kasia.sz2
02.12.04, 10:47
Sama nie mogę w to uwierzyć, ale we wtorek na teście ujrzałam 2 kreski! Nie
spodziewałam się, bo przytulanie było tylko raz w tym mies. w 8 dc. A owu
według lekarki była kiepska, 15 dc z pęcherzykiem max 20mmm i nie dawała
żadnych szans (nawet na najbliższe 10 lat)i zakazała zbliżeń w tym cyklu,ale
jak się okazuje za późno. Właśnie miałam zacząć brać clo od kolejnego.
Źle sie czułam (i czuję nadal - tj bóle podbrzusza, "rozciąganie" w kroku),
zawroty głowy. Jak zadzwoniłam do lekarza dowiedziałam się, że mogę brać
luteinę i przyjść za 2 tygodnie, ale pewnie nic z tego nie będzie (cytuję),
znowu.
Więc czekam i wierzę, że cud będzie trwał dalej... Ale boję się bardziej
przez te diagnozy (pęcherzyk za mały, może uszkodzony- jedna gin; drugi - że
po co mi był ten test?)
Czy ktoś mimo pobolewań i kiepskiego samopoczucia usłyszał od lekarza coś
bardziej optymistycznego?