Dodaj do ulubionych

precz z kalendarzami, czyli moj przepis na dziecko

09.08.05, 13:23
Witajcie Kochane...

Tak, tak - udalo mi sie w koncu smile
Wlasnie wchodze w 4 miesiac i pomimo poronienia rok temu, obecna ciaza
przebiega prawidlowo.

Dlugo sie nad tym zastanawialam, ale sporo czasu spedzialam tutaj, wiec
chcialabym sie podzielic z Wami moimi spostrzezeniami.

Z perspektywy czasu, to wydaje mi sie, ze problem u mnie byl nie z
zaplodnieniem, ale z zagniezdzeniem sie juz zaplodnionego jaja.
To wieczne odliczanie do @, przyjdzie, czy nie przyjdzie, "a wiem-pewnie i
tak przyjdzie i znowu miesiac zmarnowany", w
dodatku praca - atmosfera jest nienajlepsza, glosy o zwolnieniach i w dodatku
caly ten stres z zyciem codziennym: szybko z pracy (praca od 7-30 do 17),
szybko na zakupy, zeby szybko cos ugotowac, zeby chociaz zjesc spokojnie, a
potem szybko pozmywac, zeby miec chociaz chwilke wytchnienia i na
spokojnie "moc robic dzieci" - no to tak wszystko troche z przymruzeniem oka,
ale cos w tym, musi byc.
Tymczasem... na urlopie, w fajnym towarzystwie, wszystko na luzie, bo
przeciez nigdzie nam sie nie spieszy, z praca tyle do czynienia, co pogadac
sobie z przyjaciolmi co sie u nas dzieje, a poza tym duzo kawy, duzo wina i
piwa (czego w czasie staran staralam sie unikac) i prosze! W tym wszystkim to
nawet zapomnilam dokladnie policzyc, kiedy wypada termin @. I czekalam na nia
we srode, a tu okazalo sie, ze miala nadejsc w miniona sobote.

Gdy rozmawialam z mezem, ze musi byc jajeczkowanie - a wiem dokladnie, kiedy
sie zblizalo, musza byc plemniczki to dziecko gotowe. "Matematycznie" tak!
Ale - ale znamy my wszystkie!

Z innej strony, moze "uwierzylam", ze moge zajsc w ciaze?! Tuz przed urlopem,
a juz po jajeczkowaniu odwiedzilam klinike nieplodnosci. Pani gin objasnila
mi, jak sie zabieraja do leczenia: na wstepie badanie hormonow, a potem 2-3
dnia cyklu - wrogosc sluzu. Mialam sie wiec do niej zglosic za jakies 1,5
tygodnia, gdy pani dodala: ale przypuszczalnie bedzie pani juz w ciazy.
Moze to bylo moje "wyluzowanie"?? Moze moj organizm stwiedzil, ok - juz sami
nie jestesmy w stanie nic zrobic, wiec teraz zobaczymy, co zdzialaja lekarze?

Nie mam pojecia - pewnie znajdzie sie tez mnostwo glosow przeciw:
ze juz robilyscie mase badan,
ze juz nie myslalyscie o dziecku,
ze wyluzowalyscie...

U mnie bylo podobnie - tylko ze pewnie PODSWIADOMIE ciagle liczylam: a to
jeszcze 7 dni do @, a to 2, a to dzis - gdy budzilam sie rano do pracy.

Zycze Wam wszystkim powodzenia i wytrwalosci w staraniach.
I nigdy nie traccie nadziei smile

30.tka
Obserwuj wątek
    • kock1 Re: precz z kalendarzami, czyli moj przepis na dz 09.08.05, 13:37
      Spadlas mi z nieba...
      Wlasnie uplywa 3 miesiac naszych starn przy weterankach z tego forum to nic,
      ale dla mnie, ktora w pierwsza ciaze zaszla zaraz po tym jak pomyslalam ze to
      teraz to dlugo.Przed ostatnia @ mialam nadzieje...teraz sie bede wyluzowywac.
      Jade na urlop i w pierwszy dzien urlopu przypada ten dzien...wiec wedlug
      Twojego przepisu duzo wina w Chorwacji i plaza i moze cos bedzie. Co prawda
      bedziemy pod namiotem, ale jakos damy rade. Moze to wlasnie stresik i presja
      tak na mnie zle dziala. Chcialabym zajsc w ciaze do konca roku bo w pracy tez
      niewesolo i po nowym roku nie wiadomo jak bedzie. Co prawda za starania
      powinnam sie zabrac wczesniej, ale po pierwszych doswiadczeniach myslalam, ze
      bedzie tak samo. Przed zajsciem w pierwsza ciaze 3 lata temu bralam tabletki,
      moze to bylo powodem takiej szybkosci.
      30 tko trzymaj za mnie kciuki, jak wroce z urlopu to sie zglosze z
      wiadomosciami, mam nadzieje ze dobrymi....
      • 30.tka Re: precz z kalendarzami, czyli moj przepis na dz 09.08.05, 14:52
        Kock... Chorwacja bardzo dobrze wplywa wink Bo wlasnie tam wypoczywalismy w tym
        roku!!!!
        Powodzenia smile
        • ktat Re: precz z kalendarzami, czyli moj przepis na dz 09.08.05, 15:02
          hmmm
          ja tam byłam w zeszłym roku
          pieknie ale ja na tabletkach byłam
          wink

        • kock1 Re: precz z kalendarzami, czyli moj przepis na dz 09.08.05, 16:23
          Gdzie bylas? Bo ja jade w okolice Splitu ze znajomymi bez dzieci oni obiecali
          zaopiekowac sie naszym skarbem to my sobie pojedziemy na jakies wycieczki...
          Nie moge sie juz doczekac...i bardzo pozytywnie Ci zazdroszcze. Ciaza to
          najpiekniejszy czas...
          • 30.tka Re: precz z kalendarzami, czyli moj przepis na dz 10.08.05, 07:56
            Kock, ja bylam bliziutko, w Porecu na Istrii. Niestety, tylko tydzien sad
            Ale bylo cudnie smile)))
    • wandana Re: precz z kalendarzami, czyli moj przepis na dz 09.08.05, 14:11
      Coś w tym jest smile
      Ja kiedy starałam się o synka prawie 11 lat temu też najpierw myślałam, że
      wystarczy jedno trafione przytulanko i już zostane mamą smile. Staralismy się 3
      miesiące i nic. W 4 m-cu starń skomplikowała się nasza sytuacja zyciowa -
      wyprowadzilismy się z dnia na dzień od rodziców tak jak stalismy i szukalismy
      na gwałt mieszkania - 2 tyg. nocnowaliśmy na pokoju u obcych ludzi.
      Postanowilismy się wstrzymać ze staraniami aż do ustabilizowania sytuacji (nie
      zabezpieczaliśmy się, ale staralismy się omijac dni płodne) i ... . jakieś 3
      tyg. po przeprowadzce nie dostałam @@@ - myslałam, że to stres, ale synek
      niedawno skończył 10 lat smile
      A w marcu tego roku przeszłam zabieg poszerzania szyjki macicy - po nim jedna
      @@@ i badanie kontrolne - akurat w dni płodne lekarz postanowił założyć
      dodatkową wkładkę poszerzającą szyjke mechnicznie, aby utrzymac efekt zabiegu,
      tak więc ten cykl spisalismy na straty - przytulanko było już po wyjęciu
      wkładki. I ... 2 tyg. pózniej 4 testy potwierdziły moje przypuszczenia - udało
      się. Straciłam maleństwo, ale to inna historia.
      Jednak 2 razy udało się własnie wtedy kiedy najmniej się tego spodziewalismy.
      Niczego nie liczylismy, nie mierzylismy ani nie obserwowalismy, a natura
      spłatała nam miłego figla.
      Pozdrawiam
      • 30.tka Re: precz z kalendarzami, czyli moj przepis na dz 09.08.05, 14:59
        Jednak 2 razy udało się własnie wtedy kiedy najmniej się tego spodziewalismy.
        Niczego nie liczylismy, nie mierzylismy ani nie obserwowalismy, a natura
        spłatała nam miłego figla

        Wlasnie sobie przypomnialam o BIEDRONKACH!!
        Ostatnio ogladalam przepiekny film: Pod sloncem Toskanii. Lecial w kinie ...
        pol roku temu, albo wiecej.
        Padla tam taka historyjka:
        gdy bylam mala szukalam biedronek i poszlam na lake. Chodzilam, szukalam,
        zagladalam pod listki i nic, az ze zmeczenia zasnelam; gdy sie obudzilam - cala
        bylam w biednronkach.
        I to jest cala prawda o zyciu!!! Czegos pragniesz, czegos szukasz - nie
        znajdziesz; gdy juz zmeczona tym i odpuscisz - samo przychodzi do Ciebie.
        Wiem jednak jedno, ze na sile "wyluzowywanie" - znienawidzone przeze mnie
        slowo - nic nie daje. Trzeba poprostu na chwile sie "zdrzemnac"...
        • kalina7777 Re: precz z kalendarzami, czyli moj przepis na dz 09.08.05, 17:53
          Dzięki ze te słowa, szczególnie te o biedronkach... Mamy już jedno dziecko,
          śliczną czteroletnią Jagódkę. Już sześć cykli staramy się o drugą dzidzię i
          niestety, na razie nic, chociaż owulacja u mnie jest, mąż też zdrowy. Nie wiem,
          jaka jest przyczyna tych naszych niepowodzeń, moja lekarka sugeruje, że być
          może działają tu emocje, niestety negatywnie... Sama nie wiem. Staram się o tym
          nie myśleć, ale podświadomość pewnie pałata figle. Też mieliśmy w te wakacje
          próbę bez mierzenia tempy, bez oceny owulacji u giny. Ale nie udało się, może
          fatalna pogoda nad polskim morzem nie pozwoliła się maksymalnie wyluzować?
          Chciałabym odpuścić emocjonalnie, ale sama nie wiem, jak się do tego zabrać,
          jak poczuć w końcu spokój i nie myśleć za bardzo???
          Acha, od pół roku biorę regularnie Duphaston, bo za pierwszym razem miałam
          trochę za mało progesteronu i tym razem też wszystko na to wskazywało. Może
          problem dotyczy zagnieżdżenia?
          Pozdrawiam serdecznie i cieplutko.
          • ktat Re: precz z kalendarzami, czyli moj przepis na dz 10.08.05, 09:42
            ja byłam w tym roku w dzwizynie od 9 lipca tydzien pogoda jak na chorwacji
            tylko woda jak w bałtyku non stop plaża 35 stopni
            i tez mialam plan ale @ przyszła i tyle z planu wink
            teraz mialam jechac na mazurki akurat owu itd ale chyba nie jade a w domu z
            tesciami za sciana nie to samo sad
        • lavia78 Re: precz z kalendarzami, czyli moj przepis na dz 10.08.05, 13:23
          hhmm no gratuluje i ciesze się z wami..mi na razie nie udaje sie.fakt mam złe
          wyniki hormonów(ponoc to taka przypadłośc jajników jak stwierdził gin)mam mały
          progesteron ale jakos nic nie biore...chiał mi wyregulować @ ale jak na razie
          to mi się wszystko rozregulowało..sadmiałam miec robiony test PCT i na razie na
          tym sie skończyło bo akurat gina wtedy nie było jka sie zgłosiłam na badanie a
          potem to już wszystko sie pokręciło cykl 47 dni a teraz po 22 dniachsad i znowu
          nie zrobie testu bo on ma jescze urlop a to już trwa od lutego(miałam cyste i
          krawienia miedzy @ a myslałam że jestem w ciazy) okazało się że to cykl
          bezowulacyjny eh...i starania dalej trwaja ale fakt stres mam wielki (tylko że
          to nie dotyczyło zajścia ale mojej sytuacji osobistej) i to sie chyba głownie o
          to rozchodzi...ale ja nie do końca moge się rozluźnicsmilea za ponad 2 tyg
          wyjeżdżamy na urlop(ja nie pracujesad) do Toskaniismilesmile może wtedy...próbuje się
          odstrsowac ale powoli wszystko zaczyna mnie denerwowac...a w życiu niestety jak
          się wali to wszystko...bede dobrej myśli jak ktoś ma ochote podaje gg chętnie
          pogadam..5196922 wiolasmile
      • ktat Re: precz z kalendarzami, czyli moj przepis na dz 09.08.05, 15:00
        najlepszy...
        myslałam juz kilkakrotnie ze odpuszczam ale zawsze cos tam było podświadomie
        a teraz juz 2 cykl minął gdy nawet nie wiedzialam ze już @ wszytsko
        spontanicznie
        i od tego myślenia odechciało mi sie nawet malucha
        poczekam do swiat
    • ivonne76 Z tą Chorwacją coś jest 09.08.05, 15:35
      Ja w tamtym roku wypoczywałam w lipcu w Chorwacji a w sierpniu byłam w ciąży -
      niestety ciąża zakonczyła się nieszczęsliwie w grudniu w 5-tym miesiącu.
      Ja jednak życzę z całych sił powodzenia
      Pozdrawiam
      • ktat Re: Z tą Chorwacją coś jest 09.08.05, 16:41
        ja byłam tam 14 dni w podróży poślubnej
        niestety nie zaszłam w ciaze bo nawet nie planowalismy
        teraz tez nie jestem i pewnie jeszcze sporo nam sie zejdzie...
        natura nam nie sprzyja juz 7 miesiac
        ja byłam na korculi mała wysepka jak na 14 za mała kompletne wyciszenie a
        jeszcze we wrzesniu
        przeplywa;ismy obok hvaru fajnie sie zapowiadal
        split i dubrownik przelotem
        ai jeziora plitwickie

        ale jest extra i gdyby nie budowa bylibysmy tam znow ale teraz domek
        moze za rok, a napewno to mijsce sprzyja wink
        woda błekitna ciepła w porównaniu z naszym bałtykiem
        najfajniej było jak dostałam sms od siostry ze pada jest 11stopni idzie do
        szkoly a ja sie opalam na naszym prywatnym zejsciu do wody
        jest bajecznie figi cytryny rosna na drzewach winogrona jak u nas jablka przy
        trasie hihihi
        troszke brudno toalety , przy trasie stoja czasem toi toje
        ale i tak
        az sie rozmarzyłam
    • p.magdalenka Re: precz z kalendarzami, czyli moj przepis na dz 10.08.05, 11:24
      ciekawe czy jak byś nie zaszła w ciąże to tez byś była taką optymistką?
      Pozdrawiam. Magda
      • 30.tka Re: precz z kalendarzami, czyli moj przepis na dz 10.08.05, 11:50
        Oj Magdalenko...
        • lavia78 Re: precz z kalendarzami, czyli moj przepis na dz 10.08.05, 13:25
          a ja mysle że jednak toskania pomoze winko atmosferka plażasmile trzymajcie za
          mnie kciukismile za to w nagrode hihi moge wam coś napisac o waszych
          horoskopach.....smile
          • ivonne76 Re: precz z kalendarzami, czyli moj przepis na dz 10.08.05, 13:28
            Lavio, a co możesz napisać ? ja jestem zodiakalnym barankiem smile
            • ktat panna 10.08.05, 15:10
              a maz baran
              ja tez chce

              a zebys ivonne wiedziala ja teraz wlasnie mam taki okres
              straszne rzeczy sie dzieja w mojej sytuacji prywatnej i moze to mi przeszkadza
              skoro jestem zdrowa
              • wandana Re: panna 10.08.05, 15:15
                O smile No to pozdrawiam zodiakalną Pannę smile
          • wandana Re: precz z kalendarzami, czyli moj przepis na dz 10.08.05, 15:13
            Pewnie, że będziemy trzymać. Tylko odpoczywaj i ciesz się wakacjami, pieknymi
            miejscami i czasem tylko dla Was. No i koniecznie daj znać jak wrócisz z tych
            wojaży smile
            Ciepło pozdrawiam
            Zodiakalna Panna mająca zamiar związać się za 18 dni z zodiakalnym
            Koziorożcem - podobno te znaki do siebie pasują, ale ja laikiem horskopowym
            jestem smile
            • ktat Re: precz z kalendarzami, czyli moj przepis na dz 10.08.05, 15:30
              hihihi
              ja tez panna
              i ja za 18 bez dzisiejszego bede obchodzila pierwsza rocznice slubu...
              28.08
              ale to było piekne chcialabym jeszcze raz wesele i slub i cala ta otoczke
              • lavia78 Re: precz z kalendarzami, czyli moj przepis na dz 18.08.05, 11:27
                witam moje kochane,
                na razie mam jeszcze czas na urlopsmile wujeżdżamy 2 wrzesnia..i z
                niecierpliwością czekam na toskaniesmileale i tak wszystko mi sie kiełbasi więc
                fakt daje sobie na razie luzu...samo pewnie przyjdziesmile a propos horoskopów
                bardzo chętnie zapraszam na moje forum..tam tez powróże a najchętniej na gg
                pogadamy i chętnie zajrzę w kartysmile(szczegóły na maila lub gg 5196922 lub
                laviaczarownica@interia.pl (podajcie dokładne daty urodzenia i imiona osób dla
                których ma być wróżba...moga być pary...wazne daty....)serdecznie pozdrawiam,
                zaglądam codziennie na forum i maila więc postaram się wam w miare szybko
                odpisywaćsmile
                pozdrawiam i ściskamsmile
                lavia
    • ktat napisalam na gg 18.08.05, 12:55
      • lavia78 Re: napisalam na gg 18.08.05, 16:48
        jesli chodzi o gg to piszcie tylko jak jestem dostepna bo móje gg mialo kiedyś
        wirusa i nie ma archiwum więc większośc wiadom nie dochodzi jesli jestem
        niedostępna ale jak jestem to zapraszam:
        pozdawiam lavia

        "Sen: furtka duszy" <S. M. Eiger>
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=468&w=22258583&a=27685787
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka