Dodaj do ulubionych

Proszę o radę

08.08.08, 21:24
Witam Was Drogie Dziewczyny
Piszę do Was z zapytaniem.
Jestem mamą wcześniaka 27hbd 850g, podjelismy z mężem decyzję że
będziemy starać się o drugie dziecko. Jednak tak bardzo boję się, że
znowu wszystko się powtórzy. Może któraś z Was też to przechodziła??
Wiecie może jakie zrobić badania??Na co zwracac uwagę??
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • e-dziunia Re: Proszę o radę 09.08.08, 09:37
      a co było powodem przedwczesnego porodu?
      Ja od 20tc miałam rozwarcie, ciągle skurcze, leżałam plackiem i dotrzymałam do
      32tc.
      • kajka271088 Re: Proszę o radę 09.08.08, 19:37
        Przedwczesne skurcze, niewydolność łożyska, zapalenie płuc dziecka.
        Urodziłam w 27 hbd 850g
    • a-n-i-k-a Re: Proszę o radę 09.08.08, 23:14
      Mysle, ze przede wszystkim powinnas to wszystko omowic ze swoim lekarzem.
      Ja wyladowalam w szpitalu w 26 tygodniu z szyjka skrocona do 1 cm (ale moja cala
      szyjka ma zaledwie 2,8 cm, wiec to jeszcze nie bylo wtedy wielkim powodem do
      paniki wg lekarzy, jednak uznali ze lepiej bym zostala w szpitalu). Po tygodniu
      - mimo lezenia - zaczelo sie "cos" dziac, narzekalam na bol podbrzusza, lekarze
      po badaniu wpadli w poploch i nie mowiac mi w zasadzie cos sie dzieje zostalam
      przewieziona karetka do IMiDz w Wawie z oddzialem dla wczesniakow (ten w ktorym
      spedzilam tydzien nie mial specjalistycznego sprzetu).
      Zagrozenie porodem przewczesnym, niewydolnosc szyjki, rozwarcie, po kolejnych 2
      tyg szyjka skrocila sie do 0,5 cm.
      Przelezalam plackiem 10 tyg, dotrwalam do 36 tc, co wg lekarzy zakrawa na cud -
      i po tym na co sie w szpitalu napatrzylam przez te 10 tyg przyznaje im racje...
      Strasznie boje sie kolejnej ciazy, bo wiem ze sytuacja moze sie powtorzyc, i ze
      moge nie miec tym razem tyle szczescia. Dlatego juz omowilam wszystko z moja
      doktor (to zreszta jeden z lekarzy ktorych poznalam w szpitalu, ma doswiadczenie
      z trudnymi ciazami, bo prowadzila w IMiDz Oddzial Perinatologii).
      Przede wszystkim od poczatku bede musiala sie oszczedzac (w pierwszej ciazy do
      tego feralnego 26 tc chodzilam do pracy, w pierwszym trymestrze duzo
      podrozowalam sluzbowo, co moze tez mialo jakis wplyw na rozwoj wydarzen),
      pomiedzy 12 a 16 tc mam miec zalozony szew na szyjke - lekarka uwaza, ze w moim
      przypadku to koniecznosc. Mam miec wykonywane co miesiac - a od zalozenia szwu
      moze nawet czesciej - usg w celu mierzenia szyjki. No i generalnie - mam byc pod
      specjalnym nadzorem lekarskim.
      Mam nadzieje, ze to wszystko wystarczy.
      No a przede wszystkim, ze uda mi sie zajsc w druga ciaze.
      Niestety mysle, ze psychika i wspomnienia z tej pierwszej ciazy robia swoje... I
      maja wplyw na to, ze sie nie udaje sad.
      Ale wierze, ze bedzie dobrze.
      Czasem wiara czyni cuda, cos juz o tym wiem wink.

      Pozdrawiam!
      • kajka271088 Re: Proszę o radę 10.08.08, 11:40
        Dzieki
        Byłam u lekarza, skonsultowałam się z nim, zrobilam badania, według
        Pani gin mamy duze szanse. Jednak ciąży, jak nie było tak nie ma.
        Staramy się z mężem dość długo, ale nic nam nie wychodzi.
        Może faktycznie po pierwszej ciąży coś się we mnie zablokowało. Cały
        czas boję się o drugie dziecko, żeby sytuacja się nie powtórzyła.
        Nic chyba musze najpierw pokonać swój lęk, wyluzować.
        I pozostaje wierzyć
        Tak jak napisalaś wiara czyni cuda

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka