Dodaj do ulubionych

Skąd się biorą ceny kwater nad Bałtykiem?

IP: *.derbynet.waw.pl 20.08.05, 11:19
Pokój dwuosobowy z łazienką na korytarzu w Krynicy (dwie osoby dorosłe +
dostawka dla trzylatki) = 90 zł za dobę.
Apartament - studio (pokój z aneksem kuchennym + łazienka) w Chorwacji 22 EUR
za dobę - pi razy oko tyle samo.
W Chorwacji żeby wynajmować apartamenty właściciele muszą zapłącić co roku
haracz żeby dostać zezwolenie na dany sezon i jeszcze z tego co zarobią 60%
(!!!!!!) odprowadzić podatku. Cały sezon po miejscowościach
nadmorskich "włóczą" się stada kontrolerów czy wszyscy goście zarejestrowani,
zgłoszeni itp. więc prawie wszyscy rejestrują cały przychód więc i
odprowadzają ten makabryczny podatek.
I jeszcze opłaca im się być miłymi, przynosić turystom własne pomidory,
winogrona, złowione ośmiornice, podejmować kolacją itp.
A nad naszym brudnym i zimnym (ewentualnie jak trochę cieplejszym to zaraz
kwitnącym sinicami) morzem nikt nie pilnuje wynajmujących, jeśli wykażą
przychód z turystów to ewentualnie zapłacą 19%. O częstowaniu czymkolwiek
turystów nie słyszałam....
Jakim cudem te ceny kwater są zbliżone?
Bynajmniej nikogo nie namawiam ani nie zniechęcam - tylko tak mnie
zastanowiło.

Pozdrawiam,
Aśka

PS. W Bułgarii 25 pln za osobę w apartamencie, na Krymie jeszcze taniej i
pogoda raczej bardziej optymistycznie prognozowana.
Obserwuj wątek
    • Gość: zapracowany z biedy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.05, 13:33
      z biedy takich jak ty! swoją wiedzę posiadasz z autopsji czy z kolorowych
      brukowców?
      • Gość: ala Re: z biedy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.05, 14:22
        No i właśnie też mi się tak wydaje... Dopóki polski turysta będzie ciułał cały
        rok na 2 tygodniowe wczasy to będziemy mieli ciągle posty na temat drożyzny nad
        polskim morzem, brzydkiej pogody, wrednych gospodarzy. Bo te wymarzone 2
        tygodnie będzie lało. I po urlopie i po pieniądzach!
        A wogóle to myślę, że każdy musi zaliczyć tą Chorwację, Grecję, Tunezję, Wyspy
        Kanaryjskie. Jak większość Szwedów czy Niemców. Przecież trzeba zwiedzać świat -
        to zrozumiałe. Tylko teraz ten sam Szwed, który piętnaście lat temu każdy
        urlop spędzał na Kanarach marzy o wakacjach w cichym, zimnym szwedzkim
        fiordzie. A na Kanary skoczy na kilka dni w środku zimy żeby odpocząć od
        mrozów. Też do tego dojdziemy, spokojnie. Na razie jeszcze zachłystujemy się
        możliwością wyjazdów "w świat" za sosunkowo niewielkie pieniądze. A nad polskim
        morzem zawsze będą goście, którzy bez niego nie wyobrażają sobie wakacji (a
        zapewne stać ich na podróże znacznie kosztowniejsze) i - co już widac w
        nadmorskich miejscowościach - coraz więcej Skandynawów i Niemców. A tych co
        ciągle piszą tu o śmiesznych cenach w Grecji czy Chorwacji odsyłam na fora
        tematyczne o tych krajach. Tam ci którzy byli tam NAPRAWDĘ, piszą o pieniądzach
        które na te podróże wydali. Fakt, nie są to bajońskie sumy, ale też -
        podsumowując wszystkie wydatki - nie takie znów grosiaki. Więcej realizmu
        Szanowni Państwo. A przy okazji - porównajcie sobie długość wybrzeża w
        Chorwacji i w Polsce. Porównajcie też długość sezonu. Tam tzw. "sezon wysoki"
        trwa 4 miesiące. W Polsce - ok. 50 dni, a tak naprawdę wszyscy chcą przyjechać
        nad morze między 15 lipca a 15 sierpnia. I to kształtuje ceny. I jeszcze jedno:
        skąd taka znajomość wysokości podatków w Chorwacji przy całkowitej
        nieznajomości tego zagadnienia w Polsce. Te 19% to skąd ci się wzięło?
        • Gość: Aska Re: z biedy IP: *.derbynet.waw.pl 21.08.05, 11:58
          Długość sezonu jest kwestią dyskusyjną... mam koleżankę która bardzo lubi
          spacery nad morzem we mgle...
          Kwestię podatków w HR - od tubylców - gospodarzy wynajmujących kwatery
          potwierdzone przez Polaka mieszkającego tam od ponad 20 lat, żonatego z
          Chorwatką - nie wynajmują kwater, mieszkaliśmy po sąsiedzku - potwierdzili
          słowa naszej gospodyni o podatkach. Kilku innzch gospodaryz tey nam to
          opowiadalo.
          A u nas - zdaje się że prowadzący działalność gospodarczą mogą wybrać tzw.
          podatek liniowy tzn. płacą 19% nie korzystając z żadnych ulg.

          A cen z HR nie uważam za śmieszne - byłam tam NAPRAWDE nie raz, na forach o
          Niej udzielam się nie od dziś. Zastanawia mnie tylko to, że te ceny takie same
          jak u nas. A warunki jakby ciut inne. I jak mam wydac pieniadze na wakacje to
          wole tam niz tu.
          W Chorwacji jest pełno Czechów, kilku z nich już wspomniało, że kiedyś jeździli
          nad Bałtyk, (dla nich odległość czy w tą, czy w tą taka sama) ale obecnie
          praktycznie tylko HR bo w Polsce pogoda niepewna, ludzie niemili a ceny kwater
          takie same lub wyzsze.

          A w Polsce - w czerwcu bylismy w Gorach Swietokrzyskich - tam za 45 zl od osoby
          byl pobyt wraz z wyzywieniem. I to jakim!!!! I tam sie oplaca? I ludzie tez
          przesympatyczni.

          Pozdrawiam,
          Aska.

          ps. rzeczywiscie jak mam spedzic 2 tygodnie urlopu to wole w cieple - na komary
          i chlodek widocznie jeszcze przyjdzie czas
    • Gość: kasia Re: Skąd się biorą ceny kwater nad Bałtykiem? IP: 217.153.84.* 21.08.05, 17:50
      ja co roku jeżdżę nad polskie morze - bo je lubie, podobaja mi sie okolice
      półwyspu helskiego,świnoujścia.zapach plazy,sosnowe lasy na wydmach z ich
      niepowtarzalnym klimatem i zapachem, nawet to ze woda nie zaciepła, piasek na
      plazy - kazy lubi co chce a ja chce bałtyk.poza tym klimat nadmorski
      rewelacyjnie wpływa na alergie mojego dziecka
      ale...rzeczywiście nad naszym morzem nie jest bajecznie.mimo całej mojej
      miłości do nadmorskich , polskich plaz nie moge nie zuwazyć ze nadmorscy
      gospodarze licza na to ze i tak cokolwik by nie zaoferowac ludziom i tak
      przyjadą, zapłaca za byle co nie ci to inni. spacerujac po nadmorskich
      miejscowościach mam wrazenie że nikt nie czuwa nad rozbudowa tych misteczek-
      kazdy buduje co chce i gdzie chce, zadnego pomysłu na zagospodarownie( przykład
      karwia)mysle że to wynajmującym kwatery powinno równiez zależec na czystości
      plaż( patrz zaśmiecone do granic władysławowo i jego plaża, brak toalet i
      smród na wydmach)
      jakoś mam pewność że nikt nie ma pomysłu na polskie morze,brakuje planu
      zagospodarowania i rozwoju- panuje wielki chaos i rozbój.Kwater kompletnie nikt
      nie kontroluje( a w niejednej sanepid zarobiłby na cały rok utrzymania)
      morze niestety nie obroni sie samo myslę ze niedlugo padnie ostatnia bariera
      wyjazdów do chorwacji - odległośc i problem dojazdu za sprawa tanich lini
      lotniczych.a szwedzi i niemcy nie nauczeni robic siku na wydmach i jedzenia
      byle czego, byle gdzie, mieszkania w fatalnych warunkach .dobre hotele pewnie z
      nich wyżyją a drobni kwaterodawcy?coż myśle ze coraz mniej jest ludzi którzy
      daja im zarobić spore pieniądze za nic.
      z zyczeniami perspektywicznego myslenia
      • Gość: Dorota Re: Skąd się biorą ceny kwater nad Bałtykiem? IP: *.ztpnet.pl 21.08.05, 21:45
        Oj święte słowa. Właśnie wróciłam ze Świnoujścia. Włos się jeży od cen kwater w
        nadmorskiej dzielnicy. Po prostu kosmos.
        • sadelko_pimpka Re: Skąd się biorą ceny kwater nad Bałtykiem? 27.08.05, 17:09
          Potwierdzam- w Sopocie zatrzymalam sie w oblesnym,wstretnym pensjonacie-
          niewielki pokoiczek(sprzatac nalezy samemu,brak
          recznikow,tv,radia,telefonu,zaslon badz zaluzji).Dwie lazienki na korytarzu(na
          kilka pokoi),z tym,ze w jednej popsuty kran,wiec nie mozna korzystac(woda
          ciekla pod bardzo niskim cisnieniem),w drugiej lazience oblesna brudna mata pod
          prysznic,zacinajacy sie zamek w drzwiach-masakra.Brak wyzywienie na miejscu-po
          prostu ohyda.Cena noclegu za te "luksusy" 100zl za dobe.
          • bakkara Re: Skąd się biorą ceny kwater nad Bałtykiem? 29.08.05, 10:05
            Wczoraj wróciłam z weekendowego pobytu w Krynicy Morskiej i generalnie było
            bardzo miło i sympatycznie, ale pokój w pensjonacie, za który zapłaciliśmy 120
            zł za dobę to była klitka na poddaszu o powierzchni ok. 6 m2 w dodatku ze
            skosami ( można niemalże nabawić się klaustrofobii ).
            Fakt, pokój był z łazienką i TV, ale o standardzie 2* arabskich. Żenada!
            • jszafranski Re: Skąd się biorą ceny kwater nad Bałtykiem? 31.08.05, 13:08
              to ja powiem ze za cene 45 zl osoba/dzien bylem w Jastarni w rewelacyjnych
              warunkach. Niestety kwater nie jest dostepna w necie ale ... jak ktos poszuka w
              necie willi Promyk z Jastarni to jest tam tel. do wlascicielki i ta pani
              prowadzi biuro kwater. Pytajcie w kwatere ( np 2 osobowa z aneksem kuchennym) na
              ulicy Braci Kłosow 14. Jak dla mnie to Bomba. A i u pani A. (tej z willi Promyk)
              kwatery bardzo dobre (tez tam bylismy)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka