Dodaj do ulubionych

ICSI/IMSI w Provicie

12.04.07, 14:56
Czy któraś z Was miała robione ICSI lub IMSI w Provicie? Przymierzam się do
IMSI i chciałabym poznać jakieś opinie.
Obserwuj wątek
    • sun32 Re: ICSI/IMSI w Provicie 12.04.07, 15:09
      Ja miałam w grudniu.
      • mbw78 Re: ICSI/IMSI w Provicie 12.04.07, 15:13
        Jestem pacjentką dr Tomanka, po 6 UIU zdecydowaliśmy się na IMSI. Czy możesz mi
        powiedzieć czy w jakiś specjalny sposób przygotowywałaś się do zabiegu? Now
        iesz, witaminki, dieta, itp... Czy powinnam powtórzyć badanie nasienia męża?
        Ostatnie jest sprzed roku. Jakoś tak zgłupiałam na wizycie, że nawet
        zapomniałam o wszystko spytać ... prócz ceny...
        • sun32 Re: ICSI/IMSI w Provicie 12.04.07, 15:24
          Dr T to też mój lekarz. Nie przygotowywałam się jakoś specjalnie, nikt o tym
          nie wspominał. Co do nasienia to najlepiej zadzwoń lub napisz sms'a do dr. My
          mieliśmy w miarę świeże.
          Powodzenia smile
          • mbw78 Re: ICSI/IMSI w Provicie 12.04.07, 19:15
            A możesz mi napisac jak wygląda cały proces przed zabiegiem? CZyli po kolei od
            początku cyklu? Wcześniej sie tym tak dokładnie nie interesowałam. Teraz wiem,
            że będę musiała. JAk już wezmę leki w określonych dniach i będą odpowiednie
            jajeczka to co potem? Jakaś punkcja? Ze wszystkiech jajeczek czy wybrana ilość?
            Czy można zamrozić itd...
            • samanta25 Re: ICSI/IMSI w Provicie 13.04.07, 08:10
              Ja mialam w provicie zarówno ICSI jak i IMSI niestety z porażką z powodu słabej
              jakości komórek. Przy drugim programie do IMSI cała "zabawa" skończyła się po
              punkcji - okazało się że nie mam komórek

              Jak to wszystko wygląda - zależy od tego czy będziesz miała krótki czy długi
              protokół
              Przeważnie jest długi protokół więc:
              -najpierw bierzesz antyki czyli przez 21 dni
              - potem od 21-22 dc wchodzi dipherelina/decapeptyl
              - po ok. 10-14 dniach brania wyciszacza (diph.) badasz hormony LH i estradiol i
              jeśli mają odpowiedni poziom (LH < 3, E < 20) to zaczynasz stymulację
              - po 6 dniach stymulacji masz badanie hormonów jw i wizytę z usg
              - jak pęcherzyki na usg mają odpowiednią wielkość i estradiol tez dostajesz
              pregnyl/ovitrell i po 36h masz punkcję
              - po punkcji dowiesz się ile jest komórek ale ile się zapłodniło wiesz dopiero
              na drugi dzień
              - transfer jest zazwyczaj 3 dnia po punkcji i potem zaczyna się długi okres
              oczekiwania (dla mnie to był koszmarny czas...)

              Pozdrawiam i powodzenia smile)


              ********
              67 cykl starań
              VI/'06 ICSI - c. bioch., XII/'06 -IMSI, III/'07 IMSI - do transferu nie doszło,
              brak komórek sad((
              • sun32 Re: ICSI/IMSI w Provicie 13.04.07, 08:50
                Samanta Ci ładnie wszystko opisała smile
                Dodam od siebie, że miałam krótki protokół: od 1dc dipherlina, od 2dc puregon i
                menopur. Nie martw się bo to naprawdę nie jest nic strasznego. Ja się bałam
                całej procedury a teraz powoli przyzwyczajam się do myśli o drugiej. Dasz
                radę smile
                • mbw78 Re: ICSI/IMSI w Provicie 13.04.07, 10:54
                  Nie boję się całej procedury, raczej porażki bo i tak na tą pierwszą próbę
                  muszę wziąść pożyczkę a co będzie jak się nie uda to nawet nie chcę myśleć. Po
                  prostu chciałabym wiedzieć. U mnie z cyklem wszystko ok., jedynie miesiączki
                  skąpe ale wszystko regularnie i owulacja jak w zegareczku, jestem po 6
                  nieudanych UIU. Boję się natomiast, że nasienie męża (ponad 90% patologii)
                  okaże sie niewystarczające i wtedy cała procedura pójdzie na marne a na koleją
                  nie będzie nas stać.
                  • sun32 Re: ICSI/IMSI w Provicie 13.04.07, 11:11
                    My mieliśmy 10% prawidłowej morfologii plemników. Wszystkie 4 dojrzałe komórki
                    które miałam zostały zapłodnione więc nie martw się o to. Pani Andżelika
                    wybierze to co najbardziej się nadaje do tego zadania wink
                  • samanta25 Re: ICSI/IMSI w Provicie 13.04.07, 11:13
                    Właśnie Sun ma rację nasieniem się nie martw bo na pewno znajdą się ładne
                    plemniczki i jeszcze przy IMSI tym bardziej smile)
                    Pewnie każda z nas ma obawy i one są uzasadnione ....

                    ********
                    67 cykl starań
                    VI/'06 ICSI - c. bioch., XII/'06 -IMSI, III/'07 IMSI - do transferu nie doszło,
                    brak komórek sad((
                    • jola733 mbw78 13.04.07, 12:34
                      kiedy zamierzasz przystąpić do IMSI ?
                      • mbw78 Re: mbw78 13.04.07, 17:48
                        Planujemy w czerwcu lub lipcu. Pracuję w szkole więc myślę o wakacjach żebym
                        nie musiała do całej procedury brać L-4 i żeby mieć spokój.
                        • samanta25 Re: mbw78 13.04.07, 21:45
                          Tylko weź pod uwagę że to okres urlopowy i lekarz może mieć urlop
                          Ja z powodu urlopu swojego lekarza wszystko musiałam przesunąć

                          ********
                          67 cykl starań
                          VI/'06 ICSI - c. bioch., XII/'06 -IMSI, III/'07 IMSI - do transferu nie doszło,
                          brak komórek sad((
                          • mbw78 Re: mbw78 13.04.07, 21:52
                            Tak, pamietam o tym, wiem, że teraz dr Tomanke wyjeżdża w maju, co potem
                            jeszcze nie pytałam.
                            • sun32 Re: mbw78 13.04.07, 22:26
                              Dr T ma urlop w sierpniu. Zrób sobie troszkę wcześniej posiewy.
    • mbw78 Re: ICSI/IMSI w Provicie 13.04.07, 22:48
      Jakie posiewy? nasienia? Jakie jeszcze badania powinnam zrobić? Pewnie HOS u
      męża a ja morfologia, krzepliwość, cytologia, co jeszcze?
      • samanta25 Re: ICSI/IMSI w Provicie 14.04.07, 11:13
        Musisz mieć zrobione swoje posiewy, cytologię

        ********
        67 cykl starań
        VI/'06 ICSI - c. bioch., XII/'06 -IMSI, III/'07 IMSI - do transferu nie doszło,
        brak komórek sad((
    • jagusia81 Re: ICSI/IMSI w Provicie 15.04.07, 12:29
      a mogłybyscie napisać jaki jest orjenactjny koszt zabiegu na stronce jest to
      podzielone a ja jestem cikawa jak to sie ma w praktyce i czy płaci sie odrazy
      za zabieg czy najpierw leki pozdrawaiam aga
      • samanta25 Re: ICSI/IMSI w Provicie 15.04.07, 14:04
        Jagusia wszystko zależy od tego ile będziesz potrzebować leków
        Ja sie źle stymuluję i na same leki za każdym razem musiałam wydać 4-5tys. zł
        Za zabieg płaciłam zwykle po transferze smile

        ********
        67 cykl starań
        VI/'06 ICSI - c. bioch., XII/'06 -IMSI, III/'07 IMSI - do transferu nie doszło,
        brak komórek sad((
      • mbw78 Re: ICSI/IMSI w Provicie 15.04.07, 19:08
        Koszt zabiegu to 6 tys. plus leki ok. 2,5tys. Na pewno trzeba doliczyć
        niezbędny komplet badań. Nie wiem jaka jest kolejność płacenia, ale "na
        chłopski rozum" to za leki wg potzreby albo pewnie za komplet od razu (mają
        wszystko na miejscu) a reszta pewnie po zabiegu.
        • sun32 Re: ICSI/IMSI w Provicie 16.04.07, 09:38
          Najpierw płaci się za leki do stymulacji. Po transferze 6tys za program IMSI.
          Myślę że 2,5tys za leki to taka raczej dolna granica ale wszystko zależy jak
          się będziesz stymulować. Po transferze dostaje się recepty na kolejne zastrzyki
          i tabletki a ich koszt to kolejne 300zł. Ja się zamknęłam w ponad 9tys.
    • jagusia81 Re: ICSI/IMSI w Provicie 16.04.07, 21:42
      dzienki za odpowiedz narzie pozdrawaim
      • sikorkab Re: ICSI/IMSI w Provicie 11.05.07, 19:35
        Dziewczyny a jak długo się czeka na pierwszą wizytę?
        Ja od wtorku zaczynam drugą serię akupunktury i pomysłałam sobie, że zadzwonię
        dopiero po skończeniu zabiegów a to za jakiś miesiąc, półtora. Co wy na to?
        • sikorkab Re: ICSI/IMSI w Provicie 27.05.07, 09:55
          Czemu tu taka cisza? Ni ma nikogo kto się wybiera do Provity?
          • Gość: mbw78 Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.07, 15:59
            Ja się wybieram. W lipcu na IMSI.
            • Gość: tekla Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.07, 15:51
              jak już to tylko IMSI, przynajmniej wiem że jest więcej niż 51% szansy
        • yasmin27 Re: ICSI/IMSI w Provicie 31.05.07, 17:03
          najlepiej zadzwoń już teraz i umów się na odpowiedni Tobie termin. Musisz
          pamiętać, że są wakacje i z wolnymi terminami może być różnie. Ja mam następny
          na 5 lipca smile Pozdrawiam ciepło.
          • Gość: Aga Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.zabrze.net.pl 12.12.07, 22:50
            Ja do IMSI podchodze w styczniu 2008.Prosze napisz mi,czy Wam sie
            udało. Ja jestem pacjentka dr. Mańki w Prowvicie. Boje strasznie, w
            ogóle jeszcze jakos do mnie to nie dociera,ale genralnie boję sie
            efektu końcowego.Mam 30 latsad
            • Gość: beataku mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam się IP: *.chello.pl 13.12.07, 13:27
              mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam się u dr Mańki. Teraz
              jest w 3 miesiącu i mam bliźniaki. Tak więc jesteśmy szczęśliwi.
              Jeszcze tylko 6 miesięcy ...
              • Gość: gość Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.multimo.gtsenergis.pl 14.12.07, 08:29
                Aga, napisz mi czy jesteś zadowolona z Dr Mańki. Też mam mieć in vitro i nie
                wiem czy iść do niego czy do dr Grettki.Dr Mańkę miałam okazję poznać i zrobił
                na mnie pozytywne wrażenie, ale Grettka jest chyba bardziej popularny w in
                vitro, chociaż ponoć małomówny i nie można z nim nawiązać kontaktu.Nie wiem co
                mam robić. Czekam na waszą radę.
                • Gość: Aga Re:in vitro IP: *.zabrze.net.pl 18.12.07, 22:23
                  Jak na razie jestem bardzo zadowolona z dr Mańki.Jest bardzo
                  sympatycznym człowiekiem, odpowie na kazde pytanie i najważniejsze
                  ze mozesz mu zadawac 1000 pytan a on na kazde odpowie, uspokoi ale
                  najwazniejsze dla mnie jest to,ze mówi jak jest, ze to czy sie uda
                  to nikt nie ma pewnosci,bo oprócz całego transferu, wybrania tych
                  najlepszych plemników i komórek jajowych to cała reszta juz zależy
                  od organizmu.Ja jestem juz przygotowywana pod in vitro.Wiec wyniki z
                  mężem mamy zadawalające oprócz mojej prolaktyny,która po laparo i
                  histeroskopii i najgorszej chyba dla mnie wiadomości w zyciu,ze
                  czeka mnie invitro skoczyła do 44,choc to i tak podobno nie jest az
                  tak źle, by szukac przyczyny.Po 2 tyg. spadła mi samoistnie do
                  31,teraz dr Mańka zalecił na obniżenie prolaktyny jeszcze bardziej
                  tabletkami ziołowymi Castagnum 2xdziennie.Nie muszę właczac jak na
                  razie Bromergonu, bo jego to zadawala i uspokaja mnie,ze jest
                  ok.Jeżeli po swietach prolaktyna nie spadnie mi,wtedy właczy
                  Bromergon.Ale ja wierze,ze bedzie dobrze.Zresztą wyniki mam tez
                  kontrolowane przez moja teściową która jest lekarzem endokrynolgiem
                  wiec jestem spokojna.Prolaktyna w naszym przypadku jest bardzo
                  wazna, wiec trzeba miec ją prawie idealną.Ja zbliżam sie do niej
                  małymi kroczkami , bo prawidłowy poziom to 23.Generalnie u nas idzie
                  to wszystko takim normalnym jak na razie tokiem, czyli najpierw
                  wizyta, rozmowy.Nastepnie badanka u mnie na hormonki,które dr
                  przepisuje aby wykoanc, a mąż na badanie nasienia w Provicie.Kolejna
                  wizyta to wizyta z badaniami, wyszło u mnie i męża wszystko ok, wiec
                  teraz oprócz ze łykam te tabletki ziołowe, czekam na miesiączkę i
                  zaczynam brac Cilest, po nowym roku wizyta u dr Mańki,potem mam miec
                  hormony podawane w zastrzyku do brzucha, stymulacja, punkcja i
                  obliczył nam ,ze jak wszystko pojdzie tak normalnie bez zadnych
                  komplikacji, to koniec stycznia, początek lutego transfer.
                  U mnie akurat przyczyna niepłodności jest niedrożny jajowód a w
                  drugim przechodzi tylko kontrast,jajniki sa ok i wszystko
                  pozostałe.Boje sie okropnie, mam miec robiona to metodą IMCI.Ogarnia
                  mnie ten strach,jak pomysle,ze moze sie nie udac,choc staram myslec
                  sie pozytywnie.Ja polecam dr Mańkę,ale wybor nalezy do Ciebie. Im
                  tez zależy aby było jak najwiecej ciąż, bo dla nich to renoma firmy,
                  ale ja słyszałam,ze wszyscy lekarze którzy tam pracuja maja b dobre
                  opinie.Jeżeli chodzi o sam transerf to dr mańka tez chyba nie robi
                  bezposrednio tego,on przygotowuje,ale robi to jak pisałas dr
                  Grettka.Jak dalej bedzie nie wiem,ale na pewno sie tu odezwe i
                  napisze Ci im dalej bedzie to brnelo do przodu.Zycze Ci powodzenia i
                  daj znac .Głowa do góry, zobaczysz,ze i my kiedys będziemy cudownymi
                  mamusiami naszych małych kochanych urwiskówsmile
                  • Gość: sewan Re:in vitro IP: *.gprs.plus.pl 12.10.08, 01:05
                    Czytam wszystkie wątki o in vitro i jestem zdziwiona, ze nikt nie
                    zwrócił uwagi na sam zabieg tzw TRANSERU. Jestesmy po pierwszym
                    transerze w Novum i faktycznie jestesmy zszokowani!!! Cały cykl
                    przygotowań przebiegał bajecznie. Otoczka super czad. Zastrzyki w
                    brzuszek, super kasa. USG, badania - pełny profesjonalzim. Nawet
                    przed samym transerem - wszystko super, zarodki na monitorze. bajer.
                    Ale... słuchajcie wpuszczenie zarodków - to jakaś pomyłka!!! Leże na
                    fotelu - jakaś pani w papierze (podobno cewnik) przynosi
                    teoretycznie moje zarodki - druga je wpuszcza. Cewnkiem przy sporej
                    ilości płynów. Hm czy mam pewność - że zarodki są w cewniku? Hm.
                    Druga wątpliwość - a taka kasa - aha mąż idzie w tym czasie płacić
                    6100,00 do kasy - natomiast pani doktor (gdybym nie zapytała, to bym
                    nie wiedziała - bo jakaś nie rozmowna - bo mąż przyszedł, że 6100,00
                    już wpłacone) wpuszcza ze sporą ilością płynu zarodki rozmiaru 0,02
                    mm do macicy. I one mają się zagnieździć? Hm. Gdym nie usłyszała, że
                    chlupnęłą woda na podłogę, to bym nie wiedziała, ze już po
                    transerze. Hm. A skąd ja mam pewność, że zarodki nie plumkneły na
                    podłogę razem z tą wodą? Hm. A pani doktor do mnie: "idę sprawdzić,
                    czy zarodek nie został na cewniku" Zaraz zaraz za 7500,00 + 600,00
                    za przechowanie zarodków - oni tego nie monitorują? To potrafią
                    pobrać komórki, które są 8x mniejsze w narkozie i przy USG - a nie
                    sprawdzą, by je porządnie umieścić na ściance macicy?! Hm. Jaką mam
                    pewność, że wogóle próbowano włozyć zarodki? Jaką mam pewność, że
                    one są w cewniku? Nie uważacie, że to coś dziwnego? To nasze
                    odczucia. Proszę o odpowiedz i Wasze odczucia wobec transeru.
                    Obliczyłam, że skoro firma istenije 10 lat i mają 7000 ciąż to
                    dziennie na 10 transerów - tylko jeden się udaje? Czyli nie mają 40%
                    skutecznosci, tylko 10%. Czekam na Wasze odpowiedzi.
              • Gość: Aga Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.zabrze.net.pl 18.12.07, 22:26
                Super!!!Gratuluje i zycze pomyslnego przebiegu ciązy.Ja tez
                chciałabym bliżniakismile choc w takiej sytuacji marze aby w ogóle mieć
                jedno a najwazniejsze by sie udało.Pozdrawiam przyszła Mamę i 2 małe
                bliżniakismile
                • Gość: zoza 2 Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.multimo.gtsenergis.pl 19.12.07, 12:43
                  Dzięki Aga za wyczerpującą odpowiedż. Zastanowiłaś mnie tą prolaktyną, bo ja
                  robiłam badania w sierpniu i wyszła mi 31,46 a podana tam norma -29,93. Lekarz
                  który do tej pory mnie prowadził słynny specjalista z Bytomia dr Zamłyński,
                  powiedeział że wszystko ok. Teraz tak czytam i chyba tak nie jest. Wizytę u
                  Grettki mam 18 stycznia i myślałam że od razu będę mogła przystąpić do in vitro,
                  tzn. już biorę Cilest(mam cały czas plamienia, ponoć to normalne, ale mnie
                  martwi)ale teraz nie wiem. Z tego co piszesz to 31 to za dużo żeby podejść do in
                  vitro. Kurcze dlaczego tamten lekarz nie dał mi nic na tą prolaktynę, myślałam
                  że wszystko jest ok. z hormonami.Jestem na niego wściekła. Nie wiem co robić. A
                  te tabletki ziołowe można kupić bez recepty? Jak myślisz mogę je sama brać?
                  • Gość: zoz2 Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.multimo.gtsenergis.pl 19.12.07, 12:51
                    Aga, napisałaś że masz wizytę u dr Mańki po nowym roku.Jak tam dzwoniłam to
                    powiedzieli mi że ma urlop do 23 stycznia???
                    • Gość: zoza2 Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.multimo.gtsenergis.pl 19.12.07, 14:41
                      Aga, wyjaśniło się. Zadzwoniłam i umówiłam się jednak do dr Mańki po nowym roku
                      i chyba w tym samym mniej więcej czasie co ty będę to wszystko przeżywać. U mnie
                      problemem jest endometrioza 2 stopnia, poza tym ok, no i ta prolaktyna
                      podwyższona. W sierpniu miałam laparoskopię, potem 2 inseminacje i nic.Dlatego
                      zdecydowałam się na in vitro. Boję się , może nie całej tej procedury czy
                      potencjalnych skutków ubocznych tej stymulacji, ale boję się porażki. Będziemy w
                      kontakcie
                      • Gość: Aga Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.zabrze.net.pl 19.12.07, 21:12
                        Jeśli mogę zapytać, ile masz lat?
                  • Gość: Aga Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.zabrze.net.pl 19.12.07, 16:58
                    Witaj,
                    Jeżeli chodzi o docenta Zamłyńskiego, to o nic sie niemartw.To
                    dzieki niemu, kiedy do niego poszłam wykrył,że mam powiekszony
                    jajnik a na laparoskopii wyszły jajowody.Mój poprzedni konował
                    twierdził,ze wszystko u mnie ok, ale kiedy zaczeła bolec mnie nerka,
                    zgłosilam sie z tym do tesciowej a ona poleciła Zamłyńskiego i
                    dzieki Bogu.Nie wiadomo jakby to ze mna było, to z jajnika miałam
                    juz promieniowanie na nerke i zapalenie otrzewnej.Poprzedni mówił
                    mi,ze mam tylko nie myslec tak intesywnie o dziecku.Baran jeden!
                    sorki,ale mam ogromny żal do niego.Dlaczego to Zamłyński był w
                    stanie zauważyc moj jajnik i szybko zlecił laparoskopie i
                    histeroskopie która mi robił osobiście?Ale nie wracam juz do
                    przeszłości, choc to boli.Skoro Zamłyński Ci tak mówił,to na pewno
                    jest ok i nie martw sie.Tam gdzie ja robię badania norma pisze 23.Dr
                    Mańka tez nie zamartwiał się tymi wynikami,ale chce mi ja jeszcze
                    zbić tymi ziołowymi.Castagnum jest na zbicie prolaktyny i kupisz to
                    bez recepty,kosztuja ok 13 zł i smiało mozesz to kupic, to w niczym
                    Ci nie zaszkodzi,to zioła a nie hormony.Ja Cilest dopiero bede
                    zażywać a plamieniami sie nie martw,bo to podobno normalne.Tez sie
                    boje tj stymulacji,ale przezyjemy.Damy radę, MUSIMY!!!!Po
                    hormonkach , punkcja pod znieczuleniem a potem transfer.Nie wiem jak
                    nerwowo to wytrzymam,bo pewnie nie robi ten transfer jedna osoba,
                    tylko sztab ludzi. Tak to sobie wyobrażam.Ciekawe, czy oni to jakos
                    w pozycji od tyłu wprowadzaja, czy normalnie na fotelu
                    ginekologicznym od przodu? Juz samo pokazywanie mojej "dupci" smilemnie
                    krepuje,ale wstyd w tym przypadku trzeba schowac do
                    kieszeni.Najwazniejszy efekt końcowy,DZIDZIUŚsmile))Zobaczysz, musi sie
                    udać.Dr Mańka ma urlop,ale od połowy stycznia, chyba od 14
                    stycznia.My mamy wizyte u niego 7 stycznia.
                    Pozdrawiam i czekam na wiadomości - Aga
                    • Gość: zoza2 Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.multimo.gtsenergis.pl 20.12.07, 09:42
                      Aga, powiedz mi czy ty do dr Mańki wchodzisz z mężem czy sama? Teraz dopiero
                      zobaczyłam twoje pytanie. Mam 29 latsad
                      • Gość: Aga Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.zabrze.net.pl 20.12.07, 19:53
                        Co tak smutnosad 29 lat to super wiek na in vitro.Dr Mańka powiedział
                        mi,ze najbardziej sie cieszą pacjentkami przed 35 rokiem zycia. Ja
                        mam 30 i nie wiem czy sie smiac czy płakac,ale myslę ze szanse
                        jeszcze sa tez spore.Kazał mi sie nie zamartwiac moim wiekiemsmile tym
                        bardziej,ze na razie idzie wszystko dobrze. Do dr Mańki wchodzimy
                        razem z mężem.To w końcu dotyczy nas obojga a on męża nigdy nie
                        wyprosił, wszsytko co mówi to kieruje do nas a nie tylko do
                        mnie.Poza tym, ja zawsze jestem troche zestresowana tymi
                        wizytami,więc mąż uważnie słucha gdybym czegos z tego stresu
                        przegapiła.A tak w ogóle,to dzisiaj w nocy dostałam miesiączkę i
                        zaczełam juz od dzisiaj Cilest.Nawet dobrze sie czuje,tylko mam
                        takie ciemne krwawienie.Rano juz wziełam Cilest i po godzinie sie
                        juz lepiej czułam,brzuch przestał mnie bolec.Ale rano normalnie szła
                        ze mnie czerwona krew a po południu juz taka brudnwawa,brązowawa.Tez
                        tak miałas?
                        • Gość: zoza2 Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.multimo.gtsenergis.pl 21.12.07, 14:00
                          Hej! wiesz ja wczoraj wzięłam ostatnią tabletkę, teraz 7 dni przerwy i drugi cykl cilest tzn 21 dni a póżniej dipherylina mam nadzieję. Ja od samego początku brania tych tabletek miałam plamienia takie brązowe, na przemian z krwią. I jeszcze się nie skończyły. Czasami były małe, tylko troszeczkę, czasami dość duzo. Ja dlatego brałam cilest w tym cyklu bo miałam torbiel 5 cm po ostatniej stymulacj Clo, ale na szczęście wchłonęła się. Na ostatniej wizycie 2 tyg temu Dr Mańka (był na zastępstwie za docenta Z i wtedy miałam okazję go poznać) powiedział że tak może być z tymi plamieniami nawet przez 2 cykle podczas brania cilest, ale to jest taki dyskomfort i trochę się tym martwię. To właśnie wtedy rozmawiałam z dr o in vitro i dr kazał mi brać jeszcze 1 opakowanie cilest. Ja też mam wizytę 7 styczniasmile
                          • Gość: zoza 2 Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.multimo.gtsenergis.pl 21.12.07, 14:07
                            a ty będziesz miała IMSI czy ISCI?Chyba lepiej IMSI, co ci mówił lekarz, polecał
                            ci tę metodę?
                            • Gość: Aga Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.zabrze.net.pl 21.12.07, 15:47
                              WitajsmilePo tym co napisałas ciekawi mnie,czy ja tez bede musiała brac
                              2 cykle Cilestu.Zobaczymy.Nam od razu lekarz powiedział,ze bede
                              miała robione in viro metoda IMCI.Ja nigdy nie podchodziłam do
                              inseminacji itd.Zreszta mam niedrozne jajowody, jakies tam
                              przesiwty,to ci Ci pisałam i dlatego od razu zaproponowano mi in
                              vitro, nawet nie proponowano mi udrożnien,bo mówią ze szkoda czasu
                              na to.Jajniki i macica podobno jest ok.Ja wizyte 7 stycznia w
                              Provicie mam na 16.15 u dr Mańki. Generalnie mam dzisiaj chyba
                              słabszy dzień, mimo ze świeta juz tak blisko a mam totalnego
                              doła.Duzo zmian w pracy idzie u mnie od Nowego Roku,w sumie mnie to
                              nie dotyczy,ale bedzie wiecej jeszcze pracy, potem to in vitro,o
                              którym nie da sie nie myśleć, przynajmniej ja nie umiem o tym nie
                              mysleć i tak to wszystko sie zbiera we mnie.Niby sie dołuje troszkę
                              ale staram się mysleć pozytywnie i mam nadzieję,że wynik końcowy
                              będzie POZYTYWNY.Przez ta cała sytuacje, czuje sie czasami źle,że to
                              przeze mnie tak sie ułozyło,ze to przeze mnie mój mąż robić musi te
                              wszystkie badania,no ale cóż stało się.Mam wielkie szczęscie,że
                              podchodzi do tego tak normalnie i wiem,ze zrobi dla mnie wszystko.
                              Jesli chodzi o krwawienia,to oprócz tego,że nie czuje sie az tak
                              okropnie jak podczas misiączki,to dalej krwawie normalnie jak
                              podczas okresu .Boje się,że po skonczeniu opakowania mój cykl się
                              całkiem rozreguluje.Nie wiesz jak to jest,ile dni ma sie przerwy od
                              momentu skończenia Cilestu do momentu podania hormonków które samemu
                              sie podaje do brzucha?
                              • Gość: zoza 2 Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.multimo.gtsenergis.pl 22.12.07, 13:23
                                Z tego co wiem, to zaraz po skończeniu Cilest - dipherilina czyli w 21/22 dniu
                                cyklu. To jest jakiś wyciszacz, to chyba te zastrzyki o których mówisz, nie wiem
                                ile się to bierze, potem dopiero stymulacja. Ale może się mylę. Plamienia cały
                                czas mam. Nie wiem jak to teraz będzie, kiedy miesiączka, denerwuję się tymi
                                plamieniami,nie wiem czy jeśli nie ustaną czy będę mogła brać te zastrzyki. Wiem
                                co czujesz, ja też nie potrafię cieszyć się tymi świętami. Myślałam że w te
                                święta już na pewno będę w ciąży!Staram się jakoś trzymać, żeby inni nie
                                wiedzieli co się zemną dzieję, ale jest mi strasznie ciązko. Mój mąż ma super
                                wyniki, także u mnie też tylko moja wina, On już tak pragnie dzidziusia, WSZYSCY
                                nasi znajomi albo mają dzieci, albo się ich spodziewają. Stwierdziliśmy z mężem,
                                że już nie będziemy się z nikim spotykać, bo jedynym tematem są dzieci a nam
                                jest tak smutno. Pozdrawiam.
                                • Gość: Aga Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.zabrze.net.pl 22.12.07, 19:39
                                  Dzieki za informacje.Ciągle ciekawi mnie wiele rzeczy.Jak bierze sie
                                  jeszcze ten wyciszacz przed stymulacja a dopiero te hormony do
                                  brzucha które sie podaje samemu,to z moich wyliczeń wątpię,że
                                  transfer bym miała pod koniec stycznia.Bo Cilest koncże 9 stycznia,
                                  potem ten wyciszacz a stymulacja to tez nie trwa tydzien tylko 2-3
                                  tyg.lub wiecej to zalezy chyba jak produkowac będą mi sie komórki
                                  jajowe.Przypuszczam,ze tak początek lub śroedk lutego dojdzie do
                                  transferu.Boże, jak ja juz bym chciała ten dzień kiedy będzie
                                  transfer, choc podejrzewam,że emocje będą niesamowite.Ja na razie
                                  mimo Cilestu normalnie krwawie na czerwono.Po swietach w czwartek
                                  ide znowu badac prolaktyne i w piatek po swietach okaże sie,czy
                                  włączamy bromergon.Mam nadzieje,że nie,ale zobaczymy.Ja tak samo jak
                                  Ty ukrywam mój wewnętrzny niepokój, ból przed najbliższymi, staram
                                  sie myslec pozytywnie,ale dotyczy to mnie bezpośrednio i nikt nie
                                  zrozumie naszego samopoczucia.Ja pewnie tez nie potrafiłabym się
                                  wczuc w sytuacje innej kobiety, pewnie byłoby mi jej szkoda
                                  itd.teraz juz wiem jaki to ból, smutek i przezycie i nie życze tego
                                  nikomu. Nie wiem czy mam juz obsesje,ale wczoraj znowu w Panoramie
                                  wieczorem pokazywali dziecko poczęte z in vitro, tylko z tzw. juz
                                  mrożaczków.Taki śliczny dzidzius,az pozazdrościc.Ale nam tez sie
                                  uda, zobaczysz.My tez bedziemy najszczęsliwszymi mamuskami i
                                  tatuskami naszych maleństw.Ogromnie sie cieszę,że poznałam Ciebie i
                                  to akurat osobe która również leczy sie w Provicie.Lepiej oby takich
                                  osób było jak najmniej,ale skoro mamy podobny problem, jest jakos
                                  tak lepiej na duszy.Z męzem nie dyskutujemy juz na te tematy
                                  codziennie,bo bysmy zwariowali,trzeba zyc normalnie, duzo rozmawaim
                                  z mamą, teściową,bo to kobiety,dlatego milo mi,ze i z Toba moge
                                  sobie porozmawiac na znany nam temat.Mam wspaniałego, kochanego
                                  męża, ogólnie jestesmy udanym małżeństwem i do szczęscia brakuje nam
                                  własnie tego małego najcenniejszego daru natury, a wtej chwili mówie
                                  juz o tym, CUD. Pomysl,50 lat temu nikt kto miał problemy z ciążą
                                  nie miał nawet żadnych juz szans, a my? jestesmy w tej sytuacji,ze
                                  jedank medycyna poszła tak do przodu,ze mamy szansę, a zagnieżdzenie
                                  sie juz zapłodnionej komórki zalezy tylko od naszych
                                  organizmów.Głowa do góry.Mnie tez jest cięzko.Boje sie Wigilii,
                                  życzeń,bo moge sie rozkleić wiadomo z jakiego powodu.Ja tez juz
                                  myslałam,ze dzidzius bedzie na te swieta,albo chociaz bede w
                                  ciązy,ale zobaczysz, nastepne świeta będą najcudwniejszymi swietami
                                  dla nas i naszych nabliższych.I to juz obojętnie,czy będzie juz
                                  malenstwo na świcie, czy będziemy je nosic w brzuszkachsmilewazne,by
                                  nam sie udało.Ja tez unikam kontaktów z koleżankami które mają
                                  dzieci, choc nie uciekam,ale w pracy ciągle ktos mówi o dzieciach,
                                  moja przyjaciołka tez ma dziecko,ale jezdzimy do nich,mimo,że jest
                                  mi przykro,ale wierze,ze ja niedługo tez bede miala i to mnie jakos
                                  podtrzymuje,poza tym maja duze wyczucie i mało opowiadaja o nim,bo
                                  wiedza w jakim połozeniu jestesmy, tylko oni to wiedza, nikt inny
                                  nie. Tu nie ma sie czym chwalic, w sumie wstydzic tez nie,ale dla
                                  dobra małego lub małej nie wie nawet rodzina, oprócz rodziców i
                                  tesciów.Nie chce ani litości ani współczucia a po co ma ktoś kiedys
                                  wytkac mojemu dziecku nawet przez przypadek, ze jest dzieckiem z
                                  próbówki?To bedzie nasze dziecko, bedzie mialo nasze geny, a te
                                  dzieci pociesze Cie są ładniusie, mądre,w końcu wybieraja te
                                  najlepsze plemniki i jajeczkasmile)Zobaczysz, beziemy mieli
                                  piekne,mądre dzieciaczkismile
                                  Pozdrawiam Cie serdecznie,odezwe sie jutro,wiec zyczen swiatecznych
                                  jeszcze nie składam
                                  Na która masz wizyte 7 stycznia?
                                • Gość: Aga Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.zabrze.net.pl 22.12.07, 19:40
                                  Nie transfer pod koniec stycznia tylko punkcjęsmilesorki
                                • Gość: Aga Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.zabrze.net.pl 23.12.07, 14:48
                                  Witaj,
                                  Spokojnych i pogodnych, spędzonych w miłym rodzinnym towarzystwie
                                  świąt, udanych prezentów, pysznych potraw oraz udanego Sylwestra i
                                  Nowego Roku życzę Ci z całego serca
                                  Niech Twoje życzenia wypowiedziane podczas pierwszej Gwiazdki szybko
                                  się spełnią.......
                                  Pozdrawiam
                                  • Gość: zoza 2 Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.multimo.gtsenergis.pl 23.12.07, 17:58
                                    Aga dziękuję i życzę Tobie spełnienia tego największego marzeniasmileoby ten
                                    nadchodzący rok był dla nas szczęśliwy, musimy wierzyć że się uda i następne
                                    święta będą radośniejsze niż te.MUSI być dobrze!!!
                                    • Gość: zoza 2 Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.multimo.gtsenergis.pl 23.12.07, 17:59
                                      wizytę mam na 15
                                      • Gość: Aga Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.zabrze.net.pl 28.12.07, 00:09
                                        Witaj,jak po świetach?Teraz to zostały juz przygotowanie do
                                        SylwestrasmileMy w tym roku nie wybieramy sie na żadna sale. Jedziemy
                                        do znajomych w góry.Mąż poszaleje sobie na nartach, a ja bede sie
                                        grzecznie tylko przyglądac,choc długo nie chce stac na mrozie,gdyz
                                        boje sie aby mnie dopadło jakies choróbsko.Moze jestem
                                        przewrazliwiona juz,ale wczoraj czułam sie troche gorączkowo,
                                        apikuje sobie rózne witamy itp.W górach, na nartach tym bardziej
                                        moze mnie cos dopaść ,więc wolę sobie odpuścic w tym roku
                                        narty.Dzisiaj robiłam sobie kolejne badania na HIV, HCG itp.no
                                        oczywiście prolaktyna.Jutro zobaczymy,czy mi spadła, po południu
                                        zadzwonie do Dr Mańki i po ocenie prolaktyny bedzie wiedział,czy
                                        właczamy Bromergon czy nie.Chcicałabym bardzo,aby nie brac go,no ale
                                        to juz jutro sie dowiem.Na razie grzecznie biore Cilest,kpo którym
                                        mam nadal plamienia takie brązowe,ale widocznie tak ma byc.Nie sa
                                        duze,ale jednak są.Po Nowym Roku pozostanie odliczanie do 7
                                        stycznia, generalnie jakos stycznia sie troche boje, ze względu na
                                        to wszystko co moze sie dziac w związku ze stymulacją, punkcja i
                                        potem transferem.moje przeczucia podpowiadają,że transfer,bede miała
                                        gdzies w połowie lutego, ale to tylko przeczucia, a co sie wydarzy
                                        po drodze tego nikt nie wie.Trzeba myślec pozytywniesmilePowiem Ci
                                        tylko taka jedna rzecz,w grudniu byłam u wrózki,dzieki której tak w
                                        ogóle skłoniłam sie by porozmawiac o dobrym specjaliście z moja
                                        teściową,to w ogóle długa historia,ale ona jest niesamowita.To ona
                                        mi mówiła,ze widzi dzieci,ale bedzie ingerencja w moje ciało,z czego
                                        ja ją wysmiałam,bo jak moze byc ingerencja w ciało,kiedy lekarz mi
                                        mówił,ze ze mna wszystko super.A potem, ten spadek odporności u
                                        mnie, nerka boląca, co okazało sie,ze to juz było promieniowanie z
                                        mojego lewego jajnika,ale to dzieki dr Zamłyńskiemu moge wszystko
                                        zawdzięczać,bo diagnoze postawił od zaraz.No,ale teraz jak byłam w
                                        grudniu,powiedziała mi,ze rok 2008 bedzie dla mnie rokiem
                                        szczęsliwym, ze rok 2008 jest rokiem siódemkowym, a ja tak w ogóle
                                        mam 3 siódemki w dacie urodzenia i dzisiaj tak pokojarzyłamsmile,ze
                                        Nowy rok zaczynam naprawde siódemkowosmileprzeciez wizyte u dr Mańki
                                        mam 7 styczniasmile))oczywiście,nie wiedzac nic o moim leczeniu mówiła
                                        to samo co ostatnio,mówiła,ze widzi podwójna opieke lekarzy nade mna
                                        itd itp.Jest niesamowita,chciałabym bardzo oby ten rok była dla
                                        mnie, dla Ciebie i dla innych starających sie par rokiem
                                        najszczęsliwszym w zyciu.I tak będzie, zobaczysz.
                                        Pozdrawiam serdecznie.
                                        • Gość: zoza2 Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.multimo.gtsenergis.pl 28.12.07, 11:26
                                          Hej!Jak dobrze że już po świętach. Na sylwestra idziemy na salę ale ja w ogóle
                                          nie mam na to ochoty. Też oczywiście się boję że się przeziębię w tej
                                          cieniutkiej sukieneczce i już myślę żeby jakąś koszulkę pod nią założyć(mój mąz
                                          się ze mnie śmieje że zachowuje się jak stara babcia)Wiesz ja borykam się
                                          jeszcze z częstymi zapaleniami pęcherza, a teraz jest już długo dobrze i nie
                                          chcę się znowu przeziębić. W poniedziałek dostałam już normalną miesiączkę,
                                          nawet obfitszą niż zwykle i skończyła się w czwartek czyli wystąpiła tak jak
                                          miała wystąpić w 7 dniowej przerwie i od dzisiaj zaczynam nową serię. Jak na
                                          razie plamienia nie mam zobaczymy jak zacznę brać tabletki czy znowu będzie.
                                          Mnie w noc po wigilii śniło się że mam dzidziusia - Kubusia i szliśmy na
                                          imieniny i nagle okazało się że ja nie mam dla niego żadnych ubranek. A moja
                                          mama mnie skrzyczała że takie malutkie dziecko w taką zimę chcemy na imieniny
                                          zabraćsmileAga napisz dokładnie jakie badania kazał ci dr wykonać przed in vitro i
                                          czy można je zrobić na miejscu w provicie?
                                          • Gość: Aga Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.zabrze.net.pl 29.12.07, 09:48
                                            Witajsmile
                                            Więc tak, 1-sze badania jakie musiałam wykonać to :TSH,
                                            FSH,LH,Estradiol,Progesteron i Prolaktyna.Oprócz prolaktyny jak Ci
                                            pisałam badania wyszły ok,prolaktyne miałam wtedy na poziomie
                                            44.26ng/ml.Mąz z kolei miał zlecone badaanie nasienia i posiew
                                            (komplet)i to robił w Provicie.Tam musiał oddać nasienie w osobnym
                                            dla panów pokoju a potem zejśc chyba na 1-sze piętro i tam zapłacic
                                            osobno za posiew,bo widocznie firma niżej wyknuje posiewy,tzn. czy w
                                            nasieniu męża nnie ma żadnych bakterii.Płaci sie chyba 15 zł od
                                            bakterii,ale jak nie wykryja bakterii pieniązki są zwracane i tak
                                            było w przypadku mojego męża, bo bakterii nie wykryto żadnych.Nie
                                            mam pojęcia czy tam wykonuja badania z krwi,ja robie te badania u
                                            mnie w mieście.Na nastepnej wizycie,lekarz obejrzał wyniki, mąż
                                            OK,ale ja miałam za wysoka prolaktyne, poprosił bym zrobiła
                                            ponownie,bo nie wiedział,czy szukac przyczyny tej podwyższonej
                                            prolaktyny,czy mam to z nerwów,stresó itp. Zrobiłam, prolaktyna
                                            wyszła 31.19 ng/ml.Wtedy juz na wizycie przepisał mi Cilest i
                                            Bromergon, gdyby moja prolaktyna nie spadła,bo zrobieniu
                                            nastepnego.Z tym wyniiem zadzwonilam do dr Manki i stwierdził,ze nie
                                            jest źle,ale musi byc jeszcze obnizona.Zlecił mi Castagnus,leki
                                            ziołowe .W przerwie świaecznej miałam zrobic znowu prolaktynę,by
                                            zobaczyć czy sa jakies efekty po nim, no wynik jest super.Robiłam
                                            badania w czwartek, wczoraj wyniki,prolaktyna 13,96ng/mlsmile
                                            zadzwoniłam do niego zaraz z wynikiem jak prosił, powiedział,ze
                                            teraz juz mam sie nie zamartwiac prolaktyna, ale Castagnus brac będę
                                            do stymulacji.A, i na drugiej wizycie zlecił nam badania obojgu z
                                            mężem na HIV,HBS,HCV,USR.Te wyniki wyszły tez uejmnie,oprócz HIva,bo
                                            nie mamy wyników, bo na nie czeka sie dłużej.Ale nie spodziewamy sie
                                            żadncyh niespodzianeksmileTo tyle, tak to wyglądało do dnia
                                            dzisiejszego.7 wizyta w provicie,więc dowiemy sie co
                                            dalej.Ciekawe,czy ja tez bede brała druga serie Cilestu,jak Ty. Mam
                                            cicha nadzieje,że znowu posuniemy sie o krok do przodu,no ale 7
                                            stycznia juz niedługosmilePozdrawiam
                                            • Gość: Agnieszka Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.piekary-sl.net 29.12.07, 10:16
                                              Ja mam pytanko o AGA - czy te wszystkie badania o których wyżej - są
                                              robione prywatnie?? Jeśli tak to czy możesz podac ile to kosztuje -
                                              przyblożoną wartosc?? Ja planuje wybrac się do Provity w styczniu,
                                              więc powoli gromadzę już informacje, no zastanawiam się czy nie
                                              porobic tych wszystkich badan przyd wizyta?? Pozdrawiam i życzę
                                              powodzenia!
                                              • Gość: zoza2 Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.multimo.gtsenergis.pl 29.12.07, 13:57
                                                Prolaktyna Ci wyszła super. To te tabletki tak podziałały? Ile dni je brałaś? Ja
                                                martwię się że przez tą prolaktynę zmarnuję cykl i nie pójdę do przodu. Sama
                                                boję się brać te leki, mimo że są ziołowe, poczekam do wizyty. Czytałam gdzieś
                                                że to badanie robi się rano i trzeba być wypoczętym i nie zdenerwowanym, ja
                                                robiłam popołudniu, w dodatku po wizycie więc może dlatego wyszła podwyższona.
                                                Dziwi mnie tylko to że dr Z nic mi na to nie dał. Chyba powtórzę to badanie po
                                                nowym roku bo pewnie i tak dr będzie mi kazał to zrobić a lepiej już iść z
                                                wynikiem.Ty na pewno nie będziesz musiała brać 2 cykle cilest, ja brałam
                                                pierwszy cykl ze względu na torbiel, a to było w grudniu i wizytę ,miałam
                                                umówioną na styczeń więc dr kazał mi brać tabletki drugi cykl.
                                                • Gość: Aga Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.zabrze.net.pl 29.12.07, 19:53
                                                  Witaj,
                                                  Castagnus brałam przez 10 dni,tzn od 17 grudnia,ale 10 dni
                                                  wystarczyło aby tak obnizyc moja prolaktynę.Ale musze ja brac nadal
                                                  jak Ci pisałam.Moze faktycznie, nie bierz tego leku sama, ja cos od
                                                  kilku dni czuje sie fatalnie.Tak dziwnie mi w głowie, taka obojetna
                                                  na wszystko jestem, duzo spię.Nie wiem,czy jestem taka po nim, czy
                                                  po Clieście.Ale naparwde czuje sie źle. Najlepiej nie jechałabym
                                                  tylko robie to dla mojego męża.Ide sie pakowac własnie,bo wstałam
                                                  niedawno. Odezwe sie jutro raniutko z życzeniami.
                                                • Gość: AGA Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.zabrze.net.pl 02.01.08, 21:47
                                                  Witajsmile
                                                  Szczęsliwego Nowego Roku 2008,aby spełniły Ci sie Twoje najskrytsze
                                                  marzeniasmile
                                                  Pozdrawiam.Poniedziałek juz tuz tużsmile))
                                              • Gość: Agnieszka Pytanko do gosc AGA IP: *.piekary-sl.net 02.01.08, 22:54
                                                - czy te wszystkie badania o których pisałaś wyżej - są
                                                robione prywatnie?? Jeśli tak to czy możesz podac ile to kosztuje -
                                                przyblożoną wartosc?? Ja planuje wybrac się do Provity w styczniu,
                                                więc powoli gromadzę już informacje, no zastanawiam się czy nie
                                                porobic tych wszystkich badan przed wizytą?? No i czy respektują
                                                wyniki badań zrobionych w innym laboratorium?? Dzięki z góry!
                                                Pozdrawiam i życzę powodzenia!
                                                • Gość: Aga Re: Pytanko do gosc AGA IP: *.zabrze.net.pl 03.01.08, 17:20
                                                  Witaj,
                                                  Tak, te wszystkie badania robiłam niestety prywatnie.Robiłam je u
                                                  mnie w mieście w laboratorium.Powiem szczerze, ze nie wiem, czy w
                                                  Provicie robia te wszystkie badania.Bynajmniej nikt mi tam nie
                                                  proponował zrobienia tych wszystkich badan.Ja robiłam tez 2 x
                                                  nadprogramowo prolaktyne,bo miałam ja za wysoka, teraz juz mam w
                                                  normie.W przyblżeniu razem z nasieniem męża (komplet, czyli nasienie
                                                  + posiew) to wyniosło ok.500złsad a ile nas jeszcze czeka badan nie
                                                  wiem.Teraz w przyszły Pn mam wizyte wiec czekam z
                                                  niecierpliwością.Na pewno duzo beda kosztowac hormonysad,zreszta cały
                                                  koszt łącznie z wizytami, hormonami, nie licząc juz paliwa,
                                                  badaniami jak liczylismy tak w zaokrągleniu wyniesie ok.10.000,ale
                                                  co sie nie zrobi by miec dziecko.A kościoł ma jeszcze do tego taki
                                                  stosunek jaki ma, jestem na nich wściekła.
                                                  Pozdrawiam
                                                  • Gość: Agnieszka Re: Pytanko do gosc AGA IP: *.piekary-sl.net 03.01.08, 17:43
                                                    Dzięki Aga za odpowiedz!! Ja też mam nerwy na kościół!! Ale stara
                                                    mie nie zwracac na to uwagi!! Na początku po laparoskopi, jak się
                                                    dowiedziałam, że moje jajowody mają zerową funkcjonalnośc, obawiałam
                                                    sie że in-vitro to wyrok, ale teraz wiem, że to nadzieje!! Narazie
                                                    załatwiamy z mężem kredycik, no bo 10.000 to raczej w portwelu nie
                                                    mamy winkAle jestem dobrej myśli!! A Tobie, jaki i wszystkim z tego
                                                    forum życzę powodzenia!! Trzymam za nas kciuki!!
                                                  • Gość: Aga Re: Pytanko do gosc AGA IP: *.zabrze.net.pl 03.01.08, 22:42
                                                    Zobaczysz, wszystko sie nam ułozy!!!Trzeba myślec pozytywnie.Dla
                                                    mnie wiadomość,ze zostaje mi tylko in vitro,było totalna
                                                    załamką,szokiem.Ja mam przesiwty w jednym jajowodzie,wiec szanse
                                                    b.marne, mając 30 lat, starta czasu na łuk szczęscia i próbowanie w
                                                    nieskonczoność.Na razie staram sie to tratktować normalnie, tłumacze
                                                    sobie,ze chodze na normalne wizyty do ginekologa.Nie mysle o tym juz
                                                    tak notorycznie,bo bym zwariowała.Zyje normalnie a wszystko idzie
                                                    swoim tokiem.Jak myśle,to pozytywnie,choc mam czasami dołki,ale
                                                    musze myslec pozytywnie,choc z reguły całe zycie byłam
                                                    pesymistką.Teraz wiem,ze wiara czyni cuda i sytuacja zmusiła mnie do
                                                    normalnego,pozytywnego myslenia,bo w tym wypadku,mysląc
                                                    pesymistycznie idzie zbzikowac.Dalej trudno mi pogodzic sie z
                                                    mysla,ze nie moge miec dzieci,ale z drugiej strony mamy ogromne
                                                    szanse na poczęcie je inna drogą.Najpierw byłam strasznie
                                                    niecierpliwa,chciałam to juz ,nie wiedząc,ze czasami samo
                                                    przygotowanie do in vitro trwa do kilku nawet miesięcy.U mnie na
                                                    razie idzie to normalnym tokiem,bo wyniki mamy ok,zobaczymy teraz co
                                                    nam dr Mańka powie, bo tak naparwde czy wszystko jest ok, dowiemy
                                                    sie po stymulacji, jak z moimi komórkami jajowymi.Choc lekarz mi
                                                    mówił,ze jajniki funkcjonuja u mnie ok.Nawet gdyby ten jeden ,gdzie
                                                    mialam zapalenie był gorszy to drugi mam ok.No,ale
                                                    zobaczymy.Przeczucia mam spokojne a co pokaże zycie tego nie wie
                                                    nikt.Zycze powodzenia i daj od czasu do czasu znac co słychać.
                                                    Trzymam za nas wszystkie podchodzące do in vitro kciuki.Ja bede
                                                    miała robione to metoda IMSI.
                                                    Pozdrawiam gorąco
                                                  • Gość: Agnieszka Re: Pytanko do gosc AGA IP: *.piekary-sl.net 03.01.08, 23:02
                                                    Potęga podświadomości czynia cuda!!!
                                                    Ja też staram się myślec pozytywnie,ale....wszystko zaczęło sie od
                                                    tarczycy - zdiagonzowane Hashimoto, później PCOS - no i jeszcze
                                                    teraz jajowody!! Wszystko po górkę, całe szczęście, ze z mężem jest
                                                    ok!!
                                                    staramy się z mężem przeszło 4 lata (ja mam 29late, no i czas
                                                    nieubłaganie leci)!! No i różnie bywało u mnie z dołami!! Teraz
                                                    staram sie myślec pozytywien!!
                                                    Dzięki dziewczyny za wsparcie!!
                                                  • Gość: zoza2 Re: Pytanko do gosc AGA IP: *.multimo.gtsenergis.pl 04.01.08, 14:22
                                                    Aga, jestem załamana. Wczoraj zrobiłam badanie prl i dzisiaj wynik - 37ng/ml.
                                                    Coś czytałam że po tabl. antykoncepcyjnych się podwyższa, więc nie wiem czy
                                                    dobre zrobiłam robiąc to badanie.Pewnie dostanę bromergonsadOby tylko spadła
                                                  • Gość: Aga Re: Pytanko do gosc AGA IP: *.zabrze.net.pl 04.01.08, 19:36
                                                    Hej Zoza!!!Ja Ci sie załamie!!!Nie chce tgo słyszeć!!!Nie wiem jak
                                                    to jest z prolaktyna po antykoncepcji,ale nie zamartwiaj sie od
                                                    razu,byc może tak jest.Nie jest to jakis super wysoki poziom prl.Ty
                                                    to masz pewnie na tle naerwowym jak u mnie.Zobaczysz w Pn dr Mańka
                                                    na pewno włączy Ci Castagnus a nie Bromergon.Ja tez sie denerwuje
                                                    troche juz na wizyte w Pn.,ale nic nie zmienimy do tego Pn. Ja
                                                    ciągle spię.W ogóle czuje sie po tych anty tak jak normalnie przed
                                                    okresem. W środe jak sie nie mylę biore juz ostatnia tabletke
                                                    Cilestu i mam wrażenie,że piersi mam lekko powiekszone tak jak przed
                                                    miesiączka, tyle że nie czułam jajeczkowania,to chyba normalne,bo
                                                    biorąc anty jajeczkowania nie ma.Ale codziennie po pracy o 15.30
                                                    wracam do domu, robie obiad i kłade sie na conajmniej 2h, to u mnie
                                                    nienormalne,nigdy nie miałam takiej chęci spania.Castagnus jest
                                                    lekiem ziołowym i biore go na przemian, tzn jednego dnia 1x dziennie
                                                    a na drugi dzień 2x dziennie i tak na przemian,podejrzewam ze mają
                                                    takie działanie, bo ja ciągle śpie.prolaktyna się nie przejmuj,
                                                    naparwdę.Z 37 spokojnie ja zbijesz.Problem polega wtedy,gdy ona nie
                                                    chce spaśc po tabletkach i gdy jest naparwde b. wysoka np. powyżej
                                                    50, wtedy lekarze szukaja przyczyny tak wysokiej prolaktyny.Głowa do
                                                    Góry!!!!Nie dam Ci sie załamać!!! Jesteś silna i dasz radę ją
                                                    pokonac, poczekaj tylko do Pn a wieczorkiem napiszemy sobie jak było
                                                    na wizycie i jakie sa nowe wieści.
                                                    Pamietaj,nie mozemy sie denerwować.Mamy o co walczyć i pokonamy
                                                    wszystko,byle by sie tylko udało.
                                                    Podrawiam
              • Gość: Aga Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.zabrze.net.pl 04.01.08, 20:35
                Witaj,
                Ogromnie sie cieszę,że się Wam udało.Ja cichutko tez marze o
                bliźniakach,ale w ogóle modle sie by sie udało.Prowadzi mnie dr
                Mańka.Mam pytanko, bo na pewno tez brałas Cilest lub jakis inny lek
                anty, mozesz mi napisac jesli wszystko jest ok, bo u mnie jak na
                razie tak jest,proalktyne ładnie zbiłam do 13,96,jaka jest dalsza
                procedura?czy długa jeszcze przede mna droga do transferu?Czy długa
                jest przerwa po tabletkach anty do nastepnego etapu, czyli
                stumulaji, czy przed stymulacja bierze sie znowu jakies inne
                tabletki?
                Z góry dziekuję i pozdrawiam przyszła mamusięsmile
                • Gość: zoza 2 Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.multimo.gtsenergis.pl 08.01.08, 17:39
                  Hej Aga! Jak po wizycie?U mnie wyszła jeszcze niespodzianka- 4cm torbiel mimo
                  antykoncepcji urosła. Na szczęście jutro idę na punkcję tej torbieli, nawet nie
                  wiedziałam wcześniej że jest taka możliwość.Dr zdecydował że będę miała krótki
                  protokół z antagonistą, bo z góry zakłada, że będę się żle stymulować. Będę
                  chyba brała Puregon. Teraz czekam do miesiączki (ok. 21 I)i w 2 dniu mam
                  przyjechać sprawdzić czy jajniki są czyste i zaczynamy stymulację.Uf strasznie
                  się boję. Wyobraż sobie że dr powiedział, że prolaktyna jest nieco podwyższona,
                  ale nie będziemy jej leczyć bo jest owulacja. A ja tak się tym denerwowałam,
                  zupełnie niepotrzebnie.Ogólnie wyszliśmy zadowoleni, jakieś światełko w
                  tunelusmileDr jest naprawdę super!Pozdrawiamsmile
                  • Gość: Aga Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.zabrze.net.pl 08.01.08, 18:09
                  • Gość: Aga Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.zabrze.net.pl 08.01.08, 19:44
                    Witaj,
                    Ja jestem załamana,naprawdę mam dość i nie wiem jak zniosę to
                    psychicznie wszystko dalej. Nie daje juz rady od wczoraj.Moja wizyta
                    wczoraj mnie załamała, a miało byc tak pieknie.Po pierwsze to od
                    wczoraj jestem na L4-byłam u lekarza i mam znowu infekcje wirusową,a
                    tak w ogóle stwierdził,ze to wszystko moze byc od stresów.Nawet
                    zapytał,czy nie mam jakiegos powodu.Przepisała mi leki które moge
                    brać, bo skonsultowałam to wczoraj z Dr Mańką.Troche rozłozył
                    ręce,ale powiedział,ze najważniejsze bym była zdrowa do punkcji i
                    transferu.Ale na razie mamy czas. U mnie też wyszła niespodzianka-
                    2,5cm torbiel i to na tym samym lewym jajniku na którym miałam
                    robioną laparoskopie.Jest to dziwne,bo od zabiegu mineły 2 miesiące
                    i lekarz teraz nie wie,kiedy ta torbiel urosła, czy przed braniem
                    tabletek anty czy w trakcie.Twierdzi,ze nie jest duza,ale jest.I
                    przez to nie moge byc stymulowana, bo jak zacznie mnie
                    stymulowac,ona moze osiagnąc gigantyczne rozmiary co jest
                    niebezpieczne.Ja słyszalam ,ze tez bylam zapisana do krótkiego
                    protokołu,ale co to oznacza to nie wiem.Dlatego po skonsultowaniu z
                    innym wczoraj jeszcze lekarzem , siedzieli i siedzieli i w końcu mam
                    barc 2-gie opakowanie Cilestu i 28 stycznia przyjsc na kontrlę i
                    zrobimy USG.Wtedy zobaczymy,czy sie cos zmieniło. Kurka,ja teraz sie
                    martwie, ze ta torbiel mi sie nie zmniejszy i co znowu czeka mnie
                    kolejna laparoskopia?Boż,e czemu mam takie pecha w zyciu. Czy nie
                    wystarczająco juz mnie Bóg ukarał.Przeciez po laparoskopii nie było
                    mnie miesiac w pracy,ja pracuje w państwowej instytucji i nie moge
                    sobie tak pozwalac co miesiąc na miesięczne L-4.Ryczec mi sie chce
                    jak wół. Dr mnie tez pocieszał,ze nie jestem odosobnionym
                    przypadkiem,ale wiesz nastawiałam się tak pozytywnie, a tu takie
                    coś.Mnie o żadnej punkcji nie wspominał.Powiedział,ze na razie mam
                    cierpliwie czekac do 28 stycznia na wizytę.A na czym będzie polegać
                    u Ciebie ta punkcja?Wiesz,ja tez jakieś tam swiatełko widze,ale
                    pytanie kiedy nastapi to szczęsliwe zakończenie?To moze potrwać
                    jeszcze kilka ładnych miesięcy...sad(((Normalnie mam doła,jestem
                    jakaś zgaszona i nie chce mi się życ....Ale cieszę się,ze Tobie
                    chcociaż ruszyło to do przodu.Bedziesz mi zdawac relacjesmileProsze,
                    napisz mi , na czym polega ta punkcja, bede czekac z
                    niecierpliwością.A nie wiesz, czy jak ma sie torbiel na jajniku, to
                    czy jest to jednoznaczne z zapaleniem jajnika lub stanem zapalnym?
                    Pozdrawiam Cie gorąco.
                    • Gość: zoza 2 Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.multimo.gtsenergis.pl 08.01.08, 20:14
                      Ta punkcja to tak jak przy in vitro - przebicie torbieli pod krótką narkozą.
                      Słuchaj ja już mam torbiel 3 raz z rzędu i dlatego teraz brałam 2 cykl cilest
                      zeby nie urosła.. i urosła. Jak wczoraj usłyszałam o tej torbieli to się
                      załamałam, ale dr zaproponowała tą punkcję i trochę się pocieszyłam. Ale nie
                      rozumiem 2,5 cm to już jest torbiel, może to pęcherzyk który ma pęknąć i dlatego
                      dr chce poczekać. Czy ty miałaś laparo z powodu torbieli? Dr ci powiedział że to
                      torbiel surowicza?Bo trochę tego nie rozumiem. Mnie się tworzyły torbiele od
                      momentu stymulacji Clo, i były to poprostu pęcherzyki które nie pękły tylko
                      dalej rosły.One usuwały się w momencie dostania miesiączki, oprócz tej ostatniej
                      z tą musiałam walczyć Cilestem i rzeczywiście Dr Z przepisała mi wtedy
                      antybiotyk, bo stwierdził że zazwyczaj przy torbieli jest stan zapalny.
                      • Gość: zoza 2 Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.multimo.gtsenergis.pl 08.01.08, 20:38
                        Doskonale rozumiem twój ból,ale musimy to przeżyć, nie mamy wyjścia. ściskam cię
                        mocno. Trzymaj siesmile
                        • Gość: Aga Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.zabrze.net.pl 09.01.08, 09:30
                          Nie wiem juz co o tym mysleć.Dr Mańka w Pn mówił,ze jest to torbiel
                          krwotoczna, która pęka podczas miesiączki,ale po konsultacji z
                          lekarzem jeszcze innym stwierdzili,zebym brała jeszcze jedno
                          opakowanie Cilestu a potem kontrola na USG. A co to znaczy,ze
                          protokół jest krótki?
                          • Gość: Aga Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.zabrze.net.pl 09.01.08, 10:38
                            U mnie to na pewno torbiel endometrialna,bo przeciez Zamłyński
                            swiedził u mnie endometrium.Tak sobie teraz wyczytałam w necie,ze sa
                            rózne torbiele.Wiesz, zastanawiające jest, to ze to tak szybko by mi
                            sie odnowiło.
                        • Gość: Aga Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.zabrze.net.pl 09.01.08, 09:33
                          Tak, laparoskopie miałam z powodu torbiela chyba jednego,bo wtedy
                          juz był stan zapalny jajnika a przy okazji wyszły jajowody....
                        • Gość: Aga Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.zabrze.net.pl 09.01.08, 10:40
                          Zycze powodzenia i trzymaj sie dzielnie podczas punkcji. No i daj
                          znac, jak juz dojdziesz do siebie.Trzymam kciuki
                        • Gość: Aga Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.zabrze.net.pl 09.01.08, 12:34
                          Tak w ogóle, to chce jutro jechac do Zamłyńskiego i niech mi
                          powie ,czy ja tam na tym lewym jajniku miałam torbiel i on mi ja
                          usunął, czy nie. Bo w historii choroby nic nie pisze o zadnym
                          torbielu.Po prostu wygląda na to jakbym miała czysty przegląd
                          techniczny. Na dodatek pisze,ze jajniki o prawidłowej strukturze i
                          przebytej prawidłowej owulacji. ja juz nic z tego nie wiem, niech on
                          mnie jeszcze raz moze zobaczy i stwierdzi,czy to co teraz mam to
                          torbiel czy pęcherzyk.Ja chyba zbzikuje.Od rana rycze co godzie,
                          dopada mnie to non stop.Za co ja ta cierpie....
                          • Gość: zoza 2 Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.multimo.gtsenergis.pl 09.01.08, 15:00
                            Wstawiam ci co napisał Dr Domitrz z Białegostoku nt różnicy miedzy torbielą
                            krwotoczną a endometrialną:
                            "torbiel krwotoczna jest zmianą czynnościowa powstajaca w wyniku zbyt dużego
                            wynaczynienia sie krwi do ciałka krwotocznego .. powstajacego z pęchzryka graafa
                            w trakcie owualcji a torbiel endometrialna to zmiana powodoan obecnością ogniska
                            endometriozy w jajniku czyli tkanki sluzówki macicy Z poważaniem JD"Z tego co
                            piszesz to faktycznie jest to torbiel krwotoczna anie endometrialna. Gdybyś
                            wtedy miała podczas laparo endometrialną, to miałabyś w wypisie że masz
                            endometrioze, a torbiel zostałaby usunięta, po to się robi laparo.Lekarz wtedy
                            kazałby ci zrobić badanie markera CA 125 który pokazuje że to endometrioza. Z
                            tego co czytałam to torbiel krwotoczna to pozostałośc po owulacji i powinna się
                            wchłonąć w czasie miesiączki.Ale nie rozumiem laparo miałaś z powodu torbieli
                            krwotocznej?i nie ma nic o niej w wypisie?Zobaczysz dostaniesz okres i torbiel
                            zniknie. Ja miałam disiaj punkcję i leże teraz w łóżku, słabo się czuję po
                            narkozie.Może faktycznie idz do Zamłyńskiego i zapytaj jak to było z tą laparo.
                            • Gość: Aga Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.zabrze.net.pl 11.01.08, 19:45
                              Witaj, dziekuje Ci za odp i poieszenia. Chyba masz racje. Wiesz, ja
                              fatalnie sie czuje dalej, mam taki katar ze ledwo widze ,kaszle i w
                              ogóle mnie wzieło na całego. Nie gniewaj sie,ale odpisze Ci jak bede
                              juz w lepszym stanie. A Tobie zycze szybkiego powortu do zdówka po
                              punkcji. Miałas to w Provicie robione? I co dalej u Ciebie? Co przez
                              punkcję się zyskuje?Pozdrawiam
                            • Gość: Aga Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.zabrze.net.pl 16.01.08, 21:42
                              Witaj, co u Ciebie? Jak samopoczucie po punkcji? Ja juz dochodze do
                              zdrowia i od Pn pracuje.Pozdrawiam
                              • Gość: zoza2 Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.multimo.gtsenergis.pl 17.01.08, 12:07
                                Cześć!Cieszę się że już lepiej się czujesz smilePunkcję miałam w tamtą środę,
                                wszystko poszło ok, dzisiaj ostatnia tabletka cilest i czekam na okres. W 2dc
                                mam jechać na usg zobaczyć czy można rozpocząć stymulację,czy czasem znowu coś
                                nie urosło.Wiesz wszystko się może zdarzyć.
                                • Gość: zoza2 Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.multimo.gtsenergis.pl 19.01.08, 14:23
                                  Aga, czy wiesz w jakie dni przyjmuje dr Mańka?
                                  • Gość: Aga Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.zabrze.net.pl 19.01.08, 23:31
                                    Witaj, niestety nie wiemsad.Wiem,ze w Bytomiu w czwartki,ale tez nie
                                    zawsze a jak w Provicie,nie wiem. Poza tym , on teraz jest na
                                    urlopiesadA jak sie czujesz?Ja nadal na tabletkach i podejrzewam,ze
                                    przez te tabletki powiekszony mam prawy płat tarczycysadPozdrowionka
                                  • Gość: Aga Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.zabrze.net.pl 22.01.08, 22:46
                                    Witaj, jak samopoczucie?Mnie dopadła totalna załamka.Kolejna moja
                                    koleżanka w ciązy a ja?sad czy przez te cholerne pecherzyki bedzie
                                    kiedykolwiek mozliwośc zajśc w ciąże z in vitro? A jak w Pn 28.I
                                    dowiem się,że on nie wchłonął się, to ok rozumiem,ze moze doktor
                                    zaproponuje mi punkcję,ale jak po punkcji znowu się pojawi pęcherzyk?
                                    to co wtedy?Czy w ogóle jest szansa,ze te cholerstwa przestana sie
                                    pojawiać w moim organiźmie?Dostaje już szału,bo przecież nikt nie
                                    powiedział mi,ze jest jakis sposób, by w ogóle już nie pojawiały
                                    sie .Przeciez jak tak dalej bedzie,to nigdy nie dojdzie do
                                    zapłodnienia, pomijam fakt,ze rózne cyrki moga wyjsć przy stymulacji:
                                    ( jestem załamana, mam doła i w ogóle nie chce mi się zyc.Wiem,ze
                                    krótko trwa moje leczenie w porównaniu z innymi kobietami,ale czemu
                                    ja mam zawsze w zyciu pod górkę.Ryczec mi sie chce, w ogóle nie
                                    jestem soba,teraz jestem inna Aga, zamknieta w sobie, mało otwarta
                                    na świat i ludzi, a bylam jeszcze niedawno dusza towarzystwa,
                                    wyluzowaną, szczęsliwą osoba .Ciekawe jak długo ten koszmar bedzie
                                    jeszcze trwał.Daj mi znać co u Ciebie, kiedy masz wizyte i prosze
                                    napisz, czy krótki protokół oznacza,ze jest to utrudniony proces ?
                                    Pozdrawiam
                                    • Gość: zoza2 Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.multimo.gtsenergis.pl 23.01.08, 10:07
                                      Cześć Aga.Strasznie się boję.Od wczoraj zaczęłam stymulację.Biorę puregon,
                                      wstrzykuje się go za pomocą tzw.pena, no i encorton 2razy dziennie. W piątek
                                      mam jechać na usg i tam mam wcześniej zrobić badanie hormonów. Następne usg
                                      chyba w niedzielę. Mnie dr zaproponował taki protokół bo z góry założył, że
                                      słabo będę się stymulować, brał chyba pod uwagę torbiele i endometriozę.Nie
                                      wiem jak długo ta stymulacja będzie trwała.W każdym bądż razie za 2 ampułki po
                                      300jednostek puregonu i tego pena zapłaciliśmy 1000 zł i to mi wystarczy do
                                      piątku.A coś czuję że w moim przypadku nie pójdzie tak szybko.Aga,trzymaj się,
                                      zobaczysz że w pn nie będzię już torbieli. Napiszę ci pt co było na usg.
                                      • Gość: Aga Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.zabrze.net.pl 23.01.08, 15:57
                                        Witaj,po pierwsze napisz mi jak masz na imiesmilebo ciągle zwracam sie
                                        do Ciebie bezosobowosmileA tak w ogóle to ogromnie sie ciesze, ze juz
                                        zaczęłas sie stymulowac i nie masz juz tych badziewi wstrętnych
                                        czyli torbielismileJestem na nie wściekła i dlatego nazywam sie
                                        cholerstwami.Fajnie,ze juz zaczeło sie cos u Ciebie dziać.Te usg to
                                        chyba standard i jedno z najwazniejszych czynności podczas
                                        wizyt.Powiedz mi,czy za kazdą wizyte nastepną oprócz 1-szej gdzie
                                        kosztuje 150zł,to kazda nastepna wizyta z usg kosztuje tyle samo?To
                                        strasznie duzo,no ale cóz, w nasyzym wypadku jesteśmy zapłacić
                                        wiele, by tylko sie udało.Ja nie wiem, jaki protokół zaproponuje mi
                                        doktor,ale jak kiedys juz bylismy na wizycie,to slyszałam jak
                                        mówił,ze zapisana jestem do protokołu krótkiego.Dziwne,ze nie mówił
                                        Ci,ile dni,tygodni ta stymulacja bedzie trwała.Pewnie to wszystko
                                        zalezy od USG które bedziesz miała robione na bieżąco.Boze, 2
                                        ampułki 1000 zł, to bardzo dużo,no ale cóz. Najważniejsze by sie
                                        udało.Napisz jak bedziesz juz po wizycie w PT, co dalej,bo jestem
                                        bardzo ciekawa.W takim razie do nastepnego i pozytywnego myslenia
                                        zycze, bo ono jest bardzo wazne, choc ja jestem coraz bardziej
                                        przygnębiona,ale mysle,ze bedzie dobrze.
                                      • Gość: Aga Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.zabrze.net.pl 26.01.08, 14:42
                                        Jak po wizycie.Jestem bardzo ciekawa i mysle o Tobie. Prosze daj
                                        znac.
                                        • Gość: zoza2 Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.multimo.gtsenergis.pl 26.01.08, 17:29
                                          Cześć Aga.Wczoraj miałam usg i dzisiaj też,dzisiaj robił mi dr Kiecka. Myślałam
                                          że Kiecka jest bardziej sympatyczny, nie zrobił na mnie wrażenia, a usg robił
                                          strasznie nie delikatnie. Mańka jest o niebo lepszy, bardzo się cieszę że do
                                          niego trafiłam!Jeśli chodzi o stymulację to dr Mańka powiedział że bardzo dobrze
                                          się stymuluję, było dużo pęcherzyków. Dzisiaj dr Kiecka dołożył antagonistę -
                                          Cetrotide. Dziasiaj i jutro mam to wstrzyknąć + puregon(kolejne 800 złsmile i w pn
                                          następne usg + badania estradiolu i Lh. W pn będzie decyzja czy kończymy
                                          stymulację, jeśli tak to wieczorem pregnyl i w środę punkcja. Strasznie się
                                          denerwuję, jestem kłębkiem nerwów. Budzę się w nocy i nie mogę zasnąć, panicznie
                                          boję się żeby nie zachorować, w ogóle nie wychodzę z domu i planuję już od pn
                                          iść na zwolnienie, bo pracuję w szkole i boję się ze się zaraze od dzieci. W
                                          domu nie mogę sobie znależć miejsca, cały czas tylko o tym myśle. Już chciałbym
                                          żeby to się skończyło oczywiście z pozytywnym skutkiemsmile bo inaczej zwariuję.
                                          Wcześniej się tym wszystkim denerwowałam, ale teraz to co przeżywam jest
                                          straszne.Ja nie zniosę porażki!Za duże nadzieje są z tym wszystkim związane!Mój
                                          mąż też się bardzo denerwuje ,ale on nie przyjmuje do wiadomości że cos pójdzie
                                          nie tak, on tak się tym cieszy, a ja tak chciałabym mu urodzić dzidziusia... no
                                          oczywiście się popłakałam, ja teraz cały czas płacze. Pozdrawiam cię, napiszę po
                                          usg w pn co dalej
                                          • Gość: zoza2 Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.multimo.gtsenergis.pl 26.01.08, 19:39
                                            Każde usg i badania hormonów są cenie IMSI
                                          • Gość: Aga Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.zabrze.net.pl 28.01.08, 18:36
                                            Witaj,
                                            Po 1-sze prosze napisz mi swoje imie, bo zwracam sie ciągle do
                                            Ciebie bezosobowosmileA po 2-gie to ogromnie sie cieszę,ze tak Ci sie
                                            wszystko juz układa i zobaczysz wszystko sie ułoży.Ja dzisiaj jestem
                                            kłebkiem nerwów.Jedziemy do Provity na 20.00 do Manki i jestem juz w
                                            ogromnym stresie,bo chyba sie załamie jak mi sie to powiekszyło,ale
                                            póki nie jestem jeszcze w Provicie staram sie myslec
                                            pozytywnie.Bardzo Ci dziekuje,za to ze tak dokładnie mi opisujesz
                                            cały ten proces i naprawde trzymam mocno kciuki za Ciebie.Bedzie
                                            dobrze, zobaczysz. Nie rozpisuje sie za duzo,bo normalnie ręce mi
                                            drżą, tez ciągle prawie płacze i ostatnie 2 tygodnie miałam okropne
                                            doły,teraz juz lepiej,ale dobija mnie to wszystko.Zdam Ci relacje na
                                            pewno jak wróce,albo jutro wieczorkiem.zycze powodzenia i trzymaj za
                                            mnie .
                                            Aga
                                            • Gość: zoza2 Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.multimo.gtsenergis.pl 30.01.08, 18:01
                                              Cześć Aga.Co u ciebie?Ja dzisiaj miałam punkcję,pobrali 13 komórek,ale jutro
                                              okaże się ile jest dojrzałych.Teraz to dopiero są nerwy!Leżę obolała w
                                              łóżku,brzuch dosyć boli i trochę krwawię, i tonę leków musiałam wykupić, nie
                                              wiem co na to powie moja wątrobasmileTak się pocieszamy z mężem że zrobiliśmy co
                                              mogliśmy, teraz już wszystko w rękach Boga, pozostaje tylko czekanie. Pozdrawiam.Ola
                                              • Gość: Aga Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.zabrze.net.pl 31.01.08, 22:59
                                                Witaj Olu,przepraszam,ze dopiero dzisiaj odpisuje,ale nie umiałam
                                                sie zebrac.Przynosze robote do domu i siedze do nocy i sie stresuje
                                                by sie wyrobic z tymi papierzyskami.W pracy kołowrotek, ciagle
                                                przychodza petenci a praca papierkowa lezy na boku wiec trzeba w
                                                domu to nadrabiac.W pn bylismy w Provicie i na samym wejsciu dr
                                                Mańka usmiechnął sie i powiedział:Boje sie az sam,co zobaczymy
                                                dzisiaj na USG... nie mówiac juz jak ja byłam znerwicowana.Połozylam
                                                sie i powiedzial,ze toriel zmniejszyła sie z 2,5 na 2 i ze na jego
                                                oko,to nie pecherzyk tylko tobiel endometrialna .To byl mój 10 dzien
                                                brania Cilest, a biore go do przyłej środy.Wiec powiedział,ze sa
                                                szanse ze ona sie jeszcze zmniejszy i ze w sumie to dobrze,ze
                                                została wychwycona przy takich rozmiarach,bo im wieksza tym byłoby
                                                gorzej.Dlatego do przyszłej srody biore do 21 tabletki Cilest a od
                                                22 dnia zaczynam Diphereline 0,1,po stymulacji 7-dniowej czyli 13
                                                lutego jade na kontrolne USG,bo ta Dipherelina ma równiez spowodowac
                                                zahamowanie i zmniejszenie tej torbiei.Normalnie bierze sie
                                                diphereline 9 dni jak u mnie bedzie dobrze,czyli okaze sie,ze dobrze
                                                sie stymuluje i wszystko ok z torbiela wezme jeszcze te 2 dodatkowo
                                                by bylo w sumie 9.Jezeli tego 13 lutego zobaczy,ze jednak nie jest
                                                efekt zadawalający to 15 lutego bede miała punkcję tej
                                                torbieli.Dpherlina powiedzial jest takim hormonem,ze zawsze w razie
                                                czego,mozna jeszcze przerwac stymulacje,bo potem juz nie mozna.Ale
                                                powiedzial,zeby nie myslec żle, tylko zaczynamy stymulacje a potem
                                                po USG zadecyduje co dalej.Ogromnie sie ciesze, ze juz jstes po
                                                puncji i juz za pare dni pewnie bedziesz miała transfersmile))SUPER.
                                                Mysl pozytywnie,zobaczysz uda sie!!!Tak źle się przechodzi punkcję?
                                                Boze, boje sie juz jej na przyszłość.Pewnie masz urlopik,powiedz mi
                                                konieczne jest brac urlop dłuższy na to wszystko?Jak wyglada
                                                przygotowanie do tej punkcji,ile to trwa i faktycznie nic sie nie
                                                czuje?To niedyskretne pytanie,ale czy trzeba sie wydepilowac do
                                                punkcji? i w jakiej pozycji to robią?Przepraszam,za pytania,ale jak
                                                bedziesz miała ochote to moze odpiszesz. Napisz mi Olu po
                                                wynikach ,ile komórek masz dojrzałych?Ja wierze, jakos mam takie
                                                przeczucia ze sie Wam uda,o sobie zreszta tez tak myślesmilebo inaczej
                                                bym zbzikowała.Trzymam bardzo mocno kciuki za Ciebie i odezwij sie
                                                ponownie.Mańka mi powiedział,ze gdyby tak wszystko juz teraz szlo
                                                tak normalnie,to efekt koncowy byłby w ostatnim tyg lutego.,ale ja
                                                sie juz nie ciesze, bo róznie to bywa,juz przeszłam jedno
                                                rozczarowanie,wiec lepiej rozczarowac sie miło.
                                                Pozdrawiam-Aga
                                                • zaczarowana2727 Re:Witam 01.02.08, 00:45
                                                  Jestem tu pierwszy raz. Czytałam waszą wymianę info pocieszanie się
                                                  nawzajem to takie miłe że jest ktoś obcy kto wspiera czasem bardziej
                                                  niż rodzina.Ja mam 24 lata lecze się już prawie 4 lata mam PCOS.
                                                  Miałam w tamtym roku w styczniu lapero skaryfikację jajników i
                                                  okazało się że mam niedrożny prawy jajowód więc go udrożnił dr.
                                                  Ciężko było mi się wystymulować dopiero w maju 2007 zaczeło się coś
                                                  dziać zaczeły się rególarne cykle z owulacją więc robiłam
                                                  inseminację. We wrześniu się udało zaszłam w ciąże ale byłam
                                                  szczęśliwa normalnie myślałam że zwariuje z radości a tu w 4 tc
                                                  poroniłam moją fasolkę. Jeszcze się zbieram do kupy czemu to tak
                                                  strasznie boli. Miałam w sumie 9 inseminacjisad((((( i 1 udana ale
                                                  nie przetrwała powód nieznany. Teraz w niedziele jade oglądać
                                                  jajeczka i jak są odpowiedniej wielkości to w poniedziałek kolejna
                                                  inseminacja ale już ostatnia i jak się nie powiedzie ruszam do
                                                  provity mam nadzieje że takm odzyskam promyk nadzieji.To straszne
                                                  jak Bóg może dawać radość tylko na chwilkę a potem takie cierpienie:
                                                  (((((((((straciłam już wiare nic tylko rycze i myśle i rozmyślam
                                                  dlaczego ja dlaczego tyle lat dlaczego właśnie ja w ten jeden dzień
                                                  w miesiącu żyje stresem i za każdym razem kiedy ide siusiu pełna
                                                  przerażenia spoglądam czy jest (a oby jej nie było) tej cholernej
                                                  małpy pozdrawiam was i trzymam kciuczki za nas wszystkie mamuśki
                                                  niestety jeszcze nie spełnione.
                                              • Gość: Aga Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.zabrze.net.pl 02.02.08, 21:53
                                                Olu,co u Ciebie?Daj zanc,proszę
                                                • Gość: zoza 2 Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.multimo.gtsenergis.pl 05.02.08, 18:30
                                                  cześć Aga. Dopiero tera piszę, wiesz wcześniej nie byłam w stanie. Wczoraj
                                                  miałam transfer, leżałam cały dzień w łóżeczku i nie podchodziłam nawet do
                                                  komputera.Obiecałam sobie ze nie będę nic czytać bo bardzo się póżniej stresuję,
                                                  ale oczywiście nie wytrzymałam i internet poszedł w ruch.A więc tak ,jeśli
                                                  chodzi o punkcję to miałam ją w środę i już od pn poszłam na zwolnienie i mam
                                                  jeszcze zwolnienie ten tydzień i następny, w sumie 3 tyg. (w pracy to już na
                                                  pewno myślą że jestem w ciąży, nigdy tak długo na zwolnieniu nie byłam)Jak ci
                                                  wcześniej pisałam pobrali 13 jajeczek, 10 było dojrzałych, na drugi dzień
                                                  zapłodniło się 8, ale póżniej jeszcze jeden ruszył. Miałam mieć transfer w
                                                  sobotę czyli w 3 dobie ale zdecydowali że będą je hodować do stadium
                                                  blastocysty. Oczywiście drżałam że żadne nie dotrwa do tego stadium, ale w pn
                                                  jak przyjechalismy na transfer okazało się że są 3 i to jeszcze nie będzie
                                                  wszystko .Ja byłam zdecydowana na 3, ale dr Mańka przekonał nas że nie możemy
                                                  ryzykować ciążą trojaczą. Ponoć w ogóle nie podaje się 3 blastocyst, za duże
                                                  ryzyko,więc podano 2.Transfer robił dr Mańka, miała być dr Kiecka, ale na
                                                  szczęście był dr M.Nic nie bolało, twało jakieś 10 min, a potem 20 min.leżałam
                                                  na fotelu i do domu.Dzisiaj się dowiedziałam że zamrożone są jeszcze 2 blastusie
                                                  i jutro mam dzwonić w sprawie 2kolejnych, które nie wyglądały najlepiej.Dobrze
                                                  że są chociaż te 2 zamrożone bo jakaś kolejna szansa. Dzisiaj już wstałam z
                                                  łóżka, chodzę z kąta w kąt, już wariuję, fakt że siedzę już w domu 4 tydzień bo
                                                  jeszcze wcześniej miałam ferie.test mam zrobić w następną środę, to będzie 14
                                                  dni po punkcji. Boże jak ja się boję,mamy taką strasznie wielką nadzieję, nie
                                                  wiem jak ja się pozbieram jeśli się nie uda. Pozdrawiam
                                                  • Gość: kasia Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.jota.za.digi.pl 07.02.08, 19:29
                                                    czy możecie mi napisać jak długo czekałyście na sam zabieg invitro
                                                    po pierwszej wizycie biorąc pod uwage wszystkie badania gdyz planuje
                                                    w przyszłym miesiąc zgłosic do Provity. Prosze napiszcie jakie
                                                    badania musimy z męzem przejśc przed zabiegiem i jak długo to trwało
                                                    w waszych przypadkach , z góry dziekuję.
                                                  • Gość: Aga Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.zabrze.net.pl 12.02.08, 19:32
                                                    Boze, Ola trzymam za Ciebie mocno kciuki, ciagle mysle o Tobie,
                                                    rozmawiam o tym nawet z moja mamą i czasami az obie sie poryczymy.
                                                    Ciagle mysle o Tobie i wierze ,ze sie uda. Ja nie mialam ostatnio
                                                    czasu siasc do komputera, przeczytałam tylko Twoja wiadomość i juz
                                                    sama sie denerwuje. Ja stymuluje sie 6 dzien, a jutro jedziemy do dr
                                                    Mańki.Jak wszystko bedzie ok, czyli torbiel sie zmniejszy to
                                                    stymuluje sie dalej tylko innymi juz hormonami.Jesli nie, to w
                                                    piatek mam punkcje.Drżę okropnie przed jutrzejsza wizytą. Ola, ja
                                                    mam dobre przeczucia co do Ciebie i maleństwa albo maleństwsmileProsze
                                                    daj znac zaraz ja zrobisz test. Ja ciagle mysle o Tobie i mysle
                                                    sobie,ale Ci juz dobrze,ale dpmyslam sie,że wcale nie jest takie
                                                    miłe to oczekiwanie na 2 kreski.Ale zobaczysz, ja mówię i wierze,że
                                                    sie uda. Pozdrawiam cie gorąco i daj znać. Ty brałas na to tyle
                                                    wolnego, Boze ja nie moge tak sobie pozwolic w pracysad,góra moge
                                                    wziąc 7 dniCzy trzeba po transferze tyle siedziec w domku?
                                                    Myslałam,ze po transferze, to wezme sobie z tydzien wolnego, a w
                                                    drugim tyg kiedy bede odliczała dni do testu pochodze sobie do
                                                    pracy, by szybciej zleciało. Ola ile wyniosły Cie jesli moge zapytac
                                                    koszt tych hormonów ?i ile płacilas za IMCI?
                                                    pozdrawiam Cie "przyszła Mamusiu" jeszcze raz bardzo serdecznie
                                                  • Gość: zoza2 Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.multimo.gtsenergis.pl 12.02.08, 22:22
                                                    Aga, dzisiaj po 17 miałam wyniki testu z krwi - tj 8 dzień po transferze. Test
                                                    miałam zrobić 10dnia ale już nie wytrzymałam. Aguś moja beta -
                                                    183smilesmilesmilesmilesmilesmileJeszcze w to nie wierze i boję się cieszyć. Wiesz od 3dnia po
                                                    transferze bolał mnie brzuch tak okresowo i nadal boli, więc już nie miałam
                                                    nadziei. Po wyniku dzwoniłam do dr zapytać się czy nadal mam brać te wszystkie
                                                    leki i zabronił odstawiać.Oczywiście po tym jak się dowiedziałam leżę cały czas
                                                    w łóżku bo jak leże to brzuch tak nie boli i mam zamiar leżeć cały czas. Za
                                                    tydzień mam jechać do dr. Aga, trzymam kciuki za ciebie bardzo mocno, wiedz że
                                                    jesteś w najlepszych rękach i wszystko się uda. Dr Mańka spełnia marzenia, nie
                                                    zapominaj!Pozdrawiam cię gorąco i ściskamsmileNapisz mi oczywiście jak po wizycie,
                                                    ja też myślę o tobiesmile
                                                  • Gość: Agnieszka Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.piekary.net 12.02.08, 22:31
                                                    Olu trzymam mocno kciuki za wciąż rosnącą bete!! Super informacje!!
                                                    Ps. podczytuję Wasze, tzn Twoje i Agnieszki perypetje, no i gorąco
                                                    Wam dopinguję!!
                                                    Pozdrawiam
                                                  • Gość: Aga Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.zabrze.net.pl 13.02.08, 18:41
                                                    Dzieki wielkie.Ja równiez ciesze sie tym ogromnym szczęściem
                                                    OLI.Tylko kobieta która przez to przechodzi, wie co to ból najpierw
                                                    usłyszec o niemozności zajścia w ciąże naturalnie a potem kolejny
                                                    ból kiedy po drodze do in vitro wychodza nam naprzeciw rózne przykre
                                                    zdarzenia.Ale wierzę,że sie uda.Oli sie juz udało, bo tak jestsmile))Ja
                                                    sie az poryczałam ze szczęścia.Dało mi to wiarę,ze warto wierzyc i
                                                    warto walczyc. Bywa czasami cholernie cięzko i to choooolernie,ale
                                                    jak sie ma wsparcie w rodzinie, to pomaga choc i to czasami nie daje
                                                    efektu, bo te mysli są tak cięzkie, tak cie dreczą,ze zadne
                                                    pocieszenia nie daja rady.Ja dzisiaj sie dowiem co dalej bedzie ze
                                                    mna.Trzymajcie kciuki, to strasznie miłe i podtrzymujące na duchu.
                                                    Pozdrawiam serdecznie
                                                  • Gość: Aga Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.zabrze.net.pl 13.02.08, 18:33
                                                    Boze, az sie popłakałam z Twojego szczęścia:smile))))))))))).Ja dzisiaj
                                                    jade na 21.30.Wierzyłam, miałam przeczucia co do Ciebie ,ze sie
                                                    uda.Jestem osoba która wierzy w przeczucia.Boze, naparwde sie ciesze
                                                    ogrooomnie.Mam taka małą nadzieję,ze dzisiaj równiez usłysze,ze z
                                                    torbiela jest ok i bede mogła dalej sie stymulowac.Brak mi słów na
                                                    to wszystko,ale teraz juz musisz wierzyc ,ze sie udało, bo tak
                                                    jestsmile)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                                                    )))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                                                    )))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                                                    )))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                                                    Jak mnie sie uda, to koniecznie musimy sie kiedys spotkac w
                                                    czwóreczke i opic ale woda mineralna nasze szczęscia a męzowie moga
                                                    się upić do upadłegosmile)))))))))))))Pozdrawiam Cie baaaaaaaaaaardzo
                                                    serdecznie. A powiedz mi, po transferze trzeba leżeć?Jutro napiszę
                                                    co u mnie.
                                                    Pa
                                                  • Gość: Agnieszka Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.piekary.net 13.02.08, 20:51
                                                    Aga-trzymam baaaardzoooooooo mocno za Ciebie kciuki!!!No i z Olę
                                                    również smile
                                                    Dziewczyn, czym prędzej dajcie znac co u Was.. No i moja ogromna
                                                    prośba, abyści napisały ile Was całkowice wszło IMSC.
                                                    Pozdrawiam
                                                  • Gość: zoza2 Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.multimo.gtsenergis.pl 14.02.08, 09:40
                                                    Agnieszko, IMSI wyniosło mnie 10tys, już z wszystkimi lekami i mrożeniem
                                                    zarodków(4 zarodki)No ja na razie czuję się dobrze, brzuszek coraz mnie boli, za
                                                    to piersi coraz bardziej. Betę powtórzę w poniedziałek, a w środę wizyta.
                                                    Ciekawa jestem czy coś już będzie widać. Trochę dziwnie się czuję, jak sobie
                                                    uświadamiam że jestem ciąży poprostu w to nie wierzę.Agnieszko, czy ty też
                                                    podchodzisz do IMSI?
                                                  • Gość: Aga Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.zabrze.net.pl 14.02.08, 16:27
                                                    Tak Olus, podchodze tez do IMSI.Jutro mam punkcję, tobiel sie nie
                                                    zmniejszyła juz wiecej ani nie powiększyła.jestem podłamana,ale bede
                                                    walczyc.Stymulowac dihperlina mam sie dalej, a w Pn jade na badanie
                                                    hormonków i wizyta u dr Manki, jak sie stymuluje juz po punkcji
                                                    torbiela i w Pn powiedział docktor,ze bedzie kulminacja,bo juz
                                                    bedzie wiedział jakie są sznase z tego lewego jajnika,czy on pracuje
                                                    troche, czy wcale.I wtedy kolejne hormonki do stymulacji.Chce mi ja
                                                    przekłuc, bo chce by nawet jak jajnik w całosci nie bedzie
                                                    funkcjonował, to chociaz troche, wiec i szanse sa wieksze, bo bedzie
                                                    stymulacja z obu.Prawy mam ok.Olus, napisz mi błagam,czy do punkcji
                                                    trzeba byc wydepilowaną? I czy po tej narkozie źle sie czuje
                                                    czlowiek?Boje strasznie. Boze, jak ja Ci zazdroszczę,ale w
                                                    pozytywnym tego słowa znaczeniu.Ciesze sie ogromnie i pisz do mnie
                                                    jak u Ciebie to przebiega .Buzka
                                                  • Gość: zoza2 Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.multimo.gtsenergis.pl 14.02.08, 16:49
                                                    Aga, jeśli chodzi o depilację to chyba nie ma takiej konieczności,wiesz ja
                                                    depiluję się cały czas, tak już się przyzwyczaiłam, jest estetycznie i
                                                    higieniczniesmileno i mój mąż lubismile(oczywiście teraz zero przytulanek do końca
                                                    ciąży)ale jeśli tego nie lubisz to myślę że niem musiszsmilePo narkozie czułam się
                                                    dobrze, pół godzinki poleżysz tam w łóżeczku, mężuś będzie przy tobie i
                                                    pojedziesz do domu. Naprawdę nie ma się co denerwować.Dr Mańka zrobi to na pewno
                                                    dobrze. Teraz to już pójdzie z górkismileZobaczysz wszystko będzie dobrzesmile
                                                  • Gość: Aga Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.zabrze.net.pl 16.02.08, 10:20
                                                    Ola, jestem załamana, nie wiem ile to zniose jeszcze. Wczoraj miałam
                                                    punkcje,okazało sie, ze zbyt gesta ta ciecz w tej torbieli i dr
                                                    wyciagnął tyle ile mógł,wiecej sie nie dało,gdyz igły do takiej
                                                    punkcji sa zbyt cienkie.Czeka mnie kolejna laparoskopia.Decyzje
                                                    podjeło wielu lekarzy z Mańką,ze stymuluje sie dalej, a jak
                                                    zaszłabym w ciąże to ta torbiel bedzie usunieta podczas cesarskiego
                                                    cięcia.Szanse sa znikome by ten lewy jajnik zareagował na
                                                    stymulacje, okaze sie to w Pn, gdyz stymuluje sie Dihperelina nadal.
                                                    W pn dostaje konkretne leki na stymulacje.Wiesz, teraz to juz
                                                    wszystkow rekach Boga. Moze dobrze bedzie mi sie stymulował prawy i,
                                                    bo jest dobry i bedzie dobrze,ale nie wiem jak pisany jest mój
                                                    scenariusz u pana Boga.Ja jestem załamana,ale wiem ze bede
                                                    walczyc,choc cięzko.Po punkcji troche krwawiłam,ale dzisiaj juz
                                                    czuje sie w miare dobrze.A jakczuje sie mama małej fasoleczki?smile
                                                    Ciesze sie ogromnie z twojego szczęścia i mam ogromna nadzieje,ze
                                                    mnie tez kiedys to szczęście spotka.Pozdrawiam gorąco.Aga.Pisz co u
                                                    Ciebie.
                                                  • Gość: Aga Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.zabrze.net.pl 16.02.08, 13:53
                                                    Martwie sie strasznie i musze zapytac dr bo przeciez jak jest
                                                    torbiel to jest i stan zapalny ,czy to ma sens sie stymulowac ,
                                                    wydac tyle kasy na to a i tak nic nie załapie,bo w organixmie jest
                                                    stan zapalny
                                                  • Gość: Agnieszka Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.piekary.net 14.02.08, 17:11
                                                    Olu,śmiem się domyślac, że pyt o in-vitro było do mnie wink
                                                    Odpowiedz: TAK, narazie jestem po pierwszej wizycie w P, kolejna
                                                    dopiero połową marca, w tedy też okaże się czy początkiem kwietnia
                                                    zaczynamy stymukację!! To jest dla nas jedyna szansa na
                                                    zafasolkowanie - moje jajowody są beee!!
                                                    A za Ciebie i poniedziałkową betę trzymam bardzoooooooo mocnooooo
                                                    kciuki!!
                                                    Pozdrawiam
                                                  • misiak810 Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam 16.02.08, 12:48
                                                    Cześć. Ja przymierzam się do pierwszej wizyty w Provicie i to dzięki
                                                    Wam zdecydowałam sie na tą klinikę i na doktora Mańkę.Dla nas jedyną
                                                    szansą na dziecko jest in vitro- ze względu na słabiutkie nasienie
                                                    męża.Chciałabym aby wszystko szybko się rozpoczęło dlatego proszę-
                                                    napiszcie jakie badania zalecił Wam lekarz i w których dniach cyklu
                                                    się je wykonuje.Dzięki wielkie za pomoc.
                                                  • Gość: zoza2 Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.multimo.gtsenergis.pl 16.02.08, 14:48
                                                    Aguś, nie martw się na zapas, dr wie co robi. Nie martw się tym jednym jajnikiem, masz przecież drugi i z niego będzie dużo jajeczek. Zobaczysz. Skoro dr zaproponował takie wyjście, to już się niczym nie martw, żadnym stanem zapalnym,on wie co robi.Zobaczysz że Bóg wynagrodzi ci twoje cierpienia i już dalej pójdzie wszystko dobrze.Musisz się trzymać i iść dalej. Będzie dobrze,ważne ze dr chce dalej kontynuować procedurę i zacząć stymulację.Ściskam i przytulam mocnosmile
                                                  • Gość: Aga Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.zabrze.net.pl 19.02.08, 22:00
                                                    Jak po wizycie Olu?Jak sie czuje Mama malusieńkiej fasoleczkismileCzy
                                                    juz uwierzyła ze jesteście w ciązy?smilei ze pod serduszkiem nosisz
                                                    Twoje upragnione z mężem szczęście?smileTak bardzo chciałabym byc juz
                                                    po tym wszystkim.Od dzisiaj stymuluje sie Fostinum i Menuporem z
                                                    podówjna dawka czyli po 150 ml, zazywam Escorton i Diherilina ale
                                                    1/2 rano.Albo cos dzisiaj bylo z cisnieniem,ale chyba po tym
                                                    Escortonie nie czuałam sie najlepiej, jakby krecilo mi sie w
                                                    głowie.Stymuluje sie wieczorem, wiec na pewno nie po stymulacji
                                                    kreciloo mi sie w głowie.Diherilinke wstrzykuje rano, ale ja juz
                                                    biore kilka dni i nic mi nie jest po niej.Lekarz powiedział mi,ze w
                                                    Pn zobaczymy na USG czy ten lewy jajnik ruszył i ile sie bede
                                                    musiała jeszcze stymulowac, na razie stymuluje sie 6 dni do
                                                    niedzieli,jedziemy do niego w Pn i wtedy sie zobaczy.Powiedział,ze
                                                    normalnie 10 dni to trwa,ale zalezy jak sie bede
                                                    stymulowac.Przerazila nas kwota za w sumie 24ampułki + 4 Dihereliny
                                                    zapłacilismy prawie 2400, ciekawe ile jeszcze nas wyjada te
                                                    hormonkismilea nieważne, byle osiągnąc skutek pozytywny.Daj znac co u
                                                    Ciebie i porszę Olus, napisz mi,czy sam transfer jest w ogóle
                                                    nieprzyjemny?Boli to cos?i W jakiej pozycji Ci to robią?
                                                    Pozdrawiam gorąco i trzymam za Was kciuki
                                                  • Gość: Aga Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.zabrze.net.pl 20.02.08, 21:49
                                                    Olu, a jak sie czułas podczas stymulacji?Nie boli mnie brzuch,
                                                    jajniki, czasami tak sie dziwnie poczuje jak podczas owulacji,ale to
                                                    chwilke.Nie odczuwam nic szczególnego.Dzisiaj to jest moj drugi
                                                    dzien stymulki.Moze ja sie nie stymuluje wcale,juz mi rózne mysli
                                                    przychodza do głowy.Bo watpie,bym xle sobie to podawała, na pewno
                                                    dobrze.A co u Ciebie Olus?Pozdrawiam-Aga
                                                  • Gość: zoza2 Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.multimo.gtsenergis.pl 21.02.08, 12:59
                                                    Aga, ja czułam jajniki chyba tak od 3 dnia stymulacji, czwartego dnia byłam na
                                                    pierwszym usg i było już dużo pęcherzyków, a cała stymulacja trwała tylko 6 dni.
                                                    Wczoraj byłam w provicie i ...zobaczyłam dwa śliczniutkie pęcherzyki na
                                                    usgsmileBędą bliżniakismile)))Boże tak się z mężem cieszymy, zawsze marzyliśmy o
                                                    blizniakach. Teraz jest piąty tydzień ciązy, bo liczy się od pierwszego dnia
                                                    ostatniej miesiączkismileWiesz Aguś ja teraz siedzę w domu,nigdzie kompletnie nie
                                                    wychodzę, z nikim się nie widuję, tylko mam kontakt z moim mężem i moją mamą, bo
                                                    panicznie się boję załapania czegoś, tak więc na pewno calutki marzec będę
                                                    siedzieć odizolowana od ludzi.Można oszaleć. Oczywiście na zwolnieniu jestem już
                                                    do końca.Do dr mam jechać za 2 tyg. A twoje usg będzie w pn? i pewnie tez
                                                    badanie hormonów? Robisz sama zastrzyki?Mnie od początku robiła moja mama i
                                                    nadal robi, ale teraz jedzie do sanatorium i nie wiem będę się musiała przemóc i
                                                    robić sama.Niczym sie nie martw, do pn już niedługosmilePozdrawiam
                                                  • Gość: Aga Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.zabrze.net.pl 21.02.08, 15:50
                                                    Olus, za kazdym razem jak czytam twoje wiadomości łezka mi sie kręci
                                                    w oku.Ogromnie sie ciesze,ze Ci sie udało.GRATULUJE OGROMNIE.Mój mąż
                                                    tez marzy o bliźniakach,a ja marze ogólnie aby był dzidzius.Nie mam
                                                    juz tak wygórowanych marzen.Ja mam chyba inna stymulke. Bo po 6
                                                    dniach mam jechac do Dr Mańki na USG czyli w PN.Wtedy obejrzy jak
                                                    sie stymuluje i tez ide wczesniej tego samego dnia na hormonki,
                                                    tylko na estriadol.Poza tym nas za 24 ampułek Fostimonu , Menopuru i
                                                    4 ampułki dihereliny wyniosło ponad 2.000.Ale cóz, byle był efekt.W
                                                    pn lekarz powie, jak długo sie mam jeszcze stymulowac. Z tego co
                                                    czytałam brałas inne hormonki,moze ze mna jest gorzejsad.Hormonki
                                                    podaje sobie sama.Nauczyła mnie znajoma i juz nawet na to patzre jak
                                                    sobie podajesmile.A to nawet w ciąży trzeba sie nadal kłuć?Powiedz
                                                    mi,piszesz ze do konca jestes na zwolnieniu,masz na mysli juz
                                                    niecłae 9 miesiecy, czy tylko do marca?Musisz lezeć?Boze, boje sie o
                                                    prace,ale to nieważne, w czasie ciązy i tak nie maja prawa Cie
                                                    zwolnic.Wiesz, ja mam prace dobrą, blisko mam do pracy, wiec boje
                                                    się, bo wiesz jak to dzisiaj jest.Dzisiaj masz fajna prace a jutro:
                                                    (Ale na razie nie mysle o tym. Ja nic nie czuje specjalnie w
                                                    jajnikach,moze troszeczke jakby mi cos tam było,ale nie wielesad
                                                    Sciskam Cie gorąco i maluszku równiez.Skąd w ogóle Olu
                                                    jestes,jakiego miasta jesli mogę?
                                                    Aga
                                                  • Gość: zoza2 Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.multimo.gtsenergis.pl 21.02.08, 21:03
                                                    Nie leżę, chodzę po domu, obiadki gotuję,ale nie sprzątam, mój mąż jest
                                                    biednysmileNa zwolnieniu będę do końca ciąży, nie wyobrażam sobie teraz pracować.
                                                    Wiesz ja pracuję w szkole - po pierwsze stresy, po drugie niebezpiecznie podczas
                                                    przerw (pędzące maluchy)no i oczywiście skupisko wirusów. Zresztą dr od razu
                                                    powiedział że mam być na zwolnieniu do końca ciąży. Z drugiej strony czas
                                                    szybciej by mijał i nie schizowałabym tak gdybym pracowała. Tak ogólnie czuję
                                                    się dobrze, ale bardzo się oszczędzam.Zastrzyki biorę cały czas od punkcji -
                                                    fraxiparinę i nadal mam ją brać. Estrofem też biorę, luteinę dopochwowo i
                                                    encorton- na szczeście jeszcze tylko tydzień i o połowę mniejszą dawkę.Jestem z
                                                    Częstochowy.
                                                  • Gość: Agnieszka Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.piekary.net 21.02.08, 23:09
                                                    Olu, gratuluję widoków!!!!!!Trzymam kciukasy za spokojną ciążę!!
                                                    Aguś, nie martw się-będzie dobrze, głowa do góry i myśl pozytywnie!!
                                                    Pozdrawiam
                                                  • Gość: Aga Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.zabrze.net.pl 22.02.08, 15:39
                                                    Dzieki Agus,musze myslec pozytywnie.W tym całym procesie to
                                                    najważniejsza chyba cierpliwość i spokój.I tego Tobie Agnieszko
                                                    zycze z całego serducha.Ja boje sie okropnie wizyty w PN,bo wtedy
                                                    zobaczymy jak sie stymuluje.Pozdrawiam Cie bardzo serdecznie-Aga
                                                  • Gość: Aga Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.zabrze.net.pl 22.02.08, 15:43
                                                    Olus ,ze mna chyba cos nie tak,albo ja juz panikuje. Dzisiaj jak sie
                                                    załatwiałam pojawił mi sie co prawda malutko ale był tak jakby sluz
                                                    jak sie zaczyna miec dni płodne.Nie był gesty,bo było go tyci
                                                    malutko i był przezroczysty,ale widziałam go na papierze
                                                    toaletowym.Boze, Ty tez tak miałas. Ja sie juz martwie. Tak mi
                                                    dziwnie w brzuchu, nie boli,ale tak inaczej.Ja sie juz znowu martwie.
                                                    Przepraszam,ze męczę Cie takimi intymnymi pytaniami,ale ja juz
                                                    świruje.
                                                    Pozdrawiam -Aga
                                                  • Gość: Ola Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.multimo.gtsenergis.pl 22.02.08, 18:14
                                                    Tak, miałam. tzn. że pęcherzyki rosnąsmileCoś juz na pewno się dzieje, więc jest
                                                    dobrzesmile
                                                  • Gość: Aga Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam IP: *.zabrze.net.pl 23.02.08, 23:15
                                                    Olus, przepraszam że Cie tak męcze pytaniami.Ale jakos nie przybwa
                                                    mi tego śluzusadWiem,moze juz panikuje.Ale czy mogłabys mi napisac
                                                    jaki jest dobry wynik tego estradiolu podczas stymulki?Jaki wynik
                                                    miałas,że dr ocenił ze sie dobrze stymulujesz oprócz oczywiście usg?
                                                    Bo wiesz, jak w Pn zrobie ten estradiol to spojrze na wynik i
                                                    porównam sobie go z Twoim.Teraz ostatnio hormonki miały byc niskie i
                                                    to dobrze, a nie wiem jaki powinien byc estradiol podczas
                                                    stymulowania.Pozdrawiam cieplutko
                                      • monikakoss Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam 07.12.09, 11:26
                                        Cześć tu Monika Jutro chcę kupić puregon 300 jednostek. Powiedz mi
                                        czy Tobie się udało Pozdrawiam
                                      • monikakoss Re: mnie wykonywał transfer dr Kiecka, a leczyłam 07.12.09, 11:30
                                        Mam pytanie czy może mi ktoś dać znać kto jest po puregonie i komu
                                        się udało zajść w ciąże. Proszę o odpowiedż
    • Gość: kinga Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.08, 10:41
      Hej dziewczyny ja mam takie pytanie powiedzcie prosze jakie
      parametry nasienia mieli wasi mężowie. Zoza Aga proszę o odpowiedz
      ja tez będe miała ICSI a mój m. ma bardzo sławe wyniki nasienia. Z
      góry dziękuje. Pozdrawiam i gratuluje Zozasmile))
      • Gość: zoza2 Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.multimo.gtsenergis.pl 24.02.08, 17:26
        Kinga, mój maż miał bardzo dobre parametry nasienia, ale przy ISCI chyba nie ma
        to znaczenia, po to właśnie jest ta metoda, także nic się nie martw.
        Aga, mój estradiol w 4 dniu stymulacji wynosił 683, a po 6 dniu - 3045, w 7 dniu
        dr już zdecydował o punkcji i już nie brałam kolejnej dawki puregonu bo jak
        powiedział po 3000 już trzeba uważać zeby nie przestymulować.
        • Gość: Aga Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.zabrze.net.pl 25.02.08, 15:49
          Jestem juz po badanku estradiolu, zwolniłam sie z pracy i pojechałam
          do katowic zrobic je na spokojnie.Boje si strasznie.Jestem kłebkiem
          nerwów.Troche sie przeraziłam dzisiaj jak wróciłam z pracy, bo cały
          czas brzuch mnie boli, tzn czuje sie tak jak na jajeczkowanie,ale
          jak sie załatwiałam to mój śluz dzisiaj w 7 dniu po stymulacji jest
          taki gesty,przezroczysty i ciągnący,boje sie czy te pęcherzyki juz
          mi nie pekły, bo czuje bardzo mokrosadJuz wariuje.Tez tak miałas Olu?
          A jak Ty sie czujesz?
        • Gość: Aga Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.zabrze.net.pl 25.02.08, 23:20
          Oluś, mój lewy jajnik zareagował.lekarz był zdziwiony,oczywiście
          pozytywnie.Torbiel jest taka jak była,ale jajnik na stymulke
          zareagował.Nawet ładniej sie stymuluje niz ten prawy, chociąz w
          prawym jest nieźle.Estradiol dzisiaj miałam 348,powiwdzial nam ,ze
          wszystko ok.Dr powiedział nam dzisiaj,że na dzień dzisiejszy bardzo
          ładnie sie stymuluje i musze jeszcze dzisiaj i jutro sie stymulowac.
          W srode estradiol ponownie i wizyta wieczorem , kolejne usg.Po
          ocenie w srode zadecyduje czy punkcja w czwartek badz piatek.To juz
          trzeba czeakć. Mówił nam ,ze obawiał sie,że bede sie fatalnie
          stymulowac, a tu normalnie jakis cud.Lewy jajnik sie obudził.Nie
          chće pałac szczęściem,ale dzisiaj ujrzałam światełko w tunelusmile
          Liczył te komórki,ale ja juz dokładnie nie pamietam ,ale mówił z
          tego co słyszałam,ze jest fajnie.
          Boze, jak ja sie denerwuje.....
          • Gość: zoza2 Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.multimo.gtsenergis.pl 26.02.08, 11:40
            Bardzo się cieszę że wszystko idzie dobrze, teraz to już pójdzie szybko.A tak
            się martwiłaś. Ja od wczoraj mam mdłości, nie wymiotuję ale jest mi cały czas
            niedobrze i straciłam apetytsadA już myślałam że mnie to nie dopadnie, generalnie
            mam wszystkie dolegliwości ciążowe- siusiam często, w nocy to tak z 4 razy, cały
            czas chce mi sie spać , jestem słaba i teraz te mdłości. No cóż trzeba przeżyć.
            Napisz w środę co u ciebie. Pozdrawiam
            • Gość: Aga Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.zabrze.net.pl 28.02.08, 16:16
              Olus, jestem kłebkiem nerwów.Stymulacja idzie lekarz mówi bardzo
              dobrze,ale estriadol wczoraj miałam 904 wiec musiałam jeszcze
              wczoraj i dzisiaj dostymulowac sie.Jak bedzie powiedział ponad 1500
              to w b punkcja ,jak jeszcze za mało bedzie to punkcja w
              niedziele.Nie wiem po ilu dniach jest transfer, ale to zapytam sie
              jutro. Powiedz mi,czy strasznie krepujący jest sam transerf?czy
              rboia to w pozycji leżącej na fotelu gin, czy trzeba w jakiejsc
              krepującej pozycji.Głupio mi o to pytac lekarza.Jutro rano jade na
              estriadol i o 12 mam wizyte.Od dzisiaj juz wziełam sobie urlop, a
              potem chorobowe.Boże, jak ja sie boje.Tak bardzo pragne by ciązę
              przyjął mój organizm. Zaczynam kaszlec, ale to juz na tle
              nerwowym.Ciagle mysle o tym. Pozdrawiam Cie gorąco i trzymaj kciuki
              • Gość: zoza2 Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.multimo.gtsenergis.pl 28.02.08, 18:19
                Aguś, transfer jest normalnie na fotelu gin smile,tra ok 15 min i nic nie boli.
                Wiem co przeżywasz i teraz to przeżywam razem z tobą bo chyba nikt nie jest w
                stanie bardziej zrozumieć tego napięcia.Ja po transferze nie mogłam spać w nocy,
                po pozytywnym teście też jeszcze nie mogłam spać, te wszystkie emocje nie
                pozwalały mi zmrużyć oka. Dopiero gdzieś po tygodniu wszystko opadło i zrobiłam
                się bardzo senna, teraz to cały dzień przeleżałabym w łóżku. Transfer możesz
                mieć w 3 albo w 5 dobie po punkcji, z reguły jest w 3, chyba że zdecydują
                hodować zarodki do stadium blastocysty to w 5. Ja mam straszne mdłości, ciężko
                wytrzymaćsadNie mogę się już doczekać wizyty w środę, chcę usłyszeć że wszystko
                jest w porządku. Wiesz ja mam takie lęki teraz, odliczam każdy dzień do końca
                1-go trymestru.Może wtedy choć troszkę się wyluzuję.Aga, trzymam za ciebie
                kciuki, musi ci sie udać, ja w to głęboko wierzęsmile
                • Gość: Aga Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.zabrze.net.pl 29.02.08, 19:16
                  Olus, ja juz nie daje rady nerwowo. Popłakuje sobie nawet teraz jak
                  do Ciebie pisze. Jak ja Ci zazdroszczę tego szczęścia, oczywiście
                  ciesząc sie ze jestes juz mamusią dwóch małych bobasków w Twoim
                  brzuszku.To czekanie mnie juz dobija. Nie umiem spac po nocach i
                  sie coraz bardziej boję.Dzisiaj moój estriado wyniósł ponad 2000 i
                  Dr sie bardzo ucieszył mówiąc,że bardzo ładny wynik.Na usg tez były
                  juz fajne.Dzisiaj juz koniec ze stymulacja.Jeszcze o 22 mam zapodac
                  sobie jeden zastrzyk w brzuch dokładnieo 22 ,jutro juz nic.W nd o
                  9.00 mam punkcje. Wtedy powie nam ile było komórek.Jak ja sie tego
                  boje. Boje sie,że nie będziew ogóle w tych pechcerzykach
                  komórek.Wiem, juz bredzę, ale z jednej strony ciesze sie ogromnie ze
                  juz dobiegam końca, ale czy efekt będzie tez taki sam? To wie juz
                  tylko Pan Bóg. Chyab na kolanach pójde do Częstochowy jak mi sie
                  uda. BOże, ja nie przezyje porazki.Teraz zaczynam sie tego bać.Bo
                  tyle we mnie nadzieji,że boję sie rozczarowania......
                  • Gość: Agnieszka Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.piekary.net 29.02.08, 19:59
                    Aga, podczytuję Was, czyli Ciebie i Olę od dłuższego czasu, bardzo
                    mocno kibicuję!! No i wierzę w to, że i Tobie się uda!!Bądź
                    dzielna!! trzymam mocno kciku za niedzielną punkcję!!!
                    • Gość: Aga Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.zabrze.net.pl 29.02.08, 22:49
                      Dzieki Agnieszko, to sa niesamowite nerwy.Mnie juz z nerwów to mam
                      wrazenie boli gardło, nerka i kaszle.Ale wiem,ze to sa
                      nerwy.Okropnie sie boje,ale wiem ze musi byc dobrze, tak trzeba
                      sobie to tłumaczyc,bo inaczej zwariujesz.Ja juz odliczam godziny do
                      niedzieli.Chce aby jutrzejszy dzien minął jak najszybciej.Jutro
                      postanowilismy z mężem,że robimy sprzatanie,mążz aopatrzy lodówke w
                      niezbędne rzeczy tak abym po transferze w przyszłym tygodniu, tylko
                      sobie odpoczywała.Nie dziekuje, by nie zapeszyc,ale musze Ci
                      powiedziec,że takie posty jak Twój czy Oli, podtrzymuja człowieka na
                      duchu i miłe to,że ktos równiez myśli o Tobie. Pozdrawiam serdecznie.
                • Gość: Aga Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.zabrze.net.pl 01.03.08, 22:09
                  Jutro Olus trzymaj za mnie kciuki.O 9.00 punkcja.Nie wiem jak
                  prześpie dzisiejsza noc.Dobranoc
                  • Gość: Agnieszka Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.piekary.net 01.03.08, 22:31
                    Aga!!!!!!!!!!Trzymam bardzo mocno kciuki!!!!!!jak jutro będzie już
                    po wszystkim, a będziesz miała ochotę, to proszę daj znac!!
                    Pozdrawiam!! Olu Ciebie również!! wink
                    • Gość: Aga Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.zabrze.net.pl 02.03.08, 15:39
                      Oluś i Agnieszko!Pisze do Was obu,bo chce iśc zaraz sie położyc
                      znowu, chciałam Wam tylko przezkazać wiadomości.Jestem juz posmile
                      Odpoczywam sobie w łóżeczku,brzuszek strasznie mnie bolał zaraz po
                      punkcji, zwijałam sie z bólu, mimo czopku który dostałam.Podobno to
                      stresem jest spowodowane i napięciem brzucha przed punkcja. Juz jest
                      lepiej.Przyjechalismy do domku, wypiłam herbake, mąż zrobił
                      śniadanko i spałam.Teraz na chwilke wstałam, bo chyba uzależniłam
                      się od tego forumsmile To ogromnie miłe,ze sa tu tacy mili i serdeczni
                      ludzie.Także juz po bólusmile,no i 10 komóreksmile learz powiedział,ze to
                      bardzo ładny wynik, teraz tylko nerwy ile sie zapłodni,ale to juz
                      czekanie i kolejne nerwysad((Uważam,że teraz to juz wszystko w rękach
                      Boga.JUz nic wiecej nie jestem w stanie zrobic z mężem w tym
                      kierunku.Jutro o 10 rano mam dzwonic i wszystko maja mi powiedziec,
                      tzn ile sie zapłodniło i kiedy transfer. Chorobowe mam do 21 marca:
                      (i zazywac musze tone leków , nie wiem jak to mój organizm zniesiesmile
                      Ale ja wiem juz teraz,że zniosę dla mojego dziecka wszystko i każdy
                      ból.Teraz modle sie by tylko chciało zostac w moim
                      brzuszku.Pozdraiwam Was gorąco.
                • Gość: Aga Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.zabrze.net.pl 02.03.08, 15:40
                  Oluś i Agnieszko!Pisze do Was obu,bo chce iśc zaraz sie położyc
                  znowu, chciałam Wam tylko przezkazać wiadomości.Jestem juz posmile
                  Odpoczywam sobie w łóżeczku,brzuszek strasznie mnie bolał zaraz po
                  punkcji, zwijałam sie z bólu, mimo czopku który dostałam.Podobno to
                  stresem jest spowodowane i napięciem brzucha przed punkcja. Juz jest
                  lepiej.Przyjechalismy do domku, wypiłam herbake, mąż zrobił
                  śniadanko i spałam.Teraz na chwilke wstałam, bo chyba uzależniłam
                  się od tego forumsmile To ogromnie miłe,ze sa tu tacy mili i serdeczni
                  ludzie.Także juz po bólusmile,no i 10 komóreksmile learz powiedział,ze to
                  bardzo ładny wynik, teraz tylko nerwy ile sie zapłodni,ale to juz
                  czekanie i kolejne nerwysad((Uważam,że teraz to juz wszystko w rękach
                  Boga.JUz nic wiecej nie jestem w stanie zrobic z mężem w tym
                  kierunku.Jutro o 10 rano mam dzwonic i wszystko maja mi powiedziec,
                  tzn ile sie zapłodniło i kiedy transfer. Chorobowe mam do 21 marca:
                  (i zazywac musze tone leków , nie wiem jak to mój organizm zniesiesmile
                  Ale ja wiem juz teraz,że zniosę dla mojego dziecka wszystko i każdy
                  ból.Teraz modle sie by tylko chciało zostac w moim
                  brzuszku.Pozdraiwam Was gorąco.


                  • Gość: zoza2 Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.multimo.gtsenergis.pl 02.03.08, 17:22
                    Aga, strasznie się cieszę,10 komórek naprawdę dobrze!Odpoczywaj sobie teraz i na
                    maxa wykorzystuj mężusiasmileTrzymam kciuki za jutrzejsze wiadomoścismile
                    • Gość: Agnieszka Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.piekary.net 02.03.08, 17:31
                      Trzymam Aguś mocno kciuki!!! Będzie OK!!Odpoczywaj i do usłyszenia!!
                    • Gość: Aga Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.zabrze.net.pl 03.03.08, 12:13
                      Dziewczyny! Olus, Aga, na 10 komórek miałam 7 dojrzałych , 4 juz sie
                      zapłodniły a 1 jest jeszcze jasna,anie wiem co to znaczy tak mówiąc
                      prostym jezykiem,ale Pani mi przez tel powiedziała,ze to znaczy,że
                      prawdopodobnie sie zapłodni.Powiedziała,że to naparwde dobry
                      wynik.Ale może chciała mnie pocieszyc.Ja liczyłam,że zapłodni sie
                      gdzieś 5 lub 6.Ale ciesze sie,że w ogóle sie zapłodniły. Olu a jak o
                      było u Ciebie?Jutro mi zadzwonią i w środe mam miec transfer.Jutro
                      chyba moga mi cos powiedziec jakie sa moce, słabe.Tego sie boje
                      jeszcze.Bedzie mi robił dr Mańka.Ciesze sie bardzo. Mam do niego juz
                      zaufanie, jest bardzo sympatycznym,ciepłym człowiekm i jak zaczął
                      prowadzić mnie od początku chciałabym aby to zakończya\ł.Tak sie
                      bałam tam zadzwonic,że az poczułam sie gorączkowo,ale juz jest
                      dobrze.Chodze z kata w kąt.Cos pomału jeszcze robię,bo nie chce mi
                      sie tak cały czas leżec. Leżeć będę od środy z moim małym zarodkiem
                      w brzuszkusmile.Dzieki za wsparcie dziewczyny.W ogóle nie krwawiłam po
                      punkcji,tylko dzisiaj jeszcze odczuwam lekki tak ból tak w dole
                      brzucha,tez tak miałas Olu?Pozdrawiam Was ciepło
                      • Gość: kinga Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.08, 12:50
                        Aga czytam wasze posty od poczatku ja dopiero jestem na poczatku
                        jesli możesz napisz mi proszę jakie wyniki ma twój mąż bo mój ma
                        słabe plemniki 2 mln o słabym ruchu i boje sie ze to nie wystarczy
                        do ICSI czekam na odpowiedz i życze powodzeniasmile
                        • Gość: Aga Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.zabrze.net.pl 04.03.08, 08:51
                          Kingo, napisze Ci jakie wyniki miał mój mąż. Nie miał wyników
                          rewelacyjnych,ale lekarz na początku jak zobaczył wynik
                          powiedział,że jest ok,że da się wybrać z tej ilości.Liczba plemników
                          98,0 Norma 20-250 mln/ml, liczba plemników w ejakujacie 205,8 Norma
                          >80 mln.Ruchliwość 85%,.Ja mysle,że jak zgłosicie się do Provity, a
                          tam naparwdę są profesjonalniści, na pewno Wam doradza co w Waszym
                          przypadku jest najlepsze.Ja tez chciałam się zdecydowac na
                          udrożnienie moich jajowodów, w sumie w jednym mam prześiwt,ale
                          zaproponowano mi,że lepiej podejsc do IMCI, a potem jak juz bym
                          zaszła w ciąże i urodziła, na spokojnie mogą mi je udrożnic i wtedy
                          moze sie uda naturalnie.Na razie o tym nie myślę, modle sie i spac
                          juz nie umiem ,bo ciągle teraz mysle o moich maleństwach które są w
                          labolatorium.Boje sie bardzo. Poza tym ja mam jeszcze endometrioze
                          prawdopodobnie w pocxątkowym stadium i mam torbiel na jajniku,
                          aczkolwiek lekarze zdecydowali sie na stymulacje, gdyż nie była ona
                          wielka i sa sznase ze w czasie ciązy mi sie wchłonie lub podczas
                          cesarskiego cięcia usuna mi ją. teraz o tym nie mylśe.Moim
                          najwiekszym szcęsciem będzie to maleństwo ,które od
                          jutroaprawdopodobnie będę nosiła w sobie, kwestia tego,czy będzie
                          chciało we mnie sie rozwijac.Zycze Ci powodzenia i duzo siły oraz
                          wiaty,że sie uda.Duzo ciepliwości,bo to czekanie potrafi człowieka
                          zrunjowac, tym bardziej kiedy w moim przypadku dobrze szło a potem
                          zaczeły sie małe schody z torbiela i stres. Ale Dr Mańka jest
                          cudowny.Dobrał mi super hormonki,i moj lewy jajnik,który miał nie
                          zareagowac na stymulke, nagle pojawiły się w nim pęcherzyki.Wiesz,
                          co to za radość.To jakis cud.To wszystko jest nam pisane i teraz
                          wszystko leży w rękkach Boga. Pozdrawiam Cie serdecznie i zycze
                          powodzenia.
                          • Gość: kinga Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.08, 09:50
                            dzięki za odpowiedz ja tez ci życze powodzenia. Mi tez jest ciężko
                            ale mam nadzieje że i do mnie los się uśmiechnie.W końcu kiedys
                            musi. Takze wypoczywaj i trzymaj się cieplutkosmile)
                    • Gość: Aga Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.zabrze.net.pl 04.03.08, 11:44
                      Jutro mam transfer o 15.15.Boje sie okropnie.Chyba dzisiaj to juz w
                      ogóle nie zmruże oka. A jak Ty sie czujesz Olus?Ola, czy ja moge
                      zjeśc przed transferem,zeby mój brzuszek nie było głodnysmileczy zjesc
                      tylko sniadanie.Nie chciałam sie juz o takiem głupoty pytac.A czopek
                      dawałas sobie 12 h przed i 2 h przed?Bo ja tak musze.Boje, sie,że
                      będę tak ściśnieta, ze tak sie zapre,że nie dam sobie nic tam
                      włozycsmile i że będzie mnie to bolałosadAle damy rade
                      • Gość: zoza2 Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.multimo.gtsenergis.pl 04.03.08, 12:44
                        O ile pamiętam to nie było mówione żeby nie jeść, to tylko przed punkcją, więc
                        śniadanie na pewno możesz zjeść.Aga, ile zarodków zdecydowałaś zabrać ze
                        sobą?smileNic się nie bój, to w ogóle nic nie boli. Ja się czuję okropniesadCały
                        czas mnie mdli, jestem słaba, nie mam siły nic zrobić, tylko leże.No i
                        generalnie wariuję odizolowana od świata.W lustro patrzeć na siebie nie mogę -
                        odrosty na pół głowy!No ale muszę poczekać do końca 1 trymestru i marsz do
                        fryzjera. Mam nadzieję że wtedy też skończą sie te mdłości i będę mogła jakoś
                        funkcjonować, bo teraz to już nie daję rady.No to od jutra zacznie się
                        odliczanie do testusmileA potem niespodzianka na świętasmilesmilesmile
                        • Gość: Aga Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.zabrze.net.pl 04.03.08, 13:57
                          Własńie świeta, wiesz jak sie boję.Boje sie tej złej wiadomości,choc
                          licze za jakieś zbawienie, cud,że sie uda.Gł.eboko w to
                          wierze.Wiesz, rozmawiałam z Mańka,powiedział,że dzisiaj jeszcze nie
                          widział ich i jutro nam powie jakie sa silne.Wiesz, ja
                          zdecydowałabym sie na 3, nawet jakby wyszła trójeczkasmile to
                          cieszyłabym sie bardzo. Ale wiem,że to raczej niemożliwe, chyba,że
                          będa słabe,to wtedy zdecyduje sie na 3,zaryzykuje.Ale głownie bede
                          się słuchac lekarza. Ale widzisz, Twoje trzymali do stadium
                          blastocysty, a moje nie. Nie wiem juz co dobrze.Nie znam sie tak na
                          tym.Nie przejmuj sie odrostamismile, ja tez je mam,siedze i myslę.Ważne
                          sa dzieciaczkismilePa
                        • Gość: Aga Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.zabrze.net.pl 04.03.08, 17:46
                          Zastanawiam sie czemu u mnie nie trzymali do stadium
                          blastocysty.Moze cos nie tak u mnie, może bali sie nie dotrwaja tak
                          długo .Ja już swiruje.Ale odpisz Ola jak mozesz i wiesz czemu mi
                          mówili o zarodkach a Tobie hodowali do stadium blastocysty?
                        • Gość: Aga Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.zabrze.net.pl 06.03.08, 07:54
                          Oluś, już posmile))) Wczoraj miałam transfer o 15.30.Faktycznie, nic
                          nie bolało,dziwne uczucie tylko a już nie wspomne o
                          świadomości.Wszystkie 5 zarodki były bardzo ładne i pani bilog która
                          z nami rozmawiała, powiedziała,że one sie jakos ładnie podzieliły na
                          8,6 i chyba 5 i wszytskie 3 można zamrożić, bo sa takie jakie
                          powinny byc.Oczywiście wczoraj podano mi z tymi 8.Ja fachowo nie
                          powiem Ci o co w tym chodzismile,ale nieważne.Dla mnie istotne,że były
                          i w razie czego mamy jeszcze 3.Jak ja sie boje, choć mysle
                          pozytywnie.POkochałam je juz od wczoraj.Chodze jak kura znosząca
                          złote jajkasmilemysle pozytywnie i nie moze byc inaczej.Martwi mnie
                          tylko, bo brzuch tak jak mnie wczoraj bolał,ale przed transferem, to
                          dzisiaj jeszcze tez go czuje,ale lekarz wczoraj mi powiedział,że
                          brzuch to wczoraj bolał mnie z nerwów i byc moze jeszcze troszke po
                          punkcji, bo był napiety.Dzisiaj juz lepiej,wczoraj czułam sie bardzo
                          fajnie, dzisiaj tez,ale taka jeszcze jestem poddenerwowana i mam
                          uczucie jakby mi kiszki marsza grałysmile
                          Ja nie wiem czy ja jestem juz tak szalona, nie wmawiam sobie, ale
                          bola mnie sutki, tez tak miałas Olu?nie wspomne,że nawet w nocy
                          sikam i sikam często ogólnie.NIe pije tyle aż, ale podejrzewam ze te
                          leki sa moczopędne.Nie przespałam chyba dzisiaj wiecej niz pół nocy,
                          niby jestem spokojna,ale dla mnie to wszystko nieprawdopodobne.Zaraz
                          idziemy zjeśćsmile Luteina, encorton, kwasik foliowy, jakis estrofem,
                          castagnus mam brac na prolaktyne, jak dotąd, fraxiparina wieczorem w
                          zastrzyku i zinnal, antybiotyk który biorę tylko do jutra, dostałam
                          go po punkcji.Wiesz, ja nie leżę cały czas.Wstałam dzisiaj , zrobie
                          sobie sniadanko, poczytam, poleże,oczywiście nic nie robie, nie
                          sprzatam.Ale leżec nie trzeba , mam tylko prowadzic oczedny tryb
                          zycia i tak robie. Mąż lata jak na zawołaniesmilecieszy sie i tak to
                          przezywał.Olus, napisz mi, jak to było u Ciebie. Wiem, nekam Cie
                          teraz tymi pytaniami,ale wiesz co teraz przezywam,napis zjak ty sie
                          czuła.za 12 dni mam robic bete.Boze,boje sie,ale musi byc dobrze.
                          Pozdrawiam Was gorąco.
                          • Gość: zoza2 Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.multimo.gtsenergis.pl 06.03.08, 12:49
                            Aga, zarodeczki naprawdę dobre szczególnie te które podzieliły się na 8 komórek
                            w 3 dobie.Czyli podano ci 2 ośmikomórkowe?Zobaczysz będziesz sie cieszyć za 12
                            dni. Bólem brzucha się nie przejmuj, mnie bardzo długo bolał i był taki wydęty,
                            ja bardzo bałam się hiperstymulacji i cały czas oglądałam ten brzuch.Ale
                            wszystko przeszło.My też wczoraj byliśmy w provicie, wizytę mieliśmy na 21 a
                            weszliśmy po 23sad Ja już z tymi moimi mdłościami wysiedzieć tam nie mogłam. No
                            ale widok bijących serduszek wszystko wynagrodziłsmileTeraz mamy jechać za 3
                            tygodnie.Pozdrawiam
                            • Gość: Aga Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.zabrze.net.pl 06.03.08, 12:58
                              Boże, jaka hiperstymulacja?To cos groźnego?Mnie sutki bolą, wydaje
                              mi sie,że piersi jakby rosły,jak przed owulacją.A może ja tak chcę
                              tą ciąże, ze może byc urojona? Ja juz nic nie czytam,bo mi sie
                              wydaje,ze jestem zestresowana.Ale super, juz bijące serduszka
                              widziałas?smile)))super.Boze, jak Ci fajnie,moze mnie też Bozia
                              obdaruje atkim szczęściem.Tak ,co do zarodków osmiokomórkowe.
                              • Gość: zoza2 Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.multimo.gtsenergis.pl 06.03.08, 15:22
                                Ja miałam bardzo wysoki estradiol i dlatego tak się martwiłam, masz rację nic
                                nie czytaj, ja gdybym nie czytała to ominęłyby mnie niepotrzebne stresy. Piersi
                                bolą cię od hormonków.Mnie piersi cały czas bolały już od stymulacji, więc się
                                nimi nie sugerowałam, jedynie co mnie zastanowiło tak kilka dni po transferze to
                                że wyszły mi straszne żyły na piersiach, jedna nawet zrobiła się taka wypukła i
                                to sprawiło że wiedziałam że coś jest inaczej.A teraz to są okropnie żylaste,
                                be, ale za to się powiększyły i to mi się podobasmile
                                • Gość: Aga Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.zabrze.net.pl 06.03.08, 19:02
                                  Oj Olus, ale Ci juz fajniesmileA ja dzisiaj przespałam prawie cały
                                  dzien.Troche spałam,potem wstałam,troche do kompa aby napisac do
                                  Ciebie,potem znowu jadłam, bo wydaje mi sie,że ciągle burczy mi w
                                  brzuchu.Ale to chyba jeszcze nerwy.Tez bierzesz ten estrofem co 8
                                  godzin?czyli 3 x dziennie.Bo tak zalecił mi Mańka, a na recepcie mam
                                  napisane 2x,tylkoze recepte wypełniala recepcjonistka,bo Mańki juz
                                  nie było.Dzwoniłam do niego,ale on ma dzisiaj Bytom wiec nie chce
                                  juz mu przeszkadzac.A powiedział mi,ze leki biore dalej tak jak
                                  brałam.Ja nie mam żadnych żyłsadwiem wiem,za wcześniesmileAle ja się
                                  boje, mysle pozytywnie ale wiesz co przezywam.Moje przeczucia mi
                                  mówia,że sie uda,ale mówią bo tego pragnęsmilei wierze w doktorka.On
                                  jest naparwde super lekarz.To dziwne uczucie,wiesz ze masz w brzusiu
                                  2 zarodki,ale żadnych objawów.A jaki wynik ma byc jak sie robi bete,
                                  jaki świadczy, ze ciąża jest?Jutro dopiero Piateksad pozdrawiam
                                  Ciebie i dwa malutkie bobaskismile
                                  • Gość: Agnieszka Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.piekary.net 06.03.08, 21:49
                                    Aguś, cieszę się,że masz już transfer za sobą!!! Trzymam mocno
                                    kciuki za bete!!! A Ty teraz odpoczywaj i zabardzo nie poddawaj się
                                    stressssowi!!smile Bo to źle wpływa na kruszynki!!Pozdrawiam gorąco!!!
                                • Gość: Aga Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.zabrze.net.pl 07.03.08, 13:27
                                  Ja juz wariuje z tych nudów w domusmile.Albo spie,jem,choc dzisiaj nie
                                  chce mi sie w ogóle jesc.Zastanawia mnie czemu musze brac Castagnus
                                  jeszcze .Castagnus bierze sie aby unormowac prolaktyn,e aw czasie
                                  ciązy ma ona rosnąc. Troche sie tym gnebie, ale nie chce dzwonic do
                                  doktora, bo mógłby sie zdenerwowac,że jestem mądrzejasz on
                                  niego.Powiedział mi,ze leki biore tak jak brałam, bez zmian.Okna bym
                                  pomyłasmile ale oczywiscie tego mie zrobiesmile buzka
                                • Gość: Aga Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.zabrze.net.pl 07.03.08, 19:30
                                  Olus, a mierzyłas temperature?bo ja na razie nie mam 37,ale może juz
                                  przesadzam,bo za wcześnie.Bo tak piszą,że jak sie jest w ciązy to
                                  sie mierzy tempke.Jak ja sie boje i martwie
                                • Gość: Aga Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.zabrze.net.pl 08.03.08, 06:59
                                  Dzisiaj jakos nieumiałam spac.CzytamTwoje posty i dzisiaj mam 3
                                  dzien, bo środy nie licze,bo musiałabym liczyc jako pół dnia.Ciebie
                                  bolłą brzuch okresowo a mnie nie.Pewnie to śa takie objawy,ja w nocy
                                  tylko sie spociałam.Wiesz,jak ja sie martiwe. Czekam na jakikolwiek
                                  znaczek.Piersi bz, ja sie chyba załamie,jak nic nie wyjdzie.Choc
                                  myslę, ciągle, ze bedzie dobrze.Ale mysli sa czasami okropne.
                                  • Gość: zoza2 Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.multimo.gtsenergis.pl 08.03.08, 15:29
                                    Aga, nie sugeruj się moimi objawami, tak przecież nie musi być u ciebie.Widze
                                    że faktycznie nie możesz spać.Temperatury nie mierz,ja nie mierzyłam bo bym
                                    zwariowała. Miałaś bardzo dobre zarodki, musi się udać, czekaj sobie spokojnie
                                    zobaczysz jak szybko zlecą te dnismile
                                    • Gość: aniani Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.tsi.tychy.pl 08.03.08, 16:49
                                      dziewczyny powiedzcie ile zarodków zdecydowłyście się przyjąć?
                                      • Gość: zoza2 Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.multimo.gtsenergis.pl 08.03.08, 17:40
                                        2 blastocysty i są dwa dzidziusie, a ja się uparłam na 3 prawie się popłakałam
                                        jak dr odradził 3, ale go posłuchałamsmile
                                        • Gość: Aga Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.zabrze.net.pl 08.03.08, 19:16
                                          Wiem, jestem nienormalna.Ja dzisiaj wyszłam na dwór na troszkę, tzn.
                                          pojechalismy na 1 h do babci męża.Taka piekna pogoda. Ja nie leżę
                                          non stop,bo to idzie oszalec. Pewnie,nic nie dżwigam, nie nosze, nie
                                          sprzatam,chodze pomału.Obiad ugotuje, to sie położe, pospię,potem w
                                          nocy mam kłopoty ze spaniem.Dlatego wyszłam dzisiaj, w sumie to
                                          tylko do autasmile i z powrotem.Dzisiaj mnie cos tak łupie jakby w
                                          krzyżach,tak jak przy okresie,albo jak sie człowiek przerobi przez
                                          sprzatanie.Ty Olu miałas o tyle lepsza sytuacje, ze syuper sie
                                          stymulowałas i miałas duzo komórek i miałas podane juz blastusie a
                                          ja zarodki 8 komórkowe,które dopiero przeistocza sie we mnie w
                                          blastusie .Powiedz mi jak miałam robioy transfer w srode o 1530 to
                                          czy w przyszły piatek moge juz zrobic bete, chociaz sprawdzic czy
                                          cos sie dzieje.bo normalnie wypada mi na Pn oczywiscie 17.03.Ale cie
                                          męcze. wybacz
                                          • Gość: zoza2 Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.multimo.gtsenergis.pl 09.03.08, 13:11
                                            Aguś,ja bete zrobiłam w 8 dniu po transferze, nie mogłam wytrzymać i wyszła 183.
                                            U ciebie w pt to będzie 9, to może już coś wyjdzie. Ja nadal nie ruszam się z
                                            domu, już nie mogę,okropnie mnie męczą te mdłości, nawet przy kompie nie mogę
                                            długo wysiedzieć.Właśnie mąż poszedł po obiad do teściowej, ale nie wiem czy go
                                            zjem.Pa
                                            • Gość: Aga Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.zabrze.net.pl 10.03.08, 07:30
                                              OLu, postanowiłam,że nie będe Cie juz tak męczyła, bo zdaję sobie
                                              sprawę,że jest to męczące, tym bardziej,że źle sie czujesz i ja to
                                              rozumiem.Ja wierze,że sie uda,ale jednocześnie trace nadzieje. Po
                                              raz chyba 3 sie bardzo spociłam dzisiaj w nocy i boje sie ,ze moze
                                              byc to jakis zły objaw , niestety w necie nic nie umiem znaleźć na
                                              ten temat.Oczywiście biust mnie pobolewa bez zmian, dalej sie czuje
                                              tak dziwnie okresowo,ale może juz sobie to wmawiam.Może za duzo lezę
                                              i dlatego jestem osłabiona.Ale czy to zdrowe,nie wiem.Juz chciałam
                                              dzwonic dzisiaj z tym do lekarza,ale stwierdzam,ze nie ma sensu.Co
                                              on mi powie, dzisiaj w 5 dniu po transferze.Nic. Test z kwi spróbuje
                                              wykonac w piatek.Może cos pokaże, a bynajmniej wskaże wynik który
                                              będzie świadczył,że cos sie dzieje we mnie.W Pn mój tato ma
                                              imieniny, tak bardzo pragnęłabym aby mu zrobic taki cudowny prezent
                                              imieniowy.Ale to juz w rekach Boga.........
                                              Napisze do Ciebie w PIatek wieczorem, a tych kilka dni daje Ci Olus
                                              odpocząc, bo ja Cie bym zamęczyła pytaniami.
                                              Pozdrawiam CIe sedecznie i dwa Twoje bobaskismile
                                              • Gość: zoza2 Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.multimo.gtsenergis.pl 10.03.08, 12:08
                                                Aga, absolutnie mnie nie męczysz!Objawy okresowe to dobry znaksmileZrób betę w pt i
                                                odrazu napiszsmileBędę czekać z niecierpliwością.Pa
                                                • Gość: Aga Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.zabrze.net.pl 10.03.08, 17:24
                                                  Dzwoniłam do dr i powiedział,ze tym poceniem w nocy mam sie nie
                                                  przejmowac, bo tak może byc.Ale dostałam jakiejs brzydkiej
                                                  cery,takie syfki mi powychodziły.Pa
                                            • Gość: Aga Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.zabrze.net.pl 11.03.08, 06:06
                                              Dzisiaj wiem,ze chyba nic z nie wyjdzie. Znowu sie spociałm jak
                                              szczur w nocy, biust mnie juz boli coraz mniej anie coraz wiecej.
                                              Wczoraj źle się czuła, tak mnie łupało w plecach, brzuch i w ogóle,a
                                              dzisiaj juz nic. Wyc mi sie chce do księżyca i kluche mam juz w
                                              gardle. Na tyle moge się zorientować,że cos nie tak, bo powinnam
                                              mieć jakieś ojawy, a biust mi nie rośnie,dzis już nie boli, jakby
                                              wszystko opadło.Dzisiaj w końcu licząc już od czwartku a nie środy 6
                                              dzień, więc nie ma misia aby sie nic nie działo. ZAŁAMKA.Ja nie
                                              przeżyję tej porażki...............
                                              • Gość: zoza2 Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.multimo.gtsenergis.pl 11.03.08, 11:45
                                                Oj ty ranny ptaszkusmileJeszcze tylko 2 dni.Też tak schizowałam na tym
                                                etapiesmileBędzie dzidziuś zobaczysz,a może nawet 2smilesmilesmileZ tymi objawami to podobno
                                                jest różnie, więc się nie przejmuj,zresztą 6 dzień - to może jeszcze nie było
                                                implantacji.Będzie dobrzesmile
                                                • gocha500 Re: aga co toba???? 13.03.08, 11:29
                                                  aga zaszlas w kncu????sledze ten watek ciagle i trzymama za ciebie
                                                  kciuki mocno!!!!jak tam u ciebie????????

                                                  ja tez sie lecze w prowicie w czerwcu do imsi pochodzimy,cykam sie
                                                  jak nie wiem co bo ja sie zle stymuluje sad.

                                                  co u ciebie???
                                                  • Gość: majka30 Re: aga co toba???? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.08, 12:12
                                                    Odezwij sie Aga. Za miesiąc podchodzę ja, a przeczytałam wszystko o Tobie. mam
                                                    nadzieje, ze wszystko w porządku. czekamy na twoje dobre wieści.....
                                                  • Gość: Aga Re: aga co toba???? IP: *.zabrze.net.pl 13.03.08, 12:43
                                                    Boże, dziewczyny jak ja sie boję.Nic nie wiem jeszcze.Betę robie w
                                                    Poniedziałek ,bo tak mi kazał zrobic lekarz,po 12 dniach od
                                                    transferu.Nie robie jej wcześniej ,bo chciałam zrobic ja jutro,ale
                                                    boje sie,że jak nic nie wyjdzie zdołuje sie kompletnie.Wiem,ze
                                                    wczesniej jak sie robi to wynik może ale nie musi byc
                                                    prawidłowy.Może to strach przed porażka i nie wiem jakbym ja
                                                    zniosła, choc w Poniedziałek będe musiała znieść wszystko.Mysle
                                                    pozytywnie i wierze,że nosze w sobie zycie lub dwasmileNie mam żadnych
                                                    objawów, oprócz tego,ze mniej sie juz pocę, biust nie zrobił sie ani
                                                    wiekszy ani mniejszy,jest taki ładnysmilei troche pobolewa przy
                                                    dotknięciu i w brzuchu mnie tak na dole jakby bolało,ale to nie ból,
                                                    takie dziwne uczucie,mrowienie,kłucie jakby od czasu od czasu,plecy
                                                    mnie czasasami pobolewaja.Naczytałam sie juz troche o objawach i
                                                    wierzcie mi,ze juz nie czytam.Każdy organizm jest inny,niektóre nie
                                                    maja zadnych objawów,poza tym ja myslę,że objawy to sie dopiero
                                                    zaczną.Oczywiście z tego powodu juz tez schizowałam i nie ukrywam,ze
                                                    nie mysle o tym,ale stwierdziłam,ze co ma byc to będzie.Mysle
                                                    pozytywnie,choc to nie takie prostesmilePostanowiłam,że musze się
                                                    uzbroić w cierpliwość.Troche się krzatam sie po domu,ugotuje, troche
                                                    poleże, posiedze i już wariuje.Jeszcze tylko 3 dni, nie licząc
                                                    dzisiejszego.Raniutko w Pn podjade do laboratorium wiec myslę,że po
                                                    południu juz bedą wyniki.Oczywiście ustaliłam juz mężem,ze po wyniki
                                                    on pojedzie,bo ja bym chyba zawału dostała jeszcze przed samym
                                                    zobaczeniem tych wyników.Dziewczyny,dzieki za wsparcie.Na pewno sie
                                                    odezwe pod wieczór jak tylko beda wyniki.To dziwne,powiem Wam,ale ja
                                                    jestem dobrych mysli i obym sie nie zawiodła,bo ja tego nie przezyje.
                                                    Wierze w kolejny cud.Jajnik przy torbielu ruszył i lepiej sie
                                                    stymulował od tego prawidłowego,wierzę,że moje dwie istotki również
                                                    przyjmie organizm.Ja je juz pokochałam,mówie do nich i wiem,że w
                                                    moim brzusiu są zycia dwa lub 1.Nie chće ich stracićsad.............
                                                    Pozdrawiam Was cieplutko
                                                  • Gość: Aga Re: aga co toba???? IP: *.zabrze.net.pl 14.03.08, 07:24
                                                    Juz jestem pewna, nie wyszło.Zaczełam rano jakby plamić, nie
                                                    krew,ale taki brąz lekki.Te bóle krzyża duzo mi mówia i uczucie bólu
                                                    jak na okres. Jestem załamana, nie umiem sie pogodzic z ta mysla,
                                                    ryczę od godziny i nie wiem jak sie pozbieram.To juz KONIEC moich
                                                    pieknych marzeń o dziecku.Nie wiem,czy brtac dalej leki,będe musiała
                                                    zadzwonic potem do lekarza mnie prowadzącego.Ale ja Wam dziewczyny
                                                    zycze powowdzenia i myslcie tylko o takich przypadkach kobiet którym
                                                    sie udało.Widocznie nie mój czas na bycie mamą, nie wiem czy w ogóle
                                                    się to stanie kiedykolwiek, miałam podane najlepsze zarodki z 8
                                                    podziałami.Olu a Tobie życzę pieknych wspomnień z tego
                                                    najcudowniejszego okresu a potem tylko pieknego patzrenia na skarby
                                                    które będa rosły z dnia na dzień.Cieszę sie,że chociaz Tobie sie
                                                    udało.I spokojnych a zarazem pieknych dla Was 9 miesięcy.
                                                    Pozdrawiam Was gorąco ale i smutno
                                                  • Gość: majka Re: aga co toba???? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.08, 08:28
                                                    trzymaj sie
                                                  • gocha500 Re: aga co toba???? 14.03.08, 08:47
                                                    sadsadsadsadsadsad
                                                    ojj nie wiem co powiedziec sad
                                                    ale jescze poczekaj moze to nic nie znaczy!nie wiem a co z beta???
                                                  • Gość: zoza2 Re: aga co toba???? IP: *.multimo.gtsenergis.pl 14.03.08, 10:13
                                                    Aguś kochana, jak z tym plamieniem, dużo tego?Może to plamienie
                                                    implantacyjne?Jeszcze się nie poddawaj.Napisz szybko co z tobą!
                                                  • Gość: Aga Re: aga co toba???? IP: *.zabrze.net.pl 14.03.08, 13:30
                                                    To było dziwne,bo wstałam oczywiście spocona,ale mniej i miałam na
                                                    bieliźnie taki kolor kawy z mlekiem,takiej kawy inki zabielanej
                                                    baaardzo jaśniutkiej,ani brąz ani to krew ani róz. W zasadzie to
                                                    były takie kroki 3 ,potem jeszcze na nowej bieliżnie tak
                                                    odrobinkę .Plecy mnie rwą,ale juz nie ma tego.Ale czuje sie jak na
                                                    okres, dosłownie.tak mnie męczy ten ból.Zmieniam bielizne, białą non
                                                    stop co godzine i sprawdzam na bieżaco czy cos sie dzieje.W
                                                    krzyżach i plecach mnie tak łupie.Ale siedze duzo.Na razie nic mi
                                                    sie nie pojawia.Ola ,ja sie załamie,juz załamana jestem,ale jeszcze
                                                    mam wiarę. Mój mąż przyjechał z pracy i dosłownie objął mnie tak
                                                    czule i oboje płakaliśmy.Potem pojechał,bo mogłoby byc
                                                    gorzej,chciałam zostac sama.Powiem Ci,ze pojechałam zrobic test,ale
                                                    wiem,ze to moze byc za wczesnie.I dopiero moge miec doła.Dzowniłam
                                                    do lekarza,ale miał zabieg.Pielegniarka tylko spytała go i
                                                    powiedział,ze jak chce albo jak bedzie sie cos działo,mam dzwonic do
                                                    niego jutro na dyzur, bo bedzie, a test mam zrobic w Pn i leków nie
                                                    zaprzestawac brac, bo ja juz chciałam je odstawiac.Ale nie wiem, jak
                                                    juz plamienie wystąpiło,czy mam szanse........................:
                                                    (((((((((((
                                                  • Gość: zoza2 Re: aga co toba???? IP: *.multimo.gtsenergis.pl 14.03.08, 13:35
                                                    A kiedy będzie wynik?To na pewno plamienie implantacyjne,jeśli ustało.Ból
                                                    okresowy dobrze wróży,ale jeśli to były 3 kropki to na pewno było to.Trzymam
                                                    kciuki i pisz na bieżąco.
                                                  • Gość: Aga Re: aga co toba???? IP: *.zabrze.net.pl 14.03.08, 14:20
                                                    Wynik po 17.Ale widzisz teraz znowu mam uczucie,jakby sie ze mnie
                                                    lało i jedna kropka ,tyci tyci.Dam znac
                                                  • Gość: Aga Re: aga co toba???? IP: *.zabrze.net.pl 14.03.08, 17:50
                                                    Maż przywizól mi wyniki, nie wiem czy płakac czy nie za wczęsnie,czy
                                                    dobrze wrózy, czy sa szanse,beta 9,27 a 3-4 tydz. ciąży to powinno
                                                    byc od5,8-71,2.Tak w moim labolatorium sa oznaczenia.Ola, ja sie
                                                    nie chce za wczasu cieszyc,bo boje sie tych plamien,ale jak wszystko
                                                    sie ułozy w Pn, to w przyszłym tygodniu naparwde jade do częstochowy
                                                    podziekowac za ten dar, cud.Ale teraz czekac musze do Pn. Bola mnie
                                                    plecy,krzyże i mam zyłkę na piersi taka niebieskąsmileJa juz teraz
                                                    wierzeze jest nadziej, chyba ze za wczesnie zrobilam i beta jest w
                                                    lekach ktore biore i wyniki sa złudne.Ola, jak mi jest dobrze a
                                                    zarazem jeszcze cięzko.....
                                                  • Gość: Aga Re: aga co toba???? IP: *.zabrze.net.pl 14.03.08, 18:02
                                                    a ja dalej jakbym plamila, nie krw, to tak jak bym byla przed
                                                    okresem albo po okresie jak sie ma juz koniec okresu.Przepraszam Was
                                                    wszystkie za takie szczegóły,ale to śa niesamowite emocje i idzie
                                                    przyjśc o mało o toszek
                                                  • Gość: Agnieszka Re: aga co toba???? IP: *.piekary.net 14.03.08, 21:29
                                                    Aga, ja myślę podobnie jak Ola, że to Twoje plamienie to sprawka
                                                    implantacji!!Nie zamartwiaj się na zapas, beta powyżej 2 już o czymś
                                                    świadczy!! W poiniedziałek powtórz bete!! Trzymam mocni kciuki!!
                                                  • Gość: Aga Re: aga co toba???? IP: *.zabrze.net.pl 14.03.08, 17:50
                                                    Maż przywizól mi wyniki, nie wiem czy płakac czy nie za wczęsnie,czy
                                                    dobrze wrózy, czy sa szanse,beta 9,27 a 3-4 tydz. ciąży to powinno
                                                    byc od 5,8-71,2.Tak w moim labolatorium sa oznaczenia.Ola, ja sie
                                                    nie chce za wczasu cieszyc,bo boje sie tych plamien,ale jak wszystko
                                                    sie ułozy w Pn, to w przyszłym tygodniu naparwde jade do częstochowy
                                                    podziekowac za ten dar, cud.Ale teraz czekac musze do Pn. Bola mnie
                                                    plecy,krzyże i mam zyłkę na piersi taka niebieskąsmileJa juz teraz
                                                    wierzeze jest nadziej, chyba ze za wczesnie zrobilam i beta jest w
                                                    lekach ktore biore i wyniki sa złudne.Ola, jak mi jest dobrze a
                                                    zarazem jeszcze cięzko.....
                                                  • Gość: Aga Re: aga co toba???? IP: *.zabrze.net.pl 15.03.08, 10:10
                                                    Ból okresy juz dzisiaj minął.Krzyże mnie jeszcze łupia trochę.Dzis z
                                                    nocy znowu takie mzaie niewielkie tego samego kolru co wczoraj.Po
                                                    prostu takie niewielkie slady NIe wiem juz co robic, nic nie
                                                    zrobie.Musze czekac do PN.
                                                  • gocha500 Re: aga co toba???? 15.03.08, 10:30
                                                    aga to dobrze wrozy!!!a te plamienia t o moga byc implantacyjne!!!
                                                    trzymam mocno kciuki!!!!!!musi sie udac!!!!okresowe bole te wroza
                                                    dobrze wbrew pozorom!!!
                                                    trzymaj sie cieplo i szybko informuj co jest na rzeczy!!!
                                                  • Gość: zoza2 Re: aga co toba???? IP: *.multimo.gtsenergis.pl 15.03.08, 12:14
                                                    Aga, jestem pewna że to ciąża. W pn będzie duża betasmile
                                                  • Gość: Aga Re: aga co toba???? IP: *.zabrze.net.pl 17.03.08, 11:33
                                                    Oluś,rano byłam na becie.Wyniki mam miec po 17.00 .Ale nerwy,boje
                                                    sie strasznie.Robię z nerwów pierogi by czas mi szybciej zleciałsmile
                                                    robie i robie i skonczyc ich nie moge, bo robie je strasznie pomałusmile
                                                  • Gość: Aga Re: aga co toba???? IP: *.zabrze.net.pl 17.03.08, 17:35
                                                    Beta 36,59.Pierwsze odczucie to szok.Drugie wciąż strachsmileTy Olus
                                                    miałas taką ogromną,dlatego sie boję.Ale podrosła z 9,27 od piatku
                                                    do 36,59 .Zadzwoniłam zaraz do doktora,powiedział,ze jeszcze nic nie
                                                    zobaczy,ale wynik wskazuje na ciążesmile i mam brac te leki jak brałam
                                                    do tej pory.Wizyte mamy we wtorek zaraz po swietach.Pytał kiedy była
                                                    punkcja, wiec powiedziałam równe 2 tyg temu. Co ot ym Olus myslisz
                                                    wwszystkim, wiem ze teraz nie bedziesz mnie zamartwiacsmile,ale myslisz
                                                    ze jest dobrze.
                                                  • Gość: zoza2 Re: aga co toba???? IP: *.multimo.gtsenergis.pl 17.03.08, 19:11
                                                    Aguś, jesteś w ciąży!Implantacja była póżno, bo prawdopodobnie w piątek więc
                                                    beta nie zdążyła tak bardzo urosnąć, ważne że rośnie.Możesz zrobić jeszcze za
                                                    dwa dni żeby zobaczyć jak przyrasta. Myślę że jest dobrzesmileDr też ci powiedział
                                                    że wynik wskazuje na ciąże więc już się nie zamartwiaj, już możesz trochę
                                                    odetchnąćsmile
                                                  • Gość: Aga Re: aga co toba???? IP: *.zabrze.net.pl 17.03.08, 20:12
                                                    Olu,s, jak ja sie ciesze, oby to wszystko sie dobrze ułozyło.A betę
                                                    można tak robic często?Moze zrobie ją w Pt.Ola,jak to radość, ja
                                                    jestem w szoku,ze az nie umiem sie cieszyc.Smolę okna, smolę
                                                    wszystko,teraz moje maleństwo lub maleństwa sa wnajważniejsze, a mój
                                                    mąż juz oszalałsmiletak bardzo sie ciesze i boje czy to nie sen.To Ty
                                                    Olus,w którym jestes tygodniu?Jak w ogóle sie czujesz.Ściskam Cie
                                                    gorąco .

                                                    CHCIAŁAM OGROMNIE RÓWNIEZ ZŁOZYC PODZIEKOWANIA WSZYSTKIM
                                                    DZIEWCZYNOM,KTÓRE ŚLEDZIŁY MOJE I OLI LOSY OD SAMEGO POCZĄTKU,GDYZ
                                                    TAK SIE ZŁOZYŁO,ZE ZACZYNAŁYSMY W PODOBNYM CZASIE.
                                                    DZIEWCZYNY, DZIEKI WIELKIE ZA WSPARCIE, CIEPŁE SŁOWA I PAMIĘĆ.W
                                                    TAKICH CHWILACH KAZDE CIEPŁE SŁOWO JEST POTRZEBNE, JEST CIĘŻKO,ALE
                                                    WARTO NAPARWDĘ WARTO,DLA TEJ JEDNEJ CHWILI KIEDY BETA CI
                                                    ROSNIE.OCZYWIŚCIE JAK W ZYCIU BYWA MOZE BYĆ RÓZNIE, BO TO NORMALNA
                                                    CIĄŻA,ALE WARTO.JA WSZYSTKIM WAM KTORE JESTEŚCIE NA POCZĄTKI TEJ
                                                    DROGI I NA KOŃCÓWCE DO SZCZĘŚCIA ZYCZE POWODZENIA, WYTRWAŁOŚCI I
                                                    PISZCIE.JA NIE ZNKNE STĄD TAK SZYBKO.jESTEM Z wAMI, JESTEM Z OLĄ I Z
                                                    KAŻDĄ Z WAS.WIEM CO PRZEZYWA KOBIETA,KIEDY TAK BARDZO PRAGNIE,ALE
                                                    UWIERZCIE PROVITA CZYNI CUDA
                                                  • Gość: Agnieszka Re: aga co toba???? IP: *.piekary.net 17.03.08, 23:53
                                                    Aguś, myślę ż możesz się już cieszyc!! Trzymam mocno kciuki za
                                                    kolejne miesiące!!!
                                                    Olu, a jak Ty się czujesz??Czy nadal Cię tak męczą mdłości??
                                                    Pozdrawiam!!
                                                  • gocha500 Re: aga:):):) 18.03.08, 07:46
                                                    ale sie ciesze!!!!!!!!udalo ci sie!!!!!!oby tera wsjo bylo jak
                                                    najlepiej!!!zycze ci tego z calego serducha!!!!!!!!!!!
                                                  • bravia1 Re: aga co toba???? 18.03.08, 07:59
                                                    Gratuluję z całego serca!!!
                                                    Podczytuję ciągle ten wątek i mam nadzieję, że nas Provita również obdarzy cudem wink
                                                    Jeszcze raz gratuluję. Odpoczywaj teraz dużo smile)
                                                  • Gość: majka Re: aga co toba???? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.03.08, 10:01
                                                    trzymaj sie Aga, bedzie dobrze. dzieki i Tobie za mile słowa
                                                  • Gość: zoza2 Re: aga co toba???? IP: *.multimo.gtsenergis.pl 18.03.08, 10:44
                                                    U mnie to 9 tydz.i mdłości nadal są przeokropne, zresztą kilka razy
                                                    wymiotowałam. Nie jest łatwo, mam nadzieję że z końcem 1 trymestru to minie.Już
                                                    schudłam chyba z 5 kilo i brzuszka też na razie nie widać.W ogóle wyglądam tak
                                                    jak się czuję -strasznie. Dobrze że nigdzie nie wychodzę bo mogłabym straszyć w
                                                    biały dzieńsmile)Blada,chuda, sińce pod oczami, odrosty na pół głowy,ach ale
                                                    przeżyję- dla moich skarbów poświęcę wszystko.Byle by czas szybciej mijał. No
                                                    Aga ale masz prezent na święta,a pamiętasz jak przed Bożym Narodzeniem
                                                    rozpaczałyśmy że nie jesteśmy w ciąży?To teraz pewnie za zwolnieniu będziesz?Dr
                                                    ci pewnie zakaże pracować.To chyba będzie 4 tydzień ciąży u ciebiesmile










                                                  • Gość: kinga Re: aga co toba???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.08, 11:09
                                                    Aga gratuluję z całego serca mam tylko nadzieję że ja tez będe sie
                                                    tak cieszyła. Ja dopiero na poczatku antyki.Ciesze sie dbaj o siebie
                                                  • Gość: Aga Re: aga co toba???? IP: *.zabrze.net.pl 18.03.08, 12:13
                                                    Tak Olus,teraz mam L4 do swiat i po swietach zaraz następne.Bedę tak
                                                    długo na chorobowym jak lekarz zaleci.Praca poczeka, teraz
                                                    najwazniejsza jest dla mnie ciaża.
                                                    Pamietam Olus, jak rozpaczałysmy przed świetami,pamietam ten czas
                                                    kiedy dowiedziałam sie o kolejnym torbielu i moja rozpacz,ze znowu
                                                    wszystko sie przeciągnie.Nie chce juz tego wspominac, to dla mnie
                                                    strasznie przykre nawet teraz.Wiem,ze nasz czas oczekiwania w
                                                    porównaniu z innymi nie był taki długi, ale jak czegos bardzo
                                                    pragniesz ciągnie sie to straszmnie długo.Tak jak teraz mniesmile gdzie
                                                    ja juz chciałabym coś zauważac, jakieś zmianysmileale wszystko w swoim
                                                    czasie.Oby sie dobrze zagnieżdziło we mnie .Ja dalej o tym pisze z
                                                    niedowierzaniemsmile))
                                                    Strasznie mnie obsypało Olus?,ale to chyba po tych lekach,tak od
                                                    wczoraj to buzie mam w takich pryszczachsmilebrrrsmilena polikach.Masz tez
                                                    tak po tych lekach.Ja biore je w takich samych postaciach jak brałam.
                                                    Poza tym, ja ciągle sie poce, dzisiaj znowu. TY nie miałas takich
                                                    reakcji po tych lekach?Mnie lekarz mówił,ze moze tak byc i o tych
                                                    plamieniach tez mi tak powiedział,ze mogło tak byc.
                                                    Mamuska, ciesz się,że masz objawysmile)))))Ja tez sie farbuje, choc mam
                                                    ciemne włosy,ale nie chciałabys mnie widzieć...Odrosty, brwi..smileJa
                                                    mam taka schiże,ze sie boje nawet głowę myCsmilei jak juz to tylko
                                                    biore prysznicsmile) bo boje sie kapacsmile)Nienormalna jestemsmile!!!
                                                    Myslisz,ze moge robic spokojnie po raz 3 betę hcg w piatek, tak dla
                                                    kontroli,czy rośnie?a robilas tez moze badanie progesteronu?
                                                  • Gość: zoza2 Re: aga co toba???? IP: *.multimo.gtsenergis.pl 18.03.08, 14:08
                                                    Pryszcze to od hormonów, niektóre kobiety mają tak w ciąży, ja na szczęście tego
                                                    nie mam.Ja też się nie kąpię tylko prysznic i jeszcze do tego pilnuję żeby woda
                                                    nie była za gorąca-oczywiście przesadzam wiem.Ja skończyłam brać te leki, teraz
                                                    tylko luteina i kwas foliowy.Do wczoraj brałam jeszcze estrofem, ale mnie już
                                                    boli wątroba, za dużo było tego i za długo musiałam te leki brać.Betę możesz
                                                    zrobić w piątek, progesteronu nie robiłam
                                                  • Gość: Aga Re: aga co toba???? IP: *.zabrze.net.pl 25.03.08, 13:02
                                                    Ola, co z Toba się dzieje? NIc sie nie dozywasz?

                                                    Pozdrawiam -Aga
                                                  • Gość: Aga Re: aga co toba???? IP: *.zabrze.net.pl 18.03.08, 19:09
                                                    Dzieki dziewczyny! za tyle miłych słów z Waszej strony.Wy równiez
                                                    niedługo doczekacie sie tych pięknych chwilsmile))ZOBACZYCIE!!!!
                                                    Trzeba sie pomęczyc, ale jak juz dojdziecie do stymulacji,to juz
                                                    pojdzie gładko....
                                                    Zycze Wam wszystkim powodzenia!!!! i dawajcie znac!
                                                  • Gość: amelka Re: aga co toba???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.08, 01:51
                                                    Cześć szczęśliwe przyszłe mamusie!! Czytałam wasza historie z
                                                    zapartym tchem przez ostatnia godzine i poryczałam się....Ja jestem
                                                    w trakcie juz długiej drogi starań o dzidziusia i właśnie miałam
                                                    zamiar dzwonić do prowity umówić się na pierwsza wizytę i jeszcze
                                                    przed godziną miałam wątpliwości(dwa i pół roku "leczyłam się" w
                                                    Bytomiu bez efektu)Wasza historia przekonała mnie aby jednak zaufac
                                                    dr Mańce... Mam nadzieję że doczekam się tego co Wy... trzymajcie
                                                    kciuki!!
                                                  • Gość: Aga Re: aga co toba???? IP: *.zabrze.net.pl 20.03.08, 08:31
                                                    Witaj Amelko,wiem ze sie fajnie kogoś pociesza....ja cały czas
                                                    drżę,ale mam nadzieje,że bedzie dobrze,ale i Tobie sie uda.We wtorek
                                                    mam wizytę. Wiem co czujesz, mimo że o Bytomiu mówi sie,że pracuja
                                                    tam najlepsi lekarze, Dr Mańka równiez pracuje w Bytomiu i w
                                                    gabinecie u Dc Zamłyńskiego.Ja nie wiem od czego to zalezy.Dr Mańka
                                                    zaczał prowadzic mnie w Provicie od samego początku i ani razu nie
                                                    trafiłam tam w inne ręce.To wszystko Amelko kwestia nie wiem
                                                    zczęścia i rekach Boga. Ja wierze ,że Ci sie uda, musisz w to mocno
                                                    wierzyc, choc chwile załamania maiłam sama,ale dr Mańka jest tak
                                                    serdeczny i tak ciepły,ze mu od razu zawierzysz i podchodzi do
                                                    pacjenta z sercem.On jeśli chodzi o mnie, dobrał mi super leki, no i
                                                    potem ten cud, mój jajnik zareagował na stymulacje a teraz kolejnysmile
                                                    ja sie boje cały czas,ale jestem pozytywnej mysli.Co ma byc to i tak
                                                    człowiek tego nie uniknie.DZwon do Provity i zapisz sie do
                                                    drMańki,choc podobno tam wszyscy są dobrzy.Ja akurat do końca zycia
                                                    nie zapomne dr Mańki i będę zwsze jego polecac.Zycze Ci z całego
                                                    seca Amelko,aby Wam sie udało i wierze,że w Provicie sie uda.A co
                                                    dokładnie Ci dolega, jesli moge spytac?
                                                    Pozdrawiam Cie srdecznie i trzymam kciuki.
                                                  • Gość: Amelka Re: aga co toba???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.08, 13:53
                                                    Cześć Aga dzieki za słowa otuchy... Teraz właśnie jestem w głebokiej
                                                    rozterce i mam tzw. "doła". Strasznie odczuwam upływający czas,
                                                    kazdy dzień wydaje mi się zmarnowany( jestem juz niestety po
                                                    trzydziestce)W mojej historii nie wiem dlaczego nieustannie
                                                    towarzyszy mi przedziwny pech, nie miałam szczęścia do lekarzy i
                                                    strasznie ciężko zaufać mi kolejnemu...Przez pierwszego, który nie
                                                    wykrył u mnie ciąży pozamacicznej, pomimo,że leżałam pod jego okiem
                                                    w szpitalu, straciłam jeden jajowód zmniejszając tym samym szanse
                                                    zajścia w ciąże o 50%..Potem kolejny etap w Bytomiu u dr Horaka,
                                                    któremu, miałam wrażenie, czas nie ma większego znaczenia. Miałam
                                                    oczywiście rozmaite drogie badania, laporoskopię, u męża tez coś tam
                                                    wyszło i tak leciał miesiąc za miesiącem i nic. Nabijaliśmy
                                                    kieszenie kolejnym"specjalistom"(słynna pani bakteriolog, urolog).
                                                    Zupełnie przez przypadek inny lekarz wykrył u mnie chorobę tarczycy,
                                                    gdzie wcześniej nikt na to mnie nie badał...Także "leczymy" się już
                                                    prawie trzy lata i nawet nie miałam inseminacji...A moja psychika
                                                    juz na prawde nie jest za dobra..Mam pytanie czy dr Mańka zaczyna
                                                    stymulacje od clostribegytu? Zażywałam już dwukrotnie w swojej
                                                    przeszłości ten lek i w ogóle na mnie nie działał, a lekarz u
                                                    którego aktualnie się leczę znowu chce mi go zastosować, a ja już
                                                    nie chcę kolejnych straconych miesięcy.Pozdrowionka
                                                  • Gość: Aga Re: aga co toba???? IP: *.zabrze.net.pl 20.03.08, 16:56
                                                    Amelko,najpierw zaczęłam od Diphereliny, podawałm sobie ja chyba
                                                    prez 10 lub wiecej dni, juz nie pamietam, potem przy tej konkretnej
                                                    stymulacji, dalej była dipherelina,ale pół ampułki i Fostinum i
                                                    Menupor w podwójnych dawkach.Jak czytałas moja historie,to wiesz,ze
                                                    ja mam problemy z torbielami.O Horaku słyszałam bardzo dobre
                                                    opinie,sama chciałam sie do niego wybrac, ale potem skierowano mnie
                                                    do Provity i nie żałuje.Ja sama sie zesmuciłam,jak czytam co
                                                    piszesz,ale nie martw sie wiekiem,ja mam 30 a wzasadzie za pare
                                                    miesiecy 31.Zdaje sobie sprawę ile Was to kosztowało zdrowia i
                                                    pieniędzy,skąd to brać. Nas jak policzyliśmy to wyniosło jakieś
                                                    ok.13.000zł, to wszystko zależy jak się kobieta stymuluje.Jak bardzo
                                                    chciałabym Cie pocieszyć i dać wiare,że na pewno sie uda.Wiem jak to
                                                    boli,ale nie mozesz sie załamywać.W Provicie naparwde są wysmienici
                                                    specjaliści.Ja nie wiem czemu,ale dr MAńce zaufałam od momentu kiedy
                                                    go po raz pierwszy zobaczyłam,musiałam zaufac, mimo ze byłam
                                                    strasznie załamana i zrażona do lekarzy,ale zaryzykowałam i sie nie
                                                    zwiodłam.Ten lekarz popdchodzi do pacjenta z sercem!!! a od żadnego
                                                    lekarza nie zależy to czy sie kobiecie uda zajść w ciąże, bo tak
                                                    naparwde duzo zalezy od naszych organizmów.DZwoń do provity i umów
                                                    się.Nie poddawaj sie, ja walczyłam stosunkowo krótko,,ale weim co
                                                    przezywasz.Prosze, głowa do góry, w ręke telefon i wizyta u dr Mańki.
                                                    A jestem pewna, ze jak wrócisz po wizycie,to zasiądziesz do
                                                    komputerka i odpiszesz mi,ze na[parwde gość jest bardzo konkretny i
                                                    nie owija w bawełne. On mi prosto z mostu powiedział delikatnie,ze
                                                    myslał,ze ja sie bede źle stym,ulowac,a tu nagle taki cud nastapił i
                                                    lewy jajnik nawet lepiej sie stymulował o dtego zdrowego. Pozdrawiam
                                                    gorąco i dzwon do Provity.
                                                  • Gość: Amelka Re: aga co toba???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.08, 20:36
                                                    Dzieki za Twoje wsparcie Agnieszko, brakowało mi właśnie takiego
                                                    kontaktu z kimś, kto ma podobne problemy. Wczesnie jakoś omijałam
                                                    internet bo mysłałam, że czytanie na te tematy jeszcze bardziej mnie
                                                    dobija..Teraz wiem, że byłam w błedzie..Dzwoniłam dzisiaj do provity
                                                    i niestety nie zapisują jeszcze na wizyty do dr Mańki, mam dopiero
                                                    dzwonić w pierwszym tygodniu kwietnia i zapiszą mnie dopiero na
                                                    maj...Nie wiem co mam robić bo od następnego cyklu mam znowu zażywać
                                                    clostrybegyt. U mnie jeszcze dochodzi sprawa tarczycy mam
                                                    przeciwciała, które ja zwalczają, teraz dopiero wyszło a wywołana
                                                    pani endokrynolog tego nie wykryła i znowu straciłam pół roku...Nie
                                                    wiem czy szukac endokrynologa czy czekać na wizytę u dr Mańki,
                                                    podobno powinnam brać jakies sterydy. Slyszałam o przypadkach że po
                                                    wzięciu sterydów kilka dziewczyn zaszło w ciąże.. Może wiesz coś na
                                                    ten temat lub ktoś inny kto jest na forum?? Prosze o jakieś rady..
                                                  • bravia1 Re: aga co toba???? 21.03.08, 09:36
                                                    Pozwolisz, że wtrącę:
                                                    Otóż znajdź dobrego endokrynologa, niech unormuje Ci tarczycę. Jak pójdziesz w
                                                    maju do dr. Mańki - będzie wiedział na czym stoi, bo będziesz miała w miarę
                                                    ustawioną tarczycę.
                                                    Ja miałam podobnie jak zaczęłam się leczyć w Provicie (u dr. Kiecki - polecam),
                                                    najpierw ustawić tarczycę u DOBREGO endokrynologa, a potem działać konkretnie.
                                                  • Gość: Aga Re: aga co toba???? IP: *.zabrze.net.pl 21.03.08, 11:19
                                                    Amelko, Bravia 1 ma rację.Musisz znależć dobrego endokrynologa.Nie
                                                    wiem skąd jestes,ja znam dobra pania endokrynolog ale w Tarnowskich
                                                    Górach.Ale to też trudno polecac, nie chciałabym miec potem
                                                    wyrzutów,że poleciłam,a okaże sie,że jestes z niej
                                                    niezadowolona.Wiele własnie przyczyn jest od tarczycy.

                                                    Tak w ogóle Olus, to nie robiłam dzisiaj bety, dla sprawdzenia,bo
                                                    tak zimno na dworze, ze sie boje wychodzić. Nic mi nie dolega złego,
                                                    mam wilczy apetyt tylkosmilewiec moja teściowa powiedziała,ze mam nie
                                                    robic skoro lekarz nie zalecił.Mam byc w domu, nawet w swieta
                                                    nigdzie nie ide. Mamy nasze wszystko przygotuja i swieta sa u nas w
                                                    domkusmile))Wczoraj jakby gardło czułam, ale moze to juz strach powoduje
                                                    sam w sobie,ze boję sie cokolwiek złapacsmilePopukałam prfilaktycznie
                                                    szałwią,bo tak czuje sie dobrze. Wtorek juz niedługo,wiec dowiem sie
                                                    czegos, na spokojnie prozmawiamy z lekarzem.

                                                    Dziewczyny Kochane, Olu !!!

                                                    Zdrowych,Spokojnyh i Wesołych Świat Wielkiej Nocy.
                                                    Dużo szczęścia i radości,
                                                    uśmiechu i wytrwałości
                                                    oraz samych przyjemnych dni w przyszłości !!!
                                                    tego sobie i Wam życzę
                                                    Aga


                                                  • bravia1 Re: aga co toba???? 22.03.08, 10:13
                                                    Dziewczyny, Wy jesteście doświadczone, więc proszę napiszcie jak to jest podczas
                                                    punkcji? Bo dają ogólne znieczulenie, tak? I jajka pobierają
                                                    na fotelu ginekologicznym. To niby co? Uśpią mnie, ja będę nieświadoma i będę
                                                    tak leżeć z nogami w górze przez 20 min ???
                                                    Śmiać mi się chce jak sobie wyobrażam taką scenę: wchodzą te pielęgniarki,
                                                    wychodzą a ja ciągle z tymi nogami w górze smile))))))
                                                    Czy może to tylko głupi jasiek i jak zacznie działać to przechodzę przy pomocy
                                                    pielęgniarki na fotel ginekologiczny? Napiszcie, bo jestem ciekawa wink
                                                  • Gość: Aga Re: aga co toba???? IP: *.zabrze.net.pl 24.03.08, 18:21
                                                    To znieczulenie takie miejscowe, do zyły,krótkie.Po 10-15 minutach
                                                    pomagaja Ci sie przenieśc do pokoju z łóżkami.U mnie było tak,że
                                                    anestazjolog wybudzała mnie,bo jakos dobrze mi sie usneło i ciagle
                                                    mówiła do mnie:budzimy sie i cos tam jeszcze pytała,ale to nie
                                                    trwało długo.To nic nie boli.A nogi masz tak jak na fotelu
                                                    ginekologicznym tylko ten jakby wygodniejszy.Mnie tez ogarniał
                                                    wstyd itd,ale potem przeszło i tlmaczyłam sobie to,ze lekarz nie
                                                    ogląda tylko mnie.To nie jest najmilsze uczucie,lezysz a on ma głowe
                                                    na wysokości .....,ale ja sie tym nie przejmowałam juz kompletnie
                                                    przy transferze.Wtedy są inne ważniejsze emocje.Czy sie uda..Po
                                                    punkcji ppobolewał mnie brzuch trochę, dostałam czopek i mineło
                                                    trochę,ale potem spałam prawei cały dzień.
                                                    Pozdrawiam


                                                    Oluś, a co u Ciebie?
                                                    Nic nie piszesz?
                                                  • bravia1 Re: aga co toba???? 25.03.08, 10:06
                                                    Dzięki Aga smile
                                                    A napisz jeszcze proszę czy do punkcji w Provicie musiałaś przynieść swoją
                                                    koszulkę czy dają jakąś ? Czy nie przykryli Cię żadną chustą póki znieczulenie
                                                    zaczęło działać??? Mąż w tym czasie oddaje nasienie czy tak? Płaciliście po
                                                    transferze czy po punkcji? Miałaś imsi czy icsi? Sorki, że tyle pytam, ale
                                                    wkrótce to przede mną wink

                                                    I jak się czujesz? Masz mdłości? Czy jeszcze żadnych wielkich objawów ciążowych?

                                                    pozdrawiam serdecznie
                                                  • Gość: Aga Re: aga co toba???? IP: *.zabrze.net.pl 25.03.08, 12:09
                                                    Witajsmile
                                                    I do punkcji i do transferu trzeba przyniesc swoja koszulkę i
                                                    kapciuszki,niczym Cie nie przykryją, przykryja kocykiem przy
                                                    transferze,bo po transferku lezysz na fotelu ze złączonymi nogami
                                                    chyba 20 albo 30 minutek.Juz nie pamietam dokładnie, bo wtedy to są
                                                    niesamowite emocje,ale na pewno 20 albo 30 min. Męża wtedy po
                                                    transferze wpuszczaja na tą salę do Ciebie i może być przy Tobie.
                                                    Mój mąz był ze mną .Co do pobrania nasienia,to mojego męża jeszcze
                                                    wezwali zanim zaczęli mi robić punkcję.Ja podchodziłam do IMCI.Ja
                                                    płaciłam w dniu punkcji tylko za punkcję, w dniu transferu za
                                                    transfer+ zarodki które chcesz zamrozić,oczywiście oni Ci sami
                                                    doradzaja, bo jak są słabiutkie to nie ma sensu zamrażać.

                                                    CO do mnie,to dzisiaj mam wizytę u dr. Mańki.
                                                    Czuje sie naparwde bardzo dobrze.Zero super objawów.Zrobiłam jeszcze
                                                    dzisiaj rano bete hcg,wyniki przed lekarzem beda, bo chce lekarzowi
                                                    na bieżąco pokazac bete. Zauwazyłam,ze duzo spie, włsnie po
                                                    sniadaniu o 9.00 usnełam jak mrówka i wstałam teraz.Mniej sie juz
                                                    poce, prawie w ogóle.A i miewam zauwazylam smaczki na
                                                    słodkie ,szczególnie w nocy.Dzisiaj obudzialm sie o 2.00 w nocy i
                                                    zjadłam prawie całą czekoladę, a ja nigdy nie szalałam za słodkim.Na
                                                    czekolady miewałam takie okresy.Zjadłam ja i spankosmile Więcej siusiam
                                                    i chyba piersi robia mi sie nie ,że wieksze, ale takie pełniejsze.
                                                    No i ból w plecach na dole, to zalezy od pory dnia.Mówie CI,jem
                                                    tyle,ze wszyscy oczy robia, mam po prostu apetytsmileMusze z tym
                                                    powalczyc troche, bo bede gruba jak ...a bylam zawsze taka normalna,
                                                    ani chybaani gruba, super sie czułam w swojej skórze.Musze sie z
                                                    ciekawości zważyc, bo czuje ,ze przytyłam z tego jedzenia.

                                                    Pozdrawiamsmile
                                                  • Gość: bravia1 Re: aga co toba???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.08, 14:41
                                                    Dziękuję bardzo za szczegóły smile)
                                                    A możesz napisać ile płaciłaś za punkcję i transfer+mrożenie?
                                                    I jak długo trwała u Ciebie stymulacja, i jak często kazali jeździć na usg
                                                    podczas stymulacji.?
                                                    Fajne, ze nie męczą Cię żadne dolegliwości i masz apetyt wink
                                                    Napisz jak po wizycie wink Trzymajcie się zdrowo smile)
                                                  • Gość: otylla Re: aga co toba???? IP: *.chello.pl 25.03.08, 17:07
                                                    Cześć Dziewczyny! bravia1 kiedy rozpoczynasz stymulację? Zadajesz dokładnie te same pytania, które ja chciałam zadać kiedy doczytam wątek do końcasmile Czyżbyśmy były na podobnym etapie? Ja zaczynam stymulację od 1 kwietnia. To dzień moich urodzin, więc wierzę,że to dobra wróżba! I dołączam do ogólnych zachwytów nad doktorem Mańką, to jest CUDOWNY człowiek!!!!!!!!!!
                                                  • Gość: bravia1 Re: aga co toba???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.08, 18:54
                                                    Otylla:
                                                    jadę 27 marca na usg i hormony, jestem obecnie na dipherelinie. Jak wszystko
                                                    będzie ok to od najbliższego piątku stymulacjasmile
                                                    Ja dopiero niedawno po raz pierwszy miałam kontakt z dr, Mańką. Moim dr.
                                                    prowadzącym jest dr. Kiecka-Również wspaniały człowiek.
                                                  • Gość: otylla Re: aga co toba???? IP: *.chello.pl 25.03.08, 19:52
                                                    bravia1
                                                    Życzę powodzeniasmile Czytając ten wątek mam więcej nadziei, że się uda, tym bardziej,że Provita ma na stronie statystyki i nie wydawały mi się szczególnie wysokie!
                                                  • Gość: Aga Re: aga co toba???? IP: *.zabrze.net.pl 26.03.08, 07:25
                                                    DZiewczyny Kochane,jestem u kresu załamania,pisze do Was choc moję
                                                    powieki sa tak cięzkie ,że ledwo widzę. Moje zarodeczki OBUMARŁY:
                                                    (((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((
                                                    Przed wizyta do dr zrobiam na wszelki wypadek betę, po południu
                                                    wynosiła juz 0.346.Juz widziałam,ze jest źle. Wchodząc do dr, on był
                                                    pewien ,że sie udało, zadowolony, usmiechał sie do nas, ja niestety
                                                    pekłam i podałam mu tylko wyniki. Widziałam,jak było mu
                                                    przykro,wziął mnie na usg,ale tam niestety pozostał tylko mój
                                                    torbiel,który sie nie zmniejszył,ani nie powiekszył. Boże, gdybym
                                                    nie kochała tak bardzo mojego męża i rodziny, chciałabym aby moje
                                                    zycie sie skonczyło.Ile ja jeszcze wytrzymam.I znowu walka,
                                                    czekanie...Mozemy podejsc do kolejnego transferu po 2 moich
                                                    miesiączkach.Ja juz trace nadzieje,że sie uda.Za co Pan Bóg mnie tak
                                                    skarał.....Dostalismy,aby sie jeszcze uspokoic,że wszystko sie
                                                    zrobiło, skierowanie na badania genetyczne, bo wykluczyc,że któres z
                                                    nas jest nisicielem , tzn,że chromosomy sa słabe.Lekarz twierdził,ze
                                                    z tego wszystkiego jest i tak bardzo zadowolony,gdyz w ciązy byłam,
                                                    było zagnieżdżenie,że moja macica przyjęła je,ale były widocznie
                                                    słabe,że obumarły.Teraz czekam na miesiączkę.Ja z całego serducha
                                                    zycze Wam powodzenia.
                                                    Ola, ale mysle o Tobie, napisz kiedys co u Ciebie
                                                    ja zaglądactu będę na pewno.Trzymam za Ciebie i Twoje małe
                                                    fasoleczki kciuki.Pozdrawiam
                                                  • bravia1 Re: aga co toba???? 26.03.08, 09:45
                                                    Boże, Aga jak mi przykro!
                                                    Nie wiem co napisać bo i tak nic Cię nie pocieszy sad(((

                                                    Naprawdę nie wiem...
                                                  • Gość: zoza2 Re: aga co toba???? IP: *.multimo.gtsenergis.pl 26.03.08, 10:25
                                                    Aguś nie wiem co napisać...trzymaj sie kochana
                                                  • Gość: zaczarowana27 Re: aga co toba???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.08, 17:59
                                                    Witam
                                                    Aga bardzo mi przykro wiem co przechodzisz ja właśnie 3 marca
                                                    straciłam 2 dziecko nie chciałam ci wcześniej pisać że przy niskiej
                                                    becie własnie tak jest bo nie chciałam cię denerwować ale mam
                                                    nadzieje że nad nami zaświeci kiedyś słonko....przepraszam ze
                                                    zawracam ci teraz głowe ale powiedz mi jakie badanie chromosomów
                                                    zlecił ci lekarz bo mi włąśnie nie chciał dać bo według niego 2
                                                    poronienia obumarłych ciąż są normą a może zrobiłabym je na własną
                                                    ręke...........prosze o odpowiedz
                                                    Pozdrawiam i tule cię mocno
                                                  • Gość: otylla Re: aga co toba???? IP: *.chello.pl 26.03.08, 18:38
                                                    Aga tak mi przykro... Trzymaj się dziewczyno.
                                                  • Gość: Aga Re: aga co toba???? IP: *.zabrze.net.pl 26.03.08, 19:38
                                                    Powiem tak, nie wiem jakie chromosomy będa badac,ja sie kompletnie
                                                    na tym nie znam.Aby wykluczyc,że jestesmy nosicielami dostalismy
                                                    skierowanie na karotyp,tak nam powiedział,że mamy sie z tym zgłosić
                                                    do kliniki gdzie to robią. Dał nam namiar do Zabrza na
                                                    Traugutta.Podam Ci nr telefonu:032/37-04-106.Robia to z NFZ ,termin
                                                    mamy na 12 maja,bo niestety jest kolejka.Mozna prywatnie,to kosztuje
                                                    500zł,ale na szybko nie jest to nam potzrebne,wiec zaczekamy.Ja dla
                                                    Waszego spokoju wewnętrznego zrobiłabym je na Waszym miejscu,aby
                                                    uspokoic sie wewnetrznie.Teraz czekam na miesiączkę i chyba pomału
                                                    do mnie idzie,bo zaczynam plamić,nie jest to czysta krew,ale zaczyna
                                                    sie chyba.I z jednej strony sie ciesze, bo chce aby mój organizm sie
                                                    oczyścił.A leczysz sie również w Provicie?
                                                    Ja juz sie oswoiłam z tą stratą.Popłakałam sobie cały dzien, potem z
                                                    mężem i mi lepiej.Musze sie wyryczeć,nie potrzebuje pocieszeń,bo one
                                                    mnie tylko dobijają.Ta ogormna porażka musi mnie wzmocnić,by miec
                                                    siłe dalej walczyć, a ja sie nie poddam tak łatwo, choć jest cięzko.
                                                    Bedę walczyc tak długo jak tylko starczy mi sił, pragne miec dziecko
                                                    i dla niego zrobie wszystko.Zobaczysz, uda sie nam,trzeba w to
                                                    mooooocno wierzyć.Ta porażka,choc mam bardzo udany związek małżeński
                                                    czuje że jeszcze bardziej umocniła nas z mężem.Ty jestes młodziutka
                                                    widze po wieku ,a ja mam w tym roku 31 lat i mnie tez goni czas,ale
                                                    coma byc to będzie bez względu na wiek.Teraz czekam na okres a potem
                                                    zmężem zaczynamy współżycie na nowo,moze jakis cud natury sie
                                                    zdarzy, a takie sie tez zdarzają.Ja juz jestem tak
                                                    załamana,zdesperowana, ze chyba zaczynam wierzyc w cuda.Pozdrawiam.
                                                    Codziennie tu zajrze,wiec bedziemy w kontakcie.
                                                  • Gość: zaczarowana27 Re: aga co toba???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.08, 21:24
                                                    Aga nie lecze się w Provicie ale zamierzam może kiedyś w sumie jutro
                                                    mam wizyte i zobacze co mi mój dr powie jak nic już nie zaproponuje
                                                    (bo ja robiłam IUI po 8 zaszłam i poroniłam i po 10 zaszłam i
                                                    poroniłam martwe dziecko) to właśnie do Provity startuje.A
                                                    niezależnie od tego w przyszłym tygodniu składamy wniosek o adopcje:-
                                                    ))))))) 27 liczba w niku to nie mój wiek tylko dzień ślubu a ja mam
                                                    24 lata więc jeszcze młoda ale niestety ta wada chromosomów powoduje
                                                    że trudno donosić jakąkolwiek ciąże znaczy można donosić nie jest
                                                    powiedziane że nie tylko taką która odpowiednio się połączy
                                                    chromosomami i pomoże w ten sposób się dzidzi dobrze
                                                    zainplantować.Ponoć można to leczyć sterydami ale w przypadku
                                                    szczupłych kobiet a ja niestety do takich nie należesad Więc dr
                                                    powiedział że tylko czekanie i nic więcej może się zaimplantować
                                                    poprawnie następna ciąża lub 8 lub rzadna i dlatego postanowiliśmy
                                                    się starać o adopcje.Mimo że jestem młoda i komuś się to może wydać
                                                    dziwne że już adopcja ale ja tak niesamowicie pragne dziecka że
                                                    trudno mi się nawet kontaktować i spotykać z koleżankami które już
                                                    mają dzieci albo są w ciąży nawet szczerych gratulacji nie umiem im
                                                    złożyć.Dziękuje ci za nr telefonu do zabrza napewno skorzystam!!!
                                                    Pozdrawiam i życze szcześcia i wytrwałości w dażeniu do niego
                                                  • Gość: Agnieszka Re: aga co toba???? IP: *.piekary.net 26.03.08, 23:19
                                                    Aga, najważniejsza wiara!! Przykro mi bardzo sad, ale widzę, że
                                                    jesteś silna, no i tak trzymac!! następnym razem będzie lepiej!!
                                                    Pozdrawiam
                                                  • Gość: majka Re: aga co toba???? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.08, 07:30
                                                    Aga, to dziwne, że w Provicie nikt nie kazał wam wcześniej zrobić kariotypu.
                                                    hmm, nam kazał- a chodze do Cholewy D. Kariotyp mozna tez zrobić na ligocie w
                                                    centrum zdrowia dziecka i matki 700 zł od pary, ale w zabrzu chyba są bardziej
                                                    wiarygodne, a moze sie myle.
                                                  • Gość: Aga Re: aga co toba???? IP: *.zabrze.net.pl 28.03.08, 16:22
                                                    Widzisz Maju gdybym wiedziała że coś takiego sie robi, to bym sama
                                                    lekarzowi powiedziała o tym,ale ze nasze zabiegi o dzidziusia w
                                                    Provicie trwaja od grudnia to nie byłam jeszcze tak wtajemniczona w
                                                    to wszystko.Słuchałam sie lekarza któremu zaufałam
                                                    bezgranicznie.Teraz juz jestem mądra, czytam duzo i cóz mi
                                                    pozostało....na dzien dzisiejszy smutek po stracie moich aniołków
                                                    kochanych,choć nie wiem czy zagnieździł sie jeden czy dwa....
                                                    To co dzisiaj przezyłam, to kolejny cios, bo lekarz nie uprzedził
                                                    mnie o fakcie,ze w trakcie miesiączki wydali mi sie to z krwią.Otóz
                                                    wczoraj dostałam miesiączkę....i z jednej strony ucieszyłam sie,że
                                                    oczyści mi sie organizm po tych wszystkich lekach itd..ale od
                                                    południa zaczął pobolewać mnie brzuch jak na miesiączkę,tłumaczyłam
                                                    sobie to ze sa to bóle moze nasilone,bo misiączkę mam jakby nie było
                                                    rozregulowaną.Po 17.00 zaczęłam sie tak trząśc z bólu,ze cos
                                                    niesamowitego, 1-szy raz cos takiego przezyłam, to trwało jakies 30
                                                    min,dokładnie juz nie wiem...Usnełam,jak wziełam sobie tabletke w
                                                    koncu przeciwbólową i ból tez ustawał.Rano wstając do toalety,
                                                    zobaczyłam na podpasce oprócz krwawienia normalnego co jest
                                                    oczywiste podczas miesiączki ujrzałam taką błonę zakrwawioną z dwoma
                                                    jakby rogami jak ma slimak,tak to nazywam rogi, to były takie jakby
                                                    dwie odnózki,trudno opisac.Była wiadomo już zwinieta,ale jak to
                                                    dotknełam to miało to jakies 2cm długości, nie wiem jak na
                                                    szerokośc, bo juz rozwinąc sie nie dało.I widzisz przestrasyzłam
                                                    sie,ale juz normalnie krwawię.Czuje sie dobrze,chodze i jest ok.
                                                    Tłumaczymy to z mężem, ze albo wydaliłam to z organizmu,albo moze
                                                    mój torbiel pękł teraz po okresie, bo w końcu był widoczny ostatnio
                                                    tyle,że nie powiekszyl sie, ani nie zmniejszył. Nie wiem co to mogło
                                                    byc. Za 2 tyg chce jechac do mojego lekarza na usg i opowiem mu o
                                                    wszystkim....
                                                    A TY Maju juz jestes po ,czy dopiero w trakcie przygotowań?
                                                    Pozdrawiam
                                                  • gocha500 Re: aga co toba???? 28.03.08, 18:27
                                                    aga nie wiem co powiedziec!!!!!!!bardzo mi przykro!!!!





                                                    wlasnie tego sie niestety u siebie obawiam!bardzo duzo mysle
                                                    ostatnio o tym imsi czy wogole podchodzic!!boje sie!
                                                  • Gość: zaczarowana27 Re: aga co toba???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.08, 19:12
                                                    Witaj Aga
                                                    To co się przytrafiło tobie to jest normalne ja tak miała też po oby
                                                    2 poronieniach tzn że płód się wydalił 1 raz też nie byłam do końca
                                                    swiadoma ale 2 razem wpadłam w histeryczną rozpacz bo wiedziałma ze
                                                    to dzidzia moja i że musze ja spuścić w kibelku to było
                                                    okropne .....moja była już spora bo ten płód miał ok 7cm długości i
                                                    5 cm szerokości ..........boli na samo wspomnienie. Ja byłam wczoraj
                                                    na wizycie i nie dał mi lekarz na rzadne badania może i dobrze
                                                    chodziło mi najbardziej o te kariotypy ale on mi wytłumaczył ze po
                                                    co je robić skoro i tak nie ma dowodów na to że jakiekolwiek leki
                                                    pomagają na te wady chromosomalne ( podaje się sterydy lub
                                                    salicylany) ale nawet literatura fachowa nie daje 50%skuteczności
                                                    tych leków.....No więc po co to wiedzieć żeby bardziej sie
                                                    denerwować.Trzeba poprostu czekać aż któraś ciąża zaimplantuje się
                                                    prawidłowo czyli płód sam sobie dopasuje chromosomy bez
                                                    wad .....wiec będę czekać na cud a teraz kompletuje papierki do
                                                    OAO...i czekam również na bąbla z serduszka Pozdrawiam
                                                  • Gość: majka Re: aga co toba???? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.08, 06:31
                                                    jestem w trakcie, dopiero 3 dzień biore pigułki antykoncepcyjne. U mnie
                                                    przyczyna leży po stronie męża - azoospermia, ale znaleźli coś w jadrach. Oby na
                                                    tyle by można uzyć. Moja recepta to głęboka wiara, nic wiecej mi nie pozostało.
                                                    Ale bardzo sie boje... pierwszy przewidywalny termin to ok 26 kwietnia. Boje
                                                    się, boje sie tego czekania po na wynik... to chyba najgorsze chwile
                                                  • Gość: otylla Re: aga co toba???? IP: *.chello.pl 29.03.08, 17:28
                                                    Mam pytanie do dziewczyn po IMSI. Możecie mi napisąć od kiedy dostałyście L4? Czy już podczas stymulowania, czy od dnia pnkcji? I na jaki okres czasu dostałyście zwolnienie? To dla mnie bardzo ważne, jestem na Diphereline i już niedługo stymulacja, a czuję,że z pracą będą problemy.
                                                  • Gość: Aga Re: aga co toba???? IP: *.zabrze.net.pl 29.03.08, 20:06
                                                    Ja L4 dostałam od punkcji.Punkcje miałam 2 marca a transfer 5
                                                    marca.Punkcja wypadła akurat w niedziele,ale od Pn czyli od 3 marca
                                                    miałam L4 i najpierw dostałam na 3 tygodnie, a potem jak 25 poszłam
                                                    do lekarza dostałam jeszcze tydzien, bo do 31 marca,czyli w sumie 4
                                                    tygodnie nie ma mnie w pracy.Lekarz chciał dać jeszcze 2 tyg L4,ale
                                                    ja nie chciałam.Wariuje juz ten tydzień a co dopiero jakbym miała
                                                    jeszcze siedziec kolejny.Od wtorku ide juz do pracy i sie bardzo
                                                    cieszę,zajme sie pracą,tym bardziej,ze pracuje w instystucji gdzie
                                                    mam do czynienia z petentami,więc moje mysli mam nadzieję, na 8 h
                                                    odstawie na tor boczny,a czy to sie uda ,czas pokaże.
                                                    Życzę Ci Otyllo powodzenia, pisz co słychać,będę trzymac kciuki.Dużo
                                                    wiary zycze, myśl pozytywnie a przede wszystki zyczę szczęścia!!!!
                                                  • Gość: Aga Re: aga co toba???? IP: *.zabrze.net.pl 29.03.08, 20:32
                                                    Majeczko,wiem że to czekanie najgorsze, ale teraz rozumiem czekacie
                                                    na wyniki męża? Masz racje, ze najlepszą receptą jest wiara, wiara i
                                                    jeszcze raz wiara i nadzieja,że bedzie dobrze.Mysl pozytywnie,to
                                                    duzo daje.W naszej cholernej przypadłości,czyli przeróznych przyczyn
                                                    uniemożliwiających nam zajście w ciążę jedynym lekarstwem jest wiara
                                                    albo czekanie na cud natury,który płata różne niespodzianki.Czasami
                                                    ludzie leczą sie latami,a nagle po tylu latach leczenia zachodza w
                                                    ciąże naturalnie,gdzie lekarze połozyli juz krzyzyk,ze nie ma
                                                    zadnych szans.Ja znam kilka takich autentycznych przypadków.Powiem
                                                    szczerze,ze sama na taki cud liczę.Mimo,ze u mojego męża jest OK,to
                                                    ja mam endometrioże podobno 1-szego stopnia i niedrożne
                                                    jajowody,tzn.jakby jeden,bo w tym drugim jest prześwit.Nie
                                                    proponowano mi ich udrażniania,tylko od razu in vitro.A po in vitro
                                                    udanym,powiedzial lekarz na spokojnie je udrożni,bym spokojnie mogła
                                                    sobie próbowac z mężem naturalnie,ale nie bede juz tak nerwowa,bo
                                                    będe miała juz 1 dziecko.I co, in vitro nieudane,zagnieżdzenie było,
                                                    ciąża była, ale moje aniołki obumarły,nie dały rady ze mna zostac:
                                                    ((I co ja mam teraz robić?Tak sobie róznie myslę,moze mamy z mężem
                                                    normalnie współżyć, a może zdecyduje się na udrażnianie tych
                                                    jajowodów,mam 1000 mysli.Co bedzie jak sie nie uda za 2 -gim
                                                    podejściem?Ja sie załamię,teraz to tak bardzo przezywam, a co bedzie
                                                    potem, jak podane bede miała 3 ostatnie moje zamrozone aniołki. Od
                                                    nowa stymulacja, pakowanie w siebie końskich dawek hormonów, kolejny
                                                    stres i kupa wyrzuconej kasy cięzko zapracowanej albo zdobytej
                                                    dzieki wspaniałym moim Rodzicom.....O adopcji na razie nie mysle,
                                                    choc nie przekreslam jej.Uważam ,ze mając prawie 31 lat mam jeszcze
                                                    jakies szanse na ciąże ,jeżeli wyczerpie wszystkie mozliwości
                                                    leczenia,wtedy zaczne myslec o niej.Wiem,ze musze byc silna i
                                                    będę.Ja tak pragnę tego dziecka,ze tak łatwo nie poddam sie.Oby
                                                    tylko moja torbiel sie nie powiekszyła i modle się oby jajniki mi
                                                    funkcjonowały dobrze .Oby nic innego mi sie jeszcze nie przyplatało
                                                    po tych hormonach.Na razie miesiączkuje,pisałam wyzej o moim
                                                    przezyciu,kiedy moje aniołki ujrzałam na podpasce, a z a 2 tygodnie
                                                    umawiam sie do lekarza na kolejna wizyte, by zobaczył mi na usg moja
                                                    torbiel i ogólnie.Wole ja juz to kontrolować sama, bo potem znowu
                                                    sie okaże ,ze cos nie tak z torbielą alo nie daj boże cos
                                                    innego .Teraz modle sie i prosze oby ten czas zleciał mi szybko do
                                                    nastepnego transferu.12 maja badania genetyczne,tez sie boje,ale
                                                    wykluzam,ze moze cos wyjśc,choc nie ma co wykluczać, tylko trzeba
                                                    czekac.Wykluczyc bedzie mozna, jak beda wyniki i je zobaczymy.
                                                    Pozdrawiam gorąco
                                                  • Gość: Aga Re: aga co toba???? IP: *.zabrze.net.pl 29.03.08, 20:45
                                                    Do Zaczarowana 27,nie wiem jak masz na imie więc operuję nickiem.
                                                    Dziekuje bardzo ,ze mnie uspokoiłas. Jak przeczytałm co napisałas,
                                                    to po prostu łzy same leciały.Moje aniołki poszły do kosza na
                                                    śmiecisad(((((((((((((((( Co do badań genet tez ma ten lekarz racje,
                                                    a leczysz sie w Provicie.Przepraszam, moze juz pytałam,ale z tyloma
                                                    tu dziewczynami pisze, ze rozumiesz mnie.....Ja lecze sie u dr Mańki.
                                                    Słucham sie go, bo w końcu kogo ja mam juz słuchać.Ja pragne tylko
                                                    dziecka, pragne tego szczęćia, cudu,nie wiem juz jak to nazywac....
                                                    Jaki miałas odstep do 2 podejścia?Miałas IMCI?Miałas tak jak ja, ze
                                                    zagnieżdzenie było, ale aniołeczki w któryms tygodniu ciąży obumarły?
                                                    Pozdrawiam gorąco
                                                  • Gość: Aga Re: aga co toba???? IP: *.zabrze.net.pl 29.03.08, 20:50
                                                    Gocha 500, podchodż,jeżeli sumienie Ci mówi ze tak, to nim sie
                                                    kieruj!!! To warte,tylko 1 pytanie,które boli: za którym razem sie
                                                    uda? Trzeba wierzyć,że za 1-szym !!!Może własnie akurat Ty będziesz
                                                    miała to szczęście...tego Ci zycze bardzo serdecznie.
                                                    Zycze powodzenia.
                                                  • Gość: otylla Re: aga co toba???? IP: *.chello.pl 29.03.08, 21:16
                                                    Aga bardzo Ci dziękuję za odpowiedź, przynajmniej wiem czego się spodziewać. Wiesz,śledzę Twoje losy i czytając Twoje ostatnie posty pomyślałam sobie,że ja na Twoim miejscu podeszłabym drugi raz do in vitro. W ten sposób wydaje mi się masz o wiele większe zajście w ciążę niż naturalnie, zwłaszcza przy niedrożnych jajowodach i endometriozie. Poza tym z tego co wiem udrożnione jajowody mają tendencję do ponownego zwężania się. Trzymam kciuki i życzę powodzenie. UDA NAM SIĘ!!!
                                                  • Gość: zaczarowana27 Re: aga co toba???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.08, 23:36
                                                    Witaj Aga ja mam na imię Ewelina nie lecze sie w provicie lecze sie
                                                    w prywatnej klinice położniczo ginekologicznej na ul.Łubinowej w
                                                    katowicach nie robią tam in vitro wiec ja miałam tylko robione IUI
                                                    czyli inseminacje 10 razy pierwsz się udała we wrzesniu 2007 roku
                                                    ale w 4 tygodniu poroniłam nie szukali wtedy przyczyny a 2 teraz w
                                                    lutym 2008 i widziałam ja już nawet moją mała kropeczke na monitorku
                                                    to było w czwartek a w poniedziałaek poroniłam prawdopodobnie martwa
                                                    była kruszynka stwierdzili to po becie bo 1 miałam 17,52 2wynik
                                                    33,20 3 wynik 66,40 4 wynik 96,62 i niby suuuuuper rosła bo o 100%
                                                    co 48h ale zamałae te wartości były i odrazu było podejżenie albo
                                                    martwa ciąża albo pozamaciczna i w zasadzie nie wiem jaka......a ja
                                                    dzisiaj mam dooooooooooooooooła i nie wiem co robić kreciłam się
                                                    cały dzień po domu jak opętana wszystko mi przeszkadzało denerwowało
                                                    i pokłuciłam się jeszcze na dodatek z męzem bllllllllle
                                                    wrrrrrrrr .....zła jestem na cały świat i pytam dlaczego ja dlaczego
                                                    za przeproszeniem krowy co wyżucają dzieci do śmieci morduja gwałcą
                                                    topią mają po tyle cudzików a ja która ma warunki na przjęcie taiego
                                                    maleństwa wielką miłość żeby obdarować nią kruszynke nie
                                                    moge .........Sorki że tak smutno ale naprawde źle mi już na tym
                                                    świecie Pozdrawiam Trzymaj się Aguś i napewno nic ci złego nie
                                                    wyjdzie na tych kariotypach!!!!!
                                                  • Gość: Aga Re: aga co toba???? IP: *.zabrze.net.pl 30.03.08, 09:59
                                                    Ewelinko,wiem co przechodzisz.....sad((( Ja nie podchodziłam tyle
                                                    razy a jestem u kresu załamania,ale tłuke sobie do głowy,ze musze
                                                    byc silna....A czemu nie spróbujecie motody IMCI,moze spróbujcie
                                                    jeszcze tej metody.Ona jak widzisz tez nie daje 100% pewności,ale
                                                    prawie 50%.A reszta to juz szczęscie,które trafi sie Tobie, mnie czy
                                                    innej kobiecie pragnącej dziecka.To wszystko w rekach Boga.Jak ja
                                                    mówie,kazdy ma swój scenariusz juz napisany u góry i jak mamy byc
                                                    matkami to nimi zostaniemy wcześniej czy później. Powiedz mi, na
                                                    adopcje maluszka takiego malutkiego,czeka sie długo?Pytam z
                                                    ciekawości...bo moze i mnie to kiedys zainteresuje....
                                                    Nie smu sie, zobaczysz nad nami kiedys też słoneczko zaświeci i
                                                    podaj ręke mężowi,on tez to przeżywa,tylko w inny sposób.Kochajcie
                                                    sie i szanjcie, w tych chwilach trzeba sie wzajemnie wspierać,kochać.
                                                    Trzymaj sie cieplutko...
                                                  • Gość: ewa Re: aga co toba???? IP: 83.238.23.* 31.03.08, 11:13
                                                    witaj zaczarowana27! możesz napisać jakie koszty ponosisz na
                                                    łubinowej i u którego lekarza się leczysz?
                                                    Ja zapisałam się do Wieczorka ale nie wiem czy on jest dobry od
                                                    spraw niepłodności. Czy badania np hormonów robisz u nich na NFZ czy
                                                    za wszystko płacisz?
                                                    Pozdrawiam, Ewa
                                                  • Gość: Aga Re: aga co toba???? IP: *.zabrze.net.pl 30.03.08, 09:48
                                                    Wiem Otyllo,ze z niedrożnymi jajowoadmi nie ma szans,ale ja juz jak
                                                    nie na cud, to nie wiem na co moge liczyćsad(...chyba tylko na
                                                    szczęscie.Albo sie uda albo nie,mam na mysli in vitro.Ja
                                                    oczywiście,ze podejdę po raz drugi do IMCI,tylko wiesz jak to
                                                    jest.Teraz jest jeszcze większy strach,niestety.Bo mam tylko 3
                                                    zarodki zamrożone,a słyszałam,ze zamrozone są jeszcze słabsze;
                                                    ((((((....choc lekarz powiedzial,ze przy dzisisejszej technice nie
                                                    są słabe.Nie wiadomo komu wierzyć...Tak czy inaczej będę
                                                    podchodziła, sumienie do końca zycia by mi nie pozwoliło życ
                                                    normalnie gdybym miała swiadomośc,że zostały one zniszczone.Poza tym
                                                    zawsze jeszcze jakaś nadzieja,że moze sie uda tym razem....Ale potem
                                                    co dalej.....Znowu od początku?Czy pozostaje dawca? choć nie wiem
                                                    jak się zyje ze swiadomością, ze jestes w ciąży,ale pod serduszkiem
                                                    geny Twój aniołek ma innych ludzi....Ja juz mam dość.Chyba mam
                                                    doła.MOże moja endometrioza w ogóle nie pozwoli,by organizm
                                                    zaakceptował mojego aniołka?Bo akurat przy in vitro jajowody są
                                                    niewazne.A przy endometriozie zarodki slyszałam są słabszesad((......
                                                    Miłej niedzieli.....
                                                    Pozdrawiam
                                                  • Gość: bravia1 Re: aga co toba???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.08, 11:50
                                                    Aguś, a czy w Provicie zamrozili Ci zarodki tą nową metodą ? Bo ponoć jest dużo
                                                    lepsza i daje większe szanse przy rozmrażaniu, że przeżyją (nie robią się
                                                    kryształki wody na zarodkach-czy jakoś tak).
                                                    A co do adopcji to moja koleżanka się stara. Przeszli szereg testów, rozmów,
                                                    wywiadów środowiskowych i powiedzieli, żeby się liczyli z tym, że nawet 2 lata
                                                    można czekać, zwłaszcza, ze oni chcą adoptować malutkie dzieciątko tak do 3 lat.
                                                    Oczywiście może się zdarzyć że ten okres oczekiwania się skróci. Teraz złożyli
                                                    jeszcze jakieś papiery, które roześlą po wszystkich ośrodkach adopcyjnych, żeby
                                                    sprawę przyspieszyć.

                                                    Aga a tak przy okazji tematu L4 - to czy Ty sama poprosiłaś czy oni
                                                    zaproponowali w Provicie? Też mam z tym dylemat, bo wizytę mam w czwartek i to
                                                    będzie 7 dzień stymulacji i nie wiem czy pytać o to L4, bo jak wszystko będzie
                                                    ok to może już w weekend będzie punkcja...
                                                  • Gość: ada32 Re: aga co toba???? IP: *.tktelekom.pl 30.03.08, 12:37
                                                    Witam was wszystkie serdecznie!!!Od dłuższego czasu już czytam to
                                                    forum i im dłużej tym bardziej się boję. Ja mam taki sam problem jak
                                                    Majka czyli azospermia u męża i chciałabym się dowiedzieć Maju czy
                                                    twój mąż miał robioną punkcję czy macie zamrożone plemniczki?Aga
                                                    jeżeli chodzi o kariotyp to ja będę rezygnowała z terminu na 14
                                                    kwietnia na NFZ bo zrobiłam prywatnie to badanie w Zabrzu, będę
                                                    dzwonić w poniedziałek rano więc jeżeli chcesz to możesz się załapac
                                                    na ten termin bo na wynik jak wiesz robiąc badanie na NFZ czeka się
                                                    ok. 1 m-ca
                                                  • Gość: Aga Re: aga co toba???? IP: *.zabrze.net.pl 30.03.08, 16:04
                                                    Boże, Aduś, spadłas mi z nieba chyba.Proszę Cie ogromnie,napisz o
                                                    której bys dzwoniła tam,to ja zaraz tam zadzwonię, bo bardzo by mi
                                                    zależało? A jakie Wam wyszły wniki pytam o te genetyczne włsnie
                                                    badanka?Wiesz, ja chciałam miec te wyniki na maj,ale faktycznie jest
                                                    duzo zapisów.Boże, jakbym sie cieszyła, gdyby sie udało...
                                                    Ogromnie Ci dziekuje....moze sie uda.
                                                  • Gość: ada32 Re: aga co toba???? IP: *.tktelekom.pl 30.03.08, 19:47
                                                    Ja bedę dzwoniła ok 8.15 bo tak nam kazali dzwonić bo pózniej jest
                                                    ciężko z odbieraniem tel przez pielęgniarki, odbierają do ok godz
                                                    9.00. A jeżeli chodzi o wyniki to właśnie jutro się dowiem czy już
                                                    są bo robiliśmy badanie 18 marca a prywatnie się czeka ok
                                                    2tygodni.Powodzeniasmile
                                                  • Gość: zaczarowana27 Re: aga co toba???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.08, 21:13
                                                    Witaj Aguś mi niestety wszyscy odradzają in vitro bo zachodze przez
                                                    IUI i to by była strata pieniążków.Jeśli chodzi o nową metode
                                                    mrożenia bo jeśli taką miałaś robione to jakiś miesiąc temu były juz
                                                    po niej 2 dziwczyny w ciąży jedna poznałam na forum nasz-bocian no i
                                                    ona właśnie mówiła że jak była na kriotransferze to właśnie jej
                                                    mówili że 1 babeczce sie już udało i i teraz jej też więc jest
                                                    ogromna szansa że i Wam się uda czego Wam (Tobie i Mężowi) życze z
                                                    całego serca. A u mnie sytuacja z mężem jest coraz gorsza niestety i
                                                    to bardzo źle myślimy o rozwodzie!!!!!!!!!!!!!!!!!Pozdrawiam
                                                  • Gość: majka Re: aga co toba???? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.08, 09:45
                                                    witaj ada. tak mąż miał biopsje, ale bardziej pod kontem nowotworu bo to lekarz
                                                    podejrzewał. w kazdym razie na wyniku pisało ze zachowana spermatogeneza (chyba
                                                    tak to sie pisze) i ze ilosc dojrzałych plemników znacznie ograniczona. ale nie
                                                    pisało ze ICH NIE MA! wiec bardzo sie boje, ale jestem pełna wiary ze coś
                                                    wyciągną na biopsji juz przy mojej punkcji. lekarz mów ze nie ma sensu teraz
                                                    robic biopsji - bo skoro jest ich mało to marne szanse zeby poi odmrozeniu sie
                                                    nadawały wiec bedą pobierac na swieżo. mąz ma duze FSH 24 sad Ale PLEMNIKI POMIMO
                                                    TEGO W JąDRACH Są!!! Będzie dobrze!!!! wiara czyni cuda!
                                                  • Gość: ada32. Re: aga co toba???? IP: *.tktelekom.pl 31.03.08, 19:43
                                                    Dzięki Maju ja jestem pełna obaw bo nasienie mojego męża też nie
                                                    nadawało się do zamrożenia i boję sie czy znajdą jakieś dobrze
                                                    ruchliwe plemniczki przy mojej punkcji.
                                                  • Gość: ada32 Re: aga co toba???? IP: *.tktelekom.pl 31.03.08, 19:48
                                                    Aga no i co dzwoniłas?Udalo Ci sie?
                                                  • Gość: Aga Re: aga co toba???? IP: *.zabrze.net.pl 31.03.08, 21:37
                                                    Aduś! tak dzwoniłam,dzwoniłam o 8.00.Powidziałam,ze będzie dzwonić
                                                    pani do nich,która będzie rezygnowała z terminu
                                                    14.04.Powiedziała,ze mam zadzwonic jutro o 9.00 ,to mi powie, bo to
                                                    nie od niej zalezy,tylko od szefa laboratorium,czy kogs
                                                    tam....Dziwne,prosiłam,by miała moje nazwisko na uwadze, choc wiem
                                                    ile jest ludzi w kolejce.Jutro sie okaże, ale baardzo dziekuje za
                                                    taki miły gest z twojej strony Aduś.
                                                  • Gość: otylla Re: aga co toba???? IP: *.chello.pl 01.04.08, 08:07
                                                    Właśnie przeżyłam swój pierwszy zastrzyk w brzuchsmile Dobrze,że mój mąż się tego podjął, sama nie dałabym rady! A tak nałożyłam kołdrę na głowę i nie patrzyłam co robismileNie było tak źle, ale przyjemnie też nie!
                                                  • Gość: edyta Re: aga co toba???? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.08, 07:39
                                                    Hej, czy możecie mi powiedzieć szczegóły odnośnie kosztów, tzn, chodzi mi o cene
                                                    leków, w cenniku provity pisze 2500-3500, czy rzeczywiście tyle wychodzi - od
                                                    czego to zależy. wiem ze pierwsze 21 dni pigułki antykoncepcyne, a jak to jest z
                                                    nastepnymi lekami? co, ile, gdzie najlepiej kupić? prosze napiszcie. czy to
                                                    znaczy ze te zastrzyki które sie bierze przez 10 dni tyle kosztują? z góry dziękuje
                                                  • Gość: otylla Re: aga co toba???? IP: *.chello.pl 03.04.08, 08:52
                                                    Witaj Edyta! To raczej następne zastrzyki są tak drogie. Ja dostałam pierwszych 9 sztuk Diphereline i kosztowało mnie to chyba 270zł. I nie musisz nigdzie biegać i ich kupować. Provita dba o pacjentki i ma je na miejscu. Wydaje je recepcjonistka i robi krótkie przeszkolenie jak je samemu zrobić.
                                                  • Gość: bravia1 Re: aga co toba???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.08, 17:29
                                                    Tak, Edytko trzeba się liczyć z kosztem stymulacji ok 3000.
                                                    Ja stymuluję się od 28 marca, dziś dostałam kolejną porcję zastrzyków i wydałam
                                                    na leki ok 2900.
                                                    Leki dostaniesz w recepcji. Te na receptę kup najlepiej na dole w aptece,
                                                    podobnie jak igły i strzykawki.

                                                    Dziewczyny brała z Was któraś Luweris?
                                                  • Gość: Aga Re: aga co toba???? IP: *.zabrze.net.pl 03.04.08, 19:41
                                                    Olu,co u Ciebie?Jak sie czujesz? ja juz chodze do pracy.Dochodze do
                                                    siebie i wierze dalej ,ze sie uda,choc cięzko....
                                                  • Gość: zoza2 Re: aga co toba???? IP: *.multimo.gtsenergis.pl 04.04.08, 12:25
                                                    No jakoś funkcjonuję choć każdy dzień jest ciężki.Mdłości nadal są i wymioty
                                                    też,zaliczyłam też niewielką infekcje grzybiczą - no takie uroki tego
                                                    stanu.Myślałam że w tym tygodniu już coś się zacznie poprawiać bo to 11 tydz.,
                                                    ale nie jest wcale lepiej.Dobrze że już dochodzisz do siebie-czas koi rany.
                                                    Musisz wierzyć ze się uda następnym razem i walczyć do końca.Teraz ciesz się
                                                    wiosną i pamiętaj ze masz wokół siebie osoby które cię kochają i wspierają.
                                                  • Gość: Aga Re: aga co toba???? IP: *.zabrze.net.pl 05.04.08, 17:44
                                                    Oluś, ciesze że wszystko w porządku u Ciebie!!! musisz znieść te złe
                                                    samopoczucie jakos,ale jaka masz piekną swiadomość,że nosisz pod
                                                    serduszkiem 2 aniołki....Bardzo sie cieszę i nie wiesz jak bardzo Ci
                                                    zazdroszczę....ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu.Olus, a powiedz
                                                    mi,to było Twoje 1-sze udane podjeście?Czy wczesniej podchodziłas
                                                    jeszcze do np. inseminacji czy innych...?
                                                    Pozdrawiam Cie cieplutko i twoje 2 aniołki i cały czas trzymam
                                                    kciuki za Was

                                                    Dziewczyny!!!
                                                    Prosze o pomoc i odpiszcie mi, bo ja sie troche martwie moim
                                                    okresem...sad
                                                    We wtorek czyli 25.03 wiadomo było,ze ciąża była obumarła, w
                                                    czwartek poroniłam,miałam krwawienie normalne, czasami taka brudna
                                                    krew, w nastepny poniedziałek, czyli był to 5 dzien , nie miałam juz
                                                    nic a we wtorek ponowiło sie, ale nie jest to juz takie typowe
                                                    krwawienie,tylko jakby takie krwawienie jak po punkcji, czyli takie
                                                    różowe jakby i mam je do dzisiaj.. Czy któraś z Was miała podobnie
                                                    po poronieniu in vitro?Nie wiem,czy mam zgłosic sie z tym do
                                                    lekarza, czy po prostu mój organizm nadal sie jeszcze czyści...
                                                    Proszę, błagam odpiszcie
                                                  • Gość: zaczarowana27 Re: aga co toba???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.08, 22:18
                                                    Witaj Aga to co opisujesz to normalne ja tak też miałam krwawiłam 7
                                                    dni po poronieniu dzień przerwy i znów się zaczeło delikatnae
                                                    plamienie które było co 2 dni i jak byłam mostatnio u dr to
                                                    powiedział właśnie ze to normalne i że takie właśnie różne rzeczy
                                                    mogą sie jeszcze przez jakiś czas dziać!!!!! I poprostu tak jak by
                                                    to się nie pojawiło zaczełabym już znów stymulacje do IUI ale w
                                                    zwiazku z tymi plamieniami jeszcze misiąc kazałm mi odczekać i
                                                    przeprowadził cykl szucznie dla jajników a naturalnie dla
                                                    przysadki.Czyli mam luteine 4xdziennie a przysadka blokuje
                                                    wydzielanie hormonu który blokuje się w czasie ciąży więc chciał dr
                                                    żeby ona naturalnie wróciła do działania przed ciążowego. Więc Aguś
                                                    nie musisz się niepokoić. Pozdrawiam Ewelina
                                                  • Gość: zoza2 Re: aga co toba???? IP: *.multimo.gtsenergis.pl 06.04.08, 11:53
                                                    Aga, wcześniej miałam 2 inseminacje u zamłyńskiego
                                                  • Gość: otylla Re: aga co toba???? IP: *.chello.pl 07.04.08, 21:41
                                                    bravia1 wiesz może już kiedy masz punkcję?
                                                  • bravia1 Otylla! 08.04.08, 08:45
                                                    Punkcję miałam wczoraj smile Wyciągnęli 11 jajek, ale 3 od razu skreślili, gdyż
                                                    były niedojrzałe. Dziś, o 10.00 mam dzwonić do laboratorium ile się zapłodniło.
                                                    Cała drże sad
                                                    Podczas całej punkcji najprzyjemniejszą częścią był oczywiście odlot po narkozie big_grin
                                                    Gorzej jak zaczął brzuch potem boleć. Jak próbowałam wstać z tego fotela, na
                                                    którym mi pobierali jajka to buchnęła krew i lekarz coś jeszcze mocno naciskał
                                                    "w środku" i mnie tak bolało, że chodzę w pół zgięta.
                                                    Przeraziła mnie ilość tabletek jakie mam zażywać dziennie :
                                                    8 x luteina, Estrofem, Zinnat, Fraxiparine (zastrzyki), Encorton, Diclofenac-to
                                                    jakby bolało i mam wziąć przed transferem no i do tego moje witaminy, Folik i
                                                    tabletki na tarczycę-masakra!!!
                                                    Dostałam L4 do ewentualnego testowania, więc oddaję się błogiemu leniuchowaniu...
                                                    Jestem pod wrażeniem Pani anestezjolog w Provicie i położnej. (pielęgniarki)
                                                    naprawdę wspaniałe, serdeczne kobiety!
                                                    Punkcję robił dr. K i być może na transfer, w czwartek, też załapię się do niego smile)
                                                    A jak u Ciebie??
                                                  • bravia1 Re: Otylla! 08.04.08, 08:46
                                                    To chyba Twój 8 dzień stymulacji, więc jesteś już tuż tuż przed punkcją???
                                                  • bravia1 Re: Otylla! 08.04.08, 09:59
                                                    Dziewczyny kochane!
                                                    Zapłodniło się 5 jejeczek M2 (co to znaczy???- to M2??)
                                                    Jutro mają dzwonić jak się dzielą.
                                                    Trochę mi ulżyło wink
                                                  • Gość: otylla Re: Otylla! IP: *.chello.pl 08.04.08, 17:27
                                                    bravia1 nie wiem co znaczy M2, ale super,że masz 5 zapłodnionych jajeczek!! Teraz tylko transfer i chyba najgorsze, czekanie... A co u mnie? Nie wiemsmile Masz rację 8 dzień biorę depharalgine, ale to chyba nie jest ta właściwa stymulacja? Zapłaciłam tylko 270zł, a każda z Was pisze o lekach za kilka tysięcy? Już sama nie wiem co dalej,pogubiłam się, na szczęście jutro mam badanie estradiolu i wizytę w klinice, będę trochę mądrzejsza:-. bravia1 mam jeszcze pytanie odnośnie punkcji, chciałabym wiedzieć ile czasu po zabiegu musiałaś leżeć w klinice? Jak się wogóle czujesz?
                                                  • Gość: bravia1 Re: Otylla! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.08, 19:12
                                                    A więc dowiedziałam się, ze MII to dojrzałe oocyty, więc jest ok smile
                                                    Ja Diphereline brałam przez 11 dni. Potem jest właściwa stymulacja, czyli w
                                                    dalszym ciągu Dipherelina + ja miałam Gonal F , Encorton, potem jeszcze 2 inne
                                                    zastrzyki, kolejny przed punkcją.Ale pytać pewnie będziesz na bieżąco smile Służę
                                                    pomocą smile
                                                    Za te leki do właściwej stymulacji zapłacisz wkrótce ok 2-3 tys. Zależy jak się
                                                    będziesz stymulować.
                                                    Co do punkcji to po narkozie wybudzają cie za jakieś 15-20 min. i potem leżysz w
                                                    pokoju obok gabinetu. Lekarz mówi, ze każdy reaguje na narkozę inaczej. Miałaś
                                                    już kiedyś?
                                                    Ze mną był mąż, ciągle mówił do mnie, otworzył okno, pomógł wstać i po
                                                    wybudzeniu jakieś 30 min. weszliśmy do lekarza zapytać co i jak smile
                                                    A obok mnie na przykład leżała dziewczyna, która przyszła przede mną i ciągle
                                                    spała, nawet jak wychodziłam. Była sama i nikt jej nie przeszkadzał smile) Położna
                                                    mówiła, żeby spała ile chce.
                                                    Ja spałam podczas powrotu do domu i po południu w ten sam dzień. No i całą noc.
                                                    Dziś leże w łóżku cały dzień. Pobolewa mnie trochę brzuch, ale da się przeżyć.
                                                    Nie jest to wszystko takie straszne smile Gorsze będzie - jak piszesz - czekanie po
                                                    transferze smile
                                                    Pytaj śmiało smile) Pomogę miarę możliwości smile
                                                  • Gość: otylla Re: Otylla! IP: *.chello.pl 08.04.08, 19:54
                                                    bravia1
                                                    Bardzo dziękuję za wyczerpującą odpowiedźsmile Jak to dobrze porozmawiać z kimś kto to wszystko rozumie. Wiesz,że moja przyjaciółka, której niedawno powiedziałam o leczeniu w klinice, nawet nie wiedziało na czym polega in vitro? Mam jeszcze takie pytanie ile czasu minęło od pierwszego zastrzyku Diphereline do punkcji? Wiem,że u każdej kobiety to trochę inaczej wygląda, ale jestem po prostu ciekawa jak było u Ciebie?
                                                    bravia1 miałam już kiedyś narkozę, jestem po dwóch operacjach nie związanych z leczeniem niepłodności, zniosłam je znakomicie, nawet spać mi się po nich nie chciało i czułam się dobrze. A tak wogóle to nie mogę doczekać się jutrzejszej wizyty, chciałabym żeby się coś ruszyło wreszcie!
                                                  • Gość: bravia1 Re: Otylla! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.08, 21:04
                                                    Daj znać koniecznie jutro co i jak smile
                                                    Jak pisałam Diphereline brałam przez 11 dni, w dniu 12 doszły leki do właściwej
                                                    stymulacji i tak przez 8 dni. w 9 jeszcze tylko Dipherelina i zastrzyk przed
                                                    punkcją, która przypadła za 2 dni. Ech, namieszałam trochę smile W każdym bądź
                                                    razie od 1 zastrzyku do punkcji u mnie 22 dni smile
                                                    No i pewnie narkoze świetnie zniesieszsmile
                                                  • Gość: otylla Re: Otylla! IP: *.chello.pl 08.04.08, 21:48
                                                    Bardzo dziękuję Ci za odpowiedź. Teraz przynajmniej mam jakieś pojęcie o stymulacji. Odezwę się jutro. Kasia
                                                  • bravia1 Re: Otylla! 09.04.08, 09:42
                                                    Czekam na wieści Kasiu smile
                                                  • Gość: otylla Re: Otylla! IP: *.chello.pl 10.04.08, 07:48
                                                    bravia1
                                                    Cześćsmile Nie miałam już siły wczoraj pisać, w sumie wczorajsza wyprawa do kliniki zajęła na 5 godzin, w domu byliśmy dopiero przed dwudziestą. Co robiłaś w czasie tego dwugodzinnego oczekiwania na wyniki? My poszliśmy do Silesii na zakupy, za tydzień pójdziemy do kina. Dobrze, że ta klinika jest w takim rozrywkowym miejscusmile
                                                    Wyniki estradiolu miałam dobre, teraz mam brać przez 6 dni rano Diphereline po pół ampułki, a wieczorem 2 ampułki Fostimonu i jedną Menopuru. Do tego 2 razy dziennie Encorton. Lekarz przepisał mi leki na 6 dni, ale mówi,że ta stymulacja trwa zwykle 10 dni. Może punkcja wypadnie mi w niedzielę? Chciałabym, bo wtedy pewnie jest spokój w klinice. Wczoraj był straszny młyn, przyjmowało 3 lekarzy równocześnie, mnóstwo pacjentek było. Oczywiście na wizytę czekałam godzinę, nie cierpię tych opóżnień, no ale pewnie trudno tak poumawiać wszystkich na konkretną godzinę.
                                                    A co u Ciebie? Jak się czujesz? Transfer już blisko, prawda?
                                                  • Gość: bravia1 Re: Otylla! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.08, 08:01
                                                    No wreszcie jesteś smile))
                                                    Ja nie śpię od 05:30 chyba z nerwów, bo dziś o 11 transfer smile
                                                    Mam stracha, że hej. Ale na szczęście jak wczoraj dzwonili z kliniki to się
                                                    okazało że wszystkie 5 komórek się ładnie dzieli. Zobaczymy już za 3 h jak
                                                    przetrwały noc.
                                                    Mam o 9 wziąć czopek przeciwbólowy i prawie o tej samej porze 4 tabletki luteiny
                                                    dopochwowo (jak co dzień), więc będę wypchana z każdej stronysmile))))))))
                                                    No ale...nie mogę się doczekać 11.00...

                                                    My w ciągu tych 2 godz. czekania na wynik też włóczyliśmy się po Silesii -
                                                    dzięki Bogu, że tam jest bo można by zwariować smile Tylko, że przydałoby się tam
                                                    jechać z workiem pieniędzy wink
                                                    No to masz już właściwą stymulację smile Super! Teraz szybko zleci.
                                                    A w niedzielę tak, jest spokój w klinice, podobnie jak w sobotę. Przynajmniej ja
                                                    trafiałam na absolutną ciszę. A jak byłam na usg w sobotę ok 12:30 to nie było
                                                    zupełnie nikogo. Chyba po raz pierwszysmile)
                                                    A te opóźnienia to dla mnie koszmarsad Ja jeszcze usiedzę, ale mój M to białej
                                                    gorączki dostaje. Dobrze, że można chociaż poczytać i pooglądać tv.
                                                    Trzymam za Ciebie kciuczkismile Będzie dobrze smile Byle do przodu smile))
                                                  • Gość: otylla Re: Otylla! IP: *.chello.pl 10.04.08, 08:49
                                                    No co Ty? Nie denerwuj się, przecież transfer to sama przyjemnośćsmileBędzie dobrze i niedługo będziesz testowałasmile
                                                    A to prawda,że do Silesii to z workiem pieniędzy trzeba jechać, ale widzisz niedawno miałam urodziny i dostałam trochę kasy, więc pojechałam je wydać tam właśnie. I wyobraź sobie,że nic nie kupiłam, no bo ubrania...Może za chwilę będę gruba? Buty na lato? Inne kupiłabym będąc w ciąży (wygodniejsze), inne jak się nie uda (seksowniejszesmile). Tak samo z bielizną.
                                                    Czy możesz zdradzić mi jak masz na imię? Teraz pędzę do pracy, ale po południu czekam na wiadomości od Ciebiesmile Powodzenia!!!
                                                  • bravia1 Re: Otylla! 10.04.08, 14:21
                                                    Kasiu!
                                                    już po wszystkim smile poszło szybko i bez bólu.
                                                    Jestem tylko trochę oszołomiona dedukcją lekarza, otóż:
                                                    uzyskano 5 zarodków: 2x 6A, 5A, 4B, 3B.
                                                    I lekarz podał mi : 6A, 4B, 3B. twierdząc, ze szanse trzeba wyrównać i przy
                                                    nowej metodzie mrożenia, naturalnym endo, bez stymulacji szanse przy 2
                                                    transferze będą naprawdę duże.
                                                    Mówią o tym pierwsze statystyki tej nowej metody mrożenia. Prosił, zeby mu
                                                    zaufać, bo z księżyca tych danych nie biorą. No i w ten sposób niby szanse się
                                                    wyrównały. Nic w końcu już z tego nie wiem.
                                                    Zmartwiła mnie wiadomość, ze nie było zadnego plemnika o dobrej budowiesad
                                                    Wszystkie z jakimiś ubytkamisad No, ale się przecież podzieliły...ech...no i
                                                    zamrożone są 2 ładniusie 6A i 5B
                                                    Spadam do łóżka. Całusy!
                                                    Ps. Obyś podczas następnego wypadu do Silesii kupowała wygodne buty i szersze
                                                    ubrania smile)))
                                                    Sabina
                                                  • Gość: otylla Re: Otylla! IP: *.chello.pl 10.04.08, 18:17
                                                    Sabinko
                                                    Czy ja dobrze rozumiem,że lekarz podał Ci 3 zarodki?? To dlaczego często słyszę,że to błąd w sztuce? W sumie super jakby były trojaczki,cosmile
                                                    A przy transferze mąż był z Tobą? I nie trzeba już w żadną koszulkę się przebierać prawda?
                                                    Teraz sobie odpoczywasz co? To prawda,że trzeba te dwa tygodnie przeleżeć, czy wystarczy po prostu nie szaleć ze sprzątaniem i takie tam? Tak sobie myślę,że jednak skoro lekarze dają zwolnienie to trzeba uważać i się nie przemęczać.
                                                    P.S. Coś mi się zdaje,że pierwsza popędzisz do Silesii po większe rozmiary, czego Ci serdecznie życzęsmile)
                                                  • Gość: otylla Re: Otylla! IP: *.chello.pl 10.04.08, 18:26
                                                    Sabinko wybacz,że Cię tak męczę, ale mam jescze jedno pytanie. Czy przed punkcją trzeba brać zastrzyk domięśniowy? Jeśli tak to czy też brałaś go w domu, czy oddałaś się w ręcę pielęgniarki? Ja wogóle nie jestem w stanie sama się ukłuć, zajmuje się tym mój mąż (nawiasem mówiąc mam wrażenie,że go to kręcismile), ale domięśniowo raczej zrobić sobie nie pozwolę, to jest chyba trudniejsze niż iniekcja podskórna.
                                                  • Gość: bravia1 Re: Otylla! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.08, 19:28
                                                    Ten zastrzyk który się bierze przed punkcją (ok 34 h) też jest podskórnie, jak
                                                    wszystkie inne i do brzucha smile Gotowy roztwór.
                                                    Mój mąż też uwielbia robić zastrzyki smile
                                                  • Gość: bravia1 Re: Otylla! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.08, 19:26
                                                    Kasiu!
                                                    Zawsze mówili o 2 zarodkach, ale tennasz 3 był słabiutki bardzo więc też go
                                                    zapodali.

                                                    mąż był ze mną przed i po transferze. Podczas samego transferu siedział w sali obok.
                                                    Trzeba przynieść tak jak do punkcji koszulę i kapcie, bo leżysz potem 20 min. -
                                                    po transferze.
                                                    Mam zamiar poleżeć 2 dni, a potem bardzo się oszczędzać.Nie szaleć z porządkami
                                                    i takie tam wink
                                                    Miałam leżeć, ale mnie tak tu ciągnie , że nie uleże chyba długo big_grin
                                                  • Gość: otylla Re: Otylla! IP: *.chello.pl 10.04.08, 21:09
                                                    Dzięki Sabinko! No właśnie mnie też tu tak ciągnie, bo bardzo miło się z Tobą rozmawiasmile Co jest z tymi mężczyznami,że lubią nam te zastrzyki robić? Przecież tak logicznie rzecz biorąc skoro nas kochają to robienie nam "krzywdy" nie powinno im sprawiać przyjemnoścismile Żebyś teraz mojego G. widziała! Siedzi sobie i układa ampułki w rządku, obok igły i strzykawki, uśmiecha się pod nosem i czeka na mniesmile
                                                    Dziękuję Ci serdecznie za wszystkie odpowiedzi, idę na kłucie, a Ty wypoczywajsmile
                                                  • bravia1 Re: Otylla! 11.04.08, 10:55
                                                    Sadyści Ci nasi facecismile
                                                    Ja miałam ubaw no i do tej pory mam jak mąż mnie rano budzi ze strzykawką w ręce
                                                    i szatańskim uśmiechem na twarzy smile))

                                                    Ja się dziś Kasiu czuję koszmarnie!
                                                    W nocy przestał działać czopek zapodany przed transferem i chyba ten zastrzyk
                                                    rozluźniający. Zwijam się z bólu brzucha!Najbardziej boli lewy jajnik.
                                                    Kontaktowałam się z lekarzem, kazał wziąć czopek. Do tego zauważyłam na wkładce
                                                    jakieś"farfocle" wymieszane z luteiną i krwią...
                                                    Już nawet wyleżeć nie mogę bo ciągle myślę o najgorszymsad

                                                  • Gość: otylla Re: Otylla! IP: *.chello.pl 11.04.08, 17:35
                                                    Nie myśl Sabinko o najgorszym. Przecież taka punkcja i transfer to poważna ingerencja w organizm i pewnie dlatego masz takie dolegliwości. Dobrze,że ten czopek przeciwbólowy w domu miałaś. Wierzę, że wszystko będzie dobrze, wierzę też,że pozytywne nastawienie i optymistyczne podejście do sprawy ma duże znaczenie. Jak się teraz czujesz, lepiej po czopku?

                                                    Sabinko mnie dzisiaj o piątej rano obudziła myśl,że lekarz przepisał mi za mało zastrzyków. Wstałam, policzyłam i rzeczywiście w środę po południu mam wizytę, a rano miałam wziąć Diphereline, której nie mam. Co robić? Na wizytę chyba nie muszę się zapisywać? Może zadzwonię do rejestracji, żeby te miłe panie skontaktowały się z doktorem? Jak myślisz?
                                                  • Gość: bravia1 Re: Otylla! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.08, 10:22
                                                    Cześć Kasiu smile
                                                    Dziś już o niebo lepiej smile
                                                    Czopki przepisuje lekarz po punkcji, bo trzeba zażyć jak boli, a poza tym 12h i
                                                    2h przed transferem też je trzeba sobie zaaplikować. Więc przydały się jeszcze
                                                    po transferzesmile
                                                    Wstałam już bo mnie boli kręgosłup od tego leżenia big_grin
                                                    Oczywiście nic ciężkiego nie robię... byczę się nadal big_grin
                                                  • Gość: bravia1 Re: Otylla! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.08, 10:28
                                                    Ech, nie doczytałam 2 części Twojego postusmile
                                                    A Ty nie miałaś czasem rozpisanej Diphereliny po połowie? Tzn ja np. brałam
                                                    przez 5 dni całą ampułkę, a przez kolejne 6 dni po 1/2 ampułki.
                                                    I jak masz w środę wizytę to jesteś już na nią umówiona?? Bo trzeba normalnie
                                                    się umawiać. Więc jak nie to dzwoń i powiedz, że chcesz się umówić na usg do
                                                    stymulacji.
                                                    A najlepiej poproś dziewczyn z recepcji o tel. dr. i zadzwoń do niego i powiedz
                                                    co i jaksmile
                                                  • Gość: otylla Re: Otylla! IP: *.chello.pl 12.04.08, 11:09
                                                    Sabinko to było tak,że przez 9 dni brałam po całej ampułce Diphereline, a potem od czwartku do przyszłej środy miałam brać po połowie ampułki. Lekarz powiedział,że to starczy mi do środy rano i na wizytę mam przyjść po południu. Od razu na miejscu na tą środę się umówiłam. Dopiero wczoraj wyliczyłam,że lekarz wypisał mi 3 ampułki i na środę rano już nie starczy.
                                                    Fajnie,że lepiej się już czujesz, teraz tylko odpoczywaj i dawaj się rozpieszczaćsmile
                                                  • bravia1 Re: Otylla! 12.04.08, 11:43
                                                    Acha!
                                                    To może zadzwoń zapytać pielęgniarki, albo poproś o ten nr prywatny do lekarza i
                                                    zapytaj czy stanie się coś jak weźmiesz ten zastrzyk po południu w środę?
                                                    A daleko masz do kliniki?
                                                  • Gość: otylla Re: Otylla! IP: *.chello.pl 12.04.08, 20:48
                                                    Mieszkam w Tychach, więc daleko nie mam, tylko autem nie lubię jeździć, więc postaram się to tak załatwić żeby mąż sam po ten lek pojechał jeśli będzie to konieczne. Będziemy dzwonić w poniedziałek, bo wtedy doktor Mańka przyjmuje cały dzień. Sabinko mogę wiedzieć jak długo staracie się o dziecko? Wiesz w całej tej procedurze in vitro zdarza mi się zapomnieć na chwilę o co w tym wszystkim chodzi. Tylko zastrzyki, leki, zabiegi, wizyty i można się w tym zatracić. I dopiero jak sobie uświadomię,że być może za trzy tygodnie okaże się,że jestem w ciąży to ta myśl mnie w jakimś sensie oszałamia i zaskakuje. Mój mąż nie przyjmuje porażki do wiadomości i już teraz mówi, że skoro ciążę liczy się od pierwszego dnia ostatniej miesiączki to właśnie jesteśmy w drugim tygodniusmile
                                                    P.S. W maju zaczniemy czwarty rok starań (lub starania zakończymysmile) W Provicie leczymy się od września zeszłego roku.
                                                  • Gość: bravia1 Re: Otylla! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.08, 13:47
                                                    Kasiu!
                                                    My do Provity trafiliśmy w listopadzie 2006. W 2007 mieliśmy 3 iui. Lekarz
                                                    proponował 6 ale stwierdziliśmy, że szkoda kasy i czasu. Więc zaczęliśmy
                                                    odkładać na imsi. O dziecko staramy się od ponad 4 lata, więc prawie jak Wy smile
                                                    Chciałabym, żeby to się już skończyło. Mam dość lekarzy, tych prochów, jeżdżenia
                                                    no i ciągłego liczenia żeby nieprzegapić płodnych dni. Też się już zatraciliśmy
                                                    w tym wszystkim.Mój mąż z kolei nie robi sobie dużych nadziei, bo nie chce się
                                                    tak strasznie rozczarować jak po każdej iui. Nie chce też zapeszać- jak mówi, i
                                                    np. mówić że jest nas już więcejsmile)
                                                    Ja jakoś też nie myślę w ten sposób, że jestem w ciąży. Czekam na namacalny
                                                    dowód. Strasznie boję się porażki.
                                                    No,ale łapię się już na tym że czekam na jakikolwiek objaw. Pewnie trochę za
                                                    wcześnie, ale inaczej się chyba nie da.

                                                    Masz razcję zadzwoń do dr. Mańki i podjeźdzcie po receptę.
                                                    Pozdrawiam cieplutkosmile
                                                  • Gość: otylla Re: Otylla! IP: *.chello.pl 14.04.08, 10:15
                                                    Sabinko!
                                                    Mój mąż dzisiaj pojechał po lek i dostał go bez problemu. Nawet z lekarzem nie musiał się widzieć, pani na recepcji po prostu mu wydała.

                                                    Wczoraj byłam u przyjaciółki która ma słodką trzyletnią córeczkę. Po prostu boska jest, ściskała i całowała, pytała nawet kiedy znowu przyjadę się z nią poprzytulaćsmile Wiesz mam 10letniego syna, chciałabym teraz mieć taką słodką córeczkę, a nawet dwie!! smile)

                                                    Sabinko będziesz robiła zwykły test ciążowy czy w laboratorium z krwii?
                                                  • bravia1 Re: Otylla! 15.04.08, 11:01
                                                    To świetnie, ze nie robili problemu z tym lekiem. Ja kurcze też nie wiem co
                                                    zrobić bo mi się kończy luteina, a następne opakowania mam wypisane na recepcie
                                                    z innymi lekami, które być może nie będą mi potrzebne. I nie wiem czy w aptece
                                                    wydadzą mi 1 lek z recepty a pozostałe za tydzień na przykład?

                                                    Masz rację Kasi takie dzieciaczki 2-3 letnie są rozkoszne. Córcia mojej ciotki
                                                    ma właśnie 3 latka i też się tak lubi tulić. Przesłodkasmile
                                                    Na pewno doczekasz się córeczki, zobaczysz smile A Twój syn jak przyszedł na świat
                                                    , jeśli mogę zapytać ? Naturalnie czy już wcześniej miałaś jakieś problemy z
                                                    zajściem w ciąże?
                                                    Powiem Ci że ja marzę o synku smile A najlepiej bliźniakachsmile Ech, pomarzyć zawsze
                                                    można smile
                                                    Chciałam zrobić zwykły test już w najbliższą sobotę, ale wiem, że nie zawsze są
                                                    wiarygodne i niepotrzebnie może wpadłabym w panikę, więc postanowiłam poczekać
                                                    do wtorku i pójść na test z krwi. Wyniki będą dopiero pod wieczór, więc pewnie
                                                    do tego czasu dostanę zawału smile)))
                                                    A jak u Ciebie Kasiu? Jak się czujesz? Wizyta już tuż tuż. Pewnie nie możesz
                                                    się doczekać, co?
                                                  • Gość: otylla Re: Otylla! IP: *.chello.pl 15.04.08, 22:33
                                                    Możesz Sabinko spróbować w aptece wykupić tylko część recepty. Kiedyś kupowałam pigułki antykoncepcyjne i nawet jak były trzy op. wypisane to mogłam kupić jedno, a na resztę dostawałam zastępczą receptę w aptece.

                                                    Mój syn począł się bez najmniejszych problemów już za pierwszym podejściemsmileWiesz miałam wtedy 21 lat, teraz mam 32 i jestem po przejściachsmile Nawet nie przypuszczałam,że tym razem będzie to takie trudne.

                                                    Sabinko wizytę mam już jutro. Masz rację nie mogę się doczekać, a czuję się normalnie. Te zastrzyki jakoś specjalnie na mnie nie wpływają. Nawet owulacji nie czuję. Pewnie jutro dostanę większą dawkę, zobaczymy.

                                                    Co do testu to też uważam, że z krwi jest bardziej wiarygodny. Czy Twoja rodzina wie,że mieliście in vitro? Też czekają na wyniki, czy nic nie mówiliście, zrobicie niespodziankę i tak od razu z bliźniętami wyskoczycie?
                                                    Idę na zastrzyk, to już tyle dni, a ciągle ręce mi się pocą ze stresusmile Napisze jutro jak było w klinice.
                                                    Pozdrawiam Cię gorącosmile
                                                  • bravia1 Re: Otylla! 16.04.08, 10:59
                                                    Pisz Kasiu, koniecznie pisz jak po wizycie smile))

                                                    Jeśli chodzi o rodzinę to najbliższa wie tzn moi rodzice, rodzeństwo, teściowa i
                                                    szwagierka. Wszyscy siedzą jak na szpilkach i nie mogą się doczekać wtorku.
                                                    Siostra męża to tak przeżywa jakby to ona była w ciąży smile)) Dzwoni, pyta jak się
                                                    czuję, jakie objawy no i jak jej mówię dziś że wszystko mi przeszło i już nic
                                                    nie czuję nawet bólu brzucha to mi się poryczła do słuchawki.smile) Ech...

                                                    Masz Kasiu syna, więc i tak masz wielkie szczęście. A poza tym na pewno wkrótce
                                                    doczekasz się upragnionej córci. Ja mam 29 lat i wrażenie, że teraz to moje
                                                    życie tak szybko pędzi, że mam mało czasu ...

                                                    A co do tego, że nic nie czujesz to ja też nic nie czułam podczas stymulacji,
                                                    więc się nie przejmuj, Odczułam za to aż zanadto po punkcji wink
                                                    Czekam na wiadomości smile)
                                                  • Gość: otylla Re: Otylla! IP: *.chello.pl 16.04.08, 19:58
                                                    Już jestem. Było po prostu super. Mało pacjentek, lekarz w dobrym humorze i moje wyniki...Doskonałesmile Estradiol 670, w lewym jajniku 7 jajeczek, w prawym 9 jajeczeksmile Teraz mam wizytę w piątek, a punkcja najprawdopodobniej w niedzielę. Już zaczynam się bać.

                                                    U mnie wiedzą moi rodzice, siostra z mężem i przyjaciółki, teściowie nie wiedzą i nigdy się nie dowiedzą, bo są starej daty i myślę, że mogliby źle traktować moje dzieci w ten sposób poczęte.

                                                    A stymulację dzisiaj poczułam jak wysiadałam z auta to mnie tak w jajniku zakuło,że musiałam uściąść i od tej pory mnie coś jakby ciągnie z dwóch stron. Po oddaniu krwi poszliśmy na "Nie kłam kochanie", okropnie nudny film, nie polecam, nawet w domu na DVDsmile

                                                    Wiem Sabinko,że mam szczęście bo już jedno dziecko mam, ale uwierz wieloletnie starania bolą tak samo czy się już dziecko ma czy nie. Poza tym całe życie marzę o córeczcesmile

                                                    Do wtorku niedaleko, ale Wasze emocje dopiero w weekend sięgną zenitu! Fajnie,że masz taką (oprócz męża oczywiście)osobę, która Cię wspiera i Ci kibicuje. U mnie jest to siostra. A to, że nic nie czujesz nie świadczy jeszcze o niepowodzeniu, czytasz pewnie różne fora i wiesz jak często dziewczyny piszą,że brak objawów to dobry znaksmile Będzie dobrze!
                                                  • Gość: Aga Re: Otylla! IP: *.zabrze.net.pl 16.04.08, 20:19
                                                    Dziewczyny,poradzccie.BŁAGAM!!!!Czeka mnie transfer mrożaczków mam 3
                                                    i 3 będę miała podane. 2 aniołki 6-komórkowe kat Ai B i 1 5-
                                                    komórkowy kategorii B.Nie wiem,czy sa takie super,ale podejdę.Róznie
                                                    pisza o tych kategoriach. Wczesniej miałam ze swiezych I podanO 2
                                                    aniołki 8-komórkowe i sie nie udało.Zagnieżdzenie było,ale
                                                    poroniłam.zoSTAŁY MI TYLKO TE 3.Wczoraj jak byłam na badaniach
                                                    takich kontrolnych lekarz zaproponował juz w kolejnym cyklu transfer
                                                    mrożaczków. A moje przeczucia mówia,ze to za wczęsnie by robic to po
                                                    1 cyklu.Czy któraś może mi doardzic.Co mam robic. Czy mój organizm
                                                    nie powinien troche sie zregenerowac po tym szoku dla organizmu?
                                                  • Gość: bravia1 Re: Otylla! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.08, 20:20
                                                    No to wspaniałe wiadomości Kasiu!!! Supersmile)))
                                                    Ale naprodukowałaś tych jajek, szok smile)) Istna kuta nioska.
                                                    Nie masz się czego bać jeśli chodzi o punkcję, serio smile))
                                                    Jak co to pytaj śmiałosmile

                                                    Właśnie wyciągałam męża na ten film do kina. Ale skoro twierdzisz, że nudny to
                                                    sobie chyba daruję.

                                                    A jakie teraz bierzesz leki? Dali Ci coś dodatkowo?
                                                  • Gość: Agnieszka Re: Aga! IP: *.piekary.net 16.04.08, 22:55
                                                    Aga, jeśli nie czujesz się na siłach to nie ma co gnac do przodu!!
                                                    Decyzja należy tylko i wyłącznie do Ciebie, no i Twojego męża!
                                                    Lekarz zrozumie!! Pozdrawiam gorąco!!

                                                    Dziewczyny, mam jeszcze takie pytanko, szykuję się do IMSI- długi
                                                    prot, powiedzcie mi ile -tak mniej więcej bierze się wyciszacze, a
                                                    później ile trwa stym?? -Wiem, że to jest indywidualna sprawa, ale
                                                    chciała bym zaplanowac urlopik!
                                                    Dzięki z góry informacje
                                                  • Gość: otylla Re: Aga! IP: *.chello.pl 17.04.08, 06:54
                                                    Agnieszko
                                                    Ja miałam 9 dni wyciszanie,a stymulacja wyjdzie mi ok. 8 do 10 dni. Lekarz powiedział mi, że z reguły u wszystkich tak to wygląda.

                                                    Aga
                                                    Jeśli lekarz Ci zaproponował ten cykl to trzeba mu zaufać, wie co mówi. Oczywiście,że decyzja należy do Was, poza tym lekarz ocenia Cię pod względem fizycznym, a nie psychicznym. Musisz się zastanowić czy wolisz zrobić to teraz, czy czekać. Ja zrobiłabym to jak najszybciej, taki mam charaktersmile
                                                  • Gość: otylla Re: bravia1 IP: *.chello.pl 17.04.08, 07:04
                                                    Sabinko kochana. Ty to potrafisz mi humor poprawić! Kura nioska, no, no smile)
                                                    No niby wiem, że nie ma się czego bać jeśli chodzi o punkcję, ale sama wiesz to jednak narkoza. Mam taki charakter, że nie lubię jak się coś dzieje nad czym nie mam kontroli,a tu jestem zdana na obcych w sumie ludzi, brrr...

                                                    Jeśli chodzi o film, to chyba chodzi o to, że ogólnie nie lubię takich "rozwleczonych", niby romantycznych filmów o miłości, na które patrząc, już od pierwszych minut wiesz jakie będzie zakończenie. No i Adamczyk nie jest moim ulubionym aktorem.

                                                    Sabinko jeszcze mam do Ciebie pytań kilka od mojego męża. Pozwolisz? smile
                                                    1. Czy Twój mąż wszedł z Tobą na punkcję od razu, czy pielęgniarka go zawołała jak już było po wszystkim?
                                                    2. Ile mamy wziąć kasy na punkcję i ile na transfer?
                                                    3. Robiliście przelew, czy pojechaliście z grubym portfelem?

                                                    Leki mam te same, dawki też nie zwiększone, bo lekarz powiedział, że pięknie się stymuluję. I tak sobie wczoraj pomyśleliśmy,że skoro tak wszystko pięknie idzie to może się uda...
                                                  • Gość: bravia1 Re: bravia1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.08, 10:19
                                                    Uda się , uda!! Nie widzę inaczej smile)))
                                                    Odnośnie pytań:
                                                    1. Do tej sali na której się leży tuż po punkcji weszliśmy razem. Pielęgniarka
                                                    poprosiła nas oboje. Ja poszłam do toalety się przebrać w koszulę, a mąż czekał
                                                    za drzwiami. Potem przeszłam do sali zabiegowej ( tuż obok), a M został na tej z
                                                    łóżkami. Po punkcji, gdy już leżałam na wyrku poprosili męża, bo musiał wyjść w
                                                    międzyczasie, gdyż przyprowadzono inną dziewczynę z zabiegu. No i siedział cały
                                                    czas przy mnie, tamta laska cały czas spała. Mówił ciągle do mnie , bo mi się
                                                    oczy ciągle zamykały, uchylił okno, żebym szybciej doszła do siebie. Potem
                                                    pomógł się ubrać, pielęgniarka wyciągnęła wenflon i poszliśmy jeszcze do
                                                    gabinetu lekarza.
                                                    Poza tym ciągle przychodzi ta miła pielęgniarka- blondynka i pyta czy wszystko
                                                    ok. Czy trzeba w czymś pomóc itp.
                                                    2. W dniu punkcji zapłaciliśmy po wszystkim 600,- za punkcję, 4800,- za imsi i
                                                    100,- za leki. (bo lekarz przepisze Ci ich całą furę). A w dniu transferu: 600,-
                                                    za transfer i 500,- za mrożenie zarodków.
                                                    Pytaliśmy czy można za wszystko zapłacić już po punkcji, ale nie biorą za
                                                    transfer, skoro go jeszcze nie zrobili. Logiczne. Za mrożenie płaci się 500,- za
                                                    każde 2 zarodki, bo na jednej płytce mrożą po dwa. My nie mamy ich niestety
                                                    więcej sad No więc, jeśli zostaną Wam 4 do mrożenia to musicie adekwatnie
                                                    zapłacić 1000,- za ich mrożenie. No, ale ile ich będzie to już się dowiecie
                                                    przed transferem jak zadzwonią z kliniki.
                                                    3. Pojechaliśmy z grubym portfelem, bo niestety nie wiedziałam, ani nikt nas tam
                                                    nie poinformował, że można zrobić przelew. Nie wiem więc czy przelew należy
                                                    zrobić długo przed punkcją czy wystarczy po transferze. Jeśli chcecie płacić
                                                    przelewem to dopytajcie się dużo wcześniej co i jak.

                                                    Ale się rozpisałam, ufffff smile))
                                                    jak pojedziesz na ostatnie usg przed punkcją to weź o 100,- więcej na zastrzyk,
                                                    który podaje się właśnie przed punkcją. Ja miałam Ovitrelle.
                                                  • Gość: bravia1 Re: Aga! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.08, 10:01
                                                    Agnieszko!
                                                    Ja miałam bardzo podobnie jak pisze Otylla.
                                                    Zdarza się również że sama stymulacja trwa np. 6 dni. Jak i są dziewczyny ,
                                                    które słabo się stymulują i przeciąga się powyżej 11 dni.

                                                    Aga!
                                                    Ja czytałam, ze lepiej odczekać jeden cykl i przystąpić w następnym.
                                                    Ale skoro lekarz twierdzi, że nie ma przeciwwskazań i Wy czujecie się na siłach
                                                    to może tak...
                                                  • Gość: otylla Re: bravia1 IP: *.chello.pl 17.04.08, 18:54
                                                    No dzięki piękne, że tak się rozpisałaśsmile To naprawdę mi pomaga, ja nie lubię obcych miejsc i nie lubię czegoś robić po raz pierwszy, dzięki Tobie Sabinko będę się czuła pewniej!

                                                    I jeszcze jedno pytankosmile Jak już się przebrałaś to co zrobiłaś z ciuchami i butami? W tej łazience zostawiłaś?

                                                    Wiesz co? To mrożenie drogie jest, bo dajmy na to,że wszystkie 16 jajeczek mam w porządku i wszystkie się zapłodnią. Dwa mi podadzą i zostanie 14 za które będziemy musieli zapłacić kupę kasy. Pewnie nie trzeba mrozić wszystkich, ale co, wyrzućić je mają? Tak do WC? No nie wiem, to jakiś koszmar, dla mnie to już są moje dzieci. Pewnie trzeba będzie o tym z lekarzem porozmawiać...

                                                    Jak się czujesz Sabinko, jakieś objawy? smile)
                                                  • bravia1 Re: bravia1 17.04.08, 19:52
                                                    No faktycznie Kasiu z tyloma jajkami to kasy trzeba że szok!!
                                                    Ale pewnie do mrożenia zostawią te najlepsze. No i pewnie nie wszystkie będą
                                                    dojrzałe. zawsze coś odpadasad I same się rozlatują zaraz na początku w tym
                                                    płynie sad Oczywiście u Ciebie może być tak że wszystko będzie ok, czego Ci życzę
                                                    smile) Nie zamartwiaj się na zapas. Wszystkiego się dowiesz przed transferem.
                                                    Będzie dobrze smile

                                                    A ciuchy i buty wzięłam z łazienki i schowałam do szafki, która znajduje się
                                                    obok każdego z łóżek.

                                                    U mnie niestety objawów brak sad Zerosad No i źle mi z tym.
                                                  • Gość: otylla Re: bravia1 IP: *.chello.pl 17.04.08, 20:01
                                                    No to Cię pocieszę Kochana! Jak byłam w ciąży z Moim synkiem to nie miałam najmniejszego objawu, nic, po prostu nic. Zero bólu brzucha, zero powiększonych piersi, ba nawet sławnych żyłek na piersi nie miałamsmile Wiedziałam,że jestem w ciąży jeszcze przed zrobieniem testu, bo tak czułam, ale uwierz mi nie miałam najmniejszych jej oznak. Mówiłam dzisiaj o Tobie mojej siostrze i kazała Ci przekazać,że masz się nie martwić, bo ona też nie miała najmniejszych objawów, a w ciąży jak najbardziej byłasmile

                                                    Dzięki za cierpliwe odpowiedzi na moje głupie pytania. Trzymaj sięsmile))
                                                  • Gość: Aga Re: bravia1 IP: *.zabrze.net.pl 18.04.08, 09:30
                                                    Dziekuje Wam za odpowiedzi!!! Ja bede o 1 cyklu,czyli tym gdzie
                                                    zakonczyło się fiaskiem.Ale chyba podejdę do transferu mrożaczków w
                                                    maju.Ogarnia mnie po prostu strach,ze znowu sie nie uda i może
                                                    dlatego takbym to odciagała.Psychicznie czuje sie dobrze,nie są to
                                                    obawy z mojego złego stanu psychicznego.Fizycznie tez jest ok.Lekarz
                                                    zbadał mnie i powiedział,ze wszystko OK,zadnych torbieli po stymulce
                                                    oprócz tego jednego,który twierdzi,ze nie on mi nie przeszkadza w
                                                    zajściu w ciąże.Jest na lewym jajniku i nic sie nie powiekszył ani
                                                    nie zmniejszył, ma nadal 2 cm.Jak stwierdził,to torbiel w którym
                                                    jest gesta ciecz,moze byc to torbiel w której jest łój,taka gęsta
                                                    ciecz,bo takie tez sa torbiele.Ona byłaby usunieta podczas cesarki
                                                    albo wtedy jak kolejna próba transferu by sie nie powiodła,to pojde
                                                    to usunąc laparoskopią.Mówie Wam, idzie oszaleć. NIby sie cieszę,ale
                                                    boję się kolejnej porażki.Moze to dobrze,jak podejde od razu.W sumie
                                                    bedzie to 1,5 miesiąca od porornienia.Tylko teraz mam zarodki z
                                                    mniejszymi podziałam bo 2 są 6-cio komórkowe i 1 5-cio
                                                    komórkowy.Przedtem miałam 8-mio ,wiec boje sie,ze te są
                                                    słabiutkie.Nie wiem,czy podziały maja znaczenie na zagnieżdżenie
                                                    się.Czy po porstu moze byc nawet zarodek 4-ro komórkowy ale silny i
                                                    sie zagnieździ.
                                                    Piszcie co u wAS, JA CIĄGLE ŚLEDZĘ Wasze losy i jestem z wAMI.
                                                  • Gość: Aga Re: bravia1 IP: *.zabrze.net.pl 18.04.08, 09:39
                                                    dO bRAVIA 1:

                                                    Nie martw sie,ze nie masz zadnych objawów.Ja widzisz niby miałam a
                                                    sie nie udało.To zbyt wczesne na ojawy.Musisz myslec pozytywnie,a to
                                                    juz połowa sukcesu.Ja miałam zagnieżdzenie ,ale nie przeżyły.Ale
                                                    wierze,że w tym chociaż zagnieżdzeniu pomogła mi wiara,ze wierzyłam
                                                    w sukces.Wiem,jaka to niecierpliwość,ale zobaczysz bedzie
                                                    dobrze!!!.Mogłabys mi napisać jakie miałas podane zarodki i jakiej
                                                    klasy? Teraz odpoczywaj, nie przesadzaj z leżeniem,bo podobno to tez
                                                    nie jest dobre.Lezy się wtedy jak ciąża jest zagrozona.Ja wiem,ze
                                                    teraz będę zyła normalnie a nie jak przy 1-szym podejsciu czułam sie
                                                    jakbym zyła w inkubatorze.Poza tym teraz jest juz ładnie a podobno w
                                                    takich własnie miesiącach jak kwiecien, maj czerwiec az do
                                                    pażdziernika najlepiej robic in vitro. Pozdrawiam Cie gorąco i pisz
                                                    co u Ciebie. Trzymam za Ciebie kciuki i wierze,że nosisz juz w sobie
                                                    aniołka albo nawet 2 śliczne aniołeczki.
                                                  • bravia1 Re: bravia1 18.04.08, 11:17
                                                    Aguś!
                                                    Dziękuję za kciukismile
                                                    Za za Ciebie też mocno trzymałam, ale niestety stało się jak się stało. I
                                                    pamiętaj, że nie Tobie pierwszej i nie ostatniej się to przytrafiło. Choć to na
                                                    pewno dla każdej dramat. Ale to jest niestety chyba faktycznie loteria. Czasem
                                                    udaje się tym, którym nie dawano szans. A innym razem największe pewniaki
                                                    odpadają. Nie wiem dlaczego tak się dzieje sad Smutne to ale trzeba iść do
                                                    przodu i szukać siły do dalszej walki. Ty widzę tę siłę masz więc korzystaj smile)
                                                    Nie bój się ponownego rozczarowania, bo kiedyś i tak musisz zabrać swoje dzidzie
                                                    do domku. A im szybciej tym lepiej.
                                                    Ja cały czas wierzyłam, że będzie dobrze u nas. Byłam jak najbardziej pozytywnie
                                                    nastawiona. Ale od bodajże 2 dni jakoś tak przeczuwam, że nic z tego. Nie
                                                    histeryzuję. Czekam do wtorkowej bety.
                                                    Mój mąż jak miał robione badanie nasienia w zeszłym roku to miał to nasienie
                                                    kiepskie, ale miał plemniki o prawidłowej budowie.A podczas imsi okazało się że
                                                    nie było ani jednego dobrego plemnika. Zero. Każdy miał jakieś wgłębienia.
                                                    Zarodki się podzieliły. Podali mi 3: 6a, 4b i 3b. Ten ostatni raczej nie miał
                                                    szans, więc pewnie dlatego mi go od razu dali.
                                                    Zostały zamrożone 6a i 5a. Bo ponoć przy naturalnym endo podczas crio ma się
                                                    większe szanse.
                                                    Niedawno przeczytałam gdzieś wypowiedź pani z lab z Provity, która mówiła, że
                                                    zaden plemnik o nieprawidłowej strukturze nie ma szans. I pewnie dlatego wem że
                                                    lipa. Jak pytałam lekarza o to to mówi, żeby nie myśleć teraz o takich sprawach.
                                                    No ale jak tu nie myśleć???!!!!

                                                    No i tak to u nas wygląda. Chyba nie bardzo kolorowo.
                                                    Ja też się przygotowqłam do imsi niemalże nabożnie. Oszczędzałam się przed i po.
                                                    Leżała. Jadłam określone rzeczy. Nie chodzę do pracy. Nic ciężkiego nie robię.
                                                    Ale za drugim razem już nie będę tak robić . Będę żyła normalnie, bo to
                                                    inkubatoryjne zachowywanie mnie dobija.
                                                    No to se pogadałam smile)))
                                                  • bravia1 Re: bravia1 18.04.08, 10:56
                                                    Ależ Kasiu żadne z Twoich pytań nie było głupie!!!!
                                                    Pytaj śmiałosmile))))

                                                    Podziękuj siostrze. To miłe smile))
                                                    Ale wiesz ja chyba wiem, że się nie udało sad(
                                                    Nie mówię o tym głośno, ale tak myślę.
                                                    Wiem, ze nie powinnam się dołować, ale tak jakoś samo przychodzi.
                                                  • Gość: ada32 Re: bravia1 IP: *.tktelekom.pl 18.04.08, 16:01
                                                    Witam !!! Dziewczyny mam do was pytanko czy podczas brania
                                                    DIPHERELIN 0,1 normalnie dostaje sie miesiączki, bo mnie zaczęło sie
                                                    dzisiaj krwawienie po 5 zastrzyku i nie wiem czy to dobrze czy żle?:-
                                                    (Strasznie sie boje ,bo moze to moj organizm reaguje nie tak jak
                                                    potrzeba?
                                                  • Gość: otylla Re: bravia1 IP: *.chello.pl 18.04.08, 17:07
                                                    ada32
                                                    Wszystko jest w porządku, to po prostu Twoja miesiączka. Ja po Diphereline miałam ją skąpą, ale bardzo długo, jakieś 9 dni.
                                                  • Gość: otylla Re: bravia1 IP: *.chello.pl 18.04.08, 17:13
                                                    Sabinko rozumiem,że tak czujesz, ale masz jeszcze nadzieję? Nie poddałaś się całkowicie? Pomyśl z jakim stresem i z jaką wielką nadzieję, że się jednak udało będziesz odczytywała wynik betysmile)

                                                    Ja mam punkcję w niedzielę rano, dzisiaj dostałam tylko ten zastrzyk za 100zł (zapomniałam nazwy). Żadnej luteiny, żadnych czopków, które Ty miałaś. Dziwne, może po prostu każdy lekarz ma swoje metody i tego się trzymam. Punkcję będzie robił mi inny lekarz bo doktor Mańka ma dyżur w szpitalu.
                                                    Już nie mogę się doczekaćsmile)
                                                  • Gość: otylla Re: bravia1 IP: *.chello.pl 18.04.08, 17:18
                                                    Sabinko przeczytałam jeszcze raz Twój post:

                                                    Niedawno przeczytałam gdzieś wypowiedź pani z lab z Provity, która mówiła, że
                                                    zaden plemnik o nieprawidłowej strukturze nie ma szans. I pewnie dlatego wem że
                                                    lipa. Jak pytałam lekarza o to to mówi, żeby nie myśleć teraz o takich sprawach.
                                                    No ale jak tu nie myśleć???!!!!


                                                    Słuchaj Kochana. Jestem pewna,że skoro lekarze widzieli tą nieprawidłową budowe plemników i jednak zdecydowali się na całą tą procedure to znaczy,że wierzą,że się uda! Bo jeśli nie...Jeśli wypowiedź laborantki z Provity jest prawdziwa, to znaczyłoby to, że Cię oszukali i tylko kasę chcieli wyciągnąć. Wierzysz w to?? Ja absolutnie nie! Więc jeszcze raz, uszy do góry!!!
                                                  • Gość: bravia1 Re: bravia1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.08, 07:18
                                                    A jeśli chodzi o tę wypowiedź tej laborantki: to też staram się tak patrzeć na
                                                    to, że przecież nie robili by tego wszystkiego jakby to nie miało sensu. Ale co
                                                    mieli zrobić jak już mieli te moje komórki? I przypatrywali się tym plemnikom?
                                                    No nic! Tylko je połączyć, bo nie mrożą tam komórek jajowych. Chyba nie mają
                                                    jeszcze tak sprawnej technologii. Czytałam, że tylko 1 ciążę uzyskała klinika
                                                    Novum z zamrożonej komórki jajowej. Plemniki owszem, mrożą a komórki nie.
                                                    Tak więc nie omieszkam zapytać lekarza K. jaki był cel tej procedury skoro jego
                                                    pracownicy się wypowiadają w taki sposób
                                                  • Gość: bravia1 Re: bravia1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.08, 07:12
                                                    Kasiu!
                                                    Bardzo się cieszę, że u Ciebie już punkcja w niedzielę, teraz to będzie już z
                                                    górki smile
                                                    A zastrzyk to pewnie Ovitrelle lub Pregnyl.
                                                    Luteinę, czopki przeciwbólowe i inne tablety i zastrzyki to dostaniesz po
                                                    punkcji, więc na to weż też dodatkową kasę. I wykup sobie te leki w aptece na
                                                    dole od razu, żebyście nie musieli potem nie wiadomo gdzie ich szukać. I jak
                                                    dostaniesz takie zastrzyki jak Fraxiparine to od razu kup sobie do tego igły
                                                    insulinówki z odczepianą igłą, bo w tych zastrzykach są tak tępe, że mój m się
                                                    wkuć nie mógł. Ja też skorzystałam z rady innych dziewczyn i sobie przelewam do
                                                    tych insulinówek.
                                                    A wiesz może jaki lekarz będzie Ci robił punkcję? Zadzwoń zapytać, który ma
                                                    dyżur w niedzielę - ale pewnie Gretka, albo Kiecka.
                                                    Straszne się cieszę i czekam z niecierpliwością na ciąg dalszy smile
                                                    Ps. na innych forach dziewczyny radziły, zeby wziąć sobie też wkładkę albo
                                                    podpaskę, bo może wystąpić krwawienie zaraz po punkcji. U mnie nie wystąpiło smile
                                                  • Gość: otylla Re: bravia1 IP: *.chello.pl 19.04.08, 14:28
                                                    Sabinko Ty moim aniołem jesteś, który mnie przez to wszystko prowadzismile Dziękuję...

                                                    A wiesz, że miałam nadzieję, że zastrzyków już nie będzie? Tak dostałam Ovitrelle i musiałam sama go sobie zrobić!!! To był mój pierwszy raz, zamknęłam oczy i dałam radęsmileInsulinówki jeszcze mam to wykorzystam do tego Fraxiparine.

                                                    Wiesz nie pamiętam dokładnie nazwiska lekarza, ale zrozumiałam...Ogrodnik? Nie wiem, bo już w stresie byłamsmile

                                                    Po punkcji zaprosili nas na śniadanie moja siostra z mężem, ciekawe czy dam radę?
                                                    Jeszcze raz Sabinko dziękuję za wszystkie dobre rady i trzymaj kciuki.
                                                    Kasia.
                                                  • Gość: bravia1 Re: bravia1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.08, 14:47
                                                    Tak, Ogrodnik.
                                                    Nie wiedziałam, że on robi punkcję???
                                                    Życzę Ci Kasiu mnóstwa wiary i uśmiechu na jutro i kolejne dni smile
                                                    No i powodzenia smile))

                                                    A na śniadanko to się chyba nie załapiesz, bo po punkcji(narkozie) nie wolno
                                                    jeść i pić jeszcze przez 2 godz sad
                                                    Ja po dwóch godzinach próbowałam jeść to od razu cofka... Ale pić mogłam na
                                                    szczęście.
                                                    I pamiętaj Kasiu, że musisz być na czczo (również nie pij nic).
                                                    Powodzenia!!! smile)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                                                  • Gość: otylla Re: bravia1 IP: *.chello.pl 19.04.08, 18:25
                                                    Dziękujęsmile))))))
                                                  • Gość: ada32 Re: bravia1 IP: *.tktelekom.pl 19.04.08, 16:26
                                                    Dzięki wielkie Kasiu za odpowiedz, trochę sie uspokoiłam , we wtorek
                                                    mam USG i jak będzie wszystko OK to zaczynam stymulacje
                                                    właściwa.DZIEWCZYNY ŻYCZĘ POWODZENIA!!!!!smile))
                                                  • bravia1 otylla 20.04.08, 11:18
                                                    Trzymam kciuki smile)))) I czekam na wieści smile
                                                  • Gość: otylla Re: otylla IP: *.chello.pl 20.04.08, 17:51
                                                    Już jestem! Dopiero wróciłam do domusmile) Wyjechaliśmy o 8 rano, punkcja była przed dziesiątą, potem pojechaliśmy na zakupy do Tesco, na śniadanie do siostry i potem od razu do Egzotarium w Sosnowcu i na obiad do restauracjismile)
                                                    Jak się Sabinko domyślasz czuję się znakomicie. Punkcja to sama przyjemność, dobrze mi się spało, potem poleżałam 10 minut i weszliśmy do lekarza. Rzeczywiście dostałam kupę lekówi i L4 aż na pełne 3 tygodnie!! Po punkcji trochę bolał mnie brzuch, ale wzięłam Apap i normalnie wogóle nie czuję żebym jakiś zabieg dzisiaj miała. Jeść też mi pani anastezjolog pozwoliła po godzinie (ze względu na moją hipoglikemie), i nie było mi niedobrze po soku pomarańczowym i drożdżówce. Tak sobie myślę,że niepotrzebny ten stres był, no ale jak się nie wie czego się spodziewać...
                                                    Jajeczek mamy 7, jutro mamy dzwonić sprawdzić jak się zachowują.
                                                    Dzięki za radę dotyczącą leku, kupiliśmy insulinówki i znowu kłucie.
                                                    Sabinko jak się czujesz, weekend Ci się pewnie dłużył przez to czekanie na wtorek?
                                                  • Gość: bravia1 Re: otylla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.08, 19:54
                                                    No to świetnie Kasiu, że wszystko tak gładko poszło smile))
                                                    Kapitalnie! Dzwoń jutro i pisz koniecznie co i jak smile Będziesz dzwonić ok 10?
                                                    Ja postanowiłam nie czekać do wtorku i jutro ( 11 dpt) jadę na bete. Wynik
                                                    wieczorem.
                                                    Już prawie z mężem chodzimy po ścianach - z nerwów, rozbrykanych myśli i w ogóle wink
                                                    Napiszę jutro co i jak, a Ty odpoczywaj smile))
                                                  • Gość: otylla Re: otylla IP: *.chello.pl 20.04.08, 21:09
                                                    Tak mam dzwonić ok dziesiątej. A wiesz, że myślałam dzisiaj o tym,że na Twoim miejscu nie wytrzymałabym i jutro pobiegłabym na bete? Trzymam kciuki i mam wielką nadzieję, że Ci się udało. Napisz jak najszybciej dobrą wiadomośćsmile))
                                                  • bravia1 Re: otylla 21.04.08, 13:23
                                                    I co Kasiu? Zapłodniły się ładnie???
                                                    Ja już po oddaniu krwi, teraz byle do 17...
                                                  • Gość: otylla Re: otylla IP: *.chello.pl 21.04.08, 13:40
                                                    Tak 4 się zapłodniły, ok piętnastej mają dzwonić z Provity o której jutro transfer.



                                                    Sabinko czekam na dobre wieści...smile smile smile smile smile
                                                  • Gość: Aga Re: otylla IP: *.zabrze.net.pl 21.04.08, 15:47
                                                    Do Bravia1
                                                    Trzymam za Ciebie kciuki,mam nadzieję,że beta pieknie urośnie.A czy
                                                    to Twoje 1-sze podejście? Pisz co u Ciebie?
                                                    A swoja droga trzymam za Was wszystkie starające się ogromne kciuki
                                                    za powodzenie.Ja zdecydowałam z meżem,że podchodzimy ten drugi raz w
                                                    maju, jak powiedział lekarz.
                                                    Pozdrawiam
                                                  • bravia1 Re: otylla 21.04.08, 17:25
                                                    Dziewczyny!!!! Dziś 11 dpt i beta 83,36 !!!!
                                                    To moje 1 podejście. Jezu nie wiem co dalej, straciłam dziś głowę...
                                                  • Gość: otylla Re: otylla IP: *.chello.pl 21.04.08, 19:22
                                                    Kochana! Ty nie trać głowy, Ty się cieszsmile smile Wielkie, wielkie gratulacje! Życzę Ci Sabinko szczęśliwej i zdrowej ciąży. Tak się cieszę!
                                                    Teraz trzymaj kciuki za mniesmile
                                                  • bravia1 Re: otylla 22.04.08, 11:39
                                                    Ja Kasiu nadal nie mogę ochłonąć i wciąż to do mnie nie dociera. Podobnie u męża.
                                                    Trzymam ciągle kciuki za Ciebie i pisz koniecznie jak wszystko przebiega.
                                                  • Gość: otylla Re: otylla IP: *.chello.pl 22.04.08, 13:39
                                                    Sabinko mam parę pytańsmile

                                                    Dzwoniłaś do Provity?
                                                    Przerwałaś branie leków?
                                                    Kiedy masz wizytę u lekarza?
                                                    Będziesz powtarzać badanie krwi?
                                                    Pochwaliłaś się już rodzinie?
                                                    Jak się czujesz?


                                                    Ja mam transfer dopiero jutro rano.
                                                  • Gość: otylla Re: otylla IP: *.chello.pl 22.04.08, 16:52
                                                    Sabinko jeśli tu jeszcze dziś wejdziesz to napisz mi proszę czy transfer jest też po narkozą? Kazali mi przyjechać na czczo. Dziwne...
                                                  • Gość: bravia1 Re: otylla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.08, 18:58
                                                    na transfer na czczo??? Faktycznie dziwne. Ja miałam przyjechać z pełnym
                                                    pęcherzem i tyle. Dobrze zrozumiałaś?
                                                    Podczas transferu nie ma narkozy. Dali mi tylko przed zastrzyk w tyłek. Jakiś
                                                    rozluźniający. Weź koszule i kapcie jak do punkcji.Ja miałam skarpety, bo leżysz
                                                    na tym fotelu co podczas punkcji - 20min. I oblicz sobie czy nie braknie Ci
                                                    leków na te 12 czy 11 dni do bety.
                                                    Jak dasz radę pisz jutro koniecznie jak poszło. A jakiej klasy są Wasze zarodki?
                                                    Powiedzieli już? Bo nam dopiero w dzień transferu mówili. Zabierasz 2 ?
                                                  • Gość: bravia1 Re: otylla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.08, 18:53
                                                    Kasiu!
                                                    Dzwoniłam zaraz po becie do lekarza.
                                                    Leków absolutnie nie odstawić. Brać jak dotychczas.
                                                    Na wizytę jestem umówiona na 1 maja.
                                                    Lekarz kazał powtórzyć bete za ok 10-11 dni. Zrobię to tuż przed wizytą.
                                                    Pochwaliłam się rodzinie ale jeszcze do nikogo nie dociera smile Podobnie jak do
                                                    nas. Boję się jeszcze snuć jakiekolwiek plany.
                                                    Czuję się rewelacyjnie. Jakby nigdy nic.
                                                    O której masz transfer?
                                                  • Gość: otylla Re: otylla IP: *.chello.pl 22.04.08, 21:17
                                                    Sabinko
                                                    Do męża dzwonili i nic o pęcherzu nie mówili, tylko żeby być na czczosmile Transfer mam o 10 rano, więc co mi tam, mogę być na czczo.
                                                    Mamy 4 zapłodnione jajeczka (nie wiem jeszcze jakiej klasy), myślę,że jutro dostanę dwa i dwa zostaną zamrożone.
                                                  • bravia1 Re: otylla 23.04.08, 11:00
                                                    No Kasiu, już pewnie jesteś po smile Ciągle myślę o Tobie smile
                                                    Wiesz ja dziś zrobiłam sobie na pamiątkę test ciążowy wink Ale bosko jest zobaczyć
                                                    dwie krechy smile))
                                                  • Gość: ada32 Re: otylla IP: *.tktelekom.pl 23.04.08, 12:06
                                                    Sabinko składam Ci WIELKIE GRATULACJE!!!!smile))Kasiu Tobie mam
                                                    nadzieję że złożę za parę dni i życzę ogromnego POWODZENIA!!!smile)Ja
                                                    byłam wczoraj na wizycie. USG i hormony OK .Teraz mam brać
                                                    dipherelin po pół amp.,menopur po 2amp , puregon po 50 jedn. i
                                                    encorton 2*1tabl przez 6 dni ,28 kwietnia następna wizyta i badanie
                                                    horm.Lekarz powiedział ,że chyba się będę dobrze stymulowała.
                                                    Dziwczyny mam pytanko do punkcji trzeba zabrać normalną koszulę
                                                    nocną czy jakiś dłuższy podkoszulek?
                                                  • Gość: bravia1 Re: otylla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.08, 14:31
                                                    ada!
                                                    Ja do punkcji miałam koszulę nocną do kolan. I było wygodnie. Bo w podkoszulku
                                                    to może Ci tyłek zmarznąć smile A w długaśnej koszuli to chyba byś się tam
                                                    poplątała na tym fotelu smile)) Jak uważasz i jak Ci wygodniej. życzę powodzenia
                                                    podczas stymulacjismile
                                                  • Gość: otylla Re: otylla IP: *.chello.pl 23.04.08, 14:42
                                                    Sabinko jestem już po. Było nieźle, szybko to wszystko poszło. Okazało się,że mieliśmy 3 zarodki, które nadają się do zapłodnienia i...zdecydowaliśmy się na trzysmile) Bo wiesz mamy tym sposobem większe szanse,a jakby się teraz nie udało to z jednym zamrożonym szanse byłyby malutkie. Mam nadzieję,że też niedługo zobaczę 2 krechy, a może nawet 3, hi, hismile)

                                                    ada32
                                                    Dziękuję za życzenia, potrzeba mi się teraz dużo szczęścia. Pisz jak u Ciebie rozwija się sytuacja, też będziemy z Sabiną trzymać kciukismile
                                                  • Gość: bravia1 Re: otylla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.08, 15:25
                                                    Kasiu który lekarz robił transfer?
                                                    Jakiej klasy te zarodki?
                                                    Nie baliście się 3 ? Tak radził lekarz?
                                                    Czy to znaczy , że nie macie mrozaczków ? sad

                                                    Trzymam kciuki za 2 krechy smile))))
                                                  • Gość: otylla Re: otylla IP: *.chello.pl 23.04.08, 19:19
                                                    Sabinko!
                                                    Nie wiem, który lekarz robił transfer, nie przedstawił się. Taki drobny, młody, nieładny, chyba blondyn.

                                                    Zarodki są nie te najlepsze, tylko tej następnej klasy. Nie wiem, w takim stresie byłam,że mi wszystko uleciałosmile Ogólnie podobno bardzo dobresmile

                                                    Nikt nam niczego nie radził odnośnie zarodków, żaden lekarz z nami nie rozmawiał, tylko pani biolog. Zdecydowaliśmy się na trzy od razu, bo to zwiększa szansę na ciążę wogóle. Jakbyśmy ten jeden zarodek zamrozili to szanse przy następnym transferze byłyby malutkie. Postanowiliśmy zrobić to raz, a porządnie. Nikt nam niczgo nie sugerował, powiedzieli,że to tylko nasza sprawa ile chcemy zarodków przyjąć.

                                                    Też się nie spodziewałam,że nie będzie mrozaczkówsmile W 16 pęcherzykach było 7 jajeczek z czego tylko 3 się zapłodniły. Wzięliśmy wszystkie, więc jak się teraz nie uda...

                                                    Wiesz ogólnie nie mam najlepszych wrażeń po tej wizycie. Może dlatego,że nie było doktora Mańki. Żaden lekarz z nami nie rozmawiał, nikt nie spytał czy wszystko wiemy, czy nie mamy jakichś pytań. No jakoś tak poczułam się potraktowana byle jak... Dobrze,że panie w recepcji są takie wspaniałe, można je o wszystko spytać.

                                                    Dzięki Sabinko za trzymanie kciukówsmile Trzymaj potrójniesmile)
                                                    A powiedz mi czy musiałaś podpisać zgodę na przyjęcie trzech zarodków?
                                                  • Gość: bravia1 Re: otylla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.08, 19:28
                                                    Kasiu z tego z tego co piszesz to potraktowali Was beznadziejnie!
                                                    My rozmawialiśmy z lekarzem przed i po o transferze, z panią biolog również.
                                                    Naradzali się ile zarodków podać a ile zamrozić i w ogóle...
                                                    Nie kojarzę też lekarza o którym piszesz.
                                                    Kurcze no nie ładnie z Wami postąpili uncertain
                                                    Ale grunt, że masz dzidzie przy sobie i na pewno z Tobą zostaną smile)) No i zawsze
                                                    możesz zadzwonić do swojego lekarza w razie wątpliwości smile
                                                    Pij dużo wody i kefirów. Pomaga przy ew. zaparciach i hiperstymulacji (po lekach).
                                                    A Ty podpisywałaś jakąś zgodę??? Ja żadnej ...
                                                  • Gość: otylla Re: otylla IP: *.chello.pl 23.04.08, 19:45
                                                    No własnie tak się beznadziejnie czujemy potraktowanisad No, ale mam nadzieję,że podjęliśmy w miarę mądrą decyzję.
                                                    Sabinko dostałam czystą kartkę i musiałam napisać coś w tym stylu:
                                                    Zgadzam się na podanie trzech zarodków. Mam świadomość,że mogę być w ciąży trojaczej. I podpis.
                                                    No to nie rozumiem dlaczego Ty nic nie podpisywałaś, bo ja musiałam wracać z parkingu specjalnie żeby im to oświadczenie napisać. Może uznali,że mam duże szanse na te trojaczkismile Kurcze szkoda,że nie rozmawialiśmy z lekarzem, może uznałby,że trzy zarodki to błąd?

                                                    Wody piję dużo, a o kefirze nie słyszałam, dzięki za radęsmile
                                                  • Gość: monika Re: otylla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.08, 20:25
                                                    witam was, wszytskie, od jakiegos czasu czytam wpisy na tym forum,
                                                    bo tez lecze sie w provicie, i tez u dr Mańki. Co do niego nie mam
                                                    zadnych zastrzezen, super cierpiliwy facet..jestem po pierwszym
                                                    transferze...niestety nieudanymsadsad co przeplakalam to moje..i tez
                                                    czulam sie potrktowana byle jak, tzn, sami musielismy podjac decyzje
                                                    o ilosci i jakosci jajeczek do transferu i nikt z nami nie rozmawial
                                                    ani przed ani po. Myslalam ze to dlatego, ze sa swieta wielkanocne i
                                                    jakos tak wyszlo przypadkiem, ale teraz ...nie wiem czy zalezy to
                                                    traktowanie od pacjentki??? bo nie wiem od czego!!! transfer robil
                                                    chyba ten sam lekarz-mlody i taki niewiadomo jaki, oczywiscie nawet
                                                    sie nie przedstawil...mial problrm z podaniem, probowal 3 razy , az
                                                    w koncu mu sie udalo chociaz sama nie wiem co o tym myslec, bo jak
                                                    czytam was to wszystkie transfery byly szybkie i bezbolesne...
                                                  • Gość: otylla Re: otylla IP: *.chello.pl 23.04.08, 20:34
                                                    Hej Monika! Myślałam,że tylko mnie się tak trafiłosad Myślę,że jak nie ma lekarza prowadzącego to takie rzeczy się dzieją. Myślę,że jakby dzisiaj doktor Mańka był, to cała akcja wyglądałaby inaczej. Nie wierzę,że on by nas tak potraktował. I wiesz nic, nawet święta wielkanocne nie usprawiedliwia takiego traktowania!
                                                    Masz mrozaczki? Będziesz miała następny transfer? Ile zarodków przyjęłaś w poprzednim transferze?
                                                  • Gość: monika Re: otylla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.08, 21:17
                                                    tez tak uwazam, ze nic nie usprawiedliwia takiego traktowania,
                                                    mrozaczki mam dwa, ale z tego co pani biolog mowila to jeden
                                                    marniutki ponoc, a drugi nawet nie pamietam jaki--podejzewam ze
                                                    mialas taki sam szok jak ja, pani przyszla i zaczela recytacje o
                                                    blasterach itp, ja w szoku, maz tez i patrzylismy na nia jak na ufo
                                                    jakies, to ona na to ze mamy zdecydowac ile i jakie chcemy, cs
                                                    baknela o wieku moim i tyle jesli chodzi o jakies rady czy
                                                    sugestie...mielismy w sumie 7 jajeczek z czego 4 sie podzielilo w
                                                    tym ten jeden marniutko, ale byl...wiec zdecydowalismy sie na
                                                    dwa.Transfer mialam w srode po swietach 26.03 i pielegniarka
                                                    powiedziala ze mam zrobic test z krwi po 12 dniach, o L4 sama
                                                    musialam sie dopytac.. po 12 dniach zrobilam test i beta wyszla
                                                    3,5..co oznacza wynik pozytywny, ale jak czytalam wczsniej to
                                                    niestey za niski, zadzwonilam do dr Manki i byl bardzo zdziwiony ze
                                                    tak szybko test robilam!!!!! nie umialam nic powiedziec, bo tak sie
                                                    poplakalam, po 2 dniach zrobilam bete i wyszla 0,789 - po czym dr
                                                    kazal odstawic wszystkie leki i odpoczac i zglosic sie za 2-3
                                                    tygodnie.Wizyte mam w poniedzialek i tysiac pytan..sama nie wiem
                                                    czego sie spodziewac
                                                  • Gość: otylla Re: otylla IP: *.chello.pl 24.04.08, 15:18
                                                    No widzisz Monika, a nam nawet nikt nie powiedział kiedy test robić...Może tym razem Ci się uda czego gorąco Ci życzęsmile)
                                                  • Gość: monika Re: otylla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.08, 21:24
                                                    A tak wogole to z calej sily trzymam kciki za wasze maenstwa smilesmilesmilesmile
                                                    i zycz cierpliwosci przez te dwa tygodnie smilesmilesmile
                                                  • Gość: Aga Re: otylla IP: *.zabrze.net.pl 23.04.08, 22:10
                                                    Moniczko, ja również jestem po nieudanym transferze a miałam go 5
                                                    marca.Zagnieżdzenie było,ale były na tyle słabe,ze sie nie
                                                    utrzymały.Choc Mańka nie wiem,czy na pocieszenie, czy nie,
                                                    powiedział że i tak pocieszający jest fakt,ze zagnieżdzenie
                                                    było.Pojechałam do dr Mańki 15 kwietnia jak sie juz uspokoiłam, bo
                                                    na wizycie,gdzie było już wiadomo,że na usg nic nie widac ja po
                                                    prostu płakałam u niego jak bóbr, stwierdził,ze mozemy podchodzic do
                                                    nasteonego juz w kolejnym cyklu. Za 1-szym razem mówił,ze transfery
                                                    kolejne mozna robic tak miesiąc ,półtora po...Ja 27 marca dostałam
                                                    miesiączke i jak w zegarku dostałam dzisiaj właśnie 1-sza miesiączkę
                                                    po nieudanym transferze, czyli 27 dni .Nie zdecydowałam sie teraz
                                                    juz ,bo nie wydaje mi sie to zbyt dobre, szok po szoku dla
                                                    organizmu.Zdecydowałam,że podejde teraz w 2-im cyklu.Nie wiem,czy
                                                    dobrze zrobiłam,ale nie chce robić nic na siłe, uważam ze powinien
                                                    mój organizm troche dychnąc i przejśc normalna miesiączke a nie od
                                                    razu znowu hormonki, co prawda juz tylko estrofem,ale wiesz to
                                                    jednak nie witaminy,tylko hormony.Mamy jeszcze 3 zarodki zamrożone,
                                                    2 6 komórkowe klasy Ai B i 1 5-cio komórkowy klasy B.Mańka
                                                    powiedział,ze ze poodadza mi teraz wszystkie 3.Ciekawa jestem co
                                                    Tobie zaleci Mańka.Napisz prosze, im więcej będzie informacji tym
                                                    lepiej dla nas... Ile macie jeszcze zamrozonych aniołków?

                                                    A Tobie Bravia gratuluje ogromnie.Strasznie sie ciesze i wszystkim
                                                    nam czekającym na cud zycze duzo wiary i optymizmu.
                                                    Wiara czyni cuda...


                                                  • Gość: monika Re: otylla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.08, 22:19
                                                    dzieki kochana za wsparcie, u mnie chyba zagnizdzenia nie bylo, ale
                                                    to tylko moje zdanie ... wszytko bede wiedziala w poniedzialek, mam
                                                    nadzieje smile u mnie bylo tak , ze po transferze mialam objawy jak
                                                    przy okresie, podobne bardzo, a okres dostalam 3 dni po odstawieniu
                                                    lekow, drugiego dnia miesiaczki wyszlo ze mnie wszystko to co sie
                                                    juz utworzylo...a dalej normalnie , teraz czekam na nastepna, jak na
                                                    razie objawy mam typowe, wiec chyba i oby nic sie nie rozregulowalao
                                                    za bardzo...na razie to moge sobie gdybac i domysly snuc, bo jak dr
                                                    pytal czy mam mrozaczki i powiedizalam ze a 2 ale jedem marniutki,
                                                    to stwierdzil, ze zobaczymy i bedziemy rozmawiac na wizycie...tak
                                                    szczrze niedobrze mi sie robi jak slysze, ze bedziemy rozmawiac,
                                                    albo, ze sie okaze ..
                                                    oczywiscie, ze bede pisac co i jak smilesmile
                                                    strasznie sie ciesze ze znalazlam to forum, bo zawsze razem razniej
                                                    czy w biedzie czy w radosci i oby tych bylo dla nas jak
                                                    najwiecej smilesmile
                                                  • Gość: bravia1 Re: otylla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.08, 14:58
                                                    Kurcze, wychodzi z tego, że jak nie ma prowadzącego dr. i transfer robi inny to
                                                    wszystko jest na odczepnego! Przecież nie po to płaci się takie pieniądze, żeby
                                                    być traktowanym z buta. Mi punkcję i transfer robił mój lekarz i nie mam
                                                    zastrzeżeń. Ale na Waszym miejscu nie zostawiłabym tak tego!!!
                                                    Moniko jak teraz będziesz na wizycie u dr. M to opowiedz o wszystkim. O tym jak
                                                    Cię potraktowano. ze nikt Wam niczego nie wyjaśnił dokładnie, a pielęgniarki nie
                                                    udzieliły odpowiednich info.
                                                    Prezesem kliniki jest dr. Kiecka, v-ce - dr. Grettka-uważam, że powinnaś z nimi
                                                    porozmawiać. Czytałam, że dziewczyny nieodpowiednio potraktowane kontaktuja się
                                                    właśnie z dr. K. Przecież to nie jest wydanie 100,- na leczenie tylko 10 000 na
                                                    nadzieję posiadania dziecka!!!
                                                  • Gość: monika Re: otylla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.08, 19:45
                                                    oczywiscie, ze mam zamiar powiedziec wszystko co mi sie nie podobalo
                                                    i ze tak powiem, ządam wyjasnien...czekam na poniedzialek coraz
                                                    bardziej niecierpliwie bo calkiem nie wiem czego sie spodziewac, ale
                                                    znajac moje szczescie penie nie bedzie to nic pozytywnego...zobaczymy
                                                    Pozdrawiam was wszystkie serdecznie
                                                  • Gość: monika Re: otylla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.08, 17:22
                                                    wlasnie wrocilam z wizyty u dr Manki, zalamal mnie , bo powiedzial
                                                    ze przy niedroznosci jajowodow i reszcie dobrej to bylismy prawie na
                                                    100% ze sie uda..poweidzial ze trzeba zrobic histoskopie( czy jak
                                                    to sie nazywa) i mielismy podjac decyzje czy teraz czy po transferze
                                                    mrozaczkow..zdecydowalismy ze po transwerze i w nastepnym cyklu
                                                    podchodzimy do drugiego transferu, ale nie wiem czy dobrze robimy bo
                                                    sa slabiutke jeden 6 klasy b, a drugi3 klasy a..dr powiedzial ze jak
                                                    beda zywe po rozmrozeniu to jest ok...
                                                    mam pytanko, skad dr wiedzial ze bylo u ciebie zagniezdzenie??? i
                                                    czy juz wiesz kiedy mniej wiecej bedzie wasz drugi transfer, moj
                                                    wypada kolo konca majasmile
                                                  • Gość: bravia1 Moniko! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.08, 10:15
                                                    Czy mogę Twoją wypowiedź zacytować na innym forum (provitowe pogaduchy na
                                                    bocianie)? Jest całe gro dziewczyn, które należy ostrzec przed takim traktowaniem:

                                                    "...lecze sie w provicie, i tez u dr Mańki. Co do niego nie mam
                                                    > zadnych zastrzezen, super cierpiliwy facet..jestem po pierwszym
                                                    > transferze...niestety nieudanymsadsad co przeplakalam to moje..i tez
                                                    > czulam sie potrktowana byle jak, tzn, sami musielismy podjac decyzje
                                                    > o ilosci i jakosci jajeczek do transferu i nikt z nami nie rozmawial
                                                    > ani przed ani po. Myslalam ze to dlatego, ze sa swieta wielkanocne i
                                                    > jakos tak wyszlo przypadkiem, ale teraz ...nie wiem czy zalezy to
                                                    > traktowanie od pacjentki??? bo nie wiem od czego!!! transfer robil
                                                    > chyba ten sam lekarz-mlody i taki niewiadomo jaki, oczywiscie nawet
                                                    > sie nie przedstawil...mial problrm z podaniem, probowal 3 razy , az
                                                    > w koncu mu sie udalo chociaz sama nie wiem co o tym myslec, bo jak
                                                    > czytam was to wszystkie transfery byly szybkie i bezbolesne..."
                                                  • Gość: monika Re: Moniko! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.08, 13:17
                                                    oczywiscie, nie mam zadnych zastrzezensmile
                                                  • bravia1 Re: Moniko! 26.04.08, 15:07
                                                    No! Już mam prawie 100 % pewność, że to dr. Orlicki!!!
                                                  • Gość: monika Re: Moniko! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.08, 17:07
                                                    a ja sprobuje sie w pon dowiedziec smile
                                                  • Gość: Aga Re: Moniko! IP: *.zabrze.net.pl 28.04.08, 20:11
                                                    Moniczko, czekam na wieści od Ciebie. Dzisiaj miałas wizyte u dr
                                                    Manki.Jestem bardzo ciekawa,co Ci powiedział.Po ilu cyklach,
                                                    miesiącach zaproponował kolejny transfer.Ja jestem po pierwszym
                                                    cyklu po trasferze i moje sumienie podpowiadało mi aby odczekac
                                                    jeszcze jeden cykl i tak tez zrobiłam.Jestem jeszcze w trakcie
                                                    miesiączki ale przy nastepnej czyli w drugim cyklu za jakies 3
                                                    tygodnie zaczne brac estrofem i podejde do transferu mrożaczków
                                                    moich 3 ostatnichsad Estrofem bierze sie od 1-go dnia miesiączki do
                                                    14-go dnia kiedy musi byc zrobione usg a podobno w 18 dniu robi sie
                                                    transfer. Tak sie boję,boje się kolejnego rozczarowania...Chciałam
                                                    troche odczekać bo przecież organizm przezył jakby nie było burze
                                                    hormonów i przyjął obce ciałka ..szkoda ze odrzucił moje aniołki.Dr
                                                    Manka powiedział mi na pierwszej wizycie po tym jak stracilismy
                                                    aniołki,że mozemy podchodzic tak za 1,5 miesiąca a jak byłam
                                                    ostatnio to powiedział,ze moge juz podchodzic w kolejnym
                                                    cyklu.Troche zgłupiałam,dlatego wstrzyamałam się. Czasami mam takie
                                                    mysli,ze oni do nastepnych transferów podchodza tak na
                                                    odczepnego,choc do Dr Manki nie mam zadnych zstrzeżen,ale wiesz w
                                                    takich chwilach róznie człowiek mysli. Poza tym chciałabym bardzo
                                                    aby kolejny transfer robił mi tez on. Napisz co u Ciebie i jakie
                                                    wieści masz od Dr Mańki....
                                                    Pozdrawiam serdecznie
                                                  • Gość: bravia1 Re: otylla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.08, 15:08
                                                    Kasiu, kilka dziewczyn z innego forum pisało, ze musiały podpisywać
                                                    kilkustronicową umowę na przeprowadzenie imsi. Ja również nic takiego nie
                                                    podpisywałam. No i nie ja jedna...
                                                    Na stronie piszą , że prowadzą statystyki,ale z tego co widzę to chyba na
                                                    wybrane osoby. Ja nic kompletnie nie podpisywałam.
                                                    Nie rozumiem tez dlaczego jedni dostają umowy i podpisują jakieś zgody a inni
                                                    nie.???
                                                    A jak Ty (Wy) się czujecie ???
                                                  • Gość: otylla Re: otylla IP: *.chello.pl 24.04.08, 15:24
                                                    Sabinko ja też umowy na IMSI nie podpisywałam. Dziwnie prowadzić statystyki na wybrane osoby, bo to przecież nie jest już statystyka!
                                                    U mnie w porządku, leżałam sobie dzisiaj na balkonie na słoneczku, jak to dobrze jak nie trzeba codziennie do pracy biegać. Mogłabym tak żyć. Z dzidziusiami w brzuszku oczywiściesmile)
                                                    A jak u Ciebie? Czujesz się już w ciąży?
                                                  • Gość: bravia1 Re: otylla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.08, 15:34
                                                    Nie, niestety nic a nic się w ciąży nie czuję winkPewnie za wcześnie. Nie mogę się
                                                    doczekać powtórnej bety i usg, żeby zobaczyć czy wszystko w porządku.
                                                    Boli Cię brzuch? Ile masz L4? Ja ostatnie dni błogiego lenistwa i do pracy. W
                                                    sumie się cieszę bo samej w domu nudno. No ale nie mówię jeszcze hop bo może 1
                                                    maja znów wpadnie jakieś L4? Oby nie było konieczne.
                                                    Przelewasz ta fraxip.? do insulinówek? ?i czy dostałaś Zinnat?
                                                  • Gość: otylla Re: otylla IP: *.chello.pl 24.04.08, 15:51
                                                    L4 dostałam na trzy tygodnie, czyli jeszcze do 11 majasmile Brzuch mnie trochę w dole pobolewa, ale myślę,że to jeszcze po punkcji.
                                                    Fraxi biorę, ale nie przelewam. Mąż tak się nauczył już te zastrzyki robić, że nic mnie nie boli, nie powiedziałabym,że te igły są tępe. Za to insulinówki jakieś beznadziejne kupiliśmy, w trakcie podawania leku tłok się zacina, trzeba użyć siły i potem jak się odblokuje to bardzo boli! Dla zainteresowanych z Polfy te strzykawki.

                                                    Sabonko a tak...psychicznie to się w ciąży czujesz? Chodzi mi o to czy już w to uwierzyłaś czy nadal to Cię oszałamia jak sobie przypomnisz o fasolce w brzuchu? Ja pamiętam,że przez jakieś dwa miesiące jeszcze jak sobie przypomniałam o ciąży, to jakb mi doniczka na głowę z piątego piętra spadałasmile)
                                                  • bravia1 Re: otylla 24.04.08, 16:02
                                                    No właśnie Kasiu o to chodzi, że Nic a nic nie dociera! Ani psychicznie ani
                                                    fizyczniesmile ?I czekam na ten moment, kiedy coś dotrze, z wielką niecierpliwością
                                                    smile))
                                                  • Gość: otylla Re: otylla IP: *.chello.pl 24.04.08, 16:11
                                                    A Twój mąż? Cieszy się czy też do niego nie dotarło?
                                                    Ja dzisiaj dostałam od męża kwiaty bo zobaczył na ulicy ciężarną kobietęsmile) Wiesz obawiam, się,że jak się nie uda, to będzie mu o wiele ciężej niż mnie...
                                                  • Gość: bravia1 Re: otylla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.08, 17:38
                                                    Mąż też jeszcze nie wierzy, ale głaszcze brzuch i mówi do niego smile))
                                                    Uda się Wam , zobaczysz smile))
                                                  • Gość: ada32 Re: otylla IP: 195.16.91.* 26.04.08, 09:59
                                                    Kasiu mam pytanko czy twój mąż miał dobre parametry nasienia? Bo mój
                                                    ma bardzo słabiutkie , a jeżeli u was dobre i zapłodniły się 3
                                                    jajeczka to co będzie u mnie ,mam wielkie obawysad
                                                  • Gość: bravia1 Re: otylla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.08, 10:12
                                                    jeśli mogę wtrącić: nie martw się smile) Pani biolog wybierze na pewno te najlepsze
                                                    plemniki. Mojemu m bardzo pogorszyło się nasienie. Podczas imsi nie było żadnego
                                                    plemnika o prawidłowej budowie, a mimo to zapłodniło się 5 komórek. Głowa do góry!!!
                                                  • Gość: bravia1 Re: otylla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.08, 10:09
                                                    Cześć Kasiu smile
                                                    Jak Twoje samopoczucie?
                                                    odpoczywasz?
                                                    U mnie wszystko ok. Zauważyłam tylko, że jakoś się tak szybciej męczę, ale to
                                                    może być spowodowane również moim wylegiwaniem się w domu od 3 tygodni i małym
                                                    ruchem smile
                                                    Słuchaj: pisałam na innym forum o tym jak potraktowali Cię w Provicie.
                                                    (oczywiście bezosobowo), wszystkie trzymają kciuki, żeby się udało i pytają czy
                                                    mogłabyś dowiedzieć się który lekarz robił Ci transfer. To bardzo ważne, aby w
                                                    przyszłości się go wystrzegać, albo przynajmniej komuś powiedzieć o takiej
                                                    niekompetencji. Mam nadzieję, że się nie gniewasz wink
                                                  • Gość: otylla Re: otylla IP: *.chello.pl 26.04.08, 12:33
                                                    Nie gniewam sięsmile Dowiem się przy najbliższej wizycie. Sabinko samopoczucie mam wyśmienite. Ładna pogoda, a ja lubię sobie spokojnie w domku posiedzieć. Jedyne co mnie męczy to hiperczęste sikanesmile) Wiem, że na objawy ciąży to za wcześnie, ale może po tych lekach tak mam? W nocy budzę się z mocnego snu i biegnę do łazienki, że o mało nóg nie połamięsmile Nawet trzy razy w ciągu jednej nocy, a dwa to na pewno. Teraz spałam godzinę, oczywiście po uprzednim załatwieniu się i śniło mi się, że muszę do toalety. W każdym pokoju stało WC, ale każde było zepsute! Oczywiście obudziłam się przerażona i ledwo do łazienki zdążyłamsmile Też tak Sabinko miałaś?


                                                    Co do plemników to mieliśmy wyśmienite! Doktor Mańka jak robił mi 2 inseminacje to mówił,że jeszcze mu się nie zdążyło na tak dobrym nasieniu pracować. Wogóle wszyscy lekarze robią duże oczy widząc wyniki nasienia mojego męża! Myślę Sabinko,że zapłodnienie nie tylko od plemników zależy, przecież musiałyśmy w bardzo krótkim czasie naprodukować duże ilości jajeczek, więc chyba normalne jest,że one nie są tak mocne jak wtedy gdy w normalnym cyklu wytwarzamy jedno jajeczko. Przynajmniej tak mi się wydaje.


                                                    A to, że się tak szybko męczysz to myślę,że to jednak ciążąsmile Pamiętam,że u mnie dokładnie w tym samym czasie zaczęły się takie objawy. Za chwilę będziesz czuła taką niemoc, że nawet sobie tego nie wyobrażasz. Będziesz zasypiała na stojąco, i o ile do pracy nie trzeba chodzić to jest to stan całkiem przyjemnysmile

                                                    Sabinko jeszcze mam pytanie czy bolały Cię piersi? Mnie od transferu bolą bardzo mocno. Wprawdzie zawszew od owulacji mam takie dolegliwości, ale przy takim cyklu stymulowanym ból jest przeokropny. Cały czas mam ręce asekuracyjnie przed siebie wyciągniete, bo najlżejszy dotyk boli. Nawet otarcie koszulki. Jak było/jest u Ciebie?
                                                  • bravia1 Re: otylla 26.04.08, 15:18
                                                    Kasiu z tym sikaniem to miałam (i mam dalej) dokładnie to samo! To wpływ leków.
                                                    W nocy to wstaję chyba ze 4 razy.
                                                    Z piersiami podobnie. Zaczęły boleć po transferze i nadal bolą. A najbardziej
                                                    jak wstaję na siku w nocy. Takie cięzary, że szok!
                                                    I zauważyłam jeszcze tak z 9 dni po transferze że na piersiach wylazły mi takie
                                                    dwie duże niebieskie żyły.
                                                    Ja miałam jeszcze problemy z luteiną. Bolał dół brzucha , zwłaszcza przy
                                                    oddawaniu moczu. I tak jakby cewka moczowa. To podobno uczulenie na luteinę, ale
                                                    już przeszło, choć nadal ją biorę.
                                                    A ile Ty Kasiu zapodajesz sobie dziennie lutein?
                                                  • Gość: otylla Re: otylla IP: *.chello.pl 26.04.08, 15:53
                                                    Biorę luteine 2 razy dziennie po 4 sztuki. Dobrze,że tym razem dostałam dopochwową, bo po zwykłej doustnej fatalnie się czułam, nie mogłam wogóle funkcjonować. Ta nie szkodzi mi wcale. Dużo leków bierzemy, nie? Dzisiaj idę do siostry na urodziny i muszę wziąć zaopatrzenie. Jak staruszka się czujęsmile
                                                  • Gość: bravia1 Re: otylla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.08, 16:18
                                                    Ja też biorę tyle lutein. No i całe mnóstwo innych leków. Tak, staruszka to
                                                    dobre określeniewink
                                                    Wybaw się Kasiu dobrze na imieninach i życz siostrze wszystkiego co najlepsze smile))
                                                    My robimy grilla, więc się troche poopycham, a co tam!!! smile)
                                                  • Gość: otylla Re: otylla IP: *.chello.pl 27.04.08, 06:27
                                                    Dzięki za życzenia dla siostrysmile I co? Jak tam griil, podjadłaś sobie? W końcu Ci wolnosmile
                                                  • Gość: bravia1 Re: otylla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.08, 18:26
                                                    Tak, podjadłam. A Wam się imprezka udała? Jak się czujesz? Bo ja rewelacyjnie,
                                                    na szczęście smile
                                                  • Gość: otylla Re: otylla IP: *.chello.pl 28.04.08, 07:30
                                                    Dobrze się czujęsmile Impreza się udała, wczoraj cały dzień spędziliśmy w Krakowie i było bosko. Trochę bałam się jazdy samochodem, ale na żadnej stronie nie znaleźliśmy ostrzeżenia, że po transferze nie można. Wprawdzie po wyjściu z auta trochę jajnik mnie bolał, ale zaraz przeszło.
                                                    Sabinko przypomnij mi kiedy kończy Ci się L4 i kiedy masz wizytę w klinice?
                                                  • Gość: bravia1 Re: otylla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.08, 11:11
                                                    Cześć Kasiu smile
                                                    Ja właśnie pierwszy dzień w pracy.
                                                    Do lekarza jedziemy 01 maja.
                                                    Co do jazdy samochodem to nie ma żadnych przeciwwskazań, byle nie jeździć daleko
                                                    i długo.
                                                    Boje się trochę tej jutrzejszej bety. Oby było dobrze smile Trzymaj kciuki!!
                                                  • Gość: otylla Re: otylla IP: *.chello.pl 28.04.08, 11:18
                                                    Sabinko będzie dobrze, jestem przekonanasmile Oczywiście kciuki trzymam mocno, daj znać jakie wyniki!
                                                  • Gość: Aga Re: otylla IP: *.zabrze.net.pl 28.04.08, 20:13
                                                    Moniczko, czekam na wieści od Ciebie. Dzisiaj miałas wizyte u dr
                                                    Manki.Jestem bardzo ciekawa,co Ci powiedział.Po ilu cyklach,
                                                    miesiącach zaproponował kolejny transfer.Ja jestem po pierwszym
                                                    cyklu po trasferze i moje sumienie podpowiadało mi aby odczekac
                                                    jeszcze jeden cykl i tak tez zrobiłam.Jestem jeszcze w trakcie
                                                    miesiączki ale przy nastepnej czyli w drugim cyklu za jakies 3
                                                    tygodnie zaczne brac estrofem i podejde do transferu mrożaczków
                                                    moich 3 ostatnichsad Estrofem bierze sie od 1-go dnia miesiączki do
                                                    14-go dnia kiedy musi byc zrobione usg a podobno w 18 dniu robi sie
                                                    transfer. Tak sie boję,boje się kolejnego rozczarowania...Chciałam
                                                    troche odczekać bo przecież organizm przezył jakby nie było burze
                                                    hormonów i przyjął obce ciałka ..szkoda ze odrzucił moje aniołki.Dr
                                                    Manka powiedział mi na pierwszej wizycie po tym jak stracilismy
                                                    aniołki,że mozemy podchodzic tak za 1,5 miesiąca a jak byłam
                                                    ostatnio to powiedział,ze moge juz podchodzic w kolejnym
                                                    cyklu.Troche zgłupiałam,dlatego wstrzyamałam się. Czasami mam takie
                                                    mysli,ze oni do nastepnych transferów podchodza tak na
                                                    odczepnego,choc do Dr Manki nie mam zadnych zstrzeżen,ale wiesz w
                                                    takich chwilach róznie człowiek mysli. Poza tym chciałabym bardzo
                                                    aby kolejny transfer robił mi tez on. Napisz co u Ciebie i jakie
                                                    wieści masz od Dr Mańki....
                                                    Pozdrawiam serdecznie


                                                  • Gość: monika Aga :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.08, 20:53
                                                    hej hej, juz pisalam wyzej, ale mozan sie w tym pogubic...wiec:
                                                    troche jestem podlamana, bo przy niedroznosc jajowodow transfer jest
                                                    prawie100% pewny, a u nas nie wyszlosad maz ma zrobic posiew
                                                    nasienia, ale to tylko tak dla spokojnosciwink a ja mam miec hitoskopie
                                                    (czy jak to sie pisze) z tym ze dr Manka powiedzial, ze nie widzi
                                                    nic takiego co mialo by wskazywac na nieprawidlowosci w macicy, ale
                                                    dla spokoju byloby wskazane to zrobic...jestem teraz w 19 dc, mialam
                                                    robione usg i wszystko jest w najlepszym porzadku, wiec po rozmowie
                                                    z dr stwierdzilismy ze w nastepnym cyklu mozemy podejsc do trnsferu,
                                                    a potem dopiero, jesli sie nie uda tfu tfu na ta histo...
                                                    nie wiem czy dobrze zrobilismy, ale co tam, maz jest zdecydowany
                                                    bardzo ja dobrze sie czuje, wiec probujemy smilewszytsko jest tak jak
                                                    mowisz od 1 dnia estrofen do 14 zwiekszajac dawki, 14 dnia usg a
                                                    transfer 18 dc, tylko wiesz co jest najgorsze-pytalam dr czy nie sa
                                                    za slabe moje mrozaczki ( jeden 5 klasy B, jeden 3 klasyA) a on
                                                    powiedzial ze jesli beda zyly po rozmrozeniu, to jak najbardziej
                                                    szansa jest! dla mnie szok, ze moga nie przezyc zamrozenia!!! a
                                                    drugi szok ze dowiadujesz sie o tym w dniu transferu!!!!!!!!
                                                    mampytanie, skad dr wiedzial ze u ciebie bylo zagniezdzenie ???
                                                    mnie pytal jak wygladal okres czy mialam skrzepy itp, i jak sie
                                                    czulas po odstawieniu zastrzykow i lekow-ja myslalam ze umre tak
                                                    mnie bolala glowa i pleckisad
                                                    a na koniec zapytalam dr dlaczego sami decydowalismy o ilosci i
                                                    jakosci podawanych jajeczek, i czy to normalne ze dr robiacy
                                                    transfer mial z tym problemy, i dr Manka byl tym baaardzo zdiwiony i
                                                    umawial sie na transfer tak zeby on przy nim byl obecny-to juz
                                                    jakies pocieszenie, wychodzi ze transfer bedzie pod koniec maja
                                                    przepraszam ze tak chaotycznie piszsmilesmile buziaki i pozdrowionka mocne
                                                  • Gość: bravia1 Re: Aga :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.08, 21:23
                                                    Monika to dowiedziałaś się, który dr robił Ci ostatnio transfer?
                                                  • Gość: monika Re: Aga :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.08, 21:43
                                                    tak, dr Orlicki, czy Orlinski, zapomnialam po tym wszystkim napisac,
                                                    ze o to tez pytalam
                                                  • Gość: otylla Moniko! IP: *.chello.pl 28.04.08, 22:03
                                                    Monika, a co doktor Mańka mówił o tym,że sami podejmowaliście decyzję o ilości zarodków? Oprócz tego,że go to zdziwiło, powiedział czy podjęliście dobrą decyzję? Też nie wiedziałam, że zamrożone zarodki mogą nie przeżyć, trzeba mieć nadzieję, że będzie dobrze...smile
                                                  • Gość: monika Re: Moniko! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.08, 22:13
                                                    powiedzial, ze dobrze wybralismy, bo wybralismy dwa najlepsze tzn 8
                                                    i 7 klasy A...i dodal jeszcze ze nie bylo sensu podawc 4 bo niby
                                                    jest wtedy wieksza szansa ale z drugiej strony jakby wszystkie sie
                                                    przyjely, to nie byloby to dobre dla dzieciatek, wiec wybor byl dobry
                                                  • Gość: otylla Re: Moniko! IP: *.chello.pl 28.04.08, 22:20
                                                    To super! Czyli mieliście duże szczęściesmile Ciekawe czy my podjęliśmy dobrą decyzję. Trochę męczy mnie to,że zdecydowaliśmy się na 3 zarodki,żadnego nie mrożąc, chociaż gdyby trzeba było decydować jeszcze raz, postąpilibyśmy tak samo.
                                                  • Gość: monika Re: Moniko! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.08, 21:54
                                                    nie martw sie, moja kolezanka tez miala trzy zarodeczki podane, bo
                                                    tylko tyle mieli, i poszli na calego smile i juz maja synkasmilesmile
                                                    wiec i u was bedzie dobrze
                                                  • bravia1 Re: Aga :) 29.04.08, 08:27
                                                    Orlicki. Tak jak pisały dziewczyny na innym forum! Wystrzegać się go należy!!!
                                                    Zdecydowanie!!!
                                                  • Gość: otylla Re: Aga :) IP: *.chello.pl 29.04.08, 17:48
                                                    No tak, ale jeśli tylko on przyjmuje? Chyba nie mamy innego wyboru...
                                                  • Gość: otylla Re: Aga :) IP: *.chello.pl 29.04.08, 18:04
                                                    Sabinko jak beta?
                                                  • bravia1 Re: Aga :) 29.04.08, 18:36
                                                    Kasiu! dziś 19 dpt i beta = 2794 smile
                                                    Przyrasta, więc jest chyba wszystko ok smile
                                                  • Gość: otylla Re: Aga :) IP: *.chello.pl 29.04.08, 18:49
                                                    Bardzo się cieszęsmile Czekam na relację z Provity!
                                                  • bravia1 Re: Aga :) 29.04.08, 18:35
                                                    Nie, zawsze jest wybór. Możesz sobie zażyczyć zmiany lekarza. To się w jego
                                                    przypadku ponoć często zdarzasmile
                                                  • bravia1 Re: Aga :) 29.04.08, 18:40
                                                    Kasiu a jak Twoje samopoczucie?
                                                    Wszystko ok?
                                                  • Gość: otylla Re: Aga :) IP: *.chello.pl 29.04.08, 18:55
                                                    Dziękuję, czuję się dobrze tylko... Martwię się tak jak Ty niedawno. Nie mam żadnych objawówsmile I ten ból piersi jest coraz większy, naprawdę utrudnia mi to życie!
                                                  • Gość: otylla Re: Aga :) IP: *.chello.pl 29.04.08, 18:53
                                                    Sabinko, nie zrozumiałaś mnie. Jak miałam zażyczyć sobie zmiany lekarza, skora przyjechałam na transfer i tylko on był w klinice? Przyjmował pacjentki i jednocześnie robił transfery. Notabene bardzo mi się to nie podoba! Uważam,że albo przyjmuje pacjentki, albo robi zabiegi, bo jak taki lekarz jest jedną nogą z pacjentką w gabinecie, a już myślami robi transfer czy punkcję to obydwie kobiety są poszkodowane, prawda?
                                                  • Gość: ada32 Re: Aga :) IP: 195.16.91.* 01.05.08, 09:54
                                                    Witam dziewczyny!!! Dzięki wielkie za odpowiedz o plemniczkach,
                                                    piszę dopiero dzisiaj bo miałam problemy z netem. Byłam wczoraj na
                                                    wizycie w P i i jutro mam punkcje u dr. G ,on też jest moim lekarzem
                                                    prowadzącym ale boję się na kogo trafię na transfer. Mowicie żeby
                                                    się wystrzegać Orlickiego ,ale jak to zrobić jak dyżur będzie miał
                                                    akurat on? Po prostu zżera mnie stresik!!!Sabinko jeszcze raz
                                                    GRAYULACJE!!!Kasiu u Ciebie tez będzie wszystko OK!!!
                                                  • bravia1 Re: Aga :) 01.05.08, 16:37
                                                    Powodzenia na punkcji Aga!! Będzie dobrze smile))
                                                    A co do tych lekarzy robiących punkcję czy transfer to w powszednim diu jest ich
                                                    zazwyczaj więcej niż jeden.

                                                    Kasiu, co u Ciebie??? Jak się czujesz?? Kiedy testujesz??

                                                    A ja dziewczynki widziałam dziś na usg kropkę - pęcherzyk 8mm i minimalny zarys
                                                    zarodka. Lekarz powiedział, ze ładnie się zagnieździł, wyniki super, więc teraz
                                                    tylko trzymać wszyscy kciuki, żeby było dalej ok smile
                                                  • Gość: otylla Re: Aga :) IP: *.chello.pl 01.05.08, 19:36
                                                    ada32 Dzięki.... Mam nadzieję wielką,że się udasmile Życzę Ci udanej punkcji i transferu z Twoim lekarzem!

                                                    Sabinko!
                                                    No tak się cieszę,że wszystko u Ciebie dobrzesmile smile Piękny 8mm dzidziuś!!! Naprawdę cieszę się razem z Tobąsmile

                                                    Tradycyjnie kilka pytań:

                                                    1. Kiedy masz następną wizytę?

                                                    2. Będziesz nadal jeździła do Provity, czy poszukasz swojego lekarza prowadzącego? Też się nad tym zastanawiam, bo to w końcu klinika leczenia niepłodności i nie wiem czy dobrze jest zabierać miejsce bardziej potrzebującym, co o tym sądzisz?

                                                    3. Bierzesz dalej leki? A może jakieś inne jeszcze dostałaś?

                                                    4. Bierzesz jakieś witaminy dla kobiet ciężarnych?

                                                    5. Dostałaś L4? Czy lekarz wogóle pytał czy chciałabyś pracować czy w domu posiedzieć w ciąży?


                                                    Sabinko ja czuję się...okropnie zmęczona, kilka razy dziennie muszę się położyć na kilkanaście minut. Wiem, że jak na objawy ciążowe to za wcześnie, myślę, że to ten domowy tryb życia tak na mnie wpływa i stres. Niby nie myślę o testach, dzieciach i innych, ale na Allegro przeglądam ciążowe ciuchy, no głupia baba ze mniesmile)

                                                    Kiedy testuję? No nie wiem, 14 dni mija w środę, ale może wcześniej spróbować? A może poczekam i zrobię zwykły test sikany, no nie wiem. Boję się... Nie jestem życiowym tchórzem, ale ta sytuacja mnie przerastasad
                                                  • Gość: Aga Re: Aga :) IP: *.zabrze.net.pl 01.05.08, 21:27
                                                    Sabinko gratulujesmile!!! jak tak czytam to aż łezka nie raz mi sie
                                                    zakręci w oku.Super Sabinko,że Sie udało.Ja nie podejdę teraz do
                                                    transferu z mrożaczków, gdyz chciałam jednak aby mój organizm
                                                    przeszedł jeden normalny cykl.Podchodze w kolejnym,czyli gdzieś na
                                                    początku czerwca,bo to z moich wyliczeń będzie 18 dzień, bo lekarz
                                                    mi powiedziiał,że przeważnie w 18 dniu robi sie transfer.Boje sie,
                                                    boję się koljnej porażki.12 maja mamy badania genetyczne, aby
                                                    wykluczyc,że któreś z nas jest nosicielem wadliwych
                                                    chromosomów.Czuje sie dobrze i nie wiem czemiu,ale przeczucie mi
                                                    podpowiadało,że mam podejśc do transferu w nastepnym cyklu.Tak czuje
                                                    sie bardzo dobrze, jedynie co mnie troche zmartwiło, choc nie będę z
                                                    tym szła na razie do lekarza, to wydłuzyły mi się krwawienia
                                                    miesiączkowe.Czy któraś z Was tez tak miała? Pierwsze rozumiem,bo to
                                                    było po poronieniuitd,ale teraz druga miesiączka,dzisiaj jest 9 dni
                                                    i jeszcze lekkie plamienia mam.Czy to normalne?Zawsze miałam 4-5 dni
                                                    a teraz tak długo.Pozdrawiam Was gorąco

                                                    Moniko, to super,że zdecydowałas sie na transfer juz w kolejnym
                                                    cyklu.A to,że było zagnieżdzenie lekarz widział po wynikach bety, z
                                                    tymże,że ona nie była wysoka,ale rosła. Na początku miała cos ponad
                                                    9 a po 3 dniach 36 z kawałkiem wieć rosła, a po kilku nastepnych
                                                    było juz 0 z kawałkiem po przecinku.Mam to zachowane,ale na razie
                                                    nie chce sie w to znou wpatrywać,bo wiesz....przykro mi sie robi.
                                                    Trzymam za Ciebie kciuki...A jakie powiedz mi Ty miałas miesiączki
                                                    teraz po nieudanym transferku?Długie, krótkie? To Wasze 1-sze
                                                    podejście?
                                                    Pozdrawiam serdecznie-Aga
                                                  • bravia1 Re: Aga :) 03.05.08, 11:22
                                                    Aga wobec tego życzę Wam dużo siły i zdrówka na czerwiec. Następnym razem na
                                                    pewno się uda smile))
                                                    A co do tych krwawień to na pewno nie zaszkodzi pójść do gina zaraz jak ustaną.
                                                    Może to pomoże na czerwiec, żeby nic złego się nie działo, bo różnie to u nas
                                                    bywa, niestety ...
                                                  • Gość: monika Re: Aga :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.05.08, 17:55
                                                    witaj Agussmile ja tez nie wiem czy dobrze zrobilismy decydujac sie juz
                                                    teraz, ale ja znowu mam tak, ze jak bede czekac to zaczne za duzo
                                                    myslec i w koncu sie wycofam, a tak...za ciosem. To bylo nasze I
                                                    podejscie do invitro, a teraz I transer mrozaczkow..przedtem
                                                    staralismy sie 7 lat przez rozne leczenia droga naturalna. Po
                                                    transferku mialam normalne krwawienie tzn dlugie, bo u mnie
                                                    zazwyczaj dlugie byly. bylam u dr Manki, robil usg i wszystko wyszlo
                                                    ok, wiec dlatego sie zdecydowalismy.Teraz czekam na miesiaczke i
                                                    odliczam 18 dni smile mam nadzieje ze wyjdzie to przed 2 czerwca, bo
                                                    potem dr nie ma przez tydzien!!!
                                                    Zycze ci powodzenia kochana i byc moze spotkamy sie w provicie smile
                                                    buziaczki i wypoczywaj
                                                  • Gość: Aga Re: Aga :) IP: *.zabrze.net.pl 04.05.08, 22:50
                                                    Moniczko,powiedz mi proszę, od kiedy nie ma dr Manki,bo mój
                                                    transfer wypadłby na 6,7 czerwca,jesli dostane terminowo
                                                    miesiączkę.Teraz sie załamałam,bo chce aby tylko on mi robił
                                                    transfer i zdołowałam się,że bede musiała go przełozyc jeszcze o
                                                    jeden cyklsad
                                                  • Gość: monika Re: Aga :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.08, 07:53
                                                    Agus smile ja bylam u niego na wizycie i opowiedzialam o przezyciach z
                                                    transferu, to powiedzial ze przy nastepnym chce byc i jak sprawdzal
                                                    to mowil ze 2.06 jeszcze bedzie a potem nie ma go przez tydzien, nie
                                                    owiedzial do kiedyt ale mysle ze od 3.06 -10.06 (skoro tydzien to
                                                    jakos tak wypada) u mnie jest podobnie, bo byloby dobrze jakbym
                                                    miala miesiaczke w terminie, wtedy sie zalapie, ale powiedzial ze
                                                    napewno cykl bedzie dluzszysad i czekam
                                                    ale miejmy nadzieje ze moj za dlugi nie bedzie a twoj sie wydluzy smile
                                                    i wtedy obu nam transfer zrobi dr Mankasmilesmile
                                                  • bravia1 Re: Aga :) 02.05.08, 11:15
                                                    Kasiu!
                                                    8 mm to pęcherzyk, a zarys człowieczka malusieńki.
                                                    Następną wizytę mam 19 maja i mamy nadzieję usłyszeć bijące
                                                    serduszko smile))
                                                    Do Provity jeszcze trochę pojeżdżę, bo oni robia kupę badań i lekarz
                                                    chce je widzieć. Teraz mam zrobić na toxo i różyczkę. A potem się
                                                    robi te prenatalne i jakieś testy , nie wiem dokładnie, ale do ok 20
                                                    tyg. pewnie jeszcze będę ich pacjentką. No a potem muszę znaleźć
                                                    lekarza u nas, bo bez sensu się tyle tłuc jak wizyty będą częściej.
                                                    No i też uważam że klinika leczenia niepłodności jest właśnie dla
                                                    takich osób a nie ciężarnych wink
                                                    Leki nadal biorę - do odwołania. Zmniejszył mi tylko dawkę
                                                    Encortonu. za 3 tyg już go nie będę łykać.
                                                    Pytałam o witaminy, ale kazał brać tylko folik i dobrze się
                                                    odżywiać, a witaminy gdzieś od 3 miesiąca.
                                                    L4 chciał dać, ale ja nie chciałam. Nie mam ciężkiej pracy, a w domu
                                                    się nudzę sama smile Uśmiał się, bo wszyscy chcą L4. Ale nie kazał
                                                    siedzieć w domu. Pozwolił ćwiczyć i uprawiać sex smile)))) Czyli żyć
                                                    jak najbardziej normalnie!! smile))
                                                    Ja też myślałam Kasiu, że jestem taka lewa i nic mi się niechce
                                                    przez ten brak ruchu w domu, a widzisz smile)))) Jestem w ciąży smile))
                                                    I Ty też jesteś smile)))) I na allegro też oglądałam ciuchy ciążowe i
                                                    rzeczy dla dzieci. Nawet sobie kupiłam do punkcji taką piżamę dla
                                                    karmiących smile)))
                                                    Nie rób sikańca!! Mi nawet po pozytywnej becie nie wyszedł. I nie
                                                    mnie jednej. Dopiero kilka dni po.
                                                    Idż na bete 05 maja. Będzie dobrze, zobaczysz smile)))))))))
                                                  • Gość: otylla Re: Aga :) IP: *.chello.pl 02.05.08, 18:26
                                                    Sabinko zgadnij jaką koszulkę miałam na punkcję, hi, hi? smile) smile)


                                                    Dzięki za odpowiedź na wszystkie pytania, fajnie,że lekarz chce dać L4, ja chętnie wezmę! Ze mnie taki domowy człowieksmile
                                                    Dobra 5 maja idę na betę, ale muszę wyjść z domu jakoś po kryjomu, bo jakby był szczęśliwy wynik to chciałabym go mężowi tak sama przekazać, a nie żeby z kartki przeczytał. Hm... Chyba w poniedziałek rano będę miała wizytę u fryzjerasmile

                                                    Coś często te wizyty w Prowice, przeważnie jest jedna w miesiącu, a wiesz te badania toxo i różyczkę każdy ginekolog zleca ciężarnej, nie tylko w klinikach tak robią. Masz rację z tym szukaniem lekarza w swoim miejscu zamieszkania, ja już mam wybranego, ale nie wiem czy dzidziusia mam... Dzięki Sabinko,że tak wierzysz w moją ciążę, chyba bardziej niż ja! Mam w domu dwa testy, ale skoru mówisz,żeby nie robić to nie robięsmile
                                                    Trzymaj się cieplutko, miłego weekendu Wam życzę!
                                                  • Gość: bravia1 Re: Aga :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.08, 12:32
                                                    Kasiu czy dziś Twój wielki dzień???
                                                    Robisz betę??
                                                    Trzymam mocno kciuki!!!!!!!
                                                  • Gość: otylla Re: Aga :) IP: *.chello.pl 05.05.08, 18:25
                                                    Cześć Sabinko! Betę zrobiłam, wyniki dopiero jutro, ale już wiem, że jestem w ciążysmile A było to tak: W nocy z soboty na niedzielę śniły mi się ciągle pozytywne testy ciążowe. Wstałam o piątej rano, pobiegłam do łazienki i zrobiłam test, właściwie nie wierząc, że w 11 dpo może coś wyjść. A tu niespodzianka! DWIE KRESKI!!! Jedna jaśniejsza, ale byłasmile Dzisiaj rano pobiegłam na betę, ale jak się dowiedziałam,że wyniki jutro to w domu zrobiłam drugi test. Wiesz co? To było piąte sikanie tego dnia i też wyszła ładna kreseczkasmile Gdzieś wyczytałam, że jak test domowy wychodzi tak wcześnie to może to być ciąża mnoga, co o tym sądzisz?
                                                  • Gość: bravia1 Re: Aga :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.08, 19:12
                                                    Boże! Jak się cieszę smile))) Kasiu serdecznie gratuluję!!!! Hura!!!!!!!!!!!!!!!
                                                    Ale dobre wieści smile)))
                                                    Widzisz mi nie wyszedł tak wcześnie test ciążowy, a u Ciebie tak, więc różnie to
                                                    bywa. Nie mam pojęcia jak to się ma do bliźniaków, ale serdecznie Wam ich życzę
                                                    smile)) Beta na pewno będzie wielgachna smile)) Super!!! A jaka reakcja męża?
                                                  • Gość: otylla Re: Aga :) IP: *.chello.pl 05.05.08, 19:40
                                                    Mój mąż WIEDZIAŁ smile od transferu, że się udało. Nie przewidywał innej opcji i przyjął to z takim stoickim spokojem,że aż się zdziwiłamsmile Siostra się oczywiście pobeczała, a moi rodzice długo nie mogli wyjść z szokusmile A ja...nie wierzęsmile Gdyby nie to zmęczenie i całkowity brak apetytu, to nie czułabym się ani trochę w ciąży.

                                                    A jak u Ciebie Sabinko? Czujesz się już ciążowo? Na kiedy masz termin? Teraz jesteś w 7-8 tygodniu?

                                                    P.S. Może te koszulki na punkcję przyniosły nam szczęście? smile)
                                                  • Gość: bravia1 Re: Aga :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.08, 19:51
                                                    Wiesz, ze mój mąż też wiedział. I ciągle obnosił się z tą myślą, że się udało wink
                                                    Ale się cieszę Kasiu smile
                                                    Umówiłaś się już do lekarza?
                                                    Ja wciąż nie czuję się ciążowo. A termin mam na 28 grudnia. Mam urodziny 01
                                                    stycznia, więc miałabym najcudowniejszy prezent-zwłaszcza, że to 30 urodziny wink
                                                    A dziś to 6 tydz i 1 dzień i wciąż nie wierzę. Jak mówię o tym, że jestem w
                                                    ciąż to tak jakbym nie mówiła o sobie.
                                                    Coś w tych koszulkach musi być wink A jaką miałaś? Bo ja w różowe paski i żyrafy wink
                                                  • Gość: otylla Re: Aga :) IP: *.chello.pl 05.05.08, 20:01
                                                    Jakbyś o mnie pisała, też jak mówiłam rodzicom to jakbym im film jakiś opowiadała. My zaczęliśmy się starać o dziecko w maju, dokładnie trzy lata temu i proszę jaka jubileuszowa niespodzianka!

                                                    Do Provity jutro zadzwonię jak będę miała wyniki w ręce. Mnie termin wypada na 7 stycznia, w sumie niedługo prawda? To już 5 tydzień i 5 dzieńsmile

                                                    A koszulkę miałam beżową w różowe kwatuszki i myślałam, że kupując taką do karmienia zapeszam,a tu proszę...Wiesz co? Teraz możemy bez wyrzutów sumienia buszować po Allegro w poszukiwaniu duuużych ciążowych ubrań. Jak fajniesmile)
                                                  • Gość: bravia1 Re: Aga :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.08, 08:45
                                                    Wiesz Kasiu ja wciąż się boję kupować jakiekolwiek rzeczy związane z ciążą dla
                                                    mnie. Kurcze, może jak usłyszymy serduszko-19 maja - to się jakoś przemogę. A
                                                    muszę coś kupić bo mnie rozwaliło na boki. Pewnie po hormonach, ale kurcze
                                                    wcześniej nie przytyłam po nich no a na ciąże to chyba jeszcze za wcześnie? Więc
                                                    nie wiem czemu mi tak poszło w boki???
                                                    Kiedy sie odczuwa tycie w ciąży? Jak to było u Ciebie? I czy przestrzegałaś
                                                    jakis specjalnych zaleceń co do jedzenia w ciąży? Bo ja jem normalnie-jak zawsze.
                                                    pisałas wcześniej, że badania na toxo i różyczke to standard wszędzie. Otóz
                                                    niestety nie sad Kuzynka chodziła do bardzo dobrego gina, który stwierdził, że
                                                    badania na toxo są zbędne. No i niestety - dziecko urodziło sie poważnie chore,
                                                    co jest następstwem toxoplazmozysad
                                                    A jak Ty sie czujesz? Bola Cie nadal piersi? Masz nudności? Bo ja się zaczynam
                                                    martwić, że coś nie tak skoro mi nic nie ma. Poz bolącymi piersiami sad
                                                  • Gość: otylla bravia1 IP: *.chello.pl 06.05.08, 15:51
                                                    Sabinko ja też nic nie kupuję, ale jak przeglądam te ciuchy to jakoś tak czuję,że mam do tego prawo hi, hismile Też się boję, ale to jest wpisane niejako w ciążę. Będziemy bały się najpierw przez 9 miesięcy, a potem już do końca życia dziecka!

                                                    Ja też czuję się wieksza po tych hormonach,ale co tam, pomyśl ile jeszce nadprogramowych kilogramów nam przybędziesmile

                                                    W ciąży nie należy jeść serów pleśniowych, surowych ryb i mięsa które może być niedogotowane, poza tym można odżywiać się normalnie. A co do badań to chyba mamy w Tychach dobrych lekarzy bo wszystkie moje znajome miały te badania, dlatego myślałam,że to standart.

                                                    Nie czuję się specjalnie ciążowo, mam tylko dwa objawy takie jak przy pierwszej ciąży tzn. zmęczenie i zupełny brak apetytu. Za pierwszym razem do tego stopnia nie mogłam jeść,że przez pierwsze miesiące schudłam kilka kilogramów, ale do konca ciąży przytyłam 19! Piersi mnie nadal bolą,ale to nie jest jeszcze ten ciążowy ból. Sabinko nudności nie zawsze występują, mnie nie było niedobrze ani przez minutę ciąży i siostra też tak miała.

                                                    A co do Twoich boczków to zauważ,że czasami kobiety ciężarne mają taki brzuch wysunięty do przodu,że jak widzisz taką z tyłu to nie powiedziałabyś,że w ciąży jest, a są też takie, że robi się taka oponka (wybaczsmile) dookoła tułowia i może do tej grupy należysz?

                                                    A masz wzdęcia? Dużo moich znajomych miało wypchane brzuchy po zjedzeniu nawet mikroskopijnej ilości jedzenia.


                                                    Teraz kilka słów o mojej becie. Mąż poszedł dzisiaj po wynik, a tam mu kobietki powiedziały,że jutro będzie bo "nie mają pewności". Bez sensu nie? Przed chwilą zrobiłam jeszcze jeden test z dziesiątego już chyba moczu dzisiaj i wyszły dwie piękne, tłuste krechy! Wydaje mi się, że nie dowieźli do laboratorium, bo jak go robiłam to mi powiedziała, że postarają się na jutro. Męża zobaczyli to bali się i coś nawymyślali. W sumie wiem,że w ciąży jestem, ale chciałabym poznać wysokość bety...
                                                  • Gość: otylla Re: bravia1 IP: *.chello.pl 06.05.08, 16:54
                                                    Sabinko to znowu ja. Dzwoniłam do Provity, ale tam dziewczyny dały mi numer doktora i kazały dzwonić do niego z wynikiem bety. Nie chciały mnie umówić na wizytę, czy to znaczy,że doktor mnie będzie umawiał? Jak było u Ciebie?
                                                  • bravia1 Re: bravia1 06.05.08, 19:53
                                                    Ja też najpierw dzwoniłam do lekarza z wynikiem bety. On pytał który to dzień po
                                                    transferze, kazał powtórzyć betę za 10 dni czy poprawnie przyrasta i ustalił
                                                    termin wizyty. I potem znów do kliniki i powiedziałam dziewczynom, że dr kazał
                                                    przyjść wtedy i wtedy i mnie zapisały.
                                                  • bravia1 Re: bravia1 06.05.08, 19:51
                                                    Tak Kasiu, przypuszczam, że należę do tych kobiet co w boki idzie wink I oponka
                                                    się już robi smile
                                                    Mam straszne zatwardzenia. Nie mam wzdęć.
                                                    A z tą Twoją betą to jaja normalnie!! Ale lecą w kulki!!!
                                                    Jakbyś nie miała testów i czekała na betę to chyba byś na zawał zeszła wink
                                                    Powariowali normalnie! Ale na szczęście robiłaś testy i jesteś w ciąży smile
                                                  • Gość: otylla Re: bravia1 IP: *.chello.pl 06.05.08, 20:05
                                                    No niby wiem,że jestem, ale bez bety wariuję. Chcę mieć wynik w ręce! A jakbym domowych testów nie robiła to poryczałabym się w laboratorium już w poniedziałek jak mi powiedziały,że wyniki we wtorek, a potem poryczałabym się we wtorek, jakby kazały mi przyjść w środę! Nienawidzę czekać, brrr...

                                                    Teraz schizuję, że pewnie coś mi się w organizmie przez te hormony poprzestawiało i testy wychodzą fałszywie pozytywne! Wiem,że to głupie, ale nic nie poradzę, że mam takie myśli...
                                                  • Gość: bravia1 Re: bravia1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.08, 08:52
                                                    Spokojnie Kasiu, będzie dobrze , zobaczysz wink
                                                    O której dziś te wyniki? Ja tez czekam z Toba jak na szpilkach wink
                                                  • Gość: bravia1 Re: bravia1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.08, 09:36
                                                    Kasia zastanowiło mnie to jak napisałaś, że u Ciebie to juz 5 tydz. i 5 dzień.
                                                    Jak miałaś punkcję 20 kwietnia i do tego dodać 2 tyg. (tak się liczy ciążę po
                                                    inv) to Ty jesteś w 4 tyg i 3 dniu.
                                                    A jak Ty to liczysz?
                                                  • Gość: otylla Re: bravia1 IP: *.chello.pl 07.05.08, 12:26
                                                    Sabinko beta 437smile)
                                                    A ja myślałam,że liczy się od ostatniej miesiączki? I co ja bym bez Ciebie zrobiła?
                                                  • Gość: otylla Re: bravia1 IP: *.chello.pl 07.05.08, 12:28
                                                    Sabink a tak właściwie to dlaczego Twoja beta to 83, a moja 437? Dziwne...
                                                  • Gość: otylla Re: bravia1 IP: *.chello.pl 07.05.08, 13:55
                                                    Znowu ja! Dzwoniłam do doktora, powiedział,że bardzo się cieszy i, że beta ślicznasmile) Chce mnie widzieć już w przyszłym tygodniu i zabronił iść do pracy! Nie powiedział dlaczego mam nie iść, tylko zabronił i powiedział,że wystawi L4 wstecz. Ciekawi mnie o co tu chodzi? Ty Sabinko przecież normalnie do pracy wracałaś?
                                                  • Gość: bravia1 Re: bravia1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.08, 14:06
                                                    Mi tez Kasiu chciał przedłużyć L4 ale ja się uparłam, że pójdę do pracy bo w
                                                    domu to strasznie nudno. Nie mam męczącej pracy Obiecałam, ze będę się oszczędzać
                                                    A pewnie każdy lekarz ma inne podejście do pacjentek.
                                                    Na pewno jest wszystko ok smile)) Super! Jeszcze raz gratuluję smile))))
                                                  • Gość: bravia1 Re: bravia1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.08, 14:02
                                                    Wiesz z tą betą to różnie bywa. Ja też się bałam że mam za niską, ale dr
                                                    powiedział, że wszystko ok. Pewnie się zarodek później zagnieździł.
                                                    A Twoja jest dość wysoka to może bliźniaki????
                                                    Ja też liczyłam od ostatniej @, ale lek powiedział, że do dnia punkcji dodaje
                                                    się 2 tyg. Bo pewnie dlatego że cały cykl sztuczny i endo i hormony i w ogóle...
                                                  • Gość: otylla Re: bravia1 IP: *.chello.pl 07.05.08, 15:49
                                                    No to Ci powiem,że to liczenie 2 tyg. od punkcji bardziej mi odpowiada, bo każdy nowy tydzień zaczynamy liczyć od poniedziałkusmile
                                                  • bravia1 Re: bravia1 08.05.08, 10:35
                                                    My też od poniedziałku wink Pierwszym dniem ciąży jest poniedziałek
                                                    wielkanocny smile)))) Świąteczna dzidzia wink)
                                                    Jak się Kasiu czujesz? Ja nadal rewelacyjnie. Pracuję i żyję jak do
                                                    tej pory, chyba wciąż nie dotarła do nas wieść o ciąży wink
                                                    Mam duży apetyt i niestety przytyłam już 2 kg sad((
                                                  • Gość: Aga Re: bravia1 IP: *.zabrze.net.pl 08.05.08, 15:38
                                                    Moniko, jakbys czytała ta wiadomość..Mam pytanie, czy pytałas
                                                    lekarza ,jakie są szanse z mrożaczków? Ja mam duże wątpliwości,ze
                                                    skoro nie udało sie ze swiezych,to czy uda sie z mrożaczków?i to w
                                                    dodatku na naturalnym cyklu? Ciekawe jak się liczy potem taką
                                                    ciąże.Ja jade do dr we wtorek, porozmawiam z nim na kiedy byłby mój
                                                    kolejny transfer.Jakos jestem zdołowana tym wszystkim,choc ciagle
                                                    mam nadzieję.....
                                                  • Gość: monika Re: bravia1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.08, 20:30
                                                    Agasmile pytalam, i powiedzial, ze takie same jak za pierwszysm razem,
                                                    tylko najgorsze jest to, ze nie wiadomo czy przetrwaly mrozenie, ale
                                                    jesli okaze sie ze przezyly to szanse sa takie same smilesmile wiec nie
                                                    masz sie co martwic ani dolowac, bedzie dobrze i trzeba w to
                                                    wierzyc --jak nie ty to Twoj mazwinksmile moj wierzy jak ja juz nie mam
                                                    sily i doly mam okropne smile
                                                    Mam pytanko, zy mialas robiona histeroskopie????I jesli to nie
                                                    tajemnica to ile masz latek?? bo ja 35 i juz mam mniejsze szansesad i
                                                    zastanawiam sie kiedy histeroskopie zrobic czy teraz czy po
                                                    transferze, jak na razie czekam na @ ...
                                                    powodzenia u dr i nie doluj mi sie tu!!!!!
                                                    daj znac co powiedzial
                                                    pozdrawiam serdecznie i sciskam mocno smilesmilesmile
                                                  • Gość: Aga Re: bravia1 IP: *.zabrze.net.pl 08.05.08, 21:46
                                                    Moniko, dzieki za słowa otuchy.Ja dzisiaj miałam jakis aki
                                                    beznadziejny dzień.Zaczełam myśleć o tym i jakos było mi xle. Mój
                                                    mąż wierzy bardziej niz ja,że sie uda.Ja staram się mysleć
                                                    pozytywnie,ale mysli mam rózne czasami. Mam za dokładnie miesiąc 31
                                                    lat, niestety,ale co zrobić. Ja lapaproskopie i histeroskopie mialam
                                                    robiona podczas 1-ej operacji.Miałam to robione w listopadzie 2007,
                                                    a do Provity trafiłam w grudniu.Czasami się zastanawiam,za co to Pan
                                                    Bóg mnie tak ukarał.... Jak dawno temu wykryto,ze masz niedrożne
                                                    jajowody?Mnie dr powiedział,ze odchodzą od udrażniania,bo chciałam
                                                    równiez udrożnić,podobno szybko nastepuja zrosty.Jak myślisz, że
                                                    przez to,ze nie mam duzej macicy,moze dochodzić do poronień? W Pn
                                                    idziemy z mężem na badania genetyczne,które zlecił nam dr,by
                                                    wykluczyc ,że moglibysmy być nosicielami wadliwych
                                                    chromosomów.Nazywa sie to kariotyp.
                                                    Pozdrawiam gorąco.
                                                  • Gość: monika Re: bravia1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.08, 22:07
                                                    Aga smile Ty to mloda kobitka jestes smilesmilesmile !!!! i zadne niestety!!!
                                                    zycie sie dopiero zaczyna hihi!!! i mala macica to nie problem!!!
                                                    przynajmniej tak mowil lekarzsmile
                                                    ja sie lecze juz 6 lat, ale moj gin na sprawdzenie droznosci
                                                    skierowal mnie dopiero na sam koniec badan i mek, czyli w kwietniu
                                                    2007 i dokladnie to samo uslyszalam, ze droznosci juz sie nie robi,
                                                    potem mialam hsg i wyszlo ze mam przeswit w lewymjajowodzie ale jest
                                                    on nieszczelny, a tak wogole , jak zwykle z moim szczesciem, okazalo
                                                    sie ze jajowod mialam sklejony z jelitem i po laparo musialam lezec
                                                    w szpitalu 5 dni bez jedzenia!!!! klocilam sie ze wszystkimi , ze
                                                    przeciez po laparo mozna jesc wieczorem juz, az w koncu lekarz mnie
                                                    oswiecil dzien pozniej co i jak .... nie mialam jedynie
                                                    histeroskopii robionej i jak juz pisalam nie wiem czy robic teraz
                                                    czy probowac jeszcze raz transfer..dr Mańka zostawil nam decyzje,
                                                    ale odnioslam wrazenie ze jest za transferem najpierw...ale nic nie
                                                    mowil o badaniach genetycznych, ciekawe
                                                    pozdrawiam i czekam na wiesci smilesmilesmile

                                                    pozdrawiam serdecznie
                                                  • Gość: Aga Re: bravia1 IP: *.zabrze.net.pl 10.05.08, 21:32
                                                    Moniko! Wiesz, nie wiem,czemu Wam nie zlecił kariotypu,może nie
                                                    podejrzewa Waz z mężem,byście byli nosicielami wad genetycznych. Nam
                                                    to zlecił,by wykluczyc,że moje zagnieżdzenie a potem poronienie nie
                                                    było własnie spowodowane złymi genami a co za tym idzie brak
                                                    rozwijającej sie ciąży i poronienie. A czy u Ciebie było
                                                    zagnieżdzenie?jaką miałas bete jak robiłas badanie z krwi?
                                                    Powiedział,ze wyklucza uto u nas,ale zeby miec pewność,ze wszystko
                                                    się zrobiło, to zostały jeszcze te badania tylko. No i ewentualność,
                                                    gdyby sie nie powiodło,to czeka mnie laparoskopia juz druga, by
                                                    usunąc tego torbiela na jajniku.On mi nie rosnie,ale nie mam
                                                    pewności,czy nie ruszył,to okaże sie we wtorek na wizycie.NIe
                                                    wiem,czy to zdrowe robic tyle razy usg,ale musze kontrolować to. Co
                                                    do Twojej histeroskopii,to nie wiem co Ci doradzić....Przeciez on
                                                    chyba widzi na monitorku jaką masz macicę i endometrium?
                                                    Histeroskopia,to sprawdzenie,czy macica jest ok.On cos podejrzewa u
                                                    Ciebie?Ja jak miała robiona laparoskpie to od razu zrobili
                                                    histeroskopie podczas jednej operacji. Skoro on podejrzewa, ze cos
                                                    nie tak z macicą, zdecydowałabym sie najpierw na histeroskpię, bo do
                                                    zagnieżdzenia jest potrzeban własnie dobra macica i jej
                                                    endometrium...Po co Ci tą histeroskopię robić Cos podejrzewaja
                                                    lekarz??Ile macie zarodków jeszcze?Jeżeli macie ich wsytarczająco
                                                    duzo, spróbowałabym przed histeroskopia, jesli mało,zrobiłabym
                                                    najpierw histeroskopie skoro lekarz kieruje Cie na histeroskopie...
                                                    Pozdrawiam cieplutko i czekam na wieści...
                                                  • Gość: otylla Re: bravia1 IP: *.chello.pl 08.05.08, 17:12
                                                    Hej Sabinko czuje sie dobrze, tylko schudłam 2 kg, hi, hismile Normalnie nie mogę nic zjeść i to nie jest brak apetytu, tylko normalny jadłowstręt. Nawet dla dobra dziecka nic nie przełknę. Niech to się już skończy. A Ty się Sabinko tymi 2kg nie przejmuj bo i tak na to wpływu żadnego nie masz, a ręczę Ci, że jak będziesz karmiła piersią maleństwo to będziesz nikła w oczach. Ja w poprzedniej ciąży przytyłam 19kg, a potem spadło mi prawie 30kg, a gruba nigdy nie byłamsmile

                                                    Kupiłam sobie 2 spódniczki i rybaczki, jeszcze nie ciążowe, ale tak uszyte,że długo mi posłużąsmile A Ty mieścisz się jeszcze w swoje ciuchy?
                                                  • Gość: bravia1 Re: bravia1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.08, 10:10
                                                    No widzisz jak przeciwne mogą byc początki ciąży smile)) Ty chudniesz, ja tyję . Ty
                                                    nie możesz jeść- ja wchłaniam wszystko smile))
                                                    Ja jeszcze nic nie kupiłam, ale już czas najwyższy, bo wchodze tylko w 2 pary
                                                    spodni wink No i biustonosze wszystkie małe.
                                                    Kiedy dokładnie idziesz do gina? Ciekawe co zobaczy na usg? Pewnie dwa
                                                    pęcherzyki smile))))))))))))))) Albo trzy smile))))))))))))
                                                  • Gość: otylla Re: bravia1 IP: *.chello.pl 09.05.08, 11:33
                                                    Wizytę mam w poniedziałek wieczorem. Coś mi się wydaje,że będzie więcej niż jeden pęcherzyksmile Tak najbardziej chciałabym zobaczyć dwasmile))))
                                                  • Gość: bravia1 Re: bravia1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.08, 13:24
                                                    No to trzymam kciuki smile))
                                                  • Gość: mariannah Re: bravia1 IP: *.tsi.tychy.pl 10.05.08, 21:01
                                                    Aga, mam wielką prośb, czy mozesz napisać jak długo czeka się na
                                                    wyniki kariotypów, ja mam mieć dopiero w lipcu ale zastanawia się
                                                    czy mi się nie przesunie termin kolejnego ICSI w związku z wynikiem :
                                                    (
                                                  • Gość: Aga Re: bravia1 IP: *.zabrze.net.pl 10.05.08, 21:19
                                                    Mariannah! Jeżeli chodzi o czekanie na kariotyp to powiedziano mi,że
                                                    czeka sie około 4 tygodni.Ja idę na te badanka w pniedziałek 12
                                                    maja.Co do transferku, nie ma znaczenia .Mi lekarz powiedział, ze
                                                    zrobimy go i tak,tyle ze ja podchodze 2-gi raz a 1-szy z
                                                    mrożaczków.To po prostu jest wykluczenie wadliwych genów.Jeżeli one
                                                    nawet wyjadą, to transferów mozna robić
                                                    w "nieskończonośc"(przesadzam) aż w końcu uda sie, a co dalej to juz
                                                    nie wiem.Tak naprawde nie zagłębiam sie w ten temat,bo wystarczy mi
                                                    jeden problem, czyli brak dziecka.Od tego tematu, od tematu
                                                    generalnie in vitro mozna oszaleć, tyle tego piszą,że juz nie
                                                    wiadomo,czy człowiek dobrze robi,ze tyle tego czyta.
                                                  • Gość: Aga Re: bravia1 IP: *.zabrze.net.pl 10.05.08, 21:34
                                                    Moniko! Wiesz, nie wiem,czemu Wam nie zlecił kariotypu,może nie
                                                    podejrzewa Waz z mężem,byście byli nosicielami wad genetycznych. Nam
                                                    to zlecił,by wykluczyc,że moje zagnieżdzenie a potem poronienie nie
                                                    było własnie spowodowane złymi genami a co za tym idzie brak
                                                    rozwijającej sie ciąży i poronienie. A czy u Ciebie było
                                                    zagnieżdzenie?jaką miałas bete jak robiłas badanie z krwi?
                                                    Powiedział,ze wyklucza uto u nas,ale zeby miec pewność,ze wszystko
                                                    się zrobiło, to zostały jeszcze te badania tylko. No i ewentualność,
                                                    gdyby sie nie powiodło,to czeka mnie laparoskopia juz druga, by
                                                    usunąc tego torbiela na jajniku.On mi nie rosnie,ale nie mam
                                                    pewności,czy nie ruszył,to okaże sie we wtorek na wizycie.NIe
                                                    wiem,czy to zdrowe robic tyle razy usg,ale musze kontrolować to. Co
                                                    do Twojej histeroskopii,to nie wiem co Ci doradzić....Przeciez on
                                                    chyba widzi na monitorku jaką masz macicę i endometrium?
                                                    Histeroskopia,to sprawdzenie,czy macica jest ok.On cos podejrzewa u
                                                    Ciebie?Ja jak miała robiona laparoskpie to od razu zrobili
                                                    histeroskopie podczas jednej operacji. Skoro on podejrzewa, ze cos
                                                    nie tak z macicą, zdecydowałabym sie najpierw na histeroskpię, bo do
                                                    zagnieżdzenia jest potrzeban własnie dobra macica i jej
                                                    endometrium...Po co Ci tą histeroskopię robić Cos podejrzewaja
                                                    lekarz??Ile macie zarodków jeszcze?Jeżeli macie ich wsytarczająco
                                                    duzo, spróbowałabym przed histeroskopia, jesli mało,zrobiłabym
                                                    najpierw histeroskopie skoro lekarz kieruje Cie na histeroskopie...
                                                    Pozdrawiam cieplutko i czekam na wieści...


                                                  • Gość: monika Re: bravia1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.08, 00:36
                                                    Aga! bete mialam robiona 12 dpt i byla 4 a 14 dpt byla ponizej 1, dr
                                                    nic nie powiedzial na ten temat, wiec nawet nie wiem czy doszlo do
                                                    zagniezdzenia.. Co do histero to tez nie wiem, bo dr nic nie
                                                    podejrzewa i na usg wychodzi wszystko ok, ale mowil ze to jest
                                                    badanie ktore tez trzeba wykonac, i decyzja nalezy do nas kiedy to
                                                    zrobic!!! tera sama rozumiesz dlaczego nie wiem co robic...
                                                    echhh..czasem juz sil brakuje...
                                                  • Gość: Mariannah Re: bravia1 IP: *.tsi.tychy.pl 11.05.08, 18:40
                                                    dziękuję Ci Aga bardzo za odpowiedz, jak będziesz po badankach, daj
                                                    znac proszę!
                                                  • Gość: Aga Re: bravia1 IP: *.zabrze.net.pl 12.05.08, 21:56
                                                    Jesteśmy juz po badaniach.Najpierw przeprowadzono z nami wywiad, czy
                                                    biore jakieś leki, pytali jaka jest diagnoza i jaka
                                                    przyczyna.Pobrali krew i wyniki za ok 4 tygodnie,mogą byc
                                                    wczesniej,ale czeka sie tak na ogół 3-4 tygodnie.Teraz zaatakował
                                                    mnie strach.Wyszłam tak nerwowa,ze myślałam,ze wszystkich pobiję.To
                                                    nerwy.Strach,czy wszystko bedzie ok, bo uświadomiono mnie dzisiaj,że
                                                    jeśli coś by wyszło, to powinnam się zastanowić nad kolejnym
                                                    transferem.Kolejny transfer przy obciązeniu genetycznym ,to ryzyko
                                                    urodzenia dziecka z wadami itp. Pytanie,czy chciąłabym narażać za
                                                    wszelką cenę moje dziecko na cierpienia,chyba nie.I ja i ono z zycia
                                                    nic by nie miało.Boże, nie chce na razie mysleć źle,ale takie mysli
                                                    sie plączą w moim mózgu.Jutro znowu pląsanie sie po lekarzach,jadę
                                                    do dr Manki, porozmawiać o kolejnym terminie,kiedy mogłabym go
                                                    spokojnie planować,pod warunkiem,ze jak jutro obejrzy moją torbiel i
                                                    będzie ona bez zmian. Mój mąż mnie pociesza i mówi,zobaczysz
                                                    kochanie,bedziemy mieli dziecko wcześniej niz się tego
                                                    spodziewamy....oby, on jest wielkim optymista albo mówi tak by mnie
                                                    pocieszyćsmileJa tez sie pocieszam,ze moze sie jakos to ułoży,ale
                                                    czasami mam ogromnego doła.NIc zaplanowąc, z wakacji nici, bo skąd
                                                    moge wiedzieć,czy za parę miesięcy nie bede zaczynała wszystkiego od
                                                    nowa, a na to znowu potrzeba grubego portfela. Ale nie musze jechac
                                                    na wakacje, nie musze juz mieć nic, teraz tylko marze o
                                                    moim "szczęśiu",z którym myślałam ze nie bedę miała
                                                    problemu.Chciałam za bardzo książkowo poukładać sobie zycie. Studia,
                                                    slub, urządzenie sie ,kolejne studia a na koniec zostawiłam
                                                    dziecko.Chciałam by przyszło na swiat jak w miarę ustabilizowalismy
                                                    się.Teraz jak są warunki, nie możemy narzekać, to proszę, Pan Bóg
                                                    wywinął nam numerreksad.Ah, mam dolka.Pozdrawiam Was kobitki, musimy
                                                    przejśc wiele ale warto dla naszych aniołków.
                                                  • Gość: otylla Re: bravia1 IP: *.chello.pl 13.05.08, 06:01
                                                    Aga smutny ten Twój post. Posłuchaj musisz wierzyć,że się uda! Pamiętaj, że chodzisz do jednej z najlepszych klinik w Polsce, a lekarze są świetni. Naprawdę mocno trzymam za Ciebie kciuki!
                                                  • Gość: otylla Re: bravia1 IP: *.chello.pl 13.05.08, 06:13
                                                    Sabinko mam bliźniętasmile smile smile Jedno jest w porządku, a drugie słabsze i mniejsze i nie wiadomo czy się utrzyma. Mam się bardzo oszczędzać i zobaczymy za 2 tygodnie. Oczywiście do pracy iść nie mogę, pan doktor powiedział, że nawet jak jedno dziecko tylko zostanie to mnie do pracy nie puści! Bardzo się zdziwił, że nie mam mdłości i tak się zastanawiam czy ja naprawdę takim wyjątkiem jestem? 100% kobiet zgłasza takie objawy? Z tego co wiem to Ty Sabinko też nic takiego nie odczuwasz? Czy coś się zmieniło? Jak się czujesz?

                                                    Byłam wczoraj w H&M i C&A oglądać ciążowe ciuchy i wiesz co? Z tego wynika, że wszystkie ciężarne są wieeelkie! Noszę rozmiar 36, 38 i z tego co wiem w ciąży kupuje się takie same rozmiary, tylko na dziale ciążowym. Sabinko jakie to są wory! Dżinsy mam na myśli. Normalnie rozmiar 38 wygląda jak 48. Rozmiaru 36 w takich sklepach po prostu brak. A może będę taka wieeelka tylko teraz nie mogę tego pojąćsmile Zobaczymy.

                                                    Sabinko co tam u Ciebie? Czujesz się już ciążowo?smile)
                                                  • Gość: bravia1 Re: bravia1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.08, 14:41
                                                    Kasiu kochana!!! Ale cudnie!!! Wiedziałam, że będą dwie dzidzie smile)) A teraz
                                                    leż, leż i jeszcze raz leż!! Oszczędzaj się a druga dzidzia szybko nadgoni smile)
                                                    Ja się miałam rewelacyjnie aż do początku 8 tyg. Teraz to normalnie koszmar!!!
                                                    Ciągle mi niedobrze, ciągle mnie naciąga i wszystko mi tak smierdzi że nie moge
                                                    wytrzymać. No masakra!!! Myślała tak jak Ty że mam fuksa, albo jakiś wyjątek ze
                                                    mnie wink A tu duuuupa!!! Pomaga mi siedzenie na dworze, więc w pracy zamiast
                                                    przed kompem to na zewnątrz wink Poza ty to często boli mnie głowa sad
                                                    Przytyłam 2 kg i pomału nie mieszczę się w dżinsach. Szukałam jakiś , ale taka
                                                    kupa wszędzie, że szok!! Nie wiem w czym ja będę chodzic ??
                                                    Kasiu a ty się orientujesz czy w ciąży przysługuje faktycznie 100 %
                                                    wynagrodzenia na L4 ???
                                                    pisz koniecznie co u Waszej trójeczki smile)))
                                                  • Gość: otylla Re: bravia1 IP: *.chello.pl 13.05.08, 16:46
                                                    Tak na L4 w ciązy jest 100% wynagrodzeniasmile Kurcze to mnie postraszylas, że się tak źle czujesz! Może też mnie to czeka, brrr... Chociaż w pierwszej ciąży nie mdliło mnie wogóle, no ale teraz jestem o 11 lat starsza, hi,hi.
                                                    Co do ciuchów to masz rację, sama kupa. W działach ciążowych wieeelkie wory, a w normalnych wszystko dopasowane, za chwilę nie będę miała co na siebie włożyć. Dzisiaj idę kupić sobie jakieś wygodne sandały, bo te moje na ciążę się nie nadają. Będzie ciężko bo chcę żeby były jednocześnie wygodne i ładne i na koturnie i w ładnym kolorze i naw ew. spuchnięte stopysmile
                                                  • Gość: bravia1 Re: bravia1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.08, 19:06
                                                    Zakupy udane Kasiu?
                                                    Ja buszuję na allegro, ale nie ma to jak widzieć i przymierzyć. Więc pewnie nic
                                                    nie kupię sad
                                                  • Gość: otylla Re: bravia1 IP: *.chello.pl 15.05.08, 05:41
                                                    Kupiłam fajne sandały ze skóry. Niestety w jednym miejscu mnie obtarły, ale ja mam takie stopy, że trochę potrwa zanim się do nowych butów przyzwyczją. Sabinko ja często kupuję na Allegro, ale nigdy buty. Teras rozglądam się tam za dżinsami ciążowymi, ale raczej też się nie zdecyduję. Myślę, że skoro w sklepach widzę same brzydkie to pewnie te z Allegro też takie są mimo, że na zdjęciu tego nie widać.

                                                    Sabinko mam pytanie. Ja na ostatniej wizycie w Provicie byłam tak zakręcona, że nie dotarło do mnie czy doktor mówił żeby zmniejszyć dawkę estrofenu. Do tej pory biorę trzy dziennie. A jak było u Ciebie?
                                                  • Gość: bravia1 Re: bravia1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.08, 14:19
                                                    Estrofen biore tak jak do tej pory: 3x1.
                                                    Zmniejszyłam natomiast dawkę Encortonu. Lekarz zalecił od chyba 6
                                                    tyg po 1 dziennie przez tydzień, a potem 1/2 przez kolejny i na tym
                                                    koniec. Reszta leków bez zmian.
                                                  • Gość: otylla Re: bravia1 IP: *.chello.pl 15.05.08, 15:59
                                                    To inaczej niż u mnie, ja miałam Encorton odstawić całkowicie. A ten Estrofen też pewnie mam brać 3 razy dziennie, zestresowana w gabinecie byłam i mało co do mnie docierałosmile
                                                  • Gość: bravia1 Re: bravia1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.08, 17:14
                                                    A Encorton tak od razu odstawić?? Bez zmniejszania dawki??

                                                    Ja wczoraj odebrałam wyniki badań toxo i różyczki. Patrzę toxo -
                                                    ujemne, a różyczka - dodatni!! Pytam sie baby w labie co to
                                                    oznacza?? A ona, że mam różyczkę!!! Czujesz??? A ja na to : jak
                                                    różyczkę? Przecież nie mam objawów i czego akurat teraz jak jestem w
                                                    ciąży??? A ona na to że mogłam nawet z powietrza i proszę pędem do
                                                    gina, bo dziecko zagrożone. Myślałam że umrę!! Dzwonię więc do
                                                    mojego gina i mu opowiadam wszystko. A on na to że wynik świadczy o
                                                    tym, że jestem uodporniona!!! I jest wszystko ok!!!! Czujesz?????
                                                  • Gość: otylla Re: bravia1 IP: *.chello.pl 16.05.08, 05:48
                                                    No nie mogę!!! Głupia baba na takie stresy Cię naraziła! No nic, cieszyć się należy, że wszystko w porządku. Mnie doktor dopiero na tej wizycie da te skierowania. A Encorton owszem kazał tak od razu odstawić, też się zdziwiłam, ale muszę mieć do niego zaufanie, w końcu wie co robismile

                                                    Sabinko a ja wczoraj miałam przygodę. Pojechaliśmy wczoraj do Bielska i było mi w samochodzie niedobrze! Nie zwróciłam na to uwagi bo już wcześniej (przed ciążą) mi się to zdarzało, ale jak wróciliśmy do domu... Zmęczona byłam, więc się położyłam i się zaczęło! Tak mnie mdliło jak w życiu jeszcze, musiałam pobiec do łazienki i włożyć głowę pod zimny prysznicsmile Tak się zastanawiam czy to ta podróż mi zaszkodziła czy jednak nie jestem taka wyjątjowa, hi, hi i muszę przejść przez to co inne kobiety? A Ty jak się czujesz? Do kiedy chcesz pracować?
                                                  • Gość: bravia1 Re: bravia1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.08, 13:30
                                                    Ha! Może i Ciebie dopadło smile)) Czego Ci oczywiście nie życzę!!!!
                                                    Ja z tymi mdłościami to mam przekichane! Cały dzień...non stop!
                                                    Muszę coś cały czas rzuć żeby mi troszkę przeszło. A do tego się
                                                    zaziębiłam i mi chwyciło gardło i migdały. Kurczę jak nie urok to
                                                    sraczka smile) No ale dziś mam taki katar, że nic kompletnie nie czuję
                                                    i wobec tego mam mniejsze mdłości. Byłam w aptece i kupiłam tantum
                                                    verde. jest napisane ze kobiety w ciązy mogą brać. Czegoś
                                                    mocniejszego się boję bo wiadomo-nie wolno sad
                                                    Miałam isć na L4 juz od poniedziałku w związku z tymi cłodziennymi
                                                    mdłościami, bo w sumie nic ze mnie nie ma w pracy, ale miałam
                                                    wyrzuty sumienia, że kolegę samego zostawię, ale teraz jak się
                                                    zaziębiłam to pójdę na pewno. Nie będę się narażać na coś gorszego.
                                                    A tym samym dzidzi.
                                                    A Ty sie lepiej coś czyjesz czy jednak Cie dopadło na całego???
                                                  • Gość: otylla Re: bravia1 IP: *.chello.pl 17.05.08, 05:55
                                                    Hej Sabinko! Mdłości już nie mam, tak więc nadal mam nadzieję, że to był jednorazowy wyskoksmile Wiesz co? Też jestem przeziębionasad Wzięło mnie w niedzielę, w środę się załamałam i poszłam do lekarza. Leczą mnie tylko lekami homeopatycznymi i ...nic! Nie działają! Czuję się coraz gorzej, na szczęście nie mam gorączki. Napiszę Ci co brałam, może tobie pomoże, te leki są bez recepty. HOMEOVOX, ENGYSTOL, STODAL. Do tego RUTINACEA i coś co mogę polecić to AROMATOL. To jest taki płyn ziołowy i jak masz zatkany nos to Ci go polecam bo super działa, dajesz jedną łyżeczkę na litr gorącej wody i tym oddychasz. Dostałam też TANTUM VERDE, ale nie pomogło ani odrobinę. Lekarka chciała mi zastrzyki przepisać, ale się nie zgodziłam, mam ich już dość! Poza tym lekarka powiedziała mi, że możemy brać wszystkie leki na gardło ziołowe typu STREPSILS,chodzi o to, że firmy nie chcą wydawać kasy na odpowiednie badania i zapobiegawczo zakazują je brać kobietom w ciąży, choć lekarze wiedzą, że one nie szkodzą!
                                                    Mam nadzieję, że Ci za bardzo nie namieszałam? smile)
                                                    Sabinko na L4 to już do końca ciąży pójdziesz? Ja uważam, że nie powinnaś mieć wyrzutów, po co masz źle wspominać ciążę? A tak będzie jak się będziesz w pracy męczyła! W domu to inna sprawa, możesz się położyć, czy zastosować mój patent, głowa pod zimny prysznic,smile Śmieszne, ale podziałosmile) A co żujesz na te mdłości? Spróbuj miętowych cukierków Tic Tac, u mojej siostry działały na mdłoścismile Jeszcze miała jeden sposób, za każdym razem gdy zaczynały się sensacje żołądkowe biegła szorować zęby miętową pastąsmile)
                                                  • Gość: bravia1 Re: bravia1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.08, 09:14
                                                    Kasiu mnie właśnie najwięcej męczy katar. Kicham non stop. Chyba
                                                    wypróbuję tą inhalację Aromatolem. Mi po tantum verde przestało na
                                                    szczęście boleć gardziołko. A próbowalaś oscillococinum czy jakoś
                                                    tak. Ponoć dobry. Piję duuuuuużo herbaty z cytryną i miodem.
                                                    Co do mojego L4 to nadal nie wiem co zrobić. W domu nie wysiedzę
                                                    tyle miesięcy. Zwariowałabym chyba. Kurcze mam poważny dylemat.
                                                    A co do mdłości to mentosy trochę pomagają i migdały. No i ciągłe
                                                    przeżuwanie jakiś sucharów. Te pieczywka wasa, albo podobne, ryzowe
                                                    np. Tylko ja mam złożony problem bo po ciężkiej anginie w
                                                    październiku zeszłego roku straciłam węch i smak. Smak w połowie wr
                                                    ocił, ale gorzej z zapachami. Prawie nic nie czuję. Tylko taki jeden
                                                    wredny zapach, który teraz się wyostrzył i powoduje te mdłości u
                                                    mnie. Mówię ci tragedia! Wszystko mi śmierdzi tak samo. Zwłaszcza
                                                    teraz. Miałam iść z tym do jakiegoś lekarza, ale zwlekałam no i
                                                    proszę. Teraz się leczyć nie będę. Ech...
                                                  • Gość: otylla Re: bravia1 IP: *.chello.pl 17.05.08, 09:30
                                                    Sabinko oscillococinum to też lek homeopatyczny, one na mnie wogóle nie działają. Przecież tydzień już je biorę i doopa! Nie wyobrażam sobie jak żyłaś z ograniczonym smakiem i zapachem, ja bym nie umiałasmile No, ale teraz rzeczywiście nic nie zrobisz, musisz się męczyć. Wypróbuj Aromatol, kosztuje głupie 10zł a jestem pewna, że Ci pomoże, bo doskonale udrażnia nos. A co do L4 to dużo zależy od charakteru człowieka, ja zawsze chciałam być kurą domową i nigdy mi się nie nudzi. Czytam dużo książek, po warzywa wybieram się na targ, codziennie chodzę na spacery, piekę ciasta (moja pasja na którą czasu nigdy nie miałam), robię biżuterię z koralików i czas mi bardzo szybko ucieka. Poza tym dzieci będę miała spokojniejsze, bo nie muszę się pracą stresować i robię tylko to co lubię i na co mam ochotę. Życie jak w bajcesmile)
                                                  • Gość: monika Re: bravia1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.08, 15:29
                                                    Agus! kochana!!! ty sie nie doluj i nie denerwuj bo ci nie
                                                    wolno!!!!!!!!!!!!!!to badanie bylo tylko koejnym badankiem, zeby
                                                    calkowicie potwierdzic ze wszystko jest ok, bo tak jest!!!!!!a
                                                    badanko trzeba bylo zrobic i juzsmilesmile maz ma racje ze cie pociesza, a
                                                    swoja droga mowi dokladnie co moj smilesmile
                                                    trzymaj sie sloneczko i daj znac co dzisiaj u dr Manki
                                                  • Gość: monika Aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.08, 17:48
                                                    hej Agasmile napisz kochana co ci dr powiedzial !!!?? ja w koncu
                                                    dostalam @ i prawdopodobny transfer wypada 31.05 , kiedy ty ???
                                                  • Gość: Aga Re: Aga IP: *.zabrze.net.pl 15.05.08, 15:34
                                                    Moniczko,przepraszam,ze dopiero dzisiaj odpisuje,ale od kilku dni
                                                    jakos czuje sie kiepsko psychicynie.Wczoraj pojechalam z kolei na
                                                    zakupy by troche od wszsystkiego oderwac mysli.Jak ja bede
                                                    podchodzila do transferku,to Ty juz bedziesz w kilkutygodniowej
                                                    ciazy,czego Ci ogromnie zycze.Nie podchodze w czerwcu gdyz wypadlby
                                                    mi transfer w okolicach 6-7 czerwca a wtedy nie ma dr Manki.Smuce
                                                    sie troche,ale widocznie tak mialo byc...podcejde w lipcu jak nic
                                                    nie wypadnie teraz u mnie.Napisye potem,bo teraz wyzwa mnie
                                                    kuchnia,siade wiecyorem to napisye wiecej...
                                                  • Gość: monika Re: Aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.08, 18:21
                                                    Agasmile dobrze ze na zakupy sie wybralas zeby nie myslec, ja mam taki
                                                    mlyn w szkole ze tez nie wiem co sie dzieje, a zdrugiej strony cala
                                                    ta sytuacja pozwala mi na prace patrzec inaczej i nie stresuje sie
                                                    tak jak kiedys, bo sa wazniejsze rzeczy w zyciu ...
                                                    nie wiem kochana czy na transferze sie nie spotkamy, bo ciagle sie
                                                    zastanawiam czy nie zrobic najpierw histero, bede wtedy
                                                    spokojniejsza ze zrobilam wszystko..a poza tym transfer bylby juz na
                                                    wakacjach i ialabym pelny luz psychiczny...a z drugiej strony w tym
                                                    cyklu wypadlby 1 czerwca-a to taka obiecujaca data smile
                                                    w niedziele dzwonie do dr i jeszcze bede sie pytac co o tym mysli.
                                                    zobaczymy
                                                    a teraz jade na zakupy smilesmile
                                                  • Gość: Jak było u Was?? Re: Aga IP: *.piekary.net 15.05.08, 19:18
                                                    Dziewczyny, czy może pamiętacie jaki miałyście estradiol po 5-7
                                                    dniach stymulacji???
                                                    Z góry dzięki za odpowiedz
                                                  • Gość: otylla Re: Aga IP: *.chello.pl 16.05.08, 05:49
                                                    U mnie był coś ponad 600
                                                  • Gość: Aga Re: Aga IP: *.zabrze.net.pl 19.05.08, 15:46
                                                    Moniko, i jak po rozmowie z dr?Trudno mi radzic w tych kwestiach, bo
                                                    nie wiem na ile ta histeroskopia jest ważna do transferu.Podczas
                                                    tego zabiegu oglądaja Twoją macicę, czy masz jakies podjrzenia co do
                                                    prawidłowości macicy?a raczej lekarz? Ja poxno mam owulacje i
                                                    powinnam na dniach dostać @, jeżeli dostałabym ją pod koniec
                                                    tygodnia, załapałabym sie na czerwiec,bo wtedy bedzie juz Mańka,
                                                    jeżeli nie,to na lipiec.Pozdrawiam
                                                  • bravia1 Otylla!!!! 19.05.08, 17:03
                                                    Byłam dziś na wizycie w Provicie. I wiesz co??? Są DWA SERDUSZKA!!!!!!
                                                    Ale czad smile)))) Myślałam, ze lekarz padnie a my zaraz za nimsmile) Poryczeliśmy się
                                                    i uśmiali że hej! Patrz: zarodki były podane niezbyt, poza tym jednym. Beta
                                                    niska. 2 tyg temu jeden pęcherzyk, a dziś dwie dzidzie, które mają po 1,6 cm i
                                                    serduszka bija po ok. 175.
                                                    Jestem w takim szoku, że się pozbierać nie mogę smile))
                                                  • Gość: otylla Re: Otylla!!!! IP: *.chello.pl 19.05.08, 19:51
                                                    ALE HIT!!!!!!!!!! O kurczę, GRATULUJĘ!!! Normalnie jak to czytam to mi się ręce trzęsąsmile) Jak to się stało? Czy lekarz nie widział jednego pęcherzyka na USG? To gdzie on się schował? Czy doktor coś mówił? Ale super, cieszycie się co? smile

                                                    Mnie też wszyscy straszą, że lekarz może jeszcze znajdzie trzeci pęcherzyk przy następnym USG, ale doktor się zarzekał ostatnio, że więcej nie będziesmile

                                                    Sabinko kiedy masz następną wizytę?
                                                    Powiedz mi jeszcze czy Ty od razu wchodzisz do gabinetu z mężem? Czy wołasz go na USG? Ja wchodzę sama, bo tak wolę, jakoś przy mężu tracę głowę, a tak jestem bardziej skoncentrowana i nie zapominam zadać przygotowanych pytańsmile
                                                    Wzięłaś zwolnienie?

                                                    Normalnie spać przez Ciebie nie będę mogła, taka super wiadomośćsmile Ja mam wizytę 28 maja i już nie moge się doczekać, martwię się o to mniejsze dziecko...
                                                  • Gość: bravia1 Re: Otylla!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.08, 20:21
                                                    No dwa tyg temu był jeden pęcherzyk smile Pytaliśmy lekarza jak to możliwe i ponoć
                                                    to kwestia klilkunastu godzin, jak pojawi się drugi . I akurat na usg byliśmy w
                                                    takim momencie jak był jeden smile
                                                    Cieszymy się bardzo!!! No i nie dowierzamy smile))
                                                    Następną wizytę mamy za 3 tyg i będzie to usg prenatalne.
                                                    Mam całe mnóstwo badań do zrobienia. Leki powoli będę odstawić. Za ok m-c już
                                                    nie będę łykać żadnego.
                                                    Do gabinetu zawsze wchodzę z mężem. Za pierwszym razem też się speszyłam, ale
                                                    teraz luzik wink Dziś mi kazał najpierw na kozła i troszkę mnie przytkało, bo mąż
                                                    naprzeciwko smile)) ale poszło jakoś. Widok na usg wszystko zrekompensował smile)
                                                    Zwolnienia z wrażenia nie wzięłam...
                                                    Nie martw się Kasiu będzie wszystko ok z Twoimi dzidziami smile))
                                                  • Gość: otylla Re: Otylla!!!! IP: *.chello.pl 19.05.08, 21:41
                                                    Tak sobie myślę, że skoro u Ciebie tego drugiego pęcherzyka nie było wcale widać, to może u mnie dopiero się pojawił i dlatego taki malutki był. Tak sobie to tłumaczę żeby się tak bardzo nie martwić.
                                                    Sabinko a czym się różni USG prenatalne od zwykłego, wiesz?
                                                  • Gość: bravia1 Re: Otylla!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.08, 08:42
                                                    Wklejam z jakiejś strony:

                                                    BADANIE USG 18- 22 TYDZIEŃ CIĄŻY (USG PRENATALNE)

                                                    Badanie to jest wykonywane pomiędzy 18 a 22 tygodniem ciąży jako badanie
                                                    ukierunkowane na wykrycie wad strukturalnych płodu oraz zespołu Downa i innych
                                                    aberracji chromosomowych oraz wielu chorób uwarunkowanych genetycznie.

                                                    Lekarz wykonujący badanie USG prenatalne dokonuje oceny ryzyka choroby płodu na
                                                    podstawie oceny kilkudziesięciu parametrów ultrasonograficznych płodu ,
                                                    nazywanych markerami lub wskaźnikami zespołów genetycznych (np.: grubość fałdu
                                                    karkowego, długość kości nosowej, przepływ w przewodzie żylnym, ocena serca
                                                    płodu, UKM nerek i inne).

                                                    W przypadku wyniku nieprawidłowego udzielamy szczegółowych wyjaśnień i zaleceń
                                                    dotyczących dalszego postępowania, możliwości dodatkowych badań diagnostycznych
                                                    i ewentualnej terapii noworodka po urodzeniu (a w niektórych przypadkach płodu)
                                                    oraz w razie potrzeby kierujemy pacjentkę do określonego ośrodka referencyjnego.

                                                    Zarówno USG jak i inne badania diagnostycznie nie są w stanie wykluczyć w stu
                                                    procentach wszystkich możliwych chorób płodu, dlatego każda pacjentka jest
                                                    traktowana w naszej Klinice indywidualnie i w zależności od sytuacji proponujemy
                                                    badania najbardziej odpowiednie w jej przypadku.
                                                    Badanie USG wykonywane pomiędzy 18-22 tygodniem ciąży obejmuje:

                                                    * ocenę liczby płodów, ich położenia i czynności serca, ilości naczyń w
                                                    pępowinie.
                                                    * biometrię płodu. BPD, HC, AC, FL + ewentualna orientacyjna masa płodu (EFW).
                                                    * ocenę budowy płodu (czaszka - ciągłość, kształt, twarz - profil, oczodoły,
                                                    kości nosa, ewentualna ocena podniebienia i wargi górnej, mózgowie - komory,
                                                    sploty naczyniówkowe, tylny dół czaszki, móżdżek, kręgosłup - ciągłość,
                                                    symetryczność, klatka piersiowa, serce - wielkość, położenie, prawidłowy obraz
                                                    czterech jam, częstość i miarowość, jama brzuszna - ciągłość ściany powłoki jamy
                                                    brzusznej, żołądek (lokalizacja, wielkość, kształt), echogeniczność jelit,
                                                    pęcherz moczowy, nerki - opis ewentualnych nieprawidłowości ( szerokość UKM ),
                                                    kończyny - ocena obecności kości udowych, ramieniowych, przedramienia, podudzia,
                                                    rąk i stóp, ruchomość kończyn
                                                    * ocenę łożyska
                                                    * ocenę sznura pępowinowego
                                                    * ocena ilości płynu owodniowego - w przypadku nieprawidłowości AFI
                                                    (Amniotic Fluid Index)
                                                    * ewentualna ocenę mięśniaków, zmian patologicznych w przydatkach
                                                    * ocenę szyjki macicy (długość, kształt ujścia wewnętrznego) - badanie
                                                    głowicą przezpochwową
                                                  • Gość: bravia1 Re: Otylla!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.08, 12:57
                                                    Kasiu co u ciebie? Jak się macie???
                                                  • Gość: otylla Re: Otylla!!!! IP: *.chello.pl 23.05.08, 15:18
                                                    Cześć Sabinko! Ano tak sobie się mamysmile Zmęczona jestem tak potwornie, że nawet nie umiem tego opisać. Po prostu niemoc jakaś, nie mogę ręką ani nogą ruszyć, ciężko mi do toalety wyjść, najlepiej tylko bym leżała! Oczywiście zmuszam się i wychodzę do sklepu na przykład, ale zaraz po przyjściu muszę iść spać na co najmniej półtorej godzinysmile

                                                    Jem teraz odrobinę więcej, ale apetytu nadal nie mam. Po prostu muszę jeść co trzy godziny bo żołądek moi wariuje, nie czuję głodu, tylko taką pustkę dziwną i jak natychmiast czegoś nie zjem to mam takie jakby maleńkie mdłości. Na szczęście nic wielkiego, można z tym żyćsmile

                                                    Kurczę, ale ponarzekałam, to nie leży w moim charakterze, ale ta niemoc mnie wykańcza, chciałabym żeby mi już przeszło. Chociaż wspominając pierwszą ciążę to po miesiącach zmęczenia przyszły miesiące bezsenności i już sama nie wiem co gorsze byłosmile)

                                                    A co u Ciebie? Rozumiem, że musisz pracować skoro L4 zapomniałaś? Jak się czujesz, nadal masz mdłości? Przeziębienie Ci przeszło? Przyzwyczaiłaś się już, że bliźnięta masz? smile)
                                                  • Gość: bravia1 Re: Otylla!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.08, 19:01
                                                    Kasiu !
                                                    Pracuję, bo chcę wink w domu bym padła z "nic nierobienia" smile
                                                    Mdłości mam nadal, ale większy chyba wstręt do wszelakich zapachów.
                                                    Mało co jem bo wszystko cuchnie sad
                                                    Z przeziębienia pozostał katar. A Ty może jesteś dodatkowo osłabiona po
                                                    przeziębieniu, co?
                                                    W najbliższą środę masz wizytę?
                                                    Ja nie mogę się już doczekać 9 czerwca i kolejnej wizyty, oczywiście trochę się
                                                    boję, oby wszystko było ok smile
                                                    O bliźniakach już wszyscy wiedzą i wszyscy oszaleli z radość. A ich pierwsze
                                                    zdjęcie obiegło już calą rodzinkę wink
                                                    A my myślimy jakie przemeblowania nasz czekają wink(łóżeczka czy łóżeczko, komody
                                                    czy komoda- i takie myśli ciągle),wszystko jest takie niesamowite, że aż się
                                                    wierzyć nie chce! Oczywiście jeszcze za wcześnie, żeby snuć nowy układ
                                                    mieszkania, ale to tak samo z siebiewink
                                                    Pozdrawiam Cię gorąco smile))
                                                  • Gość: otylla Re: Otylla!!!! IP: *.chello.pl 23.05.08, 23:12
                                                    Sabinko przeziębienie już mi przeszło i ja nie czuję się tyle osłabiona co bezsilna hi, hismile) A zapachy mi nie przeszkadzają. Wszystko odczuwam tak jak przed ciążą. Tak wizytę mam w środę i już godziny odliczam, mam nadzieję, że wszystko jest w porządku i nadal mam dwójkę maluszków...

                                                    Wiesz my też rozmyślamy o przemeblowaniu i zakupach dla dzieci. Nie spotkałam się jeszcze z podwójnym łóżeczkiem, ale jeśli nawet takie istnieją to jednak jesteśmy za tym żeby każdy maluszek miał swoje własne miejsce do spania już od początku. Weszliśmy też na stronę z wózkami i szok! Te lekkie około 15 - 18 kg kosztują ponad 4 tysiące. Oczywiście można kupić tańsze, takie ponad tysiąc złotych, ale ważą 24kg, dodaj do tego dwójkę dzieci i nie uwiezieszsmile Ja do silnych kobiet nie należę, poza tym po poprzednim porodzie, jak karmiłam piersią byłam bardzo słaba, chuda i krew mi się z nosa przy byle wysiłku puszczała.

                                                    Sabinko taka ciekawostka z forum o gotowaniu, dziewczyna tam właśnie urodziła córeczkę 4920 g i 65 cm długości!!! Czujesz to?? smile)

                                                    A jak tam brzuszek, masz już? Dopinasz się jeszcze w stare spodnie?
                                                  • Gość: bravia1 Re: Otylla!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.08, 10:04
                                                    4920????????? Szok!!!!!!!!!! smile))))))))))
                                                    Nie martw się Kasiu maluszki na pewno rosną jak na drożdżachsmile
                                                    Wiesz schudłam przez te mdłości i niesmaki, więc jeszcze się dopinam smile
                                                    A Ty? Widać już jakiś brzusio?
                                                    Ja sie łapię na tym że ciągle odruchowo go dotykam i głaszczę smile Fajne uczucie.
                                                    Chciałabym, żeby był juz bardzo widoczny smile))
                                                    Też oglądałam ostatnio wózki dla bliźniaków i nie mam pojęcia na co trzeba
                                                    będzie patrzec kupując taki. Muszę poczytać i popytać bardziej doświadczonych.
                                                    Kasia a bliźniaki rodzi sie wcześniej, co? Ponoć między 35-37 tyg. ???
                                                  • Gość: otylla Re: Otylla!!!! IP: *.chello.pl 25.05.08, 07:42
                                                    Tak Sabinko wszyscy mi mówią, że bliźnięta rodzą się wcześniej. Wczoraj nawet oglądałam film o wieloraczkach i tam wszystkie rodziły się ok. 30 tygodnia, a nawet wcześniej i kilka tygodni musiały w inkubatorach leżeć. Wiesz ja mam termin na połowę stycznia, więc jakby urodziły się parę tygodni wcześniej, to może na święta miałabym je w domu? Z drugiej strony wiem, że dla dzieci lepiej żeby jak najdłużej ze mną były.

                                                    Sabinko ja mam taką urodę, że mam chudy brzuch i wystające kości biodrowe, więc mały brzuszek już mam. Oczywiście nikt postronny go jeszcze nie widzi, ale ja wiem, że jest. noszę jeszcze swoje stare ubrania, ale już kilka większych kupiłam, bo wiem z doświadczenia,że czasami brzuch nagle wyskakuje i wtedy nie ma w czym iść na zakupysmile)
                                                  • Gość: otylla Re: Otylla!!!! IP: *.chello.pl 26.05.08, 14:02
                                                    No to pięknie mi się zaczął 8 tydzień! Nieeedobrze mi... Całą noc nie spałam, rano miałam iść do laboratorium na badanie moczu, ale nie dałam rady. Na szczęście mąż to za mnie załatwiłsmile Czuję się beznadziejnie, ale na szczęście nie wymiotuję, Sabinko wiesz co mi pomaga? Solidny posiłek. Nie jakiś tam krakers czy mentos, więc chyba zacznę tyćsmile Właśnie zbieram się żeby iść do mamy z prezentem, ale nie wiem czy dam radę, kurczę czuję się taka ograniczonasad(

                                                    A co tam u Ciebie nowego?
                                                  • Gość: bravia1 Re: Otylla!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.08, 09:32
                                                    Kasiu ja wciąż nie czuję się dobrze sad
                                                    Zastanawiam sie nawet czy nie iśc do lekarza, bo mnie boli często brzuch. Tak
                                                    jakos dziwnie kłuje. Nie wiem co to jest? No i juz prawie nic nie mogę jeść sad Z
                                                    wszystkiego mi niedobrze sad
                                                  • Gość: otylla Re: Otylla!!!! IP: *.chello.pl 27.05.08, 13:47
                                                    Sabinko jak się martwisz to rzeczywiście dobrze jest wybrać się do lekarza. Wiesz, że rozrastająca się macica może powodować ból? Mnie też kłuje tuż pod pępkiem, ale nie jest to jakiś mocny ból.
                                                    Widzisz Ty nie możesz jeść, a ju muszę! Tylko to mi pomaga. Mdłości zmniejszają się prawie do zera gdy mam pełny żołądek.
                                                  • Gość: otylla Re: Otylla!!!! IP: *.chello.pl 28.05.08, 21:46
                                                    Hej Sabinko! Mam dwa śliczne dzieciaczkismileMają po 1cm, biją im serduszka, strasznie się cieszęsmile

                                                    Lekarz powiedział, że dobrze, że mam mdłości bo to dobry znak. Nie pytałam o co chodzi, ale skoro tak twierdzi to wierzę. Mówi, że będzie jeszcze gorze, czego absolutnie nie mogę sobie wyobrazićsmile

                                                    Sabinko, a jak u Ciebie? Byłaś u lekarza?
                                                  • Gość: bravia1 Re: Otylla!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.08, 12:09
                                                    Bardzo sie cieszę Kasiu, że wszystko ok i dzidzie zdrowiutkie smile)
                                                    Ja sobie też nie umiem wyobrazic, żeby było jeszcze gorzej -jeśli chodzi o
                                                    mdłości sad
                                                    Do lekarza mam dziś na 14.30, więc napiszę wieczorem o i jak.
                                                    Pisałaś ostatnio, że ból brzucha może powodować powiększająca się macica. Tak,
                                                    słyszałam o tym. Tylko, że mnie boli w jednym miejscu-po prawej str. obok pępka.
                                                    Oby to też był ból macicy
                                                    Dziś się dowiem. A myslisz, że nie ma obaw, że znów robię usg ? Tzn po ok tyg.
                                                    od ostatniego?
                                                    Mi nadal wszystko śmierdzi-niestety i mało co jem sad Na szczęście nie wymiotuję.
                                                    a Ty ogólnie jak się czujesz?
                                                  • Gość: otylla Re: Otylla!!!! IP: *.chello.pl 29.05.08, 12:22
                                                    Sabinko nie miej najmnieszych obaw co do USG. Interesuję się tym od dawna i wiem, że nic nie szkodzi. Rozmawiałam na ten temat nawet z pewnym lekarzem. Poza tym chciałabyś mieć przez całe 9 miesięcy tylko 3 badania USG? Niestety tak się dzieje w przestarzałych gabinetach, mamy szczęście chodząc do kliniki, która często kontroluje stan naszych dzieci!
                                                    A z tego co piszesz o kłuciu to jestem prawie pewna, że to macica, ale zobaczysz co lekarz powie.

                                                    Czuję się nie najlepiej, nie wymiotuję i nic mi nie śmierdzi, ale te mdłości mnie dobijają, gdziekolwiek czytam o ciążach bliźniczych piszą, że to jest normalne i nawet używają słów: "niepowściągliwe wymioty", więc Sabinko nie jest z nami tak źlesmile
                                                    W dodatku czuję się jakby znów mnie przeziębienie zbierało, w nocy spać nie mogłam, teraz jakiś kaszel, katar i ból węzłów mi się przyplątał. Kurczę mdłości i przeziębienie, czujesz to?? smile)

                                                    Lekarz powiedział mi, że to bliźnięta dwukosmówkowe, dwuowodniowe. Nie rozumiem jak przy In vitro mogłyby być inne? Przecież miałyśmy podane dwa (no, dobra trzy), różne jajeczka, zapłodnione różnymi plemnikami! W każdym razie lekarz powiedział, że to jest najlepsza ciąża bliźniacza jaka występujesmile

                                                    Sabinko powodzenia u lekarza i jak najprędzej czekam na wiadomości!
                                                  • Gość: bravia1 Re: Otylla!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.08, 11:24
                                                    Sorki kochana, że wczoraj nie napisałam, ale teraz jak przychodzę z
                                                    pracy to padam od razu i leżę bez sił wink
                                                    A więc lekarz powiedział, że to iż boli mnie brzuch i głowa jest jak
                                                    najbardziej normalne i nie ma się czym przejmować. W o góle taki
                                                    lużny ten gin, że szok!! Wchodzę, a on: jak ja nie cierpię
                                                    bliźniaków!! A ja: co??? A on: no podwójna robota za te same
                                                    pieniądze jak za jedno !! Uśmiałam się tam, że hej. Zbadał mnie,
                                                    założył kartę ciąży. Z dzidziami wszystko ok smile Serducha walą że
                                                    hej. No i wyobraż sobie, ze w ciągu tyg. urosły o 1 cm!! Jeden ma
                                                    2,70 a drugi 2,83. No i machały do mnie łapkami smile))) Są strasznie
                                                    ruchliwe smile)) Widoki super. Chyba zostanę u tego lekarza, szkoda
                                                    tylko, że nie [przyjmuje już na NFZ, no ale trudno... No i wysępiłam
                                                    L4 , choć powiedział, ze wszystko ok i nie trzeba się nudzić w domu
                                                    tylko kożystać z nóg póki się da smile))
                                                    A Ty się kuruj od razu z tego przeziębienia. Ciekawe co Cię tak
                                                    często łapie. Miodzik, cytrynka i do łożka.
                                                    Mi też lekarz mówił,że takie dwujajowe bliźniaki to najlepsza ciąża,
                                                    bo jak z jednego zarodka podzielą się na dwa i są w jednej owodni to
                                                    jest najgorsza ciąża.(jednojajowe).
                                                    Ja Kasiu wciąż nie wchodzę do kuchni bo zapachy powodują wymioty, no
                                                    ale cóż żyć dalej trza smile))))
                                                  • Gość: otylla Re: Otylla!!!! IP: *.chello.pl 30.05.08, 15:07
                                                    Sabinko jednak zmieniasz lekarza? Widzisz ja sama niedawno mówiłam Ci, że tak zrobię, ale teraz mam wątpliwości. Bo widzisz kto się lepiej zajmie bliźniętami niż taka klinika, która ma spore doświadczenie? Poza tym doktor za każdym razem mówi mi, że wszystko jest w porządku, ale zawsze kategorycznie zabrania mi iść do pracy i to do końca ciąży! Mówi też, że mam się oszczędzać, to może kurcze nie jest tak różowo? Poza tym powiedział, że będzie cesarka i ja się tego trzymam, a nie wiem czy inny lekarz nie miałby innego zdania? Widzisz mam dylemat, poza tym zawsze w Provicie czekam na wizytę jedna lub dwie godziny dłużej niż miałam termin wyznaczony, źle się w środę czułam i ta godzina siedzenia w poczekalni mnie dobiła. No, ale uwielbiam doktora M. smile I co robić, co robićsmile)

                                                    Cieszę się, że u Ciebie w porządku, czyli te kłucia te jednak macica? Moje dzidzie się jeszcze nie ruszaja,ale to musi być super przeżycie,co?
                                                    Sabinko, a mogłabyś mi powiedzieć ile kosztowała Cię wizyta u tego nowego lekarza? Wiem, że u nas najlepszy bierze 70zł, a od stałych pacjentek nawet mniej, a jednak 140zł w Provicie co dwa, trzy tygodnie to bardzo dużo jest. Zwłaszcza przy czekających nas wydatkach, co? Teraz mój syn był na Zielonej szkole i wydaliśmy na wzystko ok. 2 tysiące, to bardzo dużo, a jak sobie pomyślę, że trzeba na wszystko podwójnie wykładać, brr..
                                                  • bravia1 Re: Otylla!!!! 31.05.08, 09:28
                                                    Wiesz Kasiu, my też byliśmy nastawieni na wizyty w Provicie przez całą ciążę.
                                                    Ale nasz lekarz tam sugerował, że jak mamy jakiegoś dobrego gina w swojej
                                                    okolicy to jak najbardziej poleca. No chyba, że wolimy do Provity jeździć.
                                                    Pewnie że wolałabym być pod okiem fachowców, ale ten lekarz u nas jest naprawdę
                                                    dobrym fachowcem. Polecały go dziewczyny na forum i wiele znajomych. Ja już
                                                    byłam jego pacjentkom przed naszym leczeniem, i miałam u niego robione hsg, więc
                                                    jest sprawdzony. poza tym jest ordynatorem na ginekologii w jednym z najlepszych
                                                    szpitali w okolicy i wszystkie jego pacjentki rodzą u niego na oddziale.
                                                    No a do Provity to po pierwsze strasznie daleko, a teraz pewnie będziemy nie
                                                    dobrze znosić długie podróże. Po drugie, tak jak piszesz- wieczne kolejki no i
                                                    kasa nie mała. A ten mój kasuje 80 za wizytę, ale jest na miejscu i nie muszę
                                                    jeszcze tracić na paliwo.
                                                    Trudna decyzja, ale patrząc na zbliżające się wydatki to myślę, że rozsądna.
                                                    Ja też pytałam o cesarkę i lekarz powiedział, że jak się prawidłowo ułożą to nie
                                                    jest konieczna.
                                                    A kłuje jednak macica, no i częste bóle głowy to sprawka hormonów. Trzeba
                                                    przeczekać.
                                                    Mnie też ogarnia panika na myśl o podwójnych wydatkach, ale mam nadzieję że
                                                    wszystko się jakoś ułoży smile)
                                                  • Gość: otylla Re: Otylla!!!! IP: *.chello.pl 02.06.08, 06:39
                                                    Kurcze sabinko ja wczoraj chyba przesadziłam. Byliśmy w Zoo, upał, zmęczenie, byłam padnięta. dzisiaj rano wstaję i krew mi z nosa leci... Już dwa razy krwawiłam i to tak porządnie. jak mi nie przejdzie będę chyba musiała do lekarza pędzić. Ostatnio krew z nosa leciała mi 10 lat temu jak urodziłam syna. Wtedy to było z osłabienia i za każdym razem jak się schylałam to krew normalnie z nosa wybuchałasmile
                                                    A o u Ciebie, jak po weekendzie? A jak wogóle Ci się L4 podoba? smile)
                                                  • Gość: bravia1 Re: Otylla!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.08, 13:03
                                                    Kasiu no musisz się oszczędzać przecież!! mi tu glowę suszysz że praca, że l4,
                                                    a Ty?? Te upały są dobijające więc uważajcie na siebie wink
                                                    Ja siedzę na tarasie, w cieniu, czytam, wypoczywam i nadal nie wchodzę do kuchni
                                                    sad Poszlam dziś po zakupy to myślałam, że padnę z tego upalu!! Tragedia...
                                                    Zobaczymy jak będzie dalej bo na dłuższą mete to ze mnie kiepski domator,
                                                    szczególnie jak siedzę tu samotnie. Dobrze, że nie bedziemy jeszcze tak
                                                    strasznie grube przez to lato, bo chyba byśmy w ogóle nie wychodziły smile
                                                    Kiedy masz następna wizytę? Masz zlecone jakieś szczególne badania?
                                                    i właśnie kiedy się Kasiu dowiedziałaś o płci swojego pierwszego dziecka? Tzn w
                                                    którym miesiącu. Ja się już nie moge doczekac tej wiadomosci smile))
                                                  • Gość: otylla Re: Otylla!!!! IP: *.chello.pl 02.06.08, 13:39
                                                    Wizytę mam 16 czerwca, badań mnóstwo, już nie pamiętam jakich, ale mocz i grupa krwii jest w tym na pewnosmile
                                                    Sabinko ja lubię takie całodzienne wyprawy i upał nigdy mi nie przeszkadał, ale teraz muszę wziąć poprawkę na ciążęsmile) Krew już mi nie leci i dobrze bo się dzisiaj umówiłam w knajpce ze znajomą i głupio byłoby mi odmówić. Zabieram ze sobą syna coby mnie pilnowałsmile

                                                    Co do płci, to niestety przez całą ciążę nie udało mi się tego dowiedzieć. Niestety dziecko nie chciało odwrócić się do badania w odpowiednią stronę. Do końca ciąży wierzyłam, że będzie Emilka, a jest Kubuśsmile To badanie, które mogło coś powiedzieć o płci było ok. 20 tygodnia ciąży. Słyszałam o przypadkach, gdzie dziewczyny dowiadywały się tego już w 17 tygodniu. Myślę, że teraz sprzęt jest coraz lepszy i coraz szybciej można to sprawdzić. Z drugiej strony bliźnięta mają ciaśniej i pewnie trudniej będzie lekarzowi zajrzec im konkretnie między nóżki, nie? smile)

                                                    Sabinko skoro do kuchni nie wchodzisz to Twój mąż sam gotuje czy na mieście jada? A Ty co jesz? Mnie najlepiej wchodzą grahamki z żółtym serem, zapychają mi żołądek i mdłości prawie zanikająsmile
                                                  • Gość: bravia1 Re: Otylla!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.08, 14:28
                                                    Kasiu ja jem dokładnie to co Ty smile)) Tylko z żółtego sera nie jest mi nie dobrze
                                                    no i nie śmierdzi tak jak wszystko inne. Głównie to wcinam owoce i warzywa po
                                                    nich jest ok. Gorzej z ciepłymi rzeczami sad Nie pamietam kiedy zjadłam gorący
                                                    obiad. No i mięso sad(
                                                    Mąż sam gotuje. Albo ja zaczynam a jak już zacznie się gotować a co za tym idzie
                                                    śmierdzieć to on kończy wink poza tym to mam zamrożonych trochę gotowych dan typu
                                                    krokiety, bigos czy flaczki, które zrobiłam przed tymi sensacjami zapachowymi,
                                                    więc na szczeście z głodu nie przymiera smile))
                                                    Pocieszam się że przecież nie może trwac to w nieskończoność smile
                                                    Ja chyba jestem straszznie niecierpliwa, bo chciałabym juz mieć widoczny brzuch,
                                                    i poczuć ruchy dziecismile A najlepiej to mieć je juz przy sobie smile
                                                  • Gość: otylla Re: Otylla!!!! IP: *.chello.pl 02.06.08, 21:07
                                                    No brzuch to chciałabym już mieć porządny i czuć ruchy dziecismile Mieć je przy sobie jeszcze niekoniecznie. Nie jestem jeszcze gotowa... Ja chyba nie wierzyłam w tą ciążę tak do końca i teraz potrzebuję czasu. Jeszcze zdarza mui się nie pamiętać, że w ciąży jestemsmile)

                                                    Co do jedzenia to mam identycznie żółty ser, owoce i warzywa, dziwne...smile)
                                                  • Gość: bravia1 Re: Otylla!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.08, 12:07
                                                    Cześć Kasiu smile)
                                                    Co tam u Was? Jak samopoczucie? Ja się rozbestwiłam na tym L4 smile Leżę w łóżku do
                                                    poludnia, leniuchuję na maxa smile)
                                                    I ciągle głowkuję co by tu zjesć poza serem żółtym. Zwłaszcza na obiad, bo
                                                    gorącego posiłku to baaaaaaaaaaaaaaaaardzo dawno nie jadlam sad Nie licząc
                                                    frytek, bo ostatnio odkryłam, ze mi nie smierdzą wink
                                                  • Gość: otylla Re: Otylla!!!! IP: *.chello.pl 05.06.08, 13:03
                                                    No frytki też lubię, zwłaszcza o dwudziestej drugiejsmile Dzisiaj mam makaron z pieczarkami, zobaczymy czy da się zjeść. Martwię się truskawkami, zaraz sezon mi sie skończy, a one jakoś za bardzo mi nie wchodzą. Jem, ale nie tyle co zawsze. A najbardziej szkoda mi rabarbaru, uwielbiam z nim ciasto, a teraz niestety nie jestem w stanie zjeść nic słodkiego.
                                                    A czję się nienajgorzej,jeśli pilnuję żeby często jeść to mdłości mam takie małe, że można o nich zapomniećsmile Tylko,że znienawidzę żółty ser.
                                                    A w łóżku długo nie leżę, ja ranny ptaszek jestem i piąta, szósta to już biegam, sprzątam i gotuję, bo z biegiem dnia jestem coraz bardziej zmęczona i senna. Tak od szesnastej to juz tylko leżę i książki czytam. I dobra wiadomość, już od kilku dni nie muszę spać w dzieńsmile A jak z tym u Ciebie Sabinko?
                                                  • Gość: bravia1 Re: Otylla!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.08, 11:54
                                                    Kurcze zazdroszczę Ci że możesz siedzieć w kuchni i gotować sad Ja ostatnio nie
                                                    wychodzę z pokoju jak w kuchni coś się gotuje. Na samą myśl mnie naciąga.
                                                    Mi na szczęście truskawki, jak i wszystkie owoce wchodzą smile
                                                    Ja od samego początku ciązy nie spałam w dzień. Nie chce mi się w ogóle. Ale jak
                                                    pisałam wcześniej, uwielbiam długo się wylegiwać wink
                                                    Wczoraj miałam koszmarny dzień. Nie wstałam z łóżka. A co zjadłam to wylądowało
                                                    w kibelku. O głodzie cały dzień. Wieczorem zjadłam kanapke z masłem i po niej na
                                                    szczeście nie zwymiotowałam. Dziś na szczęscie juz lepiej. moge coś zjeśc i nie
                                                    lecę zaraz do toalety wink
                                                  • Gość: otylla Re: Otylla!!!! IP: *.chello.pl 06.06.08, 20:00
                                                    Moge gotować, mogęsmile Dzisiaj dwa ciasta upiekłamsmile A Ty biedna nieźle się męczysz z tymi nudnościami, pocieszmy się, że niedługo będzie lepiej!
                                                  • Gość: bravia1 Re: Otylla!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.08, 12:10
                                                    Witaj Kasiu smile
                                                    Właśnie przeglądam sklepy internetowe i czytam co trzeba kupic dzieciaczkom na
                                                    początek i powiem Ci że jestem w szoku!!!
                                                    Matko! ile to kasy!!ile rzeczy! i wszystko podwójnie!!! Szok!! Ty już
                                                    przerabiałas kupowanie rzeczy dla maluszka, wiec masz jakieś doświadczenie, a ja
                                                    jestem zieloniutka. Pewnie nakupuję jakiś niepotrzebnych rzeczy. O Boże chyba
                                                    mnie dopadło jakies przerażenie wink
                                                    Myślałas już czy będziecie kupować jedno łóżeczko czy dwa? I zastanawialas się
                                                    nad jakims konkretnym wózkiem?
                                                  • Gość: otylla Re: Otylla!!!! IP: *.chello.pl 08.06.08, 17:20
                                                    Hej Sabinko!
                                                    Dam Ci radę, połóż na biurku czystą DUŻĄ kartkę i pisz co jest dzieciom potrzebne. Po prostu jak zobaczysz coś w sklepie internetowym, albo sama wymyślisz wpisuj. Potem daj tą kartkę do przeczytania najbliższym. A potem zobaczysz ile rzeczy mogą Ci podarować, albo pozyczyć inne matki, a ile rzeczy rodzina zadeklaruje się, że w prezencie kupismile Mówię poważnie, po co mają coś kupować co będziecie już dawno mieli? Ja już taką kartkę robię od jakichś dwóch tygodni, ale jeszcze ciągle coś nam się przypomni, wiesz jak to jestsmile
                                                    U mnie w rodzinie jest zwyczaj, że jak się przychodzi pierwszy raz dziecko zobaczyć to się prezenty przynosi, potem chrzciny i znowu prezenty, więc się tego nazbierasmile

                                                    Sabinko nie cierpię robienia z bliźniąt jednej osoby tzn. ubierania ich tak samo, imion w stylu Ola i Olek brrr...Uważam, że to dwie odmienne istoty i tak trzeba je traktować! Z tego względu kategorycznie będą dwa oddzielne łóżeczka, może nawet jakims parawanikiem oddzielone i taki sam wózek. Powiem Ci, że juz wybraliśmy wózek, ale nie było to łatwe, wymyśliliśmy taki w którym nie wkładasz dzieci do jednej gondoli, tylko każde ma osobną. Ważne dla nas tez było żeby mozna go było przerobić na spacerówkę i żeby w razie różnego rozwoju dzieci jeden wózek mógł byc głęboki, a drugi spacerowy. No i zbyt ciężki nie może być. Nie mamy zbyt wielkiego wybru bo tylko JEDEN taki znaleźliśmysmile Kosztuje ponad dwa tysiące. Sabinko znajdź go w sklepie bobowózki (jest na gównej stronie), nazywa się: SPIDER 2008
                                                    Comfort BLIŹNIAK i napisz co o nim myślisz. Chętnie poznam Twoje zdanie. Jest drogi, ale ja mam mocną potrzebę prywatności, nie lubię na przykład jak ktoś obcy mnie dotyka, ani nawet jak zbyt blisko staje, więc podejrzewam, że moje dzieci też tak mogą mieć. Poza tym w takim jakby osobnym wózku nie będą sobie przeszkadzały nawzajem, bo mimo, że bliźnięta to chyba nie śpią i nie czuwają w tym samym czasiesmile
                                                    A jak u Ciebie? Wybrałaś już wózek? Łóżeczko jedno czy dwa?
                                                  • Gość: bravia1 Re: Otylla!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.08, 11:50
                                                    Kasiu bylismy wczoraj na usg prenatalnym w Provicie i okazało sie że za wcześnie
                                                    o tydzien na to badanie. Ja nie wiem jak ci lekarze to licza. bo nasz dr.
                                                    prowadzący obliczyl, ze wczoraj zacząl sie 12 tydz. i mój lekarz na miejscu to
                                                    potwierdzil, a na tym usg wczoraj wyszło, że to 10-11 tydz. No a zreszta badanie
                                                    się robi jak plód mierzy 4,5 cm, a nasze bobasy maja 3,9 i 4,1 cm. I w przyszly
                                                    poniedz. mamy wizytę i od razu to genetyczne.
                                                    Co do wózka, który wybraliście jest świetny, ale jak dla mnie to strasznie
                                                    drogi. mi zawsze podobały sie takie właśnie obok siebie, ale chyba kupimy jeden
                                                    za drugim. Bo te pierwsze są strasznie szerokie i nie wszedzie sie mieszczą. Na
                                                    razie tylko ogladamy i planujemy smile A jak będzie w praktyce to się okaże. U nas
                                                    tez rodzina przynosi prezenty jak idą zobaczyc dziecko i obawiam sie , że
                                                    niestety w przypadku bliźniaków będą to identyczne ciuszki. Mi też nie podoba
                                                    się ubieranie tak samo dzieci.
                                                    no i zdecydowanie będą mieć 2 łóżeczka smile
                                                  • Gość: otylla Re: Otylla!!!! IP: *.chello.pl 11.06.08, 18:06
                                                    Hej Sabinko!
                                                    My dzisiaj byliśmy na zakupach "dzieciowych" smile)
                                                    Kupiliśmy w Ikea 2 komplety pościeli (prześcieradło, poduszka, kołdra i 2 kocyki). Nie było strasznie drogo bo 40zł. za komplet, ale sobie uświadomiliśmy, że za 2 komplety to już 80zł. O ile fajniej byłoby kupić jeden komplet lepszej jakości. Niestety przy dwójce dzieci nie można pozwalać sobie na wszystko najlepsze.
                                                    Oglądaliśmy też komody, znaleźliśmy jedną w Conforamie, ale na razie nie kupimy, bo nie mamy jej gdzie wstawićsmile Najpierw musimy wyrzucić naszą wielką rogówkę i kupić małą, zgrabną sofę, żeby komodę gdzieś upchnąć.

                                                    A wózek owszem drogi, ale przecież dobry wózek dla jednego dziecka kosztuje tysiąc złotychsmile Mnie się Sabinko nie podobają te wózki jeden za drugim, chociaż masz rację, że z całą pwnością jest wygodniejszy i wszędzie z nim wjedziesz.

                                                    Jak się czujesz? Mdłości nadal masz wielkie?
                                                  • Gość: bravia1 Re: Otylla!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.08, 11:56
                                                    Kasiu mnie ostatnio dopadaja takie dni, że nie wstaje z łózka sad strasznie
                                                    jestem słaba, nic mi się nie chce, i niedobrze mi. Dziś jest fajnie, bo nic mi
                                                    nie dolega, ale naprawdę marzę już o tym, żeby się skończyły te wszystkie
                                                    nudnosci itp.!
                                                    Powiedz mi, bo czytam własnie,ze za L4 po miesiącu placi ZUS, a po 182 dniach
                                                    sklada się jakieś papiery o zasiłek rehabilitacyjny-właśnie do ZUS-u ??
                                                    przechodziłas przez to, albo wiesz o co chodzi? Bo np ja byłam już wcześniej na
                                                    L4 i teraz zapowiada się na to, że do pracy juz nie pójdę i nie wiem jak się do
                                                    tego zabrać.
                                                    Fajnie, że macie juz pierwsze zakupki dla dzieci. Ja się jakoś nie mogę zabrać
                                                    za to. Chyba podświadomie boję się zapeszyć-niewiem. Jeszcze chyba zaczekamy....
                                                    Planujemy tylko, a zakupy odkładamy wink Też nie mamy gdzie upchać komody i
                                                    łóżeczek. dlatego musimy zmienić nasze lóżko na mniej gabarytowe. potem wywalić
                                                    jedna szafe i barek i na to miejsce kupić komodę, choc teraz zastanawiam się czy
                                                    nie lepsza będzie jednak szafa dla bliźniat, bo w takiej komodzie to jednak
                                                    niewiele się zmiesci. No a przewijak dla dzieci bylby na lóżeczku-taki nakładany.
                                                    Zastanawiam się też czy nie upolować jakiś fajny używany wózek na allegro.
                                                    A Ty Kasiu jak się masz? Kiedy idziesz do lekarza?
                                                    Ja dziś wieczorem będę mieć wyniki wsystkich badan, a do lekarza jedziemy w
                                                    poniedziałek. Skonczyłam brać wszystkie tabletki, jeszcze tydz. biorę luteine no
                                                    i zaczynam łykać witaminy dla kobiet w ciązy.
                                                    Ufff, ale się rozpisałam smile)))

                                                  • Gość: otylla Re: Otylla!!!! IP: *.chello.pl 12.06.08, 15:16
                                                    Sabinko też mam takie dni, wtedy nic mi się nie chcę i leżę. Na szczęście zdarzają się coraz rzadziejsmile

                                                    Z tym L4 to nie jest wielki kłopot. Gdy już będziesz zbliżała się do tych 182 dni, pobierasz ze strony ZUS odpowiedni formularz, wypełniasz i zanosisz do swojego oddziału. Czekasz na rozpatrzenie, zawsze jest pozytywne i tyle. czasami wzywają jeszcze na komisję lekarską, ale kobiet w ciąży raczej nie. Dowiedziałam się tego wszystkiego całkiem niedawno z internetu, nigdy wcześniej nie byłam w takiej sytuacjsmile

                                                    Z tymi zakupami się tak spieszymy, bo grudzień wbrew pozorom nadejdzie szybko, a ja lubię być przygotowana (w pierwszej ciąży torba do szpitala była przygotowana już w piątym miesiącusmile). Poza tym z każdej wypłaty coś będziemy kupować, żeby to jakoś w czasie rozłożyć. Sama wiesz ile tego jest, a z racji bliźniąt jeszcze więcej, bo my musimy wyrzucić starą rogówkę i kupić sofę i zlikwidować biurko z komputerem na rzecz laptopa. Inaczej się nie zmieścimy w życiu!

                                                    Sabinko wolę komodę, ale szafa też ewentualnie wchodzi w grę, zbaczymy jeszcze po dzisiejszym rajdzie sklepowym. Tak sobie wyobrażam komodę, na niej wiklinowy, zamykany kosz z kosmetykami dla niemowląt i śliczna, dziecięca, nastrojowa lampkasmile Komody są różne, my szukamy raczej dużej i pojemnej.

                                                    Przewijak mamy od siostry, taki fajny z dwiema półkami, wiem,że to jeszcze jeden grat, ale jest bardzo przydatny, no i zmierzyliśmy - zmieści sięsmile

                                                    Sabinko jeśli chodzi o wózek to pewnie dużo taniej będzie kupić używany, tylko wydaje mi się, że skoro one służą dziecku, a nawet dwójce w naszym przypadku przez dwa lata, to będą w nienajlepszym stanie. Też nie wiem czy nas będzie stać na ten wózek, który wybraliśmy, zobaczymy...

                                                    Sabinko my też do lekarza w poniedziałek idziemysmile Odebrałam dzisiaj wyniki badań i nieciekawie wyglądają. Z tych różnych norm i wartości wyszło, że mam anemię. Wprawdzie sama to interpretuję z internetem, ale zobaczymy co w poniedziałek powie lekarz? Robiłam morfologię jakiś miesiąc przed ciążą i wszystko było świetnie. Może ma na to wpływ, że nie jem czerwonego mięsa? Chociaż chyba nie, bo całe życie tego nie jem, a wyniki zawsze dobre miałam. No i glukoza we krwi, moja pięta achillesowa też poniżej normy. Niestety choruję na hipoglikemię i widzę, że w ciąży będzie gorzej, bo to badanie też robiłam miesiąc przed ciążą i wyniki były dobresad

                                                    Witamin jeszsze raczej nie zacznę brać bo lekarz mówi, że mi mdłości nasilą, chyba, że w kontekście wyników jednak będę musiała je łykać?
                                                    Zastrzyków zostało mi jeszcze 9 sztuk i więcej nie będzie. Hura!!! Nie wiem czy Ci Sabinko pisałam, że luteiny już od kilku tygodni nie biorę bo mi bardzo szkodziła? Przyjmuję w zamian Duphaston, na szczęście doustniesmile smile

                                                    Ja to się dopiero rozpisałamsmile))
                                                  • Gość: bravia1 Re: Otylla!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.08, 11:19
                                                    Kasiu odebralam wyniki badan. poza licznymi bakteriami w moczu i zbyt wysokim
                                                    poziomem bialych krwinek-to ok. Nie wiem czy będę cos lykac na to-czekam do
                                                    poniedzialku, na wizyte.
                                                    a o ktorej Ty będziesz w Provicie? Idziesz do T?

                                                    My własnie zaczęlismy od wywalenia biurka z kompem i zakupu laptopa, ale wiesz,
                                                    tego miejsca jakoś specjalnie nie przybylo smile)))
                                                    Napisz koniecznie co fajnego upatrzyliście na zakupachsmile
                                                    I dlaczego nie tolerowałas luteiny? Miałaś problemy z pęcherzem?
                                                  • Gość: otylla Re: Otylla!!!! IP: *.chello.pl 13.06.08, 16:59
                                                    Sabinko wizytę mamy na 12:50.
                                                    Doktor M. twierdzi, że kłopoty z pęcherzem mam po Fraxiparine, a jeśli chodzi o luteinę to brrr... Ogólnie od początku jej przyjmowania czułam dyskomfort, musiałam biegać pod prysznic nawet co godzinę. Potem zaczęła mi się wysuszać delikatna skóra wiesz w którym miejscusmile, potem doszło szczypanie, pieczenie i ból. A potem zobaczył mnie doktor i powiedział, że widzi,że jestem zbyt delikatna na luteinę bo nie dosyć, że na zewnątrz poczyniła widoczne zmiany to jeszcze spowodowała grzybice!!! Sabinko ostatnio miałam problem z taką infekcją 11 lat temu w poprzedniej ciąży! Dostałam 15 globulek, już skończyłam je brać i czuję się świetniesmile

                                                    Dzisiaj znaleźliśmy fajną komodę i chyba ją jutro kupimy. Jeszcze wskoczymy do jednego sklepu, ale myślę,że nic lepszego nie upolujemysmile Ma na środku 3 szuflady i taką szafkę otwieraną z góry, a po bokach 2 duże szafki. Jest naprawdę solidna i duża, myślę, że wystarczy na dwójkę maluszkówsmile Sofy chyba jednak nie kupimy, musimy mieć w miarę dużą bo mąż jest duży, ale one strasznie drogie są. Takie, które wchodszą w grę koszt to 3-4 tysięcy. To zdecydowanie za dużo skoro tyle wydatków będzie. A nie wiem czy Ci pisałam wczoraj kupilismy parawan. To chyba dosyć wydatków jak na jeden miesiącsmile Na szczęście mam bardzo dużo rzeczy od siostry, której córeczka ma prawie 2 lata już i na razie nie planują drugiego dziecka.

                                                    A wiesz co wczoraj widzieliśmy w Auchanie? Normalnie była wanienka w której spokojnie zmieści się dwójka dziecismile Bardzo ładna kolorowa, lekko transparentna i tylko 15zł! Wogóle jak masz w pobliżu Auchan to sprawdź sobie Sabinko ceny, bo zauważyliśmy, że są tam rzeczy dużo tańsze niż w sklepach z artykułami dla niemowląt i nawet niż w innych marketach.

                                                    Aha! Jeszcze na Allegro widziałam zwykłe tetrowe pieluchy, ale niebieskie, albo we wzorki! O ile przyjemniej jest wytrzeć dziecku buźkę taką kolorową pieluszką niż zwykłą białąsmile
                                                  • Gość: otylla Re: Otylla!!!! IP: *.chello.pl 14.06.08, 05:45
                                                    Sabinko cytuję Ci co właśnie przeczytałam: "Płeć dziecka na USG jest rozpoznawalna już w 12. tygodniu (jeśli maluch zechce odpowiednio się odwrócić)"
                                                    Wiedziałaś? To strasznie szybko i myślę, że przy bliźniętach trudniej niż przy jednym dzieckusmile Bardzo chciałabym już wiedzieć czy mam te wymarzone dwie córeczkismile
                                                  • Gość: otylla Re: Otylla!!!! IP: *.chello.pl 14.06.08, 05:48
                                                    Sabinko cytuję Ci co właśnie przeczytałam: "Płeć dziecka na USG jest rozpoznawalna już w 12. tygodniu (jeśli maluch zechce odpowiednio się odwrócić)"
                                                    Wiedziałaś? Myślę, że przy bliźniętach trudniej stwierdzić płeć niż przy jednym dziecku. Bardzo chciałabym już wiedzieć czy mam te wymarzone dwie dziewczynkismile
                                                  • Gość: bravia1 Re: Otylla!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.08, 10:53
                                                    ooo! tak wcześnie???????? Ale faktycznie przy bliźniętach może byc ciężejsmile))
                                                    Chciałabyś dwie córeczki? smile A ja chłopczyka i dziewczynkę smile Ale jestem
                                                    wymagająca smile))
                                                  • Gość: otylla Re: Otylla!!!! IP: *.chello.pl 14.06.08, 14:31
                                                    No syna już mamsmile Zawsze chciałam córeczkę, mój Kubuś miał być Emilkąsmile) Może tym razem się uda! Jakoś nie wierzę tym matkom, które mówią, że im wszystko jedno jaka płeć, zawsze ma się jakieś preferencje. Wiesz co? Jakbym dzieci wogóle nie miała to teraz też chciałabym syna i córkęsmile
                                                  • Gość: otylla Re: Otylla!!!! IP: *.chello.pl 16.06.08, 17:51
                                                    Sabinko pytałam lekarza o płeć, mówi, że za 2 tygodnie na prenatalnym się dowiemy, ale zdarzają się pomyłkismile Tak na 100% da się powiedzieć jaką dziecko ma płeć w 18 tygodniu. Fajnie, że te badania prenatalne są refundowane, nie? To zaoszczędzone 150zł!
                                                    Moje dzieci są śliczne, widziałam je na usg trójwymiarowym!! Normalnie widać było rysy twarzy, a jedno drapało się w czółkosmile)) Mają 3,3cm i 3,6cm. Widoki niesamowite, na prenatalne planujemy zabrać syna, myślisz, że pozwolą nam wejść we trójkę?

                                                    A co u Ciebie? Jak po wizycie? Czekam na wiadomoścismile
                                                  • bravia1 Re: Otylla!!!! 17.06.08, 17:57
                                                    Kasiu! My wczoraj mielismy prenatalne i dzidzie poprostu slodziutkie smile
                                                    Fikały koziołki, machały i reagowały na każde przesunięcie sie głowicy smile No cud
                                                    miódsmile) Jedno ma 5,9 a drugie 5,4 cm. Badanie wyszlo pozytywnie. Rączki, nóżki,
                                                    noski, żolądki, czaszki na swoim miejscu i prawidłowe. Serduszka biją miarowo,
                                                    przeplywy prawidłowe, przeziernośc prawidłowa smile) Jeden był tak schowany, że
                                                    lekarz nie mógl go zbadać, musiał uzyć innego usg. Mamy nagrana płytke z badania.
                                                    Kasiu, a czy Ty nie byłaś czasem po 12 z koleżanką? Masz czerwone buty?
                                                    A na badanie na pewno pozwolą wejśc synkowi.
                                                    A plci w ukończonym 12 tyg-zwłaszcza u bliźniakow -nie da sie jeszcze
                                                    określić-tak mówił lekarz. I własnie nam mówił, że za 4 tyg będzie wiadomo smile
                                                  • Gość: otylla Re: Otylla!!!! IP: *.chello.pl 17.06.08, 19:28
                                                    Hej Sabinko! Jak ja się cieszę, że u Was wszystko w porządku. Nie pisałaś tak długo,że już się martwiłam, że jakieś złe wieści na badaniach usłyszałaś i teraz się dołujesz...

                                                    Sabinko NIGDY nie miałam czerwonych butówsmile) i ZAWSZE z mężem chodzę do klinikismile Przyszliśmy tam jakoś po 12:30. Wiesz co? Wydaje mi się, że widziałam te dwie dziewczynysmile

                                                    Też myślę, że jeszcze za 2 tygodnie nie dowiemy się płci, ale może za trzy na następnym badaniu? Prenatalne mamy 30, a wizyte u doktora 7 lipca.

                                                    Sabinko, jak u Ciebie z brzuszkiem, widoczny już? U mnie dosyć mocno go widać, nawet moja fryzjerka zauważyła zanim jej powiedziałm! No nawet lekarz powiedział, że mam dużą macicę, boję się o rozstępy, muszę w końcu jakiś kosmetyk odpowiedni kupić. Nie wychodzę teraz za bardzo z domu bo mam migrenę i głowa zaczyna mnie bolec niespodziewanie, trace wtedy trochę wzrok, poza tym muszę byc ciągle blisko WCsmile)


                                                    Kupiłam 4 koszulki rozmiaru 0 smile)
                                                  • Gość: bravia1 Re: Otylla!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.08, 11:52
                                                    No to się nie spotkałyśmy-ja bylam o tej porze w gabinecie wink
                                                    A więc Kasiu nadal będziesz jeździć do provity na badania? Ja już
                                                    zapowiedzialam, że tylko prenatalne, bo strasznie daleko mamy, żeby tam jeździc.
                                                    Szkoda, ale nie słuzy mi chyba jazda samochodem. Od dwóch dni wlaśnie non stop w
                                                    aucie i mnie tak koszmarnie glowa bolała, że juz zasiegłam porad jakie prochy
                                                    mogę wziąć, żeby nie zaszkodzić. Dziś juz na szczęście lepiej, ale mówię Ci
                                                    ostatnio to był koszmar i do tego jeszcze wymioty sad brrrr!
                                                    Brzuszek tak jakby troszkę podrósł, ale żeby sie rzucał w oczy to chyba nie wink
                                                    Ja się panicznie boję wlaśnie o tę moją macicę, bo mam dwurożną. Gin do którego
                                                    teraz chodzę to kilka lat temu chciał mi ją operować, ale inni lekarze - w tym z
                                                    provity- mówili, że nie mam potrzeby. Że z takimi macicami rodzą się przeciez
                                                    dzieci.
                                                    Jeśli chodzi o kosmetyki na rozstępy to stosuję od początku balsam i regularnie
                                                    się nim nacieram smile
                                                    Wiesz co mnie zastanawia: że ja w ogóle nie biegam często do wc. nie wiem
                                                    dlaczego? Na początku biegałam non stop a od jakis 2 miesięcy-normalnie.
                                                    Ja Kasiu nadal nie mam nic kupionego dla dzieci...
                                                  • Gość: otylla Re: Otylla!!!! IP: *.chello.pl 18.06.08, 19:14
                                                    Sabinko nadal jeżdżę do Provity bo uwielbiam Pana Doktorasmile) Po drugie on cały czas mówi o cesarce, nie biorąc pod uwagę naturalnego porodu i za to go lubię jeszcze bardziejsmile Taka mała dygresja: syna rodziłam 19 godzin i to był najgorszy dzień w moim życiu, do teraz jak sobie to przypomnę to łzy mi lecą... Po trzecie Doktor cały czas boi się o moje bliźniakisad Niby wszystko w porządku, ale ciągle słyszę, że muszę na siebie uważać i zgłaszać się do Provity bardzo często bo co trzy tygodnie. Tak, więc chyba już tam zostanęsmile)

                                                    A jazda samochodem to istny koszmar! Co ja mówię! Jaka jazda? Siadam i już mi niedobrze... Nienawidzę tego i unikam samochodu jak mogę, mąż sam wszystkie zakupy robi bo nie dosyć, że w samochodzie to jeszcze w sklepach też mi źle!

                                                    To dziwne, że do łazienki nie biegasz? Ja dzisiaj w nocy, licząc poranny bieg, odwiedziłam toaletę 5!!! razysmile

                                                    Nie słyszałam nigdy o takiej macicy, ale nie rzejmowałabym się tak bardzo skoro dzieci się rodząsmile

                                                    Sabinko, a tak z ciekawości to możesz jakieś leki na ten ból głowy brać, czy chodzi o leki typu aviomarin?

                                                    Ja się dzisiaj wybrałam po balsam na rozstępy. Zdecydowana byłam na Perfecta Mama, ale u nas w Rossmanie nie było i kupiłam Ziaję. Zobaczymy.

                                                    U mnie brzuszek jest na tyle widoczny, że syn zauważył, że kierowcy chętniej się zatrzymują, jeśli stoję na pasach, hi, hismile
                                                  • Gość: bravia1 Re: Otylla!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.08, 10:04
                                                    Wizyty co 3 tyg to wcale nie czesto Kasiu wink I lekarz w provicie i ten mój tutaj
                                                    na miejscu mówi, ze taka norma, a potem to nawet co tydzien (z bliźniakami). no
                                                    i tez z tego powodu wybrałam lekarza bliżej. Nie wyobrażam sobie jeździć 100 km
                                                    w jedna strone co tydzień, padłabym!
                                                    A na ból głowy można brać paracetamol np. apap.
                                                    a jak boli brzuch to no spę. To są bezpieczne środki-oczywiście w rozsądnych
                                                    dawkach wink
                                                    Kurczę Kasiu to Ty naprawdę masz widoczny brzuszek. Tez juz chce taki... smile
                                                  • Gość: otylla Re: Otylla!!!! IP: *.chello.pl 19.06.08, 12:28
                                                    Sabinko fajnie z tym brzuszkiem, fajniesmile Tylko w co się ubierać? Mam jedne luźniejsze dżinsy, więc je dopinam, ale już usiąść się w nich nie dasmile Mnie rośnie brzuszek bardzo powoli i systematycznie, u Ciebie prawdopodobnie wyskoczy w ciągu kilku dni. To dobrze,że już od dawna smarujesz się balsamami na rozstępy, przynajmniej Ci nie grożąsmile

                                                    No jak trzeba będzie co tydzień jeździć to mnie stresy dopadną innego rodzaju. Mąż pracuje na 3 zmiany i zawsze jest problem z dojazdem. Ja nie jeżdżę autobusami z zasady, bo nienawidzę, zresztą też nie mam ciekawego połączenia. Sama auta nie prowadzę, a rodzina i znajomi pracują i też nie mogą być na każde moje zawołaniesmile No, ale tym się będę później stresować. Teraz idę na spacer, dotlenić dzieciakismile)
                                                  • bravia1 Re: Otylla!!!! 21.06.08, 11:17
                                                    Ja się zrobilam strasznie leniwa ostatnio. Nie dosć, że zwlekam się z łozka ok
                                                    11 to potem przez pól dnia leze na tarasie i czytam. Nie wychodzę juz prawie
                                                    nigdzie. Kurcze muszę się zacząc ruszać koniecznie. Ale tak samej to mi się nie
                                                    chce. Ty Kasiu to przynajmniej idziesz z synkiem na spacer, a ja len sama do
                                                    popoludnia, więc mam wszystko w nosie wink
                                                    we wtorek idę do lekarza i nie moge się juz doczekać jak tam nasze dzidziolkismile)
                                                    Tęsknię za ich widokiemsmile))
                                                  • Gość: otylla Re: Otylla!!!! IP: *.chello.pl 22.06.08, 21:01
                                                    Sabinko nie chcę zapeszać, ale mnie chyba przechodzą te wszystkie uciążliwoścismile Już mnie tak nie mdli i nie muszę tyle jedzenia w siebie wpychać, dzisiaj o dziesiątej zorientowałam się, że śniadania zapomniałam zjeść, a mdłości nie przyszły! Niestety apetyt nadal mi nie wrócił i nadal nienawidzę słodyczy, ale to raczej dobrzesmile Nie jestem już taka zmęczona, jakoś energii mi przybyło i co mnie cieszy najbardziej, powoli zmniejsza się częstortliwość biegania do toalety, to znaczy nadal jest to uciążliwe, ale jakby mija, hura!
                                                    Przytyłam niewiele, tylko 2kg, ale jutro już MUSZE kupić nowy stanik, zwlekałam z tym, bo drogiego nie opłaca nam się kupować, a tanich nie chce mi się mierzyć, one jakoś nie leżą. Poza tym swędzą mnie piersi i ciężko coś wybrać skoro ma być tanie, ładne i z naturalnych materiałów. Siostrę zabiorę, pomoże mi.

                                                    Sabinko cytuję Ci co właśnie wyczytałam:
                                                    Spaczone łaknienie
                                                    To rzadka przypadłość, która pojawia się u niektórych ciężarnych. Zachcianki to w ciąży rzecz normalna, ale są kobiety, które mają apetyt na... glinę, kredę, pastę do zębów, a nawet wypalone zapałki! Specjaliści nie wiedzą, skąd się to bierze, być może w ten sposób kobieta chce podświadomie uzupełnić niedobór pewnych składników odżywczych.

                                                    Nie rozumiem jak mogę mieć ochotę na...wypalone zapałki skoro nigdy ich nie kosztowałam??? smile))


                                                    Sabinko przypomnij mi na kiedy masz termin porodu? Mnie się dzisiaj zaczął 12 tydzień. Tak sobie myślę, drugi trymestr się zaczyna i pewnie dlatego lepiej się czuję. W różnych artykułach, różnie piszą, raz czytam, że trzeci trymestr zaczyna się od 12tyg, a za chwilę,że od 14tyg.
                                                  • bravia1 Re: Otylla!!!! 23.06.08, 12:13
                                                    Kasiu, ale masz fajnie, że mdlosci Cie powoli opuszczaja!! Zazdroszczęsmile)
                                                    Ja tez czytałam że w czwartym miesiacu wszystko powoli mija i mam nadzieje, że i
                                                    do mnie zawita np. cudny zapach pieczeni wink
                                                    A jeśli chodzi o trymestry, to wydaje mi się logiczne, że skoro są 3-kazdy po 3
                                                    miesiące i ciąża trwa w zwiazku z tym 9 m-cy to drugi trymestr zaczyna sie tuz
                                                    na początku 13 tygodnia wink
                                                    Ja mam termin porodu wg kalendarza internetowego na 30 grudzień, w wg lekarza na
                                                    28 grudzien wink
                                                    No i u mnie dziś pierwszy dzien 14 tyg., więc teoretycznie jestem w trakcie
                                                    drugiego trymestrusmile
                                                    i jak mi w ciągu dwóch tyg nie przejdą te wstrety zapachowe to się normalnie
                                                    wścieknę!!!!
                                                    Ja niestety jeszcze nie przytylamsad ale za to "przytyly" mi piersi. I to sporo!
                                                    Zawsze nosilam stanik 75B, a ostatnio kupiłam 80C i...za mały!!!! Czujesz!!???
                                                    Zaraz będę jak krowa dojna z tymi cyckami smile)))
                                                    No i też mam trudnosci z kupnem stanika, bo niecierpię tych drutów i
                                                    usztywnień, zawsze mnie to gniecie. A jak kupie taki bezszwowy , bez tych
                                                    wszystkich usztywniaczy to znów mi stercza sutki i sie wszyscy gapia na mnie
                                                    jakbym z kosmosu byłasmile))) No może poza mężem wink

                                                    A o tym spaczonym laknieniu to niezły czad! Czujesz jeść glinę????!!!! Jakiś zew
                                                    natury czy co?? smile

                                                    To Ty Kasiu masz tp jakoś w polowie stycznia co?
                                                    Acha!! Kiedys pisałaś, że Cię bolą iersi, ale nie ciążowo. A jak bolą ciążowo? I
                                                    cy masz na nich takie niebieskie, dość grube, wyraźne żyly? Bo ja tak...
                                                  • Gość: otylla Re: Otylla!!!! IP: *.chello.pl 24.06.08, 07:47
                                                    Sabinko kilka moich ciężarnych znajomych źle się czuło do końca ciąży. Najczęściej oczywiście dolegliwości mijają w drugim trymestrze czego Ci życzę, ale różnie to bywasmile

                                                    Z tymi piersiami to mam dziwnie jakoś. 2kg przytyłam, ale obwód pod biustem nadal mam 75, ale miseczka już C. Żyły niebieskie mam, ale mam je już od 10lat od poprzedniego porodu, no może teraz są jeszcze bardziej wypukłe. Sabinko w poprzedniej ciąży bolały mnie tak, że prawie nie mogłam funkcjonować. To znaczy były jakby...rozgorączkowane i posiniaczone, takie miałam odczucie jakby mnie ktoś skopał. Poza tym każdy materiał z piżamy na przykład czy ręcznik przy wycieraniu odbierałam jak ostry nóż przyejeżdżający mi po sutku. Doszło do tego, że ze strachu przed najmniejszym urazem chodziłam z rekami asekuracyjnie wyciągniętymi do przodusmile) Teraz są ciężkie i bolące, ale do zniesienia i cały czas mnie swędzą, co za tym idzie cienkie bluzki odpadają, bo wzbudzam podobną sensację, jak Ty, hi ,hismile

                                                    Sabinko temin mam na 10 stycznia, ale lekarz powiedział, że na 100% wyjmą ze mnie dzieci w połowie grudniasmile Jeszcze w tym roku będę się cieszyć swoimi maluszkamismile
                                                    Wiesz, przed ciążą dużo zastanawiałam się nad imionami, a teraz wogóle o tym nie myślę, dziwne. Chyba poczekam, na usg, które mi powie jaka płeć i pewnie dopiero wtedy będę się zastanawiać. Zawsze chciałam mieć Emilkę, ale najpierw urodziłam Kubusia, a potem siostra urodziła córkę i poprosiła o "oddanie" jej tego imieniasmile I co miałam zrobić oddałam, bo przecież kocham siostrzenicę jak swoje własne dziecko i teraz mam problem. A nad męskimi imionami wogóle się nie zastanawiam, bo po pierwsze żadne mi się nie podobają, a po drugie chcę 2 dziewczynkismile

                                                    A pisałam Ci Sabinko, że w takich ciążach jak nasza statystycznie rodzi się najczęściej dwóch chłopców, potem dwie dziewczynki, a na końcu parkasmile

                                                    Czekam na wieści po wizycie u lekarza!
                                                  • Gość: bravia1 Re: Otylla!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.08, 17:38
                                                    kurcze Kasiu, zmartwiłam się sad Lekarz zdziwiony, że w P na prenatalnym nie
                                                    powiedzieli mi, że mam przodujace łożysko. Mówi, że bywa że się przesuwa, ale
                                                    teraz ratuje mnie oszczędzanie się. Nie forsować się, nie ćwiczyc, nie uprawiać
                                                    sexu no i dużo leżeć. Czy ty miałaś jakieś doświadczenie z przodującym łożyskiem ?
                                                    No i do tego jeszcze kiepskie wyniki moczu ? Dostałam urosept, a jak za 10 dni
                                                    nie przejdzie to coś mocniejszego...
                                                    Na szczęscie dzidziulki w porzadkusmile
                                                  • Gość: otylla Re: Otylla!!!! IP: *.chello.pl 25.06.08, 07:23
                                                    Oj to leż i wypoczywaj. Ani ja, ani nawet nikt z moich znajomych nie miał problemu z przodującym łożyskiem. Czytałam kiedyś wypowiedzi dziewczyn, że takie łożysko wraca na swoje miejsce po odpoczynku. Nie martw się będzie dobrze, poza tym trzeba zawsze szukać lepszych stron sytuacji i pomyśl jakie masz szczęście, że w szpitalu nie musisz leżeć. Leżałam kiedyś w szpitalu 2 miesiącę (nie ciąża), z tego jakiś miesiąc tylko na lewym boku i nie mogłam wstawać, uwierz mi Sabinko po leczeniu myślałam, że wyląduję w następnym szpitalu, tylko psychiatrycznym, tak źle to na mnie wpłynęło. Leżenie w domu nie musi być takie złe, ale masz kogoś do pomocy? Musisz leżeć cały czas, czy możesz np. prysznic wziąć i śniadanie sobie zrobić? A spacery? Też odpadają? Dobrze,że masz taras, jest ładna pogoda to przynajmniej nie tylko w łóżku będziesz leżała.
                                                    U mnie Urosept zadziałał już po jakichś 2 dniach i nie musiałam dalej go brać.
                                                    Sabinko życzę Ci miłego wypoczynku i wierzę, że wszystko dobrze się skończy, ważne, że dzieci zdrowe, a my matki zniesiemy wszystko, sama wieszsmile
                                                  • bravia1 Re: Otylla!!!! 25.06.08, 10:03
                                                    Kasiu co do Uroseptu to tam jest napisane nie stosować u kobiet w ciąży!!! Ty go
                                                    brałaś będąc w ciąży? Ale kurcze przeciez przepisał go gin, więc chyba wie co
                                                    robi???

                                                    A o tym łożysku juz się troche dowiedziałam i uspokoiłam. poprostu trzeba się
                                                    oszczędzac i tyle. Nie mam calkowitego nakazu leżenia-na szczęściesmile Mam sie
                                                    oszczędzać i tyle. Nie dźwigać i nie biegać smile przede wszystkim. A tak to
                                                    normalnie funkcjonować. No i talie lozysko faktycznie się przesuwa a we wczesnej
                                                    ciąży często bywa, że jest tak nisko. poprostu spanikowałam więcej smile niż trzeba!
                                                    Nie wyobrażam sobie Kasiu lezenia przez długi czas i to jeszcze w szpitalu!
                                                    Zwariowałabym chyba!!
                                                    A kiedy Ty masz kolejna wizytę? I jak się czujesz? Ja nieśmialo stwierdzam, że
                                                    prawdopodobnie mi tez te paskudne objawy przechodzą, bo nie obściskiwałam się z
                                                    kibelkiem już od 3 dni!!! Ale sukces co smile)))))))))))))))))))))
                                                  • Gość: otylla Re: Otylla!!!! IP: *.chello.pl 25.06.08, 11:20
                                                    Sabinko nie martw się o Urosept. Jak mi go ginekolog przepisał, przeczytałam ulotkę i pobiegłam do mojej rodzinnej lekarki spytać czy mogę to brać. Powiedziała, że mam się nie martwić bo to lek ziołowy, a na ulotce dlatego tak pisze bo firmy farmaceutyczne nie chcą wydawać kasy na badania, które potwierdzą, że ciężarnym nie szkodzi. Te firmy wiedzą także, że lekarze wiedzą, że nie szkodzi smile i tak to się kręci. Tylko my matki jak czytamy ulotki to wyzywamy lekarzysmile

                                                    Ja mam prenatalne 30.06 a wizytę 7.07, jeszcze dużo czasu. Czuję się różnie. Najbardziej cieszę się z tego, że nie muszę już tak dużo jeść żeby mnie nie mdliło. Tylko czasami energii mi brakuje, ale myślę, że trzeba słuchać organizmu. Na przykład przed wczoraj przesadziłam, jakieś zakupy, sprzątanie, gotowanie, siostrzenicą się zajmowałam i wczoraj musiałam cały dzien leżeć. Padnięta byłam niesamowicie. Dzisiaj wstałam i znów czuję się dobrze i mam chęci do życiasmile

                                                    Cieszę się, że u Ciebie nie jest tak źle jak sobie wyobrażałam, ale jestem w podobnej sytuacji jak Ty i jakoś biorę do siebie wszystko co piszeszsmile

                                                  • Gość: bravia1 Re: Otylla!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.08, 13:12
                                                    Cześć Kasiu smile Co u Ciebie? jak się czujesz?
                                                    Ja wczoraj przeleżałam cały dzien a dziś piekę ciasto i gotuję nawet obiad, bo
                                                    mi mniej śmierdzi wszystko wink Dziwnie w tej ciąży smile Raz tak a raz inaczej wink
                                                    Nie mam pojęcia czy urosept działa, bo nic nie czułam tzn. żadnych objawów,
                                                    które swiadczyłyby o jakimś stanie zapalnym. Ale mam nadzieje że w ciągu tych 10
                                                    dni zażywania nie będzie już tych bakterii.
                                                    Cieszę się, bo zaczęłam tyć i mieć ciasne spodnie smile))) Ale powód co???
                                                    smile)))))))))))
                                                    pozdrawiam Cię gorąco smile))
                                                  • Gość: otylla Re: Otylla!!!! IP: *.chello.pl 29.06.08, 21:49
                                                    Cześć Sabinko!
                                                    Coraz lepiej się czuję. Tylko przez weekend miałam biegunkę i brzuch mnie bolał, czymś się strułam chyba. Teraz już w porządku, jutro mam usg prenatalne i nie mogę się doczekaćsmile
                                                    Myślę, że Urosept Ci pomoże, nieraz mi życie ratował. Wreszcie Ci brzuch rośnie, co? Zobaczysz jak przyjemnie jest nie zapiąć spodni wogóle, ale poczekaj jak będziesz wieeelka i tylko kilka nudnych ciuchów w szafie będziesmile))
                                                    Miłych snów Ci życzę i odezwę się jutro po badaniu!
                                                  • Gość: otylla Re: Otylla!!!! IP: *.chello.pl 30.06.08, 14:53
                                                    Już po badaniach. Wszystko w najlepszym porządku, trochę się bałam zespołu Downa, ale lekarz rozwiał moje obawysmile Dzieci mają 6,2cm i 6,3cm, pamiętasz Sabinko jak u Ciebie było? Ile miały w tym czasie? u mnie jest 12 tydzień i 3 dzień. Pytam, bo czytałam, że dziecko w tym czasie rośnie 1cm na tydzień, a nasze przez 2 tygodnie urosły po 3 cm!
                                                  • bravia1 Re: Otylla!!!! 30.06.08, 19:06
                                                    Ale się cieszę Kasiusmile)))Nasze miały coś 5,8 i 6,2??? Kurcze nie pamiętam
                                                    dokładnie, mam to na płytce.A macie płytkę nagraną? I pokazały sie oba ładnie?
                                                    Bo u nas jeden nie chciał sie pokazać wink
                                                    Masz taki wydruk, gdzie jest dokładnie wszystko opisane? Co jest widoczne, jaka
                                                    przeziernosć itd???
                                                  • Gość: otylla Re: Otylla!!!! IP: *.chello.pl 01.07.08, 04:32
                                                    Wydruk mam, płytki nie mam. Czy ja się miałam o tą płytkę upomnieć przed badaniem? Bo po badaniach idziemy do rejestracji, a tam dziewczyna mówi: "Nie nagrywaliście płyty? Aha, to już wszystko. Dziękuję". Zrozumiałam z tego, że miałam sobie takowe coś zamówić i potem zapłacić? Myślałam, że każdy dostajesmile Nic straconego, bo dzieci nie za bardzo chciały się pokazywać. Doktor mówił, że płci się nie podejmuje określić, ale jedno to chyba dziewczynka, bo takie grzeczne i słucha jego poleceńsmile Za to drugie...Za nic nie chciało słuchać doktora, a ten trzepał nim jak kukiełką, aż mnie brzuch bolałsmile W końcu udało się lekarzowi obrócić go do zbadania przezierności, ale jak to długo trwałosmile
                                                    Na szczęście wszystko jest w porządku, niby w to wierzyłam, ale zawsze jakiś stres jest...

                                                    Weszliśmy z synem, miał wieelkie oczy, pierwszy raz widział takie badanie, męczył doktora żeby mu płeć powedział, ale ten mówi, że może za miesiąc się udasmile Potem Kubuś dostał komplet zdjęć rodzeństwa, a jak wyszliśmy z gabinetu mówi: "Przykro mi mamuś, ale znowu będzie chłopak, przynajmniej jeden". Tym razem ja zrobiłam wielkie oczy i pytam skąd wie, a on na to: "Widziałem sisiorka" No cóż, nic dodać, nic ująćsmile))
                                                  • Gość: bravia1 Re: Otylla!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.08, 09:07
                                                    Kasia co Ty o tej porze na necie robisz???? Spania nie masz? wink))
                                                    A z ta płytką to poleciały dziewczyny z recepcji. !!! Powinny zapytać Was czy
                                                    sobie życzycie!!! Co za babska!!! Przed wejściem do gabinetu dali nam pustą
                                                    płytkę w opakowaniu i mieliśmy powiadomić lekarza że chcemy nagranie.
                                                    Kasiu to Ty miałaś podobnie na badaniu jak ja wink Jedno to taki urwis, że się
                                                    tylko rozpychał, a drugie leżało sobie spokojnie, takie biedne, uciśnione gdzieś
                                                    z boku wink
                                                    Fajnie, że Kubuś zobaczył rodzeństwo smile Ciekawe czy jego spostrzeżenia na temat
                                                    siusiaka sie sprawdzą smile))))
                                                  • Gość: otylla Re: Otylla!!!! IP: *.chello.pl 01.07.08, 09:49
                                                    No widzisz Sabinko o czwartej się obudziłam, trochę w internecie posiedziałam,a do siódmej rano miałam cały dom wysprzątany, łącznie z porządkami w kilku szafkach kuchennychsmile Tak się cieszę, że mi dawna energia wracasmile
                                                    Kubuś jak przypuszczamy widział pępowinę, a te laski w recepcji to rzeczywiście niedobre! No cóż przy następnym badaniu już będę wiedziała jak zareagowaćsmile
                                                    Idę teraz na targ po jakieś warzywa i owoce bo wyżeram wszystko i nie nadążamy kupowaćsmile Ba! Dla innych domowników nie starcza. Od wczoraj pochłonęłam chyba z kilogram porzeczeksmileCiąża to taki świetny stan, kiedy organizm funkcjonuje jak należy. Tak się Sabinko zastanawiam dlaczego wcześniej żyłam słodyczami, a teraz tylko warzywami i owocami? Czy mój organizm nie może być całe życie taki mądry? Niestety podejrzewam, ża za parę miesięcy znowu zgłupieje i będzie się domagał słodkoścismileI wiesz co? Ciągle muszę kwaśne rzeczy jeść, zajadam ogórki kiszone tarte prosto ze słoika, a dzisiaj MUSZĘ zjeść żurek. A jak u Ciebie z jedzeniem? Mnie martwi tylko moja niechęć do nabiału, ale może mój chwilowo mądry organizm wie co robi?
                                                  • bravia1 Re: Otylla!!!! 02.07.08, 12:33
                                                    Oj coś mi się Kasiu widzi, że jeden bliźniak to na pewno będzie chłopak smile)))
                                                    Ale Ci zazdroszczę z tym jedzeniem sad Boże jak ja bym zjadła ogórka, albo
                                                    żurek!!! Mniammmmmm!!!!!
                                                    Ale niestety dalej się zajadam żółtym serem sad
                                                    Kurcze zaczynam się martwić czy mi to przejdzie... bo chyba już powinno?
                                                    Fajnie, że dopisuje Ci apetyt! Wcinaj ile możesz!!!! A o nabial pewnie się
                                                    organizm upomni w odpowiednim czasie, nie wszystko na razsmile
                                                    Ja się nie mogę doczekać badania 15 lipca.Mam nadzieję, że lekarz określi juz
                                                    płeć. Ale zrobiłabym mężowi niespodzianke na urodziny!! Bo wiesz, 21 lipca ma
                                                    30 urodziny i mam w planie kupić mu takie maluteńka dwie pary skarpeteczek,
                                                    tylko czekam na wieść jakich kolorów wink
                                                    A propo urodzin: masz jakiś pomysł na prezent dla faceta?
                                                  • Gość: otylla Re: Otylla!!!! IP: *.chello.pl 02.07.08, 18:50
                                                    Nie mogę, ale hit!!! Mój mąż ma urodziny 18 lipca i też niedawno rozmyślałam nad prezentemsmile) Na urodziny zrobię mu tort w kształcie kobiecego biustu z piersiami z galaretki i kupiłam mu maszynkę do robienia beztłuszczowego popcornu. No bo ileż można kupować koszul i tym podobnych? Popcorn lubi, więc myślę, że się ucieszy. Ciężko jest kupować prezenty facetom, nie? Babka to się z byle drobiazgu za kilkanaście złotych ucieszy, a facet wiadomo! smile)
                                                    Super masz pomysł z tymi skarpeteczkami, tylko żeby się dzieciaczki fajnie odwróciły.

                                                    No właśnie prze kilka tygodni jadłam TYLKO żółty ser i mam dosyć, ogólnie dalej nie mam za bardzo apetytu, ale jak już mam to na coś kwaśnegosmile Za chwilę będę wcinać czarne porzeczki, które uwielbiamsmile A Ty Sabinko nadal wymiotujesz? Myślałam, że już Ci przeszło skoro obiad i ciasto robiłaśsmile

                                                    A jeszcze co do urodzin to robicie imprezę? Masz siłę i ochotę? My robimy, bo ja mam coraz więcej energii, a to dopiero za dwa i pół tygodnia to pewnie jeszcze mi jej przybędziesmile
                                                  • bravia1 Re: Otylla!!!! 03.07.08, 13:11
                                                    No faktycznie, ale zbieg okolicznosci z tymi urodzinami smile A z tym prezentem to
                                                    dalej nie mam pomyslu sad Lipa! Tort mu tez upiekę, bo uwielbia ciasta, zwlaszcza
                                                    te gdzie jest dużo różnych kremów.

                                                    Ja już Kasiu na szczęście nie wymiotuję, tylko mi dalej wszystko śmierdzi,
                                                    zwłaszcza mięso. Tzn juz ciut mniej, ale jednak.
                                                    A imprezę to robimy na polku w grilu, takim zadaszonym. Mąż bedzie piekł mięsa.
                                                    Ja zrobię tylko jakąś sałatkę i tyle. Bez jakiś rewelacji. zreszta ciągle licze
                                                    że mi przejdzie do tego czasu.
                                                    Odbierasz maila gazetowego? Wysłałabym Ci coś wink Chyba że podasz pryw.?
                                                  • Gość: otylla Re: Otylla!!!! IP: *.chello.pl 03.07.08, 14:01
                                                    kasia.m20@op.pl
                                                    Czekam z niecierpliwością smile))
                                                  • Gość: monika Re: Aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.08, 17:31
                                                    Aga! sama nie wiem czy dr ma jakies podejrzenia co do
                                                    nieprawidlowosci macicy cxzy nie, powiedzial ze mam podjac decyzje
                                                    co najpierw zrobic, bo w przypadku gdy nie powiedzie sie pierwszy
                                                    transfer i wszystko inne jest ok, to ponoc standardowo robi sie
                                                    histeroskopie. Ja po przemysleniu wszystkiego stwierdzilam ze skoro
                                                    mamy tylko 2 sniezynki, to najpierw zrobie histeroskopie, zeby miec
                                                    czyste sumienie i dopiero potem transfer. Dr mowil ze jesli nic nie
                                                    wyjdzie to juz w lipcu. Najpierw zdecydowalam sie na transfer, ale
                                                    potem pomyslalam ze jak cos nie wyjzie to bede zalowala ze nie
                                                    poddalam sie zabiegowi ....sama wiesz jak teudno o czyms takim
                                                    decydowac, ale mysle ze zrobilam dobrze i w piatek mam
                                                    histeroskopie, dr mowil ze slusznie, chociaz nie wiem czy nie
                                                    powiedzialby tego samego jakbym sie na transfer zdecydowala smile
                                                  • Gość: Aga Re: Aga IP: *.zabrze.net.pl 22.05.08, 09:54
                                                    Moniczko, w sumie podzielam twoje zdanie,ze zdecydowałas sie na
                                                    histeroskpie aby nic nie miec potem sobie do zarzucenia.Masz
                                                    racje.Cięzkie czasami to nasze zycie,ale cóż zrobić. Ja ostatnio
                                                    miewam kiepski nastrój.Martwie sie pracą, w której jak wszędzie są
                                                    ciekawscy i zadaja 100 pytań,a ja nie chce sie nikomu spowiadac z
                                                    moich problemów.Obawiam się,że jak tak czesto bede chodzila na L4 z
                                                    powodu transferów co niektórzy sie domyslą w końcu jak juz tego nie
                                                    robią.Trudno, dla mnie najwazniejsza jest upragniona dzidzia.Ty masz
                                                    o tyle fajną sytuacje,ze wypadnie Ci to w trakcie wakacji,wiec
                                                    bedziesz zupełnie spokojna co do pracy,ja przynajmniej postaram ie
                                                    wyłączyc moje myslenie o niej na czas wyczekiwania na przyjecie sie
                                                    moich zarodeczków,jakby sie udało, to dosłownie bedzie mi to juz
                                                    wsyzstko jedno,co w pracy itd,choc na niej mi tez zależy...A czy
                                                    wiesz moze jak liczy sie taka ciąże gdzie transfer robi sie na
                                                    naturalnym cyklu?Gdzie bedziesz miała robiona ta histeroskpię?bedzie
                                                    ci ja robił dr Mańka? Pozdrawiam
                                                  • Gość: monika Re: Aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.08, 18:54
                                                    Agasmile doczytalam do konca co napisalas, nie mam pojecia jak sie
                                                    liczy ciaze na naturalnym cyklu, i tak sobie mysle, ze troche to
                                                    dziwne, bo przedtem bralam luteinr i zastzyki a teraz tylko estrofem
                                                    przed transferem...
                                                    troche sie boje tej histero, ale mam nadzieje ze wyjdzie ok i juz w
                                                    nastepnym cyklu bede miala transferek
                                                    Nie martw sie zlym nastrojem, bo to wina durnej pogody!!! bedzie
                                                    dobrze, macie sliczne sniezynki i tylko czekac jak sie zadomowia u
                                                    mamusi smilesmile
                                                    pozdrawiam mocno
                                                  • Gość: Aga Re: Aga IP: *.zabrze.net.pl 22.05.08, 09:57
                                                    POwiedz mi Moniko,jakiej klasy macie śniezynki?Pytam tak z
                                                    ciekawości..MY mamy 2 klasy AiB 6 komórkowe i 1 klasy B 5-
                                                    komórkowy.I trzymam kciuki za udany zabieg.Nie bój sie, to nic nie
                                                    boli,spisz sobie spokojnie a po zabiegu jest ok...Pa
                                                  • Gość: monika Re: Aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.08, 18:50
                                                    zarodeczki mamy 2, jeden klasy B6 i jeden klasy A3, mam nadzieje ze
                                                    sa ok smile
                                                    histeroskopie bbedzie mi robil dr Manka, chyba, jak zwonilam to
                                                    mowil ze on bedzie, ale roznie to bywa, zabieg mam jutro - o 11.45
                                                    mam byc na podanie lekow a o 12.30 sie zacznie, tyle ze na razie sie
                                                    nie pdiecam bo transfer tez mialam miec na godzine a mialam 2,5
                                                    pozniej
                                                  • Gość: Aga Re: Aga IP: *.zabrze.net.pl 24.05.08, 06:59
                                                    Moniczko, jak po zabiegu?Ja chyba załapię sie na czerwiec na
                                                    transfer, gdyż miesiączka spóźnia mi sie juz 5 dzień...Wiec transfer
                                                    wypadłby jak juz bedzie dr Mańka,bo od 9 czerwca dr juz jest. Pisz
                                                    co u Ciebie...Pozdrawiam gorąco i trzymaj sie cieplutko.Aga
                                                  • Gość: Agnieszka ????? IP: *.piekary.net 24.05.08, 10:03
                                                    Dziewczyny, mam pytanko, czy Wam po 2-3d po transferze "wypływało"
                                                    coś w rodzaju wody, razem z luteina??? Nie wygląda to na upławy, a
                                                    raczej na wodnisty śluz.... Bardzo się martwie sad
                                                    Sorrki za taki opis, ale,,,,same mnie rozumiecie!!
                                                    Z góry dzięki za odpowiedzi!!
                                                    Pozdrawiam
                                                  • Gość: bravia1 Re: ????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.08, 10:06
                                                    Tak. To się zdarza. Dużo dziewczyn na innych forach pisało o wodnistej
                                                    wydzielinie po transferze i nawet bałyśmy się że to dzidzialki wylatują smile)) Nie
                                                    martw się, będzie dobrzesmile Wypoczywaj dużo.
                                                  • Gość: monika Re: Aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.08, 11:33
                                                    Agasmile jestem juz po histeroskopii, wszystko ok, tylko byl malenki
                                                    polip, de powiedzial ze nie moze w 100% powiedziec czy to z tego
                                                    powodu nie przyjely sie zarodeczki, bo jest on za maly ale nie
                                                    wyklucza takiej mozliwosci.Ja w kazdym razie jestem zadowolona ze
                                                    podjelam taka a nie inna decyzje..teraz mam miesiac odczekac i moge
                                                    miec drugi transfer, czyli po moich obliczeniach byloby to ok 1
                                                    sierpnia smile czyli jak twoje malenstwa beda mialy juz po pare
                                                    tygodni smilesmilesmile teraz odpoczywam po histero bo mam male bole, ale sam
                                                    zabieg ponoc znioslam super i dr i przemila pielegniarka byli w
                                                    szoku..a i jeszcze jedno, pisalam wczesniej ze jak mialam transfer
                                                    to dr O probowal trzy razy dojsc do macicy i trwalo to baardzo dlugo
                                                    i bylo bolesne, powiedzialam to dr Mance i chcial on robic histero
                                                    zeby sparawdzic czy mam takie trudne dojscie, bo tak sie czasem
                                                    zdaza, i oczywiscie doznal szoku bo po sekundzie juz byl w macicy,
                                                    czyli zadnego trudnego dojscia nie ma!!!! daje do myslenia ten moj
                                                    poprzedni transfer!!!
                                                    pozdrawiam cie serdczenie i trzymam kciuki za transferek i pisz co
                                                    slychac u ciebie smilesmilesmile
                                                  • Gość: haniunia Re: Aga IP: *.range86-132.btcentralplus.com 27.05.08, 14:58
                                                    Dziewczynki również jestem klientką provity. Jestem po nieudanym IMSI maj 2007.
                                                    Niestety mam 7 zarodków- mrożonych jeszcze starą metodą. Serce mi pęka kiedy
                                                    wiem że moje kriotransfery będą nieudane.
                                                    jest mi tak strasznie smutno tym bardziej ze boję się kolejnego in-vitro gdyż
                                                    zostałam mocno przestymulowana.
                                                    Pozdrawiam Was wszystkie i jednocześnie podziwiam Waszą siłę. Mnie już jej brak
                                                    - nie mam żadnej nadziei.
                                                  • Gość: anianmi Re: Aga IP: *.tsi.tychy.pl 27.05.08, 15:20
                                                    jak to nie masz nadziei, masz siedem zarodków!!!
                                                    ja nie miałam nic zamrożonego i zaczynam od nowa a z takiej ilości
                                                    zarodeczków to jeszcze się moze wiele zdarzyc!!!
                                                  • Gość: haniunia Re: Aga IP: *.range86-132.btcentralplus.com 27.05.08, 16:53
                                                    anianmi, nie mam nadziej bo z tego co słyszałam nie było jeszcze ani jednej
                                                    ciąży z zarodków mrożonych starą metodą. Niby lekarze przyznają się do statystyk
                                                    5-10% ale nie znalazłam nikogo kto by to potwierdził.
                                                    Poza tym część nie przeżyje odmrożenia. Chciałabym się mylić ale ja generalnie
                                                    do pechowców należę wiec tym bardziej brak u mnie nadziei.Wiec mam te 7
                                                    zarodeczków ale co z tego kiedy sad((
                                                  • Gość: Aga Re: Aga IP: *.zabrze.net.pl 28.05.08, 18:45
                                                    Haniunia, powiedz mi co oznacza mrożenie zarodków starą metodą? Ja
                                                    zaczęłam leczenie w provicie w grudniu, w marcu miałam transfer 2
                                                    zarodków, zagnieżdzenie było ale nie przetrwały we mnie,pozostały mi
                                                    3 zarodeczki,z których jak sama piszesz nie wiedomo ile przezyje
                                                    rozmrożenie. Nie wiem tylko co oznacza ta stara metoda, mi lekarz
                                                    nie powiedział,że są mrozone jakąs stara i nową metoda. Pytałam
                                                    tylko czy są szanse,ze przeyzją a on mi na to:że teraz ta metoda
                                                    którą sie mrozi powinny przeyzc, ale nie dopytywałam sie
                                                    więcej.Myslałam,że nie ma to wielkigo znaczenia.Mam podchodzic teraz
                                                    w czerwcu do mrożaczków,ale teraz nieźle się zdołowałam.Z moich 3
                                                    niewiadomo ile przezyje a nawet czy pozostana we mnie...sad Nie
                                                    załamuj sie, ja tez czasami nie mam juz siły na to wszystko,ale
                                                    pragnę miec dziecko i głęboko wierze, ze kiedys będę je miała.Miałas
                                                    zagnieżdzenie zarodeczków?

                                                  • Gość: haniunia Re: Aga IP: *.range86-156.btcentralplus.com 29.05.08, 11:29
                                                    Aga, ja podchodziłam do IMSI W 2007 ROKU wtedy nie było jeszcze w provicie
                                                    wprowadzonej metody witryfikacji zarodków czyli tej która Ciebie już obejmuje i
                                                    przed tym okresem nie słyszałam jeszcze o żadnym udanym kriotransferze w
                                                    Provicie. Ten fakt mnie martwi i tak bardzo smuci a uwierz prześledziłam
                                                    wszystkie wątki bardzo wnikliwie dziewczyn, które podchodziły w Provicie do
                                                    kriotransferów w tamtym czasie.Lekarze niby twierdzą że maja skuteczność na
                                                    poziomie 5 - 10% ale ja nawet i w to nie wierze bo który by się przyznał że było 0%.
                                                  • Gość: Aga Re: Aga IP: *.zabrze.net.pl 28.05.08, 18:50
                                                    Moniś, ogromnie sie ciesze, ze wszystko w porzadku z Tobą!!!.Ja
                                                    podchodze w czerwcu.Tak strasznie sie boję.....Zaczełam brac juz
                                                    estrofem , zaraz w Pn 9 .06 mam wizyte u dr na usg a potem
                                                    zobaczymy. Boje tego kriotransferu,nie wiem jakbym zniosła kolejne
                                                    rozczarowanie. Ciągle o tym myslę i boję sie straaaaaaaasznie...
                                                    Pozdrawiam Cie cieplutko w tak piekny dzionek.
                                                  • Gość: monika Re: Aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.08, 21:51
                                                    Aga, kochana, tak sie ciesze ze juz tak blisko jeestes swoich
                                                    malenstw!!!! trzymam kciuki i odezwij sie czasem co slychac smilesmile
                                                    u mnie na razie ogrom pracy i nie wiem w co rece wlozyc, ale zawsze
                                                    tak jest miesiac przed koncem roku szkolnego, przynajmniej mam co
                                                    robic i nie mysle ...zaraz mykam spac, sama hihi bo moj szanowny maz
                                                    wybyl na koncert!!!
                                                  • Gość: haniunia Re: Aga IP: *.range86-156.btcentralplus.com 29.05.08, 11:35
                                                    Aga u mnie transfer świeżych się nie powiódł nie było nawet zagnieżdżenia. Żyć
                                                    mi się nie chce. Fajnie jest mieć nadzieję- Ty jej nie trać bo te zarodeczki
                                                    które masz zagnieżdżą się na bank.Podobno ta nowa technika mrożenia daje podobny
                                                    wskaźnik zaciążeń jak przy świeżych zarodeczkach, więc głowa do góry.
                                                    Pozdrawiam,
                                                  • Gość: monika Re: Aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.08, 21:53
                                                    i jeszcze jedno MASZ SIE NIE BAC TYLKO MYSLEC
                                                    POZYTYWNIE !!!!!!!!!!!!! zrozumiano ?! smilesmilesmile
                                                  • Gość: Aga Re: Aga IP: *.zabrze.net.pl 28.05.08, 22:19
                                                    Tak, staram sie myslec pozytywnie,ale nie da sie pozbyc rownież obaw
                                                    które sie z tym wszystkim wiążą.najbardziej boję sie koljnego
                                                    poronienia a tak w ogóle to teraz modle sie by moje aniołki
                                                    wszystkie 3 zostały mi podane, najpierw by sie wszystkie ładnie
                                                    rozmroziły.Boże, mówiono mi przez całe zycie,ze w czepku jestem
                                                    rodzona,w sumie nie moge powiedziec,ze mam pecha w zyciu,ale pech
                                                    mnie osaczył co do posiadania dziecka.Jak pomyśle,że znowu trzeba
                                                    było zbierac tyle kasy na kolejne podejscie,to az sie boje,czy ja
                                                    dam rade przejśc przez ten koszmar.Pocieszenia pocieszeniami,ale
                                                    sama wiesz jak osoba którą dotyka taki problem, jak ona sie czuje...
                                                    a juz niedługosmile z jednej strony sie boje ale i cieszę, bo jak nie
                                                    zaryzykuje,to sie nie dowiem...
                                                    Buzka
                                                  • gocha500 Re: Aga 01.06.08, 10:05
                                                    dziewczyny radko tu wchodze ale za sszystkie trzymam kciuki!
                                                    teraz wy tez trzymajcie kciuki bo ja tez zaczelam droge do IMSI!juz
                                                    jestem na antykach a od 23 czerwca stymulacja bedzie!
                                                    boje sie strasnie-oby sie tylko udalo bo tylko jedno podejscie
                                                    mamy uncertain
                                                  • Gość: karolina* Re: Aga IP: *.stk.vectranet.pl 01.06.08, 21:36
                                                    Witam was wszystkiesmile Ja przygotowania do IMSI zaczynam w lipcu.Boje
                                                    się ale jestem dobrej myslismileTrzymam kciuki za was
                                                    wszystkie.Serdecznie pozdrawiam.
                                                  • Gość: A Re: IP: *.zabrze.net.pl 06.06.08, 07:40
                                                    Dziewczyny, prosze napiszcie, od kiedy lekarze wystawiają L-4 ale
                                                    ciążowe po transferze, czy od 5 czy 6 tygodnia? Czy od momentu
                                                    zobaczenia na monitorku aniołkasmile

                                                    Karolina, trzymam kciuki, bedzie dobrze, zobaczysz!!!Pozdrawiam
                                                  • Gość: A Re: IP: *.zabrze.net.pl 06.06.08, 07:46
                                                    Jak sie liczy ciąże po ckriotr., bo przeciez jest na naturalnym
                                                    cyklu wiec powenie inaczej?
                                                  • Gość: Karolina Re: IP: *.stk.vectranet.pl 06.06.08, 21:50
                                                    Dziekujesmile)) jetem dobrej myslismile) ja wam wszystkim zycze powodzenia
                                                    i za kazda trzymam mocno mocno monco mocno kciuki.Pozdrawiam
                                                  • ola.31 Re: Aga 17.06.08, 10:14
                                                    Hej - ja też zaczęłam stymulacje u dr Kiecki. Na razie tylko przytyłam 4 kgsmile
                                                  • Gość: monika Re: Aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.08, 19:47
                                                    AGA!!!! co u ciebie ??????? kiedy transferek????????????
                                                    pozdrawiam smilesmilesmile
                                                  • iwek31 Re: Aga 08.06.08, 17:39
                                                    Do Moniki
                                                    Mam takie pytanie i jeśli byś mogła to proszę o odp.
                                                    We wtorek mam zabieg histeroskopi i w związku z tym pytanie.Czy Ty
                                                    miałaś jakies skierownie?Bo rozumiem, że leczysz sie u dr M.I może
                                                    takie mniej przyzwoite pytanie czy konieczna jest depilacja?

                                                    A tak wogóle to witam wszystkie dziewczyny ja mam na imie Iwona mam
                                                    31 lat i juz wiem że jedynym wyjściem dla mnie jest IMSi tak ustalił
                                                    dr M po drugiej wizycie.Na początek zlecił histeroskopie ponieważ
                                                    jest podejrzenie polipa ,który uniemożliwa (wg lekarza) zajście w
                                                    ciązę w żaden sposób.

                                                    Dziewczyny w związku z tym mam pytanie ile muszę mieć na start kasy
                                                    żeby zacząć leczenie (bez kosztów IMSI bo to juz doczytałam że
                                                    trzeba mieć ok 6000 tys.) Pytam bo częśc jestem w stanie odłozyc a
                                                    część niestety pożyczka a lubie wiedzieć na czym stoję.Podziwiam Was
                                                    że macie tak dużą wiedzę bo ja to jakiś muł chyba jestem niby
                                                    słucham uważnie na wizycie ale strasznie mi to wszystko gdzieś
                                                    umyka.Lekarz mówił o końcowej cenie ok 10 000 ale chcę wiedzieć ile
                                                    musze miec najpierw na leki czyli od antyków począwszy po stymulacje.

                                                    I z góry dziekuję za jakiekolwiek info będe wdzięczna.
                                                    Pozdrawiamsmilesmilesmile
                                                  • Gość: otylla Re: Aga IP: *.chello.pl 08.06.08, 18:58
                                                    Mnie samo IMSI wyszło ok 11 tysięcy. Mniej więcej wydasz tyle w ciągu niecałego miesiąca, zaczynając od pierwszego zastrzyku, a na transferze kończąc. Najpierw jeszcze oczywiście miesiąc antykoncepcji, ale to jest 25 złotychsmile
                                                    Życzę powodzenia!
                                                  • Gość: monika iwek31 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.08, 20:40
                                                    witam cie na forumsmile
                                                    postaram sie odpowiedziec na twoje pytania
                                                    na histeroskopie nie trzeba zadnego skierowania, przynajmniej jesli
                                                    chodzi o provite, warunkiem jest to ze decydujesz sie na zabieg i
                                                    umawiasz sie w pierwszych 12 dniach cyklu..jesli chodzi o depilacje
                                                    to nie wiem, ja mialam zrobiona , ale wczesniej nikt o tym nie
                                                    wspominal smile
                                                    jesli chodzi o kase to lekarz dobrze powiedzial ze trzeba miec ok
                                                    11000zl-koszty lekow i wizyt -tyle nas wyniosly
                                                    na poczatek antyki koszt ok 30 zl, potem zastrzyki-1 sztuka 30 zl,
                                                    ja mialam najpierw 7 czyli 210 zl potem jakos tak duuuzo tego bylo
                                                    bo dostalam nastepne ( i te juz sa w cenie 100 zl za sztuke! ) wiem
                                                    ze placilam jakos 2700 zl potem jeszcze cos . Sa to koszty okolo bo
                                                    kazda dostaje inne zastrzyki wiec moze to byc kwota w innej
                                                    kolejnosci, najlepiej jakbys zapytala dr on ci wszystko powie.Ja na
                                                    poczatku tez nic nie wiedzialam i w sumie dalej malo wiem i
                                                    wstydzilam sie pytac, ale teraz pytam o wszystko i koszty tez!
                                                    wiem ze mozna placic przelewem, zeby nie wozic ze soba tak duzej
                                                    gotowki, bo po punkcji placisz 600zl za pobranie i 4800 za
                                                    laboratorium
                                                    mam nadzieje ze ci pomoglam chociaz troszke
                                                    pozdrawiam mocno
                                                  • Gość: lidzia Re: iwek31 IP: *.tsi.tychy.pl 08.06.08, 20:45

                                                    iwek - czy mozesz mi napisać cos o histero? czy to bolesny zabieg?
                                                    jak się przygotować i jak długo dochodzi się do siebie?
                                                  • Gość: monika Re: iwek31 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.08, 20:58
                                                    zabieg jest bezbolesny, masz uczucie jak przy okresie, taki pelny
                                                    brzuch, a poza tym nic nie bolismilei trwa od 15 do 40 minut w
                                                    zaleznosci od tego co znajda.koszt 1000 zl jak nic nie ma lub 1300
                                                    jak sa zrosty lub polipy ktore sa od razu usuwane, rowniez
                                                    bezbolesnie.
                                                    mialam robiona w maju i czuje sie ok.Jak bedziesz chciala opisze
                                                    krok po kroku smile
                                                  • iwek31 Re: iwek31 09.06.08, 04:42
                                                    Dzięki za wszystkie wypowiedzi
                                                    Monika-wystarczająca mi napisałaś o histero więc więcej nie
                                                    potrzeba,zresztą samego zabiegu się nie obawiam tylko takie sprawy
                                                    techniczne mnie nurtowały.

                                                    Lidzia- zabieg mam mieć jutro więc jeszcze nic nie wiem ale Monika
                                                    za to świetnie Ci odpowiedziała.

                                                    Pozdrawiam i odezwę sie póżniej a teraz uciekam do pracysad
                                                  • Gość: iwek31 Re: iwek31 IP: *.jaskom.pl 09.06.08, 16:54
                                                    No i lipa.Zabiegu jutro nie będzie ,ponieważ nie zdążyłam zrobić
                                                    badań HCV na które u mnie w mieście czeka się 10 dni.Doktor nie
                                                    zgodził się,żebym dowiozła w czwartek.Trochę mi smutno bo jakoś to
                                                    strasznie opornie u mnie idzie.Miałam nadzieje ,że odczekam dwa
                                                    miechy i startniemy z IMSI.Podobno po histero dwa cylke należy
                                                    próbować naturalnie jeśli powodem są polipy,ponieważ są szanse.Ale
                                                    ja się nie nastawiam.

                                                    Fajnie, że jest taki wątek gdzie można sie wygadać bo to
                                                    pomaga.Dzięki dziewczynysmilesmile
                                                  • Gość: aniani Re: iwek31 IP: *.tsi.tychy.pl 11.06.08, 21:21
                                                    dziewczyny, poradzcie, czy na histero trzeba przyniesc koszulke?
                                                    kapcie?
                                                    nic nie wiem, będę wdzięczna za kazdą informację!
                                                  • Gość: monika Re: iwek31 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.08, 21:44
                                                    i to i to, i koszulke i kapcie,albo skarpetki smile bo jakos nie ma
                                                    problemu co z nimi zrobic smile
                                                  • Gość: Aga Re: iwek31 IP: *.zabrze.net.pl 11.06.08, 22:50
                                                    Moniko,przepraszam,ze długo sie nie odzywałam,ale brak czasu,
                                                    siedziałam w pracy do późna a od dzisiaj nerwy mi mam juz od dzisiaj
                                                    wolne.Jutro sie dowiemy ile sie rozmroziło nam aniołków a w Pt tak
                                                    apropos 13smile nerwowo.....Boję sie bardzo, ale staram sie normalnie
                                                    zyc i tyle o tym nie myslec.Chciałam robic jeszcze prolaktynę,choc
                                                    lekarz nie kazał, ale stwierdziłam,ze nie bede sie nakręcac.Stawiam
                                                    teraz na jedna kartę, co ma byc to bedzie....Nie czytam, nie
                                                    nakręcam się,staram sie myslec pozytywnie choc czaami czarne mysli
                                                    sie równiez pojawiaja...Pozdrawiam Cie bardzo gorąco i trzymaj
                                                    kciuki.Dam Ci jutro wieczorkiem znac ile sie rrozmroziło.
                                                    pa
                                                  • Gość: Agnieszka AGA IP: *.piekary.net 11.06.08, 23:37
                                                    Aga-kciuki zaciśnięte, ostatnio tak bardzo Wam obu kibicowałam,
                                                    szkoda,że się Tobie nie udało, ale...teraz będzie dobrze, zobaczysz,
                                                    musisz tylko w to uwierzyc!! Pozdrawiam i powodzenia w piąteik 13!!
                                                  • Gość: Aga Re: AGA IP: *.zabrze.net.pl 12.06.08, 20:07
                                                    Sądzicie,ze 13, to naprawde pechowy?Mnie nigdy ta data nie utkneła
                                                    tak w pamięci, nie przywiązuje do tego wagi,ale troche zaczynam sie
                                                    bac.Nie mialam wyboru, nie mozna było pzesunąc sobie...
                                                  • Gość: Aga Re: AGA IP: *.zabrze.net.pl 13.06.08, 07:11
                                                    Dzisiaj sądny dziensmile starams sie nie denerwowac. Co mam pisane tego
                                                    nie zmienie.Postanowiłam przez okres znowu najpiekniejszych ale i
                                                    najbardziej trudnych tygodni ,ze nie bede przesiadywała przy
                                                    komputerze i sie nakręcała.Moze zajrzę tu na chwilek.A na pewno dam
                                                    znac Wam dziewczsyny kochane jaki wyniki, bez względu jaki
                                                    będzie.Trzymajcie kciuki.
                                                    MONIKO, dam na pewno znac.
                                                    Pa
                                                  • Gość: bravia1 Re: AGA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.08, 11:26
                                                    13 i w piątek to dla mnie szczęśliwy dzień smile))
                                                    I dla Ciebie również taki będzie, zobaczyszsmile))
                                                    Trzymam kciuki! Mocno!! mocno!!!
                                                  • Gość: monika Re: AGA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.08, 17:23
                                                    Agasmile caly dzien trzymam kciuki i bede az do testowanka pozytywnego
                                                    oczywiscie smilesmile
                                                    daj znac ile sie rozmrozilo i jak poszlo smile i juz cie nie mecze
                                                    pozdrawiam moooocnoooo
                                                  • Gość: monika Re: AGA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.08, 17:27
                                                    agasmile caly dzien trzymam kciuki i bede trzyamac az do wynikow
                                                    pozytywnych oczywiscie smilesmile
                                                    daj znac ile sie rozmrozilo i jak bylo smile i juz cie nie mecze smile
                                                    pozdrawiam moooocnooooo
                                                  • Gość: Aga Re: AGA IP: *.zabrze.net.pl 13.06.08, 18:25
                                                    Do Bravia , boże dziekuje bardzo za takie wsparcie, to strasznie
                                                    miłe. Chwila prawdy za 12 dni. Dla mnie 13 nigdy nie był
                                                    pechowy,dzien jak każdy, zalezy w co kto wierzy. Chciałabym bardzo i
                                                    marze o tym by sie udało. Wielka buźka. Wstałam troche ,ale znowu
                                                    kiedys tu zajrzę, tzn za kilka dni...
                                                    Moniczko, w stresie czeklaismy ile naszych aniołków przezyło.
                                                    Przezyły wszystkie 3, ten trzeci pani biolog pow,ze nie jest
                                                    najmocniejszy,ale przezył i zdecydowali mi go rowniez podac.A moze
                                                    własnie on ze mna zostanie i bedzie mocnym chłopczykiem bądź
                                                    dziewczynkasmile Mysle pozytywnie, dzisiejszy dzien jest jakis dla mnie
                                                    optymistyczny. Dr Manka przecudowny człowiek. Śmiał się do mnie i
                                                    pow: to co, robimy trojaczkismile))Tak ogólnie czuje sie dobrze,
                                                    zaczynam miec biust silikonowysmile po tej luteinie.I nie bede
                                                    codziennie stawała przed lustrem by patrzec czy zyłki sie pojawiły
                                                    czy nie,starams ie juz nie schizowac, dlatego zajrze tu dopiero za
                                                    kilka dni, rozumiesz mnie, bo potem mnie kusi aby czyytac jak
                                                    najwiecej o kriotransferach. Powierzyłam moja modlite o moje
                                                    szkrabki panu Bogu i decyzja należy do niego...
                                                    Pozdrawiam Was wszystkie gorąco. Niebawem sie odezwę.
                                                  • Gość: Aga Re: Aga IP: *.zabrze.net.pl 14.06.08, 09:24
                                                    Chyba to nerwy,albo jakies schizy.Wczoraj jak mialam stanik, to
                                                    wydawało mi sie,ze mój biust jest taki duzy, a dzisiaj bez stanika
                                                    wydaje sie byc normalnysmile.Juz mam czarne mysli. Czy to mozliwe,by
                                                    były takie szybkie objawy nieudanej próby?W ogóle nie bolą mnie
                                                    piersi jak po 1-szym transfwrze, bo wtedy mnie bolały, teraz ani
                                                    gramasad.pa
                                                  • Gość: monika Re: Aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.08, 10:19
                                                    aga, ty wariatko, masz nie wymyslac tylko oddac sie lenistwu!!!!bo
                                                    to wszytsko to znak ze bedzie dobrze, tylko dzidzi nie mozesz
                                                    stresowac!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                                  • Gość: Aga Re: Aga IP: *.zabrze.net.pl 14.06.08, 14:06
                                                    smile)) masz rację wariatka ze mniesmile ciągle prawie leże i juz
                                                    schizujesmile
                                                  • Gość: A Re: Aga IP: *.zabrze.net.pl 16.06.08, 19:09
                                                    Dziewczynki kochane, dzisiaj poszłam sobie na fajniutki spacerek,
                                                    potem spałam, zjadłam, spałam i teraz toche wstałamsmile Wiecie co,
                                                    zaczynam sie martwić.Normalnie boli mnie brzuch,ale tak dziwnie,nie
                                                    na @, tylko normalnie słysze jakby swoje jelita, burczenie,a
                                                    przeciez jem.W sumie o dczuwam to drżenie nomalnie po środku klatki
                                                    piersiowej.Przeciez sie nie denerwuje??? do jasnej anieli, czmeu?Czy
                                                    to moze byc jakis zły znak?
                                                  • ola.31 Re: Aga 17.06.08, 10:01
                                                    Ja będę miała IMSI początkiem lipca .
                                                    Na razie biorę dipherelinę, puregon i inne takie świństewka.
                                                    Przytyłam jakieś 4 kg w ciągu 1,5 tygodnia.
                                                    Czy ktoś w lipcu podchodzi do IMSI w PROVICIE u dr. Kiecki.
                                                    Będzie nam raźniejsmile
                                                  • Gość: A Re: Aga IP: *.zabrze.net.pl 19.06.08, 15:37
                                                    Kochane, czy któraś z Was jest moze po kriotransferze, ja mam zero
                                                    jakichkolwiek objawów.Oprócz tego,ze czasami pobolewa mnie brzuch
                                                    jak na okres, to nic poza tym, nawet biust nic nie ruszyłsad( jestem
                                                    załamanaaaaaaaaaaaaaa.Dzisiaj to mój 6 dzien po crio.Błagam
                                                    odpiszcie,bo ja juz wariuje,choc staram sie nie denerwowac.
                                                  • Gość: A Re: Aga IP: *.zabrze.net.pl 21.06.08, 08:29
                                                    Monia, nic z tego nie bedzie,dzisiaj 8 dzien a zero jakichkolwiek
                                                    objawów, nawet zadnych plamien, powiekszonego biustu i nawet brzuch
                                                    mnie tak nie boli jak poprzedniosad((
                                                  • Gość: monika Re: Aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.08, 13:08
                                                    CAly czas mysle o tobie!!!! mialam takie zamieszanie z zakonczeniem
                                                    roku,ze nie mailam czasu na nic kompletnie, ale teraz jestem i MASZ
                                                    NIE MYSLEC W TEN SPOSOB!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                                    wiesz ze brak objawow to tez objaw!!!!!!!!!!!!!!! przedtem objawy
                                                    mialas i co!smilesmilesmile bedzie dobrze!!!!!!!!!!to jest 8 dzien dopiero,
                                                    nie wyglupiaj sie i nie denerwuj, a we wtorek lec na bete!!!!!
                                                    wiem ze dobrze mi pisac i wiem jak sie czloweik denerwuje i wymysla,
                                                    ale staraj sie myslec pozytywniesmilesmilesmile
                                                  • Gość: A Re: Aga IP: *.zabrze.net.pl 21.06.08, 17:30
                                                    Fajnie,ze jestes Moniko.Test mam robić w środę ,ale chyba zrobie
                                                    sobie betke wew torek.Jak cos ma byc to wykarze chocby najmniejszy
                                                    wynik. Mnie coraz częsciej boli brzuch na @,poza tym nic.Duzo
                                                    spię,moze tez i ta pogoda. Jutro juz niedziela, jakos przeleci.
                                                    Fajnie,ze masz juz wakacje? Planujecie z meżem jakiś wyjazd? MY w
                                                    tym roku po raz pierwszy nie jedziemy nigdzie. Wiesz, wiem ze to
                                                    smieszne i głupie co napisze, ale to co u mnie bywa czesto,
                                                    to "gazy" .Ciekawe czemu?Ostatnio tez wiem,ze mialam podobnie.
                                                    Pozdrawiam Cie gorąco
                                                  • Gość: monika Re: Aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.08, 20:05
                                                    smilesmile hmm smilesmile no nie wiem co ma ci napisacwink (o tych gazach smile) a
                                                    takie bule jak na @ to moga swiadczyc o ruchach w macicy
                                                    pozytywnychsmile
                                                    jedziiem do Chorwacji i juz nie moge sie doczekac, wyjezdzam 4
                                                    lipca, i tez myslalam ze nie pojedziemy, bo pod koniec lipca
                                                    wychodzi mi transferek i ciezko bylo znalezc terminy, ale udalo sie
                                                    i jedziemysmile
                                                    na twoim miejscu tez zrobilabym bete we wtorek, tylko nie rob
                                                    sikanca, bo to na pewno za szybko
                                                    trzymaj sie cieplutko i mysl pozytywniesmilesmilesmile ja ciagle trzymam
                                                    kciukasy, przeciez dlaczego mialoby sie nie udac ??? MUSI!!!!!!!!!i
                                                    juzsmilesmile
                                                  • Gość: A Re: Aga IP: *.zabrze.net.pl 22.06.08, 12:36
                                                    Dzisiaj mój27 dzien cyklu,Moniko przy pierwszym transferku miałas
                                                    może jakąs wysypkę? Ja dzisisaj wstałam,czuje się sie nadal na @,ale
                                                    cere mam tak brzydka,nie wiem czy to znak,ze wlasnie dzisiaj albo
                                                    jutro powinnam dostac w cyklu naturalnym normalnie miesiączkę, czy
                                                    to burza hormonów.Zaraz wyjde sobie na tarasik, nie do słońc,ale
                                                    posiedze na dworze. Co ma byc i tak bedzie.pa
                                                  • Gość: monika Re: Aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.08, 14:04
                                                    nic nie mialam, a nawet cere mialam lepsza niz zwykle...bo przed @
                                                    zawsze mam straszna, a po tych lekach jakby mi sie poprawila, i
                                                    przytylam ...a poza tym mialam takie objawy jak na @...no i przyszla
                                                    niestety
                                                    tez ide na sloneczko troche..
                                                    pozdrawiam mocno
                                                  • Gość: A Re: dzisiaj beta IP: *.zabrze.net.pl 24.06.08, 07:41
                                                    Hej Moniko, juz klamka zapadła.BYłam zrobić BHCG.Boję sie bardzo,
                                                    choc nikłą mam wiare w cud, kiedy to dzisiaj w 11 dniu mam zero
                                                    objawów, zero bolących piersi, jedyny to mam takie ćmienie jak na @:
                                                    (Znowu mnie wysypało na buzi troszke. Raz mam ja ładna raz
                                                    brzydką.No cóz zobaczymy. Napisze Ci wieczorem, chyba ze z rozpaczy
                                                    nie dotrę do domusad((pa
                                                  • Gość: monika Re: dzisiaj beta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.08, 19:46
                                                    AGA witaj kochana, dawaj ta bete, caly dzien nie umiem sobie miejsca
                                                    znalezc przez ciebie, nawet okna umylam !!!
                                                  • Gość: monika Re: dzisiaj beta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.08, 19:49
                                                    AGA witaj kochana smile dawaj ta bete !! dzis nie umialam sobie mijsca
                                                    znalezc caly dzien przez ciebie, nawet okna umylam !!!!
                                                  • Gość: A Re: dzisiaj beta IP: *.zabrze.net.pl 24.06.08, 20:30
                                                    0,346.Nic dodać nic ująć. Przestałam wierzyc,że sie kiedykolwiek
                                                    uda, nie wiem czy znajde siły, by dalej grzebano mi w moich
                                                    narządach rodnych. Teraz czeka mnie usuniecie tego torbiela,który
                                                    lekarz twierdzi,ze nie był przeszkodą w zaciażeniu.Ale nie wiem jak
                                                    sie zbiorę. Teraz musze wrócic do pracy,jakos sie pozbierac. Nie
                                                    wierze,że w 11 dniu bety nie ma, a w 12 nagle by cos wskazało.Zrobię
                                                    dla pewności jeszcze raz test w czwartek,ale pewnie tylko wydam
                                                    zbednie kase ,ale zrobie to. Czego bym jako matka nie zrobiła dla
                                                    dziecka, WSZYSTKO!!! zycie oddała,ale gdybym wiedziała,ze sie uda.
                                                    MOniko,ale Ty sie nie sugeruj mooją beta, zobaczysz twoja bedzie
                                                    dobra i tego zycze Wam z mężem z całego serca.Mnie czeka wszystko od
                                                    początku, pod warunkiem,ze zbiore siły i pieniądze......Ja tu jestem
                                                    cały czas, wiec zglądam tu bardzo często. Dzisiaj bede do pozna,bo
                                                    nocke mam juz z głowy.Trzymaj sie kochana i głowa do góry.Przed Toba
                                                    nadzieja przede mna juz znowu przepasć.
                                                  • Gość: monika Re: dzisiaj beta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.08, 21:54
                                                    Aga...nie wiem co mam napisac, tak wierzylam ze sie uda..zycie jest
                                                    do dupy calkiem...niesprawiedliwe na maksa...powiem ci ze co do
                                                    siebie tez mam nie najlepsze mysli, niestety...
                                                    a Ty zbieraj sily, i walcz dalej, bo mam caly czas dobre mysli , i
                                                    nie wiem dlaczego, ale jestem pewna ze mama juz szybko zostaniesz i
                                                    to naturalnie...odpocznij chwilke i do pracy smilesmilesmilesmile
                                                    ale najpierw poplacz sobie, mi to zawsze pomaga i oczyszcza, i nowe
                                                    mysli moge zebrac i sily...wiem ze latwo sie pisze i wiem co
                                                    czujesz...ale postaraj sie byc silna kochana..
                                                    szkoda ze sie nie znamy i nie mozemy sie spotkac i pogadac, ale
                                                    dobre i to forum i pomga, lepiej jest jak sie wygadasz...
                                                    pozdrawiam i sciskam cie mocno, tez tu zagladam czesto, wiec pisz
                                                    jakbys chciala pogadac, ja bede
                                                  • Gość: A Re: dzisiaj beta IP: *.zabrze.net.pl 24.06.08, 22:15
                                                    Własnie sobie tak siedze i popłakuje,mąż mnie pocisszał,zeby jeszcze
                                                    poczkac, ze moze za wczesnie to zrobilam,ale ja juz nie wierzę w
                                                    takie cuda. Widzę,ze jest nieźle zdołowany,zmęczony był po pracy,
                                                    porozmawialiśmy, pocieszyliśmy sie i zasnał.A ja sama jak kołek,
                                                    siedze i stukam w ten głupi monitor.Oprócz moich wspaniałych
                                                    Rodziców ,których ogromnie kocham i nie chce ich martwić nie wie
                                                    nikt o naszych problemach, wiem ze ludzie sa rózni a po co dawać
                                                    temat komus do plotkowania.Powiem Ci szczerze, ze czasami chciałabym
                                                    kogos pozanc wlasnie z takim problemem jaki nas dotyczy, bo mogłabym
                                                    się wygadac,popłakac itd. Nie znam takiej osoby,a jak znam to nie
                                                    wiem,ze maja podobny problem, bo to temat nie do chwalenia.Meża mam
                                                    bardzo dobrego,jestesmy napradwe fajnym malzenstwem,ale mąż jest
                                                    zamkniety w sobie ,on tak jak ja mam potrzebe wygadania on potrzebe
                                                    zamkniecia sie jak slimak w skorupie.Wiesz, jak mi przykrooooo,za
                                                    niedługomamy kolejna rocznice slubu, ja 31 lat i niedosyc jestem juz
                                                    coraz starsza,to wciąż bez kochanego maleństwa. Nam trudno bedzei
                                                    Moczko nromalnie zajsc w ciąże, gdyz mam jajowody niedrozne, w
                                                    jednym tylko przeswit.....ja tez tu czest jestem.Daj znac kiedy
                                                    bedziesz zabierała swoje maleństwa, wierzę ze chociaz Tobie sie uda.
                                                    Ja jestem jakimś pechowcem. Zastanawiam sie nad adopcja,ale nei
                                                    wiem,czy nie za wcześnie...Teraz kochana, mysl o kacjach, moze
                                                    AKURAT ZMIANA KLIMATU spowoduje,ze ud sie naturalnie Wam zajsc w
                                                    ciąże. Zycze Ci tego z całego serducha. Nie mam rodzenstwa, mąż też
                                                    nie, pytanie,jak zostanie jedno z nas na tym swiecie, kto nas
                                                    pochcowa?wiem,ale uwierz mmam doła...
                                                  • Gość: monika Re: dzisiaj beta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.08, 08:01
                                                    agasmile ja mam taka przyjaciolke co wie o naszych klopotach i pociesza
                                                    mnie jak umie, taki czowiek to skarb..ja jestem bardziej zamknieta a
                                                    ona wrecz przeciwnie i potrafi jasno mi wytlumaczyc ze czasem za
                                                    bardzo sie przejmuje ..
                                                    ja tez mam niedrozne jajowody, lat 35 i w sierpniu 10 rocznice
                                                    slubu...wiec kochana nie zalamuj sie, walcz ile sie da
                                                    p.s. moj maz tez nie lubi gadac i zamyka sie w sobie a jego
                                                    odpowiedz na wiekszosc pytan czy dylematow to "hm", nawet sie z nim
                                                    poklocilam o to ze nie chce sie ze mna klocic, po 14 latach
                                                    znajomosci jest minimalnie lepiej, tzn on sie wscieka ze z nim nie
                                                    rozmawiam hihih
                                                    ja jeszcze nie wiem co i kiedy, bo czekam na nastepna @, a ta jakas
                                                    dziwna byla i trwala 10 dni!!!!
                                                    na razie miejsca sobie znalezc nie umiem, bo wakacje sie zaczely, i
                                                    nie mam co robic smilesmilesmile za 2 tygodnie mi przejdzie, ale na razie
                                                    strasznie jest, i te mysli ciagle..
                                                    kochana kobieto zbieraj sily
                                                    pozdrawiam mocno
                                                  • Gość: Agnieszka A IP: *.piekary.net 24.06.08, 22:09
                                                    Aga-przykro mi bardzo, wiem co przeżywasz- tulę Cię mocno, teraz
                                                    sobie popłacz, a później zbieraj siły do dalszej walki!!! Kiedyś i
                                                    dla Was zaświeci słonce!! Musi!!!!!!!!!!Pozdrawiam
                                                  • Gość: A Re: A IP: *.zabrze.net.pl 24.06.08, 22:20
                                                    Agnieszko dzieki, a co u Ciebie?Jka betka?W którym robilas dniu?
                                                  • ola.31 Głowy do góry! 25.06.08, 13:28
                                                    Jest trudno - to prawda ! ale nie poddamy się nigdysmilewalczyć będziemy do
                                                    końca.ja już się przekonałam, że muszę zrobić ile tylko się da- a potem najwyżej
                                                    odpuścićsmile Boli mnie tak samo jak was! wszystkie przeżywamy to na swój sposób-
                                                    wszystki chcemy byc matkami.
                                                    jednym uda się od razu innym za 3 IMSI. I jaki z tego wniosek ? Trzeba być tak
                                                    upartym by wytrwać !
                                                    ostatnio w PROVICIe podtrzymała mnie na duchu dziwczyna, która stara się 11 lat
                                                    o baby. I co zapytałam ją? Nie odpuściłaś- a ona ze szczerym śmiechem- ja nigdy
                                                    się nie poddam i mieć dziecko będę!
                                                    I tak będzie!
                                                    Ja podpisuję się pod tym!
                                                  • Gość: Agnieszka Re: A IP: *.piekary.net 25.06.08, 14:18
                                                    Oj!! Aguś, niestety moja @ zawitała w 6dpt, zrobiłam betę dla
                                                    pewności w 7 i 11dpt, pomimo @, ale jak się domyślasz beta ujemna.
                                                    Mamy jeszcze 5 eskimosków, ale narazie u mnie wszystko się wali, mam
                                                    coś 8cm na jajniku, skoki temperatur do 39,5, złą morfologię, a i
                                                    hormony tarczycy też się znacznie pogorszyłe. Nie wiem kiedy zabiore
                                                    dziciaczki, pewno to wszystko potrwa!!!Bynajmniej staram się
                                                    wierzyc, że kidyś los przestanie sypac piaskiem prosto w oczy!!
                                                    Pozdrawiam gorąco!! Życzę spełnienia marzeń!!
                                                  • Gość: A Re:do Moniczki i Agusi IP: *.zabrze.net.pl 25.06.08, 21:50
                                                    Agnieszko,Ty masz jeszcze 5 aniołków,a ja niestety muszę zacząć
                                                    wszystko od nowa.Monika ma 2 i miejcie jeszcze wiarę.Przeciez w
                                                    koncu udaja sie tez te transfery.Choc chciałabym znac prawdziwą
                                                    statystyke. Dzisiaj dzwoniłam do dr i powiedział,ze absolutnie mam
                                                    nie przerywac leków gdyż 11 dzień a 12 to znaczna róznica.Jutro jade
                                                    robie jeszcze raz badania do ŚLA, tam wyniki bede miała w pt.Jeżeli
                                                    w piatek beta ujemna, wtedy mam odstawić tabletki.Ale jakos wątpię w
                                                    to wszystko.Jak przy becie 0,346 chyba juz nie pamietam,bo
                                                    potargałam to, nagle beta w 12 dniu sie pojawi.. Powiedzcie mi,czy
                                                    Wy dostałyście okres samoistnie,nawet łykając leki i biorąc luteine?
                                                    Bo oprócz takiego cmienia w brzuchu,a w zasadzie juz nie, to ani
                                                    jednej plamki na bieliźnie,co mnie tez martwi,bo z tego co czytam,to
                                                    prawie kazda dostaje @ a ja nie.Po 1-szym transferze, owszem
                                                    dostałam, ale jak beta przy 3-im badaniu juz spadła i lekarz kazał
                                                    odstawić leki.Dostałam wtedy @ ZA 2 dni. Ja Wam z całego serducha
                                                    również życze jak najlepiej,obyśmy wszystkie kiedyś były
                                                    usmiechniete i pełne radości,ze w końcu sie uda.Ale kiedys muisi.
                                                    Ważne jest zdrowie,ja nawet zaczełam myslec o adopcji,ale jakos moja
                                                    intuicja mi podpowiada, abym jeszcze nie robiła tego,ze na to mam
                                                    jeszcze troche czasu, choc mam juz 31sadlatek.Tłumacze sobie ,ze w
                                                    sumie teraz to wszystko sie przesuwa, nawet rodzenie dzieci,ale jak
                                                    widać nas które mamy z tym problemy boli to jak cholera i zadajemy
                                                    sobie 1000 pytań, czemu to własnie nas dotkneło, za co?Tak musi byc,
                                                    widocznie Pan Bóg karze nam nosić taki właśnie krzyż.Każdy problem
                                                    dla każdego jest osobisty i najważniejszy.My chcemy dziecka, inni
                                                    chcą wyleczyc sie z innej choroby...etc.A miałas Agnieszko które
                                                    podejście?Miałas z mrożaczków czy ze swiezych? Widzisz dziwne tez by
                                                    bylo u mnie,za 1-szym razem zagnieżdzenie było a teraz nie, badania
                                                    genetyczne wyszły pozytywne, i co tu lekarz ma do zaproponowania?
                                                    pytanie...No zobaczymy ,rano jade zrobic jeszcz raz te badania, choc
                                                    wczoraj płakałam wiec stres tez źle wpływa,ale jak ma byc to bedzie
                                                    jak nie ma byc dziecka to i miliony nie pomoga, kazdy z nas ma swoje
                                                    przeznaczenie...pozdrawiam gorąco.
                                                  • Gość: A Re:do Moniczki i Agusi IP: *.zabrze.net.pl 25.06.08, 21:55
                                                    Wierzcie, ze ja juz nie mam siły i ochoty płakać, nie mysle juz tak
                                                    o tym.Oddałam to losowi.Jesli sie nie uda, to kolejna laparoskopia
                                                    usuniecia torbiela o wielkowci 2cm, potem odpoczynek,bo w koncu z
                                                    pracy mnie zwolnia, kto zadowolony jest z takiego pracownika,który
                                                    od pół roku prawie co iles tygodni chodzi na L-4.Wiem,ze musze isc
                                                    do przodu.Chyba,ze dopadnie mnie dół.Dziewczyny do przodu jakos to
                                                    musi sie kręcic. Chciałabym tak z Wami w realu pogadac, bo wiem,ze
                                                    duzo miałabysmy do pogadania,ale wiem ze to niemzliwe, bo jestesmy
                                                    pewnie z roznych miejscowosci...Sciskam Was
                                                  • ninka100 Re:do Moniczki i Agusi 26.06.08, 18:37
                                                    Witam
                                                    mam pytanie ile trwa cała procedura imsi i od którego momentu ( i czy w ogole)
                                                    lekarz wystawia L4. Ja planuje rozpocząć w lipcu i nie wiem jak to rozplanować
                                                    bo sezon urlopowy i nie chcę zeby ktoś przez moje problemy nie miał urlopu.
                                                    Serdecznie Was wszystkie pozdrawiam śledzę wasze losy i razem z Wami 3mam kciuki.
                                                    Pozdrowienia i niecierpliwie czekam na odpowiedź
                                                  • Gość: A Re:do Moniczki i Agusi IP: *.zabrze.net.pl 27.06.08, 00:48
                                                    Wszystko zależy od przyczyny Twoich dolegliwości bądź pewnie męża.
                                                    Ja zaczynałam w połowie grudnia a do transferu podchodziłam w
                                                    marcu,ale po drodze mialam jeszcze problem z torbielem.L4 wystawiają
                                                    od punkcji pobrania komórek,czyli gdzies 3 dni przed
                                                    transferem.Musisz doradzic sie lekarza,bo kazda to indywidualny
                                                    orzypadek leczenia.Zalezy tez wszystko jak sie bedziesz stymlowac,ja
                                                    sie dlugi stymulowałam,chyba jakies 3 tyg.Teraz juz jestem po 2-
                                                    gim,ale nieudanym i na razie nie mam juz sił...Ale zycze Ci duuuzo
                                                    wiary i wytrwalosci,bo warto,NA PEWNO
                                                  • ninka100 Re:do Moniczki i Agusi 27.06.08, 19:06
                                                    Dziękuję za odpowiedź. problem lezy po stronie meza. Ze mną podobno wszystko ok.
                                                    Bardzo mi przykro, sledziłam twoje wypowiedzi na forum i innych dziewczyn wiec
                                                    znam historię wczoraj jak czytałam to sie strasznie poryczałamsad
                                                  • Gość: monika Re:do Moniczki i Agusi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.08, 20:56
                                                    aga!smile mam nadzieje ze u ciebie wszystko w porzadku, o ile to
                                                    porzadkiem mozna nazwac.. napisz kiedy idziesz do dr, az jestem
                                                    ciekawa co powie, bo u nas stwierdzil ze histero trzeba zrobic bo
                                                    tak wogole byl pewny ze wyjdzie ...
                                                  • ola.31 Re:do Moniczki i Agusi 28.06.08, 13:24
                                                    Wczoraj pytałam dr. Gretkę - dlaczego zdarza się że IMSI nie
                                                    wychodzi mimo, że wszystkie badania rokują, że będzie dobrze.
                                                    Powiedział mi, że ok 40-60 % zarodków ma jakieś wady chromosomalne.
                                                    I te zarodki są po prostu odrzucalne. Można zbadać czy zarodek jest
                                                    ok, ale trzeba go " nakłuć" i to z kolei powoduje, że taki zbadany
                                                    zarodek- mimo że ok - ma 18 % mniej szans na zagnieżdżenie. Więc
                                                    muszą wybierać te lepsze zarodki- ale nigdy nie wiadomo czy jest to
                                                    dobry wybór- czasem to jak zabawa w ciuciubabke.

                                                    Jutro punkcja. Będzie ją robił dr. Mańka. Trzymajcie za mnie.
                                                    Współczuję tym którym nie wyszło. Sama mogę do nich dołączyć...mam
                                                    nadzieje że będzie dobrze....

                                                  • Gość: A Re:do Moniczki i Agusi IP: *.zabrze.net.pl 28.06.08, 16:11
                                                    Moniczko, do dr jedziemy we wtorek.Wiesz ja juz mialam przeciez
                                                    histero robiona podczas laparoskopii.Robił ja wtedy dr Zamłyński z
                                                    Sigma Bi z Bytomia na Ginekologii w Bytomiu.Wtedy czyli w
                                                    listopadzie mówił,ze histero ok,jedynie macicy nie mam duzej,taka
                                                    uroda. Przyjaciołka moja pociesazając mnie,powiedziała piekne
                                                    słowa:przez ciernie do gwiazd, zobaczysz Agus, bedziesz jeszcze
                                                    szczęsliwa"Chciałabym w to wierzyc.Teraz chce aby robil mi laparo dr
                                                    Mańka i wprost powiedzial co mi jest.Czy mam jakiekolwiek szanse na
                                                    dziecko jeszcze naturalnie chocby minimalne,czy tylko in vitro.Ja do
                                                    jasnej cholery,nie mam sie na co leczyc, jajowodow sie nie leczy, a
                                                    enometrioze usuwa,ktora ma nawroty,ale laski zachodza w ciąże nawet
                                                    przy endom.Mam pecha, widac nie pora bym zostala matką. Kolejne
                                                    swieta smutne, kolejne wakacje smutne i kolejne dni we dwójkę. Nawet
                                                    remont musimy wstrzymac, bo zaczna sie kolejne wyrzeczenia i
                                                    zbieranie kasy.Choc do in vitro jezeli zdecduje sie podchodzic to
                                                    dpiero za poł roku.Zobacze co lekarz powie, tlko jak myslisz, powie
                                                    ze robic.NO i kasa.Ja jestem w tej chwili zdecydowana na
                                                    dawczynie,ale zobaczymy co powie lekarz.Nic na siłę i za wszelka
                                                    cenę.Tylko,zeby tak faktycznie dało sie myślec...Byłoby lepiej.Tak w
                                                    ogóle to nie mam jeszcze @ i sie martiw, dzisiaj jest drugi dzien po
                                                    odstawieniu tabletek. Chyba dostane, boje sie


                                                    Olu, a za Ciebie trzymam kciuki.Mysl pozytywnie i pisz co slychac.
                                                    Dr Mańka, to wspaniały z sercem lekarz...i ma na pewno szczesliwa
                                                    reke..Ja mialam po prostu pecha.
                                                  • Gość: MONIKA Re:do Moniczki i Agusi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.08, 16:40
                                                    Agasmile zbieraj kase i zbieraj sily, tez ciekawa jestem co powie dr
                                                    Manka na to wszystko, czy twoje mrozaczki byly ok? i czy masz
                                                    zalecenie na kolejna laparo??
                                                    i czy zrobilas kolejna bbete??? moze dlatego @ nie przyszla smile
                                                  • Gość: A Re:do Moniczki i Agusi IP: *.zabrze.net.pl 28.06.08, 18:14
                                                    nO CO tY, JUZ 3 RAZ NIE ROBILAM BETY, BEZ SENSU, SKORO BABKA POW,ZE
                                                    BETA BYLA PONIŻEJ 1. Odstawilam przeciez leki a wczoraj z nerwów
                                                    zapaliłam papierosa wieć nawet sie nie łudzę. Tez ciekawa jestem co
                                                    powie dr.Poza tym, dzisiaj moja tesciowa która jest lekarzem, pow,ze
                                                    jak 1-sze in vitro konczy sie porażką, kolejne podejscia wychodza
                                                    oczywiście,ale szanse są mniejsze. Troche sie podłamałam,pow,ze mamy
                                                    zmienic styl zycia, myslenie, odgonic mysli od dziecka, wyjechac
                                                    gdzies,jak juz zrobie porzadek z soba.A jak juz to podchodzic do in
                                                    vitro za rok, dwa.A tak w ogóle po rozmowie z mężem, zdecydowalismy
                                                    sie,ze złozymy papiery o adpocje. Monika, ja zwariuje jak nie bede
                                                    miec dziecka, to jest silniejsze ode mnie. Prowadzimy zycie,jak 80-
                                                    latkowie.Dom, praca, obiadki,tv,lekarze i w kółko.Od czasu do czasu
                                                    znajomi,bo oni maja juz dzieci,wiec trudno by mieli czas jak my na
                                                    balngi,potykanie itd.a do dupy jest to zycie we dwójke.Kochamy sie
                                                    bardzo z mężem,ale boję sie oby przez to nie rozpado sie kiedys moje
                                                    malzenstwo, bo nudno we dwójkę tak dzien w dzien az do smierci.
                                                    Staramy sie urozmaicac zycie,ale ciągle we dwójkęsad(((((((((((((((
                                                  • Gość: A Re:do Moniczki i Agusi IP: *.zabrze.net.pl 28.06.08, 18:30
                                                    Na adopcje wlasnie przeczytalm nie mamy szans na razie, trzeba miec
                                                    od 3 do 5 lat stazu malżeńskiego:
                                                    (((((((((((((((((((((((((((((((((((Boze, czemu Ty mi tak utrudniasz
                                                    zyciecrying((((((((((((((((((((((((((((((((((My małżeństwem jestesmy
                                                    niecałe 2 lata
                                                  • Gość: monika Re:do Moniczki i Agusi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.08, 19:03
                                                    my mamy w sierpniu 10 lat po slubie i jakos nie zanosi sie na
                                                    rozzpad malzenstwasmilesmile i ty tez tak nie mozesz myslec, wiem ze latwo
                                                    si mowi zeby nie myslec o dziecku, ale uwierz ze sie da, sama tak
                                                    mam, czasem mam dola giganta i nic nie pomaga, ale czasem mozna nie
                                                    myslec, gorzej jak zaczynaja sie spotkania ze znajomymi co maja
                                                    dzici, przestalam chodzic na to i jakos daje rade, ale mimo to
                                                    rozumiem cie doskonale, tyle ze ja juz dluzej sie z tym
                                                    mecze...dacie rade, tylko musisz odpoczac psychicznie smilesmile
                                                  • ola.31 Re:do Moniczki i Agusi 29.06.08, 06:50
                                                    Nieprawda, że 2 czy 3 In vitro nie wychodzi- osobiście znam tylko
                                                    dwie osoby, które podchodziły do ivf. Jednej udało się za 3 razem-
                                                    bliźniaki- chłopcysmile, a drugiej za drugim: -bliźniaki- chłopak i
                                                    dziewczynkasmile
                                                    Więc Aga- nie można się łamać smile Popatrz na te dziewczyny co walczą
                                                    5 czy 10 lat! Trzeba do przodu. Wiem, że to nie łatwe. ja też miałam
                                                    kryzysy. Mój brat i kuzyn - młodsi ode mnie wczesniej się żenili i
                                                    już mają po jednym dziecku, a teraz są znów w ciązy- nikt nie mówił
                                                    że będzie sprawiedliwie. Wiesz jak było i jest ciężko mi na to
                                                    patrzyć- mimo to kocham moje dwie 2-letnie chrześnice najbardziej na
                                                    świecie i jestem ich ulubioną ciocią:.
                                                    ja też w razie czego myśle o adopcji. Słyszałam, że dobrze jest
                                                    wcześniej zaintereować się losem jakiegoś domu dziecka- wesprzeć -
                                                    czy coś takiego.

                                                    Nie mogłam dziś spać- więc wpis o tej porze. Za 2 godziny punkcja!
                                                    Boję się że moje komórki mogły nie dotrwac do dziś- w piątek 2 miały
                                                    już po 19 mm.
                                                  • Gość: monika Re:do Moniczki i Agusi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.08, 11:47
                                                    Olu bedzie dobrze, trzymam kciuki za sliczne komoreczki smilesmilesmile
                                                  • ola.31 Re:do Moniczki i Agusi 29.06.08, 16:45
                                                    Już po punkcji..smile Komórek mam 7 - z tego ślicznych 6, a siódma może
                                                    się dorobismile
                                                    Dzięki Moniko za podpowiedź, by miec skarpetki- przydaly sięsmile Teraz
                                                    zobaczymy ile zarodeczków nam się stworzysmile
                                                    Pozdrawiam
                                                  • Gość: monika Re:do Moniczki i Agusi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.08, 17:25
                                                    to teraz 2 dni czekaniasmile ale nie martw sie bedzie ok smilesmile slicznie
                                                    sie zaplodnia i za 2 dni wezmiesz parke do domku smile
                                                  • Gość: A Re:do Moniczki i Agusi IP: *.zabrze.net.pl 30.06.08, 09:46
                                                    Olu,trzymam kciuki, bedzie dobrze zobaczysz.Musi byc dobrze.

                                                    Ja Moniko do lekarza jade jutro.Zobaczymy.
                                                  • ola.31 Re:do Moniczki i Agusi 30.06.08, 10:41
                                                    No i kiepsko..Z tych 7 - tylko 3 dojrzałe. I na razie 1 się
                                                    zapłodniła. Druga - - na pewno nie - a trzecia - próbuje- ale
                                                    kiepsko to widze. Dół przed transferem... a podobno trza wierzyć...
                                                    Transfer jutro -3 majcie za mnie.
                                                  • Gość: A Re:do Moniczki i Agusi IP: *.zabrze.net.pl 30.06.08, 20:57
                                                    Oluś, trzymaj sie dzielnie i nawet jeżeli bedziesz miała tylko 1
                                                    aniołka to wierz,że sei uda. Moze drugi zeche sie zapłodnic.Czytałam
                                                    kiedys, ze zdesperowana dziewczyna majaca wlasnie tylko 1
                                                    aniołka,napisała po 12 dniach,ze wlasnie sie udało.Sa przerózne
                                                    przypadki.Nie miej doła przed transferem,to niekorzystnie
                                                    wpływa.Badź silna.Wiem,ze łatwo sie pisze, ale mysl pozytywnie.Zycze
                                                    powodzenia i pisz co u Ciebie
                                                    Pozdrawiam serdecznie
                                                  • Gość: monika Re:do Moniczki i Agusi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.08, 13:52
                                                    hej agussmile bylas juz u dr?? daj znac co ci powiedzieli i tak ogolnie
                                                    co slychac..ja w koncu moge zaczac wakacje, wiec piore i sprzatam
                                                    hihi i zastanawiam sie jak sie zabrac za malowanie kuchni...ale
                                                    chyba zostawie to na pozniej, az wroce z wakacjismilesmile
                                                    pozdrawiam mocnosmile
                                                  • Gość: A Re:do Moniczki i Agusi IP: *.zabrze.net.pl 01.07.08, 16:36
                                                    Ogólnie Moniko, to smutnawo .Dzisiaj bylam juz w pracy, tam tez
                                                    kocioł ,ze odechciewa sie pracowac, ale muszę.Najchętniej rzuciłabym
                                                    wszystko,pracę ,"wspaniałe" koleżanki i chyba na dzien dzisiejszy
                                                    zaszyła sie w łózku i przespała wieki.Nic mi sie nie chce, nie umiem
                                                    sie pozbierac, wziąć w graść.Dookoła same trudności.Dzisaj do
                                                    lekarza jedziemy z meżem na 19.Jak woce napisze.Fajnie,ze juz sie
                                                    szykujesz do wyjazdu.Super.Zrelaksujesz sie super i akurat wezmiesz
                                                    wypoczeta ze sobą swoje aniołkismilePozdrawiam Cie cieplutko
                                                  • ola.31 Re:do Moniczki i Agusi 01.07.08, 21:07
                                                    No i po transferze. Aniołeczek jest jeden. Ale jakoś złudzeń
                                                    większych nie mam - tym bardziej, że odkryli, że uczulona jestem
                                                    chyba na tą luteinę dopochwową i dość krwawie- ale nie wiedzą czy to
                                                    nie po punkcji. widziałam, że dr. Mańkę to zmartwiło i nie dał
                                                    jednoznacznej odpowiedzi czy to wpłynie na zaciążenie.
                                                    Ale ogólnie jestem już weselsza- cieszę się, że mam tą procedurę za
                                                    sob. Nawet jeśli się nie uda teraz - to nie odpuszcze- do 40 jeszcze
                                                    trochęsmile
                                                    Aga- martwi mnie ten Twój stan ducha- nie załamuj się dziewczyno.
                                                    Gdzieś tam czekają Twoje aniołki. Nie poddawaj się. to najgorsze co
                                                    możesz zrobić!!!Matka podobno musi myć twarda. Czytałam ile
                                                    przeszłaś- i wiem że Ci ciężko, ale życie depcze właśnie tych co się
                                                    poddają. jesteśmy z Tobą. wiele osób życzy Ci dobrze. Tym bardziej
                                                    że też przeżywamy podobne stany.
                                                    Pozdrawiam. Napisz co u lekarza...
                                                  • Gość: monika Re:do Moniczki i Agusi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.08, 23:59
                                                    Agasmile nie mozesz sie dolowac, bo to najgorsze co moze byc, Ola ma
                                                    racje, masz byc dzielna bo co powiesz maluchowi winksmile badz silna,
                                                    poplacz troche w pracy sie powyzywaj na innych i idz na piwo z
                                                    mezem smilesmile
                                                    Olasmile ja mylse ze bedzie dobrze, moze akurat ten jeden bedzie tak
                                                    sil ny ze z toba zostanie, teraz masz tylko odpoczywac smilesmile
                                                    Aga , napisz co u lekarza
                                                  • ola.31 Re:do Moniczki i Agusi 02.07.08, 20:13
                                                    Agi nie widać...
                                                    Napiszcie mi dziewczyny co robić żeby aniołek ze mną został.
                                                    Dużo leże, pare godzin byłam w pracy żeby nie zwariować, ale nic
                                                    stresującego... czy można chodzić?
                                                    Jak było u Was?
                                                  • Gość: A Re:do Moniczki i Agusi IP: *.zabrze.net.pl 02.07.08, 22:37
                                                    Sorki dziewczynki, dopiero wrócilam z pracy,mialam duzo zaleglosci
                                                    papierkowej.Boże, jesteście kochane dziewczyny.Dzieki za słowa
                                                    pocieszenia, otuchy itp.Wiem, muszę byc silna,na płakanie to mnie
                                                    juz wcale nie bierze, tym nic dobrego nie przyniosę.Są chwile gdzie
                                                    jest nawet bardzo fajnie, to rower, to jade na sklepy a to uwielbima
                                                    robić bardzosmile, to grill ze znajomymi,ale wiecie kochane dziewczyny
                                                    jak to jest.Dzis jest dobrze, a jutro w pracy słyszysz jak koleżanka
                                                    obok biurka przezywa swoją ciąże, jak pokzauje zdjątka z usg, jak
                                                    opowiada jakie sliczne ciuszki sa w sklepach i dla ciężarnych i dla
                                                    maleństw.Ściska mnie i odbieram to jako taką szpilę,mimo ze ma
                                                    prawio sie cieszyc ,ale wiecie jak to jest. Jest mi przykro.Nie moge
                                                    zabronić komuś opowiadać o swoim szczęściu.Wiem Olusiu,ze zycie
                                                    depcze takich ludzi słabych, ja staram sie nie poddawać, musze
                                                    wierzyc ze bedzie kiedys dobrze. A Ty Oluś, teraz sie niczym nie
                                                    przejmuj, odpoczywaj, cos czuje,że masz silnego skarba i zostanie z
                                                    Tobą. Wiara to połowa sukcesu!!!Zycze Ci tego, zyczę tego kazdej
                                                    która musi przechidzć przez to piekło!!!Lekarz stwierdził,ze obawial
                                                    sie tego, co sie stalo,tzn,ze moze byc powodem ta torbiel którą
                                                    mam.On nie wie co to za torbiel i musze sie poddac laparoskopii
                                                    którą on wykona.Na razie mam skierowanie i musze zadzwonic i sie
                                                    umowic do szpitala na termin.Na razie musze troche popracowac,bo
                                                    niedługo strace i prace i z dziecka nici.Na laparoskopie umówilismy
                                                    sie wstepnie na początek wrzesnia. Poza tym nic wiecej nie mógł nam
                                                    powiedziec ani nic obiecac, rozmawiac co dalej robimy bedziemy po
                                                    laparoskopii ,kiedy to bedzie juz zorientowany, czy to endometrioza,
                                                    jak tak to którego stopnia itd. Jezeli endometrioza, to z kolei
                                                    powiedzial,ze przy niej komórki jajowe sa słabsze co za tym idzie
                                                    skutek in vitra maleje.Cos mówił o jakis lekach przy
                                                    endomeriozie,ale powiedzial, na razie nie ma co mówic ,gdybac tylko
                                                    laparo, bo co do mojej macicy powiedzial,ze nie ma zastrzezen. ja
                                                    musze miec jakis stan zapalny,ze to nie chwyta.Trzeba znależć
                                                    przyczyne moich jajowodów niedroznych.No i jeszcze na nastepnej
                                                    wizycie za 2 tyg zroi mi jakies badanie na jakąś chlamydie,bo ona
                                                    czasami jest czestym pwodem niedrożności.Musze o tym poczytac.Tak u
                                                    mnie na dzien dzisiejszy.Kiepawo,ale moze kiedys zaswieci
                                                    słońce.Trzymajcie sie cieplutko.
                                                  • Gość: A Re:do Moniczki i Agusi IP: *.zabrze.net.pl 02.07.08, 22:48
                                                    Olu, a lekarz nie dał Ci L-4? Jak ja sie go pytalam wtedy jak
                                                    podchodzilam,to powiedzial ze do pracy w zadnym wypadku.Zyc
                                                    normalnie,ale oszczędzając sie czyli nie dzwigac itp.Gdyby ktos
                                                    wiedzial jak zrobic by nasze aniiolki z nami zostały to nie byloby
                                                    nas teraz tu na forum tylko bylybysmy pewnie przy łóżeczkach naszych
                                                    szkrabów.Oluniu,tego nie wie nikt!!!Jesli wierzysz w Boga,
                                                    cokolwiek, to zawierz mu,jesli masz balkon, to odpoczywaj teraz
                                                    latem duzo na powietrzu,ale nie w słońcu.Bron
                                                    Boże!.Zleci,zobaczysz.Nie chodz do pracy,abys nigdy nic nie miala
                                                    sobie do zarzucenia.Zycze Ci tej ciazy z całego serducha dltaego
                                                    oszczedzaj sie baaaardzo.W pracy wiedza,ze jestes po in vitro?
                                                    Opowiadacie dziewczyny o takich sprawach?buzka
                                                  • ola.31 Re:do Moniczki i Agusi 03.07.08, 17:45
                                                    Co do Twojej laparoskopii Aga!
                                                    ja też miałam podejrzenie torbieli - no i laparoskopie w
                                                    październiku. lekarze operują zamiennie słowem torbiel i cysta- a w
                                                    zasadzie to jest to samo- to po prostu pęcherzyk, który nie pękł i
                                                    może hamować inne.
                                                    To można też leczyć hormonalnie, ale to może trwać nawet rok, więc
                                                    szkoda czasu gdy starasz się o baby. Poza tym lapoaro pomaga
                                                    definitywnie odpowiedzieć na pytanie czy to torbiel endometrialna
                                                    czy zwykła.
                                                    sama laparoskopia jest ok. zostają ci 3 małe śladziki - z tego jeden
                                                    w pępku. Ja w czwratek miałam zabieg, aw poniedziałek w pracy byłam.
                                                    Co do Mojego L4 - sama jestem sobie szefem- ale niestety mam
                                                    terminy, których przesunąć nie mogę.
                                                    Pracuję głową - nie dzwiga, a dzis byłam tylko 2 godzinki- i praca
                                                    polegała na gadaniu z ludźmi, którym w dodatku bardzo pomogłam- więc
                                                    czuje się jeszcze lepiej. a w domu leże mąż mnie obsługuje- choć
                                                    przy obiedzie mu troszke poogłam - bo od dłuższego leżenia mi
                                                    niedobrze.
                                                    W pracy wiedzą dwie moje koleżanki - zaufane osóbki i moja
                                                    przyjaciółka. Ponadto moja szwagierka, która nie może od 7 lat mieć
                                                    2 dziecka- i równo startuje ze mną- tyle że ona w NOvum w warszawie.
                                                    No i jej też zanim przystąpiła do procedury wykryli torbiel.
                                                    Czasem takie dziadostwa się robią i to może być calkowity powód tego
                                                    co Cię Aguś spotkało. Więc zrób- co trzeba - bo może to klucz do
                                                    wszystkiego.
                                                    . Czuję sie świaetnie. czasem tylko zaboli lekko brzuszeksmile Pewnie z
                                                    przejęcia.
                                                    Możeci mi jeszcze dziewczyny powiedzieć - co roblić by po
                                                    flaxiparinie - tym zastrzyku po transferze nie zostawały takie
                                                    ślady? czym to smarowałyście później? Ja po zastrzykach z protokołu
                                                    mam tylko małe kropeczki. a po tym robią mi się takjie czerwone
                                                    mocne obwódki ok 3 mm.
                                                    Pozdrawiam serdecznie
                                                  • ola.31 Re:do Moniczki i Agusi 06.07.08, 18:31
                                                    Powoli zaczynam się denerwować smile
                                                    W końcu to 6 dpt.
                                                    Brzuch na dole pobolewa niemal cały czas- piersi na dotyk strsznie
                                                    wrażliwe - no i duże. W dodatku zmierzyłam temperature- 37.4
                                                    Ale pewnie to wszystko sobie uriołam! Tak bardzo bym chciała aby mój
                                                    aniołek był ze mnąwink!!!!!!!!!!!!!
                                                    Zastanbawiam się kiedy zrobić bete.
                                                  • Gość: Malwa Re:do Moniczki i Agusi IP: *.stk.vectranet.pl 07.07.08, 12:31
                                                    Witam was wszystkie bardzo serdecznie.Ja rowniez podchodze do IMSI
                                                    narazie jestem na etapie brania antykow(Marvelon)mam pytanie
                                                    Marvelon biore juz od paru dni i boli mnie w dole brzucha czy to
                                                    jest normalne? dodam jeszcze ze lykam rowniez castagnus(problemy z
                                                    prolaktyna. Prosze o odp.Trzymam za was bardzo mocno kciuki i wierze
                                                    w to ze bedzie szystko dobrze uda sie napeno zobaczyciesmile))))(ja
                                                    dopiero zaczynam)Pozdrawiam was bardzo serdeczniesmile
                                                  • gocha500 Re:do Moniczki i Agusi 07.07.08, 20:57
                                                    ola31 ja mysle ze beta wyjdzie ci juz w 10dpt!!!!tryzmam bardzo
                                                    mocno za ciebie kciuki!!!!

                                                    ja jestemjuz a polmetku imsi bo w sobote bedzie najprawdopodobniej
                                                    punkcja,wyhodowalam sporo pecherzykow moze kolo 20 moze wiec bedzie
                                                    sporko djrzalych jajek-oby.w kazdym razie na tym etapie lekarz mowi
                                                    ze idzie pieknie.dziewzyny kciukajcie za mnie tez.bardzo sie boje ze
                                                    sie nie uda,ale tez tak ieknie wsjo idzie ze u mnie to az dziwne
                                                    wiec moze i sie powiedzie i jestem pelna nadzieji.
                                                  • Gość: A Re:do Moniczki i Agusi IP: *.zabrze.net.pl 08.07.08, 21:09
                                                    Olus, trzymam kciuki i ja osobiście zrobilabym bete w 11 dniu,to juz
                                                    wynik bardzo prawdopodobny. Tak w ogóle , coś mi podpowiada,że Ci
                                                    sie uda I trzymam za to kciki. Dla mnie to chociaz wiara,że mam
                                                    jeszcze nadzieję a Ty byłabys kolejnym dowodem na to,ze sie
                                                    udaje.Pozdrawiam gorąco i pisz co u Ciebie.
                                                  • ola.31 Re:do Moniczki i Agusi 09.07.08, 20:04
                                                    8 dzień za mną...jest coraz trudniej ...wierzyć też trudniej...
                                                    wiem że też to przechodziłyście...nie wiedziałam że będzie tak
                                                    trudno tzn pierwsze 5 dni było cudnych a potem powoli się
                                                    nakręcałam...3 majcie za mnie....
                                                  • gocha500 Re:do oli 09.07.08, 20:08
                                                    a masz jakies objawy????kiedy robis bete???
                                                  • ola.31 Re:do oli 10.07.08, 20:10
                                                    Bete zrobiłam dziś....sad 0.0 -mnie nie mogło chyba byćsad
                                                    jakoś się 3mam, ale łzy MM mnie dobiły i razem ryczeliśmy..
                                                    Jutro będzi lepszy dzień...
                                                  • ola.31 Re:do oli 10.07.08, 20:14
                                                    Życzę Ci z całego serca powodzenia... już dzwoniłam do dr. Kiecki -
                                                    najgorsze że on od sierpnia robi roczną przerwe- ale obiecał mnie
                                                    przyjmować...
                                                    acha- nie sugeruj się objawami..mnie bolały piersi, brzuch - a to
                                                    ponoć dobre objawy - a innej dziewczynie z bociana nic nie było - i
                                                    co ona jest - ja nie - nie ma reguły- nie dopatruj się zatem niczego-
                                                    a pierwsze dni po transferze są piękne- czuć, że masz w sobie
                                                    życie...potem straszne nerwy- ale do przejścia jak widzisz po
                                                    tysiącach osób...
                                                  • gocha500 Re:do oli 10.07.08, 21:11
                                                    trzymaj sie olenka!!!!przyulam mocno!
                                                    mam nadziej ze ci sie uda nastepnym razem.
                                                  • Gość: A Re:do oli IP: *.zabrze.net.pl 10.07.08, 23:18
                                                    Oluś, boże jak mi przykrosadWiem jak sie czujesz, uczucie nie do
                                                    opisania.Samej mi sie chce ryczeć. Powiem Ci tylko tyle,że musisz
                                                    sie trzymać dzielnie i nie poddawać temu parszywemu
                                                    niesparwiedliwemu światu i Panu Bogu.Ja miałam taki okropny żal do
                                                    Boga,teraz juz on juz mija. Widocznie tak ma byc, godze sie juz z
                                                    tym. Przedtem oczekiwałam na transfer, potem na udana ciążę - był
                                                    cel. Teraz znowu od poczatku. I znowu cel-kolejna laparo, potem
                                                    znowu wizyty u lekarzaitd...Czy podejde do kolejnego, nie wiem...
                                                    Musze troche popracować, bo mam dobra prace i nie chcę jeszcze jej
                                                    na dodatek stracić.Co dalej nie wie, naparwde, reće mi opadają,ale
                                                    stałam sie juz jakas objetna, na razie jestem juz tym zmęczona
                                                    wszystkim. Poza tym, skąd te pieniądze brac...Mamy jeszcze inne
                                                    plany, a najgorsze jest to,że to tyle kosztuje a nie ma sie pewności
                                                    powodzenia. Poza tym OLu, trzeba zycie brac takim jak leci. Ja co do
                                                    dalszej procedury, bede mogla powiedziec dopiero po laparo,ona jest
                                                    teraz najważniejsza.Wtedy lekarz oceni mojego torbiela, jajowody,bo
                                                    bede miala jeszcze raz sprawdzaną drozność.Trzymaj się kochana,
                                                    wiem,ze to wszystko jest dla nas bardzo ciężkie.Mój mąz tez płakał
                                                    razem ze mną. Teraz juz tez wiemy, ze objawami nie ma sie co
                                                    przejmować.U azdej to sprawa indywidualna. Wiem jedno,bede miała
                                                    dziecko,mimo chwil załamania, smutku, rozpaczy, wiem ze je bede
                                                    miała.Ja sobie nie wyobrazam by było inaczej. Przestałam sie martwic
                                                    juz wiekiem, 31 lat to znowu nie tragedia.Tak miało być, widocznie
                                                    nie pora jeszcze na nas Olus. Klnełam na cały świat, Boga itd, ale z
                                                    czasem jak obserwuje swoje zycie, codzienne potyczki, problemy
                                                    zycia codziennego, to czasami wydaje mi sie,że to wszystko ma jakiś
                                                    sens, cel i ze pan Bóg wie co robi.I wiem,że on mi tez
                                                    pomaga.Dziekuje mu za to,ze jestem zdrowa po tym in vitro, na razie.
                                                    Bo czuje sie badzo dobrze, odpukac, a dziewczyny maja rózne przeboje
                                                    ze zdrowiem. A jaka u Was jest Olus przyczyna? Pozdrawiam Cie
                                                    cieplutko Olusiu i uwierz,że będzie jeszcze dobrze, czasami trzeba
                                                    sie nacierpieć, ale zosatnie to nam nagrodzone, zobaczysz!!!!
                                                    Pamietaj" przez ciernie do gwiazd" !!!.............pa
                                                  • gocha500 Re: :( 12.07.08, 19:06
                                                    ojjj troche podalamna jeste mbo pobrali 15 jajeczek z czego ponoc o
                                                    ile dobrze uzlyszalam sporo jest niedojrzalych,a przeciez nie
                                                    wiadomo czy wszystkie dojrzale sie zapplodnia i beda dzielic pozniej
                                                    ladnie!no podlamana jeestem sad

                                                    mamy tylklo jedna szanse i nie wiem czy sie uda sad
                                                  • Gość: A Re: :( IP: *.zabrze.net.pl 13.07.08, 11:51
                                                    Gocha, nie podłamuj sie, mysl pozytywnie a bedzie dobrze. Wiem, ze
                                                    łatwo sie pisze i pociesz kogos samego,ale to pomaga. Ja na razie
                                                    robie sobie odpoczynek, czekam na zabieg ktory bede miala w
                                                    pażdzierniku,bo takie sa dlugie terminy a co dalej ,samo zycie
                                                    pokaże. Na razie jestem na etapie,ze mam wszystkiego dosć i oswajam
                                                    sie z mysla,że na razie nie moge miec dziecka, choc bardzo tego
                                                    pragnę. Zastanawiam sie czy w ogóle je bede miała,ale myslę ze jakos
                                                    sie ułozy.Na razie musze popracowac, bo w pracy dzieje sie
                                                    nieciekawie a ja nie moge tyle przebywac na chorobowym bo jestem
                                                    chyba w całym zakładzie pracy jedynym pracownikiem który chodzi
                                                    najwięcej na chorobowe. Niestety mam wyrozumiałego dyrektora i i
                                                    kierownika ale wiadomo ,śa pewne granice wytrzymałości i
                                                    zrozumienia. A Ty głowa do góry , nie podłamuj sie, czekaj na
                                                    informacje co dalej i mysl pozytywnie.Wiara czyni cuda....
                                                  • gocha500 Re: :(:) 13.07.08, 12:58
                                                    a u mnie tylko 7 na 15 komorek bylo dorjzalych a 6 sie zaplodnilo!
                                                    wiec mamy 6 żelusiów(hihih tak je nazwalam bo mamy na nazwisko
                                                    zelek :o )jak narazie nie jest zle ale martwie sie zeby nasze
                                                    żeleczki wszsytkie przetrwaly!.wole miec komfort psychiczny ze jakby
                                                    cos to ze bedzie na nas czekac jeszcze kilka maluszkow zamrozonych.
                                                  • gocha500 Re: :(:) 14.07.08, 16:09
                                                    no to nadal chyba mamy 6 zarodeczkow albo 5(nie pamietam za duze
                                                    nerwy)i tylko 2 sa klasy a/b a reszta kalsy a wiec chyba ujdzie!oby
                                                    do jutra takie dotrwaly!noi transferek rano o 9:15 smile trzymaj mocno
                                                    kciuki!!!!!!!!
                                                  • gocha500 Re: :(:) 15.07.08, 14:38
                                                    mamy ze soba 2 żelusie klasy A!!!!ponadto mialy byc zamrozona 2
                                                    klasy A a jeden sie nie chcial dzielic i juz chcieli go spisac na
                                                    straty nie daja c nam nadziej ale w czasie przygotowan wpadla
                                                    biolozka i powiedziala ze wlasnie zaczal sie dzielic!!!!dzielny
                                                    żelus!!!!wiez na zapas mamy 3 pingwinki :-o

                                                    acha mialam podane 2 klasy A 5 i 7-mio komorkowe.
                                                  • Gość: A Re: :(:) IP: *.zabrze.net.pl 15.07.08, 20:31
                                                    Super Gocha, trzymam kciuki teraz aby chociaz Tobie sie udało. U
                                                    mnie pod górke. Okazało sie,że mam przeciwciała w organiźmie i
                                                    trzeba poszukac przyczyny, byc moze to on byly powodem moicjego 1-
                                                    szego poronienia .Trudno mówic o ciazy kiedy w organiźmie tkwi
                                                    zapalenie.Czeka mnie biopsja , aby pobrali mi wycinek z
                                                    dwunastnicy.Niedosyc grzebia mi wziernikami w dole, to teraz
                                                    gastroskopia i laparo mnie czeka.Niedługo za głowe sie wezmą moja,
                                                    bo nie wiem jak i ile to jeszcze zniose wszystko. Ten rok to dla
                                                    mnie porażkasad((((((((((((Czy kiedys sie do mnie usmiechnie
                                                    szczęscie..........Pytanie kiedy? Co jeszcze wykryja
                                                    lekarze...Trzymam kciuki Gocha i zycze powodzenia. Kiedy robisz
                                                    betkę?
                                                  • ola.31 Re: :(:) 15.07.08, 23:23
                                                    Hej dziewzcyny!
                                                    Jakoś dochodze do siebie..ale łatwe to nie jest.
                                                    No widzisz Gocha- a miałaś już załamanie że masz kiepskie komórkismile
                                                    Teraz ciesz się chwilą- mamy nadzieje że Ci się uda i będą
                                                    blizniakismile
                                                    Aga!
                                                    Powoli, powoli- może tak ma być - może jeszcze nie czas na Ciebie- a
                                                    te kłopoty sa po to by zająć Ci troche ten czas....oczekiwania na
                                                    maleństwo...
                                                    Wiem co przechodzisz. Ja 2 lata temu zaczęłam batalie- najpierw
                                                    myśleli, że to kwestia żołnierzyków męża- on ma tylko ok. 11 mln,
                                                    ale prawie 50 % jest ok. Miał 6,7 mln ale faszeruje go wyciągiem z
                                                    dyni i jakoś się polepszają...
                                                    Chcielismy spróbowac inseminacji, mimo że wiedzieliśmy że szanse
                                                    marne...no wyszło że ja mam cyste, a poza tym przy okazji sprawdzono
                                                    drożność. W Ligocie leżałam 4 dni. W lutym i marcu 2 inseminacji , i
                                                    dr. Stojko wysłał nas do Provity...swoją drogą to świetny lekarz.
                                                    A teraz jak dostałam w łeb po tym ICSI czy IMSI ( sama nie wiem czym
                                                    to się różni) to po raz pierwszy dotarlo do mnieże może się nie
                                                    udać. Cop nie znaczy że straciłam nadzieje- ale jakoś tak inaczej
                                                    teraz na to patrze. Przedtem wydawało mi się że jak będę zakłądać
                                                    sobie cele to osiągnę co chcę- a teraz wiem, że może być inaczej.
                                                    Powoli zaczynam myśleć o procedurze adopcyjnej. Naet nie wiem jak
                                                    się wziąć do tego..
                                                    No ale konncem sierpnia jestem umówiona do dr. Gretki- wybrałam jego
                                                    jako prowadzącego, skoro dr. Kiecki nie będzie.
                                                    3majcie się ciepło!
                                                  • gocha500 Re: :(:) 16.07.08, 05:50
                                                    dziewczyny trzymam za was kciuki!
                                                    u mnie tez byly momenty ze sie walilo ze trza bylo odlozyc to i owo
                                                    ale sie jakos czlowiek pozbieral.aga jak sie juz wyleczys to dzialaj
                                                    poki sie da!ola.31 gretka ponoc dobry specjalista ale jak dla mnie
                                                    to malo kontaktowy i trza go za jesor najlepie j jakims hakiem
                                                    ciagnac!!!nie lubie jak ktos jest jakby niechetny do udzielania info!
                                                    kiecka sie stleni pozniej i chyba ja tez bede musiala isc do
                                                    jakiegos innego ale chyba na ogrodnika lub manke sie zdecyduje.



                                                    ja testuje 27 lipca to bedzie 12dpt. bede akurat na wakacjach i
                                                    mamnadzieje ze znajde w szzcawnicy jakies lab.a teraz to sie
                                                    schizowanie zacznie uncertain
                                                  • Gość: A Re: :(:) IP: *.zabrze.net.pl 17.07.08, 01:03
                                                    Trzymam kciuki Ola za Ciebie. Gosia bedzie dobrze, zobaczysz. NIe
                                                    mysl o adopcji jeszcze?Ile masz lat?ja tez myslalam,ale to nie takie
                                                    proste... warunek, to trzeba miec przynajmniej 4 letni staz małz, a
                                                    ja go nie mam, w sierpniu teraz dopiero 2 lata miną, wiec na razie
                                                    odpusciałam. Wierze,że uda sie moze naturalny cudzik albo jeszcze
                                                    raz in vitro,jak nazbieramy kasę i zrobie z soba porzadek.Ja to
                                                    dopiero jestem załamana ale tez i sie pocieszam,ze moze w koncu
                                                    bedzie postawiona trafna diagnoza.Ide jutro do szpitala na biopsje
                                                    jelit. Prawdopodobnie mam celiake, czyli uczulenie na gluten. Jestem
                                                    juz na diecie bezglutenowej i mam nadzieje,że po zastosowaniu jej
                                                    moje zapalenie po kilku misiącach sie zmniejszy i wróci moj organizm
                                                    do normy. Prawdopodbnie to celiaka jest przyczyna mojej niedrozności
                                                    jajowodów a w zasadzie jednego, bo w drugim mam przeswit no i
                                                    tego,ze 1-sza ciaże odrzuciło a druga to juz otalna klapa. Trudno
                                                    nawet przy in vitro jak jest zapaleie aby cos sie przyjelo. Ja juz
                                                    psychicznie mam dosc. Wchodza mi od dołu , teraz od góry, za
                                                    niedługo głowa, bo ilez to zniose nie wiem....Trzymajcie za mnie
                                                    kciuki,bo boje sie okropnie. Boje się,że nie dam sobie tego wsadzic,
                                                    to strasznie niemiłe badanie. Ile czeka mnie jeszcze bólu i
                                                    cierpienia....pa
                                                  • Gość: A Re: :(:) IP: *.zabrze.net.pl 17.07.08, 01:05
                                                    Przepaszam,pomyliałam Wasze imona,ale to juz nerwy przed jutrzejszym
                                                    dniem i tak za Was wszystkie trzymam kciuki i jestem z Wami zawsze
                                                    myslami.Uzaleznilam sie od tego portalu.pa
                                                  • gocha500 Re: :(:) 17.07.08, 13:12
                                                    trzymaj sie A!!!!!!w koncu musi byc dobrze,przynajmniej am taka
                                                    nadzieje!
                                                  • ola.31 Re: :(:) 17.07.08, 14:01
                                                    Aga- troche mnie zmartwiłas z tym stażem do adopcji- my 3 września mamy 3 lata i
                                                    chciałam to zacząć- ale i tak się popytam co i jak.wniosek zawsze mozna złożyć...
                                                    Dół nadal mam ale jakoś już mniejszy..trza żyć dalej. Ja w tym roku będę kończyć
                                                    32 lata. Wspułczuję Ci z tymi kłpotami zdrowotnymi, ale przynajmniej może znasz
                                                    powód-podleczysz sie i nie będzie z dzidzią problemu. Czasem kłopoty wydają się
                                                    pozorne...smilea są drogą do celu!
                                                    Dla mnie ivf to była ostateczność, a teraz jak nie wyszło to powoli straciłam
                                                    nadzieje, choć pewnie 2gi raz podejde-ake to bardziej dlatego że MM chce.
                                                    Jutro wyjeżdżam na tydzień na wakcje- nie będzie mnie więc - to trzymajcie się.
                                                    Gocha- piękne i trudne( nerwowe) chwile przed Tobą! Niczego sobie nie tlumacz.
                                                    Jak będziesz b. nerwowa to zrób bete. Nieketóre dziewczynny robią już 3 i 6 dnia
                                                    i im czasem wychodzi, a wiedzą już i szczęsliwe są. Będzie dobrze. Komus w końcu
                                                    do cholery musi się udać. Musisz nadgonić statystykę!smile
                                                    Pozdrawiam Was! I jade ładowac akumlatory.
                                                  • Gość: A Re: :(:) IP: *.zabrze.net.pl 28.07.08, 13:14
                                                    Witajcie dziewczynki!, Gocha jak u Ciebie, trzymam kciuki,mam
                                                    przeczucia,ze sie udało!! Pisz co u Ciebie?

                                                    Moniko, wróciłas juz z wakacji? Kiedy transferek?

                                                    Olu, daj znac mi, jak cos wiesz juz bliżej o procedurze adopcyjnej.

                                                    Ja juz wrocilam ze szpitala. Przeciwciała które wyszły, lekarze
                                                    potraktowali bardzo poważnie. Miałam endoskopie dwunastnicy i okzało
                                                    sie,że mam celiakie.Powróciła, kiedy - niewiadomo, wiadomo ze
                                                    najlepszy moment w ogóle ze wyszła.Na 99% wskazuje wszystko,ze przez
                                                    nie stosowanie diety bezglutenowej jajowody zaczeły sie
                                                    zatykać.Dziadostwo! Skąd mogłam wiedziec. Lekarze kilkanascie lat
                                                    temu powiedzieli,ze moge jesc wszyskto, ze celiakie mam nabyta, a tu
                                                    taki numer!!! Teraz jestem na diecie i widze stanowczą poprawę moich
                                                    uczulen na rekach.Znikają..Myslałam,ze to alergia, bo tak mi lekarze
                                                    mówili, a tu guzik. Moje 1-sze poronienie również mogło byc
                                                    spowodowane celiakia, gdyz przeciwciała które wyszły, to po prostu
                                                    stan zapalny w organiżmie, przy okazji usuneli mi polipa w
                                                    przełyku, mały bo mały,ale tez obce ciało.Normalnie oszalec idzie.
                                                    Mam nadzieje,że jakos sie juz teraz wszystko pomału ułozy po
                                                    zastosowaniu diety,którą stosuje od 3 tyg.Lekarz ginekolog-
                                                    endokrynolog na razie odradzil in vitro, szkoda kasy mówi gdyz
                                                    trzeba stan zapalny zlikwidować, no i uzupełnic niedobór żelaza, bo
                                                    mam go za mało. Nie miałam zadnych objawów jak celiakowi,ale
                                                    widocznie w odpowiednim momencie to wykryto. Pozdrawiam gorąco i
                                                    piszcie laesczki co u Was słychac....pa
                                                  • Gość: monika Re: :(:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.08, 22:46
                                                    hej hej dziewczynkismile wrocilam dzisiaj , wczasy mi sie przedluzyly,
                                                    bo zaraz po chorwacji pojechalam do mamy na tydzien i takie lenistwo
                                                    3tygodniowe mialamsmile
                                                    trzymam kciuki za wszystkie smilesmilesmile
                                                    ja mam wiztyte w czwartek usg i okaze sie co dalej,
                                                    najprawdopodobniej transferek w poniedzilek, ale to sie okaze, bo ie
                                                    ma dr Manki, wiec nie wiem kto bedzie, ale jak bedzie dr O to na
                                                    pewno rezygnuje, po ostatnim razie dziekuje za takie przyjemnosci,
                                                    ale nie panikuje na razie, wszystko w czwartek sie okaze
                                                    Aga, ciesze sie ze u ciiebie sie wyjasnilosmilesmile przynajmniej wiesz
                                                    dlaczego i wszystki przed toba!!!!!!!!!!!!! tylko czekanie
                                                    dobijajace jest ale silna jestes i dasz radesmilesmilesmile
                                                    odezwe sie w czwartek po wizycie
                                                    ide spac, bo padam
                                                  • Gość: Miki Re: :(:) IP: *.stk.vectranet.pl 29.07.08, 19:09
                                                    Witam. Ja dopiero zaczynam przygotowania do IMSI narazie jestem na
                                                    antykach.Mam pytanie czy ktoras z was miala plamienia?? Bo ja
                                                    wlasnie mam takie delikatne ale sa i troche sie denerwuje bo nie
                                                    wiem czy takie cos to normalne?????????
                                                  • ola.31 Re: :(:) 30.07.08, 00:38
                                                    Witajcie!
                                                    Umnie już po wczasach...No i lepiej się czuje.
                                                    Dziś byłam na wizycie. 17 dzień cyklui a pęcherzyk jeszcze
                                                    był ..będę miała długi cykl, a w ogóle to doktor stwierdził, że
                                                    robimy 3 miesięczną przerwę, i próbujemy naturalnie, bo po
                                                    stymulacji dobrze pracują mi jajniki. No a potem w 4 cyklu zaczniemy-
                                                    bo ja mam mniej entuzjazmu oid niego i wiem jak się ten naturalsik
                                                    skończysmile
                                                    Witaj Miki- palmienia przy antykach- to normalka- ja akurat nie
                                                    miałam, ale wiem że wiele dziewczyn miało i lekarze uuspokajali.
                                                    Gocha - co tam u Ciebie??????????
                                                    Mam nadzieje że przyniesiesz dobre wieścismile
                                                    Pozdrawiam- jutro się odezwe.
                                                  • Gość: Miki Re: :(:) IP: *.stk.vectranet.pl 30.07.08, 17:44
                                                    Witam.Dziekuje za odpsmile)) wam wszystkim zycze powodzenia i wierze w
                                                    to ze wam sie uda zobaczycie napewno tak bedzie.Trzymama za was
                                                    wszystkie kciuki.Pozdrawiam papapa
                                                  • Gość: monika Re: :(:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.08, 19:30
                                                    jestem juz po usg, dostalam luteine i w poniedzialek mam sie stawic
                                                    na transfer. teraz tylko cierpne na mysl ze przyjade i okaze sie ze
                                                    zarodeczki nie przezyly..... pozdrawiam mocno i za wszytski trzymam
                                                    kciuki
                                                  • gocha500 Re:udalo sie!!!!!! 31.07.08, 20:26
                                                    dziewczyny pare godzin temu wrocilam ze scawnicy gdzie nie moglam
                                                    zrobic testu z krwi ale musze sie pochwalic cudowna wiadomoscia !!!w
                                                    11dpt,13dpt i dzis w 16dpt ujrzalam
                                                    pozytywne testy!!!szaleje z radosci o obaw!!!tr5zymajcie kciuki1!!
                                                  • alerenata Re:udalo sie!!!!!! 31.07.08, 22:22
                                                    jestem nowa na forum, ale serdeczne gratuluje. Jestem pacjentka
                                                    doktora manki od maja 2008 , przeszlam operacje i mam endometrioze
                                                    czwartego stopnia , dzieciatka metoda naturalna miec juz nie bede -
                                                    jedynie in vitro imsi.Przeraza mnie to wszystko , rok temu nie
                                                    przypuszczalam ze mnie moze spotkac cos takiego .Moze tutaj znajde
                                                    zrozumienie bo naprawde czasami jest bardzo jest ciezko. Jestem
                                                    teraz przynajmniej do listopada na diphelerynie i prawdopodobnie w
                                                    listopadzie ruszy procedura in vitro i pytanie na które nie ma
                                                    odpowiedzi czy sie uda . pozdrawiam i zycze wszystkim starajacym
                                                    powodzenia i prosze o kontakt Renia
                                                  • Gość: A Re:udalo sie!!!!!! IP: *.zabrze.net.pl 01.08.08, 08:22
                                                    Gocha , gratulacje wieeeelkie i seeerdeczne. Boże, jak Ci fajniesmile
                                                    ale to nadzieja i informacje kolejna,że sie udaje, może nie
                                                    każdej ,ale udaje!!! Teraz leniuchuj i dbaj o maleństwo lub
                                                    maleństwa w Twoim brzuszku!!!

                                                    Moniko, trzymam kciuki, zobaczysz bedzie dobrze, nie myśl,że
                                                    zarodeczki nie przezyją!!! A kto bedzie robił Ci transfer?Dr Mańka ?
                                                    Pozdrawiam gorąco

                                                    Reniu,to forum jest naprawdę przydatne i nawet jakbys miała
                                                    największe problemy wszystkie sie tu wspieramy.Wiadomo rodziny
                                                    rodzinami,mężowie mężami,ale cały ten cholerny problem dotyczy nas
                                                    samych, kobiet które pragna nosic pod sreduchem zycie, kobiet które
                                                    czuja instynkt macierzyński a los był dla nich tak niełaskawy,że
                                                    muszą przezywać te dramaty.Mnie samej on tez dotyczy. Nie bede
                                                    opisywała całej mojej historii,bo przeyczytasz sobie ją tu na forum,
                                                    ale ja też czekam na cud, na invitro, na adopcje może, a może
                                                    naturalna metodą.Na razie musze zlikwidować stan zaplany i stosować
                                                    dietę bezglutenową.Też jestem podłamana, bo podchodziłam 2 razy do
                                                    in vitro. Teraz zyję każdym dniem i staram sie tylko nim cieszyc,
                                                    nie snuje juz planów na przyszłość, bo z doświadczenia wiem,że zycie
                                                    jest nieprzewidywalne i czasami okrutne ale wierze głęboko,że
                                                    wszystko ma swój cel.Zyczę CI dużo cierpliwości przede wszystkim,
                                                    wiary i wytrwałości aż do do osiągniętego celu i
                                                    szczęścia.Pozdrawiam Was wszystkie dziewczynki i mam nadzieję,że
                                                    kiedyś tak jak gocha napisze Wam tą wspaniała wiadomość,że zostane
                                                    Mamą.NIedługo takie wieści przyniesie nam Monika, potem każda
                                                    kolejna, zobaczycie. Nie damy sie tak łatwo !smilepapapapa
                                                  • Gość: m Re:udalo sie!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.08, 08:36
                                                    Aga, transfer bedzie mi robil niewadomo kto! albo dr Gretka albo dr
                                                    Cholewa, specjalnie o to pytalam, bo za nic nie chce dr O ...a dr
                                                    manka jest na urlopie niestety, nawet jesli odlozylabym to na
                                                    miesiac to tez tak wypadnie ze go nie bedzie, takie mam szczescie
                                                    nedzzne...
                                                    Reniu, Aga ma racje, forum jest super!!! mozna sie pozalic i
                                                    narzekac i wszyskie wiedza co czujesz..jak masz pytania to pytaj,
                                                    zawsze ktos postara sie odpowiedziec, i oczywiscie mysl pozytywnie,
                                                    wiem ze to trudne ale naparwde pomaga
                                                    i oczywiscie GOCHA !!!!!!!!!!!!!
                                                    GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                                    !!
                                                  • Gość: renia Re:udalo sie!!!!!! IP: *.chello.pl 01.08.08, 12:35
                                                    Jestescie super i bede stałą czytelniczka forum, jesli bede mogla
                                                    moze komus pomoge . Będe trzymac kciuki zeby transfer sie udał, ja
                                                    niestety dopiero 20 sierpnia dowiem sie jak dziala dipheleryna i
                                                    kiedy bedzie mozna zrobic in vitro. Bede myslala pozytywnie dr manka
                                                    powiedzial ze to bardzo wazne . wszystkim przyszłym mamusiom
                                                    miłego dnia Renia

                                                    ps . dlaczego napisalas ze dr manki nie bedzie , ja mam do niego
                                                    umówiona wizyte i chyba mozna sobie wybrac kto bedzie robił transfer
                                                    prawda
                                                  • ola.31 Re:udalo sie!!!!!! 01.08.08, 20:27
                                                    Będę trzymać! I oby tytuł postu był proroczysmile
                                                  • Gość: renia Re:udalo sie!!!!!! IP: *.chello.pl 01.08.08, 12:23
                                                    Czesc napisz mi jak masz na imie. Zgadzam sie z toba nikt nie zna
                                                    bólu kiedy człowiek tak pragnie tej jedynej kochanej istotki.Tak
                                                    wiele sie wydarzyło w tym roku i chyba nigdy nie było mi w zyciu
                                                    tak cięzko .Dziekuje i mam nadzieje ze bedziemy sie wspierac
                                                    nawzajem bo chociaz znamy sie tylko z forum kazdej z nas życze
                                                    najcudowniejszego daru jakim jest dziecko
                                                  • Gość: monika Re:udalo sie!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.08, 18:08
                                                    mam na imie Monika smile dr Manki nie bedzie od 1 siernia chyba 2
                                                    tygodnie , ale tego ci na 100% nie moge napisac, bo nie wiem jak
                                                    dlugo ma urlopsmile i teoretycznie mozna wybrac kto bedzi transfer
                                                    robil ale w praktyce nie jest to takie proste, bo nie wiesz juz
                                                    dzisiaj w jaki dzien to nastapi i ktory lekarz bedzie mial dyzur
                                                    wtedy, owszem mozesz przelozyc na miesiac wszystko ale tez nie
                                                    wiadomo na kogo trafiszz, poza tym jestes w takim szoku jak dowiesz
                                                    sie ze to juz za dwa dni, ze o niczym innym nie myslisz,
                                                    przynajmnije za pierwszysm razem smilesmile
                                                  • ola.31 Witam 01.08.08, 20:23
                                                    Gocha!!!!Wielkie gratulacje!Cieszymy się z Tobąsmile
                                                    Reniu - faktycznie w nsze P jest tak że różni lekarze Cię obsługują.
                                                    Ja godziłam się zawsze na dr. Mańkę - on robił transfer i punkcje
                                                    oraz nna Gretkę - decydował o dacie punkcji, a prowadzącym protokół
                                                    był dr. Kiecka. Mimo że mi nie wyszło - uważam że wszyscy 3 to
                                                    specjaliścismile
                                                    Ja będę chyba podchodzić do 2 IMSI. Teraz jednak się przygotyję do
                                                    tego. zajrzyj na strony bociana- tam jest specjalna dieta przed
                                                    transferem ( zalecane witaminy m.in. omega 3 w lnie oraz kapsułki z
                                                    wiesiołkiem) oraz opis zalet akupunktury. Generalnie ja tez szukam w
                                                    swoim mieście akupunkturzystysmile
                                                  • Gość: renia Re: Witam IP: *.chello.pl 01.08.08, 20:35
                                                    czesc OLu ja mam zaufanie do dr Manki ale dosyc duzo naczytałam
                                                    sie na temat dr kiecki i Grettki który jest super specjalista ale
                                                    jest dosyc trudny w kontakcie, co to znaczy protokól , teraz widze
                                                    jak mało wiem .Kiedy bedziesz miala drugie podejscie do imsi Renia
                                                    a gzdie znajde diete w bocianie Renia
                                                  • Gość: A Re: Witam IP: *.zabrze.net.pl 03.08.08, 23:15
                                                    Reniu, na imię mam Aga.Głowa do góry.Po tylu przejściach które
                                                    dotknęły mnie w przeciagu pół roku, wiem ze wiele moze sie zdarzyc i
                                                    wiem ,zę nie ma czasami sensu robić planów na przyszłość.Trzeba je
                                                    mieć, ale brac na to poprawkę. Wyśmiałabym człowieka który by mi
                                                    powiedział,że spotka mnie to co mnie spotkało.Zycie jest
                                                    nieprzewidywalne ,ale trzeba miec wiarę,że ktoś nad nami czuwa i te
                                                    puzle kiedyś ułożą sie jakiś sens. A naszym sensem jest upragniona
                                                    ciąża i trzeba wierzyc,że kiedys tak sie stanie. Napisze jutro
                                                    wieczorem, bo dzisiaj juz padam.

                                                    Moniczko, jutro transferek?czyli w PN? Trzymam kciuki i napisz jak
                                                    to wszystko przebiegło!!! Jutro juz bedziesz ze swoimi
                                                    maleństwami!!!smile a ja bede trzymac kciuki i to bardzo mocccccno.
                                                    Pozdrawiam Was gorące wszystkie-Aga
                                                  • Gość: monika Re: Witam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.08, 08:27
                                                    Aga kochana, dzisiaj o 11 !!! boje sie jak diabli, nie spalam cala
                                                    noc.. nie wiem dlaczego dowiadujesz sie czy sa zywe czy nie dopiero
                                                    na miejscu!!! rece mi sie trzesa jak to pisze!! dam znac jak dojade
                                                    do domku...pozdrawiam was wszystkie
                                                  • Gość: renia Re: Witam monika IP: *.chello.pl 04.08.08, 16:55
                                                    Nie przypuszczalam ze sa takie emocje przy transferze , tzrymam
                                                    kciuki zeby sie udało Monika i tak jak napisała Aga niedługo
                                                    bedziesz ze swoimi dzieciatkami zyczeci tego z całego serca Renia
                                                  • Gość: Aga Re: Witam monika IP: *.zabrze.net.pl 04.08.08, 18:29
                                                    Moniko, bo ja jestem bardziej nerwowa chyba niż TY.Pewnie dzisiaj
                                                    odpoczywasz juz ze swoimi maleństwami w brzuszku!!!Ale Ci
                                                    fajniutko, wiem ze to teraz nerwy,ale masz juz je pewnie ze sobą.
                                                    Teraz duzo odpoczywaj.Fajnie mieć swiadomośc,że nosisz dwa małe
                                                    aniołki w brzuszku i oby teraz sie przyjęły i zostały w Tobie aż do
                                                    9 misiąca.Tak będzie. Trzymam za Ciebie kciuki.Pisz co u
                                                    Ciebie.Ściskam
                                                  • Gość: monika Re: Witam monika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.08, 20:09
                                                    witam dziwczynki smilesmile wlasnie wstalam , bo musialam te nerwy
                                                    odreagowac, bylo gorzej niz za pierwszym razem jesli o nerwy chodzi,
                                                    bo poza tym bylo duuuuzo lepiej, przede wszystkim szybciutko i
                                                    bezbolesnie, jednak co fachowiec to fachowiec!!! transfer robil dr G
                                                    i trwal 2 minuty, a poprzednio 25! to jest roznica, nawet maz byl
                                                    zdziwiony ze tak szybciutkosmile teraz tylko wytrzymac 12 dni do
                                                    testowaniasmile Aga ty tez mialas tylko luteine i estroferm??? bo
                                                    poprzednio jeszcze zastrzyki bralam a teraz tylko to...
                                                  • Gość: Aga Re: Witam monika IP: *.zabrze.net.pl 04.08.08, 20:27
                                                    Tak Moniczko, luteilna i estrofem.Cieszę sie ogromnie i trzymac bede
                                                    przez te 12 dni mooooooocno kciuki.Uda się zobaczysz!Mam dobre
                                                    przeczucia, przeciez udaja sie te transfery tym bardziej, ze
                                                    wszystko masz w porządku, zobaczysz!Pisz na bieżąco, wieczorami
                                                    codziennie tu bede zaglądacsmileDuza bużka dla przyszłej mamy!!!
                                                    Pozdrawiam
                                                  • Gość: monika Re: Witam monika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.08, 10:35
                                                    Dzieki Agusiu za slowa otuchy, jakos nie umiem sie nastawic
                                                    optymistycznie, tzn nie ze sie nie uda, ale sama nie wiem co
                                                    czuje..strasznie trudno to opisac, jakos mam pewnosc i jej nie mam!!!
                                                    leniuchuje na calego i wakacje mi mijaja w tempie strasznym !!! nie
                                                    wiem po czym ale sikam bez przerwy!!! nawet w nocy
                                                    postaram sie pisac codziennie smilesmilesmile
                                                  • gocha500 Re: Witam monika 05.08.08, 14:47
                                                    moniczko sikanie to u mnie tez byla norma po punkcji i transferze i
                                                    tak zostalo do dzis!
                                                    to zycze ci spokojnego wytrwania do tego 12dpt zebys ujrzala piekna
                                                    betke!!!!



                                                    a u mnie betka pieknie przyrasta w 17dpt mialam 1449mIU/ml a w 20dpt
                                                    juz 4886mIU/ml wiecej badan nie bede juz robic czekam teraz na
                                                    wizyte i podgladanko 14 sierpnia!
                                                  • Gość: monika Re: Witam monika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.08, 16:11
                                                    Gosiu jak ja ci zazdroszcze, masz przepiekna bete!!!!!!!!!!! zycze
                                                    slicznych widokow na ogladanku, a moze nawet dwochsmilesmile
                                                  • Gość: monika Re: Witam monika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.08, 16:15
                                                    Gosiu nawet nie wiesz jak ci zazdroszcze, masz piekna
                                                    bete!!!!!!!!!! slicznych widokow na ogladanku, a moze
                                                    dwoch!!!!!!!!!!!!
                                                  • Gość: renia Re: Witam IP: *.chello.pl 05.08.08, 20:18
                                                    mam pytanie czy na trzy miesiace przed in vitro jesc orzechy
                                                    brazylijksie , masło orzechowe samo jesc czy smarowac nim jakies
                                                    pieczywo .Pije codziennie kawe , czy naprawde trzeba kawe odstawic
                                                    całkowicie . co sie kryje pod hasłem ,, wyciszacze,, .dla mnie
                                                    słownictwo dotyczace in vitro jest zupełnie nieznane pomocy Renia
                                                  • Gość: . Re: Witam Reniu IP: *.stk.vectranet.pl 06.08.08, 21:44
                                                    czesc. Ja juz jestem na wyciszaczach to sa zastrzyki.I dajesz je
                                                    sobie w brzuch.Trzymam kciuki za was wszystkie.Pozdrawiam
                                                  • Gość: renia Re: Witam Reniu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.08, 12:56
                                                    czesc chyba do mnie była ta informacja prosze moze ktos mi powie jak
                                                    wyglada od poczatku do konca in vitro , jak czesto chodzi sie na usg
                                                    i kiedy daja ww Provicie zwolnienie lekarskie , czy w trakcie
                                                    stymulowania chodzi sie normalnie do pracy dzieki renia
                                                  • Gość: monika Re: Witam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.08, 09:07
                                                    padl mi komp przed sekunda i nie wiem czy odp sie zapisala czy
                                                    niesmile , Reniu co do diety to naprawde nie potrafie ci nic na jej
                                                    temat powiedziec, musisz zapytac na bocianie, moze ktoras z
                                                    dziewczyn ja stosowala,
                                                    U mnie na razie brak objawow , tetstuje 14 a tu dopiero 7 , za to
                                                    mam zrobione zaleglosci w papierach do szkoly hihih
                                                  • Gość: renia Re: Witam moniko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.08, 13:14
                                                    diete juz znalazlam ale ze mnie zdolna bestia prawda i juz ja
                                                    stosuje , zobaczymy co z tego wyjdzie , ja jestem gruba waze 95
                                                    kilo chyba od endometriozy ale chyba zaczynam powolutku chudnec
                                                    trzymaj sie ciepło renia
                                                  • Gość: monika Re: Witam moniko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.08, 13:58
                                                    Reniu, faktycznie zdolna z ciebie bestia, ja tylko zapamietuje ze
                                                    gdzies cos widzialam a potem znalezc nie potrafie smilesmile a jesli
                                                    chodzi o imsi i szczegoly to wszystko zalezy od tego jak sie
                                                    stymulujesz, i dowiesz sie wszystkiego na pierwszysm usg po
                                                    antykach smile
                                                  • Gość: KAROLINA Re: Witam IP: *.stk.vectranet.pl 07.08.08, 20:42
                                                    Witam.Ja również podchodze do IMSI i juz jestem na wyciszaczu.
                                                    Jeszcze troche i znowu na wizyte.Chce miec to juz za soba.I mam
                                                    nadzieje ze sie uda. Trzymam kciuki za was wszystkie. Boje sie tej
                                                    calej stymulacji bo troche sie naczytalam moj maz juz mnie wyzywa ze
                                                    za duzo sobie wmawiam.Ma racje ale ja juz taka jestem niestety.
                                                    serdecznie was pozdrawiam.
                                                  • Gość: monika Re: Witam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.08, 21:28
                                                    Karolinko, nie martw sie wszystkie tak mamy, ze wmawiamy sobie co
                                                    sie da smilesmile a mezowie musza nas na ziemie sprowadzacsmile
                                                    a ty sie nie martw bo musi byc dobrze..u jakiego lekarza jestes???
                                                  • Gość: renia Re: Witam moniko IP: *.chello.pl 07.08.08, 21:08
                                                    głupie pytanie a co sa antyki bo ja nie kumam małgosiu

                                                    z jakiego jestes miasta jesli mozna
                                                    zapytac żaba
                                                  • Gość: monika Re: Witam moniko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.08, 21:27
                                                    Reniu, antyki, to tabletki anykoncepcyjne, a jestem z rybnika
                                                  • Gość: renia Re: Witam moniko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.08, 09:20
                                                    czesc nie znam jeszcze całeog słownictwa dotyczacego in vitro i
                                                    pewnie nie raz zadam dziwne pytanie pozdroo renia
                                                  • biedronka.online Pytanie 08.08.08, 14:56
                                                    Dziewczyny Jesli jestescie w stanie to prosze odpowiedzcie mi na
                                                    moim watku forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=747&w=83155567
                                                  • Gość: KAROLINA Re: Monika IP: *.stk.vectranet.pl 08.08.08, 18:21
                                                    czesc ja lecze sie u dr Biernat bardzo fajna kobietasmile)) 14.08 mam
                                                    wizyte badanie hormonow.I pewnie zacznie sie stymulacja. Bedzie
                                                    dobrze Moniczko wierze w tosmile)) dobrze ze moj mezulek mnie wspiera.
                                                    Do 25-28.08. Juz bedzie po wszystkim a potem czekanie czy sie udalo
                                                    oszalec mozna. Boje sie tego bo mamy tylko jedno podejscie. dziekuje
                                                    Moniczko za wsparcie pozdrawiam.
                                                  • Gość: KAROLINA Re: Monika IP: *.stk.vectranet.pl 08.08.08, 18:23
                                                    Acha Moniczko trzymam kciuki bardzo bardzo bardzo bardzo mocno za
                                                    ciebiewink)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                                                    )))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                                                    )))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                                                    )))
                                                  • Gość: A Re: Monika IP: *.zabrze.net.pl 09.08.08, 00:41
                                                    Cześć wszystkim dziewczynkom!Moniczko,codziennie o Tobie myślę,
                                                    nawet teraz kiedy mam totalnego doła i popijam winko.Jestem sama,
                                                    gdyż mój mąż własnie jest na pępkowym u kolegi .Jest mi tak smutno:
                                                    ((( Ja nie moge dać mojemu mężowi dziecka, Boże to takie
                                                    upokoarzające:
                                                    (((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((Pozdrawiam Was gorąco i
                                                    odezwij sie Moniczko
                                                  • zuzia76 Re: 09.08.08, 18:19
                                                    Cześć ale się dziś naczytałam.Mam na imię Zuzia i mam już 32 lata
                                                    leczę się od 5 lat miałam 3 inseminacje-2 w Novomedice i 1 w
                                                    Provicie .Mam endometriozę I stopnia,brałam Danazol,teraz mam
                                                    kłopoty z owulacją.Nie zdecydowaliśmy się na 4 IUI.Teraz zaczynamy
                                                    przygotowania do in vitro zaczynam brać antyki.Narazie nie wiem co
                                                    potem.Prowadzi mnie dr.G czy któraś z was wie czy on jest dobry w in
                                                    vitro?Trzymam za was wszystkie kciuki i posyłam ogromnego buziaka
                                                    dla tych co się udało i jeszcze większego dla tych to mają smutne
                                                    minki-będzie dobrze!!!
                                                  • Gość: Aga Re: IP: *.zabrze.net.pl 09.08.08, 22:17
                                                    Zuziu, dr Gretka jest bardzo dobrym specjalistą,genralnie wszyscy
                                                    lekarze w Provicie maja bardzo dobra opinię.Dr Gretka jest podobno
                                                    tylko małomówny.Ja akurat jestem u dr Mańki.Tez mam endometrioze
                                                    podobno 1 stopnia,ale mam znowu tendencje do tworzenia
                                                    torbieli.Jestem po in vitro i 1 kriotransferze, niestety
                                                    nieudanych. Mam 31 lat i czasami mam dosc wszystkiego. Wydaje mi
                                                    sie,że juz jestem stara i w ogóle mam doła.Ale po tych niemiłych
                                                    doświadczeniach, wiem ze nic nie mozna miec za wszelką cenę, nawet
                                                    dziecko z próbówki.Widocznie tak ma być, tak miało sie ułożyc, choc
                                                    tak pisze jest mi bardzo cięzko,ale nie poddam sie .To moje
                                                    postanowienie.Ja walcze o dziecko w Provicie od grudnia 2007.Nie mam
                                                    juz sił opisywac Ci wszyskiego od początku, bo wszystkie wypowiedzi
                                                    moje są tu na tym forum,ale mam dość juz serdecznie tego roku .Nie
                                                    stresuj sie wiekiem, ja juz przestałam, co ma byc to i tak bedzie,
                                                    nasze scenariusze życiowe mamy zapisane gdzieś tam u góry i ja w to
                                                    wierzę, choc żadna ze mnie dewota itd, po prostu te smutne chwile
                                                    nawet wbudziły we mnie złość, żal do Boga,do wszystkich a po jkaims
                                                    czasie chyba rozumiem,ze to tak ma byc, ze widocznie wszystko w
                                                    zyciu co sie dzieje ma jakiś sens, cel.Nie jest łatwo,ale miejmy
                                                    nadzieje,że bedziesz kolejna której sie uda, a to bardzo
                                                    pocieszające.Trzymam kcuki i gorąco pozdrawiam.
                                                    Moniś, jak sie czujesz?Fajnie miec swiadomośc,że masz w sobie
                                                    zycia,prawda?Uczucie bycia w ciązy to piekna rzecz....szkoda ,ze
                                                    cholera to takie jak samo zycie pokazuje nie jest takie proste w nia
                                                    zajść,ale Ty juzw niej jestes! wiec wszytsko jest ok!!I nie martw
                                                    sie plamieniami gdybys miała, bo to wcale nie jest zły znak a nawet
                                                    dobry!pa i piszsmile
                                                  • zuzia76 Re: Aga 10.08.08, 13:49
                                                    Aga dziękuję za odpowiedź.Czytałam twoją opowieść na forum i byłam
                                                    bardzo poruszona.Ale trzymam za ciebie kciuki i myślę że będzie
                                                    dobrze!Ja mam tylko jedno podejście do IMSI bo to jak dla nas za
                                                    drogo już musimy sę zapożyczyć.Jak się nie uda to będziemy starać
                                                    się o adopcje-choć to też nie jest łatwa droga do pokonania.Ale
                                                    głowa do góry damy radę.
                                                  • Gość: monika Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.08, 16:25
                                                    Agasmile to moj 7 dpt i nic, zadnych objawow, nic nie czuje, ale na
                                                    razie o tym nie mysle, na bete ide w czwartek i dam znac oczywiscie
                                                    co wyszo.dzisiaj caly dzien siede w domu bo niwe mam ochty nawet
                                                    wyjsc, caly czas jem a potem zla jestem ze za duzo i jest mi
                                                    niedobrze, koszmar normalny..dzisiaj jakis zly dzien jest!!!
                                                    zuzasmiledr G jest calkiem fajny, bylam u niego pare razzy, szybko ,
                                                    konkretnie i na temat, nie rozwleka niepotrzebnie i mowi co i jak,
                                                    pomijajac to ze prawie nic nie mowi mozna sie przyzwyczaicsmile
                                                  • biedronka.online prosze odpowiedzcie 10.08.08, 17:13
                                                    dziewczyny przy jakich wynikach (patologia nasienia) kazali dam wac
                                                    sobie spokoj z inseminacja? lub przy jakich same zdecydowalyscie sie
                                                    na IMSI itp.?
                                                  • zuzia76 Re: 10.08.08, 17:22
                                                    Monika dzięki za opinie o doktorze G też wydaje mi się
                                                    konkretny.Czytałam na forum, o tobie i trzymam kciuki.A może ten
                                                    apetyt o czymś świadczy!!!
                                                  • Gość: renia Re: enometrioza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.08.08, 10:06
                                                    czecs zuziu doktor gretka jest super specjalista tylko podobno
                                                    jest trudny w kontakcie , małomówny i trzeba sie wszystko pytac.
                                                    Masz szczescie ze masz endometrioze 1- ego stopnia , ja mam
                                                    czwartego i musze pół roku brac dipeheleryne kosztowna kuracja ale
                                                    bardzo dobra podobno . Mam tylko 20% szans na ciąże metoda in
                                                    vitro imsi i troche jestem tym przybita . Mnie leczy dr mańka
                                                    super lekarz bardzo cierpliwy i ciesze sie ze do niego trafilam ,
                                                    ale w provicie niema złych lekarzy sciskam mocmo pozdro renia
                                                  • Gość: KAROLINA Re: Biedronka IP: *.stk.vectranet.pl 11.08.08, 20:35
                                                    czesc. Moj maz ma 91% padologicznych plemnikow.Ja juz mialam
                                                    inseminacje ale w Bytomiu bo tam sie leczylam przez rok. A teraz pod
                                                    koniec sierpnia IMSI.Monika ja rowniez trzymam kciuki i pisz co i
                                                    jak.Pozdrawiam wszystkich serdecznie.
                                                  • biedronka.online Re: Biedronka 12.08.08, 07:28
                                                    dzieki za odp. tak myslalam, ze nie ma co sie nastawiac sad(( moj ma
                                                    podobne wyniki, ale i tak sprobuje IUI (dopiero sie szykuje do
                                                    pierwszej) chyba musze przejsc ten etap, nie wyobrazam sobie robic
                                                    od razi IMSI... ake wam wszystkiego dobrego zycze
                                                  • zuzia76 Re: enometrioza 11.08.08, 21:43
                                                    Reniu ja się martwie tym że ja tą endometriozę to leczyłam już ze 3
                                                    lata temu-miałam laparo i brałam danazol.A wiadomo że endo
                                                    nawraca.Ale mam maleńką nadzieję że będzie jakaś szansa.
                                                  • Gość: renia Re: enometrioza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.08, 07:50
                                                    czesc ja tez mam taka nadzieje ze sie uda , ale ten rok
                                                    przyniosl co najgorsze ja jestem po operacji , jajowodów mi juz
                                                    nie udrozniali bo sa w fatalnym stanie i decyzja jedynie in
                                                    vitro. Bede probowac do skutku finansowo jakos sobie poradzimy i
                                                    jeszcze jedno ja mam 36 lat na mamusie jestem troche za stara
                                                    ale doktor manka powiedzial ze to sie moze idac i mam myslec
                                                    pozytywnie buziaczki renia
                                                  • Gość: monika Re: enometrioza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.08, 07:58
                                                    hej hej dziewczynki, dzieki za wsparcie, mam nadzieje ze sie uda,
                                                    naprawde fajnie jest tak sie czuc,ale niestety objawow nadal brak,
                                                    tylko ciagle pobolewa, jakby ciagnie mnie lewy jajnik, no i wiadomo,
                                                    po lekach sikam caly czas prawie smile
                                                    nie wiem jeszcze kiedy test zrobie, ale chyba w sobote dopiero, bo
                                                    nie chce sie wczesniej denerwowac...
                                                    reniu, ja mam 35 lat i nie mam zadnych watpliwosci czy jestem za
                                                    stara czy nie .to nie jest wazne, wazny jeste efekt w postaci
                                                    malenstwa smilesmilesmile
                                                    pozdrawaim was wszystkie mocno
                                                  • Gość: renia Re: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.08, 14:42
                                                    Bardzo smutne nie pij w samotnosci , nie zalewaj dołka to nie
                                                    twoja wina ze mas problem z poczeciem dziecka , a maz nie
                                                    powinein ci mowic ze idzie na pepkowe caluje cie mocno trzymaj sie
                                                    renia
                                                  • Gość: KAROLINA Re: biedronka IP: *.stk.vectranet.pl 12.08.08, 18:46
                                                    Ja trzymam kciuki za ciebiesmile)) ja juz ostatnie dwa dni na
                                                    wyciszaczach i wizyta.Im blizej tym bardziej sie denerwuje.Monia
                                                    dalej mocno trzymam kciuki i naprawde caly czas o tobie mysle.
                                                  • Gość: A Re: IP: *.zabrze.net.pl 12.08.08, 23:32
                                                    Reniu, nie nie jest tak źle, tak naprawdę nienawidzę alkoholusmile
                                                    miałam taki smutny wieczór...Nie mógł mąz mi nie mówic o pepkowym,
                                                    gdyz to nasi bardzo dobrzy znajomi. Nie mozmy sie izolować ani
                                                    unikac takich okazji.Za tydzien ide na roczek do przyjaciółki
                                                    dziecka, tez nie powinnam, bo bedzie mi przykro ...ale nie mozna
                                                    tak.Moj mąz przeżywa to razem ze mną,ale trzeba jakos normalnie zyc.

                                                    Moniko, normalnie juz sama nie umiem wytrzymac z ciekawoścismile,ale
                                                    sie uda, zobaczysz.Buzka
                                                  • Gość: monika Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.08, 17:18
                                                    Agus, u mnie dzis zaczely sie bole jak na @ niestety...zobaczymy...
                                                    i masz racje ze nie mozecie se izolowac, bo stracicie znajomych a
                                                    nie o to chodzi, i oczywiscie to nie twojaa wina ze nie mozesz miec
                                                    dzieci!!!!!!!!! ja mam to szczescie w nieszczesciu ze mam
                                                    znajomyych ktorzy sa w takiej samej sytuacji, i madre slowa od nich
                                                    uslyszalam, ze nie my pierwsze i nie ostatnie i mozna sie
                                                    zalamywac smile
                                                  • zuzia76 Re: 13.08.08, 18:45
                                                    Dziewczyny napiszcie mi po co są te wyciszacze i jak długo trzeba je
                                                    brać?
                                                    Monisiu głowa do góry będzie dobrze.Trzymam kciuki.
                                                  • Gość: renia Re: IP: *.chello.pl 13.08.08, 18:51
                                                    czesc kochanie ja dlatego to napisalam zeby Ci uzmysłowic ze z
                                                    dzieckiem czy bez jestes napewna dobrym wartosciowym
                                                    człowiekiem .Alkohol jest niebezpieczny a w szczegolnosci kiedy to
                                                    dotyczy powaznych problemow i nie poddawaj walcz o swojego
                                                    dzidziusia . Nie znam dokładnie twojej sytuacji ale moja tez nie
                                                    jest najlepsza . Jeszcze przedemna duzo , nie mam za soba porażki w
                                                    postacu nieudanego in vitro i moze dlatego mi sie dobrze gada , ale
                                                    sporo łez wylalam . Jestem po operacji i mam edometrioze czwartego
                                                    stopnia i tylko 20% szans na ciaze i 36 lat wesolo caluje cie mocno
                                                    i zycze Ci spelnienia tego najwiekszego szczescia wiesz o czym
                                                    mowie renia
                                                  • zuzia76 Re: 13.08.08, 22:16
                                                    Mam prośbę napiszcie mi w jakich kosztach zamknęło się wasze IMSI bo
                                                    nie wiem na ile się przygotować!Wiem że to zależy od stymulacji ale
                                                    tak w przybliżeniu!
                                                  • Gość: monika Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.08, 08:55
                                                    dzisiaj 10 dpt i objawy ak na @ czyli nadal nie wiem co o tym
                                                    myslec... a jesli chodzi o koszty to u mnie zamknelo sie to w kwocie
                                                    11000zl
                                                  • Gość: renia Re: czesc monika IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.08.08, 09:03
                                                    robilas juz sobie bete strasznie jestem ciekawa mocne usciski
                                                    renia
                                                  • Gość: A Re: czesc monika IP: *.zabrze.net.pl 14.08.08, 17:48
                                                    Co do kosztów IMSI, mnie wyniosło wszystko gdzies koł 14 000,ale
                                                    dłuzej sie stymulowałam.

                                                    Monis, nie sugeruj sie objawami!!! Robilas betke?
                                                  • Gość: monika Re: czesc monika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.08, 19:52
                                                    hej dziewczynki smile bety nie robilam ze strachu, ze za szybko... w
                                                    sobote chce zrobic, ale nie wiem czy zrobia mi na cito,
                                                    zobaczymy ... a objawy mam dokladnie od wczoraj jak na @ , tak ze
                                                    sama nie wiem, chociaz nadzieje mam ciagle,
                                                  • Gość: A Re: czesc monika IP: *.zabrze.net.pl 16.08.08, 10:22
                                                    Witaj Moniś, w sb na pewno na cito nie będziesz miała wyników
                                                    dopiero w PN.Ale to dobrze,im dłużej przeczekasz a i krwawienia nie
                                                    dostaniesz będzie wskazywało na sukcessmileUda sie zobaczysz.Uczucie
                                                    jak na miesiączke to nic złego.Nie wiesz jaka jestem ciekawa....ale
                                                    mam dobre a anwet bardzo dobre przeczuciasmilePozdrawiam
                                                  • Gość: renia Re: czesc monika IP: *.chello.pl 17.08.08, 15:38
                                                    szkoda a ja myslalam ze po powrocie juz cos bedzie wiadomo monikA i
                                                    trzeba byc dobrej mysli . ja na wekend wyjechalam i zapomnialam o
                                                    in vitro , endometriozie z ale myslami bylam zToba mocne całuski
                                                    renia I czekam na wiadomosc REnia
                                                  • Gość: Sandra Re: IP: *.stk.vectranet.pl 17.08.08, 18:55
                                                    Witam.Ja również jestem w trakcie przygotowań do IMSI.Zaczełam
                                                    stymulacje dzisiaj jest już 3 dzień biore Puregon, Menopur,
                                                    Diphereline.Ale w naj mnieszych dawkach.I mam do was pytanie i
                                                    prosze o dop.Czy was też już po paru dniach brania tych zastrzyków
                                                    bolały jajniki?? bo mnie troche pobolewają.Może to glupie pytanie
                                                    ale ja się strasznie wszystkim przejmuje.I wszystkiego sie
                                                    boje.Pardzo was proszę o odp.Pozdrawiam i za wszystkie trzymam mocno
                                                    kciuki i życze powodzenia.
                                                  • Gość: monika Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.08, 19:28
                                                    czesc dziewczynkismile Renia i Aga bardzo wam dziekuje za cieple slowa
                                                    i kciuki, ja dzisaj nie wytrzymalam i zrobilam test sikany-i nie
                                                    wyszedlsad ja chyba nigdy tych dwoch kresek nie zobacze, tak wiec
                                                    same wiecie jak sie dzis czuje, jutro na bete ide, wynik ok 18 wiec
                                                    dam wam na pewno znac
                                                    Sandra !! ja tez tak mialam ze po tych lekach bolaly mnie jajniki i
                                                    piersi potem zaczely i troche plecki, ale kazda z nas ma inaczej
                                                    wiec nie jet to zadna norma smile ale norma jest ze sie wszytskim
                                                    przejmujesz smilesmile pozdrawiam mocno
                                                  • Gość: sandar Re: Monika IP: *.stk.vectranet.pl 17.08.08, 19:38
                                                    dziekuje bardzo za odpsmile) Monika Wierze w to ze bedzie dobrze test
                                                    sikany czasami nie wychodzi.Trzymam kciuki.
                                                  • Gość: Aga Re: Monika IP: *.zabrze.net.pl 17.08.08, 20:08
                                                    Moniś, nie sugeruj sie sikańcem!To moze być zbyt wcześnie i nie miej
                                                    dzisiaj koszmarnych mysli już bo nie wpływa to najlepiej na psychike
                                                    i ciążę! Ale wiem, jak sie juz czujeszsadAle dopóki nie bedziesz
                                                    znała wyniku bety myśl, pozytywnie.Ja ciągle myślę o Tobie i trzymam
                                                    kciuki bardzooo mocno!Trzymaj sie Kotek i daj znać.Jutro w pracy
                                                    chyba nie usiedzę z nerwów!!papapa
                                                  • Gość: renia Re: monika !!!!!!!!!! IP: *.chello.pl 17.08.08, 21:10
                                                    sikane testy sa podobno do niczego maszeruj zrobic bete monika bo
                                                    umrzemy na zawał , ja bede czekac na wiadomosc i trzymaj sie
                                                    kobieto bedzie dobrze głowa do góry całuski Renia
                                                  • Gość: monika Re: monika !!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.08, 17:29
                                                    w 14 dpt moja beta <0,01 sadsad
                                                    dziekuje wam bardzo za wsparcie i kciuki...
                                                    nie wiem co dalej..
                                                    pozdrawiam
                                                  • Gość: renia Re: monika !!!!!!!!!! IP: *.chello.pl 18.08.08, 17:58
                                                    Tak mi przykro Monika człowiek ma tyle nadziei ze sie uda ja tez
                                                    sie boje takiej sytuacji. Wypłacz sie bo co mozna zrobic w
                                                    takiej sytuacji i jednak pomimo wszytsko walcz dalej, nie trac
                                                    nadziei kochanie, w listopadzie ty bedzisz za mnie tzrymac kciuki ,
                                                    dobrze. Sciskam Cie mocno i wierz mi bardzo mi przykro Renia
                                                  • Gość: monika Re: monika !!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.08, 18:05
                                                    Reniu, wiem, ze przykro, kazda z nas to boli..ale juz podjelismy
                                                    decyzje ze walczymy dalejsmile w koncu do 40 jeszcze daleko...no
                                                    oczywiscie mam nadzieje ze tobie sie uda!!!!
                                                  • Gość: A Re: monika !!!!!!!!!! IP: *.zabrze.net.pl 18.08.08, 20:41
                                                    Monis, jak mi przykro,ale podoba mi sie TWOJE PODEJŚCIe,że będziesz
                                                    walczyć dalej!!!Ja tez tak łatwo sie nie poddam,ale na razie musze
                                                    dać organizmowi odpocząć troche od tych hormonów, zastrzyków itp.
                                                    Ide na kolejne studia podyplomowe i nie planuje już nic. Troche sie
                                                    boję,ze pokompikuja mi sprawy związane z dzieckiem,ale w końcu ono
                                                    jest dla mnie najważniejsze i jak zdarzy się,że byłabym w ciąży a
                                                    musiałabym np. leżeć to studia przerwę.I tak juz wszystko Monisiu
                                                    mamy przeznaczone.Ale wierze głęboko,że się nam kiedys w końcu do
                                                    jasnej choler uda.Co my jakieś odrzutki społeczne?NIE.Jestesmy mądre
                                                    babki, babki które pragna miec dziecko,ale czasem warto sie
                                                    zastanowić nad tym,że dziecka widocznie na "juz" i za kasę nie da
                                                    sie brzydko mówic zrobić na życzenie. Troche pokory, cierpliwości a
                                                    zobaczysz i na nas przyjdzie czas, jeszcze moze sie tak posypac,ze
                                                    beczec będzimeysmileGłowa do góry Moniś i mam nadzieje,że nie odłaczysz
                                                    sie z forum.Napisz co powie Ci teraz Mańka na wizycie, jestem bardzo
                                                    ciekawa!I w ogóle odzywaj sie tu na forum, bedzie nam lepiej!!!
                                                    Pozdrawiam gorąco i nie trać nadzieji kochana.
                                                  • Gość: monika Re: monika !!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.08, 21:23
                                                    Agus! nie tarce nadziei, a zwlaszcza nie traci jej moj M, on ma
                                                    chyba sily za nas oboje, tylko ze ja mam taki charakter ze zaczynam
                                                    wymyslac, na wizyte jestem zapisana dopiero na 1 wrzesnia!! na
                                                    22.15!! porazka, ale bede do dr dzwonic zeby zapytac czy moge zaczac
                                                    brac antyki zeby nie tracic cykluu, bo jak zaczne wymyslac to
                                                    zwatpie calkiem, jak isc to za ciosemsmile ciesze sie ze masz takie
                                                    podejscie a nie inne, ja tez mysle ze moze latwo nie byc, takie
                                                    zycie i jak mowi moj M do 3 razy sztuka wiec bedziemy se starac, a
                                                    jak nie wyjdzie to bedziemy sobie sami z psem smile chociaz takije
                                                    mysli jakos nie chce widziec
                                                    jasne ze bede sie odzywac smile w koncu po to jest to forum zeby sobie
                                                    pomaagac, bo mi bardzo dobrze robi jak sie troche wygadamsmile
                                                    pozdrawiam mocno i buzuaki
                                                  • Gość: renia Re: monika !!!!!!!!!! IP: *.chello.pl 18.08.08, 21:28
                                                    moze w klinice bedziemy niedlugo nocowac co za godzina na wizyte u
                                                    lekarze renia , ja mam wizyte w srode o okaze jak dipheleryna
                                                    dziala na endometrioze , wtedy manka powie kiedy bedzie in vitro pa
                                                    Renia
                                                  • Gość: renia Re: monika !!!!!!!!!! IP: *.chello.pl 18.08.08, 21:23
                                                    i tak monisia trzymaj musi sie udac a ja bede kibicowac, moez
                                                    wjednym czsie zostaniemy mamami dobrze pomarzyc i pomimo wszystko
                                                    mysl pozytywnie dobrze sie mówi gorzej wykonac prawda , jeszcze raz
                                                    sciskam mocno i spij dobrze i milych snów Renia
                                                  • Gość: nina Re: monika !!!!!!!!!! IP: *.tsi.tychy.pl 19.08.08, 10:56
                                                    dziewczyny, mogę się podpiąć? koncze wyciszacze, od jutra
                                                    stymulacja!!
                                                  • Gość: monika Re: monika !!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.08, 13:47
                                                    nina! jasne ze mozesz, i zycze udanej stymulacji.ja tez chce zaczac
                                                    jak najszybciej
                                                  • Gość: renia Re: monika !!!!!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.08, 14:21
                                                    czecs nina witam nastepna dzielna kobiete , bede trzymac kciuki zeby
                                                    sie udało renia
                                                  • Gość: A Re: monika !!!!!!!!!! IP: *.zabrze.net.pl 19.08.08, 20:27
                                                    Moniś, powiedz mi, nie boisz się,że to za szybko 3 podejście? Pytam
                                                    tak tylko, bo ja tez sie zastanwiam kiedy podchodzić, ale najpierw
                                                    musze zrobic laparoskopie.Rodzina mi mówi,zeby organizm sie troche
                                                    zregenerował.Dzwoniłas moze do Mańki i pytałas, czy to dobre
                                                    rozwiązanie?Sciskam Cie gorąco

                                                    Nina, trzymam równiez kciuki mocno i mam nadzieje,że Ci się uda!!!
                                                    Za Ciebie Reniu również.Piszcie na bieżąco.Ja jestem zagorzała tu
                                                    forumowiczką i czytam wszystko jak i kibicuje Wam.Przede mna jeszcze
                                                    troche czekania ale moze kiedys sie to wszystko ułoży....pa
                                                  • Gość: monika Re: monika !!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.08, 21:14
                                                    Agasmile nie dzwonilam bo nie odbiera komorki, w sobote moze mi se uda
                                                    dodzwonic to ci dam znacsmile mi sie wydaje ze nie za wczesnie, dobrze
                                                    sie czuje reszta tez ok, wiec chyba mozna, ale wole sie upewnic,
                                                    dlatego dzwonie uparcie
                                                  • renjag Re: monika !!!!!!!!!! 20.08.08, 07:13
                                                    czesc monisia i inne dziewczyny . Trzymaj za mnie kciuki dzisiaj
                                                    trudny dzień w provicie mam wizyte i raczej wszystko sie
                                                    rozstrzygnie kiedy i in vitro , bardzo mnie kosztuja te wizyty a
                                                    co to bedzie jak ruszy cala procedura miłego dnia Renia
                                                  • Gość: monika Re: monika !!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.08, 19:19
                                                    Reniu i jak tam po wizycie??? daj znac co ci dr poweidzial..
                                                    Agus jak sie czujesz , ja ciagle nie dodzwoniona jestem, dr odbiera
                                                    tylko w weekendy chyba smile
                                                    pozdrawiam mocno
                                                  • Gość: nina Re: monika !!!!!!!!!! IP: *.tsi.tychy.pl 21.08.08, 15:31
                                                    nie chcę Cię martwić ani nic sugerować, ale mi po pierwszym
                                                    nieudanym ICSI lekarka kazała odczekać przynajmniej 3-4 cykle sad
                                                  • Gość: monika Re: monika !!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.08, 16:42
                                                    ninasmile mi wlasnie mija 5 miesiac od imsismile ale i tak czekam az do
                                                    wizyty, boje sie pojac decyzje samasmile a ty, u kogo sie leczysz??
                                                  • Gość: nina Re: monika !!!!!!!!!! IP: *.tsi.tychy.pl 21.08.08, 19:50
                                                    aa to przepraszam smile
                                                    leczę się u dr Biernat
                                                  • renjag Re: monika !!!!!!!!!! 21.08.08, 21:45
                                                    czesc Monika jestem juz w domku w poniedzialek zdaje egzamin na
                                                    prawo jazdy i wracam bardzo późno i jestem wykonczona ,Niestety do
                                                    listopada dipheleryna 5 razy 320= 1600 złoty leczenie bardzo
                                                    kosztowne i chyba in vitro w grudniu zaleznie od tego jak sie bede
                                                    stymulowac .Nia zafajny to czas, swieta, sylwester a ja bede na
                                                    lekach . mam pytaniem czy jak sie stymulowalac pilas alkohol
                                                    Monika jak ty sie czujesz serduszko mama nadzieje ze w miare
                                                    dobrze trzymaj sie cieplo
                                                  • Gość: Niecierpliwa Re: IP: *.stk.vectranet.pl 23.08.08, 14:29
                                                    Czesc wam.Moge sie dopisacsmile) Ja juz mam koniec stymulacji jutro mam
                                                    punkcje. Strasznie sie boje narkozy nigdy jeszcze jej nie mialam.
                                                    Panikuje ze sie nie obudze.Zeby jakos poszlo.Trzymajcie
                                                    kciuki.Pozdrawiam.
                                                  • Gość: Aga Re: IP: *.zabrze.net.pl 23.08.08, 21:22
                                                    Niecierpliwa!Witaj na forum.Trzymamy kciuki a narkozy sie nie bój i
                                                    obiudzisz sie na pewnosmile no i pisz kiedy masz transferek.Powodzenia!

                                                    Moniś, dodzwoniłas sie do Dr Mańki?Ja czuje sie dobrze, jutro ide na
                                                    roczek do syna przyjaciółki i od tygodnia latałam za prezentemsmileto
                                                    takie fajne, mam nadzieje,że kiedys będę tak latała za prezentami
                                                    dla mojego dzieciaczka i Wy wszystkie kochane kobietki również!!!
                                                    Piszcie co u Was

                                                    Pozdrawiam
                                                  • Gość: monik Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.08, 10:03
                                                    niecierpliwa, witaj i nic sie nie boj smile jakby cie po punkcji
                                                    bolaalo, nich twoj maz poprosi o zastrzyk i po krzyku, mnie nic nie
                                                    bylo ale laseczka co byla przede mna strasznie plakala, po zastrzyku
                                                    jej przeszlo
                                                    Aga, Renia u mnie w miare dobrze, zaczynam sie do tej mysli
                                                    przyzwyczajac, wlasnie wrocilam od mamy, fajnie bylo bo pobawilam
                                                    sie z moja 2 letnia bratanicasmilesmile do dr sie nie dodzwonilam, na sms
                                                    nie odpisal, i w zwiazku z tym mam wstretne sny, ze na wizycie mnie
                                                    oleje i powie ze nie ma juz zadnych szans...ale poczekamy zobaczymy,
                                                    w nastepny pn wizyta
                                                  • renjag Re: monika 24.08.08, 11:34
                                                    czesc kobieto co ty to piszesz doktor manka nie nalezy do tych
                                                    lekarzy ktorzy sobie olewaja , to jest lekarz z powołania ,
                                                    Spróbuj jeszcze raz i mysl pozytywnie, ja tez dzwonialam do doktora
                                                    manki nie odebral . Trzymaj za mnie kciuki w poniedzialek o 8 rano
                                                    mam egzamin na prawo jazdy ,jeden stres wydaje mi sie ze nic nie
                                                    umiemm jak obleje to trudno .Sciskam mocno i zycze duuuzo podody
                                                    ducha i miłych snów
                                                  • Gość: monika Re: monika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.08, 15:03
                                                    reniu, nie stresuj sie ezaminem!!! im wieksze nerwy tym wiekszy
                                                    stres i wiecej bledow!! ale kciuki oczywiscie bede trzymac mocno
                                                    caly dzien, koniecznie daj znac wieczorkiem jak bylo smilesmile
                                                  • Gość: renia Re: monika IP: *.chello.pl 25.08.08, 11:35
                                                    czesc zdalam testy na placu niestety walnelam w pacholek , ale ja
                                                    sie tego spodziewalam , bardzo bylam zestresowana moze za drugim
                                                    razem sie uda teraz sie pakuje w srode lece do egiptu na tydzien
                                                    nareszcie urlop caluje Renia
                                                  • Gość: m Re: monika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.08, 07:28
                                                    reniu kochana nie martw sie, tak jak mowisz zdasz nastepnym razem,
                                                    juz teraz wiesz jak to wyglada i bedzie lepiej, a teraz masz sie
                                                    luuuuzowac na maksa w egipcie !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                                  • renjag Re: monika 27.08.08, 06:50
                                                    szesc monika dzisiaj wyjazd nareszcie jezszce ostatnie pakowanie.
                                                    W tym roku urlop mi sie nalezy jak nigdy, a koncówka roku według
                                                    planu dr Manki będzie bardzo nerwowa/in vitro/. Musze zrobic prawko
                                                    i presja czasu robi swoje .A jak tam u Ciebie jak sie czujesz
                                                    serduszko , dr Manka sie nie odezwal chyba najgorsza w takiej
                                                    sytuacji jest niewiedza prawda. Sciskam Cię bardzo mocno , wiesz
                                                    chcialabym sie kiedys spotkac czy to mozliwe miłego dnia monisia
                                                    i do zobaczenie kochanie paaaaaaa
                                                  • renjag Re: czesc 24.08.08, 08:54
                                                    Głowa do góry , ja mialam operacje juz 4 razy i zawsze sie
                                                    obudzilam ,wiecej zaufania do lekarzy, Przed uspieniem Cie bada
                                                    anestezjolog po zatym to jest uspienie na krotko a nie na dwie czy
                                                    trzy godziny. Bede tzrymac kciuki i myslec o Tobie . Nie ma sie
                                                    czego bac tylko myslec ze moze bedzie niedlugo w ciązy czego Ci
                                                    zycze z calego serca i jeszcze jedno my kobiety jestesmy dzielne i
                                                    duzo potrafimy przezyc Caluje mocno Renia
                                                  • Gość: Niecierpliwa Re IP: *.stk.vectranet.pl 24.08.08, 14:30
                                                    Witam.Dziekuje wam wszystkim za cieple slowasmile))Już jestem po.Nie
                                                    bylo tak zle jak myslalam brzuch mnie bolal ale dostalam zastrzyk i
                                                    już jest wszystko dobrze.Transfer mam miec we wtorek lub srode ale
                                                    jutro mam dzwonic do kliniki to dokladnie mi powiedza i oczywisice
                                                    dowiem sie jutro ile sie zaplodnilo.Kochane trzymam za was wszystkie
                                                    kciuki bo czytalam wasze wczesniejesze wypowiedzi i az za serce
                                                    sciska.Napewno kazdej z nas sie udasmile))Pozdrawiam was serdecznie
                                                  • Gość: monika Re: Re IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.08, 08:01
                                                    Niecierpliwasmile jak sie czujesz kochana, dzisiaj juz powinno byc ok,
                                                    napisz nam u jakiego dr sie leczysz i oczywiscie daj znac co
                                                    powiedzieli z labusmile ile jajeczek ci pobrali i ile sie zaplodnilo,
                                                    bo dzis juz bedziesz wiedziec i oczywiscie trzymam mocno kciuki smilesmile
                                                  • Gość: monika Re: Re IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.08, 08:23
                                                    ninasmile pisz co u ciebie!!! nie wiem czy dobrze doczytalam, zaczynasz
                                                    drugi raz do imsi?? czy mialas wczesnie mrozaczki i kto ci robil
                                                    transfer, napisz cos o sobie..a pomijajac to wszystko oczywiscie
                                                    trzymam mocno kciuki za powodzenie , bo to w koncu musi byc
                                                    szczesliwy wateksmilesmile
                                                  • Gość: nina Re: Re IP: *.tsi.tychy.pl 25.08.08, 09:37
                                                    tak, to moje drugie podejście, pierwsze było w innej klinice, nie
                                                    udało się, nie miałam mrozaków.
                                                    Jutro jadę na podglądanko, trochę już czuję jajniki i pobolewa
                                                    głowa. Więc poproszę jutro o trzymanie kciuków, jak wrócę , dam
                                                    znać smile
                                                    ja też bardzo liczę, na szczęście na tym wątku, oj marzę o tym smile
                                                  • Gość: Niecierpliwa Re: IP: *.stk.vectranet.pl 25.08.08, 10:29
                                                    Witam.Dzisiaj czuje sie juz dobrze.Pobrali mi 5 jajeczek a
                                                    zaplodnilo sie 4.Wydaje mi sie ze to nie za dobry wynik.Denerwuje
                                                    sie tym wszystkim.Transfer mam w srode ale jutro jeszcze bede
                                                    dzwonic z kliniki i maja powiedziec dokladnie o ktorej i jak sie
                                                    dziela i jakiej sa klasy.(chyba dobrze zrozumialam).Ja lecze sie u
                                                    Dr Biernat ona robila mi punkcje a transfer bedzie mi robil inny
                                                    lekarz chyba ten co przyjmuje w srody.Boze dziewczyny jakie to
                                                    nerwy.A co dopiero bedzie po transferze.Modle sie zeby tylko sie
                                                    udalo.Bardzo mocno was sciskam.
                                                  • Gość: nina Re: IP: *.tsi.tychy.pl 25.08.08, 11:34
                                                    nie martw się, przecież nawet jeden zarodeczek wystarczy, zeby była
                                                    ciąża smile
                                                    trzymam kciuki, dawaj znać co i jak!!!
                                                  • Gość: A Re: IP: *.zabrze.net.pl 25.08.08, 22:57
                                                    Niecierpliwa, trzymam mocno kciuki za Ciebie.4 zapłodnione jajeczka,
                                                    to dobry wynik, wyobraz sobie, co maja powiedziec te kobiety,którym
                                                    w ogóle nic sie nie zapłodniło.Bedzie dobrze, jak bedziesz po
                                                    transferku, wszystkie bedziemy z Tobą i wszyskie bęzimey uważnie
                                                    śledziły Twoje dni i odliczały dni do betkismileTrzymaj sie cieplutko...
                                                    MoniS, jak sie czujesz? Nie miej takich myśli złych. Troche mnie tez
                                                    to denerwuje,ze on nie odbiera tych telefonów,ale z drugiej strony,
                                                    jakby tak odbierał od każdej która dręczy go pyaniami, to by chłop
                                                    zwariowałsmileDla niego, to nic strasznego, dla nas każde pytanie jest
                                                    najważniejsze i czujemy sie wtedy jakby nas olewał.Wiesz, ja cały
                                                    czas myśle o nim,że to lekarz z powołania, a zdrugiej strony to kasa
                                                    dla niego.Myślisz,ze on powiedziałby Ci,ze nie mozesz podchodzic do
                                                    imsi? poeiwdziałby Ci,ze pewnie Pani Moniko.Moniś, sama za jakis
                                                    czas chce podejsc,ale uwierz mi,oni patrza na inna stronę medalu.My
                                                    chcemy dzidziusia, a dla nich liczy sie kasiorka. To my poniesiemy
                                                    konsekwencje zdrowotne w przyszłości z powodu tej burzy hormonów,
                                                    stymulacji, nadwyręzania przez stymukę jajników itp.,dla nich liczy
                                                    sie suksces ciąż i kasa, co tu duzo pisac.Ale na pewno Cie nie
                                                    oleje. Oby sie nie pogorszyyli i faktycznie nie traktowali pacjenta
                                                    jak szmatkę, bo w końcu duze pieniądze na to wszystko idą i każda
                                                    kobietka chciałaby sie czuc bezpiecznie mając swojego lekarza
                                                    prowadzącego,do którego moze w kazdej chcwili zadzwonic.Mają full
                                                    ludzi podejrzewam i dlatego tak to wygląda. Ja też Moniś wrocilam
                                                    wczoraj z imprezy, pobawiłam sie z dziciaczkami i fajie mi było....W
                                                    nocy miałam taki dziwny przez to sen.Sniło mi się,że szłam na sale
                                                    porodową i szykowała sms do znajomych z napisaem: Karolinka
                                                    urodzona ...masa ciała... waga...smile))no i w snie sobie myslałam,ze
                                                    czas tak szybko leci a ja juz rodzęsmile NO,ale to był tylko sensad(
                                                    Aaaa Monis, jakos sie to ułoży, musi.

                                                    Pozdrawiam Was kochane serdecznie
                                                  • Gość: monika Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.08, 07:36
                                                    Agus u mnie raz lepiej raz gorzej, tzn generalnie jest gorzej niz
                                                    za pierwszysm razem, psychicznie i fizycznie chyba tez, ciagle chce
                                                    mi sie plakac, a @ jakas , taka dziwna, przedtem mialam porzdane
                                                    krwawienie przez3 dni i koniec a tu sie wlecze i wlecze, a najgorsze
                                                    jest to ze sni mi sie ze Agatka jest z nami smilesmile ee masz racje jakos
                                                    to bedzie, musi byc i juz,co do dr masz racje i ja to wiem, ale jak
                                                    dzwonie to chce odpowiedzi juz teraz natychmiast ale jest tak jak
                                                    mowiszchybaby zwariowal, sama nie wiem co mi powie, moze faktycznie
                                                    zeby poczekac i zobaczyc jak tam moje jajniki, dla mnie najgorsze
                                                    jest to ze kazdy miesiac to jakis % mniej szans, bo juz stara
                                                    jestem ... cialem , bo duchem nadal nie smilesmile moze jak pojde do pracy
                                                    to mniej bede myslec... a i dowiedzialam sie ze moja bratowa jest w
                                                    ciazy!!! starsznie sie ciesze i smutno mi tez, ukrywac nie bede,
                                                    moze faktycznie pisane mi jest byc dobra ciocia ... zobaczymy ...ide
                                                    na szkolenie , brr zaczyna sie smile;0 pozdrawiam mocno
                                                  • Gość: Niecierpliwa Re: IP: *.stk.vectranet.pl 26.08.08, 16:37
                                                    Czesc.Dziewczyny mam pytanie czy znacie dr Orlinskiego??? Bo to on
                                                    ma robic transfer.Mojego lekarza prowadzacego jutro nie bedzie.
                                                    Pozdrawiam calusek.
                                                  • Gość: nina Re: IP: *.tsi.tychy.pl 26.08.08, 18:17
                                                    nie znam niestety, ale trzymam jutro kciuki!!!
                                                  • renjag Re: czsec nenierpliwa 27.08.08, 06:40
                                                    Jade dzisiaj na urlop nareszcie, ale myslami bede z toba i prosze
                                                    sie starac zeby dzidziusia byla dobrze . A tak na powaznie
                                                    powodzenia i duzo spokoju chociaz zdaje sobie sprawe ze o to
                                                    nielatwo. w listopadzie albo w grudniu ja bede podchodzic do in
                                                    vitro . Przesylam duzego buziaka i trzymaj sie wszystko bedzie
                                                    dobrze Renia
                                                  • Gość: Niecierpliwa Re: IP: *.stk.vectranet.pl 27.08.08, 13:43
                                                    Witam.Już posmile)) teraz dlugiiiiiiii okres czekania. Boże żeby sie
                                                    udalo.Dziekuje wam wszystkim za wsparcie.Oczywisice bede sie
                                                    odzywala.Trzymam kciuki za was wszystkie kochane pozdrawiam ide do
                                                    lóżka calusek.
                                                  • Gość: monika Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.08, 15:02
                                                    niecierpliwa smile witaj w wielkim dniu, trzymam kciuki za wielka bete
                                                    za 10 dnismilesmile i jak nabierzesz sil troszke napisz jak bylo i ile
                                                    masz dzieciaczkow ze soba smile
                                                  • Gość: Niecierpliwa Re: IP: *.stk.vectranet.pl 27.08.08, 17:46
                                                    Witam jeszcze razsmile)) mam 2 dzieciaczkismile)) i 2 mrozaczkismile))
                                                    Wszystkie mialam klasy(A) 5,6,8,8 komorowe i podano mi 8 i 6.Troche
                                                    mnie jajik prawy pobolewa.I odrazu po transferze miałam uczucie ze
                                                    cos zemnie wypływa tak mokro no wiecie gdziesmile)) no ale niby to nic
                                                    takiego. Nie bylo tak strasznie teraz to czekanie jest okropne.Ale
                                                    jakos damy radesmile)))))))))))) sciskam bardzo bardzo mocno.
                                                  • Gość: A Re: IP: *.zabrze.net.pl 28.08.08, 00:10
                                                    Niecierpliwa! Super masz zarodeczki, naprawdę. Marzyłabym o
                                                    takich.Ja miałam klasy A 5 i 6 kom za 1-szym podejsciem a mrożaczki
                                                    chyba 2 klasy A i B 5-cio kom i jeden 4-kom.No,ale cóz to juz tylko
                                                    dla mnie wspomnienia...Trzymam kcuiki bardzo mocno za Ciebie i
                                                    piszsmile Ale wynik masz super, naprawdę.
                                                    MOnis, a Ty w Pn u Dr Mańki? Ciekawa jestem co Ci powie. Ściskam
                                                    mocno.Pa
                                                  • Gość: monika Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.08, 07:09
                                                    Aga smile chyba cie wywoalam telepatycznie, mam pytanko za pierwszysm
                                                    razem jak odstawilam leki to w czasie @ wylecial ze mnie taki duzy
                                                    skrzep, jakby balonik i po 3 dniach @ sie skonczyla, a tym razem
                                                    nic !! czy ty tez tak mialas???
                                                    a ja w pn do dr , sama jestem ciekawa co mi powie, juz sie boje
                                                    jakos ale co ma byc to bedzie..a najgorsze jest to ze niektore laski
                                                    mysla sobie ze teraz chca byc w ciazy i sa..a my ..ehh szkoda
                                                    gadac..zle dni mam, pewnie przez prace...
                                                    pozdraiam was wszystkie mocno
                                                  • Gość: nina Re: IP: *.tsi.tychy.pl 28.08.08, 10:21
                                                    niecierpliwa, teraz trzymam kciuki a Ty wypoczywaj, a pamiętasz ile
                                                    miałaś na poprzednich USG pęcherzyków??
                                                  • Gość: Niecierpliwa Re: IP: *.stk.vectranet.pl 28.08.08, 18:32
                                                    Czesc.Nina chodzi ci o to ile pecherzyków miałam po stymulacji???
                                                    Jak tak to 13.Po punkcji moja pani dr powiedziala że bylo 7 ale dwa
                                                    z nich byly nie takie jak powinny byc i odrazu odpadly.Wiec zostało
                                                    5 z czego 4 sie zapłodniły. Tak to byłosmile))Prawy jajnik troche mnie
                                                    pobolewa.Ale ogólnie jest juz dobrze odliczam dni to testu.Mój mąż
                                                    jest bardzo dobrej mysli ja wole sie nie napalac.dziekuje wam
                                                    wszystkim za dobre słowa jestescie wspaniałe.Calusek.
                                                  • Gość: A Re: IP: *.zabrze.net.pl 28.08.08, 14:52
                                                    Moniś, ja za pierwszym podejściem ze świeżych zarodków, miałam
                                                    tak,że jak juz bylismy pewni,że beta malała odstawiłam leki jak
                                                    zalecił lekarz i za 2 czy 3 dni tez wyleciał ze mnie skrzep z dwoma
                                                    jakby różkami ślimaczka, no i potem okres, ale ja przy tym miałam
                                                    niemiłosierny ból, trzepało mnie tak,ze nie mogłam nogi podnieśc jak
                                                    wchodziłam do łóżka, teraz juz wiem że było to ciałko żółte a wraz
                                                    do niego przyczepione moje aniołeczki.Na sama mysl płakac mi sie
                                                    chce, bo nigdy tego widoku nie zapomne.... Za drugim razem, beta od
                                                    razu niska, wiadomo że zagnieżdzenia nie było i po odstawieniu leków
                                                    @ przyszła zaraz za jakies 2 dni i miałam ja krótko,ale juz żadnych
                                                    takich sensacji. Wiesz kazda ma inaczej, ale mysle,że dobrze Moniś
                                                    jak ma cos tam zostac to lepiej jak organizm sie oczyści
                                                    saomistnie.Ale zapytaj lekarza przy okazji jak będziesz. Ja mam
                                                    podobnie jak TY słabe dni teraz, codziennie snia mi sie dzieci,
                                                    mysle o nich o ciązy i zadaje w duchu pytania kiedy mnie sptoka ten
                                                    dar.Dookoła koleżanki w pracy albo w ciąży, albo niedługo rodzą, w
                                                    moim pokoju kumpela rodzi za miesiąc i juz sie boje co to bedzie jak
                                                    wróci, albo jak przyjdzie z małą, bo wiesz smutno tak...a przeciez
                                                    ma prawo sie cieszyc...Ja na razie psychicznie przygotowuje sie na
                                                    początek października na laparo i myslę ze po niej zaczniemy
                                                    rozmawiac co i jak robimy dalej.Chciałabym tak z 2,3 miesiące
                                                    odczekac i próbowac po lapro naturalnmie,ale wszystko sie okaże po
                                                    operacji jak tam moje jajowody no i co to za torbiel, byle nie
                                                    jakas rakotówrcza, bo takie mysli tez mam...
                                                    Poza tym Moniś, mam dołeczka od czasu do czasu,ale zaraz potem jakos
                                                    sie dzwigam, bo nie mozemy sie dołowac. Ogromnie sie ciesze, ze
                                                    wśród Was mam wsparcie,bo to dotyczy własnie nas bezpośrednio.
                                                    Wiekiem sie nie przejmuj Monis. Ja jestem tylko 4 lata młodsza od
                                                    Ciebie, mam 31 lat.Niektóre rodza nawet mając 40 jak znajoma mojej
                                                    kuzynki i jest bardzo szczesliwą mamą. CO mamy pisane to nie
                                                    unikniemy i tak sobie trzeba to tłumaczyc, bo inaczej
                                                    zbzikujemy....Tez mam poczucie,ze jestem stara a mój mąz za chwile
                                                    ma 34 lata, wiec najmłodszy tez nie jest, duzo pracuje bo trzeba,
                                                    duzo siedzi przy kompie, no ale co zrobic, trzeba funkcjonowac i
                                                    cieszyc się z tego co sie ma. MOnis, głowa do góry i skrzepami sie
                                                    nie martw, to znak ,ze sie oczyszczasz.POzdrawiam gorąco
                                                  • Gość: m Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.08, 12:43
                                                    hej Agasmile starm sie nie nakrecac negatywnie, ale jakos tak samo
                                                    wychodzi niestety, a skrzepami sie martwie, bo ich nie ma, jakby
                                                    byly tzn ze sie oczyscilo i jest ok, a tak nic..i ciagle pobolewa
                                                    mnie podbrzusze, niedobrze mi z tym jakos..chyba pojde spac bo dzien
                                                    n ie nastaraj optymistycznie
                                                  • Gość: Niecierpliwa Re: IP: *.stk.vectranet.pl 29.08.08, 14:02
                                                    Czesc wszystkim.Ja też nie mam dzisiaj dobrego dniasad(( Smutno mi
                                                    jakos.Wiecie co może stwierdzicie że przesadzam ale wydaje mi sie ze
                                                    nic z tego.Bo boli mnie brzuch a wlasciwie jajnik,piersi i ogólnie
                                                    to mam objawy identyko jak zawsze przed okresemsad(( a to czekanie
                                                    mnie dobija.Pozdrawiam i nie marudze juz wiecej.Calusek.pa
                                                  • Gość: m Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.08, 14:32
                                                    niecierpliwa, nie zalamuj sie, brak objawow to tez objaw, ja cie
                                                    doskonale rozumiem bo przez te 12 dni czekania mozna calkiem
                                                    oszalec..ale badz dobrej mysli, bo nie mozesz malenstw denerwowac!!!
                                                  • gocha500 Re: 02.09.08, 10:32
                                                    niecierpliwa dobrze ci pisza brak objawow to tez obajaw!!!mnie po
                                                    transferze bolal brzuch piersi a potem wsjo zaczelo przechodzic i
                                                    tylko sutki bolaly i troche brzuchol i juz ryczalam mezowi wrekaw ze
                                                    sienie udalo a za 2-3 dni tescik pieknie wyszedl!!!do tej pory nie
                                                    mam zadnych objawow oprocz tych bolacych sutkow,lekko brzuch boli i
                                                    tylko dluzej spie i wczesniej sie klade spac!a tak to zero jakichs
                                                    innych sensacji!

                                                    3mam za ciebie i za wszystkie tutaj kciuki!!!!oby wam sie udalo!!!
                                                  • zuzia76 Re: 02.09.08, 19:42
                                                    Cześć dziewczyny ja nadal jestem na antykach .W niedzielę zacznę
                                                    Diphereline.Mam pytanka dla was drogie kobietki:Czy jak skończę
                                                    antyki a zacznę diphereline to dostanę miesiączkę?Mam też pytanko
                                                    czy w cenę IMSI jest wliczona punkcja i transfer czy osobno się za
                                                    to płaci?Po wyciszaczach idę na USG i mam do dr.Orlińskiego i jestem
                                                    przerażona bo naczytałam się nienajlepszych opini o nim-a może
                                                    lekarz z niego dobry?Niecierpliwa trzymam kciuki i myślę że będzie
                                                    ok.Buziaki
                                                  • Gość: m Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.08, 20:29
                                                    nie pamietam jak to bylo z miesiaczka, ale wiem ze w cene nie jest
                                                    wliczone nic, tzn za tranfer i punkcje placi sie osobno
                                                    niestety..trzymam kciuki smilesmile
                                                  • gocha500 Re: zuza 02.09.08, 22:22
                                                    w cene imsi sa tylko wizyty wliczone i nic wiecej!

                                                    ponadto tak na dipherelinie dostaniesz miesiaczki wiec jak zaczniesz
                                                    krwawic to nie panikuj!smile
                                                  • Gość: nina Re: zuza IP: *.tsi.tychy.pl 03.09.08, 10:20
                                                    wzielam wczoraj dwa krasnalki: 8A i 6A,
                                                    ale mam inny problem: az w nocy spac nie mogłam, bo wieczorem
                                                    przypomniałam sobie, ze rano nie wzielam encortonu w tym ferworze,
                                                    wzielam popoludniu i dodatkowo w nocy, boje się ze zaszkodziłam
                                                    zarodkom???
                                                  • Gość: m Re: zuza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.08, 18:53
                                                    kochana zazdroszcze ci szczescia i mocno zaciskam kciuki za
                                                    powodzenie smile!!!!!!!!!!!! i nie martw sie, mysle ze to nie zaszkodzi
                                                  • zuzia76 Re: 03.09.08, 20:31
                                                    Dziewczyny dzięki za odpowiedzi na moje pytania-jesteście
                                                    niezastąpione.
                                                  • Gość: A Re: IP: *.zabrze.net.pl 03.09.08, 20:44
                                                    NIecierpiliwa, kiedy robisz kochana betkę?Zaglądam co jakis czas i
                                                    śledze wszystkie wasze losy.Jak bardzo Wam zazdroszczę,ale
                                                    jednoczesnie zycze powodzenia,bo wiem ,ze kazda z nas zasługuje na
                                                    to szczęscie w postacji dzieciatka.Pa
                                                  • Gość: A Re: IP: *.zabrze.net.pl 03.09.08, 20:44
                                                    Monia,co powiedział lekarz?Jestem tak zalatana ostatnio...Napisz
                                                    prosze, bo ciekawa jestem baaaaaaaaardzo.pa
                                                  • Gość: Niecierpliwa Re: IP: *.stk.vectranet.pl 04.09.08, 08:21
                                                    Witam was bardzo serdecznie.Ja testuje w poniedzialek albo we
                                                    wtorek.Kupilam sobie test(domowy)Moze zrobie go w niedziele.Ale i
                                                    tak czuje ze nic z tego bo objawy jak przed okresem ból
                                                    piersi,pleców,brzucha.Ostatnio juz sie poryczalam z tego wszystkiego
                                                    bo tak mnie to wszystko dobija.dziekuej wam wszystkim za cieple
                                                    slowa i ze trzymacie kciuki jestescie super i ciesze sie ze oglam z
                                                    wami pogadac.caluje was mozno.
                                                  • Gość: m Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.08, 17:00
                                                    niecierpliwasmile kochana trzymamy kciuki i nie denerwuj sie
                                                    niepotrzebie bo tylko sobie zaszkodzisz!!! juz pisalam ze brak
                                                    objawow to tez objaw!!!!!!!!!!!!!!
                                                  • Gość: m Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.08, 18:55
                                                    niecierpliwasmile jutro testowankosmilesmile trzymam kciuki!!!!!!!!!!!!!
                                                  • renjag Re:czesc niecierpliwa 05.09.08, 14:37
                                                    Jestem po ty godniowym urlopie było super . Czekam z
                                                    niecierpliwoscia na i wiadomosc ze jestes w ciązy. Ja niestety w
                                                    przyszlym tygodniu ide na zastrzyk kolejny i w paxdzierniku
                                                    nastepny sama nuda.Boze jak ja nie lubie słowa czekac całuje mocno
                                                    trzymaj sie renia
                                                  • zuzia76 Re:czesc 05.09.08, 18:59
                                                    Dziewczyny jak miałyście stymulacje przed IMSI to ile razy
                                                    musiałyści chodzić do kliniki na USG!
    • Gość: Maja067 Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.stk.vectranet.pl 04.09.08, 09:21
      Czesc.Dziewczyny mam do was pytanie.Ile kosztowalo was 2-gie
      podejscie do in vitro z mrozaczków?????? bardzo prosze o odp
      pozdrawiam.
    • Gość: Maja067 Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.stk.vectranet.pl 04.09.08, 09:24
      Czesc.dziewczyny mam do was pytanie ile kosztowalo was 2-gie
      podejscie do in vitro z mrozaczków???????? bardzo prosze o
      opd.Pozdrawiam.
      • Gość: m Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.08, 13:39
        drugie podejscie z mrozaczkow kosztuje 900 zl
        Agasmile ja po wizycie jestem zalamana, dr jakis taki niegadatliwy i
        zniechecony..nie wiedzial nawet ze mialam transfer!!! i nie bylo to
        zapisane w karcie mojej!!! dzwonilam do niego , pisalam sms i co?
        nic, nic nie wie i nie orientuje siesad wogole nie chcial mnie badac
        a mysle ze po transferze nieudanym powinno byc chociaz usg zrobione
        czy jest ok, sami powiedzielismy ze chcemy sprobowac jeszcze raz i
        to jak najszybciej...przepisal nam kariotyp-badania genetyczne i
        antyki i kazal z wynuikami zglosic sie 6.10...zapytalam go czy
        wysoka prolaktyna moze miec negatywny wplyw, to nie umial
        odpowiedziec, mowilam ze boli mnie dol brzucha i piersi to dopiero
        wtedy mnie zbadal i tyle z tej wizyty mam ze weim ze jest ok..moze
        to to ze byla 22 i byl zmeczony, ale poczulam sie dziwnie i
        nieprzyjemnie...pozdrawiam cie mocno i napisz co u ciebie slychackiss
        • gocha500 Re: ICSI/IMSI w Provicie 04.09.08, 22:31
          lo matko do ktorego ty lekarza chodzisz?????masakra normalnie!jakos
          mi to na gretke zakrawa uncertain.
          wybierz sie do manki albo biernat,albo tomanka!

          niecierliwa trzymam kciuki!!!!!takjak pisalam i tak jak mowia
          dziewczyny-brak objawow to tez objaw ja jestem tego najlepszym
          przykladem!
          • Gość: m Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.08, 12:07
            gochasmile do Manki chodze smile
            • gocha500 Re: ICSI/IMSI w Provicie 05.09.08, 12:48
              manka taki olewacz kuuuurk pierwsze slysze!!!!choc ja chodzilam do
              najcudowniejszego lekarza kiecki ale on sie wycofal na rok uncertain zatem
              zasuwaj do kazdego innego i zobaczysz co ci powiedza!!!jak manka tak
              podszedl choc dla mnie to bardziej by na greke zakrawalo tocoz trza
              kolesia opuscic!!!
            • Gość: A Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.zabrze.net.pl 05.09.08, 23:36
              Monis, jest juz poxno dzisiaj na długie odpisywanko.Ale powiem Ci,ze
              jestem w niezłym szoku co napisałas o Mańce.Przeciez tyle kasy
              płacimy za te wizyty,więc do jasnej cholery jak nas tam traktują.Ja
              akurat złego słowa nie moge powiedziec o dr no ale to co piszesz, to
              mnie zaszokowało.Oczywiście,ze powinien Cie zbadac i godzina tu nie
              ma nic do rzeczy, oni siedza nawet do 1 w nocy jak maja pacjentów,
              to co każdego tak sie pozbywaja? Brak mi słów. Gocha pisze, abys
              poszła do kogos innego, ale tak głupio, ja juz bym zmieniła chyba
              klinike niz lekarza w klinice.Przeciez oni sie kontakuja ze soba. No
              nie wiem, moze smieszna jesem. Jutro napisze wiecej. A mówił coś,
              czemu tak sie stało?Nas tez posłał na kariotyp, który zreszta
              wyszedł ok. W Zabrzu robia taki kariotyp na NFZ.Co on Wam doradził?
              Mówił coś jakie sa szanse itd?
              • Gość: m Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.08, 10:33
                agasmile nie wiem co o tym myslec, moze ja tez bylam zmeczona i zla i
                tak to wyszlo...ale nic dr nie mowil o sznasach, ani o tym dlaczego
                tak sie stalo a nie inaczej, tylko zapytal czy chcemy szybko
                zaczac , my ze tak, to nam zapisal antyki i termin na nastepna
                wizyte, i ze stymulacja bedzie wygladala troszke inaczej..ja tez nie
                powiem na niego zlego slowa bo nic zlego nam nie zrobil, ale
                poczulam zniechecenia z jego strony, moze to tylko moje odczucia, a
                moze faktycznie on czuje ze nic z tego, ale przeciez nam nie powie,
                jakby nie bylo to dla nich kasa jest, w tej chwili mam takie oczucia
                i nic na to nie poradze
                zmiana lekarza nie ma najmniejszego sensu, bo i tak trafiasz do kogo
                popadnie, wiec uwazam ze to nic nie da...
                • Gość: A Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.zabrze.net.pl 08.09.08, 19:44
                  Niecierpliwa, jak betka? Napisz, bo sama jestem ciekawa, ale jestem
                  jak najlepszej mysli.
                  Moniś, ja nie wiem co o tym sądzić, jade do dr w przyszłym tyogdniu
                  i zobaczę jaki jest, w jakim nastawieniu itp.
                  Pozdrawiam Was gorąco
                  • Gość: m AGA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.08, 21:11
                    agasmile koniecznie napisz co r ci powiedzial smile ja tak czy tak, czekam
                    na @ i zaczynama antyki brac, terminy na kariotyp zabojcze wiec i
                    tak sie nie wyrobie do 6.10 zeby na wizyte miec wyniki
                    niecierpliwa smile kochana jak tam beta ???
                    • zuzia76 Re: AGA 08.09.08, 21:54
                      Niecierpliwa odezwij się-mam nadzieję że jest dobrze!
                      Dziewczyny proszę napiszcie mi jak miałyście stymulacje przed IMSI
                      to ile razy
                      musiałyści chodzić do kliniki na USG!
                      • Gość: Niecierpliwa Re IP: *.stk.vectranet.pl 09.09.08, 09:06
                        Czesc.Dzisiaj robilam bete o 17 wyniki.Zobaczymy.Denerwuje
                        sie.Odrazu wam napisze jak juz bede wiedziala.Pozdrawiam was
                        serdecznie.
                        • renjag Re: Re czecs niecierpliwa 09.09.08, 09:46
                          czekam z niecierpliwoscia i trzymaj sie Kochana dzisiaj twoj
                          wazny dzien mocna usciski Renia
                          • Gość: nina Re: Re czecs niecierpliwa IP: *.tsi.tychy.pl 09.09.08, 14:18
                            dziewczyny, powiedzcie, czy też tak miałyście ja od 5dtp mam takie
                            bóle jak na @, dzisiaj 7 dpt i nadal takie bóle, troche mnie to
                            niepokoi sad
                            • Gość: m Re: Re czecs niecierpliwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.08, 14:44
                              ninasmile nie denerwuj sie bo to ponoc sa objawy po tych wszystkich
                              lekach co bierzesz, ja raz mialam takie objawy , potem nie..ale mi
                              sie nie udalo , wiec poczekaj az odp ci ktoras szczesliwa mamusiasmile
                      • Gość: m Re: AGA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.08, 14:42
                        zuzzasmile z tego co pamietam to raz w czaie brania antykow, potem raz
                        na zastrzykach a potem jakos tak co drugi dzien, i wychodzi ok 4, 5
                        razy..ale nie jestem pewna
                        • gocha500 Re:no i niecierpliwa wcielo :/ 09.09.08, 21:38
                          ekhm mialas napisac zaraz poodebraniu co i jak w twoim brzucholu i
                          co????gdzie jestes??????????wiesz jak ja ci kobieto kibicuje!!pois
                          zmi tu zarz wynik!!!
                          • Gość: Niecierpliwa Re: IP: *.stk.vectranet.pl 09.09.08, 22:11
                            Witajcie.Moja beta to 484,3mIU/mlsmile))))))))))) udalo sie jestem w
                            ciazywink)))))).Za tydzien wizyta oby wszystko bylo ok.Dziekuje wam
                            wszystkim za wsparcie.Jestescie naprawde super.Ja wam wszystkim
                            zycze powodzenia i bardzo ale to bardzo mocno trzymam kciuki i
                            wierze w to ze kazdej sie uda.Napisze po wizycie oby wszystko bylo
                            ok.Pozdarwiam was bardzo serdecznie.NINA co chodzi o twoje objawy to
                            wiesz co ja mialam tak ze bolal mnie brzuch,piersi objawy takie same
                            jak przed okresem i tez juz nie mialam nadzieje.Trzymam kciukismile))
                            bedzie dobrze zobaczysz.
                            • renjag Re:czesc niecierpliwa 10.09.08, 07:27
                              Tak sie ciesze a tyle byo strachu .jak ci zazdroszcze przed emna
                              jeszcze tyle i tez sie boje mam tylko 20% na ciąże . Dbaj o siebie
                              i dzidziusia sciskam mocna mamusiu Renia
                              • gocha500 Re:czesc niecierpliwa 10.09.08, 13:28
                                hihi ale super!!!gratuluje!!!!
                                ufff nareszcie jakies dobre wiesci bo jak narazie to na forum
                                nieplodnosc to czytam o samych poronieniach rety masakra!dziewczyna
                                co miala icsi tydzien pozniej niz ja to jej mlenstwo umarlo na
                                poczatku 3 miesiaca!!!dla mnie to straszne sadsadsad takie 9-10
                                tygodniowe malenstwo to ma juz jakies 2-3cm!!!i dlaczego???az sie
                                teraz o swoje malenstwo boje bo ja zaczelam 11tc
                                • zuzia76 Re:czesc niecierpliwa 10.09.08, 17:42
                                  GRATULLLACJEsadsadsad A ty Gocha 500 tak nas nie dołuj mam nadzieję ża
                                  wkońcu nam wszystkim się uda!
                                  • gocha500 Re:czesc niecierpliwa 10.09.08, 17:45
                                    ja was nie chce dolowac ale kurka dzis same zle widomosci slysze sad:
                                    (sadsad najpierw ta dziewczyna,pozniej dowiedzialam sie ze moi
                                    dziadkowie musieli uspic psiaka!!!ehhhh masakra!dobrze ze chociaz
                                    niecierpliwa przyniosla tu jakis promyk ndzieji i dobra wiadomosc!!!
                                    • zuzia76 Re:czesc gocha500 10.09.08, 19:13
                                      Uśmiechnij się jutro będzie lepszesadsadsad
                                • zuzia76 Re:czesc niecierpliwa 10.09.08, 17:45
                                  Niecierpliwa a kto ci robił punkcje i transfer-na kogo trafiłaś?
                                  • Gość: niecierpliwa R IP: *.stk.vectranet.pl 10.09.08, 18:20
                                    Witam.dziekuej wszystkim.Mi punkcie robila moja lekarka u ktorej sie
                                    lecze dr Biernatsmile a transfer dr orlinski czy jakos taksmile) odliczam
                                    juz dni do wizyty oby bylo dobrze.calusek.
                                    • Gość: m Re: R IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.08, 19:47
                                      niecierpliwa!!! gratuluje z calego serca!!!!!!!!!!!!!!!!! i teraz
                                      spokojnych 9 miesiecy
                                      • zuzia76 Re: R 10.09.08, 21:59
                                        Dziewczyny kochane napiszcie czy na dipherelinie po antykach
                                        miałyście miesiączke-bo ja właśnie dostałam i nie wiem czy tak ma
                                        być czy to żle!!!
                                        • Gość: nina Re: R IP: *.tsi.tychy.pl 11.09.08, 10:46
                                          miałam miesiączkę- wszystko ok

                                          powiedzcie, czy któraś z Was robiła moze betę w wekend, szukam labu,
                                          który wykonuje badania w dni wolne!!!
              • Gość: mi Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: 80.48.225.* 11.09.08, 22:59
                gdzie z Zabrzu można zrobic ten kariotyp z NFZ ?? można cos
                konkretniej bo to sporo kasy ?
                • Gość: M Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.zabrze.net.pl 12.09.08, 21:27
                  To Ty Monis pytasz o ten kariotyp w Zabrzu? W zabrzu na
                  ul.Traugutta.Tak to bardzo drogie badania dlatego tak długo sie na
                  nie czeka.Gdzies wczesniej pisałam tu na forum nr tel do tej
                  przychodni.Jak znajde napisze przez weekend. Myśmy czekali chyba
                  miesiąc jak nie troche dłużej a potem kolejne 3 chyba tygodnie na
                  wyniki....Niestety.


                  Niecierpliwa! dobrałas sobie fajny nicksmile byłas niecierpliwa a juz
                  chyba nie jestessmile tylko bardziej spokojnasmile Bardzo serdecznie Ci
                  gratuluję,teraz dbaj o Was i pisz od czasu do czasu.Ogromnie sie
                  ciesze,że sa wieści że jednak sie udajesmile Mog zapuyac ile masz
                  latek, jeśli nie chcesz nie odpisuj...Buźka
                  • Gość: niecierpliwa Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.stk.vectranet.pl 13.09.08, 10:19
                    Witam.No jeszcze troche jestem niecierpliwa hismile) odliczam juz dni
                    do wizyty troche sie denerwuje.Ja jestem bardzo mlodziutka mam
                    dopiero 27 latsmile).Jasne ze bede pisala bo dobrze miec takie osoby
                    jak wysmile) Wizyte mam we srode o 21.Ale u mojej pani dr w prywatnym
                    gabinecie.Trzymajcie kciuki zeby wszystko bylo dobrze.Caluski
                    • Gość: nina Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.tsi.tychy.pl 13.09.08, 14:45
                      nistety, mnie się nie udało sad
                      • Gość: m Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.08, 14:49
                        nina kochanie, jak to ??? robilas bete czy sikany??? tule cie mocno,
                        i wierze ze sie w koncu uda!!!!!!!111
                        • Gość: nina Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.tsi.tychy.pl 13.09.08, 16:56
                          betę, niestety <0,1
                          • renjag Re: czecs nina 13.09.08, 20:52
                            boze jakie to przykre wspołczuje Ci bardzo . Teraz sie nie udało
                            ale walcz musi sie w koncu udac . Tak bardzo cie rozumie ja dopiero
                            jestek na leczeniu dipheleryna do listopada , a dr manka przy
                            mojej endometriozie czwartego stopnie okreslił moje sznase na 20-30%
                            mało prawda a in vitro tyle kosztuje nie wiadomo jak długo mozna
                            próbowac i na ile nam starczy srodków finansowych mocno sciskam
                            trzymaj się Renia
                            • Gość: monika Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.08, 09:52

                              Agussmile teraz to nie ja pytalam, bo juz wczesniej mi o tym pisalas,
                              ja probuje sie dodzwonic do zabrza od tygodnia i nic z tego!!! wiec
                              chyba do krakowa pojedziemy, bo tam mam umowiona wizyte na 23
                              wrzesnia...ale tak szczerze to wcale niem am ochoty tam jechac, do
                              tej pory wszystkie badania wydawaly mi sie sluszne to w tej chwili
                              to badanie jest dla mnie bez sensu...co to da ze sie dowiem ze jest
                              jakas wada, skoro na innych forach dziewczyny pisza ze i tak mialy
                              icsi robione, i za ktoryms razem sie udawalo!!! nie widze sensu tych
                              badan, powaznie...bo co one daja ?? napiszcie co o tym myslicie...
                              mijasmile kochana caluje cie mocno, wiem co czujesz, ale bedzie w koncu
                              dobrze!!!!!! tylko nie mozesz sie zle nastawiac
                              Reniusmile czesto mysle o tobie, i te % co djae ci dr to tak jak na
                              naturalsik, wiec nie jest zle smilesmile bedZie dobrze, bo musi i juzsmilesmile
                              • Gość: nina Re: IP: *.tsi.tychy.pl 14.09.08, 12:32
                                chyba rozmawiamy też na innym forum, skoro pojawiłam się jako mija smile
                                nie mozesz sie do Zabrza dodzwonić, bo zmienili siedzibę, postaram
                                się napisać Ci nowy numer, tylko go odszukam.
                                • Gość: monika Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.08, 17:37
                                  ninasmile chyba faktycznie, a tutaj jakos przez przypadek z nina wyszlo
                                  mija, strasznie przekrecam wyrazy i moze stad, a w dodeatku na
                                  bocianie czytalam wiec ewnie stad to smilesmilesmile do zabrza mam juz nowy
                                  nr ale odkladaja sluchawke albo zajety jest..koszmar normalnie,
                                  pozdrawiam i buuziaki
                              • renjag Re: czesc monisia 15.09.08, 09:14
                                Ja tez o tobie mysle ale mi zniklac , co u Ciebie kochana jak sie
                                czujesz i co dalej. Jak wiesz wzialam trzeci zastrzyk dipheleryny
                                a w październiku czwarty i wizyta u dr mańki czy jeszcze jeden w
                                listopadzie . Patrze na jesien za oknem i czuje ze czas na in vitro
                                sie zbliza i boje sie co bedzie . Chyba w okresie swiatecznym
                                bede miala in vitro , nie zaciekawy czas, przygotowania do swiat i
                                jak usiasc do stołu wigilijnego jak człowiek mysli tylko o
                                jednym sciskam i caluje mocno Renia
                                • Gość: monika Re: czesc monisia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.08, 09:34
                                  Reniusmile popatrz na to z innej strony, swieta, zas nadziei i narodzin
                                  wiec wszystko bedzie baardzo bardzo dobrze, i nie mysl negatywnie,
                                  bo jak po mnie widac daje to marne efekty smile najepsze jest
                                  nastawienie co ma byc to bedzie-tylko ze jest to okropnie trudne
                                  Agus,kochana odezwij sie co slychac, i kiedy masz wizyte??pozrawiam
                                  mocno
                                  • renjag Re: czesc monisia 15.09.08, 10:52
                                    a muszę to przetrawic ale i tak jest tyle obaw .Dziekuje ze o mnie
                                    myslisz i za wsparcie a a co slychac u Ciebie kiedy nastepna proba
                                    co powiedzial lekarz Renia
                                    • Gość: A Re: czesc monisia IP: *.zabrze.net.pl 16.09.08, 16:05
                                      Moniś, na dzien dzisiejszy mam dołeczka.Wrocilam z pracy i słucham
                                      sobie Cugowskiego "Biały krzyż", Patrycji MArkowskiej-"Kilka
                                      prostych prawd".Dzisiaj musiałam odwołac wizyte, bo dostałam okressad
                                      Przesunęłam ja za tydzien 23.Do szpitala mam isc 6
                                      pażdziernika.Pogoda do bani. Czuje się źle
                                      psychicznie....................strasznie.Czasami mam głupie
                                      marzenia, mysli,ze fajnie byłoby sie kiedys spotkać z dziewczynami o
                                      tycm samym problemie tematycznym, by było lżej sie pogodzic z tym
                                      okrutnym faktem.Ale co to da, fajnie chociaz,że to forum
                                      jest.Pozdrawiam Cie mONIŚ GORĄCO, RENIA GŁOWA DO GÓRY - MYSL
                                      POZYTYWNIE,pisze to ta optymistkasmileAle dzisiaj mam słaby
                                      dzien...Odezwe sie Monis na pewno po wizycie.Ostatnio jestem
                                      zalatana dlatego mniej zagladam tu,ale zagladam co 2
                                      dni.Buziakiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii
                                      • Gość: czesc smutasku Re: czesc monisia IP: *.chello.pl 16.09.08, 17:09
                                        Dzieki za ozdro , czasami dopada nas handra i nic nie
                                        zrobisz .Dlaczego idziesz do szpitala napisz cos wiecej , ja mam
                                        dzisiaj dobry dzien sciskam barzdo mocno trzymaj sie Renia
                                        • Gość: nina Re: czesc monisia IP: *.tsi.tychy.pl 16.09.08, 18:46
                                          dziewczynki a kiedy podchodzicie kolejny raz??
                                          przypomnijcie mi, macie mrozaczki??
    • karolcia_cz-wa Re: ICSI/IMSI w Provicie 20.09.08, 09:35
      witajcie, mam 26 lat i dopiero zaczynam się leczyć. Chciałam bym abyście mi
      trochę pomogły jeśli możecie. Po pierwsze którego lekarza mam wybrać? Najpierw
      myślałam o dr Grettke ale później naczytałam się za dużo nie ciekawych opinii o
      nim. Więc teraz zastanawiam się na dr Mańka, dr Tomanek i dr Biernat. Jeżeli
      chodzi o dr Biernat to raz byłam u kobiety gin i nie mam za ciekawych opinii na
      ten temat. Kobiety gin są bardzo niedelikatne przynajmniej taką słyszałam
      opinie, ale nie wiem jak ta pani dr. Mam jeszcze drugi problem czytałam gdzieś
      tutaj na forum że na pierwszą wizytę najlepiej jest wybrać się z wynikami badań,
      tzn. wynik badania nasienia i badanie na chlamydię. Czy mogę zrobić te badania u
      mnie na miejscu ( pochodzę z Częstochowy) czy lepiej już tam w Katowicach w
      Provicie? Chodzą pogłoski że lekarze ze śląska nie tolerują badań zrobionych w
      Częstochowie. Może jest tu ktoś z Cz-wy i bardziej mnie nakieruje. Trochę
      przerażają mnie koszty tego wszystkiego, ale są przecież kredyty. Z góry
      dziękuję za wszelką pomoc odnośnie "mojego pierwszego razu". pozdrawiam
      • Gość: Niecierpliwa Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.stk.vectranet.pl 20.09.08, 10:19
        Czesc.Ja na pierwsza wizyte zabralam wszystkie badania jakie mailam
        od innych lekarzy.Badanie na chalmydie robilam w Provicie.Lecze sie
        u dr Biernat i jestem bardzo zadowolona jak dla mnie jest bardzo
        delikatna i polecam ja.Obecne jestem w ciazy Po IMSI w
        blizniakami.Napewno bedzie dobrze trzymam kciuki.Pozdrowienia dla
        wszystkich.
        • Gość: magda75 Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.chello.pl 20.09.08, 14:43
          czesc dziewczyny. wyczytalam wszystko o was i becze jak dziecko!
          jutro mam punkcje, ale mam malo pecherzykow, tylko 5 takich
          nadajacych sie, nie wiem czy cos z tego wyjdzie, do tego moj maz ma
          slabe nasienie. lekarz (dr manka) powiedzial mi, ze sie zle
          stymuluje. jak przez ten okres napatrzylam sie na to wszsytko co sie
          tam dzieje w provicie, to powiem wam szczerze, ze jakas zniesmaczona
          jestem ta cala sytuacja. taki tasmociag. tak bardzo pragne miec
          dzidziusia i jak wiekszosc z was ciagle mam nadzieje, ale czy sie
          uda? chyba jestem z was najstarsza, juz sama nie wiem nie wiem co
          mam myslec, podziwiam was za wytrwalosc. dzis mam glowe nabita dniem
          jutrzejszym i strasznie sie boje...pozdrawiam i trzymajcie kciuki
          prosze dziewczyny.
          • Gość: nina Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.tsi.tychy.pl 20.09.08, 17:05
            magda75 - nie martw się już teraz nie msz czym, co ma być to będzie
            już nie masz na nic wpływu a 5 pęcherzyków to 5 szans, głowa do
            góry!! a w P faktycznie niezła fabryka, tez miałam takie odczucia sad
            daj znac jak punkcja i ile komórek pobrali!!
            • Gość: magda75 Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.chello.pl 20.09.08, 18:37
              dziekuje nina za odpowiedz. wiem, ze co ma byc to bedzie. w sumie na
              nic sie nie nastwiam, pozostaje w sferze marzen i mam nadzieje, ze
              sie spelniasmile choc nie ukrywam, ze sie boje tego wszystkiego i nie
              mam na mysli wylacznie bolu fizycznego, tylko bardziej tego
              oczekiwania, niepewnosci i nie chce myslec co dalej...mam nadzieje,
              ze euforii ze szczesciasmile... ja w przeciwienstwie do wielu was - nie
              czytam w necie nic i w zwiazku z tym malo wiem, nawet nie wiem jaka
              powinna byc potem beta, teraz was poczytalam to jestem o niebo
              madrzejsza..napisze do was jak tylko wroce do siebie i mam pytanie
              ile trwa punkcja ale chodzi mi o calosc tzn. od wejscia do kliniki
              do jej opuszczenia? bede bardzo wdzieczna z odpowiedz.
              • Gość: monika Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.08, 19:46
                Magdasmile jesli 75 to twoj rocznik, to ja jestem starsza od ciebie o 2
                lata i ciagle mam nadzieje, do provity trafilam tez nic nie wiedza o
                invitro i lekarzach, zaczelam czytac dopiero po pierwszym
                transferze, punkcja trwa roznie, tzn jesli masz na 8 rano to raczej
                o tej godzinie wejdziesz, potem przebierasz sie w koszulke, wywiad z
                anestezjologiem, dostaniesz awaryjnie wenflon w lapke, zastrzyk w
                tylek-chociaz tego nie jestem pewna , bo moze pomylilo mi sie z
                transferem smile- potem idziesz na fotel gin i cie usypiaja
                zastrzykiem, nic nie czujesz, budza cie po ok 10-20 miniutachi
                dziesz do pokoiku, zeby dojsc do siebie, trwa to ok pol godziny, jak
                bedzie cie bardzo boalo to popros o zastrzyk, maz jest caly czs z
                toba, tzn w pokoiku, w miedzyczasie mowia ci ile komoreczek masz i
                potem placisz i do domku, na drugi dzzien dzwonia ile sie zaplodnilo
                i kiedy transfereksmile i musisz bycc na czczo oczywiscie smilesmile nic
                strasznego smile pozdrawiam mocno
                • Gość: magda75 Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.chello.pl 20.09.08, 20:14
                  to mnie pocieszylas monika, ze nie jestem najstarszasmile dziekuje za
                  caly opissmile walcze i musi sie udac, bede wyrwala do skutku, tobie
                  tez tego zycze!!! a musi sie udac i juz! innej opcji nie ma, co nas
                  nie zabije to nas wzmocni - dzidzia byc musi! tak jej bardzo pragne,
                  boje sie tylko, ze malo mam tych pecherzykow, ale pocieszam sie, ze
                  moze dobre, ale to oczywisice sie okaze. Dam znac jutro bez wzgledu
                  na wynik, OBIECUJE! Latwiej jest sie trzymac, jak wiem, ze jestescie
                  dziewczyny i ze nie jestem sama. ktos wczesniej pytal o lekarzy w
                  provivie. moja opinia jest taka: dr manka - mam do niego zaufanie,
                  dr biernat - bylam u niej raz i na wydruku po hormonki do labor.
                  pomyslila moje dane osobowe, troche sie zawiodlam, bo wymagam
                  dokladnosci, ale poza tym uwag nie mam, dr cholewa - bardzo
                  delikatny i mily lekarz, wydaje mi sie dokladny, dr orlinski -
                  porazka i nigdy wiecej, jest niedelikatny i mowi tak jakby cale
                  niepowodzenie mojej stymulacji bylo moja winasad to tyle z mojej
                  wiedzy. chcialam tylko jeszcze dodac, ze dr m jest moim prowadzacym
                  wiec znam go lepiej od pozostalych, u ktorych bylam na zastepstwie,
                  takze moja opinia moze byc malo obiektywna, napisalam o moich
                  odczuciach.
                  • Gość: magda75 Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.chello.pl 21.09.08, 16:35
                    jestem dziewczynysad nic z tegosad byly 3 jajeczka, jedno odpadlo
                    zstaly tylko 2 i to slabe M1sad to efekt mojej slabej stymulacji. mam
                    jutro zadzwonic to sie dowiem, czy nadaja sie do mrozenia ...nie
                    wiem co dalej...pozdrawiam i zycze wam wszystkim powodzenia.
                    • Gość: monika Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.08, 16:50
                      Magdasmile nie zalamuj sie, jak dobrze pojdzie to je zaroza,a ty
                      bedziesz miala nastepna stymulacje i nastepna punkcje, zeby bylo
                      wiecej jajeczek!!! powolutku do przodu bedzie zobaczyszsmile
                      Agasmile co slychac u ciebie, kiedy masz wizyte?? wiesz ja ciagle mysle
                      nad kariotypem, bo nie mam checi tego robic!!!!
                      Reniasmile jak twoja stymulacja??
                      pozdrawiam mocno
                      • zuzia76 Re: ICSI/IMSI w Provicie 22.09.08, 18:11
                        cześć dziewczyny -miałam dziś wizytę po 6 dniach stymulacji
                        Menopurem i jestem załamana -mam tylko 4 pęcherzyki i nie wiadomo co
                        dalej.........Dr .Orliński odesłał mnie na wizytę do dr.Gretki to
                        mój lekarz prowadzący.Jestem załamana bo to moja jedyna szansa na
                        więcej mnie nie będzie stać.Tak więc czekam na wizytę za dwa dni i
                        beczę do podusi.sad
                        • zuzia76 Re: 22.09.08, 19:01
                          Jestem zła bo przed stymulacją lekarz nawet mi nie zaproponował
                          badań hormonów-to ja zapytałam czy je zrobić.Miałam zawyżony
                          androstendion.Nie kazaL mi tego leczyć -lekarz powiedział że to w
                          niczym nie przeszkadza.Coś tu chyba jest nie tak.Ale mam doła.
                          monika 75:Ty też miałaś złą stymulacje czy może twoje badania
                          hormonów przed stymulacją były w normie!Przypuszczam że u mnie
                          będzie gorzej niż u ciebie.Strasznie mi przykro z Twojego
                          powodu.Buziaki
                          • zuzia76 Re: 22.09.08, 19:01
                            Przepraszam nie monika tylko magda 75
                            • Gość: magda75 Re: IP: *.chello.pl 22.09.08, 20:48
                              witajcie. nie wiem jak wy, ale ja zle sie czuje po punkcji. nawet L4
                              nie wzielam, bo zadalam wczoraj pytanie czy bedzie mnie dzis cos
                              blalo, dr odpowiedzial, ze nie, wiec porwalam sie i poszlam do
                              pracy sad teraz zaluje, moglam lezec. mam wzdety brzuch, ktory mnie
                              boli, wygladam jakbym conajmniej w 4 miesiacu w ciazy byla. Boze a
                              moze ja w niej nigdy nie bede. po wczorajszym dniu mam hustawki
                              nastroju, raz sie godze z tym wszystkim raz rycze i nie wiem co mam
                              dalej zrobic. w sumie moj przypadek jest beznadziejny. zuzia76
                              domyslam sie co czujesz, bo to przeciez niesamowita ingerencja w
                              nasz organizm te hormony, a tu moze byc porazka...ale pamietaj, ze
                              nie kazdy przypadek jest taki sam. dla uspokojenia opisze ci moj, bo
                              jest tak rozny od twojego. moja stymulacja byla nierowna tzn. jedne
                              pecherzyki (3) dojrzewaly wczesniej drugie (5) dojrzewalo pozniej.
                              wogole moj lewy jajnik nie podjal dzialania, pracowal tylko prawy i
                              na nim sie skupili. lekarz zadecydowal, ze poczekamy na te
                              pozniejsze jak dojrzeja, bo jest ich wiecej a wiec i statystycznie
                              wieksza szansa i tak tez sie stalo, z tym, ze podczas punkcji
                              okazalo sie, ze z tych 5 udalo sie "wydobyc" 3, z tego jak juz
                              piisalam wczesniej 2 w miare dojrzale i tu znow przykra wiadomosc
                              dzis przez tel - nie nadajace sie do zamrozenia nawet!!! plakac mi
                              sie chce, ze to wszystko na marne, to byla nasz ostatnia szansa.
                              wiec u ciebie wcale nie musi byc tak zle, bo moze masz 4 pecherzyki
                              rowno dojrzewajace a wiec moze okazac sie, ze bedziesz miala 4
                              jajeczka. chce bardzo cie pocieszyc, bo poddawac sie nie wolno.
                              zycze ci z calego serduszka powodzenia!!! i daj znac co dalejsmile
                              wierze, ze bedzie dobrze, bo przeciez komus musi sie udacsmile..acha
                              jeszcze o hormonki pytalas...ja mialam robione przed stymulacja dwa -
                              FH (nie pamietam czy tak sie to pisze???, w razie czego dziewczyny
                              pomocy, to se te dwa, chyba rutynowo wykonywane) i na pewno
                              Estradiol kilka razy podczas stymulacji, to wszystko, nic wiecej.
                      • renjag Re: czesc Monika 22.09.08, 20:32

                        -ja sie dzisaj dowiedzialam ze moje bratowa znowu jest w ciazy -
                        super prawda i to juz czwarty dzieciak jestem wkurzona to mało
                        powiedziane je bede wydawala pieniadze na kolejne dzieci ktorej nie
                        cierpie i chodzila na kolejne chszciny zycie jest niesprawiedliwe
                        prawda , przestaje juz wierzyc w to ze bede mama moja bratowa
                        wyrobi norme za mnie , jestem okropna ale musze powiedziec to co
                        czuje
                        Renia
                        • Gość: magda75 Re: czesc Monika IP: *.chello.pl 22.09.08, 20:55
                          przemawia przez ciebie bol i rozpacz, nie obwiniaj sie. w sumie
                          swietnie cie rozumiem, mojeg meza siostra mlodziutka 22 lata ma
                          jedno za drugim, byla straszna rozpacz w rodzinie (bez mojego
                          udzialu) ze biedna, ze nie da sobie rady itp. a ja w duchu tak
                          bardzo jej zazdroszcze. kocham te dzieciaki, dzis maja 3 i 1,5 latka
                          i pomagamy jej w ich wychowaniu, choc wewnetrznie bardzo
                          cierpimy!!!! ja ciagle zadaje pytanie dlaczego? obydwoje z mezem
                          mamy doczynienia z patologia, kurcze jacy oni sa plodni, to
                          niesamowite - niedozywieni, nachlani, a rodza sie jak grzyby po
                          deszczu a my? ci ktorzy chca wychowywac i sie poswiecic - nie masad
                          smutne...ja ciagle wierze w cud! tobie tez tego zycze! pozdrawiam
                          renjag.
                          • zuzia76 Re: czesc monika75 22.09.08, 23:25
                            Dziękuję za odpowiedź.Ja mam narazie po 2 pęcherzyki i ponoć jakąś
                            torbielke.Dr.mówił że może jeszcze coś przybędzie -to się okarze w
                            środe.Monisiu to ty nie będziesz mieć ani jednego pęcherzyka-do
                            transferu!!!Jak tak to strasznie mi przykro.Mnie już troche emocje
                            opadły ale się nadal bardzo martwie.Papatki
                            • Gość: monika witam :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.08, 15:29
                              zuziasmile ja mialam 2 podejscia do stymulacji, bo zawiodly antyki,
                              hormony mialam wszystkie robione w szpitalu, na zlecenie docenta do
                              ktorego sie dostalam jak jeden niedouczony baran stwierdzil ze mam
                              guza nadnerczy!!!
                              reniu! nie deneruj sie, bo to nie ma sensu, takie jest zycie do dupy
                              czasem i niesprawiedliwosc jawna, i nawet nie bardzo jest na kogo
                              sie wsciekac,
                              ja zrbilam w koncu ten kariotyp, za 4 tyodnie wyniki, mysle ze ok
                              beda ale nie bede sie zastanawiac czy moze cos est nie tak, trudno
                              600 poszlo w las..
                              • Gość: A Re: witam :) IP: *.zabrze.net.pl 24.09.08, 20:43
                                Moniś, przepraszam,ze dopiero teraz sie odzywam.To co mam ostatnio
                                to jakis koszmar.Tata sie pochorował,mama musiała do sanatorium,bo
                                tez ma problemy zdrowotne, w pracy sama w pokoju,bo wszystkie
                                dziewczyny sie pochorowały,a tu trzeba ugotowac, wyprac,posprzątc,
                                zakupy,wiele innych jeszcze zajęć.Wczoraj byłam u Mańki.Do szpitala
                                ide 6 pażdziernika,torbiel mimo stosowania diety bezglutenowej nic
                                sie nie zmniejszyła.Ale potwierdził,że moja celiakia może sie wiązać
                                z nieprzyjęciem sie moich aniołków,gdyz zapalenie jelit wiąże sie
                                układem dróg rodnych no i przy zapaleniu w organiźmie jak ma sie
                                utrzymac ciąża.Boje sie aby tylko nie było to nic rakotwórczego,
                                gdyz powiedział, ze tak jak zawsze potrai sie domyslic jaki może być
                                u danej kobiety torbiel, to u mnie nic nie umie powiedziec.To coś
                                mam w jajniku, więc mój jajnik bedzie uszczerbnięty,ale z drugiej
                                strony boje sie z tym niewiadomym świństwem chodzic jeszcze rok,
                                dwa, jak na razie stoi w miejscu, nie zmniejsza sie ani nie zwiększa
                                a równiez moze przyczyniac sie do moich problemów z zajściem w
                                ciąże.Wiec Mańka radził, by jednak poddac sie temu zabiegowi.Bedzie
                                operował mnie on osobiście w Siemianowicach,wiec o yle jestem
                                spokojna,ze po zabiegu wszystkiego sie dowiem.Ma równiez zoabzcyuc
                                przy okazji stan moich jajowodów.Boje sie jak cholera,mam doła.Pytam
                                sie, czy to oby nie jakies raczysko, mówi, mi rozkładając ręce: Ja
                                naprawde nie wiem, co to może byc, trzeba zrobic laparo, wyciac i
                                zobaczyc. Boże, gdyby mnie jeszcze to dopadło, to chyba skończe w
                                toszku.Mama nadzieje i on rowniez,że to nic groźnego.Markery miała
                                robione w zeszłym roku przed zabiegiem i wyszło wszystko ok,a co
                                teraz nie wiem, nie kazał mi ich robic,bo mówi,ze raczej na
                                nowotwora mu to nie wygląda, raczej na jakąś staą tobiel krwotoczną,
                                ale ozbaczymy.Mam doła jak studnia.Monis, a co u Ciebie?

                                Magda75 i pozostałe lasaczki,te doły, pytania co Was mnie równiez
                                trapia. Mam wspaniała rodzine, kochającego meża, warunki i w
                                serduchu ogrom miłości dla maluszka o którego tak bardzo walcze i
                                nic nie wychodzi.Teraz niedawno dowiedziałam sie,że mam celiakię i
                                muszę stosowac diete bezglutenową która poprawi stan zapalny jelit i
                                spowoduje,ze moje kosmki jelitowe zaczna odrastac.W marcu zarodeczki
                                sie przyjęły,ale zaraz w niedługim czasie beta zaczęła
                                maleć,przezyłam koszmar.W czerwcu podchodziłam z mrożaczków i
                                totalna klapa, nie było nawet zagnieżdzeenia-kolejny szok, płacz,
                                szał i wielka rozpacz.W lipcu, zaczełam szukac przyczyny, kolejny
                                szpital - diagnoza celiakia,która miałam w dzieciństwie,ale mądra
                                Pani doktor powiedziała,ze moge wszysto jesć. Niestety jeśli
                                kiedykolwiek lekarz rozpoznał celiakie diete bezglutenową powinno
                                sie stosowac przez całe zycie. Ja jadłam wszystko od 18 roku
                                zycia,czyli 13 lat.Objawów żadnych, powinnam juz wąchac
                                kwiatki.Podobno mam silny organizm,ale to równiez mogło sie
                                przyczynic to utraty zarodków.Sa osoby które maja celiaike i
                                zachodzą w ciąże , ja nie mogłam widocznie.Wydałam kupe kasy na in
                                vitro i co dalej. Musze stosowac diete i to ścisle,bo chce miec
                                dziecko,ale czy je bded miała, czy sie uda?Wierze,ze tak,mam 31 lat,
                                staara i nie stara,ale tłumacze sobie ,ze jesli jest mi pisane to je
                                bede miała i to mnie trzyma przy życiu. Traz moj organizm moze
                                podleczyc tylko dieta,musze usunąc to barachło z jajnika, co moze
                                również byc powodem moich niepowodzen.Ach, zyc sie czasami nie
                                chce,rok 2008 mam przebdko mówiąc przewalony i najokorpniejszy i
                                chyba nigdy go nie zapomnę........Pozdrawiam Was kochane
                                kobiety.Dobrze,ze chociaz tu wyleje czasami wszystko co mnie
                                boli.Zycie jst niesprawiedliwe,ale trzeba wierzyc,ze to przez co
                                przechodzimy jest dla pewnego celu i widocznie ma jakis
                                sens.Trzymajcie sie kochane.pa
                                • Gość: monika Re: witam :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.08, 21:39
                                  Agasmilejak drManka bedzie cie operowal to nie masz sie co martwic,i w
                                  dodatku wszytsko ci potem powie, i nmasz racje ze trzeba sie jak
                                  najszybciej tego pozbyc, i z pewnoscia nie jest to nic rakowego, a
                                  to najwazniejsze!!!!!!!!!!!!! on ci nie moze do konca powiedziec ze
                                  bedzie ok, bo sama wiesz ze nigdy nic nie wiadomo i niestety ale
                                  trzeba wlasny tylek chronic, ja mysle ze mowi tak
                                  asekuracyjnie ..musisz to usunac i koniec..wiem ze sie biosz, i
                                  dobrze, tylko ludzie bez wyobrazni nie czuja strachu, ja mialam
                                  laparo w uspieniu i myslalam ze umresmile bedzie dobrze !!!! stosuj
                                  dietke, bo na pewno nie zaszkodzi smile i dzisiaj pozwalam ci sie
                                  pouzalac a od jutra do dzialania !!!!!!!! u nas nic ciekawego,
                                  zrobilam kariotyp terazczekam na wyniki, 6.10 jade na wizyte bo
                                  biore antyki i zobaczymy, ostatnio, musialm 2 miesiace brac bo za
                                  pierwszym razem endo sie nie zluszczyla, wiec niespodzianek konca
                                  nie ma..nie mam sil sie denerwowac, a dzisiaj akos wszystko mnie
                                  delikatnie mowiac wkurza a zwlaszcza to ze nic mi sie nie chce i
                                  jakas glupia choroba mnie bierze i pogoda fuj, ale jeszcze 2 dni i
                                  weekend smile
                                  • zuzia76 Re: witam :) 25.09.08, 21:34
                                    Hej dziewczyny.Trzymajcie za mnie kciuki w sobote mam
                                    punkcje.Niestety są tylko 4 pęcherzyki w tym jeden duży-za duży -
                                    chyba torbielka.W sobote się wyjaśni co dalej-ale mam złe przeczucia
                                    bo narazie wszystko jest nie tak.Lekarze jakoś mało mówią -tylko że
                                    słaba stymulacja i tyle.A co ja na to poradzę.Bardzo się
                                    martwie.Dziewczyny czy możecie mi napisać czy rano przed punkcją mam
                                    wziąść Encorton-bo zapomnialam się zapytać?Przesyłam wszystkim mocne
                                    buziaki.
                                    • Gość: magda75 Re: witam :) IP: *.3s.pl 26.09.08, 10:32
                                      zuzia76 - nie musisz brac, bo nic jesc ani pic nie wolno, wiec nie
                                      popijesz tabletki, ja nie bralam. a zreszta zawsze mozna wziac po,
                                      to dopytasz lekarza, nie stresuj sie tabletka. zycze powodzenia i
                                      czekamy na dobre wiesci!!!
                                    • Gość: magda75 Re: witam :) IP: *.chello.pl 27.09.08, 13:12
                                      zuzia76 trzymam caly czas kciuki!!! i czekamy na dobre wiesci!!!
                                      • zuzia76 Re: witam :) 28.09.08, 13:10
                                        Witam wszystkich-już po punkcji było 5 pęcherzyków w tym 2
                                        malutkie.Zapłodniły się dwa i jutro mam transfer-więc trzymajcie za
                                        mnie i moje pęcherzyki kciuki.Wiem że to niezbyt dobry wynik ale
                                        chociaż są te dwa.Żeby tylko przez noc im się nie odechciało dzielić
                                        na komóreczkisad Byłam miło zaskoczona całą punkcją-panie
                                        pielęgniarki,biolog,anestezjolog oraz Pani dr.Biernat były bardzo
                                        miłe i pomocne.Duża buźka dla nich smilePozdrawiam wszystkich i
                                        tzrymajcie za nas .Pa
                                        • zuzia76 Re: witam :) 28.09.08, 16:07
                                          Dziewczyny czy ja przed transferem rano mam wziąść tę luteine-
                                          dopochwowo czy to nie będzie w niczym przeszkadzać?
                                          • zuzia76 Re: witam :) 28.09.08, 21:33
                                            Magda 75 bardzo dziękuje za słowa wsparcia-dużo mi to dajesmile
                                            • Gość: magda75 Re: witam :) IP: *.3s.pl 29.09.08, 09:07
                                              A ja Ci Zuzia76 bardzo kibicuje i musi sie udac, a jak juz sie uda
                                              to pamietaj, ze i dla nas jest to mega wsparcie, bo przeciez kazda z
                                              nas czeka na ten cud! daj koniecznie znac co i jak!!! Pozdrawiam,
                                              sciskam mocno i masz teraz czas na dluuuugi relaks po transferkusmile
                                              Odpoczywaj i zdawaj relacje jak bedziesz mogla.
                                            • renjag Re: witam :)zuzia76 29.09.08, 09:45
                                              Nie znam Cie Zuziu ale bede trzymała kciuki zeby sie udało , głowa
                                              do góry na pewno wszystko bedzie dobrze , troche ci zazdroszcze ja
                                              musze sie leczyć a in vitro chyba w grudniu teraz lecznie
                                              endometriozy czwarty stopień , bardzo jest cięzko a nie mam taryfy
                                              ulgowej trzymaj sie cieło i z calego serca zycze ci wiesz czego
                                              • zuzia76 Re: witam :) 29.09.08, 19:15
                                                Witam wszystkich - ja już po transferku,podano 2 pęcherzyki
                                                klasy "A".Teraz się tylko modlić żeby mój organizm chciał je do
                                                siebie przyjąć i zatrzymać na dłużej.Magdo75 i renjag bardzo
                                                dziękuję za wsparcie.Reniu lecz się cierpliwie a będzie dobrze
                                                zobaczysz.Pozdrawiam.
                                                • renjag Re: witam :)czesc Zuziu 30.09.08, 10:28
                                                  Super kochanie teraz dbaj o siebie i malenstwa które masz w sobie.
                                                  Coż zrobic ,leczyc sie musze ale powoli zaczynam odczuwac dzialanie
                                                  dipheleryny , nóżki puchną , mięśnie bolą i bardzo się męcze
                                                  ale to dla dzidziusia jak mowi mój przekochany i cierpliwy mąż
                                                  Piotr . Sciskam mocno i czekam tylko na dobre wiadomosci .

                                                  p.s kto robił Ci transfer jesli mozna wiedzieć pa
                                                  • zuzia76 Re: witam :)czesc renjag 30.09.08, 13:32
                                                    Reniu tak się złożyło że i punkcje i transfer robiła mi Pani
                                                    dr.Biernat.Bardzo miła i grzeczna.Mam tylko problem z lekami które
                                                    mam brać -jest taki lek Estrofem który mam brać według rozpiski do
                                                    odwołania a dostałam tylko 1 opakowanie które starczy mi na tydzień
                                                    a co z drugim tygodniem czy już nie trzeba czy pomylili się w
                                                    wypisywaniu.Może ktoś z was może mi pomóc-czy Estrofem braliście
                                                    przez cały czas oczekiwania tj.2 tygodnie czy tylko tydzień?Z góry
                                                    dziękuję za odpowiedź.smile
                                                  • renjag Re: witam :)czesc Zuziu 30.09.08, 17:51
                                                    Nie wiem kochanie ja na takim etapie jak ty nie jestem. Zadzwon do
                                                    provity i niech to wyjasnią z pania dr Biernat i niczym sie nie
                                                    stresuj ,dziewczyny w provicie sa fajne na pewno pomoga trzymaj
                                                    sie ciepło pa Renia
                                                  • Gość: nina Re: witam :)czesc renjag IP: *.tsi.tychy.pl 30.09.08, 18:52
                                                    estrofen bralam do bety, zadzwon do Provity i panie przygotują
                                                    receptę.
                                                  • Gość: magda75 witam:) IP: *.3s.pl 03.10.08, 11:28
                                                    zuzia jak samopoczucie? pozdrawiamsmile
                                                  • zuzia76 Re: witam:) 03.10.08, 14:18
                                                    Ja czuje się dobrze tylko martwie się tym że mam odczucia jak przed
                                                    @:bolą mnie piersi i dół brzucha.Staram się oszczędzać -ale mam
                                                    wrażenie że nic z tego nie będzie.Jak ja ten tydzień jeszcze
                                                    wytrzymam w niepewności sad.Dziękuję za wasze wsparcie.
                                                  • Gość: magda75 Re: witam:) IP: *.3s.pl 03.10.08, 15:44
                                                    zuzia wiem, ze nie ma co pisac o nadziei, wierze ... i takich tam,
                                                    bo pewnie to wszystko masz teraz wlaczone na maxa, pamietaj, ze my
                                                    tez i jak tylko moge cie wesprzec literkami to WSPIERAM BARDZO
                                                    MOCNO!!! tylko nie smuc sie, bo te objawy wcale nie musza byc na @
                                                    tylko na zupelnie cos innego i juz smilePOWODZENIA!!!
                                • Gość: magda75 Re: witam :) IP: *.chello.pl 25.09.08, 20:49
                                  czesc dzewczyny. Aga, prosze nie smuc sie, silna z ciebie dziewczyna
                                  i jak kazda tu z nas nosisz swoj "krzyz" strasznie to przykre, ale
                                  nie mozemy sie dac nim przywalic!!! Bylam w szpitalu w
                                  siemianowicach i operowal mnie dr manka wlasniesmile nie wiem, czy wy
                                  macie tez takie doswiadczenia, wiec poopowiadam wam o moich. bylam
                                  traktowana jak przyslowiowa ksiezniczka, mysle, ze to dlatego, ze
                                  prywatnie i z provity. ordynator oddzialu dr kniazewski
                                  przesympatyczny - krzykliwy facet, mozna sie przy nim czuc
                                  swobodnie. na samym wstepie tak mocno na mnie i na mojego meza
                                  nakrzyczal, ze sobie pomyslalam, Boze co ja tu robie!!! ale slusznie
                                  wrzeszczal, bo z tego zakrecenia i myslenia tylko o "czubku swojego
                                  nosa" zapomnielismy o obuwiu ochronnym. no normalnie - swoiski facet
                                  z tego kniazewskiegosmile dostalam sale 1 - osobowa i tu znow bylo mi
                                  smutno, bo ja gadula jestem ale to najlepsze co mogl zrobic, bo po
                                  operacji bylam wdzieczna, ze leze sama i nikt mi nag glowa sie nie
                                  kreci, bo bolalo. nie boj sie tego szpitalasmile a jesli chodzi o dr
                                  manke, to rozwalil mnie swoim usmiechem i zapytaniem "i jak tam,
                                  wszystko dobrze?" jak bylam na stole operacyjnym po podaniu glupiego
                                  jasia big_grin ciesze sie,ze to wlasnie on mnie operowal. jedyny minus
                                  jest taki, ze juz go potem nie widzisz i tak naprawde nikt nie
                                  udziela takich wyczerpujacych odpowiedzi jak dr manka. glowka do
                                  gory i nie wmawiaj sobie, ze to moze byc cos zlego, bo pewnie tak
                                  nie jest i trzymam kciuki! a o diete dbaj rygorystycznie, to nic
                                  zlego sie nie stanie. mam 33 lata i nadal walcze jak lew. choc juz
                                  chyba nie w provicie. teraz umowilam sie do prof. olejek, czy ktoras
                                  z was cos o niej moze wie? bede wdzieczna za jakiekolwiek
                                  wiadomosci, podobno zajmuje sie nieplodnoscia malzenska, moze cos
                                  nam pomoze, ja ciagle wierze w cud. u nas jest problem tez z mezem i
                                  musimy jakos razem sie leczyc, a provita rozklada nad nim juz recesad
                                  nie wiem co dalej, myslalam tez o andrologu i akupunkturze,
                                  zobaczymy. trzymajcie sie dzielnie!
                                  • Gość: A Re: witam :) IP: *.zabrze.net.pl 26.09.08, 22:00
                                    Madzia, dziekuje Ci bardzo za wyczerpująca odpowiedz i
                                    pocieszenie.Wiem,ze Mańka jest bardzo w porządku, jest moim lekarzem
                                    prowadzącym i mam ogormna nadzieje,że kiedys doprowadzi do tego ,że
                                    będe w ciaży, choc wiele rzeczy nie zalezy od niego,ale wazne jest
                                    aby dobrze diagnozował a nie robił złudne nadzieje i nabijał kase w
                                    kieszenie dobrze wiedzac,że nic z tego nie bedzie, a niestety bardzo
                                    duzo lekarzy żeruje na naszym nieszczęsciu i przykro to mówic,ale
                                    patrzą by tylko nabic kieszenie...Powiedz mi słońce jeszcze, jak
                                    długo tam leżałas?i czy tam sie pije przed zabiegiem ten niedobry
                                    płyn oczyszczający jelita, czy robią lewatywkęsmile?A i najistotniejsze
                                    pytanie, jak długo byłas po lapapro na zwolnieniu?ja nie moge wziąc
                                    L-4 bo w pracy nie chce miec naciprane juz tych l-4 wiec biore urlop
                                    2tyg.Mam nadzieje,że sie pozbieram w tydzien po zabiegu.Po ostaniej
                                    laparo w zeszłym roku miałam 3 tyg wolnego, nie wiem jak teraz
                                    bedzie.Brałam wtedy jeszcze antybiotyk,bo miałam zaplaenie
                                    otrzewnej.Aaaaa i czy tam w pokojach jest tvsmile?bo ja tez jestem
                                    gaduła nieprzeciętnąsmile wiec jakbym miała sama lezec w pokoju to
                                    chcociaz pogapie sie w tvsmile
                                    Pozdrawiam Was gorąco dziewczyny kochane ...
                                    Moniko, a mniej wiecej wiesz kiedy bys podchodziła do transferku?i
                                    czy znowu tyle kasy trzeba bulic, czy moze sa jakies znizki na
                                    kolejne podejścia?głupie i pewnie smieszne pytanie,ale warto zawsze
                                    pytac.....
                                    • Gość: monika Re: witam :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.08, 08:12
                                      hej Agasmile pewnie pod koniec pazdziernika, jak dobrze pojdzie, a
                                      placic trzeba tyle samo niestetysad milego weekendu zycze wszystkim
                                      • renjag Re: witam :)czesc Monika 02.10.08, 15:59
                                        Monika co u Ciebie słychać pozdrowienia pa
                                    • Gość: magda75 Re: witam :) IP: *.chello.pl 27.09.08, 13:09
                                      Aga, ja nie mialam laparoskopii, wiec bylam w szpitalu dluzej - caly
                                      tydzien i bylabym pewnie jeszcze dluzej, bo lekarz mnie nie chcial
                                      wypisac ze wgledu na stan podgoraczkowy ale byla to wigilia i
                                      strasznie smutno byloby mi tam samejsad ublagalam go i umowa byla
                                      taka, ze jak cokolwiek poczuje zlego mam natychmiast zglosic sie na
                                      oddzial. na szczescie nie bylo takiej potrzeby a wrecz przeciwnie w
                                      domu szybciej mi goraczka zeszla. ja mialam operacje z otwarciem
                                      brzucha i rozcieciem macicy ze wzgledu na miesniaki, ktore mialy byc
                                      przyczyna mojej nieplodnosci. tak jak cesarka z tym, ze dzidziusia
                                      brak sadna L4 bylam 2,5 miesiaca. Ja przed operacja mialam wszystko i
                                      plyn do picia i lewatywy (dwie wieczorem i rano) ale to nie to samo
                                      co laparoskopia, wiec nie wiem Agniesia jak to jest. bedzie dobrze.
                                      w salach wszystkich sa TV smile na pieniazek oczywiscie, duzzzoooo
                                      pieniazkow tam zostawilam, bo to jedyna rozrywkasmile przemile salowe,
                                      jak poprosisz to Ci wszystko podadza, pielegniarki hmmm zalezy, jest
                                      tam jedna taka stara malpa i mnie denerwowala, taka wymalowana, ale
                                      w sumie da sie z nia wytrzymac, reszta ok. jedzenie do kitusmile maja
                                      firme zewnetrzna i wlasciwie nie wiesz, czy jesz pomidorowa czy
                                      kapusniak, naprawde trudno rozroznic - bez smaku! bardzo czysty
                                      oddzial, zobaczysz, ciagle tam sprzataja. to chyba wszystkie
                                      szczegolysmile jak jeszcze chcesz cos wiedziec - pytaj proszesmile ... a
                                      co do manki, to wiem, ze nie chce sciagac kasy, tez mam o nim dobre
                                      zdanie z tym, ze to co teraz nam zaproponowal jest dla mnie na
                                      chwile obecna nie do przyjecia i boje sie tego podjac, bo jak wiecie
                                      wynik mojej stymulacji byl zaden i czuje sie z tym zle. dlatego
                                      chcialabym teraz zrobic cos z moim mezem ale nie wiem gdzie sie
                                      udac, szukam jakiegos dobrego androloga, moze da sie cos zrobic i
                                      moze inseminacja? prosze Was o informacje, jeli macie doswiadczenia
                                      z andrologiem, czytalam tez duzo o akupunkturze, ze na mezczyzn tez
                                      to dziala. nie wiem co dalej, czas pokaze. i jeszcze mam jedno
                                      pytanie dziewczyny, bo nie wiem. jak mialam punkcje tzn, ze moje
                                      jajowody sa drozne? jak oni sie tam dostaja po pecherzyki? nie
                                      dopytalam lekarza i nurtuje mnie to pytanie, moze mam zapchane
                                      jajowody? mialam tylko histeroskopie robiona po operacji.
                                      • Gość: A Re: witam :) IP: *.zabrze.net.pl 28.09.08, 23:11
                                        Madziu, bardzo bym chciała Ci polecic jakiegos androloga,ale
                                        niestety nie znam takiego.A moze dr Manka zna jakiegos, skoro takiej
                                        wizyty wymaga Twój mąż.A jesli nie jest to zbyt osobiste, to moge
                                        zapytac co Wam zaproponował dr Mańka?Ja tez nie stymulowałam sie
                                        najlepiej,ale wyhodowałam iles tam pęcherzyków, 5 sie zapłodniło.
                                        Oj,ile musimy my kobiety znosić.Co do jajowodów, to Mardziu,one są
                                        poza tym całym procesem in vitro.Ja mam po ostatniej zeszłorocznej
                                        laparoskopii napisane,ze 1 jajowód niedrozny a w drugim
                                        przeswity.Ale nie mam zaufania do lekarza który mi to robił i
                                        poprosiłam dr Mańke, by teraz podczas zabiegu to sprawdził jeszcze
                                        raz. Drożność jajowodów jest zbędna przy in vitro.Cały ten prosces
                                        przebiega bez ich konieczności.Do in vitro najważniejsze sa jajniki,
                                        bez nich to juz nawet in vitro sie nie uda.Histeroskopie tez miałam
                                        i macice mam ok.Ale genetyczka nam mówiła ,ze jajowody maja okresy
                                        gdzie sie udrażiają i dlatego te "cuda" gdzie dziewczyny zachodza w
                                        ciaże przy niedroznych jajowodach to po prostu trafiła para,ze
                                        akurat jajaowody sie udrożniły.Taki przypadek widziałam w szpitalu,
                                        laska 36 lat, kupe lat staran, nieudane in vitra i nagle ciąża
                                        naturalna...CUD a jednoczesnie szczęście.PO prostu wierze w
                                        opatrzność, przeznaczenie i w to ,ze widocznie było pisane jej
                                        maleństwo.Ale skoro lekarze nie podejrzewaja u Ciebie jajowodów
                                        niedroznych, to sie nie martw Madziu.Jajowody są potrzebne do
                                        zajścia naturalnego.Pytaj o co chcesz, jak bede umiała to
                                        odpowiem.Pozdrawiam gorąco
                                        • Gość: magda75 Re: witam :) IP: *.3s.pl 29.09.08, 09:38
                                          juz Ci Agus odpowiadam, jest to osobiste oczywiscie, ale w sumie po
                                          to tu jestesmy zeby sobie pomoc, byc moze i moja sytuacja, czy Twoja
                                          bedzie podobna do zmagan innych a beda o krok do przodu przed nami,
                                          bo ja ciagle licze na ten nasz CUD. opowiem po krotce moja historie.
                                          pomine wstep, ze staralismy sie z mezem naturalnie i nie wyszlo.
                                          znalazlam pozytywne opinie o gr buchaczu z katowic, do dzis do niego
                                          nic w sumie nie mam i to dobry specjalista ...wiec na poczatku
                                          trafilismy do niego, mialam juz wczesniej rozpoznane miesniaki ale
                                          dr tym w ogole sie nie zajmowal, natomiast jego podejrzenie naszej
                                          niemocy padlo na meza i probowal go jakos leczyc co nie przynioslo
                                          zadnego rezultatu, potem dlugie szukanie i rozmowy z mezem i
                                          zdecydowalismy sie na klinike, zeby juz nie szukac pomocy w
                                          prywatnych gabinetach i tak trafilismy na dr manke, ktory od razu
                                          postawil diagnoze : miesniaki, za duze modelujace jame macicy tak,
                                          ze jajeczko sie w niej nie utrzyma. operacja. po operacji
                                          histeroskopia, dr manka stwierdzil, ze jest juz ok z moja macica
                                          natomiast nasienie meza jest tak slabe ze tylko in - vitro. wiec sie
                                          na nie zdecydowalismy. nie wyszlosad nawet nie doszlismy do procedury
                                          laboratoryjnej jak wiecie sad i tutaj zaczyna sie wlasnie moj
                                          dylemat, ze nie wiem co dalej. dr manka powiedzial nam, ze jak sie
                                          tak zle stymulowalam za 1 razem to znaczy, ze tak ze mna jest i
                                          zaproponowal stymulacje lekiem o skroconej nazwie clo i puncje,
                                          czyli gromadzenie komorek i mrozenie ich. ja zle znioslam punkcje i
                                          jak mam ja czesto przechodzic to bardzo sie boje, moze to za
                                          wczesnie na takie decyzje sama nie wiem...i tutaj mysl o plemnikach
                                          meza, moze da sie cos zrobic i moze mozliwa bylaby inseminacja,
                                          ktorej jeszcze nie probowalismy, wiem, ze pewnie wierze w cuda, ale
                                          tak chce wierzyc w to, ze jest jakis sposob, a medycyna czasem jest
                                          po prostu bezsilna, trzeba jej troche pomoc...a z tymi jajowodami,
                                          to zaden z lekarzy nie zlecil mi sprawdzenia ich droznosci, to moze
                                          wszystko ok? buuu tego tez nie wiemsad tak wyglada moja historiasmile
                                          ufff i ciagle mam nadziejesmile
                                          • Gość: Aga Re: witam :) IP: *.zabrze.net.pl 02.10.08, 20:11
                                            Madziu, bardzo dziekuje Ci za odp.Faktycznie masz duzy bagaz
                                            doswiadczen.Cholera, jak kobieta zdrowa to z chłopem cosik nie tak.U
                                            nas problem po mojej stronie.Ciagle te torbiele, w Pn ide juz do
                                            szpitala, boje sie okropnie.Jestem teraz zalatana i w ogóle mam duzo
                                            innych rzeczy na głowie.U mnie jeszcze ta celiakia,która mogła
                                            doprowadzic do niedroznych jajowodów i stanu zapalnego jelit a to
                                            wszystko się zbiera razem do jednego worka.Mam nadzieje, jak Ty ze
                                            po laparo i ocenie moich jajowodów moze sie uda cudzik.Ale musze w
                                            to wierzyc. Boje sie kolejnego in vitro, a jak nie wyjdzie?Choc jak
                                            nie podejde moge żałowac.Tylko skąd tej kasy tyle brac...Aaaa na
                                            razie sie modle by nie rozcinali mi brzucha, bardzo sie o to
                                            martwie.Ale co ma byc to ma byc. Jak beda zrosty to beda musieli
                                            mnie rozcinacsad((((((((((((Trzymam za Ciebie kciku by wszystko sie
                                            Wam udało i mysle,ze powinniscie sie z mężem faktycznie zastanowic
                                            nad ta inseminacja.Mnie nawet tego lekarz nie mógł zaproponować.Poza
                                            tym dr Mańka jest naprawdę baaaaardzo w porządku.Bardzo go sobie
                                            chwalę.A co do nasienia, wiem ze sa jakies ziółka Madziu na poproawę
                                            polemników,popytaj w sklepach zielarskich.Co do akupunktury nie
                                            wiem. Ściskam Cie gorąco....

                                            Monis, co u Ciebie?
                                            • Gość: magda75 Re: witam :) IP: *.3s.pl 03.10.08, 11:21
                                              Zycze powodzenia Agnieszka i daj znac co i jak, jak juz troche
                                              dojdziesz do siebie po szpitalu. Zobaczysz, bedzie wszystko dobrze,
                                              a dr Manka wie co robismile Pozdrawiam serdecznie i trzymaj siesmile
                                              • gemini18 Re: witam :) 03.10.08, 23:23
                                                Cześć dziewczyny! Ja będę mieć IMSI w Provicie na przełomie listopada/grudnia. Po 20 października zaczynam brać antyki. U nas jest problem z żołnierzykami męża. Magda75 - mój mąż chodził do dr. Pliszki w Provicie. Wykrył u niego żylaki powrózka nasiennego i miał w kwietniu operowane. Zabieg znacznie poprawił ilośc żołnierzyków (3-krotnie), niestety nadal zostało 0% w ruchu A i ok.30% w ruchu B. Ale najgorsza okazała się morfologia - 96% patologii... i to właśnie ten parametr wymusza u nas IMSI. Mąz chwalił sobie dr Pliszkę, otwarcie mówił jak jest że już więcej mu nie może pomóc i musimy sięgnąć po metody wspomagane. Aha, przepisał mu androvit a ja dorzuciłam jeszcze witaminę C, E oraz L-karnitynę (na poprawę ruchu). Ten poprawiony wynik ilościowy był po operacji i kuracji lekowej więc nie wiem co bardziej pomogło....Mimo wszystko nadal aplikuję mężowi te witaminki. Teraz czekamy na wynik kariotypu bo z tak złą morfologią mogą być zaburzenia genetyczne.

                                                Czy któraś z Was będzie przystępować do in vitro w tym czasie co ja? Razem raźniej.....
                                                • Gość: monika Re: witam :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.08, 08:07
                                                  gemini, ja jestem w trakcie brania antykow, dzisiaj wlasnie jade na
                                                  usg zobaczyc czy wszystko jest ok, w marcu po pierwszysch antyach
                                                  nie zluszczylo sie endometrium wiec troche sie boje ale to bedzie
                                                  widac dopiero po @, wiec nie jest powiedziane ze nie bedziemy
                                                  razem smilesmile trzymam mocno za twoja stymulacje smile
                                            • renjag Re: witam :)czesc Aga 03.10.08, 22:00
                                              Witam cie serdecznie głowa do góry ,jestem pacjentka dr Manki i on
                                              mnie operowal w czerwcu w Siemianowicach . Mam endometrioze
                                              czwartego stopnia. Spokojnie łatwo sie mówi gorzej wykonac prawda,
                                              szpital jest komfortowy małe dwu-trzy osobowe salki i pielegniarki
                                              sympatyczne przełozona tez. Mnie po operacji odwiedził dr Manka
                                              tylko raz ale tez nic strasznego sie nia działo. Wiem ze szpital to
                                              nic przyjemnego . A propo rozcinania brzucha , mnie rozcinali i na
                                              całe szczecsie mialam miesniaka którego na wizycie w provicie dr
                                              Manka nie widzial . Czasami radykalne sirodki sa duzo o lepsze .To
                                              tyle trzymaj się i nie daj sie strachom sciskam mocno Renia
                                              głowa do gory wszystko bedzie dobrze
                                              • Gość: Aga Re: witam :)czesc Aga IP: *.zabrze.net.pl 03.10.08, 23:43
                                                Reaniaj, kochana dziekuje za odpowiedz.Powiedz mi kochana, czy długo
                                                lezałas po operacji w szpitalu? i czy w ogóle byłas długo na L-4?JA
                                                wziełam w pracy 2 tygonie wolnego, najwyzej sobie dobiore urlop.Ja
                                                wiem,ze dr Manki tam nie ma na stałe, jest tylko w środy.Pozdrawiam
                                                Was kochane
                                                • renjag Re: witam :)czesc Aga 04.10.08, 08:25
                                                  czesc Aga ja podobnie jak ty przejmowałam sie pracą teraz chyba
                                                  najwazniejsze jest zdrowie . Zycie nie konczy sie na pracy
                                                  kochanie, jest wazna ale chcesz miec dzidziusia prawda. Ja mialam
                                                  miesniaka i zdiagnozowany czwarty stopien endometriozy , bardzo
                                                  meczyłam sie a o tym jaka byłam nerwowa szkoda gadac . W szpitalu
                                                  byłam tydzień ale to tez nie jest reguła, jak cos jest nie tak
                                                  kniazewski nie pusci cie do domu . Na l-4 byłam długo od połowy
                                                  czerwca do 1 sierpnia .Jedno co ci moge radzic spokój , nie rób
                                                  planów wiesz jak mówiła Agata Mróz powiedz Panu Bogu o planach to
                                                  sie rozesmieje. Powiedz w pracy ze idziesz do szpitala jak ktos
                                                  jest człowiekiem to zrozumie . Ja zrozumialam ze w zyciu sa sprawy
                                                  njawazniejsze. Ja wczoraj mialam trudna rozmowe z szefowa
                                                  powiedzialam o in vitro i o tym ze jesli bede w ciazy do pracy nie
                                                  wroce zbyt duze ryzyko zrozumiala i powiedziala ze jestem uczciwa
                                                  ze uprzedzam ze mnie tak długo moze nie byc . Trzymaj sie
                                                  kochanie , Mysl pozytywnie jak masz jakies pytanie chetnie odpowiem
                                                  Sciskam mocno i zycze szybkiego powrotu ze szpitala Renia
                                                  • Gość: magda75 Re: witajcie:) IP: *.chello.pl 04.10.08, 15:27
                                                    Podpisuje sie pod tym co napisala renjag o szpitalu, L4, zdrowiu,
                                                    tylko nie umiem niestety otworzyc sie w pracy na in vitro, uwazam,
                                                    ze to moja sprawa i nikt, a tym bardziej obce mi osoby nie musza o
                                                    tym wiedziec, moze to blad, bo ja akurat bardzo sie z tym meczylam,
                                                    jak musialam brac L4 na pojedyncze dni podczas stymulacji, to
                                                    wszystko zalezy od sytuacji panujacej w pracy i ludziach z ktorymi
                                                    pracujemy. natomiast jesli chodzi operacje to otwarcie
                                                    powiedzialam, ze to ze wzgledu na sprawy kobiece i nikt nie czynil
                                                    mi problemow. jesli beda Ci Agnieszka otwierac brzuszek to 2
                                                    tygodnie z pewnoscia nie wystarcza ale tego jeszcze sama nie wiesz,
                                                    a jesli tak sie stanie to nie denerwuj sie i powiedz w pracy jaka
                                                    jest sytuacja, ze wyszly inne problemy w szpitalu, o ktorych mialas
                                                    prawo nie wiedziec. zapewniem Cie, ze pomomo Twoich obaw na pewno
                                                    spotkasz sie ze zrozumieniem. glowka do gory! I mam pytanie do
                                                    Ciebie renjag? boli Cie po operacji czasmi brzuch jak np za szybko
                                                    wstaniesz z lozka? bo ja czesto normalnie zwijam sie z bolu przez
                                                    moment od czasu operacji. lekarz mi powiedzial, ze tam wszystko ok,
                                                    ale jestem ciekawa czy Ty tez tego doswiadczylas? pozdrawiamsmile

                                                  • renjag Re: witajcie:)czesc Magda 75 05.10.08, 08:53
                                                    Witam serdecznie Magdo. Ja miałam trudna operacje nawet dr Manka
                                                    nie przypuszczał ze jest tak źle . Nawet nie bylo sensu udrozniac
                                                    jajowodów i szok kiedy lekarka tak na odczepnego powiedziała in
                                                    vitro.Jest to dla mnie wszystko bardzo trudne , boje sie stymulacji
                                                    i jak sie bede czuła czy dam rade isc do pracy , napisz mi jak to
                                                    było u Ciebie, czy mozna dostac l-4 w trakcie . Odnosnie
                                                    informowania osób z zewnatrz zgadzam sie z toba, u mnie w
                                                    dziale wie tylko szefowa i jedna kolezanka z która jestem blisko.
                                                    Mnie brzuch nie boli i nic sie takiego sie nie dzieje , biore teraz
                                                    dipheleryna w piatek . Nie wiem z jakiego powodu teraz przez dwa
                                                    tygodnie mialam miesiaczke bylam u dr manki i wszystko jest okey .
                                                    czekam na informacje odnosnie stymulacji jak to wszystko wyglada
                                                    sciskam mocno Renia
                                                  • Gość: monika Re: hej dziewczynki :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.08, 08:14
                                                    Renia, Magda i Aga smilesmile dawno nie pisalalam ale jakies swinstwo
                                                    grypowe mnie dopadlo i nie maialam sil pisac nawet bo funkcjonowac
                                                    musialam ze wzgledu na mozliwosc l4 dluzszego po trnsferku, bo
                                                    prawde powiedziawszy nie mam zamiaru chodzic do pracy mimo ze
                                                    straszna nie jestsmilesmile Renia nie boj sie stymulacji bo to nic nie da,
                                                    twoje obawy nic nie zmienia, co ma byc to bedzie smilesmile mi dr raz
                                                    powiedzial ze nie stymulowlam sie dobrze a po 4 miesiacach ze bardzo
                                                    fajnie hihih i nie wiem od czego to zalezysmile jade dzis i dowiem sie
                                                    co dalej i najbardziej sie boje zastrzykow brrr
                                                    Aga smile a ty wariatko masz byc obrej mysli i nie panikowac za bardzo
                                                    tylko troszeczke ci pozwalaam, rozumiem twoje obawy, bo mamy je
                                                    wszystkie, ale powiem ci ze jak mysle o tym ze probuje ostatni raz
                                                    to jakos mi lzej i inaczej do tego podchodze , moze to zle, ale dla
                                                    mojej psychiki na pewno dobrze,,, a tak z innej beczki tyle czasu
                                                    bralam te leki i nic mi nie bylo, a teraz zaczelam tyc w tempie
                                                    zastraszajacym, juz wywalilam 3 pary spodni, wy tez tak mialyscie ???
                                                    odezwe sie jak wroce od dr i napisze co powiedzial smile
                                                  • renjag Re: hej dziewczynki :)czesc Monika 06.10.08, 10:12
                                                    Serdeczne Witam bardzo się ciesze ze sie odezwałaś . Napisz jak
                                                    wygląda stymulacja i czy mogłaś cały czas chodzić do pracy ,
                                                    troche mam stracha. Ja jestem gruba przy endometrioze
                                                    przytyłam 20 kg wole nie myslec co bedzie dalej. Wiesz marzy mi
                                                    sie ze kiedyś się spotkamy z naszymi malenstwami w parku ,
                                                    fajnie by było. Boze zeby nam się nam udało, ja juz o nic więcej
                                                    nie poproszę . Monisia sciskam cie mocno Renia
                                                  • Gość: monika Re: hej dziewczynki :)czesc Monika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.08, 14:47
                                                    Reniu, stymulacja to branie lekow i zastrzykow wiec spoojnie do
                                                    pracy mozna chodzic, ja zastzryki bralam wieczorkiem na spanie i
                                                    jakos szlo smile spotkamy sie spotkamy smilesmile trzeba w to wierzyc bardzo
                                                    pozdrawiam cie mocno i ide szykowac sie do dr
                                                  • renjag Re: hej dziewczynki :)czesc Monika 06.10.08, 17:58
                                                    Tyle to wiem , ale jak sie czulas , mialas jakies dolegliwosci i
                                                    kiedy przychodzi sie na usg.
                                                    -Dzieki Tobie i innym dziewczynom człowiek wie ze nie jest sam , ja
                                                    raczej jestem dzielna ale bywalo tak ze moj maz piotr musial mnie
                                                    odwozic zdomu tak źle sie czułam Monika , a jak tam po wizycie-
                                                    Renia
                                                  • Gość: monika Re: hej dziewczynki :)czesc Monika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.08, 21:29
                                                    Renia, kochana, w zasadzie nie czulam sie zle, jesli pominac fakt ze
                                                    klulam sie 3 razy smile ale szlo sie przyzwyczaic smile nie mialam zadnych
                                                    dolegliwosci tylko jak zblizalo sie jajeczkowanie to tak jakbym
                                                    miala balon w brzuchu , a usg wyznacza lekarz, nie pamietam
                                                    dokladnie jak to bylo...a dzisiaj nawet tak dlugo nie czekalam, za
                                                    to przyszla laska co miala punkcje i trnsfer wtedy c ja za pierwszym
                                                    razem w marcu, juz z widocznym brzuszkiem, myslalam ze nie dam rady
                                                    i sie poplacze, ale moj m jak zwykle cos palna i troche przeszlo, a
                                                    dr sprawdzil czy na antykach ok, i ok, i rozpisal mi zastrzyki i
                                                    bede miala jakas inna stymulacje niz ostatnio, czyli zaczynam nie
                                                    zaraz po antykach tylko czekam na @ i w drugim dniu cyklu biore 3
                                                    zastrzyki wieczorem na raz brrr i to te drozsze, echh a potem po 3
                                                    dniach usg zeby zobaczyc czy wlaczamy nastepne cos , na razie tyle
                                                    wiem
                                                  • Gość: magda75 Re: hej dziewczynki :) IP: *.chello.pl 06.10.08, 19:35
                                                    Monika!!!Dalas mi nadzieje, czyli jak ja zle sie stymulowalam za
                                                    pierwszym razem, to nie znaczy, ze za kolejnym tez tak bedzie? mnie
                                                    tak dr powiedzial, oczywiscie, ze to prawdopodobne, wiec troche sie
                                                    wystraszylam... ale teraz jak tak mysle, to moze faktycznie zle sie
                                                    przygotowalam do tej mojej stymulacji. no nic, teraz pracuje nad
                                                    mezusiem, jutro ma wizyte u androloga, zobaczymy, dam wam znac, mam
                                                    nadzieje, ze da sie cos zrobic! ja przytylam z 2 - 3 kg, ale nie
                                                    jestem pewna po czym, czy to przez leki, czy jesienne zarelko.
                                                    pozdrawiam i nie martw sie kilogramami, po urodzeniu dzidziusiow,
                                                    wszytskie schudniemy, to bedzie wielka akcja po - provitowego
                                                    odchudzania! a cosmile
                                                  • Gość: monika Re: hej dziewczynki :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.08, 21:31
                                                    Magda smile no wlasnie mam rozpisane, leki na inna stymulacje, jak
                                                    wyzej pisalam niestety te drozsze, boli ta kasa strasznie, ale
                                                    trudno sie mowi, i mam nadzieje ze u ciebie stymulacja bedzie suuuper
                                                  • Gość: magda75 Re: hej dziewczynki :) IP: *.3s.pl 07.10.08, 09:20
                                                    to teraz trzymam kciuki za Twoja stymulacje Monika!smile musi sie udac!
                                                    ja jesli juz podejde to dopiero w okolicach czerwca na luziesmile nie
                                                    czuje sie przygotowana na in vitro teraz. o ma byc to bedzie, a noz
                                                    widelec stanie sie ten moj upragniony CUDsmile..a pieniazki faktycznie
                                                    sie traci przy tym wszystkimsad to minus, ale co sie nie robisad
                                                  • Gość: magda75 Re: witajcie:)czesc Magda 75 IP: *.chello.pl 06.10.08, 19:22
                                                    dziekuje renjag za odpowiedzsmile to ja nie wiem co z tym moim
                                                    brzuchem, moze to moj urok...ech my baby!...pytasz o stymulacje. nie
                                                    wiem co dokladnie chcesz wiedziec, pytaj na biezaco, ja prawie
                                                    codziennie Was czytam, wiec chetnie pomogesmile a jesli chcesz wiedziec
                                                    tak ogolnie, to ja czulam sie dobrze, tylko psychicznie chyba sie
                                                    nie przygotowalam i tak ciagle mam wrazenie, ze cos zmascilam. bo
                                                    wiadomosc o in vitro spadla na nas tak nagle i poszlam na tzw.
                                                    gleboka wode, ale jakos mnie to wszystko przeroslo...no nie wiem,
                                                    jak mam to wytlumaczyc, po prostu bylo mi z tym wszystkim ogolnie
                                                    zle. to psychika, ktora mysle odgrywa istotna role i to, ze masz
                                                    czas na przygotowanie sie do mysli o in vitro to bardzo dobrze.
                                                    stymulacji sie nie boj, L4 dostaniesz za kazdym razem jesli bedziesz
                                                    potrzebowala, w ogole z tego powodu nie robia w provicie problemu,
                                                    tylko powiedz wczesniej (na wizycie) lekarzowi. na pieczatce nie
                                                    masz napisane ze to klinika leczenia nieplodnosci - dla mnie to tez
                                                    mialo znaczenie, jak rowniez teraz nie podaje sie na L4 symbolu
                                                    choroby na druku dla pracodawcy - to tez wazne, bo pisza tam, symbol
                                                    nieplodnosci. zastrzyki robil mi moj najukochanszy, odwazny mazsmile bo
                                                    sama nie dalabym sobie rady na poczatku, jakos tak ciezko bylo mi
                                                    wbic ta igle. mojemu mezowi tez lapki sie trzesly, ale byl dzielny.
                                                    igly kupowalam w aptece w provicie, bo tam sa najlepsze, takie razem
                                                    ze strzykawka 5ml. ja przytylam jakies 2 k - 3 kg, z tym, ze to
                                                    chyba nie przez leki a raczej moje jesienne obrzarstwo. trudno
                                                    stwierdzic. jak cos to prosze pytaj? pozdrawiamsmile
                                                  • renjag Re: witajcie:)czesc Magda 75 06.10.08, 19:26

                                                    --czesc magda a dlaczego dostaaalas l-4 wtrakcie stymulacji
                                                    Renia
                                                  • Gość: magda75 Re: witajcie:)czesc Magda 75 IP: *.chello.pl 06.10.08, 19:38
                                                    bralam L4 dwa razy, kiedy wizyte wyznaczyli mi na taka godzine, ze
                                                    bylam w pracy np. na 11.00, wiec z dojazdem i przyjazdem nie
                                                    oplacalo mi sie isc do pracy. to nie ze wzgledu na zle
                                                    samopoczuciesmile nie martw siesmile tylko nastaw sie, ze te wizyty potem
                                                    moga tak wygladac, czyli o godzinach wygodnych dla nich,
                                                    niekoniecznie dla Ciebie.
                                            • Gość: magda75 Re: witam :) IP: *.chello.pl 06.10.08, 19:02
                                              Agulek, juz dzis jestes w szpitalu, pamietamy i czekamy na Twoj
                                              szybki powrot!!!! pozdrawiamsmile
                                              • Gość: magda75 witajcie:( IP: *.3s.pl 07.10.08, 12:48
                                                dziewczyny pogubilam sie w tym wszystkimsad moj maz dzis byl u
                                                androloga jak wiecie i wygla to nastepujaco. jak pani dr zobaczyla
                                                wyniki meza to powiedziala, ze nie jest tak zle!!! i chce zobaczyc
                                                jego zolnierzyki osobiscie przez mikroskop, ze da sie
                                                wyselekcjonowac te dobre, ze mozna sprobowac inseminacje i sa duze
                                                szanse, ze jej zdaniem jest duza wina po mojej stronie ze wzgledu na
                                                sluz, ze nie mozna leczyc jego samego, ze musi isc leczenie w parze
                                                ze mna!!! ja juz nic nie rozumiem i jestem wsciekla! bo tak, to ze
                                                pani dr zasiala nam znow nadzieje, to bardzo dobrze i cieszy, ale
                                                mowila cos zupelnie innego anizeli lekarze z klinikisad Boze kogo ja
                                                mam sluchac, co lekarz to inna opinia! nasz to juz jest ktorys z
                                                kolei, bo jak wam wczesniej pisalam rozwiazanie zaproponowane przez
                                                klinike na chwile obecna jest nie do przyjecia - mam blokade
                                                psychiczna przed punkcja. przeciez to nienormalne! czasami brak mi
                                                juz sily dziewczyny. oczywiscie, ze sie przebadamy wspolnie po raz
                                                kolejny, ale moze jak wspolnie u jednego lekarza to bedzie dobrze.
                                                nic do stracenia nie mamy. jestem tylko zla, ze tak rozne potrafia
                                                byc diagnozy lekarskie, a nasz zegar biologiczny tyka...o co w tym
                                                wszystkim chodzi? Boze sama nie wiem juz nic...
                                                • zuzia76 Re: witajcie magda 75 07.10.08, 13:36
                                                  Magdusiu nie martw się -przyjmij to jako dobre wiadomości.Przedstaw
                                                  twojemu lekarzowi co powiedziala Pani doktor i zapytaj go co on o
                                                  tym sądzi!Głowa do góry.A dlaczego boisz się punkcji -to nic
                                                  strasznego-zasypiasz i budzisz się już po wszystkim i nawet nic za
                                                  bardzo nie boli.Buziaki smile
                                                • zuzia76 Re: witajcie 07.10.08, 13:39
                                                  Dziewczyny czy można zrobić bete po 12 dpt.Bo 12 dzień wypada mi w
                                                  piątek i już nie mogę wytrzymać.Jakoś mam złe przeczucia -nie mam
                                                  żadnych objawów tylko mnie bardzo bolą piersi-ale ja tak zawsze
                                                  miałam przed @.Pozdrawiam
                                                  • renjag Re: zesc Zuziu 07.10.08, 14:22
                                                    A co ci lekarz powiedzial kiedy juz mozesz , a propo objawów wiele
                                                    dziewczyn mowiły ze na miesiaczke wskazuja objawy a póxniej okazało
                                                    sie ze sa w ciazy Trzymaj sie ciepło i zrób badanie w dobrym
                                                    laboratorium
                                                  • Gość: monika Re: witajcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.08, 15:00
                                                    Zuzia!!! oczywiscie ze mozna, najwczesniej mozna zrobic 10dpt, bo
                                                    tez wychodzi, ale lepiej poczekac dzien, dwa i wtedy zrobic...smigaj
                                                    na bete w czwartek i dobre wiesci tu dawaj
                                                  • Gość: nina Re: witajcie IP: *.tsi.tychy.pl 07.10.08, 20:49
                                                    dziewczyny, czy któraś się szykuje do transferu mrozaczków??
    • Gość: karolinka Re: IP: *.stk.vectranet.pl 09.10.08, 14:05
      Czesc.Ziuzia ja tez mialam objawy typowe jak na @ bol
      piersi,brzucha.A jak sie okazalo to bylam w ciazy.I bede miala
      blizniaki.Glowa do gory bedzie dobrzesmile) Trzymam kciuki.Pozdrawiam
      • zuzia76 Re: 09.10.08, 18:49
        Dziewczyny dziękuje za słowa otuchy.Trzymajcie jutro kciuki -robie
        bete.Ale mam stracha!!!
        • Gość: magda75 Re: :) IP: *.chello.pl 09.10.08, 18:55
          TRZYMAM MOCNO!!! i blagam, koniecznie daj znac! smile))))
          • zuzia76 Re: :) 10.10.08, 16:44
            Beta 1,2 sad
            • Gość: monika Re: :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.08, 19:16
              zuzia, kochana tak mi przykro..............
            • renjag Re: :)kochana Zuziu 10.10.08, 20:53

              --I co Ci serce powiedziec , brakuje słów az mnie zabolało . Ale cos
              Ci powiem teraz boli nie moze byc inaczej ale do jasnej holery musi
              sie w konce udac i nie trac nadziei . Jak mówi dr Manka do trzech
              razy i próbujemy kochanie . Powiem ci jedno ja tak bardzo przezywam
              Monisie , Ciebie i inne dziewczyny , boże jakie to wszystko trudne
              ale my sie nie damy prawda . Ja dzisiaj byłam w provicie, kolejny
              czwarty zastrzyk dipheleryny wzięty i ciekawe co mnie czeka , az sie
              boje. Czasami sie zastawiam czy jesli nie bede miala dziecka czy
              bede chciala zyc bo dla kogo przepraszam ale bardzo mi smutno Zuziu
              Renia sciskam mocno pa



            • Gość: magda75 Re: :) IP: *.chello.pl 10.10.08, 21:44
              Zuzia kochana, przykro misad ... ale glowka o gory, jak sie to mowi,
              co Cie nie zabije to Cie wzmocni - nastepnym razem sie uda!!!
              przytrulam mocno!!!
              • Gość: A Zuziu kochana IP: *.zabrze.net.pl 12.10.08, 01:36
                Wróciłam w czwartek ze szpitala po laparoskopii, ale dzisiaj dopiero
                tu weszłam.Boże, tak ogromnie mi przykro,ale musisz sie trzymać i
                być dzielna.Wiem,że to nie jest łatwe,ale musisz.Ja też przez to
                przechodziłam i wiem co to za ogromny ból.Czasami boli aż do dnia
                dzisiajszego.Powiem Ci jedno, trzeba mysleć pozytywnie i choc to
                trudne ogormnie, trzeba po prostu sobie to codziennie wmawaić,że
                będzie dobrze, że kiedyś i do Ciebie zaświeci słoneczko...Pamietaj
                wiara czyni cuda.Pomódl sie, choć to też jest ciezkie, kiedy
                prosisz,modlisz się, błagasz Boga,Wszystkich świetych o maleństwo a
                jednocześnie czujesz,że On na przekór robi Twoich próśb.Opowiem Ci
                coś...
                W zeszłym roku w listopadzie miałam robiona laproskopię i
                histeroskopię.Miałam torbiel na lewym jajniku,którą miałam mieć
                usuniętą.Po laparo usłyszałam,że mam niedrożne jajowody,jeden
                całkiem niedrożny a w drugim jakieś prześwity i endometrioza chyba 1
                stopnia (ale nie pamietam bo nie mam teraz tego wypisu przy sobie ze
                szpita).I co usłyszałam od lekarza: w sytuacji takich jajowodów
                nadaje sie Pani tylko do in vitro, dzieci naturalnie mieć niebędę,
                chyba ze stanie sie jakis cud.Odesłał mnie od razu do dr Manki na in
                vitro.Pomijam juz fakt,że na wypisie ze szpitala nic kompletnie nie
                pisało,ze miałam usuwana torbiel,Pisało tylko o jajowodach i ze
                macica jest ok. Wieć zaczął sie dramat.Biegiem do dr Manki, zaczęły
                się przygotowania.Przez tamtego lekarza nie zostałam nawet zbadana
                po laparoskopii czy wszystko ok.Ale zanim zaczeły sie te
                przygotowania dr Manka zrobił mi usg(było to 1-sze usg po
                laparoskopii,czyli 1,5 miesiąca po) okazało się,że widzi torbiel na
                tym samym jajniku co miałam mieć usuwany.Brałam antyki, myslał,ze to
                pelknie,ale ona stała w miejscu.Zaryzykowalismy,ze podchodzimy do in
                vitro, mając tę torbiel i zakładając,ze nie będzie ona przeszkoda w
                całym tym procesie.W marcu transfer,zagnieżdzenie było,niestety za
                kilka dni moje aniołki osobiście musiałam włożyć do kosza na śmieci
                (az teraz ryczeć mi sie chce)miałam deprechę taką,że gdyby nie praca
                i cudowny mąż z rodziną to dosłownie wskoczyłabym pod auto i
                pragnęłam skończyc z sobą.Podniosłam się jakoś, bo wiedziałam,ze
                mamy jeszcze 3 aniołki i znowu zyłam nadzieją.Zaryzykowalismy,w
                czerwcu podeszłam do kriotransferu z mrożaczków(mając dalej tą
                tobiel),niestety w ogóle sie 3 aniołki nie przyjęły.Szok,
                dramat,jednym słowem straciłam sens życia.Jak sie z tego podniosłam,
                znowu nie było lekko, zrobiłam testy na przeciwciała i wyszły
                bardzooo duże.Lipiec-szpital(gastroskopia).Diagnoza-celiakia(zanik
                kosmków jelitowych)Uczulenie na gluten.Leczenie to dieta
                bezglutenowa.To troche więcej opowiadania,ale juz to omijam, zadnych
                objawów nie miałam, prócz spadek żelaza.Po tym wszystkim
                tłumaczylismy te niepowodzenia ciążowe właśne tym stanem zapalnym
                jelit w orgniźmie co mogło powodować,że ciąże sie nie przyjmowały no
                dr Mańka twierdził jeszcze,że chyba ta torbiel tez moze byc
                przezkodą.Przy okazji nurtowały mnie cały czas te
                jajowody,poprosiłam dokotra by je podczas laparo zobaczył.I
                słuchajcie teraz:Laparoskopia teraz w październiku - tobiel
                czekoladowa (ednomerialna, podejrzewa dr ze moze byc 2 -go
                stopnia),poszło to do badania jeszcze wiec wyników nie mam jeszcze i
                JAJOWODY "OBA DROŻNE"-co Wy na to kochane?Kolejny szok.Przez rok
                mogłam spokojnie działać z mężem, bez stresów, a tak nabiłam sobie
                głowe ,ze jestem do bani i tylko nastawiłam sie juz na in
                vitro.Przykro to mówić,ale nawet na seks nie miałam ochoty,gdyż
                ciągle to było sie na zastrzykach, stymulka i czekanie od transferu
                do transferu.Zapytałam tylko dr czy przy 2-im stopniu endomeriozy to
                in vitro, powiedział,że nie.A ordynator wszedł na sale i mówi do
                mniesmirkłyszała Pani, ja mówie ze tak,a On na to:to teraz sie brać do
                roboty,ale tej właśćiwej..."Dr Manka mi powiedział,ze jajowody
                drożne,ale nie wiadomo, czy sprawne,wiem,ze było to troche
                tłumaczenie tego konowała który mi robił tą 1-sza laparoskopię.PO
                prostu widziałam ,ze głupio az mu było.Nigdy sie nie ma pewności.Czy
                za in vitro biorąc tyle kasy, dają ją nam?Nie!!!A zeby sprawdzic,
                czy są sprawne, to muszę sie przekonać moze działając kilka miesięcy
                i wtedy można cos mówic.Wiesz jak ja sie czuje?Wczoraj przepłakałam
                pół nocy.Tyle kasy,tyle nerwów a przez rok mogło sie tyle
                wydarzyć,moze i nie,ale wtedy miałabym juz pewnośc, ze są
                niesprawne.Więc jak to wytłumaczyc? po 1-sze Konował albo zrobił mi
                tylko przegląd techniczny,po co sie starac jak najprościej in
                vitro,po 2-gie albo sie wymodliłam o te jajowody,po 3-cie CUD a po
                4-te Bogu dziekuje,że trafiłam do dr Manki i tak bardzo naciskałam
                by sprawdził mi jeszcze raz.Tyle,bo mam juz dosc....Pytanie, czy
                cały ten proces do in vitro nie zniszcył mi tych jajowodów.A czy na
                to odpowie mi dr Mańka nie mam pewności.Pomysl co ja czuje...
                MOnis, Madzia i wszystkie inne dziewczynki, nie pisze juz do kazdej
                osobno,poczytacie sobie.Ale jstem juz domku i z Wami.
                Trzymajcie się
                • renjag Re: czesc A 12.10.08, 22:07
                  Ciesze sie ze jestes w domu , przeszłas niezła drogę ale
                  niestety takich mamy lekarzy w Polsce nieuczciwych to co ci
                  zafundował lekarz ze szpital jest zwykłym dranstwem dobrze ze
                  trafiłas do dr Manki porzadny człowiek i lekarz i kocha to co robi.
                  Jakimi względami etycznymi kieruje sie lekarz który postepuje tak
                  nieuczciwie . Ja mam w rodzinie ginekologa i ciocia skierowała nas
                  do provity i jestem jej za to bardzo wdzieczna bo nie
                  bładzimy .Teraz odpoczywaj i nie denerwuj sie całuje , sciskam
                  mocno Renia
                  • Gość: monika Re: czesc A IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.08, 23:28
                    Agus kochana, nie wiem co tym wszytskim myslec, w sumie nie chce mi
                    sie myslec, chyba juz nie mam sil na to.... ciesze sie ze juz troche
                    u ciebie jasniej z sytuacja i licze na twoj cud w postaci
                    naturalsika i mysle ze ci sie uda smile ja juz na to nie liucze, nie
                    chce was dolowac, ale naprwade nie mam sily, nie mam ochoty na nic,
                    zaczynam stymulacje di imsi, i nie wiem jak wyjdzie z takim
                    nastawieniem, bo jest zerowe, jak czytam o was i o tym co sie dzieje
                    to zalamuje sie calkowicie,a jeszce jak dodam moj wiek... to calkiem
                    sie odechciewa.... wiemze dolujaco ale nic nie poradze, trzymam
                    kciuki za was moje kochane kobietki i jak nie wierze ze mi sie uda
                    to tak samo wierze ze uda sie wam!!!!!!!!!!!!!!!!!
                    • Gość: magda75 czesc M, A i R IP: *.3s.pl 14.10.08, 12:31
                      Monika wiem co czujesz, bo ja tez tak zaczynalam, potem mialam dola
                      za nastawienie miałam zle i ze dlatego mi nie wyszlo, ale przypadek
                      Renjag dal mi tez do myslenia z innej strony, bo jej nastawienie
                      bylo pozytywne i tez klapa. Wiec Monis to nie od tego zalezy.
                      Pamietam jak dr Manke meczylam po moim niepowodzeniu zapytaniami,
                      czy to aby nie przez moje nastawienie nasza porazka, mowil ze nie,
                      ze psychika kobiety jest bardziej wazna w utrzymaniu zarodkow w
                      sobie anizeli w stymulacji wiec NIE MARTW SIE i rob swoje, a uda
                      sie! Trzymam za Ciebie kciukasy i w koncu do jasnej cholery musi sie
                      udac!!! A wiekiem sie nie przejmuj, moj tez jest dolujacy a jednak
                      walcze...Poczytuje Was Kochane dziewczyny ale nie pisze o sobie, bo
                      nie chce już marudzic, jestem zawieszona w jakiejs PROZNI i nie wiem
                      co mam dalej robic, mam wstretny nastroj i czuje sie przygnebiona
                      tym wszystkim. Na chwile obecna odstawiam Provite, bo jakos nie mam
                      przekonania do kolejnego In vitro, a leczyc nas tam nie chca, wiec
                      to chyba nie ma sensu, ale czy dobrze robie to NIE WIEM! W czwartek
                      mamy wizyte z mezem u tej pani dr co byl sam (androlog - ginekolog)
                      nie wiem co o tym myslec, dam Wam znac, co nam powiedziala, podobno
                      ma jakies "inne" metody. Juz sama nie wiem. W tym miesiacy robilam
                      testy owulacyjne (te z apteki) i wiecie, ze wedlug nich nie mialam
                      owulacji??? Nic nie kumam juz i nie wiem czego sie trzymac. Ech,
                      szkoda gadac ... Aga ciesze się, ze już jestes i nie miałaś operacji
                       Ja jednak chyba chce wierzyc w CUDA i Tobie tego cudu zycze.
                      Wyluzuj się i działaj naturalnie! Pozdrawiam Was serdecznie.

                      • Gość: magda75 Re: czesc M, A i R IP: *.3s.pl 14.10.08, 15:02
                        przepraszam, nie przypadek Renjag tylko Zuzi. myle Was dziewczyny po
                        tych nickach.
                        • Gość: A Re: czesc M, A i R IP: *.zabrze.net.pl 14.10.08, 15:35
                          Moniś, Tobie przede wszystkim wszystkiego najlepszego z okazji
                          Twojego swięta-pisałas kiedys, ze jestes nauczycielka.Zycze Ci duzo
                          wytrwałości przy dzisiejszych łobuziakachsmile i doczekania się swojego
                          takiego własnego malutkiegosmileI prosze myśleć pozytywnie, teraz masz
                          znowu cel kochanie!!! Myśl pozytywnie, ja równiez jak sama wiesz i
                          pisałam tu Wam,ze miałam i nie mówię,że juz nie mam tych okropnych
                          dołków, łez itd, a przeciez wiemy,ze oprócz tego jednego problemu z
                          dzidziusiem jest codzienne zycie które równiez nam przynosi różne
                          problemy itp.ale jakoś trzeba sobie po prostu wmawiac Moniko,ze
                          bedzie dobrze.Ja teraz modle sie oby te moje jajowody były sprawne i
                          mam nadzieje,że jakos sie to poukłada.W przyszły czwartek jadę do dr
                          Mańki i jestem baaardzo ciekawa co on mi na to wszystko odpowie.Jak
                          jestes pod opieka dr Manki myślę,że naprawdę mozesz byc
                          spokojna.Musisz go pytac o wszystko, on jest bardzo cierpliwy i
                          spokojny.Czasami tez miałam wrażenie,ze on moich pytan ma juz
                          dosc,nekałam go o te jajowody i teraz wiem,ze dobrze.Przeciez gdyby
                          nie było wskazane dla Ciebie kolejne podejscie do imci lub
                          stwierdziłby,ze juz nie ma zadnych szans to przeciez chyba nie byłby
                          tak okropny i dalej ściągał kasę.POwiem Ci,ze wyczytałam duzo na
                          Jego temat na forach,wiadomo,ze na jednych pisza nieładne rzeczy o
                          nim i jeszcze wciagaja w to jego żonę pisząc ,że są chciwi na
                          kasę,ale generalnie opiń ma bardzo duzo pozytywnych.Ja osobiście
                          chyle ku niemu czoła.Tak jak my pracujemy w szkołach, urzędach itp,
                          on jest lekarzem i oczywiste jest to,ze charytatywnie pracowac nie
                          bedzie. Najwazniejsze jest to,aby sie nie zmienił i był dalej
                          lekarzem z taką opinia jaką sobie do tej pory wypracował.Ja będę
                          miała zawsze o nim b dobre zdanie.Choc reki juz za nikog nie dam.
                          Poprzedniego tez tak chwaliłam,ale widocznie jakos tak miało to
                          byc.Pisz koniecznie Monis co u Ciebie,ja tu pozostane dalej z Wami i
                          bede równiez pisac.Przywiązałam sie do Was, do tego forum...smile

                          Madzia,dziekuje za słowa otuchy.Ja tez jakoś myślę,ze musi sie to
                          jakos poukładac wczesniej czy poźniej.Jestes pacjentka dr
                          Mańki,prawda?Piszesz,ze w Provicie nie chcą Cie leczyc?A czy dr
                          Mańka nie moze Wam kogos polecic, cos innego wymyśleć, podpowiedziec?
                          Wydaje mi sie,że jest taki do rany przyłóż...

                          Reniajag, ja również trzymam za Ciebie kciuki i pisz na bieżąco...

                          Tak w ogóle, to czy ktos z Was wie, czy dr Mańka ma swój prywatny
                          gabinet?Moja koleżanke nie stac na Provitę, na Sigme Bi w Bytomiu
                          też, nie. Nie wiem w ogóle z jakiego miasta ten lekarz pochodzi stąd
                          tez nie wiem jak moge mojej kumpeli pomóc.Wiem,ze wiekszosc lekarzy
                          ma gabinety,ale niestety nie wiem,czy Mańka?
                          Pozdrawiam gorąco
                          • Gość: magda75 Re: czesc M, A i R IP: *.chello.pl 14.10.08, 21:33
                            Tak Agnieszka jestem pacjentka dr manki, wizyte mam 24.11 i jak
                            pewnie czytals wczesniej, nam zaproponowal taki cykl postepowan,
                            ktory mi nie odpowiada, poprostu nie czuje sie na silach tego
                            przejsc (byc moze na chwile obecna, tego nie wiem) dlatego tez
                            szukam innych rozwiazan, a moze jeszcze cos da sie zrobic z moim
                            mezem. dr manka na podstawie wynikow tych z provity twierdzi, ze
                            nie, ale ja gdzies gleboko ludze sie nadzeje, ze moze jednak, stad
                            pomysl o widzycie u androloga, jeszcze nigdy nie bylismy. dr manka
                            nam nie zaproponowal takiej wizyty, nawet nie wiedzialam, ze jest w
                            provicie androlog, ktos tu na forum o tym wspominal. chcialabym
                            podkreslic bardzo wyraznie - ja nie mam zlego zdania o dr mance,
                            wrecz przeciwnie mam wobec niego dlug wdziecznosci za cierpliwe
                            sluchanie, za operacje, za ogolne podejscie i chec pomocy, jednak
                            uwazam, ze nasz przypadek nie byl "standardem postepowania" i
                            dlatego nie wypalilo i nie winie nikogo, tak mialo byc, jednak z
                            uwagi na to, ze nie jestem gotowa na ciagle stymulacje, pobieranie
                            komorek poprzez biopsje i mrozenie ich, szukam jeszcze innej pomocy.
                            czy slusznie? - czas pokaze, ale chyba nie mam nic do
                            stracenia...Monika dla ciebie i WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO! - nie
                            doczytalam, ze jestes nauczycielkasmile pozdrawiam Was dziewczynkismile
                            • Gość: A Re: czesc M, A i R IP: *.zabrze.net.pl 14.10.08, 22:50
                              Kochane dziewczyny, siedze sobie tak i dumam.Tak ogólnie myślę sobie
                              teraz,ze lekarz nam zaproponuje inseminacje, nie wiem czemu,ale
                              takie mam myśli.I co tu zrobie, nie wiem.Bo ja juz chciałabym miec
                              dziecko.Mam pytanie,czy orientujecie sie, jak wyglada ta cała
                              procedura inseminacji?i przede wszystkim czy tak samo jak po
                              transferze do in vitro, trzeba siedziec w domu i odliczac te 12dni?
                              Sorki,za pytanie.Moze w cale tak nie bedzie, nie chciałabym zadnej
                              inseminacji,ale juz sie chyba ubezpoieczyc chce na
                              przyszłość.Zreszta teraz to jeszcze nie wiem co by na to powiedział
                              mój maż.Pewnie powiedziałby mi,ze nie spróbowalismy naturalnie a ja
                              juz zaczynam myslec o innych metodach.Boje sie tego czasu,ze on tak
                              lecisad(((((ryczec mi sie chce, dzisiaj urodziła moja koleżanka z
                              pokoju w pracy dziecko,co za radość a z drugiej strony bede musiała
                              codziennie wysłuchiac tych radości i serce chyba mi peknie.Tego sie
                              boję.....Ściskam Was gorąco
                      • Gość: ek8106 Re: czesc M, A i R IP: *.chello.pl 16.10.08, 21:33
                        Witam. Chciałam zapytać jak długo trwa przygotowanie do in vitra w
                        Provicie? Z góry dziękuję za informacje. Pozdrawiam.
                        • Gość: A Witaj ek8106 IP: *.zabrze.net.pl 17.10.08, 16:47
                          Witaj na forum. Czas przygotowania do in vitro zależy od tgeo jak
                          będziesz sie stymulowała,pewnie tez od tego jaki u Was jest
                          problem.U mnie zaczeło się od połowy grudnia 2007, wtedy zaczęłam
                          brac leki antykonc.i brałam je chyba 2 cykle gdyż wyskoczyło,ze dr
                          Manka zauwazyl ,ze mam torbiel,którą mi teraz w poazdzierniku usuwał
                          (pewnie czytałas mój post to juz wszystko wiesz)Ogólnie trwało to u
                          mnie do marca,dokładnie transfer miałam 5 marca(niestety
                          nieudany)...Ale zyczę Ci duzo wytrwałości, wiary i duzzzoooo
                          pozytywnej energii i siły a będzie dobrze....smileKto w Provicie Cie
                          prowadzi,jesli mogę zapytac?
                          • Gość: ek8106 Re: Witaj ek8106 IP: *.chello.pl 17.10.08, 19:25
                            Witam.Pierwszą wizytę w Provicie miałam październiku 2008r.Chodzę do
                            dr Mańki.Mój problem polega na tym, że nie mam dwóch jajowodów,
                            które straciłam w tym roku po 2 ciążach pozamacicznych (mam
                            27lat).Jeden w lutym a drugi w sierpniu. Więc dla nas jedynym
                            wyjściem jest in vitro.Pozdrawiam.
                            • Gość: Anetka Re: Witajcie IP: *.stk.vectranet.pl 17.10.08, 21:52
                              dziewczyny, podczytuję Was od jakiegoś czasu. Do provity pierwszy
                              raz udałam się we wrześniu, do dra Mańki. Wcześniej przeczytałam na
                              forum wiele pozytywnych opinii o nim i sugerując się Waszym zdaniem
                              właśnie jego wybrałam. Nie mam dziś sił pisać o swoim przypadku, ale
                              na pewno przy okazji to uczynię. W niedzielę jadę do provity na
                              histeroskopię, trochę się boję (tego bólu). Czy któraś z Was miała
                              to badanie? A zapytam jeszcze z ciekawości, gdzie dr Mańka robił Wam
                              laparo?
                              Pozdrawiam Was wszystkie i wszystkim nam życzę by nasze męki zostały
                              dzieciaczkami nagrodzone.
                              • Gość: A Re: Witajcie IP: *.zabrze.net.pl 17.10.08, 22:26
                                Anetko, dr Manka laproskopie robi z tego co wiem tylko w
                                Siemianowiacach Sl,ja mialam ja robiona własnie tam i osobiscie
                                robił mi ja dr Mańka.Z tego co wiem, on laparoskopie robi tylko tam
                                i tylko w środy.Co do histeroskopii, nie mam pojęcia czy to boli i
                                jak oni robia to w Provicie.Ja miałam histeroskopie ale w zeszłym
                                roku pod narkoząale nie w Proicie,więc nic nie bolało.Nie bój sie,
                                dr Mańka jest bardzo delikatny i na pewno krzywdy Ci nie zrobi.Sporo
                                o nim słyszałam dobrego i sama choc nie zaowocowałam maleństwem
                                uważam go za lekarza który przykłada sie z sercem do tego co
                                robi.Choc opini jest wiele,ale ja sugeruje sie mną i nie moge o tym
                                człowieku złego słowa powiedziec.Zycze Ci powodzenia i daj zanc jak
                                bedziesz juz po?Trzymam kciuki.Pozdrawiam.
                              • Gość: magda75 Re: Witajcie IP: *.chello.pl 17.10.08, 23:05
                                Anetka biegne cie pocieszyc, ze histeroskopia nic nie bolismile Mnie
                                robil ja dr maka w provicie. oczywiscie, ze kazdy ma swoja odpornosc
                                na bol, wiec pewnie roznie bywa, ale osobiscie nie slyszalam zeby
                                kogos bolalo, wiec mam nadzieje, ze i ciebie nie bedziesmile ja
                                pamietam, ze bardziej bolalo mnie znieczulenie (chyba z 3-4
                                zastrzyki, ale spokojnie bez obawsmile) anizeli sama histeroskopiasmile.
                                chce ci jedno tylko powiedziec, bo mnie nikt na to uwagi nie zwrocil
                                w provicie, zebys wziela sobie podpaski bo ja mialam krwawienie, nie
                                duze ale bylo i dojechalam do domu z plama na spodniach. jakos tak
                                nie pomyslalamsmile wiec sie zabezpieczsmile .... a do moich forumowych
                                dziewczynek: to bylam z mezem u tej pani adndrolog i dalej nic nie
                                wiem, ona znalazla tez wine we mnie (jak poogladala moje wyniki z
                                hormonow, choc wczesniej mowili ze sa ok) i chce nas diagnozowac.
                                mysle dalej, co mam robic bo powiem wam szczerze, ze co lekarz to
                                inna opinia. teraz mam remont w domku, wiec poczytuje was, ale malo
                                pisze. ale jestem! pozdrawiam was serdecznie i ... byle do przodusmile
                                • Gość: monika Re: Witajcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.08, 12:46
                                  Anetka, ja tez potwierdzam slowa magdy-mialam histero w prowicie i
                                  nic nie bolala, jestes troche znieczulona ale przytomna i nic nie
                                  czujesz a dr mowi co robi i co widzi..wiec bez obaw kochana smile
                                  Magda, znam to co lekarz to inna opinia, milam juz dosc odsylania od
                                  jednego do drugiego i dlatego w provicie sie znalazlam, teraz
                                  przygotowuje sie do 2 imsi i ostatniego, bedzie co bedzie ale na
                                  wiecej nie mamjuz sil i pieniedzy ..
                                  agus jak sie czujesz i o slychac u ciebie???
                                  renia a ty kiedy ??
                                  • Gość: Anetka Re: Witajcie IP: *.stk.vectranet.pl 18.10.08, 16:37
                                    Dziewczyny, jakie Wy jesteście wszystkie przesympatycznesmile Dziękuję
                                    za słowa otuchy, o tym by zabrać ze sobą podpaski wiem, miałam już 2
                                    razy HSG i wiem, że mogę krwawić. O laparo pytałam tak tylko
                                    przyszłościowo, choć na razie chyba dr nie będzie tego robić.
                                    Rozumiem, że jeśli robi ją w szpitalu to jest to na NFZ? Generalnie
                                    od 2-ch lat żyłam z myślą, że to u mnie jest coś nie tak. Raz nam
                                    się udało, po pierwszym hsg po 8 m-cach starań. Boże, jaka ja wtedy
                                    byłam szczęśliwa. Niestety w połowe 3-go miesiąca mojej dzidzi
                                    przestało bić serduszko. Porobiłam kilka badań, ale nic z nich nie
                                    wyniknęło. Odczekaliśmy ze 2 cykle i wznowiliśmy nasze starania luty-
                                    marzec tego roku. No i nic z tych starań nam nie wychodziło. Ile
                                    przepłakalam, w ilu dolach byłam - nie muszę Wam pisać. Każda z nas
                                    to chyba przechodzi. Zdecydowaliśmy się na Provitę. Pierwsza wizyta
                                    jeszcze nic nie wniosła. Druga, gdy juz mieliśmy kilka badań
                                    zleconych przez Dr M. była zaskakująca - nie mamy szans nawet na
                                    iui. Wyniki męża słabe - 96% patologicznych. Dr M. od razu
                                    powiedział o IMSI, ale najpierw chce u mnie zrobić histero, żeby się
                                    upewnić, że wszystko we mnie ok, a mąż w czwartek jedzie do provity
                                    do urloga. Mąż już dwukrotnie badał nasienie, ale u in. lekarza i
                                    nigdy wynik nie był taki zły jak w provicie. Teraz to już chyba
                                    bałabym się gdyby jakimś cudem udało nam się zajść naturalnie, bo dr
                                    M. powiedział, że to mogło być przyczyną obumarcia płodu. Póki co
                                    chcę mieć to histero za sobą, mąż w czwartek do urologa, i wtedy
                                    będziemy się zastanawiać co dalej.
                                    Dziewczyny, a napiszcie mi jeszcze proszę czy po histero plamiłyście
                                    tylko w dniu badania czy przez parę dni?
                                    Pozdrawiam Was wszystkie serdecznie i życzę miłego popołudniasmile
                                    • Gość: Anetka Re: Jeszcze o coś chciałam zapytać IP: *.stk.vectranet.pl 18.10.08, 16:48
                                      Dziewczyny, a jaki jest łączny koszt IMSI razem z lekami? Bo gdzieś
                                      wyczytałam, że same koszty stymulacji przy IMSI mogą dochodzić do
                                      kwoty 10 tys. zł. No i jestem w szoku.
                                  • renjag Re: czesc Monika 18.10.08, 17:44
                                    Ja czasami trace radosc zycia , znowu nie udało mi sie zdac na
                                    palcu manewrowym zgasł mi dwa razy samochod i koniec egzaminu .
                                    chyba lepiej juz zapłacic i miec z głowy , horror nie egzamin . w
                                    Srode mam wizyte w provicie i sie okaze kiedy . Jedno co mnie
                                    martwi ze nie zdaze zrobic prawa jazdy a jest mi potzrebne .
                                    Dipheleryna daje popalic brzuch jak w ciązy biust jak dwa
                                    kamienie a nastroje szkoda gadac . Odezwe sie w srode po
                                    wizycie . Sciskam Ciebie Moniczko i inne dziewczyny Renia
                                    • Gość: monika Re: czesc Monika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.08, 08:18
                                      Anetkasmile bo histero pare dni mialam plamienia , ale pewnie dlatego
                                      ze mialam polpa usunietego, bo normalnie to chyba jeden max dwa dni
                                      plamki i juz smile a jesli chodzi o koszty to stymulacja + transfer +
                                      punkcja+mrozenie wyszlo nas 1200zl. zoabzcymy jak bedzie tym razem
                                      Renia, masz racje ze chyba lepiej kupic bo nie ma sensu ten stres,
                                      moj tato zdawal jeszcze raz prawko, za punkty hehe, i sam instruktor
                                      mu powiiedzial ze to zenada co robia bo i tak normalnie kazdy musi
                                      nauczyc jezdzic sie sam, katastrofa, i nie przejmuj sie slonko, ja
                                      tez zdawalam nie raz i mam prawko ..ja dzis jade do dr manki na usg
                                      i moze juz bede znala szczegoly smilepozdrawiam mocno
                                    • renjag Re: czesc Monika 19.10.08, 11:19
                                      czesc nie wiedzialam ze w niedziele dr Manka te pracuje .
                                      Odnosnie prawa jazdy kupic sie juz teraz nieda po aferze w word
                                      katowice kazdy sie boi i nie mam dojsc . Mam takiego dola nic
                                      mi sie nie udaje o wszystko trzeba walczyc . Napisz monika jak tam
                                      było na wiaycie całuski renia
                                      • Gość: A Re: czesc Monika IP: *.zabrze.net.pl 19.10.08, 13:25
                                        Reniu, ja juz mam 12 lat prawo jazdy,ale wiem,ze to co teraz sie
                                        dzieje to koszmar.Moje koleżanki zdaja w Gliwiach po 6 razy i dalej
                                        bez efektu.
                                        Monis, napisz co u Ciebie?ja do dr jade w czwartek,napisze co
                                        powiedział. A tak w ogóle,to Provita w ndz jest tez czynna i dr
                                        Manka przyjmuje?Boże, nie wiedziałam.Podziwiam tych lekarzy,ale co
                                        maja zrobic, jak to klinika która siedzi w in vitrach a usg musi być
                                        koniecznie robione .Podejrzewam,ze jak którejs kobiecie wypadnie w
                                        wigilie zabieg to oni tez musza przyjsc do pracy.Jestem pełna
                                        podziwu dla tych lekarzy.Wyobrazacie sobie,ile traca ich rodziny,
                                        bez ojców,męzów nawet w weekendy?Nam ratują zycie tym wynalazkiem in
                                        vitro bysmy mogły miec dzieciatka a ich dzieciaczki czekaja na tego
                                        tate przez cały tydzień...Smutne to,ale chwała Bogu,że te kliniki
                                        są.MOniś, napisz co Ci powiedział dr Mańka,koniecznie.Wejde tu
                                        wieczorkiem,bo popoludniu idziemy do kina.papapa
                                        • Gość: monika Re: czesc Monika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.08, 16:56
                                          hej dziewczynki juz wrocilam, padnieta jestem, provita walczy caly
                                          czas, ja pierwsza punkcje mialam w niedziele wielkanocna!!! a
                                          dzisiaj chyba srednio, bo w piatek dr cholewa mowil ze bedzie juz
                                          koniec a dzis dowiedizlam sie ze jescze jutro na usg z badaniami
                                          musze przyjechac i sie okaze kiedy bedzie punkcja, albo sroda albo
                                          czwartek, wizyte mam na 20.30 a musze o 17 krew oddac, normalnie
                                          porazka z tym czekaniem, i jak znam zycie to jeszcze opoznienie
                                          bedzie, chyba sie do kina wybiore bo co robic tyle czasu, sklepami
                                          zygac mi sie chce... odezwe sie jutro albo po jutrze bo nie wiem o
                                          ktorej dote do domku smile pozdrawiam
                                          • Gość: Anetka Re: już po:-) IP: *.stk.vectranet.pl 19.10.08, 20:17
                                            Cześć Dziewczyny, jak w tytule. Badanie nie bolało, wynik jest ok,
                                            wszystko we mnie jest tak jak być powinno, dr M. pochwalił mnie, że
                                            dzielnie zniosłam badanie. Po tabletece uspakajająco-nasennej, kt.
                                            dostałam godz. przed histero zasypiałam na poczekalni. Dobrze, że
                                            mąż siedział obok, bo moja głowa spadała na jego ramię, głupio by
                                            wyglądało gdybym opierała się o obcego facetasmile
                                            Jedyne co dostałam to właśnie tą tabletkę i czopek - pewnie
                                            p.bólowy. Gdyby nie to, że mam o tysiaka mniej w potwelu był to
                                            całkiem przyjemny dzień. Przeleżałam i przespałam całą niedzielę,
                                            mąż zrobił obiad, bardzo odpoczęłam, a tabletka sprawiła, że moje
                                            myśli też sobie porządnie odpoczęły. A jest im to baaardzo potrzebne.
                                            No to teraz czeka nas provita w czwartek - wizyta męża u urologa, a
                                            3/11 kolejna wizyta u dra Mańki i będziemy podejmować decyzję co
                                            dalej.
                                            Jedyne niedociągnięcie na maxa dziś w provicie - miałam zlecone
                                            badania HBS i HCV, dr powiedzial, że bez tych badań nie zrobią
                                            histero. I dziś nawet nikt o to nie zapytał. Szczęśliwie miałam
                                            wyniki ujemne, ale mogłabym byc totalnym laikiem, który mając wyniki
                                            dodatnie myślałby, że jest ok. Nie omieszkam powiedzieć o tym
                                            doktorowi na nast. wizycie.
                                            Dzięki dziewczyny za info o cenie i w ogóle za Wasze porady i
                                            serdeczność. Trzymajcie się cieplutko. I jeśli pozwolicie będę tu do
                                            Was wpadaćsmile
                                            • Gość: gemini18 Re: już po:-) IP: *.multimo.gtsenergis.pl 19.10.08, 21:12
                                              Cześć Anetka! Widzę ze u nas podobnie - mój M też ma słabe nasienie i dokłądnie tyle samo procent patologii.... Nam też od razu dr. M. mówił o IMSI i do niego się zaczynamy przygotowywać tzn. ja za tydzien zaczynam antyki i pózniej dipherelina (długi protokół). Mi lekarz nie zalecił histero, własciwie to porobiłam tylkoi przed pierwsza wizyta badania hormonów i tyle. Trochę lekarza zaniepokoił estradiol (mam 55) i mówił ze mogę się żle stymulować.

                                              W związku z tym mam do Was dziewczyny pytanko - ja było u Was z estradiolem w 1-3 d.c (tzn. jeszcze przed stumulacją)? Ile wynosił bo się bardzo zmartwiłam?

                                              Poza tym nie robiłam innych badań. Aha, dr Mańka zalecił nam obojgu kariotypy i mężowi badanie genu cftr przy tak duzej patologii. I na te wyniki się czeka ponad miesiąc, niestety. Ale na szczęście przyszły nam w tym tygodniu i jest OK. Teraz jeszcze czekam tylko na wynik cytologii.

                                              Anetka, czy u Was jest "tylko" problem słabego nasienia męża (i czy oprócz tylu procent form nieprawidłowych są też problemy z ilością i ruchem jak u nas) czy u Ciebie lekarze tez coś znależli? Pisałaś, że poroniłaś, przykro mi bardzo.... ale wiesz to moze być tak jak mówi dr. Mańka ze to przez złe plemniki i organizm sam odrzuca coś co jest nieprawidłowe...... Ja nigdy nie byłam w ciąży i odkąd mam tę wiedzę to może i dobrze........
                                          • Gość: korba Re: czesc Monika IP: *.eranet.pl 20.10.08, 18:26
                                            Witam wszystkie Kobitki!!!! Ja też mam problem i widzę że sama nie jestem. Też leczę się w Provicie u Gretki, leczyłam się u dr. Kiecki ale jak wiecie on jest w trakcie budowy nowej kliniki i w tej chwili nie przyjmuje, a szkoda bo byłam z niego zadowolona, a Gretka jest małomówny, wszystko trzeba się wypytywać, sam nic nie powie, no ale trudno nie musi mówić byle by działał z dzidziusiem. W tej chwili jestem po antykoncepcji juto biorę 10 zastrzyk w brzuch dipherelin, i mam jutro wizytę, ciekawa jestem co dalej. Obiecuję, że dam znać. Buziaczki dla was!!!
                                          • korba-4 Re: czesc Monika 20.10.08, 18:33
                                            Witam wszystkie Kobitki!!!! Ja też mam problem i widzę że sama nie jestem. Też leczę się w Provicie u Gretki, leczyłam się u dr. Kiecki ale jak wiecie on jest w trakcie budowy nowej kliniki i w tej chwili nie przyjmuje, a szkoda bo byłam z niego zadowolona, a Gretka jest małomówny, wszystko trzeba się wypytywać, sam nic nie powie, no ale trudno nie musi mówić byle by działał z dzidziusiem. W tej chwili jestem po antykoncepcji juto biorę 10 zastrzyk w brzuch dipherelin, i mam jutro wizytę, ciekawa jestem co dalej. Obiecuję, że dam znać.
                                            • Gość: Anetka Re: do Gemini IP: *.stk.vectranet.pl 20.10.08, 20:04
                                              Witaj, no to jestem zaskoczona, że mi dr zlecił histero, a innym
                                              pacjentkom nie. Ale teraz to już nieistotne, mam to za sobą, cieszę
                                              się z wyniku i wiem, że nic wewnątrz macicy nie wpłynęło na utratę
                                              tamtej ciąży i nie wpłynie na przyszłą ciążę.
                                              Generalnie u mnie wszystko wygląda ok, hormony w normie, stosunek
                                              LH:FSH bliski 1, regularne @, testy owu książkowe, skoki tempki
                                              książkowe, tylko dzidzi brak. Jajowody drożne - dwukrotnie miałam
                                              robione HSG w swoim mieście. Drugie HSG miałam po zabiegu usunięcia
                                              martwego płodu więc przynajmniej jestem spokojna, że nadal są
                                              drożne. Przynajmniej w czerwcu jeszcze byłysmile
                                              Dlatego dr Mańka stwierdził, że zajmujemy się mężem, u mnie
                                              teoretycznie nie była robiona tylko laparo, ale sam stwierdził, że
                                              jeśli jest słabe nasienie to laparo nic tu nie pomoże, jeśli
                                              będziemy robić imsi. A poza tym do mnie nie ma się póki co do czego
                                              przyczepićsmile
                                              Mąż miał 94 % patologii, ruch A chyba 5%, ruch B - 20 %. Było to dla
                                              nas zaskoczeniem, bo wcześniejsze wyniki męża to budowa prawidłowa
                                              chyba 46%, a badanie robione 3 m-ce temu. Więc różnica kolosalna,
                                              ale dr M. wytłumaczył nam, że ich wyniki są dokładniejsze i tyle.
                                              Pozdrawiam serdecznie i ja już zmykam się troszkę położyć, bo już
                                              mnie plecy bolą. Starość nie radośćsmile
                                              • Gość: gemini18 Re: do Anetki IP: *.multimo.gtsenergis.pl 20.10.08, 23:35
                                                Moze to histero dr M Ci zlecił w związku z poronieniem, zeby się upewnić ze to była wina złych plemników a nie czegoś w macicy? Bo to chyba wlasnie rózni naszą sytuacje...U nas 96% patologii, ruch A w kazdym badaniu wychodzil 0% i B ok.30%. Ponadto mala ilosc plemników (od pojedynczych w pierszym badaniu do 15 mln w ostatnim po operacji żylaków i kuracjach witaminowych i dłuuugich wakacjach z ruchem i sportemsmile))) więc to są raczej nasze lepsze wyniki, było tylko gorzej i się juz nie nastawiamy na dalszą poprawę bo własciwie wszystko co można było zrobić to zrobilismy.... u meza jest jeszcze taki problem ze ma 1 jądro niesprawne bo za pózno mial operację w dzieciństwie niezstąpionego jądra i ono jest nieczynne. Dr M powiedzial ze z taka historia to i tak duzo się udalo osiągnąć a nawet do IMSI im wiecej plemników bedzie tym wiekszy wybór w tych najlepszych a ze tylko 4% prawidłowych form to warto zeby ich bylo jak nawiecej.....
                                                Moj M tez chodzil do urologa, w Provicie. Ciekawe co Twojemu M powie lekarz? Bo ponoc na slabą morfologie to nie da sie nic poradzic......Niemniej jednak trzymam kciuki za poprawę wyników smile))
                                                Czy tez moze Wy podjeliscie decyzję ze przystępujecie do IMSI jak najszybciej?
                                                • Gość: Anetka Re: do Gemini IP: *.stk.vectranet.pl 21.10.08, 19:17
                                                  Mąż ma iść do urologa właśnie w celu zbadania czy nie ma żylaków. Bo
                                                  gdyby się okazało, że ma, to może to być przyczyną takiej patologii.
                                                  Wiemy już, że to się operuje i wyniki znacznie się poprawiają. Póki
                                                  co nie podjęliśmy decyzji, bo nie wiemy na czym stoimy i czekamy na
                                                  czwartek. Ja sobie to przemyślałam, że nawet gdyby się okazało, że
                                                  to żylaki i że można to operować, to przecież cały ten proces długo
                                                  by trwał, a na efekty pewnie do 6-ciu miesięcy musielibysmy czekać.
                                                  A tego to sobie już nie wyobrażam. Jeśli chodzi o ilość to u męża
                                                  jest w normie, jedyne to ta patologia, no i ruchliwość w klasie A i
                                                  B. Ale gdyby nie taka patologia to mielibyśmy in.wyjścia typu iui,
                                                  czy nawet naturalne starania. Bo jeśli ruchliwych jest w sumie
                                                  wszystkich ok. 33% to nie jest to chyba jeszcze dramat. Teraz kurczę
                                                  nie wiem, czy nie pomyliłam tego, że operacja żylaków może wpłynąć
                                                  nie na morfologię tylko na to, że u męża jest za dużo martwych. Bo
                                                  sama pisałaś, że mąż jest po opercaji, a nadal tych patologicznych
                                                  jest dużo.
                                                  Ja jestem skłonna podejść do imsi jak najszybciej, ale póki co
                                                  czekamy do czwartku no i do kolejnej wizyty u dra Mańki.
                                                  A opisz mi proszę jak wygląda rozpoczęcie całej procedury imsi. Od
                                                  czego się zaczyna i jak długo to trwa? No i oczywicie będę zaciskać
                                                  kciuki z całych sił za Ciebie, jak i za in. dziewczyny, które to
                                                  przechodzą lub będą przechodzić (tak jak pewnie i ja). Pozdrawiam
                                                  Cię serdecznie.
                                                  • Gość: Anetka! Re: do Gemini IP: *.multimo.gtsenergis.pl 21.10.08, 20:32
                                                    Trudno mi radzić co zrobić jeśli lekarz stwierdzi żylaki. Na pewno to opóżni wszystko w czasie bo i na zabieg się trochę czeka (mój mąż miał w szpitalu w Bielsku bo tam pracuje dr Pliszek i jak zadzwoniliśmy do szpitala końcem listopada 2007 to kazali nam dzwonic dopiero po Nowym Roku bo limity wyczerpane, pozniej jakoś nie przypilnowaliśmy tego i jak zadzwonilisy koncem stycznia to dopiero na początek kwietnia ustalono termin (dokladnie w urodziny męża :_() Badanie nasienia robic należy najwcześniej 3 m-ce po zabiegu a nawet lepiej pozniej. U nas 3 m-ce wypadaly początkiem lipca ale nie robilismy wtedy badania tylko wyjechalismy na suuuuper wakacje zeby sie odstresowac na maxa i zażywac duzo ruchu wiec badanie bylo po prawie 5 miesiącach i juz przed wykonaniem go postanowilismy ze koniec jakiegokolwiek dalszego leczenia męza tylko sięgamy po wspomagane metody - a jakie to zalezy od wyników. Musze jednak przyznac ze sie podlamałam tą morfologią bo wczesniej jak mąż chodzil do urologa to on zlecal badanie ilości i jakośći tylko a nie morfologii (m.in. z tego wnioskuję ze na morfologię urolog nie pomoże) więc nie mam się do czego odnieść niestety jak ten parametr wyglądał wczesniej,szkoda.... Poczytalam trochę róznych arykułów na necie po angielsku nt. morfologii i tez nic ciekawego się nie dowiedziałąm co można zrobić by ją poprawić, nie ma leków itp. Oczywiście wpływ na złą morfologię mają papierosy, chemikalia i inne toksyczne substancje. Naprawdę nie wiem co Ci doradzić, moze akurat za 3-4 m-ce wyjdą M lepsze wyniki? Bo to tez jest straszne podchodzić od razu do tak drogiej i inwazyjnej metody tak naprawdę na podstawie 1 wyniku, prawda? Na Twoim miejscu miałabym chyba bardzo mieszane uczucia czy powalczyć jeszcze trochę czy od razu IMSI... U nas, jak juz pisałam, ogólnie sytuacja u M jest niewesola wiec juz sie nie wahamy...

                                                    A co do IMSI - wiesz ja dopiero byłam na jednej wizycie w Provicie ale skoro juz bylismy zdecydowani na IMSI i lekarz tylko nam to potwierdził to od razy ustalaliśmy szczegóły. Ja miałam juz na tę wizytę zrobione głowne hormony - LH, FSH, Estradiol, Prolaktynę. Cytologię tez sobie w miedzyczasie zrobiłam ale na NFZ i dopiero od wczoraj mam wynik (na szczesie OK), wszystkie spermiogramy męża mieliśmy aaaa i sama postanowiłam wcześniej o zrobieniu kariotypów i genu CFTR bo wyczytalam ze przy tak złej morfologii powinno się sprawdzić czy nie ma wad genetycznych i na wizycie mieliśmy juz wynik CFTR (OK) i bylismy w trakcie oczekiwania na kariotypy (przyszły pare dni temu bo sie na ten wynik czeka ok.5 tygodni ale tez są OK). Lekarz na tej pierwszej wizycie ucieszył sie ze zrobilismy juz te kariotypy i CFTR bo by nam i tak to zlecił, pobrał mi wymaz na chlamydię bo jest ponoć ważna do IMSI (tez na szczescie OK) i od razu przepisal antyki bo będę na długim protokole. Na nastepna wizyta mam przyjsc pod koniec brania antyków na rozpiske leków. Jestem umówiona 5 listopada wiec wyliczylam ze punkcja moze byc gdzies koniec listopada/pierwsze dni grudnia jak wszystko dobrze pójdzie. W sumie juz od 1 pazdziernika wiem co i jak ale przez to ze @ dopiero koncem pazdziernika mam to się tak wszstko ciągnie.....
                                                    Ale ogolnie to chyba sprawnie u nas idzie, większosc badan postaralam sie porobic we wlasnym zakresie przed pierwsza wizytasmileA dodam ze byla to moja pierwsza w ogóle wizyta u jakiegokolwiek lekarza w sprawie niepłodnośći - wcześniej zajmowaliśmy się męzem i w sumie dobrze bo bym mnóstwo badań zapewne musiała porobić i niezbyt przyjemnych zabiegów które i tak są nieistotne do IMSI.

                                                    Przygotowania do IMSI zależa czy lekarz Ci ustali długi czy krótki protokół - na długim musisz brać przez miesiąc antyki, następnie wyciszacze i dopiero stymulacja; na krótkim natomiast zaczynasz w pierwszych dniach @ właściwą stymulację a jak długo to trwa to zalezy od organizmu (moze byc 8 dni a moze i 14) - az pęcherzyki będą mieć odpowiednią wielkość i hormony w danych przedziałach więć u kazdego jest różnie.....


                                                    Aha, w większosci przypadków operacja żylaków poprawia ilość i jakość więc moze jednak warto ją zrobić a moze i morfologia sama spadnie?Trzymam kciki za wizytę u urologa, idzcie razem i porozmawiajcie z lekarzem co Wam będzie doradzał!
                                                    Pozdrawiam!
                                                  • Gość: gemini18 Re: do Anetka IP: *.multimo.gtsenergis.pl 21.10.08, 20:39
                                                    Ale namieszałam z podpisami! Oczywiście post zaczynający się od słów "Trudno mi radzić...." jest do Anetki ode mnie czyli Gemini18smile Sorry za zamieszaniesmile
                                            • Gość: monika Re: czesc Monika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.08, 20:03
                                              hej dziewczynki, ja juz po wizycie i z malymi przejsciami udalo sie
                                              wszystko tzn wiem ze w czwartek o 8 rano punkcja smilepozdrawiam mocno
                                              • Gość: A Re: czesc Monika IP: *.zabrze.net.pl 21.10.08, 21:28
                                                Moniś, trzymam za Ciebie kciuki.To transferek, niebawem?smile Ale Ci
                                                zazdroszczęsmileSuuuuuuuuuuuuuuuuuuuper.Pisz koniecznie.pa
                                              • renjag Re: czesc Monika 21.10.08, 21:33
                                                Super monika bede trzymac kciuki u nóg i rak zeby sie udało , ja
                                                jutro mam wizyte , ciekwae o ktorej wroce do domu całuski Renia
                                                • Gość: monika Re: czesc Monika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.08, 22:31
                                                  Agus dzieki smile mysle ze jak dobrze pojdzie to w sobote biore
                                                  dzieciaczki-mam nadzieje ze zaplodnia sie ladnie smile
                                                  Renia , kochana napisz jak po wizycie i dziekuje za kciukaski smile
                                                  • Gość: magda75 Re: czesc Monika IP: *.3s.pl 22.10.08, 09:06
                                                    Monis!!! i ja mocno trzymam za powodzenie i pisz bo wszystkie
                                                    czekamy wreszcie na jakiegos bobaska, badz bobaski Kochana!!!smile A
                                                    ile masz pecherzykow, dobrze sie stymulowalas? Pozdrawiam
                                                    dziewczynkismile
                                                  • Gość: monika Re: czesc Monika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.08, 14:46
                                                    magdasmile duzo tego sie narobilo, tak ze dr sam powiedzial ze nie umie
                                                    policzyc, zobaczymy ile wyciagna jutro smile
                                                    Renia smile nie matrw sie ja mialam tak wczoraj, ale dalam krew i
                                                    wyslali ja gdzies i wynik mialam na 14 zamiast o 12 i dzwonilam do
                                                    dr ze jest ok, a na wizyte poszlam bez wynikow,
                                                  • Gość: magda75 Re: czesc Monika IP: *.3s.pl 22.10.08, 15:04
                                                    Moniasmilejak sie pan doktor doliczyc nie mogl to bardzo dobrze, bo
                                                    znaczy, ze jest ich DUZO!!!smile smile smile i sa slicznesmile to teraz trzymam
                                                    slonko za ciebiesmile POWODZENIA!!!
                                                  • renjag Re: czesc Monika 22.10.08, 15:15
                                                    na całe szczescie mam wynik zrobily mi go na czas nie wiem czy jest
                                                    dobry przy braniu dipheleryny jest estradiol ponad 100
                                                  • renjag Re: czesc Monika i dziewczyny 22.10.08, 19:30
                                                    Jestem po wizycie i jestem podłamana , pomimo brania dipheleryny
                                                    mam wysoki poziom estradiolu 128 i zrobiła mi sie torbiel na
                                                    janiku na szczescie nie endometrialna. Najgorsze w tym wszystkim
                                                    jest to ze dr Manka nie wie dlaczego a jesli on nie wie ?Teraz
                                                    dostalam lek atykoncepcyjny Gravistat zeby zbic torbiel , jak sie
                                                    nie uda bedzie nakłuwana a dalej in vitro . albo zniknie i wtedy
                                                    stymulacja i punkcja, a jesli troche zmaleje to wtedy drugie
                                                    opakowanie gravistatu. Boze monisia ja sie chyba załamie , przez te
                                                    trzy tygodnie psychicznie wykorkuje . Dziewczyny dotyczhczs byłam
                                                    nastawiona pozytywnie a teraz ......?chce mi sie plakac
                                                  • renjag Re: czesc Monika 22.10.08, 09:09
                                                    czesc Monika dzien sie jeszcze nie zaczal a juz mam nerwy . Na
                                                    ostatniej wizycie dr Manka prosił o wykonanie estradiolu wczoraj
                                                    oddalam krew w slaskich laboratoriach dzisiaj powinien byc wynik
                                                    a tu niespodzianka brak odczynnika i sama nie wiem co dalej . Jest
                                                    jeszcze nadzieje mamy zadzwonic w ciagu dnia / a dzisiaj
                                                    wizyta /moze sie uda odczynnik ma dosc z warszawy . Mam nauczke
                                                    zeby duzo wczesniej robic badania.pozdro Renia
                                                  • Gość: Anetka Re: do Moniki i Gemini IP: *.stk.vectranet.pl 22.10.08, 19:47
                                                    Monika, trzymam kciuki za jutrzejszą punkcję i jesli tylko miałabys
                                                    ochotę podzielić się wrażeniami po - będę wdzięczna.

                                                    Gemini, dziękuję Ci bardzo za tak wyczerpującą odpowiedź. Po tym co
                                                    napisałaś myślę, że jednak na IMSI się zdecydujemy. Nawet jeśli się
                                                    okaze, że mąż ma te żylaki i można z tym coś zrobić to tak jak
                                                    podejrzewałam troche to trwa. A jak się okazuje morfologii zbytnio
                                                    to nie poprawi, skoro Twój mąż po operacji ma podobne wyniki do
                                                    mojego męża. No ale zobaczymy co lekarz powie. Zawsze można podejść
                                                    do tematu z dwóch stron - zacząć przygotowania do IMSI, a mąż jeśli
                                                    podejmie taką decyzję może się poddać operacji. Przecież nie mamy
                                                    pewności, że imsi się uda a wtedy polepszone żołnierzyki będą jak
                                                    znalazłsmile
                                                    Dziękuję Ci też za wytłumaczenie krótkiego i długiego protokołu, bo
                                                    do tej pory nie wiedziałam na czym polega różnica. Ja najbardziej
                                                    chciałabym zacząć stymulację już od nast. cyklu. Ale nie wiem, czy
                                                    to tak szybko pójdzie. Bo może się okazać, że coś tam jeszcze musimy
                                                    zbadać, no i że muszę zacząć od antyków. Choc jeśli moje hormony są
                                                    ok to jest nadzieja, że będę się dobrze stymulować. No ale to nie ja
                                                    tu podejmuje decyzje, tylko lekarz. Wiesz, ja myslałam, że imsi tak
                                                    skutecznie zwiększa szanse, ale kiedy czytam provitowe forum na
                                                    bocianie, to widzę ilu dziewczynom jednak się nie udaje.
                                                    No i szacunek za Twoje podejście do sprawy i porobione wcześniej
                                                    badania. Ja nie mam kariotypu zbadanego, po 1 poronieniu mój ginek
                                                    stwierdził, że nie musimy tego robić. A dr Mańka coś tam o tym
                                                    mówił, ale suma sumarum też stwierdził, że nie musimy. Nawet
                                                    gdybyśmy teraz się zdecydowali to wiem, że na wyniki długo się czeka.
                                                    A Ty robiłaś to prywatnie czy na NFZ? Jak długo czekaliście na
                                                    wizytę? Bo na wyniki czeka się kilka tygodni, tak?
                                                    Wiesz, ja nawet nie myślałam, że możemy wejść z mężem razem do
                                                    urloga. Wyobrażałam sobie, że to będzie takie męskie badanie i męska
                                                    rozmowa, zresztą nie wiem, czy mąż nie będzie wolał jednak sam tam
                                                    wejśćsmile Ale dzięki Tobie wiem, że mogę mu zaproponowac swoje
                                                    towarzystwosmile
                                                    Kurczę, może kiedyś uda nam się spotkać w provicie. Byłoby fajnie. I
                                                    na koniec muszę stwierdzić, że nie pamiętam czy kiedykolwiek pisałam
                                                    takie dlugaśne wątki jak tutajsmile
                                                    Pozdrawiamsmile
                                                  • Gość: monika Re: do Moniki i Gemini IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.08, 20:25
                                                    anetka, oczywiscie ze napisze jak tylko dojde do siebie, bo po
                                                    ostatniej punkcji spalam caly dzien, nie pamietam zeby mnie bolalo
                                                    ale jakos i tak czuje stresa przed jutrem, a potem nerwy czy sie
                                                    zaplodnia i ladnie podziela.Z jednej rzeczy bardzo sie ciesze ze
                                                    punkcja jest jutro o 8 rano, czyli nie umre z glodu hihi i bede
                                                    jeszcze na spaniu, wiec mysle ze jakos zleci, bo nie wiem czy
                                                    dalabym rade czekac az do poludnia, najadlam sie, i ide spac smilesmile
                                                  • Gość: gemini18 Re: czesc Monika i dziwewczyny IP: *.multimo.gtsenergis.pl 22.10.08, 20:20
                                                    Monika - to dobrze że masz dużo pęcherzyków - większe szanse na zapłodnienie i dobry podział no i będzie zapewne mrozaczków. Choć oczywiście Ci życzę żeby nie trzeba było po nie wracać! Trzymam kciuki za punkcję!

                                                    Renjag - a ten estradiol 128 to masz w jednostkach pg/mL czy w tych drugich jednostkach? jeśli w pg to faktycznie wysoki, ale może jeszcze spadnie. Szkoda ze ta torbiel wyskoczyła, czemu tak jest jak już jesteśmy blisko finału to wychodzą nieprzewidziane komplikacje??? Wiesz, czasem jest lepiej nawet miesiąc póżniej podejsc do procedury ale mieć wszystko w normie niż na łapu-capu. Mimo wszystko rozumiem Twoje nerwy. Oby ta wredna torbiel sama się wchłonęła !!!!

                                                    Anetka - jak najbardziej możecie iśc do urologa razem jeśli M się nie krępuje (ale niby czym - przecież doskonale znasz jego fizjonomięsmile, z nami tez nasi męzowie chodzą do ginekologów. A zawsze możesz wyjsc z gabinetu na czas badania jeśli to będzie M krępować i po chwili wrócić bo jednak kobieety więcej wyciągną z lekarzy niż faceci - mój M po pierwszej wizycie gdy był sam to nie miał mi prawie nic do powiedzeniasmile więc następnym razem poszłam z nim i duuużo się dowiedziałam, zadawałam pytania na które lekarz chętnie odpowadał a mojemu M nie przyszłoby do głowy ze można mieć tyle pytańsmile

                                                    Pisz szybciutko co urolog powiedział!

                                                    Ja podchodzę na długim protokole przez jeden głupi hormon - estradiol- mam 55 pg/mL (3 d.c) a wskazany jest do 30 przy invitro. Pozostałe hormony mam bardzo ładne. Najgorsze że nie da się zbić lekami tego estradiolusad. No trudno....

                                                    A u mnie @ zrobiła niespodziankę i się pojawiła 5 dni wcześniej (pierwszy raz odebrałam to jako dobrą wiadomośćsmile bo już zaczęłam antyki, chyba czuła ze mi się spieszysmile

                                                    A kariotypy zrobiliśmy prywatnie w Krakowie bo jak końcem sierpnia podzwoniłam do Lodzi iinnych miejsc (na NFZ) to najbliższe terminy mieli na koniec listop./pocz. grudnia plus póltora miesiąca czekanie na wynik więc olałam to i choć było to kosztowne to jestem już parę miesięcy do przodu bo ze wszystkiego to najbardziej nie lubię biernego czekania!

                                                    Pisz co u urologa i co dalej planujecie.Pozdrawiam!
                                                  • renjag Re: czesc gemnini 22.10.08, 21:17
                                                    niesety estrdiol wynik127 pg/ml wiem ze jest wysoki i dlaczego
                                                    sie toriel zrobila sam dr Manka nie wie
                                                  • Gość: A Re: Kochana Monisiu IP: *.zabrze.net.pl 22.10.08, 21:35
                                                    Monis, trzymam ogormnie kciuki,podczytuje tu Was kochane kobitki na
                                                    forum.Ja juztro Moniko jade do dr Manki, 1-szy raz po
                                                    zabiegu.Ciekawe co mi powie.Ja licze na naturalsika,ale ciekawe
                                                    jakie on bedzie miał zdanie.KOchana MOniczko,pisz koniecznie,bo ja
                                                    juz sama za Ciebie sie denerwuje,ale wierze głeboko,ze tym razem na
                                                    pewno sie uda.!!!!
                                                  • Gość: gemini18 Re: Kochana Monisiu IP: *.multimo.gtsenergis.pl 22.10.08, 23:29
                                                    renjag- trzymaj się, moze naprawdę ta torbiel zniknie po antykach.MUSISZ byc dobrej myśli, dr M. wie co robi, szanse na IVF cały czas są....
                                                    A - (tak dziwnie mi się doc Ciebie kieruje, jak masz na imię jeśli to nie sekret?) oby naturalski się udał, życie składa się sie nie tylko z kopniaków ale i z miłych niespodzianek i po okresie dołów MUSI kiedyś wyjrzeć słońce, oby tak się stało u Ciebie, szczerze Ci tego życzę, to byłaby najwspanialsza wiadomość a my na tym forum musimy głownie takie pozytywne odbierać zeby i dla nas była nadzieja że się kiedyś uda....ja niestey na to nie moge liczyć,sam dr M powiedział ze na inne niż IMSI rozwiązania szanse są bliskie 0......Niech ta końcówka 2008 r. będzie dla nas wszystkich szczęśliwa!!!!!!!!! Trzymajcie się dziewczyny a tymczasem ...miłych snówsmile
                                                  • Gość: Niecierpliwa Re: IP: *.stk.vectranet.pl 23.10.08, 08:54
                                                    Czesc Moniczkosmile trzymam kciuki.Napewno sie uda zobaczysz.Wszystkim
                                                    wam zycze powodzenia.Pozdrawiam.
                                                  • renjag Re: Kochana Monisiu 23.10.08, 09:07
                                                    czesc gemini mam na imie Renata a ty nie znam twojego imienia
                                                    jestem z sosnowca a jesli moge wiedziec z kad ty jestes. Dziekuje
                                                    za dobre słowo dr Manka wczoraj zgłupial przy diphelerynie 3,65
                                                    torbiel widzialam ogromne zdziwienie i troche mnie martwi.Jesli
                                                    torbiel nie zniknie to wtedy mnie a raczej torbiel beda nakłuwac i
                                                    wtedy stymulacja i punkcja a jak troszeczke sie zmniejszy to wtedy
                                                    dwa miesiace antykoncepcja . zobzaczym co bedzie pa milego dnia
                                                    Renia
                                                  • Gość: magda75 do dziewczynek IP: *.3s.pl 23.10.08, 09:39
                                                    Renatka tez jestem z sosnowcasmile...co do torbieli to roznie bywa.
                                                    oczywiscie, ze trzeba byc dobrej mysli ale jesli sie nie wchlonie to
                                                    ja nakluja i tez bedzie dobrze kochana, z tym, ze sie wszystko
                                                    przedluzy, czasmi trzeba werzyc w to, ze nie ma tego zlego coby na
                                                    dobre nie wyszlo, moze tak wlasnie mialo byc kochana i to dla
                                                    twojego i dzidziusia dobra!!! ja wiem, ze to niesprawiedliwe i
                                                    niewyjasnione i chcemy jak najlepiej, ale czasami jakis chochlik nam
                                                    miesza - a my sie nie damy i tak zrobimy swoje i juzsmile ...a do
                                                    Monisi - czekamy!!! smile
                                                  • Gość: monika Re: do dziewczynek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.08, 11:15
                                                    hej dziewczynki, ja juz po, zuje sie swietnie, ostatnio spalam caly
                                                    czas dzisiaj rewelacja, najadlam sie i wypoczywac mam zamiar,
                                                    pobrali tylko 6 jajeczek i jutro mam dzwonic co dalej smilesmile dam znac
                                                    jak sie tylko dowiem
                                                    Renia koachana nie martw sie, ja tez mam zawsze pod gore, ale w
                                                    koncu musi sie to zmienic
                                                    dziekuje wam za kciuki i mykam spac smile
                                                  • Gość: magda75 :) IP: *.3s.pl 23.10.08, 11:36
                                                    Mionis to dobrze jak 6smile bo bedzie z czego wybierac, to teraz
                                                    kciukasy trzymam za dzielenie!!! Zawsze kiedys jest z gorkismilesmilesmile
                                                  • renjag Re: do dziewczynek 23.10.08, 15:37
                                                    czesc monisia marta
                                                    Moniczko serce trzymam kciuki gdzie sie da zeby tobie sie udało i
                                                    masz racje nie moze byc ciagle źle prawda , ja zaczynam trudna
                                                    droge ale z moim dr manka ktoremu wierze i ufam ze zrobi co
                                                    bedzie mogl .Nawet płakac juz nie umiem co mi to zreszta da tylko
                                                    czerwone oczy ,co ma byc to bedzie .
                                                    Marta - dziekuje za dobre słowo i podpore ale dlaczego zrobiła
                                                    sie torbiel chyba niemozliwe zeby pielegnierka z provity zrobila
                                                    cos nie tak albo dala inne lekarstwo . Czeka mnie trudny miesiac ,
                                                    wszystko to zniose tylko zeby miec małego terroryste w domu . Swoje
                                                    matczyne instykty przelewem na na nasza kicie tylko nie smiejcie
                                                    sie ze mnie . Sciskam Was wszystkie i kazdej z Nas zycze duzego
                                                    brzuszka całuski renia

                                                    p.s martuniu ja pracuje w katowicach moze kiedys sie spotkamy
                                                    jesli bys miala ochote pa
    • Gość: provitka Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.08, 10:36
      Witam Was,
      Ja poraz pierwszy podchodzę do IMsi w Provicie, u dr Mańki. Jestem
      na długim protokole, zastrzyki dwa razy dziennie plus Encorton też
      dwa razy dziennie. Narazie to wszystko dla mnie to czarna magia.
      Niestety nie czuję się poprzez te wszystki hormonki za dobrze. Ale
      czego się nie robi dla tych małych stópek. Pozdrawiam
      • Gość: gemini18 Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.multimo.gtsenergis.pl 23.10.08, 11:47
        Provitka - witamy! Oby wszystko dobrze szło, trzymam kciuki! a dlaczego bierzesz Encorton - na co on jest? Jesteś już na właściwej stymulacji czy jeszcze bierzesz dipherelinę?

        Monika - no 6 jajeczek to super!Na pewno będą się ładnie dzielić, pisz jakie wieści od pani biolog!
        • Gość: provitka Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.08, 12:00
          Biorę dipherelinę rano, teraz pół ampułki, wieczorem Fostimon 3
          ampułki, a z tym Encortonem to powiem szczerze, że nie wiem, zapisał
          dr Mańka więc biorę. Jestem w tym wszystkim jak busząjące dziecko we
          mgle. W poniedziłek następna wizyta i badanie Estradiolu,potem
          częstsze wizyty, no i czekanie na punkcję.Trzymam kciuki za Was
          wszystkie, u mnie to już 3 lata starań;-(
        • Gość: monika Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.08, 16:31
          hej dziewczynki, niestety nie mam dobrych wiesci, z 6 jajeczek
          zaplodnilo sie tylko 2, nawet nie wiem jakiej sa klasy, jutro mam o
          13.40 transfer, czyli jak znam zycie bedzie jakies 2 godziny pozniej:
          ( zniechecona jakos jestem .pozdrawiam
          • renjag Re: Monika!!!!!!!!!!!!! 24.10.08, 17:34
            Moniak opierd... dostaniesz a kto to mowil zeby sie nie
            załamywac ,bedzie dobrze musi byc nie moze byc ciagle źle ,wiem jest
            to trudne , ale jak powiedzial dr Manka psychiczne nastawienie
            jest barzdo wazne kochanie . Ja tez powinnam sie zalamac ale sie
            nie dam , trzymam kciukasy przesyłam tysiac całusów trzymaj sie
            dziewczyno Renia
          • Gość: magda75 Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.chello.pl 24.10.08, 21:07
            Monik i ja jestem blisko i trzymam! Kurcze wszystko przeszlas dobrze
            to i koncowka bedzie dobra! co z tego, ze dwa, dwa ale udane i tak
            ma byc!!! Odpoczywaj i nie zatruwaj sie, bo to i tak nic nie zmieni,
            pamietaj, jestes juz po transferku i to jest teraz najwazniejsze,
            teraz tylko dobre mysli musza byc, tak sobie mozesz pomoc! Trzymaj
            sie i nie daj siesmile
            • Gość: magda75 Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.chello.pl 24.10.08, 21:12
              Monis przepraszam jestes przed transferkiem, ale na ostatnim juz
              etapie. Chcialam Ci o tej psychice napisac, ze to wazne, mnie tez dr
              Manka mowil, ze po transferku to najwazniejsze, wiec odrzuc zle
              mysli i jak to mowi moja kolezanka w pracy, nota bena, ktorej jakos
              tak zycie latwo plynie: "niech zycie za mnie rozwiaze ten problem".
              I tak trzymajsmile Jeszcze raz wysylam przytulaski i trzymam za
              powodzenie!
      • Gość: gemini18 Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.multimo.gtsenergis.pl 23.10.08, 11:50
        Renia-ja mam na imię Marta i jestem z K-c.Trzymaj się, będzie dobrze!
        • Gość: m69 Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.centertel.pl 24.10.08, 17:20
          Przeczytalam duzo postów choc nie wszystkie bo tyle stron a byłam ciekawa co z
          Wami dalej. Ja jestem dzisiaj po transferze, mialam chyba duzo szczesci poniewaz
          z 11 jajeczek zostalo 10 i wszystkie sie pieknie podzielily i urosly, czytalam o
          waszych torbielach i tak mi smutno sie zrobilo ze niektore z Was musza tak
          cierpiec. Teraz jestem zniecierpliwiona i nie wiem jak przetrwam te 14 dni, ni
          wiem czy moge cokolwik robic czy lepiej lezec. Nie wspominam juz o moim lubym
          ktory cierpi na brak seksu, ale ja sie boje ze cosik mi tam uszkodzi. boje sie
          wogole poruszyc. powiedzcie jak przetrwalyscie te 2 tygodnie do badan krwi.
          Pozdrawiam
          • renjag Re: czesc m69 24.10.08, 17:38
            Nie znam cie mam na imie renata , jesli mozesz napisz jakie
            problemy u ciebie qynikły ze jestes w provicie
            • Gość: m69 Re: czesc m69 IP: *.centertel.pl 24.10.08, 17:41
              Witaj!
              moj pan ma malo plemników i niezbyt dobre a ja nie w kazdym cyklu mialam jajczka.
            • Gość: m69 Re: czesc m69 IP: *.centertel.pl 24.10.08, 17:44
              Witaj!
              mam na imie Monika, moj pan mial zbyt malo plemnikow i nie byly one dobre a ja
              nie w kazdym cyklu mam jajeczkowanie.
              • renjag Re: czesc m69 24.10.08, 18:02
                czesc tu renia ja mam endometrioze i to 4 stopnia a teraz nie
                wiadomo dlaczgo zrobila mi sie torbiel na cale szczescie nie
                endometrialna. mam antyki na jej zbicie , oj nie ma lekko trzymam
                za ciebie tez kciukasy a kiedy beta, wiem na pewno ze musiz uwazac
                • Gość: m69 Re: czesc m69 IP: *.centertel.pl 24.10.08, 18:11
                  biedulka.. napewno sie ulozy, ja nie mialam wielkich komplikacji i mam nadzije
                  ze się uda za pierwszym razem, mialam wprawdzie inseminacje dwa razy ale nie
                  wyszla. rozumiem ze beta to badanie krwi tak?? mam zrobic za dwa tygodnie. a z
                  tym uwazaniem na siebi to tak nie wiadomo jak, leze teraz i jutro tez mam
                  zamiar. boj sie ze kazdy wstzas czy gwaltowny ruch spowoduje wypadniecie moich
                  maluszkow.

                  • renjag Re: czesc monika69 24.10.08, 18:33

                    Kazda z nas na tym forum ma powazne kłopoty do mnie to dotarło i
                    pomimo wszystko wierze ze szczescie nam dopisze .Obiecalam sobie ze
                    bede lepszym czlowiekiem juz sie zmienilam jak człowiek ma kłopoty
                    ze zdrowiem to swiat wartosciuje sie od nowa i teraz wiem czym sie
                    przejmowac a czym nie . wazna jest rodzina zdrowie i praca ,
                    koniec smedzenia trzymaj sie cieplutko i czekam na tylko dobre
                    wiadomosci
                    • Gość: m69 Re: czesc monika69 IP: *.centertel.pl 25.10.08, 09:02
                      napewno masz rację, ja od wczoraj co jest bardzo dziwne zaczelam mysleć że mam
                      dwa dzidziusie w brzuchu i musze myslec głównie o nich, obiecalam sobie że nie
                      będę jadła świnstw. nie wiedzialam ze mysl o tym ze możesz nośić w sobie nowe
                      niesamowite życie tak zmienia czlowieka w jednej chwili. mam ogromna nadzieje że
                      i Tobie i nam wszystkim sie uda. szkoda tylko ze nie wiadomo tego po dwoch
                      dniach. Nie wiem jak przetrwam te dwa tygodnie. Moze podpowiecie mi czy mozna
                      wczesniej zrobic ta krew?? wiem ze cos tam sie podwyższa tylko nie wiem od
                      ktorego dnia i nie chcialam bym sie przed wczesnie zalamac. pozdrawiam
                      • Gość: A Re: czesc monika69 IP: *.zabrze.net.pl 25.10.08, 11:12
                        Witaj, mam na imie Aga.Ja od chyba początku roku widniej na tym
                        roku,bo od tego roku zaczal sie ten koszmar.M63,powiem Ci,ze ja juz
                        jestem po 2 transferach i za kazdym razemjest ten okropny strach.Tez
                        yak mialam,ze bałam sie,ze nawet przy siusianiu moje maluszki
                        wypadna,ale zapewniam Cie na 200000%,ze to nie jest mozliwe.Ja duzo
                        leżałam na plecach, nie chciałam by sie razm ze mna przewracały na
                        boczku,wariowałam.....To nie bylo potrzebne, to normalna ciaża,masz
                        normalnie zyc, nie biegac, nie skakac, dobrze sie odzywaić a
                        najwazniejsze POZYTYWNIE MYSLEC!!!Badanie z krwi,prosze cie nie rób
                        wcesniej,zrób 12 dnia jak mówi lekarz.Nie daj boze, w 10 dniu
                        wyjdzie Ci beta ujemna zestresujesz sie kobiteo niepotrzebnie, bo 10
                        a 12 dzien to ogromna róznica.Uwierz mi.Ja nie mam dziecka,nie udało
                        się,ja tu czasami jestem jako A albo jako Aga i jak poczytasz moje
                        posty,to bedziesz wiedziała wszystko o mnie.Ja w czwratek bylam na
                        wizycue i dr manki i na dzien dzisiejszy zakończyłam te
                        wizyty.Torbiel mam usuniętą, jajowody z tego co widział dr podczas
                        laparoskopii drożne.Ja zabieram sie do natiralsika i prosze
                        wszystkich świetych by moje cierpienia kiedys sie w koncu juz
                        skonczyły. Zmarnowałam przez ten rok czas, łez wylałam tone, kase
                        wyrzucilam w błoto,ale gdyby nie wszystki te przejscia nie wyszła by
                        mi pewnie do tej pory rozpoznana celiakia.Głeboko wierze,że uda sie
                        Wam wszystkim z czasem kochane koleażanki urodzic maleństwa nasze
                        upragnione,ale widocznie akurat musimy przez te wszystkie bóle i
                        cierpienia przejsc.
                        Moniko, ja tak ogromnie trzymam kciuki za Was!!!Bede tu ciągle z
                        Wami,bo sie chyba uzalezniłam od tego tematu,od Was..Odpoczywaj
                        słonce i podcodx do tego tak normalnie.Zyje normalnie bez złych
                        mysli.Ja wierze głeboko,ze sie uda ,czego zycze Ci z całego
                        seeeerca!!!.
                        Ja tez sie zabieram do roboty i mam na dzien dzisiejszy bardzo
                        pozytywne nastawienie.Musi do jasnej cholery byc kiedys dobrze.Dr
                        Manka jest wspaniałym lekarzem, nawet nie smiał proponowac mi
                        inseminacji, niczego.Sam zaproponował by przynajmniej przez rok
                        próbowac naturalnie.Endometrioże ocenia na 1-szy stopień,wieć nie
                        musze sie niczym leczyc.A co bedzie jak sie nie uda nam,to nie
                        wiem.Trafie ponownie do Provity i do dr manki.Nie chciałabym,ale
                        musze miec to w założeniach.Stracilam kupe czasu,przez jednego
                        skurw....,ktory powiedzial,ze jajowody mam niedrozne i od razu
                        posłał na in vitro do dr Manki.W tym wszystkim dziekuje chociaz za
                        to,ze trafilam do Manki.Za przeroszeniem tamtego ......powiesiłabym
                        za jaja,ale kazda krzywda mam nadzieje bedzie zwrócona
                        podwójnie.Przez rok moglam spokojnie dzialac z meżem, a teraz rok
                        stracilam i zaczynam kolejny z głeboka wiara,ze sie uda.A co mi
                        zycie przyniesie to zobaczymy.Monis, M69 piszcie....Trzymam kciuki
                        • Gość: m69 Re: czesc monika69 IP: *.centertel.pl 25.10.08, 12:25
                          Witaj Agnieszko. Bardzo sie ciesze ze napisalas. Wczoraj czytalam Twoje posty.
                          Bardzo mi przykro że sie nie udało ale jestem dobrej mysli i wiem że Tobie też
                          się uda. czuje że powoli wpadam w schizy, kazde podniesienie się z pozycji
                          lezacej wpedza mnie w strach ze cos sie tam odklei i trach, ale z drugiej strony
                          czuje że mam tam w srodku moje dzidziusie i ze wszystko z nimi ok. tak pieknie
                          urosly i sie podzielily ze wierze że ona chcą być z Nami.tylko tak jak pisalam
                          obawiam sie o każdy krok, dzisiaj chcialam sprzatać ale moja psiapsiółka
                          zabronila smile transfer mialam wczoraj i boje sie ze to za wczesni zeby cos robic.
                          jestem dobrej mysli juz w wyobrazni mam pokoj moich malenstw, mysle jakie beda
                          mialy foteliki, maz kupil mi jak on to podkreslil bezpieczne auto smile wszystko
                          jest na dobrej drodze. powiedzialam sobie ze jestem w ciązy i juz, nie ma innej
                          opcji smile teraz przez 12 dni bede Was zameczac moimi schizami i powiem szczerze
                          ze czekam z niecirpliwoscia na Wasze posty bo z Wami napewno latwiej. Agnieszko
                          odezwij się czasem. pozdrawiam
                          • Gość: monika Re: czesc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.08, 08:50
                            witam w piekny poranek niedzielnysmile jestem po transferku, czuje sie
                            gorzej niz za kazdym poprzednim razem, moj maz stwierdzil ze to ze
                            starosci smile oczywiscie nie obylo sie bez przeszkod, bo M dostal
                            kolki nerkowej i mylsalam ze nie pojedzie ze mna, ale pojechal na
                            pogotowie, dostal leki i zastzryki i zawiozl nas tesc smilesmile mial
                            szczescie ze wszytsko poszlo szybciutko i bez opoznien, bo nie
                            wyobrazam sobie jaby tam mial siedziec 2 godziny hihih...ide
                            polezec, trzymajcie sie kobietki
                            • renjag Re: czesc Monisia 26.10.08, 10:33
                              czesc Monisia mam nadzieje ze sie na mnie nie obraziłas za opier
                              papier ale dzisiaj widze ze nie jest tak źle z toba nawet sie
                              smiejesz trzymaj sie ciepło pa
                              • Gość: m69 Re: czesc Monisia IP: *.centertel.pl 26.10.08, 11:10
                                Czesc dziewczyny. jestem troche zalamana, wczoraj wieczorem tak strasznie
                                rozbolal mnie brzuch ze plakalam z bolu, w nocy nie moglam zbyt dobrze spac
                                bylam cala mokra, wstalam o 3 chyba i mialam mala plamke brunatna, doslownie
                                tyci ale i tak sie boje. staram sie sobie wmówić ze to ta grypa zoladkowa choc
                                nie moge sie zalatwic. sama juz nie wiem, dzwonilam do mojego lekarza i umowilam
                                sie na wtorek moze cos tam zobaczy,moze moje dzidziusie trzymaja sie dzielnie a
                                ja mam jakies nerwobole. Napiszcie dziewczyny czy tez tak mialyscie?? pozdrawiam
                                • Gość: Aga Re: czesc Monisia IP: *.zabrze.net.pl 26.10.08, 14:31
                                  M69,nie denerwuj sie,prosze. Ja miałam podobnie przy 1-szym razie. W
                                  nocy budziłam sie dosłowie mokra jak przysłowioy
                                  szczur,przebierałam,miałam w któryms dniu ale juz nie pamietam w
                                  którym,tez brunatne plamienia,takie jak na początku
                                  okresu.Schizowałam okropie,zadzwonilam do lekarza, kazal sie nie
                                  martwic.Kto Cie prowadzi w Provicie? Brunatne plamienia oznaczaja
                                  m.inn zagnieżdzenie sIe Twoich dzieciolkówsmileWiec nie schizuj,bo im
                                  szkodziśz a sobie napędzasz stracha. Tez bolał mnie brzuch.Te poty
                                  itd, to oznacza walke organizmu i to po tych lekach,przeciez to nie
                                  sa witaminki tylko hormony.Trzmajcie sie dzielnie i nie stresujcie
                                  az tak okropnie.
                                  Monis, jaka juz jestes szczśliwa,pewnie,co?Kto robil Ci transferek?
                                  buziaki i piszcie................
                                  • Gość: m69 Re: czesc Monisia IP: *.centertel.pl 26.10.08, 18:21
                                    dzieki Aga za pocieszenie. Juz oczytalam sie milion stron ze boli brzuszek i
                                    wszystko jest ok, teraz jestem jakas spokojna wydaje mi sie ze sie udalo,
                                    nastawilam sie juz na dwójeczkę smile moj M mowi ze to musza byc chlopcy smile
                                    prowadzi mnie dr Grettka, dziewczyny pisza o nim z jest taki sobie a ja mam do
                                    niego jakies takie bezgraniczne zaufanie. zawsze pyta czy juz wszystko wiem i
                                    jest niezwykle delikatny i na poczatku byl nawet bardzo rozmowny, zawsze jak
                                    przychodze to pyta i jak tam u mnie naprawde polecam go. swietnie mni
                                    wystymulowal choć bal sie ze sie przestymuluje, ale wszystko jest ok. niestety
                                    nie wytrzymalam i zadzwonilam do provity i ide do niego we wtorek, moze cosik
                                    tam zobaczy. chcialabym zrobic test w 8 dniu ale boje sie ze nie wyjdzie i sie
                                    zalamnie. mierzylam temperatur i mam 37,2 smile mam nadzieje ze wszystko jest na
                                    dobrej drodze. pozdrawiam i czekam na posty co u Was.
                                    • Gość: m69 :) IP: *.centertel.pl 27.10.08, 10:25
                                      czesc dziewczynki. nie piszcie nic to sad u mnie niedlugo 4 doba po transferku,
                                      dzis czuję się świetnie,przede wszystkim psychicznie. powiedzcie mi prosze cos
                                      wiecej o tej becie o ktorej tak czesto piszecie..czy jak pojde do laboratorium
                                      to mnie babeczki zrozumieja jak powiem ze chce badanie na bete??mysle ze nie.
                                      Piszcie co u Was..ciągle aktualizuje stronke w oczekiwaniu na Wasze posty...
                                      • Gość: monika Re: :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.08, 13:22
                                        ja mam dzisiaj 3 dzien po transferku smile objawy mam zadne, tzn takie
                                        jak przed bola mnie piersi i sikam okropnie smilesmile tzn czesto smilesmile o
                                        bete sie nie matrw, ja pierwszym razem powiedizalam ze chce zrobic
                                        test ciazowy z krwi i zrozumialy smile buziaki
                                      • Gość: monika Re: :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.08, 13:26
                                        hmm napisalam ale jakos sie nie zapisalo wrrr
                                        ja jestem 3 dzien po transferku, objawy mam takie jak przed czyli
                                        bola mnie piersi i ciagle sikam w ilosciach ogromnych smilesmilesmile a o
                                        bete sie nie martw, ja za pierwszym razem powiedzialam ze chce
                                        zrobic test ciazowy z krwi i panie zrozumialy smilesmile a bete
                                        najwczesniej po 12 dniach rob!!! tzn czasem i po 10 wychodzi, ale po
                                        co sie denerwowac
                                        • Gość: monika Re: :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.08, 13:27
                                          no super smile a teraz zapisaly sie oba hihi
                                          • Gość: m69 Re: :) IP: *.centertel.pl 27.10.08, 15:36
                                            No to super jestesmy na tym samym etapie smile ja też objawów nie mam ale
                                            codziennie się oglądam. brzuch mam tylko taki twardy i nadety przez te leki..nie
                                            mogę już na nie patrzeć. Jestem bardzo dobrej mysli i wierze że nam sie uda.
                                            Moze sie spotkamy przy badaniu krwi smile pisz na biezaco co u Ciebie i fasolek.
                                            pozdrawiam
                                            • Gość: provitka Re: :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.08, 15:57
                                              Trzymam za Was kciuki...Ja jestem dzis po wizycie u dr Mańki. W
                                              środę z powrotem na badania estradiolu i czeka mnie punkcja w
                                              najbliższych dniach. Podobno wszystko u mnie oki, mam ok.12
                                              pęcherzyków. No i dalsze kłucie horonkami....Pozdrawiam....
                                            • renjag Re: :) Czesc dziewczyny 27.10.08, 16:02
                                              Nie wiem od czego zaczac , od czerwca czekam kiedy ruszy in
                                              vitro o doczekac sie nie moge , az wam zazdroszce ze jestescie juz
                                              po. Dzisiaj kolejny raz nie zdałam egzaminu na prawo jazdy , nic mi
                                              sie nie udaje i jak mówi dr manka ciagle pod górke.Cały czas sie
                                              zastanawiam jak mogła sie zrobic u mnie torbiel kiedy byłam leczona
                                              dipheleryna moze któraś z was miala podobna sytuacje . Renia
                                              • Gość: m69 Re: :) Czesc dziewczyny IP: *.centertel.pl 27.10.08, 16:28
                                                Provitko to trzymam kciuki za udana punkcje i transferek, pisz koniecznie co u
                                                Ciebie. Renatko nie wolno się zalamywać, zdasz prawko zobaczysz, czasami tak
                                                jest ze wszystko pod gore ale wtedy czesto zdarzają sie cuda i dzieję sie cos w
                                                najmniej oczekiwanym momenciesmile napewno jest tak u góry Twoj aniolek i niedlugo
                                                będzie z Toba. Ja jestem bardzo dobrej mysli i dla siebie i dla Was. Odliczam
                                                dni do 5 listopada ....
                                                • Gość: monika Re: :) Czesc dziewczyny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.08, 18:20
                                                  renia masz sie nie poddawac i nie zalamywac, ja tez mam cigle pod
                                                  gorke i nigdy nic latwo nie przychodzilo, ale najgorsze to poddac
                                                  sie ,
                                                  mg69 ja tez 5 chce testowac, jak masz na imie kochana i ile masz
                                                  latek jesli chcesz oczywiscie powiedziec i skad jestes ??? i
                                                  oczywiscie trzymam kciuki
                                                  prowitko witamy smile
                                                  • renjag Re: :) Czesc monika 27.10.08, 18:47
                                                    Monika jak sie czujesz po transferze a odnosnie tego co napisalas
                                                    mam wrazenie ze jestem do niczego w tym roku czego sie nie tkne
                                                    jest nie tak.Ciagle mam przed oczami twarz dr Manki który nie
                                                    wiedzial co mi powiedziec dlaczego jest torbiel, napawa mnie to
                                                    troche strachem pa trzymaj sie
                                                  • Gość: m69 Re: :) Czesc monika IP: *.centertel.pl 27.10.08, 18:59
                                                    mam na imię Monika mam 23 lata smile wierze ze sie nam uda. Renia nie mozesz sie
                                                    zalamywac, po prostu nie wolno Ci. Trzeba byc dobrej mysli. Monika a gdzie
                                                    bdziesz robila badanie?? w provicie na dole czy gdzie indziej??
                                                  • renjag Re: :) Czesc m69 monika 27.10.08, 21:49
                                                    czesc Monika ja w tygodniu koncze 37 lat i boje sie ze nie
                                                    zdaze z dzidziusiem pozatym ten rok jest najgorszy w moim zycie ,
                                                    tylko kiedy mam była powaznie chora wszystko wokol stracilo sens.
                                                    Tak bardzo chcialam zrobic prawo jazdy zeby moc sie przemieszcac jak
                                                    beda dzieci , holender juz bym dala kase ale po aferze w WORD
                                                    katowice moge zapomniec nie do zdobycia prawko . Dziekuje wam za
                                                    wsparcie i trzymajcie sie dziewczyny i czekam na dobre wiadomosci
                                                    REnia
                                                  • Gość: K.05 Re: :) Czesc IP: *.stk.vectranet.pl 28.10.08, 08:35
                                                    Moniczko ja mialam takie same objawy bolal mnie brzuch,piersi,i to
                                                    siusianie co chwile.W 10 dniu zrobilam test sikany i wyszly 2 kreski
                                                    potem bete i wszystko bylo juz jasnesmile)) jestem w ciazy z
                                                    blizniakami glowa do gory napewno sie udalo i kazdej z was sie uda
                                                    zobaczycie.Trzymam mozno kciuki.Pozdrawiam
                                                  • Gość: m69 Re: :) Czesc IP: *.centertel.pl 28.10.08, 08:47
                                                    Reniu nie zalamuj się, glowa do góry. Nie bierz sobie wszystkiego na glowe,
                                                    pomalutku napewno się uda. Musisz tylko w to uwierzyć. K.05 ja niestety nie
                                                    siusiam ani piersi zbyt mocno nie bolą...brak tych objawów w ogóle jakichkolwiek
                                                    mnie zabija sad ale wciaz jestem dobrej myśli. Dzis jade do mojego lekarza w
                                                    zwiazku z tym silnym bólem drugiego dnia, ciekawy czy cos tam zobaczymy.
                                                    Gratuluje bliźniaków ja juz się na nie nastawilam. A możesz Nam cosik wiecej
                                                    napisac, ciekawa jestem jak u Ciebie to bylo?? czulas cos szczegolnego poza tymi
                                                    kilkima objawami??
                                                  • Gość: Provitka Re: :) Czesc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.08, 09:28
                                                    Dziękuję dziewczyny za powitanie. Razem lepiej przez to wszystko
                                                    przejść, bo dla niektórych znajomych, to wszystko jest
                                                    niezrozumiałe. A tu przynajmniej jak w domciu. Pozdrawiam Was
                                                    wszystkie i trzymam kciuki za fasolki. Miejmy nadzieję,że mnie też
                                                    kiedyś się one przytrafią, po 3 latach oczekiwania.
                                                  • Gość: monika Re: :) Czesc monika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.08, 08:41
                                                    Renia do porzadku cie przywoluje!!!!!!!!!!!!!!!!!!! gupia babo nie
                                                    mozesz mylsec nie pozytywnie, bo wiesz ze smutki i nieszczescia sie
                                                    przyciagaja i pisze ci to ja nalogowy pesymista!!!!!!!!!!!trzymaj
                                                    sie sloneczko
                                                    m69 bede badanko robila w labie u siebie, fajne panie ale natelefon
                                                    wynikow nie chca podac malpy hihih
                                                    K, starsznie ci bliznaiczkow zazdroszcze, ja takie objawy przez
                                                    pierwsze dni mialam tez przy poprzednich transferkach..tzn nie az
                                                    takie, bo nie musialam tyle lezec, ale byly, a po 8 dpt znikaly,
                                                    wiec czekam , zobaczymy co bedzie ...pozdrawiam mocno i dziekuje wam
                                                    za wsparcie
                                                  • renjag Re: :) Czesc monika 28.10.08, 11:05
                                                    nie przezywaj mnie tak brzydko mam doła i nie da sie tego ukryc a
                                                    jak ty sie czujesz Moniczko
                                                  • Gość: m69 Re: :) Czesc monika IP: *.centertel.pl 28.10.08, 12:32
                                                    Kobietko ja nie wytrzymam....nie możesz sie poddawać..myślisz że to pomoże
                                                    Twojemu dzidziusiowi który ma u Ciebie zamieszkać?? Ja mam dobry humor i
                                                    przesyłam Ci pozytywne wibracje i masz się zarazić. Zaraz jadę do dr i już się
                                                    nie mogę doczekać wizyty choć troszkę się boję że zgasi mój entuzjazm....może
                                                    cosik zobaczymy na usg dopochwowym...moze chociaz jakies plamki smile trzymajcie
                                                    kciuki. Renia uśmiech na twarz i bądź twarda. pozdrowionka
                                                  • renjag Re: :) Czesc monika 28.10.08, 12:40
                                                    Dobrze postaram sie kochanie i dziekuje , napisz jak bedziesz w
                                                    domu po wizycie dobrze sciskam mocno renia
                                                  • Gość: monika Re: :) Czesc monika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.08, 12:54
                                                    m69 na usg ???w 5 dniu po transferku??? czemu tak szybko??? kto jest
                                                    twoim dr??
                                                    reniu nie przezywam cie kochanie tylko do pionu stawiam, pomysl
                                                    sobie ze sa gorsze rzeczy niz nie zdane prawko, sama wiesz jak z tym
                                                    jest..a z dzidzia kochana ulozy sie -sama zobaczysz smilekiss
                                                  • renjag Re: :) Czesc monika 28.10.08, 13:46

                                                  • Gość: K.05 Re: :) IP: *.stk.vectranet.pl 28.10.08, 14:23
                                                    Bol piersi i brzucha to byly zawsze moje objawy przed okresem.I tez
                                                    myslalam ze nic z tego.Tylko to siusianie nie dawalo mi
                                                    spokoju.Tylko takie objawy mialam.Ale kazda z nas jest innasmile))
                                                    bedzie dobrzesmile))
                                                  • Gość: m69 Re: :) IP: *.centertel.pl 28.10.08, 18:57
                                                    Ale ja nie bylam umowiona na usg zeby zobaczyc czy jest ciaza, po prostu
                                                    drugiego dnia strasznie bolal mnie brzuch i potrzebowalam konsultacji...chyba
                                                    dla wewnetrznego spokoju. No i wszystko jest ok, zrobilam usc ale zwykle, wiem z
                                                    nie ma przestymulowania, pogadalam sobie z dr i jestem pelna optymizmu. zaczynam
                                                    odliczanie 6........... Reniu kochana trzymaj się, jestem pewna ze niedlugo
                                                    bedziemy odliczac u Ciebie. buziaki
    • gemini18 Re: ICSI/IMSI w Provicie 28.10.08, 19:23
      Cześć dziewczynki! Nie było mnie tu pare dni a tu tyle postów smile

      Monika i M69 - zaciskam mocno kciuki za Wasze implantacje, wypoczywajcie teraz dużo i bądzcie dobrej mysli! Mam pytanko do jeszcze do Was - jak często miałyście wizyty przy stymulacji tzn. jak zacznę brać dipherelinę to w którym d.c. jest wizyta kontrolna i jak to później wygląda?

      Renia - co z tą torbielką, miałaś już wizytę? Do końca roku jeszcze dwa miesiące, na pewno podejdziesz do invitro jeszcze w tym roku! Tak czujęsmile

      Anetka - nic nie piszesz ostatnio, jak po wizycie męża u urologa? Zdiagnozował żylaki czy nie? Czy Ty jesteś umówiona do Mańki na 5 listopada? Bo ja w tym dniu mam u niego wizytę i coś mi się kojarzy że któraś z Was tez wtedy ma. Ja jestem umówiona w godzinach nocnych sad

      A ja na antykach jeszcze przez 2 tygodnie.....





      • renjag Re: ICSI/IMSI w Provicie 29.10.08, 06:56
        Czesc jest lepiej wczoraj rozmawawialam z kolezanka ktora trzy
        razy podchodzila do in vitro i za trzecim razem sie udalo ma
        blixniaki córeczki.
        Duzo sie od niej dowiedzialam . opowiedziala mi historie jej
        kolezanki ktora była w ciazy trojaczej i urodzila wczesniaki ,
        wszystkie dzieci zmarły i powiem pomogło , opamietanie
        przyszło ,nie ma co sie nad soba roztkliwiac .Wizyte bede miala 12
        listopada a na razie antyki na zbicie torbieli, dziekuje za
        wyrozumialosc dołka psychicznego nie ma . Miłego dnia dziewczyny
        Renia
        • Gość: m69 Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.centertel.pl 29.10.08, 15:28
          Brawo Reniu, tak trzymać!! zobaczysz wszystko się uda. Ale trochę mnie
          przerazilas ta śmiercią trojaczków..z jakiej przyczyny zmarły?? przez ten
          przedwczesny poród?? Ja bralam dipheryline od 22 dc przez 9 dni, potem hormony i
          usg, potem przez 6 dni znowu diph. plus menopur i fostimon i potem mialam
          jeszcze (ale to juz bylo indywidualnie zeby jajeczka odpowiednio urosly) przez 5
          dni diph+menopur+fostimon potem punkcja za dwa dni i znwu za trzy transfer
          • renjag Re: ICSI/IMSI w Provicie 29.10.08, 21:22
            Historia dotyczaca trojaczkow wydarzyla sie 9 lat temu nie wiem
            jaka przyczyna przdswczesny poród i umarły jak mozna przezyc cos
            tak strasznego , oby zadna z nas tego nie doswiadczyla . W zeszlym
            roku moja kolezanka z dzialu stracila dziecko 9 -miesieczne . W
            trakcie ciazy rozwinela sie cukrzyca ale wszystko bylo pod kontrola
            lekarza . W piatek byla na usg bylo wszystko w porzadku , w
            poniedzialek miala sie zgłosic po skierowanie do szpitala, lekarz
            jeszcze ja zbadal i nie wyczul tetna dziecka , natychmiast wyslal
            ja do szpitala gdzie okazalo sie ze dziecko nie zyje . Biedna
            musiala jeszcze dziecko urodzic.Widzialam jekie meki przeszla
            dziewczyny . Dlatego to jest takie wazne miec dobrego lekarza . pa
            Renia
            • Gość: Provitka Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.08, 16:04
              Witam dziewczyny. W sobotę mam punkcję, czy mogłybyscie napisać jak
              to wszystko u Was wygladało i jak się czułyście po?????Pozdrawiam
              • Gość: monika Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.08, 17:43
                provitko, punkcja nie jest starszna, bierzesz wszystkie leki tak jak
                masz rozpisane, przyjezdzasz do prvity na godzine okreslona, na
                czczo oczywiscie, wolaja cie do pokoiku, przebierasz sie w koszulke,
                idziesz na wywiad z anestezjologiem, i na fotelik, dostajesz wenflon
                w lapke i za sekunde dokladnie nic nie pamietasz smilesmile u mnie trwalo
                to 10 minutek tak ze reszte uspienia przespalam w lozeczku w
                pokoju , potem jak dobrze sie czujesz ubierasz sie i idziesz do dr,
                potem dostajesz recepty ( ja placilam 180zl) i tyle, a i jeszcze
                dostaniesz umowe do podpisania jak wczesniej nie mialas.Oczywiscie w
                pokoju mze byc z toba mazsmilenawet lepiej jak jets, bo pani biolog
                mowi w miedzyczasie ile komoreczek pobrali, na drugi dzien dzwonisz
                i mowia ile bylo zdrowych i ile sie zaplodnilo smile
                • Gość: Anetka Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.stk.vectranet.pl 30.10.08, 20:50
                  Jesli chodzi o naszą wizytę u urologa, to pan dr powiedzial, ze z
                  takimi wynikami mamy szanse na naturalna ciaze i ze mamy sie starac.
                  Ewentualnie mozemy sprobowac iui, a imsi to ostatecznosc i wg niego
                  my nie kwalifikujemy sie od razu do imsi. Zaprzeczyl totalnie temu
                  co mowil dr Manka, a nawet zasugerowal, ze klinika nie jest
                  instytucja charytatywna, ze jest nastawiona na zarabianie pieniedzy
                  i wiadomo, ze maja wiekszy dochod z imsi, ktore kosztuje kilkanascie
                  tys. zl, niz z iui za 600 zl. Dlatego iui zostalo nam odradzone. No
                  i jestesmy w kropce. Wizyte mam 03/11 wiec na pewno sie nie
                  spotkamy. A co z tej wizyty wyniknie? Sama nie wiem. Spytamy raz
                  jeszcze o iui i zobaczymy co dr nam powie. Ale skoro raz powiedzial,
                  ze o iui nie ma mowy, to nie wiem czy teraz zmieni zdanie. Na pewno
                  dam znac jak bedziemy po wizycie w provicie.
                  Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki za nas wszystkie.
                  • renjag Re: Iczesc anetko 31.10.08, 08:26
                    Dziwne jak lekarz moze tak kwestionowac opinie drugiego lekarza .
                    Dr manka pomógł tylu osobom mojej koleazance 9 lat temy ma teraz
                    blixniaki . Jak by lekarze z Provity mogli to kazdemu wcisneli
                    kit p.t prosze sie zdecydowac na in vitro , to jest zwykła
                    nieuczciwosc. Jedna dziewczyna zostala przyslana od innego lekarza
                    do manki ze tylko in vitro , dwa razy miala robione i nie wyszlo .
                    okazalo sie ze ma celiaklie , i sam manka powiedzial ze moga sie z
                    mezem starac naturalnie. Ja ci zycze zebys mogla starac sie
                    naturalnie super ale porozmawiaj z dr Manka bo sugerowanie ze
                    provita robie pieniadze i tym sie tylko kieruje jest nie w
                    porzadku tzrymaj sie cieplo Renia
                    • Gość: Anetka Re: Iczesc anetko IP: *.ngk.com.pl 31.10.08, 14:29
                      Reniu, ale to nie ja tak sugeruję tylko inny lekarz. Pisałam kilka
                      wątków wcześniej, że wybierając lekarza w Provicie sugerowałam się
                      Waszymi opiniami. I wiem, że wiele dziewczyn b. zachwala właśnie dr
                      Mańkę. Ja na razie byłam na dwóch wizytach więc trudno mi się
                      jeszcze wypowiedzieć. Natomiast ja sama byłam zaskoczona
                      stwierdzeniami urologa, nawiasem mówiąc przyjmującego również w
                      Provicie, do którego wysłał nas właśnie dr Mańka.
                      W każdym bądź razie teraz czekam na poniedziałek, na wizytę w
                      provivie i zobaczymy co ostatecznie dr nam doradzi.
                      Pozdrawiamsmile
                      • renjag Re: Iczesc anetko 31.10.08, 14:36
                        Nawet nie smialabym tak twierdzic wiem ze to lekarz powiedzial i
                        to urolog jest tym bardziej nie w porzadku ze pracuje w provicie
                        trzymaj sie anetko i napisz co powiedzial jestem bardzo ciekawa
                        • Gość: Provitka Re: Iczesc anetko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.08, 14:56
                          DR Mańka od początku nie proponował nam invitro, najpierw
                          spróbowalismy inseminacji, dopiero póżniej zaproponował IMSI, więc
                          nie wierzę żeby tylko i wyłącznie bazował na ściaganiu pieniędzy za
                          in vitro. Wydaje mi się,że IMSI to ostateczność, i tak też odebrałam
                          słowa Dr Mańki. Jutro punkcja i zobaczymy co dalej .....Głowa do
                          góry...
                      • Gość: magda75 Re: Iczesc anetko IP: *.chello.pl 31.10.08, 19:29
                        Czesc dziewczynki. Odzywam sie, bo wypowiedz Anetki mnie
                        zainspirowala. Tutaj nie chodzi o podwazenie opini dr manki, czy
                        zasugerowanie, ze robi to dla pieniedzy itp. ja tez na to patrze
                        chyba troche inaczej niz reszta dziewczyn Anetka, wiec doskonale cie
                        rozumiem. sama pracuje w szpitalu w ktorym jest bardzo dobra
                        ginekologia z tym, ze lekarzy zajmujacych sie nieplodnoscia NIE MA!
                        probuje diagnozowac sie od 3 lat i dalej klapa, bo co lekarz to inna
                        opinia. zreszta juz o tym wspominalam. ale o czyms innym chce
                        napisac dziewczyny. uwazam, ze w naszym temacie najwazniejsza jest
                        obiektywna ocena sytuacji, a ja czasmi mam wrazenie, ze jesli ktos
                        da nam nadzieje to slepo wierzymy, ze tak ma byc! dojrzewam do
                        mysli, ze ja chyba jestem na etapie tej "obiektywnej oceny" juz po
                        prostu nie podchodze emocjonalnie tylko staram sie rozpatrzyc
                        wszystkie za i przeciw, a przede wszystkim przypomniec sobie co
                        mowili inni lekarze i powiem wam, ze duzo rzeczy zostalo pominiete.
                        ostatnio jak wiecie tyrafilismy do androloga z mezem i choc nie do
                        konca znow ufam temu co pani dr powiedziala, to nad jednym sie
                        zastanawiam, a mianowicie nad takim prostym badaniem cyklu, ktory
                        nam zaproponowala i o dziwo wcale nie monitoring usg i wizyty u pani
                        dr tylko mierzenie temperatury, ja nigdy nie mialam badanego calego
                        cyklu (conajmniej przez trzy miesiace, zeby zobaczyc jak to wyglada)
                        i nawet nie wiem czy mam jajeczkowanie co miesiac, wiem, ze to moze
                        glupie co pisze ale to niby takie oczywiste ale jednak jak dla mnie
                        oczywiste nie bylo. stwierdziłam, ze przeciez nie mam nic do
                        stracenia. wiec jak widzicie znow jestem na etapie
                        tzw. "raczkowania" i mierze temperature, bo choc mam 33 lata to
                        jednak nigdy na to wczesniej nie wpadlam. trzymaj sie Anetka i
                        wyciagaj pozytywne wnioski. Zycze powodzenia! i Wam tez Kochane:
                        Monika - mam nadzieje, ze niebawem, czekam z niecierpliwoscia!!!smile
                        Renia i Tobie sie uda! jak kazdej z nas mam nadzieje i wszystkie
                        inne dziewczyny tez serdecznie pozdrawiam i powodzenia!smile
                        • Gość: ek8106 Re: IP: *.chello.pl 31.10.08, 20:40
                          Witam. Ja też mam wizytę 3 listopada u dr Mańki.Anetko może się
                          spotkamy ja jadę na 16:40.Pozdrawiam.
                          • Gość: Anetka Re: IP: *.stk.vectranet.pl 31.10.08, 20:55
                            ja się chyba zastrzelę, przed chwilą napisałam Wam wielgachnego
                            posta i nie gosad Nie wiem co się stałosad
                            Nie dam rady pisać tego raz jeszcze, przynajmniej nie dziś.

                            Ek8106 - ja mam wizytę na 17!!!smile A swoją drogą to jak dr Mańka
                            chce zdażyć, przecież w 20 min. chyba nie załatwisz wszystkiego? No
                            to bankowo się spotkamy. Musimy się tylko dogadać jak się poznamy.
                            Bo może jak ja przyjadę z mężem, Ty jeszcze będziesz siedzieć na
                            poczekalni. Kurczę może w niedzielę napiszemy sobie jak będziemy
                            ubrane, bo z różą w zębach to raczej głupio bym wyglądałasmile))
                            A na jakim etapie leczenia jesteś? Ale fajnie, że się spotkamysmile))
                            Tak mnie ucieszyłaś, że zapomniałam już o moim poście, którego
                            trafił szlagsmile
                            • Gość: Anetka Re: :-) IP: *.stk.vectranet.pl 31.10.08, 21:02
                              Mój post jednak się pojawiłsmileCzy nie myślałyście dziewczyny by
                              założyć nowy provitowy wątek? Czy ciągniemy naszą przygodę na tym
                              starym?wink
                            • Gość: ek8106 Re: IP: *.chello.pl 31.10.08, 21:16
                              Anetko ja dopiero zaczynam leczenie u dr Mańki teraz w poniedziałek
                              będzie moja 2 wizyta. Ja jestem przygotowywana do in vitra, bo w
                              moim przypadku to jedyna szansa. A można wiedzieć gdzie mieszkasz?Ja
                              w Dąbrowie Górniczej.Mam nadzieję ze się spotkamy w Provicie to
                              sobie pogadamy.Ja bedę z niebieską teczką taką na dokumenty.A jak ja
                              Ciebie poznam?Pozdrawiam i do zobaczenia w poniedziałek.
                              • Gość: Anetka Re: IP: *.stk.vectranet.pl 31.10.08, 21:40
                                W sumie to dopiero będzie moja trzecia wizyta (nie licząc histero).
                                Ja będę z takim wysokim mężczyzną (prawie 2 m), ciemne włosy. Ja
                                jestem zdecydowanie niższa (ok.1,65m) i mam długie kasztanowe włosy.
                                Na razie nie wiem jak będę ubrana, ale jeśli Ty tam będziesz to gdy
                                wejdziemy z mężem zakaszlnę 3 razy, żebyś wiedziała, że ja to ja.
                                Chyba, że jeszcze w niedzielę ustalimy jakieś szczegóły. Acha, ja
                                jestem z Tarnowskich Gór. Napisz mi jak masz na imięsmile
                                A co u Was jest stwierdzone skoro decydujesz się od razu na invitro?
                                Pozdrawiamsmile
                                • Gość: ek8106 Re: IP: *.chello.pl 31.10.08, 22:35
                                  Mam na imię Edyta. Miałam 2 ciąże pozamaciczne po których usuneli mi
                                  jajowody. I teraz zostało mi tylko in vitro.
                        • Gość: Anetka Re: Iczesc anetko IP: *.stk.vectranet.pl 31.10.08, 20:48
                          Kurczę, dziewczyny, nie chciałam rozpętać jakieś wielkiej dyskusji.
                          Po prostu Gemini wcześniej pytała o moją ( a raczej mężasmile) wizytę
                          u urloga i dopiero po paru dniach odpisałam. Ja wierzę, że dr Mańka
                          powiedział to co w jego przekonaniu może nam dać największą
                          skuteczność (niestety za największe pieniądze).
                          Ale urolog też był cholernie miły, rozmawiał z nami chyba godzinę
                          albo dłużej i to co mówił miało sens. Właśnie np. o invitro, że
                          kiedyś robiło się je tylko w bardzo określonych przypadkach - gdy
                          np. kobieta miała niedrożne jajowody, albo ich brak, gdy mężczyzna
                          miał śladową ilość plemników itp. A nie w sytuacji, gdy ja niby
                          jestem zdrowa, jajowody ok, histero ok, hormony ok, owu niby jest,
                          mąż ma dużą ilość plemników. Spłodził już w swoim życiu dzieci więc
                          nie jest niepłodny. I to starał się nam urolog przekazać. Że jeśli
                          mąż ma dużo milionów plemników to nawet jeśli tylko 6% jest
                          prawidłowych i tylko 28 % jest w ruchu A i B, to z tych wielu
                          milionów odsetek prawidłowych i ruchomych robi się całkiem spory.
                          Dlatego powiedział, że mamy się starać, że mamy się spontanicznie
                          kochać a nie robić dzieci. A jeśli już naprawdę chcemy cudzej pomocy
                          to mamy zacząć od iui. Powiedział też, że gdyby on trafił z takim
                          problemem do lekarza i na dzień dobry usłyszałby, że tylko invitro
                          wchodzi w grę, to on zmieniłby lekarza. Bo nie chciałby leczyć się u
                          kogoś kto w progu odbiera mu nadzieję, jeśli wyniki nie są takie złe.
                          Wyszliśmy od niego i czuliśmy się naprawdę jak konie rozpłodowesmile
                          Niemniej jednak wiążące dla nas będzie to co powie nam dr Mańka.
                          Na pewno dam znać, to już w poniedziałek, rany ale to szybko
                          przeleciało.
                          Trzymajcie się dziewczyny, a za te które są w trakcie invitro lub
                          tuż po - mocno zaciskam kciuki za piękną betę!smile
        • Gość: monika :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.08, 17:19
          reniu kochana, a nie mowilam !!!! warto sie posmucic bo to tez jest
          potrzebne, ale zawsze poetem bedzie lepiej !!! i u ciebie zaczyna
          sie od dzis smile pozdrawiam cie mocno
          • Gość: Aga Re: :) IP: *.zabrze.net.pl 31.10.08, 22:03
            Dziewczyny,czytam codziennie wasze posty, do niedawna sama tu
            pisałam prawie codziennie,ale dalej jetem z Wami...
            Co do dr Manki, Reniu, Anetko i wszystkie inne dziewczyny - DR MAŃKA
            uważam jest najuczciwszym człowiekiem-lekarzem,ktorego do tej pory
            spotkałam.To ja jestem ta osoba z celiakia, mialam podobno niedrożne
            jajowody i zaraz zostalam skierowana do Provity.Tamtego skur....
            powisiłabym za jaja,rok zmarnowany,kasa wyrzucona ale dziekuje
            Bogu,ze Manka podczas laparoskopii zobaczyl moje jajowody,ktore
            okazały sie drożne. ZObaczymy jak to bedzie dalej,mam głeboka
            nadzieję,ze uda sie nam naturalnie. Dr Mańka nawet nie smial mi
            proponowac in vitra, zadnej inseminacji,po prostu powiedzial,ze mamy
            sie kochac a nie robić dzieci. To trudne, jak tak bardzo sie ich
            pragnie,ale bede próbwać te mysli oddalić. Powiedzial jescze co do
            owulacji,aby kupowac testy owulacyjne najlepiej sikane i miec na
            uwadze najlepsze dni.Boze, ja tak bardzo marze o tym dziecku,ale nie
            wiem,czy faktycznie nie wyluzowac,choc dzieki dr Mańce mojej
            psychice stało sie lżeji otworzył mi ten lekarz okno na
            świat.Pewnie,ze nie wiem co jeszcze bedzie,ale juz nie wybiegam za
            daleko, na razie licze na naturalsik a jak nie uda sie to wróce do
            dr Manki na 1000%.To wspaniały lekarz i nawet gdyby mialo mi sie nie
            udac zawsze bede miala o nim bardzo dobre zdanie.
            Monis, kiedy testujesz?
            Powiedzcie mi laseczki,tmperaturke jak pisała tu jedna z Was mierzyc
            lepiej termometrem rtęciowym czy elektronicznmym?
            • Gość: monika Re: :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.08, 12:53
              i znowu to samosad napisalam i zniklo ....kurcze nawet to sie nie
              udaje
              • Gość: Provitka Re: :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.08, 13:20
                Witam dziewczynki, juz po puncji, 8 udało się pobrać, jutro dzwonimy
                ile się udało zapłodnić , no i czekamy na transfer fasolek....Miłego
                dnia
                • Gość: monika Re: :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.08, 21:11
                  provitkasmile no to gratulaccje smilesmile
                  • Gość: m Re: :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.08, 14:18
                    provitka i ajak tam wyniki ??? czekamy i kiedy transferek??? juz
                    trzymam smile
                    • Gość: m69 Re: :) IP: *.centertel.pl 02.11.08, 14:56
                      czesc dziewczyny. Nie bylo mnie kilka dni a tu tyle poscików do czytania.
                      Poruszylyscie bardzo wazny watek jakim jest zaufanie do lekarza i racjonalana
                      ocena sytuacji. Mysle ze trzeba przede wsztskim sluchac zdrowego rozsadku,
                      czasami chec posiadania malenstwa jest tak duza ze uwierzymy we wszystko co
                      lekarz nam powie, nie mniej jednak uwazam ze lekarze w provicie to ludzie ktorzy
                      spelniaja marzenia. JA ufam swojemu dr i wierze ze wszystko bedzie ok. Nawet nie
                      wiem kiedy to zlecialo juz jutro ide robic bete i wierze naprawde wierze ze
                      bedzie powyzej 40, mam nadzieje ze duzo powyzej 40 bo przeciez chce blizniaki.
                      Trzymam za Was kciuki i wirze że każdej z Nas się uda. Pozdrawiam Was.
                      • Gość: Provitka Re: :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.08, 15:30
                        Witam dziewczynki. Dziś dzwoniłam do Provitki, zapłodniło się 5
                        zarodków, więc chyba dobrze????Jutro czekam na telefon o której
                        transferek we wtorek. No i do przodu...Pozdrawiam Was wszystkie, i
                        trzymam kciuki za bete.
            • Gość: magda75 Re: :) IP: *.chello.pl 02.11.08, 19:40
              hej Agnieszka, ja mierze elektronicznym.
    • gemini18 Re: ICSI/IMSI w Provicie 02.11.08, 16:56
      Cześć dziewczyny!Widzę że coraz więcej nowych osóbek nam przybywasmile
      Provitka - 5 zapłodnionych komórek to bardzo ładnie. Trzymam kciuki za jak najlepszy podział i za udany transferek!!!
      M69 - za jak nawyższą betę jutro!!!!!!!!!! pisz jakie wieści jutro!!!! A któy to bedzie dzień po transferze? I pamiętaj ze pozytywny wynik daje nam, oczekującym, dużo pozytywnej energii a innego wyniku nie przyjmujemy do wiadomoścismile
      Monika - Ty też niedługo testujesz, za Ciebie również trzymam ogromne kciuki!!!
      Renia - bardzo się cieszę ze nabrałaś pozytywnego myślenia. Tylko tak dalej!
      Edytka - na jakim jesteś etapie przygotowywan do IV?
      Anetka - przyznam, że jak większość dziewczyn po przeczytaniu Twego postu odnośnie tak rozbieżnych opinii lekarzy miałam mieszane uczucia i nie wiedziałam co myśleć. Ale, zanim napisałaś o dużej ilości plemników u M, to tez doszłam do takiego wniosku ze tu własnie tkwi żrodlo tych rozbiezności tzn. tak słaba morfologia faktycznie wskazuje na IMSI ale znów tak duza ILOŚĆ całkowita jak i fakt ze mąż ma dziecko wręcz przeciwnie. Jedyne co mnie BARDZO dziwi to fakt ze dr M. nie omówił tego z Wami bo u nas na wizycie on zrobił matematyczny rachunek tzn. wziął całkowitą ilość plemn. i odliczył martwe a nast. te 96% patologicznych i zostało raptem ok. 1 mln tych prawidłowych i żywych i wtedy powiedział ze z 1 mln takich to na IUI mamy b. małe szanse. Nie rozumiem czemu u Was nie było tej analizy.......

    • Gość: Provitka Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.08, 17:47
      Dziewczynki, a jak wyglada transfer???????????, mogłybyście coś na
      ten temat napisać, Z góry dziękuję..
      • Gość: monika Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.08, 20:34
        Agus, u mnie po wczorajszym dniu juz duuuzo lepiej, ale mialam dola
        malego . na imprezie wiedzmowej kolezanka powiedziala ze jest w
        ciazy, k...a to niesprawiedliwe, raz i juz im sie udalo...zrobilo mi
        sie starsznie przykro mimo ze ciesze sie bardzo, sama rozumiesz to
        napewno..
        PROVITKA transfer to nic strasznego, wyglada podobnie jak punkcja
        tzn koszulka i na fotel, wczesniej dostajesz zastrzyk, lekarz wklada
        wziernik i umieszcza taka rureczke przez ktora poda zarodeczki,
        prawie bezbolesne to jest, a porem lezysz w bezruchu 20 minutek z
        mezem, tzn ty lezysz on obok ciebie siedzi smile i koniec
        Gemini-dziekuje smile w srode lub czwartek ide, pieronsko zle sie
        czuje, boli mne glowa ,brzuch ciagle zmeczona chodze...ale mam
        nadzieje ze to da efektsmile
        trzymam kciuki za jutro mg
        • Gość: Aga Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.zabrze.net.pl 02.11.08, 22:32
          Monis, ja ciągle mysle o Tobie i głeboko wierze,że sie uda!!!
          Zobaczysz.Czekam na wiesci i to bardzo dobresmileSciskam Cie bardzo
          mocnooo...Tak to juz jest, jednym sie udaje za 1-szym strzałem a
          niektórzy tak bardzo tego pragna i nie maja tyle szczęscia,ale
          wierze głeboko,ze i na nas przyjdzie pora.A na Ciebie Monisiu juz za
          kilka dni dobre wieści,które na pewno przewrócą cały swiat do góry
          nogamismile)))
          M69, rowniez czekam na wiescismilejutro testujeszsmilezycze ogromnej
          betkismile
          Madziu kochana ,dziekuje za odp.Zaczne mierzyc tempke od przyszłego
          cyklu.Teraz czekam na @ ,tak bardzo chciałabym jej nie dostacsmile,ale
          to jest raczej niemozliwesmilezbyt piekne by tak sie stało.Ale od
          nastepnego cyklu mierze tempke i kupie test osulacyjny by sprawdzic
          moje owulki,choc wg lekarza sa ok.Pozdrawiam gorąco
          • Gość: magda75 Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.3s.pl 03.11.08, 08:57
            czesc Agus, ja sobie zainstalowalam karte 3.3 na komputrze do
            rejestracji temperatury, sama robi wykres, nie wiem czy dobrze ale
            ja jeszcze nie umiem sie rozeznac za bardzo, pierwszy miesiac mierze
            dopiero temperature. testy tez mam (ten LH Test, bo jest w miare
            najtanszy) i zobaczymy co bedzie sie dzialosmile Pozdrawiam i
            powodzeniasmile
            • Gość: m69 Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.centertel.pl 03.11.08, 09:35
              czesc dziewczyny....niestety nie udalo sie sad wczoraj dostalam okres wiec
              wszystko sie skonczylo...bardzo to trudne ale muszę jakos dać radę, czekam na
              kolejny transfer...balam sie ze nie dam rady psychicznie ale chęć posiadania
              maluszka jest o wiele silniejszy. trzymam kciuki za Was
              • Gość: magda75 Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.3s.pl 03.11.08, 09:47
                no wlasnie i takie informacje sa przygnebiajacesad tym bardziej, ze
                kazda z nas czeka na ta nadziejesad ale trzeba zawsze wierzyc w to
                sloneczko, ktore gdzies tam kiedys jeszcze zaswieci. trzymaj sie
                kochana i wierze ze sie uda za nastepnym razem i juz! bo tak ma byc!
                pozdrawiam i sciskam mocno!
                • Gość: Anetka Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.ngk.com.pl 03.11.08, 11:12
                  M69 - jest mi cholernie przykro, wypatrywałam od Ciebie wieści od
                  rana. Kiedy każda z nas jest przed lub w trakcie invitro każda dobra
                  wiadomość działa jak balsam. Zaś każda nieudana próba wywołuje
                  smutek. Ale mam ten stan co Ty, najpierw robi się przykro, ale chęć
                  posiadania dziecka jest na tyle ogromna, że damy radę!
                  Ściskam Cię mocno!
                  • Gość: monika Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.08, 12:10
                    m69 tak mi przykro, sciskam cie mocno...tak wierzylam ze sie uda...
                • renjag Re: czesc dziewcznyy 03.11.08, 12:23
                  czesc dziewczyne ja mam pietra , dziwne chcialam in votro a
                  teraz jak sie zbliza to mnie strachy biora . Szkoda monika ze
                  sie nie udalo sciskam mocno Was wszystkie Renia
                  • gemini18 Re: czesc dziewcznyy 03.11.08, 19:43
                    M69, strasznie mi przykro..... nie tak miało być..... a moze to plamienie to nie @???? jesteś pewna???? jesli tak to mogę sobie tylko wyobrazac co czujesz....na szczęście masz duzo mrozaczków...
                    Reniu, ja podobnie się czuję - im blizej tym emocje silniejsze, optymizm przmieszany z obawami.....ale co ma byc to bedzie i nie myslmy na razie o tym, trzymaj się!
                    • Gość: Aga Re: czesc dziewcznyy IP: *.zabrze.net.pl 03.11.08, 20:07
                      M69 - tak strasznie mi przykro, wiem co teraz czujesz, to okropne
                      chwile w bólu, ale musisz byc silna i dalej pozytywnie mysleć.Nic
                      wiecej nie da sie powiedziec, bo wiem,ze żadne słowa otuchy nie
                      przysłonia Twojego cierpienia.Ale masz duzo mrozaczków więc zbieraj
                      siły na nastepny transferek....Sciskam Cie mocno
                      Madzia 75, napisz mi prosze co to za karta 3,3?Tez bym chciała sobie
                      taki wykresik zainstalowac,skąd to sciagnęłas,jesli to nie tajemnica?
                      Pozdrawiam gorąco....
                      Mons, kiedys testujesz?Ciebie rowniez ściskam i trzymam kciuki....
                      • Gość: magda75 Re: czesc dziewcznyy IP: *.3s.pl 04.11.08, 08:52
                        hej Aga. no co Ty, zadna tajemnica, ja znalazlam ta katre w
                        internecie, postaram sie przeslac Ci linka, mam nadzieje, ze
                        przejdzie, jesli bedziesz miala problem, badz jakies pytania to
                        pisz, bo ja tez raczkuje dopiero w mierzeniu temperatury, tak jak
                        juz wczesniej pisalam, robie to pierwszy miesiac. oto link:
                        dobreprogramy.pl/index.php?dz=2&id=2199&Karta+3.3 ,i tam
                        musisz kliknac: pobierz program (taki zielony chyba listek) i
                        zainstalowac go, latwe jak ja dalam rade to Ty tez sobie poradziszsmile
                        jak juz bedziesz miala to daj znac, jak Ci sie podoba. pozdrawiam.
                    • Gość: ek8106 Re: czesc dziewcznyy IP: *.chello.pl 03.11.08, 21:45
                      Witaj Anetko. Jak po dzisiejszej wizycie w Provicie?Szkoda,że się
                      nie spotkałyśmy. Ale chyba się minełyśmy bo ja szłam do schodów a Ty
                      w tym czasie chyba wychodziłaś z mężem z windy. Mam poszło szybko bo
                      przepisał mi dr Mańka tylko tabletki. Następną wizytę mam dopiero 5
                      styczeń.Pozdrawiam.Pa
                      • Gość: Provitka Re: czesc dziewcznyy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.08, 08:10
                        Witajcie,dziś o 10.30 mam trasferek....Trzymajcie kciuki...
                        • Gość: m69 Re: czesc dziewcznyy IP: *.centertel.pl 04.11.08, 08:47
                          dziękuję dziewczyny za wszystkie mile slowa. Rozmawialam z dr, umowilismy sie
                          juz na wizyte, kolejny transfer w grudniu, moze tam mialo byc i czeka nas
                          prezent na swieta kto wie, ale obiecalam sobie ze tym razem przyjme to na
                          spokojnie i nie bede sie juz napalac i myslec tylko o tym choc nie wiem czy to
                          mozliwe smile czeka na mnie jeszcze 8 sniezynek wiec musze dac im szanse. Provitko
                          trzymam kciuki na Ciebie..napisz potem jak sie czujesz. Monika kiedy Twoj test?????
                          pozdrawiam Was
                          • Gość: monika Re: czesc dziewcznyy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.08, 13:36
                            hej kobietki, ja prawie caly czas leze, pewnie przez to ze w tamtym
                            tyg zle sie czulam a teraz dojsc po tym lenistwie do siebie nie
                            moge ..ide na bete jutro i zobaczymy........pozdrawiam was mocno i
                            za wsztstkie trzxymam kciuki
                            • Gość: Provitka Re: czesc dziewcznyy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.08, 14:05
                              Witam dziewczynki. Już po transferku dwóch fasolek, właściwie dwóch
                              groszków jak pani biolog powiedziała plus jednej sierotki, która się
                              nie za bardzo podzieliła i nie byłaby do zamrożenia Dwa zostały
                              zamorożene, no czeka nas te 12 dni oczekiwań. Będę sptarać się jak
                              najbardziej dbac o siebie teraz ale nie nakręcam się, że się
                              uda....Za nami 3 lata starań, 5 nieudanych inseminacji, jedna udana
                              ale poroniona plus rok leczenia się u "konowała", który tylko brał
                              pieniądze , obiecując dużo, faszerując mnie tysiącem leków, bez
                              żadnych badań. POprostu rok stracony...Teraz nie chciałaby przeżyć
                              mega doła, więc jakoś staram się jakąś taką niewidoczną osłonkę
                              wokół mnie roztoczyć...Pozdrawiam Was mocno, nie ma to jak w kupie
                              siławink
                              • Gość: m69 Re: czesc dziewcznyy IP: *.centertel.pl 04.11.08, 16:08
                                No to dziewczyny trzymam kciuki!!! Provitko wypoczywaj i niczym się nie stresuj.
                                Monika daj jutro od razu znać, mam nadzieję że Tobie się uda!!! trzymam kciuki
                                • Gość: Anetka Re: czesc dziewcznyy IP: *.stk.vectranet.pl 04.11.08, 19:18
                                  Monika trzymam mocno kciuki za jutrzejszą betę!

                                  Provitka - spokojnych 12 dpt i wysokiej bety, a póki co staraj się
                                  podejść do tematu spokojnie (o ile to w ogóle jest możliwesmile)

                                  Edytko - wypatrywałam Cię na poczekalni, potem myślałam, że miniemy
                                  się w drzwiach, bo zakładałam, że siedzisz w gabinecie, tym
                                  bardziej, że nasza wizyta opóźniała się o kilkanaście minut. I
                                  jakież było moje zdziwienie, gdy od doktora nikt nie wyszedł. My
                                  ustaliliśmy, że podchodzimy do iui. Lekarz się zgodził, oczywiście
                                  przedstawił nam wszystkie minusy (m.in. zwiększone ryzyko
                                  poronienia), ale pozwoliłam sobie zauważyć, że po imsi też się
                                  zdarzają poronienia, a wybierają przecież najlepsze pleminiki no i
                                  dr przyznał rację. Do iui mam podejść na cyklu naturalnym, co w
                                  sumie też mnie trochę zdziwiło. Ale dr powiedział, że skoro
                                  pęcherzyk u mnie rośnie sam, to nie ma potrzeby stymulowania, bo
                                  zwiększamy ryzyko ciąży mnogiej. Więc plan mamy taki, żeby podejść 3
                                  razy do iui, a jeśli nam się nie powiedzie to podchodzimy do imsi.
                                  Czy myślicie, że iui na cyklu naturalnym to dobry pomysł? Wiem, że
                                  na cyklu stymulowanym zwiększyłabym swoje szanse, ale np.
                                  poczwórnego szczęścia to chyba bym nie przeżyłasmile
                                  Edytko, czy Ty teraz będziesz na antykach? To się nazywa długi
                                  protokół, czy tak?

                                  Pozdrawiam Was wszystkiesmile
                                  • Gość: ek8106 Re: czesc dziewcznyy IP: *.chello.pl 04.11.08, 20:15
                                    Anetko. Teraz przepisał mi antyki ale mam je brać dopiero od
                                    grudnia. Od stycznia ma mi przepisać zastrzyki na stymulację. Anetko
                                    podaję Ci mój numer gg 1833160 jak masz ochote to możemy
                                    pogadać.Pozdrawiam.
                                    • Gość: Aga Monika IP: *.zabrze.net.pl 05.11.08, 16:15
                                      Monis, jak betka, napisz prosze...Wszystkie tu czekamy na wiesći.

                                      Madzia 75 - powiem szczerze,ze jeszcze nie mialam czasu wejsc na ta
                                      stronke,ale bardzo dziekuje, jak bede miala pytania napisze do
                                      CiebiesmileA powiedz mi ,od jakiego dnia sie mierzy temperaturkę?Od 1
                                      dnia cyklu?czyli od miesiaczki?Sorki,to obrzydliwe pytanie,ale
                                      raczkuje w tempcesmile
                                      • Gość: monika Re: Monika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.08, 18:46
                                        dziewczynki kochane, moja beta w 11dpt 142,5 udalo sie ale ciagle
                                        nie moge uwierzyc smilesmilesmile
                                        • Gość: Provitka Re: Monika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.08, 18:55
                                          Gratulacje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                          • Gość: Anetka Re: Monika IP: *.stk.vectranet.pl 05.11.08, 19:32
                                            Serdeczne gratulacjesmile)) A możesz mi napisać czy to było pierwsze
                                            podejście do imsi? Nie dam rady przebrnąć przez te wszystkie wątkismile
                                            No to teraz życzę Tobie i małej Fasolce dużo zdrowia i niech rośnie
                                            jak na drożdżachsmile
                                            • Gość: m69 Re: Monika IP: *.centertel.pl 05.11.08, 20:00
                                              To cudownie gratuluję!! rowniez podlaczam sie do pytania bo juz nie pamietam czy
                                              to pierwszy raz??
                                            • Gość: monika Re: Monika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.08, 21:11
                                              to jest moje II imsi, za pierwszym razem mialam 4 zarodeczki, 2
                                              podane i nic z tego, okazalo sie ze mialam malenkiego polia w
                                              macicy, potem mialam transfer mrozaczkow i kompletnie nic, zaraz
                                              potem podesszlismy do II imsi, mialam protokol z antagonista,
                                              pobrali 6 komorek z czego zaplodnily sie tylko dwa smile i wlasnie sie
                                              dowiedzialam ze ladnie sie zagniezdzily smile
                                        • Gość: magda75 Re: Monika IP: *.chello.pl 05.11.08, 20:02
                                          MONISIA!!! Jestem w szoku ogromnym z radosci!!! Nalezalo Ci sie
                                          KOCHANA smile smile smile GRATULUJE TOBIE I MEZUSIOWI! Dbaj o siebie big_grin big_grin big_grin
                                          ale sie ciesze! to dla nas duza nadzieja big_grin

                                          Aga - nie wiem, ja mierzylam od 1 dnia cyklu i masz racje to
                                          obrzydliwe jest (okres oczywiscie) no ale co sie nie robi wink
                                          Pozdrawiam!
                                        • Gość: gemini18 Re: Monika IP: *.multimo.gtsenergis.pl 05.11.08, 20:22
                                          Moniś kochana, ogromnie gratulacje!!!! Strasznie się cieszę!!!! Uwierz ze JESTEŚ W CIĄŻY!!!!! A do tego coś mi ta betka trochę na bliźniaczą wyglądasmileTrzymaj się cieplutko i dbaj o siebie podwójnie (a może potrójnie????). Dla kazdej z nas przyjdzie kiedyś taki radosny moment a dla Ciebie to jest dzisiejszy dzień!
                                          • Gość: Monis Re: Monika IP: *.zabrze.net.pl 05.11.08, 21:14
                                            Az ręce mi drżą z radości, jak strasznie sie cieszęsmileBoże, jak ja Ci
                                            gratuluje i ciesze sie,że w końcu i do Ciebie sie usmiechnelo
                                            szczęscie kochana.Gratiulacjesmile!!!! Jestes w ciazysmile))))))))))) Pisz
                                            co u Ciebie dalej MOniś...smilepapapaa
                                            • Gość: ek8106 Re: Monika IP: *.chello.pl 05.11.08, 21:48
                                              Gratulacje!!!!!!!!!!!
                                              • Gość: monika Re: Monika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.08, 08:09
                                                dziewczynki kochane, dziekuje wam za gratulacje, ja razem z m
                                                naprawde nie potrafimy jeszcze w to uwierzyc smile a w dodatku moj m
                                                jest pesymista i czarnowidzem-a myslalam ze ja nie mysle
                                                pozytywnie smilesmile zycze wam z calego serca tego samego smilesmile czyli
                                                upragnionej dzidzi i to jak najszybciej,
                                                reniu widzisz kochana ja zawsze mam wszystko pod gorke i w koncu sie
                                                udalosmile tobie tez sie uda !!!!!
                                                • renjag Re: Monika 06.11.08, 13:59
                                                  Kochanie gratuluje Ci z całego serca , jak rano przeczytalam
                                                  usmiechnelam sie i stwierdzialam ze moze i mnie sie uda wiara czyni
                                                  cuda , a ty monisia dbaj o to cudo ktore masz w sobie i o siebie
                                                  oczywiscie. Monika przypomnij mi to jest twoje drugie in vitro
                                                  sciskam cie mocno Renia
                                                  • Gość: nina Re: Monika IP: *.tsi.tychy.pl 06.11.08, 16:03
                                                    monia!! gratuluję!! jakoś dawno nie pisałam, zale podczytywałam Was
                                                    z ukrycia.
                                                    Cudne wieści.
                                                    Ja niebawem podchodzę do crio, pomyślcie i o mnie ciepło!!
                                                  • Gość: Anetka Re: Monika IP: *.stk.vectranet.pl 06.11.08, 18:35
                                                    Nina, za Ciebie też będziemy trzymać kciuki i będziemy myśleć ciepło
                                                    i wtedy to już bankowo musi się udaćsmile

                                                    Monika, dziękuję Ci za info, czyli można powiedzieć, że u Ciebie do
                                                    trzech razy sztukasmile Domyślam się jak musiało Ci być cieżko po
                                                    poprzednich podejściach ale oto wszystko zostaje Ci wynagrodzonesmile
                                                    Bądź już tylko SZCZĘŚLIWA. Twój przypadek daje dużo wiary, że i nam
                                                    się w końcu uda. Musimy tylko dłużej poczekać i walczyć o swoje
                                                    szczęście.
                                                    Trzymaj się cieplutko i zdrowosmile

                                                    Gemini, a co u Ciebie?

                                                    Pozdrawiam Was wszystkiesmile
                                                  • Gość: gemini18 Re: Monika IP: *.multimo.gtsenergis.pl 06.11.08, 22:08
                                                    Anetko ja wczoram bylam u dr.M na wizycie. Przepisal mi dipherelinę 9 amp i zaczyna ja brac w najbliższy wtorek. Bylam przerazona jak mi pani polożna tlumaczyla jak sie robi zastrzyki. Ja jestem z tych co zawsze odwracają glowę przy zastrzyku a tu bede sama czasem musiala robic (jak M nie bedzie). Najbardziej to sie boje ze cos popsuje, ze mi sie bedą rece trząśc i rozleję te substancję albo ze zle sie wkluje ..... cale szczescie ze pierwszy zastrzyk 11-go czyli w swieto wiec bedziemy mogli na spokojnie próbowaćsmile

                                                    Ale ogolnie po ogłoszeniu przez m69 nieudanego wyniku imsi odeszla mi euforiasad juz nie jestem taka optymistka jak dotychczas..... moze nie pesymistycznie jestem nastawiona a raczej jak realistka - wydaje mi sie ze mi za pierwszym razem nie wyjdzie......bo to są baaardzo rzadkie przypadki ze pierwsza proba i udalo sie..takie dziewczyny to wielkie szczesciary i jest ich bardzo malo... a ja nawet nie podchodzilam do IUI wiec to taki naprawde moj pierwszy raz i mysle ze tez muszę jak wiekszosc z Was mieć "przejscia" i historie niepowodzen......moze to tak jest ze macica dopiero przygotowyje sie do ciąży i tę pierwszą zazwyczaj odrzuca (taka "próba generalna"), znam sporo dziewczyn które miały pierwsze poronienie nawet przy naturalnych staraniach i naturalnej kolejnej ciąży.......
                                                    na pewno wiem juz ze to czy wyprodukuje 10 komórek czy raptem 3 nie ma przelozenia na wynik koncowy i nie mozna robić "obstawień", moze takie podejscie pomoze mi z wiekszym dystansem podejsc do stymulacji i pozniej oczekiwania na bete..... moze mniej bedzie bolal napis "beta mniej niz 1,2".... nie wiem..... mezowi mowie od wyniku m69 ze najwazniejsze aby jakies zarodki sie zachowaly do mrozenia .... i ze raczej nie teraz nam sie uda.....ale moze kolejnym razem.....nie wiem czy powinnam tak myslec, to takie realistyczne jest, statystycznie udaje sie 40% ale az 60% nie.... moze sie za bardzo nie nastawiac..... zycie byloby zbyt piekne....czy wy tez macie/mialyscie takie okresy sceptycyzmu? ja na pewno wiem ze bede probowac wiele razy, poki sil psychicznych i finansow starczy i latwo sie nie poddam ale po prostu raczej nie wierze ze uda nam sie za pierwszym razem......trzymajcie sie cieplutko dziewczynki, nie chce Was zdolować, wiem ze powinnysmy pozytywnie myslec ale jak czytam o tak wieku smutnych i dlugich historiach to az mi lzy w oczach stają dlaczego wciąż sie nie udaje i naprawdę bardzo chcę zeby w końcu udało Wam sie i mysle ze wiele z Was bardziej zasluguje na to teraz niz ja a nie mozemy byc wszystkie w tych 40% szczesliwców i to nawet byloby sprawiedliwsze gdyby udalo sie którejs z Was po kolejnym rozczarowaniu niz mi, początkującej.....

                                                    jej, jak ja wstrzykne sobie te diphereline brrrrrwink
                                                  • Gość: m69 Re: Monika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.08, 16:46
                                                    nie mysl tak pesymistycznie w koncu musi sie uzbierać te 40 % smile ale moje
                                                    myslenie jest teraz takie ze lepiej sienie nastawiać i bardzo milo sie
                                                    rozczarować niz bardzo mocno zawieźć i cierpieć... a z ta dipherilina nic sie
                                                    nie mart to nic nie boli, ja mam caly brzuch w kropki :0 trzymam kciuki za
                                                    Ciebie i resztę...ja podchodze znowu w grudniu
                                                  • renjag Re: czesc dziewczyny 07.11.08, 18:02
                                                    Biore nieszczesny Gravistat na zbicie torbieli i mam dosc
                                                    przytylam a jestem juz gruba , mam depreche po prostu jestem nie do
                                                    zycia dla otoczenia. Bardzo boje sie co bedzie i nie umiem przegonic
                                                    czarnych mysli , chyba to wina leku .Boze co my takiego zrobiłysmy
                                                    w zyciu ze takie meki trzeba przechodzic. Wkurza mnie ze nasz
                                                    kochana słuzba nie dba o nas kobiety ktore przeciez maja rodzic
                                                    dzieci.Dlaczego w kazdym gabinecie ginekoloicznym nie ma
                                                    porzadnego usg wtedy moze wiele kobiet w tym ja duzo wczesniej
                                                    dowiedzialyby sie ze sa chore . Ale po chszescijansku jest
                                                    powiedziec ze in vitro jest nieetyczne . Same wiecie ze jestesmy
                                                    nielicznym z krajow na swiecie gdzie umieralnosc na raka szyjki
                                                    macicy jest u nas najwyzsza .Leczy sie pijakow , narkomanow na
                                                    Narodowy fundusz ale nie Nas prawda . Moja tesciwa pali paierosy to
                                                    ma jeszcze psychologa za darmo . Przepraszam ale wkurza mnie to
                                                    wszystko . A tak z innej beczki skad dziewczyny bierzecie pieniadze
                                                    na in vitro -kredyt bo nas niestety to czeka .Wylalam swoje zale na
                                                    forum i troche lzej trzymajcie sie dziewczyny REnia
                                                  • Gość: Anetka Re: czesc dziewczyny IP: *.stk.vectranet.pl 07.11.08, 18:29
                                                    Gemini, w kwestii zastrzyków nie wypowiem się, bo jest to na razie
                                                    dla mnie nieznany temat. Ale skoro tyle dziewczyn dawało sobie z tym
                                                    radę to i Ty sobie poradzisz. Wierzę w Ciebiesmile Wiesz, że dla
                                                    dziecka zniesiemy wiele. I gdyby od ilości ukłuć miało zależeć moje
                                                    być albo nie być w ciąży dałabym się pokłuć całasmile))
                                                    A Twoje sceptyczne podejście jest w sumie zdrowe. Wiadomo, że
                                                    przyjemniej jest się miło zaskoczyć niż rozczarować. Choć z drugiej
                                                    strony wiele dziewczyn pisze, że trzeba być pozytywnie nastawionym.
                                                    Więc życzę Ci byś umiała wypośrodkować te emocje. I może właśnie Ty
                                                    za pierwszym razem wstrzelisz się w tą statystkę 40%, czego Ci z
                                                    serca życzę. Jak nam wszystkimsmile
                                                  • Gość: nina Re: czesc dziewczyny IP: *.tsi.tychy.pl 08.11.08, 14:43
                                                    gemini - nic się nie martw zastrzykami - to najprzyjemniejsza częsc
                                                    programu smile gorszy jest stres, oczekiwanie i w moim przypadku
                                                    rozpacz. Ale w Twoim przypadku będzie inaczej!! w końcu komuś się
                                                    udaje!!
                                                  • gemini18 Re: czesc dziewczyny 11.11.08, 00:58
                                                    halo! jaka cisza tu ostatnio....dziękuję za wszystkie słowa wsparcia ijuz dziewczynki mam lepsze samopoczuciesmile widzę wszystko w lepszych kolorach, nie nastawiam sie na nic ani zle ani super dobrze, co ma byc to będzie i juz to w koncu dopiero moje pierwsze podejscie. przeczytalam na innym forum o dziewczynie co sie nastawiala ze nie wyjdzie IVF i jak faktycznie nie wyszlo to miala wyrzuty sumienia ze moze to przez jej pesymystyczne podejscie i to mi pomoglo! nie moge tak myslec!!!! nadzieja musi byc z marginesem tego ze moze jeszcze nie tym razem ale z drugiej strony... a moze akurat zaskoczy? wczoraj sobie wypilam butelke wina delektując sie nim i mysląć ze moze to moje ostatnie pijanstwosmile trzeba spojrzec troche z dystansem, zycie codzienne sie sklada z wieku aspektów i trzeba jakos popychac wszystko do przodu, jak nie w tej dziedzinie to w innej cos fajnego sie dzieje i trzeba sie tym cieszyc i juz.jeszcze tylko przebrnąć ten pierwszy zastrzyk jutro i juz z gorki....mam nadzieję ze odpoczelyscie w ten dlugi weekend i nabralyscie sil do dalszej walki.trzymajcie sie!
                                                  • gemini18 Re: czesc dziewczyny 11.11.08, 12:17
                                                    A ja sie chciałam pochwalić ze pierwszy zastrzyk juz zrobionysmile Trochę jeszcze niespranie nam szlo zmieszanie tych substancji za to wkłucie M zrobił po męsku - szybko i zdecydowanie. Oglądam sobie teraz co chwila brzuszek czy sie siniak nie robi ale nic nie widać. Miałyście rację, nie jest to takie straszne, jeszcze bardzo bym chciała nauczyć się sama się kłuć jakby M nie było.... moze sie jutro odważę....Pozdrawiam Was cieplutko
                                                  • Gość: nina Re: czesc dziewczyny IP: *.tsi.tychy.pl 11.11.08, 16:14
                                                    gemini18* brawo, pierwsze kłucie najgorsze, teraz pojdzie jak z
                                                    płatka smile
                                                  • Gość: monika Re: czesc dziewczyny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.08, 16:44
                                                    gemini GRATULACJE pisalam kilka postow ale zaden sie nie zapisal,
                                                    wiec zeby sie nie denerwowac wylaczylam kopma na 4 dni!!!
                                                    mimo ze nie pisze, jestem z wami dziewczynki kochane i ciagle
                                                    trzymam kciuki, ja robie sobie sama zastrzyki, bo meza chyaba bym
                                                    pobila jakby mnie zabolalosmile mam sianiaki, ale co tam tylko coraz
                                                    trudniej sie wbic w skore brzuchola grubego smilesmile
                                                    renia i agusiu co u was??? reniu jak stymulacja ????
                                                  • renjag Re: czesc monika i dziewczyny 11.11.08, 17:52
                                                    Co u mnie słychac biore Gravistat i nie znam dnia ani godziny
                                                    co sie ze mna bedzie działo , apetyt mam okropny , humory bardzo
                                                    zmienne. Jutro mam wizyte u dr Manki i mam pietra trzymajcie za
                                                    mnie kciuki , moze sie wyjasni dlaczego zrobila mi sie torbiel na
                                                    jajniku. Najgorsze w tym wszytkim na nodze zrobila mi sie mała
                                                    torbiel jak mało chodze nawet jej nie widac ale jak wracam z
                                                    pracy to widac wybrzuszenie . Ja sie boje ze to rak dziewczyny i
                                                    boje sie isc do lekarza. Jutro pokaze dr Mance ale co on poradzi w
                                                    koncu to noga a on jest ginekologiem . Tak wiec same widzicie
                                                    wesolo nie jest . Jak wroce z wizyte napisze Wam co dalej .
                                                    Sciskam mocno Renia
                                                  • Gość: magda75 renia! IP: *.chello.pl 11.11.08, 19:24
                                                    Boszzz Renia co Ty wygadujesz? jaki RAK!!! Cokolwiek to jest to nie
                                                    wolno czekac bo i na co? Jestes madra i dojrzala kobieta, nie
                                                    opowiadaj i nie wmawiaj sobie, bo niepotrzebnie sie zamartwiasz,
                                                    jeszcze teraz w takim momencie! Mozesz sie na mnie pogniewac, wiem,
                                                    ze jestes wrazliwa - zreszta jak kazda z nas, bo wiele przechodzimy
                                                    tych "pod gorke" ,ale jak przeczytalam to co napisalas to normalnie
                                                    az mna wstrzasnelo. Skad takie pomysly u Ciebie i od razu cos co
                                                    jest najgorsze! Jest tyle innych przyczyn zgrubien na nodze, ze
                                                    nawet nie mamy pojecia. U mnie sie tak zylaki zaczely, od malego
                                                    okraglego zgrubienia i nadal je mam, choc troche wieksze. Mam ochote
                                                    z tym coz zrobic, ale jeszcze mi nie dokuczaja, jak zaczna to z
                                                    pewnoscia sie ich pozbedesmile Reniutek - do lekaarza marsz!!! i bez
                                                    takich diagnoz wymyslnych nam tu! Pozdrawiam dziewczyny!
                                                  • renjag Re: czesc Magda 11.11.08, 21:10
                                                    Czesc Magda mam nadzieje ze masz racje ale ja po ostatniej wizycie
                                                    u dr Manki jestem troche wystraszona . Nie wiem czy pokazac jutro
                                                    dr Mańce torbiel na nodze . Wiem ze estradiol jest wysoki przy
                                                    nowotworach i dlatego sie boje. Na ostaniej wizycie dr Manka zrobil
                                                    duze oczy gdy wykrył tobiel na jajniku .PO zatym nie wiem czy
                                                    taka torbiel usuwa sie chirurgicznie i jak sie to ma do in vitro .
                                                    Boze wszystko bym dala zeby juz bylo po jutrzejszej wizycie
                                                    trzymaj za mnie kciuki pa Renia i dziekuje ze tak wspierasz mnie
                                                    Renia
                                                  • gemini18 Re: czesc Magda 11.11.08, 21:49
                                                    Reniu kochaniutka nie myśl proszę od razu o najgorszym, w większości przypadków takie torbielki to zwykłe włókniaki niegroźne zupełnie, moj M wyczuwał kiedyś na brzuchu 2 takie zgrubienia i tez sie strasznie wystraszyliśmy i biopsja była i się okazało ze to zwykłe włokniaki a tyle strachu sie najedlismy, ze az szkoda zmarnowanych nerwów i tego lęku. Pokaż to dr jutro, zobaczymy co powie ale ja wierzę ze to nie będzie nic groźnego, a torbielki na jajnikach tez lubią się robić w najmniej pożądanym momencie, spróbuj się zdystansowac do momentu jutrzejszej wizyty i tak nic na to dziś nie poradzisz, a co będzie dalej to zobaczysz co Ci poradzi dr i wtedy będziesz się zastanawiać. Trzymam za Ciebie mocno kciuki aby jutrzejsza wizyta dala Ci dobre wieści i pisz proszę co wynikło!
                                                  • Gość: Monś,reniu,Madziu. Re: czesc Magda IP: *.zabrze.net.pl 11.11.08, 23:53
                                                    Moniko, wiesz jak bardzo sie ciesze,że w koncu usmiechnelo sie do
                                                    Ciebie słońce.Dałasz mi i wielu tu dziewczynom starającym się
                                                    wiare,że sie udaje.Ja na razie bede walczyc naturalnie.Jak Bóg
                                                    zechce to da, jak nie to za rok wracam do Provity .Będziesz miała
                                                    cudowne świeta, ja smutne,ale z jednej strony powinnam sie cieszyc,
                                                    bo duzo sie u mnie powyjaśniało.Więc i za to Bogu bardzo
                                                    dziekuje.Trzymam za Was kciuki Moniko.Trzymam równiez za inne
                                                    dziewczyny z tego forum.Tak bardzo sie związałam z tym forum ,ze
                                                    ciągle tu zaglądamsmile
                                                    Madziu 75, niestety uruchomiłam karte ,ale ja nie umiem z tego
                                                    korzystacsadnie wiemgdzie sie wpisuje ta tempke,albo jestem tak
                                                    tempasmile
                                                  • Gość: magda75 Re: czesc Magda IP: *.3s.pl 12.11.08, 09:46
                                                    Tam na gorze karty masz kochana literke C z koleczkiem (czyli
                                                    stopien temperatury) i tam to wpisujeszsmile codziennie. dzien wpisuje
                                                    sie sam, tylko musisz go wczesniej ustawic, a potem ju dziala. moze
                                                    Maz ci pomoze? bo trudno tak wytlumaczyc, albo jak bede w domku i
                                                    tez uruchomie karte, bo teraz jestem w pracy a tu jej nie mam.
                                                    pozdrawiam i jesli cos, to sluze pomoca. ja przebrnelam pol miesiaca
                                                    do owulacji, ktora wskazal mi test, nie temperatura, bo moja
                                                    temperatura to sinusoida i na raze chyba nic z tego. zobacze jak
                                                    bedzie wygladal kolejny miesiac, mierzenia temperatury trzeba sie
                                                    nauczyc i tylesmile sciskam was mocno, pa.
                                                  • renjag Re: czesc dziewczynki 12.11.08, 18:56
                                                    Zycie jest piekne jestem po wizycie torbieli nie ma hura jeszce
                                                    do konca mam wziac Gravistat , potem dipheleryna .Kazal manka
                                                    zrobic próby watrobe bo skóra mnie swędzi i estradiol przed wizyta
                                                    26 listopada . Jak bedzie wszystko dobrze rusza in vitro . Czy
                                                    ktoras z Was brala gravistat i jak sie czułyscie . Serdecznie
                                                    pozdrawiam Renia
                                                    A na nodze kaletka maziowa ma stan zapalny o tyle a nie rak sorrki
                                                  • Gość: madga75 Re: do Renatki IP: *.chello.pl 12.11.08, 20:35
                                                    big_grin nio Reniutek smile i same dobre wiesci big_grin a widzisz, a nie takie
                                                    czarne chmury nam tu opowiadac! tak trzymac! sciskam mocniutko i do
                                                    przodu big_grin
                                                  • renjag Re: czesc madziu 12.11.08, 21:23
                                                    Czasami człowiek głupieje i nawet raka moze sobie wmowic . Kazda z
                                                    nas jest dzielna .Obiecalam sobie ze bede uprzedzac kobiety zeby
                                                    chodzily na usg dopochwowe bo ja jestem madra ale po szkodzie .
                                                    Marzy mi sie ze kiedys spotkamy sie z naszymi terrorystymi w parku
                                                    i te chwile walki o dziecko bedziemy wspominaly jako zly sen ktory
                                                    nam sie przysnil -ZYCZE TEGO KAZDEJ Z NAS DZIEWCZYNY. Boze niech
                                                    juz bedzie 26 listopada . Przpadkiem ktoras z was nie wie dlaczego
                                                    robi sie estradiol przed in vitro . Sciskam mocno i dziekuje za
                                                    wyrozumialosc na te głupoty ktore wypisywalam dobrej nocy Madziu i
                                                    dziewczyny Renia
                                                  • gemini18 Re: czesc madziu 12.11.08, 21:50
                                                    No widzisz Reniu jak wszystko pięknie się układa! Bardzo się cieszę ze masz takie pozytywne wieści! Od razu życie się robi piękniejsze i bardziej wierzymy ze się uda, prawda? Z gravistatem Ci nie pomogę ale estradiol da lekarzowi obraz jak należy Cię stymulować. Ja mam podwyzszony i będę brać większe dawki leków i może dłuzej trwać stymulacja i tyle tylko wink więc jakikolwiek Ci nie wyjdzie to będzie dobrze, jedynie zapłacisz więcej za leki sad to na wizycie 26-go dostaniesz rozpiskę leków juz do stymulacji?
                                                  • gemini18 Reniu! 12.11.08, 21:57
                                                    jeszcze raz przeczytalam Twoj post i widzę ze będziesz brać dipherelinę najpierw, kiedy zaczynasz i ile ampułek masz do wzięcia? ja zaczęłam wczoraj i pięknie się M wkłuł ale dzisiaj porażka o nazwie ogromny siniol czarno-fioletowy, chyba się wkłulismy w naczynko, juz nam sprawnie idzie przelewanie tych płynów, jeszcze opanować miejsca bez naczynek i będzie gitsmile
                                                  • renjag Re: czesc gemini! 13.11.08, 07:44
                                                    gravistat mam brac do 16 listopada od 17 przez 9 dni dipheleryna
                                                    z samego rana o tej samej godzinie. Mama pytanie czy trudno
                                                    zrobic zatrzyk z dipheleryny i gdzie sie go robi w brzuch w
                                                    reke . Troche sie boje czy bede potrafila sie wkluc szczegolnie
                                                    rano kiedy jestem nie wyspana . POwiedz jak to bylo u Ciebie
                                                    Boze nie moge uwierzyc ze in vitro rusza dziewczyny
                                                    Renia
                                                  • Gość: magda75 Re: czesc Magda IP: *.3s.pl 12.11.08, 09:34
                                                    Oczywiscie Renus, ze trzymam kciuki! i prosze nie mysl o niczym
                                                    zlym, bo jak wiesz psychika duzo moze zdzialac, wiec badz tu z nami
                                                    a juz my bedziemy MOCNO Cie wspierac kochanasmile daj znac, jak wrocisz
                                                    od doktora i pokaz mu co masz na nozce, to i on Cie uspokoismile
                                                    calusiam mocno. pa
                                                  • Gość: Provitka Re: czesc monika i dziewczyny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.08, 13:32
                                                    Witajcie dziewczyny. Dziś jest 7 dpt, obiecywałam sobie,że nie bedę
                                                    się denerwować ale kurczę nie potrafię. Fizycznie czyję się nawet
                                                    znośnie, oprócz strasznie obolałaych, opuchniętych piersi, nocnych
                                                    wstawań do toalety z moczem, zaczynam się też strasznie pocić w
                                                    nocy; to najgorsza jest psychika. Czuję, że się nie udało, starm się
                                                    myśleć pozytywnie ale to cholernie trudne. Od wczoraj jakoś krzyże
                                                    mnie rozbolały jak przed @, no i mam starszne upławy, ie wiem czy to
                                                    po luteinie. Jeszcze 5 długich dni, a właściwie 6, bo 12 dpt, wypada
                                                    mi w niedzielę. Pozdrawiam
                                                  • gemini18 Provitko! 12.11.08, 20:53
                                                    Provitka trzymaj sie jakoś, juz niedługo..... a moze to będzie Twoj najszczęśliwszy dzien w zyciu? Juz nic nie zrobisz, nie zmienisz, co ma byc to będzie, moze postaraj się poczytac jakąś grubą wciągającą ksiązke która odeśle w zapomnienie Twoje troski. A tak w ogóle to ja myslę ze Ci się uda i juz!!!! Objawami się nie zamęczaj, u kazdej wygląda to inaczej i absolutnie nie wskazuje czy się udało czy nie!!! Ja np. juz sie nie moge doczekac L4 zeby sobie troche wypocząćsmile poczytac zaległe ksiązki, pooglądac na spokojnie TV, zrobić porządki w papierach itp....trzymaj się jakoś i bądz dobrej myśli, trzymam kciuki!!!!!
                                                  • Gość: monika ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.08, 08:43
                                                    reniu sloneczko, mowilam ze bedzie dobrze, kazda z nas musi swoje
                                                    przejsc niestety..ale potem swieci sloneczko i u ciebie tez tak
                                                    bedzie i juzsmile estradiol bada sie po to zeby stwierdzic dojrzalosc
                                                    jajeczek smilesmile i czy ladnie sie rozwijaja smile na 1 dojrzala kom
                                                    przypada 200-300 smilewiec to badanko niestety trzeba robic przed
                                                    kazdym usg ..trzymam mocno kciukaski za ciebie i cala procedure,
                                                    zobaczysz jak szybko to zleci-tylko pamietaj masz byc spokojna i nie
                                                    wymyslac smile caluje mocno
                                                  • renjag Re: ;)czesc moniczko 13.11.08, 11:20
                                                    Ty czesc tej trudnej drogi masz za soba teraz tylko dbac o siebie.
                                                    Przedemna jescse bardzo duzo , fakt teraz cos sie ze mna stalo
                                                    raczej z moja psychika ,wysiadla . Strach ma wielkie oczy , dziekuje
                                                    za wasza wyrozumialosc.Mam pytanie jak wstawiacie swoje buźki
                                                    usmiechniete takie jak na gadu milego dnia Renia
    • gemini18 Do Reni 13.11.08, 12:00
      Reniu to widzę ze będziesz szła dokładniutko tydzień po mniesmile 7 dni róznicy..... super!!!! dipherelinkę wbijasz sobie w brzuch, na pewno dasz radę choc będą wzloty i upadki (tj. siniaki), mój brzusio na szczęscie dziś nie zrobił wczorajszemu siniaczkowi brata bliźniaka więc idzie nam chyba coraz lepiej.
      A uśmieszek robisz "tradycyjnie" tzn. dwukropek myślnik i nawias i samo się zmienia na ikonkę po pojawieniu się na stronce. smile

      Provitka - jak dzisiejsze samopoczucie? a jutro będzie który dzień po transferku? czy to jeszcze za wcześnie byłoby na zrobienie betki? na pewno będzie dobrze, myśl pozytywnie!
      • renjag Re: Do gemini 13.11.08, 13:16
        Ale fajnie zeby nam sie udalo . Ja jestem po operacji i sama
        dawalm sonie 40 zastrzykow przecizakrzepowych , nic dla mnie nie
        jest straszne . Bedziemy sie tzrymac razem i wspiarac na
        duchu .Chyba okres oczekiwania na ciaze wypadnie na świeta bozego
        narodzenia troche niefajnie. Ja jeszcze 26 dowiem czy nic sie nie
        zmienilo i bedzie mozna mnie stymulowac
        • Gość: nina Re: Do gemini IP: *.tsi.tychy.pl 13.11.08, 13:26
          renia - super wieści, teraz już z górki, ja tam wierzę ze się uda!!
      • Gość: Provitka Re: Do Reni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.08, 13:38
        Witam. Samopoczucie trochę lepiej, choć nadal niesamowicie dużo
        obaw strach przed tym dniem i przed wynikami, chyba wolałabym zyć w
        nieświadomości...Jutro będzie 9 dpt....chyba zaczekam do
        poniedziałku...Pozdrawiam
        • renjag Re: czesc provitka 13.11.08, 21:54
          A moze dowiesz sie ze będziesz mamą superowo by było. Chyba poczekaj
          do poniedzialku to wtedy bedzie 12 dzien i przpadkiem nie
          odstawiej lekow . Boze mu chyba do nieba pojdziemy za te meki .
          Trzymaj sie ciepło
          Renia
          moge wiedziec z jakiego masta jestes bo ja z Sosnowca
          • Gość: monika Re: czesc provitka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.08, 07:22
            Provitka, a moze w sobote zrobsmile jesli zrobisz w katowicach na
            raciborskiej to masz wynik ZA 2 GODZINKI smile ale oczywiscie nie
            nalegam, bo sama wiem co znaczy to oczekiwanie
            Reniu, gemini strasznie sie ciesze ze rusza cala machina, zobaczysz
            jak starsznie szybko to zleci, a w nowym roku jako mamusie spotkamy
            sie w Provicie
            a ja jestem po usg wczoraj i juz bylo widac pecherzyk ciazowy, sztuk
            1 i ma 8mm smile smile 24 jade na ogladanie juz chyba serduszka smilesmile
            • Gość: Provitka Re: czesc provitka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.08, 09:17
              Czy laboratorium to na Raciborskiej jest w szpitalu????? POczekam
              jednak do poniedziałku, bo w weekend mam diwe duże imprezy rodzinne
              i nie chciałabym być tam w strasznym dołku ;-(
              Gratuluje zwycięstwa w walce...I czekam na relację serduchowego
              ogladania wink
              A tak apropos to jestem z Katowic. Pozdrawiam
              • Gość: nin Re: czesc provitka IP: *.tsi.tychy.pl 14.11.08, 10:51
                minika, bardzo się cieszę i gratuluję. Teraz już z górki smile

                provitka, mozesz zrocić na raciborskiej a za 2 godziny zadzwonic,
                nie musisz jechac po wynik, trzymam kciuki!!
                • Gość: Provitka Re: czesc provitka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.08, 13:35
                  W szpitalu na Raciborskiej??????? czy możę jest inne
                  laboratorium????????
                  • Gość: nina Re: czesc provitka IP: *.tsi.tychy.pl 14.11.08, 15:08
                    tak w szpitalu, nie pamiętam dokładnie numeru.
                    Trzymam kciuki!!
              • Gość: Zakija Czesc dziewczynki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.08, 11:06
                Jestem tu nowa i po przejściach. Miałam 2 laparotomie i 1 laparoskopie, 2
                nieudane inseminacje. Męczy mnie endometrioza III. U meza z plemniczkami tez
                nieciekawie. Miesiac temu lekarz zaproponował IMSI. Mamy juz wyniki moich
                hormonków i posiew meża. Dzis mykamy do Krakowa na określenie kariotypów.
                Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki!
                PS. Ja pracuje w Katowicach
                • renjag Re: Czesc Zakija 14.11.08, 20:22
                  Witaj w klubie podobnie jak i ty mam endometrioze trzeciego
                  stopnia .Jestem po operacji podczas ktorej dr Manka wykrył
                  jecscze mięsniaka . Byłam podłamana gdy usłyszałam ze in vitro i
                  tylko 15 % szans na ciąże. Leczyłam sie dipheleryna ktora jest
                  potwornie droga ale daje duze szanse potem przy in vitro .Przez
                  około 10 lat mialam swiad skory, nawracajace grzybice dróg
                  rodnych ,zapalenia pecherza moczowego i to bardzo bolesne
                  chodzialam po przychodniach rejonowych/niech je szlag trafi/.U nas
                  znajdziesz wsparcie wiem jak człowiek zacznie swirowac sprowadza na
                  ziemie buźka pa

                  a jak ma na imie i skad jestes
                  • malaiska Re: Czesc Zakija 14.11.08, 22:10
                    Cześć... przeczytałam kawał tego wątku (będę czytać sukcesywnie smile),i dołączam
                    się do Was, czekamy na wizytę w PROVICIE, 5 stycznia po raz pierwszy tam
                    pojedziemy... Wzruszyły mnie Wasze historie... dziewczynki posyłam każdej garść
                    optymizmu i wiary... będę do Was regularnie zaglądać jeśli pozwolicie smile
                  • malaiska jestem z Wami 14.11.08, 22:15
                    cześć kobitki...

                    napisałam i mi zjadło posta uncertain

                    Dołączam do Was, na 5 stycznia mamy 1.wizytę w Provicie u dr Mańki... chciałam
                    do dr Kiecki, ale jak pisałyście ma przerwę ...

                    Wzruszyły mnie Wasze historie... posyłam garść optymizmu i wór sił....

                    Dołączam do Was jeśli pozwolicie....
                    • renjag Re: czesc malaiska 14.11.08, 23:13
                      Witam Cie w naszym gronie , jeszcze niedawno sama czekalam na
                      wizyte a teraz zbliza sie in vitro . ja hodze do dr Manki super
                      lekarz bedziesz bardzo zadowolona cieple podejscie do pacjenta ,
                      cierpliwosc a wiesz człowiek jest zdenerwowany ze czasami pyta o
                      wszystko o to samo wiele razy . Przepraszam jesli jestem wscibska
                      ale jaki macie problem ze trafiliscie do provity sciskam cieplutko
                      Renia
                      z jakiego jestes miasta jeslo moge spytac
                      • Gość: Aga Re: czesc malaiska IP: *.zabrze.net.pl 15.11.08, 00:08
                        Malaiska,witaj w tym naszym babskim groniesmilebywaj tu tyle na ile
                        Twoja dusza tego potrzebuje.Ja tu bywałam codziennie,teraz kiedy na
                        razie mam przerwę i nadzieję,ze sie uda naturalnie i tak zaglądam tu
                        bardzo czesto...Tęsknie za Wami ale nie za tym przez co musiałam
                        przejśćsadŻycze Ci duzo pogody ducha i wytrwałości.Podobno czasami
                        opłaca sie byc cierpliwym, więc tego nam tu wszystkim przyszłym
                        mamusiom zyczęsmilepa
                        • Gość: Aga Re: czesc malaiska IP: *.zabrze.net.pl 15.11.08, 00:11
                          I jeszcze jedno, dr Manka to wspaniała dusza więc czuj sie
                          bezpieczna.Komus trzeba zaufać a jemu spokojnie mozesz.Choc jak to
                          sie mówi, w zyciu mozna liczyc tylko na siebie....Ale bez obaw.
                          • malaiska Re: czesc malaiska 15.11.08, 11:53
                            Aga, Renjag - dziękuję za powitanie smile

                            Cieszę się, że dr Mańka ma tak pozytywne opinie - wybrałam Go właśnie po
                            przeczytaniu waszych postów... Jeszcze chciałabym, aby poza tym, że jest
                            serdeczny, rozgadany i sympatyczny ... pomógł nam spełnić nasze marzenie o
                            Dzieckusmile.

                            Nasz problem jest taki:

                            Od lutego staranka o Dzidziusia, badania, wizyty u ginekologa, monitoring... mam
                            objawy PCO (niektóre), hiperprolaktynemię czynnościową i BYĆ MOŻE endometriozę
                            (kilka objawów jest, ale laparoskopii nie miałam, więc nic nie jest stwierdzone.
                            Kilka cykli z monitoringiem, pregnyl i Dzidzi nie ma - stąd badanie nasienia - i
                            tu jest pies pogrzebany. 1,5 tysiąca chłopaczków, z tego zero w ruchu A, 10% w
                            ruchu B, a reszta martwa sad. Szok.... i chyba wynik wnętrostwa - TŻ miał
                            operację na to w wieku 7 lat sad W takim przypadku witaminki, którymi karmię
                            TŻ-eta niewiele pomogą, zmiany jakie zaszły w jądrach podczas choroby są
                            nieodwracalne. Nie ma na co czekać, jesteśmy zdecydowani na icsi lub na ivm -
                            zobaczymy, co powie lekarza. Szkoda tylko, że wizyta tak późno - długo trzeba
                            czekać. Niedługo powtarzamy badanie nasienia, chcemy się upewnić, czy to trwały
                            stan... Chcieliśmy początkowo robić badania na własną rękę - hormony np, i pójść
                            do urologa i androloga, ale chyba lepiej trafić od razu do kliniki, aby zajęli
                            się nami specjaliście. Nie chcemy już dużej czekać... I tu pojawia się problem,
                            o którym pisze Aga - brakuje mi cierpliwości, i to mnie dobija....Mam
                            świadomość, że nie wszystko zależy od lekarza, zarodek musi się sam zagnieździć,
                            wszystko zależy od wartości jajeczka też... ale chciałabym poczuć się pewniej,
                            mieć pewność, że i nam się uda.... Niestety tego mi nikt nei zagwarantuje,
                            dlatego chodzę struta i roztrzęsiona sad
                            Aha, jestem z Częstochowy smile i mam 26 lat (za 3 miesiące 27 wink), TŻ ma 29,5 wink
                            • renjag Re: czesc malaiska 15.11.08, 17:45
                              Posłuchaj mnie uwaznie . Podobnie tak jak i ty czekalam na vizytę
                              długo w marcu mialam ustalany termin na maj. Ale było warto
                              czekac, klinika jest super .Jedno co jest wazne zbierajcie pieniadze
                              bo na pewno sie przydadza. Ja tez jestem niecierpliwa czekalam kiedy
                              bede w ciazy nie myslac o tym ze jestem tak cieżko chora.
                              Nie chce straszyc ani siac paniki ale mozesz miec trudne chwile
                              jak my wszystkie i niczego nie planuj. Ja na ostatniej wizycie
                              dowiedzialam sie za mam torbiel .Na nic w życiu nie ma gwarancji ze
                              mąż cie bedzie kochal i jak długo bedziesz żyć daje tylko przyklady
                              kochanie dlatego błagam na wszystko nie dołój sie psychicznie JA
                              sama mialam niedawno strasznego doła jak dowiedzialam sie ze mam
                              torbiel , ale dr Manka pomógł a dziewczyny na forum jak zaczelam
                              głupiec sprowadzily na ziemię . Ja wierze ze dasz rade ,prawda
                              jestes dzielna i myslami jestem z tobą . Nie jestes sama , a jak
                              masz stresa wyżal sie na forum to pomaga.Bardzo mocno sciskam
                              trzymaj sie ciepło Renia

                              Mam prosbe powiedz mi jak ma na imie i z jakiego jestes miasta
                              Renia
                              • malaiska Re: czesc malaiska 15.11.08, 22:19
                                Czytałam Cię bardzo uważnie smile

                                Pisałam, skąd jestem w poście wyżejsmile

                                Było warto czekać na tą wizytę piszesz... a na jakim etapie jesteś teraz Ty?
                                Tzn. co udało się zrobić, ustalić, wiadomo co w najbliższej przyszłości Cię
                                czeka...? Torbiel to ja też miałam, więc nie martw - bywa. U mnie zeszła po
                                antykach. A że gwarancji nie ma na nic, to jasne, jednak ja chyba z tych
                                optymistek, bo wierzę, że mąż kochać mnie będzie zawszewink a ile pożyje, to choć
                                to w rękach Boga, to mam nadzieję, że długo big_grin. Nie dołuję się, póki co
                                najgorsze przeszło, a najgorszy był moment pogodzenia się z wynikami TŻ i
                                zastanawianie się "co dalej" - wtedy to doły taaaakie były jeszcze dwa tygodnie
                                temu. Teraz myślę, że mogę zrobić, żeby była Dzidzia, stąd umówienie się do
                                Provity. Oczywiście trzeba brać pod uwagę, że przed nami długa droga, i wcale
                                łatwo nie musi być - już w tej chwili nie jest... Ale czego się nie robi dla
                                Dzieciaszków?smile Ja to niecierpliwa jestem i chciałabym zawsze wszystko szybkowink,
                                no ale jak trzeba będzie poczekać dużej, to poczekam - cóż zrobićsmile. W
                                kryzysowych sytuacjach będę do Was się zwracać o wsparcie. Póki co to czekam na
                                termin wizyty i też do tego czasu będę do Was zaglądać, bo mocno to wszystko
                                przeżywam, więc dobrze jest z kimś pogadać, kto problem zna. Myślę, że tu może
                                być super grupa wsparciasmile

                                Tulę mocno i ciepło .... smile
                                • renjag Re: czesc malaiska 16.11.08, 00:57
                                  Ja mam lat 37 tak wiec wiele czasu mi nie zostalo . Pytasz co
                                  przeszlam, mam endometrioze 4 - stopnia i jestem po operacji ,
                                  operowal dr Mańka .PO operacji bardzo długa rekonwalescencja i
                                  drogie leczenie zastrzyki z dipheleryny jeden 329 zl . Po
                                  operacji dowiedzialam sie ze czeka mnie in vitro inaczej dzidzi miec
                                  nie bede.Endometrioza jest bardzo dokuczliwa choroba dleikatnie
                                  mówiąc. Własnie przy diphelerynie dostalam torbieli a to nawet
                                  zdiwiło dr Mankę , tez bralam z antyki Gravistat po którym czuje sie
                                  fatalnie. Teraz zaczynam brac wyciszcze i 26 musze zrobic badanie
                                  hormonow i bedzie decyzja czy rusza in vitro . Cieżki to był rok a
                                  koncówka tez łatwa nie bedzie . Piszac do Ciebie chcialam zebys
                                  starala sie byc dobrej wiary bedziesz miala dobrego lekarze, miłosc
                                  męza w tych trudnych chwilach jest bardzo wazna i moze z nowym
                                  rokiem nastanie lepszy czas i spełni sie marzenie o dzidzi czego
                                  Ci zycze
                                  • gemini18 Re: czesc malaiska 16.11.08, 11:22
                                    Malaiska - witam w naszym gronie. Termin pierwszej wizyty to faktycznie długi czas oczekiwania (tez czekałam 1,5 m-ca a u Ciebie wskoczył jescze okres świąteczny) a co za tym idzie nie dziania sie niczego.... niestety tu trzeba cierpliwie odczekac swoje za to potem machina rusza - badania i przygotowywania do procedurysmilejeśli mogę doradzic to powtórne badanie nasienia M (bo piszesz ze chcesz zrobić) wykonajcie w Provicie tylko. Nawet jak będziesz miec wyniki z innego labu to i tak lekarz zleci Wam wykonanie tego w P bo mają bardzo dokładne maszyny do analizy. A najlepiej juz na tej wizycie 5 stycznia miec wynik nasienia m z Provity, jeśli wyjdzie podobny jak dotychczas to myślę ze od razu lekarz będzie mówił o IMSI. Tymczasem zrelaksuj się totalnie w okresie świątecznym, przynajmniej nie będziesz mieć na głowie zamartwiania się czy jakies badanka przyniosą dobre czy złe wynikismile pozdrawiam
                                    • malaiska Re: czesc malaiska 16.11.08, 12:56
                                      Renjag - rozumiem, więc in - vitro w Twoim przypadku odkłada się z powodu Twojej
                                      choroby... Przykro mi, że spotkała Cię ta paskudna choroba i rozwinęła się do
                                      tego stopnia sad. Mogłabyś napisać, jakie masz objawy? Oczywiście jeśli to nie
                                      jest problem... Bardzo Ci dziękuję za dobre słowa i wsparcie... Ja trzymam
                                      kciuki za to, aby 26 listopada badania wyszły w normie i abyś mogła już
                                      rozpocząć całą procedurę właściwa i cieszyła się w przyszłym roku pięknym
                                      brzusiem, z którego wyjdzie (wyjdą?) smile na świat zdrowy Dzidziuś (Dzidziusie?).
                                      Tego życzę każdej z nas smile. Trzeba być dobrej myśli... no i fakt - mieć
                                      pieniądze - ehh... Boli fakt, że państwo nie refunduje części kosztów zabiegu.
                                      Przykro też, że niektórzy mają negatywny stosunek do takiej formy zapłodnienia,
                                      ale najważniejsze jest NASZE SUMIENIE - a przecież my pragniemy DOBRA -
                                      dzieciątka, które jest największym, najwspanialszym CUDEM światasmile. Marzę o tym,
                                      aby u nas wszystko przebiegało dobrze, żeby się udało - najlepiej za 1. razem i
                                      żebym urodziła zdrowe, piękne bliźniaki smile - ostatecznie może być jedno
                                      Dzieciątko wink

                                      gemini18 - witajsmile, dziękuję za ciepłe przyjęcie kiss
                                      Cieszę się, że po 1 wizycie, reszta idzie w miarę sprawnie - pod warunkiem, że
                                      wyniki w miarę ok wychodzą i nie pojawiają się dodatkowe problemy. Tak, chcemy
                                      powtórzyć badanie nasienia, bo wiadomo - dla naszej pewności, lekarza, i chyba
                                      jest ono potrzebne, bo do końca jeszcze nie uwierzyłam w jego wynik (chciałabym,
                                      żeby laborant się pomylił;smile. Jednak nie jesteśmy z Katowic, choć Częstochowa, w
                                      której mieszkamy jest od nich oddalona jedynie o 80 km. Jednak TŻ nie pracuje na
                                      miejscu, i wygodniej byłoby zrobić to badanie w dzień naszej 1. wizyty -
                                      przyjechać np. wcześniej. Nie wiem jednak, czy wyniki mielibyśmy w ten sam
                                      dzień, przed wizytą? No może po świętach znajdziemy jakiś dzień wolny i
                                      pojedziemy tam wcześniej, jest tam chyba jakieś zaciszne miejsce ?:o Jednak
                                      badanie i tka powtórzymy w naszym mieście i to w tym tygodniu, z tego względu,
                                      że TŻ-eta karmię masą witamin i chciałabym wiedzieć, czy one cokolwiek coś dają.
                                      Wiem, że cały proces powstawania plemników trwa 3 miesiące, a On te witaminki
                                      łyka od ponad 2 tygodni, to ciekawa jestem i chcę znać powtórne wyniki - dla
                                      siebie tak.
                                      Dziękuję za radysmile już biorę je do siebie i wprowadzam w życie - totalny luz smile.
                                      Gemini a Ty na jakim etapie jesteś - jeśli można wiedzieć smile
                                      • Gość: Anetka Re: czesc malaiska IP: *.stk.vectranet.pl 16.11.08, 13:08
                                        Gemini, co tam u Ciebie? Ile jeszcze zostało zastrzyków i jak dajesz
                                        sobie z nimi radę? I co Cię czeka po zastrzykach?

                                        Witam nową koleżankęsmile

                                        Renia, teraz już tylko musi być dobrze. Wszystkim złym wydarzeniom
                                        mówimy zdecydowane NIE i czekamy tylko na dobresmile

                                        Ja w środę jadę na USG, to będzie 10 dc, i jeśli jajeczko we mnie
                                        ładnie rośnie to w tym cyklu będę miała iui. Na razie nic nie wiem
                                        jak to będzie wyglądało, a na to USG nie idę do dra Mańki, bo nie
                                        było do niego wolnych terminów. Więc pojęcia nie mam co zrobię po
                                        badaniu, jak, z kim i na kiedy się umówię? Mam nadzieję, że panie w
                                        rejestracji mi pomogąsmile

                                        Miłej niedzielismile
                                      • gemini18 Re: czesc malaiska 16.11.08, 13:26
                                        tak, mozesz zrobic badanko nasienia w dniu wizyty 5 stycznia, wynik jest za 3 godziny wiec trzeba by odpowiednio wczesniej przyjechac i wczesniej zarezerwować wink specjalny pokoik w P do oddania nasienia (czyli po prostu umówic sie telefonicznie w rej. ze chcecie oddac nasienie na miejscu do bad. w tym dniu). lepiej zrobic ta rezerwacja kilka dni wczesniej bo ja w sierpniu jak dzwonilam to najblizszy wolny termin ( a mielismy wtedy z M wakacje i byl on dyspozycyjny kazdego dnia o kazdej godzinie) był dopiero za 4 dni!!!!! i to byly tylko okreslone godzinki wolne! Chyba coś fajnego musi byc w tym pokoiku skoro panowie go tak lubią smile Lub, jesli znajdziecie czas przed świętami to możecie się umówić na pasujący Wam termin wtedy i poczekać 3 godzinki na wynik. dodatkowo, badanko mozesz zrobic teraz tez u siebie czy nadal wychodzi takie złe, ale wplyw witaminek to dopiero po 3 m-cach zobaczysz. Myślę ze to dobry pomysl z tym badankiem teraz bo u nas pierwsze badanko mialo wynik 'pojedyncze plemniki" a drugie po 3 tygodniach juz bylo duzo lepsze ( 8 mln plemników), nie wiem skąd taka kolosalna roznica???? aaaa, w Provicie zróbcie KOMPLETNE badanie tzn. nie tylko ilość, ruchliwość i żywotność ale równiez morfologia, jakieś mar-testy i inne pierdółki, jak powiesz kompletne to będą wiedzieć o co chodzi bo to da jasny obraz wszystkiego z nasionkami bo moze wyjsc np. infekcja to wystarczy to zaleczyc i będzie dobrze. Niestety takie badanko kosztuje 160 zł ale warto odżałować bo to w koncu jedyne badanko męża.
                                        Ja jestem w procedzurze tydzień przed Reniąsmile czyli biorę zastrzyki z diphereliny na wyciszenie i w najblizszą srodę mam wizytę czy organizm juz się odpowiednio wyciszył - jeśli tak to zaczynam stymulacjęwink, jeśli nie to nadal kłucie diphereliną i objawy menopauzalnesad
                                        • malaiska Re: czesc malaiska 16.11.08, 13:38
                                          Gemini - dziękuję za tka szczegółowy opis... hehehe, mówisz, że pokoik musi mieć
                                          w sobie cossmile, a można tam z TŻ?wink Dzięki Tobie wiem, że trzeba dokonać
                                          rezerwacji, pewnie moglibyśmy pojechać i się zdziwić, że pokoiku brakwink. Swoją
                                          drogą z pojedynczych plemników zrobiło się 8 mln? Nieprawdopodobne... U nas to
                                          raczej nie infekcja, bo brak leukocytów w nasieniu... a to chyba się łączy...
                                          Badanko zrobimy kompleksowe smile Kasę już odkładamy ...
                                          Życzę oby wyciszenie przbiegło pomyslnie i abyś mogła rozpocząć stymulację big_grin

                                          cześć Anetko smile

                                          Miłej niedzieli kobitki smile
                                        • renjag Re: czesc gemini 16.11.08, 14:04
                                          Trzymam za nas kciuki chyba bedzoemy razem przyzywac in vitro. Ja
                                          zaczynam brac wyciszacze we wtorek . .Bardzo jestem szczesliwa ze
                                          torieli nie ma ale czeka nas bardzo duzo drudzien to bedzie misesiac
                                          wyzwań. Monika ma to juz za soba jest w ciązy . Dr Manka powiedzial
                                          ze jesli sie uda
                                          i bede w ciąży to do pracy raczej nie wrócę bede na l-4. Nie wiem
                                          jak to jest w przypadku kobiet ktorym sie udało , ja pracuje w
                                          kadrach i praca jest dosyc nerwowa a wiem ze to ma wpływ na ciąze..
                                          trzymaj sie cieplo Renia
                                          • gemini18 Re: czesc 16.11.08, 15:40
                                            Malaiska - oczywiście ze mozecie wejsc razem do tego pokoikusmile, moj M akurat zawsze chodził sam i nie chce mi powiedzieć co w nim jest. moze w końcu od Ciebie się dowiem hihi
                                            Anetka - o której masz to USG w środę? Ja będę w środę w P dwa razy nawet, najpierw rano na badanko krwi (chyba tak wpadnę między 9.30 a 10 przed pracą) a potem mam wizytę u dr M z wynikami o 17.00. Moze się spotkamy? A co dalej u ciebie będzie to nie martw się na pewno ten inny lekarz powie co i jak, więc będzie dobrze. Ja tez obawiam się ze jak zacznę stymulację to będe chodzic do róznych lekarzy na podglądanko, ale pocieszam się tym ze oni wszyscy są specjaliścismilechoc wiadomo ze do swojego ekarza czlowiek sie przyzwyczja....
                                            Ja juz mam 6 zastrzyków za sobą, zostały jeszcze 3 tylko. Wprawę juz nabrałam, nie ma więcej siniaków, nawet juz sama się kłuję bo M nie zawsze obecny o godz. zastrzyku. Ale nawet mniej boli jak się sama kłujęsmile Z minusów to samopoczucie - napady gorąca, pocenia nocne, czasem pulsujący ból głowy no i krótkie zaniki pamięci..... co ja to miałam zrobić????? itp. No i piję minimum po 2 litry wody dziennie więc do toalety non stop latam, w pracy się smieją czy w toalecie pieniądze jakieś wypłacają bo non stop tam biegamsmile
                                            Reniu - nie wiem jak z L4 w ciąży ale na pewno rodzaj pracy ma znaczenie, a kadry to z definicji stresujące sąsmile ja pracuję w nauczycielstwie więc zobaczymy jak to będzie u mnie.... ale do tego najpierw trzeba być w ciązy.....zobaczymy jak będzie, na razie machina u mnie rozkręca się i mam nadzieję ze po środzie pojdzie na calegosmile Trzymajcie sie dziewczynki
                                            • Gość: monika Re: czesc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.08, 18:07
                                              RENIU !!! co ja tu czytam, po prostu pieknie !!! gratuluje i juz z
                                              niecierpliwoscia czekam na dalsze dobre wiesci smilesmile
                                              Geminismile u ciebie tez rewelacja smile jak sie ciesze dziewczyny,nie
                                              macie pojecia, ze tak fajnie wam poszlo, jak to zlecialo!!! ja tez
                                              nauczycielka jestem i dr M kaze mi w domku siedziec, i w sumie ma ma
                                              racje, bo w szkole same zarazki i w sumie niebezpiecznie, tylko
                                              nudzic sie zaczynam, bo juz dobrze sie czuje, a nic robic raczej nie
                                              mozna smile moj m tez do pokoiku zwierzen sam chodzil, ale ze
                                              szczegolami mi opisal co tam jest hihi, a najbardziej podobalaa mu
                                              sie pani ktora go tam zaprowadzila smile
                                              • renjag Re: czesc gemini 16.11.08, 18:48
                                                -TRoche sie boje stymulacji ja przy gravistacie czuje sie najlepiej
                                                ale ty wcale nie masz lepiej uczysz w szkole nie pracujesz w
                                                administracji. U mnie w pracy dziewczyny sa super .Nie wiem czy jak
                                                jest stymulacja i trzeba chodzic na usg jesli sie zwolnie muse to
                                                odpracowac . Mam siedzieć do wieczora w pracy sama nie wiem co o
                                                tym myslec . Jeszcze wieczorem obad pranie , gotowanie i padam ze
                                                zmeczenia A z tego co wiem przy in vitro trezba byc wypoczetym
                                                Renia
                                              • renjag Re: czesc moniasia 16.11.08, 18:56
                                                Monika powiedz mi jedno jak długo sie stymulowalas i jak czesto
                                                chodzilas na monitoring czy do poludnia ja pracuje i bede musiala
                                                sie zwalniac . CZy jak udało ci sie zajsc w ciąże dostalas
                                                zwolnienie od rau i do pracy juz nie wrocilas . JA pracuje w
                                                kadrach i okres zimy ludzie do nas chodza zakatarzeni jak diabli
                                                JA przy gravistacie czuje sie nie najlepiej w nocy swedziala mnie
                                                skora dr Manka powiedzial ze to moze byc od watroby kazal mi zrobic
                                                próby wątrobowe a sam powiedzial ze przy stymulacji dawka hormonów
                                                bedzie jeszcze wieksza . Jestem troche tym wszystkim wystraszona
                                                Renia
                                                • Gość: monika Re: czesc moniasia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.08, 21:28
                                                  Reniu, u mnie ta stymulacja bardzo szybko poszla, miesiac antyki,
                                                  potem od drugiego dnia cyklu fostimon i tak przez chyba 8 dni, w
                                                  miedzyczasie wlaczony antagonista byl, a na usg bylam pod koniec
                                                  antykow, a potem az 4 razy w tym 3 prawi codziennie w godzinach
                                                  roznych, z tym ze udalo mi sie bo akurat tak trafio ze w iatek po
                                                  poludniu, potem niedziela a potem to juz kolezanki pomogly smile z
                                                  zastepstwami smile a L4 dostajesz od razu , wiec sie nie martw
                                                  • Gość: Anetka Re: czesc moniasia IP: *.stk.vectranet.pl 16.11.08, 21:37
                                                    Dziewczyny, co to jest antagonista i czy każde invitro, imsi, isci i
                                                    co tam jeszcze robią zaczyna się od brania antyków? Ja wiem, że to
                                                    śmieszne, ale jak sobie pomyślę, że przez miesiąc miałabym brać
                                                    antyki i tym samym wykluczyć szansę zajścia w ciąże to już teraz
                                                    robi mi się słabo. Czy antyki są zawsze czy tylko przy długim
                                                    protokole? Tak pytam przyszłościowo, bo w końcu przede mną być może
                                                    3 szanse na iui.

                                                    Gemini, ja mam wizytę w środę na godz. 20. Więc do tego czasu pewnie
                                                    Ciebie już tam nie będzie, a szkodasad Ostatnio miałam spotakć się z
                                                    Edytką, nie udało się. Teraz my się rozminiemy. Ale może jeszcze
                                                    będzie okazja. Choć każdej z nas życzę by przed nami było już jak
                                                    najmniej wizyt w Provicie, no chyba, że będziemy tam jeździć jako
                                                    ciężarnesmile)) A to zupełnie zmienia postać rzeczy... smile))
                                                  • Gość: aneta Re: czesc moniasia IP: 195.116.19.* 17.11.08, 09:31
                                                    Cześć dziewczyny!!! Ja jestem po pierwszym IMSI no i niestety w
                                                    sobotę czar prysł sad(, no ale cóż nie można się poddawać trzeba żyć
                                                    dalej i próbować. Mam pytanka, po jakim czasie można podchodzić
                                                    jeszcze raz do IMSI, i po tych wszczystkich stymulacjach, kiedy
                                                    dostaje się okres
                                              • malaiska Re: czesc 16.11.08, 20:05
                                                No to ładnie, robi nam się tu forum nauczycielskie, bo i ja nauczycielka jestem
                                                big_grin. Pewnie jak zajdę do musowo L4, pod warunkiem, że zajdę jak jeszcze będę
                                                pracować, bo umowa tylko do końca sierpnia - na zastępstwo. Ile dziewczynki to
                                                może trwać, jak myślicie? No ta cała procedura od 1. wizyty, zakładając, że nic
                                                nieplanowanego nam nie wyskoczy, żadne dodatkowe przeszkody zdrowotne?
                                                • Gość: monika Re: czesc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.08, 21:31
                                                  malaiska mysle ze jak dobrze pojdzie to 3 miesiace wystarcza, jak
                                                  zaczniesz antyki, to wiadomo 21 dni, a potem zalezy jaka stymulacje
                                                  ci dadza, ostatnio czesto stosuja z antagonista, a to jest baardzo
                                                  szybciutko u mnie od drugiego dnia cyklu 8 lub 9 dni-nie pmietam-a
                                                  potem za dwa dni punkcja i za dwa dni transfer a potem 12 dni
                                                  czekania na test
                                                  • gemini18 Re: czesc 16.11.08, 22:25
                                                    qrcze co jest ze głownie nauczycielki mają takie problemy? za duzo dzieciaków na co dzien mają wokól siebie ze natura nie chce im dac wlasnych???!!! dziwne.... u nas jest co prawda problem M a on tez nauczyciel wink gdybym wiedziala ze moge miec problem z wlasnym dzieckiem to bym chyba nie szla na takie studia albo męza bym sobie poszukala prawnika hihi. A z ciekawości -czego uczycie? Ja języka obcegosmile

                                                    Anetko, no to nie spotkamy sie na pewno, juz 2 razy bylam u Manki na wizycie na godz.17-stą i wchodziłam prawie punktualnie.

                                                    Malaiska, tez myśle ze jak dobrze idzie to nawet z antykami do 3 m-cy sie wyrobisz. Ja mialam pierwsza wizyta 1 pażdziernika a po polowie grudnia juz powinnam wiedzec czy wyszlo czy nie.
                                                    Ja slyszalam taka opinia ze coraz czesciej w Provicie stosują długi protokół bo ponoc lepsze statystyki po nim mają, ale nie wiem bo np. Monika szła krótkim...wiec trudno wydedukowac jaki będzie u Ciebie.

                                                    aaaa, Anetka - ten miesiąc antyków to dla mnie nie była trauma - po dwóch latach naturalnych staran i nie wychodzenia niczego z tego nie dawalam nam najmniejszych szans zeby akurat dokładnie w tym miesiącu brania antyków udało sie nam zajsc w ciązę gdybym ich nie brala, wiem ze w naszym przypadku IMSI to jedyna droga do dziecka i zrobie wszystko co lekarze zalecą zeby się do tego zblizyc przynajmniej. wiem ze natura nam juz nie pomoze....a upływający czas dziala na naszą niekorzyść.
                                                    Wiecie, dzis spotkalam kolezankę która jest po IMSI i tez mieli problem z żołnierzykami M i od razu pierwsze podejscie zakończyło się ciążą bliżniaczą (juz są blizniaki na świecie) i nie robili wczesniej zadnych inseminacji itp. bo nasionka tylko do IMSI sie nadawaly a nawet nie do konca bo bylo b.duzo uszkodzonych genetycznie i lekarz sugerował dawce nasienia ale postanowili raz spróbowac ze swoimi nasionkami i kolejne podejscie juz z obcymi i taki wynk!!!! I ona mi mówi ze wg niej kazde IMSI wychodzismile bo tak to odbiera, ze są bardzo duze szanse, nawet w prawie beznadziejnych przypadkach i dała mi duzo optymizmusmile Choc oczywiscie ja zakładam ze będę tą której sie akurat nie uda pierwsze podejscie ale jakoś tak przez chwile nabralam nadziei i tak przez króciutką chwileczkę sobie wyobraziłam ze w święta jestem juz ciężarówka... i w Sylwestra... i potem..... bo dotychczas to tylko liczę kiedy moze byc wynik i kiedy najszybciej moze być krio..... i sobie wyliczylam ze w ferie powinno juz mi się udac podejsc do krio....i sie ucieszylam ze nie będzie problemu z L4 a potem to pewnie morzaczków juz nie będzie i trzeba będzie drugie IMSI robić i ze zrobimy to latem jak mamy oboje z M wakacje itd.itp. czyli plany długoterminowe i w ogóle nawet mi przez myśl dotychczas nie przeszło hasło" ja juz od świąt w ciązy" jakos nie umiem sobie tego wyobrazic.... a dzis przez chwilę tak pomyslałam..... i nie wiem co będzie ale myśli ze niedługo będę w ciąży tez są bardzo przyjemnesmile nawet jak zostaną roztrzaskane na kawałeczki wynikiem bety 0,0 za kilka tygodni i sobie popłaczę.... to nikt mi nie zabierze tych chwil teraz oraz bycia z moimi fasolkami przez dwa tygodnie oczekiwania na wynik! i dziś sobie zamknę oczka przed snem i sobie wyobraze siebie z moimi dzidziami w brzusiu, tego mi nikt nie odbierze.... a co będzie potem....trudno, pozbieram się i od nowa..... ale te mysli o fasolkach które niedługo się pojawią w brzusiu są przyjemne.....chwilo trwaj.......
                                                  • Gość: aneta Re: czesc IP: 195.116.19.* 17.11.08, 09:32
                                                    Cześć dziewczyny!!! Ja jestem po pierwszym IMSI no i niestety w
                                                    sobotę czar prysł (, no ale cóż nie można się poddawać trzeba żyć
                                                    dalej i próbować. Mam pytanka, po jakim czasie można podchodzić
                                                    jeszcze raz do IMSI, i po tych wszczystkich stymulacjach, kiedy
                                                    dostaje się okres
                  • Gość: Zakija Witaj Renjag :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.08, 10:56
                    Mi też usunieto mięśniaka 6,5 cm z tylnej ścianki macicy. Endometrioze leczyłam
                    Zoladexem (tez nie tania impreza). Teraz mam wieksze bóle na owu niż przed @. U
                    dr Manki jestem od miesiaca. Chodziłam do docenta, ale jak po operacjach i
                    inseminacjach ciąży nie bylo, oddelegował mnie do Provity. U Ciebie strasznie
                    dlugo to trwało! 10 lat!
                    Kiedy bedziesz miała in vitro? Robicie juz jakies badania?
                    Jestem z Rudy Śl.
                    Pozdrowionka
                    • renjag Re: Witaj Zakija :-) 17.11.08, 12:50
                      czesc od 18.11 biore wyciszacze przez 9 dni 26 listopada wizyta ,
                      wczesniej musze zrobic badania estradiolu i LH / nie wiem co za
                      hormon. Te wszystkie wyniki musze miec na wizyte i bedzie mam
                      nadzieje ze ruszy stymulacja. Wiezs boja sie zeby cos nie
                      wyskoczylo tak jak było z torbiela na przedostatniej wizycie , ja
                      i dr Manka bylismy w szoku . Poczekaj spokojnie na wizyte u dr
                      manki on na pewno zdiagnozuje cie bardzo szybko. TY mialas
                      udrazniane jajowody , endometrioza jest bardzo podstepna choroba .
                      W provicie maja bardzo dobry sprzet do diagnostyki . Mam nadzieje
                      ze u Ciebie nie bedzie tak trudno trzymaj sie ciepło Renia
                      Renia
                  • Gość: Zakija Witaj Renjag IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.08, 11:14
                    Też miałam miesniaka 6,5 cm w tylnej sciance macicy. Endometrioze leczylam Zoladexem (tez nie tania imprezka). Teraz mam wieksze bóle na owu niz przed @. U dr Manki jestem od niedawna. Chodzilam do docenta w Bytomiu, ale jak po operacjach i inseminacjach ciąży dalej nie bylo, oddelegowal mnie do Provity.
                    Wiesz, kiedy bedziesz miala in vitro? Robicie juz jakies badania?
                    Jestem z Rudy Śl.
                    Pozdrowienia dziewczyny
                    • Gość: monika Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.08, 15:37
                      PROVITKA JAK TAM BETKA
                      • Gość: Provitka Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.08, 16:21
                        Wyniki będę miała po 18.... Cała noc nieprzespana...czuję,że się nie
                        udało ;-((((
                        • gemini18 Re: 17.11.08, 18:06
                          Provitka, cały czas zaciskam mocno kciuki i wierzę ze będzie dobrze! Dawaj tę betę jak dostaniesz wynik!!!
                          • Gość: Provitka Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.08, 18:25
                            Nie udało się ;-((((((((((((((
                            • gemini18 Re: 17.11.08, 18:33
                              provitko, nie wiem co powiedzieć, zresztą zadne słowa nie oddadzą tego bólu który teraz przeżywasz, tulę cię mocno, wypłacz się teraz i od jutra zbieraj siły do walki na nowo, na pewno będzie lepiej, każdej z nas pisane jest dziecko tylko ta walka niestety czasem trwa dłuzej.....trzymaj się
                              • malaiska Re: 17.11.08, 18:41
                                Cześć kobietki....

                                Provitko, Anetko - bardzo, bardzo mi przykro.... sad. Tulę i głaszczę... Mogę
                                sobie wyobrazić, co przeżywacie... Czas leczy rany, a nasze pragnienie jest tak
                                silne, że minie jakiś czas i zaczniecie starać się od nowa - w końcu musi się
                                udać! Macie jakieś mrozaczki?

                                Gemini18 - problem niepłodności jest coraz bardziej powszechny, wydaje mi się,
                                że zawód nie ma tu nic do rzeczywink. To smutne, już boję się, jakie problemy będą
                                miały nasze Dzieciątka, aby mieć swoje Skarby... Ja uczę języka polskiego w
                                szkole średniej.

                                Czy mogłabyś mi wyjaśnić, o co chodzi z długim/krótkim protokołem? Kilka razy
                                czytałam takie określenie na forach, ale nie bardzo rozumiem, co się pod nim
                                kryje... Rozumiem, że najlepiej mieć długi protokół? Od czego zależy jego długość?

                                Cieszę się, że cała procedura nie zajmuje więcej niż 3 miesiące, ale w przypadku
                                mnie (objawy PCO - a być może zespół PCO) może nie być tak szybkouncertain Pewnie
                                wcześniej jakieś abadanka hormonów będę musiała zrobić w P. Ale to już na 1.
                                wizycie dowiem się od lekarza jakie? Zastanawiam się, czy będę mogła je zrobić u
                                siebie czy koniecznie u nich? No chyba, że mogłabym zrobić w dzień wizyty, ale z
                                drugiej strony prolaktynę np. bada się na czczo chyba - miałam badaną i coś mi
                                się tak wydaje.

                                Jejku, jeku, teraz tak myślę, że w okolicach 5 stycznia, to ja mogę okres mieć
                                uncertain, chyba muszę przesunąć tą wizytę o kilka dni?
                                • renjag Re: czesc anetko 17.11.08, 19:08
                                  Strasznie mi przykro kochanie ale powiem ci cos teraz sie nie
                                  udalo, monika probowala trzy razy i jest w ciazy Sama sie boje
                                  jutro zaczynam brac wyciszacze jade do provity zeby dziewczyny
                                  nauczyly mnie jak sie to robi. Przedeman jeszcze tak duzo sciskam
                                  mocno Renia
                                • renjag Re: malaiska 17.11.08, 19:10
                                  Ja n pierszej wizycie tex mialam okres dla lekarze to nie problem
                                  nie muisz przesuwac wizyty pa Rentaa
                                • Gość: Anetka Re: IP: *.stk.vectranet.pl 17.11.08, 19:22
                                  Provitko, Anetko bardzo mi przykro, ściskam Was mocno i chyba jedyne
                                  co mogę to życzyć Wam dużo siły byście otrząsnęły się szybciutko z
                                  rozczarowania i mogły ponownie przystąpić do działania. Dlaczego tak
                                  często imsi się nie udaje? Ja naprawdę do niedawna myślałam, że
                                  dziecko z invitro to już prawie pewniak, że w grę wchodzą tylko
                                  dylematy moralne, religijne czy finansowe. Ależ byłam naiwna i
                                  niedoinformowana. Trzymajcie się dziewczyny.
                                  • Gość: aneta Re: IP: *.chello.pl 17.11.08, 21:53
                                    Dzięki dziewczynki za wsparcie!! Chociaż ja od soboty z dnia na dzień czuję się lepiej i zbieram siły do następnego in vitro. Provitko, wierz mi wiem co czujesz, ale jutro już będzie lepiej, mi bardzo pomógł mój mąż króry cały czas mnie wspierał. Licząc dni wydaje mi się że razem miałyśmy punkcje ( ja 1.11 Wszystkich Świętych). Powiedz mi czy miałaś jakieś mrożaki?? Ja niestety nie, więc muszę cały ten proces od początku zaczynać. Z 7 jajeczek 3 były puste i 2 niedojrzałe, 2 super się zapłodniły i 2 mi podali, no ale niestety. Trzymaj się i będzie dobrze!!
                                    • Gość: Provitka Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.08, 09:30
                                      Witam Anetko, to miałyśmy faktycznie transfer w tym samym dniu.
                                      Narazie próbuję się otrząsnąć, ale jeszcze chyba za wcześnie. Co
                                      teraz robisz?????Kiedy wracasz do lekarza?????Ja zamierzam dziś
                                      zadzwonić i umówić się i zobaczyć , co dalej..... Te wszystkie leki
                                      już chyba trzeba odstawić??????? Ja mam jeszcze dwa
                                      zamrożone....Pozdrawiam jeszcze nie słonecznie ;-(
                                    • Gość: Zakija Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.08, 15:59
                                      Mnie również bardzo przykro. Najważniejsze to się nie poddawać i myśleć
                                      optymistycznie. Znam przypadek, kiedy kobieta straciła dziecko zaraz po
                                      porodzie. Obiecała sobie, że szybciutko urodzi następne i da mu tak samo na
                                      imię. Drugi syn urodził się rok później, dokładnie tego samego dnia i miesiąca!
                                      Ot, co móżdżek kobitki potrafi zdziałać.
                                      Powiedz mi, czy po podaniu jajeczek dostaje się jakieś dopalacze? Ja po
                                      inseminacjach brałam Duphaston dla poprawy zagnieżdżenia jajeczka.
                                      I niestety nic nie wyszło sad
                                      Trzymajmy sie dzielnie!
                                • renjag Re: czesc anetko 18.11.08, 07:52
                                  Strasznie mi przykro ze sie nie udało , coz zrobić. Ja zaczynam
                                  swoja trudna droge dzisiaj pierwszy zastrzyk diphelerynka ,
                                  zastrzyk nie jest straszny i juz jeden mniej . Zeby tylko cos z
                                  tego było, bardzo sie boje. W swieta bozego narodzenia albo bede
                                  szczesliwa albo to bedą smutne świeta . Trzymajcie kciuki za mnie
                                  łatwiej komus mówic ze bedzie dobrze niz samemu uwierzyc ze tak
                                  bedzie . Teraz do 26 listopada zyjemy, do nastepnej wizyty
                                  miłego dnia Renia

                                  Renia
                                  • Gość: monika Re: czesc anetko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.08, 08:08
                                    provitko, tak mi starsznie przykrosadsad niesparwiedliwe to zycie
                                    jest ...ale nie poddawaj sie, ja jestem przykladem ze w koncu sie
                                    udaje , trzymam ciagle kciuki
                                    • Gość: Provitka Re: czesc anetko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.08, 09:31
                                      Dziękuję dziewczyki za wsparcie....
                                      • Gość: aneta Re: czesc anetko IP: 195.116.19.* 18.11.08, 12:56
                                        Wczoraj właśnie umówiłam się na wizytę, mnie prowadzi dr. Gratka,
                                        teraz jest na urlopie , więc wizyte mam dopiero na 2 grudnia. Tak
                                        leki musisz wszystkie odstawić. Wiem, że w tym dniu było 6 punkcji,
                                        ciekawe czy komuś się powiodło, chyba że Provita miała wtedy zły
                                        dzień. Trzymaj się, a ty teraz transfer, wiesz kiedy?? Czy jeszcze
                                        za wcześnie, ale bądz dobrej myśli mi lekarz powiedział że mrożaki
                                        lepiej się zagnieżdzają i jest większa szansa. Napewno tym razem się
                                        uda zobaczysz!!! smile
                                        • Gość: Provitka Re: czesc anetko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.08, 13:13
                                          Już dzwoniłam do Provity, mam wizytę 3 grudnia, wcześniej nie ma
                                          wolnych terminów do dr Mańki. A bardzo chciałabym wcześniej z nim
                                          pogadać i widzieć jaki plan na kolejne tygodnie....Pozdrawiam....
                                          • Gość: Niecierpliwa Re: IP: *.stk.vectranet.pl 18.11.08, 15:56
                                            Witam.Monika gratulujesmile).dziewczyny wszytkim sie uda
                                            zobaczycie.Trzymam kciuki bardzo mocno.Pozdrawiam a ty Monisia teraz
                                            duzo wypoczywaj.Jeszcze raz gratuluje.
                                            • Gość: nina Re: IP: *.tsi.tychy.pl 18.11.08, 16:48
                                              anetka, provitka - bardzo Wam współczuję, wiem co czujecie, ten ból
                                              jest taki wielki, przeszłam przez to dwa razy, teraz jestem po
                                              criotransferze, w czwartek zrobię betę ale jakoś nie wierzę ze tym
                                              razem się uda sad
                                              • Gość: Anetka Re: IP: *.stk.vectranet.pl 18.11.08, 19:54
                                                Nina, to teraz za Ciebie kciki trzymamy. Choć nie wiem czy my pecha
                                                nie przynosimysmile Więc tylko tak po cichutku (żeby nie zapeszyć)
                                                powiem Ci, że z całego serca życzę Ci pięknej betywink

                                                Jak czytam Wasze posty to jedna rzecz zaczyna mnie wkurzać - brak
                                                terminów do naszych lekarzy. Ja nie wiem jak się potoczą moje losy w
                                                provicie, ale już teraz miałam taką sytuację, choć to na razie TYLKO
                                                kontrolne USG do iui, ale gdyby chodziło o imsi i co się z tym wiąże
                                                większą kasę, to by mnie szlag tarfił, że mam skakać do różnych
                                                lekarzy. No ale nie po to piszę żeby Was jeszcze wkurzać, tak tylko
                                                chciałam się podzielić swoimi odczuciami.
                                                • renjag Re:czesc dziewczyny help podawanie diphe!!!!!!! 19.11.08, 07:34
                                                  Blagam, pomocy dzisiaj dawalam sobie sama dipheleryna chyba dawka
                                                  0,1 /wyciszacze/. Jak pokazywala pielegniarka w Provicie było
                                                  szybko i sprawnie .Jedna ampulka jest to rozpuszczalnik a druga
                                                  lekarstwo. Kazaly mi kupic dwie strzykawki jedna insilunówke a do
                                                  tego igła o grubosci 9 .Najpierw pobieram rozpuszczalnik tylko
                                                  ktora igla do insuliny cz 9 . Ja pobralam igla 9 rozpuszczalnik
                                                  wprowadzilam do lekarstwa rozpuscilam a potem pobralam ta sama
                                                  strzykawka . Chyba tylko do wklucia jest igla z insulinówki .
                                                  Chyba cos namieszałam jesli tak pomocy bo rano to był horror a
                                                  jutro trzeba znowu sobie podac . Miłego dnia REnia
                                                  • Gość: monika Re:czesc dziewczyny help podawanie diphe!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.08, 08:41
                                                    RENIU jest tak jak napisalas- dluga gruba igla pobierasz plyn,
                                                    wstrzykujeszz do proszku, pobierasz mieszaninke i dopiero jak masz
                                                    pelna strzykawe zmieniasz na igle malenka smile czyli wielka do
                                                    nabierania mala do podawania smile wez to na instynkt-mala bys nie
                                                    pobrala a takiego konia nie chcialabys sobie wbic hihih caluje mocno
                                                  • renjag Re:czesc dziewczyny help podawanie diphe!!!!!! 19.11.08, 09:00
                                                    TEz tak monika myslała ale igla nie jest taka długa i czaly czas
                                                    dostawalo mi sie powietrze . Musialam lekarstwo otworzyc nie wiem
                                                    czy dobrze zrobilam / to ropzuszczone/ nie moglam wszystkeigo
                                                    pobrac. Moze mi sie uda jutro zrobic to lepeij. Moniak czy ty
                                                    dostawals hormony do psikania do nosa dzieki trzymajcie sie ciepło
                                                    Renia
                                                  • Gość: monika Re:czesc dziewczyny help podawanie diphe!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.08, 09:07
                                                    reniu, nic takiego nie mialam!! pierwsze slysze! a co do powietrza
                                                    itd to sie nie martw, dojdziesz do wprawy mi tez nie wychodzilo na
                                                    poczatku, denerwowalam sie itd a potem stwirdzilam ze to nie jest na
                                                    krople liczone i na spokojnie poszlo
                                                  • renjag Re:czesc monika 19.11.08, 09:14
                                                    Powiedz mi serce jak ty sie czujesz ze swoja fasolka . Boze jak ja
                                                    ci zazdroszcze ze masz to juz za soba . JAk sie czulas na hormonach
                                                    do stymulacji , bo ja po gravistacie i teraz podawanej diphelerynie
                                                    czuje sie fatalnie jestem bardzo zmeczona , boja sie co bedzie
                                                    dalej czy dam rade. Nie wiesz czy jak jest monitoring do poludnia
                                                    mozna dostac l-4 na ten dzien . Mam malo urlopu i ledwo ciagne ,
                                                    nie wiem czy przy takim zmeczeniu cos z tego wyjdzie Renia
                                                  • gemini18 Re:czesc monika 19.11.08, 10:42
                                                    reniu mi dziwecznyny poradziły zebym odwracała do góry tę ampułkę po wymieszaniu i wprowadziła igłę tylko troszeczkę (na gumce w jednym miejscu jest ona b.krótka) i tak wyciagać tę mieszankę bo zadna igła nie dostanie do dna samego, tez przez pierwsze 2 dni się uczyłam i nie do konca wyciągnęłam tę substancję, a z powietrzem to do dzis mi się troszkę nabiera ale pstrykam w tę strzykawkę i się przesuwa w kierunku igły i potem wypuszczam go. Tez jak mi pielęgniarka pokazała to było super łatwe a mi juz tak łatwo nie szło ale nie martw się dojdziesz do wprawywink skutków ubocznych ja tez sporo miałam, niestety trzeba to przezyc niektóre dziewczyny mówią ze najgorszy jest etap diphereliny jeśli chodzi o skutki uboczne.... u mnie najgorzej jest radzis cobie z zawrotami głowy i brakiem koncentracji i krótkotrwałymi zanikami pamięcismileale wytrzymasz!
                                                  • renjag Re:czesc gemini 19.11.08, 10:56
                                                    Dzieki zrobie tak jak ty mowisz odwroce fiolke i igle wropowadze
                                                    tylko troche igly. Mnie tez sie w glowie kreci i to bardzo nie
                                                    wiem dlaczego tak . Ty juz jests stymulowana ja dopiero 26.XI mam
                                                    wizyte i co dalej ale jak bedziesz dobrze to wedlug planu .
                                                    Trzymaj sie nie damy sie ja bede probowala 3 razy do skutku , boze
                                                    jak ja marze o dziecku.
                                                  • Gość: minika Re:czesc gemini IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.08, 17:45
                                                    reniu, w sumie to poweim ci ze cioagle nie umiemy w to uwierzyc smilesmile
                                                    widzielismy juz fasolke, a w poniedzialek jedziemy na usg i mamy
                                                    nadzieje zobaczyc serduszko bijace smile jem duzo i ciagle mi niedobrze
                                                    hihi albo z przejedzenia albo glodna jestem i tak w kolko.a co do
                                                    stymulacji to znosilam w miare ok, tylko tak jak pisze gemini
                                                    zawroty i zaniki pamieci -a juz myslalam ze to ze mna cos nie tak
                                                    bylo a tu okzuje sie ze nie tylko ja tak mialam, zresztaa mam tak do
                                                    dzisiaj...brzuch mam skluty i spuchniety waleksmile jak nakladam waska
                                                    bluzeczke to jakbym w 4 miesiacu byla, no i z zaparciami walcze smile
                                                    ale co tam smilesmile zycze wam tego z calego serca smile aa i jeszcze
                                                    wracajac do zasstrzkow-przechylalam fiolke a igla wchodzila do konca
                                                    i dawalam ja ta scieta czescia do scianki i wchodzilo wszystko)
                                                  • Gość: Provitka Re:czesc gemini IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.08, 18:51
                                                    Witam dziewczynki. Mam parę pytań, bo dopiero mam wizytę u dr Mańki
                                                    na 3 grudnia ;-(, a wiele myśli krąży mi po głowie.... Kiedy po
                                                    nieudanym transferze dostałyście okres, no i czy od razu miałyście
                                                    następny trasfer mrozaczków??????Pozdrawiam....Moniko, super
                                                    przeżycia teraz macie. trzymajcie się ciepło. Reniu, do zastrzków
                                                    można się przyzwyczaić, za niedługo bez żadnych problemów będziesz
                                                    sobie je zapodawała.
                                                  • renjag Re:czesc dziewczyny 20.11.08, 07:49
                                                    Barzdo dziekuje wam dziewczyny dzisiaj rano spokojnie podalam sobie
                                                    dpiheleryne , dzieki ze jestescie i mozna liczyc na wasze dobre
                                                    serduszka .
                                                    A teraz o mnie fatalnie sie czuje, mięśnie bola , rano barzdo ciezko
                                                    sie zebrac do pracy najlepiej lezalam bym teraz w łóżku bo jestem
                                                    nie do zycia. Gemini jak tam u Ciebie kiedy punkcja i transfer
                                                    Renia
                                                  • renjag Re:czesc monika 19.11.08, 20:03
                                                    Ciesz sie swoim szczesciem tyle sie nacierpialas, ile bylo lez , ja
                                                    jestem powoli nie mozliwa ciagle jestem zmeczona albo chce mi sie
                                                    spac ale wszystkie to przechodzimy. Boze ja tak sie boje tych swiat
                                                    albo bede szczesliwa albo łzy beda kapaly do talerza. Ja scisakm Was
                                                    oboje dbaj o siebie i dzidziusia Moniczko PA Renia
                                                  • Gość: Aga Magda 75 IP: *.zabrze.net.pl 19.11.08, 23:41
                                                    Madziu,jak wykres ci wychodzi?Monis,jak sie czujesz?pewnie
                                                    suuuper,co?smiledowierzasz juz,ze JESTES W CIĄZY?smile)))POzdrawiam
                                                  • Gość: monika Re: Magda 75 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.08, 09:03
                                                    Reniu, ja generalnie akurat tych swiat nie lubie, bo mnie potwornie
                                                    przygnebiaja, ale ty sie nie martw bo dla ciebie beda szczesliwe smilesmile
                                                    Agus, juz czuje sie lepiej i powiem ci ze zaczynam sie martwic, bo
                                                    oczywiscie wymyslam ze skoro ja lepiej tzn z ejest gorzej, schizy na
                                                    maksasmile a jesli chodzi o niedowierzanie to ciagle ciezko z tym smile
                                                    a jak wasze staranka naturalne hihi ciagle o was mysle -oczywiscie
                                                    bez zadnych zbczonych mysli hihi-trzymam kcciuki zebysmy mogly
                                                    dziewczynki jak ajszybciej sobie pomarudzic ze nas mdli i fajnie
                                                    jest smile
                                                  • renjag Re:czesc monika 20.11.08, 09:18
                                                    Jesli moga spytac dlaczego swieta kojarza sie nie najlepiej.Okres
                                                    swiat pieczenie , gotowanie ja nie mam do tego głowy ani siły.
                                                    Monika te swieta beda wyjatkowe bo spedzicie je juz w trojke.Juz
                                                    bym chciala zeby bylo po wszystkim czekanie jest okropne . Renia
                                                  • Gość: monika Re:czesc monika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.08, 11:34
                                                    reniu, odkad pamietam nie lubie tych swiat, staram sie jak moge
                                                    poddac nastrojowi, ake nigdy nie wychodzi, zawsze kojarza mi sie ze
                                                    smutkiem i to mnie przygnebia, zwlaszcza jak patrze na okna z
                                                    choinkami w blokach , i tak kazdy sobie i sam w swoich scianach,
                                                    niby swiateczny nastroja ale jakos tak niebardzo, moze dlatego ze to
                                                    zima i koniec roku i jakos tak smutno ze cos sie konczy...naprawde
                                                    nie wiem, ale generalnie nie lubie i juz...stanowczo wole
                                                    wielkanocne smilesmile bo ludzie bardziej sa otwarci i chetni do spotkan i
                                                    jest zupenie inaczej i radosnie mimo ze sama ide jest stanowczo
                                                    bardziej smutna
                                                  • renjag Re:czesc monika 20.11.08, 11:42
                                                    NA przyszle swieta Bozego Marodzenia bedziecie razem a to bedzie
                                                    powod do duzej radosci . Ja sie tych swiat soe boje bo nie wiem co
                                                    mnie czeka i mam mieszane uczucia. Tylko zeby swoim najblizszym tych
                                                    siwat nie zepsuc moniaka . My tak w okresie swiat jestesmy tacy
                                                    serdeczni a w zwykly dzien szkoda gadac , ja pracuej w kadrach i
                                                    weim jacy potrafia byc ludzie . Monika ty jestes cały czas na
                                                    zwolnieniu lekarskim. Mam pytanie czy jak chodzials na usg podczas
                                                    stymulacji to dostawalas l-4, czy codziennie chodzilas na usg . Ja
                                                    nic nie wiem urlopu mam tylko 5 dni niewiele , sciskam ciepło Renia
                                                    Renia
                                                  • Gość: monikz Re:czesc monika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.08, 12:56
                                                    reniu, pracuje w szkole wiec potrafie udawac smile i wcale ludzie nie
                                                    sa tacy serdeczni podczas swiat jakby sie wydawac moglo, nie
                                                    dostawalam l4 na usg bo nie potrzebowalam, zawsze udawalo mi sie na
                                                    po lekcjach wizyte miec, ale zapytaj dr mysle ze nie bedzie
                                                    najmniejszeggo problemu...teraz jestem na l4 caly czas, bo dr
                                                    zabronil do pracy chodzic a mnie nosi juz, a zdrugiej strony jak
                                                    slysze ile dzieci i nauczycieli w mojej szkole choruje to slabo mi
                                                    sie robi, ale brakuje mi pracy, bo ja po prostu lubie
                                                  • renjag Re:czesc monika 20.11.08, 13:28
                                                    w szkole moglabyś cos złapac , mnie manka powiedzial ze jak zajde
                                                    w ciąże tez nie pojde do pracy . A jak cie nosi wiem cos na ten
                                                    temat jak bylam na zwolnieniu po operacji tez mi sie nudzilo i to
                                                    bardzo. Ja nie jestem pracocholiczka tak wiec po 19 latach pracy
                                                    chetnie pojde na dłuższe zwolnienie . Teraz juz bym chciala zeby cos
                                                    sie dzialo ciagle tylko czekac nienawidze tego słowa ,w tym roku na
                                                    wszystko czekam . Ciezki ten rok zeby był przynajmniej efekt w
                                                    postaci ciąży . Powiedz mi jak długo trwaly u Ciebie trzy in vitra
                                                    rok czy krócej . Przedemna wielka niewiadoma nie wiem jak sie bede
                                                    stymulowac a lata lece juz skonczone 37 czuje sie taka stara
                                                    Monika .
                                                    Jak ci sie nudzi czytaj , ogladaj telewizje niedlugo moze bedziesz
                                                    robila sweterki dla maleństwa . Trzymaj sie dziewczyno ja bym dała
                                                    wsystko zeby byc na twoim miejscu boze dziecko moje wielkie
                                                    marzenie
                                                  • Gość: nina Re:czesc monika IP: *.tsi.tychy.pl 20.11.08, 14:21
                                                    niestety i tym razem się nie udało beta poniżej 1,2 sad
                                                  • Gość: monika Re:czesc monika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.08, 15:58
                                                    nina, kurcze tak mi przykro strasznie,,,masz jakies mrozaczki?
                                                    trzymaj sie kochana
                                                  • renjag Re:czesc ninko 20.11.08, 16:20
                                                    Kochanie który to juz zabieg in vitro , jesli mozna wiedziec Bardzo
                                                    przykre . Czy ty sie leczysz w provicie w katowicach jesli tak to
                                                    u kogo . Musi sie w koncu udac . Ja w to głęboko wierze , predemna
                                                    jeszcze wsztystko przytulam Cie mocno Renia
                                                  • Gość: nina Re:czesc ninko IP: *.tsi.tychy.pl 20.11.08, 16:36
                                                    moj trzeci transfer: dwa pełne programy i teraz crio.
                                                    Nie mam mrozaczków, leczę się u dr B
                                                  • renjag Re:czesc ninko 20.11.08, 20:03
                                                    Bedziesz jeszce próbowac , rece opadaja dlaczego az trzy razy sie
                                                    nie udalo. Powiedz mi kto u was jest chory ty czy maz, jesli masz
                                                    sily odpisywac na moje posty nina . Mylami jestem z toba w twoim
                                                    bólu. Boje sie co mnie czeka oby nie to samo pa Renia
                                                  • Gość: nina Re:czesc ninko IP: *.tsi.tychy.pl 20.11.08, 21:04
                                                    problem po mojej stronie (niedrożne jajowody)
                                                    czy będę dalej próbować - nie wiem. Na razie jestem wyczerpana
                                                    psychicznie, fizycznie i... finansowo.
                                                  • renjag Re:czesc ninko 20.11.08, 21:39
                                                    ale z jakiego powodu masz niedrozne jajowody ty mialac in vitro imsi
                                                  • Gość: nina Re:czesc ninko IP: *.tsi.tychy.pl 21.11.08, 16:16
                                                    nie wiem dlaczego?? to pytanie tłucze mi się codziennie po głowie,
                                                    tak mialam IMSI
                                                  • Gość: magda75 witajcie dziewczynki IP: *.chello.pl 21.11.08, 22:08
                                                    Ninka tak mi przykrosad ... ale ja jak to ja i tak Ci powiem, ze
                                                    KIEDYS SLONECZKO I DLA CIEBIE ZASWIECI!!! Tak jak dla Monisismile i dla
                                                    nas wszytskich! Ciagle Was czytam, jestem codziennie na forum, ale
                                                    malo pisze, bo u mnie nic sie nie dzieje. Agulka pytasz o wykres -
                                                    bylam dzielna wytrwalam caly miesiac i powiem Ci, ze jedna wielka
                                                    sinusoida sad nie wiem, nic juz nie rozumiem, ale z mojego pierwszego
                                                    wykresu nic wyczytac nie idzie. Teraz mam okres i znow bede mierzyc
                                                    ale zaczne tak od 4 dnia i pomierze caly miesiac, zobacze, czy to
                                                    sie pokryje. Nie wiem, czy to ma sens, znow mialam taki ambitny plan
                                                    i chyba legl mi w gruzach, myslalam, ze cos wyczytam z tego
                                                    mierzenia, moze na jednym nie mozna bazowac, zobacze i tak jak
                                                    napisalam wczesniej sprobuje jeszcze raz. Pisalam Ci Agnieszka, ze
                                                    lacznie z temperatura bede robic testy owulacyjne i je zrobilam, na
                                                    nich mi owulacja wyszla i to w tym samym dniu co wskazal wykres (ta
                                                    czerwona linia - bo nie wim, czy juz udalo Ci sie zrozumiec ten
                                                    wykres?) i znow mialam pecha, bo dwa dni po (choc tak ladnie sie z M
                                                    przytulalismy, jak zwykle naiwnie wierzac, ze noz widelec sie
                                                    uda),zlapalam jakies swinstwo i musialam sie leczyc globulkami, a M
                                                    mascia. mam nadzieje, ze to wyleczylismy ale jak wiadomo nic nam sie
                                                    zbroic nie udalosad wiec walczymy dalej. czasami tylko ryczec mi sie
                                                    chce, bo ja juz nie wiem czy wierze, czy dzialam jak automat
                                                    dziewczyny, ech... Renatka nie przejmuj sie tak kochana wszystkim,
                                                    musimy miec dystans, bo zwariujemy, wcale nie jestes stara, a przede
                                                    wszytskim robisz cos w tym kierunku, zeby sobie pomoc, nie czekasz z
                                                    zalozonymi raczkami, wiec tym bardziej badz z siebie dumna i zawsze
                                                    do przodu idz. proszesmile a swieta niech beda radosne, bez wzgledu na
                                                    wszytsko i powiem Wam kochane, ze choc zycie nas doswiadcza, to
                                                    jednak cos a raczej kogos mamy przy sobie dla ktorego warto sie
                                                    usmiechac - sa to nasi "M" z ktorych ja jestem ogromnie dumna, ze sa
                                                    i nas wspieraja, kurcze dziewczyny to wazne. jak ja sobie pomysle
                                                    jaka zmierzla przez to wszystko jestem to normalnie az mi wstyd, oni
                                                    tak nie postepuja. nie wiem moze to moje zdanie, ale takie mam
                                                    odczucia, ze sa jednak wyjatkowismile a L4 Reniutka dostaniesz bez
                                                    niczego podczas stymulacji tylko doktorowi zglosic musisz na
                                                    wizycie, ze potrzebujesz, a jak zapomnisz to w sumie tez sie nic nie
                                                    stanie. to chyba wszystko. zycze przyjemnych snow kochane i duzo
                                                    optymizmu. Monis wysylaj nam fluidki - czekamysmile caluski, pa
                                                  • Gość: monika Re: witajcie dziewczynki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.08, 08:15
                                                    magdus i dziewczynki smile czuje sie coraz lepiej i oczywiscie tysiace
                                                    wiruskow przesylam!!!!!!!! zarazajcie sie jak najszybciej smile a
                                                    teraz wam latwo powinno pojsc bo okres chorowity i atwo wiruska
                                                    zlapac smile
                                                  • Gość: magda75 Re: witajcie dziewczynki IP: *.chello.pl 22.11.08, 22:33
                                                    Monisia jak ja ciagle naiwnie w to wierze, deneruje mnie to ze nie
                                                    znam przyczyny swojej niepolodnosci, nawet provita nie dala mi
                                                    jednoznacznej odpowiedzi, dlatego tak daze do celu naturalnie i
                                                    wytrwam, ale czy to ma sens? zobaczymy...trzymam kciuki, za kazda z
                                                    Was dziwewczynki, dobranoc, caluski pa.
                                                  • renjag Re: witajcie dziewczynki magda , monika, ninka 22.11.08, 12:08
                                                    Wczorajszy dzien był straszny bolała mnie tak barzdo głowa ze
                                                    zbierało mi sie na torjse. Tak jak dr Mańka mowil wczoraj wieczorem
                                                    dostalam miesiaczkę i jest w miare dobrze wszystko minelo. W
                                                    srode mam wizyte i poprosze dr manka o zwolnienie na okres
                                                    stymulacji az do punkcji . Jestem bardzo zmeczona , z pracy
                                                    musialabym sie zwalniac bo z tego co wiem to usg przy stymulacji
                                                    mozna miec o kazdej godzinie . Szkoda mi urlopu . Ninko myslami
                                                    cały czas jestem z toba trzymaj sie kochana .Magdulka wszystkie
                                                    sie doczekamy wielkiego brzuszka nie moze byc ciagle xle i mówi to
                                                    taka pesymistka jak ja usciski dla was wszystkich walczymy dalej
                                                    REnia
                                                  • gemini18 Re: witajcie magda , ninka, renia, anetka 22.11.08, 23:54
                                                    cześć dziewczyny! ja na środowej wizycie dostałam zielone światło do stymulacji, ładnie się wyciszyłam no to teraz mam - oprócz diphereliny którą dalej się kłuję codzienne mam jeszcze 2 inne zastrzyki hormonalne, jeden w penie więc przynajmniej szybko idzie przygotowanie zastrzyku, brzuszek mam coraz bardziej pokłuty, gdzie ja znajdę na nim miejsce na tyle kolejnych zastrzyków;-( w środę mam kolejną wizytę - podglądanko jak pęcherzyki rosną. oby wszystko było OK...

                                                    reniu, a o której godzinie masz tę wizytę w P w środę? ja mam o 14.30 może sie spotkamy? Myslę ze spokojnie mozesz wziąć L4 od początku stymulacji, koleżanka wzieła juz od wtedy dlatego ze się za bardzo stresowała tym wszystkim, ja troche mogę kombinować z zajęciami w pracy i sobie tak ustawiam ze przed praca jezdzę na badanie estradiolu a po zajęciach na wizytę, choć w najbliższą środę do dr M był jedyny wolny termin 14.30 i będę musiała troche skrócic zajęcia albo miałam alternatywne rozwiązanie iśc do innego lekarza, ale wolałam do dr M i pokombinować w pracy. zobaczymy jakie kombinacje będę musiałą robić przy dalszych wizytach????? Aha, ja cały czas mam małe zawroty głowy i problemy z wysłowieniem się takie że umykają mi rzeczownikismile przez tę dipherlinę. reniu trzymam kciuki za Twoje wyciszenie się i obyś na njabliższej wizycie dostała rozpiskę leków do stymulacji (minusem czego jest drastyczne ubycie środków na konciesad
                                                    Magda75, każda z nas łapie doły i to jest naturalne nie zawsze można się uśmiechać nie zawsze się da.... ale to mija i za parę dni znowu nabiera się ochoty do walki, tacy juz jesteśmy i zyczę Wam z M wytrwałości w dążeniu do upragnionego celu!
                                                    Anetka - co u Ciebie? Jak po wizycie środowej? Jak pęcherzyk i co z IUI? Odezwij się!
                                                    Nina - bardzo mi przykro ze się nie udało, mam nadzieję ze sie juz otrząsnęłas i nabierasz sił do nowej walki, czasem zycie nam rzuca kłody pod nogi ale musimy wytrwale dążyc do celu bo jak możemy czegoś oczekiwac jesli nie robimy nic? Powodzenia w tej walce!
                                                  • renjag Re: witajcie magda, ninka, anetka, gemini 23.11.08, 13:10
                                                    Kochane dziewczyny serdecznie pozdrawiam . W srode Gemini mam
                                                    wizyte 0 14,50 tak wiec mamy duza szanse sie spotkac . Mnie bardzo
                                                    łatwo poznac jestem wysoka bardzo przy tuszy brunetka . Bedziemy
                                                    musialy sie jakos ugadac jak sie poznamy . Boze zeby nam sie udalo
                                                    za pierwszym razem .Jeszcze rano musze zrobic etstradiol tylko nie
                                                    wiem czy faktycznie dwie godziny przed wizyta czy rano w tym
                                                    samym dniu . Na jakiej podstawie manka stwierdzil ze sie dobrze
                                                    wyciszylas .Ja dostalam miesiaczke i za przeproszeniem wszystko ze
                                                    mnie wylazi mnostwo skrzepow . Boje sie zebu przy tym znowu nie
                                                    wyszla jakas torbiel . Od srody poprosze manke o l-4 . Gemini na
                                                    ile dni masz stymualcje . Odnosnie dolow pamietacie mojego raka ,
                                                    bylam o ortopedy dr manka dal kontakt powiedzial ze to jest
                                                    torbiel i mogl mo podac steryd ale to rozwaliloby moj uklad
                                                    hormonalny , mam smarowac mascia i tyle .Nasze dolki przychodza i
                                                    odchodza a zyc trzeba dalej ale mam nadzieje ze spotkamy sie razem
                                                    a kazda z nas bedzie miala swoja kruszynka pa Renia
                                                  • gemini18 Re: witajcie magda, ninka, anetka, gemini 24.11.08, 00:05
                                                    reniu, no to faktycznie mamy duze szanse się spotkać, choc jeśli nie będzie opóznien to moze wyjsc tak ze miniemy się w drzwiach jak ja będę wychodzić od dr M a ty wchodzić. Będę Cie szukac wzrokiem po opisie, ja nie wiem jeszcze w co będę ubrana ale myslę ze możesz mnie poznać po włosach - mam długie do pasa włosy kasztanowe, chyba nie powinno byc wiele dziewczyn w tak długich włosach;-, wzrost sredni, raczej szczupła (jeszcze hihi). Lekarz poznaje czy się wyciszyłas po hormonach (LH poniżej 5 a najlepiej nawet poniżej 2 - ja miałam 1,5) a estradiol to nie wiem, chyba poniżej 30 (ja miałam 20) oraz po obrazie na USG - te dwa testy mówią lekarzowi czy mozna zacząc stymulację. E2 mozesz zrobić nawet z rana byle w tym dniu, ja robiłam o 10 rano a wizytę miałam ostatnio o 17-stej. Z tymi 2 godzinami przed wizytą to chodzi o to ze wynik hormonów jest najszybciej po 2 godz. więc nie mozna sie umówic od razu po pobraniu krwi tylko minimum 2 godz. pózniej ale spokojnie mozna zrobic rano hormonki a wizytę miec wieczorem. Jesli dostaniesz leki do stymulacji (wszystki są w Provicie)i pielęgniarka tłumaczy jak sie uzywa pena a np. encorton w tabletkach do łykania (bo dostałam również) w aptece na 1 piętrze tego budynku, tam tez zresztą od razu zakupiłam kolejna porcję strzykawek i igieł. Po tej wizycie jeśli zaczniesz stymulację to od razu umawiasz się na kolejną wizytę za 7 dni (czyli w kolejną srodę wyjdzie u ciebie) i znów rano badanko hormonów i potem wizyta. Z L4 jesli nie chcesz za duzo brac to mozesz wziąć od przyszłej środy dopiero, bo po niej pewnie zaczną Ci sie dopiero częstsze wizyty (czyli teraz to wygląda tak że masz w tę środę wizyte i jak wszystko pójdzie OK to kolejna wizyta w następna środa). a jak często dalej sa wizyty to nie wiem, myslę ze to zalezy od organizmu - tak często jak jest potrzeba, moze byc co 3 dni, co 2 , nie wiem - wszystko zależy od tego jak rosną pęcherzyki i jakie są hormonki.....nie da się przewidziec ile dni będzie trwać stymulacja, drM mówił ze średnio od 8 dni do nawet 12.
                                                    aha, a ta miesiączka po antykach jest taka inna niz zazwyczaj więc się nią nie przejmuj, często jest skąpa ale więcej dni sie ciągnie, choc u mnie szybko sobie poszła.
                                                    Cieszę się ze oropeda Ci potwierdził ze ta narośl na nodze to torbiel ale sterydy teraz są beee przed stymulacją.
                                                    Trzymam kciuki ża Twoje wyciszenie się, ale nie martw się nawet gdybyś się jeszcze nie wyciszyła to po prostu dostaniesz na kila dni dłużej dipherelinę i juz, to nie wpływa na efekt końcowy. Martwić się mogę ja jak mi pęcherzyki rosną i czy rosną i jak nie rosną to co dalej........ ta Twoja wizyta to wg mnie taka ostatnia z serii spokojnychsmile pózniej to juz lekko nerwowo sie robi bo takie drogie leki w siebie pakuję i jesli nie będzie z tego efektu..... nawet nie chcę o tym myslec.......

                                                    Anetko, co u Ciebie? Mam nadzieję ze IUI dojdzie/doszła do skutku???? Odezwij sie proszę!
                                                  • Gość: Anetka Re: moje iui-owe rozczarowanie IP: *.ngk.com.pl 24.11.08, 09:24
                                                    Dziewczyny, wklejam opis swoich przeżyć z in. wątku, wczoraj
                                                    spisywałam to wszystko na świeżo, dziś emocje wcale nie są mniejsze.

                                                    Historia iui, ktorego nie bylo...

                                                    I wizyta w srode, 10 dc - jest ladny pecherzyk i ladne endo, lekarz
                                                    mowi, ze owu juz bardzo blisko, kaze robic testy owu. Jak tylko
                                                    wyjdzie pozytywny mamy zaraz dzwonic i umawiac sie na iui - dobe,
                                                    poltorej po pozytywnym tescie. Jesli testy do piatku nie wyjda, w
                                                    sobote rano mamy przyjechac do provity, nasz lekarz ma dyzur. Jestem
                                                    taka podekscytowana, zreszta maz rowniez, oto nagle ma nastapic ten
                                                    dzien. Byc moze to co sie wydarzy wreszcie odmieni nasze zycie i
                                                    spelni sie nasze najwieksze pragnienie. Wraca we mnie zycie.

                                                    Kolejne dni:
                                                    Robie testy, 2 razy dziennie. Zabieram sprzet do pracy, pojemnik,
                                                    test itd., bo nie nalezy robic testow owu z pierwszego porannego
                                                    moczu. W pracy wkladam pojemnik pod pache, test do kieszeni,
                                                    nozyczki do drugiej, telefon do lapki i znikam w WC na ok. 10 min.
                                                    Testy do piatku nie wyszly pozytywnie. Zatem dzwonimy do provity by
                                                    umowic sie na sobote rano.

                                                    Sobota, 13 dc:
                                                    zrywamy sie skoro swit, bo w provicie mamy byc wczesnie rano, a na
                                                    dworze bialo. Przyjechalismy nawet przed czasem. I siedzimy na
                                                    poczekalni, momentami wydaje sie nam, ze minela wiecznosc. W koncu,
                                                    po konkretnym poslizgu, wchodzimy do gabinetu. Lekarz robi mi USG i
                                                    stwierdza, ze pecherzyk jest juz tak duzy, ze lada moment peknie. I
                                                    gdyby mozna bylo do tego momentu cofnac lub zatrzymac czas
                                                    Dostajemy instrukcje - mam po powrocie do domu zrobic kolejny test
                                                    owu, jesli nie wyjdzie dostaje ovitrelle, maz ma mi zrobic zastrzyk
                                                    w brzuch. Lekarz mowi, ze iui bedzie w niedziele do poludnia. Bo
                                                    jesli test owu wyjdzie, to akurat bedzie to do 24 h, tak samo dziala
                                                    ovitrelle.
                                                    Wracamy do domu, czuje sie szczesliwa, od iui dzieli mnie doba, w
                                                    torebce mam paczke nowych testow owu i zastrzyk. Wiec jestem
                                                    przygotowana na wszystko. W domu robie szybciutko test owu - jest
                                                    druga krecha, zdecydowanie mocniejsza. Test pozytywny, zastrzyk
                                                    chowam do lodowki. Mijaja sobie godziny, ja mentalnie nastawiam sie
                                                    na iui, farbuje wlosy, bo a noz uda sie za pierwszym razem. Chce
                                                    wygladac ladnie w stanie blogoslawionym. Ok.18 po prawej stronie
                                                    czuje bol. Bol owu. Udaje, ze go nie czuje. Ogladam milionerow.
                                                    Staram sie skupic na wszystkim, tylko nie na ciagnacym bolu z
                                                    prawego jajnika, na ktorym byl moj pecherzyk, ktory mial lada moment
                                                    (jak powiedzial ginek) peknac. Te slowa slysze dzis w glowie caly
                                                    dzien, bo skoro lada moment mial peknac dlaczego nie zrobilismy iui?
                                                    Bol trwal kilka godzin, kiedy zaspypiałam nadal był. Obudziałam sie
                                                    w nocy i już nic nie czułam. Od tego momentu prawie przez pól nocy
                                                    nie zmruzylam oka. Intuicyjnie czulam, ze to coś o 18 to byla owu.
                                                    Ze w niedziele bedzie juz na iui za pozno. Czulam sie potwornie
                                                    smutna.

                                                    Niedziela, 14 dc:
                                                    od rana nastroj paskudny, maz wiedzial o moich obawach, ranne
                                                    rozmowy na ciagle ten sam temat zakonczyly sie klotnia. Momentami
                                                    obydwoje mamy tego dosc. Ja rozumiem meza, maz rozumie mnie.
                                                    Wspieramy sie, ale czasem u kazdego miarka stresow zwiazanych z
                                                    dluga, kreta i bolesna droga do posiadania dziecka sie przebiera.
                                                    Jedziemy do provity. Czuje sie jakbym jechala na sciecie. A mial to
                                                    byc tak radosny dzien... Rano zreszta dzwonil do mnie ktos z provity
                                                    i juz przez tel. czuje, ze moje oczekiwania co do dzisiejszej
                                                    procedury nieco sie roznia od tego co maja nam tam do zaoferowania.
                                                    A co maja? Maz ma oddac nasionka i mamy miec iui, tak powiedzial
                                                    lekarz. Tlumacze kobietom, ze z tego co wiem w provicie robi sie iui
                                                    na niepeknietcy pecherzykach. Wiec skad do cholery mam wiedziec, czy
                                                    mam jeszcze jajo czy juz go nie mam. Tlumacze kobiecie, ja laik, ze
                                                    jajo zdolne jest do zaplodnienia do 12 h, a moj bol zaczal sie
                                                    wczoraj o 18. Wiec jakby tego nie liczyc minelo juz wiecej niz 12
                                                    godzin. Jedna z pan idzie rozm. z lekarzem, wraca z info, ze
                                                    wszystko u mnie jest ok (ciekawe na jakiej podstawie to
                                                    stwierdzono), i ze mam miec dzis ta iui. Nadal z mezem nalegamy, ze
                                                    chcemy rozm. z doktorem. W koncu udaje nam sie wejsc do gabinetu.
                                                    Mowie lekarzowi o swoich obawach, mam sie rozebrac do usg. Do teraz
                                                    nie moge tego pojac, ze usg nie jest normą przed iui. Dr robi mi USG
                                                    i juz widze, ze nic nie widze i slysze: "miala pani racje". Juz po
                                                    owu. Jest plyn w zatoce Douglasa, pecherzyk musial wczoraj peknac.
                                                    Co bylo potem? Teraz to juz nie ma znaczenia. Po wyjsciu z provity
                                                    plakałam jak bóbr w ramionach męża. Czuję rozgoryczenie i żal. Ja
                                                    wiem, że lekarz nie jest cudotwórcą, ale przecież skoro widział
                                                    wielgachny pęcherzyk na USG to dlaczego nie zrobiliśmy iui w sobotę?
                                                    Przeciez na testach owu nie mozna do konca polegac, ja jestem ich
                                                    przeciwniczką. Jest problem z ich interpretacją i jak się okazuje ze
                                                    skutecznością. Są dla mnie czymś stresującym i nie zamierzam już
                                                    bawić się w żadne testy! Wiem, że lekarz nie mógł przewidzieć, że
                                                    będę miała owu parę godzin po USG. Ale mogł wysłać mnie do
                                                    labolatorium piętro niżej na zbadanie LH, wynik byłby po godz.,
                                                    byłby na pewno na tyle wysoki, że można było w sobotę zrobić iui.
                                                    Wstrzelilibyśmy się idealnie, iui ok. 12, a po paru godzinach owu.
                                                    Ale nie ma co juz mówic o tym co mogło się wydarzyć, ale się nie
                                                    wydarzyło. Wiem tylko, że ja, jako laik, pokierowałabym tym
                                                    wszystkim inaczej i jak sie okazuje skuteczniej. I teraz najgorsze:
                                                    gdyby nie nasza determinacja dzis zrobiliby mi iui, pewnie za 2 dni
                                                    pojechalabym na kontrolne USG i lekarz powiedzialby, ze wszystko ok,
                                                    pecherzy pekl. Czekalabym 2 tyg. na cud. Cud oczywiscie by sie nie
                                                    wydarzyl, my nie mielibysmy do nikogo pretencji, bo w koncu
                                                    skutecznosc iui jest taka niska.
                                                    Załuję, że lekarz zgodził się na moją propozycję dopiero po stracie
                                                    szansy na iui w tym cyklu (a straty dla mnie to: największa -
                                                    kolejny miesiąc w plecy, pozostałe: wizyty, koszty, czas, nerwy,
                                                    nadzieja). Od początku sugerowałam in. rozwiązanie, lekarz stawiał
                                                    na swoim, mąż mówił słuchajmy lekarza, jest mądrzejszy, wie co robi,
                                                    ma doświadczenie. W końcu żeby siebie samą uspokić uswiadomiłam
                                                    sobie, ze w przeciez nie bede pierwsza pacjentką, ktorej dr zrobi
                                                    iui w provicie. Po tym weekendzie mam wrazenie, ze jednak bylam
                                                    pierwsza, ze dopiero przecieram im szlaki.
                                                  • Gość: magda75 Re: moje iui-owe rozczarowanie IP: *.3s.pl 24.11.08, 15:14
                                                    Anetka przeczytalam Twoj post w wielka uwaga, az dwa razy i powiem
                                                    tak: naszych lekarzy dopada rutyna, ktora dla takich przypadkow jak
                                                    my (Ty i ja) jest zauwazalna i bardzo bolesna. Przykro mi bardzo, ze
                                                    tego doswiadczylas i bardzo Ci dziekuje za to, ze to opisalas, bo
                                                    wlasnie dla takich laikow jak my jest to niezbedna wskazowka, ze
                                                    trzeba byc upartym i wczuwac sie we wlasne cialo. Ja zostalam
                                                    poddana punkcji, choc czulam, ze moja stymulacja jest nie taka jak
                                                    byc powinna, ale zaufalam lekarzowi, bo przeciez musi wiedziec
                                                    lepiej, choc trzeba bylo juz wtedy powiedziec DOSC, a nie czekac na
                                                    slowa: nie udalo sie, bo komorki sie nie nadawaly. ja o tym
                                                    wiedzialam, a jednak lekarz ryzykowal, pytanie po co? ech...w sumie
                                                    to bilam sie z myslami bardzo dlugo i do dzis mi to w glowie siedzi.
                                                    uwazam, ze rutyna w takiej klinice nie powinna miec miejsca i byc
                                                    moze Twoj przypadek i Twoja determinacja choc troche otworzy im
                                                    oczy. Strasznie mi przykro, ze cierpisz, ale mam nadzieje, ze Twoje
                                                    cierpienie bedzie solidnie przez zycie wynagrodzone. serdecznie
                                                    pozdrawiam i zycze powodzenia!
                                                  • Gość: Anetka Re: moje iui-owe rozczarowanie IP: *.stk.vectranet.pl 24.11.08, 19:29
                                                    Hej Madziu, dziękuję za odzew i za słowa pocieszenia. Jeśli to
                                                    rutyna, to masz rację, że w prywatnej klinice nie powinna mieć
                                                    miejsca. Nam lekarz na drugiej wizycie zapropnował imsi. Po
                                                    konsultacji z provitowym urlogiem, dr M. "zgodził" się na 3
                                                    podejścia do iui. I ja chcę do iui podejść, pomimo tego, że ma niską
                                                    skuteczność. Ale jeśli podejdę przy zachowaniu wszystkich czynników,
                                                    kt. są niezbędne by do zapłodnienia mogło w ogóle dojść, a mimo tego
                                                    nic by z moich iui nie wyszło, będzie mi lżej podejść do imsi. Ale
                                                    jeśli przy tak prostej procedurze jak iui, bez żadnej stymulacji,
                                                    gdzie w grę wchodziło tylko wykonanie usg i bądź podanie pregnylu
                                                    bądź zbadanie LH z krwi lekarz dał plamę, to nie wiem czy
                                                    odważyłabym się wydać kilkanaście tysięcy złotych właśnie u tego
                                                    lekarza. W tej chwili nie wybiegam jeszcze w przyszłość i o tym nie
                                                    myślę. Ale ja jeszcze nie zdążyłam nabrać zaufania do lekarza jak
                                                    już je, mam nadzieję chwilowo, straciłam. Gdybym mieszkała w Wawie
                                                    zmieniłabym klinikę, ale tutaj nie mam takiej opcji.
                                                    Teraz już wiem, że należy być upartym i walczyć o swoje, nawet gdy
                                                    ma się przeciwko sobie panie z provitowej recepcji i panią z
                                                    labolatorium, która podejmuje decyzje z lekarzem o mojej iui bez
                                                    udziału mojej osobysmile

                                                  • Gość: magda75 Re: moje iui-owe rozczarowanie IP: *.chello.pl 24.11.08, 21:08
                                                    Brawo Anetka! I tym bardziej daz madrze do swojego upragnionego
                                                    celu. Nie trac wiary w ludzi i tym samym w lekarzy bo tak naprawde
                                                    coz nam pozostaje, ze swoimi problemami nie jestesmy w stanie sobie
                                                    pomoc same, wiec chcac nie chcac musimy zaufac po raz kolejny, ale
                                                    mysle, ze szczera rozmowa z lekarzem to podstawa w Twoim przypadku
                                                    bo placisz (wiem, ze to okrutne, ale wierz mi sama mam wiele roznych
                                                    refleksji) i wymagasz PROFEZJONALIZMU od lekarza, ktoremu przeciez
                                                    na samym wstepie ufasz. Tym bardziej ze niestety na pienadzach sie
                                                    nie konczy bo w to wchodza nasze glebsze cierpienia i to najbardziej
                                                    boli! Chcesz miec dzieciatko - nie za pieniadze, jak pewnie
                                                    zlinczowaliby mnie wszyscy tzw. pseudokatolicy, tylko przy pomocy
                                                    naszej wysoko rozwinietej medycyny, ale...no wlasnie, masz juz na
                                                    tyle wiedzy i rozsadku, tak bardzo potrzebnego zeby zostac matka, ze
                                                    korzystasz z tego i wierz mi - CALYM SERCEM JESTEM Z TOBA, ZEBY WAM
                                                    SIE UDALO! Ja chce ufac lekarzowi, ale musze widziec, ze stara sie
                                                    byc dla mnie, w momencie kiedy tam jestem, a nie, ze tylko pracuje,
                                                    wykonuje procedure jak tasmociag i wizyta dla niego to kolejne 20
                                                    min. i wiem rowniez ze nie jestem latwym pacjentem, bo wymagam, bo
                                                    mam juz dosc tej dlugiej drogi i ignorowania tego co mowie i co
                                                    czuje. Mowi sie trudno - mam nadzieje, ze znajdzie sie taki lekarz,
                                                    ktory bedzie chcial czy to mnie, czy Tobie czy ktorejkolwiek z nas
                                                    tutaj pomoc. Przepraszam,, ze sie tak wyzalam, ale potrzebowalam
                                                    tego. Badzcie madre kochane dziewczynki. Pozdrawiam i ciagle naiwnie
                                                    wierze w ludzka dobroc!smile
                                                  • renjag Re: czesc anetko 24.11.08, 19:47
                                                    Dopiero teraz na spokojnie przeczytałam twoja hiorie i mam pytanie
                                                    KTO CIE PROWADZI W PROVICIE ,rece opadaja .człowiek sam lepiej zna
                                                    swoj organizm wiem cos na ten temat przez 10 lat u mnie rozwjiala
                                                    sie endometrioza ale wszyscy mi mowili ze to alergia IGE 2500,
                                                    swiad skóry , stany zapalne skory,grzyice pochwy a na samym końcu
                                                    takie bóle i wymioty ze szkoda gadac . Ja czesto teraz placze
                                                    wtulam sie w mojego kochanego meza i rycze jak bobr . Cóz Ci
                                                    powiedziec trzymaj sie kochana Renia
                                                  • Gość: magda75 Re: czesc anetko IP: *.chello.pl 24.11.08, 21:28
                                                    A Ty Renius to teraz odpoczywaj, niczym sie nie martw, sluchaj
                                                    wlasnego ciala i ducha, wszystko co zle juz minelo! Glosno o tym mow
                                                    co Cie trapi i meczy, bo po to jest Twoj lekarz miedzy innymi i mysl
                                                    tylko pozytywnie smilesmilesmile Mam nadzieje, ze jestes w dobrych rekach,
                                                    ktore na kazdej wizycie uswiadamiaj, ze są dla Ciebie tu i teraz! A
                                                    i nam sie pozwierzaj, zawsze chetnie wysluchamy i doradzimy smile
                                                    Calusiam mocno!
                                                  • renjag Re: czesc koachane dziewczynki 24.11.08, 21:58
                                                    Na was zawsze mozna liczyc JA sie nia najlepeij czuje na
                                                    diphelerynie kreci mi sie w głowie a koło nosa wyskoczyla duza
                                                    bula . Nie wiem czy znowu to pokazac dr Mance .JA mam problem z
                                                    egzekwowaniem swoich praw u lekarza ale chyba u mojego dr Mnaki
                                                    moge byc spokojna mam nadzieje dziewczyny Ciekawe czy przy takim
                                                    zaawansowaniu choroby /endometriozy trzeci/czwarty stopien ja mam
                                                    szanse na ciąże . Moja szwagierka jest w ciazy po raz czwarty i
                                                    nawet po operacji nie zadzwonila do mnie jak sie czuje , wiecej
                                                    serca wy ma cie dla mnie chociaz znamy sie przez internet niz moj
                                                    szwagier i tesciowa. Tesciowa dzwoni tylko do mojego meza i pyta sie
                                                    jak ja sie czuje / dziwna forma prawda/ .Jak człowiek ma kłopoty to
                                                    zastaje z nimi sam , ja wiecej serca dostalam od obcych niz od
                                                    rodziny , wyjatkiem jest moja kochana mama .A przeciez jest naprawde
                                                    ciezko jesli ktos tego nie rozumie to nie ma dla mnie serca nawet
                                                    odrobiny . Chyba nie jestem wymagajaca , ja pracuje w kadrach gdzie
                                                    ciagle ktos chory i czasami człowiek robi wiecej niz powinien .
                                                    Ja czekam na wizyte 26 i nerwy sa nie bede tego ukrywac
                                                    dziewczyny pa dobrej nocy Renia
                                                  • Gość: Agi Re: moje iui-owe rozczarowanie IP: *.181.stk.vectranet.pl 25.11.08, 18:52
                                                    Witaj ja po ostatniej iui tez sie rozczarowałam i jestem troszke
                                                    zawiedziona.Po wejsciu do gabinetu nie było jeszcze probówki z
                                                    nasieniem męża, a doktor na dzien dobry kazał mi sie rozebrac.Więc
                                                    skad tak naprawde mógł wiedziec czy wogóle nadaje sie do
                                                    iui.Niestety i ta kolejna iui sie nie udała
                                                  • Gość: Anetka Re: moje iui-owe rozczarowanie IP: *.stk.vectranet.pl 25.11.08, 19:33
                                                    Witajcie dziewczyny, dziękuję Wam za słowa otuchy. Ja do teraz nie
                                                    mogę zrozumieć dlaczego USG przed iui nie jest normą? Chyba, że jest
                                                    coś o czym nie wiem. Czy żel, którego używają lekarze do zrobienia
                                                    USG może działać plemnikobójczo? To byłoby dla mnie jedynym
                                                    sensownym wytłumaczniem. Czytałam na forach o iui wykonywanych w
                                                    in.klinikach i nigdzie nie zetknęłam się z koniecznością wykonywania
                                                    testów owu. Nie muszę Wam chyba pisać, że testy często zawodzą. Ileż
                                                    jest ciąż z testów, które były negatywne. No a teraz ja jestem
                                                    przykładem na to, że pozytywny test owu wcale nie musi wyjść dobę
                                                    przed owu, już o 36 h nie wspominając.
                                                    Następną wizytę będę miała DOPIERO za ponad 4 tyg.(słabo mi się robi
                                                    jak o tym myślę), pewnie do tego czasu emocje opadną, ale złe
                                                    wrażenie i negatywne odczucia pozostaną.
                                                    Madziu, kiedy czytałam o Twoich przeżyciach to dokładnie to samo
                                                    powiedziałam mężowi, że na chwilę obecną nie wyobrażam sobie
                                                    podchodzić do imsi, gdzie w grę wchodzą już ogromne pieniądze i
                                                    jeszcze większe nadzieje.
                                                    Pytacie o lekarza? Przez wszystkich chwalony dr M.
                                                    Madziu i Aguś, czy możecie zdradzić kto Was prowadził?
                                                    Pozdrawiam Was wszystkie serdecznie.
                                                  • Gość: magda75 Re: moje iui-owe rozczarowanie IP: *.chello.pl 25.11.08, 21:56
                                                    Mysle, ze nic zlego nie zrobie jesli powiem, ze i mnie dr manka,
                                                    choc troche sie boje sadzic cokolwiek o tym lekarzu, bo w koncu sama
                                                    mu zaufalam i mialam nadzieje. Mysle, ze to dobry czlowiek,
                                                    aczkolwiek ja zawsze mam sady o innych ludziach naiwne, wiec sama
                                                    juz nie wiem. Nie chcialabym jednak skreslac umiejetnosci dr -
                                                    uwazam jednak ... i chyba zaznacze to duzymi literkami, zeby
                                                    wszytskie te dziewczynki, ktorym sie udalo i ktore ufaja, nie mialy
                                                    do mnie pretensji - ZE W NASZYM PRZYPADKU ZAWIODLA PROCEDURA I
                                                    RUTYNA LEKARZY, moze nie sam doktor i jego sumienie, on tam tylko
                                                    pracuje, a szkoda!!! Mysle, ze wystarczylo w moim przypadku
                                                    podejscie indywidualne, bo od samego poczatku bylo cos nie tak z
                                                    tymi pecherzykami, moze wystarczylo zwiekszyc dawke, badz przerwac i
                                                    za miesiac, czy dwa sprobowac ponownie, badz jeszcze cos innego,
                                                    moze poobserwowac na cyklu naturalnym, ale poszli na latwizne.
                                                    Procedura zaliczona, a ze nie wyszlo - wina pacjentki. Co jeszcze mi
                                                    sie nie spodobalo, to to, ze kiedy rozmawialam z dr przed
                                                    rozpoczeciem imsi, proszac, ze zalezy mi na wizytach wlasnie u
                                                    niego, ze chce do jednego lekarza, bo mam juz dosc wedrowek i
                                                    tlumaczenia od podstaw o co chodzi, wyraznie o to proszac w
                                                    momencie podejmowania decyzji z mezem, powiedzial, ze nie ma
                                                    problemu, ze pracuje i rano i popoludniami i ze tak bedziemy
                                                    ustawiac wizyty, ze na pewno sie uda i to NAJMNIEJSZY PROBLEM.
                                                    Niestety nie udalo sie i zwiedzilam chyba wiekszosc lekarzy w
                                                    provicie, bo albo wizyty byly przeznaczone dla kobiet ciezarnych,
                                                    albo lekarz mial transfer, punkcje, sympozjum itp. Pewnego razu
                                                    nawet przyjmujaca mnie pani doktor pomylila moje dane i dostalam
                                                    skierowanie na badanie zupelnie innej osoby, do dzis nie wiem, czy w
                                                    komputerze miala otwarta moja kare, czy tej innej pani. Zauwazylam
                                                    to dopiero w laboratorium i kiedy chcialam to zalatwic szybko, bo
                                                    spieszylam sie do pracy, panie w recepcji kazaly mi czekac w kolejce
                                                    zdziwione, ze chce juz...przeciez nie byla to moja wina, tym
                                                    bardziej, ze czas mialam wyliczony co do minuty, zeby sie do pracy
                                                    nie spoznic, co bylo dla mnie bardzo istotne. Bylam juz wtedy zla,
                                                    ale mysle sobie no coz moj pan dr zajety jest, choc dla mnie umowa
                                                    to umowa, moglam dowolnie manewrowac swoim czasem i dostosowac sie
                                                    do godzin doktora, nie wymagalam zeby to on sie dostosowywal...
                                                    Dlatego postanowilam sie wyciszyc i pomyslec nad tym wszystkim,
                                                    mialam wizyte wyznaczona na 24 listopada ale ja odwolalam. W sumie
                                                    to naprawde nie wiem co mam zrobic, czy isc tam, czy gdzies indziej,
                                                    pytanie gdzie? Na chwile obecna nie znam odpowiedzi, ale mam
                                                    nadzieje, ze wymysle cos madrego. Mam nadzieje, ze tym postem nie
                                                    zniechecilam nikogo, a dalam wskazowke, zeby glosno domagac sie
                                                    swoich praw, po to jest KLINIKA zeby LECZYC a nie wykonywac
                                                    PROCEDURE, pamietajcie o tym Kochane Dziewczynki. Pozdrawiam
                                                    serdecznie.
                                                  • renjag Re: moje rozczarowanie dr manka 25.11.08, 22:07
                                                    Jutro mam wizyte i zaczynam sie bac po tym co przeczytalam ja tez
                                                    sie lecze u dr Manki .Nie wiem co o tym wszystkim myslec
                                                    dziewczyny , raczej dr Manka ma bardzo dobra opinie, chyba ze
                                                    zaczela sie u niego rutyna .Strach sie bac co bedzie
                                                  • gemini18 Re: moje rozczarowanie dr manka 25.11.08, 22:48
                                                    Anetko, strzasznie mi przykro ze tak się stało. To boli, musi boleć, taka ogromna nadzieja i.....nic. Najgorsze to utracone zaufanie do kliniki....Nie wiem co Ci doradzać, na pewno musisz walczyć dalej ale tak jak piszesz z pewną dozą nieufności do lekarzy.... Trzymaj się i pomyśl ze moze ten kolejny cykl będzie tym trafionym, tym na który tak długo czekasz!!!!Zyczę Ci tego z całego serca!!!!

                                                    Reniu, nie wiem jak Ty ale ja juz za daleko jestem na tej drodze do IMSI u dr. M zeby cokolwiek zmieniać. staram się nie przekładać tego co się stało u Anetki na mnie tzn. schizować, owszem będę czujna jeśli stymulacja będzie słabo szla i co będzie lekarz zalecał - będę się temu przyglądać i analizować a nie wierzyc na ślepo ale...najpierw muszę mu dać szansę skończenia tego co zaczął. Postaraj się zdystansować odnśnie swojej sytuacji bo chyba nic innego ci nie zostało (poza drastycznym krokiem zmiany lekarza ma innego), denerwowanie się nic nam nie pomoże, muzimy teraz zachować spokój zeby nasze komóreczki ładnie rosły, ten etap zależy w dużej mierze od nas!!!!!!!! trzymaj się i mam nadzieję ze się jutro zobaczymy, ja chyba założę czerwoną bluzkę coby nie dało sie mnie nie zauważyćsmile))))))oby wieści były dobre dla Ciebie i dla mnie!!!!!!
                                                  • renjag Re: czesc gemini 26.11.08, 08:51
                                                    Ja na pewno nie bede robila dzikich ruchow . Wczoraj czytałam opinie
                                                    Provity i słowa wdziecznosci do dr Grettki i Mańki. In vitro
                                                    duzo kosztuje ale jak bedziemy mialy juz nasze dzieciatko to
                                                    wdziecznosc człowieka nie zna granic . Ja wierze dalej dr Mance
                                                    i tak jestem za głupia zeby to wszystko zrozumiec .
                                                    Renia
                                                  • Gość: magda75 Re: czesc gemini IP: *.3s.pl 26.11.08, 09:14
                                                    I bardzo dobrze, bo chodzi glownie o to, zeby miec choc troche
                                                    wiedzy o tym co sie robi, Wy juz taka Renia, Gemini macie bo wiecie,
                                                    ze trzeba byc czujnym i pytac lekarza. Tu nie chodzi o zniechecenie
                                                    kogokolwiek do dr, tylko o egzekwowanie swoich praw a przede
                                                    wszystkim o jego szczerosc i indywidualne podejscie, poniewaz to nas
                                                    kosztuje a jest ich obowiazkiem. Tylko tyle dziewczynki, nikt nie
                                                    prowadzi nagonki na lekarza, wcale nie uwazam, zeby byl zly, czy
                                                    niekompetentny, ale mam zastrzezenia do kliniki i to duze, bo dla
                                                    mnie to tasmociag i moze ten lekarz popadl jak pisalam w rutyne, co
                                                    uwazam, ze przy prywatnej klinice nie powinno miec miejsca. Mam
                                                    nadzieje, ze sie to zmieni. A juz najwieksza pomylka bylaby zmiana
                                                    teraz przez Was lekarza, nawet o tym nie myslcie bo nie o to chodzi.
                                                    Zycze Wam powodzenia i sluchajcie swojej intuicji kochane. pa
                                                  • renjag Re: czesc magda 26.11.08, 09:44
                                                    Troche sie o Ciebie martwie Magdo , czy dobrze zrobiłas
                                                    rezygnujac z wizyty u dr Manki , moze trzeba było powiedziec jemu
                                                    to samo co napisalas do Nas na forum. Gdzie pojdziezs sie dalej
                                                    leczyc do Myslowic tam podobno jest jeszcze gorzej .Trzymaj sie
                                                    kochana o przemysl czy ty dobrze robisz miłego dnia

                                                    p.s trzymaj kciuki dzisiaj mam wizyte u dr MAnki

                                                    Renia
                                                  • Gość: magda75 Re: czesc magda IP: *.3s.pl 26.11.08, 09:57
                                                    Reniutka, nie martw sie Kochana bo ja jeszcze nie podjelam
                                                    ostatecznej decyzji co dalej. Zrezygnowaqlam z jednej wizyty
                                                    poniewaz postanowilam sie wyciszyc i pomyslec co dalej, wcale nie
                                                    mowie, ze nie wroce do provity. Zawiodlam sie ale ta sytuacja mnie
                                                    czegos nauczyla. Ja juz rozmawialam z dr manka, on tez przyznal, ze
                                                    od poczatku bylo cos nie tak i sam doszedl do wniosku, ze w moim
                                                    przypadku stymulacja powinna byc inna, z tym, ze rozwiazanie jakie
                                                    podal na chwile obecna mnie nie odpowiada(pisalam juz to wiele razy -
                                                    dlaczego) i postanowilam posluchac wlasnego ja w tym przypadku a
                                                    nie postepowac pochopnie. Pomysle i podejme decyzje co dalej. Nie
                                                    moge myslec, ze czas mi ucieka bo sie zamecze, musze do tego podejsc
                                                    tak : mam dopiero 33 lata i jeszcze troszke czasu a Pan Bog czuwasmile
                                                    No co jakos trzeba sie pocieszycsmile A teraz trzymam kciuki za Ciebie
                                                    Renius i pamietaj, ze to Ty jestes najwazniejsza i pytaj o wszystko
                                                    co Cie trapi lekarza. Nio. Trzymaj sie i daj znac po wizycie.
                                                  • renjag Re: czesc magda 26.11.08, 10:25
                                                    Ja jestem do Ciebie starsza skonczylam 37 lat , czas szybko leci a
                                                    to juz wiem ze czas dziala na nasza niekorzysc dlatego zgoda
                                                    przemyślec i wyciszyc sie mozesz jak najbardziej ale pamietaj czas
                                                    nie stoi w miejscu . Wroce późnym wieczorem ale dam ci znac co ta
                                                    u mnie dalej . Mocne usciski i całuski trzymaj sie kochana

                                                    Renia
                                                  • renjag Re: totalna załamka 26.11.08, 12:45
                                                    znam juz swoje wyniki i jestem zalaman estardiol bardzo wysoki 105
                                                    LH 1,16 czuje ze bedzie wielkie nic z in vitro

                                                    Renia
    • Gość: Anetka Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.stk.vectranet.pl 24.11.08, 19:36
      I jeszcze jedno, o czym zapomniałam napisać w tym wątku:

      Ja po prostu odczuwam żal. Można było pokierować tym wszystkim
      inaczej, prościej, szybciej i miałabym pierwsze podejście do iui za
      sobą. Ale lekarz nic z tych rzeczy nie zaproponował, nie chciał w
      trakcie cyklu zgodzić się na pregnyl, a po ostatnim USG nie
      usłyszałam nawet słów typu: przykro mi, że tak się stało, że nie
      zdążyliśmy czy coś w tym stylu. Nie powiedział nic. Dla niego jestem
      jedną z wielu pacjentek. Dla mnie każdy cykl jest bezcenny. On w tym
      jednym dniu zrobił pewnie kilka punkcji, transferów i iui i jakaś
      tam statystyka zostanie zachowana, ja w tym jednym dniu czułam się
      kompletnie zawiedziona tym miejscem, tą procedurą, tym wszystkim co
      tam sie wydarzyło i co mogłoby się jeszcze wydarzyć za kolejne
      wydane pieniądze, gdybyśmy nie zrobili jednego USG, które trwa
      raptem chwilkę.
      • Gość: magda75 Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.chello.pl 24.11.08, 21:22
        Rozumiem Cie Kochana, sama przy Twoich wypowiedziach rycze, bo jak
        juz wczesniej pisalam sa osobiste i dla mnie bardzo, sama to
        przezylam - czekanie - procedura - tasmociag - bol - i wielkie NIC.
        Ryczalam w ramie Meza dlugo, nie mogac sie pogodzic z mysla, ze
        wszystko na marne, ze tyle zastrzykow, klucia, chemii mam w sobie i
        nawet nie podeszlismy, choc czulam, ze jest cos nie tak! i mowilam o
        tym, a jednak rutyna zwyciezyla. Mamy chyba tez ten sam problem z
        plemnikami M, ale ja jeszcze nie podjelam decyzji do ktorego lekarza
        mam sie udac, postanowilam odpoczac do konca roku, zbadac swoja
        owulacje a potem znow zaczne na nowo wedrowki, mam nadzieje, ze z
        UDANYM FINAŁEMsmile Bo nastepny rok musi byc szczesliwy i juz! Coz moge
        jeszcze dodac Anetka - glowka do gory, walcz o nastepny cykl i nie
        daj sie! Wierze, ze musi byc lepiej, a Ty to byc moze juz po czesci
        zmienilas, bo mysle, ze jednak cos czy to w tych kobietach z
        recepcji, czy w lekarzu pozostalo, tak jak i w moim przypadku - mam
        taka nadzieje i nie chce jej jeszcze tracic!
      • Gość: Agi Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.181.stk.vectranet.pl 25.11.08, 18:56
        Anetko czy możesz zdradzic jaki lekarz tak cie pokierował.
        • gemini18 Reniu 26.11.08, 19:03
          Reniu kochana, jak po dzisiejszej wizycie? Co ci dr M powiedział? Bardzo myślę o Tobie i zaciskam kciuki! Napisz proszę co wynikło!
          • renjag Re: czesc martuniu 26.11.08, 19:42
            Juz jestem w domku . Dipheleryna zamiast spowodowac u mnie
            wyciszenie pobudzila mnie i mam 6 jajeczek .dostalam Encorton ,
            dipheleryne , menopur .w piatek wizyta i chyba w niedziele i
            punkacja na poczatku przyszlego tygodnia. Jestem tak tym wszystkim
            zszokowana ze jeszcze teraz nie moge ochlonac . Chybba w tym samym
            czasie bediemy mialy in vitro sciskam mocno Renia
            • gemini18 Re: czesc martuniu 26.11.08, 20:12
              Reniuśka kochana, az serce sie otwiera czytając takie wiadomości!!!!! Bardzo się cieszę!!!! Ale i rozumiem Twoje emocje, sama się zastanawialam co będzie.Musisz być strasznie zszokowana, tak bardzo sie martwiłas ze nici z in vitro a tu..... o mało co byś mnie nie przegoniła jakby mi tak ładnie jajeczka nie urosły!!! A szłaś caly tydzień po mnie hihi no to będziemy schizować razem smile a i masz jeszcze jeden plus - mało kasy wydasz na leki do stymulacjismile smile u Ciebie reniuś im gorzej tym lepiej - myślisz ze masz raka a zaczynasz się wyciszać, myślisz ze estradiol jest be i ze nici z invitro a masz punkcję za kilka dni... no no ... taką masz technikę?smile smile ale naprawdę jeszcze raz powtórzę ze sie cieszę strasznie, Wy z męzem na pewno tez, pewnie jeszcze nie mozecie w to uwierzyć ze to juz tuz tuz.... ja tez dzis tak o sobie myślę, nastawiłam się na tydzień jeszcze kłucia przed dzisiejszą wizytą a tu.... juz tuz tuz. Ja mam wizytę jutro i albo jutro kończę stymulację i wtedy punkcja w sobotę albo dostanę jeszcze leki na 1 dzień i kolejna wizyta w piątek (moze znów się spotkamysmile i punkcja w niedzielę. trzymaj się i się ślicznie dostymuluj choć u ciebie to i dipherelina wystarczysmile
              • renjag Re: czesc martuniu 26.11.08, 20:51
                Martunia Manka robil usg patzry i pyta czy pani brala dipheleryne ,
                bo u panie wyglada tak jak by pani byla w trakcie stymulacji. A ja
                panie doktorze czy ja wygladam na osobe nie powazna . Ciagle go
                pytalam czy nie mam torbieli nie mam i w noze sie spotkamy mam
                zwolnienie do piatku rana esrtadiol musze zrobic a 12:40 wizyta w
                piatek i w niedziele tez dam ci znac kochana . Przy tobie to ja
                straszny i wielkolud jestem ale moje dziewczyny w dziale mowia
                zartem bylem motylem ale przytyłem pa sciskam mocno Renia
            • Gość: magda75 Re: czesc martuniu IP: *.3s.pl 27.11.08, 08:44
              No to pięknie smile Oby tak dalej, trzymam mocno kciuki i czekam na
              dalsze dobre wiesci! smile Idziesz jak burza Kochana big_grin Pozdrawiam
              serdecznie i sciskam mocno big_grin
              • Gość: magdadd histeroskopia-bardzo proszę o odpowiedz IP: *.piekary.net 27.11.08, 18:45
                Witam, od 12.11. tego roku wraz z mężem jestesmy także pacjentami Provity (dr
                Mańka). Pisałam na innym wątku m.in. z Anetką, która bardzo dużo mi wyjaśniła
                począwszy od pierwszej wizyty w Proviciesmile Za co bardzo jej dziękuje i cały czas
                trzymam za nią kciuki.
                Mam taką prośbę czy mogłybyście mi napisać czy w 7 dniu cyklu można mieć
                histeroskopie, okres trochę mi się spóźnił i zamiast 10 dnia tak jak sie
                umawiałam z lekarzem będzie to 7. Nie moge sie dodzwonic do Provity dlatego
                pytam, może ktoś wie. Pytałam o to Anetke ale niestety na tamtem "nasz" wątek
                narazie nie zagląda, a widziałam że tu też się udziela więc może dziewczyny coś
                poradzicie. Bardzo dziekuje i pozdrawiam WAs wszystkie.
                • Gość: Anetka Re: histeroskopia-bardzo proszę o odpowiedz IP: *.stk.vectranet.pl 27.11.08, 19:50
                  Madziu, przepraszam, że nie odpisywałam, ale z wiadomych powodów
                  miałąm głowę zajętą swoimi sprawami.
                  Oczywiście, że możesz mieć histero w 7 dc, ważne byś już nie
                  plamiła, histero robi się do 12 dc, żeby wykluczyć ewentualną ciążę.
                  Ja miałam w 10 dc, bo tak akurat pasowała mi wizyta w provicie.
                  Jest jeszcze jeden aspekt, o którym ja nie wiedziałam, Ty pewnie też
                  nie. Otóż można histero zrobić w szpitalu, na NFZ. Lekarz w ogóle mi
                  takiej opcji nie zaproponował, dopiero po fakcie się o tym
                  dowiedziałam od dziewczyn z bocianowego forum. Bodajże dr G pyta
                  pacjentki czy chcą skierowanie do szpitala. No i w ten prosty sposób
                  oszczędza się tysiąc złotych. Ale przypuszczam, że Ty już
                  zdecydujesz się na to badanie w provicie. My z mężem doszliśmy do
                  wniosku, że to badanie było u nas zbędne. Z moich dwóch HSG wynika,
                  że macica jest prawidłowej budowy. No ale było minęło. Przynajmniej
                  po raz kolejny wiem, że w środku jest wszystko ok. A biorąc pod
                  uwagę łyżeczkowanie, które miałam, cieszę się z tego pdowójnie, że
                  nic nie zostało tam uszkodzone.

                  Gemini i Reniu, teraz to mocno trzymam kciuki za Was, niedługo Wasz
                  wielki dzień. Z całego serca Wam życzę by się udało!!! Trzymajcie
                  się dzielnie i zdrowo i czekam na wieści od Wassmile
                  • magdadd do Anetki:) 27.11.08, 20:34
                    Anetko nic się nie stało, wiem że masz dużo ważniejsze rzeczy na głowie. Ale
                    bardzo Ci dziękuje za odpowiedźsmile
                    Ja ostatnio mam doła i mniej wiary, że tam nam pomogą. Szliśmy tam z założeniem,
                    że pomogą nam poznać przyczynę i zapobiec kolejnym poronieniom. A oni chyba
                    inaczej to widzą. No ale zobaczymy co będzie dalej. Musi się w końcu udać,
                    staram się samą siebie do tego przekonaćsmile
                    Pozdrawiam wszystkie dziewczyny i życzę powodzeniasmile
                    • renjag Re: czesc dziewczynki 27.11.08, 20:53
                      Wzięłam juz menopur jutro dipheleryna i badanie etstradiolu i Lh.
                      Boje sie co bedzie jutro jestem nietypowa pacjentka i dr manka robi
                      duze oczy za kazdym razem trzymajcie kciuki dziewczyny pa
                      • gemini18 Reniu 28.11.08, 12:27
                        Jak po dzisiejszej wizycie? Mam nadzieję ze wszystko Ok i się ładnie stymulujesz a estradiol rośnie! daj znać bo myślę cały czas o Tobie!
                        • renjag Re: czesc gemini 28.11.08, 14:10
                          Niestey nie idzie dobrze estrdiol po menopurze spadł wynik 68 .Jest
                          6 jajeczek okolo 17 minimetrow.dr Manka twierdzi ze mam inne
                          receptory i inaczej reaguje na leki . Mam wizyte w poniedzialek o
                          godzinie 23 w nocy Marta. Bardzo jestem załamana tak sie cieszylam
                          ze to juz i co. Zyc sie odechciewa . Manka powiedzial ze bede
                          stymulowana lekami antykoncepcyjnymi ale wtedy jajeczka moga nie byc
                          takie dorodne o bede miala wiecej niz jedna punkcje bo na jednej
                          stymulacji bedzie 2-3 jajeczek a to za malo A co u ciebie kiedy
                          punkcja sciskam mocno .Bardzo mi smutno PA
                          Renia
                          • gemini18 Re:Reniu 28.11.08, 17:22
                            Skarbie, nie wiem co powiedzieć.... tak mi przykro.... a tak ślicznie się zapowiadało.... ale nie martw się to nie koniec! dojdziesz do invitro tylko ze troszkę wolniej, czasem nie mamy wpływu jak szybko czy wolno cos nadchodzi ale najważniejsze ze nadejdzie ten dzień. A powiedz mi jeszcze co z bieżącym cyklem i tymi jajeczkami - będziesz mieć ich punkcję? ten czas ci szybciutko zleci, moze juz tylko 2 punkcje wystarczą.....trzymam mocno za twoją wizytę w poniedziałek (o nocnej godziniesmile

                            moja punkcja jest juz jutro, jajeczka są tak duze ze nie mogą się doczekać bara-bara z nasionkami Msmile to będzie taka andrzejkowa punkcja tzn. w dzień andrzejek i dla męża andrzeja smile w prezenciku ode mnie dostanie 23 moje jajeczka do zapłodnienia i niech się nie waży nie przyjąć chocby jednego z moich prezencików hihi
                            trzymaj kciuki za jutro, oby nie okazały się te pęcherzyki puste albo zawierające niedojrzałę komórki bo przy tak duzej ilości to się zdarza.... no i żeby ładnie się zapładniały bo u nas przecież problem z żołnierzykami M, oby znależli 23 idealne plemniczki, pliiizzz
                            • renjag Re:czes gemini 28.11.08, 18:34
                              Boze ty juz masz jutro punkcje moze na świeta bedziesz mama a ja
                              płakac mi sie chce .Zobaczymy co w poniedzialek bedzie rano mam
                              zrobic estradiol i Lh i sie okaze . Leki dzialaja odrotnie na mnie ,
                              jeszcze manka liczy na to ze w laborotorium sie pomylily . Jesli
                              wynik sie powtorzy to nici z in vitro. Bede chyba stymulowana
                              lekami antykoncepcyjnymi clostybet cos takiego chyba nazwe
                              przekrecilam . Trzymam kciuki Martuniu i sobie juz nie pogadamy bo
                              po punkcji trzeba lezec .pa Renia
                              • Gość: nina Re:czes gemini IP: *.tsi.tychy.pl 28.11.08, 18:59
                                spokojnie Renia, jeszcze wszystko jest mozliwe!!
                                a po punkcji nie trzeba lezeć smile
                                proszę nie denerwuj się - bo to nie pomoże, nie takie "przypadki"
                                udało się wystymulować, będzie dobrze!
                                • renjag Re:czes nina 28.11.08, 19:13
                                  czesc fajnie że sie odezwalas co slychac u ciebie. Mam nadzieje ze
                                  masz racje dr Manka na kazdej wizycie robi coraz wieksze oczy .Ale
                                  co najwzniejsze nie poddaje sie poplakalam sobie a potem wzielam
                                  sie do roboty gotowanie , sprzatanie. A jak tam u ciebie kochana

                                  Renia
                                  • Gość: magda75 Re:renatka IP: *.chello.pl 28.11.08, 19:48
                                    sad Renatka no smutno mi sad tak ladnie szlo, ale nie martw sie,
                                    jeszcze nie powiedzialas sobie KONIEC a to najwazniejsze. Ten CLO
                                    (skrot nazwy lekow) to nie leki kochanie antykoncepcyjne, tylko
                                    hormonalne, one maja Twoje jajniki pobudzic do dzialania. Widze, ze
                                    dr manka zaproponowal Ci to samo co mnie sad ale... jednego tylko nie
                                    rozumiem, bedziesz miala teraz punkcje? czy nie? bo w koncu masz 7
                                    jajeczek to przeciez duzo!!!
                                    • renjag Re:mgda 75 28.11.08, 20:00
                                      Manka odstawil wszystkie leki i zmierzyl mi jajeczka maja 17
                                      milimetrow sa za male do punkcji , chyba ze w poniedzialek cudem
                                      chyba urosna i wyjasni sie estradiol dlaczego taki niski.
                                      Stwierdzil zew jajeczka moga byc wadliwe nie wiem na jakiej
                                      podstawie.Nastepny cykl na clostebeget chyab tak sie nazywa i co ty
                                      na to nie wiem co o tym myslec
                                      • Gość: magda75 Re:renatka IP: *.chello.pl 28.11.08, 20:20
                                        Trudno powiedziec,do poniedzialku wszystko moze sie zmnienic,
                                        najwazniejsze to zachowac spokoj, bo jak sama wiesz matka natura
                                        czasami plata figle i nie mozna popadac w panike, jeszcze moga
                                        urosnac, a jest ich duzo. ja mialam tylko 5 i to roznej wielkosci i
                                        mialam punkcje, co prawda okazaly sie wadliwe, bo stymulacja moja
                                        byla zla, ale punkcje mi dr zrobil, a moze wlasnie lepiej by bylo,
                                        gdyby mi jej wtedy nie zrobili! z drugiej strony u Ciebie sa
                                        jednakowe jajeczka i jest ich 6. wiec moze zrobia i bedzie wszystko
                                        dobrze. najwazniejsze to nie denerwuj sie i wrzuc na tzw. luz Renia,
                                        bo nic zlego sie nie dzieje a najwazniejsze zeby dr podjal dobra
                                        decyzje i nauczyl sie Ciebie rozpoznawac, bo widocznie znow trzeba
                                        do Ciebie podejsc indywidualnie. jesli punkcji nie bedzie to
                                        pieniazkow nie stracisz, bedziesz sie przygotowywac w nastepnym
                                        cyklu i bedzie wtedy dobrze, nie martw sie kochana, kiedys musi byc
                                        dobrzesmile sciskam mocno i prosze Cie o spokojsmile
                                        • Gość: aneta Re:renatka IP: *.chello.pl 29.11.08, 16:40
                                          Reniu, wszystkie dziewczyny mają racje najważniejsze to dobrze myśleć a wszystko się uda. Jak mówiłaś przy każdej wizycie zaskakujesz dr, może i tym razem go zaskoczysz z dobrymi wynikami i we wtorek punkcja. Życze ci powodzenia w poniedziałek i daj odrazu znać jak poszło. Buziaki
                                          • renjag Re:czesc Anetko 29.11.08, 18:31
                                            Dziekuje Wam kochane ze mnie wspieracie , super dziewczyny
                                            jestescie . Raczej nie dam znac poniedzialek bo wizyte mam na 23
                                            w nocy super dr manka chybe bedzie dogorywal a ja z nim. Tak jak
                                            sobie obiecalam sie schizuje i spalam w ciagu dnia i to chyba
                                            dobrze . Jedno mnie zastanawia jesli nie bedzie punkcji jak wyglada
                                            miesiaczka jak sie ma 6 jajeczek . Strasnie utylam ajuz gruba
                                            bylam przed stymulacja , niedlugo bede wygladala jak słonica w ZOO.
                                            Anetko a co słychac u Ciebie kochanie Marta dzisiaj miala
                                            punkcje Renia
                                            • Gość: Anetka Re:czesc Anetko IP: *.stk.vectranet.pl 29.11.08, 19:24
                                              Reniu, a ja czegoś nie kumam. Skoro wyhodowałaś tyle jajeczek to
                                              czemu Twoje invitro jest pod znakiem zapytania? Przecież ilość
                                              jajeczek jest całkiem sensowana, przy większej ilości jest ryzyko
                                              przestymulowania, a ich wielkość też nie była zła. Pęcherzyki uznaje
                                              się za dojrzałe od 18 mm. Nie rozumiem co jest nie tak w Twoim
                                              przypadku, ale mocno trzymam kciuki, aby zakończyło się wszystko
                                              sukcesem. A godzina Twojej wizyty jest faktycznie niezła, ja z
                                              reguły o tej godz. w tygodniu już smacznie śpiesmile
                                              Trzymam kciuki za Ciebie i Twoje jajeczkasmile
                                              • renjag Re:czesc Anetko 29.11.08, 19:45
                                                wiesz co jest nie tak , jak zaczelo sie wyciszanie dipheleryna u
                                                mnie na tym leku zaczela sie stymulacja , i mialam 6 jajeczek ,
                                                estradiol wynik 107. Dostalam menopur , diheleryne i encorton i
                                                mialam wizyte za dwa dni .Rano zrobilam badanie estradiolu wynik 66
                                                jajeczka urosły i manka zgłupial. Dlatego w poniedzialek jeszcze
                                                jedna wizyta rano badanie LH i estardiol i wtedy sie okaze co dalej
                                                anetko. Po lekach do stymulacji estradiol powinien urosnac i dlatego
                                                in vitro jest na ta chwile pod znakiem zapytania całuski REnia
                                                Renia
                                                • Gość: Anetka Re: Reniu IP: *.stk.vectranet.pl 29.11.08, 20:27
                                                  Tylko jedno mi się nasuwa na myśl - panie w labolatorium się
                                                  pomyliły. Skoro jajeczka u Ciebie rosły to bądź dobrej myśli. Ja
                                                  wierzę, że wszystko będzie ok. Przyjemnego wieczoru Reniu, trzymaj
                                                  się i dogrzewaj jajeczka (np. termoforem), niech rosną wraz z
                                                  estriadolem!wink
    • gemini18 Re: ICSI/IMSI w Provicie 30.11.08, 11:02
      dziewczyny, siedzę i ryczę, badrzo mi źle i smutno a M w pracy...
      wczoraj miałam punkcję, było tylko 7 komórek w tych moich 20kilku pęcherzykach, przed chwila dzwoniłam do nich, niestety bardzo złe wieści, z moich 7 komóreczek okazało się dojrzałe i ładne tylko 4 choc wczoraj po punkcji wszystkie 7 mówili ze ladne, ale to nie koniec, z tych 4 zapłoniły się tylko 2 i taki stan rzeczy jest na dzis. nie mam szans na mrozaczki, pewnie mam średnie szanse zeby choc jedna komóreczka była ładna w dniu transferu bo przeciez zawsze nie wszystie ładnie się dzielą, jeśli 2 nie udało sie w ogole zapłodnić to jestem pewna ze i z tych 2 niewiele będzie .... pewnie mi podadzą nawet jak będą klasy C,D czy jeszcze słabszej... ale czuję ze jedna będzie bardzo średnia jakościowo a druga bardzo zła..... jestem załamana, tak ładnie dotychczas szło a od wczoraj dostaję coraz gorsze wiadomości, każdy dzien przynosi kolejne złe, liczby lecą na łeb na szyję (27 pęcherzyków/7 komórek/4 dojrzałe/2 zapłodnione) boję się az jutra, choc juz umiem przewidzieć jak będzie, to dopiero etap zapłonienia a ja juz tylko na 2 zarodkach się ostałam, bardzo się martwie jutrem i pojutrzem...
      wiem ze z tego IMSI nic nie będzie, zastanawiam się co nalezy zmienic kolejnym razem....
      smutno mi.....
      jeszcze mogę łudzić się nadzieją ze stanie się cud i obie zapłodnione komóreczki ładnie się będą dzielić ale ciężko mi w to uwierzyc, skoro z 4 kom. tylko połowę udało się plemniczkom zapłodnić to znaczy ze mają problem....
      jutro albo pojutrze moja ostatnia nadzieja zostanie rozbita o bruk.....
      dobrze ze wzięłam L4, nie byłabym w stanie pósc jutro do pracy.....
      • Gość: aneta Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.chello.pl 30.11.08, 14:18
        Witaj gemini, szkoda że tylko dwa, ale może akurat pięknie się podzielą. Ja miałam 7 jajeczek, przy punkcji okazało że 3 są puste, dwa niedojrzałe, a 2 pięknie się podzieliły. No cóż nie przetrwały, ale to już inna bajka. A kiedy transfer, wiesz już coś?? Ja mam 2 grudnia wizytę zobacze co mi Gretka powie, kiedy następne IMSI itd.A tak wogóle, pewnie wszystkie słyszałyście o dofinansowaniu przez państwo do in vitro, ciekawa jestem co z tego wyjdzie. Mam nadzieję że zanim to przejdzie my już nie będziemy potrzebowałi ich pomocy bo wszystkie będziemy z dużymi brzuszkami, tego nam wszystkim życze!!!
      • renjag Re: Kochana Martuniu 30.11.08, 14:46
        Trzymaj sie dziewczyno , boze jak bym mogla pomoc martuś to bym
        wszystko zrobila . A ja ci zazdroscilam ze ty juz az mam teraz
        wyrzyty sumienia .Czytalam na forum o parach ktorym sie udalo na
        jednym jajeczku zaciazyc moze bedzie wszystko dobrze kochanie
        przytulam Cie mocno Renia
        • Gość: Anetka Re: Gemini IP: *.stk.vectranet.pl 30.11.08, 17:35
          nie mam jeszcze pojecia o tej calej procedurze do imsi, ale to, ze z
          Twoich komorek nie bedzie mrozaczkow moze wcale nie okazac sie
          dramatem, jesli te dwie komorki, ktore sa ok ladnie sie u Ciebie
          zagniezdza i zostana w Tobie na 9 miesiecy! I, jesli nie masz nic
          przeciwko, to zycze by z tych komorek zrodzily sie blizniaki. Wtedy
          juz NIGDY nie bedziesz sie musiala poddawac stymulacji i imsi. I
          naprawde Gemini zycze Ci tego szczerze i z calego serca. Bede myslec
          o Tobie i mocno zacisac za Ciebie kciuki i bede czekala na wiesci od
          Ciebie. Bo jutro chyba bedziesz miec juz transfer, czy tak?
          Nie poddawaj sie, badz bobrej mysli i pamietaj, ze czesto ciaze sa z
          takich przypadkow, kt. na pierwszy rzut oka nie rokuja za dobrze. A
          sama pewnie czytalas o wielu imsi, gdzie byly super komorki, a nic z
          tego nie wyszlo. Dlatego glowa do gory i pamietaj, ze z reguly
          dostajemy cos wtedy, kiedy sie tego najmniej spodziewamy.
          Czekam na wiesci od Ciebie Kochana.
      • Gość: magda75 Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.chello.pl 30.11.08, 18:58
        I ja sie dolaczam do zyczen dla Ciebie Kochana! Mocno zaciskam
        kciuki i pamietaj, ze choc czasem sytuacja wydaje sie beznadziejna,
        zdarza sie ten upragniony CUD - oby tak bylo w Twoim przypadku! Tego
        Ci zycze z calego serca. Trzymaj sie Gemini i czekamy na Ciebie i
        dobre wiesci. Sciskam mocno!
        • renjag Re: czesc dziewczyny 30.11.08, 19:35
          MAm pytanie . czy ktoraś z was miała stymulacje na cytrynianie
          clofimenu (Clostilbegyt) i czy którejś z was udało się zajść w
          ciażę.JA nie moge stosować menopuru i dipheleryny i boję się czy
          będę miała jajeczka przy tej stymulacji . Renia
          • Gość: Anetka Re: czesc dziewczyny IP: *.stk.vectranet.pl 30.11.08, 21:11
            Reniu, ja nie miałam jeszcze nigdy żadnej stymulacji, ale CLO to
            bardzo popularny lek, stosuje go bardzo dużo dziewczyn, rosną im po
            tym leku pecherzyki i jest mnóstwo ciąż po CLO.
            • Gość: ek8106 Re: czesc dziewczyny IP: *.chello.pl 30.11.08, 22:38
              Witam Reniu. Ja brałam kiedys CLO. przy pierwszej ciąży i przy
              drugiej, ale obie niestety były pozamaciczne. W obu przypadkach
              brałam 5 tabletek i to wystarczyło, ale przyczyną były jajowody.
              Pozdrawiam i życzę powodzenia w dalszych staraniach o dzidziusia.
    • renjag Re:help dziewczyny 01.12.08, 12:44
      Na ostatnej wizycie przy stymulacji zaczał mi spadac estradiol wynik
      był 64 , dzisaj odebralam wyniki etstadiol 24 a LH 0,007 juz nie
      wiem co o tym myslac czy in vitro jeszcze mnie dotyczy
      Renia
      • Gość: Anetka Re:help dziewczyny IP: *.stk.vectranet.pl 01.12.08, 18:41
        Reniu, kurczę nie mam zielonego pojęcia dlaczego hormony u Ciebie
        spadają. I jak się do tego wszystkiego ma to, że jednak pecherzyki u
        Ciebie ładnie rosły? Już zrozumiałabym te wyniki, gdyby w parze z
        nimi nie było wzrostu jajeczek, ale przecież były. Myślę, że tylko
        lekarz będzie w stanie to wyjaśnić. Trzymaj się kochana i daj znać
        co u Ciebie po USG. Mam nadzieję, że będziesz miała in vitro, może
        tylko tak jak było w moim przypadku z iui, przesunie się to na
        kolejny cykl, czego oczywiście Ci nie życzę.
        • renjag Re:czesc anetko 01.12.08, 22:31
          Jestem już po wizycie w tym roku in vitro nie będzie leki typu
          dipheleryna ,z grupy ludzkich gronadopin chyba tak się nazywają ja
          źle znoszę i stymulacja jest nieprawidłowa . Teraz mam brac luteine
          żeby pęcherzyki a nie jajeczka zmalały . 22 grudnia wizyta usg ,
          spradzanie jajników i jeśli wszystko okey to rusza stymulacja na clo.
          Ale na tym leku nie uzyskam tyle jajeczek wiec stymualacja może trwać
          trzy miesiące ale wszystko sie okae . Beda mzrozic jajeczka
          .Sty,ulacja na clo ma to do siebie ze zmniejsza endometrium i po
          uzyskaniu odpowiedniej ilości jajeczek trzeba czekać na zgrubiemie
          endometrium . Strasznie to wszystko zagmatwane ale musze byc
          cierpliwa i czekac pa. Martwie sie o Martunie/gemini/ nie odzywa sie
          sciskam mocno Renia
          • gemini18 Re:czesc dziewczyny 02.12.08, 22:52

            Hej, nie odzywalam się ostatnimi dniami, wiem... ale był to dla mnie bardzo stresujący i zły okres... dziękuje wam wszystkim za słowa wsparcia, myśle ze nie jest juz najgorzej.... Zacznę od końca - dzis miałam transfer, mam 2 zarodki bo to jedyne jakie mamy są nienajlepszej klasy bo 5B i 5C i ..... zobaczymy.
            W międzyczasie okazało ze z tych moich 23 pęcherzyków tak naprawdę były tylko 2 dobre komóreczki i obie się slicznie zapłodniły ale ich podzial jest...sredni (dzis powinny byly byc od 6-8 kom). Mam małe szanse powodzenia, ten zarodeczek kl.C jest słabiuteńki i pewnie nie da rady....No ale coż, trzba iśc dalej, popłakałam sobie cały weekend i wczoraj i dzis przed samym transferem jak mi pani biolog powiedziała jakiej są klasy.... łzy mi ciekły same z policzków... bo... nie tak miało być..... Juz sama nie wiem czy pesymizm jest zly czy zbytni optymizm tez....Szlo tak pięknie i szybko, tyle pęcherzyków bylo, naprawdę liczyłam ze będzie kilkanascie komóreczek z czego częśc moze jeszcze odpasc po niezaplodnieniu i zlym podziale i wyobrazalam sobie dzien transferu jak dzien wyboru z wielu tych najlepszych komóreczek i ze bedą mrozaczki..... Jak widac zycie weryfikuje nasze marzenia a wszystko poleciało w sobotę.... i co dzien złe wieści......Posmutkam sie pewnie jeszcze jutro i mam nadzieje ze mi przejdzie, nie chce nastawiac sie juz na nic ani tak ani nie, najlepiej jakby się dało wyłączyc myslenie o tym.....przezyję te najblizsze dni jakbym byla na zwolnieniu albo na relaksie..... i zobaczymy....

            Mysle sobie ze chyba jednak nie wypaliła u mnie ta szybka stymulacja - skoro praktyvcznie na 1-szym podglądanku mozna bylo juz podjąć decyzję o punkcji to poszło w ilość a nie jakość tych komóreczek ale tragicznie bo na 23 pęcherzyki tylko 2 dobre komóeczki.....No nic, widzę światełko w tunelu ze jak teraz nie wyjdzier to będziemy z lekarzem wiedzieli co zmienić zeby stymulacja szla wolniej i zeby pęcherzyków bylo mniej i zeby komóreczki miały czas dojrzec....

            Reniu, moj przypadek pokazuje ze czasem co nagle to po diable, czasem chyba warto zwolnić ale mieć dobre komóreczki, ty się denerwujesz upływającym czasem a ja tyle nerwów ostatnio zjadłam przez te corazz gorsze wiesci nie mówiąc juz o wydaniu tylu pieniązków z bardzo ograniczonbymi nadziejami na pozytywny efekt ze moze lepiej iz wystartujesz po nowym roku....

            • renjag Re:czesc Martunia 03.12.08, 09:32
              Bardzo się ciesze ze się odezwałaś, bardzo się o Ciebie martwiłam.
              Teraz Marta koniec płakania postaraj się uspokoić , to ma wpływ na cały twój organizm i może w tej beznadziei jest jakaś nadzieja . Widząc jak ty cierpisz sama się boję co mnie czeka, ale do mnie powoli zaczyna docierać że nasza droga łatwa nie będzie . Wszystkie to przechodzimy Monika aż trzy razy a teraz ma już spokój i my tez doczekamy się takiego szczęścia Marta . Ja na razie modle się żeby z tego in vitro był dzidziuś cuda się zdarzają pomimo tego co powiedziały panie w laboratorium . Martuniu życzę Ci spokoju , odpoczywaj kochana i ja czekam na pozytywny wynik pomimo złych wieści. Przytulam cię bardzo mocno Renia
              • Gość: Zakija Dziewczyny, strasznie się boję......... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.08, 12:23
                Znowu jestem z Wami, kobietki. Przeczytałam posta gemini i nie umiem się pozbierać. U mnie praktycznie to też wygląda jak Inter City. Jeszcze wczoraj brałam Marvelon, a dzis rano byłam w Provicie na pierwszym Diphereline 0,1! Dr Mańka wczoraj na wizycie przedstawił plan działania i wygląda na to, ze w Świeta byłaby punkcja a przed Sylwkiem już transfer!!! Fakt, ze musimy sie spieszyc, póki mam niski marker nowotworowy, ale po tym, co napisała gemini, włosy mi dęba stają. Boję się, ze moje komoreczki też bedą "niedorobione" i wszystko pójdzie na marne. sad
                ~13 grudnia mają przyjsc z Krakowa nasze wyniki kariotypów i zaraz 15-go na hormonki i wyzyte do doktora. To się dzieje za szybko, ratunku!!!
                Z drugiej strony, myśle sobie, ze skoro w Świeta przychodzi na świat Dzieciątko, to może i do mnie zawita? smile
                Reniu, trzymam kciuki za Ciebie!
                Pozdrawiam Was serdecznie
                • renjag Re: Dziewczyny, strasznie się boję......... 03.12.08, 13:21
                  cześć Zakija ja fatalnie znosiłam stymulacje na menopurze i
                  diphelerynie i chwała bo mam to za sobą . Teraz jestem na luteinie
                  żeby zmniejszyć pęcherzyki 22 grudnia mam wizytę i jeśli wszystko
                  będzie dobrze to wtedy stymulacja na clostilbegecie.Ale czy będą
                  prawidłowe jajeczka tego nikt nie wie. Mnie to wszystko kosztowalo
                  tyle zdrowia ze wzięłam zwolnienie i do końca roku nie wracam do
                  pracy.Mnie czekają 2 stymulacje i 2 punkcje super prawda . Apeluje do
                  ciebie tak samo jak do Martuni co będzie to będzie na wiele spraw nie
                  mamy wpływu . Ja to wszystko odchorowałam strasznymi łzami a ty
                  kochana zbieraj siły na to żeby maleństwo się przyjęło . Mocno
                  ściskam i życzę pogody ducha może w Nowy Rok będziecie w trójkę
                  Renia
                • gemini18 Re: Dziewczyny, strasznie się boję......... 03.12.08, 13:42
                  Zakija, absolutnie nie o to mi chodziło zeby kogos nastraszyć. Twoja droga teraz idzie prawidłowo, po tabl anty zaczyna się dipherelinę i to jest OK. Chodziło mi o samą STYMULACJĘ - u mnie lekarz przewidywał nawet 12 dni ze sie bedę słabo stymulować a wyszło tylko 7 dni ale to moze byc tylko mój pojedynczy przypadek taki, ja sie najpierw cieszylam ze tylko 7 dni bo i mniej kasy na leki i ze juz będę blizej celu. Tego nikt nie umiał przeiwdziec jak będzie, e2 był ładny , na USG było duzo i duzych pęcherzyków więc rokowania były dobre, nie moge mieć do nikogo pretensji, ani do lekarza ani do siebie bo nie mam wpływu na to jak moj organizm zareaguje, płakałam bo nie tak to sobie wyobrazałam..... ze nie będzie problemów z mojej strony bo u nas kryterium do IMSI były plemniczki M a u mnie było OK wiec byłam przekonana ze u mnie wszystko pójdzie dobrze i ze jedynie te plemniczki mogą byc nie OK. A tu wyszlo odwortnie - plemniczki OK a komóreczki be....Po prostu uderzyło mnie to bardzo mocno ze problem wyszedł tam gdzie zupełnie się go nie spodziewalam i to ogromne zaskoczenie, rozczarowanie tak na mnie negatywnie wpłynęło.....
                  Podsumowując, każdy przypadek jest inny, nie odnośmy sytuacji innych do siebie, czekajmy co wyniknie u nas, na pewno trzeba miec świadomośc ze nie zawsze wszystko pójdzie tak jak chcemy i obysmy umiały sobie szybko z tym poradzic - posmutkac sie a potem zakasac rękawy i znów do dzieła! Zyczę wszystkim powodzenia!
                  • Gość: Zakija Re: Dziewczyny, strasznie się boję......... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.08, 16:11
                    Oj, Reniu, Gemini macie racje, kazdy przypadek jest inny a ja panikuje, bo widze
                    tylko negatywne aspekty tego wszystkiego. Moj mężuś też ma nieciekawe
                    plemniczki, ale to JA jestem głównym problemem. Pomijając III°endometriozy mam
                    pozszywaną macice po wycięciu mięśniaka i sie zastanawiam, jak to biedne
                    jajeczko ma sie tam zagnieździc? Dr Manka mnie pocieszył-ma pacjentke w ciąży
                    ktorej usunał mięśniaka wielkości małego arbuza (ja miałam tylko pomarańczke smile )
                    Bardzo Wam dziekuje za dobre słowo, sprowadziłyście mnie troche na ziemie. Jutro
                    rano zaczyna sie jazda bez trzymanki - własne zastrzyki, ha. Nie jestem
                    przesądna, ale ja dostałam ich w sumie 13 smile
                    Pozdrawiam i życze powodzenia!
                    • renjag Re czesc Zakija 03.12.08, 19:28
                      Witak w klubie ja tez mam trzeci stopień endometriozy i operacje w tym roku w trakcie której okazało się ze mam mięśniaka macicy . Tez mam pod górkę i problemy ze stymulacja ,źle reaguje na leki dipheleryna na niej zamiast się wyciszyć powstały mi pęcherzyki . Jednego się obawiam czy na cyclobegecie ja się wystymuluję nie wiem.
                      Jedno do mnie dotarło może będzie lepiej jak się wolniej wystymuluje .Trzymaj się i dbaj o siebie przy stymulacji trzeba sie oszczędzać. Ja pracuje od 7- 15 jeszcze dojazdy padam jak mucha , a pracuję w karach gdzie ludzie łażą na okrągło. Mam pytanie ile masz lat bo ja 37 i czuje ze czas goni . Uważaj teraz żeby nie złapać infekcji .pozdro Renia
                      • Gość: Zakija Re Witaj Reniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.08, 11:52
                        Ja mam 34 lata i niestety, upływający czas jest dodatkowym stresem. Moge miec pretensje tylko do siebie, bo wszyscy na około mówili, zeby urodzić do 30-ki bo potem jest ciężko. Dzis wiem, ze mieli racje, ale mój móżdżek nie był jeszcze na to gotowy.
                        Ja pracuje 8÷16 z przerwą na obiad i mam raczej spokojną robótkę (przynajmniej w tym okresie). Ale mój mąż przysmyczył jakies przeziębienie i profilaktycznie zaczelam brac Rutinoscorbin.
                        Powiedz, jak sie czułas po Difelerynce? Ja dziś robiłam pierwszy zastrzyk, ojej, ale mi sie rece trzesły. I mam wrażenie, jakby mi włożyli balon do brzucha!
                        Też uważaj na siebie. Pozdrawiam
                        • renjag Re: Re czesc Zakija 04.12.08, 16:32
                          Witaj kochana a jak ty masz na imię .po diphelerynie miałam duży
                          brzuch ale po menopurze wygladałam jak w ciąży a czułam się
                          fatalnie zadyszka , i puchłam , puchłam . Ale u mnie stymulacja nie
                          była prawidłowa .Dziisaj byłam w kościołku i modliłam się za Was
                          chociaż kościół odrzuca osoby starające się o dziecko metodą in vitro
                          . Jaki masz na ten temat zdanie jeśli mogę wiedzieć

                          Renia
                          • Gość: nina Re: Re czesc Zakija IP: *.tsi.tychy.pl 04.12.08, 21:11
                            dziewczyny, podczytuję Was, ja ciągle czekam bo to byłby moj trzeci
                            program w tym roku,
                            dipherelną się nie martwcie, nie robi zbyt dużego spustoszenia,
                            gorzej ze stymulacją ale spokojnie da się przeżyć, byle skutek
                            wiadomy smile
                            • Gość: Zakija Re: Czesc Renia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.08, 15:27
                              Moje zdanie jest chyba podobne do Twojego. Jestem katoliczką i wierze w Boga a
                              nie w księży, a żaden facet nie wie, co to ból chorych jajników. Gdyby było mi
                              pisane nie być mamusią, to byłabym bezpłodna a nie chora. Tą przypadłość leczy
                              sie własnie przez in vitro a o tym Kościół chyba nie wie.
                              Reniu, jaki masz teraz plan działania? Co Cie czeka w najblizszych dniach?
                              Serdecznie pozdrawiam
                              Nika
                              • renjag Re: Czesc Zakija 05.12.08, 15:53
                                Ja teraz zbijam pecherzyki rano i wieczorem biore luteine
                                dopochwowo i jestem na zwolnieneiu do 22 grudnia. Troche sobie
                                odpoczne a 22 mam wizyte i jesli bedzie wszystko dobrze stymulacja
                                cliostibegetem. Ja jestem zagadka dla dr Mańkii troche sie boi jak
                                sie bedę stymulowac i chyba dostane dalej l-4 jesli bedzie wszystko
                                dobrze to punkcja jeszcze wtym roku i nastepna stymulacja . Moje
                                jajeczka będą mrozone . Obawiam sie czasu dr Manka powiedział ze na
                                wiosne moge miec in vitro ale natura jak sama wiesz troche może
                                namieszac sciskam mocno Renia

                                Renia
                                • Gość: aneta Re: Czesc Zakija IP: *.chello.pl 06.12.08, 09:39
                                  Cześć dziewczynki!! Miałam wizytę 2 grudnia i następne IMSI dopiero za trzy miesiące, teraz Gretka skierował mnie na badania KRIOTYP do Krakowa bo tam jest najtaniej. Na wyniki czeka się 5 tygodni, boże jak to się przeciąga, a ja bym chciała wszystko już!!!
                                  • gemini18 Czesc Aneta 06.12.08, 10:38
                                    No niestety ale po nieudanej procedurze jak się niem ma mrozaczków to kolejne podejscie zawsze robią min. po 3 m-cach bo chodzi o to ze po stymulacji znów trzeba się stymulowac i organizm potrzebuje tych 3 m-cy na powrót do normalności i uspokojenie sie po takiej dawce hormonów. te 3 m-ce Aneta są podyktowane względami Twojego zdrowia więc niestety nic nie pozostało jak oczekiwanie. A ostatnio szłaś długim czy którkim protokołem? Bo jesli teraz będziesz szła długim to juz w 2 m-cu włączą ci antyki i czas będzie leciał......
                                    A mam jeszcze pytanko odnośnie kariotypów - dlaczego dr Wam zlecił? Bo u nas to bylo tak zle z nasionkami ze od razu przed pierwszym IMSI musielismy zrobić (tez w Krakowie robiliśmy w Diagnozie) a dlaczego u Was przed drugim podejsciem? Zadzwoń i umów sie szybko do tego Krakowa bo tez z parę tygodni będziecie czekac na termin pobrania krwi a potem z 5 tyg. na wyniki.
                                    I jeszcze jedno, czy dr G rozmawiał z Toba co mozna by zmienic w najblizszej stymulacji zeby z tych 7 komóreczek było więcej ładnych bo pisałas ze tylko 2 były na końcu? Ja mam identyczną sytuację, tez pobrali 7 kom. 3 musieli odrzucić, z 4 się zapłodniły tylko dwie ale te dwie pozostałę nie były najlepszej jakości i w labie nie byli zdziwieni ze sie nie zapłodniły.... a, i jest chyba roznica u nas bo piszesz ze te 2 zarodeczki były bardzo ładne - mozesz napisać jakie miały cyferki i liczby? bo u nas jeden był 5 B a drugi 5 C i przez tę literkę "C" nieładny bo to oznacza duzą nieprawidłową fragmentację /pow. 50%/i takie zarodeczki się nie przyjmują....
                                    Ja jestem co prawda w trakcie oczekiwania na wynik (dziś 4 dpt) ale nadziei sobie nie robię....jeden zarodeczek praktycznie bez szans a drugi taki średni.... I tez na pewno mnie będzie czekac za 3 m-ce podchodzenie ponowne bo mrozaczkó brak.... Jejku, jakie to wszystko cięzkie jest.....

                                    Reniu, najwazniejsze ze dr M znalazł sposób na ciebie, sporo dziewczyn jest stymulowanych tym CLO i są po nim dobre wyniki tyle tylko ze to się przeciąga w czasie ale z drugiej strony spójrz na to tak ze nie będziesz miec takiej traumy jak ja gdy wszystko okazuje się na tej jednej punkcji ze z tylu pęcherzyków zostały tylko 2 dobre komóreczki - u ciebie na bieząco będą oglądać i oceniac te komóeczki i do invitro podejdziesz o tyle spokojna ze bedziesz miec pewnośc ze Twoje komóreczki są dobrej jakości!!!! Wytrwałości!!!!
                                    • Gość: Anetka Re: Cześć Dziewczyny IP: *.stk.vectranet.pl 06.12.08, 17:16
                                      Wszystkim Wam mocno kibicuję i za Was wszystkie razem i za każdą z
                                      osobna mocno trzymam kciuki.
                                      Dziewczyny, jak czytam Wasze perypetie to się naprawdę imsi
                                      odechciewa. Ja wiem, że u każdej z nas może być różnie, że lekarz
                                      nie jest w stanie nic przewidzieć, że ilość wyhodowanych jajeczek
                                      wcale nie oznacza jeszcze, że wszystko jest na dobrej drodze.
                                      Gemini, gdy czytałam Słońce o Twoich dwudziestu paru jajeczkach
                                      pomyślałam wtedy sobie: o rety możesz podchodzić do imsi i do crio z
                                      kilka razy. A dopiero na końcu tej drogi okazało się, że nie zostało
                                      nic do zamrożenia. Ale pamiętaj, czego Ci wcześniej życzyłam. By to
                                      imsi zakończyło się ciążą i byś nigdy więcej nie musiała się temu
                                      poddawać. Zresztą, tego życzę każdej z Was no i sobie.
                                      Przez krótką chwilę wydawało mi się, że podejście do imsi = ciąża.
                                      Że to tylko kwestia poddania się stymulacji, no i kwestia finansowa.
                                      Teraz już wiem, że nawet idąc drogą imsi, na jednym zabiegu może się
                                      nie skończyć. I to jest w tym wszystkim dla mnie najgorszesad
                                      Dziewczyny, napiszcie mi proszę ile trwa długi i krótki protokół i
                                      czym one się różnią? Czy w każdym z tych protokołów bierze się przez
                                      miesiąc antyki? Czyli, że w najlepszym razie miesiąc "jedzie" się na
                                      antykach, a po @ zaczyna się już tą właściwą stymulację? I to jest
                                      krótki czy długi?
                                      Przepraszam, że Was męczę ale choć tyle o tym czytam wciąż nie kumam
                                      na czym to polega i czym się różni.
                                      Reniu, o Tobie też czytałam. Ważne, że jest nadzieja. Nadzieja na
                                      przyszły rok, wtedy podejdziesz TY i kto wie czy jeśli u mnie nic
                                      się nie zdarzy do tego czasu, nie będziemy podchodzić razem.
                                      A jak się właściwie zakończył Twój niski estriadol i wyhodowane
                                      jajeczka? Jak dr to wytłumaczył?
                                      Pozdrawiam Was wszystkie.
                                      • renjag Re: Cześć Anetko 06.12.08, 17:41
                                        Ja po prostu źle znosze stymulacje dpiheleryna i menopurem i na całe
                                        szczescie nie było punkcji bo bym płakała tak samo jak Marta to mi
                                        zostalo zaoszczedzone . Teraz 22 grudnia mam wizytę i jesli wszystko
                                        bedzie dobrze to zacznie sie stymulacja clostibegetem. Dziewczyny mi
                                        go bardzo zachwalaja ze jest to lek sprawdzony i mam nadzieje ze
                                        bede na nim sie dobrze czuć bo na menopurze myslałam że sie
                                        wykończe.A jak u Ciebie Anetko myslisz ze razem podejdziemy do in
                                        vitro . Teraz modle sie zeby Martuni sie udało pa Renia
                                        • Gość: Anetka Re: Reniu IP: *.stk.vectranet.pl 06.12.08, 19:12
                                          Wiesz, wolałabym uniknąć konieczności podchodzenia do invitro,
                                          zresztą jak my wszystkie. Nasz plan ustalony z lekarzem był taki: 3
                                          próby iui, jeśli się nie uda to imsi. Pierwszą próbę iui miałabym
                                          już za sobą, gdyby w ogóle do niej doszło. Teraz czekam na @ i mam
                                          nadzieję, że zdąrzę z iui przed świętami, ale jak będzie nie wiem.
                                          Nie wiem czy nie podejdę szybciej do imsi dlatego pisałam, na razie
                                          wiem, że nic nie wiem. Może ta przerwa świąteczna dobrze mi zrobi,
                                          dam myślom odpocząć i zobaczymy co dalej. Dlatego pytałam Was o te
                                          protokoły do invitro na czym polegają, ile trwają i czym się różnią?
                                          Jeśli się okaże, że protokół może trwać 2 m-ce to muszę to
                                          uwzględnić w swoich przemyśleniach. Zatem proszę Was dziewczyny o
                                          odpowiedź.
                                          Dlatego Reniu pisłam, że być może w Nowym Roku będziemy razem
                                          przygotowywać się do zabiegu.
                                          Miłego wieczoru Wam wszystkimsmile
                                          • gemini18 Re: anetko i Reniu 06.12.08, 20:32
                                            Dziewczyny, dziękuje wam bardzo ze o mnie myślicie i trzymacie za mnie kciuki. Ja mam dzień w dzień ta sama hustawkę nastrojów - od nadziei ze moze jednak.....a nuz.... do kompletnej rozpaczy ze nic z tego, to juz przegrane.... i tak w kółko. Mąz usiłuje mnie rozerwac zebym o tym nie myslała ale nie da się..... W jednej chwili myslę ze noszę w brzuszku nasze(go) dzieci(aczka) juz a w drugiej ze głaskam mój juz pusty brzuszek..... Choc z kazdym dniem robię sie spokojniejsza, mysle ze jak przyjdzie ten dzien testu to wcale nie będzie mi się chciało na niego iśc tylko tkwić w tej niepewności a mąz taki dobry jest co chwila czule mnie obejmuje i mówi do brzusia zastanawiając się jakiej bedzie płcismile A ja nie wiem czy tam jeszcze jest ta moja fasolka..... To dziwny stan nie wiedziec czy sie jest w ciązy, cos nosic w brzuszku ale nie wiedząc czy nasz zarodeczek będzie na tyle silny by zostac z nami....
                                            Wczoraj tak bardzo mnie bolały piersi, mialam takie nabrzmiale i duze a dzis jakby wszystkie objawy odeszly, nie czuje nic, wręcz jakbym po chorobie dzis wyzdrowiala, mam energię, biegam po domu i sprzątam (oczywiscie bez przesady) i zyję.....jakby juz bylo po wszystkim.....Ma to taki plus ze przynajmniej sie nie stresuje...No coz, co ma byc to bedzie....
                                            Ale kazdy dzień zmienia moje myślenie o dziecku, jejku jak ja w ostatnich dniach dojrzalam emocjonalnie do dziecka.... moze ten czas jest mi potrzebny?

                                            Reniu, będzie w koncu dobrze! I u ciebie i u mnie kiedys dzidzia się pojawi! Nie smutkaj się!

                                            Anetko, tez ci zyczę zeby twoje IUI zadziałało! A roznica w protokołach to: - na długim musisz brać przez 21 dni antyki, następnie wyciszacze /dipherelinę przez 9 dni/ i dopiero stymulacja; na krótkim natomiast zaczynasz w pierwszych dniach @ właściwą stymulację czyli na pewno nie ma wyciszania diphereliną a jak jest z antykami to nie wiem przy krótkim, zazwyczaj sie nie włącza ale czasem tak i nie wiem od czego to zależy. Większosc dziewczyn idzie długim protokołem wiec moze jednak wez pod uwagę czas tego długieg. Ale zyczę ci zebys nie musiala podchodzic do IMSI!

                                            • renjag Re: czesc gemini 06.12.08, 21:26
                                              Jak nie smutasowac Martunia koniec roku i nici z in vitro. Do pracy
                                              tez nie mam ochoty isc a w pracy prawdziwy sajgon czekaja kogo
                                              zwolnić.
                                              A tu jesli wszystko pojdzie dobrze in vitro na wiosne . Ty jestes
                                              ode mnie młodsza i masz wiecej czasu ja mam już 37 lat czy zdaze
                                              zaciazyc w takim tempie . Ten rok był dla mnie bardzo ciężki i
                                              sprawy dla mnie tak wazne sa poza moim zasiegiem dziecko, prawo
                                              jazdy.Wcale na te świeta sie nie cieszę , ludzie życza sobie
                                              spełnienia marzeń ale ja juz wiem ze marzenia sie nie
                                              spełniają .Strasznego mam doła a i tak z tym wszystkim jestem
                                              sama.Mam nadzieje ze tobie się uda Marta za tydzień bedziesz mogla
                                              zrobic bete i mam swiadomość ze to bedzie bardzo trudny dzien pełen
                                              napięcia . Trzymaj się MArtuniu pa Renia
                                              • Gość: aneta Re: czesc gemini IP: *.chello.pl 07.12.08, 11:05
                                                Ja wcześniej byłam na protokole długim, lekarz dopiero teraz wysłał nas na kriotyp ponieważ miało być dobrze, u nas jest problem z nasieniem M, ja mam 27 lat więc wiek odpowiedni, zarodki bardzo dobrze się zapłodniły ( ale nie wiem jakie cyferki bo byłam tak podekscytowana jak pani biolog powiedziała że zapomniałam) więc ciąza miała być, a tu du.. no i Gretka mówi że może być problem z genami. Umówiłam się już na 9.01 wcześniej nie ma terminów. Reniu jak dobrze pójdzie to możemy mieć razem imsi. Gemini który to dzień, bo czekam tylko na dobrą nowinę!!
                                                • gemini18 Re: czesc Aneta 07.12.08, 12:15
                                                  Aneta, kariotypami nie martw sie bo w 95% wychodzą dobrze, u nas niby az 96% patologicznych plemników a kariotypy są OK. No coż, to IMSI to tylko ok.40% szans niestety.....Trzeba próbowac do skutku chyba.... U mnie dziś 5 dpt, objawów od wczoraj zero, nie czuje absolutnie nic tak jakby juz nie bylo ze mną dzidzi, w ok.6 dniu od zapłodnienia się ponoc implantyje zarodek, u mnie to wypadalo w piątek (jesli oczywiscie szlo ksiązkowo) no i od wczoraj nic kompletnie nie odczuwam, tak jakby juz po wszystkim.... zarodeczki nie zostały.....Po prostu wszystko przeszlo, tak jakbym juz miala ten wynik ze beta 0 i nalezy wziąc sie do roboty.... Straszne to jest.
                                                  Planuję zrobić betę w 8 dpt i powtórzyc w 10. Wiem ze 8 dzien jeszcze wczesnie bardzo ale jesli będzie mniej niz 1,2 to wynik na 80% wiadomy, jesli powyzej 5 to moze jednak.... na pewno cokolwiek nie wyjdzie to powtórze w 10 dpt, jeszcze sie nie zdarzylo zeby u kogoś w 10 dpt bylo 0 a w 12 nagle skoczylo.... Nie mam sily przeciągac tego w czasie, mam dosc małe szanse z moimi zarodeczkami i nie widze potrzeby łudzić się nadzieją do 12 dpt....Wiem ze nawet zarodeczki 8A nie dają pewności ze się uda ale nie macie pojęcia jak wpływa na psychikę wiedza jakiej klasy zarodeczki się ma, ja po prostu juz wiem ze moje zarodeczki maja jeszcze sporo mniejsze szanse niz te 7-8kom .... a to tak dołuje psychikę....
                                                  Reniu, myślę ze Twoj czas teraz jest duzo lepszy niz mój, Ty masz nadzieję ze pojdzie dobrze, ze będziesz sobie zbierac te komóeczki i ze cos się będzie działo, u mnie wręcz przeciwnie, nadzieja coraz mniejsza.....
                                                  • Gość: aneta Re: czesc gemini IP: *.chello.pl 07.12.08, 14:45
                                                    No, zobaczymy jak odbierzemy wyniki, ale też wydaje mi się, że gdyby często te badania wychodziły źle to pierwsze co to by kazali je robić. Wiem co czujesz te wszystkie zastrzyki w brzuch ta cała stymulacja to nic w porównaniu z oczekiwaniem na wynik, te dni się tak dłużą, ja w pierwsze dni czułam że wyjdzie dobrze, ale po trzecim dniu zobaczłam malutką plamkę krwi, w czwarty dzień to samo ( a miałam podane dwa zarodki) to już myślałam że coś jest nie tak, wszyscy mówili że to nie możliwe i kazali myśleć pozytywnie. Teraz wiem że nie ma co myśleć że będzie dobrze bo rozczarowanie jest potworne. Ale ja takich objawów jak ty nie miałałam tzn bolące duże piersi itd. znaczy to że może Ci się uda. Buziaki
                                                  • Gość: Anetka Re: czesc gemini IP: *.stk.vectranet.pl 07.12.08, 17:59
                                                    Gemini, ja wiem, że tak się pewnie nie da, ale staraj się nie
                                                    doszukiwać w sobie żadnych objawów. Zarówno ich obecność jak i ich
                                                    brak mogą być jakimś znakiem. A najważniejsze - w tak wczesnym
                                                    okresie ciąży, czyli raptem kilka dni po zapłodnieniu teoretycznie
                                                    jest za wcześnie na objawy. I powtarzałam to już na wielu forach, że
                                                    ja więcej objawów miałam w każdym nieciążowym cyklu, niż w tym, w
                                                    którym faktycznie zaciążyłam. Jedynym objawem był spóźniający się @,
                                                    wtedy jeszcze miałam regularne, ale i tak nie robiłam testu, bo
                                                    myślałam, że @ spóżnia mi się przez HSG.
                                                    Zatem Gemini, nie smuć się jeśli coś Cię bolało, a teraz już nie
                                                    boli. Bo to też może być oznaką, że się udało. Będę z
                                                    niecierpliwością wypatrywać wieści o Twojej becie. I dziękuję, że
                                                    wyjaśniłaś mi różnicę w protokołach. Jeśli o mnie chodzi wolałabym
                                                    tą bez antyków, ale to nie ja podejmuję decyzję.
                                                    Powiem Wam dziewczyny, że gdybym miała podejść do imsi, wolałabym to
                                                    zrobić u dra Gretki. Czy któraś w Was zmieniała lekarza w trakcie
                                                    provitowego leczenia? Dr Gretka jest b.chwalony za swoją fachowość,
                                                    a w tej chwili ta cecha jest dla mnie ważniejsza, niż rozreklamowana
                                                    miła osobowość dra Mańki.
                                                  • gemini18 Re: czesc Anetka 08.12.08, 00:09
                                                    Masz rację, to głupie skupiac sie na objawach, przeciez to nie ciązowe jeszcze tylko z leków a i kazdy organizm reaguje inaczej. Juz nic nie myślęsmile
                                                    Ze zmianą lekarza to mi tez przemknęła taka mysl przez glowę ale zostanę u dr M bo w sumie co on zawinil ze tak wyszlo, stymulacja szla dobrze (a tyle dziewczyn ma problem ze sie opornie stymuluje), estradiol ladny, pęcherzyki tez odpowiedniej wielkosci do punkcji - wszystko OK i ne mozna bylo tego ciągnąć dluzej. A zabawne bo dzisiaj wlasnie dziewczyna na innym forum lecząca się u dr Grettki chce go zmienic na innegosmile u niej tez problem tylko plemników M i tez bardzo liczyla na udanie sie za pierwszym razem, miala 8 komoreczek ale zaplodnila sie tylko jedna i sie slabo dzielila.... w kazdym razie myslala o zmianie ale po konsultacjach na forum postanowila "dac mu jeszcze jedną szansę"smile. Ona glownie zarzuca mu jego malomownosc - jesli nie zada pytania to dr nic jej nie powie, np. nie wiedziala ile ma pecherzykow podczas stymulacji, jakiej są wielkości, co oznaczaja pewne wyniki i po co pewne badania robic itp...Dr G jest swietnym fachowcem ale wiedzą ponoc dzieli sie tylko na wyrazne zapytania. Co ma oczywiscie swoje plusy bo wowczas pacjentka mniej schizuje jak np. z tymi pecherzykami na podglądanku do stymulacji - prawie zawsze czesc jest pustych i na punkcji szok a tak to sie nic nie wie i nawet male liczby sa pewnie radoscią.
                                                    Ja myślę, Anetka, ze musisz sobie odpowiedziec na pytanie czego oczekujesz od lekarza poza oczywiscie doprowadzeniem do ciązy - czy zeby ci wszystko tlumaczyl, odpowiadal na pytania itp. czy wolisz stan "prosze sie rozebrac do badania", "prosze sie ubrać", prosze zazywac te leki przez tyle dni" i do widzenia.Ja mam zboczenie zawodowe nauczycielskie i mam 100 pytan zawsze i oczekuję wyczerpujących odpowedzi a do tego jestem osobą ktora lubi wiedziec na czym stoi, niewiedza zabija mnie (tak jak teraz wink) i chyba jednak wole zle wiesci ale powiedziane mi niz niewiedza co dalej będzie (nawet jak te zle wiesci musze przez kilka dni "odchorować") i dlatego zostaje u dr M. A do tego dochodzi jak plus mila osobowość, otwartosc, staranie sie nastawic pacjentkę pozytywnie jak np, z moim estradiolem schizowalam to wszystko tlumaczyl i uspokajal no i chyba jeszcze jeden plus - dr M jest naprawde bardzo delikatny przy badaniu. Ostatnio chodząc tylko do niego sie przyzwyczailam i uznalam to za standard ale na 1 podglądanku bylam u dr Ogr. i byl bardzo niedelikatny i syczalam z bólu ale to niewiele dalo. To samo napisala na innym forum ta dziwczyna co chciala odejsc od dr G ze tez na badaniu stymulacjyjnym jak nasze jajniki są strasznie nabrzmiale bolalo ją i prawie wyla z bolu ale on dalej robil swoje nie zmieniając bólu.Oczywiscie decyzja nalezy do ciebie, ja nie zarobię prowizji na przekonaniu cię do któegokolwiek z nichsmilePamiętaj tylko ze jak przenosisz sie do innego lekarza to za wizyte placisz tak jakby to byla pierwsza czyli 150 zlsad

                                                    Z innej beczki, czy mi sie kiedys uda napisac krotkiego postasmilezawsze mi takie dlugasne wychodzą.... az nudne....no to ja z moim slowotokiem bym chyba dr G nie dala dojsc do slowasmile

                                                    aaaa, obiecuję krótkiego posta - z wynikiem betysmile to będzie moj najkrótszy postsmile
                                                  • Gość: Zakija Czesc dziewczyny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.08, 13:31
                                                    Do gemini: tak jest, nie wypatruj we wszystkim objawów. Organizm kobiecy to taki
                                                    robocik-jak go zaprogramujesz, tak działa. Niektóre objawy mogą występować tylko
                                                    w Twojej podświadomości i myśląc o nich zaczniesz je wywoływać. Ja to
                                                    przechodziłam 2 razy po iui. Złapałam sie na tym, ze rzekomo miałam poranne
                                                    nudnosci wiec byłam przekonana, ze sie udało a okazało sie, ze to działa w drugą
                                                    stronę - myślałam, ze zaskoczyłam i mnie muliło. Potem sie popukałam w czoło,
                                                    kogo muli w 2 tygodniu?
                                                    Oczywiście trzymam kciuki żeby sie udało, miałabys piękne Święta smile

                                                    Anetko: ja zmieniłam lekarza ale nie w provicie. Chodziłam do docenta w Bytomiu,
                                                    ale jak sie nie udawało, skierował mnie właśnie do dr M, wiec nie może byc taki
                                                    zły. Leżałam też na oddziale, gdzie pracuje dr M, było tam sporo jego pacjentek
                                                    /po udanym in vitro w provicie też/ i wszystkie bardzo go chwaliły. Ja osobiście
                                                    nie znam go tak dobrze, bo byłam dopiero na dwóch wizytach, ale mam nadzieje, ze
                                                    trafiłam w dobre ręce.

                                                    Pozdrawiam serdecznie
                                                  • renjag Re: Czesc Zakija i dziewczyny 08.12.08, 21:35
                                                    Mam pytanie gdzie leżałas w szpitalu w Siemianowicach ?.Mnie
                                                    operował mnie dr Mańka bo o nim mowa prawda.
                                                    Mnie sie wydaję ze klinika Provita i lekarze którzy w nim
                                                    pracuja to nie sa przypadkowe osoby. Dobrze napisała gemini kazda
                                                    jest z nas inna i wiem ze to co napiszę będzie bolało my jestesmy
                                                    trudnymi pacjentkami z duzym instyktem macierzynskim . Sama sie boję
                                                    porazki chociaz świadomie przyjelam do wiadomości ze moze sie nie
                                                    udać.Zmiana lekarza to nie jest najlepszy sposób i czy to cos
                                                    zmieni ?. pozdrawiam serdecznie pa
                                            • Gość: ek8106 R IP: *.chello.pl 02.02.09, 19:22
                                              Gemini transfer robiła mi dr Magdalena Biernat. Bardzo miła i
                                              sympatyczna pani, mówiła wszystko co robi.Pa
    • gemini18 Re: ICSI/IMSI w Provicie 10.12.08, 19:00
      hej dziewczynki, smutno tu ostatnio, a ja tez nie będę mieć dobrych wieści sad brzuch mnie boli jak na @ i juz na 95% jestem pewna ze nic z tego, ale przecież wszystkie wiążemy nadzieje z nowym rokiemwink
      i mam nadzieję ze w grudniu 2009 wszystkie będziemy ślicznym cięzarówkami a moze juz i nawet mamusiamismilepozdrawiam
      • Gość: Anetka Re: jestem w ciąży:-))))) IP: *.stk.vectranet.pl 10.12.08, 20:03
        Dziewczyny, wciąż nie mogę w to uwierzyć. W poniedziałek zrobione 3
        testy ciążowe, dziś odebrana beta. Pamiętam jak jeszcze niedawno
        byłam rozżalona z powodu niewypału z iui, a tu taka niespodzianka.
        Moja radość jest jednak trochę stłumiona, gdyż jestem po jednej
        stracie, a tego z pamięci wymazać się nie da. Jest strach i obawa i
        pewnie tak zostanie.
        Gemini, nie smutaj, mnie też brzuch bolał jak na @ i nadal pobolewa
        więc równie dobrze może to być u Ciebie objaw ciąży. Czego z serca
        Ci życzę.
        • gemini18 Re: jestem w ciąży:-))))) 10.12.08, 20:15
          WOW!!!!!!!! GRATULACJE!!!!!!!!Anetka, to najpiękniejsza wiadomość jaką mogłas dostać!!!!!!!!!!!!! Ale numer!!!!!!! Qrcze a ty o IMSI ostatnio smędziłaś smile dobrze wam androlog mówił zeby sie do roboty zabraćsmile ale masz milutką niespodziankę na święta! To dobra wiadomość dla nas wszystkich!!!! Bo wcześniej czy póżniej swojego szczęścia doczekamy i to zapewne wtedy gdy będziemy nabardziej zrezygnowane!!!!! Jeszcze raz gratuluje obojgu rodzicom!!!! A powiedz mi jeszcze to wy przed tym terminem IUI sami zadzialaliście? I tak dobrze sie skjonczylo ze nie placilas nic za IUI jak za darmo to samo masz hihi. Nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlosmile
          • gemini18 Re: jestem w ciąży:-))))) 10.12.08, 20:20
            ja tu piszę o ciężarówkach w 2009 a ty nam taki numer wywijasz ze jeszcze w 2008 sie łapieszsmile cieszę się Waszym szczęściem ogromnie i przpraszam ze wykluczyłam iz jeszcze ten rok moze coś przynieść bo dla mnie juz nie..../zjedziecie mnie pewnie bo dzis mój 8 dpt a ja zrobilam bete i oczywiscie wynik negatywny ale i tak powtórzę za 2 dni choc tylko dla spokoju sumienia, kupilam juz butelke wina i sie upije a z dobrych rzeczy to planuję gdzie tu iść na szaloną balangę na Sylwestrasmile
            • renjag Re: jestem w ciąży:-))))) 10.12.08, 21:34
              Serdecznie gratuluje Anetko doczekałas sie swojego szczescia. A ja
              smutkuje nawet wystymulowac sie nie moge i jakos nie mam nadziei ze
              ten nowy rok cos da . Jak sobie pomysle ze mam dwa razy podejsc do
              stymulacji i dwa razy mieć punkcje to wszystkiego sie odechciewa i
              przy stymulacji clo jest zazwyczaj 1 jejeczko szanse sa marne .
              Sciskam mocno i dbaj o siebie anetko pa Renia
              • Gość: Anetka Re: jestem w ciąży:-))))) IP: *.ngk.com.pl 11.12.08, 09:30
                Dziękuję Wam Kochane Dziewczyny, o sukcesie będzie jednak można
                mówić dopiero za ok. 9 miesięcy. W poniedziałek jadę do Provity na
                pierwszą wizytę i badanie, oboje z mężem dygamy. Tak jak pisałam -
                strach jest i pozostanie. A moja ciąża będzie składową różnych
                strachów, choć staram się jak mogę podchodzić do tego spokojnie. Ale
                gdyby to była ciąża po iui, czy po imsi też bym się pewnie bała.
                Dziewczyny ja Was doskonale rozumiem i jeśli tylko będę potrafiła
                będę chciała Was nadal wspierać. I wiem, że każda z Was doczeka tego
                cudu. A często zdarza się to wtedy, kiedy się tego najmniej
                spodziewamy. Gemini, za wcześnie zrobiłaś betę, trzymam mocno kciuki
                by za kilka dni wynik był dodatni. I pamiętajcie, że z każdym dniem,
                tygodniem, miesiącem zbliżacie się do upragnionej ciąży. Akurat jest
                to proces, który potrzebuje czasu, tylko my opętane chcęcią
                macierzyństwa nie potrafimy na ten cud czekać. Nie mam tu na myśli
                bezczynnego czekania, poddawanie się tym wszystkim procedurom w
                klinice tym bardziej nas do cudu zbliża. Nawet, gdy nie uda się za
                pierwszym razem, można sobie popłakać, poklnąć i dalej ruszać do
                boju. I tej siły by iść do przodu mocno Wam życzę.
                Dziewczyny, myślami i sercem jestem z WAMIsmile
                • Gość: Zakija Re: jestem w ciąży:-))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.08, 15:23
                  Ja rownież Anetko serdecznie Ci gratuluje!!! Wspaniała wiadomość przed świętami,
                  zwłaszcza dla Ciebie. To takie miłe, radosne i potrafi podbudowac, że komus na
                  tym forum sie udaje. Mam nadzieje, że już niedługo kolejna smutka napisze
                  takiego szczęśliwego posta smile
                  Ja w poniedziałek koncze brac Dife i ide zobaczyc sie z doktorkiem, zacznie sie
                  prawdziwa stymulacja i punkcja wypadnie mi prawdopodobnie w same Święta.
                  Reniu, ja leżałam w Bytomiu.
                  Pozdrawiam Was serdecznie
                  • renjag Re: czesc zakija 11.12.08, 19:15
                    Dziekuje za informacje w jakim szpitalu to było z tego co wiem to
                    dr Mańka nie pracuje juz w Bytomiu , i kiedy to było. Jedno mnie
                    ciekawi jak zajdzie sie w ciaze a cos bedzie nie tak to gdzie
                    lekarze z provity kierują , do jakiego szpitala . Serdecznie
                    pozdrawiam RENIA

                    • gemini18 wynik 12.12.08, 15:54
                      moj wynik bety zgodny z moimi odczuciami - negatywny sad
                      dziękuje wam dziewczynki za wsparcie, będę go znów potrzebowac chyba wiosna bo nie wiem za ile mogę znów podchodzic do stymulacji. wiosna będzie nasza wink
                      • Gość: nina Re: wynik IP: *.tsi.tychy.pl 12.12.08, 16:09
                        bardzo, bardzo mi przykro, przytulam kochana, odczekaj 3 miesiące
                        (od stymulacji) i walcz dalej!! widocznie nie tym razem ale się uda!!
                      • renjag Re: czesc martuniu 12.12.08, 16:57
                        w rzeczy samej wiosna będzie nasza Marta ale przykro myslałam ze sie
                        udało .Szkoda mi Ciebie tyle nerwów cię to wszystko kosztowało
                        przytulam i trzymaj się Renia
                        • gemini18 Re: czesc martuniu 12.12.08, 18:07
                          dzięki za słowa otuchy, ja zyj e nadzieją i z optymizmem patrzę na wiosnęwink a powiedzcie mi kto ma wiedzę - ile minimum muszę czekac - 3 mce i w 4-ym stymulacja? oraz na kiedy teraz umawiac sie na wizytę? tzn. czekac na @ i po @?i co własciwie sie na tej wizycie dowiem?
                          • Gość: Anetka Re: czesc martuniu IP: *.stk.vectranet.pl 12.12.08, 19:31
                            Gemini, tulę Cię wirtualnie i naprawdę jest mi przykro, że teraz nie
                            wyszło. Tak jakoś po cichu liczyłam na to, że Ci się uda od razu.
                            Ale na wiosnę to już bankowo będziesz w ciąży. IMSI ma naprawdę dużą
                            skuteczność i o ile za pierwszym razem nie zawsze wychodzi, to za
                            drugim odsetek ciąż jest już b. duży. I jeśli tylko zrobi Ci się
                            przykro powtarzaj sobię jak mantrę: na wiosnę będę w ciążysmile
                            • gemini18 Re: czesc martuniu 12.12.08, 20:07
                              dzięki anetko, własnie tak sobie mówię : na wiosnę będę w ciążysmile a teraz piję napoleona jakiegos (fuj) bo winko sie skonczylosad ale w barku jeszcze tylko jako alternatywa czysta została a jutro na 8.00 do pracy, ciekawe co ja tych studentów nauczę jak będe na kacu smileciekawe za ile czasu dr M mi pozwoli podchodzic ponownie? ja sobie zrobilam teorię ze kazdy musi miec jakies niepowodzenia a ze mnie do tej pory omijaly to musialy w koncu przyjsc. ale wtedy sie jeszcze bardzej docenia to co sie dostanie. a wiesz, tak mi się śmiac chce jak sobie pomyślę o Tobie ze gdybys sie nie uparła na to USG i by zrobili IUI to bys do konca zycia myslała ze to Provicie zawdzięczasz dzidziusiasmilepozdrów swojego dzidziusia ode mnie i trzymam kciuki za wizytę u dr M zebys zobaczyla śliczny pęcherzyk!
                              • Gość: magda75 Re: czesc martuniu IP: *.chello.pl 12.12.08, 20:40
                                Gemini smile ...a my pijemy gin z tonikiem i cytrynka i pozdrawiamy
                                wszystkie kochane dziewczyny i walczymy z WAMI!!! jestem, czytam i
                                walcze dziewczyny i choc ryczec mi sie chce to Anetka dodaje nam
                                sil. Kurcze jak ja pragne jej sily i szczescia. Anetka wspieraj
                                nassmile GRATULUJEMY Z MEZEM!!!! a ja bede w ciazy i juz!!! Jestem
                                pedagogiem, mam predyspozycje do wychowywania dzieciatka, finansowo
                                zabezpieczona, Maz Kochany - dzieciataka chcemy!!!smile Boszzzz pozwol
                                namsmile i Wam tego zyczesmile Calsiam i milego wieczorka smile Pa
                                • Gość: Anetka Re: Dziewczyny IP: *.stk.vectranet.pl 13.12.08, 19:56
                                  Wy wszystkie bez wyjątku zasługujecie na to szczęście jakim jest
                                  macierzyństwo. I wierzę, że to tylko kwestia czasu. Madziu, dziękuję
                                  za tyle ciepłych słów pod moim adresem. Tyle tylko, że ja wcale nie
                                  uważam, że miałam siłę. Madziu, ja miałam tylko jedno pragnienie =>
                                  zajść w ciąże a teraz pragnę tylko by urodzić zdrowe dziecko. I
                                  robiłam wszystko by zwięszać swoją szansę. Tym czymś miała być iui,
                                  a następnie imsi. Nie miałam czasu ani właśnie sił by dłużej czekać.
                                  Stąd zjawiłam się w klinice po paru miesiącach, ale ku mojemu
                                  zaskoczeniu nikt mnie z niej nie wyrzuciłsmile I tak parłam do przodu,
                                  byle do celu. Teraz Dziewczyny jestem podwójnie szczęśliwa, że
                                  nalegałam wtedy na USG i że okazało się, że na iui było za późno.
                                  Chociaż i tak prawdy już nigdy bym się nie dowiedziała.
                                  I mam zamiar tu do Was zaglądać i Was wspierać. Dziewczyny, walczcie
                                  o swoje i jeśli macie jakiekolwiek sugestie mówcie o nich lekarzowi.
                                  Nie muszę Wam chyba mówić, że ja już mam listę do lekarza na
                                  poniedziałek przygotowanąsmile Moja siostra się śmiała, że lekarz
                                  powinien mnie skasować za 1/2 wizyty, skoro odwalam robotę za niego:-
                                  )
                                  Miłego wieczoru, ściskam Was wszystkie serdecznie. Gemini, dzidziuś
                                  dziękuje za pozdrowienia i też Was wszystkie pozdrawiasmile
                                • Gość: Aga Re: czesc madziu75 IP: *.zabrze.net.pl 14.12.08, 21:56

                                  Madzia 75, jestem wszoku,ale postanowilam tu napisac do
                                  Ciebie.Jestem w ciązysmileszok, 2 zrobione testy ciażowe i 2 krechy jak
                                  byksmileokresu brak,pobloewa jak okres,takie ciagnięcie,ale
                                  spokojniutko podchodzimy do tego zmezem.Naturalsik, cuda sie
                                  zdarzają!!I głeboko wierze,że kazda za swoje cierpienie będzie miała
                                  wynagrodzobe. Nie ciesze sie zbytnio,by nie zapeszyc,ale w przyszłym
                                  tyg ide do lerza wiec zobaczymy,idziemy by potwierdzic,że jestem w
                                  ciazysmile))Trzymam za Wasz i za Ciebie Madziu moccno kciuki,zobaczysz
                                  i Tobie i Wam sie kochane dizewczynku uda....pozdrawiam
                                  • Gość: monika AGA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.08, 09:32
                                    jezu!!! AGA !!!!! jak ja sie ciesze!!!!!!!!!!!!!! wszystkie twoje
                                    meki i starania zostaly nagrodzone!!!!!!!!!!!! i mialas przeczucia
                                    ze trzeba probowac naturalnie!!!!!!!!!!!! i az ci zazdroszcze
                                    hihihsmilesmile nie umiem napisac jak bardzo sie ciesze, az sie
                                    poplakalam ....
                                    • renjag Re: koszmarne sny 15.12.08, 11:47
                                      Czesc Wam dziewczyny , tej nocy mialam straszny sen ze poszłam na
                                      wizyte do dr MAnki i okazało się ze mam torbiel i czeka mnie
                                      operacja. Najgorsze w tym wszystkim ze dr manka powiedzial ze już
                                      nie operuje i mam sobie poszukac lekarza bo jego to nie obchodzi.
                                      Za tydzień mam wizyte a ja juz sie boję czy wszystko bedzie
                                      dobrze , straszna ze mnie panikara ale ja prawie kazda wizyte w
                                      provicie odchorowuje. Miłego dnia
                                      Renia
                                  • Gość: magda75 Re: czesc madziu75 IP: *.3s.pl 15.12.08, 14:48
                                    Agniesia !!! Kochana !!! Boszzz jak ja sie OGROMNIE CIESZE i jak
                                    BARDZO Z CALEGO MOJEGO SERDUSZKA PRAGNE TAK JAK TY!!! big_grin Powiem Wam,
                                    ze te Swieta beda takie radosne dla Was i bardzo Wam zazdroszcze i
                                    prosze nie zapominajcie o nas - zeby myslec i nas wspierac! U nas
                                    cisza, tak sie "nameczylam" teraz podczas owulacji, myslalam, ze
                                    krew mi do glowy uderzy od lezenia do gory nozkami - i nic sad Po
                                    nowym roku znow zaczynam dzialac z lekarzem, z tym, ze musze znalesc
                                    przyczyne, taki mam glowny cel zalozony, a nie IMSI na chybil
                                    trafil, bo byc moze jest cos o czym po prostu nie wiem. Chce to
                                    wiedziec i juz. Dbajcie o siebie Agusia i Anetka i Monisia smile Jakie
                                    Was szczescie spotkalo smilesmilesmile
                                    • Gość: nina Re: czesc madziu75 IP: *.tsi.tychy.pl 15.12.08, 19:13
                                      Aga!!! jejciu suuuuper, gratuluję, uważaj na siebie i na maleństwo,
                                      no cóż to chyba czas cudów smile
                                    • Gość: monika Re: czesc madziu75 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.08, 20:44
                                      Madziasmile pamietam o was i ciagle mysle, ale powiem ci ze odkad
                                      siedze w domu nie mam czasu na nic hihi, zawsze mowilam ze im wiecej
                                      czasu mam tym mniej zrobie i dokladnie tak jest niestety...zycze ci
                                      zeby sie twoje szczescie tez spelnilo i to jak najszybciej !!!!!!!!
                                      Renia!! tyle przeszlas kochana , sny to normalna rzecz ciagle
                                      myslisz i mozg w nocy nie wypoczywa tylko realizuje twoje
                                      przemyslenia stad sie wlasnie biora, ale nie martw sie , twoje pod
                                      gorke musi sie wreszcie skonczyc smilesmile i bedzie dobrze na wizycie
                                      • Gość: monika swieta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.08, 12:25
                                        ape tu sie pusto zrobilo sad , jesli ktoras tu zagladnie przypadkiem
                                        to : ZYCZE WAM WESOLYCH SWIAT I SPELNIENIA TEGO NAJWIEKSZEGO
                                        MARZENIA I W NOWYM ROKU POMYSLNOSCI I WIELU LASK BOZYCH
                                        • Gość: nina Re: swieta IP: *.tsi.tychy.pl 23.12.08, 11:19
                                          i ja się dołączam, ciepłych i w cudownym gronie świąt!!
                                          • Gość: magda75 Życzenia Świąteczne! IP: *.chello.pl 23.12.08, 13:59
                                            Zdrowych, spokojnych i radosnych Świąt dla Was i dla Waszych Rodzin
                                            Dziewczynki smile
                                            • Gość: Anetka Re: Życzenia Świąteczne! IP: *.stk.vectranet.pl 23.12.08, 16:00
                                              Dziewczyny, życzę Wam i sobie też byśmy były zdrowe, szczęśliwe,
                                              spokojne, spełnione i to nie tylko w Święta ale przez cały rok. I
                                              każdej z Was życzę mnóstwo szczęścia. W każdej ilości, postaci i
                                              formiesmile Ale najbardziej życzę każdej z Was zdrowego dzidziusia. By
                                              ten przyszły rok obfitował tylko w II kreski i szczęśliwe
                                              rozwiązania.
                                              • renjag Re: Życzenia Świąteczne! 24.12.08, 10:57
                                                Kochane dziewczyny Spokojnych i Wesołych świat. Starajacym życzę
                                                wiary , wytrwałosci ze sie w Nowym Roku uda , a zaciązonym
                                                spokojnego przebiegu ciąży . Ja zaczynam stymulacje zobaczymy co
                                                sie będzie działo . Renia
                                                • gemini18 Re: Życzenia Świąteczne! 24.12.08, 14:17
                                                  Najserdeczniejsze życzenia: Cudownych Świąt Bożego Narodzenia Rodzinnego ciepła i wielkiej radości, Pod żywą choinką zaś dużo prezentów, A w Waszych pięknych duszach wiele sentymentów. Świąt dających radość i odpoczynek, oraz nadzieję na Nowy Rok, żeby był jeszcze lepszy niż ten, co właśnie mija.
      • Gość: Zakija HAPPY NEW YEAR!!! (z bolącym brzuchem) IP: *.elsat.net.pl 31.12.08, 13:32
        Życzę Wam, moje drogie SPEŁNIENIA MARZEŃ. Tylko tyle i aż tyle. Każda z nas ma przede wszystkim to jedno, jedyne. Nie możemy się poddawać, musimy wejść w Nowy Rok pełne siły i nadziei, musimy wierzyć, że się uda.
        Przy okazji mam pytanko - jak długo bolało Was po punkcji jajników? Ja miałam w niedzielę, czyli 4 dni temu a do dziś mam nieprzyjemny i dość mocny ból. Czy to normalne?
        Pozdrawiam serdecznie
        • 1973monika ;0 01.01.09, 11:02
          zakija-nic sie nie martw, moze cie dlugo pobolec, wez nospe i lez
          spokojnie, mnie bolalo ponad tydzien
          zycze wam wszytskim spelnienia marzen w nowym roku!!!!!!!!!!!
          aga-odezwij sie, co u ciebie
          renia-ty tez smile jak przygotowania
          • Gość: Zakija Re: ;0 IP: *.elsat.net.pl 01.01.09, 15:05
            dzięki Moniś, troszke mnie uspokoiłas, Pani w provicie powiedzialam, ze mnie boli, to była zdziwiona.
            Teraz naprawde duzo leże i z niecierpliwoscia czekam, kiedy moge zrobic Betke.
            Reniu, co u Ciebie? Wiesz, moze w ktorym szpitalu dr M. pracuje, skoro odszedł z Bytomia?
            Pozdrowienia
            • renjag Re: czesc dziewczyny 01.01.09, 21:39

              Jutro mam wizyte dziewczyny kontrolna przed braniem clostibegetu ,
              czy nie zrobila sie torbiel. Moniczko a jak ty sie czujesz ktory to
              juz miesiac pozdrawiam Renia
              • 1973monika Re: czesc dziewczyny 02.01.09, 09:33
                renia to trzymam kciuki za podgladanko, a u mnie ok, nudze sie
                strasznie, a skonczyl sie wlasnie 3 miesiac , 12.01 jade na badanie
                prenatalne
                • renjag Re: czesc Monika 02.01.09, 12:04
                  Juz po wizycie i znowu jest źle mam torbiel krwotoczna , dr Mańka
                  twierdzi ze moze sama zniknac a ja naprawde przestaje wierzyc ze cos
                  dobrego mnie spotka . Mam nadzieje ze dr Mańka ma racje a jak nie to
                  co mnie czeka , bardzo mi smutno

                  Renia
                  • Gość: Zakija Re: czesc Reniu IP: *.elsat.net.pl 02.01.09, 20:09
                    Reniu, o ile pamietam tez masz, jak ja, endometrioze. Przed rozpoczeciem stymulacji tez mialam torbiel na jajniku i dr M. powiedział, ze mimo wszystko zaczynamy działac, bo moze ona zniknie po zastrzykach. No i zdrowa czesc jajnika zareagowała prawidłowo.
                    Wiem, ze to moze nie jest pocieszenie, ale musisz więcej pozytywnej energii w to włożyć. Pamietaj, ze wiara czyni cuda, musisz wierzyc ze sie uda! Jestes w dobrych rękach i tej wersji się trzymaj! Dr M. na pewno chce dla Ciebie jak najlepiej i dobierze odpowiednią metode leczenia.

                    Dr M. mial urlop, kiedy miałam transfer i dr G. nastraszył mnie, ze mam zaszytą macice (po wycięciu mięśniaka) Na początku miałam załamke, ale zaraz sie otrząsnełam. Bo przeciez operował mnie dobry lekarz i w ogóle nie dopuszczam złych myśli.
                    Teraz nie nastawiam sie na szczesliwą Bete, ale tez nie myślę o porażce. Staram sie skupiac na różnych zajęciach i czekam, co będzie. A potem sie pewnie załamie...
                    Reniu, trzymam za Ciebie kciuki! I nie smutkaj sie!
                    • Gość: nina Re: czesc Reniu IP: *.tsi.tychy.pl 03.01.09, 00:10
                      a ja tam Zakija wierzę, ze się uda/ło i że betka będzie wielgachna,
                      Renia i o Tobie myślę, w końcu w Nowym Roku, musimy mamusiam
                      zostać smile
                      • renjag Re: czesc Dziewczynki 03.01.09, 19:01
                        CzeSc Zakija , Ninka , Monika
                        Zakija jak tobie się uda będzie to dla mnie duże wsparcie psychiczne
                        wiara ze przy zaawansowanej endometriozie tez można zostac mama,
                        tzrymam kciku kochana kiedy bedziezs robic bete . Ninka ja o Was
                        wszystkich myślę szkoda tylko ze rzadko sie odzywacie.I wtym roku
                        mamusiam zostaniemy od Nas duzo zalezy. Teraz modlę sie zeby torbiel
                        krwotoczna zeszła czekam na miesiączke. Ja chyba dojrzalam do in
                        vitro i nie reaguje juz tak nerwowo , martwię sie jak sie to
                        wszystko potoczy . Pozdrawiam Was dziewczyny pa Renia
                        • Gość: Zakija Re: czesc Reniu IP: *.elsat.net.pl 04.01.09, 23:28
                          Na Betke ide w nastepny poniedzialek. Na razie nic sie nie dzieje, tylko opuchlizna i ból po punkcji nareszcie znika. Brzuch miałam jak bania a w nocy wstawałam siusiu nawet 5 razy, oczywiście po pare kropelek.
                          To dobrze, ze wzielas to wszystko na dystans, nerwy to chyba nie najlepszy sprzymierzyciel. Ha, dobrze mi sie mowi, za tydzien o tej porze bede pewnie drżała jak osika.
                          Pozdrawiam Was, dobranoc
                          • gemini18 Re: czesc Reniu 06.01.09, 16:06
                            Cześć dziewczyny, byłam wczoraj na wizycie i uzgodniulismy z dr taki plan ze bedę na CLO (jak Ty Reniu!!!) przez ok. 3 m-ce i co miesiąć punkcja i mrozenie pecherzyka(ów) a potem IMSI. Troche to skomplikowane ale dr ma pawie pewnosc ze moje drugie podejscie do IMSI moze wygądac tak samo (chodzi o ilosc dobrych komórek tj. 4 dobre mialam teraz i potem obstawia ze moze byc max o 1 wiecej a moze tez byc mniej dobrychsad wynika to z moego podwyzszonego estadiolu i "urody moich jajników" ze nie chcą dawac duzo dobrych komórek na IMSI) wiec najpierw chcemy nazbierac z 5 komórek a potem jeszcze dolozyc te z IMSI i wszystkie na raz zapladniac. Idealnie u mnie byloby z 10 dobrych komórek wtedy miec bo jeszcze to cholernie slabe nasienie jest....
                            Gdybym nie chciala CLO to i tak musialbym jeszcze czekac 3 m-ce na kolejne podejscie wiec pomyslałam co mi szkodzi w miedzyczasie zbierac komóreczkismileReniu, czy ty juz zaczelas to CLO? Mozesz mi napisac wiecej coś? Czy u ciebie lekarz zaklada ze przez 3 m-ce bedziesz go brac bo czytalam gdzies ze potem sie czesto organizm uodparnia na niego.Ja nie wiem kiedy zaczne brac Clo bo tez mam torbielkę malą po IMSI sie czesto zdarza i mam pjsc na kontrole w 2 d.c. ( za jakis tydzienpółtora) i jak zniknie to od nastepnego dnia CLO a jak nie to nie wiem jeszczecosadpewnie strata cyklu. Na razie sie ta torbielką nie martwie bo troche mnie wczorajsze wiesci zdolowaly ze mam takie glupie jajniki ze nie chcą mi dac wicej komórek i ze będzie ciezej niz zakladalam (jak mi dr M powiedzail ze jakbym przyszla za 5 lat to pewnie przy stymulacji do in vitro mogabym juz nie wyprodukowac nawet jednej komórki to myslalam ze spadne z krzesla, a z 5 lat temu to moglam liczyc na 8-9 kom i generalnie produkcja duze ilosci komórek przy stymulacji mnie nie tyczysad.Jeszcze sie nie otrząsnelam wiec jeszcze nie myslę o tej mojej torbielce. Ale pocieszyl mnie ze te moje 4 komórki to nie az tak zle i ze wskazania do Clo są ja sie ma 1-2 komóeczki dobre tylko wiec ja jestem granicznym przypadkiem ale skoro i tak musze czekac to moze by probowac nazbierac ich wiecej....

                            I tak Reniu znów mozemy isc w podobnym czasiesmileNapisz mi co sie teraz dzieje u ciebie!
                            • Gość: Zakija Re: czesc Reniu IP: *.elsat.net.pl 06.01.09, 20:32
                              Cześć dziewczyny! Jejku, widze ze ja to jestem ciemna w te klocki. Mam móżdzek
                              typowo inżynieryjno-techniczny i sie zastanawiam, skad wy o tym wszystkim
                              wiecie, używacie takich fachowych pojęć. Dla mnie to jest Black Magic. Co to
                              jest to CLO i o co w nim chodzi? Moze być tak, ze właśnie też skończe jak
                              Gemini. U mnie wyhodowało sie 8 komóreczek, z czego 3 sie od razu po
                              punkcji...rozpuściły. Na pozostałe 5 tylko 2 były dojrzałe i te 2 sie zapłodniły
                              na 4 A i B. Czyli też zero mrożonek i jak widac moje chorowite jajniczki nie
                              produkują ładnych jajeczek.
                              Czekam jeszcze na termin HCG ale od wczoraj mam jakieś złe przeczucia, dostałam
                              jakiegoś doła i optymizm gdzieś prysnął. Czuje, ze z tego nic nie bedzie i juz
                              sie widze z tą karteczką i negatywnym wynikiem. Powinnam isc w poniedziałek, ale
                              chyba odczekam do czwartku, w piatek odbiore wynik i pojade prosto do marketu i
                              do przyjaciółki.....

                              Reniu i Gemini, bedzie nas chyba wiecej w tym gronie ;-(
                              • 1973monika Re: czesc Reniu 07.01.09, 08:43
                                Reniu, kochanie nie zalamuj sie, zobaczysz ze ta gora sie skonczy i
                                poleci juz na pozytywnie, wiem ze latwo mi pisac, ale przez 7 lat
                                wszytsko szlo nie tak, az w koncu poddalam sie i powidzialam ze to
                                koniec, i z rozpedu poszlo jeszcze raz imsi i udalo sie !!!!!!!!!!
                                zakijasmile piszesz tak jak ja!!! przy drugim imsi mialam pobrane 7
                                jajeczek z czego tylko 2 sie zaplodnily i oba byly 4 !!! i to byly
                                wlasnie TE dwa!!! dlugo mialam oba, ale jeden byl chyba silniejszy
                                bo zostal a drugi niestety w 6tc wchlonal sie. i powiem ci ze bardzo
                                spokojnie przelezalam z te 2 tyg do testowania, bo mialam juz plan
                                pogodzenia sie z tym zebedziemy dobrymi ciocia i wujkiem dla naszych
                                siostrzencow i bratanic smilesmile
                                • gemini18 czesc Zakija! 10.01.09, 20:26
                                  hej! Robilas juz betkę? Ja trzymam za Ciebie mocno zacisnięte kciuki ze na pewno sie uda!!!!!Nie będę ci się teraz rozpisywac o CLO bo moze ci byc to kompletnie niepotrzebnesmile i poza tym sama czekam na wiesci od Reni czy zaczęla juz go brac. Ja czekam na @ i wtedy sprawdzimy czy torbiel sie wchlonęła to wówczas zacznę go brac i dopiero wtedy sama będę Ci cos mogla napisac. Zakija, a do którego lekarza chodzisz? I caly czas trzymam za ciebie kciuki! A Ty 1973 Magdo dobrze ze napisalas o sobie bo to daje nam nadziejesmile. Pozdrawiam wszystkie i Reniu odezwij się!
                                  • renjag Re: czesc Dziewczyny 11.01.09, 10:13

                                    Gemini jestesmy w tej samej sytuacji mam torbiel krwotoczna i
                                    czekam na miesiączkę zeby małpa się straciła. Jestem od sylwestra
                                    podziębiona a teraz na nosie mam paskudna opryszczkę .Miłego dnia
                                    Renia
                                    • Gość: Aga czesc Dziewczyny IP: *.zabrze.net.pl 11.01.09, 14:56
                                      Dziewczyny, sama tu początkowałam.Przeszłam w ciągu roku piekło
                                      psychiczne.Nie chce juz tego wspominać,bo moje posty są tu i w
                                      każdej chwili możecie je przeczytac.Chce Wam dodać sił i wiary,że w
                                      życiu warto walczyc i wierzyć.Ja też miałam endometrioze i to
                                      podobno taka kilkuletnią,dzieki dr Mańce miałam w 10.2008 usuniętą.W
                                      listopadzie zaszłam w ciąże.Nie planowałam jej, powiedziałam
                                      tylko,ze muszę na troche zaprzestać pragnąc dziecka.W grudniu
                                      niesamowita radośc, gwiazdka - cud w postaci ciąży.Podchodziłam raz
                                      do IMCI a potem w czerwcu z mrozonych.Załamka dla nas totalna, żal,
                                      płacz i nie chęć do życia.Ale wierzyłam ciągle,że będę mamą,muszę !
                                      Nie wiedziałam,czy sie uda,bo lekarz sam rozkładał ręce,ale sie
                                      udało.Nie jestem osobą,która chodzi do kościoła i siedzi w pierwszej
                                      ławce,ale wierzę,że Bóg istnieje,taka byłam na Niego
                                      wściekła,wierzę,że moje cierpienia mi wynagrodził.To dziecko,które
                                      nosze w sobie mam ogromna nadzieje,że zostanie ze mną,rozwija sie
                                      prawidlowo ale wierzę,że to mój wymodlony,wyproszony
                                      CUD...DZiewczyny przez ciernie do gwiazd. Ja mimo,ze rzadko tu juz
                                      bywam,bo wszystko mi sie nawraca,to życzę Wam duzo
                                      wytrwania,cierpliwości i wairy.W tym oczekiwaniu na dziecko
                                      najważniejsza jest psychika,pozytywnie myślenie.Bez pozytywnego
                                      myślenia nie pójdziecie do przodu.Wiem to,bo przezyłam to samo.Życze
                                      Wam wszystkiego dobrego...
                                      • Gość: MImi Re: czesc Dziewczyny IP: *.stk.vectranet.pl 11.01.09, 18:47
                                        czesc dziewczyny.Aga ma racje.Ja wam tez napisze ze rowniez
                                        walczylam o dzidziusia i warto bylo wkoncu sie udalo (IMSI) i jestem
                                        w ciazy.Rowniez zycze wam duzo duzo duzo szczesia i powodzenia.
                                        • Gość: Zakija Re: czesc Dziewczyny IP: *.elsat.net.pl 11.01.09, 23:10
                                          Witajcie moje drogie,
                                          jutro (tj. poniedziałek) uderzam na Betke i nie chce robic sobie za duzych nadziei, ale od 3 dni boli mnie brzuszek jak na @ a tu nic. Poboli, przestanie, poboli, przestanie. Jeśli przyjąć, ze punkcja to taka sztuczna owulacja, to prawie termin na @ jest odpowiedni. No dobra, ale bez emocji. Przez ostatni tydzien miałam straszna hustawke nastrojow - raz mialam doła i byłam prawie pewna ze nici z tego, a raz pełna optymizmu i nadziei, ze sie uda. Zobaczymy, czy najblizsze dni przyniosą radośc czy rozczarowanie. Pewnie najgorzej bedzie mi spojrzec na tą karteczke z wynikiem. Dzieki dziewczyny, ze jestescie i ze trzymacie kciuki.
                                          Gemini, ja chodziłam wczesniej do docenta Z. w Bytomiu gdzie mnie pokroił dwa razy i raz robił laparoskopie. Po tym miałam 2 inseminacje (nieudane) i szybka decyzja, ze nie ma dłużej co czekac, bo mi znowu marker nowotworowy podskoczy i trzeba bedzie operowac. Zostałam "oddelegowana" do słynnego dr'a M. w pażdierniku, czyli całkiem niedawno. I pewnie juz u niego zostane.
                                          Reniu, spotkałam sie z kolezanka po medycynie i tłumaczyła mi, ze endometrioza tylko utrudnia zajscie w ciąże, nie uniemożliwia jej. Jestesmy w tej sytuacji, ze mamy szanse, nie wszystko stracone. Moze nie bedzie to tak od razu, ale leczenie czesto wymaga czasu. Tez trzymam za Ciebie kciuki.
                                          Jak bede miała wyniki betki zaraz je opublikuje - jakiekolwiek.
                                          Pozdrawiam serdecznie
                                          • Gość: 1973monika Re: czesc Dziewczyny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.09, 09:25
                                            zakija---kciuki trzymam !!!!!!!!!!! i wszystkim zycze powodzenia w
                                            staraniach trudnych i zniechecajacych czasem , ale dziewczyny-UDA
                                            SIE!!!!!!!!!!!!!!!
                                            • Gość: Zakija Re: czesc Dziewczyny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.09, 14:32
                                              Dzieki Monika, trzymaj, trzymaj - przyda sie!
                                              Ale pani od pobierania krwi chyba zrobiła mnie w trąbkę. Powiedziała, ze HCG (czyli a+b) sie juz nie praktykuje i robi sie samo b-HCG. A na wypisie z Provity wyraźnie stoi HCG! Z tego co sie orientuje, to jest troszke rozbieżności w wynikach i jedne badanie jest bardziej czułe. Obawiam sie wiec, ze to troche bedzie za wczesnie na jakąś wiarygodną wartość. Jak to w końcu jest z tą betka?
                                              Mam sie jutro cieszyć, czy kupić dużo winka?
                                              Trzymajcie sie dzielnie,
                                              Pozdrawiam
                                              • renjag Re: czesc Zakija 12.01.09, 17:59

                                                Kochana kiedy bedziessz miala wynik jutr dopiero nie moge sie
                                                doczekac dobrej wiadomosci tzrymaj sie pa Renia
                                                • malaiska Re: czesc Zakija 12.01.09, 19:12
                                                  Witajcie dziewczyny....

                                                  Ja się pojawiłam jakiś czas temu na wątku - bo dołączam do PROVITEK, a potem
                                                  zamilkłam, bo potrzebowałam czasu by nabrać dystansu i psychicznie odpocząć od
                                                  swoich marzeń. Swoją drogą jak to paradoksalnie brzmi - odpoczywać od marzeń....eh.
                                                  Wracam jednak do Was, po pomału zaczynam na nowo marzyćwink - 19 stycznia mamy
                                                  termin w PROVICIE. Byliśmy już tam raz, ale tylko na badaniu nasienia, wyniki
                                                  odbierzemy właśnie 19 - na pierwszej wizycie.
                                                  Uzupełniłam zaległości - nie piszecie zbyt wiele, więc było mi łatwo.
                                                  Gratuluję tym z Was, którym się udało i jednocześnie posyłam wór sił i
                                                  pozytywnych myśli dla tej części, która musi jeszcze czekać na spełnienie tego
                                                  marzenia.

                                                  Zakija - za Ciebie trzymam kciuki i wierzę, że to jest właśnie TWÓJ czas! Nie
                                                  znam się na tych oznaczeniach, nie potrafię pomóc, może po prostu zadzwoń do
                                                  Provity i spytaj.

                                                  Aga - dziękuję za posta, dzięki taki wiadomościom moja wiara rośnie (chyba nie
                                                  tylko moja).

                                                  Renjag - nie martw się i nie załamuj. Wiem, że sprawy się pokomplikowały, i czas
                                                  oczekiwania na ten cud wydłuża, ale ostatecznie wygrasz. Pamiętaj bitwę można
                                                  przegrać, ale najważniejsza jest wojnawinkTa przed Tobą i przyjdzie chwila, gdy
                                                  się uda. Nie ma innego wyjścia.

                                                  Piszecie na temat endometriozy - moja siostra miała małą, wycięta już,
                                                  podejrzewam, że i ja mogę mieć i chyba bąknę o tym lekarzowi, bo nie chciałabym
                                                  tracić niepotrzebnie czasu, nerwów i pieniędzy (niestety), i może wcześniej
                                                  jakieś badanko - zabieg typu laparoskopia?

                                                  Zresztą zastawiam się jak chłopaczki mojego TŻ, po 3 miesiącach brania tylu
                                                  witaminek powinno być lepiej, no właśnie - powinno... a jak jest, to się okaże.

                                                  Teraz będę pisać regularnie - tak myślę, bo nie sposób nie marzyć, myśleć o
                                                  Dziecku, kiedy ta machina Provitowa rusza....

                                                  Pozdrawiam.
                                                  • malaiska Re: czesc Zakija 12.01.09, 19:24
                                                    Ach no i życzenia:

                                                    Aby rok 2009 okazał się dla każdej z nas wyjątkowy, bo wydarzy się w nim ten
                                                    wyczekiwany CUD. Poza tym zdrówka, sił i pozytywnego nastawienia, bo i ono ma
                                                    duży wpływ na nasz organizm, psychikę więc też na naszą przyszłość smile. Reszty
                                                    Wam nie życzę, bo wierzę, że jak będzie Dzidzia i zdrowie to reszta sama
                                                    przyjdziewink.

                                                    Przepraszam za post pod postem, ale mam sklerozę smile.
                                                  • renjag Re: czesc Malaiska 12.01.09, 22:24
                                                    Czesc kochana marzenia sie spełnieja tylko ja juz mam 37 lat a czas
                                                    tak szyko leci. Powiedz dr Mańce o endmetriozie to paskudna choroba
                                                    i barzdo podstepna ja na nia chorowałam około 10 lat , zawdzieczam
                                                    to naszym kochanym genekologom -konowałom - serdecznie pozdrawiam.
                                                    Renia
                                                  • malaiska Re: czesc Malaiska 13.01.09, 06:09
                                                    Reniu - na pewno powiem o moich domniemaniach, bo in vitro jest zbyt poważnym
                                                    zabiegiem (w sensie innym niż zdrowotny), aby mogła sobie pozwolić na to.
                                                    Wiem, że masz 37 lat, nie trać wiary, bo ona przenosi góry.
                                                  • Gość: 1973monika Re: czesc Malaiska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.09, 08:16
                                                    zakijasmile wg mnie nie ma znaczenia jaka bete pani ci zrobi smile jestes
                                                    w ciazy i obojetnie ktora wyjdzie pozytywnie, ja nawet nie pytalam
                                                    co mi robia smilesmile

                                                    malaiska smile witam i oczywiscie jak za wszystkie trzymam kciuki i
                                                    zycze cudnych widoczkow juz niedlugo smile

                                                    a ja sie pochwale-mialam wczoraj prenatalne i chyba jest ok, bo dr
                                                    mowi ze jest na 90% pewnosci , 100% nigdy nie ma , wiec nie panikuje
                                                    jeszcze i przerazil mnie hihi widok 3d , normalne usg wyglada jakos
                                                    lepiej -ale takiech widoczkow zycze kazdej z wassmile nawet dr sie
                                                    smaial ze mlode ma wielkie stopki hihi i widzialam ze wszystko ma na
                                                    miejscu tylko strasznie sie wiercilo, taki maluch a taki
                                                    niecierpliwy smilesmile
                                                  • Gość: Aga Re: czesc Malaiska IP: *.zabrze.net.pl 13.01.09, 09:10
                                                    Moniko, a w którym tygodniu ciązy miałas robione prentalne?JA jestem
                                                    teraz w 8 tc.9 lutego idziemy na prenatalne. Boje sie, czy tyle razy
                                                    usg nie zaszkodzi maluszkowi.
                                                  • Gość: monika Re: czesc Malaiska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.09, 18:22
                                                    agus, prenatalne mialam robione 13 tc i 4 dniu , czyli na samej
                                                    koncowce bo robi sie miedzy 12 a 14 tc i nie martw sie, lekarze
                                                    wiedza co robia i usg napewno nie zaszkodzi maluszkowi smilesmile a
                                                    badanie prenatalne to nic innego jak usg zewnetrzne i wszystko
                                                    malenstwu pomierza zeby wiedziec czy jest zdrowe smile
                                                  • Gość: Aga Do Moniki IP: *.zabrze.net.pl 14.01.09, 06:03
                                                    Moniś,dzieki za infosmileW którym Ty juz jestes tygodniu?Wiesz,ja cała
                                                    jeszcze jestem w strachu.Czuje sie dobrze. Ja zaczełam 9 tydzień i
                                                    na 9 lutego mam prenatalne, to ostatni tydziń w którym mozna jeszcze
                                                    wykonać te badania, bo wczesniej dr Mańka ma urlop.Wiesz, ja mialam
                                                    okres ciągłego spania, miałam okropne nudności a wczoraj 1-szy raz
                                                    zwymiotowałam ale odrobinkę a chwaliłam sie,że u mnie obeszło sie
                                                    jakos bez tegosmileWczoraj mnie tak kuło w lewym jakby jajniku, nie
                                                    wiem czy jajniku,czy po lewej stronie,tak jak na jajeczkowanie miało
                                                    sie te bóle.Ale dzisiaj czuje juz ich nie mam-ale wystraszyłam
                                                    sie,ale stwierdziałm,ze jak nie mam żadnych objawów innych,ani
                                                    plamień, to nie moge sie od razu denerwować. Czasami w to wszystko
                                                    nie potrafie uwierzyc, ale wierzęsmilei wierze,że mojej perełce jest
                                                    dobrze ze mna i zostanie ze mna do sierpniasmilebo taki mam temrin.A Ty
                                                    Moniś?Ściskam Was mocno, ide cos zjeśc, bo maz wyjezdział dzisiaj w
                                                    delegacje i tak sie obudziałam,ale jestem głodna wiec maszeruje do
                                                    kuchnismileBuziaki
                                                  • Gość: Zakija Czesc dziewczyny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.09, 09:42
                                                    Przesądna to nie jestem, ale robić badanie w 13 dobie a wyniki odbierac 13-go to musi porażka. Betka - 1.20 sadsadsad niestety.
                                                    Z początku to chyba do mnie to nie docierało, nawet nie miałam ciśnienia sie pobeczeć. Musiałam sie czymś zająć wiec poszłam do kuchni i zaczełam gotowac. Totalna klęska przyszła po tym, jak zadzwoniłam do dr'a powiedziec o wyniku działan i zapytac co dalej. Okazało sie, ze faktycznie, moja operowana macica może mieć problem z implantacją zarodków a co za tym idzie, czy w ogóle mam szanse na ciąże.....
                                                    Trzymajcie sie dzielnie. Pozdrawiam
                                                  • renjag Re: Czesc Zakija 14.01.09, 09:57
                                                    Tak mi przykro kochana ze sie nie udało ale przeciez dr Mańka sam
                                                    powiedział ze kobietom udaje się zajść w ciąże po operacji macicy i
                                                    ma takie przypadki .Jak będziesz na wizycie porozmawiasz na
                                                    spokojnie z doktorem . Przeraza mnie po czesci to co piszesz ale ja
                                                    tez mialam mięsniaka macicy nieduzego 1,5 cm ale macica chyba wtedy
                                                    jest rozcinana.Dostałam miesiaczke ide na kotrole czy torbiel
                                                    pękła . Spytam sie dr Mańki jak to jest z mięsniakami macicy. Jedno
                                                    ci powiem jak w zeszłym roku byłam na kontroli lekarz powiedział
                                                    zebym nie miala złudzeń mam nieielkie sznase na ciąże ale dr Manka
                                                    chyba wierzy ze nawet w tak trudnych przypadkach sie udaje i jest
                                                    wiele przykładów na forum ze provitki w końcu zostaja mamami
                                                    dlatego nie trac nadziej walcz do końca .
                                                  • renjag Re: Czesc Zakija 14.01.09, 10:04
                                                    Kliknełam tam gdzie nie trzeba i wiadomosc poszła bez korekty.
                                                    Obawiam sie ze droga do bycia mama będzie bolesna ale mamy inne
                                                    wyjście chyba nie . Nie trać nadziei, wiem ze nie jest Ci lekko ale
                                                    taka droge przeszły Monika, Aga i wiele innych dziewczyn . Sciskam
                                                    Cię mocna myślami jestm z tobą kochana i pamiętaj wiara czyni cuda
                                                    Renia
                                                  • malaiska Re: Czesc dziewczyny 14.01.09, 17:38
                                                    Zakija - bardzo mi przykro sad. Życzę Ci dużo sił i wiary, nie poddawaj się kiss
                                                  • gemini18 Re: Czesc dziewczyny 14.01.09, 19:10
                                                    Zakija, bardzo bardzo mi przykro. Wiem jak to boli zwlaszcza gdy sie nie ma mrozazków. To czekanie teraz, zbieranie sił i kasy od nowa..... Ale z czasem będziesz sie umiala zdystansowac i zaczniesz wierzyc od nowa, na pewno. Co do wiesci od dr - nie wiem czemu ale zauwazylam taką prawidlowosc ze jak cos idzie nie tak to oni mają wówczas same zle wiesci i prorokują ze kolejny raz moze byc problem. Mi tez powiedzial ze drugi program IMSI wyjdzie mi tak samo jesli chodzi o ilsc komorek nawet jesli zmieni protokół i leki i ze nie wyprodukuje duzo komórek. Tez sie tym zalamalam, nie wiem dlaczego tak robią, moze sie zabezpieczają zeby nie byc hurraoptymistycznym, ale przeciez w koncu invitro nie jest dla zupelnie zdrowych par, po to sie temu poddajemy bo mamy jakies problemy i to niemale skoro inseminacja nas nie tyczy. Pomysl sobie ze kazda para która podchodzi do invitro ma powazny/e problem(y)i ze jestes taka jak kazdy podchodzący do IVF, niczym sie nie roznisz a skoro tylu parom sie udaje to i tobie na pewno tez. Mi takie myslenie duzo pomaga i jesli po drodze wyskakują niespodziewane problemy to sobie mysle ze trzeba je pokonac a ci wlasnie lekarze sie specjalizują w pokonywaniu naszych problemów i pomaganiu nam, po to im placimy i do nich zapisujemy. Glowa do góry i wez z dystansem to co mówil lekarz. Mysle ze jak pojdziesz do niego na wizyte to powie ci cos wiecej co mial na mysli, poza tym na jakiej podstawie on uwaza ze sie mogly zarodki nie zaimplantowac przez macice, tyle kobiet ma zupenie zdrowa macica (chocby ja) a moje zarodeczki nie chcialy zostac ze mną? Cos mi sie wydaje ze na wizycie ponarzeka ci troche na ilosc i jakosc komóreczek raczej niz na macice.


                                                    Reniu, fajnie ze masz juz @, a ty bralas teraz antyki przez miesiąc na zbicie tej torbielki?Jesli tak to raczej na pewno ona zniknie. Napisz jak po wizycie i ile placilas oraz od ktorego d.c. zaczynasz CLO i ile tabletek dziennie masz brac. Tym razem mnie wyscignieszsmile Ja sie martwie ze moja torbiel nie zniknela i mnie bedzie czekal miesiąc antyków, dzis powinnam miec @ a tu nic, dr mówil ze przez torbiel sie moze opoznic a skoro ona opoznia @ to chyba nadal jest - sobie wydedukowalamsmile
                                                  • renjag Re: Czesc dziewczyny 14.01.09, 21:40
                                                    Jestem po wizycie torbieli nie ma . Marta ja miesiaczke dostalam w
                                                    36 dniu cyklu spoko jak Cie mocno zaboli to moze byc objaw ze
                                                    pekła.Od dzisiaj clo 1 tabletka na wieczów do poniedzialku do
                                                    poludnia. Jedyne co dr mowil ze głowa moze bolec ale wtedy tabletka
                                                    na ból głowy i bedzie dobrze . Trzymajcie kciuki zebym do konca nie
                                                    zgłupiala pry tabletkach Marta znowu idziemy łeb w łeb i nie martw
                                                    sie torbiel u Ciebie tez peknie . Dobrej nocy pa dziewczynki Renia
                                                  • gemini18 Reniu 14.01.09, 22:08
                                                    Super ze po torbieli ani śladu! No to mam nadzieje ze i umnie zniknie choc w takim razie na @ jeszcze moge sobie pare dobrych dni poczekac sad
                                                    Napisz mi proszę odpowiedz na 4 pytania:smile
                                                    1. czy bralas na torbiel antyki albo inne leki czy nic?
                                                    2. ile placilas za tę wizytę? 50 zl czy 80?
                                                    3. ile razy dziennie masz clo bo mi dr M zlecil 3 razy (rano,po poludniu i wieczor po 1 tabl przez 5 dni od 2 albo 3 d.c.)
                                                    4. kiedy masz kolejna wizyta?
                                                  • renjag Re: czesc Marta 14.01.09, 22:40
                                                    1.Na torbial nic nie dostalam sama pekła to była torbiel
                                                    krwotoczna . Jedna obrzydliwa uwaga leje sie ze mnie okropnie ale
                                                    tak ma byc.
                                                    2. Za wizyte lacilam 80 zł
                                                    3.clo mam brac tak samo jak ty 3* po 1 tabl.przez 5 dni
                                                    4. kolejna wizyta w srode 21 stycznia
                                                  • gemini18 Re: czesc Marta 14.01.09, 23:22
                                                    dzięki Reniu za odpowiedźsmileno to teraz trzymam kciuki za rośnięcie ślicznych komóreczeksmile smile smile
                                                  • renjag Re: czesc Marta 15.01.09, 11:31
                                                    Mam pytanie czy po punkcji jajnikow dostaje sie l-4 czy mozna isc do
                                                    pracy . U mnie w pracy okres zimy jest fatalny mnóstwo roboty a o
                                                    wyjsciu na kontrole przy stymulacji nie ma mowy . Szefowa
                                                    powiedziala ze mam isc na l-4 i nie wracac do pracy . Jestem ty m
                                                    wszystkim troche zmartwiona i nie wiem jak z tego wybrnac .pozdro
                                                    Renia
                                                  • Gość: monika :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.09, 19:59
                                                    Agussmile u mnie wlasnie skonczyl sie 14 tc dokladnie dzisiaj smile na
                                                    ktora masz badania??? ja tez 9 mam wizyte u dr m!!!!!!!!!! na 11.00
                                                    jade, moze uda nam sie spotkac...objawami sie nie mrtw ja co tydzien
                                                    mialam co innego, czyli okropne nudnosci potem migrena potem
                                                    wymioty, teraz juz jest ok, tylko boli mnie zoladek, ale ja zawsze
                                                    mialam z tym problemy ..i powiem ci ze mimo skonczonego 14 tc ciagle
                                                    nie umiem uwierzyc ze sie udalo, termin mam na poczatek lipca smilesmile
                                                    na prenatalnych dr probowal zobaczyc plec, ale sie nie udalo, to
                                                    nic smile poczekamy smile dobrze ze wszystko jest ok

                                                    zakija...kochanie tak mi przykro .... kurcze ...
                                                  • Gość: Zakija Czesc dziewczyny IP: *.elsat.net.pl 15.01.09, 17:47
                                                    Serdeczne dzieki za słowa otuchy i pocieszenia. Czesc z Was ma juz podobne przeżycia za sobą i wiecie jak ja sie teraz czuje. Jestem przybita, otepiała i wydaje mi sie, ze życie straciło sens. Cały czas beczec mi sie chce a o ironio, dzis kolega przyprowadzil do pracy swoją śliczną, małą córeczke i myślałam, ze schizy dostane.

                                                    Gemini - bardzo ładnie to tłumaczysz, moze tak to funkcjonuje, ale ja chyba nie mam sily na takie myślenie. Juz nie mam nadziei, bo na niej sie własnie zawiodłam. Miałam pokrojoną macice i obawiam sie, ze mogą byc z tego powodu trudności, aczkolwiek, przed invitro pytałam dr M. czy to moze byc problem. Duzo wiekszym zmartwieniem miała byc endometrioza ale jak widac, niekoniecznie.

                                                    Reniu, na dzien punkcji powinnas dostac L4, pewnie zapytaja sie w rejestracji czy potrzebujesz. Po narkozie normalnie to sie raczej nie funkcjonuje. Zresztą mozesz czuc nieprzyjemny ból i lepiej położyc sie w domciu. Ja przespałam całe popołudnie.
                                                    Teraz trzymam kciuki za Was!
                                                    Pozdrawiam
                                                  • renjag Re: Czesc Zakija 15.01.09, 18:02
                                                    Ja tez pokrojoną macice zakija ,mialam mięsniaka 1,5 . Pytalam sie
                                                    dr Manki czy moez byc problem na co powiedzial ze przy cesarce tak
                                                    ale inplantacja nie powinna byc problemem. Zaczęlam brac clo a juz
                                                    mam twarde piersi a dupa ciezka jak ołow. JA mam inny problem waze
                                                    100 kg co bedzie jak bede w ciazy, najgorsze jest to ze nie wiem
                                                    jak schudnac przy lekach hormonalnych . Chyba potzrebuje pomocy
                                                    lekarza . POzdro Renia
                                                  • Gość: Zakija Czesc Reniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.09, 13:14
                                                    Moj mięśniak miał 6,5 cm, był w tylnej ściance macicy i dojście do niego było parszywe. Tez słyszałam, ze z implantacją nie powinno być problemu, ale z jakiegos powodu dr przy transferze dziwił, ze praktycznie nie mam dojścia do macicy. Nie wiem, co przekazał doktorowi M. ale bardzo sie martwie, ze nie bede mogła zostać mamusią. Wizyte mam 11 lutego i jakies badania, ktore potwierdzą moje obawy.
                                                    Reniu, wagą sie teraz nie martw, jak pobiegasz za bobasem to kilogramy same spadną smile
                                                    Pozdrawiam
                                                  • Gość: Aga Re: :) IP: *.zabrze.net.pl 16.01.09, 14:15
                                                    Moniś, napisze do Ciebie póxniej,dopiero dzisiaj zajrzałam do
                                                    kopmuterka.Mam jakiegos dołka, mimo,że nic sie nie dzieje,
                                                    poczytałam troche tu tych wiadomości i jakos mi smutnawo.Poza tym,
                                                    ciągle mysle,czy mojej fasolce bije serduszko-wiem ze bije,ale te
                                                    mysli czasami same sie tak głupio nasuwają.Idę na spacerek
                                                    troche ...Napisze potem
                                                  • gemini18 Reniu i Zakija 19.01.09, 17:54
                                                    Hej, ja dzis bylam na wizycie i torbieli nie mawinkzaczynam dzis wieczor Clo i wizyta next week na podglądanko. Reniu, czy to nie duzy zbieg okolicznosci ze najpierw szlysmy prawie razem do stymulacji IMSI a teraz znow idziemy prawie razem na Clo? A do tego juz mialysmy okazje poznac sie w realusmileNiesamowite. Tym razem to Ty będziesz mnie prowadzic co i jak bo jestes 5 dni przede mną smile. Napisz proszę czy masz jakies skutki uboczne tego CLO i trzymam caly czas kciuki za rosnące pecherzyki ze slicznymi komórkamismile

                                                    Zakija, jak sie czujesz? Szkoda ze masz wizyte tak późno dopiero w lutym bo będziesz sie caly czas gryzla myslami o macicy.... A jak znam zycie to na wizycie ci lekarz wyskoczy z tekstem o zupelnie czym innym ze problem jest. Ja sie teraz dystansuje bardzo. Dzis mnie dr Manka pyta przed USG jak mysle czy torbiel zniknęła na co ja ze nie wiem, zobaczymy,m nie myslalam op tym, na pewno bym chciala ale jak jest to coz.... trzeba to zwalczyc. Pozniej mi cos zacząl tlumaczyc ile pecherzyków moze byc po tym Clo to mu przerwalam i mowie ze zobaczymy jak będzie u mnie bo moze byc malo, nieladne itp - wole sie na nic nie nastawiac bo moge w ogole tez na niego nie reagowac i mowie dr ze omówimy tę sytuacje jak bedziemy juz widziec jak to u mnie wygląa a nie teraz hipotetycznie. Zasmial sie i powiedzial ze to dobre podejscie takie nienastawianie sie ani na dobrze ani na zlesmileNo i po prostu sobie wylączam myslenie o tym jak będziesmilepozdrawiam i zyczę Ci szybkiego powrotu do dobrej formy
                                                  • renjag Re: Reniu i Zakija 19.01.09, 22:20
                                                    Czesc Martuniu przyznaje ze zbieg okolicznosci jest duzy , moze w
                                                    ciazy bedziemy w tym samym czasie.
                                                    SKUTKI NEGATYWNE
                                                    1.jestem utyta , brzuszek mialam duzy a teraz lepiej nie mowic
                                                    2. w nocy sie budze jest mi duszno i chce mi sie ciagle pić
                                                    3. mam podly nastrój rano płacze póxniej jest lepiej ale raczej
                                                    smutasuje
                                                    4. zaczynam miec podobne podejscie do in vitro co bedzie to bedzie
                                                    5. dzisiaj przyszla dozorczyni spojrzala na brzuszek i spytala czy
                                                    bedzie dzidzia a mnie zrobilo sie tak smutno dlaczego ona to zrobila
                                                    6. jedem mały szczegół waga moja rosnie ciągle i nie wiem co bedzie
                                                    jak zaciaze




                                                    Marta trzymam ZA NAS kciuki oby tym razem poszło lepiej

                                                    RENIA
    • renjag Re: ICSI/IMSI w Provicie 20.01.09, 10:05
      Marta mam jedno pytanie ja wczesniej pisalam ze mam 37 lat a jesli
      mozna by wiedziec ile ty masz . REnia
      • gemini18 Re: ICSI/IMSI w Provicie 20.01.09, 22:12
        hej, no ja mam rocznikowo 32 lata juz sad a na miesiące to 31,5 smile
        napisz mi w środę jak po wizycie będziesz. Fajnie Ci sie udalo jeszcze do dr M chodzic na podglądanka, on w przyszlym tygodniu idzie na urlop i będę wędrowac po lekarzach sad a zapomnialam go zapytac czy go nie będzie przez tydzien czy az dwa...Ja na razie zadnych skutków tego clo nie odczuwam, moze na mnie nie dziala hihi ale nie mysle juz o tym, co będzie to będzie...
        • renjag Re: ICSI/IMSI w Provicie 20.01.09, 23:08
          Trzymaj kciuki Marta zeby jutro wszystko było okey martwie się i
          juz dzisiaj jestem nerwowa . Ja chodzilam tylko do dr Manki i troche
          sie marwie ze go nie będzie /przyzwyczajenie/ nie wiem czy jak
          wszystko bedzie dobrze to bedzie punkcja jajnikow . pozdro Renia
          • gemini18 Re: ICSI/IMSI w Provicie 21.01.09, 14:16
            reniu, trzymam caly czas kciuki zebys dzis uslyszala dobre wiesci. pisz szybciutko o postępachsmile
            • renjag Re: Kochana Martuniu 21.01.09, 21:41
              Jestem taka szcześliwa mam trzy jajeczka jedno ma 11 mm reszta jest
              mniejsza w sumie tzry dosyc duze i jeszcze mniejsze. Będe jesc
              nabiał zeby urosly w sobote mam kontrole u dr Ogrodnika i do konca
              stycznia ma byc punkcja.Marta jak ja sie ciesze u Ciebie tez będzie
              dobrze . Nareszcie dobre wiadomości . Dr Mańka jedzie do Austrii na
              narty zyczylam mu wspaniałego szusowania kochany lekarz . Jak urodze
              dziecko a będzie syn to dam mu na imie grzegorz . Trzymam za Ciebie
              kciuki i odpisz jak ty sie czujesz pozdro Renia
              • gemini18 Re: Kochana Reniu:-) 21.01.09, 22:38
                Super wiesci, gratulacje!!!! Bardzo się cieszę ze Ci tak ładnie idzie. Masz jajeczek jak wiele dziewczyn po stymulacji gonadotropinamismile - a duzo taniejsmile. No to teraz czekam na wiesci z soboty. A dr M idzie na tydzien czy dwa na urlop?
                reniu, jak bedziesz miec tak duzo jajeczek to moze juz od razu po punkcji ci zrobią IMSI? I nie bedziesz miala dalszych kolekcji....
                • renjag Re: Martuniu 22.01.09, 10:29
                  Wiesz co ci powiem ciesze sie tym co jest .Po punkcji będzie wiadomo
                  jakiej sa jakosci i wtedy naprawdę odetchne , ale dr Mańka
                  powiedział ze przy stymulacji clo raczej wychodzi cos ładnego. Teraz
                  żyje od wizyty do wizyty i dla naszej psyche jest to bardzo wazne.
                  Co ty biedactwo przyzylas przy pierwszym in vitro moge sie domyslac
                  ale musiało to być piekło. Jeszcze jedna uwaga przy stosowaniu clo
                  nasze ednometrium sie zmniejsza a ono jest potrzebne do
                  umieszczenia naszych maleństw, dlatego trzeba odczekac troche po
                  stymulacji z tad mrozenie naszych jajeczek. Provita stosuje nowa
                  metode mrozenie i ma bardzo dobre wyniki . Trzymaj sie ciepło i
                  uwazaj grypa podobno szaleje a przy twojej pracy bardzo łatwo cos
                  złapac ściskam mocno
                  • Gość: Zakija Czesc dziewczyny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.09, 11:43
                    Reniu, az mi sie pyszczek uśmiechnął, jak przeczytałam Twojego posta. Bardzo sie ciesze, ze teraz tak dobrze reagujesz na stymulacje. Wiesz juz kiedy mniej wiecej bedziesz miała punkcje? Bede trzymac kciuki zeby było jak najwiecej dojrzałych komóreczek i zeby sie pięknie zapłodniły!

                    Gemini, jakos zaczelam sobie z tym radzic. Moze to przez prace, zrobiło mi sie gorąco z terminami, potem pojechałam w delegacje a po powrocie zastałam power play. Chyba nie miałam czasu na umartwianie, może to i dobry sposób?
                    Ale widuje teraz dużo kobiet w ciąży, chyba "wakacyjne igraszki" teraz dojrzewają smile no i robią mi się oczka mokre sad Mój móżdżek zakodował, ze ja juz jestem na straconej pozycji i nie bede mogla miec dzidziusia. Wizyte mam tak późno, bo dr M. ma urlop na ferie. Dziwi mnie jednak fakt, ze miałam u innego lekarza dwie inseminacje i nie usłyszałam, ze mam "zabudowane" wejscie do macicy. Nic, poczekamy zobaczymy, ale w cuda już nie wierze...
                    Teraz trzymam kciuki, zeby Wasze wiadomosci byly pomyślne. To też cieszy, jak komuś zaczyna sie układac.
                    Buźka, pa
                    • renjag Re: Czesc Zakija i Marta 22.01.09, 14:35

                      Kochana jestes . Jedno Ci powiem nie upadaj na duchu u mnie tez było
                      cięzko i jeszcze nie ma sie co cieszyc bo po biopsji bedzie wiadomo
                      co dalej.Jeśli byłaby beznadzieja to dr Mańka by od razu powiedział
                      prawda a zlecił badanie które wyjaśni w czym problem .Wiem kochana
                      ze jest ci ciezko jak wyszłam ze szpitala w czerwcu zeszłego roku
                      widzialam tylko wózki i kobiety w ciązy cos strasznego. Moze idź do
                      psychologa pomoze Ci . Ja trzymam kciuki i myslami jestem z toba .

                      MArtunia - dr mańka jest do 3 lutego na urlopie
    • Gość: ek8106 Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.09, 09:57
      Witam. Mam pytanie czy ,któraś z Was miała kiedyś wizytę w Provicie u dr
      Agnieszki Michalskiej?Ja mam iść do niej 26 stycznia na kontrolne USG po
      zastrzykach.Proszę o opinie.Pozdrawiam.
      • Gość: malaiska Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.09, 16:21
        cześć dziewczyny,

        trochę nei pisałam, bo się udzielam na naszym bocianie smileCo u Was? Jak reniu się
        czujesz? Wreszcie czarne chmury rozgonione kiss

        My po 1. wizycie w P. Dr. Mańka ok, na razie się nei czepiamwink. Mamy opracowany
        już plan działania. Oczywiście, czeka nas IMSI. Wcześniej laparoskopia
        diagnozująca - sprawdzająca, bo wygląda u mnie wszystko ok - owulacja też jest,
        ale zażyczyłam sobie, bo siostra miała małą endometriozę. Poza tym czekamy na
        termin badan genetycznych. Ja mam powtórzyć hormony - badania są roczne te
        obecne. Także jeśli dojdzie do IMSI to zapewne nie wcześniej niz w w kwietniu.
        Buziaki, pozdrawiam Was.
        • renjag Re: czesc Malaiska 23.01.09, 16:47
          Czuje sie dobrze jutro mam wizyte i potwierdzi sie mam nadzieje ze
          jajeczka rosna i oby bylo w czym wybierac sa 3 duze i wiele
          malych . Ale teraz ja zyje od wizyty do wizyty i niczego nie planuje
          jak jest dobrze to sie ciesze a jak cos nie tak to siedze cichutko
          bo strach mnie zżera jak diabli. Chyba tak jest najlepiej nie
          kosztuje mnie to tyle nerwów .Z endometrioza nie ma zartow mnie
          rozwaliła cały organizm teraz czuje sie bardzo dobrze włosy sa
          geste w wczesniej wypadaly strasznie ,paznokcie tez sa barzdo ladne
          i zdrowe. Jak bedziesz u dr manki spytaj czy sprawdzi czy nie masz
          miesniaka. U mnie podczas operacji wyszlo ze jeszcze jest miesniak .
          pozdrawiam i i odezwij sie Renia
    • moja_mru Re: ICSI/IMSI w Provicie 23.01.09, 18:31
      Witam,
      Od jakiegoś czasu obserwuję to forum...
      Ja również podchodzę do in vitro w Provicie - tzn. mam zamiar o ile wyniki wszystkie będą w porządku. Problem tkwi w bardzo małej ilości nasienia. Robiono mi badania na chlamydię, mąż na AZF, będę robić jeszcze hormony i z mężem kariotyp (strasznie odległe terminy i trzeba być okazem zdrowia... indifferent). Czy są jeszcze jakieś badania, które polecałybyście??
      • renjag Re: czesc mru 23.01.09, 23:27
        Witam Cię na naszym forum !!!
        Z tego co piszesz to chodzisz juz do provity kto cie prowadzi.
        Musisz się zdac na lekarza wydaje mi sie szkodliwe i bez sensu
        robienie badan na własna reke nie mówiac o kosztach. Zyczę
        powodzenia
        Renia
        • gemini18 Re: czesc dziewczyny! 24.01.09, 10:36

          EK8162 - ja tez idę do dr Michalskiej na USG ale dopiero we wtorek więc nic powiedziec nie mogę poza tym ze jest nowasmile. Ale o dr Biernat którą przyjeli rok temu do P są bardzo dobre opinie wiec mysle ze i ta dr jest dobra w tym co robi.

          Mala Mia - witaj na wąteczku, równiez przyłączam się do opinii Renii ze najwazniejsze badania juz robilas, a z reszta zdaj sie na dr.

          Renia - mam nadzieje ze dzis uslyszysz kolejne dobre wiescismile

          Malaiska - witaj ponownie, czy ty przypadkiem nie bylas w P. na wizycie w poniedz. 19-go stycznia i wchodzilas ok. 16-stej godz.?
          • Gość: malaiska Re: czesc dziewczyny! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.09, 14:44

            Helo, gemini18 - mieliśmy na 16, weszliśmy nieco później bo było poślizg,
            wchodziliśmy ok. 16.40. Kurczę, a ja nie wiem, która Ty jesteś....smile
            • renjag Re: czesc dziewczyny! 24.01.09, 15:43
              Jetsem już po wizycie jajeczka rosna,są trzy .W poniedzialek
              kontrola o 19 a w srode albo czwartek bedzie moja pierwsza punkcja .
              Ja chyba wtedy odetchne jak sie okaze ze sa dobrej jakosci .

              Martunia - jak tam serduszko u ciebie wszystko okey dzisiaj byłam
              na wizycie o dr Ogrodnika mało sympatyczny . W poniedzialek mam
              wizyte u dr Orlinskiego czy to dobry lekarz.??? Bardzo sie boje zeby
              jakas sierotka nie robiła mi punkcji i czegos nie spieprzyła
              Na razie to tyle pozdrawiam Was wszystkie Renia

              P.S Marta mowila mi pielegniarka ze przed punkcja daja jakies
              lekartswo ale nie pamietam nazwy moze ty pamietasz
              Renia
              • gemini18 Re: czesc dziewczyny! 24.01.09, 19:31
                Malaiska - byłaś na wizycie ubrana w czerwoną bluzkę i czarne jakby błyszczące albo satynowe smile spodnie do kolan/rybaczki/ i długie czarne kozaki na obcasie i jestes blondynką ? (tzn. włosysmiledo ramion??? Jesli tak to Twoj mąż jak wyszedl na czas Twojego badania ginek. to usiadl obok mniesmileJesli nie to w takim razie nie kojarzę a jesli tak to wyjasniam ze zapamietalam sobie tę parę bo nie dosc ze moja kolej sie strasznie opóznila to jeszcze przede mną weszla para na pierwsza wizyta (czyli chyba wy) i bylam zla bo wiadomo ze pierwsza wizyta trwa i trwa - a poznalam ze to 1-sza wiz bo mąż wyszedl na trochę, pozniej juz raczej nie robią badania na fotelikusmile. A Ty mnie na pewno nie skojarzysz bo ja wchodzilam zaraz po was do dr M a Ty zaaferowana bylas wiesciami od drsmile

                Reniu, to bardzo ladnie ze masz 3 komóreczki, nadal trzymam kciukismile Co do dr Orl to ja mialam u niego punkcjęsad /moze moje komórki sie go wysatarszyly i pochowaly a reszta sie popsula smile/, jakos przezylam, przy punkcji to praktycznie nie masz kontaktu z lekarzem, on przychodzi jak ty juz zasypiasz i odchodzi jak jeszcze spiszsmile nie wiem jak lek bralam przed punkcją???? uspili mnie na pewno a czy cos jeszcze bralam - nie wiem, nie potrafie sobie przypomniec. Na pewno po punkci poprosilam o czopek przeciwbolowy bo bolal brzuch strasznie no ale ja go mialam az ponad 20 razy nakluwany bo trzeba bylo sprawdzic czy są komórki we wszystkich pęcherzykach. Generalnie, nie martw sie punkcją, jest spoko, niepotrzebne są stresy wczesniej bo nie ma sie czwego bac (no chyba ze zalozenia wenflonu ja jawink

                Reniu, ja zadnych objawow clo chyba nie mam ani nastrojowych ani fizycznych w jajnikach - nie czuję przynajmniej nic, od czasu do czasu przechodzi mi przez mysl haslo ze jednak moj organizm nie reaguje na Clo, na razie podchodzę spokojnie do tego, nie panikuję, wszystko sie okaze we wtorek....
                Hoduj swoje komóreczki nadal i wcinaj duzo nabialusmile



                R
                • Gość: malaiska Re: czesc dziewczyny! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.09, 22:12
                  Gemini18 - no to klops, to nie ja - my. Miała długie dżinsy i fioletowy sweterek
                  wink TŻ nie wychodził z gabinetu podczas badania - byliśmy razem w nim cały czas.
                  Poślizg też mnie bardzo wkurzył, stresowałam się jak diabli.... Może jeszcze
                  kiedyś się spotkamy smile Buziaki, życzę Ci, aby było dużo dorodnych i dobrych
                  pęcherzyków smile
                • Gość: ek8106 Re: czesc dziewczyny! IP: *.chello.pl 25.01.09, 18:55
                  Witam.Reniu ja też mam jutro przesuniętą wizytę, bo też dzwoniła
                  pani z Provity.Miałam mieć u dr Michalskiej o 18:00, a mam u dr
                  Ogrodnika na 17:10.Wcześniej o 15:00 mam zrobić badanie w
                  labolatorium na I piętrze.Więc może się spotkamy.Pozdrawiam.Pa
                  • renjag Re: czesc ek8106 25.01.09, 20:45
                    Fajnie by było tylko jak my sie poznamy nie wiem co na siebie włoze
                    ale ja jestem duzo bardzo przy kosci kobieta jestm brunetka/krótkie
                    włosy/ i nosze okulary . Jak masz na imie i jak wygladasz. Z tego
                    wynika ze jestem przed toba . Do zobaczenia Renia
                    • Gość: ek8106 Re: czesc ek8106 IP: *.chello.pl 25.01.09, 21:09
                      Mam na imię Edyta. Będę miał niebieską teczkę taką na dokumenty.Będę
                      miała teczkę w ręce więc na pewno mnie poznasz.Pa
        • moja_mru Re: czesc mru 25.01.09, 09:24
          Badania te zlecił mi lekarz - prowadzi mnie dr Orliński. Tak "z urzędu" przypadło. Na własną rękę i tak bym badań nie robiła. To lekarze powinni zlecić wszystkie potrzebne. Ajajaj... Ale tego wszystkiego się boję. Chociaż już trochę ochłonęłam. Z natury jestem wielką optymistką, ale czasami mam chwile pesymizmu...
          I niestety jestem niecierpliwa. Jak pomyślę na kiedy mamy termin na kariotyp, a potem jeszcze czekać miesiąc na wyniki... No ale wierzę, że warto!! smile
          Pozdróffka smile
          • renjag Re: czesc mru malaiska martunia 25.01.09, 11:53
            Dzisiaj rano zadzwonila pani z provity i przesunela mi wizytę na
            16:50do dr Ogrodnika , dr Orlinki jest chory . Boje sie zeby w tym
            calym balaganie nie stało sie cos niedobrego. Wiekszosc lekarzy jest
            na urlopie . Mam nadzieje ze jak bedzie in vitro czyli tranfer to
            bedzie to robil albo manka albo gretka .Marta a jak u Ciebie bylas
            na kontroli i czy masz jakies jajeczka ty nie masz endometriozy i
            powinnas sie lepeiej wystymulować .Milego dnia pa dzeiwczynki
            • gemini18 Re: czesc mru malaiska martunia 26.01.09, 14:53
              Reniu, ja dopiero jutro mam wizytę (w 10 d.c), na dzis mi proponowali ale niefajną godzinę i chyba tez u dr Orl a teraz przy tych przesunięciach w pon przez chorobe dr to sie czeszę ze dzis nie mam bo chyba tam będzie sjagonsmile a z drugiej strony to juz dzis bym wiedziala czy cos rosnie a tak musze czekac az do jutra sad, no trudno, wiec zobacze jutro. Napisz jak po dzisiejszej wizycie i na kiedy masz ustalona punkcję.

              Malaiska - no to faktycznie nie ty, ale jak wchodzilas do P przed 16-stą to i tak musialam Cie widziecsmile
              • renjag Re: czesc mru malaiska martunia edytka 26.01.09, 19:39
                czesc Martunia
                Jestem po wizycie i jak na razie jest dobrze mam 4 jajeczka 3*19mm i
                1*17 sa duze . Dr Ogrodnik jest fajnym lekarzem dzisiaj był
                usmiechniety . W srode mam punkcje i bedzie mi robil dr Kiecka super.
                Czuje sie nie najlepiej noc mam za soba nieprzespana bola mnie
                krzyze i czuje jajniki.
                Poznałam dzisiaj kolejna provitke Edyte.
                Pozdrawiam cię Edytko i nie moge wyjsc z szoku ze tak młode kobiety
                jak ty maja problem z dzidziula. Trzymam kciuki za nas WSZYSTKIE

                pozdrawiam serdecznie renia
                • Gość: ek8106 Re: czesc mru malaiska martunia edytka IP: *.chello.pl 26.01.09, 19:47
                  Reniu.Było mi bardzo miło Cię poznać.Ja mam jeszcze jedną wizytę w
                  środę, kolejne USG. Mam 5 pęcherzyków w lewym jajniku, i 6 w prawym,
                  są jeszcze małe więc jeszcze 2 dni zastrzyków.Największe mają 14mm,
                  ale dr mówił,że mają jeszcze rosnąć. Tylko nie zapytałam do jakiej
                  wielkości.Pozdrawiam.Pa
                  • renjag Re: czesc edytka 26.01.09, 21:27
                    Mnie tez było bardzo miło i mam nadzieje ze moze niedlugo spotkamy
                    sie wszystkie z naszego forum i bedziemy sie cieszyc
                    macierzynstwem. Trzymam kciuki zeby jajeczka rosly i odzywaj sie
                    czesciej.Trzymaj za mnie kciuku w srode mam punkcję . Pa sciskam
                    ciepło renia

                    • Gość: KK Re: czesc . IP: *.stk.vectranet.pl 27.01.09, 09:13
                      Witam.Ja tez gdy mialam miec transfer dowiedzialam sie ze bedzie mi
                      go robil dr Orlinski i nie ukrywam ze troche sie zalamalam bo troche
                      sie onim naczytalam i nie bylam zadowolona.I dobrego wrazenia namnie
                      nie zrobil.Ale dziekuje mu bo jestem w ciazy.Trzymam kcuki i zycze
                      powodzenia.
                    • Gość: Aga do Monisi IP: *.zabrze.net.pl 27.01.09, 09:21
                      Moniko!!!
                      Ja na prenatalne mam na 15.30.Szkoda, bo raczej sie nie spotkamysad
                      Ja Ci powiem,że teraz mam 11 tydzień i mam okropne takie bóle
                      głowy,nigdy ich nie miałam.Oprócz tego, wiesz to ciągły strach, choc
                      na ostatniej wizycie dr mówił,ze wszystko jest ok,nasza kruszynka
                      miała w zeszłtm tygodniu 4 cmsmileJestem na L-4 bo wszedł mi strszny
                      ból w pośladek, nie wiemy czemu, troche bolały mnie tez plecy jakby
                      nad posladkami ale to mówia,że miednica sie rozrsta,nie wiem...
                      Pozdrawiam Ciebie i Twoja kruszynkęsmile i napisz od czasu do czasu co
                      u Ciebie.

                      Dziewczyny, podczytuje czasami tu posty, trzymam za Was kciuki i
                      tylko co Wam pomoże to wiara i optymizm.Ja jestem po IMCI i ze
                      świeżych i z mrożonych a zaszłam w ciażę naturalnie.Miałam podobno
                      niedrożne jajowody, endometriozę.Jesli mogę Wam cos doradzic, nie we
                      wszystkich przypadkach sie da, ale powiem Wam,że laparoskopia dużo
                      daje no i lekarz prowadzący. Moim jest dr Mańka-jest wspaniałym
                      lekarzem i z ręka na sercu moge powiedzieć,że to dziek Niemu udało
                      nam sie z ciaża.
                      Wam sie tez uda, życze tego każdej z całego serca,bo wiem co
                      przechodzicie,ale bęzie dobrze, zobaczycie!
                      Gorąco Was ściskam.
                      • Gość: Aga Re: do Monisi IP: *.zabrze.net.pl 27.01.09, 09:26
                        Dziewczyny, a co do dr Orlińskiego, to podobno również dobry
                        specjalista.Jedna podobno pacjentka,której sie nie udało taką
                        rozsiała plotke w eter a niedobre wieści szybko sie rozchodzą.
                        Nikt w Provicie nie zatrudniałby partaczy.Tam są wszyscy dobrzy!
                        • Gość: monika Re: do Monisi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.09, 09:39
                          Aga, szkoda, bo mysle ze az takiego poslizgu nie bedzie ... co do
                          glowy, to ja mam do tej pory takie napady jak zadko kiedy- z tym ze
                          mnie ciagle boli glowa wiec za bardzo sie tym nie przejelam, mi
                          pomagalo kakao lub cieple mleko bo staralam sie nie brac zadnych
                          lekow. plecki nad posladkami tez mnie bola, ale stwierdzilam ze to
                          od siedzenia ciaglego hihi, bo mam lenia na maksa i nic mi sie nie
                          chce robic a do pracy nie chodze, 2 razy bralam nospe bo mnie bolal
                          jakby jajnik i nie wiem co to za bol, staram sie nie zamartwiac i
                          cierpliwie czekam na wizytke-chociaz coraz trudniej mi to
                          przychodzi. trzymam kciuki i glaski dla brzusia smilesmile
                          dziewczynki, Reniu kochana, czasem podczytuje co piszecie i ciagle
                          wam kibicuje i wierze ze bedzie dobrz, czyli spelni sie cud na ktory
                          wszystkie tak bardzo czekamy , buziaki dla was
                          wszystkich !!!!!!!!!!!!
                          • Gość: Zakija Czesc dziewczyny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.09, 11:59
                            Ale tu sie gwarno zrobiło smile. W sumie, to nie takie fajne, ze tyle nas tutaj, bo to znaczy ze coraz wiecej kobietek ma problem z naturalnym zajsciem w ciąże. W niedziele sie dowiedziałam, ze to podobno Czarnobyl sie odzywa, cholerka...
                            Tak sobie czytam, co tam u Was ciekawego, bo ja to do 11-go nic nie napisze. Po wizycie nadrobie chyba wszystkie zaległości i jak wypoce posta to pół dnia czytania, hihihi. A juz zaczynam sie niecierpliwic.
                            Reniu, Gemini wiecie juz kiedy punkcja? Trzymam kciuki
                            Buziaczki
                            • renjag Re: Czesc Zakija 27.01.09, 14:01
                              Punkcja jutro tak wiec tzrymaj kciuki kochana żeby było dobrze

                              Renia
                        • renjag Re: dd orlinski 27.01.09, 11:45
                          Tez mi sie tak wydawalo ze provita nie mogla by sobie na to
                          pozwolic. Z opiniowaniem lekarzy tez trzeba uwazac bo inne pacjantki
                          moga sie wystraszyc. Czasami cos sie nie udaje znam to uczucie ale
                          nie mozna obsmarowywac lekarza chyba ze mamy naprawde solidne
                          podstawy do takiej oceny. Wierze ze lekarze z Provity zdaja sobie
                          sprawe z tego co my przezywamy i chociaz nie jest to instytucja
                          charytatywna robia co moga i ciesza sie z kazdego dzizdiusia ktorego
                          powołaja na świat. Piekny zawod ale tez wymagajacy duzej
                          odpowiedzialnosci .pozdrawiam Renia
                          Renia
                          • gemini18 Re: 27.01.09, 18:02
                            Hej, ja po wizycie, zalapalam sie do dr Kiecki - super lekarzsmile duzo mi tlumaczyl i wyjasnial. I tyle z plusów.... Moj cholerny podwyzszony estradiol atakuje moje komórki zbyt wczesnie i cholernie szybko rosną ale ze szkoda dla jakoscisad. Obraz USG byl bardzo wieloznaczny dzis i sam dr chwile sie zastanawial co ma robic dalej i mam przyjsc jutro juz i wczesniej zrobic badanie hormonów LH i estradiol i z nimi przyjsc (ty Reniu nie robilas, prawda?) i jest wielce prawdopodobne ze jutro juz koniec tj ustalimy termin punkcjisad. Strasznie szybko bo szlam 5 dni po Tobie Reniu i bylam przekonana ze dopiero w przyszlym tygodniu mnie czeka punkcja a tu juz tuz tuz.... Ale dlaczego nie jestem zadowolona - mam 1 pecherz który jest juz duzo za duzo przeroswniety bo 33 mm czyli juz torbielsad, drugi 19 mm (ty takie mialas wczoraj) i na tego obstawiamy ze bedzie sie nadawal i 3 male : 2 razy po 12 mm, 1 ma 13 mm i 1 ma 14,5 mm - wg lekarza są one za male i raczej je spisujemy na stratysad I tak sie historia konczysadSmutno mi troche bo 1 pęcherzyk to malutko a do tego jeszcze na punkcji moze sie okazac ze będzie zly..... ale o tym jeszcze nie mysle.... Zobaczymy jutro co wyniknie
                            A Tobie Reniu gratuluję tylu komoreczek i zycze powodzenia na punkcji. A o której masz? Bo ja będę w środe przed poludniem na badaniu krwi a potem mam na 16.00 do dr Ogrodnika.
                            • renjag Re:czesc MArtunia 27.01.09, 19:40
                              NIE SMUTASKUJ kochanie sprobój zjesc sam nabial jajka,kurczaka,
                              orzechy moze te mniejsze urosna . Ja sie jeszcze nie ciesze jak sie
                              jutro okaze ze 4 sa dobre to bedzie powod do radosci a na razie
                              sceptycznie do tego podchodze obym nie płakala tak jak ty ostatnio.
                              Mnie punkcje ma robic dr KIecka tak wiec moge spac spokojnie to jest
                              super lekarz .MArta ja trzymam kciuki zey ci jajeczka podrosly
                              kochana i trzymaj się głowa do gory.

                              Renia
                            • Gość: malaiska Gemini18 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.09, 19:56
                              Witaj ponownie Gemini18 - Marta, tak? Iza jestemsmile. Przepraszam, nie doczytałam
                              jak to jest u Ciebie, teraz nadrobiłam zaległości w tym wątku i wiem już, że
                              zbierasz jajeczka na CLO. Przykro mi, że tak pod wiatr wszystko idzie,
                              zastanawiam się, czemu nas tak los doświadcza ? Nic z tego nie rozumiem. Gemini
                              - tak jak radzi Ci renjag - jedz dużo nabiału - dziś jutro.... myśl pozytywnie,
                              poza tym spokojnie kochana - w końcu zbierzesz odpowiednią ilość jajeczek i
                              zostaniesz mamusią!
                              Ja myślę, że nasze dzieciaszki będą wychuchane, rozpieszczone i kochane jak
                              żadne, bo ile my musimy się nacierpieć, żeby dać życie takiej istotce? Nie
                              załamuj się .... Będziemy walczyć do skutku kiss

                              Doczytałam, że u Ciebie wszystko ok, tylko armia M osłabiona - u nas też
                              podobnie bo 95 % chłopaków nieprawidłowo zbudowanych sad U mnie niby wszystko ok
                              - jeszcze badania hormonów muszą to potwierdzić. Czyli mamy ten sam problem.
                              Teraz nie mogę doczekać się wizyty w Diagnozie krakowskiej na termin badania
                              kariotypów, bardzo się martwię jak one wypadną. Wszak od tego zależy, co
                              dalej... Do tego wszystko tka długo trwa, wszędzie trzeba się naczekać, mimo, że
                              słono się płaci. Staram się myśleć pozytywnie, mimo wszystko i Wam kobitki też
                              radzę tak smile
                              • Gość: gemini18 Re: Reniu i Malaiska IP: *.multimo.gtsenergis.pl 27.01.09, 20:37
                                dzieki dziewczyny za pocieszenie, staram sie dystansowac i nic nie myslec, choc zaczynam coraz bardziej rozumiec dziewczyny którym ciągle pod wiatr i tracą nadzieję i zapał i rezygnują, chyba w pewnym momencie czlowiek nie ma juz sily.... ja jeszcze nie jestem na tym etapie na szczescie ale ostatnio po kazdej wizycie wychodze zdolowana.... zaczynam sie pomalu przyzwyczajac ze zawsze cos będzie nie tak i juz. Nabial caly czas wcinam od 1 d.c, cale mnostwo, jem orzechy itp, jadlam morelki i popijalam winko zeby endometrium bylo OK a tu i tak dzis slabiutkie bo tylko 5 mm, dobrze ze nie mam teraz transferu bo by nic z tego nie bylo. W kazdym razie zauwazam ze chyba na mnie te diety zywieniowe nie wplywają , do IMSI tez doslownie na kila jadlam nabial i te inne dobre rzeczy a zarodki i tak byly slabe, teraz tez ani endo nie jest dobre ani komorek duzo. Przytylam 2 kg przy tamtej stymulacji zajadając sie tak teraz jem juz z umiarem ale i tak wiecej niz zawzyczaj , chyba kolejnym razem pieprzne tym jedzieniem juz bo i tak chyba nie pomaga, zresztą podobnie jak u mojego M tabletki i witaminki nic nie dają. Tacy juz my oboje chyba jestesmy ze nasze problemy nie da się poprawic jedzeniem i tabletkamisad Czemu mi ten jeden pecherzyk tak strasznie juz urósł do 19 mm? Czytalam ze ty reniu w 9 d.c. mialas takie 12 mm i bylo OK ja mam takie 4 i wszystkie lekarz spisuje na straty bo jest jeden juz taki duzy.....Maz mi kaze sie nie przejmowac bo to nie moja wina i nie mam wplywu co moj organizm robi, wiem, tylko ze zbierając po 1 komórce to będę jeszcze pól roku tak szla jak Manka chce ode mnie 6 komórek.....Ach, czekam do jutra bo w sumie lekarz powiedzial ze wszystko sie okaze jutro w którą stronę to pójdzie (cokolwiek to znaczy????)
                                reniu, ale ci sie udalo miec punkcje u dr Kiecki, jaest naprawde super!!!!
                                Malaiska - my chyba będziemy kontynuowac wymiane info na bocianiesmile a problemy mamy faktycznie podobnesmile ja tez mam policystyczny obraz jajnkiów ale nie mam PCO, ot taki wygląd ich i uroda. Jedynie o endometriozie u siebie nic nie wiem. A kariotypami sie nie przejmuj, naprawde prawie zawsze wychodzą OK!!!
                                • renjag Re: Martuniu 27.01.09, 21:25
                                  Cos ci powiem na pocieszenie . Ogladałam teraz zdjecia corki naszych
                                  znajomych z Warszawy . O Marysie walczyli 5 lat tata Marysi mial
                                  problemy z plemnikami . Z tego co wiem to było bardzo trudno .
                                  Teraz trzymaja kciuki za Nas . MArtunia nikt nie powiedzial ze
                                  bedzie kochanie szybko, poczekaj moze manka jak wróci zastanowi co u
                                  Ciebie jest nie tak . Masz przewage jestes młodsza ja tego czasu
                                  juz nie mam . Wiem ze to wszystko jest trudne i sama sie boje co
                                  bedzie jutro . Dopiero po punkcji bedzie wiadomo czy jest efekt o
                                  ktory nam chodziło.

                                  Punkcje mam w srode jestem druga o ktorej masz wizyte moze sie
                                  spotkamy chociaz ja nie wiem jak sie bede czuła.Aha u mnie
                                  endometrum przy ostatnim było dobre 9 mm renia
                                  • Gość: gemini18 Re: Reniu IP: *.multimo.gtsenergis.pl 27.01.09, 21:47
                                    Dzięki za dobre słowasmile Pocieszam sie teraz ze moze w kolejnym cyklu pójfdzie lepiej. A jedna komórka to lepiej niz zerowink. Punkcje są z rana a ja mam wizyte o 16.00 dopiero. Jutro Twoj wazny dzień smileWyspij się dobrze i zeby wszystko poszlo jak najlepiej jutro! Napisz parę słów choc wiem ze mozesz duzo lezec. Powodzenia!
                                • Gość: malaiska Re: Reniu i Gemini18 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.09, 09:47
                                  Gemini18, no! Uszy do góry, cieszę się, że z Tobą lepiej... smile
                                  Dziękuję również za uspokojenie w sprawie kariotypów, jakoś mi lepiej z tą
                                  świadomością, że z reguły wychodzą ok... Mam nadzieję, ze i u nas tka będzie. Co
                                  do diety i w ogóle przygotowań do punkcji i transferu, to wyczytałam na bocku,
                                  że najlepiej nie używać niczego z kosmetyków, co ma zapach 48 godzin przed.
                                  Jestem w szoku - nie wiedziałam, ze taka "drobnostka" może mieć wpływ na efekt
                                  końcowy. Czy o tym informują w P.? Kurczę, jakoś mi sobie ciężko wyobrazić
                                  siebie między ludźmi bez make upu wink No, ale oczywiście, jak trzeba to się i
                                  taka goła pokażę wink.

                                  Reniu - trzymam kciuki za pomyślną punkcję. Widzisz kochana - doczekałaś się
                                  wreszcie!! I doczekasz się transferu i doczekasz wielkiej bety i doczekasz
                                  Dzidzi big_grin Daj znać jak dziś poszło...
                                  • renjag Re: czesc dziewczynki 28.01.09, 10:31
                                    Nie mam dobrych wiadomosci. Mialam cztery komorki trzy popekaly a
                                    jaedna nie machromosomow . Jest w inkubatorze i za tzry godziny mam
                                    zdazowni czy sie wytworyly chromosomy. Jestem chyab przytlumiona
                                    leakmi i podchodze do tego spsokojnie ale płacz mam na konu nosa .
                                    Czy ja dotram do in vitro czy z tego cos bedzie , trace nadzieje.
                                    Dr Kiecka jest super lekarzem barzdo mily tlumaczy wszystko .
                                    tzrymajcie kciuki moze chociaz ta jedna sie uratuje renia
                                    • Gość: Zakija Reniu, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.09, 12:20
                                      wiem jak sie czujesz, bo mi sie wiekszosc komorek po punkcji rozpusciła a zapłodniła tyko jedna. Potem sie okazało, ze druga też zaskoczyła i bardzo sie ucieszyłam. Nie martw sie na zapas i czekaj spokojnie na wyniki. Do dzidziusia potrzeba 1 komóreczki i 1 plemnika smile
                                      Trzymam mocno kciuki. Napisz zaraz jak cos bedziesz wiedziała. Buziaczki
                                      • renjag Re: czesc Zakija 28.01.09, 12:40
                                        dzieki za pocieszenie własnie rycze jak bóbr dzwonilam do
                                        labortaorium jajeczko obumarlo . zaczynam wierzyc ze nigdy mama nie
                                        zostane
                                        • Gość: malaiska Reniu....:* IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.09, 13:03
                                          Reniu - tak mi przykro... wyobrażam sobie, jak to bardzo boli, ciągle pod
                                          wiatr... Kochana - popłacz sobie, bo płacz też potrzebny, a potem zbieraj siły
                                          na walkę... Bitwa przegrana, ale wojna jeszcze trwa! Nie poddawaj się, ja wierzę
                                          w spełnienie naszych pragnień! Po prostu uwierz i Ty! Pomimo wszystkiego! Na
                                          przekór losu - wierz!
                                          Ściskam Cię mocno. Daj znaj, co dalej - pewnie teraz będziesz czekać na powrót dr M?
                                          • renjag Re: czesc malaiska 28.01.09, 14:11
                                            Cięzko i to bardzo ale zyc trzeba dalej i masz racje bitwa przegrana
                                            ale nie wojna . Poplakusialam sobie i pewnie nie ostatni raz takie
                                            zycie moze Martuni sie uda mam nadzieje ze chociaz ona bedzie miala
                                            szczescie . Wizyte u dr Manki mam na 9 lutego wyslalam mu esemesa
                                            ale nie odpisal a swoja droga on tez musi od NAS odpoczac zeby miec
                                            sily walczyc razem z nami . Jedno mnie naprawde martwi umnie ciagle
                                            jest cos nie tam jak nie torbiel to nieudana stymualcja i tak w kolo
                                            macieju. Czy ja mam szanse na dzidzie nawet dr manka zalamuje ręce a
                                            to przeciez bardzo dobry lekarz. Dr Kiecka powiedzial ze czasami cos
                                            idzie wolniej ale na wszystko musi byc czas i nie mam co sie
                                            przejmowac moim wiekiem. Przytulam WAS WSZYTSKIE WALCZYMY DALEJ
                                            Renia
                                            • Gość: malaiska Re: czesc Renjag IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.09, 16:37

                                              Renia - głowa do góry, taka to natura nasza ludzka, że upadamy, otrzepujemy się
                                              i idziemy dalej - do celu, po DZIDZIĘ smile Kochana, postaraj się czymś zająć nie
                                              myśl zbyt dużo do tego 9 lutego, bo niczego dobrego to nie da. Ja też mam dziś
                                              kiepski dzień, popłakuję sobie, ale wiem, że może juz jutro (?) będzie lepiej.
                                              Wierzę, a dzięki rozmowom i kontaktom z Wami jest mi lżej.

                                              Gemini18 - jak u Ciebie?
                                              • gemini18 Re: czesc Renjag 28.01.09, 18:43
                                                Reniu, tak bardzo mi przykro, w pierwszej chwili nie moglam uwierzyc, czytalam ponownie i zrobilo mi sie bardzo smutno, nie zasluzylas na to, juz sie swoje nacierpialas, czemu los wystawia nas na takie niepowodzenia??? Czy po to by moc kiedys pozniej docenic bardziej to co sie dostanie? Tylko taka odpowiedz mi przychodzi do glowy. Bardzo ci wsploczuję, zapewne siedz ci w glowie haslo "nie tak mialo byc, dlaczego tak wyszlo", ten etap musi byc - a pozniej przejdziesz do nastepnego który sie nazywa "nie poddam sie tak latwo, jeszcze swoje pokaze, kolejnym razem musi pojsc lepiej" i zycze ci z calego serca zebys szybciutko do tego doszla. Ja sama o swoim obecnym stanie tak mysle tj. no coz, liczymy na 1 komókre, jest slabiutko ale w kolejnym miesiącu musi pojsc lepiej - i Tobie tego zyczę!!!!!
                                                Moja punkcja juz w piątek, dzis ovitrelle, moj pęcherz ma 22 mm i nie mozemy juz czekac, inne są od 17 do 10 mm - cale mnostwo tylko ze za malesad, moj estradiol dzis to 760 - z tym hormonem to nie mam akurat najmniejszych problemów zeby urósłsmile. Nie wiem jak bedzie , satram sie nie myslec, nastawiam sie ze i ta jedna komorka moze byc zlej jakosci i nic nie będzie do mrozenia, ja juz jedną punkcje przeszlam i wiem ze jest to chwila bardzo często brutalnej prawdy i zlych wiadomości, USG wczesniej jest ladne tylko po punkcji sie okazuje inaczejsad, dr Kiecka mi zresztą wczoraj powiedzial ze wszystko sie okaze po punkcji. A generalnie to mam powtórzony schemat z IMSI: wowczas poszlam po stymulacji na pierwsze podglądanko nastawiona ze jeszcze z tydzien to potrwa a tu lekarz mowi ze juz prawie koniec i nastepna wizyta jutro i wtedy decyzja o punkcji .kolejnego dnia trafilam do dr Ogrodnika który mówi ze nie mozemy juz dluzej ciagnąc stymulacji tylko konczymy. Teraz tak samiutenko - wczoraj poszlam na wizyte ze jeszcze ze 2 razy będą podglądanka a on mi mowi ze juz prawie koniec i przyjsc jutro. Trafilam znow do dr Ogrodnikasmile który znow decyduje o tym kiedy punkcjasmile. Niesamowite! Ostatnio po punkcji plakalam bo niedobrze poszlo, ciekawe czy i tak będzie tym razem?????

                                                Reniu, a jakie masz wartosci FSH LH i estradiolu w swoich cyklach w 1-3 d.c.? Czy masz podwyzszone FSH?
                                                • Gość: ek8106 Re: IP: *.chello.pl 28.01.09, 19:35
                                                  Witam.gemini18 ja też mam punkcję w piątek, i też dzisiaj mam wziąść
                                                  ovitrelle. A na którą masz godzinę w piątek? Ja na 8:30.Pozdrawiam
                                                • renjag Re: czesc Martuniu 28.01.09, 20:09

                                                  Nie da sie ukryć barzdo mi ciężko Wydaje mi sie ze punkcja byla za
                                                  późno i moze z tych trzech jajeczek by sie dało cos uratowac.
                                                  Zaczynam wierzyc ze do in vitro nie dotrwam ,dr Mańce chyba opadna
                                                  ręce. Jak pisalam wizyte mam 9 lutego i szczerze nie mam ochoty
                                                  wracac do pracy fizycznie czuje sie dobrze ale psychika pozostawia
                                                  wiele do zyczenia . Marta trzymam kciuki moze tobie sie uda zaczynam
                                                  wiezryc ze dzidzi naszej miec nie bedziemy buźka pa
                                                  • renjag Re: czesc Martuniu 28.01.09, 20:11
                                                    Aha manka nie robil mi rzadnych badan ale wiem ze jesli fsh jest
                                                    powyzej normy stymulacja jest niemozliwa to tyle pa
                                                  • Gość: malaiska Re: czesc renjag IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.09, 20:17


                                                    Reniu - jestem w szoku! Nie robiłaś żadnych badań? Kompletnie nic? Nie wiem, co
                                                    myśleć o M.! Przecież do in vitro hormony powinny być wyregulowane, to bo
                                                    badaniach ustala się rodzaj stymulacji, są badania genetyczne...

                                                    ek801 - trzymam kciuki za piątek... smile
                                                  • gemini18 Re: czesc renjag 28.01.09, 21:19
                                                    Reniu, nie mozesz się poddawać, musisz sobie dac jeszcze trochę czasu, to ze teraz nie poszlo wcale nie oznacza ze kolejnym razem tez nie wyjdzie. Jesli moje IMSI sie kompletnie nie udalo to tez mam uwazac ze juz sie nie uda?????? Wcale nie!!!! I tobie tez zycze zebys nabrala wiary. Ale o badaniach to mnie strasznie zaskoczylas ze nie robilas. Moze dobrze byloby jakbys tak dla siebie w jakims labie zrobila między 1 a 3 d.c FSH, LH i estradiol. To cie wyniesie ok 60 zł a mówi o Twoim organiżmie BARDZO DUZO. Pomysl o tym!

                                                    Ek- witaj po przerwiesmileJa mam punkcje o 8.00 czyli ty zaraz po mniesmile. Na pewno sie spotkamy tylko ja moge jeszcze spac po punkcji jak ty będziesz wchodzic albo będę juz obudzona ale malo kontaktowasmile. Będę w żółtej koszulce w razie czego.
                                                    A na jakim ty jestes etapie? Do IMSI?
                                                  • Gość: ek8106 Re: IP: *.chello.pl 28.01.09, 21:51
                                                    Gemini18 to napewno się spotkamy. Mam mieć IMSI, po raz pierwszy. Ja
                                                    naturalnie byłam 2 razy w ciąży, ale niestety pozamacicznej, i teraz
                                                    zostało tylko in vitro.Pozdrawiam i do zobaczenia w piątek.pa
    • renjag Re: ICSI/IMSI w Provicie 29.01.09, 13:33
      Siedze w domu i jestem zalamana. Zaczyna do mnie docierac ze mama
      nie zostane . Jak wychodzilam ze szpitala w zeszłym roku lekarz
      mówił ze łatwo nie będzie ale niemyślałam ze moze byc tak
      cięzko.Tylko jak dalej zyc jestem jedynaczka nie mam rodzenstwa a
      rodzina mam bardzo mała . Boje sie ze na starosc zostane sama jak
      palec .Czytam fora i niestety z endmetrioza zaawansowana trudno sie
      wystymulowac i donosic ciaze . Jeszcze do tego ten wiem niewiele mi
      czasu zostalo w tym roku w X koncze 38 lat. Nigdy nie myślalam ze
      spotka mnie taka tragedia bo jak to nazwac. Wczoraj po biopsji
      raczej mnie nic nie bolalo dzisiaj troche musze lezec bo boli brzuch
      szczegolnie jak siedze.Przepraszam ze tak smutasuje innym daje rady
      i wspieram a sama ze soba nie umiem sobie poradzic . Mam nadzieje ze
      dr Manka cos wymysli a jak nie .....to co dalej
      Bez dziecka zycie nie ma sensu zgodzicie sie ze mna jest to gehenna .
      Mam tak wiele a mnie to nie cieszy dobre zycie , kochanego męża ale
      tego na czym mi zalezy miec nie moge
      Zastanawiam czy dr Manka mnie nie zwodzi i nie robi niepotzrbnych
      nadziei bo chyba ma na tyle uczciwosci zeby powiedziec ze nic z
      tego nie będzie prawda .pozdrawiam Renia
      • Gość: malaiska Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.09, 13:54
        Kochana Reniu,
        popatrz na swojego męża - macie siebie - w tym wszystkim w tym nieszczęściu -
        macie siebie. My też pragniemy dziecka a osłodą w drodze po nie jesteśmy dla
        siebie my. Tak powinno być! Ja wiem, że to pragnienie jest ogromne, ale pomyśl
        nad tym, że gdy Wasz Dzidziuś będzie dorosły, pójdzie w świat, założy swoją
        rodzinę, wyprowadzi się. Z kim wtedy będziesz rozmawiać? Inną funkcję pełni mąż,
        inną Dziecko, nie zapominaj o tym i mimo tych przeciwności losu - doceń to co
        masz, kogo masz. Pamiętaj też, że na tym świecie pełnym szarzyzny i cierpienia
        świeci też słońce i dlatego te momenty gdy na niebie jest jasno - potrafimy
        docenić. Nasza droga jest trudna i wyboista, ja rozumiem, że u Ciebie dochodzi
        jest czas, endometrioza, ale to wcale ni przesądza, że nie doczekacie się
        Dziecka. Porozmawiaj szczerze z dr M na wizycie, ustalcie dalszy tok działania.
        Walczcie o Dziecko, ale jednocześnie kochana nie zapominajcie o co chodzi w tym
        wszystkim, nie zatracajcie się - macie siebie! Podrzucam Ci wątek, który mnie
        podnosi zawsze na duchu - poczytaj - może i Tobie doda wiary.... Mam nadzieję,
        że podawanie linków tu an forum nie jest
        nielegalnewinkwww.nasz-bocian.pl/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&t=22155&postdays=0&postorder=asc&&start=0

        Reniu - co z Tymi badaniami Twoimi? Zapytaj dr dlaczego Ci ich nie zlecił...
        • renjag Re: Kochana Malaiska 29.01.09, 14:55
          Barzdo ci dziekuje i w tym o piszezs jest duzo racjii. Wiesz o jest
          w tym najgorsze moja szwagierka rodzi kolejne czwarte dziecko jest
          starsza ode mnie ma 40 lat i wyrabia norme dzieci w rodzinie do tgo
          mnie nie lubi i nawet w takiej sytuacji nie ma dla nie serca. Ale
          cóż zrobic rodziny sie nie wybiera . Nastepna wizyta u dr Manki
          będzie trudna , ja nastepnej punkcji z takim wynikiem nie
          przetzrymam . Jest dr Grettka dr Kiecka niech sie poradzi co
          dalej .Mam pytanie z jakiego miasta jestes . pozdrwawiam i dziekuje
          za słowa otuchy
          • Gość: malaiska Re: Kochana Reniu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.09, 15:35
            Jestem z Częstochowy smile A Ty? Reniu... po pierwsze: postaraj się myśleć dobrze
            (wiadomo, że cieszyć się jest trudno, gdy komuś się udaje zajść od tak a my się
            tak musimy męczyć?), ale myśl pozytywnie o innych - to sztuka, ale myślę, ze się
            opłaca. Taki los - jednym się udaje bez problemu, inne muszę się namęczyć.
            Przyjmij ta prawdę, zaakceptuj ją i wtedy nie będzie to tak bolało, gdy znowu
            usłyszysz, że komuś się udało. Gdy masz spokój w sercu, akceptację świata, to
            wszystko jest w życiu łatwiejsze. Najgorzej boczyć się na los - choć to droga
            najłatwiejsza, lecz najgorsza z możliwych, bo tak naprawdę to tym boczeniem i
            poczuciem niesprawiedliwości robimy sobie krzywdę duchową, psychiczną. Poza tym
            nie myśl o tym, co mówią-myślą o Tobie inni ludzie, czy nawet członkowie
            rodziny. Ty jesteś skarbem dla siebie samej dla męża, to Ty i On znacie Twoją
            wartość i to jakim jesteś człowiekiem (a domyślam się, że jesteś dobrymsmile). Inni
            nie są od tego, aby Cię sądzić czy naśmiewać się z Ciebie. Uwierz w swoją
            wartość! Nie daj kochana złym myślom i wpływom innych ludzi, którzy wypijają z
            nas wszytskie soki i sprawia im to frajdę.
            Proponuję na wizycie u M. porozmawiać na temat działania, spytaj co możesz
            jeszcze zrobić - dodatkowe badania (ja bym wprost zapytała, dlaczego nie zlecił
            mi żadnych badań hormonów.). Gdy będzie Ci źle, to pisz, postaram się tu
            zaglądać ale mam nadzieję, że kolejny Twój post będzie z wiarą i optymizmem
            pisany! Tego Ci życzę - dużo sił i wiary w walce!
          • Gość: malaiska Re: Kochana Reniu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.09, 15:36
            Jestem z Częstochowy smile A Ty? Reniu... po pierwsze: postaraj się myśleć dobrze
            (wiadomo, że cieszyć się jest trudno, gdy komuś się udaje zajść od tak a my się
            tak musimy męczyć?), ale myśl pozytywnie o innych - to sztuka, ale myślę, ze się
            opłaca. Taki los - jednym się udaje bez problemu, inne muszę się namęczyć.
            Przyjmij ta prawdę, zaakceptuj ją i wtedy nie będzie to tak bolało, gdy znowu
            usłyszysz, że komuś się udało. Gdy masz spokój w sercu, akceptację świata, to
            wszystko jest w życiu łatwiejsze. Najgorzej boczyć się na los - choć to droga
            najłatwiejsza, lecz najgorsza z możliwych, bo tak naprawdę to tym boczeniem i
            poczuciem niesprawiedliwości robimy sobie krzywdę duchową, psychiczną. Poza tym
            nie myśl o tym, co mówią-myślą o Tobie inni ludzie, czy nawet członkowie
            rodziny. Ty jesteś skarbem dla siebie samej dla męża, to Ty i On znacie Twoją
            wartość i to jakim jesteś człowiekiem (a domyślam się, że jesteś dobrymsmile). Inni
            nie są od tego, aby Cię sądzić czy naśmiewać się z Ciebie. A jeśli się tego
            podejmują, to świadczy to tylko o nich. Jeśli naśmiewają się prosto w twarz, to
            nie pozwól na to! Nie chodzi o to, abyś prowadziła z nimi wojnę, ale powiedz, że
            nie życzysz sobie, żeby Cię oceniali czy Ci ubliżali. Uwierz w swoją wartość!
            Nie przeglądaj się w lustrach innych, ale w swoim – niech będzie dla Ciebie
            takim lustrem rachunek sumienia i świadomość, że jesteś dobrym człowiekiem. Nie
            daj się kochana złym myślom i wpływom innych ludzi, którzy wypijają z nas
            wszystkie soki i sprawia im to frajdę.
            Proponuję na wizycie u M. porozmawiać na temat działania, spytaj co możesz
            jeszcze zrobić - dodatkowe badania (ja bym wprost zapytała, dlaczego nie zlecił
            Ci żadnych badań hormonów.). Gdy będzie Ci źle, to pisz, postaram się tu
            zaglądać ale mam nadzieję, że kolejny Twój post będzie z wiarą i optymizmem
            pisany! Tego Ci życzę - dużo sił i wiary w walce!
            • Gość: malaiska Gemini IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.09, 15:47
              Gemini18 - co u Ciebie? Napisz coś...
              • renjag Re: Gemini 29.01.09, 15:55
                Marta jak tam U ciebie mam nadzieje ze ty przyniesiesz dobre wiesci
                • gemini18 Re: Gemini 29.01.09, 19:53
                  Jestem jestem dziewczyny, ale mój dzien dopiero jutro wiec nie bylo mnie na forum. Na szczescie przychodzi mi jutro zamówiony 2 m-ce temu komplet wypoczynkowy wiec o punkcji wiele nie mysle i sie nie martwie - raczej planujemy z M co jak ten komplet ustawicsmile i to chyba dobrze ze nie mam na glowie tej punkcji tylko. Poza tym wiem, ze na niej roznie jest tj.chodzi o efekty, szczerz to tez sie boje jak cholera ze nic sie nie będzie nadawac do mrozenia, ale jak mawiała Scarlett O'Hara z "Przeminęło z wiatrem" - pomysle o tym jutro smile Oczywiscie jutro dam wam znac co i jak.
                  EK- Ty chyba duzo bardziej to przeywasz jesli to twoja pierwsza punkcja? A ile pecherzyków masz widocznych na USG? A jutro sie spotkamysmile
                  Reniu, bardzo ladnie napisala Malaiska, sama nie umialbym tego tak wyrazic. Wiem ze nie masz teraz nadziei ale z drugiej strony gdyby cię spytano czy idziesz do osrodka adopcyjnego to mysle ze jeszcze nie powiedzialabys, musze sie upenic ze na pewno nie mam szans itp. Czyli jednak jest i nadzieja i szanse. To byl 1-szy cykl z CLO!!!! Daj jeszcze jedną szanse temu rozwiązaniu tym bardziej ze nie jest ono takie bardzo kosztowne!!!! Nawet dr Kiecka Ci mówił ze nie wszystko dostajemy od razu jak chcemy!!!! A gdyby niedaj Boze znów nie wyzszlo (tfu tfu) to moze wato pomyslec o komórce dawczyni? Ale do tego rozwiązania Ci jeszcze bardzo daleko i caly czas nie jest tak beznadziejnie zeby nic sie nie dalo zrobic. Widzisz ze komóreczki sie psują i rozpuszczają i młodszym dziewczynom (np. Zakija), moje choc ja nie mam stwierdzonych problemów tez nie są najlepsze i jest ich malo - nie obwiniaj siebie oraz tego ze masz endometrioze i swoj wiek za to ze jest jak jest. Tyle z nasz jest mlodszych, bez problemów i tez cholera nie mozemy zajsc w ciąże i nie udaje nam sie MIEC MROZACZKÓW sad. Dlaczego? Nie wiem, ale wiem ze trzeba jeszcze powalczyc, dtoga do dziecka przez in vitro nie jest latwa i nagroda czeka tych którzy sie nie poddają!!!!!
                  Reni
                  • Gość: ek8106 Re: Gemini IP: *.chello.pl 29.01.09, 20:45
                    Witam Gemini.Bardzo się boję jutrzejszego dnia.Ale mam nadzieję, że
                    to nie takie straszne. Na USG było widocznych 13 pęcherzyków.Do
                    zobaczenia jutro.Pa
                    • Gość: malaiska Re: Gemini IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.09, 20:49
                      dziewczynki, piszcie jutro co i jak a ja zaciskam kciukikiss
                      • gemini18 Punkcja 30.01.09, 10:23
                        Hej, ja juz po. Z dobrych wiewsci to mam zamrrozoną jedna komórkę MIIsmile A zle to to ze byla w ogole tylko ta jedna komórka (reszta pęcherzyków byla zupelnie pustasad. Reniu - widzisz -Ty wyprodukowalas na tym Clo az 4 komóreczki a ja tylko 1sad I mam dla ciebie kolejne dobre wiesci. Byla dzis na punkcji tez dziewczyna do kolekcji (nie EK), jest drugi cylk na Clo, w poprzenim pobrane 2 komórki rzopusciły się od razu i nie miala nic. A dzis pobrali jej 2 komórki i obie są śliczne MII i poszly do mrozeniasmile. Reniuska, nie smutkuj - daj jeszcze sobie jeszcze ze 2 szanse, lekarze naprawde przy tym clo mówią ze w kazdym cyklu moze byc inaczej. Ja tez liczę ze kolejnym razem będzie lepiej i więcej komórek a Ty mas zliczyc na to zeby byly lepszej jakosci bo iloscia nie musisz sie przejmowac!!!! Glowa do góry!!!!
                        EK- super bylo cie dzis poznacsmile Jak po punkcji? Dr Cholewa zrobil na mnie dobre wrazenie, jest mily i cierpliwy, tłumacz duzo itp. Mam nadzieje ze masz super wiesci!!!!
                        Ja ogolnie jestem z dzis z zadowolona, mam cos zamrozone, a ze jedna kom to zawsze lepiej niz nic, prawda? A Ty Renius zbieraj sily na nowy miesiąc!!!!!
                        • renjag Re: Punkcja 30.01.09, 10:37
                          marta podaje ci moj nr gadu 8519530 podaj mi swoj
                          • gemini18 Re: Punkcja 30.01.09, 11:10
                            Renius, ja jestem z tych co g-g nie uznają za niezbędnik zyciowy i nie posiadam w ogolesadnigdy tego nie mialam zalozonego.
                            • Gość: ek8106 Re: Punkcja IP: *.chello.pl 30.01.09, 11:29
                              cześć dziewczyny.ja też już jestem po punkcji.pobrali mi 11 komórek
                              a jutro rano mam dzwonić do provity ile zostało
                              zapłodnionych.troszke nerwówka więc trzymajcie kciuki.pozdrawiam pa.
                              gemini mnie równiez bardzo miło było cie poznać.do zobaczenia.
                              • Gość: gemini18 Re: Punkcja IP: *.multimo.gtsenergis.pl 30.01.09, 11:59
                                Hej EK- masz bardzo ładny wynik komórek. Wszystkie są klasy MII? No to pewnie wszystkie albo prawie wszystkie ci się zapłodnią. Bedzie z czego wybierac do transferu! trzymam kciuki za dzisiejsze randkowanie twoich komóreczek i plemników! Daj znac jutro jakie wiesci!
                                Renius, lepiej juz się czujesz? Mi naprawde bardzo pomogla duchowo historia tej dziewczyny z punkcji.Aha, ona wtedy jak jej sie rozpuscily te komóreczki to na ostatnim USG miala je wielkosci 19 mm czyli identyko jak twoje i ona sie boi ze moze za wczesnie byla punkcja i moze one bly jeszcze niedojrzale? Ja natomiast na ostatnim podglądanku moim mialam ten pecherzyk juz na 22 mm i dlatego lekarz juz nie czekal az inne podrosną (i mial rację bo by sie moglo okazac ze ten duzy juz jest za duzy a innych nie bylo). Poza tym mi dzis dr Cholewa powiedzial ze mam sklonnosc do cyst (bo teraz tez ta wielka wyszla) ale dodal ze mozna zmienic lek na inny który dziala jak clo a przynosi podobne efekty tz. powoduje wzrost kilku komórek, musze o tym pogadac z dr M, moze ten inny lek zwiekszy mi ilosc komórek?
                                • renjag Re: Punkcja 30.01.09, 12:32
                                  Ja mam chyba depresja caly czas placze nic mi sie nie chce nawet
                                  zyc . Dostala nr do psycholog ktora zajmuje sie takimi kobietami jak
                                  my . Mam nadzieje ze dr Manka cos wymysli bo ze mna nie jest
                                  najlepiej
                                  Ciesze sie ze Wam sie udalo a ja .... nie wiem co bedzie dalej moze
                                  mnie sie nie da wystymulowac renia
                                  • gemini18 Re: Punkcja 30.01.09, 13:29
                                    Renius, nie wiem jak jeszcze Cię pocieszyc.... Mysle ze z tym psychologiem to dobry pomysl. Ale, ale, zapomnialam Ci napisac ze ta dziewczyna o której powyzej pisalam ma 38 lat!!!! I tez byla w zeszlym miesiącu zalamana, a jeszcze wczesniej byla stymulowana gonadotropinami i na punkcji sie okazalo ze nie ma nic... a myslami juz byla ze za 2 dni transfer i będzie nosic dzieciaczki w brzuszku. Strasznie to przezyla, potem na clo jej sie te komórki rozpuscily ale nie poddaje się i dzis miala swoj dzien radosci bo az 2 komóreczki ladne miala! renius, jej historia mi bardzo przypomian Twoją, nawet wiek macie podobny, powiedzialam jej o Tobie i ze będę miec dzis dla Ciebie dobre wiesci jak tylko sie dowiedzialam ze ona ma 2 komórki. Ona tez zyczy Ci powodzenia i przede wszystkim WYTRWAŁOŚĆI!!!! - ona walczy juz 11 lat ale wiekszosc czasu zmarnowala u byle jakich lekarzysad. Jestes w dobrych rękach, u fachowców, jeszcze nie wyczerpałas wszystkich mozliwosci zostania mamą z brzuszka wiec nie mozesz sie poddawac w polowie drogi.
                                    Ja dzis mialam jedną dobrą komórke, bardzo bym chciala kolejnym razem więcej, ale gwarancji nie ma, a nawet moze sie okazac ze za miesiąc Ty będziesz miec sliczne komóreczki a u mnie nie będzie co mrozic, i co - mam wpadac w depresję? bo w 1 miesiącu nie wyszlo? poddawac ze ze bycie mamą nie dla mnie? Come on Renia, nie skreslaj wszystkiego tak szybko. Ja myslę ze dr ci pochwali ze na Clo mialas az 4 komórki i na pewno kaze próbowac w kolejnym miesiącu i liczyc ze będą dobre. Natomiast pewnie u mnie pokręci głową i ponarzeka ze malusio tego, bo wlasciwie to tak jakbym szla bez tego CLO ta 1 komórka to w naturalnym cyklu produkuję i tak sobie mysle ze to Clo moze na mnie nie dziala??? I co dalej??? Tez sie moglabym zdolowac ze w takim tempie to ponad pół roku będę musiala zbierac komórki itp.. ale staram sie myslec pozytywnie ze i ja i doktor sie coraz wiecej dowiadujemy o moim organizmie a to tez wazne. trzymaj sie cieplutko, postaraj się sobie to przetłumaczyc, ponowny start juz za 2 tygodnie będzie wiec szkoda czasu na łzy i smutkismile
                                    • renjag Re: Punkcja 30.01.09, 14:02
                                      Kochana Martuniu juz sie uspokoilam ale wiem ze na pewno nie zostaly
                                      wyczerpane wszystkie srodki i wierze ze dr manka w koncu cos
                                      wymysli .Dziekuje Ci z słowa otuchy to dla mnie barzdo wazne ze moge
                                      sie wygadac a raczej wylac swoje bóle na forum. Ty płakałas niedawno
                                      teraz ja i takie zycie . Musze sie jakos pozbierac do kupy ze tak
                                      brzydko powiem i zaczac wierzyc ze cos sie w koncu uda sciskam
                                      mocno odpoczywaj pa Renia
                                      p.s to była moja pierwsz punkcja i na drugi dzień dopiero mnie
                                      zaczelo boleć a jak ty się czujesz Martunia
                                      • Gość: gemini18 Re: Punkcja IP: *.multimo.gtsenergis.pl 30.01.09, 14:31
                                        Reniuś, bardzo się cieszę ze juz troszkę lepiej do tego podchodzisz. Myslę ze przy pierwszym podejsciu zawsze sie ma duze nadzieje i dlatego sie potem placze. gdybym nie miala juz IMSI za soba i dzis byloby pierwszy raz tez na pewno plakalabym ze tak slabiutenko bo co to jest raptem jedna komóreczka która jeszcze przeciez sie moze rozpasc po rozmrozeniu. Tamto IMSI nauczylo mnie jednego - cieszyc sie nawet z malutenkich rzeczy takich jak jedna komórkasmile. Ale chyba kazdy musi przejsc takie niepowodzenie zeby móc docenic potem. Zobaczysz ze przy drugiej punkcji będziesz juz się cieszyc, nawet jak bedzie tylko 1 lub 2 komórkismile. Mnie brzuszek troszkę dzis boli, nie pamietam jak dlugo bolal ostatnio, wtedy dzien punkcji przespalam, zresztą dzis tez niedlugo idę spac, na razie jako tako przetrzymalam bo ustawiam komplet wypocz. i sie nim cieszesmileale zaraz chyba padnę całkiemwink. Trzymaj sie i pociesz się tym ze kolejna próba juz za 2 tygodnie, co by bylo gdybys byla stymulowana menopurem, po punkcji nie zostaly zadne komórki, mnóstwo kasy poszlo na zastrzyki a Ty musialabys czekac minimum 3 m-ce - dopiero by Cie niemoc dopadła tyle czekac. A tak - juz niedlugo znow próbujeszsmilePamietaj ze kazda próba to kolejna szansa!
                                      • Gość: magda75 Re: Punkcja IP: *.chello.pl 30.01.09, 22:00
                                        Rozmawialam z Toba Renius - dziekuje - nie poddaj sie, kurcze!
                                        Wszystkim Wam dziewczynki zycze - powodzenia!smilepozdrawiem serdecznie!
    • Gość: ek8106 Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.chello.pl 31.01.09, 11:12
      Witam. Dzwoniłam do Provity zapłodniło się 8 komóreczek. Jutro mają
      do mnie dzwonić o, której godzinie w poniedziałek transfer.
      Trzymajcie dziewczyny dalej kcuki.Pa
      • gemini18 Re: ICSI/IMSI w Provicie 31.01.09, 15:01
        EK- super wynik, ogromne gratulacje, komóreczki musiały byc śliczne. Na pewno wszystkie się będą ładnie dzielić! Teraz juz mozesz spac spokojnie i nie martwic się o transfersmile. Coś czuję ze z 6 zarodków pójdzie do mrozeniasmile.Ja o takim wyniku moge tylko marzyc.....

        A tak w ogole to sie zastanawiam nad sobą czy to CLO na mnie dziala czy w ogole nie skoro mialam tylko 1 komórkę w ogole, przeciez ono mialo pobudzic więcej komórek do wzrostu...Obawiam się ze na wizycie dr M tak własnie powie, ze nie reaguję na clo i ze przy kolejnej próbie będzie tak samo tzn. nie mam co liczyc na więcej niz 1 komórka.... A wówczas te pukcje comiesięczne i mrozenia robią się strasznie drogie w przliczeniu na efekty tj. po jednej komóreczce na cykl... No nic, pewnie mi tutaj nikt nie doradzi, muszę czekac do wizyty i sie nastawiac na zle wiesci...
        • gemini18 Re: ICSI/IMSI w Provicie 02.02.09, 08:12
          Edytko, Ty masz dzisiaj transfer, tak?!!! Trzymam kciuki zeby wszystko sie udało, żebys dostała 2 sliczne zarodeczki i żeby jeszcze całam gromadka poszła na zimowiskosmile. Daj znac jak juz bedziesz po!!!
          • Gość: ek8106 Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.chello.pl 02.02.09, 08:33
            Gemini. Mam transfer o 10:30. Trzymaj kciuki, jak wrócę dam znać.Pa
            • renjag Re: ICSI/IMSI w Provicie 02.02.09, 09:35
              Trzymam kciuki Edytko zeby sie udało Renia
              • Gość: Zakija Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.09, 12:34
                EK, tyle zapłodnionych komóreczek - superowo smile Teraz trzymamy kciuki, żeby transfer przebiegł pomyślnie i żeby z zarodków wyhodowaly sie piekne fasolki!!

                Reniu, nie było mnie przez week-end, bo goście mi wchodzili i wychodzili wahadłowo, ale myślałam o Twoim jajeczku. Naprawde, uwierz, strasznie mi przykro, bardzo dobrze wiem jak sie czujesz, przeciez niedawno ja byłam w podobnej sytuacji a Ty mnie pocieszałaś. U mnie za tydzień bedzie wiadomo, czy w ogóle mam szanse powodzenia przy IMSI z tą moją macicą, też miałam total doła ale powiedziałam sobie, ze dopóki nie usłysze od doktora dużymi literami, ze NIE MA SZANS - bede mieć nadzieje! Nie wiem, co będzie dalej, na razie w strachu oczekuje na środową diagnoze. Zobaczysz, posmutkach, pochlipiesz i za tydzień powiesz sobie, ze nadzieja umiera ostatnia, oswoisz sie z tym niepowodzeniem i pójdziesz porozmawiac z dr M. Przytulanka dla Ciebie

                Gemini, kiedy idziesz na wizyte? Też Ci życze powodzenia i optymistycznych wieści.
                Pozdrowienia i buziaczki
                • Gość: ek8106 Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.chello.pl 02.02.09, 14:25
                  Dziewczyny już po transferze. Mam podane trzy komórki.Teraz 2
                  tygodnie oczekiwania, trzymajcie dalej za mnie kciuki.Pa
    • renjag Re: ICSI/IMSI w Provicie 02.02.09, 16:06
      czesc Zakija

      U mnie cos sie zmieniło i juz nie mysle tak optymistycznieo dziecku
      moze przesadzam ale jestem chyba jednym z najgorszych przypadkow w
      provicie . Zaczynam myslec o adopcji czas ucieka a dziecka tez nie
      adoptuje sie z dnia na dzien . Będę sie dalej leczyla ale moje
      marzenie o byciu mama zrealizuje tak czy inaczej . Marze o tym aby
      uslyszec słowo mamo .... boze co my takiego zrobilysmy ze Bóg
      wystawia nas na taka próbę nie wiem. Renia
      • Gość: ek8106 Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.chello.pl 02.02.09, 16:23
        Gemini mam pytanie czy pamiętasz jakie leki brałaś po transferze?
        Bardzo Cię proszę odpisz.Pa
        • gemini18 Re: ICSI/IMSI w Provicie 02.02.09, 18:15
          Edytko, dopiero teraz weszlam na neta. Przede wszystkim gratuluje 3 zarodeczków!!!! Teraz masz o sobie myslec jako o mamusi, czxęsto głaskaj brzusia i mów do niego, ponoc pomaga zarodkom zostac z Tobąsmile A napisz proszę jakiej były klasy i ilukomórkowe i ile i jakie Ci zamrozili. Co do leków to brałam encorton, estrofem, zinnat (to przeciwzapalny chyba), luteine dopochwowo (blee to byla masakra bo wycieka i dobrze nosic wkladki caly czas oraz powoduje często swędzenie i pieczeniesad i zastrzyki z fragminu ale mozna je tez z fraxapiryny brać (zamienniki). No i kwas foliowy. Co do jakichs witaminek to na wlasna ręke zadnych tzw. ciązowych nie bralam , ani przed transferem ani po. Ale powinnas byla dostac rozpiskę na kartce kiedy które leki brac bo niektóre sie bierze 2*dziennie a inne 3*dziennie, ja juz glupialam od pilnowania tych godzinsmile. A który lekarz Ci robił transfer?

          Reniuś, nie wiem co Ci napisac.... Poczekaj do wizyty u dr, zobaczysz co Ci powie, ale zauwazylam na innym forum ze dziewczyny co się szykuja juz do adopcji i są w tym zaawansowane nagle zaciązająsmile Moze ta mysl o adopcji je uspokaja i wycisza i sie psychicznie odblokowują???

          Zakija, nie umawialam sie jeszcze na wizytę a termin poznam w ostatniej chwili bo mam przyjsc w 2 d.c. zeby sprawdzic co sie stalo z tym przerosniętym pecherzykiem (torbielką) wiec mam dzwonic do P w 1 d.c. i sie umawiac. Nie mam pojecia kiedy teraz dostane @, zażywam zinnat i duphaston zeby ta torbiel poszla sobie ale nie wiem czy duphaston mi nie przesunie @. Normalnie to gdzies za okolo 2 tyg.powinnam dostac. A Ty kiedy masz wizytę bo zapomnnialam?????
          • Gość: ek8106 Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.chello.pl 02.02.09, 19:17
            Gemini. Podali mi zarodki 3 szt. 1x8 blast.A, 1x5 blast.B, i 1x2
            blast.B, ale ten trzeci pani biolog mówiła,że na 100% się nie
            zagnieździ bo się nie dzieli. A podali bo szkoda go mrozić. A z
            mrożonych zostały 1x6blast.A, 1x3blast.B, 1x6blastB, 1x4blastB, i
            1x3blast B. A uzyskame oocyty to: 10x MII i 1xMI. Zbytnio nie wiem
            co te oznaczenia znaczą ale tak napisali na karcie informacyjnej.
            Leki biorę takie jak pisałaś .Dzięki za odpowiedż.Pa
            • gemini18 Re: ICSI/IMSI w Provicie 02.02.09, 21:04
              Edytka, ładne zarodeczkismile ten 8A to jest najlepszy jaki moze byc w tym dniu!!! Ja miałam 5B i 5C więc jak widzisz Ty masz ładniejszesmile
              ponadto miałas sliczna ilosc komórek MII(em dwa) - to tez są te najlepsze komórki i tylko je się bierze pod uwage do zapłodnienia, MI jeszcze nie osiągnęła drugiego podziału (stąd nazwa I/jeden/) i nie nadaje się do zapłodnienia. Więc z 10 MII udało się zapłodnić 8 - to tez slicznie!!! Jak na razie to wszystko ładnie i powinno wskazywać na ładną betkę za 2 tygodniesmiletrzymam kciuki. A ponowię pytanko - który lekarz cię transferował?
        • Gość: Aga Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.zabrze.net.pl 02.02.09, 18:47
          Jesli Ci mogę pomóc, to ja po transferze brałam luteinę dopchwowo po
          5 tabletek, encorton i estrofem.Trzymam kciukismilei mysl pozytywnie!!!!
      • Gość: ek8106 Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.chello.pl 03.02.09, 11:48
        Witam. Gemini transfer robiła mi pani dr Magdalena Biernat, bardzo
        miło i sympatyczna.Pa
        • gemini18 Re: ICSI/IMSI w Provicie 04.02.09, 16:11
          ale tu się cicho ostatnio zrobiło....
          Edytko, jak sie czujesz cięzarówkosmile Wzięłas sobie L4?
          Reniu, jak Twoje samopoczucie? Do wizyty u dr masz tylko 5 dni - wierzę ze da Ci nowe nadzieje!!!!
          • Gość: ek8106 Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.chello.pl 04.02.09, 17:38
            Witam Gemini. Czuję się dobrze, tylko strasznie się nudzę bo wziełam
            L4 i mam do 17 lutego wolne.Pozdrawiam.Pa
            • gemini18 Re: ICSI/IMSI w Provicie 04.02.09, 22:45
              Edytko - miałam tak samo - tyle czasu wolnego i sie wtedy człowiek nakręca. Przy kolejnym podejciu mam plan wiąć max.tydzień bo potem to zwariowac mozna, nawet nie mozna się zabrac za porządne sprzątanie zeby się nie nadwerężac. trudno sie skupic na czytanych książkach, telewizja nudzi.....Ale najgorsze są pierwsze dni, czlowiek taki niecierpliwy i nie moze się doczekac, potem jakos juz lecismile
              • gemini18 Re: ICSI/IMSI w Provicie 08.02.09, 17:25
                hello czy ktoś tu jeszcze zagląda????? Reniu, nie piszesz nic ostatnio sad mam nadzieję ze wynika to z braku czasu a nie zniechęcenia.... ja caly czas myslę O Tobie i Twojej rychłej wizycie w P. Odezwij sie proszę i napisz jaki plan po wizyciesmile
                Edytko, o Tobie tez myslę i wyobrażam sobie jak Ci sie czas dłuzy.... dzis taka pogoda ze na spacer nawet nie mozna wyjsc.....
                • Gość: ek8106 Re: ICSI/IMSI w Provicie IP: *.chello.pl 08.02.09, 19:13
                  Witaj Gemini. Czas powoli biegnie, nawet bardzo. Już nie mogę się
                  doczekać piątku ,kiedy będę robiła betkę.Trzymaj kciuki.Pozdrawiam.Pa
                • renjag Re: czesc Martunia 08.02.09, 20:37
                  Niepisze bo nic sie nie dzieje . Jutro mam wizyte w Provicie i
                  barzdo sie denerwuje przed wizyta. Mialam okropny sen ze poszlam do
                  Provity czekalam na wizyte i sie doczekalam ale nie przyjał mnie dr
                  Mańka tylko w gabinecie było dwoch barzdo młodych lekarzy i oni mi
                  powiedzieli ze to juz koniec. Strach ma wielkie oczy .pozdrawiam i
                  tzrymaj kciuki jesli jescze cos z tego bedzie.

                  p.s Czy ty robilas badania LH i TSH jesli moge wiedziec jakie mialas
                  wyniki


                  Renia
                  • gemini18 Re: czesc Renia 09.02.09, 11:33
                    Pamiętaj ze sny interpretuje sie na odwrótsmile LH i FSH najlepiej jak maja zblizone do siebie wartości czyli były w stosunku 1:1, ja miałam oba w jednym miesiącu ok.4,5 a w drugim m-cu 4,0, ale wyzsze są tez OK, jak dobrze pamiętam to FSH powyzej 9 oznacza obniżoną rezerwę jajnikową. A robiłas juz te badania?
                    Edytko, juz coraz blizej do piątku - czy to bedzie Twoj 11 dpt? Ja wierzę ze będzie sliczna betasmile

                    A ja sie musze pochwalic dosłownie CUDEM w mojej rodzinie - szwagierka po wileu latach starań i leczenia i 6 inseminacjach nieudanych i 1 in vitro (na szczescie udanym ale to transferu został tylko 1 zarodeczek) ..... jest własnie w naturalnej ciązy !!!! w domu 1,5 roczny szkrab i juz byli na 100% przekonani ze to będzie jednynak bo kolejnemu IVF juz nie chcieli sie poddac a tu taki szok - sami nie moga w to uwierzyc.

                    pytałam o receptę to powiedzieli ze zaplodnienie było w Święta czyli najpierw trzeba sie napić duzo wódki a natepnego dnia pójsc do kościoła to metoda na pojedynczą ciązę bo na bliźniaczą to ich sąsiad przegonił księdza który po kolędzie chodził i zaraz zaciązyli z bliniakami -taka to kara Boska ich spotkała smile
                    jestem w szoku bo zawsze o takich historiach słyszałam na zasadzie "kolezanka mojej kolezanik ma kolezankę która......" a tu u nabliższych..... mówia ze dobrze ze jeszcze na amen sie ubranek i zabawek nie pozbyli a juz planowali rozdawnictwo....

                    Jak widac wszystko jest możliwe i niezbadane są wyroki Boskiesmile

                    • Gość: m69 Re: czesc Renia IP: 79.191.246.* 09.02.09, 12:24
                      czesc dziweczyny smile dawno mnie tu nie było chyba po pierwszym nieudanym IMSI się
                      zmyłam, nie umiałam czytać nic o dzieciach i w ogóle miałam lekkiego doła. Na
                      szczescie w sylwestra mialam kolejny transfer no i sie udało smile jestem w 8
                      tygodniu ciąży, jestem bardzo szczęśliwa, w środę ię oglądać serduszko mojego
                      maleństwa. Trzymam za Was wszystkie mocno kciuki, Wam też się uda trzeba tylko
                      wiezyć. Ja po pierwszym IMSI też myślałam że nie może Nam sie udac ale jednak
                      Bóg chciał inaczej. Czekam na Wasze wielkie bety smile
                      • Gość: ek8106 Re: czesc Renia IP: *.chello.pl 09.02.09, 15:21
                        Gemini. Doktor Biernat kazała zrobić betę w piątek więc idę w
                        piątek. Mam nadzieję, że juz będzie coś wiadomo.Pa
                        • Gość: monika witam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.09, 20:26
                          witam was wszystkie smile z pozytywnym nastawieniem, bylam dzisiaj u dr
                          na badaniu, z maluchem wszystko ok i bedzie chlopaczek!!! to tyle u
                          mnie
                          Aga, Reniu co u was po wizytach?????
                          pozdrawiam
                          • renjag Re: witam moniko 09.02.09, 22:08
                            U mnie nie jest za wesolo chyba o dzidzi moge pomarzyć i tym razem
                            nie przesadzam . Nie moge sie wystymulowac jedna punkcja nieudana
                            mialam 4 oocyty ale 3 pekły a 1 umarl w inkubatorku . Dr manka na
                            dzisiejszej wizycie rozlozyl rece . Nastepna stymulacja clo moze za
                            miesiac na razie mam brac witaminy preparat o nazwie dhea to jest
                            hormon meski . Najgorsze w tym wszsytkim jest to ze powiedzial o
                            dawczyniach jajeczek albo o kims kto podda sie stymualcji zeby dac
                            mi jajeczka . Troche sie podlamalam zreszta dr manka powiedzial ze
                            skonsultuje to z dr kiecka ale czy to pomoze . Wiem Monisia ze
                            wiele pzeszlas ale jestes w ciazy i barzdo sie ciesze bedziesz
                            miala synusia a mnie juz chyba pozostala tylko nadzieja tylko czy
                            jest sens ja sobie dawac . Zawsze marzylam zeby byc mama boze juz mi
                            sie chce plakac i mam tego slowa nigdy nie uslyszec koncze bo za
                            chwile zupelnie sie rozkleje pa dbaj o siebie i swoje male
                            szczescie Renia
                            • Gość: malaiska Re: witam moniko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.09, 06:57
                              Reniu - to, co powiedział dr to jego propozycja, z której możesz (ale nie musisz
                              korzystać), może mimo wszystko warto spróbować jeszcze raz stymulacji na CLO?
                              Kochana głowa do góry, jest wiele sposobów na zostanie rodzicem, aby być mamą z
                              brzuszka musisz walczyć! W ogóle musisz walczyć, a nie poddawać się, bo
                              szczęście nie zapuka do Twoich drzwi. Wiem, że trudno być silną w takich
                              sytuacjach, ale wiem też, że to pragnienie jest tak wielkie w nas, iż podnosimy
                              i dalej próbujemy zdobyć cel. Kto próbuje, ten zdobywa. Pozdrawiam ciepło...
                              • Gość: Aga Re: witam moniko IP: *.zabrze.net.pl 10.02.09, 10:15
                                Po wizycie oksmileDzidzia ma 7,6 cm.Miałam pobrana krew i do 2 tygodni
                                maja byc wyniki.Generalnie zaczynam sie lepiej czuc,ale powiem Ci
                                Monis,że wymioty od tak dwóch tyg strasznie mnie męczyły.Schudłam
                                5kg.Tak w ogóle,to mam mieszane uczucia do tych badań z krwi,bo
                                skoro na usg wszystko wskazuje ,że jest dobrze,to po co sie
                                stresowac teraz ta krwią.Dla mnie to teraz strs, a gdyby wyszło cos
                                nie tak pow lekarz, to wtedy robi sie to badania inwazyjne
                                aminopunkcję.AAA czekam na wyniki,odezwę się wkrótce. Monis a Ty tez
                                bierzesz luteinę? bo ja 2x dziennie.Buziaki
                                Fajnie,że będziesz miała chłopczykasmile a wiesz gdzie chcesz rodzić?
                                • Gość: monika Re: Aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.09, 10:29
                                  Agus nie denerwuj sie, badanie krwi daje pewnosc i dobrze ze je
                                  zrobilas, nam dr wytlumaczyl, ze usg daje 90% a krew dodatkowe iles
                                  % bo 100% nie da zadne badanie, jak wyjdzie zle( tfu tfu) to po
                                  prostu nie zdecydujesz sie na amniopunkcje, na innym forum sa
                                  dziwczynki co mialy usg dobrze a krewka wyszla nie tak i dzidzie
                                  zdrowiutkie, wiec sie nie denerwuj!!! luteiny juz nie biore od ponad
                                  4 tygodni, bo zaczynalam zle tolerowac, biore duphaston-doustny
                                  zamiennik duuuuuuuuzo drozszy, dr chcial juz odstawic ale mam stan
                                  zapalny pecherza wiec na wszelki wypadek jeszcze biore smile
                                  mlody rosnie jak na drozdzach, bo normalnie mam koniec 18 tc a na
                                  usg wychodzi ze koniec 19 hihi smile wazy 249 gram i nie mam pojecia
                                  ile mierzy bo dr mi nie powiedzial a maz nie zapamietal bo jak
                                  zobaczyl ze chlopak to wszystko inne przestalo go interesowac. jesli
                                  chodzi o porod to nie mam pojecia gdzie!!! mysle nad tym ale sama
                                  nie wiem, na razie mam panike ze sobie z niczym nie poradze...
                                  trzymam kciuki za wyniki i pozdrawaim mocno !!!!!!!

                                  Reniu, a ty badz dobrej wiary, wiem ze to banal, ale ze mna do
                                  pierwszego imsi podchodzila dziewczyna z jajeczkami dawczyni i udalo
                                  im sie za pierwszym razem i z tego co wiem duzo par sie na to
                                  decyduje tylko malo o tyym sie mowi , pozdrawiam cie mocno i ciagle
                                  trzymam kciuki
                                • renjag Re: witam moniko aga malaiska gemini 10.02.09, 10:50

                                  Dziewczyny ja walcze dalej daje sobie jedna jeszcze szanse
                                  stymulacje na clo i punkcje tylko dr manka powiedzial ze wczesnie
                                  wyciahniemy oocyty .Czytalam w inernacie o preparacie dhea to jet
                                  hormon meski ktory bardzo wzmania organizm usuwa depresje i reguluje
                                  uklad hormonalny . Moniczko pamietam co ty przechodzilas ile lez
                                  bylo wylanych ale na szczescie masz to za soba . Teraz kolej na
                                  walke u mnie a nikt nie powiedzial ze bedzie lekko i pacjentki
                                  ktorym sie mialo nigdy nie spelnic sie marzenie o byciu mama dostaly
                                  od losu dostaly swoje szczescie . Walcze dalej chociaz jest barzdo
                                  trudno .Pozdrawiam serdecznie Was mamuski i reszte provitek
                                  • gemini18 Re: 10.02.09, 13:53
                                    reniu, przeczytałam Twojego posta wczoraj późno w nocy ale nie wiedzailam co Ci odpisac i tak się do dzis zastanawiałam, ale na szczęscie widzę Twój dzisiejszy dopisek i widzę nadal u Ciebie nadzieję - i to jest najwazniejsze!!!! Mi dr M o tym hormonie meskim tez mowil tak wiec jak widzisz albo ja jestem tez takim trudnym przypadkiem albo jest to stosowane częsciej. Ja na Twoim miejsci tez jeszcze raz robiłabym stymulację CLO i zobaczyła co będzie. Pamiętaj o tej dziewczynie co była ze mna na punkcji ze 1-szy raz nie miala komórek a 2-gim razem az 2smile!!!!! Napisz proszę jak długo masz brac to dhea (caly miesiąc?) i po ile tabletek dziennie i jak na Ciebie wplywa. Ja teraz czekam na @ i mam sie umówić na wizyte na 2 d.c. a co sie dowiem od dr to nie mam pojęcia jak oceni moją stymulację.....
                                    • renjag Re: czesc martunia 10.02.09, 15:42
                                      Ja tez czekam na miesiaczke mam zrobic badania hormonalne. Nie
                                      poddaje sei sprobuje jeszcze raz . Co DHEA mam brac przez
                                      przynajmniej miesiac 3*1 tabletce.Na tej wizycie dałam doktorkowi w
                                      kosc pytanie za pytaniem ze mnie nie wyrzucil to cud.Cięzko mamy
                                      marta i tak to jest troche pochlipie wyleje swoje bóle na forum i
                                      dalej tzreba zbierac sily do walki. Mamy znajomych ktorzy maja
                                      dziecko 5 lat sie starali w Warzsawie w novum jedno co nam
                                      poradzili trzymac sie jednego lekarza i nie dac sie . Oni mieli
                                      takie momenty ze chcieli zrezygnowac ale oplacalo sie walczyc .
                                      Marta moze kiedys sie spotkamy ale tak poza provita co ty na to
                                      całuje renia
                                      • Gość: Anetka Re: do Agi i Moniki IP: *.ngk.com.pl 10.02.09, 16:38
                                        Dziewczyny, chciałam Was zapytać jak wygląda prenatalne w Provicie??
                                        Czy robi się USG genetyczne i jak coś jest nie tak to pobiera się
                                        krew? Rozumiem, że jak będę chciała samo USG to nikt mi nie będzie
                                        robił problemów? Ja idę w czwartek.
                                        Za wszystkie w trakcie starań i stymulacji trzymam cały czas mocno
                                        kciuki.
                                        • justyka1 Re: do Agi i Moniki 10.02.09, 18:34
                                          Witam Was dziewczyny, jestem na tym forum pierwszy raz, przeczytałam "prawie wszystkie" blogi, ale tego jest tu strasznie dużo. Również chodzę do Provity i to dzięki netu, forum wybraliśmy z mężem tą klinikę. Teraz jesteśmy po IMSI i czekam na betkę, jest to strasznie trudne, ten czas 12 dni strasznie się duży, betę mam na piątek podobnie jak Edytka, my mieliśmy transfer 01.02 w niedzielę smile
                                          Gratuluję tym dziewczyną co się udało, mam nadzieję, że nam też się w końcu uda poczuć dzidzię w brzuszku smile trzymam za nas kciuki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka