Dodaj do ulubionych

Fiona i Warszawianki

24.04.09, 12:25
Fiona,
Co u Ciebie? Jak wyszło ostatnie polowanie na owu? Chyba testowanie
wypadałoby Ci w majówkowy weekend, tak?
Szkoda, że nie mierzysz tempki, taki ładny miałaś wykres w grudniu.

Pomyślałam właśnie, że z uczestniczek naszego spotkania tylko
jeszcze czekasz na swojego Groszka. Uccellino już urodziła, ja
niebawem, BBushko podała fluidki dalej, a Lilith je złapała (i niech
się mocno trzyma) ....

Kciuki, fluidki i pozdrowienia
&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
z
----
Nie mam alergii na cudze szczęście!
Obserwuj wątek
    • lilith76 Re: Fiona i Warszawianki 24.04.09, 13:27
      A już, patrząc na sąsiedztwo wątku "Po spotkaniu" pomyślalam, że właśnie było
      jakieś i się nie załapałam smile
    • fiona68 Re: Fiona i Warszawianki 24.04.09, 22:47
      Zosiu, dzięki za pamięć. Wiem, ze tylko ja zostałam, z jednej strony
      mnie to dobija a z drugiej nie dziwi, jakos nie wierzę, ze
      kiedykolwiek będę mamą, nie dziwi mnie już fakt ze wszyscy dookoła
      zachodzą w ciążę a ja nie, nawet każdy kolejny @ to już żadno
      rozczarowanie... Moi znajomi zaczynają być w drugich ciążach i już
      nawet nikt nas nie pyta kiedy my. Rodzice, znajomi, mam wrazenie ze
      każdy już na nas postawił krzyżyk. I w sumie to wygodne,
      przynajmniej sie nie musimy tłumczyć....









      2
      • aramea Re: Fiona i Warszawianki 27.04.09, 09:18
        Hej Fiona, uszy do gory...

        Znam z autopsji, jak juz przestaja pytac.
        Do 25 roku zycia bylam regulrnie pytana, nagabywana itp., kiedy
        wyjde za maz. Wyszlam za maz majac lat 29 i zadziwilo to wszystkich.

        Potem przerabialam to przez 8 lat, pytano o potomstwo. Przestali
        pytac i dziecie sie pojawilo. Juz sie przyzwyczailam, ze...no po
        prostu jestem ta z opoznionym zaplonem i juz!big_grin

        Najgorzej to chyba przezylam, kiedy mialam 35 lat i w maju 2004 roku
        az 6 moich kolezanek urodzilo! Wiekszosc drugie dzieci, niektore
        swoje pierwsze. A w powietrzu wisialo pytanie "A ty?" lub co
        gorsza "A tobie nie przykro?".
        No, bylo mi troche przykro, ale nie dlatego, ze one sie doczekaly
        dzieci, tylko dlatego, jak na mnie patrzono, jak mi sie wydawalo z
        glebokim wspolczuciem.
        tak wiec rozumiem Cie dobrze.
        • rodzynek1000 Do Fiony 27.04.09, 10:08
          Fiona nie wiem, czy to Ciebie pocieszy, ale ja wtedy nie mogłam iść
          na to spotkanie i tez na razie nici.... Też zresztą nie bardzo
          wierzę, że mi się kiedyś uda, no ale co zrobić... Czekam na 7 maja
          na swoją pierwszą wizytę w Invimedzie.
      • lilith76 Re: Fiona i Warszawianki 28.04.09, 08:44
        Życie bywa przewrotne. Kiedy zaczęłam rozkoszować się mieszkaniem solo, ciszą,
        spokojem, nastawiłam się, że takie życie jest fajne i po co mi kłopoty,
        lokatorzy, a tu bach. Jak walnięcie po łbie. Na prawdę musiałam się przestawiać
        i zmieniać mentalnie plany.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka