Dodaj do ulubionych

dziś wróciłam ze szpitala

12.10.06, 19:37
Witam dziewczyny. Nie wiem czy mnie pamiętacie w każdym bądź razie ostatnio
pisałam że robiłam test byłam u gin i jestem w ciąży no i nic się od tamtej
pory nie zmieniło poza jednym... W poniedziałek wieczorem dostalam krwotoku
tak bardzo się przestraszyłam że odrazu pojechałam do szpitala. Tam mnie
zostawili do dnia dzisiejszego, cieszę się bo byłam pod stałą obserwacją no i
naszczęście do poronienia nie doszło!!! Wczoraj również zrobili mi usg i
widziałam bijące serduszko mojego maleństwa tak bardzo się ucieszyłam że
wszystko jest ok.Teraz jestem w domu, muszę dużo odpoczywać i uważać na
siebie. Mam nadzieję że taka przykra sytuacja juz się nie powtórzy!!! Jestem
w 6/7 tyg. ciąży, następną wizytę mam 25.10. Chciałam się tylko wygadać...
nie ukrywam że się nadal strasznie boję o moje maleństwo... Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • kobieta23 Re: dziś wróciłam ze szpitala 12.10.06, 19:42
      Pamiętaj, że to forum jest takie "domowe", że każda tu myśli o drugiej.
      Jesteśmy z Tobą, trzymamy kciuki aby takie "niespodzianki" się już nie
      pojawiły.Powodzenia.
    • pola313 Re: dziś wróciłam ze szpitala 12.10.06, 20:11
      trzymam za ciebie kciuki...wiem co przeżywasz bo przy swojej pierwszej córci
      miałam to samo...całe szczęście wszystko dobrze sie skończyło i teraz moja Hania
      szaleje po całym domu.....ma 14 miesięcysmiległowa do góry!!!!!
      • sky1980 Re: dziś wróciłam ze szpitala 12.10.06, 22:19
        jutka trzymajcie sie zdrowo z maleństwem-oby juz bez stresowo było!!!
    • lidek0 Re: dziś wróciłam ze szpitala 13.10.06, 06:14
      Wiem doskonale jakito strach i jak trudno myśleć pozytywnie. Ale pomysl sobie,
      że Twoja maleńka kruszynka nie poddała się i już zostanie z Wami na zawsze.
      Dużo radości Wam życze i powodzenia
      • jutka_25 Re: dziś wróciłam ze szpitala 13.10.06, 11:10
        Dziękuję dziewczyny za pocieszenie też mam nadzieję że już do końca będzie
        wszystko dobrze, pozdrawiam...
        • vanilla4 Re: dziś wróciłam ze szpitala 13.10.06, 19:01
          jutka_25 - no to jedziemy na tym samym wózku. W środę wyszłam ze szpitala-miałam
          plamienia. Teraz jestem na l4 i mam leżeć w domu i łykac Duphaston. Trzymaj się!
          • jutka_25 do vanilla4 13.10.06, 20:09
            no to faktycznie jedziemy na tym samym wózku... ja też jestem na zwolnieniu
            lekarskim , biore duphaston 3 razy po 1 i muszę się oszczędzać, naszczęście nie
            kazali mi leżeć chociaz ja sama dużo czasu spędzam na łóżku odpoczywam. Trochę
            martwią mnie bule brzucha ale to tylko nie raz mam takie kłucia a ty? Pytałam
            się w szpitalu a lekarz uspokajał mnie że macica się rozciąga i te bóle mogą
            być do samego końca ale jak tu się nie martwić jak w czerwcu poroniłam. Kolejną
            wizytę mam 25.10 i mam nadzieję że będzie ok. Jestem w 6/7 tyg a ty? Pozdrawiam
            i tzrymam kciuki za nas, musi być dobrze i będzie
            • antaris Do Jutka_25 14.10.06, 10:57
              Witaj Jutka_25
              Z całego serca gratuluje tobie i mocno trzymam kciuki, mysl pozytywnie,
              odpoczywaj i sluchaj sie lekarzy wink).
              Piszesz, że poroniłaś w czerwcu, czyli po niespełna dwóch miesiącach zaszłaś w
              ciąże. Napisz mi czy miałaś łyżeczkowanie, czy robiłas jakieś badania. Ja
              poroniłam dwa tygodnie temu i o niczym innym nie mysle, jak o tym żeby nadszedł
              czas na nowe starania. Załozyłam sobie 2 miesiace, chociaż moja gin
              powiedziała, że po 1 juz mozna. Chce w tym czasie zrobic badania na tarczyce i
              zaszczepic sie p. grypie. Napisz prosze jak to z toba było.
              Pozdrawiam
              Ania
              • jutka_25 Re: Do Antaris 14.10.06, 11:34
                Witam Cię, Poronienie miałam samoistne tzn nie szukali żadnych przyczyn bo z
                pierwszą ciążą się to ponoć zdarza, tak miałam łyżeczkowanie. Moja gin mówiła
                żeby najlepiej zaczekać 3 miesiące zanim zdecydujemy się na kolejną ciążę. Poza
                tym żadnych badań nie robiłam od samego początku biorę folik no a teraz po tym
                przykrym zdarzeniu jeszcze duphaston 3 razy po 1. Mam nadzieję i wierzę w to że
                tym razem mi się uda donosić do końca i urodzić zdrowe maleństwo. Inni lekarze
                radzą czekać pół roku a jeszcze inni dłużej, mnie się wydaje że każdy wie
                nalepiej kiedy jest dla niego odpowiedni moment... Trzymam za ciebie kciuki i
                życzę powodenia
                • antaris Do Jutka_25 14.10.06, 14:00
                  Jutka ja tez mocno trzymam kciuki za ciebie i maleństwo, bedzie dobrze.
                  Napisz mi prosze od kiedy bierzesz duphaston, czy zaczelas brac w ciazy czy
                  jeszcze przed? Czy to lekarz tak zadecydowal?
                  Twoja historia napaja mnie optymizmem, ze pomimo poronienia mozna szybciutko
                  zajsc w ciaze.
                  Uwazaj na siebie i malenstwo.
                  Pozdrawiam
                  • jutka_25 Re: Do Antaris 14.10.06, 14:22
                    Duphaston brałam od pierwszej wizytu u gin 1 tabletkę raz dziennie, natomiast
                    po szpitalu lekarz zalecił mi brać 3 razy dziennie po 1. Przed ciążą brałam
                    tylko folik i nic więcej. Tobie też napewno uda się w krotkim czasie bądź
                    dobrej myśli i dbaj o siebie od samego początku. Pozdrawiam i życzę powodzenia
            • vanilla4 Re: do vanilla4 15.10.06, 14:31
              Jutka u mnie też 6/7 tydzień i też odczuwam takie ciągnięcia - nie martw się. Na
              no cbiorę jeszcze no-spa (dawali mi ją w szpitalu) - też wybieram się do lekarza
              około 25.10 - trzymam kciuki! NIe martw się - będzie dobrze
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka