Dodaj do ulubionych

Jura Krakowsko - Częstochowska

12.08.09, 12:39
Nie wiem, czy tutaj mogę o to zapytać, ale co możecie polecić do
zobaczenia na Jurze Krakowsko - Częstochowskiej. Chodzi mi o to, co
mniej znane. Raczej nie o ruiny zamków, ale o cuda przyrody. O
ciekawe trasy do przejścia. Za propozycje góry dziękuję.
Obserwuj wątek
    • niemamweny2 Re: Jura Krakowsko - Częstochowska 13.08.09, 11:00
      Nie znam się na tym za bardzo ale cuś tam widziałem i mi się
      podobało.
      Być może piszę tu o oczywistych oczywistościach (hahaha)- zwłaszcza
      jak mieszkasz w tej okolicy.Bo będzie niestety o miejscach
      stosunkowo znanych.

      Moje typy choć cudami bym ich nie nazwał (to rezerwuję, jeśli chodzi
      o wapień, na Słowacki Raj, Fatre, Padis i inne tam Apuseni i
      Ciucase, bo w za drogich Dolomitach nie byłem- ale to bardzo
      indywidualna sprawa).

      1.Może dolinki podkrakowskie?
      pl.wikipedia.org/wiki/Park_Krajobrazowy_Dolinki_Krakowskie
      2.diretka (hahaha) granią (hahaha- no bo co to za grań)- ale ładnie
      to brzmi- doliny Prądnika w Ojcowie (ale dolinki podkrakowskie są
      fajniejsze zwłaszcza jak się wyjdzie na którąś ze skał np. Zabiego
      Konia- chodzi mi o drogę dla piechura).
      Brama Bolechowicka to znany temat fotografii.
      Widzę że Mnikowska (jak już tam to i okolica tzn.dol.Brzoskwinki) to
      już nie dolinki podkrk- ale jest też niezła.
      Okiennik
      Zborów
      Olsztyn pomimo (lub dla innych z powodu ruin- hahaha) też jest
      niezły.
      Podobnie jednak Ogrodzieniec.
      Z resztą te pozostałe ruiny jak Mirów- Bobolice są ciekawe tylko
      dzięki skałom.
      Pustynia Błędowska- ale chyba tylko z tego miejsca widokowego przy
      bunkrze koło Klucz.
      Do tego malownicze są Krzemionki i Zakrzówek, ale to jak się już
      jest Krakowie i ma się dość łażenia po zabytkowych kościołach.
      • awllwa Re: Jura Krakowsko - Częstochowska 13.08.09, 14:22
        Mieszkam na Mazurach. Myślę, żeby w przyszłym roku spędzić w Jurze
        pięć dni, zanim nastąpi urlop właściwy tzn. 8 dni w Tatrach. Mirów,
        Bobolice, Olsztyn, Ogrodzieniec, Pieskowa Skała te nazwy są mi
        nieobce, ale znane raczej z fotografii. Dolinki - to brzmi ciekawie.
        Dzięki za odpowiedź.
        • niemamweny2 Re: Jura Krakowsko - Częstochowska 13.08.09, 18:31
          Eeee, idze, idze.To masz czas jeszcze.Cza poszperać w internecie
          troszki.Jesli cuś zainspirowałem to dobrze.
          Ja mam tak samo: niby cuś wiem o północno- wschodniej Polsce (nawet
          byłem tam parę razy, ale gdzie pojechać -które jezioro i rzekę
          zobaczyć żeby była czysta, piękna i mało uczęszczana to już nie za
          bardzo.
            • niemamweny2 Re: Jura Krakowsko - Częstochowska 14.08.09, 09:19
              Ja jakbym jechał z Mazur w Tatry (mam nadzieję, że pod pojeciem
              Tatry rozumiemy to samo czyli najchętniej szerokim łukiem omijamy
              Zakopane, a przede wszystkim,Krupówki) to bym pewnie po drodze nie
              mógł się oprzeć nie tylko niejakiemu Jurze, ale też Mogielicy i
              ekipie (czyli Ćwilin, Jasień i Łopień, choć są tacy, którzy woleli
              by się tarzać w błocie Zimnej Dziury na Szczeblu, lub odwiedzić
              Kudłacze, Luboń a nawet Koskową Górę).Nie oparłbym się też pobliskim
              braciom Gorcom- tu na dłużej i niekoniecznie koncentrować się na
              Turbaczu.W okolicy (rzecz względna) jak wiesz zapewne baby mają
              swoją górę, ale jest ram więcej do zobaczenia.No to jeszcze trzeba
              wspominieć o Pieninach -ja tam wolę Wysoką (bo tłok mniejszy i fajną
              pęteklkę od Szczawnicy można zrobić) od Trzech Koron (ale to są 2
              różne bajki i obie są warte grzechu.
              I tym sposobem nie dojechałbym w Tatry (pomijam zbytki- bo nie
              lubisz zamków).To tak w skrócie, pomijając po drodze jeszcze parę
              waria(n)tów.
    • lafenda Re: Jura Krakowsko - Częstochowska 16.08.09, 21:42
      Witaj
      Ja polecam Jurę gorąco ale jestem nieobiektywna, bo Jura to moja
      wielka miłość... ;) Mieszkamy w Czwie i większość ładnych weekednów
      spędzamy na Jurze :)

      Ja polecam mimo wszytsko ruiny zamku w Olsztynie oraz jak już tam
      będziecie to Ruchomą Szopkę w miasteczku. W okolicy: Sokole Góry
      oraz Góry Towarne :)

      Przepiękne są okolice Żarek, szczególnie w rejonie strażnicy w
      Przewodziszowicach.

      Okolice Złotego Potoku, szczególnie polecam fragment czerwonego
      szlaku (głowny szlak jurajski) pomiędzy Ostrężnikiem a Niegową.

      Kolejne ciekawe miesce to okolice Kroczyc, np. Góra Zborów.

      W tym roku odkryliśmy też Pasmo Smoleńsko-Niegowowickie np. okolice
      Ryczowa czy Skały Zegarowe.

      Tak na prawdę Jurajskie szlaki są puste, sporo ludzi (szczególnie
      weekendy kłębi się w okolicach najbardziej znaych zamków a wystrczy
      odejść kawałek którymś ze szlaków by odkryć piękne i puste miesca.

      Tak samo z jazdą samochodem, głowne (żółte i czerwone) drogi są
      często zatłoczone, dlatego my wybieramy te boczne, białe i wtedy
      nawet jazda samochodem cieszy :) Najpiękniejsza (ze znanych mi)
      droga na Jurze prowadzi ze Złotego Potoku do Niegowej. A jadąc do
      położonego obok Złotego Potoku Trzebniowa można poczuć się jak w
      górach, do tego w górach na końcu świata ;)

      Od jakiegoś czasu opisuję nasze jurajskie wycieczki na blogu:

      naszepodrozowanie.blog.onet.pl/1,CT117359,index.html
      Zapraszam i obiecuję, że stale będę dodawać nowe miejsca :)

      Mam też dwa juraskie albumy na picasie:
      picasaweb.google.com/AsiaiLukas/JuraKrakowskoCzestochowska2008r#

      picasaweb.google.com/AsiaiLukas/JuraKrakowskoCzestochowska2009r#

      Pierwszy z nich jest już zamknięty, drugi będzie stale
      aktualizowany :)
      • awllwa Re: Jura Krakowsko - Częstochowska 17.08.09, 09:58
        Byłam już na Twoim blogu wcześniej, chyba polecali go na onecie.
        Muszę tylko zaopatrzeć się w dokładniejszą mapę i ruszam z wami na
        razie palcem po mapie, a do przyszłego roku już będę wiedziała, co
        chcę tam zobaczyć. Góry na końcu świata, to brzmi jak z baśni.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka