Dodaj do ulubionych

Moja prolaktyna

05.08.08, 13:51
To i uwas napiszę jak z moimi badaniami po poronieniu.
Wszystkie hormony ok, tylko wysoka prolaktyna - ponad dwukrotnie przekroczona norma. Być może to ona była przyczyną straty ciąży (inna opcja to wirus cytomegalii, gdyż w wynik mówi, że jakiś czas temu chorowałam).
Jak siebie znam, to pewnie przyczyną jest stres, bo jestem nerwową osobą, ciągle w napięciu. Martwię się tym, bo nawet jak leki na to pomogą, to zaraz pewnie znowu mi skoczy.
Obserwuj wątek
    • izryn Re: Moja prolaktyna 05.08.08, 14:02
      A miałaś badany poziom prolaktyny po obciążeniu, czy tylko zwykłe
      badanie. Dziś na wątku dniowym rozmawiałyśmy o tym że lekarze mają
      różne podejście do tych badań. A i jeszcze mi się przypomniało, że
      niedoczynność tarczycy może podnosić prolaktynę i zwiększa ryzyko
      poronienia, badałaś hormony tarczycy, a przynajmniej TSH?
      • lilith76 Re: Moja prolaktyna 05.08.08, 15:43
        To wynik po jednorazowym badaniu.
        Tarczycę mam przebadaną i zdrową.
        • dabrowianka21 Re: Moja prolaktyna 05.08.08, 18:16
          hej hej!

          temat prolaktyny też mnie dotyczy sad
          Bardzo mi przykro że coś tak strasznego cie spotkało.

          Jeżeli chodzi o prolaktyne to jestem pełna optymizmu bo od
          przyszłego miesiaca zaczynam kurację. Wydaje mi sie jednak że leki
          blokują skutecznie prolaktynę.

          Nawet jak sie wkurzysz to ci nie podskoczy.

          Nie wiem tylko jak to jest z tymi lekami w ciaży. Ale jeżeli sobie
          unormujesz to ten stan powinien ci sie utrzymać przez pewnie czas.
          Mam nadzieję że na 3 miesiace ciaży wystarczy.

          Ja przez prolaktynę mam zatrzymaną owulacje, wiec bede z nią walczyć.

          Nie poddawaj się Lilith76, uda ci sie smile
          Buziaki smile
          • fiona68 Re: Moja prolaktyna 05.08.08, 21:02
            j też się melduję, za wysoka prolaktyna, tyłozgięcie i torbiel na
            jajniiku (już usunięty ten torbiel) - także porażka na całej lini,
            już nawet męża nie musze badać, bo to ja taka złomowata jestem smile
            • dabrowianka21 Re: Moja prolaktyna 05.08.08, 22:58
              Hej Fiona,

              Prawie każda z nas na tym forum ma problemy.
              Ale nie jesteśmy złomowiskiem smile
              Każda z nas po odpowiedniej kuracji doczeka sie Froszka.
              Nic sie nie przejmuj.

              Ale zdziwiłam sie że nie chcesz męża badać. W Trójmieście jest takie
              założenie że jak kobieta ma problemy z zajściem to musza się
              przebadać obydwie osoby. Czasem się zdaża że leczy sie kobiety przez
              3 lata a potem się okazuje że małżonek ma ślepaki.

              Dlatego żeby podjąć jaka kolwiek kurację gin prosi o badanie M.
              Bez tego nici z daleszego leczenia smile

              Fiona a ci też nie pękają pęcheżyki ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka