Dodaj do ulubionych

jeszcze nigdy nie widziałam II kresek..

28.10.06, 23:59
cześć dziewczyny. staram sie juz ok 15 cykli. jest to najtrudniejszy okres w
moim zyciu. ale wiecie co.. jestem dobrej mysli. wierze ze kiedys zobacze te
II kreski i opowiem o tym mężowi. czy jest ktoś kto stara sie tak długo,
teoretycznie jest wszystko ok (tylko zbijana jest prolaktynka) i nic z tego?
nie rozumiem tego wszystkiego... ale trzeba to przetrwać bo jest o co walczyć-
raczej o kogo. Uwielbiam czytać posty że którejś z was się udało. pozdrawiam
was wszystkie. I co tu więcej powiedzieć. Głowa do góry!! Uda nam się!!
Będzie dobrze.
Obserwuj wątek
    • natala110 Re: jeszcze nigdy nie widziałam II kresek.. 29.10.06, 08:16
      Wiesz co. Mimo że przez chwile zrobiło mi się przykro to ja i tak wierzę w
      cuda. Mam nadzieję że kiedyś ci o tym opowiem. Nie wszystko jest w naszych
      rękach.
      pozdrawiam
    • natala110 Re: jeszcze nigdy nie widziałam II kresek.. 29.10.06, 10:30
      chodzę na monitoring cyklu już od dawna więc chyba wiem kiedy mam owulację..
      dlatego mi się zrobiło przykro bo zaprzeczyłaś teorii że para mimo zdrowia może
      mieć problemy z zajściem w ciążę. Może masz racje, może nie jesteśmy zdrowi. Ja
      jednak nie chcę tak myśleć. moja ginekolog twierdzi że jest wszystko ok tylko
      tak to jest w biologi.. psychika? itp.
      Nie wiem. Pozostaje mi wierzyć i mieć nadzieje.
      pozdrawiam
      • idaw Re: jeszcze nigdy nie widziałam II kresek.. 29.10.06, 11:56
        Natala110, ja dobrze wiem o co Ci chodzi. U mnie 16 cykl starań i lekarz mówi
        że wszystko OK. Podobnie jak Ty mam zbijaną prolaktynę i chodzę na monitoring
        cyklu. Ja to, że nie zachodzę w ciążę tłumaczę sobie moją pracą. Pracuję w
        znanej firmie, a to oznacza bardzo duży stres, nacisk, ciągle tylko cele,
        targety, standardy i wszystko na wczoraj. Do tego mam ją daleko od domu, więc
        zmęczenie dojazdami. Niestety jak na razie poszukiwania innej kończą się
        niepowodzeniami. Co raz częściej myśle, że jakbym zmieniła prace na
        spokojniejsza to byłoby łatwiej
        • aniaresz Re: jeszcze nigdy nie widziałam II kresek.. 29.10.06, 18:46
          Natala110. Nie przejmuj się 15 cykl to jeszcze nie tragedia. Lekarze dają parom do 2 lat nawet naturalnych starań. Pomyśl, w tych czasach gdzie każdy gdzieś goni to czasem ciężko nam się spotkać w ten dzień owulacji. Ale napewno nie wychodzi również jak się działa na siłę i coś w tym jest. Ja również tak jak ty uwielbiam czytać pozytywne wątki że dziewczynom się udało, ale zauważ że zazwyczaj zachodzą jak wyluzują albo mają już dość i ciąża przychodzi znienacka. Łatwo się mówi ale my 3 lata już działamy w tym kierunku. Też zbijam prolaktyne ale bromkiem i też mam lekką niedoczynność tarczycy ale podobno główny powód to zła jakość śluzu płodnego i niestety nie dochodzi do ciąży. Pocieszające jest to że są inne metody takie jak iui czy in vitro ale wiadomo że ostateczność. POZDRAWIAM>
          • natala110 Re: jeszcze nigdy nie widziałam II kresek.. 29.10.06, 20:08
            Dzięki dziewczyny za wasze wypowiedzi. Ja też mam bardzo szybki tryb życia i
            myślę że stresująca praca ma na to wpływ. Ale damy rade a te przeżycia nas
            umocnią. Mam nadzieję, nie! wiem że na pewno i my napiszemy już nie długo o II
            kreskach! Buziaki. Kolejny tydzień przed nami.
            Dziękuję.
            • aniaresz Re: jeszcze nigdy nie widziałam II kresek.. 29.10.06, 20:10
              Będzie dobrze. Napewno!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            • londynianka1 Re: jeszcze nigdy nie widziałam II kresek.. 30.10.06, 13:39
              nie martw sie. Gdyby to bylo takie latwe, to lekarze nie dawaliby 2 lat na
              ocene czy para ma problemy z zajsciem w ciaze. Czytalam tez ostatnio, ze na 100
              zdrowych par, ktore wspolzyja w czasie owu, tylko jakies 50% zachodzi w ciaze.
              A reszta wcale, pomimo ze zdrowa. Mojej mamie lekarze mowili np. ze beda
              problemy z zajsciem w ciaze,i ze nastapilby cud gdyby zaszla. A moja mama
              zaszla w momencie gdy przestala sie starac. Wniosek?Duza role odgrywa psychika.
              Stres ma olbrzymi wplyw na skuteczne zaplodnienie. Podobno wystarczy sie
              bardziej relaksowac, lub wyjechac na urlop i o dzidzie o wiele prosciej. Takze
              powodzenia i nigdy nie przestawaj wierzyc w cuda!
    • malutka1939 Re: jeszcze nigdy nie widziałam II kresek.. 29.10.06, 13:16
      oj natalo ja też doskonale cię rozumiem...
      nie rozumiem natomiast edithea... nie wim ile ty się starasz, ale chyba nie
      myślisz że wszystkie dziewczyny z forum nie wiedzą kiedy mają owu! jeśli tak się
      zdarza to właśnie z nami się uczą, kupują testy owu, mierzą temp. obserwują swój
      organizm, chodzą na monitoring....
      Chyba nikt nie stra się ponad rok na chybił trafił, nie wiedząc kiedy ma owu....
      • bulinkaj Re: jeszcze nigdy nie widziałam II kresek.. 29.10.06, 19:43
        Przykro mi się zrobiło. Uważam, że Edithea nie ma racji.
        Ja staram się od dziesięciu miesięcy. Zanim zaczęliśmy starania, zaczęłam
        bardzo obserwować swój cykl: mierzenie temperatury, określenie śluzu
        płodnego, "kłucie" jajnika, (nawet cerę mam innę). Skonsultowałam to z moją
        gin. Pochwaliła, zrobiłyśmy ogólne badania, wszystko ok. Nigdy żadnych
        problemów z @ nie miałam, długość cykli w normie. Po wykresach temperatur wiem,
        że mam owulację, a dzięki ciągłej obserwacji wiem kiedy ona występuje. Przed
        owu wstrzęmiźliwość oby "żołnierzyki" M. były "lepszej" jakości (przepraszam za
        dokładność), mąż łyka dodatkowo witaminy (Androvit). I co? Jak na razie nic.
        Nie pisz więc, że my nie wiem w jaki sposób dochodzi do zapłodnienia. I nawet
        zdrowe osoby, pomimo idealnej owulacji i "przytulania" w tym dniu mają problemy
        z zajściem.
    • owieczka36 Re: jeszcze nigdy nie widziałam II kresek.. 30.10.06, 21:16
      Edithea,a moze Ty powinnas sie doksztalcic.Bo skoro tak duzo wiesz,to powinnas
      tez wiedziec,ze nawet przy bardzo dokladnych staraniach(mam na mysli
      owulacje ,pozytywne testy owu itd.)mamy tylko 18-40%(z testami owu moze
      max.60%) szans na zaciazenie.I niewiele mozna na to poradzic.Pozdrawiam i Tobie
      tez zycze powodzenia.Monika
    • natala110 Re: jeszcze nigdy nie widziałam II kresek.. 31.10.06, 17:43
      Droga Edithea,
      napisz proszę czy ty również się starasz o dziecko?
    • owieczka36 Re: jeszcze nigdy nie widziałam II kresek.. 31.10.06, 21:46
      Szkoda,ze rzeczywistosc jest inna.W przeciwnym razie nikt z nas nie powinien
      sie tutaj martwic, skoro po roku w koncu sie doczekamy!
      • aniaresz edithea 01.11.06, 21:41
        Widzę że od prawienia morałów jesteś niezła, ale natala prosiła bardziej o pocieszenie a nie pouczanie i to takie jak ty prawisz. Może powinnaś pisać na innym forum bo coś czuję że jak jesteś taka mądra to tobie w ciągu roku się udało. Mało niestety jest ciąż takich jakbyśmy sobie rzyczyły. Ja jestem w podobnej sytuacji jak Natala i takie dziewczyny jak ty działają mi na nerwy. I jeszcze jedno- teraz lekarze dają 2 lata na naturalne starania ponieważ coraz później staramy się o dzieci/ po 30-ce najczęściej/ i to też przez to są różne komplikacje
        • malutka1939 Re: edithea 02.11.06, 11:43
          Wiesz ja jeżdzę na urlopy i wakacje i co z tego? g.....
          miałam mieć juz Francuza, Czecha, Słowaka, Bułgara itp....
          miałam mieć zimą dzidzi wiosną latem i co? wielkie G...
          wszędzie gdzie nie byłam był plan odstersować sie i przyjechać w ciąży....
          ale to jak widać nic nie dało, a jeśli Tobie pomogło to gratuluję......
          • aniaresz malutka1939 02.11.06, 13:45
            Tutaj się z tobą zgodzę z tym odstresowaniem. Ja od 2 lat planuje wyjazdy głównie w okolicach dni płodnych i też wielkie g.... Co chwilę jakieś nowe problemy wychodzą. Nie jest to taki proste. Może dla 20-ki która nie chce to wpada..... Ale nie martw się na nas też przyjdzie czas i się okaże że jest najbardziej odpowiedni. POZDRAWIAM.
    • bulinkaj Re: Edithea 31.10.06, 22:49
      Edithea, dlaczego jesteś tak cięta? Nie rozumiem skąd w Tobie tyle jadu? Skoro
      zaglądasz na to forum, domyślam się, że jesteś osobą, która się stara o
      dziecko. Jeśli jednak nie starasz się, to nie krytykuj dziewczyn, być może to
      forum jest nie dla Ciebie...
      Skoro wiele dziewczyn namawiałaś na metodę termiczno-owulacyjną, to pewnie
      uważasz, że jest to najlepszy sposób na ciążę. I tu się mylisz, to nie jest
      takie proste. (Choć oczywiście z medycznego punktu widzenia, to jest rzeczą
      podstawową, a wręcz logiczną, żę aby zajść w ciążę potrzebne jest jajeczko).
      Zanim zaczniesz krytykować, poczytaj trochę na forum i dowiesz sie jak wiele
      dziewczyn stosuję tę metodę, a mimo to nie zachodzi w ciążę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka