Dodaj do ulubionych

Czy to prawda, że homeopatia jest w stanie pomoc?

28.05.10, 12:19
Objawy:
- Pęd, ciągły pośpiech (czesto nieuzasadniony), głównie w domu, w
pracy rzadziej
- brak cierpliwości do własnych dzieci,
- chaotyczne wypowiadanie się (jakbym sie bała, że ktoś nie da mi
skończyć), robienie kilku rzeczy na raz
- ciągła obawa, że z czymś nie zdążę (zrobić/powiedzieć)
- nieumiejętność odpoczynku w domu (gdzie dookoła widzę obowiązki)
- okresowy spowodowany stresem rozstrój żołądka i nudności/wzdęcia,
- napięciowy ból głowy, wrażenie , że mózg pulsuje z nadmiaru krwi
- nerwowe okresowe skurcze różnych części ciała (np. szczęki),
- czasami drżenie rąk, miliony myśli na minutę,
- ciągły stres i zmęczenie psychiczne spowodowane tym napięciem w
głowie.
Od momentu kiedy sama uwierzylam (udalo mi sie wyleczyc z zapalenia
zatok), lecze dzieci homeopatia (u zwyklego pediatry w Medicoverze),
często czytuję też Wasze forum z ciekawości. Koleżanka, ktora ma
wieksze doswiadczenie, stwierdzila, ze dla niej jestem typem Nux
vomica... i jak sobie poczytałam, to moze rzeczywiscie jakies cechy
są zbieżne... troche pasuje mi jeszcze Kalium phosforicum.
Jednak moje pytanie jest następujące. Czy można na własną rękę
poprobować sobie z jakąś niższą potencja poradzic z moimi
problemami? Czy rzeczywiscie tymi lekami i jaką potencją? Czy
raczej to już podlega pod poważniejsze leczenie? Czy w ogóle
homeopatia daje radę w takich psychicznych problemach? Czy raczej
pozostaje mi z tym żyć lub zwrócić się do psychiatry po prostu?
W nastepnym tygodniu ide z Synkiem do Vega Medici na biorezonans.
Wiem, ze tam też mają jakichś homeopatów. Nie wiem czy moge
wyskoczyc z takim pytaniem... wole tutaj bardziej anonimowo na razie
podpytac.
Bede wdzieczna za wszelkie sugestie.
Obserwuj wątek
    • halszka111 Re: Czy to prawda, że homeopatia jest w stanie po 28.05.10, 12:25
      > Jednak moje pytanie jest następujące. Czy można na własną rękę
      > poprobować sobie z jakąś niższą potencja poradzic z moimi
      > problemami?

      Ja bym się nie odważyła. To nie katar i migdałki. To kwestia naprawdę dobrego
      doboru leku, potencji a potem obserwacji i oceny reakcji. Moim zdaniem tu tylko
      doświadczony homeopata (nie wiem czy akurat w Vega).
    • tenisistka0-4 Re: Czy to prawda, że homeopatia jest w stanie po 28.05.10, 14:56
      Tez sama bym nie próbowała z homeopatia prostą.
      Spróbuj moze passiflora albo L 72 lehninga- to sa kompleksy a wiele
      osób tu wspomina ze pomogły
      • very.martini Re: Czy to prawda, że homeopatia jest w stanie po 29.05.10, 14:48
        A ja bym absolutnie nie próbowała z
        kompleksami, tylko udała się do homeopaty.
        Takim leczeniem można sobie tylko namieszać,
        pospychać różne problemy, czuć się
        "wyleczonym", a potem one wyskoczą w najmniej
        oczekiwanym momencie.

        Tenisistko - po raz kolejny proszę o
        zaprzestanie reklamy.

        16%VOL
        22%VAT
        • shiva772 Re: Czy to prawda, że homeopatia jest w stanie po 29.05.10, 20:38
          Miałam podbne problemy gdy żyłam w stresie. Do tego zrujnowałam
          sobie układ pokarmowy słodyczami i miałam lęki, pojawił się nawet
          guzek, często wydawało mi sie że nie zapanuje nad nerwami i zacznę
          wrzeszczeć na przykład. Moja homeopatka pomogła mi ale to było dość
          długie leczenie - oprócz jednego kompleksu, miałam też kilka
          pojedyńczych i obowiązkową suplemntację: selen, witaminy b-complex i
          omega - 3. Od prawie roku normalnie żyję. W życiu bym sie nie
          zdecydowała na samodzielne leczenie.
    • kasia_271 podciągam, bo byłam u homeopaty 21.07.10, 15:28
      2 tygodnie temu zdecydowalam sie wreszcie pojsc do homeopaty (z polecenia
      klasyk). Kolejny raz w roku przyczepilo sie do mnie zapalenie zatok i nie moglam
      sie tego pozbyc, a w koncu nawet odpuscilam i wzielam antybiotyk, ktory tez
      niewiele zdziałal.
      Zostałam zakwalifikowana jednak jako Sepia, ale Nux vomica mam sobie brac w
      potencji 30CH przy jakis skurczowych sprawach, bo ponoc te dwa leki sie uzupelniają.
      A więc tak; Sepia na stan ostry: moje zatoki z ropną wydzieliną, brak smaku,
      zapachu, osłabiony słuch, dodatkowo ma pomoc na: moje ciagłe zaparcia, wzdecia,
      częste migreny, zapalenia ukł. moczowego, przy okazji tez na zanik libido,
      niecierpliwośc w stosunku do dzieci, narzekanie na brak pomocy ze strony męża.
      Na wizycie dostałam jedną kulkę 10M i do domu kilka kulek 1M i to ma być moj lek
      na pogorszenia. Ta jedna kulka zdzialala cuda jesli chodzi o nos... to az
      niemozliwe, ale juz w tym samym dniu zaczelam czuc, ze nos mi sie odtyka i cos
      tam zaczyna sie dziac. Na nastepny dzien bylo pogorszenie ze wszystkimi moimi
      objawami, ale potem juz coraz lepiej. Psychicznie nie odczulam zadnego
      polepszenia, rowniez jesli chodzi o libido...ale przeszukujac forum wszedzie sie
      pisze, ze na libido powinna byc potencja 200 CH? Czy to oznacza, ze 1M nie
      zadziala? Bardzo by mi zalezalo, mojemu mężowi chyba też... ;)
      Poza tym tak jak tu czytam, bierzecie swoje konstytucje regularnie raz na
      tydzien/ raz na dwa tygodnie... a ja mam brac tylko w razie pogorszenia i to tez
      mi tak niekonkretnie powiedziala "moze pani wziaz kulke, albo przez kilka dni z
      wody, jak pani woli"... wiec juz nie wiem jak lepiej. Poradzcie prosze bardziej
      doświadczeni, jak mam to robic, gdy np. dostane temperatury i zaboli gardło.
      Dzwonic do homeo czy brac ta konstutucje? tylko w jaki sposob i jak czesto to
      robicie?
      • emilatys Re: podciągam, bo byłam u homeopaty 22.07.10, 12:39
        Ja jak dostane gorączkę, kładę się na kilka dni do łóżka, czasem biorę na to
        belladonnę czasem paracetamol- staram się unikać, jak mnie boli gardło, czekam
        aż przestanie boleć, albo biorę belladonnę, najczęściej jednak po kilku dniach
        samo przechodzi.
        Ja obecnie moją konstytucję biorę "jak czuję się gorzej" 1 kulkę - jest to
        najczęściej 1 raz na 2-3 tygodnie.
        Generalnie terapia homeo nie jest cudownym lekiem, który działa od 1 kulki (choć
        czasem się udaje).
        Ja leczona jestem homeopatycznie przez nie-klasyka od 6 lat i przeszłam już
        przez kilka (jeśli nie kilkanaście) leków w różnych potencjach. Dodatkowo
        wspomagam się dieta pięciu przemian.
        www.centrumanna.pl/forum/forum.php
    • iktoto Re: Czy to prawda, że homeopatia jest w stanie po 19.08.10, 21:44
      kasiu, te objawy które podajesz wskazują na głębszy problem, nie
      lepiej zagłębić się i dotrzeć do przyczyny? przecież Twoje
      zestresowanie skądś musi się brać. Ktoś? coś? jest tego przyczyną.
      odnajdziesz przyczynę, zlikwidujesz problem. Czy kulka wystarczy wg
      Ciebie aby rozwiązać Twoje problemy?
    • kasia_271 Re: Czy to prawda, że homeopatia jest w stanie po 07.09.10, 11:05
      Tia, juz zerknelam do tej Wikipedii...
      I wiesz co? To co tam jest napisane, ma się nijak do moich doświadczeń z LECZENIEM własnym i moich dzieci... Pewnie 200 lat temu w takiej "Wikipedii" pisano, że antyseptyka to bzdura, a 600 lat temu, że Ameryka nie istnieje...

      Jestem świeżo po ostrej infekcji Syna, wyleczonej przez noc 2-oma dawkami Aconitum. Dziecko z totalnego "flaczka" z wysoką gorączką, brzydkim kaszlem i glutem, na następny dzień nadawało się do pójścia do przedszkola, bo fikało zdrowiusieńkie jak rybka.
      Moje problemy, o ktorych piszę wyżej również z czasem zniknęły pod wpływem trzech dawek leku rozłożonych w czasie. No u mnie to może być efekt placebo, bo jestem dorosła... ale dla mnie to nie jest ważne, jak ten efekt sie nazywa. Wazne, że dziś czuję się bardzo dobrze, mam ochotę na wiele rzeczy, jestem zdrowa i wesoła.
      Nazywaj to jak chcesz, podpieraj się artykułami jakimi chcesz, ja wiem swoje. Dodam jeszcze, że lek, ktorym wyleczylam Syna kosztuje 8 pln za 80 kulek. Ja zużyłam DWIE KULKI. Jak łatwo wyliczyć cała "kuracja" kosztowała mnie 2 grosze. Gdy chodziłam do zwykłego lekarza, kuracje zwykle kosztowaly 60-100 pln, a dziecko musiało połknąc małe wiaderko chemii. DLATEGO MAM W NOSIE TWOJE ARTYKUŁY!
    • szlamsi Re: Czy to prawda, że homeopatia jest w stanie po 07.09.10, 22:59
      liquid_force i homopatka to jak trol trolem napędzany taki swoisty Konglomerat :lol:
      • kam-i-nia Re: Czy to prawda, że homeopatia jest w stanie po 08.09.10, 00:09
        Ja swojego dziecka może i nie wyleczyłam dopiero czas pokarze, bo mała choruje na przewlekle ale odkąd łyka leki homeo jej stan radykalnie się zmienił oczywiście na plus z czego ja i mąż jesteśmy bardzo zadowoleni. I życzę sobie i Wszystkim którzy wieżą w skuteczność leków homeopatycznych by nie słuchały opinii tych którzy nigdy nie spróbowały a tylko krytykują. Pozdrawiam…
    • kasia_271 Re: Czy to prawda, że homeopatia jest w stanie po 08.09.10, 12:07
      Twoje doświadczenia ze skutecznością homeopatii są więc otwartą, jawną próbą kliniczną na dwóch pacjentach.

      <<< 4 pacjentach, bo leczymy sie całą rodziną od roku. .

      Poczytaj trochę o podwójnie ślepych próbach, randomizowanych i metaanalizowanych na milionach pacjentów, a wtedy zrozumiesz czym się różni pojedyncze doświadczenie od lat badań naukowych
      <<< naprawdę tak ślepo wierzysz w te wszystkie wyniki badań w różnych dziedzinach? Naprawde nie dopuszczasz do świadomości, że ludzkość nie odkryła jeszcze wszystkich zagadek tego świata? Jednego dnia wyniki badań naukowych wskazują na lecznicze działanie pewnych substancji, a drugiego dnia okazuje się, że dopuszczone do sprzedaży substancje niedość, że nie są skuteczne, to jeszcze są silnie toksyczne i uzależniające. Jednego dnia udowadnia się że coś jest białe, a za kilka dni, że to jednak jest czarne. Tysiące takich przykładow można by przytoczyć. Co z tego, że pracujemy dziesiątki lat nad odkryciem form życia na innych planetach? Jesteś w 100% pewien, że nie istnieje życie w reszcie wszechświata? Czy takie rozumowanie jest dla Ciebie logiczne? I nie pisz, że nie lubimy myśleć, bo to obraźliwe. Spojrz lepiej na siebie...

      Prościej, dla tych którzy nie lubią myśleć:
      Jeśli palę papierosy od 40 lat i nie mam raka, dożywając 70 r.ż, to nie jest to dowód na to, że papierosy raka nie wywołują.
      Jeśli od roku piję dwa razy więcej wina niż wcześniej, i od jakiegoś czasu moje migreny są słabsze, to nie znaczy, że wino jest preparatem na migreny, choćbym nie wiem jak bardzo chciał :)))
      Metodologia naukowa nie opiera się na luźno zgłaszanych, subiektywnych epizodach. Liczy się powtarzalność i ZWIĄZEK PRZYCZYNOWO SKUTKOWY. Sam fakt wystąpienia jednego faktu po drugim nie czyni ich powiązanymi.
      <<< kto Ci napisał, że nie ma powtarzalności?? Pięć lat leczyłam dzieci „alopatycznie”, wydałam na ten cel setki jak nie tysiące złotych. Nie miałam ani jednego tak spektakularnego wyzdrowienia z dnia na dzień, jakie zdarzały mi się wielokrotnie po zastosowaniu kulek. I tak naprawdę kosztuje to kilkakrotnie razy mniej. Połowa ludzi w mojej firmie, która odważyla sie dopuścić do świadomości, że coś jednak może być skutecznego w tym co jeszcze nie do końca wytłumaczone, leczy dzieci homeopatią. Również potwierdza występowanie spektakularnych wręcz efektów. Czy to wg Ciebie brak związku przyczynowo-skutkowego? Czy za każdym wyzdrowieniem dziecka można mówić o przypadku?? A jeśli nawet (niech już Tobie bedzie) to jeśli kosztowało to 2 czy 50 groszy, to chyba żadna strata i warto zaryzykować. Zgodzisz sie?
      Czy naprawdę nie przekonują Cię argumenty, że była sobie mała dziewczynka, która całe życie miała kilkuminutowe ataki padaczki 2 razy w tygodniu. Medycyna klasyczna rozkładała już ręce. A podczas leczenia homeopatia NAGLE ataki się „wycofały”, zaczęly występować tylko w związku z infekcją i trwały kilkanaście sekund. Po jakimś czasie zupełnie zanikły...
      Czy dziecko tak silnie zalergizowane, że było w strupach na caluśkim ciele, leczone niemal rok chemią, po dwóch miesiącach po przejściu na homeo, skóra była czysta. Czy uważasz, że to zmyslone historie matek, czy tez uważasz to za przypadek? No odpowiedz logicznie.


      Rozumiesz, Kasiu? Cieszę się, że twoje dziatki wyzdrowiały i szczerze życzę Ci jak najmniej problemóm z nimi, ale chciałbym abyś pomyślała, czy kulki z cukru na pewno są przyczyną ich wyzdrowienia...
      <<< owszem, moj drogi, właśnie POMYŚLAŁAM i poszłam po rozum do głowy kierując sie zdrowym rozsądkiem i intuicją matki, przechodząc na stronę zwolennikow homeopatii. Nie kierowałam się ślepo wynikami badań i artykułami w gazetach, bo one, jak pokazuje historia, szybko się mogą zdezaktualizować. Też kiedyś byłam tak zajadła i „logiczna” jak Ty w kwestii homeopatii, a teraz się tego wstydzę, bo moje przekonania diametralnie się zmieniły. To tak jak spieranie się czy poród naturalny jest lepszy od cesarki... Jedni lekarze twierdzą, żę więcej zalet ma poród SN, drudzy, że cesarka. A statystyki pokazują coś zupełnie innego, zamazując właściwy wynik, bo nie biorą pod uwagę indywidualnych czynników podejmowania decyzji o sposobie rodzenia. Statystki to suche fakty, nie opieram na nich swoich decyzji, aczkolwiek czasem biorę pod rozważanie.
      Twoje argumenty na to, że kiedyś Ameryki nie znano i negowano antyseptykę są niewłaściwe.
      Bo my tu się nie pytamy o to, czy ktoś kiedyś wyjaśni homeopatię (ale przecież Hahnemann wyjaśnił, o co chodzi???) my się pytamy o dowód na jej skuteczność, nie na zasadę działania, bo tę już przecież dokładnie opisano w księgach homeopatii!!! Więc zasady są, a efektów ni ma...
      <<< moim zdaniem powyższe argumenty są bardzo właściwe. Zależy co jest dla Ciebie dowodem skuteczności? Na serio, tylko wyniki badań klinicznych??? Tylko aktualny stan wiedzy naukowej?? A co jeśli zmieni się on za kilka lat??
      A zasada działania homeopatii mój drogi nie jest do końca wyjaśniona. Istnieją tylko hipotezy. Doczytaj więcej na ten temat, jak chcesz się tutaj wykłócać. Bo na razie rzeczywiście robisz z siebie komedianta. Tak samo jak Ci, którzy twierdzą, że homeopatia opiera się na działaniu siły szatana, tudzież innych strachów lachów ;)

      Pisanie, że kiedyś nie znano grawitacji, nie znaczy że przed Galileo wszystko fruwało bo nie było ciążenia... A właśnie w homeopatii nie widać jej efektów, czyli jakby porównać do grawitacji... "wszystko lata"
      Zachecam do logicznego myślenia,
      nie polegajcie na prostych, śmiesznych wręcz argumentach, które są bzdurne i stosowane niewłaściwie.

      <<< nie „słuchasz” co sie do Ciebie pisze! My tu nie polegamy na argumentach, tylko na swoich doświadczeniach. Efekty tych doświadczeń przekazywane są kolejnym niedowiarkom, którzy poddają się próbie swej niewiary podsycanej „wynikami badań klinicznych” tudzież „logicznych opracowań medycznych”. Najczęściej wyrabiają sobie własne zdanie na podstawie własnych doświadczeń i w ten sposób rzesza homeo-zwolenników rośnie.
      Nie piszczie, że medycyna klasyczna ma swoje grzechy, bo to fakt - ale czy fakt niedoskonałości medycyny klasycznej udowadnia skuteczność homeopatii? Haloooo???
      Gdzie tu logika?
      MOŻE KIEDYŚ DOCZEKAMY W SZKOŁACH NAUCZANIA LOGIKI FORMALNEJ,
      bo u wielu ludzi na tym forum da się zauważyć brak zdolności logicznego myślenia...
      <<< homeopatia też ma swoje niedoskonałości i grzechy, to fakt- najczęściej wynikają one z nieumiejętności jej stosowania.
      A co do logicznego myślenia- to najwięcej braków występuje chyba u Ciebie. Jesteś za bardzo zafiksowany na punkcie chęci udowodnienia nam tutaj, że nie działa coś, co działa ;) Pomyśl logicznie – NIE CHCEMY CIĘ TUTAJ, boś ograniczony do tego co w gazetach piszą jest ;)
      Już wiele razy się z Tobą żegnaliśmy... ale Ty wciaż nie „słuchasz” co sie do Ciebie pisze!! Wiec powtorze: DAJ SOBIE JUŻ SPOKOJ I IDZ STĄD -PRZEKONYWAĆ O SWOICH RACJACH NA INNYCH FORACH, TAM ZDOBĘDZISZ WIĘKSZE POPARCIE. Żegnam.
    • kasia_271 Re: Czy to prawda, że homeopatia jest w stanie po 08.09.10, 15:23
      Kolejny raz Ci napisze, choć już mi się to nudzi: CZYTAJ DOKŁADNIE TO CO DO CIEBIE PISZĄ !!!
      1) podstawowe leki homeo są do opanowania w kilka godzin, ja sama potrafie rozpoznać rodzaj gorączki i stłumić przeziębienie zanim rozwinie się w zapalenie płuc, a nie byłam na żadnym kursie.
      2) za preparat place 8 pln, a nie 2, jak błednie doczytałeś... Taka fiolka starcza na ok. 80 dawek.
      3) Tysiące złotych wydałam na ALOPATIĘ czyli medycynę klasyczną, której ślepo wierzyłam przez prawie 5 lat życia moich dzieci. Na homeopatię wydałam przez rok 300 pln (wizyty lekarskie) plus kilka dodatkowych fiolek po 8 pln, o których pisałam powyżej. Wiekszość porad uzyskuję drogą telefoniczną, bo lekarz zna już dzieci, a objawy u dzieci się powtarzają, więc nie ma potrzeby wizyt osobistych.
      4) mój homeopata to akurat lekarz po Akademii Medycznej, który przeszedł na ciemną stronę mocy 15 lat temu. Obrażasz tą panią nazywając ją oszustem.
      5) podobnie Ty nie wiesz nic o mnie, ani o mojej homeopatce, w dodadtku przekręcasz moje słowa, dlatego nie życzę sobie wygłaszania opinii na nasz temat.
      6) nie odpowiedziałeś na żadne z zadanych przeze mnie pytań (w moim poprzednim poście).

      Pochwal się więc wreszcie swoją wiedzą na temat homeopatii, bo jakoś do tej pory tego nie zrobiłeś. Albo zabierz ze sobą swoje przechwałki na inne forum.
    • kasia_271 Re: Czy to prawda, że homeopatia jest w stanie po 08.09.10, 18:36
      No dobra. Powtarzasz się i nadal nie odpowiadasz na moje pytania. Kończę więc temat, bo ta "dyskusja" jest jałowa.
    • cccykoria Re: Czy to prawda, że homeopatia jest w stanie po 08.09.10, 19:26
      wiktor.online napisał:

      > co dotyczy watku i pytan kasia_271
      >
      > 1. Trzeba zbadac tarczyce
      > 2. Liekarstwo widac dosyc wyraznie ale nie trzeba jego brac samej albo dostac n
      > aznaczenie tutaj, bo jeszcze trzeba zadac kilka pytan ale lepiej ich zadac na k
      > onsultacii realnej, a nie wirtualnej.
      > 3. Homeopatia uwzgledia i leczy symptomy psychiczne
      >
      > p.s. trudno mnie pisac po polsku
      >
      > mowie i czytam dobrze, ale pisac ciezko :)

      Sorry, ale zabawny jesteś dr buhaha, a jaki ma bajer, hoho

      Ja rozumiec Cię bardzo dobrze:) hihi tylko po jakiego grzyba studiowałeś medycynę ?:) przecież taką ściemę, to można sprzedać , oczywiście jak znajdziesz, jelenie i może sarny:),a widzę tu na forum jest ich pod dostatkiem..

      A co tam za granicą słychać? ? brak chętnych? Bajjj
    • kasia_271 do wiktor.online 09.09.10, 12:14
      Witam,

      Ja byłam już od tamtego czasu u homeopaty i tarczycę zbadałam zgodnie z jego zaleceniem. Wszystkie trzy hormony są w normie. Lekarka zasugerowała, że to napięcie może być spowodowane hormonalną wkładką wewnatrzmaciczną, co mogłoby się zgadzać, bo przy tabletkach antykoncepcyjnych miałam podobne objawy z tym, że o wiele silniejsze. Dowiem się jak ją wyciągnę za trzy lata... ;)

      Dostałam więc moj lek, ale ciekawi mnie jaki Ty lek widzialeś w moim opisie?
      Będę wdzięczna za sugiestię jak Ty to widzisz.
      (dla ułatwienia dodam jeszcze, że bardzo nie lubię zimna)
      • wiktor.online Re: do wiktor.online 09.09.10, 12:30
        tak, to wygladalo na problemy hormonalne

        pamietaj, ze normalny poziom hormonow tarczycy nie wyklucza problem z tym organem. Hormony moga byc normalne, a tarczyca chora, ale narazie kompensujaca chorobe, czyli mimo choroby produkuje te hormony normalnie

        przy hormonalnych srodkach antykoncepcijnych problemy z tarczyca, watroba i t.d. beda, niestety

        Nazwe leku Ci nie podam, bo moge sie pomylic, a Ty pomyslisz ze pomylil sie Twoj lekarz i bedzie mieszanina. Nie trzeba tego. Ufaj swojemu lekarzu i bedzie dobrze. Ale mozesz napisac co Twoj lekarz przepisal. To nie zaszkodzi nikomu
        • kasia_271 Re: do wiktor.online 09.09.10, 13:50
          To Sepia. Bardzo pomogla mi przede wszystkim na zapalenie zatok i powrot libido.
          Zdradz prosze o czym Ty myslales. To zrozumiale dla mnie, ze mogles sie pomylic, bo tu napisalam tylko kilka slow, a wywiad z lekarzem trwal 2 godz. To przeciez niezobowiazujące, nie daj sie prosic ;)

          Jak mozna jeszcze zbadac tarczyce?
          • wiktor.online Re: do wiktor.online 09.09.10, 13:57
            No wlasnie myslalem o Sepia :)

            A tarczyce nie ma co badac narazie, bo morfologicznych czy biochemicznych zmian moze jeszcze nie byc, dlatego daj z tym spokoj, obserwuj tylko objawy i ich zmiany
      • akownik Re: do wiktor.online 09.09.10, 14:55
        Leki homeopatyczne można stosować razem z alopatycznymi, np hormonami. Nie spowoduje to negatywnych skutków ubocznych. Może jednak spowodować, że leki homeopatyczne będą działać wolniej lub wcale.
        Może powinnaś zastanowić się nad inną formą antykoncepcji? Po trzech latach, a może i wcześniej, organizm może być zbyt zniszczony.
        • kasia_271 Re: do wiktor.online 09.09.10, 15:16
          Już zaczęłam się zastanawiać. Tylko ciężko coś sensownego wymyślić ;) Ta forma, która aktualnie stosuje jest niezwykle wygodna, a zdecydowałam się na nią właśnie ze wzgledu na informację, że dawka hormonow jest bardzo znikoma i działa miejscowo w macicy. Nie wplywa na funkcjonowanie calego organizmu.
          Teraz po jej założeniu, gdy pojawiły sie (po jakimś roku) problemy z libido i napięciem nerwowym, moja ginekolog potwierdziła, że jednak wszystko jest możliwe jeśli chodzi o wkładkę.

          Jak coś wymyśle, to zdecyduję się ją wyjąć wcześniej. Dziękuję za wpisy ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka