pszczolaasia 17.06.05, 06:45 uśmiechu życzę na cały piękny łikendzik, zdrówka, odpoczynku, spokoju i wszystkiego, naj, naj, naj, wszytskim Wam starającym się dziewczynom)))))) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tola79 Re: I oto piatek łikendu początek:) 17.06.05, 07:37 Pszczółeńko, dzię-ku-je-my!!! Przyda się, oj, przyda )) Odpowiedz Link
alejandra1 Re: I oto piatek łikendu początek:) 17.06.05, 08:04 witam witam dziś piatek, za 4 i pół godziny mam wizyte u lekarza i zobaczymy co to bedzie. Cholercia nie wiedziałam, że będę to tak przeżywać. Prawie nie mogłam w nocy spać.... Ja juz chce wiedziec. Miłego dzionka Ola Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: I oto piatek łikendu początek:) 17.06.05, 08:07 Ola ja jestem w pracy przez 8 godzin...poczekam te 5-6 godzin na info, ale dasz znać????????? sześć Toluś..jak tam truskawki? wczoraj Pan kupił mi pół kilo od razu jak z pracy wracał)) Czubek, ale moj czubek))) za to dzisiaj rano sluchalam, z etruskawki są trochu niezdrowe przez pryskania, za to mozna je zamienić na wiadro czereśni))))) oglądałam wczoraj ten film na national geografic.... kurde..no...ja też kce!!!!!! nał!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
tola79 Re: I oto piatek łikendu początek:) 17.06.05, 08:24 Pszczoła, letko mi przechodzi ta truskawkowa chcica, a i pan też mi marudzi, że pewnie wszystkie sypane, więc błeee A w ogóle to siem złapalismy z rańca. O pierdołe, ale po kiego grzyba mi truje bułe na dzień dobry, hę? No i co? Właśnie zadzwonił skruszony, że a może jakies zakupki cza zrobić? I że chyba nic nie wzięłam na śniadanie (kupiłam sobie po drodze, ale oczywiście sie wyparłam więc, że on mi zaraz podrzuci bułeczkę )))))) Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: I oto piatek łikendu początek:) 17.06.05, 08:32 z truskawami??? nie cza się szczepiac rana Toluś, z popołudnia, tak żeby na wieczór się pogodzić)) ty ta baba w telewizji nawiedzona jakś z tymi truskawkami była, ja bym się nie przejmowala, bo co tera jest zdrowe????? dzikie białk jest zdrowe...tylko na dziki nie zacznijmy polować)) ja dla priklada jak mam zjeść piersi z kurczaczka to mi w gardle staje ...jak myślę o tych hormonach którymi faszerowali tego kuraka i ta pierś qrwa taka wielka, że jak bym walnęła to zabić by można.... nie wiem jakoś tak mi papierowo smakuja i nie chce być inaczej...ale wołowinka to jest cos co wzbudza we mnie nieodmiennie zachwyt... karkóweczka nadziewana czosnkiem...schabik nadziewany oliwkami i porą... ludzie!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
espressoo Re: I oto piatek łikendu początek:) 17.06.05, 08:36 oj piekny poczatek, my wlasnie wczoraj zaczelismy sie starac (w dosłownym tego słowa znaczeiu) takze czekam na efekty)) Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: I oto piatek łikendu początek:) 17.06.05, 08:45 nosz...to powodzenia))) daj znać jak efekty!!!!!!! Odpowiedz Link
espressoo Re: I oto piatek łikendu początek:) 17.06.05, 08:53 daj mi tydzien, a zarzuce was opisem objawow, badz narzekaniem na ich brak) Odpowiedz Link
tola79 Ola! 17.06.05, 08:57 Tylko dawaj od razu, bo ja tu tyłkiem dziurę wywierce z niecierpliwości ) Odpowiedz Link
alejandra1 Re: Ola! 17.06.05, 08:58 obiecuję! mam tylko nadzieje, ze dziś zrobią mi od razu badanie i dadza wyniki, bo jak nie to musze czekac do poniedziałku..... Odpowiedz Link
sabi35 Re: I oto piatek łikendu początek:) 17.06.05, 08:46 Dzień dobry szanownym koleżankom! Odpowiedz Link
jedna_chwilka Cześć Laleczki 17.06.05, 08:48 Mój mnie też wczoraj wieczorowo poro zdenerwił. I ja cholera jestem zadziora i kiszę w sobie złość aż do bólu. Przejdzie mi. Bo tak ogólnie to jest wsio ok. Ola też czekam na info, nie wymigasz się. Toluś serce, Ciebie to dobrze, mój mnie nigdy nie zapytał czy jakieś zakupy zrobić Pszczoła - po czereśniach gazy jak cholera, pisałam Ci już kiedyś. Ania - ślij Bejbe. Dowiesz się po co Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Cześć Laleczki 17.06.05, 08:53 sześć Sabi Jagoda serio gazy są? kurde a ja przepadam za czereśniami... szkoda... no nic. przy zyciu utrzymuje mnie świadomośc, ze po południu będę w domu i będą 2 dni wolnego potem... Odpowiedz Link
jedna_chwilka Re: Cześć Laleczki 17.06.05, 09:01 Takie jak rozesłałś nam w mailu kedyś, cała kolekcja Odpowiedz Link
jedna_chwilka Re: Cześć Laleczki 17.06.05, 09:03 potem jak już wykombinuję niespodziewajka, muszem nad niom popracować Odpowiedz Link
annalalik Re: Cześć Laleczki 17.06.05, 09:04 A takie tam - pewnie dostaniesz ale pozniej. Znaczy ja nic nie wiem. Mialam wysłać cos co Wy juz macie w... Wiecej nie powiem bo nie wiem Odpowiedz Link
tola79 Re: Cześć Laleczki 17.06.05, 08:56 Jagódko - sie chce chłopaczyna jakoś zrehabilitować, hehe )) Żeby właśnie pani na wieczór obrazona nie była )) dobrze kombinuje Pszczółko, ja też sie bojem tych hormonów w kurczakach, ale kurczaki lubie straszecznie, więc czasem wciągam... Ale masz rację, że tera nic nie jest zdrowe. Odpowiedz Link
kruszyna75 cześć Laseczki :) 17.06.05, 08:56 ja oczywiście wczoraj byłam bez szans, żeby jeszcze zajrzeć na forum, a nawet do domu wróciłam późno. Chyba musze zwolnic tempo, ale jak to zrobic jak mnie miesiąc nie było a roboty full??????? Na szcześcię czuję się ok i jakoś dzidzia ze mną jeszcze wytrzymuje. Co do tego usg to jak pisałam wczoraj rybka zdrowiuteńka, ale lekarz, hmmmmmmm, no że specjalista z niego super to ja wiedziałam, ale że taaaaaaaaaaaaaki przystojny to już nie. Normalnie schrupaćby go ))))))))))))))) Odpowiedz Link
tola79 Re: cześć Laseczki :) 17.06.05, 08:59 Kurcze nooooo... a ja ostatnio chodzę do kobitki sie badać... Wam to dobrze, Tobie Kruszynko i Pszczole )) Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: cześć Laseczki :) 17.06.05, 09:02 Toluś, chodzę do gina kobiety to do usg sobie faceta wzięłam hihihihihihi ale tak poważnie to jak zaczęłam sie interesować tym tematem to napotkałam tylko jedną kobietę, która ma renomę wśród specjalistów od usg, reszta najlepszych specjalistów - sami faceci. Nie wiem skąd się to bierze Odpowiedz Link
jedna_chwilka Re: cześć Laseczki :) 17.06.05, 09:04 no nie wiem, nie wiem... ))))))))))))))))))))))))))))) Kruszynki - całuję was! Odpowiedz Link
tola79 Kruszynka :) 17.06.05, 09:07 Ach, to jeszcze jest nadzieja, że może sobie poużywam )))))) (wzrokowo laski, wzrokowo...) Ale opowiaaaaadaj ))) Odpowiedz Link
annalalik Re: cześć Laseczki :) 17.06.05, 08:59 No Kasiuuuuu (chrup chrup) Ciesze sie ze bąbelek zdrowiuśki. Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: cześć Laseczki :) 17.06.05, 09:01 sześć Kruszynki) przystojniak mówisz...uważaj bella, bo ani chybi się możesz wiesz... wpaść jak śliwka ))) a nie od dziś wiadomo, że jak kobita w ciąży to wszystko u niej czy razy szybciej się dzieje))) ja tam odporna jestem na urodę męską buhhhhahahhaaa))) jak się czujesz?????? opowiadaj!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: cześć Laseczki :) 17.06.05, 09:21 oj spoko laseczki, po prostu miło jak wchodzisz do gabinetu i widzisz młodego, przystojnego, miłego i na dodatek fachowca to aż się miło robi na sercu. W każdym bądź razie, uspokoił mnie bardzo, nawet powiedziałabym skubaniec zarozumialec powiedział, że jak on mówi, że dzidzia zdrowa to tak jest i basta ))))))))))) No ale wszystko na swoim miejscu jest. Serducho, rączki, nóżki, mózg: gdzie on widział, że tam są dwie półkule to ja nie wiem, ale wierzę mu an słowo, dla mnie to zarys główki był, reszta ciemna plama ))))))) Ja czuje się ok, mdłości praktycznie żadnych, wyniki w normie, troszku zaczynam mieć burzę hormonalną, ale trudno Tomek będzie musiał to jakoś przeżyć hihihihihi. Odpowiedz Link
tola79 Re: cześć Laseczki :) 17.06.05, 09:24 Zgadzam sie z panem doktorem: jak on mówi, że jest super, to tak JEST )))))))) A mój pan (monsz) własnie mi przytachał siate jedzenia. Normalnie jak na pielgrzymke jakąś, hehe )) Chyba nie będę sie już dzisiaj gniewać ))))) Odpowiedz Link
jedna_chwilka Re: TOLUS 17.06.05, 09:26 o Boziu jaki un dobry, ludzki Pan rormalnie ukochaj go dzis i jusz Odpowiedz Link
tola79 Re: TOLUS 17.06.05, 09:30 Nie będę, w sumie już nie bardzo kojarzę, o co nam poszło ))))))) Zresztą, u nas tak zawsze, jak coś, to na pięć minut i wymiękamy )) Ania Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: cześć Laseczki :) 17.06.05, 09:29 Tola odpuść mu już Kruszynko Tomcie to wyczymałe chłopaki są , twój też wyczyma) ciesze się, ze u Was szystko dobrze))) Odpowiedz Link
annalalik :* 17.06.05, 09:24 Jagoda - poszło wszystko juz KAsiu - nawet nie wiesz jak sie ciesze ze wszystko jest u Was ok Odpowiedz Link
bania79 czesc 17.06.05, 09:28 juz jestem; zaraz sobie czytne wasze wczorajsze opowiesci i melduje sie... Odpowiedz Link
bania79 Re: czesc 17.06.05, 09:37 Po wczorajszym dniu: Asiulka - nie to nie ja jestem w ciąży, serio! powiedziałabym wam! u mnie na dniach będzie wiadomo, więc lekko podenerwowana jestem, ale daję radę... Ania - ten sam balsam używam i uwielbiam... Nituś - śniłaś mi się dzisiaj kochana!!!!!!!!!!!!!!! że w ciąży byłam, normalnie niesamowu=ity sen! nieiwele pamiętam, ale to że byłaś w ciąży na bank!! Mama38 witamy!!!!!!!!!!!!m fajowe zdjęcia! Odpowiedz Link
bania79 Re: Baśka?! 17.06.05, 09:38 Sorki, Nitka mi się śniła w ciąży... czytałam wczorajszy dzień... dlatego tak późno jestem! Kurde, trzymajcie kciuki, żeby @ nie przyszła co!? Odpowiedz Link
bania79 Re: Baśka?! 17.06.05, 09:43 Dzisiaj 25 dc, najpóźniej za 3 dni, 11 dpo dzisiaj, ale nigdy nie testowałam przed terminem @ i teraz też wolę nie! tempka wygląda ok, ale nie chcę się nakęcać... nie mogę! Odpowiedz Link
sabi35 Re: Baśka?! 17.06.05, 09:47 Ja wytrzymałam tylko 12 dni To niech moc będzie z tobą (posyłam ci jeden ogromny fluid). A jak się czujesz, jakoś inaczej niz zwykle, jak piersi? Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Baśka?! 17.06.05, 09:49 Boszszszsszzz Baśka, doczytałam.... kurde w milczeniu będę czekać...nic nie mowię... Odpowiedz Link
annalalik Re: Baśka?! 17.06.05, 09:48 poczekaj jeszcze kilka dni - jesli @ nie przyjdzie do 28 - 30 dc top zatestuj wtedy Odpowiedz Link
annalalik Baniuś 17.06.05, 09:52 Ja co do Ciebie mam przeczucie dziwne... mowilam to chyba ostatnio nawet Bedzie dobrze Banius Odpowiedz Link
bania79 Re: Baniuś 17.06.05, 09:55 w ogóle nie mam żadnych objawów! zero! zresztą nawet jak mnie coś ukłuje czy zaboli, to staram sie tego nie analizować czy interpretować! wiem, że jeśli tym razem się nie uda to będzie mi przykro, bo udało się mojej bliskiej koleżance, która wie, że się staram... to głupie, bo życzę jej jak najlepiej, ale człowiekiem tylko jestem! dam radę, wytrzymam! nie chę wam pokazywać wykresu, bo wygląda bardzo obiecująco i tylko bym sobie jeszcze większą nadzieję zrobiła, jakbyście to potwierdziły!! Anulka, dzięki za przeczucia! Odpowiedz Link
annalalik Re: Baniuś 17.06.05, 09:59 Ja mam zapisany Twoj wykres w ulubionych razem ze wszystkimi wiec wiec co czujesz i ze masz nadzieje. Baniu - jestesmy z Toba i nie denerwuj sie ))) bo bedzie dobrze Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Baniuś 17.06.05, 10:01 Baniuś i tak czymaj, nie analizuj spokojnie sobie dotrwaj do terminu i teścior zrób!!! wiem, ze tak się łatwo mowi, ale uwierz mi wiem co mówię.. ajesli nawet dostaniesz @ (czego nie przewidujemy...tfu..tfu) to wiesz, my tu z tobbą jesteśmy a koleżanka, cóż urodzi za 8 m-cy dzidzię i się będziem cieszyć wszystkie razem Odpowiedz Link
asiulka1976 6 17.06.05, 09:53 No wiecie co ja Was prosze aby pogadac na chacie a tu mi zawsze cos przeszkodzi wwrrr i zmykac musze no !!! wczoraj sasiadka przyszla eehhh A jutro 10dpo ) no dzis lekko tempka spadla ale utrzymuje sie na wzorowym poziomie ) zobaczymy. Choroba jasna znow wody nie ma cieplej- zwariowac mozna!!!! zastanawiam sie czy zaplacilam za nia i czy czasem nie wylaczyli hihihiih Zaraz mam spotkanie z modelka wezme aparat to popstrykam zdjecia, czy nie chcecie ??? a na przywitanie weekendu: www.icq.com/friendship/pages/browse_page_7949.php Odpowiedz Link
sabi35 Re: Baśka?! 17.06.05, 10:12 A ty Asiulko jak się czujesz? I Ania, jak tam samopoczucie? Odpowiedz Link
annalalik Sabi 17.06.05, 10:14 Moje samopoczucie ok tylko tempka cos wysoka To tez pewnie po CLO. Ogolnie czuje sie super choc nikt mnie nie pukał hihi Maz wczoraj byl ledwo zyjacy przez prace i niestety. Ale dzis... Odpowiedz Link
sabi35 Re: Sabi 17.06.05, 10:16 Możesz sobie dzisiaj odpukać w dwójnasób A tempka ci jeszcze spadnie, pewnie jutro (moja zaraz po okresie była wyższa niż po owu Odpowiedz Link
sabi35 Apel do Cytrusowej!!! 17.06.05, 10:10 Bardzo proszę pania Magdę Cytrusową o przysłanie mi numeru telefonu na priva (jeżeli chce) bo wygląda na to, że ten weekend spędzimy w Kolonii Odpowiedz Link
asiulka1976 kolejne sie spotkaja :O) 17.06.05, 10:12 szkoda ze wszystkie nie mozemy sie spotkac :o( tylko parami hiihihih Odpowiedz Link
sabi35 Re: kolejne sie spotkaja :O) 17.06.05, 10:14 Spotkamy się, ja w to wierzę, mam i tak od dawna zamiar pokazać mojemu K polski Bałtyk Odpowiedz Link
tola79 Bania... 17.06.05, 10:19 Wiesz co, ja też tak ciuchutko będę czekac na wieści od Ciebie, ale kurka, coś mnie tknęło... Mówię Ci, jakieś też przeczucie...no coś takiego dziwnego poczułam )) Dobra, ok, nic nie mówię. Ale trzymam kciuki ))))))))) Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: kolejne sie spotkaja :O) 17.06.05, 10:19 Sabi ja się dziwię, ze ty sobie jeszcze nie zabookowalas lotu albo pociągu, bo ciężarówki latac nie mogąm, albo samochodu na 01.07 do Trójmiasta... jak zamawiamy stolik na 10 osoób to się i jeszcze 2 w cuglach zmieszczą) nawet jeśli jedna z nich bedzie 2w1 Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: kolejne sie spotkaja :O) 17.06.05, 10:20 tfu.tfu...nie będzie tylko JEST 2w1!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
sabi35 Re: kolejne sie spotkaja :O) 17.06.05, 10:22 Będzie kolejna, będzie, tylko na kogo wypadnie, na tego bęc... No, jestem pewna, że jak cię poznam to tylko z ogromnym brzuchem Odpowiedz Link
kruszyna75 Pszczółka!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 17.06.05, 10:21 Napisz mi tu albo na priva co u Ciebie, jak wygląda sytuacja i co mówi ginek. Pleaseeeeeeeeeee...... Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Pszczółka!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 17.06.05, 10:33 poszło, ale wiesz Kruszynko więcej będę wiedziec w poniedziałek po południu jak wróce ze szpitala z usg. i wtedy napiszę coś może konkretniejszego! Odpowiedz Link
alejandra1 zabawy odrobinka 17.06.05, 10:21 n.ethz.ch/student/mkos/pinguin.swf wejdźcie sobie na to, trzeba klikac na pingwina a potem tak na gościa z pałką żeby trafił w pingwina, nasz rekord to 323 hi hi hi ostrzeagam - wciąga )))) Odpowiedz Link
asiulka1976 Re: zabawy odrobinka 17.06.05, 10:24 wciaga, wciaga jest kilka czesci tego pingwinka ) Odpowiedz Link
bania79 Re: zabawy odrobinka 17.06.05, 10:27 taa, mój męzuś tez jest fanem tego puingwinka... Toluś, dzięki za wsparcie! w ogóle wszystkie kochane jesteście! mua!!!! Co do spotkanka, to tak strasznie chciałabym przyjechać, ale mniew te 600 km odstręcza totalnie. Raz byłam w Trójmieście z Wrocka jadąc i koszmar normalnie... ale obiecuję, że jak będę w Koszalinie to do Trójmiasta uderzę chociaż na 2 dni!!! obiecuje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!w sierpniu to być powienno... Odpowiedz Link
asiulka1976 Re: zabawy odrobinka 17.06.05, 10:27 dwie gierki o pijaczku tez wciagaja ) www.wagenschenke.ch/ kieruje sie myszka ) Odpowiedz Link
jedna_chwilka Sabinko 17.06.05, 10:31 wysłałam Cytrusowej smska, ze sie wybierasz i czekasz na jej tel do kontaktu Odpowiedz Link
espressoo Re: zabawy odrobinka 17.06.05, 10:40 no pieknie, rozpoczelismy starania, jutro imprezka, a maz wprowadzil zonie (czyli mnie) zakaz picia napojow alkoholowych. bo jak sam stwierdzil, kto wie i moze juz zaskoczylam.... Teraz tym bardziej mam nadzieje, ze szybko zafasolkuje, bo jak mam nie pic przez 9 m-cy to, ok, ale jak bede jeszcze musiala dodac do tego czas staran, to juz gorzej. W koncu nie wiadomo jak dlugo te starania, a tu czlowiek takich przyjemnosci zostal pozbawiony.... Odpowiedz Link
espressoo Re: zabawy odrobinka 17.06.05, 10:42 Moja droga, zebym ja to wiedziala... wiem tylko tyle ze dzis 11 dc (cykle 26-29 dni). nawet obserwacji nie moglam prowadzic, bo globulki bralam na grzybka. Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: zabawy odrobinka 17.06.05, 10:44 TO TY SIE MOŻESZ NAWET NAWLIĆ A POTEM HAFTOWAĆ!!!!!!!! Odpowiedz Link
sabi35 Re: zabawy odrobinka 17.06.05, 10:44 E, no to piwko ani winko ci nie zaszkodzi, a może nawet pomoże! Odpowiedz Link
asiulka1976 Re: zabawy odrobinka 17.06.05, 10:41 He he mozesz mu powiedziec ze jesli nie zaciazylas to aby plemniczki byly zrdowsze to ON tez nie powinien pic !!! a swoja droga lampka wina lub piwko z soczkiem nawet kobiecie w ciazy wolno !!! Odpowiedz Link
sabi35 Re: zabawy odrobinka 17.06.05, 10:43 To właśnie chciałam powiedzieć. Ja jeszcze w niedzielę wieczorem piłam wino (teraz już nie, ale łyczka od kogoś, dlaczego nie?). Mojej znajomej mąż zabronił jeść wiśnie w czekoladzie (bo były z likierem Odpowiedz Link
espressoo Re: zabawy odrobinka 17.06.05, 10:47 nie, u mnie nie jest, az tak zle. ale opijam przyjaciolki mgr, umawialysmy sie juz od i jescze troszke na ta balange i co ja jej teraz powiem...?? A tu jednym kieliszkiem sie nie obejdzie... my nikomu sie nie przyznajem do staran, bo nie wytrzymalabym tych pytań typu 'czy to juz..?' Odpowiedz Link
sabi35 Re: zabawy odrobinka 17.06.05, 10:50 Możesz się nawet upić, zanim będzie owu, to wszystko wyparuje, a jajeczko i plemniki i tak są już gotowe Odpowiedz Link
espressoo Re: zabawy odrobinka 17.06.05, 10:53 nie wiem czy te argumenty przemowia do mojego meza, ktory sie tak przejal staraniami, ze nie mog spac pol nocy hi hi (dodam, ze to nasze pierwsze), teraz bedzie na mnie dmuchal i chuchal Odpowiedz Link
sabi35 Re: zabawy odrobinka 17.06.05, 10:54 Hmm, a potem ze strachu będzie ci odmawiał seksu Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: zabawy odrobinka 17.06.05, 10:55 o tak!!! uwierz mi będzie ci odmawiał!!!! mężczyźni to wariaci)) ale kochani... Odpowiedz Link
sabi35 Re: zabawy odrobinka 17.06.05, 10:57 Ja gdzieś czytałam że chyba co czwarty facet boi się i unika seksu z cieżarną żoną, żeby nie uszkodzić dziecka. A podobno mają taaaakie potrzeby Odpowiedz Link
tola79 Re: zabawy odrobinka 17.06.05, 10:57 O kurcze, ja dziwna jakaś jestem. Momentalnie chlast, jakby nożem przeciął i beczeć mi się chce. Spadywuje, wróce, jak mi przejdzie. Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Toluś...Serce Moje 17.06.05, 11:04 ej Tola..ja się na chwile od roboty odrywam, choć szef ryja drze..a tu takie wieści...Tolus nie placz.... prosze cię... no proooooooszę!!!!!!1 Odpowiedz Link
bania79 Toluś kochana 17.06.05, 11:38 ale co się stajało!!! tulę i już nie płakać proszę!!! Odpowiedz Link
tola79 Re: Toluś kochana 17.06.05, 11:41 Dzięki kochane Sama nie wiem... Tak mi jakoś Ale przejdzie ** Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: zabawy odrobinka 17.06.05, 10:51 możesz se strzelić nawet 2 kielonki ale tam nawet 3))) Odpowiedz Link
jedna_chwilka Kawusia 17.06.05, 10:56 znaczy espressoo , główka do góry, żyj pełnią życia a i mężowi to doradzaj, cieszcie się sobą po prostu, bez nakręcania nie dajcie się zwariować Odpowiedz Link
bania79 Re: Kawusia 17.06.05, 11:39 a już myślałam, że parzysz kawę i się załapię jagoda! no no, nie pije juz kawy od 2 tygodni! na śniadanko melisa, pobudza, że szok!!! Odpowiedz Link
espressoo Re: 17.06.05, 11:52 no zobaczymy jakie beda reakcje, ale z tym seksem to mnie troche przestraszylyscie Odpowiedz Link
zuzia36 a ja jestem zła, mocno zła 17.06.05, 11:39 cześć!!!! - moja małpa ani myśli przyjść - globulki które dostałam są wstrętne, wszystko mnie od nich boli - o urlopie mogę zapomnieć - boli mnie i głowa - i jest mi ogólnie baaaaaardzo źle i chce mi się ryczeć!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
bania79 Re: a ja jestem zła, mocno zła 17.06.05, 11:46 ojej kochana, nie martwiaj się! nieczęsto na tym forum się zdarza, żeby ktoś na małpę czekał, ale jeśli chcesz żeby przyszła, to ja ją przywołuję i zaklinam niehc mnie wielkim łukiem omija... wredziocha! Może sobie dobrej herbatki i muzyczki zapodaj na poprawienie nastroju!!! Odpowiedz Link
sabi35 Re: a ja jestem zła, mocno zła 17.06.05, 11:49 Myślę, że wiele dziewczyn ci swoją odstąpi Odpowiedz Link
zuzia36 Re: a ja jestem zła, mocno zła 17.06.05, 11:54 bardzo chetnie, biorę wszystkie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
zuzia36 Re: a ja jestem zła, mocno zła 17.06.05, 11:53 czekam na nią baardzo czekam, bo jeszcze jedna i będę mogła znowu zacząć się starać. Ale drażni mnie, że znowu musze na nią czekac. Brzuch mnie wcale nie boli, żadnych oznak przyjścia @ (ale tak mam po tym poronieniu) Dziewczyny, a może któraś z was brała gynaligin (czy jakoś tak). Może macie jakiś patent na ich wkładanie. Nie wiem kto wymyśliła takie płaskie tablety, straszne są.... Odpowiedz Link
zuzia36 Re: a ja jestem zła, mocno zła 17.06.05, 11:56 niestety tak i wszystko mnie już boli Odpowiedz Link
jedna_chwilka Re: a ja jestem zła, mocno zła 17.06.05, 11:57 jak to wszystko??? przecież przyjmujesz dowcipnie? czy coś pokręciłam? Odpowiedz Link
sabi35 Re: a ja jestem zła, mocno zła 17.06.05, 11:58 No, taka widać jest zachłanna, a potem mówi, że ją boli (od nadmiaru )) Odpowiedz Link
sabi35 Re: a ja jestem zła, mocno zła 17.06.05, 11:58 No to ja nie wiem, nigdy nie miałam takich problemów. A co cię boli? Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: a ja jestem zła, mocno zła 17.06.05, 12:03 wszystko tak naprawdę boli...boli jak boli to SZCZYPIE!!!!! w środku, na zewnątrz... czujesz jak ci wypływa śluz..jak szczasz to szcypie, jak nie szczasz jeszcze gorzej... gówno....ale to to pikuś, najgorsza rzecz w świecie to BETADYNA...czerwone gówno...kobiety, ktore nie brały niech się modlą do Boga wszechmocnego, zeby nie musiały...wrrrrrr.... Odpowiedz Link
sabi35 Re: betadyna 17.06.05, 12:07 Hmm, a ja muszę gdzieś kurcze odpukać, bo jeszcze nigdy nie miałam tam żadnej infekcji. Dopiero teraz to doceniam. Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: a ja jestem zła, mocno zła 17.06.05, 12:00 ja brałam Zuz....no nie są najlepsze niestety i cza je przeżyć... po prostu musiz je włożyć głęboko... i fakt boli po nich karwa wszystko... ale potem jak skończysz to ulga..ile ci jeszcze zostało? a może @ się spóźnia bo teges.... co? ja też bym kciała, zeby przyszła, bo nie przychodzi...i nawet plamić i brudzić praktycznie przestalam, tera zpozostaje qrwa czekanie, aż łaskawa @ przyjdzie...jak ja tego nie lubię.... także Zuza jesteśmy razem... soldnie się coś we mnie popieprzyło..no nic w poniedziałek przystojniak coś mi może powie... Odpowiedz Link
sabi35 Re: a ja jestem zła, mocno zła 17.06.05, 12:02 Pszczoło Asiu, wszystko wróci do normy, trzeba tylko czasu i to czekanie jest najgorsze. Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: a ja jestem zła, mocno zła 17.06.05, 12:04 wiem Sabi, wiem.... jak się czujesz? kiedy do doktorka idziesz? Odpowiedz Link
sabi35 Re: a ja jestem zła, mocno zła 17.06.05, 12:06 Chce mnie widzieć za tydzień. Czuję się bardzo dobrze, tylko brzuch mi trochę wzdęło. Ale tak naprawdę cieszyć to już się chyba nie będę nigdy. Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: a ja jestem zła, mocno zła 17.06.05, 12:11 będziesz, będziesz tylko jak przejdziesz ten "pechowy" czas, ja czekałam, zeby minął ten czas kiedy wtedy poroniłam i jak nic się nie działo, tobyłam taka szczęśliwa, ze myślałam, ze góry przeniosę, jak widac niesłusznie bylam szczęśliwa, ale cóż, w końcu chyba też będę..kurde Tola..mnie też coś bierzę...myslicie, że to pogoda? Odpowiedz Link
sabi35 Re: a ja jestem zła, mocno zła 17.06.05, 12:17 U mnie było tak samo. Przeczekałam, powiedzieliśmy rodzicom, zaczęłam się cieszyć i zaraz wszystko się skończyło. Muszę sobie znaleźć dużo zajęć, bo inaczej zwariuję. Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: a ja jestem zła, mocno zła 17.06.05, 12:19 będzie dobrze, bo w końcu musi być))) Odpowiedz Link
zuzia36 Re: a ja jestem zła, mocno zła 17.06.05, 12:07 zuzyłam dopiero dwie!!!!!!!!!! A mówiąc że mnie wszystko boli miałam na myśli te dolne części ciała kobiecego. Ja wogóle nie jestem w stanie włozyć tego dziadostwa. A o przytulanku M kazałam zapomnieć, nie dam się dotknąć !!!!!!!!!!!! Mysle że miałam teraz cykl bezowulacyjny i jeszcze to zapalnie, może dlatego @ się spóźnia. W niedz minie tydzień od odstawienia duph więc @ zjawi się pewnie niedługo.... Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: a ja jestem zła, mocno zła 17.06.05, 12:10 ja jak bralam wszelkiego rodzaju leki teeeegooo typu, czyli wlasnie ten gynalgin, czy betadyne, to o przytulaniu nie było wogle mowy...jak coś chciał to w łeb dostal...qrwa jak se wspomne, to dziekuje Bogu, ze już mi minęło..odpukac od grudnia mam spokój... wrrr... Odpowiedz Link
jedna_chwilka łomatko 17.06.05, 12:17 to ja se sprawy w ogóle nie zdawałam... całe życie się człowiek uczy Odpowiedz Link
annalalik Re: a ja jestem zła, mocno zła 17.06.05, 12:22 Ja brałam gynalgin i nic mnie nie bolało ani nie szczypało. Infekcja szybko przeszła i juz jest ok (to byla jakies 3 lata temu). Od tamtego czasu nie miałam problemów (wczesniej chwilke byla nadzerka i mam cyto od tego czasu II wiec ok). Kazdy inaczej reaguje. A po CLO wygladam jak zapryszczona nastolatka - NITKA sie wystraszy Odpowiedz Link
kruszyna75 Re: Kruszynko poslałam ci maila:) 17.06.05, 12:55 dzięki, właśnie przeczytałam )))))) pewno masz rację we wszystkim. jak tylko uda mi się uporać ze sprzętem w domciu to pokombinuję ze zdjęciami. Odpowiedz Link
annalalik Re: No i co? 17.06.05, 12:45 Jak tam w pracy? Ja jutro wybieram sie do fryzjera i chyba faktycznie Nitka mnie nie pozna Odpowiedz Link
bania79 Re: No i co? 17.06.05, 12:53 ja tez juz jestem... a co robisz u fryzjera Ania? ja ostatnio pomyslalam, zeby moze obciac wlosy, tak do ramienia, ja ty masz Ania... ale małżowinka bardzo przeciwny! No nie wiem nie wiem... najadlam się, w banku haracz zapłaciłam i spać mi się chce... już za 4 godzinki (a może krócej!!) do domku! Ale wiecie, że mi się ta Nitka śniła to szok! Pamiętam dokładnie machała pozytywnym testem do mnie... swoim oczywiśce! Odpowiedz Link
annalalik Re: No i co? 17.06.05, 12:56 obetne tak fajnie do brody - tak strzepiasto bym chyba chciala zeby jak sie włosy rozprostuje to bylo ciecia fajne widac no i walne se pasemka mozliwe ze mi sie jeszcze odmieni do jutra. Poza tym moj mezunio tez woli dlugie wlosy ale ja juz sie w nich DUSZE. Za ciepło (a w spietych fatalnie wygladam - zreszta same wiecie). Fakt faktem zawsze sie pytam meza czy moge isc sie sciac - a on zawsze pozwala mimo krecenia noskiem Odpowiedz Link
jedna_chwilka Re: No i co? 17.06.05, 13:08 Ja kiedyś razem z włosami obcinałam wspomnienia niezbyt miłe. I po ślubie obcięłam, bo dobrze czułam się w krótkich nie żeby zapomnieć tylko tak jakoś, no i nahle Panu Memu przyszło do głowy, że uwielbia moje długie włosy! Przez lata całe mi o tym nie mówił tylko kiedy je obcięłam, a kiedy leżały tak niesfornie na poduszce to mówił, że mu wchodzą do oczu, uszu i nosa i on się w nie wplątuje i dusi, hihi. To obcięłam. No i mi po jakimś czasie powiedział, że ubóstwiał moje długie włosy, ręce mnie opadli do kostek weź tu traf za chłopem. No i teraz to ja się z nimi ostatecznie męczę i śpię w spiętych z reguły, więc co rano muszę myć, żeby odgniotów od spinki widać nie było ech... Odpowiedz Link
annalalik Re: No i co? 17.06.05, 13:11 Narazie spadywuje na spacer z psem i na zakupy - bede tak pewnie za godzinke Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: No i co? 17.06.05, 13:43 generalnie się Micha nie pytam, ale kiedyś się spytałam.. marzy o dlugich..akurat nie mialam pomysłu, co zrobic, bo oblecialam szystkie fryzury oprócz łysej i wszystkie koloru oprócz blondu..no i zapuściłam...ludzie...jak ja wyglądałam, jak nimfa błotna...normalnie strasznie...wlosy grube, sterczące, gęste, za diabła się nied alo chodzić w rozpuszczonych, tylko w kitku, jako tako jeszcze wyglądałam...w końcu idę do mensza i w slowa- nie wyczymam bejb!!!!!! rok z nimi wyczymałam, specjalnie dla ciebie!!!!!! łaskawy Misiek pozwolił, bo jemu akurat się podobalam, chociaż jak wyjątkowa tabaza wyglądałam...dziwny gust ma mój chłop...się ścielam na to jak na fotach jestem... nudzi mi się już, ale zdaje sobie sprawe, że z moimi wlosami nie poszleje za bardzo, bo są kompletnie nieusłuchane jako i ich pani... Odpowiedz Link
jedna_chwilka a ja tylko chciałam powiedzieć 17.06.05, 13:17 że mi guajazyl baaardzo smakuje - jestem kurde chyba nierormalna Odpowiedz Link
bania79 Re: a ja tylko chciałam powiedzieć 17.06.05, 13:22 o!!!!!! to chyba dobrze co? mam nadzieję, ze pomoże ci! Odpowiedz Link
jedna_chwilka Re: a ja tylko chciałam powiedzieć 17.06.05, 13:26 piję bo piję, nie zaszkodzi a może pomoże Odpowiedz Link
alejandra1 wróciłam od ginki 17.06.05, 13:37 kurcze nic dalej nie wiem, pani dohtor powiedziała, że przy tak młodej ciązy (5tc) to nic badaniem ginekologicznym się nie zobaczy, dała mi skierownie na Betę, wyniki mam dziś po 18 i zobaczymy. Mam przyjśc za 2 tyg jak beta wskaże na ciąże. Czy li znów czekam ) Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: wróciłam od ginki 17.06.05, 13:45 czyli czekamy na info dziś jaka beta tak? masz skąd wieczorkiem napisać?????? Odpowiedz Link
bania79 Re: wróciłam od ginki 17.06.05, 13:48 Ola będzie dobrze! trzmam kciuki za wynik bety!!!!!! Odpowiedz Link
sabi35 Re: wróciłam od ginki 17.06.05, 13:50 A w którym jesteś dniu? Mi gin kazał przyjść w następny piątek i nie wiem czy nie za wcześnie, ale jak szef każe, to pójdę. A USG się nie martw, bo to normalne. Odpowiedz Link
alejandra1 Re: wróciłam od ginki 17.06.05, 13:53 Sabi jestem teraz w 33 dc, mam przyjśc do lekarza najwczesniej za 2 tyg bo i tak nic nie bedzie widac wczesniej. No własnie nie bardzo mam skąd napisac wieczorem, bo w domku nie mam interneta. Doniose zatem w poniedziałek chyba, ze cos jeszcze wymyślę. Ola Odpowiedz Link
sabi35 Słowo na niedzielę 17.06.05, 13:42 Tak sobie tutaj w przerwie przeglądnęłam różne wątki i chciałabym wlać trochę nadziei w wasze serca. Chciałabym wam powiedzieć, że często rzeczy przychodzą niezaplanowanie (czy jest wogóle takie słowo)? Pamiętam jak męczyło mnie plamienie całymi tygodniami, i jak przeczytałam na jakimś wątku, że fajnie byłoby w Dzień Dziecka itd. No i tak sobie smutno westchnęłam, że fajnie mają te dziewczyny, które przynajmniej mają regularnie owu, które nie plamią tygodniami i które mogą sobie wszystko zaplanować, nawet Dzień Dziecka (ale bez zazdrości). I jak wiecie wszystko się u mnie poprzestawiało, byłam u gina, który mnie pocieszył mówiąc, że w następnym cyklu i może jeszcze w następnym nie mam szans na owulację. Ha, i teraz się okazało, że miałam jednak tę owu dokładnie ... 1-go czerwca. Nie wiem jak to się dalej rozwinie, ale chciałam wam powiedzieć, że nigdy nie wiadomo co się dzieje w naszych wnętrzach nawet w czasie największych dołów i że nasz organizm płata nam różne figle i ciągle nas zaskakuje (także pozytywnie). Ja wiem, że mam trochę łatwiejszą sytuację, że mam już dziecko, że nie chodzi u mnie o tę pierwotną potrzebę zaspokojenie instyntku macierzyńskiego (tak miałam zanim urodziłam dziecko), ale jestem przekonana, że kiedyś każda z was zobaczy wolno pojawiające się kreseczki, szczególnie tę drugą (ona pokazuje się ułamki sekundy później), możliwe że w najmniej nieoczekiwanym momencie. W każdym razie, dziękuję wam bardzo za to że jesteście i że jesteście takie dzielne i wytrwałe (i wesołe). Amen Odpowiedz Link
bania79 Re: Słowo na niedzielę 17.06.05, 13:47 Sabi, no piękne kazanie hi hi... Masz rację, czasem w najmniej oczekiwanym momencie karta się odwraca, a czasem coś co wygląda bardzo obiecująco nie przynosi oczekiwanych rezultatów. W obecnym stanie ducha, wiem, że rozczarowanie będzie wielkie, ale równocześnie nie spodziewam się, że go nie będzie. Myślałam już nawet, żeby zrobić dzisiaj test, ale jeśli wyjdzie negatywny to i tak nie ostudzi mojej nadziei. No nic, poględziłam trochę!Chyba wszyscy tak mają w dni największego oczekiwania... Odpowiedz Link
jedna_chwilka Re: Słowo na niedzielę 17.06.05, 13:50 no lepiej się to czytało niż Miodka! No no Sabi senks Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Słowo na niedzielę 17.06.05, 13:54 ło matko.....zatkało mnie..... Sabi to fajne co powiedziałaś, ale ty chyba nie uciekasz nam co??????????????? a komentarz do slowa na niedziele: ja to sycko wiem, tylko czasem jest po prostu ciężko, zresztą sama to wiesz. ale będzie chyba dobrze nie? u mnie ta cholerna pierwotna potrzeba naciska na mnie..i to jest ten ból, ale może w końcu będzie zaspokojona. będzie, będzie. Odpowiedz Link
sabi35 Re: Słowo na niedzielę 17.06.05, 13:56 Nie, nie opuszczam was (tylko na weekend), a ta pierwotna potrzeba przejdzie ci .. jak urodzisz dziecko. Potem będziesz miała już tylko wtórną. Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Słowo na niedzielę 17.06.05, 14:00 może jestem dziwna, ale wiecie, chciałabym mieć nawet powtórną wtórną poczebę zawsze chciałam mieć 3-kę dzieci... w dzisiejszych czasach to glupota wiem, ale ja chciałam zawsze..może dlatego, że nas w domu była 4-ka - to już przesada, ale 3-ka...hmmmm....chciałabym kiedyś.... a jak Bóg nie da , to chociaż 2-ka, a jak dalej nie będzie kciał gadać to potargujem się o 1 dziecko- znaczy ciągle się targuje.... a moze zaadoptuje... nie wiem, a może nie... kurde o czym ja gadam. Odpowiedz Link
sabi35 Re: Słowo na niedzielę 17.06.05, 14:01 Ja chciałam mieć zawsze 4 i być z nimi w domu. W ciąży zredukowałam do 2, a po niej nie chciałam wogóle słyszeć o następnym Odpowiedz Link
alejandra1 Re: Słowo na niedzielę 17.06.05, 13:57 dokładnie tak jest. Czasem tylko tak bardzo trudno jest się z tym pogodzić. Bo tak juz mamy, że coś sobie planujemy, wymyślamy i jesteśmy szczęśliwi jak to sie spełnia wtedy kiedy chcemy, a robi nam się smutno kiedy nasze marzenia nie przychodzą. Ale był taki ładny cytat z Hemingwaya: "Jest czas, w którym trzeba poświęcić wszystko, żeby wszystko ocalic, czas kiedy chwile cierpiec nalezy, zeby trwale być potem szcęsliwym" i tego trwałego szczęscia nam wszystkim zycze Odpowiedz Link
tola79 Re: Słowo na niedzielę 17.06.05, 14:00 Sabi, Ola, to bardzo mądre, co obie piszecie. Wiem, że macie rację, wiem... W głębi serca sama czuję, że muszę być cierpliwa i próbuję, tylko cięzko trochę... Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Słowo na niedzielę 17.06.05, 14:01 ojej Ola..... kurde...wiecie coś mi ryczeć kce.... Ola to było piękne Odpowiedz Link
tola79 Re: Słowo na niedzielę 17.06.05, 14:03 Pszczoła, Ty weź nic nie mów o ryczeniu, bo wiesz, że mnie dzisiaj niewiele brakuje... Odpowiedz Link
alejandra1 pszczoła 17.06.05, 14:03 nie ryczec mi tu śmiac się, piatek, słońce za oknem, dwa wolne dni przed nami, masa powodów do radości Odpowiedz Link
sabi35 Re: Słowo na niedzielę 17.06.05, 14:04 Tylko dziewczynki, ja was tutaj do niczego nie zachęcam i nie zmuszam, wcale nie musicie być Siłaczkami. Chciałam tylko żebyście pomyślały że zdarzają się cuda, nawet jak jesteśmy w najgorszym dole. Ja i tak was bardzo podziwiam. Odpowiedz Link
jedna_chwilka Re: Słowo na niedzielę 17.06.05, 14:08 hmmm...podziwiasz powiadasz... i kto to mówi... ja chylę czoła każdej Twojej wypowiedzi i czuję się taka malutka, że do tej mojej łepetyny tak trudno trafiają Wasze mądre słowa Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Słowo na niedzielę 17.06.05, 14:11 Jagoda nie ubliżaj sobie samej... bo cię huknę!!!!!!!!!!!!!!! na goły tyłek))))) na oczach wszystkich dziewczyn!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
tola79 Re: Słowo na niedzielę 17.06.05, 14:08 Sabi, ale ja się cieszę, że tak pięknie napisałaś i czasem tego mi, mimo wszystko, własnie trzeba Odpowiedz Link
pszczolaasia wiecie kocham mojego męża:) 17.06.05, 14:09 sms-a mi przysłał...idiota..ale mój.....wysłał mi sms-a że czuje, że się źle czuje...on tak zawsze i napisał mi wierszyk, ktorego nie zacytuje Wam tu, ale tera to normalnie mam ochotę ryczec w głos...chodź Tola- poryczymy sobie!! aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa....już mi lepiej)))))))) tofam Was Odpowiedz Link
sabi35 Re: wiecie kocham mojego męża:) 17.06.05, 14:10 My cię też. A porządny facet to podstawa Odpowiedz Link
tola79 Re: wiecie kocham mojego męża:) 17.06.05, 14:11 No dobra: buuuuuuuuuuuuuuuuuuu... )) Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: wiecie kocham mojego męża:) 17.06.05, 14:12 on ma jakiś zmysł taki... Tola lepiej nie????????? no!!!!!!!! Odpowiedz Link
tola79 Re: wiecie kocham mojego męża:) 17.06.05, 14:17 Pszczoła, jasne, że lepiej, jakby co, to następnym razem też się wspólnie skrzykniemy, co? )))) Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: wiecie kocham mojego męża:) 17.06.05, 14:18 no jak nie jak tak)))))))))) Odpowiedz Link
bania79 Re: wiecie kocham mojego męża:) 17.06.05, 14:13 a mi się usypia na siedząco... na ryczenie dziś nie mam ochoty! i obym nie miala rownież w przyszlym tygodniu! co do Siłaczki to wiecie gdyby nie dzisiejsza cywilizacja, to byśmy się siłowc o te dzieci nie musiały! By sie żeniło, rodziło, kurą domową było, etc... Odpowiedz Link
sabi35 Re: wiecie kocham mojego męża:) 17.06.05, 14:14 W moim wieku byłabym stateczną matroną i może już babcią, przy kominku bym robiła na drutach kalesony dla całej rodziny ... Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: wiecie kocham mojego męża:) 17.06.05, 14:15 a psy przy kominku ogryzały by kości, a wnuczęta hasałyby babci po głowie????? nie wierzę!!!!!!!!!!!!!!!!!! nawet w innych czasach zrobiłabyć to po swojemu)))))) Odpowiedz Link
sabi35 Re: wiecie kocham mojego męża:) 17.06.05, 14:18 Czytam teraz książkę "Ksiegarz z Kabulu" w której opisana jest autentyczna, afgańska rodzina. I wyobraźcie sobie, że matka bohatera urodziła go jako trzecie dziecko mając lat chyba 17, a ostatnie to wyliczyłam, że koło 50-tki. Różnica między rodzeństwem (najmstraszą i najmłodszą siostrą) wynosi dobrze ponad 35 lat. Dwa razy sobie wyliczała. Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: wiecie kocham mojego męża:) 17.06.05, 14:22 ło matko.... ja tylko 3-kę bym chciała... nawet oglądając wczorajszy film na tym "Nationalu Geograficu" jak paczałam, jak ta kobieta rodzi, to normalnie...ja kce też..ale może nie kolo 50-tki... tak bym kciała szybciej trochę...cos bliżej 32-roku zycia... ))))))))) Odpowiedz Link
sabi35 Re: wiecie kocham mojego męża:) 17.06.05, 14:25 Urodzisz, zobaczysz jeszcze że powiesz na sali porodowej, że dziękujesz, ale rezygnujesz i idziesz do domu (tak zrobiła moja znajoma, podziękowała lekarzowi i położnej i stwierdziła, że ona rezygnuje, fajnie było, ale jednak nie )) Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: wiecie kocham mojego męża:) 17.06.05, 14:14 myślisz, ze to ze stresów dnia codziennego, tzn. cywilizacyjnych? jakbyśmy w polu orały , to byloby lepiej? to moze tego zaorzemy jakies pole co? Odpowiedz Link
sabi35 Re: wiecie kocham mojego męża:) 17.06.05, 14:15 Coś ty, zbliżałybyśmy się powoli ku końcowi, wtedy kobiety żyły przeciętnie 45 lat, o ile się nie mylę (czy Siłaczka też nie umarła za młodu?) Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: wiecie kocham mojego męża:) 17.06.05, 14:18 no ale jeśli to ma pomóc, to ja tam moge do brony jednorazowo się ... podpiąć...))))) Odpowiedz Link
sabi35 Re: wiecie kocham mojego męża:) 17.06.05, 14:20 Teraz to możesz wypielić pole kartofli, kilka hektarów ci pewnie wystarczy. Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: wiecie kocham mojego męża:) 17.06.05, 14:23 eeeee kartolfi to pielić mi się nie kce)))))))))) Toluś Stasia tak???? tsetsetse...jak mówi Niteczka)))) Odpowiedz Link
bania79 Re: wiecie kocham mojego męża:) 17.06.05, 14:26 nooo, myślę, że niestety im więcej człowiek wie, tym gorzej! wiedza potrafi bardzo plany pokrzyżować... uwierzcie mi znam pannę co to nawet nie wie co to owulacja, a 2 dziecka się spodziewa. Oczywiście nie można generalizować, ale coś w tym jest. Człowiek planuje, chce jak najlepiej dziecku wszystko zapewnić, a to dziecko sobie jaja z człowieka robi! ja sobie z moim dzieciorem pogadam jak się pojawi, że niby jakie inne pilniejsze sprawy miało do roboty zamiast mnie tu uszczęśliwiać... Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: wiecie kocham mojego męża:) 17.06.05, 14:32 ty wiesz Baśka o tym nie pomyslałam... nie no masz rację cza będzie z gówniarzem zagadać, ło co mu tak naprawdę chodziło...co on/ona mnie w wytrzymałości trenować???????? czy co?????? )))))))))))))) Odpowiedz Link
tola79 Re: wiecie kocham mojego męża:) 17.06.05, 14:19 A wiecie, ze mnie się kiedyś w jednej robocie kobity podśmiewywały, że ja to taka Stasia Bozowska albo raczej nawet Stefcia Rudecka jestem... Taaaa )))) Odpowiedz Link
bania79 Re: wiecie kocham mojego męża:) 17.06.05, 14:27 Boższ ty moj Tola, ja nie widzę podobieństwa.... chciaż te włosy... coś w tym jest!! Odpowiedz Link
tola79 Re: wiecie kocham mojego męża:) 17.06.05, 14:29 Hm... im nie o wygląd chodziło Miałam wtedy jakieś dwadzieścia latek i może byłam taka dosyć... hm... bo ja wiem? ))))))))))))))))))) Odpowiedz Link
annalalik stem 17.06.05, 14:12 Pieknie napisała Sabinka i Ola Oluś - jak poznasz wynik bety to ja Ci zaraz podesle nr komoreczki i bys mi napisała cobyśmy sie cały weekend o Ciebie nie martwiły ok? Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: stem 17.06.05, 14:19 oooooooo widzicie, my tu gadu- gadu a Ania pomyślała))) zuch!!!!!! Odpowiedz Link
annalalik Re: stem 17.06.05, 14:21 Posłałam Olu Żaden tam zuch tosz ja tylko skromna dyżurna (skromna i nieśmiała od zawsze) Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: stem 17.06.05, 14:24 od maleńkości tak??? dobrze, że my cię tu znamy...bo bym uwierzyła))))) oj glupawa mnie bierze...)))))))))))))))) Odpowiedz Link
annalalik Re: stem 17.06.05, 14:28 Spytasz Atki - obie nieśmiałe jesteśmy Niteczka tez po weekendzie potwierdzi Odpowiedz Link
cytrusowa Re: stem 17.06.05, 14:52 dzien dobry ale sie rozwinęłyście - normalnie szok. przeczytalam, ale nie mam sily komentowac, bo duzo tego by bylo! ale ze wszystkim co napisalyscie sie zgadzam. Sabi, juz pisze do cię i podaję nr tel. Fajnie, ze w koncu bedziecie - tylko nie wiem czy wiesz, ale upal zapowiadaja, hihihih w jaki spospb zasugerowac facetowi, by sie choc troche staral jak kiedys? chodzi mi o pomoc w domu, czy nawet o kwiatka jak cos przeskrobie czy poczuje ochote... nie wiem, ten moj sie zrobil jakis taki ble. Odpowiedz Link
annalalik Re: stem 17.06.05, 14:58 Cytruś ciążko powiedziec. Moze wystarczy pogadac z nim? Odpowiedz Link
nitka111 Sześć i pół laski !!!! 17.06.05, 14:35 Banieczko, no normalnie bym Cię ozłociła, gdyby się sprawdziło. jesteś druga której się w ciąży sniłam ( jeszcze mojej sąsiadce). Nie rozumiem jednego, DLACZEGO Wy się tak wcześnie umawiacie, ja będę w Gdańsku chyba 20.07, jak się nic nie zmieni, i co nikogo nie spotkam ?????? Poza Asiulką oczywiście. Buuu!!! Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Sześć i pół laski !!!! 17.06.05, 14:37 no jak!!!!!!!!!!!przecież mówwiłam Ci, że nawet do białejgóry mogie pojechać na jeden dzień, z Atą żeby się z tobą spotkać i z Bartusiem!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
bania79 Re: Sześć i pół laski !!!! 17.06.05, 15:10 No, ale Nituś ty sobie coś takiego wyobrażasz... ja już mam chyba jakiś odpał forumowy, że mi się śnić zaczynacie.Wyraźnie widziałam i coś ciągle powtarzało, że Nitka ma pozytywny test i ty do mnie nim machałaś. I jak się obudziłam to jeszcze miałam ten obraz przed sobą! szok!!! Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Pszczółko !!! 17.06.05, 14:51 Nituś i wice versal i dla Brtusia pięknoty cioci Pszczoły jednego cmokasa proszę Odpowiedz Link
tola79 Papapapa 17.06.05, 15:00 Paaapa, miłego łikendowania Wam życzę, duzo słonka i w ogóle ))))))) Nie zapomnijcie zapukać, hm Cmoki ** Odpowiedz Link
bania79 Re: Papapapa 17.06.05, 15:13 Pa Toluś, cześć Cytruś... Ojej, z tym twoim chłopem. Ja ci powiem, że też mam czsem wrażenie, że moj się starać przestał, znaczy romantycznych porywów juz nie ma! wszystko mu palcem muszę pokazać. Ale przyznaję, że ja tez niespodzianek nie szykuję jak kiedyś, tylko słodkie maile śle... Więc, może tak to już jest. Ale sądzę, że jakbys ty troche zaromatyczniła, to jemu by się tez głupio zrobiło i może coś nby sie postarał wymyślić! Odpowiedz Link
cytrusowa hmmm 17.06.05, 15:18 bania, tyle o moim menie, bo to uparciuch (Lew) a i ja nielatwa w pożyciu (Wodnik). wiesz, ja sie staram - kaolacyjki kupuje, romantyczna jestem...nawet sama kupuje kwatki do domu i moj mowi otwarcie,z e fajnie jak je kupuje, bo ladnie w domu wygladają - a sam na to nie wpadnie, hmm. tak to jest, jak sie takiego od cyca mamusi oderwalo, hihihi a koledzy na kurcie jez. - Chorwat i macedończyk sie dziwili, ze smaa kupuje se kwiaty - Chorwat był wręcz oburzony, hihih. Troche mi sie przykro zrobilo, ze moj m juz taki chojny z tmyi kwaitkami nie jest. A kiedys byl - oj powiem Ci, z ejak on tu mieszkal a ja w gdansku, to potrafil raz w tyg przez poslańca poslać dla mnie piękny bukiet róz. no coż...moze ja mam za duze wymagania? ale widze, ze to prawfda co sie mowi: poki facet zony nie ma - stara sie, zaleca, zdobędzie i wtedy koniec, amen! Odpowiedz Link
bania79 Re: hmmm 17.06.05, 15:24 no napewno dużo racji masz... ja co prawda kwiatów przez posłańca nie miałam, ale zawsze jakąś superaśną niespodziankę! tez przez 3 lata na odległość byliśmy i chwilami cięzko było, ale właśnie wtedy takie romantyczne rzezcy mnie przy życiu trzymały! Codzienność nie jest łatwa. ja ci powiem cytruś, że tez bym chciała, żeby chłop mi kwiaty dawał bez okazji, a on nawet jak okazja jest to tendencyjny bukiet róż... a ja mu powtarzam, że bez lubię, albo konwalie, albo nawet z pola kwiatki... i jak grochem o ścianę! a w Londynie to mi żonkile z łąki ukradał w nocy... Kurcze, tak sobie myślę, że chyba już nigdy nie będzie tak jak na początku, ale się trzeba cieszyć innymi pozytywnymi rzeczami: poczucie bezpieczeństwa, reularne pukanko i wielkie oczekiwanie. tez fajnie smakują te codzienne przyjemności!!! Odpowiedz Link
annalalik Re: hmmm 17.06.05, 15:25 Wodniki nie sa az tak trudne w pożyciu - zalezy jednak z jakim znakiem zyja U mnie jest ok bo moj maz to PANNA wiec ja WODNICZKA sie z nim zgadzam (choc oboje mamy ciezkie dni). Tez mi juz mezulo nie przynosi kwiatkow czesto choc czasem sie zdarza Swego czasu zamiast kwiatow mi kupował słodkości: 3bity, ptysie itepe Teraz jakos juz słodyczy nie jadam duzo - wole owoce wiec nie kupuje Tak to juz jest Magda - staraja sie ale nie zawsze. Szara rzeczywistosc zabija romantyzm. Ale co tam - i tak go kocham Odpowiedz Link
nitka111 Aniu!!! 17.06.05, 15:42 Jae, tylko czekam na rodziców, mają nas z Bartusiem wziąć, bo Robert pracuje, więc jutro dojedzie. Nadal aktualne: niedziela 10:30, no może między 10:30 a 11:00 ok? Cytrusiu!!! Mój też lew, a ja skorpion więc ...... bez komentarza. Odpowiedz Link
annalalik Re: Aniu!!! 17.06.05, 15:47 Jasne - 10:30 - 11:00 pod Żyrafą Bedziemy Mozliwe ze bedzie z nami szwagierka z moja Juleczką ale to nie jest na 100% (mam nadzieje ze Ci to przeszkadzało nie bedzie ) Odpowiedz Link
annalalik Banieczko 17.06.05, 15:53 No to zapraszamy - wez mena i przyjedzcie do Chorzowa w niedziele Odpowiedz Link
tuptuch czesc kochane 17.06.05, 15:55 ja tylko znow na chwileczke!!! kiedy ja wkońcu czas zna\jde?????? Odpowiedz Link
tuptuch Re: czesc kochane 17.06.05, 15:56 fajnie ze sie zobaczycie Aniu, zazdroszcze wam, ale oczywiscie zycze milego dnia Odpowiedz Link
annalalik Re: czesc kochane 17.06.05, 15:57 Czesc Madziu - cos taka zajeta? Julek daje popalic? Odpowiedz Link
tuptuch Re: czesc kochane 17.06.05, 15:59 a tak odnosnie mezow, bo o nich byla tu mowa ostatnoi, to ja chyba wygralam mojego na loterii, ha ha, tej zyciowej. moj przynosi kwiatki zupelnie bez okazji. wczoraj nazrywal mi peonii - ogromniastych, od sasiadow. no i w ogole robi mi clkiem przyjemne niespodzianki. nasz wyjazd w gory mial byc taka wlasnie niespodzianka, ale troche wczesniej sie wydalo no coz, ale jak juz wam mowilam, moj to moze byc taki wymierajacy gatunek. nie to pokolenie. Odpowiedz Link
tuptuch Re: aniu 17.06.05, 16:01 kliknelam za wczesnie, a chcialam ci powiedziec, ze bardzo daje popalic. musze wymyslac jej nowe zajecia, bo jej sie nudzi. ciagle chce sie bawic, ale nie sama. Odpowiedz Link
bania79 Re: Banieczko 17.06.05, 16:02 No nie bardzo damy radę chyba... ale może w ktoryś inny weekend! dzięki za zaproszenie! Odpowiedz Link
annalalik Re: Aniu!!! 17.06.05, 15:58 To nie jest pewne ale probuje ja namowic by przyjechała do nas bo jej maz pracuje po 16h w ten weekend i szkoda zeby sama siedziala. A tak to jakos milej bedzie. No i Bartek sie małą bedzie mogł troche poopiekowac jako przyszły starszy brat swojego rodzenstwa Ale tak jak mowie - narazie to 50% Odpowiedz Link
bania79 Re: Aniu!!! 17.06.05, 16:04 idę do domciu... czas weekendzik zacząć! miłych spotkań i buziaków 102! Odpowiedz Link
annalalik Re: Aniu!!! 17.06.05, 16:05 czasem mnie ludzioe rozwalaja... czy Wy tez tak myslicie? forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12264&w=25311140 Odpowiedz Link
nitka111 Re: I oto piatek łikendu początek:) 17.06.05, 16:11 Pa kochane, żegnam się na cały weekend. Tylko dla Ani: pa do niedzieli rana. Gdyby coś to będę uchwytna na komórce. Odpowiedz Link
annalalik Re: I oto piatek łikendu początek:) 17.06.05, 16:12 papa Niteczko - do zobaczyska Odpowiedz Link
cytrusowa czy wam tez sie 17.06.05, 16:16 chce tak spac? tu pogoda tylko do spania. cycki mnie swędzą Odpowiedz Link
annalalik Re: czy wam tez sie 17.06.05, 16:18 mnie sie nie chce spac. Cycki tez mnie nie swedza Odpowiedz Link
annalalik Re: Rehihihi 17.06.05, 16:22 no na to wyglada - jedna spiaca a druga nie )))) Odpowiedz Link
jedna_chwilka taaa ten wątek 17.06.05, 16:21 z seksem jest jak tamten niezapomniany o dniu matki chyba cza nam siedzieć tu a nie włóczyć sie po innych forach Odpowiedz Link
annalalik Re: taaa ten wątek 17.06.05, 16:23 czlowiek chce byc mily i odpowiedziec i co? szkoda gadac. Wy chociaz normalne jestescie i Was tofam za to Odpowiedz Link
alejandra1 ja tez jestem 17.06.05, 16:25 postanowiłam posiedziec dłuzej w pracy i pojechąc na 18 po winiki zamiast krążyc w piatek po warszawie bo bywa to odrobinke irytujące Odpowiedz Link
jedna_chwilka właśnie się z nim ścięłam 17.06.05, 16:27 ja nie wyrobie kiedyś mowie Wam Odpowiedz Link
annalalik Re: właśnie się z nim ścięłam 17.06.05, 16:32 z menzem panem sie scielas?? to bedziecie sie godzic co? Odpowiedz Link
alejandra1 a ja w ramach wielkiej radości 17.06.05, 16:30 zamówiłam dla mojego Pana śliczna czarną bluże ze specjalnym nadrukiem z nazwą jego drużyny w której gra w piłeczke i wczoraj bluza przyszła. Ale sie ucieszył. Dawno nie widziałam go tak szczęsliwego Odpowiedz Link
alejandra1 Re: a ja w ramach wielkiej radości 17.06.05, 16:31 a tak w ogóle to mu jeszcze nie pwiedziałam o tescie, pomyślałam, że poczekam do bety, choć łatwo nie było Odpowiedz Link
sabi35 Czekam ;-) 17.06.05, 16:33 nie powiedziałaś. ojcu dziecka?????????????????????????? Cytrusowa, to gdzie ten tel bo właśnie wyjeżdżam )))) Odpowiedz Link
cytrusowa wyslalam, sprawdz no laska, bo cos poczta 17.06.05, 16:43 szwankuje i nie wiem czy poszlo Odpowiedz Link
annalalik Re: a ja w ramach wielkiej radości 17.06.05, 16:35 Kurcze ja chyba bym powiedziala - mimo wszystko mialabym wsparcie Odpowiedz Link
jedna_chwilka Re: a ja w ramach wielkiej radości 17.06.05, 16:38 fajny prezent pomysłowy... nie będę się z nim godzić, mam to w żopie Odpowiedz Link
annalalik Re: a ja w ramach wielkiej radości 17.06.05, 16:41 Uparciuszek z tej naszej Jagody. To moze on zechce sie godzic? Nie wiem o co Wam poszło ale cholernie mi przykro jak taka ładna buźka się smuci Odpowiedz Link
alejandra1 Re: a ja w ramach wielkiej radości 17.06.05, 16:44 powiem mu dziś jak odbiore bete jakos tak jeszcze nie dowierzałam. Głupie to troche, wiem wiem Odpowiedz Link
annalalik Re: a ja w ramach wielkiej radości 17.06.05, 16:46 nie glupie Olu. My Cie bedziemy wspierac teraz a on pozniej dołączy. tylko chyba nie bedzie mu przykro ze to nie on sie 1 dowiedział co? Odpowiedz Link
alejandra1 Re: Ola, ale jak Ty nas 17.06.05, 16:49 wyslę smsika do Ani a ona da Wam znać, oki? Odpowiedz Link
alejandra1 Re: a ja w ramach wielkiej radości 17.06.05, 16:48 mam nadzieje, że nie, choć powiem Wam szczerze że on chyba i tak sie domyśla Odpowiedz Link
jedna_chwilka jesli tak to ok 17.06.05, 16:52 no z tym sms ok, ja bede najpierw u doradcy finansowego a potem odbieram moje wyniki hormonow z lutego, bede trzymac do nastepnej wizyty w prw gabinecie Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: jesli tak to ok 17.06.05, 17:10 Jagoda czemu masz go w żopie? coś ci powiedział złego? zagróź mu nami..to się opamięta!!!! Ola nas czyma w niepewnosci do 18-stej...taaaa...wyczymam co mam nie wyczymać... Toluś i Bania pofrunęły na łikend- na razicho)) a ja witamz domu i spoadam znowu siore odwiedzić.... Odpowiedz Link
annalalik Re: jesli tak to ok 17.06.05, 17:12 pozdrowienia dla siostry i jej kruszyny (Kasia sie chyba nie obrazi ) Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: jesli tak to ok 17.06.05, 17:21 chyba nie a wogle to gdzie znikła Kasia Kruszyna? była, była i uciekała... Odpowiedz Link
annalalik Re: jesli tak to ok 17.06.05, 17:22 zapracowana strasznie a po pracy pewnie nie ma juz sily na neta Odpowiedz Link
alejandra1 Re: jesli tak to ok 17.06.05, 17:15 no im bliżej tym trudniej bardzo czas się dłuzy niestety,a to i tak dopiero poczatek czekania cokowiel z tego wyjdzie to i tak poczatek ) Odpowiedz Link
annalalik Re: jesli tak to ok 17.06.05, 17:21 Ola - to jeszcze tylko 40 minutek!!!!!! Przetrzymasz A potem wspaniałych 8 miesiecy Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: jesli tak to ok 17.06.05, 17:21 oj Ola ...powiem krótko...powodzonka ci z całego serducha zyczę Odpowiedz Link
alejandra1 no dobrze to pójdę już 17.06.05, 17:27 miłego weekendu dam znac co i jak i jeszcze raz wielkie dzięki za wsparcie, cudne jestescie. Odpowiedz Link
annalalik Re: no dobrze to pójdę już 17.06.05, 17:28 cała przyjemność po naszej stronie. Radosnego weekendu Olu Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: no dobrze to pójdę już 17.06.05, 17:38 Ola czekajem pamiętaj...jesteśmy z tobą))) miłego łikendu!!!!!!!! Odpowiedz Link
pszczolaasia Ania daj mi znać sms-kiem co u Oli co??????????? 17.06.05, 17:46 prooooooooszszszszęęęęęęęęęęęęe bo do siory lete!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link