To jest potega rosnaca z godziny na godzine.
Takiej architektury, rozwiazan inzynieryjnych oraz
ilosci uzytego betonu i stali nigdzie sie nie zobaczy
jak...w Chinach tylko.
Lotniska imponujace..punktualnosc oraz organizacja na
piatke z plusem.
Budowane nowe po 2003 roku autostrady to cos, co zapiera dech,
a ilosc nowych samochodow oszalamiajaca na ulicach duzych miast.
Miasta olbrzymy przechodza gruntowna przebudowe.
Mozna smialo powiedziec, ze Chiny w chwili obecnej to
takie wewnetrzne przeoranie kraju jakiego dokonal w Polsce
Kazimierz Wielki...
"zastal Polske drewniana, zostawil murowana".
Wies dalej jest na uboczu, choc goni duze centra.
Tam gdzie jest cos zupelnie starego,
nie nadajacego sie do naprawy -
to sie burzy i stawia nowe.
Nadchodzaca Olimpiada w Beijing 2008 pokaze swiatu do
czego Chiny sa zdolne. Wioska olimpijska - choc
jeszcze jest w budowie- robi piorunujace wrazenie.
Kazda czesc ziemi nadajacej sie pod uprawe zostaje
zagospodarowana pod rolnictwo.
Poludnie to pomarancze, gorskie tereny to pola ryzowe,
reszta to jeden wielki ogrow warzywny.
Tylko 10 % ziemi w Chinach nadaje sie po uprawe-
reszta to pustynne nieuzytki.
Ludzie po 45 roku zostaja masowo przeforsowani do
przejscia na emerytury. Nie sa w stanie pracowac w
nowym systemie zachodzacych zmian.
Bedacy z nami Amerykanie w naszej grupie,
ciagle tylko mowili...ze,
Mr. Prezydent bedzie musial odpowiedziec na trudne
nasze pytania jak to sie stalo, ze Chiny taka staja
sie potega!!!!!
Moja odpowiedzia zaniepokojonym Anmerykanom
(oraz turystom z zachodniej Europy) bylo ostudzajace,
dzieki waszym zakupom produktow "Made in China"!
Tam do Chin trzeba pojechac i doswiadczyc na wlasne
oczy, dotknac, powachac i przezyc... miliony,
ale to miliony ludzi ktore ocieraja sie o czlowieka na
ulicy...energia..cos nie samowitego.
Az trudno opisac w kilku slowach co sie widzi oraz
doswiadcza.
Ludzie b. uprzejmi oraz zyczliwi, choc znajomosc
angielskiego prawie zadna.
Ten GIGANT juz zostal obudzony, preznie oraz
blyskawicznie idzie do przodu.
Zanieczysczenie srodowiska (pollution) okrutny- to prawie katastrofa.
Duzo moich zdjec ma zamglony obraz z powodu
zanieczysczenia powietrza.
Mlodzi ludzie robia imponujace wrazenie.
Sa pewni siebie, Dumni z siebie.
Rocznie w Chinach jest ponad 4 miliony studenotw konczacych uniwersytety.
Europa jest smieszna z swoim podejsciem do Chin.
Europa przespala obudzenie Chin...rozmawialismy z
Niemcami, Anglikami czy tez Szwedami z Malmo...
wszyscy rozmowcy z Europy byli ciezko z szokowani tym
co widzieli oraz zastali w Chinach.
Zycie polityczne Chin - obcemu jest trudno okreslic,
ale z rozmow przypadkowych duzo wywnioskowalismy.
Obecnie Chiny zupelnie odeszly od kultu Mao,
ktorego chce sie wymazac z pamieci...
mowi sie juz wyraznie, ze musi byc dokonany zapis w
konstytucji Chin do prawa prywatnej wlasnosci.
Ludzie uwazaja co mowia i z kim rozmawiaja.
NIe bede w bledzie jesli powiem, ze ludzie dalej sie
boja zeby nie za duzo mowic.
Wszedzie widzi sie duzo policji oraz tamtejszej
bezpieki. Widac, ze jest zamordzie i nikt tam nie
podskoczy na ile partia nie pozwoli.
A partia urzada rozne kongresy, konferencje w ramach
"pokoju, harmoni oraz przyjazni" i widac, ze moze
czlowiek zrobic tyle, na ile partia pozwoli dokonac
zmian systemu w ramach "harmoni, przyjazni oraz
pokoju", aby zmiany nastepowaly w/g powyzszych
sloganowych powiedzen.
Chinczycy z dalekowzroczna madroscia za wszelka cene
obnizaja wartosc swego Yuana...
ale do czasu...gdyz w najblizszych miesiach zaczna byc
nie tylko krajem eksportowym, ale rowniez importujacym.
Jednym slowem Chinski GIGANT juz jest dobrze
rozbudzony....
Pzdr.
PS. Beijing z swoimi cesarskimi palacami, ogrodami
robi wprost szokujace wrazenie i male miasta
europejskie wydaja sie...duza wioska bez znaczenia...
Moja podroz po Chinach to 18 dni,
swietnie zorganizowana tura z przewodnikiem z zachodniego swiata
oraz lokalnego pochodzenia Chinskiego,
poruszanie sie z miejsca na miejsce samolotami
oraz lokalnie zwiedzanie - autokarem.