Dodaj do ulubionych

"Kiedy się czegoś pragnie.......

    • mentafolia Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 02.05.07, 11:16
      Cześć kochane
      Ja jeszcze we Wrocławiu.Znowu doszłam do wniosku,ze to najładniejsze polskie
      miasto.
      Dołem płynie Odra,a z okien mogę kaczkom rzucac jedzenie.Cuś pięknego...
      Staram się wczuwać w to co mnie już niedługo czeka i mam lęki jak cholera.
      Coś w stylu "sama w wielkim mieście"...haha
      Dziewczyny nie wiem jak to będzie.Po tylu latach życia na odległość.A oboje
      charaktery mamy niełatwe.
      Ale co tam...decyzja podjęta,raz kozie śmierć.

      • olawlodarczyk1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 02.05.07, 15:23
        Mentafolia, nie wiem, o co chodzi, ale kciuki trzymam!!!wink
        • darcia74 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 02.05.07, 19:19
          Hehehe dziewczyny wy sie tak nie rozpedzajcie...smile Co prawda wygladam ciagle
          bociana tu u nas, ale jak wiecie nie jeden jest tylko na swieciesmile Takze moze
          byc jeden w Italii, jeden w Anglii, inny w Lodzi a jeszcze inny we
          Wroclawiu/Kielcach smile
          Ehh dziewczyny, czy mi dane kiedys bedzie miec chociazby jakies urojone objawy
          w zyciu, tak zebym mogla miec choc malutka nadzieje.. sad?
          Zadnych nie mam!!!! Bola mnie troszeczke sutki i piersi sa pelniejsze, ale to
          mam juz od owulacji. Poza tym biore progesteron w zelu dopochwowy, wiec poza
          obecnie chyba niewiarygodna tempka moze dawac objawy takie jak wrazliwe piersi.
          Zreszta pamietam jak Kuleczka opisywala swoje pierwsze dni po owulacji, ze
          miala juz jakies bole podbrzusza sugerujace ciaze... Czy dobrze pamietam
          Kuleczko?
          Kuleczko, nadal trzymam cie za slowo z tymi ciazami na wiosnesmile Nie wymigasz
          sie juz smile
          Malutka, podziwiam cie za te wielokilometrowe wedrowki po gorachsmile Ja to sie
          juz jakas taka leniwa zrobilam ze do sklepu ciezko mi nawet sie ruszyc czasami.
          Poza tym te malowidla na szkle... Nie wiem jak wy to robicie ale sa naprawde
          cudnesmile
          Mentafolia, jak mi opowiadasz o Odrze i kaczkach biegajacych za oknem i wogole
          moim Wroclawiu, to strasznie mi teskno smile
          • olawlodarczyk1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 03.05.07, 08:31
            Darcia, to jeszcze za wcześnie na objawy!wink Wiele źródeł podaje, że brak @ to
            pierwszy objawwinkA urojone...miałam 2 mies. temu, dopatrywałam sie we wszystkim
            objawów ciażyuncertain Potem rozczarowanie było wielkiecrying W dwóch poprzednich ciążach
            jedynymi objawami u mnie były jednorazowe mdłosci, w pierwszej po coca coli, w
            drugiej po rybie, ale było to tak niejednoznaczne, że i bez ciąży mogłoby byćwink
            Wiem, jak trudno żyć w tej niepewności, jak trudno czekać...Czekam razem z tobą
            i trzymam kciuki! (proszę o to samo!!!)A objawów ciażowych, tych prawdziwych,
            będziesz miała jeszcze powyżej dziurek w nosie, czego ci życzę z całego serca!!

            My dziś wyjeżdżamy na działkę. Wracamy w niedzielę. Od jutra mamy gości-kuzyn
            meża z rodzinką, w tym moja chrześnicabig_grin I stresa mam, czy wszystko zapakuję,
            czy starczy jedzenia, czy o wszystkim pomyślałam...Perfekcjonistka jestem i
            potem przez t cierpięwink Także do niedzieli wieczorem albo poniedziałku!
    • malutka1939 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 03.05.07, 20:46
      No nie to ja zaglądam to wieczorkeim i myśle że będę godz. czytać a tu nie ma
      wpisów!! No co Wy! Pisać tu szybko! Sky jak tam u Was? Darcia ty jeszcze w
      pracy? Ja po grillowaniu uhm cudowny wolny dzionek w RP smile a teraz przed TV
      wylegujemy sie z M przy piwku hihihi
      Pozdrawiam i pisać szybko!
      • mentafolia Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 03.05.07, 21:21
        No to ja się melduję smile)
        U mnie juz niestety po długim weekendzie,jutro do pracy.Na szczęście potem
        kolejny weekend,tym razem normalny.

        Olu,mam lęki w związku z czekającą mnie wkrótce przeprowadzką do innego miasta i
        rozpoczęciu wspólnego życia z moim facetem.Bo my juz 8 lat żyjemy na
        odległość.No i boję sie jak to będzie.

        Malutka fajnie Cię czytać kiedy jestes w dobrym humorze.Cieszę się.

        Darciu,wiadomo,że na objawy jeszcze deko za wczesnie,ale obrzmiałe piersi to juz
        coś.Pisałas kiedys,że nie miałas tego do tej pory,więc...
        A przyznaj się,nie kusi Cie zatestować? smile)Ja bym chyba nie wytrzymała.W kazdym
        razie mam ogromna nadzieję,że będzie ok.
        Byłam z M u jego maleńkiej siostrzenicy.Jest przeurocza i taka tycia.Wtuliłam w
        nią twarz i się poryczałam.Mielismy tam być chwilę,a siedzielismy prawie trzy
        godziny i ani na moment nie wypuściłam jej z rąk.Nawet sama ja przewijałam.Oni
        nie wiedza,ze rok temu poroniłam,więc mam nadzieje,że nie wzięli mnie za
        wariatkę.Jeszcze do tej pory mam ściśnięte serce.I wielka nadzieję,że wkrótce
        będę tuliła własne dziecko.Smutno mi.
        • darcia74 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 03.05.07, 21:45
          Mentafolia, jakos nie kusi mnie testowanko, moze wlasnie dlatego ze nie mam
          zadnych objawow, plus fakt malej skutecznnosci wogole IUI. Cycki moje fakt, nie
          pamietam zebym tak miala, ale to moze byc skutek uboczny progesteronu.
          Co do samego testu, to i tak nie moge testowac, poniewaz mialam zastrzyk z
          Gonasi, a to jest praktycznie czyste HCG czyli ten sam ciazowy hormon. Takze
          nie zalecja testowanie wczesniej jak ok 12 dni po zastrzyku bo moze wyjsc
          falszywy pozytyw.
          Malutka, tak, fakt, jak milo "slyszec" ze jestes w dobrym humorzesmile
          Co u Sky???
          • mentafolia Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 03.05.07, 22:52
            Darciu kochana,nie myśl o małej skutecznosci iui,bo az tak mała ona nie jest i
            jednak kobiety dzięki niej zaciążają.Ja bardzo Ci tego życzę i wierzę,że jesli
            nawet nie ten, to kolejny raz będzie trafiony.
            To ile jeszcze zostało do testowania,4 dni?
            • darcia74 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 03.05.07, 23:14
              W klinice dali mi skierowanie na bete z data 10 maj czyli dokladnie za tydzien,
              czyli jak widzisz sprytni wiedza ze moze kusic wczesniej testowankosmile
              Tak wiec jezeli mnie nie skusi zwykly domowy test sikany wczesniej, to od razu
              pojde na bete. No chyba ze mimo progesteronu @ sama przyjdzie....
              • mentafolia Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 03.05.07, 23:35
                No nie!!! Jeszcze tydzień???!! Zdechłabym z ciekawości smile)

                A u mnie chyba nic.Dzisiaj temp. nie mierzyłam,obudzilam się w południe,wiec bez
                sensu.W ogóle dziwny miałam ten cykl.FF tez zgłupiał,chyba źle wyznaczył.Inna
                sprawa,że ja za bardzo siebie nie obserwuję,właściwie notuję tylko
                temperatury.Czekam na niespodziankę.No i zaczyna mnie boleć brzuch jak na @.Ale
                sie nie zrażam smile.Jeszcze przyjdą lepsze czasy.
                • lianis Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 04.05.07, 08:40
                  Hej dziewczynki smile
                  Darciu z calych sil trzymam kciuki, wierze ze sie wam powiedzie. Mentafolia
                  przeprowadzka do innego miasta ma swoje dobre strony smile bedziecie razem scierac
                  sobie te trudne charakterki i moze w koncu uda sie wam utrafic w odpowiedni
                  czas. Sky a jak tam u ciebie? nic sie nie odzywasz i martwie sie, nie wiem czy
                  jednak zabral ci ten komputer czy moze to przez nawal pracy, daj zac co u
                  ciebie, i jesli masz wiadomosci to co u emkz i blizniakow. Olu slicznie
                  malujesz te motywy, dla mnie to jest czarna magia, nie mam niestety zdolnosci w
                  tym kierunku, za ciebie tez trzymam kciuki bo chyba jestes w tym oczekujacym na
                  wyniki okresie. Malutka dobrze ze masz lepszy nastroj smile och jak ja wam
                  zazdroszcze tego dlugiego majowego weekendu... u nas czegos takiego nie ma...
                  qrde cholerne pracusie wink
                  U nas sytuacja bez zmian, do owulki daleko, ale nawet nie bede sie w tym cyklu
                  starala utrafic, a wrecz postaramy sie nie utrafic, bo potrzeba mi troche
                  wiecej czasu na poukladanie tych naszych zmian zyciowych, no i ten dom w koncu
                  kupic trzeba smile
                  Wybaczcie ze to takie chaotyczne ale do pracy zaraz wychodze smile
                  Buziaki
                  • kuleczka44 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 04.05.07, 10:31
                    Darciu, z tymi objawami to bylo tak ze brzuch mnie rzeczywiscie pobolewal,
                    troche bardzoej "ciagnal" przy pachwinach ale jak sobie teraz pomysle to mialam
                    tak juz wczesniej kilka razy, przed okresem. Piersi byly takie dziwne,
                    nabrzmiale wlasnie i bolace. aaaa no i czego wtedy nie zauwazylam a powiedziala
                    mi mama, mialam doslownie wybuch placzu bo.... tato zle wyprzedzal i mnie
                    wystraszyl (rzeczywiscie jakos tak sie wtedy stalo). Po tym moja mama
                    stwierdzila ze w ciazy chyba jestem hehehe
                    Ja test swoj zrobilam wczesniej, bo w 11dpo. I juz byla ta kreseczka, bledsza
                    ale byla. Potem powtorzylam za dwa dni wieczorem i tez byla blada, @ nie
                    przyszla i potem juz wyszla grubasna krecha.
                    Twoje temp sa fantastyczne! Wklejam dla porownania moj "ciazowy" wykres.
                    img245.imageshack.us/my.php?image=untitled49je3.png
    • malutka1939 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 04.05.07, 13:50
      hej dziś nie jest mi już tak wesoło sad robię porządki w szafie i tak sobie myślę
      ze powinnam robić miejsce na dziecięce ubranka sad kurde nigdy się tego nie
      doczekam... wiecie w szafie mam naodkładane mnóstwo większych jeansów, kiedyś
      byłam grubsza smile nigdy tego nie wyrzycam bo myśle sobie na pierwsze miesiące
      ciązy w sam raz a tu........ !!!! Jakoś mi smutno sad
      Rzucam tą robote i ide na rower sad
      • emkz Czołem dziewczynki! 04.05.07, 23:33
        Boże, co u Was? Przenigdy nie przerobię wszystkich wpisów, szczególnie teraz
        kiedy czasu już nie mam w ogóle - całe dnie spędzamy w szpitalu, a jak wracamy
        wczesną nocką, to już na nic nie mam ochoty, szczególnie, że w nocy muszę
        wstawać, żeby pokarm ściągać, więc dzieci jescze w domu nie mam, a ja już po
        nocach nie śpię...
        Darcia! Ja dobrze widzę??? Ty na pewno jesteś w ciąży!!wink))
        Sorki, ze tak piszę bez ładu i składu, ale nie wiem od czego zacząć i na czym
        skończyć i tak wychodzi...
        Aha, a to jeszcze moje maluszki:

        koziar.awardspace.co.uk/dzieciaki.html
        Napierwszym zdjęciu Adrian (przez nas nazywany Pyzą), a na drugim Patryk (w
        rzeczywistości nie jest taki żółtywink - zdjęcia były przerabiane na kompie, bo
        na oddziale nie można używać lampy błyskowej), czyli Patyczek, bo taki jest
        chudziutki i malutki... Zdjęć z dnia pierwszego lepiej nie publikować, bo się
        przerazicie ilością aparatury, jaka była do nich podłączona, tzn. do dzieci,
        nie do zdjęć...

        Kończę na razie, bo mąż mi każe kolację jeść. Buziaki dla wszystkich, strasznie
        się za Wami stęskniłamwink
        • wiosenka1 Re: Czołem dziewczynki! 04.05.07, 23:47
          Emkz sciskam Cie mocno i zycze powodzonka. Ja zupelnie z innych watkow.
        • mentafolia Re: Czołem dziewczynki! 04.05.07, 23:58
          Jak zobaczyłam Twoich chłopców oczywiscie sie poryczałam smile
          Adrian przy Patryku to rzeczywiście pyza winkJaki on maleńki.
          Ale obaj są naprawdę cudni!I mają fajowskie czapki smile
          Pozdrawiam całą Waszą czwórkę.
          Kiedy chłopcy będą w domu?
          • lianis Re: Czołem dziewczynki! 05.05.07, 09:52
            Emkz sa cudni, lza sie w oku kreci kiedy sie na nich patrzy
            • malutka1939 Emkz !!!!! 05.05.07, 12:49
              aaaaaaaa jakie kochane dzieciaczki! i jakie czapki eheheheh Matko gratuluję Ci
              jeszcze raz z całego serca!
              • darcia74 Re: Emkz !!!!! 05.05.07, 22:18
                Emkz witaj!!! Jak milo cie widziecsmile
                Przecudowne te twoje chlopaki!!! smile
                Wpatrywalam sie w te zdjecia i wpatrywalam, nie mogac oczu oderwac!smile
                Jejku Emkz, ale ty musisz byc szczesliwa majac takie cuda przy sobie smile
                Kiedy bedziecie mogli chlopakow do domu wziac?
                Jak wogole przezylas cesarke?

                Emkz, jestes pewna ze ja w ciazy jestem... Ehh to troche na wyrost... Ja nie
                jestem tego taka pewnasad
                Czy brak objawow moze byc objawem ciazowym?
                Cycorki juz przestaja byc wrazliwe sad Poza tym nic mnie nie boli..
                Jakos nie mam zludzensad
                A wykres jak wykres, w poprzednim cyklu przed @ tempka sie utrzymywala na
                wysokim poziomie a i tak nic z tego nie wyszlo.
                Takze przestalam jej ufac jako ewentualny objaw ciazowy.

                Pozdrawiam wszystkie moje kochane przyjaciolki forumki w sobotni wieczorsmile
                • malutka1939 Re: Emkz !!!!! 06.05.07, 16:19
                  hej kochana, milczące dziewczynki. Ja przeżywam koszmarnego doła.... Wczoraj
                  byliśmy u znajomych "zobaczyć" 5,5 miesięcznego Mikołaja, cudny dzieciak! Na
                  dodatek koleżanka która tam była powiedziała ze jest wciąży... Dziewczyny a one
                  pytają kiedy ja, no to ja już nie wytrzymałam i mówię ze by nie możemy! po czym
                  oni stwierdzili ze na bank ich wkręcam i że leniwi jesteśmy sad(Dziewczyny
                  wyszłam stamtąd i wyłam!!! Po prostu nie mogłam sie opanować. Ja dopiero staram
                  się 2 lata, co bedzie późnie? Nie umiem wyobrazic sobieżycia bezdzieci, po
                  prostu nie chcę tak żyć.
                  Dzięki Wam mogę się "wygadać" wiem ze mnie zrozumiecie i za to jestem Wam wdzięczna.
    • mentafolia Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 06.05.07, 17:28
    • mentafolia Malutka... 06.05.07, 17:41
      Kochany dzieciaku smile
      Nawet nie jestem w stanie wyobrazić sobie jak sie czujesz.Mogę się tylko domyślać.
      Ciężki okres teraz przeżywacie,a przed Wami trudne decyzje.
      Nie będę nic radzić,bo tylko Wy sami mozecie zadecydować co dalej.W każdym razie
      wspierajcie się teraz wzajemnie, bo na obecną chwilę najwazniejsze jest żebyście
      byli razem.
      Dobrze że powiedziałas znajomym.Zawsze to szansa,ze nie będą więcej pytać.Moze
      przemyslą i uwierzą.A jesli nie to tez nie problem.Nie powinnas zawracac sobie
      tym głowy.
      Wiem,że teraz Ci ciężko,ale uszka do góry.Jesli będziecie bardzo chcieli,to w
      końcu się uda.Minie jakiś czas,poukładcie sobie wszystko w głowach,Ty jakoś
      ogarniesz się psychicznie i podejmiecie decyzję.Na spokojnie.
      Przecież macie dużą szansę na dziecko.
      Przytulam Cię Malutka mocno.
      • darcia74 Re: Malutka... 06.05.07, 22:29
        Malutka mala.. Oczywiscie, ze cie kochana rozumiemy, my w koncu rowniez
        chcielibysmy zajsc w ciaze a nie zachodzimy nie dletego ze jestesmy leniwi czy
        nam tak wygodnie tak jak mieli na mysli twoi znajomi - my po prostu mamy z tym
        problemy. Nie mozna oczwiscie ich za to winic, nie maja pojecia co przezywacie,
        im to przyszlo latwo. Jestem pewna ze juz wiecej nie beda pytac a wrecz
        wspomoga was psychicznie.
        Poza tym Malutka, przeciez wy bedziecie miec dziecko!!!! Bedziecie rodzicami!!!
        A jaka droga to juz nie ma znaczenia, to bedzie wasza mala slodka tajemnica...

        Buziaczki
        • agulka1001 Re: Malutka... 06.05.07, 22:56
          czesc malutka!czasem Was podczytuje!i widze wlasnie,co przeszlas...to jest to-
          dziewcyzny,ktore nie mają i nie mialy problemow,nie wiedzą,co my
          przezywamy,stad brak zrozumeinia....olej je,a najlepiej sie na nie obraź,niech
          do cholery jasnej zrozumieją,ze chcesz im powiedziec cos waznego,cos co Cie
          boli,a one traktują sie tak powierzchownie...ja tez mam totalnego doła,mimo ze
          zachodze w ciaze,to nie moge jej donosic...uwierz mi,ze serce mi sie kraja,jak
          widze male dzieci...jak slysza slowa tesciowej "ja im mowie,zeby sie starali,a
          ona bierze tabletki,takze nic z tego nie bedzie".....a ja musze je brac,bo
          takie zalecenia lekarza....wiem,ze kazda z nas tak mowi,chociaz same coraz
          trudniej w to wierzymy,ale i unas bedzie dobrze....szukaj dobrego lekarza....
          musi przyjsc pora tez na nas..........
    • mentafolia Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 06.05.07, 23:35
      Agulka dobra kobieto,gdzieś Ty się podziewała?
      Cieszę sie,że Cię "widzę",chociaz widzę,że i u Ciebie nastrój kiepski.

      Darciu,Twój wykres podoba mi się coraz bardziej smile)
      Brakiem objawów sie nie martw,bo na tak wczesnym etapie to loteria.Ja rok temu
      nie miałam żadnych,oprócz wstrętu do kawy.Przeciez to dopiero kilka dni.
      Trzymam kciuki dalej.

      Do mnie dzisiaj przyszła @.Jak analizuję wykres ,to własciwie nie miałam prawa
      być w ciąży.Szkoda że nie można zaciążyć telefonicznie hihi.
      • emkz Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 07.05.07, 01:02
        Cześć Wam. Malutka, co się dzieje? Przepraszam, ale nie jestem w temacie...
        Głowa do góry, no. Przytulam Cię bardzo, bardzo mocno.

        My dziś pełni radości, bo prawdopodobnie w przyszłym tygodniu dzieci już będą z
        nami w domuwink Teraz czeka nas parę dni próbnych, tzn. spędzenie w szpitalu
        całej doby tylko z nimi (będziemy mieć osobny pokój z przylegającą kuchnią i
        łazienką) i obczajenie jak idzie - tzn. czy dajemy radę z karmieniem na żądanie,
        i czy w ogóle dajemy radęwink

        Darcia pytałaś jak po cesarce. Pierwsze dwa dni to koszmar: z boku na bok nie
        można się przewrócić (ale zaparłam się, i o północy, w 5 godzin po zabiegu
        zawieźli mnie do naszych maluszków, które leżały jeszcze w inkubatorach...). Na
        szczęście dali mi silne środki przeciwbólowe, więc jakoś można było przeżyć.
        Poza tym sam zabieg był ok - miałam znieczulenie to od pasa w dół (śmieszne
        uczucie - nic się nie czuje, tylko takie miętolenie...), mój mąż był ze mną,
        przecinał dzieciakom pępowinę, personel był świetny, robił im zdjęcia, muzykę
        chciał nam włączać i naprawdę chciano zrobić wszystko, żeby było miło. I gdybym
        nie była tak przerażona to nawet bym się cieszyła, że mam tą cesarkę...

        A brakiem objawów się nie przejmuj - u mnie pierwszym objawem był brak plamień
        przed @. A no i oczywiście byłam troszkę chorawink Tak więc głowa do góry.

        Aha, jeszcze się pochwalę, że dziś było ważenie i Patyczek ma już całe 2050 g, a
        Pyza 2360wink

        Dobranoc!
        • lusiasia malutka 07.05.07, 08:19
          Hei malutka, nie placz ! bardzo przykro jest czytac twoje posty i naprawde nie
          wiem co madrego mozna napisac
          ja sie staram 3,5 roku i tez nie wiadomo jak bedzie, ale powiem ci ze warto
          mowic o tym otwarcie, to dodatkowy stres jak czlowiek to w sobie trzyma

          ja pamietam jak zaczelam na takie glupie uwagi odpowiadac ze nie wiem czy
          bedziemy miec dzieci, ludzie reagowali tak samo
          ale jak zaczelam mowic o faktach, o moich wynikach, ludzie zaczeli reagowac
          inczej, zaczeli mi nawet szukac lekarzy i innych info, dowiadywalam sie ze
          znajomi tez maja problemy, ze nie jestem jakims jedynym przypadkiem bez dzieci,
          a wokol mnie tylko kobiety w ciazy albo z wozkami

          ale co dalej? jestesmy chore, ale zyjemy i mozemy sie leczyc
          wiem o twoim fsh, ale wierz mi ze zaden lekarz zadnej osobie nawet z
          najpiekniejszym fsh nie da 100 % pewnosci ze bedzie miala dziecko
          i z drugiej strony, zaden lekarz nie powie tez nikomu ze nie bedzie mial dzieci
          na pewno bo ma takie fsh, przeciwciala czy jeszcze cos

          teraz trzeba zrobic sobie realna liste plusow i minusow i z nia zaczac dzialac,
          masz malutka macice i masz meza i to juz sa dwa OGROMNE plusy, ja wierze ze masz
          jeszcze wiele plusow i dzieki nim bedziesz miec malenstwo
          czlowiekowi sie tylko wydaje ze nie ma sily na walke, ale zawsze ma
          ja wierze ze jesli chce sie miec dziecko, zawsze sie bedzie je mialo ta czy inna
          droga, walcz!
          trzymam kciuki!

          ps. caly czas mam wrazenie ze powinnas sobie zmienic ten swoj nick i rok 1939,
          moze na 2039 smile
          • lavia78 Re: malutka witam:) 07.05.07, 10:12
            no nie dzis mam na 14 do pracy a tu sąsiad wierta od samego ranasad juz mam zły
            humor...dziewczynki jak chcecie cos powróżyc to zgzadzam sie ale na gg to znaczy
            przez gg:0 podacie mi daty urodzenia i ugadamy sie , teraz mam miec chyba na 13
            do pracy wiec do południa bede dostepna mozna do mnie pisać...jestem niewidoczna
            albo za chmurkąsmile wczoraj wróciliśmy z zakopanego nawet spoko było....i cóż
            pewnie pozostanie mi czekanie na @ sad zobaczymy na razie ide na zakupy bo ten
            dzwięk wiertarki mnie dobija...pozdrawiam gorąco :smilesmilesmile
            wioletka
            • sky1980 Re: malutka witam:) 07.05.07, 12:16
              Malutka-dobrze ze powiedzialas!jak sie dalej beda pytac -powtorz,w koncu ktos
              zatrybi ze to nie zarty,ze to nie smieszne i ze jednak przed 30stka ludzie chca
              miec dzieci-nie stronia od nich i nie robia wszystkiego by ich nie miec!!!
              trzymaj sie i jestem pewna ze bedziesz mama!
              Darciu za Ciebie mocno trzymam kciuki!!!
              u mnie lepiej.M wynajal sobie pokoj w miescie i ...spedzil z nami wiecej czasu
              ostatnio niz normalnie siedzac w domu...byl na placu zabaw,pojechal ze mna na
              impreze urodzinowa do mojej kolezanki z pracy(!),z moim kolega z pracy(!),zero
              docinkow,zero pretensji...wczoraj bylismy na wycieczce w Walii...no nie
              wiem...moze trzeba nam wyjsc z lasu zeby zobaczyc drzewa...?
              pracuje sobie dalej tam gdzie chcialam,jak zechce to prace zmienie.nie mam
              stresow,wyrzutow sumienia ze M TAK przezywa kiedy jestem w pracy,jakos tak na
              luzie teraz jest...wiem ze to nie jest normalna sytuacja,ze nie jest dobra,nie
              standardowa...obserwujemy sie wzajemnie,troszeczke tak jak w poczatkach
              znajomosci.nie wiem do czego nas to doprowadzi ani czy przypadkiem znow nie
              wybuchnie jakas awantura...zyjemy...a co dalej i jak?no nie wiem...M znow
              podjal temat badan i inv...on nadal chce i to w tym roku.a ja?ja juz nie jestem
              taka pewna.w kazdym razie troche "stwardnialam" przez to xcale zajscie.i tak
              sie wszystko zlozylo ze w dniu kiedy M zdecydowal sie odejsc-przyznano mi
              calkiem przyzwoity benefitsmile,potem jak z rekawa zaczeli pojawiac sie znajomi i
              znajomi znajomych,M dolaczyl do towarzystwa i tak jakos wszystcy razem z
              gromadka naszych wszystkich dzieci spedzilismy minione dni-WESOŁO i
              milo.hmmm...jak to sie czasem sklada...
              Emkz-chlopcy sa slicznismile,dobrze ze rosną i fajnie ze macie taka okazje
              pomieszkac razem "pod kontrolą"wink.bo za chwile zacznie sie zycie rodzinne na
              calegosmile)
              pozdrawiam i dziekuje Wam za to ze jestescie-ze zawsze mozna tu przyjsc i
              podzielic i radosc i smuteksmile.
              • olawlodarczyk1 Re: malutka witam:) 07.05.07, 13:35
                Wróciłam z działki pełna optymizmu. @ powinna przyjść w czwartek i nic...Dziś
                rano zrobiłam test...Jedna krechacrying(( Ryczeć się chce od samego ranacrying
                Najgorsze jest to, że mój mąż zaczyna też sie smutać, że nam nie wychodzisad Do
                tej pory jakos było mu wsio jedno, jak bedzie to będzie...A dziś też było mu
                przykro, więc mnie podwójnie, że go zawiodłamcrying(( Nadzieja umiera ostatnia, ale
                u mnie już jej prawie nie macrying Chyba w następnym cyklu zrobię jednak
                prolaktynę, może to to i nie ma co czekać??? Bo staranka były intensywne i
                jakby coś, to napewno by trafiły w owuuncertain

                Sky, fajnie, że u was lepiejbig_grin
                Darcia, trzymam kciuki!!!
                Emkz-śliczne maluszki!!!

                Malutka, jak ja cie dobrze rozumiem...Jak mnie wkurzają teksty znajomych,
                sąsiadów, typu: Artur już taki durzy, kiedy następne? To już pora! Jedno wam
                takie ładne wyszło, róbcie drugie...Kurna, mam na końcu języka nie raz, że
                wiele bym oddałasad Co mam powiedzieć, że drugie takie ładne jednak sie nie
                udało? Że moje dziecko miałoby już ze 2 mies. gdybym go nie straciła??? Że
                robie co w mojej mocy, ale widocznie Ktoś na górze ma inne plany wobec mnie???;
                ((( Też przechowywałam za wielkie ciuchy, jak znalazł na ciażę...Po poronieniu
                wyniosłam...Też marzę, gdzie postawilibyśmy łóżeczko, gdzie byłoby miejsce na
                ciuszki...A potem rozczarowanie i łzy, że jednak jeszcze nie teraz...sad
      • agulka1001 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 07.05.07, 19:38
        czesc mentafolia,ja sie odzywam do Was co jakis czas,ale w gąszczu wiadomosci
        po prostu sie gubię hehehe
        u mne nastroj roznie,czasem tak tragicznie,ze az sie dziwie,ze żyje...a czasem
        jest niezle,ciesze sie z tego co mam i patrze w nadzieją.....1 czerwca mam
        badania genetyczne,tak bardzo sie boje...i mam nadzieje,ze w koncu na nie
        pojdziemy,bo juz jeden termin nam polecial-zachorowalismy obydwoje!mnie wlasnie
        gardlo zaczyna bolec...
        widze,ze tutaj szał, ciągle krązymy wokoł jednego!ja jak patrze na emkz,to nie
        moge uwierzyc,ze minelo juz tyle czasu,jej dzieciaczki juz sie urodzily,a
        przeciez jestesmy wszyscy razem od początku jej ciązy.....
        czekam na efekty Darci,wiecie,co sie bedzie tutaj dzialo! schlejemy sie z
        radosci!
        • mentafolia Agulka 07.05.07, 20:11
          Odzywaj się częściej co?
          Myślałam o Tobie niedawno,a tu proszę smile)
          Czytałam na poronieniu,ze macie mieć genetykę 1 czerwca.Nie bój się.Znikomy
          procent par ma z tym problem ( cos około 1% ).
          Jeśli macie termin to jedźcie,chocby chorzy,to nie ma wpływu na wynik.
          Ja też w trakcie pseudo-starań,bo wciąż jestesmy osobno,więc mamy problem z
          utrafieniem w odpowiedni czas haha.Ale jeszcze tylko trochę i będziemy razem.
          Ja tez mam nadzieje,że u Darci cos sie wykluje smile).W końcu Emkz juz urodzila i
          pora na następne wątkowe dzieci smile
          • malutka1939 Re: Agulka 07.05.07, 21:03
            mentafolia my jak robiliśmy badanie genetyczne to lekarz mówił ze nie możemy
            przyjmować żadnych leków, ani też być chorzy, ponoć to może w jakiś sposób
            wpłynąć na wyniki no a przede wszystkim antybiotyki. Nie wiem czemu ale tak
            mówiła lekarka.
            Jeśli chodzi o mnie i mojego M to rozmawiamy ciągle na ten temat i ciągle
            jesteśmy w kropce. Za dużo pytań i niedomówień. mam nadzieję ze kolejna wizyta
            trochę nam rozjaśni temat.
            darcia pisz co u was?
            Sky trzymam kciuki za Was...
            • mentafolia Re: Agulka 07.05.07, 21:20
              Nie jestem specjalistą od genetyki,ale tak na logikę to ciekawe jaki wpływ na
              chromosomy może miec choroba albo leki?Zestaw chromosomów mamy identyczny od
              poczęcia az do śmierci i nic nie jest w stanie go zmienić.
              Pewnie to bardziej skomplikowane niz myślałam smile
    • malutka1939 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 07.05.07, 17:28
      witajcie kochane
      bardzo Wam dziekuję za wsparcie. Brzuch mnie małpowo boli, chyba wredniula się
      zbliża, teraz kiedy w ogóle nie mam czasu na badania i wyzytę z Novum ehhh
      przewrotność losu sad
      Na dodatek nie mam ochoty na wizytę. Moja nadzieja została uśpiona sad
    • mentafolia Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 07.05.07, 20:23
      Ola.Ty się kobieto nie smuć,bo predzej czy później i tak zaciążysz.Rozumiem
      dobrze to co napisałas o tym,że zawiodłas męża.Trochę tez tak mam.Rozumiem,ale
      nie pochwalam.Bo to tak brzmi,jakbyśmy celowo cos zrobiły.A przeciez bardzo
      chcemy i staramy się być wreszcie w tych ciążach,więc skąd te uczucia? Chyba z
      miłości do naszych facetów...
      A prolaktynę zrób,będziesz spokojniesza.Mierzysz temperaturę?Bo mnie to
      mierzenie wciąnęło jak cholera i to juz mój poranny rytuał,jak picie kawy czy
      prysznic haha.

      Darciu,wykres nadal kwitnie smile) Jakies znaki na niebie i ziemi???
      Przepraszam,ze tak Cie zamęczam,ale strasznie strasznie bym chciała żeby juz
      wreszcie ktorejs z nas sie udało.A Ty chyba jestes tego najblizej.

      Malutka,a Wy pogadaliscie sobie z mężem?
      • darcia74 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 07.05.07, 21:12
        Ohhh sad
        -Tempka juz dzisiaj nizsza
        -Cycki juz wogole nie czuje
        -Juz dzis czuje male pobolewanie podbrzusza jak na @
        -Zadnych zachcianek czy odechciewanek
        Czy z takimi objawami/nieobjawami moze byc ciaza???
        Niech sie zglosi jakas ktora na poczatku ciazy miala bezbolesne cycki!!!

        Agulka, jak milo cie znow widziec, ale niesamowite ja tez o tobie ostatnio
        myslalamsmile
        Jak dlugo masz jeszcze brac te antyki? Kiedy dostaniecie zielone swiatlo?
        Wiem, wiem.. wszystko powoli .. nie ma co przyspieszac..

        Olu, nie powinnas tak myslec, tzn winic sie za brak ciazy. Sama dobrze wiesz,
        ze "do tanca trzeba dwojga" a tu czytaj: jajko i plemnik, ktore sie zejda w
        odpowiednim czasie, miejscu i musza sie polubic - to nie takie proste jak sie
        moze wydawac.

        Wiecie, ze z wiekszoscia zwas znam sie juz rok czasu!!!! Pamietam to byl maj -
        moj 3-ci cykl po antykach i pierwszy starankowy. Mialam piekny wykres choc
        pozna owulacje i jakies objawy ciazowe.smile
        A teraz.. nawet po IUI nic.. sad
        • olawlodarczyk1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 07.05.07, 21:28
          Dzięki dziewczyny za słowa otuchy. Kochane jesteście! Przeryczałam pół dniauncertain
          Małpa przyszła...Maż miał już dosć marudzenia i łez, to przestałam...Ale jak
          usłyszał, że jednak nici na 100%, to usłyszałam: łeeesad(( U nas to było tak, że
          ja baardzo chciałam, już rok temu, a on nie specjalnie. Potem poronienie,
          czekanie, potem stwierdził, że ok, jak chcę, to mogę "robic, jak uważam", ale
          bez zbędnych emocji z jego strony...Poprzedni nieudany cykl jeszcze dla niego
          nic ważnego, oj bo ja bym chciała od razu..wink Ale teraz tak się intensywnie
          staraliśmy, ze chyba i on uwierzył i "zachciał"...Ciągle chodzi i mówi, że mamy
          takiego ślicznego synusia, chce druugą pięknotkę...Dziś mu powiedziałam, zeby
          przestał...Bo pojedyncze rozczarowanie jakoś znosiłam, ale podwójnego nie dam
          radycrying
          Postanowiłam: robie prolaktynę! Kiedy najlepiej? W którym dniu? I potem z
          wynikami, jakby coś nie tak, do lekarza! Nie chce bezczynności!
        • mentafolia Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 07.05.07, 21:29
          Darciu bez paniki na razie.Temperatura nizsza tylko o niecałe 0,1,tyle co
          nic.Zobaczymy jutro.
          Mnie rok temu persi nie bolały,t.zn, normalnie,jak na @.
          Moja kolezanke z pracy nie bolały w ogóle,nic.Nawet zrobiła test,bo starali sie
          o dziecko,a wyjeżdżali na wakacje w tropiki,więc chciała wiedzieć.Był negatyw.Po
          powrocie okazało sie,ze ciąża jednak jest.Cyce nie bolały wcale.Rozmawiałysmy o
          tym rok temu,kiedy mnie nie bolały i martwiłam sie tym.
          Darciu,ból piersi nie jest obowiązkowym objawem ciąży.Fajnie jak bola,ale nie
          kazda tego doswiadcza smile)

          I nie martwcie sie dziewczyny pytaniami znajomych,rodziny czy sasiadów.Bo mnie
          to nikt nawet nie pyta,taka stara juz jestem sad(
          • mentafolia prolaktyna 07.05.07, 21:34
            Ola,prolaktynę robisz obojętnie w którtm dniu.Byleby nie podczas @.Masz być na
            czczo,po krótkim odpoczynku i bez stresu najlepiej.
        • malutka1939 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 07.05.07, 21:31
          Darciu spokojnie... wiem łatwo mówić ale dziewczyno tempka nie spadła tylko jest
          niższa! o 2 stopnie tylko!!!! a piersi ciebie nigdy nie bolały to po co miały by
          teraz boleć? Kochana to dopiero 11 dni od owu a od zagnieżdżenia wiele mniej.
          Daj sobie czas na objawy i nie zadręczaj się tym. Czekaj spokojnie do
          czwartkowej bety smile
          A jak ja bede wariować kiedyś to skopiuj to i zacytuj mi smile)) Bo taka mądra
          teraz jestem nie...
          • darcia74 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 07.05.07, 22:23
            Malutka, masz to jak w banku!!! smile Hehehehe
            Pisz wiele takich tekstow, to bede miala cie czym przekonywac jak nadejdzie
            twoj czas oczekiwaniasmile
            Kiedy masz kolejny termin u gina?

            Mentafolia, twoj tekst o tym ze taka stara jestes ze cie nikt nie pyta,
            rozbawil mnie do lez smile
            Gdybys mieszkala tutaj we Wloszech to jakas sasiadka moze by ci tylko
            powiedziala do sluchu, ze moze najwyzszy czas juz na dziecko, czyli to co mowia
            sasiadki w PL do swoich 30-letnich sasiadek smile

            Dzieki dziewczyny za slowa otuchy co do moich cycek. Niedlugo chyba zaczna mi
            sie snic po nocach, tak mnie cholery przesladujasmile
            • mentafolia Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 07.05.07, 22:44
              Darciu smile buziak za opowieść o sąsiadkach.Wielka szkoda,ze takich nie mam.
              Jutro z samego rańca wklej temperaturę.
              I nie mysl juz o cycach smile
              • olawlodarczyk1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 08.05.07, 09:27
                Darcia, ja dobrze wiem, jak to jest z tym dopatrywaniem się objawów! A co
                najśmieszniejsze, to często jest tak, że nie ma objawow, a jest ciaża, a jak
                objawów się dopatrzymy, to potem kicha! Także luzuj! Chociaż chyba żadna z nas
                tego nie potrafi;P

                Jak tylko małpa sie skończy, czyli mam nadzieję, przed końcem tyg. jeszcze, idę
                na prolaktynę! Ale staranek nie zarzucam, co to to nie! Ale mam wrażenie, że ja
                mam tą prolaktynę w głowieuncertain Jestem tak przekonana, że ona mi zaburza owulkę, że
                nic mi ze staranek nie wychodzi! Także najpierw gin, potem psychiatrawink

                Lavia, mogę się po powrocie do domu uśmiechnąć na gg o wróżbę na gg?big_grin
                • wiosenka1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 08.05.07, 10:06
                  Hej dziewczyny, czytam Was od lutego, czasem mnie korci zeby cos napisac i dzis
                  tak jest

                  Darciu az sie cofnelam do Twojego wykresiku, rety jaki piekny, jaki zwyzkowy,
                  oczywiscie to niestety o niczym nie swiadczy, o jakim spadku Ty mowisz, to
                  zaden spadek, ja w ostatniej ciazy mialam tempke 36.8-37, spedek jest wowczas
                  jak leci pod linie,a tu marzenie! Cycki w pierwsz ciazy mnie bolaly, ale wtedy
                  zawsze tak mialam przed @, natomist przy drugiej ciazy wcale, nie ma reguly.

                  Olu jesli to Twoj 2 cykl staran, prosze nie panikuj, to nie pomaga, zobacz ile
                  tutajk dziewczyny walcza, niektore nie maja jeszcze dzieci, ja mam synka 6
                  letniego i Aniolka corcie, teraz to moj 3 cykl staran, i na serio jestem
                  wyluzowana, dodam ze poprzednie ciaze to byl 1 i 2 cykl.

                  Pozdrowionka.
                  • olawlodarczyk1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 08.05.07, 10:51
                    Wiosenko, czyli jesteśmy w podobnej sytuacjismile Mój synek w lutym skończył 5 lat,
                    a Aniołka mam od lipcasad A w panikę wprawia mnie ten wyciek mójuncertain Poza tym jakoś
                    poprzednie ciąże w I cyklu, a teraz...sad A ja bym już tak bardzo chciałasad Ale
                    to jak my wszystkie...Czekam już rok, to już tyle mija od tamtych starań...I
                    czasem mam doła giganta i brak sił na dalsze czekaniesad Moja mama mówi, że to
                    mój zbyt silny instynktwink Ale teraz już nowy cykl, inne hormony górą, to i
                    więcej optymizmuwink
                    • wiosenka1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 08.05.07, 11:05
                      ach ten wyciek, skonsultuj to z ginem, wlasnie a moze to Twoje macierzynstwo
                      sie odzywa?
                      moj Aniolek urodzil sie w 30tc 29.04.2007, ale On czuwa nad nami i podesle nam
                      dzieciatko, ja w to wierze, testuje 13.05 trzymajcie kciukasy
                      • lavia78 Re: "Kiedy się czegoś pragnie.......czytam sobie.. 08.05.07, 11:48
                        witam dziewczynkismile wszystkie zawróżbiące zapraszam na gg tylko ze do piatku mam
                        na 13 do pracy wiec mało spędzam czasu przy kompie-wysypiam sie...smile moze jutro
                        odezwijcie sie postaram sie zasiąsc i cos rozłożyć kart dla wassmile wiecie czytam
                        i czytam i smutno mi sie robi..wiekszosc z was ma jednak dzieci....sad(((nie ze
                        jestem zła ciesze sie to chyba cudowne byc mamą...ja sobie długo czekam długo i
                        chyba jest coraz gorzejsad wyniki żadne ja ciągle to samo progesteron fatalny
                        dłuugie cykle pewnie bezowulacyjne..jak tak dalejpójdzie to bede niedługo
                        menopauze przechodzić...hihih (aczkolwiek lekarz mi powiedział ze na pewno duzo
                        wczesniej) tylko ze ja juz zekam i czekam to juz ponad 2 lata oczekiwań a gin mi
                        mówi ze jak męzowi nie przyspieszy leniwców to chyba tylko mnie czeka iseminacja
                        a ja nie chce!! chce normalnie zresztą czepił sie jego zamiast mnie coś
                        podbudować moze coś by mi przepisał?? troche mi sie ryczeć chce (zaraz do
                        pracy),,czas zleci...niesprawiedliwosc i kara za moje dawne grzechy ogh ja to
                        wiem tylko czemu tak boli...kiedyś wam moze opowiem ale pokarało mnie i wiem ze
                        wina jest moja a nie faceta on tam zdolny jest...wszystko działa a ja ..mam
                        chyba karę straszną karęsad((sad:;crying(( zapraszm na gg postaram sie jutro 5196922
                        pozdrawiam (chętnie zaglądne do waszych zakamarków tajemnicsmile)
                        wioletka
                        • aagniesiaa Re: "Kiedy się czegoś pragnie.......czytam sobie. 08.05.07, 12:04
                          znowu ma opóżnienia w czytaniu ... ciągle brak mi czasu piszę zaległą mgr-kę

                          Darciu rany ... póki nie ma @ to wiesz co...
                          ja podchodzę w czerwcu ale już też się boję, najbardziej chyba niekompetencji
                          lekarza

                          Lavia każda by chciała dziecko z miłości ... ale nie każda tak może sad
                        • olawlodarczyk1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie.......czytam sobie. 08.05.07, 13:08
                          Lavia, na pewno inaczej jest się starać, kiedy po domu biega już jeden berbeć.
                          Mnie nie raz to właśnie synuś uratował od doła giganta, zwłaszcza po poronieniu:
                          (Ale z drugiej strony dochodzi osoba pytająca: kiedy będę miał wreszcie siostrę
                          albo brata??? I nie wiem, co odpowiadaćuncertain Na razie stanęło, że jak bedzie miał
                          6 latwink Takze mam troche czasu na staranka jakby cowink
                          A co do kary, hmmm...Też mnie czasem nachodza takie myśli, czym ja tak
                          nagrzeszyłam, że teraz tak mam? Ale może to tylko lekcja pokory?
    • mentafolia Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 08.05.07, 17:14
      Witaj Wiosenko na wątku!
      Strasznie mi przykro z powodu Twojego dzieciątka.To straszne,że musimy
      przechodzic przez takie koszmary.A możesz powiedziec co było przyczyną?

      Lavia,nie opowiadaj,ze spotyka Cię kara za cos tam.W życiu nie za wszystkie złe
      uczynki spotyka nas kara,a za dobre nagroda.To tak nie działa.

      Darciu widziałam Twój wykres i znowu powiem - tylko bez paniki.smile)Myślę o Tobie.

      Lianis,co w Twoim żłobku słychać?Dzieciaki dają zyć? I jak się sprawuje paw? A o
      to w ogóle jest Wasz,czy jakis przybłęda?

      Sky,cieszy mnie,że u Ciebie lepiej.A o co chodzi z Twoim m to ja juz nic kurna
      chata nie pojmuję.
      • darcia74 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 08.05.07, 19:31
        Mentafolia, dopiero teraz wpisalam tempke bo wlasnie wrocilam z pracy... Taka
        sama jak wczoraj...
        Wlasciwie to ja bym mogla juz testowac, ale boje sie odbierac sobie nadziei sad
        Jakos czepilam sie tych moich cycek i to one sprowadzaja mnie na ziemie sad
        Jeszcze zanim nie trafilam na fora dla starajacych sie nawet nie wiedzialam ze
        wiekszosc kobiet ma cos takiego ... i teraz sie stresuje.

        Witaj Wiosenka smile

        Lavia, ja tez staram sie o pierwsze dziecko, takze nie jestes jedyna.. Poza tym
        o jakiej ty menopauzie dziewczyno gadasz??
        Jestes z '78 sadzac po nicku czyli 29lat, hhehe jak dobrze pojdzie to jeszcze
        prawie drugie tyle przezyjesz zanim menopauza cie dopadnie smile

        Sky, ja tez nie kumam sytuacji, ale dobrze ze ty jestes zadowolonasmile
        • mentafolia Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 08.05.07, 21:39
          Pomyliłam Darciu dni tygodnia smile myślałam,że dzisiaj poniedziałek i wczorajszą
          temperaturę wzięłam za dzisiejszą.Fujara ze mnie.
          Rozumiem że boisz się zatestować.Fajnie mieć nadzieję smile
          Betę robisz pojutrze,tak?
          • wiosenka1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 08.05.07, 21:52
            rozwarła sie szyjka dosc mocno, trafiłam na porodowke i chyba przy obchodach
            szpitalnych !!!! coś mi tam zasuneli, po dobie trafilam na patologie tam
            spedzilam 3 tygodnie lezac tylko, ale niestety dzidzia obumarła, infekcja
            łozyska, brzmi to strasznie, ale ze wszystkim mozna sie pogodzic, czas leczy
            rany

            pozdrowionka
            • mentafolia Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 08.05.07, 22:45
              Dobrze że wróciłaś do formy,silna babka z Ciebie.
              Moja mama, przed urodzeniem mnie, straciła 3 dzieci przedwczesnie
              orodzonych,więc kiedy ja poroniłam rok temu,ryczałam jej w mankiet i pytałam jak
              sobie poradziła.A ona odpowiedziała,że tak napraedę to nigdy się nie
              pozbierała.W życiu bym nie pomyślała,bo to silna kobieta jest.
              • sky1980 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 08.05.07, 23:26
                jejku dziewczyny,co wyscie przechodzily!!!koszmar normalnie...prawda,trzeba
                przezyc,nie ma rady...silne jestescie.
                Darciu trzymam mocno kciuki!!!
                a taka zadowolona to ja wcale nie jestem...tak jak myslalam ten spokoj to
                pozory,przy byle okazji-byle smsie wszystko(czyli moj M)moze ponownie
                wybuchnac...mieszka teraz na 2 domy-troche tu a troche tam...ja tez nie
                rozumiem..moze to i lepiej bo nie mam sily na kolejna sesje tlumaczen albo
                obwinian kto kogo do czego sprowokowal...staram sie rozmawiac spokojnie i
                rzeczowo.nie jest tragicznie ale nie jest normalnie.moze czasu trzeba...?
                zobaczymy.
                dobranoc dziewczyny
                sky
                • olawlodarczyk1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 09.05.07, 08:40
                  Alleluja, mam net w pracy na swoim kompie, będę mogła częściej zaglądaćbig_grin

                  Darcia, nie rób testu, ta nadzieja jest najlepsza. Ja teraz żyłam nią 4 dni,
                  fajnie było...W poniedziałek rano zatestowałam i nadzieja umarła, co
                  potwierdziła wieczorna małpasad Ale u Ciebie, wierzę, będzie inaczej i nadzieja
                  przerodzi się w taką 9-ciomiesięczną! A co do cycków, rozumiem twój schiz, ja
                  mam teraz taki na punkcie wycieku i jak nie zrobię tej prolaktyny, to z samej
                  zasady w ciążę nie zajdę, bo tak sobie to wmówiłam!AAA!!! Głupia baba ze mnieuncertain

                  Wiosenka, współczuję bardzo stratycrying(( Nasz Aniołek był z nami bardzo króciutko,
                  straciłam maluszka w 6tc, nawet na usg nie widziałam, ale chyba przez to jakoś
                  łatwiej...Chociaż do dziś wracają dni smutku strasznego i beznadziei...Ale wiem,
                  że mój Aniołek miał misję, dzięki Niemu usunęłam migdały w ostatniej chwili, bez
                  zapalenia mięśnia sercowego i stawów! Gdyby nie ta ciąża, nie wiem, jak by się
                  to skończyłouncertain Bo do super laryngologa trafiłam z polecenia gina, który mi robił
                  zabieg! Taki zbieg okolicznościwink

                  Miłego dnia!
    • mentafolia środa 09.05.07, 09:17
      Darciu smile)
      Wszystko widziałam! Jest super!
      • aagniesiaa Re: środa 09.05.07, 09:50
        Darciu ja też zajrzałam ... cicuhtko zaciskam dalej a ty bądz spokojna
        kochana ... będzie dobrze ja w to wierzę , całusy


        dziewczyny teściowa mojego małza tez straciła 3 dzieciatka zanim sie mój m.
        narodził .. jedno po porodzie po paru tygodniach,a dwóch niedonosiła, miała
        bardzo duze stresy ... matko na świecie rzeczywiście strasznie się dzieje ....
        zachodzą jakieś pijaczki, ladacznice i ludzie z marginesu którzy piją palą czy
        ćpają w ciąży i dzieci się jakoś rodzą ... a my starające chuchające i co z
        tego wynika ..... same kłopoty

        ale wierzyć musimy że nam zostanie to wynagrodzone ....

        Darciu zaciskam pamiętaj .... matko już czuję że po 1 iui tez sie bede tak
        nakręcać ... to jest chyba nieuniknione uncertain
        • mentafolia Re: środa 09.05.07, 10:21
          Aagniesiu,to w przyszłym miesiącu będziemy trzymac kciuki za Ciebie!
        • olawlodarczyk1 Re: środa 09.05.07, 10:31
          Aagniesiaa, czy ja dobrze kojarzę, żeś ty z Łodzi???
          • olawlodarczyk1 Re: środa 09.05.07, 13:19
            A mnie dół gigant dopadłcrying(( Od stycznia szukamy domu, większego mieszkania,
            pod kątem głównie większej rodziny. Dziś otworzyłam gazete z ogłoszeniami i to
            mnie dobiłocrying(( Po co nam większe mieszkanie??? Przecież to co mamy na 3
            wystarcza...Jakoś moja nadzieja chyba umarła dzissad(( Nie mam już siły podnosić
            nóg nad kłodami które rzuca mi Los i iść dalejsad Tyle razy już sie podnosiłam,
            zbierałam, mobilizowałam do dalszego działania, bo to dla przyszłej dzidzi...A
            ta dzidzia nie chce do mnie przyjsćcrying(( Ech, niech mnie ktoś wygoni, bo
            marudzę;P
            • mentafolia Re: środa 09.05.07, 13:42
              Olka!
              Przywołuję Cię do porządku!
              Jak to po co Wam większa chałupa??? Od przybytku głowa nie boli,więc szukajcie
              dalej! big_grinD
              • wiosenka1 Re: środa 09.05.07, 18:34
                Hej dziewczynki. Olu tak z innej beczki co z tym migdalkiem mialas, jakies
                objawy, kolezanka ma problemy z przelykiem itp lekarze wiadomo w nosie maja
                diagnoze, tak pytam, a noż widelec, z gory bardzo dziękuję.

                • malutka1939 Re: środa 09.05.07, 19:01
                  hej kochaniutkie u mnie @ sie rozkręca choc to jeszcze plamienia ale pewnie rano
                  kranik sie odkręci! oczywiście w najmniej odpowiednim momencie bo nie moge
                  jechac do novum nie pasuje mi !! Mam byc w 4,5 dc a 5 dc wypada w poniedziałaek
                  a ja mam akurat kontrole w pracy sad kurcze!!!!!! zawsze cos nie tak!!!
                  • lusiasia Re: środa 10.05.07, 08:55
                    No to jedz 3dc, w sobote z tego co wiem pracuja

                    • olawlodarczyk1 Re: środa 10.05.07, 09:33
                      Mentafolia, wzięłam sobie do serca i wracam do życiawinktongue_out Tak serio, to trochę
                      dziś lepiej, ale po prostu staram się o tym wszystkim nie myśleć... A domu
                      szukaliśmy w celach jednoznacznych...Teraz mieszkamy w bloku, dwa
                      pokoje...Marzył mi się typowy pokoik dziecinny, z kolorowymi zasłonkami,
                      wózeczek w ogródku...Ech..Przestawiam sie na myślenie, że będę mogła zrobić
                      sobie bibliotekę z prawdziwego zdarzenia i będziemy mieli gdzie z Artuchem na
                      rowerach jeździć

                      Wiosenka, co do migdałów... Miałam ok. 2 lat problemy z gardłem, łapałam każdą
                      infekcję i "wysypywało" mi całe gardło i buzię pęcherzykamiuncertain Laryngolog w lutym
                      ponad rok temu stwierdził, że to kwestia obniżonej odporności i dostałam
                      szczepionkę. Po jej skończeniu zaczęliśmy starania, owocne w pierwszym cyklu. I
                      w tym cyklu, zanim ujrzałam dwie krechy, znów 2 infekcje pod rząd, z
                      antybiotykami i gorączkąsad Skończyło sie poronieniemcrying(( Ale gin polecił mi
                      znajomą laryngolog i od razu stwierdziła, że mam pełne migdały ropy! +
                      gronkowiec w wymazieuncertain Nikt wcześniej nie wpadł, żeby mi zbadać pod tym
                      kątem!!!Wrrr...Od razu na wycięcie, tylko po drodze szczepienie na żółtaczkę i
                      od września praktycznie jestem, odpukać zdrowa, nie licząc katarku czy kaszlu!

                      Darcia, dziś 10!!! Myślę od rana o Tobie!!!
                      • wiosenka1 Re: środa 10.05.07, 09:37
                        dzieki Olu za info, a mialas na moigdalach naloty albo kulki wypadajace-ropne
                        takie? sorki ze tu gledze o tych sprawach

                        Darciu trzymamy kciukasy
    • mentafolia czwartek 10.05.07, 09:51
      Laski,co tak pod tą srodą piszecie? smile)

      Ola,jeszcze będziesz urządzała pokój z zasłonkami i innymi bajerami.Twoje
      przyszłe dziecko czeka aż mama będzie szczęśliwa i uśmiechnięta.Wtedy przyjdzie.

      Darciu???
      • olawlodarczyk1 Re: czwartek 10.05.07, 11:43
        Mentafolia, ale ja już byłam szczęśliwa, radosna, postarałam się wyluzować,
        zajęłam decoupagemwink i...nicsad Ja się uśmiechałam na myśl, że wreszcie możemy
        znów zacząć się starać! Tym bardziej, że mąż wreszcie był na TAK, pierwszy razwink!

        Wiosenko, na migdałach jako takich nic nie miałam właśnie, wszystko siedziało w
        środkuuncertain Tylko po każdym wywaleniu rpoy (zmarznięcie, lody, wirusy...), wysyp w
        buziuncertain
        • malutka1939 Re: czwartek 10.05.07, 12:03
          hmm włąsnie lusiasia nie ma w sobote dr. Wojewódzkiego! nie wiem czy ktoś ma
          dyżur czy moge do kogoś innego iść, nic nie wiem kurcze ze tez mi zawsze tak
          wypadnie! dzwonie dzis do Novum o 15 to sie dowiem od dr co mam robic. Póki co
          czekam na info od Darci!!!
          Kobieto nie masz jeszcze tej bety! Pisz bo ja oszaleje.....
        • mentafolia Re: czwartek 10.05.07, 12:23
          Ola,nie wyluzowalas tak serio,skoro przyjście @ tak dołująco na Ciebie wpłynęło.
          Jeszcze przyjdzie Twój czas,zobaczysz.smile Trochę cierpliwości.

          Darciu,nie wkurzaj nas smile)
          • olawlodarczyk1 Re: czwartek 10.05.07, 13:00
            Oj dziewczyny, może Darcia jeszcze na wyniki czekauncertain Mnie już kciuki bolą od
            zaciskaniawink

            Mentafolia, mnie sie wydawało, że wyluzowałam, zwłaszcza w I faziewink Potem im
            bliżej @ tym gorzejuncertain A moze sobie ten luz wmawiamwink
    • malutka1939 Darciu.. 10.05.07, 16:24
      wiem ze pewnie pracujesz, albo świętujesz a le napisz!!! cholera ja nie mogę
      pracować!!!
      • lianis Re: Darciu.. 10.05.07, 18:56
        mam nadzieje ze jestes teraz bardzo szczesliwa smile)) daj znac, bo sie nie moge na niczym skupic smile
        • darcia74 Dzis placze :-( 10.05.07, 19:49
          Sorki dziewczyny ze was tak trzymalam w napieciu i dziekuje wam z calego serca
          kochane za kciuki.
          NIESTETY BETA <0,1 !!!sad
          Dlatego dopiero teraz sie odzywam- siedzialam dluzej w pracy bo wiedzialam ze
          jak wyjde to bede ryczec.
          No i rycze..
          Choc jakos szlam na te bete bez przekonania - czulam ze jestem pusta, ze nie
          nosze fasolki w sobiesad
          Tez juz teraz nie bede wierzyc tempce biorac progesteron...
          Nic, czekam na @ i kolejne podejscie...

          M poszedl po pizze i kazalam mu kupic piwo - przez ostatnie 2 tyg nie wzielam
          alkoholu do ust, dzis wiec sobie zaszaleje..
          • malutka1939 Re: Dzis placze :-( 10.05.07, 19:52
            Kochanie trzymaj się!!! Nie ta IUI to następna!! to wszystko jest takie
            skąplikowane, to nasze życie. Pij piwko i płacz Kochana Darciu a ulży ci się.
            Przytulam mocno.
          • mentafolia Re: Dzis placze :-( 10.05.07, 20:17
            Tak mi przykro,że nie wiem co powiedzieć.Zresztą teraz to chyba nie ma takich
            słów,które by Cię ukoiły.
            Ściskam Cię więc Darciu.
            Też się napiję.
          • lianis Re: Dzis placze :-( 10.05.07, 21:43
            Och Darciu, przytulam cie z calych sil, zadne slowa cie nie ukoja, ale wierz ze nastepna IUI sie powiedzie, bedziesz trzymala swojego maluszka
            • olawlodarczyk1 Re: Dzis placze :-( 11.05.07, 08:27
              Darciu, jestem z tobą, chociaż wirtualnie i duchem, ale nic więcej nie mogę...

              Ja już dziś po prolaktynie, we wtorek wyniki. I albo gin, albo psychiatrawink
              • sky1980 Re: Dzis placze :-( 11.05.07, 14:24
                Darciu kochana,to przykrosad.w koncu sie uda,nie moze byc inaczej.musisz
                jeszcze poczekac choc to nie lada sztuka.ściskam Cie mocno i wkrotce znow
                bedziemy trzymac kciuki-jeszcze mocniej!!!
                sky
                • aagniesiaa Re: Dzis placze :-( 11.05.07, 15:40
                  Darciu nie wiesz nawet jak mi przykro ....

                  pzesyłam wirtualne uściski
                  • malutka1939 Re: Dzis placze :-( 11.05.07, 18:24
                    Darciu odezwij sie proszę!!
                    Smutno tu znowu, może jakiś nowy wątek co?
                    Ja zrobiłam dziś badania i znowu lipa!!! Mam dość tego. Oprócz hormonów zrobiłam
                    jeszcze Toxoplazmoze, Różyczke, Cytomegalię i grupę krwi. Wydałam fortunę!!!!
                    Popierdzielone państwo.......
    • darcia74 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 11.05.07, 19:22
      Hej, dzieki dziewczyny...
      Wlasnie bylam z USG zeby wykluczyc torbiele przed kolejna stymulacja - nie mam.
      Wrocilam do domu i dostalam @ - poszlo szybko, wystarczylo nie wziasc jeden
      dzien progesteronu i od razu.
      W niedziele rozpoczynam wiec od nowa klucie.

      Malutka, wiem jaki to wydatek, te cytomegalie, toxo-, rozyczka itd, robilam je
      tez w Polsce, rok temu.
      Co teraz Malutka, rozwiazalas problem z terminem wizyty? Kiedy idziesz?

      Co poza tym u was kochane???
      • malutka1939 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 11.05.07, 19:41
        Wizyta w poniedziałek w 6dc. Nie pasuje mi bo mówiłam Wam ze mam kontrole w
        pracy ale trudno. Kurcze najgorsze jest to że to wyprawa na cały dzień i kolejne
        koszty wrrrrr
        • aagniesiaa Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 11.05.07, 20:06
          dziewczyny trzymajcie sie dzielnie ... niestety tak ten świat urządzony ze zawsze nam wiatr w oczy wieje uncertain
          • olawlodarczyk1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 12.05.07, 08:11
            Oj tak, ciągle ten wiatrconfused mam andzieje, że wreszcie nam wszystkim zacznie wiać
            w plecy!!!
            My dziś w rozjazdach, zaraz jedziemy na skrzypce 30 km od Łodzi wyjątkowo, a
            potem na działkę, bo to już po drodze. Oby pogoda się nie popsuła!!! Zmykam sie
            szykować i życzę miłej soboty!
    • lianis Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 12.05.07, 13:01
      Witajcie smile
      Jestem ledwo zywa, a wrecz na wpol umarnieta sad(( Przyplatalo sie do nas chorobsko, najpierw mlody pol nocy jeczal z bolu brzucha i wymiotowal, wczoraj na wieczor mu sie juz poprawilo, ale za to od wczorajszego popoludnia ja cierpie, brzuch boli, mdlosci zyc nie daja, toaleta jest moja wlasnoscia, w nocy 39C, sama nie moglam spac i M tez przez to nie spal, a dzis mi wcale nie jest duzo lepiej, herbatka mietowa i sucharek na sniadanie wcale nie poprawily sytuacji, na szczescie tempka mi spadla, szkoda tylko ze idzie znowu do gory. Na domiar nieszczescia mlodszy mlody zazyczyl sobie herbaty mietowej bo stwierdzil ze brzuch go boli, a taki piekny mial byc ten weekend...
      • olawlodarczyk1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 12.05.07, 19:21
        Lianisku, moze to grypa jelitowasad Tulam, zdrówka życzę!
        My wróciliśmy z działki, ale zimno i deszczowo, bleee...Pogoda mało
        optymistycznie nastrajającauncertain Chyba położę dziecia raz dwa i napuszczę sobie
        pełną wannę wody z pachnącym płynem, i legnę z książką relaksującąsmile No chyba,
        że maż mi nastrój jakoś poprawiwink
        • aagniesiaa Re: niedzielnie 13.05.07, 11:13
          Lianis może to grypsko jelitowe ... tyle się teraz tego szerzy ... w mojej rodzinie połowa ostatnio chorowała ... leć do lekarza kochana bo to grozi odwodnieniem, ściskam mocno buziki

          Olawłodarczyk a skad ty jesteś??? może wreszcie jedna forumka z moich okolic ... ja jestem z łodzi smile)))

          Darciu i Malutka jak sie czujecie?? ściskam mocno

          ja znalazłam sobie nowe hobby na zajęcie czymś myśli ... smile zobaczymy
          • olawlodarczyk1 Re: niedzielnie 13.05.07, 14:34
            AAgniesiaa, ja też z Łodzibig_grinDD Bałuty dokładniesmile A co za hobby, pochwal się!

            Dzis zadzwonił kuzyn m, że moja chrześnica ma wiatrówkę! Arturowi grozi po raz
            kolejny wywsypuncertain Dwa razy sie wywinął, ale za każdym nowa szansauncertain Już by mógł
            przechorować i spokój, a tak to co i rusz podejrzeniauncertain A w przedszkolu w gr
            świnka, niby był szczepiony jakiś długi czas temu, ale nie wiem, kiedy powinno
            sie doszczepić! AAA! Atak wielostronnywinkI teraz powiem: dobrze, że nie jestem w
            ciąży, bo dopiero bym drżała!
    • mentafolia nowy tydzień.... 14.05.07, 19:43
      Cześć laski
      Malutka ma rację,trzeba chyba rozpocząć nowy wątek,bo ten ruski rok mi się otwiera.
      Widzę,że większość z nas coś podłamana i zrezygnowana.Chyba szybko trzeba nam
      dobrych wieści.
      A ktoś tu wiosenne kreski obiecywał smile)

      Od piątku siedziałam u M.Poniewaz od jakiegoś czasu chodziłam trochę połamana to
      zadzwonilismy po masażystkę,która przychodzi do pacjentów.I miałam trzy super
      zabiegi.Kobitka jest niesamowita,zna sie na tym co robi,a oprócz zwykłego masazu
      stosuje tez refleksoterapię i akupresurę.Nie wiem co ona tam uciskała,ale
      leżałam i łzy same mi płynęły.Całe napięcie ze mnie zlazło i bardzo się
      wzruszyłam,że ktos jest dla mnie taki dobry.Trochę pogadałyśmy,pytała czy cos mi
      dolega i zeszło na odwieczny temat - ciąża.No i tak zwany kanał ciążowy tez mi
      pouciskała haha.Miesci się on na dłoni,u nasady kciuka.Zobaczymy co z tego będzie.big_grin
      Po przeprowadzce mam się z nią skontaktować.Jakby dalej nic z tego nie było .

      Nie załamujcie mnie,piszcie coś!
      • olawlodarczyk1 Re: nowy tydzień.... 15.05.07, 08:36
        Właśnie, piszcie coś, bo cisza tu straszna!
        Idę dziś po wyniki prolaktyny i jakoś trzęsę portkamiuncertain A wczoraj zakupiłam
        sobie wiesiołek, siemię lniane i Castagnusbig_grin Podobno działa cudawink Zobaczymy.
        Może zadziała i na prolaktynę, i na głowęwink
        • emkz Re: nowy tydzień.... 15.05.07, 10:23
          Cześć Wam. Przede wszystkim Darciu, bardzo mi przykro, że się tym razem nie
          udało. Ale trzymam kciuki bardzo bardzo mocno za następny raz - wtedy już musi
          się udać, no!
          My już od czwartku jesteśmy z dzieciakami w domu i odpukać, jak na razie, nie
          jest źle. Małe budzą się co 3 godziny na jedzenie, i zmianę pieluchy i z
          powrotem lulu. Wieczorami wymagają, żeby się nimi zająć i to tyle. Jak na razie
          jestem z nimi sama i nie narzekam (mąż od 9 do 18 w pracy, a moja mama
          przyjeżdża w tą sobotę) - mam czas dla siebie i w domu coś zrobię; jasne, że się
          w nocy budzę, ale ogólnie nie jest źle - pewnie dlatego, że na razie są jeszcze
          za małe, a później mi dadzą popalić, hehe.
          Olu! Ja właśnie po Castagnusie zaciążyłam (brałam go na regulację cyklu i
          pozbycie się plamień przed @ - więc kto wie, kto wie... Tyle, że kiedy go
          brałam, za diabła nie miałam płodnego śluzu (pomimo brania wiesiołka...) i
          dopiero jak skończyłam kurację pojawił się i śluz płodny i zaraz potem... dwie
          fasolki, czego i Tobie życzęwink
          Sky, co u Ciebie/Was? Malutka?I wszystkie dziewczyny?
          • aagniesiaa Re: nowy tydzień.... 15.05.07, 11:26

            hej witajcie ...

            Emkz super wieści, uściskaj od mnie maluchy ... są napewno takie słodkie smile)

            Olawłodarczyk ja jestem z Retkini ale kiedyś mieszkałam na Radogoszczu kto wie
            może się gdzieś mijamy na ulicy i nawet o tym nie wiemy wink

            Darciu kochana odezwij się ...

            Metanfolia super są takie zabiegi, czasami naszemu ciału właśnie tego potrzeba
            a nie ma to jak znająca się na rzeczy kobitka smile zrozumie i nasze ciało i
            duszę ...


            Ja coraz bardziej niestety zaczynam sie bac tego iui, nie może samego w sobie
            ale tego ze sie nie powiedzie ... staram sie trzymac myśli na wodzy stad to
            moje nowe zajęcie .... bede robic sobie i mamom bizuterię ... własnie czekam na
            zakupy które pieczołowicie robiłam na allegro smile))
            • olawlodarczyk1 Re: nowy tydzień.... 15.05.07, 13:06
              Emkz, fajnie, że jesteście w komplecie w domkusmile A ja po Castagnusie poproszę
              o fasolkę jedną, dwójkę w sumie bym chciała, a jedno na stanie już mamwink
              Agniesia, a gdzie robisz iui? I pochwal sie koniecznie biżuterią, jak
              zrobisz!!! Może kiedys sie gdzieś spotkamy??? Ploty w realu to zupełnie coś
              innegowink

              Moja prolktyna jest pięknasmile Przy normach 2-23 ja mam 7,6! Czyli co, głowa mi
              owu blokuje czy co? Chociaż dziś jakoś mi lepiej po tym wynikusmile Działamy
              dalejsmile
              • mentafolia Re: nowy tydzień.... 15.05.07, 16:22
                Emkzsmile dzielna z Ciebie kobitka.Czasami kobiety z jednym dzieckiem nie dają
                sobie rady,a Ty przy dwójce masz jeszcze czas na forum.Super! I oby dzieciątka
                dalej były takie nieabsorbujące.Choć to akurat mało prawdopodobne haha.

                Agniesiu,my tu wszystkie będziemy myślały o Tobie,więc nie bój a tak.

                Ola zdrowa na szczęście.Fajnie wiedzieć,że wszystko ok,prawda?

                Darciu,nie uciekaj od nas.Pozbierałas się juz troszeczkę?

                Malutka byłas w Novum?
                • olawlodarczyk1 Re: nowy tydzień.... 15.05.07, 17:27
                  Mentafolia, no pewnie, ze dobrzesmile Ale już mnie kolejne schizy nachodząuncertain Bo
                  robiłam bez obciążenia, a może powinnam z ? ALe to konieczne wskazania od
                  lekarza, a ja robiłam na własną rękęuncertain Poza tym czytałam, ze odchodzą od
                  badania z obiążeniem, bo mało miarodajneuncertain Ech, kiedy ja wyluzuję?wink
                  • mentafolia Re: nowy tydzień.... 15.05.07, 17:41
                    Ola masz ochrzan za marudzenie.smile)
                    Prolaktyna dobra i rację masz,że z obciążeniem się nie robi.W światowych
                    osrodkach jest uważana za badanie niczego nie wnoszące w diagnostykę,więc możesz
                    spokojnie starać się dalej big_grin

                    • malutka1939 Re: nowy tydzień.... 15.05.07, 18:25
                      witajcie
                      ja po wizycie w Novum. Mam przepisane leki hormonalne na 2 cykle i jeśli zrobimy
                      wszystki badanka do końca i zdecydujemy sie na komórkę dawcy wówczas zacznę
                      przyjmowac inne leki, już pod kątem przygotowania endometrium.
                      Póki co trochę nam się rozjasniło w głowach ale decyzja dalej trudna ale już
                      chyba podjęta smile Jeszcze sie troche wahamy i ciągle coś nam się miota w głowie
                      ale chyba sie zdecydujemy.

                      Darcia odezwij się Sky ty tez się melduj!!!
                      Mentafolia wklejaj wykres, aagniesia to samo!
                      Lavia czekam na twoje wróżby smile
                      Lianis a u Was jak przeszły biegunki etc.?
                      Ola a ty kobieto nie marudz tylko zajmij sie M. smile)))
                      • olawlodarczyk1 Re: nowy tydzień.... 15.05.07, 18:48
                        Dobra, pomogło, chyba taki ochrzan był mi potrzebny, dzięki dziewczyny, lepiej
                        mibig_grin A o M. dbam, przyjemnie spędzamy wieczorywink

                        Malutka, cieszę sie, ze jesteście coraz bliżej decyzji! Wszystkich wątpliwości
                        pewnie nie rozwiejecie, każda opcja ma dobre i złe strony, ale moim zdaniem ta
                        z komórką dawcy ma jedną wielka zalete: będziecie mieć DZIECKO!!! I TY będziesz
                        jego MAMUSIĄ!!! Trzymam kciuki za szybką i dobrą decyzję!
                      • sky1980 Re: nowy tydzień.... 15.05.07, 18:49
                        czesc,dobrze ze zyjecie-choc widze ze niektore tylko ledwowink.bedzie good.Emkz-
                        dzielna mama z Ciebie!
                        M w Szkocji-na wycieczce z kumplem,dobra o tą wycieczke sie nie czepiam...ale
                        jak wroci to trza pogadac bo to nie moze dluzej tak byc ze on mieszka niby
                        gdzies tam a tu przesiaduje,je,kąpie sie itp. ,ja za to place a jak mu sie
                        znudzi rodzina to idzie tam "do siebie"...dochodza nowe wątki.jesli sie
                        uratujemy jako malzenstwo to tylko cudem.praca ruszyla-w firmie roboty huk-i
                        dobrze!
                        pozdrawiam Was laseczki
                        sky
                        • lianis Re: nowy tydzień.... 15.05.07, 19:22
                          Wracam do swiata zywych smile, od wczoraj czuje sie juz calkiem calkiem, nawet juz wczoraj pozwolilam sobie na delikatne rozszerzenie diety a dzis jem juz normalnie i czuje sie ok smile
                          Najgorsze ze ta cala sprawa zoladkowa wypadla chyba w najgoretszym okresie smile, lecialo ze mnie dolem i gora a checi na seksik dalej byly, heh, szkoda tylko ze tempki mam takie zaburzone i w koncu nie wiem czy pomimo tego ze sluz byl idealny taki jak zawsze wlasnie w okolicy owu i szyjka otwarta, to ta owu byla czy moze przez chorobe sie zatrzymala, a jesli tak to czy ten pecherzyk peknie w tym cyklu czy sie zrobi torbiel, na razie czekam na wyzsze temperaturki smile Z jednej strony do niczego mi to nie potrzebne bo sie wstrzymalismy z dzialaniami na jakis czas, a z drugiej lubie wiedziec co sie we mnie dzieje.
                          W pracy jak to w pracy, szczegolnie takiej, ciagly mlyn, sprawy brzuszne sa jakims wirusem bo dosc duzo dzieci od nas sie pochorowalo i albo nie przyszly wogole albo trzeba dzwonic po rodzicow, a do tego ospa szaleje smile Jakis czas temu, nie pamietam czy mowilam wam o tym, poruszylismy z M sprawe adopcji dzieciatka, zawsze byl to dla mnie dosc kontrowersyjny temat, bo majac swoje dzieci nie wiem czy potrafilabym je traktowac rowno, kochac tak samo, czy bylyby dla mnie tak samo wazne, moja praca jednak uswiadomila mi ze kazde dziecko sie kocha, niewazne czy jest ono biale, czarne czy zolte, czy jest brunetem, blondynem czy rude, chlopiec czy dziewczynka. Na razie skupiamy sie na zakupie domu, a potem... smile bedziemy dalej myslec...
                          Ciesze sie ze u prawie wszystkich was wszystko dobrze
                          Darciu odezwij sie...
                          • darcia74 Re: nowy tydzień.... 15.05.07, 20:55
                            Hej..
                            a ja jestem taka zmeczona jak wracam z pracy ze padam.
                            Nie wiem jak dlugo jeszcze zniose te mendowate baby w pracy i tyle nadgodzin
                            (darmowych) jakie musze tu robic..!
                            A ja wlasnie pocichu dowiaduje sie ze mysla o zatrudnieniu mnie na stale. Nie
                            wiem ile w tym prawdy, ale tak jakos z tego powodu nie skacze do gory i te
                            medowate baby patrza na mnia jak na wariatke, bo wg nich kazdy chcialby
                            pracowac w tej firmie.
                            Nic... zobaczymy... W miedzy czasie rozgladam sie za czyms innym...

                            Lianis, naprawde to niesamowite, wspaniale.. myslicie o adopcji majac wlasne
                            dwoje... smile
                            Agniesiu, wiem co czujesz w zwiazku z IUI. Niestety ta technika ma niezbyt
                            optymistyczna statystyke, ale mimo to daje wieksze szanse niz proby naturalne.
                            Szczegolnie jesli rzeczywiscie macie problem z zabojczym dla plemnikow sluzem.
                            Musimy jakos pomoc naturze!
                            Malutka, a co to za hormony masz brac? Zobaczycie ze jak sie zdecydujecie to
                            jak bedziesz nosila dzidziusia pod sercem, zapomnisz ze jakas mikroskopijna
                            komorka wogole brala w tym udzialsmile
                            Mentafolia, to kiedy staniesz sie Wroclawianka?smile
                            Ola, piekna prolaktynka i potwierdzam - prolaktyne po obciazeniu np tu we
                            Wloszech wogole sie nie robi.
                            Sky, trzymaj sie jakos i nie daj sie smile



                            • mentafolia Re: nowy tydzień.... 15.05.07, 21:54
                              Dobrze Darciu,że wreszcie się odezwałaś.
                              Współczuję atmosfery w pracy,bo przez takie jazdy wszystkiego się człowiekowi
                              odechciewa.
                              A że pracy sporo to może i dobrze? Przynajmniej nie masz czasu na rozmyślanie i
                              rozdrapywanie.
                              Nie poddawaj się kochana i przyj do przodu jak czołg smile

                              Sky.Przestań moze się cackac ze swoim mężem,bo widzę,że robi co chce i wchodzi
                              Ci na głowę.Ja tego nie rozumiem i uważam,że za duzo gościu sobie pozwala.Tak
                              nie mozna.
                              • malutka1939 Re: nowy tydzień.... 15.05.07, 22:02
                                Darciu dobrze ze u Ciebie w miare ok. Lekarz przepisał mi cycloprogynovę. To na
                                tą torbiel i tak ogólnie żeby @ była. Kochana ja też niestety duzo nagodzin
                                robię i kasy za to zero, na dodatek ta podstawowa też licha, ale u nas z praca
                                kruchutko więc sie tu trzymam i myśle o macierzyństwie.
                                • olawlodarczyk1 Re: nowy tydzień.... 16.05.07, 08:34
                                  Sky, popieram, że się trochę cackasz, niech się facet zdecyduje, czego chce,
                                  albo rybki, albo akwarium! Albo jest z Wami na dobre i złe, albo wcale!


                                  Mnie dziś od rana boli brzuch jak przed @, a to 10dc! Może to po Castagnusie?
                                  Mówię Wam, ja mam świra i nawet tego nie ukrywam! kto mi głowę zreperuje lub
                                  wymieni na lepszy model???wink
                                  U nas od wczoraj leje, jest zimno, ciemno i ponuro, najchętniej nie
                                  wychodziłabym spod kołderki, a siedzę już w pracy....Miłego dnia!
                                  • aagniesiaa Re: nowy tydzień.... 16.05.07, 09:36
                                    Darciu kochana trzymaj sie tam jakoś w robocie ... jakieś jedze cię meczą
                                    bidulko ... współczuję bo ja nieraz też mam jak szef ma zły humor ciągle gani i
                                    gani ... masz rację z tą iui zawsze to daje jakieś dodatkowe szanse i ja się
                                    nie waham przed jej zrobieniem ... tylko się trochę boję o wynik

                                    Malutka wiesz na twoim miejscu bym się nie przejmowała .. ważne żeby efekt był
                                    i żebyś mogła nosić pod serduszkiem kruszynkę, bo w końcu wychowana u ciebie
                                    pod serduchem bedzie tylko i wyłacznie z twojej krwi ... ja tak myślę nie
                                    wahajcie się ściskam mocno

                                    Sky jak ja bym chciała żeby i Tobie się ułożyło z tym m.

                                    Olu pewnie spotkanie mozna by kiedys zorganizowac smile a lecze sie u dr niwalda
                                    na pietrynie a ty u kogo??

                                    buziaki dla wszystkich
    • mentafolia środowe cześć 16.05.07, 09:43
      Hej

      A ja mam dzisiaj płaczliwy dzień i od samego wstania ryczeć mi się chce.
      Nie wiecie co to?
      Wiatr taki,że mało łba mi nie urwało,a w pracy na szczęście zapowiada się
      spokojny dzień.
      Agniesia,wiesz dokładnie kiedy ta iui?
      • mentafolia Ola 16.05.07, 09:52
        Masz rację,że wszystko ma swój początek w naszych głowach.Dlatego podstawa to
        spokój i luzackie podejście do życia.Tylko takie rzeczywieste a nie wymuszone.
        Wtedy wszystko idzie o wiele łatwiej.
        Castagnusa nie piję.Hormonów żadnych nie łykam.Za to uwierzyłam w akupresurę i
        refleksoterapię.Efekt na razie jest taki,że od kilku dni przesypiam całe noce.A
        cienko z tym u mnie było.
      • olawlodarczyk1 Re: środowe cześć 16.05.07, 09:54
        Mentafolia, czasem każdy ma taki dzień, często bez specjalnego powoduuncertain Hormony,
        pogoda, kto wie...
        Agniesia, ja na razie chodziłam do Palmy, do dr. Kawińskiej, ona mi prowadziła
        pierwszą ciążę+ dr Rogowski z Rydygiera do porodu. Bywałam u dr Surkonta w
        Salve, u dr Karowicz, ale Palma na stałewink Teraz nie chodzę w sumie nigdzie,
        czekam na efektywink Napisz mi może mail na ola234@poczta.onet.pl, kiedy
        pracujesz, gdzie byśmy sie mogły spotkać, to może się jakoś dogramywink Ja pracuję
        do 12.30-13, ale potem obowiązki matczyno-domowe (przedszkole, spacer itdwink )
        także najchętniej ajkiś spacerek popołudniową porąbig_grin
      • aagniesiaa Re: środowe cześć 16.05.07, 09:59
        oj pogoda okropna rzeczywiście można złapać jakiś dołek uncertain
        ja zgubiłam ostatnio parasolkę i teraz chodzę jak ta zmokła kura sad muszę
        szybko kupić sobie drugą ... tamta była prezentem od babci, nic jej nie mówię
        bo znowu by było wink

        Metanfolia powiem ci że dokładnie nie wiem kiedy, teraz czekam na @, mam 26 dc
        wiec pewnie jeszcze z tydzień czekania, a potem się policzy kiedy to wyjdzie,
        na pewno już w czerwcu smile
    • darcia74 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 16.05.07, 22:22
      A mnie dzisiaj babska w pracy dodatkowo wkurzyly!
      Najbardziej ta co wam kiedys opowiadalam Rumunka mnie doprowadza juz szalu!
      Zaczyna sie kolo mnie krecic, obgadywac inne i chodzi do dyrektora skarzyc -
      jak w przedszkolu slowo daje! Najgorsze jest to ze ona naprawde zdobywa tym
      punkty i "rosnie"! Obled!
      Na mojej dotychczasowej drodze zawodowej rozne mendy spotkalam, ale to co teraz
      mam to juz przechodzi ludzkie pojecie.
      Jak ci dobrze Sky, ze masz prace ktorej lubisz..
      Malutka, ty przynajmniej masz prace na czas nieokreslony jak sie domyslam, wiec
      warto sie przemeczyc zeby chociaz na macierzynskim pare groszy miec.. nie? smile
      U mnie to takie proste nie bedzie, ale pal to licho, jakos damy sobie rade smile
      • mentafolia Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 16.05.07, 22:33
        Darciu,rób swoje i nie przejmuj się jakimis durnotami.Musisz byc teraz
        spokojna,prawda???smile
        A jak w Italii jest z macierzyńskim i wychowawczym?
        • sky1980 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 16.05.07, 23:02
          cześć laski...ale ja mam dzisiaj doła...jak co wieczór zreszta.M jutro z tej
          szkocji wraca.bedzie weekend rozmow.czy ja poradze sobie sama?nie chce byc
          sama,nie umiem...jak mi sie chce ryczec....
          fakt,dobrze ze mam prace ktora lubie.
          • mentafolia Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 16.05.07, 23:31
            Nie rycz Sky tylko weź się w garść.
            Twój mąż robi tyle,na ile Ty mu pozwalasz.A pozwalasz na wszystko.
            A skąd wiesz z kim on naprawdę pojechał do tej Szkocji?
            Dla mnie to wszystko dziwne i byłabym ostrożna.Chyba pogoniłabym takiego "męża".
            Co to ,przez kilka dni jest Twoim mężem,a przez kolejne nie jest?A potem znowu
            jest?I tak w kolo macieju.
            Piszesz,że nie chcesz być sama.A niby jestes z nim?
            • aagniesiaa Re: czwartkowo 17.05.07, 12:40
              ja chcę już koniec tygodnia wink

              Sky matko jesteś obrotna dziewczyna, lubiana wiec nie sądzę abyś miała problem
              z znalezieniem sobie II połówki ... i nie płacz, bo to pewnie on nie jest
              ciebie wart

              pozdrawiam z lekko bolacym coś brzuchem ;/
              • sky1980 Re: czwartkowo 17.05.07, 14:28
                dziewczyny-ja wiem ze Wy macie racje. i wszyscy niemal bez wyjątku radza mi
                zeby M odseparowac-przynajmniej na jakis czas tak by sie zastanowil czy mu
                wlasciwie rodzina potrzebna,czy jest w stanie byc ojcem i mezem-partnerem...ja
                taka dupa jestem ze sie nie kloce tylko swoje powiem,wyslucham,atak odepre ale
                potem chodze tygodniami i mysle....i dzis nie wiem juz czy mam ochote cokolwiek
                naprawiac.a M z tej szkocji sle slodkie smsy,kocha i teskni i na odleglosc jest
                fajnym M...a pojechal z przyjacielem ktory przylecial z gdanska.ja zas owszem-
                otoczona przyjaciolmi(chwala Bogu za nich!!!)trawie problem...a oni mowia ze
                bedzie good...i ze on nie wart,ze ja nie zasluguje...a mi go zal-bo jak to meza
                zostawic??potrzebuje pomocy,terapii...bo to ja sobie nie radze,to ja nie umiem
                zyc...ale sie porobilo...
                trzymajcie sie dziewczyny-dzieki za kopa w d...wink.
                • mentafolia Re: czwartkowo 17.05.07, 14:55
                  Sky,sorry za dosłowność,ale chyba Ci rozum odjęło kobieto.
                  To nie Ty go zostawiasz,ale on Ciebie.I siebie powinnas żałować,nie jego.
                  Ale rozumiem Twoje rozterki,też sie tak kiedyś miotałam.
                  Co z tego,ze pisze czułe sms-y? To o niczym nie świadczy.Jak chcesz to ja bedę
                  do Ciebie pisała takie dyrdymały.Pisać każdy może.Życie polega na czyms innym.
                  Trzymaj się Sky,pozdrawiam.
    • malutka1939 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 17.05.07, 18:44
      hej dziewczynki
      widziałyście wątki pelnanadzieji i lopez32?? Matko dziewczyny one juz beda tulic
      swoje pociechy, niektóre juz tulą, ja zaczęłam starać się jeszcze dłuuugo przed
      nimi.....
      wiecie co staramy sie z M. już 2 lata najdłużej z Was wszystkich na naszym
      wątku, nigdy nie przypuszczałam ze bede mieć taki problem, ze nie będe mogła
      mieć dziecka, swojego dziecka!!!
      .............
      • olawlodarczyk1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 18.05.07, 10:27
        Malutka, koleżanka z innego forum starała sie o dziecko 2 lata. Ma pco. I od
        kilku dni wie, ze jest w ciaży!!! Takie cuda sie zdarzają, mimo, że lekarze nie
        dają prawie szans! Ja wierzę, ze u was też się stanie taki cud i będziesz tulić
        SWOJE dziecko!!!

        U mnie po castagnusie nic kompletnie się nie dzieje, owulka powinna byc za
        jakieś 3 dni, a tu ani śluzu ani nic...Ale powoli przestawiam myslenie, cieszę
        się swobodą jaką mam smile Tylko na fora ddla staraczek muszę rzadziej zaglądaćwink
      • olawlodarczyk1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 18.05.07, 10:49
        Dziś mam wolne i tworzę dla relaksu i oderwania myśliwink
        Efekty:
        www.fotosik.pl

        Szkatułka:
        www.fotosik.pl
        www.fotosik.pl
        Zegar
        www.fotosik.pl

        Dziewczyny, jeśli chcecie coś na przykłąd na prezent, czy dla siebie, służę
        pomocąbig_grin
        • sky1980 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 18.05.07, 13:14
          jacie sune Olu jakie to wszystko piękne!!!w zyciu bym tak nie umiała!ale musisz
          byc z siebie dumnasmile!!!fantastyczne!
          • aagniesiaa Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 18.05.07, 13:43
            Olu super rzeczy ty robisz smile)))))))
            jestem pełna podziwu .. kochan ty mi powiedz czy ta koleżanka też z łodzi i u
            kogo się leczyła ... wiesz ja też mam poc i czasem nadziei brak

            Malutka kochana nie załamuj się ... ważne że daignoza jest postawiona i że
            lekarze działają, napewno coś wymyslą i zobaczysz sama że będziesz miała swoje
            bobo


            a to że staranka lecą to fakt, ja już 17 miesiąc więc wcale też nie tak mało sad

            ale trzeba mieć nadzieję, koniecznie, na innym forum mam kolezankę która
            starała się 20 cykli, maż jej miał wyjechać na jakiś czas tzn na 9 miesiecy,
            była zrozpaczona - odcieła sie na jakiś czas od neta dla wyciszenia ... duzo
            pewnie płakała, i co się okazało, że w przedostatnim cyklu przez meza wyjazdem
            zaszła, walczyła z pco, insulinoodpornością i wagą oraz dietą, brała masę leków
            i zaskoczyło

            trzeba wierzyć !!!!!!!!!!!
            • olawlodarczyk1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 18.05.07, 17:12
              Agniesia, koleżanka z Poznaniauncertain Ale tu u nas koleżanki z pracy kuzynka robiła
              ivi i udało sie za pierwszym razem!!! Teraz jest ok. 14 tyg.big_grin Popytam, jeśli
              chcesz, u kogo się leczy.
              • mentafolia Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 18.05.07, 18:15
                Cześć laleczki
                Olu - zdolna z Ciebie bestia.
                Brakiem śluzu się nie martw.On zawsze jest,tylko czasami siedzi w zakamarkach.
                Malutka biedactwo moje.Na pewno podejmiecie słuszną decyzję.I będziesz miała
                SWOJE dziecko,nawet nie mysl inaczej.
                Agniesiu jak Twój ból brzucha?Minęło?

                U mnie chyba wczoraj były te dni,a M daleko.Znowu czerwona kartka i lufa z
                punktualnosci.
                Skz lepiej u Ciebie?
                • darcia74 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 18.05.07, 19:09
                  Aagniesiu, piszesz o Indygo? Widzialam - niesamowite.. smile
                  Malutka, tak bardzo chcialabym ci opowiedziec ten film o ktorym ci pisalam ze
                  ogladalam, ktory mnie scisnal bardzo serce a ciebie by przekonal ze bedziesz
                  mama i to bedzie TWOJE dziecko, ale zajal by tu wiele stron forum. Szkoda ze to
                  jest serial wiec nie da sie go wypozyczyc na DVD.
                  Ehhh Mentafolia, musicie cos zrobic zeby w TE dni byc razem! Przeciez tak to wy
                  sie nigdy nie doczekacie dziecka!

                  Bylam dzisiaj na USG - 8dc - wyhodowalam tym razem tylko jeden pecherzyk (tzn
                  sa jakies inne, ale za male) i ma on juz 14mm czyli we wtorek w 12dc IUI!
                  Jak ja nie lubie tych 2 tyg przed @!

                  Emkz, a moze jakies nowe fotki twoich babelkow?smile
                  • olawlodarczyk1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 19.05.07, 08:37
                    Darcia, te dwa tyg. są koszmarne, też chciałabym je najchętjiej przespać! Ja
                    chyba po wczorajszej owulce, ale jak pisałam, praktycznie bez śluzu, bez
                    mojego "znajowmego" bólu brzucha, tylko biust od wczoraj nawala, ale to co
                    miesiąc takuncertain Także staram sie nie mieć nadziei, ale nerw jest uncertain
    • malutka1939 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 19.05.07, 17:41
      witajcie
      u nas wreszcie słoneczko zaświeciło, aż dobry humor powraca i chce się zyć!!
      Dziewczyny wczoraj byłam na imprezie i zgubiłam obrączkę!!! Wróciłam do domu
      położyłam się spać patrze a ja nie mam obrączki smile no i w płacz!!! szukaliśmy z
      M 1,5 h, ubraliśmy sie i stwierdziliśmy że jedziemy szukać do Pubu w którym się
      bawiłam. M. do garżu po samochód a obrączka na siedzeniu......... No coments!
      Ona jest za duza to fakt ale zeby spadła1! Nie wiem jak to zrobiłam, muszę ją
      zmnijszyć hihihih
      a ja dzis mam biesiadny dzien troszke słoneczka teraz grilowanko, nie przemęczam
      się dziś ooo nie!
      Olu piękne te twoje prace, ja już tez zamówiłam materiały i częśc kupiłam, zegar
      tez zamierzam zakupić smile))
      • olawlodarczyk1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 20.05.07, 08:34
        Dzięki Malautka! Jak dla mnie to naprawdę świetny sposób na oderwanie myśli od
        jednego tematu, tym bardziej, ze od razu widać efektybig_grin Ale w piątek tyle
        natworzyłam, ze miałam dosć, jeszcze jedna szkatułka jest, dwa świeczniki,
        ramka, kiedyś wstawię zdjęciawinkA "zapachu" kleju i farb miałam powyżej
        dziurek!wink
        Dziś cały dzień spędzamy na działcesmile W piątek miałam imieniny, wiec dzis
        zapraszam na obiad tate i brata (mama w Chinachtongue_out).Mam nadzieję, ze będzie
        miłosmile
        Udanej niedzieli!
        • malutka1939 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 20.05.07, 09:50
          no to wszystkiego najlepszego w takim razie smile no iudanego pobytu na działce.
          fajną musiscie mieć tą dziełke skoro obiadek da się ugotować no i często tam
          przebywacie smile
          • olawlodarczyk1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 21.05.07, 08:32
            Działkę mamy super, 2 tys. prawie lasu, domek wielki, piętrowy, każda rodzinka
            ma swój pokój (my, rodzice i mój brat), w sumie ponad 100 m i to dom całoroczny,
            ogrzewany, więc zimą też można jeździćbig_grin Na wakacje i weekendy to fantastyczna
            sprawa, to był dla nas dar od Boga, że rodzice znaleźli i kupili, bo tak, to
            byśmy musieli się tułać gdzieś z małym w wakacjeuncertain
            Co tu tak cicho????
    • darcia74 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 21.05.07, 18:53
      Hej..
      Jeszcze na tej stronie watku pisalam "dzis placze" (to bylo po tescie) a
      dzisiaj znowu placze, powiem nawet ze czuje sie gorzej jak tamtego dnia.
      Otoz nie bede miala IUI sad
      To ja wyprosilam o dzisiejsze USG tak zeby sie upewnic ze wszystko OK a ginka
      mowila ze nie ma potrzeby a jak sie okazuje dobrze ze je zrobilysmy!
      Ehh ja juz nie ma zdrowia do tych ginow!
      Do rzeczy... W piatek pecherzyk mial ok 13,5mm a dzisiaj ma niecale 17mm a
      jutro mialam miec IUI czyli nie podrosl jak mial podrosnac. Ok mozna by bylo
      IUI o dzien przesunac ale ginka stwierdzila ze i endometrium nie jest ladne
      wiec i zarodek moglby miec klopoty z zagniezdzeniem.
      Tak wiec analizujac sytuacje wraz z faktem ze mam tylko jeden pecherzyk
      dominujacy doszlysmy do wniosku ze szkoda tracic tego IUI (jak wiecie mymy
      tylko 3 IUI refundowane).
      Mamy starac sie naturalnie, ale chyba nic z tego nie bydzie bo M zlapala znowu
      dyskopatia i ledwo co sie przewraca z boku na bok a nie mowiac juz o seksie!
      Poza tym od wczoraj mamy ciche/glosnie dni!sad
      ... i tak mam skopany dzien, ze sobie dzis w pracy poplakiwalam jak mnie nikt
      nie widzial..
      • malutka1939 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 21.05.07, 19:40
        kochana Darciu przytulam cię mocno! Wiesz tak sobie myśle ze moze i to dobrze
        jeśli ginka stwierdziła ze to endo kiepskie to nie m sensu tracić tej IUI?
        Kurcze dobrze ze na siłę nie robiła, no i dobrze że nie musicie płacić! Wiem
        skarbieże to trudne jak sie człowiek nastawi czekac znowu do następnego cyklu,
        ale wiesz tyle już czekamy, to tak na dobra sprawę może warto poczekać. Wiem ze
        łatwo mówić a tobie smutno i źle. Kochana trzymaj się a i z M sie poprawi,
        pęcherzyk ma 17 to może pęknie mając 21, i M pod zdrowieje.Głowa do góry!!!
        • lianis Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 21.05.07, 20:49
          Hej dziewczynki
          Darciu nie lam sie cale szczescie ze nie stracilas tego cyklu, gdyby jednak zrobic to IUI a pecherzyk nie mial mozliwosci na zagniezdzenie sie to wtedy byloby zle, a tak M sie podkuruje do przyszlego cyklu a ty nie bedziesz sie niepotrzebnie stresowala ze przyszla @, bo sama wiesz ze przy slabym endo to szanse kiepskie. Glowa do gory, ciche dni mina.
          U mnie calkiem pokrecony wykres i zupelnie juz nie wiem czego sie spodziewac, zobacze co mi jutrzejsza tempka przyniesie. W koncu zdecydowalam sie na zakup pelnej wersji FF, przelicznik na dolary jest bardzo korzystny w obecnej chwili i stwierdzialm ze nie bede sobie zalowac smile
          Sky napisala do mnie dzis sms, kazala was pozdrowic, niestety sytuacja zmienila sie na gorsze, jej M zabral wszystko co jego, miedzy innymi komputer i ona nie ma teraz jak wejsc na forum, w kazdym razie zapowiedzial jej rozwod sad Badzcie z nia myslami bo na pewno jej jest teraz bardzo ciezko.
          • darcia74 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 21.05.07, 21:14
            Jejku Lianis, toz to szok po prostu! Wierzyc sie nie chce!
            Coz to sie znowu stalo???
            Biedna Skysad
            Kurcze, szkoda ze nie moge jej jakos pomoc.
            Pozdrow ja Lianis i powiedz ze jestesmy z nia.
            Miejmy nadzieje ze jakos da sobie rade dziewczyna i .. mala Ania...
            ..i komputer zabral... szkoda slow... ale gnoj!

            Co do mnie..
            Macie racje dziewczyny. Nie ma nic na sile.. Tylko tak strasznie czuje ciezar
            uplywajacego czasu...
            Aaa i zapomnialam wam powiedziec ze od 2 dni wrocil mi sluz kremowy- nieplodny!
            Nie wiem co sie dzieje, ale w moich naturalnych cyklach owulacyjnych tak nie
            mialam a teraz nawet przy stymulacji sie cos chrzanisad
            Za niecale 3 tyg przyjezdzaja moi rodzice i beda pytac, a ja nie bardzo chce im
            o naszych problemach opowidac bo znam moja mame - bedzie plakac w ukryciu i
            zamiast mnie pocieszac bedzie sama sie martwic.
            Poki co wersja jest taka ze sie nie staramy, tylko jak bedzie to bedzie..
            A co do nastepnego cyklu, to wlasnie oni beda i nie wiem jak to zorganizowac bo
            przeciez na inseminacje jezdzimy ok 250km... i co im powiemy.. i staranka
            naturalne beda ograniczone... itd... Ehhh
            • darcia74 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 21.05.07, 21:18
              Lianis, wykupilas rocznego VIP'a?
          • mazsky1980 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 21.05.07, 22:06
            Czesc dziewczyny pewnie Was zaskocze czas najwyzszy abym zabral glos w swojej
            sprawie. Jestem mezem sky 1980 jak i wiernym czytelnikiem waszego forum od
            dluzszego czasu. Wczytywalem sie w swoj watek malzenski i opisy swojej wlasnej
            osoby z taka pasja ze sam niemal uwiezylem ze jestem potworem i jakims
            zazdrosnym zwyrodnialcem. Ale przeciez nikt od smsow nie bierze rozwodu prawda?
            A wyznania publiczne mojej zony - patrzcie na nie z przymruzeniem oka.
            Russeau francuski filozof oswiecenia napisal kiedys ksiazke pod tytulem
            "Wyznania" w ktorej obnazal tajniki swojej duszy mowiac rzekomo cala prawde.
            Dostojewski wyszydzil go kilkadziesiat lat pozniej twierdzac ze sa prawdy do
            ktorych czlowiek nie przyzna sie publicznie, sa prawdy do ktorych czlowiek nie
            przyzna sie przed przyjaciolmi, a sa prawdy do ktorych czlowiek nie przyzna sie
            nawet przed samym soba.Takie sa brzydkie i plugawe.
            Nie sadze aby moja zona byla lepsza pod tym wzgledem od Russeau. Na pewno nie
            jest bardziej szczera.
            Najdrozsza zono moze czas przyznac sie przed sama soba do pewnych niecnych
            slabosci. Milo bedzie z Wami porozmawiac dziewczyny.

            Pozdrawam

            Robert
            • wiosenka1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 21.05.07, 23:04
              ano zaskoczyłeś nas

              ja tez ten wateczek sobie z grubsza podczytuje

              moj maz tez ho ho dawno temu mial niecne slabosci, i grzeszki, i coz milosc
              zwyciezyla

              rzeklabym nawet 80% zmaga sie z takimi badz innymi problemami jak Wy, trzeba
              sobie odpowiedziec czy kocha sie swoja zone/swojego meza, czy chce sie byc z ta
              osoba nadal i jesli tak to walczyc o zwiazek

              to jest moje skromne zdanie
              • mazsky1980 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 22.05.07, 07:03
                Wiosenko. Jak wroce z pracy to bende mial czas zeby ci odpisac. Masz racje ze
                powinnismy rozmawiac z Magda, ale my rozmawiamy az od stycznia. Pamiataj, ze na
                internecie mozna sie wykreowac na dowolnie kogo, dlaczego by i nie na swieta.
                Realia sa troszeczke inne. Do uslyszenia wieczorem

                Robert
            • piccola.volpe Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 21.05.07, 23:08
              Szanowny mezu Sky!
              Skoro juz tu zajrzales, to powiedz konkretnie, o co Ci chodzi.
              Sky przeciez nie odsadzala Cie od czci i wiary, tylko po prostu pisala fakty -
              jak sie wobec niej zachowujesz, i ze NIE ROZUMIE, dlaczego tak sie dzieje, bo
              nic jej nie tlumaczysz. Zamiast wiec pisac na jej forum w momencie, kiedy nie ma
              szans, zeby sie do tego ustosunkowac, dlaczego nie porozmawiacie? Dlaczego nie
              postawisz jej konkretnych zarzutow - jej osobiscie, a nie na forum POD JEJ
              NIEOBECNOSC?
              Czy malzenstwo jest dla Ciebie nic nie warte? NIe warto o nie walczyc? a
              przeciez rok jeszcze nie uplynal...

              A od Rousseau do Dostojewskiego na pewno wiecej niz kilkadziesiat lat uplynelo....
              p.v.
              • mazsky1980 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 22.05.07, 06:59
                Picola odpisze Ci jak tylko wroce z pracy. Komputer wzialem poniewaz jest na nim
                mnustwo ciekawych rzeczy o mojej zonie. Faktow, o ktorych was zapomniala jakos
                poinformowac. Dostojewskiego sprawdze, ale wynaje mi sie ze uplynelo miedzy
                Wyznaniami a krytyka Dostojewskiego kilkadzisiat lat ( przeciez nie kilkastet)
                Zreszta nie o to w naszej dyskusji chodzi.Do uslyszenia wieczorem

                Pozdrawiam

                Robert
                • malutka1939 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 22.05.07, 08:34
                  soryy ale to jakaś tragifarsa! to jest wątek o staraniach o maleństwo a nie
                  wątek miłosny! Sky jest naszą przyjaciółką i wysłuchiwałyśmy jej z całym
                  szacunkiem a nie raz ją opierdzielałyśmy smile Drogi mezuskay odnoszę wrażenie że
                  teraz ty starasz się zakłócić obraz sky jaki sobie stworzyłyśmy przez ponad rok
                  wirtualnej znajomości. Jeśli chcesz to próbuj, ja się z tego wyłączam, gdyby sky
                  miała dostęp do netu to może....
                  Aha chciałam powiedziec tylko jedno chyba twoja decyzja o ślubie była
                  niedojrzała skoro tak łatwo sie poddajesz!! Zostawiasz dziecko które niedawno
                  przyjołeś! Podłe...
                • olawlodarczyk1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 22.05.07, 08:39
                  Wow, się ciekawie na forum zrobiłowink
    • lianis nakrecam sie :) 22.05.07, 08:55
      Wiosenko czyzbys wykrakala??? ale jakos trudno mi mimo wszystko uwierzyc w dwudniowa implantacje, no zobaczymy co z tego bedzie... o raaaaaaany... nie powinnam sie nakrecac bo w koncu zwariuje i M z czystym sumieniem bedzie mogl mnie oddac do zakladu zamknietego smile teraz pomimo roznych moich objawow ma jeszcze jakies watpliwosci.
      Darciu nie kupilam na caly rok bo, na razie chcialam zobaczyc jak to wszystko wyglada, wiec wybralam opcje w promocji 90dni za 16$, a potem moze pomysle o calorocznej opcji choc mysle ze wkurzajace moze byc to ze mi pokazuja w kazdym cyklu przewidywany termin porodu... tym razem na 4 lutego 2008 smile)) a ja sie wcale nie nakrecam...

      Mezu Sky, wlasciwy sobie nick nadales, jestes jej mezem, nie naszym i nie masz potrzeby tlumaczenia nam czegokolwiek, to sa sprawy miedzy wami, niemniej jednak uwazam za dziecinne spakowanie swoich zabawek i wyprowadzke, nie wyjasniajac nawet przyczyn swojego zachowania, jestes doroslym czlowiekiem, rok temu podjales sie pewnych zobowiazan, zrobiles to w pelni swiadomie i wycofanie sie z nich po tak krotkim okresie akurat o Tobie nie swiadczy dobrze a nie o Sky. Masz racje ze w internecie mozna swoja osobe przedstawic na tysiac roznych sposobow, moze my wszystkie tu jestesmy facetami w blond peruczkach, ale na tym watku jestesmy juz dosc dlugo, kazda z dobrej nieprzymuszonej woli i przez tyle napisanych postow mozna cos wywnioskowac na temat drugiej osoby. Kiedys slyszalam pewne powiedzenie: "kazdy sadzi po sobie" moze twierdzac ze Sky klamie, sam mowisz nam nieprawde, przeciez ona nie ma teraz mozliwosci przeczytania tego. Pierwsza zasada na podstawie ktorej oceniam pare to ta jak oni wzajemnie o sobie mowia kiedy druga polowa nie slyszy. W ten sposob wiadomo czy istnieje cos takiego jak wzajemny szacunek, milosc moze minac, ale szacunek musi pozostac. Sky nie powiedziala ze jestes taki, siaki i owaki, ona tylko mowila ze nie rozumie... ty od razu na wejsciu starasz sie ja w naszych oczach oczernic... Jest to kolejny punkt na minus po twojej stronie i choc z zycia wiem ze kazdy kij ma dwa konce i nigdy nie jest tylko jedna strona winna to sam sobie strzelasz samoboje, jakby to moje dziecko powiedzialo.
      A teraz uciekam pracowac z moja chmara rozwrzeszczanych potworkow, na szczescie pogoda sie zrobila sliczna to i na dwor bedzie sie mozna wybrac i je troche umeczyc, heh dwudziestoraczki za jednym razem...
      • wiosenka1 Re: nakrecam sie :) 22.05.07, 09:58
        Lianis nie nakrecaj sie ja nie wrozka, aczkolwiek kilka rzeczy udalo mi sie
        wykrakac, jak bylam mala ze sarenka zaraz na jezdnie wyskoczy, i ze policja
        tate zatrzyma (na trasie), a jakis rok temu powiedzialam kumpeli, ze mi sie
        snilo ze jest w ciazy, powiedziala przestan ty tak gadac, ha ha nawet nie
        wiedziala, a byla juz w ciazy, to ich 3 ziomalek, chlopczyk z mojego snu ma juz
        pol roczku.
        • wiosenka1 Mezusky 22.05.07, 09:59
          ja juz swoja opinie wyrazilam, jesli jestescie dojrzalym malzenstwem
          rozmawiajcie ZE SOBA
      • olawlodarczyk1 Re: nakrecam sie :) 22.05.07, 19:14
        Lianis, o czym ty piszesz, co ci pokazuje termin porodu????Oświećcie mnie!
        Pochwale się Wam, ze zaczynam dostawać zamówienia na moje decoupagowe rzeczy!
        Głównie podkładki pod kubeczki, w ilościach hurtowych! Także mam co robić, a do
        tego sprawia mi to wielką frajdębig_grin Jeśli jeszcze mają się zwracać koszty albo i
        wpaść jakiś grosz, to coraz lepiej:big_grinDD Głowa zajęta, ręce zajęte, to jest
        metoda na przeżycie paskudnych dwóch tyg! A i tak pod koniec spanikujęwink
        • lianis Re: nakrecam sie :) 22.05.07, 19:30
          Olu gratuluje sukcesow smile

          w pelnej vip'owej wersji fertility friend masz cos co sie nazywa pregnancy monitor:

          Pregnancy Monitor
          Test Date: 05/28/2007
          Intercourse Timing:
          Score - Good
          Temperatures above Cover Line: 8
          Implantation Signs: Not detected. Note that this does not mean that you have not conceived.
          Due Date: If you conceived this cycle your due date would be:
          02/04/2008

          tak to mniej wiecej w duzym uproszczeniu wyglada smile
    • emkz Drogi Robercie, 22.05.07, 12:46
      Chciałam tylko wyrazić swoją opinię na temat Twojego wystąpienia na tym wątku:
      to co się dzieje między Tobą a Magdą jest sprawą tylko i wyłącznie WASZĄ, a Sky
      jako NASZA Przyjaciółka ma tutaj prawo do pożalenia się i pośmiania na każdy
      dowolny temat. My, czyli Ty i inne osoby na tym wątku, możemy sobie co najwyżej
      porozmawiać o @, tempce i starankach w ogóle.
      A tak na marginesie, nie wyobrażam sobie, żeby mój mąż podczytywał potajemnie to
      co tu piszemy...

      PS. A! No i doprawdy, nie godzi się mieszać w to Dostojewskiego...
      • mazsky1980 Re: Drogi Robercie, 22.05.07, 20:23
        Forum jest niestety publiczne i kazdy moze je czytac i na nim pisac. Poza tym
        opinie wyrazane na moj temat krzywdzace. Przynajmniej tak sadze. Wiec moge
        zabrac glos w swojej sprawie. Nikomu nie mozna odbierac prawa do obrony. Prawda?
        Jak tam chlopcy? Rosna?

        Pozdrowienia dla meza
    • lianis Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 22.05.07, 19:25
      Ilez to jeden facet potrafi narobic zamieszania, mialam cichutka nadzieje na wypowiedz mentafolii, bo lubie jej sposob postrzegania smile
      Emkz przywoluje cie do porzadku, jak najbardziej powinnas sie wypowiadac sie na temat faceta, ale powinno to byc na temat wlasnych, w liczbie mnogiej i w mniejszej perspektywie smile
      Olu obiecuje sobie juz od dluzszego czasu napisac ci cos na temat castanagusa, bo bralam go przez dwa cykle, zaczelam w styczniu, razem z wiesiolkiem, zenszeniem i innymi tego typu, zbraklo mi cierpliwosci na trzeci cykl, ja wogole jestem malo systematyczna i trudno mi bylo nie zapomniec brac. Zielarz mi mowil ze powinnam brac przez trzy cykle zeby zaobserwowac czy cos sie zmienia, bo ja glownie na uregulowanie cykli go chcialam. Pierwszy cykl nie wiem czy za sprawa castanagusa byl bardzo krotki jak na mnie i trwal zaledwie 27dni, normalnie w szoku bylam, ale sluzu wiecej niz zwykle nie mialam, tzn jak zwykle nie mialam go prawie wcale, drugi cykl trwal juz prawie 40dni no i w tej sytuacji pomyslalam ze dalej nie warto, wiec odstawilam wszystko, ale tak sie zastanawiam czy jednak nie powstalo jakies dzialanie dlugoterminowe, bo ten cykl jest moim drugim jak mam duzo wiecej sluzu i jest on tak idealny jak jeszcze w zyciu nie mialam, zawsze rozpoznawalam sluz plodny ale teraz to po prostu nie idzie go pomylic ani nawet pozastanawiac sie, a do tego jakby endo mi sie poprawilo, bo bardzo skape plamiace @ ktore mialam juz od lat (1 - gora 2dni) zwiekszyly sie do 3 i krwawienie jednego dnia jest silne (UWAGA BRUTALNE OPISY) i pelne czegos co jest zbyt duze jak na skrzepy i wyglada mi jakby jak blonka, sluzowka. Wiec niewykluczone ze przeprosze sie z castanagusem, ktory na regulacje nie pomogl, ale jakby w innej sprawie cos zdzialal smile
      • olawlodarczyk1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 22.05.07, 21:09
        Lianis, dziękibig_grin Ja na razie przestałąm brać, po stracie maleństwa jestem
        przewrażliwiona i na wszelki wypadek wole nic nie brać w II fazieuncertain Ale jakby
        co, w nastepnym cyklu znów pobiorebig_grin Ja cykle mam superowe, tylko o owu się
        martwięuncertain

        A co do męża Sky, to pewne jesteście, że to ON, a nie robi ktos zamęt tu???wink
        • wiosenka1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 22.05.07, 21:51
          Dziewczynki a ten castagnus czy jakos to sie bierze tylko do owu, i w jakiej
          ilosci? dziekuje
          • lianis Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 22.05.07, 22:09
            Wiosenko ja bralam go w kropelkach ( u nas w zielarskim byl dostepny albo jako krople albo jako tabletki, a zielarz polecil krople) w pol szklanki wody wkraplalam 20 kropli, mi nakazano brac przez caly cykl, on nie jest jakkolwiek poronny, stymuluje w przysadce ktora oddzialowuje na jajniki wydzielanie naturalych estrogenow i progesteronu w zaleznosci od tego w ktorym momencie cyklu sie znajdujesz. Do owulacji bralam wiesiolek, zenszen, vit e.
            • wiosenka1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 22.05.07, 22:19
              serdeczne dzieki, jutro z ginkiem pogadam, ale chyba zaczne od nowego cyklu,
              czy mozna zaczac ot tak, czy lepiej po owu? u mnie 11dc przed owu, owu za
              jakies 5-7dni
    • emkz No to proszę bardzo;-) 22.05.07, 22:30
      Najświeższe parę zdjęć naszych Maluszków (Glutków hehe-pamiętacie?!?!hihi)

      koziar.awardspace.co.uk/fotki/twins.html
      • lianis Re: No to proszę bardzo;-) 22.05.07, 22:46
        oooojeeeeeeeeeeeeej jakie fajne te wasze glutki smile a takie malutkie jeszcze, ile oni juz maja? jak sobie dajesz rade?
      • wiosenka1 Re: No to proszę bardzo;-) 22.05.07, 22:46
        Bozie jacy piekni, cudowne chlopaczki. Beda politykami, bo na ostatniej fotce
        machaja raczkami jakby gestykulowali.

        Buziaczki.
    • mentafolia Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 22.05.07, 22:46
      Ale o co się rozchodzi Mezusky ??
      Skoro,jak sam wspomniałes,czytasz to forum od dawna to powinieneś pamiętać,że
      kiedy zaczęły sie Twoje schizy żadna z nas nie powiedziała złego słowa na
      Ciebie.Było przeciwnie: broniłyśmy Cię ( co za idiotki! ),tłumacząc Sky Twoje
      fochy stresem, przemęczeniem i cholera wie czym jeszcze.No ale ile można?
      Przychodząc tutaj i obsmarowując swoją żonę dajesz świadectwo własnej
      niedojrzałości.Życie we dwójkę to nie przedszkole.Przeciez od waszego slubu nie
      minął nawet rok..
      Ja dobrze wiem,że żeby osądzać jakąkolwiek sytuację,trzeba posłuchać dwóch
      stron.I że z racją jak z dupą-kazdy ma swoją.Ale dla nas tutaj nie jest ważne co
      tam między Wami zaszło,lecz Twoje podejście do Sky: obrażanie
      się,nieodzywanie,wychodzenie z domu na noc,czy nawet kilka dni,żądanie od niej
      rezygnacji z pracy,robienie awantur o jakis głupi telefon itd.
      No ludzie...ile Ty Robert masz lat? 5?
      A pomyślałes w tym wszystkim o Ani?
      Jak ona, malutka ,się czuje?
      A o swoich teściach?
      I jeszcze się chełpisz zabraniem kopmutera,po to żeby sobie poczytać co tez tam
      Sky wypisywała.
      Dorosli ludzie tak nie robią.
      Nie pochwalam i nie akceptuję takiego zachowania i myślę,że powinienes solidnie
      popracować nad umięjetnością artykułowania swoich uczuć i oczekiwań.Tak żeby
      Twoi bliscy wiedzieli o co chodzi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka