mbw78 12.04.07, 14:56 Czy któraś z Was miała robione ICSI lub IMSI w Provicie? Przymierzam się do IMSI i chciałabym poznać jakieś opinie. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mbw78 Re: ICSI/IMSI w Provicie 12.04.07, 15:13 Jestem pacjentką dr Tomanka, po 6 UIU zdecydowaliśmy się na IMSI. Czy możesz mi powiedzieć czy w jakiś specjalny sposób przygotowywałaś się do zabiegu? Now iesz, witaminki, dieta, itp... Czy powinnam powtórzyć badanie nasienia męża? Ostatnie jest sprzed roku. Jakoś tak zgłupiałam na wizycie, że nawet zapomniałam o wszystko spytać ... prócz ceny... Odpowiedz Link
sun32 Re: ICSI/IMSI w Provicie 12.04.07, 15:24 Dr T to też mój lekarz. Nie przygotowywałam się jakoś specjalnie, nikt o tym nie wspominał. Co do nasienia to najlepiej zadzwoń lub napisz sms'a do dr. My mieliśmy w miarę świeże. Powodzenia Odpowiedz Link
mbw78 Re: ICSI/IMSI w Provicie 12.04.07, 19:15 A możesz mi napisac jak wygląda cały proces przed zabiegiem? CZyli po kolei od początku cyklu? Wcześniej sie tym tak dokładnie nie interesowałam. Teraz wiem, że będę musiała. JAk już wezmę leki w określonych dniach i będą odpowiednie jajeczka to co potem? Jakaś punkcja? Ze wszystkiech jajeczek czy wybrana ilość? Czy można zamrozić itd... Odpowiedz Link
samanta25 Re: ICSI/IMSI w Provicie 13.04.07, 08:10 Ja mialam w provicie zarówno ICSI jak i IMSI niestety z porażką z powodu słabej jakości komórek. Przy drugim programie do IMSI cała "zabawa" skończyła się po punkcji - okazało się że nie mam komórek Jak to wszystko wygląda - zależy od tego czy będziesz miała krótki czy długi protokół Przeważnie jest długi protokół więc: -najpierw bierzesz antyki czyli przez 21 dni - potem od 21-22 dc wchodzi dipherelina/decapeptyl - po ok. 10-14 dniach brania wyciszacza (diph.) badasz hormony LH i estradiol i jeśli mają odpowiedni poziom (LH < 3, E < 20) to zaczynasz stymulację - po 6 dniach stymulacji masz badanie hormonów jw i wizytę z usg - jak pęcherzyki na usg mają odpowiednią wielkość i estradiol tez dostajesz pregnyl/ovitrell i po 36h masz punkcję - po punkcji dowiesz się ile jest komórek ale ile się zapłodniło wiesz dopiero na drugi dzień - transfer jest zazwyczaj 3 dnia po punkcji i potem zaczyna się długi okres oczekiwania (dla mnie to był koszmarny czas...) Pozdrawiam i powodzenia ) ******** 67 cykl starań VI/'06 ICSI - c. bioch., XII/'06 -IMSI, III/'07 IMSI - do transferu nie doszło, brak komórek (( Odpowiedz Link
sun32 Re: ICSI/IMSI w Provicie 13.04.07, 08:50 Samanta Ci ładnie wszystko opisała Dodam od siebie, że miałam krótki protokół: od 1dc dipherlina, od 2dc puregon i menopur. Nie martw się bo to naprawdę nie jest nic strasznego. Ja się bałam całej procedury a teraz powoli przyzwyczajam się do myśli o drugiej. Dasz radę Odpowiedz Link
mbw78 Re: ICSI/IMSI w Provicie 13.04.07, 10:54 Nie boję się całej procedury, raczej porażki bo i tak na tą pierwszą próbę muszę wziąść pożyczkę a co będzie jak się nie uda to nawet nie chcę myśleć. Po prostu chciałabym wiedzieć. U mnie z cyklem wszystko ok., jedynie miesiączki skąpe ale wszystko regularnie i owulacja jak w zegareczku, jestem po 6 nieudanych UIU. Boję się natomiast, że nasienie męża (ponad 90% patologii) okaże sie niewystarczające i wtedy cała procedura pójdzie na marne a na koleją nie będzie nas stać. Odpowiedz Link
sun32 Re: ICSI/IMSI w Provicie 13.04.07, 11:11 My mieliśmy 10% prawidłowej morfologii plemników. Wszystkie 4 dojrzałe komórki które miałam zostały zapłodnione więc nie martw się o to. Pani Andżelika wybierze to co najbardziej się nadaje do tego zadania Odpowiedz Link
samanta25 Re: ICSI/IMSI w Provicie 13.04.07, 11:13 Właśnie Sun ma rację nasieniem się nie martw bo na pewno znajdą się ładne plemniczki i jeszcze przy IMSI tym bardziej ) Pewnie każda z nas ma obawy i one są uzasadnione .... ******** 67 cykl starań VI/'06 ICSI - c. bioch., XII/'06 -IMSI, III/'07 IMSI - do transferu nie doszło, brak komórek (( Odpowiedz Link
mbw78 Re: mbw78 13.04.07, 17:48 Planujemy w czerwcu lub lipcu. Pracuję w szkole więc myślę o wakacjach żebym nie musiała do całej procedury brać L-4 i żeby mieć spokój. Odpowiedz Link
samanta25 Re: mbw78 13.04.07, 21:45 Tylko weź pod uwagę że to okres urlopowy i lekarz może mieć urlop Ja z powodu urlopu swojego lekarza wszystko musiałam przesunąć ******** 67 cykl starań VI/'06 ICSI - c. bioch., XII/'06 -IMSI, III/'07 IMSI - do transferu nie doszło, brak komórek (( Odpowiedz Link
mbw78 Re: mbw78 13.04.07, 21:52 Tak, pamietam o tym, wiem, że teraz dr Tomanke wyjeżdża w maju, co potem jeszcze nie pytałam. Odpowiedz Link
sun32 Re: mbw78 13.04.07, 22:26 Dr T ma urlop w sierpniu. Zrób sobie troszkę wcześniej posiewy. Odpowiedz Link
mbw78 Re: ICSI/IMSI w Provicie 13.04.07, 22:48 Jakie posiewy? nasienia? Jakie jeszcze badania powinnam zrobić? Pewnie HOS u męża a ja morfologia, krzepliwość, cytologia, co jeszcze? Odpowiedz Link
samanta25 Re: ICSI/IMSI w Provicie 14.04.07, 11:13 Musisz mieć zrobione swoje posiewy, cytologię ******** 67 cykl starań VI/'06 ICSI - c. bioch., XII/'06 -IMSI, III/'07 IMSI - do transferu nie doszło, brak komórek (( Odpowiedz Link
jagusia81 Re: ICSI/IMSI w Provicie 15.04.07, 12:29 a mogłybyscie napisać jaki jest orjenactjny koszt zabiegu na stronce jest to podzielone a ja jestem cikawa jak to sie ma w praktyce i czy płaci sie odrazy za zabieg czy najpierw leki pozdrawaiam aga Odpowiedz Link
samanta25 Re: ICSI/IMSI w Provicie 15.04.07, 14:04 Jagusia wszystko zależy od tego ile będziesz potrzebować leków Ja sie źle stymuluję i na same leki za każdym razem musiałam wydać 4-5tys. zł Za zabieg płaciłam zwykle po transferze ******** 67 cykl starań VI/'06 ICSI - c. bioch., XII/'06 -IMSI, III/'07 IMSI - do transferu nie doszło, brak komórek (( Odpowiedz Link
mbw78 Re: ICSI/IMSI w Provicie 15.04.07, 19:08 Koszt zabiegu to 6 tys. plus leki ok. 2,5tys. Na pewno trzeba doliczyć niezbędny komplet badań. Nie wiem jaka jest kolejność płacenia, ale "na chłopski rozum" to za leki wg potzreby albo pewnie za komplet od razu (mają wszystko na miejscu) a reszta pewnie po zabiegu. Odpowiedz Link
sun32 Re: ICSI/IMSI w Provicie 16.04.07, 09:38 Najpierw płaci się za leki do stymulacji. Po transferze 6tys za program IMSI. Myślę że 2,5tys za leki to taka raczej dolna granica ale wszystko zależy jak się będziesz stymulować. Po transferze dostaje się recepty na kolejne zastrzyki i tabletki a ich koszt to kolejne 300zł. Ja się zamknęłam w ponad 9tys. Odpowiedz Link
jagusia81 Re: ICSI/IMSI w Provicie 16.04.07, 21:42 dzienki za odpowiedz narzie pozdrawaim Odpowiedz Link
sikorkab Re: ICSI/IMSI w Provicie 11.05.07, 19:35 Dziewczyny a jak długo się czeka na pierwszą wizytę? Ja od wtorku zaczynam drugą serię akupunktury i pomysłałam sobie, że zadzwonię dopiero po skończeniu zabiegów a to za jakiś miesiąc, półtora. Co wy na to? Odpowiedz Link
sikorkab Re: ICSI/IMSI w Provicie 27.05.07, 09:55 Czemu tu taka cisza? Ni ma nikogo kto się wybiera do Provity? Odpowiedz Link
Gość: mbw78 Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.07, 15:59 Ja się wybieram. W lipcu na IMSI. Odpowiedz Link
Gość: tekla Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.07, 15:51 jak już to tylko IMSI, przynajmniej wiem że jest więcej niż 51% szansy Odpowiedz Link
yasmin27 Re: ICSI/IMSI w Provicie 31.05.07, 17:03 najlepiej zadzwoń już teraz i umów się na odpowiedni Tobie termin. Musisz pamiętać, że są wakacje i z wolnymi terminami może być różnie. Ja mam następny na 5 lipca Pozdrawiam ciepło. Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.zabrze.net.pl 12.12.07, 22:50 Ja do IMSI podchodze w styczniu 2008.Prosze napisz mi,czy Wam sie udało. Ja jestem pacjentka dr. Mańki w Prowvicie. Boje strasznie, w ogóle jeszcze jakos do mnie to nie dociera,ale genralnie boję sie efektu końcowego.Mam 30 lat Odpowiedz Link
Gość: beataku mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam się IP: *.chello.pl 13.12.07, 13:27 mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam się u dr Mańki. Teraz jest w 3 miesiącu i mam bliźniaki. Tak więc jesteśmy szczęśliwi. Jeszcze tylko 6 miesięcy ... Odpowiedz Link
Gość: gość Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.multimo.gtsenergis.pl 14.12.07, 08:29 Aga, napisz mi czy jesteś zadowolona z Dr Mańki. Też mam mieć in vitro i nie wiem czy iść do niego czy do dr Grettki.Dr Mańkę miałam okazję poznać i zrobił na mnie pozytywne wrażenie, ale Grettka jest chyba bardziej popularny w in vitro, chociaż ponoć małomówny i nie można z nim nawiązać kontaktu.Nie wiem co mam robić. Czekam na waszą radę. Odpowiedz Link
Gość: Aga Re:in vitro IP: *.zabrze.net.pl 18.12.07, 22:23 Jak na razie jestem bardzo zadowolona z dr Mańki.Jest bardzo sympatycznym człowiekiem, odpowie na kazde pytanie i najważniejsze ze mozesz mu zadawac 1000 pytan a on na kazde odpowie, uspokoi ale najwazniejsze dla mnie jest to,ze mówi jak jest, ze to czy sie uda to nikt nie ma pewnosci,bo oprócz całego transferu, wybrania tych najlepszych plemników i komórek jajowych to cała reszta juz zależy od organizmu.Ja jestem juz przygotowywana pod in vitro.Wiec wyniki z mężem mamy zadawalające oprócz mojej prolaktyny,która po laparo i histeroskopii i najgorszej chyba dla mnie wiadomości w zyciu,ze czeka mnie invitro skoczyła do 44,choc to i tak podobno nie jest az tak źle, by szukac przyczyny.Po 2 tyg. spadła mi samoistnie do 31,teraz dr Mańka zalecił na obniżenie prolaktyny jeszcze bardziej tabletkami ziołowymi Castagnum 2xdziennie.Nie muszę właczac jak na razie Bromergonu, bo jego to zadawala i uspokaja mnie,ze jest ok.Jeżeli po swietach prolaktyna nie spadnie mi,wtedy właczy Bromergon.Ale ja wierze,ze bedzie dobrze.Zresztą wyniki mam tez kontrolowane przez moja teściową która jest lekarzem endokrynolgiem wiec jestem spokojna.Prolaktyna w naszym przypadku jest bardzo wazna, wiec trzeba miec ją prawie idealną.Ja zbliżam sie do niej małymi kroczkami , bo prawidłowy poziom to 23.Generalnie u nas idzie to wszystko takim normalnym jak na razie tokiem, czyli najpierw wizyta, rozmowy.Nastepnie badanka u mnie na hormonki,które dr przepisuje aby wykoanc, a mąż na badanie nasienia w Provicie.Kolejna wizyta to wizyta z badaniami, wyszło u mnie i męża wszystko ok, wiec teraz oprócz ze łykam te tabletki ziołowe, czekam na miesiączkę i zaczynam brac Cilest, po nowym roku wizyta u dr Mańki,potem mam miec hormony podawane w zastrzyku do brzucha, stymulacja, punkcja i obliczył nam ,ze jak wszystko pojdzie tak normalnie bez zadnych komplikacji, to koniec stycznia, początek lutego transfer. U mnie akurat przyczyna niepłodności jest niedrożny jajowód a w drugim przechodzi tylko kontrast,jajniki sa ok i wszystko pozostałe.Boje sie okropnie, mam miec robiona to metodą IMCI.Ogarnia mnie ten strach,jak pomysle,ze moze sie nie udac,choc staram myslec sie pozytywnie.Ja polecam dr Mańkę,ale wybor nalezy do Ciebie. Im tez zależy aby było jak najwiecej ciąż, bo dla nich to renoma firmy, ale ja słyszałam,ze wszyscy lekarze którzy tam pracuja maja b dobre opinie.Jeżeli chodzi o sam transerf to dr mańka tez chyba nie robi bezposrednio tego,on przygotowuje,ale robi to jak pisałas dr Grettka.Jak dalej bedzie nie wiem,ale na pewno sie tu odezwe i napisze Ci im dalej bedzie to brnelo do przodu.Zycze Ci powodzenia i daj znac .Głowa do góry, zobaczysz,ze i my kiedys będziemy cudownymi mamusiami naszych małych kochanych urwisków Odpowiedz Link
Gość: sewan Re:in vitro IP: *.gprs.plus.pl 12.10.08, 01:05 Czytam wszystkie wątki o in vitro i jestem zdziwiona, ze nikt nie zwrócił uwagi na sam zabieg tzw TRANSERU. Jestesmy po pierwszym transerze w Novum i faktycznie jestesmy zszokowani!!! Cały cykl przygotowań przebiegał bajecznie. Otoczka super czad. Zastrzyki w brzuszek, super kasa. USG, badania - pełny profesjonalzim. Nawet przed samym transerem - wszystko super, zarodki na monitorze. bajer. Ale... słuchajcie wpuszczenie zarodków - to jakaś pomyłka!!! Leże na fotelu - jakaś pani w papierze (podobno cewnik) przynosi teoretycznie moje zarodki - druga je wpuszcza. Cewnkiem przy sporej ilości płynów. Hm czy mam pewność - że zarodki są w cewniku? Hm. Druga wątpliwość - a taka kasa - aha mąż idzie w tym czasie płacić 6100,00 do kasy - natomiast pani doktor (gdybym nie zapytała, to bym nie wiedziała - bo jakaś nie rozmowna - bo mąż przyszedł, że 6100,00 już wpłacone) wpuszcza ze sporą ilością płynu zarodki rozmiaru 0,02 mm do macicy. I one mają się zagnieździć? Hm. Gdym nie usłyszała, że chlupnęłą woda na podłogę, to bym nie wiedziała, ze już po transerze. Hm. A skąd ja mam pewność, że zarodki nie plumkneły na podłogę razem z tą wodą? Hm. A pani doktor do mnie: "idę sprawdzić, czy zarodek nie został na cewniku" Zaraz zaraz za 7500,00 + 600,00 za przechowanie zarodków - oni tego nie monitorują? To potrafią pobrać komórki, które są 8x mniejsze w narkozie i przy USG - a nie sprawdzą, by je porządnie umieścić na ściance macicy?! Hm. Jaką mam pewność, że wogóle próbowano włozyć zarodki? Jaką mam pewność, że one są w cewniku? Nie uważacie, że to coś dziwnego? To nasze odczucia. Proszę o odpowiedz i Wasze odczucia wobec transeru. Obliczyłam, że skoro firma istenije 10 lat i mają 7000 ciąż to dziennie na 10 transerów - tylko jeden się udaje? Czyli nie mają 40% skutecznosci, tylko 10%. Czekam na Wasze odpowiedzi. Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.zabrze.net.pl 18.12.07, 22:26 Super!!!Gratuluje i zycze pomyslnego przebiegu ciązy.Ja tez chciałabym bliżniaki choc w takiej sytuacji marze aby w ogóle mieć jedno a najwazniejsze by sie udało.Pozdrawiam przyszła Mamę i 2 małe bliżniaki Odpowiedz Link
Gość: zoza 2 Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.multimo.gtsenergis.pl 19.12.07, 12:43 Dzięki Aga za wyczerpującą odpowiedż. Zastanowiłaś mnie tą prolaktyną, bo ja robiłam badania w sierpniu i wyszła mi 31,46 a podana tam norma -29,93. Lekarz który do tej pory mnie prowadził słynny specjalista z Bytomia dr Zamłyński, powiedeział że wszystko ok. Teraz tak czytam i chyba tak nie jest. Wizytę u Grettki mam 18 stycznia i myślałam że od razu będę mogła przystąpić do in vitro, tzn. już biorę Cilest(mam cały czas plamienia, ponoć to normalne, ale mnie martwi)ale teraz nie wiem. Z tego co piszesz to 31 to za dużo żeby podejść do in vitro. Kurcze dlaczego tamten lekarz nie dał mi nic na tą prolaktynę, myślałam że wszystko jest ok. z hormonami.Jestem na niego wściekła. Nie wiem co robić. A te tabletki ziołowe można kupić bez recepty? Jak myślisz mogę je sama brać? Odpowiedz Link
Gość: zoz2 Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.multimo.gtsenergis.pl 19.12.07, 12:51 Aga, napisałaś że masz wizytę u dr Mańki po nowym roku.Jak tam dzwoniłam to powiedzieli mi że ma urlop do 23 stycznia??? Odpowiedz Link
Gość: zoza2 Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.multimo.gtsenergis.pl 19.12.07, 14:41 Aga, wyjaśniło się. Zadzwoniłam i umówiłam się jednak do dr Mańki po nowym roku i chyba w tym samym mniej więcej czasie co ty będę to wszystko przeżywać. U mnie problemem jest endometrioza 2 stopnia, poza tym ok, no i ta prolaktyna podwyższona. W sierpniu miałam laparoskopię, potem 2 inseminacje i nic.Dlatego zdecydowałam się na in vitro. Boję się , może nie całej tej procedury czy potencjalnych skutków ubocznych tej stymulacji, ale boję się porażki. Będziemy w kontakcie Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.zabrze.net.pl 19.12.07, 21:12 Jeśli mogę zapytać, ile masz lat? Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.zabrze.net.pl 19.12.07, 16:58 Witaj, Jeżeli chodzi o docenta Zamłyńskiego, to o nic sie niemartw.To dzieki niemu, kiedy do niego poszłam wykrył,że mam powiekszony jajnik a na laparoskopii wyszły jajowody.Mój poprzedni konował twierdził,ze wszystko u mnie ok, ale kiedy zaczeła bolec mnie nerka, zgłosilam sie z tym do tesciowej a ona poleciła Zamłyńskiego i dzieki Bogu.Nie wiadomo jakby to ze mna było, to z jajnika miałam juz promieniowanie na nerke i zapalenie otrzewnej.Poprzedni mówił mi,ze mam tylko nie myslec tak intesywnie o dziecku.Baran jeden! sorki,ale mam ogromny żal do niego.Dlaczego to Zamłyński był w stanie zauważyc moj jajnik i szybko zlecił laparoskopie i histeroskopie która mi robił osobiście?Ale nie wracam juz do przeszłości, choc to boli.Skoro Zamłyński Ci tak mówił,to na pewno jest ok i nie martw sie.Tam gdzie ja robię badania norma pisze 23.Dr Mańka tez nie zamartwiał się tymi wynikami,ale chce mi ja jeszcze zbić tymi ziołowymi.Castagnum jest na zbicie prolaktyny i kupisz to bez recepty,kosztuja ok 13 zł i smiało mozesz to kupic, to w niczym Ci nie zaszkodzi,to zioła a nie hormony.Ja Cilest dopiero bede zażywać a plamieniami sie nie martw,bo to podobno normalne.Tez sie boje tj stymulacji,ale przezyjemy.Damy radę, MUSIMY!!!!Po hormonkach , punkcja pod znieczuleniem a potem transfer.Nie wiem jak nerwowo to wytrzymam,bo pewnie nie robi ten transfer jedna osoba, tylko sztab ludzi. Tak to sobie wyobrażam.Ciekawe, czy oni to jakos w pozycji od tyłu wprowadzaja, czy normalnie na fotelu ginekologicznym od przodu? Juz samo pokazywanie mojej "dupci" mnie krepuje,ale wstyd w tym przypadku trzeba schowac do kieszeni.Najwazniejszy efekt końcowy,DZIDZIUŚ))Zobaczysz, musi sie udać.Dr Mańka ma urlop,ale od połowy stycznia, chyba od 14 stycznia.My mamy wizyte u niego 7 stycznia. Pozdrawiam i czekam na wiadomości - Aga Odpowiedz Link
Gość: zoza2 Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.multimo.gtsenergis.pl 20.12.07, 09:42 Aga, powiedz mi czy ty do dr Mańki wchodzisz z mężem czy sama? Teraz dopiero zobaczyłam twoje pytanie. Mam 29 lat Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.zabrze.net.pl 20.12.07, 19:53 Co tak smutno 29 lat to super wiek na in vitro.Dr Mańka powiedział mi,ze najbardziej sie cieszą pacjentkami przed 35 rokiem zycia. Ja mam 30 i nie wiem czy sie smiac czy płakac,ale myslę ze szanse jeszcze sa tez spore.Kazał mi sie nie zamartwiac moim wiekiem tym bardziej,ze na razie idzie wszystko dobrze. Do dr Mańki wchodzimy razem z mężem.To w końcu dotyczy nas obojga a on męża nigdy nie wyprosił, wszsytko co mówi to kieruje do nas a nie tylko do mnie.Poza tym, ja zawsze jestem troche zestresowana tymi wizytami,więc mąż uważnie słucha gdybym czegos z tego stresu przegapiła.A tak w ogóle,to dzisiaj w nocy dostałam miesiączkę i zaczełam juz od dzisiaj Cilest.Nawet dobrze sie czuje,tylko mam takie ciemne krwawienie.Rano juz wziełam Cilest i po godzinie sie juz lepiej czułam,brzuch przestał mnie bolec.Ale rano normalnie szła ze mnie czerwona krew a po południu juz taka brudnwawa,brązowawa.Tez tak miałas? Odpowiedz Link
Gość: zoza2 Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.multimo.gtsenergis.pl 21.12.07, 14:00 Hej! wiesz ja wczoraj wzięłam ostatnią tabletkę, teraz 7 dni przerwy i drugi cykl cilest tzn 21 dni a póżniej dipherylina mam nadzieję. Ja od samego początku brania tych tabletek miałam plamienia takie brązowe, na przemian z krwią. I jeszcze się nie skończyły. Czasami były małe, tylko troszeczkę, czasami dość duzo. Ja dlatego brałam cilest w tym cyklu bo miałam torbiel 5 cm po ostatniej stymulacj Clo, ale na szczęście wchłonęła się. Na ostatniej wizycie 2 tyg temu Dr Mańka (był na zastępstwie za docenta Z i wtedy miałam okazję go poznać) powiedział że tak może być z tymi plamieniami nawet przez 2 cykle podczas brania cilest, ale to jest taki dyskomfort i trochę się tym martwię. To właśnie wtedy rozmawiałam z dr o in vitro i dr kazał mi brać jeszcze 1 opakowanie cilest. Ja też mam wizytę 7 stycznia Odpowiedz Link
Gość: zoza 2 Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.multimo.gtsenergis.pl 21.12.07, 14:07 a ty będziesz miała IMSI czy ISCI?Chyba lepiej IMSI, co ci mówił lekarz, polecał ci tę metodę? Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.zabrze.net.pl 21.12.07, 15:47 WitajPo tym co napisałas ciekawi mnie,czy ja tez bede musiała brac 2 cykle Cilestu.Zobaczymy.Nam od razu lekarz powiedział,ze bede miała robione in viro metoda IMCI.Ja nigdy nie podchodziłam do inseminacji itd.Zreszta mam niedrozne jajowody, jakies tam przesiwty,to ci Ci pisałam i dlatego od razu zaproponowano mi in vitro, nawet nie proponowano mi udrożnien,bo mówią ze szkoda czasu na to.Jajniki i macica podobno jest ok.Ja wizyte 7 stycznia w Provicie mam na 16.15 u dr Mańki. Generalnie mam dzisiaj chyba słabszy dzień, mimo ze świeta juz tak blisko a mam totalnego doła.Duzo zmian w pracy idzie u mnie od Nowego Roku,w sumie mnie to nie dotyczy,ale bedzie wiecej jeszcze pracy, potem to in vitro,o którym nie da sie nie myśleć, przynajmniej ja nie umiem o tym nie mysleć i tak to wszystko sie zbiera we mnie.Niby sie dołuje troszkę ale staram się mysleć pozytywnie i mam nadzieję,że wynik końcowy będzie POZYTYWNY.Przez ta cała sytuacje, czuje sie czasami źle,że to przeze mnie tak sie ułozyło,ze to przeze mnie mój mąż robić musi te wszystkie badania,no ale cóż stało się.Mam wielkie szczęscie,że podchodzi do tego tak normalnie i wiem,ze zrobi dla mnie wszystko. Jesli chodzi o krwawienia,to oprócz tego,że nie czuje sie az tak okropnie jak podczas misiączki,to dalej krwawie normalnie jak podczas okresu .Boje się,że po skonczeniu opakowania mój cykl się całkiem rozreguluje.Nie wiesz jak to jest,ile dni ma sie przerwy od momentu skończenia Cilestu do momentu podania hormonków które samemu sie podaje do brzucha? Odpowiedz Link
Gość: zoza 2 Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.multimo.gtsenergis.pl 22.12.07, 13:23 Z tego co wiem, to zaraz po skończeniu Cilest - dipherilina czyli w 21/22 dniu cyklu. To jest jakiś wyciszacz, to chyba te zastrzyki o których mówisz, nie wiem ile się to bierze, potem dopiero stymulacja. Ale może się mylę. Plamienia cały czas mam. Nie wiem jak to teraz będzie, kiedy miesiączka, denerwuję się tymi plamieniami,nie wiem czy jeśli nie ustaną czy będę mogła brać te zastrzyki. Wiem co czujesz, ja też nie potrafię cieszyć się tymi świętami. Myślałam że w te święta już na pewno będę w ciąży!Staram się jakoś trzymać, żeby inni nie wiedzieli co się zemną dzieję, ale jest mi strasznie ciązko. Mój mąż ma super wyniki, także u mnie też tylko moja wina, On już tak pragnie dzidziusia, WSZYSCY nasi znajomi albo mają dzieci, albo się ich spodziewają. Stwierdziliśmy z mężem, że już nie będziemy się z nikim spotykać, bo jedynym tematem są dzieci a nam jest tak smutno. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.zabrze.net.pl 22.12.07, 19:39 Dzieki za informacje.Ciągle ciekawi mnie wiele rzeczy.Jak bierze sie jeszcze ten wyciszacz przed stymulacja a dopiero te hormony do brzucha które sie podaje samemu,to z moich wyliczeń wątpię,że transfer bym miała pod koniec stycznia.Bo Cilest koncże 9 stycznia, potem ten wyciszacz a stymulacja to tez nie trwa tydzien tylko 2-3 tyg.lub wiecej to zalezy chyba jak produkowac będą mi sie komórki jajowe.Przypuszczam,ze tak początek lub śroedk lutego dojdzie do transferu.Boże, jak ja juz bym chciała ten dzień kiedy będzie transfer, choc podejrzewam,że emocje będą niesamowite.Ja na razie mimo Cilestu normalnie krwawie na czerwono.Po swietach w czwartek ide znowu badac prolaktyne i w piatek po swietach okaże sie,czy włączamy bromergon.Mam nadzieje,że nie,ale zobaczymy.Ja tak samo jak Ty ukrywam mój wewnętrzny niepokój, ból przed najbliższymi, staram sie myslec pozytywnie,ale dotyczy to mnie bezpośrednio i nikt nie zrozumie naszego samopoczucia.Ja pewnie tez nie potrafiłabym się wczuc w sytuacje innej kobiety, pewnie byłoby mi jej szkoda itd.teraz juz wiem jaki to ból, smutek i przezycie i nie życze tego nikomu. Nie wiem czy mam juz obsesje,ale wczoraj znowu w Panoramie wieczorem pokazywali dziecko poczęte z in vitro, tylko z tzw. juz mrożaczków.Taki śliczny dzidzius,az pozazdrościc.Ale nam tez sie uda, zobaczysz.My tez bedziemy najszczęsliwszymi mamuskami i tatuskami naszych maleństw.Ogromnie sie cieszę,że poznałam Ciebie i to akurat osobe która również leczy sie w Provicie.Lepiej oby takich osób było jak najmniej,ale skoro mamy podobny problem, jest jakos tak lepiej na duszy.Z męzem nie dyskutujemy juz na te tematy codziennie,bo bysmy zwariowali,trzeba zyc normalnie, duzo rozmawaim z mamą, teściową,bo to kobiety,dlatego milo mi,ze i z Toba moge sobie porozmawiac na znany nam temat.Mam wspaniałego, kochanego męża, ogólnie jestesmy udanym małżeństwem i do szczęscia brakuje nam własnie tego małego najcenniejszego daru natury, a wtej chwili mówie juz o tym, CUD. Pomysl,50 lat temu nikt kto miał problemy z ciążą nie miał nawet żadnych juz szans, a my? jestesmy w tej sytuacji,ze jedank medycyna poszła tak do przodu,ze mamy szansę, a zagnieżdzenie sie juz zapłodnionej komórki zalezy tylko od naszych organizmów.Głowa do góry.Mnie tez jest cięzko.Boje sie Wigilii, życzeń,bo moge sie rozkleić wiadomo z jakiego powodu.Ja tez juz myslałam,ze dzidzius bedzie na te swieta,albo chociaz bede w ciązy,ale zobaczysz, nastepne świeta będą najcudwniejszymi swietami dla nas i naszych nabliższych.I to juz obojętnie,czy będzie juz malenstwo na świcie, czy będziemy je nosic w brzuszkachwazne,by nam sie udało.Ja tez unikam kontaktów z koleżankami które mają dzieci, choc nie uciekam,ale w pracy ciągle ktos mówi o dzieciach, moja przyjaciołka tez ma dziecko,ale jezdzimy do nich,mimo,że jest mi przykro,ale wierze,ze ja niedługo tez bede miala i to mnie jakos podtrzymuje,poza tym maja duze wyczucie i mało opowiadaja o nim,bo wiedza w jakim połozeniu jestesmy, tylko oni to wiedza, nikt inny nie. Tu nie ma sie czym chwalic, w sumie wstydzic tez nie,ale dla dobra małego lub małej nie wie nawet rodzina, oprócz rodziców i tesciów.Nie chce ani litości ani współczucia a po co ma ktoś kiedys wytkac mojemu dziecku nawet przez przypadek, ze jest dzieckiem z próbówki?To bedzie nasze dziecko, bedzie mialo nasze geny, a te dzieci pociesze Cie są ładniusie, mądre,w końcu wybieraja te najlepsze plemniki i jajeczka)Zobaczysz, beziemy mieli piekne,mądre dzieciaczki Pozdrawiam Cie serdecznie,odezwe sie jutro,wiec zyczen swiatecznych jeszcze nie składam Na która masz wizyte 7 stycznia? Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.zabrze.net.pl 22.12.07, 19:40 Nie transfer pod koniec stycznia tylko punkcjęsorki Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.zabrze.net.pl 23.12.07, 14:48 Witaj, Spokojnych i pogodnych, spędzonych w miłym rodzinnym towarzystwie świąt, udanych prezentów, pysznych potraw oraz udanego Sylwestra i Nowego Roku życzę Ci z całego serca Niech Twoje życzenia wypowiedziane podczas pierwszej Gwiazdki szybko się spełnią....... Pozdrawiam Odpowiedz Link
Gość: zoza 2 Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.multimo.gtsenergis.pl 23.12.07, 17:58 Aga dziękuję i życzę Tobie spełnienia tego największego marzeniaoby ten nadchodzący rok był dla nas szczęśliwy, musimy wierzyć że się uda i następne święta będą radośniejsze niż te.MUSI być dobrze!!! Odpowiedz Link
Gość: zoza 2 Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.multimo.gtsenergis.pl 23.12.07, 17:59 wizytę mam na 15 Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.zabrze.net.pl 28.12.07, 00:09 Witaj,jak po świetach?Teraz to zostały juz przygotowanie do SylwestraMy w tym roku nie wybieramy sie na żadna sale. Jedziemy do znajomych w góry.Mąż poszaleje sobie na nartach, a ja bede sie grzecznie tylko przyglądac,choc długo nie chce stac na mrozie,gdyz boje sie aby mnie dopadło jakies choróbsko.Moze jestem przewrazliwiona juz,ale wczoraj czułam sie troche gorączkowo, apikuje sobie rózne witamy itp.W górach, na nartach tym bardziej moze mnie cos dopaść ,więc wolę sobie odpuścic w tym roku narty.Dzisiaj robiłam sobie kolejne badania na HIV, HCG itp.no oczywiście prolaktyna.Jutro zobaczymy,czy mi spadła, po południu zadzwonie do Dr Mańki i po ocenie prolaktyny bedzie wiedział,czy właczamy Bromergon czy nie.Chcicałabym bardzo,aby nie brac go,no ale to juz jutro sie dowiem.Na razie grzecznie biore Cilest,kpo którym mam nadal plamienia takie brązowe,ale widocznie tak ma byc.Nie sa duze,ale jednak są.Po Nowym Roku pozostanie odliczanie do 7 stycznia, generalnie jakos stycznia sie troche boje, ze względu na to wszystko co moze sie dziac w związku ze stymulacją, punkcja i potem transferem.moje przeczucia podpowiadają,że transfer,bede miała gdzies w połowie lutego, ale to tylko przeczucia, a co sie wydarzy po drodze tego nikt nie wie.Trzeba myślec pozytywniePowiem Ci tylko taka jedna rzecz,w grudniu byłam u wrózki,dzieki której tak w ogóle skłoniłam sie by porozmawiac o dobrym specjaliście z moja teściową,to w ogóle długa historia,ale ona jest niesamowita.To ona mi mówiła,ze widzi dzieci,ale bedzie ingerencja w moje ciało,z czego ja ją wysmiałam,bo jak moze byc ingerencja w ciało,kiedy lekarz mi mówił,ze ze mna wszystko super.A potem, ten spadek odporności u mnie, nerka boląca, co okazało sie,ze to juz było promieniowanie z mojego lewego jajnika,ale to dzieki dr Zamłyńskiemu moge wszystko zawdzięczać,bo diagnoze postawił od zaraz.No,ale teraz jak byłam w grudniu,powiedziała mi,ze rok 2008 bedzie dla mnie rokiem szczęsliwym, ze rok 2008 jest rokiem siódemkowym, a ja tak w ogóle mam 3 siódemki w dacie urodzenia i dzisiaj tak pokojarzyłam,ze Nowy rok zaczynam naprawde siódemkowoprzeciez wizyte u dr Mańki mam 7 stycznia))oczywiście,nie wiedzac nic o moim leczeniu mówiła to samo co ostatnio,mówiła,ze widzi podwójna opieke lekarzy nade mna itd itp.Jest niesamowita,chciałabym bardzo oby ten rok była dla mnie, dla Ciebie i dla innych starających sie par rokiem najszczęsliwszym w zyciu.I tak będzie, zobaczysz. Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link
Gość: zoza2 Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.multimo.gtsenergis.pl 28.12.07, 11:26 Hej!Jak dobrze że już po świętach. Na sylwestra idziemy na salę ale ja w ogóle nie mam na to ochoty. Też oczywiście się boję że się przeziębię w tej cieniutkiej sukieneczce i już myślę żeby jakąś koszulkę pod nią założyć(mój mąz się ze mnie śmieje że zachowuje się jak stara babcia)Wiesz ja borykam się jeszcze z częstymi zapaleniami pęcherza, a teraz jest już długo dobrze i nie chcę się znowu przeziębić. W poniedziałek dostałam już normalną miesiączkę, nawet obfitszą niż zwykle i skończyła się w czwartek czyli wystąpiła tak jak miała wystąpić w 7 dniowej przerwie i od dzisiaj zaczynam nową serię. Jak na razie plamienia nie mam zobaczymy jak zacznę brać tabletki czy znowu będzie. Mnie w noc po wigilii śniło się że mam dzidziusia - Kubusia i szliśmy na imieniny i nagle okazało się że ja nie mam dla niego żadnych ubranek. A moja mama mnie skrzyczała że takie malutkie dziecko w taką zimę chcemy na imieniny zabraćAga napisz dokładnie jakie badania kazał ci dr wykonać przed in vitro i czy można je zrobić na miejscu w provicie? Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.zabrze.net.pl 29.12.07, 09:48 Witaj Więc tak, 1-sze badania jakie musiałam wykonać to :TSH, FSH,LH,Estradiol,Progesteron i Prolaktyna.Oprócz prolaktyny jak Ci pisałam badania wyszły ok,prolaktyne miałam wtedy na poziomie 44.26ng/ml.Mąz z kolei miał zlecone badaanie nasienia i posiew (komplet)i to robił w Provicie.Tam musiał oddać nasienie w osobnym dla panów pokoju a potem zejśc chyba na 1-sze piętro i tam zapłacic osobno za posiew,bo widocznie firma niżej wyknuje posiewy,tzn. czy w nasieniu męża nnie ma żadnych bakterii.Płaci sie chyba 15 zł od bakterii,ale jak nie wykryja bakterii pieniązki są zwracane i tak było w przypadku mojego męża, bo bakterii nie wykryto żadnych.Nie mam pojęcia czy tam wykonuja badania z krwi,ja robie te badania u mnie w mieście.Na nastepnej wizycie,lekarz obejrzał wyniki, mąż OK,ale ja miałam za wysoka prolaktyne, poprosił bym zrobiła ponownie,bo nie wiedział,czy szukac przyczyny tej podwyższonej prolaktyny,czy mam to z nerwów,stresó itp. Zrobiłam, prolaktyna wyszła 31.19 ng/ml.Wtedy juz na wizycie przepisał mi Cilest i Bromergon, gdyby moja prolaktyna nie spadła,bo zrobieniu nastepnego.Z tym wyniiem zadzwonilam do dr Manki i stwierdził,ze nie jest źle,ale musi byc jeszcze obnizona.Zlecił mi Castagnus,leki ziołowe .W przerwie świaecznej miałam zrobic znowu prolaktynę,by zobaczyć czy sa jakies efekty po nim, no wynik jest super.Robiłam badania w czwartek, wczoraj wyniki,prolaktyna 13,96ng/ml zadzwoniłam do niego zaraz z wynikiem jak prosił, powiedział,ze teraz juz mam sie nie zamartwiac prolaktyna, ale Castagnus brac będę do stymulacji.A, i na drugiej wizycie zlecił nam badania obojgu z mężem na HIV,HBS,HCV,USR.Te wyniki wyszły tez uejmnie,oprócz HIva,bo nie mamy wyników, bo na nie czeka sie dłużej.Ale nie spodziewamy sie żadncyh niespodzianekTo tyle, tak to wyglądało do dnia dzisiejszego.7 wizyta w provicie,więc dowiemy sie co dalej.Ciekawe,czy ja tez bede brała druga serie Cilestu,jak Ty. Mam cicha nadzieje,że znowu posuniemy sie o krok do przodu,no ale 7 stycznia juz niedługoPozdrawiam Odpowiedz Link
Gość: Agnieszka Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.piekary-sl.net 29.12.07, 10:16 Ja mam pytanko o AGA - czy te wszystkie badania o których wyżej - są robione prywatnie?? Jeśli tak to czy możesz podac ile to kosztuje - przyblożoną wartosc?? Ja planuje wybrac się do Provity w styczniu, więc powoli gromadzę już informacje, no zastanawiam się czy nie porobic tych wszystkich badan przyd wizyta?? Pozdrawiam i życzę powodzenia! Odpowiedz Link
Gość: zoza2 Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.multimo.gtsenergis.pl 29.12.07, 13:57 Prolaktyna Ci wyszła super. To te tabletki tak podziałały? Ile dni je brałaś? Ja martwię się że przez tą prolaktynę zmarnuję cykl i nie pójdę do przodu. Sama boję się brać te leki, mimo że są ziołowe, poczekam do wizyty. Czytałam gdzieś że to badanie robi się rano i trzeba być wypoczętym i nie zdenerwowanym, ja robiłam popołudniu, w dodatku po wizycie więc może dlatego wyszła podwyższona. Dziwi mnie tylko to że dr Z nic mi na to nie dał. Chyba powtórzę to badanie po nowym roku bo pewnie i tak dr będzie mi kazał to zrobić a lepiej już iść z wynikiem.Ty na pewno nie będziesz musiała brać 2 cykle cilest, ja brałam pierwszy cykl ze względu na torbiel, a to było w grudniu i wizytę ,miałam umówioną na styczeń więc dr kazał mi brać tabletki drugi cykl. Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.zabrze.net.pl 29.12.07, 19:53 Witaj, Castagnus brałam przez 10 dni,tzn od 17 grudnia,ale 10 dni wystarczyło aby tak obnizyc moja prolaktynę.Ale musze ja brac nadal jak Ci pisałam.Moze faktycznie, nie bierz tego leku sama, ja cos od kilku dni czuje sie fatalnie.Tak dziwnie mi w głowie, taka obojetna na wszystko jestem, duzo spię.Nie wiem,czy jestem taka po nim, czy po Clieście.Ale naparwde czuje sie źle. Najlepiej nie jechałabym tylko robie to dla mojego męża.Ide sie pakowac własnie,bo wstałam niedawno. Odezwe sie jutro raniutko z życzeniami. Odpowiedz Link
Gość: AGA Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.zabrze.net.pl 02.01.08, 21:47 Witaj Szczęsliwego Nowego Roku 2008,aby spełniły Ci sie Twoje najskrytsze marzenia Pozdrawiam.Poniedziałek juz tuz tuż)) Odpowiedz Link
Gość: Agnieszka Pytanko do gosc AGA IP: *.piekary-sl.net 02.01.08, 22:54 - czy te wszystkie badania o których pisałaś wyżej - są robione prywatnie?? Jeśli tak to czy możesz podac ile to kosztuje - przyblożoną wartosc?? Ja planuje wybrac się do Provity w styczniu, więc powoli gromadzę już informacje, no zastanawiam się czy nie porobic tych wszystkich badan przed wizytą?? No i czy respektują wyniki badań zrobionych w innym laboratorium?? Dzięki z góry! Pozdrawiam i życzę powodzenia! Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: Pytanko do gosc AGA IP: *.zabrze.net.pl 03.01.08, 17:20 Witaj, Tak, te wszystkie badania robiłam niestety prywatnie.Robiłam je u mnie w mieście w laboratorium.Powiem szczerze, ze nie wiem, czy w Provicie robia te wszystkie badania.Bynajmniej nikt mi tam nie proponował zrobienia tych wszystkich badan.Ja robiłam tez 2 x nadprogramowo prolaktyne,bo miałam ja za wysoka, teraz juz mam w normie.W przyblżeniu razem z nasieniem męża (komplet, czyli nasienie + posiew) to wyniosło ok.500zł a ile nas jeszcze czeka badan nie wiem.Teraz w przyszły Pn mam wizyte wiec czekam z niecierpliwością.Na pewno duzo beda kosztowac hormony,zreszta cały koszt łącznie z wizytami, hormonami, nie licząc juz paliwa, badaniami jak liczylismy tak w zaokrągleniu wyniesie ok.10.000,ale co sie nie zrobi by miec dziecko.A kościoł ma jeszcze do tego taki stosunek jaki ma, jestem na nich wściekła. Pozdrawiam Odpowiedz Link
Gość: Agnieszka Re: Pytanko do gosc AGA IP: *.piekary-sl.net 03.01.08, 17:43 Dzięki Aga za odpowiedz!! Ja też mam nerwy na kościół!! Ale stara mie nie zwracac na to uwagi!! Na początku po laparoskopi, jak się dowiedziałam, że moje jajowody mają zerową funkcjonalnośc, obawiałam sie że in-vitro to wyrok, ale teraz wiem, że to nadzieje!! Narazie załatwiamy z mężem kredycik, no bo 10.000 to raczej w portwelu nie mamy Ale jestem dobrej myśli!! A Tobie, jaki i wszystkim z tego forum życzę powodzenia!! Trzymam za nas kciuki!! Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: Pytanko do gosc AGA IP: *.zabrze.net.pl 03.01.08, 22:42 Zobaczysz, wszystko sie nam ułozy!!!Trzeba myślec pozytywnie.Dla mnie wiadomość,ze zostaje mi tylko in vitro,było totalna załamką,szokiem.Ja mam przesiwty w jednym jajowodzie,wiec szanse b.marne, mając 30 lat, starta czasu na łuk szczęscia i próbowanie w nieskonczoność.Na razie staram sie to tratktować normalnie, tłumacze sobie,ze chodze na normalne wizyty do ginekologa.Nie mysle o tym juz tak notorycznie,bo bym zwariowała.Zyje normalnie a wszystko idzie swoim tokiem.Jak myśle,to pozytywnie,choc mam czasami dołki,ale musze myslec pozytywnie,choc z reguły całe zycie byłam pesymistką.Teraz wiem,ze wiara czyni cuda i sytuacja zmusiła mnie do normalnego,pozytywnego myslenia,bo w tym wypadku,mysląc pesymistycznie idzie zbzikowac.Dalej trudno mi pogodzic sie z mysla,ze nie moge miec dzieci,ale z drugiej strony mamy ogromne szanse na poczęcie je inna drogą.Najpierw byłam strasznie niecierpliwa,chciałam to juz ,nie wiedząc,ze czasami samo przygotowanie do in vitro trwa do kilku nawet miesięcy.U mnie na razie idzie to normalnym tokiem,bo wyniki mamy ok,zobaczymy teraz co nam dr Mańka powie, bo tak naparwde czy wszystko jest ok, dowiemy sie po stymulacji, jak z moimi komórkami jajowymi.Choc lekarz mi mówił,ze jajniki funkcjonuja u mnie ok.Nawet gdyby ten jeden ,gdzie mialam zapalenie był gorszy to drugi mam ok.No,ale zobaczymy.Przeczucia mam spokojne a co pokaże zycie tego nie wie nikt.Zycze powodzenia i daj od czasu do czasu znac co słychać. Trzymam za nas wszystkie podchodzące do in vitro kciuki.Ja bede miała robione to metoda IMSI. Pozdrawiam gorąco Odpowiedz Link
Gość: Agnieszka Re: Pytanko do gosc AGA IP: *.piekary-sl.net 03.01.08, 23:02 Potęga podświadomości czynia cuda!!! Ja też staram się myślec pozytywnie,ale....wszystko zaczęło sie od tarczycy - zdiagonzowane Hashimoto, później PCOS - no i jeszcze teraz jajowody!! Wszystko po górkę, całe szczęście, ze z mężem jest ok!! staramy się z mężem przeszło 4 lata (ja mam 29late, no i czas nieubłaganie leci)!! No i różnie bywało u mnie z dołami!! Teraz staram sie myślec pozytywien!! Dzięki dziewczyny za wsparcie!! Odpowiedz Link
Gość: zoza2 Re: Pytanko do gosc AGA IP: *.multimo.gtsenergis.pl 04.01.08, 14:22 Aga, jestem załamana. Wczoraj zrobiłam badanie prl i dzisiaj wynik - 37ng/ml. Coś czytałam że po tabl. antykoncepcyjnych się podwyższa, więc nie wiem czy dobre zrobiłam robiąc to badanie.Pewnie dostanę bromergonOby tylko spadła Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: Pytanko do gosc AGA IP: *.zabrze.net.pl 04.01.08, 19:36 Hej Zoza!!!Ja Ci sie załamie!!!Nie chce tgo słyszeć!!!Nie wiem jak to jest z prolaktyna po antykoncepcji,ale nie zamartwiaj sie od razu,byc może tak jest.Nie jest to jakis super wysoki poziom prl.Ty to masz pewnie na tle naerwowym jak u mnie.Zobaczysz w Pn dr Mańka na pewno włączy Ci Castagnus a nie Bromergon.Ja tez sie denerwuje troche juz na wizyte w Pn.,ale nic nie zmienimy do tego Pn. Ja ciągle spię.W ogóle czuje sie po tych anty tak jak normalnie przed okresem. W środe jak sie nie mylę biore juz ostatnia tabletke Cilestu i mam wrażenie,że piersi mam lekko powiekszone tak jak przed miesiączka, tyle że nie czułam jajeczkowania,to chyba normalne,bo biorąc anty jajeczkowania nie ma.Ale codziennie po pracy o 15.30 wracam do domu, robie obiad i kłade sie na conajmniej 2h, to u mnie nienormalne,nigdy nie miałam takiej chęci spania.Castagnus jest lekiem ziołowym i biore go na przemian, tzn jednego dnia 1x dziennie a na drugi dzień 2x dziennie i tak na przemian,podejrzewam ze mają takie działanie, bo ja ciągle śpie.prolaktyna się nie przejmuj, naparwdę.Z 37 spokojnie ja zbijesz.Problem polega wtedy,gdy ona nie chce spaśc po tabletkach i gdy jest naparwde b. wysoka np. powyżej 50, wtedy lekarze szukaja przyczyny tak wysokiej prolaktyny.Głowa do Góry!!!!Nie dam Ci sie załamać!!! Jesteś silna i dasz radę ją pokonac, poczekaj tylko do Pn a wieczorkiem napiszemy sobie jak było na wizycie i jakie sa nowe wieści. Pamietaj,nie mozemy sie denerwować.Mamy o co walczyć i pokonamy wszystko,byle by sie tylko udało. Podrawiam Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.zabrze.net.pl 04.01.08, 20:35 Witaj, Ogromnie sie cieszę,że się Wam udało.Ja cichutko tez marze o bliźniakach,ale w ogóle modle sie by sie udało.Prowadzi mnie dr Mańka.Mam pytanko, bo na pewno tez brałas Cilest lub jakis inny lek anty, mozesz mi napisac jesli wszystko jest ok, bo u mnie jak na razie tak jest,proalktyne ładnie zbiłam do 13,96,jaka jest dalsza procedura?czy długa jeszcze przede mna droga do transferu?Czy długa jest przerwa po tabletkach anty do nastepnego etapu, czyli stumulaji, czy przed stymulacja bierze sie znowu jakies inne tabletki? Z góry dziekuję i pozdrawiam przyszła mamusię Odpowiedz Link
Gość: zoza 2 Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.multimo.gtsenergis.pl 08.01.08, 17:39 Hej Aga! Jak po wizycie?U mnie wyszła jeszcze niespodzianka- 4cm torbiel mimo antykoncepcji urosła. Na szczęście jutro idę na punkcję tej torbieli, nawet nie wiedziałam wcześniej że jest taka możliwość.Dr zdecydował że będę miała krótki protokół z antagonistą, bo z góry zakłada, że będę się żle stymulować. Będę chyba brała Puregon. Teraz czekam do miesiączki (ok. 21 I)i w 2 dniu mam przyjechać sprawdzić czy jajniki są czyste i zaczynamy stymulację.Uf strasznie się boję. Wyobraż sobie że dr powiedział, że prolaktyna jest nieco podwyższona, ale nie będziemy jej leczyć bo jest owulacja. A ja tak się tym denerwowałam, zupełnie niepotrzebnie.Ogólnie wyszliśmy zadowoleni, jakieś światełko w tuneluDr jest naprawdę super!Pozdrawiam Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.zabrze.net.pl 08.01.08, 18:09 Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.zabrze.net.pl 08.01.08, 19:44 Witaj, Ja jestem załamana,naprawdę mam dość i nie wiem jak zniosę to psychicznie wszystko dalej. Nie daje juz rady od wczoraj.Moja wizyta wczoraj mnie załamała, a miało byc tak pieknie.Po pierwsze to od wczoraj jestem na L4-byłam u lekarza i mam znowu infekcje wirusową,a tak w ogóle stwierdził,ze to wszystko moze byc od stresów.Nawet zapytał,czy nie mam jakiegos powodu.Przepisała mi leki które moge brać, bo skonsultowałam to wczoraj z Dr Mańką.Troche rozłozył ręce,ale powiedział,ze najważniejsze bym była zdrowa do punkcji i transferu.Ale na razie mamy czas. U mnie też wyszła niespodzianka- 2,5cm torbiel i to na tym samym lewym jajniku na którym miałam robioną laparoskopie.Jest to dziwne,bo od zabiegu mineły 2 miesiące i lekarz teraz nie wie,kiedy ta torbiel urosła, czy przed braniem tabletek anty czy w trakcie.Twierdzi,ze nie jest duza,ale jest.I przez to nie moge byc stymulowana, bo jak zacznie mnie stymulowac,ona moze osiagnąc gigantyczne rozmiary co jest niebezpieczne.Ja słyszalam ,ze tez bylam zapisana do krótkiego protokołu,ale co to oznacza to nie wiem.Dlatego po skonsultowaniu z innym wczoraj jeszcze lekarzem , siedzieli i siedzieli i w końcu mam barc 2-gie opakowanie Cilestu i 28 stycznia przyjsc na kontrlę i zrobimy USG.Wtedy zobaczymy,czy sie cos zmieniło. Kurka,ja teraz sie martwie, ze ta torbiel mi sie nie zmniejszy i co znowu czeka mnie kolejna laparoskopia?Boż,e czemu mam takie pecha w zyciu. Czy nie wystarczająco juz mnie Bóg ukarał.Przeciez po laparoskopii nie było mnie miesiac w pracy,ja pracuje w państwowej instytucji i nie moge sobie tak pozwalac co miesiąc na miesięczne L-4.Ryczec mi sie chce jak wół. Dr mnie tez pocieszał,ze nie jestem odosobnionym przypadkiem,ale wiesz nastawiałam się tak pozytywnie, a tu takie coś.Mnie o żadnej punkcji nie wspominał.Powiedział,ze na razie mam cierpliwie czekac do 28 stycznia na wizytę.A na czym będzie polegać u Ciebie ta punkcja?Wiesz,ja tez jakieś tam swiatełko widze,ale pytanie kiedy nastapi to szczęsliwe zakończenie?To moze potrwać jeszcze kilka ładnych miesięcy...(((Normalnie mam doła,jestem jakaś zgaszona i nie chce mi się życ....Ale cieszę się,ze Tobie chcociaż ruszyło to do przodu.Bedziesz mi zdawac relacjeProsze, napisz mi , na czym polega ta punkcja, bede czekac z niecierpliwością.A nie wiesz, czy jak ma sie torbiel na jajniku, to czy jest to jednoznaczne z zapaleniem jajnika lub stanem zapalnym? Pozdrawiam Cie gorąco. Odpowiedz Link
Gość: zoza 2 Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.multimo.gtsenergis.pl 08.01.08, 20:14 Ta punkcja to tak jak przy in vitro - przebicie torbieli pod krótką narkozą. Słuchaj ja już mam torbiel 3 raz z rzędu i dlatego teraz brałam 2 cykl cilest zeby nie urosła.. i urosła. Jak wczoraj usłyszałam o tej torbieli to się załamałam, ale dr zaproponowała tą punkcję i trochę się pocieszyłam. Ale nie rozumiem 2,5 cm to już jest torbiel, może to pęcherzyk który ma pęknąć i dlatego dr chce poczekać. Czy ty miałaś laparo z powodu torbieli? Dr ci powiedział że to torbiel surowicza?Bo trochę tego nie rozumiem. Mnie się tworzyły torbiele od momentu stymulacji Clo, i były to poprostu pęcherzyki które nie pękły tylko dalej rosły.One usuwały się w momencie dostania miesiączki, oprócz tej ostatniej z tą musiałam walczyć Cilestem i rzeczywiście Dr Z przepisała mi wtedy antybiotyk, bo stwierdził że zazwyczaj przy torbieli jest stan zapalny. Odpowiedz Link
Gość: zoza 2 Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.multimo.gtsenergis.pl 08.01.08, 20:38 Doskonale rozumiem twój ból,ale musimy to przeżyć, nie mamy wyjścia. ściskam cię mocno. Trzymaj sie Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.zabrze.net.pl 09.01.08, 09:30 Nie wiem juz co o tym mysleć.Dr Mańka w Pn mówił,ze jest to torbiel krwotoczna, która pęka podczas miesiączki,ale po konsultacji z lekarzem jeszcze innym stwierdzili,zebym brała jeszcze jedno opakowanie Cilestu a potem kontrola na USG. A co to znaczy,ze protokół jest krótki? Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.zabrze.net.pl 09.01.08, 10:38 U mnie to na pewno torbiel endometrialna,bo przeciez Zamłyński swiedził u mnie endometrium.Tak sobie teraz wyczytałam w necie,ze sa rózne torbiele.Wiesz, zastanawiające jest, to ze to tak szybko by mi sie odnowiło. Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.zabrze.net.pl 09.01.08, 09:33 Tak, laparoskopie miałam z powodu torbiela chyba jednego,bo wtedy juz był stan zapalny jajnika a przy okazji wyszły jajowody.... Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.zabrze.net.pl 09.01.08, 10:40 Zycze powodzenia i trzymaj sie dzielnie podczas punkcji. No i daj znac, jak juz dojdziesz do siebie.Trzymam kciuki Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.zabrze.net.pl 09.01.08, 12:34 Tak w ogóle, to chce jutro jechac do Zamłyńskiego i niech mi powie ,czy ja tam na tym lewym jajniku miałam torbiel i on mi ja usunął, czy nie. Bo w historii choroby nic nie pisze o zadnym torbielu.Po prostu wygląda na to jakbym miała czysty przegląd techniczny. Na dodatek pisze,ze jajniki o prawidłowej strukturze i przebytej prawidłowej owulacji. ja juz nic z tego nie wiem, niech on mnie jeszcze raz moze zobaczy i stwierdzi,czy to co teraz mam to torbiel czy pęcherzyk.Ja chyba zbzikuje.Od rana rycze co godzie, dopada mnie to non stop.Za co ja ta cierpie.... Odpowiedz Link
Gość: zoza 2 Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.multimo.gtsenergis.pl 09.01.08, 15:00 Wstawiam ci co napisał Dr Domitrz z Białegostoku nt różnicy miedzy torbielą krwotoczną a endometrialną: "torbiel krwotoczna jest zmianą czynnościowa powstajaca w wyniku zbyt dużego wynaczynienia sie krwi do ciałka krwotocznego .. powstajacego z pęchzryka graafa w trakcie owualcji a torbiel endometrialna to zmiana powodoan obecnością ogniska endometriozy w jajniku czyli tkanki sluzówki macicy Z poważaniem JD"Z tego co piszesz to faktycznie jest to torbiel krwotoczna anie endometrialna. Gdybyś wtedy miała podczas laparo endometrialną, to miałabyś w wypisie że masz endometrioze, a torbiel zostałaby usunięta, po to się robi laparo.Lekarz wtedy kazałby ci zrobić badanie markera CA 125 który pokazuje że to endometrioza. Z tego co czytałam to torbiel krwotoczna to pozostałośc po owulacji i powinna się wchłonąć w czasie miesiączki.Ale nie rozumiem laparo miałaś z powodu torbieli krwotocznej?i nie ma nic o niej w wypisie?Zobaczysz dostaniesz okres i torbiel zniknie. Ja miałam disiaj punkcję i leże teraz w łóżku, słabo się czuję po narkozie.Może faktycznie idz do Zamłyńskiego i zapytaj jak to było z tą laparo. Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.zabrze.net.pl 11.01.08, 19:45 Witaj, dziekuje Ci za odp i poieszenia. Chyba masz racje. Wiesz, ja fatalnie sie czuje dalej, mam taki katar ze ledwo widze ,kaszle i w ogóle mnie wzieło na całego. Nie gniewaj sie,ale odpisze Ci jak bede juz w lepszym stanie. A Tobie zycze szybkiego powortu do zdówka po punkcji. Miałas to w Provicie robione? I co dalej u Ciebie? Co przez punkcję się zyskuje?Pozdrawiam Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.zabrze.net.pl 16.01.08, 21:42 Witaj, co u Ciebie? Jak samopoczucie po punkcji? Ja juz dochodze do zdrowia i od Pn pracuje.Pozdrawiam Odpowiedz Link
Gość: zoza2 Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.multimo.gtsenergis.pl 17.01.08, 12:07 Cześć!Cieszę się że już lepiej się czujesz Punkcję miałam w tamtą środę, wszystko poszło ok, dzisiaj ostatnia tabletka cilest i czekam na okres. W 2dc mam jechać na usg zobaczyć czy można rozpocząć stymulację,czy czasem znowu coś nie urosło.Wiesz wszystko się może zdarzyć. Odpowiedz Link
Gość: zoza2 Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.multimo.gtsenergis.pl 19.01.08, 14:23 Aga, czy wiesz w jakie dni przyjmuje dr Mańka? Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.zabrze.net.pl 19.01.08, 23:31 Witaj, niestety nie wiem.Wiem,ze w Bytomiu w czwartki,ale tez nie zawsze a jak w Provicie,nie wiem. Poza tym , on teraz jest na urlopieA jak sie czujesz?Ja nadal na tabletkach i podejrzewam,ze przez te tabletki powiekszony mam prawy płat tarczycyPozdrowionka Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.zabrze.net.pl 22.01.08, 22:46 Witaj, jak samopoczucie?Mnie dopadła totalna załamka.Kolejna moja koleżanka w ciązy a ja? czy przez te cholerne pecherzyki bedzie kiedykolwiek mozliwośc zajśc w ciąże z in vitro? A jak w Pn 28.I dowiem się,że on nie wchłonął się, to ok rozumiem,ze moze doktor zaproponuje mi punkcję,ale jak po punkcji znowu się pojawi pęcherzyk? to co wtedy?Czy w ogóle jest szansa,ze te cholerstwa przestana sie pojawiać w moim organiźmie?Dostaje już szału,bo przecież nikt nie powiedział mi,ze jest jakis sposób, by w ogóle już nie pojawiały sie .Przeciez jak tak dalej bedzie,to nigdy nie dojdzie do zapłodnienia, pomijam fakt,ze rózne cyrki moga wyjsć przy stymulacji: ( jestem załamana, mam doła i w ogóle nie chce mi się zyc.Wiem,ze krótko trwa moje leczenie w porównaniu z innymi kobietami,ale czemu ja mam zawsze w zyciu pod górkę.Ryczec mi sie chce, w ogóle nie jestem soba,teraz jestem inna Aga, zamknieta w sobie, mało otwarta na świat i ludzi, a bylam jeszcze niedawno dusza towarzystwa, wyluzowaną, szczęsliwą osoba .Ciekawe jak długo ten koszmar bedzie jeszcze trwał.Daj mi znać co u Ciebie, kiedy masz wizyte i prosze napisz, czy krótki protokół oznacza,ze jest to utrudniony proces ? Pozdrawiam Odpowiedz Link
Gość: zoza2 Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.multimo.gtsenergis.pl 23.01.08, 10:07 Cześć Aga.Strasznie się boję.Od wczoraj zaczęłam stymulację.Biorę puregon, wstrzykuje się go za pomocą tzw.pena, no i encorton 2razy dziennie. W piątek mam jechać na usg i tam mam wcześniej zrobić badanie hormonów. Następne usg chyba w niedzielę. Mnie dr zaproponował taki protokół bo z góry założył, że słabo będę się stymulować, brał chyba pod uwagę torbiele i endometriozę.Nie wiem jak długo ta stymulacja będzie trwała.W każdym bądż razie za 2 ampułki po 300jednostek puregonu i tego pena zapłaciliśmy 1000 zł i to mi wystarczy do piątku.A coś czuję że w moim przypadku nie pójdzie tak szybko.Aga,trzymaj się, zobaczysz że w pn nie będzię już torbieli. Napiszę ci pt co było na usg. Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.zabrze.net.pl 23.01.08, 15:57 Witaj,po pierwsze napisz mi jak masz na imiebo ciągle zwracam sie do Ciebie bezosobowoA tak w ogóle to ogromnie sie ciesze, ze juz zaczęłas sie stymulowac i nie masz juz tych badziewi wstrętnych czyli torbieliJestem na nie wściekła i dlatego nazywam sie cholerstwami.Fajnie,ze juz zaczeło sie cos u Ciebie dziać.Te usg to chyba standard i jedno z najwazniejszych czynności podczas wizyt.Powiedz mi,czy za kazdą wizyte nastepną oprócz 1-szej gdzie kosztuje 150zł,to kazda nastepna wizyta z usg kosztuje tyle samo?To strasznie duzo,no ale cóz, w nasyzym wypadku jesteśmy zapłacić wiele, by tylko sie udało.Ja nie wiem, jaki protokół zaproponuje mi doktor,ale jak kiedys juz bylismy na wizycie,to slyszałam jak mówił,ze zapisana jestem do protokołu krótkiego.Dziwne,ze nie mówił Ci,ile dni,tygodni ta stymulacja bedzie trwała.Pewnie to wszystko zalezy od USG które bedziesz miała robione na bieżąco.Boze, 2 ampułki 1000 zł, to bardzo dużo,no ale cóz. Najważniejsze by sie udało.Napisz jak bedziesz juz po wizycie w PT, co dalej,bo jestem bardzo ciekawa.W takim razie do nastepnego i pozytywnego myslenia zycze, bo ono jest bardzo wazne, choc ja jestem coraz bardziej przygnębiona,ale mysle,ze bedzie dobrze. Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.zabrze.net.pl 26.01.08, 14:42 Jak po wizycie.Jestem bardzo ciekawa i mysle o Tobie. Prosze daj znac. Odpowiedz Link
Gość: zoza2 Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.multimo.gtsenergis.pl 26.01.08, 17:29 Cześć Aga.Wczoraj miałam usg i dzisiaj też,dzisiaj robił mi dr Kiecka. Myślałam że Kiecka jest bardziej sympatyczny, nie zrobił na mnie wrażenia, a usg robił strasznie nie delikatnie. Mańka jest o niebo lepszy, bardzo się cieszę że do niego trafiłam!Jeśli chodzi o stymulację to dr Mańka powiedział że bardzo dobrze się stymuluję, było dużo pęcherzyków. Dzisiaj dr Kiecka dołożył antagonistę - Cetrotide. Dziasiaj i jutro mam to wstrzyknąć + puregon(kolejne 800 zł i w pn następne usg + badania estradiolu i Lh. W pn będzie decyzja czy kończymy stymulację, jeśli tak to wieczorem pregnyl i w środę punkcja. Strasznie się denerwuję, jestem kłębkiem nerwów. Budzę się w nocy i nie mogę zasnąć, panicznie boję się żeby nie zachorować, w ogóle nie wychodzę z domu i planuję już od pn iść na zwolnienie, bo pracuję w szkole i boję się ze się zaraze od dzieci. W domu nie mogę sobie znależć miejsca, cały czas tylko o tym myśle. Już chciałbym żeby to się skończyło oczywiście z pozytywnym skutkiem bo inaczej zwariuję. Wcześniej się tym wszystkim denerwowałam, ale teraz to co przeżywam jest straszne.Ja nie zniosę porażki!Za duże nadzieje są z tym wszystkim związane!Mój mąż też się bardzo denerwuje ,ale on nie przyjmuje do wiadomości że cos pójdzie nie tak, on tak się tym cieszy, a ja tak chciałabym mu urodzić dzidziusia... no oczywiście się popłakałam, ja teraz cały czas płacze. Pozdrawiam cię, napiszę po usg w pn co dalej Odpowiedz Link
Gość: zoza2 Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.multimo.gtsenergis.pl 26.01.08, 19:39 Każde usg i badania hormonów są cenie IMSI Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.zabrze.net.pl 28.01.08, 18:36 Witaj, Po 1-sze prosze napisz mi swoje imie, bo zwracam sie ciągle do Ciebie bezosobowoA po 2-gie to ogromnie sie cieszę,ze tak Ci sie wszystko juz układa i zobaczysz wszystko sie ułoży.Ja dzisiaj jestem kłebkiem nerwów.Jedziemy do Provity na 20.00 do Manki i jestem juz w ogromnym stresie,bo chyba sie załamie jak mi sie to powiekszyło,ale póki nie jestem jeszcze w Provicie staram sie myslec pozytywnie.Bardzo Ci dziekuje,za to ze tak dokładnie mi opisujesz cały ten proces i naprawde trzymam mocno kciuki za Ciebie.Bedzie dobrze, zobaczysz. Nie rozpisuje sie za duzo,bo normalnie ręce mi drżą, tez ciągle prawie płacze i ostatnie 2 tygodnie miałam okropne doły,teraz juz lepiej,ale dobija mnie to wszystko.Zdam Ci relacje na pewno jak wróce,albo jutro wieczorkiem.zycze powodzenia i trzymaj za mnie . Aga Odpowiedz Link
Gość: zoza2 Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.multimo.gtsenergis.pl 30.01.08, 18:01 Cześć Aga.Co u ciebie?Ja dzisiaj miałam punkcję,pobrali 13 komórek,ale jutro okaże się ile jest dojrzałych.Teraz to dopiero są nerwy!Leżę obolała w łóżku,brzuch dosyć boli i trochę krwawię, i tonę leków musiałam wykupić, nie wiem co na to powie moja wątrobaTak się pocieszamy z mężem że zrobiliśmy co mogliśmy, teraz już wszystko w rękach Boga, pozostaje tylko czekanie. Pozdrawiam.Ola Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.zabrze.net.pl 31.01.08, 22:59 Witaj Olu,przepraszam,ze dopiero dzisiaj odpisuje,ale nie umiałam sie zebrac.Przynosze robote do domu i siedze do nocy i sie stresuje by sie wyrobic z tymi papierzyskami.W pracy kołowrotek, ciagle przychodza petenci a praca papierkowa lezy na boku wiec trzeba w domu to nadrabiac.W pn bylismy w Provicie i na samym wejsciu dr Mańka usmiechnął sie i powiedział:Boje sie az sam,co zobaczymy dzisiaj na USG... nie mówiac juz jak ja byłam znerwicowana.Połozylam sie i powiedzial,ze toriel zmniejszyła sie z 2,5 na 2 i ze na jego oko,to nie pecherzyk tylko tobiel endometrialna .To byl mój 10 dzien brania Cilest, a biore go do przyłej środy.Wiec powiedział,ze sa szanse ze ona sie jeszcze zmniejszy i ze w sumie to dobrze,ze została wychwycona przy takich rozmiarach,bo im wieksza tym byłoby gorzej.Dlatego do przyszłej srody biore do 21 tabletki Cilest a od 22 dnia zaczynam Diphereline 0,1,po stymulacji 7-dniowej czyli 13 lutego jade na kontrolne USG,bo ta Dipherelina ma równiez spowodowac zahamowanie i zmniejszenie tej torbiei.Normalnie bierze sie diphereline 9 dni jak u mnie bedzie dobrze,czyli okaze sie,ze dobrze sie stymuluje i wszystko ok z torbiela wezme jeszcze te 2 dodatkowo by bylo w sumie 9.Jezeli tego 13 lutego zobaczy,ze jednak nie jest efekt zadawalający to 15 lutego bede miała punkcję tej torbieli.Dpherlina powiedzial jest takim hormonem,ze zawsze w razie czego,mozna jeszcze przerwac stymulacje,bo potem juz nie mozna.Ale powiedzial,zeby nie myslec żle, tylko zaczynamy stymulacje a potem po USG zadecyduje co dalej.Ogromnie sie ciesze, ze juz jstes po puncji i juz za pare dni pewnie bedziesz miała transfer))SUPER. Mysl pozytywnie,zobaczysz uda sie!!!Tak źle się przechodzi punkcję? Boze, boje sie juz jej na przyszłość.Pewnie masz urlopik,powiedz mi konieczne jest brac urlop dłuższy na to wszystko?Jak wyglada przygotowanie do tej punkcji,ile to trwa i faktycznie nic sie nie czuje?To niedyskretne pytanie,ale czy trzeba sie wydepilowac do punkcji? i w jakiej pozycji to robią?Przepraszam,za pytania,ale jak bedziesz miała ochote to moze odpiszesz. Napisz mi Olu po wynikach ,ile komórek masz dojrzałych?Ja wierze, jakos mam takie przeczucia ze sie Wam uda,o sobie zreszta tez tak myślebo inaczej bym zbzikowała.Trzymam bardzo mocno kciuki za Ciebie i odezwij sie ponownie.Mańka mi powiedział,ze gdyby tak wszystko juz teraz szlo tak normalnie,to efekt koncowy byłby w ostatnim tyg lutego.,ale ja sie juz nie ciesze, bo róznie to bywa,juz przeszłam jedno rozczarowanie,wiec lepiej rozczarowac sie miło. Pozdrawiam-Aga Odpowiedz Link
zaczarowana2727 Re:Witam 01.02.08, 00:45 Jestem tu pierwszy raz. Czytałam waszą wymianę info pocieszanie się nawzajem to takie miłe że jest ktoś obcy kto wspiera czasem bardziej niż rodzina.Ja mam 24 lata lecze się już prawie 4 lata mam PCOS. Miałam w tamtym roku w styczniu lapero skaryfikację jajników i okazało się że mam niedrożny prawy jajowód więc go udrożnił dr. Ciężko było mi się wystymulować dopiero w maju 2007 zaczeło się coś dziać zaczeły się rególarne cykle z owulacją więc robiłam inseminację. We wrześniu się udało zaszłam w ciąże ale byłam szczęśliwa normalnie myślałam że zwariuje z radości a tu w 4 tc poroniłam moją fasolkę. Jeszcze się zbieram do kupy czemu to tak strasznie boli. Miałam w sumie 9 inseminacji((((( i 1 udana ale nie przetrwała powód nieznany. Teraz w niedziele jade oglądać jajeczka i jak są odpowiedniej wielkości to w poniedziałek kolejna inseminacja ale już ostatnia i jak się nie powiedzie ruszam do provity mam nadzieje że takm odzyskam promyk nadzieji.To straszne jak Bóg może dawać radość tylko na chwilkę a potem takie cierpienie: (((((((((straciłam już wiare nic tylko rycze i myśle i rozmyślam dlaczego ja dlaczego tyle lat dlaczego właśnie ja w ten jeden dzień w miesiącu żyje stresem i za każdym razem kiedy ide siusiu pełna przerażenia spoglądam czy jest (a oby jej nie było) tej cholernej małpy pozdrawiam was i trzymam kciuczki za nas wszystkie mamuśki niestety jeszcze nie spełnione. Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.zabrze.net.pl 02.02.08, 21:53 Olu,co u Ciebie?Daj zanc,proszę Odpowiedz Link
Gość: zoza 2 Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.multimo.gtsenergis.pl 05.02.08, 18:30 cześć Aga. Dopiero tera piszę, wiesz wcześniej nie byłam w stanie. Wczoraj miałam transfer, leżałam cały dzień w łóżeczku i nie podchodziłam nawet do komputera.Obiecałam sobie ze nie będę nic czytać bo bardzo się póżniej stresuję, ale oczywiście nie wytrzymałam i internet poszedł w ruch.A więc tak ,jeśli chodzi o punkcję to miałam ją w środę i już od pn poszłam na zwolnienie i mam jeszcze zwolnienie ten tydzień i następny, w sumie 3 tyg. (w pracy to już na pewno myślą że jestem w ciąży, nigdy tak długo na zwolnieniu nie byłam)Jak ci wcześniej pisałam pobrali 13 jajeczek, 10 było dojrzałych, na drugi dzień zapłodniło się 8, ale póżniej jeszcze jeden ruszył. Miałam mieć transfer w sobotę czyli w 3 dobie ale zdecydowali że będą je hodować do stadium blastocysty. Oczywiście drżałam że żadne nie dotrwa do tego stadium, ale w pn jak przyjechalismy na transfer okazało się że są 3 i to jeszcze nie będzie wszystko .Ja byłam zdecydowana na 3, ale dr Mańka przekonał nas że nie możemy ryzykować ciążą trojaczą. Ponoć w ogóle nie podaje się 3 blastocyst, za duże ryzyko,więc podano 2.Transfer robił dr Mańka, miała być dr Kiecka, ale na szczęście był dr M.Nic nie bolało, twało jakieś 10 min, a potem 20 min.leżałam na fotelu i do domu.Dzisiaj się dowiedziałam że zamrożone są jeszcze 2 blastusie i jutro mam dzwonić w sprawie 2kolejnych, które nie wyglądały najlepiej.Dobrze że są chociaż te 2 zamrożone bo jakaś kolejna szansa. Dzisiaj już wstałam z łóżka, chodzę z kąta w kąt, już wariuję, fakt że siedzę już w domu 4 tydzień bo jeszcze wcześniej miałam ferie.test mam zrobić w następną środę, to będzie 14 dni po punkcji. Boże jak ja się boję,mamy taką strasznie wielką nadzieję, nie wiem jak ja się pozbieram jeśli się nie uda. Pozdrawiam Odpowiedz Link
Gość: kasia Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.jota.za.digi.pl 07.02.08, 19:29 czy możecie mi napisać jak długo czekałyście na sam zabieg invitro po pierwszej wizycie biorąc pod uwage wszystkie badania gdyz planuje w przyszłym miesiąc zgłosic do Provity. Prosze napiszcie jakie badania musimy z męzem przejśc przed zabiegiem i jak długo to trwało w waszych przypadkach , z góry dziekuję. Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.zabrze.net.pl 12.02.08, 19:32 Boze, Ola trzymam za Ciebie mocno kciuki, ciagle mysle o Tobie, rozmawiam o tym nawet z moja mamą i czasami az obie sie poryczymy. Ciagle mysle o Tobie i wierze ,ze sie uda. Ja nie mialam ostatnio czasu siasc do komputera, przeczytałam tylko Twoja wiadomość i juz sama sie denerwuje. Ja stymuluje sie 6 dzien, a jutro jedziemy do dr Mańki.Jak wszystko bedzie ok, czyli torbiel sie zmniejszy to stymuluje sie dalej tylko innymi juz hormonami.Jesli nie, to w piatek mam punkcje.Drżę okropnie przed jutrzejsza wizytą. Ola, ja mam dobre przeczucia co do Ciebie i maleństwa albo maleństwProsze daj znac zaraz ja zrobisz test. Ja ciagle mysle o Tobie i mysle sobie,ale Ci juz dobrze,ale dpmyslam sie,że wcale nie jest takie miłe to oczekiwanie na 2 kreski.Ale zobaczysz, ja mówię i wierze,że sie uda. Pozdrawiam cie gorąco i daj znać. Ty brałas na to tyle wolnego, Boze ja nie moge tak sobie pozwolic w pracy,góra moge wziąc 7 dniCzy trzeba po transferze tyle siedziec w domku? Myslałam,ze po transferze, to wezme sobie z tydzien wolnego, a w drugim tyg kiedy bede odliczała dni do testu pochodze sobie do pracy, by szybciej zleciało. Ola ile wyniosły Cie jesli moge zapytac koszt tych hormonów ?i ile płacilas za IMCI? pozdrawiam Cie "przyszła Mamusiu" jeszcze raz bardzo serdecznie Odpowiedz Link
Gość: zoza2 Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.multimo.gtsenergis.pl 12.02.08, 22:22 Aga, dzisiaj po 17 miałam wyniki testu z krwi - tj 8 dzień po transferze. Test miałam zrobić 10dnia ale już nie wytrzymałam. Aguś moja beta - 183Jeszcze w to nie wierze i boję się cieszyć. Wiesz od 3dnia po transferze bolał mnie brzuch tak okresowo i nadal boli, więc już nie miałam nadziei. Po wyniku dzwoniłam do dr zapytać się czy nadal mam brać te wszystkie leki i zabronił odstawiać.Oczywiście po tym jak się dowiedziałam leżę cały czas w łóżku bo jak leże to brzuch tak nie boli i mam zamiar leżeć cały czas. Za tydzień mam jechać do dr. Aga, trzymam kciuki za ciebie bardzo mocno, wiedz że jesteś w najlepszych rękach i wszystko się uda. Dr Mańka spełnia marzenia, nie zapominaj!Pozdrawiam cię gorąco i ściskamNapisz mi oczywiście jak po wizycie, ja też myślę o tobie Odpowiedz Link
Gość: Agnieszka Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.piekary.net 12.02.08, 22:31 Olu trzymam mocno kciuki za wciąż rosnącą bete!! Super informacje!! Ps. podczytuję Wasze, tzn Twoje i Agnieszki perypetje, no i gorąco Wam dopinguję!! Pozdrawiam Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.zabrze.net.pl 13.02.08, 18:41 Dzieki wielkie.Ja równiez ciesze sie tym ogromnym szczęściem OLI.Tylko kobieta która przez to przechodzi, wie co to ból najpierw usłyszec o niemozności zajścia w ciąże naturalnie a potem kolejny ból kiedy po drodze do in vitro wychodza nam naprzeciw rózne przykre zdarzenia.Ale wierzę,że sie uda.Oli sie juz udało, bo tak jest))Ja sie az poryczałam ze szczęścia.Dało mi to wiarę,ze warto wierzyc i warto walczyc. Bywa czasami cholernie cięzko i to choooolernie,ale jak sie ma wsparcie w rodzinie, to pomaga choc i to czasami nie daje efektu, bo te mysli są tak cięzkie, tak cie dreczą,ze zadne pocieszenia nie daja rady.Ja dzisiaj sie dowiem co dalej bedzie ze mna.Trzymajcie kciuki, to strasznie miłe i podtrzymujące na duchu. Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.zabrze.net.pl 13.02.08, 18:33 Boze, az sie popłakałam z Twojego szczęścia:))))))))))).Ja dzisiaj jade na 21.30.Wierzyłam, miałam przeczucia co do Ciebie ,ze sie uda.Jestem osoba która wierzy w przeczucia.Boze, naparwde sie ciesze ogrooomnie.Mam taka małą nadzieję,ze dzisiaj równiez usłysze,ze z torbiela jest ok i bede mogła dalej sie stymulowac.Brak mi słów na to wszystko,ale teraz juz musisz wierzyc ,ze sie udało, bo tak jest))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) ))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) ))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) ))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) Jak mnie sie uda, to koniecznie musimy sie kiedys spotkac w czwóreczke i opic ale woda mineralna nasze szczęscia a męzowie moga się upić do upadłego)))))))))))))Pozdrawiam Cie baaaaaaaaaaardzo serdecznie. A powiedz mi, po transferze trzeba leżeć?Jutro napiszę co u mnie. Pa Odpowiedz Link
Gość: Agnieszka Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.piekary.net 13.02.08, 20:51 Aga-trzymam baaaardzoooooooo mocno za Ciebie kciuki!!!No i z Olę również Dziewczyn, czym prędzej dajcie znac co u Was.. No i moja ogromna prośba, abyści napisały ile Was całkowice wszło IMSC. Pozdrawiam Odpowiedz Link
Gość: zoza2 Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.multimo.gtsenergis.pl 14.02.08, 09:40 Agnieszko, IMSI wyniosło mnie 10tys, już z wszystkimi lekami i mrożeniem zarodków(4 zarodki)No ja na razie czuję się dobrze, brzuszek coraz mnie boli, za to piersi coraz bardziej. Betę powtórzę w poniedziałek, a w środę wizyta. Ciekawa jestem czy coś już będzie widać. Trochę dziwnie się czuję, jak sobie uświadamiam że jestem ciąży poprostu w to nie wierzę.Agnieszko, czy ty też podchodzisz do IMSI? Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.zabrze.net.pl 14.02.08, 16:27 Tak Olus, podchodze tez do IMSI.Jutro mam punkcję, tobiel sie nie zmniejszyła juz wiecej ani nie powiększyła.jestem podłamana,ale bede walczyc.Stymulowac dihperlina mam sie dalej, a w Pn jade na badanie hormonków i wizyta u dr Manki, jak sie stymuluje juz po punkcji torbiela i w Pn powiedział docktor,ze bedzie kulminacja,bo juz bedzie wiedział jakie są sznase z tego lewego jajnika,czy on pracuje troche, czy wcale.I wtedy kolejne hormonki do stymulacji.Chce mi ja przekłuc, bo chce by nawet jak jajnik w całosci nie bedzie funkcjonował, to chociaz troche, wiec i szanse sa wieksze, bo bedzie stymulacja z obu.Prawy mam ok.Olus, napisz mi błagam,czy do punkcji trzeba byc wydepilowaną? I czy po tej narkozie źle sie czuje czlowiek?Boje strasznie. Boze, jak ja Ci zazdroszczę,ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu.Ciesze sie ogromnie i pisz do mnie jak u Ciebie to przebiega .Buzka Odpowiedz Link
Gość: zoza2 Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.multimo.gtsenergis.pl 14.02.08, 16:49 Aga, jeśli chodzi o depilację to chyba nie ma takiej konieczności,wiesz ja depiluję się cały czas, tak już się przyzwyczaiłam, jest estetycznie i higienicznieno i mój mąż lubi(oczywiście teraz zero przytulanek do końca ciąży)ale jeśli tego nie lubisz to myślę że niem musiszPo narkozie czułam się dobrze, pół godzinki poleżysz tam w łóżeczku, mężuś będzie przy tobie i pojedziesz do domu. Naprawdę nie ma się co denerwować.Dr Mańka zrobi to na pewno dobrze. Teraz to już pójdzie z górkiZobaczysz wszystko będzie dobrze Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.zabrze.net.pl 16.02.08, 10:20 Ola, jestem załamana, nie wiem ile to zniose jeszcze. Wczoraj miałam punkcje,okazało sie, ze zbyt gesta ta ciecz w tej torbieli i dr wyciagnął tyle ile mógł,wiecej sie nie dało,gdyz igły do takiej punkcji sa zbyt cienkie.Czeka mnie kolejna laparoskopia.Decyzje podjeło wielu lekarzy z Mańką,ze stymuluje sie dalej, a jak zaszłabym w ciąże to ta torbiel bedzie usunieta podczas cesarskiego cięcia.Szanse sa znikome by ten lewy jajnik zareagował na stymulacje, okaze sie to w Pn, gdyz stymuluje sie Dihperelina nadal. W pn dostaje konkretne leki na stymulacje.Wiesz, teraz to juz wszystkow rekach Boga. Moze dobrze bedzie mi sie stymulował prawy i, bo jest dobry i bedzie dobrze,ale nie wiem jak pisany jest mój scenariusz u pana Boga.Ja jestem załamana,ale wiem ze bede walczyc,choc cięzko.Po punkcji troche krwawiłam,ale dzisiaj juz czuje sie w miare dobrze.A jakczuje sie mama małej fasoleczki? Ciesze sie ogromnie z twojego szczęścia i mam ogromna nadzieje,ze mnie tez kiedys to szczęście spotka.Pozdrawiam gorąco.Aga.Pisz co u Ciebie. Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.zabrze.net.pl 16.02.08, 13:53 Martwie sie strasznie i musze zapytac dr bo przeciez jak jest torbiel to jest i stan zapalny ,czy to ma sens sie stymulowac , wydac tyle kasy na to a i tak nic nie załapie,bo w organixmie jest stan zapalny Odpowiedz Link
Gość: Agnieszka Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.piekary.net 14.02.08, 17:11 Olu,śmiem się domyślac, że pyt o in-vitro było do mnie Odpowiedz: TAK, narazie jestem po pierwszej wizycie w P, kolejna dopiero połową marca, w tedy też okaże się czy początkiem kwietnia zaczynamy stymukację!! To jest dla nas jedyna szansa na zafasolkowanie - moje jajowody są beee!! A za Ciebie i poniedziałkową betę trzymam bardzoooooooo mocnooooo kciuki!! Pozdrawiam Odpowiedz Link
misiak810 Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam 16.02.08, 12:48 Cześć. Ja przymierzam się do pierwszej wizyty w Provicie i to dzięki Wam zdecydowałam sie na tą klinikę i na doktora Mańkę.Dla nas jedyną szansą na dziecko jest in vitro- ze względu na słabiutkie nasienie męża.Chciałabym aby wszystko szybko się rozpoczęło dlatego proszę- napiszcie jakie badania zalecił Wam lekarz i w których dniach cyklu się je wykonuje.Dzięki wielkie za pomoc. Odpowiedz Link
Gość: zoza2 Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.multimo.gtsenergis.pl 16.02.08, 14:48 Aguś, nie martw się na zapas, dr wie co robi. Nie martw się tym jednym jajnikiem, masz przecież drugi i z niego będzie dużo jajeczek. Zobaczysz. Skoro dr zaproponował takie wyjście, to już się niczym nie martw, żadnym stanem zapalnym,on wie co robi.Zobaczysz że Bóg wynagrodzi ci twoje cierpienia i już dalej pójdzie wszystko dobrze.Musisz się trzymać i iść dalej. Będzie dobrze,ważne ze dr chce dalej kontynuować procedurę i zacząć stymulację.Ściskam i przytulam mocno Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.zabrze.net.pl 19.02.08, 22:00 Jak po wizycie Olu?Jak sie czuje Mama malusieńkiej fasoleczkiCzy juz uwierzyła ze jesteście w ciązy?i ze pod serduszkiem nosisz Twoje upragnione z mężem szczęście?Tak bardzo chciałabym byc juz po tym wszystkim.Od dzisiaj stymuluje sie Fostinum i Menuporem z podówjna dawka czyli po 150 ml, zazywam Escorton i Diherilina ale 1/2 rano.Albo cos dzisiaj bylo z cisnieniem,ale chyba po tym Escortonie nie czuałam sie najlepiej, jakby krecilo mi sie w głowie.Stymuluje sie wieczorem, wiec na pewno nie po stymulacji kreciloo mi sie w głowie.Diherilinke wstrzykuje rano, ale ja juz biore kilka dni i nic mi nie jest po niej.Lekarz powiedział mi,ze w Pn zobaczymy na USG czy ten lewy jajnik ruszył i ile sie bede musiała jeszcze stymulowac, na razie stymuluje sie 6 dni do niedzieli,jedziemy do niego w Pn i wtedy sie zobaczy.Powiedział,ze normalnie 10 dni to trwa,ale zalezy jak sie bede stymulowac.Przerazila nas kwota za w sumie 24ampułki + 4 Dihereliny zapłacilismy prawie 2400, ciekawe ile jeszcze nas wyjada te hormonkia nieważne, byle osiągnąc skutek pozytywny.Daj znac co u Ciebie i porszę Olus, napisz mi,czy sam transfer jest w ogóle nieprzyjemny?Boli to cos?i W jakiej pozycji Ci to robią? Pozdrawiam gorąco i trzymam za Was kciuki Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.zabrze.net.pl 20.02.08, 21:49 Olu, a jak sie czułas podczas stymulacji?Nie boli mnie brzuch, jajniki, czasami tak sie dziwnie poczuje jak podczas owulacji,ale to chwilke.Nie odczuwam nic szczególnego.Dzisiaj to jest moj drugi dzien stymulki.Moze ja sie nie stymuluje wcale,juz mi rózne mysli przychodza do głowy.Bo watpie,bym xle sobie to podawała, na pewno dobrze.A co u Ciebie Olus?Pozdrawiam-Aga Odpowiedz Link
Gość: zoza2 Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.multimo.gtsenergis.pl 21.02.08, 12:59 Aga, ja czułam jajniki chyba tak od 3 dnia stymulacji, czwartego dnia byłam na pierwszym usg i było już dużo pęcherzyków, a cała stymulacja trwała tylko 6 dni. Wczoraj byłam w provicie i ...zobaczyłam dwa śliczniutkie pęcherzyki na usgBędą bliżniaki)))Boże tak się z mężem cieszymy, zawsze marzyliśmy o blizniakach. Teraz jest piąty tydzień ciązy, bo liczy się od pierwszego dnia ostatniej miesiączkiWiesz Aguś ja teraz siedzę w domu,nigdzie kompletnie nie wychodzę, z nikim się nie widuję, tylko mam kontakt z moim mężem i moją mamą, bo panicznie się boję załapania czegoś, tak więc na pewno calutki marzec będę siedzieć odizolowana od ludzi.Można oszaleć. Oczywiście na zwolnieniu jestem już do końca.Do dr mam jechać za 2 tyg. A twoje usg będzie w pn? i pewnie tez badanie hormonów? Robisz sama zastrzyki?Mnie od początku robiła moja mama i nadal robi, ale teraz jedzie do sanatorium i nie wiem będę się musiała przemóc i robić sama.Niczym sie nie martw, do pn już niedługoPozdrawiam Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.zabrze.net.pl 21.02.08, 15:50 Olus, za kazdym razem jak czytam twoje wiadomości łezka mi sie kręci w oku.Ogromnie sie ciesze,ze Ci sie udało.GRATULUJE OGROMNIE.Mój mąż tez marzy o bliźniakach,a ja marze ogólnie aby był dzidzius.Nie mam juz tak wygórowanych marzen.Ja mam chyba inna stymulke. Bo po 6 dniach mam jechac do Dr Mańki na USG czyli w PN.Wtedy obejrzy jak sie stymuluje i tez ide wczesniej tego samego dnia na hormonki, tylko na estriadol.Poza tym nas za 24 ampułek Fostimonu , Menopuru i 4 ampułki dihereliny wyniosło ponad 2.000.Ale cóz, byle był efekt.W pn lekarz powie, jak długo sie mam jeszcze stymulowac. Z tego co czytałam brałas inne hormonki,moze ze mna jest gorzej.Hormonki podaje sobie sama.Nauczyła mnie znajoma i juz nawet na to patzre jak sobie podaje.A to nawet w ciąży trzeba sie nadal kłuć?Powiedz mi,piszesz ze do konca jestes na zwolnieniu,masz na mysli juz niecłae 9 miesiecy, czy tylko do marca?Musisz lezeć?Boze, boje sie o prace,ale to nieważne, w czasie ciązy i tak nie maja prawa Cie zwolnic.Wiesz, ja mam prace dobrą, blisko mam do pracy, wiec boje się, bo wiesz jak to dzisiaj jest.Dzisiaj masz fajna prace a jutro: (Ale na razie nie mysle o tym. Ja nic nie czuje specjalnie w jajnikach,moze troszeczke jakby mi cos tam było,ale nie wiele Sciskam Cie gorąco i maluszku równiez.Skąd w ogóle Olu jestes,jakiego miasta jesli mogę? Aga Odpowiedz Link
Gość: zoza2 Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.multimo.gtsenergis.pl 21.02.08, 21:03 Nie leżę, chodzę po domu, obiadki gotuję,ale nie sprzątam, mój mąż jest biednyNa zwolnieniu będę do końca ciąży, nie wyobrażam sobie teraz pracować. Wiesz ja pracuję w szkole - po pierwsze stresy, po drugie niebezpiecznie podczas przerw (pędzące maluchy)no i oczywiście skupisko wirusów. Zresztą dr od razu powiedział że mam być na zwolnieniu do końca ciąży. Z drugiej strony czas szybciej by mijał i nie schizowałabym tak gdybym pracowała. Tak ogólnie czuję się dobrze, ale bardzo się oszczędzam.Zastrzyki biorę cały czas od punkcji - fraxiparinę i nadal mam ją brać. Estrofem też biorę, luteinę dopochwowo i encorton- na szczeście jeszcze tylko tydzień i o połowę mniejszą dawkę.Jestem z Częstochowy. Odpowiedz Link
Gość: Agnieszka Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.piekary.net 21.02.08, 23:09 Olu, gratuluję widoków!!!!!!Trzymam kciukasy za spokojną ciążę!! Aguś, nie martw się-będzie dobrze, głowa do góry i myśl pozytywnie!! Pozdrawiam Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.zabrze.net.pl 22.02.08, 15:39 Dzieki Agus,musze myslec pozytywnie.W tym całym procesie to najważniejsza chyba cierpliwość i spokój.I tego Tobie Agnieszko zycze z całego serducha.Ja boje sie okropnie wizyty w PN,bo wtedy zobaczymy jak sie stymuluje.Pozdrawiam Cie bardzo serdecznie-Aga Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.zabrze.net.pl 22.02.08, 15:43 Olus ,ze mna chyba cos nie tak,albo ja juz panikuje. Dzisiaj jak sie załatwiałam pojawił mi sie co prawda malutko ale był tak jakby sluz jak sie zaczyna miec dni płodne.Nie był gesty,bo było go tyci malutko i był przezroczysty,ale widziałam go na papierze toaletowym.Boze, Ty tez tak miałas. Ja sie juz martwie. Tak mi dziwnie w brzuchu, nie boli,ale tak inaczej.Ja sie juz znowu martwie. Przepraszam,ze męczę Cie takimi intymnymi pytaniami,ale ja juz świruje. Pozdrawiam -Aga Odpowiedz Link
Gość: Ola Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.multimo.gtsenergis.pl 22.02.08, 18:14 Tak, miałam. tzn. że pęcherzyki rosnąCoś juz na pewno się dzieje, więc jest dobrze Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.zabrze.net.pl 23.02.08, 23:15 Olus, przepraszam że Cie tak męcze pytaniami.Ale jakos nie przybwa mi tego śluzuWiem,moze juz panikuje.Ale czy mogłabys mi napisac jaki jest dobry wynik tego estradiolu podczas stymulki?Jaki wynik miałas,że dr ocenił ze sie dobrze stymulujesz oprócz oczywiście usg? Bo wiesz, jak w Pn zrobie ten estradiol to spojrze na wynik i porównam sobie go z Twoim.Teraz ostatnio hormonki miały byc niskie i to dobrze, a nie wiem jaki powinien byc estradiol podczas stymulowania.Pozdrawiam cieplutko Odpowiedz Link
monikakoss Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam 07.12.09, 11:26 Cześć tu Monika Jutro chcę kupić puregon 300 jednostek. Powiedz mi czy Tobie się udało Pozdrawiam Odpowiedz Link
monikakoss Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam 07.12.09, 11:30 Mam pytanie czy może mi ktoś dać znać kto jest po puregonie i komu się udało zajść w ciąże. Proszę o odpowiedż Odpowiedz Link
Gość: kinga Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.08, 10:41 Hej dziewczyny ja mam takie pytanie powiedzcie prosze jakie parametry nasienia mieli wasi mężowie. Zoza Aga proszę o odpowiedz ja tez będe miała ICSI a mój m. ma bardzo sławe wyniki nasienia. Z góry dziękuje. Pozdrawiam i gratuluje Zoza)) Odpowiedz Link
Gość: zoza2 Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.multimo.gtsenergis.pl 24.02.08, 17:26 Kinga, mój maż miał bardzo dobre parametry nasienia, ale przy ISCI chyba nie ma to znaczenia, po to właśnie jest ta metoda, także nic się nie martw. Aga, mój estradiol w 4 dniu stymulacji wynosił 683, a po 6 dniu - 3045, w 7 dniu dr już zdecydował o punkcji i już nie brałam kolejnej dawki puregonu bo jak powiedział po 3000 już trzeba uważać zeby nie przestymulować. Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.zabrze.net.pl 25.02.08, 15:49 Jestem juz po badanku estradiolu, zwolniłam sie z pracy i pojechałam do katowic zrobic je na spokojnie.Boje si strasznie.Jestem kłebkiem nerwów.Troche sie przeraziłam dzisiaj jak wróciłam z pracy, bo cały czas brzuch mnie boli, tzn czuje sie tak jak na jajeczkowanie,ale jak sie załatwiałam to mój śluz dzisiaj w 7 dniu po stymulacji jest taki gesty,przezroczysty i ciągnący,boje sie czy te pęcherzyki juz mi nie pekły, bo czuje bardzo mokroJuz wariuje.Tez tak miałas Olu? A jak Ty sie czujesz? Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.zabrze.net.pl 25.02.08, 23:20 Oluś, mój lewy jajnik zareagował.lekarz był zdziwiony,oczywiście pozytywnie.Torbiel jest taka jak była,ale jajnik na stymulke zareagował.Nawet ładniej sie stymuluje niz ten prawy, chociąz w prawym jest nieźle.Estradiol dzisiaj miałam 348,powiwdzial nam ,ze wszystko ok.Dr powiedział nam dzisiaj,że na dzień dzisiejszy bardzo ładnie sie stymuluje i musze jeszcze dzisiaj i jutro sie stymulowac. W srode estradiol ponownie i wizyta wieczorem , kolejne usg.Po ocenie w srode zadecyduje czy punkcja w czwartek badz piatek.To juz trzeba czeakć. Mówił nam ,ze obawiał sie,że bede sie fatalnie stymulowac, a tu normalnie jakis cud.Lewy jajnik sie obudził.Nie chće pałac szczęściem,ale dzisiaj ujrzałam światełko w tunelu Liczył te komórki,ale ja juz dokładnie nie pamietam ,ale mówił z tego co słyszałam,ze jest fajnie. Boze, jak ja sie denerwuje..... Odpowiedz Link
Gość: zoza2 Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.multimo.gtsenergis.pl 26.02.08, 11:40 Bardzo się cieszę że wszystko idzie dobrze, teraz to już pójdzie szybko.A tak się martwiłaś. Ja od wczoraj mam mdłości, nie wymiotuję ale jest mi cały czas niedobrze i straciłam apetytA już myślałam że mnie to nie dopadnie, generalnie mam wszystkie dolegliwości ciążowe- siusiam często, w nocy to tak z 4 razy, cały czas chce mi sie spać , jestem słaba i teraz te mdłości. No cóż trzeba przeżyć. Napisz w środę co u ciebie. Pozdrawiam Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.zabrze.net.pl 28.02.08, 16:16 Olus, jestem kłebkiem nerwów.Stymulacja idzie lekarz mówi bardzo dobrze,ale estriadol wczoraj miałam 904 wiec musiałam jeszcze wczoraj i dzisiaj dostymulowac sie.Jak bedzie powiedział ponad 1500 to w b punkcja ,jak jeszcze za mało bedzie to punkcja w niedziele.Nie wiem po ilu dniach jest transfer, ale to zapytam sie jutro. Powiedz mi,czy strasznie krepujący jest sam transerf?czy rboia to w pozycji leżącej na fotelu gin, czy trzeba w jakiejsc krepującej pozycji.Głupio mi o to pytac lekarza.Jutro rano jade na estriadol i o 12 mam wizyte.Od dzisiaj juz wziełam sobie urlop, a potem chorobowe.Boże, jak ja sie boje.Tak bardzo pragne by ciązę przyjął mój organizm. Zaczynam kaszlec, ale to juz na tle nerwowym.Ciagle mysle o tym. Pozdrawiam Cie gorąco i trzymaj kciuki Odpowiedz Link
Gość: zoza2 Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.multimo.gtsenergis.pl 28.02.08, 18:19 Aguś, transfer jest normalnie na fotelu gin ,tra ok 15 min i nic nie boli. Wiem co przeżywasz i teraz to przeżywam razem z tobą bo chyba nikt nie jest w stanie bardziej zrozumieć tego napięcia.Ja po transferze nie mogłam spać w nocy, po pozytywnym teście też jeszcze nie mogłam spać, te wszystkie emocje nie pozwalały mi zmrużyć oka. Dopiero gdzieś po tygodniu wszystko opadło i zrobiłam się bardzo senna, teraz to cały dzień przeleżałabym w łóżku. Transfer możesz mieć w 3 albo w 5 dobie po punkcji, z reguły jest w 3, chyba że zdecydują hodować zarodki do stadium blastocysty to w 5. Ja mam straszne mdłości, ciężko wytrzymaćNie mogę się już doczekać wizyty w środę, chcę usłyszeć że wszystko jest w porządku. Wiesz ja mam takie lęki teraz, odliczam każdy dzień do końca 1-go trymestru.Może wtedy choć troszkę się wyluzuję.Aga, trzymam za ciebie kciuki, musi ci sie udać, ja w to głęboko wierzę Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.zabrze.net.pl 29.02.08, 19:16 Olus, ja juz nie daje rady nerwowo. Popłakuje sobie nawet teraz jak do Ciebie pisze. Jak ja Ci zazdroszczę tego szczęścia, oczywiście ciesząc sie ze jestes juz mamusią dwóch małych bobasków w Twoim brzuszku.To czekanie mnie juz dobija. Nie umiem spac po nocach i sie coraz bardziej boję.Dzisiaj moój estriado wyniósł ponad 2000 i Dr sie bardzo ucieszył mówiąc,że bardzo ładny wynik.Na usg tez były juz fajne.Dzisiaj juz koniec ze stymulacja.Jeszcze o 22 mam zapodac sobie jeden zastrzyk w brzuch dokładnieo 22 ,jutro juz nic.W nd o 9.00 mam punkcje. Wtedy powie nam ile było komórek.Jak ja sie tego boje. Boje sie,że nie będziew ogóle w tych pechcerzykach komórek.Wiem, juz bredzę, ale z jednej strony ciesze sie ogromnie ze juz dobiegam końca, ale czy efekt będzie tez taki sam? To wie juz tylko Pan Bóg. Chyab na kolanach pójde do Częstochowy jak mi sie uda. BOże, ja nie przezyje porazki.Teraz zaczynam sie tego bać.Bo tyle we mnie nadzieji,że boję sie rozczarowania...... Odpowiedz Link
Gość: Agnieszka Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.piekary.net 29.02.08, 19:59 Aga, podczytuję Was, czyli Ciebie i Olę od dłuższego czasu, bardzo mocno kibicuję!! No i wierzę w to, że i Tobie się uda!!Bądź dzielna!! trzymam mocno kciku za niedzielną punkcję!!! Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.zabrze.net.pl 29.02.08, 22:49 Dzieki Agnieszko, to sa niesamowite nerwy.Mnie juz z nerwów to mam wrazenie boli gardło, nerka i kaszle.Ale wiem,ze to sa nerwy.Okropnie sie boje,ale wiem ze musi byc dobrze, tak trzeba sobie to tłumaczyc,bo inaczej zwariujesz.Ja juz odliczam godziny do niedzieli.Chce aby jutrzejszy dzien minął jak najszybciej.Jutro postanowilismy z mężem,że robimy sprzatanie,mążz aopatrzy lodówke w niezbędne rzeczy tak abym po transferze w przyszłym tygodniu, tylko sobie odpoczywała.Nie dziekuje, by nie zapeszyc,ale musze Ci powiedziec,że takie posty jak Twój czy Oli, podtrzymuja człowieka na duchu i miłe to,że ktos równiez myśli o Tobie. Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.zabrze.net.pl 01.03.08, 22:09 Jutro Olus trzymaj za mnie kciuki.O 9.00 punkcja.Nie wiem jak prześpie dzisiejsza noc.Dobranoc Odpowiedz Link
Gość: Agnieszka Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.piekary.net 01.03.08, 22:31 Aga!!!!!!!!!!Trzymam bardzo mocno kciuki!!!!!!jak jutro będzie już po wszystkim, a będziesz miała ochotę, to proszę daj znac!! Pozdrawiam!! Olu Ciebie również!! Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.zabrze.net.pl 02.03.08, 15:39 Oluś i Agnieszko!Pisze do Was obu,bo chce iśc zaraz sie położyc znowu, chciałam Wam tylko przezkazać wiadomości.Jestem juz po Odpoczywam sobie w łóżeczku,brzuszek strasznie mnie bolał zaraz po punkcji, zwijałam sie z bólu, mimo czopku który dostałam.Podobno to stresem jest spowodowane i napięciem brzucha przed punkcja. Juz jest lepiej.Przyjechalismy do domku, wypiłam herbake, mąż zrobił śniadanko i spałam.Teraz na chwilke wstałam, bo chyba uzależniłam się od tego forum To ogromnie miłe,ze sa tu tacy mili i serdeczni ludzie.Także juz po bólu,no i 10 komórek learz powiedział,ze to bardzo ładny wynik, teraz tylko nerwy ile sie zapłodni,ale to juz czekanie i kolejne nerwy((Uważam,że teraz to juz wszystko w rękach Boga.JUz nic wiecej nie jestem w stanie zrobic z mężem w tym kierunku.Jutro o 10 rano mam dzwonic i wszystko maja mi powiedziec, tzn ile sie zapłodniło i kiedy transfer. Chorobowe mam do 21 marca: (i zazywac musze tone leków , nie wiem jak to mój organizm zniesie Ale ja wiem juz teraz,że zniosę dla mojego dziecka wszystko i każdy ból.Teraz modle sie by tylko chciało zostac w moim brzuszku.Pozdraiwam Was gorąco. Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.zabrze.net.pl 02.03.08, 15:40 Oluś i Agnieszko!Pisze do Was obu,bo chce iśc zaraz sie położyc znowu, chciałam Wam tylko przezkazać wiadomości.Jestem juz po Odpoczywam sobie w łóżeczku,brzuszek strasznie mnie bolał zaraz po punkcji, zwijałam sie z bólu, mimo czopku który dostałam.Podobno to stresem jest spowodowane i napięciem brzucha przed punkcja. Juz jest lepiej.Przyjechalismy do domku, wypiłam herbake, mąż zrobił śniadanko i spałam.Teraz na chwilke wstałam, bo chyba uzależniłam się od tego forum To ogromnie miłe,ze sa tu tacy mili i serdeczni ludzie.Także juz po bólu,no i 10 komórek learz powiedział,ze to bardzo ładny wynik, teraz tylko nerwy ile sie zapłodni,ale to juz czekanie i kolejne nerwy((Uważam,że teraz to juz wszystko w rękach Boga.JUz nic wiecej nie jestem w stanie zrobic z mężem w tym kierunku.Jutro o 10 rano mam dzwonic i wszystko maja mi powiedziec, tzn ile sie zapłodniło i kiedy transfer. Chorobowe mam do 21 marca: (i zazywac musze tone leków , nie wiem jak to mój organizm zniesie Ale ja wiem juz teraz,że zniosę dla mojego dziecka wszystko i każdy ból.Teraz modle sie by tylko chciało zostac w moim brzuszku.Pozdraiwam Was gorąco. Odpowiedz Link
Gość: zoza2 Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.multimo.gtsenergis.pl 02.03.08, 17:22 Aga, strasznie się cieszę,10 komórek naprawdę dobrze!Odpoczywaj sobie teraz i na maxa wykorzystuj mężusiaTrzymam kciuki za jutrzejsze wiadomości Odpowiedz Link
Gość: Agnieszka Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.piekary.net 02.03.08, 17:31 Trzymam Aguś mocno kciuki!!! Będzie OK!!Odpoczywaj i do usłyszenia!! Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.zabrze.net.pl 03.03.08, 12:13 Dziewczyny! Olus, Aga, na 10 komórek miałam 7 dojrzałych , 4 juz sie zapłodniły a 1 jest jeszcze jasna,anie wiem co to znaczy tak mówiąc prostym jezykiem,ale Pani mi przez tel powiedziała,ze to znaczy,że prawdopodobnie sie zapłodni.Powiedziała,że to naparwde dobry wynik.Ale może chciała mnie pocieszyc.Ja liczyłam,że zapłodni sie gdzieś 5 lub 6.Ale ciesze sie,że w ogóle sie zapłodniły. Olu a jak o było u Ciebie?Jutro mi zadzwonią i w środe mam miec transfer.Jutro chyba moga mi cos powiedziec jakie sa moce, słabe.Tego sie boje jeszcze.Bedzie mi robił dr Mańka.Ciesze sie bardzo. Mam do niego juz zaufanie, jest bardzo sympatycznym,ciepłym człowiekm i jak zaczął prowadzić mnie od początku chciałabym aby to zakończya\ł.Tak sie bałam tam zadzwonic,że az poczułam sie gorączkowo,ale juz jest dobrze.Chodze z kata w kąt.Cos pomału jeszcze robię,bo nie chce mi sie tak cały czas leżec. Leżeć będę od środy z moim małym zarodkiem w brzuszku.Dzieki za wsparcie dziewczyny.W ogóle nie krwawiłam po punkcji,tylko dzisiaj jeszcze odczuwam lekki tak ból tak w dole brzucha,tez tak miałas Olu?Pozdrawiam Was ciepło Odpowiedz Link
Gość: kinga Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.08, 12:50 Aga czytam wasze posty od poczatku ja dopiero jestem na poczatku jesli możesz napisz mi proszę jakie wyniki ma twój mąż bo mój ma słabe plemniki 2 mln o słabym ruchu i boje sie ze to nie wystarczy do ICSI czekam na odpowiedz i życze powodzenia Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.zabrze.net.pl 04.03.08, 08:51 Kingo, napisze Ci jakie wyniki miał mój mąż. Nie miał wyników rewelacyjnych,ale lekarz na początku jak zobaczył wynik powiedział,że jest ok,że da się wybrać z tej ilości.Liczba plemników 98,0 Norma 20-250 mln/ml, liczba plemników w ejakujacie 205,8 Norma >80 mln.Ruchliwość 85%,.Ja mysle,że jak zgłosicie się do Provity, a tam naparwdę są profesjonalniści, na pewno Wam doradza co w Waszym przypadku jest najlepsze.Ja tez chciałam się zdecydowac na udrożnienie moich jajowodów, w sumie w jednym mam prześiwt,ale zaproponowano mi,że lepiej podejsc do IMCI, a potem jak juz bym zaszła w ciąże i urodziła, na spokojnie mogą mi je udrożnic i wtedy moze sie uda naturalnie.Na razie o tym nie myślę, modle sie i spac juz nie umiem ,bo ciągle teraz mysle o moich maleństwach które są w labolatorium.Boje sie bardzo. Poza tym ja mam jeszcze endometrioze prawdopodobnie w pocxątkowym stadium i mam torbiel na jajniku, aczkolwiek lekarze zdecydowali sie na stymulacje, gdyż nie była ona wielka i sa sznase ze w czasie ciązy mi sie wchłonie lub podczas cesarskiego cięcia usuna mi ją. teraz o tym nie mylśe.Moim najwiekszym szcęsciem będzie to maleństwo ,które od jutroaprawdopodobnie będę nosiła w sobie, kwestia tego,czy będzie chciało we mnie sie rozwijac.Zycze Ci powodzenia i duzo siły oraz wiaty,że sie uda.Duzo ciepliwości,bo to czekanie potrafi człowieka zrunjowac, tym bardziej kiedy w moim przypadku dobrze szło a potem zaczeły sie małe schody z torbiela i stres. Ale Dr Mańka jest cudowny.Dobrał mi super hormonki,i moj lewy jajnik,który miał nie zareagowac na stymulke, nagle pojawiły się w nim pęcherzyki.Wiesz, co to za radość.To jakis cud.To wszystko jest nam pisane i teraz wszystko leży w rękkach Boga. Pozdrawiam Cie serdecznie i zycze powodzenia. Odpowiedz Link
Gość: kinga Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.08, 09:50 dzięki za odpowiedz ja tez ci życze powodzenia. Mi tez jest ciężko ale mam nadzieje że i do mnie los się uśmiechnie.W końcu kiedys musi. Takze wypoczywaj i trzymaj się cieplutko) Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.zabrze.net.pl 04.03.08, 11:44 Jutro mam transfer o 15.15.Boje sie okropnie.Chyba dzisiaj to juz w ogóle nie zmruże oka. A jak Ty sie czujesz Olus?Ola, czy ja moge zjeśc przed transferem,zeby mój brzuszek nie było głodnyczy zjesc tylko sniadanie.Nie chciałam sie juz o takiem głupoty pytac.A czopek dawałas sobie 12 h przed i 2 h przed?Bo ja tak musze.Boje, sie,że będę tak ściśnieta, ze tak sie zapre,że nie dam sobie nic tam włozyc i że będzie mnie to bolałoAle damy rade Odpowiedz Link
Gość: zoza2 Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.multimo.gtsenergis.pl 04.03.08, 12:44 O ile pamiętam to nie było mówione żeby nie jeść, to tylko przed punkcją, więc śniadanie na pewno możesz zjeść.Aga, ile zarodków zdecydowałaś zabrać ze sobą?Nic się nie bój, to w ogóle nic nie boli. Ja się czuję okropnieCały czas mnie mdli, jestem słaba, nie mam siły nic zrobić, tylko leże.No i generalnie wariuję odizolowana od świata.W lustro patrzeć na siebie nie mogę - odrosty na pół głowy!No ale muszę poczekać do końca 1 trymestru i marsz do fryzjera. Mam nadzieję że wtedy też skończą sie te mdłości i będę mogła jakoś funkcjonować, bo teraz to już nie daję rady.No to od jutra zacznie się odliczanie do testuA potem niespodzianka na święta Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.zabrze.net.pl 04.03.08, 13:57 Własńie świeta, wiesz jak sie boję.Boje sie tej złej wiadomości,choc licze za jakieś zbawienie, cud,że sie uda.Gł.eboko w to wierze.Wiesz, rozmawiałam z Mańka,powiedział,że dzisiaj jeszcze nie widział ich i jutro nam powie jakie sa silne.Wiesz, ja zdecydowałabym sie na 3, nawet jakby wyszła trójeczka to cieszyłabym sie bardzo. Ale wiem,że to raczej niemożliwe, chyba,że będa słabe,to wtedy zdecyduje sie na 3,zaryzykuje.Ale głownie bede się słuchac lekarza. Ale widzisz, Twoje trzymali do stadium blastocysty, a moje nie. Nie wiem juz co dobrze.Nie znam sie tak na tym.Nie przejmuj sie odrostami, ja tez je mam,siedze i myslę.Ważne sa dzieciaczkiPa Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.zabrze.net.pl 04.03.08, 17:46 Zastanawiam sie czemu u mnie nie trzymali do stadium blastocysty.Moze cos nie tak u mnie, może bali sie nie dotrwaja tak długo .Ja już swiruje.Ale odpisz Ola jak mozesz i wiesz czemu mi mówili o zarodkach a Tobie hodowali do stadium blastocysty? Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.zabrze.net.pl 06.03.08, 07:54 Oluś, już po))) Wczoraj miałam transfer o 15.30.Faktycznie, nic nie bolało,dziwne uczucie tylko a już nie wspomne o świadomości.Wszystkie 5 zarodki były bardzo ładne i pani bilog która z nami rozmawiała, powiedziała,że one sie jakos ładnie podzieliły na 8,6 i chyba 5 i wszytskie 3 można zamrożić, bo sa takie jakie powinny byc.Oczywiście wczoraj podano mi z tymi 8.Ja fachowo nie powiem Ci o co w tym chodzi,ale nieważne.Dla mnie istotne,że były i w razie czego mamy jeszcze 3.Jak ja sie boje, choć mysle pozytywnie.POkochałam je juz od wczoraj.Chodze jak kura znosząca złote jajkamysle pozytywnie i nie moze byc inaczej.Martwi mnie tylko, bo brzuch tak jak mnie wczoraj bolał,ale przed transferem, to dzisiaj jeszcze tez go czuje,ale lekarz wczoraj mi powiedział,że brzuch to wczoraj bolał mnie z nerwów i byc moze jeszcze troszke po punkcji, bo był napiety.Dzisiaj juz lepiej,wczoraj czułam sie bardzo fajnie, dzisiaj tez,ale taka jeszcze jestem poddenerwowana i mam uczucie jakby mi kiszki marsza grały Ja nie wiem czy ja jestem juz tak szalona, nie wmawiam sobie, ale bola mnie sutki, tez tak miałas Olu?nie wspomne,że nawet w nocy sikam i sikam często ogólnie.NIe pije tyle aż, ale podejrzewam ze te leki sa moczopędne.Nie przespałam chyba dzisiaj wiecej niz pół nocy, niby jestem spokojna,ale dla mnie to wszystko nieprawdopodobne.Zaraz idziemy zjeść Luteina, encorton, kwasik foliowy, jakis estrofem, castagnus mam brac na prolaktyne, jak dotąd, fraxiparina wieczorem w zastrzyku i zinnal, antybiotyk który biorę tylko do jutra, dostałam go po punkcji.Wiesz, ja nie leżę cały czas.Wstałam dzisiaj , zrobie sobie sniadanko, poczytam, poleże,oczywiście nic nie robie, nie sprzatam.Ale leżec nie trzeba , mam tylko prowadzic oczedny tryb zycia i tak robie. Mąż lata jak na zawołaniecieszy sie i tak to przezywał.Olus, napisz mi, jak to było u Ciebie. Wiem, nekam Cie teraz tymi pytaniami,ale wiesz co teraz przezywam,napis zjak ty sie czuła.za 12 dni mam robic bete.Boze,boje sie,ale musi byc dobrze. Pozdrawiam Was gorąco. Odpowiedz Link
Gość: zoza2 Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.multimo.gtsenergis.pl 06.03.08, 12:49 Aga, zarodeczki naprawdę dobre szczególnie te które podzieliły się na 8 komórek w 3 dobie.Czyli podano ci 2 ośmikomórkowe?Zobaczysz będziesz sie cieszyć za 12 dni. Bólem brzucha się nie przejmuj, mnie bardzo długo bolał i był taki wydęty, ja bardzo bałam się hiperstymulacji i cały czas oglądałam ten brzuch.Ale wszystko przeszło.My też wczoraj byliśmy w provicie, wizytę mieliśmy na 21 a weszliśmy po 23 Ja już z tymi moimi mdłościami wysiedzieć tam nie mogłam. No ale widok bijących serduszek wszystko wynagrodziłTeraz mamy jechać za 3 tygodnie.Pozdrawiam Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.zabrze.net.pl 06.03.08, 12:58 Boże, jaka hiperstymulacja?To cos groźnego?Mnie sutki bolą, wydaje mi sie,że piersi jakby rosły,jak przed owulacją.A może ja tak chcę tą ciąże, ze może byc urojona? Ja juz nic nie czytam,bo mi sie wydaje,ze jestem zestresowana.Ale super, juz bijące serduszka widziałas?)))super.Boze, jak Ci fajnie,moze mnie też Bozia obdaruje atkim szczęściem.Tak ,co do zarodków osmiokomórkowe. Odpowiedz Link
Gość: zoza2 Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.multimo.gtsenergis.pl 06.03.08, 15:22 Ja miałam bardzo wysoki estradiol i dlatego tak się martwiłam, masz rację nic nie czytaj, ja gdybym nie czytała to ominęłyby mnie niepotrzebne stresy. Piersi bolą cię od hormonków.Mnie piersi cały czas bolały już od stymulacji, więc się nimi nie sugerowałam, jedynie co mnie zastanowiło tak kilka dni po transferze to że wyszły mi straszne żyły na piersiach, jedna nawet zrobiła się taka wypukła i to sprawiło że wiedziałam że coś jest inaczej.A teraz to są okropnie żylaste, be, ale za to się powiększyły i to mi się podoba Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.zabrze.net.pl 06.03.08, 19:02 Oj Olus, ale Ci juz fajnieA ja dzisiaj przespałam prawie cały dzien.Troche spałam,potem wstałam,troche do kompa aby napisac do Ciebie,potem znowu jadłam, bo wydaje mi sie,że ciągle burczy mi w brzuchu.Ale to chyba jeszcze nerwy.Tez bierzesz ten estrofem co 8 godzin?czyli 3 x dziennie.Bo tak zalecił mi Mańka, a na recepcie mam napisane 2x,tylkoze recepte wypełniala recepcjonistka,bo Mańki juz nie było.Dzwoniłam do niego,ale on ma dzisiaj Bytom wiec nie chce juz mu przeszkadzac.A powiedział mi,ze leki biore dalej tak jak brałam.Ja nie mam żadnych żyłwiem wiem,za wcześnieAle ja się boje, mysle pozytywnie ale wiesz co przezywam.Moje przeczucia mi mówia,że sie uda,ale mówią bo tego pragnęi wierze w doktorka.On jest naparwde super lekarz.To dziwne uczucie,wiesz ze masz w brzusiu 2 zarodki,ale żadnych objawów.A jaki wynik ma byc jak sie robi bete, jaki świadczy, ze ciąża jest?Jutro dopiero Piatek pozdrawiam Ciebie i dwa malutkie bobaski Odpowiedz Link
Gość: Agnieszka Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.piekary.net 06.03.08, 21:49 Aguś, cieszę się,że masz już transfer za sobą!!! Trzymam mocno kciuki za bete!!! A Ty teraz odpoczywaj i zabardzo nie poddawaj się stressssowi!! Bo to źle wpływa na kruszynki!!Pozdrawiam gorąco!!! Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.zabrze.net.pl 07.03.08, 13:27 Ja juz wariuje z tych nudów w domu.Albo spie,jem,choc dzisiaj nie chce mi sie w ogóle jesc.Zastanawia mnie czemu musze brac Castagnus jeszcze .Castagnus bierze sie aby unormowac prolaktyn,e aw czasie ciązy ma ona rosnąc. Troche sie tym gnebie, ale nie chce dzwonic do doktora, bo mógłby sie zdenerwowac,że jestem mądrzejasz on niego.Powiedział mi,ze leki biore tak jak brałam, bez zmian.Okna bym pomyła ale oczywiscie tego mie zrobie buzka Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.zabrze.net.pl 07.03.08, 19:30 Olus, a mierzyłas temperature?bo ja na razie nie mam 37,ale może juz przesadzam,bo za wcześnie.Bo tak piszą,że jak sie jest w ciązy to sie mierzy tempke.Jak ja sie boje i martwie Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.zabrze.net.pl 08.03.08, 06:59 Dzisiaj jakos nieumiałam spac.CzytamTwoje posty i dzisiaj mam 3 dzien, bo środy nie licze,bo musiałabym liczyc jako pół dnia.Ciebie bolłą brzuch okresowo a mnie nie.Pewnie to śa takie objawy,ja w nocy tylko sie spociałam.Wiesz,jak ja sie martiwe. Czekam na jakikolwiek znaczek.Piersi bz, ja sie chyba załamie,jak nic nie wyjdzie.Choc myslę, ciągle, ze bedzie dobrze.Ale mysli sa czasami okropne. Odpowiedz Link
Gość: zoza2 Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.multimo.gtsenergis.pl 08.03.08, 15:29 Aga, nie sugeruj się moimi objawami, tak przecież nie musi być u ciebie.Widze że faktycznie nie możesz spać.Temperatury nie mierz,ja nie mierzyłam bo bym zwariowała. Miałaś bardzo dobre zarodki, musi się udać, czekaj sobie spokojnie zobaczysz jak szybko zlecą te dni Odpowiedz Link
Gość: aniani Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.tsi.tychy.pl 08.03.08, 16:49 dziewczyny powiedzcie ile zarodków zdecydowłyście się przyjąć? Odpowiedz Link
Gość: zoza2 Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.multimo.gtsenergis.pl 08.03.08, 17:40 2 blastocysty i są dwa dzidziusie, a ja się uparłam na 3 prawie się popłakałam jak dr odradził 3, ale go posłuchałam Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.zabrze.net.pl 08.03.08, 19:16 Wiem, jestem nienormalna.Ja dzisiaj wyszłam na dwór na troszkę, tzn. pojechalismy na 1 h do babci męża.Taka piekna pogoda. Ja nie leżę non stop,bo to idzie oszalec. Pewnie,nic nie dżwigam, nie nosze, nie sprzatam,chodze pomału.Obiad ugotuje, to sie położe, pospię,potem w nocy mam kłopoty ze spaniem.Dlatego wyszłam dzisiaj, w sumie to tylko do auta i z powrotem.Dzisiaj mnie cos tak łupie jakby w krzyżach,tak jak przy okresie,albo jak sie człowiek przerobi przez sprzatanie.Ty Olu miałas o tyle lepsza sytuacje, ze syuper sie stymulowałas i miałas duzo komórek i miałas podane juz blastusie a ja zarodki 8 komórkowe,które dopiero przeistocza sie we mnie w blastusie .Powiedz mi jak miałam robioy transfer w srode o 1530 to czy w przyszły piatek moge juz zrobic bete, chociaz sprawdzic czy cos sie dzieje.bo normalnie wypada mi na Pn oczywiscie 17.03.Ale cie męcze. wybacz Odpowiedz Link
Gość: zoza2 Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.multimo.gtsenergis.pl 09.03.08, 13:11 Aguś,ja bete zrobiłam w 8 dniu po transferze, nie mogłam wytrzymać i wyszła 183. U ciebie w pt to będzie 9, to może już coś wyjdzie. Ja nadal nie ruszam się z domu, już nie mogę,okropnie mnie męczą te mdłości, nawet przy kompie nie mogę długo wysiedzieć.Właśnie mąż poszedł po obiad do teściowej, ale nie wiem czy go zjem.Pa Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.zabrze.net.pl 10.03.08, 07:30 OLu, postanowiłam,że nie będe Cie juz tak męczyła, bo zdaję sobie sprawę,że jest to męczące, tym bardziej,że źle sie czujesz i ja to rozumiem.Ja wierze,że sie uda,ale jednocześnie trace nadzieje. Po raz chyba 3 sie bardzo spociłam dzisiaj w nocy i boje sie ,ze moze byc to jakis zły objaw , niestety w necie nic nie umiem znaleźć na ten temat.Oczywiście biust mnie pobolewa bez zmian, dalej sie czuje tak dziwnie okresowo,ale może juz sobie to wmawiam.Może za duzo lezę i dlatego jestem osłabiona.Ale czy to zdrowe,nie wiem.Juz chciałam dzwonic dzisiaj z tym do lekarza,ale stwierdzam,ze nie ma sensu.Co on mi powie, dzisiaj w 5 dniu po transferze.Nic. Test z kwi spróbuje wykonac w piatek.Może cos pokaże, a bynajmniej wskaże wynik który będzie świadczył,że cos sie dzieje we mnie.W Pn mój tato ma imieniny, tak bardzo pragnęłabym aby mu zrobic taki cudowny prezent imieniowy.Ale to juz w rekach Boga......... Napisze do Ciebie w PIatek wieczorem, a tych kilka dni daje Ci Olus odpocząc, bo ja Cie bym zamęczyła pytaniami. Pozdrawiam CIe sedecznie i dwa Twoje bobaski Odpowiedz Link
Gość: zoza2 Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.multimo.gtsenergis.pl 10.03.08, 12:08 Aga, absolutnie mnie nie męczysz!Objawy okresowe to dobry znakZrób betę w pt i odrazu napiszBędę czekać z niecierpliwością.Pa Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.zabrze.net.pl 10.03.08, 17:24 Dzwoniłam do dr i powiedział,ze tym poceniem w nocy mam sie nie przejmowac, bo tak może byc.Ale dostałam jakiejs brzydkiej cery,takie syfki mi powychodziły.Pa Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.zabrze.net.pl 11.03.08, 06:06 Dzisiaj wiem,ze chyba nic z nie wyjdzie. Znowu sie spociałm jak szczur w nocy, biust mnie juz boli coraz mniej anie coraz wiecej. Wczoraj źle się czuła, tak mnie łupało w plecach, brzuch i w ogóle,a dzisiaj juz nic. Wyc mi sie chce do księżyca i kluche mam juz w gardle. Na tyle moge się zorientować,że cos nie tak, bo powinnam mieć jakieś ojawy, a biust mi nie rośnie,dzis już nie boli, jakby wszystko opadło.Dzisiaj w końcu licząc już od czwartku a nie środy 6 dzień, więc nie ma misia aby sie nic nie działo. ZAŁAMKA.Ja nie przeżyję tej porażki............... Odpowiedz Link
Gość: zoza2 Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.multimo.gtsenergis.pl 11.03.08, 11:45 Oj ty ranny ptaszkuJeszcze tylko 2 dni.Też tak schizowałam na tym etapieBędzie dzidziuś zobaczysz,a może nawet 2Z tymi objawami to podobno jest różnie, więc się nie przejmuj,zresztą 6 dzień - to może jeszcze nie było implantacji.Będzie dobrze Odpowiedz Link
gocha500 Re: aga co toba???? 13.03.08, 11:29 aga zaszlas w kncu????sledze ten watek ciagle i trzymama za ciebie kciuki mocno!!!!jak tam u ciebie???????? ja tez sie lecze w prowicie w czerwcu do imsi pochodzimy,cykam sie jak nie wiem co bo ja sie zle stymuluje . co u ciebie??? Odpowiedz Link
Gość: majka30 Re: aga co toba???? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.08, 12:12 Odezwij sie Aga. Za miesiąc podchodzę ja, a przeczytałam wszystko o Tobie. mam nadzieje, ze wszystko w porządku. czekamy na twoje dobre wieści..... Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: aga co toba???? IP: *.zabrze.net.pl 13.03.08, 12:43 Boże, dziewczyny jak ja sie boję.Nic nie wiem jeszcze.Betę robie w Poniedziałek ,bo tak mi kazał zrobic lekarz,po 12 dniach od transferu.Nie robie jej wcześniej ,bo chciałam zrobic ja jutro,ale boje sie,że jak nic nie wyjdzie zdołuje sie kompletnie.Wiem,ze wczesniej jak sie robi to wynik może ale nie musi byc prawidłowy.Może to strach przed porażka i nie wiem jakbym ja zniosła, choc w Poniedziałek będe musiała znieść wszystko.Mysle pozytywnie i wierze,że nosze w sobie zycie lub dwaNie mam żadnych objawów, oprócz tego,ze mniej sie juz pocę, biust nie zrobił sie ani wiekszy ani mniejszy,jest taki ładnyi troche pobolewa przy dotknięciu i w brzuchu mnie tak na dole jakby bolało,ale to nie ból, takie dziwne uczucie,mrowienie,kłucie jakby od czasu od czasu,plecy mnie czasasami pobolewaja.Naczytałam sie juz troche o objawach i wierzcie mi,ze juz nie czytam.Każdy organizm jest inny,niektóre nie maja zadnych objawów,poza tym ja myslę,że objawy to sie dopiero zaczną.Oczywiście z tego powodu juz tez schizowałam i nie ukrywam,ze nie mysle o tym,ale stwierdziłam,ze co ma byc to będzie.Mysle pozytywnie,choc to nie takie prostePostanowiłam,że musze się uzbroić w cierpliwość.Troche się krzatam sie po domu,ugotuje, troche poleże, posiedze i już wariuje.Jeszcze tylko 3 dni, nie licząc dzisiejszego.Raniutko w Pn podjade do laboratorium wiec myslę,że po południu juz bedą wyniki.Oczywiście ustaliłam juz mężem,ze po wyniki on pojedzie,bo ja bym chyba zawału dostała jeszcze przed samym zobaczeniem tych wyników.Dziewczyny,dzieki za wsparcie.Na pewno sie odezwe pod wieczór jak tylko beda wyniki.To dziwne,powiem Wam,ale ja jestem dobrych mysli i obym sie nie zawiodła,bo ja tego nie przezyje. Wierze w kolejny cud.Jajnik przy torbielu ruszył i lepiej sie stymulował od tego prawidłowego,wierzę,że moje dwie istotki również przyjmie organizm.Ja je juz pokochałam,mówie do nich i wiem,że w moim brzusiu są zycia dwa lub 1.Nie chće ich stracić............. Pozdrawiam Was cieplutko Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: aga co toba???? IP: *.zabrze.net.pl 14.03.08, 07:24 Juz jestem pewna, nie wyszło.Zaczełam rano jakby plamić, nie krew,ale taki brąz lekki.Te bóle krzyża duzo mi mówia i uczucie bólu jak na okres. Jestem załamana, nie umiem sie pogodzic z ta mysla, ryczę od godziny i nie wiem jak sie pozbieram.To juz KONIEC moich pieknych marzeń o dziecku.Nie wiem,czy brtac dalej leki,będe musiała zadzwonic potem do lekarza mnie prowadzącego.Ale ja Wam dziewczyny zycze powowdzenia i myslcie tylko o takich przypadkach kobiet którym sie udało.Widocznie nie mój czas na bycie mamą, nie wiem czy w ogóle się to stanie kiedykolwiek, miałam podane najlepsze zarodki z 8 podziałami.Olu a Tobie życzę pieknych wspomnień z tego najcudowniejszego okresu a potem tylko pieknego patzrenia na skarby które będa rosły z dnia na dzień.Cieszę sie,że chociaz Tobie sie udało.I spokojnych a zarazem pieknych dla Was 9 miesięcy. Pozdrawiam Was gorąco ale i smutno Odpowiedz Link
Gość: majka Re: aga co toba???? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.08, 08:28 trzymaj sie Odpowiedz Link
gocha500 Re: aga co toba???? 14.03.08, 08:47 ojj nie wiem co powiedziec ale jescze poczekaj moze to nic nie znaczy!nie wiem a co z beta??? Odpowiedz Link
Gość: zoza2 Re: aga co toba???? IP: *.multimo.gtsenergis.pl 14.03.08, 10:13 Aguś kochana, jak z tym plamieniem, dużo tego?Może to plamienie implantacyjne?Jeszcze się nie poddawaj.Napisz szybko co z tobą! Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: aga co toba???? IP: *.zabrze.net.pl 14.03.08, 13:30 To było dziwne,bo wstałam oczywiście spocona,ale mniej i miałam na bieliźnie taki kolor kawy z mlekiem,takiej kawy inki zabielanej baaardzo jaśniutkiej,ani brąz ani to krew ani róz. W zasadzie to były takie kroki 3 ,potem jeszcze na nowej bieliżnie tak odrobinkę .Plecy mnie rwą,ale juz nie ma tego.Ale czuje sie jak na okres, dosłownie.tak mnie męczy ten ból.Zmieniam bielizne, białą non stop co godzine i sprawdzam na bieżaco czy cos sie dzieje.W krzyżach i plecach mnie tak łupie.Ale siedze duzo.Na razie nic mi sie nie pojawia.Ola ,ja sie załamie,juz załamana jestem,ale jeszcze mam wiarę. Mój mąż przyjechał z pracy i dosłownie objął mnie tak czule i oboje płakaliśmy.Potem pojechał,bo mogłoby byc gorzej,chciałam zostac sama.Powiem Ci,ze pojechałam zrobic test,ale wiem,ze to moze byc za wczesnie.I dopiero moge miec doła.Dzowniłam do lekarza,ale miał zabieg.Pielegniarka tylko spytała go i powiedział,ze jak chce albo jak bedzie sie cos działo,mam dzwonic do niego jutro na dyzur, bo bedzie, a test mam zrobic w Pn i leków nie zaprzestawac brac, bo ja juz chciałam je odstawiac.Ale nie wiem, jak juz plamienie wystąpiło,czy mam szanse........................: ((((((((((( Odpowiedz Link
Gość: zoza2 Re: aga co toba???? IP: *.multimo.gtsenergis.pl 14.03.08, 13:35 A kiedy będzie wynik?To na pewno plamienie implantacyjne,jeśli ustało.Ból okresowy dobrze wróży,ale jeśli to były 3 kropki to na pewno było to.Trzymam kciuki i pisz na bieżąco. Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: aga co toba???? IP: *.zabrze.net.pl 14.03.08, 14:20 Wynik po 17.Ale widzisz teraz znowu mam uczucie,jakby sie ze mnie lało i jedna kropka ,tyci tyci.Dam znac Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: aga co toba???? IP: *.zabrze.net.pl 14.03.08, 17:50 Maż przywizól mi wyniki, nie wiem czy płakac czy nie za wczęsnie,czy dobrze wrózy, czy sa szanse,beta 9,27 a 3-4 tydz. ciąży to powinno byc od5,8-71,2.Tak w moim labolatorium sa oznaczenia.Ola, ja sie nie chce za wczasu cieszyc,bo boje sie tych plamien,ale jak wszystko sie ułozy w Pn, to w przyszłym tygodniu naparwde jade do częstochowy podziekowac za ten dar, cud.Ale teraz czekac musze do Pn. Bola mnie plecy,krzyże i mam zyłkę na piersi taka niebieskąJa juz teraz wierzeze jest nadziej, chyba ze za wczesnie zrobilam i beta jest w lekach ktore biore i wyniki sa złudne.Ola, jak mi jest dobrze a zarazem jeszcze cięzko..... Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: aga co toba???? IP: *.zabrze.net.pl 14.03.08, 18:02 a ja dalej jakbym plamila, nie krw, to tak jak bym byla przed okresem albo po okresie jak sie ma juz koniec okresu.Przepraszam Was wszystkie za takie szczegóły,ale to śa niesamowite emocje i idzie przyjśc o mało o toszek Odpowiedz Link
Gość: Agnieszka Re: aga co toba???? IP: *.piekary.net 14.03.08, 21:29 Aga, ja myślę podobnie jak Ola, że to Twoje plamienie to sprawka implantacji!!Nie zamartwiaj się na zapas, beta powyżej 2 już o czymś świadczy!! W poiniedziałek powtórz bete!! Trzymam mocni kciuki!! Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: aga co toba???? IP: *.zabrze.net.pl 14.03.08, 17:50 Maż przywizól mi wyniki, nie wiem czy płakac czy nie za wczęsnie,czy dobrze wrózy, czy sa szanse,beta 9,27 a 3-4 tydz. ciąży to powinno byc od 5,8-71,2.Tak w moim labolatorium sa oznaczenia.Ola, ja sie nie chce za wczasu cieszyc,bo boje sie tych plamien,ale jak wszystko sie ułozy w Pn, to w przyszłym tygodniu naparwde jade do częstochowy podziekowac za ten dar, cud.Ale teraz czekac musze do Pn. Bola mnie plecy,krzyże i mam zyłkę na piersi taka niebieskąJa juz teraz wierzeze jest nadziej, chyba ze za wczesnie zrobilam i beta jest w lekach ktore biore i wyniki sa złudne.Ola, jak mi jest dobrze a zarazem jeszcze cięzko..... Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: aga co toba???? IP: *.zabrze.net.pl 15.03.08, 10:10 Ból okresy juz dzisiaj minął.Krzyże mnie jeszcze łupia trochę.Dzis z nocy znowu takie mzaie niewielkie tego samego kolru co wczoraj.Po prostu takie niewielkie slady NIe wiem juz co robic, nic nie zrobie.Musze czekac do PN. Odpowiedz Link
gocha500 Re: aga co toba???? 15.03.08, 10:30 aga to dobrze wrozy!!!a te plamienia t o moga byc implantacyjne!!! trzymam mocno kciuki!!!!!!musi sie udac!!!!okresowe bole te wroza dobrze wbrew pozorom!!! trzymaj sie cieplo i szybko informuj co jest na rzeczy!!! Odpowiedz Link
Gość: zoza2 Re: aga co toba???? IP: *.multimo.gtsenergis.pl 15.03.08, 12:14 Aga, jestem pewna że to ciąża. W pn będzie duża beta Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: aga co toba???? IP: *.zabrze.net.pl 17.03.08, 11:33 Oluś,rano byłam na becie.Wyniki mam miec po 17.00 .Ale nerwy,boje sie strasznie.Robię z nerwów pierogi by czas mi szybciej zleciał robie i robie i skonczyc ich nie moge, bo robie je strasznie pomału Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: aga co toba???? IP: *.zabrze.net.pl 17.03.08, 17:35 Beta 36,59.Pierwsze odczucie to szok.Drugie wciąż strachTy Olus miałas taką ogromną,dlatego sie boję.Ale podrosła z 9,27 od piatku do 36,59 .Zadzwoniłam zaraz do doktora,powiedział,ze jeszcze nic nie zobaczy,ale wynik wskazuje na ciąże i mam brac te leki jak brałam do tej pory.Wizyte mamy we wtorek zaraz po swietach.Pytał kiedy była punkcja, wiec powiedziałam równe 2 tyg temu. Co ot ym Olus myslisz wwszystkim, wiem ze teraz nie bedziesz mnie zamartwiac,ale myslisz ze jest dobrze. Odpowiedz Link
Gość: zoza2 Re: aga co toba???? IP: *.multimo.gtsenergis.pl 17.03.08, 19:11 Aguś, jesteś w ciąży!Implantacja była póżno, bo prawdopodobnie w piątek więc beta nie zdążyła tak bardzo urosnąć, ważne że rośnie.Możesz zrobić jeszcze za dwa dni żeby zobaczyć jak przyrasta. Myślę że jest dobrzeDr też ci powiedział że wynik wskazuje na ciąże więc już się nie zamartwiaj, już możesz trochę odetchnąć Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: aga co toba???? IP: *.zabrze.net.pl 17.03.08, 20:12 Olu,s, jak ja sie ciesze, oby to wszystko sie dobrze ułozyło.A betę można tak robic często?Moze zrobie ją w Pt.Ola,jak to radość, ja jestem w szoku,ze az nie umiem sie cieszyc.Smolę okna, smolę wszystko,teraz moje maleństwo lub maleństwa sa wnajważniejsze, a mój mąż juz oszalałtak bardzo sie ciesze i boje czy to nie sen.To Ty Olus,w którym jestes tygodniu?Jak w ogóle sie czujesz.Ściskam Cie gorąco . CHCIAŁAM OGROMNIE RÓWNIEZ ZŁOZYC PODZIEKOWANIA WSZYSTKIM DZIEWCZYNOM,KTÓRE ŚLEDZIŁY MOJE I OLI LOSY OD SAMEGO POCZĄTKU,GDYZ TAK SIE ZŁOZYŁO,ZE ZACZYNAŁYSMY W PODOBNYM CZASIE. DZIEWCZYNY, DZIEKI WIELKIE ZA WSPARCIE, CIEPŁE SŁOWA I PAMIĘĆ.W TAKICH CHWILACH KAZDE CIEPŁE SŁOWO JEST POTRZEBNE, JEST CIĘŻKO,ALE WARTO NAPARWDĘ WARTO,DLA TEJ JEDNEJ CHWILI KIEDY BETA CI ROSNIE.OCZYWIŚCIE JAK W ZYCIU BYWA MOZE BYĆ RÓZNIE, BO TO NORMALNA CIĄŻA,ALE WARTO.JA WSZYSTKIM WAM KTORE JESTEŚCIE NA POCZĄTKI TEJ DROGI I NA KOŃCÓWCE DO SZCZĘŚCIA ZYCZE POWODZENIA, WYTRWAŁOŚCI I PISZCIE.JA NIE ZNKNE STĄD TAK SZYBKO.jESTEM Z wAMI, JESTEM Z OLĄ I Z KAŻDĄ Z WAS.WIEM CO PRZEZYWA KOBIETA,KIEDY TAK BARDZO PRAGNIE,ALE UWIERZCIE PROVITA CZYNI CUDA Odpowiedz Link
Gość: Agnieszka Re: aga co toba???? IP: *.piekary.net 17.03.08, 23:53 Aguś, myślę ż możesz się już cieszyc!! Trzymam mocno kciuki za kolejne miesiące!!! Olu, a jak Ty się czujesz??Czy nadal Cię tak męczą mdłości?? Pozdrawiam!! Odpowiedz Link
gocha500 Re: aga:):):) 18.03.08, 07:46 ale sie ciesze!!!!!!!!udalo ci sie!!!!!!oby tera wsjo bylo jak najlepiej!!!zycze ci tego z calego serducha!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
bravia1 Re: aga co toba???? 18.03.08, 07:59 Gratuluję z całego serca!!! Podczytuję ciągle ten wątek i mam nadzieję, że nas Provita również obdarzy cudem Jeszcze raz gratuluję. Odpoczywaj teraz dużo ) Odpowiedz Link
Gość: majka Re: aga co toba???? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.03.08, 10:01 trzymaj sie Aga, bedzie dobrze. dzieki i Tobie za mile słowa Odpowiedz Link
Gość: zoza2 Re: aga co toba???? IP: *.multimo.gtsenergis.pl 18.03.08, 10:44 U mnie to 9 tydz.i mdłości nadal są przeokropne, zresztą kilka razy wymiotowałam. Nie jest łatwo, mam nadzieję że z końcem 1 trymestru to minie.Już schudłam chyba z 5 kilo i brzuszka też na razie nie widać.W ogóle wyglądam tak jak się czuję -strasznie. Dobrze że nigdzie nie wychodzę bo mogłabym straszyć w biały dzień)Blada,chuda, sińce pod oczami, odrosty na pół głowy,ach ale przeżyję- dla moich skarbów poświęcę wszystko.Byle by czas szybciej mijał. No Aga ale masz prezent na święta,a pamiętasz jak przed Bożym Narodzeniem rozpaczałyśmy że nie jesteśmy w ciąży?To teraz pewnie za zwolnieniu będziesz?Dr ci pewnie zakaże pracować.To chyba będzie 4 tydzień ciąży u ciebie Odpowiedz Link
Gość: kinga Re: aga co toba???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.08, 11:09 Aga gratuluję z całego serca mam tylko nadzieję że ja tez będe sie tak cieszyła. Ja dopiero na poczatku antyki.Ciesze sie dbaj o siebie Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: aga co toba???? IP: *.zabrze.net.pl 18.03.08, 12:13 Tak Olus,teraz mam L4 do swiat i po swietach zaraz następne.Bedę tak długo na chorobowym jak lekarz zaleci.Praca poczeka, teraz najwazniejsza jest dla mnie ciaża. Pamietam Olus, jak rozpaczałysmy przed świetami,pamietam ten czas kiedy dowiedziałam sie o kolejnym torbielu i moja rozpacz,ze znowu wszystko sie przeciągnie.Nie chce juz tego wspominac, to dla mnie strasznie przykre nawet teraz.Wiem,ze nasz czas oczekiwania w porównaniu z innymi nie był taki długi, ale jak czegos bardzo pragniesz ciągnie sie to straszmnie długo.Tak jak teraz mnie gdzie ja juz chciałabym coś zauważac, jakieś zmianyale wszystko w swoim czasie.Oby sie dobrze zagnieżdziło we mnie .Ja dalej o tym pisze z niedowierzaniem)) Strasznie mnie obsypało Olus?,ale to chyba po tych lekach,tak od wczoraj to buzie mam w takich pryszczachbrrrna polikach.Masz tez tak po tych lekach.Ja biore je w takich samych postaciach jak brałam. Poza tym, ja ciągle sie poce, dzisiaj znowu. TY nie miałas takich reakcji po tych lekach?Mnie lekarz mówił,ze moze tak byc i o tych plamieniach tez mi tak powiedział,ze mogło tak byc. Mamuska, ciesz się,że masz objawy)))))Ja tez sie farbuje, choc mam ciemne włosy,ale nie chciałabys mnie widzieć...Odrosty, brwi..Ja mam taka schiże,ze sie boje nawet głowę myCi jak juz to tylko biore prysznic) bo boje sie kapac)Nienormalna jestem!!! Myslisz,ze moge robic spokojnie po raz 3 betę hcg w piatek, tak dla kontroli,czy rośnie?a robilas tez moze badanie progesteronu? Odpowiedz Link
Gość: zoza2 Re: aga co toba???? IP: *.multimo.gtsenergis.pl 18.03.08, 14:08 Pryszcze to od hormonów, niektóre kobiety mają tak w ciąży, ja na szczęście tego nie mam.Ja też się nie kąpię tylko prysznic i jeszcze do tego pilnuję żeby woda nie była za gorąca-oczywiście przesadzam wiem.Ja skończyłam brać te leki, teraz tylko luteina i kwas foliowy.Do wczoraj brałam jeszcze estrofem, ale mnie już boli wątroba, za dużo było tego i za długo musiałam te leki brać.Betę możesz zrobić w piątek, progesteronu nie robiłam Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: aga co toba???? IP: *.zabrze.net.pl 25.03.08, 13:02 Ola, co z Toba się dzieje? NIc sie nie dozywasz? Pozdrawiam -Aga Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: aga co toba???? IP: *.zabrze.net.pl 18.03.08, 19:09 Dzieki dziewczyny! za tyle miłych słów z Waszej strony.Wy równiez niedługo doczekacie sie tych pięknych chwil))ZOBACZYCIE!!!! Trzeba sie pomęczyc, ale jak juz dojdziecie do stymulacji,to juz pojdzie gładko.... Zycze Wam wszystkim powodzenia!!!! i dawajcie znac! Odpowiedz Link
Gość: amelka Re: aga co toba???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.08, 01:51 Cześć szczęśliwe przyszłe mamusie!! Czytałam wasza historie z zapartym tchem przez ostatnia godzine i poryczałam się....Ja jestem w trakcie juz długiej drogi starań o dzidziusia i właśnie miałam zamiar dzwonić do prowity umówić się na pierwsza wizytę i jeszcze przed godziną miałam wątpliwości(dwa i pół roku "leczyłam się" w Bytomiu bez efektu)Wasza historia przekonała mnie aby jednak zaufac dr Mańce... Mam nadzieję że doczekam się tego co Wy... trzymajcie kciuki!! Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: aga co toba???? IP: *.zabrze.net.pl 20.03.08, 08:31 Witaj Amelko,wiem ze sie fajnie kogoś pociesza....ja cały czas drżę,ale mam nadzieje,że bedzie dobrze,ale i Tobie sie uda.We wtorek mam wizytę. Wiem co czujesz, mimo że o Bytomiu mówi sie,że pracuja tam najlepsi lekarze, Dr Mańka równiez pracuje w Bytomiu i w gabinecie u Dc Zamłyńskiego.Ja nie wiem od czego to zalezy.Dr Mańka zaczał prowadzic mnie w Provicie od samego początku i ani razu nie trafiłam tam w inne ręce.To wszystko Amelko kwestia nie wiem zczęścia i rekach Boga. Ja wierze ,że Ci sie uda, musisz w to mocno wierzyc, choc chwile załamania maiłam sama,ale dr Mańka jest tak serdeczny i tak ciepły,ze mu od razu zawierzysz i podchodzi do pacjenta z sercem.On jeśli chodzi o mnie, dobrał mi super leki, no i potem ten cud, mój jajnik zareagował na stymulacje a teraz kolejny ja sie boje cały czas,ale jestem pozytywnej mysli.Co ma byc to i tak człowiek tego nie uniknie.DZwon do Provity i zapisz sie do drMańki,choc podobno tam wszyscy są dobrzy.Ja akurat do końca zycia nie zapomne dr Mańki i będę zwsze jego polecac.Zycze Ci z całego seca Amelko,aby Wam sie udało i wierze,że w Provicie sie uda.A co dokładnie Ci dolega, jesli moge spytac? Pozdrawiam Cie srdecznie i trzymam kciuki. Odpowiedz Link
Gość: Amelka Re: aga co toba???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.08, 13:53 Cześć Aga dzieki za słowa otuchy... Teraz właśnie jestem w głebokiej rozterce i mam tzw. "doła". Strasznie odczuwam upływający czas, kazdy dzień wydaje mi się zmarnowany( jestem juz niestety po trzydziestce)W mojej historii nie wiem dlaczego nieustannie towarzyszy mi przedziwny pech, nie miałam szczęścia do lekarzy i strasznie ciężko zaufać mi kolejnemu...Przez pierwszego, który nie wykrył u mnie ciąży pozamacicznej, pomimo,że leżałam pod jego okiem w szpitalu, straciłam jeden jajowód zmniejszając tym samym szanse zajścia w ciąże o 50%..Potem kolejny etap w Bytomiu u dr Horaka, któremu, miałam wrażenie, czas nie ma większego znaczenia. Miałam oczywiście rozmaite drogie badania, laporoskopię, u męża tez coś tam wyszło i tak leciał miesiąc za miesiącem i nic. Nabijaliśmy kieszenie kolejnym"specjalistom"(słynna pani bakteriolog, urolog). Zupełnie przez przypadek inny lekarz wykrył u mnie chorobę tarczycy, gdzie wcześniej nikt na to mnie nie badał...Także "leczymy" się już prawie trzy lata i nawet nie miałam inseminacji...A moja psychika juz na prawde nie jest za dobra..Mam pytanie czy dr Mańka zaczyna stymulacje od clostribegytu? Zażywałam już dwukrotnie w swojej przeszłości ten lek i w ogóle na mnie nie działał, a lekarz u którego aktualnie się leczę znowu chce mi go zastosować, a ja już nie chcę kolejnych straconych miesięcy.Pozdrowionka Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: aga co toba???? IP: *.zabrze.net.pl 20.03.08, 16:56 Amelko,najpierw zaczęłam od Diphereliny, podawałm sobie ja chyba prez 10 lub wiecej dni, juz nie pamietam, potem przy tej konkretnej stymulacji, dalej była dipherelina,ale pół ampułki i Fostinum i Menupor w podwójnych dawkach.Jak czytałas moja historie,to wiesz,ze ja mam problemy z torbielami.O Horaku słyszałam bardzo dobre opinie,sama chciałam sie do niego wybrac, ale potem skierowano mnie do Provity i nie żałuje.Ja sama sie zesmuciłam,jak czytam co piszesz,ale nie martw sie wiekiem,ja mam 30 a wzasadzie za pare miesiecy 31.Zdaje sobie sprawę ile Was to kosztowało zdrowia i pieniędzy,skąd to brać. Nas jak policzyliśmy to wyniosło jakieś ok.13.000zł, to wszystko zależy jak się kobieta stymuluje.Jak bardzo chciałabym Cie pocieszyć i dać wiare,że na pewno sie uda.Wiem jak to boli,ale nie mozesz sie załamywać.W Provicie naparwde są wysmienici specjaliści.Ja nie wiem czemu,ale dr MAńce zaufałam od momentu kiedy go po raz pierwszy zobaczyłam,musiałam zaufac, mimo ze byłam strasznie załamana i zrażona do lekarzy,ale zaryzykowałam i sie nie zwiodłam.Ten lekarz popdchodzi do pacjenta z sercem!!! a od żadnego lekarza nie zależy to czy sie kobiecie uda zajść w ciąże, bo tak naparwde duzo zalezy od naszych organizmów.DZwoń do provity i umów się.Nie poddawaj sie, ja walczyłam stosunkowo krótko,,ale weim co przezywasz.Prosze, głowa do góry, w ręke telefon i wizyta u dr Mańki. A jestem pewna, ze jak wrócisz po wizycie,to zasiądziesz do komputerka i odpiszesz mi,ze na[parwde gość jest bardzo konkretny i nie owija w bawełne. On mi prosto z mostu powiedział delikatnie,ze myslał,ze ja sie bede źle stym,ulowac,a tu nagle taki cud nastapił i lewy jajnik nawet lepiej sie stymulował o dtego zdrowego. Pozdrawiam gorąco i dzwon do Provity. Odpowiedz Link
Gość: Amelka Re: aga co toba???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.08, 20:36 Dzieki za Twoje wsparcie Agnieszko, brakowało mi właśnie takiego kontaktu z kimś, kto ma podobne problemy. Wczesnie jakoś omijałam internet bo mysłałam, że czytanie na te tematy jeszcze bardziej mnie dobija..Teraz wiem, że byłam w błedzie..Dzwoniłam dzisiaj do provity i niestety nie zapisują jeszcze na wizyty do dr Mańki, mam dopiero dzwonić w pierwszym tygodniu kwietnia i zapiszą mnie dopiero na maj...Nie wiem co mam robić bo od następnego cyklu mam znowu zażywać clostrybegyt. U mnie jeszcze dochodzi sprawa tarczycy mam przeciwciała, które ja zwalczają, teraz dopiero wyszło a wywołana pani endokrynolog tego nie wykryła i znowu straciłam pół roku...Nie wiem czy szukac endokrynologa czy czekać na wizytę u dr Mańki, podobno powinnam brać jakies sterydy. Slyszałam o przypadkach że po wzięciu sterydów kilka dziewczyn zaszło w ciąże.. Może wiesz coś na ten temat lub ktoś inny kto jest na forum?? Prosze o jakieś rady.. Odpowiedz Link
bravia1 Re: aga co toba???? 21.03.08, 09:36 Pozwolisz, że wtrącę: Otóż znajdź dobrego endokrynologa, niech unormuje Ci tarczycę. Jak pójdziesz w maju do dr. Mańki - będzie wiedział na czym stoi, bo będziesz miała w miarę ustawioną tarczycę. Ja miałam podobnie jak zaczęłam się leczyć w Provicie (u dr. Kiecki - polecam), najpierw ustawić tarczycę u DOBREGO endokrynologa, a potem działać konkretnie. Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: aga co toba???? IP: *.zabrze.net.pl 21.03.08, 11:19 Amelko, Bravia 1 ma rację.Musisz znależć dobrego endokrynologa.Nie wiem skąd jestes,ja znam dobra pania endokrynolog ale w Tarnowskich Górach.Ale to też trudno polecac, nie chciałabym miec potem wyrzutów,że poleciłam,a okaże sie,że jestes z niej niezadowolona.Wiele własnie przyczyn jest od tarczycy. Tak w ogóle Olus, to nie robiłam dzisiaj bety, dla sprawdzenia,bo tak zimno na dworze, ze sie boje wychodzić. Nic mi nie dolega złego, mam wilczy apetyt tylkowiec moja teściowa powiedziała,ze mam nie robic skoro lekarz nie zalecił.Mam byc w domu, nawet w swieta nigdzie nie ide. Mamy nasze wszystko przygotuja i swieta sa u nas w domku))Wczoraj jakby gardło czułam, ale moze to juz strach powoduje sam w sobie,ze boję sie cokolwiek złapacPopukałam prfilaktycznie szałwią,bo tak czuje sie dobrze. Wtorek juz niedługo,wiec dowiem sie czegos, na spokojnie prozmawiamy z lekarzem. Dziewczyny Kochane, Olu !!! Zdrowych,Spokojnyh i Wesołych Świat Wielkiej Nocy. Dużo szczęścia i radości, uśmiechu i wytrwałości oraz samych przyjemnych dni w przyszłości !!! tego sobie i Wam życzę Aga Odpowiedz Link
bravia1 Re: aga co toba???? 22.03.08, 10:13 Dziewczyny, Wy jesteście doświadczone, więc proszę napiszcie jak to jest podczas punkcji? Bo dają ogólne znieczulenie, tak? I jajka pobierają na fotelu ginekologicznym. To niby co? Uśpią mnie, ja będę nieświadoma i będę tak leżeć z nogami w górze przez 20 min ??? Śmiać mi się chce jak sobie wyobrażam taką scenę: wchodzą te pielęgniarki, wychodzą a ja ciągle z tymi nogami w górze )))))) Czy może to tylko głupi jasiek i jak zacznie działać to przechodzę przy pomocy pielęgniarki na fotel ginekologiczny? Napiszcie, bo jestem ciekawa Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: aga co toba???? IP: *.zabrze.net.pl 24.03.08, 18:21 To znieczulenie takie miejscowe, do zyły,krótkie.Po 10-15 minutach pomagaja Ci sie przenieśc do pokoju z łóżkami.U mnie było tak,że anestazjolog wybudzała mnie,bo jakos dobrze mi sie usneło i ciagle mówiła do mnie:budzimy sie i cos tam jeszcze pytała,ale to nie trwało długo.To nic nie boli.A nogi masz tak jak na fotelu ginekologicznym tylko ten jakby wygodniejszy.Mnie tez ogarniał wstyd itd,ale potem przeszło i tlmaczyłam sobie to,ze lekarz nie ogląda tylko mnie.To nie jest najmilsze uczucie,lezysz a on ma głowe na wysokości .....,ale ja sie tym nie przejmowałam juz kompletnie przy transferze.Wtedy są inne ważniejsze emocje.Czy sie uda..Po punkcji ppobolewał mnie brzuch trochę, dostałam czopek i mineło trochę,ale potem spałam prawei cały dzień. Pozdrawiam Oluś, a co u Ciebie? Nic nie piszesz? Odpowiedz Link
bravia1 Re: aga co toba???? 25.03.08, 10:06 Dzięki Aga A napisz jeszcze proszę czy do punkcji w Provicie musiałaś przynieść swoją koszulkę czy dają jakąś ? Czy nie przykryli Cię żadną chustą póki znieczulenie zaczęło działać??? Mąż w tym czasie oddaje nasienie czy tak? Płaciliście po transferze czy po punkcji? Miałaś imsi czy icsi? Sorki, że tyle pytam, ale wkrótce to przede mną I jak się czujesz? Masz mdłości? Czy jeszcze żadnych wielkich objawów ciążowych? pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: aga co toba???? IP: *.zabrze.net.pl 25.03.08, 12:09 Witaj I do punkcji i do transferu trzeba przyniesc swoja koszulkę i kapciuszki,niczym Cie nie przykryją, przykryja kocykiem przy transferze,bo po transferku lezysz na fotelu ze złączonymi nogami chyba 20 albo 30 minutek.Juz nie pamietam dokładnie, bo wtedy to są niesamowite emocje,ale na pewno 20 albo 30 min. Męża wtedy po transferze wpuszczaja na tą salę do Ciebie i może być przy Tobie. Mój mąz był ze mną .Co do pobrania nasienia,to mojego męża jeszcze wezwali zanim zaczęli mi robić punkcję.Ja podchodziłam do IMCI.Ja płaciłam w dniu punkcji tylko za punkcję, w dniu transferu za transfer+ zarodki które chcesz zamrozić,oczywiście oni Ci sami doradzaja, bo jak są słabiutkie to nie ma sensu zamrażać. CO do mnie,to dzisiaj mam wizytę u dr. Mańki. Czuje sie naparwde bardzo dobrze.Zero super objawów.Zrobiłam jeszcze dzisiaj rano bete hcg,wyniki przed lekarzem beda, bo chce lekarzowi na bieżąco pokazac bete. Zauwazyłam,ze duzo spie, włsnie po sniadaniu o 9.00 usnełam jak mrówka i wstałam teraz.Mniej sie juz poce, prawie w ogóle.A i miewam zauwazylam smaczki na słodkie ,szczególnie w nocy.Dzisiaj obudzialm sie o 2.00 w nocy i zjadłam prawie całą czekoladę, a ja nigdy nie szalałam za słodkim.Na czekolady miewałam takie okresy.Zjadłam ja i spanko Więcej siusiam i chyba piersi robia mi sie nie ,że wieksze, ale takie pełniejsze. No i ból w plecach na dole, to zalezy od pory dnia.Mówie CI,jem tyle,ze wszyscy oczy robia, mam po prostu apetytMusze z tym powalczyc troche, bo bede gruba jak ...a bylam zawsze taka normalna, ani chybaani gruba, super sie czułam w swojej skórze.Musze sie z ciekawości zważyc, bo czuje ,ze przytyłam z tego jedzenia. Pozdrawiam Odpowiedz Link
Gość: bravia1 Re: aga co toba???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.08, 14:41 Dziękuję bardzo za szczegóły ) A możesz napisać ile płaciłaś za punkcję i transfer+mrożenie? I jak długo trwała u Ciebie stymulacja, i jak często kazali jeździć na usg podczas stymulacji.? Fajne, ze nie męczą Cię żadne dolegliwości i masz apetyt Napisz jak po wizycie Trzymajcie się zdrowo ) Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: aga co toba???? IP: *.chello.pl 25.03.08, 17:07 Cześć Dziewczyny! bravia1 kiedy rozpoczynasz stymulację? Zadajesz dokładnie te same pytania, które ja chciałam zadać kiedy doczytam wątek do końca Czyżbyśmy były na podobnym etapie? Ja zaczynam stymulację od 1 kwietnia. To dzień moich urodzin, więc wierzę,że to dobra wróżba! I dołączam do ogólnych zachwytów nad doktorem Mańką, to jest CUDOWNY człowiek!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
Gość: bravia1 Re: aga co toba???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.08, 18:54 Otylla: jadę 27 marca na usg i hormony, jestem obecnie na dipherelinie. Jak wszystko będzie ok to od najbliższego piątku stymulacja Ja dopiero niedawno po raz pierwszy miałam kontakt z dr, Mańką. Moim dr. prowadzącym jest dr. Kiecka-Również wspaniały człowiek. Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: aga co toba???? IP: *.chello.pl 25.03.08, 19:52 bravia1 Życzę powodzenia Czytając ten wątek mam więcej nadziei, że się uda, tym bardziej,że Provita ma na stronie statystyki i nie wydawały mi się szczególnie wysokie! Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: aga co toba???? IP: *.zabrze.net.pl 26.03.08, 07:25 DZiewczyny Kochane,jestem u kresu załamania,pisze do Was choc moję powieki sa tak cięzkie ,że ledwo widzę. Moje zarodeczki OBUMARŁY: ((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((( Przed wizyta do dr zrobiam na wszelki wypadek betę, po południu wynosiła juz 0.346.Juz widziałam,ze jest źle. Wchodząc do dr, on był pewien ,że sie udało, zadowolony, usmiechał sie do nas, ja niestety pekłam i podałam mu tylko wyniki. Widziałam,jak było mu przykro,wziął mnie na usg,ale tam niestety pozostał tylko mój torbiel,który sie nie zmniejszył,ani nie powiekszył. Boże, gdybym nie kochała tak bardzo mojego męża i rodziny, chciałabym aby moje zycie sie skonczyło.Ile ja jeszcze wytrzymam.I znowu walka, czekanie...Mozemy podejsc do kolejnego transferu po 2 moich miesiączkach.Ja juz trace nadzieje,że sie uda.Za co Pan Bóg mnie tak skarał.....Dostalismy,aby sie jeszcze uspokoic,że wszystko sie zrobiło, skierowanie na badania genetyczne, bo wykluczyc,że któres z nas jest nisicielem , tzn,że chromosomy sa słabe.Lekarz twierdził,ze z tego wszystkiego jest i tak bardzo zadowolony,gdyz w ciązy byłam, było zagnieżdżenie,że moja macica przyjęła je,ale były widocznie słabe,że obumarły.Teraz czekam na miesiączkę.Ja z całego serducha zycze Wam powodzenia. Ola, ale mysle o Tobie, napisz kiedys co u Ciebie ja zaglądactu będę na pewno.Trzymam za Ciebie i Twoje małe fasoleczki kciuki.Pozdrawiam Odpowiedz Link
bravia1 Re: aga co toba???? 26.03.08, 09:45 Boże, Aga jak mi przykro! Nie wiem co napisać bo i tak nic Cię nie pocieszy ((( Naprawdę nie wiem... Odpowiedz Link
Gość: zoza2 Re: aga co toba???? IP: *.multimo.gtsenergis.pl 26.03.08, 10:25 Aguś nie wiem co napisać...trzymaj sie kochana Odpowiedz Link
Gość: zaczarowana27 Re: aga co toba???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.08, 17:59 Witam Aga bardzo mi przykro wiem co przechodzisz ja właśnie 3 marca straciłam 2 dziecko nie chciałam ci wcześniej pisać że przy niskiej becie własnie tak jest bo nie chciałam cię denerwować ale mam nadzieje że nad nami zaświeci kiedyś słonko....przepraszam ze zawracam ci teraz głowe ale powiedz mi jakie badanie chromosomów zlecił ci lekarz bo mi włąśnie nie chciał dać bo według niego 2 poronienia obumarłych ciąż są normą a może zrobiłabym je na własną ręke...........prosze o odpowiedz Pozdrawiam i tule cię mocno Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: aga co toba???? IP: *.chello.pl 26.03.08, 18:38 Aga tak mi przykro... Trzymaj się dziewczyno. Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: aga co toba???? IP: *.zabrze.net.pl 26.03.08, 19:38 Powiem tak, nie wiem jakie chromosomy będa badac,ja sie kompletnie na tym nie znam.Aby wykluczyc,że jestesmy nosicielami dostalismy skierowanie na karotyp,tak nam powiedział,że mamy sie z tym zgłosić do kliniki gdzie to robią. Dał nam namiar do Zabrza na Traugutta.Podam Ci nr telefonu:032/37-04-106.Robia to z NFZ ,termin mamy na 12 maja,bo niestety jest kolejka.Mozna prywatnie,to kosztuje 500zł,ale na szybko nie jest to nam potzrebne,wiec zaczekamy.Ja dla Waszego spokoju wewnętrznego zrobiłabym je na Waszym miejscu,aby uspokoic sie wewnetrznie.Teraz czekam na miesiączkę i chyba pomału do mnie idzie,bo zaczynam plamić,nie jest to czysta krew,ale zaczyna sie chyba.I z jednej strony sie ciesze, bo chce aby mój organizm sie oczyścił.A leczysz sie również w Provicie? Ja juz sie oswoiłam z tą stratą.Popłakałam sobie cały dzien, potem z mężem i mi lepiej.Musze sie wyryczeć,nie potrzebuje pocieszeń,bo one mnie tylko dobijają.Ta ogormna porażka musi mnie wzmocnić,by miec siłe dalej walczyć, a ja sie nie poddam tak łatwo, choć jest cięzko. Bedę walczyc tak długo jak tylko starczy mi sił, pragne miec dziecko i dla niego zrobie wszystko.Zobaczysz, uda sie nam,trzeba w to mooooocno wierzyć.Ta porażka,choc mam bardzo udany związek małżeński czuje że jeszcze bardziej umocniła nas z mężem.Ty jestes młodziutka widze po wieku ,a ja mam w tym roku 31 lat i mnie tez goni czas,ale coma byc to będzie bez względu na wiek.Teraz czekam na okres a potem zmężem zaczynamy współżycie na nowo,moze jakis cud natury sie zdarzy, a takie sie tez zdarzają.Ja juz jestem tak załamana,zdesperowana, ze chyba zaczynam wierzyc w cuda.Pozdrawiam. Codziennie tu zajrze,wiec bedziemy w kontakcie. Odpowiedz Link
Gość: zaczarowana27 Re: aga co toba???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.08, 21:24 Aga nie lecze się w Provicie ale zamierzam może kiedyś w sumie jutro mam wizyte i zobacze co mi mój dr powie jak nic już nie zaproponuje (bo ja robiłam IUI po 8 zaszłam i poroniłam i po 10 zaszłam i poroniłam martwe dziecko) to właśnie do Provity startuje.A niezależnie od tego w przyszłym tygodniu składamy wniosek o adopcje:- ))))))) 27 liczba w niku to nie mój wiek tylko dzień ślubu a ja mam 24 lata więc jeszcze młoda ale niestety ta wada chromosomów powoduje że trudno donosić jakąkolwiek ciąże znaczy można donosić nie jest powiedziane że nie tylko taką która odpowiednio się połączy chromosomami i pomoże w ten sposób się dzidzi dobrze zainplantować.Ponoć można to leczyć sterydami ale w przypadku szczupłych kobiet a ja niestety do takich nie należe Więc dr powiedział że tylko czekanie i nic więcej może się zaimplantować poprawnie następna ciąża lub 8 lub rzadna i dlatego postanowiliśmy się starać o adopcje.Mimo że jestem młoda i komuś się to może wydać dziwne że już adopcja ale ja tak niesamowicie pragne dziecka że trudno mi się nawet kontaktować i spotykać z koleżankami które już mają dzieci albo są w ciąży nawet szczerych gratulacji nie umiem im złożyć.Dziękuje ci za nr telefonu do zabrza napewno skorzystam!!! Pozdrawiam i życze szcześcia i wytrwałości w dażeniu do niego Odpowiedz Link
Gość: Agnieszka Re: aga co toba???? IP: *.piekary.net 26.03.08, 23:19 Aga, najważniejsza wiara!! Przykro mi bardzo , ale widzę, że jesteś silna, no i tak trzymac!! następnym razem będzie lepiej!! Pozdrawiam Odpowiedz Link
Gość: majka Re: aga co toba???? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.08, 07:30 Aga, to dziwne, że w Provicie nikt nie kazał wam wcześniej zrobić kariotypu. hmm, nam kazał- a chodze do Cholewy D. Kariotyp mozna tez zrobić na ligocie w centrum zdrowia dziecka i matki 700 zł od pary, ale w zabrzu chyba są bardziej wiarygodne, a moze sie myle. Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: aga co toba???? IP: *.zabrze.net.pl 28.03.08, 16:22 Widzisz Maju gdybym wiedziała że coś takiego sie robi, to bym sama lekarzowi powiedziała o tym,ale ze nasze zabiegi o dzidziusia w Provicie trwaja od grudnia to nie byłam jeszcze tak wtajemniczona w to wszystko.Słuchałam sie lekarza któremu zaufałam bezgranicznie.Teraz juz jestem mądra, czytam duzo i cóz mi pozostało....na dzien dzisiejszy smutek po stracie moich aniołków kochanych,choć nie wiem czy zagnieździł sie jeden czy dwa.... To co dzisiaj przezyłam, to kolejny cios, bo lekarz nie uprzedził mnie o fakcie,ze w trakcie miesiączki wydali mi sie to z krwią.Otóz wczoraj dostałam miesiączkę....i z jednej strony ucieszyłam sie,że oczyści mi sie organizm po tych wszystkich lekach itd..ale od południa zaczął pobolewać mnie brzuch jak na miesiączkę,tłumaczyłam sobie to ze sa to bóle moze nasilone,bo misiączkę mam jakby nie było rozregulowaną.Po 17.00 zaczęłam sie tak trząśc z bólu,ze cos niesamowitego, 1-szy raz cos takiego przezyłam, to trwało jakies 30 min,dokładnie juz nie wiem...Usnełam,jak wziełam sobie tabletke w koncu przeciwbólową i ból tez ustawał.Rano wstając do toalety, zobaczyłam na podpasce oprócz krwawienia normalnego co jest oczywiste podczas miesiączki ujrzałam taką błonę zakrwawioną z dwoma jakby rogami jak ma slimak,tak to nazywam rogi, to były takie jakby dwie odnózki,trudno opisac.Była wiadomo już zwinieta,ale jak to dotknełam to miało to jakies 2cm długości, nie wiem jak na szerokośc, bo juz rozwinąc sie nie dało.I widzisz przestrasyzłam sie,ale juz normalnie krwawię.Czuje sie dobrze,chodze i jest ok. Tłumaczymy to z mężem, ze albo wydaliłam to z organizmu,albo moze mój torbiel pękł teraz po okresie, bo w końcu był widoczny ostatnio tyle,że nie powiekszyl sie, ani nie zmniejszył. Nie wiem co to mogło byc. Za 2 tyg chce jechac do mojego lekarza na usg i opowiem mu o wszystkim.... A TY Maju juz jestes po ,czy dopiero w trakcie przygotowań? Pozdrawiam Odpowiedz Link
gocha500 Re: aga co toba???? 28.03.08, 18:27 aga nie wiem co powiedziec!!!!!!!bardzo mi przykro!!!! wlasnie tego sie niestety u siebie obawiam!bardzo duzo mysle ostatnio o tym imsi czy wogole podchodzic!!boje sie! Odpowiedz Link
Gość: zaczarowana27 Re: aga co toba???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.08, 19:12 Witaj Aga To co się przytrafiło tobie to jest normalne ja tak miała też po oby 2 poronieniach tzn że płód się wydalił 1 raz też nie byłam do końca swiadoma ale 2 razem wpadłam w histeryczną rozpacz bo wiedziałma ze to dzidzia moja i że musze ja spuścić w kibelku to było okropne .....moja była już spora bo ten płód miał ok 7cm długości i 5 cm szerokości ..........boli na samo wspomnienie. Ja byłam wczoraj na wizycie i nie dał mi lekarz na rzadne badania może i dobrze chodziło mi najbardziej o te kariotypy ale on mi wytłumaczył ze po co je robić skoro i tak nie ma dowodów na to że jakiekolwiek leki pomagają na te wady chromosomalne ( podaje się sterydy lub salicylany) ale nawet literatura fachowa nie daje 50%skuteczności tych leków.....No więc po co to wiedzieć żeby bardziej sie denerwować.Trzeba poprostu czekać aż któraś ciąża zaimplantuje się prawidłowo czyli płód sam sobie dopasuje chromosomy bez wad .....wiec będę czekać na cud a teraz kompletuje papierki do OAO...i czekam również na bąbla z serduszka Pozdrawiam Odpowiedz Link
Gość: majka Re: aga co toba???? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.08, 06:31 jestem w trakcie, dopiero 3 dzień biore pigułki antykoncepcyjne. U mnie przyczyna leży po stronie męża - azoospermia, ale znaleźli coś w jadrach. Oby na tyle by można uzyć. Moja recepta to głęboka wiara, nic wiecej mi nie pozostało. Ale bardzo sie boje... pierwszy przewidywalny termin to ok 26 kwietnia. Boje się, boje sie tego czekania po na wynik... to chyba najgorsze chwile Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: aga co toba???? IP: *.chello.pl 29.03.08, 17:28 Mam pytanie do dziewczyn po IMSI. Możecie mi napisąć od kiedy dostałyście L4? Czy już podczas stymulowania, czy od dnia pnkcji? I na jaki okres czasu dostałyście zwolnienie? To dla mnie bardzo ważne, jestem na Diphereline i już niedługo stymulacja, a czuję,że z pracą będą problemy. Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: aga co toba???? IP: *.zabrze.net.pl 29.03.08, 20:06 Ja L4 dostałam od punkcji.Punkcje miałam 2 marca a transfer 5 marca.Punkcja wypadła akurat w niedziele,ale od Pn czyli od 3 marca miałam L4 i najpierw dostałam na 3 tygodnie, a potem jak 25 poszłam do lekarza dostałam jeszcze tydzien, bo do 31 marca,czyli w sumie 4 tygodnie nie ma mnie w pracy.Lekarz chciał dać jeszcze 2 tyg L4,ale ja nie chciałam.Wariuje juz ten tydzień a co dopiero jakbym miała jeszcze siedziec kolejny.Od wtorku ide juz do pracy i sie bardzo cieszę,zajme sie pracą,tym bardziej,ze pracuje w instystucji gdzie mam do czynienia z petentami,więc moje mysli mam nadzieję, na 8 h odstawie na tor boczny,a czy to sie uda ,czas pokaże. Życzę Ci Otyllo powodzenia, pisz co słychać,będę trzymac kciuki.Dużo wiary zycze, myśl pozytywnie a przede wszystki zyczę szczęścia!!!! Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: aga co toba???? IP: *.zabrze.net.pl 29.03.08, 20:32 Majeczko,wiem że to czekanie najgorsze, ale teraz rozumiem czekacie na wyniki męża? Masz racje, ze najlepszą receptą jest wiara, wiara i jeszcze raz wiara i nadzieja,że bedzie dobrze.Mysl pozytywnie,to duzo daje.W naszej cholernej przypadłości,czyli przeróznych przyczyn uniemożliwiających nam zajście w ciążę jedynym lekarstwem jest wiara albo czekanie na cud natury,który płata różne niespodzianki.Czasami ludzie leczą sie latami,a nagle po tylu latach leczenia zachodza w ciąże naturalnie,gdzie lekarze połozyli juz krzyzyk,ze nie ma zadnych szans.Ja znam kilka takich autentycznych przypadków.Powiem szczerze,ze sama na taki cud liczę.Mimo,ze u mojego męża jest OK,to ja mam endometrioże podobno 1-szego stopnia i niedrożne jajowody,tzn.jakby jeden,bo w tym drugim jest prześwit.Nie proponowano mi ich udrażniania,tylko od razu in vitro.A po in vitro udanym,powiedzial lekarz na spokojnie je udrożni,bym spokojnie mogła sobie próbowac z mężem naturalnie,ale nie bede juz tak nerwowa,bo będe miała juz 1 dziecko.I co, in vitro nieudane,zagnieżdzenie było, ciąża była, ale moje aniołki obumarły,nie dały rady ze mna zostac: ((I co ja mam teraz robić?Tak sobie róznie myslę,moze mamy z mężem normalnie współżyć, a może zdecyduje się na udrażnianie tych jajowodów,mam 1000 mysli.Co bedzie jak sie nie uda za 2 -gim podejściem?Ja sie załamię,teraz to tak bardzo przezywam, a co bedzie potem, jak podane bede miała 3 ostatnie moje zamrozone aniołki. Od nowa stymulacja, pakowanie w siebie końskich dawek hormonów, kolejny stres i kupa wyrzuconej kasy cięzko zapracowanej albo zdobytej dzieki wspaniałym moim Rodzicom.....O adopcji na razie nie mysle, choc nie przekreslam jej.Uważam ,ze mając prawie 31 lat mam jeszcze jakies szanse na ciąże ,jeżeli wyczerpie wszystkie mozliwości leczenia,wtedy zaczne myslec o niej.Wiem,ze musze byc silna i będę.Ja tak pragnę tego dziecka,ze tak łatwo nie poddam sie.Oby tylko moja torbiel sie nie powiekszyła i modle się oby jajniki mi funkcjonowały dobrze .Oby nic innego mi sie jeszcze nie przyplatało po tych hormonach.Na razie miesiączkuje,pisałam wyzej o moim przezyciu,kiedy moje aniołki ujrzałam na podpasce, a z a 2 tygodnie umawiam sie do lekarza na kolejna wizyte, by zobaczył mi na usg moja torbiel i ogólnie.Wole ja juz to kontrolować sama, bo potem znowu sie okaże ,ze cos nie tak z torbielą alo nie daj boże cos innego .Teraz modle sie i prosze oby ten czas zleciał mi szybko do nastepnego transferu.12 maja badania genetyczne,tez sie boje,ale wykluzam,ze moze cos wyjśc,choc nie ma co wykluczać, tylko trzeba czekac.Wykluczyc bedzie mozna, jak beda wyniki i je zobaczymy. Pozdrawiam gorąco Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: aga co toba???? IP: *.zabrze.net.pl 29.03.08, 20:45 Do Zaczarowana 27,nie wiem jak masz na imie więc operuję nickiem. Dziekuje bardzo ,ze mnie uspokoiłas. Jak przeczytałm co napisałas, to po prostu łzy same leciały.Moje aniołki poszły do kosza na śmieci(((((((((((((((( Co do badań genet tez ma ten lekarz racje, a leczysz sie w Provicie.Przepraszam, moze juz pytałam,ale z tyloma tu dziewczynami pisze, ze rozumiesz mnie.....Ja lecze sie u dr Mańki. Słucham sie go, bo w końcu kogo ja mam juz słuchać.Ja pragne tylko dziecka, pragne tego szczęćia, cudu,nie wiem juz jak to nazywac.... Jaki miałas odstep do 2 podejścia?Miałas IMCI?Miałas tak jak ja, ze zagnieżdzenie było, ale aniołeczki w któryms tygodniu ciąży obumarły? Pozdrawiam gorąco Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: aga co toba???? IP: *.zabrze.net.pl 29.03.08, 20:50 Gocha 500, podchodż,jeżeli sumienie Ci mówi ze tak, to nim sie kieruj!!! To warte,tylko 1 pytanie,które boli: za którym razem sie uda? Trzeba wierzyć,że za 1-szym !!!Może własnie akurat Ty będziesz miała to szczęście...tego Ci zycze bardzo serdecznie. Zycze powodzenia. Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: aga co toba???? IP: *.chello.pl 29.03.08, 21:16 Aga bardzo Ci dziękuję za odpowiedź, przynajmniej wiem czego się spodziewać. Wiesz,śledzę Twoje losy i czytając Twoje ostatnie posty pomyślałam sobie,że ja na Twoim miejscu podeszłabym drugi raz do in vitro. W ten sposób wydaje mi się masz o wiele większe zajście w ciążę niż naturalnie, zwłaszcza przy niedrożnych jajowodach i endometriozie. Poza tym z tego co wiem udrożnione jajowody mają tendencję do ponownego zwężania się. Trzymam kciuki i życzę powodzenie. UDA NAM SIĘ!!! Odpowiedz Link
Gość: zaczarowana27 Re: aga co toba???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.08, 23:36 Witaj Aga ja mam na imię Ewelina nie lecze sie w provicie lecze sie w prywatnej klinice położniczo ginekologicznej na ul.Łubinowej w katowicach nie robią tam in vitro wiec ja miałam tylko robione IUI czyli inseminacje 10 razy pierwsz się udała we wrzesniu 2007 roku ale w 4 tygodniu poroniłam nie szukali wtedy przyczyny a 2 teraz w lutym 2008 i widziałam ja już nawet moją mała kropeczke na monitorku to było w czwartek a w poniedziałaek poroniłam prawdopodobnie martwa była kruszynka stwierdzili to po becie bo 1 miałam 17,52 2wynik 33,20 3 wynik 66,40 4 wynik 96,62 i niby suuuuuper rosła bo o 100% co 48h ale zamałae te wartości były i odrazu było podejżenie albo martwa ciąża albo pozamaciczna i w zasadzie nie wiem jaka......a ja dzisiaj mam dooooooooooooooooła i nie wiem co robić kreciłam się cały dzień po domu jak opętana wszystko mi przeszkadzało denerwowało i pokłuciłam się jeszcze na dodatek z męzem bllllllllle wrrrrrrrr .....zła jestem na cały świat i pytam dlaczego ja dlaczego za przeproszeniem krowy co wyżucają dzieci do śmieci morduja gwałcą topią mają po tyle cudzików a ja która ma warunki na przjęcie taiego maleństwa wielką miłość żeby obdarować nią kruszynke nie moge .........Sorki że tak smutno ale naprawde źle mi już na tym świecie Pozdrawiam Trzymaj się Aguś i napewno nic ci złego nie wyjdzie na tych kariotypach!!!!! Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: aga co toba???? IP: *.zabrze.net.pl 30.03.08, 09:59 Ewelinko,wiem co przechodzisz.....((( Ja nie podchodziłam tyle razy a jestem u kresu załamania,ale tłuke sobie do głowy,ze musze byc silna....A czemu nie spróbujecie motody IMCI,moze spróbujcie jeszcze tej metody.Ona jak widzisz tez nie daje 100% pewności,ale prawie 50%.A reszta to juz szczęscie,które trafi sie Tobie, mnie czy innej kobiecie pragnącej dziecka.To wszystko w rekach Boga.Jak ja mówie,kazdy ma swój scenariusz juz napisany u góry i jak mamy byc matkami to nimi zostaniemy wcześniej czy później. Powiedz mi, na adopcje maluszka takiego malutkiego,czeka sie długo?Pytam z ciekawości...bo moze i mnie to kiedys zainteresuje.... Nie smu sie, zobaczysz nad nami kiedys też słoneczko zaświeci i podaj ręke mężowi,on tez to przeżywa,tylko w inny sposób.Kochajcie sie i szanjcie, w tych chwilach trzeba sie wzajemnie wspierać,kochać. Trzymaj sie cieplutko... Odpowiedz Link
Gość: ewa Re: aga co toba???? IP: 83.238.23.* 31.03.08, 11:13 witaj zaczarowana27! możesz napisać jakie koszty ponosisz na łubinowej i u którego lekarza się leczysz? Ja zapisałam się do Wieczorka ale nie wiem czy on jest dobry od spraw niepłodności. Czy badania np hormonów robisz u nich na NFZ czy za wszystko płacisz? Pozdrawiam, Ewa Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: aga co toba???? IP: *.zabrze.net.pl 30.03.08, 09:48 Wiem Otyllo,ze z niedrożnymi jajowoadmi nie ma szans,ale ja juz jak nie na cud, to nie wiem na co moge liczyć(...chyba tylko na szczęscie.Albo sie uda albo nie,mam na mysli in vitro.Ja oczywiście,ze podejdę po raz drugi do IMCI,tylko wiesz jak to jest.Teraz jest jeszcze większy strach,niestety.Bo mam tylko 3 zarodki zamrożone,a słyszałam,ze zamrozone są jeszcze słabsze; ((((((....choc lekarz powiedzial,ze przy dzisisejszej technice nie są słabe.Nie wiadomo komu wierzyć...Tak czy inaczej będę podchodziła, sumienie do końca zycia by mi nie pozwoliło życ normalnie gdybym miała swiadomośc,że zostały one zniszczone.Poza tym zawsze jeszcze jakaś nadzieja,że moze sie uda tym razem....Ale potem co dalej.....Znowu od początku?Czy pozostaje dawca? choć nie wiem jak się zyje ze swiadomością, ze jestes w ciąży,ale pod serduszkiem geny Twój aniołek ma innych ludzi....Ja juz mam dość.Chyba mam doła.MOże moja endometrioza w ogóle nie pozwoli,by organizm zaakceptował mojego aniołka?Bo akurat przy in vitro jajowody są niewazne.A przy endometriozie zarodki slyszałam są słabsze((...... Miłej niedzieli..... Pozdrawiam Odpowiedz Link
Gość: bravia1 Re: aga co toba???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.08, 11:50 Aguś, a czy w Provicie zamrozili Ci zarodki tą nową metodą ? Bo ponoć jest dużo lepsza i daje większe szanse przy rozmrażaniu, że przeżyją (nie robią się kryształki wody na zarodkach-czy jakoś tak). A co do adopcji to moja koleżanka się stara. Przeszli szereg testów, rozmów, wywiadów środowiskowych i powiedzieli, żeby się liczyli z tym, że nawet 2 lata można czekać, zwłaszcza, ze oni chcą adoptować malutkie dzieciątko tak do 3 lat. Oczywiście może się zdarzyć że ten okres oczekiwania się skróci. Teraz złożyli jeszcze jakieś papiery, które roześlą po wszystkich ośrodkach adopcyjnych, żeby sprawę przyspieszyć. Aga a tak przy okazji tematu L4 - to czy Ty sama poprosiłaś czy oni zaproponowali w Provicie? Też mam z tym dylemat, bo wizytę mam w czwartek i to będzie 7 dzień stymulacji i nie wiem czy pytać o to L4, bo jak wszystko będzie ok to może już w weekend będzie punkcja... Odpowiedz Link
Gość: ada32 Re: aga co toba???? IP: *.tktelekom.pl 30.03.08, 12:37 Witam was wszystkie serdecznie!!!Od dłuższego czasu już czytam to forum i im dłużej tym bardziej się boję. Ja mam taki sam problem jak Majka czyli azospermia u męża i chciałabym się dowiedzieć Maju czy twój mąż miał robioną punkcję czy macie zamrożone plemniczki?Aga jeżeli chodzi o kariotyp to ja będę rezygnowała z terminu na 14 kwietnia na NFZ bo zrobiłam prywatnie to badanie w Zabrzu, będę dzwonić w poniedziałek rano więc jeżeli chcesz to możesz się załapac na ten termin bo na wynik jak wiesz robiąc badanie na NFZ czeka się ok. 1 m-ca Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: aga co toba???? IP: *.zabrze.net.pl 30.03.08, 16:04 Boże, Aduś, spadłas mi z nieba chyba.Proszę Cie ogromnie,napisz o której bys dzwoniła tam,to ja zaraz tam zadzwonię, bo bardzo by mi zależało? A jakie Wam wyszły wniki pytam o te genetyczne włsnie badanka?Wiesz, ja chciałam miec te wyniki na maj,ale faktycznie jest duzo zapisów.Boże, jakbym sie cieszyła, gdyby sie udało... Ogromnie Ci dziekuje....moze sie uda. Odpowiedz Link
Gość: ada32 Re: aga co toba???? IP: *.tktelekom.pl 30.03.08, 19:47 Ja bedę dzwoniła ok 8.15 bo tak nam kazali dzwonić bo pózniej jest ciężko z odbieraniem tel przez pielęgniarki, odbierają do ok godz 9.00. A jeżeli chodzi o wyniki to właśnie jutro się dowiem czy już są bo robiliśmy badanie 18 marca a prywatnie się czeka ok 2tygodni.Powodzenia Odpowiedz Link
Gość: zaczarowana27 Re: aga co toba???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.08, 21:13 Witaj Aguś mi niestety wszyscy odradzają in vitro bo zachodze przez IUI i to by była strata pieniążków.Jeśli chodzi o nową metode mrożenia bo jeśli taką miałaś robione to jakiś miesiąc temu były juz po niej 2 dziwczyny w ciąży jedna poznałam na forum nasz-bocian no i ona właśnie mówiła że jak była na kriotransferze to właśnie jej mówili że 1 babeczce sie już udało i i teraz jej też więc jest ogromna szansa że i Wam się uda czego Wam (Tobie i Mężowi) życze z całego serca. A u mnie sytuacja z mężem jest coraz gorsza niestety i to bardzo źle myślimy o rozwodzie!!!!!!!!!!!!!!!!!Pozdrawiam Odpowiedz Link
Gość: majka Re: aga co toba???? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.08, 09:45 witaj ada. tak mąż miał biopsje, ale bardziej pod kontem nowotworu bo to lekarz podejrzewał. w kazdym razie na wyniku pisało ze zachowana spermatogeneza (chyba tak to sie pisze) i ze ilosc dojrzałych plemników znacznie ograniczona. ale nie pisało ze ICH NIE MA! wiec bardzo sie boje, ale jestem pełna wiary ze coś wyciągną na biopsji juz przy mojej punkcji. lekarz mów ze nie ma sensu teraz robic biopsji - bo skoro jest ich mało to marne szanse zeby poi odmrozeniu sie nadawały wiec bedą pobierac na swieżo. mąz ma duze FSH 24 Ale PLEMNIKI POMIMO TEGO W JąDRACH Są!!! Będzie dobrze!!!! wiara czyni cuda! Odpowiedz Link
Gość: ada32. Re: aga co toba???? IP: *.tktelekom.pl 31.03.08, 19:43 Dzięki Maju ja jestem pełna obaw bo nasienie mojego męża też nie nadawało się do zamrożenia i boję sie czy znajdą jakieś dobrze ruchliwe plemniczki przy mojej punkcji. Odpowiedz Link
Gość: ada32 Re: aga co toba???? IP: *.tktelekom.pl 31.03.08, 19:48 Aga no i co dzwoniłas?Udalo Ci sie? Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: aga co toba???? IP: *.zabrze.net.pl 31.03.08, 21:37 Aduś! tak dzwoniłam,dzwoniłam o 8.00.Powidziałam,ze będzie dzwonić pani do nich,która będzie rezygnowała z terminu 14.04.Powiedziała,ze mam zadzwonic jutro o 9.00 ,to mi powie, bo to nie od niej zalezy,tylko od szefa laboratorium,czy kogs tam....Dziwne,prosiłam,by miała moje nazwisko na uwadze, choc wiem ile jest ludzi w kolejce.Jutro sie okaże, ale baardzo dziekuje za taki miły gest z twojej strony Aduś. Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: aga co toba???? IP: *.chello.pl 01.04.08, 08:07 Właśnie przeżyłam swój pierwszy zastrzyk w brzuch Dobrze,że mój mąż się tego podjął, sama nie dałabym rady! A tak nałożyłam kołdrę na głowę i nie patrzyłam co robiNie było tak źle, ale przyjemnie też nie! Odpowiedz Link
Gość: edyta Re: aga co toba???? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.08, 07:39 Hej, czy możecie mi powiedzieć szczegóły odnośnie kosztów, tzn, chodzi mi o cene leków, w cenniku provity pisze 2500-3500, czy rzeczywiście tyle wychodzi - od czego to zależy. wiem ze pierwsze 21 dni pigułki antykoncepcyne, a jak to jest z nastepnymi lekami? co, ile, gdzie najlepiej kupić? prosze napiszcie. czy to znaczy ze te zastrzyki które sie bierze przez 10 dni tyle kosztują? z góry dziękuje Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: aga co toba???? IP: *.chello.pl 03.04.08, 08:52 Witaj Edyta! To raczej następne zastrzyki są tak drogie. Ja dostałam pierwszych 9 sztuk Diphereline i kosztowało mnie to chyba 270zł. I nie musisz nigdzie biegać i ich kupować. Provita dba o pacjentki i ma je na miejscu. Wydaje je recepcjonistka i robi krótkie przeszkolenie jak je samemu zrobić. Odpowiedz Link
Gość: bravia1 Re: aga co toba???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.08, 17:29 Tak, Edytko trzeba się liczyć z kosztem stymulacji ok 3000. Ja stymuluję się od 28 marca, dziś dostałam kolejną porcję zastrzyków i wydałam na leki ok 2900. Leki dostaniesz w recepcji. Te na receptę kup najlepiej na dole w aptece, podobnie jak igły i strzykawki. Dziewczyny brała z Was któraś Luweris? Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: aga co toba???? IP: *.zabrze.net.pl 03.04.08, 19:41 Olu,co u Ciebie?Jak sie czujesz? ja juz chodze do pracy.Dochodze do siebie i wierze dalej ,ze sie uda,choc cięzko.... Odpowiedz Link
Gość: zoza2 Re: aga co toba???? IP: *.multimo.gtsenergis.pl 04.04.08, 12:25 No jakoś funkcjonuję choć każdy dzień jest ciężki.Mdłości nadal są i wymioty też,zaliczyłam też niewielką infekcje grzybiczą - no takie uroki tego stanu.Myślałam że w tym tygodniu już coś się zacznie poprawiać bo to 11 tydz., ale nie jest wcale lepiej.Dobrze że już dochodzisz do siebie-czas koi rany. Musisz wierzyć ze się uda następnym razem i walczyć do końca.Teraz ciesz się wiosną i pamiętaj ze masz wokół siebie osoby które cię kochają i wspierają. Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: aga co toba???? IP: *.zabrze.net.pl 05.04.08, 17:44 Oluś, ciesze że wszystko w porządku u Ciebie!!! musisz znieść te złe samopoczucie jakos,ale jaka masz piekną swiadomość,że nosisz pod serduszkiem 2 aniołki....Bardzo sie cieszę i nie wiesz jak bardzo Ci zazdroszczę....ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu.Olus, a powiedz mi,to było Twoje 1-sze udane podjeście?Czy wczesniej podchodziłas jeszcze do np. inseminacji czy innych...? Pozdrawiam Cie cieplutko i twoje 2 aniołki i cały czas trzymam kciuki za Was Dziewczyny!!! Prosze o pomoc i odpiszcie mi, bo ja sie troche martwie moim okresem... We wtorek czyli 25.03 wiadomo było,ze ciąża była obumarła, w czwartek poroniłam,miałam krwawienie normalne, czasami taka brudna krew, w nastepny poniedziałek, czyli był to 5 dzien , nie miałam juz nic a we wtorek ponowiło sie, ale nie jest to juz takie typowe krwawienie,tylko jakby takie krwawienie jak po punkcji, czyli takie różowe jakby i mam je do dzisiaj.. Czy któraś z Was miała podobnie po poronieniu in vitro?Nie wiem,czy mam zgłosic sie z tym do lekarza, czy po prostu mój organizm nadal sie jeszcze czyści... Proszę, błagam odpiszcie Odpowiedz Link
Gość: zaczarowana27 Re: aga co toba???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.08, 22:18 Witaj Aga to co opisujesz to normalne ja tak też miałam krwawiłam 7 dni po poronieniu dzień przerwy i znów się zaczeło delikatnae plamienie które było co 2 dni i jak byłam mostatnio u dr to powiedział właśnie ze to normalne i że takie właśnie różne rzeczy mogą sie jeszcze przez jakiś czas dziać!!!!! I poprostu tak jak by to się nie pojawiło zaczełabym już znów stymulacje do IUI ale w zwiazku z tymi plamieniami jeszcze misiąc kazałm mi odczekać i przeprowadził cykl szucznie dla jajników a naturalnie dla przysadki.Czyli mam luteine 4xdziennie a przysadka blokuje wydzielanie hormonu który blokuje się w czasie ciąży więc chciał dr żeby ona naturalnie wróciła do działania przed ciążowego. Więc Aguś nie musisz się niepokoić. Pozdrawiam Ewelina Odpowiedz Link
Gość: zoza2 Re: aga co toba???? IP: *.multimo.gtsenergis.pl 06.04.08, 11:53 Aga, wcześniej miałam 2 inseminacje u zamłyńskiego Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: aga co toba???? IP: *.chello.pl 07.04.08, 21:41 bravia1 wiesz może już kiedy masz punkcję? Odpowiedz Link
bravia1 Otylla! 08.04.08, 08:45 Punkcję miałam wczoraj Wyciągnęli 11 jajek, ale 3 od razu skreślili, gdyż były niedojrzałe. Dziś, o 10.00 mam dzwonić do laboratorium ile się zapłodniło. Cała drże Podczas całej punkcji najprzyjemniejszą częścią był oczywiście odlot po narkozie Gorzej jak zaczął brzuch potem boleć. Jak próbowałam wstać z tego fotela, na którym mi pobierali jajka to buchnęła krew i lekarz coś jeszcze mocno naciskał "w środku" i mnie tak bolało, że chodzę w pół zgięta. Przeraziła mnie ilość tabletek jakie mam zażywać dziennie : 8 x luteina, Estrofem, Zinnat, Fraxiparine (zastrzyki), Encorton, Diclofenac-to jakby bolało i mam wziąć przed transferem no i do tego moje witaminy, Folik i tabletki na tarczycę-masakra!!! Dostałam L4 do ewentualnego testowania, więc oddaję się błogiemu leniuchowaniu... Jestem pod wrażeniem Pani anestezjolog w Provicie i położnej. (pielęgniarki) naprawdę wspaniałe, serdeczne kobiety! Punkcję robił dr. K i być może na transfer, w czwartek, też załapię się do niego ) A jak u Ciebie?? Odpowiedz Link
bravia1 Re: Otylla! 08.04.08, 08:46 To chyba Twój 8 dzień stymulacji, więc jesteś już tuż tuż przed punkcją??? Odpowiedz Link
bravia1 Re: Otylla! 08.04.08, 09:59 Dziewczyny kochane! Zapłodniło się 5 jejeczek M2 (co to znaczy???- to M2??) Jutro mają dzwonić jak się dzielą. Trochę mi ulżyło Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: Otylla! IP: *.chello.pl 08.04.08, 17:27 bravia1 nie wiem co znaczy M2, ale super,że masz 5 zapłodnionych jajeczek!! Teraz tylko transfer i chyba najgorsze, czekanie... A co u mnie? Nie wiem Masz rację 8 dzień biorę depharalgine, ale to chyba nie jest ta właściwa stymulacja? Zapłaciłam tylko 270zł, a każda z Was pisze o lekach za kilka tysięcy? Już sama nie wiem co dalej,pogubiłam się, na szczęście jutro mam badanie estradiolu i wizytę w klinice, będę trochę mądrzejsza:-. bravia1 mam jeszcze pytanie odnośnie punkcji, chciałabym wiedzieć ile czasu po zabiegu musiałaś leżeć w klinice? Jak się wogóle czujesz? Odpowiedz Link
Gość: bravia1 Re: Otylla! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.08, 19:12 A więc dowiedziałam się, ze MII to dojrzałe oocyty, więc jest ok Ja Diphereline brałam przez 11 dni. Potem jest właściwa stymulacja, czyli w dalszym ciągu Dipherelina + ja miałam Gonal F , Encorton, potem jeszcze 2 inne zastrzyki, kolejny przed punkcją.Ale pytać pewnie będziesz na bieżąco Służę pomocą Za te leki do właściwej stymulacji zapłacisz wkrótce ok 2-3 tys. Zależy jak się będziesz stymulować. Co do punkcji to po narkozie wybudzają cie za jakieś 15-20 min. i potem leżysz w pokoju obok gabinetu. Lekarz mówi, ze każdy reaguje na narkozę inaczej. Miałaś już kiedyś? Ze mną był mąż, ciągle mówił do mnie, otworzył okno, pomógł wstać i po wybudzeniu jakieś 30 min. weszliśmy do lekarza zapytać co i jak A obok mnie na przykład leżała dziewczyna, która przyszła przede mną i ciągle spała, nawet jak wychodziłam. Była sama i nikt jej nie przeszkadzał ) Położna mówiła, żeby spała ile chce. Ja spałam podczas powrotu do domu i po południu w ten sam dzień. No i całą noc. Dziś leże w łóżku cały dzień. Pobolewa mnie trochę brzuch, ale da się przeżyć. Nie jest to wszystko takie straszne Gorsze będzie - jak piszesz - czekanie po transferze Pytaj śmiało ) Pomogę miarę możliwości Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: Otylla! IP: *.chello.pl 08.04.08, 19:54 bravia1 Bardzo dziękuję za wyczerpującą odpowiedź Jak to dobrze porozmawiać z kimś kto to wszystko rozumie. Wiesz,że moja przyjaciółka, której niedawno powiedziałam o leczeniu w klinice, nawet nie wiedziało na czym polega in vitro? Mam jeszcze takie pytanie ile czasu minęło od pierwszego zastrzyku Diphereline do punkcji? Wiem,że u każdej kobiety to trochę inaczej wygląda, ale jestem po prostu ciekawa jak było u Ciebie? bravia1 miałam już kiedyś narkozę, jestem po dwóch operacjach nie związanych z leczeniem niepłodności, zniosłam je znakomicie, nawet spać mi się po nich nie chciało i czułam się dobrze. A tak wogóle to nie mogę doczekać się jutrzejszej wizyty, chciałabym żeby się coś ruszyło wreszcie! Odpowiedz Link
Gość: bravia1 Re: Otylla! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.08, 21:04 Daj znać koniecznie jutro co i jak Jak pisałam Diphereline brałam przez 11 dni, w dniu 12 doszły leki do właściwej stymulacji i tak przez 8 dni. w 9 jeszcze tylko Dipherelina i zastrzyk przed punkcją, która przypadła za 2 dni. Ech, namieszałam trochę W każdym bądź razie od 1 zastrzyku do punkcji u mnie 22 dni No i pewnie narkoze świetnie zniesiesz Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: Otylla! IP: *.chello.pl 08.04.08, 21:48 Bardzo dziękuję Ci za odpowiedź. Teraz przynajmniej mam jakieś pojęcie o stymulacji. Odezwę się jutro. Kasia Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: Otylla! IP: *.chello.pl 10.04.08, 07:48 bravia1 Cześć Nie miałam już siły wczoraj pisać, w sumie wczorajsza wyprawa do kliniki zajęła na 5 godzin, w domu byliśmy dopiero przed dwudziestą. Co robiłaś w czasie tego dwugodzinnego oczekiwania na wyniki? My poszliśmy do Silesii na zakupy, za tydzień pójdziemy do kina. Dobrze, że ta klinika jest w takim rozrywkowym miejscu Wyniki estradiolu miałam dobre, teraz mam brać przez 6 dni rano Diphereline po pół ampułki, a wieczorem 2 ampułki Fostimonu i jedną Menopuru. Do tego 2 razy dziennie Encorton. Lekarz przepisał mi leki na 6 dni, ale mówi,że ta stymulacja trwa zwykle 10 dni. Może punkcja wypadnie mi w niedzielę? Chciałabym, bo wtedy pewnie jest spokój w klinice. Wczoraj był straszny młyn, przyjmowało 3 lekarzy równocześnie, mnóstwo pacjentek było. Oczywiście na wizytę czekałam godzinę, nie cierpię tych opóżnień, no ale pewnie trudno tak poumawiać wszystkich na konkretną godzinę. A co u Ciebie? Jak się czujesz? Transfer już blisko, prawda? Odpowiedz Link
Gość: bravia1 Re: Otylla! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.08, 08:01 No wreszcie jesteś )) Ja nie śpię od 05:30 chyba z nerwów, bo dziś o 11 transfer Mam stracha, że hej. Ale na szczęście jak wczoraj dzwonili z kliniki to się okazało że wszystkie 5 komórek się ładnie dzieli. Zobaczymy już za 3 h jak przetrwały noc. Mam o 9 wziąć czopek przeciwbólowy i prawie o tej samej porze 4 tabletki luteiny dopochwowo (jak co dzień), więc będę wypchana z każdej strony)))))))) No ale...nie mogę się doczekać 11.00... My w ciągu tych 2 godz. czekania na wynik też włóczyliśmy się po Silesii - dzięki Bogu, że tam jest bo można by zwariować Tylko, że przydałoby się tam jechać z workiem pieniędzy No to masz już właściwą stymulację Super! Teraz szybko zleci. A w niedzielę tak, jest spokój w klinice, podobnie jak w sobotę. Przynajmniej ja trafiałam na absolutną ciszę. A jak byłam na usg w sobotę ok 12:30 to nie było zupełnie nikogo. Chyba po raz pierwszy) A te opóźnienia to dla mnie koszmar Ja jeszcze usiedzę, ale mój M to białej gorączki dostaje. Dobrze, że można chociaż poczytać i pooglądać tv. Trzymam za Ciebie kciuczki Będzie dobrze Byle do przodu )) Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: Otylla! IP: *.chello.pl 10.04.08, 08:49 No co Ty? Nie denerwuj się, przecież transfer to sama przyjemnośćBędzie dobrze i niedługo będziesz testowała A to prawda,że do Silesii to z workiem pieniędzy trzeba jechać, ale widzisz niedawno miałam urodziny i dostałam trochę kasy, więc pojechałam je wydać tam właśnie. I wyobraź sobie,że nic nie kupiłam, no bo ubrania...Może za chwilę będę gruba? Buty na lato? Inne kupiłabym będąc w ciąży (wygodniejsze), inne jak się nie uda (seksowniejsze). Tak samo z bielizną. Czy możesz zdradzić mi jak masz na imię? Teraz pędzę do pracy, ale po południu czekam na wiadomości od Ciebie Powodzenia!!! Odpowiedz Link
bravia1 Re: Otylla! 10.04.08, 14:21 Kasiu! już po wszystkim poszło szybko i bez bólu. Jestem tylko trochę oszołomiona dedukcją lekarza, otóż: uzyskano 5 zarodków: 2x 6A, 5A, 4B, 3B. I lekarz podał mi : 6A, 4B, 3B. twierdząc, ze szanse trzeba wyrównać i przy nowej metodzie mrożenia, naturalnym endo, bez stymulacji szanse przy 2 transferze będą naprawdę duże. Mówią o tym pierwsze statystyki tej nowej metody mrożenia. Prosił, zeby mu zaufać, bo z księżyca tych danych nie biorą. No i w ten sposób niby szanse się wyrównały. Nic w końcu już z tego nie wiem. Zmartwiła mnie wiadomość, ze nie było zadnego plemnika o dobrej budowie Wszystkie z jakimiś ubytkami No, ale się przecież podzieliły...ech...no i zamrożone są 2 ładniusie 6A i 5B Spadam do łóżka. Całusy! Ps. Obyś podczas następnego wypadu do Silesii kupowała wygodne buty i szersze ubrania ))) Sabina Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: Otylla! IP: *.chello.pl 10.04.08, 18:17 Sabinko Czy ja dobrze rozumiem,że lekarz podał Ci 3 zarodki?? To dlaczego często słyszę,że to błąd w sztuce? W sumie super jakby były trojaczki,co A przy transferze mąż był z Tobą? I nie trzeba już w żadną koszulkę się przebierać prawda? Teraz sobie odpoczywasz co? To prawda,że trzeba te dwa tygodnie przeleżeć, czy wystarczy po prostu nie szaleć ze sprzątaniem i takie tam? Tak sobie myślę,że jednak skoro lekarze dają zwolnienie to trzeba uważać i się nie przemęczać. P.S. Coś mi się zdaje,że pierwsza popędzisz do Silesii po większe rozmiary, czego Ci serdecznie życzę) Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: Otylla! IP: *.chello.pl 10.04.08, 18:26 Sabinko wybacz,że Cię tak męczę, ale mam jescze jedno pytanie. Czy przed punkcją trzeba brać zastrzyk domięśniowy? Jeśli tak to czy też brałaś go w domu, czy oddałaś się w ręcę pielęgniarki? Ja wogóle nie jestem w stanie sama się ukłuć, zajmuje się tym mój mąż (nawiasem mówiąc mam wrażenie,że go to kręci), ale domięśniowo raczej zrobić sobie nie pozwolę, to jest chyba trudniejsze niż iniekcja podskórna. Odpowiedz Link
Gość: bravia1 Re: Otylla! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.08, 19:28 Ten zastrzyk który się bierze przed punkcją (ok 34 h) też jest podskórnie, jak wszystkie inne i do brzucha Gotowy roztwór. Mój mąż też uwielbia robić zastrzyki Odpowiedz Link
Gość: bravia1 Re: Otylla! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.08, 19:26 Kasiu! Zawsze mówili o 2 zarodkach, ale tennasz 3 był słabiutki bardzo więc też go zapodali. mąż był ze mną przed i po transferze. Podczas samego transferu siedział w sali obok. Trzeba przynieść tak jak do punkcji koszulę i kapcie, bo leżysz potem 20 min. - po transferze. Mam zamiar poleżeć 2 dni, a potem bardzo się oszczędzać.Nie szaleć z porządkami i takie tam Miałam leżeć, ale mnie tak tu ciągnie , że nie uleże chyba długo Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: Otylla! IP: *.chello.pl 10.04.08, 21:09 Dzięki Sabinko! No właśnie mnie też tu tak ciągnie, bo bardzo miło się z Tobą rozmawia Co jest z tymi mężczyznami,że lubią nam te zastrzyki robić? Przecież tak logicznie rzecz biorąc skoro nas kochają to robienie nam "krzywdy" nie powinno im sprawiać przyjemności Żebyś teraz mojego G. widziała! Siedzi sobie i układa ampułki w rządku, obok igły i strzykawki, uśmiecha się pod nosem i czeka na mnie Dziękuję Ci serdecznie za wszystkie odpowiedzi, idę na kłucie, a Ty wypoczywaj Odpowiedz Link
bravia1 Re: Otylla! 11.04.08, 10:55 Sadyści Ci nasi faceci Ja miałam ubaw no i do tej pory mam jak mąż mnie rano budzi ze strzykawką w ręce i szatańskim uśmiechem na twarzy )) Ja się dziś Kasiu czuję koszmarnie! W nocy przestał działać czopek zapodany przed transferem i chyba ten zastrzyk rozluźniający. Zwijam się z bólu brzucha!Najbardziej boli lewy jajnik. Kontaktowałam się z lekarzem, kazał wziąć czopek. Do tego zauważyłam na wkładce jakieś"farfocle" wymieszane z luteiną i krwią... Już nawet wyleżeć nie mogę bo ciągle myślę o najgorszym Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: Otylla! IP: *.chello.pl 11.04.08, 17:35 Nie myśl Sabinko o najgorszym. Przecież taka punkcja i transfer to poważna ingerencja w organizm i pewnie dlatego masz takie dolegliwości. Dobrze,że ten czopek przeciwbólowy w domu miałaś. Wierzę, że wszystko będzie dobrze, wierzę też,że pozytywne nastawienie i optymistyczne podejście do sprawy ma duże znaczenie. Jak się teraz czujesz, lepiej po czopku? Sabinko mnie dzisiaj o piątej rano obudziła myśl,że lekarz przepisał mi za mało zastrzyków. Wstałam, policzyłam i rzeczywiście w środę po południu mam wizytę, a rano miałam wziąć Diphereline, której nie mam. Co robić? Na wizytę chyba nie muszę się zapisywać? Może zadzwonię do rejestracji, żeby te miłe panie skontaktowały się z doktorem? Jak myślisz? Odpowiedz Link
Gość: bravia1 Re: Otylla! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.08, 10:22 Cześć Kasiu Dziś już o niebo lepiej Czopki przepisuje lekarz po punkcji, bo trzeba zażyć jak boli, a poza tym 12h i 2h przed transferem też je trzeba sobie zaaplikować. Więc przydały się jeszcze po transferze Wstałam już bo mnie boli kręgosłup od tego leżenia Oczywiście nic ciężkiego nie robię... byczę się nadal Odpowiedz Link
Gość: bravia1 Re: Otylla! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.08, 10:28 Ech, nie doczytałam 2 części Twojego postu A Ty nie miałaś czasem rozpisanej Diphereliny po połowie? Tzn ja np. brałam przez 5 dni całą ampułkę, a przez kolejne 6 dni po 1/2 ampułki. I jak masz w środę wizytę to jesteś już na nią umówiona?? Bo trzeba normalnie się umawiać. Więc jak nie to dzwoń i powiedz, że chcesz się umówić na usg do stymulacji. A najlepiej poproś dziewczyn z recepcji o tel. dr. i zadzwoń do niego i powiedz co i jak Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: Otylla! IP: *.chello.pl 12.04.08, 11:09 Sabinko to było tak,że przez 9 dni brałam po całej ampułce Diphereline, a potem od czwartku do przyszłej środy miałam brać po połowie ampułki. Lekarz powiedział,że to starczy mi do środy rano i na wizytę mam przyjść po południu. Od razu na miejscu na tą środę się umówiłam. Dopiero wczoraj wyliczyłam,że lekarz wypisał mi 3 ampułki i na środę rano już nie starczy. Fajnie,że lepiej się już czujesz, teraz tylko odpoczywaj i dawaj się rozpieszczać Odpowiedz Link
bravia1 Re: Otylla! 12.04.08, 11:43 Acha! To może zadzwoń zapytać pielęgniarki, albo poproś o ten nr prywatny do lekarza i zapytaj czy stanie się coś jak weźmiesz ten zastrzyk po południu w środę? A daleko masz do kliniki? Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: Otylla! IP: *.chello.pl 12.04.08, 20:48 Mieszkam w Tychach, więc daleko nie mam, tylko autem nie lubię jeździć, więc postaram się to tak załatwić żeby mąż sam po ten lek pojechał jeśli będzie to konieczne. Będziemy dzwonić w poniedziałek, bo wtedy doktor Mańka przyjmuje cały dzień. Sabinko mogę wiedzieć jak długo staracie się o dziecko? Wiesz w całej tej procedurze in vitro zdarza mi się zapomnieć na chwilę o co w tym wszystkim chodzi. Tylko zastrzyki, leki, zabiegi, wizyty i można się w tym zatracić. I dopiero jak sobie uświadomię,że być może za trzy tygodnie okaże się,że jestem w ciąży to ta myśl mnie w jakimś sensie oszałamia i zaskakuje. Mój mąż nie przyjmuje porażki do wiadomości i już teraz mówi, że skoro ciążę liczy się od pierwszego dnia ostatniej miesiączki to właśnie jesteśmy w drugim tygodniu P.S. W maju zaczniemy czwarty rok starań (lub starania zakończymy) W Provicie leczymy się od września zeszłego roku. Odpowiedz Link
Gość: bravia1 Re: Otylla! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.08, 13:47 Kasiu! My do Provity trafiliśmy w listopadzie 2006. W 2007 mieliśmy 3 iui. Lekarz proponował 6 ale stwierdziliśmy, że szkoda kasy i czasu. Więc zaczęliśmy odkładać na imsi. O dziecko staramy się od ponad 4 lata, więc prawie jak Wy Chciałabym, żeby to się już skończyło. Mam dość lekarzy, tych prochów, jeżdżenia no i ciągłego liczenia żeby nieprzegapić płodnych dni. Też się już zatraciliśmy w tym wszystkim.Mój mąż z kolei nie robi sobie dużych nadziei, bo nie chce się tak strasznie rozczarować jak po każdej iui. Nie chce też zapeszać- jak mówi, i np. mówić że jest nas już więcej) Ja jakoś też nie myślę w ten sposób, że jestem w ciąży. Czekam na namacalny dowód. Strasznie boję się porażki. No,ale łapię się już na tym że czekam na jakikolwiek objaw. Pewnie trochę za wcześnie, ale inaczej się chyba nie da. Masz razcję zadzwoń do dr. Mańki i podjeźdzcie po receptę. Pozdrawiam cieplutko Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: Otylla! IP: *.chello.pl 14.04.08, 10:15 Sabinko! Mój mąż dzisiaj pojechał po lek i dostał go bez problemu. Nawet z lekarzem nie musiał się widzieć, pani na recepcji po prostu mu wydała. Wczoraj byłam u przyjaciółki która ma słodką trzyletnią córeczkę. Po prostu boska jest, ściskała i całowała, pytała nawet kiedy znowu przyjadę się z nią poprzytulać Wiesz mam 10letniego syna, chciałabym teraz mieć taką słodką córeczkę, a nawet dwie!! ) Sabinko będziesz robiła zwykły test ciążowy czy w laboratorium z krwii? Odpowiedz Link
bravia1 Re: Otylla! 15.04.08, 11:01 To świetnie, ze nie robili problemu z tym lekiem. Ja kurcze też nie wiem co zrobić bo mi się kończy luteina, a następne opakowania mam wypisane na recepcie z innymi lekami, które być może nie będą mi potrzebne. I nie wiem czy w aptece wydadzą mi 1 lek z recepty a pozostałe za tydzień na przykład? Masz rację Kasi takie dzieciaczki 2-3 letnie są rozkoszne. Córcia mojej ciotki ma właśnie 3 latka i też się tak lubi tulić. Przesłodka Na pewno doczekasz się córeczki, zobaczysz A Twój syn jak przyszedł na świat , jeśli mogę zapytać ? Naturalnie czy już wcześniej miałaś jakieś problemy z zajściem w ciąże? Powiem Ci że ja marzę o synku A najlepiej bliźniakach Ech, pomarzyć zawsze można Chciałam zrobić zwykły test już w najbliższą sobotę, ale wiem, że nie zawsze są wiarygodne i niepotrzebnie może wpadłabym w panikę, więc postanowiłam poczekać do wtorku i pójść na test z krwi. Wyniki będą dopiero pod wieczór, więc pewnie do tego czasu dostanę zawału ))) A jak u Ciebie Kasiu? Jak się czujesz? Wizyta już tuż tuż. Pewnie nie możesz się doczekać, co? Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: Otylla! IP: *.chello.pl 15.04.08, 22:33 Możesz Sabinko spróbować w aptece wykupić tylko część recepty. Kiedyś kupowałam pigułki antykoncepcyjne i nawet jak były trzy op. wypisane to mogłam kupić jedno, a na resztę dostawałam zastępczą receptę w aptece. Mój syn począł się bez najmniejszych problemów już za pierwszym podejściemWiesz miałam wtedy 21 lat, teraz mam 32 i jestem po przejściach Nawet nie przypuszczałam,że tym razem będzie to takie trudne. Sabinko wizytę mam już jutro. Masz rację nie mogę się doczekać, a czuję się normalnie. Te zastrzyki jakoś specjalnie na mnie nie wpływają. Nawet owulacji nie czuję. Pewnie jutro dostanę większą dawkę, zobaczymy. Co do testu to też uważam, że z krwi jest bardziej wiarygodny. Czy Twoja rodzina wie,że mieliście in vitro? Też czekają na wyniki, czy nic nie mówiliście, zrobicie niespodziankę i tak od razu z bliźniętami wyskoczycie? Idę na zastrzyk, to już tyle dni, a ciągle ręce mi się pocą ze stresu Napisze jutro jak było w klinice. Pozdrawiam Cię gorąco Odpowiedz Link
bravia1 Re: Otylla! 16.04.08, 10:59 Pisz Kasiu, koniecznie pisz jak po wizycie )) Jeśli chodzi o rodzinę to najbliższa wie tzn moi rodzice, rodzeństwo, teściowa i szwagierka. Wszyscy siedzą jak na szpilkach i nie mogą się doczekać wtorku. Siostra męża to tak przeżywa jakby to ona była w ciąży )) Dzwoni, pyta jak się czuję, jakie objawy no i jak jej mówię dziś że wszystko mi przeszło i już nic nie czuję nawet bólu brzucha to mi się poryczła do słuchawki.) Ech... Masz Kasiu syna, więc i tak masz wielkie szczęście. A poza tym na pewno wkrótce doczekasz się upragnionej córci. Ja mam 29 lat i wrażenie, że teraz to moje życie tak szybko pędzi, że mam mało czasu ... A co do tego, że nic nie czujesz to ja też nic nie czułam podczas stymulacji, więc się nie przejmuj, Odczułam za to aż zanadto po punkcji Czekam na wiadomości ) Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: Otylla! IP: *.chello.pl 16.04.08, 19:58 Już jestem. Było po prostu super. Mało pacjentek, lekarz w dobrym humorze i moje wyniki...Doskonałe Estradiol 670, w lewym jajniku 7 jajeczek, w prawym 9 jajeczek Teraz mam wizytę w piątek, a punkcja najprawdopodobniej w niedzielę. Już zaczynam się bać. U mnie wiedzą moi rodzice, siostra z mężem i przyjaciółki, teściowie nie wiedzą i nigdy się nie dowiedzą, bo są starej daty i myślę, że mogliby źle traktować moje dzieci w ten sposób poczęte. A stymulację dzisiaj poczułam jak wysiadałam z auta to mnie tak w jajniku zakuło,że musiałam uściąść i od tej pory mnie coś jakby ciągnie z dwóch stron. Po oddaniu krwi poszliśmy na "Nie kłam kochanie", okropnie nudny film, nie polecam, nawet w domu na DVD Wiem Sabinko,że mam szczęście bo już jedno dziecko mam, ale uwierz wieloletnie starania bolą tak samo czy się już dziecko ma czy nie. Poza tym całe życie marzę o córeczce Do wtorku niedaleko, ale Wasze emocje dopiero w weekend sięgną zenitu! Fajnie,że masz taką (oprócz męża oczywiście)osobę, która Cię wspiera i Ci kibicuje. U mnie jest to siostra. A to, że nic nie czujesz nie świadczy jeszcze o niepowodzeniu, czytasz pewnie różne fora i wiesz jak często dziewczyny piszą,że brak objawów to dobry znak Będzie dobrze! Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: Otylla! IP: *.zabrze.net.pl 16.04.08, 20:19 Dziewczyny,poradzccie.BŁAGAM!!!!Czeka mnie transfer mrożaczków mam 3 i 3 będę miała podane. 2 aniołki 6-komórkowe kat Ai B i 1 5- komórkowy kategorii B.Nie wiem,czy sa takie super,ale podejdę.Róznie pisza o tych kategoriach. Wczesniej miałam ze swiezych I podanO 2 aniołki 8-komórkowe i sie nie udało.Zagnieżdzenie było,ale poroniłam.zoSTAŁY MI TYLKO TE 3.Wczoraj jak byłam na badaniach takich kontrolnych lekarz zaproponował juz w kolejnym cyklu transfer mrożaczków. A moje przeczucia mówia,ze to za wczęsnie by robic to po 1 cyklu.Czy któraś może mi doardzic.Co mam robic. Czy mój organizm nie powinien troche sie zregenerowac po tym szoku dla organizmu? Odpowiedz Link
Gość: bravia1 Re: Otylla! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.08, 20:20 No to wspaniałe wiadomości Kasiu!!! Super))) Ale naprodukowałaś tych jajek, szok )) Istna kuta nioska. Nie masz się czego bać jeśli chodzi o punkcję, serio )) Jak co to pytaj śmiało Właśnie wyciągałam męża na ten film do kina. Ale skoro twierdzisz, że nudny to sobie chyba daruję. A jakie teraz bierzesz leki? Dali Ci coś dodatkowo? Odpowiedz Link
Gość: Agnieszka Re: Aga! IP: *.piekary.net 16.04.08, 22:55 Aga, jeśli nie czujesz się na siłach to nie ma co gnac do przodu!! Decyzja należy tylko i wyłącznie do Ciebie, no i Twojego męża! Lekarz zrozumie!! Pozdrawiam gorąco!! Dziewczyny, mam jeszcze takie pytanko, szykuję się do IMSI- długi prot, powiedzcie mi ile -tak mniej więcej bierze się wyciszacze, a później ile trwa stym?? -Wiem, że to jest indywidualna sprawa, ale chciała bym zaplanowac urlopik! Dzięki z góry informacje Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: Aga! IP: *.chello.pl 17.04.08, 06:54 Agnieszko Ja miałam 9 dni wyciszanie,a stymulacja wyjdzie mi ok. 8 do 10 dni. Lekarz powiedział mi, że z reguły u wszystkich tak to wygląda. Aga Jeśli lekarz Ci zaproponował ten cykl to trzeba mu zaufać, wie co mówi. Oczywiście,że decyzja należy do Was, poza tym lekarz ocenia Cię pod względem fizycznym, a nie psychicznym. Musisz się zastanowić czy wolisz zrobić to teraz, czy czekać. Ja zrobiłabym to jak najszybciej, taki mam charakter Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: bravia1 IP: *.chello.pl 17.04.08, 07:04 Sabinko kochana. Ty to potrafisz mi humor poprawić! Kura nioska, no, no ) No niby wiem, że nie ma się czego bać jeśli chodzi o punkcję, ale sama wiesz to jednak narkoza. Mam taki charakter, że nie lubię jak się coś dzieje nad czym nie mam kontroli,a tu jestem zdana na obcych w sumie ludzi, brrr... Jeśli chodzi o film, to chyba chodzi o to, że ogólnie nie lubię takich "rozwleczonych", niby romantycznych filmów o miłości, na które patrząc, już od pierwszych minut wiesz jakie będzie zakończenie. No i Adamczyk nie jest moim ulubionym aktorem. Sabinko jeszcze mam do Ciebie pytań kilka od mojego męża. Pozwolisz? 1. Czy Twój mąż wszedł z Tobą na punkcję od razu, czy pielęgniarka go zawołała jak już było po wszystkim? 2. Ile mamy wziąć kasy na punkcję i ile na transfer? 3. Robiliście przelew, czy pojechaliście z grubym portfelem? Leki mam te same, dawki też nie zwiększone, bo lekarz powiedział, że pięknie się stymuluję. I tak sobie wczoraj pomyśleliśmy,że skoro tak wszystko pięknie idzie to może się uda... Odpowiedz Link
Gość: bravia1 Re: bravia1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.08, 10:19 Uda się , uda!! Nie widzę inaczej ))) Odnośnie pytań: 1. Do tej sali na której się leży tuż po punkcji weszliśmy razem. Pielęgniarka poprosiła nas oboje. Ja poszłam do toalety się przebrać w koszulę, a mąż czekał za drzwiami. Potem przeszłam do sali zabiegowej ( tuż obok), a M został na tej z łóżkami. Po punkcji, gdy już leżałam na wyrku poprosili męża, bo musiał wyjść w międzyczasie, gdyż przyprowadzono inną dziewczynę z zabiegu. No i siedział cały czas przy mnie, tamta laska cały czas spała. Mówił ciągle do mnie , bo mi się oczy ciągle zamykały, uchylił okno, żebym szybciej doszła do siebie. Potem pomógł się ubrać, pielęgniarka wyciągnęła wenflon i poszliśmy jeszcze do gabinetu lekarza. Poza tym ciągle przychodzi ta miła pielęgniarka- blondynka i pyta czy wszystko ok. Czy trzeba w czymś pomóc itp. 2. W dniu punkcji zapłaciliśmy po wszystkim 600,- za punkcję, 4800,- za imsi i 100,- za leki. (bo lekarz przepisze Ci ich całą furę). A w dniu transferu: 600,- za transfer i 500,- za mrożenie zarodków. Pytaliśmy czy można za wszystko zapłacić już po punkcji, ale nie biorą za transfer, skoro go jeszcze nie zrobili. Logiczne. Za mrożenie płaci się 500,- za każde 2 zarodki, bo na jednej płytce mrożą po dwa. My nie mamy ich niestety więcej No więc, jeśli zostaną Wam 4 do mrożenia to musicie adekwatnie zapłacić 1000,- za ich mrożenie. No, ale ile ich będzie to już się dowiecie przed transferem jak zadzwonią z kliniki. 3. Pojechaliśmy z grubym portfelem, bo niestety nie wiedziałam, ani nikt nas tam nie poinformował, że można zrobić przelew. Nie wiem więc czy przelew należy zrobić długo przed punkcją czy wystarczy po transferze. Jeśli chcecie płacić przelewem to dopytajcie się dużo wcześniej co i jak. Ale się rozpisałam, ufffff )) jak pojedziesz na ostatnie usg przed punkcją to weź o 100,- więcej na zastrzyk, który podaje się właśnie przed punkcją. Ja miałam Ovitrelle. Odpowiedz Link
Gość: bravia1 Re: Aga! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.08, 10:01 Agnieszko! Ja miałam bardzo podobnie jak pisze Otylla. Zdarza się również że sama stymulacja trwa np. 6 dni. Jak i są dziewczyny , które słabo się stymulują i przeciąga się powyżej 11 dni. Aga! Ja czytałam, ze lepiej odczekać jeden cykl i przystąpić w następnym. Ale skoro lekarz twierdzi, że nie ma przeciwwskazań i Wy czujecie się na siłach to może tak... Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: bravia1 IP: *.chello.pl 17.04.08, 18:54 No dzięki piękne, że tak się rozpisałaś To naprawdę mi pomaga, ja nie lubię obcych miejsc i nie lubię czegoś robić po raz pierwszy, dzięki Tobie Sabinko będę się czuła pewniej! I jeszcze jedno pytanko Jak już się przebrałaś to co zrobiłaś z ciuchami i butami? W tej łazience zostawiłaś? Wiesz co? To mrożenie drogie jest, bo dajmy na to,że wszystkie 16 jajeczek mam w porządku i wszystkie się zapłodnią. Dwa mi podadzą i zostanie 14 za które będziemy musieli zapłacić kupę kasy. Pewnie nie trzeba mrozić wszystkich, ale co, wyrzućić je mają? Tak do WC? No nie wiem, to jakiś koszmar, dla mnie to już są moje dzieci. Pewnie trzeba będzie o tym z lekarzem porozmawiać... Jak się czujesz Sabinko, jakieś objawy? ) Odpowiedz Link
bravia1 Re: bravia1 17.04.08, 19:52 No faktycznie Kasiu z tyloma jajkami to kasy trzeba że szok!! Ale pewnie do mrożenia zostawią te najlepsze. No i pewnie nie wszystkie będą dojrzałe. zawsze coś odpada I same się rozlatują zaraz na początku w tym płynie Oczywiście u Ciebie może być tak że wszystko będzie ok, czego Ci życzę ) Nie zamartwiaj się na zapas. Wszystkiego się dowiesz przed transferem. Będzie dobrze A ciuchy i buty wzięłam z łazienki i schowałam do szafki, która znajduje się obok każdego z łóżek. U mnie niestety objawów brak Zero No i źle mi z tym. Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: bravia1 IP: *.chello.pl 17.04.08, 20:01 No to Cię pocieszę Kochana! Jak byłam w ciąży z Moim synkiem to nie miałam najmniejszego objawu, nic, po prostu nic. Zero bólu brzucha, zero powiększonych piersi, ba nawet sławnych żyłek na piersi nie miałam Wiedziałam,że jestem w ciąży jeszcze przed zrobieniem testu, bo tak czułam, ale uwierz mi nie miałam najmniejszych jej oznak. Mówiłam dzisiaj o Tobie mojej siostrze i kazała Ci przekazać,że masz się nie martwić, bo ona też nie miała najmniejszych objawów, a w ciąży jak najbardziej była Dzięki za cierpliwe odpowiedzi na moje głupie pytania. Trzymaj się)) Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: bravia1 IP: *.zabrze.net.pl 18.04.08, 09:30 Dziekuje Wam za odpowiedzi!!! Ja bede o 1 cyklu,czyli tym gdzie zakonczyło się fiaskiem.Ale chyba podejdę do transferu mrożaczków w maju.Ogarnia mnie po prostu strach,ze znowu sie nie uda i może dlatego takbym to odciagała.Psychicznie czuje sie dobrze,nie są to obawy z mojego złego stanu psychicznego.Fizycznie tez jest ok.Lekarz zbadał mnie i powiedział,ze wszystko OK,zadnych torbieli po stymulce oprócz tego jednego,który twierdzi,ze nie on mi nie przeszkadza w zajściu w ciąże.Jest na lewym jajniku i nic sie nie powiekszył ani nie zmniejszył, ma nadal 2 cm.Jak stwierdził,to torbiel w którym jest gesta ciecz,moze byc to torbiel w której jest łój,taka gęsta ciecz,bo takie tez sa torbiele.Ona byłaby usunieta podczas cesarki albo wtedy jak kolejna próba transferu by sie nie powiodła,to pojde to usunąc laparoskopią.Mówie Wam, idzie oszaleć. NIby sie cieszę,ale boję się kolejnej porażki.Moze to dobrze,jak podejde od razu.W sumie bedzie to 1,5 miesiąca od porornienia.Tylko teraz mam zarodki z mniejszymi podziałam bo 2 są 6-cio komórkowe i 1 5-cio komórkowy.Przedtem miałam 8-mio ,wiec boje sie,ze te są słabiutkie.Nie wiem,czy podziały maja znaczenie na zagnieżdżenie się.Czy po porstu moze byc nawet zarodek 4-ro komórkowy ale silny i sie zagnieździ. Piszcie co u wAS, JA CIĄGLE ŚLEDZĘ Wasze losy i jestem z wAMI. Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: bravia1 IP: *.zabrze.net.pl 18.04.08, 09:39 dO bRAVIA 1: Nie martw sie,ze nie masz zadnych objawów.Ja widzisz niby miałam a sie nie udało.To zbyt wczesne na ojawy.Musisz myslec pozytywnie,a to juz połowa sukcesu.Ja miałam zagnieżdzenie ,ale nie przeżyły.Ale wierze,że w tym chociaż zagnieżdzeniu pomogła mi wiara,ze wierzyłam w sukces.Wiem,jaka to niecierpliwość,ale zobaczysz bedzie dobrze!!!.Mogłabys mi napisać jakie miałas podane zarodki i jakiej klasy? Teraz odpoczywaj, nie przesadzaj z leżeniem,bo podobno to tez nie jest dobre.Lezy się wtedy jak ciąża jest zagrozona.Ja wiem,ze teraz będę zyła normalnie a nie jak przy 1-szym podejsciu czułam sie jakbym zyła w inkubatorze.Poza tym teraz jest juz ładnie a podobno w takich własnie miesiącach jak kwiecien, maj czerwiec az do pażdziernika najlepiej robic in vitro. Pozdrawiam Cie gorąco i pisz co u Ciebie. Trzymam za Ciebie kciuki i wierze,że nosisz juz w sobie aniołka albo nawet 2 śliczne aniołeczki. Odpowiedz Link
bravia1 Re: bravia1 18.04.08, 11:17 Aguś! Dziękuję za kciuki Za za Ciebie też mocno trzymałam, ale niestety stało się jak się stało. I pamiętaj, że nie Tobie pierwszej i nie ostatniej się to przytrafiło. Choć to na pewno dla każdej dramat. Ale to jest niestety chyba faktycznie loteria. Czasem udaje się tym, którym nie dawano szans. A innym razem największe pewniaki odpadają. Nie wiem dlaczego tak się dzieje Smutne to ale trzeba iść do przodu i szukać siły do dalszej walki. Ty widzę tę siłę masz więc korzystaj ) Nie bój się ponownego rozczarowania, bo kiedyś i tak musisz zabrać swoje dzidzie do domku. A im szybciej tym lepiej. Ja cały czas wierzyłam, że będzie dobrze u nas. Byłam jak najbardziej pozytywnie nastawiona. Ale od bodajże 2 dni jakoś tak przeczuwam, że nic z tego. Nie histeryzuję. Czekam do wtorkowej bety. Mój mąż jak miał robione badanie nasienia w zeszłym roku to miał to nasienie kiepskie, ale miał plemniki o prawidłowej budowie.A podczas imsi okazało się że nie było ani jednego dobrego plemnika. Zero. Każdy miał jakieś wgłębienia. Zarodki się podzieliły. Podali mi 3: 6a, 4b i 3b. Ten ostatni raczej nie miał szans, więc pewnie dlatego mi go od razu dali. Zostały zamrożone 6a i 5a. Bo ponoć przy naturalnym endo podczas crio ma się większe szanse. Niedawno przeczytałam gdzieś wypowiedź pani z lab z Provity, która mówiła, że zaden plemnik o nieprawidłowej strukturze nie ma szans. I pewnie dlatego wem że lipa. Jak pytałam lekarza o to to mówi, żeby nie myśleć teraz o takich sprawach. No ale jak tu nie myśleć???!!!! No i tak to u nas wygląda. Chyba nie bardzo kolorowo. Ja też się przygotowqłam do imsi niemalże nabożnie. Oszczędzałam się przed i po. Leżała. Jadłam określone rzeczy. Nie chodzę do pracy. Nic ciężkiego nie robię. Ale za drugim razem już nie będę tak robić . Będę żyła normalnie, bo to inkubatoryjne zachowywanie mnie dobija. No to se pogadałam ))) Odpowiedz Link
bravia1 Re: bravia1 18.04.08, 10:56 Ależ Kasiu żadne z Twoich pytań nie było głupie!!!! Pytaj śmiało)))) Podziękuj siostrze. To miłe )) Ale wiesz ja chyba wiem, że się nie udało ( Nie mówię o tym głośno, ale tak myślę. Wiem, ze nie powinnam się dołować, ale tak jakoś samo przychodzi. Odpowiedz Link
Gość: ada32 Re: bravia1 IP: *.tktelekom.pl 18.04.08, 16:01 Witam !!! Dziewczyny mam do was pytanko czy podczas brania DIPHERELIN 0,1 normalnie dostaje sie miesiączki, bo mnie zaczęło sie dzisiaj krwawienie po 5 zastrzyku i nie wiem czy to dobrze czy żle?:- (Strasznie sie boje ,bo moze to moj organizm reaguje nie tak jak potrzeba? Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: bravia1 IP: *.chello.pl 18.04.08, 17:07 ada32 Wszystko jest w porządku, to po prostu Twoja miesiączka. Ja po Diphereline miałam ją skąpą, ale bardzo długo, jakieś 9 dni. Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: bravia1 IP: *.chello.pl 18.04.08, 17:13 Sabinko rozumiem,że tak czujesz, ale masz jeszcze nadzieję? Nie poddałaś się całkowicie? Pomyśl z jakim stresem i z jaką wielką nadzieję, że się jednak udało będziesz odczytywała wynik bety) Ja mam punkcję w niedzielę rano, dzisiaj dostałam tylko ten zastrzyk za 100zł (zapomniałam nazwy). Żadnej luteiny, żadnych czopków, które Ty miałaś. Dziwne, może po prostu każdy lekarz ma swoje metody i tego się trzymam. Punkcję będzie robił mi inny lekarz bo doktor Mańka ma dyżur w szpitalu. Już nie mogę się doczekać) Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: bravia1 IP: *.chello.pl 18.04.08, 17:18 Sabinko przeczytałam jeszcze raz Twój post: Niedawno przeczytałam gdzieś wypowiedź pani z lab z Provity, która mówiła, że zaden plemnik o nieprawidłowej strukturze nie ma szans. I pewnie dlatego wem że lipa. Jak pytałam lekarza o to to mówi, żeby nie myśleć teraz o takich sprawach. No ale jak tu nie myśleć???!!!! Słuchaj Kochana. Jestem pewna,że skoro lekarze widzieli tą nieprawidłową budowe plemników i jednak zdecydowali się na całą tą procedure to znaczy,że wierzą,że się uda! Bo jeśli nie...Jeśli wypowiedź laborantki z Provity jest prawdziwa, to znaczyłoby to, że Cię oszukali i tylko kasę chcieli wyciągnąć. Wierzysz w to?? Ja absolutnie nie! Więc jeszcze raz, uszy do góry!!! Odpowiedz Link
Gość: bravia1 Re: bravia1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.08, 07:18 A jeśli chodzi o tę wypowiedź tej laborantki: to też staram się tak patrzeć na to, że przecież nie robili by tego wszystkiego jakby to nie miało sensu. Ale co mieli zrobić jak już mieli te moje komórki? I przypatrywali się tym plemnikom? No nic! Tylko je połączyć, bo nie mrożą tam komórek jajowych. Chyba nie mają jeszcze tak sprawnej technologii. Czytałam, że tylko 1 ciążę uzyskała klinika Novum z zamrożonej komórki jajowej. Plemniki owszem, mrożą a komórki nie. Tak więc nie omieszkam zapytać lekarza K. jaki był cel tej procedury skoro jego pracownicy się wypowiadają w taki sposób Odpowiedz Link
Gość: bravia1 Re: bravia1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.08, 07:12 Kasiu! Bardzo się cieszę, że u Ciebie już punkcja w niedzielę, teraz to będzie już z górki A zastrzyk to pewnie Ovitrelle lub Pregnyl. Luteinę, czopki przeciwbólowe i inne tablety i zastrzyki to dostaniesz po punkcji, więc na to weż też dodatkową kasę. I wykup sobie te leki w aptece na dole od razu, żebyście nie musieli potem nie wiadomo gdzie ich szukać. I jak dostaniesz takie zastrzyki jak Fraxiparine to od razu kup sobie do tego igły insulinówki z odczepianą igłą, bo w tych zastrzykach są tak tępe, że mój m się wkuć nie mógł. Ja też skorzystałam z rady innych dziewczyn i sobie przelewam do tych insulinówek. A wiesz może jaki lekarz będzie Ci robił punkcję? Zadzwoń zapytać, który ma dyżur w niedzielę - ale pewnie Gretka, albo Kiecka. Straszne się cieszę i czekam z niecierpliwością na ciąg dalszy Ps. na innych forach dziewczyny radziły, zeby wziąć sobie też wkładkę albo podpaskę, bo może wystąpić krwawienie zaraz po punkcji. U mnie nie wystąpiło Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: bravia1 IP: *.chello.pl 19.04.08, 14:28 Sabinko Ty moim aniołem jesteś, który mnie przez to wszystko prowadzi Dziękuję... A wiesz, że miałam nadzieję, że zastrzyków już nie będzie? Tak dostałam Ovitrelle i musiałam sama go sobie zrobić!!! To był mój pierwszy raz, zamknęłam oczy i dałam radęInsulinówki jeszcze mam to wykorzystam do tego Fraxiparine. Wiesz nie pamiętam dokładnie nazwiska lekarza, ale zrozumiałam...Ogrodnik? Nie wiem, bo już w stresie byłam Po punkcji zaprosili nas na śniadanie moja siostra z mężem, ciekawe czy dam radę? Jeszcze raz Sabinko dziękuję za wszystkie dobre rady i trzymaj kciuki. Kasia. Odpowiedz Link
Gość: bravia1 Re: bravia1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.08, 14:47 Tak, Ogrodnik. Nie wiedziałam, że on robi punkcję??? Życzę Ci Kasiu mnóstwa wiary i uśmiechu na jutro i kolejne dni No i powodzenia )) A na śniadanko to się chyba nie załapiesz, bo po punkcji(narkozie) nie wolno jeść i pić jeszcze przez 2 godz Ja po dwóch godzinach próbowałam jeść to od razu cofka... Ale pić mogłam na szczęście. I pamiętaj Kasiu, że musisz być na czczo (również nie pij nic). Powodzenia!!! ))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link
Gość: ada32 Re: bravia1 IP: *.tktelekom.pl 19.04.08, 16:26 Dzięki wielkie Kasiu za odpowiedz, trochę sie uspokoiłam , we wtorek mam USG i jak będzie wszystko OK to zaczynam stymulacje właściwa.DZIEWCZYNY ŻYCZĘ POWODZENIA!!!!!)) Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: otylla IP: *.chello.pl 20.04.08, 17:51 Już jestem! Dopiero wróciłam do domu) Wyjechaliśmy o 8 rano, punkcja była przed dziesiątą, potem pojechaliśmy na zakupy do Tesco, na śniadanie do siostry i potem od razu do Egzotarium w Sosnowcu i na obiad do restauracji) Jak się Sabinko domyślasz czuję się znakomicie. Punkcja to sama przyjemność, dobrze mi się spało, potem poleżałam 10 minut i weszliśmy do lekarza. Rzeczywiście dostałam kupę lekówi i L4 aż na pełne 3 tygodnie!! Po punkcji trochę bolał mnie brzuch, ale wzięłam Apap i normalnie wogóle nie czuję żebym jakiś zabieg dzisiaj miała. Jeść też mi pani anastezjolog pozwoliła po godzinie (ze względu na moją hipoglikemie), i nie było mi niedobrze po soku pomarańczowym i drożdżówce. Tak sobie myślę,że niepotrzebny ten stres był, no ale jak się nie wie czego się spodziewać... Jajeczek mamy 7, jutro mamy dzwonić sprawdzić jak się zachowują. Dzięki za radę dotyczącą leku, kupiliśmy insulinówki i znowu kłucie. Sabinko jak się czujesz, weekend Ci się pewnie dłużył przez to czekanie na wtorek? Odpowiedz Link
Gość: bravia1 Re: otylla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.08, 19:54 No to świetnie Kasiu, że wszystko tak gładko poszło )) Kapitalnie! Dzwoń jutro i pisz koniecznie co i jak Będziesz dzwonić ok 10? Ja postanowiłam nie czekać do wtorku i jutro ( 11 dpt) jadę na bete. Wynik wieczorem. Już prawie z mężem chodzimy po ścianach - z nerwów, rozbrykanych myśli i w ogóle Napiszę jutro co i jak, a Ty odpoczywaj )) Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: otylla IP: *.chello.pl 20.04.08, 21:09 Tak mam dzwonić ok dziesiątej. A wiesz, że myślałam dzisiaj o tym,że na Twoim miejscu nie wytrzymałabym i jutro pobiegłabym na bete? Trzymam kciuki i mam wielką nadzieję, że Ci się udało. Napisz jak najszybciej dobrą wiadomość)) Odpowiedz Link
bravia1 Re: otylla 21.04.08, 13:23 I co Kasiu? Zapłodniły się ładnie??? Ja już po oddaniu krwi, teraz byle do 17... Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: otylla IP: *.chello.pl 21.04.08, 13:40 Tak 4 się zapłodniły, ok piętnastej mają dzwonić z Provity o której jutro transfer. Sabinko czekam na dobre wieści... Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: otylla IP: *.zabrze.net.pl 21.04.08, 15:47 Do Bravia1 Trzymam za Ciebie kciuki,mam nadzieję,że beta pieknie urośnie.A czy to Twoje 1-sze podejście? Pisz co u Ciebie? A swoja droga trzymam za Was wszystkie starające się ogromne kciuki za powodzenie.Ja zdecydowałam z meżem,że podchodzimy ten drugi raz w maju, jak powiedział lekarz. Pozdrawiam Odpowiedz Link
bravia1 Re: otylla 21.04.08, 17:25 Dziewczyny!!!! Dziś 11 dpt i beta 83,36 !!!! To moje 1 podejście. Jezu nie wiem co dalej, straciłam dziś głowę... Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: otylla IP: *.chello.pl 21.04.08, 19:22 Kochana! Ty nie trać głowy, Ty się ciesz Wielkie, wielkie gratulacje! Życzę Ci Sabinko szczęśliwej i zdrowej ciąży. Tak się cieszę! Teraz trzymaj kciuki za mnie Odpowiedz Link
bravia1 Re: otylla 22.04.08, 11:39 Ja Kasiu nadal nie mogę ochłonąć i wciąż to do mnie nie dociera. Podobnie u męża. Trzymam ciągle kciuki za Ciebie i pisz koniecznie jak wszystko przebiega. Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: otylla IP: *.chello.pl 22.04.08, 13:39 Sabinko mam parę pytań Dzwoniłaś do Provity? Przerwałaś branie leków? Kiedy masz wizytę u lekarza? Będziesz powtarzać badanie krwi? Pochwaliłaś się już rodzinie? Jak się czujesz? Ja mam transfer dopiero jutro rano. Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: otylla IP: *.chello.pl 22.04.08, 16:52 Sabinko jeśli tu jeszcze dziś wejdziesz to napisz mi proszę czy transfer jest też po narkozą? Kazali mi przyjechać na czczo. Dziwne... Odpowiedz Link
Gość: bravia1 Re: otylla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.08, 18:58 na transfer na czczo??? Faktycznie dziwne. Ja miałam przyjechać z pełnym pęcherzem i tyle. Dobrze zrozumiałaś? Podczas transferu nie ma narkozy. Dali mi tylko przed zastrzyk w tyłek. Jakiś rozluźniający. Weź koszule i kapcie jak do punkcji.Ja miałam skarpety, bo leżysz na tym fotelu co podczas punkcji - 20min. I oblicz sobie czy nie braknie Ci leków na te 12 czy 11 dni do bety. Jak dasz radę pisz jutro koniecznie jak poszło. A jakiej klasy są Wasze zarodki? Powiedzieli już? Bo nam dopiero w dzień transferu mówili. Zabierasz 2 ? Odpowiedz Link
Gość: bravia1 Re: otylla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.08, 18:53 Kasiu! Dzwoniłam zaraz po becie do lekarza. Leków absolutnie nie odstawić. Brać jak dotychczas. Na wizytę jestem umówiona na 1 maja. Lekarz kazał powtórzyć bete za ok 10-11 dni. Zrobię to tuż przed wizytą. Pochwaliłam się rodzinie ale jeszcze do nikogo nie dociera Podobnie jak do nas. Boję się jeszcze snuć jakiekolwiek plany. Czuję się rewelacyjnie. Jakby nigdy nic. O której masz transfer? Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: otylla IP: *.chello.pl 22.04.08, 21:17 Sabinko Do męża dzwonili i nic o pęcherzu nie mówili, tylko żeby być na czczo Transfer mam o 10 rano, więc co mi tam, mogę być na czczo. Mamy 4 zapłodnione jajeczka (nie wiem jeszcze jakiej klasy), myślę,że jutro dostanę dwa i dwa zostaną zamrożone. Odpowiedz Link
bravia1 Re: otylla 23.04.08, 11:00 No Kasiu, już pewnie jesteś po Ciągle myślę o Tobie Wiesz ja dziś zrobiłam sobie na pamiątkę test ciążowy Ale bosko jest zobaczyć dwie krechy )) Odpowiedz Link
Gość: ada32 Re: otylla IP: *.tktelekom.pl 23.04.08, 12:06 Sabinko składam Ci WIELKIE GRATULACJE!!!!))Kasiu Tobie mam nadzieję że złożę za parę dni i życzę ogromnego POWODZENIA!!!)Ja byłam wczoraj na wizycie. USG i hormony OK .Teraz mam brać dipherelin po pół amp.,menopur po 2amp , puregon po 50 jedn. i encorton 2*1tabl przez 6 dni ,28 kwietnia następna wizyta i badanie horm.Lekarz powiedział ,że chyba się będę dobrze stymulowała. Dziwczyny mam pytanko do punkcji trzeba zabrać normalną koszulę nocną czy jakiś dłuższy podkoszulek? Odpowiedz Link
Gość: bravia1 Re: otylla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.08, 14:31 ada! Ja do punkcji miałam koszulę nocną do kolan. I było wygodnie. Bo w podkoszulku to może Ci tyłek zmarznąć A w długaśnej koszuli to chyba byś się tam poplątała na tym fotelu )) Jak uważasz i jak Ci wygodniej. życzę powodzenia podczas stymulacji Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: otylla IP: *.chello.pl 23.04.08, 14:42 Sabinko jestem już po. Było nieźle, szybko to wszystko poszło. Okazało się,że mieliśmy 3 zarodki, które nadają się do zapłodnienia i...zdecydowaliśmy się na trzy) Bo wiesz mamy tym sposobem większe szanse,a jakby się teraz nie udało to z jednym zamrożonym szanse byłyby malutkie. Mam nadzieję,że też niedługo zobaczę 2 krechy, a może nawet 3, hi, hi) ada32 Dziękuję za życzenia, potrzeba mi się teraz dużo szczęścia. Pisz jak u Ciebie rozwija się sytuacja, też będziemy z Sabiną trzymać kciuki Odpowiedz Link
Gość: bravia1 Re: otylla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.08, 15:25 Kasiu który lekarz robił transfer? Jakiej klasy te zarodki? Nie baliście się 3 ? Tak radził lekarz? Czy to znaczy , że nie macie mrozaczków ? Trzymam kciuki za 2 krechy )))) Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: otylla IP: *.chello.pl 23.04.08, 19:19 Sabinko! Nie wiem, który lekarz robił transfer, nie przedstawił się. Taki drobny, młody, nieładny, chyba blondyn. Zarodki są nie te najlepsze, tylko tej następnej klasy. Nie wiem, w takim stresie byłam,że mi wszystko uleciało Ogólnie podobno bardzo dobre Nikt nam niczego nie radził odnośnie zarodków, żaden lekarz z nami nie rozmawiał, tylko pani biolog. Zdecydowaliśmy się na trzy od razu, bo to zwiększa szansę na ciążę wogóle. Jakbyśmy ten jeden zarodek zamrozili to szanse przy następnym transferze byłyby malutkie. Postanowiliśmy zrobić to raz, a porządnie. Nikt nam niczgo nie sugerował, powiedzieli,że to tylko nasza sprawa ile chcemy zarodków przyjąć. Też się nie spodziewałam,że nie będzie mrozaczków W 16 pęcherzykach było 7 jajeczek z czego tylko 3 się zapłodniły. Wzięliśmy wszystkie, więc jak się teraz nie uda... Wiesz ogólnie nie mam najlepszych wrażeń po tej wizycie. Może dlatego,że nie było doktora Mańki. Żaden lekarz z nami nie rozmawiał, nikt nie spytał czy wszystko wiemy, czy nie mamy jakichś pytań. No jakoś tak poczułam się potraktowana byle jak... Dobrze,że panie w recepcji są takie wspaniałe, można je o wszystko spytać. Dzięki Sabinko za trzymanie kciuków Trzymaj potrójnie) A powiedz mi czy musiałaś podpisać zgodę na przyjęcie trzech zarodków? Odpowiedz Link
Gość: bravia1 Re: otylla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.08, 19:28 Kasiu z tego z tego co piszesz to potraktowali Was beznadziejnie! My rozmawialiśmy z lekarzem przed i po o transferze, z panią biolog również. Naradzali się ile zarodków podać a ile zamrozić i w ogóle... Nie kojarzę też lekarza o którym piszesz. Kurcze no nie ładnie z Wami postąpili Ale grunt, że masz dzidzie przy sobie i na pewno z Tobą zostaną )) No i zawsze możesz zadzwonić do swojego lekarza w razie wątpliwości Pij dużo wody i kefirów. Pomaga przy ew. zaparciach i hiperstymulacji (po lekach). A Ty podpisywałaś jakąś zgodę??? Ja żadnej ... Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: otylla IP: *.chello.pl 23.04.08, 19:45 No własnie tak się beznadziejnie czujemy potraktowani No, ale mam nadzieję,że podjęliśmy w miarę mądrą decyzję. Sabinko dostałam czystą kartkę i musiałam napisać coś w tym stylu: Zgadzam się na podanie trzech zarodków. Mam świadomość,że mogę być w ciąży trojaczej. I podpis. No to nie rozumiem dlaczego Ty nic nie podpisywałaś, bo ja musiałam wracać z parkingu specjalnie żeby im to oświadczenie napisać. Może uznali,że mam duże szanse na te trojaczki Kurcze szkoda,że nie rozmawialiśmy z lekarzem, może uznałby,że trzy zarodki to błąd? Wody piję dużo, a o kefirze nie słyszałam, dzięki za radę Odpowiedz Link
Gość: monika Re: otylla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.08, 20:25 witam was, wszytskie, od jakiegos czasu czytam wpisy na tym forum, bo tez lecze sie w provicie, i tez u dr Mańki. Co do niego nie mam zadnych zastrzezen, super cierpiliwy facet..jestem po pierwszym transferze...niestety nieudanym co przeplakalam to moje..i tez czulam sie potrktowana byle jak, tzn, sami musielismy podjac decyzje o ilosci i jakosci jajeczek do transferu i nikt z nami nie rozmawial ani przed ani po. Myslalam ze to dlatego, ze sa swieta wielkanocne i jakos tak wyszlo przypadkiem, ale teraz ...nie wiem czy zalezy to traktowanie od pacjentki??? bo nie wiem od czego!!! transfer robil chyba ten sam lekarz-mlody i taki niewiadomo jaki, oczywiscie nawet sie nie przedstawil...mial problrm z podaniem, probowal 3 razy , az w koncu mu sie udalo chociaz sama nie wiem co o tym myslec, bo jak czytam was to wszystkie transfery byly szybkie i bezbolesne... Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: otylla IP: *.chello.pl 23.04.08, 20:34 Hej Monika! Myślałam,że tylko mnie się tak trafiło Myślę,że jak nie ma lekarza prowadzącego to takie rzeczy się dzieją. Myślę,że jakby dzisiaj doktor Mańka był, to cała akcja wyglądałaby inaczej. Nie wierzę,że on by nas tak potraktował. I wiesz nic, nawet święta wielkanocne nie usprawiedliwia takiego traktowania! Masz mrozaczki? Będziesz miała następny transfer? Ile zarodków przyjęłaś w poprzednim transferze? Odpowiedz Link
Gość: monika Re: otylla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.08, 21:17 tez tak uwazam, ze nic nie usprawiedliwia takiego traktowania, mrozaczki mam dwa, ale z tego co pani biolog mowila to jeden marniutki ponoc, a drugi nawet nie pamietam jaki--podejzewam ze mialas taki sam szok jak ja, pani przyszla i zaczela recytacje o blasterach itp, ja w szoku, maz tez i patrzylismy na nia jak na ufo jakies, to ona na to ze mamy zdecydowac ile i jakie chcemy, cs baknela o wieku moim i tyle jesli chodzi o jakies rady czy sugestie...mielismy w sumie 7 jajeczek z czego 4 sie podzielilo w tym ten jeden marniutko, ale byl...wiec zdecydowalismy sie na dwa.Transfer mialam w srode po swietach 26.03 i pielegniarka powiedziala ze mam zrobic test z krwi po 12 dniach, o L4 sama musialam sie dopytac.. po 12 dniach zrobilam test i beta wyszla 3,5..co oznacza wynik pozytywny, ale jak czytalam wczsniej to niestey za niski, zadzwonilam do dr Manki i byl bardzo zdziwiony ze tak szybko test robilam!!!!! nie umialam nic powiedziec, bo tak sie poplakalam, po 2 dniach zrobilam bete i wyszla 0,789 - po czym dr kazal odstawic wszystkie leki i odpoczac i zglosic sie za 2-3 tygodnie.Wizyte mam w poniedzialek i tysiac pytan..sama nie wiem czego sie spodziewac Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: otylla IP: *.chello.pl 24.04.08, 15:18 No widzisz Monika, a nam nawet nikt nie powiedział kiedy test robić...Może tym razem Ci się uda czego gorąco Ci życzę) Odpowiedz Link
Gość: monika Re: otylla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.08, 21:24 A tak wogole to z calej sily trzymam kciki za wasze maenstwa i zycz cierpliwosci przez te dwa tygodnie Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: otylla IP: *.zabrze.net.pl 23.04.08, 22:10 Moniczko, ja również jestem po nieudanym transferze a miałam go 5 marca.Zagnieżdzenie było,ale były na tyle słabe,ze sie nie utrzymały.Choc Mańka nie wiem,czy na pocieszenie, czy nie, powiedział że i tak pocieszający jest fakt,ze zagnieżdzenie było.Pojechałam do dr Mańki 15 kwietnia jak sie juz uspokoiłam, bo na wizycie,gdzie było już wiadomo,że na usg nic nie widac ja po prostu płakałam u niego jak bóbr, stwierdził,ze mozemy podchodzic do nasteonego juz w kolejnym cyklu. Za 1-szym razem mówił,ze transfery kolejne mozna robic tak miesiąc ,półtora po...Ja 27 marca dostałam miesiączke i jak w zegarku dostałam dzisiaj właśnie 1-sza miesiączkę po nieudanym transferze, czyli 27 dni .Nie zdecydowałam sie teraz juz ,bo nie wydaje mi sie to zbyt dobre, szok po szoku dla organizmu.Zdecydowałam,że podejde teraz w 2-im cyklu.Nie wiem,czy dobrze zrobiłam,ale nie chce robić nic na siłe, uważam ze powinien mój organizm troche dychnąc i przejśc normalna miesiączke a nie od razu znowu hormonki, co prawda juz tylko estrofem,ale wiesz to jednak nie witaminy,tylko hormony.Mamy jeszcze 3 zarodki zamrożone, 2 6 komórkowe klasy Ai B i 1 5-cio komórkowy klasy B.Mańka powiedział,ze ze poodadza mi teraz wszystkie 3.Ciekawa jestem co Tobie zaleci Mańka.Napisz prosze, im więcej będzie informacji tym lepiej dla nas... Ile macie jeszcze zamrozonych aniołków? A Tobie Bravia gratuluje ogromnie.Strasznie sie ciesze i wszystkim nam czekającym na cud zycze duzo wiary i optymizmu. Wiara czyni cuda... Odpowiedz Link
Gość: monika Re: otylla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.08, 22:19 dzieki kochana za wsparcie, u mnie chyba zagnizdzenia nie bylo, ale to tylko moje zdanie ... wszytko bede wiedziala w poniedzialek, mam nadzieje u mnie bylo tak , ze po transferze mialam objawy jak przy okresie, podobne bardzo, a okres dostalam 3 dni po odstawieniu lekow, drugiego dnia miesiaczki wyszlo ze mnie wszystko to co sie juz utworzylo...a dalej normalnie , teraz czekam na nastepna, jak na razie objawy mam typowe, wiec chyba i oby nic sie nie rozregulowalao za bardzo...na razie to moge sobie gdybac i domysly snuc, bo jak dr pytal czy mam mrozaczki i powiedizalam ze a 2 ale jedem marniutki, to stwierdzil, ze zobaczymy i bedziemy rozmawiac na wizycie...tak szczrze niedobrze mi sie robi jak slysze, ze bedziemy rozmawiac, albo, ze sie okaze .. oczywiscie, ze bede pisac co i jak strasznie sie ciesze ze znalazlam to forum, bo zawsze razem razniej czy w biedzie czy w radosci i oby tych bylo dla nas jak najwiecej Odpowiedz Link
Gość: bravia1 Re: otylla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.08, 14:58 Kurcze, wychodzi z tego, że jak nie ma prowadzącego dr. i transfer robi inny to wszystko jest na odczepnego! Przecież nie po to płaci się takie pieniądze, żeby być traktowanym z buta. Mi punkcję i transfer robił mój lekarz i nie mam zastrzeżeń. Ale na Waszym miejscu nie zostawiłabym tak tego!!! Moniko jak teraz będziesz na wizycie u dr. M to opowiedz o wszystkim. O tym jak Cię potraktowano. ze nikt Wam niczego nie wyjaśnił dokładnie, a pielęgniarki nie udzieliły odpowiednich info. Prezesem kliniki jest dr. Kiecka, v-ce - dr. Grettka-uważam, że powinnaś z nimi porozmawiać. Czytałam, że dziewczyny nieodpowiednio potraktowane kontaktuja się właśnie z dr. K. Przecież to nie jest wydanie 100,- na leczenie tylko 10 000 na nadzieję posiadania dziecka!!! Odpowiedz Link
Gość: monika Re: otylla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.08, 19:45 oczywiscie, ze mam zamiar powiedziec wszystko co mi sie nie podobalo i ze tak powiem, ządam wyjasnien...czekam na poniedzialek coraz bardziej niecierpliwie bo calkiem nie wiem czego sie spodziewac, ale znajac moje szczescie penie nie bedzie to nic pozytywnego...zobaczymy Pozdrawiam was wszystkie serdecznie Odpowiedz Link
Gość: monika Re: otylla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.08, 17:22 wlasnie wrocilam z wizyty u dr Manki, zalamal mnie , bo powiedzial ze przy niedroznosci jajowodow i reszcie dobrej to bylismy prawie na 100% ze sie uda..poweidzial ze trzeba zrobic histoskopie( czy jak to sie nazywa) i mielismy podjac decyzje czy teraz czy po transferze mrozaczkow..zdecydowalismy ze po transwerze i w nastepnym cyklu podchodzimy do drugiego transferu, ale nie wiem czy dobrze robimy bo sa slabiutke jeden 6 klasy b, a drugi3 klasy a..dr powiedzial ze jak beda zywe po rozmrozeniu to jest ok... mam pytanko, skad dr wiedzial ze bylo u ciebie zagniezdzenie??? i czy juz wiesz kiedy mniej wiecej bedzie wasz drugi transfer, moj wypada kolo konca maja Odpowiedz Link
Gość: bravia1 Moniko! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.08, 10:15 Czy mogę Twoją wypowiedź zacytować na innym forum (provitowe pogaduchy na bocianie)? Jest całe gro dziewczyn, które należy ostrzec przed takim traktowaniem: "...lecze sie w provicie, i tez u dr Mańki. Co do niego nie mam > zadnych zastrzezen, super cierpiliwy facet..jestem po pierwszym > transferze...niestety nieudanym co przeplakalam to moje..i tez > czulam sie potrktowana byle jak, tzn, sami musielismy podjac decyzje > o ilosci i jakosci jajeczek do transferu i nikt z nami nie rozmawial > ani przed ani po. Myslalam ze to dlatego, ze sa swieta wielkanocne i > jakos tak wyszlo przypadkiem, ale teraz ...nie wiem czy zalezy to > traktowanie od pacjentki??? bo nie wiem od czego!!! transfer robil > chyba ten sam lekarz-mlody i taki niewiadomo jaki, oczywiscie nawet > sie nie przedstawil...mial problrm z podaniem, probowal 3 razy , az > w koncu mu sie udalo chociaz sama nie wiem co o tym myslec, bo jak > czytam was to wszystkie transfery byly szybkie i bezbolesne..." Odpowiedz Link
Gość: monika Re: Moniko! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.08, 13:17 oczywiscie, nie mam zadnych zastrzezen Odpowiedz Link
bravia1 Re: Moniko! 26.04.08, 15:07 No! Już mam prawie 100 % pewność, że to dr. Orlicki!!! Odpowiedz Link
Gość: monika Re: Moniko! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.08, 17:07 a ja sprobuje sie w pon dowiedziec Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: Moniko! IP: *.zabrze.net.pl 28.04.08, 20:11 Moniczko, czekam na wieści od Ciebie. Dzisiaj miałas wizyte u dr Manki.Jestem bardzo ciekawa,co Ci powiedział.Po ilu cyklach, miesiącach zaproponował kolejny transfer.Ja jestem po pierwszym cyklu po trasferze i moje sumienie podpowiadało mi aby odczekac jeszcze jeden cykl i tak tez zrobiłam.Jestem jeszcze w trakcie miesiączki ale przy nastepnej czyli w drugim cyklu za jakies 3 tygodnie zaczne brac estrofem i podejde do transferu mrożaczków moich 3 ostatnich Estrofem bierze sie od 1-go dnia miesiączki do 14-go dnia kiedy musi byc zrobione usg a podobno w 18 dniu robi sie transfer. Tak sie boję,boje się kolejnego rozczarowania...Chciałam troche odczekać bo przecież organizm przezył jakby nie było burze hormonów i przyjął obce ciałka ..szkoda ze odrzucił moje aniołki.Dr Manka powiedział mi na pierwszej wizycie po tym jak stracilismy aniołki,że mozemy podchodzic tak za 1,5 miesiąca a jak byłam ostatnio to powiedział,ze moge juz podchodzic w kolejnym cyklu.Troche zgłupiałam,dlatego wstrzyamałam się. Czasami mam takie mysli,ze oni do nastepnych transferów podchodza tak na odczepnego,choc do Dr Manki nie mam zadnych zstrzeżen,ale wiesz w takich chwilach róznie człowiek mysli. Poza tym chciałabym bardzo aby kolejny transfer robił mi tez on. Napisz co u Ciebie i jakie wieści masz od Dr Mańki.... Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link
Gość: bravia1 Re: otylla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.08, 15:08 Kasiu, kilka dziewczyn z innego forum pisało, ze musiały podpisywać kilkustronicową umowę na przeprowadzenie imsi. Ja również nic takiego nie podpisywałam. No i nie ja jedna... Na stronie piszą , że prowadzą statystyki,ale z tego co widzę to chyba na wybrane osoby. Ja nic kompletnie nie podpisywałam. Nie rozumiem tez dlaczego jedni dostają umowy i podpisują jakieś zgody a inni nie.??? A jak Ty (Wy) się czujecie ??? Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: otylla IP: *.chello.pl 24.04.08, 15:24 Sabinko ja też umowy na IMSI nie podpisywałam. Dziwnie prowadzić statystyki na wybrane osoby, bo to przecież nie jest już statystyka! U mnie w porządku, leżałam sobie dzisiaj na balkonie na słoneczku, jak to dobrze jak nie trzeba codziennie do pracy biegać. Mogłabym tak żyć. Z dzidziusiami w brzuszku oczywiście) A jak u Ciebie? Czujesz się już w ciąży? Odpowiedz Link
Gość: bravia1 Re: otylla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.08, 15:34 Nie, niestety nic a nic się w ciąży nie czuję Pewnie za wcześnie. Nie mogę się doczekać powtórnej bety i usg, żeby zobaczyć czy wszystko w porządku. Boli Cię brzuch? Ile masz L4? Ja ostatnie dni błogiego lenistwa i do pracy. W sumie się cieszę bo samej w domu nudno. No ale nie mówię jeszcze hop bo może 1 maja znów wpadnie jakieś L4? Oby nie było konieczne. Przelewasz ta fraxip.? do insulinówek? ?i czy dostałaś Zinnat? Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: otylla IP: *.chello.pl 24.04.08, 15:51 L4 dostałam na trzy tygodnie, czyli jeszcze do 11 maja Brzuch mnie trochę w dole pobolewa, ale myślę,że to jeszcze po punkcji. Fraxi biorę, ale nie przelewam. Mąż tak się nauczył już te zastrzyki robić, że nic mnie nie boli, nie powiedziałabym,że te igły są tępe. Za to insulinówki jakieś beznadziejne kupiliśmy, w trakcie podawania leku tłok się zacina, trzeba użyć siły i potem jak się odblokuje to bardzo boli! Dla zainteresowanych z Polfy te strzykawki. Sabonko a tak...psychicznie to się w ciąży czujesz? Chodzi mi o to czy już w to uwierzyłaś czy nadal to Cię oszałamia jak sobie przypomnisz o fasolce w brzuchu? Ja pamiętam,że przez jakieś dwa miesiące jeszcze jak sobie przypomniałam o ciąży, to jakb mi doniczka na głowę z piątego piętra spadała) Odpowiedz Link
bravia1 Re: otylla 24.04.08, 16:02 No właśnie Kasiu o to chodzi, że Nic a nic nie dociera! Ani psychicznie ani fizycznie ?I czekam na ten moment, kiedy coś dotrze, z wielką niecierpliwością )) Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: otylla IP: *.chello.pl 24.04.08, 16:11 A Twój mąż? Cieszy się czy też do niego nie dotarło? Ja dzisiaj dostałam od męża kwiaty bo zobaczył na ulicy ciężarną kobietę) Wiesz obawiam, się,że jak się nie uda, to będzie mu o wiele ciężej niż mnie... Odpowiedz Link
Gość: bravia1 Re: otylla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.08, 17:38 Mąż też jeszcze nie wierzy, ale głaszcze brzuch i mówi do niego )) Uda się Wam , zobaczysz )) Odpowiedz Link
Gość: ada32 Re: otylla IP: 195.16.91.* 26.04.08, 09:59 Kasiu mam pytanko czy twój mąż miał dobre parametry nasienia? Bo mój ma bardzo słabiutkie , a jeżeli u was dobre i zapłodniły się 3 jajeczka to co będzie u mnie ,mam wielkie obawy Odpowiedz Link
Gość: bravia1 Re: otylla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.08, 10:12 jeśli mogę wtrącić: nie martw się ) Pani biolog wybierze na pewno te najlepsze plemniki. Mojemu m bardzo pogorszyło się nasienie. Podczas imsi nie było żadnego plemnika o prawidłowej budowie, a mimo to zapłodniło się 5 komórek. Głowa do góry!!! Odpowiedz Link
Gość: bravia1 Re: otylla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.08, 10:09 Cześć Kasiu Jak Twoje samopoczucie? odpoczywasz? U mnie wszystko ok. Zauważyłam tylko, że jakoś się tak szybciej męczę, ale to może być spowodowane również moim wylegiwaniem się w domu od 3 tygodni i małym ruchem Słuchaj: pisałam na innym forum o tym jak potraktowali Cię w Provicie. (oczywiście bezosobowo), wszystkie trzymają kciuki, żeby się udało i pytają czy mogłabyś dowiedzieć się który lekarz robił Ci transfer. To bardzo ważne, aby w przyszłości się go wystrzegać, albo przynajmniej komuś powiedzieć o takiej niekompetencji. Mam nadzieję, że się nie gniewasz Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: otylla IP: *.chello.pl 26.04.08, 12:33 Nie gniewam się Dowiem się przy najbliższej wizycie. Sabinko samopoczucie mam wyśmienite. Ładna pogoda, a ja lubię sobie spokojnie w domku posiedzieć. Jedyne co mnie męczy to hiperczęste sikane) Wiem, że na objawy ciąży to za wcześnie, ale może po tych lekach tak mam? W nocy budzę się z mocnego snu i biegnę do łazienki, że o mało nóg nie połamię Nawet trzy razy w ciągu jednej nocy, a dwa to na pewno. Teraz spałam godzinę, oczywiście po uprzednim załatwieniu się i śniło mi się, że muszę do toalety. W każdym pokoju stało WC, ale każde było zepsute! Oczywiście obudziłam się przerażona i ledwo do łazienki zdążyłam Też tak Sabinko miałaś? Co do plemników to mieliśmy wyśmienite! Doktor Mańka jak robił mi 2 inseminacje to mówił,że jeszcze mu się nie zdążyło na tak dobrym nasieniu pracować. Wogóle wszyscy lekarze robią duże oczy widząc wyniki nasienia mojego męża! Myślę Sabinko,że zapłodnienie nie tylko od plemników zależy, przecież musiałyśmy w bardzo krótkim czasie naprodukować duże ilości jajeczek, więc chyba normalne jest,że one nie są tak mocne jak wtedy gdy w normalnym cyklu wytwarzamy jedno jajeczko. Przynajmniej tak mi się wydaje. A to, że się tak szybko męczysz to myślę,że to jednak ciążą Pamiętam,że u mnie dokładnie w tym samym czasie zaczęły się takie objawy. Za chwilę będziesz czuła taką niemoc, że nawet sobie tego nie wyobrażasz. Będziesz zasypiała na stojąco, i o ile do pracy nie trzeba chodzić to jest to stan całkiem przyjemny Sabinko jeszcze mam pytanie czy bolały Cię piersi? Mnie od transferu bolą bardzo mocno. Wprawdzie zawszew od owulacji mam takie dolegliwości, ale przy takim cyklu stymulowanym ból jest przeokropny. Cały czas mam ręce asekuracyjnie przed siebie wyciągniete, bo najlżejszy dotyk boli. Nawet otarcie koszulki. Jak było/jest u Ciebie? Odpowiedz Link
bravia1 Re: otylla 26.04.08, 15:18 Kasiu z tym sikaniem to miałam (i mam dalej) dokładnie to samo! To wpływ leków. W nocy to wstaję chyba ze 4 razy. Z piersiami podobnie. Zaczęły boleć po transferze i nadal bolą. A najbardziej jak wstaję na siku w nocy. Takie cięzary, że szok! I zauważyłam jeszcze tak z 9 dni po transferze że na piersiach wylazły mi takie dwie duże niebieskie żyły. Ja miałam jeszcze problemy z luteiną. Bolał dół brzucha , zwłaszcza przy oddawaniu moczu. I tak jakby cewka moczowa. To podobno uczulenie na luteinę, ale już przeszło, choć nadal ją biorę. A ile Ty Kasiu zapodajesz sobie dziennie lutein? Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: otylla IP: *.chello.pl 26.04.08, 15:53 Biorę luteine 2 razy dziennie po 4 sztuki. Dobrze,że tym razem dostałam dopochwową, bo po zwykłej doustnej fatalnie się czułam, nie mogłam wogóle funkcjonować. Ta nie szkodzi mi wcale. Dużo leków bierzemy, nie? Dzisiaj idę do siostry na urodziny i muszę wziąć zaopatrzenie. Jak staruszka się czuję Odpowiedz Link
Gość: bravia1 Re: otylla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.08, 16:18 Ja też biorę tyle lutein. No i całe mnóstwo innych leków. Tak, staruszka to dobre określenie Wybaw się Kasiu dobrze na imieninach i życz siostrze wszystkiego co najlepsze )) My robimy grilla, więc się troche poopycham, a co tam!!! ) Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: otylla IP: *.chello.pl 27.04.08, 06:27 Dzięki za życzenia dla siostry I co? Jak tam griil, podjadłaś sobie? W końcu Ci wolno Odpowiedz Link
Gość: bravia1 Re: otylla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.08, 18:26 Tak, podjadłam. A Wam się imprezka udała? Jak się czujesz? Bo ja rewelacyjnie, na szczęście Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: otylla IP: *.chello.pl 28.04.08, 07:30 Dobrze się czuję Impreza się udała, wczoraj cały dzień spędziliśmy w Krakowie i było bosko. Trochę bałam się jazdy samochodem, ale na żadnej stronie nie znaleźliśmy ostrzeżenia, że po transferze nie można. Wprawdzie po wyjściu z auta trochę jajnik mnie bolał, ale zaraz przeszło. Sabinko przypomnij mi kiedy kończy Ci się L4 i kiedy masz wizytę w klinice? Odpowiedz Link
Gość: bravia1 Re: otylla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.08, 11:11 Cześć Kasiu Ja właśnie pierwszy dzień w pracy. Do lekarza jedziemy 01 maja. Co do jazdy samochodem to nie ma żadnych przeciwwskazań, byle nie jeździć daleko i długo. Boje się trochę tej jutrzejszej bety. Oby było dobrze Trzymaj kciuki!! Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: otylla IP: *.chello.pl 28.04.08, 11:18 Sabinko będzie dobrze, jestem przekonana Oczywiście kciuki trzymam mocno, daj znać jakie wyniki! Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: otylla IP: *.zabrze.net.pl 28.04.08, 20:13 Moniczko, czekam na wieści od Ciebie. Dzisiaj miałas wizyte u dr Manki.Jestem bardzo ciekawa,co Ci powiedział.Po ilu cyklach, miesiącach zaproponował kolejny transfer.Ja jestem po pierwszym cyklu po trasferze i moje sumienie podpowiadało mi aby odczekac jeszcze jeden cykl i tak tez zrobiłam.Jestem jeszcze w trakcie miesiączki ale przy nastepnej czyli w drugim cyklu za jakies 3 tygodnie zaczne brac estrofem i podejde do transferu mrożaczków moich 3 ostatnich Estrofem bierze sie od 1-go dnia miesiączki do 14-go dnia kiedy musi byc zrobione usg a podobno w 18 dniu robi sie transfer. Tak sie boję,boje się kolejnego rozczarowania...Chciałam troche odczekać bo przecież organizm przezył jakby nie było burze hormonów i przyjął obce ciałka ..szkoda ze odrzucił moje aniołki.Dr Manka powiedział mi na pierwszej wizycie po tym jak stracilismy aniołki,że mozemy podchodzic tak za 1,5 miesiąca a jak byłam ostatnio to powiedział,ze moge juz podchodzic w kolejnym cyklu.Troche zgłupiałam,dlatego wstrzyamałam się. Czasami mam takie mysli,ze oni do nastepnych transferów podchodza tak na odczepnego,choc do Dr Manki nie mam zadnych zstrzeżen,ale wiesz w takich chwilach róznie człowiek mysli. Poza tym chciałabym bardzo aby kolejny transfer robił mi tez on. Napisz co u Ciebie i jakie wieści masz od Dr Mańki.... Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link
Gość: monika Aga :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.08, 20:53 hej hej, juz pisalam wyzej, ale mozan sie w tym pogubic...wiec: troche jestem podlamana, bo przy niedroznosc jajowodow transfer jest prawie100% pewny, a u nas nie wyszlo maz ma zrobic posiew nasienia, ale to tylko tak dla spokojnosci a ja mam miec hitoskopie (czy jak to sie pisze) z tym ze dr Manka powiedzial, ze nie widzi nic takiego co mialo by wskazywac na nieprawidlowosci w macicy, ale dla spokoju byloby wskazane to zrobic...jestem teraz w 19 dc, mialam robione usg i wszystko jest w najlepszym porzadku, wiec po rozmowie z dr stwierdzilismy ze w nastepnym cyklu mozemy podejsc do trnsferu, a potem dopiero, jesli sie nie uda tfu tfu na ta histo... nie wiem czy dobrze zrobilismy, ale co tam, maz jest zdecydowany bardzo ja dobrze sie czuje, wiec probujemy wszytsko jest tak jak mowisz od 1 dnia estrofen do 14 zwiekszajac dawki, 14 dnia usg a transfer 18 dc, tylko wiesz co jest najgorsze-pytalam dr czy nie sa za slabe moje mrozaczki ( jeden 5 klasy B, jeden 3 klasyA) a on powiedzial ze jesli beda zyly po rozmrozeniu, to jak najbardziej szansa jest! dla mnie szok, ze moga nie przezyc zamrozenia!!! a drugi szok ze dowiadujesz sie o tym w dniu transferu!!!!!!!! mampytanie, skad dr wiedzial ze u ciebie bylo zagniezdzenie ??? mnie pytal jak wygladal okres czy mialam skrzepy itp, i jak sie czulas po odstawieniu zastrzykow i lekow-ja myslalam ze umre tak mnie bolala glowa i plecki a na koniec zapytalam dr dlaczego sami decydowalismy o ilosci i jakosci podawanych jajeczek, i czy to normalne ze dr robiacy transfer mial z tym problemy, i dr Manka byl tym baaardzo zdiwiony i umawial sie na transfer tak zeby on przy nim byl obecny-to juz jakies pocieszenie, wychodzi ze transfer bedzie pod koniec maja przepraszam ze tak chaotycznie pisz buziaki i pozdrowionka mocne Odpowiedz Link
Gość: bravia1 Re: Aga :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.08, 21:23 Monika to dowiedziałaś się, który dr robił Ci ostatnio transfer? Odpowiedz Link
Gość: monika Re: Aga :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.08, 21:43 tak, dr Orlicki, czy Orlinski, zapomnialam po tym wszystkim napisac, ze o to tez pytalam Odpowiedz Link
Gość: otylla Moniko! IP: *.chello.pl 28.04.08, 22:03 Monika, a co doktor Mańka mówił o tym,że sami podejmowaliście decyzję o ilości zarodków? Oprócz tego,że go to zdziwiło, powiedział czy podjęliście dobrą decyzję? Też nie wiedziałam, że zamrożone zarodki mogą nie przeżyć, trzeba mieć nadzieję, że będzie dobrze... Odpowiedz Link
Gość: monika Re: Moniko! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.08, 22:13 powiedzial, ze dobrze wybralismy, bo wybralismy dwa najlepsze tzn 8 i 7 klasy A...i dodal jeszcze ze nie bylo sensu podawc 4 bo niby jest wtedy wieksza szansa ale z drugiej strony jakby wszystkie sie przyjely, to nie byloby to dobre dla dzieciatek, wiec wybor byl dobry Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: Moniko! IP: *.chello.pl 28.04.08, 22:20 To super! Czyli mieliście duże szczęście Ciekawe czy my podjęliśmy dobrą decyzję. Trochę męczy mnie to,że zdecydowaliśmy się na 3 zarodki,żadnego nie mrożąc, chociaż gdyby trzeba było decydować jeszcze raz, postąpilibyśmy tak samo. Odpowiedz Link
Gość: monika Re: Moniko! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.08, 21:54 nie martw sie, moja kolezanka tez miala trzy zarodeczki podane, bo tylko tyle mieli, i poszli na calego i juz maja synka wiec i u was bedzie dobrze Odpowiedz Link
bravia1 Re: Aga :) 29.04.08, 08:27 Orlicki. Tak jak pisały dziewczyny na innym forum! Wystrzegać się go należy!!! Zdecydowanie!!! Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: Aga :) IP: *.chello.pl 29.04.08, 17:48 No tak, ale jeśli tylko on przyjmuje? Chyba nie mamy innego wyboru... Odpowiedz Link
bravia1 Re: Aga :) 29.04.08, 18:36 Kasiu! dziś 19 dpt i beta = 2794 Przyrasta, więc jest chyba wszystko ok Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: Aga :) IP: *.chello.pl 29.04.08, 18:49 Bardzo się cieszę Czekam na relację z Provity! Odpowiedz Link
bravia1 Re: Aga :) 29.04.08, 18:35 Nie, zawsze jest wybór. Możesz sobie zażyczyć zmiany lekarza. To się w jego przypadku ponoć często zdarza Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: Aga :) IP: *.chello.pl 29.04.08, 18:55 Dziękuję, czuję się dobrze tylko... Martwię się tak jak Ty niedawno. Nie mam żadnych objawów I ten ból piersi jest coraz większy, naprawdę utrudnia mi to życie! Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: Aga :) IP: *.chello.pl 29.04.08, 18:53 Sabinko, nie zrozumiałaś mnie. Jak miałam zażyczyć sobie zmiany lekarza, skora przyjechałam na transfer i tylko on był w klinice? Przyjmował pacjentki i jednocześnie robił transfery. Notabene bardzo mi się to nie podoba! Uważam,że albo przyjmuje pacjentki, albo robi zabiegi, bo jak taki lekarz jest jedną nogą z pacjentką w gabinecie, a już myślami robi transfer czy punkcję to obydwie kobiety są poszkodowane, prawda? Odpowiedz Link
Gość: ada32 Re: Aga :) IP: 195.16.91.* 01.05.08, 09:54 Witam dziewczyny!!! Dzięki wielkie za odpowiedz o plemniczkach, piszę dopiero dzisiaj bo miałam problemy z netem. Byłam wczoraj na wizycie w P i i jutro mam punkcje u dr. G ,on też jest moim lekarzem prowadzącym ale boję się na kogo trafię na transfer. Mowicie żeby się wystrzegać Orlickiego ,ale jak to zrobić jak dyżur będzie miał akurat on? Po prostu zżera mnie stresik!!!Sabinko jeszcze raz GRAYULACJE!!!Kasiu u Ciebie tez będzie wszystko OK!!! Odpowiedz Link
bravia1 Re: Aga :) 01.05.08, 16:37 Powodzenia na punkcji Aga!! Będzie dobrze )) A co do tych lekarzy robiących punkcję czy transfer to w powszednim diu jest ich zazwyczaj więcej niż jeden. Kasiu, co u Ciebie??? Jak się czujesz?? Kiedy testujesz?? A ja dziewczynki widziałam dziś na usg kropkę - pęcherzyk 8mm i minimalny zarys zarodka. Lekarz powiedział, ze ładnie się zagnieździł, wyniki super, więc teraz tylko trzymać wszyscy kciuki, żeby było dalej ok Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: Aga :) IP: *.chello.pl 01.05.08, 19:36 ada32 Dzięki.... Mam nadzieję wielką,że się uda Życzę Ci udanej punkcji i transferu z Twoim lekarzem! Sabinko! No tak się cieszę,że wszystko u Ciebie dobrze Piękny 8mm dzidziuś!!! Naprawdę cieszę się razem z Tobą Tradycyjnie kilka pytań: 1. Kiedy masz następną wizytę? 2. Będziesz nadal jeździła do Provity, czy poszukasz swojego lekarza prowadzącego? Też się nad tym zastanawiam, bo to w końcu klinika leczenia niepłodności i nie wiem czy dobrze jest zabierać miejsce bardziej potrzebującym, co o tym sądzisz? 3. Bierzesz dalej leki? A może jakieś inne jeszcze dostałaś? 4. Bierzesz jakieś witaminy dla kobiet ciężarnych? 5. Dostałaś L4? Czy lekarz wogóle pytał czy chciałabyś pracować czy w domu posiedzieć w ciąży? Sabinko ja czuję się...okropnie zmęczona, kilka razy dziennie muszę się położyć na kilkanaście minut. Wiem, że jak na objawy ciążowe to za wcześnie, myślę, że to ten domowy tryb życia tak na mnie wpływa i stres. Niby nie myślę o testach, dzieciach i innych, ale na Allegro przeglądam ciążowe ciuchy, no głupia baba ze mnie) Kiedy testuję? No nie wiem, 14 dni mija w środę, ale może wcześniej spróbować? A może poczekam i zrobię zwykły test sikany, no nie wiem. Boję się... Nie jestem życiowym tchórzem, ale ta sytuacja mnie przerasta Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: Aga :) IP: *.zabrze.net.pl 01.05.08, 21:27 Sabinko gratuluje!!! jak tak czytam to aż łezka nie raz mi sie zakręci w oku.Super Sabinko,że Sie udało.Ja nie podejdę teraz do transferu z mrożaczków, gdyz chciałam jednak aby mój organizm przeszedł jeden normalny cykl.Podchodze w kolejnym,czyli gdzieś na początku czerwca,bo to z moich wyliczeń będzie 18 dzień, bo lekarz mi powiedziiał,że przeważnie w 18 dniu robi sie transfer.Boje sie, boję się koljnej porażki.12 maja mamy badania genetyczne, aby wykluczyc,że któreś z nas jest nosicielem wadliwych chromosomów.Czuje sie dobrze i nie wiem czemiu,ale przeczucie mi podpowiadało,że mam podejśc do transferu w nastepnym cyklu.Tak czuje sie bardzo dobrze, jedynie co mnie troche zmartwiło, choc nie będę z tym szła na razie do lekarza, to wydłuzyły mi się krwawienia miesiączkowe.Czy któraś z Was tez tak miała? Pierwsze rozumiem,bo to było po poronieniuitd,ale teraz druga miesiączka,dzisiaj jest 9 dni i jeszcze lekkie plamienia mam.Czy to normalne?Zawsze miałam 4-5 dni a teraz tak długo.Pozdrawiam Was gorąco Moniko, to super,że zdecydowałas sie na transfer juz w kolejnym cyklu.A to,że było zagnieżdzenie lekarz widział po wynikach bety, z tymże,że ona nie była wysoka,ale rosła. Na początku miała cos ponad 9 a po 3 dniach 36 z kawałkiem wieć rosła, a po kilku nastepnych było juz 0 z kawałkiem po przecinku.Mam to zachowane,ale na razie nie chce sie w to znou wpatrywać,bo wiesz....przykro mi sie robi. Trzymam za Ciebie kciuki...A jakie powiedz mi Ty miałas miesiączki teraz po nieudanym transferku?Długie, krótkie? To Wasze 1-sze podejście? Pozdrawiam serdecznie-Aga Odpowiedz Link
bravia1 Re: Aga :) 03.05.08, 11:22 Aga wobec tego życzę Wam dużo siły i zdrówka na czerwiec. Następnym razem na pewno się uda )) A co do tych krwawień to na pewno nie zaszkodzi pójść do gina zaraz jak ustaną. Może to pomoże na czerwiec, żeby nic złego się nie działo, bo różnie to u nas bywa, niestety ... Odpowiedz Link
Gość: monika Re: Aga :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.05.08, 17:55 witaj Agus ja tez nie wiem czy dobrze zrobilismy decydujac sie juz teraz, ale ja znowu mam tak, ze jak bede czekac to zaczne za duzo myslec i w koncu sie wycofam, a tak...za ciosem. To bylo nasze I podejscie do invitro, a teraz I transer mrozaczkow..przedtem staralismy sie 7 lat przez rozne leczenia droga naturalna. Po transferku mialam normalne krwawienie tzn dlugie, bo u mnie zazwyczaj dlugie byly. bylam u dr Manki, robil usg i wszystko wyszlo ok, wiec dlatego sie zdecydowalismy.Teraz czekam na miesiaczke i odliczam 18 dni mam nadzieje ze wyjdzie to przed 2 czerwca, bo potem dr nie ma przez tydzien!!! Zycze ci powodzenia kochana i byc moze spotkamy sie w provicie buziaczki i wypoczywaj Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: Aga :) IP: *.zabrze.net.pl 04.05.08, 22:50 Moniczko,powiedz mi proszę, od kiedy nie ma dr Manki,bo mój transfer wypadłby na 6,7 czerwca,jesli dostane terminowo miesiączkę.Teraz sie załamałam,bo chce aby tylko on mi robił transfer i zdołowałam się,że bede musiała go przełozyc jeszcze o jeden cykl Odpowiedz Link
Gość: monika Re: Aga :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.08, 07:53 Agus ja bylam u niego na wizycie i opowiedzialam o przezyciach z transferu, to powiedzial ze przy nastepnym chce byc i jak sprawdzal to mowil ze 2.06 jeszcze bedzie a potem nie ma go przez tydzien, nie owiedzial do kiedyt ale mysle ze od 3.06 -10.06 (skoro tydzien to jakos tak wypada) u mnie jest podobnie, bo byloby dobrze jakbym miala miesiaczke w terminie, wtedy sie zalapie, ale powiedzial ze napewno cykl bedzie dluzszy i czekam ale miejmy nadzieje ze moj za dlugi nie bedzie a twoj sie wydluzy i wtedy obu nam transfer zrobi dr Manka Odpowiedz Link
bravia1 Re: Aga :) 02.05.08, 11:15 Kasiu! 8 mm to pęcherzyk, a zarys człowieczka malusieńki. Następną wizytę mam 19 maja i mamy nadzieję usłyszeć bijące serduszko )) Do Provity jeszcze trochę pojeżdżę, bo oni robia kupę badań i lekarz chce je widzieć. Teraz mam zrobić na toxo i różyczkę. A potem się robi te prenatalne i jakieś testy , nie wiem dokładnie, ale do ok 20 tyg. pewnie jeszcze będę ich pacjentką. No a potem muszę znaleźć lekarza u nas, bo bez sensu się tyle tłuc jak wizyty będą częściej. No i też uważam że klinika leczenia niepłodności jest właśnie dla takich osób a nie ciężarnych Leki nadal biorę - do odwołania. Zmniejszył mi tylko dawkę Encortonu. za 3 tyg już go nie będę łykać. Pytałam o witaminy, ale kazał brać tylko folik i dobrze się odżywiać, a witaminy gdzieś od 3 miesiąca. L4 chciał dać, ale ja nie chciałam. Nie mam ciężkiej pracy, a w domu się nudzę sama Uśmiał się, bo wszyscy chcą L4. Ale nie kazał siedzieć w domu. Pozwolił ćwiczyć i uprawiać sex )))) Czyli żyć jak najbardziej normalnie!! )) Ja też myślałam Kasiu, że jestem taka lewa i nic mi się niechce przez ten brak ruchu w domu, a widzisz )))) Jestem w ciąży )) I Ty też jesteś )))) I na allegro też oglądałam ciuchy ciążowe i rzeczy dla dzieci. Nawet sobie kupiłam do punkcji taką piżamę dla karmiących ))) Nie rób sikańca!! Mi nawet po pozytywnej becie nie wyszedł. I nie mnie jednej. Dopiero kilka dni po. Idż na bete 05 maja. Będzie dobrze, zobaczysz ))))))))) Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: Aga :) IP: *.chello.pl 02.05.08, 18:26 Sabinko zgadnij jaką koszulkę miałam na punkcję, hi, hi? ) ) Dzięki za odpowiedź na wszystkie pytania, fajnie,że lekarz chce dać L4, ja chętnie wezmę! Ze mnie taki domowy człowiek Dobra 5 maja idę na betę, ale muszę wyjść z domu jakoś po kryjomu, bo jakby był szczęśliwy wynik to chciałabym go mężowi tak sama przekazać, a nie żeby z kartki przeczytał. Hm... Chyba w poniedziałek rano będę miała wizytę u fryzjera Coś często te wizyty w Prowice, przeważnie jest jedna w miesiącu, a wiesz te badania toxo i różyczkę każdy ginekolog zleca ciężarnej, nie tylko w klinikach tak robią. Masz rację z tym szukaniem lekarza w swoim miejscu zamieszkania, ja już mam wybranego, ale nie wiem czy dzidziusia mam... Dzięki Sabinko,że tak wierzysz w moją ciążę, chyba bardziej niż ja! Mam w domu dwa testy, ale skoru mówisz,żeby nie robić to nie robię Trzymaj się cieplutko, miłego weekendu Wam życzę! Odpowiedz Link
Gość: bravia1 Re: Aga :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.08, 12:32 Kasiu czy dziś Twój wielki dzień??? Robisz betę?? Trzymam mocno kciuki!!!!!!! Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: Aga :) IP: *.chello.pl 05.05.08, 18:25 Cześć Sabinko! Betę zrobiłam, wyniki dopiero jutro, ale już wiem, że jestem w ciąży A było to tak: W nocy z soboty na niedzielę śniły mi się ciągle pozytywne testy ciążowe. Wstałam o piątej rano, pobiegłam do łazienki i zrobiłam test, właściwie nie wierząc, że w 11 dpo może coś wyjść. A tu niespodzianka! DWIE KRESKI!!! Jedna jaśniejsza, ale była Dzisiaj rano pobiegłam na betę, ale jak się dowiedziałam,że wyniki jutro to w domu zrobiłam drugi test. Wiesz co? To było piąte sikanie tego dnia i też wyszła ładna kreseczka Gdzieś wyczytałam, że jak test domowy wychodzi tak wcześnie to może to być ciąża mnoga, co o tym sądzisz? Odpowiedz Link
Gość: bravia1 Re: Aga :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.08, 19:12 Boże! Jak się cieszę ))) Kasiu serdecznie gratuluję!!!! Hura!!!!!!!!!!!!!!! Ale dobre wieści ))) Widzisz mi nie wyszedł tak wcześnie test ciążowy, a u Ciebie tak, więc różnie to bywa. Nie mam pojęcia jak to się ma do bliźniaków, ale serdecznie Wam ich życzę )) Beta na pewno będzie wielgachna )) Super!!! A jaka reakcja męża? Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: Aga :) IP: *.chello.pl 05.05.08, 19:40 Mój mąż WIEDZIAŁ od transferu, że się udało. Nie przewidywał innej opcji i przyjął to z takim stoickim spokojem,że aż się zdziwiłam Siostra się oczywiście pobeczała, a moi rodzice długo nie mogli wyjść z szoku A ja...nie wierzę Gdyby nie to zmęczenie i całkowity brak apetytu, to nie czułabym się ani trochę w ciąży. A jak u Ciebie Sabinko? Czujesz się już ciążowo? Na kiedy masz termin? Teraz jesteś w 7-8 tygodniu? P.S. Może te koszulki na punkcję przyniosły nam szczęście? ) Odpowiedz Link
Gość: bravia1 Re: Aga :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.08, 19:51 Wiesz, ze mój mąż też wiedział. I ciągle obnosił się z tą myślą, że się udało Ale się cieszę Kasiu Umówiłaś się już do lekarza? Ja wciąż nie czuję się ciążowo. A termin mam na 28 grudnia. Mam urodziny 01 stycznia, więc miałabym najcudowniejszy prezent-zwłaszcza, że to 30 urodziny A dziś to 6 tydz i 1 dzień i wciąż nie wierzę. Jak mówię o tym, że jestem w ciąż to tak jakbym nie mówiła o sobie. Coś w tych koszulkach musi być A jaką miałaś? Bo ja w różowe paski i żyrafy Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: Aga :) IP: *.chello.pl 05.05.08, 20:01 Jakbyś o mnie pisała, też jak mówiłam rodzicom to jakbym im film jakiś opowiadała. My zaczęliśmy się starać o dziecko w maju, dokładnie trzy lata temu i proszę jaka jubileuszowa niespodzianka! Do Provity jutro zadzwonię jak będę miała wyniki w ręce. Mnie termin wypada na 7 stycznia, w sumie niedługo prawda? To już 5 tydzień i 5 dzień A koszulkę miałam beżową w różowe kwatuszki i myślałam, że kupując taką do karmienia zapeszam,a tu proszę...Wiesz co? Teraz możemy bez wyrzutów sumienia buszować po Allegro w poszukiwaniu duuużych ciążowych ubrań. Jak fajnie) Odpowiedz Link
Gość: bravia1 Re: Aga :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.08, 08:45 Wiesz Kasiu ja wciąż się boję kupować jakiekolwiek rzeczy związane z ciążą dla mnie. Kurcze, może jak usłyszymy serduszko-19 maja - to się jakoś przemogę. A muszę coś kupić bo mnie rozwaliło na boki. Pewnie po hormonach, ale kurcze wcześniej nie przytyłam po nich no a na ciąże to chyba jeszcze za wcześnie? Więc nie wiem czemu mi tak poszło w boki??? Kiedy sie odczuwa tycie w ciąży? Jak to było u Ciebie? I czy przestrzegałaś jakis specjalnych zaleceń co do jedzenia w ciąży? Bo ja jem normalnie-jak zawsze. pisałas wcześniej, że badania na toxo i różyczke to standard wszędzie. Otóz niestety nie Kuzynka chodziła do bardzo dobrego gina, który stwierdził, że badania na toxo są zbędne. No i niestety - dziecko urodziło sie poważnie chore, co jest następstwem toxoplazmozy A jak Ty sie czujesz? Bola Cie nadal piersi? Masz nudności? Bo ja się zaczynam martwić, że coś nie tak skoro mi nic nie ma. Poz bolącymi piersiami Odpowiedz Link
Gość: otylla bravia1 IP: *.chello.pl 06.05.08, 15:51 Sabinko ja też nic nie kupuję, ale jak przeglądam te ciuchy to jakoś tak czuję,że mam do tego prawo hi, hi Też się boję, ale to jest wpisane niejako w ciążę. Będziemy bały się najpierw przez 9 miesięcy, a potem już do końca życia dziecka! Ja też czuję się wieksza po tych hormonach,ale co tam, pomyśl ile jeszce nadprogramowych kilogramów nam przybędzie W ciąży nie należy jeść serów pleśniowych, surowych ryb i mięsa które może być niedogotowane, poza tym można odżywiać się normalnie. A co do badań to chyba mamy w Tychach dobrych lekarzy bo wszystkie moje znajome miały te badania, dlatego myślałam,że to standart. Nie czuję się specjalnie ciążowo, mam tylko dwa objawy takie jak przy pierwszej ciąży tzn. zmęczenie i zupełny brak apetytu. Za pierwszym razem do tego stopnia nie mogłam jeść,że przez pierwsze miesiące schudłam kilka kilogramów, ale do konca ciąży przytyłam 19! Piersi mnie nadal bolą,ale to nie jest jeszcze ten ciążowy ból. Sabinko nudności nie zawsze występują, mnie nie było niedobrze ani przez minutę ciąży i siostra też tak miała. A co do Twoich boczków to zauważ,że czasami kobiety ciężarne mają taki brzuch wysunięty do przodu,że jak widzisz taką z tyłu to nie powiedziałabyś,że w ciąży jest, a są też takie, że robi się taka oponka (wybacz) dookoła tułowia i może do tej grupy należysz? A masz wzdęcia? Dużo moich znajomych miało wypchane brzuchy po zjedzeniu nawet mikroskopijnej ilości jedzenia. Teraz kilka słów o mojej becie. Mąż poszedł dzisiaj po wynik, a tam mu kobietki powiedziały,że jutro będzie bo "nie mają pewności". Bez sensu nie? Przed chwilą zrobiłam jeszcze jeden test z dziesiątego już chyba moczu dzisiaj i wyszły dwie piękne, tłuste krechy! Wydaje mi się, że nie dowieźli do laboratorium, bo jak go robiłam to mi powiedziała, że postarają się na jutro. Męża zobaczyli to bali się i coś nawymyślali. W sumie wiem,że w ciąży jestem, ale chciałabym poznać wysokość bety... Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: bravia1 IP: *.chello.pl 06.05.08, 16:54 Sabinko to znowu ja. Dzwoniłam do Provity, ale tam dziewczyny dały mi numer doktora i kazały dzwonić do niego z wynikiem bety. Nie chciały mnie umówić na wizytę, czy to znaczy,że doktor mnie będzie umawiał? Jak było u Ciebie? Odpowiedz Link
bravia1 Re: bravia1 06.05.08, 19:53 Ja też najpierw dzwoniłam do lekarza z wynikiem bety. On pytał który to dzień po transferze, kazał powtórzyć betę za 10 dni czy poprawnie przyrasta i ustalił termin wizyty. I potem znów do kliniki i powiedziałam dziewczynom, że dr kazał przyjść wtedy i wtedy i mnie zapisały. Odpowiedz Link
bravia1 Re: bravia1 06.05.08, 19:51 Tak Kasiu, przypuszczam, że należę do tych kobiet co w boki idzie I oponka się już robi Mam straszne zatwardzenia. Nie mam wzdęć. A z tą Twoją betą to jaja normalnie!! Ale lecą w kulki!!! Jakbyś nie miała testów i czekała na betę to chyba byś na zawał zeszła Powariowali normalnie! Ale na szczęście robiłaś testy i jesteś w ciąży Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: bravia1 IP: *.chello.pl 06.05.08, 20:05 No niby wiem,że jestem, ale bez bety wariuję. Chcę mieć wynik w ręce! A jakbym domowych testów nie robiła to poryczałabym się w laboratorium już w poniedziałek jak mi powiedziały,że wyniki we wtorek, a potem poryczałabym się we wtorek, jakby kazały mi przyjść w środę! Nienawidzę czekać, brrr... Teraz schizuję, że pewnie coś mi się w organizmie przez te hormony poprzestawiało i testy wychodzą fałszywie pozytywne! Wiem,że to głupie, ale nic nie poradzę, że mam takie myśli... Odpowiedz Link
Gość: bravia1 Re: bravia1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.08, 08:52 Spokojnie Kasiu, będzie dobrze , zobaczysz O której dziś te wyniki? Ja tez czekam z Toba jak na szpilkach Odpowiedz Link
Gość: bravia1 Re: bravia1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.08, 09:36 Kasia zastanowiło mnie to jak napisałaś, że u Ciebie to juz 5 tydz. i 5 dzień. Jak miałaś punkcję 20 kwietnia i do tego dodać 2 tyg. (tak się liczy ciążę po inv) to Ty jesteś w 4 tyg i 3 dniu. A jak Ty to liczysz? Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: bravia1 IP: *.chello.pl 07.05.08, 12:26 Sabinko beta 437) A ja myślałam,że liczy się od ostatniej miesiączki? I co ja bym bez Ciebie zrobiła? Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: bravia1 IP: *.chello.pl 07.05.08, 12:28 Sabink a tak właściwie to dlaczego Twoja beta to 83, a moja 437? Dziwne... Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: bravia1 IP: *.chello.pl 07.05.08, 13:55 Znowu ja! Dzwoniłam do doktora, powiedział,że bardzo się cieszy i, że beta śliczna) Chce mnie widzieć już w przyszłym tygodniu i zabronił iść do pracy! Nie powiedział dlaczego mam nie iść, tylko zabronił i powiedział,że wystawi L4 wstecz. Ciekawi mnie o co tu chodzi? Ty Sabinko przecież normalnie do pracy wracałaś? Odpowiedz Link
Gość: bravia1 Re: bravia1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.08, 14:06 Mi tez Kasiu chciał przedłużyć L4 ale ja się uparłam, że pójdę do pracy bo w domu to strasznie nudno. Nie mam męczącej pracy Obiecałam, ze będę się oszczędzać A pewnie każdy lekarz ma inne podejście do pacjentek. Na pewno jest wszystko ok )) Super! Jeszcze raz gratuluję )))) Odpowiedz Link
Gość: bravia1 Re: bravia1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.08, 14:02 Wiesz z tą betą to różnie bywa. Ja też się bałam że mam za niską, ale dr powiedział, że wszystko ok. Pewnie się zarodek później zagnieździł. A Twoja jest dość wysoka to może bliźniaki???? Ja też liczyłam od ostatniej @, ale lek powiedział, że do dnia punkcji dodaje się 2 tyg. Bo pewnie dlatego że cały cykl sztuczny i endo i hormony i w ogóle... Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: bravia1 IP: *.chello.pl 07.05.08, 15:49 No to Ci powiem,że to liczenie 2 tyg. od punkcji bardziej mi odpowiada, bo każdy nowy tydzień zaczynamy liczyć od poniedziałku Odpowiedz Link
bravia1 Re: bravia1 08.05.08, 10:35 My też od poniedziałku Pierwszym dniem ciąży jest poniedziałek wielkanocny )))) Świąteczna dzidzia ) Jak się Kasiu czujesz? Ja nadal rewelacyjnie. Pracuję i żyję jak do tej pory, chyba wciąż nie dotarła do nas wieść o ciąży Mam duży apetyt i niestety przytyłam już 2 kg (( Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: bravia1 IP: *.zabrze.net.pl 08.05.08, 15:38 Moniko, jakbys czytała ta wiadomość..Mam pytanie, czy pytałas lekarza ,jakie są szanse z mrożaczków? Ja mam duże wątpliwości,ze skoro nie udało sie ze swiezych,to czy uda sie z mrożaczków?i to w dodatku na naturalnym cyklu? Ciekawe jak się liczy potem taką ciąże.Ja jade do dr we wtorek, porozmawiam z nim na kiedy byłby mój kolejny transfer.Jakos jestem zdołowana tym wszystkim,choc ciagle mam nadzieję..... Odpowiedz Link
Gość: monika Re: bravia1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.08, 20:30 Aga pytalam, i powiedzial, ze takie same jak za pierwszysm razem, tylko najgorsze jest to, ze nie wiadomo czy przetrwaly mrozenie, ale jesli okaze sie ze przezyly to szanse sa takie same wiec nie masz sie co martwic ani dolowac, bedzie dobrze i trzeba w to wierzyc --jak nie ty to Twoj maz moj wierzy jak ja juz nie mam sily i doly mam okropne Mam pytanko, zy mialas robiona histeroskopie????I jesli to nie tajemnica to ile masz latek?? bo ja 35 i juz mam mniejsze szanse i zastanawiam sie kiedy histeroskopie zrobic czy teraz czy po transferze, jak na razie czekam na @ ... powodzenia u dr i nie doluj mi sie tu!!!!! daj znac co powiedzial pozdrawiam serdecznie i sciskam mocno Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: bravia1 IP: *.zabrze.net.pl 08.05.08, 21:46 Moniko, dzieki za słowa otuchy.Ja dzisiaj miałam jakis aki beznadziejny dzień.Zaczełam myśleć o tym i jakos było mi xle. Mój mąż wierzy bardziej niz ja,że sie uda.Ja staram się mysleć pozytywnie,ale mysli mam rózne czasami. Mam za dokładnie miesiąc 31 lat, niestety,ale co zrobić. Ja lapaproskopie i histeroskopie mialam robiona podczas 1-ej operacji.Miałam to robione w listopadzie 2007, a do Provity trafiłam w grudniu.Czasami się zastanawiam,za co to Pan Bóg mnie tak ukarał.... Jak dawno temu wykryto,ze masz niedrożne jajowody?Mnie dr powiedział,ze odchodzą od udrażniania,bo chciałam równiez udrożnić,podobno szybko nastepuja zrosty.Jak myślisz, że przez to,ze nie mam duzej macicy,moze dochodzić do poronień? W Pn idziemy z mężem na badania genetyczne,które zlecił nam dr,by wykluczyc ,że moglibysmy być nosicielami wadliwych chromosomów.Nazywa sie to kariotyp. Pozdrawiam gorąco. Odpowiedz Link
Gość: monika Re: bravia1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.08, 22:07 Aga Ty to mloda kobitka jestes !!!! i zadne niestety!!! zycie sie dopiero zaczyna hihi!!! i mala macica to nie problem!!! przynajmniej tak mowil lekarz ja sie lecze juz 6 lat, ale moj gin na sprawdzenie droznosci skierowal mnie dopiero na sam koniec badan i mek, czyli w kwietniu 2007 i dokladnie to samo uslyszalam, ze droznosci juz sie nie robi, potem mialam hsg i wyszlo ze mam przeswit w lewymjajowodzie ale jest on nieszczelny, a tak wogole , jak zwykle z moim szczesciem, okazalo sie ze jajowod mialam sklejony z jelitem i po laparo musialam lezec w szpitalu 5 dni bez jedzenia!!!! klocilam sie ze wszystkimi , ze przeciez po laparo mozna jesc wieczorem juz, az w koncu lekarz mnie oswiecil dzien pozniej co i jak .... nie mialam jedynie histeroskopii robionej i jak juz pisalam nie wiem czy robic teraz czy probowac jeszcze raz transfer..dr Mańka zostawil nam decyzje, ale odnioslam wrazenie ze jest za transferem najpierw...ale nic nie mowil o badaniach genetycznych, ciekawe pozdrawiam i czekam na wiesci pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: bravia1 IP: *.zabrze.net.pl 10.05.08, 21:32 Moniko! Wiesz, nie wiem,czemu Wam nie zlecił kariotypu,może nie podejrzewa Waz z mężem,byście byli nosicielami wad genetycznych. Nam to zlecił,by wykluczyc,że moje zagnieżdzenie a potem poronienie nie było własnie spowodowane złymi genami a co za tym idzie brak rozwijającej sie ciąży i poronienie. A czy u Ciebie było zagnieżdzenie?jaką miałas bete jak robiłas badanie z krwi? Powiedział,ze wyklucza uto u nas,ale zeby miec pewność,ze wszystko się zrobiło, to zostały jeszcze te badania tylko. No i ewentualność, gdyby sie nie powiodło,to czeka mnie laparoskopia juz druga, by usunąc tego torbiela na jajniku.On mi nie rosnie,ale nie mam pewności,czy nie ruszył,to okaże sie we wtorek na wizycie.NIe wiem,czy to zdrowe robic tyle razy usg,ale musze kontrolować to. Co do Twojej histeroskopii,to nie wiem co Ci doradzić....Przeciez on chyba widzi na monitorku jaką masz macicę i endometrium? Histeroskopia,to sprawdzenie,czy macica jest ok.On cos podejrzewa u Ciebie?Ja jak miała robiona laparoskpie to od razu zrobili histeroskopie podczas jednej operacji. Skoro on podejrzewa, ze cos nie tak z macicą, zdecydowałabym sie najpierw na histeroskpię, bo do zagnieżdzenia jest potrzeban własnie dobra macica i jej endometrium...Po co Ci tą histeroskopię robić Cos podejrzewaja lekarz??Ile macie zarodków jeszcze?Jeżeli macie ich wsytarczająco duzo, spróbowałabym przed histeroskopia, jesli mało,zrobiłabym najpierw histeroskopie skoro lekarz kieruje Cie na histeroskopie... Pozdrawiam cieplutko i czekam na wieści... Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: bravia1 IP: *.chello.pl 08.05.08, 17:12 Hej Sabinko czuje sie dobrze, tylko schudłam 2 kg, hi, hi Normalnie nie mogę nic zjeść i to nie jest brak apetytu, tylko normalny jadłowstręt. Nawet dla dobra dziecka nic nie przełknę. Niech to się już skończy. A Ty się Sabinko tymi 2kg nie przejmuj bo i tak na to wpływu żadnego nie masz, a ręczę Ci, że jak będziesz karmiła piersią maleństwo to będziesz nikła w oczach. Ja w poprzedniej ciąży przytyłam 19kg, a potem spadło mi prawie 30kg, a gruba nigdy nie byłam Kupiłam sobie 2 spódniczki i rybaczki, jeszcze nie ciążowe, ale tak uszyte,że długo mi posłużą A Ty mieścisz się jeszcze w swoje ciuchy? Odpowiedz Link
Gość: bravia1 Re: bravia1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.08, 10:10 No widzisz jak przeciwne mogą byc początki ciąży )) Ty chudniesz, ja tyję . Ty nie możesz jeść- ja wchłaniam wszystko )) Ja jeszcze nic nie kupiłam, ale już czas najwyższy, bo wchodze tylko w 2 pary spodni No i biustonosze wszystkie małe. Kiedy dokładnie idziesz do gina? Ciekawe co zobaczy na usg? Pewnie dwa pęcherzyki ))))))))))))))) Albo trzy )))))))))))) Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: bravia1 IP: *.chello.pl 09.05.08, 11:33 Wizytę mam w poniedziałek wieczorem. Coś mi się wydaje,że będzie więcej niż jeden pęcherzyk Tak najbardziej chciałabym zobaczyć dwa)))) Odpowiedz Link
Gość: bravia1 Re: bravia1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.08, 13:24 No to trzymam kciuki )) Odpowiedz Link
Gość: mariannah Re: bravia1 IP: *.tsi.tychy.pl 10.05.08, 21:01 Aga, mam wielką prośb, czy mozesz napisać jak długo czeka się na wyniki kariotypów, ja mam mieć dopiero w lipcu ale zastanawia się czy mi się nie przesunie termin kolejnego ICSI w związku z wynikiem : ( Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: bravia1 IP: *.zabrze.net.pl 10.05.08, 21:19 Mariannah! Jeżeli chodzi o czekanie na kariotyp to powiedziano mi,że czeka sie około 4 tygodni.Ja idę na te badanka w pniedziałek 12 maja.Co do transferku, nie ma znaczenia .Mi lekarz powiedział, ze zrobimy go i tak,tyle ze ja podchodze 2-gi raz a 1-szy z mrożaczków.To po prostu jest wykluczenie wadliwych genów.Jeżeli one nawet wyjadą, to transferów mozna robić w "nieskończonośc"(przesadzam) aż w końcu uda sie, a co dalej to juz nie wiem.Tak naprawde nie zagłębiam sie w ten temat,bo wystarczy mi jeden problem, czyli brak dziecka.Od tego tematu, od tematu generalnie in vitro mozna oszaleć, tyle tego piszą,że juz nie wiadomo,czy człowiek dobrze robi,ze tyle tego czyta. Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: bravia1 IP: *.zabrze.net.pl 10.05.08, 21:34 Moniko! Wiesz, nie wiem,czemu Wam nie zlecił kariotypu,może nie podejrzewa Waz z mężem,byście byli nosicielami wad genetycznych. Nam to zlecił,by wykluczyc,że moje zagnieżdzenie a potem poronienie nie było własnie spowodowane złymi genami a co za tym idzie brak rozwijającej sie ciąży i poronienie. A czy u Ciebie było zagnieżdzenie?jaką miałas bete jak robiłas badanie z krwi? Powiedział,ze wyklucza uto u nas,ale zeby miec pewność,ze wszystko się zrobiło, to zostały jeszcze te badania tylko. No i ewentualność, gdyby sie nie powiodło,to czeka mnie laparoskopia juz druga, by usunąc tego torbiela na jajniku.On mi nie rosnie,ale nie mam pewności,czy nie ruszył,to okaże sie we wtorek na wizycie.NIe wiem,czy to zdrowe robic tyle razy usg,ale musze kontrolować to. Co do Twojej histeroskopii,to nie wiem co Ci doradzić....Przeciez on chyba widzi na monitorku jaką masz macicę i endometrium? Histeroskopia,to sprawdzenie,czy macica jest ok.On cos podejrzewa u Ciebie?Ja jak miała robiona laparoskpie to od razu zrobili histeroskopie podczas jednej operacji. Skoro on podejrzewa, ze cos nie tak z macicą, zdecydowałabym sie najpierw na histeroskpię, bo do zagnieżdzenia jest potrzeban własnie dobra macica i jej endometrium...Po co Ci tą histeroskopię robić Cos podejrzewaja lekarz??Ile macie zarodków jeszcze?Jeżeli macie ich wsytarczająco duzo, spróbowałabym przed histeroskopia, jesli mało,zrobiłabym najpierw histeroskopie skoro lekarz kieruje Cie na histeroskopie... Pozdrawiam cieplutko i czekam na wieści... Odpowiedz Link
Gość: monika Re: bravia1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.08, 00:36 Aga! bete mialam robiona 12 dpt i byla 4 a 14 dpt byla ponizej 1, dr nic nie powiedzial na ten temat, wiec nawet nie wiem czy doszlo do zagniezdzenia.. Co do histero to tez nie wiem, bo dr nic nie podejrzewa i na usg wychodzi wszystko ok, ale mowil ze to jest badanie ktore tez trzeba wykonac, i decyzja nalezy do nas kiedy to zrobic!!! tera sama rozumiesz dlaczego nie wiem co robic... echhh..czasem juz sil brakuje... Odpowiedz Link
Gość: Mariannah Re: bravia1 IP: *.tsi.tychy.pl 11.05.08, 18:40 dziękuję Ci Aga bardzo za odpowiedz, jak będziesz po badankach, daj znac proszę! Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: bravia1 IP: *.zabrze.net.pl 12.05.08, 21:56 Jesteśmy juz po badaniach.Najpierw przeprowadzono z nami wywiad, czy biore jakieś leki, pytali jaka jest diagnoza i jaka przyczyna.Pobrali krew i wyniki za ok 4 tygodnie,mogą byc wczesniej,ale czeka sie tak na ogół 3-4 tygodnie.Teraz zaatakował mnie strach.Wyszłam tak nerwowa,ze myślałam,ze wszystkich pobiję.To nerwy.Strach,czy wszystko bedzie ok, bo uświadomiono mnie dzisiaj,że jeśli coś by wyszło, to powinnam się zastanowić nad kolejnym transferem.Kolejny transfer przy obciązeniu genetycznym ,to ryzyko urodzenia dziecka z wadami itp. Pytanie,czy chciąłabym narażać za wszelką cenę moje dziecko na cierpienia,chyba nie.I ja i ono z zycia nic by nie miało.Boże, nie chce na razie mysleć źle,ale takie mysli sie plączą w moim mózgu.Jutro znowu pląsanie sie po lekarzach,jadę do dr Manki, porozmawiać o kolejnym terminie,kiedy mogłabym go spokojnie planować,pod warunkiem,ze jak jutro obejrzy moją torbiel i będzie ona bez zmian. Mój mąż mnie pociesza i mówi,zobaczysz kochanie,bedziemy mieli dziecko wcześniej niz się tego spodziewamy....oby, on jest wielkim optymista albo mówi tak by mnie pocieszyćJa tez sie pocieszam,ze moze sie jakos to ułoży,ale czasami mam ogromnego doła.NIc zaplanowąc, z wakacji nici, bo skąd moge wiedzieć,czy za parę miesięcy nie bede zaczynała wszystkiego od nowa, a na to znowu potrzeba grubego portfela. Ale nie musze jechac na wakacje, nie musze juz mieć nic, teraz tylko marze o moim "szczęśiu",z którym myślałam ze nie bedę miała problemu.Chciałam za bardzo książkowo poukładać sobie zycie. Studia, slub, urządzenie sie ,kolejne studia a na koniec zostawiłam dziecko.Chciałam by przyszło na swiat jak w miarę ustabilizowalismy się.Teraz jak są warunki, nie możemy narzekać, to proszę, Pan Bóg wywinął nam numerrek.Ah, mam dolka.Pozdrawiam Was kobitki, musimy przejśc wiele ale warto dla naszych aniołków. Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: bravia1 IP: *.chello.pl 13.05.08, 06:01 Aga smutny ten Twój post. Posłuchaj musisz wierzyć,że się uda! Pamiętaj, że chodzisz do jednej z najlepszych klinik w Polsce, a lekarze są świetni. Naprawdę mocno trzymam za Ciebie kciuki! Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: bravia1 IP: *.chello.pl 13.05.08, 06:13 Sabinko mam bliźnięta Jedno jest w porządku, a drugie słabsze i mniejsze i nie wiadomo czy się utrzyma. Mam się bardzo oszczędzać i zobaczymy za 2 tygodnie. Oczywiście do pracy iść nie mogę, pan doktor powiedział, że nawet jak jedno dziecko tylko zostanie to mnie do pracy nie puści! Bardzo się zdziwił, że nie mam mdłości i tak się zastanawiam czy ja naprawdę takim wyjątkiem jestem? 100% kobiet zgłasza takie objawy? Z tego co wiem to Ty Sabinko też nic takiego nie odczuwasz? Czy coś się zmieniło? Jak się czujesz? Byłam wczoraj w H&M i C&A oglądać ciążowe ciuchy i wiesz co? Z tego wynika, że wszystkie ciężarne są wieeelkie! Noszę rozmiar 36, 38 i z tego co wiem w ciąży kupuje się takie same rozmiary, tylko na dziale ciążowym. Sabinko jakie to są wory! Dżinsy mam na myśli. Normalnie rozmiar 38 wygląda jak 48. Rozmiaru 36 w takich sklepach po prostu brak. A może będę taka wieeelka tylko teraz nie mogę tego pojąć Zobaczymy. Sabinko co tam u Ciebie? Czujesz się już ciążowo?) Odpowiedz Link
Gość: bravia1 Re: bravia1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.08, 14:41 Kasiu kochana!!! Ale cudnie!!! Wiedziałam, że będą dwie dzidzie )) A teraz leż, leż i jeszcze raz leż!! Oszczędzaj się a druga dzidzia szybko nadgoni ) Ja się miałam rewelacyjnie aż do początku 8 tyg. Teraz to normalnie koszmar!!! Ciągle mi niedobrze, ciągle mnie naciąga i wszystko mi tak smierdzi że nie moge wytrzymać. No masakra!!! Myślała tak jak Ty że mam fuksa, albo jakiś wyjątek ze mnie A tu duuuupa!!! Pomaga mi siedzenie na dworze, więc w pracy zamiast przed kompem to na zewnątrz Poza ty to często boli mnie głowa Przytyłam 2 kg i pomału nie mieszczę się w dżinsach. Szukałam jakiś , ale taka kupa wszędzie, że szok!! Nie wiem w czym ja będę chodzic ?? Kasiu a ty się orientujesz czy w ciąży przysługuje faktycznie 100 % wynagrodzenia na L4 ??? pisz koniecznie co u Waszej trójeczki ))) Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: bravia1 IP: *.chello.pl 13.05.08, 16:46 Tak na L4 w ciązy jest 100% wynagrodzenia Kurcze to mnie postraszylas, że się tak źle czujesz! Może też mnie to czeka, brrr... Chociaż w pierwszej ciąży nie mdliło mnie wogóle, no ale teraz jestem o 11 lat starsza, hi,hi. Co do ciuchów to masz rację, sama kupa. W działach ciążowych wieeelkie wory, a w normalnych wszystko dopasowane, za chwilę nie będę miała co na siebie włożyć. Dzisiaj idę kupić sobie jakieś wygodne sandały, bo te moje na ciążę się nie nadają. Będzie ciężko bo chcę żeby były jednocześnie wygodne i ładne i na koturnie i w ładnym kolorze i naw ew. spuchnięte stopy Odpowiedz Link
Gość: bravia1 Re: bravia1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.08, 19:06 Zakupy udane Kasiu? Ja buszuję na allegro, ale nie ma to jak widzieć i przymierzyć. Więc pewnie nic nie kupię Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: bravia1 IP: *.chello.pl 15.05.08, 05:41 Kupiłam fajne sandały ze skóry. Niestety w jednym miejscu mnie obtarły, ale ja mam takie stopy, że trochę potrwa zanim się do nowych butów przyzwyczją. Sabinko ja często kupuję na Allegro, ale nigdy buty. Teras rozglądam się tam za dżinsami ciążowymi, ale raczej też się nie zdecyduję. Myślę, że skoro w sklepach widzę same brzydkie to pewnie te z Allegro też takie są mimo, że na zdjęciu tego nie widać. Sabinko mam pytanie. Ja na ostatniej wizycie w Provicie byłam tak zakręcona, że nie dotarło do mnie czy doktor mówił żeby zmniejszyć dawkę estrofenu. Do tej pory biorę trzy dziennie. A jak było u Ciebie? Odpowiedz Link
Gość: bravia1 Re: bravia1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.08, 14:19 Estrofen biore tak jak do tej pory: 3x1. Zmniejszyłam natomiast dawkę Encortonu. Lekarz zalecił od chyba 6 tyg po 1 dziennie przez tydzień, a potem 1/2 przez kolejny i na tym koniec. Reszta leków bez zmian. Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: bravia1 IP: *.chello.pl 15.05.08, 15:59 To inaczej niż u mnie, ja miałam Encorton odstawić całkowicie. A ten Estrofen też pewnie mam brać 3 razy dziennie, zestresowana w gabinecie byłam i mało co do mnie docierało Odpowiedz Link
Gość: bravia1 Re: bravia1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.08, 17:14 A Encorton tak od razu odstawić?? Bez zmniejszania dawki?? Ja wczoraj odebrałam wyniki badań toxo i różyczki. Patrzę toxo - ujemne, a różyczka - dodatni!! Pytam sie baby w labie co to oznacza?? A ona, że mam różyczkę!!! Czujesz??? A ja na to : jak różyczkę? Przecież nie mam objawów i czego akurat teraz jak jestem w ciąży??? A ona na to że mogłam nawet z powietrza i proszę pędem do gina, bo dziecko zagrożone. Myślałam że umrę!! Dzwonię więc do mojego gina i mu opowiadam wszystko. A on na to że wynik świadczy o tym, że jestem uodporniona!!! I jest wszystko ok!!!! Czujesz????? Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: bravia1 IP: *.chello.pl 16.05.08, 05:48 No nie mogę!!! Głupia baba na takie stresy Cię naraziła! No nic, cieszyć się należy, że wszystko w porządku. Mnie doktor dopiero na tej wizycie da te skierowania. A Encorton owszem kazał tak od razu odstawić, też się zdziwiłam, ale muszę mieć do niego zaufanie, w końcu wie co robi Sabinko a ja wczoraj miałam przygodę. Pojechaliśmy wczoraj do Bielska i było mi w samochodzie niedobrze! Nie zwróciłam na to uwagi bo już wcześniej (przed ciążą) mi się to zdarzało, ale jak wróciliśmy do domu... Zmęczona byłam, więc się położyłam i się zaczęło! Tak mnie mdliło jak w życiu jeszcze, musiałam pobiec do łazienki i włożyć głowę pod zimny prysznic Tak się zastanawiam czy to ta podróż mi zaszkodziła czy jednak nie jestem taka wyjątjowa, hi, hi i muszę przejść przez to co inne kobiety? A Ty jak się czujesz? Do kiedy chcesz pracować? Odpowiedz Link
Gość: bravia1 Re: bravia1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.08, 13:30 Ha! Może i Ciebie dopadło )) Czego Ci oczywiście nie życzę!!!! Ja z tymi mdłościami to mam przekichane! Cały dzień...non stop! Muszę coś cały czas rzuć żeby mi troszkę przeszło. A do tego się zaziębiłam i mi chwyciło gardło i migdały. Kurczę jak nie urok to sraczka ) No ale dziś mam taki katar, że nic kompletnie nie czuję i wobec tego mam mniejsze mdłości. Byłam w aptece i kupiłam tantum verde. jest napisane ze kobiety w ciązy mogą brać. Czegoś mocniejszego się boję bo wiadomo-nie wolno Miałam isć na L4 juz od poniedziałku w związku z tymi cłodziennymi mdłościami, bo w sumie nic ze mnie nie ma w pracy, ale miałam wyrzuty sumienia, że kolegę samego zostawię, ale teraz jak się zaziębiłam to pójdę na pewno. Nie będę się narażać na coś gorszego. A tym samym dzidzi. A Ty sie lepiej coś czyjesz czy jednak Cie dopadło na całego??? Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: bravia1 IP: *.chello.pl 17.05.08, 05:55 Hej Sabinko! Mdłości już nie mam, tak więc nadal mam nadzieję, że to był jednorazowy wyskok Wiesz co? Też jestem przeziębiona Wzięło mnie w niedzielę, w środę się załamałam i poszłam do lekarza. Leczą mnie tylko lekami homeopatycznymi i ...nic! Nie działają! Czuję się coraz gorzej, na szczęście nie mam gorączki. Napiszę Ci co brałam, może tobie pomoże, te leki są bez recepty. HOMEOVOX, ENGYSTOL, STODAL. Do tego RUTINACEA i coś co mogę polecić to AROMATOL. To jest taki płyn ziołowy i jak masz zatkany nos to Ci go polecam bo super działa, dajesz jedną łyżeczkę na litr gorącej wody i tym oddychasz. Dostałam też TANTUM VERDE, ale nie pomogło ani odrobinę. Lekarka chciała mi zastrzyki przepisać, ale się nie zgodziłam, mam ich już dość! Poza tym lekarka powiedziała mi, że możemy brać wszystkie leki na gardło ziołowe typu STREPSILS,chodzi o to, że firmy nie chcą wydawać kasy na odpowiednie badania i zapobiegawczo zakazują je brać kobietom w ciąży, choć lekarze wiedzą, że one nie szkodzą! Mam nadzieję, że Ci za bardzo nie namieszałam? ) Sabinko na L4 to już do końca ciąży pójdziesz? Ja uważam, że nie powinnaś mieć wyrzutów, po co masz źle wspominać ciążę? A tak będzie jak się będziesz w pracy męczyła! W domu to inna sprawa, możesz się położyć, czy zastosować mój patent, głowa pod zimny prysznic, Śmieszne, ale podziało) A co żujesz na te mdłości? Spróbuj miętowych cukierków Tic Tac, u mojej siostry działały na mdłości Jeszcze miała jeden sposób, za każdym razem gdy zaczynały się sensacje żołądkowe biegła szorować zęby miętową pastą) Odpowiedz Link
Gość: bravia1 Re: bravia1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.08, 09:14 Kasiu mnie właśnie najwięcej męczy katar. Kicham non stop. Chyba wypróbuję tą inhalację Aromatolem. Mi po tantum verde przestało na szczęście boleć gardziołko. A próbowalaś oscillococinum czy jakoś tak. Ponoć dobry. Piję duuuuuużo herbaty z cytryną i miodem. Co do mojego L4 to nadal nie wiem co zrobić. W domu nie wysiedzę tyle miesięcy. Zwariowałabym chyba. Kurcze mam poważny dylemat. A co do mdłości to mentosy trochę pomagają i migdały. No i ciągłe przeżuwanie jakiś sucharów. Te pieczywka wasa, albo podobne, ryzowe np. Tylko ja mam złożony problem bo po ciężkiej anginie w październiku zeszłego roku straciłam węch i smak. Smak w połowie wr ocił, ale gorzej z zapachami. Prawie nic nie czuję. Tylko taki jeden wredny zapach, który teraz się wyostrzył i powoduje te mdłości u mnie. Mówię ci tragedia! Wszystko mi śmierdzi tak samo. Zwłaszcza teraz. Miałam iść z tym do jakiegoś lekarza, ale zwlekałam no i proszę. Teraz się leczyć nie będę. Ech... Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: bravia1 IP: *.chello.pl 17.05.08, 09:30 Sabinko oscillococinum to też lek homeopatyczny, one na mnie wogóle nie działają. Przecież tydzień już je biorę i doopa! Nie wyobrażam sobie jak żyłaś z ograniczonym smakiem i zapachem, ja bym nie umiała No, ale teraz rzeczywiście nic nie zrobisz, musisz się męczyć. Wypróbuj Aromatol, kosztuje głupie 10zł a jestem pewna, że Ci pomoże, bo doskonale udrażnia nos. A co do L4 to dużo zależy od charakteru człowieka, ja zawsze chciałam być kurą domową i nigdy mi się nie nudzi. Czytam dużo książek, po warzywa wybieram się na targ, codziennie chodzę na spacery, piekę ciasta (moja pasja na którą czasu nigdy nie miałam), robię biżuterię z koralików i czas mi bardzo szybko ucieka. Poza tym dzieci będę miała spokojniejsze, bo nie muszę się pracą stresować i robię tylko to co lubię i na co mam ochotę. Życie jak w bajce) Odpowiedz Link
Gość: monika Re: bravia1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.08, 15:29 Agus! kochana!!! ty sie nie doluj i nie denerwuj bo ci nie wolno!!!!!!!!!!!!!!to badanie bylo tylko koejnym badankiem, zeby calkowicie potwierdzic ze wszystko jest ok, bo tak jest!!!!!!a badanko trzeba bylo zrobic i juz maz ma racje ze cie pociesza, a swoja droga mowi dokladnie co moj trzymaj sie sloneczko i daj znac co dzisiaj u dr Manki Odpowiedz Link
Gość: monika Aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.08, 17:48 hej Aga napisz kochana co ci dr powiedzial !!!?? ja w koncu dostalam @ i prawdopodobny transfer wypada 31.05 , kiedy ty ??? Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: Aga IP: *.zabrze.net.pl 15.05.08, 15:34 Moniczko,przepraszam,ze dopiero dzisiaj odpisuje,ale od kilku dni jakos czuje sie kiepsko psychicynie.Wczoraj pojechalam z kolei na zakupy by troche od wszsystkiego oderwac mysli.Jak ja bede podchodzila do transferku,to Ty juz bedziesz w kilkutygodniowej ciazy,czego Ci ogromnie zycze.Nie podchodze w czerwcu gdyz wypadlby mi transfer w okolicach 6-7 czerwca a wtedy nie ma dr Manki.Smuce sie troche,ale widocznie tak mialo byc...podcejde w lipcu jak nic nie wypadnie teraz u mnie.Napisye potem,bo teraz wyzwa mnie kuchnia,siade wiecyorem to napisye wiecej... Odpowiedz Link
Gość: monika Re: Aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.08, 18:21 Aga dobrze ze na zakupy sie wybralas zeby nie myslec, ja mam taki mlyn w szkole ze tez nie wiem co sie dzieje, a zdrugiej strony cala ta sytuacja pozwala mi na prace patrzec inaczej i nie stresuje sie tak jak kiedys, bo sa wazniejsze rzeczy w zyciu ... nie wiem kochana czy na transferze sie nie spotkamy, bo ciagle sie zastanawiam czy nie zrobic najpierw histero, bede wtedy spokojniejsza ze zrobilam wszystko..a poza tym transfer bylby juz na wakacjach i ialabym pelny luz psychiczny...a z drugiej strony w tym cyklu wypadlby 1 czerwca-a to taka obiecujaca data w niedziele dzwonie do dr i jeszcze bede sie pytac co o tym mysli. zobaczymy a teraz jade na zakupy Odpowiedz Link
Gość: Jak było u Was?? Re: Aga IP: *.piekary.net 15.05.08, 19:18 Dziewczyny, czy może pamiętacie jaki miałyście estradiol po 5-7 dniach stymulacji??? Z góry dzięki za odpowiedz Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: Aga IP: *.zabrze.net.pl 19.05.08, 15:46 Moniko, i jak po rozmowie z dr?Trudno mi radzic w tych kwestiach, bo nie wiem na ile ta histeroskopia jest ważna do transferu.Podczas tego zabiegu oglądaja Twoją macicę, czy masz jakies podjrzenia co do prawidłowości macicy?a raczej lekarz? Ja poxno mam owulacje i powinnam na dniach dostać @, jeżeli dostałabym ją pod koniec tygodnia, załapałabym sie na czerwiec,bo wtedy bedzie juz Mańka, jeżeli nie,to na lipiec.Pozdrawiam Odpowiedz Link
bravia1 Otylla!!!! 19.05.08, 17:03 Byłam dziś na wizycie w Provicie. I wiesz co??? Są DWA SERDUSZKA!!!!!! Ale czad )))) Myślałam, ze lekarz padnie a my zaraz za nim) Poryczeliśmy się i uśmiali że hej! Patrz: zarodki były podane niezbyt, poza tym jednym. Beta niska. 2 tyg temu jeden pęcherzyk, a dziś dwie dzidzie, które mają po 1,6 cm i serduszka bija po ok. 175. Jestem w takim szoku, że się pozbierać nie mogę )) Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: Otylla!!!! IP: *.chello.pl 19.05.08, 19:51 ALE HIT!!!!!!!!!! O kurczę, GRATULUJĘ!!! Normalnie jak to czytam to mi się ręce trzęsą) Jak to się stało? Czy lekarz nie widział jednego pęcherzyka na USG? To gdzie on się schował? Czy doktor coś mówił? Ale super, cieszycie się co? Mnie też wszyscy straszą, że lekarz może jeszcze znajdzie trzeci pęcherzyk przy następnym USG, ale doktor się zarzekał ostatnio, że więcej nie będzie Sabinko kiedy masz następną wizytę? Powiedz mi jeszcze czy Ty od razu wchodzisz do gabinetu z mężem? Czy wołasz go na USG? Ja wchodzę sama, bo tak wolę, jakoś przy mężu tracę głowę, a tak jestem bardziej skoncentrowana i nie zapominam zadać przygotowanych pytań Wzięłaś zwolnienie? Normalnie spać przez Ciebie nie będę mogła, taka super wiadomość Ja mam wizytę 28 maja i już nie moge się doczekać, martwię się o to mniejsze dziecko... Odpowiedz Link
Gość: bravia1 Re: Otylla!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.08, 20:21 No dwa tyg temu był jeden pęcherzyk Pytaliśmy lekarza jak to możliwe i ponoć to kwestia klilkunastu godzin, jak pojawi się drugi . I akurat na usg byliśmy w takim momencie jak był jeden Cieszymy się bardzo!!! No i nie dowierzamy )) Następną wizytę mamy za 3 tyg i będzie to usg prenatalne. Mam całe mnóstwo badań do zrobienia. Leki powoli będę odstawić. Za ok m-c już nie będę łykać żadnego. Do gabinetu zawsze wchodzę z mężem. Za pierwszym razem też się speszyłam, ale teraz luzik Dziś mi kazał najpierw na kozła i troszkę mnie przytkało, bo mąż naprzeciwko )) ale poszło jakoś. Widok na usg wszystko zrekompensował ) Zwolnienia z wrażenia nie wzięłam... Nie martw się Kasiu będzie wszystko ok z Twoimi dzidziami )) Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: Otylla!!!! IP: *.chello.pl 19.05.08, 21:41 Tak sobie myślę, że skoro u Ciebie tego drugiego pęcherzyka nie było wcale widać, to może u mnie dopiero się pojawił i dlatego taki malutki był. Tak sobie to tłumaczę żeby się tak bardzo nie martwić. Sabinko a czym się różni USG prenatalne od zwykłego, wiesz? Odpowiedz Link
Gość: bravia1 Re: Otylla!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.08, 08:42 Wklejam z jakiejś strony: BADANIE USG 18- 22 TYDZIEŃ CIĄŻY (USG PRENATALNE) Badanie to jest wykonywane pomiędzy 18 a 22 tygodniem ciąży jako badanie ukierunkowane na wykrycie wad strukturalnych płodu oraz zespołu Downa i innych aberracji chromosomowych oraz wielu chorób uwarunkowanych genetycznie. Lekarz wykonujący badanie USG prenatalne dokonuje oceny ryzyka choroby płodu na podstawie oceny kilkudziesięciu parametrów ultrasonograficznych płodu , nazywanych markerami lub wskaźnikami zespołów genetycznych (np.: grubość fałdu karkowego, długość kości nosowej, przepływ w przewodzie żylnym, ocena serca płodu, UKM nerek i inne). W przypadku wyniku nieprawidłowego udzielamy szczegółowych wyjaśnień i zaleceń dotyczących dalszego postępowania, możliwości dodatkowych badań diagnostycznych i ewentualnej terapii noworodka po urodzeniu (a w niektórych przypadkach płodu) oraz w razie potrzeby kierujemy pacjentkę do określonego ośrodka referencyjnego. Zarówno USG jak i inne badania diagnostycznie nie są w stanie wykluczyć w stu procentach wszystkich możliwych chorób płodu, dlatego każda pacjentka jest traktowana w naszej Klinice indywidualnie i w zależności od sytuacji proponujemy badania najbardziej odpowiednie w jej przypadku. Badanie USG wykonywane pomiędzy 18-22 tygodniem ciąży obejmuje: * ocenę liczby płodów, ich położenia i czynności serca, ilości naczyń w pępowinie. * biometrię płodu. BPD, HC, AC, FL + ewentualna orientacyjna masa płodu (EFW). * ocenę budowy płodu (czaszka - ciągłość, kształt, twarz - profil, oczodoły, kości nosa, ewentualna ocena podniebienia i wargi górnej, mózgowie - komory, sploty naczyniówkowe, tylny dół czaszki, móżdżek, kręgosłup - ciągłość, symetryczność, klatka piersiowa, serce - wielkość, położenie, prawidłowy obraz czterech jam, częstość i miarowość, jama brzuszna - ciągłość ściany powłoki jamy brzusznej, żołądek (lokalizacja, wielkość, kształt), echogeniczność jelit, pęcherz moczowy, nerki - opis ewentualnych nieprawidłowości ( szerokość UKM ), kończyny - ocena obecności kości udowych, ramieniowych, przedramienia, podudzia, rąk i stóp, ruchomość kończyn * ocenę łożyska * ocenę sznura pępowinowego * ocena ilości płynu owodniowego - w przypadku nieprawidłowości AFI (Amniotic Fluid Index) * ewentualna ocenę mięśniaków, zmian patologicznych w przydatkach * ocenę szyjki macicy (długość, kształt ujścia wewnętrznego) - badanie głowicą przezpochwową Odpowiedz Link
Gość: bravia1 Re: Otylla!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.08, 12:57 Kasiu co u ciebie? Jak się macie??? Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: Otylla!!!! IP: *.chello.pl 23.05.08, 15:18 Cześć Sabinko! Ano tak sobie się mamy Zmęczona jestem tak potwornie, że nawet nie umiem tego opisać. Po prostu niemoc jakaś, nie mogę ręką ani nogą ruszyć, ciężko mi do toalety wyjść, najlepiej tylko bym leżała! Oczywiście zmuszam się i wychodzę do sklepu na przykład, ale zaraz po przyjściu muszę iść spać na co najmniej półtorej godziny Jem teraz odrobinę więcej, ale apetytu nadal nie mam. Po prostu muszę jeść co trzy godziny bo żołądek moi wariuje, nie czuję głodu, tylko taką pustkę dziwną i jak natychmiast czegoś nie zjem to mam takie jakby maleńkie mdłości. Na szczęście nic wielkiego, można z tym żyć Kurczę, ale ponarzekałam, to nie leży w moim charakterze, ale ta niemoc mnie wykańcza, chciałabym żeby mi już przeszło. Chociaż wspominając pierwszą ciążę to po miesiącach zmęczenia przyszły miesiące bezsenności i już sama nie wiem co gorsze było) A co u Ciebie? Rozumiem, że musisz pracować skoro L4 zapomniałaś? Jak się czujesz, nadal masz mdłości? Przeziębienie Ci przeszło? Przyzwyczaiłaś się już, że bliźnięta masz? ) Odpowiedz Link
Gość: bravia1 Re: Otylla!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.08, 19:01 Kasiu ! Pracuję, bo chcę w domu bym padła z "nic nierobienia" Mdłości mam nadal, ale większy chyba wstręt do wszelakich zapachów. Mało co jem bo wszystko cuchnie Z przeziębienia pozostał katar. A Ty może jesteś dodatkowo osłabiona po przeziębieniu, co? W najbliższą środę masz wizytę? Ja nie mogę się już doczekać 9 czerwca i kolejnej wizyty, oczywiście trochę się boję, oby wszystko było ok O bliźniakach już wszyscy wiedzą i wszyscy oszaleli z radość. A ich pierwsze zdjęcie obiegło już calą rodzinkę A my myślimy jakie przemeblowania nasz czekają (łóżeczka czy łóżeczko, komody czy komoda- i takie myśli ciągle),wszystko jest takie niesamowite, że aż się wierzyć nie chce! Oczywiście jeszcze za wcześnie, żeby snuć nowy układ mieszkania, ale to tak samo z siebie Pozdrawiam Cię gorąco )) Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: Otylla!!!! IP: *.chello.pl 23.05.08, 23:12 Sabinko przeziębienie już mi przeszło i ja nie czuję się tyle osłabiona co bezsilna hi, hi) A zapachy mi nie przeszkadzają. Wszystko odczuwam tak jak przed ciążą. Tak wizytę mam w środę i już godziny odliczam, mam nadzieję, że wszystko jest w porządku i nadal mam dwójkę maluszków... Wiesz my też rozmyślamy o przemeblowaniu i zakupach dla dzieci. Nie spotkałam się jeszcze z podwójnym łóżeczkiem, ale jeśli nawet takie istnieją to jednak jesteśmy za tym żeby każdy maluszek miał swoje własne miejsce do spania już od początku. Weszliśmy też na stronę z wózkami i szok! Te lekkie około 15 - 18 kg kosztują ponad 4 tysiące. Oczywiście można kupić tańsze, takie ponad tysiąc złotych, ale ważą 24kg, dodaj do tego dwójkę dzieci i nie uwieziesz Ja do silnych kobiet nie należę, poza tym po poprzednim porodzie, jak karmiłam piersią byłam bardzo słaba, chuda i krew mi się z nosa przy byle wysiłku puszczała. Sabinko taka ciekawostka z forum o gotowaniu, dziewczyna tam właśnie urodziła córeczkę 4920 g i 65 cm długości!!! Czujesz to?? ) A jak tam brzuszek, masz już? Dopinasz się jeszcze w stare spodnie? Odpowiedz Link
Gość: bravia1 Re: Otylla!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.08, 10:04 4920????????? Szok!!!!!!!!!! )))))))))) Nie martw się Kasiu maluszki na pewno rosną jak na drożdżach Wiesz schudłam przez te mdłości i niesmaki, więc jeszcze się dopinam A Ty? Widać już jakiś brzusio? Ja sie łapię na tym że ciągle odruchowo go dotykam i głaszczę Fajne uczucie. Chciałabym, żeby był juz bardzo widoczny )) Też oglądałam ostatnio wózki dla bliźniaków i nie mam pojęcia na co trzeba będzie patrzec kupując taki. Muszę poczytać i popytać bardziej doświadczonych. Kasia a bliźniaki rodzi sie wcześniej, co? Ponoć między 35-37 tyg. ??? Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: Otylla!!!! IP: *.chello.pl 25.05.08, 07:42 Tak Sabinko wszyscy mi mówią, że bliźnięta rodzą się wcześniej. Wczoraj nawet oglądałam film o wieloraczkach i tam wszystkie rodziły się ok. 30 tygodnia, a nawet wcześniej i kilka tygodni musiały w inkubatorach leżeć. Wiesz ja mam termin na połowę stycznia, więc jakby urodziły się parę tygodni wcześniej, to może na święta miałabym je w domu? Z drugiej strony wiem, że dla dzieci lepiej żeby jak najdłużej ze mną były. Sabinko ja mam taką urodę, że mam chudy brzuch i wystające kości biodrowe, więc mały brzuszek już mam. Oczywiście nikt postronny go jeszcze nie widzi, ale ja wiem, że jest. noszę jeszcze swoje stare ubrania, ale już kilka większych kupiłam, bo wiem z doświadczenia,że czasami brzuch nagle wyskakuje i wtedy nie ma w czym iść na zakupy) Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: Otylla!!!! IP: *.chello.pl 26.05.08, 14:02 No to pięknie mi się zaczął 8 tydzień! Nieeedobrze mi... Całą noc nie spałam, rano miałam iść do laboratorium na badanie moczu, ale nie dałam rady. Na szczęście mąż to za mnie załatwił Czuję się beznadziejnie, ale na szczęście nie wymiotuję, Sabinko wiesz co mi pomaga? Solidny posiłek. Nie jakiś tam krakers czy mentos, więc chyba zacznę tyć Właśnie zbieram się żeby iść do mamy z prezentem, ale nie wiem czy dam radę, kurczę czuję się taka ograniczona( A co tam u Ciebie nowego? Odpowiedz Link
Gość: bravia1 Re: Otylla!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.08, 09:32 Kasiu ja wciąż nie czuję się dobrze Zastanawiam sie nawet czy nie iśc do lekarza, bo mnie boli często brzuch. Tak jakos dziwnie kłuje. Nie wiem co to jest? No i juz prawie nic nie mogę jeść Z wszystkiego mi niedobrze Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: Otylla!!!! IP: *.chello.pl 27.05.08, 13:47 Sabinko jak się martwisz to rzeczywiście dobrze jest wybrać się do lekarza. Wiesz, że rozrastająca się macica może powodować ból? Mnie też kłuje tuż pod pępkiem, ale nie jest to jakiś mocny ból. Widzisz Ty nie możesz jeść, a ju muszę! Tylko to mi pomaga. Mdłości zmniejszają się prawie do zera gdy mam pełny żołądek. Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: Otylla!!!! IP: *.chello.pl 28.05.08, 21:46 Hej Sabinko! Mam dwa śliczne dzieciaczkiMają po 1cm, biją im serduszka, strasznie się cieszę Lekarz powiedział, że dobrze, że mam mdłości bo to dobry znak. Nie pytałam o co chodzi, ale skoro tak twierdzi to wierzę. Mówi, że będzie jeszcze gorze, czego absolutnie nie mogę sobie wyobrazić Sabinko, a jak u Ciebie? Byłaś u lekarza? Odpowiedz Link
Gość: bravia1 Re: Otylla!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.08, 12:09 Bardzo sie cieszę Kasiu, że wszystko ok i dzidzie zdrowiutkie ) Ja sobie też nie umiem wyobrazic, żeby było jeszcze gorzej -jeśli chodzi o mdłości Do lekarza mam dziś na 14.30, więc napiszę wieczorem o i jak. Pisałaś ostatnio, że ból brzucha może powodować powiększająca się macica. Tak, słyszałam o tym. Tylko, że mnie boli w jednym miejscu-po prawej str. obok pępka. Oby to też był ból macicy Dziś się dowiem. A myslisz, że nie ma obaw, że znów robię usg ? Tzn po ok tyg. od ostatniego? Mi nadal wszystko śmierdzi-niestety i mało co jem Na szczęście nie wymiotuję. a Ty ogólnie jak się czujesz? Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: Otylla!!!! IP: *.chello.pl 29.05.08, 12:22 Sabinko nie miej najmnieszych obaw co do USG. Interesuję się tym od dawna i wiem, że nic nie szkodzi. Rozmawiałam na ten temat nawet z pewnym lekarzem. Poza tym chciałabyś mieć przez całe 9 miesięcy tylko 3 badania USG? Niestety tak się dzieje w przestarzałych gabinetach, mamy szczęście chodząc do kliniki, która często kontroluje stan naszych dzieci! A z tego co piszesz o kłuciu to jestem prawie pewna, że to macica, ale zobaczysz co lekarz powie. Czuję się nie najlepiej, nie wymiotuję i nic mi nie śmierdzi, ale te mdłości mnie dobijają, gdziekolwiek czytam o ciążach bliźniczych piszą, że to jest normalne i nawet używają słów: "niepowściągliwe wymioty", więc Sabinko nie jest z nami tak źle W dodatku czuję się jakby znów mnie przeziębienie zbierało, w nocy spać nie mogłam, teraz jakiś kaszel, katar i ból węzłów mi się przyplątał. Kurczę mdłości i przeziębienie, czujesz to?? ) Lekarz powiedział mi, że to bliźnięta dwukosmówkowe, dwuowodniowe. Nie rozumiem jak przy In vitro mogłyby być inne? Przecież miałyśmy podane dwa (no, dobra trzy), różne jajeczka, zapłodnione różnymi plemnikami! W każdym razie lekarz powiedział, że to jest najlepsza ciąża bliźniacza jaka występuje Sabinko powodzenia u lekarza i jak najprędzej czekam na wiadomości! Odpowiedz Link
Gość: bravia1 Re: Otylla!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.08, 11:24 Sorki kochana, że wczoraj nie napisałam, ale teraz jak przychodzę z pracy to padam od razu i leżę bez sił A więc lekarz powiedział, że to iż boli mnie brzuch i głowa jest jak najbardziej normalne i nie ma się czym przejmować. W o góle taki lużny ten gin, że szok!! Wchodzę, a on: jak ja nie cierpię bliźniaków!! A ja: co??? A on: no podwójna robota za te same pieniądze jak za jedno !! Uśmiałam się tam, że hej. Zbadał mnie, założył kartę ciąży. Z dzidziami wszystko ok Serducha walą że hej. No i wyobraż sobie, ze w ciągu tyg. urosły o 1 cm!! Jeden ma 2,70 a drugi 2,83. No i machały do mnie łapkami ))) Są strasznie ruchliwe )) Widoki super. Chyba zostanę u tego lekarza, szkoda tylko, że nie [przyjmuje już na NFZ, no ale trudno... No i wysępiłam L4 , choć powiedział, ze wszystko ok i nie trzeba się nudzić w domu tylko kożystać z nóg póki się da )) A Ty się kuruj od razu z tego przeziębienia. Ciekawe co Cię tak często łapie. Miodzik, cytrynka i do łożka. Mi też lekarz mówił,że takie dwujajowe bliźniaki to najlepsza ciąża, bo jak z jednego zarodka podzielą się na dwa i są w jednej owodni to jest najgorsza ciąża.(jednojajowe). Ja Kasiu wciąż nie wchodzę do kuchni bo zapachy powodują wymioty, no ale cóż żyć dalej trza )))) Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: Otylla!!!! IP: *.chello.pl 30.05.08, 15:07 Sabinko jednak zmieniasz lekarza? Widzisz ja sama niedawno mówiłam Ci, że tak zrobię, ale teraz mam wątpliwości. Bo widzisz kto się lepiej zajmie bliźniętami niż taka klinika, która ma spore doświadczenie? Poza tym doktor za każdym razem mówi mi, że wszystko jest w porządku, ale zawsze kategorycznie zabrania mi iść do pracy i to do końca ciąży! Mówi też, że mam się oszczędzać, to może kurcze nie jest tak różowo? Poza tym powiedział, że będzie cesarka i ja się tego trzymam, a nie wiem czy inny lekarz nie miałby innego zdania? Widzisz mam dylemat, poza tym zawsze w Provicie czekam na wizytę jedna lub dwie godziny dłużej niż miałam termin wyznaczony, źle się w środę czułam i ta godzina siedzenia w poczekalni mnie dobiła. No, ale uwielbiam doktora M. I co robić, co robić) Cieszę się, że u Ciebie w porządku, czyli te kłucia te jednak macica? Moje dzidzie się jeszcze nie ruszaja,ale to musi być super przeżycie,co? Sabinko, a mogłabyś mi powiedzieć ile kosztowała Cię wizyta u tego nowego lekarza? Wiem, że u nas najlepszy bierze 70zł, a od stałych pacjentek nawet mniej, a jednak 140zł w Provicie co dwa, trzy tygodnie to bardzo dużo jest. Zwłaszcza przy czekających nas wydatkach, co? Teraz mój syn był na Zielonej szkole i wydaliśmy na wzystko ok. 2 tysiące, to bardzo dużo, a jak sobie pomyślę, że trzeba na wszystko podwójnie wykładać, brr.. Odpowiedz Link
bravia1 Re: Otylla!!!! 31.05.08, 09:28 Wiesz Kasiu, my też byliśmy nastawieni na wizyty w Provicie przez całą ciążę. Ale nasz lekarz tam sugerował, że jak mamy jakiegoś dobrego gina w swojej okolicy to jak najbardziej poleca. No chyba, że wolimy do Provity jeździć. Pewnie że wolałabym być pod okiem fachowców, ale ten lekarz u nas jest naprawdę dobrym fachowcem. Polecały go dziewczyny na forum i wiele znajomych. Ja już byłam jego pacjentkom przed naszym leczeniem, i miałam u niego robione hsg, więc jest sprawdzony. poza tym jest ordynatorem na ginekologii w jednym z najlepszych szpitali w okolicy i wszystkie jego pacjentki rodzą u niego na oddziale. No a do Provity to po pierwsze strasznie daleko, a teraz pewnie będziemy nie dobrze znosić długie podróże. Po drugie, tak jak piszesz- wieczne kolejki no i kasa nie mała. A ten mój kasuje 80 za wizytę, ale jest na miejscu i nie muszę jeszcze tracić na paliwo. Trudna decyzja, ale patrząc na zbliżające się wydatki to myślę, że rozsądna. Ja też pytałam o cesarkę i lekarz powiedział, że jak się prawidłowo ułożą to nie jest konieczna. A kłuje jednak macica, no i częste bóle głowy to sprawka hormonów. Trzeba przeczekać. Mnie też ogarnia panika na myśl o podwójnych wydatkach, ale mam nadzieję że wszystko się jakoś ułoży ) Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: Otylla!!!! IP: *.chello.pl 02.06.08, 06:39 Kurcze sabinko ja wczoraj chyba przesadziłam. Byliśmy w Zoo, upał, zmęczenie, byłam padnięta. dzisiaj rano wstaję i krew mi z nosa leci... Już dwa razy krwawiłam i to tak porządnie. jak mi nie przejdzie będę chyba musiała do lekarza pędzić. Ostatnio krew z nosa leciała mi 10 lat temu jak urodziłam syna. Wtedy to było z osłabienia i za każdym razem jak się schylałam to krew normalnie z nosa wybuchała A o u Ciebie, jak po weekendzie? A jak wogóle Ci się L4 podoba? ) Odpowiedz Link
Gość: bravia1 Re: Otylla!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.08, 13:03 Kasiu no musisz się oszczędzać przecież!! mi tu glowę suszysz że praca, że l4, a Ty?? Te upały są dobijające więc uważajcie na siebie Ja siedzę na tarasie, w cieniu, czytam, wypoczywam i nadal nie wchodzę do kuchni Poszlam dziś po zakupy to myślałam, że padnę z tego upalu!! Tragedia... Zobaczymy jak będzie dalej bo na dłuższą mete to ze mnie kiepski domator, szczególnie jak siedzę tu samotnie. Dobrze, że nie bedziemy jeszcze tak strasznie grube przez to lato, bo chyba byśmy w ogóle nie wychodziły Kiedy masz następna wizytę? Masz zlecone jakieś szczególne badania? i właśnie kiedy się Kasiu dowiedziałaś o płci swojego pierwszego dziecka? Tzn w którym miesiącu. Ja się już nie moge doczekac tej wiadomosci )) Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: Otylla!!!! IP: *.chello.pl 02.06.08, 13:39 Wizytę mam 16 czerwca, badań mnóstwo, już nie pamiętam jakich, ale mocz i grupa krwii jest w tym na pewno Sabinko ja lubię takie całodzienne wyprawy i upał nigdy mi nie przeszkadał, ale teraz muszę wziąć poprawkę na ciążę) Krew już mi nie leci i dobrze bo się dzisiaj umówiłam w knajpce ze znajomą i głupio byłoby mi odmówić. Zabieram ze sobą syna coby mnie pilnował Co do płci, to niestety przez całą ciążę nie udało mi się tego dowiedzieć. Niestety dziecko nie chciało odwrócić się do badania w odpowiednią stronę. Do końca ciąży wierzyłam, że będzie Emilka, a jest Kubuś To badanie, które mogło coś powiedzieć o płci było ok. 20 tygodnia ciąży. Słyszałam o przypadkach, gdzie dziewczyny dowiadywały się tego już w 17 tygodniu. Myślę, że teraz sprzęt jest coraz lepszy i coraz szybciej można to sprawdzić. Z drugiej strony bliźnięta mają ciaśniej i pewnie trudniej będzie lekarzowi zajrzec im konkretnie między nóżki, nie? ) Sabinko skoro do kuchni nie wchodzisz to Twój mąż sam gotuje czy na mieście jada? A Ty co jesz? Mnie najlepiej wchodzą grahamki z żółtym serem, zapychają mi żołądek i mdłości prawie zanikają Odpowiedz Link
Gość: bravia1 Re: Otylla!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.08, 14:28 Kasiu ja jem dokładnie to co Ty )) Tylko z żółtego sera nie jest mi nie dobrze no i nie śmierdzi tak jak wszystko inne. Głównie to wcinam owoce i warzywa po nich jest ok. Gorzej z ciepłymi rzeczami Nie pamietam kiedy zjadłam gorący obiad. No i mięso ( Mąż sam gotuje. Albo ja zaczynam a jak już zacznie się gotować a co za tym idzie śmierdzieć to on kończy poza tym to mam zamrożonych trochę gotowych dan typu krokiety, bigos czy flaczki, które zrobiłam przed tymi sensacjami zapachowymi, więc na szczeście z głodu nie przymiera )) Pocieszam się że przecież nie może trwac to w nieskończoność Ja chyba jestem straszznie niecierpliwa, bo chciałabym juz mieć widoczny brzuch, i poczuć ruchy dzieci A najlepiej to mieć je juz przy sobie Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: Otylla!!!! IP: *.chello.pl 02.06.08, 21:07 No brzuch to chciałabym już mieć porządny i czuć ruchy dzieci Mieć je przy sobie jeszcze niekoniecznie. Nie jestem jeszcze gotowa... Ja chyba nie wierzyłam w tą ciążę tak do końca i teraz potrzebuję czasu. Jeszcze zdarza mui się nie pamiętać, że w ciąży jestem) Co do jedzenia to mam identycznie żółty ser, owoce i warzywa, dziwne...) Odpowiedz Link
Gość: bravia1 Re: Otylla!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.08, 12:07 Cześć Kasiu ) Co tam u Was? Jak samopoczucie? Ja się rozbestwiłam na tym L4 Leżę w łóżku do poludnia, leniuchuję na maxa ) I ciągle głowkuję co by tu zjesć poza serem żółtym. Zwłaszcza na obiad, bo gorącego posiłku to baaaaaaaaaaaaaaaaardzo dawno nie jadlam Nie licząc frytek, bo ostatnio odkryłam, ze mi nie smierdzą Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: Otylla!!!! IP: *.chello.pl 05.06.08, 13:03 No frytki też lubię, zwłaszcza o dwudziestej drugiej Dzisiaj mam makaron z pieczarkami, zobaczymy czy da się zjeść. Martwię się truskawkami, zaraz sezon mi sie skończy, a one jakoś za bardzo mi nie wchodzą. Jem, ale nie tyle co zawsze. A najbardziej szkoda mi rabarbaru, uwielbiam z nim ciasto, a teraz niestety nie jestem w stanie zjeść nic słodkiego. A czję się nienajgorzej,jeśli pilnuję żeby często jeść to mdłości mam takie małe, że można o nich zapomnieć Tylko,że znienawidzę żółty ser. A w łóżku długo nie leżę, ja ranny ptaszek jestem i piąta, szósta to już biegam, sprzątam i gotuję, bo z biegiem dnia jestem coraz bardziej zmęczona i senna. Tak od szesnastej to juz tylko leżę i książki czytam. I dobra wiadomość, już od kilku dni nie muszę spać w dzień A jak z tym u Ciebie Sabinko? Odpowiedz Link
Gość: bravia1 Re: Otylla!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.08, 11:54 Kurcze zazdroszczę Ci że możesz siedzieć w kuchni i gotować Ja ostatnio nie wychodzę z pokoju jak w kuchni coś się gotuje. Na samą myśl mnie naciąga. Mi na szczęście truskawki, jak i wszystkie owoce wchodzą Ja od samego początku ciązy nie spałam w dzień. Nie chce mi się w ogóle. Ale jak pisałam wcześniej, uwielbiam długo się wylegiwać Wczoraj miałam koszmarny dzień. Nie wstałam z łóżka. A co zjadłam to wylądowało w kibelku. O głodzie cały dzień. Wieczorem zjadłam kanapke z masłem i po niej na szczeście nie zwymiotowałam. Dziś na szczęscie juz lepiej. moge coś zjeśc i nie lecę zaraz do toalety Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: Otylla!!!! IP: *.chello.pl 06.06.08, 20:00 Moge gotować, mogę Dzisiaj dwa ciasta upiekłam A Ty biedna nieźle się męczysz z tymi nudnościami, pocieszmy się, że niedługo będzie lepiej! Odpowiedz Link
Gość: bravia1 Re: Otylla!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.08, 12:10 Witaj Kasiu Właśnie przeglądam sklepy internetowe i czytam co trzeba kupic dzieciaczkom na początek i powiem Ci że jestem w szoku!!! Matko! ile to kasy!!ile rzeczy! i wszystko podwójnie!!! Szok!! Ty już przerabiałas kupowanie rzeczy dla maluszka, wiec masz jakieś doświadczenie, a ja jestem zieloniutka. Pewnie nakupuję jakiś niepotrzebnych rzeczy. O Boże chyba mnie dopadło jakies przerażenie Myślałas już czy będziecie kupować jedno łóżeczko czy dwa? I zastanawialas się nad jakims konkretnym wózkiem? Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: Otylla!!!! IP: *.chello.pl 08.06.08, 17:20 Hej Sabinko! Dam Ci radę, połóż na biurku czystą DUŻĄ kartkę i pisz co jest dzieciom potrzebne. Po prostu jak zobaczysz coś w sklepie internetowym, albo sama wymyślisz wpisuj. Potem daj tą kartkę do przeczytania najbliższym. A potem zobaczysz ile rzeczy mogą Ci podarować, albo pozyczyć inne matki, a ile rzeczy rodzina zadeklaruje się, że w prezencie kupi Mówię poważnie, po co mają coś kupować co będziecie już dawno mieli? Ja już taką kartkę robię od jakichś dwóch tygodni, ale jeszcze ciągle coś nam się przypomni, wiesz jak to jest U mnie w rodzinie jest zwyczaj, że jak się przychodzi pierwszy raz dziecko zobaczyć to się prezenty przynosi, potem chrzciny i znowu prezenty, więc się tego nazbiera Sabinko nie cierpię robienia z bliźniąt jednej osoby tzn. ubierania ich tak samo, imion w stylu Ola i Olek brrr...Uważam, że to dwie odmienne istoty i tak trzeba je traktować! Z tego względu kategorycznie będą dwa oddzielne łóżeczka, może nawet jakims parawanikiem oddzielone i taki sam wózek. Powiem Ci, że juz wybraliśmy wózek, ale nie było to łatwe, wymyśliliśmy taki w którym nie wkładasz dzieci do jednej gondoli, tylko każde ma osobną. Ważne dla nas tez było żeby mozna go było przerobić na spacerówkę i żeby w razie różnego rozwoju dzieci jeden wózek mógł byc głęboki, a drugi spacerowy. No i zbyt ciężki nie może być. Nie mamy zbyt wielkiego wybru bo tylko JEDEN taki znaleźliśmy Kosztuje ponad dwa tysiące. Sabinko znajdź go w sklepie bobowózki (jest na gównej stronie), nazywa się: SPIDER 2008 Comfort BLIŹNIAK i napisz co o nim myślisz. Chętnie poznam Twoje zdanie. Jest drogi, ale ja mam mocną potrzebę prywatności, nie lubię na przykład jak ktoś obcy mnie dotyka, ani nawet jak zbyt blisko staje, więc podejrzewam, że moje dzieci też tak mogą mieć. Poza tym w takim jakby osobnym wózku nie będą sobie przeszkadzały nawzajem, bo mimo, że bliźnięta to chyba nie śpią i nie czuwają w tym samym czasie A jak u Ciebie? Wybrałaś już wózek? Łóżeczko jedno czy dwa? Odpowiedz Link
Gość: bravia1 Re: Otylla!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.08, 11:50 Kasiu bylismy wczoraj na usg prenatalnym w Provicie i okazało sie że za wcześnie o tydzien na to badanie. Ja nie wiem jak ci lekarze to licza. bo nasz dr. prowadzący obliczyl, ze wczoraj zacząl sie 12 tydz. i mój lekarz na miejscu to potwierdzil, a na tym usg wczoraj wyszło, że to 10-11 tydz. No a zreszta badanie się robi jak plód mierzy 4,5 cm, a nasze bobasy maja 3,9 i 4,1 cm. I w przyszly poniedz. mamy wizytę i od razu to genetyczne. Co do wózka, który wybraliście jest świetny, ale jak dla mnie to strasznie drogi. mi zawsze podobały sie takie właśnie obok siebie, ale chyba kupimy jeden za drugim. Bo te pierwsze są strasznie szerokie i nie wszedzie sie mieszczą. Na razie tylko ogladamy i planujemy A jak będzie w praktyce to się okaże. U nas tez rodzina przynosi prezenty jak idą zobaczyc dziecko i obawiam sie , że niestety w przypadku bliźniaków będą to identyczne ciuszki. Mi też nie podoba się ubieranie tak samo dzieci. no i zdecydowanie będą mieć 2 łóżeczka Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: Otylla!!!! IP: *.chello.pl 11.06.08, 18:06 Hej Sabinko! My dzisiaj byliśmy na zakupach "dzieciowych" ) Kupiliśmy w Ikea 2 komplety pościeli (prześcieradło, poduszka, kołdra i 2 kocyki). Nie było strasznie drogo bo 40zł. za komplet, ale sobie uświadomiliśmy, że za 2 komplety to już 80zł. O ile fajniej byłoby kupić jeden komplet lepszej jakości. Niestety przy dwójce dzieci nie można pozwalać sobie na wszystko najlepsze. Oglądaliśmy też komody, znaleźliśmy jedną w Conforamie, ale na razie nie kupimy, bo nie mamy jej gdzie wstawić Najpierw musimy wyrzucić naszą wielką rogówkę i kupić małą, zgrabną sofę, żeby komodę gdzieś upchnąć. A wózek owszem drogi, ale przecież dobry wózek dla jednego dziecka kosztuje tysiąc złotych Mnie się Sabinko nie podobają te wózki jeden za drugim, chociaż masz rację, że z całą pwnością jest wygodniejszy i wszędzie z nim wjedziesz. Jak się czujesz? Mdłości nadal masz wielkie? Odpowiedz Link
Gość: bravia1 Re: Otylla!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.08, 11:56 Kasiu mnie ostatnio dopadaja takie dni, że nie wstaje z łózka strasznie jestem słaba, nic mi się nie chce, i niedobrze mi. Dziś jest fajnie, bo nic mi nie dolega, ale naprawdę marzę już o tym, żeby się skończyły te wszystkie nudnosci itp.! Powiedz mi, bo czytam własnie,ze za L4 po miesiącu placi ZUS, a po 182 dniach sklada się jakieś papiery o zasiłek rehabilitacyjny-właśnie do ZUS-u ?? przechodziłas przez to, albo wiesz o co chodzi? Bo np ja byłam już wcześniej na L4 i teraz zapowiada się na to, że do pracy juz nie pójdę i nie wiem jak się do tego zabrać. Fajnie, że macie juz pierwsze zakupki dla dzieci. Ja się jakoś nie mogę zabrać za to. Chyba podświadomie boję się zapeszyć-niewiem. Jeszcze chyba zaczekamy.... Planujemy tylko, a zakupy odkładamy Też nie mamy gdzie upchać komody i łóżeczek. dlatego musimy zmienić nasze lóżko na mniej gabarytowe. potem wywalić jedna szafe i barek i na to miejsce kupić komodę, choc teraz zastanawiam się czy nie lepsza będzie jednak szafa dla bliźniat, bo w takiej komodzie to jednak niewiele się zmiesci. No a przewijak dla dzieci bylby na lóżeczku-taki nakładany. Zastanawiam się też czy nie upolować jakiś fajny używany wózek na allegro. A Ty Kasiu jak się masz? Kiedy idziesz do lekarza? Ja dziś wieczorem będę mieć wyniki wsystkich badan, a do lekarza jedziemy w poniedziałek. Skonczyłam brać wszystkie tabletki, jeszcze tydz. biorę luteine no i zaczynam łykać witaminy dla kobiet w ciązy. Ufff, ale się rozpisałam ))) Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: Otylla!!!! IP: *.chello.pl 12.06.08, 15:16 Sabinko też mam takie dni, wtedy nic mi się nie chcę i leżę. Na szczęście zdarzają się coraz rzadziej Z tym L4 to nie jest wielki kłopot. Gdy już będziesz zbliżała się do tych 182 dni, pobierasz ze strony ZUS odpowiedni formularz, wypełniasz i zanosisz do swojego oddziału. Czekasz na rozpatrzenie, zawsze jest pozytywne i tyle. czasami wzywają jeszcze na komisję lekarską, ale kobiet w ciąży raczej nie. Dowiedziałam się tego wszystkiego całkiem niedawno z internetu, nigdy wcześniej nie byłam w takiej sytuacj Z tymi zakupami się tak spieszymy, bo grudzień wbrew pozorom nadejdzie szybko, a ja lubię być przygotowana (w pierwszej ciąży torba do szpitala była przygotowana już w piątym miesiącu). Poza tym z każdej wypłaty coś będziemy kupować, żeby to jakoś w czasie rozłożyć. Sama wiesz ile tego jest, a z racji bliźniąt jeszcze więcej, bo my musimy wyrzucić starą rogówkę i kupić sofę i zlikwidować biurko z komputerem na rzecz laptopa. Inaczej się nie zmieścimy w życiu! Sabinko wolę komodę, ale szafa też ewentualnie wchodzi w grę, zbaczymy jeszcze po dzisiejszym rajdzie sklepowym. Tak sobie wyobrażam komodę, na niej wiklinowy, zamykany kosz z kosmetykami dla niemowląt i śliczna, dziecięca, nastrojowa lampka Komody są różne, my szukamy raczej dużej i pojemnej. Przewijak mamy od siostry, taki fajny z dwiema półkami, wiem,że to jeszcze jeden grat, ale jest bardzo przydatny, no i zmierzyliśmy - zmieści się Sabinko jeśli chodzi o wózek to pewnie dużo taniej będzie kupić używany, tylko wydaje mi się, że skoro one służą dziecku, a nawet dwójce w naszym przypadku przez dwa lata, to będą w nienajlepszym stanie. Też nie wiem czy nas będzie stać na ten wózek, który wybraliśmy, zobaczymy... Sabinko my też do lekarza w poniedziałek idziemy Odebrałam dzisiaj wyniki badań i nieciekawie wyglądają. Z tych różnych norm i wartości wyszło, że mam anemię. Wprawdzie sama to interpretuję z internetem, ale zobaczymy co w poniedziałek powie lekarz? Robiłam morfologię jakiś miesiąc przed ciążą i wszystko było świetnie. Może ma na to wpływ, że nie jem czerwonego mięsa? Chociaż chyba nie, bo całe życie tego nie jem, a wyniki zawsze dobre miałam. No i glukoza we krwi, moja pięta achillesowa też poniżej normy. Niestety choruję na hipoglikemię i widzę, że w ciąży będzie gorzej, bo to badanie też robiłam miesiąc przed ciążą i wyniki były dobre Witamin jeszsze raczej nie zacznę brać bo lekarz mówi, że mi mdłości nasilą, chyba, że w kontekście wyników jednak będę musiała je łykać? Zastrzyków zostało mi jeszcze 9 sztuk i więcej nie będzie. Hura!!! Nie wiem czy Ci Sabinko pisałam, że luteiny już od kilku tygodni nie biorę bo mi bardzo szkodziła? Przyjmuję w zamian Duphaston, na szczęście doustnie Ja to się dopiero rozpisałam)) Odpowiedz Link
Gość: bravia1 Re: Otylla!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.08, 11:19 Kasiu odebralam wyniki badan. poza licznymi bakteriami w moczu i zbyt wysokim poziomem bialych krwinek-to ok. Nie wiem czy będę cos lykac na to-czekam do poniedzialku, na wizyte. a o ktorej Ty będziesz w Provicie? Idziesz do T? My własnie zaczęlismy od wywalenia biurka z kompem i zakupu laptopa, ale wiesz, tego miejsca jakoś specjalnie nie przybylo ))) Napisz koniecznie co fajnego upatrzyliście na zakupach I dlaczego nie tolerowałas luteiny? Miałaś problemy z pęcherzem? Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: Otylla!!!! IP: *.chello.pl 13.06.08, 16:59 Sabinko wizytę mamy na 12:50. Doktor M. twierdzi, że kłopoty z pęcherzem mam po Fraxiparine, a jeśli chodzi o luteinę to brrr... Ogólnie od początku jej przyjmowania czułam dyskomfort, musiałam biegać pod prysznic nawet co godzinę. Potem zaczęła mi się wysuszać delikatna skóra wiesz w którym miejscu, potem doszło szczypanie, pieczenie i ból. A potem zobaczył mnie doktor i powiedział, że widzi,że jestem zbyt delikatna na luteinę bo nie dosyć, że na zewnątrz poczyniła widoczne zmiany to jeszcze spowodowała grzybice!!! Sabinko ostatnio miałam problem z taką infekcją 11 lat temu w poprzedniej ciąży! Dostałam 15 globulek, już skończyłam je brać i czuję się świetnie Dzisiaj znaleźliśmy fajną komodę i chyba ją jutro kupimy. Jeszcze wskoczymy do jednego sklepu, ale myślę,że nic lepszego nie upolujemy Ma na środku 3 szuflady i taką szafkę otwieraną z góry, a po bokach 2 duże szafki. Jest naprawdę solidna i duża, myślę, że wystarczy na dwójkę maluszków Sofy chyba jednak nie kupimy, musimy mieć w miarę dużą bo mąż jest duży, ale one strasznie drogie są. Takie, które wchodszą w grę koszt to 3-4 tysięcy. To zdecydowanie za dużo skoro tyle wydatków będzie. A nie wiem czy Ci pisałam wczoraj kupilismy parawan. To chyba dosyć wydatków jak na jeden miesiąc Na szczęście mam bardzo dużo rzeczy od siostry, której córeczka ma prawie 2 lata już i na razie nie planują drugiego dziecka. A wiesz co wczoraj widzieliśmy w Auchanie? Normalnie była wanienka w której spokojnie zmieści się dwójka dzieci Bardzo ładna kolorowa, lekko transparentna i tylko 15zł! Wogóle jak masz w pobliżu Auchan to sprawdź sobie Sabinko ceny, bo zauważyliśmy, że są tam rzeczy dużo tańsze niż w sklepach z artykułami dla niemowląt i nawet niż w innych marketach. Aha! Jeszcze na Allegro widziałam zwykłe tetrowe pieluchy, ale niebieskie, albo we wzorki! O ile przyjemniej jest wytrzeć dziecku buźkę taką kolorową pieluszką niż zwykłą białą Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: Otylla!!!! IP: *.chello.pl 14.06.08, 05:45 Sabinko cytuję Ci co właśnie przeczytałam: "Płeć dziecka na USG jest rozpoznawalna już w 12. tygodniu (jeśli maluch zechce odpowiednio się odwrócić)" Wiedziałaś? To strasznie szybko i myślę, że przy bliźniętach trudniej niż przy jednym dziecku Bardzo chciałabym już wiedzieć czy mam te wymarzone dwie córeczki Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: Otylla!!!! IP: *.chello.pl 14.06.08, 05:48 Sabinko cytuję Ci co właśnie przeczytałam: "Płeć dziecka na USG jest rozpoznawalna już w 12. tygodniu (jeśli maluch zechce odpowiednio się odwrócić)" Wiedziałaś? Myślę, że przy bliźniętach trudniej stwierdzić płeć niż przy jednym dziecku. Bardzo chciałabym już wiedzieć czy mam te wymarzone dwie dziewczynki Odpowiedz Link
Gość: bravia1 Re: Otylla!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.08, 10:53 ooo! tak wcześnie???????? Ale faktycznie przy bliźniętach może byc ciężej)) Chciałabyś dwie córeczki? A ja chłopczyka i dziewczynkę Ale jestem wymagająca )) Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: Otylla!!!! IP: *.chello.pl 14.06.08, 14:31 No syna już mam Zawsze chciałam córeczkę, mój Kubuś miał być Emilką) Może tym razem się uda! Jakoś nie wierzę tym matkom, które mówią, że im wszystko jedno jaka płeć, zawsze ma się jakieś preferencje. Wiesz co? Jakbym dzieci wogóle nie miała to teraz też chciałabym syna i córkę Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: Otylla!!!! IP: *.chello.pl 16.06.08, 17:51 Sabinko pytałam lekarza o płeć, mówi, że za 2 tygodnie na prenatalnym się dowiemy, ale zdarzają się pomyłki Tak na 100% da się powiedzieć jaką dziecko ma płeć w 18 tygodniu. Fajnie, że te badania prenatalne są refundowane, nie? To zaoszczędzone 150zł! Moje dzieci są śliczne, widziałam je na usg trójwymiarowym!! Normalnie widać było rysy twarzy, a jedno drapało się w czółko)) Mają 3,3cm i 3,6cm. Widoki niesamowite, na prenatalne planujemy zabrać syna, myślisz, że pozwolą nam wejść we trójkę? A co u Ciebie? Jak po wizycie? Czekam na wiadomości Odpowiedz Link
bravia1 Re: Otylla!!!! 17.06.08, 17:57 Kasiu! My wczoraj mielismy prenatalne i dzidzie poprostu slodziutkie Fikały koziołki, machały i reagowały na każde przesunięcie sie głowicy No cud miód) Jedno ma 5,9 a drugie 5,4 cm. Badanie wyszlo pozytywnie. Rączki, nóżki, noski, żolądki, czaszki na swoim miejscu i prawidłowe. Serduszka biją miarowo, przeplywy prawidłowe, przeziernośc prawidłowa ) Jeden był tak schowany, że lekarz nie mógl go zbadać, musiał uzyć innego usg. Mamy nagrana płytke z badania. Kasiu, a czy Ty nie byłaś czasem po 12 z koleżanką? Masz czerwone buty? A na badanie na pewno pozwolą wejśc synkowi. A plci w ukończonym 12 tyg-zwłaszcza u bliźniakow -nie da sie jeszcze określić-tak mówił lekarz. I własnie nam mówił, że za 4 tyg będzie wiadomo Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: Otylla!!!! IP: *.chello.pl 17.06.08, 19:28 Hej Sabinko! Jak ja się cieszę, że u Was wszystko w porządku. Nie pisałaś tak długo,że już się martwiłam, że jakieś złe wieści na badaniach usłyszałaś i teraz się dołujesz... Sabinko NIGDY nie miałam czerwonych butów) i ZAWSZE z mężem chodzę do kliniki Przyszliśmy tam jakoś po 12:30. Wiesz co? Wydaje mi się, że widziałam te dwie dziewczyny Też myślę, że jeszcze za 2 tygodnie nie dowiemy się płci, ale może za trzy na następnym badaniu? Prenatalne mamy 30, a wizyte u doktora 7 lipca. Sabinko, jak u Ciebie z brzuszkiem, widoczny już? U mnie dosyć mocno go widać, nawet moja fryzjerka zauważyła zanim jej powiedziałm! No nawet lekarz powiedział, że mam dużą macicę, boję się o rozstępy, muszę w końcu jakiś kosmetyk odpowiedni kupić. Nie wychodzę teraz za bardzo z domu bo mam migrenę i głowa zaczyna mnie bolec niespodziewanie, trace wtedy trochę wzrok, poza tym muszę byc ciągle blisko WC) Kupiłam 4 koszulki rozmiaru 0 ) Odpowiedz Link
Gość: bravia1 Re: Otylla!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.08, 11:52 No to się nie spotkałyśmy-ja bylam o tej porze w gabinecie A więc Kasiu nadal będziesz jeździć do provity na badania? Ja już zapowiedzialam, że tylko prenatalne, bo strasznie daleko mamy, żeby tam jeździc. Szkoda, ale nie słuzy mi chyba jazda samochodem. Od dwóch dni wlaśnie non stop w aucie i mnie tak koszmarnie glowa bolała, że juz zasiegłam porad jakie prochy mogę wziąć, żeby nie zaszkodzić. Dziś juz na szczęście lepiej, ale mówię Ci ostatnio to był koszmar i do tego jeszcze wymioty brrrr! Brzuszek tak jakby troszkę podrósł, ale żeby sie rzucał w oczy to chyba nie Ja się panicznie boję wlaśnie o tę moją macicę, bo mam dwurożną. Gin do którego teraz chodzę to kilka lat temu chciał mi ją operować, ale inni lekarze - w tym z provity- mówili, że nie mam potrzeby. Że z takimi macicami rodzą się przeciez dzieci. Jeśli chodzi o kosmetyki na rozstępy to stosuję od początku balsam i regularnie się nim nacieram Wiesz co mnie zastanawia: że ja w ogóle nie biegam często do wc. nie wiem dlaczego? Na początku biegałam non stop a od jakis 2 miesięcy-normalnie. Ja Kasiu nadal nie mam nic kupionego dla dzieci... Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: Otylla!!!! IP: *.chello.pl 18.06.08, 19:14 Sabinko nadal jeżdżę do Provity bo uwielbiam Pana Doktora) Po drugie on cały czas mówi o cesarce, nie biorąc pod uwagę naturalnego porodu i za to go lubię jeszcze bardziej Taka mała dygresja: syna rodziłam 19 godzin i to był najgorszy dzień w moim życiu, do teraz jak sobie to przypomnę to łzy mi lecą... Po trzecie Doktor cały czas boi się o moje bliźniaki Niby wszystko w porządku, ale ciągle słyszę, że muszę na siebie uważać i zgłaszać się do Provity bardzo często bo co trzy tygodnie. Tak, więc chyba już tam zostanę) A jazda samochodem to istny koszmar! Co ja mówię! Jaka jazda? Siadam i już mi niedobrze... Nienawidzę tego i unikam samochodu jak mogę, mąż sam wszystkie zakupy robi bo nie dosyć, że w samochodzie to jeszcze w sklepach też mi źle! To dziwne, że do łazienki nie biegasz? Ja dzisiaj w nocy, licząc poranny bieg, odwiedziłam toaletę 5!!! razy Nie słyszałam nigdy o takiej macicy, ale nie rzejmowałabym się tak bardzo skoro dzieci się rodzą Sabinko, a tak z ciekawości to możesz jakieś leki na ten ból głowy brać, czy chodzi o leki typu aviomarin? Ja się dzisiaj wybrałam po balsam na rozstępy. Zdecydowana byłam na Perfecta Mama, ale u nas w Rossmanie nie było i kupiłam Ziaję. Zobaczymy. U mnie brzuszek jest na tyle widoczny, że syn zauważył, że kierowcy chętniej się zatrzymują, jeśli stoję na pasach, hi, hi Odpowiedz Link
Gość: bravia1 Re: Otylla!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.08, 10:04 Wizyty co 3 tyg to wcale nie czesto Kasiu I lekarz w provicie i ten mój tutaj na miejscu mówi, ze taka norma, a potem to nawet co tydzien (z bliźniakami). no i tez z tego powodu wybrałam lekarza bliżej. Nie wyobrażam sobie jeździć 100 km w jedna strone co tydzień, padłabym! A na ból głowy można brać paracetamol np. apap. a jak boli brzuch to no spę. To są bezpieczne środki-oczywiście w rozsądnych dawkach Kurczę Kasiu to Ty naprawdę masz widoczny brzuszek. Tez juz chce taki... Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: Otylla!!!! IP: *.chello.pl 19.06.08, 12:28 Sabinko fajnie z tym brzuszkiem, fajnie Tylko w co się ubierać? Mam jedne luźniejsze dżinsy, więc je dopinam, ale już usiąść się w nich nie da Mnie rośnie brzuszek bardzo powoli i systematycznie, u Ciebie prawdopodobnie wyskoczy w ciągu kilku dni. To dobrze,że już od dawna smarujesz się balsamami na rozstępy, przynajmniej Ci nie grożą No jak trzeba będzie co tydzień jeździć to mnie stresy dopadną innego rodzaju. Mąż pracuje na 3 zmiany i zawsze jest problem z dojazdem. Ja nie jeżdżę autobusami z zasady, bo nienawidzę, zresztą też nie mam ciekawego połączenia. Sama auta nie prowadzę, a rodzina i znajomi pracują i też nie mogą być na każde moje zawołanie No, ale tym się będę później stresować. Teraz idę na spacer, dotlenić dzieciaki) Odpowiedz Link
bravia1 Re: Otylla!!!! 21.06.08, 11:17 Ja się zrobilam strasznie leniwa ostatnio. Nie dosć, że zwlekam się z łozka ok 11 to potem przez pól dnia leze na tarasie i czytam. Nie wychodzę juz prawie nigdzie. Kurcze muszę się zacząc ruszać koniecznie. Ale tak samej to mi się nie chce. Ty Kasiu to przynajmniej idziesz z synkiem na spacer, a ja len sama do popoludnia, więc mam wszystko w nosie we wtorek idę do lekarza i nie moge się juz doczekać jak tam nasze dzidziolki) Tęsknię za ich widokiem)) Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: Otylla!!!! IP: *.chello.pl 22.06.08, 21:01 Sabinko nie chcę zapeszać, ale mnie chyba przechodzą te wszystkie uciążliwości Już mnie tak nie mdli i nie muszę tyle jedzenia w siebie wpychać, dzisiaj o dziesiątej zorientowałam się, że śniadania zapomniałam zjeść, a mdłości nie przyszły! Niestety apetyt nadal mi nie wrócił i nadal nienawidzę słodyczy, ale to raczej dobrze Nie jestem już taka zmęczona, jakoś energii mi przybyło i co mnie cieszy najbardziej, powoli zmniejsza się częstortliwość biegania do toalety, to znaczy nadal jest to uciążliwe, ale jakby mija, hura! Przytyłam niewiele, tylko 2kg, ale jutro już MUSZE kupić nowy stanik, zwlekałam z tym, bo drogiego nie opłaca nam się kupować, a tanich nie chce mi się mierzyć, one jakoś nie leżą. Poza tym swędzą mnie piersi i ciężko coś wybrać skoro ma być tanie, ładne i z naturalnych materiałów. Siostrę zabiorę, pomoże mi. Sabinko cytuję Ci co właśnie wyczytałam: Spaczone łaknienie To rzadka przypadłość, która pojawia się u niektórych ciężarnych. Zachcianki to w ciąży rzecz normalna, ale są kobiety, które mają apetyt na... glinę, kredę, pastę do zębów, a nawet wypalone zapałki! Specjaliści nie wiedzą, skąd się to bierze, być może w ten sposób kobieta chce podświadomie uzupełnić niedobór pewnych składników odżywczych. Nie rozumiem jak mogę mieć ochotę na...wypalone zapałki skoro nigdy ich nie kosztowałam??? )) Sabinko przypomnij mi na kiedy masz termin porodu? Mnie się dzisiaj zaczął 12 tydzień. Tak sobie myślę, drugi trymestr się zaczyna i pewnie dlatego lepiej się czuję. W różnych artykułach, różnie piszą, raz czytam, że trzeci trymestr zaczyna się od 12tyg, a za chwilę,że od 14tyg. Odpowiedz Link
bravia1 Re: Otylla!!!! 23.06.08, 12:13 Kasiu, ale masz fajnie, że mdlosci Cie powoli opuszczaja!! Zazdroszczę) Ja tez czytałam że w czwartym miesiacu wszystko powoli mija i mam nadzieje, że i do mnie zawita np. cudny zapach pieczeni A jeśli chodzi o trymestry, to wydaje mi się logiczne, że skoro są 3-kazdy po 3 miesiące i ciąża trwa w zwiazku z tym 9 m-cy to drugi trymestr zaczyna sie tuz na początku 13 tygodnia Ja mam termin porodu wg kalendarza internetowego na 30 grudzień, w wg lekarza na 28 grudzien No i u mnie dziś pierwszy dzien 14 tyg., więc teoretycznie jestem w trakcie drugiego trymestru i jak mi w ciągu dwóch tyg nie przejdą te wstrety zapachowe to się normalnie wścieknę!!!! Ja niestety jeszcze nie przytylam ale za to "przytyly" mi piersi. I to sporo! Zawsze nosilam stanik 75B, a ostatnio kupiłam 80C i...za mały!!!! Czujesz!!??? Zaraz będę jak krowa dojna z tymi cyckami ))) No i też mam trudnosci z kupnem stanika, bo niecierpię tych drutów i usztywnień, zawsze mnie to gniecie. A jak kupie taki bezszwowy , bez tych wszystkich usztywniaczy to znów mi stercza sutki i sie wszyscy gapia na mnie jakbym z kosmosu była))) No może poza mężem A o tym spaczonym laknieniu to niezły czad! Czujesz jeść glinę????!!!! Jakiś zew natury czy co?? To Ty Kasiu masz tp jakoś w polowie stycznia co? Acha!! Kiedys pisałaś, że Cię bolą iersi, ale nie ciążowo. A jak bolą ciążowo? I cy masz na nich takie niebieskie, dość grube, wyraźne żyly? Bo ja tak... Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: Otylla!!!! IP: *.chello.pl 24.06.08, 07:47 Sabinko kilka moich ciężarnych znajomych źle się czuło do końca ciąży. Najczęściej oczywiście dolegliwości mijają w drugim trymestrze czego Ci życzę, ale różnie to bywa Z tymi piersiami to mam dziwnie jakoś. 2kg przytyłam, ale obwód pod biustem nadal mam 75, ale miseczka już C. Żyły niebieskie mam, ale mam je już od 10lat od poprzedniego porodu, no może teraz są jeszcze bardziej wypukłe. Sabinko w poprzedniej ciąży bolały mnie tak, że prawie nie mogłam funkcjonować. To znaczy były jakby...rozgorączkowane i posiniaczone, takie miałam odczucie jakby mnie ktoś skopał. Poza tym każdy materiał z piżamy na przykład czy ręcznik przy wycieraniu odbierałam jak ostry nóż przyejeżdżający mi po sutku. Doszło do tego, że ze strachu przed najmniejszym urazem chodziłam z rekami asekuracyjnie wyciągniętymi do przodu) Teraz są ciężkie i bolące, ale do zniesienia i cały czas mnie swędzą, co za tym idzie cienkie bluzki odpadają, bo wzbudzam podobną sensację, jak Ty, hi ,hi Sabinko temin mam na 10 stycznia, ale lekarz powiedział, że na 100% wyjmą ze mnie dzieci w połowie grudnia Jeszcze w tym roku będę się cieszyć swoimi maluszkami Wiesz, przed ciążą dużo zastanawiałam się nad imionami, a teraz wogóle o tym nie myślę, dziwne. Chyba poczekam, na usg, które mi powie jaka płeć i pewnie dopiero wtedy będę się zastanawiać. Zawsze chciałam mieć Emilkę, ale najpierw urodziłam Kubusia, a potem siostra urodziła córkę i poprosiła o "oddanie" jej tego imienia I co miałam zrobić oddałam, bo przecież kocham siostrzenicę jak swoje własne dziecko i teraz mam problem. A nad męskimi imionami wogóle się nie zastanawiam, bo po pierwsze żadne mi się nie podobają, a po drugie chcę 2 dziewczynki A pisałam Ci Sabinko, że w takich ciążach jak nasza statystycznie rodzi się najczęściej dwóch chłopców, potem dwie dziewczynki, a na końcu parka Czekam na wieści po wizycie u lekarza! Odpowiedz Link
Gość: bravia1 Re: Otylla!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.08, 17:38 kurcze Kasiu, zmartwiłam się Lekarz zdziwiony, że w P na prenatalnym nie powiedzieli mi, że mam przodujace łożysko. Mówi, że bywa że się przesuwa, ale teraz ratuje mnie oszczędzanie się. Nie forsować się, nie ćwiczyc, nie uprawiać sexu no i dużo leżeć. Czy ty miałaś jakieś doświadczenie z przodującym łożyskiem ? No i do tego jeszcze kiepskie wyniki moczu ? Dostałam urosept, a jak za 10 dni nie przejdzie to coś mocniejszego... Na szczęscie dzidziulki w porzadku Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: Otylla!!!! IP: *.chello.pl 25.06.08, 07:23 Oj to leż i wypoczywaj. Ani ja, ani nawet nikt z moich znajomych nie miał problemu z przodującym łożyskiem. Czytałam kiedyś wypowiedzi dziewczyn, że takie łożysko wraca na swoje miejsce po odpoczynku. Nie martw się będzie dobrze, poza tym trzeba zawsze szukać lepszych stron sytuacji i pomyśl jakie masz szczęście, że w szpitalu nie musisz leżeć. Leżałam kiedyś w szpitalu 2 miesiącę (nie ciąża), z tego jakiś miesiąc tylko na lewym boku i nie mogłam wstawać, uwierz mi Sabinko po leczeniu myślałam, że wyląduję w następnym szpitalu, tylko psychiatrycznym, tak źle to na mnie wpłynęło. Leżenie w domu nie musi być takie złe, ale masz kogoś do pomocy? Musisz leżeć cały czas, czy możesz np. prysznic wziąć i śniadanie sobie zrobić? A spacery? Też odpadają? Dobrze,że masz taras, jest ładna pogoda to przynajmniej nie tylko w łóżku będziesz leżała. U mnie Urosept zadziałał już po jakichś 2 dniach i nie musiałam dalej go brać. Sabinko życzę Ci miłego wypoczynku i wierzę, że wszystko dobrze się skończy, ważne, że dzieci zdrowe, a my matki zniesiemy wszystko, sama wiesz Odpowiedz Link
bravia1 Re: Otylla!!!! 25.06.08, 10:03 Kasiu co do Uroseptu to tam jest napisane nie stosować u kobiet w ciąży!!! Ty go brałaś będąc w ciąży? Ale kurcze przeciez przepisał go gin, więc chyba wie co robi??? A o tym łożysku juz się troche dowiedziałam i uspokoiłam. poprostu trzeba się oszczędzac i tyle. Nie mam calkowitego nakazu leżenia-na szczęście Mam sie oszczędzać i tyle. Nie dźwigać i nie biegać przede wszystkim. A tak to normalnie funkcjonować. No i talie lozysko faktycznie się przesuwa a we wczesnej ciąży często bywa, że jest tak nisko. poprostu spanikowałam więcej niż trzeba! Nie wyobrażam sobie Kasiu lezenia przez długi czas i to jeszcze w szpitalu! Zwariowałabym chyba!! A kiedy Ty masz kolejna wizytę? I jak się czujesz? Ja nieśmialo stwierdzam, że prawdopodobnie mi tez te paskudne objawy przechodzą, bo nie obściskiwałam się z kibelkiem już od 3 dni!!! Ale sukces co ))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: Otylla!!!! IP: *.chello.pl 25.06.08, 11:20 Sabinko nie martw się o Urosept. Jak mi go ginekolog przepisał, przeczytałam ulotkę i pobiegłam do mojej rodzinnej lekarki spytać czy mogę to brać. Powiedziała, że mam się nie martwić bo to lek ziołowy, a na ulotce dlatego tak pisze bo firmy farmaceutyczne nie chcą wydawać kasy na badania, które potwierdzą, że ciężarnym nie szkodzi. Te firmy wiedzą także, że lekarze wiedzą, że nie szkodzi i tak to się kręci. Tylko my matki jak czytamy ulotki to wyzywamy lekarzy Ja mam prenatalne 30.06 a wizytę 7.07, jeszcze dużo czasu. Czuję się różnie. Najbardziej cieszę się z tego, że nie muszę już tak dużo jeść żeby mnie nie mdliło. Tylko czasami energii mi brakuje, ale myślę, że trzeba słuchać organizmu. Na przykład przed wczoraj przesadziłam, jakieś zakupy, sprzątanie, gotowanie, siostrzenicą się zajmowałam i wczoraj musiałam cały dzien leżeć. Padnięta byłam niesamowicie. Dzisiaj wstałam i znów czuję się dobrze i mam chęci do życia Cieszę się, że u Ciebie nie jest tak źle jak sobie wyobrażałam, ale jestem w podobnej sytuacji jak Ty i jakoś biorę do siebie wszystko co piszesz Odpowiedz Link
Gość: bravia1 Re: Otylla!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.08, 13:12 Cześć Kasiu Co u Ciebie? jak się czujesz? Ja wczoraj przeleżałam cały dzien a dziś piekę ciasto i gotuję nawet obiad, bo mi mniej śmierdzi wszystko Dziwnie w tej ciąży Raz tak a raz inaczej Nie mam pojęcia czy urosept działa, bo nic nie czułam tzn. żadnych objawów, które swiadczyłyby o jakimś stanie zapalnym. Ale mam nadzieje że w ciągu tych 10 dni zażywania nie będzie już tych bakterii. Cieszę się, bo zaczęłam tyć i mieć ciasne spodnie ))) Ale powód co??? ))))))))))) pozdrawiam Cię gorąco )) Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: Otylla!!!! IP: *.chello.pl 29.06.08, 21:49 Cześć Sabinko! Coraz lepiej się czuję. Tylko przez weekend miałam biegunkę i brzuch mnie bolał, czymś się strułam chyba. Teraz już w porządku, jutro mam usg prenatalne i nie mogę się doczekać Myślę, że Urosept Ci pomoże, nieraz mi życie ratował. Wreszcie Ci brzuch rośnie, co? Zobaczysz jak przyjemnie jest nie zapiąć spodni wogóle, ale poczekaj jak będziesz wieeelka i tylko kilka nudnych ciuchów w szafie będzie)) Miłych snów Ci życzę i odezwę się jutro po badaniu! Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: Otylla!!!! IP: *.chello.pl 30.06.08, 14:53 Już po badaniach. Wszystko w najlepszym porządku, trochę się bałam zespołu Downa, ale lekarz rozwiał moje obawy Dzieci mają 6,2cm i 6,3cm, pamiętasz Sabinko jak u Ciebie było? Ile miały w tym czasie? u mnie jest 12 tydzień i 3 dzień. Pytam, bo czytałam, że dziecko w tym czasie rośnie 1cm na tydzień, a nasze przez 2 tygodnie urosły po 3 cm! Odpowiedz Link
bravia1 Re: Otylla!!!! 30.06.08, 19:06 Ale się cieszę Kasiu)))Nasze miały coś 5,8 i 6,2??? Kurcze nie pamiętam dokładnie, mam to na płytce.A macie płytkę nagraną? I pokazały sie oba ładnie? Bo u nas jeden nie chciał sie pokazać Masz taki wydruk, gdzie jest dokładnie wszystko opisane? Co jest widoczne, jaka przeziernosć itd??? Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: Otylla!!!! IP: *.chello.pl 01.07.08, 04:32 Wydruk mam, płytki nie mam. Czy ja się miałam o tą płytkę upomnieć przed badaniem? Bo po badaniach idziemy do rejestracji, a tam dziewczyna mówi: "Nie nagrywaliście płyty? Aha, to już wszystko. Dziękuję". Zrozumiałam z tego, że miałam sobie takowe coś zamówić i potem zapłacić? Myślałam, że każdy dostaje Nic straconego, bo dzieci nie za bardzo chciały się pokazywać. Doktor mówił, że płci się nie podejmuje określić, ale jedno to chyba dziewczynka, bo takie grzeczne i słucha jego poleceń Za to drugie...Za nic nie chciało słuchać doktora, a ten trzepał nim jak kukiełką, aż mnie brzuch bolał W końcu udało się lekarzowi obrócić go do zbadania przezierności, ale jak to długo trwało Na szczęście wszystko jest w porządku, niby w to wierzyłam, ale zawsze jakiś stres jest... Weszliśmy z synem, miał wieelkie oczy, pierwszy raz widział takie badanie, męczył doktora żeby mu płeć powedział, ale ten mówi, że może za miesiąc się uda Potem Kubuś dostał komplet zdjęć rodzeństwa, a jak wyszliśmy z gabinetu mówi: "Przykro mi mamuś, ale znowu będzie chłopak, przynajmniej jeden". Tym razem ja zrobiłam wielkie oczy i pytam skąd wie, a on na to: "Widziałem sisiorka" No cóż, nic dodać, nic ująć)) Odpowiedz Link
Gość: bravia1 Re: Otylla!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.08, 09:07 Kasia co Ty o tej porze na necie robisz???? Spania nie masz? )) A z ta płytką to poleciały dziewczyny z recepcji. !!! Powinny zapytać Was czy sobie życzycie!!! Co za babska!!! Przed wejściem do gabinetu dali nam pustą płytkę w opakowaniu i mieliśmy powiadomić lekarza że chcemy nagranie. Kasiu to Ty miałaś podobnie na badaniu jak ja Jedno to taki urwis, że się tylko rozpychał, a drugie leżało sobie spokojnie, takie biedne, uciśnione gdzieś z boku Fajnie, że Kubuś zobaczył rodzeństwo Ciekawe czy jego spostrzeżenia na temat siusiaka sie sprawdzą )))) Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: Otylla!!!! IP: *.chello.pl 01.07.08, 09:49 No widzisz Sabinko o czwartej się obudziłam, trochę w internecie posiedziałam,a do siódmej rano miałam cały dom wysprzątany, łącznie z porządkami w kilku szafkach kuchennych Tak się cieszę, że mi dawna energia wraca Kubuś jak przypuszczamy widział pępowinę, a te laski w recepcji to rzeczywiście niedobre! No cóż przy następnym badaniu już będę wiedziała jak zareagować Idę teraz na targ po jakieś warzywa i owoce bo wyżeram wszystko i nie nadążamy kupować Ba! Dla innych domowników nie starcza. Od wczoraj pochłonęłam chyba z kilogram porzeczekCiąża to taki świetny stan, kiedy organizm funkcjonuje jak należy. Tak się Sabinko zastanawiam dlaczego wcześniej żyłam słodyczami, a teraz tylko warzywami i owocami? Czy mój organizm nie może być całe życie taki mądry? Niestety podejrzewam, ża za parę miesięcy znowu zgłupieje i będzie się domagał słodkościI wiesz co? Ciągle muszę kwaśne rzeczy jeść, zajadam ogórki kiszone tarte prosto ze słoika, a dzisiaj MUSZĘ zjeść żurek. A jak u Ciebie z jedzeniem? Mnie martwi tylko moja niechęć do nabiału, ale może mój chwilowo mądry organizm wie co robi? Odpowiedz Link
bravia1 Re: Otylla!!!! 02.07.08, 12:33 Oj coś mi się Kasiu widzi, że jeden bliźniak to na pewno będzie chłopak ))) Ale Ci zazdroszczę z tym jedzeniem Boże jak ja bym zjadła ogórka, albo żurek!!! Mniammmmmm!!!!! Ale niestety dalej się zajadam żółtym serem Kurcze zaczynam się martwić czy mi to przejdzie... bo chyba już powinno? Fajnie, że dopisuje Ci apetyt! Wcinaj ile możesz!!!! A o nabial pewnie się organizm upomni w odpowiednim czasie, nie wszystko na raz Ja się nie mogę doczekać badania 15 lipca.Mam nadzieję, że lekarz określi juz płeć. Ale zrobiłabym mężowi niespodzianke na urodziny!! Bo wiesz, 21 lipca ma 30 urodziny i mam w planie kupić mu takie maluteńka dwie pary skarpeteczek, tylko czekam na wieść jakich kolorów A propo urodzin: masz jakiś pomysł na prezent dla faceta? Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: Otylla!!!! IP: *.chello.pl 02.07.08, 18:50 Nie mogę, ale hit!!! Mój mąż ma urodziny 18 lipca i też niedawno rozmyślałam nad prezentem) Na urodziny zrobię mu tort w kształcie kobiecego biustu z piersiami z galaretki i kupiłam mu maszynkę do robienia beztłuszczowego popcornu. No bo ileż można kupować koszul i tym podobnych? Popcorn lubi, więc myślę, że się ucieszy. Ciężko jest kupować prezenty facetom, nie? Babka to się z byle drobiazgu za kilkanaście złotych ucieszy, a facet wiadomo! ) Super masz pomysł z tymi skarpeteczkami, tylko żeby się dzieciaczki fajnie odwróciły. No właśnie prze kilka tygodni jadłam TYLKO żółty ser i mam dosyć, ogólnie dalej nie mam za bardzo apetytu, ale jak już mam to na coś kwaśnego Za chwilę będę wcinać czarne porzeczki, które uwielbiam A Ty Sabinko nadal wymiotujesz? Myślałam, że już Ci przeszło skoro obiad i ciasto robiłaś A jeszcze co do urodzin to robicie imprezę? Masz siłę i ochotę? My robimy, bo ja mam coraz więcej energii, a to dopiero za dwa i pół tygodnia to pewnie jeszcze mi jej przybędzie Odpowiedz Link
bravia1 Re: Otylla!!!! 03.07.08, 13:11 No faktycznie, ale zbieg okolicznosci z tymi urodzinami A z tym prezentem to dalej nie mam pomyslu Lipa! Tort mu tez upiekę, bo uwielbia ciasta, zwlaszcza te gdzie jest dużo różnych kremów. Ja już Kasiu na szczęście nie wymiotuję, tylko mi dalej wszystko śmierdzi, zwłaszcza mięso. Tzn juz ciut mniej, ale jednak. A imprezę to robimy na polku w grilu, takim zadaszonym. Mąż bedzie piekł mięsa. Ja zrobię tylko jakąś sałatkę i tyle. Bez jakiś rewelacji. zreszta ciągle licze że mi przejdzie do tego czasu. Odbierasz maila gazetowego? Wysłałabym Ci coś Chyba że podasz pryw.? Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: Otylla!!!! IP: *.chello.pl 03.07.08, 14:01 kasia.m20@op.pl Czekam z niecierpliwością )) Odpowiedz Link
Gość: monika Re: Aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.08, 17:31 Aga! sama nie wiem czy dr ma jakies podejrzenia co do nieprawidlowosci macicy cxzy nie, powiedzial ze mam podjac decyzje co najpierw zrobic, bo w przypadku gdy nie powiedzie sie pierwszy transfer i wszystko inne jest ok, to ponoc standardowo robi sie histeroskopie. Ja po przemysleniu wszystkiego stwierdzilam ze skoro mamy tylko 2 sniezynki, to najpierw zrobie histeroskopie, zeby miec czyste sumienie i dopiero potem transfer. Dr mowil ze jesli nic nie wyjdzie to juz w lipcu. Najpierw zdecydowalam sie na transfer, ale potem pomyslalam ze jak cos nie wyjzie to bede zalowala ze nie poddalam sie zabiegowi ....sama wiesz jak teudno o czyms takim decydowac, ale mysle ze zrobilam dobrze i w piatek mam histeroskopie, dr mowil ze slusznie, chociaz nie wiem czy nie powiedzialby tego samego jakbym sie na transfer zdecydowala Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: Aga IP: *.zabrze.net.pl 22.05.08, 09:54 Moniczko, w sumie podzielam twoje zdanie,ze zdecydowałas sie na histeroskpie aby nic nie miec potem sobie do zarzucenia.Masz racje.Cięzkie czasami to nasze zycie,ale cóż zrobić. Ja ostatnio miewam kiepski nastrój.Martwie sie pracą, w której jak wszędzie są ciekawscy i zadaja 100 pytań,a ja nie chce sie nikomu spowiadac z moich problemów.Obawiam się,że jak tak czesto bede chodzila na L4 z powodu transferów co niektórzy sie domyslą w końcu jak juz tego nie robią.Trudno, dla mnie najwazniejsza jest upragniona dzidzia.Ty masz o tyle fajną sytuacje,ze wypadnie Ci to w trakcie wakacji,wiec bedziesz zupełnie spokojna co do pracy,ja przynajmniej postaram ie wyłączyc moje myslenie o niej na czas wyczekiwania na przyjecie sie moich zarodeczków,jakby sie udało, to dosłownie bedzie mi to juz wsyzstko jedno,co w pracy itd,choc na niej mi tez zależy...A czy wiesz moze jak liczy sie taka ciąże gdzie transfer robi sie na naturalnym cyklu?Gdzie bedziesz miała robiona ta histeroskpię?bedzie ci ja robił dr Mańka? Pozdrawiam Odpowiedz Link
Gość: monika Re: Aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.08, 18:54 Aga doczytalam do konca co napisalas, nie mam pojecia jak sie liczy ciaze na naturalnym cyklu, i tak sobie mysle, ze troche to dziwne, bo przedtem bralam luteinr i zastzyki a teraz tylko estrofem przed transferem... troche sie boje tej histero, ale mam nadzieje ze wyjdzie ok i juz w nastepnym cyklu bede miala transferek Nie martw sie zlym nastrojem, bo to wina durnej pogody!!! bedzie dobrze, macie sliczne sniezynki i tylko czekac jak sie zadomowia u mamusi pozdrawiam mocno Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: Aga IP: *.zabrze.net.pl 22.05.08, 09:57 POwiedz mi Moniko,jakiej klasy macie śniezynki?Pytam tak z ciekawości..MY mamy 2 klasy AiB 6 komórkowe i 1 klasy B 5- komórkowy.I trzymam kciuki za udany zabieg.Nie bój sie, to nic nie boli,spisz sobie spokojnie a po zabiegu jest ok...Pa Odpowiedz Link
Gość: monika Re: Aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.08, 18:50 zarodeczki mamy 2, jeden klasy B6 i jeden klasy A3, mam nadzieje ze sa ok histeroskopie bbedzie mi robil dr Manka, chyba, jak zwonilam to mowil ze on bedzie, ale roznie to bywa, zabieg mam jutro - o 11.45 mam byc na podanie lekow a o 12.30 sie zacznie, tyle ze na razie sie nie pdiecam bo transfer tez mialam miec na godzine a mialam 2,5 pozniej Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: Aga IP: *.zabrze.net.pl 24.05.08, 06:59 Moniczko, jak po zabiegu?Ja chyba załapię sie na czerwiec na transfer, gdyż miesiączka spóźnia mi sie juz 5 dzień...Wiec transfer wypadłby jak juz bedzie dr Mańka,bo od 9 czerwca dr juz jest. Pisz co u Ciebie...Pozdrawiam gorąco i trzymaj sie cieplutko.Aga Odpowiedz Link
Gość: Agnieszka ????? IP: *.piekary.net 24.05.08, 10:03 Dziewczyny, mam pytanko, czy Wam po 2-3d po transferze "wypływało" coś w rodzaju wody, razem z luteina??? Nie wygląda to na upławy, a raczej na wodnisty śluz.... Bardzo się martwie Sorrki za taki opis, ale,,,,same mnie rozumiecie!! Z góry dzięki za odpowiedzi!! Pozdrawiam Odpowiedz Link
Gość: bravia1 Re: ????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.08, 10:06 Tak. To się zdarza. Dużo dziewczyn na innych forach pisało o wodnistej wydzielinie po transferze i nawet bałyśmy się że to dzidzialki wylatują )) Nie martw się, będzie dobrze Wypoczywaj dużo. Odpowiedz Link
Gość: monika Re: Aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.08, 11:33 Aga jestem juz po histeroskopii, wszystko ok, tylko byl malenki polip, de powiedzial ze nie moze w 100% powiedziec czy to z tego powodu nie przyjely sie zarodeczki, bo jest on za maly ale nie wyklucza takiej mozliwosci.Ja w kazdym razie jestem zadowolona ze podjelam taka a nie inna decyzje..teraz mam miesiac odczekac i moge miec drugi transfer, czyli po moich obliczeniach byloby to ok 1 sierpnia czyli jak twoje malenstwa beda mialy juz po pare tygodni teraz odpoczywam po histero bo mam male bole, ale sam zabieg ponoc znioslam super i dr i przemila pielegniarka byli w szoku..a i jeszcze jedno, pisalam wczesniej ze jak mialam transfer to dr O probowal trzy razy dojsc do macicy i trwalo to baardzo dlugo i bylo bolesne, powiedzialam to dr Mance i chcial on robic histero zeby sparawdzic czy mam takie trudne dojscie, bo tak sie czasem zdaza, i oczywiscie doznal szoku bo po sekundzie juz byl w macicy, czyli zadnego trudnego dojscia nie ma!!!! daje do myslenia ten moj poprzedni transfer!!! pozdrawiam cie serdczenie i trzymam kciuki za transferek i pisz co slychac u ciebie Odpowiedz Link
Gość: haniunia Re: Aga IP: *.range86-132.btcentralplus.com 27.05.08, 14:58 Dziewczynki również jestem klientką provity. Jestem po nieudanym IMSI maj 2007. Niestety mam 7 zarodków- mrożonych jeszcze starą metodą. Serce mi pęka kiedy wiem że moje kriotransfery będą nieudane. jest mi tak strasznie smutno tym bardziej ze boję się kolejnego in-vitro gdyż zostałam mocno przestymulowana. Pozdrawiam Was wszystkie i jednocześnie podziwiam Waszą siłę. Mnie już jej brak - nie mam żadnej nadziei. Odpowiedz Link
Gość: anianmi Re: Aga IP: *.tsi.tychy.pl 27.05.08, 15:20 jak to nie masz nadziei, masz siedem zarodków!!! ja nie miałam nic zamrożonego i zaczynam od nowa a z takiej ilości zarodeczków to jeszcze się moze wiele zdarzyc!!! Odpowiedz Link
Gość: haniunia Re: Aga IP: *.range86-132.btcentralplus.com 27.05.08, 16:53 anianmi, nie mam nadziej bo z tego co słyszałam nie było jeszcze ani jednej ciąży z zarodków mrożonych starą metodą. Niby lekarze przyznają się do statystyk 5-10% ale nie znalazłam nikogo kto by to potwierdził. Poza tym część nie przeżyje odmrożenia. Chciałabym się mylić ale ja generalnie do pechowców należę wiec tym bardziej brak u mnie nadziei.Wiec mam te 7 zarodeczków ale co z tego kiedy (( Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: Aga IP: *.zabrze.net.pl 28.05.08, 18:45 Haniunia, powiedz mi co oznacza mrożenie zarodków starą metodą? Ja zaczęłam leczenie w provicie w grudniu, w marcu miałam transfer 2 zarodków, zagnieżdzenie było ale nie przetrwały we mnie,pozostały mi 3 zarodeczki,z których jak sama piszesz nie wiedomo ile przezyje rozmrożenie. Nie wiem tylko co oznacza ta stara metoda, mi lekarz nie powiedział,że są mrozone jakąs stara i nową metoda. Pytałam tylko czy są szanse,ze przeyzją a on mi na to:że teraz ta metoda którą sie mrozi powinny przeyzc, ale nie dopytywałam sie więcej.Myslałam,że nie ma to wielkigo znaczenia.Mam podchodzic teraz w czerwcu do mrożaczków,ale teraz nieźle się zdołowałam.Z moich 3 niewiadomo ile przezyje a nawet czy pozostana we mnie... Nie załamuj sie, ja tez czasami nie mam juz siły na to wszystko,ale pragnę miec dziecko i głęboko wierze, ze kiedys będę je miała.Miałas zagnieżdzenie zarodeczków? Odpowiedz Link
Gość: haniunia Re: Aga IP: *.range86-156.btcentralplus.com 29.05.08, 11:29 Aga, ja podchodziłam do IMSI W 2007 ROKU wtedy nie było jeszcze w provicie wprowadzonej metody witryfikacji zarodków czyli tej która Ciebie już obejmuje i przed tym okresem nie słyszałam jeszcze o żadnym udanym kriotransferze w Provicie. Ten fakt mnie martwi i tak bardzo smuci a uwierz prześledziłam wszystkie wątki bardzo wnikliwie dziewczyn, które podchodziły w Provicie do kriotransferów w tamtym czasie.Lekarze niby twierdzą że maja skuteczność na poziomie 5 - 10% ale ja nawet i w to nie wierze bo który by się przyznał że było 0%. Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: Aga IP: *.zabrze.net.pl 28.05.08, 18:50 Moniś, ogromnie sie ciesze, ze wszystko w porzadku z Tobą!!!.Ja podchodze w czerwcu.Tak strasznie sie boję.....Zaczełam brac juz estrofem , zaraz w Pn 9 .06 mam wizyte u dr na usg a potem zobaczymy. Boje tego kriotransferu,nie wiem jakbym zniosła kolejne rozczarowanie. Ciągle o tym myslę i boję sie straaaaaaaasznie... Pozdrawiam Cie cieplutko w tak piekny dzionek. Odpowiedz Link
Gość: monika Re: Aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.08, 21:51 Aga, kochana, tak sie ciesze ze juz tak blisko jeestes swoich malenstw!!!! trzymam kciuki i odezwij sie czasem co slychac u mnie na razie ogrom pracy i nie wiem w co rece wlozyc, ale zawsze tak jest miesiac przed koncem roku szkolnego, przynajmniej mam co robic i nie mysle ...zaraz mykam spac, sama hihi bo moj szanowny maz wybyl na koncert!!! Odpowiedz Link
Gość: haniunia Re: Aga IP: *.range86-156.btcentralplus.com 29.05.08, 11:35 Aga u mnie transfer świeżych się nie powiódł nie było nawet zagnieżdżenia. Żyć mi się nie chce. Fajnie jest mieć nadzieję- Ty jej nie trać bo te zarodeczki które masz zagnieżdżą się na bank.Podobno ta nowa technika mrożenia daje podobny wskaźnik zaciążeń jak przy świeżych zarodeczkach, więc głowa do góry. Pozdrawiam, Odpowiedz Link
Gość: monika Re: Aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.08, 21:53 i jeszcze jedno MASZ SIE NIE BAC TYLKO MYSLEC POZYTYWNIE !!!!!!!!!!!!! zrozumiano ?! Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: Aga IP: *.zabrze.net.pl 28.05.08, 22:19 Tak, staram sie myslec pozytywnie,ale nie da sie pozbyc rownież obaw które sie z tym wszystkim wiążą.najbardziej boję sie koljnego poronienia a tak w ogóle to teraz modle sie by moje aniołki wszystkie 3 zostały mi podane, najpierw by sie wszystkie ładnie rozmroziły.Boże, mówiono mi przez całe zycie,ze w czepku jestem rodzona,w sumie nie moge powiedziec,ze mam pecha w zyciu,ale pech mnie osaczył co do posiadania dziecka.Jak pomyśle,że znowu trzeba było zbierac tyle kasy na kolejne podejscie,to az sie boje,czy ja dam rade przejśc przez ten koszmar.Pocieszenia pocieszeniami,ale sama wiesz jak osoba którą dotyka taki problem, jak ona sie czuje... a juz niedługo z jednej strony sie boje ale i cieszę, bo jak nie zaryzykuje,to sie nie dowiem... Buzka Odpowiedz Link
gocha500 Re: Aga 01.06.08, 10:05 dziewczyny radko tu wchodze ale za sszystkie trzymam kciuki! teraz wy tez trzymajcie kciuki bo ja tez zaczelam droge do IMSI!juz jestem na antykach a od 23 czerwca stymulacja bedzie! boje sie strasnie-oby sie tylko udalo bo tylko jedno podejscie mamy Odpowiedz Link
Gość: karolina* Re: Aga IP: *.stk.vectranet.pl 01.06.08, 21:36 Witam was wszystkie Ja przygotowania do IMSI zaczynam w lipcu.Boje się ale jestem dobrej mysliTrzymam kciuki za was wszystkie.Serdecznie pozdrawiam. Odpowiedz Link
Gość: A Re: IP: *.zabrze.net.pl 06.06.08, 07:40 Dziewczyny, prosze napiszcie, od kiedy lekarze wystawiają L-4 ale ciążowe po transferze, czy od 5 czy 6 tygodnia? Czy od momentu zobaczenia na monitorku aniołka Karolina, trzymam kciuki, bedzie dobrze, zobaczysz!!!Pozdrawiam Odpowiedz Link
Gość: A Re: IP: *.zabrze.net.pl 06.06.08, 07:46 Jak sie liczy ciąże po ckriotr., bo przeciez jest na naturalnym cyklu wiec powenie inaczej? Odpowiedz Link
Gość: Karolina Re: IP: *.stk.vectranet.pl 06.06.08, 21:50 Dziekuje)) jetem dobrej mysli) ja wam wszystkim zycze powodzenia i za kazda trzymam mocno mocno monco mocno kciuki.Pozdrawiam Odpowiedz Link
ola.31 Re: Aga 17.06.08, 10:14 Hej - ja też zaczęłam stymulacje u dr Kiecki. Na razie tylko przytyłam 4 kg Odpowiedz Link
Gość: monika Re: Aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.08, 19:47 AGA!!!! co u ciebie ??????? kiedy transferek???????????? pozdrawiam Odpowiedz Link
iwek31 Re: Aga 08.06.08, 17:39 Do Moniki Mam takie pytanie i jeśli byś mogła to proszę o odp. We wtorek mam zabieg histeroskopi i w związku z tym pytanie.Czy Ty miałaś jakies skierownie?Bo rozumiem, że leczysz sie u dr M.I może takie mniej przyzwoite pytanie czy konieczna jest depilacja? A tak wogóle to witam wszystkie dziewczyny ja mam na imie Iwona mam 31 lat i juz wiem że jedynym wyjściem dla mnie jest IMSi tak ustalił dr M po drugiej wizycie.Na początek zlecił histeroskopie ponieważ jest podejrzenie polipa ,który uniemożliwa (wg lekarza) zajście w ciązę w żaden sposób. Dziewczyny w związku z tym mam pytanie ile muszę mieć na start kasy żeby zacząć leczenie (bez kosztów IMSI bo to juz doczytałam że trzeba mieć ok 6000 tys.) Pytam bo częśc jestem w stanie odłozyc a część niestety pożyczka a lubie wiedzieć na czym stoję.Podziwiam Was że macie tak dużą wiedzę bo ja to jakiś muł chyba jestem niby słucham uważnie na wizycie ale strasznie mi to wszystko gdzieś umyka.Lekarz mówił o końcowej cenie ok 10 000 ale chcę wiedzieć ile musze miec najpierw na leki czyli od antyków począwszy po stymulacje. I z góry dziekuję za jakiekolwiek info będe wdzięczna. Pozdrawiam Odpowiedz Link
Gość: otylla Re: Aga IP: *.chello.pl 08.06.08, 18:58 Mnie samo IMSI wyszło ok 11 tysięcy. Mniej więcej wydasz tyle w ciągu niecałego miesiąca, zaczynając od pierwszego zastrzyku, a na transferze kończąc. Najpierw jeszcze oczywiście miesiąc antykoncepcji, ale to jest 25 złotych Życzę powodzenia! Odpowiedz Link
Gość: monika iwek31 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.08, 20:40 witam cie na forum postaram sie odpowiedziec na twoje pytania na histeroskopie nie trzeba zadnego skierowania, przynajmniej jesli chodzi o provite, warunkiem jest to ze decydujesz sie na zabieg i umawiasz sie w pierwszych 12 dniach cyklu..jesli chodzi o depilacje to nie wiem, ja mialam zrobiona , ale wczesniej nikt o tym nie wspominal jesli chodzi o kase to lekarz dobrze powiedzial ze trzeba miec ok 11000zl-koszty lekow i wizyt -tyle nas wyniosly na poczatek antyki koszt ok 30 zl, potem zastrzyki-1 sztuka 30 zl, ja mialam najpierw 7 czyli 210 zl potem jakos tak duuuzo tego bylo bo dostalam nastepne ( i te juz sa w cenie 100 zl za sztuke! ) wiem ze placilam jakos 2700 zl potem jeszcze cos . Sa to koszty okolo bo kazda dostaje inne zastrzyki wiec moze to byc kwota w innej kolejnosci, najlepiej jakbys zapytala dr on ci wszystko powie.Ja na poczatku tez nic nie wiedzialam i w sumie dalej malo wiem i wstydzilam sie pytac, ale teraz pytam o wszystko i koszty tez! wiem ze mozna placic przelewem, zeby nie wozic ze soba tak duzej gotowki, bo po punkcji placisz 600zl za pobranie i 4800 za laboratorium mam nadzieje ze ci pomoglam chociaz troszke pozdrawiam mocno Odpowiedz Link
Gość: lidzia Re: iwek31 IP: *.tsi.tychy.pl 08.06.08, 20:45 iwek - czy mozesz mi napisać cos o histero? czy to bolesny zabieg? jak się przygotować i jak długo dochodzi się do siebie? Odpowiedz Link
Gość: monika Re: iwek31 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.08, 20:58 zabieg jest bezbolesny, masz uczucie jak przy okresie, taki pelny brzuch, a poza tym nic nie bolii trwa od 15 do 40 minut w zaleznosci od tego co znajda.koszt 1000 zl jak nic nie ma lub 1300 jak sa zrosty lub polipy ktore sa od razu usuwane, rowniez bezbolesnie. mialam robiona w maju i czuje sie ok.Jak bedziesz chciala opisze krok po kroku Odpowiedz Link
iwek31 Re: iwek31 09.06.08, 04:42 Dzięki za wszystkie wypowiedzi Monika-wystarczająca mi napisałaś o histero więc więcej nie potrzeba,zresztą samego zabiegu się nie obawiam tylko takie sprawy techniczne mnie nurtowały. Lidzia- zabieg mam mieć jutro więc jeszcze nic nie wiem ale Monika za to świetnie Ci odpowiedziała. Pozdrawiam i odezwę sie póżniej a teraz uciekam do pracy Odpowiedz Link
Gość: iwek31 Re: iwek31 IP: *.jaskom.pl 09.06.08, 16:54 No i lipa.Zabiegu jutro nie będzie ,ponieważ nie zdążyłam zrobić badań HCV na które u mnie w mieście czeka się 10 dni.Doktor nie zgodził się,żebym dowiozła w czwartek.Trochę mi smutno bo jakoś to strasznie opornie u mnie idzie.Miałam nadzieje ,że odczekam dwa miechy i startniemy z IMSI.Podobno po histero dwa cylke należy próbować naturalnie jeśli powodem są polipy,ponieważ są szanse.Ale ja się nie nastawiam. Fajnie, że jest taki wątek gdzie można sie wygadać bo to pomaga.Dzięki dziewczyny Odpowiedz Link
Gość: aniani Re: iwek31 IP: *.tsi.tychy.pl 11.06.08, 21:21 dziewczyny, poradzcie, czy na histero trzeba przyniesc koszulke? kapcie? nic nie wiem, będę wdzięczna za kazdą informację! Odpowiedz Link
Gość: monika Re: iwek31 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.08, 21:44 i to i to, i koszulke i kapcie,albo skarpetki bo jakos nie ma problemu co z nimi zrobic Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: iwek31 IP: *.zabrze.net.pl 11.06.08, 22:50 Moniko,przepraszam,ze długo sie nie odzywałam,ale brak czasu, siedziałam w pracy do późna a od dzisiaj nerwy mi mam juz od dzisiaj wolne.Jutro sie dowiemy ile sie rozmroziło nam aniołków a w Pt tak apropos 13 nerwowo.....Boję sie bardzo, ale staram sie normalnie zyc i tyle o tym nie myslec.Chciałam robic jeszcze prolaktynę,choc lekarz nie kazał, ale stwierdziłam,ze nie bede sie nakręcac.Stawiam teraz na jedna kartę, co ma byc to bedzie....Nie czytam, nie nakręcam się,staram sie myslec pozytywnie choc czaami czarne mysli sie równiez pojawiaja...Pozdrawiam Cie bardzo gorąco i trzymaj kciuki.Dam Ci jutro wieczorkiem znac ile sie rrozmroziło. pa Odpowiedz Link
Gość: Agnieszka AGA IP: *.piekary.net 11.06.08, 23:37 Aga-kciuki zaciśnięte, ostatnio tak bardzo Wam obu kibicowałam, szkoda,że się Tobie nie udało, ale...teraz będzie dobrze, zobaczysz, musisz tylko w to uwierzyc!! Pozdrawiam i powodzenia w piąteik 13!! Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: AGA IP: *.zabrze.net.pl 12.06.08, 20:07 Sądzicie,ze 13, to naprawde pechowy?Mnie nigdy ta data nie utkneła tak w pamięci, nie przywiązuje do tego wagi,ale troche zaczynam sie bac.Nie mialam wyboru, nie mozna było pzesunąc sobie... Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: AGA IP: *.zabrze.net.pl 13.06.08, 07:11 Dzisiaj sądny dzien starams sie nie denerwowac. Co mam pisane tego nie zmienie.Postanowiłam przez okres znowu najpiekniejszych ale i najbardziej trudnych tygodni ,ze nie bede przesiadywała przy komputerze i sie nakręcała.Moze zajrzę tu na chwilek.A na pewno dam znac Wam dziewczsyny kochane jaki wyniki, bez względu jaki będzie.Trzymajcie kciuki. MONIKO, dam na pewno znac. Pa Odpowiedz Link
Gość: bravia1 Re: AGA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.08, 11:26 13 i w piątek to dla mnie szczęśliwy dzień )) I dla Ciebie również taki będzie, zobaczysz)) Trzymam kciuki! Mocno!! mocno!!! Odpowiedz Link
Gość: monika Re: AGA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.08, 17:23 Aga caly dzien trzymam kciuki i bede az do testowanka pozytywnego oczywiscie daj znac ile sie rozmrozilo i jak poszlo i juz cie nie mecze pozdrawiam moooocnoooo Odpowiedz Link
Gość: monika Re: AGA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.08, 17:27 aga caly dzien trzymam kciuki i bede trzyamac az do wynikow pozytywnych oczywiscie daj znac ile sie rozmrozilo i jak bylo i juz cie nie mecze pozdrawiam moooocnooooo Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: AGA IP: *.zabrze.net.pl 13.06.08, 18:25 Do Bravia , boże dziekuje bardzo za takie wsparcie, to strasznie miłe. Chwila prawdy za 12 dni. Dla mnie 13 nigdy nie był pechowy,dzien jak każdy, zalezy w co kto wierzy. Chciałabym bardzo i marze o tym by sie udało. Wielka buźka. Wstałam troche ,ale znowu kiedys tu zajrzę, tzn za kilka dni... Moniczko, w stresie czeklaismy ile naszych aniołków przezyło. Przezyły wszystkie 3, ten trzeci pani biolog pow,ze nie jest najmocniejszy,ale przezył i zdecydowali mi go rowniez podac.A moze własnie on ze mna zostanie i bedzie mocnym chłopczykiem bądź dziewczynka Mysle pozytywnie, dzisiejszy dzien jest jakis dla mnie optymistyczny. Dr Manka przecudowny człowiek. Śmiał się do mnie i pow: to co, robimy trojaczki))Tak ogólnie czuje sie dobrze, zaczynam miec biust silikonowy po tej luteinie.I nie bede codziennie stawała przed lustrem by patrzec czy zyłki sie pojawiły czy nie,starams ie juz nie schizowac, dlatego zajrze tu dopiero za kilka dni, rozumiesz mnie, bo potem mnie kusi aby czyytac jak najwiecej o kriotransferach. Powierzyłam moja modlite o moje szkrabki panu Bogu i decyzja należy do niego... Pozdrawiam Was wszystkie gorąco. Niebawem sie odezwę. Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: Aga IP: *.zabrze.net.pl 14.06.08, 09:24 Chyba to nerwy,albo jakies schizy.Wczoraj jak mialam stanik, to wydawało mi sie,ze mój biust jest taki duzy, a dzisiaj bez stanika wydaje sie byc normalny.Juz mam czarne mysli. Czy to mozliwe,by były takie szybkie objawy nieudanej próby?W ogóle nie bolą mnie piersi jak po 1-szym transfwrze, bo wtedy mnie bolały, teraz ani grama.pa Odpowiedz Link
Gość: monika Re: Aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.08, 10:19 aga, ty wariatko, masz nie wymyslac tylko oddac sie lenistwu!!!!bo to wszytsko to znak ze bedzie dobrze, tylko dzidzi nie mozesz stresowac!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: Aga IP: *.zabrze.net.pl 14.06.08, 14:06 )) masz rację wariatka ze mnie ciągle prawie leże i juz schizuje Odpowiedz Link
Gość: A Re: Aga IP: *.zabrze.net.pl 16.06.08, 19:09 Dziewczynki kochane, dzisiaj poszłam sobie na fajniutki spacerek, potem spałam, zjadłam, spałam i teraz toche wstałam Wiecie co, zaczynam sie martwić.Normalnie boli mnie brzuch,ale tak dziwnie,nie na @, tylko normalnie słysze jakby swoje jelita, burczenie,a przeciez jem.W sumie o dczuwam to drżenie nomalnie po środku klatki piersiowej.Przeciez sie nie denerwuje??? do jasnej anieli, czmeu?Czy to moze byc jakis zły znak? Odpowiedz Link
ola.31 Re: Aga 17.06.08, 10:01 Ja będę miała IMSI początkiem lipca . Na razie biorę dipherelinę, puregon i inne takie świństewka. Przytyłam jakieś 4 kg w ciągu 1,5 tygodnia. Czy ktoś w lipcu podchodzi do IMSI w PROVICIE u dr. Kiecki. Będzie nam raźniej Odpowiedz Link
Gość: A Re: Aga IP: *.zabrze.net.pl 19.06.08, 15:37 Kochane, czy któraś z Was jest moze po kriotransferze, ja mam zero jakichkolwiek objawów.Oprócz tego,ze czasami pobolewa mnie brzuch jak na okres, to nic poza tym, nawet biust nic nie ruszył( jestem załamanaaaaaaaaaaaaaa.Dzisiaj to mój 6 dzien po crio.Błagam odpiszcie,bo ja juz wariuje,choc staram sie nie denerwowac. Odpowiedz Link
Gość: A Re: Aga IP: *.zabrze.net.pl 21.06.08, 08:29 Monia, nic z tego nie bedzie,dzisiaj 8 dzien a zero jakichkolwiek objawów, nawet zadnych plamien, powiekszonego biustu i nawet brzuch mnie tak nie boli jak poprzednio(( Odpowiedz Link
Gość: monika Re: Aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.08, 13:08 CAly czas mysle o tobie!!!! mialam takie zamieszanie z zakonczeniem roku,ze nie mailam czasu na nic kompletnie, ale teraz jestem i MASZ NIE MYSLEC W TEN SPOSOB!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! wiesz ze brak objawow to tez objaw!!!!!!!!!!!!!!! przedtem objawy mialas i co! bedzie dobrze!!!!!!!!!!to jest 8 dzien dopiero, nie wyglupiaj sie i nie denerwuj, a we wtorek lec na bete!!!!! wiem ze dobrze mi pisac i wiem jak sie czloweik denerwuje i wymysla, ale staraj sie myslec pozytywnie Odpowiedz Link
Gość: A Re: Aga IP: *.zabrze.net.pl 21.06.08, 17:30 Fajnie,ze jestes Moniko.Test mam robić w środę ,ale chyba zrobie sobie betke wew torek.Jak cos ma byc to wykarze chocby najmniejszy wynik. Mnie coraz częsciej boli brzuch na @,poza tym nic.Duzo spię,moze tez i ta pogoda. Jutro juz niedziela, jakos przeleci. Fajnie,ze masz juz wakacje? Planujecie z meżem jakiś wyjazd? MY w tym roku po raz pierwszy nie jedziemy nigdzie. Wiesz, wiem ze to smieszne i głupie co napisze, ale to co u mnie bywa czesto, to "gazy" .Ciekawe czemu?Ostatnio tez wiem,ze mialam podobnie. Pozdrawiam Cie gorąco Odpowiedz Link
Gość: monika Re: Aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.08, 20:05 hmm no nie wiem co ma ci napisac (o tych gazach ) a takie bule jak na @ to moga swiadczyc o ruchach w macicy pozytywnych jedziiem do Chorwacji i juz nie moge sie doczekac, wyjezdzam 4 lipca, i tez myslalam ze nie pojedziemy, bo pod koniec lipca wychodzi mi transferek i ciezko bylo znalezc terminy, ale udalo sie i jedziemy na twoim miejscu tez zrobilabym bete we wtorek, tylko nie rob sikanca, bo to na pewno za szybko trzymaj sie cieplutko i mysl pozytywnie ja ciagle trzymam kciukasy, przeciez dlaczego mialoby sie nie udac ??? MUSI!!!!!!!!!i juz Odpowiedz Link
Gość: A Re: Aga IP: *.zabrze.net.pl 22.06.08, 12:36 Dzisiaj mój27 dzien cyklu,Moniko przy pierwszym transferku miałas może jakąs wysypkę? Ja dzisisaj wstałam,czuje się sie nadal na @,ale cere mam tak brzydka,nie wiem czy to znak,ze wlasnie dzisiaj albo jutro powinnam dostac w cyklu naturalnym normalnie miesiączkę, czy to burza hormonów.Zaraz wyjde sobie na tarasik, nie do słońc,ale posiedze na dworze. Co ma byc i tak bedzie.pa Odpowiedz Link
Gość: monika Re: Aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.08, 14:04 nic nie mialam, a nawet cere mialam lepsza niz zwykle...bo przed @ zawsze mam straszna, a po tych lekach jakby mi sie poprawila, i przytylam ...a poza tym mialam takie objawy jak na @...no i przyszla niestety tez ide na sloneczko troche.. pozdrawiam mocno Odpowiedz Link
Gość: A Re: dzisiaj beta IP: *.zabrze.net.pl 24.06.08, 07:41 Hej Moniko, juz klamka zapadła.BYłam zrobić BHCG.Boję sie bardzo, choc nikłą mam wiare w cud, kiedy to dzisiaj w 11 dniu mam zero objawów, zero bolących piersi, jedyny to mam takie ćmienie jak na @: (Znowu mnie wysypało na buzi troszke. Raz mam ja ładna raz brzydką.No cóz zobaczymy. Napisze Ci wieczorem, chyba ze z rozpaczy nie dotrę do domu((pa Odpowiedz Link
Gość: monika Re: dzisiaj beta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.08, 19:46 AGA witaj kochana, dawaj ta bete, caly dzien nie umiem sobie miejsca znalezc przez ciebie, nawet okna umylam !!! Odpowiedz Link
Gość: monika Re: dzisiaj beta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.08, 19:49 AGA witaj kochana dawaj ta bete !! dzis nie umialam sobie mijsca znalezc caly dzien przez ciebie, nawet okna umylam !!!! Odpowiedz Link
Gość: A Re: dzisiaj beta IP: *.zabrze.net.pl 24.06.08, 20:30 0,346.Nic dodać nic ująć. Przestałam wierzyc,że sie kiedykolwiek uda, nie wiem czy znajde siły, by dalej grzebano mi w moich narządach rodnych. Teraz czeka mnie usuniecie tego torbiela,który lekarz twierdzi,ze nie był przeszkodą w zaciażeniu.Ale nie wiem jak sie zbiorę. Teraz musze wrócic do pracy,jakos sie pozbierac. Nie wierze,że w 11 dniu bety nie ma, a w 12 nagle by cos wskazało.Zrobię dla pewności jeszcze raz test w czwartek,ale pewnie tylko wydam zbednie kase ,ale zrobie to. Czego bym jako matka nie zrobiła dla dziecka, WSZYSTKO!!! zycie oddała,ale gdybym wiedziała,ze sie uda. MOniko,ale Ty sie nie sugeruj mooją beta, zobaczysz twoja bedzie dobra i tego zycze Wam z mężem z całego serca.Mnie czeka wszystko od początku, pod warunkiem,ze zbiore siły i pieniądze......Ja tu jestem cały czas, wiec zglądam tu bardzo często. Dzisiaj bede do pozna,bo nocke mam juz z głowy.Trzymaj sie kochana i głowa do góry.Przed Toba nadzieja przede mna juz znowu przepasć. Odpowiedz Link
Gość: monika Re: dzisiaj beta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.08, 21:54 Aga...nie wiem co mam napisac, tak wierzylam ze sie uda..zycie jest do dupy calkiem...niesprawiedliwe na maksa...powiem ci ze co do siebie tez mam nie najlepsze mysli, niestety... a Ty zbieraj sily, i walcz dalej, bo mam caly czas dobre mysli , i nie wiem dlaczego, ale jestem pewna ze mama juz szybko zostaniesz i to naturalnie...odpocznij chwilke i do pracy ale najpierw poplacz sobie, mi to zawsze pomaga i oczyszcza, i nowe mysli moge zebrac i sily...wiem ze latwo sie pisze i wiem co czujesz...ale postaraj sie byc silna kochana.. szkoda ze sie nie znamy i nie mozemy sie spotkac i pogadac, ale dobre i to forum i pomga, lepiej jest jak sie wygadasz... pozdrawiam i sciskam cie mocno, tez tu zagladam czesto, wiec pisz jakbys chciala pogadac, ja bede Odpowiedz Link
Gość: A Re: dzisiaj beta IP: *.zabrze.net.pl 24.06.08, 22:15 Własnie sobie tak siedze i popłakuje,mąż mnie pocisszał,zeby jeszcze poczkac, ze moze za wczesnie to zrobilam,ale ja juz nie wierzę w takie cuda. Widzę,ze jest nieźle zdołowany,zmęczony był po pracy, porozmawialiśmy, pocieszyliśmy sie i zasnał.A ja sama jak kołek, siedze i stukam w ten głupi monitor.Oprócz moich wspaniałych Rodziców ,których ogromnie kocham i nie chce ich martwić nie wie nikt o naszych problemach, wiem ze ludzie sa rózni a po co dawać temat komus do plotkowania.Powiem Ci szczerze, ze czasami chciałabym kogos pozanc wlasnie z takim problemem jaki nas dotyczy, bo mogłabym się wygadac,popłakac itd. Nie znam takiej osoby,a jak znam to nie wiem,ze maja podobny problem, bo to temat nie do chwalenia.Meża mam bardzo dobrego,jestesmy napradwe fajnym malzenstwem,ale mąż jest zamkniety w sobie ,on tak jak ja mam potrzebe wygadania on potrzebe zamkniecia sie jak slimak w skorupie.Wiesz, jak mi przykrooooo,za niedługomamy kolejna rocznice slubu, ja 31 lat i niedosyc jestem juz coraz starsza,to wciąż bez kochanego maleństwa. Nam trudno bedzei Moczko nromalnie zajsc w ciąże, gdyz mam jajowody niedrozne, w jednym tylko przeswit.....ja tez tu czest jestem.Daj znac kiedy bedziesz zabierała swoje maleństwa, wierzę ze chociaz Tobie sie uda. Ja jestem jakimś pechowcem. Zastanawiam sie nad adopcja,ale nei wiem,czy nie za wcześnie...Teraz kochana, mysl o kacjach, moze AKURAT ZMIANA KLIMATU spowoduje,ze ud sie naturalnie Wam zajsc w ciąże. Zycze Ci tego z całego serducha. Nie mam rodzenstwa, mąż też nie, pytanie,jak zostanie jedno z nas na tym swiecie, kto nas pochcowa?wiem,ale uwierz mmam doła... Odpowiedz Link
Gość: monika Re: dzisiaj beta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.08, 08:01 aga ja mam taka przyjaciolke co wie o naszych klopotach i pociesza mnie jak umie, taki czowiek to skarb..ja jestem bardziej zamknieta a ona wrecz przeciwnie i potrafi jasno mi wytlumaczyc ze czasem za bardzo sie przejmuje .. ja tez mam niedrozne jajowody, lat 35 i w sierpniu 10 rocznice slubu...wiec kochana nie zalamuj sie, walcz ile sie da p.s. moj maz tez nie lubi gadac i zamyka sie w sobie a jego odpowiedz na wiekszosc pytan czy dylematow to "hm", nawet sie z nim poklocilam o to ze nie chce sie ze mna klocic, po 14 latach znajomosci jest minimalnie lepiej, tzn on sie wscieka ze z nim nie rozmawiam hihih ja jeszcze nie wiem co i kiedy, bo czekam na nastepna @, a ta jakas dziwna byla i trwala 10 dni!!!! na razie miejsca sobie znalezc nie umiem, bo wakacje sie zaczely, i nie mam co robic za 2 tygodnie mi przejdzie, ale na razie strasznie jest, i te mysli ciagle.. kochana kobieto zbieraj sily pozdrawiam mocno Odpowiedz Link
Gość: Agnieszka A IP: *.piekary.net 24.06.08, 22:09 Aga-przykro mi bardzo, wiem co przeżywasz- tulę Cię mocno, teraz sobie popłacz, a później zbieraj siły do dalszej walki!!! Kiedyś i dla Was zaświeci słonce!! Musi!!!!!!!!!!Pozdrawiam Odpowiedz Link
Gość: A Re: A IP: *.zabrze.net.pl 24.06.08, 22:20 Agnieszko dzieki, a co u Ciebie?Jka betka?W którym robilas dniu? Odpowiedz Link
ola.31 Głowy do góry! 25.06.08, 13:28 Jest trudno - to prawda ! ale nie poddamy się nigdywalczyć będziemy do końca.ja już się przekonałam, że muszę zrobić ile tylko się da- a potem najwyżej odpuścić Boli mnie tak samo jak was! wszystkie przeżywamy to na swój sposób- wszystki chcemy byc matkami. jednym uda się od razu innym za 3 IMSI. I jaki z tego wniosek ? Trzeba być tak upartym by wytrwać ! ostatnio w PROVICIe podtrzymała mnie na duchu dziwczyna, która stara się 11 lat o baby. I co zapytałam ją? Nie odpuściłaś- a ona ze szczerym śmiechem- ja nigdy się nie poddam i mieć dziecko będę! I tak będzie! Ja podpisuję się pod tym! Odpowiedz Link
Gość: Agnieszka Re: A IP: *.piekary.net 25.06.08, 14:18 Oj!! Aguś, niestety moja @ zawitała w 6dpt, zrobiłam betę dla pewności w 7 i 11dpt, pomimo @, ale jak się domyślasz beta ujemna. Mamy jeszcze 5 eskimosków, ale narazie u mnie wszystko się wali, mam coś 8cm na jajniku, skoki temperatur do 39,5, złą morfologię, a i hormony tarczycy też się znacznie pogorszyłe. Nie wiem kiedy zabiore dziciaczki, pewno to wszystko potrwa!!!Bynajmniej staram się wierzyc, że kidyś los przestanie sypac piaskiem prosto w oczy!! Pozdrawiam gorąco!! Życzę spełnienia marzeń!! Odpowiedz Link
Gość: A Re:do Moniczki i Agusi IP: *.zabrze.net.pl 25.06.08, 21:50 Agnieszko,Ty masz jeszcze 5 aniołków,a ja niestety muszę zacząć wszystko od nowa.Monika ma 2 i miejcie jeszcze wiarę.Przeciez w koncu udaja sie tez te transfery.Choc chciałabym znac prawdziwą statystyke. Dzisiaj dzwoniłam do dr i powiedział,ze absolutnie mam nie przerywac leków gdyż 11 dzień a 12 to znaczna róznica.Jutro jade robie jeszcze raz badania do ŚLA, tam wyniki bede miała w pt.Jeżeli w piatek beta ujemna, wtedy mam odstawić tabletki.Ale jakos wątpię w to wszystko.Jak przy becie 0,346 chyba juz nie pamietam,bo potargałam to, nagle beta w 12 dniu sie pojawi.. Powiedzcie mi,czy Wy dostałyście okres samoistnie,nawet łykając leki i biorąc luteine? Bo oprócz takiego cmienia w brzuchu,a w zasadzie juz nie, to ani jednej plamki na bieliźnie,co mnie tez martwi,bo z tego co czytam,to prawie kazda dostaje @ a ja nie.Po 1-szym transferze, owszem dostałam, ale jak beta przy 3-im badaniu juz spadła i lekarz kazał odstawić leki.Dostałam wtedy @ ZA 2 dni. Ja Wam z całego serducha również życze jak najlepiej,obyśmy wszystkie kiedyś były usmiechniete i pełne radości,ze w końcu sie uda.Ale kiedys muisi. Ważne jest zdrowie,ja nawet zaczełam myslec o adopcji,ale jakos moja intuicja mi podpowiada, abym jeszcze nie robiła tego,ze na to mam jeszcze troche czasu, choc mam juz 31latek.Tłumacze sobie ,ze w sumie teraz to wszystko sie przesuwa, nawet rodzenie dzieci,ale jak widać nas które mamy z tym problemy boli to jak cholera i zadajemy sobie 1000 pytań, czemu to własnie nas dotkneło, za co?Tak musi byc, widocznie Pan Bóg karze nam nosić taki właśnie krzyż.Każdy problem dla każdego jest osobisty i najważniejszy.My chcemy dziecka, inni chcą wyleczyc sie z innej choroby...etc.A miałas Agnieszko które podejście?Miałas z mrożaczków czy ze swiezych? Widzisz dziwne tez by bylo u mnie,za 1-szym razem zagnieżdzenie było a teraz nie, badania genetyczne wyszły pozytywne, i co tu lekarz ma do zaproponowania? pytanie...No zobaczymy ,rano jade zrobic jeszcz raz te badania, choc wczoraj płakałam wiec stres tez źle wpływa,ale jak ma byc to bedzie jak nie ma byc dziecka to i miliony nie pomoga, kazdy z nas ma swoje przeznaczenie...pozdrawiam gorąco. Odpowiedz Link
Gość: A Re:do Moniczki i Agusi IP: *.zabrze.net.pl 25.06.08, 21:55 Wierzcie, ze ja juz nie mam siły i ochoty płakać, nie mysle juz tak o tym.Oddałam to losowi.Jesli sie nie uda, to kolejna laparoskopia usuniecia torbiela o wielkowci 2cm, potem odpoczynek,bo w koncu z pracy mnie zwolnia, kto zadowolony jest z takiego pracownika,który od pół roku prawie co iles tygodni chodzi na L-4.Wiem,ze musze isc do przodu.Chyba,ze dopadnie mnie dół.Dziewczyny do przodu jakos to musi sie kręcic. Chciałabym tak z Wami w realu pogadac, bo wiem,ze duzo miałabysmy do pogadania,ale wiem ze to niemzliwe, bo jestesmy pewnie z roznych miejscowosci...Sciskam Was Odpowiedz Link
ninka100 Re:do Moniczki i Agusi 26.06.08, 18:37 Witam mam pytanie ile trwa cała procedura imsi i od którego momentu ( i czy w ogole) lekarz wystawia L4. Ja planuje rozpocząć w lipcu i nie wiem jak to rozplanować bo sezon urlopowy i nie chcę zeby ktoś przez moje problemy nie miał urlopu. Serdecznie Was wszystkie pozdrawiam śledzę wasze losy i razem z Wami 3mam kciuki. Pozdrowienia i niecierpliwie czekam na odpowiedź Odpowiedz Link
Gość: A Re:do Moniczki i Agusi IP: *.zabrze.net.pl 27.06.08, 00:48 Wszystko zależy od przyczyny Twoich dolegliwości bądź pewnie męża. Ja zaczynałam w połowie grudnia a do transferu podchodziłam w marcu,ale po drodze mialam jeszcze problem z torbielem.L4 wystawiają od punkcji pobrania komórek,czyli gdzies 3 dni przed transferem.Musisz doradzic sie lekarza,bo kazda to indywidualny orzypadek leczenia.Zalezy tez wszystko jak sie bedziesz stymlowac,ja sie dlugi stymulowałam,chyba jakies 3 tyg.Teraz juz jestem po 2- gim,ale nieudanym i na razie nie mam juz sił...Ale zycze Ci duuuzo wiary i wytrwalosci,bo warto,NA PEWNO Odpowiedz Link
ninka100 Re:do Moniczki i Agusi 27.06.08, 19:06 Dziękuję za odpowiedź. problem lezy po stronie meza. Ze mną podobno wszystko ok. Bardzo mi przykro, sledziłam twoje wypowiedzi na forum i innych dziewczyn wiec znam historię wczoraj jak czytałam to sie strasznie poryczałam Odpowiedz Link
Gość: monika Re:do Moniczki i Agusi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.08, 20:56 aga! mam nadzieje ze u ciebie wszystko w porzadku, o ile to porzadkiem mozna nazwac.. napisz kiedy idziesz do dr, az jestem ciekawa co powie, bo u nas stwierdzil ze histero trzeba zrobic bo tak wogole byl pewny ze wyjdzie ... Odpowiedz Link
ola.31 Re:do Moniczki i Agusi 28.06.08, 13:24 Wczoraj pytałam dr. Gretkę - dlaczego zdarza się że IMSI nie wychodzi mimo, że wszystkie badania rokują, że będzie dobrze. Powiedział mi, że ok 40-60 % zarodków ma jakieś wady chromosomalne. I te zarodki są po prostu odrzucalne. Można zbadać czy zarodek jest ok, ale trzeba go " nakłuć" i to z kolei powoduje, że taki zbadany zarodek- mimo że ok - ma 18 % mniej szans na zagnieżdżenie. Więc muszą wybierać te lepsze zarodki- ale nigdy nie wiadomo czy jest to dobry wybór- czasem to jak zabawa w ciuciubabke. Jutro punkcja. Będzie ją robił dr. Mańka. Trzymajcie za mnie. Współczuję tym którym nie wyszło. Sama mogę do nich dołączyć...mam nadzieje że będzie dobrze.... Odpowiedz Link
Gość: A Re:do Moniczki i Agusi IP: *.zabrze.net.pl 28.06.08, 16:11 Moniczko, do dr jedziemy we wtorek.Wiesz ja juz mialam przeciez histero robiona podczas laparoskopii.Robił ja wtedy dr Zamłyński z Sigma Bi z Bytomia na Ginekologii w Bytomiu.Wtedy czyli w listopadzie mówił,ze histero ok,jedynie macicy nie mam duzej,taka uroda. Przyjaciołka moja pociesazając mnie,powiedziała piekne słowa:przez ciernie do gwiazd, zobaczysz Agus, bedziesz jeszcze szczęsliwa"Chciałabym w to wierzyc.Teraz chce aby robil mi laparo dr Mańka i wprost powiedzial co mi jest.Czy mam jakiekolwiek szanse na dziecko jeszcze naturalnie chocby minimalne,czy tylko in vitro.Ja do jasnej cholery,nie mam sie na co leczyc, jajowodow sie nie leczy, a enometrioze usuwa,ktora ma nawroty,ale laski zachodza w ciąże nawet przy endom.Mam pecha, widac nie pora bym zostala matką. Kolejne swieta smutne, kolejne wakacje smutne i kolejne dni we dwójkę. Nawet remont musimy wstrzymac, bo zaczna sie kolejne wyrzeczenia i zbieranie kasy.Choc do in vitro jezeli zdecduje sie podchodzic to dpiero za poł roku.Zobacze co lekarz powie, tlko jak myslisz, powie ze robic.NO i kasa.Ja jestem w tej chwili zdecydowana na dawczynie,ale zobaczymy co powie lekarz.Nic na siłę i za wszelka cenę.Tylko,zeby tak faktycznie dało sie myślec...Byłoby lepiej.Tak w ogóle to nie mam jeszcze @ i sie martiw, dzisiaj jest drugi dzien po odstawieniu tabletek. Chyba dostane, boje sie Olu, a za Ciebie trzymam kciuki.Mysl pozytywnie i pisz co slychac. Dr Mańka, to wspaniały z sercem lekarz...i ma na pewno szczesliwa reke..Ja mialam po prostu pecha. Odpowiedz Link
Gość: MONIKA Re:do Moniczki i Agusi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.08, 16:40 Aga zbieraj kase i zbieraj sily, tez ciekawa jestem co powie dr Manka na to wszystko, czy twoje mrozaczki byly ok? i czy masz zalecenie na kolejna laparo?? i czy zrobilas kolejna bbete??? moze dlatego @ nie przyszla Odpowiedz Link
Gość: A Re:do Moniczki i Agusi IP: *.zabrze.net.pl 28.06.08, 18:14 nO CO tY, JUZ 3 RAZ NIE ROBILAM BETY, BEZ SENSU, SKORO BABKA POW,ZE BETA BYLA PONIŻEJ 1. Odstawilam przeciez leki a wczoraj z nerwów zapaliłam papierosa wieć nawet sie nie łudzę. Tez ciekawa jestem co powie dr.Poza tym, dzisiaj moja tesciowa która jest lekarzem, pow,ze jak 1-sze in vitro konczy sie porażką, kolejne podejscia wychodza oczywiście,ale szanse są mniejsze. Troche sie podłamałam,pow,ze mamy zmienic styl zycia, myslenie, odgonic mysli od dziecka, wyjechac gdzies,jak juz zrobie porzadek z soba.A jak juz to podchodzic do in vitro za rok, dwa.A tak w ogóle po rozmowie z mężem, zdecydowalismy sie,ze złozymy papiery o adpocje. Monika, ja zwariuje jak nie bede miec dziecka, to jest silniejsze ode mnie. Prowadzimy zycie,jak 80- latkowie.Dom, praca, obiadki,tv,lekarze i w kółko.Od czasu do czasu znajomi,bo oni maja juz dzieci,wiec trudno by mieli czas jak my na balngi,potykanie itd.a do dupy jest to zycie we dwójke.Kochamy sie bardzo z mężem,ale boję sie oby przez to nie rozpado sie kiedys moje malzenstwo, bo nudno we dwójkę tak dzien w dzien az do smierci. Staramy sie urozmaicac zycie,ale ciągle we dwójkę((((((((((((((( Odpowiedz Link
Gość: A Re:do Moniczki i Agusi IP: *.zabrze.net.pl 28.06.08, 18:30 Na adopcje wlasnie przeczytalm nie mamy szans na razie, trzeba miec od 3 do 5 lat stazu malżeńskiego: (((((((((((((((((((((((((((((((((((Boze, czemu Ty mi tak utrudniasz zycie((((((((((((((((((((((((((((((((((My małżeństwem jestesmy niecałe 2 lata Odpowiedz Link
Gość: monika Re:do Moniczki i Agusi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.08, 19:03 my mamy w sierpniu 10 lat po slubie i jakos nie zanosi sie na rozzpad malzenstwa i ty tez tak nie mozesz myslec, wiem ze latwo si mowi zeby nie myslec o dziecku, ale uwierz ze sie da, sama tak mam, czasem mam dola giganta i nic nie pomaga, ale czasem mozna nie myslec, gorzej jak zaczynaja sie spotkania ze znajomymi co maja dzici, przestalam chodzic na to i jakos daje rade, ale mimo to rozumiem cie doskonale, tyle ze ja juz dluzej sie z tym mecze...dacie rade, tylko musisz odpoczac psychicznie Odpowiedz Link
ola.31 Re:do Moniczki i Agusi 29.06.08, 06:50 Nieprawda, że 2 czy 3 In vitro nie wychodzi- osobiście znam tylko dwie osoby, które podchodziły do ivf. Jednej udało się za 3 razem- bliźniaki- chłopcy, a drugiej za drugim: -bliźniaki- chłopak i dziewczynka Więc Aga- nie można się łamać Popatrz na te dziewczyny co walczą 5 czy 10 lat! Trzeba do przodu. Wiem, że to nie łatwe. ja też miałam kryzysy. Mój brat i kuzyn - młodsi ode mnie wczesniej się żenili i już mają po jednym dziecku, a teraz są znów w ciązy- nikt nie mówił że będzie sprawiedliwie. Wiesz jak było i jest ciężko mi na to patrzyć- mimo to kocham moje dwie 2-letnie chrześnice najbardziej na świecie i jestem ich ulubioną ciocią:. ja też w razie czego myśle o adopcji. Słyszałam, że dobrze jest wcześniej zaintereować się losem jakiegoś domu dziecka- wesprzeć - czy coś takiego. Nie mogłam dziś spać- więc wpis o tej porze. Za 2 godziny punkcja! Boję się że moje komórki mogły nie dotrwac do dziś- w piątek 2 miały już po 19 mm. Odpowiedz Link
Gość: monika Re:do Moniczki i Agusi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.08, 11:47 Olu bedzie dobrze, trzymam kciuki za sliczne komoreczki Odpowiedz Link
ola.31 Re:do Moniczki i Agusi 29.06.08, 16:45 Już po punkcji.. Komórek mam 7 - z tego ślicznych 6, a siódma może się dorobi Dzięki Moniko za podpowiedź, by miec skarpetki- przydaly się Teraz zobaczymy ile zarodeczków nam się stworzy Pozdrawiam Odpowiedz Link
Gość: monika Re:do Moniczki i Agusi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.08, 17:25 to teraz 2 dni czekania ale nie martw sie bedzie ok slicznie sie zaplodnia i za 2 dni wezmiesz parke do domku Odpowiedz Link
Gość: A Re:do Moniczki i Agusi IP: *.zabrze.net.pl 30.06.08, 09:46 Olu,trzymam kciuki, bedzie dobrze zobaczysz.Musi byc dobrze. Ja Moniko do lekarza jade jutro.Zobaczymy. Odpowiedz Link
ola.31 Re:do Moniczki i Agusi 30.06.08, 10:41 No i kiepsko..Z tych 7 - tylko 3 dojrzałe. I na razie 1 się zapłodniła. Druga - - na pewno nie - a trzecia - próbuje- ale kiepsko to widze. Dół przed transferem... a podobno trza wierzyć... Transfer jutro -3 majcie za mnie. Odpowiedz Link
Gość: A Re:do Moniczki i Agusi IP: *.zabrze.net.pl 30.06.08, 20:57 Oluś, trzymaj sie dzielnie i nawet jeżeli bedziesz miała tylko 1 aniołka to wierz,że sei uda. Moze drugi zeche sie zapłodnic.Czytałam kiedys, ze zdesperowana dziewczyna majaca wlasnie tylko 1 aniołka,napisała po 12 dniach,ze wlasnie sie udało.Sa przerózne przypadki.Nie miej doła przed transferem,to niekorzystnie wpływa.Badź silna.Wiem,ze łatwo sie pisze, ale mysl pozytywnie.Zycze powodzenia i pisz co u Ciebie Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link
Gość: monika Re:do Moniczki i Agusi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.08, 13:52 hej agus bylas juz u dr?? daj znac co ci powiedzieli i tak ogolnie co slychac..ja w koncu moge zaczac wakacje, wiec piore i sprzatam hihi i zastanawiam sie jak sie zabrac za malowanie kuchni...ale chyba zostawie to na pozniej, az wroce z wakacji pozdrawiam mocno Odpowiedz Link
Gość: A Re:do Moniczki i Agusi IP: *.zabrze.net.pl 01.07.08, 16:36 Ogólnie Moniko, to smutnawo .Dzisiaj bylam juz w pracy, tam tez kocioł ,ze odechciewa sie pracowac, ale muszę.Najchętniej rzuciłabym wszystko,pracę ,"wspaniałe" koleżanki i chyba na dzien dzisiejszy zaszyła sie w łózku i przespała wieki.Nic mi sie nie chce, nie umiem sie pozbierac, wziąć w graść.Dookoła same trudności.Dzisaj do lekarza jedziemy z meżem na 19.Jak woce napisze.Fajnie,ze juz sie szykujesz do wyjazdu.Super.Zrelaksujesz sie super i akurat wezmiesz wypoczeta ze sobą swoje aniołkiPozdrawiam Cie cieplutko Odpowiedz Link
ola.31 Re:do Moniczki i Agusi 01.07.08, 21:07 No i po transferze. Aniołeczek jest jeden. Ale jakoś złudzeń większych nie mam - tym bardziej, że odkryli, że uczulona jestem chyba na tą luteinę dopochwową i dość krwawie- ale nie wiedzą czy to nie po punkcji. widziałam, że dr. Mańkę to zmartwiło i nie dał jednoznacznej odpowiedzi czy to wpłynie na zaciążenie. Ale ogólnie jestem już weselsza- cieszę się, że mam tą procedurę za sob. Nawet jeśli się nie uda teraz - to nie odpuszcze- do 40 jeszcze trochę Aga- martwi mnie ten Twój stan ducha- nie załamuj się dziewczyno. Gdzieś tam czekają Twoje aniołki. Nie poddawaj się. to najgorsze co możesz zrobić!!!Matka podobno musi myć twarda. Czytałam ile przeszłaś- i wiem że Ci ciężko, ale życie depcze właśnie tych co się poddają. jesteśmy z Tobą. wiele osób życzy Ci dobrze. Tym bardziej że też przeżywamy podobne stany. Pozdrawiam. Napisz co u lekarza... Odpowiedz Link
Gość: monika Re:do Moniczki i Agusi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.08, 23:59 Aga nie mozesz sie dolowac, bo to najgorsze co moze byc, Ola ma racje, masz byc dzielna bo co powiesz maluchowi badz silna, poplacz troche w pracy sie powyzywaj na innych i idz na piwo z mezem Ola ja mylse ze bedzie dobrze, moze akurat ten jeden bedzie tak sil ny ze z toba zostanie, teraz masz tylko odpoczywac Aga , napisz co u lekarza Odpowiedz Link
ola.31 Re:do Moniczki i Agusi 02.07.08, 20:13 Agi nie widać... Napiszcie mi dziewczyny co robić żeby aniołek ze mną został. Dużo leże, pare godzin byłam w pracy żeby nie zwariować, ale nic stresującego... czy można chodzić? Jak było u Was? Odpowiedz Link
Gość: A Re:do Moniczki i Agusi IP: *.zabrze.net.pl 02.07.08, 22:37 Sorki dziewczynki, dopiero wrócilam z pracy,mialam duzo zaleglosci papierkowej.Boże, jesteście kochane dziewczyny.Dzieki za słowa pocieszenia, otuchy itp.Wiem, muszę byc silna,na płakanie to mnie juz wcale nie bierze, tym nic dobrego nie przyniosę.Są chwile gdzie jest nawet bardzo fajnie, to rower, to jade na sklepy a to uwielbima robić bardzo, to grill ze znajomymi,ale wiecie kochane dziewczyny jak to jest.Dzis jest dobrze, a jutro w pracy słyszysz jak koleżanka obok biurka przezywa swoją ciąże, jak pokzauje zdjątka z usg, jak opowiada jakie sliczne ciuszki sa w sklepach i dla ciężarnych i dla maleństw.Ściska mnie i odbieram to jako taką szpilę,mimo ze ma prawio sie cieszyc ,ale wiecie jak to jest. Jest mi przykro.Nie moge zabronić komuś opowiadać o swoim szczęściu.Wiem Olusiu,ze zycie depcze takich ludzi słabych, ja staram sie nie poddawać, musze wierzyc ze bedzie kiedys dobrze. A Ty Oluś, teraz sie niczym nie przejmuj, odpoczywaj, cos czuje,że masz silnego skarba i zostanie z Tobą. Wiara to połowa sukcesu!!!Zycze Ci tego, zyczę tego kazdej która musi przechidzć przez to piekło!!!Lekarz stwierdził,ze obawial sie tego, co sie stalo,tzn,ze moze byc powodem ta torbiel którą mam.On nie wie co to za torbiel i musze sie poddac laparoskopii którą on wykona.Na razie mam skierowanie i musze zadzwonic i sie umowic do szpitala na termin.Na razie musze troche popracowac,bo niedługo strace i prace i z dziecka nici.Na laparoskopie umówilismy sie wstepnie na początek wrzesnia. Poza tym nic wiecej nie mógł nam powiedziec ani nic obiecac, rozmawiac co dalej robimy bedziemy po laparoskopii ,kiedy to bedzie juz zorientowany, czy to endometrioza, jak tak to którego stopnia itd. Jezeli endometrioza, to z kolei powiedzial,ze przy niej komórki jajowe sa słabsze co za tym idzie skutek in vitra maleje.Cos mówił o jakis lekach przy endomeriozie,ale powiedzial, na razie nie ma co mówic ,gdybac tylko laparo, bo co do mojej macicy powiedzial,ze nie ma zastrzezen. ja musze miec jakis stan zapalny,ze to nie chwyta.Trzeba znależć przyczyne moich jajowodów niedroznych.No i jeszcze na nastepnej wizycie za 2 tyg zroi mi jakies badanie na jakąś chlamydie,bo ona czasami jest czestym pwodem niedrożności.Musze o tym poczytac.Tak u mnie na dzien dzisiejszy.Kiepawo,ale moze kiedys zaswieci słońce.Trzymajcie sie cieplutko. Odpowiedz Link
Gość: A Re:do Moniczki i Agusi IP: *.zabrze.net.pl 02.07.08, 22:48 Olu, a lekarz nie dał Ci L-4? Jak ja sie go pytalam wtedy jak podchodzilam,to powiedzial ze do pracy w zadnym wypadku.Zyc normalnie,ale oszczędzając sie czyli nie dzwigac itp.Gdyby ktos wiedzial jak zrobic by nasze aniiolki z nami zostały to nie byloby nas teraz tu na forum tylko bylybysmy pewnie przy łóżeczkach naszych szkrabów.Oluniu,tego nie wie nikt!!!Jesli wierzysz w Boga, cokolwiek, to zawierz mu,jesli masz balkon, to odpoczywaj teraz latem duzo na powietrzu,ale nie w słońcu.Bron Boże!.Zleci,zobaczysz.Nie chodz do pracy,abys nigdy nic nie miala sobie do zarzucenia.Zycze Ci tej ciazy z całego serducha dltaego oszczedzaj sie baaaardzo.W pracy wiedza,ze jestes po in vitro? Opowiadacie dziewczyny o takich sprawach?buzka Odpowiedz Link
ola.31 Re:do Moniczki i Agusi 03.07.08, 17:45 Co do Twojej laparoskopii Aga! ja też miałam podejrzenie torbieli - no i laparoskopie w październiku. lekarze operują zamiennie słowem torbiel i cysta- a w zasadzie to jest to samo- to po prostu pęcherzyk, który nie pękł i może hamować inne. To można też leczyć hormonalnie, ale to może trwać nawet rok, więc szkoda czasu gdy starasz się o baby. Poza tym lapoaro pomaga definitywnie odpowiedzieć na pytanie czy to torbiel endometrialna czy zwykła. sama laparoskopia jest ok. zostają ci 3 małe śladziki - z tego jeden w pępku. Ja w czwratek miałam zabieg, aw poniedziałek w pracy byłam. Co do Mojego L4 - sama jestem sobie szefem- ale niestety mam terminy, których przesunąć nie mogę. Pracuję głową - nie dzwiga, a dzis byłam tylko 2 godzinki- i praca polegała na gadaniu z ludźmi, którym w dodatku bardzo pomogłam- więc czuje się jeszcze lepiej. a w domu leże mąż mnie obsługuje- choć przy obiedzie mu troszke poogłam - bo od dłuższego leżenia mi niedobrze. W pracy wiedzą dwie moje koleżanki - zaufane osóbki i moja przyjaciółka. Ponadto moja szwagierka, która nie może od 7 lat mieć 2 dziecka- i równo startuje ze mną- tyle że ona w NOvum w warszawie. No i jej też zanim przystąpiła do procedury wykryli torbiel. Czasem takie dziadostwa się robią i to może być calkowity powód tego co Cię Aguś spotkało. Więc zrób- co trzeba - bo może to klucz do wszystkiego. . Czuję sie świaetnie. czasem tylko zaboli lekko brzuszek Pewnie z przejęcia. Możeci mi jeszcze dziewczyny powiedzieć - co roblić by po flaxiparinie - tym zastrzyku po transferze nie zostawały takie ślady? czym to smarowałyście później? Ja po zastrzykach z protokołu mam tylko małe kropeczki. a po tym robią mi się takjie czerwone mocne obwódki ok 3 mm. Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link
ola.31 Re:do Moniczki i Agusi 06.07.08, 18:31 Powoli zaczynam się denerwować W końcu to 6 dpt. Brzuch na dole pobolewa niemal cały czas- piersi na dotyk strsznie wrażliwe - no i duże. W dodatku zmierzyłam temperature- 37.4 Ale pewnie to wszystko sobie uriołam! Tak bardzo bym chciała aby mój aniołek był ze mną!!!!!!!!!!!!! Zastanbawiam się kiedy zrobić bete. Odpowiedz Link
Gość: Malwa Re:do Moniczki i Agusi IP: *.stk.vectranet.pl 07.07.08, 12:31 Witam was wszystkie bardzo serdecznie.Ja rowniez podchodze do IMSI narazie jestem na etapie brania antykow(Marvelon)mam pytanie Marvelon biore juz od paru dni i boli mnie w dole brzucha czy to jest normalne? dodam jeszcze ze lykam rowniez castagnus(problemy z prolaktyna. Prosze o odp.Trzymam za was bardzo mocno kciuki i wierze w to ze bedzie szystko dobrze uda sie napeno zobaczycie))))(ja dopiero zaczynam)Pozdrawiam was bardzo serdecznie Odpowiedz Link
gocha500 Re:do Moniczki i Agusi 07.07.08, 20:57 ola31 ja mysle ze beta wyjdzie ci juz w 10dpt!!!!tryzmam bardzo mocno za ciebie kciuki!!!! ja jestemjuz a polmetku imsi bo w sobote bedzie najprawdopodobniej punkcja,wyhodowalam sporo pecherzykow moze kolo 20 moze wiec bedzie sporko djrzalych jajek-oby.w kazdym razie na tym etapie lekarz mowi ze idzie pieknie.dziewzyny kciukajcie za mnie tez.bardzo sie boje ze sie nie uda,ale tez tak ieknie wsjo idzie ze u mnie to az dziwne wiec moze i sie powiedzie i jestem pelna nadzieji. Odpowiedz Link
Gość: A Re:do Moniczki i Agusi IP: *.zabrze.net.pl 08.07.08, 21:09 Olus, trzymam kciuki i ja osobiście zrobilabym bete w 11 dniu,to juz wynik bardzo prawdopodobny. Tak w ogóle , coś mi podpowiada,że Ci sie uda I trzymam za to kciki. Dla mnie to chociaz wiara,że mam jeszcze nadzieję a Ty byłabys kolejnym dowodem na to,ze sie udaje.Pozdrawiam gorąco i pisz co u Ciebie. Odpowiedz Link
ola.31 Re:do Moniczki i Agusi 09.07.08, 20:04 8 dzień za mną...jest coraz trudniej ...wierzyć też trudniej... wiem że też to przechodziłyście...nie wiedziałam że będzie tak trudno tzn pierwsze 5 dni było cudnych a potem powoli się nakręcałam...3 majcie za mnie.... Odpowiedz Link
ola.31 Re:do oli 10.07.08, 20:10 Bete zrobiłam dziś.... 0.0 -mnie nie mogło chyba być jakoś się 3mam, ale łzy MM mnie dobiły i razem ryczeliśmy.. Jutro będzi lepszy dzień... Odpowiedz Link
ola.31 Re:do oli 10.07.08, 20:14 Życzę Ci z całego serca powodzenia... już dzwoniłam do dr. Kiecki - najgorsze że on od sierpnia robi roczną przerwe- ale obiecał mnie przyjmować... acha- nie sugeruj się objawami..mnie bolały piersi, brzuch - a to ponoć dobre objawy - a innej dziewczynie z bociana nic nie było - i co ona jest - ja nie - nie ma reguły- nie dopatruj się zatem niczego- a pierwsze dni po transferze są piękne- czuć, że masz w sobie życie...potem straszne nerwy- ale do przejścia jak widzisz po tysiącach osób... Odpowiedz Link
gocha500 Re:do oli 10.07.08, 21:11 trzymaj sie olenka!!!!przyulam mocno! mam nadziej ze ci sie uda nastepnym razem. Odpowiedz Link
Gość: A Re:do oli IP: *.zabrze.net.pl 10.07.08, 23:18 Oluś, boże jak mi przykroWiem jak sie czujesz, uczucie nie do opisania.Samej mi sie chce ryczeć. Powiem Ci tylko tyle,że musisz sie trzymać dzielnie i nie poddawać temu parszywemu niesparwiedliwemu światu i Panu Bogu.Ja miałam taki okropny żal do Boga,teraz juz on juz mija. Widocznie tak ma byc, godze sie juz z tym. Przedtem oczekiwałam na transfer, potem na udana ciążę - był cel. Teraz znowu od poczatku. I znowu cel-kolejna laparo, potem znowu wizyty u lekarzaitd...Czy podejde do kolejnego, nie wiem... Musze troche popracować, bo mam dobra prace i nie chcę jeszcze jej na dodatek stracić.Co dalej nie wie, naparwde, reće mi opadają,ale stałam sie juz jakas objetna, na razie jestem juz tym zmęczona wszystkim. Poza tym, skąd te pieniądze brac...Mamy jeszcze inne plany, a najgorsze jest to,że to tyle kosztuje a nie ma sie pewności powodzenia. Poza tym OLu, trzeba zycie brac takim jak leci. Ja co do dalszej procedury, bede mogla powiedziec dopiero po laparo,ona jest teraz najważniejsza.Wtedy lekarz oceni mojego torbiela, jajowody,bo bede miala jeszcze raz sprawdzaną drozność.Trzymaj się kochana, wiem,ze to wszystko jest dla nas bardzo ciężkie.Mój mąz tez płakał razem ze mną. Teraz juz tez wiemy, ze objawami nie ma sie co przejmować.U azdej to sprawa indywidualna. Wiem jedno,bede miała dziecko,mimo chwil załamania, smutku, rozpaczy, wiem ze je bede miała.Ja sobie nie wyobrazam by było inaczej. Przestałam sie martwic juz wiekiem, 31 lat to znowu nie tragedia.Tak miało być, widocznie nie pora jeszcze na nas Olus. Klnełam na cały świat, Boga itd, ale z czasem jak obserwuje swoje zycie, codzienne potyczki, problemy zycia codziennego, to czasami wydaje mi sie,że to wszystko ma jakiś sens, cel i ze pan Bóg wie co robi.I wiem,że on mi tez pomaga.Dziekuje mu za to,ze jestem zdrowa po tym in vitro, na razie. Bo czuje sie badzo dobrze, odpukac, a dziewczyny maja rózne przeboje ze zdrowiem. A jaka u Was jest Olus przyczyna? Pozdrawiam Cie cieplutko Olusiu i uwierz,że będzie jeszcze dobrze, czasami trzeba sie nacierpieć, ale zosatnie to nam nagrodzone, zobaczysz!!!! Pamietaj" przez ciernie do gwiazd" !!!.............pa Odpowiedz Link
gocha500 Re: :( 12.07.08, 19:06 ojjj troche podalamna jeste mbo pobrali 15 jajeczek z czego ponoc o ile dobrze uzlyszalam sporo jest niedojrzalych,a przeciez nie wiadomo czy wszystkie dojrzale sie zapplodnia i beda dzielic pozniej ladnie!no podlamana jeestem mamy tylklo jedna szanse i nie wiem czy sie uda Odpowiedz Link
Gość: A Re: :( IP: *.zabrze.net.pl 13.07.08, 11:51 Gocha, nie podłamuj sie, mysl pozytywnie a bedzie dobrze. Wiem, ze łatwo sie pisze i pociesz kogos samego,ale to pomaga. Ja na razie robie sobie odpoczynek, czekam na zabieg ktory bede miala w pażdzierniku,bo takie sa dlugie terminy a co dalej ,samo zycie pokaże. Na razie jestem na etapie,ze mam wszystkiego dosć i oswajam sie z mysla,że na razie nie moge miec dziecka, choc bardzo tego pragnę. Zastanawiam sie czy w ogóle je bede miała,ale myslę ze jakos sie ułozy.Na razie musze popracowac, bo w pracy dzieje sie nieciekawie a ja nie moge tyle przebywac na chorobowym bo jestem chyba w całym zakładzie pracy jedynym pracownikiem który chodzi najwięcej na chorobowe. Niestety mam wyrozumiałego dyrektora i i kierownika ale wiadomo ,śa pewne granice wytrzymałości i zrozumienia. A Ty głowa do góry , nie podłamuj sie, czekaj na informacje co dalej i mysl pozytywnie.Wiara czyni cuda.... Odpowiedz Link
gocha500 Re: :(:) 13.07.08, 12:58 a u mnie tylko 7 na 15 komorek bylo dorjzalych a 6 sie zaplodnilo! wiec mamy 6 żelusiów(hihih tak je nazwalam bo mamy na nazwisko zelek :o )jak narazie nie jest zle ale martwie sie zeby nasze żeleczki wszsytkie przetrwaly!.wole miec komfort psychiczny ze jakby cos to ze bedzie na nas czekac jeszcze kilka maluszkow zamrozonych. Odpowiedz Link
gocha500 Re: :(:) 14.07.08, 16:09 no to nadal chyba mamy 6 zarodeczkow albo 5(nie pamietam za duze nerwy)i tylko 2 sa klasy a/b a reszta kalsy a wiec chyba ujdzie!oby do jutra takie dotrwaly!noi transferek rano o 9:15 trzymaj mocno kciuki!!!!!!!! Odpowiedz Link
gocha500 Re: :(:) 15.07.08, 14:38 mamy ze soba 2 żelusie klasy A!!!!ponadto mialy byc zamrozona 2 klasy A a jeden sie nie chcial dzielic i juz chcieli go spisac na straty nie daja c nam nadziej ale w czasie przygotowan wpadla biolozka i powiedziala ze wlasnie zaczal sie dzielic!!!!dzielny żelus!!!!wiez na zapas mamy 3 pingwinki :-o acha mialam podane 2 klasy A 5 i 7-mio komorkowe. Odpowiedz Link
Gość: A Re: :(:) IP: *.zabrze.net.pl 15.07.08, 20:31 Super Gocha, trzymam kciuki teraz aby chociaz Tobie sie udało. U mnie pod górke. Okazało sie,że mam przeciwciała w organiźmie i trzeba poszukac przyczyny, byc moze to on byly powodem moicjego 1- szego poronienia .Trudno mówic o ciazy kiedy w organiźmie tkwi zapalenie.Czeka mnie biopsja , aby pobrali mi wycinek z dwunastnicy.Niedosyc grzebia mi wziernikami w dole, to teraz gastroskopia i laparo mnie czeka.Niedługo za głowe sie wezmą moja, bo nie wiem jak i ile to jeszcze zniose wszystko. Ten rok to dla mnie porażka((((((((((((Czy kiedys sie do mnie usmiechnie szczęscie..........Pytanie kiedy? Co jeszcze wykryja lekarze...Trzymam kciuki Gocha i zycze powodzenia. Kiedy robisz betkę? Odpowiedz Link
ola.31 Re: :(:) 15.07.08, 23:23 Hej dziewzcyny! Jakoś dochodze do siebie..ale łatwe to nie jest. No widzisz Gocha- a miałaś już załamanie że masz kiepskie komórki Teraz ciesz się chwilą- mamy nadzieje że Ci się uda i będą blizniaki Aga! Powoli, powoli- może tak ma być - może jeszcze nie czas na Ciebie- a te kłopoty sa po to by zająć Ci troche ten czas....oczekiwania na maleństwo... Wiem co przechodzisz. Ja 2 lata temu zaczęłam batalie- najpierw myśleli, że to kwestia żołnierzyków męża- on ma tylko ok. 11 mln, ale prawie 50 % jest ok. Miał 6,7 mln ale faszeruje go wyciągiem z dyni i jakoś się polepszają... Chcielismy spróbowac inseminacji, mimo że wiedzieliśmy że szanse marne...no wyszło że ja mam cyste, a poza tym przy okazji sprawdzono drożność. W Ligocie leżałam 4 dni. W lutym i marcu 2 inseminacji , i dr. Stojko wysłał nas do Provity...swoją drogą to świetny lekarz. A teraz jak dostałam w łeb po tym ICSI czy IMSI ( sama nie wiem czym to się różni) to po raz pierwszy dotarlo do mnieże może się nie udać. Cop nie znaczy że straciłam nadzieje- ale jakoś tak inaczej teraz na to patrze. Przedtem wydawało mi się że jak będę zakłądać sobie cele to osiągnę co chcę- a teraz wiem, że może być inaczej. Powoli zaczynam myśleć o procedurze adopcyjnej. Naet nie wiem jak się wziąć do tego.. No ale konncem sierpnia jestem umówiona do dr. Gretki- wybrałam jego jako prowadzącego, skoro dr. Kiecki nie będzie. 3majcie się ciepło! Odpowiedz Link
gocha500 Re: :(:) 16.07.08, 05:50 dziewczyny trzymam za was kciuki! u mnie tez byly momenty ze sie walilo ze trza bylo odlozyc to i owo ale sie jakos czlowiek pozbieral.aga jak sie juz wyleczys to dzialaj poki sie da!ola.31 gretka ponoc dobry specjalista ale jak dla mnie to malo kontaktowy i trza go za jesor najlepie j jakims hakiem ciagnac!!!nie lubie jak ktos jest jakby niechetny do udzielania info! kiecka sie stleni pozniej i chyba ja tez bede musiala isc do jakiegos innego ale chyba na ogrodnika lub manke sie zdecyduje. ja testuje 27 lipca to bedzie 12dpt. bede akurat na wakacjach i mamnadzieje ze znajde w szzcawnicy jakies lab.a teraz to sie schizowanie zacznie Odpowiedz Link
Gość: A Re: :(:) IP: *.zabrze.net.pl 17.07.08, 01:03 Trzymam kciuki Ola za Ciebie. Gosia bedzie dobrze, zobaczysz. NIe mysl o adopcji jeszcze?Ile masz lat?ja tez myslalam,ale to nie takie proste... warunek, to trzeba miec przynajmniej 4 letni staz małz, a ja go nie mam, w sierpniu teraz dopiero 2 lata miną, wiec na razie odpusciałam. Wierze,że uda sie moze naturalny cudzik albo jeszcze raz in vitro,jak nazbieramy kasę i zrobie z soba porzadek.Ja to dopiero jestem załamana ale tez i sie pocieszam,ze moze w koncu bedzie postawiona trafna diagnoza.Ide jutro do szpitala na biopsje jelit. Prawdopodobnie mam celiake, czyli uczulenie na gluten. Jestem juz na diecie bezglutenowej i mam nadzieje,że po zastosowaniu jej moje zapalenie po kilku misiącach sie zmniejszy i wróci moj organizm do normy. Prawdopodbnie to celiaka jest przyczyna mojej niedrozności jajowodów a w zasadzie jednego, bo w drugim mam przeswit no i tego,ze 1-sza ciaże odrzuciło a druga to juz otalna klapa. Trudno nawet przy in vitro jak jest zapaleie aby cos sie przyjelo. Ja juz psychicznie mam dosc. Wchodza mi od dołu , teraz od góry, za niedługo głowa, bo ilez to zniose nie wiem....Trzymajcie za mnie kciuki,bo boje sie okropnie. Boje się,że nie dam sobie tego wsadzic, to strasznie niemiłe badanie. Ile czeka mnie jeszcze bólu i cierpienia....pa Odpowiedz Link
Gość: A Re: :(:) IP: *.zabrze.net.pl 17.07.08, 01:05 Przepaszam,pomyliałam Wasze imona,ale to juz nerwy przed jutrzejszym dniem i tak za Was wszystkie trzymam kciuki i jestem z Wami zawsze myslami.Uzaleznilam sie od tego portalu.pa Odpowiedz Link
gocha500 Re: :(:) 17.07.08, 13:12 trzymaj sie A!!!!!!w koncu musi byc dobrze,przynajmniej am taka nadzieje! Odpowiedz Link
ola.31 Re: :(:) 17.07.08, 14:01 Aga- troche mnie zmartwiłas z tym stażem do adopcji- my 3 września mamy 3 lata i chciałam to zacząć- ale i tak się popytam co i jak.wniosek zawsze mozna złożyć... Dół nadal mam ale jakoś już mniejszy..trza żyć dalej. Ja w tym roku będę kończyć 32 lata. Wspułczuję Ci z tymi kłpotami zdrowotnymi, ale przynajmniej może znasz powód-podleczysz sie i nie będzie z dzidzią problemu. Czasem kłopoty wydają się pozorne...a są drogą do celu! Dla mnie ivf to była ostateczność, a teraz jak nie wyszło to powoli straciłam nadzieje, choć pewnie 2gi raz podejde-ake to bardziej dlatego że MM chce. Jutro wyjeżdżam na tydzień na wakcje- nie będzie mnie więc - to trzymajcie się. Gocha- piękne i trudne( nerwowe) chwile przed Tobą! Niczego sobie nie tlumacz. Jak będziesz b. nerwowa to zrób bete. Nieketóre dziewczynny robią już 3 i 6 dnia i im czasem wychodzi, a wiedzą już i szczęsliwe są. Będzie dobrze. Komus w końcu do cholery musi się udać. Musisz nadgonić statystykę! Pozdrawiam Was! I jade ładowac akumlatory. Odpowiedz Link
Gość: A Re: :(:) IP: *.zabrze.net.pl 28.07.08, 13:14 Witajcie dziewczynki!, Gocha jak u Ciebie, trzymam kciuki,mam przeczucia,ze sie udało!! Pisz co u Ciebie? Moniko, wróciłas juz z wakacji? Kiedy transferek? Olu, daj znac mi, jak cos wiesz juz bliżej o procedurze adopcyjnej. Ja juz wrocilam ze szpitala. Przeciwciała które wyszły, lekarze potraktowali bardzo poważnie. Miałam endoskopie dwunastnicy i okzało sie,że mam celiakie.Powróciła, kiedy - niewiadomo, wiadomo ze najlepszy moment w ogóle ze wyszła.Na 99% wskazuje wszystko,ze przez nie stosowanie diety bezglutenowej jajowody zaczeły sie zatykać.Dziadostwo! Skąd mogłam wiedziec. Lekarze kilkanascie lat temu powiedzieli,ze moge jesc wszyskto, ze celiakie mam nabyta, a tu taki numer!!! Teraz jestem na diecie i widze stanowczą poprawę moich uczulen na rekach.Znikają..Myslałam,ze to alergia, bo tak mi lekarze mówili, a tu guzik. Moje 1-sze poronienie również mogło byc spowodowane celiakia, gdyz przeciwciała które wyszły, to po prostu stan zapalny w organiżmie, przy okazji usuneli mi polipa w przełyku, mały bo mały,ale tez obce ciało.Normalnie oszalec idzie. Mam nadzieje,że jakos sie juz teraz wszystko pomału ułozy po zastosowaniu diety,którą stosuje od 3 tyg.Lekarz ginekolog- endokrynolog na razie odradzil in vitro, szkoda kasy mówi gdyz trzeba stan zapalny zlikwidować, no i uzupełnic niedobór żelaza, bo mam go za mało. Nie miałam zadnych objawów jak celiakowi,ale widocznie w odpowiednim momencie to wykryto. Pozdrawiam gorąco i piszcie laesczki co u Was słychac....pa Odpowiedz Link
Gość: monika Re: :(:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.08, 22:46 hej hej dziewczynki wrocilam dzisiaj , wczasy mi sie przedluzyly, bo zaraz po chorwacji pojechalam do mamy na tydzien i takie lenistwo 3tygodniowe mialam trzymam kciuki za wszystkie ja mam wiztyte w czwartek usg i okaze sie co dalej, najprawdopodobniej transferek w poniedzilek, ale to sie okaze, bo ie ma dr Manki, wiec nie wiem kto bedzie, ale jak bedzie dr O to na pewno rezygnuje, po ostatnim razie dziekuje za takie przyjemnosci, ale nie panikuje na razie, wszystko w czwartek sie okaze Aga, ciesze sie ze u ciiebie sie wyjasnilo przynajmniej wiesz dlaczego i wszystki przed toba!!!!!!!!!!!!! tylko czekanie dobijajace jest ale silna jestes i dasz rade odezwe sie w czwartek po wizycie ide spac, bo padam Odpowiedz Link
Gość: Miki Re: :(:) IP: *.stk.vectranet.pl 29.07.08, 19:09 Witam. Ja dopiero zaczynam przygotowania do IMSI narazie jestem na antykach.Mam pytanie czy ktoras z was miala plamienia?? Bo ja wlasnie mam takie delikatne ale sa i troche sie denerwuje bo nie wiem czy takie cos to normalne????????? Odpowiedz Link
ola.31 Re: :(:) 30.07.08, 00:38 Witajcie! Umnie już po wczasach...No i lepiej się czuje. Dziś byłam na wizycie. 17 dzień cyklui a pęcherzyk jeszcze był ..będę miała długi cykl, a w ogóle to doktor stwierdził, że robimy 3 miesięczną przerwę, i próbujemy naturalnie, bo po stymulacji dobrze pracują mi jajniki. No a potem w 4 cyklu zaczniemy- bo ja mam mniej entuzjazmu oid niego i wiem jak się ten naturalsik skończy Witaj Miki- palmienia przy antykach- to normalka- ja akurat nie miałam, ale wiem że wiele dziewczyn miało i lekarze uuspokajali. Gocha - co tam u Ciebie?????????? Mam nadzieje że przyniesiesz dobre wieści Pozdrawiam- jutro się odezwe. Odpowiedz Link
Gość: Miki Re: :(:) IP: *.stk.vectranet.pl 30.07.08, 17:44 Witam.Dziekuje za odp)) wam wszystkim zycze powodzenia i wierze w to ze wam sie uda zobaczycie napewno tak bedzie.Trzymama za was wszystkie kciuki.Pozdrawiam papapa Odpowiedz Link
Gość: monika Re: :(:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.08, 19:30 jestem juz po usg, dostalam luteine i w poniedzialek mam sie stawic na transfer. teraz tylko cierpne na mysl ze przyjade i okaze sie ze zarodeczki nie przezyly..... pozdrawiam mocno i za wszytski trzymam kciuki Odpowiedz Link
gocha500 Re:udalo sie!!!!!! 31.07.08, 20:26 dziewczyny pare godzin temu wrocilam ze scawnicy gdzie nie moglam zrobic testu z krwi ale musze sie pochwalic cudowna wiadomoscia !!!w 11dpt,13dpt i dzis w 16dpt ujrzalam pozytywne testy!!!szaleje z radosci o obaw!!!tr5zymajcie kciuki1!! Odpowiedz Link
alerenata Re:udalo sie!!!!!! 31.07.08, 22:22 jestem nowa na forum, ale serdeczne gratuluje. Jestem pacjentka doktora manki od maja 2008 , przeszlam operacje i mam endometrioze czwartego stopnia , dzieciatka metoda naturalna miec juz nie bede - jedynie in vitro imsi.Przeraza mnie to wszystko , rok temu nie przypuszczalam ze mnie moze spotkac cos takiego .Moze tutaj znajde zrozumienie bo naprawde czasami jest bardzo jest ciezko. Jestem teraz przynajmniej do listopada na diphelerynie i prawdopodobnie w listopadzie ruszy procedura in vitro i pytanie na które nie ma odpowiedzi czy sie uda . pozdrawiam i zycze wszystkim starajacym powodzenia i prosze o kontakt Renia Odpowiedz Link
Gość: A Re:udalo sie!!!!!! IP: *.zabrze.net.pl 01.08.08, 08:22 Gocha , gratulacje wieeeelkie i seeerdeczne. Boże, jak Ci fajnie ale to nadzieja i informacje kolejna,że sie udaje, może nie każdej ,ale udaje!!! Teraz leniuchuj i dbaj o maleństwo lub maleństwa w Twoim brzuszku!!! Moniko, trzymam kciuki, zobaczysz bedzie dobrze, nie myśl,że zarodeczki nie przezyją!!! A kto bedzie robił Ci transfer?Dr Mańka ? Pozdrawiam gorąco Reniu,to forum jest naprawdę przydatne i nawet jakbys miała największe problemy wszystkie sie tu wspieramy.Wiadomo rodziny rodzinami,mężowie mężami,ale cały ten cholerny problem dotyczy nas samych, kobiet które pragna nosic pod sreduchem zycie, kobiet które czuja instynkt macierzyński a los był dla nich tak niełaskawy,że muszą przezywać te dramaty.Mnie samej on tez dotyczy. Nie bede opisywała całej mojej historii,bo przeyczytasz sobie ją tu na forum, ale ja też czekam na cud, na invitro, na adopcje może, a może naturalna metodą.Na razie musze zlikwidować stan zaplany i stosować dietę bezglutenową.Też jestem podłamana, bo podchodziłam 2 razy do in vitro. Teraz zyję każdym dniem i staram sie tylko nim cieszyc, nie snuje juz planów na przyszłość, bo z doświadczenia wiem,że zycie jest nieprzewidywalne i czasami okrutne ale wierze głęboko,że wszystko ma swój cel.Zyczę CI dużo cierpliwości przede wszystkim, wiary i wytrwałości aż do do osiągniętego celu i szczęścia.Pozdrawiam Was wszystkie dziewczynki i mam nadzieję,że kiedyś tak jak gocha napisze Wam tą wspaniała wiadomość,że zostane Mamą.NIedługo takie wieści przyniesie nam Monika, potem każda kolejna, zobaczycie. Nie damy sie tak łatwo !papapapa Odpowiedz Link
Gość: m Re:udalo sie!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.08, 08:36 Aga, transfer bedzie mi robil niewadomo kto! albo dr Gretka albo dr Cholewa, specjalnie o to pytalam, bo za nic nie chce dr O ...a dr manka jest na urlopie niestety, nawet jesli odlozylabym to na miesiac to tez tak wypadnie ze go nie bedzie, takie mam szczescie nedzzne... Reniu, Aga ma racje, forum jest super!!! mozna sie pozalic i narzekac i wszyskie wiedza co czujesz..jak masz pytania to pytaj, zawsze ktos postara sie odpowiedziec, i oczywiscie mysl pozytywnie, wiem ze to trudne ale naparwde pomaga i oczywiscie GOCHA !!!!!!!!!!!!! GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !! Odpowiedz Link
Gość: renia Re:udalo sie!!!!!! IP: *.chello.pl 01.08.08, 12:35 Jestescie super i bede stałą czytelniczka forum, jesli bede mogla moze komus pomoge . Będe trzymac kciuki zeby transfer sie udał, ja niestety dopiero 20 sierpnia dowiem sie jak dziala dipheleryna i kiedy bedzie mozna zrobic in vitro. Bede myslala pozytywnie dr manka powiedzial ze to bardzo wazne . wszystkim przyszłym mamusiom miłego dnia Renia ps . dlaczego napisalas ze dr manki nie bedzie , ja mam do niego umówiona wizyte i chyba mozna sobie wybrac kto bedzie robił transfer prawda Odpowiedz Link
ola.31 Re:udalo sie!!!!!! 01.08.08, 20:27 Będę trzymać! I oby tytuł postu był proroczy Odpowiedz Link
Gość: renia Re:udalo sie!!!!!! IP: *.chello.pl 01.08.08, 12:23 Czesc napisz mi jak masz na imie. Zgadzam sie z toba nikt nie zna bólu kiedy człowiek tak pragnie tej jedynej kochanej istotki.Tak wiele sie wydarzyło w tym roku i chyba nigdy nie było mi w zyciu tak cięzko .Dziekuje i mam nadzieje ze bedziemy sie wspierac nawzajem bo chociaz znamy sie tylko z forum kazdej z nas życze najcudowniejszego daru jakim jest dziecko Odpowiedz Link
Gość: monika Re:udalo sie!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.08, 18:08 mam na imie Monika dr Manki nie bedzie od 1 siernia chyba 2 tygodnie , ale tego ci na 100% nie moge napisac, bo nie wiem jak dlugo ma urlop i teoretycznie mozna wybrac kto bedzi transfer robil ale w praktyce nie jest to takie proste, bo nie wiesz juz dzisiaj w jaki dzien to nastapi i ktory lekarz bedzie mial dyzur wtedy, owszem mozesz przelozyc na miesiac wszystko ale tez nie wiadomo na kogo trafiszz, poza tym jestes w takim szoku jak dowiesz sie ze to juz za dwa dni, ze o niczym innym nie myslisz, przynajmnije za pierwszysm razem Odpowiedz Link
ola.31 Witam 01.08.08, 20:23 Gocha!!!!Wielkie gratulacje!Cieszymy się z Tobą Reniu - faktycznie w nsze P jest tak że różni lekarze Cię obsługują. Ja godziłam się zawsze na dr. Mańkę - on robił transfer i punkcje oraz nna Gretkę - decydował o dacie punkcji, a prowadzącym protokół był dr. Kiecka. Mimo że mi nie wyszło - uważam że wszyscy 3 to specjaliści Ja będę chyba podchodzić do 2 IMSI. Teraz jednak się przygotyję do tego. zajrzyj na strony bociana- tam jest specjalna dieta przed transferem ( zalecane witaminy m.in. omega 3 w lnie oraz kapsułki z wiesiołkiem) oraz opis zalet akupunktury. Generalnie ja tez szukam w swoim mieście akupunkturzysty Odpowiedz Link
Gość: renia Re: Witam IP: *.chello.pl 01.08.08, 20:35 czesc OLu ja mam zaufanie do dr Manki ale dosyc duzo naczytałam sie na temat dr kiecki i Grettki który jest super specjalista ale jest dosyc trudny w kontakcie, co to znaczy protokól , teraz widze jak mało wiem .Kiedy bedziesz miala drugie podejscie do imsi Renia a gzdie znajde diete w bocianie Renia Odpowiedz Link
Gość: A Re: Witam IP: *.zabrze.net.pl 03.08.08, 23:15 Reniu, na imię mam Aga.Głowa do góry.Po tylu przejściach które dotknęły mnie w przeciagu pół roku, wiem ze wiele moze sie zdarzyc i wiem ,zę nie ma czasami sensu robić planów na przyszłość.Trzeba je mieć, ale brac na to poprawkę. Wyśmiałabym człowieka który by mi powiedział,że spotka mnie to co mnie spotkało.Zycie jest nieprzewidywalne ,ale trzeba miec wiarę,że ktoś nad nami czuwa i te puzle kiedyś ułożą sie jakiś sens. A naszym sensem jest upragniona ciąża i trzeba wierzyc,że kiedys tak sie stanie. Napisze jutro wieczorem, bo dzisiaj juz padam. Moniczko, jutro transferek?czyli w PN? Trzymam kciuki i napisz jak to wszystko przebiegło!!! Jutro juz bedziesz ze swoimi maleństwami!!! a ja bede trzymac kciuki i to bardzo mocccccno. Pozdrawiam Was gorące wszystkie-Aga Odpowiedz Link
Gość: monika Re: Witam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.08, 08:27 Aga kochana, dzisiaj o 11 !!! boje sie jak diabli, nie spalam cala noc.. nie wiem dlaczego dowiadujesz sie czy sa zywe czy nie dopiero na miejscu!!! rece mi sie trzesa jak to pisze!! dam znac jak dojade do domku...pozdrawiam was wszystkie Odpowiedz Link
Gość: renia Re: Witam monika IP: *.chello.pl 04.08.08, 16:55 Nie przypuszczalam ze sa takie emocje przy transferze , tzrymam kciuki zeby sie udało Monika i tak jak napisała Aga niedługo bedziesz ze swoimi dzieciatkami zyczeci tego z całego serca Renia Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: Witam monika IP: *.zabrze.net.pl 04.08.08, 18:29 Moniko, bo ja jestem bardziej nerwowa chyba niż TY.Pewnie dzisiaj odpoczywasz juz ze swoimi maleństwami w brzuszku!!!Ale Ci fajniutko, wiem ze to teraz nerwy,ale masz juz je pewnie ze sobą. Teraz duzo odpoczywaj.Fajnie mieć swiadomośc,że nosisz dwa małe aniołki w brzuszku i oby teraz sie przyjęły i zostały w Tobie aż do 9 misiąca.Tak będzie. Trzymam za Ciebie kciuki.Pisz co u Ciebie.Ściskam Odpowiedz Link
Gość: monika Re: Witam monika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.08, 20:09 witam dziwczynki wlasnie wstalam , bo musialam te nerwy odreagowac, bylo gorzej niz za pierwszym razem jesli o nerwy chodzi, bo poza tym bylo duuuuzo lepiej, przede wszystkim szybciutko i bezbolesnie, jednak co fachowiec to fachowiec!!! transfer robil dr G i trwal 2 minuty, a poprzednio 25! to jest roznica, nawet maz byl zdziwiony ze tak szybciutko teraz tylko wytrzymac 12 dni do testowania Aga ty tez mialas tylko luteine i estroferm??? bo poprzednio jeszcze zastrzyki bralam a teraz tylko to... Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: Witam monika IP: *.zabrze.net.pl 04.08.08, 20:27 Tak Moniczko, luteilna i estrofem.Cieszę sie ogromnie i trzymac bede przez te 12 dni mooooooocno kciuki.Uda się zobaczysz!Mam dobre przeczucia, przeciez udaja sie te transfery tym bardziej, ze wszystko masz w porządku, zobaczysz!Pisz na bieżąco, wieczorami codziennie tu bede zaglądacDuza bużka dla przyszłej mamy!!! Pozdrawiam Odpowiedz Link
Gość: monika Re: Witam monika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.08, 10:35 Dzieki Agusiu za slowa otuchy, jakos nie umiem sie nastawic optymistycznie, tzn nie ze sie nie uda, ale sama nie wiem co czuje..strasznie trudno to opisac, jakos mam pewnosc i jej nie mam!!! leniuchuje na calego i wakacje mi mijaja w tempie strasznym !!! nie wiem po czym ale sikam bez przerwy!!! nawet w nocy postaram sie pisac codziennie Odpowiedz Link
gocha500 Re: Witam monika 05.08.08, 14:47 moniczko sikanie to u mnie tez byla norma po punkcji i transferze i tak zostalo do dzis! to zycze ci spokojnego wytrwania do tego 12dpt zebys ujrzala piekna betke!!!! a u mnie betka pieknie przyrasta w 17dpt mialam 1449mIU/ml a w 20dpt juz 4886mIU/ml wiecej badan nie bede juz robic czekam teraz na wizyte i podgladanko 14 sierpnia! Odpowiedz Link
Gość: monika Re: Witam monika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.08, 16:11 Gosiu jak ja ci zazdroszcze, masz przepiekna bete!!!!!!!!!!! zycze slicznych widokow na ogladanku, a moze nawet dwoch Odpowiedz Link
Gość: monika Re: Witam monika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.08, 16:15 Gosiu nawet nie wiesz jak ci zazdroszcze, masz piekna bete!!!!!!!!!! slicznych widokow na ogladanku, a moze dwoch!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
Gość: renia Re: Witam IP: *.chello.pl 05.08.08, 20:18 mam pytanie czy na trzy miesiace przed in vitro jesc orzechy brazylijksie , masło orzechowe samo jesc czy smarowac nim jakies pieczywo .Pije codziennie kawe , czy naprawde trzeba kawe odstawic całkowicie . co sie kryje pod hasłem ,, wyciszacze,, .dla mnie słownictwo dotyczace in vitro jest zupełnie nieznane pomocy Renia Odpowiedz Link
Gość: . Re: Witam Reniu IP: *.stk.vectranet.pl 06.08.08, 21:44 czesc. Ja juz jestem na wyciszaczach to sa zastrzyki.I dajesz je sobie w brzuch.Trzymam kciuki za was wszystkie.Pozdrawiam Odpowiedz Link
Gość: renia Re: Witam Reniu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.08, 12:56 czesc chyba do mnie była ta informacja prosze moze ktos mi powie jak wyglada od poczatku do konca in vitro , jak czesto chodzi sie na usg i kiedy daja ww Provicie zwolnienie lekarskie , czy w trakcie stymulowania chodzi sie normalnie do pracy dzieki renia Odpowiedz Link
Gość: monika Re: Witam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.08, 09:07 padl mi komp przed sekunda i nie wiem czy odp sie zapisala czy nie , Reniu co do diety to naprawde nie potrafie ci nic na jej temat powiedziec, musisz zapytac na bocianie, moze ktoras z dziewczyn ja stosowala, U mnie na razie brak objawow , tetstuje 14 a tu dopiero 7 , za to mam zrobione zaleglosci w papierach do szkoly hihih Odpowiedz Link
Gość: renia Re: Witam moniko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.08, 13:14 diete juz znalazlam ale ze mnie zdolna bestia prawda i juz ja stosuje , zobaczymy co z tego wyjdzie , ja jestem gruba waze 95 kilo chyba od endometriozy ale chyba zaczynam powolutku chudnec trzymaj sie ciepło renia Odpowiedz Link
Gość: monika Re: Witam moniko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.08, 13:58 Reniu, faktycznie zdolna z ciebie bestia, ja tylko zapamietuje ze gdzies cos widzialam a potem znalezc nie potrafie a jesli chodzi o imsi i szczegoly to wszystko zalezy od tego jak sie stymulujesz, i dowiesz sie wszystkiego na pierwszysm usg po antykach Odpowiedz Link
Gość: KAROLINA Re: Witam IP: *.stk.vectranet.pl 07.08.08, 20:42 Witam.Ja również podchodze do IMSI i juz jestem na wyciszaczu. Jeszcze troche i znowu na wizyte.Chce miec to juz za soba.I mam nadzieje ze sie uda. Trzymam kciuki za was wszystkie. Boje sie tej calej stymulacji bo troche sie naczytalam moj maz juz mnie wyzywa ze za duzo sobie wmawiam.Ma racje ale ja juz taka jestem niestety. serdecznie was pozdrawiam. Odpowiedz Link
Gość: monika Re: Witam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.08, 21:28 Karolinko, nie martw sie wszystkie tak mamy, ze wmawiamy sobie co sie da a mezowie musza nas na ziemie sprowadzac a ty sie nie martw bo musi byc dobrze..u jakiego lekarza jestes??? Odpowiedz Link
Gość: renia Re: Witam moniko IP: *.chello.pl 07.08.08, 21:08 głupie pytanie a co sa antyki bo ja nie kumam małgosiu z jakiego jestes miasta jesli mozna zapytac żaba Odpowiedz Link
Gość: monika Re: Witam moniko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.08, 21:27 Reniu, antyki, to tabletki anykoncepcyjne, a jestem z rybnika Odpowiedz Link
Gość: renia Re: Witam moniko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.08, 09:20 czesc nie znam jeszcze całeog słownictwa dotyczacego in vitro i pewnie nie raz zadam dziwne pytanie pozdroo renia Odpowiedz Link
biedronka.online Pytanie 08.08.08, 14:56 Dziewczyny Jesli jestescie w stanie to prosze odpowiedzcie mi na moim watku forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=747&w=83155567 Odpowiedz Link
Gość: KAROLINA Re: Monika IP: *.stk.vectranet.pl 08.08.08, 18:21 czesc ja lecze sie u dr Biernat bardzo fajna kobieta)) 14.08 mam wizyte badanie hormonow.I pewnie zacznie sie stymulacja. Bedzie dobrze Moniczko wierze w to)) dobrze ze moj mezulek mnie wspiera. Do 25-28.08. Juz bedzie po wszystkim a potem czekanie czy sie udalo oszalec mozna. Boje sie tego bo mamy tylko jedno podejscie. dziekuje Moniczko za wsparcie pozdrawiam. Odpowiedz Link
Gość: KAROLINA Re: Monika IP: *.stk.vectranet.pl 08.08.08, 18:23 Acha Moniczko trzymam kciuki bardzo bardzo bardzo bardzo mocno za ciebie))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) ))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) ))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) ))) Odpowiedz Link
Gość: A Re: Monika IP: *.zabrze.net.pl 09.08.08, 00:41 Cześć wszystkim dziewczynkom!Moniczko,codziennie o Tobie myślę, nawet teraz kiedy mam totalnego doła i popijam winko.Jestem sama, gdyż mój mąż własnie jest na pępkowym u kolegi .Jest mi tak smutno: ((( Ja nie moge dać mojemu mężowi dziecka, Boże to takie upokoarzające: (((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((Pozdrawiam Was gorąco i odezwij sie Moniczko Odpowiedz Link
zuzia76 Re: 09.08.08, 18:19 Cześć ale się dziś naczytałam.Mam na imię Zuzia i mam już 32 lata leczę się od 5 lat miałam 3 inseminacje-2 w Novomedice i 1 w Provicie .Mam endometriozę I stopnia,brałam Danazol,teraz mam kłopoty z owulacją.Nie zdecydowaliśmy się na 4 IUI.Teraz zaczynamy przygotowania do in vitro zaczynam brać antyki.Narazie nie wiem co potem.Prowadzi mnie dr.G czy któraś z was wie czy on jest dobry w in vitro?Trzymam za was wszystkie kciuki i posyłam ogromnego buziaka dla tych co się udało i jeszcze większego dla tych to mają smutne minki-będzie dobrze!!! Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: IP: *.zabrze.net.pl 09.08.08, 22:17 Zuziu, dr Gretka jest bardzo dobrym specjalistą,genralnie wszyscy lekarze w Provicie maja bardzo dobra opinię.Dr Gretka jest podobno tylko małomówny.Ja akurat jestem u dr Mańki.Tez mam endometrioze podobno 1 stopnia,ale mam znowu tendencje do tworzenia torbieli.Jestem po in vitro i 1 kriotransferze, niestety nieudanych. Mam 31 lat i czasami mam dosc wszystkiego. Wydaje mi sie,że juz jestem stara i w ogóle mam doła.Ale po tych niemiłych doświadczeniach, wiem ze nic nie mozna miec za wszelką cenę, nawet dziecko z próbówki.Widocznie tak ma być, tak miało sie ułożyc, choc tak pisze jest mi bardzo cięzko,ale nie poddam sie .To moje postanowienie.Ja walcze o dziecko w Provicie od grudnia 2007.Nie mam juz sił opisywac Ci wszyskiego od początku, bo wszystkie wypowiedzi moje są tu na tym forum,ale mam dość juz serdecznie tego roku .Nie stresuj sie wiekiem, ja juz przestałam, co ma byc to i tak bedzie, nasze scenariusze życiowe mamy zapisane gdzieś tam u góry i ja w to wierzę, choc żadna ze mnie dewota itd, po prostu te smutne chwile nawet wbudziły we mnie złość, żal do Boga,do wszystkich a po jkaims czasie chyba rozumiem,ze to tak ma byc, ze widocznie wszystko w zyciu co sie dzieje ma jakiś sens, cel.Nie jest łatwo,ale miejmy nadzieje,że bedziesz kolejna której sie uda, a to bardzo pocieszające.Trzymam kcuki i gorąco pozdrawiam. Moniś, jak sie czujesz?Fajnie miec swiadomośc,że masz w sobie zycia,prawda?Uczucie bycia w ciązy to piekna rzecz....szkoda ,ze cholera to takie jak samo zycie pokazuje nie jest takie proste w nia zajść,ale Ty juzw niej jestes! wiec wszytsko jest ok!!I nie martw sie plamieniami gdybys miała, bo to wcale nie jest zły znak a nawet dobry!pa i pisz Odpowiedz Link
zuzia76 Re: Aga 10.08.08, 13:49 Aga dziękuję za odpowiedź.Czytałam twoją opowieść na forum i byłam bardzo poruszona.Ale trzymam za ciebie kciuki i myślę że będzie dobrze!Ja mam tylko jedno podejście do IMSI bo to jak dla nas za drogo już musimy sę zapożyczyć.Jak się nie uda to będziemy starać się o adopcje-choć to też nie jest łatwa droga do pokonania.Ale głowa do góry damy radę. Odpowiedz Link
Gość: monika Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.08, 16:25 Aga to moj 7 dpt i nic, zadnych objawow, nic nie czuje, ale na razie o tym nie mysle, na bete ide w czwartek i dam znac oczywiscie co wyszo.dzisiaj caly dzien siede w domu bo niwe mam ochty nawet wyjsc, caly czas jem a potem zla jestem ze za duzo i jest mi niedobrze, koszmar normalny..dzisiaj jakis zly dzien jest!!! zuzadr G jest calkiem fajny, bylam u niego pare razzy, szybko , konkretnie i na temat, nie rozwleka niepotrzebnie i mowi co i jak, pomijajac to ze prawie nic nie mowi mozna sie przyzwyczaic Odpowiedz Link
biedronka.online prosze odpowiedzcie 10.08.08, 17:13 dziewczyny przy jakich wynikach (patologia nasienia) kazali dam wac sobie spokoj z inseminacja? lub przy jakich same zdecydowalyscie sie na IMSI itp.? Odpowiedz Link
zuzia76 Re: 10.08.08, 17:22 Monika dzięki za opinie o doktorze G też wydaje mi się konkretny.Czytałam na forum, o tobie i trzymam kciuki.A może ten apetyt o czymś świadczy!!! Odpowiedz Link
Gość: renia Re: enometrioza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.08.08, 10:06 czecs zuziu doktor gretka jest super specjalista tylko podobno jest trudny w kontakcie , małomówny i trzeba sie wszystko pytac. Masz szczescie ze masz endometrioze 1- ego stopnia , ja mam czwartego i musze pół roku brac dipeheleryne kosztowna kuracja ale bardzo dobra podobno . Mam tylko 20% szans na ciąże metoda in vitro imsi i troche jestem tym przybita . Mnie leczy dr mańka super lekarz bardzo cierpliwy i ciesze sie ze do niego trafilam , ale w provicie niema złych lekarzy sciskam mocmo pozdro renia Odpowiedz Link
Gość: KAROLINA Re: Biedronka IP: *.stk.vectranet.pl 11.08.08, 20:35 czesc. Moj maz ma 91% padologicznych plemnikow.Ja juz mialam inseminacje ale w Bytomiu bo tam sie leczylam przez rok. A teraz pod koniec sierpnia IMSI.Monika ja rowniez trzymam kciuki i pisz co i jak.Pozdrawiam wszystkich serdecznie. Odpowiedz Link
biedronka.online Re: Biedronka 12.08.08, 07:28 dzieki za odp. tak myslalam, ze nie ma co sie nastawiac (( moj ma podobne wyniki, ale i tak sprobuje IUI (dopiero sie szykuje do pierwszej) chyba musze przejsc ten etap, nie wyobrazam sobie robic od razi IMSI... ake wam wszystkiego dobrego zycze Odpowiedz Link
zuzia76 Re: enometrioza 11.08.08, 21:43 Reniu ja się martwie tym że ja tą endometriozę to leczyłam już ze 3 lata temu-miałam laparo i brałam danazol.A wiadomo że endo nawraca.Ale mam maleńką nadzieję że będzie jakaś szansa. Odpowiedz Link
Gość: renia Re: enometrioza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.08, 07:50 czesc ja tez mam taka nadzieje ze sie uda , ale ten rok przyniosl co najgorsze ja jestem po operacji , jajowodów mi juz nie udrozniali bo sa w fatalnym stanie i decyzja jedynie in vitro. Bede probowac do skutku finansowo jakos sobie poradzimy i jeszcze jedno ja mam 36 lat na mamusie jestem troche za stara ale doktor manka powiedzial ze to sie moze idac i mam myslec pozytywnie buziaczki renia Odpowiedz Link
Gość: monika Re: enometrioza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.08, 07:58 hej hej dziewczynki, dzieki za wsparcie, mam nadzieje ze sie uda, naprawde fajnie jest tak sie czuc,ale niestety objawow nadal brak, tylko ciagle pobolewa, jakby ciagnie mnie lewy jajnik, no i wiadomo, po lekach sikam caly czas prawie nie wiem jeszcze kiedy test zrobie, ale chyba w sobote dopiero, bo nie chce sie wczesniej denerwowac... reniu, ja mam 35 lat i nie mam zadnych watpliwosci czy jestem za stara czy nie .to nie jest wazne, wazny jeste efekt w postaci malenstwa pozdrawaim was wszystkie mocno Odpowiedz Link
Gość: renia Re: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.08, 14:42 Bardzo smutne nie pij w samotnosci , nie zalewaj dołka to nie twoja wina ze mas problem z poczeciem dziecka , a maz nie powinein ci mowic ze idzie na pepkowe caluje cie mocno trzymaj sie renia Odpowiedz Link
Gość: KAROLINA Re: biedronka IP: *.stk.vectranet.pl 12.08.08, 18:46 Ja trzymam kciuki za ciebie)) ja juz ostatnie dwa dni na wyciszaczach i wizyta.Im blizej tym bardziej sie denerwuje.Monia dalej mocno trzymam kciuki i naprawde caly czas o tobie mysle. Odpowiedz Link
Gość: A Re: IP: *.zabrze.net.pl 12.08.08, 23:32 Reniu, nie nie jest tak źle, tak naprawdę nienawidzę alkoholu miałam taki smutny wieczór...Nie mógł mąz mi nie mówic o pepkowym, gdyz to nasi bardzo dobrzy znajomi. Nie mozmy sie izolować ani unikac takich okazji.Za tydzien ide na roczek do przyjaciółki dziecka, tez nie powinnam, bo bedzie mi przykro ...ale nie mozna tak.Moj mąz przeżywa to razem ze mną,ale trzeba jakos normalnie zyc. Moniko, normalnie juz sama nie umiem wytrzymac z ciekawości,ale sie uda, zobaczysz.Buzka Odpowiedz Link
Gość: monika Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.08, 17:18 Agus, u mnie dzis zaczely sie bole jak na @ niestety...zobaczymy... i masz racje ze nie mozecie se izolowac, bo stracicie znajomych a nie o to chodzi, i oczywiscie to nie twojaa wina ze nie mozesz miec dzieci!!!!!!!!! ja mam to szczescie w nieszczesciu ze mam znajomyych ktorzy sa w takiej samej sytuacji, i madre slowa od nich uslyszalam, ze nie my pierwsze i nie ostatnie i mozna sie zalamywac Odpowiedz Link
zuzia76 Re: 13.08.08, 18:45 Dziewczyny napiszcie mi po co są te wyciszacze i jak długo trzeba je brać? Monisiu głowa do góry będzie dobrze.Trzymam kciuki. Odpowiedz Link
Gość: renia Re: IP: *.chello.pl 13.08.08, 18:51 czesc kochanie ja dlatego to napisalam zeby Ci uzmysłowic ze z dzieckiem czy bez jestes napewna dobrym wartosciowym człowiekiem .Alkohol jest niebezpieczny a w szczegolnosci kiedy to dotyczy powaznych problemow i nie poddawaj walcz o swojego dzidziusia . Nie znam dokładnie twojej sytuacji ale moja tez nie jest najlepsza . Jeszcze przedemna duzo , nie mam za soba porażki w postacu nieudanego in vitro i moze dlatego mi sie dobrze gada , ale sporo łez wylalam . Jestem po operacji i mam edometrioze czwartego stopnia i tylko 20% szans na ciaze i 36 lat wesolo caluje cie mocno i zycze Ci spelnienia tego najwiekszego szczescia wiesz o czym mowie renia Odpowiedz Link
zuzia76 Re: 13.08.08, 22:16 Mam prośbę napiszcie mi w jakich kosztach zamknęło się wasze IMSI bo nie wiem na ile się przygotować!Wiem że to zależy od stymulacji ale tak w przybliżeniu! Odpowiedz Link
Gość: monika Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.08, 08:55 dzisiaj 10 dpt i objawy ak na @ czyli nadal nie wiem co o tym myslec... a jesli chodzi o koszty to u mnie zamknelo sie to w kwocie 11000zl Odpowiedz Link
Gość: renia Re: czesc monika IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.08.08, 09:03 robilas juz sobie bete strasznie jestem ciekawa mocne usciski renia Odpowiedz Link
Gość: A Re: czesc monika IP: *.zabrze.net.pl 14.08.08, 17:48 Co do kosztów IMSI, mnie wyniosło wszystko gdzies koł 14 000,ale dłuzej sie stymulowałam. Monis, nie sugeruj sie objawami!!! Robilas betke? Odpowiedz Link
Gość: monika Re: czesc monika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.08, 19:52 hej dziewczynki bety nie robilam ze strachu, ze za szybko... w sobote chce zrobic, ale nie wiem czy zrobia mi na cito, zobaczymy ... a objawy mam dokladnie od wczoraj jak na @ , tak ze sama nie wiem, chociaz nadzieje mam ciagle, Odpowiedz Link
Gość: A Re: czesc monika IP: *.zabrze.net.pl 16.08.08, 10:22 Witaj Moniś, w sb na pewno na cito nie będziesz miała wyników dopiero w PN.Ale to dobrze,im dłużej przeczekasz a i krwawienia nie dostaniesz będzie wskazywało na sukcesUda sie zobaczysz.Uczucie jak na miesiączke to nic złego.Nie wiesz jaka jestem ciekawa....ale mam dobre a anwet bardzo dobre przeczuciaPozdrawiam Odpowiedz Link
Gość: renia Re: czesc monika IP: *.chello.pl 17.08.08, 15:38 szkoda a ja myslalam ze po powrocie juz cos bedzie wiadomo monikA i trzeba byc dobrej mysli . ja na wekend wyjechalam i zapomnialam o in vitro , endometriozie z ale myslami bylam zToba mocne całuski renia I czekam na wiadomosc REnia Odpowiedz Link
Gość: Sandra Re: IP: *.stk.vectranet.pl 17.08.08, 18:55 Witam.Ja również jestem w trakcie przygotowań do IMSI.Zaczełam stymulacje dzisiaj jest już 3 dzień biore Puregon, Menopur, Diphereline.Ale w naj mnieszych dawkach.I mam do was pytanie i prosze o dop.Czy was też już po paru dniach brania tych zastrzyków bolały jajniki?? bo mnie troche pobolewają.Może to glupie pytanie ale ja się strasznie wszystkim przejmuje.I wszystkiego sie boje.Pardzo was proszę o odp.Pozdrawiam i za wszystkie trzymam mocno kciuki i życze powodzenia. Odpowiedz Link
Gość: monika Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.08, 19:28 czesc dziewczynki Renia i Aga bardzo wam dziekuje za cieple slowa i kciuki, ja dzisaj nie wytrzymalam i zrobilam test sikany-i nie wyszedl ja chyba nigdy tych dwoch kresek nie zobacze, tak wiec same wiecie jak sie dzis czuje, jutro na bete ide, wynik ok 18 wiec dam wam na pewno znac Sandra !! ja tez tak mialam ze po tych lekach bolaly mnie jajniki i piersi potem zaczely i troche plecki, ale kazda z nas ma inaczej wiec nie jet to zadna norma ale norma jest ze sie wszytskim przejmujesz pozdrawiam mocno Odpowiedz Link
Gość: sandar Re: Monika IP: *.stk.vectranet.pl 17.08.08, 19:38 dziekuje bardzo za odp) Monika Wierze w to ze bedzie dobrze test sikany czasami nie wychodzi.Trzymam kciuki. Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: Monika IP: *.zabrze.net.pl 17.08.08, 20:08 Moniś, nie sugeruj sie sikańcem!To moze być zbyt wcześnie i nie miej dzisiaj koszmarnych mysli już bo nie wpływa to najlepiej na psychike i ciążę! Ale wiem, jak sie juz czujeszAle dopóki nie bedziesz znała wyniku bety myśl, pozytywnie.Ja ciągle myślę o Tobie i trzymam kciuki bardzooo mocno!Trzymaj sie Kotek i daj znać.Jutro w pracy chyba nie usiedzę z nerwów!!papapa Odpowiedz Link
Gość: renia Re: monika !!!!!!!!!! IP: *.chello.pl 17.08.08, 21:10 sikane testy sa podobno do niczego maszeruj zrobic bete monika bo umrzemy na zawał , ja bede czekac na wiadomosc i trzymaj sie kobieto bedzie dobrze głowa do góry całuski Renia Odpowiedz Link
Gość: monika Re: monika !!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.08, 17:29 w 14 dpt moja beta <0,01 dziekuje wam bardzo za wsparcie i kciuki... nie wiem co dalej.. pozdrawiam Odpowiedz Link
Gość: renia Re: monika !!!!!!!!!! IP: *.chello.pl 18.08.08, 17:58 Tak mi przykro Monika człowiek ma tyle nadziei ze sie uda ja tez sie boje takiej sytuacji. Wypłacz sie bo co mozna zrobic w takiej sytuacji i jednak pomimo wszytsko walcz dalej, nie trac nadziei kochanie, w listopadzie ty bedzisz za mnie tzrymac kciuki , dobrze. Sciskam Cie mocno i wierz mi bardzo mi przykro Renia Odpowiedz Link
Gość: monika Re: monika !!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.08, 18:05 Reniu, wiem, ze przykro, kazda z nas to boli..ale juz podjelismy decyzje ze walczymy dalej w koncu do 40 jeszcze daleko...no oczywiscie mam nadzieje ze tobie sie uda!!!! Odpowiedz Link
Gość: A Re: monika !!!!!!!!!! IP: *.zabrze.net.pl 18.08.08, 20:41 Monis, jak mi przykro,ale podoba mi sie TWOJE PODEJŚCIe,że będziesz walczyć dalej!!!Ja tez tak łatwo sie nie poddam,ale na razie musze dać organizmowi odpocząć troche od tych hormonów, zastrzyków itp. Ide na kolejne studia podyplomowe i nie planuje już nic. Troche sie boję,ze pokompikuja mi sprawy związane z dzieckiem,ale w końcu ono jest dla mnie najważniejsze i jak zdarzy się,że byłabym w ciąży a musiałabym np. leżeć to studia przerwę.I tak juz wszystko Monisiu mamy przeznaczone.Ale wierze głęboko,że się nam kiedys w końcu do jasnej choler uda.Co my jakieś odrzutki społeczne?NIE.Jestesmy mądre babki, babki które pragna miec dziecko,ale czasem warto sie zastanowić nad tym,że dziecka widocznie na "juz" i za kasę nie da sie brzydko mówic zrobić na życzenie. Troche pokory, cierpliwości a zobaczysz i na nas przyjdzie czas, jeszcze moze sie tak posypac,ze beczec będzimeyGłowa do góry Moniś i mam nadzieje,że nie odłaczysz sie z forum.Napisz co powie Ci teraz Mańka na wizycie, jestem bardzo ciekawa!I w ogóle odzywaj sie tu na forum, bedzie nam lepiej!!! Pozdrawiam gorąco i nie trać nadzieji kochana. Odpowiedz Link
Gość: monika Re: monika !!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.08, 21:23 Agus! nie tarce nadziei, a zwlaszcza nie traci jej moj M, on ma chyba sily za nas oboje, tylko ze ja mam taki charakter ze zaczynam wymyslac, na wizyte jestem zapisana dopiero na 1 wrzesnia!! na 22.15!! porazka, ale bede do dr dzwonic zeby zapytac czy moge zaczac brac antyki zeby nie tracic cykluu, bo jak zaczne wymyslac to zwatpie calkiem, jak isc to za ciosem ciesze sie ze masz takie podejscie a nie inne, ja tez mysle ze moze latwo nie byc, takie zycie i jak mowi moj M do 3 razy sztuka wiec bedziemy se starac, a jak nie wyjdzie to bedziemy sobie sami z psem chociaz takije mysli jakos nie chce widziec jasne ze bede sie odzywac w koncu po to jest to forum zeby sobie pomaagac, bo mi bardzo dobrze robi jak sie troche wygadam pozdrawiam mocno i buzuaki Odpowiedz Link
Gość: renia Re: monika !!!!!!!!!! IP: *.chello.pl 18.08.08, 21:28 moze w klinice bedziemy niedlugo nocowac co za godzina na wizyte u lekarze renia , ja mam wizyte w srode o okaze jak dipheleryna dziala na endometrioze , wtedy manka powie kiedy bedzie in vitro pa Renia Odpowiedz Link
Gość: renia Re: monika !!!!!!!!!! IP: *.chello.pl 18.08.08, 21:23 i tak monisia trzymaj musi sie udac a ja bede kibicowac, moez wjednym czsie zostaniemy mamami dobrze pomarzyc i pomimo wszystko mysl pozytywnie dobrze sie mówi gorzej wykonac prawda , jeszcze raz sciskam mocno i spij dobrze i milych snów Renia Odpowiedz Link
Gość: nina Re: monika !!!!!!!!!! IP: *.tsi.tychy.pl 19.08.08, 10:56 dziewczyny, mogę się podpiąć? koncze wyciszacze, od jutra stymulacja!! Odpowiedz Link
Gość: monika Re: monika !!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.08, 13:47 nina! jasne ze mozesz, i zycze udanej stymulacji.ja tez chce zaczac jak najszybciej Odpowiedz Link
Gość: renia Re: monika !!!!!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.08, 14:21 czecs nina witam nastepna dzielna kobiete , bede trzymac kciuki zeby sie udało renia Odpowiedz Link
Gość: A Re: monika !!!!!!!!!! IP: *.zabrze.net.pl 19.08.08, 20:27 Moniś, powiedz mi, nie boisz się,że to za szybko 3 podejście? Pytam tak tylko, bo ja tez sie zastanwiam kiedy podchodzić, ale najpierw musze zrobic laparoskopie.Rodzina mi mówi,zeby organizm sie troche zregenerował.Dzwoniłas moze do Mańki i pytałas, czy to dobre rozwiązanie?Sciskam Cie gorąco Nina, trzymam równiez kciuki mocno i mam nadzieje,że Ci się uda!!! Za Ciebie Reniu również.Piszcie na bieżąco.Ja jestem zagorzała tu forumowiczką i czytam wszystko jak i kibicuje Wam.Przede mna jeszcze troche czekania ale moze kiedys sie to wszystko ułoży....pa Odpowiedz Link
Gość: monika Re: monika !!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.08, 21:14 Aga nie dzwonilam bo nie odbiera komorki, w sobote moze mi se uda dodzwonic to ci dam znac mi sie wydaje ze nie za wczesnie, dobrze sie czuje reszta tez ok, wiec chyba mozna, ale wole sie upewnic, dlatego dzwonie uparcie Odpowiedz Link
renjag Re: monika !!!!!!!!!! 20.08.08, 07:13 czesc monisia i inne dziewczyny . Trzymaj za mnie kciuki dzisiaj trudny dzień w provicie mam wizyte i raczej wszystko sie rozstrzygnie kiedy i in vitro , bardzo mnie kosztuja te wizyty a co to bedzie jak ruszy cala procedura miłego dnia Renia Odpowiedz Link
Gość: monika Re: monika !!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.08, 19:19 Reniu i jak tam po wizycie??? daj znac co ci dr poweidzial.. Agus jak sie czujesz , ja ciagle nie dodzwoniona jestem, dr odbiera tylko w weekendy chyba pozdrawiam mocno Odpowiedz Link
Gość: nina Re: monika !!!!!!!!!! IP: *.tsi.tychy.pl 21.08.08, 15:31 nie chcę Cię martwić ani nic sugerować, ale mi po pierwszym nieudanym ICSI lekarka kazała odczekać przynajmniej 3-4 cykle Odpowiedz Link
Gość: monika Re: monika !!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.08, 16:42 nina mi wlasnie mija 5 miesiac od imsi ale i tak czekam az do wizyty, boje sie pojac decyzje sama a ty, u kogo sie leczysz?? Odpowiedz Link
Gość: nina Re: monika !!!!!!!!!! IP: *.tsi.tychy.pl 21.08.08, 19:50 aa to przepraszam leczę się u dr Biernat Odpowiedz Link
renjag Re: monika !!!!!!!!!! 21.08.08, 21:45 czesc Monika jestem juz w domku w poniedzialek zdaje egzamin na prawo jazdy i wracam bardzo późno i jestem wykonczona ,Niestety do listopada dipheleryna 5 razy 320= 1600 złoty leczenie bardzo kosztowne i chyba in vitro w grudniu zaleznie od tego jak sie bede stymulowac .Nia zafajny to czas, swieta, sylwester a ja bede na lekach . mam pytaniem czy jak sie stymulowalac pilas alkohol Monika jak ty sie czujesz serduszko mama nadzieje ze w miare dobrze trzymaj sie cieplo Odpowiedz Link
Gość: Niecierpliwa Re: IP: *.stk.vectranet.pl 23.08.08, 14:29 Czesc wam.Moge sie dopisac) Ja juz mam koniec stymulacji jutro mam punkcje. Strasznie sie boje narkozy nigdy jeszcze jej nie mialam. Panikuje ze sie nie obudze.Zeby jakos poszlo.Trzymajcie kciuki.Pozdrawiam. Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: IP: *.zabrze.net.pl 23.08.08, 21:22 Niecierpliwa!Witaj na forum.Trzymamy kciuki a narkozy sie nie bój i obiudzisz sie na pewno no i pisz kiedy masz transferek.Powodzenia! Moniś, dodzwoniłas sie do Dr Mańki?Ja czuje sie dobrze, jutro ide na roczek do syna przyjaciółki i od tygodnia latałam za prezentemto takie fajne, mam nadzieje,że kiedys będę tak latała za prezentami dla mojego dzieciaczka i Wy wszystkie kochane kobietki również!!! Piszcie co u Was Pozdrawiam Odpowiedz Link
Gość: monik Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.08, 10:03 niecierpliwa, witaj i nic sie nie boj jakby cie po punkcji bolaalo, nich twoj maz poprosi o zastrzyk i po krzyku, mnie nic nie bylo ale laseczka co byla przede mna strasznie plakala, po zastrzyku jej przeszlo Aga, Renia u mnie w miare dobrze, zaczynam sie do tej mysli przyzwyczajac, wlasnie wrocilam od mamy, fajnie bylo bo pobawilam sie z moja 2 letnia bratanica do dr sie nie dodzwonilam, na sms nie odpisal, i w zwiazku z tym mam wstretne sny, ze na wizycie mnie oleje i powie ze nie ma juz zadnych szans...ale poczekamy zobaczymy, w nastepny pn wizyta Odpowiedz Link
renjag Re: monika 24.08.08, 11:34 czesc kobieto co ty to piszesz doktor manka nie nalezy do tych lekarzy ktorzy sobie olewaja , to jest lekarz z powołania , Spróbuj jeszcze raz i mysl pozytywnie, ja tez dzwonialam do doktora manki nie odebral . Trzymaj za mnie kciuki w poniedzialek o 8 rano mam egzamin na prawo jazdy ,jeden stres wydaje mi sie ze nic nie umiemm jak obleje to trudno .Sciskam mocno i zycze duuuzo podody ducha i miłych snów Odpowiedz Link
Gość: monika Re: monika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.08, 15:03 reniu, nie stresuj sie ezaminem!!! im wieksze nerwy tym wiekszy stres i wiecej bledow!! ale kciuki oczywiscie bede trzymac mocno caly dzien, koniecznie daj znac wieczorkiem jak bylo Odpowiedz Link
Gość: renia Re: monika IP: *.chello.pl 25.08.08, 11:35 czesc zdalam testy na placu niestety walnelam w pacholek , ale ja sie tego spodziewalam , bardzo bylam zestresowana moze za drugim razem sie uda teraz sie pakuje w srode lece do egiptu na tydzien nareszcie urlop caluje Renia Odpowiedz Link
Gość: m Re: monika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.08, 07:28 reniu kochana nie martw sie, tak jak mowisz zdasz nastepnym razem, juz teraz wiesz jak to wyglada i bedzie lepiej, a teraz masz sie luuuuzowac na maksa w egipcie !!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
renjag Re: monika 27.08.08, 06:50 szesc monika dzisiaj wyjazd nareszcie jezszce ostatnie pakowanie. W tym roku urlop mi sie nalezy jak nigdy, a koncówka roku według planu dr Manki będzie bardzo nerwowa/in vitro/. Musze zrobic prawko i presja czasu robi swoje .A jak tam u Ciebie jak sie czujesz serduszko , dr Manka sie nie odezwal chyba najgorsza w takiej sytuacji jest niewiedza prawda. Sciskam Cię bardzo mocno , wiesz chcialabym sie kiedys spotkac czy to mozliwe miłego dnia monisia i do zobaczenie kochanie paaaaaaa Odpowiedz Link
renjag Re: czesc 24.08.08, 08:54 Głowa do góry , ja mialam operacje juz 4 razy i zawsze sie obudzilam ,wiecej zaufania do lekarzy, Przed uspieniem Cie bada anestezjolog po zatym to jest uspienie na krotko a nie na dwie czy trzy godziny. Bede tzrymac kciuki i myslec o Tobie . Nie ma sie czego bac tylko myslec ze moze bedzie niedlugo w ciązy czego Ci zycze z calego serca i jeszcze jedno my kobiety jestesmy dzielne i duzo potrafimy przezyc Caluje mocno Renia Odpowiedz Link
Gość: Niecierpliwa Re IP: *.stk.vectranet.pl 24.08.08, 14:30 Witam.Dziekuje wam wszystkim za cieple slowa))Już jestem po.Nie bylo tak zle jak myslalam brzuch mnie bolal ale dostalam zastrzyk i już jest wszystko dobrze.Transfer mam miec we wtorek lub srode ale jutro mam dzwonic do kliniki to dokladnie mi powiedza i oczywisice dowiem sie jutro ile sie zaplodnilo.Kochane trzymam za was wszystkie kciuki bo czytalam wasze wczesniejesze wypowiedzi i az za serce sciska.Napewno kazdej z nas sie uda))Pozdrawiam was serdecznie Odpowiedz Link
Gość: monika Re: Re IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.08, 08:01 Niecierpliwa jak sie czujesz kochana, dzisiaj juz powinno byc ok, napisz nam u jakiego dr sie leczysz i oczywiscie daj znac co powiedzieli z labu ile jajeczek ci pobrali i ile sie zaplodnilo, bo dzis juz bedziesz wiedziec i oczywiscie trzymam mocno kciuki Odpowiedz Link
Gość: monika Re: Re IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.08, 08:23 nina pisz co u ciebie!!! nie wiem czy dobrze doczytalam, zaczynasz drugi raz do imsi?? czy mialas wczesnie mrozaczki i kto ci robil transfer, napisz cos o sobie..a pomijajac to wszystko oczywiscie trzymam mocno kciuki za powodzenie , bo to w koncu musi byc szczesliwy watek Odpowiedz Link
Gość: nina Re: Re IP: *.tsi.tychy.pl 25.08.08, 09:37 tak, to moje drugie podejście, pierwsze było w innej klinice, nie udało się, nie miałam mrozaków. Jutro jadę na podglądanko, trochę już czuję jajniki i pobolewa głowa. Więc poproszę jutro o trzymanie kciuków, jak wrócę , dam znać ja też bardzo liczę, na szczęście na tym wątku, oj marzę o tym Odpowiedz Link
Gość: Niecierpliwa Re: IP: *.stk.vectranet.pl 25.08.08, 10:29 Witam.Dzisiaj czuje sie juz dobrze.Pobrali mi 5 jajeczek a zaplodnilo sie 4.Wydaje mi sie ze to nie za dobry wynik.Denerwuje sie tym wszystkim.Transfer mam w srode ale jutro jeszcze bede dzwonic z kliniki i maja powiedziec dokladnie o ktorej i jak sie dziela i jakiej sa klasy.(chyba dobrze zrozumialam).Ja lecze sie u Dr Biernat ona robila mi punkcje a transfer bedzie mi robil inny lekarz chyba ten co przyjmuje w srody.Boze dziewczyny jakie to nerwy.A co dopiero bedzie po transferze.Modle sie zeby tylko sie udalo.Bardzo mocno was sciskam. Odpowiedz Link
Gość: nina Re: IP: *.tsi.tychy.pl 25.08.08, 11:34 nie martw się, przecież nawet jeden zarodeczek wystarczy, zeby była ciąża trzymam kciuki, dawaj znać co i jak!!! Odpowiedz Link
Gość: A Re: IP: *.zabrze.net.pl 25.08.08, 22:57 Niecierpliwa, trzymam mocno kciuki za Ciebie.4 zapłodnione jajeczka, to dobry wynik, wyobraz sobie, co maja powiedziec te kobiety,którym w ogóle nic sie nie zapłodniło.Bedzie dobrze, jak bedziesz po transferku, wszystkie bedziemy z Tobą i wszyskie bęzimey uważnie śledziły Twoje dni i odliczały dni do betkiTrzymaj sie cieplutko... MoniS, jak sie czujesz? Nie miej takich myśli złych. Troche mnie tez to denerwuje,ze on nie odbiera tych telefonów,ale z drugiej strony, jakby tak odbierał od każdej która dręczy go pyaniami, to by chłop zwariowałDla niego, to nic strasznego, dla nas każde pytanie jest najważniejsze i czujemy sie wtedy jakby nas olewał.Wiesz, ja cały czas myśle o nim,że to lekarz z powołania, a zdrugiej strony to kasa dla niego.Myślisz,ze on powiedziałby Ci,ze nie mozesz podchodzic do imsi? poeiwdziałby Ci,ze pewnie Pani Moniko.Moniś, sama za jakis czas chce podejsc,ale uwierz mi,oni patrza na inna stronę medalu.My chcemy dzidziusia, a dla nich liczy sie kasiorka. To my poniesiemy konsekwencje zdrowotne w przyszłości z powodu tej burzy hormonów, stymulacji, nadwyręzania przez stymukę jajników itp.,dla nich liczy sie suksces ciąż i kasa, co tu duzo pisac.Ale na pewno Cie nie oleje. Oby sie nie pogorszyyli i faktycznie nie traktowali pacjenta jak szmatkę, bo w końcu duze pieniądze na to wszystko idą i każda kobietka chciałaby sie czuc bezpiecznie mając swojego lekarza prowadzącego,do którego moze w kazdej chcwili zadzwonic.Mają full ludzi podejrzewam i dlatego tak to wygląda. Ja też Moniś wrocilam wczoraj z imprezy, pobawiłam sie z dziciaczkami i fajie mi było....W nocy miałam taki dziwny przez to sen.Sniło mi się,że szłam na sale porodową i szykowała sms do znajomych z napisaem: Karolinka urodzona ...masa ciała... waga...))no i w snie sobie myslałam,ze czas tak szybko leci a ja juz rodzę NO,ale to był tylko sen( Aaaa Monis, jakos sie to ułoży, musi. Pozdrawiam Was kochane serdecznie Odpowiedz Link
Gość: monika Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.08, 07:36 Agus u mnie raz lepiej raz gorzej, tzn generalnie jest gorzej niz za pierwszysm razem, psychicznie i fizycznie chyba tez, ciagle chce mi sie plakac, a @ jakas , taka dziwna, przedtem mialam porzdane krwawienie przez3 dni i koniec a tu sie wlecze i wlecze, a najgorsze jest to ze sni mi sie ze Agatka jest z nami ee masz racje jakos to bedzie, musi byc i juz,co do dr masz racje i ja to wiem, ale jak dzwonie to chce odpowiedzi juz teraz natychmiast ale jest tak jak mowiszchybaby zwariowal, sama nie wiem co mi powie, moze faktycznie zeby poczekac i zobaczyc jak tam moje jajniki, dla mnie najgorsze jest to ze kazdy miesiac to jakis % mniej szans, bo juz stara jestem ... cialem , bo duchem nadal nie moze jak pojde do pracy to mniej bede myslec... a i dowiedzialam sie ze moja bratowa jest w ciazy!!! starsznie sie ciesze i smutno mi tez, ukrywac nie bede, moze faktycznie pisane mi jest byc dobra ciocia ... zobaczymy ...ide na szkolenie , brr zaczyna sie ;0 pozdrawiam mocno Odpowiedz Link
Gość: Niecierpliwa Re: IP: *.stk.vectranet.pl 26.08.08, 16:37 Czesc.Dziewczyny mam pytanie czy znacie dr Orlinskiego??? Bo to on ma robic transfer.Mojego lekarza prowadzacego jutro nie bedzie. Pozdrawiam calusek. Odpowiedz Link
Gość: nina Re: IP: *.tsi.tychy.pl 26.08.08, 18:17 nie znam niestety, ale trzymam jutro kciuki!!! Odpowiedz Link
renjag Re: czsec nenierpliwa 27.08.08, 06:40 Jade dzisiaj na urlop nareszcie, ale myslami bede z toba i prosze sie starac zeby dzidziusia byla dobrze . A tak na powaznie powodzenia i duzo spokoju chociaz zdaje sobie sprawe ze o to nielatwo. w listopadzie albo w grudniu ja bede podchodzic do in vitro . Przesylam duzego buziaka i trzymaj sie wszystko bedzie dobrze Renia Odpowiedz Link
Gość: Niecierpliwa Re: IP: *.stk.vectranet.pl 27.08.08, 13:43 Witam.Już po)) teraz dlugiiiiiiii okres czekania. Boże żeby sie udalo.Dziekuje wam wszystkim za wsparcie.Oczywisice bede sie odzywala.Trzymam kciuki za was wszystkie kochane pozdrawiam ide do lóżka calusek. Odpowiedz Link
Gość: monika Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.08, 15:02 niecierpliwa witaj w wielkim dniu, trzymam kciuki za wielka bete za 10 dni i jak nabierzesz sil troszke napisz jak bylo i ile masz dzieciaczkow ze soba Odpowiedz Link
Gość: Niecierpliwa Re: IP: *.stk.vectranet.pl 27.08.08, 17:46 Witam jeszcze raz)) mam 2 dzieciaczki)) i 2 mrozaczki)) Wszystkie mialam klasy(A) 5,6,8,8 komorowe i podano mi 8 i 6.Troche mnie jajik prawy pobolewa.I odrazu po transferze miałam uczucie ze cos zemnie wypływa tak mokro no wiecie gdzie)) no ale niby to nic takiego. Nie bylo tak strasznie teraz to czekanie jest okropne.Ale jakos damy rade)))))))))))) sciskam bardzo bardzo mocno. Odpowiedz Link
Gość: A Re: IP: *.zabrze.net.pl 28.08.08, 00:10 Niecierpliwa! Super masz zarodeczki, naprawdę. Marzyłabym o takich.Ja miałam klasy A 5 i 6 kom za 1-szym podejsciem a mrożaczki chyba 2 klasy A i B 5-cio kom i jeden 4-kom.No,ale cóz to juz tylko dla mnie wspomnienia...Trzymam kcuiki bardzo mocno za Ciebie i pisz Ale wynik masz super, naprawdę. MOnis, a Ty w Pn u Dr Mańki? Ciekawa jestem co Ci powie. Ściskam mocno.Pa Odpowiedz Link
Gość: monika Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.08, 07:09 Aga chyba cie wywoalam telepatycznie, mam pytanko za pierwszysm razem jak odstawilam leki to w czasie @ wylecial ze mnie taki duzy skrzep, jakby balonik i po 3 dniach @ sie skonczyla, a tym razem nic !! czy ty tez tak mialas??? a ja w pn do dr , sama jestem ciekawa co mi powie, juz sie boje jakos ale co ma byc to bedzie..a najgorsze jest to ze niektore laski mysla sobie ze teraz chca byc w ciazy i sa..a my ..ehh szkoda gadac..zle dni mam, pewnie przez prace... pozdraiam was wszystkie mocno Odpowiedz Link
Gość: nina Re: IP: *.tsi.tychy.pl 28.08.08, 10:21 niecierpliwa, teraz trzymam kciuki a Ty wypoczywaj, a pamiętasz ile miałaś na poprzednich USG pęcherzyków?? Odpowiedz Link
Gość: Niecierpliwa Re: IP: *.stk.vectranet.pl 28.08.08, 18:32 Czesc.Nina chodzi ci o to ile pecherzyków miałam po stymulacji??? Jak tak to 13.Po punkcji moja pani dr powiedziala że bylo 7 ale dwa z nich byly nie takie jak powinny byc i odrazu odpadly.Wiec zostało 5 z czego 4 sie zapłodniły. Tak to było))Prawy jajnik troche mnie pobolewa.Ale ogólnie jest juz dobrze odliczam dni to testu.Mój mąż jest bardzo dobrej mysli ja wole sie nie napalac.dziekuje wam wszystkim za dobre słowa jestescie wspaniałe.Calusek. Odpowiedz Link
Gość: A Re: IP: *.zabrze.net.pl 28.08.08, 14:52 Moniś, ja za pierwszym podejściem ze świeżych zarodków, miałam tak,że jak juz bylismy pewni,że beta malała odstawiłam leki jak zalecił lekarz i za 2 czy 3 dni tez wyleciał ze mnie skrzep z dwoma jakby różkami ślimaczka, no i potem okres, ale ja przy tym miałam niemiłosierny ból, trzepało mnie tak,ze nie mogłam nogi podnieśc jak wchodziłam do łóżka, teraz juz wiem że było to ciałko żółte a wraz do niego przyczepione moje aniołeczki.Na sama mysl płakac mi sie chce, bo nigdy tego widoku nie zapomne.... Za drugim razem, beta od razu niska, wiadomo że zagnieżdzenia nie było i po odstawieniu leków @ przyszła zaraz za jakies 2 dni i miałam ja krótko,ale juz żadnych takich sensacji. Wiesz kazda ma inaczej, ale mysle,że dobrze Moniś jak ma cos tam zostac to lepiej jak organizm sie oczyści saomistnie.Ale zapytaj lekarza przy okazji jak będziesz. Ja mam podobnie jak TY słabe dni teraz, codziennie snia mi sie dzieci, mysle o nich o ciązy i zadaje w duchu pytania kiedy mnie sptoka ten dar.Dookoła koleżanki w pracy albo w ciąży, albo niedługo rodzą, w moim pokoju kumpela rodzi za miesiąc i juz sie boje co to bedzie jak wróci, albo jak przyjdzie z małą, bo wiesz smutno tak...a przeciez ma prawo sie cieszyc...Ja na razie psychicznie przygotowuje sie na początek października na laparo i myslę ze po niej zaczniemy rozmawiac co i jak robimy dalej.Chciałabym tak z 2,3 miesiące odczekac i próbowac po lapro naturalnmie,ale wszystko sie okaże po operacji jak tam moje jajowody no i co to za torbiel, byle nie jakas rakotówrcza, bo takie mysli tez mam... Poza tym Moniś, mam dołeczka od czasu do czasu,ale zaraz potem jakos sie dzwigam, bo nie mozemy sie dołowac. Ogromnie sie ciesze, ze wśród Was mam wsparcie,bo to dotyczy własnie nas bezpośrednio. Wiekiem sie nie przejmuj Monis. Ja jestem tylko 4 lata młodsza od Ciebie, mam 31 lat.Niektóre rodza nawet mając 40 jak znajoma mojej kuzynki i jest bardzo szczesliwą mamą. CO mamy pisane to nie unikniemy i tak sobie trzeba to tłumaczyc, bo inaczej zbzikujemy....Tez mam poczucie,ze jestem stara a mój mąz za chwile ma 34 lata, wiec najmłodszy tez nie jest, duzo pracuje bo trzeba, duzo siedzi przy kompie, no ale co zrobic, trzeba funkcjonowac i cieszyc się z tego co sie ma. MOnis, głowa do góry i skrzepami sie nie martw, to znak ,ze sie oczyszczasz.POzdrawiam gorąco Odpowiedz Link
Gość: m Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.08, 12:43 hej Aga starm sie nie nakrecac negatywnie, ale jakos tak samo wychodzi niestety, a skrzepami sie martwie, bo ich nie ma, jakby byly tzn ze sie oczyscilo i jest ok, a tak nic..i ciagle pobolewa mnie podbrzusze, niedobrze mi z tym jakos..chyba pojde spac bo dzien n ie nastaraj optymistycznie Odpowiedz Link
Gość: Niecierpliwa Re: IP: *.stk.vectranet.pl 29.08.08, 14:02 Czesc wszystkim.Ja też nie mam dzisiaj dobrego dnia(( Smutno mi jakos.Wiecie co może stwierdzicie że przesadzam ale wydaje mi sie ze nic z tego.Bo boli mnie brzuch a wlasciwie jajnik,piersi i ogólnie to mam objawy identyko jak zawsze przed okresem(( a to czekanie mnie dobija.Pozdrawiam i nie marudze juz wiecej.Calusek.pa Odpowiedz Link
Gość: m Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.08, 14:32 niecierpliwa, nie zalamuj sie, brak objawow to tez objaw, ja cie doskonale rozumiem bo przez te 12 dni czekania mozna calkiem oszalec..ale badz dobrej mysli, bo nie mozesz malenstw denerwowac!!! Odpowiedz Link
gocha500 Re: 02.09.08, 10:32 niecierpliwa dobrze ci pisza brak objawow to tez obajaw!!!mnie po transferze bolal brzuch piersi a potem wsjo zaczelo przechodzic i tylko sutki bolaly i troche brzuchol i juz ryczalam mezowi wrekaw ze sienie udalo a za 2-3 dni tescik pieknie wyszedl!!!do tej pory nie mam zadnych objawow oprocz tych bolacych sutkow,lekko brzuch boli i tylko dluzej spie i wczesniej sie klade spac!a tak to zero jakichs innych sensacji! 3mam za ciebie i za wszystkie tutaj kciuki!!!!oby wam sie udalo!!! Odpowiedz Link
zuzia76 Re: 02.09.08, 19:42 Cześć dziewczyny ja nadal jestem na antykach .W niedzielę zacznę Diphereline.Mam pytanka dla was drogie kobietki:Czy jak skończę antyki a zacznę diphereline to dostanę miesiączkę?Mam też pytanko czy w cenę IMSI jest wliczona punkcja i transfer czy osobno się za to płaci?Po wyciszaczach idę na USG i mam do dr.Orlińskiego i jestem przerażona bo naczytałam się nienajlepszych opini o nim-a może lekarz z niego dobry?Niecierpliwa trzymam kciuki i myślę że będzie ok.Buziaki Odpowiedz Link
Gość: m Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.08, 20:29 nie pamietam jak to bylo z miesiaczka, ale wiem ze w cene nie jest wliczone nic, tzn za tranfer i punkcje placi sie osobno niestety..trzymam kciuki Odpowiedz Link
gocha500 Re: zuza 02.09.08, 22:22 w cene imsi sa tylko wizyty wliczone i nic wiecej! ponadto tak na dipherelinie dostaniesz miesiaczki wiec jak zaczniesz krwawic to nie panikuj! Odpowiedz Link
Gość: nina Re: zuza IP: *.tsi.tychy.pl 03.09.08, 10:20 wzielam wczoraj dwa krasnalki: 8A i 6A, ale mam inny problem: az w nocy spac nie mogłam, bo wieczorem przypomniałam sobie, ze rano nie wzielam encortonu w tym ferworze, wzielam popoludniu i dodatkowo w nocy, boje się ze zaszkodziłam zarodkom??? Odpowiedz Link
Gość: m Re: zuza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.08, 18:53 kochana zazdroszcze ci szczescia i mocno zaciskam kciuki za powodzenie !!!!!!!!!!!! i nie martw sie, mysle ze to nie zaszkodzi Odpowiedz Link
zuzia76 Re: 03.09.08, 20:31 Dziewczyny dzięki za odpowiedzi na moje pytania-jesteście niezastąpione. Odpowiedz Link
Gość: A Re: IP: *.zabrze.net.pl 03.09.08, 20:44 NIecierpiliwa, kiedy robisz kochana betkę?Zaglądam co jakis czas i śledze wszystkie wasze losy.Jak bardzo Wam zazdroszczę,ale jednoczesnie zycze powodzenia,bo wiem ,ze kazda z nas zasługuje na to szczęscie w postacji dzieciatka.Pa Odpowiedz Link
Gość: A Re: IP: *.zabrze.net.pl 03.09.08, 20:44 Monia,co powiedział lekarz?Jestem tak zalatana ostatnio...Napisz prosze, bo ciekawa jestem baaaaaaaaardzo.pa Odpowiedz Link
Gość: Niecierpliwa Re: IP: *.stk.vectranet.pl 04.09.08, 08:21 Witam was bardzo serdecznie.Ja testuje w poniedzialek albo we wtorek.Kupilam sobie test(domowy)Moze zrobie go w niedziele.Ale i tak czuje ze nic z tego bo objawy jak przed okresem ból piersi,pleców,brzucha.Ostatnio juz sie poryczalam z tego wszystkiego bo tak mnie to wszystko dobija.dziekuej wam wszystkim za cieple slowa i ze trzymacie kciuki jestescie super i ciesze sie ze oglam z wami pogadac.caluje was mozno. Odpowiedz Link
Gość: m Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.08, 17:00 niecierpliwa kochana trzymamy kciuki i nie denerwuj sie niepotrzebie bo tylko sobie zaszkodzisz!!! juz pisalam ze brak objawow to tez objaw!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
Gość: m Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.08, 18:55 niecierpliwa jutro testowanko trzymam kciuki!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
renjag Re:czesc niecierpliwa 05.09.08, 14:37 Jestem po ty godniowym urlopie było super . Czekam z niecierpliwoscia na i wiadomosc ze jestes w ciązy. Ja niestety w przyszlym tygodniu ide na zastrzyk kolejny i w paxdzierniku nastepny sama nuda.Boze jak ja nie lubie słowa czekac całuje mocno trzymaj sie renia Odpowiedz Link
zuzia76 Re:czesc 05.09.08, 18:59 Dziewczyny jak miałyście stymulacje przed IMSI to ile razy musiałyści chodzić do kliniki na USG! Odpowiedz Link
Gość: Maja067 Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.stk.vectranet.pl 04.09.08, 09:21 Czesc.Dziewczyny mam do was pytanie.Ile kosztowalo was 2-gie podejscie do in vitro z mrozaczków?????? bardzo prosze o odp pozdrawiam. Odpowiedz Link
Gość: Maja067 Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.stk.vectranet.pl 04.09.08, 09:24 Czesc.dziewczyny mam do was pytanie ile kosztowalo was 2-gie podejscie do in vitro z mrozaczków???????? bardzo prosze o opd.Pozdrawiam. Odpowiedz Link
Gość: m Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.08, 13:39 drugie podejscie z mrozaczkow kosztuje 900 zl Aga ja po wizycie jestem zalamana, dr jakis taki niegadatliwy i zniechecony..nie wiedzial nawet ze mialam transfer!!! i nie bylo to zapisane w karcie mojej!!! dzwonilam do niego , pisalam sms i co? nic, nic nie wie i nie orientuje sie wogole nie chcial mnie badac a mysle ze po transferze nieudanym powinno byc chociaz usg zrobione czy jest ok, sami powiedzielismy ze chcemy sprobowac jeszcze raz i to jak najszybciej...przepisal nam kariotyp-badania genetyczne i antyki i kazal z wynuikami zglosic sie 6.10...zapytalam go czy wysoka prolaktyna moze miec negatywny wplyw, to nie umial odpowiedziec, mowilam ze boli mnie dol brzucha i piersi to dopiero wtedy mnie zbadal i tyle z tej wizyty mam ze weim ze jest ok..moze to to ze byla 22 i byl zmeczony, ale poczulam sie dziwnie i nieprzyjemnie...pozdrawiam cie mocno i napisz co u ciebie slychac Odpowiedz Link
gocha500 Re: ICSI/IMSI w Provicie 04.09.08, 22:31 lo matko do ktorego ty lekarza chodzisz?????masakra normalnie!jakos mi to na gretke zakrawa . wybierz sie do manki albo biernat,albo tomanka! niecierliwa trzymam kciuki!!!!!takjak pisalam i tak jak mowia dziewczyny-brak objawow to tez objaw ja jestem tego najlepszym przykladem! Odpowiedz Link
Gość: m Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.08, 12:07 gocha do Manki chodze Odpowiedz Link
gocha500 Re: ICSI/IMSI w Provicie 05.09.08, 12:48 manka taki olewacz kuuuurk pierwsze slysze!!!!choc ja chodzilam do najcudowniejszego lekarza kiecki ale on sie wycofal na rok zatem zasuwaj do kazdego innego i zobaczysz co ci powiedza!!!jak manka tak podszedl choc dla mnie to bardziej by na greke zakrawalo tocoz trza kolesia opuscic!!! Odpowiedz Link
Gość: A Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.zabrze.net.pl 05.09.08, 23:36 Monis, jest juz poxno dzisiaj na długie odpisywanko.Ale powiem Ci,ze jestem w niezłym szoku co napisałas o Mańce.Przeciez tyle kasy płacimy za te wizyty,więc do jasnej cholery jak nas tam traktują.Ja akurat złego słowa nie moge powiedziec o dr no ale to co piszesz, to mnie zaszokowało.Oczywiście,ze powinien Cie zbadac i godzina tu nie ma nic do rzeczy, oni siedza nawet do 1 w nocy jak maja pacjentów, to co każdego tak sie pozbywaja? Brak mi słów. Gocha pisze, abys poszła do kogos innego, ale tak głupio, ja juz bym zmieniła chyba klinike niz lekarza w klinice.Przeciez oni sie kontakuja ze soba. No nie wiem, moze smieszna jesem. Jutro napisze wiecej. A mówił coś, czemu tak sie stało?Nas tez posłał na kariotyp, który zreszta wyszedł ok. W Zabrzu robia taki kariotyp na NFZ.Co on Wam doradził? Mówił coś jakie sa szanse itd? Odpowiedz Link
Gość: m Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.08, 10:33 aga nie wiem co o tym myslec, moze ja tez bylam zmeczona i zla i tak to wyszlo...ale nic dr nie mowil o sznasach, ani o tym dlaczego tak sie stalo a nie inaczej, tylko zapytal czy chcemy szybko zaczac , my ze tak, to nam zapisal antyki i termin na nastepna wizyte, i ze stymulacja bedzie wygladala troszke inaczej..ja tez nie powiem na niego zlego slowa bo nic zlego nam nie zrobil, ale poczulam zniechecenia z jego strony, moze to tylko moje odczucia, a moze faktycznie on czuje ze nic z tego, ale przeciez nam nie powie, jakby nie bylo to dla nich kasa jest, w tej chwili mam takie oczucia i nic na to nie poradze zmiana lekarza nie ma najmniejszego sensu, bo i tak trafiasz do kogo popadnie, wiec uwazam ze to nic nie da... Odpowiedz Link
Gość: A Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.zabrze.net.pl 08.09.08, 19:44 Niecierpliwa, jak betka? Napisz, bo sama jestem ciekawa, ale jestem jak najlepszej mysli. Moniś, ja nie wiem co o tym sądzić, jade do dr w przyszłym tyogdniu i zobaczę jaki jest, w jakim nastawieniu itp. Pozdrawiam Was gorąco Odpowiedz Link
Gość: m AGA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.08, 21:11 aga koniecznie napisz co r ci powiedzial ja tak czy tak, czekam na @ i zaczynama antyki brac, terminy na kariotyp zabojcze wiec i tak sie nie wyrobie do 6.10 zeby na wizyte miec wyniki niecierpliwa kochana jak tam beta ??? Odpowiedz Link
zuzia76 Re: AGA 08.09.08, 21:54 Niecierpliwa odezwij się-mam nadzieję że jest dobrze! Dziewczyny proszę napiszcie mi jak miałyście stymulacje przed IMSI to ile razy musiałyści chodzić do kliniki na USG! Odpowiedz Link
Gość: Niecierpliwa Re IP: *.stk.vectranet.pl 09.09.08, 09:06 Czesc.Dzisiaj robilam bete o 17 wyniki.Zobaczymy.Denerwuje sie.Odrazu wam napisze jak juz bede wiedziala.Pozdrawiam was serdecznie. Odpowiedz Link
renjag Re: Re czecs niecierpliwa 09.09.08, 09:46 czekam z niecierpliwoscia i trzymaj sie Kochana dzisiaj twoj wazny dzien mocna usciski Renia Odpowiedz Link
Gość: nina Re: Re czecs niecierpliwa IP: *.tsi.tychy.pl 09.09.08, 14:18 dziewczyny, powiedzcie, czy też tak miałyście ja od 5dtp mam takie bóle jak na @, dzisiaj 7 dpt i nadal takie bóle, troche mnie to niepokoi Odpowiedz Link
Gość: m Re: Re czecs niecierpliwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.08, 14:44 nina nie denerwuj sie bo to ponoc sa objawy po tych wszystkich lekach co bierzesz, ja raz mialam takie objawy , potem nie..ale mi sie nie udalo , wiec poczekaj az odp ci ktoras szczesliwa mamusia Odpowiedz Link
Gość: m Re: AGA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.08, 14:42 zuzza z tego co pamietam to raz w czaie brania antykow, potem raz na zastrzykach a potem jakos tak co drugi dzien, i wychodzi ok 4, 5 razy..ale nie jestem pewna Odpowiedz Link
gocha500 Re:no i niecierpliwa wcielo :/ 09.09.08, 21:38 ekhm mialas napisac zaraz poodebraniu co i jak w twoim brzucholu i co????gdzie jestes??????????wiesz jak ja ci kobieto kibicuje!!pois zmi tu zarz wynik!!! Odpowiedz Link
Gość: Niecierpliwa Re: IP: *.stk.vectranet.pl 09.09.08, 22:11 Witajcie.Moja beta to 484,3mIU/ml))))))))))) udalo sie jestem w ciazy)))))).Za tydzien wizyta oby wszystko bylo ok.Dziekuje wam wszystkim za wsparcie.Jestescie naprawde super.Ja wam wszystkim zycze powodzenia i bardzo ale to bardzo mocno trzymam kciuki i wierze w to ze kazdej sie uda.Napisze po wizycie oby wszystko bylo ok.Pozdarwiam was bardzo serdecznie.NINA co chodzi o twoje objawy to wiesz co ja mialam tak ze bolal mnie brzuch,piersi objawy takie same jak przed okresem i tez juz nie mialam nadzieje.Trzymam kciuki)) bedzie dobrze zobaczysz. Odpowiedz Link
renjag Re:czesc niecierpliwa 10.09.08, 07:27 Tak sie ciesze a tyle byo strachu .jak ci zazdroszcze przed emna jeszcze tyle i tez sie boje mam tylko 20% na ciąże . Dbaj o siebie i dzidziusia sciskam mocna mamusiu Renia Odpowiedz Link
gocha500 Re:czesc niecierpliwa 10.09.08, 13:28 hihi ale super!!!gratuluje!!!! ufff nareszcie jakies dobre wiesci bo jak narazie to na forum nieplodnosc to czytam o samych poronieniach rety masakra!dziewczyna co miala icsi tydzien pozniej niz ja to jej mlenstwo umarlo na poczatku 3 miesiaca!!!dla mnie to straszne takie 9-10 tygodniowe malenstwo to ma juz jakies 2-3cm!!!i dlaczego???az sie teraz o swoje malenstwo boje bo ja zaczelam 11tc Odpowiedz Link
zuzia76 Re:czesc niecierpliwa 10.09.08, 17:42 GRATULLLACJE A ty Gocha 500 tak nas nie dołuj mam nadzieję ża wkońcu nam wszystkim się uda! Odpowiedz Link
gocha500 Re:czesc niecierpliwa 10.09.08, 17:45 ja was nie chce dolowac ale kurka dzis same zle widomosci slysze : ( najpierw ta dziewczyna,pozniej dowiedzialam sie ze moi dziadkowie musieli uspic psiaka!!!ehhhh masakra!dobrze ze chociaz niecierpliwa przyniosla tu jakis promyk ndzieji i dobra wiadomosc!!! Odpowiedz Link
zuzia76 Re:czesc niecierpliwa 10.09.08, 17:45 Niecierpliwa a kto ci robił punkcje i transfer-na kogo trafiłaś? Odpowiedz Link
Gość: niecierpliwa R IP: *.stk.vectranet.pl 10.09.08, 18:20 Witam.dziekuej wszystkim.Mi punkcie robila moja lekarka u ktorej sie lecze dr Biernat a transfer dr orlinski czy jakos tak) odliczam juz dni do wizyty oby bylo dobrze.calusek. Odpowiedz Link
Gość: m Re: R IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.08, 19:47 niecierpliwa!!! gratuluje z calego serca!!!!!!!!!!!!!!!!! i teraz spokojnych 9 miesiecy Odpowiedz Link
zuzia76 Re: R 10.09.08, 21:59 Dziewczyny kochane napiszcie czy na dipherelinie po antykach miałyście miesiączke-bo ja właśnie dostałam i nie wiem czy tak ma być czy to żle!!! Odpowiedz Link
Gość: nina Re: R IP: *.tsi.tychy.pl 11.09.08, 10:46 miałam miesiączkę- wszystko ok powiedzcie, czy któraś z Was robiła moze betę w wekend, szukam labu, który wykonuje badania w dni wolne!!! Odpowiedz Link
Gość: mi Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: 80.48.225.* 11.09.08, 22:59 gdzie z Zabrzu można zrobic ten kariotyp z NFZ ?? można cos konkretniej bo to sporo kasy ? Odpowiedz Link
Gość: M Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.zabrze.net.pl 12.09.08, 21:27 To Ty Monis pytasz o ten kariotyp w Zabrzu? W zabrzu na ul.Traugutta.Tak to bardzo drogie badania dlatego tak długo sie na nie czeka.Gdzies wczesniej pisałam tu na forum nr tel do tej przychodni.Jak znajde napisze przez weekend. Myśmy czekali chyba miesiąc jak nie troche dłużej a potem kolejne 3 chyba tygodnie na wyniki....Niestety. Niecierpliwa! dobrałas sobie fajny nick byłas niecierpliwa a juz chyba nie jestes tylko bardziej spokojna Bardzo serdecznie Ci gratuluję,teraz dbaj o Was i pisz od czasu do czasu.Ogromnie sie ciesze,że sa wieści że jednak sie udaje Mog zapuyac ile masz latek, jeśli nie chcesz nie odpisuj...Buźka Odpowiedz Link
Gość: niecierpliwa Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.stk.vectranet.pl 13.09.08, 10:19 Witam.No jeszcze troche jestem niecierpliwa hi) odliczam juz dni do wizyty troche sie denerwuje.Ja jestem bardzo mlodziutka mam dopiero 27 lat).Jasne ze bede pisala bo dobrze miec takie osoby jak wy) Wizyte mam we srode o 21.Ale u mojej pani dr w prywatnym gabinecie.Trzymajcie kciuki zeby wszystko bylo dobrze.Caluski Odpowiedz Link
Gość: nina Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.tsi.tychy.pl 13.09.08, 14:45 nistety, mnie się nie udało Odpowiedz Link
Gość: m Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.08, 14:49 nina kochanie, jak to ??? robilas bete czy sikany??? tule cie mocno, i wierze ze sie w koncu uda!!!!!!!111 Odpowiedz Link
Gość: nina Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.tsi.tychy.pl 13.09.08, 16:56 betę, niestety <0,1 Odpowiedz Link
renjag Re: czecs nina 13.09.08, 20:52 boze jakie to przykre wspołczuje Ci bardzo . Teraz sie nie udało ale walcz musi sie w koncu udac . Tak bardzo cie rozumie ja dopiero jestek na leczeniu dipheleryna do listopada , a dr manka przy mojej endometriozie czwartego stopnie okreslił moje sznase na 20-30% mało prawda a in vitro tyle kosztuje nie wiadomo jak długo mozna próbowac i na ile nam starczy srodków finansowych mocno sciskam trzymaj się Renia Odpowiedz Link
Gość: monika Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.08, 09:52 Agus teraz to nie ja pytalam, bo juz wczesniej mi o tym pisalas, ja probuje sie dodzwonic do zabrza od tygodnia i nic z tego!!! wiec chyba do krakowa pojedziemy, bo tam mam umowiona wizyte na 23 wrzesnia...ale tak szczerze to wcale niem am ochoty tam jechac, do tej pory wszystkie badania wydawaly mi sie sluszne to w tej chwili to badanie jest dla mnie bez sensu...co to da ze sie dowiem ze jest jakas wada, skoro na innych forach dziewczyny pisza ze i tak mialy icsi robione, i za ktoryms razem sie udawalo!!! nie widze sensu tych badan, powaznie...bo co one daja ?? napiszcie co o tym myslicie... mija kochana caluje cie mocno, wiem co czujesz, ale bedzie w koncu dobrze!!!!!! tylko nie mozesz sie zle nastawiac Reniu czesto mysle o tobie, i te % co djae ci dr to tak jak na naturalsik, wiec nie jest zle bedZie dobrze, bo musi i juz Odpowiedz Link
Gość: nina Re: IP: *.tsi.tychy.pl 14.09.08, 12:32 chyba rozmawiamy też na innym forum, skoro pojawiłam się jako mija nie mozesz sie do Zabrza dodzwonić, bo zmienili siedzibę, postaram się napisać Ci nowy numer, tylko go odszukam. Odpowiedz Link
Gość: monika Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.08, 17:37 nina chyba faktycznie, a tutaj jakos przez przypadek z nina wyszlo mija, strasznie przekrecam wyrazy i moze stad, a w dodeatku na bocianie czytalam wiec ewnie stad to do zabrza mam juz nowy nr ale odkladaja sluchawke albo zajety jest..koszmar normalnie, pozdrawiam i buuziaki Odpowiedz Link
renjag Re: czesc monisia 15.09.08, 09:14 Ja tez o tobie mysle ale mi zniklac , co u Ciebie kochana jak sie czujesz i co dalej. Jak wiesz wzialam trzeci zastrzyk dipheleryny a w październiku czwarty i wizyta u dr mańki czy jeszcze jeden w listopadzie . Patrze na jesien za oknem i czuje ze czas na in vitro sie zbliza i boje sie co bedzie . Chyba w okresie swiatecznym bede miala in vitro , nie zaciekawy czas, przygotowania do swiat i jak usiasc do stołu wigilijnego jak człowiek mysli tylko o jednym sciskam i caluje mocno Renia Odpowiedz Link
Gość: monika Re: czesc monisia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.08, 09:34 Reniu popatrz na to z innej strony, swieta, zas nadziei i narodzin wiec wszystko bedzie baardzo bardzo dobrze, i nie mysl negatywnie, bo jak po mnie widac daje to marne efekty najepsze jest nastawienie co ma byc to bedzie-tylko ze jest to okropnie trudne Agus,kochana odezwij sie co slychac, i kiedy masz wizyte??pozrawiam mocno Odpowiedz Link
renjag Re: czesc monisia 15.09.08, 10:52 a muszę to przetrawic ale i tak jest tyle obaw .Dziekuje ze o mnie myslisz i za wsparcie a a co slychac u Ciebie kiedy nastepna proba co powiedzial lekarz Renia Odpowiedz Link
Gość: A Re: czesc monisia IP: *.zabrze.net.pl 16.09.08, 16:05 Moniś, na dzien dzisiejszy mam dołeczka.Wrocilam z pracy i słucham sobie Cugowskiego "Biały krzyż", Patrycji MArkowskiej-"Kilka prostych prawd".Dzisiaj musiałam odwołac wizyte, bo dostałam okres Przesunęłam ja za tydzien 23.Do szpitala mam isc 6 pażdziernika.Pogoda do bani. Czuje się źle psychicznie....................strasznie.Czasami mam głupie marzenia, mysli,ze fajnie byłoby sie kiedys spotkać z dziewczynami o tycm samym problemie tematycznym, by było lżej sie pogodzic z tym okrutnym faktem.Ale co to da, fajnie chociaz,że to forum jest.Pozdrawiam Cie mONIŚ GORĄCO, RENIA GŁOWA DO GÓRY - MYSL POZYTYWNIE,pisze to ta optymistkaAle dzisiaj mam słaby dzien...Odezwe sie Monis na pewno po wizycie.Ostatnio jestem zalatana dlatego mniej zagladam tu,ale zagladam co 2 dni.Buziakiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii Odpowiedz Link
Gość: czesc smutasku Re: czesc monisia IP: *.chello.pl 16.09.08, 17:09 Dzieki za ozdro , czasami dopada nas handra i nic nie zrobisz .Dlaczego idziesz do szpitala napisz cos wiecej , ja mam dzisiaj dobry dzien sciskam barzdo mocno trzymaj sie Renia Odpowiedz Link
Gość: nina Re: czesc monisia IP: *.tsi.tychy.pl 16.09.08, 18:46 dziewczynki a kiedy podchodzicie kolejny raz?? przypomnijcie mi, macie mrozaczki?? Odpowiedz Link
karolcia_cz-wa Re: ICSI/IMSI w Provicie 20.09.08, 09:35 witajcie, mam 26 lat i dopiero zaczynam się leczyć. Chciałam bym abyście mi trochę pomogły jeśli możecie. Po pierwsze którego lekarza mam wybrać? Najpierw myślałam o dr Grettke ale później naczytałam się za dużo nie ciekawych opinii o nim. Więc teraz zastanawiam się na dr Mańka, dr Tomanek i dr Biernat. Jeżeli chodzi o dr Biernat to raz byłam u kobiety gin i nie mam za ciekawych opinii na ten temat. Kobiety gin są bardzo niedelikatne przynajmniej taką słyszałam opinie, ale nie wiem jak ta pani dr. Mam jeszcze drugi problem czytałam gdzieś tutaj na forum że na pierwszą wizytę najlepiej jest wybrać się z wynikami badań, tzn. wynik badania nasienia i badanie na chlamydię. Czy mogę zrobić te badania u mnie na miejscu ( pochodzę z Częstochowy) czy lepiej już tam w Katowicach w Provicie? Chodzą pogłoski że lekarze ze śląska nie tolerują badań zrobionych w Częstochowie. Może jest tu ktoś z Cz-wy i bardziej mnie nakieruje. Trochę przerażają mnie koszty tego wszystkiego, ale są przecież kredyty. Z góry dziękuję za wszelką pomoc odnośnie "mojego pierwszego razu". pozdrawiam Odpowiedz Link
Gość: Niecierpliwa Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.stk.vectranet.pl 20.09.08, 10:19 Czesc.Ja na pierwsza wizyte zabralam wszystkie badania jakie mailam od innych lekarzy.Badanie na chalmydie robilam w Provicie.Lecze sie u dr Biernat i jestem bardzo zadowolona jak dla mnie jest bardzo delikatna i polecam ja.Obecne jestem w ciazy Po IMSI w blizniakami.Napewno bedzie dobrze trzymam kciuki.Pozdrowienia dla wszystkich. Odpowiedz Link
Gość: magda75 Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.chello.pl 20.09.08, 14:43 czesc dziewczyny. wyczytalam wszystko o was i becze jak dziecko! jutro mam punkcje, ale mam malo pecherzykow, tylko 5 takich nadajacych sie, nie wiem czy cos z tego wyjdzie, do tego moj maz ma slabe nasienie. lekarz (dr manka) powiedzial mi, ze sie zle stymuluje. jak przez ten okres napatrzylam sie na to wszsytko co sie tam dzieje w provicie, to powiem wam szczerze, ze jakas zniesmaczona jestem ta cala sytuacja. taki tasmociag. tak bardzo pragne miec dzidziusia i jak wiekszosc z was ciagle mam nadzieje, ale czy sie uda? chyba jestem z was najstarsza, juz sama nie wiem nie wiem co mam myslec, podziwiam was za wytrwalosc. dzis mam glowe nabita dniem jutrzejszym i strasznie sie boje...pozdrawiam i trzymajcie kciuki prosze dziewczyny. Odpowiedz Link
Gość: nina Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.tsi.tychy.pl 20.09.08, 17:05 magda75 - nie martw się już teraz nie msz czym, co ma być to będzie już nie masz na nic wpływu a 5 pęcherzyków to 5 szans, głowa do góry!! a w P faktycznie niezła fabryka, tez miałam takie odczucia daj znac jak punkcja i ile komórek pobrali!! Odpowiedz Link
Gość: magda75 Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.chello.pl 20.09.08, 18:37 dziekuje nina za odpowiedz. wiem, ze co ma byc to bedzie. w sumie na nic sie nie nastwiam, pozostaje w sferze marzen i mam nadzieje, ze sie spelnia choc nie ukrywam, ze sie boje tego wszystkiego i nie mam na mysli wylacznie bolu fizycznego, tylko bardziej tego oczekiwania, niepewnosci i nie chce myslec co dalej...mam nadzieje, ze euforii ze szczescia... ja w przeciwienstwie do wielu was - nie czytam w necie nic i w zwiazku z tym malo wiem, nawet nie wiem jaka powinna byc potem beta, teraz was poczytalam to jestem o niebo madrzejsza..napisze do was jak tylko wroce do siebie i mam pytanie ile trwa punkcja ale chodzi mi o calosc tzn. od wejscia do kliniki do jej opuszczenia? bede bardzo wdzieczna z odpowiedz. Odpowiedz Link
Gość: monika Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.08, 19:46 Magda jesli 75 to twoj rocznik, to ja jestem starsza od ciebie o 2 lata i ciagle mam nadzieje, do provity trafilam tez nic nie wiedza o invitro i lekarzach, zaczelam czytac dopiero po pierwszym transferze, punkcja trwa roznie, tzn jesli masz na 8 rano to raczej o tej godzinie wejdziesz, potem przebierasz sie w koszulke, wywiad z anestezjologiem, dostaniesz awaryjnie wenflon w lapke, zastrzyk w tylek-chociaz tego nie jestem pewna , bo moze pomylilo mi sie z transferem - potem idziesz na fotel gin i cie usypiaja zastrzykiem, nic nie czujesz, budza cie po ok 10-20 miniutachi dziesz do pokoiku, zeby dojsc do siebie, trwa to ok pol godziny, jak bedzie cie bardzo boalo to popros o zastrzyk, maz jest caly czs z toba, tzn w pokoiku, w miedzyczasie mowia ci ile komoreczek masz i potem placisz i do domku, na drugi dzzien dzwonia ile sie zaplodnilo i kiedy transferek i musisz bycc na czczo oczywiscie nic strasznego pozdrawiam mocno Odpowiedz Link
Gość: magda75 Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.chello.pl 20.09.08, 20:14 to mnie pocieszylas monika, ze nie jestem najstarsza dziekuje za caly opis walcze i musi sie udac, bede wyrwala do skutku, tobie tez tego zycze!!! a musi sie udac i juz! innej opcji nie ma, co nas nie zabije to nas wzmocni - dzidzia byc musi! tak jej bardzo pragne, boje sie tylko, ze malo mam tych pecherzykow, ale pocieszam sie, ze moze dobre, ale to oczywisice sie okaze. Dam znac jutro bez wzgledu na wynik, OBIECUJE! Latwiej jest sie trzymac, jak wiem, ze jestescie dziewczyny i ze nie jestem sama. ktos wczesniej pytal o lekarzy w provivie. moja opinia jest taka: dr manka - mam do niego zaufanie, dr biernat - bylam u niej raz i na wydruku po hormonki do labor. pomyslila moje dane osobowe, troche sie zawiodlam, bo wymagam dokladnosci, ale poza tym uwag nie mam, dr cholewa - bardzo delikatny i mily lekarz, wydaje mi sie dokladny, dr orlinski - porazka i nigdy wiecej, jest niedelikatny i mowi tak jakby cale niepowodzenie mojej stymulacji bylo moja wina to tyle z mojej wiedzy. chcialam tylko jeszcze dodac, ze dr m jest moim prowadzacym wiec znam go lepiej od pozostalych, u ktorych bylam na zastepstwie, takze moja opinia moze byc malo obiektywna, napisalam o moich odczuciach. Odpowiedz Link
Gość: magda75 Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.chello.pl 21.09.08, 16:35 jestem dziewczyny nic z tego byly 3 jajeczka, jedno odpadlo zstaly tylko 2 i to slabe M1 to efekt mojej slabej stymulacji. mam jutro zadzwonic to sie dowiem, czy nadaja sie do mrozenia ...nie wiem co dalej...pozdrawiam i zycze wam wszystkim powodzenia. Odpowiedz Link
Gość: monika Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.08, 16:50 Magda nie zalamuj sie, jak dobrze pojdzie to je zaroza,a ty bedziesz miala nastepna stymulacje i nastepna punkcje, zeby bylo wiecej jajeczek!!! powolutku do przodu bedzie zobaczysz Aga co slychac u ciebie, kiedy masz wizyte?? wiesz ja ciagle mysle nad kariotypem, bo nie mam checi tego robic!!!! Renia jak twoja stymulacja?? pozdrawiam mocno Odpowiedz Link
zuzia76 Re: ICSI/IMSI w Provicie 22.09.08, 18:11 cześć dziewczyny -miałam dziś wizytę po 6 dniach stymulacji Menopurem i jestem załamana -mam tylko 4 pęcherzyki i nie wiadomo co dalej.........Dr .Orliński odesłał mnie na wizytę do dr.Gretki to mój lekarz prowadzący.Jestem załamana bo to moja jedyna szansa na więcej mnie nie będzie stać.Tak więc czekam na wizytę za dwa dni i beczę do podusi. Odpowiedz Link
zuzia76 Re: 22.09.08, 19:01 Jestem zła bo przed stymulacją lekarz nawet mi nie zaproponował badań hormonów-to ja zapytałam czy je zrobić.Miałam zawyżony androstendion.Nie kazaL mi tego leczyć -lekarz powiedział że to w niczym nie przeszkadza.Coś tu chyba jest nie tak.Ale mam doła. monika 75:Ty też miałaś złą stymulacje czy może twoje badania hormonów przed stymulacją były w normie!Przypuszczam że u mnie będzie gorzej niż u ciebie.Strasznie mi przykro z Twojego powodu.Buziaki Odpowiedz Link
Gość: magda75 Re: IP: *.chello.pl 22.09.08, 20:48 witajcie. nie wiem jak wy, ale ja zle sie czuje po punkcji. nawet L4 nie wzielam, bo zadalam wczoraj pytanie czy bedzie mnie dzis cos blalo, dr odpowiedzial, ze nie, wiec porwalam sie i poszlam do pracy teraz zaluje, moglam lezec. mam wzdety brzuch, ktory mnie boli, wygladam jakbym conajmniej w 4 miesiacu w ciazy byla. Boze a moze ja w niej nigdy nie bede. po wczorajszym dniu mam hustawki nastroju, raz sie godze z tym wszystkim raz rycze i nie wiem co mam dalej zrobic. w sumie moj przypadek jest beznadziejny. zuzia76 domyslam sie co czujesz, bo to przeciez niesamowita ingerencja w nasz organizm te hormony, a tu moze byc porazka...ale pamietaj, ze nie kazdy przypadek jest taki sam. dla uspokojenia opisze ci moj, bo jest tak rozny od twojego. moja stymulacja byla nierowna tzn. jedne pecherzyki (3) dojrzewaly wczesniej drugie (5) dojrzewalo pozniej. wogole moj lewy jajnik nie podjal dzialania, pracowal tylko prawy i na nim sie skupili. lekarz zadecydowal, ze poczekamy na te pozniejsze jak dojrzeja, bo jest ich wiecej a wiec i statystycznie wieksza szansa i tak tez sie stalo, z tym, ze podczas punkcji okazalo sie, ze z tych 5 udalo sie "wydobyc" 3, z tego jak juz piisalam wczesniej 2 w miare dojrzale i tu znow przykra wiadomosc dzis przez tel - nie nadajace sie do zamrozenia nawet!!! plakac mi sie chce, ze to wszystko na marne, to byla nasz ostatnia szansa. wiec u ciebie wcale nie musi byc tak zle, bo moze masz 4 pecherzyki rowno dojrzewajace a wiec moze okazac sie, ze bedziesz miala 4 jajeczka. chce bardzo cie pocieszyc, bo poddawac sie nie wolno. zycze ci z calego serduszka powodzenia!!! i daj znac co dalej wierze, ze bedzie dobrze, bo przeciez komus musi sie udac..acha jeszcze o hormonki pytalas...ja mialam robione przed stymulacja dwa - FH (nie pamietam czy tak sie to pisze???, w razie czego dziewczyny pomocy, to se te dwa, chyba rutynowo wykonywane) i na pewno Estradiol kilka razy podczas stymulacji, to wszystko, nic wiecej. Odpowiedz Link
renjag Re: czesc Monika 22.09.08, 20:32 -ja sie dzisaj dowiedzialam ze moje bratowa znowu jest w ciazy - super prawda i to juz czwarty dzieciak jestem wkurzona to mało powiedziane je bede wydawala pieniadze na kolejne dzieci ktorej nie cierpie i chodzila na kolejne chszciny zycie jest niesprawiedliwe prawda , przestaje juz wierzyc w to ze bede mama moja bratowa wyrobi norme za mnie , jestem okropna ale musze powiedziec to co czuje Renia Odpowiedz Link
Gość: magda75 Re: czesc Monika IP: *.chello.pl 22.09.08, 20:55 przemawia przez ciebie bol i rozpacz, nie obwiniaj sie. w sumie swietnie cie rozumiem, mojeg meza siostra mlodziutka 22 lata ma jedno za drugim, byla straszna rozpacz w rodzinie (bez mojego udzialu) ze biedna, ze nie da sobie rady itp. a ja w duchu tak bardzo jej zazdroszcze. kocham te dzieciaki, dzis maja 3 i 1,5 latka i pomagamy jej w ich wychowaniu, choc wewnetrznie bardzo cierpimy!!!! ja ciagle zadaje pytanie dlaczego? obydwoje z mezem mamy doczynienia z patologia, kurcze jacy oni sa plodni, to niesamowite - niedozywieni, nachlani, a rodza sie jak grzyby po deszczu a my? ci ktorzy chca wychowywac i sie poswiecic - nie ma smutne...ja ciagle wierze w cud! tobie tez tego zycze! pozdrawiam renjag. Odpowiedz Link
zuzia76 Re: czesc monika75 22.09.08, 23:25 Dziękuję za odpowiedź.Ja mam narazie po 2 pęcherzyki i ponoć jakąś torbielke.Dr.mówił że może jeszcze coś przybędzie -to się okarze w środe.Monisiu to ty nie będziesz mieć ani jednego pęcherzyka-do transferu!!!Jak tak to strasznie mi przykro.Mnie już troche emocje opadły ale się nadal bardzo martwie.Papatki Odpowiedz Link
Gość: monika witam :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.08, 15:29 zuzia ja mialam 2 podejscia do stymulacji, bo zawiodly antyki, hormony mialam wszystkie robione w szpitalu, na zlecenie docenta do ktorego sie dostalam jak jeden niedouczony baran stwierdzil ze mam guza nadnerczy!!! reniu! nie deneruj sie, bo to nie ma sensu, takie jest zycie do dupy czasem i niesprawiedliwosc jawna, i nawet nie bardzo jest na kogo sie wsciekac, ja zrbilam w koncu ten kariotyp, za 4 tyodnie wyniki, mysle ze ok beda ale nie bede sie zastanawiac czy moze cos est nie tak, trudno 600 poszlo w las.. Odpowiedz Link
Gość: A Re: witam :) IP: *.zabrze.net.pl 24.09.08, 20:43 Moniś, przepraszam,ze dopiero teraz sie odzywam.To co mam ostatnio to jakis koszmar.Tata sie pochorował,mama musiała do sanatorium,bo tez ma problemy zdrowotne, w pracy sama w pokoju,bo wszystkie dziewczyny sie pochorowały,a tu trzeba ugotowac, wyprac,posprzątc, zakupy,wiele innych jeszcze zajęć.Wczoraj byłam u Mańki.Do szpitala ide 6 pażdziernika,torbiel mimo stosowania diety bezglutenowej nic sie nie zmniejszyła.Ale potwierdził,że moja celiakia może sie wiązać z nieprzyjęciem sie moich aniołków,gdyz zapalenie jelit wiąże sie układem dróg rodnych no i przy zapaleniu w organiźmie jak ma sie utrzymac ciąża.Boje sie aby tylko nie było to nic rakotwórczego, gdyz powiedział, ze tak jak zawsze potrai sie domyslic jaki może być u danej kobiety torbiel, to u mnie nic nie umie powiedziec.To coś mam w jajniku, więc mój jajnik bedzie uszczerbnięty,ale z drugiej strony boje sie z tym niewiadomym świństwem chodzic jeszcze rok, dwa, jak na razie stoi w miejscu, nie zmniejsza sie ani nie zwiększa a równiez moze przyczyniac sie do moich problemów z zajściem w ciąże.Wiec Mańka radził, by jednak poddac sie temu zabiegowi.Bedzie operował mnie on osobiście w Siemianowicach,wiec o yle jestem spokojna,ze po zabiegu wszystkiego sie dowiem.Ma równiez zoabzcyuc przy okazji stan moich jajowodów.Boje sie jak cholera,mam doła.Pytam sie, czy to oby nie jakies raczysko, mówi, mi rozkładając ręce: Ja naprawde nie wiem, co to może byc, trzeba zrobic laparo, wyciac i zobaczyc. Boże, gdyby mnie jeszcze to dopadło, to chyba skończe w toszku.Mama nadzieje i on rowniez,że to nic groźnego.Markery miała robione w zeszłym roku przed zabiegiem i wyszło wszystko ok,a co teraz nie wiem, nie kazał mi ich robic,bo mówi,ze raczej na nowotwora mu to nie wygląda, raczej na jakąś staą tobiel krwotoczną, ale ozbaczymy.Mam doła jak studnia.Monis, a co u Ciebie? Magda75 i pozostałe lasaczki,te doły, pytania co Was mnie równiez trapia. Mam wspaniała rodzine, kochającego meża, warunki i w serduchu ogrom miłości dla maluszka o którego tak bardzo walcze i nic nie wychodzi.Teraz niedawno dowiedziałam sie,że mam celiakię i muszę stosowac diete bezglutenową która poprawi stan zapalny jelit i spowoduje,ze moje kosmki jelitowe zaczna odrastac.W marcu zarodeczki sie przyjęły,ale zaraz w niedługim czasie beta zaczęła maleć,przezyłam koszmar.W czerwcu podchodziłam z mrożaczków i totalna klapa, nie było nawet zagnieżdzeenia-kolejny szok, płacz, szał i wielka rozpacz.W lipcu, zaczełam szukac przyczyny, kolejny szpital - diagnoza celiakia,która miałam w dzieciństwie,ale mądra Pani doktor powiedziała,ze moge wszysto jesć. Niestety jeśli kiedykolwiek lekarz rozpoznał celiakie diete bezglutenową powinno sie stosowac przez całe zycie. Ja jadłam wszystko od 18 roku zycia,czyli 13 lat.Objawów żadnych, powinnam juz wąchac kwiatki.Podobno mam silny organizm,ale to równiez mogło sie przyczynic to utraty zarodków.Sa osoby które maja celiaike i zachodzą w ciąże , ja nie mogłam widocznie.Wydałam kupe kasy na in vitro i co dalej. Musze stosowac diete i to ścisle,bo chce miec dziecko,ale czy je bded miała, czy sie uda?Wierze,ze tak,mam 31 lat, staara i nie stara,ale tłumacze sobie ,ze jesli jest mi pisane to je bede miała i to mnie trzyma przy życiu. Traz moj organizm moze podleczyc tylko dieta,musze usunąc to barachło z jajnika, co moze również byc powodem moich niepowodzen.Ach, zyc sie czasami nie chce,rok 2008 mam przebdko mówiąc przewalony i najokorpniejszy i chyba nigdy go nie zapomnę........Pozdrawiam Was kochane kobiety.Dobrze,ze chociaz tu wyleje czasami wszystko co mnie boli.Zycie jst niesprawiedliwe,ale trzeba wierzyc,ze to przez co przechodzimy jest dla pewnego celu i widocznie ma jakis sens.Trzymajcie sie kochane.pa Odpowiedz Link
Gość: monika Re: witam :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.08, 21:39 Agajak drManka bedzie cie operowal to nie masz sie co martwic,i w dodatku wszytsko ci potem powie, i nmasz racje ze trzeba sie jak najszybciej tego pozbyc, i z pewnoscia nie jest to nic rakowego, a to najwazniejsze!!!!!!!!!!!!! on ci nie moze do konca powiedziec ze bedzie ok, bo sama wiesz ze nigdy nic nie wiadomo i niestety ale trzeba wlasny tylek chronic, ja mysle ze mowi tak asekuracyjnie ..musisz to usunac i koniec..wiem ze sie biosz, i dobrze, tylko ludzie bez wyobrazni nie czuja strachu, ja mialam laparo w uspieniu i myslalam ze umre bedzie dobrze !!!! stosuj dietke, bo na pewno nie zaszkodzi i dzisiaj pozwalam ci sie pouzalac a od jutra do dzialania !!!!!!!! u nas nic ciekawego, zrobilam kariotyp terazczekam na wyniki, 6.10 jade na wizyte bo biore antyki i zobaczymy, ostatnio, musialm 2 miesiace brac bo za pierwszym razem endo sie nie zluszczyla, wiec niespodzianek konca nie ma..nie mam sil sie denerwowac, a dzisiaj akos wszystko mnie delikatnie mowiac wkurza a zwlaszcza to ze nic mi sie nie chce i jakas glupia choroba mnie bierze i pogoda fuj, ale jeszcze 2 dni i weekend Odpowiedz Link
zuzia76 Re: witam :) 25.09.08, 21:34 Hej dziewczyny.Trzymajcie za mnie kciuki w sobote mam punkcje.Niestety są tylko 4 pęcherzyki w tym jeden duży-za duży - chyba torbielka.W sobote się wyjaśni co dalej-ale mam złe przeczucia bo narazie wszystko jest nie tak.Lekarze jakoś mało mówią -tylko że słaba stymulacja i tyle.A co ja na to poradzę.Bardzo się martwie.Dziewczyny czy możecie mi napisać czy rano przed punkcją mam wziąść Encorton-bo zapomnialam się zapytać?Przesyłam wszystkim mocne buziaki. Odpowiedz Link
Gość: magda75 Re: witam :) IP: *.3s.pl 26.09.08, 10:32 zuzia76 - nie musisz brac, bo nic jesc ani pic nie wolno, wiec nie popijesz tabletki, ja nie bralam. a zreszta zawsze mozna wziac po, to dopytasz lekarza, nie stresuj sie tabletka. zycze powodzenia i czekamy na dobre wiesci!!! Odpowiedz Link
Gość: magda75 Re: witam :) IP: *.chello.pl 27.09.08, 13:12 zuzia76 trzymam caly czas kciuki!!! i czekamy na dobre wiesci!!! Odpowiedz Link
zuzia76 Re: witam :) 28.09.08, 13:10 Witam wszystkich-już po punkcji było 5 pęcherzyków w tym 2 malutkie.Zapłodniły się dwa i jutro mam transfer-więc trzymajcie za mnie i moje pęcherzyki kciuki.Wiem że to niezbyt dobry wynik ale chociaż są te dwa.Żeby tylko przez noc im się nie odechciało dzielić na komóreczki Byłam miło zaskoczona całą punkcją-panie pielęgniarki,biolog,anestezjolog oraz Pani dr.Biernat były bardzo miłe i pomocne.Duża buźka dla nich Pozdrawiam wszystkich i tzrymajcie za nas .Pa Odpowiedz Link
zuzia76 Re: witam :) 28.09.08, 16:07 Dziewczyny czy ja przed transferem rano mam wziąść tę luteine- dopochwowo czy to nie będzie w niczym przeszkadzać? Odpowiedz Link
zuzia76 Re: witam :) 28.09.08, 21:33 Magda 75 bardzo dziękuje za słowa wsparcia-dużo mi to daje Odpowiedz Link
Gość: magda75 Re: witam :) IP: *.3s.pl 29.09.08, 09:07 A ja Ci Zuzia76 bardzo kibicuje i musi sie udac, a jak juz sie uda to pamietaj, ze i dla nas jest to mega wsparcie, bo przeciez kazda z nas czeka na ten cud! daj koniecznie znac co i jak!!! Pozdrawiam, sciskam mocno i masz teraz czas na dluuuugi relaks po transferku Odpoczywaj i zdawaj relacje jak bedziesz mogla. Odpowiedz Link
renjag Re: witam :)zuzia76 29.09.08, 09:45 Nie znam Cie Zuziu ale bede trzymała kciuki zeby sie udało , głowa do góry na pewno wszystko bedzie dobrze , troche ci zazdroszcze ja musze sie leczyć a in vitro chyba w grudniu teraz lecznie endometriozy czwarty stopień , bardzo jest cięzko a nie mam taryfy ulgowej trzymaj sie cieło i z calego serca zycze ci wiesz czego Odpowiedz Link
zuzia76 Re: witam :) 29.09.08, 19:15 Witam wszystkich - ja już po transferku,podano 2 pęcherzyki klasy "A".Teraz się tylko modlić żeby mój organizm chciał je do siebie przyjąć i zatrzymać na dłużej.Magdo75 i renjag bardzo dziękuję za wsparcie.Reniu lecz się cierpliwie a będzie dobrze zobaczysz.Pozdrawiam. Odpowiedz Link
renjag Re: witam :)czesc Zuziu 30.09.08, 10:28 Super kochanie teraz dbaj o siebie i malenstwa które masz w sobie. Coż zrobic ,leczyc sie musze ale powoli zaczynam odczuwac dzialanie dipheleryny , nóżki puchną , mięśnie bolą i bardzo się męcze ale to dla dzidziusia jak mowi mój przekochany i cierpliwy mąż Piotr . Sciskam mocno i czekam tylko na dobre wiadomosci . p.s kto robił Ci transfer jesli mozna wiedzieć pa Odpowiedz Link
zuzia76 Re: witam :)czesc renjag 30.09.08, 13:32 Reniu tak się złożyło że i punkcje i transfer robiła mi Pani dr.Biernat.Bardzo miła i grzeczna.Mam tylko problem z lekami które mam brać -jest taki lek Estrofem który mam brać według rozpiski do odwołania a dostałam tylko 1 opakowanie które starczy mi na tydzień a co z drugim tygodniem czy już nie trzeba czy pomylili się w wypisywaniu.Może ktoś z was może mi pomóc-czy Estrofem braliście przez cały czas oczekiwania tj.2 tygodnie czy tylko tydzień?Z góry dziękuję za odpowiedź. Odpowiedz Link
renjag Re: witam :)czesc Zuziu 30.09.08, 17:51 Nie wiem kochanie ja na takim etapie jak ty nie jestem. Zadzwon do provity i niech to wyjasnią z pania dr Biernat i niczym sie nie stresuj ,dziewczyny w provicie sa fajne na pewno pomoga trzymaj sie ciepło pa Renia Odpowiedz Link
Gość: nina Re: witam :)czesc renjag IP: *.tsi.tychy.pl 30.09.08, 18:52 estrofen bralam do bety, zadzwon do Provity i panie przygotują receptę. Odpowiedz Link
zuzia76 Re: witam:) 03.10.08, 14:18 Ja czuje się dobrze tylko martwie się tym że mam odczucia jak przed @:bolą mnie piersi i dół brzucha.Staram się oszczędzać -ale mam wrażenie że nic z tego nie będzie.Jak ja ten tydzień jeszcze wytrzymam w niepewności .Dziękuję za wasze wsparcie. Odpowiedz Link
Gość: magda75 Re: witam:) IP: *.3s.pl 03.10.08, 15:44 zuzia wiem, ze nie ma co pisac o nadziei, wierze ... i takich tam, bo pewnie to wszystko masz teraz wlaczone na maxa, pamietaj, ze my tez i jak tylko moge cie wesprzec literkami to WSPIERAM BARDZO MOCNO!!! tylko nie smuc sie, bo te objawy wcale nie musza byc na @ tylko na zupelnie cos innego i juz POWODZENIA!!! Odpowiedz Link
Gość: magda75 Re: witam :) IP: *.chello.pl 25.09.08, 20:49 czesc dzewczyny. Aga, prosze nie smuc sie, silna z ciebie dziewczyna i jak kazda tu z nas nosisz swoj "krzyz" strasznie to przykre, ale nie mozemy sie dac nim przywalic!!! Bylam w szpitalu w siemianowicach i operowal mnie dr manka wlasnie nie wiem, czy wy macie tez takie doswiadczenia, wiec poopowiadam wam o moich. bylam traktowana jak przyslowiowa ksiezniczka, mysle, ze to dlatego, ze prywatnie i z provity. ordynator oddzialu dr kniazewski przesympatyczny - krzykliwy facet, mozna sie przy nim czuc swobodnie. na samym wstepie tak mocno na mnie i na mojego meza nakrzyczal, ze sobie pomyslalam, Boze co ja tu robie!!! ale slusznie wrzeszczal, bo z tego zakrecenia i myslenia tylko o "czubku swojego nosa" zapomnielismy o obuwiu ochronnym. no normalnie - swoiski facet z tego kniazewskiego dostalam sale 1 - osobowa i tu znow bylo mi smutno, bo ja gadula jestem ale to najlepsze co mogl zrobic, bo po operacji bylam wdzieczna, ze leze sama i nikt mi nag glowa sie nie kreci, bo bolalo. nie boj sie tego szpitala a jesli chodzi o dr manke, to rozwalil mnie swoim usmiechem i zapytaniem "i jak tam, wszystko dobrze?" jak bylam na stole operacyjnym po podaniu glupiego jasia ciesze sie,ze to wlasnie on mnie operowal. jedyny minus jest taki, ze juz go potem nie widzisz i tak naprawde nikt nie udziela takich wyczerpujacych odpowiedzi jak dr manka. glowka do gory i nie wmawiaj sobie, ze to moze byc cos zlego, bo pewnie tak nie jest i trzymam kciuki! a o diete dbaj rygorystycznie, to nic zlego sie nie stanie. mam 33 lata i nadal walcze jak lew. choc juz chyba nie w provicie. teraz umowilam sie do prof. olejek, czy ktoras z was cos o niej moze wie? bede wdzieczna za jakiekolwiek wiadomosci, podobno zajmuje sie nieplodnoscia malzenska, moze cos nam pomoze, ja ciagle wierze w cud. u nas jest problem tez z mezem i musimy jakos razem sie leczyc, a provita rozklada nad nim juz rece nie wiem co dalej, myslalam tez o andrologu i akupunkturze, zobaczymy. trzymajcie sie dzielnie! Odpowiedz Link
Gość: A Re: witam :) IP: *.zabrze.net.pl 26.09.08, 22:00 Madzia, dziekuje Ci bardzo za wyczerpująca odpowiedz i pocieszenie.Wiem,ze Mańka jest bardzo w porządku, jest moim lekarzem prowadzącym i mam ogormna nadzieje,że kiedys doprowadzi do tego ,że będe w ciaży, choc wiele rzeczy nie zalezy od niego,ale wazne jest aby dobrze diagnozował a nie robił złudne nadzieje i nabijał kase w kieszenie dobrze wiedzac,że nic z tego nie bedzie, a niestety bardzo duzo lekarzy żeruje na naszym nieszczęsciu i przykro to mówic,ale patrzą by tylko nabic kieszenie...Powiedz mi słońce jeszcze, jak długo tam leżałas?i czy tam sie pije przed zabiegiem ten niedobry płyn oczyszczający jelita, czy robią lewatywkę?A i najistotniejsze pytanie, jak długo byłas po lapapro na zwolnieniu?ja nie moge wziąc L-4 bo w pracy nie chce miec naciprane juz tych l-4 wiec biore urlop 2tyg.Mam nadzieje,że sie pozbieram w tydzien po zabiegu.Po ostaniej laparo w zeszłym roku miałam 3 tyg wolnego, nie wiem jak teraz bedzie.Brałam wtedy jeszcze antybiotyk,bo miałam zaplaenie otrzewnej.Aaaaa i czy tam w pokojach jest tv?bo ja tez jestem gaduła nieprzeciętną wiec jakbym miała sama lezec w pokoju to chcociaz pogapie sie w tv Pozdrawiam Was gorąco dziewczyny kochane ... Moniko, a mniej wiecej wiesz kiedy bys podchodziła do transferku?i czy znowu tyle kasy trzeba bulic, czy moze sa jakies znizki na kolejne podejścia?głupie i pewnie smieszne pytanie,ale warto zawsze pytac..... Odpowiedz Link
Gość: monika Re: witam :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.08, 08:12 hej Aga pewnie pod koniec pazdziernika, jak dobrze pojdzie, a placic trzeba tyle samo niestety milego weekendu zycze wszystkim Odpowiedz Link
renjag Re: witam :)czesc Monika 02.10.08, 15:59 Monika co u Ciebie słychać pozdrowienia pa Odpowiedz Link
Gość: magda75 Re: witam :) IP: *.chello.pl 27.09.08, 13:09 Aga, ja nie mialam laparoskopii, wiec bylam w szpitalu dluzej - caly tydzien i bylabym pewnie jeszcze dluzej, bo lekarz mnie nie chcial wypisac ze wgledu na stan podgoraczkowy ale byla to wigilia i strasznie smutno byloby mi tam samej ublagalam go i umowa byla taka, ze jak cokolwiek poczuje zlego mam natychmiast zglosic sie na oddzial. na szczescie nie bylo takiej potrzeby a wrecz przeciwnie w domu szybciej mi goraczka zeszla. ja mialam operacje z otwarciem brzucha i rozcieciem macicy ze wzgledu na miesniaki, ktore mialy byc przyczyna mojej nieplodnosci. tak jak cesarka z tym, ze dzidziusia brak na L4 bylam 2,5 miesiaca. Ja przed operacja mialam wszystko i plyn do picia i lewatywy (dwie wieczorem i rano) ale to nie to samo co laparoskopia, wiec nie wiem Agniesia jak to jest. bedzie dobrze. w salach wszystkich sa TV na pieniazek oczywiscie, duzzzoooo pieniazkow tam zostawilam, bo to jedyna rozrywka przemile salowe, jak poprosisz to Ci wszystko podadza, pielegniarki hmmm zalezy, jest tam jedna taka stara malpa i mnie denerwowala, taka wymalowana, ale w sumie da sie z nia wytrzymac, reszta ok. jedzenie do kitu maja firme zewnetrzna i wlasciwie nie wiesz, czy jesz pomidorowa czy kapusniak, naprawde trudno rozroznic - bez smaku! bardzo czysty oddzial, zobaczysz, ciagle tam sprzataja. to chyba wszystkie szczegoly jak jeszcze chcesz cos wiedziec - pytaj prosze ... a co do manki, to wiem, ze nie chce sciagac kasy, tez mam o nim dobre zdanie z tym, ze to co teraz nam zaproponowal jest dla mnie na chwile obecna nie do przyjecia i boje sie tego podjac, bo jak wiecie wynik mojej stymulacji byl zaden i czuje sie z tym zle. dlatego chcialabym teraz zrobic cos z moim mezem ale nie wiem gdzie sie udac, szukam jakiegos dobrego androloga, moze da sie cos zrobic i moze inseminacja? prosze Was o informacje, jeli macie doswiadczenia z andrologiem, czytalam tez duzo o akupunkturze, ze na mezczyzn tez to dziala. nie wiem co dalej, czas pokaze. i jeszcze mam jedno pytanie dziewczyny, bo nie wiem. jak mialam punkcje tzn, ze moje jajowody sa drozne? jak oni sie tam dostaja po pecherzyki? nie dopytalam lekarza i nurtuje mnie to pytanie, moze mam zapchane jajowody? mialam tylko histeroskopie robiona po operacji. Odpowiedz Link
Gość: A Re: witam :) IP: *.zabrze.net.pl 28.09.08, 23:11 Madziu, bardzo bym chciała Ci polecic jakiegos androloga,ale niestety nie znam takiego.A moze dr Manka zna jakiegos, skoro takiej wizyty wymaga Twój mąż.A jesli nie jest to zbyt osobiste, to moge zapytac co Wam zaproponował dr Mańka?Ja tez nie stymulowałam sie najlepiej,ale wyhodowałam iles tam pęcherzyków, 5 sie zapłodniło. Oj,ile musimy my kobiety znosić.Co do jajowodów, to Mardziu,one są poza tym całym procesem in vitro.Ja mam po ostatniej zeszłorocznej laparoskopii napisane,ze 1 jajowód niedrozny a w drugim przeswity.Ale nie mam zaufania do lekarza który mi to robił i poprosiłam dr Mańke, by teraz podczas zabiegu to sprawdził jeszcze raz. Drożność jajowodów jest zbędna przy in vitro.Cały ten prosces przebiega bez ich konieczności.Do in vitro najważniejsze sa jajniki, bez nich to juz nawet in vitro sie nie uda.Histeroskopie tez miałam i macice mam ok.Ale genetyczka nam mówiła ,ze jajowody maja okresy gdzie sie udrażiają i dlatego te "cuda" gdzie dziewczyny zachodza w ciaże przy niedroznych jajowodach to po prostu trafiła para,ze akurat jajaowody sie udrożniły.Taki przypadek widziałam w szpitalu, laska 36 lat, kupe lat staran, nieudane in vitra i nagle ciąża naturalna...CUD a jednoczesnie szczęście.PO prostu wierze w opatrzność, przeznaczenie i w to ,ze widocznie było pisane jej maleństwo.Ale skoro lekarze nie podejrzewaja u Ciebie jajowodów niedroznych, to sie nie martw Madziu.Jajowody są potrzebne do zajścia naturalnego.Pytaj o co chcesz, jak bede umiała to odpowiem.Pozdrawiam gorąco Odpowiedz Link
Gość: magda75 Re: witam :) IP: *.3s.pl 29.09.08, 09:38 juz Ci Agus odpowiadam, jest to osobiste oczywiscie, ale w sumie po to tu jestesmy zeby sobie pomoc, byc moze i moja sytuacja, czy Twoja bedzie podobna do zmagan innych a beda o krok do przodu przed nami, bo ja ciagle licze na ten nasz CUD. opowiem po krotce moja historie. pomine wstep, ze staralismy sie z mezem naturalnie i nie wyszlo. znalazlam pozytywne opinie o gr buchaczu z katowic, do dzis do niego nic w sumie nie mam i to dobry specjalista ...wiec na poczatku trafilismy do niego, mialam juz wczesniej rozpoznane miesniaki ale dr tym w ogole sie nie zajmowal, natomiast jego podejrzenie naszej niemocy padlo na meza i probowal go jakos leczyc co nie przynioslo zadnego rezultatu, potem dlugie szukanie i rozmowy z mezem i zdecydowalismy sie na klinike, zeby juz nie szukac pomocy w prywatnych gabinetach i tak trafilismy na dr manke, ktory od razu postawil diagnoze : miesniaki, za duze modelujace jame macicy tak, ze jajeczko sie w niej nie utrzyma. operacja. po operacji histeroskopia, dr manka stwierdzil, ze jest juz ok z moja macica natomiast nasienie meza jest tak slabe ze tylko in - vitro. wiec sie na nie zdecydowalismy. nie wyszlo nawet nie doszlismy do procedury laboratoryjnej jak wiecie i tutaj zaczyna sie wlasnie moj dylemat, ze nie wiem co dalej. dr manka powiedzial nam, ze jak sie tak zle stymulowalam za 1 razem to znaczy, ze tak ze mna jest i zaproponowal stymulacje lekiem o skroconej nazwie clo i puncje, czyli gromadzenie komorek i mrozenie ich. ja zle znioslam punkcje i jak mam ja czesto przechodzic to bardzo sie boje, moze to za wczesnie na takie decyzje sama nie wiem...i tutaj mysl o plemnikach meza, moze da sie cos zrobic i moze mozliwa bylaby inseminacja, ktorej jeszcze nie probowalismy, wiem, ze pewnie wierze w cuda, ale tak chce wierzyc w to, ze jest jakis sposob, a medycyna czasem jest po prostu bezsilna, trzeba jej troche pomoc...a z tymi jajowodami, to zaden z lekarzy nie zlecil mi sprawdzenia ich droznosci, to moze wszystko ok? buuu tego tez nie wiem tak wyglada moja historia ufff i ciagle mam nadzieje Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: witam :) IP: *.zabrze.net.pl 02.10.08, 20:11 Madziu, bardzo dziekuje Ci za odp.Faktycznie masz duzy bagaz doswiadczen.Cholera, jak kobieta zdrowa to z chłopem cosik nie tak.U nas problem po mojej stronie.Ciagle te torbiele, w Pn ide juz do szpitala, boje sie okropnie.Jestem teraz zalatana i w ogóle mam duzo innych rzeczy na głowie.U mnie jeszcze ta celiakia,która mogła doprowadzic do niedroznych jajowodów i stanu zapalnego jelit a to wszystko się zbiera razem do jednego worka.Mam nadzieje, jak Ty ze po laparo i ocenie moich jajowodów moze sie uda cudzik.Ale musze w to wierzyc. Boje sie kolejnego in vitro, a jak nie wyjdzie?Choc jak nie podejde moge żałowac.Tylko skąd tej kasy tyle brac...Aaaa na razie sie modle by nie rozcinali mi brzucha, bardzo sie o to martwie.Ale co ma byc to ma byc. Jak beda zrosty to beda musieli mnie rozcinac((((((((((((Trzymam za Ciebie kciku by wszystko sie Wam udało i mysle,ze powinniscie sie z mężem faktycznie zastanowic nad ta inseminacja.Mnie nawet tego lekarz nie mógł zaproponować.Poza tym dr Mańka jest naprawdę baaaaardzo w porządku.Bardzo go sobie chwalę.A co do nasienia, wiem ze sa jakies ziółka Madziu na poproawę polemników,popytaj w sklepach zielarskich.Co do akupunktury nie wiem. Ściskam Cie gorąco.... Monis, co u Ciebie? Odpowiedz Link
Gość: magda75 Re: witam :) IP: *.3s.pl 03.10.08, 11:21 Zycze powodzenia Agnieszka i daj znac co i jak, jak juz troche dojdziesz do siebie po szpitalu. Zobaczysz, bedzie wszystko dobrze, a dr Manka wie co robi Pozdrawiam serdecznie i trzymaj sie Odpowiedz Link
gemini18 Re: witam :) 03.10.08, 23:23 Cześć dziewczyny! Ja będę mieć IMSI w Provicie na przełomie listopada/grudnia. Po 20 października zaczynam brać antyki. U nas jest problem z żołnierzykami męża. Magda75 - mój mąż chodził do dr. Pliszki w Provicie. Wykrył u niego żylaki powrózka nasiennego i miał w kwietniu operowane. Zabieg znacznie poprawił ilośc żołnierzyków (3-krotnie), niestety nadal zostało 0% w ruchu A i ok.30% w ruchu B. Ale najgorsza okazała się morfologia - 96% patologii... i to właśnie ten parametr wymusza u nas IMSI. Mąz chwalił sobie dr Pliszkę, otwarcie mówił jak jest że już więcej mu nie może pomóc i musimy sięgnąć po metody wspomagane. Aha, przepisał mu androvit a ja dorzuciłam jeszcze witaminę C, E oraz L-karnitynę (na poprawę ruchu). Ten poprawiony wynik ilościowy był po operacji i kuracji lekowej więc nie wiem co bardziej pomogło....Mimo wszystko nadal aplikuję mężowi te witaminki. Teraz czekamy na wynik kariotypu bo z tak złą morfologią mogą być zaburzenia genetyczne. Czy któraś z Was będzie przystępować do in vitro w tym czasie co ja? Razem raźniej..... Odpowiedz Link
Gość: monika Re: witam :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.08, 08:07 gemini, ja jestem w trakcie brania antykow, dzisiaj wlasnie jade na usg zobaczyc czy wszystko jest ok, w marcu po pierwszysch antyach nie zluszczylo sie endometrium wiec troche sie boje ale to bedzie widac dopiero po @, wiec nie jest powiedziane ze nie bedziemy razem trzymam mocno za twoja stymulacje Odpowiedz Link
renjag Re: witam :)czesc Aga 03.10.08, 22:00 Witam cie serdecznie głowa do góry ,jestem pacjentka dr Manki i on mnie operowal w czerwcu w Siemianowicach . Mam endometrioze czwartego stopnia. Spokojnie łatwo sie mówi gorzej wykonac prawda, szpital jest komfortowy małe dwu-trzy osobowe salki i pielegniarki sympatyczne przełozona tez. Mnie po operacji odwiedził dr Manka tylko raz ale tez nic strasznego sie nia działo. Wiem ze szpital to nic przyjemnego . A propo rozcinania brzucha , mnie rozcinali i na całe szczecsie mialam miesniaka którego na wizycie w provicie dr Manka nie widzial . Czasami radykalne sirodki sa duzo o lepsze .To tyle trzymaj się i nie daj sie strachom sciskam mocno Renia głowa do gory wszystko bedzie dobrze Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: witam :)czesc Aga IP: *.zabrze.net.pl 03.10.08, 23:43 Reaniaj, kochana dziekuje za odpowiedz.Powiedz mi kochana, czy długo lezałas po operacji w szpitalu? i czy w ogóle byłas długo na L-4?JA wziełam w pracy 2 tygonie wolnego, najwyzej sobie dobiore urlop.Ja wiem,ze dr Manki tam nie ma na stałe, jest tylko w środy.Pozdrawiam Was kochane Odpowiedz Link
renjag Re: witam :)czesc Aga 04.10.08, 08:25 czesc Aga ja podobnie jak ty przejmowałam sie pracą teraz chyba najwazniejsze jest zdrowie . Zycie nie konczy sie na pracy kochanie, jest wazna ale chcesz miec dzidziusia prawda. Ja mialam miesniaka i zdiagnozowany czwarty stopien endometriozy , bardzo meczyłam sie a o tym jaka byłam nerwowa szkoda gadac . W szpitalu byłam tydzień ale to tez nie jest reguła, jak cos jest nie tak kniazewski nie pusci cie do domu . Na l-4 byłam długo od połowy czerwca do 1 sierpnia .Jedno co ci moge radzic spokój , nie rób planów wiesz jak mówiła Agata Mróz powiedz Panu Bogu o planach to sie rozesmieje. Powiedz w pracy ze idziesz do szpitala jak ktos jest człowiekiem to zrozumie . Ja zrozumialam ze w zyciu sa sprawy njawazniejsze. Ja wczoraj mialam trudna rozmowe z szefowa powiedzialam o in vitro i o tym ze jesli bede w ciazy do pracy nie wroce zbyt duze ryzyko zrozumiala i powiedziala ze jestem uczciwa ze uprzedzam ze mnie tak długo moze nie byc . Trzymaj sie kochanie , Mysl pozytywnie jak masz jakies pytanie chetnie odpowiem Sciskam mocno i zycze szybkiego powrotu ze szpitala Renia Odpowiedz Link
Gość: magda75 Re: witajcie:) IP: *.chello.pl 04.10.08, 15:27 Podpisuje sie pod tym co napisala renjag o szpitalu, L4, zdrowiu, tylko nie umiem niestety otworzyc sie w pracy na in vitro, uwazam, ze to moja sprawa i nikt, a tym bardziej obce mi osoby nie musza o tym wiedziec, moze to blad, bo ja akurat bardzo sie z tym meczylam, jak musialam brac L4 na pojedyncze dni podczas stymulacji, to wszystko zalezy od sytuacji panujacej w pracy i ludziach z ktorymi pracujemy. natomiast jesli chodzi operacje to otwarcie powiedzialam, ze to ze wzgledu na sprawy kobiece i nikt nie czynil mi problemow. jesli beda Ci Agnieszka otwierac brzuszek to 2 tygodnie z pewnoscia nie wystarcza ale tego jeszcze sama nie wiesz, a jesli tak sie stanie to nie denerwuj sie i powiedz w pracy jaka jest sytuacja, ze wyszly inne problemy w szpitalu, o ktorych mialas prawo nie wiedziec. zapewniem Cie, ze pomomo Twoich obaw na pewno spotkasz sie ze zrozumieniem. glowka do gory! I mam pytanie do Ciebie renjag? boli Cie po operacji czasmi brzuch jak np za szybko wstaniesz z lozka? bo ja czesto normalnie zwijam sie z bolu przez moment od czasu operacji. lekarz mi powiedzial, ze tam wszystko ok, ale jestem ciekawa czy Ty tez tego doswiadczylas? pozdrawiam Odpowiedz Link
renjag Re: witajcie:)czesc Magda 75 05.10.08, 08:53 Witam serdecznie Magdo. Ja miałam trudna operacje nawet dr Manka nie przypuszczał ze jest tak źle . Nawet nie bylo sensu udrozniac jajowodów i szok kiedy lekarka tak na odczepnego powiedziała in vitro.Jest to dla mnie wszystko bardzo trudne , boje sie stymulacji i jak sie bede czuła czy dam rade isc do pracy , napisz mi jak to było u Ciebie, czy mozna dostac l-4 w trakcie . Odnosnie informowania osób z zewnatrz zgadzam sie z toba, u mnie w dziale wie tylko szefowa i jedna kolezanka z która jestem blisko. Mnie brzuch nie boli i nic sie takiego sie nie dzieje , biore teraz dipheleryna w piatek . Nie wiem z jakiego powodu teraz przez dwa tygodnie mialam miesiaczke bylam u dr manki i wszystko jest okey . czekam na informacje odnosnie stymulacji jak to wszystko wyglada sciskam mocno Renia Odpowiedz Link
Gość: monika Re: hej dziewczynki :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.08, 08:14 Renia, Magda i Aga dawno nie pisalalam ale jakies swinstwo grypowe mnie dopadlo i nie maialam sil pisac nawet bo funkcjonowac musialam ze wzgledu na mozliwosc l4 dluzszego po trnsferku, bo prawde powiedziawszy nie mam zamiaru chodzic do pracy mimo ze straszna nie jest Renia nie boj sie stymulacji bo to nic nie da, twoje obawy nic nie zmienia, co ma byc to bedzie mi dr raz powiedzial ze nie stymulowlam sie dobrze a po 4 miesiacach ze bardzo fajnie hihih i nie wiem od czego to zalezy jade dzis i dowiem sie co dalej i najbardziej sie boje zastrzykow brrr Aga a ty wariatko masz byc obrej mysli i nie panikowac za bardzo tylko troszeczke ci pozwalaam, rozumiem twoje obawy, bo mamy je wszystkie, ale powiem ci ze jak mysle o tym ze probuje ostatni raz to jakos mi lzej i inaczej do tego podchodze , moze to zle, ale dla mojej psychiki na pewno dobrze,,, a tak z innej beczki tyle czasu bralam te leki i nic mi nie bylo, a teraz zaczelam tyc w tempie zastraszajacym, juz wywalilam 3 pary spodni, wy tez tak mialyscie ??? odezwe sie jak wroce od dr i napisze co powiedzial Odpowiedz Link
renjag Re: hej dziewczynki :)czesc Monika 06.10.08, 10:12 Serdeczne Witam bardzo się ciesze ze sie odezwałaś . Napisz jak wygląda stymulacja i czy mogłaś cały czas chodzić do pracy , troche mam stracha. Ja jestem gruba przy endometrioze przytyłam 20 kg wole nie myslec co bedzie dalej. Wiesz marzy mi sie ze kiedyś się spotkamy z naszymi malenstwami w parku , fajnie by było. Boze zeby nam się nam udało, ja juz o nic więcej nie poproszę . Monisia sciskam cie mocno Renia Odpowiedz Link
Gość: monika Re: hej dziewczynki :)czesc Monika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.08, 14:47 Reniu, stymulacja to branie lekow i zastrzykow wiec spoojnie do pracy mozna chodzic, ja zastzryki bralam wieczorkiem na spanie i jakos szlo spotkamy sie spotkamy trzeba w to wierzyc bardzo pozdrawiam cie mocno i ide szykowac sie do dr Odpowiedz Link
renjag Re: hej dziewczynki :)czesc Monika 06.10.08, 17:58 Tyle to wiem , ale jak sie czulas , mialas jakies dolegliwosci i kiedy przychodzi sie na usg. -Dzieki Tobie i innym dziewczynom człowiek wie ze nie jest sam , ja raczej jestem dzielna ale bywalo tak ze moj maz piotr musial mnie odwozic zdomu tak źle sie czułam Monika , a jak tam po wizycie- Renia Odpowiedz Link
Gość: monika Re: hej dziewczynki :)czesc Monika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.08, 21:29 Renia, kochana, w zasadzie nie czulam sie zle, jesli pominac fakt ze klulam sie 3 razy ale szlo sie przyzwyczaic nie mialam zadnych dolegliwosci tylko jak zblizalo sie jajeczkowanie to tak jakbym miala balon w brzuchu , a usg wyznacza lekarz, nie pamietam dokladnie jak to bylo...a dzisiaj nawet tak dlugo nie czekalam, za to przyszla laska co miala punkcje i trnsfer wtedy c ja za pierwszym razem w marcu, juz z widocznym brzuszkiem, myslalam ze nie dam rady i sie poplacze, ale moj m jak zwykle cos palna i troche przeszlo, a dr sprawdzil czy na antykach ok, i ok, i rozpisal mi zastrzyki i bede miala jakas inna stymulacje niz ostatnio, czyli zaczynam nie zaraz po antykach tylko czekam na @ i w drugim dniu cyklu biore 3 zastrzyki wieczorem na raz brrr i to te drozsze, echh a potem po 3 dniach usg zeby zobaczyc czy wlaczamy nastepne cos , na razie tyle wiem Odpowiedz Link
Gość: magda75 Re: hej dziewczynki :) IP: *.chello.pl 06.10.08, 19:35 Monika!!!Dalas mi nadzieje, czyli jak ja zle sie stymulowalam za pierwszym razem, to nie znaczy, ze za kolejnym tez tak bedzie? mnie tak dr powiedzial, oczywiscie, ze to prawdopodobne, wiec troche sie wystraszylam... ale teraz jak tak mysle, to moze faktycznie zle sie przygotowalam do tej mojej stymulacji. no nic, teraz pracuje nad mezusiem, jutro ma wizyte u androloga, zobaczymy, dam wam znac, mam nadzieje, ze da sie cos zrobic! ja przytylam z 2 - 3 kg, ale nie jestem pewna po czym, czy to przez leki, czy jesienne zarelko. pozdrawiam i nie martw sie kilogramami, po urodzeniu dzidziusiow, wszytskie schudniemy, to bedzie wielka akcja po - provitowego odchudzania! a co Odpowiedz Link
Gość: monika Re: hej dziewczynki :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.08, 21:31 Magda no wlasnie mam rozpisane, leki na inna stymulacje, jak wyzej pisalam niestety te drozsze, boli ta kasa strasznie, ale trudno sie mowi, i mam nadzieje ze u ciebie stymulacja bedzie suuuper Odpowiedz Link
Gość: magda75 Re: hej dziewczynki :) IP: *.3s.pl 07.10.08, 09:20 to teraz trzymam kciuki za Twoja stymulacje Monika! musi sie udac! ja jesli juz podejde to dopiero w okolicach czerwca na luzie nie czuje sie przygotowana na in vitro teraz. o ma byc to bedzie, a noz widelec stanie sie ten moj upragniony CUD..a pieniazki faktycznie sie traci przy tym wszystkim to minus, ale co sie nie robi Odpowiedz Link
Gość: magda75 Re: witajcie:)czesc Magda 75 IP: *.chello.pl 06.10.08, 19:22 dziekuje renjag za odpowiedz to ja nie wiem co z tym moim brzuchem, moze to moj urok...ech my baby!...pytasz o stymulacje. nie wiem co dokladnie chcesz wiedziec, pytaj na biezaco, ja prawie codziennie Was czytam, wiec chetnie pomoge a jesli chcesz wiedziec tak ogolnie, to ja czulam sie dobrze, tylko psychicznie chyba sie nie przygotowalam i tak ciagle mam wrazenie, ze cos zmascilam. bo wiadomosc o in vitro spadla na nas tak nagle i poszlam na tzw. gleboka wode, ale jakos mnie to wszystko przeroslo...no nie wiem, jak mam to wytlumaczyc, po prostu bylo mi z tym wszystkim ogolnie zle. to psychika, ktora mysle odgrywa istotna role i to, ze masz czas na przygotowanie sie do mysli o in vitro to bardzo dobrze. stymulacji sie nie boj, L4 dostaniesz za kazdym razem jesli bedziesz potrzebowala, w ogole z tego powodu nie robia w provicie problemu, tylko powiedz wczesniej (na wizycie) lekarzowi. na pieczatce nie masz napisane ze to klinika leczenia nieplodnosci - dla mnie to tez mialo znaczenie, jak rowniez teraz nie podaje sie na L4 symbolu choroby na druku dla pracodawcy - to tez wazne, bo pisza tam, symbol nieplodnosci. zastrzyki robil mi moj najukochanszy, odwazny maz bo sama nie dalabym sobie rady na poczatku, jakos tak ciezko bylo mi wbic ta igle. mojemu mezowi tez lapki sie trzesly, ale byl dzielny. igly kupowalam w aptece w provicie, bo tam sa najlepsze, takie razem ze strzykawka 5ml. ja przytylam jakies 2 k - 3 kg, z tym, ze to chyba nie przez leki a raczej moje jesienne obrzarstwo. trudno stwierdzic. jak cos to prosze pytaj? pozdrawiam Odpowiedz Link
renjag Re: witajcie:)czesc Magda 75 06.10.08, 19:26 --czesc magda a dlaczego dostaaalas l-4 wtrakcie stymulacji Renia Odpowiedz Link
Gość: magda75 Re: witajcie:)czesc Magda 75 IP: *.chello.pl 06.10.08, 19:38 bralam L4 dwa razy, kiedy wizyte wyznaczyli mi na taka godzine, ze bylam w pracy np. na 11.00, wiec z dojazdem i przyjazdem nie oplacalo mi sie isc do pracy. to nie ze wzgledu na zle samopoczucie nie martw sie tylko nastaw sie, ze te wizyty potem moga tak wygladac, czyli o godzinach wygodnych dla nich, niekoniecznie dla Ciebie. Odpowiedz Link
Gość: magda75 Re: witam :) IP: *.chello.pl 06.10.08, 19:02 Agulek, juz dzis jestes w szpitalu, pamietamy i czekamy na Twoj szybki powrot!!!! pozdrawiam Odpowiedz Link
Gość: magda75 witajcie:( IP: *.3s.pl 07.10.08, 12:48 dziewczyny pogubilam sie w tym wszystkim moj maz dzis byl u androloga jak wiecie i wygla to nastepujaco. jak pani dr zobaczyla wyniki meza to powiedziala, ze nie jest tak zle!!! i chce zobaczyc jego zolnierzyki osobiscie przez mikroskop, ze da sie wyselekcjonowac te dobre, ze mozna sprobowac inseminacje i sa duze szanse, ze jej zdaniem jest duza wina po mojej stronie ze wzgledu na sluz, ze nie mozna leczyc jego samego, ze musi isc leczenie w parze ze mna!!! ja juz nic nie rozumiem i jestem wsciekla! bo tak, to ze pani dr zasiala nam znow nadzieje, to bardzo dobrze i cieszy, ale mowila cos zupelnie innego anizeli lekarze z kliniki Boze kogo ja mam sluchac, co lekarz to inna opinia! nasz to juz jest ktorys z kolei, bo jak wam wczesniej pisalam rozwiazanie zaproponowane przez klinike na chwile obecna jest nie do przyjecia - mam blokade psychiczna przed punkcja. przeciez to nienormalne! czasami brak mi juz sily dziewczyny. oczywiscie, ze sie przebadamy wspolnie po raz kolejny, ale moze jak wspolnie u jednego lekarza to bedzie dobrze. nic do stracenia nie mamy. jestem tylko zla, ze tak rozne potrafia byc diagnozy lekarskie, a nasz zegar biologiczny tyka...o co w tym wszystkim chodzi? Boze sama nie wiem juz nic... Odpowiedz Link
zuzia76 Re: witajcie magda 75 07.10.08, 13:36 Magdusiu nie martw się -przyjmij to jako dobre wiadomości.Przedstaw twojemu lekarzowi co powiedziala Pani doktor i zapytaj go co on o tym sądzi!Głowa do góry.A dlaczego boisz się punkcji -to nic strasznego-zasypiasz i budzisz się już po wszystkim i nawet nic za bardzo nie boli.Buziaki Odpowiedz Link
zuzia76 Re: witajcie 07.10.08, 13:39 Dziewczyny czy można zrobić bete po 12 dpt.Bo 12 dzień wypada mi w piątek i już nie mogę wytrzymać.Jakoś mam złe przeczucia -nie mam żadnych objawów tylko mnie bardzo bolą piersi-ale ja tak zawsze miałam przed @.Pozdrawiam Odpowiedz Link
renjag Re: zesc Zuziu 07.10.08, 14:22 A co ci lekarz powiedzial kiedy juz mozesz , a propo objawów wiele dziewczyn mowiły ze na miesiaczke wskazuja objawy a póxniej okazało sie ze sa w ciazy Trzymaj sie ciepło i zrób badanie w dobrym laboratorium Odpowiedz Link
Gość: monika Re: witajcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.08, 15:00 Zuzia!!! oczywiscie ze mozna, najwczesniej mozna zrobic 10dpt, bo tez wychodzi, ale lepiej poczekac dzien, dwa i wtedy zrobic...smigaj na bete w czwartek i dobre wiesci tu dawaj Odpowiedz Link
Gość: nina Re: witajcie IP: *.tsi.tychy.pl 07.10.08, 20:49 dziewczyny, czy któraś się szykuje do transferu mrozaczków?? Odpowiedz Link
Gość: karolinka Re: IP: *.stk.vectranet.pl 09.10.08, 14:05 Czesc.Ziuzia ja tez mialam objawy typowe jak na @ bol piersi,brzucha.A jak sie okazalo to bylam w ciazy.I bede miala blizniaki.Glowa do gory bedzie dobrze) Trzymam kciuki.Pozdrawiam Odpowiedz Link
zuzia76 Re: 09.10.08, 18:49 Dziewczyny dziękuje za słowa otuchy.Trzymajcie jutro kciuki -robie bete.Ale mam stracha!!! Odpowiedz Link
Gość: magda75 Re: :) IP: *.chello.pl 09.10.08, 18:55 TRZYMAM MOCNO!!! i blagam, koniecznie daj znac! )))) Odpowiedz Link
Gość: monika Re: :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.08, 19:16 zuzia, kochana tak mi przykro.............. Odpowiedz Link
renjag Re: :)kochana Zuziu 10.10.08, 20:53 --I co Ci serce powiedziec , brakuje słów az mnie zabolało . Ale cos Ci powiem teraz boli nie moze byc inaczej ale do jasnej holery musi sie w konce udac i nie trac nadziei . Jak mówi dr Manka do trzech razy i próbujemy kochanie . Powiem ci jedno ja tak bardzo przezywam Monisie , Ciebie i inne dziewczyny , boże jakie to wszystko trudne ale my sie nie damy prawda . Ja dzisiaj byłam w provicie, kolejny czwarty zastrzyk dipheleryny wzięty i ciekawe co mnie czeka , az sie boje. Czasami sie zastawiam czy jesli nie bede miala dziecka czy bede chciala zyc bo dla kogo przepraszam ale bardzo mi smutno Zuziu Renia sciskam mocno pa Odpowiedz Link
Gość: magda75 Re: :) IP: *.chello.pl 10.10.08, 21:44 Zuzia kochana, przykro mi ... ale glowka o gory, jak sie to mowi, co Cie nie zabije to Cie wzmocni - nastepnym razem sie uda!!! przytrulam mocno!!! Odpowiedz Link
Gość: A Zuziu kochana IP: *.zabrze.net.pl 12.10.08, 01:36 Wróciłam w czwartek ze szpitala po laparoskopii, ale dzisiaj dopiero tu weszłam.Boże, tak ogromnie mi przykro,ale musisz sie trzymać i być dzielna.Wiem,że to nie jest łatwe,ale musisz.Ja też przez to przechodziłam i wiem co to za ogromny ból.Czasami boli aż do dnia dzisiajszego.Powiem Ci jedno, trzeba mysleć pozytywnie i choc to trudne ogormnie, trzeba po prostu sobie to codziennie wmawaić,że będzie dobrze, że kiedyś i do Ciebie zaświeci słoneczko...Pamietaj wiara czyni cuda.Pomódl sie, choć to też jest ciezkie, kiedy prosisz,modlisz się, błagasz Boga,Wszystkich świetych o maleństwo a jednocześnie czujesz,że On na przekór robi Twoich próśb.Opowiem Ci coś... W zeszłym roku w listopadzie miałam robiona laproskopię i histeroskopię.Miałam torbiel na lewym jajniku,którą miałam mieć usuniętą.Po laparo usłyszałam,że mam niedrożne jajowody,jeden całkiem niedrożny a w drugim jakieś prześwity i endometrioza chyba 1 stopnia (ale nie pamietam bo nie mam teraz tego wypisu przy sobie ze szpita).I co usłyszałam od lekarza: w sytuacji takich jajowodów nadaje sie Pani tylko do in vitro, dzieci naturalnie mieć niebędę, chyba ze stanie sie jakis cud.Odesłał mnie od razu do dr Manki na in vitro.Pomijam juz fakt,że na wypisie ze szpitala nic kompletnie nie pisało,ze miałam usuwana torbiel,Pisało tylko o jajowodach i ze macica jest ok. Wieć zaczął sie dramat.Biegiem do dr Manki, zaczęły się przygotowania.Przez tamtego lekarza nie zostałam nawet zbadana po laparoskopii czy wszystko ok.Ale zanim zaczeły sie te przygotowania dr Manka zrobił mi usg(było to 1-sze usg po laparoskopii,czyli 1,5 miesiąca po) okazało się,że widzi torbiel na tym samym jajniku co miałam mieć usuwany.Brałam antyki, myslał,ze to pelknie,ale ona stała w miejscu.Zaryzykowalismy,ze podchodzimy do in vitro, mając tę torbiel i zakładając,ze nie będzie ona przeszkoda w całym tym procesie.W marcu transfer,zagnieżdzenie było,niestety za kilka dni moje aniołki osobiście musiałam włożyć do kosza na śmieci (az teraz ryczeć mi sie chce)miałam deprechę taką,że gdyby nie praca i cudowny mąż z rodziną to dosłownie wskoczyłabym pod auto i pragnęłam skończyc z sobą.Podniosłam się jakoś, bo wiedziałam,ze mamy jeszcze 3 aniołki i znowu zyłam nadzieją.Zaryzykowalismy,w czerwcu podeszłam do kriotransferu z mrożaczków(mając dalej tą tobiel),niestety w ogóle sie 3 aniołki nie przyjęły.Szok, dramat,jednym słowem straciłam sens życia.Jak sie z tego podniosłam, znowu nie było lekko, zrobiłam testy na przeciwciała i wyszły bardzooo duże.Lipiec-szpital(gastroskopia).Diagnoza-celiakia(zanik kosmków jelitowych)Uczulenie na gluten.Leczenie to dieta bezglutenowa.To troche więcej opowiadania,ale juz to omijam, zadnych objawów nie miałam, prócz spadek żelaza.Po tym wszystkim tłumaczylismy te niepowodzenia ciążowe właśne tym stanem zapalnym jelit w orgniźmie co mogło powodować,że ciąże sie nie przyjmowały no dr Mańka twierdził jeszcze,że chyba ta torbiel tez moze byc przezkodą.Przy okazji nurtowały mnie cały czas te jajowody,poprosiłam dokotra by je podczas laparo zobaczył.I słuchajcie teraz:Laparoskopia teraz w październiku - tobiel czekoladowa (ednomerialna, podejrzewa dr ze moze byc 2 -go stopnia),poszło to do badania jeszcze wiec wyników nie mam jeszcze i JAJOWODY "OBA DROŻNE"-co Wy na to kochane?Kolejny szok.Przez rok mogłam spokojnie działać z mężem, bez stresów, a tak nabiłam sobie głowe ,ze jestem do bani i tylko nastawiłam sie juz na in vitro.Przykro to mówić,ale nawet na seks nie miałam ochoty,gdyż ciągle to było sie na zastrzykach, stymulka i czekanie od transferu do transferu.Zapytałam tylko dr czy przy 2-im stopniu endomeriozy to in vitro, powiedział,że nie.A ordynator wszedł na sale i mówi do mniełyszała Pani, ja mówie ze tak,a On na to:to teraz sie brać do roboty,ale tej właśćiwej..."Dr Manka mi powiedział,ze jajowody drożne,ale nie wiadomo, czy sprawne,wiem,ze było to troche tłumaczenie tego konowała który mi robił tą 1-sza laparoskopię.PO prostu widziałam ,ze głupio az mu było.Nigdy sie nie ma pewności.Czy za in vitro biorąc tyle kasy, dają ją nam?Nie!!!A zeby sprawdzic, czy są sprawne, to muszę sie przekonać moze działając kilka miesięcy i wtedy można cos mówic.Wiesz jak ja sie czuje?Wczoraj przepłakałam pół nocy.Tyle kasy,tyle nerwów a przez rok mogło sie tyle wydarzyć,moze i nie,ale wtedy miałabym juz pewnośc, ze są niesprawne.Więc jak to wytłumaczyc? po 1-sze Konował albo zrobił mi tylko przegląd techniczny,po co sie starac jak najprościej in vitro,po 2-gie albo sie wymodliłam o te jajowody,po 3-cie CUD a po 4-te Bogu dziekuje,że trafiłam do dr Manki i tak bardzo naciskałam by sprawdził mi jeszcze raz.Tyle,bo mam juz dosc....Pytanie, czy cały ten proces do in vitro nie zniszcył mi tych jajowodów.A czy na to odpowie mi dr Mańka nie mam pewności.Pomysl co ja czuje... MOnis, Madzia i wszystkie inne dziewczynki, nie pisze juz do kazdej osobno,poczytacie sobie.Ale jstem juz domku i z Wami. Trzymajcie się Odpowiedz Link
renjag Re: czesc A 12.10.08, 22:07 Ciesze sie ze jestes w domu , przeszłas niezła drogę ale niestety takich mamy lekarzy w Polsce nieuczciwych to co ci zafundował lekarz ze szpital jest zwykłym dranstwem dobrze ze trafiłas do dr Manki porzadny człowiek i lekarz i kocha to co robi. Jakimi względami etycznymi kieruje sie lekarz który postepuje tak nieuczciwie . Ja mam w rodzinie ginekologa i ciocia skierowała nas do provity i jestem jej za to bardzo wdzieczna bo nie bładzimy .Teraz odpoczywaj i nie denerwuj sie całuje , sciskam mocno Renia Odpowiedz Link
Gość: monika Re: czesc A IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.08, 23:28 Agus kochana, nie wiem co tym wszytskim myslec, w sumie nie chce mi sie myslec, chyba juz nie mam sil na to.... ciesze sie ze juz troche u ciebie jasniej z sytuacja i licze na twoj cud w postaci naturalsika i mysle ze ci sie uda ja juz na to nie liucze, nie chce was dolowac, ale naprwade nie mam sily, nie mam ochoty na nic, zaczynam stymulacje di imsi, i nie wiem jak wyjdzie z takim nastawieniem, bo jest zerowe, jak czytam o was i o tym co sie dzieje to zalamuje sie calkowicie,a jeszce jak dodam moj wiek... to calkiem sie odechciewa.... wiemze dolujaco ale nic nie poradze, trzymam kciuki za was moje kochane kobietki i jak nie wierze ze mi sie uda to tak samo wierze ze uda sie wam!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
Gość: magda75 czesc M, A i R IP: *.3s.pl 14.10.08, 12:31 Monika wiem co czujesz, bo ja tez tak zaczynalam, potem mialam dola za nastawienie miałam zle i ze dlatego mi nie wyszlo, ale przypadek Renjag dal mi tez do myslenia z innej strony, bo jej nastawienie bylo pozytywne i tez klapa. Wiec Monis to nie od tego zalezy. Pamietam jak dr Manke meczylam po moim niepowodzeniu zapytaniami, czy to aby nie przez moje nastawienie nasza porazka, mowil ze nie, ze psychika kobiety jest bardziej wazna w utrzymaniu zarodkow w sobie anizeli w stymulacji wiec NIE MARTW SIE i rob swoje, a uda sie! Trzymam za Ciebie kciukasy i w koncu do jasnej cholery musi sie udac!!! A wiekiem sie nie przejmuj, moj tez jest dolujacy a jednak walcze...Poczytuje Was Kochane dziewczyny ale nie pisze o sobie, bo nie chce już marudzic, jestem zawieszona w jakiejs PROZNI i nie wiem co mam dalej robic, mam wstretny nastroj i czuje sie przygnebiona tym wszystkim. Na chwile obecna odstawiam Provite, bo jakos nie mam przekonania do kolejnego In vitro, a leczyc nas tam nie chca, wiec to chyba nie ma sensu, ale czy dobrze robie to NIE WIEM! W czwartek mamy wizyte z mezem u tej pani dr co byl sam (androlog - ginekolog) nie wiem co o tym myslec, dam Wam znac, co nam powiedziala, podobno ma jakies "inne" metody. Juz sama nie wiem. W tym miesiacy robilam testy owulacyjne (te z apteki) i wiecie, ze wedlug nich nie mialam owulacji??? Nic nie kumam juz i nie wiem czego sie trzymac. Ech, szkoda gadac ... Aga ciesze się, ze już jestes i nie miałaś operacji Ja jednak chyba chce wierzyc w CUDA i Tobie tego cudu zycze. Wyluzuj się i działaj naturalnie! Pozdrawiam Was serdecznie. Odpowiedz Link
Gość: magda75 Re: czesc M, A i R IP: *.3s.pl 14.10.08, 15:02 przepraszam, nie przypadek Renjag tylko Zuzi. myle Was dziewczyny po tych nickach. Odpowiedz Link
Gość: A Re: czesc M, A i R IP: *.zabrze.net.pl 14.10.08, 15:35 Moniś, Tobie przede wszystkim wszystkiego najlepszego z okazji Twojego swięta-pisałas kiedys, ze jestes nauczycielka.Zycze Ci duzo wytrwałości przy dzisiejszych łobuziakach i doczekania się swojego takiego własnego malutkiegoI prosze myśleć pozytywnie, teraz masz znowu cel kochanie!!! Myśl pozytywnie, ja równiez jak sama wiesz i pisałam tu Wam,ze miałam i nie mówię,że juz nie mam tych okropnych dołków, łez itd, a przeciez wiemy,ze oprócz tego jednego problemu z dzidziusiem jest codzienne zycie które równiez nam przynosi różne problemy itp.ale jakoś trzeba sobie po prostu wmawiac Moniko,ze bedzie dobrze.Ja teraz modle sie oby te moje jajowody były sprawne i mam nadzieje,że jakos sie to poukłada.W przyszły czwartek jadę do dr Mańki i jestem baaardzo ciekawa co on mi na to wszystko odpowie.Jak jestes pod opieka dr Manki myślę,że naprawdę mozesz byc spokojna.Musisz go pytac o wszystko, on jest bardzo cierpliwy i spokojny.Czasami tez miałam wrażenie,ze on moich pytan ma juz dosc,nekałam go o te jajowody i teraz wiem,ze dobrze.Przeciez gdyby nie było wskazane dla Ciebie kolejne podejscie do imci lub stwierdziłby,ze juz nie ma zadnych szans to przeciez chyba nie byłby tak okropny i dalej ściągał kasę.POwiem Ci,ze wyczytałam duzo na Jego temat na forach,wiadomo,ze na jednych pisza nieładne rzeczy o nim i jeszcze wciagaja w to jego żonę pisząc ,że są chciwi na kasę,ale generalnie opiń ma bardzo duzo pozytywnych.Ja osobiście chyle ku niemu czoła.Tak jak my pracujemy w szkołach, urzędach itp, on jest lekarzem i oczywiste jest to,ze charytatywnie pracowac nie bedzie. Najwazniejsze jest to,aby sie nie zmienił i był dalej lekarzem z taką opinia jaką sobie do tej pory wypracował.Ja będę miała zawsze o nim b dobre zdanie.Choc reki juz za nikog nie dam. Poprzedniego tez tak chwaliłam,ale widocznie jakos tak miało to byc.Pisz koniecznie Monis co u Ciebie,ja tu pozostane dalej z Wami i bede równiez pisac.Przywiązałam sie do Was, do tego forum... Madzia,dziekuje za słowa otuchy.Ja tez jakoś myślę,ze musi sie to jakos poukładac wczesniej czy poźniej.Jestes pacjentka dr Mańki,prawda?Piszesz,ze w Provicie nie chcą Cie leczyc?A czy dr Mańka nie moze Wam kogos polecic, cos innego wymyśleć, podpowiedziec? Wydaje mi sie,że jest taki do rany przyłóż... Reniajag, ja również trzymam za Ciebie kciuki i pisz na bieżąco... Tak w ogóle, to czy ktos z Was wie, czy dr Mańka ma swój prywatny gabinet?Moja koleżanke nie stac na Provitę, na Sigme Bi w Bytomiu też, nie. Nie wiem w ogóle z jakiego miasta ten lekarz pochodzi stąd tez nie wiem jak moge mojej kumpeli pomóc.Wiem,ze wiekszosc lekarzy ma gabinety,ale niestety nie wiem,czy Mańka? Pozdrawiam gorąco Odpowiedz Link
Gość: magda75 Re: czesc M, A i R IP: *.chello.pl 14.10.08, 21:33 Tak Agnieszka jestem pacjentka dr manki, wizyte mam 24.11 i jak pewnie czytals wczesniej, nam zaproponowal taki cykl postepowan, ktory mi nie odpowiada, poprostu nie czuje sie na silach tego przejsc (byc moze na chwile obecna, tego nie wiem) dlatego tez szukam innych rozwiazan, a moze jeszcze cos da sie zrobic z moim mezem. dr manka na podstawie wynikow tych z provity twierdzi, ze nie, ale ja gdzies gleboko ludze sie nadzeje, ze moze jednak, stad pomysl o widzycie u androloga, jeszcze nigdy nie bylismy. dr manka nam nie zaproponowal takiej wizyty, nawet nie wiedzialam, ze jest w provicie androlog, ktos tu na forum o tym wspominal. chcialabym podkreslic bardzo wyraznie - ja nie mam zlego zdania o dr mance, wrecz przeciwnie mam wobec niego dlug wdziecznosci za cierpliwe sluchanie, za operacje, za ogolne podejscie i chec pomocy, jednak uwazam, ze nasz przypadek nie byl "standardem postepowania" i dlatego nie wypalilo i nie winie nikogo, tak mialo byc, jednak z uwagi na to, ze nie jestem gotowa na ciagle stymulacje, pobieranie komorek poprzez biopsje i mrozenie ich, szukam jeszcze innej pomocy. czy slusznie? - czas pokaze, ale chyba nie mam nic do stracenia...Monika dla ciebie i WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO! - nie doczytalam, ze jestes nauczycielka pozdrawiam Was dziewczynki Odpowiedz Link
Gość: A Re: czesc M, A i R IP: *.zabrze.net.pl 14.10.08, 22:50 Kochane dziewczyny, siedze sobie tak i dumam.Tak ogólnie myślę sobie teraz,ze lekarz nam zaproponuje inseminacje, nie wiem czemu,ale takie mam myśli.I co tu zrobie, nie wiem.Bo ja juz chciałabym miec dziecko.Mam pytanie,czy orientujecie sie, jak wyglada ta cała procedura inseminacji?i przede wszystkim czy tak samo jak po transferze do in vitro, trzeba siedziec w domu i odliczac te 12dni? Sorki,za pytanie.Moze w cale tak nie bedzie, nie chciałabym zadnej inseminacji,ale juz sie chyba ubezpoieczyc chce na przyszłość.Zreszta teraz to jeszcze nie wiem co by na to powiedział mój maż.Pewnie powiedziałby mi,ze nie spróbowalismy naturalnie a ja juz zaczynam myslec o innych metodach.Boje sie tego czasu,ze on tak leci(((((ryczec mi sie chce, dzisiaj urodziła moja koleżanka z pokoju w pracy dziecko,co za radość a z drugiej strony bede musiała codziennie wysłuchiac tych radości i serce chyba mi peknie.Tego sie boję.....Ściskam Was gorąco Odpowiedz Link
Gość: ek8106 Re: czesc M, A i R IP: *.chello.pl 16.10.08, 21:33 Witam. Chciałam zapytać jak długo trwa przygotowanie do in vitra w Provicie? Z góry dziękuję za informacje. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
Gość: A Witaj ek8106 IP: *.zabrze.net.pl 17.10.08, 16:47 Witaj na forum. Czas przygotowania do in vitro zależy od tgeo jak będziesz sie stymulowała,pewnie tez od tego jaki u Was jest problem.U mnie zaczeło się od połowy grudnia 2007, wtedy zaczęłam brac leki antykonc.i brałam je chyba 2 cykle gdyż wyskoczyło,ze dr Manka zauwazyl ,ze mam torbiel,którą mi teraz w poazdzierniku usuwał (pewnie czytałas mój post to juz wszystko wiesz)Ogólnie trwało to u mnie do marca,dokładnie transfer miałam 5 marca(niestety nieudany)...Ale zyczę Ci duzo wytrwałości, wiary i duzzzoooo pozytywnej energii i siły a będzie dobrze....Kto w Provicie Cie prowadzi,jesli mogę zapytac? Odpowiedz Link
Gość: ek8106 Re: Witaj ek8106 IP: *.chello.pl 17.10.08, 19:25 Witam.Pierwszą wizytę w Provicie miałam październiku 2008r.Chodzę do dr Mańki.Mój problem polega na tym, że nie mam dwóch jajowodów, które straciłam w tym roku po 2 ciążach pozamacicznych (mam 27lat).Jeden w lutym a drugi w sierpniu. Więc dla nas jedynym wyjściem jest in vitro.Pozdrawiam. Odpowiedz Link
Gość: Anetka Re: Witajcie IP: *.stk.vectranet.pl 17.10.08, 21:52 dziewczyny, podczytuję Was od jakiegoś czasu. Do provity pierwszy raz udałam się we wrześniu, do dra Mańki. Wcześniej przeczytałam na forum wiele pozytywnych opinii o nim i sugerując się Waszym zdaniem właśnie jego wybrałam. Nie mam dziś sił pisać o swoim przypadku, ale na pewno przy okazji to uczynię. W niedzielę jadę do provity na histeroskopię, trochę się boję (tego bólu). Czy któraś z Was miała to badanie? A zapytam jeszcze z ciekawości, gdzie dr Mańka robił Wam laparo? Pozdrawiam Was wszystkie i wszystkim nam życzę by nasze męki zostały dzieciaczkami nagrodzone. Odpowiedz Link
Gość: A Re: Witajcie IP: *.zabrze.net.pl 17.10.08, 22:26 Anetko, dr Manka laproskopie robi z tego co wiem tylko w Siemianowiacach Sl,ja mialam ja robiona własnie tam i osobiscie robił mi ja dr Mańka.Z tego co wiem, on laparoskopie robi tylko tam i tylko w środy.Co do histeroskopii, nie mam pojęcia czy to boli i jak oni robia to w Provicie.Ja miałam histeroskopie ale w zeszłym roku pod narkoząale nie w Proicie,więc nic nie bolało.Nie bój sie, dr Mańka jest bardzo delikatny i na pewno krzywdy Ci nie zrobi.Sporo o nim słyszałam dobrego i sama choc nie zaowocowałam maleństwem uważam go za lekarza który przykłada sie z sercem do tego co robi.Choc opini jest wiele,ale ja sugeruje sie mną i nie moge o tym człowieku złego słowa powiedziec.Zycze Ci powodzenia i daj zanc jak bedziesz juz po?Trzymam kciuki.Pozdrawiam. Odpowiedz Link
Gość: magda75 Re: Witajcie IP: *.chello.pl 17.10.08, 23:05 Anetka biegne cie pocieszyc, ze histeroskopia nic nie boli Mnie robil ja dr maka w provicie. oczywiscie, ze kazdy ma swoja odpornosc na bol, wiec pewnie roznie bywa, ale osobiscie nie slyszalam zeby kogos bolalo, wiec mam nadzieje, ze i ciebie nie bedzie ja pamietam, ze bardziej bolalo mnie znieczulenie (chyba z 3-4 zastrzyki, ale spokojnie bez obaw) anizeli sama histeroskopia. chce ci jedno tylko powiedziec, bo mnie nikt na to uwagi nie zwrocil w provicie, zebys wziela sobie podpaski bo ja mialam krwawienie, nie duze ale bylo i dojechalam do domu z plama na spodniach. jakos tak nie pomyslalam wiec sie zabezpiecz .... a do moich forumowych dziewczynek: to bylam z mezem u tej pani adndrolog i dalej nic nie wiem, ona znalazla tez wine we mnie (jak poogladala moje wyniki z hormonow, choc wczesniej mowili ze sa ok) i chce nas diagnozowac. mysle dalej, co mam robic bo powiem wam szczerze, ze co lekarz to inna opinia. teraz mam remont w domku, wiec poczytuje was, ale malo pisze. ale jestem! pozdrawiam was serdecznie i ... byle do przodu Odpowiedz Link
Gość: monika Re: Witajcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.08, 12:46 Anetka, ja tez potwierdzam slowa magdy-mialam histero w prowicie i nic nie bolala, jestes troche znieczulona ale przytomna i nic nie czujesz a dr mowi co robi i co widzi..wiec bez obaw kochana Magda, znam to co lekarz to inna opinia, milam juz dosc odsylania od jednego do drugiego i dlatego w provicie sie znalazlam, teraz przygotowuje sie do 2 imsi i ostatniego, bedzie co bedzie ale na wiecej nie mamjuz sil i pieniedzy .. agus jak sie czujesz i o slychac u ciebie??? renia a ty kiedy ?? Odpowiedz Link
Gość: Anetka Re: Witajcie IP: *.stk.vectranet.pl 18.10.08, 16:37 Dziewczyny, jakie Wy jesteście wszystkie przesympatyczne Dziękuję za słowa otuchy, o tym by zabrać ze sobą podpaski wiem, miałam już 2 razy HSG i wiem, że mogę krwawić. O laparo pytałam tak tylko przyszłościowo, choć na razie chyba dr nie będzie tego robić. Rozumiem, że jeśli robi ją w szpitalu to jest to na NFZ? Generalnie od 2-ch lat żyłam z myślą, że to u mnie jest coś nie tak. Raz nam się udało, po pierwszym hsg po 8 m-cach starań. Boże, jaka ja wtedy byłam szczęśliwa. Niestety w połowe 3-go miesiąca mojej dzidzi przestało bić serduszko. Porobiłam kilka badań, ale nic z nich nie wyniknęło. Odczekaliśmy ze 2 cykle i wznowiliśmy nasze starania luty- marzec tego roku. No i nic z tych starań nam nie wychodziło. Ile przepłakalam, w ilu dolach byłam - nie muszę Wam pisać. Każda z nas to chyba przechodzi. Zdecydowaliśmy się na Provitę. Pierwsza wizyta jeszcze nic nie wniosła. Druga, gdy juz mieliśmy kilka badań zleconych przez Dr M. była zaskakująca - nie mamy szans nawet na iui. Wyniki męża słabe - 96% patologicznych. Dr M. od razu powiedział o IMSI, ale najpierw chce u mnie zrobić histero, żeby się upewnić, że wszystko we mnie ok, a mąż w czwartek jedzie do provity do urloga. Mąż już dwukrotnie badał nasienie, ale u in. lekarza i nigdy wynik nie był taki zły jak w provicie. Teraz to już chyba bałabym się gdyby jakimś cudem udało nam się zajść naturalnie, bo dr M. powiedział, że to mogło być przyczyną obumarcia płodu. Póki co chcę mieć to histero za sobą, mąż w czwartek do urologa, i wtedy będziemy się zastanawiać co dalej. Dziewczyny, a napiszcie mi jeszcze proszę czy po histero plamiłyście tylko w dniu badania czy przez parę dni? Pozdrawiam Was wszystkie serdecznie i życzę miłego popołudnia Odpowiedz Link
Gość: Anetka Re: Jeszcze o coś chciałam zapytać IP: *.stk.vectranet.pl 18.10.08, 16:48 Dziewczyny, a jaki jest łączny koszt IMSI razem z lekami? Bo gdzieś wyczytałam, że same koszty stymulacji przy IMSI mogą dochodzić do kwoty 10 tys. zł. No i jestem w szoku. Odpowiedz Link
renjag Re: czesc Monika 18.10.08, 17:44 Ja czasami trace radosc zycia , znowu nie udało mi sie zdac na palcu manewrowym zgasł mi dwa razy samochod i koniec egzaminu . chyba lepiej juz zapłacic i miec z głowy , horror nie egzamin . w Srode mam wizyte w provicie i sie okaze kiedy . Jedno co mnie martwi ze nie zdaze zrobic prawa jazdy a jest mi potzrebne . Dipheleryna daje popalic brzuch jak w ciązy biust jak dwa kamienie a nastroje szkoda gadac . Odezwe sie w srode po wizycie . Sciskam Ciebie Moniczko i inne dziewczyny Renia Odpowiedz Link
Gość: monika Re: czesc Monika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.08, 08:18 Anetka bo histero pare dni mialam plamienia , ale pewnie dlatego ze mialam polpa usunietego, bo normalnie to chyba jeden max dwa dni plamki i juz a jesli chodzi o koszty to stymulacja + transfer + punkcja+mrozenie wyszlo nas 1200zl. zoabzcymy jak bedzie tym razem Renia, masz racje ze chyba lepiej kupic bo nie ma sensu ten stres, moj tato zdawal jeszcze raz prawko, za punkty hehe, i sam instruktor mu powiiedzial ze to zenada co robia bo i tak normalnie kazdy musi nauczyc jezdzic sie sam, katastrofa, i nie przejmuj sie slonko, ja tez zdawalam nie raz i mam prawko ..ja dzis jade do dr manki na usg i moze juz bede znala szczegoly pozdrawiam mocno Odpowiedz Link
renjag Re: czesc Monika 19.10.08, 11:19 czesc nie wiedzialam ze w niedziele dr Manka te pracuje . Odnosnie prawa jazdy kupic sie juz teraz nieda po aferze w word katowice kazdy sie boi i nie mam dojsc . Mam takiego dola nic mi sie nie udaje o wszystko trzeba walczyc . Napisz monika jak tam było na wiaycie całuski renia Odpowiedz Link
Gość: A Re: czesc Monika IP: *.zabrze.net.pl 19.10.08, 13:25 Reniu, ja juz mam 12 lat prawo jazdy,ale wiem,ze to co teraz sie dzieje to koszmar.Moje koleżanki zdaja w Gliwiach po 6 razy i dalej bez efektu. Monis, napisz co u Ciebie?ja do dr jade w czwartek,napisze co powiedział. A tak w ogóle,to Provita w ndz jest tez czynna i dr Manka przyjmuje?Boże, nie wiedziałam.Podziwiam tych lekarzy,ale co maja zrobic, jak to klinika która siedzi w in vitrach a usg musi być koniecznie robione .Podejrzewam,ze jak którejs kobiecie wypadnie w wigilie zabieg to oni tez musza przyjsc do pracy.Jestem pełna podziwu dla tych lekarzy.Wyobrazacie sobie,ile traca ich rodziny, bez ojców,męzów nawet w weekendy?Nam ratują zycie tym wynalazkiem in vitro bysmy mogły miec dzieciatka a ich dzieciaczki czekaja na tego tate przez cały tydzień...Smutne to,ale chwała Bogu,że te kliniki są.MOniś, napisz co Ci powiedział dr Mańka,koniecznie.Wejde tu wieczorkiem,bo popoludniu idziemy do kina.papapa Odpowiedz Link
Gość: monika Re: czesc Monika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.08, 16:56 hej dziewczynki juz wrocilam, padnieta jestem, provita walczy caly czas, ja pierwsza punkcje mialam w niedziele wielkanocna!!! a dzisiaj chyba srednio, bo w piatek dr cholewa mowil ze bedzie juz koniec a dzis dowiedizlam sie ze jescze jutro na usg z badaniami musze przyjechac i sie okaze kiedy bedzie punkcja, albo sroda albo czwartek, wizyte mam na 20.30 a musze o 17 krew oddac, normalnie porazka z tym czekaniem, i jak znam zycie to jeszcze opoznienie bedzie, chyba sie do kina wybiore bo co robic tyle czasu, sklepami zygac mi sie chce... odezwe sie jutro albo po jutrze bo nie wiem o ktorej dote do domku pozdrawiam Odpowiedz Link
Gość: Anetka Re: już po:-) IP: *.stk.vectranet.pl 19.10.08, 20:17 Cześć Dziewczyny, jak w tytule. Badanie nie bolało, wynik jest ok, wszystko we mnie jest tak jak być powinno, dr M. pochwalił mnie, że dzielnie zniosłam badanie. Po tabletece uspakajająco-nasennej, kt. dostałam godz. przed histero zasypiałam na poczekalni. Dobrze, że mąż siedział obok, bo moja głowa spadała na jego ramię, głupio by wyglądało gdybym opierała się o obcego faceta Jedyne co dostałam to właśnie tą tabletkę i czopek - pewnie p.bólowy. Gdyby nie to, że mam o tysiaka mniej w potwelu był to całkiem przyjemny dzień. Przeleżałam i przespałam całą niedzielę, mąż zrobił obiad, bardzo odpoczęłam, a tabletka sprawiła, że moje myśli też sobie porządnie odpoczęły. A jest im to baaardzo potrzebne. No to teraz czeka nas provita w czwartek - wizyta męża u urologa, a 3/11 kolejna wizyta u dra Mańki i będziemy podejmować decyzję co dalej. Jedyne niedociągnięcie na maxa dziś w provicie - miałam zlecone badania HBS i HCV, dr powiedzial, że bez tych badań nie zrobią histero. I dziś nawet nikt o to nie zapytał. Szczęśliwie miałam wyniki ujemne, ale mogłabym byc totalnym laikiem, który mając wyniki dodatnie myślałby, że jest ok. Nie omieszkam powiedzieć o tym doktorowi na nast. wizycie. Dzięki dziewczyny za info o cenie i w ogóle za Wasze porady i serdeczność. Trzymajcie się cieplutko. I jeśli pozwolicie będę tu do Was wpadać Odpowiedz Link
Gość: gemini18 Re: już po:-) IP: *.multimo.gtsenergis.pl 19.10.08, 21:12 Cześć Anetka! Widzę ze u nas podobnie - mój M też ma słabe nasienie i dokłądnie tyle samo procent patologii.... Nam też od razu dr. M. mówił o IMSI i do niego się zaczynamy przygotowywać tzn. ja za tydzien zaczynam antyki i pózniej dipherelina (długi protokół). Mi lekarz nie zalecił histero, własciwie to porobiłam tylkoi przed pierwsza wizyta badania hormonów i tyle. Trochę lekarza zaniepokoił estradiol (mam 55) i mówił ze mogę się żle stymulować. W związku z tym mam do Was dziewczyny pytanko - ja było u Was z estradiolem w 1-3 d.c (tzn. jeszcze przed stumulacją)? Ile wynosił bo się bardzo zmartwiłam? Poza tym nie robiłam innych badań. Aha, dr Mańka zalecił nam obojgu kariotypy i mężowi badanie genu cftr przy tak duzej patologii. I na te wyniki się czeka ponad miesiąc, niestety. Ale na szczęście przyszły nam w tym tygodniu i jest OK. Teraz jeszcze czekam tylko na wynik cytologii. Anetka, czy u Was jest "tylko" problem słabego nasienia męża (i czy oprócz tylu procent form nieprawidłowych są też problemy z ilością i ruchem jak u nas) czy u Ciebie lekarze tez coś znależli? Pisałaś, że poroniłaś, przykro mi bardzo.... ale wiesz to moze być tak jak mówi dr. Mańka ze to przez złe plemniki i organizm sam odrzuca coś co jest nieprawidłowe...... Ja nigdy nie byłam w ciąży i odkąd mam tę wiedzę to może i dobrze........ Odpowiedz Link
Gość: korba Re: czesc Monika IP: *.eranet.pl 20.10.08, 18:26 Witam wszystkie Kobitki!!!! Ja też mam problem i widzę że sama nie jestem. Też leczę się w Provicie u Gretki, leczyłam się u dr. Kiecki ale jak wiecie on jest w trakcie budowy nowej kliniki i w tej chwili nie przyjmuje, a szkoda bo byłam z niego zadowolona, a Gretka jest małomówny, wszystko trzeba się wypytywać, sam nic nie powie, no ale trudno nie musi mówić byle by działał z dzidziusiem. W tej chwili jestem po antykoncepcji juto biorę 10 zastrzyk w brzuch dipherelin, i mam jutro wizytę, ciekawa jestem co dalej. Obiecuję, że dam znać. Buziaczki dla was!!! Odpowiedz Link
korba-4 Re: czesc Monika 20.10.08, 18:33 Witam wszystkie Kobitki!!!! Ja też mam problem i widzę że sama nie jestem. Też leczę się w Provicie u Gretki, leczyłam się u dr. Kiecki ale jak wiecie on jest w trakcie budowy nowej kliniki i w tej chwili nie przyjmuje, a szkoda bo byłam z niego zadowolona, a Gretka jest małomówny, wszystko trzeba się wypytywać, sam nic nie powie, no ale trudno nie musi mówić byle by działał z dzidziusiem. W tej chwili jestem po antykoncepcji juto biorę 10 zastrzyk w brzuch dipherelin, i mam jutro wizytę, ciekawa jestem co dalej. Obiecuję, że dam znać. Odpowiedz Link
Gość: Anetka Re: do Gemini IP: *.stk.vectranet.pl 20.10.08, 20:04 Witaj, no to jestem zaskoczona, że mi dr zlecił histero, a innym pacjentkom nie. Ale teraz to już nieistotne, mam to za sobą, cieszę się z wyniku i wiem, że nic wewnątrz macicy nie wpłynęło na utratę tamtej ciąży i nie wpłynie na przyszłą ciążę. Generalnie u mnie wszystko wygląda ok, hormony w normie, stosunek LH:FSH bliski 1, regularne @, testy owu książkowe, skoki tempki książkowe, tylko dzidzi brak. Jajowody drożne - dwukrotnie miałam robione HSG w swoim mieście. Drugie HSG miałam po zabiegu usunięcia martwego płodu więc przynajmniej jestem spokojna, że nadal są drożne. Przynajmniej w czerwcu jeszcze były Dlatego dr Mańka stwierdził, że zajmujemy się mężem, u mnie teoretycznie nie była robiona tylko laparo, ale sam stwierdził, że jeśli jest słabe nasienie to laparo nic tu nie pomoże, jeśli będziemy robić imsi. A poza tym do mnie nie ma się póki co do czego przyczepić Mąż miał 94 % patologii, ruch A chyba 5%, ruch B - 20 %. Było to dla nas zaskoczeniem, bo wcześniejsze wyniki męża to budowa prawidłowa chyba 46%, a badanie robione 3 m-ce temu. Więc różnica kolosalna, ale dr M. wytłumaczył nam, że ich wyniki są dokładniejsze i tyle. Pozdrawiam serdecznie i ja już zmykam się troszkę położyć, bo już mnie plecy bolą. Starość nie radość Odpowiedz Link
Gość: gemini18 Re: do Anetki IP: *.multimo.gtsenergis.pl 20.10.08, 23:35 Moze to histero dr M Ci zlecił w związku z poronieniem, zeby się upewnić ze to była wina złych plemników a nie czegoś w macicy? Bo to chyba wlasnie rózni naszą sytuacje...U nas 96% patologii, ruch A w kazdym badaniu wychodzil 0% i B ok.30%. Ponadto mala ilosc plemników (od pojedynczych w pierszym badaniu do 15 mln w ostatnim po operacji żylaków i kuracjach witaminowych i dłuuugich wakacjach z ruchem i sportem))) więc to są raczej nasze lepsze wyniki, było tylko gorzej i się juz nie nastawiamy na dalszą poprawę bo własciwie wszystko co można było zrobić to zrobilismy.... u meza jest jeszcze taki problem ze ma 1 jądro niesprawne bo za pózno mial operację w dzieciństwie niezstąpionego jądra i ono jest nieczynne. Dr M powiedzial ze z taka historia to i tak duzo się udalo osiągnąć a nawet do IMSI im wiecej plemników bedzie tym wiekszy wybór w tych najlepszych a ze tylko 4% prawidłowych form to warto zeby ich bylo jak nawiecej..... Moj M tez chodzil do urologa, w Provicie. Ciekawe co Twojemu M powie lekarz? Bo ponoc na slabą morfologie to nie da sie nic poradzic......Niemniej jednak trzymam kciuki za poprawę wyników )) Czy tez moze Wy podjeliscie decyzję ze przystępujecie do IMSI jak najszybciej? Odpowiedz Link
Gość: Anetka Re: do Gemini IP: *.stk.vectranet.pl 21.10.08, 19:17 Mąż ma iść do urologa właśnie w celu zbadania czy nie ma żylaków. Bo gdyby się okazało, że ma, to może to być przyczyną takiej patologii. Wiemy już, że to się operuje i wyniki znacznie się poprawiają. Póki co nie podjęliśmy decyzji, bo nie wiemy na czym stoimy i czekamy na czwartek. Ja sobie to przemyślałam, że nawet gdyby się okazało, że to żylaki i że można to operować, to przecież cały ten proces długo by trwał, a na efekty pewnie do 6-ciu miesięcy musielibysmy czekać. A tego to sobie już nie wyobrażam. Jeśli chodzi o ilość to u męża jest w normie, jedyne to ta patologia, no i ruchliwość w klasie A i B. Ale gdyby nie taka patologia to mielibyśmy in.wyjścia typu iui, czy nawet naturalne starania. Bo jeśli ruchliwych jest w sumie wszystkich ok. 33% to nie jest to chyba jeszcze dramat. Teraz kurczę nie wiem, czy nie pomyliłam tego, że operacja żylaków może wpłynąć nie na morfologię tylko na to, że u męża jest za dużo martwych. Bo sama pisałaś, że mąż jest po opercaji, a nadal tych patologicznych jest dużo. Ja jestem skłonna podejść do imsi jak najszybciej, ale póki co czekamy do czwartku no i do kolejnej wizyty u dra Mańki. A opisz mi proszę jak wygląda rozpoczęcie całej procedury imsi. Od czego się zaczyna i jak długo to trwa? No i oczywicie będę zaciskać kciuki z całych sił za Ciebie, jak i za in. dziewczyny, które to przechodzą lub będą przechodzić (tak jak pewnie i ja). Pozdrawiam Cię serdecznie. Odpowiedz Link
Gość: Anetka! Re: do Gemini IP: *.multimo.gtsenergis.pl 21.10.08, 20:32 Trudno mi radzić co zrobić jeśli lekarz stwierdzi żylaki. Na pewno to opóżni wszystko w czasie bo i na zabieg się trochę czeka (mój mąż miał w szpitalu w Bielsku bo tam pracuje dr Pliszek i jak zadzwoniliśmy do szpitala końcem listopada 2007 to kazali nam dzwonic dopiero po Nowym Roku bo limity wyczerpane, pozniej jakoś nie przypilnowaliśmy tego i jak zadzwonilisy koncem stycznia to dopiero na początek kwietnia ustalono termin (dokladnie w urodziny męża :_() Badanie nasienia robic należy najwcześniej 3 m-ce po zabiegu a nawet lepiej pozniej. U nas 3 m-ce wypadaly początkiem lipca ale nie robilismy wtedy badania tylko wyjechalismy na suuuuper wakacje zeby sie odstresowac na maxa i zażywac duzo ruchu wiec badanie bylo po prawie 5 miesiącach i juz przed wykonaniem go postanowilismy ze koniec jakiegokolwiek dalszego leczenia męza tylko sięgamy po wspomagane metody - a jakie to zalezy od wyników. Musze jednak przyznac ze sie podlamałam tą morfologią bo wczesniej jak mąż chodzil do urologa to on zlecal badanie ilości i jakośći tylko a nie morfologii (m.in. z tego wnioskuję ze na morfologię urolog nie pomoże) więc nie mam się do czego odnieść niestety jak ten parametr wyglądał wczesniej,szkoda.... Poczytalam trochę róznych arykułów na necie po angielsku nt. morfologii i tez nic ciekawego się nie dowiedziałąm co można zrobić by ją poprawić, nie ma leków itp. Oczywiście wpływ na złą morfologię mają papierosy, chemikalia i inne toksyczne substancje. Naprawdę nie wiem co Ci doradzić, moze akurat za 3-4 m-ce wyjdą M lepsze wyniki? Bo to tez jest straszne podchodzić od razu do tak drogiej i inwazyjnej metody tak naprawdę na podstawie 1 wyniku, prawda? Na Twoim miejscu miałabym chyba bardzo mieszane uczucia czy powalczyć jeszcze trochę czy od razu IMSI... U nas, jak juz pisałam, ogólnie sytuacja u M jest niewesola wiec juz sie nie wahamy... A co do IMSI - wiesz ja dopiero byłam na jednej wizycie w Provicie ale skoro juz bylismy zdecydowani na IMSI i lekarz tylko nam to potwierdził to od razy ustalaliśmy szczegóły. Ja miałam juz na tę wizytę zrobione głowne hormony - LH, FSH, Estradiol, Prolaktynę. Cytologię tez sobie w miedzyczasie zrobiłam ale na NFZ i dopiero od wczoraj mam wynik (na szczesie OK), wszystkie spermiogramy męża mieliśmy aaaa i sama postanowiłam wcześniej o zrobieniu kariotypów i genu CFTR bo wyczytalam ze przy tak złej morfologii powinno się sprawdzić czy nie ma wad genetycznych i na wizycie mieliśmy juz wynik CFTR (OK) i bylismy w trakcie oczekiwania na kariotypy (przyszły pare dni temu bo sie na ten wynik czeka ok.5 tygodni ale tez są OK). Lekarz na tej pierwszej wizycie ucieszył sie ze zrobilismy juz te kariotypy i CFTR bo by nam i tak to zlecił, pobrał mi wymaz na chlamydię bo jest ponoć ważna do IMSI (tez na szczescie OK) i od razu przepisal antyki bo będę na długim protokole. Na nastepna wizyta mam przyjsc pod koniec brania antyków na rozpiske leków. Jestem umówiona 5 listopada wiec wyliczylam ze punkcja moze byc gdzies koniec listopada/pierwsze dni grudnia jak wszystko dobrze pójdzie. W sumie juz od 1 pazdziernika wiem co i jak ale przez to ze @ dopiero koncem pazdziernika mam to się tak wszstko ciągnie..... Ale ogolnie to chyba sprawnie u nas idzie, większosc badan postaralam sie porobic we wlasnym zakresie przed pierwsza wizytaA dodam ze byla to moja pierwsza w ogóle wizyta u jakiegokolwiek lekarza w sprawie niepłodnośći - wcześniej zajmowaliśmy się męzem i w sumie dobrze bo bym mnóstwo badań zapewne musiała porobić i niezbyt przyjemnych zabiegów które i tak są nieistotne do IMSI. Przygotowania do IMSI zależa czy lekarz Ci ustali długi czy krótki protokół - na długim musisz brać przez miesiąc antyki, następnie wyciszacze i dopiero stymulacja; na krótkim natomiast zaczynasz w pierwszych dniach @ właściwą stymulację a jak długo to trwa to zalezy od organizmu (moze byc 8 dni a moze i 14) - az pęcherzyki będą mieć odpowiednią wielkość i hormony w danych przedziałach więć u kazdego jest różnie..... Aha, w większosci przypadków operacja żylaków poprawia ilość i jakość więc moze jednak warto ją zrobić a moze i morfologia sama spadnie?Trzymam kciki za wizytę u urologa, idzcie razem i porozmawiajcie z lekarzem co Wam będzie doradzał! Pozdrawiam! Odpowiedz Link
Gość: gemini18 Re: do Anetka IP: *.multimo.gtsenergis.pl 21.10.08, 20:39 Ale namieszałam z podpisami! Oczywiście post zaczynający się od słów "Trudno mi radzić...." jest do Anetki ode mnie czyli Gemini18 Sorry za zamieszanie Odpowiedz Link
Gość: monika Re: czesc Monika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.08, 20:03 hej dziewczynki, ja juz po wizycie i z malymi przejsciami udalo sie wszystko tzn wiem ze w czwartek o 8 rano punkcja pozdrawiam mocno Odpowiedz Link
Gość: A Re: czesc Monika IP: *.zabrze.net.pl 21.10.08, 21:28 Moniś, trzymam za Ciebie kciuki.To transferek, niebawem? Ale Ci zazdroszczęSuuuuuuuuuuuuuuuuuuuper.Pisz koniecznie.pa Odpowiedz Link
renjag Re: czesc Monika 21.10.08, 21:33 Super monika bede trzymac kciuki u nóg i rak zeby sie udało , ja jutro mam wizyte , ciekwae o ktorej wroce do domu całuski Renia Odpowiedz Link
Gość: monika Re: czesc Monika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.08, 22:31 Agus dzieki mysle ze jak dobrze pojdzie to w sobote biore dzieciaczki-mam nadzieje ze zaplodnia sie ladnie Renia , kochana napisz jak po wizycie i dziekuje za kciukaski Odpowiedz Link
Gość: magda75 Re: czesc Monika IP: *.3s.pl 22.10.08, 09:06 Monis!!! i ja mocno trzymam za powodzenie i pisz bo wszystkie czekamy wreszcie na jakiegos bobaska, badz bobaski Kochana!!! A ile masz pecherzykow, dobrze sie stymulowalas? Pozdrawiam dziewczynki Odpowiedz Link
Gość: monika Re: czesc Monika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.08, 14:46 magda duzo tego sie narobilo, tak ze dr sam powiedzial ze nie umie policzyc, zobaczymy ile wyciagna jutro Renia nie matrw sie ja mialam tak wczoraj, ale dalam krew i wyslali ja gdzies i wynik mialam na 14 zamiast o 12 i dzwonilam do dr ze jest ok, a na wizyte poszlam bez wynikow, Odpowiedz Link
Gość: magda75 Re: czesc Monika IP: *.3s.pl 22.10.08, 15:04 Moniajak sie pan doktor doliczyc nie mogl to bardzo dobrze, bo znaczy, ze jest ich DUZO!!! i sa sliczne to teraz trzymam slonko za ciebie POWODZENIA!!! Odpowiedz Link
renjag Re: czesc Monika 22.10.08, 15:15 na całe szczescie mam wynik zrobily mi go na czas nie wiem czy jest dobry przy braniu dipheleryny jest estradiol ponad 100 Odpowiedz Link
renjag Re: czesc Monika i dziewczyny 22.10.08, 19:30 Jestem po wizycie i jestem podłamana , pomimo brania dipheleryny mam wysoki poziom estradiolu 128 i zrobiła mi sie torbiel na janiku na szczescie nie endometrialna. Najgorsze w tym wszystkim jest to ze dr Manka nie wie dlaczego a jesli on nie wie ?Teraz dostalam lek atykoncepcyjny Gravistat zeby zbic torbiel , jak sie nie uda bedzie nakłuwana a dalej in vitro . albo zniknie i wtedy stymulacja i punkcja, a jesli troche zmaleje to wtedy drugie opakowanie gravistatu. Boze monisia ja sie chyba załamie , przez te trzy tygodnie psychicznie wykorkuje . Dziewczyny dotyczhczs byłam nastawiona pozytywnie a teraz ......?chce mi sie plakac Odpowiedz Link
renjag Re: czesc Monika 22.10.08, 09:09 czesc Monika dzien sie jeszcze nie zaczal a juz mam nerwy . Na ostatniej wizycie dr Manka prosił o wykonanie estradiolu wczoraj oddalam krew w slaskich laboratoriach dzisiaj powinien byc wynik a tu niespodzianka brak odczynnika i sama nie wiem co dalej . Jest jeszcze nadzieje mamy zadzwonic w ciagu dnia / a dzisiaj wizyta /moze sie uda odczynnik ma dosc z warszawy . Mam nauczke zeby duzo wczesniej robic badania.pozdro Renia Odpowiedz Link
Gość: Anetka Re: do Moniki i Gemini IP: *.stk.vectranet.pl 22.10.08, 19:47 Monika, trzymam kciuki za jutrzejszą punkcję i jesli tylko miałabys ochotę podzielić się wrażeniami po - będę wdzięczna. Gemini, dziękuję Ci bardzo za tak wyczerpującą odpowiedź. Po tym co napisałaś myślę, że jednak na IMSI się zdecydujemy. Nawet jeśli się okaze, że mąż ma te żylaki i można z tym coś zrobić to tak jak podejrzewałam troche to trwa. A jak się okazuje morfologii zbytnio to nie poprawi, skoro Twój mąż po operacji ma podobne wyniki do mojego męża. No ale zobaczymy co lekarz powie. Zawsze można podejść do tematu z dwóch stron - zacząć przygotowania do IMSI, a mąż jeśli podejmie taką decyzję może się poddać operacji. Przecież nie mamy pewności, że imsi się uda a wtedy polepszone żołnierzyki będą jak znalazł Dziękuję Ci też za wytłumaczenie krótkiego i długiego protokołu, bo do tej pory nie wiedziałam na czym polega różnica. Ja najbardziej chciałabym zacząć stymulację już od nast. cyklu. Ale nie wiem, czy to tak szybko pójdzie. Bo może się okazać, że coś tam jeszcze musimy zbadać, no i że muszę zacząć od antyków. Choc jeśli moje hormony są ok to jest nadzieja, że będę się dobrze stymulować. No ale to nie ja tu podejmuje decyzje, tylko lekarz. Wiesz, ja myslałam, że imsi tak skutecznie zwiększa szanse, ale kiedy czytam provitowe forum na bocianie, to widzę ilu dziewczynom jednak się nie udaje. No i szacunek za Twoje podejście do sprawy i porobione wcześniej badania. Ja nie mam kariotypu zbadanego, po 1 poronieniu mój ginek stwierdził, że nie musimy tego robić. A dr Mańka coś tam o tym mówił, ale suma sumarum też stwierdził, że nie musimy. Nawet gdybyśmy teraz się zdecydowali to wiem, że na wyniki długo się czeka. A Ty robiłaś to prywatnie czy na NFZ? Jak długo czekaliście na wizytę? Bo na wyniki czeka się kilka tygodni, tak? Wiesz, ja nawet nie myślałam, że możemy wejść z mężem razem do urloga. Wyobrażałam sobie, że to będzie takie męskie badanie i męska rozmowa, zresztą nie wiem, czy mąż nie będzie wolał jednak sam tam wejść Ale dzięki Tobie wiem, że mogę mu zaproponowac swoje towarzystwo Kurczę, może kiedyś uda nam się spotkać w provicie. Byłoby fajnie. I na koniec muszę stwierdzić, że nie pamiętam czy kiedykolwiek pisałam takie dlugaśne wątki jak tutaj Pozdrawiam Odpowiedz Link
Gość: monika Re: do Moniki i Gemini IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.08, 20:25 anetka, oczywiscie ze napisze jak tylko dojde do siebie, bo po ostatniej punkcji spalam caly dzien, nie pamietam zeby mnie bolalo ale jakos i tak czuje stresa przed jutrem, a potem nerwy czy sie zaplodnia i ladnie podziela.Z jednej rzeczy bardzo sie ciesze ze punkcja jest jutro o 8 rano, czyli nie umre z glodu hihi i bede jeszcze na spaniu, wiec mysle ze jakos zleci, bo nie wiem czy dalabym rade czekac az do poludnia, najadlam sie, i ide spac Odpowiedz Link
Gość: gemini18 Re: czesc Monika i dziwewczyny IP: *.multimo.gtsenergis.pl 22.10.08, 20:20 Monika - to dobrze że masz dużo pęcherzyków - większe szanse na zapłodnienie i dobry podział no i będzie zapewne mrozaczków. Choć oczywiście Ci życzę żeby nie trzeba było po nie wracać! Trzymam kciuki za punkcję! Renjag - a ten estradiol 128 to masz w jednostkach pg/mL czy w tych drugich jednostkach? jeśli w pg to faktycznie wysoki, ale może jeszcze spadnie. Szkoda ze ta torbiel wyskoczyła, czemu tak jest jak już jesteśmy blisko finału to wychodzą nieprzewidziane komplikacje??? Wiesz, czasem jest lepiej nawet miesiąc póżniej podejsc do procedury ale mieć wszystko w normie niż na łapu-capu. Mimo wszystko rozumiem Twoje nerwy. Oby ta wredna torbiel sama się wchłonęła !!!! Anetka - jak najbardziej możecie iśc do urologa razem jeśli M się nie krępuje (ale niby czym - przecież doskonale znasz jego fizjonomię, z nami tez nasi męzowie chodzą do ginekologów. A zawsze możesz wyjsc z gabinetu na czas badania jeśli to będzie M krępować i po chwili wrócić bo jednak kobieety więcej wyciągną z lekarzy niż faceci - mój M po pierwszej wizycie gdy był sam to nie miał mi prawie nic do powiedzenia więc następnym razem poszłam z nim i duuużo się dowiedziałam, zadawałam pytania na które lekarz chętnie odpowadał a mojemu M nie przyszłoby do głowy ze można mieć tyle pytań Pisz szybciutko co urolog powiedział! Ja podchodzę na długim protokole przez jeden głupi hormon - estradiol- mam 55 pg/mL (3 d.c) a wskazany jest do 30 przy invitro. Pozostałe hormony mam bardzo ładne. Najgorsze że nie da się zbić lekami tego estradiolu. No trudno.... A u mnie @ zrobiła niespodziankę i się pojawiła 5 dni wcześniej (pierwszy raz odebrałam to jako dobrą wiadomość bo już zaczęłam antyki, chyba czuła ze mi się spieszy A kariotypy zrobiliśmy prywatnie w Krakowie bo jak końcem sierpnia podzwoniłam do Lodzi iinnych miejsc (na NFZ) to najbliższe terminy mieli na koniec listop./pocz. grudnia plus póltora miesiąca czekanie na wynik więc olałam to i choć było to kosztowne to jestem już parę miesięcy do przodu bo ze wszystkiego to najbardziej nie lubię biernego czekania! Pisz co u urologa i co dalej planujecie.Pozdrawiam! Odpowiedz Link
renjag Re: czesc gemnini 22.10.08, 21:17 niesety estrdiol wynik127 pg/ml wiem ze jest wysoki i dlaczego sie toriel zrobila sam dr Manka nie wie Odpowiedz Link
Gość: A Re: Kochana Monisiu IP: *.zabrze.net.pl 22.10.08, 21:35 Monis, trzymam ogormnie kciuki,podczytuje tu Was kochane kobitki na forum.Ja juztro Moniko jade do dr Manki, 1-szy raz po zabiegu.Ciekawe co mi powie.Ja licze na naturalsika,ale ciekawe jakie on bedzie miał zdanie.KOchana MOniczko,pisz koniecznie,bo ja juz sama za Ciebie sie denerwuje,ale wierze głeboko,ze tym razem na pewno sie uda.!!!! Odpowiedz Link
Gość: gemini18 Re: Kochana Monisiu IP: *.multimo.gtsenergis.pl 22.10.08, 23:29 renjag- trzymaj się, moze naprawdę ta torbiel zniknie po antykach.MUSISZ byc dobrej myśli, dr M. wie co robi, szanse na IVF cały czas są.... A - (tak dziwnie mi się doc Ciebie kieruje, jak masz na imię jeśli to nie sekret?) oby naturalski się udał, życie składa się sie nie tylko z kopniaków ale i z miłych niespodzianek i po okresie dołów MUSI kiedyś wyjrzeć słońce, oby tak się stało u Ciebie, szczerze Ci tego życzę, to byłaby najwspanialsza wiadomość a my na tym forum musimy głownie takie pozytywne odbierać zeby i dla nas była nadzieja że się kiedyś uda....ja niestey na to nie moge liczyć,sam dr M powiedział ze na inne niż IMSI rozwiązania szanse są bliskie 0......Niech ta końcówka 2008 r. będzie dla nas wszystkich szczęśliwa!!!!!!!!! Trzymajcie się dziewczyny a tymczasem ...miłych snów Odpowiedz Link
Gość: Niecierpliwa Re: IP: *.stk.vectranet.pl 23.10.08, 08:54 Czesc Moniczko trzymam kciuki.Napewno sie uda zobaczysz.Wszystkim wam zycze powodzenia.Pozdrawiam. Odpowiedz Link
renjag Re: Kochana Monisiu 23.10.08, 09:07 czesc gemini mam na imie Renata a ty nie znam twojego imienia jestem z sosnowca a jesli moge wiedziec z kad ty jestes. Dziekuje za dobre słowo dr Manka wczoraj zgłupial przy diphelerynie 3,65 torbiel widzialam ogromne zdziwienie i troche mnie martwi.Jesli torbiel nie zniknie to wtedy mnie a raczej torbiel beda nakłuwac i wtedy stymulacja i punkcja a jak troszeczke sie zmniejszy to wtedy dwa miesiace antykoncepcja . zobzaczym co bedzie pa milego dnia Renia Odpowiedz Link
Gość: magda75 do dziewczynek IP: *.3s.pl 23.10.08, 09:39 Renatka tez jestem z sosnowca...co do torbieli to roznie bywa. oczywiscie, ze trzeba byc dobrej mysli ale jesli sie nie wchlonie to ja nakluja i tez bedzie dobrze kochana, z tym, ze sie wszystko przedluzy, czasmi trzeba werzyc w to, ze nie ma tego zlego coby na dobre nie wyszlo, moze tak wlasnie mialo byc kochana i to dla twojego i dzidziusia dobra!!! ja wiem, ze to niesprawiedliwe i niewyjasnione i chcemy jak najlepiej, ale czasami jakis chochlik nam miesza - a my sie nie damy i tak zrobimy swoje i juz ...a do Monisi - czekamy!!! Odpowiedz Link
Gość: monika Re: do dziewczynek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.08, 11:15 hej dziewczynki, ja juz po, zuje sie swietnie, ostatnio spalam caly czas dzisiaj rewelacja, najadlam sie i wypoczywac mam zamiar, pobrali tylko 6 jajeczek i jutro mam dzwonic co dalej dam znac jak sie tylko dowiem Renia koachana nie martw sie, ja tez mam zawsze pod gore, ale w koncu musi sie to zmienic dziekuje wam za kciuki i mykam spac Odpowiedz Link
Gość: magda75 :) IP: *.3s.pl 23.10.08, 11:36 Mionis to dobrze jak 6 bo bedzie z czego wybierac, to teraz kciukasy trzymam za dzielenie!!! Zawsze kiedys jest z gorki Odpowiedz Link
renjag Re: do dziewczynek 23.10.08, 15:37 czesc monisia marta Moniczko serce trzymam kciuki gdzie sie da zeby tobie sie udało i masz racje nie moze byc ciagle źle prawda , ja zaczynam trudna droge ale z moim dr manka ktoremu wierze i ufam ze zrobi co bedzie mogl .Nawet płakac juz nie umiem co mi to zreszta da tylko czerwone oczy ,co ma byc to bedzie . Marta - dziekuje za dobre słowo i podpore ale dlaczego zrobiła sie torbiel chyba niemozliwe zeby pielegnierka z provity zrobila cos nie tak albo dala inne lekarstwo . Czeka mnie trudny miesiac , wszystko to zniose tylko zeby miec małego terroryste w domu . Swoje matczyne instykty przelewem na na nasza kicie tylko nie smiejcie sie ze mnie . Sciskam Was wszystkie i kazdej z Nas zycze duzego brzuszka całuski renia p.s martuniu ja pracuje w katowicach moze kiedys sie spotkamy jesli bys miala ochote pa Odpowiedz Link
Gość: provitka Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.08, 10:36 Witam Was, Ja poraz pierwszy podchodzę do IMsi w Provicie, u dr Mańki. Jestem na długim protokole, zastrzyki dwa razy dziennie plus Encorton też dwa razy dziennie. Narazie to wszystko dla mnie to czarna magia. Niestety nie czuję się poprzez te wszystki hormonki za dobrze. Ale czego się nie robi dla tych małych stópek. Pozdrawiam Odpowiedz Link
Gość: gemini18 Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.multimo.gtsenergis.pl 23.10.08, 11:47 Provitka - witamy! Oby wszystko dobrze szło, trzymam kciuki! a dlaczego bierzesz Encorton - na co on jest? Jesteś już na właściwej stymulacji czy jeszcze bierzesz dipherelinę? Monika - no 6 jajeczek to super!Na pewno będą się ładnie dzielić, pisz jakie wieści od pani biolog! Odpowiedz Link
Gość: provitka Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.08, 12:00 Biorę dipherelinę rano, teraz pół ampułki, wieczorem Fostimon 3 ampułki, a z tym Encortonem to powiem szczerze, że nie wiem, zapisał dr Mańka więc biorę. Jestem w tym wszystkim jak busząjące dziecko we mgle. W poniedziłek następna wizyta i badanie Estradiolu,potem częstsze wizyty, no i czekanie na punkcję.Trzymam kciuki za Was wszystkie, u mnie to już 3 lata starań;-( Odpowiedz Link
Gość: monika Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.08, 16:31 hej dziewczynki, niestety nie mam dobrych wiesci, z 6 jajeczek zaplodnilo sie tylko 2, nawet nie wiem jakiej sa klasy, jutro mam o 13.40 transfer, czyli jak znam zycie bedzie jakies 2 godziny pozniej: ( zniechecona jakos jestem .pozdrawiam Odpowiedz Link
renjag Re: Monika!!!!!!!!!!!!! 24.10.08, 17:34 Moniak opierd... dostaniesz a kto to mowil zeby sie nie załamywac ,bedzie dobrze musi byc nie moze byc ciagle źle ,wiem jest to trudne , ale jak powiedzial dr Manka psychiczne nastawienie jest barzdo wazne kochanie . Ja tez powinnam sie zalamac ale sie nie dam , trzymam kciukasy przesyłam tysiac całusów trzymaj sie dziewczyno Renia Odpowiedz Link
Gość: magda75 Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.chello.pl 24.10.08, 21:07 Monik i ja jestem blisko i trzymam! Kurcze wszystko przeszlas dobrze to i koncowka bedzie dobra! co z tego, ze dwa, dwa ale udane i tak ma byc!!! Odpoczywaj i nie zatruwaj sie, bo to i tak nic nie zmieni, pamietaj, jestes juz po transferku i to jest teraz najwazniejsze, teraz tylko dobre mysli musza byc, tak sobie mozesz pomoc! Trzymaj sie i nie daj sie Odpowiedz Link
Gość: magda75 Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.chello.pl 24.10.08, 21:12 Monis przepraszam jestes przed transferkiem, ale na ostatnim juz etapie. Chcialam Ci o tej psychice napisac, ze to wazne, mnie tez dr Manka mowil, ze po transferku to najwazniejsze, wiec odrzuc zle mysli i jak to mowi moja kolezanka w pracy, nota bena, ktorej jakos tak zycie latwo plynie: "niech zycie za mnie rozwiaze ten problem". I tak trzymaj Jeszcze raz wysylam przytulaski i trzymam za powodzenie! Odpowiedz Link
Gość: gemini18 Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.multimo.gtsenergis.pl 23.10.08, 11:50 Renia-ja mam na imię Marta i jestem z K-c.Trzymaj się, będzie dobrze! Odpowiedz Link
Gość: m69 Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.centertel.pl 24.10.08, 17:20 Przeczytalam duzo postów choc nie wszystkie bo tyle stron a byłam ciekawa co z Wami dalej. Ja jestem dzisiaj po transferze, mialam chyba duzo szczesci poniewaz z 11 jajeczek zostalo 10 i wszystkie sie pieknie podzielily i urosly, czytalam o waszych torbielach i tak mi smutno sie zrobilo ze niektore z Was musza tak cierpiec. Teraz jestem zniecierpliwiona i nie wiem jak przetrwam te 14 dni, ni wiem czy moge cokolwik robic czy lepiej lezec. Nie wspominam juz o moim lubym ktory cierpi na brak seksu, ale ja sie boje ze cosik mi tam uszkodzi. boje sie wogole poruszyc. powiedzcie jak przetrwalyscie te 2 tygodnie do badan krwi. Pozdrawiam Odpowiedz Link
renjag Re: czesc m69 24.10.08, 17:38 Nie znam cie mam na imie renata , jesli mozesz napisz jakie problemy u ciebie qynikły ze jestes w provicie Odpowiedz Link
Gość: m69 Re: czesc m69 IP: *.centertel.pl 24.10.08, 17:41 Witaj! moj pan ma malo plemników i niezbyt dobre a ja nie w kazdym cyklu mialam jajczka. Odpowiedz Link
Gość: m69 Re: czesc m69 IP: *.centertel.pl 24.10.08, 17:44 Witaj! mam na imie Monika, moj pan mial zbyt malo plemnikow i nie byly one dobre a ja nie w kazdym cyklu mam jajeczkowanie. Odpowiedz Link
renjag Re: czesc m69 24.10.08, 18:02 czesc tu renia ja mam endometrioze i to 4 stopnia a teraz nie wiadomo dlaczgo zrobila mi sie torbiel na cale szczescie nie endometrialna. mam antyki na jej zbicie , oj nie ma lekko trzymam za ciebie tez kciukasy a kiedy beta, wiem na pewno ze musiz uwazac Odpowiedz Link
Gość: m69 Re: czesc m69 IP: *.centertel.pl 24.10.08, 18:11 biedulka.. napewno sie ulozy, ja nie mialam wielkich komplikacji i mam nadzije ze się uda za pierwszym razem, mialam wprawdzie inseminacje dwa razy ale nie wyszla. rozumiem ze beta to badanie krwi tak?? mam zrobic za dwa tygodnie. a z tym uwazaniem na siebi to tak nie wiadomo jak, leze teraz i jutro tez mam zamiar. boj sie ze kazdy wstzas czy gwaltowny ruch spowoduje wypadniecie moich maluszkow. Odpowiedz Link
renjag Re: czesc monika69 24.10.08, 18:33 Kazda z nas na tym forum ma powazne kłopoty do mnie to dotarło i pomimo wszystko wierze ze szczescie nam dopisze .Obiecalam sobie ze bede lepszym czlowiekiem juz sie zmienilam jak człowiek ma kłopoty ze zdrowiem to swiat wartosciuje sie od nowa i teraz wiem czym sie przejmowac a czym nie . wazna jest rodzina zdrowie i praca , koniec smedzenia trzymaj sie cieplutko i czekam na tylko dobre wiadomosci Odpowiedz Link
Gość: m69 Re: czesc monika69 IP: *.centertel.pl 25.10.08, 09:02 napewno masz rację, ja od wczoraj co jest bardzo dziwne zaczelam mysleć że mam dwa dzidziusie w brzuchu i musze myslec głównie o nich, obiecalam sobie że nie będę jadła świnstw. nie wiedzialam ze mysl o tym ze możesz nośić w sobie nowe niesamowite życie tak zmienia czlowieka w jednej chwili. mam ogromna nadzieje że i Tobie i nam wszystkim sie uda. szkoda tylko ze nie wiadomo tego po dwoch dniach. Nie wiem jak przetrwam te dwa tygodnie. Moze podpowiecie mi czy mozna wczesniej zrobic ta krew?? wiem ze cos tam sie podwyższa tylko nie wiem od ktorego dnia i nie chcialam bym sie przed wczesnie zalamac. pozdrawiam Odpowiedz Link
Gość: A Re: czesc monika69 IP: *.zabrze.net.pl 25.10.08, 11:12 Witaj, mam na imie Aga.Ja od chyba początku roku widniej na tym roku,bo od tego roku zaczal sie ten koszmar.M63,powiem Ci,ze ja juz jestem po 2 transferach i za kazdym razemjest ten okropny strach.Tez yak mialam,ze bałam sie,ze nawet przy siusianiu moje maluszki wypadna,ale zapewniam Cie na 200000%,ze to nie jest mozliwe.Ja duzo leżałam na plecach, nie chciałam by sie razm ze mna przewracały na boczku,wariowałam.....To nie bylo potrzebne, to normalna ciaża,masz normalnie zyc, nie biegac, nie skakac, dobrze sie odzywaić a najwazniejsze POZYTYWNIE MYSLEC!!!Badanie z krwi,prosze cie nie rób wcesniej,zrób 12 dnia jak mówi lekarz.Nie daj boze, w 10 dniu wyjdzie Ci beta ujemna zestresujesz sie kobiteo niepotrzebnie, bo 10 a 12 dzien to ogromna róznica.Uwierz mi.Ja nie mam dziecka,nie udało się,ja tu czasami jestem jako A albo jako Aga i jak poczytasz moje posty,to bedziesz wiedziała wszystko o mnie.Ja w czwratek bylam na wizycue i dr manki i na dzien dzisiejszy zakończyłam te wizyty.Torbiel mam usuniętą, jajowody z tego co widział dr podczas laparoskopii drożne.Ja zabieram sie do natiralsika i prosze wszystkich świetych by moje cierpienia kiedys sie w koncu juz skonczyły. Zmarnowałam przez ten rok czas, łez wylałam tone, kase wyrzucilam w błoto,ale gdyby nie wszystki te przejscia nie wyszła by mi pewnie do tej pory rozpoznana celiakia.Głeboko wierze,że uda sie Wam wszystkim z czasem kochane koleażanki urodzic maleństwa nasze upragnione,ale widocznie akurat musimy przez te wszystkie bóle i cierpienia przejsc. Moniko, ja tak ogromnie trzymam kciuki za Was!!!Bede tu ciągle z Wami,bo sie chyba uzalezniłam od tego tematu,od Was..Odpoczywaj słonce i podcodx do tego tak normalnie.Zyje normalnie bez złych mysli.Ja wierze głeboko,ze sie uda ,czego zycze Ci z całego seeeerca!!!. Ja tez sie zabieram do roboty i mam na dzien dzisiejszy bardzo pozytywne nastawienie.Musi do jasnej cholery byc kiedys dobrze.Dr Manka jest wspaniałym lekarzem, nawet nie smiał proponowac mi inseminacji, niczego.Sam zaproponował by przynajmniej przez rok próbowac naturalnie.Endometrioże ocenia na 1-szy stopień,wieć nie musze sie niczym leczyc.A co bedzie jak sie nie uda nam,to nie wiem.Trafie ponownie do Provity i do dr manki.Nie chciałabym,ale musze miec to w założeniach.Stracilam kupe czasu,przez jednego skurw....,ktory powiedzial,ze jajowody mam niedrozne i od razu posłał na in vitro do dr Manki.W tym wszystkim dziekuje chociaz za to,ze trafilam do Manki.Za przeroszeniem tamtego ......powiesiłabym za jaja,ale kazda krzywda mam nadzieje bedzie zwrócona podwójnie.Przez rok moglam spokojnie dzialac z meżem, a teraz rok stracilam i zaczynam kolejny z głeboka wiara,ze sie uda.A co mi zycie przyniesie to zobaczymy.Monis, M69 piszcie....Trzymam kciuki Odpowiedz Link
Gość: m69 Re: czesc monika69 IP: *.centertel.pl 25.10.08, 12:25 Witaj Agnieszko. Bardzo sie ciesze ze napisalas. Wczoraj czytalam Twoje posty. Bardzo mi przykro że sie nie udało ale jestem dobrej mysli i wiem że Tobie też się uda. czuje że powoli wpadam w schizy, kazde podniesienie się z pozycji lezacej wpedza mnie w strach ze cos sie tam odklei i trach, ale z drugiej strony czuje że mam tam w srodku moje dzidziusie i ze wszystko z nimi ok. tak pieknie urosly i sie podzielily ze wierze że ona chcą być z Nami.tylko tak jak pisalam obawiam sie o każdy krok, dzisiaj chcialam sprzatać ale moja psiapsiółka zabronila transfer mialam wczoraj i boje sie ze to za wczesni zeby cos robic. jestem dobrej mysli juz w wyobrazni mam pokoj moich malenstw, mysle jakie beda mialy foteliki, maz kupil mi jak on to podkreslil bezpieczne auto wszystko jest na dobrej drodze. powiedzialam sobie ze jestem w ciązy i juz, nie ma innej opcji teraz przez 12 dni bede Was zameczac moimi schizami i powiem szczerze ze czekam z niecirpliwoscia na Wasze posty bo z Wami napewno latwiej. Agnieszko odezwij się czasem. pozdrawiam Odpowiedz Link
Gość: monika Re: czesc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.08, 08:50 witam w piekny poranek niedzielny jestem po transferku, czuje sie gorzej niz za kazdym poprzednim razem, moj maz stwierdzil ze to ze starosci oczywiscie nie obylo sie bez przeszkod, bo M dostal kolki nerkowej i mylsalam ze nie pojedzie ze mna, ale pojechal na pogotowie, dostal leki i zastzryki i zawiozl nas tesc mial szczescie ze wszytsko poszlo szybciutko i bez opoznien, bo nie wyobrazam sobie jaby tam mial siedziec 2 godziny hihih...ide polezec, trzymajcie sie kobietki Odpowiedz Link
renjag Re: czesc Monisia 26.10.08, 10:33 czesc Monisia mam nadzieje ze sie na mnie nie obraziłas za opier papier ale dzisiaj widze ze nie jest tak źle z toba nawet sie smiejesz trzymaj sie ciepło pa Odpowiedz Link
Gość: m69 Re: czesc Monisia IP: *.centertel.pl 26.10.08, 11:10 Czesc dziewczyny. jestem troche zalamana, wczoraj wieczorem tak strasznie rozbolal mnie brzuch ze plakalam z bolu, w nocy nie moglam zbyt dobrze spac bylam cala mokra, wstalam o 3 chyba i mialam mala plamke brunatna, doslownie tyci ale i tak sie boje. staram sie sobie wmówić ze to ta grypa zoladkowa choc nie moge sie zalatwic. sama juz nie wiem, dzwonilam do mojego lekarza i umowilam sie na wtorek moze cos tam zobaczy,moze moje dzidziusie trzymaja sie dzielnie a ja mam jakies nerwobole. Napiszcie dziewczyny czy tez tak mialyscie?? pozdrawiam Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: czesc Monisia IP: *.zabrze.net.pl 26.10.08, 14:31 M69,nie denerwuj sie,prosze. Ja miałam podobnie przy 1-szym razie. W nocy budziłam sie dosłowie mokra jak przysłowioy szczur,przebierałam,miałam w któryms dniu ale juz nie pamietam w którym,tez brunatne plamienia,takie jak na początku okresu.Schizowałam okropie,zadzwonilam do lekarza, kazal sie nie martwic.Kto Cie prowadzi w Provicie? Brunatne plamienia oznaczaja m.inn zagnieżdzenie sIe Twoich dzieciolkówWiec nie schizuj,bo im szkodziśz a sobie napędzasz stracha. Tez bolał mnie brzuch.Te poty itd, to oznacza walke organizmu i to po tych lekach,przeciez to nie sa witaminki tylko hormony.Trzmajcie sie dzielnie i nie stresujcie az tak okropnie. Monis, jaka juz jestes szczśliwa,pewnie,co?Kto robil Ci transferek? buziaki i piszcie................ Odpowiedz Link
Gość: m69 Re: czesc Monisia IP: *.centertel.pl 26.10.08, 18:21 dzieki Aga za pocieszenie. Juz oczytalam sie milion stron ze boli brzuszek i wszystko jest ok, teraz jestem jakas spokojna wydaje mi sie ze sie udalo, nastawilam sie juz na dwójeczkę moj M mowi ze to musza byc chlopcy prowadzi mnie dr Grettka, dziewczyny pisza o nim z jest taki sobie a ja mam do niego jakies takie bezgraniczne zaufanie. zawsze pyta czy juz wszystko wiem i jest niezwykle delikatny i na poczatku byl nawet bardzo rozmowny, zawsze jak przychodze to pyta i jak tam u mnie naprawde polecam go. swietnie mni wystymulowal choć bal sie ze sie przestymuluje, ale wszystko jest ok. niestety nie wytrzymalam i zadzwonilam do provity i ide do niego we wtorek, moze cosik tam zobaczy. chcialabym zrobic test w 8 dniu ale boje sie ze nie wyjdzie i sie zalamnie. mierzylam temperatur i mam 37,2 mam nadzieje ze wszystko jest na dobrej drodze. pozdrawiam i czekam na posty co u Was. Odpowiedz Link
Gość: m69 :) IP: *.centertel.pl 27.10.08, 10:25 czesc dziewczynki. nie piszcie nic to u mnie niedlugo 4 doba po transferku, dzis czuję się świetnie,przede wszystkim psychicznie. powiedzcie mi prosze cos wiecej o tej becie o ktorej tak czesto piszecie..czy jak pojde do laboratorium to mnie babeczki zrozumieja jak powiem ze chce badanie na bete??mysle ze nie. Piszcie co u Was..ciągle aktualizuje stronke w oczekiwaniu na Wasze posty... Odpowiedz Link
Gość: monika Re: :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.08, 13:22 ja mam dzisiaj 3 dzien po transferku objawy mam zadne, tzn takie jak przed bola mnie piersi i sikam okropnie tzn czesto o bete sie nie matrw, ja pierwszym razem powiedizalam ze chce zrobic test ciazowy z krwi i zrozumialy buziaki Odpowiedz Link
Gość: monika Re: :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.08, 13:26 hmm napisalam ale jakos sie nie zapisalo wrrr ja jestem 3 dzien po transferku, objawy mam takie jak przed czyli bola mnie piersi i ciagle sikam w ilosciach ogromnych a o bete sie nie martw, ja za pierwszym razem powiedzialam ze chce zrobic test ciazowy z krwi i panie zrozumialy a bete najwczesniej po 12 dniach rob!!! tzn czasem i po 10 wychodzi, ale po co sie denerwowac Odpowiedz Link
Gość: monika Re: :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.08, 13:27 no super a teraz zapisaly sie oba hihi Odpowiedz Link
Gość: m69 Re: :) IP: *.centertel.pl 27.10.08, 15:36 No to super jestesmy na tym samym etapie ja też objawów nie mam ale codziennie się oglądam. brzuch mam tylko taki twardy i nadety przez te leki..nie mogę już na nie patrzeć. Jestem bardzo dobrej mysli i wierze że nam sie uda. Moze sie spotkamy przy badaniu krwi pisz na biezaco co u Ciebie i fasolek. pozdrawiam Odpowiedz Link
Gość: provitka Re: :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.08, 15:57 Trzymam za Was kciuki...Ja jestem dzis po wizycie u dr Mańki. W środę z powrotem na badania estradiolu i czeka mnie punkcja w najbliższych dniach. Podobno wszystko u mnie oki, mam ok.12 pęcherzyków. No i dalsze kłucie horonkami....Pozdrawiam.... Odpowiedz Link
renjag Re: :) Czesc dziewczyny 27.10.08, 16:02 Nie wiem od czego zaczac , od czerwca czekam kiedy ruszy in vitro o doczekac sie nie moge , az wam zazdroszce ze jestescie juz po. Dzisiaj kolejny raz nie zdałam egzaminu na prawo jazdy , nic mi sie nie udaje i jak mówi dr manka ciagle pod górke.Cały czas sie zastanawiam jak mogła sie zrobic u mnie torbiel kiedy byłam leczona dipheleryna moze któraś z was miala podobna sytuacje . Renia Odpowiedz Link
Gość: m69 Re: :) Czesc dziewczyny IP: *.centertel.pl 27.10.08, 16:28 Provitko to trzymam kciuki za udana punkcje i transferek, pisz koniecznie co u Ciebie. Renatko nie wolno się zalamywać, zdasz prawko zobaczysz, czasami tak jest ze wszystko pod gore ale wtedy czesto zdarzają sie cuda i dzieję sie cos w najmniej oczekiwanym momencie napewno jest tak u góry Twoj aniolek i niedlugo będzie z Toba. Ja jestem bardzo dobrej mysli i dla siebie i dla Was. Odliczam dni do 5 listopada .... Odpowiedz Link
Gość: monika Re: :) Czesc dziewczyny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.08, 18:20 renia masz sie nie poddawac i nie zalamywac, ja tez mam cigle pod gorke i nigdy nic latwo nie przychodzilo, ale najgorsze to poddac sie , mg69 ja tez 5 chce testowac, jak masz na imie kochana i ile masz latek jesli chcesz oczywiscie powiedziec i skad jestes ??? i oczywiscie trzymam kciuki prowitko witamy Odpowiedz Link
renjag Re: :) Czesc monika 27.10.08, 18:47 Monika jak sie czujesz po transferze a odnosnie tego co napisalas mam wrazenie ze jestem do niczego w tym roku czego sie nie tkne jest nie tak.Ciagle mam przed oczami twarz dr Manki który nie wiedzial co mi powiedziec dlaczego jest torbiel, napawa mnie to troche strachem pa trzymaj sie Odpowiedz Link
Gość: m69 Re: :) Czesc monika IP: *.centertel.pl 27.10.08, 18:59 mam na imię Monika mam 23 lata wierze ze sie nam uda. Renia nie mozesz sie zalamywac, po prostu nie wolno Ci. Trzeba byc dobrej mysli. Monika a gdzie bdziesz robila badanie?? w provicie na dole czy gdzie indziej?? Odpowiedz Link
renjag Re: :) Czesc m69 monika 27.10.08, 21:49 czesc Monika ja w tygodniu koncze 37 lat i boje sie ze nie zdaze z dzidziusiem pozatym ten rok jest najgorszy w moim zycie , tylko kiedy mam była powaznie chora wszystko wokol stracilo sens. Tak bardzo chcialam zrobic prawo jazdy zeby moc sie przemieszcac jak beda dzieci , holender juz bym dala kase ale po aferze w WORD katowice moge zapomniec nie do zdobycia prawko . Dziekuje wam za wsparcie i trzymajcie sie dziewczyny i czekam na dobre wiadomosci REnia Odpowiedz Link
Gość: K.05 Re: :) Czesc IP: *.stk.vectranet.pl 28.10.08, 08:35 Moniczko ja mialam takie same objawy bolal mnie brzuch,piersi,i to siusianie co chwile.W 10 dniu zrobilam test sikany i wyszly 2 kreski potem bete i wszystko bylo juz jasne)) jestem w ciazy z blizniakami glowa do gory napewno sie udalo i kazdej z was sie uda zobaczycie.Trzymam mozno kciuki.Pozdrawiam Odpowiedz Link
Gość: m69 Re: :) Czesc IP: *.centertel.pl 28.10.08, 08:47 Reniu nie zalamuj się, glowa do góry. Nie bierz sobie wszystkiego na glowe, pomalutku napewno się uda. Musisz tylko w to uwierzyć. K.05 ja niestety nie siusiam ani piersi zbyt mocno nie bolą...brak tych objawów w ogóle jakichkolwiek mnie zabija ale wciaz jestem dobrej myśli. Dzis jade do mojego lekarza w zwiazku z tym silnym bólem drugiego dnia, ciekawy czy cos tam zobaczymy. Gratuluje bliźniaków ja juz się na nie nastawilam. A możesz Nam cosik wiecej napisac, ciekawa jestem jak u Ciebie to bylo?? czulas cos szczegolnego poza tymi kilkima objawami?? Odpowiedz Link
Gość: Provitka Re: :) Czesc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.08, 09:28 Dziękuję dziewczyny za powitanie. Razem lepiej przez to wszystko przejść, bo dla niektórych znajomych, to wszystko jest niezrozumiałe. A tu przynajmniej jak w domciu. Pozdrawiam Was wszystkie i trzymam kciuki za fasolki. Miejmy nadzieję,że mnie też kiedyś się one przytrafią, po 3 latach oczekiwania. Odpowiedz Link
Gość: monika Re: :) Czesc monika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.08, 08:41 Renia do porzadku cie przywoluje!!!!!!!!!!!!!!!!!!! gupia babo nie mozesz mylsec nie pozytywnie, bo wiesz ze smutki i nieszczescia sie przyciagaja i pisze ci to ja nalogowy pesymista!!!!!!!!!!!trzymaj sie sloneczko m69 bede badanko robila w labie u siebie, fajne panie ale natelefon wynikow nie chca podac malpy hihih K, starsznie ci bliznaiczkow zazdroszcze, ja takie objawy przez pierwsze dni mialam tez przy poprzednich transferkach..tzn nie az takie, bo nie musialam tyle lezec, ale byly, a po 8 dpt znikaly, wiec czekam , zobaczymy co bedzie ...pozdrawiam mocno i dziekuje wam za wsparcie Odpowiedz Link
renjag Re: :) Czesc monika 28.10.08, 11:05 nie przezywaj mnie tak brzydko mam doła i nie da sie tego ukryc a jak ty sie czujesz Moniczko Odpowiedz Link
Gość: m69 Re: :) Czesc monika IP: *.centertel.pl 28.10.08, 12:32 Kobietko ja nie wytrzymam....nie możesz sie poddawać..myślisz że to pomoże Twojemu dzidziusiowi który ma u Ciebie zamieszkać?? Ja mam dobry humor i przesyłam Ci pozytywne wibracje i masz się zarazić. Zaraz jadę do dr i już się nie mogę doczekać wizyty choć troszkę się boję że zgasi mój entuzjazm....może cosik zobaczymy na usg dopochwowym...moze chociaz jakies plamki trzymajcie kciuki. Renia uśmiech na twarz i bądź twarda. pozdrowionka Odpowiedz Link
renjag Re: :) Czesc monika 28.10.08, 12:40 Dobrze postaram sie kochanie i dziekuje , napisz jak bedziesz w domu po wizycie dobrze sciskam mocno renia Odpowiedz Link
Gość: monika Re: :) Czesc monika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.08, 12:54 m69 na usg ???w 5 dniu po transferku??? czemu tak szybko??? kto jest twoim dr?? reniu nie przezywam cie kochanie tylko do pionu stawiam, pomysl sobie ze sa gorsze rzeczy niz nie zdane prawko, sama wiesz jak z tym jest..a z dzidzia kochana ulozy sie -sama zobaczysz Odpowiedz Link
Gość: K.05 Re: :) IP: *.stk.vectranet.pl 28.10.08, 14:23 Bol piersi i brzucha to byly zawsze moje objawy przed okresem.I tez myslalam ze nic z tego.Tylko to siusianie nie dawalo mi spokoju.Tylko takie objawy mialam.Ale kazda z nas jest inna)) bedzie dobrze)) Odpowiedz Link
Gość: m69 Re: :) IP: *.centertel.pl 28.10.08, 18:57 Ale ja nie bylam umowiona na usg zeby zobaczyc czy jest ciaza, po prostu drugiego dnia strasznie bolal mnie brzuch i potrzebowalam konsultacji...chyba dla wewnetrznego spokoju. No i wszystko jest ok, zrobilam usc ale zwykle, wiem z nie ma przestymulowania, pogadalam sobie z dr i jestem pelna optymizmu. zaczynam odliczanie 6........... Reniu kochana trzymaj się, jestem pewna ze niedlugo bedziemy odliczac u Ciebie. buziaki Odpowiedz Link
gemini18 Re: ICSI/IMSI w Provicie 28.10.08, 19:23 Cześć dziewczynki! Nie było mnie tu pare dni a tu tyle postów Monika i M69 - zaciskam mocno kciuki za Wasze implantacje, wypoczywajcie teraz dużo i bądzcie dobrej mysli! Mam pytanko do jeszcze do Was - jak często miałyście wizyty przy stymulacji tzn. jak zacznę brać dipherelinę to w którym d.c. jest wizyta kontrolna i jak to później wygląda? Renia - co z tą torbielką, miałaś już wizytę? Do końca roku jeszcze dwa miesiące, na pewno podejdziesz do invitro jeszcze w tym roku! Tak czuję Anetka - nic nie piszesz ostatnio, jak po wizycie męża u urologa? Zdiagnozował żylaki czy nie? Czy Ty jesteś umówiona do Mańki na 5 listopada? Bo ja w tym dniu mam u niego wizytę i coś mi się kojarzy że któraś z Was tez wtedy ma. Ja jestem umówiona w godzinach nocnych A ja na antykach jeszcze przez 2 tygodnie..... Odpowiedz Link
renjag Re: ICSI/IMSI w Provicie 29.10.08, 06:56 Czesc jest lepiej wczoraj rozmawawialam z kolezanka ktora trzy razy podchodzila do in vitro i za trzecim razem sie udalo ma blixniaki córeczki. Duzo sie od niej dowiedzialam . opowiedziala mi historie jej kolezanki ktora była w ciazy trojaczej i urodzila wczesniaki , wszystkie dzieci zmarły i powiem pomogło , opamietanie przyszło ,nie ma co sie nad soba roztkliwiac .Wizyte bede miala 12 listopada a na razie antyki na zbicie torbieli, dziekuje za wyrozumialosc dołka psychicznego nie ma . Miłego dnia dziewczyny Renia Odpowiedz Link
Gość: m69 Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.centertel.pl 29.10.08, 15:28 Brawo Reniu, tak trzymać!! zobaczysz wszystko się uda. Ale trochę mnie przerazilas ta śmiercią trojaczków..z jakiej przyczyny zmarły?? przez ten przedwczesny poród?? Ja bralam dipheryline od 22 dc przez 9 dni, potem hormony i usg, potem przez 6 dni znowu diph. plus menopur i fostimon i potem mialam jeszcze (ale to juz bylo indywidualnie zeby jajeczka odpowiednio urosly) przez 5 dni diph+menopur+fostimon potem punkcja za dwa dni i znwu za trzy transfer Odpowiedz Link
renjag Re: ICSI/IMSI w Provicie 29.10.08, 21:22 Historia dotyczaca trojaczkow wydarzyla sie 9 lat temu nie wiem jaka przyczyna przdswczesny poród i umarły jak mozna przezyc cos tak strasznego , oby zadna z nas tego nie doswiadczyla . W zeszlym roku moja kolezanka z dzialu stracila dziecko 9 -miesieczne . W trakcie ciazy rozwinela sie cukrzyca ale wszystko bylo pod kontrola lekarza . W piatek byla na usg bylo wszystko w porzadku , w poniedzialek miala sie zgłosic po skierowanie do szpitala, lekarz jeszcze ja zbadal i nie wyczul tetna dziecka , natychmiast wyslal ja do szpitala gdzie okazalo sie ze dziecko nie zyje . Biedna musiala jeszcze dziecko urodzic.Widzialam jekie meki przeszla dziewczyny . Dlatego to jest takie wazne miec dobrego lekarza . pa Renia Odpowiedz Link
Gość: Provitka Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.08, 16:04 Witam dziewczyny. W sobotę mam punkcję, czy mogłybyscie napisać jak to wszystko u Was wygladało i jak się czułyście po?????Pozdrawiam Odpowiedz Link
Gość: monika Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.08, 17:43 provitko, punkcja nie jest starszna, bierzesz wszystkie leki tak jak masz rozpisane, przyjezdzasz do prvity na godzine okreslona, na czczo oczywiscie, wolaja cie do pokoiku, przebierasz sie w koszulke, idziesz na wywiad z anestezjologiem, i na fotelik, dostajesz wenflon w lapke i za sekunde dokladnie nic nie pamietasz u mnie trwalo to 10 minutek tak ze reszte uspienia przespalam w lozeczku w pokoju , potem jak dobrze sie czujesz ubierasz sie i idziesz do dr, potem dostajesz recepty ( ja placilam 180zl) i tyle, a i jeszcze dostaniesz umowe do podpisania jak wczesniej nie mialas.Oczywiscie w pokoju mze byc z toba maznawet lepiej jak jets, bo pani biolog mowi w miedzyczasie ile komoreczek pobrali, na drugi dzien dzwonisz i mowia ile bylo zdrowych i ile sie zaplodnilo Odpowiedz Link
Gość: Anetka Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.stk.vectranet.pl 30.10.08, 20:50 Jesli chodzi o naszą wizytę u urologa, to pan dr powiedzial, ze z takimi wynikami mamy szanse na naturalna ciaze i ze mamy sie starac. Ewentualnie mozemy sprobowac iui, a imsi to ostatecznosc i wg niego my nie kwalifikujemy sie od razu do imsi. Zaprzeczyl totalnie temu co mowil dr Manka, a nawet zasugerowal, ze klinika nie jest instytucja charytatywna, ze jest nastawiona na zarabianie pieniedzy i wiadomo, ze maja wiekszy dochod z imsi, ktore kosztuje kilkanascie tys. zl, niz z iui za 600 zl. Dlatego iui zostalo nam odradzone. No i jestesmy w kropce. Wizyte mam 03/11 wiec na pewno sie nie spotkamy. A co z tej wizyty wyniknie? Sama nie wiem. Spytamy raz jeszcze o iui i zobaczymy co dr nam powie. Ale skoro raz powiedzial, ze o iui nie ma mowy, to nie wiem czy teraz zmieni zdanie. Na pewno dam znac jak bedziemy po wizycie w provicie. Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki za nas wszystkie. Odpowiedz Link
renjag Re: Iczesc anetko 31.10.08, 08:26 Dziwne jak lekarz moze tak kwestionowac opinie drugiego lekarza . Dr manka pomógł tylu osobom mojej koleazance 9 lat temy ma teraz blixniaki . Jak by lekarze z Provity mogli to kazdemu wcisneli kit p.t prosze sie zdecydowac na in vitro , to jest zwykła nieuczciwosc. Jedna dziewczyna zostala przyslana od innego lekarza do manki ze tylko in vitro , dwa razy miala robione i nie wyszlo . okazalo sie ze ma celiaklie , i sam manka powiedzial ze moga sie z mezem starac naturalnie. Ja ci zycze zebys mogla starac sie naturalnie super ale porozmawiaj z dr Manka bo sugerowanie ze provita robie pieniadze i tym sie tylko kieruje jest nie w porzadku tzrymaj sie cieplo Renia Odpowiedz Link
Gość: Anetka Re: Iczesc anetko IP: *.ngk.com.pl 31.10.08, 14:29 Reniu, ale to nie ja tak sugeruję tylko inny lekarz. Pisałam kilka wątków wcześniej, że wybierając lekarza w Provicie sugerowałam się Waszymi opiniami. I wiem, że wiele dziewczyn b. zachwala właśnie dr Mańkę. Ja na razie byłam na dwóch wizytach więc trudno mi się jeszcze wypowiedzieć. Natomiast ja sama byłam zaskoczona stwierdzeniami urologa, nawiasem mówiąc przyjmującego również w Provicie, do którego wysłał nas właśnie dr Mańka. W każdym bądź razie teraz czekam na poniedziałek, na wizytę w provivie i zobaczymy co ostatecznie dr nam doradzi. Pozdrawiam Odpowiedz Link
renjag Re: Iczesc anetko 31.10.08, 14:36 Nawet nie smialabym tak twierdzic wiem ze to lekarz powiedzial i to urolog jest tym bardziej nie w porzadku ze pracuje w provicie trzymaj sie anetko i napisz co powiedzial jestem bardzo ciekawa Odpowiedz Link
Gość: Provitka Re: Iczesc anetko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.08, 14:56 DR Mańka od początku nie proponował nam invitro, najpierw spróbowalismy inseminacji, dopiero póżniej zaproponował IMSI, więc nie wierzę żeby tylko i wyłącznie bazował na ściaganiu pieniędzy za in vitro. Wydaje mi się,że IMSI to ostateczność, i tak też odebrałam słowa Dr Mańki. Jutro punkcja i zobaczymy co dalej .....Głowa do góry... Odpowiedz Link
Gość: magda75 Re: Iczesc anetko IP: *.chello.pl 31.10.08, 19:29 Czesc dziewczynki. Odzywam sie, bo wypowiedz Anetki mnie zainspirowala. Tutaj nie chodzi o podwazenie opini dr manki, czy zasugerowanie, ze robi to dla pieniedzy itp. ja tez na to patrze chyba troche inaczej niz reszta dziewczyn Anetka, wiec doskonale cie rozumiem. sama pracuje w szpitalu w ktorym jest bardzo dobra ginekologia z tym, ze lekarzy zajmujacych sie nieplodnoscia NIE MA! probuje diagnozowac sie od 3 lat i dalej klapa, bo co lekarz to inna opinia. zreszta juz o tym wspominalam. ale o czyms innym chce napisac dziewczyny. uwazam, ze w naszym temacie najwazniejsza jest obiektywna ocena sytuacji, a ja czasmi mam wrazenie, ze jesli ktos da nam nadzieje to slepo wierzymy, ze tak ma byc! dojrzewam do mysli, ze ja chyba jestem na etapie tej "obiektywnej oceny" juz po prostu nie podchodze emocjonalnie tylko staram sie rozpatrzyc wszystkie za i przeciw, a przede wszystkim przypomniec sobie co mowili inni lekarze i powiem wam, ze duzo rzeczy zostalo pominiete. ostatnio jak wiecie tyrafilismy do androloga z mezem i choc nie do konca znow ufam temu co pani dr powiedziala, to nad jednym sie zastanawiam, a mianowicie nad takim prostym badaniem cyklu, ktory nam zaproponowala i o dziwo wcale nie monitoring usg i wizyty u pani dr tylko mierzenie temperatury, ja nigdy nie mialam badanego calego cyklu (conajmniej przez trzy miesiace, zeby zobaczyc jak to wyglada) i nawet nie wiem czy mam jajeczkowanie co miesiac, wiem, ze to moze glupie co pisze ale to niby takie oczywiste ale jednak jak dla mnie oczywiste nie bylo. stwierdziłam, ze przeciez nie mam nic do stracenia. wiec jak widzicie znow jestem na etapie tzw. "raczkowania" i mierze temperature, bo choc mam 33 lata to jednak nigdy na to wczesniej nie wpadlam. trzymaj sie Anetka i wyciagaj pozytywne wnioski. Zycze powodzenia! i Wam tez Kochane: Monika - mam nadzieje, ze niebawem, czekam z niecierpliwoscia!!! Renia i Tobie sie uda! jak kazdej z nas mam nadzieje i wszystkie inne dziewczyny tez serdecznie pozdrawiam i powodzenia! Odpowiedz Link
Gość: ek8106 Re: IP: *.chello.pl 31.10.08, 20:40 Witam. Ja też mam wizytę 3 listopada u dr Mańki.Anetko może się spotkamy ja jadę na 16:40.Pozdrawiam. Odpowiedz Link
Gość: Anetka Re: IP: *.stk.vectranet.pl 31.10.08, 20:55 ja się chyba zastrzelę, przed chwilą napisałam Wam wielgachnego posta i nie go Nie wiem co się stało Nie dam rady pisać tego raz jeszcze, przynajmniej nie dziś. Ek8106 - ja mam wizytę na 17!!! A swoją drogą to jak dr Mańka chce zdażyć, przecież w 20 min. chyba nie załatwisz wszystkiego? No to bankowo się spotkamy. Musimy się tylko dogadać jak się poznamy. Bo może jak ja przyjadę z mężem, Ty jeszcze będziesz siedzieć na poczekalni. Kurczę może w niedzielę napiszemy sobie jak będziemy ubrane, bo z różą w zębach to raczej głupio bym wyglądała)) A na jakim etapie leczenia jesteś? Ale fajnie, że się spotkamy)) Tak mnie ucieszyłaś, że zapomniałam już o moim poście, którego trafił szlag Odpowiedz Link
Gość: Anetka Re: :-) IP: *.stk.vectranet.pl 31.10.08, 21:02 Mój post jednak się pojawiłCzy nie myślałyście dziewczyny by założyć nowy provitowy wątek? Czy ciągniemy naszą przygodę na tym starym? Odpowiedz Link
Gość: ek8106 Re: IP: *.chello.pl 31.10.08, 21:16 Anetko ja dopiero zaczynam leczenie u dr Mańki teraz w poniedziałek będzie moja 2 wizyta. Ja jestem przygotowywana do in vitra, bo w moim przypadku to jedyna szansa. A można wiedzieć gdzie mieszkasz?Ja w Dąbrowie Górniczej.Mam nadzieję ze się spotkamy w Provicie to sobie pogadamy.Ja bedę z niebieską teczką taką na dokumenty.A jak ja Ciebie poznam?Pozdrawiam i do zobaczenia w poniedziałek. Odpowiedz Link
Gość: Anetka Re: IP: *.stk.vectranet.pl 31.10.08, 21:40 W sumie to dopiero będzie moja trzecia wizyta (nie licząc histero). Ja będę z takim wysokim mężczyzną (prawie 2 m), ciemne włosy. Ja jestem zdecydowanie niższa (ok.1,65m) i mam długie kasztanowe włosy. Na razie nie wiem jak będę ubrana, ale jeśli Ty tam będziesz to gdy wejdziemy z mężem zakaszlnę 3 razy, żebyś wiedziała, że ja to ja. Chyba, że jeszcze w niedzielę ustalimy jakieś szczegóły. Acha, ja jestem z Tarnowskich Gór. Napisz mi jak masz na imię A co u Was jest stwierdzone skoro decydujesz się od razu na invitro? Pozdrawiam Odpowiedz Link
Gość: ek8106 Re: IP: *.chello.pl 31.10.08, 22:35 Mam na imię Edyta. Miałam 2 ciąże pozamaciczne po których usuneli mi jajowody. I teraz zostało mi tylko in vitro. Odpowiedz Link
Gość: Anetka Re: Iczesc anetko IP: *.stk.vectranet.pl 31.10.08, 20:48 Kurczę, dziewczyny, nie chciałam rozpętać jakieś wielkiej dyskusji. Po prostu Gemini wcześniej pytała o moją ( a raczej męża) wizytę u urloga i dopiero po paru dniach odpisałam. Ja wierzę, że dr Mańka powiedział to co w jego przekonaniu może nam dać największą skuteczność (niestety za największe pieniądze). Ale urolog też był cholernie miły, rozmawiał z nami chyba godzinę albo dłużej i to co mówił miało sens. Właśnie np. o invitro, że kiedyś robiło się je tylko w bardzo określonych przypadkach - gdy np. kobieta miała niedrożne jajowody, albo ich brak, gdy mężczyzna miał śladową ilość plemników itp. A nie w sytuacji, gdy ja niby jestem zdrowa, jajowody ok, histero ok, hormony ok, owu niby jest, mąż ma dużą ilość plemników. Spłodził już w swoim życiu dzieci więc nie jest niepłodny. I to starał się nam urolog przekazać. Że jeśli mąż ma dużo milionów plemników to nawet jeśli tylko 6% jest prawidłowych i tylko 28 % jest w ruchu A i B, to z tych wielu milionów odsetek prawidłowych i ruchomych robi się całkiem spory. Dlatego powiedział, że mamy się starać, że mamy się spontanicznie kochać a nie robić dzieci. A jeśli już naprawdę chcemy cudzej pomocy to mamy zacząć od iui. Powiedział też, że gdyby on trafił z takim problemem do lekarza i na dzień dobry usłyszałby, że tylko invitro wchodzi w grę, to on zmieniłby lekarza. Bo nie chciałby leczyć się u kogoś kto w progu odbiera mu nadzieję, jeśli wyniki nie są takie złe. Wyszliśmy od niego i czuliśmy się naprawdę jak konie rozpłodowe Niemniej jednak wiążące dla nas będzie to co powie nam dr Mańka. Na pewno dam znać, to już w poniedziałek, rany ale to szybko przeleciało. Trzymajcie się dziewczyny, a za te które są w trakcie invitro lub tuż po - mocno zaciskam kciuki za piękną betę! Odpowiedz Link
Gość: monika :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.08, 17:19 reniu kochana, a nie mowilam !!!! warto sie posmucic bo to tez jest potrzebne, ale zawsze poetem bedzie lepiej !!! i u ciebie zaczyna sie od dzis pozdrawiam cie mocno Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: :) IP: *.zabrze.net.pl 31.10.08, 22:03 Dziewczyny,czytam codziennie wasze posty, do niedawna sama tu pisałam prawie codziennie,ale dalej jetem z Wami... Co do dr Manki, Reniu, Anetko i wszystkie inne dziewczyny - DR MAŃKA uważam jest najuczciwszym człowiekiem-lekarzem,ktorego do tej pory spotkałam.To ja jestem ta osoba z celiakia, mialam podobno niedrożne jajowody i zaraz zostalam skierowana do Provity.Tamtego skur.... powisiłabym za jaja,rok zmarnowany,kasa wyrzucona ale dziekuje Bogu,ze Manka podczas laparoskopii zobaczyl moje jajowody,ktore okazały sie drożne. ZObaczymy jak to bedzie dalej,mam głeboka nadzieję,ze uda sie nam naturalnie. Dr Mańka nawet nie smial mi proponowac in vitra, zadnej inseminacji,po prostu powiedzial,ze mamy sie kochac a nie robić dzieci. To trudne, jak tak bardzo sie ich pragnie,ale bede próbwać te mysli oddalić. Powiedzial jescze co do owulacji,aby kupowac testy owulacyjne najlepiej sikane i miec na uwadze najlepsze dni.Boze, ja tak bardzo marze o tym dziecku,ale nie wiem,czy faktycznie nie wyluzowac,choc dzieki dr Mańce mojej psychice stało sie lżeji otworzył mi ten lekarz okno na świat.Pewnie,ze nie wiem co jeszcze bedzie,ale juz nie wybiegam za daleko, na razie licze na naturalsik a jak nie uda sie to wróce do dr Manki na 1000%.To wspaniały lekarz i nawet gdyby mialo mi sie nie udac zawsze bede miala o nim bardzo dobre zdanie. Monis, kiedy testujesz? Powiedzcie mi laseczki,tmperaturke jak pisała tu jedna z Was mierzyc lepiej termometrem rtęciowym czy elektronicznmym? Odpowiedz Link
Gość: monika Re: :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.08, 12:53 i znowu to samo napisalam i zniklo ....kurcze nawet to sie nie udaje Odpowiedz Link
Gość: Provitka Re: :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.08, 13:20 Witam dziewczynki, juz po puncji, 8 udało się pobrać, jutro dzwonimy ile się udało zapłodnić , no i czekamy na transfer fasolek....Miłego dnia Odpowiedz Link
Gość: monika Re: :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.08, 21:11 provitka no to gratulaccje Odpowiedz Link
Gość: m Re: :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.08, 14:18 provitka i ajak tam wyniki ??? czekamy i kiedy transferek??? juz trzymam Odpowiedz Link
Gość: m69 Re: :) IP: *.centertel.pl 02.11.08, 14:56 czesc dziewczyny. Nie bylo mnie kilka dni a tu tyle poscików do czytania. Poruszylyscie bardzo wazny watek jakim jest zaufanie do lekarza i racjonalana ocena sytuacji. Mysle ze trzeba przede wsztskim sluchac zdrowego rozsadku, czasami chec posiadania malenstwa jest tak duza ze uwierzymy we wszystko co lekarz nam powie, nie mniej jednak uwazam ze lekarze w provicie to ludzie ktorzy spelniaja marzenia. JA ufam swojemu dr i wierze ze wszystko bedzie ok. Nawet nie wiem kiedy to zlecialo juz jutro ide robic bete i wierze naprawde wierze ze bedzie powyzej 40, mam nadzieje ze duzo powyzej 40 bo przeciez chce blizniaki. Trzymam za Was kciuki i wirze że każdej z Nas się uda. Pozdrawiam Was. Odpowiedz Link
Gość: Provitka Re: :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.08, 15:30 Witam dziewczynki. Dziś dzwoniłam do Provitki, zapłodniło się 5 zarodków, więc chyba dobrze????Jutro czekam na telefon o której transferek we wtorek. No i do przodu...Pozdrawiam Was wszystkie, i trzymam kciuki za bete. Odpowiedz Link
Gość: magda75 Re: :) IP: *.chello.pl 02.11.08, 19:40 hej Agnieszka, ja mierze elektronicznym. Odpowiedz Link
gemini18 Re: ICSI/IMSI w Provicie 02.11.08, 16:56 Cześć dziewczyny!Widzę że coraz więcej nowych osóbek nam przybywa Provitka - 5 zapłodnionych komórek to bardzo ładnie. Trzymam kciuki za jak najlepszy podział i za udany transferek!!! M69 - za jak nawyższą betę jutro!!!!!!!!!! pisz jakie wieści jutro!!!! A któy to bedzie dzień po transferze? I pamiętaj ze pozytywny wynik daje nam, oczekującym, dużo pozytywnej energii a innego wyniku nie przyjmujemy do wiadomości Monika - Ty też niedługo testujesz, za Ciebie również trzymam ogromne kciuki!!! Renia - bardzo się cieszę ze nabrałaś pozytywnego myślenia. Tylko tak dalej! Edytka - na jakim jesteś etapie przygotowywan do IV? Anetka - przyznam, że jak większość dziewczyn po przeczytaniu Twego postu odnośnie tak rozbieżnych opinii lekarzy miałam mieszane uczucia i nie wiedziałam co myśleć. Ale, zanim napisałaś o dużej ilości plemników u M, to tez doszłam do takiego wniosku ze tu własnie tkwi żrodlo tych rozbiezności tzn. tak słaba morfologia faktycznie wskazuje na IMSI ale znów tak duza ILOŚĆ całkowita jak i fakt ze mąż ma dziecko wręcz przeciwnie. Jedyne co mnie BARDZO dziwi to fakt ze dr M. nie omówił tego z Wami bo u nas na wizycie on zrobił matematyczny rachunek tzn. wziął całkowitą ilość plemn. i odliczył martwe a nast. te 96% patologicznych i zostało raptem ok. 1 mln tych prawidłowych i żywych i wtedy powiedział ze z 1 mln takich to na IUI mamy b. małe szanse. Nie rozumiem czemu u Was nie było tej analizy....... Odpowiedz Link
Gość: Provitka Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.08, 17:47 Dziewczynki, a jak wyglada transfer???????????, mogłybyście coś na ten temat napisać, Z góry dziękuję.. Odpowiedz Link
Gość: monika Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.08, 20:34 Agus, u mnie po wczorajszym dniu juz duuuzo lepiej, ale mialam dola malego . na imprezie wiedzmowej kolezanka powiedziala ze jest w ciazy, k...a to niesprawiedliwe, raz i juz im sie udalo...zrobilo mi sie starsznie przykro mimo ze ciesze sie bardzo, sama rozumiesz to napewno.. PROVITKA transfer to nic strasznego, wyglada podobnie jak punkcja tzn koszulka i na fotel, wczesniej dostajesz zastrzyk, lekarz wklada wziernik i umieszcza taka rureczke przez ktora poda zarodeczki, prawie bezbolesne to jest, a porem lezysz w bezruchu 20 minutek z mezem, tzn ty lezysz on obok ciebie siedzi i koniec Gemini-dziekuje w srode lub czwartek ide, pieronsko zle sie czuje, boli mne glowa ,brzuch ciagle zmeczona chodze...ale mam nadzieje ze to da efekt trzymam kciuki za jutro mg Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.zabrze.net.pl 02.11.08, 22:32 Monis, ja ciągle mysle o Tobie i głeboko wierze,że sie uda!!! Zobaczysz.Czekam na wiesci i to bardzo dobreSciskam Cie bardzo mocnooo...Tak to juz jest, jednym sie udaje za 1-szym strzałem a niektórzy tak bardzo tego pragna i nie maja tyle szczęscia,ale wierze głeboko,ze i na nas przyjdzie pora.A na Ciebie Monisiu juz za kilka dni dobre wieści,które na pewno przewrócą cały swiat do góry nogami))) M69, rowniez czekam na wiescijutro testujeszzycze ogromnej betki Madziu kochana ,dziekuje za odp.Zaczne mierzyc tempke od przyszłego cyklu.Teraz czekam na @ ,tak bardzo chciałabym jej nie dostac,ale to jest raczej niemozliwezbyt piekne by tak sie stało.Ale od nastepnego cyklu mierze tempke i kupie test osulacyjny by sprawdzic moje owulki,choc wg lekarza sa ok.Pozdrawiam gorąco Odpowiedz Link
Gość: magda75 Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.3s.pl 03.11.08, 08:57 czesc Agus, ja sobie zainstalowalam karte 3.3 na komputrze do rejestracji temperatury, sama robi wykres, nie wiem czy dobrze ale ja jeszcze nie umiem sie rozeznac za bardzo, pierwszy miesiac mierze dopiero temperature. testy tez mam (ten LH Test, bo jest w miare najtanszy) i zobaczymy co bedzie sie dzialo Pozdrawiam i powodzenia Odpowiedz Link
Gość: m69 Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.centertel.pl 03.11.08, 09:35 czesc dziewczyny....niestety nie udalo sie wczoraj dostalam okres wiec wszystko sie skonczylo...bardzo to trudne ale muszę jakos dać radę, czekam na kolejny transfer...balam sie ze nie dam rady psychicznie ale chęć posiadania maluszka jest o wiele silniejszy. trzymam kciuki za Was Odpowiedz Link
Gość: magda75 Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.3s.pl 03.11.08, 09:47 no wlasnie i takie informacje sa przygnebiajace tym bardziej, ze kazda z nas czeka na ta nadzieje ale trzeba zawsze wierzyc w to sloneczko, ktore gdzies tam kiedys jeszcze zaswieci. trzymaj sie kochana i wierze ze sie uda za nastepnym razem i juz! bo tak ma byc! pozdrawiam i sciskam mocno! Odpowiedz Link
Gość: Anetka Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.ngk.com.pl 03.11.08, 11:12 M69 - jest mi cholernie przykro, wypatrywałam od Ciebie wieści od rana. Kiedy każda z nas jest przed lub w trakcie invitro każda dobra wiadomość działa jak balsam. Zaś każda nieudana próba wywołuje smutek. Ale mam ten stan co Ty, najpierw robi się przykro, ale chęć posiadania dziecka jest na tyle ogromna, że damy radę! Ściskam Cię mocno! Odpowiedz Link
Gość: monika Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.08, 12:10 m69 tak mi przykro, sciskam cie mocno...tak wierzylam ze sie uda... Odpowiedz Link
renjag Re: czesc dziewcznyy 03.11.08, 12:23 czesc dziewczyne ja mam pietra , dziwne chcialam in votro a teraz jak sie zbliza to mnie strachy biora . Szkoda monika ze sie nie udalo sciskam mocno Was wszystkie Renia Odpowiedz Link
gemini18 Re: czesc dziewcznyy 03.11.08, 19:43 M69, strasznie mi przykro..... nie tak miało być..... a moze to plamienie to nie @???? jesteś pewna???? jesli tak to mogę sobie tylko wyobrazac co czujesz....na szczęście masz duzo mrozaczków... Reniu, ja podobnie się czuję - im blizej tym emocje silniejsze, optymizm przmieszany z obawami.....ale co ma byc to bedzie i nie myslmy na razie o tym, trzymaj się! Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: czesc dziewcznyy IP: *.zabrze.net.pl 03.11.08, 20:07 M69 - tak strasznie mi przykro, wiem co teraz czujesz, to okropne chwile w bólu, ale musisz byc silna i dalej pozytywnie mysleć.Nic wiecej nie da sie powiedziec, bo wiem,ze żadne słowa otuchy nie przysłonia Twojego cierpienia.Ale masz duzo mrozaczków więc zbieraj siły na nastepny transferek....Sciskam Cie mocno Madzia 75, napisz mi prosze co to za karta 3,3?Tez bym chciała sobie taki wykresik zainstalowac,skąd to sciagnęłas,jesli to nie tajemnica? Pozdrawiam gorąco.... Mons, kiedys testujesz?Ciebie rowniez ściskam i trzymam kciuki.... Odpowiedz Link
Gość: magda75 Re: czesc dziewcznyy IP: *.3s.pl 04.11.08, 08:52 hej Aga. no co Ty, zadna tajemnica, ja znalazlam ta katre w internecie, postaram sie przeslac Ci linka, mam nadzieje, ze przejdzie, jesli bedziesz miala problem, badz jakies pytania to pisz, bo ja tez raczkuje dopiero w mierzeniu temperatury, tak jak juz wczesniej pisalam, robie to pierwszy miesiac. oto link: dobreprogramy.pl/index.php?dz=2&id=2199&Karta+3.3 ,i tam musisz kliknac: pobierz program (taki zielony chyba listek) i zainstalowac go, latwe jak ja dalam rade to Ty tez sobie poradzisz jak juz bedziesz miala to daj znac, jak Ci sie podoba. pozdrawiam. Odpowiedz Link
Gość: ek8106 Re: czesc dziewcznyy IP: *.chello.pl 03.11.08, 21:45 Witaj Anetko. Jak po dzisiejszej wizycie w Provicie?Szkoda,że się nie spotkałyśmy. Ale chyba się minełyśmy bo ja szłam do schodów a Ty w tym czasie chyba wychodziłaś z mężem z windy. Mam poszło szybko bo przepisał mi dr Mańka tylko tabletki. Następną wizytę mam dopiero 5 styczeń.Pozdrawiam.Pa Odpowiedz Link
Gość: Provitka Re: czesc dziewcznyy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.08, 08:10 Witajcie,dziś o 10.30 mam trasferek....Trzymajcie kciuki... Odpowiedz Link
Gość: m69 Re: czesc dziewcznyy IP: *.centertel.pl 04.11.08, 08:47 dziękuję dziewczyny za wszystkie mile slowa. Rozmawialam z dr, umowilismy sie juz na wizyte, kolejny transfer w grudniu, moze tam mialo byc i czeka nas prezent na swieta kto wie, ale obiecalam sobie ze tym razem przyjme to na spokojnie i nie bede sie juz napalac i myslec tylko o tym choc nie wiem czy to mozliwe czeka na mnie jeszcze 8 sniezynek wiec musze dac im szanse. Provitko trzymam kciuki na Ciebie..napisz potem jak sie czujesz. Monika kiedy Twoj test????? pozdrawiam Was Odpowiedz Link
Gość: monika Re: czesc dziewcznyy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.08, 13:36 hej kobietki, ja prawie caly czas leze, pewnie przez to ze w tamtym tyg zle sie czulam a teraz dojsc po tym lenistwie do siebie nie moge ..ide na bete jutro i zobaczymy........pozdrawiam was mocno i za wsztstkie trzxymam kciuki Odpowiedz Link
Gość: Provitka Re: czesc dziewcznyy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.08, 14:05 Witam dziewczynki. Już po transferku dwóch fasolek, właściwie dwóch groszków jak pani biolog powiedziała plus jednej sierotki, która się nie za bardzo podzieliła i nie byłaby do zamrożenia Dwa zostały zamorożene, no czeka nas te 12 dni oczekiwań. Będę sptarać się jak najbardziej dbac o siebie teraz ale nie nakręcam się, że się uda....Za nami 3 lata starań, 5 nieudanych inseminacji, jedna udana ale poroniona plus rok leczenia się u "konowała", który tylko brał pieniądze , obiecując dużo, faszerując mnie tysiącem leków, bez żadnych badań. POprostu rok stracony...Teraz nie chciałaby przeżyć mega doła, więc jakoś staram się jakąś taką niewidoczną osłonkę wokół mnie roztoczyć...Pozdrawiam Was mocno, nie ma to jak w kupie siła Odpowiedz Link
Gość: m69 Re: czesc dziewcznyy IP: *.centertel.pl 04.11.08, 16:08 No to dziewczyny trzymam kciuki!!! Provitko wypoczywaj i niczym się nie stresuj. Monika daj jutro od razu znać, mam nadzieję że Tobie się uda!!! trzymam kciuki Odpowiedz Link
Gość: Anetka Re: czesc dziewcznyy IP: *.stk.vectranet.pl 04.11.08, 19:18 Monika trzymam mocno kciuki za jutrzejszą betę! Provitka - spokojnych 12 dpt i wysokiej bety, a póki co staraj się podejść do tematu spokojnie (o ile to w ogóle jest możliwe) Edytko - wypatrywałam Cię na poczekalni, potem myślałam, że miniemy się w drzwiach, bo zakładałam, że siedzisz w gabinecie, tym bardziej, że nasza wizyta opóźniała się o kilkanaście minut. I jakież było moje zdziwienie, gdy od doktora nikt nie wyszedł. My ustaliliśmy, że podchodzimy do iui. Lekarz się zgodził, oczywiście przedstawił nam wszystkie minusy (m.in. zwiększone ryzyko poronienia), ale pozwoliłam sobie zauważyć, że po imsi też się zdarzają poronienia, a wybierają przecież najlepsze pleminiki no i dr przyznał rację. Do iui mam podejść na cyklu naturalnym, co w sumie też mnie trochę zdziwiło. Ale dr powiedział, że skoro pęcherzyk u mnie rośnie sam, to nie ma potrzeby stymulowania, bo zwiększamy ryzyko ciąży mnogiej. Więc plan mamy taki, żeby podejść 3 razy do iui, a jeśli nam się nie powiedzie to podchodzimy do imsi. Czy myślicie, że iui na cyklu naturalnym to dobry pomysł? Wiem, że na cyklu stymulowanym zwiększyłabym swoje szanse, ale np. poczwórnego szczęścia to chyba bym nie przeżyła Edytko, czy Ty teraz będziesz na antykach? To się nazywa długi protokół, czy tak? Pozdrawiam Was wszystkie Odpowiedz Link
Gość: ek8106 Re: czesc dziewcznyy IP: *.chello.pl 04.11.08, 20:15 Anetko. Teraz przepisał mi antyki ale mam je brać dopiero od grudnia. Od stycznia ma mi przepisać zastrzyki na stymulację. Anetko podaję Ci mój numer gg 1833160 jak masz ochote to możemy pogadać.Pozdrawiam. Odpowiedz Link
Gość: Aga Monika IP: *.zabrze.net.pl 05.11.08, 16:15 Monis, jak betka, napisz prosze...Wszystkie tu czekamy na wiesći. Madzia 75 - powiem szczerze,ze jeszcze nie mialam czasu wejsc na ta stronke,ale bardzo dziekuje, jak bede miala pytania napisze do CiebieA powiedz mi ,od jakiego dnia sie mierzy temperaturkę?Od 1 dnia cyklu?czyli od miesiaczki?Sorki,to obrzydliwe pytanie,ale raczkuje w tempce Odpowiedz Link
Gość: monika Re: Monika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.08, 18:46 dziewczynki kochane, moja beta w 11dpt 142,5 udalo sie ale ciagle nie moge uwierzyc Odpowiedz Link
Gość: Provitka Re: Monika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.08, 18:55 Gratulacje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
Gość: Anetka Re: Monika IP: *.stk.vectranet.pl 05.11.08, 19:32 Serdeczne gratulacje)) A możesz mi napisać czy to było pierwsze podejście do imsi? Nie dam rady przebrnąć przez te wszystkie wątki No to teraz życzę Tobie i małej Fasolce dużo zdrowia i niech rośnie jak na drożdżach Odpowiedz Link
Gość: m69 Re: Monika IP: *.centertel.pl 05.11.08, 20:00 To cudownie gratuluję!! rowniez podlaczam sie do pytania bo juz nie pamietam czy to pierwszy raz?? Odpowiedz Link
Gość: monika Re: Monika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.08, 21:11 to jest moje II imsi, za pierwszym razem mialam 4 zarodeczki, 2 podane i nic z tego, okazalo sie ze mialam malenkiego polia w macicy, potem mialam transfer mrozaczkow i kompletnie nic, zaraz potem podesszlismy do II imsi, mialam protokol z antagonista, pobrali 6 komorek z czego zaplodnily sie tylko dwa i wlasnie sie dowiedzialam ze ladnie sie zagniezdzily Odpowiedz Link
Gość: magda75 Re: Monika IP: *.chello.pl 05.11.08, 20:02 MONISIA!!! Jestem w szoku ogromnym z radosci!!! Nalezalo Ci sie KOCHANA GRATULUJE TOBIE I MEZUSIOWI! Dbaj o siebie ale sie ciesze! to dla nas duza nadzieja Aga - nie wiem, ja mierzylam od 1 dnia cyklu i masz racje to obrzydliwe jest (okres oczywiscie) no ale co sie nie robi Pozdrawiam! Odpowiedz Link
Gość: gemini18 Re: Monika IP: *.multimo.gtsenergis.pl 05.11.08, 20:22 Moniś kochana, ogromnie gratulacje!!!! Strasznie się cieszę!!!! Uwierz ze JESTEŚ W CIĄŻY!!!!! A do tego coś mi ta betka trochę na bliźniaczą wyglądaTrzymaj się cieplutko i dbaj o siebie podwójnie (a może potrójnie????). Dla kazdej z nas przyjdzie kiedyś taki radosny moment a dla Ciebie to jest dzisiejszy dzień! Odpowiedz Link
Gość: Monis Re: Monika IP: *.zabrze.net.pl 05.11.08, 21:14 Az ręce mi drżą z radości, jak strasznie sie cieszęBoże, jak ja Ci gratuluje i ciesze sie,że w końcu i do Ciebie sie usmiechnelo szczęscie kochana.Gratiulacje!!!! Jestes w ciazy))))))))))) Pisz co u Ciebie dalej MOniś...papapaa Odpowiedz Link
Gość: monika Re: Monika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.08, 08:09 dziewczynki kochane, dziekuje wam za gratulacje, ja razem z m naprawde nie potrafimy jeszcze w to uwierzyc a w dodatku moj m jest pesymista i czarnowidzem-a myslalam ze ja nie mysle pozytywnie zycze wam z calego serca tego samego czyli upragnionej dzidzi i to jak najszybciej, reniu widzisz kochana ja zawsze mam wszystko pod gorke i w koncu sie udalo tobie tez sie uda !!!!! Odpowiedz Link
renjag Re: Monika 06.11.08, 13:59 Kochanie gratuluje Ci z całego serca , jak rano przeczytalam usmiechnelam sie i stwierdzialam ze moze i mnie sie uda wiara czyni cuda , a ty monisia dbaj o to cudo ktore masz w sobie i o siebie oczywiscie. Monika przypomnij mi to jest twoje drugie in vitro sciskam cie mocno Renia Odpowiedz Link
Gość: nina Re: Monika IP: *.tsi.tychy.pl 06.11.08, 16:03 monia!! gratuluję!! jakoś dawno nie pisałam, zale podczytywałam Was z ukrycia. Cudne wieści. Ja niebawem podchodzę do crio, pomyślcie i o mnie ciepło!! Odpowiedz Link
Gość: Anetka Re: Monika IP: *.stk.vectranet.pl 06.11.08, 18:35 Nina, za Ciebie też będziemy trzymać kciuki i będziemy myśleć ciepło i wtedy to już bankowo musi się udać Monika, dziękuję Ci za info, czyli można powiedzieć, że u Ciebie do trzech razy sztuka Domyślam się jak musiało Ci być cieżko po poprzednich podejściach ale oto wszystko zostaje Ci wynagrodzone Bądź już tylko SZCZĘŚLIWA. Twój przypadek daje dużo wiary, że i nam się w końcu uda. Musimy tylko dłużej poczekać i walczyć o swoje szczęście. Trzymaj się cieplutko i zdrowo Gemini, a co u Ciebie? Pozdrawiam Was wszystkie Odpowiedz Link
Gość: gemini18 Re: Monika IP: *.multimo.gtsenergis.pl 06.11.08, 22:08 Anetko ja wczoram bylam u dr.M na wizycie. Przepisal mi dipherelinę 9 amp i zaczyna ja brac w najbliższy wtorek. Bylam przerazona jak mi pani polożna tlumaczyla jak sie robi zastrzyki. Ja jestem z tych co zawsze odwracają glowę przy zastrzyku a tu bede sama czasem musiala robic (jak M nie bedzie). Najbardziej to sie boje ze cos popsuje, ze mi sie bedą rece trząśc i rozleję te substancję albo ze zle sie wkluje ..... cale szczescie ze pierwszy zastrzyk 11-go czyli w swieto wiec bedziemy mogli na spokojnie próbować Ale ogolnie po ogłoszeniu przez m69 nieudanego wyniku imsi odeszla mi euforia juz nie jestem taka optymistka jak dotychczas..... moze nie pesymistycznie jestem nastawiona a raczej jak realistka - wydaje mi sie ze mi za pierwszym razem nie wyjdzie......bo to są baaardzo rzadkie przypadki ze pierwsza proba i udalo sie..takie dziewczyny to wielkie szczesciary i jest ich bardzo malo... a ja nawet nie podchodzilam do IUI wiec to taki naprawde moj pierwszy raz i mysle ze tez muszę jak wiekszosc z Was mieć "przejscia" i historie niepowodzen......moze to tak jest ze macica dopiero przygotowyje sie do ciąży i tę pierwszą zazwyczaj odrzuca (taka "próba generalna"), znam sporo dziewczyn które miały pierwsze poronienie nawet przy naturalnych staraniach i naturalnej kolejnej ciąży....... na pewno wiem juz ze to czy wyprodukuje 10 komórek czy raptem 3 nie ma przelozenia na wynik koncowy i nie mozna robić "obstawień", moze takie podejscie pomoze mi z wiekszym dystansem podejsc do stymulacji i pozniej oczekiwania na bete..... moze mniej bedzie bolal napis "beta mniej niz 1,2".... nie wiem..... mezowi mowie od wyniku m69 ze najwazniejsze aby jakies zarodki sie zachowaly do mrozenia .... i ze raczej nie teraz nam sie uda.....ale moze kolejnym razem.....nie wiem czy powinnam tak myslec, to takie realistyczne jest, statystycznie udaje sie 40% ale az 60% nie.... moze sie za bardzo nie nastawiac..... zycie byloby zbyt piekne....czy wy tez macie/mialyscie takie okresy sceptycyzmu? ja na pewno wiem ze bede probowac wiele razy, poki sil psychicznych i finansow starczy i latwo sie nie poddam ale po prostu raczej nie wierze ze uda nam sie za pierwszym razem......trzymajcie sie cieplutko dziewczynki, nie chce Was zdolować, wiem ze powinnysmy pozytywnie myslec ale jak czytam o tak wieku smutnych i dlugich historiach to az mi lzy w oczach stają dlaczego wciąż sie nie udaje i naprawdę bardzo chcę zeby w końcu udało Wam sie i mysle ze wiele z Was bardziej zasluguje na to teraz niz ja a nie mozemy byc wszystkie w tych 40% szczesliwców i to nawet byloby sprawiedliwsze gdyby udalo sie którejs z Was po kolejnym rozczarowaniu niz mi, początkującej..... jej, jak ja wstrzykne sobie te diphereline brrrrr Odpowiedz Link
Gość: m69 Re: Monika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.08, 16:46 nie mysl tak pesymistycznie w koncu musi sie uzbierać te 40 % ale moje myslenie jest teraz takie ze lepiej sienie nastawiać i bardzo milo sie rozczarować niz bardzo mocno zawieźć i cierpieć... a z ta dipherilina nic sie nie mart to nic nie boli, ja mam caly brzuch w kropki :0 trzymam kciuki za Ciebie i resztę...ja podchodze znowu w grudniu Odpowiedz Link
renjag Re: czesc dziewczyny 07.11.08, 18:02 Biore nieszczesny Gravistat na zbicie torbieli i mam dosc przytylam a jestem juz gruba , mam depreche po prostu jestem nie do zycia dla otoczenia. Bardzo boje sie co bedzie i nie umiem przegonic czarnych mysli , chyba to wina leku .Boze co my takiego zrobiłysmy w zyciu ze takie meki trzeba przechodzic. Wkurza mnie ze nasz kochana słuzba nie dba o nas kobiety ktore przeciez maja rodzic dzieci.Dlaczego w kazdym gabinecie ginekoloicznym nie ma porzadnego usg wtedy moze wiele kobiet w tym ja duzo wczesniej dowiedzialyby sie ze sa chore . Ale po chszescijansku jest powiedziec ze in vitro jest nieetyczne . Same wiecie ze jestesmy nielicznym z krajow na swiecie gdzie umieralnosc na raka szyjki macicy jest u nas najwyzsza .Leczy sie pijakow , narkomanow na Narodowy fundusz ale nie Nas prawda . Moja tesciwa pali paierosy to ma jeszcze psychologa za darmo . Przepraszam ale wkurza mnie to wszystko . A tak z innej beczki skad dziewczyny bierzecie pieniadze na in vitro -kredyt bo nas niestety to czeka .Wylalam swoje zale na forum i troche lzej trzymajcie sie dziewczyny REnia Odpowiedz Link
Gość: Anetka Re: czesc dziewczyny IP: *.stk.vectranet.pl 07.11.08, 18:29 Gemini, w kwestii zastrzyków nie wypowiem się, bo jest to na razie dla mnie nieznany temat. Ale skoro tyle dziewczyn dawało sobie z tym radę to i Ty sobie poradzisz. Wierzę w Ciebie Wiesz, że dla dziecka zniesiemy wiele. I gdyby od ilości ukłuć miało zależeć moje być albo nie być w ciąży dałabym się pokłuć cała)) A Twoje sceptyczne podejście jest w sumie zdrowe. Wiadomo, że przyjemniej jest się miło zaskoczyć niż rozczarować. Choć z drugiej strony wiele dziewczyn pisze, że trzeba być pozytywnie nastawionym. Więc życzę Ci byś umiała wypośrodkować te emocje. I może właśnie Ty za pierwszym razem wstrzelisz się w tą statystkę 40%, czego Ci z serca życzę. Jak nam wszystkim Odpowiedz Link
Gość: nina Re: czesc dziewczyny IP: *.tsi.tychy.pl 08.11.08, 14:43 gemini - nic się nie martw zastrzykami - to najprzyjemniejsza częsc programu gorszy jest stres, oczekiwanie i w moim przypadku rozpacz. Ale w Twoim przypadku będzie inaczej!! w końcu komuś się udaje!! Odpowiedz Link
gemini18 Re: czesc dziewczyny 11.11.08, 00:58 halo! jaka cisza tu ostatnio....dziękuję za wszystkie słowa wsparcia ijuz dziewczynki mam lepsze samopoczucie widzę wszystko w lepszych kolorach, nie nastawiam sie na nic ani zle ani super dobrze, co ma byc to będzie i juz to w koncu dopiero moje pierwsze podejscie. przeczytalam na innym forum o dziewczynie co sie nastawiala ze nie wyjdzie IVF i jak faktycznie nie wyszlo to miala wyrzuty sumienia ze moze to przez jej pesymystyczne podejscie i to mi pomoglo! nie moge tak myslec!!!! nadzieja musi byc z marginesem tego ze moze jeszcze nie tym razem ale z drugiej strony... a moze akurat zaskoczy? wczoraj sobie wypilam butelke wina delektując sie nim i mysląć ze moze to moje ostatnie pijanstwo trzeba spojrzec troche z dystansem, zycie codzienne sie sklada z wieku aspektów i trzeba jakos popychac wszystko do przodu, jak nie w tej dziedzinie to w innej cos fajnego sie dzieje i trzeba sie tym cieszyc i juz.jeszcze tylko przebrnąć ten pierwszy zastrzyk jutro i juz z gorki....mam nadzieję ze odpoczelyscie w ten dlugi weekend i nabralyscie sil do dalszej walki.trzymajcie sie! Odpowiedz Link
gemini18 Re: czesc dziewczyny 11.11.08, 12:17 A ja sie chciałam pochwalić ze pierwszy zastrzyk juz zrobiony Trochę jeszcze niespranie nam szlo zmieszanie tych substancji za to wkłucie M zrobił po męsku - szybko i zdecydowanie. Oglądam sobie teraz co chwila brzuszek czy sie siniak nie robi ale nic nie widać. Miałyście rację, nie jest to takie straszne, jeszcze bardzo bym chciała nauczyć się sama się kłuć jakby M nie było.... moze sie jutro odważę....Pozdrawiam Was cieplutko Odpowiedz Link
Gość: nina Re: czesc dziewczyny IP: *.tsi.tychy.pl 11.11.08, 16:14 gemini18* brawo, pierwsze kłucie najgorsze, teraz pojdzie jak z płatka Odpowiedz Link
Gość: monika Re: czesc dziewczyny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.08, 16:44 gemini GRATULACJE pisalam kilka postow ale zaden sie nie zapisal, wiec zeby sie nie denerwowac wylaczylam kopma na 4 dni!!! mimo ze nie pisze, jestem z wami dziewczynki kochane i ciagle trzymam kciuki, ja robie sobie sama zastrzyki, bo meza chyaba bym pobila jakby mnie zabolalo mam sianiaki, ale co tam tylko coraz trudniej sie wbic w skore brzuchola grubego renia i agusiu co u was??? reniu jak stymulacja ???? Odpowiedz Link
renjag Re: czesc monika i dziewczyny 11.11.08, 17:52 Co u mnie słychac biore Gravistat i nie znam dnia ani godziny co sie ze mna bedzie działo , apetyt mam okropny , humory bardzo zmienne. Jutro mam wizyte u dr Manki i mam pietra trzymajcie za mnie kciuki , moze sie wyjasni dlaczego zrobila mi sie torbiel na jajniku. Najgorsze w tym wszytkim na nodze zrobila mi sie mała torbiel jak mało chodze nawet jej nie widac ale jak wracam z pracy to widac wybrzuszenie . Ja sie boje ze to rak dziewczyny i boje sie isc do lekarza. Jutro pokaze dr Mance ale co on poradzi w koncu to noga a on jest ginekologiem . Tak wiec same widzicie wesolo nie jest . Jak wroce z wizyte napisze Wam co dalej . Sciskam mocno Renia Odpowiedz Link
Gość: magda75 renia! IP: *.chello.pl 11.11.08, 19:24 Boszzz Renia co Ty wygadujesz? jaki RAK!!! Cokolwiek to jest to nie wolno czekac bo i na co? Jestes madra i dojrzala kobieta, nie opowiadaj i nie wmawiaj sobie, bo niepotrzebnie sie zamartwiasz, jeszcze teraz w takim momencie! Mozesz sie na mnie pogniewac, wiem, ze jestes wrazliwa - zreszta jak kazda z nas, bo wiele przechodzimy tych "pod gorke" ,ale jak przeczytalam to co napisalas to normalnie az mna wstrzasnelo. Skad takie pomysly u Ciebie i od razu cos co jest najgorsze! Jest tyle innych przyczyn zgrubien na nodze, ze nawet nie mamy pojecia. U mnie sie tak zylaki zaczely, od malego okraglego zgrubienia i nadal je mam, choc troche wieksze. Mam ochote z tym coz zrobic, ale jeszcze mi nie dokuczaja, jak zaczna to z pewnoscia sie ich pozbede Reniutek - do lekaarza marsz!!! i bez takich diagnoz wymyslnych nam tu! Pozdrawiam dziewczyny! Odpowiedz Link
renjag Re: czesc Magda 11.11.08, 21:10 Czesc Magda mam nadzieje ze masz racje ale ja po ostatniej wizycie u dr Manki jestem troche wystraszona . Nie wiem czy pokazac jutro dr Mańce torbiel na nodze . Wiem ze estradiol jest wysoki przy nowotworach i dlatego sie boje. Na ostaniej wizycie dr Manka zrobil duze oczy gdy wykrył tobiel na jajniku .PO zatym nie wiem czy taka torbiel usuwa sie chirurgicznie i jak sie to ma do in vitro . Boze wszystko bym dala zeby juz bylo po jutrzejszej wizycie trzymaj za mnie kciuki pa Renia i dziekuje ze tak wspierasz mnie Renia Odpowiedz Link
gemini18 Re: czesc Magda 11.11.08, 21:49 Reniu kochaniutka nie myśl proszę od razu o najgorszym, w większości przypadków takie torbielki to zwykłe włókniaki niegroźne zupełnie, moj M wyczuwał kiedyś na brzuchu 2 takie zgrubienia i tez sie strasznie wystraszyliśmy i biopsja była i się okazało ze to zwykłe włokniaki a tyle strachu sie najedlismy, ze az szkoda zmarnowanych nerwów i tego lęku. Pokaż to dr jutro, zobaczymy co powie ale ja wierzę ze to nie będzie nic groźnego, a torbielki na jajnikach tez lubią się robić w najmniej pożądanym momencie, spróbuj się zdystansowac do momentu jutrzejszej wizyty i tak nic na to dziś nie poradzisz, a co będzie dalej to zobaczysz co Ci poradzi dr i wtedy będziesz się zastanawiać. Trzymam za Ciebie mocno kciuki aby jutrzejsza wizyta dala Ci dobre wieści i pisz proszę co wynikło! Odpowiedz Link
Gość: Monś,reniu,Madziu. Re: czesc Magda IP: *.zabrze.net.pl 11.11.08, 23:53 Moniko, wiesz jak bardzo sie ciesze,że w koncu usmiechnelo sie do Ciebie słońce.Dałasz mi i wielu tu dziewczynom starającym się wiare,że sie udaje.Ja na razie bede walczyc naturalnie.Jak Bóg zechce to da, jak nie to za rok wracam do Provity .Będziesz miała cudowne świeta, ja smutne,ale z jednej strony powinnam sie cieszyc, bo duzo sie u mnie powyjaśniało.Więc i za to Bogu bardzo dziekuje.Trzymam za Was kciuki Moniko.Trzymam równiez za inne dziewczyny z tego forum.Tak bardzo sie związałam z tym forum ,ze ciągle tu zaglądam Madziu 75, niestety uruchomiłam karte ,ale ja nie umiem z tego korzystacnie wiemgdzie sie wpisuje ta tempke,albo jestem tak tempa Odpowiedz Link
Gość: magda75 Re: czesc Magda IP: *.3s.pl 12.11.08, 09:46 Tam na gorze karty masz kochana literke C z koleczkiem (czyli stopien temperatury) i tam to wpisujesz codziennie. dzien wpisuje sie sam, tylko musisz go wczesniej ustawic, a potem ju dziala. moze Maz ci pomoze? bo trudno tak wytlumaczyc, albo jak bede w domku i tez uruchomie karte, bo teraz jestem w pracy a tu jej nie mam. pozdrawiam i jesli cos, to sluze pomoca. ja przebrnelam pol miesiaca do owulacji, ktora wskazal mi test, nie temperatura, bo moja temperatura to sinusoida i na raze chyba nic z tego. zobacze jak bedzie wygladal kolejny miesiac, mierzenia temperatury trzeba sie nauczyc i tyle sciskam was mocno, pa. Odpowiedz Link
renjag Re: czesc dziewczynki 12.11.08, 18:56 Zycie jest piekne jestem po wizycie torbieli nie ma hura jeszce do konca mam wziac Gravistat , potem dipheleryna .Kazal manka zrobic próby watrobe bo skóra mnie swędzi i estradiol przed wizyta 26 listopada . Jak bedzie wszystko dobrze rusza in vitro . Czy ktoras z Was brala gravistat i jak sie czułyscie . Serdecznie pozdrawiam Renia A na nodze kaletka maziowa ma stan zapalny o tyle a nie rak sorrki Odpowiedz Link
Gość: madga75 Re: do Renatki IP: *.chello.pl 12.11.08, 20:35 nio Reniutek i same dobre wiesci a widzisz, a nie takie czarne chmury nam tu opowiadac! tak trzymac! sciskam mocniutko i do przodu Odpowiedz Link
renjag Re: czesc madziu 12.11.08, 21:23 Czasami człowiek głupieje i nawet raka moze sobie wmowic . Kazda z nas jest dzielna .Obiecalam sobie ze bede uprzedzac kobiety zeby chodzily na usg dopochwowe bo ja jestem madra ale po szkodzie . Marzy mi sie ze kiedys spotkamy sie z naszymi terrorystymi w parku i te chwile walki o dziecko bedziemy wspominaly jako zly sen ktory nam sie przysnil -ZYCZE TEGO KAZDEJ Z NAS DZIEWCZYNY. Boze niech juz bedzie 26 listopada . Przpadkiem ktoras z was nie wie dlaczego robi sie estradiol przed in vitro . Sciskam mocno i dziekuje za wyrozumialosc na te głupoty ktore wypisywalam dobrej nocy Madziu i dziewczyny Renia Odpowiedz Link
gemini18 Re: czesc madziu 12.11.08, 21:50 No widzisz Reniu jak wszystko pięknie się układa! Bardzo się cieszę ze masz takie pozytywne wieści! Od razu życie się robi piękniejsze i bardziej wierzymy ze się uda, prawda? Z gravistatem Ci nie pomogę ale estradiol da lekarzowi obraz jak należy Cię stymulować. Ja mam podwyzszony i będę brać większe dawki leków i może dłuzej trwać stymulacja i tyle tylko więc jakikolwiek Ci nie wyjdzie to będzie dobrze, jedynie zapłacisz więcej za leki to na wizycie 26-go dostaniesz rozpiskę leków juz do stymulacji? Odpowiedz Link
gemini18 Reniu! 12.11.08, 21:57 jeszcze raz przeczytalam Twoj post i widzę ze będziesz brać dipherelinę najpierw, kiedy zaczynasz i ile ampułek masz do wzięcia? ja zaczęłam wczoraj i pięknie się M wkłuł ale dzisiaj porażka o nazwie ogromny siniol czarno-fioletowy, chyba się wkłulismy w naczynko, juz nam sprawnie idzie przelewanie tych płynów, jeszcze opanować miejsca bez naczynek i będzie git Odpowiedz Link
renjag Re: czesc gemini! 13.11.08, 07:44 gravistat mam brac do 16 listopada od 17 przez 9 dni dipheleryna z samego rana o tej samej godzinie. Mama pytanie czy trudno zrobic zatrzyk z dipheleryny i gdzie sie go robi w brzuch w reke . Troche sie boje czy bede potrafila sie wkluc szczegolnie rano kiedy jestem nie wyspana . POwiedz jak to bylo u Ciebie Boze nie moge uwierzyc ze in vitro rusza dziewczyny Renia Odpowiedz Link
Gość: magda75 Re: czesc Magda IP: *.3s.pl 12.11.08, 09:34 Oczywiscie Renus, ze trzymam kciuki! i prosze nie mysl o niczym zlym, bo jak wiesz psychika duzo moze zdzialac, wiec badz tu z nami a juz my bedziemy MOCNO Cie wspierac kochana daj znac, jak wrocisz od doktora i pokaz mu co masz na nozce, to i on Cie uspokoi calusiam mocno. pa Odpowiedz Link
Gość: Provitka Re: czesc monika i dziewczyny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.08, 13:32 Witajcie dziewczyny. Dziś jest 7 dpt, obiecywałam sobie,że nie bedę się denerwować ale kurczę nie potrafię. Fizycznie czyję się nawet znośnie, oprócz strasznie obolałaych, opuchniętych piersi, nocnych wstawań do toalety z moczem, zaczynam się też strasznie pocić w nocy; to najgorsza jest psychika. Czuję, że się nie udało, starm się myśleć pozytywnie ale to cholernie trudne. Od wczoraj jakoś krzyże mnie rozbolały jak przed @, no i mam starszne upławy, ie wiem czy to po luteinie. Jeszcze 5 długich dni, a właściwie 6, bo 12 dpt, wypada mi w niedzielę. Pozdrawiam Odpowiedz Link
gemini18 Provitko! 12.11.08, 20:53 Provitka trzymaj sie jakoś, juz niedługo..... a moze to będzie Twoj najszczęśliwszy dzien w zyciu? Juz nic nie zrobisz, nie zmienisz, co ma byc to będzie, moze postaraj się poczytac jakąś grubą wciągającą ksiązke która odeśle w zapomnienie Twoje troski. A tak w ogóle to ja myslę ze Ci się uda i juz!!!! Objawami się nie zamęczaj, u kazdej wygląda to inaczej i absolutnie nie wskazuje czy się udało czy nie!!! Ja np. juz sie nie moge doczekac L4 zeby sobie troche wypocząć poczytac zaległe ksiązki, pooglądac na spokojnie TV, zrobić porządki w papierach itp....trzymaj się jakoś i bądz dobrej myśli, trzymam kciuki!!!!! Odpowiedz Link
Gość: monika ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.08, 08:43 reniu sloneczko, mowilam ze bedzie dobrze, kazda z nas musi swoje przejsc niestety..ale potem swieci sloneczko i u ciebie tez tak bedzie i juz estradiol bada sie po to zeby stwierdzic dojrzalosc jajeczek i czy ladnie sie rozwijaja na 1 dojrzala kom przypada 200-300 wiec to badanko niestety trzeba robic przed kazdym usg ..trzymam mocno kciukaski za ciebie i cala procedure, zobaczysz jak szybko to zleci-tylko pamietaj masz byc spokojna i nie wymyslac caluje mocno Odpowiedz Link
renjag Re: ;)czesc moniczko 13.11.08, 11:20 Ty czesc tej trudnej drogi masz za soba teraz tylko dbac o siebie. Przedemna jescse bardzo duzo , fakt teraz cos sie ze mna stalo raczej z moja psychika ,wysiadla . Strach ma wielkie oczy , dziekuje za wasza wyrozumialosc.Mam pytanie jak wstawiacie swoje buźki usmiechniete takie jak na gadu milego dnia Renia Odpowiedz Link
gemini18 Do Reni 13.11.08, 12:00 Reniu to widzę ze będziesz szła dokładniutko tydzień po mnie 7 dni róznicy..... super!!!! dipherelinkę wbijasz sobie w brzuch, na pewno dasz radę choc będą wzloty i upadki (tj. siniaki), mój brzusio na szczęscie dziś nie zrobił wczorajszemu siniaczkowi brata bliźniaka więc idzie nam chyba coraz lepiej. A uśmieszek robisz "tradycyjnie" tzn. dwukropek myślnik i nawias i samo się zmienia na ikonkę po pojawieniu się na stronce. Provitka - jak dzisiejsze samopoczucie? a jutro będzie który dzień po transferku? czy to jeszcze za wcześnie byłoby na zrobienie betki? na pewno będzie dobrze, myśl pozytywnie! Odpowiedz Link
renjag Re: Do gemini 13.11.08, 13:16 Ale fajnie zeby nam sie udalo . Ja jestem po operacji i sama dawalm sonie 40 zastrzykow przecizakrzepowych , nic dla mnie nie jest straszne . Bedziemy sie tzrymac razem i wspiarac na duchu .Chyba okres oczekiwania na ciaze wypadnie na świeta bozego narodzenia troche niefajnie. Ja jeszcze 26 dowiem czy nic sie nie zmienilo i bedzie mozna mnie stymulowac Odpowiedz Link
Gość: nina Re: Do gemini IP: *.tsi.tychy.pl 13.11.08, 13:26 renia - super wieści, teraz już z górki, ja tam wierzę ze się uda!! Odpowiedz Link
Gość: Provitka Re: Do Reni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.08, 13:38 Witam. Samopoczucie trochę lepiej, choć nadal niesamowicie dużo obaw strach przed tym dniem i przed wynikami, chyba wolałabym zyć w nieświadomości...Jutro będzie 9 dpt....chyba zaczekam do poniedziałku...Pozdrawiam Odpowiedz Link
renjag Re: czesc provitka 13.11.08, 21:54 A moze dowiesz sie ze będziesz mamą superowo by było. Chyba poczekaj do poniedzialku to wtedy bedzie 12 dzien i przpadkiem nie odstawiej lekow . Boze mu chyba do nieba pojdziemy za te meki . Trzymaj sie ciepło Renia moge wiedziec z jakiego masta jestes bo ja z Sosnowca Odpowiedz Link
Gość: monika Re: czesc provitka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.08, 07:22 Provitka, a moze w sobote zrob jesli zrobisz w katowicach na raciborskiej to masz wynik ZA 2 GODZINKI ale oczywiscie nie nalegam, bo sama wiem co znaczy to oczekiwanie Reniu, gemini strasznie sie ciesze ze rusza cala machina, zobaczysz jak starsznie szybko to zleci, a w nowym roku jako mamusie spotkamy sie w Provicie a ja jestem po usg wczoraj i juz bylo widac pecherzyk ciazowy, sztuk 1 i ma 8mm 24 jade na ogladanie juz chyba serduszka Odpowiedz Link
Gość: Provitka Re: czesc provitka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.08, 09:17 Czy laboratorium to na Raciborskiej jest w szpitalu????? POczekam jednak do poniedziałku, bo w weekend mam diwe duże imprezy rodzinne i nie chciałabym być tam w strasznym dołku ;-( Gratuluje zwycięstwa w walce...I czekam na relację serduchowego ogladania A tak apropos to jestem z Katowic. Pozdrawiam Odpowiedz Link
Gość: nin Re: czesc provitka IP: *.tsi.tychy.pl 14.11.08, 10:51 minika, bardzo się cieszę i gratuluję. Teraz już z górki provitka, mozesz zrocić na raciborskiej a za 2 godziny zadzwonic, nie musisz jechac po wynik, trzymam kciuki!! Odpowiedz Link
Gość: Provitka Re: czesc provitka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.08, 13:35 W szpitalu na Raciborskiej??????? czy możę jest inne laboratorium???????? Odpowiedz Link
Gość: nina Re: czesc provitka IP: *.tsi.tychy.pl 14.11.08, 15:08 tak w szpitalu, nie pamiętam dokładnie numeru. Trzymam kciuki!! Odpowiedz Link
Gość: Zakija Czesc dziewczynki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.08, 11:06 Jestem tu nowa i po przejściach. Miałam 2 laparotomie i 1 laparoskopie, 2 nieudane inseminacje. Męczy mnie endometrioza III. U meza z plemniczkami tez nieciekawie. Miesiac temu lekarz zaproponował IMSI. Mamy juz wyniki moich hormonków i posiew meża. Dzis mykamy do Krakowa na określenie kariotypów. Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki! PS. Ja pracuje w Katowicach Odpowiedz Link
renjag Re: Czesc Zakija 14.11.08, 20:22 Witaj w klubie podobnie jak i ty mam endometrioze trzeciego stopnia .Jestem po operacji podczas ktorej dr Manka wykrył jecscze mięsniaka . Byłam podłamana gdy usłyszałam ze in vitro i tylko 15 % szans na ciąże. Leczyłam sie dipheleryna ktora jest potwornie droga ale daje duze szanse potem przy in vitro .Przez około 10 lat mialam swiad skory, nawracajace grzybice dróg rodnych ,zapalenia pecherza moczowego i to bardzo bolesne chodzialam po przychodniach rejonowych/niech je szlag trafi/.U nas znajdziesz wsparcie wiem jak człowiek zacznie swirowac sprowadza na ziemie buźka pa a jak ma na imie i skad jestes Odpowiedz Link
malaiska Re: Czesc Zakija 14.11.08, 22:10 Cześć... przeczytałam kawał tego wątku (będę czytać sukcesywnie ),i dołączam się do Was, czekamy na wizytę w PROVICIE, 5 stycznia po raz pierwszy tam pojedziemy... Wzruszyły mnie Wasze historie... dziewczynki posyłam każdej garść optymizmu i wiary... będę do Was regularnie zaglądać jeśli pozwolicie Odpowiedz Link
malaiska jestem z Wami 14.11.08, 22:15 cześć kobitki... napisałam i mi zjadło posta Dołączam do Was, na 5 stycznia mamy 1.wizytę w Provicie u dr Mańki... chciałam do dr Kiecki, ale jak pisałyście ma przerwę ... Wzruszyły mnie Wasze historie... posyłam garść optymizmu i wór sił.... Dołączam do Was jeśli pozwolicie.... Odpowiedz Link
renjag Re: czesc malaiska 14.11.08, 23:13 Witam Cie w naszym gronie , jeszcze niedawno sama czekalam na wizyte a teraz zbliza sie in vitro . ja hodze do dr Manki super lekarz bedziesz bardzo zadowolona cieple podejscie do pacjenta , cierpliwosc a wiesz człowiek jest zdenerwowany ze czasami pyta o wszystko o to samo wiele razy . Przepraszam jesli jestem wscibska ale jaki macie problem ze trafiliscie do provity sciskam cieplutko Renia z jakiego jestes miasta jeslo moge spytac Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: czesc malaiska IP: *.zabrze.net.pl 15.11.08, 00:08 Malaiska,witaj w tym naszym babskim groniebywaj tu tyle na ile Twoja dusza tego potrzebuje.Ja tu bywałam codziennie,teraz kiedy na razie mam przerwę i nadzieję,ze sie uda naturalnie i tak zaglądam tu bardzo czesto...Tęsknie za Wami ale nie za tym przez co musiałam przejśćŻycze Ci duzo pogody ducha i wytrwałości.Podobno czasami opłaca sie byc cierpliwym, więc tego nam tu wszystkim przyszłym mamusiom zyczępa Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: czesc malaiska IP: *.zabrze.net.pl 15.11.08, 00:11 I jeszcze jedno, dr Manka to wspaniała dusza więc czuj sie bezpieczna.Komus trzeba zaufać a jemu spokojnie mozesz.Choc jak to sie mówi, w zyciu mozna liczyc tylko na siebie....Ale bez obaw. Odpowiedz Link
malaiska Re: czesc malaiska 15.11.08, 11:53 Aga, Renjag - dziękuję za powitanie Cieszę się, że dr Mańka ma tak pozytywne opinie - wybrałam Go właśnie po przeczytaniu waszych postów... Jeszcze chciałabym, aby poza tym, że jest serdeczny, rozgadany i sympatyczny ... pomógł nam spełnić nasze marzenie o Dziecku. Nasz problem jest taki: Od lutego staranka o Dzidziusia, badania, wizyty u ginekologa, monitoring... mam objawy PCO (niektóre), hiperprolaktynemię czynnościową i BYĆ MOŻE endometriozę (kilka objawów jest, ale laparoskopii nie miałam, więc nic nie jest stwierdzone. Kilka cykli z monitoringiem, pregnyl i Dzidzi nie ma - stąd badanie nasienia - i tu jest pies pogrzebany. 1,5 tysiąca chłopaczków, z tego zero w ruchu A, 10% w ruchu B, a reszta martwa . Szok.... i chyba wynik wnętrostwa - TŻ miał operację na to w wieku 7 lat W takim przypadku witaminki, którymi karmię TŻ-eta niewiele pomogą, zmiany jakie zaszły w jądrach podczas choroby są nieodwracalne. Nie ma na co czekać, jesteśmy zdecydowani na icsi lub na ivm - zobaczymy, co powie lekarza. Szkoda tylko, że wizyta tak późno - długo trzeba czekać. Niedługo powtarzamy badanie nasienia, chcemy się upewnić, czy to trwały stan... Chcieliśmy początkowo robić badania na własną rękę - hormony np, i pójść do urologa i androloga, ale chyba lepiej trafić od razu do kliniki, aby zajęli się nami specjaliście. Nie chcemy już dużej czekać... I tu pojawia się problem, o którym pisze Aga - brakuje mi cierpliwości, i to mnie dobija....Mam świadomość, że nie wszystko zależy od lekarza, zarodek musi się sam zagnieździć, wszystko zależy od wartości jajeczka też... ale chciałabym poczuć się pewniej, mieć pewność, że i nam się uda.... Niestety tego mi nikt nei zagwarantuje, dlatego chodzę struta i roztrzęsiona Aha, jestem z Częstochowy i mam 26 lat (za 3 miesiące 27 ), TŻ ma 29,5 Odpowiedz Link
renjag Re: czesc malaiska 15.11.08, 17:45 Posłuchaj mnie uwaznie . Podobnie tak jak i ty czekalam na vizytę długo w marcu mialam ustalany termin na maj. Ale było warto czekac, klinika jest super .Jedno co jest wazne zbierajcie pieniadze bo na pewno sie przydadza. Ja tez jestem niecierpliwa czekalam kiedy bede w ciazy nie myslac o tym ze jestem tak cieżko chora. Nie chce straszyc ani siac paniki ale mozesz miec trudne chwile jak my wszystkie i niczego nie planuj. Ja na ostatniej wizycie dowiedzialam sie za mam torbiel .Na nic w życiu nie ma gwarancji ze mąż cie bedzie kochal i jak długo bedziesz żyć daje tylko przyklady kochanie dlatego błagam na wszystko nie dołój sie psychicznie JA sama mialam niedawno strasznego doła jak dowiedzialam sie ze mam torbiel , ale dr Manka pomógł a dziewczyny na forum jak zaczelam głupiec sprowadzily na ziemię . Ja wierze ze dasz rade ,prawda jestes dzielna i myslami jestem z tobą . Nie jestes sama , a jak masz stresa wyżal sie na forum to pomaga.Bardzo mocno sciskam trzymaj sie ciepło Renia Mam prosbe powiedz mi jak ma na imie i z jakiego jestes miasta Renia Odpowiedz Link
malaiska Re: czesc malaiska 15.11.08, 22:19 Czytałam Cię bardzo uważnie Pisałam, skąd jestem w poście wyżej Było warto czekać na tą wizytę piszesz... a na jakim etapie jesteś teraz Ty? Tzn. co udało się zrobić, ustalić, wiadomo co w najbliższej przyszłości Cię czeka...? Torbiel to ja też miałam, więc nie martw - bywa. U mnie zeszła po antykach. A że gwarancji nie ma na nic, to jasne, jednak ja chyba z tych optymistek, bo wierzę, że mąż kochać mnie będzie zawsze a ile pożyje, to choć to w rękach Boga, to mam nadzieję, że długo . Nie dołuję się, póki co najgorsze przeszło, a najgorszy był moment pogodzenia się z wynikami TŻ i zastanawianie się "co dalej" - wtedy to doły taaaakie były jeszcze dwa tygodnie temu. Teraz myślę, że mogę zrobić, żeby była Dzidzia, stąd umówienie się do Provity. Oczywiście trzeba brać pod uwagę, że przed nami długa droga, i wcale łatwo nie musi być - już w tej chwili nie jest... Ale czego się nie robi dla Dzieciaszków? Ja to niecierpliwa jestem i chciałabym zawsze wszystko szybko, no ale jak trzeba będzie poczekać dużej, to poczekam - cóż zrobić. W kryzysowych sytuacjach będę do Was się zwracać o wsparcie. Póki co to czekam na termin wizyty i też do tego czasu będę do Was zaglądać, bo mocno to wszystko przeżywam, więc dobrze jest z kimś pogadać, kto problem zna. Myślę, że tu może być super grupa wsparcia Tulę mocno i ciepło .... Odpowiedz Link
renjag Re: czesc malaiska 16.11.08, 00:57 Ja mam lat 37 tak wiec wiele czasu mi nie zostalo . Pytasz co przeszlam, mam endometrioze 4 - stopnia i jestem po operacji , operowal dr Mańka .PO operacji bardzo długa rekonwalescencja i drogie leczenie zastrzyki z dipheleryny jeden 329 zl . Po operacji dowiedzialam sie ze czeka mnie in vitro inaczej dzidzi miec nie bede.Endometrioza jest bardzo dokuczliwa choroba dleikatnie mówiąc. Własnie przy diphelerynie dostalam torbieli a to nawet zdiwiło dr Mankę , tez bralam z antyki Gravistat po którym czuje sie fatalnie. Teraz zaczynam brac wyciszcze i 26 musze zrobic badanie hormonow i bedzie decyzja czy rusza in vitro . Cieżki to był rok a koncówka tez łatwa nie bedzie . Piszac do Ciebie chcialam zebys starala sie byc dobrej wiary bedziesz miala dobrego lekarze, miłosc męza w tych trudnych chwilach jest bardzo wazna i moze z nowym rokiem nastanie lepszy czas i spełni sie marzenie o dzidzi czego Ci zycze Odpowiedz Link
gemini18 Re: czesc malaiska 16.11.08, 11:22 Malaiska - witam w naszym gronie. Termin pierwszej wizyty to faktycznie długi czas oczekiwania (tez czekałam 1,5 m-ca a u Ciebie wskoczył jescze okres świąteczny) a co za tym idzie nie dziania sie niczego.... niestety tu trzeba cierpliwie odczekac swoje za to potem machina rusza - badania i przygotowywania do proceduryjeśli mogę doradzic to powtórne badanie nasienia M (bo piszesz ze chcesz zrobić) wykonajcie w Provicie tylko. Nawet jak będziesz miec wyniki z innego labu to i tak lekarz zleci Wam wykonanie tego w P bo mają bardzo dokładne maszyny do analizy. A najlepiej juz na tej wizycie 5 stycznia miec wynik nasienia m z Provity, jeśli wyjdzie podobny jak dotychczas to myślę ze od razu lekarz będzie mówił o IMSI. Tymczasem zrelaksuj się totalnie w okresie świątecznym, przynajmniej nie będziesz mieć na głowie zamartwiania się czy jakies badanka przyniosą dobre czy złe wyniki pozdrawiam Odpowiedz Link
malaiska Re: czesc malaiska 16.11.08, 12:56 Renjag - rozumiem, więc in - vitro w Twoim przypadku odkłada się z powodu Twojej choroby... Przykro mi, że spotkała Cię ta paskudna choroba i rozwinęła się do tego stopnia . Mogłabyś napisać, jakie masz objawy? Oczywiście jeśli to nie jest problem... Bardzo Ci dziękuję za dobre słowa i wsparcie... Ja trzymam kciuki za to, aby 26 listopada badania wyszły w normie i abyś mogła już rozpocząć całą procedurę właściwa i cieszyła się w przyszłym roku pięknym brzusiem, z którego wyjdzie (wyjdą?) na świat zdrowy Dzidziuś (Dzidziusie?). Tego życzę każdej z nas . Trzeba być dobrej myśli... no i fakt - mieć pieniądze - ehh... Boli fakt, że państwo nie refunduje części kosztów zabiegu. Przykro też, że niektórzy mają negatywny stosunek do takiej formy zapłodnienia, ale najważniejsze jest NASZE SUMIENIE - a przecież my pragniemy DOBRA - dzieciątka, które jest największym, najwspanialszym CUDEM świata. Marzę o tym, aby u nas wszystko przebiegało dobrze, żeby się udało - najlepiej za 1. razem i żebym urodziła zdrowe, piękne bliźniaki - ostatecznie może być jedno Dzieciątko gemini18 - witaj, dziękuję za ciepłe przyjęcie Cieszę się, że po 1 wizycie, reszta idzie w miarę sprawnie - pod warunkiem, że wyniki w miarę ok wychodzą i nie pojawiają się dodatkowe problemy. Tak, chcemy powtórzyć badanie nasienia, bo wiadomo - dla naszej pewności, lekarza, i chyba jest ono potrzebne, bo do końca jeszcze nie uwierzyłam w jego wynik (chciałabym, żeby laborant się pomylił;. Jednak nie jesteśmy z Katowic, choć Częstochowa, w której mieszkamy jest od nich oddalona jedynie o 80 km. Jednak TŻ nie pracuje na miejscu, i wygodniej byłoby zrobić to badanie w dzień naszej 1. wizyty - przyjechać np. wcześniej. Nie wiem jednak, czy wyniki mielibyśmy w ten sam dzień, przed wizytą? No może po świętach znajdziemy jakiś dzień wolny i pojedziemy tam wcześniej, jest tam chyba jakieś zaciszne miejsce ?:o Jednak badanie i tka powtórzymy w naszym mieście i to w tym tygodniu, z tego względu, że TŻ-eta karmię masą witamin i chciałabym wiedzieć, czy one cokolwiek coś dają. Wiem, że cały proces powstawania plemników trwa 3 miesiące, a On te witaminki łyka od ponad 2 tygodni, to ciekawa jestem i chcę znać powtórne wyniki - dla siebie tak. Dziękuję za rady już biorę je do siebie i wprowadzam w życie - totalny luz . Gemini a Ty na jakim etapie jesteś - jeśli można wiedzieć Odpowiedz Link
Gość: Anetka Re: czesc malaiska IP: *.stk.vectranet.pl 16.11.08, 13:08 Gemini, co tam u Ciebie? Ile jeszcze zostało zastrzyków i jak dajesz sobie z nimi radę? I co Cię czeka po zastrzykach? Witam nową koleżankę Renia, teraz już tylko musi być dobrze. Wszystkim złym wydarzeniom mówimy zdecydowane NIE i czekamy tylko na dobre Ja w środę jadę na USG, to będzie 10 dc, i jeśli jajeczko we mnie ładnie rośnie to w tym cyklu będę miała iui. Na razie nic nie wiem jak to będzie wyglądało, a na to USG nie idę do dra Mańki, bo nie było do niego wolnych terminów. Więc pojęcia nie mam co zrobię po badaniu, jak, z kim i na kiedy się umówię? Mam nadzieję, że panie w rejestracji mi pomogą Miłej niedzieli Odpowiedz Link
gemini18 Re: czesc malaiska 16.11.08, 13:26 tak, mozesz zrobic badanko nasienia w dniu wizyty 5 stycznia, wynik jest za 3 godziny wiec trzeba by odpowiednio wczesniej przyjechac i wczesniej zarezerwować specjalny pokoik w P do oddania nasienia (czyli po prostu umówic sie telefonicznie w rej. ze chcecie oddac nasienie na miejscu do bad. w tym dniu). lepiej zrobic ta rezerwacja kilka dni wczesniej bo ja w sierpniu jak dzwonilam to najblizszy wolny termin ( a mielismy wtedy z M wakacje i byl on dyspozycyjny kazdego dnia o kazdej godzinie) był dopiero za 4 dni!!!!! i to byly tylko okreslone godzinki wolne! Chyba coś fajnego musi byc w tym pokoiku skoro panowie go tak lubią Lub, jesli znajdziecie czas przed świętami to możecie się umówić na pasujący Wam termin wtedy i poczekać 3 godzinki na wynik. dodatkowo, badanko mozesz zrobic teraz tez u siebie czy nadal wychodzi takie złe, ale wplyw witaminek to dopiero po 3 m-cach zobaczysz. Myślę ze to dobry pomysl z tym badankiem teraz bo u nas pierwsze badanko mialo wynik 'pojedyncze plemniki" a drugie po 3 tygodniach juz bylo duzo lepsze ( 8 mln plemników), nie wiem skąd taka kolosalna roznica???? aaaa, w Provicie zróbcie KOMPLETNE badanie tzn. nie tylko ilość, ruchliwość i żywotność ale równiez morfologia, jakieś mar-testy i inne pierdółki, jak powiesz kompletne to będą wiedzieć o co chodzi bo to da jasny obraz wszystkiego z nasionkami bo moze wyjsc np. infekcja to wystarczy to zaleczyc i będzie dobrze. Niestety takie badanko kosztuje 160 zł ale warto odżałować bo to w koncu jedyne badanko męża. Ja jestem w procedzurze tydzień przed Renią czyli biorę zastrzyki z diphereliny na wyciszenie i w najblizszą srodę mam wizytę czy organizm juz się odpowiednio wyciszył - jeśli tak to zaczynam stymulację, jeśli nie to nadal kłucie diphereliną i objawy menopauzalne Odpowiedz Link
malaiska Re: czesc malaiska 16.11.08, 13:38 Gemini - dziękuję za tka szczegółowy opis... hehehe, mówisz, że pokoik musi mieć w sobie cos, a można tam z TŻ? Dzięki Tobie wiem, że trzeba dokonać rezerwacji, pewnie moglibyśmy pojechać i się zdziwić, że pokoiku brak. Swoją drogą z pojedynczych plemników zrobiło się 8 mln? Nieprawdopodobne... U nas to raczej nie infekcja, bo brak leukocytów w nasieniu... a to chyba się łączy... Badanko zrobimy kompleksowe Kasę już odkładamy ... Życzę oby wyciszenie przbiegło pomyslnie i abyś mogła rozpocząć stymulację cześć Anetko Miłej niedzieli kobitki Odpowiedz Link
renjag Re: czesc gemini 16.11.08, 14:04 Trzymam za nas kciuki chyba bedzoemy razem przyzywac in vitro. Ja zaczynam brac wyciszacze we wtorek . .Bardzo jestem szczesliwa ze torieli nie ma ale czeka nas bardzo duzo drudzien to bedzie misesiac wyzwań. Monika ma to juz za soba jest w ciązy . Dr Manka powiedzial ze jesli sie uda i bede w ciąży to do pracy raczej nie wrócę bede na l-4. Nie wiem jak to jest w przypadku kobiet ktorym sie udało , ja pracuje w kadrach i praca jest dosyc nerwowa a wiem ze to ma wpływ na ciąze.. trzymaj sie cieplo Renia Odpowiedz Link
gemini18 Re: czesc 16.11.08, 15:40 Malaiska - oczywiście ze mozecie wejsc razem do tego pokoiku, moj M akurat zawsze chodził sam i nie chce mi powiedzieć co w nim jest. moze w końcu od Ciebie się dowiem hihi Anetka - o której masz to USG w środę? Ja będę w środę w P dwa razy nawet, najpierw rano na badanko krwi (chyba tak wpadnę między 9.30 a 10 przed pracą) a potem mam wizytę u dr M z wynikami o 17.00. Moze się spotkamy? A co dalej u ciebie będzie to nie martw się na pewno ten inny lekarz powie co i jak, więc będzie dobrze. Ja tez obawiam się ze jak zacznę stymulację to będe chodzic do róznych lekarzy na podglądanko, ale pocieszam się tym ze oni wszyscy są specjaliścichoc wiadomo ze do swojego ekarza czlowiek sie przyzwyczja.... Ja juz mam 6 zastrzyków za sobą, zostały jeszcze 3 tylko. Wprawę juz nabrałam, nie ma więcej siniaków, nawet juz sama się kłuję bo M nie zawsze obecny o godz. zastrzyku. Ale nawet mniej boli jak się sama kłuję Z minusów to samopoczucie - napady gorąca, pocenia nocne, czasem pulsujący ból głowy no i krótkie zaniki pamięci..... co ja to miałam zrobić????? itp. No i piję minimum po 2 litry wody dziennie więc do toalety non stop latam, w pracy się smieją czy w toalecie pieniądze jakieś wypłacają bo non stop tam biegam Reniu - nie wiem jak z L4 w ciąży ale na pewno rodzaj pracy ma znaczenie, a kadry to z definicji stresujące są ja pracuję w nauczycielstwie więc zobaczymy jak to będzie u mnie.... ale do tego najpierw trzeba być w ciązy.....zobaczymy jak będzie, na razie machina u mnie rozkręca się i mam nadzieję ze po środzie pojdzie na calego Trzymajcie sie dziewczynki Odpowiedz Link
Gość: monika Re: czesc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.08, 18:07 RENIU !!! co ja tu czytam, po prostu pieknie !!! gratuluje i juz z niecierpliwoscia czekam na dalsze dobre wiesci Gemini u ciebie tez rewelacja jak sie ciesze dziewczyny,nie macie pojecia, ze tak fajnie wam poszlo, jak to zlecialo!!! ja tez nauczycielka jestem i dr M kaze mi w domku siedziec, i w sumie ma ma racje, bo w szkole same zarazki i w sumie niebezpiecznie, tylko nudzic sie zaczynam, bo juz dobrze sie czuje, a nic robic raczej nie mozna moj m tez do pokoiku zwierzen sam chodzil, ale ze szczegolami mi opisal co tam jest hihi, a najbardziej podobalaa mu sie pani ktora go tam zaprowadzila Odpowiedz Link
renjag Re: czesc gemini 16.11.08, 18:48 -TRoche sie boje stymulacji ja przy gravistacie czuje sie najlepiej ale ty wcale nie masz lepiej uczysz w szkole nie pracujesz w administracji. U mnie w pracy dziewczyny sa super .Nie wiem czy jak jest stymulacja i trzeba chodzic na usg jesli sie zwolnie muse to odpracowac . Mam siedzieć do wieczora w pracy sama nie wiem co o tym myslec . Jeszcze wieczorem obad pranie , gotowanie i padam ze zmeczenia A z tego co wiem przy in vitro trezba byc wypoczetym Renia Odpowiedz Link
renjag Re: czesc moniasia 16.11.08, 18:56 Monika powiedz mi jedno jak długo sie stymulowalas i jak czesto chodzilas na monitoring czy do poludnia ja pracuje i bede musiala sie zwalniac . CZy jak udało ci sie zajsc w ciąże dostalas zwolnienie od rau i do pracy juz nie wrocilas . JA pracuje w kadrach i okres zimy ludzie do nas chodza zakatarzeni jak diabli JA przy gravistacie czuje sie nie najlepiej w nocy swedziala mnie skora dr Manka powiedzial ze to moze byc od watroby kazal mi zrobic próby wątrobowe a sam powiedzial ze przy stymulacji dawka hormonów bedzie jeszcze wieksza . Jestem troche tym wszystkim wystraszona Renia Odpowiedz Link
Gość: monika Re: czesc moniasia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.08, 21:28 Reniu, u mnie ta stymulacja bardzo szybko poszla, miesiac antyki, potem od drugiego dnia cyklu fostimon i tak przez chyba 8 dni, w miedzyczasie wlaczony antagonista byl, a na usg bylam pod koniec antykow, a potem az 4 razy w tym 3 prawi codziennie w godzinach roznych, z tym ze udalo mi sie bo akurat tak trafio ze w iatek po poludniu, potem niedziela a potem to juz kolezanki pomogly z zastepstwami a L4 dostajesz od razu , wiec sie nie martw Odpowiedz Link
Gość: Anetka Re: czesc moniasia IP: *.stk.vectranet.pl 16.11.08, 21:37 Dziewczyny, co to jest antagonista i czy każde invitro, imsi, isci i co tam jeszcze robią zaczyna się od brania antyków? Ja wiem, że to śmieszne, ale jak sobie pomyślę, że przez miesiąc miałabym brać antyki i tym samym wykluczyć szansę zajścia w ciąże to już teraz robi mi się słabo. Czy antyki są zawsze czy tylko przy długim protokole? Tak pytam przyszłościowo, bo w końcu przede mną być może 3 szanse na iui. Gemini, ja mam wizytę w środę na godz. 20. Więc do tego czasu pewnie Ciebie już tam nie będzie, a szkoda Ostatnio miałam spotakć się z Edytką, nie udało się. Teraz my się rozminiemy. Ale może jeszcze będzie okazja. Choć każdej z nas życzę by przed nami było już jak najmniej wizyt w Provicie, no chyba, że będziemy tam jeździć jako ciężarne)) A to zupełnie zmienia postać rzeczy... )) Odpowiedz Link
Gość: aneta Re: czesc moniasia IP: 195.116.19.* 17.11.08, 09:31 Cześć dziewczyny!!! Ja jestem po pierwszym IMSI no i niestety w sobotę czar prysł (, no ale cóż nie można się poddawać trzeba żyć dalej i próbować. Mam pytanka, po jakim czasie można podchodzić jeszcze raz do IMSI, i po tych wszczystkich stymulacjach, kiedy dostaje się okres Odpowiedz Link
malaiska Re: czesc 16.11.08, 20:05 No to ładnie, robi nam się tu forum nauczycielskie, bo i ja nauczycielka jestem . Pewnie jak zajdę do musowo L4, pod warunkiem, że zajdę jak jeszcze będę pracować, bo umowa tylko do końca sierpnia - na zastępstwo. Ile dziewczynki to może trwać, jak myślicie? No ta cała procedura od 1. wizyty, zakładając, że nic nieplanowanego nam nie wyskoczy, żadne dodatkowe przeszkody zdrowotne? Odpowiedz Link
Gość: monika Re: czesc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.08, 21:31 malaiska mysle ze jak dobrze pojdzie to 3 miesiace wystarcza, jak zaczniesz antyki, to wiadomo 21 dni, a potem zalezy jaka stymulacje ci dadza, ostatnio czesto stosuja z antagonista, a to jest baardzo szybciutko u mnie od drugiego dnia cyklu 8 lub 9 dni-nie pmietam-a potem za dwa dni punkcja i za dwa dni transfer a potem 12 dni czekania na test Odpowiedz Link
gemini18 Re: czesc 16.11.08, 22:25 qrcze co jest ze głownie nauczycielki mają takie problemy? za duzo dzieciaków na co dzien mają wokól siebie ze natura nie chce im dac wlasnych???!!! dziwne.... u nas jest co prawda problem M a on tez nauczyciel gdybym wiedziala ze moge miec problem z wlasnym dzieckiem to bym chyba nie szla na takie studia albo męza bym sobie poszukala prawnika hihi. A z ciekawości -czego uczycie? Ja języka obcego Anetko, no to nie spotkamy sie na pewno, juz 2 razy bylam u Manki na wizycie na godz.17-stą i wchodziłam prawie punktualnie. Malaiska, tez myśle ze jak dobrze idzie to nawet z antykami do 3 m-cy sie wyrobisz. Ja mialam pierwsza wizyta 1 pażdziernika a po polowie grudnia juz powinnam wiedzec czy wyszlo czy nie. Ja slyszalam taka opinia ze coraz czesciej w Provicie stosują długi protokół bo ponoc lepsze statystyki po nim mają, ale nie wiem bo np. Monika szła krótkim...wiec trudno wydedukowac jaki będzie u Ciebie. aaaa, Anetka - ten miesiąc antyków to dla mnie nie była trauma - po dwóch latach naturalnych staran i nie wychodzenia niczego z tego nie dawalam nam najmniejszych szans zeby akurat dokładnie w tym miesiącu brania antyków udało sie nam zajsc w ciązę gdybym ich nie brala, wiem ze w naszym przypadku IMSI to jedyna droga do dziecka i zrobie wszystko co lekarze zalecą zeby się do tego zblizyc przynajmniej. wiem ze natura nam juz nie pomoze....a upływający czas dziala na naszą niekorzyść. Wiecie, dzis spotkalam kolezankę która jest po IMSI i tez mieli problem z żołnierzykami M i od razu pierwsze podejscie zakończyło się ciążą bliżniaczą (juz są blizniaki na świecie) i nie robili wczesniej zadnych inseminacji itp. bo nasionka tylko do IMSI sie nadawaly a nawet nie do konca bo bylo b.duzo uszkodzonych genetycznie i lekarz sugerował dawce nasienia ale postanowili raz spróbowac ze swoimi nasionkami i kolejne podejscie juz z obcymi i taki wynk!!!! I ona mi mówi ze wg niej kazde IMSI wychodzi bo tak to odbiera, ze są bardzo duze szanse, nawet w prawie beznadziejnych przypadkach i dała mi duzo optymizmu Choc oczywiscie ja zakładam ze będę tą której sie akurat nie uda pierwsze podejscie ale jakoś tak przez chwile nabralam nadziei i tak przez króciutką chwileczkę sobie wyobraziłam ze w święta jestem juz ciężarówka... i w Sylwestra... i potem..... bo dotychczas to tylko liczę kiedy moze byc wynik i kiedy najszybciej moze być krio..... i sobie wyliczylam ze w ferie powinno juz mi się udac podejsc do krio....i sie ucieszylam ze nie będzie problemu z L4 a potem to pewnie morzaczków juz nie będzie i trzeba będzie drugie IMSI robić i ze zrobimy to latem jak mamy oboje z M wakacje itd.itp. czyli plany długoterminowe i w ogóle nawet mi przez myśl dotychczas nie przeszło hasło" ja juz od świąt w ciązy" jakos nie umiem sobie tego wyobrazic.... a dzis przez chwilę tak pomyslałam..... i nie wiem co będzie ale myśli ze niedługo będę w ciąży tez są bardzo przyjemne nawet jak zostaną roztrzaskane na kawałeczki wynikiem bety 0,0 za kilka tygodni i sobie popłaczę.... to nikt mi nie zabierze tych chwil teraz oraz bycia z moimi fasolkami przez dwa tygodnie oczekiwania na wynik! i dziś sobie zamknę oczka przed snem i sobie wyobraze siebie z moimi dzidziami w brzusiu, tego mi nikt nie odbierze.... a co będzie potem....trudno, pozbieram się i od nowa..... ale te mysli o fasolkach które niedługo się pojawią w brzusiu są przyjemne.....chwilo trwaj....... Odpowiedz Link
Gość: aneta Re: czesc IP: 195.116.19.* 17.11.08, 09:32 Cześć dziewczyny!!! Ja jestem po pierwszym IMSI no i niestety w sobotę czar prysł (, no ale cóż nie można się poddawać trzeba żyć dalej i próbować. Mam pytanka, po jakim czasie można podchodzić jeszcze raz do IMSI, i po tych wszczystkich stymulacjach, kiedy dostaje się okres Odpowiedz Link
Gość: Zakija Witaj Renjag :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.08, 10:56 Mi też usunieto mięśniaka 6,5 cm z tylnej ścianki macicy. Endometrioze leczyłam Zoladexem (tez nie tania impreza). Teraz mam wieksze bóle na owu niż przed @. U dr Manki jestem od miesiaca. Chodziłam do docenta, ale jak po operacjach i inseminacjach ciąży nie bylo, oddelegował mnie do Provity. U Ciebie strasznie dlugo to trwało! 10 lat! Kiedy bedziesz miała in vitro? Robicie juz jakies badania? Jestem z Rudy Śl. Pozdrowionka Odpowiedz Link
renjag Re: Witaj Zakija :-) 17.11.08, 12:50 czesc od 18.11 biore wyciszacze przez 9 dni 26 listopada wizyta , wczesniej musze zrobic badania estradiolu i LH / nie wiem co za hormon. Te wszystkie wyniki musze miec na wizyte i bedzie mam nadzieje ze ruszy stymulacja. Wiezs boja sie zeby cos nie wyskoczylo tak jak było z torbiela na przedostatniej wizycie , ja i dr Manka bylismy w szoku . Poczekaj spokojnie na wizyte u dr manki on na pewno zdiagnozuje cie bardzo szybko. TY mialas udrazniane jajowody , endometrioza jest bardzo podstepna choroba . W provicie maja bardzo dobry sprzet do diagnostyki . Mam nadzieje ze u Ciebie nie bedzie tak trudno trzymaj sie ciepło Renia Renia Odpowiedz Link
Gość: Zakija Witaj Renjag IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.08, 11:14 Też miałam miesniaka 6,5 cm w tylnej sciance macicy. Endometrioze leczylam Zoladexem (tez nie tania imprezka). Teraz mam wieksze bóle na owu niz przed @. U dr Manki jestem od niedawna. Chodzilam do docenta w Bytomiu, ale jak po operacjach i inseminacjach ciąży dalej nie bylo, oddelegowal mnie do Provity. Wiesz, kiedy bedziesz miala in vitro? Robicie juz jakies badania? Jestem z Rudy Śl. Pozdrowienia dziewczyny Odpowiedz Link
Gość: Provitka Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.08, 16:21 Wyniki będę miała po 18.... Cała noc nieprzespana...czuję,że się nie udało ;-(((( Odpowiedz Link
gemini18 Re: 17.11.08, 18:06 Provitka, cały czas zaciskam mocno kciuki i wierzę ze będzie dobrze! Dawaj tę betę jak dostaniesz wynik!!! Odpowiedz Link
Gość: Provitka Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.08, 18:25 Nie udało się ;-(((((((((((((( Odpowiedz Link
gemini18 Re: 17.11.08, 18:33 provitko, nie wiem co powiedzieć, zresztą zadne słowa nie oddadzą tego bólu który teraz przeżywasz, tulę cię mocno, wypłacz się teraz i od jutra zbieraj siły do walki na nowo, na pewno będzie lepiej, każdej z nas pisane jest dziecko tylko ta walka niestety czasem trwa dłuzej.....trzymaj się Odpowiedz Link
malaiska Re: 17.11.08, 18:41 Cześć kobietki.... Provitko, Anetko - bardzo, bardzo mi przykro.... . Tulę i głaszczę... Mogę sobie wyobrazić, co przeżywacie... Czas leczy rany, a nasze pragnienie jest tak silne, że minie jakiś czas i zaczniecie starać się od nowa - w końcu musi się udać! Macie jakieś mrozaczki? Gemini18 - problem niepłodności jest coraz bardziej powszechny, wydaje mi się, że zawód nie ma tu nic do rzeczy. To smutne, już boję się, jakie problemy będą miały nasze Dzieciątka, aby mieć swoje Skarby... Ja uczę języka polskiego w szkole średniej. Czy mogłabyś mi wyjaśnić, o co chodzi z długim/krótkim protokołem? Kilka razy czytałam takie określenie na forach, ale nie bardzo rozumiem, co się pod nim kryje... Rozumiem, że najlepiej mieć długi protokół? Od czego zależy jego długość? Cieszę się, że cała procedura nie zajmuje więcej niż 3 miesiące, ale w przypadku mnie (objawy PCO - a być może zespół PCO) może nie być tak szybko Pewnie wcześniej jakieś abadanka hormonów będę musiała zrobić w P. Ale to już na 1. wizycie dowiem się od lekarza jakie? Zastanawiam się, czy będę mogła je zrobić u siebie czy koniecznie u nich? No chyba, że mogłabym zrobić w dzień wizyty, ale z drugiej strony prolaktynę np. bada się na czczo chyba - miałam badaną i coś mi się tak wydaje. Jejku, jeku, teraz tak myślę, że w okolicach 5 stycznia, to ja mogę okres mieć , chyba muszę przesunąć tą wizytę o kilka dni? Odpowiedz Link
renjag Re: czesc anetko 17.11.08, 19:08 Strasznie mi przykro kochanie ale powiem ci cos teraz sie nie udalo, monika probowala trzy razy i jest w ciazy Sama sie boje jutro zaczynam brac wyciszacze jade do provity zeby dziewczyny nauczyly mnie jak sie to robi. Przedeman jeszcze tak duzo sciskam mocno Renia Odpowiedz Link
renjag Re: malaiska 17.11.08, 19:10 Ja n pierszej wizycie tex mialam okres dla lekarze to nie problem nie muisz przesuwac wizyty pa Rentaa Odpowiedz Link
Gość: Anetka Re: IP: *.stk.vectranet.pl 17.11.08, 19:22 Provitko, Anetko bardzo mi przykro, ściskam Was mocno i chyba jedyne co mogę to życzyć Wam dużo siły byście otrząsnęły się szybciutko z rozczarowania i mogły ponownie przystąpić do działania. Dlaczego tak często imsi się nie udaje? Ja naprawdę do niedawna myślałam, że dziecko z invitro to już prawie pewniak, że w grę wchodzą tylko dylematy moralne, religijne czy finansowe. Ależ byłam naiwna i niedoinformowana. Trzymajcie się dziewczyny. Odpowiedz Link
Gość: aneta Re: IP: *.chello.pl 17.11.08, 21:53 Dzięki dziewczynki za wsparcie!! Chociaż ja od soboty z dnia na dzień czuję się lepiej i zbieram siły do następnego in vitro. Provitko, wierz mi wiem co czujesz, ale jutro już będzie lepiej, mi bardzo pomógł mój mąż króry cały czas mnie wspierał. Licząc dni wydaje mi się że razem miałyśmy punkcje ( ja 1.11 Wszystkich Świętych). Powiedz mi czy miałaś jakieś mrożaki?? Ja niestety nie, więc muszę cały ten proces od początku zaczynać. Z 7 jajeczek 3 były puste i 2 niedojrzałe, 2 super się zapłodniły i 2 mi podali, no ale niestety. Trzymaj się i będzie dobrze!! Odpowiedz Link
Gość: Provitka Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.08, 09:30 Witam Anetko, to miałyśmy faktycznie transfer w tym samym dniu. Narazie próbuję się otrząsnąć, ale jeszcze chyba za wcześnie. Co teraz robisz?????Kiedy wracasz do lekarza?????Ja zamierzam dziś zadzwonić i umówić się i zobaczyć , co dalej..... Te wszystkie leki już chyba trzeba odstawić??????? Ja mam jeszcze dwa zamrożone....Pozdrawiam jeszcze nie słonecznie ;-( Odpowiedz Link
Gość: Zakija Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.08, 15:59 Mnie również bardzo przykro. Najważniejsze to się nie poddawać i myśleć optymistycznie. Znam przypadek, kiedy kobieta straciła dziecko zaraz po porodzie. Obiecała sobie, że szybciutko urodzi następne i da mu tak samo na imię. Drugi syn urodził się rok później, dokładnie tego samego dnia i miesiąca! Ot, co móżdżek kobitki potrafi zdziałać. Powiedz mi, czy po podaniu jajeczek dostaje się jakieś dopalacze? Ja po inseminacjach brałam Duphaston dla poprawy zagnieżdżenia jajeczka. I niestety nic nie wyszło Trzymajmy sie dzielnie! Odpowiedz Link
renjag Re: czesc anetko 18.11.08, 07:52 Strasznie mi przykro ze sie nie udało , coz zrobić. Ja zaczynam swoja trudna droge dzisiaj pierwszy zastrzyk diphelerynka , zastrzyk nie jest straszny i juz jeden mniej . Zeby tylko cos z tego było, bardzo sie boje. W swieta bozego narodzenia albo bede szczesliwa albo to bedą smutne świeta . Trzymajcie kciuki za mnie łatwiej komus mówic ze bedzie dobrze niz samemu uwierzyc ze tak bedzie . Teraz do 26 listopada zyjemy, do nastepnej wizyty miłego dnia Renia Renia Odpowiedz Link
Gość: monika Re: czesc anetko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.08, 08:08 provitko, tak mi starsznie przykro niesparwiedliwe to zycie jest ...ale nie poddawaj sie, ja jestem przykladem ze w koncu sie udaje , trzymam ciagle kciuki Odpowiedz Link
Gość: Provitka Re: czesc anetko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.08, 09:31 Dziękuję dziewczyki za wsparcie.... Odpowiedz Link
Gość: aneta Re: czesc anetko IP: 195.116.19.* 18.11.08, 12:56 Wczoraj właśnie umówiłam się na wizytę, mnie prowadzi dr. Gratka, teraz jest na urlopie , więc wizyte mam dopiero na 2 grudnia. Tak leki musisz wszystkie odstawić. Wiem, że w tym dniu było 6 punkcji, ciekawe czy komuś się powiodło, chyba że Provita miała wtedy zły dzień. Trzymaj się, a ty teraz transfer, wiesz kiedy?? Czy jeszcze za wcześnie, ale bądz dobrej myśli mi lekarz powiedział że mrożaki lepiej się zagnieżdzają i jest większa szansa. Napewno tym razem się uda zobaczysz!!! Odpowiedz Link
Gość: Provitka Re: czesc anetko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.08, 13:13 Już dzwoniłam do Provity, mam wizytę 3 grudnia, wcześniej nie ma wolnych terminów do dr Mańki. A bardzo chciałabym wcześniej z nim pogadać i widzieć jaki plan na kolejne tygodnie....Pozdrawiam.... Odpowiedz Link
Gość: Niecierpliwa Re: IP: *.stk.vectranet.pl 18.11.08, 15:56 Witam.Monika gratuluje).dziewczyny wszytkim sie uda zobaczycie.Trzymam kciuki bardzo mocno.Pozdrawiam a ty Monisia teraz duzo wypoczywaj.Jeszcze raz gratuluje. Odpowiedz Link
Gość: nina Re: IP: *.tsi.tychy.pl 18.11.08, 16:48 anetka, provitka - bardzo Wam współczuję, wiem co czujecie, ten ból jest taki wielki, przeszłam przez to dwa razy, teraz jestem po criotransferze, w czwartek zrobię betę ale jakoś nie wierzę ze tym razem się uda Odpowiedz Link
Gość: Anetka Re: IP: *.stk.vectranet.pl 18.11.08, 19:54 Nina, to teraz za Ciebie kciki trzymamy. Choć nie wiem czy my pecha nie przynosimy Więc tylko tak po cichutku (żeby nie zapeszyć) powiem Ci, że z całego serca życzę Ci pięknej bety Jak czytam Wasze posty to jedna rzecz zaczyna mnie wkurzać - brak terminów do naszych lekarzy. Ja nie wiem jak się potoczą moje losy w provicie, ale już teraz miałam taką sytuację, choć to na razie TYLKO kontrolne USG do iui, ale gdyby chodziło o imsi i co się z tym wiąże większą kasę, to by mnie szlag tarfił, że mam skakać do różnych lekarzy. No ale nie po to piszę żeby Was jeszcze wkurzać, tak tylko chciałam się podzielić swoimi odczuciami. Odpowiedz Link
renjag Re:czesc dziewczyny help podawanie diphe!!!!!!! 19.11.08, 07:34 Blagam, pomocy dzisiaj dawalam sobie sama dipheleryna chyba dawka 0,1 /wyciszacze/. Jak pokazywala pielegniarka w Provicie było szybko i sprawnie .Jedna ampulka jest to rozpuszczalnik a druga lekarstwo. Kazaly mi kupic dwie strzykawki jedna insilunówke a do tego igła o grubosci 9 .Najpierw pobieram rozpuszczalnik tylko ktora igla do insuliny cz 9 . Ja pobralam igla 9 rozpuszczalnik wprowadzilam do lekarstwa rozpuscilam a potem pobralam ta sama strzykawka . Chyba tylko do wklucia jest igla z insulinówki . Chyba cos namieszałam jesli tak pomocy bo rano to był horror a jutro trzeba znowu sobie podac . Miłego dnia REnia Odpowiedz Link
Gość: monika Re:czesc dziewczyny help podawanie diphe!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.08, 08:41 RENIU jest tak jak napisalas- dluga gruba igla pobierasz plyn, wstrzykujeszz do proszku, pobierasz mieszaninke i dopiero jak masz pelna strzykawe zmieniasz na igle malenka czyli wielka do nabierania mala do podawania wez to na instynkt-mala bys nie pobrala a takiego konia nie chcialabys sobie wbic hihih caluje mocno Odpowiedz Link
renjag Re:czesc dziewczyny help podawanie diphe!!!!!! 19.11.08, 09:00 TEz tak monika myslała ale igla nie jest taka długa i czaly czas dostawalo mi sie powietrze . Musialam lekarstwo otworzyc nie wiem czy dobrze zrobilam / to ropzuszczone/ nie moglam wszystkeigo pobrac. Moze mi sie uda jutro zrobic to lepeij. Moniak czy ty dostawals hormony do psikania do nosa dzieki trzymajcie sie ciepło Renia Odpowiedz Link
Gość: monika Re:czesc dziewczyny help podawanie diphe!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.08, 09:07 reniu, nic takiego nie mialam!! pierwsze slysze! a co do powietrza itd to sie nie martw, dojdziesz do wprawy mi tez nie wychodzilo na poczatku, denerwowalam sie itd a potem stwirdzilam ze to nie jest na krople liczone i na spokojnie poszlo Odpowiedz Link
renjag Re:czesc monika 19.11.08, 09:14 Powiedz mi serce jak ty sie czujesz ze swoja fasolka . Boze jak ja ci zazdroszcze ze masz to juz za soba . JAk sie czulas na hormonach do stymulacji , bo ja po gravistacie i teraz podawanej diphelerynie czuje sie fatalnie jestem bardzo zmeczona , boja sie co bedzie dalej czy dam rade. Nie wiesz czy jak jest monitoring do poludnia mozna dostac l-4 na ten dzien . Mam malo urlopu i ledwo ciagne , nie wiem czy przy takim zmeczeniu cos z tego wyjdzie Renia Odpowiedz Link
gemini18 Re:czesc monika 19.11.08, 10:42 reniu mi dziwecznyny poradziły zebym odwracała do góry tę ampułkę po wymieszaniu i wprowadziła igłę tylko troszeczkę (na gumce w jednym miejscu jest ona b.krótka) i tak wyciagać tę mieszankę bo zadna igła nie dostanie do dna samego, tez przez pierwsze 2 dni się uczyłam i nie do konca wyciągnęłam tę substancję, a z powietrzem to do dzis mi się troszkę nabiera ale pstrykam w tę strzykawkę i się przesuwa w kierunku igły i potem wypuszczam go. Tez jak mi pielęgniarka pokazała to było super łatwe a mi juz tak łatwo nie szło ale nie martw się dojdziesz do wprawy skutków ubocznych ja tez sporo miałam, niestety trzeba to przezyc niektóre dziewczyny mówią ze najgorszy jest etap diphereliny jeśli chodzi o skutki uboczne.... u mnie najgorzej jest radzis cobie z zawrotami głowy i brakiem koncentracji i krótkotrwałymi zanikami pamięciale wytrzymasz! Odpowiedz Link
renjag Re:czesc gemini 19.11.08, 10:56 Dzieki zrobie tak jak ty mowisz odwroce fiolke i igle wropowadze tylko troche igly. Mnie tez sie w glowie kreci i to bardzo nie wiem dlaczego tak . Ty juz jests stymulowana ja dopiero 26.XI mam wizyte i co dalej ale jak bedziesz dobrze to wedlug planu . Trzymaj sie nie damy sie ja bede probowala 3 razy do skutku , boze jak ja marze o dziecku. Odpowiedz Link
Gość: minika Re:czesc gemini IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.08, 17:45 reniu, w sumie to poweim ci ze cioagle nie umiemy w to uwierzyc widzielismy juz fasolke, a w poniedzialek jedziemy na usg i mamy nadzieje zobaczyc serduszko bijace jem duzo i ciagle mi niedobrze hihi albo z przejedzenia albo glodna jestem i tak w kolko.a co do stymulacji to znosilam w miare ok, tylko tak jak pisze gemini zawroty i zaniki pamieci -a juz myslalam ze to ze mna cos nie tak bylo a tu okzuje sie ze nie tylko ja tak mialam, zresztaa mam tak do dzisiaj...brzuch mam skluty i spuchniety walek jak nakladam waska bluzeczke to jakbym w 4 miesiacu byla, no i z zaparciami walcze ale co tam zycze wam tego z calego serca aa i jeszcze wracajac do zasstrzkow-przechylalam fiolke a igla wchodzila do konca i dawalam ja ta scieta czescia do scianki i wchodzilo wszystko) Odpowiedz Link
Gość: Provitka Re:czesc gemini IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.08, 18:51 Witam dziewczynki. Mam parę pytań, bo dopiero mam wizytę u dr Mańki na 3 grudnia ;-(, a wiele myśli krąży mi po głowie.... Kiedy po nieudanym transferze dostałyście okres, no i czy od razu miałyście następny trasfer mrozaczków??????Pozdrawiam....Moniko, super przeżycia teraz macie. trzymajcie się ciepło. Reniu, do zastrzków można się przyzwyczaić, za niedługo bez żadnych problemów będziesz sobie je zapodawała. Odpowiedz Link
renjag Re:czesc dziewczyny 20.11.08, 07:49 Barzdo dziekuje wam dziewczyny dzisiaj rano spokojnie podalam sobie dpiheleryne , dzieki ze jestescie i mozna liczyc na wasze dobre serduszka . A teraz o mnie fatalnie sie czuje, mięśnie bola , rano barzdo ciezko sie zebrac do pracy najlepiej lezalam bym teraz w łóżku bo jestem nie do zycia. Gemini jak tam u Ciebie kiedy punkcja i transfer Renia Odpowiedz Link
renjag Re:czesc monika 19.11.08, 20:03 Ciesz sie swoim szczesciem tyle sie nacierpialas, ile bylo lez , ja jestem powoli nie mozliwa ciagle jestem zmeczona albo chce mi sie spac ale wszystkie to przechodzimy. Boze ja tak sie boje tych swiat albo bede szczesliwa albo łzy beda kapaly do talerza. Ja scisakm Was oboje dbaj o siebie i dzidziusia Moniczko PA Renia Odpowiedz Link
Gość: Aga Magda 75 IP: *.zabrze.net.pl 19.11.08, 23:41 Madziu,jak wykres ci wychodzi?Monis,jak sie czujesz?pewnie suuuper,co?dowierzasz juz,ze JESTES W CIĄZY?)))POzdrawiam Odpowiedz Link
Gość: monika Re: Magda 75 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.08, 09:03 Reniu, ja generalnie akurat tych swiat nie lubie, bo mnie potwornie przygnebiaja, ale ty sie nie martw bo dla ciebie beda szczesliwe Agus, juz czuje sie lepiej i powiem ci ze zaczynam sie martwic, bo oczywiscie wymyslam ze skoro ja lepiej tzn z ejest gorzej, schizy na maksa a jesli chodzi o niedowierzanie to ciagle ciezko z tym a jak wasze staranka naturalne hihi ciagle o was mysle -oczywiscie bez zadnych zbczonych mysli hihi-trzymam kcciuki zebysmy mogly dziewczynki jak ajszybciej sobie pomarudzic ze nas mdli i fajnie jest Odpowiedz Link
renjag Re:czesc monika 20.11.08, 09:18 Jesli moga spytac dlaczego swieta kojarza sie nie najlepiej.Okres swiat pieczenie , gotowanie ja nie mam do tego głowy ani siły. Monika te swieta beda wyjatkowe bo spedzicie je juz w trojke.Juz bym chciala zeby bylo po wszystkim czekanie jest okropne . Renia Odpowiedz Link
Gość: monika Re:czesc monika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.08, 11:34 reniu, odkad pamietam nie lubie tych swiat, staram sie jak moge poddac nastrojowi, ake nigdy nie wychodzi, zawsze kojarza mi sie ze smutkiem i to mnie przygnebia, zwlaszcza jak patrze na okna z choinkami w blokach , i tak kazdy sobie i sam w swoich scianach, niby swiateczny nastroja ale jakos tak niebardzo, moze dlatego ze to zima i koniec roku i jakos tak smutno ze cos sie konczy...naprawde nie wiem, ale generalnie nie lubie i juz...stanowczo wole wielkanocne bo ludzie bardziej sa otwarci i chetni do spotkan i jest zupenie inaczej i radosnie mimo ze sama ide jest stanowczo bardziej smutna Odpowiedz Link
renjag Re:czesc monika 20.11.08, 11:42 NA przyszle swieta Bozego Marodzenia bedziecie razem a to bedzie powod do duzej radosci . Ja sie tych swiat soe boje bo nie wiem co mnie czeka i mam mieszane uczucia. Tylko zeby swoim najblizszym tych siwat nie zepsuc moniaka . My tak w okresie swiat jestesmy tacy serdeczni a w zwykly dzien szkoda gadac , ja pracuej w kadrach i weim jacy potrafia byc ludzie . Monika ty jestes cały czas na zwolnieniu lekarskim. Mam pytanie czy jak chodzials na usg podczas stymulacji to dostawalas l-4, czy codziennie chodzilas na usg . Ja nic nie wiem urlopu mam tylko 5 dni niewiele , sciskam ciepło Renia Renia Odpowiedz Link
Gość: monikz Re:czesc monika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.08, 12:56 reniu, pracuje w szkole wiec potrafie udawac i wcale ludzie nie sa tacy serdeczni podczas swiat jakby sie wydawac moglo, nie dostawalam l4 na usg bo nie potrzebowalam, zawsze udawalo mi sie na po lekcjach wizyte miec, ale zapytaj dr mysle ze nie bedzie najmniejszeggo problemu...teraz jestem na l4 caly czas, bo dr zabronil do pracy chodzic a mnie nosi juz, a zdrugiej strony jak slysze ile dzieci i nauczycieli w mojej szkole choruje to slabo mi sie robi, ale brakuje mi pracy, bo ja po prostu lubie Odpowiedz Link
renjag Re:czesc monika 20.11.08, 13:28 w szkole moglabyś cos złapac , mnie manka powiedzial ze jak zajde w ciąże tez nie pojde do pracy . A jak cie nosi wiem cos na ten temat jak bylam na zwolnieniu po operacji tez mi sie nudzilo i to bardzo. Ja nie jestem pracocholiczka tak wiec po 19 latach pracy chetnie pojde na dłuższe zwolnienie . Teraz juz bym chciala zeby cos sie dzialo ciagle tylko czekac nienawidze tego słowa ,w tym roku na wszystko czekam . Ciezki ten rok zeby był przynajmniej efekt w postaci ciąży . Powiedz mi jak długo trwaly u Ciebie trzy in vitra rok czy krócej . Przedemna wielka niewiadoma nie wiem jak sie bede stymulowac a lata lece juz skonczone 37 czuje sie taka stara Monika . Jak ci sie nudzi czytaj , ogladaj telewizje niedlugo moze bedziesz robila sweterki dla maleństwa . Trzymaj sie dziewczyno ja bym dała wsystko zeby byc na twoim miejscu boze dziecko moje wielkie marzenie Odpowiedz Link
Gość: nina Re:czesc monika IP: *.tsi.tychy.pl 20.11.08, 14:21 niestety i tym razem się nie udało beta poniżej 1,2 Odpowiedz Link
Gość: monika Re:czesc monika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.08, 15:58 nina, kurcze tak mi przykro strasznie,,,masz jakies mrozaczki? trzymaj sie kochana Odpowiedz Link
renjag Re:czesc ninko 20.11.08, 16:20 Kochanie który to juz zabieg in vitro , jesli mozna wiedziec Bardzo przykre . Czy ty sie leczysz w provicie w katowicach jesli tak to u kogo . Musi sie w koncu udac . Ja w to głęboko wierze , predemna jeszcze wsztystko przytulam Cie mocno Renia Odpowiedz Link
Gość: nina Re:czesc ninko IP: *.tsi.tychy.pl 20.11.08, 16:36 moj trzeci transfer: dwa pełne programy i teraz crio. Nie mam mrozaczków, leczę się u dr B Odpowiedz Link
renjag Re:czesc ninko 20.11.08, 20:03 Bedziesz jeszce próbowac , rece opadaja dlaczego az trzy razy sie nie udalo. Powiedz mi kto u was jest chory ty czy maz, jesli masz sily odpisywac na moje posty nina . Mylami jestem z toba w twoim bólu. Boje sie co mnie czeka oby nie to samo pa Renia Odpowiedz Link
Gość: nina Re:czesc ninko IP: *.tsi.tychy.pl 20.11.08, 21:04 problem po mojej stronie (niedrożne jajowody) czy będę dalej próbować - nie wiem. Na razie jestem wyczerpana psychicznie, fizycznie i... finansowo. Odpowiedz Link
renjag Re:czesc ninko 20.11.08, 21:39 ale z jakiego powodu masz niedrozne jajowody ty mialac in vitro imsi Odpowiedz Link
Gość: nina Re:czesc ninko IP: *.tsi.tychy.pl 21.11.08, 16:16 nie wiem dlaczego?? to pytanie tłucze mi się codziennie po głowie, tak mialam IMSI Odpowiedz Link
Gość: magda75 witajcie dziewczynki IP: *.chello.pl 21.11.08, 22:08 Ninka tak mi przykro ... ale ja jak to ja i tak Ci powiem, ze KIEDYS SLONECZKO I DLA CIEBIE ZASWIECI!!! Tak jak dla Monisi i dla nas wszytskich! Ciagle Was czytam, jestem codziennie na forum, ale malo pisze, bo u mnie nic sie nie dzieje. Agulka pytasz o wykres - bylam dzielna wytrwalam caly miesiac i powiem Ci, ze jedna wielka sinusoida nie wiem, nic juz nie rozumiem, ale z mojego pierwszego wykresu nic wyczytac nie idzie. Teraz mam okres i znow bede mierzyc ale zaczne tak od 4 dnia i pomierze caly miesiac, zobacze, czy to sie pokryje. Nie wiem, czy to ma sens, znow mialam taki ambitny plan i chyba legl mi w gruzach, myslalam, ze cos wyczytam z tego mierzenia, moze na jednym nie mozna bazowac, zobacze i tak jak napisalam wczesniej sprobuje jeszcze raz. Pisalam Ci Agnieszka, ze lacznie z temperatura bede robic testy owulacyjne i je zrobilam, na nich mi owulacja wyszla i to w tym samym dniu co wskazal wykres (ta czerwona linia - bo nie wim, czy juz udalo Ci sie zrozumiec ten wykres?) i znow mialam pecha, bo dwa dni po (choc tak ladnie sie z M przytulalismy, jak zwykle naiwnie wierzac, ze noz widelec sie uda),zlapalam jakies swinstwo i musialam sie leczyc globulkami, a M mascia. mam nadzieje, ze to wyleczylismy ale jak wiadomo nic nam sie zbroic nie udalo wiec walczymy dalej. czasami tylko ryczec mi sie chce, bo ja juz nie wiem czy wierze, czy dzialam jak automat dziewczyny, ech... Renatka nie przejmuj sie tak kochana wszystkim, musimy miec dystans, bo zwariujemy, wcale nie jestes stara, a przede wszytskim robisz cos w tym kierunku, zeby sobie pomoc, nie czekasz z zalozonymi raczkami, wiec tym bardziej badz z siebie dumna i zawsze do przodu idz. prosze a swieta niech beda radosne, bez wzgledu na wszytsko i powiem Wam kochane, ze choc zycie nas doswiadcza, to jednak cos a raczej kogos mamy przy sobie dla ktorego warto sie usmiechac - sa to nasi "M" z ktorych ja jestem ogromnie dumna, ze sa i nas wspieraja, kurcze dziewczyny to wazne. jak ja sobie pomysle jaka zmierzla przez to wszystko jestem to normalnie az mi wstyd, oni tak nie postepuja. nie wiem moze to moje zdanie, ale takie mam odczucia, ze sa jednak wyjatkowi a L4 Reniutka dostaniesz bez niczego podczas stymulacji tylko doktorowi zglosic musisz na wizycie, ze potrzebujesz, a jak zapomnisz to w sumie tez sie nic nie stanie. to chyba wszystko. zycze przyjemnych snow kochane i duzo optymizmu. Monis wysylaj nam fluidki - czekamy caluski, pa Odpowiedz Link
Gość: monika Re: witajcie dziewczynki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.08, 08:15 magdus i dziewczynki czuje sie coraz lepiej i oczywiscie tysiace wiruskow przesylam!!!!!!!! zarazajcie sie jak najszybciej a teraz wam latwo powinno pojsc bo okres chorowity i atwo wiruska zlapac Odpowiedz Link
Gość: magda75 Re: witajcie dziewczynki IP: *.chello.pl 22.11.08, 22:33 Monisia jak ja ciagle naiwnie w to wierze, deneruje mnie to ze nie znam przyczyny swojej niepolodnosci, nawet provita nie dala mi jednoznacznej odpowiedzi, dlatego tak daze do celu naturalnie i wytrwam, ale czy to ma sens? zobaczymy...trzymam kciuki, za kazda z Was dziwewczynki, dobranoc, caluski pa. Odpowiedz Link
renjag Re: witajcie dziewczynki magda , monika, ninka 22.11.08, 12:08 Wczorajszy dzien był straszny bolała mnie tak barzdo głowa ze zbierało mi sie na torjse. Tak jak dr Mańka mowil wczoraj wieczorem dostalam miesiaczkę i jest w miare dobrze wszystko minelo. W srode mam wizyte i poprosze dr manka o zwolnienie na okres stymulacji az do punkcji . Jestem bardzo zmeczona , z pracy musialabym sie zwalniac bo z tego co wiem to usg przy stymulacji mozna miec o kazdej godzinie . Szkoda mi urlopu . Ninko myslami cały czas jestem z toba trzymaj sie kochana .Magdulka wszystkie sie doczekamy wielkiego brzuszka nie moze byc ciagle xle i mówi to taka pesymistka jak ja usciski dla was wszystkich walczymy dalej REnia Odpowiedz Link
gemini18 Re: witajcie magda , ninka, renia, anetka 22.11.08, 23:54 cześć dziewczyny! ja na środowej wizycie dostałam zielone światło do stymulacji, ładnie się wyciszyłam no to teraz mam - oprócz diphereliny którą dalej się kłuję codzienne mam jeszcze 2 inne zastrzyki hormonalne, jeden w penie więc przynajmniej szybko idzie przygotowanie zastrzyku, brzuszek mam coraz bardziej pokłuty, gdzie ja znajdę na nim miejsce na tyle kolejnych zastrzyków;-( w środę mam kolejną wizytę - podglądanko jak pęcherzyki rosną. oby wszystko było OK... reniu, a o której godzinie masz tę wizytę w P w środę? ja mam o 14.30 może sie spotkamy? Myslę ze spokojnie mozesz wziąć L4 od początku stymulacji, koleżanka wzieła juz od wtedy dlatego ze się za bardzo stresowała tym wszystkim, ja troche mogę kombinować z zajęciami w pracy i sobie tak ustawiam ze przed praca jezdzę na badanie estradiolu a po zajęciach na wizytę, choć w najbliższą środę do dr M był jedyny wolny termin 14.30 i będę musiała troche skrócic zajęcia albo miałam alternatywne rozwiązanie iśc do innego lekarza, ale wolałam do dr M i pokombinować w pracy. zobaczymy jakie kombinacje będę musiałą robić przy dalszych wizytach????? Aha, ja cały czas mam małe zawroty głowy i problemy z wysłowieniem się takie że umykają mi rzeczowniki przez tę dipherlinę. reniu trzymam kciuki za Twoje wyciszenie się i obyś na njabliższej wizycie dostała rozpiskę leków do stymulacji (minusem czego jest drastyczne ubycie środków na koncie Magda75, każda z nas łapie doły i to jest naturalne nie zawsze można się uśmiechać nie zawsze się da.... ale to mija i za parę dni znowu nabiera się ochoty do walki, tacy juz jesteśmy i zyczę Wam z M wytrwałości w dążeniu do upragnionego celu! Anetka - co u Ciebie? Jak po wizycie środowej? Jak pęcherzyk i co z IUI? Odezwij się! Nina - bardzo mi przykro ze się nie udało, mam nadzieję ze sie juz otrząsnęłas i nabierasz sił do nowej walki, czasem zycie nam rzuca kłody pod nogi ale musimy wytrwale dążyc do celu bo jak możemy czegoś oczekiwac jesli nie robimy nic? Powodzenia w tej walce! Odpowiedz Link
renjag Re: witajcie magda, ninka, anetka, gemini 23.11.08, 13:10 Kochane dziewczyny serdecznie pozdrawiam . W srode Gemini mam wizyte 0 14,50 tak wiec mamy duza szanse sie spotkac . Mnie bardzo łatwo poznac jestem wysoka bardzo przy tuszy brunetka . Bedziemy musialy sie jakos ugadac jak sie poznamy . Boze zeby nam sie udalo za pierwszym razem .Jeszcze rano musze zrobic etstradiol tylko nie wiem czy faktycznie dwie godziny przed wizyta czy rano w tym samym dniu . Na jakiej podstawie manka stwierdzil ze sie dobrze wyciszylas .Ja dostalam miesiaczke i za przeproszeniem wszystko ze mnie wylazi mnostwo skrzepow . Boje sie zebu przy tym znowu nie wyszla jakas torbiel . Od srody poprosze manke o l-4 . Gemini na ile dni masz stymualcje . Odnosnie dolow pamietacie mojego raka , bylam o ortopedy dr manka dal kontakt powiedzial ze to jest torbiel i mogl mo podac steryd ale to rozwaliloby moj uklad hormonalny , mam smarowac mascia i tyle .Nasze dolki przychodza i odchodza a zyc trzeba dalej ale mam nadzieje ze spotkamy sie razem a kazda z nas bedzie miala swoja kruszynka pa Renia Odpowiedz Link
gemini18 Re: witajcie magda, ninka, anetka, gemini 24.11.08, 00:05 reniu, no to faktycznie mamy duze szanse się spotkać, choc jeśli nie będzie opóznien to moze wyjsc tak ze miniemy się w drzwiach jak ja będę wychodzić od dr M a ty wchodzić. Będę Cie szukac wzrokiem po opisie, ja nie wiem jeszcze w co będę ubrana ale myslę ze możesz mnie poznać po włosach - mam długie do pasa włosy kasztanowe, chyba nie powinno byc wiele dziewczyn w tak długich włosach;-, wzrost sredni, raczej szczupła (jeszcze hihi). Lekarz poznaje czy się wyciszyłas po hormonach (LH poniżej 5 a najlepiej nawet poniżej 2 - ja miałam 1,5) a estradiol to nie wiem, chyba poniżej 30 (ja miałam 20) oraz po obrazie na USG - te dwa testy mówią lekarzowi czy mozna zacząc stymulację. E2 mozesz zrobić nawet z rana byle w tym dniu, ja robiłam o 10 rano a wizytę miałam ostatnio o 17-stej. Z tymi 2 godzinami przed wizytą to chodzi o to ze wynik hormonów jest najszybciej po 2 godz. więc nie mozna sie umówic od razu po pobraniu krwi tylko minimum 2 godz. pózniej ale spokojnie mozna zrobic rano hormonki a wizytę miec wieczorem. Jesli dostaniesz leki do stymulacji (wszystki są w Provicie)i pielęgniarka tłumaczy jak sie uzywa pena a np. encorton w tabletkach do łykania (bo dostałam również) w aptece na 1 piętrze tego budynku, tam tez zresztą od razu zakupiłam kolejna porcję strzykawek i igieł. Po tej wizycie jeśli zaczniesz stymulację to od razu umawiasz się na kolejną wizytę za 7 dni (czyli w kolejną srodę wyjdzie u ciebie) i znów rano badanko hormonów i potem wizyta. Z L4 jesli nie chcesz za duzo brac to mozesz wziąć od przyszłej środy dopiero, bo po niej pewnie zaczną Ci sie dopiero częstsze wizyty (czyli teraz to wygląda tak że masz w tę środę wizyte i jak wszystko pójdzie OK to kolejna wizyta w następna środa). a jak często dalej sa wizyty to nie wiem, myslę ze to zalezy od organizmu - tak często jak jest potrzeba, moze byc co 3 dni, co 2 , nie wiem - wszystko zależy od tego jak rosną pęcherzyki i jakie są hormonki.....nie da się przewidziec ile dni będzie trwać stymulacja, drM mówił ze średnio od 8 dni do nawet 12. aha, a ta miesiączka po antykach jest taka inna niz zazwyczaj więc się nią nie przejmuj, często jest skąpa ale więcej dni sie ciągnie, choc u mnie szybko sobie poszła. Cieszę się ze oropeda Ci potwierdził ze ta narośl na nodze to torbiel ale sterydy teraz są beee przed stymulacją. Trzymam kciuki ża Twoje wyciszenie się, ale nie martw się nawet gdybyś się jeszcze nie wyciszyła to po prostu dostaniesz na kila dni dłużej dipherelinę i juz, to nie wpływa na efekt końcowy. Martwić się mogę ja jak mi pęcherzyki rosną i czy rosną i jak nie rosną to co dalej........ ta Twoja wizyta to wg mnie taka ostatnia z serii spokojnych pózniej to juz lekko nerwowo sie robi bo takie drogie leki w siebie pakuję i jesli nie będzie z tego efektu..... nawet nie chcę o tym myslec....... Anetko, co u Ciebie? Mam nadzieję ze IUI dojdzie/doszła do skutku???? Odezwij sie proszę! Odpowiedz Link
Gość: Anetka Re: moje iui-owe rozczarowanie IP: *.ngk.com.pl 24.11.08, 09:24 Dziewczyny, wklejam opis swoich przeżyć z in. wątku, wczoraj spisywałam to wszystko na świeżo, dziś emocje wcale nie są mniejsze. Historia iui, ktorego nie bylo... I wizyta w srode, 10 dc - jest ladny pecherzyk i ladne endo, lekarz mowi, ze owu juz bardzo blisko, kaze robic testy owu. Jak tylko wyjdzie pozytywny mamy zaraz dzwonic i umawiac sie na iui - dobe, poltorej po pozytywnym tescie. Jesli testy do piatku nie wyjda, w sobote rano mamy przyjechac do provity, nasz lekarz ma dyzur. Jestem taka podekscytowana, zreszta maz rowniez, oto nagle ma nastapic ten dzien. Byc moze to co sie wydarzy wreszcie odmieni nasze zycie i spelni sie nasze najwieksze pragnienie. Wraca we mnie zycie. Kolejne dni: Robie testy, 2 razy dziennie. Zabieram sprzet do pracy, pojemnik, test itd., bo nie nalezy robic testow owu z pierwszego porannego moczu. W pracy wkladam pojemnik pod pache, test do kieszeni, nozyczki do drugiej, telefon do lapki i znikam w WC na ok. 10 min. Testy do piatku nie wyszly pozytywnie. Zatem dzwonimy do provity by umowic sie na sobote rano. Sobota, 13 dc: zrywamy sie skoro swit, bo w provicie mamy byc wczesnie rano, a na dworze bialo. Przyjechalismy nawet przed czasem. I siedzimy na poczekalni, momentami wydaje sie nam, ze minela wiecznosc. W koncu, po konkretnym poslizgu, wchodzimy do gabinetu. Lekarz robi mi USG i stwierdza, ze pecherzyk jest juz tak duzy, ze lada moment peknie. I gdyby mozna bylo do tego momentu cofnac lub zatrzymac czas Dostajemy instrukcje - mam po powrocie do domu zrobic kolejny test owu, jesli nie wyjdzie dostaje ovitrelle, maz ma mi zrobic zastrzyk w brzuch. Lekarz mowi, ze iui bedzie w niedziele do poludnia. Bo jesli test owu wyjdzie, to akurat bedzie to do 24 h, tak samo dziala ovitrelle. Wracamy do domu, czuje sie szczesliwa, od iui dzieli mnie doba, w torebce mam paczke nowych testow owu i zastrzyk. Wiec jestem przygotowana na wszystko. W domu robie szybciutko test owu - jest druga krecha, zdecydowanie mocniejsza. Test pozytywny, zastrzyk chowam do lodowki. Mijaja sobie godziny, ja mentalnie nastawiam sie na iui, farbuje wlosy, bo a noz uda sie za pierwszym razem. Chce wygladac ladnie w stanie blogoslawionym. Ok.18 po prawej stronie czuje bol. Bol owu. Udaje, ze go nie czuje. Ogladam milionerow. Staram sie skupic na wszystkim, tylko nie na ciagnacym bolu z prawego jajnika, na ktorym byl moj pecherzyk, ktory mial lada moment (jak powiedzial ginek) peknac. Te slowa slysze dzis w glowie caly dzien, bo skoro lada moment mial peknac dlaczego nie zrobilismy iui? Bol trwal kilka godzin, kiedy zaspypiałam nadal był. Obudziałam sie w nocy i już nic nie czułam. Od tego momentu prawie przez pól nocy nie zmruzylam oka. Intuicyjnie czulam, ze to coś o 18 to byla owu. Ze w niedziele bedzie juz na iui za pozno. Czulam sie potwornie smutna. Niedziela, 14 dc: od rana nastroj paskudny, maz wiedzial o moich obawach, ranne rozmowy na ciagle ten sam temat zakonczyly sie klotnia. Momentami obydwoje mamy tego dosc. Ja rozumiem meza, maz rozumie mnie. Wspieramy sie, ale czasem u kazdego miarka stresow zwiazanych z dluga, kreta i bolesna droga do posiadania dziecka sie przebiera. Jedziemy do provity. Czuje sie jakbym jechala na sciecie. A mial to byc tak radosny dzien... Rano zreszta dzwonil do mnie ktos z provity i juz przez tel. czuje, ze moje oczekiwania co do dzisiejszej procedury nieco sie roznia od tego co maja nam tam do zaoferowania. A co maja? Maz ma oddac nasionka i mamy miec iui, tak powiedzial lekarz. Tlumacze kobietom, ze z tego co wiem w provicie robi sie iui na niepeknietcy pecherzykach. Wiec skad do cholery mam wiedziec, czy mam jeszcze jajo czy juz go nie mam. Tlumacze kobiecie, ja laik, ze jajo zdolne jest do zaplodnienia do 12 h, a moj bol zaczal sie wczoraj o 18. Wiec jakby tego nie liczyc minelo juz wiecej niz 12 godzin. Jedna z pan idzie rozm. z lekarzem, wraca z info, ze wszystko u mnie jest ok (ciekawe na jakiej podstawie to stwierdzono), i ze mam miec dzis ta iui. Nadal z mezem nalegamy, ze chcemy rozm. z doktorem. W koncu udaje nam sie wejsc do gabinetu. Mowie lekarzowi o swoich obawach, mam sie rozebrac do usg. Do teraz nie moge tego pojac, ze usg nie jest normą przed iui. Dr robi mi USG i juz widze, ze nic nie widze i slysze: "miala pani racje". Juz po owu. Jest plyn w zatoce Douglasa, pecherzyk musial wczoraj peknac. Co bylo potem? Teraz to juz nie ma znaczenia. Po wyjsciu z provity plakałam jak bóbr w ramionach męża. Czuję rozgoryczenie i żal. Ja wiem, że lekarz nie jest cudotwórcą, ale przecież skoro widział wielgachny pęcherzyk na USG to dlaczego nie zrobiliśmy iui w sobotę? Przeciez na testach owu nie mozna do konca polegac, ja jestem ich przeciwniczką. Jest problem z ich interpretacją i jak się okazuje ze skutecznością. Są dla mnie czymś stresującym i nie zamierzam już bawić się w żadne testy! Wiem, że lekarz nie mógł przewidzieć, że będę miała owu parę godzin po USG. Ale mogł wysłać mnie do labolatorium piętro niżej na zbadanie LH, wynik byłby po godz., byłby na pewno na tyle wysoki, że można było w sobotę zrobić iui. Wstrzelilibyśmy się idealnie, iui ok. 12, a po paru godzinach owu. Ale nie ma co juz mówic o tym co mogło się wydarzyć, ale się nie wydarzyło. Wiem tylko, że ja, jako laik, pokierowałabym tym wszystkim inaczej i jak sie okazuje skuteczniej. I teraz najgorsze: gdyby nie nasza determinacja dzis zrobiliby mi iui, pewnie za 2 dni pojechalabym na kontrolne USG i lekarz powiedzialby, ze wszystko ok, pecherzy pekl. Czekalabym 2 tyg. na cud. Cud oczywiscie by sie nie wydarzyl, my nie mielibysmy do nikogo pretencji, bo w koncu skutecznosc iui jest taka niska. Załuję, że lekarz zgodził się na moją propozycję dopiero po stracie szansy na iui w tym cyklu (a straty dla mnie to: największa - kolejny miesiąc w plecy, pozostałe: wizyty, koszty, czas, nerwy, nadzieja). Od początku sugerowałam in. rozwiązanie, lekarz stawiał na swoim, mąż mówił słuchajmy lekarza, jest mądrzejszy, wie co robi, ma doświadczenie. W końcu żeby siebie samą uspokić uswiadomiłam sobie, ze w przeciez nie bede pierwsza pacjentką, ktorej dr zrobi iui w provicie. Po tym weekendzie mam wrazenie, ze jednak bylam pierwsza, ze dopiero przecieram im szlaki. Odpowiedz Link
Gość: magda75 Re: moje iui-owe rozczarowanie IP: *.3s.pl 24.11.08, 15:14 Anetka przeczytalam Twoj post w wielka uwaga, az dwa razy i powiem tak: naszych lekarzy dopada rutyna, ktora dla takich przypadkow jak my (Ty i ja) jest zauwazalna i bardzo bolesna. Przykro mi bardzo, ze tego doswiadczylas i bardzo Ci dziekuje za to, ze to opisalas, bo wlasnie dla takich laikow jak my jest to niezbedna wskazowka, ze trzeba byc upartym i wczuwac sie we wlasne cialo. Ja zostalam poddana punkcji, choc czulam, ze moja stymulacja jest nie taka jak byc powinna, ale zaufalam lekarzowi, bo przeciez musi wiedziec lepiej, choc trzeba bylo juz wtedy powiedziec DOSC, a nie czekac na slowa: nie udalo sie, bo komorki sie nie nadawaly. ja o tym wiedzialam, a jednak lekarz ryzykowal, pytanie po co? ech...w sumie to bilam sie z myslami bardzo dlugo i do dzis mi to w glowie siedzi. uwazam, ze rutyna w takiej klinice nie powinna miec miejsca i byc moze Twoj przypadek i Twoja determinacja choc troche otworzy im oczy. Strasznie mi przykro, ze cierpisz, ale mam nadzieje, ze Twoje cierpienie bedzie solidnie przez zycie wynagrodzone. serdecznie pozdrawiam i zycze powodzenia! Odpowiedz Link
Gość: Anetka Re: moje iui-owe rozczarowanie IP: *.stk.vectranet.pl 24.11.08, 19:29 Hej Madziu, dziękuję za odzew i za słowa pocieszenia. Jeśli to rutyna, to masz rację, że w prywatnej klinice nie powinna mieć miejsca. Nam lekarz na drugiej wizycie zapropnował imsi. Po konsultacji z provitowym urlogiem, dr M. "zgodził" się na 3 podejścia do iui. I ja chcę do iui podejść, pomimo tego, że ma niską skuteczność. Ale jeśli podejdę przy zachowaniu wszystkich czynników, kt. są niezbędne by do zapłodnienia mogło w ogóle dojść, a mimo tego nic by z moich iui nie wyszło, będzie mi lżej podejść do imsi. Ale jeśli przy tak prostej procedurze jak iui, bez żadnej stymulacji, gdzie w grę wchodziło tylko wykonanie usg i bądź podanie pregnylu bądź zbadanie LH z krwi lekarz dał plamę, to nie wiem czy odważyłabym się wydać kilkanaście tysięcy złotych właśnie u tego lekarza. W tej chwili nie wybiegam jeszcze w przyszłość i o tym nie myślę. Ale ja jeszcze nie zdążyłam nabrać zaufania do lekarza jak już je, mam nadzieję chwilowo, straciłam. Gdybym mieszkała w Wawie zmieniłabym klinikę, ale tutaj nie mam takiej opcji. Teraz już wiem, że należy być upartym i walczyć o swoje, nawet gdy ma się przeciwko sobie panie z provitowej recepcji i panią z labolatorium, która podejmuje decyzje z lekarzem o mojej iui bez udziału mojej osoby Odpowiedz Link
Gość: magda75 Re: moje iui-owe rozczarowanie IP: *.chello.pl 24.11.08, 21:08 Brawo Anetka! I tym bardziej daz madrze do swojego upragnionego celu. Nie trac wiary w ludzi i tym samym w lekarzy bo tak naprawde coz nam pozostaje, ze swoimi problemami nie jestesmy w stanie sobie pomoc same, wiec chcac nie chcac musimy zaufac po raz kolejny, ale mysle, ze szczera rozmowa z lekarzem to podstawa w Twoim przypadku bo placisz (wiem, ze to okrutne, ale wierz mi sama mam wiele roznych refleksji) i wymagasz PROFEZJONALIZMU od lekarza, ktoremu przeciez na samym wstepie ufasz. Tym bardziej ze niestety na pienadzach sie nie konczy bo w to wchodza nasze glebsze cierpienia i to najbardziej boli! Chcesz miec dzieciatko - nie za pieniadze, jak pewnie zlinczowaliby mnie wszyscy tzw. pseudokatolicy, tylko przy pomocy naszej wysoko rozwinietej medycyny, ale...no wlasnie, masz juz na tyle wiedzy i rozsadku, tak bardzo potrzebnego zeby zostac matka, ze korzystasz z tego i wierz mi - CALYM SERCEM JESTEM Z TOBA, ZEBY WAM SIE UDALO! Ja chce ufac lekarzowi, ale musze widziec, ze stara sie byc dla mnie, w momencie kiedy tam jestem, a nie, ze tylko pracuje, wykonuje procedure jak tasmociag i wizyta dla niego to kolejne 20 min. i wiem rowniez ze nie jestem latwym pacjentem, bo wymagam, bo mam juz dosc tej dlugiej drogi i ignorowania tego co mowie i co czuje. Mowi sie trudno - mam nadzieje, ze znajdzie sie taki lekarz, ktory bedzie chcial czy to mnie, czy Tobie czy ktorejkolwiek z nas tutaj pomoc. Przepraszam,, ze sie tak wyzalam, ale potrzebowalam tego. Badzcie madre kochane dziewczynki. Pozdrawiam i ciagle naiwnie wierze w ludzka dobroc! Odpowiedz Link
renjag Re: czesc anetko 24.11.08, 19:47 Dopiero teraz na spokojnie przeczytałam twoja hiorie i mam pytanie KTO CIE PROWADZI W PROVICIE ,rece opadaja .człowiek sam lepiej zna swoj organizm wiem cos na ten temat przez 10 lat u mnie rozwjiala sie endometrioza ale wszyscy mi mowili ze to alergia IGE 2500, swiad skóry , stany zapalne skory,grzyice pochwy a na samym końcu takie bóle i wymioty ze szkoda gadac . Ja czesto teraz placze wtulam sie w mojego kochanego meza i rycze jak bobr . Cóz Ci powiedziec trzymaj sie kochana Renia Odpowiedz Link
Gość: magda75 Re: czesc anetko IP: *.chello.pl 24.11.08, 21:28 A Ty Renius to teraz odpoczywaj, niczym sie nie martw, sluchaj wlasnego ciala i ducha, wszystko co zle juz minelo! Glosno o tym mow co Cie trapi i meczy, bo po to jest Twoj lekarz miedzy innymi i mysl tylko pozytywnie Mam nadzieje, ze jestes w dobrych rekach, ktore na kazdej wizycie uswiadamiaj, ze są dla Ciebie tu i teraz! A i nam sie pozwierzaj, zawsze chetnie wysluchamy i doradzimy Calusiam mocno! Odpowiedz Link
renjag Re: czesc koachane dziewczynki 24.11.08, 21:58 Na was zawsze mozna liczyc JA sie nia najlepeij czuje na diphelerynie kreci mi sie w głowie a koło nosa wyskoczyla duza bula . Nie wiem czy znowu to pokazac dr Mance .JA mam problem z egzekwowaniem swoich praw u lekarza ale chyba u mojego dr Mnaki moge byc spokojna mam nadzieje dziewczyny Ciekawe czy przy takim zaawansowaniu choroby /endometriozy trzeci/czwarty stopien ja mam szanse na ciąże . Moja szwagierka jest w ciazy po raz czwarty i nawet po operacji nie zadzwonila do mnie jak sie czuje , wiecej serca wy ma cie dla mnie chociaz znamy sie przez internet niz moj szwagier i tesciowa. Tesciowa dzwoni tylko do mojego meza i pyta sie jak ja sie czuje / dziwna forma prawda/ .Jak człowiek ma kłopoty to zastaje z nimi sam , ja wiecej serca dostalam od obcych niz od rodziny , wyjatkiem jest moja kochana mama .A przeciez jest naprawde ciezko jesli ktos tego nie rozumie to nie ma dla mnie serca nawet odrobiny . Chyba nie jestem wymagajaca , ja pracuje w kadrach gdzie ciagle ktos chory i czasami człowiek robi wiecej niz powinien . Ja czekam na wizyte 26 i nerwy sa nie bede tego ukrywac dziewczyny pa dobrej nocy Renia Odpowiedz Link
Gość: Agi Re: moje iui-owe rozczarowanie IP: *.181.stk.vectranet.pl 25.11.08, 18:52 Witaj ja po ostatniej iui tez sie rozczarowałam i jestem troszke zawiedziona.Po wejsciu do gabinetu nie było jeszcze probówki z nasieniem męża, a doktor na dzien dobry kazał mi sie rozebrac.Więc skad tak naprawde mógł wiedziec czy wogóle nadaje sie do iui.Niestety i ta kolejna iui sie nie udała Odpowiedz Link
Gość: Anetka Re: moje iui-owe rozczarowanie IP: *.stk.vectranet.pl 25.11.08, 19:33 Witajcie dziewczyny, dziękuję Wam za słowa otuchy. Ja do teraz nie mogę zrozumieć dlaczego USG przed iui nie jest normą? Chyba, że jest coś o czym nie wiem. Czy żel, którego używają lekarze do zrobienia USG może działać plemnikobójczo? To byłoby dla mnie jedynym sensownym wytłumaczniem. Czytałam na forach o iui wykonywanych w in.klinikach i nigdzie nie zetknęłam się z koniecznością wykonywania testów owu. Nie muszę Wam chyba pisać, że testy często zawodzą. Ileż jest ciąż z testów, które były negatywne. No a teraz ja jestem przykładem na to, że pozytywny test owu wcale nie musi wyjść dobę przed owu, już o 36 h nie wspominając. Następną wizytę będę miała DOPIERO za ponad 4 tyg.(słabo mi się robi jak o tym myślę), pewnie do tego czasu emocje opadną, ale złe wrażenie i negatywne odczucia pozostaną. Madziu, kiedy czytałam o Twoich przeżyciach to dokładnie to samo powiedziałam mężowi, że na chwilę obecną nie wyobrażam sobie podchodzić do imsi, gdzie w grę wchodzą już ogromne pieniądze i jeszcze większe nadzieje. Pytacie o lekarza? Przez wszystkich chwalony dr M. Madziu i Aguś, czy możecie zdradzić kto Was prowadził? Pozdrawiam Was wszystkie serdecznie. Odpowiedz Link
Gość: magda75 Re: moje iui-owe rozczarowanie IP: *.chello.pl 25.11.08, 21:56 Mysle, ze nic zlego nie zrobie jesli powiem, ze i mnie dr manka, choc troche sie boje sadzic cokolwiek o tym lekarzu, bo w koncu sama mu zaufalam i mialam nadzieje. Mysle, ze to dobry czlowiek, aczkolwiek ja zawsze mam sady o innych ludziach naiwne, wiec sama juz nie wiem. Nie chcialabym jednak skreslac umiejetnosci dr - uwazam jednak ... i chyba zaznacze to duzymi literkami, zeby wszytskie te dziewczynki, ktorym sie udalo i ktore ufaja, nie mialy do mnie pretensji - ZE W NASZYM PRZYPADKU ZAWIODLA PROCEDURA I RUTYNA LEKARZY, moze nie sam doktor i jego sumienie, on tam tylko pracuje, a szkoda!!! Mysle, ze wystarczylo w moim przypadku podejscie indywidualne, bo od samego poczatku bylo cos nie tak z tymi pecherzykami, moze wystarczylo zwiekszyc dawke, badz przerwac i za miesiac, czy dwa sprobowac ponownie, badz jeszcze cos innego, moze poobserwowac na cyklu naturalnym, ale poszli na latwizne. Procedura zaliczona, a ze nie wyszlo - wina pacjentki. Co jeszcze mi sie nie spodobalo, to to, ze kiedy rozmawialam z dr przed rozpoczeciem imsi, proszac, ze zalezy mi na wizytach wlasnie u niego, ze chce do jednego lekarza, bo mam juz dosc wedrowek i tlumaczenia od podstaw o co chodzi, wyraznie o to proszac w momencie podejmowania decyzji z mezem, powiedzial, ze nie ma problemu, ze pracuje i rano i popoludniami i ze tak bedziemy ustawiac wizyty, ze na pewno sie uda i to NAJMNIEJSZY PROBLEM. Niestety nie udalo sie i zwiedzilam chyba wiekszosc lekarzy w provicie, bo albo wizyty byly przeznaczone dla kobiet ciezarnych, albo lekarz mial transfer, punkcje, sympozjum itp. Pewnego razu nawet przyjmujaca mnie pani doktor pomylila moje dane i dostalam skierowanie na badanie zupelnie innej osoby, do dzis nie wiem, czy w komputerze miala otwarta moja kare, czy tej innej pani. Zauwazylam to dopiero w laboratorium i kiedy chcialam to zalatwic szybko, bo spieszylam sie do pracy, panie w recepcji kazaly mi czekac w kolejce zdziwione, ze chce juz...przeciez nie byla to moja wina, tym bardziej, ze czas mialam wyliczony co do minuty, zeby sie do pracy nie spoznic, co bylo dla mnie bardzo istotne. Bylam juz wtedy zla, ale mysle sobie no coz moj pan dr zajety jest, choc dla mnie umowa to umowa, moglam dowolnie manewrowac swoim czasem i dostosowac sie do godzin doktora, nie wymagalam zeby to on sie dostosowywal... Dlatego postanowilam sie wyciszyc i pomyslec nad tym wszystkim, mialam wizyte wyznaczona na 24 listopada ale ja odwolalam. W sumie to naprawde nie wiem co mam zrobic, czy isc tam, czy gdzies indziej, pytanie gdzie? Na chwile obecna nie znam odpowiedzi, ale mam nadzieje, ze wymysle cos madrego. Mam nadzieje, ze tym postem nie zniechecilam nikogo, a dalam wskazowke, zeby glosno domagac sie swoich praw, po to jest KLINIKA zeby LECZYC a nie wykonywac PROCEDURE, pamietajcie o tym Kochane Dziewczynki. Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link
renjag Re: moje rozczarowanie dr manka 25.11.08, 22:07 Jutro mam wizyte i zaczynam sie bac po tym co przeczytalam ja tez sie lecze u dr Manki .Nie wiem co o tym wszystkim myslec dziewczyny , raczej dr Manka ma bardzo dobra opinie, chyba ze zaczela sie u niego rutyna .Strach sie bac co bedzie Odpowiedz Link
gemini18 Re: moje rozczarowanie dr manka 25.11.08, 22:48 Anetko, strzasznie mi przykro ze tak się stało. To boli, musi boleć, taka ogromna nadzieja i.....nic. Najgorsze to utracone zaufanie do kliniki....Nie wiem co Ci doradzać, na pewno musisz walczyć dalej ale tak jak piszesz z pewną dozą nieufności do lekarzy.... Trzymaj się i pomyśl ze moze ten kolejny cykl będzie tym trafionym, tym na który tak długo czekasz!!!!Zyczę Ci tego z całego serca!!!! Reniu, nie wiem jak Ty ale ja juz za daleko jestem na tej drodze do IMSI u dr. M zeby cokolwiek zmieniać. staram się nie przekładać tego co się stało u Anetki na mnie tzn. schizować, owszem będę czujna jeśli stymulacja będzie słabo szla i co będzie lekarz zalecał - będę się temu przyglądać i analizować a nie wierzyc na ślepo ale...najpierw muszę mu dać szansę skończenia tego co zaczął. Postaraj się zdystansować odnśnie swojej sytuacji bo chyba nic innego ci nie zostało (poza drastycznym krokiem zmiany lekarza ma innego), denerwowanie się nic nam nie pomoże, muzimy teraz zachować spokój zeby nasze komóreczki ładnie rosły, ten etap zależy w dużej mierze od nas!!!!!!!! trzymaj się i mam nadzieję ze się jutro zobaczymy, ja chyba założę czerwoną bluzkę coby nie dało sie mnie nie zauważyć))))))oby wieści były dobre dla Ciebie i dla mnie!!!!!! Odpowiedz Link
renjag Re: czesc gemini 26.11.08, 08:51 Ja na pewno nie bede robila dzikich ruchow . Wczoraj czytałam opinie Provity i słowa wdziecznosci do dr Grettki i Mańki. In vitro duzo kosztuje ale jak bedziemy mialy juz nasze dzieciatko to wdziecznosc człowieka nie zna granic . Ja wierze dalej dr Mance i tak jestem za głupia zeby to wszystko zrozumiec . Renia Odpowiedz Link
Gość: magda75 Re: czesc gemini IP: *.3s.pl 26.11.08, 09:14 I bardzo dobrze, bo chodzi glownie o to, zeby miec choc troche wiedzy o tym co sie robi, Wy juz taka Renia, Gemini macie bo wiecie, ze trzeba byc czujnym i pytac lekarza. Tu nie chodzi o zniechecenie kogokolwiek do dr, tylko o egzekwowanie swoich praw a przede wszystkim o jego szczerosc i indywidualne podejscie, poniewaz to nas kosztuje a jest ich obowiazkiem. Tylko tyle dziewczynki, nikt nie prowadzi nagonki na lekarza, wcale nie uwazam, zeby byl zly, czy niekompetentny, ale mam zastrzezenia do kliniki i to duze, bo dla mnie to tasmociag i moze ten lekarz popadl jak pisalam w rutyne, co uwazam, ze przy prywatnej klinice nie powinno miec miejsca. Mam nadzieje, ze sie to zmieni. A juz najwieksza pomylka bylaby zmiana teraz przez Was lekarza, nawet o tym nie myslcie bo nie o to chodzi. Zycze Wam powodzenia i sluchajcie swojej intuicji kochane. pa Odpowiedz Link
renjag Re: czesc magda 26.11.08, 09:44 Troche sie o Ciebie martwie Magdo , czy dobrze zrobiłas rezygnujac z wizyty u dr Manki , moze trzeba było powiedziec jemu to samo co napisalas do Nas na forum. Gdzie pojdziezs sie dalej leczyc do Myslowic tam podobno jest jeszcze gorzej .Trzymaj sie kochana o przemysl czy ty dobrze robisz miłego dnia p.s trzymaj kciuki dzisiaj mam wizyte u dr MAnki Renia Odpowiedz Link
Gość: magda75 Re: czesc magda IP: *.3s.pl 26.11.08, 09:57 Reniutka, nie martw sie Kochana bo ja jeszcze nie podjelam ostatecznej decyzji co dalej. Zrezygnowaqlam z jednej wizyty poniewaz postanowilam sie wyciszyc i pomyslec co dalej, wcale nie mowie, ze nie wroce do provity. Zawiodlam sie ale ta sytuacja mnie czegos nauczyla. Ja juz rozmawialam z dr manka, on tez przyznal, ze od poczatku bylo cos nie tak i sam doszedl do wniosku, ze w moim przypadku stymulacja powinna byc inna, z tym, ze rozwiazanie jakie podal na chwile obecna mnie nie odpowiada(pisalam juz to wiele razy - dlaczego) i postanowilam posluchac wlasnego ja w tym przypadku a nie postepowac pochopnie. Pomysle i podejme decyzje co dalej. Nie moge myslec, ze czas mi ucieka bo sie zamecze, musze do tego podejsc tak : mam dopiero 33 lata i jeszcze troszke czasu a Pan Bog czuwa No co jakos trzeba sie pocieszyc A teraz trzymam kciuki za Ciebie Renius i pamietaj, ze to Ty jestes najwazniejsza i pytaj o wszystko co Cie trapi lekarza. Nio. Trzymaj sie i daj znac po wizycie. Odpowiedz Link
renjag Re: czesc magda 26.11.08, 10:25 Ja jestem do Ciebie starsza skonczylam 37 lat , czas szybko leci a to juz wiem ze czas dziala na nasza niekorzysc dlatego zgoda przemyślec i wyciszyc sie mozesz jak najbardziej ale pamietaj czas nie stoi w miejscu . Wroce późnym wieczorem ale dam ci znac co ta u mnie dalej . Mocne usciski i całuski trzymaj sie kochana Renia Odpowiedz Link
renjag Re: totalna załamka 26.11.08, 12:45 znam juz swoje wyniki i jestem zalaman estardiol bardzo wysoki 105 LH 1,16 czuje ze bedzie wielkie nic z in vitro Renia Odpowiedz Link
Gość: Anetka Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.stk.vectranet.pl 24.11.08, 19:36 I jeszcze jedno, o czym zapomniałam napisać w tym wątku: Ja po prostu odczuwam żal. Można było pokierować tym wszystkim inaczej, prościej, szybciej i miałabym pierwsze podejście do iui za sobą. Ale lekarz nic z tych rzeczy nie zaproponował, nie chciał w trakcie cyklu zgodzić się na pregnyl, a po ostatnim USG nie usłyszałam nawet słów typu: przykro mi, że tak się stało, że nie zdążyliśmy czy coś w tym stylu. Nie powiedział nic. Dla niego jestem jedną z wielu pacjentek. Dla mnie każdy cykl jest bezcenny. On w tym jednym dniu zrobił pewnie kilka punkcji, transferów i iui i jakaś tam statystyka zostanie zachowana, ja w tym jednym dniu czułam się kompletnie zawiedziona tym miejscem, tą procedurą, tym wszystkim co tam sie wydarzyło i co mogłoby się jeszcze wydarzyć za kolejne wydane pieniądze, gdybyśmy nie zrobili jednego USG, które trwa raptem chwilkę. Odpowiedz Link
Gość: magda75 Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.chello.pl 24.11.08, 21:22 Rozumiem Cie Kochana, sama przy Twoich wypowiedziach rycze, bo jak juz wczesniej pisalam sa osobiste i dla mnie bardzo, sama to przezylam - czekanie - procedura - tasmociag - bol - i wielkie NIC. Ryczalam w ramie Meza dlugo, nie mogac sie pogodzic z mysla, ze wszystko na marne, ze tyle zastrzykow, klucia, chemii mam w sobie i nawet nie podeszlismy, choc czulam, ze jest cos nie tak! i mowilam o tym, a jednak rutyna zwyciezyla. Mamy chyba tez ten sam problem z plemnikami M, ale ja jeszcze nie podjelam decyzji do ktorego lekarza mam sie udac, postanowilam odpoczac do konca roku, zbadac swoja owulacje a potem znow zaczne na nowo wedrowki, mam nadzieje, ze z UDANYM FINAŁEM Bo nastepny rok musi byc szczesliwy i juz! Coz moge jeszcze dodac Anetka - glowka do gory, walcz o nastepny cykl i nie daj sie! Wierze, ze musi byc lepiej, a Ty to byc moze juz po czesci zmienilas, bo mysle, ze jednak cos czy to w tych kobietach z recepcji, czy w lekarzu pozostalo, tak jak i w moim przypadku - mam taka nadzieje i nie chce jej jeszcze tracic! Odpowiedz Link
Gość: Agi Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.181.stk.vectranet.pl 25.11.08, 18:56 Anetko czy możesz zdradzic jaki lekarz tak cie pokierował. Odpowiedz Link
gemini18 Reniu 26.11.08, 19:03 Reniu kochana, jak po dzisiejszej wizycie? Co ci dr M powiedział? Bardzo myślę o Tobie i zaciskam kciuki! Napisz proszę co wynikło! Odpowiedz Link
renjag Re: czesc martuniu 26.11.08, 19:42 Juz jestem w domku . Dipheleryna zamiast spowodowac u mnie wyciszenie pobudzila mnie i mam 6 jajeczek .dostalam Encorton , dipheleryne , menopur .w piatek wizyta i chyba w niedziele i punkacja na poczatku przyszlego tygodnia. Jestem tak tym wszystkim zszokowana ze jeszcze teraz nie moge ochlonac . Chybba w tym samym czasie bediemy mialy in vitro sciskam mocno Renia Odpowiedz Link
gemini18 Re: czesc martuniu 26.11.08, 20:12 Reniuśka kochana, az serce sie otwiera czytając takie wiadomości!!!!! Bardzo się cieszę!!!! Ale i rozumiem Twoje emocje, sama się zastanawialam co będzie.Musisz być strasznie zszokowana, tak bardzo sie martwiłas ze nici z in vitro a tu..... o mało co byś mnie nie przegoniła jakby mi tak ładnie jajeczka nie urosły!!! A szłaś caly tydzień po mnie hihi no to będziemy schizować razem a i masz jeszcze jeden plus - mało kasy wydasz na leki do stymulacji u Ciebie reniuś im gorzej tym lepiej - myślisz ze masz raka a zaczynasz się wyciszać, myślisz ze estradiol jest be i ze nici z invitro a masz punkcję za kilka dni... no no ... taką masz technikę? ale naprawdę jeszcze raz powtórzę ze sie cieszę strasznie, Wy z męzem na pewno tez, pewnie jeszcze nie mozecie w to uwierzyć ze to juz tuz tuz.... ja tez dzis tak o sobie myślę, nastawiłam się na tydzień jeszcze kłucia przed dzisiejszą wizytą a tu.... juz tuz tuz. Ja mam wizytę jutro i albo jutro kończę stymulację i wtedy punkcja w sobotę albo dostanę jeszcze leki na 1 dzień i kolejna wizyta w piątek (moze znów się spotkamy i punkcja w niedzielę. trzymaj się i się ślicznie dostymuluj choć u ciebie to i dipherelina wystarczy Odpowiedz Link
renjag Re: czesc martuniu 26.11.08, 20:51 Martunia Manka robil usg patzry i pyta czy pani brala dipheleryne , bo u panie wyglada tak jak by pani byla w trakcie stymulacji. A ja panie doktorze czy ja wygladam na osobe nie powazna . Ciagle go pytalam czy nie mam torbieli nie mam i w noze sie spotkamy mam zwolnienie do piatku rana esrtadiol musze zrobic a 12:40 wizyta w piatek i w niedziele tez dam ci znac kochana . Przy tobie to ja straszny i wielkolud jestem ale moje dziewczyny w dziale mowia zartem bylem motylem ale przytyłem pa sciskam mocno Renia Odpowiedz Link
Gość: magda75 Re: czesc martuniu IP: *.3s.pl 27.11.08, 08:44 No to pięknie Oby tak dalej, trzymam mocno kciuki i czekam na dalsze dobre wiesci! Idziesz jak burza Kochana Pozdrawiam serdecznie i sciskam mocno Odpowiedz Link
Gość: magdadd histeroskopia-bardzo proszę o odpowiedz IP: *.piekary.net 27.11.08, 18:45 Witam, od 12.11. tego roku wraz z mężem jestesmy także pacjentami Provity (dr Mańka). Pisałam na innym wątku m.in. z Anetką, która bardzo dużo mi wyjaśniła począwszy od pierwszej wizyty w Provicie Za co bardzo jej dziękuje i cały czas trzymam za nią kciuki. Mam taką prośbę czy mogłybyście mi napisać czy w 7 dniu cyklu można mieć histeroskopie, okres trochę mi się spóźnił i zamiast 10 dnia tak jak sie umawiałam z lekarzem będzie to 7. Nie moge sie dodzwonic do Provity dlatego pytam, może ktoś wie. Pytałam o to Anetke ale niestety na tamtem "nasz" wątek narazie nie zagląda, a widziałam że tu też się udziela więc może dziewczyny coś poradzicie. Bardzo dziekuje i pozdrawiam WAs wszystkie. Odpowiedz Link
Gość: Anetka Re: histeroskopia-bardzo proszę o odpowiedz IP: *.stk.vectranet.pl 27.11.08, 19:50 Madziu, przepraszam, że nie odpisywałam, ale z wiadomych powodów miałąm głowę zajętą swoimi sprawami. Oczywiście, że możesz mieć histero w 7 dc, ważne byś już nie plamiła, histero robi się do 12 dc, żeby wykluczyć ewentualną ciążę. Ja miałam w 10 dc, bo tak akurat pasowała mi wizyta w provicie. Jest jeszcze jeden aspekt, o którym ja nie wiedziałam, Ty pewnie też nie. Otóż można histero zrobić w szpitalu, na NFZ. Lekarz w ogóle mi takiej opcji nie zaproponował, dopiero po fakcie się o tym dowiedziałam od dziewczyn z bocianowego forum. Bodajże dr G pyta pacjentki czy chcą skierowanie do szpitala. No i w ten prosty sposób oszczędza się tysiąc złotych. Ale przypuszczam, że Ty już zdecydujesz się na to badanie w provicie. My z mężem doszliśmy do wniosku, że to badanie było u nas zbędne. Z moich dwóch HSG wynika, że macica jest prawidłowej budowy. No ale było minęło. Przynajmniej po raz kolejny wiem, że w środku jest wszystko ok. A biorąc pod uwagę łyżeczkowanie, które miałam, cieszę się z tego pdowójnie, że nic nie zostało tam uszkodzone. Gemini i Reniu, teraz to mocno trzymam kciuki za Was, niedługo Wasz wielki dzień. Z całego serca Wam życzę by się udało!!! Trzymajcie się dzielnie i zdrowo i czekam na wieści od Was Odpowiedz Link
magdadd do Anetki:) 27.11.08, 20:34 Anetko nic się nie stało, wiem że masz dużo ważniejsze rzeczy na głowie. Ale bardzo Ci dziękuje za odpowiedź Ja ostatnio mam doła i mniej wiary, że tam nam pomogą. Szliśmy tam z założeniem, że pomogą nam poznać przyczynę i zapobiec kolejnym poronieniom. A oni chyba inaczej to widzą. No ale zobaczymy co będzie dalej. Musi się w końcu udać, staram się samą siebie do tego przekonać Pozdrawiam wszystkie dziewczyny i życzę powodzenia Odpowiedz Link
renjag Re: czesc dziewczynki 27.11.08, 20:53 Wzięłam juz menopur jutro dipheleryna i badanie etstradiolu i Lh. Boje sie co bedzie jutro jestem nietypowa pacjentka i dr manka robi duze oczy za kazdym razem trzymajcie kciuki dziewczyny pa Odpowiedz Link
gemini18 Reniu 28.11.08, 12:27 Jak po dzisiejszej wizycie? Mam nadzieję ze wszystko Ok i się ładnie stymulujesz a estradiol rośnie! daj znać bo myślę cały czas o Tobie! Odpowiedz Link
renjag Re: czesc gemini 28.11.08, 14:10 Niestey nie idzie dobrze estrdiol po menopurze spadł wynik 68 .Jest 6 jajeczek okolo 17 minimetrow.dr Manka twierdzi ze mam inne receptory i inaczej reaguje na leki . Mam wizyte w poniedzialek o godzinie 23 w nocy Marta. Bardzo jestem załamana tak sie cieszylam ze to juz i co. Zyc sie odechciewa . Manka powiedzial ze bede stymulowana lekami antykoncepcyjnymi ale wtedy jajeczka moga nie byc takie dorodne o bede miala wiecej niz jedna punkcje bo na jednej stymulacji bedzie 2-3 jajeczek a to za malo A co u ciebie kiedy punkcja sciskam mocno .Bardzo mi smutno PA Renia Odpowiedz Link
gemini18 Re:Reniu 28.11.08, 17:22 Skarbie, nie wiem co powiedzieć.... tak mi przykro.... a tak ślicznie się zapowiadało.... ale nie martw się to nie koniec! dojdziesz do invitro tylko ze troszkę wolniej, czasem nie mamy wpływu jak szybko czy wolno cos nadchodzi ale najważniejsze ze nadejdzie ten dzień. A powiedz mi jeszcze co z bieżącym cyklem i tymi jajeczkami - będziesz mieć ich punkcję? ten czas ci szybciutko zleci, moze juz tylko 2 punkcje wystarczą.....trzymam mocno za twoją wizytę w poniedziałek (o nocnej godzinie moja punkcja jest juz jutro, jajeczka są tak duze ze nie mogą się doczekać bara-bara z nasionkami M to będzie taka andrzejkowa punkcja tzn. w dzień andrzejek i dla męża andrzeja w prezenciku ode mnie dostanie 23 moje jajeczka do zapłodnienia i niech się nie waży nie przyjąć chocby jednego z moich prezencików hihi trzymaj kciuki za jutro, oby nie okazały się te pęcherzyki puste albo zawierające niedojrzałę komórki bo przy tak duzej ilości to się zdarza.... no i żeby ładnie się zapładniały bo u nas przecież problem z żołnierzykami M, oby znależli 23 idealne plemniczki, pliiizzz Odpowiedz Link
renjag Re:czes gemini 28.11.08, 18:34 Boze ty juz masz jutro punkcje moze na świeta bedziesz mama a ja płakac mi sie chce .Zobaczymy co w poniedzialek bedzie rano mam zrobic estradiol i Lh i sie okaze . Leki dzialaja odrotnie na mnie , jeszcze manka liczy na to ze w laborotorium sie pomylily . Jesli wynik sie powtorzy to nici z in vitro. Bede chyba stymulowana lekami antykoncepcyjnymi clostybet cos takiego chyba nazwe przekrecilam . Trzymam kciuki Martuniu i sobie juz nie pogadamy bo po punkcji trzeba lezec .pa Renia Odpowiedz Link
Gość: nina Re:czes gemini IP: *.tsi.tychy.pl 28.11.08, 18:59 spokojnie Renia, jeszcze wszystko jest mozliwe!! a po punkcji nie trzeba lezeć proszę nie denerwuj się - bo to nie pomoże, nie takie "przypadki" udało się wystymulować, będzie dobrze! Odpowiedz Link
renjag Re:czes nina 28.11.08, 19:13 czesc fajnie że sie odezwalas co slychac u ciebie. Mam nadzieje ze masz racje dr Manka na kazdej wizycie robi coraz wieksze oczy .Ale co najwzniejsze nie poddaje sie poplakalam sobie a potem wzielam sie do roboty gotowanie , sprzatanie. A jak tam u ciebie kochana Renia Odpowiedz Link
Gość: magda75 Re:renatka IP: *.chello.pl 28.11.08, 19:48 Renatka no smutno mi tak ladnie szlo, ale nie martw sie, jeszcze nie powiedzialas sobie KONIEC a to najwazniejsze. Ten CLO (skrot nazwy lekow) to nie leki kochanie antykoncepcyjne, tylko hormonalne, one maja Twoje jajniki pobudzic do dzialania. Widze, ze dr manka zaproponowal Ci to samo co mnie ale... jednego tylko nie rozumiem, bedziesz miala teraz punkcje? czy nie? bo w koncu masz 7 jajeczek to przeciez duzo!!! Odpowiedz Link
renjag Re:mgda 75 28.11.08, 20:00 Manka odstawil wszystkie leki i zmierzyl mi jajeczka maja 17 milimetrow sa za male do punkcji , chyba ze w poniedzialek cudem chyba urosna i wyjasni sie estradiol dlaczego taki niski. Stwierdzil zew jajeczka moga byc wadliwe nie wiem na jakiej podstawie.Nastepny cykl na clostebeget chyab tak sie nazywa i co ty na to nie wiem co o tym myslec Odpowiedz Link
Gość: magda75 Re:renatka IP: *.chello.pl 28.11.08, 20:20 Trudno powiedziec,do poniedzialku wszystko moze sie zmnienic, najwazniejsze to zachowac spokoj, bo jak sama wiesz matka natura czasami plata figle i nie mozna popadac w panike, jeszcze moga urosnac, a jest ich duzo. ja mialam tylko 5 i to roznej wielkosci i mialam punkcje, co prawda okazaly sie wadliwe, bo stymulacja moja byla zla, ale punkcje mi dr zrobil, a moze wlasnie lepiej by bylo, gdyby mi jej wtedy nie zrobili! z drugiej strony u Ciebie sa jednakowe jajeczka i jest ich 6. wiec moze zrobia i bedzie wszystko dobrze. najwazniejsze to nie denerwuj sie i wrzuc na tzw. luz Renia, bo nic zlego sie nie dzieje a najwazniejsze zeby dr podjal dobra decyzje i nauczyl sie Ciebie rozpoznawac, bo widocznie znow trzeba do Ciebie podejsc indywidualnie. jesli punkcji nie bedzie to pieniazkow nie stracisz, bedziesz sie przygotowywac w nastepnym cyklu i bedzie wtedy dobrze, nie martw sie kochana, kiedys musi byc dobrze sciskam mocno i prosze Cie o spokoj Odpowiedz Link
Gość: aneta Re:renatka IP: *.chello.pl 29.11.08, 16:40 Reniu, wszystkie dziewczyny mają racje najważniejsze to dobrze myśleć a wszystko się uda. Jak mówiłaś przy każdej wizycie zaskakujesz dr, może i tym razem go zaskoczysz z dobrymi wynikami i we wtorek punkcja. Życze ci powodzenia w poniedziałek i daj odrazu znać jak poszło. Buziaki Odpowiedz Link
renjag Re:czesc Anetko 29.11.08, 18:31 Dziekuje Wam kochane ze mnie wspieracie , super dziewczyny jestescie . Raczej nie dam znac poniedzialek bo wizyte mam na 23 w nocy super dr manka chybe bedzie dogorywal a ja z nim. Tak jak sobie obiecalam sie schizuje i spalam w ciagu dnia i to chyba dobrze . Jedno mnie zastanawia jesli nie bedzie punkcji jak wyglada miesiaczka jak sie ma 6 jajeczek . Strasnie utylam ajuz gruba bylam przed stymulacja , niedlugo bede wygladala jak słonica w ZOO. Anetko a co słychac u Ciebie kochanie Marta dzisiaj miala punkcje Renia Odpowiedz Link
Gość: Anetka Re:czesc Anetko IP: *.stk.vectranet.pl 29.11.08, 19:24 Reniu, a ja czegoś nie kumam. Skoro wyhodowałaś tyle jajeczek to czemu Twoje invitro jest pod znakiem zapytania? Przecież ilość jajeczek jest całkiem sensowana, przy większej ilości jest ryzyko przestymulowania, a ich wielkość też nie była zła. Pęcherzyki uznaje się za dojrzałe od 18 mm. Nie rozumiem co jest nie tak w Twoim przypadku, ale mocno trzymam kciuki, aby zakończyło się wszystko sukcesem. A godzina Twojej wizyty jest faktycznie niezła, ja z reguły o tej godz. w tygodniu już smacznie śpie Trzymam kciuki za Ciebie i Twoje jajeczka Odpowiedz Link
renjag Re:czesc Anetko 29.11.08, 19:45 wiesz co jest nie tak , jak zaczelo sie wyciszanie dipheleryna u mnie na tym leku zaczela sie stymulacja , i mialam 6 jajeczek , estradiol wynik 107. Dostalam menopur , diheleryne i encorton i mialam wizyte za dwa dni .Rano zrobilam badanie estradiolu wynik 66 jajeczka urosły i manka zgłupial. Dlatego w poniedzialek jeszcze jedna wizyta rano badanie LH i estardiol i wtedy sie okaze co dalej anetko. Po lekach do stymulacji estradiol powinien urosnac i dlatego in vitro jest na ta chwile pod znakiem zapytania całuski REnia Renia Odpowiedz Link
Gość: Anetka Re: Reniu IP: *.stk.vectranet.pl 29.11.08, 20:27 Tylko jedno mi się nasuwa na myśl - panie w labolatorium się pomyliły. Skoro jajeczka u Ciebie rosły to bądź dobrej myśli. Ja wierzę, że wszystko będzie ok. Przyjemnego wieczoru Reniu, trzymaj się i dogrzewaj jajeczka (np. termoforem), niech rosną wraz z estriadolem! Odpowiedz Link
gemini18 Re: ICSI/IMSI w Provicie 30.11.08, 11:02 dziewczyny, siedzę i ryczę, badrzo mi źle i smutno a M w pracy... wczoraj miałam punkcję, było tylko 7 komórek w tych moich 20kilku pęcherzykach, przed chwila dzwoniłam do nich, niestety bardzo złe wieści, z moich 7 komóreczek okazało się dojrzałe i ładne tylko 4 choc wczoraj po punkcji wszystkie 7 mówili ze ladne, ale to nie koniec, z tych 4 zapłoniły się tylko 2 i taki stan rzeczy jest na dzis. nie mam szans na mrozaczki, pewnie mam średnie szanse zeby choc jedna komóreczka była ładna w dniu transferu bo przeciez zawsze nie wszystie ładnie się dzielą, jeśli 2 nie udało sie w ogole zapłodnić to jestem pewna ze i z tych 2 niewiele będzie .... pewnie mi podadzą nawet jak będą klasy C,D czy jeszcze słabszej... ale czuję ze jedna będzie bardzo średnia jakościowo a druga bardzo zła..... jestem załamana, tak ładnie dotychczas szło a od wczoraj dostaję coraz gorsze wiadomości, każdy dzien przynosi kolejne złe, liczby lecą na łeb na szyję (27 pęcherzyków/7 komórek/4 dojrzałe/2 zapłodnione) boję się az jutra, choc juz umiem przewidzieć jak będzie, to dopiero etap zapłonienia a ja juz tylko na 2 zarodkach się ostałam, bardzo się martwie jutrem i pojutrzem... wiem ze z tego IMSI nic nie będzie, zastanawiam się co nalezy zmienic kolejnym razem.... smutno mi..... jeszcze mogę łudzić się nadzieją ze stanie się cud i obie zapłodnione komóreczki ładnie się będą dzielić ale ciężko mi w to uwierzyc, skoro z 4 kom. tylko połowę udało się plemniczkom zapłodnić to znaczy ze mają problem.... jutro albo pojutrze moja ostatnia nadzieja zostanie rozbita o bruk..... dobrze ze wzięłam L4, nie byłabym w stanie pósc jutro do pracy..... Odpowiedz Link
Gość: aneta Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.chello.pl 30.11.08, 14:18 Witaj gemini, szkoda że tylko dwa, ale może akurat pięknie się podzielą. Ja miałam 7 jajeczek, przy punkcji okazało że 3 są puste, dwa niedojrzałe, a 2 pięknie się podzieliły. No cóż nie przetrwały, ale to już inna bajka. A kiedy transfer, wiesz już coś?? Ja mam 2 grudnia wizytę zobacze co mi Gretka powie, kiedy następne IMSI itd.A tak wogóle, pewnie wszystkie słyszałyście o dofinansowaniu przez państwo do in vitro, ciekawa jestem co z tego wyjdzie. Mam nadzieję że zanim to przejdzie my już nie będziemy potrzebowałi ich pomocy bo wszystkie będziemy z dużymi brzuszkami, tego nam wszystkim życze!!! Odpowiedz Link
renjag Re: Kochana Martuniu 30.11.08, 14:46 Trzymaj sie dziewczyno , boze jak bym mogla pomoc martuś to bym wszystko zrobila . A ja ci zazdroscilam ze ty juz az mam teraz wyrzyty sumienia .Czytalam na forum o parach ktorym sie udalo na jednym jajeczku zaciazyc moze bedzie wszystko dobrze kochanie przytulam Cie mocno Renia Odpowiedz Link
Gość: Anetka Re: Gemini IP: *.stk.vectranet.pl 30.11.08, 17:35 nie mam jeszcze pojecia o tej calej procedurze do imsi, ale to, ze z Twoich komorek nie bedzie mrozaczkow moze wcale nie okazac sie dramatem, jesli te dwie komorki, ktore sa ok ladnie sie u Ciebie zagniezdza i zostana w Tobie na 9 miesiecy! I, jesli nie masz nic przeciwko, to zycze by z tych komorek zrodzily sie blizniaki. Wtedy juz NIGDY nie bedziesz sie musiala poddawac stymulacji i imsi. I naprawde Gemini zycze Ci tego szczerze i z calego serca. Bede myslec o Tobie i mocno zacisac za Ciebie kciuki i bede czekala na wiesci od Ciebie. Bo jutro chyba bedziesz miec juz transfer, czy tak? Nie poddawaj sie, badz bobrej mysli i pamietaj, ze czesto ciaze sa z takich przypadkow, kt. na pierwszy rzut oka nie rokuja za dobrze. A sama pewnie czytalas o wielu imsi, gdzie byly super komorki, a nic z tego nie wyszlo. Dlatego glowa do gory i pamietaj, ze z reguly dostajemy cos wtedy, kiedy sie tego najmniej spodziewamy. Czekam na wiesci od Ciebie Kochana. Odpowiedz Link
Gość: magda75 Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.chello.pl 30.11.08, 18:58 I ja sie dolaczam do zyczen dla Ciebie Kochana! Mocno zaciskam kciuki i pamietaj, ze choc czasem sytuacja wydaje sie beznadziejna, zdarza sie ten upragniony CUD - oby tak bylo w Twoim przypadku! Tego Ci zycze z calego serca. Trzymaj sie Gemini i czekamy na Ciebie i dobre wiesci. Sciskam mocno! Odpowiedz Link
renjag Re: czesc dziewczyny 30.11.08, 19:35 MAm pytanie . czy ktoraś z was miała stymulacje na cytrynianie clofimenu (Clostilbegyt) i czy którejś z was udało się zajść w ciażę.JA nie moge stosować menopuru i dipheleryny i boję się czy będę miała jajeczka przy tej stymulacji . Renia Odpowiedz Link
Gość: Anetka Re: czesc dziewczyny IP: *.stk.vectranet.pl 30.11.08, 21:11 Reniu, ja nie miałam jeszcze nigdy żadnej stymulacji, ale CLO to bardzo popularny lek, stosuje go bardzo dużo dziewczyn, rosną im po tym leku pecherzyki i jest mnóstwo ciąż po CLO. Odpowiedz Link
Gość: ek8106 Re: czesc dziewczyny IP: *.chello.pl 30.11.08, 22:38 Witam Reniu. Ja brałam kiedys CLO. przy pierwszej ciąży i przy drugiej, ale obie niestety były pozamaciczne. W obu przypadkach brałam 5 tabletek i to wystarczyło, ale przyczyną były jajowody. Pozdrawiam i życzę powodzenia w dalszych staraniach o dzidziusia. Odpowiedz Link
renjag Re:help dziewczyny 01.12.08, 12:44 Na ostatnej wizycie przy stymulacji zaczał mi spadac estradiol wynik był 64 , dzisaj odebralam wyniki etstadiol 24 a LH 0,007 juz nie wiem co o tym myslac czy in vitro jeszcze mnie dotyczy Renia Odpowiedz Link
Gość: Anetka Re:help dziewczyny IP: *.stk.vectranet.pl 01.12.08, 18:41 Reniu, kurczę nie mam zielonego pojęcia dlaczego hormony u Ciebie spadają. I jak się do tego wszystkiego ma to, że jednak pecherzyki u Ciebie ładnie rosły? Już zrozumiałabym te wyniki, gdyby w parze z nimi nie było wzrostu jajeczek, ale przecież były. Myślę, że tylko lekarz będzie w stanie to wyjaśnić. Trzymaj się kochana i daj znać co u Ciebie po USG. Mam nadzieję, że będziesz miała in vitro, może tylko tak jak było w moim przypadku z iui, przesunie się to na kolejny cykl, czego oczywiście Ci nie życzę. Odpowiedz Link
renjag Re:czesc anetko 01.12.08, 22:31 Jestem już po wizycie w tym roku in vitro nie będzie leki typu dipheleryna ,z grupy ludzkich gronadopin chyba tak się nazywają ja źle znoszę i stymulacja jest nieprawidłowa . Teraz mam brac luteine żeby pęcherzyki a nie jajeczka zmalały . 22 grudnia wizyta usg , spradzanie jajników i jeśli wszystko okey to rusza stymulacja na clo. Ale na tym leku nie uzyskam tyle jajeczek wiec stymualacja może trwać trzy miesiące ale wszystko sie okae . Beda mzrozic jajeczka .Sty,ulacja na clo ma to do siebie ze zmniejsza endometrium i po uzyskaniu odpowiedniej ilości jajeczek trzeba czekać na zgrubiemie endometrium . Strasznie to wszystko zagmatwane ale musze byc cierpliwa i czekac pa. Martwie sie o Martunie/gemini/ nie odzywa sie sciskam mocno Renia Odpowiedz Link
gemini18 Re:czesc dziewczyny 02.12.08, 22:52 Hej, nie odzywalam się ostatnimi dniami, wiem... ale był to dla mnie bardzo stresujący i zły okres... dziękuje wam wszystkim za słowa wsparcia, myśle ze nie jest juz najgorzej.... Zacznę od końca - dzis miałam transfer, mam 2 zarodki bo to jedyne jakie mamy są nienajlepszej klasy bo 5B i 5C i ..... zobaczymy. W międzyczasie okazało ze z tych moich 23 pęcherzyków tak naprawdę były tylko 2 dobre komóreczki i obie się slicznie zapłodniły ale ich podzial jest...sredni (dzis powinny byly byc od 6-8 kom). Mam małe szanse powodzenia, ten zarodeczek kl.C jest słabiuteńki i pewnie nie da rady....No ale coż, trzba iśc dalej, popłakałam sobie cały weekend i wczoraj i dzis przed samym transferem jak mi pani biolog powiedziała jakiej są klasy.... łzy mi ciekły same z policzków... bo... nie tak miało być..... Juz sama nie wiem czy pesymizm jest zly czy zbytni optymizm tez....Szlo tak pięknie i szybko, tyle pęcherzyków bylo, naprawdę liczyłam ze będzie kilkanascie komóreczek z czego częśc moze jeszcze odpasc po niezaplodnieniu i zlym podziale i wyobrazalam sobie dzien transferu jak dzien wyboru z wielu tych najlepszych komóreczek i ze bedą mrozaczki..... Jak widac zycie weryfikuje nasze marzenia a wszystko poleciało w sobotę.... i co dzien złe wieści......Posmutkam sie pewnie jeszcze jutro i mam nadzieje ze mi przejdzie, nie chce nastawiac sie juz na nic ani tak ani nie, najlepiej jakby się dało wyłączyc myslenie o tym.....przezyję te najblizsze dni jakbym byla na zwolnieniu albo na relaksie..... i zobaczymy.... Mysle sobie ze chyba jednak nie wypaliła u mnie ta szybka stymulacja - skoro praktyvcznie na 1-szym podglądanku mozna bylo juz podjąć decyzję o punkcji to poszło w ilość a nie jakość tych komóreczek ale tragicznie bo na 23 pęcherzyki tylko 2 dobre komóeczki.....No nic, widzę światełko w tunelu ze jak teraz nie wyjdzier to będziemy z lekarzem wiedzieli co zmienić zeby stymulacja szla wolniej i zeby pęcherzyków bylo mniej i zeby komóreczki miały czas dojrzec.... Reniu, moj przypadek pokazuje ze czasem co nagle to po diable, czasem chyba warto zwolnić ale mieć dobre komóreczki, ty się denerwujesz upływającym czasem a ja tyle nerwów ostatnio zjadłam przez te corazz gorsze wiesci nie mówiąc juz o wydaniu tylu pieniązków z bardzo ograniczonbymi nadziejami na pozytywny efekt ze moze lepiej iz wystartujesz po nowym roku.... Odpowiedz Link
renjag Re:czesc Martunia 03.12.08, 09:32 Bardzo się ciesze ze się odezwałaś, bardzo się o Ciebie martwiłam. Teraz Marta koniec płakania postaraj się uspokoić , to ma wpływ na cały twój organizm i może w tej beznadziei jest jakaś nadzieja . Widząc jak ty cierpisz sama się boję co mnie czeka, ale do mnie powoli zaczyna docierać że nasza droga łatwa nie będzie . Wszystkie to przechodzimy Monika aż trzy razy a teraz ma już spokój i my tez doczekamy się takiego szczęścia Marta . Ja na razie modle się żeby z tego in vitro był dzidziuś cuda się zdarzają pomimo tego co powiedziały panie w laboratorium . Martuniu życzę Ci spokoju , odpoczywaj kochana i ja czekam na pozytywny wynik pomimo złych wieści. Przytulam cię bardzo mocno Renia Odpowiedz Link
Gość: Zakija Dziewczyny, strasznie się boję......... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.08, 12:23 Znowu jestem z Wami, kobietki. Przeczytałam posta gemini i nie umiem się pozbierać. U mnie praktycznie to też wygląda jak Inter City. Jeszcze wczoraj brałam Marvelon, a dzis rano byłam w Provicie na pierwszym Diphereline 0,1! Dr Mańka wczoraj na wizycie przedstawił plan działania i wygląda na to, ze w Świeta byłaby punkcja a przed Sylwkiem już transfer!!! Fakt, ze musimy sie spieszyc, póki mam niski marker nowotworowy, ale po tym, co napisała gemini, włosy mi dęba stają. Boję się, ze moje komoreczki też bedą "niedorobione" i wszystko pójdzie na marne. ~13 grudnia mają przyjsc z Krakowa nasze wyniki kariotypów i zaraz 15-go na hormonki i wyzyte do doktora. To się dzieje za szybko, ratunku!!! Z drugiej strony, myśle sobie, ze skoro w Świeta przychodzi na świat Dzieciątko, to może i do mnie zawita? Reniu, trzymam kciuki za Ciebie! Pozdrawiam Was serdecznie Odpowiedz Link
renjag Re: Dziewczyny, strasznie się boję......... 03.12.08, 13:21 cześć Zakija ja fatalnie znosiłam stymulacje na menopurze i diphelerynie i chwała bo mam to za sobą . Teraz jestem na luteinie żeby zmniejszyć pęcherzyki 22 grudnia mam wizytę i jeśli wszystko będzie dobrze to wtedy stymulacja na clostilbegecie.Ale czy będą prawidłowe jajeczka tego nikt nie wie. Mnie to wszystko kosztowalo tyle zdrowia ze wzięłam zwolnienie i do końca roku nie wracam do pracy.Mnie czekają 2 stymulacje i 2 punkcje super prawda . Apeluje do ciebie tak samo jak do Martuni co będzie to będzie na wiele spraw nie mamy wpływu . Ja to wszystko odchorowałam strasznymi łzami a ty kochana zbieraj siły na to żeby maleństwo się przyjęło . Mocno ściskam i życzę pogody ducha może w Nowy Rok będziecie w trójkę Renia Odpowiedz Link
gemini18 Re: Dziewczyny, strasznie się boję......... 03.12.08, 13:42 Zakija, absolutnie nie o to mi chodziło zeby kogos nastraszyć. Twoja droga teraz idzie prawidłowo, po tabl anty zaczyna się dipherelinę i to jest OK. Chodziło mi o samą STYMULACJĘ - u mnie lekarz przewidywał nawet 12 dni ze sie bedę słabo stymulować a wyszło tylko 7 dni ale to moze byc tylko mój pojedynczy przypadek taki, ja sie najpierw cieszylam ze tylko 7 dni bo i mniej kasy na leki i ze juz będę blizej celu. Tego nikt nie umiał przeiwdziec jak będzie, e2 był ładny , na USG było duzo i duzych pęcherzyków więc rokowania były dobre, nie moge mieć do nikogo pretensji, ani do lekarza ani do siebie bo nie mam wpływu na to jak moj organizm zareaguje, płakałam bo nie tak to sobie wyobrazałam..... ze nie będzie problemów z mojej strony bo u nas kryterium do IMSI były plemniczki M a u mnie było OK wiec byłam przekonana ze u mnie wszystko pójdzie dobrze i ze jedynie te plemniczki mogą byc nie OK. A tu wyszlo odwortnie - plemniczki OK a komóreczki be....Po prostu uderzyło mnie to bardzo mocno ze problem wyszedł tam gdzie zupełnie się go nie spodziewalam i to ogromne zaskoczenie, rozczarowanie tak na mnie negatywnie wpłynęło..... Podsumowując, każdy przypadek jest inny, nie odnośmy sytuacji innych do siebie, czekajmy co wyniknie u nas, na pewno trzeba miec świadomośc ze nie zawsze wszystko pójdzie tak jak chcemy i obysmy umiały sobie szybko z tym poradzic - posmutkac sie a potem zakasac rękawy i znów do dzieła! Zyczę wszystkim powodzenia! Odpowiedz Link
Gość: Zakija Re: Dziewczyny, strasznie się boję......... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.08, 16:11 Oj, Reniu, Gemini macie racje, kazdy przypadek jest inny a ja panikuje, bo widze tylko negatywne aspekty tego wszystkiego. Moj mężuś też ma nieciekawe plemniczki, ale to JA jestem głównym problemem. Pomijając III°endometriozy mam pozszywaną macice po wycięciu mięśniaka i sie zastanawiam, jak to biedne jajeczko ma sie tam zagnieździc? Dr Manka mnie pocieszył-ma pacjentke w ciąży ktorej usunał mięśniaka wielkości małego arbuza (ja miałam tylko pomarańczke ) Bardzo Wam dziekuje za dobre słowo, sprowadziłyście mnie troche na ziemie. Jutro rano zaczyna sie jazda bez trzymanki - własne zastrzyki, ha. Nie jestem przesądna, ale ja dostałam ich w sumie 13 Pozdrawiam i życze powodzenia! Odpowiedz Link
renjag Re czesc Zakija 03.12.08, 19:28 Witak w klubie ja tez mam trzeci stopień endometriozy i operacje w tym roku w trakcie której okazało się ze mam mięśniaka macicy . Tez mam pod górkę i problemy ze stymulacja ,źle reaguje na leki dipheleryna na niej zamiast się wyciszyć powstały mi pęcherzyki . Jednego się obawiam czy na cyclobegecie ja się wystymuluję nie wiem. Jedno do mnie dotarło może będzie lepiej jak się wolniej wystymuluje .Trzymaj się i dbaj o siebie przy stymulacji trzeba sie oszczędzać. Ja pracuje od 7- 15 jeszcze dojazdy padam jak mucha , a pracuję w karach gdzie ludzie łażą na okrągło. Mam pytanie ile masz lat bo ja 37 i czuje ze czas goni . Uważaj teraz żeby nie złapać infekcji .pozdro Renia Odpowiedz Link
Gość: Zakija Re Witaj Reniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.08, 11:52 Ja mam 34 lata i niestety, upływający czas jest dodatkowym stresem. Moge miec pretensje tylko do siebie, bo wszyscy na około mówili, zeby urodzić do 30-ki bo potem jest ciężko. Dzis wiem, ze mieli racje, ale mój móżdżek nie był jeszcze na to gotowy. Ja pracuje 8÷16 z przerwą na obiad i mam raczej spokojną robótkę (przynajmniej w tym okresie). Ale mój mąż przysmyczył jakies przeziębienie i profilaktycznie zaczelam brac Rutinoscorbin. Powiedz, jak sie czułas po Difelerynce? Ja dziś robiłam pierwszy zastrzyk, ojej, ale mi sie rece trzesły. I mam wrażenie, jakby mi włożyli balon do brzucha! Też uważaj na siebie. Pozdrawiam Odpowiedz Link
renjag Re: Re czesc Zakija 04.12.08, 16:32 Witaj kochana a jak ty masz na imię .po diphelerynie miałam duży brzuch ale po menopurze wygladałam jak w ciąży a czułam się fatalnie zadyszka , i puchłam , puchłam . Ale u mnie stymulacja nie była prawidłowa .Dziisaj byłam w kościołku i modliłam się za Was chociaż kościół odrzuca osoby starające się o dziecko metodą in vitro . Jaki masz na ten temat zdanie jeśli mogę wiedzieć Renia Odpowiedz Link
Gość: nina Re: Re czesc Zakija IP: *.tsi.tychy.pl 04.12.08, 21:11 dziewczyny, podczytuję Was, ja ciągle czekam bo to byłby moj trzeci program w tym roku, dipherelną się nie martwcie, nie robi zbyt dużego spustoszenia, gorzej ze stymulacją ale spokojnie da się przeżyć, byle skutek wiadomy Odpowiedz Link
Gość: Zakija Re: Czesc Renia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.08, 15:27 Moje zdanie jest chyba podobne do Twojego. Jestem katoliczką i wierze w Boga a nie w księży, a żaden facet nie wie, co to ból chorych jajników. Gdyby było mi pisane nie być mamusią, to byłabym bezpłodna a nie chora. Tą przypadłość leczy sie własnie przez in vitro a o tym Kościół chyba nie wie. Reniu, jaki masz teraz plan działania? Co Cie czeka w najblizszych dniach? Serdecznie pozdrawiam Nika Odpowiedz Link
renjag Re: Czesc Zakija 05.12.08, 15:53 Ja teraz zbijam pecherzyki rano i wieczorem biore luteine dopochwowo i jestem na zwolnieneiu do 22 grudnia. Troche sobie odpoczne a 22 mam wizyte i jesli bedzie wszystko dobrze stymulacja cliostibegetem. Ja jestem zagadka dla dr Mańkii troche sie boi jak sie bedę stymulowac i chyba dostane dalej l-4 jesli bedzie wszystko dobrze to punkcja jeszcze wtym roku i nastepna stymulacja . Moje jajeczka będą mrozone . Obawiam sie czasu dr Manka powiedział ze na wiosne moge miec in vitro ale natura jak sama wiesz troche może namieszac sciskam mocno Renia Renia Odpowiedz Link
Gość: aneta Re: Czesc Zakija IP: *.chello.pl 06.12.08, 09:39 Cześć dziewczynki!! Miałam wizytę 2 grudnia i następne IMSI dopiero za trzy miesiące, teraz Gretka skierował mnie na badania KRIOTYP do Krakowa bo tam jest najtaniej. Na wyniki czeka się 5 tygodni, boże jak to się przeciąga, a ja bym chciała wszystko już!!! Odpowiedz Link
gemini18 Czesc Aneta 06.12.08, 10:38 No niestety ale po nieudanej procedurze jak się niem ma mrozaczków to kolejne podejscie zawsze robią min. po 3 m-cach bo chodzi o to ze po stymulacji znów trzeba się stymulowac i organizm potrzebuje tych 3 m-cy na powrót do normalności i uspokojenie sie po takiej dawce hormonów. te 3 m-ce Aneta są podyktowane względami Twojego zdrowia więc niestety nic nie pozostało jak oczekiwanie. A ostatnio szłaś długim czy którkim protokołem? Bo jesli teraz będziesz szła długim to juz w 2 m-cu włączą ci antyki i czas będzie leciał...... A mam jeszcze pytanko odnośnie kariotypów - dlaczego dr Wam zlecił? Bo u nas to bylo tak zle z nasionkami ze od razu przed pierwszym IMSI musielismy zrobić (tez w Krakowie robiliśmy w Diagnozie) a dlaczego u Was przed drugim podejsciem? Zadzwoń i umów sie szybko do tego Krakowa bo tez z parę tygodni będziecie czekac na termin pobrania krwi a potem z 5 tyg. na wyniki. I jeszcze jedno, czy dr G rozmawiał z Toba co mozna by zmienic w najblizszej stymulacji zeby z tych 7 komóreczek było więcej ładnych bo pisałas ze tylko 2 były na końcu? Ja mam identyczną sytuację, tez pobrali 7 kom. 3 musieli odrzucić, z 4 się zapłodniły tylko dwie ale te dwie pozostałę nie były najlepszej jakości i w labie nie byli zdziwieni ze sie nie zapłodniły.... a, i jest chyba roznica u nas bo piszesz ze te 2 zarodeczki były bardzo ładne - mozesz napisać jakie miały cyferki i liczby? bo u nas jeden był 5 B a drugi 5 C i przez tę literkę "C" nieładny bo to oznacza duzą nieprawidłową fragmentację /pow. 50%/i takie zarodeczki się nie przyjmują.... Ja jestem co prawda w trakcie oczekiwania na wynik (dziś 4 dpt) ale nadziei sobie nie robię....jeden zarodeczek praktycznie bez szans a drugi taki średni.... I tez na pewno mnie będzie czekac za 3 m-ce podchodzenie ponowne bo mrozaczkó brak.... Jejku, jakie to wszystko cięzkie jest..... Reniu, najwazniejsze ze dr M znalazł sposób na ciebie, sporo dziewczyn jest stymulowanych tym CLO i są po nim dobre wyniki tyle tylko ze to się przeciąga w czasie ale z drugiej strony spójrz na to tak ze nie będziesz miec takiej traumy jak ja gdy wszystko okazuje się na tej jednej punkcji ze z tylu pęcherzyków zostały tylko 2 dobre komóreczki - u ciebie na bieząco będą oglądać i oceniac te komóeczki i do invitro podejdziesz o tyle spokojna ze bedziesz miec pewnośc ze Twoje komóreczki są dobrej jakości!!!! Wytrwałości!!!! Odpowiedz Link
Gość: Anetka Re: Cześć Dziewczyny IP: *.stk.vectranet.pl 06.12.08, 17:16 Wszystkim Wam mocno kibicuję i za Was wszystkie razem i za każdą z osobna mocno trzymam kciuki. Dziewczyny, jak czytam Wasze perypetie to się naprawdę imsi odechciewa. Ja wiem, że u każdej z nas może być różnie, że lekarz nie jest w stanie nic przewidzieć, że ilość wyhodowanych jajeczek wcale nie oznacza jeszcze, że wszystko jest na dobrej drodze. Gemini, gdy czytałam Słońce o Twoich dwudziestu paru jajeczkach pomyślałam wtedy sobie: o rety możesz podchodzić do imsi i do crio z kilka razy. A dopiero na końcu tej drogi okazało się, że nie zostało nic do zamrożenia. Ale pamiętaj, czego Ci wcześniej życzyłam. By to imsi zakończyło się ciążą i byś nigdy więcej nie musiała się temu poddawać. Zresztą, tego życzę każdej z Was no i sobie. Przez krótką chwilę wydawało mi się, że podejście do imsi = ciąża. Że to tylko kwestia poddania się stymulacji, no i kwestia finansowa. Teraz już wiem, że nawet idąc drogą imsi, na jednym zabiegu może się nie skończyć. I to jest w tym wszystkim dla mnie najgorsze Dziewczyny, napiszcie mi proszę ile trwa długi i krótki protokół i czym one się różnią? Czy w każdym z tych protokołów bierze się przez miesiąc antyki? Czyli, że w najlepszym razie miesiąc "jedzie" się na antykach, a po @ zaczyna się już tą właściwą stymulację? I to jest krótki czy długi? Przepraszam, że Was męczę ale choć tyle o tym czytam wciąż nie kumam na czym to polega i czym się różni. Reniu, o Tobie też czytałam. Ważne, że jest nadzieja. Nadzieja na przyszły rok, wtedy podejdziesz TY i kto wie czy jeśli u mnie nic się nie zdarzy do tego czasu, nie będziemy podchodzić razem. A jak się właściwie zakończył Twój niski estriadol i wyhodowane jajeczka? Jak dr to wytłumaczył? Pozdrawiam Was wszystkie. Odpowiedz Link
renjag Re: Cześć Anetko 06.12.08, 17:41 Ja po prostu źle znosze stymulacje dpiheleryna i menopurem i na całe szczescie nie było punkcji bo bym płakała tak samo jak Marta to mi zostalo zaoszczedzone . Teraz 22 grudnia mam wizytę i jesli wszystko bedzie dobrze to zacznie sie stymulacja clostibegetem. Dziewczyny mi go bardzo zachwalaja ze jest to lek sprawdzony i mam nadzieje ze bede na nim sie dobrze czuć bo na menopurze myslałam że sie wykończe.A jak u Ciebie Anetko myslisz ze razem podejdziemy do in vitro . Teraz modle sie zeby Martuni sie udało pa Renia Odpowiedz Link
Gość: Anetka Re: Reniu IP: *.stk.vectranet.pl 06.12.08, 19:12 Wiesz, wolałabym uniknąć konieczności podchodzenia do invitro, zresztą jak my wszystkie. Nasz plan ustalony z lekarzem był taki: 3 próby iui, jeśli się nie uda to imsi. Pierwszą próbę iui miałabym już za sobą, gdyby w ogóle do niej doszło. Teraz czekam na @ i mam nadzieję, że zdąrzę z iui przed świętami, ale jak będzie nie wiem. Nie wiem czy nie podejdę szybciej do imsi dlatego pisałam, na razie wiem, że nic nie wiem. Może ta przerwa świąteczna dobrze mi zrobi, dam myślom odpocząć i zobaczymy co dalej. Dlatego pytałam Was o te protokoły do invitro na czym polegają, ile trwają i czym się różnią? Jeśli się okaże, że protokół może trwać 2 m-ce to muszę to uwzględnić w swoich przemyśleniach. Zatem proszę Was dziewczyny o odpowiedź. Dlatego Reniu pisłam, że być może w Nowym Roku będziemy razem przygotowywać się do zabiegu. Miłego wieczoru Wam wszystkim Odpowiedz Link
gemini18 Re: anetko i Reniu 06.12.08, 20:32 Dziewczyny, dziękuje wam bardzo ze o mnie myślicie i trzymacie za mnie kciuki. Ja mam dzień w dzień ta sama hustawkę nastrojów - od nadziei ze moze jednak.....a nuz.... do kompletnej rozpaczy ze nic z tego, to juz przegrane.... i tak w kółko. Mąz usiłuje mnie rozerwac zebym o tym nie myslała ale nie da się..... W jednej chwili myslę ze noszę w brzuszku nasze(go) dzieci(aczka) juz a w drugiej ze głaskam mój juz pusty brzuszek..... Choc z kazdym dniem robię sie spokojniejsza, mysle ze jak przyjdzie ten dzien testu to wcale nie będzie mi się chciało na niego iśc tylko tkwić w tej niepewności a mąz taki dobry jest co chwila czule mnie obejmuje i mówi do brzusia zastanawiając się jakiej bedzie płci A ja nie wiem czy tam jeszcze jest ta moja fasolka..... To dziwny stan nie wiedziec czy sie jest w ciązy, cos nosic w brzuszku ale nie wiedząc czy nasz zarodeczek będzie na tyle silny by zostac z nami.... Wczoraj tak bardzo mnie bolały piersi, mialam takie nabrzmiale i duze a dzis jakby wszystkie objawy odeszly, nie czuje nic, wręcz jakbym po chorobie dzis wyzdrowiala, mam energię, biegam po domu i sprzątam (oczywiscie bez przesady) i zyję.....jakby juz bylo po wszystkim.....Ma to taki plus ze przynajmniej sie nie stresuje...No coz, co ma byc to bedzie.... Ale kazdy dzień zmienia moje myślenie o dziecku, jejku jak ja w ostatnich dniach dojrzalam emocjonalnie do dziecka.... moze ten czas jest mi potrzebny? Reniu, będzie w koncu dobrze! I u ciebie i u mnie kiedys dzidzia się pojawi! Nie smutkaj się! Anetko, tez ci zyczę zeby twoje IUI zadziałało! A roznica w protokołach to: - na długim musisz brać przez 21 dni antyki, następnie wyciszacze /dipherelinę przez 9 dni/ i dopiero stymulacja; na krótkim natomiast zaczynasz w pierwszych dniach @ właściwą stymulację czyli na pewno nie ma wyciszania diphereliną a jak jest z antykami to nie wiem przy krótkim, zazwyczaj sie nie włącza ale czasem tak i nie wiem od czego to zależy. Większosc dziewczyn idzie długim protokołem wiec moze jednak wez pod uwagę czas tego długieg. Ale zyczę ci zebys nie musiala podchodzic do IMSI! Odpowiedz Link
renjag Re: czesc gemini 06.12.08, 21:26 Jak nie smutasowac Martunia koniec roku i nici z in vitro. Do pracy tez nie mam ochoty isc a w pracy prawdziwy sajgon czekaja kogo zwolnić. A tu jesli wszystko pojdzie dobrze in vitro na wiosne . Ty jestes ode mnie młodsza i masz wiecej czasu ja mam już 37 lat czy zdaze zaciazyc w takim tempie . Ten rok był dla mnie bardzo ciężki i sprawy dla mnie tak wazne sa poza moim zasiegiem dziecko, prawo jazdy.Wcale na te świeta sie nie cieszę , ludzie życza sobie spełnienia marzeń ale ja juz wiem ze marzenia sie nie spełniają .Strasznego mam doła a i tak z tym wszystkim jestem sama.Mam nadzieje ze tobie się uda Marta za tydzień bedziesz mogla zrobic bete i mam swiadomość ze to bedzie bardzo trudny dzien pełen napięcia . Trzymaj się MArtuniu pa Renia Odpowiedz Link
Gość: aneta Re: czesc gemini IP: *.chello.pl 07.12.08, 11:05 Ja wcześniej byłam na protokole długim, lekarz dopiero teraz wysłał nas na kriotyp ponieważ miało być dobrze, u nas jest problem z nasieniem M, ja mam 27 lat więc wiek odpowiedni, zarodki bardzo dobrze się zapłodniły ( ale nie wiem jakie cyferki bo byłam tak podekscytowana jak pani biolog powiedziała że zapomniałam) więc ciąza miała być, a tu du.. no i Gretka mówi że może być problem z genami. Umówiłam się już na 9.01 wcześniej nie ma terminów. Reniu jak dobrze pójdzie to możemy mieć razem imsi. Gemini który to dzień, bo czekam tylko na dobrą nowinę!! Odpowiedz Link
gemini18 Re: czesc Aneta 07.12.08, 12:15 Aneta, kariotypami nie martw sie bo w 95% wychodzą dobrze, u nas niby az 96% patologicznych plemników a kariotypy są OK. No coż, to IMSI to tylko ok.40% szans niestety.....Trzeba próbowac do skutku chyba.... U mnie dziś 5 dpt, objawów od wczoraj zero, nie czuje absolutnie nic tak jakby juz nie bylo ze mną dzidzi, w ok.6 dniu od zapłodnienia się ponoc implantyje zarodek, u mnie to wypadalo w piątek (jesli oczywiscie szlo ksiązkowo) no i od wczoraj nic kompletnie nie odczuwam, tak jakby juz po wszystkim.... zarodeczki nie zostały.....Po prostu wszystko przeszlo, tak jakbym juz miala ten wynik ze beta 0 i nalezy wziąc sie do roboty.... Straszne to jest. Planuję zrobić betę w 8 dpt i powtórzyc w 10. Wiem ze 8 dzien jeszcze wczesnie bardzo ale jesli będzie mniej niz 1,2 to wynik na 80% wiadomy, jesli powyzej 5 to moze jednak.... na pewno cokolwiek nie wyjdzie to powtórze w 10 dpt, jeszcze sie nie zdarzylo zeby u kogoś w 10 dpt bylo 0 a w 12 nagle skoczylo.... Nie mam sily przeciągac tego w czasie, mam dosc małe szanse z moimi zarodeczkami i nie widze potrzeby łudzić się nadzieją do 12 dpt....Wiem ze nawet zarodeczki 8A nie dają pewności ze się uda ale nie macie pojęcia jak wpływa na psychikę wiedza jakiej klasy zarodeczki się ma, ja po prostu juz wiem ze moje zarodeczki maja jeszcze sporo mniejsze szanse niz te 7-8kom .... a to tak dołuje psychikę.... Reniu, myślę ze Twoj czas teraz jest duzo lepszy niz mój, Ty masz nadzieję ze pojdzie dobrze, ze będziesz sobie zbierac te komóeczki i ze cos się będzie działo, u mnie wręcz przeciwnie, nadzieja coraz mniejsza..... Odpowiedz Link
Gość: aneta Re: czesc gemini IP: *.chello.pl 07.12.08, 14:45 No, zobaczymy jak odbierzemy wyniki, ale też wydaje mi się, że gdyby często te badania wychodziły źle to pierwsze co to by kazali je robić. Wiem co czujesz te wszystkie zastrzyki w brzuch ta cała stymulacja to nic w porównaniu z oczekiwaniem na wynik, te dni się tak dłużą, ja w pierwsze dni czułam że wyjdzie dobrze, ale po trzecim dniu zobaczłam malutką plamkę krwi, w czwarty dzień to samo ( a miałam podane dwa zarodki) to już myślałam że coś jest nie tak, wszyscy mówili że to nie możliwe i kazali myśleć pozytywnie. Teraz wiem że nie ma co myśleć że będzie dobrze bo rozczarowanie jest potworne. Ale ja takich objawów jak ty nie miałałam tzn bolące duże piersi itd. znaczy to że może Ci się uda. Buziaki Odpowiedz Link
Gość: Anetka Re: czesc gemini IP: *.stk.vectranet.pl 07.12.08, 17:59 Gemini, ja wiem, że tak się pewnie nie da, ale staraj się nie doszukiwać w sobie żadnych objawów. Zarówno ich obecność jak i ich brak mogą być jakimś znakiem. A najważniejsze - w tak wczesnym okresie ciąży, czyli raptem kilka dni po zapłodnieniu teoretycznie jest za wcześnie na objawy. I powtarzałam to już na wielu forach, że ja więcej objawów miałam w każdym nieciążowym cyklu, niż w tym, w którym faktycznie zaciążyłam. Jedynym objawem był spóźniający się @, wtedy jeszcze miałam regularne, ale i tak nie robiłam testu, bo myślałam, że @ spóżnia mi się przez HSG. Zatem Gemini, nie smuć się jeśli coś Cię bolało, a teraz już nie boli. Bo to też może być oznaką, że się udało. Będę z niecierpliwością wypatrywać wieści o Twojej becie. I dziękuję, że wyjaśniłaś mi różnicę w protokołach. Jeśli o mnie chodzi wolałabym tą bez antyków, ale to nie ja podejmuję decyzję. Powiem Wam dziewczyny, że gdybym miała podejść do imsi, wolałabym to zrobić u dra Gretki. Czy któraś w Was zmieniała lekarza w trakcie provitowego leczenia? Dr Gretka jest b.chwalony za swoją fachowość, a w tej chwili ta cecha jest dla mnie ważniejsza, niż rozreklamowana miła osobowość dra Mańki. Odpowiedz Link
gemini18 Re: czesc Anetka 08.12.08, 00:09 Masz rację, to głupie skupiac sie na objawach, przeciez to nie ciązowe jeszcze tylko z leków a i kazdy organizm reaguje inaczej. Juz nic nie myślę Ze zmianą lekarza to mi tez przemknęła taka mysl przez glowę ale zostanę u dr M bo w sumie co on zawinil ze tak wyszlo, stymulacja szla dobrze (a tyle dziewczyn ma problem ze sie opornie stymuluje), estradiol ladny, pęcherzyki tez odpowiedniej wielkosci do punkcji - wszystko OK i ne mozna bylo tego ciągnąć dluzej. A zabawne bo dzisiaj wlasnie dziewczyna na innym forum lecząca się u dr Grettki chce go zmienic na innego u niej tez problem tylko plemników M i tez bardzo liczyla na udanie sie za pierwszym razem, miala 8 komoreczek ale zaplodnila sie tylko jedna i sie slabo dzielila.... w kazdym razie myslala o zmianie ale po konsultacjach na forum postanowila "dac mu jeszcze jedną szansę". Ona glownie zarzuca mu jego malomownosc - jesli nie zada pytania to dr nic jej nie powie, np. nie wiedziala ile ma pecherzykow podczas stymulacji, jakiej są wielkości, co oznaczaja pewne wyniki i po co pewne badania robic itp...Dr G jest swietnym fachowcem ale wiedzą ponoc dzieli sie tylko na wyrazne zapytania. Co ma oczywiscie swoje plusy bo wowczas pacjentka mniej schizuje jak np. z tymi pecherzykami na podglądanku do stymulacji - prawie zawsze czesc jest pustych i na punkcji szok a tak to sie nic nie wie i nawet male liczby sa pewnie radoscią. Ja myślę, Anetka, ze musisz sobie odpowiedziec na pytanie czego oczekujesz od lekarza poza oczywiscie doprowadzeniem do ciązy - czy zeby ci wszystko tlumaczyl, odpowiadal na pytania itp. czy wolisz stan "prosze sie rozebrac do badania", "prosze sie ubrać", prosze zazywac te leki przez tyle dni" i do widzenia.Ja mam zboczenie zawodowe nauczycielskie i mam 100 pytan zawsze i oczekuję wyczerpujących odpowedzi a do tego jestem osobą ktora lubi wiedziec na czym stoi, niewiedza zabija mnie (tak jak teraz ) i chyba jednak wole zle wiesci ale powiedziane mi niz niewiedza co dalej będzie (nawet jak te zle wiesci musze przez kilka dni "odchorować") i dlatego zostaje u dr M. A do tego dochodzi jak plus mila osobowość, otwartosc, staranie sie nastawic pacjentkę pozytywnie jak np, z moim estradiolem schizowalam to wszystko tlumaczyl i uspokajal no i chyba jeszcze jeden plus - dr M jest naprawde bardzo delikatny przy badaniu. Ostatnio chodząc tylko do niego sie przyzwyczailam i uznalam to za standard ale na 1 podglądanku bylam u dr Ogr. i byl bardzo niedelikatny i syczalam z bólu ale to niewiele dalo. To samo napisala na innym forum ta dziwczyna co chciala odejsc od dr G ze tez na badaniu stymulacjyjnym jak nasze jajniki są strasznie nabrzmiale bolalo ją i prawie wyla z bolu ale on dalej robil swoje nie zmieniając bólu.Oczywiscie decyzja nalezy do ciebie, ja nie zarobię prowizji na przekonaniu cię do któegokolwiek z nichPamiętaj tylko ze jak przenosisz sie do innego lekarza to za wizyte placisz tak jakby to byla pierwsza czyli 150 zl Z innej beczki, czy mi sie kiedys uda napisac krotkiego postazawsze mi takie dlugasne wychodzą.... az nudne....no to ja z moim slowotokiem bym chyba dr G nie dala dojsc do slowa aaaa, obiecuję krótkiego posta - z wynikiem bety to będzie moj najkrótszy post Odpowiedz Link
Gość: Zakija Czesc dziewczyny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.08, 13:31 Do gemini: tak jest, nie wypatruj we wszystkim objawów. Organizm kobiecy to taki robocik-jak go zaprogramujesz, tak działa. Niektóre objawy mogą występować tylko w Twojej podświadomości i myśląc o nich zaczniesz je wywoływać. Ja to przechodziłam 2 razy po iui. Złapałam sie na tym, ze rzekomo miałam poranne nudnosci wiec byłam przekonana, ze sie udało a okazało sie, ze to działa w drugą stronę - myślałam, ze zaskoczyłam i mnie muliło. Potem sie popukałam w czoło, kogo muli w 2 tygodniu? Oczywiście trzymam kciuki żeby sie udało, miałabys piękne Święta Anetko: ja zmieniłam lekarza ale nie w provicie. Chodziłam do docenta w Bytomiu, ale jak sie nie udawało, skierował mnie właśnie do dr M, wiec nie może byc taki zły. Leżałam też na oddziale, gdzie pracuje dr M, było tam sporo jego pacjentek /po udanym in vitro w provicie też/ i wszystkie bardzo go chwaliły. Ja osobiście nie znam go tak dobrze, bo byłam dopiero na dwóch wizytach, ale mam nadzieje, ze trafiłam w dobre ręce. Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link
renjag Re: Czesc Zakija i dziewczyny 08.12.08, 21:35 Mam pytanie gdzie leżałas w szpitalu w Siemianowicach ?.Mnie operował mnie dr Mańka bo o nim mowa prawda. Mnie sie wydaję ze klinika Provita i lekarze którzy w nim pracuja to nie sa przypadkowe osoby. Dobrze napisała gemini kazda jest z nas inna i wiem ze to co napiszę będzie bolało my jestesmy trudnymi pacjentkami z duzym instyktem macierzynskim . Sama sie boję porazki chociaz świadomie przyjelam do wiadomości ze moze sie nie udać.Zmiana lekarza to nie jest najlepszy sposób i czy to cos zmieni ?. pozdrawiam serdecznie pa Odpowiedz Link
Gość: ek8106 R IP: *.chello.pl 02.02.09, 19:22 Gemini transfer robiła mi dr Magdalena Biernat. Bardzo miła i sympatyczna pani, mówiła wszystko co robi.Pa Odpowiedz Link
gemini18 Re: ICSI/IMSI w Provicie 10.12.08, 19:00 hej dziewczynki, smutno tu ostatnio, a ja tez nie będę mieć dobrych wieści brzuch mnie boli jak na @ i juz na 95% jestem pewna ze nic z tego, ale przecież wszystkie wiążemy nadzieje z nowym rokiem i mam nadzieję ze w grudniu 2009 wszystkie będziemy ślicznym cięzarówkami a moze juz i nawet mamusiamipozdrawiam Odpowiedz Link
Gość: Anetka Re: jestem w ciąży:-))))) IP: *.stk.vectranet.pl 10.12.08, 20:03 Dziewczyny, wciąż nie mogę w to uwierzyć. W poniedziałek zrobione 3 testy ciążowe, dziś odebrana beta. Pamiętam jak jeszcze niedawno byłam rozżalona z powodu niewypału z iui, a tu taka niespodzianka. Moja radość jest jednak trochę stłumiona, gdyż jestem po jednej stracie, a tego z pamięci wymazać się nie da. Jest strach i obawa i pewnie tak zostanie. Gemini, nie smutaj, mnie też brzuch bolał jak na @ i nadal pobolewa więc równie dobrze może to być u Ciebie objaw ciąży. Czego z serca Ci życzę. Odpowiedz Link
gemini18 Re: jestem w ciąży:-))))) 10.12.08, 20:15 WOW!!!!!!!! GRATULACJE!!!!!!!!Anetka, to najpiękniejsza wiadomość jaką mogłas dostać!!!!!!!!!!!!! Ale numer!!!!!!! Qrcze a ty o IMSI ostatnio smędziłaś dobrze wam androlog mówił zeby sie do roboty zabrać ale masz milutką niespodziankę na święta! To dobra wiadomość dla nas wszystkich!!!! Bo wcześniej czy póżniej swojego szczęścia doczekamy i to zapewne wtedy gdy będziemy nabardziej zrezygnowane!!!!! Jeszcze raz gratuluje obojgu rodzicom!!!! A powiedz mi jeszcze to wy przed tym terminem IUI sami zadzialaliście? I tak dobrze sie skjonczylo ze nie placilas nic za IUI jak za darmo to samo masz hihi. Nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo Odpowiedz Link
gemini18 Re: jestem w ciąży:-))))) 10.12.08, 20:20 ja tu piszę o ciężarówkach w 2009 a ty nam taki numer wywijasz ze jeszcze w 2008 sie łapiesz cieszę się Waszym szczęściem ogromnie i przpraszam ze wykluczyłam iz jeszcze ten rok moze coś przynieść bo dla mnie juz nie..../zjedziecie mnie pewnie bo dzis mój 8 dpt a ja zrobilam bete i oczywiscie wynik negatywny ale i tak powtórzę za 2 dni choc tylko dla spokoju sumienia, kupilam juz butelke wina i sie upije a z dobrych rzeczy to planuję gdzie tu iść na szaloną balangę na Sylwestra Odpowiedz Link
renjag Re: jestem w ciąży:-))))) 10.12.08, 21:34 Serdecznie gratuluje Anetko doczekałas sie swojego szczescia. A ja smutkuje nawet wystymulowac sie nie moge i jakos nie mam nadziei ze ten nowy rok cos da . Jak sobie pomysle ze mam dwa razy podejsc do stymulacji i dwa razy mieć punkcje to wszystkiego sie odechciewa i przy stymulacji clo jest zazwyczaj 1 jejeczko szanse sa marne . Sciskam mocno i dbaj o siebie anetko pa Renia Odpowiedz Link
Gość: Anetka Re: jestem w ciąży:-))))) IP: *.ngk.com.pl 11.12.08, 09:30 Dziękuję Wam Kochane Dziewczyny, o sukcesie będzie jednak można mówić dopiero za ok. 9 miesięcy. W poniedziałek jadę do Provity na pierwszą wizytę i badanie, oboje z mężem dygamy. Tak jak pisałam - strach jest i pozostanie. A moja ciąża będzie składową różnych strachów, choć staram się jak mogę podchodzić do tego spokojnie. Ale gdyby to była ciąża po iui, czy po imsi też bym się pewnie bała. Dziewczyny ja Was doskonale rozumiem i jeśli tylko będę potrafiła będę chciała Was nadal wspierać. I wiem, że każda z Was doczeka tego cudu. A często zdarza się to wtedy, kiedy się tego najmniej spodziewamy. Gemini, za wcześnie zrobiłaś betę, trzymam mocno kciuki by za kilka dni wynik był dodatni. I pamiętajcie, że z każdym dniem, tygodniem, miesiącem zbliżacie się do upragnionej ciąży. Akurat jest to proces, który potrzebuje czasu, tylko my opętane chcęcią macierzyństwa nie potrafimy na ten cud czekać. Nie mam tu na myśli bezczynnego czekania, poddawanie się tym wszystkim procedurom w klinice tym bardziej nas do cudu zbliża. Nawet, gdy nie uda się za pierwszym razem, można sobie popłakać, poklnąć i dalej ruszać do boju. I tej siły by iść do przodu mocno Wam życzę. Dziewczyny, myślami i sercem jestem z WAMI Odpowiedz Link
Gość: Zakija Re: jestem w ciąży:-))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.08, 15:23 Ja rownież Anetko serdecznie Ci gratuluje!!! Wspaniała wiadomość przed świętami, zwłaszcza dla Ciebie. To takie miłe, radosne i potrafi podbudowac, że komus na tym forum sie udaje. Mam nadzieje, że już niedługo kolejna smutka napisze takiego szczęśliwego posta Ja w poniedziałek koncze brac Dife i ide zobaczyc sie z doktorkiem, zacznie sie prawdziwa stymulacja i punkcja wypadnie mi prawdopodobnie w same Święta. Reniu, ja leżałam w Bytomiu. Pozdrawiam Was serdecznie Odpowiedz Link
renjag Re: czesc zakija 11.12.08, 19:15 Dziekuje za informacje w jakim szpitalu to było z tego co wiem to dr Mańka nie pracuje juz w Bytomiu , i kiedy to było. Jedno mnie ciekawi jak zajdzie sie w ciaze a cos bedzie nie tak to gdzie lekarze z provity kierują , do jakiego szpitala . Serdecznie pozdrawiam RENIA Odpowiedz Link
gemini18 wynik 12.12.08, 15:54 moj wynik bety zgodny z moimi odczuciami - negatywny dziękuje wam dziewczynki za wsparcie, będę go znów potrzebowac chyba wiosna bo nie wiem za ile mogę znów podchodzic do stymulacji. wiosna będzie nasza Odpowiedz Link
Gość: nina Re: wynik IP: *.tsi.tychy.pl 12.12.08, 16:09 bardzo, bardzo mi przykro, przytulam kochana, odczekaj 3 miesiące (od stymulacji) i walcz dalej!! widocznie nie tym razem ale się uda!! Odpowiedz Link
renjag Re: czesc martuniu 12.12.08, 16:57 w rzeczy samej wiosna będzie nasza Marta ale przykro myslałam ze sie udało .Szkoda mi Ciebie tyle nerwów cię to wszystko kosztowało przytulam i trzymaj się Renia Odpowiedz Link
gemini18 Re: czesc martuniu 12.12.08, 18:07 dzięki za słowa otuchy, ja zyj e nadzieją i z optymizmem patrzę na wiosnę a powiedzcie mi kto ma wiedzę - ile minimum muszę czekac - 3 mce i w 4-ym stymulacja? oraz na kiedy teraz umawiac sie na wizytę? tzn. czekac na @ i po @?i co własciwie sie na tej wizycie dowiem? Odpowiedz Link
Gość: Anetka Re: czesc martuniu IP: *.stk.vectranet.pl 12.12.08, 19:31 Gemini, tulę Cię wirtualnie i naprawdę jest mi przykro, że teraz nie wyszło. Tak jakoś po cichu liczyłam na to, że Ci się uda od razu. Ale na wiosnę to już bankowo będziesz w ciąży. IMSI ma naprawdę dużą skuteczność i o ile za pierwszym razem nie zawsze wychodzi, to za drugim odsetek ciąż jest już b. duży. I jeśli tylko zrobi Ci się przykro powtarzaj sobię jak mantrę: na wiosnę będę w ciąży Odpowiedz Link
gemini18 Re: czesc martuniu 12.12.08, 20:07 dzięki anetko, własnie tak sobie mówię : na wiosnę będę w ciąży a teraz piję napoleona jakiegos (fuj) bo winko sie skonczylo ale w barku jeszcze tylko jako alternatywa czysta została a jutro na 8.00 do pracy, ciekawe co ja tych studentów nauczę jak będe na kacu ciekawe za ile czasu dr M mi pozwoli podchodzic ponownie? ja sobie zrobilam teorię ze kazdy musi miec jakies niepowodzenia a ze mnie do tej pory omijaly to musialy w koncu przyjsc. ale wtedy sie jeszcze bardzej docenia to co sie dostanie. a wiesz, tak mi się śmiac chce jak sobie pomyślę o Tobie ze gdybys sie nie uparła na to USG i by zrobili IUI to bys do konca zycia myslała ze to Provicie zawdzięczasz dzidziusiapozdrów swojego dzidziusia ode mnie i trzymam kciuki za wizytę u dr M zebys zobaczyla śliczny pęcherzyk! Odpowiedz Link
Gość: magda75 Re: czesc martuniu IP: *.chello.pl 12.12.08, 20:40 Gemini ...a my pijemy gin z tonikiem i cytrynka i pozdrawiamy wszystkie kochane dziewczyny i walczymy z WAMI!!! jestem, czytam i walcze dziewczyny i choc ryczec mi sie chce to Anetka dodaje nam sil. Kurcze jak ja pragne jej sily i szczescia. Anetka wspieraj nas GRATULUJEMY Z MEZEM!!!! a ja bede w ciazy i juz!!! Jestem pedagogiem, mam predyspozycje do wychowywania dzieciatka, finansowo zabezpieczona, Maz Kochany - dzieciataka chcemy!!! Boszzzz pozwol nam i Wam tego zycze Calsiam i milego wieczorka Pa Odpowiedz Link
Gość: Anetka Re: Dziewczyny IP: *.stk.vectranet.pl 13.12.08, 19:56 Wy wszystkie bez wyjątku zasługujecie na to szczęście jakim jest macierzyństwo. I wierzę, że to tylko kwestia czasu. Madziu, dziękuję za tyle ciepłych słów pod moim adresem. Tyle tylko, że ja wcale nie uważam, że miałam siłę. Madziu, ja miałam tylko jedno pragnienie => zajść w ciąże a teraz pragnę tylko by urodzić zdrowe dziecko. I robiłam wszystko by zwięszać swoją szansę. Tym czymś miała być iui, a następnie imsi. Nie miałam czasu ani właśnie sił by dłużej czekać. Stąd zjawiłam się w klinice po paru miesiącach, ale ku mojemu zaskoczeniu nikt mnie z niej nie wyrzucił I tak parłam do przodu, byle do celu. Teraz Dziewczyny jestem podwójnie szczęśliwa, że nalegałam wtedy na USG i że okazało się, że na iui było za późno. Chociaż i tak prawdy już nigdy bym się nie dowiedziała. I mam zamiar tu do Was zaglądać i Was wspierać. Dziewczyny, walczcie o swoje i jeśli macie jakiekolwiek sugestie mówcie o nich lekarzowi. Nie muszę Wam chyba mówić, że ja już mam listę do lekarza na poniedziałek przygotowaną Moja siostra się śmiała, że lekarz powinien mnie skasować za 1/2 wizyty, skoro odwalam robotę za niego:- ) Miłego wieczoru, ściskam Was wszystkie serdecznie. Gemini, dzidziuś dziękuje za pozdrowienia i też Was wszystkie pozdrawia Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: czesc madziu75 IP: *.zabrze.net.pl 14.12.08, 21:56 Madzia 75, jestem wszoku,ale postanowilam tu napisac do Ciebie.Jestem w ciązyszok, 2 zrobione testy ciażowe i 2 krechy jak bykokresu brak,pobloewa jak okres,takie ciagnięcie,ale spokojniutko podchodzimy do tego zmezem.Naturalsik, cuda sie zdarzają!!I głeboko wierze,że kazda za swoje cierpienie będzie miała wynagrodzobe. Nie ciesze sie zbytnio,by nie zapeszyc,ale w przyszłym tyg ide do lerza wiec zobaczymy,idziemy by potwierdzic,że jestem w ciazy))Trzymam za Wasz i za Ciebie Madziu moccno kciuki,zobaczysz i Tobie i Wam sie kochane dizewczynku uda....pozdrawiam Odpowiedz Link
Gość: monika AGA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.08, 09:32 jezu!!! AGA !!!!! jak ja sie ciesze!!!!!!!!!!!!!! wszystkie twoje meki i starania zostaly nagrodzone!!!!!!!!!!!! i mialas przeczucia ze trzeba probowac naturalnie!!!!!!!!!!!! i az ci zazdroszcze hihih nie umiem napisac jak bardzo sie ciesze, az sie poplakalam .... Odpowiedz Link
renjag Re: koszmarne sny 15.12.08, 11:47 Czesc Wam dziewczyny , tej nocy mialam straszny sen ze poszłam na wizyte do dr MAnki i okazało się ze mam torbiel i czeka mnie operacja. Najgorsze w tym wszystkim ze dr manka powiedzial ze już nie operuje i mam sobie poszukac lekarza bo jego to nie obchodzi. Za tydzień mam wizyte a ja juz sie boję czy wszystko bedzie dobrze , straszna ze mnie panikara ale ja prawie kazda wizyte w provicie odchorowuje. Miłego dnia Renia Odpowiedz Link
Gość: magda75 Re: czesc madziu75 IP: *.3s.pl 15.12.08, 14:48 Agniesia !!! Kochana !!! Boszzz jak ja sie OGROMNIE CIESZE i jak BARDZO Z CALEGO MOJEGO SERDUSZKA PRAGNE TAK JAK TY!!! Powiem Wam, ze te Swieta beda takie radosne dla Was i bardzo Wam zazdroszcze i prosze nie zapominajcie o nas - zeby myslec i nas wspierac! U nas cisza, tak sie "nameczylam" teraz podczas owulacji, myslalam, ze krew mi do glowy uderzy od lezenia do gory nozkami - i nic Po nowym roku znow zaczynam dzialac z lekarzem, z tym, ze musze znalesc przyczyne, taki mam glowny cel zalozony, a nie IMSI na chybil trafil, bo byc moze jest cos o czym po prostu nie wiem. Chce to wiedziec i juz. Dbajcie o siebie Agusia i Anetka i Monisia Jakie Was szczescie spotkalo Odpowiedz Link
Gość: nina Re: czesc madziu75 IP: *.tsi.tychy.pl 15.12.08, 19:13 Aga!!! jejciu suuuuper, gratuluję, uważaj na siebie i na maleństwo, no cóż to chyba czas cudów Odpowiedz Link
Gość: monika Re: czesc madziu75 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.08, 20:44 Madzia pamietam o was i ciagle mysle, ale powiem ci ze odkad siedze w domu nie mam czasu na nic hihi, zawsze mowilam ze im wiecej czasu mam tym mniej zrobie i dokladnie tak jest niestety...zycze ci zeby sie twoje szczescie tez spelnilo i to jak najszybciej !!!!!!!! Renia!! tyle przeszlas kochana , sny to normalna rzecz ciagle myslisz i mozg w nocy nie wypoczywa tylko realizuje twoje przemyslenia stad sie wlasnie biora, ale nie martw sie , twoje pod gorke musi sie wreszcie skonczyc i bedzie dobrze na wizycie Odpowiedz Link
Gość: monika swieta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.08, 12:25 ape tu sie pusto zrobilo , jesli ktoras tu zagladnie przypadkiem to : ZYCZE WAM WESOLYCH SWIAT I SPELNIENIA TEGO NAJWIEKSZEGO MARZENIA I W NOWYM ROKU POMYSLNOSCI I WIELU LASK BOZYCH Odpowiedz Link
Gość: nina Re: swieta IP: *.tsi.tychy.pl 23.12.08, 11:19 i ja się dołączam, ciepłych i w cudownym gronie świąt!! Odpowiedz Link
Gość: magda75 Życzenia Świąteczne! IP: *.chello.pl 23.12.08, 13:59 Zdrowych, spokojnych i radosnych Świąt dla Was i dla Waszych Rodzin Dziewczynki Odpowiedz Link
Gość: Anetka Re: Życzenia Świąteczne! IP: *.stk.vectranet.pl 23.12.08, 16:00 Dziewczyny, życzę Wam i sobie też byśmy były zdrowe, szczęśliwe, spokojne, spełnione i to nie tylko w Święta ale przez cały rok. I każdej z Was życzę mnóstwo szczęścia. W każdej ilości, postaci i formie Ale najbardziej życzę każdej z Was zdrowego dzidziusia. By ten przyszły rok obfitował tylko w II kreski i szczęśliwe rozwiązania. Odpowiedz Link
renjag Re: Życzenia Świąteczne! 24.12.08, 10:57 Kochane dziewczyny Spokojnych i Wesołych świat. Starajacym życzę wiary , wytrwałosci ze sie w Nowym Roku uda , a zaciązonym spokojnego przebiegu ciąży . Ja zaczynam stymulacje zobaczymy co sie będzie działo . Renia Odpowiedz Link
gemini18 Re: Życzenia Świąteczne! 24.12.08, 14:17 Najserdeczniejsze życzenia: Cudownych Świąt Bożego Narodzenia Rodzinnego ciepła i wielkiej radości, Pod żywą choinką zaś dużo prezentów, A w Waszych pięknych duszach wiele sentymentów. Świąt dających radość i odpoczynek, oraz nadzieję na Nowy Rok, żeby był jeszcze lepszy niż ten, co właśnie mija. Odpowiedz Link
Gość: Zakija HAPPY NEW YEAR!!! (z bolącym brzuchem) IP: *.elsat.net.pl 31.12.08, 13:32 Życzę Wam, moje drogie SPEŁNIENIA MARZEŃ. Tylko tyle i aż tyle. Każda z nas ma przede wszystkim to jedno, jedyne. Nie możemy się poddawać, musimy wejść w Nowy Rok pełne siły i nadziei, musimy wierzyć, że się uda. Przy okazji mam pytanko - jak długo bolało Was po punkcji jajników? Ja miałam w niedzielę, czyli 4 dni temu a do dziś mam nieprzyjemny i dość mocny ból. Czy to normalne? Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link
1973monika ;0 01.01.09, 11:02 zakija-nic sie nie martw, moze cie dlugo pobolec, wez nospe i lez spokojnie, mnie bolalo ponad tydzien zycze wam wszytskim spelnienia marzen w nowym roku!!!!!!!!!!! aga-odezwij sie, co u ciebie renia-ty tez jak przygotowania Odpowiedz Link
Gość: Zakija Re: ;0 IP: *.elsat.net.pl 01.01.09, 15:05 dzięki Moniś, troszke mnie uspokoiłas, Pani w provicie powiedzialam, ze mnie boli, to była zdziwiona. Teraz naprawde duzo leże i z niecierpliwoscia czekam, kiedy moge zrobic Betke. Reniu, co u Ciebie? Wiesz, moze w ktorym szpitalu dr M. pracuje, skoro odszedł z Bytomia? Pozdrowienia Odpowiedz Link
renjag Re: czesc dziewczyny 01.01.09, 21:39 Jutro mam wizyte dziewczyny kontrolna przed braniem clostibegetu , czy nie zrobila sie torbiel. Moniczko a jak ty sie czujesz ktory to juz miesiac pozdrawiam Renia Odpowiedz Link
1973monika Re: czesc dziewczyny 02.01.09, 09:33 renia to trzymam kciuki za podgladanko, a u mnie ok, nudze sie strasznie, a skonczyl sie wlasnie 3 miesiac , 12.01 jade na badanie prenatalne Odpowiedz Link
renjag Re: czesc Monika 02.01.09, 12:04 Juz po wizycie i znowu jest źle mam torbiel krwotoczna , dr Mańka twierdzi ze moze sama zniknac a ja naprawde przestaje wierzyc ze cos dobrego mnie spotka . Mam nadzieje ze dr Mańka ma racje a jak nie to co mnie czeka , bardzo mi smutno Renia Odpowiedz Link
Gość: Zakija Re: czesc Reniu IP: *.elsat.net.pl 02.01.09, 20:09 Reniu, o ile pamietam tez masz, jak ja, endometrioze. Przed rozpoczeciem stymulacji tez mialam torbiel na jajniku i dr M. powiedział, ze mimo wszystko zaczynamy działac, bo moze ona zniknie po zastrzykach. No i zdrowa czesc jajnika zareagowała prawidłowo. Wiem, ze to moze nie jest pocieszenie, ale musisz więcej pozytywnej energii w to włożyć. Pamietaj, ze wiara czyni cuda, musisz wierzyc ze sie uda! Jestes w dobrych rękach i tej wersji się trzymaj! Dr M. na pewno chce dla Ciebie jak najlepiej i dobierze odpowiednią metode leczenia. Dr M. mial urlop, kiedy miałam transfer i dr G. nastraszył mnie, ze mam zaszytą macice (po wycięciu mięśniaka) Na początku miałam załamke, ale zaraz sie otrząsnełam. Bo przeciez operował mnie dobry lekarz i w ogóle nie dopuszczam złych myśli. Teraz nie nastawiam sie na szczesliwą Bete, ale tez nie myślę o porażce. Staram sie skupiac na różnych zajęciach i czekam, co będzie. A potem sie pewnie załamie... Reniu, trzymam za Ciebie kciuki! I nie smutkaj sie! Odpowiedz Link
Gość: nina Re: czesc Reniu IP: *.tsi.tychy.pl 03.01.09, 00:10 a ja tam Zakija wierzę, ze się uda/ło i że betka będzie wielgachna, Renia i o Tobie myślę, w końcu w Nowym Roku, musimy mamusiam zostać Odpowiedz Link
renjag Re: czesc Dziewczynki 03.01.09, 19:01 CzeSc Zakija , Ninka , Monika Zakija jak tobie się uda będzie to dla mnie duże wsparcie psychiczne wiara ze przy zaawansowanej endometriozie tez można zostac mama, tzrymam kciku kochana kiedy bedziezs robic bete . Ninka ja o Was wszystkich myślę szkoda tylko ze rzadko sie odzywacie.I wtym roku mamusiam zostaniemy od Nas duzo zalezy. Teraz modlę sie zeby torbiel krwotoczna zeszła czekam na miesiączke. Ja chyba dojrzalam do in vitro i nie reaguje juz tak nerwowo , martwię sie jak sie to wszystko potoczy . Pozdrawiam Was dziewczyny pa Renia Odpowiedz Link
Gość: Zakija Re: czesc Reniu IP: *.elsat.net.pl 04.01.09, 23:28 Na Betke ide w nastepny poniedzialek. Na razie nic sie nie dzieje, tylko opuchlizna i ból po punkcji nareszcie znika. Brzuch miałam jak bania a w nocy wstawałam siusiu nawet 5 razy, oczywiście po pare kropelek. To dobrze, ze wzielas to wszystko na dystans, nerwy to chyba nie najlepszy sprzymierzyciel. Ha, dobrze mi sie mowi, za tydzien o tej porze bede pewnie drżała jak osika. Pozdrawiam Was, dobranoc Odpowiedz Link
gemini18 Re: czesc Reniu 06.01.09, 16:06 Cześć dziewczyny, byłam wczoraj na wizycie i uzgodniulismy z dr taki plan ze bedę na CLO (jak Ty Reniu!!!) przez ok. 3 m-ce i co miesiąć punkcja i mrozenie pecherzyka(ów) a potem IMSI. Troche to skomplikowane ale dr ma pawie pewnosc ze moje drugie podejscie do IMSI moze wygądac tak samo (chodzi o ilosc dobrych komórek tj. 4 dobre mialam teraz i potem obstawia ze moze byc max o 1 wiecej a moze tez byc mniej dobrych wynika to z moego podwyzszonego estadiolu i "urody moich jajników" ze nie chcą dawac duzo dobrych komórek na IMSI) wiec najpierw chcemy nazbierac z 5 komórek a potem jeszcze dolozyc te z IMSI i wszystkie na raz zapladniac. Idealnie u mnie byloby z 10 dobrych komórek wtedy miec bo jeszcze to cholernie slabe nasienie jest.... Gdybym nie chciala CLO to i tak musialbym jeszcze czekac 3 m-ce na kolejne podejscie wiec pomyslałam co mi szkodzi w miedzyczasie zbierac komóreczkiReniu, czy ty juz zaczelas to CLO? Mozesz mi napisac wiecej coś? Czy u ciebie lekarz zaklada ze przez 3 m-ce bedziesz go brac bo czytalam gdzies ze potem sie czesto organizm uodparnia na niego.Ja nie wiem kiedy zaczne brac Clo bo tez mam torbielkę malą po IMSI sie czesto zdarza i mam pjsc na kontrole w 2 d.c. ( za jakis tydzienpółtora) i jak zniknie to od nastepnego dnia CLO a jak nie to nie wiem jeszczecopewnie strata cyklu. Na razie sie ta torbielką nie martwie bo troche mnie wczorajsze wiesci zdolowaly ze mam takie glupie jajniki ze nie chcą mi dac wicej komórek i ze będzie ciezej niz zakladalam (jak mi dr M powiedzail ze jakbym przyszla za 5 lat to pewnie przy stymulacji do in vitro mogabym juz nie wyprodukowac nawet jednej komórki to myslalam ze spadne z krzesla, a z 5 lat temu to moglam liczyc na 8-9 kom i generalnie produkcja duze ilosci komórek przy stymulacji mnie nie tyczy.Jeszcze sie nie otrząsnelam wiec jeszcze nie myslę o tej mojej torbielce. Ale pocieszyl mnie ze te moje 4 komórki to nie az tak zle i ze wskazania do Clo są ja sie ma 1-2 komóeczki dobre tylko wiec ja jestem granicznym przypadkiem ale skoro i tak musze czekac to moze by probowac nazbierac ich wiecej.... I tak Reniu znów mozemy isc w podobnym czasieNapisz mi co sie teraz dzieje u ciebie! Odpowiedz Link
Gość: Zakija Re: czesc Reniu IP: *.elsat.net.pl 06.01.09, 20:32 Cześć dziewczyny! Jejku, widze ze ja to jestem ciemna w te klocki. Mam móżdzek typowo inżynieryjno-techniczny i sie zastanawiam, skad wy o tym wszystkim wiecie, używacie takich fachowych pojęć. Dla mnie to jest Black Magic. Co to jest to CLO i o co w nim chodzi? Moze być tak, ze właśnie też skończe jak Gemini. U mnie wyhodowało sie 8 komóreczek, z czego 3 sie od razu po punkcji...rozpuściły. Na pozostałe 5 tylko 2 były dojrzałe i te 2 sie zapłodniły na 4 A i B. Czyli też zero mrożonek i jak widac moje chorowite jajniczki nie produkują ładnych jajeczek. Czekam jeszcze na termin HCG ale od wczoraj mam jakieś złe przeczucia, dostałam jakiegoś doła i optymizm gdzieś prysnął. Czuje, ze z tego nic nie bedzie i juz sie widze z tą karteczką i negatywnym wynikiem. Powinnam isc w poniedziałek, ale chyba odczekam do czwartku, w piatek odbiore wynik i pojade prosto do marketu i do przyjaciółki..... Reniu i Gemini, bedzie nas chyba wiecej w tym gronie ;-( Odpowiedz Link
1973monika Re: czesc Reniu 07.01.09, 08:43 Reniu, kochanie nie zalamuj sie, zobaczysz ze ta gora sie skonczy i poleci juz na pozytywnie, wiem ze latwo mi pisac, ale przez 7 lat wszytsko szlo nie tak, az w koncu poddalam sie i powidzialam ze to koniec, i z rozpedu poszlo jeszcze raz imsi i udalo sie !!!!!!!!!! zakija piszesz tak jak ja!!! przy drugim imsi mialam pobrane 7 jajeczek z czego tylko 2 sie zaplodnily i oba byly 4 !!! i to byly wlasnie TE dwa!!! dlugo mialam oba, ale jeden byl chyba silniejszy bo zostal a drugi niestety w 6tc wchlonal sie. i powiem ci ze bardzo spokojnie przelezalam z te 2 tyg do testowania, bo mialam juz plan pogodzenia sie z tym zebedziemy dobrymi ciocia i wujkiem dla naszych siostrzencow i bratanic Odpowiedz Link
gemini18 czesc Zakija! 10.01.09, 20:26 hej! Robilas juz betkę? Ja trzymam za Ciebie mocno zacisnięte kciuki ze na pewno sie uda!!!!!Nie będę ci się teraz rozpisywac o CLO bo moze ci byc to kompletnie niepotrzebne i poza tym sama czekam na wiesci od Reni czy zaczęla juz go brac. Ja czekam na @ i wtedy sprawdzimy czy torbiel sie wchlonęła to wówczas zacznę go brac i dopiero wtedy sama będę Ci cos mogla napisac. Zakija, a do którego lekarza chodzisz? I caly czas trzymam za ciebie kciuki! A Ty 1973 Magdo dobrze ze napisalas o sobie bo to daje nam nadzieje. Pozdrawiam wszystkie i Reniu odezwij się! Odpowiedz Link
renjag Re: czesc Dziewczyny 11.01.09, 10:13 Gemini jestesmy w tej samej sytuacji mam torbiel krwotoczna i czekam na miesiączkę zeby małpa się straciła. Jestem od sylwestra podziębiona a teraz na nosie mam paskudna opryszczkę .Miłego dnia Renia Odpowiedz Link
Gość: Aga czesc Dziewczyny IP: *.zabrze.net.pl 11.01.09, 14:56 Dziewczyny, sama tu początkowałam.Przeszłam w ciągu roku piekło psychiczne.Nie chce juz tego wspominać,bo moje posty są tu i w każdej chwili możecie je przeczytac.Chce Wam dodać sił i wiary,że w życiu warto walczyc i wierzyć.Ja też miałam endometrioze i to podobno taka kilkuletnią,dzieki dr Mańce miałam w 10.2008 usuniętą.W listopadzie zaszłam w ciąże.Nie planowałam jej, powiedziałam tylko,ze muszę na troche zaprzestać pragnąc dziecka.W grudniu niesamowita radośc, gwiazdka - cud w postaci ciąży.Podchodziłam raz do IMCI a potem w czerwcu z mrozonych.Załamka dla nas totalna, żal, płacz i nie chęć do życia.Ale wierzyłam ciągle,że będę mamą,muszę ! Nie wiedziałam,czy sie uda,bo lekarz sam rozkładał ręce,ale sie udało.Nie jestem osobą,która chodzi do kościoła i siedzi w pierwszej ławce,ale wierzę,że Bóg istnieje,taka byłam na Niego wściekła,wierzę,że moje cierpienia mi wynagrodził.To dziecko,które nosze w sobie mam ogromna nadzieje,że zostanie ze mną,rozwija sie prawidlowo ale wierzę,że to mój wymodlony,wyproszony CUD...DZiewczyny przez ciernie do gwiazd. Ja mimo,ze rzadko tu juz bywam,bo wszystko mi sie nawraca,to życzę Wam duzo wytrwania,cierpliwości i wairy.W tym oczekiwaniu na dziecko najważniejsza jest psychika,pozytywnie myślenie.Bez pozytywnego myślenia nie pójdziecie do przodu.Wiem to,bo przezyłam to samo.Życze Wam wszystkiego dobrego... Odpowiedz Link
Gość: MImi Re: czesc Dziewczyny IP: *.stk.vectranet.pl 11.01.09, 18:47 czesc dziewczyny.Aga ma racje.Ja wam tez napisze ze rowniez walczylam o dzidziusia i warto bylo wkoncu sie udalo (IMSI) i jestem w ciazy.Rowniez zycze wam duzo duzo duzo szczesia i powodzenia. Odpowiedz Link
Gość: Zakija Re: czesc Dziewczyny IP: *.elsat.net.pl 11.01.09, 23:10 Witajcie moje drogie, jutro (tj. poniedziałek) uderzam na Betke i nie chce robic sobie za duzych nadziei, ale od 3 dni boli mnie brzuszek jak na @ a tu nic. Poboli, przestanie, poboli, przestanie. Jeśli przyjąć, ze punkcja to taka sztuczna owulacja, to prawie termin na @ jest odpowiedni. No dobra, ale bez emocji. Przez ostatni tydzien miałam straszna hustawke nastrojow - raz mialam doła i byłam prawie pewna ze nici z tego, a raz pełna optymizmu i nadziei, ze sie uda. Zobaczymy, czy najblizsze dni przyniosą radośc czy rozczarowanie. Pewnie najgorzej bedzie mi spojrzec na tą karteczke z wynikiem. Dzieki dziewczyny, ze jestescie i ze trzymacie kciuki. Gemini, ja chodziłam wczesniej do docenta Z. w Bytomiu gdzie mnie pokroił dwa razy i raz robił laparoskopie. Po tym miałam 2 inseminacje (nieudane) i szybka decyzja, ze nie ma dłużej co czekac, bo mi znowu marker nowotworowy podskoczy i trzeba bedzie operowac. Zostałam "oddelegowana" do słynnego dr'a M. w pażdierniku, czyli całkiem niedawno. I pewnie juz u niego zostane. Reniu, spotkałam sie z kolezanka po medycynie i tłumaczyła mi, ze endometrioza tylko utrudnia zajscie w ciąże, nie uniemożliwia jej. Jestesmy w tej sytuacji, ze mamy szanse, nie wszystko stracone. Moze nie bedzie to tak od razu, ale leczenie czesto wymaga czasu. Tez trzymam za Ciebie kciuki. Jak bede miała wyniki betki zaraz je opublikuje - jakiekolwiek. Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link
Gość: 1973monika Re: czesc Dziewczyny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.09, 09:25 zakija---kciuki trzymam !!!!!!!!!!! i wszystkim zycze powodzenia w staraniach trudnych i zniechecajacych czasem , ale dziewczyny-UDA SIE!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
Gość: Zakija Re: czesc Dziewczyny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.09, 14:32 Dzieki Monika, trzymaj, trzymaj - przyda sie! Ale pani od pobierania krwi chyba zrobiła mnie w trąbkę. Powiedziała, ze HCG (czyli a+b) sie juz nie praktykuje i robi sie samo b-HCG. A na wypisie z Provity wyraźnie stoi HCG! Z tego co sie orientuje, to jest troszke rozbieżności w wynikach i jedne badanie jest bardziej czułe. Obawiam sie wiec, ze to troche bedzie za wczesnie na jakąś wiarygodną wartość. Jak to w końcu jest z tą betka? Mam sie jutro cieszyć, czy kupić dużo winka? Trzymajcie sie dzielnie, Pozdrawiam Odpowiedz Link
renjag Re: czesc Zakija 12.01.09, 17:59 Kochana kiedy bedziessz miala wynik jutr dopiero nie moge sie doczekac dobrej wiadomosci tzrymaj sie pa Renia Odpowiedz Link
malaiska Re: czesc Zakija 12.01.09, 19:12 Witajcie dziewczyny.... Ja się pojawiłam jakiś czas temu na wątku - bo dołączam do PROVITEK, a potem zamilkłam, bo potrzebowałam czasu by nabrać dystansu i psychicznie odpocząć od swoich marzeń. Swoją drogą jak to paradoksalnie brzmi - odpoczywać od marzeń....eh. Wracam jednak do Was, po pomału zaczynam na nowo marzyć - 19 stycznia mamy termin w PROVICIE. Byliśmy już tam raz, ale tylko na badaniu nasienia, wyniki odbierzemy właśnie 19 - na pierwszej wizycie. Uzupełniłam zaległości - nie piszecie zbyt wiele, więc było mi łatwo. Gratuluję tym z Was, którym się udało i jednocześnie posyłam wór sił i pozytywnych myśli dla tej części, która musi jeszcze czekać na spełnienie tego marzenia. Zakija - za Ciebie trzymam kciuki i wierzę, że to jest właśnie TWÓJ czas! Nie znam się na tych oznaczeniach, nie potrafię pomóc, może po prostu zadzwoń do Provity i spytaj. Aga - dziękuję za posta, dzięki taki wiadomościom moja wiara rośnie (chyba nie tylko moja). Renjag - nie martw się i nie załamuj. Wiem, że sprawy się pokomplikowały, i czas oczekiwania na ten cud wydłuża, ale ostatecznie wygrasz. Pamiętaj bitwę można przegrać, ale najważniejsza jest wojnaTa przed Tobą i przyjdzie chwila, gdy się uda. Nie ma innego wyjścia. Piszecie na temat endometriozy - moja siostra miała małą, wycięta już, podejrzewam, że i ja mogę mieć i chyba bąknę o tym lekarzowi, bo nie chciałabym tracić niepotrzebnie czasu, nerwów i pieniędzy (niestety), i może wcześniej jakieś badanko - zabieg typu laparoskopia? Zresztą zastawiam się jak chłopaczki mojego TŻ, po 3 miesiącach brania tylu witaminek powinno być lepiej, no właśnie - powinno... a jak jest, to się okaże. Teraz będę pisać regularnie - tak myślę, bo nie sposób nie marzyć, myśleć o Dziecku, kiedy ta machina Provitowa rusza.... Pozdrawiam. Odpowiedz Link
malaiska Re: czesc Zakija 12.01.09, 19:24 Ach no i życzenia: Aby rok 2009 okazał się dla każdej z nas wyjątkowy, bo wydarzy się w nim ten wyczekiwany CUD. Poza tym zdrówka, sił i pozytywnego nastawienia, bo i ono ma duży wpływ na nasz organizm, psychikę więc też na naszą przyszłość . Reszty Wam nie życzę, bo wierzę, że jak będzie Dzidzia i zdrowie to reszta sama przyjdzie. Przepraszam za post pod postem, ale mam sklerozę . Odpowiedz Link
renjag Re: czesc Malaiska 12.01.09, 22:24 Czesc kochana marzenia sie spełnieja tylko ja juz mam 37 lat a czas tak szyko leci. Powiedz dr Mańce o endmetriozie to paskudna choroba i barzdo podstepna ja na nia chorowałam około 10 lat , zawdzieczam to naszym kochanym genekologom -konowałom - serdecznie pozdrawiam. Renia Odpowiedz Link
malaiska Re: czesc Malaiska 13.01.09, 06:09 Reniu - na pewno powiem o moich domniemaniach, bo in vitro jest zbyt poważnym zabiegiem (w sensie innym niż zdrowotny), aby mogła sobie pozwolić na to. Wiem, że masz 37 lat, nie trać wiary, bo ona przenosi góry. Odpowiedz Link
Gość: 1973monika Re: czesc Malaiska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.09, 08:16 zakija wg mnie nie ma znaczenia jaka bete pani ci zrobi jestes w ciazy i obojetnie ktora wyjdzie pozytywnie, ja nawet nie pytalam co mi robia malaiska witam i oczywiscie jak za wszystkie trzymam kciuki i zycze cudnych widoczkow juz niedlugo a ja sie pochwale-mialam wczoraj prenatalne i chyba jest ok, bo dr mowi ze jest na 90% pewnosci , 100% nigdy nie ma , wiec nie panikuje jeszcze i przerazil mnie hihi widok 3d , normalne usg wyglada jakos lepiej -ale takiech widoczkow zycze kazdej z was nawet dr sie smaial ze mlode ma wielkie stopki hihi i widzialam ze wszystko ma na miejscu tylko strasznie sie wiercilo, taki maluch a taki niecierpliwy Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: czesc Malaiska IP: *.zabrze.net.pl 13.01.09, 09:10 Moniko, a w którym tygodniu ciązy miałas robione prentalne?JA jestem teraz w 8 tc.9 lutego idziemy na prenatalne. Boje sie, czy tyle razy usg nie zaszkodzi maluszkowi. Odpowiedz Link
Gość: monika Re: czesc Malaiska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.09, 18:22 agus, prenatalne mialam robione 13 tc i 4 dniu , czyli na samej koncowce bo robi sie miedzy 12 a 14 tc i nie martw sie, lekarze wiedza co robia i usg napewno nie zaszkodzi maluszkowi a badanie prenatalne to nic innego jak usg zewnetrzne i wszystko malenstwu pomierza zeby wiedziec czy jest zdrowe Odpowiedz Link
Gość: Aga Do Moniki IP: *.zabrze.net.pl 14.01.09, 06:03 Moniś,dzieki za infoW którym Ty juz jestes tygodniu?Wiesz,ja cała jeszcze jestem w strachu.Czuje sie dobrze. Ja zaczełam 9 tydzień i na 9 lutego mam prenatalne, to ostatni tydziń w którym mozna jeszcze wykonać te badania, bo wczesniej dr Mańka ma urlop.Wiesz, ja mialam okres ciągłego spania, miałam okropne nudności a wczoraj 1-szy raz zwymiotowałam ale odrobinkę a chwaliłam sie,że u mnie obeszło sie jakos bez tegoWczoraj mnie tak kuło w lewym jakby jajniku, nie wiem czy jajniku,czy po lewej stronie,tak jak na jajeczkowanie miało sie te bóle.Ale dzisiaj czuje juz ich nie mam-ale wystraszyłam sie,ale stwierdziałm,ze jak nie mam żadnych objawów innych,ani plamień, to nie moge sie od razu denerwować. Czasami w to wszystko nie potrafie uwierzyc, ale wierzęi wierze,że mojej perełce jest dobrze ze mna i zostanie ze mna do sierpniabo taki mam temrin.A Ty Moniś?Ściskam Was mocno, ide cos zjeśc, bo maz wyjezdział dzisiaj w delegacje i tak sie obudziałam,ale jestem głodna wiec maszeruje do kuchniBuziaki Odpowiedz Link
Gość: Zakija Czesc dziewczyny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.09, 09:42 Przesądna to nie jestem, ale robić badanie w 13 dobie a wyniki odbierac 13-go to musi porażka. Betka - 1.20 niestety. Z początku to chyba do mnie to nie docierało, nawet nie miałam ciśnienia sie pobeczeć. Musiałam sie czymś zająć wiec poszłam do kuchni i zaczełam gotowac. Totalna klęska przyszła po tym, jak zadzwoniłam do dr'a powiedziec o wyniku działan i zapytac co dalej. Okazało sie, ze faktycznie, moja operowana macica może mieć problem z implantacją zarodków a co za tym idzie, czy w ogóle mam szanse na ciąże..... Trzymajcie sie dzielnie. Pozdrawiam Odpowiedz Link
renjag Re: Czesc Zakija 14.01.09, 09:57 Tak mi przykro kochana ze sie nie udało ale przeciez dr Mańka sam powiedział ze kobietom udaje się zajść w ciąże po operacji macicy i ma takie przypadki .Jak będziesz na wizycie porozmawiasz na spokojnie z doktorem . Przeraza mnie po czesci to co piszesz ale ja tez mialam mięsniaka macicy nieduzego 1,5 cm ale macica chyba wtedy jest rozcinana.Dostałam miesiaczke ide na kotrole czy torbiel pękła . Spytam sie dr Mańki jak to jest z mięsniakami macicy. Jedno ci powiem jak w zeszłym roku byłam na kontroli lekarz powiedział zebym nie miala złudzeń mam nieielkie sznase na ciąże ale dr Manka chyba wierzy ze nawet w tak trudnych przypadkach sie udaje i jest wiele przykładów na forum ze provitki w końcu zostaja mamami dlatego nie trac nadziej walcz do końca . Odpowiedz Link
renjag Re: Czesc Zakija 14.01.09, 10:04 Kliknełam tam gdzie nie trzeba i wiadomosc poszła bez korekty. Obawiam sie ze droga do bycia mama będzie bolesna ale mamy inne wyjście chyba nie . Nie trać nadziei, wiem ze nie jest Ci lekko ale taka droge przeszły Monika, Aga i wiele innych dziewczyn . Sciskam Cię mocna myślami jestm z tobą kochana i pamiętaj wiara czyni cuda Renia Odpowiedz Link
malaiska Re: Czesc dziewczyny 14.01.09, 17:38 Zakija - bardzo mi przykro . Życzę Ci dużo sił i wiary, nie poddawaj się Odpowiedz Link
gemini18 Re: Czesc dziewczyny 14.01.09, 19:10 Zakija, bardzo bardzo mi przykro. Wiem jak to boli zwlaszcza gdy sie nie ma mrozazków. To czekanie teraz, zbieranie sił i kasy od nowa..... Ale z czasem będziesz sie umiala zdystansowac i zaczniesz wierzyc od nowa, na pewno. Co do wiesci od dr - nie wiem czemu ale zauwazylam taką prawidlowosc ze jak cos idzie nie tak to oni mają wówczas same zle wiesci i prorokują ze kolejny raz moze byc problem. Mi tez powiedzial ze drugi program IMSI wyjdzie mi tak samo jesli chodzi o ilsc komorek nawet jesli zmieni protokół i leki i ze nie wyprodukuje duzo komórek. Tez sie tym zalamalam, nie wiem dlaczego tak robią, moze sie zabezpieczają zeby nie byc hurraoptymistycznym, ale przeciez w koncu invitro nie jest dla zupelnie zdrowych par, po to sie temu poddajemy bo mamy jakies problemy i to niemale skoro inseminacja nas nie tyczy. Pomysl sobie ze kazda para która podchodzi do invitro ma powazny/e problem(y)i ze jestes taka jak kazdy podchodzący do IVF, niczym sie nie roznisz a skoro tylu parom sie udaje to i tobie na pewno tez. Mi takie myslenie duzo pomaga i jesli po drodze wyskakują niespodziewane problemy to sobie mysle ze trzeba je pokonac a ci wlasnie lekarze sie specjalizują w pokonywaniu naszych problemów i pomaganiu nam, po to im placimy i do nich zapisujemy. Glowa do góry i wez z dystansem to co mówil lekarz. Mysle ze jak pojdziesz do niego na wizyte to powie ci cos wiecej co mial na mysli, poza tym na jakiej podstawie on uwaza ze sie mogly zarodki nie zaimplantowac przez macice, tyle kobiet ma zupenie zdrowa macica (chocby ja) a moje zarodeczki nie chcialy zostac ze mną? Cos mi sie wydaje ze na wizycie ponarzeka ci troche na ilosc i jakosc komóreczek raczej niz na macice. Reniu, fajnie ze masz juz @, a ty bralas teraz antyki przez miesiąc na zbicie tej torbielki?Jesli tak to raczej na pewno ona zniknie. Napisz jak po wizycie i ile placilas oraz od ktorego d.c. zaczynasz CLO i ile tabletek dziennie masz brac. Tym razem mnie wyscigniesz Ja sie martwie ze moja torbiel nie zniknela i mnie bedzie czekal miesiąc antyków, dzis powinnam miec @ a tu nic, dr mówil ze przez torbiel sie moze opoznic a skoro ona opoznia @ to chyba nadal jest - sobie wydedukowalam Odpowiedz Link
renjag Re: Czesc dziewczyny 14.01.09, 21:40 Jestem po wizycie torbieli nie ma . Marta ja miesiaczke dostalam w 36 dniu cyklu spoko jak Cie mocno zaboli to moze byc objaw ze pekła.Od dzisiaj clo 1 tabletka na wieczów do poniedzialku do poludnia. Jedyne co dr mowil ze głowa moze bolec ale wtedy tabletka na ból głowy i bedzie dobrze . Trzymajcie kciuki zebym do konca nie zgłupiala pry tabletkach Marta znowu idziemy łeb w łeb i nie martw sie torbiel u Ciebie tez peknie . Dobrej nocy pa dziewczynki Renia Odpowiedz Link
gemini18 Reniu 14.01.09, 22:08 Super ze po torbieli ani śladu! No to mam nadzieje ze i umnie zniknie choc w takim razie na @ jeszcze moge sobie pare dobrych dni poczekac Napisz mi proszę odpowiedz na 4 pytania: 1. czy bralas na torbiel antyki albo inne leki czy nic? 2. ile placilas za tę wizytę? 50 zl czy 80? 3. ile razy dziennie masz clo bo mi dr M zlecil 3 razy (rano,po poludniu i wieczor po 1 tabl przez 5 dni od 2 albo 3 d.c.) 4. kiedy masz kolejna wizyta? Odpowiedz Link
renjag Re: czesc Marta 14.01.09, 22:40 1.Na torbial nic nie dostalam sama pekła to była torbiel krwotoczna . Jedna obrzydliwa uwaga leje sie ze mnie okropnie ale tak ma byc. 2. Za wizyte lacilam 80 zł 3.clo mam brac tak samo jak ty 3* po 1 tabl.przez 5 dni 4. kolejna wizyta w srode 21 stycznia Odpowiedz Link
gemini18 Re: czesc Marta 14.01.09, 23:22 dzięki Reniu za odpowiedźno to teraz trzymam kciuki za rośnięcie ślicznych komóreczek Odpowiedz Link
renjag Re: czesc Marta 15.01.09, 11:31 Mam pytanie czy po punkcji jajnikow dostaje sie l-4 czy mozna isc do pracy . U mnie w pracy okres zimy jest fatalny mnóstwo roboty a o wyjsciu na kontrole przy stymulacji nie ma mowy . Szefowa powiedziala ze mam isc na l-4 i nie wracac do pracy . Jestem ty m wszystkim troche zmartwiona i nie wiem jak z tego wybrnac .pozdro Renia Odpowiedz Link
Gość: monika :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.09, 19:59 Agus u mnie wlasnie skonczyl sie 14 tc dokladnie dzisiaj na ktora masz badania??? ja tez 9 mam wizyte u dr m!!!!!!!!!! na 11.00 jade, moze uda nam sie spotkac...objawami sie nie mrtw ja co tydzien mialam co innego, czyli okropne nudnosci potem migrena potem wymioty, teraz juz jest ok, tylko boli mnie zoladek, ale ja zawsze mialam z tym problemy ..i powiem ci ze mimo skonczonego 14 tc ciagle nie umiem uwierzyc ze sie udalo, termin mam na poczatek lipca na prenatalnych dr probowal zobaczyc plec, ale sie nie udalo, to nic poczekamy dobrze ze wszystko jest ok zakija...kochanie tak mi przykro .... kurcze ... Odpowiedz Link
Gość: Zakija Czesc dziewczyny IP: *.elsat.net.pl 15.01.09, 17:47 Serdeczne dzieki za słowa otuchy i pocieszenia. Czesc z Was ma juz podobne przeżycia za sobą i wiecie jak ja sie teraz czuje. Jestem przybita, otepiała i wydaje mi sie, ze życie straciło sens. Cały czas beczec mi sie chce a o ironio, dzis kolega przyprowadzil do pracy swoją śliczną, małą córeczke i myślałam, ze schizy dostane. Gemini - bardzo ładnie to tłumaczysz, moze tak to funkcjonuje, ale ja chyba nie mam sily na takie myślenie. Juz nie mam nadziei, bo na niej sie własnie zawiodłam. Miałam pokrojoną macice i obawiam sie, ze mogą byc z tego powodu trudności, aczkolwiek, przed invitro pytałam dr M. czy to moze byc problem. Duzo wiekszym zmartwieniem miała byc endometrioza ale jak widac, niekoniecznie. Reniu, na dzien punkcji powinnas dostac L4, pewnie zapytaja sie w rejestracji czy potrzebujesz. Po narkozie normalnie to sie raczej nie funkcjonuje. Zresztą mozesz czuc nieprzyjemny ból i lepiej położyc sie w domciu. Ja przespałam całe popołudnie. Teraz trzymam kciuki za Was! Pozdrawiam Odpowiedz Link
renjag Re: Czesc Zakija 15.01.09, 18:02 Ja tez pokrojoną macice zakija ,mialam mięsniaka 1,5 . Pytalam sie dr Manki czy moez byc problem na co powiedzial ze przy cesarce tak ale inplantacja nie powinna byc problemem. Zaczęlam brac clo a juz mam twarde piersi a dupa ciezka jak ołow. JA mam inny problem waze 100 kg co bedzie jak bede w ciazy, najgorsze jest to ze nie wiem jak schudnac przy lekach hormonalnych . Chyba potzrebuje pomocy lekarza . POzdro Renia Odpowiedz Link
Gość: Zakija Czesc Reniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.09, 13:14 Moj mięśniak miał 6,5 cm, był w tylnej ściance macicy i dojście do niego było parszywe. Tez słyszałam, ze z implantacją nie powinno być problemu, ale z jakiegos powodu dr przy transferze dziwił, ze praktycznie nie mam dojścia do macicy. Nie wiem, co przekazał doktorowi M. ale bardzo sie martwie, ze nie bede mogła zostać mamusią. Wizyte mam 11 lutego i jakies badania, ktore potwierdzą moje obawy. Reniu, wagą sie teraz nie martw, jak pobiegasz za bobasem to kilogramy same spadną Pozdrawiam Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: :) IP: *.zabrze.net.pl 16.01.09, 14:15 Moniś, napisze do Ciebie póxniej,dopiero dzisiaj zajrzałam do kopmuterka.Mam jakiegos dołka, mimo,że nic sie nie dzieje, poczytałam troche tu tych wiadomości i jakos mi smutnawo.Poza tym, ciągle mysle,czy mojej fasolce bije serduszko-wiem ze bije,ale te mysli czasami same sie tak głupio nasuwają.Idę na spacerek troche ...Napisze potem Odpowiedz Link
gemini18 Reniu i Zakija 19.01.09, 17:54 Hej, ja dzis bylam na wizycie i torbieli nie mazaczynam dzis wieczor Clo i wizyta next week na podglądanko. Reniu, czy to nie duzy zbieg okolicznosci ze najpierw szlysmy prawie razem do stymulacji IMSI a teraz znow idziemy prawie razem na Clo? A do tego juz mialysmy okazje poznac sie w realuNiesamowite. Tym razem to Ty będziesz mnie prowadzic co i jak bo jestes 5 dni przede mną . Napisz proszę czy masz jakies skutki uboczne tego CLO i trzymam caly czas kciuki za rosnące pecherzyki ze slicznymi komórkami Zakija, jak sie czujesz? Szkoda ze masz wizyte tak późno dopiero w lutym bo będziesz sie caly czas gryzla myslami o macicy.... A jak znam zycie to na wizycie ci lekarz wyskoczy z tekstem o zupelnie czym innym ze problem jest. Ja sie teraz dystansuje bardzo. Dzis mnie dr Manka pyta przed USG jak mysle czy torbiel zniknęła na co ja ze nie wiem, zobaczymy,m nie myslalam op tym, na pewno bym chciala ale jak jest to coz.... trzeba to zwalczyc. Pozniej mi cos zacząl tlumaczyc ile pecherzyków moze byc po tym Clo to mu przerwalam i mowie ze zobaczymy jak będzie u mnie bo moze byc malo, nieladne itp - wole sie na nic nie nastawiac bo moge w ogole tez na niego nie reagowac i mowie dr ze omówimy tę sytuacje jak bedziemy juz widziec jak to u mnie wygląa a nie teraz hipotetycznie. Zasmial sie i powiedzial ze to dobre podejscie takie nienastawianie sie ani na dobrze ani na zleNo i po prostu sobie wylączam myslenie o tym jak będziepozdrawiam i zyczę Ci szybkiego powrotu do dobrej formy Odpowiedz Link
renjag Re: Reniu i Zakija 19.01.09, 22:20 Czesc Martuniu przyznaje ze zbieg okolicznosci jest duzy , moze w ciazy bedziemy w tym samym czasie. SKUTKI NEGATYWNE 1.jestem utyta , brzuszek mialam duzy a teraz lepiej nie mowic 2. w nocy sie budze jest mi duszno i chce mi sie ciagle pić 3. mam podly nastrój rano płacze póxniej jest lepiej ale raczej smutasuje 4. zaczynam miec podobne podejscie do in vitro co bedzie to bedzie 5. dzisiaj przyszla dozorczyni spojrzala na brzuszek i spytala czy bedzie dzidzia a mnie zrobilo sie tak smutno dlaczego ona to zrobila 6. jedem mały szczegół waga moja rosnie ciągle i nie wiem co bedzie jak zaciaze Marta trzymam ZA NAS kciuki oby tym razem poszło lepiej RENIA Odpowiedz Link
renjag Re: ICSI/IMSI w Provicie 20.01.09, 10:05 Marta mam jedno pytanie ja wczesniej pisalam ze mam 37 lat a jesli mozna by wiedziec ile ty masz . REnia Odpowiedz Link
gemini18 Re: ICSI/IMSI w Provicie 20.01.09, 22:12 hej, no ja mam rocznikowo 32 lata juz a na miesiące to 31,5 napisz mi w środę jak po wizycie będziesz. Fajnie Ci sie udalo jeszcze do dr M chodzic na podglądanka, on w przyszlym tygodniu idzie na urlop i będę wędrowac po lekarzach a zapomnialam go zapytac czy go nie będzie przez tydzien czy az dwa...Ja na razie zadnych skutków tego clo nie odczuwam, moze na mnie nie dziala hihi ale nie mysle juz o tym, co będzie to będzie... Odpowiedz Link
renjag Re: ICSI/IMSI w Provicie 20.01.09, 23:08 Trzymaj kciuki Marta zeby jutro wszystko było okey martwie się i juz dzisiaj jestem nerwowa . Ja chodzilam tylko do dr Manki i troche sie marwie ze go nie będzie /przyzwyczajenie/ nie wiem czy jak wszystko bedzie dobrze to bedzie punkcja jajnikow . pozdro Renia Odpowiedz Link
gemini18 Re: ICSI/IMSI w Provicie 21.01.09, 14:16 reniu, trzymam caly czas kciuki zebys dzis uslyszala dobre wiesci. pisz szybciutko o postępach Odpowiedz Link
renjag Re: Kochana Martuniu 21.01.09, 21:41 Jestem taka szcześliwa mam trzy jajeczka jedno ma 11 mm reszta jest mniejsza w sumie tzry dosyc duze i jeszcze mniejsze. Będe jesc nabiał zeby urosly w sobote mam kontrole u dr Ogrodnika i do konca stycznia ma byc punkcja.Marta jak ja sie ciesze u Ciebie tez będzie dobrze . Nareszcie dobre wiadomości . Dr Mańka jedzie do Austrii na narty zyczylam mu wspaniałego szusowania kochany lekarz . Jak urodze dziecko a będzie syn to dam mu na imie grzegorz . Trzymam za Ciebie kciuki i odpisz jak ty sie czujesz pozdro Renia Odpowiedz Link
gemini18 Re: Kochana Reniu:-) 21.01.09, 22:38 Super wiesci, gratulacje!!!! Bardzo się cieszę ze Ci tak ładnie idzie. Masz jajeczek jak wiele dziewczyn po stymulacji gonadotropinami - a duzo taniej. No to teraz czekam na wiesci z soboty. A dr M idzie na tydzien czy dwa na urlop? reniu, jak bedziesz miec tak duzo jajeczek to moze juz od razu po punkcji ci zrobią IMSI? I nie bedziesz miala dalszych kolekcji.... Odpowiedz Link
renjag Re: Martuniu 22.01.09, 10:29 Wiesz co ci powiem ciesze sie tym co jest .Po punkcji będzie wiadomo jakiej sa jakosci i wtedy naprawdę odetchne , ale dr Mańka powiedział ze przy stymulacji clo raczej wychodzi cos ładnego. Teraz żyje od wizyty do wizyty i dla naszej psyche jest to bardzo wazne. Co ty biedactwo przyzylas przy pierwszym in vitro moge sie domyslac ale musiało to być piekło. Jeszcze jedna uwaga przy stosowaniu clo nasze ednometrium sie zmniejsza a ono jest potrzebne do umieszczenia naszych maleństw, dlatego trzeba odczekac troche po stymulacji z tad mrozenie naszych jajeczek. Provita stosuje nowa metode mrozenie i ma bardzo dobre wyniki . Trzymaj sie ciepło i uwazaj grypa podobno szaleje a przy twojej pracy bardzo łatwo cos złapac ściskam mocno Odpowiedz Link
Gość: Zakija Czesc dziewczyny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.09, 11:43 Reniu, az mi sie pyszczek uśmiechnął, jak przeczytałam Twojego posta. Bardzo sie ciesze, ze teraz tak dobrze reagujesz na stymulacje. Wiesz juz kiedy mniej wiecej bedziesz miała punkcje? Bede trzymac kciuki zeby było jak najwiecej dojrzałych komóreczek i zeby sie pięknie zapłodniły! Gemini, jakos zaczelam sobie z tym radzic. Moze to przez prace, zrobiło mi sie gorąco z terminami, potem pojechałam w delegacje a po powrocie zastałam power play. Chyba nie miałam czasu na umartwianie, może to i dobry sposób? Ale widuje teraz dużo kobiet w ciąży, chyba "wakacyjne igraszki" teraz dojrzewają no i robią mi się oczka mokre Mój móżdżek zakodował, ze ja juz jestem na straconej pozycji i nie bede mogla miec dzidziusia. Wizyte mam tak późno, bo dr M. ma urlop na ferie. Dziwi mnie jednak fakt, ze miałam u innego lekarza dwie inseminacje i nie usłyszałam, ze mam "zabudowane" wejscie do macicy. Nic, poczekamy zobaczymy, ale w cuda już nie wierze... Teraz trzymam kciuki, zeby Wasze wiadomosci byly pomyślne. To też cieszy, jak komuś zaczyna sie układac. Buźka, pa Odpowiedz Link
renjag Re: Czesc Zakija i Marta 22.01.09, 14:35 Kochana jestes . Jedno Ci powiem nie upadaj na duchu u mnie tez było cięzko i jeszcze nie ma sie co cieszyc bo po biopsji bedzie wiadomo co dalej.Jeśli byłaby beznadzieja to dr Mańka by od razu powiedział prawda a zlecił badanie które wyjaśni w czym problem .Wiem kochana ze jest ci ciezko jak wyszłam ze szpitala w czerwcu zeszłego roku widzialam tylko wózki i kobiety w ciązy cos strasznego. Moze idź do psychologa pomoze Ci . Ja trzymam kciuki i myslami jestem z toba . MArtunia - dr mańka jest do 3 lutego na urlopie Odpowiedz Link
Gość: ek8106 Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.09, 09:57 Witam. Mam pytanie czy ,któraś z Was miała kiedyś wizytę w Provicie u dr Agnieszki Michalskiej?Ja mam iść do niej 26 stycznia na kontrolne USG po zastrzykach.Proszę o opinie.Pozdrawiam. Odpowiedz Link
Gość: malaiska Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.09, 16:21 cześć dziewczyny, trochę nei pisałam, bo się udzielam na naszym bocianie Co u Was? Jak reniu się czujesz? Wreszcie czarne chmury rozgonione My po 1. wizycie w P. Dr. Mańka ok, na razie się nei czepiam. Mamy opracowany już plan działania. Oczywiście, czeka nas IMSI. Wcześniej laparoskopia diagnozująca - sprawdzająca, bo wygląda u mnie wszystko ok - owulacja też jest, ale zażyczyłam sobie, bo siostra miała małą endometriozę. Poza tym czekamy na termin badan genetycznych. Ja mam powtórzyć hormony - badania są roczne te obecne. Także jeśli dojdzie do IMSI to zapewne nie wcześniej niz w w kwietniu. Buziaki, pozdrawiam Was. Odpowiedz Link
renjag Re: czesc Malaiska 23.01.09, 16:47 Czuje sie dobrze jutro mam wizyte i potwierdzi sie mam nadzieje ze jajeczka rosna i oby bylo w czym wybierac sa 3 duze i wiele malych . Ale teraz ja zyje od wizyty do wizyty i niczego nie planuje jak jest dobrze to sie ciesze a jak cos nie tak to siedze cichutko bo strach mnie zżera jak diabli. Chyba tak jest najlepiej nie kosztuje mnie to tyle nerwów .Z endometrioza nie ma zartow mnie rozwaliła cały organizm teraz czuje sie bardzo dobrze włosy sa geste w wczesniej wypadaly strasznie ,paznokcie tez sa barzdo ladne i zdrowe. Jak bedziesz u dr manki spytaj czy sprawdzi czy nie masz miesniaka. U mnie podczas operacji wyszlo ze jeszcze jest miesniak . pozdrawiam i i odezwij sie Renia Odpowiedz Link
moja_mru Re: ICSI/IMSI w Provicie 23.01.09, 18:31 Witam, Od jakiegoś czasu obserwuję to forum... Ja również podchodzę do in vitro w Provicie - tzn. mam zamiar o ile wyniki wszystkie będą w porządku. Problem tkwi w bardzo małej ilości nasienia. Robiono mi badania na chlamydię, mąż na AZF, będę robić jeszcze hormony i z mężem kariotyp (strasznie odległe terminy i trzeba być okazem zdrowia... ). Czy są jeszcze jakieś badania, które polecałybyście?? Odpowiedz Link
renjag Re: czesc mru 23.01.09, 23:27 Witam Cię na naszym forum !!! Z tego co piszesz to chodzisz juz do provity kto cie prowadzi. Musisz się zdac na lekarza wydaje mi sie szkodliwe i bez sensu robienie badan na własna reke nie mówiac o kosztach. Zyczę powodzenia Renia Odpowiedz Link
gemini18 Re: czesc dziewczyny! 24.01.09, 10:36 EK8162 - ja tez idę do dr Michalskiej na USG ale dopiero we wtorek więc nic powiedziec nie mogę poza tym ze jest nowa. Ale o dr Biernat którą przyjeli rok temu do P są bardzo dobre opinie wiec mysle ze i ta dr jest dobra w tym co robi. Mala Mia - witaj na wąteczku, równiez przyłączam się do opinii Renii ze najwazniejsze badania juz robilas, a z reszta zdaj sie na dr. Renia - mam nadzieje ze dzis uslyszysz kolejne dobre wiesci Malaiska - witaj ponownie, czy ty przypadkiem nie bylas w P. na wizycie w poniedz. 19-go stycznia i wchodzilas ok. 16-stej godz.? Odpowiedz Link
Gość: malaiska Re: czesc dziewczyny! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.09, 14:44 Helo, gemini18 - mieliśmy na 16, weszliśmy nieco później bo było poślizg, wchodziliśmy ok. 16.40. Kurczę, a ja nie wiem, która Ty jesteś.... Odpowiedz Link
renjag Re: czesc dziewczyny! 24.01.09, 15:43 Jetsem już po wizycie jajeczka rosna,są trzy .W poniedzialek kontrola o 19 a w srode albo czwartek bedzie moja pierwsza punkcja . Ja chyba wtedy odetchne jak sie okaze ze sa dobrej jakosci . Martunia - jak tam serduszko u ciebie wszystko okey dzisiaj byłam na wizycie o dr Ogrodnika mało sympatyczny . W poniedzialek mam wizyte u dr Orlinskiego czy to dobry lekarz.??? Bardzo sie boje zeby jakas sierotka nie robiła mi punkcji i czegos nie spieprzyła Na razie to tyle pozdrawiam Was wszystkie Renia P.S Marta mowila mi pielegniarka ze przed punkcja daja jakies lekartswo ale nie pamietam nazwy moze ty pamietasz Renia Odpowiedz Link
gemini18 Re: czesc dziewczyny! 24.01.09, 19:31 Malaiska - byłaś na wizycie ubrana w czerwoną bluzkę i czarne jakby błyszczące albo satynowe spodnie do kolan/rybaczki/ i długie czarne kozaki na obcasie i jestes blondynką ? (tzn. włosydo ramion??? Jesli tak to Twoj mąż jak wyszedl na czas Twojego badania ginek. to usiadl obok mnieJesli nie to w takim razie nie kojarzę a jesli tak to wyjasniam ze zapamietalam sobie tę parę bo nie dosc ze moja kolej sie strasznie opóznila to jeszcze przede mną weszla para na pierwsza wizyta (czyli chyba wy) i bylam zla bo wiadomo ze pierwsza wizyta trwa i trwa - a poznalam ze to 1-sza wiz bo mąż wyszedl na trochę, pozniej juz raczej nie robią badania na foteliku. A Ty mnie na pewno nie skojarzysz bo ja wchodzilam zaraz po was do dr M a Ty zaaferowana bylas wiesciami od dr Reniu, to bardzo ladnie ze masz 3 komóreczki, nadal trzymam kciuki Co do dr Orl to ja mialam u niego punkcję /moze moje komórki sie go wysatarszyly i pochowaly a reszta sie popsula /, jakos przezylam, przy punkcji to praktycznie nie masz kontaktu z lekarzem, on przychodzi jak ty juz zasypiasz i odchodzi jak jeszcze spisz nie wiem jak lek bralam przed punkcją???? uspili mnie na pewno a czy cos jeszcze bralam - nie wiem, nie potrafie sobie przypomniec. Na pewno po punkci poprosilam o czopek przeciwbolowy bo bolal brzuch strasznie no ale ja go mialam az ponad 20 razy nakluwany bo trzeba bylo sprawdzic czy są komórki we wszystkich pęcherzykach. Generalnie, nie martw sie punkcją, jest spoko, niepotrzebne są stresy wczesniej bo nie ma sie czwego bac (no chyba ze zalozenia wenflonu ja ja Reniu, ja zadnych objawow clo chyba nie mam ani nastrojowych ani fizycznych w jajnikach - nie czuję przynajmniej nic, od czasu do czasu przechodzi mi przez mysl haslo ze jednak moj organizm nie reaguje na Clo, na razie podchodzę spokojnie do tego, nie panikuję, wszystko sie okaze we wtorek.... Hoduj swoje komóreczki nadal i wcinaj duzo nabialu R Odpowiedz Link
Gość: malaiska Re: czesc dziewczyny! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.09, 22:12 Gemini18 - no to klops, to nie ja - my. Miała długie dżinsy i fioletowy sweterek TŻ nie wychodził z gabinetu podczas badania - byliśmy razem w nim cały czas. Poślizg też mnie bardzo wkurzył, stresowałam się jak diabli.... Może jeszcze kiedyś się spotkamy Buziaki, życzę Ci, aby było dużo dorodnych i dobrych pęcherzyków Odpowiedz Link
Gość: ek8106 Re: czesc dziewczyny! IP: *.chello.pl 25.01.09, 18:55 Witam.Reniu ja też mam jutro przesuniętą wizytę, bo też dzwoniła pani z Provity.Miałam mieć u dr Michalskiej o 18:00, a mam u dr Ogrodnika na 17:10.Wcześniej o 15:00 mam zrobić badanie w labolatorium na I piętrze.Więc może się spotkamy.Pozdrawiam.Pa Odpowiedz Link
renjag Re: czesc ek8106 25.01.09, 20:45 Fajnie by było tylko jak my sie poznamy nie wiem co na siebie włoze ale ja jestem duzo bardzo przy kosci kobieta jestm brunetka/krótkie włosy/ i nosze okulary . Jak masz na imie i jak wygladasz. Z tego wynika ze jestem przed toba . Do zobaczenia Renia Odpowiedz Link
Gość: ek8106 Re: czesc ek8106 IP: *.chello.pl 25.01.09, 21:09 Mam na imię Edyta. Będę miał niebieską teczkę taką na dokumenty.Będę miała teczkę w ręce więc na pewno mnie poznasz.Pa Odpowiedz Link
moja_mru Re: czesc mru 25.01.09, 09:24 Badania te zlecił mi lekarz - prowadzi mnie dr Orliński. Tak "z urzędu" przypadło. Na własną rękę i tak bym badań nie robiła. To lekarze powinni zlecić wszystkie potrzebne. Ajajaj... Ale tego wszystkiego się boję. Chociaż już trochę ochłonęłam. Z natury jestem wielką optymistką, ale czasami mam chwile pesymizmu... I niestety jestem niecierpliwa. Jak pomyślę na kiedy mamy termin na kariotyp, a potem jeszcze czekać miesiąc na wyniki... No ale wierzę, że warto!! Pozdróffka Odpowiedz Link
renjag Re: czesc mru malaiska martunia 25.01.09, 11:53 Dzisiaj rano zadzwonila pani z provity i przesunela mi wizytę na 16:50do dr Ogrodnika , dr Orlinki jest chory . Boje sie zeby w tym calym balaganie nie stało sie cos niedobrego. Wiekszosc lekarzy jest na urlopie . Mam nadzieje ze jak bedzie in vitro czyli tranfer to bedzie to robil albo manka albo gretka .Marta a jak u Ciebie bylas na kontroli i czy masz jakies jajeczka ty nie masz endometriozy i powinnas sie lepeiej wystymulować .Milego dnia pa dzeiwczynki Odpowiedz Link
gemini18 Re: czesc mru malaiska martunia 26.01.09, 14:53 Reniu, ja dopiero jutro mam wizytę (w 10 d.c), na dzis mi proponowali ale niefajną godzinę i chyba tez u dr Orl a teraz przy tych przesunięciach w pon przez chorobe dr to sie czeszę ze dzis nie mam bo chyba tam będzie sjagon a z drugiej strony to juz dzis bym wiedziala czy cos rosnie a tak musze czekac az do jutra , no trudno, wiec zobacze jutro. Napisz jak po dzisiejszej wizycie i na kiedy masz ustalona punkcję. Malaiska - no to faktycznie nie ty, ale jak wchodzilas do P przed 16-stą to i tak musialam Cie widziec Odpowiedz Link
renjag Re: czesc mru malaiska martunia edytka 26.01.09, 19:39 czesc Martunia Jestem po wizycie i jak na razie jest dobrze mam 4 jajeczka 3*19mm i 1*17 sa duze . Dr Ogrodnik jest fajnym lekarzem dzisiaj był usmiechniety . W srode mam punkcje i bedzie mi robil dr Kiecka super. Czuje sie nie najlepiej noc mam za soba nieprzespana bola mnie krzyze i czuje jajniki. Poznałam dzisiaj kolejna provitke Edyte. Pozdrawiam cię Edytko i nie moge wyjsc z szoku ze tak młode kobiety jak ty maja problem z dzidziula. Trzymam kciuki za nas WSZYSTKIE pozdrawiam serdecznie renia Odpowiedz Link
Gość: ek8106 Re: czesc mru malaiska martunia edytka IP: *.chello.pl 26.01.09, 19:47 Reniu.Było mi bardzo miło Cię poznać.Ja mam jeszcze jedną wizytę w środę, kolejne USG. Mam 5 pęcherzyków w lewym jajniku, i 6 w prawym, są jeszcze małe więc jeszcze 2 dni zastrzyków.Największe mają 14mm, ale dr mówił,że mają jeszcze rosnąć. Tylko nie zapytałam do jakiej wielkości.Pozdrawiam.Pa Odpowiedz Link
renjag Re: czesc edytka 26.01.09, 21:27 Mnie tez było bardzo miło i mam nadzieje ze moze niedlugo spotkamy sie wszystkie z naszego forum i bedziemy sie cieszyc macierzynstwem. Trzymam kciuki zeby jajeczka rosly i odzywaj sie czesciej.Trzymaj za mnie kciuku w srode mam punkcję . Pa sciskam ciepło renia Odpowiedz Link
Gość: KK Re: czesc . IP: *.stk.vectranet.pl 27.01.09, 09:13 Witam.Ja tez gdy mialam miec transfer dowiedzialam sie ze bedzie mi go robil dr Orlinski i nie ukrywam ze troche sie zalamalam bo troche sie onim naczytalam i nie bylam zadowolona.I dobrego wrazenia namnie nie zrobil.Ale dziekuje mu bo jestem w ciazy.Trzymam kcuki i zycze powodzenia. Odpowiedz Link
Gość: Aga do Monisi IP: *.zabrze.net.pl 27.01.09, 09:21 Moniko!!! Ja na prenatalne mam na 15.30.Szkoda, bo raczej sie nie spotkamy Ja Ci powiem,że teraz mam 11 tydzień i mam okropne takie bóle głowy,nigdy ich nie miałam.Oprócz tego, wiesz to ciągły strach, choc na ostatniej wizycie dr mówił,ze wszystko jest ok,nasza kruszynka miała w zeszłtm tygodniu 4 cmJestem na L-4 bo wszedł mi strszny ból w pośladek, nie wiemy czemu, troche bolały mnie tez plecy jakby nad posladkami ale to mówia,że miednica sie rozrsta,nie wiem... Pozdrawiam Ciebie i Twoja kruszynkę i napisz od czasu do czasu co u Ciebie. Dziewczyny, podczytuje czasami tu posty, trzymam za Was kciuki i tylko co Wam pomoże to wiara i optymizm.Ja jestem po IMCI i ze świeżych i z mrożonych a zaszłam w ciażę naturalnie.Miałam podobno niedrożne jajowody, endometriozę.Jesli mogę Wam cos doradzic, nie we wszystkich przypadkach sie da, ale powiem Wam,że laparoskopia dużo daje no i lekarz prowadzący. Moim jest dr Mańka-jest wspaniałym lekarzem i z ręka na sercu moge powiedzieć,że to dziek Niemu udało nam sie z ciaża. Wam sie tez uda, życze tego każdej z całego serca,bo wiem co przechodzicie,ale bęzie dobrze, zobaczycie! Gorąco Was ściskam. Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: do Monisi IP: *.zabrze.net.pl 27.01.09, 09:26 Dziewczyny, a co do dr Orlińskiego, to podobno również dobry specjalista.Jedna podobno pacjentka,której sie nie udało taką rozsiała plotke w eter a niedobre wieści szybko sie rozchodzą. Nikt w Provicie nie zatrudniałby partaczy.Tam są wszyscy dobrzy! Odpowiedz Link
Gość: monika Re: do Monisi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.09, 09:39 Aga, szkoda, bo mysle ze az takiego poslizgu nie bedzie ... co do glowy, to ja mam do tej pory takie napady jak zadko kiedy- z tym ze mnie ciagle boli glowa wiec za bardzo sie tym nie przejelam, mi pomagalo kakao lub cieple mleko bo staralam sie nie brac zadnych lekow. plecki nad posladkami tez mnie bola, ale stwierdzilam ze to od siedzenia ciaglego hihi, bo mam lenia na maksa i nic mi sie nie chce robic a do pracy nie chodze, 2 razy bralam nospe bo mnie bolal jakby jajnik i nie wiem co to za bol, staram sie nie zamartwiac i cierpliwie czekam na wizytke-chociaz coraz trudniej mi to przychodzi. trzymam kciuki i glaski dla brzusia dziewczynki, Reniu kochana, czasem podczytuje co piszecie i ciagle wam kibicuje i wierze ze bedzie dobrz, czyli spelni sie cud na ktory wszystkie tak bardzo czekamy , buziaki dla was wszystkich !!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
Gość: Zakija Czesc dziewczyny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.09, 11:59 Ale tu sie gwarno zrobiło . W sumie, to nie takie fajne, ze tyle nas tutaj, bo to znaczy ze coraz wiecej kobietek ma problem z naturalnym zajsciem w ciąże. W niedziele sie dowiedziałam, ze to podobno Czarnobyl sie odzywa, cholerka... Tak sobie czytam, co tam u Was ciekawego, bo ja to do 11-go nic nie napisze. Po wizycie nadrobie chyba wszystkie zaległości i jak wypoce posta to pół dnia czytania, hihihi. A juz zaczynam sie niecierpliwic. Reniu, Gemini wiecie juz kiedy punkcja? Trzymam kciuki Buziaczki Odpowiedz Link
renjag Re: Czesc Zakija 27.01.09, 14:01 Punkcja jutro tak wiec tzrymaj kciuki kochana żeby było dobrze Renia Odpowiedz Link
renjag Re: dd orlinski 27.01.09, 11:45 Tez mi sie tak wydawalo ze provita nie mogla by sobie na to pozwolic. Z opiniowaniem lekarzy tez trzeba uwazac bo inne pacjantki moga sie wystraszyc. Czasami cos sie nie udaje znam to uczucie ale nie mozna obsmarowywac lekarza chyba ze mamy naprawde solidne podstawy do takiej oceny. Wierze ze lekarze z Provity zdaja sobie sprawe z tego co my przezywamy i chociaz nie jest to instytucja charytatywna robia co moga i ciesza sie z kazdego dzizdiusia ktorego powołaja na świat. Piekny zawod ale tez wymagajacy duzej odpowiedzialnosci .pozdrawiam Renia Renia Odpowiedz Link
gemini18 Re: 27.01.09, 18:02 Hej, ja po wizycie, zalapalam sie do dr Kiecki - super lekarz duzo mi tlumaczyl i wyjasnial. I tyle z plusów.... Moj cholerny podwyzszony estradiol atakuje moje komórki zbyt wczesnie i cholernie szybko rosną ale ze szkoda dla jakosci. Obraz USG byl bardzo wieloznaczny dzis i sam dr chwile sie zastanawial co ma robic dalej i mam przyjsc jutro juz i wczesniej zrobic badanie hormonów LH i estradiol i z nimi przyjsc (ty Reniu nie robilas, prawda?) i jest wielce prawdopodobne ze jutro juz koniec tj ustalimy termin punkcji. Strasznie szybko bo szlam 5 dni po Tobie Reniu i bylam przekonana ze dopiero w przyszlym tygodniu mnie czeka punkcja a tu juz tuz tuz.... Ale dlaczego nie jestem zadowolona - mam 1 pecherz który jest juz duzo za duzo przeroswniety bo 33 mm czyli juz torbiel, drugi 19 mm (ty takie mialas wczoraj) i na tego obstawiamy ze bedzie sie nadawal i 3 male : 2 razy po 12 mm, 1 ma 13 mm i 1 ma 14,5 mm - wg lekarza są one za male i raczej je spisujemy na straty I tak sie historia konczySmutno mi troche bo 1 pęcherzyk to malutko a do tego jeszcze na punkcji moze sie okazac ze będzie zly..... ale o tym jeszcze nie mysle.... Zobaczymy jutro co wyniknie A Tobie Reniu gratuluję tylu komoreczek i zycze powodzenia na punkcji. A o której masz? Bo ja będę w środe przed poludniem na badaniu krwi a potem mam na 16.00 do dr Ogrodnika. Odpowiedz Link
renjag Re:czesc MArtunia 27.01.09, 19:40 NIE SMUTASKUJ kochanie sprobój zjesc sam nabial jajka,kurczaka, orzechy moze te mniejsze urosna . Ja sie jeszcze nie ciesze jak sie jutro okaze ze 4 sa dobre to bedzie powod do radosci a na razie sceptycznie do tego podchodze obym nie płakala tak jak ty ostatnio. Mnie punkcje ma robic dr KIecka tak wiec moge spac spokojnie to jest super lekarz .MArta ja trzymam kciuki zey ci jajeczka podrosly kochana i trzymaj się głowa do gory. Renia Odpowiedz Link
Gość: malaiska Gemini18 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.09, 19:56 Witaj ponownie Gemini18 - Marta, tak? Iza jestem. Przepraszam, nie doczytałam jak to jest u Ciebie, teraz nadrobiłam zaległości w tym wątku i wiem już, że zbierasz jajeczka na CLO. Przykro mi, że tak pod wiatr wszystko idzie, zastanawiam się, czemu nas tak los doświadcza ? Nic z tego nie rozumiem. Gemini - tak jak radzi Ci renjag - jedz dużo nabiału - dziś jutro.... myśl pozytywnie, poza tym spokojnie kochana - w końcu zbierzesz odpowiednią ilość jajeczek i zostaniesz mamusią! Ja myślę, że nasze dzieciaszki będą wychuchane, rozpieszczone i kochane jak żadne, bo ile my musimy się nacierpieć, żeby dać życie takiej istotce? Nie załamuj się .... Będziemy walczyć do skutku Doczytałam, że u Ciebie wszystko ok, tylko armia M osłabiona - u nas też podobnie bo 95 % chłopaków nieprawidłowo zbudowanych U mnie niby wszystko ok - jeszcze badania hormonów muszą to potwierdzić. Czyli mamy ten sam problem. Teraz nie mogę doczekać się wizyty w Diagnozie krakowskiej na termin badania kariotypów, bardzo się martwię jak one wypadną. Wszak od tego zależy, co dalej... Do tego wszystko tka długo trwa, wszędzie trzeba się naczekać, mimo, że słono się płaci. Staram się myśleć pozytywnie, mimo wszystko i Wam kobitki też radzę tak Odpowiedz Link
Gość: gemini18 Re: Reniu i Malaiska IP: *.multimo.gtsenergis.pl 27.01.09, 20:37 dzieki dziewczyny za pocieszenie, staram sie dystansowac i nic nie myslec, choc zaczynam coraz bardziej rozumiec dziewczyny którym ciągle pod wiatr i tracą nadzieję i zapał i rezygnują, chyba w pewnym momencie czlowiek nie ma juz sily.... ja jeszcze nie jestem na tym etapie na szczescie ale ostatnio po kazdej wizycie wychodze zdolowana.... zaczynam sie pomalu przyzwyczajac ze zawsze cos będzie nie tak i juz. Nabial caly czas wcinam od 1 d.c, cale mnostwo, jem orzechy itp, jadlam morelki i popijalam winko zeby endometrium bylo OK a tu i tak dzis slabiutkie bo tylko 5 mm, dobrze ze nie mam teraz transferu bo by nic z tego nie bylo. W kazdym razie zauwazam ze chyba na mnie te diety zywieniowe nie wplywają , do IMSI tez doslownie na kila jadlam nabial i te inne dobre rzeczy a zarodki i tak byly slabe, teraz tez ani endo nie jest dobre ani komorek duzo. Przytylam 2 kg przy tamtej stymulacji zajadając sie tak teraz jem juz z umiarem ale i tak wiecej niz zawzyczaj , chyba kolejnym razem pieprzne tym jedzieniem juz bo i tak chyba nie pomaga, zresztą podobnie jak u mojego M tabletki i witaminki nic nie dają. Tacy juz my oboje chyba jestesmy ze nasze problemy nie da się poprawic jedzeniem i tabletkami Czemu mi ten jeden pecherzyk tak strasznie juz urósł do 19 mm? Czytalam ze ty reniu w 9 d.c. mialas takie 12 mm i bylo OK ja mam takie 4 i wszystkie lekarz spisuje na straty bo jest jeden juz taki duzy.....Maz mi kaze sie nie przejmowac bo to nie moja wina i nie mam wplywu co moj organizm robi, wiem, tylko ze zbierając po 1 komórce to będę jeszcze pól roku tak szla jak Manka chce ode mnie 6 komórek.....Ach, czekam do jutra bo w sumie lekarz powiedzial ze wszystko sie okaze jutro w którą stronę to pójdzie (cokolwiek to znaczy????) reniu, ale ci sie udalo miec punkcje u dr Kiecki, jaest naprawde super!!!! Malaiska - my chyba będziemy kontynuowac wymiane info na bocianie a problemy mamy faktycznie podobne ja tez mam policystyczny obraz jajnkiów ale nie mam PCO, ot taki wygląd ich i uroda. Jedynie o endometriozie u siebie nic nie wiem. A kariotypami sie nie przejmuj, naprawde prawie zawsze wychodzą OK!!! Odpowiedz Link
renjag Re: Martuniu 27.01.09, 21:25 Cos ci powiem na pocieszenie . Ogladałam teraz zdjecia corki naszych znajomych z Warszawy . O Marysie walczyli 5 lat tata Marysi mial problemy z plemnikami . Z tego co wiem to było bardzo trudno . Teraz trzymaja kciuki za Nas . MArtunia nikt nie powiedzial ze bedzie kochanie szybko, poczekaj moze manka jak wróci zastanowi co u Ciebie jest nie tak . Masz przewage jestes młodsza ja tego czasu juz nie mam . Wiem ze to wszystko jest trudne i sama sie boje co bedzie jutro . Dopiero po punkcji bedzie wiadomo czy jest efekt o ktory nam chodziło. Punkcje mam w srode jestem druga o ktorej masz wizyte moze sie spotkamy chociaz ja nie wiem jak sie bede czuła.Aha u mnie endometrum przy ostatnim było dobre 9 mm renia Odpowiedz Link
Gość: gemini18 Re: Reniu IP: *.multimo.gtsenergis.pl 27.01.09, 21:47 Dzięki za dobre słowa Pocieszam sie teraz ze moze w kolejnym cyklu pójfdzie lepiej. A jedna komórka to lepiej niz zero. Punkcje są z rana a ja mam wizyte o 16.00 dopiero. Jutro Twoj wazny dzień Wyspij się dobrze i zeby wszystko poszlo jak najlepiej jutro! Napisz parę słów choc wiem ze mozesz duzo lezec. Powodzenia! Odpowiedz Link
Gość: malaiska Re: Reniu i Gemini18 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.09, 09:47 Gemini18, no! Uszy do góry, cieszę się, że z Tobą lepiej... Dziękuję również za uspokojenie w sprawie kariotypów, jakoś mi lepiej z tą świadomością, że z reguły wychodzą ok... Mam nadzieję, ze i u nas tka będzie. Co do diety i w ogóle przygotowań do punkcji i transferu, to wyczytałam na bocku, że najlepiej nie używać niczego z kosmetyków, co ma zapach 48 godzin przed. Jestem w szoku - nie wiedziałam, ze taka "drobnostka" może mieć wpływ na efekt końcowy. Czy o tym informują w P.? Kurczę, jakoś mi sobie ciężko wyobrazić siebie między ludźmi bez make upu No, ale oczywiście, jak trzeba to się i taka goła pokażę . Reniu - trzymam kciuki za pomyślną punkcję. Widzisz kochana - doczekałaś się wreszcie!! I doczekasz się transferu i doczekasz wielkiej bety i doczekasz Dzidzi Daj znać jak dziś poszło... Odpowiedz Link
renjag Re: czesc dziewczynki 28.01.09, 10:31 Nie mam dobrych wiadomosci. Mialam cztery komorki trzy popekaly a jaedna nie machromosomow . Jest w inkubatorze i za tzry godziny mam zdazowni czy sie wytworyly chromosomy. Jestem chyab przytlumiona leakmi i podchodze do tego spsokojnie ale płacz mam na konu nosa . Czy ja dotram do in vitro czy z tego cos bedzie , trace nadzieje. Dr Kiecka jest super lekarzem barzdo mily tlumaczy wszystko . tzrymajcie kciuki moze chociaz ta jedna sie uratuje renia Odpowiedz Link
Gość: Zakija Reniu, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.09, 12:20 wiem jak sie czujesz, bo mi sie wiekszosc komorek po punkcji rozpusciła a zapłodniła tyko jedna. Potem sie okazało, ze druga też zaskoczyła i bardzo sie ucieszyłam. Nie martw sie na zapas i czekaj spokojnie na wyniki. Do dzidziusia potrzeba 1 komóreczki i 1 plemnika Trzymam mocno kciuki. Napisz zaraz jak cos bedziesz wiedziała. Buziaczki Odpowiedz Link
renjag Re: czesc Zakija 28.01.09, 12:40 dzieki za pocieszenie własnie rycze jak bóbr dzwonilam do labortaorium jajeczko obumarlo . zaczynam wierzyc ze nigdy mama nie zostane Odpowiedz Link
Gość: malaiska Reniu....:* IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.09, 13:03 Reniu - tak mi przykro... wyobrażam sobie, jak to bardzo boli, ciągle pod wiatr... Kochana - popłacz sobie, bo płacz też potrzebny, a potem zbieraj siły na walkę... Bitwa przegrana, ale wojna jeszcze trwa! Nie poddawaj się, ja wierzę w spełnienie naszych pragnień! Po prostu uwierz i Ty! Pomimo wszystkiego! Na przekór losu - wierz! Ściskam Cię mocno. Daj znaj, co dalej - pewnie teraz będziesz czekać na powrót dr M? Odpowiedz Link
renjag Re: czesc malaiska 28.01.09, 14:11 Cięzko i to bardzo ale zyc trzeba dalej i masz racje bitwa przegrana ale nie wojna . Poplakusialam sobie i pewnie nie ostatni raz takie zycie moze Martuni sie uda mam nadzieje ze chociaz ona bedzie miala szczescie . Wizyte u dr Manki mam na 9 lutego wyslalam mu esemesa ale nie odpisal a swoja droga on tez musi od NAS odpoczac zeby miec sily walczyc razem z nami . Jedno mnie naprawde martwi umnie ciagle jest cos nie tam jak nie torbiel to nieudana stymualcja i tak w kolo macieju. Czy ja mam szanse na dzidzie nawet dr manka zalamuje ręce a to przeciez bardzo dobry lekarz. Dr Kiecka powiedzial ze czasami cos idzie wolniej ale na wszystko musi byc czas i nie mam co sie przejmowac moim wiekiem. Przytulam WAS WSZYTSKIE WALCZYMY DALEJ Renia Odpowiedz Link
Gość: malaiska Re: czesc Renjag IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.09, 16:37 Renia - głowa do góry, taka to natura nasza ludzka, że upadamy, otrzepujemy się i idziemy dalej - do celu, po DZIDZIĘ Kochana, postaraj się czymś zająć nie myśl zbyt dużo do tego 9 lutego, bo niczego dobrego to nie da. Ja też mam dziś kiepski dzień, popłakuję sobie, ale wiem, że może juz jutro (?) będzie lepiej. Wierzę, a dzięki rozmowom i kontaktom z Wami jest mi lżej. Gemini18 - jak u Ciebie? Odpowiedz Link
gemini18 Re: czesc Renjag 28.01.09, 18:43 Reniu, tak bardzo mi przykro, w pierwszej chwili nie moglam uwierzyc, czytalam ponownie i zrobilo mi sie bardzo smutno, nie zasluzylas na to, juz sie swoje nacierpialas, czemu los wystawia nas na takie niepowodzenia??? Czy po to by moc kiedys pozniej docenic bardziej to co sie dostanie? Tylko taka odpowiedz mi przychodzi do glowy. Bardzo ci wsploczuję, zapewne siedz ci w glowie haslo "nie tak mialo byc, dlaczego tak wyszlo", ten etap musi byc - a pozniej przejdziesz do nastepnego który sie nazywa "nie poddam sie tak latwo, jeszcze swoje pokaze, kolejnym razem musi pojsc lepiej" i zycze ci z calego serca zebys szybciutko do tego doszla. Ja sama o swoim obecnym stanie tak mysle tj. no coz, liczymy na 1 komókre, jest slabiutko ale w kolejnym miesiącu musi pojsc lepiej - i Tobie tego zyczę!!!!! Moja punkcja juz w piątek, dzis ovitrelle, moj pęcherz ma 22 mm i nie mozemy juz czekac, inne są od 17 do 10 mm - cale mnostwo tylko ze za male, moj estradiol dzis to 760 - z tym hormonem to nie mam akurat najmniejszych problemów zeby urósł. Nie wiem jak bedzie , satram sie nie myslec, nastawiam sie ze i ta jedna komorka moze byc zlej jakosci i nic nie będzie do mrozenia, ja juz jedną punkcje przeszlam i wiem ze jest to chwila bardzo często brutalnej prawdy i zlych wiadomości, USG wczesniej jest ladne tylko po punkcji sie okazuje inaczej, dr Kiecka mi zresztą wczoraj powiedzial ze wszystko sie okaze po punkcji. A generalnie to mam powtórzony schemat z IMSI: wowczas poszlam po stymulacji na pierwsze podglądanko nastawiona ze jeszcze z tydzien to potrwa a tu lekarz mowi ze juz prawie koniec i nastepna wizyta jutro i wtedy decyzja o punkcji .kolejnego dnia trafilam do dr Ogrodnika który mówi ze nie mozemy juz dluzej ciagnąc stymulacji tylko konczymy. Teraz tak samiutenko - wczoraj poszlam na wizyte ze jeszcze ze 2 razy będą podglądanka a on mi mowi ze juz prawie koniec i przyjsc jutro. Trafilam znow do dr Ogrodnika który znow decyduje o tym kiedy punkcja. Niesamowite! Ostatnio po punkcji plakalam bo niedobrze poszlo, ciekawe czy i tak będzie tym razem????? Reniu, a jakie masz wartosci FSH LH i estradiolu w swoich cyklach w 1-3 d.c.? Czy masz podwyzszone FSH? Odpowiedz Link
Gość: ek8106 Re: IP: *.chello.pl 28.01.09, 19:35 Witam.gemini18 ja też mam punkcję w piątek, i też dzisiaj mam wziąść ovitrelle. A na którą masz godzinę w piątek? Ja na 8:30.Pozdrawiam Odpowiedz Link
renjag Re: czesc Martuniu 28.01.09, 20:09 Nie da sie ukryć barzdo mi ciężko Wydaje mi sie ze punkcja byla za późno i moze z tych trzech jajeczek by sie dało cos uratowac. Zaczynam wierzyc ze do in vitro nie dotrwam ,dr Mańce chyba opadna ręce. Jak pisalam wizyte mam 9 lutego i szczerze nie mam ochoty wracac do pracy fizycznie czuje sie dobrze ale psychika pozostawia wiele do zyczenia . Marta trzymam kciuki moze tobie sie uda zaczynam wiezryc ze dzidzi naszej miec nie bedziemy buźka pa Odpowiedz Link
renjag Re: czesc Martuniu 28.01.09, 20:11 Aha manka nie robil mi rzadnych badan ale wiem ze jesli fsh jest powyzej normy stymulacja jest niemozliwa to tyle pa Odpowiedz Link
Gość: malaiska Re: czesc renjag IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.09, 20:17 Reniu - jestem w szoku! Nie robiłaś żadnych badań? Kompletnie nic? Nie wiem, co myśleć o M.! Przecież do in vitro hormony powinny być wyregulowane, to bo badaniach ustala się rodzaj stymulacji, są badania genetyczne... ek801 - trzymam kciuki za piątek... Odpowiedz Link
gemini18 Re: czesc renjag 28.01.09, 21:19 Reniu, nie mozesz się poddawać, musisz sobie dac jeszcze trochę czasu, to ze teraz nie poszlo wcale nie oznacza ze kolejnym razem tez nie wyjdzie. Jesli moje IMSI sie kompletnie nie udalo to tez mam uwazac ze juz sie nie uda?????? Wcale nie!!!! I tobie tez zycze zebys nabrala wiary. Ale o badaniach to mnie strasznie zaskoczylas ze nie robilas. Moze dobrze byloby jakbys tak dla siebie w jakims labie zrobila między 1 a 3 d.c FSH, LH i estradiol. To cie wyniesie ok 60 zł a mówi o Twoim organiżmie BARDZO DUZO. Pomysl o tym! Ek- witaj po przerwieJa mam punkcje o 8.00 czyli ty zaraz po mnie. Na pewno sie spotkamy tylko ja moge jeszcze spac po punkcji jak ty będziesz wchodzic albo będę juz obudzona ale malo kontaktowa. Będę w żółtej koszulce w razie czego. A na jakim ty jestes etapie? Do IMSI? Odpowiedz Link
Gość: ek8106 Re: IP: *.chello.pl 28.01.09, 21:51 Gemini18 to napewno się spotkamy. Mam mieć IMSI, po raz pierwszy. Ja naturalnie byłam 2 razy w ciąży, ale niestety pozamacicznej, i teraz zostało tylko in vitro.Pozdrawiam i do zobaczenia w piątek.pa Odpowiedz Link
renjag Re: ICSI/IMSI w Provicie 29.01.09, 13:33 Siedze w domu i jestem zalamana. Zaczyna do mnie docierac ze mama nie zostane . Jak wychodzilam ze szpitala w zeszłym roku lekarz mówił ze łatwo nie będzie ale niemyślałam ze moze byc tak cięzko.Tylko jak dalej zyc jestem jedynaczka nie mam rodzenstwa a rodzina mam bardzo mała . Boje sie ze na starosc zostane sama jak palec .Czytam fora i niestety z endmetrioza zaawansowana trudno sie wystymulowac i donosic ciaze . Jeszcze do tego ten wiem niewiele mi czasu zostalo w tym roku w X koncze 38 lat. Nigdy nie myślalam ze spotka mnie taka tragedia bo jak to nazwac. Wczoraj po biopsji raczej mnie nic nie bolalo dzisiaj troche musze lezec bo boli brzuch szczegolnie jak siedze.Przepraszam ze tak smutasuje innym daje rady i wspieram a sama ze soba nie umiem sobie poradzic . Mam nadzieje ze dr Manka cos wymysli a jak nie .....to co dalej Bez dziecka zycie nie ma sensu zgodzicie sie ze mna jest to gehenna . Mam tak wiele a mnie to nie cieszy dobre zycie , kochanego męża ale tego na czym mi zalezy miec nie moge Zastanawiam czy dr Manka mnie nie zwodzi i nie robi niepotzrbnych nadziei bo chyba ma na tyle uczciwosci zeby powiedziec ze nic z tego nie będzie prawda .pozdrawiam Renia Odpowiedz Link
Gość: malaiska Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.09, 13:54 Kochana Reniu, popatrz na swojego męża - macie siebie - w tym wszystkim w tym nieszczęściu - macie siebie. My też pragniemy dziecka a osłodą w drodze po nie jesteśmy dla siebie my. Tak powinno być! Ja wiem, że to pragnienie jest ogromne, ale pomyśl nad tym, że gdy Wasz Dzidziuś będzie dorosły, pójdzie w świat, założy swoją rodzinę, wyprowadzi się. Z kim wtedy będziesz rozmawiać? Inną funkcję pełni mąż, inną Dziecko, nie zapominaj o tym i mimo tych przeciwności losu - doceń to co masz, kogo masz. Pamiętaj też, że na tym świecie pełnym szarzyzny i cierpienia świeci też słońce i dlatego te momenty gdy na niebie jest jasno - potrafimy docenić. Nasza droga jest trudna i wyboista, ja rozumiem, że u Ciebie dochodzi jest czas, endometrioza, ale to wcale ni przesądza, że nie doczekacie się Dziecka. Porozmawiaj szczerze z dr M na wizycie, ustalcie dalszy tok działania. Walczcie o Dziecko, ale jednocześnie kochana nie zapominajcie o co chodzi w tym wszystkim, nie zatracajcie się - macie siebie! Podrzucam Ci wątek, który mnie podnosi zawsze na duchu - poczytaj - może i Tobie doda wiary.... Mam nadzieję, że podawanie linków tu an forum nie jest nielegalnewww.nasz-bocian.pl/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&t=22155&postdays=0&postorder=asc&&start=0 Reniu - co z Tymi badaniami Twoimi? Zapytaj dr dlaczego Ci ich nie zlecił... Odpowiedz Link
renjag Re: Kochana Malaiska 29.01.09, 14:55 Barzdo ci dziekuje i w tym o piszezs jest duzo racjii. Wiesz o jest w tym najgorsze moja szwagierka rodzi kolejne czwarte dziecko jest starsza ode mnie ma 40 lat i wyrabia norme dzieci w rodzinie do tgo mnie nie lubi i nawet w takiej sytuacji nie ma dla nie serca. Ale cóż zrobic rodziny sie nie wybiera . Nastepna wizyta u dr Manki będzie trudna , ja nastepnej punkcji z takim wynikiem nie przetzrymam . Jest dr Grettka dr Kiecka niech sie poradzi co dalej .Mam pytanie z jakiego miasta jestes . pozdrwawiam i dziekuje za słowa otuchy Odpowiedz Link
Gość: malaiska Re: Kochana Reniu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.09, 15:35 Jestem z Częstochowy A Ty? Reniu... po pierwsze: postaraj się myśleć dobrze (wiadomo, że cieszyć się jest trudno, gdy komuś się udaje zajść od tak a my się tak musimy męczyć?), ale myśl pozytywnie o innych - to sztuka, ale myślę, ze się opłaca. Taki los - jednym się udaje bez problemu, inne muszę się namęczyć. Przyjmij ta prawdę, zaakceptuj ją i wtedy nie będzie to tak bolało, gdy znowu usłyszysz, że komuś się udało. Gdy masz spokój w sercu, akceptację świata, to wszystko jest w życiu łatwiejsze. Najgorzej boczyć się na los - choć to droga najłatwiejsza, lecz najgorsza z możliwych, bo tak naprawdę to tym boczeniem i poczuciem niesprawiedliwości robimy sobie krzywdę duchową, psychiczną. Poza tym nie myśl o tym, co mówią-myślą o Tobie inni ludzie, czy nawet członkowie rodziny. Ty jesteś skarbem dla siebie samej dla męża, to Ty i On znacie Twoją wartość i to jakim jesteś człowiekiem (a domyślam się, że jesteś dobrym). Inni nie są od tego, aby Cię sądzić czy naśmiewać się z Ciebie. Uwierz w swoją wartość! Nie daj kochana złym myślom i wpływom innych ludzi, którzy wypijają z nas wszytskie soki i sprawia im to frajdę. Proponuję na wizycie u M. porozmawiać na temat działania, spytaj co możesz jeszcze zrobić - dodatkowe badania (ja bym wprost zapytała, dlaczego nie zlecił mi żadnych badań hormonów.). Gdy będzie Ci źle, to pisz, postaram się tu zaglądać ale mam nadzieję, że kolejny Twój post będzie z wiarą i optymizmem pisany! Tego Ci życzę - dużo sił i wiary w walce! Odpowiedz Link
Gość: malaiska Re: Kochana Reniu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.09, 15:36 Jestem z Częstochowy A Ty? Reniu... po pierwsze: postaraj się myśleć dobrze (wiadomo, że cieszyć się jest trudno, gdy komuś się udaje zajść od tak a my się tak musimy męczyć?), ale myśl pozytywnie o innych - to sztuka, ale myślę, ze się opłaca. Taki los - jednym się udaje bez problemu, inne muszę się namęczyć. Przyjmij ta prawdę, zaakceptuj ją i wtedy nie będzie to tak bolało, gdy znowu usłyszysz, że komuś się udało. Gdy masz spokój w sercu, akceptację świata, to wszystko jest w życiu łatwiejsze. Najgorzej boczyć się na los - choć to droga najłatwiejsza, lecz najgorsza z możliwych, bo tak naprawdę to tym boczeniem i poczuciem niesprawiedliwości robimy sobie krzywdę duchową, psychiczną. Poza tym nie myśl o tym, co mówią-myślą o Tobie inni ludzie, czy nawet członkowie rodziny. Ty jesteś skarbem dla siebie samej dla męża, to Ty i On znacie Twoją wartość i to jakim jesteś człowiekiem (a domyślam się, że jesteś dobrym). Inni nie są od tego, aby Cię sądzić czy naśmiewać się z Ciebie. A jeśli się tego podejmują, to świadczy to tylko o nich. Jeśli naśmiewają się prosto w twarz, to nie pozwól na to! Nie chodzi o to, abyś prowadziła z nimi wojnę, ale powiedz, że nie życzysz sobie, żeby Cię oceniali czy Ci ubliżali. Uwierz w swoją wartość! Nie przeglądaj się w lustrach innych, ale w swoim – niech będzie dla Ciebie takim lustrem rachunek sumienia i świadomość, że jesteś dobrym człowiekiem. Nie daj się kochana złym myślom i wpływom innych ludzi, którzy wypijają z nas wszystkie soki i sprawia im to frajdę. Proponuję na wizycie u M. porozmawiać na temat działania, spytaj co możesz jeszcze zrobić - dodatkowe badania (ja bym wprost zapytała, dlaczego nie zlecił Ci żadnych badań hormonów.). Gdy będzie Ci źle, to pisz, postaram się tu zaglądać ale mam nadzieję, że kolejny Twój post będzie z wiarą i optymizmem pisany! Tego Ci życzę - dużo sił i wiary w walce! Odpowiedz Link
Gość: malaiska Gemini IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.09, 15:47 Gemini18 - co u Ciebie? Napisz coś... Odpowiedz Link
renjag Re: Gemini 29.01.09, 15:55 Marta jak tam U ciebie mam nadzieje ze ty przyniesiesz dobre wiesci Odpowiedz Link
gemini18 Re: Gemini 29.01.09, 19:53 Jestem jestem dziewczyny, ale mój dzien dopiero jutro wiec nie bylo mnie na forum. Na szczescie przychodzi mi jutro zamówiony 2 m-ce temu komplet wypoczynkowy wiec o punkcji wiele nie mysle i sie nie martwie - raczej planujemy z M co jak ten komplet ustawic i to chyba dobrze ze nie mam na glowie tej punkcji tylko. Poza tym wiem, ze na niej roznie jest tj.chodzi o efekty, szczerz to tez sie boje jak cholera ze nic sie nie będzie nadawac do mrozenia, ale jak mawiała Scarlett O'Hara z "Przeminęło z wiatrem" - pomysle o tym jutro Oczywiscie jutro dam wam znac co i jak. EK- Ty chyba duzo bardziej to przeywasz jesli to twoja pierwsza punkcja? A ile pecherzyków masz widocznych na USG? A jutro sie spotkamy Reniu, bardzo ladnie napisala Malaiska, sama nie umialbym tego tak wyrazic. Wiem ze nie masz teraz nadziei ale z drugiej strony gdyby cię spytano czy idziesz do osrodka adopcyjnego to mysle ze jeszcze nie powiedzialabys, musze sie upenic ze na pewno nie mam szans itp. Czyli jednak jest i nadzieja i szanse. To byl 1-szy cykl z CLO!!!! Daj jeszcze jedną szanse temu rozwiązaniu tym bardziej ze nie jest ono takie bardzo kosztowne!!!! Nawet dr Kiecka Ci mówił ze nie wszystko dostajemy od razu jak chcemy!!!! A gdyby niedaj Boze znów nie wyzszlo (tfu tfu) to moze wato pomyslec o komórce dawczyni? Ale do tego rozwiązania Ci jeszcze bardzo daleko i caly czas nie jest tak beznadziejnie zeby nic sie nie dalo zrobic. Widzisz ze komóreczki sie psują i rozpuszczają i młodszym dziewczynom (np. Zakija), moje choc ja nie mam stwierdzonych problemów tez nie są najlepsze i jest ich malo - nie obwiniaj siebie oraz tego ze masz endometrioze i swoj wiek za to ze jest jak jest. Tyle z nasz jest mlodszych, bez problemów i tez cholera nie mozemy zajsc w ciąże i nie udaje nam sie MIEC MROZACZKÓW . Dlaczego? Nie wiem, ale wiem ze trzeba jeszcze powalczyc, dtoga do dziecka przez in vitro nie jest latwa i nagroda czeka tych którzy sie nie poddają!!!!! Reni Odpowiedz Link
Gość: ek8106 Re: Gemini IP: *.chello.pl 29.01.09, 20:45 Witam Gemini.Bardzo się boję jutrzejszego dnia.Ale mam nadzieję, że to nie takie straszne. Na USG było widocznych 13 pęcherzyków.Do zobaczenia jutro.Pa Odpowiedz Link
Gość: malaiska Re: Gemini IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.09, 20:49 dziewczynki, piszcie jutro co i jak a ja zaciskam kciuki Odpowiedz Link
gemini18 Punkcja 30.01.09, 10:23 Hej, ja juz po. Z dobrych wiewsci to mam zamrrozoną jedna komórkę MII A zle to to ze byla w ogole tylko ta jedna komórka (reszta pęcherzyków byla zupelnie pusta. Reniu - widzisz -Ty wyprodukowalas na tym Clo az 4 komóreczki a ja tylko 1 I mam dla ciebie kolejne dobre wiesci. Byla dzis na punkcji tez dziewczyna do kolekcji (nie EK), jest drugi cylk na Clo, w poprzenim pobrane 2 komórki rzopusciły się od razu i nie miala nic. A dzis pobrali jej 2 komórki i obie są śliczne MII i poszly do mrozenia. Reniuska, nie smutkuj - daj jeszcze sobie jeszcze ze 2 szanse, lekarze naprawde przy tym clo mówią ze w kazdym cyklu moze byc inaczej. Ja tez liczę ze kolejnym razem będzie lepiej i więcej komórek a Ty mas zliczyc na to zeby byly lepszej jakosci bo iloscia nie musisz sie przejmowac!!!! Glowa do góry!!!! EK- super bylo cie dzis poznac Jak po punkcji? Dr Cholewa zrobil na mnie dobre wrazenie, jest mily i cierpliwy, tłumacz duzo itp. Mam nadzieje ze masz super wiesci!!!! Ja ogolnie jestem z dzis z zadowolona, mam cos zamrozone, a ze jedna kom to zawsze lepiej niz nic, prawda? A Ty Renius zbieraj sily na nowy miesiąc!!!!! Odpowiedz Link
gemini18 Re: Punkcja 30.01.09, 11:10 Renius, ja jestem z tych co g-g nie uznają za niezbędnik zyciowy i nie posiadam w ogolenigdy tego nie mialam zalozonego. Odpowiedz Link
Gość: ek8106 Re: Punkcja IP: *.chello.pl 30.01.09, 11:29 cześć dziewczyny.ja też już jestem po punkcji.pobrali mi 11 komórek a jutro rano mam dzwonić do provity ile zostało zapłodnionych.troszke nerwówka więc trzymajcie kciuki.pozdrawiam pa. gemini mnie równiez bardzo miło było cie poznać.do zobaczenia. Odpowiedz Link
Gość: gemini18 Re: Punkcja IP: *.multimo.gtsenergis.pl 30.01.09, 11:59 Hej EK- masz bardzo ładny wynik komórek. Wszystkie są klasy MII? No to pewnie wszystkie albo prawie wszystkie ci się zapłodnią. Bedzie z czego wybierac do transferu! trzymam kciuki za dzisiejsze randkowanie twoich komóreczek i plemników! Daj znac jutro jakie wiesci! Renius, lepiej juz się czujesz? Mi naprawde bardzo pomogla duchowo historia tej dziewczyny z punkcji.Aha, ona wtedy jak jej sie rozpuscily te komóreczki to na ostatnim USG miala je wielkosci 19 mm czyli identyko jak twoje i ona sie boi ze moze za wczesnie byla punkcja i moze one bly jeszcze niedojrzale? Ja natomiast na ostatnim podglądanku moim mialam ten pecherzyk juz na 22 mm i dlatego lekarz juz nie czekal az inne podrosną (i mial rację bo by sie moglo okazac ze ten duzy juz jest za duzy a innych nie bylo). Poza tym mi dzis dr Cholewa powiedzial ze mam sklonnosc do cyst (bo teraz tez ta wielka wyszla) ale dodal ze mozna zmienic lek na inny który dziala jak clo a przynosi podobne efekty tz. powoduje wzrost kilku komórek, musze o tym pogadac z dr M, moze ten inny lek zwiekszy mi ilosc komórek? Odpowiedz Link
renjag Re: Punkcja 30.01.09, 12:32 Ja mam chyba depresja caly czas placze nic mi sie nie chce nawet zyc . Dostala nr do psycholog ktora zajmuje sie takimi kobietami jak my . Mam nadzieje ze dr Manka cos wymysli bo ze mna nie jest najlepiej Ciesze sie ze Wam sie udalo a ja .... nie wiem co bedzie dalej moze mnie sie nie da wystymulowac renia Odpowiedz Link
gemini18 Re: Punkcja 30.01.09, 13:29 Renius, nie wiem jak jeszcze Cię pocieszyc.... Mysle ze z tym psychologiem to dobry pomysl. Ale, ale, zapomnialam Ci napisac ze ta dziewczyna o której powyzej pisalam ma 38 lat!!!! I tez byla w zeszlym miesiącu zalamana, a jeszcze wczesniej byla stymulowana gonadotropinami i na punkcji sie okazalo ze nie ma nic... a myslami juz byla ze za 2 dni transfer i będzie nosic dzieciaczki w brzuszku. Strasznie to przezyla, potem na clo jej sie te komórki rozpuscily ale nie poddaje się i dzis miala swoj dzien radosci bo az 2 komóreczki ladne miala! renius, jej historia mi bardzo przypomian Twoją, nawet wiek macie podobny, powiedzialam jej o Tobie i ze będę miec dzis dla Ciebie dobre wiesci jak tylko sie dowiedzialam ze ona ma 2 komórki. Ona tez zyczy Ci powodzenia i przede wszystkim WYTRWAŁOŚĆI!!!! - ona walczy juz 11 lat ale wiekszosc czasu zmarnowala u byle jakich lekarzy. Jestes w dobrych rękach, u fachowców, jeszcze nie wyczerpałas wszystkich mozliwosci zostania mamą z brzuszka wiec nie mozesz sie poddawac w polowie drogi. Ja dzis mialam jedną dobrą komórke, bardzo bym chciala kolejnym razem więcej, ale gwarancji nie ma, a nawet moze sie okazac ze za miesiąc Ty będziesz miec sliczne komóreczki a u mnie nie będzie co mrozic, i co - mam wpadac w depresję? bo w 1 miesiącu nie wyszlo? poddawac ze ze bycie mamą nie dla mnie? Come on Renia, nie skreslaj wszystkiego tak szybko. Ja myslę ze dr ci pochwali ze na Clo mialas az 4 komórki i na pewno kaze próbowac w kolejnym miesiącu i liczyc ze będą dobre. Natomiast pewnie u mnie pokręci głową i ponarzeka ze malusio tego, bo wlasciwie to tak jakbym szla bez tego CLO ta 1 komórka to w naturalnym cyklu produkuję i tak sobie mysle ze to Clo moze na mnie nie dziala??? I co dalej??? Tez sie moglabym zdolowac ze w takim tempie to ponad pół roku będę musiala zbierac komórki itp.. ale staram sie myslec pozytywnie ze i ja i doktor sie coraz wiecej dowiadujemy o moim organizmie a to tez wazne. trzymaj sie cieplutko, postaraj się sobie to przetłumaczyc, ponowny start juz za 2 tygodnie będzie wiec szkoda czasu na łzy i smutki Odpowiedz Link
renjag Re: Punkcja 30.01.09, 14:02 Kochana Martuniu juz sie uspokoilam ale wiem ze na pewno nie zostaly wyczerpane wszystkie srodki i wierze ze dr manka w koncu cos wymysli .Dziekuje Ci z słowa otuchy to dla mnie barzdo wazne ze moge sie wygadac a raczej wylac swoje bóle na forum. Ty płakałas niedawno teraz ja i takie zycie . Musze sie jakos pozbierac do kupy ze tak brzydko powiem i zaczac wierzyc ze cos sie w koncu uda sciskam mocno odpoczywaj pa Renia p.s to była moja pierwsz punkcja i na drugi dzień dopiero mnie zaczelo boleć a jak ty się czujesz Martunia Odpowiedz Link
Gość: gemini18 Re: Punkcja IP: *.multimo.gtsenergis.pl 30.01.09, 14:31 Reniuś, bardzo się cieszę ze juz troszkę lepiej do tego podchodzisz. Myslę ze przy pierwszym podejsciu zawsze sie ma duze nadzieje i dlatego sie potem placze. gdybym nie miala juz IMSI za soba i dzis byloby pierwszy raz tez na pewno plakalabym ze tak slabiutenko bo co to jest raptem jedna komóreczka która jeszcze przeciez sie moze rozpasc po rozmrozeniu. Tamto IMSI nauczylo mnie jednego - cieszyc sie nawet z malutenkich rzeczy takich jak jedna komórka. Ale chyba kazdy musi przejsc takie niepowodzenie zeby móc docenic potem. Zobaczysz ze przy drugiej punkcji będziesz juz się cieszyc, nawet jak bedzie tylko 1 lub 2 komórki. Mnie brzuszek troszkę dzis boli, nie pamietam jak dlugo bolal ostatnio, wtedy dzien punkcji przespalam, zresztą dzis tez niedlugo idę spac, na razie jako tako przetrzymalam bo ustawiam komplet wypocz. i sie nim cieszeale zaraz chyba padnę całkiem. Trzymaj sie i pociesz się tym ze kolejna próba juz za 2 tygodnie, co by bylo gdybys byla stymulowana menopurem, po punkcji nie zostaly zadne komórki, mnóstwo kasy poszlo na zastrzyki a Ty musialabys czekac minimum 3 m-ce - dopiero by Cie niemoc dopadła tyle czekac. A tak - juz niedlugo znow próbujeszPamietaj ze kazda próba to kolejna szansa! Odpowiedz Link
Gość: magda75 Re: Punkcja IP: *.chello.pl 30.01.09, 22:00 Rozmawialam z Toba Renius - dziekuje - nie poddaj sie, kurcze! Wszystkim Wam dziewczynki zycze - powodzenia!pozdrawiem serdecznie! Odpowiedz Link
Gość: ek8106 Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.chello.pl 31.01.09, 11:12 Witam. Dzwoniłam do Provity zapłodniło się 8 komóreczek. Jutro mają do mnie dzwonić o, której godzinie w poniedziałek transfer. Trzymajcie dziewczyny dalej kcuki.Pa Odpowiedz Link
gemini18 Re: ICSI/IMSI w Provicie 31.01.09, 15:01 EK- super wynik, ogromne gratulacje, komóreczki musiały byc śliczne. Na pewno wszystkie się będą ładnie dzielić! Teraz juz mozesz spac spokojnie i nie martwic się o transfer. Coś czuję ze z 6 zarodków pójdzie do mrozenia.Ja o takim wyniku moge tylko marzyc..... A tak w ogole to sie zastanawiam nad sobą czy to CLO na mnie dziala czy w ogole nie skoro mialam tylko 1 komórkę w ogole, przeciez ono mialo pobudzic więcej komórek do wzrostu...Obawiam się ze na wizycie dr M tak własnie powie, ze nie reaguję na clo i ze przy kolejnej próbie będzie tak samo tzn. nie mam co liczyc na więcej niz 1 komórka.... A wówczas te pukcje comiesięczne i mrozenia robią się strasznie drogie w przliczeniu na efekty tj. po jednej komóreczce na cykl... No nic, pewnie mi tutaj nikt nie doradzi, muszę czekac do wizyty i sie nastawiac na zle wiesci... Odpowiedz Link
gemini18 Re: ICSI/IMSI w Provicie 02.02.09, 08:12 Edytko, Ty masz dzisiaj transfer, tak?!!! Trzymam kciuki zeby wszystko sie udało, żebys dostała 2 sliczne zarodeczki i żeby jeszcze całam gromadka poszła na zimowisko. Daj znac jak juz bedziesz po!!! Odpowiedz Link
Gość: ek8106 Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.chello.pl 02.02.09, 08:33 Gemini. Mam transfer o 10:30. Trzymaj kciuki, jak wrócę dam znać.Pa Odpowiedz Link
renjag Re: ICSI/IMSI w Provicie 02.02.09, 09:35 Trzymam kciuki Edytko zeby sie udało Renia Odpowiedz Link
Gość: Zakija Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.09, 12:34 EK, tyle zapłodnionych komóreczek - superowo Teraz trzymamy kciuki, żeby transfer przebiegł pomyślnie i żeby z zarodków wyhodowaly sie piekne fasolki!! Reniu, nie było mnie przez week-end, bo goście mi wchodzili i wychodzili wahadłowo, ale myślałam o Twoim jajeczku. Naprawde, uwierz, strasznie mi przykro, bardzo dobrze wiem jak sie czujesz, przeciez niedawno ja byłam w podobnej sytuacji a Ty mnie pocieszałaś. U mnie za tydzień bedzie wiadomo, czy w ogóle mam szanse powodzenia przy IMSI z tą moją macicą, też miałam total doła ale powiedziałam sobie, ze dopóki nie usłysze od doktora dużymi literami, ze NIE MA SZANS - bede mieć nadzieje! Nie wiem, co będzie dalej, na razie w strachu oczekuje na środową diagnoze. Zobaczysz, posmutkach, pochlipiesz i za tydzień powiesz sobie, ze nadzieja umiera ostatnia, oswoisz sie z tym niepowodzeniem i pójdziesz porozmawiac z dr M. Przytulanka dla Ciebie Gemini, kiedy idziesz na wizyte? Też Ci życze powodzenia i optymistycznych wieści. Pozdrowienia i buziaczki Odpowiedz Link
Gość: ek8106 Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.chello.pl 02.02.09, 14:25 Dziewczyny już po transferze. Mam podane trzy komórki.Teraz 2 tygodnie oczekiwania, trzymajcie dalej za mnie kciuki.Pa Odpowiedz Link
renjag Re: ICSI/IMSI w Provicie 02.02.09, 16:06 czesc Zakija U mnie cos sie zmieniło i juz nie mysle tak optymistycznieo dziecku moze przesadzam ale jestem chyba jednym z najgorszych przypadkow w provicie . Zaczynam myslec o adopcji czas ucieka a dziecka tez nie adoptuje sie z dnia na dzien . Będę sie dalej leczyla ale moje marzenie o byciu mama zrealizuje tak czy inaczej . Marze o tym aby uslyszec słowo mamo .... boze co my takiego zrobilysmy ze Bóg wystawia nas na taka próbę nie wiem. Renia Odpowiedz Link
Gość: ek8106 Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.chello.pl 02.02.09, 16:23 Gemini mam pytanie czy pamiętasz jakie leki brałaś po transferze? Bardzo Cię proszę odpisz.Pa Odpowiedz Link
gemini18 Re: ICSI/IMSI w Provicie 02.02.09, 18:15 Edytko, dopiero teraz weszlam na neta. Przede wszystkim gratuluje 3 zarodeczków!!!! Teraz masz o sobie myslec jako o mamusi, czxęsto głaskaj brzusia i mów do niego, ponoc pomaga zarodkom zostac z Tobą A napisz proszę jakiej były klasy i ilukomórkowe i ile i jakie Ci zamrozili. Co do leków to brałam encorton, estrofem, zinnat (to przeciwzapalny chyba), luteine dopochwowo (blee to byla masakra bo wycieka i dobrze nosic wkladki caly czas oraz powoduje często swędzenie i pieczenie i zastrzyki z fragminu ale mozna je tez z fraxapiryny brać (zamienniki). No i kwas foliowy. Co do jakichs witaminek to na wlasna ręke zadnych tzw. ciązowych nie bralam , ani przed transferem ani po. Ale powinnas byla dostac rozpiskę na kartce kiedy które leki brac bo niektóre sie bierze 2*dziennie a inne 3*dziennie, ja juz glupialam od pilnowania tych godzin. A który lekarz Ci robił transfer? Reniuś, nie wiem co Ci napisac.... Poczekaj do wizyty u dr, zobaczysz co Ci powie, ale zauwazylam na innym forum ze dziewczyny co się szykuja juz do adopcji i są w tym zaawansowane nagle zaciązają Moze ta mysl o adopcji je uspokaja i wycisza i sie psychicznie odblokowują??? Zakija, nie umawialam sie jeszcze na wizytę a termin poznam w ostatniej chwili bo mam przyjsc w 2 d.c. zeby sprawdzic co sie stalo z tym przerosniętym pecherzykiem (torbielką) wiec mam dzwonic do P w 1 d.c. i sie umawiac. Nie mam pojecia kiedy teraz dostane @, zażywam zinnat i duphaston zeby ta torbiel poszla sobie ale nie wiem czy duphaston mi nie przesunie @. Normalnie to gdzies za okolo 2 tyg.powinnam dostac. A Ty kiedy masz wizytę bo zapomnnialam????? Odpowiedz Link
Gość: ek8106 Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.chello.pl 02.02.09, 19:17 Gemini. Podali mi zarodki 3 szt. 1x8 blast.A, 1x5 blast.B, i 1x2 blast.B, ale ten trzeci pani biolog mówiła,że na 100% się nie zagnieździ bo się nie dzieli. A podali bo szkoda go mrozić. A z mrożonych zostały 1x6blast.A, 1x3blast.B, 1x6blastB, 1x4blastB, i 1x3blast B. A uzyskame oocyty to: 10x MII i 1xMI. Zbytnio nie wiem co te oznaczenia znaczą ale tak napisali na karcie informacyjnej. Leki biorę takie jak pisałaś .Dzięki za odpowiedż.Pa Odpowiedz Link
gemini18 Re: ICSI/IMSI w Provicie 02.02.09, 21:04 Edytka, ładne zarodeczki ten 8A to jest najlepszy jaki moze byc w tym dniu!!! Ja miałam 5B i 5C więc jak widzisz Ty masz ładniejsze ponadto miałas sliczna ilosc komórek MII(em dwa) - to tez są te najlepsze komórki i tylko je się bierze pod uwage do zapłodnienia, MI jeszcze nie osiągnęła drugiego podziału (stąd nazwa I/jeden/) i nie nadaje się do zapłodnienia. Więc z 10 MII udało się zapłodnić 8 - to tez slicznie!!! Jak na razie to wszystko ładnie i powinno wskazywać na ładną betkę za 2 tygodnietrzymam kciuki. A ponowię pytanko - który lekarz cię transferował? Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.zabrze.net.pl 02.02.09, 18:47 Jesli Ci mogę pomóc, to ja po transferze brałam luteinę dopchwowo po 5 tabletek, encorton i estrofem.Trzymam kciukii mysl pozytywnie!!!! Odpowiedz Link
Gość: ek8106 Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.chello.pl 03.02.09, 11:48 Witam. Gemini transfer robiła mi pani dr Magdalena Biernat, bardzo miło i sympatyczna.Pa Odpowiedz Link
gemini18 Re: ICSI/IMSI w Provicie 04.02.09, 16:11 ale tu się cicho ostatnio zrobiło.... Edytko, jak sie czujesz cięzarówko Wzięłas sobie L4? Reniu, jak Twoje samopoczucie? Do wizyty u dr masz tylko 5 dni - wierzę ze da Ci nowe nadzieje!!!! Odpowiedz Link
Gość: ek8106 Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.chello.pl 04.02.09, 17:38 Witam Gemini. Czuję się dobrze, tylko strasznie się nudzę bo wziełam L4 i mam do 17 lutego wolne.Pozdrawiam.Pa Odpowiedz Link
gemini18 Re: ICSI/IMSI w Provicie 04.02.09, 22:45 Edytko - miałam tak samo - tyle czasu wolnego i sie wtedy człowiek nakręca. Przy kolejnym podejciu mam plan wiąć max.tydzień bo potem to zwariowac mozna, nawet nie mozna się zabrac za porządne sprzątanie zeby się nie nadwerężac. trudno sie skupic na czytanych książkach, telewizja nudzi.....Ale najgorsze są pierwsze dni, czlowiek taki niecierpliwy i nie moze się doczekac, potem jakos juz leci Odpowiedz Link
gemini18 Re: ICSI/IMSI w Provicie 08.02.09, 17:25 hello czy ktoś tu jeszcze zagląda????? Reniu, nie piszesz nic ostatnio mam nadzieję ze wynika to z braku czasu a nie zniechęcenia.... ja caly czas myslę O Tobie i Twojej rychłej wizycie w P. Odezwij sie proszę i napisz jaki plan po wizycie Edytko, o Tobie tez myslę i wyobrażam sobie jak Ci sie czas dłuzy.... dzis taka pogoda ze na spacer nawet nie mozna wyjsc..... Odpowiedz Link
Gość: ek8106 Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.chello.pl 08.02.09, 19:13 Witaj Gemini. Czas powoli biegnie, nawet bardzo. Już nie mogę się doczekać piątku ,kiedy będę robiła betkę.Trzymaj kciuki.Pozdrawiam.Pa Odpowiedz Link
renjag Re: czesc Martunia 08.02.09, 20:37 Niepisze bo nic sie nie dzieje . Jutro mam wizyte w Provicie i barzdo sie denerwuje przed wizyta. Mialam okropny sen ze poszlam do Provity czekalam na wizyte i sie doczekalam ale nie przyjał mnie dr Mańka tylko w gabinecie było dwoch barzdo młodych lekarzy i oni mi powiedzieli ze to juz koniec. Strach ma wielkie oczy .pozdrawiam i tzrymaj kciuki jesli jescze cos z tego bedzie. p.s Czy ty robilas badania LH i TSH jesli moge wiedziec jakie mialas wyniki Renia Odpowiedz Link
gemini18 Re: czesc Renia 09.02.09, 11:33 Pamiętaj ze sny interpretuje sie na odwrót LH i FSH najlepiej jak maja zblizone do siebie wartości czyli były w stosunku 1:1, ja miałam oba w jednym miesiącu ok.4,5 a w drugim m-cu 4,0, ale wyzsze są tez OK, jak dobrze pamiętam to FSH powyzej 9 oznacza obniżoną rezerwę jajnikową. A robiłas juz te badania? Edytko, juz coraz blizej do piątku - czy to bedzie Twoj 11 dpt? Ja wierzę ze będzie sliczna beta A ja sie musze pochwalic dosłownie CUDEM w mojej rodzinie - szwagierka po wileu latach starań i leczenia i 6 inseminacjach nieudanych i 1 in vitro (na szczescie udanym ale to transferu został tylko 1 zarodeczek) ..... jest własnie w naturalnej ciązy !!!! w domu 1,5 roczny szkrab i juz byli na 100% przekonani ze to będzie jednynak bo kolejnemu IVF juz nie chcieli sie poddac a tu taki szok - sami nie moga w to uwierzyc. pytałam o receptę to powiedzieli ze zaplodnienie było w Święta czyli najpierw trzeba sie napić duzo wódki a natepnego dnia pójsc do kościoła to metoda na pojedynczą ciązę bo na bliźniaczą to ich sąsiad przegonił księdza który po kolędzie chodził i zaraz zaciązyli z bliniakami -taka to kara Boska ich spotkała jestem w szoku bo zawsze o takich historiach słyszałam na zasadzie "kolezanka mojej kolezanik ma kolezankę która......" a tu u nabliższych..... mówia ze dobrze ze jeszcze na amen sie ubranek i zabawek nie pozbyli a juz planowali rozdawnictwo.... Jak widac wszystko jest możliwe i niezbadane są wyroki Boskie Odpowiedz Link
Gość: m69 Re: czesc Renia IP: 79.191.246.* 09.02.09, 12:24 czesc dziweczyny dawno mnie tu nie było chyba po pierwszym nieudanym IMSI się zmyłam, nie umiałam czytać nic o dzieciach i w ogóle miałam lekkiego doła. Na szczescie w sylwestra mialam kolejny transfer no i sie udało jestem w 8 tygodniu ciąży, jestem bardzo szczęśliwa, w środę ię oglądać serduszko mojego maleństwa. Trzymam za Was wszystkie mocno kciuki, Wam też się uda trzeba tylko wiezyć. Ja po pierwszym IMSI też myślałam że nie może Nam sie udac ale jednak Bóg chciał inaczej. Czekam na Wasze wielkie bety Odpowiedz Link
Gość: ek8106 Re: czesc Renia IP: *.chello.pl 09.02.09, 15:21 Gemini. Doktor Biernat kazała zrobić betę w piątek więc idę w piątek. Mam nadzieję, że juz będzie coś wiadomo.Pa Odpowiedz Link
Gość: monika witam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.09, 20:26 witam was wszystkie z pozytywnym nastawieniem, bylam dzisiaj u dr na badaniu, z maluchem wszystko ok i bedzie chlopaczek!!! to tyle u mnie Aga, Reniu co u was po wizytach????? pozdrawiam Odpowiedz Link
renjag Re: witam moniko 09.02.09, 22:08 U mnie nie jest za wesolo chyba o dzidzi moge pomarzyć i tym razem nie przesadzam . Nie moge sie wystymulowac jedna punkcja nieudana mialam 4 oocyty ale 3 pekły a 1 umarl w inkubatorku . Dr manka na dzisiejszej wizycie rozlozyl rece . Nastepna stymulacja clo moze za miesiac na razie mam brac witaminy preparat o nazwie dhea to jest hormon meski . Najgorsze w tym wszsytkim jest to ze powiedzial o dawczyniach jajeczek albo o kims kto podda sie stymualcji zeby dac mi jajeczka . Troche sie podlamalam zreszta dr manka powiedzial ze skonsultuje to z dr kiecka ale czy to pomoze . Wiem Monisia ze wiele pzeszlas ale jestes w ciazy i barzdo sie ciesze bedziesz miala synusia a mnie juz chyba pozostala tylko nadzieja tylko czy jest sens ja sobie dawac . Zawsze marzylam zeby byc mama boze juz mi sie chce plakac i mam tego slowa nigdy nie uslyszec koncze bo za chwile zupelnie sie rozkleje pa dbaj o siebie i swoje male szczescie Renia Odpowiedz Link
Gość: malaiska Re: witam moniko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.09, 06:57 Reniu - to, co powiedział dr to jego propozycja, z której możesz (ale nie musisz korzystać), może mimo wszystko warto spróbować jeszcze raz stymulacji na CLO? Kochana głowa do góry, jest wiele sposobów na zostanie rodzicem, aby być mamą z brzuszka musisz walczyć! W ogóle musisz walczyć, a nie poddawać się, bo szczęście nie zapuka do Twoich drzwi. Wiem, że trudno być silną w takich sytuacjach, ale wiem też, że to pragnienie jest tak wielkie w nas, iż podnosimy i dalej próbujemy zdobyć cel. Kto próbuje, ten zdobywa. Pozdrawiam ciepło... Odpowiedz Link
Gość: Aga Re: witam moniko IP: *.zabrze.net.pl 10.02.09, 10:15 Po wizycie okDzidzia ma 7,6 cm.Miałam pobrana krew i do 2 tygodni maja byc wyniki.Generalnie zaczynam sie lepiej czuc,ale powiem Ci Monis,że wymioty od tak dwóch tyg strasznie mnie męczyły.Schudłam 5kg.Tak w ogóle,to mam mieszane uczucia do tych badań z krwi,bo skoro na usg wszystko wskazuje ,że jest dobrze,to po co sie stresowac teraz ta krwią.Dla mnie to teraz strs, a gdyby wyszło cos nie tak pow lekarz, to wtedy robi sie to badania inwazyjne aminopunkcję.AAA czekam na wyniki,odezwę się wkrótce. Monis a Ty tez bierzesz luteinę? bo ja 2x dziennie.Buziaki Fajnie,że będziesz miała chłopczyka a wiesz gdzie chcesz rodzić? Odpowiedz Link
Gość: monika Re: Aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.09, 10:29 Agus nie denerwuj sie, badanie krwi daje pewnosc i dobrze ze je zrobilas, nam dr wytlumaczyl, ze usg daje 90% a krew dodatkowe iles % bo 100% nie da zadne badanie, jak wyjdzie zle( tfu tfu) to po prostu nie zdecydujesz sie na amniopunkcje, na innym forum sa dziwczynki co mialy usg dobrze a krewka wyszla nie tak i dzidzie zdrowiutkie, wiec sie nie denerwuj!!! luteiny juz nie biore od ponad 4 tygodni, bo zaczynalam zle tolerowac, biore duphaston-doustny zamiennik duuuuuuuuzo drozszy, dr chcial juz odstawic ale mam stan zapalny pecherza wiec na wszelki wypadek jeszcze biore mlody rosnie jak na drozdzach, bo normalnie mam koniec 18 tc a na usg wychodzi ze koniec 19 hihi wazy 249 gram i nie mam pojecia ile mierzy bo dr mi nie powiedzial a maz nie zapamietal bo jak zobaczyl ze chlopak to wszystko inne przestalo go interesowac. jesli chodzi o porod to nie mam pojecia gdzie!!! mysle nad tym ale sama nie wiem, na razie mam panike ze sobie z niczym nie poradze... trzymam kciuki za wyniki i pozdrawaim mocno !!!!!!! Reniu, a ty badz dobrej wiary, wiem ze to banal, ale ze mna do pierwszego imsi podchodzila dziewczyna z jajeczkami dawczyni i udalo im sie za pierwszym razem i z tego co wiem duzo par sie na to decyduje tylko malo o tyym sie mowi , pozdrawiam cie mocno i ciagle trzymam kciuki Odpowiedz Link
renjag Re: witam moniko aga malaiska gemini 10.02.09, 10:50 Dziewczyny ja walcze dalej daje sobie jedna jeszcze szanse stymulacje na clo i punkcje tylko dr manka powiedzial ze wczesnie wyciahniemy oocyty .Czytalam w inernacie o preparacie dhea to jet hormon meski ktory bardzo wzmania organizm usuwa depresje i reguluje uklad hormonalny . Moniczko pamietam co ty przechodzilas ile lez bylo wylanych ale na szczescie masz to za soba . Teraz kolej na walke u mnie a nikt nie powiedzial ze bedzie lekko i pacjentki ktorym sie mialo nigdy nie spelnic sie marzenie o byciu mama dostaly od losu dostaly swoje szczescie . Walcze dalej chociaz jest barzdo trudno .Pozdrawiam serdecznie Was mamuski i reszte provitek Odpowiedz Link
gemini18 Re: 10.02.09, 13:53 reniu, przeczytałam Twojego posta wczoraj późno w nocy ale nie wiedzailam co Ci odpisac i tak się do dzis zastanawiałam, ale na szczęscie widzę Twój dzisiejszy dopisek i widzę nadal u Ciebie nadzieję - i to jest najwazniejsze!!!! Mi dr M o tym hormonie meskim tez mowil tak wiec jak widzisz albo ja jestem tez takim trudnym przypadkiem albo jest to stosowane częsciej. Ja na Twoim miejsci tez jeszcze raz robiłabym stymulację CLO i zobaczyła co będzie. Pamiętaj o tej dziewczynie co była ze mna na punkcji ze 1-szy raz nie miala komórek a 2-gim razem az 2!!!!! Napisz proszę jak długo masz brac to dhea (caly miesiąc?) i po ile tabletek dziennie i jak na Ciebie wplywa. Ja teraz czekam na @ i mam sie umówić na wizyte na 2 d.c. a co sie dowiem od dr to nie mam pojęcia jak oceni moją stymulację..... Odpowiedz Link
renjag Re: czesc martunia 10.02.09, 15:42 Ja tez czekam na miesiaczke mam zrobic badania hormonalne. Nie poddaje sei sprobuje jeszcze raz . Co DHEA mam brac przez przynajmniej miesiac 3*1 tabletce.Na tej wizycie dałam doktorkowi w kosc pytanie za pytaniem ze mnie nie wyrzucil to cud.Cięzko mamy marta i tak to jest troche pochlipie wyleje swoje bóle na forum i dalej tzreba zbierac sily do walki. Mamy znajomych ktorzy maja dziecko 5 lat sie starali w Warzsawie w novum jedno co nam poradzili trzymac sie jednego lekarza i nie dac sie . Oni mieli takie momenty ze chcieli zrezygnowac ale oplacalo sie walczyc . Marta moze kiedys sie spotkamy ale tak poza provita co ty na to całuje renia Odpowiedz Link
Gość: Anetka Re: do Agi i Moniki IP: *.ngk.com.pl 10.02.09, 16:38 Dziewczyny, chciałam Was zapytać jak wygląda prenatalne w Provicie?? Czy robi się USG genetyczne i jak coś jest nie tak to pobiera się krew? Rozumiem, że jak będę chciała samo USG to nikt mi nie będzie robił problemów? Ja idę w czwartek. Za wszystkie w trakcie starań i stymulacji trzymam cały czas mocno kciuki. Odpowiedz Link
justyka1 Re: do Agi i Moniki 10.02.09, 18:34 Witam Was dziewczyny, jestem na tym forum pierwszy raz, przeczytałam "prawie wszystkie" blogi, ale tego jest tu strasznie dużo. Również chodzę do Provity i to dzięki netu, forum wybraliśmy z mężem tą klinikę. Teraz jesteśmy po IMSI i czekam na betkę, jest to strasznie trudne, ten czas 12 dni strasznie się duży, betę mam na piątek podobnie jak Edytka, my mieliśmy transfer 01.02 w niedzielę Gratuluję tym dziewczyną co się udało, mam nadzieję, że nam też się w końcu uda poczuć dzidzię w brzuszku trzymam za nas kciuki Odpowiedz Link