kasia_271
28.05.10, 12:19
Objawy:
- Pęd, ciągły pośpiech (czesto nieuzasadniony), głównie w domu, w
pracy rzadziej
- brak cierpliwości do własnych dzieci,
- chaotyczne wypowiadanie się (jakbym sie bała, że ktoś nie da mi
skończyć), robienie kilku rzeczy na raz
- ciągła obawa, że z czymś nie zdążę (zrobić/powiedzieć)
- nieumiejętność odpoczynku w domu (gdzie dookoła widzę obowiązki)
- okresowy spowodowany stresem rozstrój żołądka i nudności/wzdęcia,
- napięciowy ból głowy, wrażenie , że mózg pulsuje z nadmiaru krwi
- nerwowe okresowe skurcze różnych części ciała (np. szczęki),
- czasami drżenie rąk, miliony myśli na minutę,
- ciągły stres i zmęczenie psychiczne spowodowane tym napięciem w
głowie.
Od momentu kiedy sama uwierzylam (udalo mi sie wyleczyc z zapalenia
zatok), lecze dzieci homeopatia (u zwyklego pediatry w Medicoverze),
często czytuję też Wasze forum z ciekawości. Koleżanka, ktora ma
wieksze doswiadczenie, stwierdzila, ze dla niej jestem typem Nux
vomica... i jak sobie poczytałam, to moze rzeczywiscie jakies cechy
są zbieżne... troche pasuje mi jeszcze Kalium phosforicum.
Jednak moje pytanie jest następujące. Czy można na własną rękę
poprobować sobie z jakąś niższą potencja poradzic z moimi
problemami? Czy rzeczywiscie tymi lekami i jaką potencją? Czy
raczej to już podlega pod poważniejsze leczenie? Czy w ogóle
homeopatia daje radę w takich psychicznych problemach? Czy raczej
pozostaje mi z tym żyć lub zwrócić się do psychiatry po prostu?
W nastepnym tygodniu ide z Synkiem do Vega Medici na biorezonans.
Wiem, ze tam też mają jakichś homeopatów. Nie wiem czy moge
wyskoczyc z takim pytaniem... wole tutaj bardziej anonimowo na razie
podpytac.
Bede wdzieczna za wszelkie sugestie.