Dodaj do ulubionych

wysięg w uchu

28.05.10, 13:45
Witam!
Dziewczyny liczę na Waszą opinię i pomoc.
Od dłuższego czasu zmagamy się z nawracającymi stanami zapalnymi u naszego 2,5
rocznego synka.
Aktualnie od 1,5 miesiąca ma utrzymujący się wysięg w uszkach.
Laryngolog jest zdania, że powinien mieć założone dreny. Dwa kolejne
tympanogramy w odstępie miesiąca wyszły płasko.
Zarówno ja jak i nasza pediatra staramy sie zrobić wszystko, żeby tych drenów
uniknąć. Próbujemy leczenia homeopatią.
Młody brał przez ostatnie dwa tygodnie:
mercuruis dulcis 5ch 1xdziennie
kalium muriaticum 15ch 1xdziennie
pulsatilla 9ch 1xdziennie

Dziś byłam u niej na kontroli. Jedno uszko wygląda juz ładnie w drugim wciąż
jest jeszcze płyn.
Zmodyfikowała nam trochę leki:
mercurius dulcis 15ch 2xdziennie
silicea 15ch 1xdziennie
aviaire 15ch 1x tydzień
thymuline 9ch 1x tydzień

Do tego właśnie załatwiam z Niemiec (bo u nas niedostępne)
Otitis Media Nosode InJeel z Heel-a. Mamy to brać 2x w tygodniu po pół
ampułki.Powiedzcie co myślicie? Miała któraś z Was doświadczenia z tym Otitis??
Udało się komuś uniknąć drenażu i wyleczyć uszka homeopatią??

Obserwuj wątek
    • ani.a Re: wysięg w uchu 28.05.10, 23:01
      nie napisze o drenazu, bo takich doswiadczen nie mam, ale moge
      napisac o tygodniowym, ostrym zapaleniu ucha u 2,5 latka, wyleczonym
      w 2 dni przez kulki.
      Tylko, ze my leczymy lekiem konstytucyjnym w wysokiej potencji
      (podanym 1 raz). Dla mnie to cuda, mimo ze z homeo mam juz troche
      doswiadczen.

      moje osobiste doswiadczenia sa takie, ze u malych dzieci,
      nieszczepionych, nie przyjmujacych raczej chemicznych lekow, glebiej
      na wszelkie dolegliwosci dziala dobrze dobrany lek konstytucyjny niz
      kompleksy czy mieszanie lekow.

      aczkolwiek, tego juz nie moge powiedziec o sobie. Wydaje mi sie, ze
      u osob "doswiadczonych chemicznie" sam lek konstytucyjny nie da
      rady, musi byc wspomagany czyms, co wspomoze jeszcze cialo w
      procesie zdrowienia.
    • kika48 Re: wysięg w uchu 18.06.10, 21:21
      Witam,
      moja córka miała "ostre przejścia" z uszami - w pierwszym roku życia
      miała kilka razy zapalenie ucha z perforacją błony bębenkowej.
      Miałyśmy płyn w uchu i wysznaczony termin na drenaż, ale nasza
      pediatra, która leczy zarówno med. konwencjonalną jak i homeopatią
      powiedziała żebym się nie spieszyla z tym zabiegiem i spróbowała
      wyleczyć ucho homeopatią. Brałyśmy tak jak Wy kalium muriaticum i
      aviaire i pomogło. Zapalenie ucha potem pojawilo się jeszcze raz i
      teraz mamy spokój. Nie wiem czy ma to znaczenie, ale w czasie
      leczenia plynu w uszkach leczylyśmy refkluks żołądkowym, który
      najprawdopodobniej był przyczyną nawracających zapaleń uszu. Tak więc
      DA RADĘ. Trzymam kciuki :)
    • jj555 Re: wysięg w uchu 24.06.10, 09:41
      u nas zadziałały krople robione do nosa "protargol 2%" (2x dz. po 2
      krople do każdej dziurki) plus wtedy jeszcze młoda na tydzień
      dostała eurespal 3x10ml, bo miała brzydką śluzówkę nosa - taki
      zestaw brała 7 dni i tymponogram po tych 7 dniach się ruszył.

      Niestety wygląda na to, że i tak się skończy interwencją, bo
      pozostał niedosłuch i głęgoko wciągnięte błony, których za nic nie
      możemy niczym naprawić.....dmuchamy teraz baloniki otovent, ale to
      można robić tylko jak nie ma kataru, więc musiałam małą zabrać z
      przedszkola
    • mami7 Re: wysięg w uchu 02.07.10, 08:25
      dla formalności to jest WYSIĘK, anie WYSIĘG.

      długo borykalismy sie z podobnym problemem i niestety leczyliśmy wtedy głównie
      klasycznie, wieć co do leków niewiele pomogę.

      najpierw wazne bylo poznanie przyczyny- u mojego syna alergia.
      modyfikacja diety - sam laryngolog zaproponował: rezygnacja z mleka,
      ograniczenie glutenu, zero cukru, konserwantów, dodatków do zywnosci,
      kolorantów, białej mąki, bułeczek, itd, cytrysów, bananów.

      jest mnóstwo produktów, które zaśluzowywują. poszperaj.
      dobra ditea to podstawa.

      no i uodparnianie, hartowanie. zaczęlismy w lecie jezdzic na dluzej nad
      Baltyk-syn kapal sie w zimnym morzu. w zimie na dluzej na narty w wysokie gory.
      nie bagatelizowalismy najmniejszego kataru.od razu plukanie nosa, nauka dobrego
      "smarkania" ;-)odpowiednie leki.

      otovent tez pomógł.
      ale borykalismy sie zdecydowanie dluzej niz miesiac.

      czyli tak...nie wyleczylismy homeopatia (to przyszło potem), ale uniknelismy
      drenazu uszu (a kiepsko bylo). najbardziej irytowal mnie fakt, ze w komplecie
      usuneliby synowi trzeci migdał, który nigdy nie stanowil problemu.


    • dr.kaumanawardze Re: wysięg w uchu 11.07.10, 02:53
      nie blaznij sie: pisze sie WYSIEK!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka