marze_nia
16.07.10, 15:57
Przestrzegam przed tym miejscem. Właściciele bardzo nieuprzejmi,
kuchnia cytuję 'w pełni wyposażona do wyłącznego użytku gości' jest
również użytkowana przez właścicieli 'villi' (śmiesznie to brzmi)
oraz przez ich rodzinę. Nie posiada podstawowego wyposażenia i
zniechęca do korzystania. Właściciele sa bardzo ciekawscy, zdarzyło
się wejście bez pukania do pokoju niby pod pretekstem sprzątania
oraz tego ze nas 'rzadko widują', pewnie dlatego, że w kuchni nas
nigdy nie widzieli:) Cieżko z miejscem parkingowym oraz miejscem do
trzymania rowerów twierdzili, że i tak nikt roweru nie ukradnie a w
pokoju przecież trzymać nie można. Pieniądze za cały pobyt trzeba
wpłacić od razu w chwili przyjazdu, zapewne boją się, że ktoś
ucieknie, bo będzie miał dość, my mieliśmy dość i wyjechaliśmy
wcześniej. Na koniec ciekawostka - pierwszy raz spotkałam się z
łóżkiem w którym to materac był zawinięty w folię szczelnie
przymocowaną taśmą klejącą :) jednym słowem miło i przyjemnie:)