eda34
03.06.05, 09:14
Ze starań majowych jednak odpadłam. Małpa spóźniała się pięć dni w
międzyczasie zrobiłam trzy testy zawsze była słaba druga kreska. MYślałam,że
się udało, ale dzisiaj strasznie ze mnie leci. Lekarz powiedział, że mam to
potraktować jak małpe. NIe poszłam do pracy. Siedze sama w domu i zalewam się
łzami mam wrażenie, że to jest kolejnie poronienie (trzecie).Pocieszcie.Eda.