kotkowa
23.12.11, 08:39
Wczoraj bylam u endokrynologa wyjasnic wyniki TSH (mialam 2.76). Lekarz ma b dobre opinie, wiec chyba musze mu zaufac, zrobil mi USG, wysluchal, wszystko wyszlo ok, ale zapisal mi Euthyrox 25 na to moje TSH - powiedzial, ze tylko dlatego, ze staram sie o dziecko, normalnie by tego nie leczyl. Mam kontrolowac TSH co 2 m-ce, w razie ciazy zbadac TSH i przyjsc do niego. Jedno co mnie zastanawia, to mowil, ze w ciazy jest mu potrzebne tylko TSH, a na forach pisza, ze wazne jest fT4. Pewnie znajac siebie bede badala jedno i drugie.
I teraz mam pytania o ten Euthyrox, bo to dla mnie zupelna nowosc, w ogole cale zaganienie tarczycy to nowosc.
Czy jak zaczne brac euthyrox, to organizm sie nie przyzwyczai i juz zawsze bede musiala brac, bo inaczej TSH mocno wzrosnie?
Czy w ciazy trzeba brac od poczatku ciazy do konca?
Czy ma skutki uboczne - tycie, chudniecie?
Czy moze miec jakies skutki dla dziecka?
W ulotce pisza, ze przeciwwskazaniem jest nadcisnienie - ja mialam w ciazy nadcisnienie indukowane ciaza - czy euthyrox moze to nasilac?
I jeszcze jedno - brac bez wahania, czy jeszcze napisac do mojego gina? Czy raczej gin nie bardzo sie zna i zdaje sie na endokrynologa? Jak jest u Was? W ciazy nad TSH czuwa gin, czy endokrynolog, czy obaj?