Tam mi właśnie przyszło na myśl. Czym kierujemy się wybierając daną
klinikę i lekarza? Zapewne czytaniem forum odpowiecie

)) I tu tkwi
sedno sprawy...
Czy ktoś pełni jakąś kontrolę nad klinikami i "pseudo klinikami" w
mniejszych miastach? Te warszawskie podają jakieś dane na stronach
internetowych co do uzyskanych ciąż. A skąd wiadomo, że dane te są
prawdziwe?
Ja pochodzę z mniejszego miasta i takowe "kliniki" są. Nawet chyba
trzy. Ale nikt nie słyszał tu np. o IMSI czy IVM. Nigdzie nie
widziałam żadnych danych. Czy mogę się tego domagać? Jak spytam
lekarza to i tak mi prawdy zapewnie nie powie... A mam taką ochotę
spytać przy kolejnej wizycie: Ile zrobiliście państwo w
dotychczasowej działalności IUI nasieniem męża i ile uzyskaliście
ciąż? Drugie ważne pytanie: Co zrobiliście, aby te wyniki poprawić?
Nie wiem czy u mnie prowdzą jakieś statystyki, a na pewno nie
ogólnodostępne... Co Wy na to?