Całą dobę na szlaku

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.05, 23:02
wpadłem na swietny pomysł
pomyslałem sobie ze można by zrobić maraton w chodzeniu po górach
jednodobowy.

wyjście o godz 00.00 jednego dnia i wędrówka całą dobę do godz 24.00

cielaw jestem ile by się przesło za jeden dzień
Pomyślałem o trasie: Wołosate- Tarnica- Ustrzyki Górne - Caryśnka- Berehy-
Wetlińska- Smerek - Okrąglik - Łupków w jeden dzień - co o tym sądzicie
wg moich obliczeń jest to około 110 puknytów do GOT w jeden dzień
wg moich obliczeń jest to około 110 puknytów do GOT
Przewodniki piszą:
W rejonie Bieszczadów (Koancza - Wołosate) szlak beskidzki ma długość 92 km.,
a czas potrzebny do jego przejścia wynosi 36 godzin, co wymaga 5 - 6 dni.

z Łupkowa jest trochę bliżej - ale i tak bedzie około 85 km - po góach w
jeden dzień. Co o tym śadzicie?
Jest ktoś chętny na taką wycieczkę w lecie??
Pozdr.

Jacek
    • Gość: Szarotka Re: Całą dobę na szlaku IP: *.mofnet.gov.pl 05.12.05, 09:00
      Odsyłam na stronę:
      www.gory.pl do tematu organizowanych przy współpracy tego portalu "Marszonów".
      Jak sie przekonasz, Twój pomysł jest już dość dawno realizowany w Beskidach.
      • dr_tusia Re: Całą dobę na szlaku 07.12.05, 14:55
        I w ramach kursow przewodnickich- tzw. przejscie kondycyjne.
    • pawelec47 Re: Całą dobę na szlaku 05.12.05, 16:02
      moze wiecej szczegolow ,bo rozumiem ze wykluczacz spanie a co z jedzeniem?czy
      przewidujesz jakies przerwy regulaminowe czy ma to byc marsz non-stop, i czy
      masz zgode lekarza/bynajmniej nie
      ortopedy a wrecz przeciwnie/
    • julka00 Re: Całą dobę na szlaku 07.12.05, 18:10
      Na kursach SKPB takie przejście jest w standardzie. Lubelskie SKPB organizuje
      to zazwyczaj w okolicach Przemyśla i robią minimum 70km. Piszę minimum, bo
      wiem, że kiedyś zaplanowali 70km, ale zostało im jeszcze trochę czasu, więc
      przedłużyli trasę.
      • pawelec47 Re: Całą dobę na szlaku 08.12.05, 13:00
        podobnie warszawskie SKPB organizuje 24-godzinne przejscie kondycyjne w 2-
        czesci kursu przewodnickiego-jednak wtedy jest to merytorycznie uzasadnione
        wzgledami szkoleniowymi i tam wszyscy kursanci maja zgode lekarza na
        uczestnictwo w kursie.z drugiej strony jezeli ktos chce poprostu sie sprawdzic,
        i sobie krzywdy nie zrobi to...natomiast samo naglasnianie tego pomyslu jest
        dyskusyjne poniewaz niestety Polacy slyna z najglupszych tzw.rekordow Guinesa.
        zas sam proponowany dystans jest imponujacy ,gdyz nawet nasi komandosi z 2305
        /ktorzy czasami cwicza gdzies w bieszczadzkich ostepach lesnych/zwykle tyle nie
        maszeruja.






        • billy.the.kid Re: Całą dobę na szlaku 08.12.05, 21:29
          a czy w czasie tej wycieczki zauważysz ze jestes w górkach???
          • Gość: Tusia Re: Całą dobę na szlaku IP: *.trynek.gliwice.pl 10.12.05, 22:46
            dlatego tez jestem przeciwna przejsciom kondycyjnym, nawet na qrsie...
    • Gość: MiG Re: Całą dobę na szlaku IP: *.aster.pl 08.12.05, 21:52
      Hehe, niezły pomysł :-)
      A jaką najdłuższą trasę do tej pory robiłeś?

      Z doświadczenia powiem, że najlepiej się idzie samemu albo jeśli jesteś z kimś
      bardzo dobrze zgrany, głównie pod względem tempa, ale także częstotliwości
      odpoczynków itp. A na końcowy etap nie wybieraj płaskiego odcinka, bo ci
      mogą "paść" wiązadła w kolanach.

      MiG
    • Gość: Jacek Re: Całą dobę na szlaku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.05, 23:27
      Dzięki za słowa w dyskusji. Czy naprawdę przez taka 80 km wycieczkę można sobie
      popsuć wiązadła w kolanach i dlaczego na końcowy odcinek nie wybierac sobie
      płaskiego odcinka??
      Proszę o odpowiedź
    • Gość: Kuba Całą dobę na szlaku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.05, 19:53
      Zapraszam na:
      - www.marszony.pl
      - republika.pl/marszony/
      oraz na... IX Marszon.
      Pozdrawiam serdecznie!
      Kuba Terakowski - organizator Marszonów
    • turysta77 Re: Całą dobę na szlaku 09.12.05, 21:45
      Bieg Rzeźnika z Komańczy do Ustrzyk Górnych, trasą biegnącą czerwonym szalkiem.
      Startuje się o wschodzie słończa, ostatni powinien kończyć kiedy zachodzi. około
      76 km. Jest artykuł o tym biegu w październikowym npm
      • Gość: MiG Re: Całą dobę na szlaku IP: *.aster.pl 10.12.05, 12:39
        Owszem, wiązadła można sobie popsuć (tzn. nie trwale, ale będzie bolało przez
        tydzień :-) ). Oczywiście wszystko zależy od przygotowania, tempa marszu itp.
        Na płaskim odcinku cały czas pracują te same mieśnie i ścięgna i siłą rzeczy są
        bardziej narażone na kontuzje/przeciążenia. Jak idziesz w terenie pofałdowanym
        (w górę/w dół) to przez jakiś czas pewne mięśnie odpoczywają. Poza tym nie
        można wtedy iść zbyt szybko :-) Ale jak nie masz presji czasowej to ten problem
        w dużej mierze odpada, bo można przecież człapać powoli.

        MiG
Inne wątki na temat:
Pełna wersja