Witajcie...nie wiem czy to mozliwe ale wlasnie u mnie chyba tak jest,odkad tylko obserwuje sluz to wlasnie pod koniec miesiączki jest przezroczysty i ciągnący pozniej przez caly miesiąc sucho,tylko dziwne bo kiedy robie testy owulacyjne to jest jedna kreska.A kiedy tylko pojawiaja sie dwie to kochamy sie z męzem ale i tak od wielu miesiecy nic z tego nie wychodzi.Mam troche rozregulowany cykl od 26-45 i podwyzszoną prolaktyne,bralam Bromergon,cykle takie jak byly czyli w "caly swiat" ale prolaktyna obnizona.W tym miesiącu "okres" mialam 2 dni tzn nie wiem co to bylo bo za malo na okres a za duzo na plamienia i napewno nie byla to krew.Często mam silne bole i parcie na pęcherz(często takie bole są rowniez po stosunku) np wczoraj tak mialam i nawet niewielkie ilosci krwi sa wtedy,ból niesamowity ustąpilo dopiero po zarzyciu 6 tabl. Furaginum.Zrobilam test ale negatywny,umowilam sie do lekarza ale dopiero pod koniec tygodnia

nie wiem co sie dzieje,troche sie boje tych dziwnych objawow..Zyje bo zyje i tak od okresu do okresu,doszukuje w sobie co miesiac jakis objawow ciązowych ale ich nie ma,mam dosc juz robienia testow owulac;ciazowych,badania sluzu,temper. łykania witamin i tych wszystkich lekow wogole mam dosc chuchania i dmuchania na siebie a i tak ciągle cos dziwnego sie dzieje w moim organizmie, przeciez i tak nic z tego nie bedzie,nawet nie znalazlam odpowiedniego lekarza.Przepraszam Was za moj nastroj ale chyba nie mam juz siły na to wszystko